Tag: Salesforce

  • Czy AI zabije tradycyjne oprogramowanie? Giganci technologii walczą o rynek

    Czy AI zabije tradycyjne oprogramowanie? Giganci technologii walczą o rynek

    W Dolinie Krzemowej narasta debata, która w zeszłym miesiącu kosztowała sektor oprogramowania niemal bilion dolarów rynkowej wyceny. Pytanie jest fundamentalne: czy generatywna sztuczna inteligencja, zdolna do samodzielnego pisania kodu i automatyzacji procesów, uczyni tradycyjne platformy SaaS zbędnymi? Liderzy branży, od Oracle po Salesforce, ruszyli do kontrataku, argumentując, że ich największym atutem nie jest sam kod, lecz unikalne dane, na których operują.

    Mike Sicilia z Oracle oraz Marc Benioff z Salesforce jednym głosem odrzucają wizję „programistycznej apokalipsy”. Podczas ostatnich spotkań z analitykami obaj podkreślali, że AI nie jest zagrożeniem egzystencjalnym, lecz turbodoładowaniem dla istniejących systemów. Oracle, którego akcje wzrosły o 10% po optymistycznych prognozach, stawia na elastyczność i głębokie osadzenie w procesach finansowych oraz logistycznych. Według analityków to właśnie posiadanie „zastrzeżonych danych” (proprietary data) stanowi najskuteczniejszą fosę chroniącą przed nowymi graczami, takimi jak Anthropic.

    Mimo pewności siebie gigantów, rynek pozostaje sceptyczny wobec firm, których dane są łatwiejsze do zastąpienia. Przykładem jest Workday, którego kurs akcji mocno ucierpiał. Choć firma zarządza ogromnymi zasobami informacji kadrowych, krytycy zauważają, że dane HR często podlegają sztywnym, ustandaryzowanym formatom. To czyni je bardziej podatnymi na replikację przez zwinne modele AI.

    Aneel Bhusri, powracający na stanowisko CEO Workday, podnosi jednak istotny argument techniczny: dzisiejsza sztuczna inteligencja jest probabilistyczna – opiera się na prawdopodobieństwie i wzorcach. Tymczasem krytyczne systemy korporacyjne muszą być deterministyczne; muszą za każdym razem dostarczać ten sam, precyzyjny wynik, szczególnie w obszarze płac czy księgowości.

    Zamiast nekrologów, obserwatorzy rynku sugerują ewolucję. Salesforce promuje swoją platformę Agentforce, a Oracle integruje AI z całym stosem technologicznym, od bazy danych po aplikacje końcowe. Przewaga tradycyjnych graczy wynika z kosztów zmiany (switching costs) – firmy spędziły dekady, budując operacje wokół tych narzędzi. Choć AI obniża barierę tworzenia nowego oprogramowania, nie zastąpi tak łatwo dekad doświadczenia w zarządzaniu złożonymi procesami biznesowymi.

  • Salesforce przejmuje Cimulate. Agentforce Commerce z nowym silnikiem AI

    Salesforce przejmuje Cimulate. Agentforce Commerce z nowym silnikiem AI

    Salesforce ogłosił finalizację przejęcia spółki Cimulate. Cimulate, startup specjalizujący się w silnikach kontekstowych, wnosi do ekosystemu Salesforce unikalną zdolność interpretowania zachowań użytkowników. Podczas gdy większość systemów e-commerce wciąż polega na sztywnych słowach kluczowych, technologia Cimulate łączy dane z realnych i symulowanych ścieżek zakupowych, by przewidzieć, czego klient faktycznie szuka, nawet jeśli nie potrafi tego precyzyjnie nazwać.

    Dla Salesforce integracja ta jest kluczowym elementem strategii Agentforce Commerce. Marc Benioff i jego zespół stawiają na „handel agentyczny” – wizję, w której autonomiczni asystenci AI nie tylko odpowiadają na pytania, ale aktywnie prowadzą klienta przez proces odkrywania produktów. W tym modelu AI przestaje być tylko chatbotem, a staje się wyrafinowanym doradcą, który potrafi zamknąć lukę między mglistym zamiarem zakupu a finalną transakcją.

    Z perspektywy biznesowej ruch ten ma głębokie uzasadnienie. Detaliści zmagają się z rosnącymi kosztami pozyskania klienta i spadającą lojalnością. Narzędzia pozwalające na dostarczanie trafnych wyników w czasie rzeczywistym mogą drastycznie podnieść współczynnik konwersji, odciążając jednocześnie działy marketingu od żmudnej optymalizacji ręcznych reguł wyszukiwania.

    Nitin Mangtani z Salesforce podkreśla, że przyszłość to intuicyjne, konwersacyjne odkrywanie produktów. I choć rynek AI jest obecnie przesycony obietnicami, przejęcie zespołu Cimulate z jego głęboką wiedzą o handlu detalicznym daje Salesforce realną przewagę w dostarczaniu narzędzi, które nie tylko są „inteligentne”, ale przede wszystkim użyteczne dla marży sprzedawców.

    Transakcja, której zamknięcie przewidywane jest na pierwszy kwartał roku fiskalnego 2027, sygnalizuje, że giganci SaaS przestają kupować funkcje, a zaczynają kupować kontekst.

  • Luka kompetencyjna hamuje adopcję AI. Salesforce proponuje plan naprawczy

    Luka kompetencyjna hamuje adopcję AI. Salesforce proponuje plan naprawczy

    Współczesny biznes stoi przed wyzwaniem, które wykracza poza sam zakup licencji na oprogramowanie – jest nim operacjonalizacja sztucznej inteligencji w codziennej pracy zespołów. W odpowiedzi na rosnącą potrzebę przekształcenia innowacji technologicznej w realną wartość biznesową, Salesforce opublikował AI Fluency Playbook. Dokument ten ma stanowić mapę drogową dla organizacji ewoluujących w kierunku modelu „przedsiębiorstwa agencyjnego”, gdzie autonomiczni agenci AI nie są już tylko nowinką, lecz partnerami wspierającymi sprzedaż, obsługę klienta i przepływ wiedzy.

    Decyzja o publikacji przewodnika wynika z prostej kalkulacji: pracownicy, którzy potrafią efektywnie współpracować z algorytmami, generują wymierne zyski. Według danych przedstawionych przez giganta CRM, codzienne wykorzystanie sztucznej inteligencji przekłada się na 64-procentowy wzrost produktywności oraz poprawę skupienia o 58 procent. Co istotne dla działów HR, technologia ta wpływa również na morale – aż 81 procent użytkowników zgłasza wyższą satysfakcję z wykonywanych obowiązków. Warto odnotować także specyficzne dane z rynku europejskiego; badania wskazują, że belgijscy pracownicy dzięki wsparciu AI oszczędzają średnio 108 minut każdego dnia.

    Strategia Salesforce opiera się na trzech zintegrowanych filarach, które mają przeprowadzić firmę od sceptycyzmu do pełnej synergii z technologią. Pierwszym z nich jest Zaangażowanie AI, którego celem jest budowa zaufania i pozytywnego sentymentu wokół nowych narzędzi, co jest kluczowe dla przełamania początkowego oporu załogi. Następnym krokiem jest Aktywacja AI, czyli wdrożenie spójnych nawyków korzystania z agentów w rutynowych zadaniach. Ostatni etap, określany jako AI Expertise, koncentruje się na płynnej współpracy między ludźmi, agentami a strukturami organizacyjnymi, co pozwala na skalowanie procesów.

    Nathalie Scardino, Chief People Officer w Salesforce, podkreśla, że właściwe podejście do kompetencji cyfrowych to różnica między samym wdrażaniem narzędzi a fundamentalną zmianą sposobu wykonywania pracy. Wiarygodność tych zaleceń budowana jest na własnym przykładzie spółki – obecnie 100 procent pracowników Salesforce współpracuje z agentami AI, a 85 procent deklaruje pełną pewność w posługiwaniu się tymi narzędziami.

  • Rekord napędzany algorytmem. 67 mld dolarów sprzedaży wygenerowane przez AI

    Rekord napędzany algorytmem. 67 mld dolarów sprzedaży wygenerowane przez AI

    Najnowsze dane Salesforce dotyczące Cyber Week 2025 rzucają nowe światło na kondycję globalnego handlu, ale przede wszystkim na rosnącą przepaść technologiczną między retailerami. Choć globalne wydatki konsumentów wzrosły o 7 proc. rok do roku, osiągając poziom 336,6 mld dolarów, kluczowa informacja kryje się głębiej. Tegoroczny sezon zakupowy stał się pierwszym realnym testem dla tzw. przedsiębiorstw agentycznych. Wyniki są jednoznaczne: firmy wykorzystujące autonomicznych agentów AI, takie jak Pandora czy Shark Ninja, odnotowały wzrost sprzedaży o 32 proc. szybszy niż konkurenci polegający na tradycyjnych metodach.

    Sztuczna inteligencja przestała być jedynie dodatkiem do marketingu, stając się krytycznym elementem infrastruktury sprzedażowej. Według analizy zachowań 1,5 miliarda konsumentów, AI oraz agenci wpłynęli bezpośrednio na 20 proc. wszystkich globalnych zamówień, generując przychód rzędu 67 mld dolarów. Narzędzia te okazały się niezbędne nie tylko w rekomendacjach, ale przede wszystkim w obsłudze klienta. W obliczu rosnącego wolumenu zapytań, liczba interakcji obsługiwanych przez agentów wzrosła o 55 proc. w ujęciu tygodniowym. Co istotne, systemy te nie ograniczały się do biernego odpowiadania na pytania, lecz autonomicznie wykonywały złożone operacje, takie jak inicjowanie zwrotów czy aktualizacje danych logistycznych.

    Piotr Łobaczewski, Regional Sales Director w Salesforce, zwraca uwagę na istotną zmianę w architekturze IT firm z regionu CEE. Obserwujemy odchodzenie od prostej automatyzacji na rzecz modeli łączących dane online i offline w jeden profil klienta. Taka integracja pozwala agentom AI na podejmowanie decyzji biznesowych w czasie rzeczywistym, co w okresach szczytowego obciążenia, jak Black Friday, decyduje o utrzymaniu marży i lojalności klienta.

