Komisja Europejska przestała jedynie teoretyzować o „cyfrowej suwerenności” i zaczęła za nią płacić. Poprzez rozstrzygnięcie wartego 180 milionów euro przetargu na usługi w chmurze, Bruksela wysyła czytelny sygnał: zależność od technologii z Doliny Krzemowej ma swoje granice, zwłaszcza gdy w grę wchodzą dane krytyczne dla funkcjonowania unijnych instytucji. Wybór czterech europejskich podmiotów to nie tylko ruch administracyjny, ale przede wszystkim strategiczny test dojrzałości kontynentalnego ekosystemu tech.
W gronie beneficjentów sześcioletniego kontraktu znalazła się ciekawa mozaika biznesowa. Z jednej strony mamy graczy stricte technologicznych, jak francuski Scaleway (część grupy Iliad) czy konsorcjum wokół OVHcloud pod wodzą Post Telecom. Z drugiej – potęgi handlowe, jak niemiecki STACKIT, należący do Grupy Schwarz (właściciela Lidla), co pokazuje, że infrastruktura chmurowa staje się kluczowym aktywem nawet dla gigantów handlu detalicznego. Stawkę zamyka belgijski Proximus, który w ramach partnerstwa S3NS współpracuje z Google Cloud, co dowodzi, że europejska suwerenność nie musi oznaczać całkowitej izolacji, a raczej umiejętne zarządzanie „mostami” z amerykańską technologią
Kluczem do zrozumienia tego kontraktu jest nowy system certyfikacji SEAL. Komisja odeszła od ogólnikowych deklaracji na rzecz ośmiu mierzalnych kryteriów, oceniających m.in. odporność na obce jurysdykcje i kontrolę nad łańcuchem dostaw. Większość wybranych dostawców osiągnęła poziom SEAL-3, co w praktyce oznacza, że ich usługi są zaprojektowane tak, by uniemożliwić ingerencję podmiotom spoza UE. To próba stworzenia standardu, który mógłby stać się wzorcem dla sektora bankowego czy energetycznego w całej Europie.
Z biznesowego punktu widzenia kwota 180 milionów euro rozłożona na sześć lat jest skromna w porównaniu z budżetami R&D takich gigantów jak AWS czy Azure. Jednak znaczenie tego kontraktu wykracza poza czysty zysk. Dla wybranych firm to ostateczny „stempelek” wiarygodności, który ułatwi im walkę o klientów korporacyjnych bojących się tzw. vendor lock-in, czyli uzależnienia od jednego dostawcy.
Podczas tegorocznego Forum InCyber 2026, OVHcloud wykonało ruch, który w kuluarach europejskiego sektora technologicznego był wyczekiwany od dawna. Francuski gigant chmurowy ogłosił znaczące rozszerzenie swojej obecności w sektorze obronnym, rzucając bezpośrednie wyzwanie dominacji amerykańskich dostawców usług chmurowych w najbardziej wrażliwych segmentach rynku.
Strategia nakreślona przez Octave’a Klabę to próba odpowiedzi na narastający paradoks europejskich sił zbrojnych: konieczność błyskawicznej cyfryzacji przy jednoczesnym, głębokim uzależnieniu od technologii spoza Starego Kontynentu. W dobie operacji prowadzonych w czasie rzeczywistym i masowej integracji systemów AI, kontrola nad infrastrukturą staje się tożsama z autonomią strategiczną.
Kluczem do sukcesu OVHcloud ma być elastyczność wdrożeń. Firma promuje model chmury rozproszonej, w tym autorskie rozwiązanie OPCP, które umożliwia instalację pełnowymiarowej platformy chmurowej bezpośrednio w centrach danych klienta. Dla wojska oznacza to dostęp do nowoczesnych narzędzi analitycznych bez konieczności wyprowadzania danych poza fizyczny obwód jednostek. Całość opiera się na fundamencie certyfikacji takich jak SecNumCloud, co w europejskim systemie regulacyjnym jest przepustką do obsługi informacji o najwyższym stopniu wrażliwości.
Jednak technologia to tylko połowa sukcesu. OVHcloud stawia na „zmilitaryzowanie” swoich kadr. Firma ogłosiła plan agresywnej rekrutacji ekspertów wywodzących się bezpośrednio z sił zbrojnych i sektora zbrojeniowego w całej Europie. Te dedykowane zespoły mają nie tylko projektować architekturę systemów, ale także posiadać niezbędne poświadczenia bezpieczeństwa, umożliwiające pracę przy projektach o statusie „tajne”.
Francuski dostawca chmury, OVHcloud, wykonał właśnie najbardziej zdecydowany ruch w kierunku uniezależnienia Starego Kontynentu od amerykańskiej technologii obliczeniowej. Uruchomienie nowej platformy Quantum-as-a-Service to nie tylko premiera technologiczna, ale przede wszystkim sygnał, że Europa zamierza budować własny, suwerenny ekosystem w rodzącym się sektorze obliczeń kwantowych.
Firma z Roubaix udostępniła organizacjom dostęp do procesora Orion Beta QPU, dostarczonego przez francuski startup Pasqal. Jest to pierwszy krok w agresywnej strategii, która zakłada integrację co najmniej ośmiu systemów kwantowych do końca 2027 roku. Co istotne z perspektywy geopolitycznej, aż siedem z nich ma pochodzić od dostawców europejskich. Pasqal, jako partner wiodący, postrzega tę współpracę jako fundament pod budowę „cyfrowej autonomii”, w której zarówno sprzęt, jak i infrastruktura chmurowa pozostają w obrębie jurysdykcji UE.
Z perspektywy biznesowej oferta OVHcloud wyróżnia się pragmatycznym podejściem do wciąż eksperymentalnej technologii. Dostawca łączy dostęp do fizycznego QPU z zestawem dziewięciu emulatorów kwantowych, z których korzysta już blisko tysiąc programistów. Taka hybrydowa architektura pozwala firmom na bezpieczne testowanie algorytmów i walidację przypadków użycia w środowisku chmurowym, bez konieczności inwestowania w kosztowną, własną infrastrukturę laboratoryjną. Choć o „kwantowej supremacji” – momencie, w którym komputery kwantowe trwale prześcigną klasyczne maszyny – nie może być jeszcze mowy, OVHcloud chce być gotowe na ten moment, oferując środowisko do iteracji i nauki już teraz.
Ruch Francuzów jest bezpośrednią odpowiedzią na dominację amerykańskich hyperscalerów. IBM ze swoim Quantum Cloud, Microsoft Azure z procesorem Majorana 1, AWS Braket czy Google, od lat budują przewagę konkurencyjną za oceanem. OVHcloud wchodzi na ten rynek z opóźnieniem, ale z jasną propozycją wartości: oferuje pierwszą realną alternatywę, która gwarantuje, że wrażliwe badania i dane nie opuszczą europejskiego obszaru gospodarczego. W dobie rosnących napięć regulacyjnych i nacisku na suwerenność danych, może to być kluczowy atut w walce o klientów z sektora publicznego, finansowego i badawczego.
Wybór między technologią Pasqal a rozwiązaniami IBM to nie tylko kwestia dostawcy, ale decyzja dotycząca fundamentalnej architektury fizycznej. Choć obie firmy dążą do tego samego celu – stabilnych obliczeń kwantowych – podchodzą do problemu od zupełnie innych stron fizyki.
IBM i podejście nadprzewodzące (Superconducting Qubits)
IBM, podobnie jak Google, stawia na kubity nadprzewodzące. Są to w istocie makroskopowe obwody elektroniczne, które po schłodzeniu do temperatur bliskich zeru absolutnemu (w wielkich chłodziarkach rozcieńczalnikowych) wykazują właściwości kwantowe. To podejście jest obecnie najbardziej dojrzałe inżynieryjnie. Jego największą zaletą jest szybkość operacji – bramki kwantowe działają tu niezwykle szybko.
Wadą tego rozwiązania jest jednak krótki czas koherencji (czas, w którym kubit „pamięta” swój stan) oraz trudności ze skalowaniem. Każdy kubit musi być fizycznie połączony z elektroniką sterującą, co przy tysiącach kubitów tworzy „koszmar okablowania” i generuje ciepło, które jest wrogiem stanu kwantowego.
Pasqal i podejście neutralnych atomów (Neutral Atoms)
Francuski Pasqal (i pośrednio OVHcloud) wykorzystuje atomy rubidu zawieszone w próżni i przytrzymywane za pomocą wysoce precyzyjnych laserów, zwanych pęsetami optycznymi (optical tweezers). W tym układzie to same atomy są kubitami. Ponieważ atomy są identyczne z natury, eliminuje to błędy wynikające z niedoskonałości produkcji chipów, z czym boryka się IBM.
Kluczową przewagą technologii Pasqal jest skalowalność i łączność. Lasery mogą układać atomy w dowolne trójwymiarowe kształty, co pozwala na symulowanie złożonych cząsteczek chemicznych lub problemów optymalizacyjnych w sposób niedostępny dla sztywnej architektury chipów IBM. Systemy te mogą działać w temperaturach pokojowych (dla samej aparatury, choć atomy są chłodzone laserem), co drastycznie obniża koszty energetyczne. Wadą jest wolniejszy czas wykonywania operacji w porównaniu do nadprzewodników.
Cecha
Pasqal (OVHcloud)
IBM (IBM Cloud)
Architektura
Neutralne atomy (sterowane światłem/laserem)
Nadprzewodniki (obwody elektroniczne na chipie)
Stabilność (Koherencja)
Wysoka. Atomy utrzymują stan kwantowy dłużej (sekundy).
Niska. Bardzo krótki czas życia stanu (mikrosekundy).
Szybkość operacji
Wolniejsza. Operacje na atomach trwają dłużej.
Bardzo szybka. Błyskawiczne bramki logiczne.
Skalowalność
Wysoka. Łatwiej dodać więcej atomów i laserów niż kabli.
Umiarkowana. Wymaga skomplikowanej inżynierii kriogenicznej.
OVHcloud wzmacnia swoją obecność w Europie Wschodniej. Od początku listopada 2025 r. za rozwój sprzedaży w regionie odpowiada Grzegorz Soczewka, nowy VP Sales na Europę Wschodnią. To ruch, który można odczytać szerzej: największy europejski dostawca chmury nie chce już tylko być alternatywą dla hiperskali. Chce grać w lidze tych, którzy definiują zasady, zwłaszcza w obszarach, gdzie suwerenność danych staje się nie mniej istotna niż cena usług.
Zmiana przychodzi w ciekawym momencie. Według danych Eurostatu, europejski rynek chmury rośnie szybciej niż globalny średni przebieg, bo w administracji publicznej i sektorach regulowanych tempo wdrażania chmury dopiero się rozpędza. Jednocześnie widać, że instytucje rządowe, sektor finansowy czy operatorzy przemysłowi wchodząc w AI nie chcą robić tego na ślepo. W 2025 r. największe projekty AI w Europie – zarówno te prywatne, jak i wspierane publicznie – mają w briefach słowa “sovereign”, “control”, “auditability”. Ta semantyka działa na korzyść OVHcloud.
Nowa strategia Go-To-Market, Be Ahead ma być odpowiedzią na ten trend i ma przenieść Europę Wschodnią z roli secondary region do roli rynku, który generuje popyt z własnej logiki lokalnej, a nie tylko korzysta z globalnego portfolio. Soczewka deklaruje budowę ekosystemu, który połączy partnerów i klientów w bardziej przewidywalną maszynę komercjalizacyjną. W Polsce i regionie ma to sens. Partnerzy nie potrzebują kolejnego katalogu usług. Potrzebują centrów decyzyjnych, które rozumieją ich kontekst: od regulacji AML w fintechach po specyfikę sprzedaży AI do przemysłu, gdzie wdrożenie LLM czy MLOps jest tylko etapem, a ROI rozliczane jest z efektywności procesu end-to-end.
W sektorach takich jak public, finansowy, nowa generacja AI ma już inny charakter niż w latach 2022–2023. Nie chodzi o modele jak największe” tylko o modele kwalifikowane, kontrolowalne, z danymi, które można dowieźć regulatorowi. Europejski cloud ma w tej układance naturalny moment — ale musi dowieźć wartość biznesową szybciej niż AWS, Azure i Google.
