Tag: Motorola

  • Motorola dzieli segment składanych smartfonów – nowe modele w różnych przedziałach cenowych

    Motorola dzieli segment składanych smartfonów – nowe modele w różnych przedziałach cenowych

    Motorola, nieco w cieniu większych graczy rynku mobilnego, nie ustaje w próbach wyznaczania własnej ścieżki w segmencie składanych smartfonów. Najnowsze premiery — razr 60 i razr 60 ultra — potwierdzają, że firma zamierza walczyć o klientów zarówno w średnim, jak i wyższym segmencie cenowym. Choć oba modele są do siebie bardzo podobne wizualnie, to ich specyfikacje kierują je do zupełnie różnych odbiorców.

    Podział segmentowy przez funkcje

    Podstawowy model, Motorola razr 60, oferuje 6,9-calowy wewnętrzny ekran AMOLED oraz 3,6-calowy ekran zewnętrzny OLED, co stawia go w bezpośredniej konkurencji z bardziej przystępnymi cenowo foldable’ami na rynku. Wariant ultra idzie o krok dalej — 7-calowy ekran główny i 4-calowy ekran zewnętrzny sugerują, że Motorola wprowadza urządzenie klasy premium, które może aspirować do rywalizacji z takimi modelami jak Samsung Galaxy Z Flip 5 czy Oppo Find N3 Flip.

    Różnice nie kończą się jednak na ekranach. Kluczowe rozbieżności widać w zastosowanych procesorach: razr 60 napędzany jest układem MediaTek Dimensity 7400X, podczas gdy razr 60 ultra wyposażono w Snapdragona 8 Elite, układ z najwyższej półki. Analogicznie różnicują się pamięć RAM (8 GB vs 16 GB) i przestrzeń na dane (256 GB vs 512 GB). Taki podział funkcjonalny sugeruje wyraźne segmentowanie użytkowników: od osób szukających efektownego urządzenia za rozsądną cenę, po tych, którzy oczekują topowej wydajności bez kompromisów.

    Aparaty i bateria: potwierdzenie różnic

    W obszarze fotografii Motorola kontynuuje tę strategię: bazowy model oferuje solidny duet 50 MP + 13 MP, podczas gdy ultra otrzymuje dwa sensory 50 MP — jasny sygnał, że „ultra” to nie tylko marketingowa etykieta, ale faktyczna wartość dodana dla bardziej wymagających użytkowników. Również w kwestii baterii różnice są znaczące: 4500 mAh i szybkie ładowanie 30W w razr 60 kontra 4700 mAh i aż 68W ładowanie w wersji ultra, dodatkowo wsparte funkcją ładowania zwrotnego.

    Agresywna strategia cenowa

    Ceny urządzeń pokazują, jak Motorola zamierza pozycjonować swoje nowości: 3299 zł za razr 60 i 5699 zł za razr 60 ultra. To oznacza, że podstawowy model znajdzie się w zasięgu konsumentów, którzy do tej pory mogli rozważać zakup wyłącznie starszych lub mniej prestiżowych składanych konstrukcji. Natomiast cena ultra, choć wysoka, jest nadal konkurencyjna względem najnowszych składaków od Samsunga czy Oppo, co może przyciągnąć tych, którzy szukają świeżości na rynku zdominowanym przez kilku dużych graczy.

    Co to oznacza dla rynku?

    Motorola nie rewolucjonizuje rynku składanych smartfonów, ale świadomie rozbudowuje jego strukturę. Zamiast jednego flagowca, firma oferuje dwa modele, które rozszerzają grupę potencjalnych nabywców. To może zmusić konkurencję do większego zróżnicowania oferty — obecnie wiele składanych modeli pozostaje w segmencie ultra-premium.

    Co istotne, Motorola pokazuje też, że technologia składanych ekranów nie musi być dostępna wyłącznie dla tych, którzy są gotowi zapłacić ponad 6000 zł. To sygnał, że składaki mogą stać się bardziej „mainstreamowe”, podobnie jak kilka lat temu stało się z ekranami OLED czy 5G.

    Debiut Motoroli razr 60 i razr 60 ultra w Polsce, zaplanowany na 8 maja, będzie ważnym testem nie tylko dla samej marki, ale także dla całej kategorii foldable. Jeśli konsumenci pozytywnie zareagują na nowe propozycje, możemy spodziewać się dalszego spadku cen i wzrostu popularności tej formy smartfonów w kolejnych kwartałach.

  • Smartfonowy renesans w Europie. Samsung na czele peletonu

    Smartfonowy renesans w Europie. Samsung na czele peletonu

    Po raz pierwszy od pięciu lat rynek smartfonów w Europie notuje wyraźny wzrost. Według najnowszego raportu firmy Canalys, dostawy smartfonów na Starym Kontynencie wzrosły o 5%, osiągając przełomowy moment – po raz pierwszy od 2019 roku branża zaczęła odzyskiwać stabilność po kilku latach spadków spowodowanych m.in. pandemią COVID-19.

    Największym beneficjentem tego trendu pozostaje Samsung, który utrzymuje pozycję lidera na europejskim rynku. Koreański producent zwiększył sprzedaż o 6%, osiągając wynik na poziomie 46,4 miliona urządzeń. Drugie miejsce stabilnie zajmuje Apple z dostawą 34,9 miliona smartfonów, a podium uzupełnia chińskie Xiaomi, które dostarczyło europejskim użytkownikom 22,2 miliona urządzeń.

    W pierwszej piątce znalazły się także Motorola (8 milionów smartfonów) oraz Oppo (w tym OnePlus), które zanotowało 4,1 miliona sprzedanych jednostek. Dla Oppo to szczególnie pozytywna informacja, ponieważ firma po okresie nieobecności mocno skoncentrowała swoje działania na Europie, co przynosi już pierwsze efekty.

    Ciekawym zjawiskiem obserwowanym obecnie na rynku smartfonów jest dynamiczny wzrost segmentu premium, czyli urządzeń, których cena zaczyna się od 800 USD. W Europie aż 30% wszystkich sprzedawanych smartfonów to właśnie modele z tej półki cenowej, co oznacza historyczny rekord. W liczbach bezwzględnych przekłada się to na imponujące 41 milionów urządzeń.

    Z drugiej strony segmenty średniej klasy (między 400 a 799 USD) tracą nieco na znaczeniu, łącznie obejmując zaledwie 17% rynku. Stabilnie radzą sobie natomiast smartfony z niższego przedziału cenowego (200-399 USD), których udział wynosi 23%. Co interesujące, największy udział rynku obok modeli premium mają smartfony budżetowe poniżej 200 USD – to aż 30% wszystkich urządzeń. Są to przede wszystkim smartfony realizujące podstawowe funkcje, bez dodatkowych innowacji czy wyższej jakości materiałów.

    W perspektywie nadchodzącego 2025 roku Canalys prognozuje istotne zmiany na rynku związane z nowymi regulacjami. Od połowy roku producenci będą zobligowani do zapewnienia minimum pięcioletniego wsparcia oprogramowania oraz aktualizacji zabezpieczeń. Nowe przepisy mogą mieć istotny wpływ na strategie producentów, w tym decyzje o wprowadzaniu konkretnych modeli smartfonów na rynek europejski. Będzie to z pewnością kluczowy czynnik kształtujący przyszłość branży w najbliższych latach.

  • Rynek składanych smartfonów z Samsungiem na czele może czekać rewolucja

    Rynek składanych smartfonów z Samsungiem na czele może czekać rewolucja

    Według najnowszych analiz TrendForce, składane telefony komórkowe wciąż stanowią niewielki fragment rynku smartfonów, z przewidywaną wysyłką na poziomie około 17,8 miliona jednostek w 2024 roku. To zaledwie 1,5% globalnego rynku, a prognozy wskazują, że udział ten wzrośnie do 4,8% do 2028 roku.

    Dominującą pozycję na rynku składanych telefonów zajmuje Samsung, który jako pionier tej technologii w 2022 roku posiadał ponad 80% udziału rynkowego. Jednak w latach 2023-2024 koreański gigant zaczął tracić przewagę na rzecz innych producentów, z udziałem spadającym do 50%.

    Na uwagę zasługuje chińska firma Huawei, która wprowadziła na rynek serię innowacyjnych modeli, takich jak Pocket S 4G w 2023 roku, oraz najnowszy 5G Mate X5 i Pocket 2 w 2024 roku. Dzięki temu, udział Huawei w rynku składanych telefonów wzrósł do dwucyfrowych liczb, osiągając 12% w 2023 roku.

    Wśród innych konkurentów, Motorola i Nubia zanotowały sukcesy w 2024 roku. Motorola, wprowadzając na rynek modele Razr 40 i Razr 40 Ultra, osiągnęła znaczący wzrost sprzedaży, z udziałem rynkowym na poziomie około 6%. Tymczasem Nubia oferowała model Flip w Japonii i Chinach, z ceną startową 499 USD, co przyciągnęło uwagę konsumentów dzięki korzystnemu stosunkowi ceny do jakości.

    Inne marki, takie jak Xiaomi, Oppo i Vivo, zanotowały ograniczony wzrost w segmencie składanych telefonów, z liczbami wysyłek poniżej 1 miliona jednostek w 2024 roku.

    Jednak najbardziej intrygujące są pogłoski dotyczące Apple, które sugerują możliwe wejście giganta z Cupertino na rynek składanych telefonów po 2027 roku. Chociaż firma nadal analizuje różne komponenty i boryka się z wyzwaniami technicznymi, takimi jak zagniecenia i niezawodność, przystąpienie Apple do rynku składanych telefonów może przynieść znaczące zmiany w branży.

    W świetle tych prognoz i trendów, rynek składanych telefonów komórkowych zapowiada się jako ekscytujące pole do rozwoju technologii, z rosnącą konkurencją i innowacjami, które mają potencjał do przemodelowania krajobrazu mobilnych technologii na najbliższe lata.

  • Elastyczny telefon – rewolucja czy fantazja? Motorola prezentuje nową koncepcję

    Elastyczny telefon – rewolucja czy fantazja? Motorola prezentuje nową koncepcję

    Na tegorocznym Lenovo Tech World 2023 Motorola zaskakuje świat kolejną innowacją w dziedzinie smartfonów – elastycznym telefonem, który może być składany na różne sposoby. Choć jest to obecnie tylko telefon koncepcyjny, to jednak prezentuje nam wizję przyszłości, która może zmienić nasze podejście do mobilnej technologii.

    Elastyczne ekrany w smartfonach stają się coraz bardziej popularne, ale Motorola idzie krok dalej, pozwalając użytkownikom na składanie urządzenia w dowolny sposób. Chociaż na razie nie możemy spodziewać się tego modelu w sklepach, to już teraz warto zastanowić się nad potencjałem, jaki niesie ze sobą ten projekt.

    Motorola
    źródło: Motorola

    Elastyczny ekran w nowym telefonie Motoroli opiera się na technologii Full HD+ pOLED i ma imponujący rozmiar 6,9 cala, gdy jest rozłożony na płasko. Jednak to, co naprawdę robi wrażenie, to możliwość złożenia go do kompaktowych 4,6 cala. Taka elastyczność otwiera zupełnie nowe możliwości związane z przenośnością i wygodą użytkowania. Możesz swobodnie nosić go na nadgarstku, korzystając z magnetycznego paska, jak w przypadku mocnego smartwatcha, lub postawić go pionowo na stole.

