Tag: Cisco

  • Jacek Przybylski nowym dyrektorem generalnym Cisco w Polsce

    Jacek Przybylski nowym dyrektorem generalnym Cisco w Polsce

    Cisco, gigant infrastruktury sieciowej i cyberbezpieczeństwa, dokonał strategicznej roszady na szczycie swoich polskich struktur. Jacek Przybylski, dotychczasowy lider krakowskiego centrum firmy i dyrektor obszaru Customer Experience w regionie EMEA, objął stanowisko dyrektora generalnego w Polsce. Zmiana ta następuje w krytycznym momencie, gdy lokalny rynek przesuwa środek ciężkości z prostej cyfryzacji w stronę zaawansowanych ekosystemów opartych na sztucznej inteligencji.

    Nominacja Przybylskiego nie jest przypadkowa i wpisuje się w szerszą strategię Cisco, która kładzie nacisk na synergię między usługami profesjonalnymi a bezpieczeństwem. Sukcesja po Przemysławie Kani, który awansował do struktur regionalnych, sugeruje kontynuację stabilnego wzrostu, ale z nowym, operacyjnym sznytem. Przybylski wnosi do roli unikalną perspektywę zbudowaną na 16-letnim doświadczeniu w Atosie, gdzie specjalizował się w usługach zarządzanych i optymalizacji procesów. Ta biegłość w „delivery” będzie kluczowa, ponieważ polskie przedsiębiorstwa coraz częściej poszukują nie tylko sprzętu, ale kompleksowego wsparcia w skalowaniu technologii AI.

    Nowy lider oznacza partnera, który rozumie europejski rynek usług (EMEA) i potrafi przełożyć globalne innowacje na lokalne realia dynamicznej polskiej gospodarki. Pär Holgersson z Cisco EMEA North wskazuje na relacje z klientami i partnerami jako priorytet. Przybylski, łącząc zaplecze inżynieryjne Politechniki Bydgoskiej z biznesowym szlifem HEC Paris, wydaje się idealnie sprofilowany do nawigowania w tym nowym, wymagającym krajobrazie technologicznym.

  • Ciche zagrożenie w sieciach korporacyjnych. Krytyczna luka w Cisco SD-WAN

    Ciche zagrożenie w sieciach korporacyjnych. Krytyczna luka w Cisco SD-WAN

    Infrastruktura krytyczna oraz duże przedsiębiorstwa stoją przed pilnym wyzwaniem z zakresu cyberbezpieczeństwa. Firma Cisco ujawniła krytyczną lukę zero-day w swoich systemach zarządzania siecią: Catalyst SD-WAN Controller oraz SD-WAN Manager. Podatność, oznaczona jako CVE-2026-20127, otrzymała maksymalny wynik zagrożenia 10.0 w skali CVSS. Co najbardziej niepokojące dla dyrektorów ds. bezpieczeństwa, zaawansowane grupy hakerskie aktywnie wykorzystywały ten błąd od co najmniej 2023 roku, pozostając całkowicie niezauważonymi aż do oficjalnej publikacji w lutym 2026 roku.

    Problem dotyczy mechanizmów uwierzytelniania, które w teorii powinny chronić dostęp do kluczowych urządzeń zarządzających ruchem sieciowym korporacji. Wykorzystując tę lukę, nieautoryzowani napastnicy mogą przejąć najwyższe uprawnienia administracyjne. Eksperci z Cisco Talos, którzy zidentyfikowali grupę atakującą jako UAT-8616, zwracają uwagę na wyrafinowany charakter ich działań. Hakerzy, po uzyskaniu początkowego dostępu, celowo obniżają wersję oprogramowania, aby wykorzystać starszą podatność z 2022 roku w celu zdobycia pełnej kontroli na poziomie roota. Następnie dyskretnie przywracają nowszą wersję systemu, skutecznie zacierając ślady swojej obecności i zapewniając sobie trwały dostęp.

    Dla biznesu oznacza to ryzyko na poziomie strategicznym. Kontrolery SD-WAN to swego rodzaju centra dowodzenia dla korporacyjnych sieci rozległych, zarządzające wirtualnymi sieciami prywatnymi (VPN), routingiem i segmentacją ruchu. Przejęcie nad nimi kontroli otwiera drogę do cichej kradzieży wrażliwych danych, sabotażu lub wdrożenia oprogramowania ransomware na ogromną skalę. Działania te wpisują się w szerszy, niebezpieczny trend obierania za cel urządzeń brzegowych sieci, które stanowią idealny przyczółek do długoterminowych operacji szpiegowskich.

    Organizacje nie mogą polegać na półśrodkach, ponieważ nie istnieją żadne tymczasowe obejścia tego problemu. Działy IT muszą natychmiast wdrożyć udostępnione przez Cisco łatki rozwiązujące problem u źródła. Równie istotne jest przeprowadzenie głębokiego audytu bezpieczeństwa. Zespoły techniczne powinny przeanalizować logi systemowe z ostatnich trzech lat, poszukując nieautoryzowanych połączeń peeringowych, nieoczekiwanych zmian wersji oprogramowania czy anomalii w logowaniach z nietypowych adresów IP. Eksperci zalecają również ścisłą izolację kontrolerów wewnątrz sieci oraz współpracę ze specjalistami ds. incydentów w przypadku wykrycia kompromitacji. Szybka i zdecydowana reakcja to obecnie jedyny sposób na zabezpieczenie ciągłości operacyjnej.

  • Paradoks Cisco: Dlaczego 5 miliardów dolarów w zamówieniach AI nie uratowało kursu akcji?

    Paradoks Cisco: Dlaczego 5 miliardów dolarów w zamówieniach AI nie uratowało kursu akcji?

    Cisco Systems, gigant branży sieciowej, znalazł się w punkcie, który idealnie obrazuje trudną rzeczywistość ery sztucznej inteligencji. Choć spółka przekroczyła oczekiwania dotyczące przychodów, jej akcje spadły o 7% w handlu posesyjnym. Powód jest prosty, ale dotkliwy dla inwestorów: budowa infrastruktury AI staje się coraz droższa, co bezpośrednio uderzyło w marże firmy.

    Skorygowana marża brutto Cisco w ostatnim kwartale wyniosła 67,5%, co rozminęło się z rynkowymi prognozami zakładającymi 68,14%. Przyczyną nie jest brak popytu, lecz globalna walka o komponenty. Hiperskalerzy pokroju Microsoftu i Alphabetu wchłaniają niemal każdą dostępną partię zaawansowanych układów pamięci, niezbędnych do procesowania modeli AI. W efekcie producenci półprzewodników priorytetyzują najbardziej zyskowne moduły dla centrów danych, drastycznie podnosząc ceny pozostałych komponentów, na których polega Cisco przy produkcji swoich przełączników i routerów.

    Sytuacja ta stawia CEO Chucka Robbinsa w trudnym położeniu. Z jednej strony firma podniosła prognozy przychodów na 2026 rok do poziomu 61,2–61,7 mld dolarów, napędzana portfelem zamówień na systemy AI o wartości przekraczającej 5 mld dolarów. Z drugiej strony, spółka musi teraz udowodnić, że potrafi zarządzać kosztami w środowisku inflacyjnym. Robbins już zapowiedział korektę cen produktów oraz renegocjację kontraktów z partnerami, co jest klasyczną ucieczką do przodu w celu ochrony rentowności.

    Inwestorzy, którzy w 2025 roku wywindowali kurs Cisco o 30%, licząc na „dywidendę z AI”, otrzymali jasny sygnał: samo bycie dostawcą „kilofów i łopat” dla rewolucji technologicznej nie gwarantuje liniowych wzrostów zysków. Kluczowym wyzwaniem dla Cisco w drugiej połowie roku nie będzie samo pozyskiwanie zamówień, lecz tempo, w jakim zdoła przekształcić rekordowe zaległości w realny przychód o wysokiej marży.

    Cisco przestaje być postrzegane jedynie przez pryzmat stabilności. Firma staje się papierkiem lakmusowym dla całej branży sprzętowej. Jeśli gigant o takiej skali ma trudności z utrzymaniem marż przy rekordowym popycie, sugeruje to, że koszty infrastrukturalne AI mogą wkrótce wymusić szerszą korektę strategii cenowych w całym sektorze technologicznym.

  • 15-letni sojusz R.Power i Cisco. Polska fotowoltaika zyska nowe moce w 2027

    15-letni sojusz R.Power i Cisco. Polska fotowoltaika zyska nowe moce w 2027

    Zabezpieczenie dostaw zielonej energii staje się równie istotne, co rozwój software’u. Najnowsza transakcja między gigantem sieciowym Cisco Systems a polską grupą R.Power rzuca światło na dojrzewanie europejskiego rynku umów typu vPPA (Virtual Power Purchase Agreement).

    Kontrakt opiewa na imponujący wolumen 470 GWh energii, która zostanie wyprodukowana przez cztery nowe farmy fotowoltaiczne w Polsce. Dla Cisco to nie tylko realizacja celów ESG, ale strategiczne zabezpieczenie operacyjne dla kluczowych aktywów, w tym rozbudowanego centrum technologicznego w Krakowie. Z perspektywy biznesowej ruch ten pokazuje, że globalne korporacje przestały traktować zieloną energię jako marketingowy dodatek, a zaczęły postrzegać ją jako kluczowy komponent łańcucha dostaw.

    Kapitałowa dźwignia dla regionu

    Dla R.Power umowa z tak prestiżowym partnerem to sygnał gotowości do obsługi najbardziej wymagających klientów korporacyjnych. 15-letni horyzont czasowy kontraktu zapewnia spółce stabilność przepływów pieniężnych niezbędną do sfinalizowania budowy elektrowni w Wydartowie, Bieżycach, Ostrzeniewie i Nowym Zagórzu. Projekty te mają osiągnąć gotowość operacyjną w 2027 roku, co wpisuje się w szerszy trend przyspieszania inwestycji OZE w Europie Środkowej.

    Warto zwrócić uwagę na rolę platformy Sustainability Roundtable, Inc. (SR Inc.) oraz inicjatywy Net Zero Consortium for Buyers. Ich udział w transakcji sugeruje, że rynek zmierza w stronę większej standaryzacji i konsolidacji popytu. Dzięki takim mechanizmom nawet złożone, transgraniczne umowy stają się dostępne dla szerokiego grona graczy, co obniża barierę wejścia dla kapitału prywatnego w sektor transformacji energetycznej.

