Tag: Xiaomi

  • Nowy model AI od Xiaomi: MiMo-V2-Pro rzuca wyzwanie gigantom

    Nowy model AI od Xiaomi: MiMo-V2-Pro rzuca wyzwanie gigantom

    Kiedy w zeszłym tygodniu na platformie OpenRouter pojawił się anonimowy model językowy, który błyskawicznie zdominował rankingi wydajności, branża technologiczna zaczęła spekulować, kto stoi za nowym pretendentem do tytułu lidera AI.

    Zagadka rozwiązała się w Pekinie: to Xiaomi, firma kojarzona dotychczas głównie ze smartfonami i dynamicznie rozwijającym się sektorem aut elektrycznych, oficjalnie zaprezentowała model MiMo-V2-Pro.

    Dyrektor generalny Lei Jun nie zamierza poprzestawać na jednym sukcesie. Ogłosił właśnie plan inwestycyjny wart 60 miliardów juanów (około 8,7 miliarda dolarów), który w ciągu najbliższych trzech lat ma ugruntować pozycję spółki jako potęgi w dziedzinie sztucznej inteligencji.

    To strategiczne przesunięcie akcentów pokazuje, że Xiaomi widzi w AI nie tylko dodatek do hardware’u, ale fundament przyszłego ekosystemu biznesowego.

    Sukces modelu MiMo-V2-Pro, który przetworzył już ponad 1,5 biliona tokenów, wynika z precyzyjnego uderzenia w rynkową niszę. Podczas gdy chiński rynek chatbotów zmaga się z wyniszczającą wojną cenową, Xiaomi stawia na „agentowość”.

    Model został zaprojektowany pod kątem współpracy z frameworkami takimi jak OpenClaw, które pozwalają sztucznej inteligencji na autonomiczne wykonywanie złożonych zadań przy minimalnym wsparciu człowieka. Dla biznesu oznacza to przejście od prostych odpowiedzi tekstowych do realnej automatyzacji procesów, co otwiera przed firmą nowe, wysoko marżowe strumienie przychodów.

    Lei Jun podkreśla, że kluczem do sukcesu jest unikalna struktura zespołu. Projektem kieruje Luo Fuli, zaledwie 29-letni były badacz DeepSeek, a średnia wieku inżynierów wynosi 25 lat. Ta młoda kadra, rekrutowana z najlepszych chińskich uczelni (PKU i Tsinghua), zdołała stworzyć narzędzie, które deweloperzy określają jako posiadające wysokie „IQ i EQ” – rzadkie połączenie szybkości przetwarzania z trafnym rozumieniem kontekstu.

  • Rynek smartfonów wraca na ścieżkę wzrostu – i to dzięki AI oraz segmentowi premium

    Rynek smartfonów wraca na ścieżkę wzrostu – i to dzięki AI oraz segmentowi premium

    Globalne dostawy smartfonów wzrosły w trzecim kwartale o 2,6%, osiągając 322,7 mln sztuk – wynika z najnowszych danych IDC. To drugi z rzędu kwartał odbicia po latach stagnacji, co sugeruje, że konsumenci ponownie zaczynają traktować smartfon jako kluczowe urządzenie osobiste, a nie wyłącznie narzędzie użytkowe.

    Mimo wysokiej inflacji i presji kosztowej, popyt na urządzenia klasy premium – zwłaszcza te oferujące funkcje oparte na sztucznej inteligencji – pozostaje wyjątkowo odporny. Branża korzysta z agresywnych programów wymiany i korzystnych modeli finansowania, które obniżają barierę wejścia. „Decyzja o aktualizacji staje się dla wielu klientów niemal automatyczna” – podkreśla IDC.

    Liderem rynku pozostaje Samsung, który dostarczył 61,4 mln urządzeń, napędzany sukcesem serii Galaxy Z Fold 7 i Flip 7. To najlepszy trzeci kwartał w historii firmy w segmencie składanych urządzeń – niszy, która zaczyna wychodzić poza wczesnych entuzjastów. Apple, z 58,6 mln sztuk i niemal 3-procentowym wzrostem, zbudował rekordowy popyt na nową linię iPhone’a 17, gdzie akcentem marketingowym stały się możliwości AI oraz dłuższe wsparcie systemowe.

    Obaj producenci coraz mocniej pozycjonują smartfon jako osobiste centrum AI – urządzenie, które będzie lokalnie przetwarzać dane użytkownika bez zależności od chmury. To przesuwa konkurencję z liczby aparatów i mocy procesora na jakość inteligentnych funkcji: asystentów głosowych, automatycznej edycji zdjęć czy spersonalizowanych rekomendacji.

    IDC prognozuje, że końcówka roku utrzyma pozytywny trend, napędzana świątecznymi promocjami oraz debiutami kolejnych modeli wyposażonych w AI „on-device”. Najciekawsza walka toczy się jednak nie o hardware, lecz o nowy ekosystem usług budowanych wokół inteligentnego telefonu – bo to on zdecyduje, kto faktycznie zmonetyzuje powrót branży na ścieżkę wzrostu.i

    Marka3Q25 dostawy3Q25 udział w rynku3Q24 dostawy3Q24 udział w rynkuzmiana rok do roku
    1. Samsung61.419.0%57.718.4%6.3%
    2. Apple58.618.2%57.018.1%2.9%
    3. Xiaomi43.513.5%42.813.6%1.8%
    4. Transsion29.29.0%25.78.2%13.6%
    5. vivo28.88.9%27.08.6%6.9%
    Inni101.231.4%104.533.2%-3.2%
    Razem322.7100,00%314.6100%2.6%
  • Xiaomi z rekordowym zyskiem. Sukces SU7 napędza wyniki

    Xiaomi z rekordowym zyskiem. Sukces SU7 napędza wyniki

    Chiński gigant technologiczny Xiaomi pokazał imponujące wyniki za drugi kwartał, znacznie przekraczając oczekiwania analityków. Siłą napędową wzrostu okazał się entuzjastyczny odbiór jego pierwszego samochodu elektrycznego, SU7, co sygnalizuje udaną dywersyfikację portfela firmy.

    Przychody Xiaomi w drugim kwartale zakończonym 30 czerwca wzrosły o 30,5% rok do roku, osiągając poziom 116 miliardów juanów (około 16,16 mld USD).

    To wynik lepszy od rynkowego konsensusu, który prognozował przychody na poziomie 114,7 mld juanów.

    Jeszcze bardziej imponująco wygląda skorygowany zysk netto, który poszybował w górę o 75,4% do 10,8 miliarda juanów (około 1,5 mld USD). Analitycy spodziewali się zysku na poziomie 10,1 mld juanów.

    Tak dynamiczny wzrost rentowności, w połączeniu z rosnącymi przychodami, sugeruje, że kosztowna inwestycja w sektor motoryzacyjny zaczyna przynosić pierwsze dywidendy. 

    Wejście na rynek pojazdów elektrycznych było dla Xiaomi ruchem strategicznym, mającym na celu uniezależnienie się od wysoce konkurencyjnego i nasyconego rynku smartfonów. Sukces modelu SU7, który spotkał się z ogromnym zainteresowaniem i lawiną zamówień, potwierdza słuszność tej strategii.

    Firma efektywnie wykorzystała swoją rozpoznawalność marki i doświadczenie w produkcji elektroniki użytkowej do stworzenia produktu, który przyciągnął uwagę konsumentów.

    Pozytywne wyniki finansowe znalazły odzwierciedlenie w notowaniach giełdowych. Akcje Xiaomi notowane w Hongkongu zyskały od początku roku już 52%, a po ogłoszeniu wyników za drugi kwartał ich kurs wzrósł o kolejne 1,2%.

    To wyraźny sygnał, że inwestorzy wierzą w długoterminowy potencjał firmy i jej zdolność do konkurowania na nowych, wymagających rynkach. Mimo to kluczowym wyzwaniem pozostanie skalowanie produkcji i utrzymanie marż w obliczu rosnącej konkurencji na rynku EV.

  • Rynek smartfonów 2025: AI napędza sprzedaż, tanie Androidy pod presją – dane IDC

    Rynek smartfonów 2025: AI napędza sprzedaż, tanie Androidy pod presją – dane IDC

    Po ośmiu kwartałach nieprzerwanego wzrostu, globalny rynek smartfonów wyhamował – choć nie zatrzymał się. Według danych IDC, w drugim kwartale 2025 r. producenci dostarczyli na rynek 295,2 mln smartfonów, co oznacza wzrost o symboliczny 1% rok do roku. Za tą liczbą kryje się jednak zróżnicowany obraz rynku: sukcesy droższych modeli i kryzys w segmencie tanich urządzeń.