W tym kontekście doświadczenie Soczewki z projektami AI może okazać się pragmatycznym atutem. W poprzednich rolach pracował zarówno ze środowiskami globalnych vendorów, jak i z polskimi firmami, które budowały własne modele sprzedażowe wokół AI i automatyzacji procesów. To jest doświadczenie, którego rynek dzisiaj nie przecenia: partnerzy chcą mieć ludzi, którzy widzieli AI go to market w praktyce i wiedzą, gdzie ta narracja może się wyłożyć.
Jeśli OVHcloud chce wschodniej Europie urosnąć realnie, nie tylko w PR-owych benchmarkach, to warunkiem będzie właśnie operacjonalizacja suwerenności. Nie jako hasło polityczne, ale jako zestaw produktów i kontraktów, które faktycznie przenoszą dane i AI bliżej klienta, a nie dalej do globalnego governance. Nowy lider sprzedaży ma w tym scenariuszu rolę operacyjną: musi dostarczyć partnerom narzędzia, by suwerenność danych przełożyła się na pipeline i marżę, a nie tylko slajdy. Jeśli się uda — region może wyjść z roli peryferii i stać się realnym generatorem wzrostu.
Klaudia Ciesielska, Brandsit: Suwerenność danych coraz częściej pojawia się w kontekście strategii cyfrowych firm i instytucji publicznych. Jak OVHcloud definiuje to pojęcie i jakie są jego kluczowe filary z perspektywy dostawcy chmury?
Tomasz Sobol, OVHcloud: Dla OVHcloud suwerenność danych od początku działania oznacza kontrolę organizacji nad tym, gdzie i w jaki sposób jej dane są przechowywane, przetwarzane i chronione – zarówno w wymiarze technologicznym, jak i prawnym. Pojęcie to opiera się na trzech filarach: przejrzystości, zgodności z lokalnymi regulacjami oraz niezależności technologicznej. Równie ważna jest jasność oferty: klient musi dokładnie wiedzieć, gdzie znajdują się jego dane, jakie mechanizmy bezpieczeństwa są stosowane i czy usługa spełnia wymogi regulacyjne.
K.C.: Jakie regulacje (np. RODO, DORA, NIS2, Gaia-X) w największym stopniu wpływają dziś na oczekiwania klientów w obszarze suwerenności danych?
T.S.: Oczekiwania klientów w obszarze suwerenności danych są dziś kształtowane przez szereg regulacji, które wyznaczają nowe standardy odpowiedzialności cyfrowej. RODO wciąż stanowi fundament – zapewnia ramy przejrzystości i kontroli nad przetwarzaniem danych osobowych. NIS2 rozszerza obowiązki w zakresie cyberbezpieczeństwa na kluczowe sektory gospodarki, a DORA wzmacnia odporność cyfrową instytucji finansowych i ich dostawców technologicznych. Wszystkie te regulacje podnoszą wymagania technologiczne, ale też redefiniują relację na linii klient – dostawca chmury. Dziś liczy się zgodność z przepisami, ale także aktywne wsparcie w ich wdrażaniu.
„Dziś liczy się nie tylko zgodność z przepisami, ale także aktywne wsparcie w ich wdrażaniu.”
K.C.: W przypadku chmury publicznej kluczowe jest pytanie o lokalizację i jurysdykcję danych. Jak OVHcloud zapewnia klientom kontrolę nad tym, gdzie i w jaki sposób są przechowywane ich informacje?
T.S.: Pełna kontrola nad danymi wynika z podejścia do zarządzania nimi. Po pierwsze, wdrażamy zintegrowany model operacyjny, w którym nadzorujemy cały łańcuch działań operacyjnych – sami projektujemy i budujemy serwery, a także zarządzamy własnymi centrami danych (44 lokalizacji na 4 kontynentach) i siecią światłowodową. Po drugie, zapewniamy naszym klientom możliwość wyboru regionów i stref dostępności na terenie UE, np. w Polsce, Francji czy Niemczech. Takie podejście gwarantuje kontrolę nad danymi zgodnie z europejskim systemem prawnym i konkretnymi przepisami. Wszystko to przekłada się na budowanie autonomii i bezpieczeństwa operacyjnego, które w efekcie zapewniają klientom pełną kontrolę nad własnymi danymi i sposobem ich przetwarzania.
K.C.: W ostatnich latach obserwujemy rosnące zainteresowanie chmurą europejską jako alternatywą dla amerykańskich i azjatyckich dostawców. Jak OVHcloud widzi swoją rolę w budowaniu cyfrowej niezależności Europy?
T.S.: Obserwujemy wyraźny zwrot w podejściu do chmury – coraz więcej organizacji kieruje się nie tylko parametrami technicznymi, ale także potrzebą strategicznej suwerenności. OVHcloud odpowiada na te oczekiwania, oferując rozwiązania zgodne z europejskimi regulacjami i chroniące dane przed wpływem jurysdykcji spoza kontynentu. Stale wzmacniamy też infrastrukturę, obecnie obsługujemy 44 własne centra danych i 16 stref lokalnych. Rozwijamy produkty tak, aby te odpowiadały na potrzeby klientów rządowych i z sektora regulowanego. Przykładem jest SecNumCloud – prywatna chmura rządowa oraz On-Prem Cloud Platform – pozwalający zbudować prywatną chmurę na dedykowanym sprzęcie OVHcloud z możliwością połączenia go z globalnymi zasobami. Naszym celem jest zapewnienie bliskości usług, zgodności z lokalnym prawem i realnego wsparcia w budowaniu suwerennej chmury dla europejskich klientów.
„Coraz więcej organizacji kieruje się nie tylko parametrami technicznymi, ale także potrzebą strategicznej suwerenności.”
K.C.: Czy suwerenność danych to temat, który realnie wpływa na decyzje zakupowe klientów, czy raczej element strategii wizerunkowej firm?
T.S.: Suwerenność danych przestała być pustym hasłem – dziś realnie wpływa na decyzje zakupowe, szczególnie w obszarze projektów AI i transformacji cyfrowej. Oznacza ona kontrolę i wpływ na strategiczne zasoby, dlatego firmy coraz częściej wybierają dostawców chmury nie tylko ze względu na technologię, lecz także zgodność z lokalnym prawem, przejrzystość oferty, możliwość decydowania o lokalizacji danych oraz gwarancję przenoszalności i łatwego wyjścia z kontraktu czy architektury (tzw. podejście exit-friendly), zgodnie z wymogami Data Act. To odpowiedź na rosnące wymagania regulacyjne i potrzebę budowania odporności cyfrowej. W praktyce oznacza to, że suwerenność danych staje się strategicznym filarem odpowiedzialnego rozwoju i konkurencyjności – warunkiem skalowania biznesu bez kompromisów w zakresie bezpieczeństwa i zgodności.
K.C.: Jakie trendy w obszarze regulacji, technologii lub świadomości użytkowników mogą w najbliższych 2–3 latach najsilniej zmienić podejście do suwerenności danych w chmurze?
T.S.: W perspektywie najbliższych 2–3 lat podejście do suwerenności danych w chmurze będą kształtować trzy kluczowe trendy. Regulacje wprowadzające bardziej rygorystyczne wymagania dotyczące cyberbezpieczeństwa, odporności cyfrowej i przejrzystości systemów AI. Technologie – w tym lokalne strefy danych, szyfrowanie end-to-end, narzędzia do zaawansowanego zarządzania tożsamością czy monitorowania zagrożeń z wykorzystaniem sztucznej inteligencji – staną się naturalnym elementem ofert dostawców chmury. Równolegle rosnąć będzie świadomość użytkowników, co obserwujemy zwłaszcza od początku roku.
OVHcloud świętuje 10. rocznicę powstania swojego Startup Programu. Ceniony za skuteczne wsparcie technologiczne i mentorskie, program pomógł od chwili startu w 2015 roku około 5 000 startupom w skali globalnej. Jubileusz połączono z inauguracją Impact 2035 Challenge, zorganizowanego we współpracy z VivaTech, największym europejskim wydarzeniem poświęconym innowacjom.
14 000 kandydatów, 5 000 wspieranych startupów i ekosystem oparty na solidnym partnerstwie
Mając na uwadze, że pomoc startującym firmom często ogranicza się do inwestycji ze strony aniołów biznesu i funduszy Venture Capital, OVHcloud opracowało własny model, lepiej dostosowany do potrzeb start-upów lub scale-upów. Uczestnicy OVHcloud Startup Program mogą liczyć na znacznie więcej niż finansowanie – otrzymując dostęp do dedykowanej infrastruktury chmurowej, opiekę ekspertów i mentorów oraz indywidualne doradztwo technologiczne i biznesowe. Dzięki zaangażowaniu inżynierów OVHcloud, program oferuje także kredyty chmurowe o wartości nawet 100 000 euro.
Ponadto w 2024 roku OVHcloud uruchomił akcelerator Fast Forward skierowany do startupów z różnych sektorów, w tym działających w oparciu o technologie takie jak np. sztuczna inteligencja. Dziesięciotygodniowy program przyspiesza wejście na rynek, umożliwiając dopracowanie strategii rozwoju podczas intensywnych warsztatów tematycznych.
– OVHcloud Startup Program powstał z idei, według której wielcy założyciele zasługują na narzędzia i wsparcie potrzebne do rozwoju. Przez ostatnie dziesięć lat mieliśmy zaszczyt wspierać niezliczoną liczbę przedsiębiorców w realizacji ich wizji. Dziękujemy wszystkim utalentowanym osobom, zespołom i partnerom, którzy byli częścią tej drogi. To dopiero początek – razem możemy wszystko! – powiedział Octave Klaba, założyciel i członek zarządu OVHcloud.
Od momentu powstania w 2015 roku program przyjął 5 000 startupów wyłonionych spośród 14 000 zgłoszeń, co zostało udokumentowane w opublikowanym raporcie „10 Years Startup Program Global Report 2025”.
Impact 2035 Challenge: 8 startupów działających na rzecz społeczeństwa i środowiska
W ramach inicjatywy Impact 2035 Challenge, zorganizowanej wspólnie z VivaTech, OVHcloud po raz kolejny podkreślił swoje zaangażowanie w suwerenność i ochronę danych. Od samego początku firma opiera swoje działania na zrównoważonych technologiach, dążąc do znaczącego ograniczenia wpływu na środowisko. Celem Impact 2035 Challenge było wyróżnienie startupów, które aktywnie podejmują się rozwiązywania kluczowych wyzwań społecznych i ekologicznych.
W finale zmierzyło się osiem innowacyjnych firm z Europy, Afryki i Ameryki Północnej – od rozwiązań opartych na AI wspierających zdrowie psychiczne, przez technologie przeciwdziałania pożarom lasów, aż po narzędzia służące inkluzywności i gospodarce cyrkularnej.
Zwyciężył Zeeh Africa, który stworzył infrastrukturę danych kredytowych opartą na AI, wspierającą inkluzyjność finansową w Afryce.
Wśród finalistów Impact 2035 Challenge znalazły się także:
FireTracking (Francja) – modele AI do skuteczniejszego wykrywania i lokalizowania pożarów lasów,
Spendbase (USA) – narzędzia do zarządzania aplikacjami SaaS i optymalizacji wydatków,
Virtuosis AI (Szwajcaria) – analiza głosu z wykorzystaniem AI w celu poprawy zdrowia psychicznego,
Saturnalia (Włochy) – wykorzystanie danych satelitarnych do poprawy jakości upraw,
Lizee (Francja) – optymalizacja łańcucha dostaw i redukcja emisji w branży modowej,
Signvrse (Kenia) – AI i awatary 3D do tłumaczenia języka migowego w czasie rzeczywistym,
NEOBRAIN – rozwiązania oparte na AI do zarządzania talentami i kompetencjami.
Komisja Europejska rozważa poważną zmianę w swojej strategii chmurowej – odejście od usług Microsoftu na rzecz europejskiego dostawcy, z francuskim OVHcloud na czele listy potencjalnych partnerów. Informacja, ujawniona przez serwis Euractiv, może być przełomem w wieloletniej debacie o cyfrowej suwerenności Unii Europejskiej.
