Tag: Wyniki finansowe

  • MakoLab rośnie mimo spowolnienia. Sztuczna inteligencja i ekspansja mają napędzić dalsze wzrosty

    MakoLab rośnie mimo spowolnienia. Sztuczna inteligencja i ekspansja mają napędzić dalsze wzrosty

    Grupa MakoLab, łódzka spółka technologiczna, pokazała w drugim kwartale 2025 roku 13% wzrostu skonsolidowanych przychodów rok do roku, osiągając poziom 20,15 mln zł.

    To wynik lepszy od rynkowych oczekiwań, biorąc pod uwagę spowolnienie gospodarcze i silną konkurencję, o których wspomina zarząd. Firma intensywnie inwestuje w rozbudowę sił sprzedaży i rozwój usług opartych na AI, co ma być odpowiedzią na trudniejsze warunki rynkowe.

    Strategia MakoLab opiera się obecnie na dwóch filarach: ekspansji handlowej i rozwoju technologicznym.

    W pierwszym półroczu firma powiększyła zespoły odpowiedzialne za rozwój biznesu i zarządzanie kluczowymi klientami, także na rynkach zagranicznych, m.in. w Szwajcarii, Francji i Arabii Saudyjskiej.

    Nowością jest zatrudnienie dedykowanego menedżera ds. sprzedaży rozwiązań „data streaming” w Europie. To sygnał, że spółka szuka nowych, wysokomarżowych specjalizacji.

    Drugim filarem jest sztuczna inteligencja, rozwijana dwutorowo. Z jednej strony MakoLab wdraża narzędzia AI do własnych procesów tworzenia oprogramowania, co ma optymalizować koszty i czas pracy.

    Z drugiej, przez spółkę zależną MakoLab Consulting, oferuje usługi doradcze pomagające klientom wdrażać rozwiązania AI w celu budowania przewagi konkurencyjnej. Jak przyznaje prezes Wojciech Zieliński, połączenie usług IT z doradztwem przynosi już widoczne synergie.

    Analiza wyników za całe pierwsze półrocze pokazuje jednak bardziej złożony obraz.

    Wzrost przychodów Grupy był wolniejszy (+5% r/r), a skonsolidowany zysk netto nieznacznie spadł do 2,1 mln zł z 2,31 mln zł rok wcześniej. Może to być efekt kosztownych inwestycji w rozbudowę struktur sprzedaży, których zwrot jest odsunięty w czasie.

    Sam zarząd przyznaje, że „wymiernych efektów” w postaci wyższego wzrostu sprzedaży spodziewa się na przełomie 2025 i 2026 roku.

    MakoLab stawia na dywersyfikację i specjalizację, aby uniezależnić się od koniunktury.

    Obok AI, kluczowym projektem staje się wdrożona niedawno zaawansowana platforma „data streaming” dla jednego z głównych klientów. Spółka sygnalizuje, że dostarczanie podobnych rozwiązań ma stać się jedną z jej kluczowych usług.

    Najbliższe kwartały pokażą, czy inwestycje w nowe kompetencje i globalne struktury sprzedaży skutecznie przełożą się na rentowność w wymagającym otoczeniu rynkowym.

  • Action stabilizuje wyniki. Dystrybutor pokazuje solidny zysk w II kwartale

    Action stabilizuje wyniki. Dystrybutor pokazuje solidny zysk w II kwartale

    Warszawski dystrybutor IT i elektroniki Action S.A. utrzymał solidną rentowność w drugim kwartale, generując 10,9 mln zł skonsolidowanego zysku netto przy przychodach sięgających 713,1 mln zł. Wstępne dane za pierwsze półrocze 2025 roku wskazują na stabilizację biznesu po okresie strategicznych zmian i inwestycji w nowe obszary działalności.

    pW całym pierwszym półroczu 2025 roku giełdowa spółka wypracowała 18,61 mln zł zysku netto przy skonsolidowanych przychodach na poziomie 1,38 mld zł. Zysk brutto ze sprzedaży, kluczowy wskaźnik w dystrybucji, wyniósł w tym okresie blisko 120 mln zł, co sugeruje utrzymanie zdrowej marży na poziomie około 8,7%.

    To istotny sygnał dla rynku, potwierdzający, że firma potrafi generować gotówkę ze swojej podstawowej działalności operacyjnej.

    Wyniki Action są bacznie obserwowane przez branżę w kontekście szerokiej strategii firmy, która od dłuższego czasu wykracza poza tradycyjną dystrybucję. Spółka inwestuje w rozwój własnych platform e-commerce, takich jak sferis.pl oraz skierowany do graczy gram.pl.

    Chociaż szczegółowe dane dotyczące rentowności tych projektów w drugim kwartale nie zostały ujawnione, stanowią one kluczowy element dywersyfikacji przychodów i budowania bezpośrednich relacji z klientem końcowym.

    Jednocześnie Action rozwija swój biznes w segmencie dystrybucji z wartością dodaną (VAD) pod szyldem Action Business Center. Ten obszar koncentruje się na dostarczaniu bardziej zaawansowanych rozwiązań technologicznych i usług dla klientów biznesowych, gdzie marże są potencjalnie wyższe niż w przypadku handlu sprzętem RTV/AGD czy komponentami komputerowymi.

    W wynikach za pierwsze półrocze na próżno jednak szukać szczegółowego podziału na poszczególne segmenty. Pełny, skonsolidowany raport, który rzuci więcej światła na to, które części biznesu najmocniej przyczyniły się do obecnych wyników, zostanie opublikowany dopiero 30 września.

    Opublikowane wstępne dane finansowe zdają się potwierdzać, że firma stabilnie przeszła przez pierwszą połowę roku. Wypracowany zysk netto na poziomie 18,6 mln zł, choć niższy niż w rekordowych okresach, pokazuje, że model biznesowy spółki pozostaje rentowny w wymagającym otoczeniu rynkowym. Inwestorzy i analitycy będą teraz czekać na pełne sprawozdanie, aby ocenić efektywność inwestycji w e-commerce i segment VAD oraz poznać perspektywy firmy na drugą połowę 2025 i na cały 2026 rok.

  • Xiaomi z rekordowym zyskiem. Sukces SU7 napędza wyniki

    Xiaomi z rekordowym zyskiem. Sukces SU7 napędza wyniki

    Chiński gigant technologiczny Xiaomi pokazał imponujące wyniki za drugi kwartał, znacznie przekraczając oczekiwania analityków. Siłą napędową wzrostu okazał się entuzjastyczny odbiór jego pierwszego samochodu elektrycznego, SU7, co sygnalizuje udaną dywersyfikację portfela firmy.

    Przychody Xiaomi w drugim kwartale zakończonym 30 czerwca wzrosły o 30,5% rok do roku, osiągając poziom 116 miliardów juanów (około 16,16 mld USD).

