Tag: Transformacja cyfrowa

Przyszłość biznesu jest cyfrowa – strategie modernizacji IT, automatyzacji procesów i wdrożeń, które napędzają rozwój organizacji.

  • RPA w praktyce: jak robotyzacja redukuje koszty i zwiększa efektywność

    RPA w praktyce: jak robotyzacja redukuje koszty i zwiększa efektywność

    Współczesny krajobraz biznesowy charakteryzuje się dynamicznymi zmianami, gdzie cyfrowa transformacja staje się imperatywem dla utrzymania konkurencyjności i innowacyjności. Firmy, które nie inwestują w nowoczesne technologie, ryzykują utratę pozycji rynkowej. Globalne wydatki na transformację cyfrową osiągnęły 6,8 biliona USD w 2023 roku, z czego 70% organizacji ma już strategię transformacji cyfrowej lub jest w trakcie jej tworzenia. To pokazuje, że cyfryzacja jest globalnym priorytetem, a jej wpływ rozciąga się na wszystkie sektory gospodarki.   

    Automatyzacja procesów robotycznych (RPA) – optymalizacja operacji i ewolucja ról w biznesie i IT

    Robotic Process Automation (RPA) to technologia, która automatyzuje powtarzalne, oparte na regułach zadania, które wcześniej wymagały interwencji człowieka. Wykorzystuje „boty” programowe do interakcji z systemami cyfrowymi, ekstrakcji i modyfikacji danych, naśladując ludzkie zachowania w celu szybkiego i precyzyjnego wykonywania zadań. Ewolucja RPA jest ściśle związana z postępem w technologiach takich jak sztuczna inteligencja (AI) i uczenie maszynowe (ML), a także z rozwiązaniami chmurowymi. Integracja AI, ML i przetwarzania języka naturalnego (NLP) rozszerza możliwości RPA poza podstawową automatyzację, umożliwiając botom obsługę danych niestrukturalnych, podejmowanie decyzji predykcyjnych i wykonywanie złożonych zadań. Co więcej, platformy no-code/low-code również napędzają wzrost RPA, oferując intuicyjne interfejsy dla użytkowników do projektowania i automatyzacji przepływów pracy, co demokratyzuje automatyzację i umożliwia nietechnicznym użytkownikom tworzenie botów bez rozległej wiedzy programistycznej.   

    Globalny rynek RPA rośnie dynamicznie, napędzany zapotrzebowaniem na efektywność operacyjną, redukcję kosztów i minimalizację błędów. W 2024 roku globalny rynek RPA był wyceniany na około 28,31 miliarda USD i prognozuje się, że osiągnie około 211,06 miliarda USD do 2034 roku, ze złożoną roczną stopą wzrostu (CAGR) na poziomie 25,01% w latach 2025-2034. Inne analizy wskazują na wzrost do 29,53 miliarda USD w 2032 roku, 24 miliardy USD w 2034 roku, lub 47,3 miliarda USD do 2033 roku. Niezależnie od drobnych różnic w prognozach, wszystkie raporty wskazują na bardzo silny i trwały trend wzrostowy, co podkreśla strategiczne znaczenie RPA dla przedsiębiorstw na całym świecie. Europa doświadcza szybkiego wzrostu adopcji RPA, z CAGR przekraczającym 41% w latach 2025-2030. Wydatki na RPA w Europie Zachodniej wyniosły około 1,2 miliarda USD w 2020 roku, z prognozą wzrostu o 45% CAGR do 2024 roku. Kluczowi gracze na rynku globalnym to m.in. Microsoft Corporation, IBM Corporation, SAP SE, UiPath Inc., Automation Anywhere, Nice Systems Ltd. i Pegasystems Inc. UiPath jest często wymieniany jako lider rynku, co potwierdzają wdrożenia w Polsce.   

    output 2 3

    Adopcja RPA w Polsce: sektory i korzyści

    RPA w Polsce zyskuje na popularności, zwłaszcza po pandemii COVID-19, która przyspieszyła potrzebę rozwiązań do pracy zdalnej i zwiększyła nacisk na odporność biznesową.

    • Sektor bankowy i finansowy (BFSI) jest liderem w adopcji RPA ze względu na dużą liczbę powtarzalnych zadań, takich jak wprowadzanie danych, kontrole zgodności i wykrywanie oszustw. Ponad 56% instytucji finansowych wdrożyło RPA, a wiele z nich zgłasza roczne oszczędności przekraczające 100 000 USD. Adopcja RPA w bankowości ma wzrosnąć 2.5-krotnie do 2025 roku. Przykładem jest Volkswagen Financial Services Poland, który wdrożył ponad 10 robotów UiPath, przyspieszając wybrane procesy biznesowe 10-krotnie, w tym natychmiastowe przelewy bankowe i procesy księgowe. Podobnie, eurobank w Polsce wdrożył RPA, co pozwoliło robotom obsługiwać 20% codziennej pracy w jednym dziale i zaoszczędzić ponad 20 pełnych etatów miesięcznie.
    • W produkcji prognozuje się, że adopcja RPA wzrośnie o 63% do 2025 roku, napędzana potrzebą automatyzacji harmonogramowania produkcji i zarządzania zapasami. Do 87% rutynowych zadań w fabrykach może być zautomatyzowanych przy użyciu RPA.
    • W opiece zdrowotnej adopcja RPA ma wzrosnąć o 35% do 2025 roku. RPA przekształca zarządzanie danymi i procesy administracyjne, takie jak planowanie, rozliczenia i zarządzanie dokumentacją medyczną.
    • Administracja publiczna również aktywnie wdraża RPA. Ministerstwo Finansów w Polsce wdrożyło 22 roboty programowe, które wspierają pracę w obszarach takich jak zasoby ludzkie, płace, analiza podatkowa i księgowość. Roboty zautomatyzowały 100% procesu zbierania danych do ogłoszeń o średniej cenie minerałów (zadanie zajmujące 3 minuty dziennie zamiast kilku dni), przyspieszyły weryfikację list płac dla 3000 pracowników w kilka minut i zautomatyzowały procesy porównywania danych księgowych z fakturami podróżnymi, skracając czas z 2-3 dni do 5 minut.
    • W firmach księgowych badanie z końca 2023 roku w Polsce wykazało, że około połowa firm (19 z 24 badanych) korzysta z RPA/OCR. Głównym powodem wdrożenia było skrócenie czasu pracy o 5% do 60%. W jednym przypadku, zastosowanie RPA skróciło czas przetwarzania 150 dokumentów z 70 godzin do zaledwie 6 godzin i 38 minut, co stanowi redukcję o ponad 90%.   

    Konkretne korzyści z wdrożenia RPA są wielowymiarowe:

    • Redukcja kosztów: RPA może obniżyć koszty operacyjne nawet o 80%. KPMG wskazuje, że RPA może zredukować koszty operacyjne o 75% głównie poprzez zmniejszenie kosztów pracy. W sektorze finansowym, 52% organizacji zaoszczędziło co najmniej 100 000 USD rocznie dzięki automatyzacji.  
    • Zwiększenie efektywności i produktywności: Roboty RPA pracują 24/7, wykonując zadania szybciej niż ludzie, co znacząco skraca czasy cykli. Ernst & Young podaje, że RPA może skrócić czas procesu nawet o 60%. Wdrożenie automatyzacji w łańcuchu dostaw zwiększa produktywność o 40%.  
    • Redukcja błędów: RPA eliminuje błędy ludzkie, ściśle przestrzegając predefiniowanych reguł, co zapewnia stałą dokładność. W Ministerstwie Finansów, roboty zredukowały ryzyko błędów o 100% w procesie zbierania danych.  
    • Skalowalność: RPA zapewnia skalowalność, umożliwiając organizacjom rozszerzanie działań automatyzacyjnych bez znaczących inwestycji w infrastrukturę, efektywnie obsługując zmienne obciążenia i duże wolumeny. Rozwiązania chmurowe dodatkowo ułatwiają skalowanie i obniżają koszty początkowe.  
    • Zgodność z regulacjami: W branżach regulowanych, RPA zapewnia zgodność ze standardami branżowymi poprzez automatyzację procesów zgodnie z predefiniowanymi zasadami i generowanie szczegółowych dzienników audytu. W bankowości, RPA poprawia zgodność i zmniejsza ryzyka operacyjne.   

    Poniższa tabela syntetyzuje wskaźniki adopcji i korzyści RPA w kluczowych sektorach w Polsce, prezentując je w czytelny i porównywalny sposób, co pozwala menedżerom szybko zidentyfikować, gdzie RPA jest najbardziej efektywne i jakie konkretne rezultaty można osiągnąć w ich sektorze.

    output 1 3 scaled

    RPA a rynek pracy: zmiany w strukturze zatrudnienia

    Wpływ RPA na rynek pracy jest złożony i wielowymiarowy. Z jednej strony, technologia ta automatyzuje rutynowe i powtarzalne zadania, co może prowadzić do zmniejszenia zapotrzebowania na pracowników wykonujących takie czynności. Forrester szacuje, że RPA wyeliminuje potrzebę 20% pełnoetatowych pracowników w usługach współdzielonych do 2021 roku. Jednakże, zamiast masowych zwolnień, często obserwuje się przesunięcie pracowników do zadań o wyższej wartości, wymagających kreatywności, rozwiązywania problemów i strategicznego myślenia. Przykładowo, Volkswagen Financial Services Poland, wdrażając RPA, przekierował pracowników do bardziej kreatywnych zadań. Deloitte wskazuje, że organizacje wdrażające RPA zaoszczędziły średnio 20% zdolności ekwiwalentu pełnego etatu (FTE), co oznacza, że zasoby ludzkie są optymalizowane, a niekoniecznie redukowane.   

    Automatyzacja tworzy również nowe, bardziej wykwalifikowane i lepiej płatne miejsca pracy, potrzebne do zarządzania dojrzałymi technologiami. Obejmuje to role takie jak programiści RPA, analitycy procesów, specjaliści ds. zarządzania automatyzacją czy inżynierowie AI. Początkowe obawy o masową utratę miejsc pracy, zwłaszcza w przypadku zadań powtarzalnych, są często zastępowane przez rzeczywistość, w której RPA jest narzędziem do optymalizacji procesów i zwiększania produktywności istniejącej siły roboczej, a nie jej zastępowania. W firmach księgowych w Polsce, wdrożenie RPA nie skutkowało redukcją zatrudnienia w większości przypadków; zamiast tego, pozwoliło na skrócenie czasu pracy i zwiększenie efektywności. Oznacza to, że RPA nie tyle eliminuje miejsca pracy, co zmienia ich charakter, wymagając od pracowników nowych kompetencji i umożliwiając im skupienie się na strategicznych, kreatywnych aspektach pracy.   

    Mimo tych korzyści, wzrost RPA wiąże się z wyzwaniem niedoboru wykwalifikowanych specjalistów. W Polsce, w 2023 roku, tylko około 5759 specjalistów posiadało umiejętności związane z RPA, choć grupa ta wzrosła o 36% w ciągu ostatnich 12 miesięcy. To pokazuje, że rynek pracy szybko się dostosowuje, ale luka kompetencyjna nadal istnieje. Polskie uczelnie techniczne oferują ogólne kierunki informatyczne i analitykę biznesową, ale brakuje programów bezpośrednio ukierunkowanych na RPA. To oznacza, że firmy muszą inwestować w wewnętrzne szkolenia i rozwój kompetencji. Przykłady takie jak tworzenie „Automation Competence Excellence Center” w Volkswagen Financial Services Poland pokazują, że firmy aktywnie reagują na ten trend, budując własne zdolności. Sukces wdrożeń RPA w dużej mierze zależy od zdolności organizacji do rozwijania i utrzymywania wewnętrznych talentów, a nie tylko od zakupu oprogramowania. To również wskazuje na rosnące znaczenie partnerstw z firmami konsultingowymi, które oferują transfer wiedzy. Wyzwania wdrożeniowe to również wysokie koszty początkowe i złożoność integracji z istniejącymi systemami, co może stanowić barierę dla mniejszych przedsiębiorstw.   

    Pandemia COVID-19 przyspieszyła adopcję technologii cyfrowych, w tym automatyzacji, o 3-4 lata, podkreślając znaczenie zwinności i odporności w operacjach biznesowych. RPA odegrało kluczową rolę w zapewnieniu ciągłości biznesowej w tym okresie, ułatwiając pracę zdalną i odciążając pracowników. RPA wspiera hybrydowe środowiska pracy poprzez automatyzację zadań, które nie były wspierane przez systemy IT, co pozwala na efektywniejsze zarządzanie zasobami ludzkimi i płacami, niezależnie od lokalizacji pracowników.

    W Polsce obserwuje się wiele udanych wdrożeń RPA w różnych sektorach, co potwierdza rosnące znaczenie tej technologii:

    • Ministerstwo Finansów wdrożyło 22 roboty programowe w obszarach HR, płac, analizy podatkowej i księgowości. Kluczowe korzyści to 100% automatyzacja procesów zbierania danych i redukcja błędów, skrócenie czasu weryfikacji list płac z godzin do minut, oraz przyspieszenie procesów księgowych z dni do 5 minut. Implementacja oparta na technologii UiPath.  
    • Volkswagen Financial Services Poland wdrożył ponad 10 robotów UiPath, które 10-krotnie przyspieszyły wybrane procesy biznesowe, w tym natychmiastowe przelewy bankowe i procesy księgowe. Firma stworzyła wewnętrzne Centrum Doskonałości Automatyzacji (Automation Competence Excellence Center), co umożliwiło jej budowanie własnych kompetencji w zakresie RPA i zmniejszenie zależności od zewnętrznych dostawców.  
    • Polskie firmy księgowe również czerpią korzyści z RPA. Badanie wykazało, że około 70% dokumentów było otrzymywanych elektronicznie, a prawie 80% papierowych wymagało skanowania OCR. RPA jest używane przez około połowę firm, a ponad połowa dokumentów dostarczanych do firm stosujących RPA jest automatycznie rozpoznawana i przetwarzana przez RPA. W jednym studium przypadku, zastosowanie RPA skróciło czas przetwarzania 150 dokumentów z 70 godzin do 6 godzin i 38 minut, co stanowi redukcję o ponad 90%.  
    • Sii Poland, jako dostawca usług RPA, zrealizowało projekty, które zoptymalizowały przetwarzanie faktur w ponad 90 krajach dla globalnego lidera w budownictwie, znacząco redukując ręczną pracę, koszty i błędy. Firma również przyspieszyła automatyzację finansów i migrację SAP dla globalnego dostawcy z branży motoryzacyjnej, automatyzując zatwierdzenia WBS (Work Breakdown Structure), redukując opóźnienia i poprawiając dokładność danych finansowych. Sii podkreśla swoje strategiczne partnerstwa z UiPath i Microsoft Power Automate, a także ekspertyzę w integracji RPA z AI i ML.  

    Cyfrowa transformacja staje się kluczowym czynnikiem konkurencyjności firm, a technologia RPA (Robotic Process Automation) odgrywa w niej coraz większą rolę. Globalny rynek RPA dynamicznie rośnie, a Polska szybko nadrabia zaległości, szczególnie w sektorach finansów, produkcji, administracji i ochrony zdrowia. Przykłady takich firm jak Volkswagen Financial Services czy Ministerstwo Finansów pokazują wymierne korzyści – od 10-krotnego przyspieszenia procesów po redukcję błędów o 100%. Automatyzacja nie tylko zwiększa efektywność i obniża koszty, ale też zmienia charakter pracy, przesuwając pracowników do zadań wymagających kreatywności i analityki. Wyzwania, takie jak niedobór specjalistów i koszty wdrożenia, pozostają, jednak inwestycje w rozwój kompetencji i partnerstwa technologiczne są kluczem do pełnego wykorzystania potencjału RPA.

  • Polska liderem cyfrowej transformacji usług finansowych w Europie – jak do tego doszło

    Polska liderem cyfrowej transformacji usług finansowych w Europie – jak do tego doszło

    W ciągu zaledwie dwóch dekad Polska przeszła jedną z najszybszych transformacji gospodarczych w Europie. Od momentu przystąpienia do Unii Europejskiej w 2004 roku PKB wzrosło o 40%, osiągając w 2023 roku poziom 1,39 biliona dolarów. Polska nie tylko weszła do grona największych gospodarek Europy, ale również zyskała reputację jednego z najbardziej dynamicznych rynków cyfrowych, stając się liderem usług finansowych, płatności mobilnych i handlu elektronicznego w Europie Środkowo-Wschodniej.

    Cyfrowy motor wzrostu: dane, infrastruktura i ludzie

    Rozwój Polski jako „tygrysa Europy” opiera się dziś na trzech filarach: cyfryzacji usług finansowych, inwestycjach w edukację technologiczną oraz rosnącej roli migracji zarobkowej. Według ABSL Polska jest jednym z czołowych hubów usług wspólnych w Europie – ponad 1500 centrów BPO i SSC zatrudnia dziś 355 tys. osób, obsługując klientów od Skandynawii po Stany Zjednoczone.

    Ta infrastruktura przyciąga również największych graczy technologicznych. Google, Microsoft, IBM czy Intel nie tylko lokują w Polsce swoje centra operacyjne, ale również inwestują w lokalne talenty i innowacje. Efektem jest przyspieszony rozwój gospodarki cyfrowej – wartość tego rynku ma wzrosnąć z 87 mld USD w 2025 do 133 mld USD w 2030 roku.

    BLIK – cyfrowy fenomen na skalę europejską

    Nie ma lepszego symbolu polskiej transformacji niż BLIK – system płatności mobilnych, który zdominował rynek krajowy i zaczyna ekspansję międzynarodową. Odpowiada za ponad 53% wszystkich transakcji bezgotówkowych w Polsce. BLIK obsługuje nie tylko płatności w e-commerce czy POS, ale również przelewy peer-to-peer i wypłaty z bankomatów – wszystko w czasie rzeczywistym i bez potrzeby posiadania karty.