Impulsem do działań miała być sytuacja z końca maja, gdy konto głównego prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego zostało zawieszone na platformie Microsoftu, rzekomo pod wpływem presji politycznej z Waszyngtonu. Dla wielu europejskich instytucji był to sygnał ostrzegawczy: kontrola nad kluczową infrastrukturą cyfrową może mieć realne, geopolityczne konsekwencje.
W tym kontekście Komisja Europejska sonduje możliwości przeniesienia swoich zasobów chmurowych do lokalnych dostawców. OVHcloud, który już świadczy usługi niektórym unijnym agendom, wydaje się naturalnym kandydatem – choć w grze pozostają także niemiecki Ionos, włoska Aruba czy francuski Scaleway.
Choć decyzja nie zapadła, to sygnał jest jasny: Bruksela testuje gotowość europejskiego rynku do obsługi najbardziej wymagających klientów publicznych. To także potencjalny impuls dla inicjatywy EuroStack, mającej na celu budowę niezależnego ekosystemu chmurowego w Europie.
Dla Microsoftu, który od lat dominuje na rynku usług dla sektora publicznego w UE, taka zmiana byłaby bolesnym ciosem. Firma w ostatnich miesiącach aktywnie promuje ofertę „suwerennej chmury” dostosowaną do oczekiwań europejskich regulatorów. Nie jest jednak jasne, czy wystarczy to, by zatrzymać odpływ strategicznych klientów.
Ostateczna decyzja Komisji może mieć dalekosiężne skutki – nie tylko technologiczne, ale i symboliczne. Pokazałaby, że cyfrowa suwerenność to nie tylko hasło, ale kierunek, który Unia jest gotowa realnie wdrażać. A to może przełożyć się na rosnącą presję na rządy krajowe i sektor prywatny, by również zrewidowały swoje relacje z globalnymi gigantami technologicznymi.
Polska nie tylko goni Europę pod względem cyfryzacji — zaczyna ją wyprzedzać. Według najnowszych danych Eurostatu, w 2023 roku wydatki na chmurę w Polsce wzrosły o 41,5% rok do roku, co stanowi najwyższy wynik w całej Unii Europejskiej. Dla porównania, średnia dla państw UE wyniosła 19%. Skalę tego wzrostu trudno zignorować – i trudno przypisać ją tylko „niskiej bazie”. Zmienia się nie tylko tempo inwestycji, ale i sposób myślenia o technologii.
Dla firm chmura przestaje być synonimem outsourcingu infrastruktury, a staje się narzędziem rozwoju produktów, skalowania operacji i — co coraz bardziej widoczne — uruchamiania modeli AI. To nie jest już technologia wspierająca, ale strategiczna. Rośnie też znaczenie lokalnych centrów danych i dostawców, którzy potrafią pogodzić skalę z bezpieczeństwem i zgodnością z regulacjami.
Rekordowe tempo wzrostu nie wzięło się znikąd. Nałożyło się na siebie kilka zjawisk: dojrzalsze podejście do transformacji cyfrowej po pandemii, przyspieszony rozwój AI, rosnące koszty energii i chroniczny brak specjalistów IT. Efekt? Chmura staje się domyślnym wyborem — a Polska, z perspektywy dostawców, coraz bardziej przypomina rynek wzrostowy z realnym potencjałem regionalnego lidera.
Chmura jako fundament transformacji cyfrowej
Jeszcze kilka lat temu firmy podchodziły do chmury jak do wygodniejszego sposobu przechowywania danych. Dziś myślą o niej w zupełnie innych kategoriach — jako o platformie do szybkiego wdrażania produktów, skalowania AI i testowania nowych modeli biznesowych. Ten zwrot widać wyraźnie w Polsce, gdzie — jak wskazuje Eurostat — adopcja usług cloud rośnie najszybciej w Unii Europejskiej.
Wśród głównych czynników przyspieszenia wymienia się eksplozję wykorzystania AI. Technologia, która do działania potrzebuje mocy obliczeniowej, elastyczności i infrastruktury zdolnej reagować niemal w czasie rzeczywistym, naturalnie kieruje uwagę firm na chmurę. Widać to szczególnie w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw, które wcześniej traktowały cloud z ostrożnym dystansem.
„Rekordowy wzrost wydatków na chmurę w Polsce o 41,5% rok do roku odzwierciedla fundamentalną zmianę w podejściu firm do technologii i jest ściśle powiązany z bezprecedensowym tempem adopcji AI. Z naszych badań wynika, że już 740 tysięcy polskich firm korzysta z AI, co stanowi największy wzrost w całej Unii Europejskiej – o 56% w ciągu ostatniego roku.” – mówi Andrzej Horawa, Dyrektor Generalny Amazon Web Services w Polsce.
Andrzej Horawa, Dyrektor Generalny Amazon Web Services w Polsce
Dla globalnych dostawców, takich jak AWS, Polska staje się rynkiem, w którym nie tylko rośnie popyt, ale też dojrzewa jego jakość. Wzrost nie wynika już z prostych migracji serwerów — firmy coraz częściej zaczynają od chmury i projektują swoje środowiska IT z myślą o przyszłych integracjach z AI, automatyzacją procesów czy nowoczesną analityką danych.
„Widzimy wyraźnie, że firmy przestają traktować chmurę wyłącznie jako infrastrukturę technologiczną, a zaczynają postrzegać ją jako strategiczną drogę do innowacji i rozwoju biznesu. W to idealnie wpisuje się oferta ponad 240 gotowych innowacyjnych usług dostępnych w chmurze AWS. Rozwiązania AWS pozwalają szybko wdrażać zaawansowane modele AI i budować na ich podstawie praktyczne rozwiązania biznesowe, co jest kluczowe w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym.” – dodaje Andrzej Horawa.
Taki model działania wymaga ekosystemu – zarówno produktowego, jak i partnerskiego. Dostawcy chmury coraz częściej stawiają na sieci integratorów, którzy pomagają firmom przełożyć technologie na konkretne przypadki użycia. Skalowalność i niskie bariery wejścia są tu atutem, ale to dostępność kompetencji decyduje o wdrożeniach.
„Nasz ekosystem partnerski odgrywa istotną rolę w tym procesie, pomagając klientom w identyfikacji konkretnych przypadków użycia AI, które przynoszą wymierne korzyści. Od automatyzacji procesów po zaawansowaną analitykę danych – możliwości są ogromne.” – mówi Andrzej Horawa, Amazon Web Services.
AWS zapowiada dalsze inwestycje – zarówno w infrastrukturę, jak i lokalizację usług AI obsługujących język polski. To ruch zgodny z oczekiwaniami rynku, który – jak sugerują dane – dopiero się rozpędza.
„W najbliższych latach spodziewamy się dalszego przyspieszenia adopcji chmury i AI w Polsce. AWS konsekwentnie inwestuje w rozwój infrastruktury i kompetencji, coraz więcej naszych usług AI wspiera język polski, dzięki czemu polskie firmy mogą w pełni wykorzystać potencjał tych przełomowych technologii.” – podsumowuje Horawa.
Nowe potrzeby biznesu: szybkość, odporność, elastyczność
Transformacja cyfrowa nie jest już domeną wyłącznie dużych korporacji. To codzienność także dla średnich firm, które muszą reagować szybciej, działać sprawniej i jednocześnie być odporne na zakłócenia — od technologicznych, po geopolityczne. Właśnie ta potrzeba operacyjnej elastyczności sprawia, że chmura stała się rozwiązaniem pierwszego wyboru dla coraz większej grupy polskich przedsiębiorstw.
Z punktu widzenia biznesu, cloud computing oferuje dzisiaj więcej niż tylko oszczędności. To model działania, który pozwala natychmiast uruchamiać zasoby IT, skalować usługi zgodnie z sezonowością lub zapotrzebowaniem rynkowym, a przy tym zachować kontrolę nad kosztami. Firmy chcą szybkich wdrożeń i rozwiązań, które nie wymagają wielomiesięcznych projektów transformacyjnych.
„Wzrost wydatków na chmurę w Polsce to odpowiedź na konkretne wyzwania, z jakimi mierzy się dziś biznes. Według raportu Polcom „Transformacja cyfrowa sektora MŚP w latach 2024-2026. Inwestycje IT, chmura i nowe technologie” 62% przedsiębiorstw planuje do końca 2026 roku inwestycje w chmurę z dwóch ważnych powodów – wyższej skalowalności (73%) i wydajności (56%) zasobów dostarczanych przez zewnętrznego dostawcę. ” – komentuje Piotr Szypułka, Dyrektor Działu Infrastruktury IT w Polcom.
Piotr Szypułka, Dyrektor Działu Infrastruktury IT, Polcom
Skalowalność, rozumiana już nie tylko jako techniczna możliwość zwiększania mocy obliczeniowej, ale jako zdolność całej organizacji do szybkiej adaptacji, staje się kluczowym kryterium wyboru dostawcy IT. Jednocześnie rośnie rola chmury w polityce bezpieczeństwa – szczególnie w kontekście rosnącej liczby cyberataków i wymogów ciągłości operacyjnej.
„Organizacje coraz częściej potrzebują rozwiązań, które pozwalają im działać szybciej, sprawniej i z większą odpornością na zakłócenia – zarówno te technologiczne, jak i rynkowe. Inwestycje w cloud computing nie są już postrzegane wyłącznie przez pryzmat oszczędności, ale jako realna szansa na zwiększenie konkurencyjności. […] Jednocześnie, w obliczu rosnącej liczby cyberataków, przedsiębiorstwa traktują chmurę jako ważny element strategii bezpieczeństwa i zapewnienia ciągłości operacyjnej.” – dodaje Piotr Szypułka.
Z perspektywy dostawców usług IT oznacza to konieczność wejścia w rolę nie tylko wykonawcy, ale i doradcy technologicznego. Wzrost rynku chmurowego w Polsce jest coraz bardziej powiązany z jakością wsparcia: od etapu analizy potrzeb, po długoterminową optymalizację środowisk chmurowych.
„Z perspektywy rynku wyraźnie widać, że przyszłość należy do chmury, która pozwala optymalnie dostosować zasoby obliczeniowe do specyfiki biznesu. W Polcom wspieramy organizacje nie tylko technologicznie, ale też strategicznie – pomagając przejść przez proces transformacji cyfrowej w sposób bezpieczny, przemyślany i dostosowany do ich rzeczywistych potrzeb.” – mówi Piotr Szypułka, Polcom.
Skokowy wzrost w Europie, Polska wyróżnia się tempem
Europejski rynek chmurowy rośnie szybko — ale Polska rośnie jeszcze szybciej. Wzrost ten napędzany jest przez szeroką transformację operacyjną. Jednak to Polska odnotowuje dziś najbardziej dynamiczny przyrost, co czyni ją kluczowym punktem na radarze dostawców infrastruktury.
Ten przyspieszony wzrost to efekt kilku czynników: rosnącego znaczenia pracy zdalnej, potrzeby integracji rozwiązań AI oraz rosnących wymagań w zakresie zgodności z regulacjami. Dla firm oznacza to konieczność inwestycji w środowiska, które zapewniają nie tylko elastyczność, ale też bezpieczeństwo i pełną kontrolę nad danymi. Na tym polu zyskują dostawcy stawiający na przejrzystość i lokalność.
„Wzrost wydatków na chmurę jest niemal skokowy, według IDC sięgnie do 2027 roku niemal 300 miliardów USD. Rosnącą popularność tłumaczy przede wszystkim transformacja cyfrowa: ponad 70% europejskich przedsiębiorstw korzysta z rozwiązań chmurowych w celu zwiększenia efektywności operacyjnej. Istotny jest rozwój pracy zdalnej oraz wzrost znaczenia sztucznej inteligencji, skłaniającej firmy do inwestowania w infrastrukturę cloud, która umożliwia wdrażanie zaawansowanych modeli AI.” – mówi Tomasz Sobol, Marketing Development Manager CEE w OVHcloud.
