Najnowsza decyzja Federalnej Komisji Łączności (FCC) o zakazie sprzedaży konsumenckich routerów produkowanych poza granicami Stanów Zjednoczonych to drastyczny zwrot, który odbije się echem nie tylko w Shenzhen, ale również w Berlinie i Paryżu. Waszyngton, podnosząc retorykę o „niezawodnych łańcuchach dostaw”, de facto buduje cyfrowy mur wokół własnego rynku.
Choć pierwotnym celem regulacji wydawały się chińskie podmioty, jak dominujący na rynku TP-Link, literalna interpretacja nowych wytycznych uderza rykoszetem w europejskich liderów technologicznych. Niemiecki Fritz!Box czy inne marki ze Starego Kontynentu zostały wrzucone do tego samego koszyka co producenci z Azji. Dla amerykańskiego regulatora pochodzenie sprzętu staje się binarnym wyborem: albo urządzenie posiada etykietę „Made in America”, albo jest traktowane jako potencjalne zagrożenie dla infrastruktury krytycznej i prywatności obywateli.
Dla biznesu technologicznego ta decyzja to logistyczny koszmar. Nawet amerykańscy giganci, tacy jak Netgear, którzy od lat optymalizowali koszty poprzez produkcję w Azji, stają przed morderczym dylematem. Uzyskanie wyjątku od zakazu wymaga nie tylko „gruntownej motywacji”, ale przede wszystkim przedstawienia konkretnego planu repatriacji produkcji na amerykańską ziemię. To sygnał, że administracja USA nie szuka już kompromisów w kwestii cyberbezpieczeństwa, lecz wymusza całkowitą przebudowę globalnych szlaków dostaw.
Z perspektywy rynkowej, ruch FCC to dolewanie paliwa do geopolitycznego ognia. Podczas gdy Stany Zjednoczone agresywnie eliminują zagraniczną technologię ze swoich domów i biur, każda próba retorsji wobec amerykańskich firm za granicą jest interpretowana przez Waszyngton jako atak personalny. Dla inwestorów i liderów biznesu przekaz jest jasny: era globalnej, jednolitej sieci opartej na najtańszym sprzęcie dobiega końca. Wkraczamy w czasy „suwerenności routera”, gdzie o sukcesie rynkowym decyduje nie tylko przepustowość czy cena, ale przede wszystkim kod pocztowy fabryki, w której powstał sprzęt. Amerykański rynek, dotychczas najbardziej chłonny na świecie, staje się ekskluzywnym klubem, do którego wstęp mają tylko ci, którzy grają według nowych, lokalnych reguł.
Granica między infrastrukturą cywilną a bezpieczeństwem narodowym staje się coraz cieńsza. Najnowszym dowodem na to jest pozew wytoczony przez prokuratora generalnego Teksasu, Kena Paxtona, przeciwko TP-Link Systems. Spór ten, choć toczy się na sali rozpraw, uderza w fundamenty zaufania do globalnych łańcuchów dostaw sprzętu sieciowego, z którego korzystają miliony gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.
Główna oś oskarżenia koncentruje się na rzekomym wprowadzaniu konsumentów w błąd co do pochodzenia i bezpieczeństwa produktów. Teksas twierdzi, że mimo kalifornijskiej siedziby TP-Link, niemal wszystkie komponenty urządzeń pochodzą z Chin, co ma otwierać furtkę dla operacji sterowanych przez Pekin. Paxton idzie o krok dalej, sugerując, że urządzenia te posłużyły już jako narzędzia w cyberatakach na USA.
TP-Link nie zamierza jednak ustępować, zapowiadając obronę swojej reputacji. Strategia firmy opiera się na twardym oddzieleniu operacyjnym od chińskich korzeni. Przedstawiciele producenta podkreślają, że infrastruktura krytyczna oraz dane amerykańskich użytkowników są przechowywane na serwerach Amazon Web Services w USA, a chiński rząd nie sprawuje nad firmą żadnej kontroli. Argument o lokalizacji danych staje się najsilniejszą kartą przetargową w rękach globalnych graczy technologicznych.
Sprawa TP-Link nie jest odosobnionym incydentem, lecz elementem szerszej układanki. Teksas już wcześniej zakazał swoim urzędnikom korzystania z urządzeń tej marki, a działania Paxtona wpisują się w szerszy trend polityki wobec Chin, którą promuje również administracja w Waszyngtonie. Co istotne, pozew pojawia się w momencie, gdy federalne próby zablokowania sprzedaży produktów firmy zostały wstrzymane.
Rynek urządzeń sieciowych, zazwyczaj kojarzony z technicznymi specyfikacjami, stał się właśnie areną brutalnej walki korporacyjnej o podłożu geopolitycznym. TP-Link, globalny gigant w produkcji routerów, złożył pozew przeciwko swojemu amerykańskiemu konkurentowi, firmie Netgear. Chiński producent twierdzi, że rywal wykorzystuje napiętą atmosferę polityczną w Waszyngtonie, prowadząc zakulisową kampanię dezinformacyjną. Gra toczy się o najwyższą stawkę – być albo nie być TP-Link na kluczowym rynku amerykańskim.
W pozwie, do którego dotarły media biznesowe, TP-Link oskarża Netgear o systematyczne lobbowanie wśród ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa i dziennikarzy. Celem tych działań miało być zrujnowanie reputacji chińskiego producenta poprzez rozpowszechnianie fałszywych informacji o lukach w zabezpieczeniach jego produktów. TP-Link szacuje poniesione szkody na co najmniej miliard dolarów i dąży do rewizji zakończonego wcześniej sporu patentowego, który kosztował firmę 135 milionów dolarów na rzecz Netgear.