    W 2022 roku Polacy wykonali za pośrednictwem BLIKa niemal 1,8 miliarda transakcji, a liczba użytkowników przekroczyła 16 milionów. Tylko w pierwszym kwartale 2023 roku wartość transakcji wyniosła 16 miliardów dolarów. To poziom, który przyciąga uwagę europejskich regulatorów i potencjalnych partnerów z regionu.

    Rosnąca dominacja płatności cyfrowych

    Tradycyjna gotówka szybko traci na znaczeniu. Choć wciąż obecna w codziennych zakupach, odpowiada już za mniej niż 40% wszystkich transakcji. Polska Bezgotówkowa, rządowa inicjatywa promująca terminale POS w małych firmach, znacznie przyspieszyła tę zmianę. W ślad za tym idą banki, które digitalizują procesy i inwestują w mobilne aplikacje – wydatki na IT w bankowości wzrosły w 2023 roku o 12,4%.

    Przelewy24, PayU, GooglePay czy ApplePay oferują dziś nie tylko alternatywę dla kart, ale i wygodę, która zmienia nawyki konsumenckie. Szczególnie szybko rośnie udział portfeli cyfrowych – aż 51% Polaków deklaruje, że to ich preferowany sposób płatności.

    Migracja jako czynnik wzrostu

    Polska przestała być krajem emigrantów – dziś przyciąga pracowników. Zatrudnionych jest już 1,04 mln cudzoziemców, z czego większość to obywatele Ukrainy, Białorusi i Gruzji. W ślad za tym rosną również przepływy finansowe – w samym IV kwartale 2023 roku z Polski wysłano za granicę 500 mln USD.

    Perspektywy i wyzwania: cyfrowy potencjał z przestrzenią do wzrostu

    Choć tempo cyfryzacji w Polsce imponuje, wyzwań nie brakuje. Wciąż tylko 77% Polaków kupuje online (wobec ponad 90% w UE), a wdrażanie 5G i technologii chmurowych jest opóźnione względem zachodnich sąsiadów. Dodatkowo konsumenci postrzegają portfele cyfrowe jako mniej intuicyjne niż inne metody płatności – to bariera, którą rynek będzie musiał pokonać. Dodatkowymi przeszkodami na drodze do zwiększenia cyfryzacji płatności stała się napięta sytuacja geopolityczna w regionie, co zwiększyło popularność gotówki. Do takiego stanu rzeczy rękę przykłada także ostatni blackout w Hiszpanii, kiedy to bez gotówki nie było możliwości dokonywania jakichkolwiek płatności. 

    Z drugiej strony, wysoki poziom inkluzywności finansowej, przyjazne wobec systemu bankowego otoczenie regulacyjne i duża liczba młodych specjalistów stwarzają doskonałe warunki do dalszego rozwoju.

    Polska jako laboratorium cyfrowej Europy

    Polska nie tylko nadrabia dystans wobec największych gospodarek UE, ale w niektórych obszarach zaczyna je wyprzedzać – szczególnie w fintechu i bankowości mobilnej. Model rozwoju oparty na lokalnych innowacjach, takich jak BLIK, oraz strategicznej współpracy sektora prywatnego z publicznym, może stać się wzorem dla innych krajów regionu.

    Jeśli utrzyma obecne tempo, Polska może w ciągu dekady stać się jednym z liderów cyfrowej transformacji nie tylko w Europie Środkowo-Wschodniej, ale i na całym kontynencie.

  • Sąd przyszłości coraz bliżej. Polska testuje cyfrowe rozprawy i wsparcie AI

    Sąd przyszłości coraz bliżej. Polska testuje cyfrowe rozprawy i wsparcie AI

    Ministerstwo Cyfryzacji i Ministerstwo Sprawiedliwości podpisały porozumienie, które ma nie tylko usprawnić istniejące systemy, ale też otworzyć sądy na nowoczesne technologie, w tym sztuczną inteligencję.

    Na pierwszy plan wysuwa się pilotaż Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) w formule w pełni cyfrowej. To ambitny projekt, który — jeśli zakończy się sukcesem — może wyznaczyć standardy dla reszty polskiego sądownictwa. Cyfrowe akta, cyfrowe rozprawy, integracja z krajowymi rejestrami – to wizja, która jeszcze kilka lat temu wydawała się odległa.

    Porozumienie zakłada też rozwój dużych modeli językowych (LLM) w wymiarze sprawiedliwości, czyli wykorzystanie narzędzi podobnych do ChatGPT, ale dostosowanych do polskiego prawa. Ich zadaniem będzie wsparcie pracy sędziów i urzędników – od automatyzacji prostych czynności, po wstępną analizę dokumentów czy wsparcie przy tworzeniu pism procesowych.

    Ważnym komponentem są także centra rozwoju kompetencji cyfrowych dla pracowników sądów. W perspektywie kilku lat sukces cyfryzacji będzie bowiem zależał nie tylko od samych narzędzi, ale też od umiejętności ludzi, którzy będą z nich korzystać. Podnoszenie kompetencji cyfrowych staje się więc koniecznością, a nie dodatkiem.

    Nie mniej istotne są prace nad cyberbezpieczeństwem – szczególnie w kontekście rosnących zagrożeń atakami ransomware na instytucje publiczne. Wymiar sprawiedliwości przechowuje dane wrażliwe i musi być przygotowany na wyższy poziom ochrony.

    Szansa i ryzyko

    Cyfrowa transformacja sądów to wyzwanie, które inne kraje również podejmują z mieszanymi efektami. W Wielkiej Brytanii ambitne projekty cyfryzacji sądów napotykały na problemy z kompatybilnością systemów i brak kompetencji użytkowników. Z kolei Estonia, wzór dla cyfryzacji administracji publicznej, dowodzi, że konsekwencja i inwestycje w edukację przynoszą wymierne efekty.

    W Polsce kluczowe będzie zachowanie równowagi między innowacją a dostępnością usług dla obywateli. Nadmierna automatyzacja w wymiarze sprawiedliwości niesie ryzyko alienacji tych, którzy nie odnajdują się w świecie e-usług. Dlatego pilotaż SOKiK powinien być nie tylko testem technologii, ale także sprawdzianem inkluzywności nowych rozwiązań.

    Warto też zauważyć, że po raz pierwszy projekty cyfryzacyjne w sądownictwie są tak mocno powiązane z budową ekosystemu kompetencji i cyberbezpieczeństwa. Dotychczasowe próby modernizacji systemów IT w sądach często kończyły się problemami wynikającymi z braku synchronizacji działań lub przestarzałych procedur zamówień publicznych. Tym razem resorty postawiły na bardziej kompleksowe podejście.

    Przyszłość: więcej niż cyfrowe akta

    Jeśli projekt się powiedzie, Polska może znaleźć się w grupie krajów wyznaczających trendy w cyfrowym wymiarze sprawiedliwości. Ale sukces nie przyjdzie sam – będzie wymagał nie tylko technologii, ale także odwagi do zmiany procesów sądowych oraz inwestycji w ludzi.

    Transformacja nie zakończy się więc na e-aktach i wirtualnych rozprawach. Prawdziwą miarą sukcesu będzie wzrost dostępności wymiaru sprawiedliwości dla obywateli i skrócenie czasu rozpatrywania spraw.

    Porozumienie między resortami to dobry pierwszy krok. Teraz czas na konsekwentne działanie – i dowód, że cyfrowe sądy mogą być nie tylko nowoczesne, ale też bardziej sprawiedliwe.

  • Sektor publiczny wchodzi w fazę cyfrowej skali: 70% obywateli online, miliardy na inwestycje w IT

    Sektor publiczny wchodzi w fazę cyfrowej skali: 70% obywateli online, miliardy na inwestycje w IT

    Cyfrowa administracja w Unii Europejskiej zbliża się do punktu zwrotnego. Według danych Eurostatu, 2024 roku aż 70% obywateli w wieku 16–74 lat kontaktowało się z instytucjami publicznymi online, korzystając z portali urzędowych lub aplikacji mobilnych. Choć wskaźnik ten nie rozkłada się równomiernie pomiędzy krajami członkowskimi, trend jest jednoznaczny: usługi publiczne przestają być domeną fizycznych biur i zaczynają funkcjonować jak usługi cyfrowe – dostępne zdalnie, dostępne 24/7 i coraz częściej zintegrowane z systemami identyfikacji elektronicznej.

    Dla Komisji Europejskiej to jeden z kluczowych filarów transformacji – zgodnie z agendą „Cyfrowej Dekady” do 2030 roku wszystkie podstawowe usługi publiczne mają być dostępne przez internet, a każdy obywatel ma mieć możliwość potwierdzania tożsamości online za pomocą eID. To nie tylko polityczna ambicja, ale też operacyjne wyzwanie – i otwarcie nowego rozdziału współpracy między sektorem publicznym a branżą IT.

    Za tym przesunięciem stoją nie tylko zmiany społeczne i legislacyjne, ale też rosnące oczekiwania użytkowników. Uproszczony dostęp do usług, automatyzacja procesów administracyjnych, bezpieczna tożsamość cyfrowa – to wszystko wymaga sprawnej infrastruktury, interoperacyjnych systemów i kompetentnych partnerów technologicznych. I to właśnie w tym miejscu cyfrowa transformacja administracji publicznej zaczyna rezonować z kanałem IT.

    Liderzy cyfrowej administracji – czego można się od nich nauczyć?

    W krajach takich jak Dania, Holandia, Finlandia i Szwecja cyfrowa administracja przestała być projektem rozwojowym — stała się standardem operacyjnym państwa. W 2024 roku aż 99% obywateli Danii i 95–96% mieszkańców pozostałych skandynawskich krajów oraz Holandii korzystało z e-usług publicznych. W praktyce oznacza to, że prawie cała dorosła populacja realizuje sprawy urzędowe online – od pozyskiwania informacji po pełne procesy administracyjne, takie jak składanie wniosków, aktualizacje danych czy rozliczenia podatkowe.

    Wspólnym mianownikiem tych rynków jest spójna strategia państwowa, centralna architektura usług i powszechne wykorzystanie eID jako bramy do wszystkich kanałów publicznych. Kluczowe elementy: interoperacyjność systemów, jednolite punkty dostępu, publiczne API i konsekwentne inwestycje w doświadczenie użytkownika. Tam, gdzie administracja publiczna została potraktowana jak produkt cyfrowy, wskaźniki adopcji szybko przekroczyły próg masowy.

    Z technologicznego punktu widzenia, te państwa zbudowały ekosystemy, które przypominają dobrze zarządzane platformy SaaS. Rola firm IT w tym modelu nie ogranicza się do dostarczania systemów – to współtworzenie rozwiązań, ciągłe iterowanie usług i zarządzanie cyklem życia cyfrowych produktów publicznych. 

    Nierówna cyfrowa mapa UE – gdzie są braki, tam są szanse

    Różnice w adopcji e-usług publicznych w Unii Europejskiej są zaskakująco duże. W 2024 roku zaledwie 25% obywateli Rumunii i 32% Bułgarii deklarowało kontakt z administracją online. Na drugim biegunie znalazły się kraje nordyckie i Beneluks, gdzie cyfrowe kanały komunikacji z urzędami są de facto standardem. Taki rozstrzał pokazuje, że Europa jest mniej jednolitym rynkiem cyfrowym, niż mogłyby sugerować unijne regulacje i strategie.

    Dla firm IT oznacza to jedno: transformacja cyfrowa administracji dopiero się zaczyna na wielu rynkach. Luka nie jest tylko technologiczna — często to kwestia niedojrzałości procesowej, braku interoperacyjnych systemów, ograniczonych kompetencji cyfrowych po stronie urzędników i obywateli, a także deficytu zaufania do e-administracji. W praktyce tworzy to ogromne pole do działania dla integratorów, firm oferujących systemy eID, narzędzia do zarządzania tożsamością, a także platformy automatyzujące kontakt obywatela z państwem.

    Tam, gdzie infrastruktura cyfrowa administracji jest słaba lub fragmentaryczna, rola partnerów IT staje się kluczowa – nie tylko jako dostawców rozwiązań, ale też doradców w procesie zmian systemowych. Kraje z najniższym poziomem adopcji e-usług to dziś jednocześnie rynki o najwyższym potencjale wzrostu w sektorze publicznym IT. 

    eID jako nowy paszport obywatelski – i rosnący rynek dla firm IT

    Elektroniczna identyfikacja (eID) staje się podstawowym elementem cyfrowej tożsamości obywatela w UE – i jednym z najbardziej perspektywicznych obszarów dla firm technologicznych. W 2023 roku 41% obywateli Unii korzystało z eID, by uzyskać dostęp do usług online w celach prywatnych. Liderzy, tacy jak Dania (98%), Holandia (95%) czy Finlandia (94%), pokazują, jak eID może działać jako jednolity login do państwowych i komercyjnych usług – bezpiecznie, powszechnie i bez zbędnych barier.

    Za tym idą konkretne potrzeby technologiczne. Systemy zarządzania tożsamością, narzędzia uwierzytelniania wielopoziomowego, moduły KYC, integracje z usługami chmurowymi – to infrastruktura, którą sektor publiczny i prywatny coraz częściej musi budować lub modernizować. A że eID staje się elementem regulowanym przez rozporządzenie eIDAS, dostawcy technologii muszą równolegle myśleć o zgodności, skalowalności i łatwej integracji między krajami.

    Rynki o niskim poziomie wdrożeń – takie jak Niemcy, Cypr czy Bułgaria (poniżej 10% wykorzystania eID w 2023 r.) – to przestrzeń nie tylko dla dostarczenia technologii, ale także dla edukacji użytkowników i urzędów, standaryzacji podejścia i tworzenia nowych modeli użycia. Co więcej, w krajach takich jak Estonia czy Finlandia ponad 75% użytkowników korzysta z eID także w sektorze prywatnym, co pokazuje skalowalność rozwiązania poza administrację.

    Nowa rola sektora publicznego – od przetargów do strategii IT

    Administracja publiczna w Europie przestaje funkcjonować w modelu projektowym, w którym cyfryzacja sprowadzała się do serii rozproszonych przetargów. Coraz częściej państwo działa jak dojrzały klient IT: z roadmapą technologiczną, budżetem na iteracyjne wdrożenia i podejściem produktowym do usług cyfrowych. Zmiana ta redefiniuje relacje między sektorem publicznym a branżą technologiczną – z klasycznego modelu „vendor–client” w kierunku rzeczywistego partnerstwa rozwojowego.

    W praktyce oznacza to przesunięcie ciężaru z jednorazowych implementacji na zarządzanie cyklem życia systemów i usług. Tam, gdzie e-administracja działa efektywnie, za cyfrową warstwą stoi modularna architektura, zintegrowane źródła danych, otwarte API i zautomatyzowane procesy back-office’owe. IT staje się wewnętrzną infrastrukturą państwa – nie dodatkiem, lecz podstawowym komponentem operacyjnym.

    To także rosnące znaczenie kompetencji: administracja potrzebuje nie tylko software’u, ale zespołów, które rozumieją, jak budować produkty cyfrowe w kontekście usług publicznych. Z tego względu rośnie rola integratorów, firm oferujących wsparcie w zakresie UX, interoperacyjności czy zgodności z regulacjami typu eIDAS czy RODO.

    Gdzie warto być, gdy Europa staje się cyfrowa

    Cyfryzacja administracji publicznej w Europie nie jest projektem typu „lift and shift” — to pełnoskalowa przebudowa usług, która wymaga zwinnych, elastycznych i interoperacyjnych rozwiązań technologicznych. Dla kanału IT to oznacza rosnące zapotrzebowanie na kompetencje integracyjne, bezpieczeństwo danych, zarządzanie tożsamością, UX oraz zgodność z europejskimi regulacjami. Mówiąc wprost: sektor publiczny staje się jednym z najbardziej chłonnych i wymagających odbiorców usług IT.

    Największy potencjał rynkowy leży w trzech obszarach:

    • eID-as-a-service – rozwój rozwiązań umożliwiających wdrożenie identyfikacji elektronicznej z minimalnym nakładem po stronie administracji.
    • Integracja systemów back-office z e-usługami – umożliwienie płynnej obsługi spraw urzędowych bez konieczności fizycznej obecności obywatela.
    • Automatyzacja procesów administracyjnych – robotyzacja workflow, elektroniczne obiegi dokumentów, wsparcie decyzyjne w oparciu o dane.

    Dodatkowo, kraje o niskiej penetracji e-administracji i eID — jak Bułgaria, Rumunia czy część państw południowych — oferują pole do rozwoju dla firm, które potrafią połączyć wdrożenie technologii z doradztwem transformacyjnym. W tych regionach kanał IT może odegrać rolę edukatora i partnera strategicznego, a nie tylko wykonawcy.

    E-administracja jako projekt kontynentalny

    Cyfrowa administracja przestała być lokalną inicjatywą – staje się kontynentalnym projektem modernizacyjnym, wpisanym w długofalowe cele polityczne i infrastrukturalne Unii Europejskiej. Agenda Cyfrowej Dekady jasno wyznacza kierunek: pełna dostępność kluczowych usług publicznych online i powszechne wykorzystanie eID do 2030 roku. To nie tylko kwestia komfortu obywateli, ale fundament nowego modelu państwa, w którym technologie IT są trwale wpisane w strukturę działania administracji.

    Dla branży technologicznej to jedno z największych i najbardziej systemowych wyzwań ostatnich lat – a zarazem jedno z najlepiej przewidywalnych. Transformacja nie wydarzy się z dnia na dzień, ale będzie przebiegać w ramach jasno określonych ram regulacyjnych i budżetowych, co daje firmom IT przestrzeń na planowanie, skalowanie i specjalizację.

    Kto zbuduje kompetencje i relacje na tym rynku dziś, będzie mieć przewagę jutro – bo cyfrowa administracja nie będzie projektem „do zrobienia”, lecz infrastrukturą wymagającą ciągłego rozwoju i wsparcia. Europa tworzy właśnie swój cyfrowy back-end – a firmy IT mają szansę stać się jego architektami.