Tomasz Sobol, Marketing Development Manager CEE, OVHcloud
Dla OVHcloud, największego europejskiego dostawcy chmury, Polska to rynek, na którym przewagi kosztowe idą w parze z oczekiwaniem na większą kontrolę. Firmy coraz częściej pytają nie tylko o szybkość wdrożeń, ale o to, gdzie i jak przetwarzane są ich dane — a to sprawia, że temat suwerenności technologicznej zaczyna być realnym wyróżnikiem.
„Inwestycja w chmurę jest też inwestycją w bezpieczeństwo i zgodność z regulacjami, jak np. RODO czy certyfikaty sektorowe, które przekonują firmy do korzystania z usług chmurowych oferujących zaawansowane funkcje zabezpieczeń.” – dodaje Tomasz Sobol – „W naszym regionie zaś wyróżnia się Polska, która według IDC odnotowuje najwyższy wzrost. Dla polskich klientów kluczowy jest stosunek ceny do jakości, transparenty cennik, brak uzależniania od dostawcy i możliwość wyboru centrum danych. To wszystko oferuje OVHcloud, który jako największy europejski dostawca chmury stawia na suwerenność danych, oferując ekosystem partnerski, który wspiera lokalne firmy w budowaniu kompetencji chmurowych – kluczowego czynnika dalszego rozwoju tego rynku w Polsce.”
Polska z rynków peryferyjnych przesuwa się do grona państw wyznaczających tempo zmian. Przyciąga nie tylko hyperscalerów inwestujących w infrastrukturę, ale też klientów, którzy coraz świadomiej wybierają model chmurowy — pod kątem finansowym, technologicznym i strategicznym.
Chmura dla sektora publicznego i regulowanego: game changer
Przez lata sektor publiczny i branże regulowane traktowały chmurę z dystansem — głównie ze względu na kwestie zgodności, kontroli nad danymi i wymagania dotyczące lokalizacji infrastruktury. To zaczęło się zmieniać w momencie, gdy globalni dostawcy uruchomili w Polsce własne regiony chmurowe. Dla rynku to był sygnał: rozwiązania cloud są gotowe na wymagania compliance.
Dziś to właśnie organizacje działające pod silną presją regulacyjną — banki, urzędy, firmy z branży medycznej — coraz częściej wdrażają chmurę jako domyślny model infrastruktury. Nie chodzi już tylko o koszty czy elastyczność, ale o konkretne efekty: skrócony time-to-market, większą dostępność usług czy odporność na incydenty. Adopcja przyspieszyła szczególnie po pandemii, gdy cyfrowa gotowość stała się warunkiem operacyjnego przetrwania.
„Dynamiczny wzrost wydatków na chmurę w Polsce to rezultat kilku czynników: przyspieszonej cyfryzacji po pandemii, rosnącej dojrzałości cyfrowej organizacji i coraz większej świadomości korzyści biznesowych wynikających z modelu cloud, zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym – m. in. krótszy time-to-market, wyższy poziom bezpieczeństwa i dostępności usług, optymalizacja kosztów oraz skalowalność.” – mówi Robert Przychodzień, CTO w OChK.
Robert Przychodzień, CTO, OChK
OChK, jako jeden z nielicznych operatorów infrastruktury publicznej chmury z polskimi korzeniami, korzysta na tej zmianie. OChK, jako strategiczny partner Google Cloud i Microsoft Azure, a jednocześnie dostawca Platformy OChK, czyli własnej chmury publicznej, odgrywa istotną rolę w cyfrowej transformacji polskich firm — od administracji, przez fintechy, po startupy. Kluczowa przewaga? Umiejętność dopasowania technologii do specyfiki regulacji.
„Istotną rolę odegrały także inwestycje hyperscalerów w budowę regionów chmurowych w Polsce, które umożliwiły adopcję chmury również w sektorach regulowanych.” – dodaje Robert Przychodzień.
W nadchodzących latach, według OChK, chmura będzie ewoluować w kierunku gotowych platform danych i usług zarządzanych, które skracają czas wdrażania innowacji i podnoszą poziom bezpieczeństwa. W tym modelu kluczowe stają się kompetencje integracyjne i znajomość regulacji, a nie tylko dostarczenie infrastruktury.
„W nadchodzących latach kluczowymi trendami będą: budowanie nowoczesnych platform danych, szerokie zastosowanie sztucznej inteligencji w automatyzacji procesów, a także – w obliczu stale rosnących wyzwań w zakresie bezpieczeństwa – rozwój platform chmur prywatnych na potrzeby wzmocnionej ochrony danych wrażliwych. […] Nasze kompetencje w zakresie sztucznej inteligencji, zaawansowanej analityki danych i cyberbezpieczeństwa pozwalają budować nowoczesne i zgodne z regulacjami rozwiązania, które umożliwiają organizacjom realizację celów biznesowych.” – mówi Robert Przychodzień.
Chmura w sektorze regulowanym przeszła z etapu „może kiedyś” do „musimy teraz”. Wraz z tym przesunięciem zmienia się rola dostawców — od sprzedawców mocy obliczeniowej do partnerów strategicznych, rozumiejących język compliance.
Ekonomia energii i brak ludzi: praktyczne argumenty
Wzrost rynku chmurowego w Polsce to nie tylko efekt strategii czy ambicji firm, ale też twardej kalkulacji. Koszty energii elektrycznej, które od kilku lat utrzymują się na podwyższonym poziomie, znacząco wpłynęły na opłacalność utrzymania własnej infrastruktury IT. Coraz więcej firm dochodzi do wniosku, że dalsze inwestowanie w serwerownie mija się z ekonomią.
W tym kontekście chmura staje się nie tyle wyborem technologicznym, co operacyjnym kompromisem – między kosztami, dostępnością, a możliwością skalowania. Do tego dochodzi chroniczny niedobór specjalistów IT, który utrudnia rozwijanie lokalnych środowisk on-premises. Firmy oczekują prostoty, szybkości i dostępności — także dla zespołów rozproszonych.
„Jednym z kluczowych czynników dynamicznego wzrostu rynku chmury w Polsce są rosnące koszty energii – dla wielu firm utrzymanie własnych serwerowni staje się nieopłacalne. Coraz częściej decydują się one na usługi chmurowe, które dzięki efektowi skali pozwalają znacząco obniżyć koszty operacyjne.” – mówi Rafał Brzozowski, Product Manager, Comarch Enterprise Solutions.
W modelu chmurowym klient płaci za faktyczne użycie, a nie za utrzymywanie nadmiarowych zasobów „na wszelki wypadek”. Dodatkowo, nowoczesne środowiska SaaS i PaaS dają firmom możliwość błyskawicznego wdrożenia systemów — bez konieczności zatrudniania zespołu DevOps na pełen etat. Dla firm, które chcą utrzymać tempo działania przy ograniczonym personelu IT, to często jedyne wykonalne rozwiązanie.
„Dodatkowo, rozwiązania chmurowe zapewniają wysoką dostępność działania oprogramowania, co w obliczu rosnących oczekiwań klientów i braku specjalistów IT staje się krytycznym argumentem biznesowym.” – dodaje Rafał Brzozowski.
Comarch – jako dostawca, który rozwija własną chmurę od lat – widzi wzrost zapotrzebowania nie tylko na infrastrukturę, ale też gotowe rozwiązania branżowe w modelu usługowym. Klienci oczekują nie tylko stabilności, ale też integracji z istniejącymi systemami i gotowości do pracy zdalnej, która dla wielu firm pozostaje normą operacyjną.
„Obserwujemy wzrost zapotrzebowania na szybkie wdrożenia, łatwą integrację z istniejącą infrastrukturą oraz możliwość zapewnienia pracy zdalnej przez naszych klientów dzięki dostępowi do oprogramowania spoza biura.” – mówi Rafał Brzozowski, Comarch – „Comarch, rozwijając swoją chmurę obliczeniową już od ponad 20 lat, posiada unikalne doświadczenie w budowaniu stabilnych, bezpiecznych i skalowalnych usług. Firma nie tylko inwestuje w infrastrukturę w Polsce, ale także systematycznie rozwija własne systemy w modelu SaaS, odpowiadając na oczekiwania rynku i wspierając w procesach cyfryzacji.”
Dla firm, które nie chcą lub nie mogą konkurować z największymi hyperscalerami pod względem budżetów czy zespołów IT, lokalni dostawcy z gotowymi rozwiązaniami SaaS są coraz częściej pierwszym wyborem. Zwłaszcza gdy kluczowe staje się szybkie uruchomienie, bezpieczeństwo i przewidywalność kosztów.
Co dalej? Chmura + AI = nowa norma
Wzrost wydatków na chmurę w Polsce to dopiero początek większej zmiany. Trendy technologiczne — przede wszystkim rozwój AI — redefiniują sposób, w jaki firmy projektują swoje środowiska IT. Coraz mniej organizacji traktuje infrastrukturę jako zasób do zarządzania, a coraz więcej jako usługę, która powinna być gotowa na szybkie wdrażanie modeli uczenia maszynowego, przetwarzanie danych w czasie rzeczywistym i błyskawiczną skalowalność.
Chmura staje się środowiskiem naturalnym dla sztucznej inteligencji – z powodu kosztów, szybkości wdrożeń i dostępności specjalistycznych usług. To, co jeszcze niedawno było domeną pionierów, dziś staje się podstawowym oczekiwaniem. Firmy nie chcą już tylko dostępu do zasobów – chcą gotowych platform, zintegrowanych ekosystemów i przewidywalnego modelu wdrożeniowego.
Z punktu widzenia rynku oznacza to przesunięcie ciężaru z IaaS na PaaS i SaaS oraz wzrost zapotrzebowania na usługi zarządzane. Klienci szukają kompetencji – nie tylko infrastruktury. To szansa, ale i wyzwanie dla partnerów technologicznych, którzy muszą uzupełniać ofertę o doradztwo, architekturę i bezpieczeństwo — często dostosowane do specyfiki branży i przepisów.
Dla dostawców usług chmurowych oznacza to rosnącą presję na dostępność lokalnych centrów danych, obsługę języka polskiego w usługach AI oraz zgodność z wymaganiami branżowymi. Dla firm – konieczność budowania własnych kompetencji, które pozwolą nie tylko korzystać z gotowych rozwiązań, ale też adaptować je do specyfiki operacyjnej.
Polska ma dziś wyjątkowe warunki, by utrzymać wysokie tempo adopcji chmury: dynamiczny rynek, rosnące potrzeby firm i dojrzały ekosystem lokalnych partnerów. Kolejna faza rozwoju będzie jednak mniej o technologii — a bardziej o zdolności organizacji do jej świadomego wykorzystania.
OVHcloud, jeden z największych europejskich dostawców usług chmurowych, otwiera swoje pierwsze centrum danych we Włoszech, rozszerzając obecność na rynku Europy Południowej. Nowa inwestycja w regionie Mediolanu to nie tylko kolejny krok w budowie infrastruktury chmurowej firmy, ale również istotny sygnał kierunku, w którym zmierza europejska branża IT.
Centrum danych w Lombardii stanie się częścią tzw. regionu 3-AZ – trójstrefowej, wysoce redundantnej architektury, która zapewnia klientom ciągłość działania i wysoki poziom bezpieczeństwa. To pierwszy taki region poza Francją, co pokazuje, że OVHcloud traktuje ekspansję infrastrukturalną jako narzędzie budowania realnej alternatywy dla hiperskalerów ze Stanów Zjednoczonych i Azji.
Otwarcie obiektu we Włoszech to element szerszej ofensywy OVHcloud. Od 2021 roku firma zainwestowała miliard euro w rozwój infrastruktury, otwierając m.in. centra danych w Bombaju, Toronto czy Sydney oraz rozwijając sieć tzw. lokalnych stref (Local Zones). Obecnie OVHcloud zarządza 28 takimi lokalizacjami i nie zwalnia tempa – w planach są kolejne uruchomienia m.in. w Bogocie, Tallinnie i Johannesburgu.
Włoski region 3-AZ, którego pełne uruchomienie zaplanowano na koniec 2025 roku, będzie szczególnie ważny dla klientów z sektorów regulowanych – finansów, zdrowia i administracji. To one najczęściej poszukują rozwiązań zgodnych z europejskim prawem i wymogami w zakresie suwerenności danych. W tym kontekście OVHcloud umiejętnie wpisuje się w rosnące zapotrzebowanie na „europejską chmurę” – zlokalizowaną, zgodną z RODO i opartą na zrównoważonej infrastrukturze.
