Tag: Oracle

  • Inwestycje Oracle w AI. Nowa CFO z doświadczeniem w Schneider Electric

    Inwestycje Oracle w AI. Nowa CFO z doświadczeniem w Schneider Electric

    Przez dekadę Safra Catz łączyła obowiązki operacyjne i finansowe, tworząc w Oracle unikalną, scentralizowaną strukturę władzy. Jednak agresywna ekspansja sztucznej inteligencji wymaga nowej dyscypliny. Powołanie Hilary Maxson na stanowisko dyrektora finansowego to nie tylko wypełnienie wakatu, ale czytelny sygnał dla Wall Street: Oracle przechodzi w tryb przemysłowej skali inwestycji, gdzie zarządzanie energią i infrastrukturą staje się równie ważne co kod źródłowy.

    Maxson wnosi do Oracle rzadkie w Dolinie Krzemowej doświadczenie z sektora ciężkiego. Jej ostatnie lata w Schneider Electric to kronika transformacji tradycyjnego giganta elektroenergetycznego w nowoczesnego dostawcę rozwiązań cyfrowych. W świecie, w którym rozwój AI jest ograniczany nie tylko przez dostępność chipów, ale przede wszystkim przez wydajność sieci energetycznych i centrów danych, jej kompetencje są strategicznym atutem. Oracle nie potrzebuje już tylko księgowego; potrzebuje architekta kapitału, który rozumie fizyczne fundamenty chmury.

    Moment tej nominacji jest krytyczny. Inwestorzy z rosnącym niepokojem obserwują bilans spółki. Przy prognozowanych wydatkach kapitałowych na poziomie 50 miliardów dolarów w bieżącym roku fiskalnym – co stanowi ponad dwukrotny wzrost względem lat ubiegłych – Oracle stąpa po cienkiej linii. Deficyt wolnych przepływów pieniężnych w 2025 roku oraz planowane pozyskanie kolejnych 50 miliardów dolarów długu i kapitału własnego sprawiły, że akcje spółki straciły w tym roku około 25%. Rynek domaga się dowodów, że ogromne nakłady na infrastrukturę AI przełożą się na trwałą rentowność.

    Ruch ten normalizuje również strukturę korporacyjną Oracle, przybliżając ją do standardów takich gigantów jak Microsoft czy Google. Rozdzielenie ról i powierzenie finansów osobie z zewnątrz sugeruje, że firma przygotowuje się do bardziej rygorystycznego nadzoru nad kosztami w czasie, gdy jednocześnie przeprowadza redukcję zatrudnienia, by realokować środki na projekty związane z generatywną sztuczną inteligencją.

  • Trump powołuje gigantów tech do rady AI: Brin, Su i Huang w PCAST

    Trump powołuje gigantów tech do rady AI: Brin, Su i Huang w PCAST

    Decyzja prezydenta Donalda Trumpa o powołaniu Marka Zuckerberga, Jensena Huanga i Larry’ego Ellisona do Prezydenckiej Rady Doradców ds. Nauki i Technologii (PCAST) to sygnał, że administracja rezygnuje z roli surowego arbitra na rzecz partnera biznesowego, a Waszyngton oficjalnie uznaje AI za najważniejsze pole bitwy w strategicznej rywalizacji z Chinami.

    Skład rady przypomina listę gości najbardziej ekskluzywnej konferencji technologicznej świata. Obok liderów Mety, Nvidii i Oracle, w grupie znaleźli się Sergey Brin z Alphabetu oraz Lisa Su z AMD. Obecność tych nazwisk przy jednym stole z Davidem Sacksem, pełniącym funkcję „cara” ds. AI i krypto, sugeruje nową erę pragmatyzmu. Zamiast budować bariery regulacyjne, Biały Dom chce je demontować, co Trump zasygnalizował już w pierwszych dniach urzędowania, zlecając przygotowanie planu przyspieszenia innowacji.

    Wybór Boba Mumgaarda z Commonwealth Fusion Systems do tego grona wskazuje dodatkowo, że administracja dostrzega nierozerwalny związek między rozwojem sztucznej inteligencji a koniecznością zapewnienia gigantycznych zasobów czystej energii, niezbędnych do zasilania centrów danych przyszłości.

    To partnerstwo niesie jednak ze sobą istotne pytania o przejrzystość i wpływ wielkich korporacji na politykę państwa. Podczas gdy Zuckerberg i Huang publicznie deklarują chęć wzmacniania pozycji USA, inni, jak Oracle czy Alphabet, zachowują na razie powściągliwość. Niemniej, powołanie rady kończy okres niepewności co do kierunku, w którym podąży amerykańska legislacja w obszarze tech.

    Kierunek jest jasny: deregulacja, dominacja rynkowa i ścisła symbioza między Doliną Krzemową a Pensylvania Avenue. W wyścigu o prymat w dziedzinie AI, Stany Zjednoczone właśnie postawiły na swoich najsilniejszych graczy, licząc, że ich prywatny interes okaże się tożsamy z interesem narodowym.

  • Czy AI zabije tradycyjne oprogramowanie? Giganci technologii walczą o rynek

    Czy AI zabije tradycyjne oprogramowanie? Giganci technologii walczą o rynek

    W Dolinie Krzemowej narasta debata, która w zeszłym miesiącu kosztowała sektor oprogramowania niemal bilion dolarów rynkowej wyceny. Pytanie jest fundamentalne: czy generatywna sztuczna inteligencja, zdolna do samodzielnego pisania kodu i automatyzacji procesów, uczyni tradycyjne platformy SaaS zbędnymi? Liderzy branży, od Oracle po Salesforce, ruszyli do kontrataku, argumentując, że ich największym atutem nie jest sam kod, lecz unikalne dane, na których operują.

    Mike Sicilia z Oracle oraz Marc Benioff z Salesforce jednym głosem odrzucają wizję „programistycznej apokalipsy”. Podczas ostatnich spotkań z analitykami obaj podkreślali, że AI nie jest zagrożeniem egzystencjalnym, lecz turbodoładowaniem dla istniejących systemów. Oracle, którego akcje wzrosły o 10% po optymistycznych prognozach, stawia na elastyczność i głębokie osadzenie w procesach finansowych oraz logistycznych. Według analityków to właśnie posiadanie „zastrzeżonych danych” (proprietary data) stanowi najskuteczniejszą fosę chroniącą przed nowymi graczami, takimi jak Anthropic.

    Mimo pewności siebie gigantów, rynek pozostaje sceptyczny wobec firm, których dane są łatwiejsze do zastąpienia. Przykładem jest Workday, którego kurs akcji mocno ucierpiał. Choć firma zarządza ogromnymi zasobami informacji kadrowych, krytycy zauważają, że dane HR często podlegają sztywnym, ustandaryzowanym formatom. To czyni je bardziej podatnymi na replikację przez zwinne modele AI.

    Aneel Bhusri, powracający na stanowisko CEO Workday, podnosi jednak istotny argument techniczny: dzisiejsza sztuczna inteligencja jest probabilistyczna – opiera się na prawdopodobieństwie i wzorcach. Tymczasem krytyczne systemy korporacyjne muszą być deterministyczne; muszą za każdym razem dostarczać ten sam, precyzyjny wynik, szczególnie w obszarze płac czy księgowości.

    Zamiast nekrologów, obserwatorzy rynku sugerują ewolucję. Salesforce promuje swoją platformę Agentforce, a Oracle integruje AI z całym stosem technologicznym, od bazy danych po aplikacje końcowe. Przewaga tradycyjnych graczy wynika z kosztów zmiany (switching costs) – firmy spędziły dekady, budując operacje wokół tych narzędzi. Choć AI obniża barierę tworzenia nowego oprogramowania, nie zastąpi tak łatwo dekad doświadczenia w zarządzaniu złożonymi procesami biznesowymi.

  • Oracle planuje masowe zwolnienia. Firma stawia wszystko na infrastrukturę AI

    Oracle planuje masowe zwolnienia. Firma stawia wszystko na infrastrukturę AI

    Larry Ellison przez lata dążył do tego, by Oracle przestało być kojarzone wyłącznie z dziedzictwem baz danych, a stało się fundamentem nowoczesnej sztucznej inteligencji. Cel ten udało się osiągnąć – kontrakty z OpenAI, xAI oraz Metą uczyniły z firmy kluczowego dostawcę mocy obliczeniowej. Jednak najnowsze doniesienia o planowanych masowych zwolnieniach i zamrożeniu rekrutacji pokazują, że cena za wejście do pierwszej ligi dostawców chmurowych staje się trudna do udźwignięcia nawet dla giganta.