    Jednak to nie tylko rozmiar ekranu przyciąga uwagę. Motorola postawiła również na sztuczną inteligencję, aby uczynić nasze życie bardziej komfortowym i efektywnym. Telefon koncepcyjny Motoroli zapowiada innowacyjne rozwiązania, takie jak lepsze skanowanie dokumentów za pomocą aparatu, automatyczne podsumowywanie tekstu czy funkcje prywatności, takie jak taktyczne rozmycie ekranu na niektórych fragmentach podczas robienia zrzutu ekranu. To tylko początek, bo Motorola planuje wprowadzić jeszcze więcej sztucznej inteligencji do swoich smartfonów w najbliższych miesiącach.

    Motorola
    źródło: Motorola

    Warto zastanowić się, dlaczego elastyczny telefon powinien być składany w jeden sposób. W końcu elastyczność to jedna z głównych zalet tej technologii. Dzięki różnym możliwościom składania, użytkownicy mogą dostosować telefon do swoich indywidualnych potrzeb i sytuacji. To oznacza większą swobodę i wszechstronność w korzystaniu z urządzenia.

    Jednak zanim zaczniemy marzyć o takim telefonie w naszej kieszeni, musimy pamiętać, że jest to na razie tylko koncepcja. Motorola pokazuje nam, co jest możliwe, ale jeszcze wiele prac musi zostać wykonanych, zanim taki telefon trafi na rynek. Mimo to, warto śledzić rozwój tej technologii i zastanowić się, jak elastyczny telefon mógłby zmienić nasze życie.

  • Składany smartfon to już przesada? Motorola zaprezentowała smartfon zwijany

    Składany smartfon to już przesada? Motorola zaprezentowała smartfon zwijany

    Podczas Lenovo Tech World ‘22 Motorola nakreśliła przyszłość innowacyjnych formatów urządzeń, prezentując nowy, koncepcyjny smartfon zwijany.

    Nowy, koncepcyjny smartfon zwijany to owoc pracy zespołu Motorola 312 Labs — wewnętrznej grupy w Motorola zajmującej się innowacjami, która zrzesza specjalistów od produktów, badań, wzornictwa i konstrukcji z całego świata. Zespół Motorola 312 Labs bada kilka obszarów najnowszych technologii, a w szczególności koncentruje się na opracowywaniu nowych formatów urządzeń, które będą zaspokajać potrzeby klientów i umożliwiać nowe doświadczenia. W nowym smartfonie koncepcyjnym rozwinięto innowacje związane z wyświetlaczem i mechaniczne, które zastosowano w urządzeniach składanych. Wskazuje on kierunek fascynującego rozwoju dynamicznych formatów urządzeń.

    Wizja smartfonów zwijanych

    Motorola postrzega smartfony jako dopełnienie użytkowników — narzędzia, którą umożliwiają adaptację do otoczenia i łatwe wykonywanie zadań. Obecnie marka inwestuje w elastyczne ekrany OLED, czyli pOLED, które oferują optymalne połączenie obrazu i komfortu. Tę ideę wyraża koncepcja smartfona zwijanego, którego ekran może przybierać trzy różne stany: rozwinięty, kompaktowy i podgląd, a zmieniać je można zwykłym naciśnięciem przycisku.

    Mający zaledwie około 10 cm długości smartfon koncepcyjny skraca się do formatu mniejszego niż większość innych urządzeń klasy premium na rynku. Zarówno ekran o przekątnej 6,5” do wciągającej gry, jak i zmniejszony format do wygodnego przenoszenia to cechy świadczące o nieograniczonych możliwościach w zakresie tworzenia treści, rozrywki i nowej elastyczności małego urządzenia z otaczającym go ekranem.

    Wideo ze zwijanym smartfonem koncepcyjnym można obejrzeć tutaj:

    Oprócz koncepcji zwijanego smartfona firma Lenovo zaprezentowała też koncepcyjny zwijany laptop. Zastosowano w nim podobną technologię, aby zwiększyć możliwości pracy wielozadaniowej i przeglądania Internetu, zachowując kompaktowe wymiary. Więcej informacji o koncepcji zwijanego laptopa można znaleźć w Lenovo StoryHub.

    Choć format zwijany jest obecnie w fazie koncepcji, najświeższe innowacje i aktualności można śledzić w witrynie internetowej Motoroli lub na Twitterze.

  • Grupa AB z rekordowymi 3 mld zł przychodu w trzecim kwartale 2021 roku

    Grupa AB z rekordowymi 3 mld zł przychodu w trzecim kwartale 2021 roku

    Trzeci kwartał 2021 roku Grupa AB zakończyła rekordowymi wynikami. Pierwszy raz przychody największego dystrybutora IT i elektroniki użytkowej w Polsce i regionie CEE w okresie lipiec-wrzesień przekroczyły 3 mld zł, zysk brutto na sprzedaży osiągnął ponad 100 mln zł, a wynik EBITDA przebił próg 40 mln zł. Przełożyło się to również na wzrost zysku netto o ponad 30% rdr. Mocne otwarcie nowego roku finansowego 2021/22 oznacza również historyczne wejście wartości kapitałów własnych w sferę 10-cyfrową.

    Dolnośląska Grupa AB w pierwszym kwartale roku finansowego 2021/2022 zanotowała 3,1 mld zł przychodów (+8% rdr), co, jak wskazuje AB, przy skutecznym wykorzystaniu dźwigni operacyjnej przełożyło się na jeszcze dynamiczniejszy wzrost zysku brutto na sprzedaży (105 mln zł, +22% rdr), wyniku EBITDA (40 mln zł, +21% rdr) i zysku netto (25 mln zł, +31% rdr).

    – Rosnące marże Grupy AB wynikają z kilku głównych czynników. Staliśmy się firmą technologiczną, która długoterminowo inwestuje w efektywność biznesową, w tym automatyzację procesów handlowych i logistycznych czy nowe technologie w sferze sprzedażowej. Sprzyja nam również rewolucja cyfrowa, która wspiera popyt na sprzęt elektroniczny oraz oprogramowanie, w którego diametralnej zmianie modelu sprzedaży aktywnie uczestniczymy własną, wiodącą platformą chmurową. W minionym kwartale widzieliśmy jednocześnie korzystną zmianę miksu produktowego, w którym większy udział miały produkty o tradycyjnie korzystniejszych parametrach marżowychwskazuje Andrzej Przybyło, Prezes Zarządu AB S.A. 

    Perspektywy dalszego wzrostu rynku CEE, a w szczególności Polski, Czech i Słowacji, na których najmocniej obecna jest Grupa AB, wyglądają obiecująco. Szczególnie polski rynek pokazuje wysokie dynamiki wzrostu popytu.

    – Ten trend wzrostowy z pewnością się utrzyma, bo rynek CEE nadal chce i wymaga inwestycji w rozwiązania IT. Oczywiście, widzimy obecnie narastające perturbacje w łańcuchach dostaw, przez co mamy sytuację, w której zaspokojenie części popytu na określony asortyment musi zostać odłożone w czasie, może przesuwać się między kwartałami. Grupa AB jest jednak bardzo aktywna w sferze zakupowej i od kilku kwartałów wykorzystujemy wszelkie możliwości, aby zwiększać zapasy i oferować możliwie pełną dostępność produktową naszym klientom. To kolejna korzyść ze współpracy z nami. Naszym partnerom zapewniamy także kompleksowe wsparcie na każdym etapie, w tym szerokie portfolio narzędzi do finansowania zakupów, zespół inżynierski, dedykowane rozwiązania logistyczne czy przekazywanie wiedzy poprzez Centrum Kompetencyjne ABpodkreśla Zbigniew Mądry, Członek Zarządu ds. Handlowych w AB S.A. 

    Na koniec września br. wartość kapitałów własnych Grupy AB przekroczyła miliard złotych, a w minionym kwartale udało jej się zwiększyć stan zapasów do 1,3 mld zł (+20% rdr). O ile w wybranych asortymentach, jak konsole do gier, karty graficzne czy produkty jednej z marek premium widać globalnie duży niezaspokojony popyt, o tyle patrząc szeroko Grupa AB potrafi modelowo wypełniać rolę sprawnego dystrybutora nawet w obecnym, pełnym wyzwań otoczeniu zewnętrznym, a jej decyzje zakupowe odzwierciedlają zmieniającą się sytuację rynkową.

    – Do zmieniającej się sytuacji rynkowej jesteśmy przygotowani również od strony finansowej, dzięki czemu nasz zdrowy bilans budowany konserwatywnie i długoterminowo pozwala na absorpcję wzrostu wartości kapitału pracującego. Utrzymujemy wskaźniki finansowe na bardzo bezpiecznych poziomach. Wartość długu netto do EBITDA LTM znajduje się poniżej 1. Wykorzystujemy dopiero 28% dostępnego finansowania zewnętrznego, dzięki czemu mamy dużą przestrzeń do dalszego wzrostu zarówno w oparciu o kapitały własne, jak również w oparciu o finansowanie bankowemówi Grzegorz Ochędzan, Członek Zarządu ds. Finansowych w AB SA. 

    Grupa AB mocnym akcentem rozpoczęła rok finansowy 2021/2022, ale także cały rok finansowy 2020/2021 był rekordowy. W rezultacie wśród projektów uchwał na najbliższe Walne Zgromadzenie (30.11.2021) znajduje się propozycje wypłaty 1 zł dywidendy na akcję (łącznie ponad 16 mln zł) oraz przeprowadzenia skupu akcji własnych za kwotę ponad 16 mln zł. Do akcjonariuszy – po aprobacie WZ – ma trafić łącznie prawie 33 mln zł, czyli ponad 26% wypracowanego rocznego skonsolidowanego zysku netto roku obrotowego 2020/2021.

    Oprócz efektów działalności operacyjnej, Grupa AB zwraca także uwagę na inicjatywy CSR realizowane przez Grupę AB, w tym akcja #AByrazem w ramach narodowej walki z COVID-19, w którą zaangażowało się operacyjnie ponad 100 osób, a do potrzebujących trafiło blisko 1 tys. sztuk różnego rodzaju sprzętu. W ramach akcji, AB S.A. zakupiła respiratory dla dwóch wrocławskich szpitali. Podarowała również potrzebującym placówkom zabawki i akcesoria dla dzieci oraz artykuły żywnościowe. Dodatkowo, wraz z firmami Lenovo i Motorola, Grupa AB przekazała sprzęt komputerowy i telekomunikacyjny, a z partnerami: Sharp, Whirlpool, Gorenje, Toshiba, Brita, Megabajt, Winix Grupa AB ufundowała placówkom w całej Polsce urządzenia AGD, niezbędne do potrzebnej zmiany trybu pracy medyków. #AByrazem działa dalej i wspiera walkę z pandemią koronawirusa w ślad za kolejnymi rozpoznanymi potrzebami.

  • Samsung, Huawei i Apple, czyli królowie polskiego rynku smartfonów

    Samsung, Huawei i Apple, czyli królowie polskiego rynku smartfonów

    Agencja marketingu mobilnego Spicy Mobile sprawdziła, z jakich smartfonów korzystają Polacy. W zestawieniu triumfują trzy marki: Samsung, Huawei i Apple. Ich łączny udział w rynku wynosi aż 75%.

    Rynek smartfonów jest niezwykle konkurencyjny. Co roku niemal wszyscy producenci prezentują nowe flagowe urządzenia. Według najnowszego raportu IDC, w 2020 r. w Polsce do sklepów trafiło 8,53 mln smartfonów o łącznej wartości nieco ponad 9 mld zł. Czy wyniki sprzedaży przekładają się na faktyczną popularność? Agencja Spicy Mobile, dzięki wynikom pasywnego pomiaru aktywności na urządzeniach mobilnych, sprawdziła, z jakich urządzeń korzystają Polacy. W przygotowanym zestawieniu najpopularniejszych smartfonów próżno szukać flagowych modeli. Zamiast nich w kieszeniach Polaków znajdują się smartfony ze średniej półki cenowej, które swoją premierę miały kilka lat temu.