    Cyber Week 2025 ujawnił również fundamentalną zmianę w sposobie wyszukiwania produktów. Dominacja kanału mobile, który odpowiadał za 70 proc. zamówień, zbiega się ze zmierzchem tradycyjnych wyszukiwarek na rzecz konwersacyjnej AI. Konsumenci coraz częściej pytają boty o rekomendacje, zamiast samodzielnie przeglądać listy produktów. Dla branży IT i e-commerce płynie z tego jasny wniosek: marki, które nie udostępnią agentom AI uporządkowanych metadanych o cenach i stanach magazynowych, staną się dla cyfrowego konsumenta niewidoczne. Handel wchodzi w erę, gdzie o sprzedaży decyduje nie tylko dostępność towaru, ale przede wszystkim jakość danych zasilających algorytmy.

  • Storytelling nowym kodem źródłowym. Jak agentyczna AI redefiniuje rolę CIO?

    Storytelling nowym kodem źródłowym. Jak agentyczna AI redefiniuje rolę CIO?

    Era, w której dyrektorzy IT jedynie testowali potencjał sztucznej inteligencji w izolowanych środowiskach, definitywnie dobiegła końca. Z najnowszego badania Salesforce przeprowadzonego wśród 200 globalnych liderów technologii wynika, że liczba pełnych wdrożeń AI w organizacjach wzrosła o 282% rok do roku. Rok 2024, który upłynął pod znakiem łatania luk w danych i ostrożnych pilotaży, ustępuje miejsca rokowi 2025 – czasowi agresywnego skalowania i integracji tzw. agentycznej AI z kluczowymi procesami biznesowymi.

    Ta technologiczna ekspansja wymusza fundamentalną redefinicję roli samego CIO. Paradoksalnie, w dobie postępującej automatyzacji kluczowe dla sukcesu wdrożeń stają się kompetencje miękkie. Aż 94% badanych dyrektorów twierdzi, że skalowanie AI wymaga od nich rozwoju nowych umiejętności, przy czym na pierwszy plan wysuwają się przywództwo, zarządzanie zmianą i storytelling, a nie tylko twarda wiedza inżynieryjna. Dyrektor IT przestaje być jedynie dostawcą technologii, stając się strategicznym partnerem CEO, odpowiedzialnym za synchronizację działań kadry zarządzającej i budowanie narracji wokół cyfrowej transformacji.

    Kapitał płynie obecnie tam, gdzie widać najszybszy zwrot z inwestycji. CIO poświęcają najwięcej uwagi działom obsługi klienta, które stały się głównym poligonem doświadczalnym dla autonomicznych agentów AI. Efekty finansowe przestają być tylko teoretyczne. Przykłady organizacji takich jak Adobe Population Health czy DeVry University pokazują, że odejście od systemów legacy na rzecz zintegrowanych platform AI pozwala na oszczędności rzędu milionów dolarów i odzyskanie tysięcy godzin pracy zespołów rocznie. Priorytetem nie jest już samo porządkowanie danych, lecz budowanie agentycznego workflow, który realnie odciąża pracowników.

    Mimo rynkowego optymizmu i podwojenia budżetów na AI, fundamenty tej rewolucji w wielu miejscach wciąż są kruche. Choć CIO czują się pewniej w swoich rolach, największą barierą pozostaje zaufanie do danych oraz kwestie bezpieczeństwa. Widać tu wyraźny rozdźwięk między świadomością zagrożeń a realnymi działaniami: mimo że prywatność i jakość danych spędzają sen z powiek dyrektorom, zaledwie 14% budżetów IT jest alokowanych bezpośrednio na zabezpieczenie tych zasobów. Bez rozwiązania tego strukturalnego problemu, przejście od entuzjazmu do stabilnego, bezpiecznego skalowania może okazać się trudniejsze, niż wskazują na to obecne wskaźniki wzrostu.

  • Salesforce podnosi prognozy: 60 mld USD przychodów dzięki agentom AI

    Salesforce podnosi prognozy: 60 mld USD przychodów dzięki agentom AI

    Salesforce, ikona rynku oprogramowania w modelu SaaS, wchodzi w nową fazę – tę, w której sztuczna inteligencja ma nie tylko napędzać innowacje, ale także uzasadniać miliardowe inwestycje. Podczas konferencji Dreamforce firma ogłosiła, że do 2030 roku zamierza przekroczyć 60 mld dolarów przychodów, przebijając dotychczasowe prognozy analityków z Wall Street (ok. 58,4 mld dol., wg LSEG). To mocny sygnał dla rynku: era „AI-first” w chmurze zaczyna mieć konkretne cele finansowe.

    Jednocześnie Salesforce funkcjonuje w realiach pełnych napięć. Wartość akcji spółki spadła w tym roku o 29%, co pokazuje rosnącą niecierpliwość inwestorów wobec firm obiecujących przełomy w AI. Choć notowania odbiły ostatnio o ok. 4% po publikacji długoterminowych prognoz, rynek oczekuje dowodów na to, że AI może realnie poprawić marże i monetyzację.

    Centralnym elementem strategii jest platforma Agentforce AI – system agentów automatyzujących procesy w sprzedaży, serwisie czy marketingu. Salesforce twierdzi, że dzięki Agentforce możliwe będzie ograniczanie kosztów operacyjnych klientów i tworzenie nowych modeli przychodów. Globalna dostępność Agentforce 360 ma być krokiem w stronę pełnej integracji AI z ekosystemem narzędzi chmurowych.

    W maju firma zdecydowała się na zakup Informatica za ok. 8 mld dolarów. To ruch czysto infrastrukturalny: bez solidnego fundamentu danych – integracji, polityk jakości i zarządzania – agentowe AI nie ma z czego „żyć”. Salesforce stawia więc na pełną kontrolę nad przepływem danych, aby uniknąć uzależnienia od partnerów zewnętrznych.

    Mimo ambitnych wizji, prognoza przychodów na III kwartał br. pozostaje poniżej oczekiwań rynku. Powód? Klienci wstrzymują wydatki, czekając na realne przypadki użycia AI, które przełożą się na zwrot z inwestycji. To typowy etap „krzywej hype’u” – technologia jest gotowa, ale budżety pozostają konserwatywne.

    Aby utrzymać zaufanie akcjonariuszy, Salesforce zapowiedział skup akcji własnych o wartości 7 mld dolarów w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. To klasyczny sygnał: „wierzymy w naszą wycenę”.

    Salesforce staje się testem dla całego segmentu chmury – czy AI-agenci to realna rewolucja operacyjna, czy tylko kolejna warstwa nadbudowana nad CRM-em. Do 2030 roku odpowiedź pozna nie tylko Wall Street, ale cała branża B2B. Jeśli Agentforce dostarczy wyniki, presja przeniesie się na konkurencję: Microsoft, Oracle czy SAP będą musiały odpowiedzieć własnymi agentami – i własnymi liczbami.

  • Salesforce stawia na “agentów AI”. Agentforce 360 w globalnym wydaniu

    Salesforce stawia na “agentów AI”. Agentforce 360 w globalnym wydaniu

    Salesforce oficjalnie otwiera nowy rozdział w swojej strategii AI, udostępniając platformę Agentforce 360 na całym świecie. To krok, który pokazuje, jak szybko ewoluuje rynek narzędzi biznesowych — z prostych modeli generatywnych w stronę agentów zdolnych do realnego działania w imieniu użytkownika. Marc Benioff, CEO Salesforce, podkreśla, że platforma „łączy ludzi, agentów i dane na jednej zaufanej platformie” – a ten akcent na zaufanie nie jest przypadkowy. W erze AI marki nie tylko sprzedają produkty, ale próbują sprzedać spokój operacyjny.

    Agentforce 360 ma już 12 tys. klientów, w tym Reddit, OpenTable i Adecco. To ważny sygnał: narzędzie nie jest eksperymentem, lecz dużą, dojrzałą platformą. Firmy szukają sposobów, by AI nie tylko odpowiadała na pytania, ale automatyzowała procesy — np. obsługę klienta, zadania sprzedażowe czy rekrutacyjne. W praktyce agent AI może przeprowadzić użytkownika przez transakcję, wygenerować ofertę, a nawet podjąć decyzję zgodnie z firmową polityką.

    W tle trwa wyścig o redefinicję oprogramowania biznesowego. Microsoft rozwija Copilota, Google inwestuje w Duet AI, a młode start-upy oferują wyspecjalizowanych agentów do obsługi CRM czy finansów. Salesforce, jako gigant SaaS, musi więc pokazać, że AI to nie dodatek, ale nowy interfejs pracy.

    Ciekawym elementem jest integracja ze Slackiem. Pracownicy będą mogli w ramach czatu wywołać agenta, który zbierze dane, przygotuje raport lub wykona zadanie — bez przełączania się między aplikacjami. To wizja „operacyjnego Slacka”, w którym rozmowa staje się interfejsem do procesów biznesowych.

    Jeśli Agentforce spełni obietnice, zmieni sposób, w jaki firmy myślą o produktywności: z „człowiek + narzędzie” na „człowiek + agent”. Pytanie nie brzmi już czy AI zastąpi ręczne procesy, ale kiedy stanie się ich domyślnym operatorem.

  • Cyberatak na klientów Salesforce. Hakerzy twierdzą, że przejęli miliard rekordów

    Cyberatak na klientów Salesforce. Hakerzy twierdzą, że przejęli miliard rekordów

    Grupa cyberprzestępcza, określająca się jako „Scattered LAPSUS$ Hunters”, twierdzi, że przejęła blisko miliard rekordów danych należących do klientów Salesforce. Atak nie naruszył jednak bezpośrednio infrastruktury chmurowego giganta. Zamiast tego, hakerzy postawili na inżynierię społeczną, celując w najsłabsze ogniwo – pracowników firm korzystających z platformy.

