Tag: Meta

  • Meta AI przełamuje bariery językowe – NLLB-200 tłumaczy 200 języków

    Meta AI przełamuje bariery językowe – NLLB-200 tłumaczy 200 języków

    Meta AI ogłosiła przełom w dziedzinie tłumaczenia maszynowego dzięki wprowadzeniu nowego modelu NLLB-200, który może tłumaczyć aż 200 języków, co opisano w prestiżowym czasopiśmie Nature. Ten zaawansowany system sztucznej inteligencji ma na celu zmniejszenie globalnych barier językowych i umożliwienie miliardom ludzi dostępu do treści cyfrowych w ich rodzimych językach.

    Problem nierówności językowej w internecie

    W dzisiejszym cyfrowym świecie dominują tylko nieliczne języki, takie jak angielski, mandaryński, hiszpański i arabski. Użytkownicy mniej popularnych języków, zwłaszcza tych używanych w Afryce i Azji, mają ograniczony dostęp do treści internetowych. To z kolei sprawia, że miliony ludzi są wykluczone z pełnego uczestnictwa w globalnych rozmowach i społecznościach online.

    Dotychczasowe narzędzia tłumaczeniowe obsługiwały jedynie niewielką liczbę języków afrykańskich, a jakość tych tłumaczeń była często niska. NLLB-200 zmienia ten stan rzeczy, obsługując 55 języków z Afryki z wyjątkowo wysoką jakością tłumaczenia. Wprowadzenie tego modelu to krok naprzód w kierunku włączenia językowego i równości cyfrowej.

    Innowacje w tłumaczeniu maszynowym

    NLLB-200 jest wyjątkowym osiągnięciem, które przewyższa wcześniejsze systemy tłumaczeniowe o średnio 44% w skali oceny BLEU, stosowanej do oceny jakości tłumaczeń. Dla niektórych języków afrykańskich i indyjskich poprawa jest jeszcze bardziej znacząca, sięgając ponad 70%.

    Model jest udostępniany na zasadzie licencji open-source, co pozwala innym badaczom na dalsze rozwijanie tej technologii i rozszerzanie jej na kolejne języki. Meta AI oferuje również dotacje do 200,000 USD dla organizacji non profit, które chcą wdrożyć NLLB-200 w praktyce.

    Wykorzystanie NLLB-200 w życiu codziennym

    Postępy w ramach NLLB umożliwią obsługę ponad 25 miliardów tłumaczeń dziennie na platformach takich jak Facebook i Instagram. Dzięki temu użytkownicy będą mogli bezproblemowo tłumaczyć posty w językach takich jak igbo czy luganda na swój rodzimy język jednym kliknięciem. To nie tylko ułatwi codzienną komunikację, ale także pomoże w zwalczaniu dezinformacji i wykrywaniu szkodliwych treści.

    Meta AI współpracuje również z Wikimedia Foundation, aby poprawić systemy tłumaczeniowe Wikipedii. Dzięki NLLB-200, redaktorzy Wikipedii mogą teraz tłumaczyć artykuły na 20 języków o niskich zasobach, które wcześniej nie były obsługiwane przez żadne narzędzia tłumaczeniowe. Przykładowo, w języku lingala, używanym przez 45 milionów ludzi, dostępnych jest tylko 3260 artykułów, co kontrastuje z 2,5 milionami artykułów w języku szwedzkim, używanym przez 10 milionów osób.

    Wyzwania technologiczne

    Tworzenie modelu obsługującego setki języków to wyzwanie, które wymagało innowacyjnych rozwiązań w zakresie pozyskiwania danych, architektury modelu oraz oceny jakości tłumaczeń. Wprowadzenie NLLB-200 wiązało się z koniecznością radzenia sobie z niedoborem danych dla wielu języków, a także z trudnościami związanymi z utrzymaniem wysokiej jakości tłumaczeń dla szerokiej gamy języków.

    Rozbudowane zasoby

    Meta AI usprawniła swoje narzędzia, takie jak LASER3, do pozyskiwania dokładnych tekstów równoległych w wielu językach. LASER3 wykorzystuje zaawansowane modele Transformers, które umożliwiają szkolenie modelu w wielu językach jednocześnie. W połączeniu z nowymi technikami oczyszczania danych, Meta AI zdołała stworzyć czystsze i bardziej spójne zestawy danych, co przekłada się na lepszą jakość tłumaczeń.

    Skala i wydajność

    Model NLLB-200 jest wynikiem skomplikowanego procesu szkolenia, który obejmował regularyzację, uczenie stopniowe oraz samonadzorowane uczenie się. Dzięki tym technikom Meta AI mogła rozszerzyć model na 200 języków, jednocześnie utrzymując wysoką wydajność i jakość tłumaczeń. Proces szkolenia był wspierany przez jeden z najszybszych superkomputerów AI na świecie, Research SuperCluster (RSC).

    Otwarta przyszłość

    NLLB-200 otwiera nowe możliwości dla wielu obszarów poza tłumaczeniem. Może wspierać tworzenie lepszych asystentów językowych, dokładniejszych napisów do filmów oraz innych narzędzi przetwarzania języka naturalnego. Meta AI widzi ogromny potencjał w upowszechnieniu tych technologii, co może przyczynić się do większego zrozumienia i integracji w globalnej wiosce cyfrowej.

    Wprowadzenie NLLB-200 przybliża nas do świata, w którym język nie jest już barierą, ale mostem łączącym ludzi z różnych kultur i regionów. Meta AI kontynuuje prace nad udoskonaleniem swoich systemów tłumaczeniowych, co daje nadzieję na jeszcze bardziej zintegrowany i dostępny internet dla wszystkich.

  • Meta stawia na sztuczną inteligencję – nowy asystent AI w WhatsApp Business

    Meta stawia na sztuczną inteligencję – nowy asystent AI w WhatsApp Business

    Firma Meta ogłosiła nowe ambitne plany na dorocznej konferencji Meta Conversations w Brazylii. Mark Zuckerberg, założyciel i CEO firmy, zaprezentował nadchodzące aktualizacje dla WhatsApp Business, w tym innowacyjnego asystenta AI, który ma na celu automatyczne odpowiadanie na najczęściej zadawane pytania klientów.

    Nowe funkcje w WhatsApp Business

    WhatsApp Business odgrywa kluczową rolę w codziennej komunikacji pomiędzy firmami a ich klientami. Aplikacja umożliwia przedsiębiorstwom omawianie produktów, finalizowanie zakupów oraz rozwiązywanie problemów, co czyni ją nieocenionym narzędziem w e-commerce. Właśnie w tym kontekście Meta wprowadza asystenta AI, który ma za zadanie ułatwić życie zarówno firmom, jak i ich klientom.

    Asystent AI, nad którym pracuje Meta, jest zaprojektowany tak, aby automatycznie odpowiadać na najpopularniejsze pytania kierowane do firm za pośrednictwem WhatsApp. Dzięki temu klienci będą mogli uzyskać szybkie odpowiedzi, bez konieczności czekania na interwencję ludzką. Technologia ta jest obecnie testowana w firmach z Indii, Singapuru i Brazylii, co sugeruje, że Meta w pierwszej kolejności koncentruje się na rozwijających się rynkach z wysokim potencjałem wzrostu.

    Integracja z reklamami na Facebooku i Instagramie

    Oprócz automatyzacji obsługi klienta, sztuczna inteligencja Mety będzie również wspierać firmy w tworzeniu bardziej skutecznych kampanii reklamowych na Facebooku i Instagramie. Nowa funkcjonalność umożliwi firmom automatyczne oferowanie zniżek lub wysyłanie przypomnień o pozostawionych koszykach, co może znacząco zwiększyć konwersję sprzedaży.

    Te zaawansowane narzędzia są obecnie testowane na rynkach anglojęzycznych, takich jak Stany Zjednoczone i Singapur. Integracja AI w procesie tworzenia reklam to kolejny krok Metę w kierunku bardziej inteligentnych i efektywnych rozwiązań marketingowych.

    Model biznesowy i potencjalne przychody

    WhatsApp Business, choć obecnie oferowany jako darmowa usługa, zawiera pewne płatne funkcje. Meta nabyła WhatsApp w 2014 roku za imponującą kwotę 19 miliardów dolarów, a nowe funkcje mają na celu nie tylko poprawę obsługi klienta, ale także generowanie dodatkowych źródeł przychodów. Wprowadzenie asystenta AI i zaawansowanych narzędzi reklamowych może przynieść firmie znaczące zyski, zwłaszcza jeśli usługi te znajdą szerokie zastosowanie w firmach na całym świecie.

    Meta kontynuuje swoją misję bycia liderem innowacji w komunikacji i marketingu cyfrowym. Wprowadzenie asystenta AI dla WhatsApp Business to kolejny krok w kierunku bardziej zautomatyzowanej i efektywnej przyszłości dla firm każdej wielkości.

  • Meta wykorzysta dane użytkowników do AI – nowe zagrożenie prywatności?

    Meta wykorzysta dane użytkowników do AI – nowe zagrożenie prywatności?

    Meta Platforms Inc. ogłosił, że od 26 czerwca rozpocznie wykorzystywanie danych europejskich użytkowników do szkolenia swoich systemów sztucznej inteligencji. Firma zaktualizuje swoją politykę prywatności i poinformuje użytkowników o zmianach poprzez wiadomości bezpośrednie.