  • Automatyzacja już nie jest priorytetem firm. Planuje ją 51% z nich

    Automatyzacja już nie jest priorytetem firm. Planuje ją 51% z nich

    Automatyzacja już nie jest głównym priorytetem firm – w 2025 roku planuje ją wdrożyć 51% przedsiębiorstw w Polsce – wynika z najnowszej edycji „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service. To mniej niż w ubiegłym roku (55%), ale niekoniecznie powód do niepokoju. Dane pokazują bowiem wyraźnie: spada liczba deklaracji, ale rośnie liczba realnych wdrożeń i inwestycji w konkretne technologie, takie jak sztuczna inteligencja i robotyzacja.

    30% firm inwestuje już w AI – od predykcyjnych modeli po chatboty i analitykę danych – a 29% automatyzuje procesy, zwłaszcza w finansach, obiegu dokumentów czy poprzez RPA. Roboty i coboty pojawiają się w planach 18% przedsiębiorstw. Z drugiej strony 33% firm nie planuje żadnej implementacji, a 11% pozostaje niezdecydowana.

    Zmiana jakościowa, nie ilościowa

    Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że zainteresowanie transformacją cyfrową maleje. W rzeczywistości mamy do czynienia z przesunięciem – z ogólnych deklaracji w stronę świadomych decyzji. Mniej firm mówi o „automatyzacji w ogóle”, a więcej podejmuje konkretne działania, co może oznaczać dojrzewanie rynku i lepsze rozumienie tego, gdzie i jak technologie mogą przynieść realną wartość.

    Dla kanału IT oznacza to zmianę narracji sprzedażowej: klienci nie potrzebują już inspiracji, ale dopasowanych rozwiązań, które szybko przełożą się na efektywność i oszczędności. Integratorzy i dostawcy muszą odpowiadać nie tyle na pytanie czy automatyzacja ma zostać wdrożona, ale jak i gdzie zacząć, by mieć szybki zwrot z inwestycji.

    automatyzacja

    ]

    Bariery: koszty i brak kompetencji

    Z drugiej strony, jak podkreśla Krzysztof Inglot z Personnel Service, firmy nadal powstrzymuje przed wdrożeniami brak specjalistów i wysokie koszty. To ryzykowny wybór, biorąc pod uwagę rosnącą konkurencję i tempo zmian technologicznych. – Gospodarka nie zwalnia, a firmy, które już korzystają z AI czy RPA, zyskują przewagę, która może być trudna do nadrobieniamówi Inglot.

    Ten kontekst otwiera nowe pole do działania dla partnerów IT. W dobie niedoboru kompetencji i presji kosztowej rośnie znaczenie usług zarządzanych, modelu „as a Service” oraz projektów wdrożeniowych, które łączą automatyzację z szybkim przeszkoleniem zespołu klienta.

    Pracownicy chcą się rozwijać – ale coraz rzadziej

    Badanie pokazuje również ciekawą dynamikę po stronie pracowników. Choć nadal 45% z nich inwestuje we własne kompetencje (najczęściej z chęci zwiększenia atrakcyjności na rynku pracy), to jest to spadek o 10 pkt proc. rok do roku. Co czwarty zatrudniony nie planuje żadnych działań rozwojowych, a niemal 30% nie ma w tym zakresie sprecyzowanych planów.

    To kolejny sygnał dla firm i dostawców IT: rozwój technologiczny nie może istnieć bez równoległej inwestycji w ludzi. Budowanie „mostów między biznesem a edukacją”, o których mówi Inglot, staje się koniecznością. Kanał partnerski może odegrać tu ważną rolę, oferując nie tylko rozwiązania, ale i programy szkoleń, e-learning czy akademie produktowe.

    Co dalej?

    W 2025 roku transformacja cyfrowa w polskich firmach przestaje być buzzwordem. Staje się praktyką – selektywną, ostrożną, ale coraz bardziej świadomą. Mniejszy odsetek deklaracji nie musi oznaczać odwrotu od automatyzacji, ale raczej wejście w fazę dojrzałości rynku.

  • Cisco przeszkoli 1,5 mln Europejczyków w umiejętnościach cyfrowych do 2030 roku

    Cisco przeszkoli 1,5 mln Europejczyków w umiejętnościach cyfrowych do 2030 roku

    Cisco ogłosiło ambitny plan przeszkolenia 1,5 miliona osób w Unii Europejskiej z podstawowych umiejętności cyfrowych do 2030 roku. Informację tę przekazał CEO Cisco, Chuck Robbins, podczas unijnego Forum Zatrudnienia i Praw Socjalnych. Dodatkowo, firma zamierza przeszkolić 5 tysięcy instruktorów w kluczowych obszarach, takich jak sztuczna inteligencja, cyberbezpieczeństwo, analiza danych oraz cyfrowa transformacja przemysłu.​

    Cisco Networking Academy: Fundament inicjatywy

    Aby zrealizować te cele, Cisco wykorzysta swoje bogate zasoby edukacyjne oraz rozbudowaną sieć instytucji partnerskich w ramach Cisco Networking Academy. Program ten, działający od ponad 27 lat, współpracuje z ponad 3 tysiącami instytucji edukacyjnych i 7 tysiącami nauczycieli w UE, oferując szkolenia z zakresu umiejętności cyfrowych dostosowane do potrzeb rynku pracy. Od 1998 roku ponad 3,2 miliona Europejczyków skorzystało z kursów oferowanych przez Cisco Networking Academy.​

    Bezpłatna edukacja cyfrowa dla Europejczyków

    W ramach inicjatywy, Cisco zaoferuje bezpłatne kursy obejmujące:​

    • Podstawowe umiejętności cyfrowe, takie jak dostępna już ścieżka kursów Digital Literacy.​
    • Cyberbezpieczeństwo.​
    • Analizę danych.​
    • Internet rzeczy (IoT).
    • Sztuczną inteligencję.​

    Celem jest zapewnienie obywatelom UE dostępu do umiejętności cyfrowych, zgodnie z celami strategii Cyfrowa Dekada 2030.​

    Szkolenia dla edukatorów

    Cisco planuje również przeszkolić 5 tysięcy nauczycieli-instruktorów w ciągu pięciu lat, aby przygotować ich do nauczania przyszłych specjalistów w szkołach średnich i wyższych. Szkolenia obejmą zagadnienia z zakresu sztucznej inteligencji – od poziomu podstawowego po średniozaawansowany – a także wpływu AI na cyberbezpieczeństwo, sieci komputerowe i inne obszary IT.​

    Nowa ścieżka kształcenia: Cisco Industrial Networking

    Wprowadzona zostanie również nowa ścieżka kształcenia – Cisco Industrial Networking – dostarczająca materiałów szkoleniowych dotyczących efektywności operacyjnej i energetycznej, przemysłu 4.0 oraz cyfrowych fabryk przyszłości. Szkolenia te mają pomóc pracownikom zdobyć kompetencje niezbędne w procesach cyfrowej transformacji przemysłu.​

    Dostępność kursów w wielu językach

    Aby zwiększyć dostępność kursów i umożliwić ich integrację z krajowymi systemami edukacyjnymi, Cisco Networking Academy będzie udostępniać treści w wielu językach europejskich, w tym w języku polskim. Firma będzie również współpracować z europejskimi partnerami edukacyjnymi, aby zapewnić bezpłatne moduły szkoleniowe dla nauczycieli, obejmujące obsługę platformy, dostosowanie programu nauczania oraz rozwój strategii dydaktycznych.​

    Cisco Networking Academy w Polsce

    W Polsce program Cisco Networking Academy działa od 2000 roku, a z jego kursów skorzystało już 410 tysięcy osób.Tylko w ubiegłym roku w Polsce z kursów Cisco skorzystało 73 tysiące uczestników, z czego ponad 51 tysięcy w ramach programów kształcenia w szkołach i na uczelniach, co stanowi drugi najlepszy wynik w całej Unii Europejskiej.​

    Potrzeba edukacji cyfrowej w Polsce

    Według indeksu gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego (DESI) opracowanego przez Komisję Europejską, w kategorii kapitału ludzkiego Polska zajmuje 24. miejsce wśród 27 krajów UE, plasując się poniżej średniej unijnej.Tylko 44% osób w wieku 16–74 lat posiada co najmniej podstawowe umiejętności cyfrowe (średnia UE to 56%), a tylko 21% posiada umiejętności ponadpodstawowe. W zakresie co najmniej podstawowych umiejętności informatycznych, Polska uzyskała wynik 46%, znacznie poniżej średniej unijnej wynoszącej 58%.​

  • Eviden Polska i CliniNote łączą siły dla cyfryzacji medycyny

    Eviden Polska i CliniNote łączą siły dla cyfryzacji medycyny

    Eviden Polska, część grupy Atos, rozpoczyna współpracę z CliniNote, polską firmą z branży HealthTech. Partnerstwo to ma na celu dostarczenie placówkom medycznym kompleksowych rozwiązań wspierających cyfryzację dokumentacji medycznej oraz zapewnienie najwyższych standardów ochrony danych pacjentów, szczególnie w kontekście rozwijanych Regionalnych Centrów Medycyny Cyfrowej (RCMC).

    Eviden Polska wnosi swoje doświadczenie w zakresie zaawansowanych technologii IT i ochrony danych, podczas gdy CliniNote dostarcza rozwiązania do strukturyzacji i zarządzania danymi medycznymi. Wspólna oferta umożliwia wdrożenie systemów w istniejącej infrastrukturze IT szpitali bez potrzeby instalowania dodatkowego oprogramowania przez lekarzy. Proponowane rozwiązanie pozwala na łatwe tworzenie wysokiej jakości danych klinicznych, a także bezpieczne przechowywanie danych w chmurze.

    „Dobrej jakości notatki kliniczne to podstawa codziennej pracy lekarzy i badań klinicznych, ale wciąż są dużym wyzwaniem. Dane są często niekompletne, niespójne lub rozproszone, co utrudnia podejmowanie trafnych decyzji terapeutycznych i efektywne prowadzenie badań. Nasze rozwiązania pomagają lekarzom uporządkować i strukturyzować dane w sposób, który wspiera ich codzienną pracę i przyspiesza rozwój nowych terapii. Współpraca z Eviden Polska pozwala nam jednocześnie zapewnić najwyższy poziom ochrony tych danych”

    Robert Ługowski, CEO CliniNote

    „Naszym priorytetem jest dostarczanie najwyższej jakości usług informatycznych na rynek polski, wykorzystujących najnowsze technologie i trendy oraz bazujące zarówno na własnych, lokalnych kompetencjach sprawdzonych w specyfice krajowej, jak również korzystając z doświadczeń i potencjału zespołów z innych spółek Grupy Atos oraz naszych Partnerów. Istotnym elementem jest dla nas bezpieczeństwo danych, w szczególności tam gdzie maja one wrażliwy charakter jak w obszarze ochrony  zdrowia. Partnerstwo z CliniNote pozwala nam dostarczać rozwiązania, które wspierają cyfryzację dokumentacji medycznej, jednocześnie gwarantując jej pełną ochronę”

    Dariusz Gorajek, CEO Eviden Polska

    Rozwiązania opracowane w ramach współpracy są szczególnie istotne dla Regionalnych Centrów Medycyny Cyfrowej, które mają stać się fundamentem cyfrowej transformacji ochrony zdrowia w Polsce. Wprowadzana w najbliższych latach Europejska Przestrzeń Danych Medycznych, wspierająca dzielenie się danymi medycznymi między placówkami w Europie, również wymaga wdrożenia rozwiązań takich jak te proponowane przez CliniNote i Eviden Polska, aby zapewnić bezpieczne i efektywne wykorzystanie danych dla dobra pacjentów oraz prowadzenia badań klinicznych.

  • Transformacja cyfrowa w budownictwie: 142 mln zł na usprawnienie e-usług publicznych

    Transformacja cyfrowa w budownictwie: 142 mln zł na usprawnienie e-usług publicznych

    Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało, że Główny Urząd Nadzoru Budowlanego (GUNB) otrzyma ponad 142 mln zł na realizację dwóch kluczowych projektów cyfryzacyjnych, mających na celu poprawę funkcjonowania administracji budowlanej oraz dostępności e-usług publicznych. Projekty te zostaną sfinansowane w ramach niekonkurencyjnego naboru ogłoszonego przez Centrum Projektów Polska Cyfrowa, działającego w obszarze Funduszy Europejskich na rzecz Rozwoju Cyfrowego (FERC). Nabór, obejmujący działanie 2.1 „Wysoka jakość i dostępność e-usług publicznych”, potrwa do 31 grudnia 2024 roku.

    Dwa strategiczne projekty

    Do projektów, które zostaną zrealizowane w ramach tego dofinansowania, należą rozbudowa Systemu Obsługi Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB 2.0) oraz Systemu do Obsługi Postępowań Administracyjnych w Budownictwie (SOPAB), który zostanie zintegrowany z istniejącym już Portalem e-Budownictwo. Wartość obu inwestycji przekracza 142 mln zł, z czego blisko 80% środków pochodzi z funduszy unijnych, a pozostała część z budżetu państwa.

    Cyfryzacja administracji budowlanej

    Rozbudowa Systemu do Obsługi Postępowań Administracyjnych w Budownictwie (SOPAB) oraz Portalu e-Budownictwo pozwoli na znaczące usprawnienie realizacji procesów administracyjnych związanych z budownictwem. Dzięki temu obywatele i przedsiębiorcy będą mogli szybciej i wygodniej załatwiać sprawy związane z procedurami budowlanymi. Projekt przewiduje integrację rozproszonych usług i rejestrów GUNB, co stworzy jednolite środowisko do zarządzania postępowaniami budowlanymi. Umożliwi to lepszą kontrolę nad terminowością rozpatrywania spraw oraz poprawę jakości świadczonych usług.

    Portal e-Budownictwo, który funkcjonuje już od jakiegoś czasu, stanie się bardziej intuicyjny i łatwiejszy w obsłudze, co ma na celu poprawę doświadczenia użytkowników. Dzięki tym usprawnieniom obywatele będą mogli załatwiać swoje sprawy administracyjne szybciej, bez potrzeby osobistych wizyt w urzędach.

    Modernizacja Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków

    Drugi kluczowy projekt dotyczy rozbudowy Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB 2.0). Celem tego projektu jest modernizacja istniejących usług cyfrowych dotyczących charakterystyki energetycznej i emisyjności budynków. Dzięki temu będzie możliwe lepsze zarządzanie informacjami o budynkach w Polsce, co z kolei pozwoli na sprawniejsze planowanie transformacji energetycznej na poziomie lokalnym i krajowym.

    System CEEB 2.0 ma również na celu usprawnienie wewnętrznych procesów administracyjnych, co pozwoli administracji publicznej na efektywniejsze przetwarzanie danych i podejmowanie decyzji dotyczących charakterystyki energetycznej budynków.

    Korzyści dla obywateli i firm

    Jak podkreśla wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, realizacja tych projektów przyniesie realne korzyści zarówno obywatelom, jak i firmom. Cyfryzacja procesów administracyjnych w budownictwie przyspieszy obsługę spraw urzędowych, co ma szczególne znaczenie dla firm działających w branży budowlanej. Ponadto projekty te wpisują się w szersze cele związane z ochroną środowiska, poprzez lepsze zarządzanie danymi o emisyjności budynków.

    Cyfryzacja administracji publicznej w Polsce

    Inwestycje te są częścią szerszego procesu cyfryzacji administracji publicznej w Polsce, który ma na celu poprawę jakości usług publicznych dostępnych online. Dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej i wsparciu z budżetu państwa, Polska kontynuuje rozwój nowoczesnych narzędzi cyfrowych, które usprawnią działanie urzędów oraz zwiększą ich efektywność.

    Całkowita wartość projektów przekracza 142 mln zł, z czego 79,71% stanowi dofinansowanie z Unii Europejskiej. Oczekuje się, że zakończenie prac nad projektami przyniesie widoczne korzyści zarówno dla administracji, jak i dla obywateli, przyczyniając się jednocześnie do walki z zanieczyszczeniem środowiska i lepszym zarządzaniem energetyką w budynkach.

    Projekty realizowane przez GUNB to ważny krok w stronę nowoczesnej, cyfrowej administracji, która będzie bardziej dostępna i przyjazna dla obywateli oraz przedsiębiorców.

  • Polskie firmy przyspieszają transformację cyfrową

    Polskie firmy przyspieszają transformację cyfrową

    Z najnowszego raportu „Monitor Transformacji Cyfrowej Biznesu” opracowanego przez KPMG we współpracy z Microsoft wynika, że polskie firmy intensyfikują działania związane z cyfryzacją. Raport, oparty na badaniu przeprowadzonym na początku 2024 roku, wskazuje, że jedna trzecia przedsiębiorstw planuje zwiększenie wydatków na transformację cyfrową w nadchodzących dwunastu miesiącach. Około 11% firm deklaruje, że zwiększy te nakłady w znacznym stopniu, co stanowi wzrost o 19 punktów procentowych w porównaniu do ubiegłego roku.

    Jednym z kluczowych wskaźników analizowanych w raporcie jest posiadanie formalnego dokumentu strategii transformacji cyfrowej. W 2024 roku 27% firm zadeklarowało, że posiada taki dokument, co oznacza wzrost o 6 punktów procentowych w stosunku do poprzedniego roku. Wzrost odsetka firm z formalną strategią jest szczególnie widoczny w dużych przedsiębiorstwach zatrudniających ponad 250 osób, gdzie aż 42% organizacji posiada taki dokument. W średnich firmach ten odsetek wynosi 27%, a w małych 13%.

    Raport ujawnia również, że 20% firm, które dotychczas nie miały formalnej strategii cyfryzacji, planuje stworzenie takiego dokumentu w najbliższym roku. To oznacza wzrost o 15 punktów procentowych w porównaniu do ubiegłego roku, co wskazuje na rosnącą świadomość potrzeby formalnego podejścia do cyfryzacji wśród polskich przedsiębiorstw.