Choć skala działania OVHcloud wciąż pozostaje mniejsza niż u globalnych gigantów, francuski dostawca z powodzeniem buduje pozycję silnego gracza w niszy „cloud sovereignty”. Strategia oparta na lokalizacji, zgodności regulacyjnej i przejrzystości staje się coraz bardziej konkurencyjna wobec dominujących modeli Big Tech. Nowe centrum w Mediolanie to kolejny dowód, że europejska chmura przestaje być tylko ideą, a staje się infrastrukturą gotową na rzeczywiste obciążenia.
Globalny rynek centrów danych dynamicznie się rozwija, napędzany przez rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową i przechowywanie danych, wynikające z upowszechnienia chmury obliczeniowej, analizy dużych zbiorów danych (big data), Internetu Rzeczy (IoT) oraz innych zaawansowanych technologii. W tym kontekście Europa również odnotowuje znaczący wzrost w sektorze centrów danych, a Polska, ze względu na swoje strategiczne położenie i rosnącą cyfryzację gospodarki, staje się coraz ważniejszym graczem na tym rynku.
Rozwój polskiego rynku centrów danych jest silnie powiązany z ogólnym procesem cyfryzacji polskiej gospodarki oraz coraz powszechniejszym wykorzystaniem usług chmurowych przez przedsiębiorstwa. Wzrost penetracji internetu i inicjatywy związane z transformacją cyfrową prowadzą do zwiększonej konsumpcji danych. To z kolei generuje popyt na infrastrukturę do przechowywania i przetwarzania informacji, co naturalnie stymuluje rozwój centrów danych, w tym usług kolokacji.
Ponadto, położenie geograficzne Polski może uczynić ją kluczowym węzłem dla przepływu danych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej (CEE), potencjalnie przyciągając inwestycje międzynarodowe w infrastrukturę centrów danych. Centralna lokalizacja Polski w Europie, w połączeniu z poprawiającą się infrastrukturą i łącznością, może stanowić atrakcyjną opcję dla firm, które chcą obsługiwać szerszy rynek CEE z niskimi opóźnieniami w transmisji danych.
Struktura rynku: Wielkość i rozmieszczenie geograficzne
Dokładna liczba centrów danych w Polsce oraz ich łączna przepustowość stanowią kluczowe wskaźniki charakteryzujące ten rynek. Według różnych źródeł, liczba centrów danych w Polsce waha się od około 41 do 144. Analiza danych dotyczących liczby i wielkości istniejących obiektów pozwala na zrozumienie skali rynku i jego potencjału. Równie istotne jest zbadanie, jak te centra danych są rozmieszczone geograficznie na terenie Polski.
Koncentracja centrów danych w określonych regionach, takich jak Warszawa, prawdopodobnie odzwierciedla obecność kluczowych ośrodków biznesowych, głównych węzłów wymiany ruchu internetowego oraz rozwiniętej infrastruktury telekomunikacyjnej. Przedsiębiorstwa zazwyczaj lokują swoją infrastrukturę IT w pobliżu swojej działalności oraz tam, gdzie dostępna jest szybka łączność internetowa. Duże miasta, takie jak Warszawa, charakteryzują się większą koncentracją firm i lepszą infrastrukturą, co przyciąga inwestycje w centra danych. Szacuje się, że Warszawa gości około 28 do 48 centrów danych, co stanowi znaczną część krajowej infrastruktury.
Z drugiej strony, regiony z mniejszą liczbą centrów danych mogą reprezentować niedostatecznie obsłużone rynki z potencjałem wzrostu, zwłaszcza w miarę postępującej cyfryzacji poza głównymi aglomeracjami miejskimi. Wraz z coraz szerszym wykorzystaniem technologii cyfrowych przez przedsiębiorstwa w mniejszych miastach i obszarach wiejskich, może wzrosnąć zapotrzebowanie na lokalne usługi centrów danych, stwarzając możliwości dla nowych inwestycji w tych regionach.
Znaczenie regionalne: Identyfikacja i analiza kluczowych regionalnych klastrów centrów danych i ich znaczenia
Regiony, w których obserwuje się znaczną koncentrację centrów danych, zasługują na szczegółową analizę. Należy zbadać czynniki przyczyniające się do ich dominacji, takie jak aktywność gospodarcza, specjalizacja branżowa czy obecność firm technologicznych. Przykładowo, region z silnym sektorem finansowym może generować większe zapotrzebowanie na centra danych o wysokim poziomie bezpieczeństwa.
Ważne jest również wyróżnienie konkretnych centrów danych lub parków centrów danych w tych kluczowych regionach, z uwzględnieniem ich wielkości, specjalizacji (jeśli są znane) oraz rodzajów obsługiwanych klientów. Takie przykłady pozwalają lepiej zrozumieć specyfikę regionalnych rynków centrów danych i ich rolę w krajowej infrastrukturze IT. Przykładowo, Atman posiada dwa duże centra danych w Warszawie o łącznej powierzchni IT 10 500 m² i mocy 24,1 MW. Data4 również posiada kampus centrów danych pod Warszawą o docelowej mocy 60 MW i powierzchni 15 000 m². Vantage Data Centers otworzył kampus w Warszawie o planowanej mocy 48 MW.
Obecność określonych branż w danym regionie może rzeczywiście wpływać na popyt na konkretne typy specjalizacji centrów danych. Na przykład, region z rozwiniętym sektorem finansowym może charakteryzować się wyższym zapotrzebowaniem na centra danych o podwyższonym poziomie bezpieczeństwa. Branże o rygorystycznych wymogach regulacyjnych lub wysokiej wrażliwości danych, takie jak finanse czy opieka zdrowotna, często wymagają centrów danych z zaawansowanymi zabezpieczeniami i certyfikatami. Koncentracja takich branż w danym regionie może prowadzić do rozwoju wyspecjalizowanych obiektów centrów danych.
Ponadto, rozwój regionalnych klastrów centrów danych może przyczyniać się do wzrostu gospodarczego tych regionów poprzez przyciąganie inwestycji, tworzenie miejsc pracy oraz stymulowanie rozwoju powiązanych branż usług IT. Centra danych nie są jedynie infrastrukturą; wspierają one szerszy ekosystem dostawców usług IT, operatorów sieci i innych przedsiębiorstw. Powstawanie regionalnych hubów centrów danych może generować aktywność gospodarczą i tworzyć pozytywne sprzężenie zwrotne dla dalszego rozwoju.
Podział na specjalizacje: Analiza różnych specjalizacji oferowanych przez centra danych w Polsce
Polski rynek centrów danych oferuje różnorodne specjalizacje, odpowiadające zróżnicowanym potrzebom klientów. Wśród nich można wyróżnić centra danych o wysokim poziomie bezpieczeństwa, które kładą nacisk na fizyczne i logiczne zabezpieczenia, posiadają odpowiednie certyfikaty (np. ISO 27001) i spełniają wymogi przepisów dotyczących ochrony danych. Kolejną kategorią są centra danych o wysokiej redundancji, charakteryzujące się zdublowanymi systemami zasilania, chłodzenia, łączności sieciowej oraz rozwiązaniami do odzyskiwania po awarii, co zapewnia wysoką dostępność usług.
Istnieją również centra danych zoptymalizowane pod kątem zużycia energii, zaprojektowane do obsługi wysokiej gęstości mocy obliczeniowej, wyposażone w zaawansowane technologie chłodzenia i zarządzania energią, skierowane do klientów o dużych potrzebach obliczeniowych (np. w obszarze sztucznej inteligencji, HPC). Ważną grupę stanowią centra danych neutralne operatorsko (carrier-neutral), oferujące łączność z wieloma dostawcami usług telekomunikacyjnych, co zapewnia klientom większą elastyczność i wybór. Ponadto, mogą istnieć inne niszowe specjalizacje, odpowiadające specyficznym wymaganiom rynku.
Przewaga pewnych specjalizacji na polskim rynku centrów danych może odzwierciedlać zmieniające się potrzeby przedsiębiorstw i rosnącą złożoność wymagań dotyczących infrastruktury IT. W miarę jak firmy stają się coraz bardziej zależne od usług cyfrowych i stawiają czoła rosnącym zagrożeniom cyberbezpieczeństwa, prawdopodobnie wzrośnie popyt na centra danych o wysokim poziomie bezpieczeństwa i redundancji. Podobnie, rozwój aplikacji intensywnie wykorzystujących dane, takich jak sztuczna inteligencja, napędza zapotrzebowanie na obiekty zoptymalizowane pod kątem mocy.
Z drugiej strony, brak pewnych specjalizacji może wskazywać na potencjalne luki na rynku i możliwości rozwoju nowych centrów danych, które odpowiadałyby specyficznym niszowym potrzebom. Identyfikacja niedostatecznie obsłużonych segmentów rynku, takich jak specjalistyczne obiekty dla konkretnych branż lub wysoce zrównoważone „zielone” centra danych, mogłaby stanowić szansę dla nowych podmiotów lub istniejących graczy na wyróżnienie swojej oferty.
Usługi kolokacji: Ceny i dynamika popytu
Usługi kolokacji w Polsce są zazwyczaj rozliczane w oparciu o różne modele cenowe, takie jak opłata za jednostkę rack (RU), za zużytą energię (kilowat) lub za zajmowaną powierzchnię. Ceny te mogą się różnić w zależności od regionu i specyfikacji technicznej danego centrum danych. Ogólnie rzecz biorąc, centra danych zlokalizowane w większych miastach i oferujące wyższy poziom bezpieczeństwa i redundancji mogą mieć wyższe ceny w porównaniu do obiektów o standardowej specyfikacji w mniej centralnych lokalizacjach.
Popyt na usługi kolokacji w Polsce jest napędzany przez szereg czynników. Jednym z kluczowych jest opłacalność w porównaniu z budową i utrzymaniem własnych serwerowni. Kolokacja pozwala przedsiębiorstwom uniknąć wysokich kosztów inwestycyjnych i operacyjnych związanych z infrastrukturą IT. Dodatkowo, usługi kolokacji oferują skalowalność i elastyczność, umożliwiając dostosowanie zasobów IT do zmieniających się potrzeb biznesowych. Klienci korzystający z kolokacji zyskują również dostęp do niezawodnej infrastruktury i specjalistycznej wiedzy technicznej. Rosnące wykorzystanie chmury obliczeniowej i strategii hybrydowych IT również przyczynia się do wzrostu popytu na usługi kolokacji, ponieważ firmy często potrzebują fizycznej przestrzeni do przechowywania części swojej infrastruktury IT, która jest zintegrowana z chmurą.
Ceny usług kolokacji są uzależnione od takich czynników, jak lokalizacja centrum danych, poziom specjalizacji, oferowana gęstość mocy oraz ogólny popyt na rynku w danym regionie. Centra danych w strategicznych lokalizacjach, z wysokim poziomem bezpieczeństwa i redundancji, zdolne do obsługi wdrożeń o dużej mocy, prawdopodobnie będą oferować wyższe ceny w porównaniu z bardziej podstawowymi obiektami w mniej centralnych lokalizacjach.
Wzrost popytu na usługi kolokacji może prowadzić do wyższych wskaźników zajętości w centrach danych i potencjalnie do wzrostu cen, zwłaszcza w regionach o ograniczonej przepustowości. W miarę jak coraz więcej przedsiębiorstw decyduje się na kolokację zamiast budowania własnych serwerowni, dostępna przepustowość w istniejących obiektach może się zmniejszać, prowadząc do zwiększonej konkurencji o przestrzeń i potencjalnie wyższych cen.
Czynniki lokalizacji: Badanie kluczowych czynników wpływających na strategiczne rozmieszczenie centrów danych w Polsce
Strategiczne rozmieszczenie centrów danych w Polsce jest determinowane przez szereg kluczowych czynników. Jednym z nich jest bliskość klientów, która ma kluczowe znaczenie dla minimalizacji opóźnień (latency) i poprawy wydajności aplikacji. Centra danych zlokalizowane bliżej użytkowników końcowych mogą zapewnić szybszy dostęp do danych i usług.