    Zmiana ta ma na celu rozwój nowych aplikacji AI, które będą lepiej dostosowane do potrzeb i zachowań użytkowników. Dane z postów, komentarzy oraz innych interakcji na platformach Meta będą wykorzystywane do trenowania algorytmów, co ma przyczynić się do usprawnienia i personalizacji usług.

    W odpowiedzi na wprowadzenie nowej polityki, Meta zapewnia, że przestrzega europejskiego prawodawstwa o ochronie danych osobowych, w tym RODO. Użytkownicy mają możliwość sprzeciwu wobec przetwarzania ich danych w celach szkolenia AI. W tym celu należy wypełnić specjalny formularz dostępny w ustawieniach prywatności konta.

    Decyzja Meta spotkała się z mieszanymi reakcjami. Niektórzy eksperci z branży technologicznej podkreślają potencjał, jaki niesie za sobą lepsze szkolenie AI, podczas gdy inni wyrażają obawy związane z prywatnością i bezpieczeństwem danych.

    Firma twierdzi, że ma „uzasadniony interes” w wykorzystaniu tych danych, co może wzbudzać kontrowersje w świetle surowych europejskich przepisów dotyczących prywatności. Rozważając negatywne komentarze oraz obawy społeczne, Meta podkreśla, że kluczowe jest dla nich utrzymanie transparentności i dawanie użytkownikom kontroli nad ich danymi.

    Meta zapowiedziała, że monitoruje reakcje użytkowników i jest gotowa na dalsze dialogi i wyjaśnienia dotyczące tego, jak dane będą wykorzystywane i jakie środki ochrony są stosowane, aby zapewnić ich bezpieczeństwo i prywatność.

    Zmiany w polityce prywatności i nowe praktyki w zakresie przetwarzania danych wchodzą w życie 26 czerwca, co oznacza, że użytkownicy mają ograniczony czas na zgłoszenie swojego sprzeciwu i zabezpieczenie swoich danych przed nowymi metodami przetwarzania.

  • Kontrola nad AI wymyka nam się z rąk – ostrzegają czołowi badacze

    W najnowszym wydaniu prestiżowego czasopisma naukowego Science, grupa czołowych badaczy AI, w tym Geoffrey Hinton, Andrew Yao i Dawn Song, przedstawia poważne ostrzeżenie dotyczące przyszłości autonomicznych systemów sztucznej inteligencji. Naukowcy alarmują, że bez odpowiednich środków ostrożności, ludzkość może nieodwracalnie stracić kontrolę nad rozwijającymi się technologiami.

    Autorzy artykułu wskazują na szereg potencjalnych zagrożeń, które mogą wyniknąć z niekontrolowanego rozwoju AI. Na liście ryzyk znajdują się cyberataki na dużą skalę, manipulacje społeczne, wszechobecna inwigilacja, a nawet hipotetyczne wyginięcie ludzkości. Podkreślają, że autonomiczne systemy AI, które mają zdolność do samodzielnej realizacji wyznaczonych celów, mogą również przynosić nieprzewidziane skutki uboczne.

    Zjawisko to, jak tłumaczą eksperci, wynika z precyzyjnego sposobu szkolenia oprogramowania AI, które rygorystycznie przestrzega swoich specyfikacji. Problem pojawia się, kiedy te systemy zaczynają realizować cele niezgodne z zamierzeniami ich twórców. „Gdy tylko autonomiczne systemy AI zaczną realizować niechciane cele, nie będziemy już w stanie utrzymać ich pod kontrolą,” ostrzega naukowy tekst.

    Ostatnie dramatyczne ostrzeżenia, które pojawiły się także w ubiegłym roku, zdają się potwierdzać, że problem nie jest nowy, ale teraz nabrał na wadze w kontekście szczytu AI w Seulu. Na tym międzynarodowym forum, amerykańskie giganty technologiczne takie jak Google, Meta i Microsoft zobowiązały się do odpowiedzialnego korzystania z technologii.

    W centrum debaty znalazła się również firma OpenAI, znana z rozwoju ChatGPT. Jan Leike, były pracownik odpowiedzialny za bezpieczeństwo oprogramowania AI w OpenAI, wyraził zaniepokojenie, że w firmie „produkty błyszczące” były preferowane kosztem bezpieczeństwa. „Rozwijanie oprogramowania, które jest inteligentniejsze od ludzi, jest naturalnie niebezpiecznym przedsięwzięciem,” napisał Leike.

    Sam Altman, szef OpenAI, odpowiedział na te obawy, zapewniając, że jego firma jest zaangażowana w zwiększenie wysiłków na rzecz bezpieczeństwa AI. Tymczasem Yann LeCun, szef badawczy AI w Meta, zasugerował, że potrzeba jeszcze wielu lat badań, zanim AI osiągnie poziom inteligencji ludzkiej, co pozwala na stopniowe wprowadzanie odpowiednich środków ostrożności.

    Niezależnie od różnic w podejściach, jedno jest pewne: rozwój technologii AI niesie za sobą zarówno obietnice, jak i ryzyka. Niezależnie od tempa tego postępu, debata na temat etycznego i bezpiecznego korzystania z AI pozostaje kluczowa dla przyszłości zarówno technologii, jak i społeczeństwa. Jak daleko możemy pozwolić sobie na rozwój tych technologii, nie tracąc nad nimi kontroli? To pytanie, na które musimy znaleźć odpowiedź, zanim będzie za późno.

  • Microsoft i Meta Quest łączą siły – Windows przechodzi na VR

    Microsoft i Meta Quest łączą siły – Windows przechodzi na VR

    W ramach tegorocznej konferencji Build, Microsoft ogłosił rozszerzenie swojej współpracy z firmą Meta, wprowadzając innowacyjne „Windows Volumetric Apps” do słuchawek VR Meta Quest. Nowa inicjatywa ma na celu przekształcenie tradycyjnego doświadczenia Windows w pełnoprawne trójwymiarowe środowisko, zwiększając możliwości zarówno deweloperów, jak i użytkowników końcowych.

    Podczas konferencji Pavan Davuluri, wiceprezes Microsoftu ds. Windows i urządzeń, podkreślił znaczenie głębszej integracji z platformą Meta. „Dzięki temu partnerstwu, Windows stanie się pierwszorzędnym doświadczeniem na urządzeniach Quest, wykorzystując unikalne możliwości tych urządzeń do rozszerzenia aplikacji Windows na przestrzeń 3D”, mówił Davuluri.

    Nowe „Windows Volumetric Apps” mają na celu przekształcenie sposobu interakcji z aplikacjami Windows, przenosząc tradycyjne funkcje desktopowe do wirtualnej rzeczywistości. Użytkownicy będą mogli zyskać zwiększone zrozumienie przestrzenne bez opuszczania aplikacji, co jest szczególnie istotne w kontekście pracy zdalnej i współpracy.

    Firma ogłosiła również otwarcie rejestracji na podgląd dewelopera, zapraszając twórców oprogramowania do testowania nowego interfejsu API, który umożliwi integrację ich istniejących aplikacji Windows z treściami 3D o mieszanej rzeczywistości. Microsoft wyraźnie stawia na twórców aplikacji, którzy już pracują z aplikacjami 3D na platformie Windows, dając im narzędzia do rozszerzenia swoich produktów.

    Dodatkowo, Microsoft kontynuuje swoje partnerstwo z Meta w zakresie tworzenia specjalnych edycji słuchawek VR Meta Quest, inspirowanych przez Xbox, co zbiega się w czasie z integracją aplikacji Microsoft 365, takich jak Word, Excel i PowerPoint, które zadebiutowały na platformie Quest w grudniu ubiegłego roku. To rozwiązanie ma na celu ułatwienie dostępu do produktów Microsoft w środowisku wirtualnej rzeczywistości, co może przekształcić sposób, w jaki pracujemy i uczymy się, wykorzystując najnowsze technologie.

  • Meta osiąga imponujące wyniki, ale nie uspokaja to inwestorów

    Meta osiąga imponujące wyniki, ale nie uspokaja to inwestorów

    Meta Platforms Inc. ogłosił imponujące wyniki finansowe za pierwszy kwartał, wykazując ponad dwukrotne zwiększenie zysków. Mimo to, spadek akcji firmy po ogłoszeniu prognoz na kolejny kwartał rzuca cień na jej krótkoterminową przyszłość na rynku.

    W pierwszym kwartale 2024 roku, Meta zarobiła 12,37 miliarda dolarów, co stanowi znaczący wzrost z 5,71 miliarda dolarów osiągniętych w analogicznym okresie rok wcześniej. Przychody firmy również wzrosły, osiągając poziom 36,46 miliarda dolarów, co oznacza 27% wzrost w stosunku do roku poprzedniego. Firma z siedzibą w Menlo Park zanotowała wzrost średniej ceny reklam o 6%, co dodatkowo wspierało jej przychody z reklam.

    Pomimo wyraźnych wzrostów, akcje Meta spadły o niemal 16% w handlu po godzinach. To zjawisko można przypisać ogłoszonym przez firmę „ciepłym” prognozom na drugi kwartał, które wskazują na przychody w zakresie od 36,5 do 39 miliardów dolarów, będące poniżej oczekiwań analityków.