Ta korporacyjna ofensywa jest jednak tylko wierzchołkiem góry lodowej. Pod koniec 2024 roku TP-Link znalazł się pod lupą amerykańskich organów regulacyjnych. Choć nie ma bezpośrednich dowodów na celową współpracę firmy z chińskim wywiadem, jej urządzenia były w przeszłości wykorzystywane jako wektory w zmasowanych cyberatakach grup powiązanych z Pekinem. W obecnym klimacie politycznym, przy administracji Donalda Trumpa znanej z bezkompromisowego podejścia do chińskich technologii, sam fakt pochodzenia kapitału może wystarczyć do nałożenia dotkliwych sankcji.
W obliczu potencjalnego wykluczenia z rynku USA, TP-Link podejmuje desperackie kroki restrukturyzacyjne. Firma próbuje odciąć się od swoich korzeni, ustanawiając nową, formalnie niezależną centralę w kalifornijskim Irvine, która ma funkcjonować jako podmiot odrębny od siedziby w Shenzhen. Historia pokazuje jednak, że takie manewry bywają nieskuteczne. Przykład producenta chipów Nexperia dowodzi, że formalny podział struktur nie zawsze wystarcza, by uspokoić obawy regulatorów dotyczące bezpieczeństwa narodowego. Dla TP-Link najbliższe miesiące będą decydującym sprawdzianem, czy strategia prawna i organizacyjna wystarczy, by przetrwać na amerykańskim rynku.
W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy rynek rozwiązań sieciowych dla sektora SMB i MSP w Polsce oraz w regionie Europy Środkowo-Wschodniej przeszedł zauważalną transformację. Firmy – nawet te najmniejsze – coraz częściej odchodzą od podejścia „tanio i szybko” na rzecz świadomej inwestycji w stabilną, bezpieczną i skalowalną infrastrukturę. Wzrasta znaczenie centralnego zarządzania, jakości usług (QoS), segmentacji sieci czy redundancji – jeszcze niedawno zarezerwowanych dla dużych przedsiębiorstw.
O technologicznych trendach, stopniowej adopcji modelu Network as a Service, roli sztucznej inteligencji w zarządzaniu siecią oraz wyzwaniach stojących przed integratorami i operatorami mówi Robert Gawroński, B2B Channel Managerem w TP-Link Polska. Ekspert przybliża również trzy kluczowe kierunki rozwoju sieci biznesowych na najbliższe lata: Wi-Fi 7, przełączniki multigigabitowe oraz systemy zarządzania oparte na chmurze i architekturze SDN.
Klaudia Ciesielska, Brandsit: Jakie zmiany na rynku rozwiązań sieciowych dla SMB i MSP obserwujecie w Polsce i regionie CEE w ostatnich 12–18 miesiącach?
Robert Gawroński, TP-Link: W ostatnich kilkunastu miesiącach obserwujemy wyraźną zmianę podejścia wśród partnerów z sektora SMB i MSP – coraz częściej kładą oni nacisk na świadomy dobór infrastruktury sieciowej. Zanika podejście, w którym kluczowym kryterium była wyłącznie cena, a w firmach instalowane były konsumenckie access pointy czy routery. Dziś firmy – nawet te najmniejsze – dostrzegają, że sieć to fundament funkcjonowania całej organizacji.
„Zanika podejście, w którym kluczowym kryterium była wyłącznie cena”
Rośnie świadomość, że stabilność, bezpieczeństwo oraz skalowalność infrastruktury mają bezpośredni wpływ na wydajność operacyjną. Widzimy też, że coraz częściej partnerzy pytają o kwestie związane z segmentacją sieci, kontrolą dostępu, redundancją czy jakością usług (QoS) – tematy, które jeszcze niedawno były domeną wyłącznie dużych organizacji.
W Polsce i całym regionie CEE ten wzrost świadomości technicznej bardzo nas cieszy – to przestrzeń, w której jako TP-Link z rozwiązaniami Omada SDN możemy realnie wspierać transformację cyfrową firm, oferując infrastrukturę klasy biznesowej w przystępnej formie.
K.C.: Czy obserwujecie wzrost zainteresowania modelami usługowymi typu Network as a Service (NaaS)?
R.G.: Na chwilę obecną nie obserwujemy dużego zainteresowania modelami NaaS w segmencie, w którym działamy – czyli głównie SMB i MSP. Wciąż dominuje tradycyjny model oparty na zakupie urządzeń i wdrożeniu przez lokalnych integratorów.
Jednak widzimy rosnącą otwartość na usługi zarządzane – szczególnie wśród dostawców IT, którzy szukają możliwości dywersyfikacji oferty i zwiększenia przychodów poprzez stałą obsługę infrastruktury sieciowej. W tej perspektywie NaaS może stać się naturalnym kierunkiem rozwoju w najbliższych latach.
„Widzimy rosnącą otwartość na usługi zarządzane”
Jako TP-Link jesteśmy gotowi, by wspierać partnerów w tej transformacji – zarówno przez elastyczne modele licencjonowania, jak i integrację Omada SDN z narzędziami do zdalnego zarządzania (np. RMM/PSA), co pozwala tworzyć własne usługi sieciowe w modelu abonamentowym.
K.C.: Jakie technologie (np. Wi-Fi 7, sieci mesh, edge computing, SD-WAN) są obecnie na fali wzrostu wśród profesjonalnych klientów i operatorów? Czy któryś trend szczególnie przyspieszył?
R.G.: W sektorze SMB i MSP nadal dominują technologie bezprzewodowe – przede wszystkim Wi-Fi 6, które stało się standardem w nowych wdrożeniach. Widoczny jest jednak coraz silniejszy trend wzrostowy Wi-Fi 7, szczególnie w środowiskach o dużym zagęszczeniu użytkowników, wykorzystujących aplikacje czasu rzeczywistego czy wymagających wysokiej jakości usług multimedialnych.
