Tag: SAP

  • Kwantowa rewolucja w SAP. Jak gigant ERP szykuje się na Q-Day?

    Kwantowa rewolucja w SAP. Jak gigant ERP szykuje się na Q-Day?

    Niemiecki gigant SAP wykonuje ruch rzadko spotykany u graczy tej skali: zaczyna profesjonalizować struktury pod technologię, która wciąż w dużej mierze pozostaje uwięziona w laboratoriach. Powołanie Carstena Polenza na stanowisko Chief Quantum Officer oraz sformowanie dwucyfrowego zespołu ekspertów to sygnał, że Walldorf nie zamierza jedynie przyglądać się kwantowej rewolucji z boku.

    Strategia SAP jest uderzająco pragmatyczna. Zamiast budować własny hardware, firma skupia się na warstwie aplikacyjnej i problemach optymalizacyjnych, które od dekad stanowią wąskie gardło w łańcuchach dostaw. Philipp Herzig, CTO SAP, przyznaje otwarcie, że programowanie kwantowe wymaga „oduczenia się” klasycznej informatyki. To wyznanie lidera technologicznego podkreśla głębię bariery wejścia – w świecie kwantów algorytmy nie działają na zerojedynkowej logice, lecz na prawdopodobieństwie, co pozwala na jednoczesne analizowanie milionów scenariuszy załadunku ciężarówek czy harmonogramowania produkcji.

    Dla przeciętnego dyrektora finansowego czy logistyka, „kwantowa rewolucja” w wydaniu SAP ma być paradoksalnie nudna i niewidoczna. Systemy ERP mają korzystać z komputerów kwantowych jak z wyspecjalizowanych akceleratorów w chmurze – wysyłając tam złożone zadanie matematyczne i odbierając gotowy, zoptymalizowany wynik w ułamku sekundy. To podejście „Quantum-as-a-Service” ma chronić klientów przed skomplikowaniem samej infrastruktury, jednocześnie dając im narzędzia do drastycznej redukcji kosztów i emisji CO2 poprzez eliminację pustych przebiegów w logistyce.

    Jednak za obietnicą wydajności kryje się egzystencjalne zagrożenie, określane w branży jako „Q-Day”. Moment, w którym komputery kwantowe staną się wystarczająco potężne, by złamać obecne standardy szyfrowania, spędza sen z powiek architektom bezpieczeństwa. SAP, zarządzający danymi tysięcy globalnych korporacji, musi grać na dwóch polach jednocześnie: budować algorytmy przyszłości i wdrażać kryptografię postkwantową, by zabezpieczyć fundamenty dzisiejszego biznesu.

  • Gartner ostrzega – 40% użytkowników SAP ECC nie planuje migracji mimo deadline’u 2027

    Gartner ostrzega – 40% użytkowników SAP ECC nie planuje migracji mimo deadline’u 2027

    Dla dyrektorów IT w dużych organizacjach zegar tyka coraz głośniej. Choć SAP wyznaczył ostateczny termin porzucenia starszych systemów ECC na rok 2027, najnowsze dane rynkowe sugerują, że korporacyjny świat wciąż znajduje się w fazie wyparcia. Zamiast strategicznej transformacji, większość firm wybiera drogę na skróty, która paradoksalnie okazuje się najbardziej kosztowna.

    Z raportu ISG opartego na badaniu 200 decydentów wyłania się obraz operacyjnego paraliżu. Aż 60% projektów migracyjnych nie dotrzymuje terminów lub przekracza założone budżety. Główną przyczyną nie jest jednak technologia, lecz podejście typu „lift-and-shift”. Prawie połowa organizacji (49%) próbuje przenieść stare procesy do nowego środowiska bez ich modyfikacji. To strategiczny błąd – unikanie ryzyka krótkoterminowego skutkuje utratą długofalowych korzyści z chmury, zamieniając kosztowną migrację w zwykłą aktualizację techniczną.

    Rynek podzielił się na trzy obozy. Podczas gdy SAP forsuje ścieżkę greenfield (budowa systemu od zera), wybiera ją zaledwie 18% badanych. Większość utknęła w modelu brownfield (34%), przenosząc przestarzały kod i dane, lub szuka kompromisu w tzw. podejściu bluefield.

    Tymczasem opór materii rośnie. Czerwcowe dane Gartnera wskazują, że 40% klientów wciąż nie chce opuszczać platformy ECC. Dla tych podmiotów rok 2027 może stać się momentem krytycznym. Przy obecnym tempie prac i rosnących kosztach usług doradczych, „bezpieczne” czekanie na ostatnią chwilę staje się najbardziej ryzykowną strategią biznesową dekady. Firmy, które nie zdecydują się na głęboką transformację procesów już teraz, ryzykują nie tylko karami za przedłużone wsparcie, ale przede wszystkim technologicznym zacofaniem względem bardziej zwinnej konkurencji.

  • Deflacja usług IT. Jak AI zmieniła SAP z rynkowej gwiazdy w outsidera?

    Deflacja usług IT. Jak AI zmieniła SAP z rynkowej gwiazdy w outsidera?

    Niemiecki gigant oprogramowania SAP znalazł się w samym centrum giełdowego sztormu, który w ostatnich miesiącach wymazał z jego kapitalizacji rynkowej oszałamiającą kwotę 130 miliardów dolarów. Akcje spółki spadły w środę do poziomów niewidzianych od sierpnia 2024 roku, co stanowi brutalną korektę w stosunku do rekordowych wycen z lutego 2025 roku. Choć skala spadków jest dramatyczna, ważniejszy jest powód tej wyprzedaży: narastająca na Wall Street i w Europie obawa, że sztuczna inteligencja – dotychczas postrzegana jako katalizator wzrostu – może stać się dla tradycyjnych dostawców oprogramowania siłą deflacyjną.

    Obecna wycena SAP na poziomie 233 miliardów euro (w dół z 344 miliardów w szczycie) odzwierciedla sceptycyzm inwestorów co do trwałości marż w erze generatywnej AI. Angelo Meda, zarządzający portfelem w Banor SIM, precyzuje ten lęk, wskazując, że problemem nie jest przetrwanie firmy, ale wartość jej usług w nowej rzeczywistości. Dzięki AI tworzenie i powielanie modułów oprogramowania staje się tańsze i szybsze, co rodzi ryzyko spadku średniej ceny sprzedaży usług oraz liczby fakturowanych godzin. W tym kontekście przyspieszenie transformacji chmurowej przestaje być tylko celem strategicznym, a staje się koniecznością obronną.

    Sytuacja rynkowa tworzy jednak interesujący paradoks. Sentyment wokół sektora software rzadko bywał tak niski, a wycena SAP zbliża się do historycznego dna, co dla wielu może być sygnałem do zakupów. Podczas gdy indeks oprogramowania S&P 500 stracił od początku 2026 roku ponad 7%, a wykresy techniczne wciąż generują sygnały sprzedaży, część inwestorów instytucjonalnych zaczyna zajmować długie pozycje.

    Wszyscy oczekują teraz na wyniki finansowe, które spółka opublikuje w przyszłym tygodniu. Po październikowych prognozach, które sytuowały przychody z chmury w dolnych granicach oczekiwań (przy jednoczesnym silnym zysku operacyjnym), nadchodzący raport będzie testem rzeczywistości. Pokaże on, czy rynek nadmiernie zdyskontował zagrożenie ze strony AI, czy też jesteśmy świadkami trwałego przewartościowania sektora enterprise software, w którym „stare” modele biznesowe muszą ustąpić miejsca nowej efektywności.