    Sytuacja Oracle to klasyczny przypadek kryzysu płynności wywołanego przez gwałtowny wzrost. Ambicje budowy infrastruktury zdolnej obsłużyć najbardziej wymagające modele językowe świata zderzyły się z twardą rzeczywistością bilansową. Spółka, która jeszcze niedawno szacowała nakłady inwestycyjne na poziomie 35 miliardów dolarów, musiała zrewidować te plany o dodatkowe 15 miliardów dolarów na rok fiskalny 2026. Przy spalaniu gotówki rzędu 10 miliardów dolarów w pierwszej połowie bieżącego roku, firma została zmuszona do szukania oszczędności tam, gdzie bolą one najbardziej: w kapitale ludzkim.

    Planowane redukcje tysięcy etatów nie są jedynie rutynową optymalizacją. To sygnał głębszej zmiany strukturalnej. Oracle zamierza eliminować stanowiska, które w nowej rzeczywistości operacyjnej mogą zostać zastąpione przez algorytmy, co nadaje tym zwolnieniom ironicznego posmaku – technologia, której budowę finansuje firma, wypiera jej własnych pracowników. Co więcej, objęcie restrykcjami działu chmurowego, dotychczasowego motoru wzrostu, sugeruje, że presja na wynik finansowy stała się priorytetem wyprzedzającym ekspansję.

    Dla inwestorów kluczowym pytaniem pozostaje koszt obsługi długu. Próba pozyskania blisko 50 miliardów dolarów na rozbudowę centrów danych przy spadającym kursie akcji stawia Oracle w trudnym położeniu negocjacyjnym. Choć Ellison postawił wszystko na jedną kartę, wierząc, że dominacja w sektorze AI zrekompensuje dzisiejsze wyrzeczenia, rynki finansowe zaczynają tracić cierpliwość do modelu „wzrostu za wszelką cenę”. Nadchodzący raport kwartalny będzie dla zarządu testem wiarygodności: czy Oracle potrafi przekuć miliardowe inwestycje w stabilne zyski, zanim zapasy gotówki ostatecznie stopnieją pod ciężarem krzemowej infrastruktury.

  • Ryzykowny gambit Oracle: 50 miliardów dolarów na ołtarzu AI

    Ryzykowny gambit Oracle: 50 miliardów dolarów na ołtarzu AI

    Larry Ellison nigdy nie należał do liderów unikających ryzyka, ale najnowszy plan finansowy Oracle przesuwa granice nawet jak na standardy Doliny Krzemowej. Spółka ogłosiła zamiar pozyskania od 45 do 50 miliardów dolarów w 2026 roku, co stanowi bezprecedensowy zastrzyk kapitału mający sfinansować gwałtowną rozbudowę infrastruktury chmurowej. Choć cel jest jasny – zaspokojenie głodu mocy obliczeniowej gigantów pokroju Nvidii, OpenAI czy xAI – droga do jego osiągnięcia budzi narastający niepokój posiadaczy obligacji.

    Strategia Oracle opiera się na karkołomnym balansie między rynkiem kapitałowym a dłużnym. Połowa kwoty ma pochodzić z emisji akcji oraz instrumentów hybrydowych, w tym nowego programu sprzedaży walorów „at-the-market” o wartości 20 miliardów dolarów. Drugą połowę sfinansują nowe obligacje, które trafią na rynek na początku przyszłego roku. To śmiałe posunięcie w momencie, gdy rynkowa cena ubezpieczenia długu Oracle przed niewypłacalnością osiągnęła poziomy nienotowane od pół dekady.

    Dla kadry zarządzającej i inwestorów kluczowe pytanie nie brzmi już, czy Oracle potrafi zbudować centra danych, ale czy fundamenty, na których rosną te inwestycje, są stabilne. Losy giganta z Austin stają się nierozerwalnie związane z kondycją finansową OpenAI. Start-up Sama Altmana, będący jednym z kluczowych najemców Oracle Cloud Infrastructure, wciąż pozostaje nierentowny i nie przedstawił jasnej ścieżki finansowania swoich ambitnych planów.

    W tle tych wydarzeń rozgrywa się batalia prawna, która rzuca cień na transparentność spółki. Pozew złożony przez obligatariuszy sugeruje, że Oracle celowo zatajało skalę potrzebnego zadłużenia, by nie płoszyć rynków przedwcześnie. Dla biznesu płynie stąd lekcja o wysokiej cenie dominacji w erze AI: przewaga technologiczna wymaga dziś nie tylko inżynieryjnego geniuszu, ale przede wszystkim stalowych nerwów w zarządzaniu bilansem. Jeśli zakłady Ellisona na AI się nie zwrócą, Oracle może obudzić się z infrastrukturą gotową na przyszłość, której nikt nie będzie w stanie opłacić.

  • Oracle kontra rynkowe plotki: Czy infrastruktura dla OpenAI napotyka bariery?

    Oracle kontra rynkowe plotki: Czy infrastruktura dla OpenAI napotyka bariery?

    Piątkowa sesja giełdowa stała się papierkiem lakmusowym dla nastrojów inwestorów wokół sektora sztucznej inteligencji. Oracle, gigant technologiczny próbujący nadrobić dystans do liderów chmury, musiał zmierzyć się z doniesieniami Bloomberg News, sugerującymi poważne opóźnienia w budowie infrastruktury dla OpenAI. Według raportu, niedobory siły roboczej i materiałów miały przesunąć finalizację kluczowych centrów danych na rok 2028. Reakcja firmy była natychmiastowa i stanowcza. Rzecznik Oracle, Michael Egbert, w oświadczeniu dla Reutersa zaprzeczył istnieniu jakichkolwiek poślizgów, zapewniając, że wszystkie „kamienie milowe pozostają na dobrej drodze”, a spółka w pełni wywiązuje się ze swoich zobowiązań wobec twórcy ChatGPT.

    Mimo dementi, nerwowość rynku była ewidentna. Akcje Oracle straciły w trakcie sesji blisko 3%, pociągając za sobą spadki innych beneficjentów boomu AI, takich jak Nvidia, AMD czy Arm Holdings. Ta przecena nie jest jednak wyłącznie efektem jednego artykułu. Inwestorzy z coraz większą rezerwą patrzą na agresywną strategię Oracle, która weszła do gry z ogromną, wartą 300 miliardów dolarów umową z OpenAI. Aby sfinansować ten wyścig zbrojeń, spółka została zmuszona do znacznego zwiększenia zadłużenia, co w środowisku wysokich stóp procentowych budzi uzasadnione obawy. Koszt zabezpieczenia długu firmy przed niewypłacalnością osiągnął w czwartek najwyższy poziom od pięciu lat.

    Sytuacja ta rzuca światło na szerszy problem branży. Wąskie gardła przenoszą się z produkcji chipów na prozaiczne kwestie infrastrukturalne: dostępność energii i tempo prac budowlanych. Fizyczne ograniczenia stają się obecnie równie istotnym czynnikiem ryzyka, co same możliwości technologiczne algorytmów. Rynek, który jeszcze do niedawna bezkrytycznie nagradzał każdą zapowiedź wydatków na AI, zaczyna domagać się konkretów i rentowności.

    Sygnały ostrzegawcze płyną także z innych stron. Broadcom odnotował ponad 11-procentowy spadek po ostrzeżeniu, że rosnąca sprzedaż niestandardowych procesorów AI – choć wolumenowo imponująca – negatywnie wpływa na marże. To pokazuje, że era „czeku in blanco” na rozwój sztucznej inteligencji dobiega końca. Inwestorzy stają się wybredni, a Oracle, mimo zapewnień o terminowości, znajduje się pod presją udowodnienia, że potrafi zarządzać nie tylko technologią, ale i rosnącym ryzykiem finansowym.

  • Logitech potwierdza atak. Dane klientów i pracowników zagrożone po luce w Oracle

    Logitech potwierdza atak. Dane klientów i pracowników zagrożone po luce w Oracle

    Logitech, jeden z wiodących producentów urządzeń peryferyjnych, dołączył do rosnącej listy ofiar grupy cyberprzestępczej Clop. Firma potwierdziła, że padła ofiarą włamania, które umożliwiła luka typu zero-day w oprogramowaniu dostarczonym przez zewnętrzną firmę. Incydent ten wpisuje się w szerszą kampanię ataków na łańcuch dostaw, wymierzoną w użytkowników popularnego pakietu biznesowego.