    Analitycy zwracają uwagę na fakt, że mimo przebijania prognoz, inwestorzy wykazują obawy związane z przyszłością firmy. Różnica w reakcji rynku na wyniki Meta w porównaniu do innych gigantów technologicznych, takich jak Tesla, może świadczyć o ogólnej nieufności inwestorów do sektora technologicznego.

    Firma również zapowiedziała zwiększenie wydatków kapitałowych, zwłaszcza w obszarze sztucznej inteligencji, z planowanymi wydatkami na poziomie 35-40 miliardów dolarów w 2024 roku. Takie inwestycje mają na celu dalsze wzmocnienie jej pozycji rynkowej i rozwój nowych technologii.

    Liczba użytkowników aplikacji Meta wzrosła do 3,24 miliarda w marcu, co oznacza 7-procentowy wzrost rok do roku. To pokazuje, że pomimo wahań na rynku finansowym, produkty firmy nadal cieszą się rosnącą popularnością.

  • Meta otwiera system operacyjny Quest dla innych producentów

    Meta otwiera system operacyjny Quest dla innych producentów

    W obliczu wzrostu konkurencji, szczególnie ze strony technologicznego giganta Apple, Meta zmienia strategię, otwierając swoją platformę na współpracę z innymi producentami sprzętu, co może zrewolucjonizować branżę VR.

    CEO Meta, Mark Zuckerberg, ogłosił, że firma udostępni system operacyjny swoich zestawów słuchawkowych Quest innym producentom. To oznacza, że w przyszłości zobaczymy urządzenia VR od takich firm jak Asus, Microsoft oraz Lenovo, które będą integrować cyfrowy świat z rzeczywistością na podobieństwo obecnego modelu Meta Quest 3 oraz nowego produktu Apple, Vision Pro.

    Vision Pro, wypuszczony przez Apple w lutym, stanowi dużą konkurencję dla Meta, łącząc cyfrowe treści z rzeczywistym środowiskiem, a integracja z ekosystemem Apple (iPhone, Mac) stanowi dla nich strategiczną zaletę. Apple słynie z zamkniętego modelu biznesowego, który sprawdził się w przypadku smartfonów. Zuckerberg, mówiąc o swoich planach, podkreślił zalety otwartego modelu, który jest bardziej charakterystyczny dla branży komputerowej.

    Otwarcie platformy VR przez Meta na inne firmy może nie tylko zwiększyć adopcję technologii wirtualnej rzeczywistości, ale również wzmocnić jej pozycję rynkową w obliczu rosnącej konkurencji. Ta strategia, choć obarczona ryzykiem kanibalizacji własnych produktów, może przyciągnąć nowych partnerów i rozszerzyć ekosystem VR, co byłoby korzystne dla konsumentów, oferując im większy wybór i lepszą integrację z innymi technologiami.

    Rywalizacja między Meta a Apple w sektorze wirtualnej rzeczywistości jest obiecującym rozwojem dla branży, który może przynieść nowe innowacje i modele biznesowe. Ostatecznie, zarówno otwarty model Meta, jak i zamknięty model Apple, będą miały decydujący wpływ na kształtowanie przyszłości cyfrowych interakcji i możliwości technologicznych.

  • Meta prezentuje innowacyjny chip AI – MTIA v2

    Meta prezentuje innowacyjny chip AI – MTIA v2

    Meta ponownie wprowadza innowacje w dziedzinie sztucznej inteligencji, prezentując chip MTIA v2. To druga wersja Meta Training and Inference Accelerator, która ma na celu znaczne zwiększenie wydajności i inteligencji modeli rankingowych oraz systemów reklamowych firmy.

    Co to jest MTIA v2?

    MTIA v2, czyli Meta Training and Inference Accelerator, to niestandardowy chip opracowany przez Meta. Głównym celem tego akceleratora AI jest optymalizacja i przyspieszenie wewnętrznych procesów rankingowych i reklamowych, które są kluczowe dla działalności firmy. Pierwsza wersja tego chipa została wprowadzona w zeszłym roku, a najnowsza iteracja przynosi podwojenie mocy obliczeniowej i przepustowości w porównaniu do poprzednika.

    Techniczne aspekty MTIA v2

    Nowy chip MTIA v2 jest produkowany w technologii 5 nm przez TSMC, jednego z czołowych producentów chipów na świecie. To stanowi znaczący postęp w porównaniu do wcześniejszej wersji, która była produkowana w technologii bardziej energochłonnej. MTIA v2 charakteryzuje się TDP (Total Design Power) na poziomie 90 watów, co oznacza znaczne zwiększenie w stosunku do 25 watów dla pierwszej wersji.

    Pod względem wydajności obliczeniowej, nowy akcelerator osiąga 354 TFLOPS (INT8), w porównaniu do 102.4 TFLOPS w MTIA v1. Jest to krok milowy w zakresie przyspieszenia i efektywności obliczeniowej, co przekłada się na szybsze i dokładniejsze przetwarzanie danych.

    Wpływ na przemysł

    Decyzja Meta o opracowaniu własnego chipa świadczy o strategicznym podejściu firmy do inwestowania w technologie, które są kluczowe dla jej modelu biznesowego. Produkcja MTIA v2 nie tylko poprawia wydajność wewnętrznych systemów Meta, ale także może wpłynąć na rynek półprzewodników, absorbuje bowiem cenne moce produkcyjne TSMC.

    Implikacje dla rynku reklamowego

    Poprzez zastosowanie MTIA v2 w swoich wewnętrznych systemach, Meta ma możliwość bardziej precyzyjnego targetowania reklam i optymalizacji swoich algorytmów rankingowych. To z kolei może przekładać się na wyższą efektywność kampanii reklamowych, co jest istotne dla marketerów i reklamodawców korzystających z platformy.

    Meta zaznacza, że MTIA v2 nie jest przeznaczony do użytku poza firmą, co podkreśla wyjątkowość i specjalizację tego rozwiązania w ich ekosystemie. Firma kontynuuje tradycję innowacji w obszarze technologii, a nowy chip jest wyraźnym sygnałem, że Meta pozostaje na czele technologicznej awangardy.

  • Komisja Europejska wezwała gigantów: Apple, Google i Meta pod lupą

    Komisja Europejska wezwała gigantów: Apple, Google i Meta pod lupą

    Komisja Europejska postanowiła zainicjować dochodzenie przeciwko trzem czołowym graczom branży: Apple, Alphabet (macierzystej firmie Google) oraz Meta (firmie macierzystej Facebooka). Dochodzenie ma na celu zbadanie, czy praktyki tych korporacji naruszają przepisy Unii Europejskiej dotyczące konkurencji i ochrony konsumentów.

    Pod lupą Komisji znalazły się kluczowe kwestie związane z ochroną danych osobowych użytkowników, możliwościami dostępu do rynku dla twórców aplikacji, jak również kwestie monopolistycznych praktyk, które mogą ograniczać konkurencję na rynku cyfrowym.

    Integracja danych użytkowników – problem Meta

    Komisja Europejska wyraziła zaniepokojenie praktyką integrowania danych osobowych użytkowników przez platformy takie jak te należące do Meta, bez odpowiedniej zgody użytkowników. Takie działania mogą stanowić naruszenie zasad ochrony danych osobowych obowiązujących w Unii Europejskiej, co stawia pod znakiem zapytania sposób, w jaki firmy te traktują prywatność swoich użytkowników.

    Dostęp do rynku dla twórców aplikacji

    Kolejny aspekt dochodzenia dotyczy praktyk Alphabet i Apple w kontekście umożliwienia twórcom aplikacji oferowania swoich produktów poza domyślnymi sklepami z aplikacjami – Google Play i Apple App Store. Komisja bada, czy obie firmy nie ograniczają nieuzasadnionymi opłatami możliwości deweloperów, co mogłoby hamować innowacyjność i konkurencję na rynku aplikacji mobilnych.

    Swoboda wyboru konsumentów

    Dochodzenie ma również na celu zbadanie, czy użytkownicy urządzeń Apple mają możliwość łatwego zmieniania ustawień domyślnych, co umożliwiłoby im korzystanie z alternatywnych przeglądarek internetowych czy wyszukiwarek. To zagadnienie jest istotne z punktu widzenia zachowania konkurencji oraz dawania konsumentom swobody wyboru.

    Ustawa o Rynkach Cyfrowych (DMA)

    Tło tego dochodzenia stanowi wprowadzona na początku marca Ustawa o Rynkach Cyfrowych (DMA), której celem jest zapewnienie większej konkurencji w usługach cyfrowych i lepsze warunki dla nowych graczy na rynku. DMA identyfikuje „strażników” rynku, czyli firmy o znaczącej mocy rynkowej, które przez swoje działania mogą utrudniać wejście na rynek nowym podmiotom. Komisja Europejska zaklasyfikowała dotychczas 22 takie usługi należące do sześciu firm, w tym do Apple, Amazon, Microsoft, Alphabet, i Meta.

    Możliwe konsekwencje

    Komisja Europejska zamierza zakończyć procedurę dochodzeniową w ciągu roku. W zależności od wyników dochodzenia, firmy mogą zostać zobowiązane do podjęcia środków mających na celu rozwianie obaw Komisji. Nieprzestrzeganie prawa może skutkować nałożeniem grzywny w wysokości do 10%, a w przypadku recydywy nawet 20% całkowitych rocznych obrotów na świecie.