    Bilans zysków

    Z punktu widzenia strategii biznesowej, umowa vPPA z R.Power pozwala Cisco na dekarbonizację bez konieczności fizycznego posiadania infrastruktury energetycznej. To model typu „asset-light”, który idealnie współgra z charakterem branży IT. Jednocześnie dla polskiego rynku energetycznego wejście takiego kapitału oznacza impuls do modernizacji sieci i budowy elastycznego systemu, który w nadchodzących latach będzie musiał udźwignąć rosnący popyt ze strony sektora technologicznego.

    W obliczu rosnących cen uprawnień do emisji i presji regulacyjnej, sojusz Cisco i R.Power to więcej niż komunikat prasowy – to pragmatyczna kalkulacja, w której stabilność kosztów energii staje się nowym wyznacznikiem konkurencyjności na globalnym rynku.

  • Miliardy za widoczność w sieci. Czy Cisco przejmie platformę Axonius?

    Miliardy za widoczność w sieci. Czy Cisco przejmie platformę Axonius?

    Cisco Systems nie zwalnia tempa w konsolidacji rynku cyberbezpieczeństwa. Według doniesień serwisu Ctech by Calcalist, technologiczny gigant prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie przejęcia startupu Axonius. Na stole ma leżeć oferta opiewająca na około 2 miliardy dolarów. Choć oficjalnie Axonius zaprzecza doniesieniom, twierdząc, że skupia się wyłącznie na „klientach i realizacji celów”, rynkowi analitycy odczytują to jako klasyczną grę negocjacyjną. W tle transakcji widać bowiem wyraźny trend korekty wycen jednorożców.

    Dla Cisco, które wciąż układa swoje portfolio po gigantycznych zakupach (w tym przejęciu Splunk), Axonius byłby strategicznym elementem układanki. Nowojorski startup, założony w 2017 roku, jest liderem w kategorii zarządzania powierzchnią ataku zasobów cybernetycznych (CAASM). W skrócie: rozwiązuje jeden z najstarszych problemów IT – inwentaryzację. W przeciwieństwie do tradycyjnych narzędzi, platforma Axoniusa nie wymaga instalowania agentów. Zamiast tego łączy się z setkami istniejących źródeł danych – od chmury po skanery luk – tworząc jeden, spójny obraz infrastruktury. Pozwala to firmom wykryć „niewidzialne ryzyko”, czyli zapomniane urządzenia lub niezarządzane konta, które często stają się bramą dla hakerów.

    Najciekawszym wątkiem tej historii jest jednak matematyka finansowa. W 2022 roku, po rundzie inwestycyjnej wartej 200 milionów dolarów, Axonius był wyceniany na 2,6 miliarda dolarów. Ewentualna sprzedaż za 2 miliardy oznaczałaby więc tzw. down exit – wyjście z inwestycji poniżej szczytowej wyceny. Taki scenariusz staje się nową normalnością dla wielu spółek technologicznych, które muszą wybierać między trudnym debiutem giełdowym a bezpiecznym portem u boku giganta.

    Dla Cisco cena ta może wydawać się promocyjna, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że bezpośredni konkurent Axoniusa – firma Armis – jest wyceniana znacznie wyżej. Jeśli do transakcji dojdzie, będzie to sygnał, że Cisco zamierza zdominować niszę widoczności aktywów, zanim rynek ten w pełni dojrzeje. Na razie jednak pozostaje nam obserwować, czy zaprzeczenia Axoniusa są ostatnią linią obrony niezależności, czy tylko wstępem do ogłoszenia przejęcia.

  • Giganci łapią zadyszkę? Ubiquiti i Huawei rosną w cieniu liderów rynku WLAN

    Giganci łapią zadyszkę? Ubiquiti i Huawei rosną w cieniu liderów rynku WLAN

    Rynek sieci bezprzewodowych wciąż rośnie, ale euforia z początku roku wyraźnie opada. Choć trzeci kwartał 2025 roku zamknął się solidnym wynikiem na plusie, prawdziwa rewolucja nie dzieje się w ogólnych słupkach sprzedaży, ale wewnątrz tabeli liderów. Podczas gdy starzy wyjadacze stabilizują pozycję lub tracą udziały, „pretendenci” notują wyniki, obok których kanał partnerski nie może przejść obojętnie. Czy jesteśmy świadkami trwałego przetasowania sił w branży sieciowej?

    Jeszcze w pierwszej połowie 2025 roku rynek Enterprise WLAN notował dwucyfrowe wzrosty, rozbudzając apetyty integratorów i dystrybutorów. Trzeci kwartał przyniósł jednak lekkie ochłodzenie. Według najnowszych danych IDC, sektor ten urósł o 7,8% rok do roku, generując sprzedaż na poziomie 2,7 miliarda dolarów. To wciąż solidny wynik, ale wyraźnie niższy niż 10,5% czy 13,4% notowane odpowiednio w pierwszym i drugim kwartale.

    Jednak patrzenie tylko na ogólny wolumen sprzedaży może być mylące. Pod powierzchnią stabilnego wzrostu trwa bowiem zażarta walka o klienta, w której dotychczasowi hegemoni muszą coraz częściej oglądać się za siebie.

    Stabilizacja na szczycie, eksplozja w „drugiej linii”

    Największym zaskoczeniem minionego kwartału nie jest to, ile rynek urósł, ale kto na tym wzroście zyskał najwięcej. Krajobraz dostawców (Vendor Landscape) uległ wyraźnej polaryzacji.

    Na szczycie wciąż niepodzielnie rządzi Cisco. Z udziałem w rynku na poziomie 37,4%, amerykański gigant pozostaje domyślnym wyborem dla największych korporacji. Jednak jego przychody w omawianym okresie spadły o 3% rok do roku (do poziomu 992,4 mln USD). Może to sugerować pewne nasycenie w segmencie premium lub wydłużone cykle decyzyjne u największych klientów, którzy wstrzymują się z kolejnymi inwestycjami.

    Na drugim miejscu podium, z wynikiem 19,3% udziału w rynku, plasuje się HPE. Firma, która w lipcu 2025 sfinalizowała przejęcie Junipera, odnotowała wzrost przychodów o skromne 1,6%. Choć fuzja ta długofalowo może zmienić układ sił, na razie widzimy raczej stabilizację niż efekt synergii, który katapultowałby wyniki sprzedażowe w górę.

    Prawdziwa dynamika widoczna jest jednak dopiero za plecami liderów. Tytuł „czarnego konia” trzeciego kwartału bezapelacyjnie należy się firmie Ubiquiti. Producent ten zanotował imponujący wzrost przychodów aż o 47,1%, osiągając sprzedaż na poziomie ponad 300 milionów dolarów i zagarniając 11,3% rynku. To wyraźny sygnał, że klienci – zwłaszcza z sektora MŚP i mid-market – coraz chętniej szukają rozwiązań oferujących korzystniejszy stosunek ceny do możliwości, rezygnując z drogich licencji i skomplikowanych ekosystemów enterprise na rzecz prostszych w obsłudze platform.

    Równie imponująco radzi sobie Huawei. Mimo globalnych wyzwań i barier handlowych, chiński gigant zwiększył przychody z WLAN o 33,7%, kontrolując obecnie 9% rynku. Zestawienie zamyka CommScope (Ruckus Networks), który również może pochwalić się świetnym wynikiem – wzrost o 18% potwierdza, że w specyficznych wertykałach (np. hospitality czy high-density), Ruckus wciąż ma wierną bazę klientów.

    Europa kupuje najchętniej

    Dla polskiego kanału IT kluczowe są jednak nie tylko globalne marki, ale i geografia sprzedaży. Tutaj mamy doskonałe wieści. To właśnie region EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka) jest obecnie motorem napędowym światowego rynku WLAN.

    W trzecim kwartale rynek w naszym regionie urósł aż o 12,8% rok do roku. Dla porównania – obie Ameryki, będące tradycyjnie bastionem największych inwestycji, urosły „tylko” o 6%, a rynek chiński wręcz się skurczył (-1,3%).

    Co to oznacza dla resellerów i integratorów nad Wisłą? Europa jest w fazie intensywnej modernizacji infrastruktury. Firmy nadrabiają zaległości technologiczne i chętniej niż ich koledzy z USA czy Azji otwierają budżety na nowe sieci. To moment, który warto wykorzystać, zwłaszcza oferując modernizację do najnowszych standardów.

    Wi-Fi 7: To już nie nowinka, to standard

    Skąd bierze się ten popyt, skoro rynek globalnie nieco zwalnia? Odpowiedź jest prosta: pasmo 6 GHz. Klienci biznesowi zrozumieli, że w zatłoczonym eterze pasm 2.4 GHz i 5 GHz nie da się już efektywnie pracować.

    Adopcja nowych standardów postępuje błyskawicznie. Wi-Fi 7 w trzecim kwartale 2025 r. odpowiadało już za 31,3% przychodów rynku (skok z 21% kwartał wcześniej!). Jeśli dodamy do tego standard Wi-Fi 6E (24,5% udziału), okaże się, że ponad połowa pieniędzy wydawanych na sieci bezprzewodowe trafia na urządzenia obsługujące pasmo 6 GHz.

    Firmy przestały traktować Wi-Fi 7 jako „technologię jutra”. Stała się ona standardem „na dziś”. Potrojenie przepustowości i nowe możliwości widma radiowego to argumenty, które przekonują działy IT do wymiany floty punktów dostępowych, nawet jeśli poprzednia generacja nie została jeszcze w pełni zamortyzowana.

    Czego szuka nowoczesny klient?

    Analizując dane rynkowe i opinie ekspertów IDC, można wysnuć wniosek, że zmieniają się same kryteria wyboru dostawcy. Era „kupowania pudełek” (Access Pointów) definitywnie się skończyła.

    Współczesna organizacja nie szuka samej łączności – szuka inteligentnej platformy. Eksperci rynkowi zwracają uwagę, że kluczem do portfeli klientów jest dziś podejście holistyczne. Wygrywają systemy, które oferują:

    • Głęboką integrację: WLAN musi być częścią większego stosu sieciowego, a nie oddzielną wyspą.
    • AI i automatyzację: Przy rosnącej złożoności sieci, administratorzy potrzebują narzędzi, które same wykrywają i naprawiają problemy (AIOps).
    • Wbudowane bezpieczeństwo: Sieć Wi-Fi staje się pierwszą linią obrony, a funkcje security muszą być zintegrowane w punkcie dostępowym.

    Być może właśnie w tym podejściu tkwi sekret sukcesu takich firm jak Ubiquiti – oferują one wystarczająco zaawansowane zarządzanie w modelu, który jest łatwy do wdrożenia i utrzymania, bez konieczności utrzymywania armii certyfikowanych inżynierów.