    Źródłem problemu okazała się krytyczna podatność w oprogramowaniu Oracle E-Business Suite (EBS), z którego korzysta Logitech. Hakerzy z grupy Clop zidentyfikowali i wykorzystali błąd, zanim firma Oracle zdążyła go załatać. Chociaż Logitech wdrożył wymaganą poprawkę natychmiast po jej udostępnieniu, okazało się, że na reakcję było już za późno – atakujący zdążyli przeniknąć do systemów i dokonać eksfiltracji danych.

    Firma przyznaje, że doszło do kradzieży informacji, jednak stara się tonować obawy. Według oficjalnego stanowiska, wyciek dotyczy prawdopodobnie „ograniczonych informacji” o pracownikach, klientach i dostawcach. Logitech podkreśla, że na obecnym etapie dochodzenia nie ma dowodów na to, by w ręce przestępców wpadły dane wrażliwe, takie jak numery identyfikacyjne czy dane kart kredytowych. Nie jest jednak jasne, jaki dokładnie zestaw danych został skompromitowany; w podobnych przypadkach często chodzi o adresy e-mail i numery telefonów.

    Grupa Clop, znana z głośnych ataków (m.in. na oprogramowanie MOVEit), publicznie przyznała się do włamania i twierdzi, że jest w posiadaniu aż 1,8 TB danych producenta.

    Mimo powagi incydentu, Logitech nie spodziewa się, aby włamanie miało istotny negatywny wpływ na jego wyniki finansowe. Kierownictwo firmy poinformowało, że koszty związane z reakcją na incydent i jego skutkami powinny zostać w całości pokryte przez posiadane ubezpieczenie od cyberzagrożeń.

  • Oracle i AMD łączą siły: nowa chmura AI z chipami MI450

    Oracle i AMD łączą siły: nowa chmura AI z chipami MI450

    OracleAMD zacieśniają współpracę, stawiając na przyszłe generacje infrastruktury AI. Według ogłoszenia firm, Oracle zacznie oferować usługi chmurowe oparte na nadchodzących chipach AMD MI450 — procesorach zaprojektowanych specjalnie pod obciążenia sztucznej inteligencji. Pierwsze 50 000 układów trafi do centrów danych Oracle w trzecim kwartale 2026 roku, a skala wdrożeń ma rosnąć w kolejnych latach.

    To partnerstwo wpisuje się w rosnącą presję rynku: firmy technologiczne ścigają się, by zabezpieczyć wystarczającą moc obliczeniową do trenowania coraz większych modeli AI. Oracle – dotąd kojarzone głównie z oprogramowaniem biznesowym i bazami danych – konsekwentnie przebudowuje swoją chmurę na potrzeby AI, trafiając w segment klientów poszukujących alternatyw dla AWS, Azure czy Google Cloud. Współpraca z AMD daje jej przewagę: możliwość zaoferowania wysokowydajnych “superklastrów AI” opartych na konstrukcjach Helios, konkurencyjnych wobec rozwiązań Nvidii.

    Dla AMD to kolejny strategiczny kontrakt potwierdzający ambicje na rynku AI, dotychczas zdominowanym przez Nvidię. Po zeszłotygodniowej informacji o dostawach chipów do OpenAI, umowa z Oracle wzmacnia narrację o tym, że MI450 ma być realną alternatywą dla H100 czy B200. Co więcej, AMD projektowało MI450 we współpracy z OpenAI, co sygnalizuje, że chipy powstawały z myślą o generacyjnych modelach o ogromnym apetycie na moc obliczeniową.

    Rynek natychmiast zareagował: kurs AMD wzrósł przed sesją o ponad 3%, wbrew szerszemu spadkowi sektora związanemu z obawami o relacje handlowe USA–Chiny. Oracle zanotował lekką korektę, co można interpretować jako chłodną reakcję inwestorów na rosnące koszty ekspansji infrastrukturalnej.

    W tle unosi się jeszcze większy wątek: OpenAI. Według doniesień, startup Sama Altmana miał zobowiązać się do zakupu mocy obliczeniowej Oracle o wartości nawet 300 miliardów dolarów w ciągu pięciu lat — co byłoby jedną z największych transakcji chmurowych w historii. Jeśli to się potwierdzi, Oracle stałby się filarem infrastrukturalnym generacyjnej sztucznej inteligencji.m

  • Zmiana warty w Oracle. Gigant stawia wszystko na chmurę i AI

    Zmiana warty w Oracle. Gigant stawia wszystko na chmurę i AI

    Zmiana na szczycie Oracle sygnalizuje zdwojenie wysiłków w kluczowych dla firmy obszarach chmury i sztucznej inteligencji. Stanowisko współzarządzającego, opuszczone przez Safrę Catz, obejmą Clay Magouyrk i Mike Sicilia – architekci dotychczasowej, skutecznej strategii cloudowej giganta z Austin.

    Catz, która przez 11 lat kierowała transformacją firmy w chmurową potęgę, pozostanie w zarządzie jako wiceprzewodnicząca wykonawcza, co zapewnia ciągłość wizji.

    Nominacje te nie są przypadkowe. Analitycy rynkowi postrzegają je jako formalne umocnienie chmury w roli głównego motoru wzrostu Oracle. Clay Magouyrk, który wcześniej pracował w Amazon Web Services, odpowiada za kluczową infrastrukturę Oracle Cloud Infrastructure (OCI).

    Z kolei Mike Sicilia nadzoruje portfolio aplikacji chmurowych i produktów AI działających na tej platformie. Ich wspólne przywództwo ma zapewnić spójność i przyspieszenie rozwoju oferty, która w ostatnim czasie przynosi firmie bezprecedensowe sukcesy.

    Decyzja ta jest naturalną konsekwencją znakomitych wyników. W ostatnim roku akcje Oracle wzrosły o około 85%, wyprzedzając pod tym względem konkurentów takich jak Microsoft czy Alphabet.

    Ten rajd napędzany jest głośnymi kontraktami w sektorze AI, które uwiarygodniły pozycję firmy jako czołowego dostawcy infrastruktury dla najbardziej wymagających zadań obliczeniowych. Oracle stało się fundamentem dla amerykańskiej działalności TikToka oraz, według nieoficjalnych doniesień, zdobyło ogromne zamówienie od twórców ChatGPT, firmy OpenAI.

    Przekazanie sterów odbywa się w sposób ewolucyjny. Współzałożyciel Larry Ellison pozostaje na stanowisku dyrektora ds. technologii, a obecność Safry Catz w zarządzie gwarantuje ciągłość strategiczną.

    Dla rynku jest to czytelny sygnał: Oracle nie zmienia kursu, lecz z pełnym przekonaniem przyspiesza, powierzając stery menedżerom swojego najbardziej perspektywicznego i dynamicznego biznesu. To strategiczne zagranie ma na celu dalsze umocnienie pozycji firmy w erze sztucznej inteligencji.

  • Oracle i Meta negocjują umowę chmurową wartą 20 mld dolarów

    Oracle i Meta negocjują umowę chmurową wartą 20 mld dolarów

    Oracle prowadzi zaawansowane rozmowy z Metą na temat wieloletniej umowy chmurowej, której wartość może sięgnąć 20 miliardów dolarów. To kolejny, po serii głośnych kontraktów, sygnał, że firma, dotąd postrzegana jako gracz drugiego planu na rynku IaaS, buduje potężną niszę w najbardziej strategicznym segmencie IT – infrastrukturze dla sztucznej inteligencji.

    Potencjalna umowa z właścicielem Facebooka i Instagrama nie jest przypadkowa. Meta, rozwijając swoje modele językowe z rodziny Llama, potrzebuje gigantycznej i wyspecjalizowanej mocy obliczeniowej.

    Zamiast polegać wyłącznie na własnych centrach danych i dotychczasowych dostawcach, firma dywersyfikuje swoją infrastrukturę. Oracle ma dostarczyć zasoby do trenowania i wdrażania modeli AI, uzupełniając, a nie zastępując, istniejące rozwiązania.

    To posunięcie wpisuje się w szerszą strategię Oracle Cloud Infrastructure (OCI). Chociaż udział OCI w globalnym rynku chmury publicznej wciąż znacząco ustępuje AWS, Microsoft Azure i Google Cloud, firma znalazła sposób na rzucenie im wyzwania.