    To wynik lepszy od rynkowego konsensusu, który prognozował przychody na poziomie 114,7 mld juanów.

    Jeszcze bardziej imponująco wygląda skorygowany zysk netto, który poszybował w górę o 75,4% do 10,8 miliarda juanów (około 1,5 mld USD). Analitycy spodziewali się zysku na poziomie 10,1 mld juanów.

    Tak dynamiczny wzrost rentowności, w połączeniu z rosnącymi przychodami, sugeruje, że kosztowna inwestycja w sektor motoryzacyjny zaczyna przynosić pierwsze dywidendy. 

    Wejście na rynek pojazdów elektrycznych było dla Xiaomi ruchem strategicznym, mającym na celu uniezależnienie się od wysoce konkurencyjnego i nasyconego rynku smartfonów. Sukces modelu SU7, który spotkał się z ogromnym zainteresowaniem i lawiną zamówień, potwierdza słuszność tej strategii.

    Firma efektywnie wykorzystała swoją rozpoznawalność marki i doświadczenie w produkcji elektroniki użytkowej do stworzenia produktu, który przyciągnął uwagę konsumentów.

    Pozytywne wyniki finansowe znalazły odzwierciedlenie w notowaniach giełdowych. Akcje Xiaomi notowane w Hongkongu zyskały od początku roku już 52%, a po ogłoszeniu wyników za drugi kwartał ich kurs wzrósł o kolejne 1,2%.

    To wyraźny sygnał, że inwestorzy wierzą w długoterminowy potencjał firmy i jej zdolność do konkurowania na nowych, wymagających rynkach. Mimo to kluczowym wyzwaniem pozostanie skalowanie produkcji i utrzymanie marż w obliczu rosnącej konkurencji na rynku EV.

  • OpenAI z wyceną 500 mld dolarów? Pracownicy sprzedają akcje

    OpenAI z wyceną 500 mld dolarów? Pracownicy sprzedają akcje

    W ramach transakcji, która może na nowo zdefiniować krajobraz inwestycyjny w dziedzinie sztucznej inteligencji, obecni i byli pracownicy OpenAI prowadzą rozmowy w sprawie sprzedaży akcji o wartości blisko 6 miliardów dolarów.

    Transakcja ta, jeśli dojdzie do skutku, wyceni twórcę ChatGPT na astronomiczną kwotę 500 miliardów dolarów. To potężny skok w porównaniu z obecną wyceną na poziomie 300 miliardów dolarów, co sygnalizuje nie tylko gwałtowny wzrost firmy, ale także zaostrzającą się walkę o największe talenty w branży.

    Grupą inwestorów zainteresowanych odkupieniem akcji od pracowników są dotychczasowi udziałowcy, w tym japoński gigant technologiczny SoftBank Group oraz fundusz Thrive Capital.

    Według doniesień, rozmowy znajdują się na wczesnym etapie, a ostateczna wartość sprzedaży może ulec zmianie. Inicjatywa ta stanowi transakcję wtórną, dającą pracownikom możliwość spieniężenia części swoich udziałów.

    Jest to coraz częstsza praktyka w czołowych firmach technologicznych, mająca na celu zatrzymanie kluczowych specjalistów w obliczu intensywnej konkurencji i ofert przejęcia ze strony rywali.

    Dla SoftBanku potencjalna umowa oznacza dalsze zacieśnianie relacji z OpenAI. Inwestycja ta następuje w momencie, gdy japoński konglomerat już teraz przewodzi rundzie finansowania pierwotnego o wartości 40 miliardów dolarów.

    Skokowa wycena do 500 miliardów dolarów jest bezpośrednim odzwierciedleniem imponujących wyników finansowych i operacyjnych OpenAI.

    Firma, napędzana przez swój flagowy produkt ChatGPT, podwoiła przychody w pierwszych siedmiu miesiącach roku, osiągając roczny wskaźnik na poziomie 12 miliardów dolarów. Prognozy wskazują, że do końca roku przychody mogą sięgnąć nawet 20 miliardów dolarów.

    Równie dynamicznie rośnie baza użytkowników. Wspierane przez Microsoft OpenAI ma obecnie około 700 milionów aktywnych użytkowników tygodniowo, co stanowi znaczący wzrost z 400 milionów odnotowanych w lutym.

    Ta trajektoria wzrostu, zarówno pod względem przychodów, jak i zaangażowania użytkowników, umacnia pozycję OpenAI jako lidera w wyścigu o dominację w dziedzinie generatywnej sztucznej inteligencji i uzasadnia rosnące zainteresowanie inwestorów, którzy są gotowi płacić premię za udziały w najbardziej obiecującym graczu na rynku.

  • Sony podbija prognozę zysku operacyjnego, osłabiając wpływ amerykańskich ceł

    Sony podbija prognozę zysku operacyjnego, osłabiając wpływ amerykańskich ceł

    Sony podniosło swoją prognozę rocznego zysku operacyjnego o 4%, do 1,33 biliona jenów (około 9,01 mld USD), sygnalizując mniejszy niż wcześniej zakładano wpływ ceł na działalność – obecnie szacowany na 70 mld jenów względem wcześniejszych 100 mld jenów z maja.

    Aktualne prognozy opierają się na cłach obowiązujących od 1 sierpnia – sytuacja wciąż pozostaje dynamiczna.

    W I kwartale (kwiecień–czerwiec) Sony osiągnęło operacyjny zysk na poziomie 340 mld jenów, co oznacza wzrost o 36,5% rdr i wyraźne przekroczenie konsensusu analityków (288 mld jenów). Wynik ten napędziła przede wszystkim silna sprzedaż w dziale gier – spółka sprzedała 2,5 mln konsol PlayStation 5, o 4% więcej niż przed rokiem.

    Zysk operacyjny samego segmentu gier wzrósł ponad dwukrotnie, do 148 mld jenów, głównie dzięki dochodom z usług online i gier zewnętrznych.

    Choć spodziewano się, że rynek konsol może zyskać na premierze Grand Theft Auto VI, jej opóźnienie do 2026 roku może przynieść wyraźną korzyść konkurentom — zwłaszcza Nintendo i nowemu modelowi Switch 2, na który obserwuje się silny popyt.

    W innym istotnym ruchu strategicznym Sony zapowiedziało częściowy spin‑off swojej jednostki finansowej. Akcje Sony Financial Group zostaną rozdzielone, tak by grupa Sony zatrzymała mniej niż 20% udziałów, a jednostka zadebiutuje na giełdzie w Tokio już 29 września.

  • Słodko-gorzki sukces Apple

    Słodko-gorzki sukces Apple

    Apple odnotowało najlepszy od trzech lat wzrost przychodów, jednak reakcja rynku była chłodna, a akcje spółki nieznacznie spadły. Inwestorzy, analizując świetne wyniki kwartalne, zadają sobie pytanie, czy motor napędowy tego sukcesu – przyspieszona sprzedaż iPhone’ów – jest zjawiskiem trwałym.