Równolegle rośnie popularność topologii mesh, która doskonale sprawdza się w budynkach wielokondygnacyjnych, rozproszonych lokalizacjach czy obiektach hotelowych, zapewniając płynność roamingu i uproszczoną konfigurację.
Zwiększa się także znaczenie rozwiązań SDN – centralne zarządzanie siecią z poziomu chmury to dziś coraz częściej wymóg, a nie „wartość dodana”. Omada SDN odpowiada na te potrzeby, umożliwiając łatwe skalowanie infrastruktury, automatyzację zadań administracyjnych i dostęp do danych diagnostycznych w czasie rzeczywistym.
„Centralne zarządzanie siecią z poziomu chmury to dziś coraz częściej wymóg, a nie 'wartość dodana’.”
K.C.: Jak wygląda adopcja rozwiązań AI/ML w zarządzaniu siecią (np. automatyczna optymalizacja, detekcja zagrożeń) przez MSP i operatorów?
R.G.: Rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe coraz częściej stają się integralną częścią systemów zarządzania siecią – i to nie tylko w dużych korporacjach. W przypadku TP-Link, wiele funkcji dostępnych w ramach platformy Omada SDN bazuje na algorytmach AI – np. automatyczna optymalizacja ustawień radiowych, predykcyjne wykrywanie problemów, analiza obciążenia sieci, czy proaktywne ostrzeganie o anomaliach.
Z perspektywy MSP to ogromna wartość, ponieważ umożliwia świadczenie usług wyższej jakości bez konieczności manualnej interwencji w każdą konfigurację. Dzięki temu jeden administrator może zarządzać dziesiątkami lokalizacji klientów końcowych.
Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że nie każdy partner czy administrator czuje się pewnie w temacie AI. Dlatego projektujemy nasze narzędzia tak, by funkcje oparte na AI były intuicyjne, przejrzyste i w pełni transparentne – wspierały administratorów, a nie ich zastępowały. To podejście „AI as an assistant” doskonale sprawdza się w sektorze MSP i SMB.
K.C.: Jakie są największe wyzwania, które pojawiają się przed integratorami i operatorami w tym segmencie rynku, i jak się one zmieniają?
R.G.: Jednym z głównych wyzwań pozostaje stale rosnąca liczba urządzeń podłączanych do sieci – od komputerów i smartfonów, przez systemy POS, kamery monitoringu, aż po czujniki i urządzenia IoT. Zjawisko BYOD dodatkowo komplikuje kwestie kontroli dostępu, przepustowości i bezpieczeństwa.
Kolejnym wyzwaniem jest integracja nowych technologii z istniejącą infrastrukturą. Firmy oczekują modernizacji, ale bez konieczności wymiany wszystkiego – dlatego ważne jest, aby rozwiązania sieciowe były skalowalne, modularne i łatwe w rozbudowie. Omada SDN odpowiada na te potrzeby, umożliwiając etapowe wdrożenia z centralnym zarządzaniem i spójną polityką sieciową.
„Ważne jest, aby rozwiązania sieciowe były skalowalne, modularne i łatwe w rozbudowie”
Wzrasta również presja na zapewnienie wysokiego poziomu bezpieczeństwa – nawet najmniejsze organizacje stają się dziś celem ataków. Dlatego nasze rozwiązania oferują zaawansowane funkcje ochrony, takie jak ACL, izolacja VLAN, kontrola dostępu gości czy analiza zagrożeń.
Nie możemy też zapominać o samych integratorach – ci mierzą się z rosnącą złożonością technologii i potrzebą ciągłego podnoszenia kwalifikacji. Dlatego TP-Link inwestuje w programy edukacyjne i techniczne wsparcie partnerów, pomagając im skutecznie wdrażać nasze rozwiązania i doradzać klientom na poziomie strategicznym.
K.C.: W których obszarach rynku sieciowego dla biznesu spodziewacie się najbardziej intensywnego rozwoju w ciągu najbliższych 2–3 lat?
R.G.: W najbliższych latach spodziewamy się dynamicznego rozwoju przede wszystkim w trzech obszarach:
Wi-Fi 7 – nowy standard oferujący jeszcze większe prędkości, stabilność i niskie opóźnienia. To technologia, która doskonale odpowiada na potrzeby nowoczesnych środowisk pracy, usług opartych na chmurze, wideo 4K/8K, a także AR/VR.
Przełączniki multigigabitowe (2,5G/10G) – wraz z rozwojem Wi-Fi 6/7 oraz wzrostem liczby urządzeń wymagających wysokiej przepustowości, rośnie znaczenie infrastruktury przewodowej. Multigigabit staje się dziś niezbędny zarówno na poziomie szkieletu sieci, jak i dostępu do stacji roboczych czy serwerów NAS.
Zarządzanie chmurowe i SDN – rośnie znaczenie rozwiązań umożliwiających zdalną konfigurację, monitorowanie i optymalizację całej infrastruktury z poziomu jednej platformy. Dla firm z wieloma lokalizacjami, dostawców usług IT i administratorów systemów to dziś podstawa efektywnego działania.
Widzimy również rosnące znaczenie integracji sieci przewodowej i bezprzewodowej – administratorzy oczekują spójnego zarządzania politykami QoS, VLAN, bezpieczeństwa i raportowania bez względu na typ połączenia. Omada SDN jest przygotowana na te wyzwania – zarówno pod względem technologicznym, jak i operacyjnym.