    Liderzy i opóźnieni w transformacji cyfrowej

    Sektor finansowy pozostaje liderem w zakresie cyfryzacji, gdzie 60% firm posiada formalną strategię transformacji cyfrowej. Jest to wzrost o 10 punktów procentowych w porównaniu do roku poprzedniego. Również sektory motoryzacyjny i dóbr konsumpcyjnych odnotowały znaczący wzrost w liczbie firm posiadających strategie cyfryzacji, odpowiednio o 36 i 24 punkty procentowe. Natomiast sektor energetyczny wypada najgorzej – jedynie 8% firm z tego segmentu posiada formalny dokument strategii cyfryzacji.

    Kto zarządza cyfryzacją?

    W większości firm za koordynację strategii cyfryzacji odpowiedzialne są działy IT lub CIO, co deklaruje 37% respondentów. Popularnym rozwiązaniem jest także przekazanie kontroli nad transformacją cyfrową prezesowi zarządu lub CEO, co zadeklarowało 29% firm. Coraz mniej przedsiębiorstw nie określa jasno, kto odpowiada za realizację procesu digitalizacji – odsetek takich firm spadł o 5 punktów procentowych w porównaniu do poprzedniego roku.

    Perspektywy i wyzwania

    Wzrost inwestycji w cyfryzację w nadchodzącym roku wskazuje na rosnące znaczenie transformacji cyfrowej w polskim biznesie. Wyraźny wzrost liczby firm planujących formalizację strategii cyfryzacji i poprawa jakości tych dokumentów świadczą o dojrzewaniu polskiego rynku w zakresie zarządzania cyfryzacją.

    Jednak wyzwania związane z transformacją cyfrową pozostają. Wciąż istnieje duża różnorodność w poziomie zaawansowania poszczególnych sektorów, a także w sposobie zarządzania procesem digitalizacji wewnątrz firm. Niemniej jednak, rosnące nakłady na cyfryzację i coraz większa liczba firm z formalnymi strategiami wskazują na pozytywny trend, który może przyczynić się do zwiększenia konkurencyjności polskich przedsiębiorstw na globalnym rynku.

    Raport „Monitor Transformacji Cyfrowej Biznesu” oparty jest na badaniu przeprowadzonym metodą CATI przez firmę Norstat. Ankietowani reprezentowali 180 firm z różnych sektorów, od małych po duże przedsiębiorstwa, i byli odpowiedzialni za kwestie związane z cyfryzacją w swoich organizacjach. Wyniki badania przedstawiają szeroki obraz stanu transformacji cyfrowej w polskim biznesie i stanowią cenne źródło informacji na temat kierunków rozwoju technologicznego w kraju.

  • Transformacja cyfrowa w biznesie – bariery i kluczowe etapy

    Transformacja cyfrowa w biznesie – bariery i kluczowe etapy

    Transformacja cyfrowa niesie ze sobą nowe możliwości rozwoju i sukcesu. Choć trzeba przezwyciężyć pewne wyzwania, to dzięki odpowiedniej strategii i współpracy z partnerem z branży IT zmiany będą łatwiejsze, niż mogłoby się wydawać.  

    Transformacja cyfrowa oznacza wprowadzenie technologii cyfrowych do wszystkich obszarów działalności przedsiębiorstwa. Eliminując pracochłonne zadania dotychczas wykonywane ręcznie, w zasadniczy sposób zmienia funkcjonowanie firmy i jest źródłem prawdziwej wartości dla klientów. Ewolucja w tym zakresie to coś więcej niż wdrożenie nowych technologii: obejmuje ona gotowość na zmiany, postawienie innowacji i elastyczności na pierwszym planie w procesie rozwoju biznesu. Odpowiednie podejście do transformacji cyfrowej przełoży się nie tylko na usprawnienie procesów, ale także na obniżenie kosztów i dostęp do informacji analitycznych, który umożliwią organizacji szybkie reagowanie na nowe trendy i zmiany na rynku. Odpowiednia strategia transformacji cyfrowej to taka, która tworzy fundament umożliwiający stopniowe wdrażanie technologii sztucznej inteligencji. W konsekwencji zapewnia to firmie większą konkurencyjność na rynku.

    Bariery na drodze ku transformacji cyfrowej

    Wdrożenie transformacji cyfrowej może być wyzwaniem dla organizacji każdej wielkości, ponieważ wymaga pokonania kilku barier.

    Największą barierą dla wielu MŚP jest budżet. Wdrażanie inicjatyw w zakresie transformacji cyfrowej może być kosztowne, a ograniczenia budżetowe utrudniają zakup nowych technologii i narzędzi.

    W wielu przypadkach istnieją jednak bariery, które należy pokonać na długo przed dyskusją na temat kwestii budżetowych. Transformacja cyfrowa wymaga silnego przywództwa, jasno sformułowanej wizji i precyzyjnie zdefiniowanej strategii. Bez wsparcia i zaangażowania kierownictwa najwyższego szczebla zapewnienie procesowi wprowadzania zmian szerszego wsparcia w całej organizacji może być prawdziwym wyzwaniem. Podobnie, brak precyzyjnego planu i jasno określonego kierunku może sprawić, że działania będą podejmowane chaotycznie.

    Z bardziej praktycznego punktu widzenia wygląda to tak, że wiele firm nie jest w stanie przejść na nowe sposoby pracy. Starsze systemy i procesy, w które już zainwestowano, mogą nie być kompatybilne z nowoczesnymi rozwiązaniami cyfrowymi. Istotnymi barierami są obawy dotyczące bezpieczeństwa danych i prywatności, zmuszające organizacje do wdrażania solidnych i bezpiecznych rozwiązań w zakresie cyberbezpieczeństwa w celu ochrony wrażliwych informacji.

    Ostatnią barierą często jest personel. Opór wobec zmian postrzega się często jako właściwy naturze ludzkiej i może wynikać ze strachu przed utratą pracy, nieznajomości nowych technologii lub, po prostu, niechęci do zmian. W wielu przypadkach można temu zaradzić poprzez szkolenia i edukację. Odpowiednie przeszkolenie całego personelu w zakresie nowych sposobów pracy z pewnością złagodzi tego rodzaju opór kulturowy.

    Kluczowe etapy transformacji cyfrowej

    We współczesnym środowisku biznesowym firmy są zmuszone dostosowywać i przekształcać swoją działalność, aby zapewnić sobie konkurencyjność. W przeciwnym razie ryzykują, że pozostaną w tyle za swoimi rywalami na rynku, a ponadto że stracą pracowników, którzy odejdą w poszukiwaniu stanowisk oferujących im inteligentniejsze i bardziej zaawansowane metody pracy. Przed wdrożeniem zmian w organizacji warto pamiętać o kilka kluczowych krokach:

    • Zdefiniowanie wizji: Dla wielu najtrudniejszym etapem podróży jest jej początek, dlatego niezwykle istotne jest zrozumienie założeń i celów projektu. Trzeba wiedzieć, co dokładnie oznacza sukces transformacji cyfrowej dla danej organizacji. Poparcie kierownictwa ma kluczowe znaczenie dla alokacji zasobów i inspirowania zmian. Kiedy kierownictwo jest zaangażowane w proces wprowadzania zmian, łatwiej uniknąć pułapek w postaci krótkoterminowych wizji i presji na natychmiastowe rezultaty.
    • Strategia i ocena: Niezbędne jest zdefiniowanie kompleksowej strategii transformacji cyfrowej, obejmującej jej poszczególne etapy, harmonogram i wymagane zasoby. Strategia musi być zgodna z celami biznesowymi, a także identyfikować obszary wymagające poprawy oraz możliwości w zakresie innowacji cyfrowych. Opracowanie strategii wymaga analizy obecnej infrastruktury technologicznej, procesów i możliwości oraz zdefiniowania kroków, które mogą doprowadzić do zmian.
    • Zwinne wdrażanie technologii: Współpracując z zaufanym partnerem IT, warto ocenić i wybrać odpowiednie technologie i rozwiązania – takie, które najlepiej pasują do realizowanej strategii cyfrowej. Żadna transformacja nie jest możliwa z dnia na dzień, a zmiany trzeba wprowadzać stopniowo i iteracyjnie. Aby dostosować się do zmieniających się potrzeb i reagować na wewnętrzne informacje zwrotne, najlepiej sprawdzają się tak zwane zwinne metodyki.
    • Zarządzanie danymi i zgodność z przepisami: Nowa infrastruktura jest tak dobra, jak jej procesy i protokoły bezpieczeństwa. Niezbędne jest wprowadzenie solidnych zasad zarządzania danymi, zapewniających ochronę wszystkich danych przed potencjalnymi zagrożeniami. Jednocześnie istotne jest sprawdzenie, czy wszystkie dane są dokładne, bezpieczne i dostępne na potrzeby analizy i podejmowania decyzji.
    • Szkolenia i podnoszenie kwalifikacji: Stworzenie w organizacji kultury otwartości na zmiany i transformację cyfrową wymaga motywowania pracowników do zdobywania nowych umiejętności, dostosowywania się do procesów cyfrowych i akceptowania zmian. Wiążą się z tym inwestycje w szkolenia i podnoszenie kwalifikacji oraz wyposażenie personelu w niezbędne umiejętności cyfrowe, aby wszyscy pracownicy nie tylko angażowali się w nowe procesy, ale także czuli, że uczestniczą w zmianach.
    • Pomiary i KPI: Jeśli chodzi o transformację cyfrową, nie ma jednej, niezawodnej metody. Co więcej, proces ten nigdy nie jest skończony. Warto zdefiniować kluczowe wskaźniki wydajności (KPI), aby śledzić postępy w zakresie transformacji cyfrowej i stworzyć ciągły proces oceny i doskonalenia strategii organizacji z uwzględnieniem jej własnych potrzeb oraz zmian zachodzących na rynku.

    Transformacja cyfrowa z Sharp Europe

    Jeśli kroki prowadzące do zmiany cyfrowej zostaną wykonane prawidłowo, transformacja cyfrowa firmy doprowadzi do usprawnienia procesów, automatyzacji powtarzalnych zadań i obniżenia kosztów bieżących, a w konsekwencji do zwiększenia wydajności operacyjnej. Jednocześnie przyczyni się do stworzenia kultury innowacyjności wśród pracowników, zapewniając im narzędzia i informacje potrzebne do wydajniejszej pracy i podejmowania lepszych decyzji.

    Żadna firma nie jest jednak w stanie przeprowadzić transformacji cyfrowej samodzielnie. Potrzebuje wskazówek, porad i wsparcia na każdym etapie swojej cyfrowej podróży. Współpracując z właściwym dostawcą wsparcia IT, który rozumie nie tylko potrzeby firmy, ale także bieżące trendy i zmiany na rynku, firma może skorzystać z wiedzy i wsparcia, do których w innym przypadku nie miałaby dostępu.
    Sharp IT Services pomaga MŚP określić, co chcą osiągnąć i jakich wyników oczekują od swoich inwestycji. Sharp oferuje szeroką gamę usług wsparcia IT, w tym usługi bezpieczeństwa IT, wdrażania infrastruktury oraz wsparcie w

  • Transformacja cyfrowa – szansa czy zagrożenie dla polskich firm?

    Transformacja cyfrowa – szansa czy zagrożenie dla polskich firm?

    Transformacja cyfrowa staje się nieodzownym elementem strategii każdej organizacji. Wykorzystanie nowoczesnych narzędzi i technologii, takich jak sztuczna inteligencja (AI), może znacznie przyspieszyć wytwarzanie nowych produktów oraz zoptymalizować procesy i modele biznesowe. Jednak droga do pełnej digitalizacji nie jest prosta. Ograniczone zasoby finansowe i kadrowe, a także pogłębiający się dług technologiczny, stanowią poważne przeszkody na tej ścieżce.

    Europa i program „Droga ku Cyfrowej Dekadzie”

    Unia Europejska, dostrzegając potrzebę cyfryzacji, stworzyła ambitny program „Droga ku cyfrowej dekadzie”. Zakłada on, że do 2030 roku 75% organizacji będzie korzystać z technologii takich jak chmura, AI czy duże zbiory danych, a ponad 90% małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) osiągnie przynajmniej podstawowy poziom cyfryzacji. Aktualne dane Eurostatu z 2023 roku wskazują, że podstawową intensywność cyfrową osiągnęło 58% MŚP, co pokazuje, że droga do realizacji tych celów jest jeszcze długa. Duże przedsiębiorstwa radzą sobie znacznie lepiej, z odsetkiem cyfryzacji na poziomie 91%.

    Polska na tle Europy

    Polska, w porównaniu do innych krajów UE, pozostaje w tyle pod względem cyfryzacji. W 2023 roku aż 48% polskich przedsiębiorstw charakteryzowało się bardzo niską intensywnością cyfrową, co plasuje nas na 7. miejscu od końca w UE. Jedynie 3,4% polskich organizacji korzystało z AI, co jest wynikiem dwukrotnie niższym niż średnia unijna. Wdrożenie sztucznej inteligencji mogłoby znacząco przyspieszyć proces transformacji cyfrowej w Polsce, co podkreśla Dariusz Świąder, Prezes Linux Polska.

    Bariery i wyzwania

    Mimo intensywnego rozwoju nowych technologii, przedsiębiorstwa często niechętnie korzystają z nowoczesnych rozwiązań. Główne bariery to regulacje prawne (50% odpowiedzi), ograniczenia finansowe (48%) oraz brak niezbędnej wiedzy (47%). Dodatkowym problemem jest dług technologiczny, który utrudnia realizację inicjatyw cyfrowych. Tomasz Dziedzic, Chief Technology Officer w Linux Polska, zaznacza, że korzystanie z przestarzałych technologii może generować dodatkowe koszty i prowadzić do problemów z integracją nowszych systemów, zmniejszoną wydajnością oraz ryzykiem awarii.

    Rola AI

    Sztuczna inteligencja może być kluczowym narzędziem w redukcji długu technologicznego i przyspieszeniu transformacji cyfrowej. AI pozwala na automatyzację wielu procesów w firmach, monitorowanie i poprawianie kodu oprogramowania, zarządzanie projektami i zasobami, a także analizę aktualnie używanego oprogramowania. Dzięki AI organizacje mogą skuteczniej zarządzać swoimi zasobami i szybciej reagować na pojawiające się problemy, co zwiększa ich konkurencyjność na rynku.

    Polska ma wiele atutów, które mogą wspierać proces transformacji cyfrowej. Mamy liczne talenty w dziedzinie IT, dynamicznie rozwijający się sektor startupów i rosnące zainteresowanie nowoczesnymi technologiami wśród młodych przedsiębiorców. Wdrożenie sztucznej inteligencji może stać się katalizatorem dla tych pozytywnych zmian. AI ma potencjał, aby zrewolucjonizować procesy biznesowe, zwiększyć efektywność i otworzyć nowe możliwości dla firm każdej wielkości.

    Niestety, droga do pełnej cyfryzacji nie jest pozbawiona przeszkód. Główne bariery to brak odpowiednich zasobów finansowych i kadrowych, skomplikowane regulacje prawne oraz dług technologiczny. Szczególnie ten ostatni aspekt jest alarmujący – korzystanie z przestarzałych technologii nie tylko hamuje rozwój, ale również generuje dodatkowe koszty związane z utrzymaniem i integracją systemów.

    Transformacja cyfrowa niesie ze sobą ogromne korzyści nie tylko dla biznesu, ale także dla społeczeństwa jako całości. Poprawa efektywności sektora publicznego, lepsze usługi dla obywateli, zwiększenie transparentności i innowacyjności to tylko niektóre z pozytywnych skutków cyfryzacji. Wzrost konkurencyjności polskich firm na rynku międzynarodowym może również przyczynić się do zwiększenia inwestycji zagranicznych i tworzenia nowych miejsc pracy.

    Transformacja cyfrowa jest nieuniknionym kierunkiem, w którym musi podążać Polska, jeśli chce utrzymać swoją konkurencyjność na globalnym rynku. Mimo że obecnie znajdujemy się w tyle, mamy wszystkie narzędzia i zasoby, aby nadrobić stracony czas. Kluczowe jest jednak strategiczne podejście, inwestycje w nowoczesne technologie oraz wsparcie ze strony rządu i sektora edukacyjnego. Wykorzystanie sztucznej inteligencji może być kluczowym elementem tego procesu, otwierając nowe możliwości i przyspieszając tempo cyfrowej rewolucji w Polsce.

  • Certyfikaty, dyplomy i ubezpieczenia: witajcie w europejskiej erze blockchain – za kulisami DC4EU

    Certyfikaty, dyplomy i ubezpieczenia: witajcie w europejskiej erze blockchain – za kulisami DC4EU

    Transformacja cyfrowa stanowi podstawowy element przyszłości Europy. Jednym z filarów Unii Europejskiej, który położył podwaliny pod tożsamość i zaufanie w cyfrowym świecie, jest eIDAS. DC4EU (Digital Credentials for Europe) ma na celu zastosowanie ram zaufania eIDAS Unii Europejskiej, koncentrując  się na dziedzinie edukacji i zabezpieczenia społecznego. DC4EU przeanalizuje kwestię wydawania poświadczeń edukacyjnych i kwalifikacji zawodowych w sektorze edukacji oraz wydawania dokumentu przenośnego A1 i europejskiej karty ubezpieczenia zdrowotnego w sektorze zabezpieczenia ubezpieczenia społecznego.

    DC4EU angażuje 80 odpowiednich instytucji z 22 krajów, wspieranych przez 43 organizacje publiczne i 49 podmiotów prywatnych, aby umożliwić kompleksowe testowanie portfela. 

    „Transformacja cyfrowa stanowi podstawowy element przyszłości Europy.”

    DC4EU obejmuje 20 państw członkowskich UE oraz Norwegię i Ukrainę, które wezmą udział w projekcie, odgrywając różne role i angażując się na różnych poziomach.

    Projekt eDyplomy jest częścią europejskiego projektu DC4EU (Digital Credentials for Europe | DC4EU), który ma na celu wprowadzenie cyfrowych poświadczeń dla Europy oraz wspieranie sektora publicznego i prywatnego w dziedzinie edukacji i ubezpieczeń społecznych poprzez wdrażanie nowoczesnych, interoperacyjnych usług cyfrowych na poziomie europejskim. 