  • Paradoks AI: Rynki wschodzące wyprzedzają Zachód, ale płacą za to cenę

    Paradoks AI: Rynki wschodzące wyprzedzają Zachód, ale płacą za to cenę

    Tradycyjny model dyfuzji innowacji, w którym to zamożne gospodarki Zachodu dyktują tempo adopcji nowych technologii, ulega odwróceniu. Najnowsze dane Cisco i OECD z 8 grudnia 2025 roku wskazują, że globalnymi liderami w wykorzystaniu generatywnej sztucznej inteligencji stały się Indie, Brazylia, Meksyk i RPA. Ten technologiczny przyspieszacz ma jednak drugie dno – rosnące wyzwania związane z cyfrowym dobrostanem.

    Jeszcze do niedawna zakładano, że bariery infrastrukturalne w gospodarkach wschodzących opóźnią wdrożenie zaawansowanych narzędzi AI. Rzeczywistość zweryfikowała te prognozy. Użytkownicy z Globalnego Południa wykazują nie tylko wyższą aktywność w korzystaniu z GenAI, ale także znacznie większe zaufanie do algorytmów niż respondenci z Europy czy USA. Stary Kontynent, mimo łatwiejszego dostępu do technologii, cechuje się obecnie większym sceptycyzmem i ostrożnością.

    Kluczem do zrozumienia tego zjawiska jest demografia. Mamy do czynienia z powstaniem „Generation AI” – grupy osób poniżej 35. roku życia, dla których sztuczna inteligencja jest naturalnym elementem ekosystemu cyfrowego. Ponad 75% przedstawicieli tej grupy uważa narzędzia AI za użyteczne, a niemal połowa millenialsów i pokolenia Z posiada już za sobą pierwsze szkolenia w tym zakresie. Na drugim biegunie znajdują się osoby po 55. roku życia, gdzie dominuje niepewność wynikająca często z braku wiedzy, a nie z rzeczywistych wad technologii.

    Płynie stąd istotny wniosek: sama adopcja technologii przestała być miarodajnym wskaźnikiem sukcesu. Badania w ramach Digital Well-being Hub ujawniają niepokojącą korelację w krajach o najwyższym wskaźniku cyfryzacji. Intensywne korzystanie z ekranów w celach rozrywkowych (powyżej pięciu godzin dziennie) wiąże się tam ze spadkiem samopoczucia i większą chwiejnością emocjonalną.

    Guy Diedrich z Cisco słusznie zauważa, że wskaźnikiem sukcesu nie powinna być liczba użytkowników, lecz realny wpływ narzędzi na jakość pracy i życia. Wyzwanie na rok 2026 i kolejne lata przesuwa się zatem z obszaru dostępności infrastrukturalnej na pole edukacji i higieny cyfrowej. Bez zasypania luki kompetencyjnej – zarówno tej geograficznej, jak i pokoleniowej – oraz bez zadbania o „digital wellbeing”, entuzjazm rynków wschodzących może szybko zderzyć się z barierą wypalenia cyfrowego. Dla integratorów i dostawców rozwiązań oznacza to konieczność oferowania technologii w pakiecie ze świadomą edukacją, a nie tylko jako pudełkowego produktu.

  • Cisco stawia na AI. Prognozy w górę, akcje szybują

    Cisco stawia na AI. Prognozy w górę, akcje szybują

    Cisco Systems wysyła rynkowi mocny sygnał: rewolucja AI to nie tylko domena producentów chipów, ale także fundamentalny motor napędowy dla infrastruktury sieciowej. Firma podniosła swoje całoroczne prognozy przychodów i zysków, co rynek natychmiast nagrodził znaczącym wzrostem notowań.

    U podstaw tego optymizmu leży bezprecedensowy popyt generowany przez hiperskalerów. Giganci technologiczni, tacy jak Alphabet, Microsoft czy Meta, inwestują miliardy dolarów w rozbudowę centrów danych, aby sprostać obciążeniom związanym ze sztuczną inteligencją, a Cisco jest kluczowym beneficjentem tych wydatków.

    Firma ujawniła, że zabezpieczyła już zamówienia AI o wartości ponad 2 miliardów dolarów na rok fiskalny 2025, głównie od największych graczy chmurowych. Dynamika jest imponująca – tylko w ostatnim kwartale zamówienia na infrastrukturę AI od hiperskalerów wyniosły 1,3 miliarda dolarów.

    CEO Chuck Robbins prognozuje, że do 2026 roku przychody z infrastruktury AI od samych hiperskalerów sięgną 3 miliardów dolarów. Analitycy postrzegają to jako kluczowy katalizator dla biznesu sieciowego, który wielu uznawało za dojrzały.

    Cisco nie ogranicza się jednak tylko do centrów danych. Firma uruchomiła niedawno platformę „Cisco Unified Edge”, przenoszącą obliczenia AI bliżej miejsca ich powstawania – do fabryk, sklepów detalicznych czy placówek medycznych.

    W świetle tych kontraktów, zaktualizowana prognoza na rok fiskalny 2026 zakłada przychody w przedziale 60,2–61 mld dolarów (wzrost z 59–60 mld) oraz skorygowany zysk na akcję na poziomie 4,08–4,14 USD. Choć wyniki za pierwszy kwartał (14,88 mld USD) tylko nieznacznie pobiły oczekiwania, to właśnie przyszłe zamówienia napędzane przez AI zdominowały narrację i napawają inwestorów optymizmem.

  • Cisco i NVIDIA chcą uprościć budowę chmur dla AI

    Cisco i NVIDIA chcą uprościć budowę chmur dla AI

    Cisco i NVIDIA wyraźnie ustawiają się w centrum hardware’owej debaty o tym, jak w praktyce ma wyglądać infrastruktura AI po epoce pierwszych implementacji. Firma z San Jose pokazała przełącznik N9100, pierwszy switch data center oparty na układzie Spectrum-X NVIDIA i zgodny z programem NVIDIA Cloud Partner. To z pozoru kolejny element w ofercie sieciowej, ale w rzeczywistości jest to ważny kawałek meta-gry: Cisco wchodzi w przyszłą ligę infrastruktury neocloud i suwerennych chmur, czyli segmentu, w którym liczyć się będzie nie tyle jeden hyperscaler, co architektura, którą można wdrożyć lokalnie, kontrolować i optymalizować pod AI.

    Rzeczywista rewolucja infrastrukturalna nie wydarzy się w LLM-ach, tylko w sieci. Patel z Cisco mówi o największej w historii rozbudowie DC – i to nie jest marketing: wydatki na AI data center w 2025 są już liczone jako CAPEX klasy wzrostu z peak’ów 4G i hyperscalerowego boomu 2016-2020; największym wąskim gardłem nie jest już GPU, ale topologia i przepustowość sieci (w tym front-end i back-end Ethernet). Ogłoszenie Cisco dołącza do trendu, który jest widoczny w raportach branżowych: hyperscalerzy zaczęli przechodzić od sprzętowego GPU wars do network wars.

    Cisco robi tu dwa ruchy naraz. Pierwszy to produkt: N9100, z wyborem NX-OS lub SONiC, co pokazuje, że ucieczka klientów enterprise i telco w stronę większej suwerenności oprogramowania systemowego zaczyna być faktem, a nie slajdem. Drugi to próba zbudowania referencyjnej architektury Cloud Reference wspólnej z NVIDIA. Chodzi o to, aby mieć wspólną konfigurację dla suwerennych chmur AI – od przełączników, przez DPU, po SuperNIC. To nie jest kolejna linia produktowa, tylko ruch w kierunku fabryki AI, którą klient może wdrożyć jako blueprint.

    Dodatkowa warstwa to AI Security. Cisco już po akwizycji Splunka było ustawione na hybrydę: security + obserwowalność + AI. Teraz dokłada warstwę integracji z NVIDIA NeMo Guardrails, co jest sygnałem, że AI compliance i enforce’owanie polityk w LLM-ach będą częścią security stacku. Splunk Observability Cloud jest tutaj katalizatorem: daje możliwość jednego widoku na koszty i jakość inferencji. To nie jest fajerwerk produktowy, to jest zbliżenie do operacyjnego modelu AI w dużych przedsiębiorstwach.

    Najciekawszy fragment komunikatu to jednak AI-RAN dla telekomunikacji, jako zapowiedź sieci 6G z natywną AI. To jest ruch stricte pod operatorów mobilnych, którym AI ma zejść bliżej stacji bazowych, zamiast do cloud regionów. Przemysł telco będzie musiał podnieść efektywność obsługi ruchu, zanim AI zacznie masowo żyć w smartfonach, AR i robotyce. Ta kooperacja z NVIDIA na warstwie RAN może być pierwszym realnym prototypem 6G, który będzie mieć sens biznesowy i operacyjny dla MNO.

    Cisco gra o to, żeby stać się integratorem AI ready infrastructure i mieć prawo własności do definicji tego pojęcia. Właśnie dlatego to ogłoszenie jest ważniejsze, niż wygląda na pierwszy rzut oka. Cisco próbuje stać się miejscem, w którym spotyka się hardware, sieć, bezpieczeństwo, observability i operacyjność AI. W 2025 to może być najmocniejsza definicja wartości w infrastrukturze.

  • Jak Cisco chce połączyć centra danych AI w jeden system – chip Silicon One P200

    Jak Cisco chce połączyć centra danych AI w jeden system – chip Silicon One P200

    Cisco otwiera nowy rozdział w swojej historii sieciowej infrastruktury, prezentując chip Silicon One P200 i router 8223, zaprojektowane specjalnie do łączenia rozproszonych centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję. To nie kolejna iteracja sprzętu, ale – jak podkreśla firma – odpowiedź na rosnące ograniczenia mocy i przepustowości, z jakimi mierzy się dziś branża AI.

    Nowy układ ma pełnić funkcję „spoiwa” pomiędzy centrami danych, które coraz częściej powstają w oddalonych od siebie lokalizacjach, tam gdzie energia jest tańsza lub łatwiej dostępna. W erze, gdy pojedyncze centra nie są w stanie zaspokoić potrzeb obliczeniowych generatywnej AI, inżynierowie zaczynają myśleć w kategoriach „scale-across”, czyli skalowania w poziomie – wielu centrów danych współpracujących jak jeden organizm. Chip P200 ma umożliwić właśnie taką architekturę, synchronizując ogromne strumienie danych na dystansach sięgających tysięcy kilometrów.