Od ponad roku Microsoft Azure zmaga się z serią cyberataków, których głównym narzędziem jest potężny botnet utworzony głównie z urządzeń marki TP-Link. Według najnowszych analiz, ataki są przeprowadzane przez hakerów powiązanych z chińskim rządem i polegają na metodzie „password spray” — masowym próbowaniu haseł logowania, co wywiera presję na systemy obronne chmury Microsoftu.
Botnet o zmiennych IP
Badacze zidentyfikowali sieć jako Botnet-7777, który na szczycie swojej aktywności obejmował około 16 000 zainfekowanych urządzeń, choć średnia liczba aktywnych routerów wynosiła około 8 000. Co ciekawe, niemal wszystkie urządzenia stanowiące ten botnet to routery TP-Link, a hakerzy wykorzystują ich dynamicznie zmieniane adresy IP, co umożliwia im wielokrotne próby włamania bez ryzyka stałego zablokowania. Chociaż Azure automatycznie blokuje adres IP po serii nieudanych prób logowania, różnorodność adresów zapewniona przez botnet pozwala hakerom na nieustanne obejście tej ochrony.
Microsoft od sierpnia 2023 roku monitoruje ten botnet pod nazwą CovertNetwork-1658. W trakcie działań obserwacyjnych wykryto, że napastnicy uzyskują zdalny dostęp do zainfekowanych routerów poprzez port 7777, a następnie tworzą serwer proxy SOCKS5 na porcie TCP 11288, co pozwala im na dalszą ekspansję i utrzymanie kontroli nad botnetem.
Tajemnicze metody infekcji
Choć działania botnetu zostały szczegółowo opisane, sam sposób infekcji routerów TP-Link wciąż pozostaje zagadką. Na podstawie obecnych ustaleń, wydaje się, że hakerzy przechowują swoje narzędzia wyłącznie w pamięci RAM urządzeń, co powoduje, że restart routera usuwa złośliwe oprogramowanie. Bez zapisywania kodu na trwałym nośniku hakerzy uzyskują jedynie tymczasowy dostęp do urządzeń, ale jest on wystarczający do uruchomienia zdalnych operacji w postaci botnetu.
Microsoft wzmacnia zabezpieczenia, ale zagrożenie pozostaje
Microsoft wprowadził szereg środków ochronnych, aby ograniczyć skuteczność botnetu, jednak liczba ataków zmniejszyła się tylko nieznacznie. Firma podejrzewa, że atakujący mogą wkrótce przeprowadzić nowe modyfikacje w strukturze botnetu, co pozwoli im ponownie przejść do ofensywy.
Rekomendacje dla użytkowników TP-Link i Microsoft Azure
Właściciele routerów TP-Link są obecnie w trudnej sytuacji, ponieważ przyczyna infekcji wciąż jest nieznana. Mimo to warto okresowo restartować urządzenia, co — choć tymczasowo — pozwala usunąć potencjalne złośliwe oprogramowanie z pamięci urządzenia.
Użytkownicy Microsoft Azure mogą natomiast chronić się, stosując dwuetapowe uwierzytelnianie (MFA) i silne, unikalne hasła. Szczególnie istotne jest, aby hasła nie krążyły po tzw. dark webie, gdzie mogą być łatwym celem dla cyberprzestępców.
Oba przełączniki polecane są do zastosowań wymagających szybkiego, gigabitowego połączenia. Zarówno switch TL-SG1210MPE jak i TL-SG1210MP wyposażono w 8 gigabitowych portów RJ45 PoE+ oraz dodatkowo w 2 gigabitowe porty uplink do integracji z resztą sieci: gigabitowy RJ45 i gigabitowy port combo RJ45/SFP. Całkowity budżet mocy PoE w obu urządzeniach, zgodnych ze standardem zasilania 802.3af/at PoE+, wynosi 123 W, przy czym na każdym porcie moc może wynieść maksymalnie 30 W. Co istotne, przełączniki posiadają funkcję inteligentnego zarządzania zużyciem energii. Gdy całkowity pobór mocy przekroczy 123 W, funkcja ta wyłączy zasilanie portu o najniższym priorytecie, aby zapewnić zasilanie portów o wyższych priorytetach i tym samym chronić urządzenia przed przeciążeniem.
Switch TL-SG1210MPE wyposażono również w funkcje IGMP Snooping służącą do optymalizacji ruchu multimediów, np. aplikacji IPTV oraz PoE Auto Recovery, która pozwala na samoczynną naprawę połączenia, gwarantując tym samym stabilne działanie urządzeń PoE. Dzięki możliwości konfiguracji VLAN, sieć jest dzielona na mniejsze segmenty zapewniając jej wydajniejsze działanie i wyższy poziom bezpieczeństwa zasobów. TL-SG1210MPE posiada także funkcję QoS, która sprawia, że ruch sieciowy dla zastosowań czułych na opóźnienia (takich jak połączenia głosowe i wideo) przebiega płynnie i bez zakłóceń. Dodatkowo, w trybie Extend zasięg transmisji PoE sięga nawet 250 m, dzięki czemu przełącznik jest doskonałym rozwiązaniem w przypadku rozmieszczania kamer IP na dużym obszarze.
Switchem TL-SG1210MPE można zarządzać przez intuicyjny interfejs przeglądarkowy lub dedykowane oprogramowanie na komputery PC.
Drugi z nowych przełączników TL-SG1210MP oprócz funkcji PoE Auto Recovery oraz trybu PoE Extend, posiada także tryby Priority oraz Isolation. Pierwszy z nich zapewnia wysoki priorytet dla portów 1–2, aby utrzymać wysoką jakość działania systemów podatnych na zakłócenia, takich jak np. monitoring wideo, natomiast tryb Isolation umożliwia oddzielenie jednym kliknięciem ruchu generowanego przez klienta dla zwiększenia jego ochrony i wydajności. Instalacja typu plug and play, sprawia, że switch nie wymaga skomplikowanej konfiguracji.