    Napastnicy przyznali, że nie złamali zabezpieczeń samego Salesforce. Ich metoda opierała się na phishingu głosowym (vishingu), polegającym na telefonicznym podszywaniu się pod personel wsparcia IT. W ten sposób przekonywali pracowników do instalacji zmodyfikowanej wersji legalnego narzędzia Salesforce Data Loader, które służy do masowego importu danych. Po instalacji złośliwego oprogramowania uzyskiwali dostęp do firmowych zasobów.

    Salesforce stanowczo zaprzeczył, jakoby jego platforma została skompromitowana. Firma podkreśliła, że incydent nie jest powiązany z żadną znaną luką w jej technologii i dotyczy działań skierowanych bezpośrednio przeciwko jej klientom.

    Grupa „Scattered LAPSUS$ Hunters” wzięła również odpowiedzialność za wcześniejsze w tym roku ataki ransomware na znane brytyjskie marki, takie jak Marks & Spencer, Co-op czy Jaguar Land Rover. Na swojej stronie w darknecie opublikowała listę około 40 innych rzekomo zaatakowanych firm.

    Działalność grupy wpisuje się w szerszy trend obserwowany przez analityków bezpieczeństwa. Zespół Google Threat Intelligence Group już w czerwcu opisywał kampanię grupy śledzonej jako „UNC6040”, która stosowała identyczne techniki nakłaniania pracowników do instalacji fałszywych narzędzi. Badacze łączą infrastrukturę techniczną napastników z luźno powiązanym ekosystemem cyberprzestępczym znanym jako „The Com”.

    Sprawa ma już swój wątek w świecie realnym. Brytyjska policja w lipcu aresztowała cztery osoby poniżej 21. roku życia w związku z dochodzeniem dotyczącym cyberataków na sieci handlowe. Incydent po raz kolejny dowodzi, że nawet najbezpieczniejsze platformy chmurowe są bezradne, gdy zawodzi czynnik ludzki.

  • Atak na łańcuch dostaw: Zscaler i inne firmy technologiczne ofiarami wycieku z aplikacji Salesforce

    Atak na łańcuch dostaw: Zscaler i inne firmy technologiczne ofiarami wycieku z aplikacji Salesforce

    Zscaler, firma specjalizująca się w cyberbezpieczeństwie, stała się ostatnią znaną ofiarą ataku na łańcuch dostaw, który umożliwił kradzież danych klientów z jej systemu Salesforce.

    Incydent jest częścią szerszej kampanii, która dotknęła również takie firmy jak Google, Cloudflare i Palo Alto Networks, podkreślając ryzyko związane z integracjami firm trzecich.

    Źródłem problemu okazała się popularna platforma automatyzacji sprzedaży Salesloft Drift. Atakujący zdołali skompromitować tę integrację i wykraść z niej tokeny uwierzytelniające OAuth.

    Następnie użyli ich do uzyskania nieautoryzowanego dostępu do systemów Salesforce firm, które korzystały z tego narzędzia. Operacja trwała co najmniej od 8 do 18 sierpnia.

    W przypadku Zscalera skradzione dane obejmują imiona i nazwiska, firmowe adresy e-mail, stanowiska, numery telefonów oraz notatki powiązane ze zgłoszeniami do wsparcia technicznego.

    Firma podkreśla, że wyciek nie objął żadnych plików, załączników ani obrazów.

    Bezpośrednim zagrożeniem dla klientów, których dane wyciekły, są wysoce ukierunkowane ataki phishingowe.

    Przestępcy, dysponując szczegółowymi informacjami o pracownikach i ich interakcjach z pomocą techniczną, mogą tworzyć bardzo wiarygodne wiadomości w celu wyłudzenia dalszych, bardziej wrażliwych danych, jak na przykład poświadczenia do środowisk chmurowych.

    Incydent stanowi klasyczny przykład ataku na łańcuch dostaw. Nawet jeśli zabezpieczenia samego Salesforce i jego klientów, takich jak Zscaler, były na wysokim poziomie, luka w mniejszej, zintegrowanej aplikacji otworzyła drzwi do ich systemów.

    Podkreśla to rosnące wyzwanie w zarządzaniu bezpieczeństwem w złożonych ekosystemach IT.

    W reakcji na incydent Zscaler natychmiast odwołał dostęp dla aplikacji Drift i odświeżył pozostałe tokeny API. Sam Salesloft również unieważnił i wygenerował nowe tokeny dla swojej platformy.

    Problem zwraca uwagę na wagę regulacji, takich jak europejska dyrektywa NIS2, które kładą coraz większy nacisk na bezpieczeństwo całego łańcucha dostaw w sektorze technologicznym.

  • Wojna o tron CRM: Czy nowi gracze, jak ServiceNow, mogą zagrozić dominacji Salesforce?

    Wojna o tron CRM: Czy nowi gracze, jak ServiceNow, mogą zagrozić dominacji Salesforce?

    Rynek oprogramowania do zarządzania relacjami z klientem (CRM) to strategiczne pole bitwy, którego wartość w 2024 roku przekroczyła 80 miliardów dolarów, czyniąc go największą kategorią oprogramowania dla przedsiębiorstw.

    Na czele tego imperium od ponad dekady stoi Salesforce, niekwestionowany lider, którego analitycy z IDC już dwunasty rok z rzędu koronują na króla rynku. Z platformy korzysta ponad 150 000 firm, w tym około 90% korporacji z listy Fortune 500, a jego udział w rynku jest większy niż łączny udział czterech największych konkurentów.  

    Jednak nawet najpotężniejsze królestwa nie są wieczne. Mimo że przychody Salesforce wciąż rosną, jego procentowy udział w rynku zaczął nieznacznie spadać – z 21,7% w 2023 roku do 20,7% w 2024. Ten subtelny, lecz istotny sygnał pokazuje, że krajobraz strategiczny ulega zmianie.

    Odrodzenie ekosystemowego giganta w postaci Microsoftu, pojawienie się dysruptora z innej domeny, jakim jest ServiceNow, oraz nieustająca presja rewolucji AI tworzą największe od lat wyzwanie dla hegemonii Salesforce. Czy jesteśmy świadkami początku końca ery Salesforce, czy jedynie przejściowych turbulencji?

    Anatomia dominacji: jak Salesforce zbudował swoje imperium

    Zrozumienie obecnych wyzwań wymaga analizy fundamentów potęgi Salesforce. Jego dominacja to wynik konsekwentnej strategii opartej na trzech filarach:

    • Pionierstwo w chmurze: Jako jeden z pierwszych graczy, który postawił na model Software-as-a-Service (SaaS), Salesforce zyskał ogromną przewagę, eliminując u klientów potrzebę inwestowania w kosztowną infrastrukturę
    • Niezrównany ekosystem (AppExchange): Stworzenie AppExchange było strategicznym majstersztykiem. Umożliwiając tysiącom deweloperów tworzenie własnych rozszerzeń, Salesforce zbudował wokół swojej platformy samonapędzającą się gospodarkę, która sprawiła, że system stał się niezwykle „lepki” – trudny i kosztowny do opuszczenia.
    • Wzrost przez akwizycje: Przejęcia takie jak Tableau (15,7 mld USD) czy Slack (27,7 mld USD) nie były jedynie zakupami technologii, ale strategicznymi ruchami mającymi na celu przejęcie kontroli nad kluczowymi obszarami: analityką danych i komunikacją firmową.

    W obliczu nowych zagrożeń Salesforce inwestuje miliardy w rozwój platformy Einstein AI, czego dowodem jest niedawne przejęcie Convergence AI za 14 miliardów dolarów, firmy specjalizującej się w predykcji zachowań klientów.

    Jednak to właśnie strategia, która była źródłem siły Salesforce – agresywne przejęcia – może okazać się jego piętą achillesową. Doprowadziła ona do powstania potężnego, ale architektonicznie niespójnego portfolio.

    Zamiast jednej, zunifikowanej platformy, Salesforce oferuje zbiór połączonych ze sobą „chmur”, co tworzy fundamentalne wyzwania związane z unifikacją danych – kluczowym warunkiem skutecznego wdrożenia AI.

    Przebudzenie giganta: Microsoft Dynamics 365 i potęga ekosystemu

    Microsoft przez lata był postrzegany jako jeden z wielu pretendentów, jednak jego ostatnie ruchy czynią go najpoważniejszym rywalem dla Salesforce. Strategia Microsoftu nie polega na wygraniu w bezpośrednim porównaniu funkcji CRM.

    Zamiast tego, firma dąży do tego, by Dynamics 365 stał się naturalnym wyborem dla milionów przedsiębiorstw, które już funkcjonują w jej ekosystemie.

    Kluczem jest bezproblemowa, natywna integracja z Microsoft 365, Teams, Power BI oraz chmurą Azure. W tej strategii centralną rolę odgrywa Copilot – warstwa inteligencji, która przenika wszystkie aplikacje Microsoftu.

    Copilot w Outlooku analizuje treść maila i automatycznie sugeruje utworzenie nowej szansy sprzedaży w Dynamics 365. W Teams generuje podsumowanie spotkania, które od razu trafia do CRM. Ta głęboka, kontekstowa integracja tworzy pętlę produktywności, której Salesforce nie jest w stanie łatwo skopiować.

    Co więcej, Microsoft aktywnie konkuruje niższym całkowitym kosztem posiadania (TCO) i elastycznością. Studia przypadków firm, które przeszły z Salesforce na Dynamics 365, często podkreślają redukcję niepotrzebnych customizacji o 30-60% oraz znaczne przyspieszenie cykli raportowania.

    Dla dyrektorów IT zmagających się z chaosem aplikacyjnym, propozycja Microsoftu – konsolidacja dostawców w ramach jednego, spójnego ekosystemu – jest niezwykle kusząca.

    Atak z innej dziedziny: ServiceNow i rewolucja workflow

    Wejście ServiceNow na rynek CRM to jedno z najciekawszych wydarzeń w branży od lat. Firma nie próbuje konkurować z Salesforce na jego warunkach. Zamiast tego, proponuje fundamentalnie inne podejście. Tradycyjne CRM-y to „systemy zapisu” (systems of record).