  • Wielki powrót po 19 latach. Teresa Olszewska wchodzi do zarządu SAP Polska

    Wielki powrót po 19 latach. Teresa Olszewska wchodzi do zarządu SAP Polska

    Po blisko dwóch dekadach budowania biznesu w kanale partnerskim, Teresa Olszewska wraca 1 grudnia do SAP Polska, obejmując stanowisko Wiceprezeski Zarządu i Dyrektorki Sprzedaży. Transfer byłej szefowej Gavdi Polska to strategiczny ruch, który ma wzmocnić pozycję vendora w segmencie średnich przedsiębiorstw dzięki jej unikalnej perspektywie „drugiej strony” rynku.

    Ruch ten jest znaczący z dwóch powodów. Po pierwsze, SAP sięga po menedżerkę, która nie tylko zna korporacyjne struktury producenta oprogramowania, ale przede wszystkim przez ostatnie 19 lat stała „po drugiej stronie barykady”. Olszewska wraca do organizacji, w której zaczynała karierę, jednak tym razem wnosi bagaż doświadczeń zdobyty podczas budowania pozycji Gavdi Polska – jednego z kluczowych partnerów SAP, a później w strukturach SD Worx. Po przejęciu Gavdi przez SD Worx, od 2024 roku odpowiadała tam za cały europejski biznes rozwiązań SAP.

    Jej powrót do SAP Polska nie jest więc typowym awansem wewnątrz korporacji, lecz strategicznym ruchem Piotra Ferszki, prezesa polskiego oddziału. Olszewska ma odpowiadać za segment corporate, czyli przedsiębiorstwa w fazie wzrostu. To właśnie ten obszar rynku – firmy średniej wielkości, szukające skalowalności i elastyczności – stanowi obecnie główny front walki dostawców chmury i systemów ERP. Rynek enterprise jest w dużej mierze nasycony, dlatego to w segmencie mid-market toczy się gra o nowe marże i cyfrową transformację.

    Ekspertyza Olszewskiej w obszarze HR (Human Capital Management) jest tu nie do przecenienia. Zanim zajęła się zarządzaniem strategicznym w Gavdi, była konsultantką i Product Managerem odpowiedzialnym za lokalizację SAP HCM. To połączenie twardej wiedzy produktowej z wieloletnią praktyką w sprzedaży partnerskiej ma pomóc SAP w lepszym zrozumieniu potrzeb klientów, którzy często wahają się przed wejściem w duże ekosystemy IT.

    Sama Olszewska w swoim komentarzu podkreśla wagę tej zmiany perspektywy. Zaznacza, że jej celem jest wykorzystanie blisko dwudziestoletniego doświadczenia pracy w kanale partnerskim do usprawnienia współpracy na linii SAP-Partner-Klient. Dla ekosystemu partnerów SAP w Polsce, obecność w zarządzie osoby, która doskonale zna specyfikę ich pracy, marżowość i wyzwania wdrożeniowe, może być sygnałem otwarcia na bardziej partnerski dialog.

    Piotr Ferszka określa ten transfer mianem „naturalnego wzmocnienia”. Trudno się z tym nie zgodzić – w obliczu rosnącej presji na migrację do chmury i konieczności utrzymania tempa innowacji, SAP Polska stawia na sprawdzone nazwiska. Olszewska wchodzi do gry w momencie, gdy polski rynek IT coraz mocniej polaryzuje się między gigantami a lokalnymi dostawcami, a jej zadaniem będzie przekonanie rosnących polskich firm, że globalne rozwiązania są w ich zasięgu.

  • 4,5 mld USD na stole. Dlaczego BlackLine odrzuciło ofertę SAP i czy gigant wróci z nową

    4,5 mld USD na stole. Dlaczego BlackLine odrzuciło ofertę SAP i czy gigant wróci z nową

    SAP, największy europejski dostawca oprogramowania, w czerwcu złożył formalną, niepubliczną ofertę przejęcia amerykańskiej firmy BlackLine za 4,5 miliarda dolarów. Jak wynika z informacji uzyskanych przez Reutersa, oferta została odrzucona, ale SAP nie rezygnuje i rozważa wznowienie rozmów. Transakcja, jeśli dojdzie do skutku, byłaby kluczowym i strategicznym ruchem w wojnie o dominację na rynku oprogramowania finansowego w chmurze.

    Niemiecki gigant, wspierany przez doradców z JPMorgan, zaoferował 18 czerwca 66 USD za akcję, co stanowiło 31% premię wobec ówczesnej 60-dniowej średniej ceny rynkowej BlackLine. SAP zaznaczył w liście ofertowym, że transakcja nie wymagałaby finansowania zewnętrznego.

    Zarząd BlackLine, któremu doradzał Morgan Stanley, nie był jednak zainteresowany sprzedażą i odrzucił propozycję. Oferta została złożona w kluczowym momencie – tuż przed zmianą na stanowisku CEO, gdy stery w firmie po założycielce Theresie Tucker przejmował Owen Ryan.

    Wśród kluczowych graczy, którzy mieliby głos w sprawie ewentualnej sprzedaży, jest fundusz private equity Clearlake Capital, posiadający blisko 9% udziałów w BlackLine.

    Na pierwszy rzut oka przejęcie BlackLine ma wzmocnić pakiet finansowy SAP w chmurze, gdzie firma ściga się z takimi rywalami jak Oracle czy Workday. Jednak głębsza analiza wskazuje na znacznie ważniejszy, strategiczny cel: przyspieszenie migracji własnych klientów SAP na platformę S/4HANA.

    SAP od dłuższego czasu boryka się z powolnym tempem adopcji swojej nowej platformy chmurowej. Kluczowym problemem dla klientów jest złożoność migracji i „czyszczenia” danych finansowych. Oprogramowanie BlackLine specjalizuje się dokładnie w tym – automatyzuje i upraszcza procesy księgowe, przygotowując dane do migracji.

    Obie firmy łączy już teraz ścisłe partnerstwo. SAP odsprzedaje rozwiązania BlackLine, które generują blisko 30% rocznych przychodów amerykańskiej firmy. Przejęcie partnera byłoby „logicznym przedłużeniem” tej relacji, jak ujął to dyrektor finansowy SAP, Dominik Asam. W praktyce pozwoliłoby SAP przejąć kontrolę nad kluczowym narzędziem usuwającym „wąskie gardło” we własnej transformacji chmurowej. SAP rozważa teraz, czy strategiczna wygrana jest warta podniesienia ceny.

  • Cyfryzacja przyspiesza, kompetencje hamują – paradoks Przemysłu 5.0

    Cyfryzacja przyspiesza, kompetencje hamują – paradoks Przemysłu 5.0

    Polski biznes coraz śmielej inwestuje w technologie, ale wciąż nie jest gotowy na niespodziewane zakłócenia – taki wniosek płynie z raportu SAPBiznes napędzany cyfrowo. Rozwój w obliczu Przemysłu 5.0„. Dane z badania niemal 500 menedżerów potwierdzają, że cyfryzacja stała się standardem, a sztuczna inteligencja i ESG – tematami strategicznymi. Problem w tym, że pod warstwą deklaracji kryją się luki kompetencyjne, brak gotowości operacyjnej i obawy zespołów.

    Technologie są, gotowości brak

    Firmy deklarują, że korzystają z rozwiązań cyfrowych średnio w 10 obszarach działalności – od obsługi klienta, przez zarządzanie danymi, po płatności. Chmura stała się podstawą modernizacji: już 63% organizacji wykorzystuje ją w relacjach z klientami, a w ciągu dwóch lat skala wdrożeń w CRM, e-commerce i HR ma jeszcze wzrosnąć. Mimo tego, tylko 49% menedżerów twierdzi, że ich organizacje są w stanie szybko reagować na nagłe zmiany, np. w łańcuchach dostaw. To sygnał, że infrastruktura rośnie szybciej niż zdolność adaptacji.

    AI – od hype’u do rzeczywistości

    Sztuczna inteligencja nie jest już traktowana jako futurystyczny trend. W marketingu korzysta z niej 45% firm, w obsłudze klienta 42%, a w e-commerce 38%. Co istotne, aż 42% menedżerów deklaruje użycie AI do wspierania decyzji strategicznych. Mimo to, największą barierą pozostają ludzkie obawy – 39% respondentów wskazuje na opór pracowników. Rynek jest więc w punkcie, w którym narzędzia są dostępne, ale kultura organizacyjna dopiero uczy się je przyjąć.