Bezwentylatorowa konstrukcja zapewnia cichą pracę urządzeń. Oba przełączniki sprawdzą się więc idealnie m.in. w systemach monitoringu biur, hoteli, restauracji czy szkół.
Specyfikacje techniczne obu urządzeń dostępne są tutaj: TL-SG1210MP oraz TL-SG1210MPE.
Switche są już dostępne w sprzedaży i zostały objęte 5-letnią gwarancją.
Wzmacniacz sieci bezprzewodowej TP-Link RE550 pracuje w standardzie 802.11ac (WiFi 5). Urządzenie zapewnia doskonały zasięg sieci bezprzewodowej o prędkości do 600Mb/s w paśmie 2,4GHz oraz do 1300Mb/s w paśmie 5GHz. RE550 wspiera technologię MU-MIMO 3×3, dzięki czemu może wysyłać pakiety do wielu urządzeń jednocześnie. To sprawia że urządzenie poradzi sobie z jednoczesnym wykonywaniem wielu wymagających zadań, nawet tych, które bardzo obciążają sieć – graniem online, czy oglądaniem filmów i seriali w rozdzielczości 4K. Extender RE550 posiada aż trzy zewnętrzne, regulowane anteny, które zapewniają doskonały zasięg oraz stabilność połączeń.
Wzmacniacz wyposażono także w gigabitowy port Ethernet, dzięki któremu możemy podłączyć do sieci urządzenia niewyposażone w kartę sieciową WiFi, takie jak np. komputer stacjonarny, telewizor czy drukarka. Urządzenie posiada również tryb pracy jako Access Point, dzięki czemu można go także wykorzystać jako punkt dostępowy WiFi.
Wzmacniacz sygnału RE550 jest kompatybilny z technologią OneMesh™, która umożliwia zbudowanie wydajnej sieci Mesh z wykorzystaniem dotychczas posiadanych urządzeń sieciowych TP-Link. Urządzenia tworzące sieć OneMesh™ współpracują ze sobą, aby tworzyć jednolitą sieć WiFi. Podczas przemieszczania się po domu, telefon lub tablet zawsze połączy się z urządzeniem, który oferuje mu najlepsze połączenie, bez przerywania transferu. Proces ten jest niezauważalny dla użytkownika, dzięki czemu gwarantuje maksimum wygody.
Wzmacniacz RE550 jest banalnie prosty w konfiguracji i użytkowaniu. Zarządzanie siecią umożliwia aplikacja TP-Link Tether, którą można zainstalować na każdym urządzeniu mobilnym z systemem operacyjnym iOS lub Android. Dzięki aplikacji użytkownik może w łatwy i wygodny sposób monitorować stan wzmacniacza sygnału, kontrolować jego funkcje oraz zmieniać ustawienia. Urządzenie wyposażono także w inteligentny sygnalizator, który pomaga znaleźć dla niego najlepszą lokalizację, pozwalającą uzyskać optymalny zasięg sieci.
Produkt jest już dostępny w sprzedaży i został objęty 3-letnią gwarancją. Jego cena to ok. 270zł.
Nowe routery od TP-Link spełnią oczekiwania nawet bardzo wymagających użytkowników i obsłużą intensywny ruch danych, generowany przez transmisje strumieniowe i gry. Dlatego polecane są zwłaszcza miłośnikom gier sieciowych oraz osobom potrzebującym szybkiego, wydajnego i stabilnego łącza do przesyłania i pobierania dużej ilości danych. Routery znakomicie poradzą sobie z obsługą wielu urządzeń w tym samym czasie.
Napędzany mocnym, czterordzeniowym procesorem o taktowaniu 1,5Ghz trzypasmowy Archer AX90 oferuje użytkownikom łączną przepustowość do 6579 Mb/s, w tym do 4804 Mb/s w paśmie 5 GHz, do 1201 Mb/s w drugim paśmie 5 GHz oraz do 574 Mb/s w paśmie 2,4GHz. O stałą siłę sygnału w każdym zakątku mieszkania czy domu zadba aż osiem mocnych, zewnętrznych anten wspieranych przez liczne technologie poprawiające wydajność. Za połączenia kablowe odpowiadają: jeden port WAN/LAN 2,5 GbE, jeden gigabitowy port WAN/LAN oraz trzy gigabitowe porty LAN. Dodatkowo router wyposażono w dwa porty USB: jeden w standardzie USB 3.0 i jeden w standardzie USB 2.0. Dzięki nim możemy udostępnić drukarkę lub zasoby zgromadzone na dysku sieciowym w sieci lokalnej lub, dzięki funkcji serwera FTP, także przez Internet. Urządzenie jest również kompatybilne z Apple Time Machine, dzięki czemu bezproblemowo utworzymy kopię zapasową systemu macOS.
Z kolei dwupasmowy Archer AX73 oferuje użytkownikom do 5378 Mb/s łącznej przepustowości w dwóch pasmach transmisji: do 4804 Mb/s w paśmie 5 GHz i do 574 Mb/s w paśmie 2,4 GHz. Za jego zasięg odpowiada 6 zintegrowanych, zewnętrznych anten o dużej mocy, wspieranych m.in. przez technologię kształtowania wiązki. Router posiada gigabitowy port WAN, cztery gigabitowe porty LAN do połączenia urządzeń kablowych oraz port USB 3.0 służący do udostępniania plików w sieci. Podobnie jak w przypadku Archera AX90, urządzenie wspiera funkcję Apple Time Machine. Za niezawodne działanie routera odpowiada trzyrdzeniowy procesor o taktowaniu 1,5 GHz.