    Samsung: 37% udział w polskim rynku

    Jak wynika z badania Spicy Mobile, koreański producent jest niekwestionowanym liderem rankingu z 37% udziałem w rynku. Najpopularniejsze modele tej marki to mieszczące się w średniej półce cenowej Samsung Galaxy J5, Samsung Galaxy A5 2017 i Samsung Galaxy J3 2017. Najnowsze dane dotyczące sprzedaży nie są jednak dla Samsunga optymistyczne. Firma odnotowała spadki zarówno pod względem wolumenu, jak i wartości sprzedaży (według raportu IDC wyniosły one odpowiednio -44,8% i -49,4%).

    Huawei: 19% udział w polskim rynku

    Największą popularnością wśród smartfonów marki Huawei cieszy się Huawei Mate 10 Lite. Ten model ze średniej półki zadebiutował na rynku w 2017 r. wraz z flagowcem Huawei Mate 10 Pro. Na drugim miejscu uplasował się mający swoją premierę rok później Huawei P20 Lite, na trzecim dość stary model – Huawei P8 Lite – smartfon ze średniej półki, wypuszczony na polski rynek przez chińskiego producenta w 2015 roku.

    „Najbliższy okres będzie dość interesujący na rynku smartfonów” podkreśla Tomasz Kąkol ze Spicy Mobile. – „Zainteresowanie smartfonami Huaweia spada ze względu na odcięcie od usług Google. Być może część tego tortu pokryje niezależny już od chińskiego giganta Honor. Nowe smartfony tej marki, w przeciwieństwie do Huaweia, będą miały dostęp do sklepu Google Play oraz innych aplikacji i usług Google’a”.

    Apple: 19% udział w polskim rynku

    Według badania Spicy Mobile, udział marki Apple w Polsce na rynków smartfonów jest równy Huawei. 97% urządzeń „z jabłuszkiem” to smartfony, tablety stanowią jedynie 3%. Niestety – ze względów metodologicznych – nie ma możliwości określenia, które konkretnie modele „z jabłuszkiem” posiadają Polacy. Jak wynika z najnowszego raportu IDC, Apple pozostaje liderem rynku pod względem wartości sprzedaży. Wartość iPhone’ów dostarczonych w 2020 roku na polski rynek stanowiła 26,2% całości. Xiaomi w tym zestawieniu znalazło się na drugim miejscu (23,4%), a podium zamyka Samsung (21,6%).

    Xiaomi: 8% udział w polskim rynku

    Smartfony Xiaomi cieszą się w naszym kraju coraz większą popularnością. Według analityków IDC, ten chiński producent stał się w 2020 r. nowym liderem sprzedaży na poziomie 2,63 mln urządzeń dostarczonych do sklepów (udział w rynku 30,8%), dystansując Samsunga (21,8% rynku) i Huaweia (16,1% rynku). Jak wynika z danych Spicy Mobile, ze smartfonów marki Xiaomi korzysta 8% użytkowników urządzeń mobilnych. Najbardziej popularne modele należą do niskobudżetowej linii Redmi. Są wśród nich Xiaomi Redmi 4, Xiaomi Redmi Note 7 oraz Xiaomi Redmi Note 4.

    LG: 5% udział w polskim rynku

    Aktualnie – jak wynika z danych Spicy Mobile – ze smartfonów LG korzysta 5% użytkowników. Do najbardziej popularnych modeli należą LG K10, LG K8 oraz LG G6. W kwietniu LG potwierdziło, że wycofuje się z branży smartfonów i zamierza skupić się na innych aspektach działalności. Według analityków na tej decyzji mogą skorzystać przede wszystkim Apple oraz Samsung.

    Sony, Honor, Motorola oraz Lenovo: 2% udział w polskim rynku

    Sony, Honor, Motorola oraz Lenovo to marki telefonów, z których korzysta około 2% użytkowników urządzeń mobilnych. Do popularnych modeli Sony na naszym rynku należą Sony Xperia XA1, Sony Xperia L1 oraz Sony Xperia E5. Ponad połowa użytkowników smartfonów marki Honor korzysta z modelu Honor Mate 20 Lite (56%), daleko w tyle są Honor 8X i Honor 8. W przypadku Motoroli, często używane modele to Motorola Moto G5, Motorola One oraz Motorola Moto E5 Plus. Jeśli chodzi o Lenovo – jak wynika z danych Spicy Mobile – do gustu Polakom przypadł przede wszystkim smartfon Lenovo K6 Note, na kolejnych miejscach na podium znalazły się Lenovo A60 oraz Lenovo C2.

    HTC: 1% udziału w polskim rynku

    Ranking Spicy Mobile zamyka tajwański producent smartfonów HTC z 1% udziałem w rynku. Ponad połowa użytkowników telefonów tej marki korzysta z modelu HTC Desire (52%). W zestawieniu pojawiły się również HTC One oraz HTC U11.

    Czytaj więcej o technologii

  • Motorola nawiązuje współpracę z Zimperium

    Motorola nawiązuje współpracę z Zimperium

    Motorola i Zimperium, firma działająca w branży bezpieczeństwa urządzeń mobilnych, poinformowały o nawiązaniu współpracy w celu zapewniania klientom biznesowym najwyższej klasy ochrony przed zagrożeniami dla urządzeń mobilnych (MTD) w ramach platformy ThinkShield for mobile. Bezpieczeństwo w Motoroli odgrywa zawsze podstawową rolę, a dodanie rozwiązania Zimperium wzmocni jeszcze bardziej przodującą w skali światowej ochronę klasy korporacyjnej urządzeń Motorola korzystających z platformy ThinkShield for mobile.

    Dzięki dodaniu Zimperium platforma ThinkShield for mobile będzie korzystać z jedynego działającego w czasie rzeczywistym i na urządzeniu mechanizmu ochronnego wykorzystującego uczenie maszynowe. Będzie to najwszechstronniejsze rozwiązanie zabezpieczające na smartfonach Motoroli, chroniące przed zagrożeniami dla urządzeń i sieci, phishingiem oraz atakami ze strony szkodliwych aplikacji.

    Rozwiązania Zimperium będą chronić urządzenia Motoroli:

    • przy użyciu sztucznej inteligencji, zabezpieczając je przed zagrożeniami „zero day” — zapewniając ochronę przed nieznanym szkodliwym oprogramowaniem na podstawie analizy działania urządzenia;
    • przy użyciu wykrywania zagrożeń w czasie rzeczywistym na urządzeniu: Zimperium zIPS nieustannie monitoruje funkcjonowanie urządzenia, działając bezpośrednio na nim, niezależnie od serwerów czy chmury;
    • stosując informatykę śledczą klasy korporacyjnej — umożliwiając firmom dokonywanie analiz po atakach;
    • wykorzystując zaawansowaną analitykę, w tym klasyfikację szkodliwego oprogramowania, oceny prywatności i zabezpieczeń oraz raportowanie.

    Platforma ThinkShield for mobile ma na celu ochronę klientów biznesowych w świecie wciąż rosnących zagrożeń dla urządzeń mobilnych, wymagań w zakresie produktywności oraz potrzeb związanych z zarządzaniem urządzeniami i usługami — mówi Sudhir Chadaga, Head of Strategy w Motoroli. Współpraca z Zimperium wzbogaci naszą platformę o niezwykle ważną warstwę zabezpieczeń, która zapewni klientom poczucie spokoju.

    Platforma ThinkShield for mobile oferuje rozwiązania, które zwiększają produktywność i chronią poufne dane przed zagrożeniami dla urządzeń mobilnych. ThinkShield for mobile opiera się na czterech fundamentalnych zasadach: czysty system operacyjny, bezpieczeństwo z założenia, stała możliwość zarządzania urządzeniami oraz kompleksowe podejście.

    Bardzo cieszy nas dodanie przodującego w branży rozwiązania Zimperium do aktywnego wykrywania zagrożeń na platformie Motoroli ThinkShield for mobile — powiedział Akhil Bhutani, Senior Vice President of Business Development w Zimperium. Klienci Motoroli mogą teraz skuteczniej chronić ważne inicjatywy biznesowe, w których wykorzystuje się urządzenia mobilne, i obniżyć ogólny poziom zagrożenia.

  • Sprzedaż chińskich smartfonów wzrosła o ponad 100% w ciągu ostatnich 5 lat

    Sprzedaż chińskich smartfonów wzrosła o ponad 100% w ciągu ostatnich 5 lat

    Od dłuższego czasu można zaobserwować ofensywę chińskich producentów smartfonów. Marki z Kraju Środka podbijają nie tylko światowe rynki – są też wiodącymi graczami w Polsce. W przeciwieństwie do dotychczasowych hegemonów większość chińskich producentów powstało w XXI wieku.

    7 na 10 największych producentów pochodzi z Chin

    Eksperci komorkomat.pl sprawdzili, jak wyglądała sprzedaż smartfonów w ciągu ostatnich 5 lat (2015 – 2019). Okazuje się, że w tym czasie spośród liczących się marek, jedynie chińscy producenci smartfonów notują rosnący trend sprzedaży. Dotychczasowy wieloletni lider, Samsung, ma już niewielką przewagę nad Huaweiem, który przy obecnych trendach może stać się numerem 1 w 2021 roku. Z danych za 2019 roku wynika, że na 10 największych producentów smartfonów aż 7 pochodzi z Chin. Sprzedaż telefonów z Kraju Środka powiększyła się w ciągu 5 lat ponad dwukrotnie.
    ·       chińscy producenci w 2015 – 336,7 mln sztuk
    ·       chińscy producenci w 2019 – 683,3 mln sztuk

    Sprzedaż smartfonów na świecie w latach 2015-2019 w mln sztuk_v1

    Jak zmienia się popularność marek smartfonów na świecie_v2

    Zadziwia nie tylko duży intensywny napór marek z Kraju Środka na rynku smartfonów, ale również tempo ich rozwoju. Większość największych i najpopularniejszych chińskich producentów (a także ich submarek) powstało w przeciągu ostatnich 20 lat.

    Rozpoczęcie działalności chińskich producentów na rynku_v3

    Średni wiek chińskich producentów smartfonów wynosi 16 lat. Dla porównania, średnia największych i najbardziej znanych producentów z innych krajów (Samsung, Apple, LG, Nokia, Sony, Motorola i HTC) przekracza 77 lat.

    Xiaomi i Huawei mają niemal 60% polskiego rynku smartfonów

    Firmy z Chin świetnie radzą sobie również na polskim rynku. Przez kilka lat najpopularniejsze urządzenia pochodziły od Samsunga i Huaweia. Koreańczycy – jako wieloletni lider sprzedaży smartfonów pod względem ilościowym w Polsce – musieli ustąpić w I kwartale bieżącego roku Huaweiowi i Xiaomi. Na szczególną uwagę zasługuje ten ostatni, który oficjalnie rozpoczął sprzedaż w naszym kraju na początku 2017 roku. To właśnie jego smartfony sprzedawały się najczęściej w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku, osiągając ponad 31% udziału rynku.