    Zamiast konkurować we wszystkich obszarach, skupiła się na oferowaniu wysokowydajnej infrastruktury obliczeniowej (HPC), zoptymalizowanej pod kątem AI. Kluczowym atutem OCI jest architektura oparta na szybkich połączeniach sieciowych RDMA (Remote Direct Memory Access) oraz bliska współpraca z Nvidią, zapewniająca dostęp do najnowszych procesorów graficznych.

    Takie środowisko jest idealne do obsługi rozproszonych, wielkoskalowych zadań treningowych, które są fundamentem dzisiejszej rewolucji AI.

    Rozmowy z Metą to nie jedyny dowód skuteczności tej taktyki. W ostatnich tygodniach Oracle poinformowało o czterech innych wielomiliardowych kontraktach z firmami z sektora AI. W branży szeroko komentowana jest również umowa z OpenAI, która ma zapewnić twórcom ChatuGPT dostęp do zasobów OCI.

    Te sukcesy pokazują, że dla firm rozwijających sztuczną inteligencję, specjalistyczne możliwości i wydajność infrastruktury stają się ważniejsze niż przywiązanie do jednego, dominującego dostawcy.

    Co ciekawe, Oracle nie prowadzi otwartej wojny z liderami rynku. Wręcz przeciwnie – firma zawarła strategiczne partnerstwa z Amazon, Google i Microsoftem. Umożliwiają one klientom uruchamianie infrastruktury OCI bezpośrednio z poziomu konkurencyjnych chmur, co znacząco obniża barierę wejścia. Ten model współpracy już przynosi wymierne korzyści, a przychody z nim związane rosną w lawinowym tempie.

    Dla rynku to jasny sygnał: choć walka o pozycję lidera chmury ogólnego przeznaczenia wydaje się rozstrzygnięta, wyścig o zdominowanie niszy AI dopiero się zaczyna. Oracle, dzięki strategicznej koncentracji i technologicznym atutom, wyrasta w nim na jednego z kluczowych graczy.

  • Wielka gra Oracle o AI: Potencjał i ryzyko pod lupą Moody’s

    Wielka gra Oracle o AI: Potencjał i ryzyko pod lupą Moody’s

    Kontrakty o wartości 300 miliardów dolarów, które mają wynieść biznes chmurowy Oracle na nowy poziom, przykuły uwagę analityków. Podczas gdy firma świętuje perspektywę ogromnych przychodów, agencja ratingowa Moody’s wskazuje na ryzyka, które mogą czaić się za tym ambitnym planem. Mimo obaw, na razie nie zdecydowano się na zmianę ratingu giganta z Austin.

    Chmurowa potęga i jeden kluczowy klient

    Oracle niedawno ogłosiło, że spodziewa się, iż przychody z jego flagowej usługi Oracle Cloud Infrastructure (OCI) przekroczą pół biliona dolarów. Jak donosi The Wall Street Journal, znacząca część tej kwoty ma pochodzić z jednego, choć gigantycznego kontraktu – umowy z OpenAI na wykorzystanie mocy obliczeniowej przez okres około pięciu lat.

    To posunięcie ma katapultować Oracle do czołówki dostawców infrastruktury dla generatywnej sztucznej inteligencji.

    Jednak analitycy Moody’s, nie wymieniając nazw klientów, analizują te doniesienia z dużą ostrożnością. W swojej nocie podkreślają „ogromny potencjał” drzemiący w tych umowach, ale jednocześnie przypominają o zagrożeniach, które już w lipcu skłoniły agencję do zmiany perspektywy ratingu kredytowego Oracle ze stabilnej na negatywną.

    Ryzyka ukryte w wielkości

    Głównym zmartwieniem Moody’s jest ryzyko kontrahenta. Agencja zwraca uwagę, że model biznesowy Oracle w obszarze AI opiera się na ogromnych zobowiązaniach ze strony bardzo niewielkiej liczby firm. Tak duża zależność od jednego lub kilku kluczowych graczy jest ryzykowna.

    Analitycy porównali budowę centrów danych przez Oracle do jednego z największych na świecie projektów typu „project finance”, gdzie stabilność przychodów od jednego odbiorcy jest kluczowa dla powodzenia całej inwestycji.

    Kolejnym aspektem jest kondycja finansowa samej firmy. Moody’s prognozuje, że w najbliższym czasie zadłużenie Oracle będzie rosło szybciej niż jego zysk operacyjny (EBITDA). Może to doprowadzić do wysokiego wskaźnika dźwigni finansowej na poziomie 4x, zanim zyski z nowych kontraktów zaczną przewyższać koszty.

    Co więcej, analitycy spodziewają się, że wolne przepływy pieniężne pozostaną ujemne przez dłuższy czas, zanim inwestycja zacznie się zwracać.

    Oracle wchodzi w świat wielkiej sztucznej inteligencji z ogromnym impetem, ale jego apuesta jest obarczona znacznym ryzykiem finansowym. Obecny rating firmy na poziomie Baa2, czyli w dolnej części skali inwestycyjnej, wraz z negatywną perspektywą, sugeruje, że rynki finansowe będą uważnie obserwować każdy kolejny krok giganta.

  • Oracle przejmuje kontrolę nad danymi TikToka w USA

    Oracle przejmuje kontrolę nad danymi TikToka w USA

    W odpowiedzi na rosnące obawy dotyczące bezpieczeństwa danych, operacje TikToka w Stanach Zjednoczonych przechodzą fundamentalną transformację. Kształtuje się nowa struktura, w której amerykańscy giganci technologiczni i inwestycyjni, w tym Oracle, Silver Lake oraz Andreessen Horowitz, obejmą kluczowe role w zarządzaniu i nadzorze nad platformą. Celem jest oddzielenie amerykańskiej części biznesu od chińskiej spółki-matki, ByteDance.

    Sercem nowej architektury jest powołanie spółki TikTok Global, która będzie odpowiedzialna za obsługę milionów użytkowników w USA. Zgodnie z planem, amerykańscy inwestorzy posiądą w niej większość udziałów, a jej zarząd będzie zdominowany przez Amerykanów.

    Co istotne, jedno z miejsc w zarządzie ma zostać zarezerwowane dla przedstawiciela desygnowanego przez rząd USA, co ma zapewnić dodatkowy poziom nadzoru.

    Kluczowym elementem umowy jest rola Oracle. Koncern nie tylko stanie się znaczącym udziałowcem, ale przede wszystkim przejmie odpowiedzialność za przechowywanie i przetwarzanie danych amerykańskich użytkowników.

    Cała infrastruktura danych ma zostać zlokalizowana w centrach danych Oracle na terenie Teksasu, w ramach inicjatywy znanej jako „Project Texas”.

    Ma to fizycznie i logicznie odizolować dane od dostępu ze strony chińskiego ByteDance, adresując tym samym główne zastrzeżenia administracji USA.

    Choć szczegóły porozumienia między Waszyngtonem a Pekinem wciąż są dopracowywane, kierunek zmian jest jasny. TikTok przygotowuje się do migracji użytkowników na nową, dedykowaną aplikację, która będzie działać w oparciu o oddzielny algorytm i system danych.

    Taka struktura ma pogodzić interesy biznesowe z wymogami bezpieczeństwa narodowego. Prezydent USA, dając więcej czasu na finalizację transakcji poprzez przesunięcie terminu zbycia chińskich aktywów, sygnalizuje wolę znalezienia trwałego rozwiązania, które pozwoli TikTokowi kontynuować działalność na jednym z jego najważniejszych rynków.

    Cały proces pokazuje, jak geopolityka coraz mocniej kształtuje globalny rynek technologiczny.

  • OpenAI i Oracle: umowa na 300 mld dolarów wstrząsa rynkiem chmury

    OpenAI i Oracle: umowa na 300 mld dolarów wstrząsa rynkiem chmury

    Historyczna umowa o wartości 300 miliardów dolarów między OpenAIOracle na zakup mocy obliczeniowej w chmurze na nowo rozdaje karty na rynku IT. Kontrakt, jeden z największych w historii, nie tylko wywindował akcje Oracle do rekordowych poziomów, przybliżając firmę do elitarnego klubu bilionowych korporacji, ale także zasygnalizował istotną zmianę w układzie sił na rynku zdominowanym dotychczas przez AWS, Microsoft i Google.

    Boom na generatywną sztuczną inteligencję stworzył bezprecedensowe zapotrzebowanie na ogromną moc obliczeniową. W tym wyścigu OpenAI, twórca ChatGPT, postanowił zdywersyfikować swoich dostawców infrastruktury.