Obydwa najnowsze urządzenia od TP-Link wyposażone zostały w wiele technologii poprawiających wydajność WiFi. Zastosowano w nich między innymi modulację 1024-QAM, która aż o 25% zwiększa prędkość w porównaniu do WiFi 5. Dzięki OFDMA możliwy jest transport wielu pakietów danych do wielu urządzeń w tym samym czasie, a dzięki MU-MIMO 4x4osiągnięto wyższą przepustowość, co pozwala na pracę czterech urządzeń jednocześnie, bez zauważalnego spadku jaskości łącza. Dodatkowo, dzięki funkcji Smart Connect użytkownik widzi tylko jedną nazwę sieci (SSID), a router sam wybiera, które pasmo będzie wykorzystywane w danym momencie – 2,4GHz czy 5GHz.
Kolejna pomocna technologia wykorzystana w routerach Archer AX73 i Archer AX90 to Beamforming. Umożliwia ona zlokalizowanie łączących się do routera urządzeń, a następnie zwiększa siłę sygnału nadawanego w ich kierunku, zapewniając tym samym najwyższą wydajność. Za optymalizację wydajności WiFi w nowych routerach odpowiada także Airtime Fairness, którego działanie polega na promowaniu wydajniejszych użytkowników bezprzewodowych, którzy są w stanie przesłać większą ilość danych
w żądanym przedziale czasu. Dzięki tej funkcji starsze urządzenia połączone z routerami nie powodują zmniejszenia prędkości sieci. Zarówno Archer AX73, jak i Archer AX90, obsługują także technologię OneMesh™, która inteligentnie łączy urządzenia z routerem lub wzmacniaczem sieci bezprzewodowej, oferującym najlepszą jakość połączenia. Urządzenia tworzące sieć OneMesh współpracują ze sobą, aby tworzyć jednolitą sieć WiFi. Podczas przemieszczania się po domu, telefon lub tablet zawsze połączy się
z urządzeniem, który oferuje mu najlepsze połączenie, bez przerywania transferu.
Dostępny w obu modelach pakiet HomeShield pozwala skutecznie chronić sieć przed cyberatakami, dbając o bezpieczeństwo sieci oraz dostępnych w niej urządzeń IoT w czasie rzeczywistym. Rodzice docenią z pewnością funkcję kontroli rodzicielskiej, dzięki której zastosują blokadę dostępu do wybranych zasobów sieciowych i treści w Internecie. Pakiet HomeShield pozwala także na optymalizację działania poprzez priorytetowanie (funkcja QoS). Za ochronę TP-Link HomeShield by TP-Link odpowiada ceniona firma tworząca oprogramowanie antywirusowe Avira. Dodatkowo w obu routerach dla kompleksowej ochrony zastosowano szyfrowanie WPA3.
Konfiguracja oraz obsługa routerów Archer AX73 i Archer AX90 są bardzo proste i intuicyjne. Odbywają się poprzez aplikację Theter, dostępną na urządzenia z systemem Android i iOS lub intuicyjny interfejs przeglądarkowy.
Specyfikacja techniczna obu urządzeń dostępna jest na stronie TP-Link: Archer AX73, Archer AX90.
Routery są już dostępne w sprzedaży i objęte zostały 3-letnią gwarancją.
Jeden z najważniejszych plebiscytów dla resellerów, VAR-ów i integratorów IT rozstrzygnięty. Redakcja magazynu CRN Polska ogłosiła finalistów i laureatów XIX Plebiscytu CRN.
W tegorocznej odsłonie Plebiscytu CRN, o tym kto zwyciężył w poszczególnych kategoriach, zdecydowało ponad pięć tysięcy głosów oddanych przez resellerów i integratorów. Finalistów i laureatów poznaliśmy podczas Gali, która odbyła się 7 czerwca w warszawskiej restauracji Villa Foksal. W spotkaniu udział wzięli najważniejsi przedstawiciele polskiej branży IT.