Kolejnym niezwykle ważnym czynnikiem jest dostępność i jakość infrastruktury telekomunikacyjnej. Solidne i niezawodne sieci światłowodowe oraz obecność węzłów wymiany ruchu internetowego (IXP) są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania centrów danych. Lokalizacje z dobrze rozwiniętą infrastrukturą telekomunikacyjną są bardziej atrakcyjne dla inwestorów w centra danych. Polska korzysta z połączeń poprzez podmorskie kable światłowodowe, takie jak Baltica i Denmark-Poland 2, co poprawia jej łączność.
Dostępność i koszt energii elektrycznej to kolejny kluczowy aspekt. Centra danych są obiektami energochłonnymi, dlatego stabilne i niedrogie źródło zasilania ma fundamentalne znaczenie dla ich rentowności. Regiony z korzystnymi cenami energii mogą mieć przewagę konkurencyjną w przyciąganiu inwestycji w centra danych. Operator krajowej sieci wysokiego napięcia, PSE, uwzględnił wzrost centrów danych w swoich planach infrastrukturalnych i zarezerwował moc 1200 MW na rozwój centrów danych do 2034 roku.
Dostępność i koszt odpowiednich gruntów pod budowę centrów danych również odgrywają istotną rolę w procesie decyzyjnym. Inwestorzy poszukują lokalizacji, które oferują odpowiednią ilość terenu w rozsądnej cenie, z uwzględnieniem możliwości przyszłej rozbudowy.
Nie bez znaczenia jest również otoczenie regulacyjne i dostępne zachęty inwestycyjne. Polityka rządu, przepisy prawne, ulgi podatkowe i inne formy wsparcia mogą znacząco wpłynąć na decyzje dotyczące lokalizacji centrów danych. Ponadto, dostępność wykwalifikowanej kadry pracowniczej do obsługi i utrzymania infrastruktury centrów danych jest istotnym czynnikiem. Polska posiada dużą pulę wykształconych pracowników IT.
Regiony z dobrze rozwiniętą infrastrukturą telekomunikacyjną i dużą koncentracją węzłów wymiany ruchu internetowego są prawdopodobnie bardziej atrakcyjne dla centrów danych, zwłaszcza tych obsługujących aplikacje wrażliwe na opóźnienia. Niskie opóźnienia są kluczowe dla wielu usług online, a centra danych zlokalizowane w pobliżu głównych węzłów sieciowych mogą oferować lepszą wydajność i doświadczenie użytkownika.
Dostępność niedrogiej i niezawodnej energii elektrycznej jest krytycznym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o lokalizacji centrów danych, a regiony z korzystnymi kosztami energii mogą mieć przewagę konkurencyjną w przyciąganiu inwestycji w centra danych. Centra danych zużywają znaczne ilości energii elektrycznej, a koszty energii mogą stanowić znaczną część ich wydatków operacyjnych. Dostęp do taniej i niezawodnej energii może znacząco wpłynąć na rentowność centrum danych.
Perspektywy rozwoju i możliwości wzrostu
Przyszłość polskiego rynku usług kolokacji i centrów danych rysuje się obiecująco, a jego wzrost będzie napędzany przez szereg kluczowych trendów. Kontynuacja adopcji chmury obliczeniowej przez przedsiębiorstwa różnej wielkości będzie generować stały popyt na infrastrukturę centrów danych. Rosnące zapotrzebowanie na przechowywanie i przetwarzanie danych, wynikające z rozwoju analizy dużych zbiorów danych i sztucznej inteligencji, również przyczyni się do wzrostu rynku.
Upowszechnienie Internetu Rzeczy (IoT) i rozwój przetwarzania brzegowego (edge computing) będą wymagały rozproszonej infrastruktury centrów danych, co stworzy nowe możliwości rozwoju. Inicjatywy związane z transformacją cyfrową w różnych sektorach gospodarki będą dodatkowo stymulować popyt na usługi centrów danych. Istnieje również potencjał, aby Polska stała się regionalnym hubem centrów danych w Europie Środkowo-Wschodniej, wykorzystując swoje strategiczne położenie i rosnącą infrastrukturę.
Oczekuje się, że polski rynek centrów danych osiągnie wartość od 4,0 mld USD do 11,99 mld USD do 2030-2032 roku, przy rocznym tempie wzrostu (CAGR) wynoszącym około 7,84% do 14,5%. Rynek kolokacji również wykazuje silny wzrost, z prognozowaną wartością od 475 mln USD do 816 mln USD do 2029-2030 roku i CAGR na poziomie około 9,21% do 14,5%.
Jednakże, rynek ten stoi również przed pewnymi wyzwaniami. Konkurencja ze strony innych europejskich hubów centrów danych jest znacząca. Dostępność wykwalifikowanej kadry pracowniczej może stanowić ograniczenie dla dalszego rozwoju. Rosnące obawy dotyczące efektywności energetycznej i zrównoważonego rozwoju będą wymagały od operatorów centrów danych inwestycji w bardziej ekologiczne rozwiązania. Ewolucja przepisów prawnych dotyczących ochrony danych i suwerenności cyfrowej również może wpłynąć na kształt rynku.
Wśród pojawiających się trendów na polskim rynku centrów danych można wymienić rozwój centrów danych o skali hiperskalowej (hyperscale data centers) oraz rosnące zainteresowanie zrównoważonymi praktykami w zakresie centrów danych.
Coraz powszechniejsze wdrażanie strategii hybrydowych i wielochmurowych przez organizacje prawdopodobnie jeszcze bardziej zwiększy popyt na usługi kolokacji, ponieważ firmy będą dążyć do integracji swojej infrastruktury on-premise z platformami chmurowymi. Obiekty kolokacyjne mogą zapewnić bezpieczne i niezawodne środowisko dla hostowania komponentów on-premise architektury hybrydowej lub wielochmurowej, oferując jednocześnie łączność z różnymi dostawcami usług chmurowych.
Rosnące obawy dotyczące zrównoważonego rozwoju środowiska mogą zwiększyć popyt na „zielone” centra danych w Polsce, stwarzając możliwości dla obiektów, które priorytetowo traktują efektywność energetyczną i wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. W miarę wzrostu świadomości ekologicznej, przedsiębiorstwa coraz częściej poszukują zrównoważonych rozwiązań w zakresie infrastruktury IT. Centra danych, które mogą wykazać zaangażowanie w odpowiedzialność środowiskową, mogą zyskać przewagę konkurencyjną.
Polski rynek usług kolokacji i centrów danych charakteryzuje się dynamicznym rozwojem, napędzanym przez postępującą cyfryzacją i rosnące zapotrzebowanie na infrastrukturę IT. Analiza rozmieszczenia geograficznego wskazuje na koncentrację centrów danych w kluczowych ośrodkach biznesowych, takich jak Warszawa, co jest związane z obecnością rozwiniętej infrastruktury telekomunikacyjnej i dużej liczby przedsiębiorstw. Jednakże, istnieją również potencjalne możliwości rozwoju w regionach o mniejszej penetracji centrów danych.
Specjalizacje oferowane przez polskie centra danych są zróżnicowane, odpowiadając potrzebom klientów w zakresie bezpieczeństwa, redundancji, optymalizacji mocy i neutralności operatorskiej. Ceny usług kolokacji są uzależnione od wielu czynników, w tym lokalizacji i specyfikacji technicznej obiektu. Popyt na te usługi stale rośnie, co jest związane z opłacalnością, skalowalnością i elastycznością, jakie oferuje kolokacja w porównaniu z budową własnych serwerowni.
Lokalizacja centrów danych jest strategiczną decyzją, na którą wpływają takie czynniki jak bliskość klientów, dostępność infrastruktury telekomunikacyjnej, koszt i dostępność energii, gruntów oraz otoczenie regulacyjne. W przyszłości oczekuje się dalszego wzrostu rynku, napędzanego przez trendy takie jak chmura obliczeniowa, big data, IoT i transformacja cyfrowa. Polska ma potencjał, aby stać się ważnym graczem na europejskim rynku centrów danych, jednak musi sprostać wyzwaniom związanym z konkurencją, dostępnością kadr i zrównoważonym rozwojem.
Francuski dostawca chmury OVHcloud właśnie dołączył do gry o generatywną AI z produktem AI Endpoints – platformą, która w uproszczony sposób oddaje w ręce programistów ponad 40 open-source’owych modeli językowych i generatywnych, gotowych do użycia w chatbotach, automatyzacji tekstu, asystentach kodu czy aplikacjach przetwarzania mowy. W odróżnieniu od amerykańskich konkurentów, OVHcloud stawia na otwartość, lokalność i transparentność – i to może być jego największa przewaga.
Otwartość zamiast zamkniętych czarnych skrzynek
AI Endpoints działa w modelu bezserwerowym, co oznacza, że OVHcloud przejmuje odpowiedzialność za całą infrastrukturę – podobnie jak AWS czy Azure. Jednak w odróżnieniu od tych gigantów, francuska firma promuje dostęp do modeli o otwartych wagach, takich jak LLaMA 3.3 70B, Mixtral czy Qwen. Otwiera to organizacjom drzwi do realnej kontroli nad danymi i większej elastyczności: mogą testować i wdrażać modele u siebie, w chmurze OVHcloud lub przenieść je gdzie indziej. To fundamentalna różnica względem „vendor lock-in”, który dominuje u hiperskalerów.
Czy AI może być europejska?
Wdrażając AI Endpoints na własnej infrastrukturze – z centrami danych w Gravelines i innymi lokalizacjami europejskimi – OVHcloud gra kartą suwerenności cyfrowej. Dane nie opuszczają Unii Europejskiej, a całość jest zgodna z europejskimi regulacjami prywatności. Dla firm z sektorów regulowanych, takich jak bankowość, ubezpieczenia czy sektor publiczny, to kluczowy argument. Warto też zauważyć, że firma inwestuje w efektywność energetyczną, m.in. chłodzenie wodą, co dodatkowo wpisuje się w narrację o zrównoważonym rozwoju.
Segmentacja AI jako usługi
Oferta OVHcloud wpisuje się w szerszy trend segmentowania generatywnej AI: zamiast budować własny foundation model, firma skupia się na udostępnianiu gotowych, wyspecjalizowanych modeli do konkretnych zastosowań. To podejście pragmatyczne – i coraz częściej widoczne także u innych graczy, jak Hugging Face czy Replicate. AI Endpoints nie próbuje konkurować z ChatGPT, tylko umożliwia firmom szybkie uruchamianie narzędzi typu: chatbot dla klienta, parser dokumentów, lub silnik do autouzupełniania kodu.
Ceny, piaskownice i dostępność
Model rozliczeń oparty o zużycie tokenów jest standardem w generatywnej AI i nie zaskakuje. Ciekawszy jest fakt, że OVHcloud udostępnia środowisko piaskownicy – deweloperzy mogą bez ryzyka eksperymentować z modelami zanim zdecydują się na wdrożenie produkcyjne. To obniża barierę wejścia, szczególnie dla mniejszych zespołów R&D.
AI Endpoints jest już dostępny w Europie, Kanadzie i regionie Azji i Pacyfiku, co sugeruje, że OVHcloud myśli o ekspansji – ale jego przekaz pozostaje konsekwentnie europejski.
Czy to realna alternatywa?
AI Endpoints nie zrewolucjonizuje rynku LLM, ale może zająć konkretne nisze – tam, gdzie liczy się otwartość, suwerenność danych i zgodność z europejskim prawem. OVHcloud nie musi być drugim OpenAI – wystarczy, że przekona instytucje i średnie firmy, że da się używać AI bez podporządkowania się gigantycznym, zamkniętym platformom zza oceanu.
Francuski dostawca rozwiązań chmurowych OVHcloud rozszerza swoją ofertę o nową platformę danych – kompleksowe środowisko do przetwarzania, analizy i wizualizacji danych. W czasach, gdy zarządzanie rosnącymi wolumenami informacji staje się wyzwaniem nie tylko technologicznym, ale i geopolitycznym, ta inicjatywa OVHcloud może znacząco wzmocnić jego pozycję na europejskim rynku.