  • Mark Zuckerberg spotyka się z szefami LG Electronics i Samsung. Co ustalili?

    Mark Zuckerberg spotyka się z szefami LG Electronics i Samsung. Co ustalili?

    W ostatnich dniach świat technologii obserwował z zaciekawieniem kolejny ruch Marka Zuckerberga, dyrektora generalnego Meta, który podczas swojej trasy po Azji zatrzymał się w Korei Południowej. Wizyta ta, będąca częścią szerszej strategii Zuckerberga mającej na celu wzmocnienie globalnej pozycji Meta w dziedzinie sztucznej inteligencji i technologii rozszerzonej rzeczywistości, podkreśla dążenie firmy do bycia na czele innowacji technologicznych.

    Mark Zuckerberg w Korei – LG i potencjał XR

    Spotkanie z kierownictwem LG Electronics, a także planowane rozmowy z prezesem Samsung Electronics i prezydentem Korei Południowej, uwydatniają strategiczne znaczenie partnerstw z wiodącymi producentami sprzętu na świecie. Rozmowy z LG dotyczące współpracy w zakresie urządzeń XR wskazują na dążenie Meta do przyspieszenia inicjatyw w tej technologii, która obejmuje rzeczywistość wirtualną, rzeczywistość rozszerzoną i rzeczywistość mieszaną.

    Innowacje i prywatność: balansowanie na krawędzi

    Współpraca z marką okularów przeciwsłonecznych Ray-Ban wskazuje na strategiczne podejście Meta do wprowadzania swoich technologii XR do globalnej bazy klientów. Jednakże, współpraca ta może również budzić pytania dotyczące prywatności i bezpieczeństwa danych, biorąc pod uwagę wrażliwość informacji, które mogą być zbierane i przetwarzane przez urządzenia noszone.

    Przyszłość chipów AI: partnerstwo z Samsungiem

    Rozmowy z Samsungiem na temat produkcji chipów dedykowanych dla Meta mogą zmienić dynamikę rynku półprzewodników, zwłaszcza w kontekście dominacji NVIDIA w dziedzinie chipów AI. Taki ruch może nie tylko zmniejszyć zależność Meta od zewnętrznych dostawców, ale także przyczynić się do zwiększenia konkurencyjności na rynku chipów AI.

    Meta i infrastruktura AI: budowanie przyszłości

    Inwestycje Meta w ogromną infrastrukturę obliczeniową, mającą równoważyć moc 600 tys. procesorów graficznych NVIDIA H100, podkreślają ambicje firmy w obszarze sztucznej inteligencji. Plany te, w połączeniu z rozwijaniem generatywnych modeli AI, takich jak Llama 3, mogą radykalnie zmienić krajobraz technologiczny.

    Partnerstwo z firmami takimi jak Samsung i LG jest kluczowe nie tylko dla Meta, ale również dla tych producentów sprzętu, którzy cenią sobie możliwość dotarcia do globalnych klientów za pośrednictwem innowacyjnych technologii. Współpraca ta może również stanowić znaczący krok w kierunku zdefiniowania przyszłości interakcji ludzko-maszynowych i wirtualnych doświadczeń.

  • Meta oznaczy obrazy wygenerowane przez AI

    Meta oznaczy obrazy wygenerowane przez AI

    Meta ogłosiła, że rozpoczęła współpracę z partnerami branżowymi nad opracowaniem standardów technicznych, które mają ułatwić identyfikację obrazów, a w przyszłości także materiałów wideo i audio generowanych przez narzędzia sztucznej inteligencji. Inicjatywa ta ma na celu wyraźne oznaczanie treści syntetycznych, co jest istotnym krokiem w kierunku zwiększenia świadomości i edukacji użytkowników na temat pochodzenia i wiarygodności treści, z jakimi się spotykają.

    Prezes Meta ds. globalnych spraw, Nick Clegg, podkreślił, że etykiety pojawią się „w nadchodzących miesiącach” i będą dostępne w różnych językach, co jest szczególnie ważne w kontekście globalnego wpływu, jaki mają wybory i inne ważne wydarzenia na całym świecie. Meta już stosuje etykietę „Imagined with AI” na fotorealistycznych obrazach wygenerowanych przy użyciu własnych narzędzi, jednak większość treści AI pochodzi z zewnętrznych źródeł.

    Inicjatywa ta wpisuje się w szerszy trend w branży technologicznej, w tym działania takie jak projekt autentyczności treści prowadzony przez Adobe, mający na celu wyznaczenie standardów dla cyfrowych znaków wodnych i etykietowania treści AI. Podobne kroki podejmuje również administracja USA, gdzie prezydent Joe Biden podpisał w październiku zarządzenie wykonawcze nakładające na agencje federalne obowiązek współpracy z sektorem prywatnym w celu zwiększenia autentyczności cyfrowych treści.

    Choć oznaczanie treści AI może być skutecznym narzędziem w walce z dezinformacją, nie jest panaceum. Istnieje ryzyko, że platformy mogą nie być w stanie zidentyfikować wszystkich treści generowanych przez mniej znane narzędzia AI, co może prowadzić do fałszywego poczucia bezpieczeństwa wśród użytkowników.

    Wprowadzenie etykiet AI na platformach takich jak Facebook, Instagram czy YouTube to znaczący krok w kierunku zwiększenia odpowiedzialności i przejrzystości w cyfrowej przestrzeni publicznej. Ważne jest jednak, aby użytkownicy byli świadomi ograniczeń tej technologii i zachowywali krytyczne podejście do treści, z którymi się spotykają. Tylko wtedy, kiedy technologia idzie w parze z edukacją i świadomością społeczną, możemy skutecznie przeciwdziałać dezinformacji i chronić integralność naszych cyfrowych ekosystemów.

  • Top 20 – Meta

    Top 20 – Meta

    W roku 2023 firma Meta ugruntowała swoją pozycję jako lidera w branży technologicznej, wprowadzając przełomowe produkty i usługi. Te innowacje, poczynając od Meta Quest 3, przez inteligentne okulary Ray-Ban Meta, aż po nowatorskie rozwiązania w dziedzinie sztucznej inteligencji, przyczyniły się do umocnienia jej tytułu jednego z największych innowatorów roku.

    Meta Quest 3

    Meta Quest 3, działający na chipie Qualcomm Snapdragon XR2 Gen 2, stanowi kamień milowy w rozwoju wirtualnej rzeczywistości. Urządzenie łączy w sobie elementy rzeczywistości rozszerzonej i fizycznego świata użytkownika, co było jednym z celów Marka Zuckerberga. Ulepszony wyświetlacz LCD z rozdzielczością 4K (2,064 x 2,208 pikseli na obiektyw) oferuje znacznie wyższą jakość obrazu niż jego poprzednik, Oculus Quest 2. Z nowymi funkcjami, takimi jak dotykowe sprzężenie zwrotne, kontrolery Touch Plus, i obsługa Xbox Cloud Gaming, Quest 3 stanowi ważny krok na drodze do budowy Metaverse.

    Inteligentne okulary Ray-Ban Meta

    Współpraca z Ray-Ban zaowocowała stworzeniem inteligentnych okularów, które zyskały uznanie zarówno użytkowników, jak i krytyków. Wyposażone w asystenta głosowego, kamery 12 MP, wbudowane głośniki i mikrofony do dźwięku przestrzennego, te okulary reprezentują nową erę w technologii noszonej. Oferując możliwości strumieniowania wideo na żywo, są zaprojektowane z myślą o nowoczesnych potrzebach komunikacji i interakcji społecznościowej.

    Emu

    Emu, nowa usługa modelowania tekstu na obraz od Meta, stanowi odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na tworzenie angażujących treści wizualnych. Emu, będący konkurencją dla produktów takich jak DALL-E i Midjourney, umożliwia generowanie obrazów w zaledwie pięć sekund. Dostępny na platformach społecznościowych takich jak Instagram, WhatsApp, Facebook i Messenger, Emu otwiera nowe możliwości dla kreatywności cyfrowej.

    Meta AI i AI Studio

    Meta AI, opierając się na modelu LlaMA 2, stanowi ważny krok w dziedzinie konwersacyjnej sztucznej inteligencji. Współpracując z Microsoftem, Meta dąży do integracji z wyszukiwarką Bing, co pozwala na dostarczanie informacji w czasie rzeczywistym. AI Studio z kolei jest platformą dla programistów, umożliwiającą tworzenie niestandardowych chatbotów AI, dostosowanych do potrzeb handlu elektronicznego i komunikacji.

    Po trudnym roku 2022, w którym akcje Meta spadły o ponad 64%, firma odnotowała spektakularny wzrost o ponad 143% od początku roku 2023. Innowacje te, od Meta Quest 3 po inteligentne okulary Ray-Ban i pionierskie rozwiązania w AI, pokazują, dlaczego Meta zasługuje na miano jednego z największych innowatorów roku. Meta kontynuuje swoją misję kształtowania przyszłości technologii, dostarczając produkty, które nie tylko wpływają na rynek VR i AR, ale również rewolucjonizują sposób, w jaki łączymy się ze światem cyfrowym.