    ServiceNow pozycjonuje się jako „system działania” (system of action), którego celem jest orkiestracja i automatyzacja działań w całej firmie, aby zrealizować obietnicę złożoną klientowi.

    Sercem przewagi konkurencyjnej ServiceNow jest jego architektura. W przeciwieństwie do Salesforce, ServiceNow od początku rozwijało się organicznie, w oparciu o filozofię „jednej platformy, jednego modelu danych, jednej architektury”.To podejście eliminuje złożoność integracji i tworzy idealne środowisko dla sztucznej inteligencji.

    Unikalna pozycja ServiceNow wynika z jego korzeni w zarządzaniu usługami IT (ITSM). Firma przenosi swoją ekspertyzę w automatyzacji złożonych, wewnętrznych procesów na procesy skierowane do klienta, takie jak obsługa klienta (CSM) i serwis w terenie (FSM).

    Strategia ta jest szczególnie atrakcyjna dla branż o skomplikowanych procesach posprzedażowych, jak telekomunikacja czy usługi finansowe. ServiceNow próbuje zmienić zasady gry, argumentując, że prawdziwa wartość leży nie w samej sprzedaży, ale w realizacji obietnicy złożonej klientowi.

    Stara gwardia w obronie: pozycja Oracle i SAP

    Podczas gdy na czele toczy się walka, weterani rynku, OracleSAP, prowadzą własną batalię o obronę swoich terytoriów. Strategia Oracle opiera się na niższym TCO i oferowaniu w pełni zintegrowanego pakietu aplikacji front-office (CX/CRM) i back-office (ERP, HCM).

    Jest to atrakcyjne dla firm już zakorzenionych w ekosystemie Oracle, co potwierdza pozycja „Lidera” w Magicznym Kwadrancie Gartnera.

    Podejście SAP jest podobne i koncentruje się na wykorzystaniu gigantycznej bazy klientów systemu ERP S/4HANA. Propozycja wartości SAP CX polega na obietnicy płynnej, natywnej integracji z kluczowymi danymi finansowymi i logistycznymi rezydującymi w sercu przedsiębiorstwa.

    Dla obecnego klienta SAP, wybór zintegrowanego CRM od tego samego dostawcy jest często ścieżką najmniejszego oporu.

    Przyszłość królestwa

    Walka o tron CRM nie toczy się już tylko na polu funkcjonalności. O przyszłości zadecyduje starcie fundamentalnie różnych filozofii technologicznych.

    Analiza strategii głównych graczy ujawnia trzy kluczowe osie rywalizacji: platforma kontra aplikacja, AI wbudowane kontra AI jako warstwa oraz centralna rola danych.

    Biorąc pod uwagę te trendy, można nakreślić trzy prawdopodobne scenariusze na najbliższe lata:

    • Erozja Status Quo: Salesforce utrzymuje pozycję lidera, ale jego udział w rynku nadal powoli maleje. Microsoft umacnia się na drugiej pozycji, a ServiceNow zdobywa znaczącą niszę w branżach o złożonych procesach usługowych.
    • Duopol Władzy: Przewaga ekosystemu Microsoftu okazuje się decydująca. Firma znacząco zmniejsza dystans do Salesforce, tworząc wyraźny wyścig dwóch koni
    • Nowy Triumwirat: Podejście ServiceNow, skoncentrowane na przepływach pracy, odnosi tak duży sukces, że redefiniuje część rynku, czyniąc z firmy trzeciego, niekwestionowanego gracza na najwyższym poziomie.

    Werdykt końcowy? Tytuł „najlepszego CRM” przestał być uniwersalny. Optymalny wybór zależy od strategicznego centrum grawitacji danej firmy.

    Jeśli priorytetem jest najlepsze w swojej klasie, zorientowane na sprzedaż zaangażowanie klienta, wsparte przez największy na świecie ekosystem aplikacji, Salesforce pozostaje domyślnym liderem.

    Jeśli celem jest maksymalizacja produktywności w całej organizacji i wykorzystanie istniejących inwestycji w technologie Microsoft, Dynamics 365 oferuje potężną, zintegrowaną i często bardziej opłacalną propozycję.

    Jeśli model biznesowy opiera się na złożonych, wielodziałowych procesach usługowych i wsparcia posprzedażowego, ServiceNow prezentuje fundamentalnie inne i potencjalnie znacznie skuteczniejsze podejście.

    Ostateczna rada dla decydentów brzmi: nie oceniajcie platform CRM wyłącznie na podstawie ich dzisiejszych funkcji. Analizujcie ich fundamentalną filozofię architektoniczną i jej zgodność z długoterminową strategią waszej firmy w obszarze danych, AI i automatyzacji. W tej nowej erze to właśnie te fundamenty zadecydują o przyszłym sukcesie.

  • Wyciek danych w Allianz Life: Atak hakerski na Salesforce

    Wyciek danych w Allianz Life: Atak hakerski na Salesforce

    Dane osobowe ponad 1,1 miliona klientów amerykańskiej firmy ubezpieczeniowej Allianz Life zostały skradzione w ramach szeroko zakrojonej kampanii cyberataków wymierzonej w użytkowników platformy Salesforce.

    Za incydentem stoi znana grupa hakerska ShinyHunters, specjalizująca się w kradzieży danych i wymuszeniach.

    Źródłem problemu nie była bezpośrednia luka w zabezpieczeniach Salesforce, lecz zaawansowana kampania phishingowa.

    Cyberprzestępcy na początku roku skłaniali pracowników różnych korporacji do nieświadomego autoryzowania złośliwej aplikacji OAuth.

    Po uzyskaniu zgody, aplikacja łączyła się z firmową instancją Salesforce, co pozwalało atakującym na masowe pobranie i kradzież baz danych zawierających wrażliwe informacje o klientach i partnerach biznesowych.

    W ręce cyberprzestępców wpadł szeroki zakres danych klientów Allianz Life, w tym imiona i nazwiska, adresy e-mail, numery telefonów, daty urodzenia, płeć oraz adresy fizyczne.

    W niektórych przypadkach wyciek mógł objąć także numery identyfikacji podatkowej. Skala incydentu została potwierdzona przez serwis Have I Been Pwned.

    Skradzione informacje posłużyły grupie ShinyHunters do prób wymuszeń, co jest typowym modelem działania tej organizacji, znanej z wcześniejszych ataków na AT&T czy Snowflake.

    Allianz Life to tylko jedna z wielu znanych marek, które padły ofiarą tej samej kampanii.

    Na liście poszkodowanych znalazły się również takie firmy jak Google, Adidas, Louis Vuitton, Chanel, a ostatnio globalny gigant z branży HR – Workday.

    Seria ataków dobitnie pokazuje, jak krytycznym i jednocześnie podatnym na ataki elementem firmowej infrastruktury IT stało się zarządzanie uprawnieniami zewnętrznych aplikacji integrowanych z kluczowymi systemami CRM w chmurze.

  • Salesforce podnosi ceny i zmienia ofertę

    Salesforce podnosi ceny i zmienia ofertę

    Od 1 sierpnia Salesforce wprowadza podwyżki cen dla kluczowych produktów, takich jak Sales Cloud i Service Cloud w wersji Enterprise. Średni wzrost sięga 6%, ale prawdziwe zmiany dotykają modeli opartych na sztucznej inteligencji – a te mogą być znacznie kosztowniejsze.

    Największe korekty cenowe dotyczą Slacka, którego plan Business kosztuje teraz 15 USD miesięcznie za użytkownika – o 20% więcej niż dotychczas. Jednocześnie Salesforce ujednolica swoje podejście do AI, wprowadzając nową linię produktów Agentforce. Pakiety Agentforce 1 zastępują dotychczasowe rozwiązania Einstein, a dodatkowe funkcje kosztują od 125 USD za użytkownika miesięcznie. To jasny sygnał: Salesforce przestaje traktować AI jako dodatek – staje się ona podstawą strategii produktowej i wyceny.

    Zmiany wpisują się w szerszy trend przedefiniowywania modeli cenowych przez dostawców technologii. W ciągu ostatnich 18 miesięcy wielu z nich skorygowało cenniki, próbując zbilansować rosnące koszty AI z oczekiwaniami klientów. Salesforce nie jest wyjątkiem – elastyczny model Agentforce zastąpił początkowo testowane rozliczenia za konwersację, co pokazuje, że rynek wciąż szuka optymalnego sposobu wyceny inteligentnych rozwiązań.

    Równocześnie firma zacieśnia kontrolę nad swoim ekosystemem danych. Majowe przejęcie Informatiki za 8 mld USD to strategiczny ruch – dane stają się paliwem dla rozwoju narzędzi AI, a ich integracja z platformą Salesforce ma być kluczowym czynnikiem wzrostu w kolejnych kwartałach.

    Dla klientów zmiany oznaczają konieczność ponownej kalkulacji kosztów IT. Według raportu Tangoe, niemal trzy czwarte specjalistów IT ocenia, że rozwój AI doprowadził do trudnych do opanowania rachunków za chmurę. Główne źródło kosztów? Funkcje oparte na sztucznej inteligencji, których rzeczywista wartość biznesowa wciąż podlega ocenie.

    Salesforce gra dziś o dominację w segmencie tzw. „agencyjnej AI” – zautomatyzowanych agentów wspierających procesy biznesowe. Ale zanim klienci zobaczą pełen zwrot z inwestycji, czeka ich prozaiczny dylemat: zapłacić więcej – lub szukać alternatyw.

  • Salesforce ostrzega klientów przed błędnymi konfiguracjami. Co grozi firmom?

    Salesforce ostrzega klientów przed błędnymi konfiguracjami. Co grozi firmom?

    Salesforce potwierdził wykrycie pięciu podatności w ramach swojej platformy branżowej Industries, będącej częścią ekosystemu Customer 360. Wykrycie to towarzyszyło szerszemu raportowi badaczy z AppOmni, którzy wskazali łącznie 21 potencjalnych zagrożeń — z czego większość wynika z błędnych konfiguracji po stronie klientów. To kolejny sygnał, że model współdzielonej odpowiedzialności w chmurze wciąż sprawia organizacjom trudności.

