Najnowsza decyzja Federalnej Komisji Łączności (FCC) o zakazie sprzedaży konsumenckich routerów produkowanych poza granicami Stanów Zjednoczonych to drastyczny zwrot, który odbije się echem nie tylko w Shenzhen, ale również w Berlinie i Paryżu. Waszyngton, podnosząc retorykę o „niezawodnych łańcuchach dostaw”, de facto buduje cyfrowy mur wokół własnego rynku.
Choć pierwotnym celem regulacji wydawały się chińskie podmioty, jak dominujący na rynku TP-Link, literalna interpretacja nowych wytycznych uderza rykoszetem w europejskich liderów technologicznych. Niemiecki Fritz!Box czy inne marki ze Starego Kontynentu zostały wrzucone do tego samego koszyka co producenci z Azji. Dla amerykańskiego regulatora pochodzenie sprzętu staje się binarnym wyborem: albo urządzenie posiada etykietę „Made in America”, albo jest traktowane jako potencjalne zagrożenie dla infrastruktury krytycznej i prywatności obywateli.
Dla biznesu technologicznego ta decyzja to logistyczny koszmar. Nawet amerykańscy giganci, tacy jak Netgear, którzy od lat optymalizowali koszty poprzez produkcję w Azji, stają przed morderczym dylematem. Uzyskanie wyjątku od zakazu wymaga nie tylko „gruntownej motywacji”, ale przede wszystkim przedstawienia konkretnego planu repatriacji produkcji na amerykańską ziemię. To sygnał, że administracja USA nie szuka już kompromisów w kwestii cyberbezpieczeństwa, lecz wymusza całkowitą przebudowę globalnych szlaków dostaw.
Z perspektywy rynkowej, ruch FCC to dolewanie paliwa do geopolitycznego ognia. Podczas gdy Stany Zjednoczone agresywnie eliminują zagraniczną technologię ze swoich domów i biur, każda próba retorsji wobec amerykańskich firm za granicą jest interpretowana przez Waszyngton jako atak personalny. Dla inwestorów i liderów biznesu przekaz jest jasny: era globalnej, jednolitej sieci opartej na najtańszym sprzęcie dobiega końca. Wkraczamy w czasy „suwerenności routera”, gdzie o sukcesie rynkowym decyduje nie tylko przepustowość czy cena, ale przede wszystkim kod pocztowy fabryki, w której powstał sprzęt. Amerykański rynek, dotychczas najbardziej chłonny na świecie, staje się ekskluzywnym klubem, do którego wstęp mają tylko ci, którzy grają według nowych, lokalnych reguł.
W historii technologii niewiele było momentów tak gwałtownych, jak obecna fala adopcji sztucznej inteligencji. Przemysł technologiczny, zachłyśnięty możliwościami generatywnych modeli i predykcyjnej analityki, zdaje się jednak popełniać klasyczny błąd „optymizmu fasadowego”. Skupiając całą uwagę na lśniącej powierzchni algorytmów, zapomina się o fundamentach, które muszą utrzymać ten ciężar. A ciężar ten jest wymierny, fizyczny i – dla wielu nieprzygotowanych organizacji – potencjalnie paraliżujący. Infrastruktura sieciowa, dotychczas traktowana jako przezroczysta warstwa usługowa, staje się dziś „sumieniem” projektów AI, bezlitośnie obnażając wszelkie zaniedbania w planowaniu strategicznym.
Fizyczność algorytmu: Gorączka w serwerowni
Jednym z najbardziej fascynujących paradoksów współczesnej informatyki jest fakt, że najbardziej abstrakcyjne operacje logiczne wymagają najbardziej brutalnej siły fizycznej. Modele uczenia maszynowego nie istnieją w próżni; ich „domem” są klastry GPU o gęstości energetycznej, która jeszcze dekadę temu była domeną superkomputerów badawczych. Pojedynczy stojak serwerowy, dedykowany pod obciążenia AI, potrafi wygenerować do 100 kW ciepła – to ekwiwalent pracy kilkudziesięciu domowych grzejników skoncentrowanych na powierzchni metra kwadratowego.
Ta fizyczność wymusza na organizacjach wyjście poza tradycyjny schemat myślenia o IT. Problem nie ogranicza się już tylko do zakupu odpowiedniej liczby procesorów. Wyzwanie dotyczy stabilności zasilania, wydajności systemów chłodzenia cieczą i wytrzymałości infrastruktury kablowej, która musi przepuścić terabity danych w ułamku sekundy. Ignorowanie tych aspektów prowadzi do powstawania tzw. hotspotów – cyfrowych zatorów, w których energia i dane kumulują się, tworząc punkty krytyczne. W takim scenariuszu innowacja nie zostaje zatrzymana przez błąd w kodzie, ale przez prozaiczne przegrzanie podzespołów.
Sieć jako wąskie gardło transformacji
Nawet jeśli warstwa fizyczna sprosta wymaganiom energetycznym, kolejną barierą staje się architektura logiczna. Tradycyjne sieci korporacyjne były budowane z myślą o przewidywalnym ruchu: e-mailach, bazach danych czy wideokonferencjach. AI wprowadza ruch o zupełnie innej charakterystyce – gwałtowny, masowy i wymagający niemal zerowych opóźnień. Gdy klastry AI zaczynają wymieniać dane, tradycyjne mechanizmy bezpieczeństwa, takie jak firewalle czy systemy inspekcji pakietów, stają przed dylematem: bezpieczeństwo czy płynność?
Wysycenie pasma transmisyjnego przez procesy AI powoduje, że tradycyjny monitoring staje się „ślepy”. W gąszczu gigantycznych strumieni danych anomalie sygnalizujące cyberataki stają się trudne do wykrycia, co tworzy nową, niebezpieczną przestrzeń dla cyberprzestępców. Szczególnie ryzykowna staje się decentralizacja danych, czyli model Edge Computing. Przetwarzanie danych blisko czujników czy użytkowników jest konieczne dla wydajności AI, ale każda taka lokalizacja to nowe, potencjalne wejście do serca organizacji. Bezpieczeństwo na krawędzi sieci przestaje być opcją, a staje się warunkiem przetrwania.
Cyfrowe „wyjście ewakuacyjne”: Zarządzanie poza pasmem
W środowisku tak wysokiego ryzyka, kluczowym elementem strategii staje się zapewnienie ciągłości operacyjnej w sytuacjach ekstremalnych. Właśnie tutaj kluczową rolę odgrywa koncepcja odporności sieciowej, realizowana poprzez zarządzanie poza pasmem. W świecie zdominowanym przez AI, gdzie główna sieć może zostać w każdej chwili „zapchana” danymi procesowymi, administratorzy potrzebują niezależnego, dedykowanego kanału komunikacji z infrastrukturą.
Zarządzanie poza pasmem to cyfrowe „wyjście ewakuacyjne”. Pozwala ono na dostęp do krytycznych zasobów, rekonfigurację urządzeń i naprawę systemów nawet wtedy, gdy główna sieć ulegnie awarii lub przeciążeniu. W dobie braku wykwalifikowanych specjalistów IT, możliwość zdalnego „uzdrowienia” infrastruktury w oddalonym oddziale czy magazynie, bez konieczności wysyłania tam fizycznego zespołu, jest nie tylko oszczędnością, ale strategiczną koniecznością.
Symbioza starego z nowym: Modele hybrydowe
Realny świat biznesu rzadko pozwala na luksus budowania wszystkiego od zera. Większość organizacji operuje w modelach hybrydowych, gdzie najnowocześniejsze systemy AI muszą koegzystować z infrastrukturą legacy. Wyzwaniem dla liderów technologii nie jest zatem samo wdrożenie AI, ale orkiestracja tego złożonego ekosystemu.
Współczesne narzędzia zarządzania, wspierane przez samą sztuczną inteligencję, pozwalają na przejście od reaktywnego naprawiania awarii do predykcyjnego utrzymania ruchu. Analiza telemetrii w czasie rzeczywistym pozwala wykryć anomalie i zapobiec przestojom, zanim odczuje je biznes. Jednak ta „inteligencja sieciowa” jest tylko tak silna, jak kanały, którymi przesyła swoje diagnozy. Dlatego właśnie integracja zaawansowanej analityki z niezależnym dostępem do warstwy sprzętowej stanowi ostateczną barierę ochronną przed paraliżem cyfrowym.
Inwestycja w fundamenty
Wdrażanie AI bez refleksji nad infrastrukturą sieciową przypomina budowę wieżowca na ruchomych piaskach. Choć to algorytmy generują nagłówki w mediach, to właśnie wydajność kabli, przełączników i systemów zarządzania decyduje o sukcesie lub porażce transformacji.
Odporność sieciowa staje się nowym wskaźnikiem efektywności biznesowej. Organizacje, które zrozumieją, że AI wymaga nie tylko „mózgu” w postaci software’u, ale i potężnego „układu krwionośnego” w postaci nowoczesnej sieci, zyskają decydującą przewagę. W cyfrowym wyścigu zbrojeń wygrają ci, którzy potrafią połączyć innowacyjną analitykę z niezawodną, fizyczną kontrolą nad każdym elementem swojego ekosystemu. Prawdziwa rewolucja AI nie dzieje się bowiem tylko na ekranach monitorów; dzieje się ona w sercu serwerowni, tam gdzie prąd zamienia się w informację, a informacja w realny zysk.
Cisco otwiera nowy rozdział w swojej historii sieciowej infrastruktury, prezentując chip Silicon One P200 i router 8223, zaprojektowane specjalnie do łączenia rozproszonych centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję. To nie kolejna iteracja sprzętu, ale – jak podkreśla firma – odpowiedź na rosnące ograniczenia mocy i przepustowości, z jakimi mierzy się dziś branża AI.
Nowy układ ma pełnić funkcję „spoiwa” pomiędzy centrami danych, które coraz częściej powstają w oddalonych od siebie lokalizacjach, tam gdzie energia jest tańsza lub łatwiej dostępna. W erze, gdy pojedyncze centra nie są w stanie zaspokoić potrzeb obliczeniowych generatywnej AI, inżynierowie zaczynają myśleć w kategoriach „scale-across”, czyli skalowania w poziomie – wielu centrów danych współpracujących jak jeden organizm. Chip P200 ma umożliwić właśnie taką architekturę, synchronizując ogromne strumienie danych na dystansach sięgających tysięcy kilometrów.
Cisco twierdzi, że P200 osiąga przepustowość 51,2 Tb/s i zastępuje 92 oddzielne chipy stosowane wcześniej w podobnych rozwiązaniach. Nowy router 8223 zużywa przy tym o około 65 proc. mniej energii, co ma kluczowe znaczenie w środowisku, gdzie infrastruktura AI już dziś zużywa gigawaty mocy. Partnerami pierwszych wdrożeń zostały m.in. Microsoft Azure i Alibaba Cloud, które wykorzystują technologię Cisco do łączenia własnych, globalnie rozproszonych kampusów danych.
Jak zauważa Martin Lund, wiceprezes wykonawczy Cisco, problem nie polega już na połączeniu tysięcy GPU w jednym miejscu, lecz na zsynchronizowaniu wielu centrów danych „oddalonych o tysiące mil”. Rozwiązanie Cisco ma w tym pomóc dzięki rozbudowanemu buforowaniu – technologii, nad którą firma pracuje od dekad, a która pozwala „wchłaniać” gwałtowne skoki ruchu w sieciach AI.
Według analityków to także element szerszej walki o rynek infrastruktury dla sztucznej inteligencji, w którym Cisco mierzy się z Broadcomem, Marvelem czy Juniperem. Sukces P200 i routera 8223 zależy jednak nie tylko od ich parametrów technicznych, lecz od tego, czy rozwiązania te znajdą trwałe zastosowanie w realnych środowiskach hiperskalowych.
Dla Cisco to powrót do gry o kluczową pozycję w świecie, gdzie dane i energia stają się nowymi walutami gospodarki AI. Jeśli zapowiedzi firmy się sprawdzą, P200 może stać się tym, czym kiedyś był przełącznik Catalyst – układem, który wyznaczy standard w sieciach nowej generacji.
Współczesne środowiska informatyczne, zdominowane przez wirtualizację, kontenery i usługi chmurowe, charakteryzują się dynamiką, która stanowi wyzwanie dla klasycznych modeli bezpieczeństwa.
Wraz ze wzrostem złożoności infrastruktury, tradycyjne zabezpieczenia obwodowe okazują się niewystarczające do ochrony przed zaawansowanymi zagrożeniami wewnętrznymi. W tym kontekście koncepcja mikrosegmentacji zyskuje na znaczeniu, a jej najnowsze, bezagentowe wcielenie zmienia zasady gry w zakresie ochrony sieci.