    Wybór padł na Oracle Cloud Infrastructure (OCI), co stanowi ogromne zwycięstwo dla strategii firmy, która od lat próbowała dogonić rynkowych liderów. Gwałtowny wzrost wartości akcji Oracle o ponad 40% w jeden dzień potwierdził, że inwestorzy z entuzjazmem przyjęli ten kierunek.

    Umowa z OpenAI nie jest odosobnionym przypadkiem. Oracle w ostatnim czasie zabezpieczył szereg wielomiliardowych kontraktów z kluczowymi graczami AI, w tym z xAI Elona Muska oraz w ramach projektu Stargate, realizowanego wspólnie z SoftBank i OpenAI.

    Firma skutecznie pozycjonuje się jako kluczowy dostawca dla najbardziej wymagających klientów z sektora sztucznej inteligencji, budując imponujący portfel zamówień, który ma zapewnić przychody na lata.

    Chociaż Microsoft, Amazon i Google wciąż kontrolują łącznie około 65% rynku chmury, agresywna strategia Oracle w niszy AI pokazuje, że istnieje przestrzeń do rywalizacji. Sukces firmy napędza również koniunkturę w całym ekosystemie, co widać po wzrostach akcji producentów półprzewodników, takich jak Nvidia, Broadcom i AMD.

    Posunięcie Oracle dowodzi, że w erze AI specjalizacja i zdolność do obsługi największych graczy mogą być kluczem do podważenia dotychczasowego status quo na rynku technologicznym.

  • Wojna o tron CRM: Czy nowi gracze, jak ServiceNow, mogą zagrozić dominacji Salesforce?

    Wojna o tron CRM: Czy nowi gracze, jak ServiceNow, mogą zagrozić dominacji Salesforce?

    Rynek oprogramowania do zarządzania relacjami z klientem (CRM) to strategiczne pole bitwy, którego wartość w 2024 roku przekroczyła 80 miliardów dolarów, czyniąc go największą kategorią oprogramowania dla przedsiębiorstw.

    Na czele tego imperium od ponad dekady stoi Salesforce, niekwestionowany lider, którego analitycy z IDC już dwunasty rok z rzędu koronują na króla rynku. Z platformy korzysta ponad 150 000 firm, w tym około 90% korporacji z listy Fortune 500, a jego udział w rynku jest większy niż łączny udział czterech największych konkurentów.  

    Jednak nawet najpotężniejsze królestwa nie są wieczne. Mimo że przychody Salesforce wciąż rosną, jego procentowy udział w rynku zaczął nieznacznie spadać – z 21,7% w 2023 roku do 20,7% w 2024. Ten subtelny, lecz istotny sygnał pokazuje, że krajobraz strategiczny ulega zmianie.

    Odrodzenie ekosystemowego giganta w postaci Microsoftu, pojawienie się dysruptora z innej domeny, jakim jest ServiceNow, oraz nieustająca presja rewolucji AI tworzą największe od lat wyzwanie dla hegemonii Salesforce. Czy jesteśmy świadkami początku końca ery Salesforce, czy jedynie przejściowych turbulencji?

    Anatomia dominacji: jak Salesforce zbudował swoje imperium

    Zrozumienie obecnych wyzwań wymaga analizy fundamentów potęgi Salesforce. Jego dominacja to wynik konsekwentnej strategii opartej na trzech filarach:

    • Pionierstwo w chmurze: Jako jeden z pierwszych graczy, który postawił na model Software-as-a-Service (SaaS), Salesforce zyskał ogromną przewagę, eliminując u klientów potrzebę inwestowania w kosztowną infrastrukturę
    • Niezrównany ekosystem (AppExchange): Stworzenie AppExchange było strategicznym majstersztykiem. Umożliwiając tysiącom deweloperów tworzenie własnych rozszerzeń, Salesforce zbudował wokół swojej platformy samonapędzającą się gospodarkę, która sprawiła, że system stał się niezwykle „lepki” – trudny i kosztowny do opuszczenia.
    • Wzrost przez akwizycje: Przejęcia takie jak Tableau (15,7 mld USD) czy Slack (27,7 mld USD) nie były jedynie zakupami technologii, ale strategicznymi ruchami mającymi na celu przejęcie kontroli nad kluczowymi obszarami: analityką danych i komunikacją firmową.

    W obliczu nowych zagrożeń Salesforce inwestuje miliardy w rozwój platformy Einstein AI, czego dowodem jest niedawne przejęcie Convergence AI za 14 miliardów dolarów, firmy specjalizującej się w predykcji zachowań klientów.

    Jednak to właśnie strategia, która była źródłem siły Salesforce – agresywne przejęcia – może okazać się jego piętą achillesową. Doprowadziła ona do powstania potężnego, ale architektonicznie niespójnego portfolio.

    Zamiast jednej, zunifikowanej platformy, Salesforce oferuje zbiór połączonych ze sobą „chmur”, co tworzy fundamentalne wyzwania związane z unifikacją danych – kluczowym warunkiem skutecznego wdrożenia AI.

    Przebudzenie giganta: Microsoft Dynamics 365 i potęga ekosystemu

    Microsoft przez lata był postrzegany jako jeden z wielu pretendentów, jednak jego ostatnie ruchy czynią go najpoważniejszym rywalem dla Salesforce. Strategia Microsoftu nie polega na wygraniu w bezpośrednim porównaniu funkcji CRM.

    Zamiast tego, firma dąży do tego, by Dynamics 365 stał się naturalnym wyborem dla milionów przedsiębiorstw, które już funkcjonują w jej ekosystemie.

    Kluczem jest bezproblemowa, natywna integracja z Microsoft 365, Teams, Power BI oraz chmurą Azure. W tej strategii centralną rolę odgrywa Copilot – warstwa inteligencji, która przenika wszystkie aplikacje Microsoftu.

    Copilot w Outlooku analizuje treść maila i automatycznie sugeruje utworzenie nowej szansy sprzedaży w Dynamics 365. W Teams generuje podsumowanie spotkania, które od razu trafia do CRM. Ta głęboka, kontekstowa integracja tworzy pętlę produktywności, której Salesforce nie jest w stanie łatwo skopiować.

    Co więcej, Microsoft aktywnie konkuruje niższym całkowitym kosztem posiadania (TCO) i elastycznością. Studia przypadków firm, które przeszły z Salesforce na Dynamics 365, często podkreślają redukcję niepotrzebnych customizacji o 30-60% oraz znaczne przyspieszenie cykli raportowania.

    Dla dyrektorów IT zmagających się z chaosem aplikacyjnym, propozycja Microsoftu – konsolidacja dostawców w ramach jednego, spójnego ekosystemu – jest niezwykle kusząca.

    Atak z innej dziedziny: ServiceNow i rewolucja workflow

    Wejście ServiceNow na rynek CRM to jedno z najciekawszych wydarzeń w branży od lat. Firma nie próbuje konkurować z Salesforce na jego warunkach. Zamiast tego, proponuje fundamentalnie inne podejście. Tradycyjne CRM-y to „systemy zapisu” (systems of record).

    ServiceNow pozycjonuje się jako „system działania” (system of action), którego celem jest orkiestracja i automatyzacja działań w całej firmie, aby zrealizować obietnicę złożoną klientowi.

    Sercem przewagi konkurencyjnej ServiceNow jest jego architektura. W przeciwieństwie do Salesforce, ServiceNow od początku rozwijało się organicznie, w oparciu o filozofię „jednej platformy, jednego modelu danych, jednej architektury”.To podejście eliminuje złożoność integracji i tworzy idealne środowisko dla sztucznej inteligencji.

    Unikalna pozycja ServiceNow wynika z jego korzeni w zarządzaniu usługami IT (ITSM). Firma przenosi swoją ekspertyzę w automatyzacji złożonych, wewnętrznych procesów na procesy skierowane do klienta, takie jak obsługa klienta (CSM) i serwis w terenie (FSM).

    Strategia ta jest szczególnie atrakcyjna dla branż o skomplikowanych procesach posprzedażowych, jak telekomunikacja czy usługi finansowe. ServiceNow próbuje zmienić zasady gry, argumentując, że prawdziwa wartość leży nie w samej sprzedaży, ale w realizacji obietnicy złożonej klientowi.

    Stara gwardia w obronie: pozycja Oracle i SAP

    Podczas gdy na czele toczy się walka, weterani rynku, OracleSAP, prowadzą własną batalię o obronę swoich terytoriów. Strategia Oracle opiera się na niższym TCO i oferowaniu w pełni zintegrowanego pakietu aplikacji front-office (CX/CRM) i back-office (ERP, HCM).