    Udział marek smartfonów na polskim rynku w -_v2

    Polacy płacą za smartfona ponad 1200 zł

    Czołowe trio producentów smartfonów w Polsce różni się od pierwszej trójki na całym świecie. W ciągu ostatnich 3 lat Apple nie był w stanie przekroczyć 11% w skali kwartału (9% w 2019 wobec 13% udziału na świecie). Wynika to z wyceny jego urządzeń – najtańszy model z obecnej generacji, iPhone SE 2020, kosztuje w najniższej konfiguracji 2199 zł. Co prawda Polacy wydają na smartfony coraz więcej (w I połowie 2019 roku 1230 zł, w 2017 było to średnio 1100 zł wg raportu GfK dla Rzeczpospolitej), to jest to wciąż niemal dwukrotnie mniej niż najtańszy obecnie produkowany iPhone. Średnia arytmetyczna modeli dostępnych na apple.com.pl (stan na 09.06.2020) przekracza 4000 zł, choć w niektórych sklepach online można kupić nieużywanego iPhone’a 7 za nieco ponad 1500 zł, lecz jest to model z 2016 roku.

    Znacznie szerszy wybór mają chińscy producenci, którzy dominują w niższej i średniej półce, a w dodatku mają w swojej ofercie bardzo atrakcyjne modele premium.

  • Grupa AB miała 12,14 mln zł zysku netto w 3Q 2019/2020

    Grupa AB miała 12,14 mln zł zysku netto w 3Q 2019/2020

    Grupa AB zanotowała w trzecim kwartale roku finansowego 2019/2020 (okres styczeń-marzec 2020 roku) blisko 2,3 mld PLN przychodów (+22% rdr), rosnąc dwukrotnie szybciej niż rynek. Dzięki najwyższej efektywności w branży w podobnym tempie wzrosły również zyski.

    – Sukcesywne zwiększanie udziałów rynkowych przez Grupę AB wynika z kompleksowych przewag konkurencyjnych, skutecznej strategii i wielowymiarowej dywersyfikacji, a przede wszystkim z bycia blisko klientów, z wsłuchiwania się w ich potrzeby. W naturalny sposób przy zawirowaniach związanych z pandemią koronawirusa zmieniały się preferencje rynkowe co do sposobów zakupu, a nacisk położony był na handel internetowy. Do przyspieszenia tego trendu byliśmy przygotowani dzięki długoterminowemu inwestowaniu w obszar rozwiązań e-commerce i automatyki magazynowej. Mamy pełne dotarcie do wszystkich kanałów sprzedaży, tj. do sieci detalicznych wraz z e-tail, średniego i małego biznesu, dużych organizacji (VAD). Łącznie to największa w branży sieć klientów w regionie, 16 tys. aktywnych podmiotów – komentuje Andrzej Przybyło, Prezes Zarządu Grupy AB.

     

    – Kontynuujemy strategię bezpieczeństwa finansowego, jesteśmy niezwykle stabilnym podmiotem. Udowodniliśmy to w okresie zawirowań związanych z pandemią. Wyraźnie skróciliśmy cykl konwersji gotówki, zadbaliśmy o bardzo dobre wartości wskaźników płynności i zadłużenia. Mamy mocne fundamenty finansowe i dużą przestrzeń do finansowania dalszego wzrostu skali biznesu. Prognozy makroekonomiczne nie pozostawiają jednak złudzeń co do tego, że gospodarki Polski, Czech i Słowacji, podobnie jak cała Europa czy jeszcze szerzej – świat, weszły w fazę ostrego hamowania i wchodzenia w recesję. Z drugiej strony przewidywania ekspertów są bardzo skrajne: od prognoz wyraźnych spadków całego rynku w Europie po takie, gdzie branża IT będzie dalej beneficjentem zmian w systemie pracy i nauki. My robimy swoje, realizując najlepsze praktyki wypracowane przez 30 lat doświadczenia w branży, z bezpieczeństwem wpisanym w strategię Grupy – wskazuje Grzegorz Ochędzan, Członek Zarządu AB ds. finansowych.

    W obliczu COVID-19 branża IT, poza służbą zdrowia i zaopatrzeniem w żywność, należy w każdym kraju do trzech kluczowych sektorów, odpowiadających za funkcjonowanie państwa i gospodarki.

    – Dostarczane przez nas komputery, macierze dyskowe czy serwery umożliwiają zdalną pracę i naukę. Dlatego pracownikom naszych centrów logistycznych należą się podziękowania, gdyż zapewnili ciągłość dostaw do naszych klientów, a nie mogli przecież wykonywać swojej pracy zdalnie, jak pracownicy biurowi. Zauważyć należy również wkład w sukces kwartału pozostałych zespołów, w tym np. product managerów, którzy pomimo globalnych zawirowań produkcyjnych i logistycznych zapewnili dostępność towarów i bezpieczne bufory magazynowe – dodaje Prezes Przybyło.

    W II połowie marca br. okres izolacji, zamknięcie bądź mocne ograniczenie działalności wielu sektorów gospodarki i przebywanie w domu w naturalny sposób wykreowało rynkowy boom na laptopy, serwery i asortyment związany z przechowywaniem danych oraz urządzenia sieciowe, a także na gry i konsole do nich (wzrosty poszczególnych kategorii przekroczyły nawet 200% rdr). W całym pierwszym kwartale w Grupie A należy wskazać jednocześnie m.in. na duże zwiększenie sprzedaży subskrypcji oprogramowania w chmurze (cloud).

    W ramach narodowej walki z COVID-19 Grupa AB zainicjowała akcję #AByrazem, w którą zaangażowało się operacyjnie ponad 100 osób. W ramach #AByrazem AB S.A. zdobyła i sfinansowała respiratory dla dwóch wrocławskich szpitali. Podarowała również potrzebującym placówkom zabawki i akcesoria dla dzieci oraz artykuły żywnościowe. Dodatkowo wraz z firmami Lenovo i Motorola Grupa AB przekazała sprzęt komputerowy i telekomunikacyjny, a z partnerami w postaci firm Sharp, Whirlpool, Gorenje, Toshiba, Brita, Megabajt, Winix Grupa AB ufundowała licznym placówkom w całej Polsce urządzenia AGD, niezbędne do potrzebnej zmiany trybu pracy medyków (400 szt., m.in. pralki, lodówki i kuchnie). #AByrazem działa dalej i będzie wspierać walkę z pandemią koronawirusa w ślad za kolejnymi rozpoznanymi potrzebami.

  • Najnowocześniejszy w Polsce respirator do walki z COVID-19 od Grupy AB

    Najnowocześniejszy w Polsce respirator do walki z COVID-19 od Grupy AB

    Grupa AB, notowany na GPW dystrybutor IT oraz elektroniki użytkowej, ponownie wspiera walkę z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2, która wywołuje zbierającą śmiertelne żniwo chorobę COVID-19. W sytuacji, gdy na całym świecie szczególnie deficytowym towarem stały się respiratory, ratujące życie najciężej chorym, Grupie AB udaje się je zdobywać dla polskich szpitali.

    – Widzimy konieczność dokonywania drastycznie trudnych wyborów przez zagranicznych lekarzy, którego pacjenta podłączyć do respiratora, a któremu niestety trzeba odmówić pomocy w krytycznym momencie. Walczymy więc z deficytem respiratorów, aby w Polsce przy wzbierającej obecnie pandemii było jak najmniej takich sytuacji. Korzystamy z wieloletnich międzynarodowych kontaktów, zaangażowaliśmy wiele osób. W efekcie zamówiliśmy respiratory dla szpitala jednoimiennego we Wrocławiu, a dzisiaj przekazujemy kolejnej placówce urządzenie ratujące życie pacjentów. Pracujemy nad tym, aby respiratorów było jak najwięcej – powiedział Andrzej Przybyło, Prezes Zarządu AB S.A. (na zdjęciu)

    Respirator inwazyjny wraz z obszernym pakietem akcesoriów (zapewnią możliwość pomocy wielu pacjentom) trafił właśnie do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, zlokalizowanego przy ul. Borowskiej.

    – To bardzo zaawansowany respirator, jeden z najlepszych w Polsce, do diagnostyki i obrazowania procesu wentylacji mechanicznej pacjenta. Dzięki darowi Grupy AB jesteśmy lepiej przygotowani do działania w tym szczególnym czasie pandemii – powiedział prof. Waldemar Goździk, Kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Uniwersyteckiego.

    – Z uwagi na to, że epidemia ma już wymiar globalny, zakup respiratorów jest obecnie niezwykle trudny. Tym bardziej doceniamy działania Grupy AB, która systematycznie wspiera szpitale w walce z COVID-19. Przy zachorowaniach przebiegających z ostrą niewydolnością oddechową respirator to jedyna szansa na uratowanie ludzkiego życia, a liczba takich zachorowań niestety się zwiększa – dodał Piotr Pobrotyn, Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

    Placówka ta wzbogaciła się dzięki Grupie AB o respirator stacjonarny GE Carescape R860 z akcesoriami i 5-letnią ochroną gwarancyjną. To najnowocześniejsze urządzenie, które jako jedyne na rynku posiada m.in.: grupowanie parametrów, tryb wentylacji dwupoziomowej z gwarancją objętości, niezużywalny czujnik tlenu (najdokładniejsze i najszybsze pomiary bez konieczności wymiany), moduł służący do pomiaru metabolizmu i wyznaczania zapotrzebowania energetycznego pacjenta (dobór zbilansowanej diety, niezbędnej do powrotu do zdrowia), pomiary wielu dodatkowych parametrów (obrazowanie stanu płuc pacjenta i najbezpieczniejszy dobór nietraumatyzujących parametrów wentylacji).

    – Apelujemy do innych firm oraz indywidualnych osób o połączenie z nami sił w zdobywaniu respiratorów, a także lamp dezynfekujących dla polskich szpitali. Mamy uruchomione kontakty w Europie i w Chinach, gdzie jesteśmy w stanie, dzięki determinacji i zabiegom negocjacyjnym, zdobywać te urządzenia w bardzo efektywny sposób. Razem będziemy mogli ocalić więcej osób – wskazuje Prezes Andrzej Przybyło.

    Grupa AB poinformowała na początku kwietnia o zamówieniu respiratorów dla szpitala zakaźnego przy ul. Koszarowej we Wrocławiu (Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. J. Gromkowskiego). Z kolei w marcu Grupa AB przekazała temu szpitalowi – przy wsparciu firm Lenovo i Motorola – laptopy dla lekarzy z pierwszej linii i smartfony dla pacjentów-seniorów, będących w pełnej izolacji od bliskich osób. Kolejnymi darowiznami AB – w odpowiedzi na dalsze pilne potrzeby zgłaszane przez lekarzy – były transporty wody butelkowanej i artykułów spożywczych.

    – Zachęcamy innych odpowiedzialnych przedsiębiorców, aby włączyli się we wspieranie walki z koronawirusem nawet w sytuacji, gdy nie posiadają na magazynie maseczek, kombinezonów czy rękawiczek. Rozpoznane przez nas potrzeby w tym wyjątkowym czasie są bardzo szerokie – dodał Prezes AB S.A.

    Grupa AB pracuje obecnie nad zdobyciem dla polskich szpitali kolejnych respiratorów i lamp dezynfekujących pomieszczenia, a także nad odpowiedzią w skali ogólnopolskiej na pilne potrzeby służby zdrowia w zakresie sprzętu AGD.

    AB, respirator, prof. Waldemar Goździk
    prof. Waldemar Goździk, Kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Uniwersyteckiego.

  • Grupa AB kupiła kilka respiratorów na rzecz walki z COVID-19 do wrocławskiego szpitala

    Grupa AB kupiła kilka respiratorów na rzecz walki z COVID-19 do wrocławskiego szpitala

    Grupa AB wspiera walkę z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2, która wywołuje zbierającą śmiertelne żniwo chorobę COVID-19. O ile polskie szpitale mają coraz lepiej zabezpieczony dostęp do środków ochrony osobistej dla personelu medycznego, o tyle na całym świecie bardzo deficytowym towarem stały się respiratory, ratujące życie najciężej chorym.