    W kwartale od kwietnia do czerwca całkowite przychody firmy wzrosły o 10%, a sprzedaż kluczowego produktu, iPhone’a, podskoczyła aż o 13,5%, przekraczając rynkowe oczekiwania. Tak dobry rezultat był napędzany przez kilka czynników. Część konsumentów w USA przyspieszyła zakupy w obawie przed potencjalnym wzrostem cen wywołanym przez nowe taryfy celne. Jednocześnie w Chinach firma skorzystała z rządowych dopłat oraz obniżyła ceny droższych modeli Pro, aby kwalifikowały się do programów subwencji, co skutecznie zwiększyło wolumen sprzedaży. Dodatkowym wsparciem okazał się duży popyt na wprowadzony w lutym budżetowy model smartfona.

    Analitycy postrzegają te czynniki jako tymczasowe. Zjawisko „wciągania” przyszłego popytu (pull-forward) sprawia, że sprzedaż, która naturalnie rozłożyłaby się w czasie, została skumulowana w jednym kwartale. To rodzi uzasadnione wątpliwości dotyczące wyników w drugiej połowie roku i tłumaczy, dlaczego pomimo rekordowych liczb i optymistycznej prognozy na bieżący kwartał, inwestorzy pozostają sceptyczni.

    Na obecne wyniki należy patrzeć w szerszym kontekście. Apple mierzy się z dwoma kluczowymi wyzwaniami: ryzykiem geopolitycznym związanym z cłami oraz wolniejszym niż u konkurencji tempem wdrażania przełomowych rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji. Firma stara się minimalizować zagrożenia handlowe poprzez dywersyfikację łańcucha dostaw, przenosząc część produkcji iPhone’ów do Indii, a komputerów Mac i zegarków Apple Watch do Wietnamu.

    Kwestia AI pozostaje jednak otwarta. Opóźnienia we wdrożeniu nowej wersji asystenta Siri oraz powolne udostępnianie pakietu Apple Intelligence stawiają firmę w tyle za rywalami. Chociaż zarząd zapewnia o intensyfikacji prac i inwestycji, rynek oczekuje konkretnych produktów. Niezwykła lojalność klientów daje Apple margines czasowy, ale firma musi wkrótce udowodnić, że potrafi skutecznie konkurować w nowej erze technologii.

  • Dobre wyniki Qualcomm nie uspokajają rynku. W tle Apple i MediaTek

    Dobre wyniki Qualcomm nie uspokajają rynku. W tle Apple i MediaTek

    Qualcomm przedstawił optymistyczną prognozę kwartalną, a jego wyniki za ostatni kwartał przekroczyły oczekiwania analityków. Mimo to, akcje firmy zanotowały ponad 6% spadek. Reakcja rynku uwypukla obawy inwestorów dotyczące przyszłości firmy, w szczególności utraty kluczowego klienta – Apple – oraz rosnącej presji ze strony konkurencji.

    Głównym zmartwieniem jest zapowiedziane przejście Apple na własne, autorskie modemy 5G. Proces ten już się rozpoczął, a pierwszym urządzeniem wykorzystującym technologię z Cupertino jest tegoroczny iPhone 16e. Kierownictwo Qualcomm otwarcie przyznaje, że ta zmiana negatywnie wpłynie na przyszłe przychody z segmentu chipów, kończąc wieloletnią i lukratywną współpracę.

    Jednocześnie na rynku smartfonów z Androidem Qualcomm mierzy się z silną konkurencją ze strony tajwańskiego MediaTek. Według danych Counterpoint Research, MediaTek przejął pozycję lidera pod względem wolumenu dostaw, dominując w segmentach budżetowym i średnim. Wzrost przychodów Qualcomm spoza ekosystemu Apple, choć wyniósł w tym roku 15%, jest napędzany głównie przez wyższe średnie ceny sprzedaży ($ASP$) w segmencie flagowców, a nie przez wzrost liczby sprzedanych jednostek.

    W odpowiedzi na te wyzwania, Qualcomm intensyfikuje działania w nowych obszarach. Firma widzi duży potencjał w rynku rozszerzonej rzeczywistości (AR). Jako przykład podawana jest współpraca z firmą Meta przy okularach Ray-Bans. Łącznie producent z San Diego zaangażowany jest już w 19 podobnych projektów, a ich liczba ma rosnąć, co stanowi próbę otwarcia nowego rozdziału w historii firmy.

    Mimo tych długoterminowych wyzwań, bieżąca kondycja finansowa firmy pozostaje solidna. Przychody za trzeci kwartał fiskalny wyniosły 10,37 mld dolarów, a prognozy na kolejny kwartał (10,3-11,1 mld dolarów) również wyglądają obiecująco. Niepewność potęgują jednak ewentualne nowe cła na półprzewodniki, które może wprowadzić administracja USA, co dodatkowo komplikuje obraz rynku.

  • Stagnacja w sercu IBM. Gigant ukrywa poważny problem

    Stagnacja w sercu IBM. Gigant ukrywa poważny problem

    IBM od lat konsekwentnie repozycjonuje się jako firma „AI-first”, budując narrację wokół integracji sztucznej inteligencji z klasyczną infrastrukturą. Wyniki za drugi kwartał 2025 roku pokazują jednak, że nawet najlepiej zaprojektowana transformacja może nie rozwiązać głębszych problemów strukturalnych – szczególnie w obszarze oprogramowania.

    Choć IBM przekroczył oczekiwania analityków pod względem całkowitych przychodów (16,98 mld USD) i zysków operacyjnych (2,80 USD na akcję), firma nie była w stanie przekonać rynku co do stabilności wzrostu w najbardziej strategicznych liniach biznesowych. Segment infrastruktury – wsparty rosnącym popytem na nowe mainframe z funkcjami AI – przyniósł 4,14 mld USD przychodu, co stanowi jedno z lepszych osiągnięć kwartału. Ale to nie hardware miał być dziś motorem wzrostu IBM.

    Oprogramowanie, które od lat stanowiło najpewniejszy filar przychodów firmy, nie dostarczyło wyników na poziomie oczekiwań. 7,39 mld USD sprzedaży w tym segmencie to symboliczne niedobicie prognoz, ale istotne w kontekście narracji IBM jako dostawcy nowoczesnych rozwiązań biznesowych. Firma wskazuje, że klienci przesuwają środki z usług transakcyjnych – typowo obsługiwanych przez software – na zakup nowego sprzętu, co tymczasowo wypacza obraz popytu. Tyle że to tłumaczenie nie adresuje głębszego problemu: stagnacji innowacyjnej w ofercie oprogramowania.