    Jest to atrakcyjne dla firm już zakorzenionych w ekosystemie Oracle, co potwierdza pozycja „Lidera” w Magicznym Kwadrancie Gartnera.

    Podejście SAP jest podobne i koncentruje się na wykorzystaniu gigantycznej bazy klientów systemu ERP S/4HANA. Propozycja wartości SAP CX polega na obietnicy płynnej, natywnej integracji z kluczowymi danymi finansowymi i logistycznymi rezydującymi w sercu przedsiębiorstwa.

    Dla obecnego klienta SAP, wybór zintegrowanego CRM od tego samego dostawcy jest często ścieżką najmniejszego oporu.

    Przyszłość królestwa

    Walka o tron CRM nie toczy się już tylko na polu funkcjonalności. O przyszłości zadecyduje starcie fundamentalnie różnych filozofii technologicznych.

    Analiza strategii głównych graczy ujawnia trzy kluczowe osie rywalizacji: platforma kontra aplikacja, AI wbudowane kontra AI jako warstwa oraz centralna rola danych.

    Biorąc pod uwagę te trendy, można nakreślić trzy prawdopodobne scenariusze na najbliższe lata:

    • Erozja Status Quo: Salesforce utrzymuje pozycję lidera, ale jego udział w rynku nadal powoli maleje. Microsoft umacnia się na drugiej pozycji, a ServiceNow zdobywa znaczącą niszę w branżach o złożonych procesach usługowych.
    • Duopol Władzy: Przewaga ekosystemu Microsoftu okazuje się decydująca. Firma znacząco zmniejsza dystans do Salesforce, tworząc wyraźny wyścig dwóch koni
    • Nowy Triumwirat: Podejście ServiceNow, skoncentrowane na przepływach pracy, odnosi tak duży sukces, że redefiniuje część rynku, czyniąc z firmy trzeciego, niekwestionowanego gracza na najwyższym poziomie.

    Werdykt końcowy? Tytuł „najlepszego CRM” przestał być uniwersalny. Optymalny wybór zależy od strategicznego centrum grawitacji danej firmy.

    Jeśli priorytetem jest najlepsze w swojej klasie, zorientowane na sprzedaż zaangażowanie klienta, wsparte przez największy na świecie ekosystem aplikacji, Salesforce pozostaje domyślnym liderem.

    Jeśli celem jest maksymalizacja produktywności w całej organizacji i wykorzystanie istniejących inwestycji w technologie Microsoft, Dynamics 365 oferuje potężną, zintegrowaną i często bardziej opłacalną propozycję.

    Jeśli model biznesowy opiera się na złożonych, wielodziałowych procesach usługowych i wsparcia posprzedażowego, ServiceNow prezentuje fundamentalnie inne i potencjalnie znacznie skuteczniejsze podejście.

    Ostateczna rada dla decydentów brzmi: nie oceniajcie platform CRM wyłącznie na podstawie ich dzisiejszych funkcji. Analizujcie ich fundamentalną filozofię architektoniczną i jej zgodność z długoterminową strategią waszej firmy w obszarze danych, AI i automatyzacji. W tej nowej erze to właśnie te fundamenty zadecydują o przyszłym sukcesie.

  • Oracle stawia na AI od Google. Czy to zwiastun zmian na rynku chmury

    Oracle stawia na AI od Google. Czy to zwiastun zmian na rynku chmury

    OracleGoogle Cloud ogłosiły strategiczne partnerstwo, w ramach którego modele sztucznej inteligencji Google Gemini zostaną zintegrowane z platformą chmurową Oracle Cloud Infrastructure (OCI).

    Posunięcie to jest kolejnym krokiem w realizacji strategii Oracle, polegającej na budowaniu neutralnej platformy AI, oferującej klientom dostęp do zróżnicowanych technologii. Dla Google to szansa na poszerzenie dystrybucji swoich rozwiązań i dotarcie do nowej bazy klientów korporacyjnych.

    Współpraca jest wyraźnym sygnałem, że Oracle nie zamierza konkurować z gigantami technologicznymi w tworzeniu własnych, fundamentalnych modeli AI. Zamiast tego, firma stawia na pozycję „Szwajcarii dla LLM”, udostępniając w ramach swojej infrastruktury chmurowej czołowe modele od różnych dostawców.

    Niedawno Oracle zawarło podobną umowę z xAI Elona Muska, oferując jego model Grok. Teraz dołącza do nich cała rodzina modeli Gemini od Google.

    Klienci OCI będą mogli wykorzystywać modele Gemini do zadań obejmujących generowanie i analizę tekstu, obrazów, wideo i audio. Co istotne z perspektywy biznesowej, rozliczenia za korzystanie z technologii Google będą mogły być realizowane za pomocą istniejących kredytów chmurowych Oracle.

    To upraszcza procesy zakupowe i integracyjne dla firm już obecnych w ekosystemie Oracle. Modele będą fizycznie działać na serwerach Google, ale ich udostępnienie nastąpi poprzez integrację z platformą Google Vertex AI w ramach usług OCI.

    Dla Oracle, partnerstwo to sposób na uatrakcyjnienie swojej oferty chmurowej. Zamiast zamykać klientów w jednym ekosystemie technologicznym, firma daje im elastyczność i możliwość wyboru najlepszego narzędzia do konkretnego zadania.

    To inteligentne pozycjonowanie w obliczu dominacji Microsoftu, który silnie integruje swoje usługi z modelami od OpenAI. Klienci korzystający z aplikacji biznesowych Oracle, takich jak systemy do zarządzania finansami, HR czy łańcuchem dostaw, również otrzymają możliwość wykorzystania modeli Gemini.

    Z perspektywy Google, umowa z Oracle to strategiczne rozszerzenie kanałów dystrybucji dla swoich flagowych modeli AI. Pozwala to na dotarcie do dużej bazy klientów korporacyjnych Oracle i stanowi bezpośrednią odpowiedź na ruchy konkurencji, przede wszystkim sojuszu Microsoft-OpenAI.

    Obie firmy nie ujawniły szczegółów finansowych umowy, jednak jej struktura wskazuje na model oparty na podziale przychodów lub wzajemnych korzyściach płynących ze zwiększonego wykorzystania obu platform chmurowych.

  • Oracle rzuca wyzwanie globalnym bazom danych. Nowa usługa ma uprościć to, co drogie i skomplikowane

    Oracle rzuca wyzwanie globalnym bazom danych. Nowa usługa ma uprościć to, co drogie i skomplikowane

    Oracle wprowadził na rynek nową usługę chmurową, która ma rozwiązać jeden z większych problemów w architekturze IT: złożoność i wysokie koszty zarządzania globalnie rozproszonymi bazami danych.

    Globally Distributed Exadata Database on Exascale Infrastructure, dostępna we wszystkich regionach Oracle Cloud Infrastructure (OCI), została zaprojektowana z myślą o aplikacjach o znaczeniu krytycznym, które muszą działać nieprzerwanie i być blisko użytkowników na całym świecie.

    Sercem rozwiązania jest bezserwerowa, elastyczna architektura. W praktyce oznacza to, że usługa automatycznie dystrybuuje, przechowuje i synchronizuje dane w wielu fizycznych lokalizacjach.

    Kluczową korzyścią jest tu wysoka odporność – awaria całego regionu chmurowego nie powinna przerwać działania aplikacji. System automatycznie skaluje zasoby w zależności od obciążenia, co ma na celu optymalizację kosztów, eliminując potrzebę stałej alokacji mocy obliczeniowej.

    Nowa oferta Oracle adresowana jest przede wszystkim do firm przetwarzających duże wolumeny transakcji (OLTP), analitykę w czasie rzeczywistym oraz obciążenia związane ze sztuczną inteligencją.

    Firma podkreśla gotowość na potrzeby generatywnej AI, w tym obsługę przeszukiwania wektorowego na ogromnych zbiorach danych. Mechanizmy replikacji oparte na protokole RAFT mają gwarantować odzyskiwanie spójnych danych bez ich utraty w przypadku awarii.

    Jednym z najistotniejszych aspektów z perspektywy biznesowej jest automatyzacja zgodności z przepisami o rezydencji danych. Usługa może samoczynnie rozkładać dane geograficznie, tak aby spełnić lokalne wymogi prawne, co jest kluczowe dla sektorów takich jak finanse, administracja publiczna czy opieka zdrowotna.