    Na globalny wynik największy wpływ miały trzy czynniki: słabość chińskiego rynku, spadek popytu na tanie urządzenia z Androidem i rosnące znaczenie AI w średniej i wyższej półce cenowej.

    W Chinach, mimo skutecznych promocji w ramach festiwalu e-commerce 618, producenci skupili się na wyprzedaży zapasów, a nie zwiększaniu dostaw. Nawet Apple, choć lider promocji, zanotował w Państwie Środka 1% spadek sprzedaży w ujęciu rocznym.

    Segment budżetowych smartfonów – głównie Android – coraz bardziej cierpi przez presję ekonomiczną. Rosnące koszty życia i niestabilność walut sprawiają, że konsumenci w krajach rozwijających się ograniczają wydatki, co uderza przede wszystkim w dolny koniec rynku.

    Z drugiej strony, średnia półka technologicznie zbliża się do flagowców. Samsung skutecznie wykorzystał premierę Galaxy A36 i A56 – modeli, które wprowadzają funkcje AI do segmentu mid-range. Dzięki temu koreański producent zwiększył swój udział w rynku, umacniając się na pozycji lidera.

    Ciekawym przypadkiem pozostaje Apple – mimo lokalnych spadków, notuje dwucyfrowe wzrosty na rynkach wschodzących. To efekt skutecznego pozycjonowania i strategii cenowej, która – wbrew pozorom – nie ogranicza się już tylko do rynku premium.

    Wynik za drugi kwartał może nie robić wrażenia, ale w kontekście geopolityki, inflacji i wojny handlowej między USA a Chinami, jest sygnałem stabilizacji. Dla producentów to także moment przełomowy: era „więcej za mniej” się kończy, a kluczem do wzrostu staje się innowacja – szczególnie ta napędzana sztuczną inteligencją.

    FirmaPrzesyłki 2Q25Udział w rynku 2Q25Przesyłki 2Q242Q24 Udział w rynkuZmiana Rok Do Roku
    1. Samsung5819,70%53,818,40%7,90%
    2. Apple46,415,70%45,715,60%1,50%
    3. Xiaomi42,514,40%42.314,50%0,60%
    4. vivo27,19,20%25,98,80%4,80%
    5. Transsion25,18,50%25,58,70%-1,70%
    Inne96,132,60%99,133,90%-3,10%
    Razem295,2100,00%292,2100,00%1,00%
  • Xiaomi przyspiesza z elektromobilnością. Czy zysk z aut przykryje straty z innowacji?

    Xiaomi przyspiesza z elektromobilnością. Czy zysk z aut przykryje straty z innowacji?

    Xiaomi, znane głównie z telefonów i elektroniki użytkowej, stawia na elektryczną motoryzację z ambicją zysków już w drugiej połowie 2025 roku. Po premierze modelu SU7, firma szykuje kolejny krok – debiut nowego samochodu YU7 zapowiedziany na lipiec.

    Na razie biznes automotive pozostaje kosztownym eksperymentem – w pierwszym kwartale br. segment EV, AI i innych nowych inicjatyw przyniósł Xiaomi stratę 0,5 mld juanów (ok. 69,5 mln USD). Jednocześnie sprzedaż samochodów wygenerowała aż 18,1 mld juanów, co oznacza, że projekt SU7 trafił w rynek z dużą siłą – szczególnie jak na nowicjusza w branży.

    Kluczowe pytanie: czy Xiaomi będzie w stanie szybko przejść z fazy inwestycji do fazy rentowności? Dotychczasowy sukces przypomina strategię Tesli z jej początków – agresywne wejście, duże nakłady, ale też szybki wzrost rozpoznawalności i skali.

    W tle pozostaje jednak presja cenowa na chińskim rynku EV i rosnąca konkurencja ze strony takich graczy jak BYD czy Nio. Xiaomi musi zbudować nie tylko markę, ale i łańcuch dostaw, serwis oraz lojalność klientów – zupełnie nową grę w porównaniu do sprzedaży smartfonów.

    Jeśli jednak prognoza Lei Juna się sprawdzi, Xiaomi może w kilka kwartałów awansować z outsidera do pełnoprawnego gracza rynku motoryzacyjnego – i udowodnić, że sprzętowy gigant potrafi myśleć o mobilności równie poważnie, co o smartfonach.

  • Xiaomi idzie śladem Apple i rozpoczyna produkcję własnego chipu. Czy jest Xring O1?

    Xiaomi idzie śladem Apple i rozpoczyna produkcję własnego chipu. Czy jest Xring O1?

    Xiaomi oficjalnie wchodzi do gry o samodzielność technologiczną. Ogłoszona właśnie masowa produkcja własnego układu mobilnego Xring O1 to jeden z najbardziej ambitnych projektów firmy od czasu jej wejścia na rynek motoryzacyjny. Pierwsze urządzenia z chipem – smartfon 15S Pro i tablet Pad 7 Ultra – zadebiutują już w tym tygodniu.

    Na pozór może się wydawać, że chodzi o kopiowanie ścieżki Apple czy Samsunga. Ale dla Xiaomi to przede wszystkim kwestia przetrwania. Firma od lat jest zależna od Qualcomma i MediaTeka – dostawców, którzy w kluczowych momentach potrafią stać się wąskim gardłem. Tymczasem własny chip to większa kontrola nad produktem, lepsza optymalizacja i długofalowo – niższe koszty.

    Nie bez znaczenia jest też szerszy kontekst geopolityczny. Chińskie firmy, nawet te notowane w Hongkongu, nie mogą dziś sobie pozwolić na technologiczne uzależnienie od USA. Inwestycja 1,87 mld dolarów w Xring O1 i deklaracja kolejnych 7 mld w perspektywie dekady to jasny sygnał: Xiaomi buduje własny fundament technologiczny.

    Pytanie, które warto postawić, brzmi: czy Xring O1 realnie konkurować będzie z układami Apple czy Qualcommu? Tego jeszcze nie wiemy. Ale jeśli chip okaże się choćby średnio udany, Xiaomi może otworzyć nowy rozdział w historii chińskiej elektroniki – już nie jako producenta tanich alternatyw, ale jako twórcy własnych rozwiązań klasy premium.

  • Xiaomi znów zaskakuje: nowy SUV elektryczny i autorski chip mobilny mają odmienić strategię giganta

    Xiaomi znów zaskakuje: nowy SUV elektryczny i autorski chip mobilny mają odmienić strategię giganta

    Chińskie Xiaomi zapowiada premierę elektrycznego SUV-a YU7, który według analityków może zagrozić dominacji Tesli Model Y na lokalnym rynku. To kolejny krok producenta w kierunku głębokiej transformacji – od smartfonowego hegemona do zintegrowanego gracza technologiczno-motoryzacyjnego.

    Po sukcesie sedana SU7 – który w ostatnich miesiącach przebił sprzedaż Modelu 3 Tesli – Xiaomi stawia na bardziej masowy i dochodowy segment SUV-ów. Debiut YU7, mimo że opóźniony i nieobecny na targach w Szanghaju, może okazać się kluczowy dla dalszej ekspansji. Zwłaszcza że firma musi odbudować zaufanie po marcowym wypadku z udziałem SU7, który wpłynął na tempo nowych zamówień.

    Jednak motoryzacja to tylko połowa strategii. Równolegle Xiaomi prezentuje swój zaawansowany chip mobilny Xring O1 – efekt wieloletnich prób stworzenia własnego układu SoC. W planach jest inwestycja rzędu 50 miliardów juanów w rozwój chipów do 2035 roku, co wpisuje się w szerszy trend technologicznej suwerenności Chin.

    Walka o rynek smartfonów w Państwie Środka coraz częściej toczy się na poziomie własnych układów – przykład dają Huawei i Apple. Xiaomi musi więc budować silnie zintegrowany ekosystem sprzętowo-programowy, by nie wypaść z gry.