    Zidentyfikowane luki mają zróżnicowaną wagę — od umiarkowanych (CVSS 5.3) po poważne (7.5). W najgorszym scenariuszu atakujący może ominąć mechanizmy kontroli dostępu i uzyskać wgląd w zaszyfrowane dane klientów. Trzy z pięciu luk Salesforce załatał, jednak dwie pozostałe wymagają działań konfiguracyjnych po stronie klientów, co wpisuje się w obowiązujący w modelach SaaS paradygmat: dostawca dba o infrastrukturę, klient o konfigurację.

    Szesnaście pozostałych zagrożeń zidentyfikowanych przez AppOmni nie wynika z błędów samego Salesforce, lecz z możliwych niedociągnięć w zarządzaniu konfiguracją. Chodzi m.in. o brak wymuszania kontroli dostępu, nieautoryzowany odczyt kluczy API czy błędne buforowanie, które może skutkować ujawnieniem danych między użytkownikami. Zważywszy, że wiele firm korzystających z Salesforce Industries działa w sektorach regulowanych (np. finansowym czy zdrowotnym), ryzyko potencjalnych naruszeń przepisów, takich jak RODO, rośnie.

    Na tym tle pojawia się problem niedopasowania poziomu kompetencji użytkowników do poziomu odpowiedzialności, jaki nakłada na nich platforma. Salesforce Industries kierowana jest głównie do użytkowników nietechnicznych, co – zdaniem badaczy – tworzy „lukę w dojrzałości”. Systemy te wymagają bowiem tego samego poziomu czujności i wiedzy operacyjnej, co klasyczne oprogramowanie enterprise.

    Przypadek Salesforce to kolejne ostrzeżenie dla firm inwestujących w chmurę: automatyzacja i „gotowe” rozwiązania nie zwalniają z odpowiedzialności za bezpieczeństwo danych. Szczególnie że – jak pokazała seria wycieków danych u klientów Snowflake w 2024 roku – nieprawidłowe konfiguracje mogą kosztować więcej niż błędy samych dostawców.

  • Czy AI uratuje Salesforce? Firma podnosi prognozy i wraca do zakupów

    Czy AI uratuje Salesforce? Firma podnosi prognozy i wraca do zakupów

    Salesforce wyraźnie przyspiesza. Po miesiącach umiarkowanego tempa wzrostu firma nie tylko podniosła prognozy na rok fiskalny 2026, ale także wróciła na rynek dużych przejęć. W tle: stabilny popyt na rozwiązania chmurowe i narastające oczekiwania wobec monetyzacji AI.

    Przychody spółki w I kwartale fiskalnym 2026 wyniosły 9,83 mld dolarów i przewyższyły rynkowe oczekiwania. Prognozy na cały rok też zostały skorygowane w górę — do 41–41,3 mld USD, co oznacza, że Salesforce zakłada wzrost nawet o 8% r/r. To niezły wynik, biorąc pod uwagę, że firma jeszcze niedawno zmagała się z presją inwestorów dotyczącą efektywności operacyjnej i zwrotu z inwestycji w AI.

    Największym znakiem zapytania pozostaje Agentforce — platforma AI zintegrowana z ekosystemem Salesforce. Firma chwali się ponad 8000 transakcji od startu i rocznym przychodem przekraczającym 1 mld USD z Data Cloud i AI. Jednak tempo adopcji AI wśród klientów nie przebiło jeszcze oczekiwań inwestorów. W tle słychać pytanie: czy Salesforce buduje kolejny silnik wzrostu, czy tylko nową linię produktową?

    Odpowiedzią może być przejęcie Informatica za ok. 8 mld dolarów. To pierwszy tak duży ruch od czasu nabycia Slacka w 2020 roku. Przejęcie dostawcy narzędzi do zarządzania danymi to sygnał, że Salesforce próbuje nie tylko zwiększyć wartość dodaną AI, ale też odzyskać tempo wzrostu, którego nie gwarantuje już sam rozwój organiczny.

    Wbrew pozorom nie chodzi więc tylko o AI, ale o kompletność oferty — możliwość przechowywania, przetwarzania i analizowania danych w jednym środowisku. W dobie integracji AI z procesami biznesowymi, takie podejście może okazać się decydujące.

    Dla rynku to znak, że chmura w połączeniu z AI pozostaje bezpiecznym kierunkiem dla dużych graczy B2B, nawet w warunkach niepewności makroekonomicznej. Dla Salesforce — to próba odzyskania pozycji lidera nie tylko jako dostawcy CRM, ale też kompleksowej platformy do przetwarzania danych i automatyzacji decyzji.

    Wnioski? AI może być motorem wzrostu, ale tylko w parze z silną infrastrukturą danych. Salesforce właśnie postawił na oba konie.

     

     

     

     

     

  • Salesforce wyróżnił partnerów roku 2025 podczas Agentforce World Tour Warsaw

    Salesforce wyróżnił partnerów roku 2025 podczas Agentforce World Tour Warsaw

    Salesforce uhonorował partnerów, którzy w znaczący sposób przyczynili się do rozwoju rynku, odpowiadając na rosnące zapotrzebowanie klientów na automatyzację, analitykę danych i sztuczną inteligencję. Laureaci spotkali się w ubiegłym tygodniu podczas Agentforce World Tour Warsaw, by wspólnie świętować sukcesy, czerpać inspirację z innowacyjnych projektów liderów branży oraz nawiązywać kontakty w ekosystemie Salesforce – z myślą o odkrywaniu nowych możliwości w erze AI i agentów autonomicznych.

    Transformacja cyfrowa przyspiesza, a technologie takie jak AI, data analytics i automatyzacja procesów biznesowych stają się fundamentem konkurencyjności firm. Kluczową rolę w tej przemianie odgrywają partnerzy, którzy rozumieją lokalny kontekst, potrzeby konkretnych branż i potrafią przekuć zaawansowaną technologię w realną wartość biznesową. Właśnie takich partnerów wyróżnił Salesforce.

    Oto Partnerzy Roku 2025:

    • Partner Roku: Craftware – 
Nagroda za najwyższy wpływ finansowy na lokalny biznes oraz bliską współpracę z Salesforce w Polsce.
    • Sales Excellence Partner: Finally
 – Dzięki imponującemu wzrostowi biznesu, wzorowej współpracy z zespołem sprzedaży Salesforce oraz wysokiej jakości prezentacjom rozwiązań, Finally pokazał, czym jest prawdziwe partnerstwo One Team – w całym regionie Emerging Growth Market.
    • Agentforce Readiness Partner: Enxoo
 – Wyróżnienie za największą liczbę zdobytych certyfikatów Agentforce Specialist do końca 2024 roku.
    • Digital Award (Commerce & Marketing): Cloudity
 – Nagroda za skuteczne pozyskiwanie i finalizowanie projektów w obszarze Commerce Cloud i Marketing Cloud.
    • Top Tableau Partner: NDLS (New Data Labs) – 
Wyróżnienie za konsekwentne dostarczanie wartości opartej na danych – z pozycji lidera w obszarze rozwiązań Tableau.
    • Community Impact Partner: Sii Poland
 – Partner, który nie tylko rozwija własny biznes, ale również aktywnie wspiera lokalne społeczności – np. poprzez pomoc dla dwóch organizacji pozarządowych podczas powodzi w Polsce.

    – Partnerzy tacy jak Ci, których dziś nagradzamy, są siłą napędową naszej transformacji opartej na Agentforce. Widzimy, jak z sukcesem łączą wiedzę o rynku lokalnym z mocą naszych technologii – dzięki temu klienci szybciej osiągają wartość, a wdrożenia stają się bardziej trafione, skalowalne i efektywne  – komentuje Pamela Hetmaniok, Partner Sales Leader CEE w Salesfroce.

  • Czy agenci AI zabiorą nam pracę? Polacy podzieleni

    Czy agenci AI zabiorą nam pracę? Polacy podzieleni

    Agenci AI – niegdyś domena futurystycznych wizji – coraz odważniej wchodzą do codziennej rzeczywistości zawodowej. Zamiast sci-fi, mamy dziś konkretne wdrożenia: od wirtualnych asystentów po autonomiczne systemy wspierające podejmowanie decyzji. I choć technologia ta wciąż jest na wczesnym etapie masowej adopcji, z badania zleconego przez Salesforce wynika, że Polacy są już gotowi mierzyć się z jej konsekwencjami – zarówno pozytywnymi, jak i budzącymi obawy.

    Zaciekawienie rozwojem agentów AI deklaruje ponad połowa badanych (51,2%), co potwierdza, że społeczeństwo aktywnie śledzi temat. Ale obok ciekawości, drugą najczęściej wskazywaną emocją jest… niepokój. Co trzeci ankietowany obawia się, że nowe technologie mogą mieć dla niego negatywne skutki. Równocześnie, nadzieję i ekscytację deklaruje tylko co piąty. Ten emocjonalny rozkład sił pokazuje: AI przestaje być czystą innowacją – staje się narzędziem, którego wpływ trzeba zrozumieć i oswoić.

    AI jako wsparcie, nie zagrożenie – pod warunkiem przejrzystości

    Większość respondentów (58%) wierzy, że agenci AI poprawią jakość pracy. Ale optymizm ten ma wyraźne ograniczenia: 41,3% badanych warunkuje zaufanie do decyzji AI od konkretnego kontekstu, a tylko 6% deklaruje pełne zaufanie. Pokazuje to rosnące znaczenie tzw. „explainable AI” – systemów, które potrafią jasno wyjaśnić, na jakiej podstawie podejmują decyzje.

    To nie tylko techniczne wyzwanie, ale też kwestia akceptacji społecznej. Jeśli organizacje chcą skutecznie wdrażać agentów AI, muszą zadbać o przejrzystość, możliwość interwencji człowieka oraz spójne procedury. Bo aż 41,7% respondentów boi się utraty pracy, a 32,7% – braku zrozumienia działań AI. To nie są marginalne liczby.