    Z kolei dział konsultingu po raz pierwszy od sześciu kwartałów zanotował wzrost (3%), co pokazuje, że rynek szuka wiedzy w obszarze AI. Jednak sam IBM jest ostrożny w ocenie, na ile ten trend przełoży się na trwały wzrost.

    Warto odnotować, że firma nie przedstawiła prognoz na trzeci kwartał, kontynuując politykę ograniczonej transparentności zapoczątkowaną w kwietniu. To sygnał, że zarząd nie ma pełnej pewności co do kierunku rozwoju popytu w krótkim terminie.

  • ASBIS z rekordową sprzedażą. Polska wśród najszybciej rosnących rynków

    ASBIS z rekordową sprzedażą. Polska wśród najszybciej rosnących rynków

    Grupa ASBIS kontynuuje passę – według szacunków, w maju 2025 roku osiągnęła 320 mln dolarów przychodu, notując 40-procentowy wzrost rok do roku. To najlepszy majowy wynik w historii spółki i dowód na skuteczność strategii ekspansji na rynkach EMEA.

    Za wzrostem stoi przede wszystkim dynamiczne odbicie sprzedaży w Polsce i Republice Południowej Afryki – oba kraje zanotowały trzycyfrową dynamikę. Choć największe wolumeny nadal generują rynki takie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Słowacja czy Ukraina, to właśnie Polska przesunęła się do czołówki kluczowych lokalizacji operacyjnych ASBIS, zajmując piątą pozycję w strukturze geograficznej.

    Portfel sprzedaży zdominowały produkty o wysokim popycie konsumenckim i instytucjonalnym: smartfony, moduły pamięci DRAM, procesory oraz laptopy. To segmenty szczególnie wrażliwe na trendy technologiczne i koniunkturę zakupową, co sugeruje, że ASBIS skutecznie dostosowuje swoją ofertę do bieżących potrzeb rynku.

    Wyniki grupy wpisują się w szerszy obraz ożywienia w sektorze dystrybucji IT na rynkach rozwijających się. Po okresie spowolnienia, popyt na nowoczesny sprzęt – wspierany przez inwestycje publiczne, cyfryzację administracji i popularyzację AI – wyraźnie przyspiesza.

    Jeśli kolejne miesiące utrzymają podobną dynamikę, ASBIS może zakończyć 2025 rok z historycznym rekordem sprzedaży, umacniając pozycję jednego z najważniejszych dystrybutorów ICT i IoT w regionie EMEA.

  • Dassault Systèmes luzuje tempo wzrostu. Nowe prognozy bez złudzeń

    Dassault Systèmes luzuje tempo wzrostu. Nowe prognozy bez złudzeń

    Francuski gigant oprogramowania przemysłowego Dassault Systèmes koryguje swoje ambicje. Po latach konsekwentnego wzrostu firma zmuszona była obniżyć średnioterminowe cele finansowe i przesunąć horyzont czasowy ich realizacji. Powód? Słabnący globalny popyt w sektorze motoryzacyjnym, napięcia handlowe oraz ostrożniejsze podejście klientów korporacyjnych do inwestycji.

    Podczas Dnia Rynków Kapitałowych Dassault Systèmes ogłosił, że zakładany wcześniej dwucyfrowy roczny wzrost przychodów (CAGR 10%) w latach 2023–2028 nie jest już realny. Nowa prognoza mówi o 7–8% rocznie w przedłużonym okresie 2024–2029. Firma przesuwa też kluczowy cel strategiczny – podwojenie rozwodnionego zysku na akcję (EPS) bez MSSF – z 2028 na 2029 rok.

    To kolejny sygnał, że otoczenie rynkowe dla dostawców zaawansowanego oprogramowania przemysłowego staje się trudniejsze. Dassault Systèmes, którego systemy 3D i platforma PLM są kluczowe m.in. dla branży automotive i lotniczej, odczuwa efekt globalnego wyhamowania inwestycji w innowacje fizycznych produktów. Szczególnie dotkliwie widać to w sektorze motoryzacyjnym, gdzie transformacja w stronę elektromobilności napotyka bariery kosztowe i regulacyjne.

    Obciążeniem dla spółki są również niepewności geopolityczne – zwłaszcza w kontekście możliwych ceł USA na europejskie towary przemysłowe. Firma już wcześniej dwukrotnie korygowała prognozy na 2024 rok i w kwietniu obniżyła oczekiwaną marżę operacyjną na 2025. Dla inwestorów jest to sygnał, że firma może mieć problem z utrzymaniem dynamiki, do której przyzwyczaiła rynek.

    Choć korekta prognoz nie jest dramatyczna, jest symboliczna – Dassault Systèmes po raz pierwszy od wielu lat sugeruje, że tempo wzrostu nie będzie już tak bezkompromisowe jak wcześniej. Kurs akcji zareagował umiarkowanie – spadkiem o 1,7% – ale sygnał dla rynku jest czytelny: czas łatwego wzrostu się kończy, a rynek przemysłowego oprogramowania wchodzi w fazę wymagającej stabilizacji.

  • Prognozy Broadcom rozczarowują, mimo boomu na AI

    Prognozy Broadcom rozczarowują, mimo boomu na AI

    Boom na sztuczną inteligencję nie wystarczył, by utrzymać euforię inwestorów wokół Broadcom. Mimo że firma z Doliny Krzemowej prognozuje solidne 15,8 mld dol. przychodu w trzecim kwartale – nieco powyżej rynkowego konsensusu – jej akcje spadły o ponad 3% po publikacji wyników. Problem? Oczekiwania były jeszcze wyższe.

    Broadcom to jeden z kluczowych graczy w ekosystemie AI. Dostarcza chipy sieciowe, które obsługują przesył gigantycznych ilości danych między serwerami w centrach danych. Współpracuje z Apple i Samsungiem, ale także z dużymi operatorami chmurowymi, dla których projektuje niestandardowe procesory AI – stanowiąc alternatywę dla drogich układów Nvidii.

    Choć w teorii to idealna pozycja do czerpania korzyści z rewolucji AI, w praktyce rynek patrzy szerzej. Inwestorzy oczekują nie tylko stabilnego wzrostu, ale także przyspieszenia przychodów i ekspansji udziałów w rynku. Tymczasem analitycy ostrzegają, że choć Broadcom zyskuje nowych klientów, skala tego wzrostu nie jest jeszcze imponująca.

    W tle pozostają też ryzyka geopolityczne. Broadcom, jak i inni producenci półprzewodników, musi dostosować się do ograniczeń eksportowych nakładanych przez USA w odpowiedzi na chińskie ambicje technologiczne. W dłuższej perspektywie to może ograniczyć rozwój sprzedaży na kluczowych rynkach.