    Xiaomi nie tylko nadrabia dystans, ale przestawia tryby całej organizacji, by budować przewagi tam, gdzie do tej pory dominowali inni – w motoryzacji i półprzewodnikach. Jeśli YU7 okaże się sukcesem, firma może być pierwszym realnym konkurentem Tesli, który nie tylko goni, ale zaczyna dyktować warunki.

  • Xiaomi w ostatniej chwili: YU7 znika z salonu w Szanghaju. Co się stało?

    Xiaomi w ostatniej chwili: YU7 znika z salonu w Szanghaju. Co się stało?

    Xiaomi, chiński gigant elektroniki użytkowej, zaskakująco wstrzymało prezentację swojego nadchodzącego elektrycznego SUV-a YU7 na zbliżającym się salonie samochodowym w Szanghaju. Decyzja ta stoi w sprzeczności z powszechnymi oczekiwaniami obserwatorów rynku, którzy upatrywali w YU7 potencjalnego konkurenta dla dominującego na rynku chińskim Modelu Y Tesli.

    Nieobecność, która mówi więcej niż obecność

    Wiceprezes Xiaomi, Li Xiaoshuang, potwierdził, że firma zaprezentuje na wystawie modele SU7 i SU7 Ultra, jednak YU7 pozostanie w ukryciu. Jego enigmatyczna odpowiedź na pytania o brak SUV-a, „Nie martwcie się, kiedy dotrze, będzie w najlepszym stanie”, rodzi pytania o powody tej decyzji. Czy Xiaomi potrzebuje więcej czasu na dopracowanie modelu? A może firma obawia się bezpośredniego porównania z konkurencją w tak wczesnej fazie?

    YU7 – cień rzucany przez sukces SU7 i kontrowersje

    Premiera YU7 była wyczekiwana z dużym napięciem, zwłaszcza w kontekście sukcesu sedana SU7, który od grudnia regularnie przewyższa sprzedaż Modelu 3 Tesli. Ten sukces umacnia pozycję Xiaomi jako poważnego gracza na rynku EV. Jednak na firmie ciąży cień niedawnego tragicznego wypadku z udziałem SU7, który wywołał debatę na temat bezpieczeństwa pojazdów elektrycznych i systemów wspomagania jazdy. W tym kontekście, ostrożność Xiaomi w prezentacji nowego modelu wydaje się zrozumiała.

    Strategiczne kalkulacje czy ostrożność po wypadku?

    Decyzja Xiaomi o wstrzymaniu premiery YU7 może być podyktowana kilkoma czynnikami. Po pierwsze, firma może chcieć uniknąć rozproszenia uwagi od sukcesu SU7, który wciąż buduje swoją pozycję na rynku. Po drugie, w świetle niedawnych kontrowersji, Xiaomi może dążyć do minimalizacji ryzyka negatywnych porównań i skupienia się na dopracowaniu technologii bezpieczeństwa w YU7. Wreszcie, opóźnienie premiery może być częścią szerszej strategii marketingowej, mającej na celu stopniowe budowanie napięcia i zainteresowania wokół nowego modelu.

    Xiaomi gra na czas, ale presja rośnie

    Xiaomi niewątpliwie ma ambicje, by stać się kluczowym graczem na rynku EV. Sukces SU7 jest tego dowodem. Jednak decyzja o wstrzymaniu premiery YU7 pokazuje, że firma podchodzi do tego wyzwania z rozwagą, a może nawet pewną dozą ostrożności. Rynek EV w Chinach jest niezwykle konkurencyjny, a presja na innowacje i bezpieczeństwo jest ogromna. Xiaomi musi balansować między dążeniem do szybkiego wzrostu a koniecznością budowania zaufania wśród konsumentów. Przyszłość YU7 i jego wpływ na pozycję Xiaomi na rynku EV pozostają otwarte.

  • Sukces czy bańka? Xiaomi podbija rynek EV i budzi kontrowersje

    Sukces czy bańka? Xiaomi podbija rynek EV i budzi kontrowersje

    Chiński gigant technologiczny, Xiaomi, zakończył czwarty kwartał 2024 roku imponującym wzrostem przychodów o 48,8%, osiągając 109 miliardów juanów (15,09 miliarda dolarów). Skorygowany zysk netto wzrósł o 69,4% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego, osiągając 8,32 miliarda juanów. 

    W 2024 roku Xiaomi zadebiutowało na rynku pojazdów elektrycznych (EV) modelem SU7, który spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem. Firma dostarczyła ponad 135 000 egzemplarzy tego modelu, co przełożyło się na przychody w wysokości 32,1 miliarda juanów. Pomimo skorygowanej straty netto w wysokości 6,2 miliarda juanów związanej z inwestycjami w segment EV i inne nowe inicjatywy, sukces SU7 skłonił Xiaomi do podniesienia celu dostaw pojazdów elektrycznych na 2025 rok do 350 000 sztuk. 

    Stabilny wzrost na rynku smartfonów

    Segment smartfonów Xiaomi również odnotował wzrost. W czwartym kwartale globalne dostawy smartfonów wzrosły o 5% rok do roku, osiągając 42,7 miliona sztuk, co umocniło pozycję firmy jako trzeciego największego producenta smartfonów na świecie. W samych Chinach dostawy wyniosły 12,2 miliona sztuk, co stanowi wzrost o 29% i plasuje Xiaomi na czwartym miejscu pod względem udziału w rynku.  

    Ekspansja globalna i plany na przyszłość

    W odpowiedzi na rosnący popyt, Xiaomi planuje znaczącą ekspansję swojej sieci detalicznej, zamierzając otworzyć 10 000 nowych sklepów Mi Home poza Chinami w ciągu najbliższych pięciu lat. Ta strategia ma na celu wzmocnienie globalnej obecności marki i zwiększenie dostępności produktów dla konsumentów na całym świecie.  

    Xiaomi – genialny wizjoner czy kolejny bąbel spekulacyjny?

    Chiński gigant Xiaomi podbił rynek smartfonów, ale czy naprawdę ma szansę na sukces w motoryzacji? Inwestorzy szaleją, akcje firmy wzrosły o 284% w ciągu roku, a dostawy pierwszego modelu SU7 przekroczyły 135 000 sztuk. Jednak czy to solidny fundament, czy raczej niebezpieczna iluzja oparta na marketingu i spekulacjach?

    Xiaomi nie jest Teslą – to zupełnie inna liga

    Entuzjaści porównują Xiaomi do Tesli, ale to błędne założenie. Tesla zaczynała od lat inwestycji w rozwój baterii, infrastruktury i własnych technologii. Xiaomi to natomiast firma technologiczna, która wskoczyła do świata EV na fali rządowych dotacji i boomu na chińskie samochody elektryczne. W rzeczywistości Xiaomi produkuje swoje auta w fabrykach partnerów (np. BAIC), co oznacza, że jest raczej integratorem niż prawdziwym innowatorem.

    Wzrost przychodów to efekt hype’u, a nie stabilnego biznesu

    Przychody Xiaomi wzrosły o 48,8% w ostatnim kwartale, ale skorygowana strata netto z segmentu EV i nowych inicjatyw wyniosła 6,2 miliarda juanów. To oznacza jedno – sprzedaż samochodów jest obecnie generatorem strat, a firma pali gotówkę w nadziei, że kiedyś się to zwróci. Tylko czy na pewno?

    W historii widzieliśmy już wiele firm, które rosły w tempie Xiaomi, a potem brutalnie upadały. Przykład? Evergrande, chiński gigant nieruchomości, który także kusił inwestorów świetnymi wynikami… aż w końcu skończył z miliardami dolarów długu.

    Xiaomi sprzedaje marzenia, a nie technologie

    Trzeba przyznać, że Xiaomi jest mistrzem marketingu. Wystarczy spojrzeć na prezentacje CEO Lei Juna, który stylizuje się na chińskiego Elona Muska. Firma potrafi tworzyć emocje wokół swoich produktów, ale czy rzeczywiście ma technologie, które pozwolą jej konkurować z Teslą, BYD czy choćby Nio?

    Na razie Xiaomi nie ma ani własnej infrastruktury ładowania, ani przewagi technologicznej w bateriach, ani doświadczenia w produkcji samochodów na masową skalę. To, co robi, to świetny PR i wykorzystywanie marki, która kojarzy się z przystępną elektroniką. Ale czy klienci kupią samochód od tej samej firmy, która produkuje tanie smartfony?