Nowa platforma, dostępna w modelu PaaS (Platform as a Service), opiera się w całości na technologiach open source, takich jak Apache Iceberg, Spark, Trino, Pandas czy Kubernetes. To podejście ma kilka istotnych konsekwencji. Po pierwsze, pozwala uniknąć uzależnienia od zamkniętych rozwiązań dostawców, co w kontekście coraz częstszych obaw o suwerenność cyfrową w Europie staje się ważnym argumentem. Po drugie, ułatwia firmom integrację platformy z istniejącymi środowiskami analitycznymi, minimalizując kosztowną migrację danych.
Co ciekawe, OVHcloud wyraźnie stawia na elastyczność i skalowalność. Platforma umożliwia pełne zarządzanie cyklem życia danych – od zbierania i przetwarzania strumieniowego, po analizę i wizualizację – przy czym wszystkie komponenty są zarządzane bezpośrednio przez OVHcloud. Rozwiązanie zaprojektowano z myślą o zespołach wielofunkcyjnych, co sugeruje, że firma chce adresować realne wyzwania organizacyjne, a nie tylko technologiczne.
Warto zwrócić uwagę na integrację z usługami AI OVHcloud, obejmującymi ekstrakcję danych z dokumentów, transkrypcję i szkolenie modeli AI. W kontekście dynamicznego wzrostu zainteresowania narzędziami sztucznej inteligencji w biznesie, to rozszerzenie funkcjonalności może być jednym z kluczowych czynników sukcesu.
Z biznesowego punktu widzenia, OVHcloud wyraźnie celuje w sektory wrażliwe na bezpieczeństwo danych: finanse, opiekę zdrowotną i przemysł. Warto zauważyć, że w przypadku branż takich jak e-commerce czy produkcja przemysłowa, dostępność natywnych funkcji do analizy klientów czy konserwacji predykcyjnej może być poważną przewagą konkurencyjną.
Kluczowym aspektem jest jednak lokalizacja. Platforma będzie dostępna z europejskich centrów danych OVHcloud, zaczynając od Gravelines we Francji. To nie tylko kwestia fizycznej bliskości danych do użytkownika (co przekłada się na wydajność), ale przede wszystkim zgodności z rygorystycznymi przepisami UE dotyczącymi ochrony danych, takimi jak RODO. W czasach napięć geopolitycznych i rosnącej nieufności wobec amerykańskich hiperskalerów, takich jak AWS, Microsoft Azure i Google Cloud Platform, OVHcloud ma szansę ugruntować pozycję jako wiarygodna europejska alternatywa.
Choć wyzwanie jest ogromne – OVHcloud wciąż pozostaje graczem znacznie mniejszym niż globalni giganci – to jednak rosnące zapotrzebowanie na lokalne, zgodne z przepisami rozwiązania może działać na jego korzyść. Zwłaszcza, że w odróżnieniu od deklaracji o „lokalności” dużych chmur, francuska firma rzeczywiście unika powiązań prawnych z regulacjami spoza UE.
W dłuższej perspektywie sukces platformy danych OVHcloud będzie zależeć od dwóch czynników: szybkości adaptacji klientów do nowego środowiska oraz skuteczności firmy w rozwijaniu usług AI i analityki danych. W obu przypadkach otwarta architektura i nacisk na europejską zgodność regulacyjną wydają się obiecującym fundamentem.
Globalne napięcia handlowe rzucają nowe światło na europejską zależność od amerykańskich gigantów chmurowych. OVHCloud, czołowy europejski dostawca centrów danych, sygnalizuje, że wybór dostawcy chmury staje się kwestią strategiczną, a nie tylko techniczną. Ten zwrot w myśleniu, wspierany przez miliardowe inwestycje w infrastrukturę AI, może zwiastować fundamentalne zmiany na europejskim rynku chmurowym.
Autonomia strategiczna w centrum uwagi
W kwartalnym sprawozdaniu finansowym dyrektor generalny OVHCloud, Benjamin Revcolevschi, podkreślił, że kwestie autonomii strategicznej weszły na stałe do agendy dyrektorów generalnych europejskich firm i organizacji publicznych. To odzwierciedla rosnące obawy związane z kontrolą danych i potencjalnymi zakłóceniami w dostępie do kluczowych zasobów cyfrowych w niestabilnym środowisku geopolitycznym. Firmy, które dotychczas kierowały się głównie kryteriami kosztowymi i technicznymi przy wyborze dostawcy chmury, teraz muszą uwzględnić szerszy kontekst strategiczny.
Benjamin Revcolevschi, OVHcloud
Wyścig zbrojeń w infrastrukturze AI
Dane i moc obliczeniowa stanowią fundament globalnego wyścigu w dziedzinie sztucznej inteligencji. Europejskie firmy zdają sobie sprawę, że kontrola nad tymi zasobami jest kluczowa dla ich konkurencyjności i innowacyjności. Inwestycja Iliad, konkurenta OVHCloud, który za pośrednictwem swojej spółki zależnej OpCore planuje zainwestować 3 miliardy euro w infrastrukturę AI, w tym moc obliczeniową i centra danych, jest tego wyraźnym przykładem. Ta strategiczna decyzja sygnalizuje determinację europejskich graczy do budowy własnych, niezależnych zdolności w obszarze AI.
Amerykańska dominacja pod znakiem zapytania
Obecnie rynek chmurowy jest zdominowany przez trzech amerykańskich hiperskalistów: Amazon Web Services (AWS), Microsoft Azure i Google Cloud. Ich pozycja, choć silna, staje w obliczu rosnącego sprzeciwu ze strony europejskich firm i rządów, które dążą do zmniejszenia zależności od zagranicznych dostawców. Eskalacja napięć handlowych i obawy o bezpieczeństwo danych przyspieszają ten proces. Pytanie brzmi, czy europejskie firmy są w stanie skutecznie konkurować z amerykańskimi gigantami i zbudować realną alternatywę.
Przyszłość europejskiej chmury: współpraca i innowacje
Komentarze Revcolevschi i inwestycje Iliad wskazują na wyraźny trend: europejskie firmy dążą do większej niezależności cyfrowej. Aby to osiągnąć, konieczne będą dalsze inwestycje w infrastrukturę, rozwój innowacyjnych rozwiązań chmurowych oraz silna współpraca między firmami i rządami. Przyszłość europejskiej chmury zależy od zdolności do budowy ekosystemu, który będzie konkurencyjny, bezpieczny i zgodny z europejskimi wartościami.
Wobec rosnących napięć geopolitycznych i nowych barier handlowych, CIO w całej Europie na nowo definiują swoje podejście do infrastruktury IT. Chmura przestaje być wyłącznie narzędziem operacyjnym — staje się decyzją strategiczną, w której liczy się już nie tylko technologia, ale także pochodzenie, kontrola i zaufanie.
W centrum tej zmiany znajdują się hiperskalerzy, którzy przez lata dominowali na rynku dzięki skali, innowacyjności i ekosystemom usług. Jednak w świetle nowych barier handlowych oraz presji na suwerenność technologiczną, europejskie organizacje zaczynają przyglądać się lokalnym alternatywom. Dla OVHcloud, Bleu czy projektów takich jak Gaia-X może to być szansa, by przejść z cienia do głównego nurtu.
Od wygody do kalkulacji ryzyka
Przez ponad dekadę wybór chmury publicznej był dla europejskich firm decyzją techniczno-biznesową: liczyła się dostępność usług, szybkość wdrożeń i zgodność z przepisami. Amerykańscy hiperskalerzy spełniali te wymagania, a ich globalna skala i nacisk na zgodność z lokalnymi regulacjami czyniły ich naturalnym wyborem.
Obecnie ten model zaczyna się kruszyć. Cła, ograniczenia eksportowe oraz zmieniająca się polityka zagraniczna USA wprowadzają nową zmienną — ryzyko strategiczne. Firmy z sektora publicznego i branż regulowanych coraz częściej biorą pod uwagę scenariusze, w których dostęp do infrastruktury chmurowej może być ograniczony przez czynniki niezwiązane z technologią. Dodatkowo, spadek zaufania do instytucji transatlantyckich skłania decydentów do szukania większej kontroli nad kluczowymi zasobami IT.
W rezultacie komfortowa dominacja amerykańskich dostawców ustępuje miejsca bardziej zniuansowanej kalkulacji — uwzględniającej nie tylko cenę i wydajność, ale także przewidywalność polityczną, zgodność operacyjną i możliwość odzyskania kontroli nad danymi w sytuacjach kryzysowych.
Europejska odpowiedź — aspiracje vs. rzeczywistość
Europa nie od dziś deklaruje ambicję uniezależnienia się od zewnętrznych dostawców technologii infrastrukturalnych. Inicjatywy takie jak Gaia-X, Bleu czy rozwój regionalnych dostawców pokroju OVHcloud miały stać się fundamentem suwerennej chmury. Dotąd jednak ich wpływ na rynek enterprise pozostawał stosunkowo niewielki — głównie z powodu ograniczonej skali, braku usług porównywalnych z hiperskalerami czy też agresywnej konkurencji ze strony liderów rynku cloud.
Obecna sytuacja zmienia percepcję, ale nie rozwiązuje problemów strukturalnych. Wiele organizacji nadal uzależnionych jest od narzędzi i architektur opartych o technologie amerykańskie — nawet jeśli formalnie hostowane są lokalnie.
Mimo to, rośnie gotowość do testowania alternatyw. W segmencie publicznym i w branżach krytycznych widać wzrost zapytań o rozwiązania „europejskie z definicji”, także w kontekście surowych regulacji dotyczących danych i compliance. Dla lokalnych graczy to moment, który może nie powtórzyć się w najbliższych latach — ale tylko pod warunkiem, że dostarczą nie tylko zgodność z przepisami, ale i realną wartość operacyjną.
Realia kanału IT i dostawców technologii
Rosnące zainteresowanie europejskimi alternatywami chmurowymi nie pozostaje bez wpływu na kanał sprzedaży IT. Partnerzy — od integratorów po MSP — muszą dziś na nowo definiować swoją rolę w środowisku, gdzie motywacje zakupowe klientów wykraczają poza czysto techniczne kryteria.
Dostawcy usług IT stają przed rosnącym zapotrzebowaniem na rozwiązania, które nie tylko spełniają wymagania funkcjonalne, ale także wspierają cele związane z suwerennością technologiczną i zgodnością z lokalnymi regulacjami. To oznacza konieczność inwestycji w nowe kompetencje, certyfikacje i integracje z mniej znanymi platformami. W wielu przypadkach partnerzy muszą edukować klientów, gdzie przebiega granica między lokalnym hostingiem a rzeczywistą niezależnością operacyjną i prawną.
Równolegle, presja na transparentność łańcucha dostaw i zarządzanie ryzykiem geopolitycznym sprawia, że vendorzy i dystrybutorzy muszą jasno komunikować pochodzenie rozwiązań, ścieżki danych i zgodność z europejskimi standardami. Dla kanału to okazja do zbudowania przewagi konkurencyjnej — o ile potrafi szybko dostosować się do zmieniającej się mapy lojalności klientów.
Czy to moment przełomowy?
Kumulacja czynników zewnętrznych — od napięć handlowych, przez regulacje dotyczące danych, po niestabilność polityczną — stwarza warunki, które mogą przyspieszyć realokację zaufania technologicznego. Po raz pierwszy europejskie firmy zaczynają traktować chmurę nie tylko jako infrastrukturę operacyjną, ale jako komponent strategicznej odporności.
Jednak czy to wystarczy, by przełamać dominację amerykańskich hiperskalerów? Na razie to bardziej przesunięcie w narracji niż strukturalna zmiana. Wiele będzie zależało od tego, czy europejscy dostawcy potrafią zbudować ofertę nie tylko zgodną z oczekiwaniami politycznymi, ale też konkurencyjną technologicznie. Z kolei po stronie klientów kluczowe będzie, czy obecna fala niepokoju przekształci się w trwałą zmianę kryteriów zakupowych.
W praktyce oznacza to, że przełom nie nastąpi automatycznie — ale warunki do jego zaistnienia pojawiły się po raz pierwszy od dekady. To otwarte okno, które może zdefiniować nowy porządek technologiczny w Europie — lub szybko się zamknąć, jeśli nie zostanie wykorzystane.