    – Widzimy tragedię we Włoszech czy Hiszpanii, gdzie wielu pacjentom można było pomóc. Chcemy uniknąć sytuacji, aby polscy lekarze musieli dokonywać wyboru, kogo podłączyć do respiratora, a kto nie będzie miał tej możliwości. Dlatego uruchomiliśmy budowane przez lata międzynarodowe kontakty, zaangażowaliśmy wiele osób, a efektem naszej pracy są zamówione właśnie respiratory, za które już zapłaciliśmy. Będziemy informować na bieżąco o ich przekazywaniu.  Chcemy sprowadzić co najmniej kilka sztuk. Pracujemy nad tym, aby było ich jak najwięcej – powiedział Andrzej Przybyło, Prezes Zarządu AB S.A.

    Pierwsze urządzenia trafią do szpitala zakaźnego we Wrocławiu, zlokalizowanego przy ul. Koszarowej.

    – Grupa AB prezentuje postawę obywatelską godną odnotowania i naśladowania. Zdajemy sobie sprawę, jak właściwie niemożliwe jest obecnie dokonanie nowego zamówienia respiratorów, gdyż to nie pieniądze są obecnie problemem, ale fizyczny brak ich dostępności. Będzie to już zresztą czwarta darowizna od AB, odpowiadająca potrzebom naszego szpitala w czasie obecnej pandemii. Dlatego niezmiernie cieszymy się, że możemy liczyć na AB. Dziękujemy za wysiłek organizacyjny oraz finansowy, gdyż mamy świadomość, iż fala zachorowań wciąż wzbiera, a jej szczyt dopiero przed nami – powiedział Jan Mularczyk Zastępca Dyrektora ds. Administracyjno-Technicznych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego.

    – Apelujemy do innych firm oraz indywidualnych osób o połączenie z nami sił w zdobywaniu respiratorów, a także lamp dezynfekujących dla polskich szpitali. Mamy uruchomione kontakty w Europie i w Chinach, gdzie jesteśmy w stanie, dzięki determinacji i zabiegom negocjacyjnym, zdobywać te urządzenia w bardzo efektywny sposób. Razem będziemy mogli ocalić więcej osób – wskazuje Prezes Andrzej Przybyło.

    Wcześniej w marcu br. Grupa AB przekazała szpitalowi przy ul. Koszarowej – przy wsparciu firm Lenovo i Motorola – laptopy dla lekarzy z pierwszej linii i smartfony dla pacjentów-seniorów, będących w pełnej izolacji od bliskich osób. Kolejnymi darowiznami AB – w odpowiedzi na dalsze pilne potrzeby zgłaszane przez lekarzy – były transporty wody butelkowanej i artykułów spożywczych.

    – Zachęcamy innych odpowiedzialnych przedsiębiorców, aby włączyli się we wspieranie walki z koronawirusem nawet w sytuacji, gdy nie posiadają na magazynie maseczek, kombinezonów czy rękawiczek. Doświadczenia zespołu AB z udanej, ale heroicznej walki o wały na Odrze w 2010 roku pokazują, że my Polacy potrafimy razem zdziałać cuda i dokonać wielkich rzeczy. Tego zjednoczenia wysiłku potrzebujemy teraz kolejny raz – dodaje Prezes AB S.A.

  • 50-lecie Zebra Technologies

    50-lecie Zebra Technologies

    Firma Zebra Technologies obchodzi jubileusz 50-lecia działalności. Firma nieprzerwanie zapewnia organizacjom wsparcie technologiczne w budowaniu konkurencyjności. Od czasu opracowania pierwszych prototypów drukarek w końcu lat 60., Zebra ewoluowała, stając się zaufanym doradcą partnerów i klientów. Firma nieustanne zwiększa innowacyjność swoich rozwiązań, które wspierają cyfrową transformację przedsiębiorstw.

    Z dumą świętujemy pół wieku współpracy z naszymi klientami z sektorów handlu detalicznego, e-commerce, produkcji, transportu i logistyki, służby zdrowia, administracji publicznej oraz innych branż – mówi Anders Gustafsson, CEO Zebra Technologies. –Przez te lata przeszliśmy szereg zmian, zbudowaliśmy doskonały fundament i teraz możemy przyspieszyć rozwój naszej strategii. Dzięki sieci wyspecjalizowanych partnerów dostarczamy rozwiązania dostosowane do potrzeb różnych branż. Pomagamy organizacjom w osiąganiu wyższej wydajności, która pozwala im lepiej funkcjonować i rozwijać się.

    Jubileusz 50-lecia to dla firmy kamień milowy, będący owocem koncentracji na kluczowych celach. W czasach, gdy technologia cyfrowa decyduje o tym, jak zmienia się przewaga przedsiębiorstw na rynku, ukierunkowana na cel Zebra zapewnia organizacjom łatwość użytkowania urządzeń oraz ich bezpieczeństwo i wytrzymałość, co ma szczególne znaczenie dla pracowników pierwszej linii. Rozwiązania producenta umożliwiają klientom tworzenie inteligentnych środowisk opartych na przetwarzaniu danych, które lepiej niż tradycyjne systemy rejestracji odzwierciedlają procesy biznesowe. Mobilna praca oparta na technologiach Zebra umożliwia pracownikom optymalizację operacji w ruchu. Odpowiednie połączenie zespołów, zasobów i systemów dostarcza dane i wskazówki, konieczne do podejmowania właściwych decyzji biznesowych w czasie rzeczywistym.

    Od chwili powstania Zebra stale wprowadza innowacyjne rozwiązania, zapewniając swoim klientom najwyższy poziom wydajności. Proponowane przez firmę technologie w coraz większym stopniu są efektem osiągnięć w zakresie oprogramowania i usług opartych na danych. Przykładem jest Zebra DNA™, zestaw aplikacji, narzędzi deweloperskich i programów użytkowych obsługujących drukarki, skanery i komputery mobilne z oferty firmy. Wsparciem inteligentnych rozwiązań zapewniających przewagę dla nowej kategorii aplikacji chmurowych, tworzonych przez partnerów Zebra, jest także platforma Savanna®.

    Ponad 4400 zatwierdzonych patentów i złożonych wniosków patentowych w USA oraz na świecie świadczy o tym, że Zebra zwiększyła znacząco swoje inwestycje w obszarze technologii przyszłości. Dodatkowym atutem jest przejęcie w ostatnich latach m.in. działu Enterprise firmy Motorola Solutions, a także spółek Xplore Technologies i Temptime. Zebra Ventures, gałąź firmy odpowiedzialna za strategiczne działania inwestycyjne, stale buduje zaangażowanie kapitałowe w spółki we wczesnej fazie działalności, czego najnowszym przykładem jest inwestycja w Locus Robotics.

    Działalność firmy spotyka się z wyrazami uznania ze strony wielu liderów branżowych. Jednym z takich wyróżnień jest tytuł Wizjonera w rankingu Magic Quadrant for Indoor Location Services, Global firmy Gartner, który Zebra otrzymuje już drugi rok z rzędu. Firma jest również wyróżniana w międzynarodowych konkursach wzornictwa produktów – czego przykładem jest nagroda wzornicza iF Design przyznana serii drukarek kart ZC100/300. W roku 2019 Zebra po raz czwarty z kolei znalazła się na liście najlepszych pracodawców Ameryki magazynu Forbes. W tym roku podobnie, jak w dwóch ubiegłych latach,  otrzymała 5 gwiazdek w rankingu „2019 Partner Program Guide”, przewodniku magazynu CRN po najbardziej dynamicznych i skutecznych programach partnerskich.

    W ramach prowadzonej działalności charytatywnej Zebra troszczy się o przyszłych liderów naukowo-technologicznych: wspiera organizację FIRST® (For Inspiration and Recognition of Science and Technology). Od ponad 20 lat pracownicy firmy są mentorami dla zespołów konstruujących roboty. W tym roku Zebra udostępniła również jedno ze swoich rozwiązań lokalizacyjnych Dart, które pomaga w gromadzeniu w czasie rzeczywistym danych o ruchu robotów. Dzięki niemu zoptymalizowano przebieg rozgrywek w ramach organizowanego przez FIRST turnieju robotyki.

    Od momentu wprowadzenia swojej pierwszej drukarki aż po osiągnięcie pozycji lidera w branży Zebra stale współpracuje z partnerami i klientami w obszarze transformacji przedsiębiorstw na pierwszej linii operacji, deklarując pomoc w odkrywaniu przyszłych szans biznesowych w szybszy i bardziej optymalny sposób.

  • Procesory Intel do serwerów

    Procesory Intel do serwerów

    Wybór odpowiedniego procesora do serwera to bardzo ważna decyzja. To on odpowiada za wydajność pracy całego systemu oraz jego trwałość. Praca serwera w środowisku IT odbywa się 24 godziny na dobę, bez przerw i wyłączania. Dlatego też jest to najważniejszy ośrodek w infrastrukturze, który gwarantuje prace wielu podłączonych do sieci sprzętów oraz użytkowników. Marka Intel to jeden z wiodących producentów procesorów na świecie. Sprawdź w poniższym artykule co proponuje firma Intel.

    Marka Intel

    Intel to firma, która uznawana jest za jednego z największych producentów układów scalonych oraz mikroprocesorów x86 na świecie. Założona została w 1968 roku w Kalifornii przez Gordona E.Moora oraz Roberta Noyca. Nazwa wywodzi się ze słów: Integrated Electronics.

    Produkty marki to przede wszystkim wspomniane mikroprocesory, płyty główne, zintegrowane układy graficzne, pamięci Flash, sprzęt sieciowy m.in. karty sieciowe, systemy do zarządzania pamięcią masową.

    Wizją firmy Intel jest tworzenie produktów, które przełamują granicę technologicznych innowacji. Procesory mają wzbogacać, rozbudowywać życie firm i społeczeństw na całym świecie. Marka wykorzystuje potencjał najnowszych technologii: tworzy produkty w oparciu o środowiska chmurowe czy Internet.
    Głównymi konkurentami firmy Intel są takie przedsiębiorstwa jak: AMD, VIA, IBM oraz Motorola.

    Procesor serwerowy

    Najważniejszą różnicą pomiędzy procesorem serwerowym, a tym przeznaczonym do domowego użytku jest jego obudowa z rozkładem oraz liczbą nóżek i punktów stykowych. Są one przystosowane do różnych typów gniazd montażowych, znajdujących się na płycie głównej. Gdy mówimy o procesorach do serwerów, nie ma możliwość zastosowania tańszego CPU, który przeznaczony jest do komputerów osobistych. Większość dostępnych procesorów opiera się na układach dwu lub czterordzeniowych, które pozwalają na wykonywanie milionów operacji obliczeniowych w ciągu sekundy.

    Procesor serwerowy jest centralnym punktem w strukturze IT przedsiębiorstwa. Musi działać nieprzerwanie i gwarantować bezawaryjność, gdyż wynikiem przerwania pracy może być utrata klientów, pieniędzy lub poufnych danych. Kolejną cechą oprócz niezawodności musi być wydajność, ponieważ do serwera wpływa ogromna liczba żądań w jednym czasie, które musi jak najszybciej przetworzyć. Procesor serwerowy musi posiadać również funkcję zaawansowanego zarządzania energią – gdy jest mało używany powinien zużywać mniej energii niż w momencie dużej liczby żądań gdzie wzrasta zapotrzebowanie energetyczne.

    Jakie parametry warto sprawdzić przez kupnem procesora?