    ESG – świadomość rośnie, dane milczą

    Ponad połowa firm (58%) dostrzega konieczność opracowania strategii ESG. Jednocześnie mniej niż połowa ma w systemach dane, które pozwalają realnie mierzyć ślad węglowy czy raportować postępy. To może stać się jednym z największych zaskoczeń dla biznesu – nie brak technologii, lecz brak informacji i procesów. ESG nie przejdzie bez cyfrowej dojrzałości.

    Przemysł 5.0: człowiek wraca do centrum

    Era Przemysłu 4.0 zdominowana była przez automatyzację. Przemysł 5.0 – jak podkreślają autorzy raportu – redefiniuje tę perspektywę, podkreślając konieczność współpracy człowieka i technologii. 60% menedżerów uważa, że dalsza cyfryzacja wymaga podniesienia kompetencji pracowników. To już nie transformacja systemów, lecz transformacja organizacji.

    Dojrzałość cyfrowa jako przewaga

    61% liderów IT zgadza się, że kluczowa jest długoterminowa wartość wdrożeń, a nie tylko koszt. Firmy zaczynają rozumieć, że technologia bez strategii jest tylko kosztem. Paradoks polskiego rynku polega dziś na tym, że narzędzia są dostępne, ale przewagę zbudują ci, którzy potrafią je osadzić w kulturze, decyzjach i procesach.

    Transformacja nie polega już na zakupie rozwiązań. Chodzi o to, czy w momencie kryzysu organizacja potrafi działać szybciej niż konkurencja. I tu – jak pokazuje raport SAP – polski biznes wciąż nadrabia.

  • SAP przegrał w Sądzie Najwyższym USA – rusza proces z Teradatą o monopol na dane

    SAP przegrał w Sądzie Najwyższym USA – rusza proces z Teradatą o monopol na dane

    Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w poniedziałek odmówił przyjęcia apelacji niemieckiego producenta oprogramowania SAP, co oznacza, że pozew amerykańskiej firmy Teradata może być rozpatrzony na drodze sądowej.

    Spór ma swój początek w pozwie wniesionym w 2018 r. w Kalifornii. Teradata oskarża SAP o naruszenie ustawy Sherman Act, twierdząc, że SAP wiązał — bez uzasadnionych podstaw — sprzedaż swojego modułu do biznesowego planowania z zakupem własnej bazy danych. Taka praktyka miała ograniczać konkurencję, szczególnie dla Teradata, dostawcy analitycznych baz danych.

    W pierwotnej instancji SAP wygrał proces. Jednak w 2024 r. 9. Obwód Sądowy w San Francisco uchylił to orzeczenie, uznając, że istnieją sporne fakty, które powinny być rozstrzygnięte przez ławę przysięgłych. SAP próbował przekonać Sąd Najwyższy, że sąd apelacyjny przyjął nadmiernie restrykcyjne podejście „per se” — traktujące łączenie produktów za automatycznie nielegalne — i naruszył spójność orzecznictwa w porównaniu do wcześniejszych precedensów, m.in. sprawy Microsoftu z 2001 r. 

    Decyzja Sądu Najwyższego o odmowie rozpatrzenia apelacji oznacza, że sąd okręgowy będzie procedował dalej. Proces wyznaczono na kwiecień 2026 r. Obok roszczeń antymonopolowych, SAP złożył kontrpozew, oskarżając Teradata o naruszenie patentów — kwestie te również mają zostać rozstrzygnięte.

    Dla sektora technologii decyzja ta może mieć większe znaczenie. Rozstrzygnięcie sporu może wpływać na granice dozwolonej integracji systemów i narzucać precedens, jak sądy będą oceniały łączenie produktów w środowisku oprogramowania korporacyjnego.

  • Bruksela uderza w SAP. Chodzi o „przywiązywanie” klientów i ukryte koszty

    Bruksela uderza w SAP. Chodzi o „przywiązywanie” klientów i ukryte koszty

     Komisja Europejska wszczęła formalne dochodzenie antymonopolowe w sprawie praktyk biznesowych SAP, światowego lidera na rynku oprogramowania do planowania zasobów przedsiębiorstwa (ERP).

    Urzędnicy z Brukseli podejrzewają, że niemiecki gigant technologiczny mógł wykorzystywać swoją dominującą pozycję do ograniczania konkurencji na rynku usług serwisowych, co w efekcie mogło narazić europejskie firmy na wyższe koszty i mniejszy wybór.

    Dochodzenie koncentruje się na kluczowym dla wielu firm oprogramowaniu ERP, które służy do zarządzania finansami, łańcuchem dostaw czy zasobami ludzkimi. Bruksela ma obawy, że SAP mógł celowo utrudniać klientom korzystającym z jego lokalnych (on-premise) systemów ERP przejście do zewnętrznych dostawców oferujących usługi wsparcia i konserwacji.

    Komisja Europejska wskazała kilka konkretnych praktyk, które wzbudziły jej zaniepokojenie:

    • Blokowanie zmiany dostawcy: Sugeruje się, że SAP mógł uniemożliwiać klientom rezygnację z usług serwisowych dla niewykorzystywanych licencji, skutecznie zmuszając ich do dalszego płacenia.
    • Przedłużanie umów: Firma miała systematycznie wydłużać początkowy okres trwania licencji, podczas którego klienci nie mogli zakończyć świadczenia usług.
    • Opłaty za powrót: Klienci, którzy zdecydowali się na rezygnację z serwisu SAP, a później chcieli do niego wrócić, musieli liczyć się z opłatami „wyrównawczymi”, odpowiadającymi kwocie, którą zapłaciliby, kontynuując subskrypcję bez przerwy.

    Działania te, zdaniem organu wykonawczego UE, mogły sztucznie ograniczać konkurencję i cementować pozycję SAP na rynku wtórnym, jakim są usługi wsparcia dla jego własnego oprogramowania.

    Mimo powagi zarzutów i ryzyka nałożenia kary finansowej sięgającej nawet 10% rocznego globalnego obrotu firmy (co na podstawie wyników za 2023 rok mogłoby przekroczyć 3 miliardy euro), SAP zdaje się podchodzić do sprawy ze spokojem.

    Firma oświadczyła, że nie spodziewa się, aby dochodzenie miało istotny wpływ na jej wyniki finansowe. Jednocześnie zapewniła, że traktuje obawy Komisji poważnie i w pełni z nią współpracuje w celu wyjaśnienia sprawy.

    Przedstawiciele SAP utrzymują, że stosowane polityki są zgodne z wieloletnimi standardami w globalnej branży oprogramowania i nie naruszają zasad konkurencji. Już wcześniej pojawiały się informacje, że firma zaoferowała pewne ustępstwa, aby załagodzić obawy regulatora, jeszcze przed formalnym wszczęciem postępowania. Dochodzenie pokaże, czy okażą się one wystarczające.

  • Nowa chmura AWS i SAP: Odpowiedź na regulacje i RODO

    Nowa chmura AWS i SAP: Odpowiedź na regulacje i RODO

    Amazon Web ServicesSAP rozszerzają wieloletnią współpracę, planując udostępnienie rozwiązań SAP na nowej, niezależnej platformie AWS European Sovereign Cloud. To strategiczna odpowiedź obu technologicznych gigantów na rosnącą presję regulacyjną w Unii Europejskiej i coraz głośniejsze wołanie rynku o cyfrową suwerenność. Inicjatywa ma pozwolić klientom z sektorów o ścisłych regulacjach, takich jak finanse, zdrowie czy administracja publiczna, na korzystanie z zaawansowanych usług chmurowych, w tym AI, bez obaw o rezydencję i bezpieczeństwo danych.