    Nie można wykluczyć, że Xiaomi uda się przekształcić swój projekt EV w prawdziwy sukces, ale patrząc na historię podobnych przedsięwzięć, szanse są umiarkowane. Możliwe, że za kilka lat Xiaomi będzie kolejnym przykładem chińskiej firmy, która spaliła miliardy, goniąc za złudnym marzeniem o byciu „chińską Teslą”.

    Jedno jest pewne – rynek EV jest brutalny. Jeśli Xiaomi nie udowodni, że potrafi generować zyski w tym segmencie, inwestorzy prędzej czy później się odwrócą, a kurs akcji może runąć tak samo szybko, jak wzrósł. Na razie mamy do czynienia z euforią. Ale co będzie dalej?

  • Rynek smartfonów w 2024 – Apple liderem, Xiaomi i OPPO rosną, Samsung traci

    Rynek smartfonów w 2024 – Apple liderem, Xiaomi i OPPO rosną, Samsung traci

    Zgodnie z najnowszym raportem TrendForce, globalna produkcja smartfonów w czwartym kwartale 2024 roku osiągnęła poziom 334,5 miliona sztuk, co odzwierciedla wzrost o 9,2% w porównaniu z poprzednim kwartałem. Ten pozytywny trend jest w dużej mierze przypisywany sezonowemu szczytowi produkcji Apple oraz programom dotacji konsumenckich, które wdrożono w Chinach.

    Apple na czele stawki

    W analizowanym okresie Apple wyprodukowało 80,1 miliona urządzeń, co stanowi imponujący wzrost o 57,4% w porównaniu z poprzednim kwartałem. Ten wynik pozwolił firmie z Cupertino wyprzedzić Samsunga i po raz pierwszy od dłuższego czasu objąć pozycję lidera na rynku. W ujęciu rocznym, produkcja Apple w 2024 roku utrzymała się na poziomie 223 milionów sztuk, co jest wynikiem zbliżonym do roku poprzedniego. Warto jednak zaznaczyć, że funkcje oparte na sztucznej inteligencji (AI) w najnowszych modelach obsługują obecnie ograniczoną liczbę języków, co, jak się wydaje, nie miało znaczącego wpływu na wzrost sprzedaży. Oczekuje się, że globalne wdrożenie wielojęzycznych funkcji AI, planowane na kwiecień 2025 roku, może dodatkowo pobudzić popyt.

    Samsung w obliczu konkurencji

    Samsung, dotychczasowy lider rynku, odnotował spadek produkcji do 52,4 miliona smartfonów w czwartym kwartale, co oznacza redukcję o 10,6% w porównaniu z poprzednim kwartałem. W skali całego roku 2024, produkcja Samsunga wyniosła 224,3 miliona sztuk, co stanowi spadek o 2,1% rok do roku. Na ten spadek wpłynęło zakończenie fazy uzupełniania zapasów flagowych modeli oraz nasilająca się konkurencja ze strony chińskich marek na kluczowych rynkach, takich jak Indie i Afryka.

    Chińscy producenci umacniają pozycję

    Xiaomi, uwzględniając submarki Redmi i Poco, zajęło trzecie miejsce, zwiększając produkcję w czwartym kwartale o 4,7% do 44,5 miliona sztuk. W skali całego roku 2024, produkcja Xiaomi osiągnęła 169,9 miliona sztuk, co stanowi wzrost o 15,3% rok do roku. Ten sukces można przypisać zróżnicowanej ofercie produktowej, obejmującej segmenty premium, średniej klasy i budżetowe, a także atrakcyjnej strategii cenowej, która okazała się skuteczna w przyciąganiu konsumentów w obliczu niepewności gospodarczej. Dodatkowo, chińskie programy dotacyjne przyczyniły się do zwiększenia udziału Xiaomi w rynku lokalnym, co stawia firmę w korzystnej pozycji do dalszego wzrostu w 2025 roku.

    OPPO, wliczając OnePlus i Realme, uplasowało się na czwartym miejscu z produkcją na poziomie 36,8 miliona sztuk w czwartym kwartale, co oznacza niewielki spadek o 1,1% w porównaniu z poprzednim kwartałem. Roczna produkcja OPPO w 2024 roku wyniosła 143,4 miliona sztuk, co stanowi wzrost o 3,1% rok do roku. Chociaż OPPO skorzystało z chińskich dotacji, wpływ ten był bardziej zauważalny w segmencie smartfonów premium niż w ogólnym wzroście wolumenu.

    Vivo, wraz z submarką iQoo, zajęło piątą pozycję z produkcją 28,6 miliona sztuk w czwartym kwartale, co stanowi wzrost o 5,9% w porównaniu z poprzednim kwartałem. W skali całego roku 2024, produkcja Vivo wyniosła 103 miliony sztuk, co oznacza wzrost o 10,2% rok do roku, napędzany głównie przez chińską politykę dotacji.

    Prognozy na 2025 rok

    Pomimo pozytywnych wyników odnotowanych w 2024 roku, TrendForce przewiduje spowolnienie wzrostu produkcji smartfonów w 2025 roku do zaledwie 1,5%. Przyczyną tego są powolne tempo globalnego ożywienia gospodarczego oraz zagrożenia geopolityczne, takie jak potencjalne podwyżki ceł, które mogą negatywnie wpłynąć na wydatki konsumentów.

    Rok 2024 przyniósł istotne zmiany na rynku smartfonów. Apple odzyskało pozycję lidera, podczas gdy Samsung zmaga się z wyzwaniami związanymi z rosnącą konkurencją. Chińscy producenci, tacy jak Xiaomi, OPPO i Vivo, kontynuują ekspansję, wykorzystując lokalne programy dotacyjne i elastyczne strategie produktowe. Niemniej jednak, prognozy na nadchodzący rok wskazują na potencjalne spowolnienie wzrostu, co będzie wymagało od producentów elastyczności i zdolności adaptacji do zmieniających się warunków rynkowych.

  • Smartfonowy renesans w Europie. Samsung na czele peletonu

    Smartfonowy renesans w Europie. Samsung na czele peletonu

    Po raz pierwszy od pięciu lat rynek smartfonów w Europie notuje wyraźny wzrost. Według najnowszego raportu firmy Canalys, dostawy smartfonów na Starym Kontynencie wzrosły o 5%, osiągając przełomowy moment – po raz pierwszy od 2019 roku branża zaczęła odzyskiwać stabilność po kilku latach spadków spowodowanych m.in. pandemią COVID-19.

    Największym beneficjentem tego trendu pozostaje Samsung, który utrzymuje pozycję lidera na europejskim rynku. Koreański producent zwiększył sprzedaż o 6%, osiągając wynik na poziomie 46,4 miliona urządzeń. Drugie miejsce stabilnie zajmuje Apple z dostawą 34,9 miliona smartfonów, a podium uzupełnia chińskie Xiaomi, które dostarczyło europejskim użytkownikom 22,2 miliona urządzeń.

    W pierwszej piątce znalazły się także Motorola (8 milionów smartfonów) oraz Oppo (w tym OnePlus), które zanotowało 4,1 miliona sprzedanych jednostek. Dla Oppo to szczególnie pozytywna informacja, ponieważ firma po okresie nieobecności mocno skoncentrowała swoje działania na Europie, co przynosi już pierwsze efekty.

    Ciekawym zjawiskiem obserwowanym obecnie na rynku smartfonów jest dynamiczny wzrost segmentu premium, czyli urządzeń, których cena zaczyna się od 800 USD. W Europie aż 30% wszystkich sprzedawanych smartfonów to właśnie modele z tej półki cenowej, co oznacza historyczny rekord. W liczbach bezwzględnych przekłada się to na imponujące 41 milionów urządzeń.

    Z drugiej strony segmenty średniej klasy (między 400 a 799 USD) tracą nieco na znaczeniu, łącznie obejmując zaledwie 17% rynku. Stabilnie radzą sobie natomiast smartfony z niższego przedziału cenowego (200-399 USD), których udział wynosi 23%. Co interesujące, największy udział rynku obok modeli premium mają smartfony budżetowe poniżej 200 USD – to aż 30% wszystkich urządzeń. Są to przede wszystkim smartfony realizujące podstawowe funkcje, bez dodatkowych innowacji czy wyższej jakości materiałów.