  • Europa wzmacnia ochronę danych – Meta liderem niechlubnej listy kar RODO

    Europa wzmacnia ochronę danych – Meta liderem niechlubnej listy kar RODO

    Europejscy regulatorzy nałożyli w 2023 roku łącznie 1,78 mld euro kar z tytułu naruszenia Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) – wynika z raportu kancelarii prawnej DLA Piper „GDPR Fines and Data Breach Survey”. Oznacza to wzrost o 14 procent wobec 2022 roku, głównie za sprawą rekordowej grzywny nałożonej na koncern Meta, właściciela serwisów Facebook i Instagram. Pod względem liczby zgłaszanych przypadków naruszeń, Polska w ubiegłym roku znalazła się na trzecim miejscu w Europie, za Niemcami i Holandią.

    Jak szacują eksperci DLA Piper, łączna wartość kar nałożonych na przedsiębiorstwa od maja 2018 roku, gdy weszły w życie przepisy RODO, wyniosła już 4,68 mld euro. Zgodnie z RODO, regulatorzy europejscy mogą nakładać kary sięgające nawet 4 procent całkowitego rocznego obrotu firmy. 

    W ubiegłym roku najwyższą karę o wartości 1,2 mld euro nałożył na koncern Meta irlandzki regulator, nakazując jednocześnie amerykańskiej firmie zaprzestania transferu danych osobowych z Europy do USA. W zestawieniu łącznych kar nałożonych od początku obowiązywania przepisów prym wiedzie Irlandia i Luksemburg, gdzie swoje europejskie siedziby mają globalne firmy technologiczne. Irlandzka Komisja ds. Ochrony Danych Osobowych do tej pory nałożyła grzywny na przedsiębiorstwa o wartości 2,86 mld euro, zaś luksemburski nadzorca – 746 mln euro. 

    W tym europejskim zestawieniu Polska zajmuje szesnaste miejsce. W ostatnich sześciu latach, krajowy Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) zobowiązał firmy do zapłacenia grzywien o wartości 3,5 mln euro. W regionie Europy Środkowo-Wschodniej, Polskę wyprzedziła jedynie Chorwacja i Bułgaria z karami odpowiednio 9 mln i 3,7 mln euro.

    – Serwisy społecznościowe oraz duże spółki technologiczne pozostają w centrum uwagi regulatorów we wszystkich krajach objętych naszym raportem i to na nie nakładane są najwyższe kary od początku obowiązywania przepisów RODO. Kwestia gromadzenia, przetwarzania i monetyzowania danych osobowych przez firmy technologiczne pozostanie na celowniku nadzorców w najbliższych latach mówi Ewa Kurowska-Tober, partner DLA Piper w Warszawie i współkierująca Globalnym Zespołem Ochrony Danych Osobowych, Prywatności i Cyberbezpieczeństwa w międzynarodowych strukturach kancelarii.

    Badanie kancelarii pokazuje, że w minionym roku liczba naruszeń danych osobowych zgłoszonych regulatorom nieznacznie wzrosła w porównaniu z rokiem poprzednim. Pod względem liczby zgłaszanych przypadków, Polska w ubiegłym roku plasowała się na trzecim miejscu w Europie, za Niemcami i Holandią. W ostatnich dwunastu miesiącach do UODO wpłynęło 14 167 zgłoszeń w sprawie naruszenia bezpieczeństwa danych osobowych, co stanowiło wzrost o 11 procent w stosunku do poprzedniego roku.

    – Niepewność prawna związana z RODO pozostanie. Dotyczy to zwłaszcza serwisów społecznościowych i dużych spółek technologicznych, dla których rekordowe kary i nakazy zaprzestania nielegalnego przetwarzania danych stanowią stałe ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej w Europiedodaje Ewa Kurowska-Tober. 

    – Ponadto wciąż pojawia się wiele nowych przepisów i regulacji dotyczących ochrony danych i świata cyfrowego. Tym samym przestrzeganie ładu korporacyjnego i skuteczne zarządzanie ryzykiem staje się kluczową kwestią dla prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwkonkluduje ekspertka DLA Piper.

    Badanie DLA Piper objęło 27 państw członkowskich Unii Europejskiej oraz Wielką Brytanię, Norwegię, Islandię i Liechtenstein.

  • Microsoft Office dostępny w VR na goglach Meta Quest

    Microsoft Office dostępny w VR na goglach Meta Quest

    Ostatnio Microsoft ogłosił, że każdy model Meta Quest będzie teraz obsługiwał aplikacje Microsoft Office, w tym Word, Excel i PowerPoint. To wydarzenie można zinterpretować jako znaczący postęp w dziedzinie wirtualnej rzeczywistości (VR) i jej zastosowania w codziennej pracy, ale czy faktycznie jest to krok naprzód, czy raczej chwyt marketingowy?

    Rewolucyjna praca w VR: potencjał i ograniczenia

    Wyobraźmy sobie pracę nad arkuszami kalkulacyjnymi, tworzenie prezentacji lub edycję dokumentów w pełni zanurzeni w wirtualnej przestrzeni. Możliwość otwarcia trzech okien obok siebie w VR i równoczesna praca na nich to niewątpliwie technologiczny majstersztyk. Dodatkowo, połączenie myszy Bluetooth i klawiatury z Meta Quest ma zwiększać produktywność.

    Jednakże, należy zadać pytanie: czy rzeczywiście jest to wygodne i praktyczne rozwiązanie? Meta Quest 3 oferuje rzeczywistość mieszaną, co ułatwia widzenie rzeczywistego świata – na przykład klawiatury i myszy – podczas pracy. Niemniej jednak, aplikacje Office działają całkowicie w chmurze, co oznacza, że ich wydajność i dostępność są całkowicie zależne od połączenia internetowego. A długotrwała praca w goglach podczas obróbki danych może po pewnym czasie wywoływać dyskomfort.

    Kwestie ergonomiczne i techniczne

    Zgłaszane są też problemy z optymalizacją interfejsu użytkownika dla VR. The Verge wskazuje na kwestie, takie jak małe ikony i inne elementy, które mogą nie działać sprawnie w środowisku VR. Ponadto, pisanie na klawiaturze ekranowej Quest może być niekomfortowe, co wymusza użycie zewnętrznych akcesoriów Bluetooth.

    Tylko chwyt marketingowy?

    Choć Microsoft Office w Meta Quest może wydawać się innowacyjnym krokiem, trudno nie zauważyć, że może to być również próba zwiększenia popularności zestawów słuchawkowych VR poprzez skojarzenie z renomowanymi aplikacjami biurowymi. Jest to z pewnością sposób na przyciągnięcie nowych użytkowników, zwłaszcza w świecie, gdzie hybrydowa i zdalna praca stają się coraz bardziej powszechne.

    Nowa oferta Microsoftu w Meta Quest jest bez wątpienia interesująca i otwiera nowe możliwości dla pracy w VR. Jednakże, istnieją pewne ograniczenia i wyzwania, zwłaszcza w zakresie ergonomii i optymalizacji interfejsu użytkownika. Czas pokaże, czy ta inicjatywa okaże się prawdziwą rewolucją w pracy biurowej, czy tylko chwilowym fenomenem w świecie technologii.

  • Meta (wreszcie) wprowadza domyślne szyfrowanie end-to-end w Messenger i Facebook

    Meta (wreszcie) wprowadza domyślne szyfrowanie end-to-end w Messenger i Facebook

    W dzisiejszym cyfrowym świecie, gdzie prywatność jest coraz bardziej ceniona, Meta (wcześniej znana jako Facebook) ogłosiła wdrożenie kompleksowego szyfrowania na swoich platformach Facebook i Messenger. Jest to znaczący krok dla firmy, która wcześniej zmagała się z kontrowersjami dotyczącymi prywatności danych użytkowników. Ta decyzja ma na celu ochronę komunikacji użytkowników przed nieautoryzowanym dostępem, w tym przed samą firmą Meta.

    Meta i szyfrowanie

    Szyfrowanie end-to-end, zapewniające, że tylko nadawca i odbiorca mają dostęp do treści komunikacji, było opcją w Messengerze od 2016 roku, ale teraz staje się standardem. Loredana Crisan, szefowa Messengera, podkreśla, że wprowadzenie tej funkcji wymagało lat pracy i rekonstrukcji Messengera od podstaw. To zobowiązanie Meta do prywatności wydaje się być odpowiedzią na wcześniejsze krytyki, zwłaszcza po aferze Cambridge Analytica i kontrowersjach związanych z prywatnością danych.

    Zuckerberg i obietnica prywatności

    W 2019 roku, CEO Meta, Mark Zuckerberg, obiecał wprowadzenie kompleksowego szyfrowania po serii skandali dotyczących prywatności. Ta decyzja może być postrzegana jako próba odbudowy zaufania użytkowników i wizerunku firmy. Meta, mając już doświadczenie w szyfrowaniu na WhatsApp, podkreśla korzyści związane z ochroną przed hakerami i przestępczością.

    Kontrowersje i krytyka

    Jednakże, wprowadzenie kompleksowego szyfrowania spotkało się z krytyką. Niektórzy eksperci obawiają się, że może to ułatwić przestępcom wykorzystywanie platformy do nielegalnych działań, takich jak handel ludźmi czy wykorzystywanie seksualne dzieci. Susie Hargreaves z Internet Watch Foundation wyraża obawy, jak Meta zamierza radzić sobie z tymi zagrożeniami, podkreślając dotychczasową rolę firmy w wykrywaniu i blokowaniu szkodliwych treści.