    Dla porównania, Marvell Technology – konkurent Broadcom – pozytywnie zaskoczył rynek prognozą przychodów, co pokazuje, że inwestorzy wyraźnie faworyzują firmy, które wykazują szybki wzrost w segmentach AI.

    Warto również spojrzeć na wyceny. Wskaźnik forward P/E Broadcom wynosi obecnie 35,36 – znacznie powyżej 20,63 w przypadku Marvella. Rynek wycenia Broadcom jak firmę wzrostową, co oznacza, że każda rozbieżność między oczekiwaniami a realiami będzie powodować reakcję na kursie akcji.

    Podsumowując, Broadcom pozostaje solidnym filarem infrastruktury AI, ale jego wycena sugeruje, że rynek oczekuje więcej niż tylko solidności. W czasach, gdy Nvidia i Marvell rozbudzają wyobraźnię inwestorów, Broadcom musi udowodnić, że potrafi nadążyć za tempem rewolucji AI – nie tylko technologicznie, ale i finansowo.

  • Anthropic przyspiesza: 3 miliardy dolarów rocznego przychodu i własna ścieżka w wyścigu AI

    Anthropic przyspiesza: 3 miliardy dolarów rocznego przychodu i własna ścieżka w wyścigu AI

    Anthropic, jeden z głównych graczy na rynku generatywnej sztucznej inteligencji, wszedł w nowy etap wzrostu. Według źródeł zbliżonych do firmy, startup osiągnął roczną wartość sprzedaży na poziomie 3 miliardów dolarów — trzykrotnie więcej niż jeszcze w grudniu 2024 r. Tempo, w jakim przychody rosły w pierwszej połowie 2025 roku (1 → 2 → 3 mld USD w ciągu pięciu miesięcy), może budzić zazdrość nawet wśród firm SaaS notowanych na giełdzie.

    To, co wyróżnia Anthropic, to profil klientów i źródła przychodów. W przeciwieństwie do OpenAI, które nadal opiera się w dużej mierze na segmencie konsumenckim (subskrypcje ChatGPT), Anthropic dynamicznie rośnie dzięki sprzedaży usług AI firmom. Kluczową dźwignią okazuje się tu code generation – przestrzeń, która dziś, bardziej niż chatboty, przekłada się na realne oszczędności i wydajność w organizacjach.

    Modele Anthropic są coraz częściej wykorzystywane do automatyzacji kodowania, a to przekłada się na zainteresowanie ze strony korporacyjnych klientów i integratorów. W tym sensie firma wpisuje się w potrzeby rynku, który szuka dziś bardziej produktywności niż błyskotek. Wśród inwestorów pojawiają się nawet głosy, że Anthropic może być najszybciej rosnącym startupem SaaS w historii.

    Nie oznacza to jednak, że Anthropic zagraża bezpośrednio OpenAI. Obie firmy coraz wyraźniej działają na osobnych „torach pływackich”. OpenAI przyciąga konsumentów, a Anthropic – klientów B2B. Ten rozdział strategii może paradoksalnie pomóc obu graczom ugruntować pozycje bez potrzeby kosztownej konfrontacji.

    W tle rośnie również presja inwestorów. Anthropic zebrało 3,5 mld USD od gigantów takich jak Google i Amazon, co przekłada się na wycenę na poziomie 61,4 mld USD. OpenAI pozostaje jednak bezapelacyjnym liderem, wycenianym nawet na 300 mld USD. Dystans jest znaczący, ale różnica w strategii może sprawić, że obie firmy zyskają własną dominującą pozycję w innych segmentach rynku AI.

    Dla branży to jasny sygnał: AI jako usługa przestaje być eksperymentem, a staje się realnym silnikiem przychodów – i to w zawrotnym tempie.

  • Prognozy CrowdStrike rozczarowują mimo boomu na cyberbezpieczeństwo

    Prognozy CrowdStrike rozczarowują mimo boomu na cyberbezpieczeństwo

    Spadek akcji CrowdStrike o 5,7% po publikacji wyników finansowych to nie tylko reakcja rynku na prognozy poniżej oczekiwań. To także sygnał, że nawet najbardziej odporne sektory technologiczne – jak cyberbezpieczeństwo – zaczynają odczuwać skutki zaciskania pasa po obu stronach Atlantyku.

    Przychody CrowdStrike w I kwartale sięgnęły 1,10 mld dol., zgodnie z oczekiwaniami analityków. Jednak prognozy na kolejny kwartał (1,14–1,15 mld dol.) nieznacznie rozminęły się z konsensusem (1,16 mld dol.), co inwestorzy odebrali jako zapowiedź spowolnienia. Spółka wskazuje m.in. na osłabiony popyt ze strony administracji publicznej – sektor, który dotąd często służył jako stabilizator w niepewnych czasach.

    Presja kosztowa – od stóp procentowych po inflację – zmusza organizacje do przesuwania priorytetów budżetowych. Równocześnie konkurencja na rynku cyberbezpieczeństwa staje się coraz ostrzejsza. Palo Alto Networks czy Fortinet nie tylko zwiększają presję cenową, ale także poszerzają portfolio rozwiązań, często szybciej niż rywale.

    W tle pojawia się także aspekt bardziej symboliczny: planowany skup akcji własnych za 1 mld dol. może być próbą utrzymania zaufania inwestorów, ale nie zmienia fundamentalnego pytania o tempo wzrostu sektora. Mimo że liczba ataków rośnie, nie przekłada się to wprost na wzrost wydatków – przynajmniej w krótkim terminie.

    Wniosek? Rynek cyberbezpieczeństwa nadal rośnie, ale nie jest już odporny na cykle koniunkturalne. Rok 2025 może być sprawdzianem, które firmy rzeczywiście zbudowały trwały model biznesowy, a które jedynie korzystały z pandemicznej fali inwestycji.

  • Xiaomi przyspiesza z elektromobilnością. Czy zysk z aut przykryje straty z innowacji?

    Xiaomi przyspiesza z elektromobilnością. Czy zysk z aut przykryje straty z innowacji?

    Xiaomi, znane głównie z telefonów i elektroniki użytkowej, stawia na elektryczną motoryzację z ambicją zysków już w drugiej połowie 2025 roku. Po premierze modelu SU7, firma szykuje kolejny krok – debiut nowego samochodu YU7 zapowiedziany na lipiec.

    Na razie biznes automotive pozostaje kosztownym eksperymentem – w pierwszym kwartale br. segment EV, AI i innych nowych inicjatyw przyniósł Xiaomi stratę 0,5 mld juanów (ok. 69,5 mln USD). Jednocześnie sprzedaż samochodów wygenerowała aż 18,1 mld juanów, co oznacza, że projekt SU7 trafił w rynek z dużą siłą – szczególnie jak na nowicjusza w branży.