    Cisco twierdzi, że P200 osiąga przepustowość 51,2 Tb/s i zastępuje 92 oddzielne chipy stosowane wcześniej w podobnych rozwiązaniach. Nowy router 8223 zużywa przy tym o około 65 proc. mniej energii, co ma kluczowe znaczenie w środowisku, gdzie infrastruktura AI już dziś zużywa gigawaty mocy. Partnerami pierwszych wdrożeń zostały m.in. Microsoft Azure i Alibaba Cloud, które wykorzystują technologię Cisco do łączenia własnych, globalnie rozproszonych kampusów danych.

    Jak zauważa Martin Lund, wiceprezes wykonawczy Cisco, problem nie polega już na połączeniu tysięcy GPU w jednym miejscu, lecz na zsynchronizowaniu wielu centrów danych „oddalonych o tysiące mil”. Rozwiązanie Cisco ma w tym pomóc dzięki rozbudowanemu buforowaniu – technologii, nad którą firma pracuje od dekad, a która pozwala „wchłaniać” gwałtowne skoki ruchu w sieciach AI.

    Według analityków to także element szerszej walki o rynek infrastruktury dla sztucznej inteligencji, w którym Cisco mierzy się z Broadcomem, Marvelem czy Juniperem. Sukces P200 i routera 8223 zależy jednak nie tylko od ich parametrów technicznych, lecz od tego, czy rozwiązania te znajdą trwałe zastosowanie w realnych środowiskach hiperskalowych.

    Dla Cisco to powrót do gry o kluczową pozycję w świecie, gdzie dane i energia stają się nowymi walutami gospodarki AI. Jeśli zapowiedzi firmy się sprawdzą, P200 może stać się tym, czym kiedyś był przełącznik Catalyst – układem, który wyznaczy standard w sieciach nowej generacji.

  • Cisco stawia na suwerenność. Nowa oferta dla krytycznej infrastruktury w Europie

    Cisco stawia na suwerenność. Nowa oferta dla krytycznej infrastruktury w Europie

    Cisco zaprezentowało nową ofertę Sovereign Critical Infrastructure, skierowaną do europejskich klientów poszukujących pełnej kontroli nad danymi i systemami. To portfolio konfigurowalnych rozwiązań on-premise jest bezpośrednią i strategiczną odpowiedzią firmy na rosnące w Europie zapotrzebowanie na cyfrową suwerenność.

    Ruch amerykańskiego giganta technologicznego wpisuje się w szerszy kontekst geopolityczny i regulacyjny. W dobie przepisów takich jak RODO, dyrektywa NIS2 oraz obaw związanych z dostępem zagranicznych rządów do danych (np. w ramach amerykańskiej ustawy CLOUD Act), europejskie organizacje z sektora publicznego i branż regulowanych – jak finanse czy ochrona zdrowia – aktywnie poszukują sposobów na uniezależnienie swojej infrastruktury.

    Cisco adaptuje swoją strategię, aby sprostać tym rynkowym i politycznym oczekiwaniom, oferując produkt, który ma minimalizować ryzyko związane z zewnętrzną jurysdykcją.

    Rdzeniem oferty jest możliwość budowy w pełni odizolowanych, lokalnych środowisk (tzw. air-gapped). Kluczowym elementem jest model licencjonowania, który gwarantuje, że Cisco nie będzie miało technicznej możliwości zdalnego wyłączenia systemów, pozostawiając pełną kontrolę w rękach klienta. To istotna deklaracja w kontekście obaw o ciągłość działania krytycznych systemów.

    Portfolio obejmuje szeroki wachlarz produktów – od fundamentalnych elementów sieciowych, jak routing i przełączniki, po narzędzia do współpracy i cyberbezpieczeństwa, w tym zintegrowane rozwiązania nabytej niedawno firmy Splunk.

    Zgodność z europejskimi standardami, takimi jak Common Criteria, oraz dążenie do uzyskania nowego certyfikatu EUCC (European Cybersecurity Certificate) mają dodatkowo budować zaufanie na lokalnym rynku.

    Cisco celuje w najbardziej wrażliwe i dochodowe segmenty rynku. Dla sektora publicznego oznacza to możliwość utrzymania kluczowych systemów państwowych pod krajową jurysdykcją. Dla banków i szpitali to sposób na zapewnienie zgodności z rygorystycznymi przepisami branżowymi.

    Firma pozycjonuje się również jako dostawca fundamentów pod budowę europejskiej „suwerennej AI”, czyli centrów danych niezależnych od pozaunijnych technologii. Krok ten jest także przyznaniem, że wbrew narracji o całkowitej dominacji chmury, wydatki na infrastrukturę on-premise w kluczowych sektorach pozostają wysokie.

    Jak wskazują analitycy rynkowi, suwerenność sieciowa staje się nowym, kluczowym wymogiem dla podmiotów zarządzających infrastrukturą krytyczną, a oferta Cisco jest jedną z pierwszych tak kompleksowych odpowiedzi na to wyzwanie.

  • Boom na AI napędza wyniki Cisco. Prognozy powyżej oczekiwań

    Boom na AI napędza wyniki Cisco. Prognozy powyżej oczekiwań

    Cisco Systems zaprezentowało prognozy przychodów na pierwszy kwartał, które przewyższają szacunki analityków z Wall Street.

    Głównym motorem napędowym jest rosnący popyt na sprzęt sieciowy w dobie sztucznej inteligencji. Firma korzysta na wzmożonych inwestycjach w infrastrukturę IT, zarówno ze strony chmurowych gigantów, jak i tradycyjnych przedsiębiorstw.

    Popyt na rozwiązania Cisco napędzany jest z dwóch głównych kierunków. Z jednej strony, hiperskalerzy tacy jak Microsoft, Amazon i Alphabet intensywnie rozbudowują swoje centra danych.

    Inwestycje te mają na celu zaspokojenie ogromnego zapotrzebowania na moc obliczeniową niezbędną do trenowania i obsługi modeli AI.

    Z drugiej strony, na znaczeniu zyskuje rynek przedsiębiorstw. Firmy spoza sektora technologicznego również modernizują swoją infrastrukturę sieciową, aby móc efektywnie wdrażać i wykorzystywać narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.

    Dla Cisco, z jego ugruntowaną pozycją w tym segmencie, stanowi to znaczący potencjał do dalszego wzrostu.

    Skalę boomu najlepiej obrazują liczby. Tylko w czwartym kwartale Cisco odnotowało zamówienia na infrastrukturę związaną z AI o wartości przekraczającej 800 milionów dolarów.

    W całym roku fiskalnym 2025 suma ta wzrosła do ponad 2 miliardów dolarów, co jest wynikiem dwukrotnie wyższym od pierwotnych założeń firmy.

    Firma z optymizmem patrzy w przyszłość, wskazując na rosnący trend suwerennej AI – projektów, w ramach których poszczególne państwa budują własne, niezależne klastry obliczeniowe.

    Przykładem jest już nawiązana współpraca z saudyjską firmą Humain w celu dostarczenia infrastruktury dla rządu Bahrajnu. Cisco spodziewa się, że ten segment rynku stanie się kluczowym czynnikiem wzrostu w drugiej połowie roku fiskalnego 2026.

    Mimo tak dobrych wyników w segmencie AI, firma zaznaczyła, że ogólny wzrost popytu nie objął wszystkich jej linii produktowych, co pokazuje, jak bardzo sztuczna inteligencja staje się główną siłą napędową dla branży sieciowej.

  • Globalna infrastruktura sieciowa w fazie przyspieszenia: Rynek rośnie mimo wyzwań

    Globalna infrastruktura sieciowa w fazie przyspieszenia: Rynek rośnie mimo wyzwań

    Rynek infrastruktury sieciowej stanowi fundament cyfrowej gospodarki – obejmuje sprzęt, oprogramowanie oraz usługi zapewniające łączność i wymianę danych w skali globalnej. Dynamiczny rozwój technologii mobilnych, chmury obliczeniowej oraz Internetu Rzeczy (IoT) napędza inwestycje w nowoczesne sieci. W efekcie infrastruktura sieciowa podlega intensywnej modernizacji: operatorzy telekomunikacyjni wdrażają 5G, firmy migrują do chmury i modelu pracy hybrydowej, a organizacje stawiają na automatyzację sieci. Niniejszy artykuł analizuje obecną wartość rynku globalnego infrastruktury sieciowej, prognozy jego wzrostu, regionalne zróżnicowanie, kluczowe trendy technologiczne (5G, edge computing, SD-WAN, AI) oraz głównych graczy rynkowych. Przedstawiono także ekspercką ocenę perspektyw na kolejne 5–10 lat oraz najważniejsze wyzwania – od kosztów, przez bezpieczeństwo, po problemy z przestarzałymi systemami.

    Wartość rynku i prognozy wzrostu

    Globalny rynek infrastruktury sieciowej jest wart setki miliardów dolarów i wykazuje stabilny wzrost. Jego wartość sięgnęła około 248,8 mld USD w 2024 roku, a prognozy wskazują wzrost do 463,9 mld USD w 2033 roku. Oznacza to, że rynek będzie rósł średnio o około 7,2% rocznie (CAGR) w okresie 2025–2033. Taki wzrost odzwierciedla rosnące zapotrzebowanie na zaawansowane technologie sieciowe na całym świecie – od modernizacji centrów danych, poprzez integrację chmury i 5G, po rozwój inteligentnych miast. Popyt stymulują zarówno sektor prywatny (transformacja cyfrowa przedsiębiorstw), jak i inwestycje publiczne w infrastrukturę szerokopasmową i mobilną.

    W 2024 r. rynek ten był wyceniany na nieco poniżej 250 mld USD, by do 2033 r. niemal podwoić swą wartość do ok. 464 mld USD. Trend wzrostowy jest względnie jednolity i stabilny – odzwierciedla to dojrzałość rynku oraz ciągły, organiczny wzrost zapotrzebowania na przepustowość sieci, bezpieczeństwo i nowe funkcjonalności. Co istotne, struktura rynku obejmuje sprzęt sieciowy (ok. 48% udziału w rynku) oraz oprogramowanie i usługi sieciowe (razem pozostałe 52%), co oznacza, że oprócz inwestycji w urządzenia fizyczne rośnie także rola rozwiązań programowych definiujących działanie sieci.