    Koncepcja suwerenności cyfrowej nie jest nowa, ale w ostatnich latach nabrała w Europie realnych kształtów. Regulacje takie jak NIS2 (dotycząca cyberbezpieczeństwa), DORA (o cyfrowej odporności operacyjnej w sektorze finansowym) czy ogólne założenia projektu GAIA-X jasno wskazują kierunek: kluczowe dane europejskich firm i instytucji mają być przetwarzane i przechowywane na terenie UE, pod jurysdykcją unijnego prawa. To wyzwanie dla globalnych dostawców chmury, zwłaszcza tych pochodzących z USA, w kontekście takich regulacji jak CLOUD Act.

    Nowa platforma AWS ma być konkretnym rozwiązaniem tego problemu. AWS European Sovereign Cloud będzie fizycznie i logicznie odizolowana od istniejących regionów AWS i zarządzana wyłącznie przez personel rezydujący na terenie Unii Europejskiej. Pierwszy region tej nowej chmury ma powstać w Brandenburgii (Niemcy) do końca 2025 roku, a zapowiedziana przez Amazon inwestycja w projekt wynosi 7,8 mld euro.

    Dla klientów korporacyjnych siłą tego partnerstwa ma być połączenie dwóch kluczowych elementów. Z jednej strony otrzymują dedykowaną infrastrukturę AWS, gwarantującą zgodność z unijnymi wymogami suwerenności. Z drugiej – dostęp do całego portfolio aplikacji biznesowych i analitycznych SAP (m.in. systemy ERP), które są krwiobiegiem wielu największych europejskich przedsiębiorstw.

    Dzięki temu firmy nie będą musiały rezygnować z innowacji, takich jak wdrażanie modeli sztucznej inteligencji czy zaawansowanej analityki danych, w obawie przed naruszeniem przepisów.

    Przeniesienie rozwiązań SAP Sovereign Cloud na platformę AWS w Europie jest naturalnym krokiem – podobne modele współpracy obu firm funkcjonują już m.in. w Wielkiej Brytanii, Kanadzie czy Australii.

    Dla AWS to sposób na utrzymanie dominującej pozycji na strategicznym rynku, a dla SAP – na zapewnienie swoim kluczowym klientom bezpiecznej i zgodnej z prawem ścieżki transformacji do chmury.

  • SAP proponuje ugodę Komisji Europejskiej. Chce uniknąć wielomiliardowej kary

    SAP proponuje ugodę Komisji Europejskiej. Chce uniknąć wielomiliardowej kary

    SAP, europejski gigant oprogramowania, złożył Komisji Europejskiej propozycję ugody, aby wyprzedzić formalne dochodzenie antymonopolowe. Krok ten ma na celu zaadresowanie skarg dotyczących praktyk firmy na rynku oprogramowania do planowania zasobów przedsiębiorstwa (ERP) i uniknięcie potencjalnej, wielomiliardowej grzywny.

    Stawką jest nie tylko reputacja, ale i swoboda kształtowania warunków na kluczowym dla globalnej gospodarki rynku.

    Komisja Europejska od kilku lat przygląda się działaniom SAP po sygnałach od klientów i konkurencji. Zarzuty koncentrują się na trzech głównych obszarach:

    • Złożone warunki licencyjne, które utrudniają klientom pełne zrozumienie kosztów.
    • Wiązana sprzedaż (bundling) aplikacji, zmuszająca do zakupu produktów, które nie zawsze są potrzebne.
    • Trudności w zmianie dostawcy, prowadzące do zjawiska vendor lock-in i ograniczające konkurencję.

    Obawy te znalazły odzwierciedlenie w ankiecie, którą unijni urzędnicy rozesłali do firm już w 2022 roku. Pytano w niej nie tylko o SAP, ale również o Oracle, a pytania dotyczyły m.in. elastyczności umów na usługi wsparcia oraz barier napotykanych przy próbie migracji do innego dostawcy lub przejściu z oprogramowania on-premise do chmury.

    Szczegóły propozycji złożonej przez SAP nie zostały ujawnione. Zazwyczaj w takich przypadkach środki zaradcze obejmują uelastycznienie umów serwisowych i zobowiązanie do ułatwienia klientom przenoszenia danych do konkurencyjnych rozwiązań.

    Przyjęcie ugody przez Komisję pozwoliłoby firmie uniknąć formalnego śledztwa i ryzyka kary finansowej sięgającej nawet 10% rocznych globalnych przychodów.

    Sytuacja w Europie nie jest odosobnionym przypadkiem. SAP mierzy się z podobnymi oskarżeniami w Stanach Zjednoczonych, gdzie firma Teradata zarzuca mu naruszenie prawa antymonopolowego.

    Proaktywne działanie w Brukseli może być więc częścią szerszej strategii zarządzania ryzykiem regulacyjnym na globalnych rynkach. Wynik tych rozmów będzie uważnie obserwowany przez całą branżę, gdyż może wpłynąć na standardy rynkowe na lata.

  • Inwestycja SAP w suwerenność danych: 20 mld euro na chmurę w Europie

    Inwestycja SAP w suwerenność danych: 20 mld euro na chmurę w Europie

    SAP zamierza zainwestować ponad 20 miliardów euro (ok. 23 mld dolarów) w rozwój swojej oferty suwerennej chmury w Unii Europejskiej.

    To strategiczna odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na suwerenność danych, napędzane przez regulacje takie jak RODO i nadchodzący AI Act.

    Inwestycja niemieckiego giganta ma na celu wzmocnienie jego pozycji w starciu z amerykańskimi dostawcami.

    Inicjatywa zakłada udostępnienie pełnego pakietu oprogramowania SAP, w tym systemów ERP, poprzez infrastrukturę zlokalizowaną wyłącznie w Europie.

    Klienci będą mogli korzystać z centrów danych SAP na terenie UE, niemieckich zasobów Delos Cloud, a także z lokalnych wdrożeń w modelu chmury prywatnej.

    Celem jest zapewnienie, że dane klientów, zwłaszcza z sektora publicznego i branż regulowanych, nigdy nie opuszczają określonej jurysdykcji, co jest kluczowe dla zachowania zgodności z przepisami.

    Ruch SAP nie jest odosobniony i wpisuje się w szerszy rynkowy trend. Najwięksi gracze technologiczni już intensyfikują swoje działania w tym obszarze.

    Amazon zapowiedział uruchomienie AWS European Sovereign Cloud, Microsoft rozszerzył swój program suwerenności, a Google Cloud wykorzystuje wsparcie Mandiant do wzmocnienia cyberobrony w swoich europejskich centrach danych.

    Również Oracle i Broadcom (poprzez VMware) stawiają na rozwiązania chmury prywatnej, aby sprostać wymaganiom klientów korporacyjnych.

    Presję na dostawcach zwiększa także dynamiczny rozwój generatywnej sztucznej inteligencji. Firmy obawiają się ryzyka związanego z udostępnianiem swoich wrażliwych danych dużym modelom językowym (LLM) trenowanym w chmurze publicznej.

    W tym kontekście SAP pozycjonuje się jako dostawca oferujący suwerenność na każdym poziomie stosu technologicznego – od infrastruktury po aplikacje biznesowe i narzędzia AI. Walka o europejski rynek chmurowy wchodzi w nową fazę, gdzie suwerenność cyfrowa staje się kluczowym polem bitwy.

  • Wojna o tron CRM: Czy nowi gracze, jak ServiceNow, mogą zagrozić dominacji Salesforce?

    Wojna o tron CRM: Czy nowi gracze, jak ServiceNow, mogą zagrozić dominacji Salesforce?

    Rynek oprogramowania do zarządzania relacjami z klientem (CRM) to strategiczne pole bitwy, którego wartość w 2024 roku przekroczyła 80 miliardów dolarów, czyniąc go największą kategorią oprogramowania dla przedsiębiorstw.