    Współpraca z AI? Raczej tak, ale nie za wszelką cenę

    Polacy są raczej otwarci na współpracę z agentami AI, ale bez euforii. Prawie 70% respondentów deklaruje neutralne lub pozytywne podejście do idei „wirtualnego współpracownika”, choć entuzjazm mocno zależy od roli, jaką AI miałaby pełnić. Największą akceptacją cieszy się funkcja asystenta wykonującego powtarzalne zadania (36,8%) oraz analityka danych (30,8%). Dużo mniej entuzjazmu budzą zadania kreatywne czy czatboty zespołowe.

    To może być cenna wskazówka dla firm: skuteczne wdrożenie AI wymaga nie tylko doboru technologii, ale też wyczucia kontekstu organizacyjnego. Tam, gdzie AI realnie odciąża z nużących obowiązków i nie wchodzi w kompetencje człowieka – jest mile widziana. Tam, gdzie może podważać autonomię lub ocenę ekspercką – budzi opór.

    AI w pracy musi być zrozumiała i użyteczna

    Z danych wyłania się dość jasny obraz: AI w pracy to nie futurystyczna abstrakcja, ale realne narzędzie, któremu pracownicy chcą zaufać – o ile będą rozumieć jego działanie i mieć kontrolę nad jego wpływem. Dla firm oznacza to konieczność transparentnego wdrażania technologii, inwestowania w kompetencje cyfrowe oraz traktowania AI jako partnera, a nie substytutu człowieka.

    W przeciwnym razie – ciekawość bardzo szybko może zamienić się w sprzeciw.

    – Rośnie świadomość i otwartość na wykorzystanie agentów AI w pracy, ale towarzyszy jej wyraźna potrzeba kontroli i zrozumienia działania tych rozwiązań. Pracownicy nie chcą być zastępowani – chcą być wspieranikomentuje Krzysztof Augustynowicz, Regional Vice President w Salesforce. 

  • Salesforce rozwija cyfrową siłę roboczą. Nowe narzędzia AI już dostępne

    Salesforce rozwija cyfrową siłę roboczą. Nowe narzędzia AI już dostępne

    ​Salesforce w ostatnim czasie intensywnie rozwija swoje rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, co zaowocowało wprowadzeniem na rynek Agentforce 2dx oraz platformy AgentExchange. Te innowacje mają na celu zrewolucjonizowanie sposobu, w jaki firmy integrują autonomicznych agentów AI w swoich codziennych operacjach, zwiększając efektywność i elastyczność procesów biznesowych.​

    Agentforce 2dx: Nowa era autonomicznych agentów AI

    Agentforce 2dx to najnowsza wersja platformy cyfrowej pracy Salesforce, umożliwiająca integrację autonomicznych agentów AI w codziennych procesach biznesowych. W przeciwieństwie do tradycyjnych chatbotów, które często wymagają ręcznego programowania, agenci AI w Agentforce 2dx działają proaktywnie w tle, dynamicznie reagując na dane w czasie rzeczywistym i przewidując potrzeby biznesowe. Dzięki temu firmy mogą automatyzować rutynowe zadania, zwiększać wydajność pracowników i lepiej łączyć się z klientami.

    Kluczowe funkcje Agentforce 2dx

    • Agentforce API: Umożliwia integrację Agentforce z procesami zaplecza, innymi systemami i aplikacjami za pomocą nowego API, co pozwala na aktywację Agentforce poprzez REST API oraz połączenie agenta z danymi. ​
    • Akcje wywoływane przez Agentforce: Integracja z logiką biznesową Salesforce, taką jak Flow i Apex, umożliwia dynamiczne wykonywanie zadań w ramach procesu deterministycznego, co pozwala na dodanie Agentforce jako kroku w Salesforce Flow i aktywację Agentforce programowo w Apex. ​
    • MuleSoft dla Agentforce: Deweloperzy mogą używać języka naturalnego do tworzenia tematów i działań Agentforce z interfejsów API MuleSoft, co upraszcza rozwój agentów AI poprzez centralizację dostępu do różnych interfejsów API MuleSoft, Salesforce i Heroku w ramach Agentforce. ​
    • Agentforce w Slack Workflow Builder: Pozwala na włączenie Agentforce do automatyzacji bez kodu w Slack, umożliwiając uruchamianie Agentforce ze zdarzeń Slack i przekazywanie kontekstu konwersacyjnego ze Slack do Agentforce bez polegania na działaniu zainicjowanym przez użytkownika. ​

    AgentExchange: Zaufany rynek dla Agentforce

    Wraz z premierą Agentforce 2dx, Salesforce wprowadził również AgentExchange, dedykowany rynek dla agentów AI, który pomaga firmom usprawnić wdrażanie AI oraz umożliwia deweloperom monetyzację ich rozwiązań.AgentExchange łączy firmy z partnerami Salesforce posiadającymi głęboką wiedzę w określonych branżach, umożliwiając wdrażanie gotowych, konfigurowalnych rozwiązań, które przyspieszają adopcję AI i maksymalizują jej wpływ.

    Przyszłość autonomicznych agentów AI

    Według Salesforce, agenci AI reprezentują kolejną ewolucję automatyzacji, w której agenci napędzani sztuczną inteligencją działają niezależnie, aby wykonywać zadania, podejmować decyzje i optymalizować przepływy pracy bez stałego nadzoru człowieka. Dzięki głębokiej integracji na platformie cyfrowej Salesforce, dyrektorzy ds. informatyki, liderzy IT i programiści mogą bezproblemowo tworzyć agentów i automatyzować pracę wszędzie tam, gdzie jest wykonywana, zwiększając wydajność, napędzając innowacje i odblokowując nowe możliwości na wielomilionowym rynku agentów AI. ​

    Wprowadzenie Agentforce 2dx i AgentExchange stanowi znaczący krok w kierunku przyszłości, w której autonomiczni agenci AI staną się integralną częścią strategii biznesowych, umożliwiając firmom osiągnięcie nowych poziomów wydajności i innowacyjności.​

  • Salesforce stawia na Google Cloud – co oznacza to dla klientów?

    Salesforce stawia na Google Cloud – co oznacza to dla klientów?

    Salesforce i Google ogłosiły znaczące rozszerzenie swojego strategicznego partnerstwa, wprowadzając nową erę elastyczności i wyboru w dziedzinie sztucznej inteligencji dla przedsiębiorstw. Dzięki tej współpracy klienci zyskają możliwość tworzenia i wdrażania agentów AI opartych na modelach Gemini od Google, co pozwoli na lepsze dostosowanie rozwiązań do indywidualnych potrzeb biznesowych.

    Nowe możliwości dzięki integracji Gemini z Agentforce

    Agentforce, platforma Salesforce do zarządzania agentami AI, zostanie wzbogacona o możliwości modeli Gemini. Te zaawansowane modele umożliwiają agentom przetwarzanie i interpretowanie różnych typów danych, takich jak tekst, obrazy, dźwięk i wideo. Dzięki temu agenci będą mogli wykonywać bardziej złożone zadania, korzystając z kontekstowego okna o pojemności dwóch milionów tokenów, co pozwoli na analizę ogromnych ilości informacji w czasie rzeczywistym. Integracja z Google Search za pośrednictwem Vertex AI zapewni agentom dostęp do aktualnych danych i wydarzeń, zwiększając precyzję i trafność udzielanych odpowiedzi.

    Elastyczność i bezpieczeństwo danych dzięki architekturze „zero copy”

    Rozszerzone partnerstwo przewiduje również płynną wymianę danych między Salesforce Data Cloud a Google BigQuery za pomocą technologii „zero copy”. Takie podejście eliminuje konieczność tworzenia kopii danych, co zwiększa bezpieczeństwo i integralność informacji. Klienci zyskają bezpieczny i zunifikowany dostęp do swoich danych, niezależnie od miejsca ich przechowywania, co umożliwi głębsze analizy i lepsze wykorzystanie potencjału AI w działalności operacyjnej. 

    Wspólne korzyści dla klientów Salesforce i Google Cloud

    Dzięki tej współpracy klienci będą mogli wdrażać produkty Salesforce na infrastrukturze Google Cloud, korzystając z jej zaawansowanych funkcji AI oraz wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Ponadto, integracja między Salesforce Service Cloud a Google Cloud’s Customer Engagement Suite umożliwi agentom AI i przedstawicielom obsługi klienta płynny dostęp do danych i usprawnione przepływy pracy, niezależnie od używanej platformy. Takie podejście zwiększy produktywność zespołów i poprawi jakość obsługi klientów.

    Przyszłość AI w przedsiębiorstwach

    Według badań Salesforce, sztuczna inteligencja staje się kluczowym elementem strategii biznesowych, a 84% dyrektorów IT uważa, że AI będzie równie istotna dla firm, jak internet. Rozszerzone partnerstwo między Salesforce a Google odpowiada na te potrzeby, oferując otwarte, zaufane i elastyczne rozwiązania AI, które można dostosować do specyficznych wymagań każdej organizacji. Dzięki temu firmy zyskają narzędzia niezbędne do skutecznej transformacji cyfrowej i wprowadzenia autonomicznych agentów AI do swoich struktur operacyjnych.

  • Dzisiejsi CEO są ostatnimi, którzy pracują tylko z ludźmi – twierdzi dyrektor generalny Salesforce

    Dzisiejsi CEO są ostatnimi, którzy pracują tylko z ludźmi – twierdzi dyrektor generalny Salesforce

    Marc Benioff, dyrektor generalny Salesforce, podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos zapowiedział nadchodzącą transformację w świecie pracy, w której sztuczna inteligencja odegra kluczową rolę. Jak podkreślił, obecni liderzy są prawdopodobnie ostatnimi, którzy zarządzają wyłącznie ludźmi. W przyszłości zarządzanie obejmie zarówno zespoły ludzkie, jak i agentów AI.