Ograniczenia tradycyjnych modeli bezpieczeństwa
Historycznie, bezpieczeństwo sieciowe opierało się na makrosegmentacji. Polegała ona na dzieleniu infrastruktury na duże strefy zaufania, takie jak sieć produkcyjna, deweloperska czy biurowa. Taki model zakładał wysoki poziom zaufania do zasobów znajdujących się wewnątrz danej strefy.
Jego głównym ograniczeniem jest jednak ryzyko związane z ruchem bocznym (lateral movement). Gdy atakującemu uda się skompromitować jedno urządzenie, może on stosunkowo swobodnie przemieszczać się wewnątrz całej strefy, wykorzystując standardowe protokoły administracyjne do infekowania kolejnych systemów.
To właśnie ten mechanizm jest często kluczowy dla powodzenia ataków typu ransomware na dużą skalę.
Koncepcja mikrosegmentacji i jej początkowe wyzwania wdrożeniowe
Mikrosegmentacja stanowiła odpowiedź na słabości tego podejścia. Jej celem jest wdrożenie modelu Zero Trust poprzez tworzenie granularnych stref bezpieczeństwa wokół pojedynczych aplikacji lub zasobów. Każda komunikacja, nawet wewnątrz dotychczas zaufanej strefy, podlega weryfikacji.
Jednak pierwsze generacje rozwiązań do mikrosegmentacji napotykały na istotne bariery wdrożeniowe, które ograniczały ich powszechne zastosowanie. Zależność od agentów programowych, instalowanych na każdym chronionym systemie, generowała obciążenie operacyjne związane z zarządzaniem, aktualizacjami i potencjalnymi problemami z wydajnością czy kompatybilnością.
Co więcej, proces konfiguracji był niezwykle pracochłonny. Ręczne mapowanie zależności, tagowanie zasobów i tworzenie tysięcy reguł w dynamicznym środowisku stanowiło ogromne wyzwanie.
Wszystko to, w połączeniu ze znacznymi kosztami licencyjnymi, sprawiało, że tradycyjna mikrosegmentacja była projektem złożonym i dostępnym głównie dla największych organizacji.
Rozwój technologii doprowadził do powstania nowego, bardziej praktycznego podejścia, które eliminuje wiele z historycznych barier. Nowoczesna mikrosegmentacja opiera się na wykorzystaniu natywnych mechanizmów bezpieczeństwa wbudowanych w systemy operacyjne, takich jak Windows Filtering Platform czy Linux IPtables.
Takie rozwiązanie jest z natury bezagentowe, co upraszcza wdrożenie i utrzymanie.
Centralnym elementem tej architektury jest serwer segmentacji, który pełni funkcję analitycznego mózgu systemu. Jego działanie jest metodyczne. W pierwszej fazie serwer uczy się topologii sieci, pasywnie analizując ruch w celu zrozumienia legalnych wzorców komunikacji między aplikacjami.
Następnie, na podstawie zebranych danych, automatycznie klasyfikuje i taguje zasoby. W końcowym etapie, bazując na tych informacjach, system samodzielnie generuje precyzyjny zestaw reguł firewall, który dopuszcza wyłącznie autoryzowany ruch.
Praktycznym aspektem tego rozwiązania jest również zarządzanie dostępem administracyjnym. Zamiast utrzymywać na stałe otwarte porty, systemy te integrują się z platformami uwierzytelniania wieloskładnikowego (MFA).
Administrator, chcąc uzyskać dostęp do serwera, inicjuje żądanie, które po pomyślnej weryfikacji MFA tymczasowo otwiera wymaganą ścieżkę komunikacji na z góry określony czas.
Korzyści operacyjne i strategiczne
Przejście na model bezagentowy przynosi wymierne korzyści. Z perspektywy bezpieczeństwa, jest to wysoce skuteczna metoda ograniczania zasięgu ataków poprzez blokowanie ruchu bocznego.
Z operacyjnego punktu widzenia, automatyzacja procesów mapowania i tworzenia reguł znacząco redukuje nakład pracy administratorów i minimalizuje ryzyko błędów konfiguracyjnych. Wykorzystanie istniejących komponentów systemowych obniża całkowity koszt posiadania (TCO) i upraszcza architekturę bezpieczeństwa. Wreszcie, organizacje zyskują szczegółowy wgląd w rzeczywiste przepływy danych w swojej infrastrukturze, co ułatwia zarządzanie i audyt.
Obserwujemy dziś istotną ewolucję w dziedzinie bezpieczeństwa sieciowego. Mikrosegmentacja, która kiedyś była postrzegana jako złożony i kosztowny projekt, dzięki nowoczesnym, bezagentowym podejściom staje się dostępnym i praktycznym narzędziem. Umożliwia ona organizacjom wdrożenie granularnej kontroli i zasad Zero Trust, które są niezbędne do skutecznej ochrony dynamicznych, zwirtualizowanych i chmurowych infrastruktur IT.
Rynek infrastruktury sieciowej stanowi fundament cyfrowej gospodarki – obejmuje sprzęt, oprogramowanie oraz usługi zapewniające łączność i wymianę danych w skali globalnej. Dynamiczny rozwój technologii mobilnych, chmury obliczeniowej oraz Internetu Rzeczy (IoT) napędza inwestycje w nowoczesne sieci. W efekcie infrastruktura sieciowa podlega intensywnej modernizacji: operatorzy telekomunikacyjni wdrażają 5G, firmy migrują do chmury i modelu pracy hybrydowej, a organizacje stawiają na automatyzację sieci. Niniejszy artykuł analizuje obecną wartość rynku globalnego infrastruktury sieciowej, prognozy jego wzrostu, regionalne zróżnicowanie, kluczowe trendy technologiczne (5G, edge computing, SD-WAN, AI) oraz głównych graczy rynkowych. Przedstawiono także ekspercką ocenę perspektyw na kolejne 5–10 lat oraz najważniejsze wyzwania – od kosztów, przez bezpieczeństwo, po problemy z przestarzałymi systemami.
Wartość rynku i prognozy wzrostu
Globalny rynek infrastruktury sieciowej jest wart setki miliardów dolarów i wykazuje stabilny wzrost. Jego wartość sięgnęła około 248,8 mld USD w 2024 roku, a prognozy wskazują wzrost do 463,9 mld USD w 2033 roku. Oznacza to, że rynek będzie rósł średnio o około 7,2% rocznie (CAGR) w okresie 2025–2033. Taki wzrost odzwierciedla rosnące zapotrzebowanie na zaawansowane technologie sieciowe na całym świecie – od modernizacji centrów danych, poprzez integrację chmury i 5G, po rozwój inteligentnych miast. Popyt stymulują zarówno sektor prywatny (transformacja cyfrowa przedsiębiorstw), jak i inwestycje publiczne w infrastrukturę szerokopasmową i mobilną.
W 2024 r. rynek ten był wyceniany na nieco poniżej 250 mld USD, by do 2033 r. niemal podwoić swą wartość do ok. 464 mld USD. Trend wzrostowy jest względnie jednolity i stabilny – odzwierciedla to dojrzałość rynku oraz ciągły, organiczny wzrost zapotrzebowania na przepustowość sieci, bezpieczeństwo i nowe funkcjonalności. Co istotne, struktura rynku obejmuje sprzęt sieciowy (ok. 48% udziału w rynku) oraz oprogramowanie i usługi sieciowe (razem pozostałe 52%), co oznacza, że oprócz inwestycji w urządzenia fizyczne rośnie także rola rozwiązań programowych definiujących działanie sieci.
Regionalna struktura rynku
Infrastruktura sieciowa rozwija się we wszystkich regionach świata, jednak dynamika i skala inwestycji różnią się w zależności od obszaru. Azja i region Azji-Pacyfiku stanowią obecnie największy segment – odpowiadają za około 34% globalnego rynku i wykazują najszybsze tempo wzrostu. Głównym motorem jest tu rozbudowa sieci komórkowych nowej generacji oraz urbanizacja: szacuje się, że ponad połowa (51%) wszystkich stacji bazowych 5G na świecie zlokalizowana jest w Azji-Pacyfiku. Krajom takim jak Chiny, Japonia, Korea Płd. czy Indie przewodzą inwestycje w 5G oraz projekty smart city. Przykładowo, ok. 68% przedsiębiorstw w regionie APAC stawia na migrację do chmury, a 59% wdraża zaawansowane sieci przemysłowe dla potrzeb inteligentnej produkcji i infrastruktury miejskiej.
Ameryka Północna odpowiada za ok. 31% wartości globalnego rynku i pozostaje w czołówce pod względem wdrażania najnowszych rozwiązań sieciowych. Stany Zjednoczone stanowią lwią część tego rynku – ok. 84% inwestycji północnoamerykańskich w infrastrukturę przypada na USA. Region ten charakteryzuje się najwyższą gęstością centrów danych, szeroką dostępnością światłowodów oraz szybkim tempem implementacji 5G. Już 48% organizacji w Ameryce Płn. wykorzystuje łączność 5G w swojej działalności. Ponadto firmy kładą duży nacisk na bezpieczeństwo – blisko 69% przedsiębiorstw w USA priorytetowo traktuje integrację cyberbezpieczeństwa z infrastrukturą sieciową. Do wzrostu przyczyniają się także programy rządowe wspierające rozbudowę sieci oraz powszechna cyfryzacja biznesu.
Europa stanowi około 27% globalnego rynku infrastruktury sieciowej. Region ten, z kluczowymi rynkami w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji, koncentruje się na modernizacji sieci korporacyjnych i telekomunikacyjnych w oparciu o architektury programowalnych sieci. Już około 61% europejskich przedsiębiorstw wdraża rozwiązania SDN (Software-Defined Networking), a 58% inwestuje w strategie multicloud – integrując wiele chmur dla zwiększenia elastyczności. Europejscy operatorzy i firmy intensywnie rozwijają też infrastrukturę centrów danych i sieci światłowodowe, przygotowując grunt pod upowszechnienie 5G oraz przyszłe wdrożenia 6G około końca dekady. Mimo nieco mniejszego udziału w rynku globalnym, Europa utrzymuje wysokie standardy bezpieczeństwa i interoperacyjności oraz coraz większą uwagę poświęca energooszczędności infrastruktury – około 31% nowych inwestycji sieciowych w Europie i Azji skierowanych jest już na zielone, efektywne energetycznie technologie.
W pozostałych regionach również obserwuje się rozwój: Bliski Wschód i Afryka stanowią łącznie ok. 8% rynku, nadrabiając zaległości poprzez projekty cyfrowej infrastruktury finansowane często ze środków rządowych i partnerstw publiczno-prywatnych. Ameryka Łacińska natomiast inwestuje w rozbudowę sieci 4G/5G i światłowodów, choć skala wydatków jest tam mniejsza w porównaniu z trzema głównymi regionami.
Wiodące trendy technologiczne
W infrastrukturze sieciowej wyraźnie zarysowuje się kilka kluczowych trendów technologicznych, które kształtują rozwój rynku:
Sieci 5G: Technologia 5G jest wdrażana globalnie w sieciach operatorów komórkowych, oferując wielokrotnie wyższe przepustowości i minimalne opóźnienia. Inwestycje związane z 5G stanowią już ok. 21% całości nakładów inwestycyjnych operatorów teleko, a wydatki na sprzęt 5G odpowiadają za 24% budżetów na infrastrukturę sieciową w telekomunikacji. Sieci piątej generacji nie tylko obsługują rosnący ruch mobilny konsumentów, lecz także umożliwiają rozwój nowych zastosowań – od przemysłowego IoT po autonomiczne pojazdy. Coraz większe znaczenie mają prywatne sieci 5G wdrażane przez przedsiębiorstwa przemysłowe i logistyczne, które potrzebują niezawodnej, wydzielonej łączności o ultraniskich opóźnieniach na własne potrzeby produkcyjne. W najbliższych latach 5G pozostanie katalizatorem inwestycji, a do 2029 r. ponad 50% globalnych połączeń mobilnych ma działać w standardzie 5G.
Edge computing: Architektury edge computing, czyli przetwarzania danych na krawędzi sieci (bliżej źródła danych i użytkownika), zyskują na popularności w odpowiedzi na wymagania aplikacji czasu rzeczywistego. Około 47% organizacji planuje wdrożyć rozwiązania edge w celu obsługi krytycznych systemów wymagających minimalnych opóźnień. Przenoszenie mocy obliczeniowej bliżej użytkowników poprawia responsywność usług takich jak streaming wideo, gry online, telemedycyna czy autonomiczne systemy pojazdów. Upowszechnienie IoT również wymusza lokalne przetwarzanie ogromnych strumieni danych z sensorów. Trend edge idzie w parze z 5G – szacuje się, że 39% nowych projektów infrastruktury sieciowej łączy wdrożenia 5G z komponentami edge, aby zapewnić ultraniskie opóźnienia i lokalną analizę danych dla przemysłu, inteligentnych miast czy sieci energetycznych.