    Kluczowe pytanie: czy Xiaomi będzie w stanie szybko przejść z fazy inwestycji do fazy rentowności? Dotychczasowy sukces przypomina strategię Tesli z jej początków – agresywne wejście, duże nakłady, ale też szybki wzrost rozpoznawalności i skali.

    W tle pozostaje jednak presja cenowa na chińskim rynku EV i rosnąca konkurencja ze strony takich graczy jak BYD czy Nio. Xiaomi musi zbudować nie tylko markę, ale i łańcuch dostaw, serwis oraz lojalność klientów – zupełnie nową grę w porównaniu do sprzedaży smartfonów.

    Jeśli jednak prognoza Lei Juna się sprawdzi, Xiaomi może w kilka kwartałów awansować z outsidera do pełnoprawnego gracza rynku motoryzacyjnego – i udowodnić, że sprzętowy gigant potrafi myśleć o mobilności równie poważnie, co o smartfonach.

  • Yarrl przyspiesza z AI i dużymi kontraktami. Zyski rosną, portfel się rozrasta

    Yarrl przyspiesza z AI i dużymi kontraktami. Zyski rosną, portfel się rozrasta

    Pierwszy kwartał 2025 roku był dla Grupy yarrl wyraźnym sygnałem, że obrana strategia dywersyfikacji i specjalizacji technologicznej przynosi rezultaty. Firma zwiększyła przychody o 31% rok do roku, osiągając 22,5 mln złotych. Wszystkie segmenty działalności były rentowne, a średnia marża na sprzedaży wyniosła solidne 15%. Co istotne, poprawie uległa również płynność operacyjna – przepływy pieniężne z działalności operacyjnej po raz pierwszy od kilku kwartałów były dodatnie.

    Za największy wzrost odpowiada segment budowy i rozwoju oprogramowania, który wygenerował 14 mln zł, co stanowi ponad 60% całkowitej sprzedaży. W tle tych wyników znajduje się nie tylko organiczny rozwój, ale też udane lądowanie kilku strategicznych kontraktów – m.in. z PKP Intercity i Aplikacjami Krytycznymi, o łącznej wartości ponad 30 mln zł. To nie tylko podbija wartość portfela, ale również wzmacnia wiarygodność spółki w oczach sektora publicznego.

    Warto zwrócić uwagę na produktowy debiut aplikacji AISEMA – rozwiązania AI wspierającego pozyskiwanie funduszy z programu Horizon Europe. To narzędzie z potencjałem eksportowym, stworzone wspólnie z instytutem Łukasiewicz-ITECH. O ile realna monetyzacja AISEMY dopiero się zaczyna, to projekt wpisuje yarrl w coraz silniejszy trend budowania wartości dodanej na styku AI i sektora publicznego. To również otwiera firmie drzwi do rosnącego rynku grantów i konsorcjów badawczo-rozwojowych w Europie.

    Na tle stabilizującego się rynku usług IT w Polsce – po okresie spowolnienia inwestycyjnego z 2023 roku – yarrl pokazuje, że zróżnicowany model biznesowy i skuteczna egzekucja kontraktów potrafią przełożyć się na realny wzrost. Wyzwaniem pozostaje skalowanie działalności bez utraty marż i równoczesne zwiększenie powtarzalności przychodów, ale fundamenty – zarówno finansowe, jak i technologiczne – wyglądają solidnie. Jeśli AISEMA znajdzie uznanie poza Polską, yarrl może wyjść z roli podwykonawcy IT i dołączyć do grona firm, które same definiują kierunki cyfrowej transformacji.

  • HP tnie prognozy. Rynek PC hamuje mimo wzrostu sprzedaży

    HP tnie prognozy. Rynek PC hamuje mimo wzrostu sprzedaży

    HP, jeden z globalnych liderów rynku PC, obniżył prognozę rocznego zysku, sygnalizując rosnące trudności w segmencie, który jeszcze niedawno uchodził za beneficjenta pandemicznej transformacji cyfrowej. Powodem są m.in. presja inflacyjna, niepewność wokół ceł oraz wciąż niestabilne otoczenie gospodarcze – czynniki, które coraz wyraźniej studzą oczekiwania branży.

    Nowa prognoza zysku HP na rok fiskalny 2025 (3,00–3,30 USD na akcję) jest zauważalnie niższa od poprzednich oczekiwań (3,45–3,75 USD) i konsensusu analityków (3,49 USD). Po ogłoszeniu wyników, kurs akcji spółki zanurkował o 14% w handlu posesyjnym – największy spadek od miesięcy.

    Na pierwszy rzut oka nie wygląda to na kryzys – w drugim kwartale sprzedaż komputerów HP wzrosła o 7% r/r. Jednak niższy zysk (71 centów na akcję wobec oczekiwanych 80 centów) oraz spadek przychodów w dziale drukarek (-4%) pokazują, że marże pozostają pod presją.

    Na te wyniki silnie wpływa czynnik geopolityczny. Cła na import z Chin i związane z nimi koszty zmuszają HP do przyspieszenia relokacji produkcji – do Wietnamu, Meksyku czy USA. Proces ten wymaga inwestycji, które w krótkim okresie obciążają wyniki, choć długofalowo mogą zwiększyć odporność operacyjną firmy.

    Z perspektywy całej branży sygnały płynące z HP nie są odosobnione. Dane IDC z maja wskazują, że choć rynek PC nieco odbił się w pierwszej połowie 2025 roku, to dalszy wzrost pozostaje zagrożony m.in. przez wahania kursów walut, słabnący popyt konsumencki i niestabilność regulacyjną.

    Z punktu widzenia kanału IT, malejące marże i rosnące koszty w łańcuchu dostaw mogą ograniczać agresywność rabatową producentów, a także wpływać na dostępność konkretnych konfiguracji sprzętowych. Dla integratorów i resellerów oznacza to konieczność większej elastyczności oraz gotowości do szybszych rotacji oferty.

    Wnioski? HP nadal pozostaje graczem o silnej pozycji, ale jego wyniki sygnalizują, że entuzjazm wokół odrodzenia rynku PC może być przedwczesny. Dla całej branży to przypomnienie, że transformacja kosztuje – zwłaszcza gdy polityka handlowa komplikuje łańcuchy dostaw szybciej, niż da się je przebudować.

  • Czy AI uratuje Salesforce? Firma podnosi prognozy i wraca do zakupów

    Czy AI uratuje Salesforce? Firma podnosi prognozy i wraca do zakupów

    Salesforce wyraźnie przyspiesza. Po miesiącach umiarkowanego tempa wzrostu firma nie tylko podniosła prognozy na rok fiskalny 2026, ale także wróciła na rynek dużych przejęć. W tle: stabilny popyt na rozwiązania chmurowe i narastające oczekiwania wobec monetyzacji AI.