    Na czele tego imperium od ponad dekady stoi Salesforce, niekwestionowany lider, którego analitycy z IDC już dwunasty rok z rzędu koronują na króla rynku. Z platformy korzysta ponad 150 000 firm, w tym około 90% korporacji z listy Fortune 500, a jego udział w rynku jest większy niż łączny udział czterech największych konkurentów.  

    Jednak nawet najpotężniejsze królestwa nie są wieczne. Mimo że przychody Salesforce wciąż rosną, jego procentowy udział w rynku zaczął nieznacznie spadać – z 21,7% w 2023 roku do 20,7% w 2024. Ten subtelny, lecz istotny sygnał pokazuje, że krajobraz strategiczny ulega zmianie.

    Odrodzenie ekosystemowego giganta w postaci Microsoftu, pojawienie się dysruptora z innej domeny, jakim jest ServiceNow, oraz nieustająca presja rewolucji AI tworzą największe od lat wyzwanie dla hegemonii Salesforce. Czy jesteśmy świadkami początku końca ery Salesforce, czy jedynie przejściowych turbulencji?

    Anatomia dominacji: jak Salesforce zbudował swoje imperium

    Zrozumienie obecnych wyzwań wymaga analizy fundamentów potęgi Salesforce. Jego dominacja to wynik konsekwentnej strategii opartej na trzech filarach:

    • Pionierstwo w chmurze: Jako jeden z pierwszych graczy, który postawił na model Software-as-a-Service (SaaS), Salesforce zyskał ogromną przewagę, eliminując u klientów potrzebę inwestowania w kosztowną infrastrukturę
    • Niezrównany ekosystem (AppExchange): Stworzenie AppExchange było strategicznym majstersztykiem. Umożliwiając tysiącom deweloperów tworzenie własnych rozszerzeń, Salesforce zbudował wokół swojej platformy samonapędzającą się gospodarkę, która sprawiła, że system stał się niezwykle „lepki” – trudny i kosztowny do opuszczenia.
    • Wzrost przez akwizycje: Przejęcia takie jak Tableau (15,7 mld USD) czy Slack (27,7 mld USD) nie były jedynie zakupami technologii, ale strategicznymi ruchami mającymi na celu przejęcie kontroli nad kluczowymi obszarami: analityką danych i komunikacją firmową.

    W obliczu nowych zagrożeń Salesforce inwestuje miliardy w rozwój platformy Einstein AI, czego dowodem jest niedawne przejęcie Convergence AI za 14 miliardów dolarów, firmy specjalizującej się w predykcji zachowań klientów.

    Jednak to właśnie strategia, która była źródłem siły Salesforce – agresywne przejęcia – może okazać się jego piętą achillesową. Doprowadziła ona do powstania potężnego, ale architektonicznie niespójnego portfolio.

    Zamiast jednej, zunifikowanej platformy, Salesforce oferuje zbiór połączonych ze sobą „chmur”, co tworzy fundamentalne wyzwania związane z unifikacją danych – kluczowym warunkiem skutecznego wdrożenia AI.

    Przebudzenie giganta: Microsoft Dynamics 365 i potęga ekosystemu

    Microsoft przez lata był postrzegany jako jeden z wielu pretendentów, jednak jego ostatnie ruchy czynią go najpoważniejszym rywalem dla Salesforce. Strategia Microsoftu nie polega na wygraniu w bezpośrednim porównaniu funkcji CRM.

    Zamiast tego, firma dąży do tego, by Dynamics 365 stał się naturalnym wyborem dla milionów przedsiębiorstw, które już funkcjonują w jej ekosystemie.

    Kluczem jest bezproblemowa, natywna integracja z Microsoft 365, Teams, Power BI oraz chmurą Azure. W tej strategii centralną rolę odgrywa Copilot – warstwa inteligencji, która przenika wszystkie aplikacje Microsoftu.

    Copilot w Outlooku analizuje treść maila i automatycznie sugeruje utworzenie nowej szansy sprzedaży w Dynamics 365. W Teams generuje podsumowanie spotkania, które od razu trafia do CRM. Ta głęboka, kontekstowa integracja tworzy pętlę produktywności, której Salesforce nie jest w stanie łatwo skopiować.

    Co więcej, Microsoft aktywnie konkuruje niższym całkowitym kosztem posiadania (TCO) i elastycznością. Studia przypadków firm, które przeszły z Salesforce na Dynamics 365, często podkreślają redukcję niepotrzebnych customizacji o 30-60% oraz znaczne przyspieszenie cykli raportowania.

    Dla dyrektorów IT zmagających się z chaosem aplikacyjnym, propozycja Microsoftu – konsolidacja dostawców w ramach jednego, spójnego ekosystemu – jest niezwykle kusząca.

    Atak z innej dziedziny: ServiceNow i rewolucja workflow

    Wejście ServiceNow na rynek CRM to jedno z najciekawszych wydarzeń w branży od lat. Firma nie próbuje konkurować z Salesforce na jego warunkach. Zamiast tego, proponuje fundamentalnie inne podejście. Tradycyjne CRM-y to „systemy zapisu” (systems of record).

    ServiceNow pozycjonuje się jako „system działania” (system of action), którego celem jest orkiestracja i automatyzacja działań w całej firmie, aby zrealizować obietnicę złożoną klientowi.

    Sercem przewagi konkurencyjnej ServiceNow jest jego architektura. W przeciwieństwie do Salesforce, ServiceNow od początku rozwijało się organicznie, w oparciu o filozofię „jednej platformy, jednego modelu danych, jednej architektury”.To podejście eliminuje złożoność integracji i tworzy idealne środowisko dla sztucznej inteligencji.

    Unikalna pozycja ServiceNow wynika z jego korzeni w zarządzaniu usługami IT (ITSM). Firma przenosi swoją ekspertyzę w automatyzacji złożonych, wewnętrznych procesów na procesy skierowane do klienta, takie jak obsługa klienta (CSM) i serwis w terenie (FSM).

    Strategia ta jest szczególnie atrakcyjna dla branż o skomplikowanych procesach posprzedażowych, jak telekomunikacja czy usługi finansowe. ServiceNow próbuje zmienić zasady gry, argumentując, że prawdziwa wartość leży nie w samej sprzedaży, ale w realizacji obietnicy złożonej klientowi.

    Stara gwardia w obronie: pozycja Oracle i SAP

    Podczas gdy na czele toczy się walka, weterani rynku, OracleSAP, prowadzą własną batalię o obronę swoich terytoriów. Strategia Oracle opiera się na niższym TCO i oferowaniu w pełni zintegrowanego pakietu aplikacji front-office (CX/CRM) i back-office (ERP, HCM).

    Jest to atrakcyjne dla firm już zakorzenionych w ekosystemie Oracle, co potwierdza pozycja „Lidera” w Magicznym Kwadrancie Gartnera.

    Podejście SAP jest podobne i koncentruje się na wykorzystaniu gigantycznej bazy klientów systemu ERP S/4HANA. Propozycja wartości SAP CX polega na obietnicy płynnej, natywnej integracji z kluczowymi danymi finansowymi i logistycznymi rezydującymi w sercu przedsiębiorstwa.

    Dla obecnego klienta SAP, wybór zintegrowanego CRM od tego samego dostawcy jest często ścieżką najmniejszego oporu.

    Przyszłość królestwa

    Walka o tron CRM nie toczy się już tylko na polu funkcjonalności. O przyszłości zadecyduje starcie fundamentalnie różnych filozofii technologicznych.

    Analiza strategii głównych graczy ujawnia trzy kluczowe osie rywalizacji: platforma kontra aplikacja, AI wbudowane kontra AI jako warstwa oraz centralna rola danych.