    Podstawowymi elementami, które trzeba sprawdzić przed zakupem procesora do serwera jest: częstotliwość pracy (mierzona w GHz), liczba rdzeni, pojemność pamięci cache (mierzona w MB), szerokość ścieżki, zużycie energetyczne oraz inne dodatkowe funkcje i technologie. Aby ustalić wydajność procesora musimy poznać jego architekturę, częstotliwość taktowania oraz liczbę rdzeni.

    Ważnym aspektem jest odporność obudowy procesora na temperaturę. W przypadku szaf typu RACK ciężko odprowadzać ciepło, znajduje się tam kilkanaście komputerów, które wzajemnie się ogrzewają. Odpowiednia temperatura oraz odporność obudowy pozwala na gwarancję niezawodności pracy procesora.

    Wspomniana częstotliwość taktowania to ilość operacji możliwych do wykonania w ciągu sekundy. Określane są one najczęściej w MHz lub GHz.

    Procesory serwerowe Intel

    Pierwszym procesorem stworzonym przez markę Intel był i4004, zaprezentowany w 1971 roku. Z upływem czasu firma skupiała się na sprzedaży procesorów z rodziny x86, który stał się flagowym produktem przedsiębiorstwa. W latach 90 marka inwestowała w tworzenie mikroprocesorów dla komputerów osobistych.

    Obecnie, marka Intel to rodziny procesorów:

    – Pentium, Celeron – wersje do laptopów

    – Xeon, Itanium – procesory przeznaczone do serwerów,

    – Core, Core 2 – procesory jedno i dwu rdzeniowe do laptopów.

    Procesor Intel Xeon

    Linia procesorów Xeon została stworzona z myślą o rozwiązaniach do serwerów. Wykonane są z najlepszej jakości komponentów krzemowych, a jego konstrukcja gwarantuje nieprzerwaną pracę, bez konieczności wyłączania przez kilka lat. Typowy procesor do użytku domowego gwarantuje nieprzerwaną pracę około 8 godzin dziennie. Procesory z tej serii Intel, które są przeznaczone dla opcji serwerowych nie są wyposażone w kartę graficzną. Modele z tej linii są stworzone z myślą o pracy w środowiskach dwu lub więcej procesorowych. Np. w jednym serwerze możemy użyć 2 serwerowe Xeony 8 rdzeniowe i zyskać maszynę o wyższych możliwościach obliczeniowych. Produkty Intel Xeon posiadają dodatkowe technologie tj.: Intel Fas Memory Access (gwarancja niższych opóźnień), Intel Flex Memory Access (gwarancja łatwej rozbudowy oraz rekonfiguracji), Intel Trusted Execution (gwarancja bezpieczeństwa).

    Jednym z modeli procesorów z serii Intel Xeon jest 00AE510 Intel Xeon 6C. Wyposażony w 6 rdzeni oraz gniazdko Socket R. Jego pamięć Cashe to 15 MB, a pamięć operacyjna RAM posiada pojemność 768 MB. Gwarantuje pracę w temperaturze do 93 stopni Celsjusza. Wersja 10 rdzeniowa to model 00AE512 z przepustowością pamięci na poziomie 59,7 GB/s. Eksploatacja tego urządzenia jest możliwa w temperaturze 87 stopni Celsjusza.

    Produkty marki Intel nadają się jako procesory do serwerów HPE. 

    Procesory Intel Xeon Scalable

    Kolejną rodziną procesorów serwerowych marki Intel jest Intel Xeon Scalable. Składa się z czterech serii: Xeon Platinum, Gold, Silver oraz Bronze. Na rynek zostało wprowadzonych aż 51 modeli. Produkty te zostały stworzone z myślą o profesjonalnym zastosowaniu w centrach danych, gdzie wymagana jest bardzo duża moc obliczeniowa. Dzięki nowej architekturze rdzeni oraz innowacyjnym rozwiązaniom komunikacyjnych platforma gwarantuje zwiększoną wydajność, niezawodność pracy oraz wysoki poziom bezpieczeństwa przechowywanych danych. Modele z serii Intel Xeon Scalable mogą posiadać maksymalnie 28 rdzeni oraz 6 terabajtów systemowej pamięci. Skalowanie obejmuje od 2 do 8 procesorów, co gwarantuje obsługę niewielkich obciążeń jak i tych najbardziej wymagających, krytycznych aplikacji przedsiębiorstwa. Urządzenia te stanowią idealne zastosowanie dla: modelowania i symulacji, uczenia maszynowego, środowiska HPC czy tworzenia cyfrowych treści. Procesory tej serii zyskały poparcie takich firm jak: Amazon, Google, Microsoft, Montefiore, Telefonica, Technicolor. 

    Serwerowe produkty Intel

    Oprócz procesorów serwerowych w ofercie marki Intel możemy znaleźć także inne  produkty wspierające działanie serwerowni oraz centrów danych w przedsiębiorstwie. W ofercie znajdziemy między innymi:

    – Produkty Intel Data Center Block – rozwiązania, które pozwalają zmniejszyć koszty oraz złożoność struktury IT w przedsiębiorstwie. To produkty wstępnie skonfigurowane i zoptymalizowane pod kątem HPC, chmur, posiadające możliwość dopasowania do własnych potrzeb.

    – Płyty główne Intel, przeznaczone do serwerów – produkty o niewielkiej budowie, gwarantujące wysoką wydajność, bezpieczeństwo oraz elastyczność.

    – Systemy serwerowe oraz obudowy Intel – to wydajne oraz wszechstronne produkty, wykorzystujące najnowsze procesory marki. Gwarantują budowę innowacyjnych rozwiązań serwerowych, które spełniają unikalne wymagania użytkowników.

    – Intel RAID – to rozwiązania gwarantujące ochronę danych, zwiększenie wydajności oraz dostępność serwerów. Intel RAID pozwala zbudować nowoczesne centra danych, które są bezpiecznym miejscem przechowywania poufnych danych firmowych.

     

    – Intel Visual Compute Accelerator – to produkt stworzony z myślą o dużym obciążeniu graficznym oraz transkodowaniu multimediów. Karta ta pozwala na bezpieczne przetwarzanie danych oraz grafiki w środowisku chmurowym. Idealna dla firm telekomunikacyjnych, dostawców treści OTT oraz administratorów IT.

    Wydajny oraz niezawodny w środowisku procesor serwerowy jest podstawą do prawidłowego funkcjonowania oraz zarządzania najważniejszymi procesami w przedsiębiorstwie. Warto zainwestować w ten element układu, ponieważ pozwala on na zapobieganie przestojów wszystkich maszyn w infrastrukturze, co gwarantuje oszczędność wydatków w przypadku jakichkolwiek awarii. Jak możecie zauważyć oferta produktów marki Intel jest bardzo szeroka, dzięki czemu może sprostać nawet najbardziej wymagającym użytkownikom.

  • Motorola dołącza do programu Android Enterprise Recommended

    Motorola dołącza do programu Android Enterprise Recommended

    Firma Google poinformowała niedawno o rozpoczęciu programu Android Enterprise Recommended, który wyznacza nowe standardy jakości urządzeń i usług klasy korporacyjnej. Do tego prestiżowego programu dołącza też Motorola ze spełniającymi wyśrubowane kryteria modelami Moto Z2 i Moto X4.

    Program Android Enterprise Recommended ustanawia najlepsze praktyki oraz wspólne wymagania dotyczące produktów i usług. Podczas rygorystycznych testów weryfikowana jest zgodność z zaawansowanymi kryteriami w zakresie elementów sprzętowych, wdrażania, zabezpieczeń i obsługi, aby pomóc klientom w doborze produktów i usług sprawdzających się w najtrudniejszych i zróżnicowanych warunkach biznesowych. W pierwszej fazie programu Google będzie wspierać czołowych producentów urządzeń i operatorów w spełnianiu tych kryteriów.

    Urządzenia Motoroli spełniły między innymi następujące wymagania:

    • minimalne wymagania sprzętowe dotyczące urządzeń z systemem Android 7.0 i nowszymi wersjami;
    • możliwość zbiorczego — w tym bezobsługowego — wdrażania urządzeń z systemem Android;
    • udostępnianie aktualizacji zabezpieczeń systemu Android w ciągu 90 dni od ich wydania przez Google przez co najmniej trzy lata;
    • dostępność odblokowanych urządzeń umożliwiająca wdrożenia w skali globalnej;
    • ograniczenie domyślnych aplikacji systemowych w profilu do pracy Androida oraz na urządzeniach zarządzanych.

    Z pełną listą wymagań w programie Android Enterprise Recommended można zapoznać się tutaj.
    Urządzenia Motoroli zawsze oferowały najlepsze funkcje systemu Android. Charakterystyczną cechą smartfonów tej marki jest połączenie Androida z Ulepszeniami Moto — wysoko cenione za wyjątkowo intuicyjny sposób obsługi urządzenia.

    Udział w programie ułatwiającym wybór urządzeń i usług na potrzeby firmowe to cenne wyróżnienie dla Motoroli, która stara się ułatwiać klientom podejmowanie takich decyzji, by mogli skupić się na zadaniach o znaczeniu strategicznym.

  • Sprzedaż smartfonów w Polsce – Samsung na czele

    Sprzedaż smartfonów w Polsce – Samsung na czele

    W czwartym kwartale ubiegłego roku na całym świecie sprzedano aż 408 milionów smartfonów. Liczba ta robi wrażenie, chociaż w stosunku do 2016 roku sprzedaż spadła o 5,6 procent. Co ciekawe, spadki nie dotyczą wszystkich krajów. Nasz rodzimy rynek ma się bardzo dobrze i producenci odnotowali wzrosty sprzedaży smartfonów. Jakie modele interesowały najczęściej Polaków?

    Samsung na czele, Huawei odnotowuje wzrosty sprzedażowe zarówno w Polsce jak i na rynkach globalnych. Skąd jednak biorą się spadki?

    Liderem globalnej sprzedaży smartfonów w czwartym kwartale został Samsung, który sprzedał ponad 74 miliony urządzeń. Jednocześnie pochwalić się dobrym wynikiem może Huawei, który w IV kwartale sprzedał 43,9 mln smartfonów. Mowa przede wszystkim o modelach z serii Mate. Może jednak zastanawiać ogólny spadek sprzedaży smartfonów na świecie. Dlaczego tak się dzieje? Jednym z czynników może być problem z dostępnością konkretnego modelu. Przykładem niech będzie opóźnienie Apple iPhone X na jednym z największych rynków. Mowa oczywiście o Chinach. Kolejnym problemem, który sprawia, że sprzedaż smartfonów spada może być fakt coraz lepszych konstrukcji. Z racji tego, że różnica pomiędzy kolejnymi generacjami smartfonów jest coraz mniejsza wiele osób nie decyduje się na zakup nowego modelu, ponieważ obecnie używany nadal jest w dobrej kondycji i wcale technologicznie nie odbiega od tych najnowszych.

    Jakie smartfony budziły największe zainteresowanie Polaków?

    W naszym kraju bardzo dobre wyniki sprzedaży oprócz Samsunga odnotowała także firma Lenovo, która produkuje smartfony również pod brandem Motorola, bardzo znanym z resztą na całym świecie. Polacy kupowali przede wszystkim modele ze średniej półki, ale także interesowali się flagowcami.

    Rodacy kupowali rozsądnie

    Przeważają modele oferujące dobry stosunek ceny do jakości. Poniżej TOP 5 kupowanych smartfonów w sklepie Redcoon z ostatnich 3 miesięcy.