    Przechowywanie danych bliżej końcowego użytkownika skraca również czas odpowiedzi aplikacji, co ma bezpośrednie przełożenie na satysfakcję klientów w e-commerce, telekomunikacji czy rozrywce.

    Rozwiązanie jest w pełni kompatybilne z istniejącą technologią Oracle Database i językiem SQL. To strategiczne posunięcie, które ułatwia migrację i wdrożenie usługi obecnym klientom firmy, obniżając próg wejścia.

    W ten sposób Oracle stara się zaoferować produkt, który dotychczas był postrzegany jako skomplikowany i dostępny tylko dla największych graczy, szerszemu gronu odbiorców.

  • Za plecami Nvidii. Cicha wojna o dominację na rynku serwerów AI

    Za plecami Nvidii. Cicha wojna o dominację na rynku serwerów AI

    Rewolucja AI ma twarz Jensena Huanga i logo NVIDII, ale za kulisami medialnego szumu wokół premiery platformy Blackwell toczy się znacznie cichsza, lecz równie zacięta wojna. To bitwa o miliardowe kontrakty na budowę serwerów, które staną się fundamentem nowej gospodarki. Podczas gdy ogólny rynek serwerów, według najnowszych badań TrendForce, złapał zadyszkę i ustabilizował się, jego segment poświęcony sztucznej inteligencji przeżywa bezprecedensowy boom.

    W tej nowej rzeczywistości starzy giganci produkcji kontraktowej (ODM) – firmy takie jak Quanta, Supermicro, Foxconn i Wiwynn – muszą na nowo zdefiniować swoje strategie. Zwycięstwo nie zależy już tylko od skali produkcji, ale od strategicznych sojuszy, zdolności do integracji ultra-skomplikowanych systemów i zaufania garstki chmurowych potentatów, którzy dyktują warunki.

    Rynek dwóch prędkości

    Katalizatorem, który na nowo tasuje karty w branży, jest bez wątpienia platforma NVIDIA Blackwell. To nie jest po prostu kolejna, szybsza generacja procesorów graficznych. Systemy takie jak szafa serwerowa GB200 czy platforma HGX B200 to zintegrowane, potężne superkomputery, których montaż i wdrożenie wymagają od producentów zupełnie nowych kompetencji. Złożoność tych rozwiązań sprawia, że bariera wejścia na najwyższy poziom rynku serwerów AI gwałtownie wzrosła.

    Skala tej transformacji jest ogromna. Analitycy z TrendForce przewidują, że układy z rodziny Blackwell będą stanowić ponad 80% wysokiej klasy dostaw GPU firmy NVIDIA już w 2025 roku. Dla producentów ODM oznacza to jedno: kto nie opanuje nowej platformy, ten zostanie w tyle. Pytanie brzmi, kto w tym wyścigu jest na najlepszej pozycji startowej?

    Siła długofalowych relacji

    Quanta Computer, weteran rynku ODM, rozgrywa tę partię, opierając się na swojej największej sile: dekadach zaufania i głębokiej integracji z największymi graczami Doliny Krzemowej. Jako długoletni partner Mety, AWS i Google, firma płynnie weszła w erę Blackwell, zabezpieczając zamówienia na szafy GB200 i GB300 od swoich stałych klientów. Co więcej, Quanta zdołała niedawno zdobyć także dodatkowe kontrakty od Oracle, co dowodzi jej elastyczności i potwierdza status lidera, z którym liczyć musi się każdy. Jej strategia to dowód na to, że w biznesie opartym na najnowszych technologiach, stare znajomości wciąż są bezcenną walutą.

    Supermicro i Foxconn

    Zupełnie inny model przyjęły firmy Supermicro i Foxconn. Ich sukces w ostatnim czasie jest nierozerwalnie związany z jednym, potężnym klientem – Oracle. Agresywna rozbudowa centrów danych AI przez Oracle w Ameryce Północnej stała się dla nich potężnym kołem zamachowym. Dla Supermicro, jak wskazują analitycy, działalność w segmencie serwerów AI stała się wręcz „głównym motorem wzrostu”, co potwierdza niedawne zabezpieczenie kilku dużych projektów opartych właśnie o szafy GB200. To strategia wysokiego wzrostu, ale i wysokiej koncentracji, polegająca na ścisłym powiązaniu swojego losu z planami inwestycyjnymi jednego, ale niezwykle zdeterminowanego giganta.

    Wiwynn: Alternatywna droga przez układy ASIC

    W tym wyścigu Wiwynn prezentuje najbardziej odmienną i być może najbardziej perspektywiczną strategię. Zamiast konkurować wyłącznie na polu zdominowanym przez NVIDIĘ, firma świadomie dywersyfikuje swoje portfolio. Pogłębiając współpracę z Metą i Microsoftem, Wiwynn koncentruje się na serwerach opartych na niestandardowych układach ASIC (Application-Specific Integrated Circuit). Najlepszym tego przykładem jest jej kluczowa rola jako dostawcy systemów dla AWS Trainium – chipów do trenowania AI zaprojektowanych przez samego Amazona.

    To strategiczny ruch, który pozwala Wiwynn zaspokoić rosnący apetyt gigantów chmurowych na własne, zoptymalizowane pod konkretne zadania i potencjalnie tańsze w utrzymaniu rozwiązania krzemowe. Jest to również sygnał dla całego rynku: przyszłość infrastruktury AI nie musi należeć wyłącznie do uniwersalnych GPU.

    Koniec uniwersalnych dostawców

    Krajobraz rynku serwerów zmienia się na naszych oczach. Era, w której producenci ODM mogli konkurować, oferując uniwersalne platformy szerokiemu gronu odbiorców, w segmencie high-end AI dobiega końca. Zastępuje ją model oparty na specjalizacji, unikalnych kompetencjach i niemal wyłącznych partnerstwach.

    W tym nowym rozdaniu to chmurowi giganci – Oracle, Meta, AWS, Google – stali się prawdziwymi „kingmakerami”. Ich strategiczne decyzje dotyczące wyboru technologii i partnerów produkcyjnych bezpośrednio kreują zwycięzców i przegranych w tym wyścigu. 

  • Polska stawia na AI i chmurę. Oracle nowym partnerem MON

    Polska stawia na AI i chmurę. Oracle nowym partnerem MON

    Polska intensyfikuje współpracę z globalnymi liderami technologicznymi, aby wzmocnić swoje zdolności obronne. Najnowszym krokiem w tym kierunku jest podpisanie 1 kwietnia 2025 roku porozumienia między Dowództwem Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni (DKWOC) a firmą Oracle. Celem tej współpracy jest rozwój w obszarach sztucznej inteligencji (AI), infrastruktury chmurowej oraz kryptografii, co ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego.​

    Wicepremier i minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślił znaczenie tej inicjatywy:​ „To ważny moment. Kolejna niezwykle istotna dla naszej armii, dla naszego bezpieczeństwa, dla naszego kraju umowa o współpracy z wiodącą firmą w dziedzinie rozwoju najnowszych technologii oraz infrastruktury chmurowej, dotycząca rozwoju sztucznej inteligencji, została podpisana.” ​

    Porozumienie przewiduje trzy kluczowe obszary współpracy:​

    • Wymiana informacji: Szybka reakcja na zagrożenia w cyberprzestrzeni poprzez bieżące dzielenie się wiedzą i doświadczeniami.​
    • Bezpieczeństwo infrastruktury chmurowej: Ochrona wrażliwych danych państwowych, w tym informacji dotyczących sił zbrojnych, z naciskiem na zaawansowane rozwiązania kryptograficzne.​
    • Rozwój sztucznej inteligencji: Implementacja AI w zarządzaniu polem walki, szkoleniu żołnierzy oraz logistyce wojskowej.​

    Gen. dyw. Karol Molenda, dowódca DKWOC, zaznaczył, że Polska jest jednym z najbardziej atakowanych krajów w cyberprzestrzeni, co czyni tę współpracę szczególnie istotną. ​

    To porozumienie wpisuje się w szerszy kontekst działań Polski na rzecz wzmocnienia cyberbezpieczeństwa. W lutym 2025 roku Microsoft ogłosił inwestycję o wartości 2,8 miliarda złotych w rozwój infrastruktury chmurowej i AI w Polsce, obejmującą również współpracę z Ministerstwem Obrony Narodowej w zakresie cyberbezpieczeństwa. ​