    Regionalna struktura rynku

    Infrastruktura sieciowa rozwija się we wszystkich regionach świata, jednak dynamika i skala inwestycji różnią się w zależności od obszaru. Azja i region Azji-Pacyfiku stanowią obecnie największy segment – odpowiadają za około 34% globalnego rynku i wykazują najszybsze tempo wzrostu. Głównym motorem jest tu rozbudowa sieci komórkowych nowej generacji oraz urbanizacja: szacuje się, że ponad połowa (51%) wszystkich stacji bazowych 5G na świecie zlokalizowana jest w Azji-Pacyfiku. Krajom takim jak Chiny, Japonia, Korea Płd. czy Indie przewodzą inwestycje w 5G oraz projekty smart city. Przykładowo, ok. 68% przedsiębiorstw w regionie APAC stawia na migrację do chmury, a 59% wdraża zaawansowane sieci przemysłowe dla potrzeb inteligentnej produkcji i infrastruktury miejskiej.

    Ameryka Północna odpowiada za ok. 31% wartości globalnego rynku i pozostaje w czołówce pod względem wdrażania najnowszych rozwiązań sieciowych. Stany Zjednoczone stanowią lwią część tego rynku – ok. 84% inwestycji północnoamerykańskich w infrastrukturę przypada na USA. Region ten charakteryzuje się najwyższą gęstością centrów danych, szeroką dostępnością światłowodów oraz szybkim tempem implementacji 5G. Już 48% organizacji w Ameryce Płn. wykorzystuje łączność 5G w swojej działalności. Ponadto firmy kładą duży nacisk na bezpieczeństwo – blisko 69% przedsiębiorstw w USA priorytetowo traktuje integrację cyberbezpieczeństwa z infrastrukturą sieciową. Do wzrostu przyczyniają się także programy rządowe wspierające rozbudowę sieci oraz powszechna cyfryzacja biznesu.

    Europa stanowi około 27% globalnego rynku infrastruktury sieciowej. Region ten, z kluczowymi rynkami w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji, koncentruje się na modernizacji sieci korporacyjnych i telekomunikacyjnych w oparciu o architektury programowalnych sieci. Już około 61% europejskich przedsiębiorstw wdraża rozwiązania SDN (Software-Defined Networking), a 58% inwestuje w strategie multicloud – integrując wiele chmur dla zwiększenia elastyczności. Europejscy operatorzy i firmy intensywnie rozwijają też infrastrukturę centrów danych i sieci światłowodowe, przygotowując grunt pod upowszechnienie 5G oraz przyszłe wdrożenia 6G około końca dekady. Mimo nieco mniejszego udziału w rynku globalnym, Europa utrzymuje wysokie standardy bezpieczeństwa i interoperacyjności oraz coraz większą uwagę poświęca energooszczędności infrastruktury – około 31% nowych inwestycji sieciowych w Europie i Azji skierowanych jest już na zielone, efektywne energetycznie technologie.

    W pozostałych regionach również obserwuje się rozwój: Bliski Wschód i Afryka stanowią łącznie ok. 8% rynku, nadrabiając zaległości poprzez projekty cyfrowej infrastruktury finansowane często ze środków rządowych i partnerstw publiczno-prywatnych. Ameryka Łacińska natomiast inwestuje w rozbudowę sieci 4G/5G i światłowodów, choć skala wydatków jest tam mniejsza w porównaniu z trzema głównymi regionami.

    Wiodące trendy technologiczne

    W infrastrukturze sieciowej wyraźnie zarysowuje się kilka kluczowych trendów technologicznych, które kształtują rozwój rynku:

    • Sieci 5G: Technologia 5G jest wdrażana globalnie w sieciach operatorów komórkowych, oferując wielokrotnie wyższe przepustowości i minimalne opóźnienia. Inwestycje związane z 5G stanowią już ok. 21% całości nakładów inwestycyjnych operatorów teleko, a wydatki na sprzęt 5G odpowiadają za 24% budżetów na infrastrukturę sieciową w telekomunikacji. Sieci piątej generacji nie tylko obsługują rosnący ruch mobilny konsumentów, lecz także umożliwiają rozwój nowych zastosowań – od przemysłowego IoT po autonomiczne pojazdy. Coraz większe znaczenie mają prywatne sieci 5G wdrażane przez przedsiębiorstwa przemysłowe i logistyczne, które potrzebują niezawodnej, wydzielonej łączności o ultraniskich opóźnieniach na własne potrzeby produkcyjne. W najbliższych latach 5G pozostanie katalizatorem inwestycji, a do 2029 r. ponad 50% globalnych połączeń mobilnych ma działać w standardzie 5G.
    • Edge computing: Architektury edge computing, czyli przetwarzania danych na krawędzi sieci (bliżej źródła danych i użytkownika), zyskują na popularności w odpowiedzi na wymagania aplikacji czasu rzeczywistego. Około 47% organizacji planuje wdrożyć rozwiązania edge w celu obsługi krytycznych systemów wymagających minimalnych opóźnień. Przenoszenie mocy obliczeniowej bliżej użytkowników poprawia responsywność usług takich jak streaming wideo, gry online, telemedycyna czy autonomiczne systemy pojazdów. Upowszechnienie IoT również wymusza lokalne przetwarzanie ogromnych strumieni danych z sensorów. Trend edge idzie w parze z 5G – szacuje się, że 39% nowych projektów infrastruktury sieciowej łączy wdrożenia 5G z komponentami edge, aby zapewnić ultraniskie opóźnienia i lokalną analizę danych dla przemysłu, inteligentnych miast czy sieci energetycznych.
    • SD-WAN i sieci definiowane programowo: SD-WAN (Software-Defined Wide Area Network) to rozwiązania pozwalające zarządzać rozległymi sieciami korporacyjnymi poprzez warstwę programową, zapewniając optymalizację ruchu między oddziałami firmy a chmurą. Popyt na SD-WAN rośnie gwałtownie w dobie pracy zdalnej i hybrydowej – przedsiębiorstwa potrzebują elastycznego i bezpiecznego dostępu do aplikacji firmowych w chmurze niezależnie od lokalizacji. Ponad 68% firm zmienia model pracy na bardziej elastyczny, co stymuluje wdrożenia SD-WAN w celu zapewnienia spójnej łączności i polityk bezpieczeństwa we wszystkich oddziałach. Rozwiązania SD-WAN, często oferowane przez dostawców jako usługa zarządzana, umożliwiają także redukcję kosztów transmisji danych poprzez inteligentne wykorzystanie łączy internetowych i sieci MPLS. Szerszym kontekstem jest wirtualizacja sieci – SDN i NFV (Network Function Virtualization) – gdzie funkcje sieciowe, takie jak routing czy firewall, realizowane są programowo. W Europie już wspomniane \~61% firm stosuje architekturę SDN. Światowi dostawcy intensywnie rozwijają ofertę SD-WAN/SDN – przykładem jest Cisco, które w 2024 r. wprowadziło nową generację rozwiązań SD-WAN dostosowanych do modelu pracy hybrydowej, zapewniając m.in. o 34% szybszy dostęp do aplikacji chmurowych przy zachowaniu scentralizowanej kontroli bezpieczeństwa.
    • Sztuczna inteligencja (AI) w sieciach: AI odgrywa coraz większą rolę zarówno w zarządzaniu infrastrukturą sieciową, jak i w nowych funkcjach bezpieczeństwa. Operatorzy i administratorzy sieci wdrażają algorytmy uczenia maszynowego do automatyzacji konfiguracji, monitoringu i optymalizacji sieci. Ponad 39% przedsiębiorstw wykorzystuje narzędzia analityczne oparte na AI w celu optymalizacji działania sieci i szybszego wykrywania problemów. Równocześnie producenci sprzętu integrują elementy sztucznej inteligencji w swoich produktach – ok. 37% nowych urządzeń sieciowych posiada funkcje oparte na AI do wykrywania zagrożeń i automatycznego reagowania na incydenty bezpieczeństwa. Przykładem są przełączniki centrum danych nowej generacji od Huawei, wyposażone w mechanizmy AI zwiększające wydajność o \~40% i poprawiające zarządzanie ruchem. W perspektywie najbliższych lat AI ma umożliwić implementację tzw. sieci samooptymalizujących się (self-driving networks), które automatycznie dostosowują parametry do zmieniających się warunków i potrafią przewidywać awarie dzięki analizie danych (predictive maintenance).

    Główni gracze rynkowi

    Rynek infrastruktury sieciowej jest zdominowany przez kilku dużych, globalnych dostawców, którzy rywalizują zarówno w segmencie sprzętu telekomunikacyjnego, jak i korporacyjnych rozwiązań sieciowych. Należą do nich m.in. Cisco, Huawei, Nokia oraz Ericsson:

    • Cisco Systems (USA): Największy na świecie dostawca rozwiązań sieciowych dla przedsiębiorstw. Cisco wiedzie prym w obszarze sprzętu sieciowego (przełączniki, routery, punkty dostępowe Wi-Fi) oraz rozwija zaawansowane oprogramowanie do zarządzania sieciami i bezpieczeństwa. Firma adaptuje ofertę do nowych trendów – inwestuje w rozwiązania SDN/SD-WAN (przykładem są wspomniane najnowsze produkty dla sieci WAN definiowanych programowo) oraz rozwiązania chmurowe i centra danych. Wiele korporacji standardowo opiera swoją infrastrukturę na sprzęcie Cisco, co daje firmie silną pozycję rynkową.
    • Huawei (Chiny): Globalny gigant telekomunikacyjny i sieciowy, będący jednym z liderów we wdrażaniu technologii 5G. Huawei oferuje pełne portfolio infrastruktury – od urządzeń dostępowych (stacje bazowe 5G, sprzęt światłowodowy) po routery szkieletowe i rozwiązania chmurowe. Wraz z Cisco należy do największych graczy – łącznie dwie firmy kontrolują blisko 29% udziału w rynku infrastruktury sieciowej. Huawei odniosło ogromny sukces na rynkach Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej, choć w ostatnich latach zmaga się z ograniczeniami na niektórych rynkach zachodnich z powodów geopolitycznych. Mimo to firma kontynuuje inwestycje w badania (m.in. rozwój przełączników z wbudowaną AI dla centrów danych) i utrzymuje silną pozycję w globalnych rankingach dostawców.
    • Nokia (Finlandia): Jeden z dwóch europejskich liderów infrastruktury telekomunikacyjnej. Nokia (obok Ericsson) jest czołowym dostawcą sprzętu dla sieci komórkowych – szczególnie w zakresie infrastruktury 4G/5G (RAN, sieć rdzeniowa) – a także rozwiązań transportu optycznego i IP. Firma wykorzystuje swoje telekomunikacyjne know-how, by wchodzić w nowe obszary, takie jak prywatne sieci 5G dla przemysłu. W 2023 r. Nokia ogłosiła szereg wdrożeń prywatnych sieci bezprzewodowych 5G dla sektorów przemysłowych i projektów smart city, odpowiadając na zapotrzebowanie klientów biznesowych na wydzielone, wysoko wydajne sieci komunikacyjne. W globalnym ujęciu Nokia rywalizuje o kontrakty 5G z Huawei i Ericssonem, a jej mocną stroną jest obecność na rynkach, gdzie wymagane są alternatywy dla chińskich dostawców.
    • Ericsson (Szwecja): Drugi obok Nokii europejski gigant w branży infrastruktury sieciowej, z ponad stuletnią historią w telekomunikacji. Ericsson specjalizuje się w sprzęcie dla sieci komórkowych i radiowych – jest jednym z głównych dostawców stacji bazowych 5G dla operatorów na całym świecie. Firma inwestuje także w rozwój rozwiązań core network, usług zarządzanych i IoT. Ericsson, mając silną pozycję w Ameryce Północnej i Europie, korzysta na zapotrzebowaniu operatorów na sprzęt 5G w sytuacji ograniczeń nałożonych na Huawei w tych regionach. Ponadto Ericsson angażuje się w prace standaryzacyjne nad przyszłymi technologiami (6G) i współpracuje z partnerami (np. dostawcami chmury) w zakresie wirtualizacji funkcji sieciowych. Jako firma skoncentrowana na segmencie operatorów, Ericsson – podobnie jak Nokia – uzupełnia ofertę Cisco i Huaweia, dominując zwłaszcza w globalnych wdrożeniach mobilnych sieci dostępowych.