    W perspektywie nadchodzącego 2025 roku Canalys prognozuje istotne zmiany na rynku związane z nowymi regulacjami. Od połowy roku producenci będą zobligowani do zapewnienia minimum pięcioletniego wsparcia oprogramowania oraz aktualizacji zabezpieczeń. Nowe przepisy mogą mieć istotny wpływ na strategie producentów, w tym decyzje o wprowadzaniu konkretnych modeli smartfonów na rynek europejski. Będzie to z pewnością kluczowy czynnik kształtujący przyszłość branży w najbliższych latach.

  • Globalny rynek smartfonów wzrósł o 7% w 2024 roku, ale 2025 może być trudniejszy

    Globalny rynek smartfonów wzrósł o 7% w 2024 roku, ale 2025 może być trudniejszy

    Według najnowszego raportu Canalys, globalny rynek smartfonów odnotował w 2024 roku wzrost o 7%, osiągając 1,22 miliarda sprzedanych urządzeń. To pierwsze odbicie po dwóch latach spadków, napędzane przede wszystkim silnym popytem na rynkach wschodzących. Liderem pozostał Apple, choć jego dostawy spadły o 1% do 225,9 miliona sztuk. Samsung zajął drugie miejsce z 222,9 miliona urządzeń, również odnotowując niewielki spadek. Największy wzrost zanotowało Xiaomi, które zwiększyło dostawy o 15% do 168,6 miliona sztuk, głównie dzięki sukcesom w Chinach i innych rozwijających się regionach.

    Konkurencja wśród producentów

    W czołówce producentów znalazły się również TRANSSION i OPPO (w tym OnePlus). TRANSSION awansowało na czwarte miejsce z wynikiem 106,7 miliona urządzeń, co oznacza wzrost o 15%. OPPO odnotowało skromniejszy, 3-procentowy wzrost, osiągając 103,6 miliona sprzedanych smartfonów. Dojrzałe rynki, takie jak Europa, Ameryka Północna i Chiny, zanotowały niewielką poprawę sprzedaży, głównie dzięki rabatom i programom wymiany urządzeń.

    Niepewność w 2025 roku

    Pomimo solidnego wzrostu w 2024 roku, eksperci Canalys prognozują, że 2025 może być trudniejszym okresem dla branży. Spowolnienie wzrostu na rynkach wschodzących, niestabilna sytuacja gospodarcza oraz potencjalne cła importowe w USA mogą wywrzeć presję na producentów. Z drugiej strony, segment premium pozostaje silny – Apple zanotował 11-procentowy wzrost sprzedaży modeli Pro, a Samsung osiągnął najlepszy wynik serii S od 2019 roku.

    W obliczu tych wyzwań producenci będą koncentrować się na optymalizacji marż i strategiach cenowych. Nowe modele finansowania oraz dotacje w Chinach mogą otworzyć kolejne możliwości dla rynku. Kluczową rolę odegrają także innowacyjne kanały marketingowe i efektywna dystrybucja. Najbliższe miesiące pokażą, czy branża smartfonów utrzyma wzrost, czy też czeka ją stagnacja.

    Canalys
    źródło: Canalys

  • RODO kontra chińscy giganci – Noyb walczy o ochronę danych użytkowników UE

    RODO kontra chińscy giganci – Noyb walczy o ochronę danych użytkowników UE

    Austriacka organizacja Noyb, znana z walki o ochronę danych osobowych, złożyła pierwsze w swojej historii skargi przeciwko chińskim firmom technologicznym. W czwartek ogłoszono sześć skarg w czterech krajach Unii Europejskiej, dotyczących nielegalnego transferu danych użytkowników UE do Chin. Wśród wymienionych podmiotów znalazły się TikTok, Shein, Xiaomi, Alibaba (AliExpress), Temu oraz Tencent (WeChat).

    Zarzuty naruszenia RODO

    Skargi opierają się na ogólnym rozporządzeniu o ochronie danych (RODO), które zezwala na transfer danych poza UE jedynie pod warunkiem zapewnienia porównywalnego poziomu ochrony w kraju docelowym. Według Noyb, Chiny, jako państwo autorytarne, nie spełniają tych wymogów. W szczególności organizacja zarzuca firmom przesyłanie danych osobowych Europejczyków do Chin lub nieujawnionych „krajów trzecich”.

    Wysokie ryzyko dla firm

    Noyb domaga się kar finansowych dla chińskich gigantów technologicznych, które mogą sięgnąć nawet 4% ich globalnych przychodów. W przypadku takich firm jak TikTok czy Alibaba, oznacza to potencjalnie miliardowe sankcje.

    Globalne wyzwania dla chińskich marek

    Problemy w Europie to kolejna odsłona globalnych wyzwań dla chińskich firm. TikTok, będący własnością ByteDance, stoi już w obliczu zakazu w USA, mającego wejść w życie w najbliższą niedzielę, oraz dochodzenia Komisji Europejskiej dotyczącego potencjalnego wpływu na procesy wyborcze w UE.

    Konsekwencje dla prywatności

    Działania Noyb wpisują się w szerszy trend zaostrzania regulacji dotyczących ochrony danych. Unia Europejska coraz mocniej egzekwuje przepisy RODO, co stawia pod znakiem zapytania praktyki wielu firm, w tym gigantów spoza Europy.

  • Rynek smartfonów rośnie kolejny kwartał z rzędu. co jeszcze wymyślą producenci, aby to utrzymać?

    Rynek smartfonów rośnie kolejny kwartał z rzędu. co jeszcze wymyślą producenci, aby to utrzymać?

    Ostatnie dane IDC pokazujące wzrost dostaw smartfonów o 6,5% w drugim kwartale roku z pewnością przyciągają uwagę. Jednak wnikliwsze spojrzenie na te liczby rodzi pytanie: czy innowacje w dziedzinie sztucznej inteligencji wystarczą, by utrzymać ten wzrost w dłuższej perspektywie? Choć jest to czwarty z rzędu kwartał wzrostu, pełne ożywienie popytu na smartfony nadal pozostaje niepewne, szczególnie na niektórych rynkach.

    AI: Nowy motor napędowy

    Nie można zaprzeczyć, że sztuczna inteligencja staje się kluczowym elementem nowoczesnych smartfonów. Apple i Samsung, dwaj giganci rynku, inwestują ogromne środki w rozwój AI, co pozwala na wprowadzenie coraz bardziej zaawansowanych funkcji. Na przykład, nowe możliwości iPhone’ów, wspierane przez technologie OpenAI, mogą przyciągnąć wielu użytkowników, którzy poszukują inteligentniejszych i bardziej intuicyjnych urządzeń.

    Jednakże, mimo tych innowacji, pozostaje pytanie, czy przeciętny konsument naprawdę potrzebuje wszystkich tych zaawansowanych funkcji. Dla wielu użytkowników smartfony już teraz oferują więcej możliwości, niż są w stanie w pełni wykorzystać. Wprowadzenie kolejnych funkcji AI może zatem niekoniecznie przełożyć się na znaczący wzrost sprzedaży, jeśli użytkownicy nie będą odczuwać realnej potrzeby ich posiadania.

    Nowe trendy – Błogosławieństwo czy przekleństwo?

    Trend polegający na wprowadzaniu na rynek coraz droższych i bardziej zaawansowanych technologicznie urządzeń, niewątpliwie przynosi korzyści firmom takim jak Apple i Samsung. Wyższe ceny sprzedaży oznaczają większe marże zysku, co jest korzystne dla wyników finansowych. Jednakże, ten trend może również ograniczać dostępność nowoczesnych smartfonów dla szerokiej grupy konsumentów.

    Nie można zapominać o rosnącej konkurencji ze strony chińskich producentów, którzy skupiają się na dostarczaniu tańszych, ale wciąż solidnych urządzeń. Firmy takie jak Xiaomi zyskują popularność, oferując dobry stosunek jakości do ceny. W dłuższej perspektywie, jeśli Apple i Samsung nie będą w stanie zaoferować przystępnych cenowo opcji, mogą utracić znaczną część rynku na rzecz tańszych konkurentów.

    Rynek w stanie przejściowym

    Rynek smartfonów znajduje się w stanie przejściowym. Z jednej strony, innowacje w zakresie AI i premiizacja napędzają wzrost na najwyższym poziomie rynku. Z drugiej strony, istnieje duża grupa konsumentów, dla których najważniejszym czynnikiem jest cena. Aby utrzymać długoterminowy wzrost, producenci muszą znaleźć sposób na zrównoważenie tych dwóch trendów.