    Dodatkowo, w marcu 2025 roku, polskie Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło utworzenie Centrum Implementacji Sztucznej Inteligencji w ramach Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, co podkreśla rosnącą rolę AI w strategii obronnej kraju. ​

    Polska konsekwentnie dąży do umocnienia swojej pozycji w dziedzinie cyberbezpieczeństwa poprzez strategiczne partnerstwa z globalnymi liderami technologicznymi. Współpraca z firmą Oracle, podobnie jak wcześniejsze inicjatywy z Microsoftem, świadczy o determinacji kraju w budowaniu nowoczesnych zdolności obronnych opartych na najnowszych technologiach. Jednocześnie rodzi to pytania o suwerenność cyfrową i zależność od zagranicznych dostawców technologii. Kluczowe będzie zatem znalezienie równowagi między korzystaniem z globalnych innowacji a rozwojem rodzimych kompetencji w obszarze cyberbezpieczeństwa.​

  • FBI bada wyciek danych Oracle

    FBI bada wyciek danych Oracle

    Federalne Biuro Śledcze (FBI) prowadzi dochodzenie w sprawie poważnego incydentu, jakim jest wyciek danych Oracle, ujawniający wrażliwe informacje pacjentów. Atak, powiązany z systemami przejętej firmy Cerner, rzuca cień na strategię Oracle w sektorze opieki zdrowotnej.

    Według źródeł zaznajomionych ze sprawą, Oracle poinformował na początku tego miesiąca wybrane placówki medyczne, że nieautoryzowany dostęp do systemów korporacyjnych miał miejsce 22 stycznia. Hakerzy mieli skopiować dane pacjentów na zewnętrzne serwery, a następnie podjąć próby szantażu wobec niektórych dostawców usług zdrowotnych w USA.

    Zarówno Oracle, jak i FBI odmówiły komentarza w sprawie incydentu. Szczegóły dotyczące zakresu naruszenia, w tym liczba dotkniętych pacjentów i konkretne placówki medyczne, pozostają niejasne. Warto podkreślić, że ten incydent wydaje się być odrębny od innych niedawnych doniesień o włamaniach do systemów Oracle.

    Wyciek danych Oracle – przejęcie Cerner w centrum zainteresowania

    Źródła branżowe wskazują, że atak może być bezpośrednio związany z przejęciem przez Oracle firmy Cerner, specjalizującej się w technologiach informatycznych dla służby zdrowia, za 28 miliardów dolarów w 2022 roku. Ta akwizycja stanowiła kluczowy element strategii Oracle mającej na celu umocnienie pozycji w obszarze elektronicznej dokumentacji medycznej (EHR).

    Stare systemy podatne na ataki

    Oracle przyznał, że hakerzy uzyskali dostęp do starszych serwerów Cerner, które przechowywały dane jeszcze nie migrowane do chmury Oracle. W komunikacie skierowanym do dotkniętych klientów firma stwierdziła: „Dostępne dowody wskazują, że atakujący uzyskali nielegalny dostęp do środowiska przy użyciu skradzionych danych dostępowych klientów.”

    Firma poinformowała, że incydent został wykryty 20 lutego. Jednak szczegółowe informacje dotyczące rodzaju naruszonych danych i potencjalnych środków zaradczych dla poszkodowanych pacjentów pozostają nieujawnione.

    Wyciek danych Oracle rodzi poważne pytania dotyczące bezpieczeństwa danych w sektorze opieki zdrowotnej, szczególnie w kontekście migracji do chmury i integracji systemów po przejęciach. Dla klientów Oracle i Cerner, incydent ten stanowi przypomnienie o krytycznym znaczeniu solidnych praktyk bezpieczeństwa cybernetycznego i ciągłego monitorowania potencjalnych zagrożeń.

    Z pewnością branża IT będzie uważnie śledzić dalszy rozwój sytuacji, oczekując na więcej informacji od Oracle i organów ścigania. Transparentność w zakresie zakresu naruszenia, przyczyn i podjętych działań naprawczych będzie kluczowa dla odbudowy zaufania i zapewnienia bezpieczeństwa danych pacjentów w przyszłości.

  • 6 milionów rekordów w grze? Oracle odpowiada na zarzuty o włamanie

    6 milionów rekordów w grze? Oracle odpowiada na zarzuty o włamanie

    ​W ostatnich dniach świat technologii obiegła informacja o domniemanym włamaniu do systemów Oracle, w wyniku którego miało dojść do kradzieży milionów rekordów danych klientów. Haker posługujący się pseudonimem rose87168 twierdzi, że uzyskał dostęp do regionalnych serwerów chmurowych Oracle, przechwytując sześć milionów rekordów zawierających m.in. zaszyfrowane hasła SSO, pliki Java Keystore oraz klucze JPS. Dane te miały zostać wystawione na sprzedaż na forum dark web BreachForums.​

    Oracle stanowczo zaprzecza tym doniesieniom, podkreślając, że opublikowane dane nie pochodzą z Oracle Cloud i nie doszło do żadnych naruszeń bezpieczeństwa ani wycieków danych klientów. W oświadczeniu dla mediów firma zaznaczyła, że nie odnotowano żadnych incydentów związanych z bezpieczeństwem ich usług.​

    Analizując tę sytuację, warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych aspektów. Po pierwsze, w cyfrowym świecie, gdzie dane są niezwykle cennym zasobem, informacje o potencjalnych wyciekach budzą zrozumiałe obawy zarówno wśród klientów, jak i partnerów biznesowych. Po drugie, stanowcze zaprzeczenie Oracle wskazuje na determinację firmy w ochronie swojej reputacji oraz zaufania klientów.​

    Niezależnie od ostatecznej prawdy w tej sprawie, incydent ten przypomina o nieustannej potrzebie inwestowania w zaawansowane mechanizmy ochrony danych oraz regularne audyty bezpieczeństwa. Firmy działające w sektorze IT muszą być przygotowane na różnorodne zagrożenia i posiadać skuteczne procedury reagowania na potencjalne incydenty.​

    W kontekście tego zdarzenia, warto również podkreślić znaczenie transparentnej komunikacji z klientami i partnerami. Szybkie i klarowne informowanie o zaistniałych sytuacjach oraz podejmowanych działaniach może znacząco wpłynąć na utrzymanie zaufania i minimalizację potencjalnych szkód reputacyjnych.​

  • Oracle wzmacnia cyberbezpieczeństwo Singapuru – odizolowana chmura dla wojska

    Oracle wzmacnia cyberbezpieczeństwo Singapuru – odizolowana chmura dla wojska

    Oracle, amerykański gigant technologiczny, ogłosił w środę, że dostarczy singapurskiemu Ministerstwu Obrony oraz Siłom Zbrojnym (SAF) odizolowane usługi przetwarzania w chmurze i sztucznej inteligencji. Jest to pierwsza tego typu umowa Oracle w Azji Południowo-Wschodniej.

    W ramach tej współpracy, Oracle zapewni tzw. „air-gapped” infrastrukturę chmurową, całkowicie odciętą od internetu i połączoną jedynie z tajnymi sieciami za pomocą zaszyfrowanych urządzeń. Rozwiązanie to ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa i ochrony wrażliwych danych wojskowych. ​

    Rand Waldron, dyrektor ds. technologii Oracle Global Defense, podkreślił, że firma wprowadza swoje narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji do tych odizolowanych środowisk. Technologia ta obejmuje analizę danych i obrazów, w tym zdolność AI do analizowania strumieni wideo pod kątem rozpoznawania twarzy, tablic rejestracyjnych czy szczegółów pojazdów. ​

    W ostatnich latach rządy krajów Azji Południowo-Wschodniej stały się częstymi celami kampanii cyberszpiegowskich, a także ataków na łańcuchy dostaw. Współpraca z Oracle ma na celu wzmocnienie cyfrowych zdolności obronnych Singapuru, zwłaszcza w obliczu rosnących zagrożeń cybernetycznych. ​

    W październiku Oracle ogłosił plan zainwestowania ponad 6,5 miliarda dolarów w utworzenie regionu chmurowego w Malezji, co świadczy o rosnącym zaangażowaniu firmy w regionie Azji Południowo-Wschodniej. ​

    Wprowadzenie odizolowanej infrastruktury chmurowej przez Oracle dla singapurskiego sektora obronnego to krok w stronę nowoczesnych i bezpiecznych rozwiązań technologicznych, które odpowiadają na współczesne wyzwania w zakresie cyberbezpieczeństwa.​