    Biorąc pod uwagę te trendy, można nakreślić trzy prawdopodobne scenariusze na najbliższe lata:

    • Erozja Status Quo: Salesforce utrzymuje pozycję lidera, ale jego udział w rynku nadal powoli maleje. Microsoft umacnia się na drugiej pozycji, a ServiceNow zdobywa znaczącą niszę w branżach o złożonych procesach usługowych.
    • Duopol Władzy: Przewaga ekosystemu Microsoftu okazuje się decydująca. Firma znacząco zmniejsza dystans do Salesforce, tworząc wyraźny wyścig dwóch koni
    • Nowy Triumwirat: Podejście ServiceNow, skoncentrowane na przepływach pracy, odnosi tak duży sukces, że redefiniuje część rynku, czyniąc z firmy trzeciego, niekwestionowanego gracza na najwyższym poziomie.

    Werdykt końcowy? Tytuł „najlepszego CRM” przestał być uniwersalny. Optymalny wybór zależy od strategicznego centrum grawitacji danej firmy.

    Jeśli priorytetem jest najlepsze w swojej klasie, zorientowane na sprzedaż zaangażowanie klienta, wsparte przez największy na świecie ekosystem aplikacji, Salesforce pozostaje domyślnym liderem.

    Jeśli celem jest maksymalizacja produktywności w całej organizacji i wykorzystanie istniejących inwestycji w technologie Microsoft, Dynamics 365 oferuje potężną, zintegrowaną i często bardziej opłacalną propozycję.

    Jeśli model biznesowy opiera się na złożonych, wielodziałowych procesach usługowych i wsparcia posprzedażowego, ServiceNow prezentuje fundamentalnie inne i potencjalnie znacznie skuteczniejsze podejście.

    Ostateczna rada dla decydentów brzmi: nie oceniajcie platform CRM wyłącznie na podstawie ich dzisiejszych funkcji. Analizujcie ich fundamentalną filozofię architektoniczną i jej zgodność z długoterminową strategią waszej firmy w obszarze danych, AI i automatyzacji. W tej nowej erze to właśnie te fundamenty zadecydują o przyszłym sukcesie.

  • Europa dławi własne innowacje? Siemens i SAP krytykują unijne regulacje AI

    Europa dławi własne innowacje? Siemens i SAP krytykują unijne regulacje AI

    Wspólny głos dwóch niemieckich gigantów technologicznych – SAP i Siemensa – to sygnał, że Europa stoi na rozdrożu, jeśli chodzi o przyszłość rozwoju sztucznej inteligencji. Ich prezesi wezwali Unię Europejską do rewizji przepisów regulujących AI, argumentując, że obecne ramy prawne nie tylko nie wspierają innowacji, ale wręcz je tłumią.

    Chodzi o unijną ustawę o sztucznej inteligencji, która weszła w życie w 2024 roku. Zakłada ona klasyfikację systemów AI według poziomu ryzyka oraz wymusza spełnianie szczegółowych wymogów w zakresie bezpieczeństwa, przejrzystości i etyki. Bruksela chce w ten sposób zapobiegać nadużyciom, ale – jak podkreślają Christian Klein z SAP i Roland Busch z Siemensa – efektem ubocznym jest spowolnienie europejskiego tempa innowacji.

    Ich zastrzeżenia nie dotyczą wyłącznie przepisów o AI. Krytykują również unijną ustawę o danych, która określa sposób wykorzystania danych konsumenckich i korporacyjnych. Busch określił ją wręcz jako „toksyczną” dla rozwoju cyfrowych modeli biznesowych. Zdaniem obu liderów, zanim Europa zainwestuje miliardy euro w centra danych, powinna najpierw zmienić zasady gry – i odblokować dostęp do już istniejących zasobów danych.

    To głos krytyczny, ale nieodosobniony. W ostatnich miesiącach Alphabet, Meta i inni gracze technologiczni wzywali UE do opóźnienia wdrażania przepisów, obawiając się ich wpływu na konkurencyjność. Paradoksalnie jednak, to właśnie sztywne regulacje mogą być jednym z powodów, dla których Europa nie może nadążyć za USA i Chinami w wyścigu o dominację w AI.

    Z drugiej strony, Bruksela chce uniknąć powtórki z epoki mediów społecznościowych, kiedy regulacje nie nadążały za technologią. W tym kontekście obecne prawo jest próbą prewencji, a nie reakcji. Problem w tym, że może ona przyjść zbyt wcześnie i zbyt restrykcyjnie, blokując lokalnych innowatorów zanim zdążą rozwinąć skrzydła.

    Europa stoi dziś przed wyborem: albo zaryzykuje więcej swobody dla rozwoju AI, albo pogodzi się z byciem konsumentem technologii rozwijanych gdzie indziej. Głos SAP i Siemensa to przypomnienie, że czas na decyzję właśnie się kończy.

  • Rosja bez SAP. Cyfrowa niezależność okazuje się kosztownym złudzeniem

    Rosja bez SAP. Cyfrowa niezależność okazuje się kosztownym złudzeniem

    Po opuszczeniu Rosji przez SAP rosyjskie firmy – od stalowego giganta Severstal po Rosyjskie Koleje – szukają cyfrowej niezależności. Problem w tym, że budowa krajowego odpowiednika zachodniego oprogramowania ERP okazuje się znacznie droższa, trudniejsza i bardziej czasochłonna, niż zakładano.

    Przed 2022 r. SAP kontrolował aż 60% rynku oprogramowania biznesowego w Rosji. Po wstrzymaniu działalności przez niemiecką firmę w 2024 r., wiele rosyjskich firm zostało z preinstalowanymi systemami, które działają, ale nie są aktualizowane ani wspierane. To rosnące ryzyko technologicznego paraliżu.

    Inicjatywa stworzenia krajowej alternatywy, firmowana przez Severstal i Sibur, napotkała na poważne przeszkody. Partnerstwo z lokalną firmą Conist zakończono, a nowym kierunkiem są rozwiązania od Business Technologies. Tymczasem inne przedsiębiorstwa, jak Gazpromnieft i Rosyjskie Koleje, współpracują z deweloperem 1C i celują w premierę własnego ERP dopiero w 2027 r.

    Z perspektywy branż IT i przemysłowej sytuacja Rosji to studium wyzwań w próbie osiągnięcia cyfrowej suwerenności w izolacji. Tworzenie systemów ERP to nie tylko kod – to dziesiątki lat doświadczenia, tysiące integracji i ogromny ekosystem partnerów. Rosyjska odpowiedź musi powstać niemal od zera, bez know-how i wsparcia zagranicznego.

    Nawet miliarderzy tacy jak Mordaszow przyznają, że czas i pieniądze nie wystarczą. W obliczu globalnej izolacji Rosja boleśnie odkrywa, że cyfrowa niezależność kosztuje znacznie więcej niż tylko deklaracje polityczne.

  • DXC łączy siły z SAP i Microsoft. Cel: uprościć transformację

    DXC łączy siły z SAP i Microsoft. Cel: uprościć transformację

    DXC Technology, wspólnie z SAP i Microsoft, uruchomiło ofertę DXC Complete – kompleksowe rozwiązanie, które upraszcza cyfrową transformację firm działających w środowiskach SAP. To kolejny krok w konsolidacji usług zarządzanych wokół chmury publicznej, sztucznej inteligencji i modelu subskrypcyjnego.

    DXC Complete integruje usługi SAP – w tym „RISE with SAP”, „GROW with SAP” i SAP Business AI – z platformą Microsoft Azure. Klienci zyskują jedno, elastyczne środowisko kontraktowe i rozliczeniowe, obejmujące migrację, zarządzanie aplikacjami oraz optymalizację procesów. Dzięki temu firmy mogą szybciej odejść od przestarzałych systemów on-premise, redukując dług technologiczny i koszty utrzymania.