    Deepfake
    źródło: Frrepik

    DC4EU to projekt, który promuje wdrażanie i rozwój przypadków użycia nowej wersji ram zaufania cyfrowej tożsamości, testując ich interoperacyjność w systemach przedprodukcyjnych z perspektywy transgranicznej. Celem projektu jest zweryfikowanie możliwości wykorzystania unijnego portfela tożsamości cyfrowej zarówno w sektorze edukacji i zdrowia (poświadczenia edukacyjne i kwalifikacje zawodowe), jak i w dziedzinie ubezpieczeń społecznych. DC4EU obejmuje cztery obszary: edukację, zdrowie, bezpieczeństwo społeczne i usługi publiczne. W obszarze edukacji DC4EU ma na celu umożliwić wydawanie i uznawanie cyfrowych dyplomów, kwalifikacji i certyfikatów w całej Europie, z wykorzystaniem portfela cyfrowej tożsamości europejskiej, który jest zgodny z ramami zaufania eIDAS2. 

    „Celem projektu jest zweryfikowanie możliwości wykorzystania unijnego portfela tożsamości cyfrowej zarówno w sektorze edukacji i zdrowia, jak i w dziedzinie ubezpieczeń społecznych.”

    DC4EU jest pierwszym przedsięwzięciem na poziomie europejskim, które zamierza wykorzystać na dużą skalę europejską infrastrukturę usług blockchain (ang. European Blockchain Services Infrastructure, EBSI) jako zaufane źródło danych dla unijnego portfela tożsamości cyfrowej. 

    Jest to technologia, która umożliwia zapisywanie i przechowywanie zaszyfrowanych informacji w sposób bezpieczny, niezawodny i niepodlegający manipulacjom.

    Usługi oparte o technologię blockchain tworzą rozwiązania przyszłości, ponieważ mają wiele zastosowań i korzyści w różnych dziedzinach życia i gospodarki, jak np.: transport, podatki, łańcuch dostaw, przeciwdziałanie podróbkom czy też śledzenie dokumentów. Blockchain do tej pory kojarzony był przede wszystkim z cyfrowymi walutami tzw. kryptowalutami, takimi jak bitcoin, ethereum czy dogecoin, które są alternatywą dla tradycyjnych systemów płatności. 

    Blockchain może również służyć do tworzenia i przechowywania cyfrowych dokumentów, takich jak dyplomy, certyfikaty, umowy, dowody tożsamości, paszporty czy karty zdrowia, które są łatwo dostępne, niepodrabialne i uznawane w różnych krajach.

    Technologia ta jest odporna na manipulację wcześniej zapisanych informacji w wyniku ataku hakerskiego, ponieważ zmiana danych w jednym bloku wymagałaby zmiany danych we wszystkich następnych blokach, co byłoby bardzo łatwe do wychwycenia, więc od strony praktycznej sprawia, że ta technologia jest warta uwagi w usługach publicznych, gdzie liczy się przejrzystość i automatyzacja oraz bezpieczeństwo.

    Projekt DC4EU jest międzynarodowym przedsięwzięciem, które jest istotne z punktu widzenia opracowania rekomendacji do zmian w prawie krajowym i unijnymi.

    Polska jest także aktywnym uczestnikiem realizacji tego przedsięwzięcia, poprzez zaangażowanie Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego oraz uczelni wyższych: Akademii Leona Koźmińskiego, Uniwersytetu Warszawskiego, Politechniki Śląskiej, Uniwersytetu Śląskiego, Akademii Górniczo Hutniczej oraz Szkoły Głównej Handlowej.

    Projekt eDyplomy ma na celu zaprojektowanie oraz wdrożenie ogólnopolskiego systemu obsługi dyplomów elektronicznych, który będzie procesem w pełni zautomatyzowanym.

    Celem projektu jest nie tylko cyfryzacja poprzez włączenie nowoczesnych technologii do istniejących procesów, ale również projekt ma na celu przeanalizowanie wszystkich procesów, aby wypracować integralne rozwiązanie zapewniające spójność i wiarygodność dyplomu ukończenia studiów.  Docelowo będzie on narzędziem służącym do weryfikacji dyplomu ukończenia studiów wszystkim osobom i podmiotom, które otrzymały dokument od absolwenta. Dyplom elektroniczny oraz dostępne do jego weryfikacji narzędzia dadzą absolwentom łatwiejszy dostęp do usług edukacyjnych w innych krajach Unii Europejskiej.

    Rozwiązanie jakie chcemy opracować będzie wykorzystywać najnowsze innowacje techniki informatyczne, takie jak blockchain (bezpieczny rozproszony rejestr danych) oraz pozwoli usprawnić procesy wydawania dyplomów na wszystkich uczelniach w Polsce. 

    DC4EU przyczyni się do stworzenia nowego paradygmatu dla obywateli w dziedzinie edukacji i zabezpieczenia społecznego, który jest w pełni zgodny z wymogami Rady Europejskiej, dotyczącymi tożsamości i danych. Będzie również przestrzegać europejskiej deklaracji praw i zasad cyfrowych.

    DC4EU jest pierwszym przedsięwzięciem na poziomie europejskim, które zamierza wykorzystać na dużą skalę europejską infrastrukturę usług blockchain, jako zaufane źródło danych dla unijnego portfela tożsamości cyfrowej. Projekt DC4EU jest międzynarodowym przedsięwzięciem, które jest istotne z punktu widzenia opracowania rekomendacji do zmian w prawie krajowym i unijnymi.

    Blockchain to technologia, która ma ogromny potencjał do zmiany sposobu, w jaki funkcjonujemy w cyfrowym świecie i jest to odpowiedź świata technologii na potrzebę budowania zaufanych usług informatycznych. Jest to technologia przyszłości, która oferuje wiele możliwości i korzyści dla obywateli, instytucji, przedsiębiorstw i społeczeństwa. Blockchain zasługuje na uwagę, zainteresowanie i już należy podjąć odpowiednie prace i kroki zmierzające do legalizacji tej technologii w różnych dziedzinach życia. Obecnie wiele krajów w Europie, w tym Polska, analizuje tę technologię i pilotażowo wdraża projekty umożliwiające wykorzystanie nowoczesnego i bezpiecznego podejścia jakim jest blockchain.


    Krzysztof Cieslikowski Dariusz Wronikowski

    Autorzy: Krzysztof Cieślikowski – Kierownik Portfela Projektów, Biuro Strategii, Projektów i Procesów – Ośrodek Przetwarzania Informacji – Państwowy Instytut Badawczy; Kierownik projektu DC4EU Poland. Ekspert w dziedzinie transformacji cyfrowej i zarządzania zmianą, rozwijania, optymalizowania i wdrażania operacyjnych procesów IT oraz dostarczania technologii, zapewniających bezpieczne i innowacyjne rozwiązania. Swoją karierę zawodową rozwijał, pracując w renomowanych firmach z sektora bankowego i ubezpieczeniowego oraz instytucjach państwowych (pełniąc, m.in. funkcje: Doradca Ministra w Ministerstwie Cyfryzacji, CIO w korporacjach ubezpieczeniowych, konsultant ds. transformacji cyfrowej). Z wykształcenia ekonomista i informatyk, posiada dyplom MBA Akademii Leona Koźmińskiego, absolwent SGH oraz Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Warszawie.

    Dariusz Wronikowski – Dyrektor IT Akademii Leona Koźmińskiego; Koordynator sekcji IT; Stowarzyszenie Forum Dziekanatów; Członek Rady ds. EdTech Konfederacji Lewiatan; Pilot University DC4EU. Dariusz Wronikowski jest magistrem informatyki i absolwentem studiów MBA Akademii Leona Koźmińskiego. Od 2019 roku związany z Akademią Leona Koźmińskiego, gdzie obecnie pełni funkcję dyrektora działu IT. Angażuje się w projekty związane z digitalizacją, transformacją cyfrową, chmurą, podpisem elektronicznym, AI i Blockchain. Z sukcesem wdrożył w pełni elektroniczny proces wniosków studenckich, obejmujący procesy takie jak obieg prac dyplomowych, rekrutację cyfrową oraz eTeczkę w ALK. W 2022 roku dołączył do Forum Stowarzyszenia Dziekanatów, gdzie wspiera i współtworzy sekcję IT oraz angażuje się w inne działania stowarzyszenia.

  • Sprawna transformacja cyfrowa edukacji będzie tematem dyskusji na CEE Edu Digital Summit 2024

    Sprawna transformacja cyfrowa edukacji będzie tematem dyskusji na CEE Edu Digital Summit 2024

    Wykorzystanie nowych technologii w procesie edukacji będzie głównym tematem CEE Edu Digital Summit 2024 – międzynarodowego spotkania ekspertów od cyfryzacji i szkolnictwa, które już 25 marca odbędzie się w Warszawie. Specjaliści z kilkunastu krajów, w tym z państw uznawanych za prekursorów nowoczesnej edukacji, przyjadą do Polski, aby wspólnie przyjrzeć się nowym możliwościom technologicznym. Zastanowią się także nad tym, jak powinniśmy przygotowywać nowe pokolenia do wyzwań współczesnego rynku pracy.

    Konferencję organizuje Związek Cyfrowa Polska w ramach CEE Digital Coalition – koalicji organizacji branży cyfrowej z 14 państw regionu. Jak wyjaśnia Michał Kanownik, prezes Cyfrowej Polski, edukacja jest dziś jednym z najważniejszych obszarów międzynarodowej współpracy branży cyfrowej: – Wprowadzenie szkół w erę cyfrową powinno stanowić jeden z absolutnych priorytetów zarówno dla państwa, jak i dla wszystkich organizacji związanych z nowymi technologiami. Musimy umieć efektywnie przekazywać uczniom kompetencje cyfrowe, stanowiące dziś absolutną podstawę na rynku pracy oraz w życiu prywatnym. Ale trzeba także pamiętać, że technologie nie są dziś tylko przedmiotem nauki. Mogą również stanowić wydajną pomoc w nauczaniu bardziej klasycznych dziedzin wiedzypodkreśla Michał Kanownik.

    Potrzebna zmiana w systemie uczenia nowych technologii

    Jest o czym dyskutować. Jak pokazał ubiegłoroczny sprawdzian kompetencji cyfrowych, IT Fitness Test, polscy uczniowie nienajlepiej radzą sobie ze światem cyfrowym. Średnie wyniki polskiej edycji wyniosły 46 proc. w części dla szkół podstawowych i 43 proc. w części dla szkół średnich. To nieznacznie wyższe rezultaty niż w zeszłym roku, ale wciąż dalekie od ideału. Najgorzej wypadły narzędzia biurowe, których znajomość jest dziś kluczowa na rynku pracy.

    Przykład? – Uczniowie często nie rozumieją potrzeby korzystania z arkusza kalkulacyjnego, aby porównać średnie wartości znajdujące się w niewielkiej tabelce. Niektórzy są w stanie szybciej uzyskać wynik ręcznie niż wpisać w arkusz odpowiednie formułyalarmuje dr Bartosz Ziemkiewicz, adiunkt na Wydziale Matematyki i Informatyki UMK w Toruniu. Naukowiec szczegółowo opracował wyniki IT Fitness Test i zauważa w swoim opracowaniu, że młode pokolenie ma duże problemy choćby z rozumieniem i interpretacją wykresów, edycją dokumentów tekstowych czy zadaniami analitycznymi, stanowiącymi wstęp do programowania.

    Dlatego podczas CEE Edu Digital Summit 2024 jednym z kluczowych tematów będzie to, jak uczyć w cyfrowym świecie i tym samym rozwijać kompetencje cyfrowe wśród młodzieży. Czy większe wykorzystanie nowoczesnych technologii w szkole, zastępujących klasyczną kredę i tablicę, pomoże skutecznie rozwijać kompetencje przyszłości wśród młodych ludzi? Temat przedyskutują eksperci edukacyjni, decydenci z dziedziny cyfryzacji i edukacji, a także praktycy: nauczyciele i dyrektorzy szkół.

    Rozwiązania dla edukacji

    Podczas wydarzenia nie zabraknie też inspiracji stricte technologicznych. W Warszawie prezentowane będą najnowsze rozwiązania technologiczne, które zaprojektowano po to, aby wspierały nauczycieli w nauczaniu. Uczestnicy konferencji będą mieli okazję je nie tylko zobaczyć, ale i osobiście przetestować. 

    Jak zapowiada prezes Cyfrowej Polski, w ogłoszonym przez Ministerstwo Cyfryzacji Roku Higieny Cyfrowej nie może zabraknąć także dyskusji o zagrożeniach cyfrowych. – Chcemy zapewnić młodym ludziom kompetencje niezbędne nie tylko do efektywnego, ale przede wszystkim do bezpiecznego poruszania się w sieci. Cyberbezpieczeństwo i higiena cyfrowa muszą stanowić jeden z najważniejszych elementów całej konferencji przekonuje.

    Patronat honorowy nad wydarzeniem objęły: Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Nauki, Państwowy Instytut Badawczy NASK oraz Rzeczniczka Praw Dziecka. Aby wziąć udział w konferencji, należy zarejestrować się na stronie https://ceedigitalsummit.com/index.pl.html.

  • Rady nadzorcze w obliczu cyfrowej rewolucji: Balans między innowacją a bezpieczeństwem

    Rady nadzorcze w obliczu cyfrowej rewolucji: Balans między innowacją a bezpieczeństwem

    Dynamiczny rozwój technologii sprawił, że aspekty związane z implementacją nowych rozwiązań oraz wynikające z nich możliwe zagrożenia dołączyły na stałe do listy zadań rad nadzorczych. To właśnie świadomość ryzyk odgrywa obecnie kluczową rolę w budowaniu odporności organizacji. Tymczasem, jak pokazują wyniki badania EY Global Board Risk Survey, zaledwie 31% członków rad nadzorczych przyznaje, że ich nadzór nad ryzykiem wynikającym z transformacji cyfrowej jest bardzo skuteczny, a 40% twierdzi że rozumie największe wirtualne zagrożenia.

    Według badania EY – Global Board Risk Survey – rośnie liczba czynników ryzyka, których obawia się kierownictwo firm. Do sytuacji geopolitycznej i niedoborów w łańcuchu dostaw dołączyły aspekty związane z cyfrowymi rozwiązaniami wykorzystywanymi przez przedsiębiorstwa. Ważną rolę do odegrania mają liderzy, którzy powinni wspierać organizacje w budowaniu odporności na potencjalne trudności. Tymczasem tylko co trzeci członek rad nadzorczych (31%) przyznał, że skutecznie trzyma pieczę nad tym, aby równoważyć szybkość wdrażania nowych technologii z ekspozycją na ryzyko. Dodatkowo 19% ankietowanych uważa, że ich nadzór jest umiarkowanie skuteczny.

    Osoby piastujące najwyższe funkcje w strukturach organizacji wiedzą, że ich zadaniem nie jest bycie ekspertami od wszystkiego. Są świadomi swojej roli oraz ograniczeń kompetencyjnych, co przekłada się na wyniki badania EY. Zaledwie 34% respondentów jest zadowolonych z poziomu przeszkolenia w zakresie technologii i tematów cyfrowych, przy czym twierdząco odpowiedziało 48% przedstawicieli firm, które są najbardziej świadome ryzyk i zaledwie 20% osób z grona organizacji zidentyfikowanych jako mniej odporne na zakłócenia. A im większa wiedza na temat nowoczesnych rozwiązań, tym łatwiej podejmować właściwe decyzje dotyczące kierunku rozwoju firmy.

    Transformacji cyfrowej nie da się przeprowadzić wyrywkowo, skupiając się tylko na wybranych aspektach, dlatego tak ważna jest rozległa znajomość tego tematu. Dopiero całościowe spojrzenie na dostępne rozwiązania oraz cele, jakie stawia przed sobą organizacja, pozwala dobrać takie narzędzia, które będą najskuteczniejsze. Ale to nie wszystko. Zarządy muszą być także świadome zarówno korzyści, jak i ryzyk płynących z implementacji każdej technologii, aby ją odpowiednio wykorzystać. To właśnie osoby stojące na czele firm powinny wyznaczać kierunki zmian i skutecznie korzystać z dobrodziejstw digitalizacji, która wesprze ich w budowaniu odporności na ryzyka  – zauważa Radosław Frańczak, Partner EY Polska, Lider obszaru Technology Consulting.

    Rady nadzorcze i nowe wyzwania na horyzoncie

    Rozwój technologii przełożył się również na wzrost cyfrowych zagrożeń, które wymagają od rad nadzorczych odmiennego podejścia. Obszarem szczególnej uwagi jest obecnie cyberbezpieczeństwo, które w badaniu EY awansowało z piątego miejsca do pierwszej trójki. Wzrost inwestycji w digitalizację i rozkwit pracy zdalnej w czasie pandemii częściowo wyjaśniają ten wynik. Z drugiej strony rewolucja cyfrowa wystawia firmy na coraz częstsze  cyberataki, którym bardzo trudno zapobiegać. Zaledwie 40% członków rad nadzorczych jest przekonanych, że rozumieją największe wirtualne zagrożenia, przed którymi stoi ich organizacja.

    Kolejnym wyzwaniem dla rad nadzorczych jest bycie na bieżąco z wszelkimi nowymi regulacjami, które dotyczą ich biznesu. Jedną z ważniejszych zmian jest Dyrektywa NIS2, która ma za zadanie podwyższać poziom cyberbezpieczeństwa w krajach Unii Europejskiej. Weszła ona w życie 16 stycznia 2023 r. i od tego czasu państwa członkowskie mają 21 miesięcy na wprowadzenie jej postanowień do prawa krajowego. Dyrektywa NIS2 w przypadku przedsiębiorców wprowadza rozbudowane w stosunku do poprzedniej dyrektywy NIS, wymogi w zakresie bezpieczeństwa i raportowania incydentów, a także bardziej rygorystyczne środki nadzoru ze strony krajowych organów. NIS2 ustanawia również szereg wymagań, które odnoszą się bezpośrednio do kierownictwa organizacji. Pracownicy odpowiedzialni za bezpieczeństwo będą musieli odegrać jeszcze istotniejszą rolę w firmie, nadzorując wdrażanie nowych obowiązków. Jednak osoby odpowiedzialne za inne obszary w organizacji również będą musiały być świadome swojej roli w procesie zapewniania cyfrowej odporności organizacji. Naruszenia w tym obszarze mogą prowadzić do pociągnięcia kierownictwa firmy do odpowiedzialności prawnej.