SD-WAN i sieci definiowane programowo: SD-WAN (Software-Defined Wide Area Network) to rozwiązania pozwalające zarządzać rozległymi sieciami korporacyjnymi poprzez warstwę programową, zapewniając optymalizację ruchu między oddziałami firmy a chmurą. Popyt na SD-WAN rośnie gwałtownie w dobie pracy zdalnej i hybrydowej – przedsiębiorstwa potrzebują elastycznego i bezpiecznego dostępu do aplikacji firmowych w chmurze niezależnie od lokalizacji. Ponad 68% firm zmienia model pracy na bardziej elastyczny, co stymuluje wdrożenia SD-WAN w celu zapewnienia spójnej łączności i polityk bezpieczeństwa we wszystkich oddziałach. Rozwiązania SD-WAN, często oferowane przez dostawców jako usługa zarządzana, umożliwiają także redukcję kosztów transmisji danych poprzez inteligentne wykorzystanie łączy internetowych i sieci MPLS. Szerszym kontekstem jest wirtualizacja sieci – SDN i NFV (Network Function Virtualization) – gdzie funkcje sieciowe, takie jak routing czy firewall, realizowane są programowo. W Europie już wspomniane \~61% firm stosuje architekturę SDN. Światowi dostawcy intensywnie rozwijają ofertę SD-WAN/SDN – przykładem jest Cisco, które w 2024 r. wprowadziło nową generację rozwiązań SD-WAN dostosowanych do modelu pracy hybrydowej, zapewniając m.in. o 34% szybszy dostęp do aplikacji chmurowych przy zachowaniu scentralizowanej kontroli bezpieczeństwa.
Sztuczna inteligencja (AI) w sieciach: AI odgrywa coraz większą rolę zarówno w zarządzaniu infrastrukturą sieciową, jak i w nowych funkcjach bezpieczeństwa. Operatorzy i administratorzy sieci wdrażają algorytmy uczenia maszynowego do automatyzacji konfiguracji, monitoringu i optymalizacji sieci. Ponad 39% przedsiębiorstw wykorzystuje narzędzia analityczne oparte na AI w celu optymalizacji działania sieci i szybszego wykrywania problemów. Równocześnie producenci sprzętu integrują elementy sztucznej inteligencji w swoich produktach – ok. 37% nowych urządzeń sieciowych posiada funkcje oparte na AI do wykrywania zagrożeń i automatycznego reagowania na incydenty bezpieczeństwa. Przykładem są przełączniki centrum danych nowej generacji od Huawei, wyposażone w mechanizmy AI zwiększające wydajność o \~40% i poprawiające zarządzanie ruchem. W perspektywie najbliższych lat AI ma umożliwić implementację tzw. sieci samooptymalizujących się (self-driving networks), które automatycznie dostosowują parametry do zmieniających się warunków i potrafią przewidywać awarie dzięki analizie danych (predictive maintenance).
Główni gracze rynkowi
Rynek infrastruktury sieciowej jest zdominowany przez kilku dużych, globalnych dostawców, którzy rywalizują zarówno w segmencie sprzętu telekomunikacyjnego, jak i korporacyjnych rozwiązań sieciowych. Należą do nich m.in. Cisco, Huawei, Nokia oraz Ericsson:
Cisco Systems (USA): Największy na świecie dostawca rozwiązań sieciowych dla przedsiębiorstw. Cisco wiedzie prym w obszarze sprzętu sieciowego (przełączniki, routery, punkty dostępowe Wi-Fi) oraz rozwija zaawansowane oprogramowanie do zarządzania sieciami i bezpieczeństwa. Firma adaptuje ofertę do nowych trendów – inwestuje w rozwiązania SDN/SD-WAN (przykładem są wspomniane najnowsze produkty dla sieci WAN definiowanych programowo) oraz rozwiązania chmurowe i centra danych. Wiele korporacji standardowo opiera swoją infrastrukturę na sprzęcie Cisco, co daje firmie silną pozycję rynkową.
Huawei (Chiny): Globalny gigant telekomunikacyjny i sieciowy, będący jednym z liderów we wdrażaniu technologii 5G. Huawei oferuje pełne portfolio infrastruktury – od urządzeń dostępowych (stacje bazowe 5G, sprzęt światłowodowy) po routery szkieletowe i rozwiązania chmurowe. Wraz z Cisco należy do największych graczy – łącznie dwie firmy kontrolują blisko 29% udziału w rynku infrastruktury sieciowej. Huawei odniosło ogromny sukces na rynkach Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej, choć w ostatnich latach zmaga się z ograniczeniami na niektórych rynkach zachodnich z powodów geopolitycznych. Mimo to firma kontynuuje inwestycje w badania (m.in. rozwój przełączników z wbudowaną AI dla centrów danych) i utrzymuje silną pozycję w globalnych rankingach dostawców.
Nokia (Finlandia): Jeden z dwóch europejskich liderów infrastruktury telekomunikacyjnej. Nokia (obok Ericsson) jest czołowym dostawcą sprzętu dla sieci komórkowych – szczególnie w zakresie infrastruktury 4G/5G (RAN, sieć rdzeniowa) – a także rozwiązań transportu optycznego i IP. Firma wykorzystuje swoje telekomunikacyjne know-how, by wchodzić w nowe obszary, takie jak prywatne sieci 5G dla przemysłu. W 2023 r. Nokia ogłosiła szereg wdrożeń prywatnych sieci bezprzewodowych 5G dla sektorów przemysłowych i projektów smart city, odpowiadając na zapotrzebowanie klientów biznesowych na wydzielone, wysoko wydajne sieci komunikacyjne. W globalnym ujęciu Nokia rywalizuje o kontrakty 5G z Huawei i Ericssonem, a jej mocną stroną jest obecność na rynkach, gdzie wymagane są alternatywy dla chińskich dostawców.
Ericsson (Szwecja): Drugi obok Nokii europejski gigant w branży infrastruktury sieciowej, z ponad stuletnią historią w telekomunikacji. Ericsson specjalizuje się w sprzęcie dla sieci komórkowych i radiowych – jest jednym z głównych dostawców stacji bazowych 5G dla operatorów na całym świecie. Firma inwestuje także w rozwój rozwiązań core network, usług zarządzanych i IoT. Ericsson, mając silną pozycję w Ameryce Północnej i Europie, korzysta na zapotrzebowaniu operatorów na sprzęt 5G w sytuacji ograniczeń nałożonych na Huawei w tych regionach. Ponadto Ericsson angażuje się w prace standaryzacyjne nad przyszłymi technologiami (6G) i współpracuje z partnerami (np. dostawcami chmury) w zakresie wirtualizacji funkcji sieciowych. Jako firma skoncentrowana na segmencie operatorów, Ericsson – podobnie jak Nokia – uzupełnia ofertę Cisco i Huaweia, dominując zwłaszcza w globalnych wdrożeniach mobilnych sieci dostępowych.
Oprócz wymienionych, na rynku infrastruktury sieciowej działają również inni znaczący gracze wyspecjalizowani w wybranych obszarach – m.in. ZTE, Juniper Networks, Arista Networks, Dell EMC, HPE (Aruba), Extreme Networks czy CommScope. Wymienione firmy konkurują w segmentach takich jak przełączniki centrów danych, sprzęt kampusowy LAN/WLAN, okablowanie czy rozwiązania chmurowe, uzupełniając ekosystem globalnej infrastruktury sieciowej.
Perspektywy rozwoju na kolejne lata
Zdaniem ekspertów, perspektywy rozwoju rynku infrastruktury sieciowej w horyzoncie najbliższych 5–10 lat pozostają bardzo obiecujące. Prognozowane średnioroczne tempo wzrostu na poziomie 7% oznacza, że sektor ten będzie rósł szybciej niż wiele tradycyjnych branż, choć nieco wolniej niż najbardziej dynamiczne segmenty rynku IT. Kluczowe trendy technologiczne opisane powyżej będą nadal napędzać inwestycje: upowszechnienie 5G na całym świecie (a w perspektywie końca dekady pierwsze wdrożenia 6G) zapewni ciągły popyt na sprzęt i modernizację sieci operatorów. Edge computing stanie się integralnym elementem architektury sieci – coraz więcej danych będzie przetwarzanych lokalnie, co stworzy zapotrzebowanie na rozproszone węzły sieciowe blisko użytkownika. Rozwiązania chmurowe i multicloud wymuszą budowę sieci zdolnych do obsługi dynamicznych, rozproszonych obciążeń, co sprzyja rozwojowi inteligentnych, programowalnych sieci definiowanych programowo. Automatyzacja z wykorzystaniem AI prawdopodobnie przeobrazi sposób zarządzania sieciami – już obecnie obserwujemy trend ku sieciom autonomicznym, zdolnym do samodzielnego optymalizowania ruchu i reagowania na incydenty. W dłuższej perspektywie może to przynieść znaczące oszczędności operacyjne i poprawę bezpieczeństwa.
W ujęciu regionalnym spodziewane jest utrzymanie obecnego układu sił – Azja-Pacyfik pozostanie największym i najszybciej rosnącym rynkiem dzięki inwestycjom w Chinach i krajach rozwijających się, Ameryka Północna utrzyma wysoki poziom innowacji i wydatków korporacyjnych (zwłaszcza w USA), zaś Europa będzie konsekwentnie modernizować infrastrukturę stawiając na bezpieczeństwo i efektywność. Różnice między regionami mogą się jednak zmniejszać wraz z tym, jak technologie sieciowe staną się wszechobecne, a koszty ich wdrożenia spadną.
Eksperci podkreślają również nowe obszary wzrostu, które mogą zyskać na znaczeniu: prywatne sieci 5G dla przedsiębiorstw (np. w fabrykach, portach czy kampusach uczelnianych), sieci dla IoT obsługujące miliardy urządzeń (w tym sieci wąskopasmowe LPWAN dla sensorów) czy rozwój satelitarnego Internetu (np. konstelacje na niskiej orbicie zapewniające globalną łączność). Transformacja cyfrowa sektorów takich jak energetyka (smart grid), motoryzacja (pojazdy połączone) czy medycyna (telemedycyna, urządzenia noszone) będzie generować popyt na niezawodną infrastrukturę komunikacyjną. Można oczekiwać dalszego wzrostu wydatków na badania i rozwój (R&D) w obszarze sieci – zarówno przez gigantów rynkowych, jak i nowych graczy (startupów), co zaowocuje kolejnymi innowacjami i jeszcze bardziej wydajnymi technologiami sieciowymi w przyszłości.
Wyzwania rynkowe
Mimo pozytywnych perspektyw, globalny rynek infrastruktury sieciowej stoi przed kilkoma istotnymi wyzwaniami. Największą barierą są wysokie koszty – modernizacja sieci wymaga ogromnych nakładów kapitałowych. Ponad 44% przedsiębiorstw wskazuje ograniczenia budżetowe jako czynnik hamujący unowocześnianie infrastruktury. Sprzęt nowej generacji (np. urządzenia 5G, routery szkieletowe, węzły edge) oraz związane z nim oprogramowanie i integracja to kosztowne inwestycje, na które nie wszystkie organizacje mogą sobie pozwolić od razu. Równocześnie nadal powszechne są przestarzałe (dziedziczone) systemy – szacuje się, że ok. 27% infrastruktury sieciowej używanej globalnie stanowi starszy sprzęt poprzedniej generacji. Migracja z tych legacy systems jest trudna: blisko 38% firm ma problemy z zastępowaniem starego hardware’u nowszym. Utrzymywanie takich rozwiązań rodzi nie tylko koszty utraconych korzyści (mniejsza wydajność, brak nowych funkcji), ale także ryzyka bezpieczeństwa – niemal 33% naruszeń bezpieczeństwa wiąże się z lukami w przestarzałej infrastrukturze.
Cyberbezpieczeństwo samo w sobie stanowi kolejne wyzwanie. Rosnąca złożoność sieci (zwłaszcza zdystrybuowanych po wielu chmurach i lokalizacjach) sprawia, że 59% organizacji odczuwa trudności w zarządzaniu bezpieczeństwem w środowiskach multicloud i hybrydowych. Ataki na infrastrukturę sieciową są coraz bardziej zaawansowane, a powierzchnia ataku poszerza się wraz z podłączaniem kolejnych urządzeń IoT i rozrostem sieci 5G. Zapewnienie spójnej polityki bezpieczeństwa, segmentacji sieci i ochrony danych w tak heterogenicznym środowisku to duże obciążenie dla dzia działów IT. Wiele firm mierzy się również z brakami kadrowymi – około 29% przedsiębiorstw wskazuje niedobór wykwalifikowanych specjalistów od zaawansowanych sieci jako czynnik ograniczający postęp.