    Oprócz wymienionych, na rynku infrastruktury sieciowej działają również inni znaczący gracze wyspecjalizowani w wybranych obszarach – m.in. ZTE, Juniper Networks, Arista Networks, Dell EMC, HPE (Aruba), Extreme Networks czy CommScope. Wymienione firmy konkurują w segmentach takich jak przełączniki centrów danych, sprzęt kampusowy LAN/WLAN, okablowanie czy rozwiązania chmurowe, uzupełniając ekosystem globalnej infrastruktury sieciowej.

    Perspektywy rozwoju na kolejne lata

    Zdaniem ekspertów, perspektywy rozwoju rynku infrastruktury sieciowej w horyzoncie najbliższych 5–10 lat pozostają bardzo obiecujące. Prognozowane średnioroczne tempo wzrostu na poziomie 7% oznacza, że sektor ten będzie rósł szybciej niż wiele tradycyjnych branż, choć nieco wolniej niż najbardziej dynamiczne segmenty rynku IT. Kluczowe trendy technologiczne opisane powyżej będą nadal napędzać inwestycje: upowszechnienie 5G na całym świecie (a w perspektywie końca dekady pierwsze wdrożenia 6G) zapewni ciągły popyt na sprzęt i modernizację sieci operatorów. Edge computing stanie się integralnym elementem architektury sieci – coraz więcej danych będzie przetwarzanych lokalnie, co stworzy zapotrzebowanie na rozproszone węzły sieciowe blisko użytkownika. Rozwiązania chmurowe i multicloud wymuszą budowę sieci zdolnych do obsługi dynamicznych, rozproszonych obciążeń, co sprzyja rozwojowi inteligentnych, programowalnych sieci definiowanych programowo. Automatyzacja z wykorzystaniem AI prawdopodobnie przeobrazi sposób zarządzania sieciami – już obecnie obserwujemy trend ku sieciom autonomicznym, zdolnym do samodzielnego optymalizowania ruchu i reagowania na incydenty. W dłuższej perspektywie może to przynieść znaczące oszczędności operacyjne i poprawę bezpieczeństwa.

    W ujęciu regionalnym spodziewane jest utrzymanie obecnego układu sił – Azja-Pacyfik pozostanie największym i najszybciej rosnącym rynkiem dzięki inwestycjom w Chinach i krajach rozwijających się, Ameryka Północna utrzyma wysoki poziom innowacji i wydatków korporacyjnych (zwłaszcza w USA), zaś Europa będzie konsekwentnie modernizować infrastrukturę stawiając na bezpieczeństwo i efektywność. Różnice między regionami mogą się jednak zmniejszać wraz z tym, jak technologie sieciowe staną się wszechobecne, a koszty ich wdrożenia spadną.

    Eksperci podkreślają również nowe obszary wzrostu, które mogą zyskać na znaczeniu: prywatne sieci 5G dla przedsiębiorstw (np. w fabrykach, portach czy kampusach uczelnianych), sieci dla IoT obsługujące miliardy urządzeń (w tym sieci wąskopasmowe LPWAN dla sensorów) czy rozwój satelitarnego Internetu (np. konstelacje na niskiej orbicie zapewniające globalną łączność). Transformacja cyfrowa sektorów takich jak energetyka (smart grid), motoryzacja (pojazdy połączone) czy medycyna (telemedycyna, urządzenia noszone) będzie generować popyt na niezawodną infrastrukturę komunikacyjną. Można oczekiwać dalszego wzrostu wydatków na badania i rozwój (R&D) w obszarze sieci – zarówno przez gigantów rynkowych, jak i nowych graczy (startupów), co zaowocuje kolejnymi innowacjami i jeszcze bardziej wydajnymi technologiami sieciowymi w przyszłości.

    Wyzwania rynkowe

    Mimo pozytywnych perspektyw, globalny rynek infrastruktury sieciowej stoi przed kilkoma istotnymi wyzwaniami. Największą barierą są wysokie koszty – modernizacja sieci wymaga ogromnych nakładów kapitałowych. Ponad 44% przedsiębiorstw wskazuje ograniczenia budżetowe jako czynnik hamujący unowocześnianie infrastruktury. Sprzęt nowej generacji (np. urządzenia 5G, routery szkieletowe, węzły edge) oraz związane z nim oprogramowanie i integracja to kosztowne inwestycje, na które nie wszystkie organizacje mogą sobie pozwolić od razu. Równocześnie nadal powszechne są przestarzałe (dziedziczone) systemy – szacuje się, że ok. 27% infrastruktury sieciowej używanej globalnie stanowi starszy sprzęt poprzedniej generacji. Migracja z tych legacy systems jest trudna: blisko 38% firm ma problemy z zastępowaniem starego hardware’u nowszym. Utrzymywanie takich rozwiązań rodzi nie tylko koszty utraconych korzyści (mniejsza wydajność, brak nowych funkcji), ale także ryzyka bezpieczeństwa – niemal 33% naruszeń bezpieczeństwa wiąże się z lukami w przestarzałej infrastrukturze.

    Cyberbezpieczeństwo samo w sobie stanowi kolejne wyzwanie. Rosnąca złożoność sieci (zwłaszcza zdystrybuowanych po wielu chmurach i lokalizacjach) sprawia, że 59% organizacji odczuwa trudności w zarządzaniu bezpieczeństwem w środowiskach multicloud i hybrydowych. Ataki na infrastrukturę sieciową są coraz bardziej zaawansowane, a powierzchnia ataku poszerza się wraz z podłączaniem kolejnych urządzeń IoT i rozrostem sieci 5G. Zapewnienie spójnej polityki bezpieczeństwa, segmentacji sieci i ochrony danych w tak heterogenicznym środowisku to duże obciążenie dla dzia działów IT. Wiele firm mierzy się również z brakami kadrowymi – około 29% przedsiębiorstw wskazuje niedobór wykwalifikowanych specjalistów od zaawansowanych sieci jako czynnik ograniczający postęp.

    Innym wyzwaniem jest interoperacyjność i integracja nowych technologii z istniejącą infrastrukturą. Firmy często korzystają z rozwiązań wielu dostawców, co rodzi problemy z kompatybilnością. Ponad 34% organizacji doświadcza problemów integracyjnych przy wdrażaniu zróżnicowanych platform i usług. Standaryzacja protokołów i otwartość ekosystemów stają się zatem kluczowe, by uniknąć silosów technologicznych. Dodatkowo, regulatorzy nakładają na branżę wymogi (np. dotyczące cyberbezpieczeństwa, prywatności danych czy alokacji widma radiowego), co może spowalniać wdrożenia, zwłaszcza w sektorze telekomunikacyjnym.

  • Cisco stawia na doświadczenie. Gordon Thomson nowym szefem w regionie EMEA

    Cisco stawia na doświadczenie. Gordon Thomson nowym szefem w regionie EMEA

    Cisco postawiło na kontynuację i doświadczenie – 28 lipca 2025 r. Gordon Thomson obejmie stanowisko prezesa firmy w regionie Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (EMEA). Dla koncernu to kluczowy moment, ponieważ rynek EMEA dynamicznie przyspiesza transformację cyfrową, coraz mocniej inwestując w AI, infrastrukturę chmurową i cyberbezpieczeństwo.

    Thomson to weteran Cisco, związany z firmą od 27 lat, z czego większość kariery spędził właśnie w EMEA. Przez ostatnie lata odpowiadał za sektor dostawców usług (Service Provider), rozwijając ofertę nowej generacji rozwiązań sieciowych i chmurowych. Teraz stanie na czele struktur obejmujących 64 kraje i ponad 15 000 partnerów technologicznych.

    Jego nominacja zbiega się z rosnącym zapotrzebowaniem na technologie umożliwiające kontrolę nad danymi, optymalizację operacji oraz wykorzystanie AI do zwiększania produktywności. Cisco odpowiada na tę falę popytu m.in. przez inwestycje w platformy zarządzania infrastrukturą, rozwiązania oparte na modelach AI oraz wsparcie kompetencyjne.

    — Objęcie roli prezesa Cisco w regionie EMEA to dla mnie ogromny zaszczyt. Przez niemal 30 lat pracowałem w tej firmie na wielu różnych stanowiskach i z ekscytacją czekam na nadchodzące wyzwania w nowej roli. To wyjątkowy moment w historii Cisco i nie mogę się doczekać, by wspólnie z zespołem EMEA kształtować cyfrową przyszłość regionu — powiedział Gordon Thomson.

    — Gordon doskonale zna Cisco i potrzeby naszych klientów. Jego doświadczenie w wykorzystywaniu rozwiązań z zakresu AI, sieci i cyberbezpieczeństwa w różnych branżach i krajach stanowi dla firmy ogromną wartość. To inspirujący lider, który wielokrotnie prowadził zespoły do sukcesu. Jestem przekonany, że podobnie będzie z zespołem EMEA ” — dodał Oliver Tuszik, Executive Vice President of Global Sales and Chief Sales Officer w Cisco.