    Aby dobrze przygotować swoją organizację na zmiany, członkowie zarządów powinni zwracać uwagę na treść krajowych strategii cyberbezpieczeństwa oraz proces implementowania dyrektywy do krajowego porządku prawnego. Jednym z najważniejszych elementów dyrektywy NIS2 są normy dotyczące oceny bezpieczeństwa łańcucha dostaw. Kluczowe i ważne podmioty będą zobowiązane wprowadzić odpowiednie i proporcjonalne środki techniczne, operacyjne i organizacyjne w ramach zapewnienia bezpieczeństwa łańcucha dostaw. Zarządom firm w Polsce pozostało niewiele czasu, aby przygotować się na te zmiany, a tym samym wzmocnić odporność na biznesowe zakłóceniatłumaczy Justyna Wilczyńska-Baraniak, Partnerka EY, Liderka Zespołu Prawa Własności Intelektualnej, Technologii, Danych Osobowych w Kancelarii EY Law.

  • OVHcloud: Transformacja cyfrowa w Polsce – czy na planach się kończy?

    OVHcloud: Transformacja cyfrowa w Polsce – czy na planach się kończy?

    W ostatnich latach krajowy wskaźnik cyfryzacji wzrósł z 1,8 do 2,4. Jednak, aż 73% polskich firm nie wdrożyło żadnej strategii w tym zakresie. Statystyki wskazują, że polski biznes zwleka z odrobieniem lekcji po doświadczeniach w pandemii. Co jest tego powodem: brak przekonania o długofalowych korzyściach, nieodpowiednia edukacja, a może coś jeszcze innego?

    Czy leci z nami pilot?

    Choć wydaje się, że o cyfryzacji powiedziano już wszystko i przedstawiono wszystkie „za” i „przeciw”, to nadal tylko 27% polskich przedsiębiorstw w pełni wdrożyło strategię cyfryzacji. W codziennej pracy wciąż brakuje zrozumienia, czym jest cyfryzacja, na czym proces tak naprawdę polega i co przyniesie jego wdrożenie. Transformacja cyfrowa rozumiana jedynie jako konkretne technologie lub systemy, które należy zastosować, to zdecydowanie za mało.

    – Wraz z rozwojem nowych technologii i powiększania się oferty rozwiązań cyfrowych, zaczynamy zapominać o podstawowych celach digitalizacji. Prowadzi to często do tworzenia procesów cyfrowych dokładnie na podobieństwo analogowych działań, które działały w firmach od dziesięcioleci. Transformacja przeprowadzona w taki sposób przyniesie firmie tylko część korzyści, które można by osiągnąć patrząc na firmę całościowo. Warto wrócić do początku i zastanowić się, jakie rozwiązania będą dla nas najkorzystniejsze i co dzięki digitalizacji chcemy osiągnąć. Czyli nie tylko usprawnić pojedyncze procesy, ale zreformować całe przedsiębiorstwo – poprawić wydajność, podnieść bezpieczeństwo, rozwinąć usługi i zwiększyć rentownośćpodkreśla Robert Paszkiewicz, szef regionu CEE OVHcloud.

    Zanim jednak dojdzie do wdrożenia jakichkolwiek zmian, aż 70% rozpoczętych działań w ramach transformacji cyfrowej kończy się niepowodzeniem. Digitalizacja przyspiesza procesy, ale samo jej przeprowadzenie może potrwać i kosztować, a dodatkowo wymaga zaangażowania każdego pracownika. By odpowiednio zaplanować wdrożenie długofalowej strategii, niezbędny jest odpowiedni research, a co za tym idzie – wiedza.

    Transformacja cyfrowa – jakie są możliwości?

    Znajomość dostępnych rozwiązań, usług i możliwości daje szansę wyboru tych, które przydadzą się w firmie i pozwolą czerpać korzyści w dłuższej perspektywie, wpisując się w strategię całego biznesu. Podstawą cyfrowej transformacji niezmiennie pozostaje cloud computing. To technologia, która umożliwia korzystanie z usług i zasobów komputerowych w chmurze. Jest dostępna w różnych wariantach:

    • Infrastructure as a Service (IaaS): to model infrastruktury dostępnej jako usługa i zakłada jej powierzenie dostawcy usług cloud, który zajmuje się zapewnieniem ciągłości działania, bezpieczeństwem zasobów oraz konserwacją;
    • Platform as a Service (PaaS): to dostęp do platformy programistycznej i/lub rozwojowej przez Internet. Takie rozwiązanie daje swobodę m.in. kodowania projektów bez zajmowania się utrzymaniem platformy;
    • Software as a Service (SaaS): oznacza korzystanie z dostępu do oprogramowania za pośrednictwem sieci. Użytkownik końcowy nie musi zajmować się instalacją i konserwacją: zajmuje się tym dostawca usług.

    Dane: waluta XXI wieku

    Firmy wciąż mają trudności z wydobywaniem wartości z gromadzonych przez siebie danych. W 2026 roku na świecie będzie przechowywanych już 221 zettabajtów danych. Dane nieustrukturyzowane lub niebędące częścią baz, takie jak luźne pliki, PDF-y, korporacyjne zdjęcia i klipy wideo, zgodnie z analizami Forbes, stanowią prawie 90% rocznie wytwarzanych danych z tempem wzrostu 55-65% każdego roku.

    – Większość danych tworzonych przez organizacje nie jest w żaden sposób analizowane. W związku z tym decyzje biznesowe podejmowane są na podstawie skrawka dostępnych na bieżąco informacji. Transformację najlepiej zacząć od zidentyfikowania tych danych, które wskażą cenne wskazówki do rozwoju działalności firmy i zapewnią jej odpowiednie bezpieczeństwododaje Robert Paszkiewicz.

    OVHcloud – dlaczego warto uruchomić bazę danych w chmurze?

    Migracja do chmury uwalnia firmy od konieczności sztywnego planowania wydolności infrastruktury i długoterminowych zobowiązań. Rozwiązania cloud computing, do których zaliczają się również usługi baz danych, to sposób na poprawę dynamiki i elastyczności działania, obniżenie kosztów i szybszy rozwój aplikacji. Wśród korzyści można wymienić również przeniesienie kosztów infrastruktury z części inwestycyjnej (CAPEX) do części operacyjnej (OPEX). Bazy danych o otwartym kodzie źródłowym z kolei zmniejszają ryzyko uzależnienia od jednego dostawcy, które pojawia się w momencie wykupienia licencji.

    Transformacja cyfrowa już dziś przenosi duże organizacje do świata nowych możliwości. Zgodnie z badaniem IDC, jeśli mniejsze firmy przyspieszą digitalizację, aż 2,3 bln dolarów może zostać dodane do globalnego PKB do 2024 roku. Wdrożenie chmury w polskich firmach i instytucjach publicznych może przynieść gospodarce dodatkowo 121 mld zł w 2030 roku. To nadprogramowe 4 proc. PKB, które stwarzają dodatkową możliwość dla polskiego biznesu i całej gospodarki. Jednak, jak pokazują statystki, nie wszystkie firmy sięgają po szanse na swój przyszły rozwój.

  • Cyfrowa transformacja zmienia oblicze biznesu. I vice versa

    Cyfrowa transformacja zmienia oblicze biznesu. I vice versa

    Sektor technologiczny bije nowe rekordy – według IDC globalne wydatki na transformację cyfrową (DX) mają sięgnąć astronomicznej kwoty niemal 3,9 biliona dolarów do roku 2027. To nie jest już tylko trend, to jest pęd ku nowej rzeczywistości biznesowej, gdzie nierozłącznymi sojusznikami są dane, uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja. Lecz, jak każda rewolucja, ta cyfrowa również rzuca światło na istotne pytania: czy wszystkie regiony świata oraz branże są gotowe na tę zmianę?

    Raport IDC pokazuje, że liderem wydatków na DX w 2023 roku będą Stany Zjednoczone, stanowiąc 35,8% globalnych inwestycji. Azja/Pacyfik z kolei, z ogromnymi graczami jak Japonia i Chiny, nie pozostaje daleko w tyle, prezentując 33,5% udział. Co ciekawe, w Europie, Bliskim Wschodzie i Afryce (EMEA) jest to 'tylko’ 26,8%. Czy możemy zatem mówić o cyfrowym podziale świata? Czy te procenty ukrywają cyfrowe przepaście między regionami?

    Przeanalizujmy Europę – kontynent, na którym zróżnicowanie ekonomiczne i technologiczne jest tak widoczne, jak różnice kulturowe. Tu dynamika transformacji cyfrowej jest zmienna, z wyjątkiem Skandynawii, gdzie usługi finansowe i telekomunikacyjne kwitną w rytmie ponad 20% wzrostu rocznego. Francja natomiast zdaje się skupiać na predykcyjnej analizie danych w medycynie, przodując z rocznym wzrostem na poziomie 32%. To różnorodność, która wskazuje na jedno: Europie potrzebne są spersonalizowane strategie DX, które będą odpowiadać lokalnym potrzebom i możliwościom.

    Dalej, patrząc na Azję/Pacyfik, widzimy, że technologiczna biegunowość tego regionu szybko się zmienia. Tradycyjne modele biznesowe przemieniają się tam z prędkością światła, pod wpływem młodej i technologicznie zaawansowanej populacji. Czy możemy zatem już mówić o końcu zachodniej hegemonii w innowacjach cyfrowych?

    Nie można także pomijać głównych obszarów inwestycji DX – operacyjnej wydajności i infrastruktury pomocniczej. Są one kluczowe dla zdrowia finansowego przedsiębiorstw, jednak czy nie powinniśmy zadawać trudniejszych pytań o przyszłość pracy i rolę człowieka w zautomatyzowanym świecie?

    Inwestycje w Customer Experience (CX) i zarządzanie klientami pokazują, że biznes coraz bardziej zdaje się uznawać wartość relacji z klientem. Ale czy przy tak silnym nacisku na technologię, nie stracimy z oczu ludzkiego aspektu biznesu?

    Najszybciej rozwijające się obszary DX, takie jak wsparcie w operacjach wydobywczych, automatyzacja procesów robotycznych i cyfrowe bliźniaki, są zapowiedzią przyszłości, w której granica między cyfrowym a rzeczywistym światem staje się coraz bardziej rozmyta.

    W kontekście tych wszechstronnych, a czasem niespójnych, informacji, jedno jest pewne: transformacja cyfrowa jest już nie tyle możliwością, co koniecznością. Ale przyjmując tę konieczność, nie możemy zapominać o odpowiedzialności – za pracowników, za społeczeństwo, za przyszłe pokolenia. Czy za ekranami naszych urządzeń cyfrowych widać jasną przyszłość dla wszystkich? To pytanie, które pozostawiamy otwarte, choć czas szybko działa na niekorzyść tych, którzy jeszcze szukają odpowiedzi.

  • Jak zwiększyć wartość firmy? Przez cyfrową transformację, ale jest warunek

    Jak zwiększyć wartość firmy? Przez cyfrową transformację, ale jest warunek

    Dobrze zaprojektowana i wdrożona transformacja cyfrowa mogłaby podnieść kapitalizację rynkową podmiotów z listy Fortune 500 aż o 1,25 bln dolarów – wykazała analiza Deloitte Monitor przeprowadzona na bazie danych ze sprawozdań finansowych tych spółek. Implementacja strategii cyfrowej to inwestycja, która generuje realny wzrost jej wartości rynkowej. Jak wskazują autorzy badania Unleashing value from digital transformation: Paths and pitfalls sukces w tym względzie wymaga jednak przygotowania firmy na zmiany i odpowiedniej komunikacji z interesariuszami. 

    Na potrzeby badania eksperci Deloitte Monitor przeanalizowali ponad 4,6 tys. informacji biznesowych, które w ostatnich dziesięciu latach zostały przekazane rynkowi przez amerykańskie i globalne podmioty.

    „Analizowaliśmy korelację między transformacją cyfrową implementowaną przez daną firmę, a jej wartością rynkową. Wynika z niej jasno, że właściwa kombinacja działań związanych z cyfryzacją może wygenerować do 1,25 bln dolarów dodatkowej wartości, podczas gdy niewłaściwe połączenie tych samych czynników mogą ją obniżyć o ponad 1,5 bln dolarów. To ważna informacja dla wszystkich firm, które są i będą w trakcie wdrażania rozwiązań digitalowych.”

    Michael Wodzicki, Partner Deloitte, odpowiedzialny a obszary Strategy, Analytics, M&A, lider Monitor Deloitte w Polsce

    Ten znaczący wpływ na wycenę był widoczny w sytuacji, gdy firma podzieliła się z rynkiem informacjami o wdrażanej przez siebie strategii cyfrowej w swoich sprawozdaniach i raportach finansowych. Rynek dostrzega jaki wpływ wywiera cyfryzacja na rozwój danego podmiotu i przyznaje jego kierownictwu „premię” za nadanie takim działaniom odpowiednio wysokiego priorytetu. 

    Technologia odpowiednio dobrana do strategii biznesowej firmy może radykalnie wpłynąć na jej wartość, o czym świadczą dwukrotnie wyższe wyceny spółek, które dzielą się tymi informacjami w raportach i informacjach przekazywanych rynkowi. Pozwala to zainteresowanym stronom zobaczyć, gdzie i w jaki sposób przedsiębiorstwo inwestuje kapitał. Ważny jest jednak również sposób, w jaki się to robi. Jak pokazuje analiza Deloitte, tylko nieco ponad jedna trzecia firm z listy Fortune 500 wykazywała oznaki strategicznego podejścia do swoich inwestycji technologicznych w sprawozdaniach finansowych.

    Trzy kluczowe czynniki sukcesu

    Eksperci Deloitte przeanalizowali kombinacje trzech podstawowych cech, które mogą pozytywnie lub negatywnie wpłynąć na wartość rynkową organizacji. Najbardziej pozytywną jest „cyfrowa trójka”, która obejmuje: strategię cyfrową, technologię dostosowaną do strategii i cyfrowa zmiana. 

    Pod pojęciem strategii kryją się możliwości stworzone przez transformację cyfrową. Obejmują one nowe możliwości, nowe rynki i nowe produkty. Są to terminy opisujące działania umożliwiające implementację większej strategii, wdrażanej w wielu jednostkach biznesowych.

    Z kolei jako technologię dostosowaną do strategii eksperci Deloitte rozumieją technologie towarzyszące transformacji cyfrowej. Są to rozwiązania wykorzystywane do osiągnięcia konkretnego celu.

    Eksperci szczególną uwagę zwracają na zmianę cyfrową jako zdolność organizacji do przystosowania się i przyjęcia nowych procesów, zasobów i sposobów pracy. To również gotowość pracowników na zmiany, którą niesie za sobą technologia.

    Właściwa komunikacja z rynkiem

    Organizacje, które wykazują wszystkie te trzy cechy odnotowały wzrost wartości rynkowej o 5 proc. w stosunku do konkurencyjnych organizacji. Z kolei inne kombinacje czynników lub ich brak mogą prowadzić do znacznego ryzyka spadku wartości, sięgającego nawet 9 proc., co w przypadku firm listy Fortune 500 oznaczało obniżenie kapitalizacji o 1,5 bln dolarów. 

    „Istotne jest to, w jaki sposób firmy mówią o swoich działaniach związanych z transformacją cyfrową, a mianowicie, w jaki sposób informują o jej wdrażaniu, dostosowaniu technologii do strategii, jak również ich wysiłkach na rzecz przygotowania pracowników i procesów do tej rewolucji.”

    Wiesław Kotecki, Partner i Lider Customer Strategy & Design w Deloitte Digital CEE

    Jeśli firma w danym momencie może skupić się tylko na jednym z trzech wyżej wymienionych kluczowych czynników wyróżnionych w raporcie, analiza Deloitte pokazuje, że najbardziej korzystne jest dopasowanie inwestycji technologicznych do strategii przedsiębiorstwa. 

    Z drugiej strony, w organizacjach, które w swych sprawozdaniach i raportach mówiły o zmianach cyfrowych w sposób ogólny lub bez odniesienia do konkretnych działań, stwierdzano zmniejszenie kapitalizacji rynkowej. Z kolei zmiany technologiczne wprowadzane w oderwaniu od strategii miały prawie trzykrotnie mniejszy wpływ na wartość firmy niż strategia cyfrowa. 

    „Zmiana dla samej zmiany i bez konkretnego celu, do którego się dąży, jest niewystarczająca dla interesariuszy i obniża wartość rynkową przedsiębiorstwa. Zdarza się, że firmy dokonują ważnych inwestycji, ale niechętnie ujawniają informacje ze względu na konkurencję lub nie wiedzą, jak najlepiej przekazać wpływ tych inwestycji na ich biznes.”

    Wiesław Kotecki

    Odpowiednie przygotowanie na zmiany

    Najbardziej pozytywną kombinacją jest obecność jasno wyartykułowanej strategii cyfrowej, w której określone inwestycje technologiczne są dopasowane i ustalone, a organizacja jest zmobilizowana i gotowa do zarządzania zmianą. Odpowiada to wpływowi na wartość 1,2 razy większemu niż strategia cyfrowa zastosowana indywidualnie i prawie 3,5 razy większemu niż sama zdolność do zmian.

    Analiza Deloitte pokazała, że najgorszy możliwy spadek wartości firmy wynikał z braku możliwości zmiany cyfrowej pomimo nacisku na pozostałe dwa czynniki. Strategia cyfrowa i technologia dostosowana do strategii bez możliwości zmiany cyfrowej powodują znaczny spadek wartości przedsiębiorstwa. Straty są 10 razy większe niż w przypadku innych wariantów. Zdolność do zmiany jest katalizatorem wartości firmy, a jej brak oznacza znaczący spadek kapitalizacji.  