Lista zwycięzców:
Postać Rynku IT
Zwycięzca:
Andrzej Przybyło, prezes zarządu, AB
Finaliści:
Piotr Bieliński, prezes zarządu, Action
Paweł Jurek, wicedyrektor ds. rozwoju, Dagma
Mariusz Kochański, członek zarządu, Veracomp
Ilona Weiss, prezes zarządu, ABC Data
Producent Roku
Zwycięzca:
Dell EMC
Finaliści:
Cisco Systems
Huawei
Lenovo
QNAP
Dystrybutor Roku
Zwycięzca:
ABC Data
Finaliści:
AB
Action
Incom Group
Tech Data
Szef Kanału Partnerskiego u Producenta
Zwycięzca:
– Grzegorz Bielawski, Country Manager, QNAP
Finaliści:
Aleksandra Akonom, Country Manager, MSI
Robert Kulasiński, Distribution Channel Manager, TP-Link
Dariusz Okrasa, szef kanału partnerskiego, Dell EMC
Agnieszka Szarek, szef kanału partnerskiego, Fortinet
Szef Kanału Partnerskiego u Dystrybutora
Zwycięzca:
Patrycja Gawarecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu, AB
Finaliści:
Radosław Góralczyk, Key Sales Director, ABC Data
Łukasz Robak, kierownik działu handlowego, Dagma
Marcin Ruciński, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu produktowego broadline, Tech Data
Magdalena Wirth-Czarcińska, Sales & Marketing Director, Incom Group
Handlowiec Roku
Jarosław Cichecki, Key Account Manager, Dagma
Daria Graczyk, Sales Representative, Tech Data
Łukasz Knap, Key Account Manager, AB
Zwycięzcy i finaliści plebiscytu Vademecum VAR-ów i integratorów:
Producent Rozwiązań IT dla MŚP
Zwycięzca:
Dell EMC
Finaliści:
HPE
Huawei
Lenovo
TP-Link
Producent Rozwiązań Bezpieczeństwa Infrastruktury IT
Zwycięzca:
ESET
Finaliści:
Cisco Systems
Fortinet
G Data Software
Sophos
Producent Rozwiązań do Przechowywania i Ochrony Danych
Zwycięzca:
QNAP
Finaliści:
Acronis
Dell Technologies
HPE
Synology
Producent Systemów Zasilania i Klimatyzacji
Zwycięzca:
APC by Schneider Electric
Finaliści:
CyberPower
Eaton
Ever
Legrand
Usługa Roku
Zwycięzca:
Microsoft Office 365
Finaliści:
Cisco Meraki
Epson – usługi zarządzania drukiem
Microsoft Azure
Synology C2
Dystrybutor Specjalizowany
Zwycięzca:
Dagma
Finaliści:
Alstor
EPA Systemy
Konsorcjum FEN
S4E
Dystrybutor z Wartością Dodaną
Zwycięzca:
Veracomp
Finaliści:
Arrow ECS
Ingram Micro
Tech Data Advanced Solutions
Nagroda specjalna
Ivanti
Za wieloletnie, konsekwentne i skuteczne budowanie świadomości swojej marki i produktów na polskim rynku oraz bardzo wysokiej jakości współpracę z klientami, partnerami i mediami.
Wczoraj w Zamku Topacz pod Wrocławiem odbyła się III edycja konferencji AB Możliwości i Rozwój, podczas której Wiceprezes Zarządu AB S.A. – Zbigniew Mądry – przedstawił kierunki rozwoju firmy oraz główne cele działań całej Grupy AB na najbliższe lata.
Gościem specjalnym konferencji był Jarosław Botor – założyciel Grupy K2 – który opowiadał o kulisach wypraw himalaistów i akcji ratunkowej na Nanga Parbat. Uczestnicy mogli również wysłuchać prelekcji przedstawicieli takich firm, jak Intel, Microsoft, TP-Link, Lexmark, Seagate. Ponadto, przedstawiciele firm TP-Link, i-tec Technologies, Seagate, Lexmark, GFK Polonia, PNY, Zyxel byli do dyspozycji uczestników w showroomie, gdzie można było zapoznać się z ofertami produktowymi. Na konferencji przedstawiono trendy technologiczne, które królują obecnie w Polsce i Europie, a przedstawiciel AB wyjaśnił kluczową rolę budowy kompetencji dla efektywnej sprzedaży usług i rozwiązań. Wieczorem na gości czekała kolacja oraz wieczorne atrakcje, m.in. występ Kabaretu Moralnego Niepokoju.
Podczas swojej prezentacji, Wiceprezes Zbigniew Mądry krótko opisał sytuację finansową Grupy AB oraz ogólny zarys dotychczasowej działalności grupy, a także podsumował jej obecność do tej chwili na parkiecie warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Podkreślił również, że w najbliższym czasie firma będzie nastawiona na budowanie silnej wartości dodanej oraz na inwestycje.
Firma Micfo, dostawca usług Infrastructure as a Service (IaaS), ogłosiła otwarcie pięciu biur w nowych lokalizacjach. Tym samym firma poszerza swój globalny zasięg, który obecnie obejmuje 45 centrów danych na pięciu kontynentach. Dwa nowe biura znajdują się na terenie Stanów Zjednoczonych: w Las Vegas i Minneapolis. Pozostałe biura są w Moskwie, Paryżu i Johannesburgu.
Ponadto firma ogłosiła także, że do jej kadry kierowniczej dołączy dwóch doświadczonych w branży specjalistów: David Park i Melyssa Banda. Siedziba firmy znajduje się w Charleston w Karolinie Południowej i stąd w ciągu minionych prawie dwudziestu lat firma Micfo rozbudowała wiodącą w branży platformę. Obecnie firma prowadzi jedną z największych sieci rozproszonych po całym świecie platform chmury obliczeniowej na potrzeby aplikacji typu fog i edge.
Micfo w znaczący sposób przyczyniła się do powodzenia naszej działalności we wszystkich latach wykładniczego wzrostu – skomentował Uzair Gadit, główny dyrektor wykonawczy firmy PureVPN. – Firmy jest dość spora, ale bez minusów dużego rozmiaru. Wyżej postawieni pracownicy, aż po samego dyrektora, zawsze mają pełny wgląd w sytuację, co odzwierciedla skupione na kliencie podejście firmy – dodał dyrektor.
Micfo planuje dalszy wzrost w nadchodzących miesiącach. Nowi członkowie kadry kierowniczej David Park i Melyssa Banda wniosą lata doświadczenia, które wesprą szybki rozwój firmy. Zajmujący uprzednio stanowiska kierownicze w zakresie technologii w firmach Hitachi Data Systems, Samsung i Microsoft Park będzie nadzorował innowacje inżynieryjne w firmie Micfo. Natomiast Banda, uprzednio na stanowiskach dyrektora produktu i marketingu w firmach Western Digital i TP-Link, zajmie się sprzedażą i operacjami.
Korzystanie z WiFi stało się dla nas codziennością. Niestety nie zawsze jest to komfortowe. Wystarczy, że na drodze sygnału rozsiewanego przez router stanie kilka ścian, a prędkość i siła sygnału spadają tak bardzo, że korzystanie z Internetu staje się męczące. Rozwiązaniem tego problemu są wzmacniacze sygnału, które pozwalają na rozsyłanie WiFi na większych powierzchniach.