Innym wyzwaniem jest interoperacyjność i integracja nowych technologii z istniejącą infrastrukturą. Firmy często korzystają z rozwiązań wielu dostawców, co rodzi problemy z kompatybilnością. Ponad 34% organizacji doświadcza problemów integracyjnych przy wdrażaniu zróżnicowanych platform i usług. Standaryzacja protokołów i otwartość ekosystemów stają się zatem kluczowe, by uniknąć silosów technologicznych. Dodatkowo, regulatorzy nakładają na branżę wymogi (np. dotyczące cyberbezpieczeństwa, prywatności danych czy alokacji widma radiowego), co może spowalniać wdrożenia, zwłaszcza w sektorze telekomunikacyjnym.
W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy rynek rozwiązań sieciowych dla sektora SMB i MSP w Polsce oraz w regionie Europy Środkowo-Wschodniej przeszedł zauważalną transformację. Firmy – nawet te najmniejsze – coraz częściej odchodzą od podejścia „tanio i szybko” na rzecz świadomej inwestycji w stabilną, bezpieczną i skalowalną infrastrukturę. Wzrasta znaczenie centralnego zarządzania, jakości usług (QoS), segmentacji sieci czy redundancji – jeszcze niedawno zarezerwowanych dla dużych przedsiębiorstw.
O technologicznych trendach, stopniowej adopcji modelu Network as a Service, roli sztucznej inteligencji w zarządzaniu siecią oraz wyzwaniach stojących przed integratorami i operatorami mówi Robert Gawroński, B2B Channel Managerem w TP-Link Polska. Ekspert przybliża również trzy kluczowe kierunki rozwoju sieci biznesowych na najbliższe lata: Wi-Fi 7, przełączniki multigigabitowe oraz systemy zarządzania oparte na chmurze i architekturze SDN.
Klaudia Ciesielska, Brandsit: Jakie zmiany na rynku rozwiązań sieciowych dla SMB i MSP obserwujecie w Polsce i regionie CEE w ostatnich 12–18 miesiącach?
Robert Gawroński, TP-Link: W ostatnich kilkunastu miesiącach obserwujemy wyraźną zmianę podejścia wśród partnerów z sektora SMB i MSP – coraz częściej kładą oni nacisk na świadomy dobór infrastruktury sieciowej. Zanika podejście, w którym kluczowym kryterium była wyłącznie cena, a w firmach instalowane były konsumenckie access pointy czy routery. Dziś firmy – nawet te najmniejsze – dostrzegają, że sieć to fundament funkcjonowania całej organizacji.
„Zanika podejście, w którym kluczowym kryterium była wyłącznie cena”
Rośnie świadomość, że stabilność, bezpieczeństwo oraz skalowalność infrastruktury mają bezpośredni wpływ na wydajność operacyjną. Widzimy też, że coraz częściej partnerzy pytają o kwestie związane z segmentacją sieci, kontrolą dostępu, redundancją czy jakością usług (QoS) – tematy, które jeszcze niedawno były domeną wyłącznie dużych organizacji.
W Polsce i całym regionie CEE ten wzrost świadomości technicznej bardzo nas cieszy – to przestrzeń, w której jako TP-Link z rozwiązaniami Omada SDN możemy realnie wspierać transformację cyfrową firm, oferując infrastrukturę klasy biznesowej w przystępnej formie.
K.C.: Czy obserwujecie wzrost zainteresowania modelami usługowymi typu Network as a Service (NaaS)?
R.G.: Na chwilę obecną nie obserwujemy dużego zainteresowania modelami NaaS w segmencie, w którym działamy – czyli głównie SMB i MSP. Wciąż dominuje tradycyjny model oparty na zakupie urządzeń i wdrożeniu przez lokalnych integratorów.
Jednak widzimy rosnącą otwartość na usługi zarządzane – szczególnie wśród dostawców IT, którzy szukają możliwości dywersyfikacji oferty i zwiększenia przychodów poprzez stałą obsługę infrastruktury sieciowej. W tej perspektywie NaaS może stać się naturalnym kierunkiem rozwoju w najbliższych latach.
„Widzimy rosnącą otwartość na usługi zarządzane”
Jako TP-Link jesteśmy gotowi, by wspierać partnerów w tej transformacji – zarówno przez elastyczne modele licencjonowania, jak i integrację Omada SDN z narzędziami do zdalnego zarządzania (np. RMM/PSA), co pozwala tworzyć własne usługi sieciowe w modelu abonamentowym.
K.C.: Jakie technologie (np. Wi-Fi 7, sieci mesh, edge computing, SD-WAN) są obecnie na fali wzrostu wśród profesjonalnych klientów i operatorów? Czy któryś trend szczególnie przyspieszył?
R.G.: W sektorze SMB i MSP nadal dominują technologie bezprzewodowe – przede wszystkim Wi-Fi 6, które stało się standardem w nowych wdrożeniach. Widoczny jest jednak coraz silniejszy trend wzrostowy Wi-Fi 7, szczególnie w środowiskach o dużym zagęszczeniu użytkowników, wykorzystujących aplikacje czasu rzeczywistego czy wymagających wysokiej jakości usług multimedialnych.
Równolegle rośnie popularność topologii mesh, która doskonale sprawdza się w budynkach wielokondygnacyjnych, rozproszonych lokalizacjach czy obiektach hotelowych, zapewniając płynność roamingu i uproszczoną konfigurację.
Zwiększa się także znaczenie rozwiązań SDN – centralne zarządzanie siecią z poziomu chmury to dziś coraz częściej wymóg, a nie „wartość dodana”. Omada SDN odpowiada na te potrzeby, umożliwiając łatwe skalowanie infrastruktury, automatyzację zadań administracyjnych i dostęp do danych diagnostycznych w czasie rzeczywistym.
„Centralne zarządzanie siecią z poziomu chmury to dziś coraz częściej wymóg, a nie 'wartość dodana’.”
K.C.: Jak wygląda adopcja rozwiązań AI/ML w zarządzaniu siecią (np. automatyczna optymalizacja, detekcja zagrożeń) przez MSP i operatorów?
R.G.: Rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe coraz częściej stają się integralną częścią systemów zarządzania siecią – i to nie tylko w dużych korporacjach. W przypadku TP-Link, wiele funkcji dostępnych w ramach platformy Omada SDN bazuje na algorytmach AI – np. automatyczna optymalizacja ustawień radiowych, predykcyjne wykrywanie problemów, analiza obciążenia sieci, czy proaktywne ostrzeganie o anomaliach.
Z perspektywy MSP to ogromna wartość, ponieważ umożliwia świadczenie usług wyższej jakości bez konieczności manualnej interwencji w każdą konfigurację. Dzięki temu jeden administrator może zarządzać dziesiątkami lokalizacji klientów końcowych.
Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że nie każdy partner czy administrator czuje się pewnie w temacie AI. Dlatego projektujemy nasze narzędzia tak, by funkcje oparte na AI były intuicyjne, przejrzyste i w pełni transparentne – wspierały administratorów, a nie ich zastępowały. To podejście „AI as an assistant” doskonale sprawdza się w sektorze MSP i SMB.
K.C.: Jakie są największe wyzwania, które pojawiają się przed integratorami i operatorami w tym segmencie rynku, i jak się one zmieniają?
R.G.: Jednym z głównych wyzwań pozostaje stale rosnąca liczba urządzeń podłączanych do sieci – od komputerów i smartfonów, przez systemy POS, kamery monitoringu, aż po czujniki i urządzenia IoT. Zjawisko BYOD dodatkowo komplikuje kwestie kontroli dostępu, przepustowości i bezpieczeństwa.
Kolejnym wyzwaniem jest integracja nowych technologii z istniejącą infrastrukturą. Firmy oczekują modernizacji, ale bez konieczności wymiany wszystkiego – dlatego ważne jest, aby rozwiązania sieciowe były skalowalne, modularne i łatwe w rozbudowie. Omada SDN odpowiada na te potrzeby, umożliwiając etapowe wdrożenia z centralnym zarządzaniem i spójną polityką sieciową.
„Ważne jest, aby rozwiązania sieciowe były skalowalne, modularne i łatwe w rozbudowie”
Wzrasta również presja na zapewnienie wysokiego poziomu bezpieczeństwa – nawet najmniejsze organizacje stają się dziś celem ataków. Dlatego nasze rozwiązania oferują zaawansowane funkcje ochrony, takie jak ACL, izolacja VLAN, kontrola dostępu gości czy analiza zagrożeń.
Nie możemy też zapominać o samych integratorach – ci mierzą się z rosnącą złożonością technologii i potrzebą ciągłego podnoszenia kwalifikacji. Dlatego TP-Link inwestuje w programy edukacyjne i techniczne wsparcie partnerów, pomagając im skutecznie wdrażać nasze rozwiązania i doradzać klientom na poziomie strategicznym.
K.C.: W których obszarach rynku sieciowego dla biznesu spodziewacie się najbardziej intensywnego rozwoju w ciągu najbliższych 2–3 lat?
R.G.: W najbliższych latach spodziewamy się dynamicznego rozwoju przede wszystkim w trzech obszarach:
Wi-Fi 7 – nowy standard oferujący jeszcze większe prędkości, stabilność i niskie opóźnienia. To technologia, która doskonale odpowiada na potrzeby nowoczesnych środowisk pracy, usług opartych na chmurze, wideo 4K/8K, a także AR/VR.
Przełączniki multigigabitowe (2,5G/10G) – wraz z rozwojem Wi-Fi 6/7 oraz wzrostem liczby urządzeń wymagających wysokiej przepustowości, rośnie znaczenie infrastruktury przewodowej. Multigigabit staje się dziś niezbędny zarówno na poziomie szkieletu sieci, jak i dostępu do stacji roboczych czy serwerów NAS.
Zarządzanie chmurowe i SDN – rośnie znaczenie rozwiązań umożliwiających zdalną konfigurację, monitorowanie i optymalizację całej infrastruktury z poziomu jednej platformy. Dla firm z wieloma lokalizacjami, dostawców usług IT i administratorów systemów to dziś podstawa efektywnego działania.
Widzimy również rosnące znaczenie integracji sieci przewodowej i bezprzewodowej – administratorzy oczekują spójnego zarządzania politykami QoS, VLAN, bezpieczeństwa i raportowania bez względu na typ połączenia. Omada SDN jest przygotowana na te wyzwania – zarówno pod względem technologicznym, jak i operacyjnym.
Zamknięcie przejęcia Juniper Networks przez Hewlett Packard Enterprise to coś więcej niż tylko konsolidacja dwóch firm z branży sieciowej. To sygnał, że HPE stawia wszystko na jedną kartę: przyszłość IT, która będzie definiowana przez konwergencję chmury hybrydowej, bezpieczeństwa i sztucznej inteligencji. Transakcja, warta 14 miliardów dolarów, ma potencjał, by zmienić układ sił na rynku infrastruktury IT — i nie tylko.
Nowa pozycja HPE na rynku sieci
Przejęcie podwaja skalę działalności sieciowej HPE, której siłą do tej pory była marka Aruba w segmencie rozwiązań kampusowych. Juniper wnosi natomiast kompetencje w centrach danych, u dostawców usług oraz w rozwiązaniach natywnych AI. Efektem jest portfolio obejmujące cały przekrój potrzeb: od sieci brzegowych, przez data center, po chmurowe środowiska rozproszone.
To nie tylko konsolidacja produktów — to zmiana układu strategicznego. HPE przechodzi od bycia dostawcą infrastruktury IT do roli integratora nowoczesnych środowisk sieciowych, które są „zbudowane ze sztuczną inteligencją i dla sztucznej inteligencji”. Tak pozycjonowana oferta ma odpowiadać na potrzeby klientów wdrażających modele generatywne AI, gdzie sieć staje się równie krytyczna jak moc obliczeniowa.
Sieć jako fundament ery AI
Sztuczna inteligencja, szczególnie w wersji generatywnej, wymaga ogromnych ilości danych i niskich opóźnień. Tradycyjne podejście do zarządzania ruchem i bezpieczeństwem przestaje być wystarczające. Nowa architektura musi być dynamiczna, skalowalna i – co kluczowe – inteligentna.
Juniper wnosi tu swój dorobek w obszarze tzw. AI-native networking, z platformą Mist jako przykładem operacji wspieranych przez uczenie maszynowe. HPE zamierza zintegrować to podejście z usługami GreenLake i własnym modelem operacyjnym, aby stworzyć jednolitą platformę zarządzania siecią i bezpieczeństwem.