    To rozwiązanie wpisuje się w szerszy trend automatyzacji i cloud-native, który redefiniuje zarządzanie systemami ERP. DXC wykorzystuje skalę – ponad 50 tys. konsultantów i inżynierów – by dostarczać gotowe do wdrożenia rozwiązania dla klientów w różnych branżach. Microsoft z kolei wnosi zaawansowane narzędzia analityczne, Power Platform i integrację z Microsoft 365, tworząc spójne środowisko pracy.

    Oferta jest odpowiedzią na narastające wyzwania: przeciążone działy IT, rosnące koszty licencji i zapotrzebowanie na szybkie wdrożenia AI. DXC Complete wpisuje się również w rosnącą presję na ESG – uproszczona infrastruktura IT to niższy ślad węglowy i większa efektywność operacyjna.

    Dla rynku to sygnał, że konsolidacja dostawców i automatyzacja procesów będą nabierać tempa. Firmy oczekują dziś nie tylko technologii, ale gotowego „outcome” – mierzalnych rezultatów w krótkim czasie. DXC, SAP i Microsoft starają się odpowiedzieć na to zapotrzebowanie jednym, skalowalnym modelem.

  • Raport SAP: Dlaczego reskilling stał się w Polsce koniecznością, a nie wyborem

    Raport SAP: Dlaczego reskilling stał się w Polsce koniecznością, a nie wyborem

    Na pierwszy rzut oka wyniki najnowszego badania SAP Polska napawają optymizmem – aż 73% menadżerów odpowiedzialnych za wydatki IT w swoich organizacjach dobrze lub bardzo dobrze ocenia poziom tzw. kompetencji przyszłości wśród pracowników. Jednak głębsza analiza raportu „Biznes napędzany cyfrowo – czy przez ludzi?” pokazuje, że za tym umiarkowanym optymizmem kryje się wyzwanie o strategicznym znaczeniu dla polskiego rynku pracy: luka kompetencyjna, której skala i dynamika mogą zahamować tempo innowacji

    Między potencjałem a rzeczywistością

    Kompetencje przyszłości – rozumiane jako umiejętność pracy z nowymi technologiami, innowacyjność, krytyczne myślenie i samodzielność – teoretycznie są coraz lepiej obecne w polskich firmach. W praktyce jednak, rosnąca przepaść między pokoleniami, niska aktywność w transferze wiedzy oraz opór pracowników przed uczeniem się nowych rzeczy pokazują, że sama deklaracja nie buduje przewagi konkurencyjnej.

    Raport SAP Polska 2025 2 768x316 1

    Szczególnie niepokojące są dane dotyczące zarządzania wiedzą. Tylko 20% firm aktywnie wspiera transfer doświadczeń między starszymi a młodszymi pracownikami. W kontekście zmian demograficznych – wchodzenia na rynek pracy generacji Alfa i Zet – to ryzyko utraty kluczowych zasobów kompetencyjnych staje się coraz bardziej realne. Właściwie zaplanowany i wdrożony proces uczenia się w organizacji przestaje być luksusem, a staje się koniecznością.

    „Zmiana sposobu nauki w firmach, wykorzystanie dostępnego potencjału ludzi i rozwiązań technologicznych oraz nowe zdefiniowanie ról managerów – biznes potrzebuje tych zmian, by sprostać przyszłości. Potrzebujemy większej świadomości jednostek i otwarcia na przewidywalny, skuteczny przepływ wiedzy pomiędzy nowymi a starszymi pokoleniami. Pozostaje tylko kwestią czasu, kiedy przedsiębiorstwa dojrzeją do tego podejścia i przejmą pałeczkę w przeprowadzeniu zmiany na szeroką skalę. Młodzi i starsi, pracownicy niechętni zmianom i szybko adaptujący się, ludzie bliscy i dalsi sobie kulturowo, specjaliści i managerowie – tworzenie różnorodnych zespołów to scenariusz, którego nie unikniemy. Także z powodów demograficznych”komentuje Katarzyna Rusek, Wiceprezes i Dyrektor HR w SAP Polska.

    Raport SAP Polska 2025 1 768x553 1

    Reskilling i upskilling jako nowa normalność

    W odpowiedzi na wyzwania rynku, połowa badanych firm sięga już po strategie reskillingu i upskillingu. To sygnał, że polski biznes zaczyna dostrzegać potrzebę budowania kompetencji wewnętrznie, a nie tylko polegania na rynku pracy, który w obecnych warunkach demograficznych staje się coraz bardziej konkurencyjny.

    Co ważne, rośnie świadomość, że rozwój kompetencji technicznych musi być zintegrowany z budowaniem kultury organizacyjnej promującej uczenie się, adaptację i różnorodność doświadczeń. W firmach technologicznych, gdzie tempo zmian jest szczególnie wysokie, różnorodność zespołów – nie tylko wiekowa, ale też kompetencyjna – staje się kluczowym motorem innowacji.

    Strategiczny wymiar kompetencji przyszłości

    Wnioski płynące z badania SAP Polska są jasne: inwestowanie w rozwój kompetencji pracowników to już nie kwestia dobrej praktyki, ale warunek przetrwania na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Firmy, które potrafią systemowo zarządzać wiedzą i tworzyć środowisko wspierające ciągły rozwój, będą lepiej przygotowane na wdrażanie nowych technologii – w tym narzędzi AI – i skuteczniejsze w budowaniu przewagi biznesowej.

    Z drugiej strony, brak wypracowanych mechanizmów transferu wiedzy i wspierania uczenia się może doprowadzić do szybszego zużycia kapitału ludzkiego i zwiększonej rotacji talentów – co w dłuższej perspektywie będzie dużo kosztowniejsze niż inwestycje w rozwój już dziś.

    Raport SAP Polska 2025 3

    Polska gospodarka stoi więc przed momentem przełomowym. Jeśli kompetencje przyszłości mają stać się realnym fundamentem innowacyjności, a nie tylko modnym hasłem, niezbędne będzie zdefiniowanie na nowo roli HR, liderów zespołów i samych pracowników. Świadomość, że budowanie kultury ciągłego uczenia się to projekt strategiczny – a nie tylko program benefitów – może zdecydować o tym, kto wygra wyścig o talenty i konkurencyjność w nadchodzącej dekadzie.

    „Uważam, że rozwiązania działające w wymagającej rzeczywistości firm IT, będą skuteczne tylko wtedy, kiedy ich bazą staną się trzy filary: wprowadzenie systemowych rozwiązań zarządzania wiedzą, edukacji i rozwoju kompetencji; strukturalne podejście do transferu wiedzy; tworzenie kultury organizacyjnej, która promuje ciągłe uczenie się i adaptację, także poprzez obecność i widoczność role models. Tylko dzięki temu będziemy mogli działać skutecznie i w pełni wykorzystać potencjał naszych zespołów. Albo po prostu go dostrzec”podsumowuje Katarzyna Rusek, Wiceprezes i Dyrektor HR w SAP Polska.

  • Chmura daje SAP nowe tempo. Czy niepewność rynkowa je zatrzyma?

    Chmura daje SAP nowe tempo. Czy niepewność rynkowa je zatrzyma?

    SAP rozpoczął rok finansowy 2025 z wynikami, które przekroczyły oczekiwania analityków i pokazały, że restrukturyzacja przeprowadzona w ostatnich miesiącach zaczyna przynosić realne efekty. Niemiecki gigant oprogramowania odnotował w pierwszym kwartale sprzedaż na poziomie dziewięciu miliardów euro, co oznacza wzrost o 12% rok do roku. Jeszcze bardziej imponująco wygląda skorygowany zysk operacyjny – 2,45 miliarda euro, aż o 60% więcej niż w analogicznym okresie 2024 roku.

    Szczególnie wart uwagi jest wzrost w segmencie usług chmurowych. Przychody z tego tytułu wzrosły o 27% do niemal pięciu miliardów euro, co potwierdza skuteczność strategii SAP w zakresie migracji klientów do modelu subskrypcyjnego. Chmura odpowiada już za 86% przychodów o charakterze przewidywalnym, co daje spółce stabilną bazę w czasach niepewności gospodarczej.