    Salesforce, jako lider rynku CRM, już teraz wdraża swoje innowacyjne rozwiązania AI. Przykładem jest wprowadzony we wrześniu 2023 roku system Agentforce, który ma zmienić sposób funkcjonowania zespołów wsparcia i sprzedaży. Narzędzie to umożliwia tworzenie konfigurowalnych agentów automatyzacji, wspierających zarówno pracowników, jak i działających w pełni autonomicznie. Agentforce przetwarza dane CRM oraz dane zewnętrzne, znacząco zwiększając produktywność.

    Nowa rola AI w organizacjach

    Zgodnie z prognozami Benioffa oraz Marco Argentiego, CIO Goldman Sachs, systemy AI będą wkrótce traktowane jak pełnoprawni „pracownicy”. Argenti przewiduje, że do 2025 roku zdolności AI w zakresie planowania i realizacji złożonych zadań osiągną znacznie wyższy poziom dojrzałości, co umożliwi ich bardziej autonomiczne działanie w firmach.

    Rozwiązania takie jak Agentforce otwierają nowe możliwości, ale też wywołują wyzwania. Według Benioffa, należy uważać na potencjalne ryzyko związane z autonomią AI oraz zadbać o odpowiednie „zakotwiczenie danych”. Bez właściwego kontekstu i jakości danych sztuczna inteligencja może działać w sposób nieprzewidywalny.

    Krytyka konkurencji i wyzwania etyczne

    Podczas wystąpienia w Davos Benioff odniósł się także do rywalizacji na rynku AI. Krytycznie ocenił rozwiązanie Microsoftu – Copilot – uznając je za rozczarowujące. Zapowiedział jednocześnie, że Salesforce będzie dążył do ochrony swoich pracowników przed potencjalną dyskryminacją, nawiązując do kontrowersji wokół polityki różnorodności wprowadzanej w USA.

    Sztuczna inteligencja redefiniuje rolę pracowników i systemów w organizacjach. Rozwiązania takie jak Agentforce pokazują, jak duży potencjał niesie ze sobą integracja AI w codziennych operacjach biznesowych. Jednocześnie wyzwania etyczne i techniczne pozostają kluczowe dla skutecznego i odpowiedzialnego wdrażania tej technologii w praktyce. Przyszłość pracy, jaką rysują liderzy branży, z pewnością będzie wymagała nowych umiejętności zarówno od ludzi, jak i od maszyn.

  • Masowe zwolnienia w IT – co dalej z rynkiem pracy w IT?

    Masowe zwolnienia w IT – co dalej z rynkiem pracy w IT?

    Branża technologiczna w 2024 roku doświadcza kolejnej fali masowych zwolnień. Wydawało się, że po pierwszych miesiącach roku, kiedy liczba zwolnionych pracowników sięgnęła 32 000, sytuacja zacznie się stabilizować. Jednak rzeczywistość okazała się inna, a kolejne redukcje dotykają zarówno małe, jak i duże firmy technologiczne na całym świecie.

    Przyczyny zwolnień: nadmiar zatrudnienia, zmiany strategii i AI

    Pandemia COVID-19 przyczyniła się do gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na technologie cyfrowe. Praca zdalna stała się normą, a firmy i instytucje na całym świecie musiały szybko dostosować się do nowej rzeczywistości. To spowodowało lawinowy wzrost zatrudnienia w sektorze technologicznym. Firmy takie jak Google, Amazon, Microsoft i wiele innych intensywnie rekrutowały, aby sprostać rosnącym wymaganiom klientów i zapewnić wsparcie dla nowych rozwiązań technologicznych.

    Jednakże, gdy pandemia zaczęła ustępować, a życie zaczęło wracać do normalności, okazało się, że potrzeba aż tak licznej kadry zmalała. Wiele ról, które były kluczowe podczas pandemii, stało się zbędnych, co doprowadziło do nadmiarowego zatrudnienia. W rezultacie firmy musiały podjąć trudne decyzje o redukcji etatów, aby zoptymalizować koszty operacyjne i dostosować się do nowej, mniej dynamicznej rzeczywistości.

    Branża technologiczna jest znana z dynamicznego rozwoju i szybkiego przystosowywania się do zmieniających się warunków rynkowych. W obliczu szybko zmieniających się trendów, firmy zaczynają dostosowywać swoje strategie biznesowe do nowych możliwości. Zmiany te często wymagają restrukturyzacji organizacyjnej, co może prowadzić do zwolnień w jednym obszarze i jednoczesnego zatrudniania w innym.

    Sztuczna inteligencja i automatyzacja zaczynają odgrywać coraz większą rolę w przemyśle technologicznym. Firmy dostrzegają ogromny potencjał w automatyzacji procesów, co pozwala na zwiększenie efektywności i redukcję kosztów. Jednakże, ta transformacja wiąże się z potrzebą posiadania nowych umiejętności, a także może prowadzić do zmniejszenia zapotrzebowania na niektóre role.

    Fala zwolnień w 2024 roku: kto został dotknięty?

    Rok 2024 w branży technologicznej był naznaczony falą zwolnień, które następowały stopniowo, miesiąc po miesiącu. Poniżej przedstawiamy chronologiczne zestawienie, jak kolejne redukcje etatów kształtowały rynek pracy w technologii w tym roku.

    Styczeń
    Rok rozpoczął się od znaczących redukcji w kilku dużych firmach technologicznych. Unity Technologies, po trudnym 2023 roku z trzema rundami zwolnień, ogłosiła dalsze cięcia, informując, że do końca stycznia pożegna się z jednym na czterech swoich pracowników.

    Snap, właściciel popularnej aplikacji Snapchat, również zmagał się z wyzwaniami i zdecydował się na zwolnienie 10% swoich pracowników, co oznaczało redukcję o 540 miejsc pracy. Veeam, firma zajmująca się oprogramowaniem do tworzenia kopii zapasowych, również ogłosiła zwolnienie 300 pracowników.

    Luty
    W lutym tendencja zwolnień nie słabła. Amazon zdecydował się na redukcję zatrudnienia w kilkuset obszarach, takich jak Zdrowie i Farmacja, a także na platformie Twitch, gdzie zwolniono 500 osób. Google zredukował liczbę pracowników w dziale odpowiedzialnym za asystentów głosowych oraz w zespołach związanych z zarządzaniem sprzętem, takim jak Pixel, Next i Fitbit. Również dział sprzedaży w Google odczuł zwolnienia, co objęło kilkaset osób.

    Marzec
    Marzec przyniósł kolejne duże redukcje. Microsoft, gigant technologiczny, ogłosił zwolnienie 1900 pracowników. Cięcia dotknęły różne działy, w tym rozwój gier wideo w związku z restrukturyzacją po przejęciu Activision Blizzard. Z kolei eBay zdecydował się na zwolnienie tysiąca pracowników w ramach swojej strategii optymalizacji.

    Salesforce, znana firma zajmująca się rozwiązaniami CRM, ogłosiła redukcję 700 miejsc pracy, a SAP potwierdził, że zlikwiduje aż 8000 stanowisk. Cisco, gigant w dziedzinie technologii sieciowych, również ogłosił zwolnienia, które dotknęły 4000 pracowników.

    Kwiecień
    W kwietniu, choć liczba zwolnień w niektórych firmach zaczęła spadać, inne kontynuowały cięcia. Apple zdecydował się na porzucenie projektu autonomicznego samochodu, co skutkowało zwolnieniem 614 pracowników zaangażowanych w ten projekt. Dell również ogłosił znaczącą redukcję zatrudnienia, potwierdzając zwolnienie 6000 pracowników w ramach restrukturyzacji.

    Maj
    W maju fala zwolnień nadal trwała. Microsoft ogłosił kolejne redukcje, tym razem w swoich studiach gier wideo, takich jak Arkane Austin i Tango Gameworks, co miało związek z dalszymi planami cięć w Bethesda. Chociaż firma nie podała dokładnej liczby zwolnień, wiadomo, że były one częścią większej restrukturyzacji.

    AWS, należące do Amazona, również ogłosiło redukcje w działach Sales, Global Services i Physical Store Technology. Był to wyraźny sygnał, że nawet najbardziej dochodowe firmy technologiczne muszą dostosowywać się do zmieniającej się rzeczywistości rynkowej.

    Czerwiec
    Na początku lata, w czerwcu, ByteDance, właściciel TikToka, ogłosił zwolnienie 450 pracowników ze swojego obszaru e-commerce. Microsoft kontynuował swoje plany redukcji, zwalniając około 1500 pracowników z zespołów odpowiedzialnych za rozwój Hololens i Azure, swojej spółki zależnej zajmującej się chmurą obliczeniową.

    Google również podjęło decyzję o dalszych cięciach, tym razem w Google Cloud, choć firma nie ujawniła dokładnej liczby zwolnień. Te decyzje pokazują, że nawet najbardziej innowacyjne działy technologiczne nie są odporne na restrukturyzacje.

    Lipiec
    Lipiec przyniósł chwilowe zmniejszenie intensywności zwolnień, z zaledwie kilkuset redukcjami w małych i średnich firmach technologicznych. Były to głównie zwolnienia spowodowane sankcjami ekonomicznymi wobec rosyjskich firm, takich jak Kaspersky, który zamknął swój amerykański oddział. Jednakże ten okres względnego spokoju był krótki.

    Sierpień
    Sierpień przyniósł kolejną falę zwolnień. Salesforce ogłosił redukcję kolejnych 300 miejsc pracy, a OpenText zredukował zatrudnienie o 1200 osób. Cisco poinformowało o planach przeprowadzenia drugiej rundy zwolnień w 2024 roku, choć szczegóły dotyczące liczby zwolnień nie zostały ujawnione. Zwolnienia nawet kilkunastu tysięcy osób planuje także Dell Technologies.

    Najbardziej dramatyczne cięcia ogłosił Intel, który zapowiedział redukcję aż 15 000 miejsc pracy, co stanowi 15% jego globalnej siły roboczej. Decyzja ta była wynikiem słabszych wyników finansowych oraz potrzeby dostosowania się do nowych trendów technologicznych, takich jak sztuczna inteligencja.