    W jaki sposób te same działania, które generują ponadprzeciętny zwrot, mogą również zniszczyć wartość? Cyfrowe transformacje wymagają zaangażowania od samego początku, wysiłków w ich utrzymanie oraz odpowiednich zachęt organizacyjnych. 

    „Jeśli firma nie ma możliwości wykorzystania zakupionych technologii lub poprowadzenia organizacji do zmiany, oznacza to, że zmarnowano czas i pieniądze. Cyfrowa transformacja w tym przypadku odwraca uwagę kierownictwa i zespołu od celów biznesowych, co nie uchodzi uwadze interesariuszy, którzy zdają sobie sprawę, jak źle przeprowadzona transformacja wpływa na wartość przedsiębiorstwa.”

    Michael Wodzicki
  • 6 kompetencji technicznych usprawniających cyfrową transformację

    6 kompetencji technicznych usprawniających cyfrową transformację

    Wraz z upowszechnieniem się pracy hybrydowej, obejmującej prawie 1/4 zatrudnionych w Polsce, wiele firm przeszło na kolejny poziom cyfrowego rozwoju. Obecnie wyzwaniem staje się adaptacja sztucznej inteligencji do bieżących operacji biznesowych. Eksperci F5 w oparciu o sprawdzoną metodologię wskazali kluczowe kamienie milowe niezbędne we wdrożeniu skutecznej strategii transformacji cyfrowej. Dowiedz się, na co zwrócić uwagę tworząc plan cyfryzacji procesów biznesowych w Twojej firmie. 

    Na całym świecie przedsiębiorstwa – od bankowości, produkcji, handlu detalicznego po rozrywkę, edukację i inne – realizują wybraną strategię cyfrową. Niestety, ograniczenia budżetowe, konserwatywne modele operacyjne i luki w potrzebnych umiejętnościach utrudniają wdrożenie zmian. Istniejące od lat modele korporacyjne miewają trudności w adaptowaniu się do zmian technologicznych i nadążaniu za innowacjami w zakresie bezpieczeństwa w sieci. 

    Eksperci F5 doradzają firmom na całym świecie jak połączyć radykalne zmiany cyfrowe ze stałym podnoszeniem poziomu bezpieczeństwa w organizacji. Firma już w 2019 roku przedstawiła założenia trójfazowej strategii transformacji cyfrowej, które sprawdziły się w trakcie pandemii Covid-19. Wówczas to tysiące przedsiębiorstw przestawiło się na pracę w trybie zdalnym lub hybrydowym, co przyspieszyło reorganizacje procesów biznesowych w wielu branżach. 

    Ireneusz Wisniewski F5
    Ireneusz Wiśniewski, Dyrektor Zarządzający F5 w Polsce

    W marcu 2020 roku tysiące firm stanęło przed wyzwaniem błyskawicznego wdrożenia pracy spoza biura. Nasze konstruktywne propozycje pozwoliły wielu z nich sprawnie przejść przez ten dynamiczny okres. Trzy lata później, sytuacja jest znacząco inna. Praca zdalna stała się powszechnie dostępna, a firmy zaczęły analizę narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję. Można zatem powiedzieć, że wchodzimy w kolejną fazę cyfrowej transformacjitłumaczy Ireneusz Wiśniewski, Dyrektor Zarządzający F5 w Polsce.

    Trzy etapy cyfrowej transformacji

    Chociaż tempo transformacji cyfrowej różni się w zależności od przedsiębiorstwa i sektora, w którym działa, możemy wyróżnić trzy podstawowe fazy cyfryzacji operacji w firmach. Pierwszym elementem digitalizacji procesów biznesowych jest automatyzacja zadań. Poprawa wydajności pracy wynika z wprowadzenia aplikacji i narzędzi cyfrowych umożliwiających przyspieszenie działań wykonywanych manualnie. Są to zwykle powtarzalne czynności, które są czasochłonne i obciążają dodatkowo kadry. Dlatego ich automatyzacja uwalnia potencjał pracowników. 

    Drugim etapem jest cyfrowa ekspansja, czyli łączenie poszczególnych procesów w większą całość. Wdrożone aplikacje są ze sobą łączone w celu dostarczenia większego zakresu usług cyfrowych. Ostatnim etapem jest dodanie funkcjonalności wykorzystujących sztuczną inteligencję. Platformy aplikacyjne, telemetria, analiza danych, uczenie maszynowe i technologie sztucznej inteligencji zostaną zintegrowane z procesami biznesowymi w celu poprawy produktywności.

    Rosnąca liczba aplikacji, integracji i środowisk tworzy złożoność, którą trudno opanować. Dlatego firmy potrzebują dokładnie zarysowanej strategii, która pozwoli im lepiej przewidywać i reagować na zmieniające się warunki rynkowe. Choć transformacja cyfrowa jest procesem ciągłym, możemy wyróżnić pewne kamienie milowe, pokazujące w jakim miejscu znajduje się przedsiębiorstwo. Dzisiaj takim punktem zwrotnym jest adaptacja sztucznej inteligencji do bieżących procesów biznesowychpodsumowuje Ireneusz Wiśniewski.

    Czego potrzebują przedsiębiorstwa, aby otworzyć się na AI

    Według raportu F5 „State of Application Strategy 2022 Report” większość organizacji znajduje się dziś w drugiej fazie na drodze do cyfrowej transformacji. Aby dalej iść do przodu potrzebują pozyskać sześć kompetencji, które umożliwią im przejście do fazy trzeciej: 

    1. Dynamiczna infrastruktura IT – Przyspieszenie transformacji cyfrowej spowodowało szybkie przemieszczenie się użytkowników i aplikacji poza centrum danych. Tradycyjne architektury infrastruktury nie są w stanie dostosować się do tego rozproszenia, ponieważ opierają się na stałych, statycznych zasobach i lokalizacjach. Nowoczesna infrastruktura IT musi być dynamiczna i zdolna do wykorzystania zasobów w różnych centrach danych, chmurach i środowiskach brzegowych. 
    2. Dane i analiza – Zarządzanie obiegiem informacji w przedsiębiorstwie, a także analityka mogą zapewnić dodatkową wartość biznesową, nawet w przypadku tradycyjnych architektur i polityk. Przedsiębiorstwa cyfrowe coraz częściej skalują swoje rozwiązania z zakresu data management, jednocześnie rozbijając silosy danych, aby wydobywać dokładniejsze, bliższe prawdzie obserwacje. Jest to klucz do rozwoju automatyzacji i podejmowania decyzji w czasie rzeczywistym.
    3. Architektura oparta o aplikacje – powszechne stosowanie aplikacji dodało kolejne możliwości techniczne i praktyki niezbędne do skalowania, dystrybucji i dostarczania narzędzi w elastycznych środowiskach infrastrukturalnych. W miarę jak wzrasta presja na poprawę wydajności, a użytkownicy oczekują więcej od doświadczeń cyfrowych, przedsiębiorstwa będą musiały częściej i dynamiczniej dostarczać aplikacje, aby sprostać zmieniającym się warunkom biznesowym. 
    4. Podgląd i automatyzacja – Współczesne firmy przetwarzają tysiące sygnałów cyfrowych, które umożliwiają im dostosowywanie się do zmieniających się warunków rynkowych. Przedsiębiorstwa, które opanują umiejętności analizy danych w czasie rzeczywistym, zyskają przewagę biznesową. Dzięki temu firmy cyfrowe mogą uwolnić zasoby i podwoić wysiłki na rzecz innowacji, zamiast skupiać się na podtrzymywaniu istniejących możliwości biznesowych.
    5. Praktyki Site Reliability Engineering (SRE) – Krytyczną zmianą organizacyjną niezbędną do skutecznego prowadzenia cyfrowego biznesu opartego na danych i aplikacjach jest przyjęcie podejścia SRE do operacji. Za pomocą automatyzacji organizacje mogą w pełni korzystać z agregowanych danych. Znormalizowane podejście pozwala na uchwycenie efektu skali w różnych dziedzinach działalności firmy.
    6. Cyberbezpieczeństwo – Zaufanie do nowych technologii rośnie wraz z poczuciem bezpieczeństwa. Im poziom ochrony jest wyższy tym rośnie liczba osób skłonnych do wdrożenia nowych rozwiązań. Dlatego tak istotne jest eliminowanie przez biznes zagrożeń w każdej warstwie cyfrowej architektury IT. Tradycyjna, binarna strategia bezpieczeństwa oparta na sztywnej architekturze IT nie będzie już służyć biznesowi, a może stać się przeszkodą. Znalezienie idealnej równowagi między bezpieczeństwem, a wydajnością jest niezbędne w każdej strategii ryzyka.
  • Transformacja cyfrowa wejdzie na wyższy poziom – motorem rozwoju staną się komputery kwantowe

    Transformacja cyfrowa wejdzie na wyższy poziom – motorem rozwoju staną się komputery kwantowe

    Komercjalizacja technologii kwantowej może ułatwić i przyspieszyć prace nad nowymi lekami, optymalizację łańcucha dostaw, usprawnić komunikację czy analizę portfela inwestycyjnego. Sprzedaż usług na bazie technologii kwantowych powinna wzrosnąć do 8,6 mld USD w 2027 r. a inwestycje kapitałowe w sektor osiągną 16,4 mld USD na koniec 2027 roku, prognozuje IDC. Zyski z zastosowania tej technologii i jej znaczenie będą wielokrotnie większe.

    Komputery oparte na technologii kwantowej będą miały wielokrotnie większe moce obliczeniowe niż dzisiejsze urządzenia przy krótszym czasie potrzebnym do wykonania operacji. Ta przyszłościowa technologia, oparta na mechanice kwantowej, jest obecnie na etapie badań a jej pełna komercjalizacja będzie możliwa w perspektywie kolejnych dziesięciu lat. Umożliwi sięgnięcie z technologią do miejsc, które obecnie są dla nas jako społeczeństwo niedostępne a jej potencjalne zastosowania są bardzo szerokie – może znacząco przyspieszyć opracowanie i wdrożenie nowych leków, umożliwić optymalizację łańcucha dostaw, usprawnić komunikację czy wynieść na nowy poziom analizę portfela inwestycyjnego.

    Dobrym przykładem może być współpraca pomiędzy Quantum Computing (QCI) i IPQ Analytics, która ma za zadanie stworzenie techniki poprawiającej efektywność bardzo kosztownego procesu testów klinicznych nowych leków.

    – Nie chcemy używać technologii kwantowej do tworzenia cyfrowego odpowiednika człowieka, ale da nam ona możliwość cyfrowej replikacji kluczowych funkcji w ludzkim organizmie, na przykład systemu immunologicznego.  Tego typu cyfrowe narzędzia umożliwią testowanie działania i efektów ubocznych nowych leków szybciej niż dotychczasowe metody i przy znacznym obniżeniu ryzyka – mówi Piotr Ciepiela, Partner EY, Globalny Lider Bezpieczeństwa Architektury i Nowoczesnych Technologii.

    Możliwości komputerów kwantowych, analizujących równolegle różnorodne scenariusze mogą przyspieszyć pace nad takimi chorobami jak rak, Parkinson, HIV, AIDS, Alzheimer, malaria czy choroby układu krążenia.

    Biznes czeka na technologię kwantową

    Technologia kwantowa będzie głównym motorem transformacji w ciągu najbliższych 5-10 lat, a 81% brytyjskich firm spodziewa się daleko idących zmian w sposobie funkcjonowania biznesu do 2030 roku, wynika z badania EY Quantum Readiness Survey przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii.

    – Pełna komercjalizacja technologii kwantowej będzie przełomem w funkcjonowaniu szeregu organizacji i obszarów biznesowych. Największym ryzykiem dla firm jest brak świadomości na temat skali i tempa zmian – mówi Michał Kopyt, Partner w dziale Doradztwa Biznesowego, Lider Doradztwa Technologicznego w EY.

    Technologia ta jest wciąż na etapie badań i rozwoju, a obecne zawirowania gospodarcze nie przyspieszają rozwoju tak przyszłościowych inicjatyw jak komputery kwantowe. Długoterminowy cel jest utrzymany, bo technologia ta może zrewolucjonizować szereg dziedzin świata w którym żyjemy. Światowe Forum Ekonomiczne podaje, że wydatki publiczne i prywatne na rozwój tej technologii sięgnęły 35,5 mld USD do 2022 roku. Firma badawcza International Data Corporation (IDC) prognozuje też, że inwestycje w komputery kwantowe będą rosły w tempie 11,3% rocznie w latach 2021-2027 i osiągną 16,4 mld USD na koniec 2027 roku. IDC przewiduje, że wydatki konsumentów na produkty będące rezultatem komercjalizacji komputerów kwantowych będą rosły w tempie 50,9% rocznie z 412 mln USD w 2020 r. do 8,6 mld USD w 2027 r.

    Możliwości wykorzystania komputerów kwantowych są bardzo szerokie, wcześniej trzeba zbudować urządzenia operujące na milionach kubitów (kwantowego i trójwymiarowego odpowiednika tradycyjnych bitów). Dla porównania: obecne komputery kwantowe dysponują mocą ponad 400 kubitów.

    Komputer kwantowy w Polsce

    Flagowym projektem w dziedzinie technologii kwantowej w Unii Europejskiej jest Wspólne Przedsięwzięcie na rzecz Europejskich Obliczeń Wielkiej Skali (EuroHPC), które ma za zadanie stworzyć superkomputer umożliwiający walkę z rakiem, przewidywanie zmian pogody i korków w miastach. Polska została wybrana jako jeden z sześciu już ogłoszonych ośrodków, w których znajdą się pierwsze europejskie komputery kwantowe. Unia Europejska, 32 europejskie kraje i trzech partnerów prywatnych zadeklarowały w sumie inwestycje na poziomie ponad 100 mln EUR.

    Pierwszy komputer kwantowy w Europie ma powstać do 2025 r. Ideą jest, by jego moce zostały szeroko udostępnione środowiskom akademickim i przemysłowi w całej Europie.

    – Umiejscowienie jednego z przyszłych superkomputerów kwantowych w Polsce to dla nas wielkie wyróżnienie i szansa, by skorzystać na rozwoju tej innowacyjnej technologii. Potrzebne jest do tego zaplecze akademickie i firm, które będą potrafiły skomercjalizować możliwości obliczeniowe superkomputera – mówi Michał Kopyt. 

    Główne zastosowania technologii

    Obok wspomnianego już sektora medycyny i farmacji, jednym z głównych obszarów, który może zostać zrewolucjonizowany przez technologię kwantową jest sektor logistyczny, telekomunikacyjny i energetyczny, które mogą wykorzystywać algorytmy kwantowe do optymalizacji kosztów. Typowym wyzwaniem w tym obszarze jest znalezienie ‘najtańszej’ drogi zaopatrzenia – przesyłki, listy, paczki, wymiana informacji w sieci komputerowej, czy energetycznej. Obecne komputery wyszukują jedną drogę na raz, by porównać wszystkie możliwe opcje. Komputery kwantowe umożliwią równoczesną analizę wszystkich dostępnych możliwości a przez to znacząco skrócą czas potrzebny na wyznaczenie najlepszej trasy. To umożliwi zmianę trasy przesyłki czy impulsu elektrycznego w czasie rzeczywistym nawet w najbardziej skomplikowanym otoczeniu.

    Technologia kwantowa będzie miała rewolucyjny wpływ również na rynek finansowy, który już teraz intensywnie wykorzystuje moce obliczeniowe komputerów i sztuczną inteligencję. Analiza portfela inwestycyjnego lub ryzyka ubezpieczeniowego może zostać spersonalizowana na podstawie algorytmów kwantowych. Skomplikowane modele stochastyczne będzie można rozszerzać o dowolną ilość zmiennych i równolegle je przeliczać. W efekcie, pozwoli to m.in. na wyznaczenie ceny ubezpieczenia w oparciu indywidualne preferencje klienta, a nie statystyk oraz ograniczonego zakresu ryzyka ujętego w obliczeniach ratingowych.

    – Dzięki komputerom kwantowym firmy ubezpieczeniowe będą w stanie dokładniej i bardziej kompleksowo określać ryzyko całego portfela klientów, lepiej przewidywać wskaźniki szkodowości, a dzięki temu optymalizować wyniki firmy – mówi Łukasz Baiński, Manager w EY, Technology Consulting, Ekspert Rynku Ubezpieczeniowego i Quantum Computing.

    Nie mówiąc o rynkach finansowych, w których wykorzystanie komputerów kwantowych do równoczesnej analizy szeregu czynników wpływających na cenę instrumentów finansowych i możliwych scenariuszy spowoduje niewyobrażalne wprost zmiany w sposobie zawierania transakcji.

    Technologia kwantowa może też ułatwić wykrywanie nieprawidłowych transakcji na rynkach finansowych powiązanych z praniem pieniędzy, nadużyciami finansowymi czy unikaniem podatków. Obecnie systemy wykrywania nadużyć są mało precyzyjne, 80% wyników jest fałszywie dodatnich co powoduje, że banki są nadmiernie ostrożne wobec ewentualnego ryzyka. Poprawa jakości analizy może znacząco przyspieszyć decyzję banku o udzieleniu kredytu.

    – Algorytmy kwantowe mogą zrewolucjonizować rynki finansowe. Optymalizacje, dziś nieosiągalne ze względu na złożoność obliczeniową, spowodują konieczność transformacji technologicznych i biznesowych nowoczesnych organizacji. Podmioty, które pierwsze będą korzystać z nowej technologii, mogą zyskać ogromną przewagę konkurencyjną – mówi Marcin Pisarski, Partner EY Polska, Technology Consulting.