    Choć wzrost dostaw smartfonów jest pozytywnym sygnałem, pełne ożywienie rynku wymaga bardziej kompleksowego podejścia. Innowacje technologiczne i premiizacja muszą iść w parze z dostępnością cenową, aby zaspokoić potrzeby wszystkich grup konsumentów. W przeciwnym razie, ryzyko stagnacji lub nawet spadku popytu może stać się realnym wyzwaniem dla branży.

  • Rynek składanych smartfonów z Samsungiem na czele może czekać rewolucja

    Rynek składanych smartfonów z Samsungiem na czele może czekać rewolucja

    Według najnowszych analiz TrendForce, składane telefony komórkowe wciąż stanowią niewielki fragment rynku smartfonów, z przewidywaną wysyłką na poziomie około 17,8 miliona jednostek w 2024 roku. To zaledwie 1,5% globalnego rynku, a prognozy wskazują, że udział ten wzrośnie do 4,8% do 2028 roku.

    Dominującą pozycję na rynku składanych telefonów zajmuje Samsung, który jako pionier tej technologii w 2022 roku posiadał ponad 80% udziału rynkowego. Jednak w latach 2023-2024 koreański gigant zaczął tracić przewagę na rzecz innych producentów, z udziałem spadającym do 50%.

    Na uwagę zasługuje chińska firma Huawei, która wprowadziła na rynek serię innowacyjnych modeli, takich jak Pocket S 4G w 2023 roku, oraz najnowszy 5G Mate X5 i Pocket 2 w 2024 roku. Dzięki temu, udział Huawei w rynku składanych telefonów wzrósł do dwucyfrowych liczb, osiągając 12% w 2023 roku.

    Wśród innych konkurentów, Motorola i Nubia zanotowały sukcesy w 2024 roku. Motorola, wprowadzając na rynek modele Razr 40 i Razr 40 Ultra, osiągnęła znaczący wzrost sprzedaży, z udziałem rynkowym na poziomie około 6%. Tymczasem Nubia oferowała model Flip w Japonii i Chinach, z ceną startową 499 USD, co przyciągnęło uwagę konsumentów dzięki korzystnemu stosunkowi ceny do jakości.

    Inne marki, takie jak Xiaomi, Oppo i Vivo, zanotowały ograniczony wzrost w segmencie składanych telefonów, z liczbami wysyłek poniżej 1 miliona jednostek w 2024 roku.

    Jednak najbardziej intrygujące są pogłoski dotyczące Apple, które sugerują możliwe wejście giganta z Cupertino na rynek składanych telefonów po 2027 roku. Chociaż firma nadal analizuje różne komponenty i boryka się z wyzwaniami technicznymi, takimi jak zagniecenia i niezawodność, przystąpienie Apple do rynku składanych telefonów może przynieść znaczące zmiany w branży.

    W świetle tych prognoz i trendów, rynek składanych telefonów komórkowych zapowiada się jako ekscytujące pole do rozwoju technologii, z rosnącą konkurencją i innowacjami, które mają potencjał do przemodelowania krajobrazu mobilnych technologii na najbliższe lata.

  • Czy Xiaomi złamało prawo? UOKiK przeszukał polski oddział firmy i siedziby dystrybutorów

    Czy Xiaomi złamało prawo? UOKiK przeszukał polski oddział firmy i siedziby dystrybutorów

    Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), Tomasz Chróstny, wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące możliwych antykonkurencyjnych praktyk związanych ze sprzedażą sprzętu elektronicznego firmy Xiaomi. Chodzi o podejrzenia dotyczące ustalania cen produktów Mi, Redmi, Redmi Note oraz POCO, które mogłyby wynikać z niedozwolonego porozumienia między firmami.

    W ramach postępowania, pracownicy UOKiK wspierani przez policję przeprowadzili przeszukania w siedzibach Xiaomi Polska oraz dwóch jej głównych dystrybutorów. Celem akcji było zgromadzenie materiału dowodowego, który obecnie jest analizowany przez Urząd.

    „Zebraliśmy obszerny materiał dowodowy, który obecnie analizujemy”powiedział Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

    Jakie są podejrzenia?

    Podejrzenia skupiają się wokół możliwości, że Xiaomi wraz z dystrybutorami mogło ustalić ceny swoich produktów na szkodę konkurencji oraz konsumentów. Niedozwolone porozumienie mogłoby uniemożliwić zakup produktów elektroniki użytkowej, sprzętu RTV, AGD oraz urządzeń inteligentnych po cenach niższych niż te, które zostały odgórnie ustalone.

    Jakie są potencjalne konsekwencje?

    Postępowanie to ma na razie charakter wyjaśniający i nie jest skierowane przeciwko konkretnym przedsiębiorcom. Jeśli zgromadzone dowody potwierdzą naruszenia, Tomasz Chróstny może wszcząć postępowanie antymonopolowe, które mogłoby skutkować postawieniem zarzutów. Za naruszenie przepisów antykonkurencyjnych grozi kara finansowa do 10% rocznego obrotu przedsiębiorcy, a kluczowi menadżerowie mogą zostać obciążeni karą do 2 mln zł.

    Szansa na złagodzenie kary

    UOKiK oferuje program łagodzenia kar (leniency), który pozwala na obniżenie lub uniknięcie sankcji dla firm i menedżerów, którzy zdecydują się współpracować z Urzędem jako „świadkowie koronni”. Program zachęca do dostarczania dowodów na istnienie nielegalnych porozumień, co może przyczynić się do lepszego zrozumienia mechanizmów naruszających konkurencję na rynku.

    Jak zgłosić się do programu łagodzenia kar?

    Przedsiębiorcy oraz menadżerowie zainteresowani skorzystaniem z tego programu mogą kontaktować się z UOKiK pod numerem 22 55 60 555, gdzie prawnicy odpowiadają na pytania związane z wnioskami leniency, również w sposób anonimowy.

    Postępowanie jest obecnie w fazie analizy zgromadzonych dowodów i w zależności od ich oceny mogą zostać podjęte dalsze kroki prawne.

    Oświadczenie Xiaomi

    W odpowiedzi na tę informację, biuro prasowe Xiaomi Polska przesłało do redakcji Brandsit oświadczenie:
    „Xiaomi przestrzega wszystkich obowiązujących przepisów. Obecnie firma blisko współpracuje z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, co pozwoli jak najszybciej wyjaśnić zaistniałą sytuację. Na ten moment nie dysponujemy żadnymi dodatkowymi informacjami w tej sprawie ze względu na prowadzone działania wyjaśniające” – napisano w oświadczeniu Xiaomi Polska.

    Materiał został uzupełniony o oświadczenie firmy 30.05.2024.

  • Xiaomi po udanym debiucie samochodu zaskakuje wynikiem finansowym

    Xiaomi po udanym debiucie samochodu zaskakuje wynikiem finansowym

    Firma Xiaomi Corporation ogłosiła wyniki finansowe za pierwszy kwartał 2024 roku. Firma zanotowała imponujący dwucyfrowy wzrost przychodów rok do roku przez dwa kolejne kwartały. W pierwszym kwartale 2024 roku przychody Xiaomi wyniosły 75,5 mld RMB (ok. 40,9 mld zł), co oznacza wzrost o 27% w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. Skorygowany zysk netto osiągnął rekordowy poziom 6,5 mld RMB (ok. 3,5 mld zł), co stanowi wzrost o 100,8% rok do roku.

    Główne wskaźniki finansowe i operacyjne

    Wydatki związane z działalnością w zakresie inteligentnych pojazdów elektrycznych oraz nowych inicjatyw wyniosły 2,3 mld RMB (ok. 1,2 mld zł), co sygnalizuje przyspieszony rozwój tych sektorów. Marża zysku brutto na poziomie grupy osiągnęła 22,3%, co stanowi wzrost o 2,8 punktu procentowego rok do roku. Wzrost ten jest efektem skutecznej realizacji strategii operacyjnej firmy, która kładzie nacisk na skalę i rentowność.

    Segmenty biznesowe: smartfony, IoT i usługi internetowe

    Xiaomi odnotowało dwucyfrowy wzrost przychodów we wszystkich trzech kluczowych obszarach działalności. W segmencie smartfonów globalne dostawy wzrosły o 33,7% rok do roku, osiągając 40,6 mln sztuk. Przychody ze sprzedaży smartfonów wyniosły 46,5 mld RMB (ok. 25,2 mld zł), a Xiaomi utrzymało pozycję w pierwszej trójce globalnych producentów smartfonów przez 15 kolejnych kwartałów z 13,8% udziałem w rynku.