    Przychody spółki w I kwartale fiskalnym 2026 wyniosły 9,83 mld dolarów i przewyższyły rynkowe oczekiwania. Prognozy na cały rok też zostały skorygowane w górę — do 41–41,3 mld USD, co oznacza, że Salesforce zakłada wzrost nawet o 8% r/r. To niezły wynik, biorąc pod uwagę, że firma jeszcze niedawno zmagała się z presją inwestorów dotyczącą efektywności operacyjnej i zwrotu z inwestycji w AI.

    Największym znakiem zapytania pozostaje Agentforce — platforma AI zintegrowana z ekosystemem Salesforce. Firma chwali się ponad 8000 transakcji od startu i rocznym przychodem przekraczającym 1 mld USD z Data Cloud i AI. Jednak tempo adopcji AI wśród klientów nie przebiło jeszcze oczekiwań inwestorów. W tle słychać pytanie: czy Salesforce buduje kolejny silnik wzrostu, czy tylko nową linię produktową?

    Odpowiedzią może być przejęcie Informatica za ok. 8 mld dolarów. To pierwszy tak duży ruch od czasu nabycia Slacka w 2020 roku. Przejęcie dostawcy narzędzi do zarządzania danymi to sygnał, że Salesforce próbuje nie tylko zwiększyć wartość dodaną AI, ale też odzyskać tempo wzrostu, którego nie gwarantuje już sam rozwój organiczny.

    Wbrew pozorom nie chodzi więc tylko o AI, ale o kompletność oferty — możliwość przechowywania, przetwarzania i analizowania danych w jednym środowisku. W dobie integracji AI z procesami biznesowymi, takie podejście może okazać się decydujące.

    Dla rynku to znak, że chmura w połączeniu z AI pozostaje bezpiecznym kierunkiem dla dużych graczy B2B, nawet w warunkach niepewności makroekonomicznej. Dla Salesforce — to próba odzyskania pozycji lidera nie tylko jako dostawcy CRM, ale też kompleksowej platformy do przetwarzania danych i automatyzacji decyzji.

    Wnioski? AI może być motorem wzrostu, ale tylko w parze z silną infrastrukturą danych. Salesforce właśnie postawił na oba konie.

     

     

     

     

     

  • Nvidia rośnie mimo ograniczeń. Chińskie embargo zaczyna jednak ciążyć

    Nvidia rośnie mimo ograniczeń. Chińskie embargo zaczyna jednak ciążyć

    Najnowsze wyniki finansowe Nvidii unaoczniły złożoną dynamikę, w jakiej obecnie funkcjonuje lider rynku układów AI. Z jednej strony firma przebiła oczekiwania Wall Street, z drugiej – zapowiedziała niższe prognozy na kolejny kwartał z powodu zaostrzonych regulacji eksportowych wobec Chin. Ta sprzeczność pokazuje, że Nvidia wchodzi w nową fazę rozwoju – mniej spektakularną i bardziej zależną od globalnej polityki niż dotąd.

    W pierwszym kwartale roku fiskalnego 2025 Nvidia wygenerowała 39,1 mld dolarów przychodów z centrów danych, minimalnie poniżej oczekiwań (39,3 mld USD). Jednak najważniejszym punktem komunikacji był wpływ amerykańskich ograniczeń eksportowych na sprzedaż chipów H20 – firma oszacowała stratę przychodów na 2,5 mld USD w pierwszym kwartale i prognozuje 8 mld USD straty w drugim. W rezultacie spodziewane przychody na Q2 wyniosą 45 mld USD, co jest poniżej konsensusu analityków (45,9 mld USD).

    Rynki zareagowały łagodnie – akcje Nvidii wzrosły o 5% po sesji – ponieważ inwestorzy spodziewali się gorszego scenariusza. Pomogły też zapowiedzi nowych umów, m.in. na Bliskim Wschodzie i w Azji, oraz potwierdzenie wzrostowego trendu zamówień na chipy nowej generacji Blackwell. Mimo to presja na dywersyfikację rynku zbytu staje się kluczowa. Odcięcie od Chin – drugiego co do wielkości rynku AI – oznacza, że Nvidia będzie musiała szybciej komercjalizować swoją technologię w regionach takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Arabia Saudyjska.

    W dłuższej perspektywie pojawia się pytanie o odporność modelu biznesowego Nvidii. Jej przewaga opiera się dziś na dominacji w obszarze AI – ale to rynek szybko dojrzewający, o coraz większej koncentracji inwestycji w rękach kilku globalnych graczy (Microsoft, Google, Amazon). Dodatkowo, lokalne inicjatywy rozwoju chipów – zarówno w Chinach, jak i Europie – będą stopniowo zmniejszać zależność od amerykańskich producentów.

    Wniosek? Nvidia wciąż jest bezkonkurencyjna technologicznie, ale jej ekspansja w najbliższych kwartałach nie będzie już jedynie funkcją innowacji. Będzie zależeć od zdolności manewrowania w świecie zdominowanym przez geopolitykę, protekcjonizm i coraz bardziej selektywne inwestycje infrastruktu

  • ACTION stawia na trzeci filar. Nowe otwarcie poza klasyczną dystrybucją IT

    ACTION stawia na trzeci filar. Nowe otwarcie poza klasyczną dystrybucją IT

    Wyniki finansowe Grupy Kapitałowej ACTION za pierwszy kwartał 2025 roku potwierdzają skuteczność obranej strategii – przychody wzrosły o 7,8% r/r, osiągając 663,6 mln zł, przy utrzymaniu solidnej marży (8,64%). Ale prawdziwie istotne zmiany zachodzą nie w liczbach, lecz w strukturze biznesu.

    ACTION od lat buduje swoją pozycję w kanale dystrybucji IT i e-commerce, zarówno w modelu B2C, jak i B2B, co widać m.in. po rosnącej obecności na rynkach unijnych. Firma konsekwentnie rozwija też logistykę i automatyzację operacji, m.in. przez wdrażanie nowego systemu ERP i technologii AI. Jednak w 2025 roku na pierwszy plan wysuwa się tzw. trzeci filar – ActionTechSolutions.

    To ambitna próba przekształcenia ACTION z klasycznego dystrybutora w dostawcę technologicznych rozwiązań dla biznesu. Projekty takie jak EcoAction – marka recyklomatów – wskazują, że spółka wchodzi w nowy segment, bazując na własnej produkcji i technologii. W kontekście nadchodzącej ustawy kaucyjnej, która może objąć nawet 30 tys. sklepów, to nie tylko ekologiczna, ale przede wszystkim biznesowa szansa.

    Ekspansja w kierunku urządzeń komercyjnych i rozwiązań dla rynku instytucjonalnego pozwala ACTION dywersyfikować przychody i uniezależniać się od kaprysów rynku dystrybucji IT. To istotne zwłaszcza teraz, gdy tradycyjna sprzedaż sprzętu notuje spowolnienie, a e-commerce przechodzi etap stabilizacji po pandemicznej hossie.