Na tym tle HPE mocno akcentuje unikalność swojej propozycji: zarządzanie agentowe AI w środowiskach wielodostawczych, spójne doświadczenie użytkownika (UX) i operatora, oraz silnik bezpieczeństwa zintegrowany z siecią, a nie dobudowany z zewnątrz.
Gra o wyższą marżę i większy rynek
Przejęcie Junipera to również ruch finansowo uzasadniony. Wysokomarżowy biznes Junipera ma zwiększyć udział działalności o wyższej rentowności w strukturze HPE. W praktyce oznacza to przesunięcie punktu ciężkości z tradycyjnych produktów serwerowych i pamięci masowej na software, bezpieczeństwo i usługi sieciowe — czyli obszary o szybszym wzroście i lepszych wskaźnikach marży operacyjnej.
Nowy segment HPE Networking, kierowany przez byłego CEO Junipera Ramiego Rahima, ma odpowiadać za ponad 50% przyszłego dochodu operacyjnego firmy. Dla HPE to istotna zmiana modelu działania — bliższa Cisco niż Dellowi.
Wyzwania: integracja, pozycjonowanie, konkurencja
O ile korzyści strategiczne są oczywiste, o tyle wyzwania też nie są małe. Przede wszystkim HPE musi sprawnie zintegrować zespół Junipera – zarówno operacyjnie, jak i kulturowo – przy zachowaniu ciągłości wsparcia dla klientów obu firm. Do tego dochodzi konieczność jasnego pozycjonowania nowego portfolio wobec oferty Aruba, by uniknąć wewnętrznej kanibalizacji.
Na rynku natomiast konkurencja nie śpi. Cisco już teraz inwestuje w AI w swoich platformach zarządzania siecią i cyberbezpieczeństwem. Dell wchodzi głębiej w partnerstwa z Nvidia i Broadcom. Startupy takie jak Arista czy Arrcus zyskują na popularności w środowiskach chmurowych. HPE będzie musiało nie tylko udowodnić technologiczną przewagę, ale też zbudować nowe kanały dotarcia do klientów – zwłaszcza tych, którzy do tej pory wybierali bardziej „software’owych” dostawców.
Co dalej?
HPE stoi dziś u progu transformacji, która może przedefiniować jego rolę w ekosystemie IT. Połączenie z Juniper Networks tworzy jeden z najbardziej kompletnych stosów sieciowych na rynku, gotowy do obsługi potrzeb chmurowych i AI. Kluczowy będzie jednak sposób, w jaki firma zintegruje technologie, ludzi i procesy. Sukces tej operacji może ustawić HPE w zupełnie nowej lidze — nie jako dostawcę infrastruktury, lecz jako integratora inteligentnych środowisk IT.
Na tegorocznym Mobile World Congress (MWC) 2025, Hewlett Packard Enterprise (HPE) zaprezentowało najnowszy przełącznik sieciowy – HPE Aruba Networking CX 8325P. Urządzenie to wyróżnia się nanosekundową precyzją synchronizacji czasu, co stanowi odpowiedź na rosnące wymagania aplikacji wrażliwych na opóźnienia, takich jak sztuczna inteligencja (AI), prywatne sieci 5G czy chmurowe sieci dostępu radiowego (C-RAN).
Nanosekundowa precyzja w praktyce
Współczesne aplikacje, zwłaszcza te związane z AI, autonomicznymi pojazdami czy robotyką przemysłową, wymagają niezwykle precyzyjnej synchronizacji czasu. Tradycyjne rozwiązania często polegają na zewnętrznych systemach, takich jak satelitarne protokoły czasu (PTP), co może wiązać się z dodatkowymi kosztami i potencjalnymi punktami awarii. HPE Aruba Networking CX 8325P integruje obsługę PTP bezpośrednio w przełączniku, eliminując potrzebę stosowania oddzielnego sprzętu do synchronizacji czasu i oferując bardziej efektywne oraz ekonomiczne rozwiązanie dla przedsiębiorstw i operatorów telekomunikacyjnych.
Wysoką wydajność: Przepustowość na poziomie 6,4 Tbps oraz możliwość przekazywania 2 000 Mpps, co pozwala na obsługę aplikacji o dużym zapotrzebowaniu na przepustowość.
Zaawansowane funkcje warstwy 2/3: Wsparcie dla protokołów takich jak BGP, OSPF, VRF czy VXLAN, co zapewnia elastyczność i skalowalność sieci.
Programowalność: Dzięki systemowi operacyjnemu HPE Aruba Networking CX (AOS-CX) możliwa jest automatyzacja i programowalność sieci przy użyciu wbudowanych interfejsów REST API oraz skryptów Python.
Wysoka dostępność: Technologia HPE Aruba Networking Virtual Switching Extension (VSX) zapewnia ciągłą dostępność, wirtualizację oraz prostotę zarządzania, a redundantne i hot-swapowe zasilacze oraz wentylatory zwiększają niezawodność systemu.
Zastosowania w różnych sektorach
Dzięki swoim zaawansowanym funkcjom, HPE Aruba Networking CX 8325P znajduje zastosowanie w wielu branżach:
Telekomunikacja: Precyzyjna synchronizacja czasu jest kluczowa dla sieci 5G, gdzie minimalizacja opóźnień wpływa na jakość usług.
Przemysł: W aplikacjach takich jak robotyka czy systemy sterowania procesami, gdzie synchronizacja czasu ma krytyczne znaczenie dla bezpieczeństwa i efektywności operacji.
Finanse: W transakcjach wysokiej częstotliwości, gdzie każda nanosekunda może decydować o sukcesie operacji.
Cisco i NVIDIA ogłosiły rozszerzenie współpracy, mające na celu dostarczanie zaawansowanych rozwiązań AI dla przedsiębiorstw. Partnerstwo to ma na celu ułatwienie firmom wdrażania sztucznej inteligencji poprzez integrację technologii obu liderów branży.
Wyzwania we wdrażaniu AI
Wiele przedsiębiorstw dostrzega potencjał AI w transformacji biznesowej, jednak napotyka na bariery techniczne i bezpieczeństwa podczas implementacji tych technologii. Budowa centrów danych przystosowanych do obsługi AI wymaga nie tylko odpowiedniej infrastruktury, ale także zapewnienia elastyczności i bezpieczeństwa w zarządzaniu danymi.
NVIDIA Spectrum-X i Cisco Silicon One: Fundamenty nowej architektury
Kluczowym elementem współpracy jest platforma NVIDIA Spectrum-X Ethernet, która zostanie zintegrowana z technologią Cisco Silicon One. Takie połączenie umożliwi przedsiębiorstwom korzystanie z wydajnych, szybkich i energooszczędnych rozwiązań sieciowych, dostosowanych do obciążeń AI zarówno w centrach danych, jak i w chmurze. Integracja ta pozwoli na uproszczenie zarządzania siecią oraz optymalizację inwestycji w infrastrukturę AI.
Opinie liderów branży
Chuck Robbins, CEO Cisco, podkreśla: „Przedsiębiorstwa stoją przed dużym wyzwaniem – muszą szybko i skutecznie wdrażać AI, jednocześnie mierząc się z koniecznością uzasadnienia inwestycji i zarządzania ryzykiem”. Jensen Huang, założyciel i CEO NVIDIA, dodaje: „Sztuczna inteligencja rozwija się w zawrotnym tempie i prędzej czy później zrewolucjonizuje każdą branżę”.
Korzyści dla klientów
Dzięki współpracy, klienci zyskają dostęp do zaawansowanych funkcji, takich jak dynamiczny routing, telemetria, kontrola przeciążeń i minimalizacja opóźnień. Ponadto, integracja z rozwiązaniami Cisco w zakresie sieci, bezpieczeństwa i odporności cyfrowej, w tym z platformą danych Splunk, zapewni kompleksowe podejście do zarządzania infrastrukturą AI.
Przyszłość wdrożeń AI
Rozszerzone partnerstwo umożliwi przeniesienie projektów AI z fazy testów do pełnej produkcji w centrach danych przedsiębiorstw, co wcześniej było domeną głównie środowisk chmurowych. Planowane działania obejmują opracowanie przez Cisco przełączników dla centrów danych opartych na platformie NVIDIA Spectrum Ethernet oraz wspólne tworzenie i walidację architektur referencyjnych dla klientów.
Dostępność rozwiązań
Cisco planuje wprowadzenie aktualizacji swoich produktów, aby współpracowały z platformą NVIDIA Spectrum-X. Aktualizacje te będą dostępne w połowie 2025 roku i obejmą zarówno obecne, jak i przyszłe produkty z serii Cisco Nexus, Cisco Nexus Hyperfabric oraz Cisco UCS.
Partnerstwo Cisco i NVIDIA stanowi istotny krok w kierunku przyspieszenia wdrażania sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwach, oferując elastyczne i skalowalne rozwiązania dostosowane do dynamicznie zmieniających się potrzeb rynku.
Cisco ogłosiło wprowadzenie nowej rodziny inteligentnych przełączników dla centrów danych, integrujących zaawansowane funkcje sieciowe i zabezpieczenia bezpośrednio w warstwie przełączania. Nowe rozwiązanie, wykorzystujące programowalne jednostki przetwarzania danych (DPU) AMD Pensando™, oferuje uproszczoną architekturę i zwiększoną efektywność operacyjną, dostosowaną do wymagań sztucznej inteligencji (AI) oraz nowoczesnych obciążeń chmurowych.
Nowa generacja przełączników dla AI i chmury
Wraz z rosnącą popularnością aplikacji opartych na AI i dynamicznym wzrostem ilości przetwarzanych danych, tradycyjne centra danych stają przed wyzwaniem zarządzania skomplikowaną infrastrukturą. Inteligentne przełączniki Cisco Smart Switch eliminują konieczność dodawania dedykowanych urządzeń do obsługi nowych usług, umożliwiając ich hostowanie bezpośrednio na poziomie przełącznika. Dzięki temu organizacje mogą skalować swoją infrastrukturę w sposób bardziej efektywny, redukując koszty i złożoność operacyjną.
Nowe przełączniki Cisco wykorzystują połączenie technologii sieciowych Cisco, układów Silicon One oraz jednostek AMD DPU, zapewniając wysoką wydajność i bezpieczeństwo. Struktura oparta na dwóch silnikach przetwarzania – procesorze sieciowym i module zarządzania usługami – umożliwia dynamiczne kierowanie ruchu i optymalizację zasobów.
źródło: Cisco, Adobe Stock, Brandsit
Bezpieczeństwo wbudowane w infrastrukturę
Nowe przełączniki Smart Switch są pierwszym rozwiązaniem Cisco zintegrowanym z Cisco Hypershield – zaawansowaną platformą zabezpieczeń dla centrów danych AI. Innowacyjne podejście umożliwia ochronę infrastruktury poprzez autonomiczne polityki segmentacji, spójne egzekwowanie zasad w różnych środowiskach oraz automatyczne aktualizacje zabezpieczeń.
Zintegrowane rozwiązanie pozwala operatorom centrów danych na dynamiczne tworzenie mikro-obwodów zabezpieczeń wokół poszczególnych usług, minimalizując ryzyko i redukując konieczność ręcznych interwencji. Hypershield jest zoptymalizowany do współpracy z Cisco Firewall Threat Defense, rozwiązaniami AI Defense oraz Security Cloud Control, co pozwala na kompleksową ochronę aplikacji AI w infrastrukturze lokalnej i chmurowej.
Nowa era zarządzania infrastrukturą
Cisco Smart Switch umożliwia organizacjom elastyczne zarządzanie siecią i bezpieczeństwem, dostosowane do potrzeb zespołów NetOps, SecOps i NetSecOps. Uproszczone mechanizmy zarządzania pozwalają na optymalne dostosowanie infrastruktury do zmieniających się wymagań biznesowych, a pełna integracja z platformą Cisco Nexus Dashboard zapewnia centralizowane monitorowanie i optymalizację operacji.
Dostępność i plany wdrożenia
Pierwszy model z nowej serii, Cisco N9300 Smart Switch z 24 portami 100G, trafi do sprzedaży wiosną 2025 roku. Kolejne urządzenie – przełącznik Top-of-Rack z 48 portami 25G, sześcioma portami 400G oraz dwoma portami 100G – będzie dostępne latem 2025 roku.
Nowa rodzina inteligentnych przełączników Cisco stanowi istotny krok w kierunku uproszczenia i modernizacji centrów danych, dostosowując je do wymagań przyszłości opartych na sztucznej inteligencji i zaawansowanych obciążeniach chmurowych.