    Warto przypomnieć, że firma nie tylko sprzedaje technologie – aktywnie współtworzy ekosystem innowacji. Poprzez program Country Digital Acceleration, Cisco uczestniczy w ponad 1200 projektach transformacyjnych w regionie EMEA. Równolegle, poprzez Networking Academy, przeszkolono już blisko 9 mln osób – to realna odpowiedź na lukę kompetencyjną, która dotyka coraz więcej firm w dobie cyfryzacji.

    Region EMEA to dziś jedno z najbardziej zróżnicowanych i obiecujących pól działania dla globalnych gigantów IT. Z jednej strony mamy rynki dojrzałe – jak Niemcy, Wielka Brytania czy Francja – z drugiej, dynamicznie rozwijające się kraje Europy Środkowej i Afryki. Cisco ma ambicję być integratorem rozwoju w tej przestrzeni – zarówno technologicznie, jak i edukacyjnie.

    Przed Thomsonem ambitne zadanie: utrzymanie tempa wzrostu i pogłębienie obecności Cisco w krajach regionu. Nowy szef będzie też musiał skutecznie pozycjonować firmę w kontekście rosnącej konkurencji – zarówno ze strony hyperscalerów, jak i lokalnych integratorów IT. Ale wszystko wskazuje na to, że ma ku temu odpowiednie zaplecze.

  • Michał Kanownik po raz szósty wybrany na prezesa Związku Cyfrowa Polska. Do zarządu dołączyła kolejna osoba

    Michał Kanownik po raz szósty wybrany na prezesa Związku Cyfrowa Polska. Do zarządu dołączyła kolejna osoba

    Walne Zgromadzenie członków Związku Cyfrowa Polska zdecydowało we wtorek (24 czerwca) o powierzeniu Michałowi Kanownikowi funkcji prezesa na szóstą z rzędu kadencję. Oznacza to, że będzie on pełnił tę rolę nieprzerwanie od 2015 roku. Zgodnie ze statutem Cyfrowej Polski, każda kadencja zarządu i prezesa trwa dwa lata.

    W skład zarządu Związku Cyfrowa Polska, oprócz Michała Kanownika, wejdą również obecni w zarządzie poprzedniej kadencji Jacek Łęgiewicz (Samsung) w roli Wiceprezesa, Marta Kokoszka (Amazon Web Services) oraz Włodzimierz Ossowski (Action). Nowo powołaną członkinią zarządu jest Katarzyna Chojecka, która kieruje sprawami government affairs w regionie Europy Środkowo-Wschodniej w firmie Cisco.

    – Bardzo dziękuję za zaufanie, jakim po raz kolejny obdarzyli mnie członkowie Związku. Traktuję ten wybór jako wyraz poparcia dla strategii, którą konsekwentnie realizujemy w ostatnich latachpowiedział Michał Kanownik po ogłoszeniu decyzji Walnego Zgromadzenia. – To również ogromne zobowiązanie na przyszłość, zwłaszcza w obliczu wyzwań, które stawia przed nami rozwój nowoczesnych technologiidodał.

    Jak zauważono podczas posiedzenia, sektor cyfrowy oraz cała gospodarka znajdują się w przełomowym okresie, którego kształt wyznacza dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji. – Rewolucja AI to wyzwanie nie tylko dla branży nowych technologii, ale także dla społeczeństw, rządów i lokalnych samorządów. Naszą rolą, jako Związku Cyfrowa Polska, jest nie tylko śledzenie zmian, ale i wspieranie podmiotów publicznych i prywatnych w odpowiedzialnym wdrażaniu nowych rozwiązań oraz w rozumieniu ich konsekwencjizaznaczył prezes Cyfrowej Polski.

    Do najważniejszych priorytetów organizacji w nadchodzących latach prezes zaliczył również wspieranie cyfrowej transformacji sektora MŚP, zwiększenie wykorzystania technologii chmurowych w administracji publicznej, a także edukację cyfrową Polek i Polaków na każdym etapie ich życia.

    – Wierzę, że dzięki współpracy z przedstawicielami biznesu, administracji publicznej i sektora naukowego będziemy mogli budować w Polsce nowoczesny, zrównoważony ekosystem cyfrowy, który zapewni naszej gospodarce konkurencyjność w skali europejskiej i globalnejzapewniał Michał Kanownik.

  • Cisco powołuje Kevina Weila z OpenAI do Rady Dyrektorów

    Cisco powołuje Kevina Weila z OpenAI do Rady Dyrektorów

    Kevin Weil, Chief Product Officer w OpenAI, dołączył do Rady Dyrektorów Cisco. Jego doświadczenie w obszarze sztucznej inteligencji, innowacji technologicznych i rozwoju produktów ma wnieść istotną wartość do strategicznych działań firmy. 

    „Kevin ma imponujące osiągnięcia w zakresie skalowania produktów, które przynoszą realną wartość biznesową klientom”powiedział Chuck Robbins, CEO Cisco. „Cieszymy się, że będziemy mogli skorzystać z jego bogatego doświadczenia w obszarze sztucznej inteligencji i innowacji produktowych, by wesprzeć nasze strategiczne inicjatywy i przyspieszyć rozwój Cisco”.

    Weil wnosi do Cisco szeroką wiedzę w zakresie zarządzania produktami i innowacji technologicznych, zdobytą na kluczowych stanowiskach w czołowych firmach branży technologicznej. Jako Chief Product Officer w OpenAI odpowiada za przekształcanie przełomowych osiągnięć badawczych w dziedzinie AI w praktyczne, skalowalne rozwiązania, z których korzysta ponad 500 milionów użytkowników na całym świecie. Wcześniej pełnił funkcję prezesa ds. produktu i biznesu w Planet Labs, był współzałożycielem kryptowaluty Libra, wiceprezesem ds. produktu w Instagramie oraz starszym wiceprezesem ds. produktu w Twitterze.

    „Jestem zaszczycony możliwością dołączenia do Rady Dyrektorów Cisco – firmy, która tworzy infrastrukturę niezbędną do urzeczywistnienia potencjału AI”powiedział Kevin Weil. „Z niecierpliwością czekam na współpracę z Chuckiem Robbinsem i zespołem Cisco nad tworzeniem rozwiązań o realnym wpływie na rzeczywistość i wykorzystaniem nadchodzących szans”.

    Poza działalnością w Cisco, Kevin Weil zasiada również w Radzie Dyrektorów organizacji The Nature Conservancy. Ukończył studia magisterskie z fizyki na Uniwersytecie Stanforda oraz licencjat z fizyki i matematyki na Uniwersytecie Harvarda, który ukończył z wyróżnieniem summa cum laude.

  • Cisco, BlackRock i NVIDIA razem dla AI. Powstaje globalna infrastruktura pod sztuczną inteligencję

    Cisco, BlackRock i NVIDIA razem dla AI. Powstaje globalna infrastruktura pod sztuczną inteligencję

    Cisco oficjalnie dołączyło do AI Infrastructure Partnership (AIP) – inicjatywy skupiającej gigantów z obszaru technologii, finansów i energetyki, takich jak Microsoft, NVIDIA, BlackRock i xAI Elona Muska. Celem sojuszu jest budowa nowej generacji infrastruktury dla sztucznej inteligencji – odpornej, bezpiecznej i skalowalnej.

    AIP planuje pozyskać 30 miliardów dolarów w pierwszej rundzie finansowania, a całkowita wartość inwestycji – z dźwignią finansową – może sięgnąć nawet 100 miliardów dolarów. To więcej niż łączne roczne wydatki na infrastrukturę AI w Europie i Azji według prognoz IDC.

    Wejście Cisco, jako dostawcy sprzętu sieciowego, oprogramowania i rozwiązań bezpieczeństwa, wyraźnie pokazuje, że infrastruktura AI to nie tylko centra danych i chipy, ale także sieć, bezpieczeństwo i interoperacyjność. W kontekście rosnących napięć geopolitycznych oraz ogromnego zapotrzebowania na moc obliczeniową, partnerstwo to może odegrać kluczową rolę w budowie niezależnych i efektywnych łańcuchów dostaw dla AI.

    Warto odnotować, że AIP nie tylko agreguje kapitał, ale też tworzy nowy model współpracy – na styku technologii, energetyki i finansów. W erze, w której AI staje się fundamentem gospodarki cyfrowej, sojusze tego typu mogą przesądzić o tym, kto zbuduje infrastrukturę dla kolejnej dekady innowacji.

    Cisco dołącza więc nie tylko do projektu, ale i do wyścigu o przyszłość infrastruktury cyfrowej – wyścigu, który będzie miał zarówno technologiczne, jak i strategiczne konsekwencje dla całej branży.

  • Cisco wkracza w obliczenia kwantowe – nowy chip i laboratorium w Santa Monica

    Cisco wkracza w obliczenia kwantowe – nowy chip i laboratorium w Santa Monica

    Cisco Systems wprowadza nowy prototyp chipu dedykowanego komputerom kwantowym, który ma potencjał do rewolucjonizowania komunikacji między tymi urządzeniami. Firma ogłosiła także otwarcie nowego laboratorium w Santa Monica, Kalifornia, które ma wspierać dalszy rozwój obliczeń kwantowych.

    Nowy chip, opracowany we współpracy z Uniwersytetem Kalifornijskim w Santa Barbara, korzysta z technologii znanej z obecnych układów sieciowych, jednak jego kluczowym zadaniem będzie umożliwienie efektywnej komunikacji między mniejszymi komputerami kwantowymi. Dzięki zastosowaniu splątania kwantowego w parach fotonów, Cisco wierzy, że wkrótce możliwe stanie się połączenie oddzielnych jednostek komputerów kwantowych w jeden spójny system.

    Chociaż prototyp nie generuje jeszcze przychodów, Cisco dostrzega szereg zastosowań praktycznych, które mogą pojawić się wcześniej niż komputery kwantowe staną się powszechne. Przykładem jest synchronizacja transakcji finansowych czy wspomaganie naukowców w wykrywaniu meteorytów. Kluczową rolę w rozwoju technologii mają odegrać także inne firmy, takie jak Google, Microsoft czy Amazon, które intensywnie pracują nad rozwojem chipów obliczeniowych oraz laboratoriami kwantowymi.

    Warto zauważyć, że Cisco nie tylko koncentruje się na rozwoju kwantowych chipów, ale stawia na ich integrację w szersze, globalne sieci. Choć firma znajduje się w początkowej fazie rozwoju, jej zaawansowane podejście do łączenia komputerów kwantowych może stanowić fundament przyszłościowych aplikacji w różnych branżach. Dla branży IT oznacza to, że obliczenia kwantowe mogą być bliżej niż się wydaje, choć pełna komercjalizacja tej technologii jest wciąż odległa.