TP-Link wprowadził do swojej oferty wzmacniacze sygnału bezprzewodowego RE650 i RE500, które pracują w standardzie 802.11ac. Model RE650 rozgłasza dwupasmową bezprzewodową sieć WiFi o łącznej przepustowości do 2533Mb/s, natomiast model RE500 do 1900Mb/s. Dzięki temu bez przeszkód można grać online bez opóźnień, strumieniować wideo w rozdzielczości 4K i wykonywać jednocześnie wiele mocno obciążających sieć zadań.
W przypadku obu urządzeń za zasięg sygnału WiFi odpowiedzialne są cztery zewnętrzne anteny oraz technologia transmisji kierunkowej, która umożliwia wykrywanie lokalizacji urządzeń i pozwala na precyzyjne przesyłanie sygnału poprawiając stabilność połączeń między urządzeniami. Producent podaje, że stabilną pracę wzmacniaczy zapewnia mocny dwurdzeniowy procesor, który z łatwością obsłuży połączenia bez spowalniania sieci.
Oba wzmacniacze sygnału wyposażone są w gigabitowy port Ethernet, co pozwala podłączać urządzenia przewodowe, takie jak konsole do gier lub telewizor smart, w celu utworzenia stabilnego połączenia przewodowego.
RE650 korzysta z technologii 4-Stream, która poprawia szybkość i wydajność urządzenia. Wzmacniacz wspierany jest dodatkowo przez technologię MU-MIMO, która pozwala na obsługę maksymalnie 4 urządzenia jednoczenie, zmniejszając ich czas oczekiwania i znacznie zwiększając przepustowość WiFi dla każdego urządzenia. Model RE500 wspierany jest technologią 3-Stream oraz MU-MIMO, które umożliwiają obsługę maksymalnie 3 urządzeń jednocześnie.
W określeniu odpowiedniego miejsca, w którym powinien znaleźć się wzmacniacz sygnału, pomaga dioda umieszczona na obudowie: kolor niebieski oznacza odpowiednią moc sygnału z routera, czerwony – moc jest zbyt słaba. Dalsza konfiguracja urządzenia jest łatwa i szybka. Jeśli router posiada przycisk WPS, należy najpierw wcisnąć go na routerze, a następnie na wzmacniaczu. Drugim sposobem jest konfiguracja za pomocą smartfonu z zainstalowaną aplikacją TP-Link Tether. Aplikacja jest intuicyjna, a dodatkowo pozwala monitorować stan wzmacniacza.
Wzmacniacze są dostępne w sprzedaży. Produkty objęte zostały 36-miesięczną gwarancją.
Firm Incom Group S.A. poinformowała dzisiaj o konferencji poświęconej najnowszym technologiom dla rynku SMB, na której prezentowane będą rozwiązania związane z integracją urządzeń – Incom Experience Room. Wydarzenie odbędzie się 8 listopada we Wrocławiu w Hotelu Double Tree by Hilton oraz 9.11 w Warszawie w Adgar Conference. Uczestnicy mogą rejestrować się na wydarzenie poprzez www.online.incom.pl
Gościnnie z tematem Firma w kontekście RODO wystąpi Maciej Gruszczyński – Administrator Bezpieczeństwa Informacji, Prezes Zarządu Ariergarda Sp. z o.o., praktyk w zakresie wdrażania przepisów dotyczących ochrony danych osobowych u klientów branży telekomunikacyjnej oraz IT. Jego doświadczenie przekłada się na wdrożenia związane z realizacją obowiązków prawnych prowadzonych przez partnerów biznesowych, przedsięwzięciach branżowych oraz szeroko rozumianej obsłudze klienta.
Organizator zapewnia, że uczestnicy dowiedzą się jakie są główne założenia Rozporządzenia Ochrony Danych Osobowych oraz co czeka przedsiębiorców i jak powinni się przygotować do nowego rozporządzenia, by uniknąć wysokich kar finansowych.
Incom Group wraz z Partnerami Konferencji: Asustor, Konica Minolta, Modecom, Power Walker, Techly, Toshiba, TP-Link i X-blitz, zaprezentują technologie związane z integracją urządzeń domowych i biurowych dla SMB. Uczestnicy wysłuchają prelekcji ekspertów, którzy wypowiedzą się na temat rozwiązań sieciowych, dysków, serwerów plików NAS, zasilaczy awaryjnych UPS, czy tak popularnym w ostatnim czasie – gamingu. Nie zabraknie również tematu urządzeń drukujących oraz materiałów eksploatacyjnych marki Incore.
Wydarzenie jest dodatkowo okazją do wymiany kontaktów biznesowych, rozmowy ze specjalistami Incom Group, otrzymania najświeższych informacji o trendach i stosowanych technologiach od doświadczonych prelegentów, a także zapoznania się z najnowszymi technikami i produktami Partnerów konferencji.
Zarządzaj swoją prywatnością
Żeby zapewnić najlepsze wrażenia, my oraz nasi partnerzy używamy technologii takich jak pliki cookies do przechowywania i/lub uzyskiwania informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam oraz naszym partnerom na przetwarzanie danych osobowych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalny identyfikator ID w tej witrynie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje.
Kliknij poniżej, aby wyrazić zgodę na powyższe lub dokonać szczegółowych wyborów. Twoje wybory zostaną zastosowane tylko do tej witryny. Możesz zmienić swoje ustawienia w dowolnym momencie, w tym wycofać swoją zgodę, korzystając z przełączników w polityce plików cookie lub klikając przycisk zarządzaj zgodą u dołu ekranu.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.