Atende podpisało umowę z klientem z sektora publicznego na dostawę sprzętu, oprogramowania oraz wsparcia technicznego. Wartość kontraktu wynosi 34,43 mln zł brutto, a jego realizacja obejmie okres 60 miesięcy.
Kompleksowa realizacja
Umowa ma szeroki zakres – obejmuje nie tylko dostawę sprzętu i licencji, ale także wdrożenie rozwiązań oraz wsparcie techniczne. Spółka dostarczy produkty wiodących światowych producentów, co może wskazywać na strategiczny charakter kontraktu.
Specjalizacja Atende
Atende od lat działa na rynku teleinformatycznym, koncentrując się na trzech kluczowych obszarach:
Sieci i bezpieczeństwo teleinformatyczne – zapewnienie ochrony i niezawodności systemów IT.
Wysokowydajne systemy obliczeniowe – infrastruktura do obsługi wymagających operacji przetwarzania danych.
Infrastruktura teleinformatyczna – rozwiązania dla centrów danych i środowisk chmurowych.
Wzmacnianie pozycji rynkowej
Kontrakt z sektorem publicznym potwierdza silną pozycję Atende jako dostawcy rozwiązań IT dla instytucji państwowych. Długoterminowa umowa wskazuje na stabilność i zaufanie do firmy, co może mieć znaczenie w kontekście przyszłych zamówień publicznych.
Na konferencji Cisco Live APJC w Melbourne firma Cisco zaprezentowała nowe punkty dostępowe kompatybilne z Wi-Fi 7, wyposażone w zaawansowaną funkcjonalność sztucznej inteligencji. Nowe urządzenia nie tylko wspierają najnowszy standard Wi-Fi, ale także oferują szereg inteligentnych funkcji, które mają na celu poprawę wydajności sieci i uproszczenie jej zarządzania.
Dzięki zastosowaniu technologii AI punkty dostępowe Cisco są w stanie automatycznie optymalizować swoje ustawienia oraz konfigurację, co pozwala na łatwiejsze dostosowanie ich do zmieniających się warunków w sieci. Co istotne, nowe urządzenia umożliwiają zarządzanie siecią zarówno lokalnie, jak i zdalnie, za pośrednictwem chmurowych rozwiązań Cisco. Model subskrypcyjny Cisco umożliwia firmom korzystanie z jednej licencji obejmującej całe portfolio Wi-Fi 7, co ma ułatwić zarządzanie infrastrukturą sieciową.
Dodatkowo, punktom dostępowym Cisco Wi-Fi 7 przypisano funkcję automatycznego wykrywania lokalizacji. Dzięki temu możliwe jest precyzyjne dopasowanie konfiguracji urządzeń do specyficznych wymagań danego regionu. Rozwiązanie to pozwala także na przekształcenie przestrzeni biurowych w tzw. inteligentne miejsca pracy, umożliwiając optymalizację doświadczeń użytkowników oraz zarządzanie budynkami w sposób bardziej efektywny.
W zakresie bezpieczeństwa, punkty dostępowe Cisco Wi-Fi 7 współpracują z cyfrowymi rozwiązaniami Cisco ThousandEyes, które monitorują sieć pod kątem wydajności i problemów z połączeniami. Dzięki tej technologii możliwe jest szybkie wykrywanie i rozwiązywanie problemów, co zapewnia stabilność i niezawodność sieci.
Nowe urządzenia będą dostępne do zamówienia od listopada 2024 roku, z dostawami planowanymi na grudzień 2024 roku. Rozwiązanie jest skierowane do firm, które planują modernizację swoich sieci i wdrożenie najnowszych technologii Wi-Fi.
Hewlett Packard Enterprise (HPE) wykonało znaczący krok w kierunku poszerzenia swojego portfolio o sektor sieciowy. Po ogłoszeniu w styczniu przejęcia Juniper Networks, proces uzyskiwania zgód regulacyjnych dobiega końca. W tym tygodniu, podczas konferencji 2024 XChange Best of Breed w Atlancie, dyrektor generalny HPE, Antonio Neri, wyraźnie wskazał, że jego firma zmierza w kierunku stania się kluczowym graczem na rynku sieciowym.
„W istocie będziemy firmą sieciową,” powiedział Neri podczas konferencji, podkreślając, że dzięki przejęciu Juniper Networks HPE będzie mogło dostarczać klientom bardziej nowoczesne rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. To przejęcie, będące kluczowym elementem strategii HPE, ma istotnie wzmocnić pozycję firmy na rynku infrastruktury sieciowej, co znajduje odzwierciedlenie w jego prognozach finansowych. Neri wskazał, że po finalizacji przejęcia dział sieciowy będzie odpowiadał za jedną trzecią przychodów HPE i połowę zysków firmy.
HPE i Juniper Networks: Wzmocniona strategia edge-to-cloud
Nabycie Juniper Networks to nie tylko rozszerzenie portfolio, ale także kluczowy krok w realizacji długofalowej strategii HPE „edge-to-cloud”. Jak podkreślał Neri, firma po raz pierwszy w swojej historii zyska pełną kontrolę nad całą własnością intelektualną – od sprzętu po oprogramowanie i bezpieczeństwo. Ta kompleksowa oferta umożliwi HPE dostarczanie nowoczesnych, bezpiecznych rozwiązań sieciowych dla infrastruktury „edge-to-cloud”, co jest jednym z priorytetów w rozwoju rynku technologii chmurowych.
Na konferencji w Atlancie Neri wyjaśnił również, że przejęcie Juniper Networks dopełnia wcześniejszą akwizycję Aruba Networks, dokonaną w 2015 roku. Aruba specjalizuje się w bezprzewodowych rozwiązaniach sieciowych i nadal będzie integralną częścią strategii HPE. Neri podkreślił, że oba przedsiębiorstwa uzupełniają się, a nie konkurują ze sobą. Dzięki temu HPE będzie mogło obsługiwać wszystkie segmenty rynku, od małych i średnich firm, po największe przedsiębiorstwa globalne.
Rywalizacja z Cisco
Kolejnym aspektem, który Neri wyraźnie podkreślił, jest konkurencja z Cisco, obecnym liderem na rynku sieciowym. „To nie HPE i Juniper konkurują ze sobą, ale HPE plus Juniper w zestawieniu z innymi architekturami na rynku, w tym Cisco,” wyjaśnił Neri. Zauważył też, że Cisco być może nie doceniło ewolucji rynku w kierunku bardziej zintegrowanych i nowoczesnych rozwiązań sieciowych, co HPE zamierza wykorzystać, oferując kompletną infrastrukturę edge-to-cloud.
Czy HPE stanie się nową potęgą w sieciach?
Przejęcie Juniper Networks jest bez wątpienia krokiem milowym dla HPE, który może zdefiniować przyszłość firmy jako kluczowego gracza na rynku sieciowym. Połączenie zasobów obu firm, wraz z już istniejącym portfolio Aruba Networks, stawia HPE w korzystnej pozycji, by konkurować z największymi graczami na rynku, takimi jak Cisco. HPE, dotychczas znane głównie z rozwiązań serwerowych i infrastrukturalnych, teraz ma szansę na dominację w sektorze sieciowym, oferując nowoczesne, zintegrowane rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji.
Przed firmą stoi jednak wyzwanie, jakim jest udowodnienie, że połączenie z Juniper Networks nie tylko poszerzy ofertę, ale również przyniesie korzyści klientom w postaci innowacyjnych i efektywnych rozwiązań sieciowych. To kluczowy moment, który może zadecydować o dalszej ewolucji HPE i jej roli na rynku technologii sieciowych.
W dziedzinie technologii obrazowania podwodnego dokonano znaczącego postępu dzięki chińskim badaczom z Hefei Institute of Physical Science Chińskiej Akademii Nauk. Zespół pod kierownictwem Wang Rujinga i Wang Liusana opracował innowacyjną metodę poprawy jakości podwodnych zdjęć przy użyciu sieci neuronowej „Dual Generative Adversarial Network” (LFT-DGAN).
Wyjątkowe wyzwania podwodnego środowiska
Podwodne środowisko stawia przed technologią obrazowania wiele wyzwań. Zdjęcia wykonane pod wodą często cierpią z powodu zakłóceń, takich jak szumy i odchylenia kolorów, co znacznie obniża ich jakość. Z tego powodu naukowcy nieustannie poszukują metod, które pozwolą na optymalizację tych obrazów, co jest kluczowe dla badań morskich, robotyki podwodnej oraz rozpoznawania obiektów.
Innowacyjna technologia LFT-DGAN
W odpowiedzi na te wyzwania, chińscy badacze zaproponowali użycie „Dual Generative Adversarial Network” (LFT-DGAN). Technologia ta opiera się na zaawansowanych modelach neuronowych oraz metodach odwracalnego składania falowania. Dzięki temu możliwe jest precyzyjne oddzielenie i analiza różnych częstotliwości obrazu.
Badacze wykorzystali model transformacji, który poprawia interakcję i integrację różnych typów informacji zawartych w obrazach. Zastosowanie dwudomenowego dyskryminatora pozwoliło na lepsze przechwytywanie charakterystyki częstotliwości obrazów, co przyczyniło się do znacznej poprawy ich jakości.
Praktyczne zastosowanie i przyszłe badania
Opracowany model LFT-DGAN nie tylko dostarcza teoretycznych podstaw, ale również praktyczne narzędzia do dalszego rozwoju technologii poprawy obrazów podwodnych. Metody i wyniki badań zespołu z Hefei Institute of Physical Science stanowią solidną podstawę dla przyszłych prac w tej dziedzinie.
Wang Liusan podkreśla, że ich badania zapewniły silne wsparcie teoretyczne i praktyczne dla dalszego rozwoju technologii podwodnego obrazowania. Dzięki temu, przyszłe badania będą mogły korzystać z wypracowanych metod i modeli, prowadząc do jeszcze lepszych rezultatów w dziedzinie obrazowania podwodnego.
Przełomowe osiągnięcia chińskich naukowców w dziedzinie podwodnego obrazowania otwierają nowe możliwości dla badań morskich i technologii związanych z robotyką podwodną. Dzięki wykorzystaniu zaawansowanych sieci neuronowych oraz innowacyjnych metod przetwarzania obrazu, jakość podwodnych zdjęć może zostać znacznie poprawiona, co przyczyni się do lepszego zrozumienia i eksploracji podwodnego świata.
W ostatnim czasie Panasonic postanowił poszerzyć swoje horyzonty technologiczne, inaugurując nowe centrum testowe dla technologii 5G na swoim kampusie w Monachium. Nowo otwarte środowisko testowe, umiejscowione w Centrum Obsługi Klienta (Customer Excellence Center – CXC) firmy, ma na celu umożliwienie klientom eksploracji i implementacji sieci 5G w ich działalnościach.
Znaczenie prywatnej sieci 5G
Prywatna sieć 5G, jaką proponuje Panasonic, jest dostosowana do potrzeb firm działających w kluczowych sektorach gospodarki, takich jak transport, logistyka, produkcja czy budownictwo. Możliwość skonfigurowania dedykowanej sieci ma na celu zapewnienie większej kontroli, szybkości oraz bezpieczeństwa danych przesyłanych w ramach przedsiębiorstwa.
Centrum w Monachium wyposażono w najnowocześniejsze technologie umożliwiające testowanie zarówno prostoty instalacji i konfiguracji sieci, jak i jej wydajności. Klienci mogą obserwować, jak sieć 5G radzi sobie z dużymi prędkościami pobierania i wysyłania danych oraz jak minimalizowane są opóźnienia, co jest kluczowe dla aplikacji wymagających wysokiej przepustowości i niskiego pinga.
Bezpieczeństwo i odporność
Panasonic podkreśla również znaczenie bezpieczeństwa sieciowego w swoim testowym centrum 5G. Rozwiązania te mają za zadanie chronić przed zagrożeniami cyfrowymi, co jest szczególnie ważne w kontekście rosnącej liczby ataków cybernetycznych na infrastrukturę krytyczną.
Możliwości dla Deweloperów
Oprócz firm, centrum oferuje również możliwości dla zewnętrznych producentów i programistów, którzy mogą testować swoje aplikacje i urządzenia w realistycznym środowisku. To otwiera drogę do optymalizacji aplikacji pod kątem różnych systemów operacyjnych, takich jak Windows, iOS czy Android.
Thorsten Lutz, architekt rozwiązań UE w Panasonic Toughbook, zauważa, że choć 5G oferuje wiele możliwości dla poprawy wydajności i łączności w organizacjach, to wdrażanie tej technologii nadal budzi pewne wątpliwości. Dzięki bogatemu doświadczeniu firmy w zakresie łączności i urządzeń mobilnych, Panasonic staje się ważnym graczem na europejskim rynku technologii 5G, oferując klientom dostosowane rozwiązania, które spełniają ich specyficzne potrzeby.