    Komputery kwantowe w rękach hakerów

    Wprowadzenie technologii kwantowych zwielokrotni nie tylko korzyści z ich zastosowania, zagrożenia i ryzyka wzrosną w proporcjonalnym zakresie. Komputery kwantowe mogą być atrakcyjnym narzędziem dla hakerów do przechwytywania wrażliwych informacji z sieci i defraudacji środków finansowych.

    Dla przykładu, algorytm RSA zabezpiecza dużą część z wartego 4 tryliony USD biznesu związanego z handlem internetowym. Konwencjonalne komputery potrzebowałyby miliardów lat, by złamać szyfr RSA. Komputery kwantowe będą mogły zrobić to w kilka sekund.

    – Analizujemy w EY cyberryzyka związane z rozwojem technologii kwantowych. Już kilka lat temu podpisaliśmy szereg umówi partnerskich z wiodącymi uczelniami i start-upami skupiającymi się na cyberbezpieczeństwie w obszarze technologii kwantowych. Na tej podstawie udało nam się stworzyć rozwiązania z obszaru kryptografii kwantowej i postkwantowej odpowiadające na coraz pilniejsze potrzeby naszych klientów – mówi Piotr Ciepiela.

  • Jak osiągnąć wyższy poziom cyfrowej transformacji w hybrydowym świecie IT (wywiad)

    Jak osiągnąć wyższy poziom cyfrowej transformacji w hybrydowym świecie IT (wywiad)

    Transformacja cyfrowa to dla wielu organizacji nowy priorytet. Jednak tempo zmian technologicznych, a zarazem złożoność współczesnych środowisk hybrydowych są tak duże, że wykorzystanie dostępnych możliwości i dopasowanie ich do strategii biznesowej stanowi poważne wyzwanie. Wsparcie ekspertów wyposażonych w sprawdzone metody i narzędzia pozwala szybko, a zarazem bezpiecznie prowadzić transformację. O największych wyzwaniach digitalizacji i transformacji IT oraz efekcie WOW rozmawiamy z Maciejem Toroszewskim i Krzysztofem Chibowskim z działu Advisory & Professional Services w Hewlett Packard Enterprise (HPE) Polska.

    Jaka jest geneza powstania działu Advisory & Professional Services w HPE?

    Krzysztof Chibowski, HPE
    Krzysztof Chibowski, HPE

    Krzysztof Chibowski [K.C.]: Firmom decydującym się na poważne wyzwanie związane z procesem digitalizacji brakuje zarówno kompetencji, jak i narzędzi. HPE dostrzegło to już dawno temu i dlatego przejęło w 2018 r. firmę Cloud Technology Partners. W ten sposób pozyskaliśmy jedno i drugie. Te kompetencje zostały zbudowane na bazie prowadzonych z sukcesem w okresie 10 lat projektów migracji do chmury publicznej. Takie były początki działu Advisory & Professional Services w obecnej formie. Dzisiaj dysponujemy znaczną liczbą ekspertów, metod i narzędzi, co pozwala przyspieszać realizację takich projektów, zapobiegać typowym błędom i zapewniać końcowy sukces. Na swoim koncie mamy jako organizacja blisko tysiąc migracji. Te praktyki wypracowane zostały w oparciu o wieloletnie doświadczenie, są wykorzystywane przy wspieraniu nowych klientów i z każdym kolejnym projektem są aktualizowane. Dzięki temu możemy zaoferować powtarzalny proces, a nie improwizację czy zaczynanie za każdym razem od zera.

    Maciej Toroszewski, HPE
    Maciej Toroszewski, HPE

    Maciej Toroszewski [M.T.]: Co jest dzisiaj jednym z największych wyzwań dla wielu firm? Chcąc prowadzić cyfrową transformację i migrować do chmury publicznej, zderzają się z kwestiami suwerenności danych, zgodności z regulacjami, zarządzaniem kosztami czy samą konsumpcją zasobów. Po okresie fascynacji zaczynają dostrzegać, że w większości przypadków nie da się w prosty sposób przenieść infrastruktury z własnego centrum danych do chmury publicznej. Okazuje się, że najwyższej klasy specjaliści posiadający ogromne doświadczenie w zagadnieniach lokalnych centrów danych nie potrafią ich przenieść do chmury. Różnice są zbyt duże. Dlatego właśnie ludzie są fundamentem udanej transformacji. Tak więc oprócz narzędzi oraz twardych kompetencji krytyczne staje się także zarządzanie zmianą: organizacyjną i operacyjną. I tutaj również oferujemy naszym klientom sprawdzone metody przejścia z modelu tradycyjnego zarządzania IT do modelu w pełni wykorzystującego możliwości nowych technologii. W HPE model ten nazywamy Edge 2 Cloud Adoption Framework (E2CAF) i jest to kompletna oferta wspierająca wszystkie etapy transformacji do chmury. Wciąż bliska technologii, jesteśmy w końcu firmą technologiczną, ale oparta na elastycznym podejściu agile, zgodnym z oczekiwaniami i potrzebami biznesu w firmach.

    Czyli chmura obliczeniowa to obecnie największe wyzwanie?

    K.C.: Nie, to tylko jedno z wyzwań. Inne to np. Data Management czy zmniejszenie emisji CO₂. Jest to wpisane zarówno w strategie działów IT, jak i ogólne plany biznesowe. Tradycyjny sposób realizacji projektów zakładał zabezpieczenie kompletnej infrastruktury w określonej perspektywie czasowej. Dlatego klienci kupowali całość sprzętu na początku projektu. Tylko część pracowała produkcyjnie, reszta pełniła funkcję buforu, który miał umożliwić działania w przypadku zwiększenia zapotrzebowania na moc czy pojemność. Całość musiała być nie tylko zasilana, ale także przetrzymywana w odpowiednich warunkach, w tym w odpowiedniej temperaturze. Wszystko to znacznie zwiększa zużycie energii względem rzeczywistych, aktualnych potrzeb, a w kontekście wspomnianego zmniejszania emisji CO₂ optymalizacja w tym zakresie jest bardzo potrzebna. Przykładowo inwestycje w urządzenia do chłodzenia Data Center dokonane 10 lat temu w chwili obecnej można zastąpić bardziej wydajnymi i oszczędnymi urządzeniami. Efekt? Oszczędności sięgające nawet 70-80 procent. W przypadku serwerów starej generacji sytuacja wygląda podobnie.

    Zatem klienci oczekują dzisiaj od dostawcy technologii czegoś więcej niż samego produktu…

    K.C.: Tak, zdecydowanie tak. Platforma sprzętowa powoli znika z centrum zainteresowania. Rozwiązania kontenerowe, takie jak np. HPE Ezmeral, sprawiają, że jesteśmy w stanie bardziej efektywnie wykorzystać posiadaną infrastrukturę. Niewiele firm kupuje dziś wyłącznie sprzęt. Samodzielnie trudno im odnaleźć się w gąszczu nowych technologii i usług. Niektórym brakuje czasu, innym kompetencji czy doświadczenia. Dlatego w większości decydują się na rozwiązania i technologię, którą już znają. Niektórzy potrzebują partnera, z którym wszystko szczegółowo przedyskutują, który przedstawi im pełne spektrum dostępnych opcji. Wszystkim niezmiennie zależy na efektach, szybkich, spektakularnych, osiąganych w sposób ekonomiczny, przy maksymalnym wykorzystaniu tego, co już posiadają.

    HPE Advisory & Professional Services to oferta konsultingu wysokiego poziomu, ale z bezpośrednim odniesieniem do konkretnych technologii. W chwili obecnej głównym czynnikiem zmian są dane – ich przyrost oraz informacje, jakie ze sobą niosą, ale to już temat na dłuższą rozmowę. Najważniejsze jest to, że jesteśmy w stanie poprowadzić klienta od samego początku do końca jego transformacji.

    M.T.: Jednym z naszych wyróżników jest proaktywność. Analizujemy publicznie dostępne strategie firm i przygotowujemy dla klientów konkretne propozycje rozwiązań. Podpowiadamy, jak można osiągnąć cele biznesowe w oparciu o posiadane technologie, doradzamy, jaką kolejność projektów składających się na transformację przyjąć, jakie przedsięwzięcia warto podjąć, a jakie warto pominąć – ze względu na ryzyko, koszty czy skalę trudności. Takie spotkanie nie wiąże się dla klienta z żadnymi kosztami. To duża zmiana w podejściu do rozmów na temat rozwiązań IT, gdyż jako dostawca technologii chcemy upewnić się, że dostarczamy optymalne rozwiązanie, wspierające cele strategiczne i biznesowe odbiorcy usługi wewnątrz organizacji klienta.

    Czego klienci mogą się spodziewać po usługach APS?

    M.T.: Weźmy usługi Digital Next Advisory, które polegają na tworzeniu szczegółowej mapy transformacji. Opiera się to na wypracowanym przez lata i setki projektów na całym świecie frameworku, który ułatwia łączenie projektów IT z celami biznesowymi. Pokazujemy precyzyjnie, co, kiedy i jak zrealizować. Żartujemy czasem, że wchodzimy do klienta i generujemy efekt WOW. Coś w tym jednak jest. Pokazujemy klientom nowe możliwości, szanse i zagrożenia, pułapki, o których wcześniej nie pomyśleli, i dzięki temu zyskują zupełnie nową perspektywę. Dzięki temu klaruje im się, co chcą i co mogą osiągnąć, a przy tym, czego do tego potrzebują.

    K.C.: Warto wspomnieć, że usługi APS doskonale łączą się z ofertą HPE GreenLake, która ułatwia klientom osiąganie ich celów, bez konieczności przenoszenia aplikacji i danych do chmury publicznej. Niezależnie od powodu, dla którego nie chcą albo nie mogą tego zrobić, możemy im zaoferować doświadczenie cloud w ich własnym centrum danych. Ma to ogromne znaczenie w przypadku cyfrowej transformacji obejmującej całą organizację. Nie zawsze sensowne jest przenoszenie wszystkich systemów klienta do chmury. Dość mocno zauważalny jest obecnie trend powrotów do rozwiązań on-prem i tworzenie rozwiązań chmur prywatnych. Okazuje się, że wszędzie dobrze, ale jednak we własnym Data Center najlepiej.

    M.T.: Dodam jeszcze na koniec, że nasze usługi są niezależne od konkretnych technologii czy dostawców usług cloud – rekomendujemy klientom zawsze to, co jest dla nich, w ich konkretnej sytuacji optymalne.

  • Biznes 5.0  – nadchodzi kolejna rewolucja gospodarcza

    Biznes 5.0 – nadchodzi kolejna rewolucja gospodarcza

    Dynamicznie postępująca transformacja cyfrowa sprawiła, że niegdyś trudno dostępne rozwiązania cyfrowe stały się na tyle popularne, że nikogo już nie dziwią najnowsze technologie wdrażane nawet w bardzo małych firmach. Na transformacji cyfrowej właśnie oparta jest cała czwarta rewolucja gospodarcza. I choć twierdzenie, że proces ten jest zakończony w skali globalnej jest przesadą, to jednak w przypadku niektórych organizacji faktycznie tak się stało. Transformację cyfrową rozumie się jako proces przejścia do pełnej cyfryzacji przedsiębiorstwa, a gdy proces ten dobiegnie końca w skali globalnej, wówczas nadejdzie czas na kolejną, już piątą rewolucję gospodarczą.

    Dlaczego procesu transformacji cyfrowej i osiągnięcia przez firmy dojrzałości cyfrowej trudno zaliczyć do czwartej rewolucji? Odpowiedź na to pytania, choć rozległa, może być zawarta w jednym zdaniu – to kwestia podejścia do prowadzenia biznesu. I o ile wydaje się być to zbyt banalne jak na konieczność zdefiniowania kolejnej rewolucji gospodarczej, to jednak właśnie podejście do prowadzenia działalności definiuje jej przebieg. Transformacja cyfrowa jest procesem wymagającym wielu zmian i przemodelowania procesów w całej firmie, zatem jako proces wymaga sporych nakładów, nie tylko finansowych. Skupienie się na osiagnięciu cyfrowej dojrzałości i pełnej cyfryzacji nie jest jednak celem długookresowym. Najprościej mówiąc, rewolucja 4.0 obejmuje proces cyfryzacji, natomiast idea biznesu 5.0 odnosi się do sytuacji po zakończeniu tego procesu.

    Cyfrowa dojrzałość obejmuje nie tylko technologie, ale cały sposób działania firmy. Cytując Fundację Platformę Przemysłu Przyszłości „Dojrzałość cyfrowa firmy określa zdolność przedsiębiorstwa do tego, aby skutecznie wykorzystać technologie cyfrowe w procesie budowania sukcesu rynkowego firmy. O dojrzałości cyfrowej przedsiębiorstwa nie decyduje wyłącznie posiadanie cyfrowych technologii, ale m.in. sposób, w jaki firma projektuje i oferuje swoje produkty, jak współpracuje z klientem i partnerami biznesowymi, jak zarządza danymi, w jakim stopniu stosuje autonomiczne rozwiązania i systemy lub jak realizuje współpracę między partnerami.”

    Dojrzałość cyfrowa objawia się zatem na wielu płaszczyznach i obejmuje cały sposób działania firmy. Zasadniczo tradycyjne modele biznesowe nie różnią się od modeli cyfrowych, z tym jednym wyjątkiem, że tradycyjne skupione są na wartościach materialnych i mierzalnych, a cyfrowe na danych (pozyskaniu, przetworzeniu, wykorzystaniu). W dobie organizacji opartych na danych, coraz więcej firm tworzy swoje modele biznesowe w oparciu właśnie o nie. Cokolwiek organizacje te tworzą, jest ulepszane w oparciu o odpowiednio przetworzone dane. Dlatego coraz więcej organizacji będzie osiągało cyfrową dojrzałość, gdy zamiast pracować nad cyfryzacją, zaczną w pełni korzystać z jej efektów. Jak wskazuje EY – „Transformacja nie powinna być tylko konsekwencją postępu technologicznego, lecz świadomą decyzją i na bieząco aktualizowaną strategią. Jednym z ważniejszych jej etapów jest opracowanie zintegrowanego modelu biznesowego, dostosowanego zarówno do celów przedsiębiorstwa, jak i potrzeb klientów.” technologia, dane, data, wyłudzenia danych, przetwarzaniem danych

     

    Technologia w cyfryzacji

    Narzędzia technologiczne to furtka do wszystkich zmian. To dzięki nim możliwe jest stworzenie nowego sposobu działania organizacji nastawionego na maksymalizację użyteczności z danych i skuteczną monetyzację ich zbierania, przetwarzania i posiadania. Pierwszym, co może przyjść na myśl, gdy postawione są takie cele jest oczywiście Big Data. Umiejętne przetwarzanie dużych zbiorów danych umożliwia zaawansowana analityka, koncentrująca się nie tylko na ich ilości i możliwościach wykorzystania, ale także na wszelkich korelacjach i możliwościach łączenia danych dla wyciągnięcia jak najbardziej trafnych wniosków i, w oparciu o nie, podjęcia celnych decyzji biznesowych.

    Duże znaczenie w dążeniu do kolejnej rewolucji przemysłowej ma także automatyzacja, która wspiera proces zbierania danych, zapewnia precyzję, a w połączeniu z rozwiązaniami z zakresu sztucznej inteligencji stwarza nowe możliwości biznesowe.

    Teoria i praktyka

    Każda z technologii, które są obecnie rozwijane w firmach, wspiera je w dążeniu do zakończenia procesu cyfryzacji. To jednak od sposobu wykorzystania i podejścia do innowacyjności zależy tempo, w jakim firma dąży do cyfrowej dojrzałości. Potwierdzają to dostawcy oprogramowania, który wskazują, że technologia jest narzędziem, a od organizacji zależy, w jakim celu je wykorzysta.

    Michal halagiera Billennium„Badania poszczególnych branż, m.in. finansowej, farmaceutycznej i OZE, które Billennium przeprowadziło w roku ubiegłym oraz nasze duże doświadczenie w dostarczaniu usług i rozwiązań dla firm, pokazały nam, że różnice w poziomie cyfryzacji mogą być duże zarówno w skali sektora, ale też w danej organizacji. Podstawową kwestią jest otwartość na zmiany samego przedsiębiorstwa, a nie możliwości danej technologii, bo te są w zasadzie nieograniczone. To postrzegam jako największe wyzwanie dla dostawców i integratorów rozwiązań, choć i tutaj można dostrzec zmianę nastawienia. Pandemia przyspieszyła cyfryzację i wiele firm dostrzegło, że technologie są im niezbędne, by budować swoją konkurencyjność i odporność na nieoczekiwane zdarzenia.”mówi Michał Halagiera, Chief Growth Officer, Billennium

    Rozwój innowacyjności spowalnia niepewna sytuacja gospodarcza i kryzys, gdy firmy całe swoje zasoby przeznaczają na utrzymanie swojej dotychczasowej pozycji i poziomu sprzedaży, nie inwestując w rozwój. Wojna na Ukrainie, wysoka inflacja, drastyczne zmiany na rynku walutowym to czynniki, które na polskim rynku wpłyną na spowolnienie cyfrowej transformacji, w konsekwencji osiągnięcie cyfrowej dojrzałości firm. Sytuacji nie poprawia niepewna sytuacja legislacyjna, w której, bez względu na intencje rządu, każda zmiana wiąże się z koniecznością przemodelowania procesów biznesowych, co jest koszto- i czasochłonne.

    Według badania przeprowadzonego przez Microsoft i KPMG, wskaźnik główny monitora transformacji cyfrowej biznesu wynosi w Polsce 4,8 pkt w dziesięciostopniowej skali. Jak wskazują autorzy badania „Monitor Transformacji Cyfrowej Biznesu”, „przedsiębiorstwa mają największe pole do poprawy w obszarze strategii cyfryzacji, ważne są bardziej ambitne plany przeznaczania niezbędnych zasobów.
    Względnie dobry wynik odnotowano w przypadku nastawienia pracowników i zarządu do transformacji cyfrowej, które składają się na potencjał do transformacji. Wciąż jednak wydatki i zatrudnienie konieczne do ucyfrowienia są niewystarczające w przypadku dużej części firm.”