    W segmencie IoT i produktów lifestyle przychody wzrosły o 21,0% rok do roku, osiągając 20,4 mld RMB (ok. 11 mld zł). Marża zysku brutto w tym segmencie wyniosła 19,9%, co oznacza wzrost o 4,1 punktu procentowego rok do roku. Xiaomi odnotowało znaczący wzrost w sprzedaży inteligentnych dużych urządzeń domowych, takich jak klimatyzatory, lodówki i pralki.

    Usługi internetowe Xiaomi również odnotowały solidny wzrost, osiągając przychody na poziomie 8,0 mld RMB (ok. 4,3 mld zł), co stanowi wzrost o 14,5% rok do roku. Marża zysku brutto w tym segmencie wyniosła 74,2%. Liczba aktywnych użytkowników miesięcznych (MAU) na całym świecie osiągnęła 658,1 mln, a w Chinach kontynentalnych 160,4 mln.

    Inteligentne pojazdy elektryczne: nowy motor wzrostu

    Debiut inteligentnych pojazdów elektrycznych Xiaomi wywołał ogromne zainteresowanie. Pierwszy model, seria Xiaomi SU7, został zaprezentowany 28 marca 2024 roku. W ciągu miesiąca od premiery, zablokowano zamówienia na 88 063 pojazdy, a do 15 maja dostarczono już 10 000 pojazdów. Firma planuje dostarczyć ponad 100 000 nowych pojazdów do końca 2024 roku, intensyfikując wysiłki produkcyjne i rozszerzając sieć sprzedaży i serwisu.

    Inwestycje w badania i rozwój

    W pierwszym kwartale 2024 roku wydatki na badania i rozwój wyniosły 5,2 mld RMB (ok. 2,8 mld zł), co oznacza wzrost o 25,4% rok do roku. Xiaomi kontynuuje rozwój technologii inteligentnych pojazdów elektrycznych, koncentrując się na autonomicznej jeździe i integracji zaawansowanych algorytmów.

    Xiaomi Corporation wykazuje silne wskaźniki wzrostu we wszystkich obszarach działalności, co wskazuje na skuteczność realizowanej strategii oraz zdolność do adaptacji i innowacji w dynamicznie zmieniającym się rynku technologii. Firma pozostaje jednym z liderów globalnego rynku technologii, kontynuując dynamiczny rozwój i inwestycje w przyszłościowe rozwiązania.

  • Rynek smartfonów odbija się w pierwszym kwartale – Samsung i Apple wciąż na czele

    Rynek smartfonów odbija się w pierwszym kwartale – Samsung i Apple wciąż na czele

    W pierwszym kwartale 2024 roku, rynek smartfonów wykazał znaczące oznaki ożywienia, osiągając sprzedaż na poziomie 289,4 miliona urządzeń, co stanowi wzrost o 7,8% w porównaniu do tego samego okresu w roku poprzednim. Dane te, opublikowane przez IDC, świadczą o umacniającej się sytuacji makroekonomicznej na globalnym rynku.

    Samsung i Apple – ciągłe rywalizacje na szczycie

    Samsung utrzymuje pozycję lidera z udziałem w rynku wynoszącym 20,8%, podczas gdy Apple, mimo spadku, zachowuje silną drugą pozycję z wynikiem 17,3%. Apple, które zazwyczaj odnotowuje wzrost sprzedaży w kwartale wprowadzenia nowego modelu iPhone’a, boryka się z utrzymaniem impetu przez cały rok.

    Chińscy producenci zdobywają rynek

    Co interesujące, resztę pierwszej piątki producentów smartfonów stanowią chińskie firmy. Xiaomi z zajmowanym trzecim miejscem osiągnęło udział w rynku na poziomie 14,1%, podczas gdy Transsion, marka do tej pory stosunkowo mniej znana na globalnym rynku, zaskoczyła wszystkich zdobywając 9,9% udziału. Oppo, wraz z marką OnePlus, zajęło piąte miejsce z udziałem 8,7%.

    IDC smartfony, rynek smartfonów

    Szybki wzrost na rynkach wschodzących

    Znaczący wzrost sprzedaży odnotowały szczególnie marki, które skoncentrowały swoją działalność na rynkach wschodzących. Xiaomi zanotowało wzrost sprzedaży o 33,8%, podczas gdy Transsion, dominując głównie w Afryce, odnotowało wzrost o 84,9%. Ten ostatni wynik jest szczególnie imponujący, biorąc pod uwagę, że firma ta koncentruje swoje działania głównie na rynkach, gdzie tradycyjnie trudniej jest zdobyć znaczące udziały.

    Silny kwartał dla rynku smartfonów podkreśla nie tylko rosnącą dominację Azji, ale także wpływ, jaki nietradycyjne rynki takie jak Indie i Afryka mają na globalną dynamikę sprzedaży. Tymczasem Europa, z coraz bardziej skonsolidowanym rynkiem, staje się mniej znaczącym ośrodkiem wzrostu dla producentów.

  • Apple zbija Samsunga z tronu – amerykański producent wyprzedza wszystkich w sprzedaży smartfonów

    Apple zbija Samsunga z tronu – amerykański producent wyprzedza wszystkich w sprzedaży smartfonów

    Apple obalił Samsunga z jego długo utrzymywanej pozycji lidera w globalnej sprzedaży smartfonów. Ten sejsmiczny przewrót, zauważony przez Canalys i IDC, oznacza pierwsze w historii globalne prześcignięcie Samsunga przez Apple, z imponującą liczbą 234,6 miliona wysłanych iPhone’ów w czwartym kwartale 2023 roku, przewyższając 226,6 miliona Samsunga. Ten sukces to nie tylko gra liczb; to symbol zmieniającej się dynamiki w świecie technologii.

    Tajemnica sukcesu – zwycięska strategia Apple

    Apple od lat wprowadza na rynek nowe modele smartfonów w taki sposób, aby strategicznie zwiększyć sprzedaż w 4. kwartale. Jednak rok 2023 był inny. Wśród globalnego spadku rynku smartfonów o 3,2%, Apple nie tylko wzrosło, ale także po raz pierwszy w historii zdobyło pierwsze miejsce. Ten wyczyn został osiągnięty pomimo silnej konkurencji i zwiększonych wyzwań regulacyjnych, zwłaszcza w Chinach, największym rynku firmy.

    Samsung – więcej niż tylko potknięcie

    Spadek Samsunga jest zbiegiem wielu czynników. To nie tylko wpływ agresywnych strategii Apple, ale także rosnące wyzwanie ze strony innych producentów Androida, takich jak Huawei, OnePlus i Google. Utrata pozycji lidera przez Samsunga, sytuacja niewidziana od 2010 roku, oznacza głęboką zmianę w hierarchii smartfonów.

    Nacisk na premium, czyli as w rękawie Apple

    Kluczowym czynnikiem sukcesu Apple jest rosnący popyt na smartfony premium, które obecnie stanowią ponad 20% rynku. Dominacja Apple w tym segmencie, napędzana agresywnymi ofertami wymiany i planami finansowania bez odsetek, okazała się przełomowa. Luksus posiadania urządzenia premium nie jest już odległym marzeniem dla konsumentów, dzięki strategicznemu wycenianiu i marketingowi Apple.

    5 najlepszych firm, światowe dostawy smartfonów, udział w rynku i wzrost rok do roku, IV kwartał 2023 r. (wyniki wstępne, dostawy w milionach sztuk) / źródło: IDC 

    Firma4Q23Udział w rynku 4Q234Q22Udział w rynku 4Q224Q23/4Q22 Wzrost
    1. Apple80,524,7%72,124,0%11,6%
    2. Samsung53.016,3%59,519,8%-10,9%
    3. Xiaomi40,712,5%33.211,0%22,7%
    4. Transsion28,28,6%16,75,6%68,6%
    5. vivo24,17,4%22,97,6%5,1%
    Inne99,530,5%96,132,0%3,5%
    RAZEM326.1100,0%300,6100,0%8,5%

    Arena Androida – dywersyfikujące się pole bitwy

    Podczas gdy Apple świętuje swój awans, rynek Androida jest świadkiem własnej ewolucji. Marki takie jak Huawei robią silny powrót, szczególnie w Chinach. Mniejsi gracze Androida, tacy jak Xiaomi i Transsion, również zyskują na znaczeniu, zwłaszcza na rynkach wschodzących. Ta dywersyfikacja w przestrzeni Androida wskazuje na zdrową, choć intensywniejszą, konkurencję.