D-Link podczas tegorocznych targów MWC w Barcelonie przedstawił serię przełomowych innowacji, które zdają się być ważnymi rozwiązaniami dla przyszłości sieci. Znana z długoletniego doświadczenia w produkcji elektroniki sieciowej, firma zaoferowała spojrzenie na swoje najnowsze osiągnięcia, które obejmują wszystko od zaawansowanych rozwiązań sieciowych po wyjątkową kontrolę jakości dzięki współpracy z Taiwan Steel Group.
D-Link zdaje się stawiać na innowacje, które adresowane są do pięciu kluczowych obszarów: data center, biznesowe i domowe rozwiązania WiFi, szybkie sieci oraz technologie 5G – wszystko w kontekście rosnącego zapotrzebowania przemysłu 4.0 oraz Internetu Rzeczy (IoT). To ambitne podejście do technologii sieciowej, skoncentrowane na skalowalności, zarządzaniu, niezawodności i bezpieczeństwie, jest godne uwagi, zwłaszcza w kontekście rosnących wyzwań, z jakimi mierzy się branża.
Najważniejsze innowacje ogłoszone przez D-Link na MWC:
Wdrożyli przełączniki nowej generacji, zapewniające przepustowość i wytrzymałość na poziomie MultiGigabit, kluczowe dla infrastruktury implementującej Wi-Fi, AI lub rozwiązania w chmurze. Dodali do oferty nowe modele 100 Gigabit, przeznaczone do zastosowań w Top of the Rack oraz centrach danych, oraz serię urządzeń zarządzalnych z możliwością fizycznego stosowania i opcji dla środowisk Pro AV IP.
Prezentując biznesowe punkty dostępowe Wi-Fi 7 i Wi-Fi 6, wprowadzili zaawansowane zarządzanie za pomocą oprogramowania Nuclias Connect, które umożliwia integrację nowo zarządzanych przełączników i routerów VPN/Firewall, zapewniając kompleksowe zarządzanie sieciową infrastrukturą.
Rozwinęli rozwiązania światłowodowe FTTX, począwszy od modemów ONT, aż po całkowicie zintegrowane routery, obsługujące szybkość do 10 Gigabit za pomocą technologii XGSPON, zarówno w zastosowaniach domowych, jak i biznesowych.
Zainicjowali rozwój sieci prywatnych 5G, mających na celu transformację wydajności komunikacyjnej w sieciach biznesowych, z naciskiem na poprawę takich aspektów jak opóźnienia czy prywatność, co ma kluczowe znaczenie w pewnych kontekstach, na przykład w Przemyśle 4.0 czy sektorze zdrowia.
Opracowali również specjalistyczne bramy, routery i przełączniki przemysłowe dedykowane dla Przemysłu 4.0, IoT oraz zaawansowanych usług M2M.
Fundacja prowadzi specjalistyczne ośrodki terapeutyczno-rehabilitacyjne, oferując podopiecznym codzienną opiekę i wsparcie. Jeden z obiektów zlokalizowany jest w Lubiatowie, małej nadbałtyckiej miejscowości, drugi – w podkrakowskich Radwanowicach. W przeszłości Fundacja często napotykała problemy z siecią, które wpływały na komunikację i możliwości pracy zdalnej.
„Moja fundacja prowadzi dwa ośrodki. Mieliśmy w nich duże kłopoty z siecią. Bardzo często nie mogliśmy się połączyć z powodu problemów technicznych. I to było straszne, bo jesteś z kimś umówiony, masz coś ważnego załatwić, od czego zależą losy konkretnych ludzi, i nagle nie masz kontaktu. Na szczęście pojawiły się dwie firmy: Sevenet i Cisco i mamy supernowoczesną sieć do kontaktu z całym światem” – mówi Anna Dymna, założycielka, prezes i wolontariuszka Fundacji „Mimo Wszystko”.
„Cisco od wielu lat wspiera Fundację Anny Dymnej „Mimo Wszystko”, a nasi pracownicy aktywnie angażują się w wolontariat, organizują inicjatywy charytatywne oraz zbierają fundusze na jej rzecz. Bardzo się cieszymy, że tym razem mogliśmy również dostarczyć naszą najnowocześniejszą technologię, aby odpowiedzieć na palące potrzeby Fundacji w zakresie łączności” – powiedział Jacek Przybylski, dyrektor Cisco Kraków.
„Działania CSR są wpisane w DNA Sevenet, a naszym społecznym zobowiązaniem jest wykorzystanie naszej wiedzy technologicznej i doświadczenia, aby wywierać pozytywny wpływ na otaczający nas świat. Fundacja wykonuje wspaniałą, ale jednocześnie bardzo trudną i wymagającą pracę. Dzięki temu wdrożeniu mogliśmy nieco ułatwić jej codzienne funkcjonowanie” – powiedziała Joanna Barczyk, wiceprezes Sevenet.
Jak przesiadka z lokalnego pociągu pasażerskiego na kolej dużych prędkości
Projekt obejmował instalację infrastruktury Cisco Meraki, w tym anteny kierunkowej 5G, przekazanej przez Cisco i wdrożonej przez Sevenet. Dzięki temu Fundacja dysponuje ujednoliconą, niezawodną i bezpieczną siecią bezprzewodową, zarządzaną z chmury.
„Dzięki temu wdrożeniu każdy nasz podopieczny i pracownik ma dostęp do sieci na całym terenie każdego z naszych ośrodków. To jak przesiadka z lokalnego pociągu pasażerskiego na ekspres” – mówi Witold Chudzio, administrator IT w Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”.„Nowa sieć nie tylko ułatwia codzienną pracę, ale także otwiera nowe możliwości zarówno dla opiekunów, jak i podopiecznych: utrzymywanie kontaktu z bliskimi za pośrednictwem wideo, korzystanie z Internetu w celach rekreacyjnych lub dostęp do narzędzi terapeutycznych online, takich jak materiały audio, filmy i wirtualne quizy. To wszystko nie byłoby możliwe przy naszej starej sieci”.
„Naszym przyjaciołom z Cisco i Sevenet życzę, aby uśmiechy naszych podopiecznych zawsze rozjaśniały Wasze dni, a dobro, którym nas obdarzyliście, wracało do Was ze zdwojoną siłą” – powiedziała Anna Dymna.
Niedobór wykwalifikowanych pracowników w dziedzinie technologii sieciowej to problem, który nie schodzi ze sceny. Nowe badanie przeprowadzone przez Opengear jasno obrazuje, że sytuacja jest bardziej krytyczna niż kiedykolwiek wcześniej. Badanie to rzuciło światło na najważniejsze wyzwania w dziedzinie technologii sieciowej, potwierdzając, że inwestycje w automatyzację, sztuczną inteligencję i podobne technologie są kluczowe dla przetrwania i rozwoju firm.
12 nadchodzących miesięcy zostanie zdominowanych przez Wi-Fi 6 i cyberbezpieczeństwo. Będzie to okres rozwoju technologii, które dowiodły swojej przydatności podczas pandemii. Jeśli chodzi o cyberbezpieczeństwo, organizacje będą dążyły do zabezpieczenia nowo rozszerzonych sieci. Łączność Wi-Fi 6 udowodni swój potencjał biznesowy i wreszcie zajmie należne jej miejsce wśród technologii decydujących o rozwoju branży.
Nasilający się trend zabezpieczania punktów końcowych
Praca hybrydowa, początkowo traktowana jako prowizoryczne rozwiązanie na czas pandemii, zostanie z nami na dłużej. To nowe środowisko pracy stało się jednak miejscem cyberataków, które w 2021 i 2022 roku osiągnęły skalę plagi. Co więcej, wzrost ryzyka zewnętrznego oznacza, że ponad połowa organizacji będzie traktowała zagrożenia cyfrowe jako kluczową kwestię podczas prowadzenia biznesu i transakcji ze stronami trzecimi1. Dobra wiadomość jest taka, że firmy wiedzą już, że cyberprzestępczość (na przykład oprogramowanie ransomware) stała się poważnym zagrożeniem, i podejmują działania, które zmierzają do zapewnienia bezpieczeństwa cyfrowego oraz ochrony danych.
Ten wzrost świadomości zagrożeń jest budujący. Wiele organizacji polega jednak wciąż na istniejących rozwiązaniach, takich jak konwencjonalne bramy zabezpieczające. Fragmentaryczne podejście jest niewystarczające do odparcia różnych zagrożeń, które stojącą przed nowoczesnymi sieciami. Więcej użytkowników, urządzeń i aplikacji mobilnych, to więcej potencjalnych dróg ataku zwłaszcza, gdy dostęp do aplikacji internetowych pozostaje otwarty, urządzenia służbowe są używane do bankowości lub przeglądania mediów społecznościowych, a phishing wciąż ma się dobrze.
Dlatego coraz więcej klientów jest zainteresowanych chmurowymi zabezpieczeniami punktów końcowych, które potrafią monitorować i kontrolować ustawienia bezpieczeństwa we wszystkich urządzeniach pracowników. W 2023 r. to rosnące zainteresowanie zabezpieczeniami punktów końcowych zmieni się w wyraźny trend. Do 2025 r. 80 proc. przedsiębiorstw planuje zunifikować dostęp do aplikacji internetowych, chmurowych oraz prywatnych w ramach usługi zabezpieczającej od jednego producenta, a 60 proc. przyjmie postawę „zero zaufania”2.
Zunifikowane rozwiązania od jednego producenta pozwalają zastosować środki bezpieczeństwa wdrożone w centrali lub oddziale firmy (na przykład filtrowanie treści) u pracowników zdalnych (najlepiej we wszystkich systemach operacyjnych), a zatem zapewnić konsekwentną ochronę wszystkich punktów końcowych, w tym aplikacji internetowych, dostępu prywatnego oraz aplikacji SaaS. Dzięki scentralizowanym interfejsom i ściślejszej integracji oferują też dodatkowe korzyści, takie jak łatwość zarządzania i wyższa wydajność.
Rok 2023: idealny moment na wdrożenie łączności Wi-Fi 6/6E
Technologia Wi-Fi 6 obiecuje wysoką szybkość i niskie opóźnienia i oczywiste korzyści konkurencyjne. Hotele, szkoły, fabryki i zakłady opieki zdrowotnej inwestują już w sieci Wi-Fi 6, aby dostarczać krytyczne aplikacje i usługi, które do niedawna były poza ich zasięgiem.
Choć standard został oficjalnie przyjęty w 2018 r., dopiero w 2022 r. osiągnęliśmy masę krytyczną kompatybilnego sprzętu, która pozwoli zrealizować potencjał Wi-Fi 6. Tylko w pierwszym kwartale punkty dostępowe Wi-Fi 6 reprezentowały 70 proc. przychodów i 59 proc. dostaw w rynkowym segmencie zależnych punktów dostępowych.3 Trend ten naturalnie przyspieszy w 2023 r. i zyska dodatkowy impet za sprawą dwóch czynników.
Pierwszym jest powrót do biur. W przypadku firm, które ociągały się z przejściem na Wi-Fi 6 i najnowszy standard Wi-Fi 6E z powodu pustych biurek, powrót ten może stać się motywacją do podjęcia ostatecznej decyzji — zwłaszcza, że z sondaży wynika, że najlepszym sposobem na zwabienie personelu są technologie zwiększające wydajność (a nie bonusy, takie jak bezpłatna kawa).4
Praca hybrydowa i zdalna pozostają jednak nadal popularne, a sieci domowe będą drugim motorem wzrostu rynku Wi-Fi 6 w 2023 r. Teraz, kiedy dostępne są wreszcie konsumenckie i prosumenckie produkty Wi-Fi 6 oraz 6E, biura domowe mogą skorzystać z technologii klasy korporacyjnej. Oznacza to wzrost wydajności i przepustowości przy ograniczonych opóźnieniach, co przełoży się na bezproblemową pracę zdalną i bardziej satysfakcjonującą rozrywkę.
Co ciekawe, w związku z migracją na Wi-Fi 6 pojawił się dodatkowy trend w postaci zwiększonego zainteresowania ochroną prywatności i danych. Lepszej ochrony szukają zwłaszcza małe firmy, podczas gdy konsumenci są coraz bardziej zaniepokojeni monitorowaniem i śledzeniem ich aktywności w sieci.5 Trend ten nasili się w 2023 r. w związku z pojawieniem się takich rozwiązań, jak Connect & Protect, które są łatwe w obsłudze, a gwarantują bezpieczeństwo wszystkich użytkowników i urządzeń podłączonych do sieci. Oferują wstępnie zdefiniowane ustawienia bezpieczeństwa i umożliwiają zdalne zarządzanie konfiguracją i działaniem urządzeń z poziomu jednej platformy chmurowej. Dlatego są szczególnie cenione przez małe firmy i mikroprzedsiębiorstwa, takie jak pensjonaty, kawiarnie, które oferują usługi hotspotu Wi-Fi, ale nie mają wdrożonych środków bezpieczeństwa.