    Samsunga Galaxy A3 (2017)

    Na podstawie wyników sprzedaży sklepu Redcoon możemy zauważyć, że wiele osób zdecydowało się na zakup tego modelu, który obecnie oferowany jest w cenie około tysiąca złotych. Jest to smartfon wyposażony w szklaną obudowę, którą cechuje odporność na pył oraz wodę. Model ten posiada 4,7-calowy ekran AMOLED, 8-rdzeniowy procesor Exynos 7870, który wspierany jest przez 2 GB pamięci RAM. W porównaniu do poprzedniej generacji, w Galaxy A3 (2017) można znaleźć także czytnik linii papilarnych.

    Lenovo A 512/4GB

    Co ciekawe, klienci Redcoon często sięgali po ten budżetowy model. Smartfon wyposażony jest w 4-calową matrycę IPS, czterordzeniowy procesor oferujący taktowanie 1.3 GHz, 512 MB pamięci RAM oraz 4 GB pamięci na dane. Cena tego modelu wynosiła około 200 złotych.

    Apple iPhone 7

    Co prawda Apple zaprezentowało w 2017 roku kolejne swoje flagowe modele takie jak iPhone 8 czy iPhone X, jednak Polacy nadal chętnie kupują smartfona zaprezentowanego rok wcześniej. Apple iPhone 7 to nadal bardzo dobry model, który przede wszystkim posiada bardzo szybki procesor, wysoką rozdzielczość na 4,7-calowym ekranie. Wiele osób wybiera telefon z nadgryzionym jabłkiem przede wszystkim ze względu na bardzo intuicyjny interfejs oraz wysokiej jakości aparat.

    Lenovo K6

    Przedstawiciele sklepu Redcoon zauważyli duże zainteresowanie smartfonem Lenovo K6. Jest to smartfon zaprezentowany we wrześniu 2016, który pracuje pod kontrolą systemu Android. Model ten oferuje dobrą wydajność za sprawą procesora Qualcomm MSM8937 oraz 2 GB pamięci RAM. Warto również wspomnieć o tym, że ten smartfon wyposażony jest w moduł Dual SIM dzięki czemu możemy korzystać z dwóch kart jednocześnie.

    Xiaomi Redmi Note 3

    Polacy lubią kupować „z głową”. Potwierdza to duże zainteresowanie tym modelem. Xiaomi Redmi Note 3 to bardzo dobry smartfon dla kogoś, kto ceni sobie funkcjonalność oraz wydajność, ale nie chce wydawać na telefon bardzo dużej ilości gotówki. Model ten wyposażony jest w bardzo mocny procesor Qualcomm Snapdragon 650, 3 GB pamięci RAM oraz 5,5-calowy ekran wyświetlający obraz w rozdzielczości Full HD. Warto również wspomnieć o tym, że Redmi Note 3 wyposażony jest w bardzo pojemną baterię. 4000 mAh pozwoli na długą pracę smartfona bez konieczności ponownego ładowania.

    Rynek smartfonów w Polsce to nadal przede wszystkim modele z Androidem

    Według analityków Polacy nadal najchętniej wybierają smartfony wyposażone w system Android. Nie powinno to nikogo nie dziwić, ponieważ nawet ogólnoświatowe raporty sprzedażowe mówią same za siebie. To właśnie system Google jest najpopularniejszym na świecie. W Polsce Android ma aż 89 proc. udziałów, natomiast iOS zaledwie 11 proc. Według raportów udział pozostałych systemów był wręcz symboliczny. To za sprawą wycofania przez Microsoft marki Lumia, która oferowana była z systemem Windows Phone. Czy Polacy kupowali rodzime marki? Niestety udział lokalnych marek był znikomy. Według raportu przygotowanego przez firmę IDC tylko 3 proc. smartfonów pochodziło od polskich marek.

  • Kuba Pancewicz dołączy w kwietniu do Lenovo MBG

    Kuba Pancewicz dołączy w kwietniu do Lenovo MBG

    Od 1 kwietnia 2018 roku stanowisko General Managera w Lenovo MBG Polska i regionie SEE (Europa Południowo-Wschodnia) obejmie Kuba Pancewicz. Na nowym stanowisku będzie odpowiedzialny za strategiczny rozwój marki Motorola w Polsce i SEE.

    Kuba Pancewicz - General Manager Lenovo MBG Polska i SEEKuba Pancewicz posiada bogate, międzynarodowe doświadczenie na rynku smartfonów i mobilnych produktów. W ostatnich latach pełnił funkcję CEO w firmie Young Digital Planet, należącej do Sanoma Group, tworzącej cyfrowe rozwiązania dla edukacji w 45 krajach na świecie. W latach 1998-2014 Pancewicz rozwijał się w firmie Nokia, pełniąc m.in. funkcję General Managera w Polsce, zarządzał także rynkami zagranicznymi, a od roku 2011 zajął stanowisko Head of Mobile Phones w Europie. Wcześniej był związany także z firmą IBM.

    Zadaniem stawianym przed Kubą jest dynamiczny i znaczący wzrost świadomości marki Motorola w Polsce i dalsze zwiększanie udziału w rynku, a także zostanie wiodącą marką smartfonów w regionie SEE.

  • Nowe Moto Mods

    Nowe Moto Mods

    Minimum 3-letnia kompatybilność smartfonów z modułami i 12 nowych Moto Mods w każdym roku – firma Motorola konsekwentnie realizuje złożoną deklarację, czego dowodem są kolejne moduły, które już niebawem trafią do oficjalnej polskiej dystrybucji.

    Jeszcze szybsze ładowanie, jeszcze lepszy dźwięk, jeszcze wygodniejsze użytkowanie i jeszcze więcej możliwości multimedialnej rozrywki czeka na dotychczasowych i przyszłych użytkowników modularnego ekosystemu od Motoroli. Celem smartfonów z flagowej linii moto z jest dostarczanie użytkownikom niemal nieograniczonych możliwości i korzystania z telefonu na swój własny sposób. Z tego powodu firma konsekwentnie stawia na produkcję nowych modułów i to zarówno w firmowych laboratoriach, jak i we współpracy z partnerami. Liderzy w swoich dziedzinach, jak chociażby Hasselblad, czy JBL są gwarantem jakości sygnowanej swoim logo. Ale zdarza się, że potrzeby konsumentów zmieniają się tak dynamicznie, że duże koncerny nie zawsze za nimi nadążają z najnowszymi produktami. Aby przeciwdziałać takiemu zjawisku i w pełni wykorzystać potencjał i pomysłowość użytkowników, Motorola otworzyła świat Moto Mods dla wszystkich chętnych twórców. W ramach programu Moto Mods Developer mogą oni samodzielnie lub w grupach projektowych tworzyć własne moduły, które wniosą nową jakość korzystania z telefonów.

    Owocem wszechstronnego i otwartego podejścia do swojego produktu, jakie reprezentuje Motorola są kolejne moduły, które jeszcze w listopadzie tafią do sprzedaży. Będzie to moduł szybkiego ładowania – TurboPower™ Pack, przenośna konsola Moto GamePad, wszechstronna kamerka Moto 360 Camera, nowy, jeszcze lepszy głośnik JBL SoundBoost2 oraz stylowe plecki z funkcją bezprzewodowego ładowania Style Shell Wireless Charging.

    Moto GamePad – jeszcze nikt nie grał na smartfonie w taki sposób

    Jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku, szczególnie w kontekście zbliżającego się okresu przedświątecznych zakupów i prezentów jest moduł Moto GamePad, czyli przenośna konsola, która łączy doświadczenia multimedialnej rozrywki charakterystyczne dla produktów gamingowych z mobilnością i wygodą korzystania ze smartfona. Idealnie dopasowany kształt tworzy z moto z dedykowany produkt do grania, a wbudowana bateria 1035 mAh sprawia, że GamePad może działać nawet 8 godzin nie pobierając energii z telefonu. Nowy moduł posiada komplet ergonomicznych przycisków – dwa manipulatory, pad kierunkowy i cztery przyciski akcji zapewniające pełne emocji granie na niespotykanym wcześniej poziomie. Wystarczy podłączyć moduł do smartfona aby rozpocząć grę. Bez konieczności parowania urządzeń i bez konieczności łączenia modułu w bezprzewodową siecią czy Bluetooth.

    Moto GamePad

    Moto 360 Camera – moduł pozwalający zobaczyć naprawdę wszystko

    Fani podróży i fotografowania smartfonem mają w smartfonach z linii moto z bardzo duże możliwości robienia zdjęć i kręcenia wideo. Moduł kamery 360 to jednak zupełnie nowe doświadczenie tworzenia materiałów. To oczy dookoła głowy – i to dosłownie. Kamerka podłączona do smartfona pozwala nagrywać interaktywne filmy 360 stopni Ultra HD z dźwiękiem 3D dochodzącym z kierunku, na które patrzy kamera. Stworzone materiały można łatwo i wygodnie edytować na telefonie i wracać do najlepszych wspomnień w dowolnym momencie i miejscu. Fani selfie z pewnością docenią też ultraszerokokątne zdjęcia, na którym zmieści się o wiele więcej.

    Moto 360 Camera

    TurboPower™ Pack – technologia szybkiego ładowania w kompaktowym kształcie

    Wszystkie smartfony z flagowej linii moto z posiadają w zestawie szybką ładowarkę, która jest w stanie w ciągu 15 minut dostarczyć energii na kilka godzin działania. TurboPower™ Pack to jeszcze bardziej mobilne i wszechstronne akcesorium, którego można użyć w dowolnym miejscu, nawet z dala od gniazdka. Moduł pozwala błyskawicznie doładować telefon, nie przerywając swoich zajęć, a specjalny tryb efektywnego działania baterii pozwala przedłużyć czas działania utrzymując naładowanie baterii na poziomie 80%. Wystarczy podłączyć moduł do plecków smartfona, by w mgnieniu oka doładować smartfon. Smukły kształt sprawia, że Moto Mod tworzy jedną całość z telefonem i wygląda po prostu doskonale.

    TurboPower™ Pack

    JBL SoundBoost2 – jeszcze lepszy dźwięk dla najbardziej wymagających

    Moduł głośnika stworzony we współpracy z renomowaną marką JBL wzbogaca smartfon o doskonały dźwięk stereo dla fanów najlepszych brzmień. Wbudowana podstawka pozwala wydobyć z urządzenia idealnie rozchodzący się dźwięk, a oglądane na ekranie filmy i teledyski dostarczą jeszcze więcej przyjemności, niż kiedykolwiek do tej pory. Moduł jest wyposażony w zestaw głośnomówiący, a prowadzone przez niego rozmowy są czyste i wyraźne. Dzięki wbudowanej baterii wystarczającej na 10 godzin działania bez pobierania energii z akumulatora smartfona, moduł  przetrwa długą imprezę i będzie idealną alternatywą na każdy wyjazd. Tym bardziej, że jest odporny na zachlapanie – żaden rozlany napój nie popsuje muzycznego wieczoru z przyjaciółmi.

    JBL SoundBoost2

    Style Shell Wireless Charging – stylowy wygląd i bezprzewodowe ładowanie w jednym

    Wszyscy Ci, którzy obawiają się, że dodatkowe moduły zmniejszają mobilność smartfonów, powinni dokładnie przejrzeć portfolio Moto Mods Motoroli. Każdy z nich idealnie pasuje do telefonów moto z i będzie z nimi kompatybilny przez minimum 3 generacje. Moduły nie tylko stają się integralną częścią smartfona, ale też mogą pełnić funkcję stylowych plecków, jak właśnie Style Shell Wireless Charging. Moduł posiada wyraziste i stylowe wzornictwo, został pokryty szarym nylonem w jodełkowy wzór, aby pasować do każdego rodzaju stylizacji. Jednocześnie pozwala na bezprzewodowe ładowanie telefonu przez zasilacz o mocy 10W. Każdy użytkownik posiada w domu lub pracy miejsce, w którym z reguły odkłada telefon. Smartfon moto z wyposażony w stylowe plecki, odłożony na swoje miejsce będzie przy okazji ładować się, by być zawsze w pełni gotowy do działania.