    Dynamiczna przyszłość smartfonów

    Globalny rynek smartfonów szykuje się na ekscytującą erę. Innowacje takie jak składane modele i możliwości AI zyskują na popularności. Walka o supremację to już nie tylko kwestia liczby wysłanych jednostek, ale kto może dostarczyć przełomową technologię w zasięg ręki konsumentów.

  • 10 największych nabywców zmniejszyło wydatki na chipy. W tle słaby popyt i zawirowania logistyczne

    10 największych nabywców zmniejszyło wydatki na chipy. W tle słaby popyt i zawirowania logistyczne

    Według wstępnych wyników firmy Gartner, Inc. 10 największych światowych producentów oryginalnego sprzętu (OEM) zmniejszyło wydatki na chipy o 7,6%, a ich obrót stanowił 37,2% całego rynku w 2022 r. Globalna inflacja i presja recesji gwałtownie osłabiły popyt na komputery PC i smartfony w 2022 r., wpływając na światową produkcję OEM.

    Większość z 10 największych klientów półprzewodników to główni producenci OEM komputerów osobistych i smartfonów.

    „W rezultacie gwałtowny spadek popytu konsumentów na komputery PC i smartfony uniemożliwił czołowym producentom OEM zwiększenie produkcji jednostkowej i wysyłek. Polityka zero-COVID w Chinach spowodowała również poważne niedobory materiałowe i krótkoterminowe zakłócenia w łańcuchu dostaw elektroniki. Utrzymujący się niedobór półprzewodników na rynkach motoryzacyjnym, sieciowym i elektroniki przemysłowej spowodował wzrost średnich cen sprzedaży chipów (ASP) i przyspieszył wzrost przychodów z półprzewodników na tych rynkach. W rezultacie czynniki te spowodowały, że czołowi producenci OEM zmniejszyli swój udział w całkowitych wydatkach na półprzewodniki w 2022 r. w porównaniu z 2021 r.”

    Masatsune Yamaji , starszy dyrektor ds. analiz w firmie Gartner

    Wszystkie 10 najlepszych firm z 2021 r. pozostało nimi w 2022 r., a Apple i Samsung Electronics utrzymały dwa pierwsze miejsca. Tylko Samsung Electronics i Sony zwiększyły wydatki na chipy w 2022 r. (patrz Tabela 1).

    Tabela 1: 10 najlepszych firm według projektu półprzewodników TAM, na całym świecie, 2022 r. (w milionach dolarów amerykańskich)

    Ranking 2022Ranking 2021FirmaWydatki 2022Udział w rynku 2022Wydatki 20212021-2022 Wzrost
    11Apple67,05611,1%68,851-2,6%
    22Samsung46,0657,7%45,0912,2%
    33Lenovo21,0313,5%25,410-17,2%
    45Dell18,3043,0%20,977-12,7%
    54BBK Electronics18,0823,0%21,810-17,1%
    66Xiaomi14,6022,4%16,465-11,3%
    77Huawei12,0752,0%14,977-19,4%
    88HP Inc.11,2911,9%13,927-18,9%
    910Sony7,9751,3%6,84716,5%
    109Hon Hai Precision7,5311,3%8,028-6,2%
    Inne (poza pierwszą dziesiątką)377,68062,8%352,5687,1%
    Rynek całkowity601,694100,0%594,9521,1%
    TAM = całkowity dostępny rynek
    Źródło: Gartner (luty 2023)

    Apple utrzymało się na szczycie rankingu firm wydających półprzewodniki czwarty rok z rzędu. Firma zmniejszyła wydatki na mikroprocesory obliczeniowe (MPU) o 11,7% dzięki ciągłemu przestawianiu się na posiadanie własnych, zaprojektowanych przez siebie procesorów aplikacyjnych. Jednak Apple zwiększyło wydatki na chipy inne niż pamięci o 2,8%.

    Samsung Electronics zwiększył wydatki na chipy o 2,2% i utrzymał drugie miejsce. Firma zyskała większy udział w rynku smartfonów dzięki swojej pozycji lidera w telefonach składanych, a także korzystając z polityki zerowego COVID-19 w Chinach, która dotknęła jej konkurentów, prowadząc do wzrostu wydatków na półprzewodniki w 2022 roku.

    Sony wykazało najszybszy wzrost wydatków na chipy w 2022 r. ze względu na utrzymujące się globalne zainteresowanie konsumentów konsolami do gier wideo PlayStation 5. Jednak wielkość produkcji nie mogła zostać zwiększona, aby sprostać poziomowi popytu, ze względu na utrzymujące się poważne niedobory chipów i zakłócenia w sieciach logistycznych przez cały rok.

    Pamięci stanowiły około 25% sprzedaży półprzewodników w 2022 r. i były najgorzej działającą kategorią urządzeń, odnotowując 10% spadek przychodów z powodu gwałtownego spadku cen w drugiej połowie 2022 r. przy niskim popycie. 10 największych producentów OEM odpowiadało za 49,2% wydatków na pamięć, w związku z czym odnotowało znaczny spadek wydatków na pamięć.

  • Jeden telefon co dwie minuty, czyli jak niszczyliśmy telefony w 2021 roku

    Jeden telefon co dwie minuty, czyli jak niszczyliśmy telefony w 2021 roku

    Według danych firmy Digital Care, oferującej produkty ochronne dla smartfonów, najwięcej telefonów niszczymy w okresie wakacyjnym, gdy są one bardziej narażone nie tylko na uszkodzenia mechaniczne, ale również na zalanie. W ciągu całego roku aż 90 procent napraw zrealizowanych przez firmę dotyczy ekranów, a pozostałe 10 proc. stanowią zalania oraz problemy z głośnikami. Oto co jeszcze wiemy o uszkodzeniach i naprawach przeprowadzonych w minionym roku.

    Klienci firmy Digital Care w ubiegłym roku zgłaszali uszkodzenie swojego smartfona co dwie minuty. Najwięcej napraw zostało wykonanych w okresie wakacyjnym oraz w styczniu.

    telefon, Digital Care, mobile, samsung

    Z naszych danych wynika, że najspokojniejszym miesiącem pod kątem napraw jest grudzień. Wielu klientów, poddaje się zakupowej gorączce i woli poczekać z naprawą do stycznia, kiedy liczba rejestrowanych przez nas uszkodzeń wzrasta. Kolejny skok odnotowujemy w okresie letnim. W lipcu i sierpniu aż o 33 procent wzrasta ryzyko zalania wodą, a o 11 procent ryzyko uszkodzenia mechanicznego. W tym czasie często trafiają do nas również urządzenia z mikrofonami zatkanymi piaskiem, co jest efektem nieodpowiedniego zabezpieczenia telefonu podczas plażowania. Otrzymujemy też sprzęt, który był przypadkowo wyprany w pralce albo spadł z dużej wysokości. Przyczyny uszkodzeń są naprawdę różne, a wiele z nich, pomimo 10-letniego doświadczenia Digital Care, wciąż nas zaskakuje.mówi Maciej Sierakowski, Key Account Director z Digital Care.

    Polacy najczęściej niszczą swoje Samsungi

    Według danych Canalys, pięciu największych dostawców smartfonów Polsce w III kwartale 2021 to Samsung i Xiaomi (po 28%), Oppo (11%), Lenovo i Apple (po 8%). Nie dziwi więc fakt, że to właśnie aparaty tych marek najczęściej trafiały do naprawy. W 2021 roku klienci Digital Care oddawali do naprawy przede wszystkim telefony marki Samsung, Huawei, Xiaomi i Apple. Najczęściej przekazywali modele Samsung Galaxy A50 i A51 oraz Huawei P30 Lite.

    telefon, Digital Care, mobile, samsung

    A kto najczęściej oddawał telefony do naprawy? Prym wiodła Warszawa, a na kolejnych miejscach znalazły się Wrocław, Poznań, Łódź, Kraków, Gdańsk i aglomeracja śląska.