Rozwiązania do zabezpieczania punktów dostępowych mogą odfiltrowywać złośliwe witryny oraz inne szkodliwe treści, aby zapobiegać naruszeniom bezpieczeństwa oraz wyciekom danych osobistych i biznesowych. W przypadku rozwiązania Connect & Protect dostępne są również zrozumiałe, wizualne raporty aktywności online, które anonimizują dane, aby chronić prywatność użytkowników Wi-Fi uzyskujących dostęp do internetu za pośrednictwem publicznych hotspotów i sieci gościnnych.
Użytkownicy coraz częściej oczekują usług szerokopasmowego dostępu do sieci o lepszej jakości i większej stabilności połączenia, podczas gdy prędkość transferu schodzi na drugi plan – wynika z raportu Broadband Consumer Survey 2022, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte. Relatywnie dobra jakość dostępnego w Polsce Internetu szerokopasmowego powoduje, że polscy konsumenci deklarują wyższą satysfakcję z otrzymywanych usług w porównaniu z użytkownikami z Czech czy Węgier.
Przeprowadzone w kwietniu 2022 r. badanie Deloitte pokazuje, że z perspektywy Polaków to właśnie niezawodność i stabilność sieci są kluczowe dla doświadczenia korzystania z Internetu, na co wskazuje 94 proc. respondentów. Jednocześnie jednak jedynie co czwarty badany z Polski posiada w pełni stabilne i niezawodne połączenie z Internetem. 46 proc. deklaruje, że problemy z dostępem do sieci ma rzadziej niż raz w miesiącu, a blisko co dziesiąty doświadczał pogorszenia jakości połączenia szerokopasmowego co najmniej raz w tygodniu. Z badania wynika również, że w szczególności grupa młodych ludzi (18-24) deklarowała problem z niezawodnością łączy częściej niż raz w miesiącu (35 proc.).
Stabilna sieć oferuje transfer bez utraty pakietów danych, powstawania opóźnień czy desynchronizacji, co przekłada się na odczuwaną wysoką jakość połączenia. Co dziesiąty konsument w badaniu Deloitte wskazuje ten problem jako barierę podczas korzystania z Internetu. Świadomość wagi tego czynnika dla końcowego doświadczenia w sieci jest większa w najmłodszej grupie wiekowej, najczęściej korzystającej z gier online, gdzie kształtuje się na poziomie 21 proc.
– W ostatnich latach trwale zmienił się nie tylko rynek pracy dopuszczający w większym stopniu telepracę, ale i zachowania konsumentów, którzy aktywnie korzystają z internetowych serwisów wideo, zakupów w sieci czy gier online. Wchodzimy obecnie w nowy etap rozwoju rynku usług dostępu do Internetu, w którym dla znacznej części użytkowników prędkość przestaje być jedynym wyznacznikiem atrakcyjności danej oferty, a o doświadczeniach klienta w coraz większym stopniu będzie decydować jakość otrzymywanej usługi – podkreśla Sławomir Lubak, partner, lider branży Telekomunikacji, Mediów i Technologii, Deloitte.
Eksperci Deloitte wskazują na potencjał rozwoju usług i możliwości poprawy doświadczenia klienta właśnie w obszarze jakościowym. Stawia to oczywiście przed operatorami i dostawcami szereg wyzwań, w tym m.in. w zakresie jakości obsługi klienta z naciskiem na takie aspekty jak wielokanałowość, łatwość dostępu czy szybkość rozwiązywania problemów. Jednocześnie kluczowe są dalsze prace techniczne nad poprawą jakości i stabilności sieci.
– Odpowiedzią na zmieniające się oczekiwania klientów może być wdrożenie nie tylko analizy jakości połączenia końcowego, co jest obecnie już praktycznie standardem u operatorów telewizji kablowych i sieci światłowodowych, ale także dodatkowych narzędzi, które pozwolą na analizę pozyskiwanych danych. W praktyce tzw. predictive maintenance pozwala na szybsze rozpoznanie problemów zanim będą one zauważalne i odczuwalne dla użytkowników sieci, a tym samym obniża koszt obsługi i poprawia jakość doświadczenia klienta – mówi Marcin Ziółkowski, partner associate, z działu konsultingu Deloitte.
Blisko co drugi uczestnik badania z Polski posiadający dostęp do Internetu szerokopasmowego korzysta obecnie z łączy cechujących się deklarowanym transferem powyżej 100 Mb/s, a blisko 70 proc. posiada połączenia o prędkości powyżej 50 Mb/s. Z usług o niższych parametrach dostępu szerokopasmowego częściej korzystają mieszkańcy mniejszych miast i terenów wiejskich, ale nie są to duże różnice. W konsekwencji co trzeci ankietowany w badaniu Deloitte wyraża wątpliwość, czy potrzebuje większej przepustowości do użytku domowego.
Co ciekawe, jedynie co drugi badany przeprowadził test prędkości posiadanego łącza i posiada wiedzę, jaką prędkością Internetu realnie dysponuje. Jest to tendencja obserwowana także na innych badanych rynkach naszego regionu. Świadomość możliwości, jakie mamy jako użytkownicy w zakresie monitorowania jakości otrzymywanych usług dostępu szerokopasmowego, jest wyższa w grupie konsumentów do 44. roku życia, z których blisko 60 proc. sprawdzało prędkość domowego Internetu.
Za jakość Internetu Polacy są skłonni zapłacić więcej
Swego rodzaju punktem zwrotnym w rozwoju usług dostępu do Internetu była pandemia, gdy pewność komunikacji i jakość połączenia okazała się kluczowa, przesuwając czynnik cenowy na drugi plan.
O tym, że polski rynek dojrzał do konkurowania jakością świadczy wysoki odsetek ankietowanych deklarujących gotowość do ponoszenia wyższej opłaty za szerokopasmowy dostęp do sieci, jeśli korzyścią będzie wyższa jakość połączenia – tak odpowiedziało aż 78 proc. badanych. Na zwiększenie wydatków z domowego budżetu w zamian za jakość częściej są skłonni zgodzić się mieszkańcy średnich i mniejszych miast oraz terenów wiejskich. Co czwarty ankietowany z grupy zamieszkałej w miastach poniżej 20 tys. i terenów wiejskich byłby skłonny dopłacić do 20 zł za lepszą jakość domowego łącza. Z kolei jedna trzecia respondentów powyżej 55. roku życia nie zamierza ponosić większych kosztów z tego tytułu. Warto także podkreślić, że 40 proc. ankietowanych byłaby skłonna zapłacić za udostępnienie tzw. kanału zapasowego, oferowanego automatycznie w przypadku awarii łącza podstawowego, co bardzo jasno pokazuje znaczenie niezawodności dla użytkowników sieci.
Rozwój nowoczesnych sieci w opinii konsumentów
Najbardziej zadowoloną grupą użytkowników Internetu szerokopasmowego są w badaniu Deloitte konsumenci deklarujący posiadanie światłowodu, który cieszy się opinią najbardziej stabilnego i niezawodnego łącza. Zdecydowana większość respondentów rozumie potrzebę prac instalacyjnych związanych z zapewnieniem dostępu do sieci światłowodowej. Jedynie 5 proc. nie zgodziłoby się na instalację z uwagi na potencjalne niedogodności na terenie posesji czy budynku.
Jak pokazuje badanie, usługi oferowane przez sieć komórkową także zyskały duże grono zadowolonych klientów, co jest dobrym sygnałem pod kątem dalszego rozwoju sieci 5G i pozyskiwania kolejnych użytkowników. Blisko 60 proc. respondentów w Polsce jest skłonnych zamienić swój stacjonarny Internet na rozwiązanie mobilne gwarantujące oczekiwane standardy połączenia, w tym 5G. Chęć zmiany częściej wykazują mieszkańcy ośrodków średniej wielkości, a użytkownicy powyżej 55. roku są bardziej sceptycznie nastawieni do takiego rozwiązania.
– Polski rynek telekomunikacyjny pójdzie, moim zdaniem, drogą współistnienia sieci mobilnych i sieci światłowodowych. W praktyce oznacza to, że w tych lokalizacjach, gdzie charakter korzystania z sieci ma formę bardziej stacjonarną, a nie będzie dostępny światłowód, będziemy polegać na Internecie mobilnym, w tym 5G. Dopiero wykorzystanie 5G przez biznes m.in. do Internetu rzeczy, przemysłu 4.0 czy telemedycyny będzie impulsem do jej pełnego wykorzystania, także przez konsumentów indywidualnych – mówi Sławomir Lubak.
Polski rynek na tle ościennych – nowsze rozwiązania, większa satysfakcja
Rozwój rynku telekomunikacyjnego w oparciu o nowsze rozwiązania przekłada się na poczucie satysfakcji z oferowanych w Polsce usług sieciowych. 81 proc. ankietowanych wyraża swoje zadowolenie, podczas gdy w Czechach podobną opinię podziela 70 proc. respondentów, a na Węgrzech tylko 57 proc. Co ważne, w Polsce poziom satysfakcji z otrzymywanych usług szerokopasmowego dostępu jest zbliżony niezależnie od miejsca zamieszkania użytkownika.
Pomimo deklarowania wysokiej satysfakcji z otrzymywanych usług polscy konsumenci nie wykazują się jednak wysoką lojalnością – aż 23 proc. z nich jest gotowa do zmiany dostawcy Internetu, a kolejne 37 proc. byłoby skłonne rozważyć taką możliwość. Oznacza to, że grupa użytkowników potencjalnie gotowa na przejście do innego dostawcy jest blisko cztery razy większa niż badanych, którzy nie widzą potrzeby zmiany (jedynie 16 proc.). Co dziesiąta ankietowana osoba rozważając zmianę oferty zdecydowanie wołałaby pozostać przy obecnym dostawcy.
Rynek usług telekomunikacyjnych szybko ewoluuje, a dzięki różnym innowacjom technologicznym oraz wysokiemu popytowi ze strony konsumentów oczekuje się jego znacznego wzrostu. Jednym z głównych motorów napędowych tego rynku jest rozprzestrzenianie się smartfonów na całym świecie, a zwłaszcza na rynkach wschodzących, co zwiększa popyt na łączność danych i powiązane technologie. W rezultacie rządy na całym świecie inwestują w tworzenie nowej infrastruktury dla usług telekomunikacyjnych. Obecnie największy udział w rynku ma region Azji i Pacyfiku, który w 2021 r. wyniósł około 33%. A według danych Precedence Research rynek usług telekomunikacyjnych został wyceniony na 1,73 bln USD w 2021 r. i ma osiągnąć około 2,65 bln USD do 2030 r., przy jednoczesnym rocznym wzroście na poziomie 4,85% od 2022 do 2030 r.
Oczekuje się, że technologia 5G odegra główną rolę w rozwoju tej branży w najbliższej przyszłości. Sama globalna wielkość rynku usług 5G została wyceniona na 47,3 mld USD w 2021 r. i oczekuje się, że w latach 2022-2030 wzrośnie o łączną stopę wzrostu (CAGR) wynoszącą 52,0%, jak wskazuje Grand View Research. Na czele rewolucji 5G stoi ulepszona technologia mobilnego dostępu szerokopasmowego (eMBB). Dzięki eMBB operatorzy sieci 5G są w stanie zapewnić ulepszone możliwości szerokopasmowe dla aplikacji, takich jak szybkie gry w chmurze, AR/VR, wideo UHD i nieprzerwane połączenia wideo. Oczekuje się, że początkowa faza wdrożenia będzie koncentrować się na bezprzewodowym, niesamodzielnym modelu wdrażania 5G. eMBB zapewnia niezwykle wysokie prędkości transmisji danych do użytku domowego i komercyjnego.
Zarządzaj swoją prywatnością
Żeby zapewnić najlepsze wrażenia, my oraz nasi partnerzy używamy technologii takich jak pliki cookies do przechowywania i/lub uzyskiwania informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam oraz naszym partnerom na przetwarzanie danych osobowych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalny identyfikator ID w tej witrynie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje.
Kliknij poniżej, aby wyrazić zgodę na powyższe lub dokonać szczegółowych wyborów. Twoje wybory zostaną zastosowane tylko do tej witryny. Możesz zmienić swoje ustawienia w dowolnym momencie, w tym wycofać swoją zgodę, korzystając z przełączników w polityce plików cookie lub klikając przycisk zarządzaj zgodą u dołu ekranu.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.