    Specjalistyczne obszary dotknięte zwolnieniami

    Zwolnienia w branży technologicznej dotknęły szerokiego spektrum specjalistów. W Microsoft, zwolnienia dotknęły nie tylko programistów, ale również pracowników odpowiedzialnych za rozwój gier wideo. Zmiany te były częściowo wynikiem przejęcia Activision Blizzard i dążenia do restrukturyzacji i optymalizacji portfela gier.

    IBM zwolnienia dotknęły pracowników działów marketingu i komunikacji, co wiązało się z rosnącym wykorzystaniem sztucznej inteligencji do automatyzacji procesów. Podobnie, w Google, cięcia objęły nie tylko techniczne zespoły, ale także działy odpowiedzialne za sprzedaż i marketing.

    Zwolnienia w Europie i Azji

    Choć większość zwolnień miała miejsce w Stanach Zjednoczonych, fala ta nie ominęła również innych części świata. W Europie, firmy takie jak SAP, niemiecki lider w oprogramowaniu biznesowym, zredukowały tysiące stanowisk pracy w ramach swojej strategii skupienia się na AI i chmurze obliczeniowej.

    TikTok, popularna platforma społecznościowa należąca do chińskiego ByteDance, ogłosił zwolnienia 250 pracowników w Irlandii, a także redukcje w działach marketingu i operacji. Firma stara się zoptymalizować koszty operacyjne w obliczu rosnącej konkurencji i zmieniających się regulacji na rynkach zachodnich.

    ByteDance również ogłosiło redukcje, zwalniając 450 pracowników w swoim dziale e-commerce. Ta decyzja jest częścią większej strategii firmy mającej na celu restrukturyzację i koncentrację na bardziej dochodowych obszarach działalności.

    Fala zwolnień w 2024 roku dotknęła szerokiego spektrum firm technologicznych na całym świecie, zarówno tych największych, jak i mniejszych graczy. Zmiany te odzwierciedlają głębokie przekształcenia, jakie przechodzi branża, dostosowując się do nowych realiów rynkowych, technologicznych i finansowych. Mimo trudnych decyzji o zwolnieniach, wiele firm inwestuje w nowe technologie i obszary, co może oznaczać, że w dłuższej perspektywie pojawią się nowe możliwości zatrudnienia. Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że branża technologiczna przechodzi przez trudny okres.

    Czy to koniec zwolnień w technologii?

    Choć fala zwolnień w branży technologicznej w 2024 roku wywołała znaczny niepokój, przyszłość tego sektora nie jest skazana na wyłącznie negatywne scenariusze. Mimo że liczba zwolnień może wydawać się alarmująca, istnieje wiele czynników, które wskazują na bardziej zróżnicowaną i wieloaspektową sytuację.

    W miarę jak firmy technologiczne dostosowują się do zmieniających się warunków rynkowych, niektóre z nich wciąż aktywnie rekrutują w nowych, rozwijających się obszarach. Sztuczna inteligencja (AI), analiza danych, cyberbezpieczeństwo i technologie chmurowe to tylko niektóre z obszarów, które odnotowują wzrost zapotrzebowania na specjalistów. Na przykład firmy takie jak Google, Microsoft i Amazon, mimo że przeprowadziły znaczące redukcje, nadal inwestują w rozwój swoich zespołów zajmujących się AI i chmurą obliczeniową.

    To przesunięcie w kierunku nowoczesnych technologii odzwierciedla globalny trend, w którym tradycyjne role i zadania są zastępowane przez bardziej zaawansowane technologicznie odpowiedniki. Zwalniani pracownicy często mają możliwość przekwalifikowania się i zdobycia umiejętności niezbędnych w nowych obszarach, co może otworzyć przed nimi nowe możliwości kariery.

    Pomimo obecnych wyzwań, branża technologiczna nadal przyciąga ogromne inwestycje. Inwestycje te nie tylko tworzą nowe miejsca pracy, ale także przyczyniają się do długoterminowego wzrostu sektora. Firmy, które są w stanie innowacyjnie wykorzystać nowe technologie, mogą zyskać przewagę konkurencyjną, co ostatecznie prowadzi do większej stabilności i potencjalnego wzrostu zatrudnienia.

    Wiele firm technologicznych dostosowuje swoje modele biznesowe, aby lepiej odpowiadać na wyzwania i możliwości związane z nowymi technologiami. Restrukturyzacja, choć bolesna, często jest konieczna, aby firma mogła skupić się na najbardziej obiecujących i dochodowych obszarach działalności.

    Na przykład Microsoft, który ogłosił znaczące zwolnienia w swoich studiach gier, jednocześnie inwestuje w rozwój chmury obliczeniowej i narzędzi AI. Podobnie SAP, który przechodzi przez restrukturyzację, koncentruje się na technologii AI, co wymaga nowego zestawu umiejętności i może prowadzić do zatrudnienia nowych specjalistów.

    Warto również zauważyć, że branża technologiczna ma historię szybkiego adaptowania się do zmieniających się warunków i wychodzenia z kryzysów silniejszą niż wcześniej. Podczas gdy niektóre firmy mogą redukować zatrudnienie w odpowiedzi na bieżące wyzwania, inne będą nadal rosły i tworzyły nowe miejsca pracy, zwłaszcza w sektorach, które zyskują na znaczeniu w nowym, cyfrowym świecie.

    Branża technologiczna zawsze była znana ze swojej zdolności do innowacji. Nawet w obliczu zwolnień, firmy nadal poszukują nowatorskich rozwiązań, które mogą zrewolucjonizować rynek. Firmy takie jak Apple, Google czy Tesla nieustannie inwestują w badania i rozwój, aby odkrywać nowe możliwości i kierunki rozwoju. To zaangażowanie w innowacje często prowadzi do tworzenia nowych produktów, usług, a co za tym idzie – nowych miejsc pracy.

    Chociaż obecna fala zwolnień w branży technologicznej jest niepokojąca, nie oznacza to końca rozwoju i możliwości w tym sektorze. Przeciwnie, jest to sygnał, że branża przechodzi przez naturalny proces transformacji, dostosowując się do nowych realiów rynkowych i technologicznych. W miarę jak firmy koncentrują się na innowacjach i nowych technologiach, takich jak AI, chmura obliczeniowa i analiza danych, można spodziewać się, że w przyszłości powstaną nowe możliwości zatrudnienia.

  • Salesforce wprowadza przełomowy benchmark LLM dla systemów CRM

    Salesforce wprowadza przełomowy benchmark LLM dla systemów CRM

    Salesforce ogłosił wprowadzenie pierwszego na świecie benchmarku LLM (Large Language Models), który ma pomóc firmom w ocenie licznych modeli językowych do wykorzystania w systemach zarządzania relacjami z klientami (CRM).

    Nowy benchmark stanowi kompleksowe ramy oceny, które mierzą wydajność LLM w odniesieniu do czterech kluczowych miar: dokładności, kosztów, szybkości oraz zaufania i bezpieczeństwa. Został zaprojektowany z myślą o ocenie typowych przypadków użycia w sprzedaży i usługach, takich jak prospecting, lead nurturing, a także podsumowania szans sprzedaży i przypadków usług. Użytkownicy benchmarku mają dostęp do tabeli liderów, co ułatwia profesjonalistom wybór najlepszego modelu dla ich specyficznych potrzeb. Salesforce planuje ciągłe dodawanie nowych scenariuszy przypadków użycia oraz ulepszanie oceny LLM.

    Istniejące benchmarki LLM są głównie skupione na zastosowaniach akademickich i konsumenckich, co sprawia, że ich znaczenie dla biznesu jest niewielkie. Brakuje w nich odpowiednich ocen ekspertów oraz uwzględnienia kluczowych metryk takich jak dokładność, szybkość, koszty i zaufanie. W efekcie firmy nie miały dotąd wiarygodnej metody oceny skuteczności generatywnych rozwiązań CRM opartych na sztucznej inteligencji. Nowy benchmark Salesforce AI Research zmienia ten stan rzeczy, oferując narzędzie oparte na rzeczywistych danych CRM oraz eksperckich ocenach praktyków, co umożliwia firmom podejmowanie bardziej strategicznych decyzji dotyczących integracji generatywnej sztucznej inteligencji w ich systemach CRM.

    Metryki benchmarku

    Dokładność: Kategoria ta obejmuje cztery podkategorie: rzeczowość, kompletność, zwięzłość i zgodność z instrukcjami. Dokładniejsze przewidywania i zalecenia są kluczowe dla wartościowych wyników i lepszych działań w obsłudze klienta. Nawet jeśli model nie spełnia w pełni wymagań dokładności, można go poprawić za pomocą technik takich jak szybka inżynieria i dostrajanie.

    Koszt: Metryka ta jest klasyfikowana jako wysoka, średnia lub niska, w oparciu o percentyle kosztów operacyjnych, różniące się w zależności od przypadku użycia. Umożliwia klientom ocenę opłacalności różnych rozwiązań LLM, dostosowując je do budżetu i strategii alokacji zasobów.

    Szybkość: Ta miara ocenia szybkość reakcji i wydajność LLM w przetwarzaniu oraz dostarczaniu informacji. Krótszy czas reakcji przekłada się na lepsze doświadczenia użytkownika oraz szybsze reagowanie zespołów sprzedaży i obsługi na zapytania klientów.

    Zaufanie i bezpieczeństwo: Wskaźnik ten mierzy zdolność LLM do ochrony danych klientów, zgodności z przepisami dotyczącymi prywatności, zabezpieczania informacji oraz unikania stronniczości i toksyczności. Benchmark zapewnia organizacjom przejrzystość w zakresie zaufania i bezpieczeństwa, co jest kluczowe dla niezawodności rozwiązań CRM.

    Dzięki platformie Einstein 1, firmy mogą wybierać spośród istniejących rozwiązań LLM lub tworzyć własne modele spełniające ich unikalne potrzeby biznesowe. Korzystając z benchmarku, organizacje mogą wdrażać bardziej skuteczne i wydajne rozwiązania generatywnej sztucznej inteligencji, co pozwala na napędzanie wzrostu, obniżanie kosztów i dostarczanie spersonalizowanych doświadczeń klientów.