  • Cisco i ServiceNow wspólnie opracują platformę do zarządzania ryzykiem AI

    Cisco i ServiceNow wspólnie opracują platformę do zarządzania ryzykiem AI

    Partnerstwo CiscoServiceNow to sygnał, że era eksperymentów z AI w przedsiębiorstwach ustępuje miejsca bardziej dojrzałym strategiom wdrożeniowym. Obie firmy ogłosiły rozszerzenie współpracy, skupiając się na integracji narzędzi do zarządzania ryzykiem, bezpieczeństwem i zgodnością dla aplikacji AI. W praktyce oznacza to połączenie platformy Cisco AI Defense z rozwiązaniami ServiceNow SecOps – i to na poziomie infrastruktury, a nie tylko interfejsów API.

    Wspólna oferta celuje w realne problemy, z którymi zmagają się dziś zespoły IT i compliance: rosnącą liczbę nieautoryzowanych wdrożeń AI, brak widoczności procesów i trudność w zapewnieniu zgodności z regulacjami. Automatyczne wykrywanie modeli AI, ocena podatności, ochrona w czasie rzeczywistym i integracja z workflow ServiceNow mają stworzyć spójny system operacyjny dla AI w firmie.

    W tle tej inicjatywy widać wyraźny trend: platformizacja bezpieczeństwa AI. Cisco i ServiceNow nie chcą być jedynie dostawcami komponentów – aspirują do roli centralnych graczy w ekosystemie zarządzania AI. Jeśli integracja zadziała zgodnie z zapowiedziami, może to wyznaczyć nowy standard rynkowy.

  • Cisco przyspiesza z bezpieczeństwem AI. Na RSA 2025 pokazuje, że XDR to dopiero początek

    Cisco przyspiesza z bezpieczeństwem AI. Na RSA 2025 pokazuje, że XDR to dopiero początek

    Na konferencji RSA 2025 Cisco prezentuje strategię, która może znacząco wpłynąć na sposób, w jaki korporacje podchodzą do zabezpieczania środowisk opartych na sztucznej inteligencji. Firma nie tylko wzmacnia swoje narzędzia detekcji zagrożeń, ale też wyraźnie zmienia narrację: z „bronimy przed AI” na „zabezpieczamy AI”.

    AI w służbie XDR – i odwrotnie

    Nowe funkcje Cisco XDR pokazują, że spółka nie chce już tylko monitorować infrastruktury, ale aktywnie ją wspierać dzięki agentycznej AI. Instant Attack Verification to przykład technologii, która automatycznie koreluje dane z wielu źródeł — od Splunka po punkty końcowe — i podejmuje decyzje bez konieczności angażowania zespołu bezpieczeństwa. XDR Forensics i Storyboard dodają do tego warstwę kontekstową i wizualną, przyspieszając reakcję na incydenty.

    W tle działa Splunk, którego przejęcie przez Cisco coraz bardziej odsłania swój strategiczny sens. Nowe wersje Splunk SOAR i Enterprise Security nie tylko poszerzają wykrywalność zagrożeń, ale też wpisują się w szerszy plan budowy jednorodnego ekosystemu bezpieczeństwa. XDR i Splunk, działające w tandemie, to krok w stronę zautomatyzowanego SOC-u nowej generacji.

    Od zabezpieczania AI do zarządzania nią

    W Cisco coraz wyraźniej widać ambicję stworzenia frameworku nie tylko do ochrony przed zagrożeniami związanymi z AI, ale też do świadomego i bezpiecznego jej wdrażania. Współpraca z ServiceNow, w ramach której powstaje wspólny system zarządzania ryzykiem i zgodnością dla środowisk AI, to odpowiedź na rosnącą presję ze strony compliance i regulacji.

    Jeszcze ciekawszy jest jednak ruch open source – Cisco udostępnia Foundation AI, model rozumowania stworzony z myślą o bezpieczeństwie, rozwijany przez zespół przejętej firmy Solid Intelligence. To gest, który może zyskać uznanie społeczności i potencjalnie uruchomić nowy segment narzędzi do adaptacji AI w środowiskach o wysokim ryzyku.

    AI supply chain jako nowe pole bitwy

    Cisnące się na usta pytanie: „a co z łańcuchem dostaw AI?” – Cisco również próbuje adresować. Zaprezentowane na RSA zestawy narzędzi do zarządzania ryzykiem wokół modeli pobieranych z zewnętrznych źródeł to ukłon w stronę praktyki, która staje się normą – używania pretrenowanych modeli z internetu. Problemy licencyjne i bezpieczeństwo kodu stają się krytyczne, a Cisco zdaje się to zauważać szybciej niż konkurencja.

    Przemysłowa AI też dostaje swoje

    Na koniec – sieci przemysłowe. Cisco kontynuuje integrację rozwiązań dla OT, wprowadzając m.in. automatyczną segmentację i lepsze wykrywanie zagrożeń dzięki Splunk OT Security. Rynek przemysłowy, przez lata pozostający w cieniu cybernowoczesności, zaczyna być postrzegany jako kolejna granica do zabezpieczenia – i monetyzacji.

    Cisco stawia na platformowość i zaufanie

    Cisco nie rewolucjonizuje jednego produktu – raczej redefiniuje, jak powinna wyglądać platforma bezpieczeństwa w epoce AI. Jej podejście jest mniej efektowne niż marketingowe kampanie startupów, ale może okazać się bardziej trwałe. Zamiast kolejnej „AI do wszystkiego”, Cisco dostarcza konkretne narzędzia do realnych problemów – od forensyki po zgodność prawną.

    Równolegle buduje wizerunek partnera zaufanego w obszarze AI, oferując otwarte modele i integracje, które pomagają klientom zarządzać nowymi ryzykami – nie tylko technicznie, ale też operacyjnie i biznesowo. RSA 2025 pokazało, że Cisco rozumie nie tylko zagrożenia, ale też kontekst, w którym one się pojawiają.

  • Cisco przeszkoli 1,5 mln Europejczyków w umiejętnościach cyfrowych do 2030 roku

    Cisco przeszkoli 1,5 mln Europejczyków w umiejętnościach cyfrowych do 2030 roku

    Cisco ogłosiło ambitny plan przeszkolenia 1,5 miliona osób w Unii Europejskiej z podstawowych umiejętności cyfrowych do 2030 roku. Informację tę przekazał CEO Cisco, Chuck Robbins, podczas unijnego Forum Zatrudnienia i Praw Socjalnych. Dodatkowo, firma zamierza przeszkolić 5 tysięcy instruktorów w kluczowych obszarach, takich jak sztuczna inteligencja, cyberbezpieczeństwo, analiza danych oraz cyfrowa transformacja przemysłu.​

    Cisco Networking Academy: Fundament inicjatywy

    Aby zrealizować te cele, Cisco wykorzysta swoje bogate zasoby edukacyjne oraz rozbudowaną sieć instytucji partnerskich w ramach Cisco Networking Academy. Program ten, działający od ponad 27 lat, współpracuje z ponad 3 tysiącami instytucji edukacyjnych i 7 tysiącami nauczycieli w UE, oferując szkolenia z zakresu umiejętności cyfrowych dostosowane do potrzeb rynku pracy. Od 1998 roku ponad 3,2 miliona Europejczyków skorzystało z kursów oferowanych przez Cisco Networking Academy.​

    Bezpłatna edukacja cyfrowa dla Europejczyków

    W ramach inicjatywy, Cisco zaoferuje bezpłatne kursy obejmujące:​

    • Podstawowe umiejętności cyfrowe, takie jak dostępna już ścieżka kursów Digital Literacy.​
    • Cyberbezpieczeństwo.​
    • Analizę danych.​
    • Internet rzeczy (IoT).
    • Sztuczną inteligencję.​

    Celem jest zapewnienie obywatelom UE dostępu do umiejętności cyfrowych, zgodnie z celami strategii Cyfrowa Dekada 2030.​

    Szkolenia dla edukatorów

    Cisco planuje również przeszkolić 5 tysięcy nauczycieli-instruktorów w ciągu pięciu lat, aby przygotować ich do nauczania przyszłych specjalistów w szkołach średnich i wyższych. Szkolenia obejmą zagadnienia z zakresu sztucznej inteligencji – od poziomu podstawowego po średniozaawansowany – a także wpływu AI na cyberbezpieczeństwo, sieci komputerowe i inne obszary IT.​

    Nowa ścieżka kształcenia: Cisco Industrial Networking

    Wprowadzona zostanie również nowa ścieżka kształcenia – Cisco Industrial Networking – dostarczająca materiałów szkoleniowych dotyczących efektywności operacyjnej i energetycznej, przemysłu 4.0 oraz cyfrowych fabryk przyszłości. Szkolenia te mają pomóc pracownikom zdobyć kompetencje niezbędne w procesach cyfrowej transformacji przemysłu.​

    Dostępność kursów w wielu językach

    Aby zwiększyć dostępność kursów i umożliwić ich integrację z krajowymi systemami edukacyjnymi, Cisco Networking Academy będzie udostępniać treści w wielu językach europejskich, w tym w języku polskim. Firma będzie również współpracować z europejskimi partnerami edukacyjnymi, aby zapewnić bezpłatne moduły szkoleniowe dla nauczycieli, obejmujące obsługę platformy, dostosowanie programu nauczania oraz rozwój strategii dydaktycznych.​

    Cisco Networking Academy w Polsce

    W Polsce program Cisco Networking Academy działa od 2000 roku, a z jego kursów skorzystało już 410 tysięcy osób.Tylko w ubiegłym roku w Polsce z kursów Cisco skorzystało 73 tysiące uczestników, z czego ponad 51 tysięcy w ramach programów kształcenia w szkołach i na uczelniach, co stanowi drugi najlepszy wynik w całej Unii Europejskiej.​

    Potrzeba edukacji cyfrowej w Polsce

    Według indeksu gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego (DESI) opracowanego przez Komisję Europejską, w kategorii kapitału ludzkiego Polska zajmuje 24. miejsce wśród 27 krajów UE, plasując się poniżej średniej unijnej.Tylko 44% osób w wieku 16–74 lat posiada co najmniej podstawowe umiejętności cyfrowe (średnia UE to 56%), a tylko 21% posiada umiejętności ponadpodstawowe. W zakresie co najmniej podstawowych umiejętności informatycznych, Polska uzyskała wynik 46%, znacznie poniżej średniej unijnej wynoszącej 58%.​