    Nowe funkcje szyfrowania w Meta są już dostępne, ale pełne wdrożenie zajmie czas. Ta zmiana jest krokiem w stronę większej prywatności i bezpieczeństwa użytkowników, jednak rodzi też pytania o odpowiedzialność i skuteczność w walce z cyberprzestępczością. Decyzja Meta stanowi punkt zwrotny w debacie o równowadze między prywatnością a bezpieczeństwem w cyfrowym świecie i będzie uważnie obserwowana zarówno przez zwolenników prywatności, jak i organy ścigania.

  • Meta kontra media: Hiszpańska bitwa o prywatność i równowagę rynkową

    Meta kontra media: Hiszpańska bitwa o prywatność i równowagę rynkową

    W ostatnich latach, rosnąca dominacja firm technologicznych w dziedzinie reklamy internetowej stała się przedmiotem ożywionej dyskusji oraz licznych sporów prawnych. Najnowszy rozdział tej historii rozgrywa się w Hiszpanii, gdzie ponad 80 gazet, reprezentowanych przez Stowarzyszenie Mediów Informacyjnych, wnieśli pozew przeciwko Meta, macierzystej firmie Facebooka. Ten przełomowy proces, mający swoje korzenie w długotrwałej walce o przestrzeganie unijnych przepisów dotyczących ochrony danych, może mieć znaczące implikacje zarówno dla przyszłości reklamy cyfrowej, jak i ochrony prywatności użytkowników.

    Korzenie konfliktu

    Serce konfliktu leży w oskarżeniach o „systematyczne i masowe nieprzestrzeganie” przepisów o ochronie danych przez Meta, począwszy od maja 2018 roku. Meta, znana z wykorzystywania reklamy behawioralnej na swoich platformach, jak Facebook i Instagram, jest oskarżona o ignorowanie wymogu uzyskania zgody użytkowników na wykorzystanie ich danych do celów profilowania reklamowego. Hiszpańskie media argumentują, że takie działania Meta pozwoliły firmie na uzyskanie „nielegalnie uzyskanej przewagi konkurencyjnej”, zagrażając egzystencji tradycyjnych mediów w Hiszpanii.

    Decyzje sądu a działania Meta

    W lipcu, Europejski Trybunał Sprawiedliwości wydał orzeczenie, które podważyło zdolność Meta do uzasadniania swoich metod zgodnie z unijnymi przepisami dotyczącymi prywatności. Orzeczenie to zakwestionowało możliwość wymuszania zgody na spersonalizowane reklamy przez firmę w bloku 27 krajów UE. Jako odpowiedź, Meta zaproponował wersje swoich platform bez reklam dla europejskich użytkowników, ale za miesięczną opłatą.

    Wpływ na rynki mediów i reklamy

    Hiszpańskie stowarzyszenie mediów twierdzi, że praktyki Meta nie tylko naruszają unijne przepisy, ale również zagrażają demokratycznej jakości mediów w Hiszpanii, wezwało również reklamodawców do zaangażowania w promowanie „bezpiecznych, wiarygodnych i odpowiedzialnych mediów”. To wezwanie podkreśla rosnące obawy dotyczące monopolizacji rynku reklamowego przez gigantów technologicznych i potencjalnego wpływu na pluralizm mediów.

    Znaczenie sprawy

    Sprawa, która trafiła do madryckich sądów handlowych, może stać się kamieniem milowym w dążeniu do większej transparentności i odpowiedzialności w świecie technologii cyfrowej. Irene Lanzaco, dyrektor generalna Stowarzyszenia Mediów Informacyjnych, podkreśliła, że „nadszedł czas, aby położyć kraj zachowaniu firm technologicznych, które mogą sobie pozwolić na płacenie milionowych kar, aby nadal nieprzestrzegać przepisów”.

    Ostatecznie, ten pozew może zasygnalizować zmianę w sposobie, w jaki globalne firmy technologiczne są postrzegane i regulowane, zwłaszcza w kontekście ich wpływu na lokalne rynki mediów. Wynik tego procesu nie tylko zdecyduje o przyszłości Meta w Europie, ale również może ustanowić precedens w zakresie ochrony danych osobowych i uczciwej konkurencji na rynku cyfrowym.

  • Sztuczna inteligencja bez OpenAI? Meta i IBM idą własną drogą

    Sztuczna inteligencja bez OpenAI? Meta i IBM idą własną drogą

    W erze, gdzie sztuczna inteligencja (AI) staje się coraz bardziej wszechobecna, dwie technologiczne potęgi – Meta i IBM – ogłosiły utworzenie sojuszu AI – AI Alliance. Celem tej inicjatywy jest zapewnienie, że AI ewoluuje w sposób bezpieczny i przejrzysty. Chociaż taka współpraca może wydawać się krokiem w kierunku odpowiedzialnych innowacji, rodzi pytania o prawdziwe intencje i potencjalne skutki tego przedsięwzięcia.

    Sztuczna inteligencja rozwija się błyskawicznie, ale to szybkie tempo postępu nasuwa obawy dotyczące bezpieczeństwa i regulacji. W odpowiedzi na te wyzwania, Meta i IBM proponują model otwartej AI, mający na celu zachowanie bezpieczeństwa i odpowiedzialności. Do Sojuszu dołączyło już ponad pięćdziesiąt kluczowych graczy w dziedzinie AI, w tym organizacje takie jak Intel, Dell, NASA, Cleveland Clinic czy Uniwersytet Yale.

    Sojusz ma na celu promowanie otwartej społeczności, umożliwiając programistom i badaczom przyspieszenie odpowiedzialnych innowacji w AI. Kluczowe tutaj jest zapewnienie naukowej dokładności, zaufania, bezpieczeństwa, ochrony, różnorodności i konkurencyjności gospodarczej.

    Pomimo szczytnych celów, istnieją obawy, czy Meta, firma znana z kontrowersji dotyczących prywatności i przejrzystości, może być wiarygodnym liderem w promowaniu otwartości w AI. Ponadto, wykluczenie kluczowych graczy takich jak OpenAI z Sojuszu AI może sugerować pewną selektywność i potencjalne podziały w branży.

    Sojusz kładzie nacisk na edukację i informowanie opinii publicznej oraz decydentów o AI. Jest to krok w kierunku demokratyzacji AI, umożliwiając szerszemu gronu osób dostęp do korzyści płynących z tej technologii.

    Chociaż Sojusz AI propaguje otwartość i przejrzystość, wiele modeli AI już funkcjonuje w oparciu o te zasady. Wyzwaniem będzie zatem określenie, w jaki sposób inicjatywa ta przyczyni się do realnych zmian, a nie będzie tylko powtórzeniem istniejących już praktyk.

    Sojusz AI inicjowany przez Meta i IBM może być znaczącym krokiem w kierunku odpowiedzialnego rozwoju sztucznej inteligencji. Jednak jego skuteczność i prawdziwe intencje pozostają kwestią otwartą. Warto zastanowić się, czy jest to prawdziwy krok ku przejrzystości i otwartości, czy raczej strategiczny manewr marketingowy mający na celu poprawę wizerunku firm. Kluczowym elementem będzie obserwacja, jak sojusz ten wpłynie na dalszy rozwój branży AI oraz jaki wpływ będzie miał na kwestie etyczne i regulacyjne.

  • Związek Cyfrowa Polska ma 4 nowych członków. Kolejni cyfrowi giganci dołączają do organizacji

    Związek Cyfrowa Polska ma 4 nowych członków. Kolejni cyfrowi giganci dołączają do organizacji

    Związek Cyfrowa Polska, który zrzesza firmy z sektora cyfrowego i nowych technologii działające na polskim rynku pozyskał nowych członków – Dell Technologies, Iron Mountain, Meta oraz NTT System. Nowi członkowie będą zaangażowani między innymi w kwestie dotyczące wdrażania rozwiązań metawersum, cyfrowego obiegu dokumentacji i rozwoju sztucznej inteligencji. Włączą się także w edukację cyfrową.

    – Jesteśmy zaszczyceni, że kolejni ważni gracze na rynku nowych technologii zdecydowali o dołączeniu do Związku Cyfrowa Polskamówi Michał Kanownik, prezes organizacji.Obecność tych czterech ważnych firm na liście członków Cyfrowej Polski pomoże nam zacieśnić kontakty i wzajemnie wspierać się w działaniach na rzecz cyfryzacji naszego kraju. Dzięki nim będziemy mogli tworzyć szerszą platformę do wymiany doświadczeń i jeszcze skuteczniej reprezentować głos branży cyfrowej precyzuje Michał Kanownik.

    Związek Cyfrowa Polska – czym zajmą się nowi członkowie

    Meta to jedna z największych firm technologicznych na świecie, właściciel m.in. platform Facebook oraz Instagram. W ramach Związku Cyfrowa Polska wesprze dalsze prace Komitetu ds. Metawersum, opracowującego ramy polskiej strategii metaświata, a także włączy się w prace nad kwestiami wykorzystania sztucznej inteligencji. – Głęboko wierzymy w otwarte podejście do budowy cyfrowej przyszłości, w której technologie takie jak sztuczna inteligencja i metawersum pobudzają kreatywność i współpracę wielu środowisk – firm, przedsiębiorców, twórców, naukowców i administracji publicznej. Tylko w ten sposób możemy zachować innowacyjność oraz tworzyć bezpieczne i użyteczne rozwiązania. Dlatego dołączamy do Związku Cyfrowa Polska, licząc na dalsze pogłębianie współpracy sektora cyfrowego w Polscemówi Jakub Turowski, dyrektor ds polityki publicznej w Europie Środkowo-Wschodniej w Meta.