    Style Shell Wireless Charging

    Każdy z nowych modułów rozbudowuje możliwości smartfonów moto z i co najważniejsze, sprawia że można korzystać z niego jeszcze dłużej, wygodniej i bardziej pomysłowo. Prace nad nowymi Moto Mods trwają zarówno w laboratoriach Motoroli, jak i wśród niezależnych twórców, którzy przez platformy crowdfundingowe, takie jak serwis indiegogo.com pozyskują środki i produkują własne Moto Mods, według autorskich pomysłów.

    Ceny i dostępność

    Moduły Moto GamePad, Moto 360 Camera, JBL SoundBoost2 i Style Shell Wireless Charging będą dostępne w listopadzie w wybranych sklepach internetowych i stacjonarnych.

    Moto GamePad będzie dostępny w cenie 329 zł, Moto 360 Camera w cenie 1199 zł, JBL SoundBoost2 w cenie 449 zł, a Style Shell Wireless Charging w cenie 199 zł.

    Moduł TurboPower™ Pack będzie dostępny w cenie 299 zł od grudnia.

  • Motorola – jak sprzedać kolejny smartfon

    Motorola – jak sprzedać kolejny smartfon

    Ze smartfonami od kilku już lat wszyscy mają problem. Od dawna nie pojawiła się w zasadzie żadna przełomowa, albo chociaż ekscytująca technologia, która przekonałaby skutecznie większą rzeszę użytkowników do zmiany starego smartfona na nowy. To oczywiście oznacza kłopot nie tylko dla użytkowników, ale też producentów, operatorów i sprzedawców, którzy chcieliby na sprzedaży telefonów zarabiać.

    Wymiana urządzenia na nowe odbywa się więc w zasadzie z trzech przyczyn racjonalnych i jednej niekoniecznie tak oczywistej. Te racjonalne, to uszkodzenie mechaniczne (najczęściej wyświetlacza lub złącza ładowania), wyeksploatowanie w praktyce niewymiennej coraz częściej baterii lub odnawianie kontraktu z operatorem. Tą ostatnią przyczynę można też zaliczyć do grona tych mniej racjonalnych, bowiem zawsze jest opcja wyboru kontraktu bez telefonu.

    Przyczyna ostatnie – nieoczywista i technologicznie raczej nieuzasadniona, to chęć posiadania nowego gadżetu, najnowszego modelu, krótkotrwały entuzjazm związany z jakąś funkcją, której i tak nie potrzebujemy, ale wierzymy, że zmieni nasze życie na lepsze, przynajmniej w chwili oglądania reklamy…

    Wydaje się, że jeden z lepszych pomysłów na to jak sprawić, żeby sprzedawcy mogli na sprzedaży urządzeń zarobić, a kupujący mieć lepsze i bardziej dopasowane do realnych potrzeb urządzenia, ma Motorola, ale o tym za chwilę.

    Politykę promocji i sprzedaży ratalnej jaką są w istocie oferty operatorów zostawmy ich działom marketingu. Z rozbitym wyświetlaczem wiele zrobić się nie da – tu z fizyką nie da się wygrać – odporne na uszkodzenia obudowy ważą zbyt wiele, żeby mogły zostać zaakceptowane przez większość z użytkowników. Brak możliwości samodzielnej wymiany baterii uzasadniony po części jakiegoś rodzaju wodo- i pyłoodpornością oraz mechaniczną stabilnością obudowy poświęciliśmy na rzecz miniaturyzacji. Cudów nie ma, nawet u Motoroli.

    Kłopot dla sprzedawców i producentów w tym, że coraz więcej smartfonów działa dłużej niż życzyłby sobie tego wytwórca, a nowych użytkowników przybywa niekoniecznie tak wielu, żeby zaspokoić twórców planów sprzedażowych w telekomunikacyjnych koncernach.

    W związku z tym smartfon przestał być w zasadzie produktem technologicznym, a stał się produktem mody, stylu, przedmiotem pożądania nie dla swojej funkcjonalności, ale koloru, kształtu i odpowiednio prestiżowego znaczka na obudowie. Młodzi z pewnością poprzednie zdanie napisaliby z wykorzystaniem słów w rodzaju cool, trendy, lifestyle i paru innych, które całkiem niedawno pojawiły się w polskim zasobie słów.

    Telefonu Motorola Startac używałem dawno temu, ciesząc się jego niewielką jak na tamte czasy masą i całkiem dobrą wydajnością baterii. Był też niezwykle wręcz wytrzymały mechanicznie, a plastik, z którego była wykonana obudowa wykazywał się kosmiczną wręcz odpornością na wszelkie uszkodzenia. Ten model był też niezwykle prestiżowy, choć to akurat dla mnie nie było specjalnie ważne. Po dłuższej przygodzie z jedynymi słusznymi telefonami z fizyczną klawiaturą, postanowiłem porzucić korporacyjną smycz ciągle odświeżanego maila na rzecz kolejnego światowego hitu Motoroli – RAZR. Twórcy nazwy nie pogratuluję, bo była i jest beznadziejna, jednak telefon był po prostu fantastyczny i po raz kolejny łączył amerykańską solidność wykonania z zupełnie nieamerykańską finezją projektu, choć klawiatura nie pozwalała na szybkie pisanie smsów.

    Czasy się zmieniły. Dziś wszystkie smartfony mają wszystkie możliwe funkcje. Są do siebie podobne. Producenci poszukują własnej rynkowej tożsamości. Dla Motoroli jest nią system Moto Mods wymiennych modułów dołączanych do tylnej części w miarę standardowego smartfona.

    Dziś dostępne moduły obsługują funkcje rozrywkowe – głośniki JBL, aparat fotograficzny z optycznym zoomem firmowany przez fotograficzną legendę – Hasselblada, moduł ładowania bezprzewodowego i kilka innych. Motorola deklaruje, że przez kilka lat moduły będą zgodne z nowymi telefonami, więc przynajmniej w teorii kupując nowy telefon, możemy mieć nadzieję, na użycie wcześniej zakupionych rozszerzeń.

    W przyszłości być może pojawią się kolejne moduły rozszerzeń. Jednym z nich z pewnością powinien być moduł akceptacji płatności kartami kredytowymi. Dla mnie oczywistym kierunkiem rozwoju są również opcje diagnostyki w telemedycynie, jednak mam wątpliwości, czy duży producent zdecyduje się na taki krok, bowiem zdalna diagnostyka to dość ryzykowna prawnie sprawa, a armia korporacyjnych prawników z pewnością znalazłaby sporo argumentów za pozostawieniem tego rodzaju pomysłów mniejszym specjalizującym się w takich rozwiązaniach firmom. Wyjściem mogłoby okazać się uwolnienie specyfikacji złącza i jakiś program promujący projekty firm niezależnych.

    Przez chwilę można mieć też wątpliwości, czym różni się Moto Mod od rozszerzeń podłączanych przez Bluetooth do dowolnego telefonu. Oczywista różnica widoczna od razu, to możliwość skorzystania z baterii smartfonu przez moduł rozszerzający. Kolejna to doskonała integracja mechaniczna, co może stanowić wyzwanie dla konstruktorów przyszłych modeli telefonów Motoroli. Być może również komunikacja jest szybsza i oferuje bezpośredni dostęp do niektórych funkcji smartfonu na poziomie sprzętowym.

    Kiedyś Motorola produkowała telefony biznesowe. Były takie okresy, kiedy były one bezdyskusyjnie najlepsze na rynku. Prawdopodobnie dziś Motorola razem z Lenovo proponuje najciekawszy pomysł na telefony rozrywkowe. Kłopot w tym, że marka klientom się z tym nie kojarzy. Będzie trzeba wydać sporo korporacyjnych budżetów marketingowych, żeby to zmienić.

    Na tym jednak da się zarobić, bowiem moduły Moto Mods są jedną z nielicznych sensownych okazji na sprzedanie posiadaczowi smartfona czegoś innego, niż prostego etui, folii ochronnej, czy naprawy wyświetlacza. Tym bardziej, że oferta smartfonów jest całkiem bogata, z pewnością serwis zorganizowany bardziej profesjonalnie niż w przypadku mało znanych dalekowschodnich marek, a konstrukcja mechaniczna wszystkich modeli sprawia naprawdę dobre wrażenie. Jak jest w rzeczywistości – można przekonać się jedynie podczas długotrwałego testu normalnego użytkowania, bowiem w tym przypadku w żadne laboratoryjne symulacje raczej nie wierzę.

  • Laureaci EMEA Rising Star

    Laureaci EMEA Rising Star

    Global Technology Distribution Council, organizacja branżowa reprezentująca czołowych światowych dystrybutorów technologii, ogłosiła tegorocznych laureatów nagród EMEA Rising Star. Wyróżnienia przyznawane są firmom technologicznym, które w poprzednim roku mogły poszczycić się wyjątkowym wzrostem sprzedaży za pośrednictwem europejskich dystrybutorów. Nagrody wręczono podczas konferencji GTDC Summit 2017 dla regionu EMEA, która odbyła się w dniach 13-14 czerwca w Wiedniu.

    Tegoroczni laureaci nagród Rising Star to podmioty innowacyjne, wybiegające myślą w przyszłość i niezwykle szybko rozwijające się, jednocześnie obejmujące szeroki wachlarz kategorii produktów i segmentów rynkowych. Firmy te znajdują się wśród liderów napędzających wzrost w branży i stanowią dowód na skuteczność partnerstwa w dystrybucji w tych niepewnych czasach – powiedział Tim Curran, dyrektor generalny GTDC.

    500
    Na zdjęciu (od lewej): Tim Curran (GTDC), Brandon Lieberthal (HP), Oliver Seeger (Iiyama), Gilles Pommier (Veeam), Alonso Chen (Huawei), Peter van den Berg (GTDC)

    Laureaci złotej, srebrnej i brązowej nagrody Rising Star zostali wyłonieni odpowiednio w czterech kategoriach, przedziałach osiąganych przychodów i w ogólnej kategorii business software w oparciu o zeszłoroczny wzrost sprzedaży, zgodnie z danymi udostępnionymi przez panel dystrybucyjny firmy badawczej CONTEXT SalesWatch.

    1 mld EUR i powyżej:

    HP (Gold)
    Apple (Silver)
    Dell (Bronze)

    500 mln EUR – 1 mld EUR:

    Huawei (Gold)
    Epson (Silver)
    Intel (Bronze)

    100 mln EUR – 500 mln EUR:

    Iiyama (Gold)
    Logitech (Silver)
    Motorola (Bronze)

    25 mln EUR – 100 mln EUR:

    Pure Storage (Gold)
    ZTE (Silver)
    Nvidia (Bronze)

    Business Software:

    Veeam (Gold)
    Red Hat (Silver)
    Dell EMC (Bronze)

    Zasady przyznawania nagród Rising Star

    Aby spełnić warunki otrzymania nagrody Rising Star, firmy muszą przez co najmniej dwa lata prowadzić sprzedaż swoich produktów za pośrednictwem członków GTDC. Laureatów złotej, srebrnej i brązowej nagrody w poszczególnych kategoriach wyłoniono na podstawie danych firmy badawczej CONTEXT SalesWatch za okres od kwietnia 2016 do marca 2017 roku.