    Warto też zauważyć, że ACTION buduje trzeci filar z partnerami – to model bliższy integratorowi niż producentowi masowemu. Jeśli strategia się powiedzie, firma może zyskać wyższą marżowość i przewagę konkurencyjną w sektorze, który coraz częściej premiuje kompleksowe, lokalnie dostosowane rozwiązania.

    Z punktu widzenia rynku kanałowego, ruch ACTION pokazuje, w którą stronę może ewoluować dystrybucja: od hurtu do technologicznego partnerstwa. Pytanie brzmi, czy inne firmy pójdą tą samą drogą – i czy ACTION zdoła skalować nowy model szybciej, niż rynek zdąży się nasycić.

  • Lenovo z rekordowymi wynikami. Zysk netto w górę o 36% r/r

    Lenovo z rekordowymi wynikami. Zysk netto w górę o 36% r/r

    Wyniki Lenovo za rok obrotowy 2024/25 jasno pokazują, że spółka skutecznie przebudowuje swoją tożsamość — z producenta komputerów w globalnego gracza technologicznego o szerokim portfolio i ambicjach lidera ery sztucznej inteligencji. Przychody wzrosły o 21% do 69,1 mld USD, a zysk netto (non-HKFRS) aż o 36%, osiągając 1,4 mld USD. To najlepszy wynik od czasów pandemicznego boomu.

    Najbardziej rzuca się w oczy fakt, że prawie połowa przychodów (47%) pochodzi z działalności innej niż PC — co pokazuje, że transformacja Lenovo nabiera realnego tempa. Wszystkie trzy filary biznesu — urządzenia, infrastruktura i usługi — odnotowały dwucyfrowy wzrost, a segment infrastrukturalny (ISG) wyrósł na czarnego konia, notując aż 63% wzrost przychodów i przechodząc do rentowności.

    AI jako koło zamachowe

    Lenovo umiejętnie wpisuje się w trend AI, szczególnie mocno akcentując strategię „Hybrid AI”. Komputery PC ze sztuczną inteligencją, własne serwery AI, rozwój superagentów oraz ekosystem oparty na personalnej i korporacyjnej AI to nie tylko efektowne hasła, ale faktyczne produkty i linie przychodów. Lenovo twierdzi, że jest już liderem w globalnym rynku komputerów AI z systemem Windows, a także rozwija własne, autorskie rozwiązania, jak ThinkBook Rollable czy składane smartfony Moto z funkcją moto AI.

    Firma nie ogranicza się do warstwy sprzętowej — SSG (Solutions and Services Group) rozwija się jako silnik transformacji, odpowiadając za 8,5 mld USD przychodów i rekordową marżę 21,1%. Prawie 60% tych przychodów to oferta w modelu as-a-service, co pokazuje stopniowe przechodzenie w stronę modelu subskrypcyjnego, z wyższą przewidywalnością przychodów i skalowalnością.

    Odporność operacyjna i globalna elastyczność

    Jednym z cichych bohaterów wyników Lenovo pozostaje infrastruktura operacyjna. Model ODM+ oraz ponad 30 zakładów produkcyjnych na 11 rynkach zapewniają firmie elastyczność i odporność na zakłócenia w łańcuchach dostaw — coś, co szczególnie doceniono po kryzysach logistycznych ostatnich lat. To nie tylko przewaga kosztowa, ale też strategiczna.

    Wyzwania: ryzyko geopolityczne i walka o talent AI

    Mimo imponujących wyników, Lenovo wciąż działa w cieniu geopolitycznego napięcia wokół Chin i USA. Choć firma funkcjonuje globalnie, jej postrzeganie jako podmiotu z chińskimi korzeniami może wpływać na dostęp do niektórych rynków, partnerów czy technologii. Jednocześnie rynek AI to pole walki o talenty i kompetencje — Lenovo będzie musiało konkurować nie tylko z Microsoftem i Apple’em, ale też z firmami software’owymi jak NVIDIA, OpenAI czy Anthropic.

    Lenovo udowodniło, że nie jest już tylko producentem laptopów, ale firmą z jasną wizją rozwoju opartego na AI, usługach i odpornej infrastrukturze. Obecna ścieżka wzrostu wygląda solidnie, a decyzje inwestycyjne — jak wzrost wydatków na R&D o 13% do 2,3 mld USD — sugerują, że to dopiero początek ofensywy.

    Pytanie na przyszłość brzmi: czy Lenovo zdoła przełożyć swoją siłę operacyjną i innowacyjną na pozycję dominującego gracza na globalnym rynku usług i platform AI — i to w świecie, gdzie rywalizacja coraz częściej toczy się nie tylko o klientów, ale o zaufanie i kontrolę nad ekosystemami technologicznymi.

  • Vercom rośnie w rytmie CPaaS. Zysk netto w górę o 37%

    Vercom rośnie w rytmie CPaaS. Zysk netto w górę o 37%

    Vercom otwiera 2025 rok mocnym akcentem: spółka odnotowała 22,53 mln zł zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej, co oznacza wzrost o 37% rok do roku. Wyniki są zgodne z wcześniejszymi zapowiedziami zarządu i potwierdzają skuteczność modelu biznesowego opartego na skalowalności i automatyzacji usług CPaaS.

    Przychody wzrosły umiarkowanie — o 5,9% rdr do 110,76 mln zł — ale to rentowność jest tym, co wyróżnia Vercom na tle innych graczy z sektora komunikacji w chmurze. EBITDA operacyjna wzrosła o 24%, a zysk operacyjny przekroczył 24,8 mln zł. Z kolei zysk jednostkowy wyniósł aż 25 mln zł, czyli niemal trzykrotnie więcej niż rok wcześniej. Ten rozjazd sugeruje rosnącą efektywność krajowego biznesu, być może wspieranego ograniczaniem kosztów operacyjnych lub zmianami w strukturze sprzedaży.

    Napędzany ponad 98-tysięczną bazą klientów Vercom coraz wyraźniej pozycjonuje się jako europejski lider CPaaS. Wzrostowi sprzyjają nie tylko efektywna dosprzedaż usług, ale i koncentracja na technologii RCS, będącej mobilnym odpowiednikiem e-mail marketingu nowej generacji. W planach na 2025 rok jest wdrożenie RCS Flow Studio — platformy automatyzującej komunikację — co może otworzyć firmie drogę do klientów o niższych barierach technologicznych i zwiększyć skalowalność produktu.

    Vercom trafia w punkt, oferując firmom narzędzia pozwalające skutecznie dotrzeć do odbiorców. To dobry przykład spółki technologicznej z GPW, która nie tylko dowozi kwartalne wyniki, ale konsekwentnie buduje wartość w dłuższym horyzoncie.