    Druga z firm – Dell Technologies – to unikalna rodzina firm zapewniających kluczową infrastrukturę, umożliwiającą organizacjom płynne przeprowadzenie cyfrowej transformacji, modernizację środowiska IT oraz skuteczną ochronę danych. Dell Technologies jest wybierany przez klientów wszelkich rozmiarów, ze 180 krajów – od 98 proc. firm z listy Fortune 500, po klientów indywidualnych. Cyfrowa Polska skorzysta na doświadczeniu firmy m.in. w zakresie cyfrowej transformacji edukacji. – Współpraca z organizacjami takimi jak Związek Cyfrowa Polska jest dla nas niezbędnym elementem funkcjonowania na polskim rynku. Chcemy brać czynny udział zarówno w propagowaniu wiedzy na temat cyfryzacji, jak i w dyskusjach dotyczących możliwości rozwoju jakie dają dziś nowe technologiepodkreśla Tomasz Panufnik, Sales Director Public Sector, Dell Technologies Polska.

    Do Związku Cyfrowa Polska dołącza również NTT System S.A., polska firma, dystrybutor, ale też producent komputerów, z których szczególnie wyróżniają się gamingowe. Także to przedsiębiorstwo pomoże w realizowaniu zadań związanych z edukacją cyfrową. Jak przypomina Tadeusz Kurek, Prezes NTT System S.A, firma jest jednym z najbardziej doświadczonych, polski przedsiębiorstw w branży. – Uczestniczymy od blisko 35 lat w cyfrowej transformacji w naszym kraju, dlatego przystąpienie do Związku Cyfrowa Polska jest dla nas z jednej strony dużym wyróżnieniem, ale przede wszystkim naturalnym, kolejnym krokiem w realizacji naszej misji –  zaznacza Tadeusz Kurek.

    Działania Cyfrowej Polski wesprze też Iron Mountain. To przedsiębiorstwo wywodzące się ze Stanów Zjednoczonych, gdzie pełni rolę lidera w zakresie zarządzania dokumentacją. Dlatego to właśnie cyfrowy obieg informacji będzie najważniejszym tematem działań firmy w ramach Cyfrowej Polski.
    – Głęboko wierzymy, że rolą prawdziwego lidera jest dzielenie się swoimi doświadczeniami i wiedzą, a także czynny udział w edukowaniu rynku. Jesteśmy dumni, że u boku innych organizacji zrzeszonych w Związku Cyfrowa Polska, będziemy od teraz wspólnie pracować nad zwiększaniem dojrzałości technologicznej w naszym kraju. To ogromna odpowiedzialność, jednak nie mam wątpliwości, że jako firma o globalnym zasięgu i z gromadzonym wiele lat know-how w zarządzaniu informacjami w biznesie dołożymy znaczącą cegiełkę do cyfrowej transformacji w Polsce – mówi Marcin Drzewiecki, Prezes Zarządu w Iron Mountain Polska.

  • Meta ma ostro na pieńku z Rosją. Rzecznik firmy trafił na rosyjską listę poszukiwanych

    Meta ma ostro na pieńku z Rosją. Rzecznik firmy trafił na rosyjską listę poszukiwanych

    W ostatnich miesiącach, Rosja zaostrzyła swoją postawę wobec amerykańskich firm technologicznych, szczególnie wobec Meta, właściciela gigantów mediów społecznościowych takich jak Facebook i Instagram. Najnowszym rozwojem jest dodanie rzecznika firmy Meta, Andy’ego Stone’a, do rosyjskiej listy poszukiwanych. Ta sytuacja rzuca światło na rosnącą napiętą atmosferę między rosyjską władzą a globalnymi platformami cyfrowymi.

    Rosja kontra Meta: nowy rozdział

    Klasyfikacja Meta jako „terrorystycznej i ekstremistycznej” organizacji przez Rosję w październiku jest znaczącym krokiem w eskalacji konfliktu. Postawienie Stone’a na liście poszukiwanych pod zarzutami karnymi, choć bez konkretnych szczegółów, stanowi wyraźny sygnał polityczny. Meta, nie odpowiadając od razu na tę sytuację, znajduje się w trudnej pozycji, próbując balansować między globalnymi standardami wolności słowa a wymogami lokalnych regulacji.

    Śledztwo i polityka mowy nienawiści

    Interesujący jest kontekst, w jakim pojawia się ta sytuacja. W marcu Rosja rozpoczęła śledztwo przeciwko Meta, oskarżając firmę o podżeganie do przemocy po inwazji na Ukrainę. Stone ogłosił zmiany w polityce mowy nienawiści firmy, pozwalające na pewne formy ekspresji, które normalnie byłyby zakazane. Choć zaznaczono, że wezwania do przemocy wobec rosyjskich cywilów pozostaną zakazane, te decyzje wydają się być bezpośrednim powodem działań rosyjskiego rządu.

    Wpływ na rosyjskich użytkowników

    Zablokowanie przez Rosję platform takich jak Facebook, Instagram i innych, znanych wcześniej jako Twitter, miało duży wpływ na młodych Rosjan, którzy używali tych mediów do wyrażania swoich poglądów i pozostawania w kontakcie ze światem. Ograniczenie dostępu do tych platform, dostępnych teraz jedynie przez VPN, stanowi część szerszej strategii kontrolowania informacji i ograniczania wolności słowa w kraju.

    Globalne implikacje

    Ten najnowszy rozwój w relacjach między Rosją a Meta podkreśla szersze napięcia między rządami narodowymi a globalnymi platformami cyfrowymi. Jest to przypadek, który rzuca światło na wyzwania związane z regulacją treści cyfrowych, wolnością słowa, a także suwerennością państw w cyfrowym świecie. Jak długo firmy technologiczne będą mogły utrzymywać swoją niezależność, jednocześnie dostosowując się do lokalnych przepisów prawnych i politycznych presji, pozostaje kluczowym pytaniem na przyszłość.

    Dodanie Andy’ego Stone’a do rosyjskiej listy poszukiwanych jest symbolicznym, ale znaczącym krokiem w eskalacji napięć między Rosją a firmami technologicznymi, takimi jak Meta. Stanowi to nowy etap w globalnej debacie na temat wolności słowa, regulacji treści cyfrowych i wpływu polityki na media społecznościowe. Jak te konflikty wpłyną na przyszłość cyfrowego krajobrazu, pozostaje otwartą kwestią.

  • Czy Meta świadomie wabi najmłodszych do swoich platform? W USA trwa gorąca dyskusja

    Czy Meta świadomie wabi najmłodszych do swoich platform? W USA trwa gorąca dyskusja

    W dzisiejszych czasach, kiedy cyfrowa przestrzeń staje się coraz bardziej zintegrowana z naszym codziennym życiem, firmy technologiczne, takie jak Meta Platforms – właściciel Facebooka, znajdują się pod szczególną lupą. Ostatnie doniesienia rzucają nowe światło na praktyki firmy, szczególnie w kontekście jej interakcji z najmłodszymi użytkownikami.

    Zgodnie z raportami „The Wall Street Journal” i „The New York Times„, Meta Platforms została oskarżona o celowe projektowanie swoich platform społecznościowych w taki sposób, aby przyciągać dzieci. Co więcej, firma miała świadomość milionów skarg dotyczących nieletnich użytkowników Instagrama, ale podjęła działania tylko w niewielkiej części tych przypadków. Ta informacja wyłania się z pozwu złożonego przez prokuratorów generalnych z 33 stanów USA.

    Meta wykorzystuje słabości psychologiczne najmłodszych użytkowników? Tak twierdzą pozywający

    Dokumenty firmy, na które powołuje się skarga, opisują wewnętrzne dyskusje urzędników Meta, którzy przyznają, że produkty firmy są zaprojektowane w taki sposób, aby wykorzystać słabości psychologiczne młodzieży – impulsywne zachowania, podatność na presję rówieśniczą, a także niedoszacowanie ryzyka. Co istotne, przyznano, że Facebook i Instagram cieszą się popularnością również wśród dzieci poniżej 13 roku życia, co stoi w sprzeczności z polityką firmy.

    Firma się broni

    W odpowiedzi na te oskarżenia, Meta wydała oświadczenie dla Associated Press, twierdząc, że skarga błędnie przedstawia jej wysiłki włożone w ostatniej dekadzie w celu zapewnienia bezpieczeństwa online nastolatków. Firma podkreśliła, że dysponuje ponad 30 narzędziami wspierającymi młodych użytkowników i ich rodziców.

    Działania z premedytacją czy zwykła nieudolność?

    Jednakże, problem weryfikacji wieku pozostaje poważnym wyzwaniem, z którym Meta zmaga się, podobnie jak cała branża. Zamiast bezpośredniego rozwiązania, firma proponuje przeniesienie części odpowiedzialności na sklepy z aplikacjami oraz rodziców, wspierając jednocześnie przepisy federalne, które wymagałyby zgody rodziców przy pobieraniu aplikacji przez młodzież poniżej 16 roku życia.