    Restrukturyzacja SAP zakończona, ale koszty jeszcze się ciągną

    Za pozytywnymi wynikami kryją się jednak poważne zmiany organizacyjne. SAP zakończył główną fazę restrukturyzacji, obejmującą około 10 000 miejsc pracy, zgodnie z planem ogłoszonym na początku 2024 roku. Łączne koszty tego programu oszacowano na 3,2 miliarda euro, z czego większość już została ujęta w księgach. Redukcja etatów w praktyce nie zmieniła istotnie całkowitej liczby zatrudnionych – obecnie SAP zatrudnia 108 187 osób, praktycznie tyle samo co rok wcześniej.

    Restrukturyzacja miała na celu poprawę efektywności operacyjnej i lepsze dostosowanie do rosnącej konkurencji na rynku chmury obliczeniowej. Dzisiejsze wyniki sugerują, że firma rzeczywiście uzyskała większą dyscyplinę kosztową, ale też, że ryzyko dalszych turbulencji nie zostało całkowicie wyeliminowane.

    Ryzyko walutowe i wpływ USA

    SAP z ostrożnością patrzy w przyszłość. Spółka utrzymała swoje prognozy na 2025 rok, zakładając przychody z chmury na poziomie 21,6–21,9 miliarda euro oraz skorygowany wynik operacyjny w przedziale 10,3–10,6 miliarda euro. Jednak w tle rośnie ryzyko związane z wahaniami kursów walutowych, zwłaszcza wobec osłabienia dolara amerykańskiego, co firma już uwzględnia w swoich prognozach.

    USA pozostają kluczowym rynkiem SAP – w pierwszym kwartale 2025 roku przychody z tego kraju wyniosły prawie trzy miliardy euro, ponad dwukrotnie więcej niż sprzedaż w Niemczech. Silna ekspozycja na rynek amerykański niesie jednak nowe wyzwania. Polityka nowej administracji w Waszyngtonie, prowadząca do osłabienia dolara, może istotnie wpłynąć na dynamikę wyników europejskich eksporterów usług technologicznych.

    SAP jest dziś w lepszej pozycji niż jeszcze rok temu, ale skala niepewności w otoczeniu makroekonomicznym pozostaje duża. Z jednej strony spółka udowodniła, że potrafi dostosować model biznesowy do zmieniających się realiów, z drugiej – jej silna koncentracja na rynku amerykańskim może w nadchodzących kwartałach okazać się mieczem obosiecznym.

    Obecne rezultaty wskazują, że SAP z powodzeniem przeprowadził jeden z najbardziej wymagających procesów transformacyjnych w swojej historii. Prawdziwym testem dla firmy będzie jednak utrzymanie tego tempa wzrostu przy jednoczesnym balansowaniu między ambitnymi planami rozwoju a czujną kontrolą kosztów w coraz mniej przewidywalnym świecie.

  • SAP wraca na szczyt. Silne wyniki, mocna chmura, ostrożny optymizm

    SAP wraca na szczyt. Silne wyniki, mocna chmura, ostrożny optymizm

    W pierwszym kwartale 2025 roku SAP, największy europejski producent oprogramowania, odnotował znaczący wzrost zysków, co przełożyło się na 8,5% wzrost wartości akcji. Firma przekroczyła prognozy zysków dzięki skutecznemu zarządzaniu kosztami i rosnącemu popytowi na usługi chmurowe, mimo niepewności związanej z globalnymi napięciami handlowymi.​

    Kluczowe wyniki finansowe

    • Skorygowany zysk operacyjny wzrósł o 60% rok do roku, osiągając 2,5 miliarda euro, przewyższając oczekiwania analityków na poziomie 2,22 miliarda euro.​
    • Przychody z chmury wzrosły o 27% do 4,99 miliarda euro, a przychody z pakietu Cloud ERP Suite zwiększyły się o 34% do 4,25 miliarda euro.​
    • Wolne przepływy pieniężne wzrosły o 36% do 3,58 miliarda euro.​
    • Udział przychodów przewidywalnych wzrósł do 86%, co świadczy o stabilności modelu biznesowego opartego na subskrypcjach.​

    Transformacja w kierunku chmury i sztucznej inteligencji

    SAP kontynuuje strategiczną transformację, koncentrując się na usługach chmurowych i integracji sztucznej inteligencji. Programy takie jak „RISE with SAP” i „GROW with SAP” przyciągają klientów poszukujących elastycznych rozwiązań ERP w chmurze. W pierwszym kwartale firma uruchomiła SAP Business Data Cloud, platformę integrującą dane z różnych źródeł, wspierającą rozwój aplikacji opartych na AI.​

    Wyzwania geopolityczne i suwerenność danych

    W obliczu rosnących napięć handlowych i obaw o suwerenność danych, SAP rozwija ofertę „suwerennych chmur” w Europie i Azji, współpracując z partnerami takimi jak Amazon, Google, Microsoft i Alibaba. Firma apeluje o jednolite ramy regulacyjne w UE, aby uprościć wdrażanie takich rozwiązań.​

    Perspektywy na 2025 rok

    SAP utrzymuje prognozy na 2025 rok, przewidując:​

    • Przychody z chmury w przedziale 21,6–21,9 miliarda euro (wzrost o 26–28%).​
    • Skorygowany zysk operacyjny między 10,3 a 10,6 miliarda euro (wzrost o 26–30%).​
    • Wolne przepływy pieniężne na poziomie około 8 miliardów euro.​

    Mimo niepewności związanej z polityką handlową, SAP wykazuje odporność dzięki modelowi biznesowemu opartemu na subskrypcjach i globalnej infrastrukturze chmurowej.​

    SAP skutecznie realizuje transformację w kierunku chmury i AI, co przekłada się na wzrost zysków i stabilność finansową. Firma dostosowuje się do zmieniającego się otoczenia geopolitycznego, rozwijając ofertę suwerennych chmur i inwestując w innowacje. Dalszy sukces będzie zależał od zdolności do utrzymania tempa innowacji i elastyczności w obliczu globalnych wyzwań.

  • SAP najcenniejszą firmą Europy. Niemiecki gigant IT wyprzedza Novo Nordisk

    SAP najcenniejszą firmą Europy. Niemiecki gigant IT wyprzedza Novo Nordisk

    ​Niemiecki gigant oprogramowania, SAP, stał się najbardziej wartościową firmą w Europie pod względem kapitalizacji rynkowej. W poniedziałek, 24 marca 2025 roku, o godzinie 9:00 GMT, wartość rynkowa SAP wyniosła 340 miliardów dolarów, nieznacznie przewyższając duńskiego producenta farmaceutyków, Novo Nordisk. ​

    Wzrost wartości SAP jest wynikiem ponad 40-procentowego wzrostu cen akcji w ciągu ostatniego roku. Inwestorzy pozytywnie ocenili przejście klientów biznesowych SAP na usługi chmurowe, co przyczyniło się do umocnienia pozycji firmy na rynku technologicznym. ​

    To osiągnięcie podkreśla rosnącą dominację sektora technologicznego w Europie. Wcześniej, w październiku ubiegłego roku, SAP wyprzedził holenderskiego producenta sprzętu półprzewodnikowego, ASML, stając się największą firmą technologiczną na kontynencie. 

    Warto zauważyć, że SAP jest częścią grupy największych europejskich firm określanych akronimem GRANOLAS, do której należą również takie przedsiębiorstwa jak GSK, Roche, Nestlé czy L’Oréal. Analitycy wskazują, że te spółki charakteryzują się silnym wzrostem zysków, niską zmiennością oraz wysokimi i stabilnymi marżami.

    Sukces SAP odzwierciedla szerszy trend na europejskich rynkach, gdzie czołowe firmy technologiczne zyskują na znaczeniu, przyciągając uwagę inwestorów i umacniając swoją pozycję w globalnej gospodarce.​