    Interesujące jest zauważenie, jak wewnętrzne dyskusje w firmie odzwierciedlają konflikt między komercyjnymi a społecznymi aspektami działalności. W 2019 roku jeden z dyrektorów ds. bezpieczeństwa na Facebooku zwrócił uwagę na potencjalne szkody dla działalności firmy wynikające z eliminacji młodszych użytkowników. Rok później ten sam dyrektor wyraził frustrację z powodu braku entuzjazmu firmy dla identyfikacji i usuwania młodszych dzieci ze swoich platform.

    Skala jest olbrzymia

    Raport ujawnia również, że czasami Meta ma do nadrobienia zaległości dotyczące nawet 2,5 miliona kont młodszych dzieci. To wskazuje na znaczną skalę problemu, z którym firma się zmaga.

    Sytuacja, w której znalazła się Meta, rzuca światło na złożone wyzwania związane z równoważeniem komercyjnych ambicji i odpowiedzialności społecznej w cyfrowej erze. Ta historia podkreśla pilną potrzebę przejrzystości, odpowiedzialności i skutecznych mechanizmów ochrony młodszych użytkowników w świecie cyfrowym.

  • Giełdy w 2023 roku należały do spółek technologicznych. Czy utrzymają swoją pozycję w 2024?

    Giełdy w 2023 roku należały do spółek technologicznych. Czy utrzymają swoją pozycję w 2024?

    Czy końcówka roku znów jest obiecująca dla giełdy? Jakie są prognozy na koniec obecnego kwartału? Timur Turlov, CEO Freedom Holding Corp. i założyciel Freedom Finance Europe, podsumowuje giełdowe wyzwania w 2023 roku oraz wskazuje perspektywy i trendy na najbliższe miesiące.

    Zaskakująco dobry rok

    W tym momencie dochody z głównych indeksów przekraczają 13%, mierząc od początku stycznia. Jednak, w 2023 roku, sukces na rynkach wynikał nie tylko z nich – w równej mierze, powodzenie zależało od prognoz największych domów inwestycyjnych. Te z kolei, z początkiem roku, nie miały wątpliwości o nadchodzącej w USA recesji. Mało kto spodziewał się tak dynamicznego wzrostu na rynku. Obiecujące makrostatystyki i zwiększone zainteresowanie inwestorów największymi spółkami według kapitalizacji stymulują wzrost gospodarczy. Główni liderzy tych wskaźników wchodzą w skład tzw. „Wspaniałej Siódemki”, która w tym roku odpowiadała do tej pory za ponad 70% wzrostu indeksu S&P500. Należą do niej: Apple (AAPL), Microsoft (MSFT), Amazon (AMZN), Alphabet (GOOGL), NVIDIA (NVDA), Tesla (TSLA) i Meta Platforms (META).

    Niemal 4 biliony dolarów – to suma wzrostu ich kapitalizacji od początku roku. Tym wynikiem depczą po piętach trzeciej największej gospodarce świata – Japonii, której szacowane PKB to 5 bilionów dolarów. Co ważne, „Wspaniała Siódemka” radzi sobie zarówno w faktycznych wynikach, jak i prognozach.

    Timur Turlov przybliża perspektywy na koniec 2023 r. po tradycyjnym spadku aktywności inwestorów na giełdzie w sierpniu i wrześniu:

    – „Korekta notowań, jaka miała miejsce po okresie wakacyjnym wciąż się utrzymuje stanowi świetną okazję do wejścia w posiadanie aktywów „Wspaniałej Siódemki”. Z jednej strony mamy przystępną cenę, zwłaszcza porównując do stawek z okresu wakacji, a z drugiej fakt, że historycznie koniec roku jest najlepszy dla giełdy. Wszystko zatem wskazuje na to, że akcje „Siódemki” do końca roku będą nabierały na wartości. Nie wspominając o tym, że jeśli kiedyś nastąpi recesja, to oni będą najlepszymi kandydatami, aby ją przetrwać.”

    Droga do zysku – w którą stronę idzie giełda?

    Analitycy Freedom24 przewidują wzrost w granicach 3-5% w indeksie S&P500 do końca roku, pod warunkiem, że dotychczasowe trendy inflacyjne będą trwać, a dochody z obligacji rządu Stanów Zjednoczonych nie zaktualizują swojej maksymalnej wartości. Jeśli chodzi o inflację, eksperci nie dostrzegają w bliskiej przyszłości zdarzeń, które mogłyby w znaczący sposób zmienić obecne trendy. Jako czynnik ryzyka wskazują ostry wzrost cen ropy, który jednak w małym stopniu przekłada się na inflację bazową jako całość. Wobec tego, stopy zwrotu z 10-cio letnich obligacji skarbowych zyskują coraz bardziej na wartości.

    Jako równie ważne przytaczają zjawisko napływu inwestorów do giełd, które utrzymywało się nawet podczas korekty mającej miejsce na przełomie sierpnia i września. Oczywiście, do końca roku nie wykluczają lokalnych obniżek. Jednak, w USA w ogóle, rozsądnym będzie zmiana pozycjonowania z defensywnego, na pewne wzrostu i odrzucenie scenariusza recesyjnego jako możliwego w końcówce roku. W perspektywie jest dalsze ożywienie rynku i umacnianie się siedmiu najlepiej skapitalizowanych emitentów. Analitycy rynkowi wystawili prognozy dla S&P500 na poziomie 4685 punktów na koniec 2023 r. i 5030 na koniec 2024 r. (wartość wyważona).

    – „Meritum w spekulacjach giełdowych do końca 2023, to zwiększenie optymizmu. Wyjątkowo mocno dotyczy ono sektora medycznego, a dla sektora przemysłowego i firm produkujących trwałe dobra zmieniamy nastawienie do neutralno-pozytywnego. Prognozy sugerujące trwałe wzrosty ceny ropy, przekonały nas do podniesienia go do neutralnego dla sektora energii. Nadal utrzymujemy pozytywny pogląd na sektory IT i komunikacji.” – tak Turlov podsumowuje faworytów inwestycyjnych na koniec roku. Wskazuje też swoje konkretne typy.

    Sektory działające na największych obrotach

    Dla wielu nie będzie zaskoczeniem, że do najlepiej rokujących branż należą komunikacja, technologia i medycyna. Każda z nich ma swojego lidera, który dobrze obrazuje w jakim kierunku zmierzają te sektory i na czym opiera się ich kapitalizacja.

    Dla sektora komunikacji jest to Alphabet, na giełdzie notowany jako GOOGL. Po mniej udanym 2022 r., nastąpiła regeneracja rynku reklamy, której przypisuje się dynamikę wzrostu przychodów z wyszukiwania w Internecie o 5% i o 4% z reklam na YouTube z roku na rok. Do tego, przychód segmentu Google Cloud zwiększył się o imponujące 28% w stosunku do poprzedniego roku. Głównym powodem prawdopodobnie jest czynny rozwój branży AI. Eksperci uważają, że te trendy będą stałymi w prognozach giełdowych do końca roku. Dla akcji GOOGL zalecajmy kupowanie.

    Technologia z kolei jest domeną Amazonu (AMZN). Firma Jeffa Bezosa króluje w handlu online w Stanach Zjednoczonych, z udziałem około 45-50%. Kolejna gałąź technologii – infrastruktura chmur obliczeniowych (IaaS) – również jest na oku Amazona, który posiada około 32% udziału rynkowego. Jest jednym z kluczowych uczestników trwającego wyścigu w dziedzinie AI. Warto też pamiętać o globalnej restrukturyzacji biznesowej, którą w tym roku przeprowadził Amazon. Pozwoli ona tej firmie skupić się na priorytetach i poprawić rentowność sprzedaży. Dynamika wskaźników finansowych i strategicznych decyzji zarządu z ostatnich kwartałów, pozwala mieć pewność w utrzymanie dobrej koniunktury.

    Jeśli chodzi o sektor medyczny, zaskakująco dobrze radzi sobie Abbott (ABT). Jego półroczny raport przebił oczekiwania, a prognozy na całoroczny przychód Abbotta, za segmenty biznesowe niezwiązane z Covid-19, osiągnęły ponad 10%. Przyrost popytu na sprzęt medyczny w 2023 r. wyprzedza przewidywania zarówno zarządu, jak i uczestników rynku, wobec tego wskaźnika, którzy przyjęli dla niego na początku roku zachowawcze wytyczne.

    Te firmy przedstawiają najbardziej obiecujące perspektywy na zwrot inwestycji z nadwyżką pod koniec roku. Są one jednocześnie pionierami szerszych trendów. Dzięki przełamaniu pesymistycznych wizji przyszłości, związanych ze strachem przed recesją, obecnie obserwujemy zwiększoną motywację do kupowania akcji, w czym pomaga też aktualna koniunktura rynkowa. Nic dziwnego zatem, że wszystko wskazuje, że na ostatniej prostej „Wspaniała Siódemka” będzie utrzymywać trend wzrostu, a sam koniec roku może się okazać bardzo zyskowny nie tylko dla światowych giełd, ale również dla przeciętnego inwestora.