Europa przez lata korzystała z globalnej infrastruktury chmurowej bez konieczności podejmowania strategicznych decyzji o niezależności. Dziś, w obliczu narastających napięć geopolitycznych i rosnącej niepewności regulacyjnej, pytanie o suwerenność technologii przestaje być abstrakcyjne. To, czy europejscy gracze wykorzystają tę szansę, zależy nie tylko od ich zdolności do innowacji, ale przede wszystkim od gotowości rynku do zmiany przyzwyczajeń — i od kanału IT, który będzie musiał tę zmianę przeprowadzić.
OVHcloud, europejski lider w dziedzinie usług chmurowych, ogłosił uzyskanie certyfikacji SecNumCloud 3.2 od Francuskiej Agencji Cyberbezpieczeństwa (ANSSI) dla swojej platformy Bare Metal Pod. To wyróżnienie potwierdza zaangażowanie firmy w dostarczanie rozwiązań o najwyższym poziomie bezpieczeństwa, spełniających potrzeby zarówno sektora publicznego, jak i prywatnego.
Platforma Bare Metal Pod została zaprojektowana z myślą o zapewnieniu użytkownikom pełnej kontroli nad tworzeniem i zarządzaniem własnym środowiskiem chmurowym. Integruje kluczowe mechanizmy bezpieczeństwa, takie jak szyfrowanie danych, zarządzanie kluczami, izolację sieci oraz kontrolę dostępu. Dzięki temu użytkownicy zyskują wysoki poziom kontroli oraz pełną ścieżkę audytu wszystkich działań.
Certyfikacja SecNumCloud: Złoty standard bezpieczeństwa
Certyfikacja SecNumCloud, przyznawana przez ANSSI, jest uznawana za najwyższy standard bezpieczeństwa we Francji. Proces certyfikacji obejmuje ponad 360 wymagań technicznych, organizacyjnych i prawnych, co gwarantuje, że certyfikowane usługi są odpowiednie do przechowywania wrażliwych danych, takich jak informacje państwowe czy własność intelektualna.
Nowa certyfikacja OVHcloud – wpływ na rynek i przyszłe kierunki rozwoju
Uzyskanie certyfikacji SecNumCloud przez OVHcloud może mieć znaczący wpływ na rynek usług chmurowych w Europie. W obliczu rosnących obaw dotyczących suwerenności danych i zgodności z regulacjami, takie certyfikowane rozwiązania stają się kluczowe dla organizacji poszukujących zaufanych dostawców usług chmurowych.
Co więcej, OVHcloud planuje złożyć wniosek o certyfikację swoich usług chmury publicznej w maju 2025 roku, z zamiarem oferowania certyfikowanych usług do końca bieżącego roku. To pokazuje dążenie firmy do rozszerzenia swojego portfolio usług zgodnych z najwyższymi standardami bezpieczeństwa.
Certyfikacja SecNumCloud dla platformy Bare Metal Pod umacnia pozycję OVHcloud jako kluczowego gracza na europejskim rynku chmurowym, zdolnego do dostarczania rozwiązań spełniających najwyższe standardy bezpieczeństwa.
OVHcloud oraz Serco, firma z ponad 40-letnim doświadczeniem w sektorze kosmicznym, połączyły siły, aby wspólnie rozwijać platformę Destination Earth (DestinE). Ta inicjatywa Komisji Europejskiej, realizowana we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA), EUMETSAT i ECMWF, ma na celu stworzenie precyzyjnego cyfrowego bliźniaka Ziemi.
Cyfrowy bliźniak Ziemi: nowa era monitorowania środowiska
Platforma DestinE została zaprojektowana do monitorowania i symulowania skutków zjawisk naturalnych oraz działalności człowieka. Dzięki zaawansowanym technologiom, w tym sztucznej inteligencji, umożliwia tworzenie precyzyjnych prognoz sięgających kilkudziesięciu lat w przyszłość oraz symulacji na żądanie. Pozyskane dane wspierają strategie adaptacyjne i działania mające na celu przeciwdziałanie kryzysowi klimatycznemu.
Technologie chmurowe w służbie planety
Aby sprostać wymaganiom ESA dotyczącym przetwarzania ogromnych ilości danych, OVHcloud dostarcza zaawansowane rozwiązania PaaS. Oferta obejmuje najnowszej generacji procesory CPU i GPU, zarządzane usługi orkiestracji (takie jak Kubernetes i Rancher) oraz różnorodne bazy danych. Dodatkowo, OVHcloud kładzie nacisk na suwerenność danych, zapewniając zgodność z europejskimi standardami ochrony prywatności i bezpieczeństwa.
Serco: lider konsorcjum i integrator rozwiązań
Serco przewodzi konsorcjum odpowiedzialnemu za rozwój i wdrożenie platformy DestinE. Firma zarządza ekosystemem partnerów, wspiera użytkowników oraz integruje zewnętrzne usługi i aplikacje. Dzięki doświadczeniu w sektorze kosmicznym, Serco nieustannie rozwija platformę, poszerzając jej funkcjonalności i wydajność.
Wspólna misja na rzecz zrównoważonego rozwoju
Partnerstwo OVHcloud i Serco w ramach projektu DestinE odzwierciedla ich zaangażowanie w innowacje i zrównoważony rozwój. Dzięki połączeniu wiedzy i nowoczesnych technologii, tworzą infrastrukturę, która wspiera cele Europejskiego Zielonego Ładu i Europejskiej Strategii Cyfrowej.
„Jesteśmy dumni, że możemy wspierać rozwój projektu platformy DestinE we współpracy z naszym partnerem, firmą Serco, i jednocześnie aktywnie angażować się w walkę z wyzwaniami związanymi ze zmianami klimatu. Dziś świętujemy partnerstwo oparte na wzajemnym zaufaniu, które ewoluowało w kierunku strategicznej współpracy. Jesteśmy dumni, że na potrzeby tego historycznego przedsięwzięcia możemy dostarczać tak wysoki poziom innowacyjności, autonomii i suwerenności. Łącząc wydajność, elastyczność i skalowalność rozwiązań chmurowych, nasza współpraca wyznacza nowy standard doskonałości.”
Caroline Comet Fraigneau, Chief Sales Officer w OVHcloud
„Z radością kontynuujemy współpracę z OVHcloud przy rozbudowie platformy DestinE. Nasz projekt to kluczowy krok w kierunku innowacji i zrównoważonego rozwoju, zapewniający możliwość stawienia czoła wyzwaniom klimatycznym dzięki zaawansowanym narzędziom. W ramach synergii łączymy specjalistyczną wiedzę i nowoczesne technologie, tworząc odporną, elastyczną i wysokowydajną infrastrukturę. Nasze partnerstwo opiera się na wspólnej wizji doskonałości i autonomii technologicznej i jesteśmy dumni, że możemy współtworzyć inicjatywę tak strategicznie istotną dla cyfrowej przyszłości Europy.”
Guido Vingione, Business Development Director w dziale Space w Serco Europe
OVHcloud i HYCU ogłosiły rozszerzenie współpracy, umożliwiając partnerom kanałowym oferowanie licencji HYCU R-Cloud Hybrid Cloud Edition za pośrednictwem infrastruktury OVHcloud. Dzięki temu przedsiębiorstwa mogą korzystać z kompleksowego i bezpiecznego rozwiązania do tworzenia kopii zapasowych oraz odzyskiwania danych po awarii.
Rozwiązanie do backupu danych
HYCU R-Cloud zostało stworzone z myślą o firmach poszukujących elastycznych sposobów ochrony swoich danych. Obsługuje ono szeroki wachlarz środowisk – od lokalnych, przez chmurowe, aż po usługi SaaS. Przedsiębiorstwa mogą zatem zabezpieczać swoje bazy danych, obciążenia robocze oraz aplikacje, zapewniając sobie bezpieczną mobilność danych.
Firmy coraz częściej stawiają na niezawodne rozwiązania do tworzenia kopii zapasowych. Partnerstwo HYCU i OVHcloud gwarantuje, że nawet w przypadku awarii systemu czy cyberataku, organizacje będą mogły szybko odzyskać swoje kluczowe informacje.
OVHcloud poszerza ofertę serwerów dedykowanych
Oprócz partnerstwa z HYCU, OVHcloud rozwija swoją ofertę serwerów dedykowanych, dostosowanych do wymagań Nutanix. Wprowadzono nowe, skalowalne serwery, które oferują firmom jeszcze większą elastyczność oraz różnorodność rozwiązań. Dzięki temu OVHcloud nie koncentruje się wyłącznie na dużych korporacjach – jego infrastruktura jest dostosowana także do potrzeb mniejszych klientów.
Nowe serwery OVHcloud znajdują zastosowanie w środowiskach produkcyjnych wymagających dużej mocy obliczeniowej oraz wysokiej dostępności usług. Platforma wspiera zarówno model Bring-Your-Own-License (BYOL), jak i licencjonowane opcje dla środowisk Nutanix. Dodatkowo serwery są kompatybilne z wewnętrzną pamięcią masową S3, NAS-HA oraz zarządzaną pamięcią masową NetApp ONTAP. W sumie OVHcloud oferuje aż 192 różne konfiguracje dostępne w siedmiu centrach danych na całym świecie.
Korzyści dla partnerów kanałowych
Dzięki rozszerzonemu programowi partnerskiemu OVHcloud, partnerzy kanałowi zyskują liczne korzyści. Należą do nich m.in. szkolenia, zachęty finansowe, wsparcie sprzedaży oraz działania współmarketingowe. Partnerzy sojuszu mogą również liczyć na wsparcie w ramach inicjatyw, takich jak Nutanix .NEXT.
OVHcloud, europejski lider rynku chmury obliczeniowej, ogłosił uruchomienie usługi Object Storage – Standard 3-AZ w regionie Paris 3-AZ. Nowe rozwiązanie zapewnia wysoką dostępność i odporność danych dzięki przechowywaniu ich w trzech niezależnych strefach dostępności. To kolejny krok w rozwoju infrastruktury chmurowej OVHcloud, dostosowanej do potrzeb sektora finansowego, ochrony zdrowia i administracji publicznej.
Wysoka odporność na awarie
Nowa usługa OVHcloud powstała z myślą o zastosowaniach wymagających nieprzerwanego dostępu do danych, takich jak systemy bankowe, e-commerce czy platformy streamingowe. Object Storage – Standard 3-AZ przechowuje dane jednocześnie w trzech centrach danych, oddalonych od siebie o kilka kilometrów. W razie awarii jednej ze stref pozostałe dwie automatycznie przejmują jej funkcje, minimalizując ryzyko przestojów i utraty danych.
Każda strefa dysponuje własnym źródłem zasilania oraz niskolatencyjną infrastrukturą sieciową, co zapewnia bezpieczeństwo i ciągłość działania. Rozwiązanie objęte jest umową SLA na poziomie 99,99%, co potwierdza jego niezawodność.
Elastyczność i zgodność z S3
Object Storage – Standard 3-AZ wspiera protokół S3, zapewniając pełną interoperacyjność z popularnymi platformami do zarządzania danymi, takimi jak Veeam, HYCU czy Nextcloud. Dodatkowo użytkownicy mogą skorzystać z funkcji replikacji danych do innego regionu 1-AZ, np. do Strasburga, Gravelines lub Roubaix, co zwiększa bezpieczeństwo w sytuacjach awaryjnych.
Dzięki asynchronicznej replikacji oraz możliwości wersjonowania plików rozwiązanie OVHcloud spełnia najwyższe branżowe standardy w zakresie ochrony danych. Wdrożenie w regionie Paris 3-AZ jest zgodne z certyfikatami ISO 27001 oraz HDS, co czyni je odpowiednim wyborem dla firm z sektorów regulowanych.
Plany rozwoju i dostępność
Uruchomienie Object Storage – Standard 3-AZ to element szerszej strategii OVHcloud, zakładającej rozwój usług w modelu multi-availability zone. W kolejnych miesiącach firma planuje wprowadzenie nowych instancji Compute (B3, C3 i R3), Block Storage oraz zaawansowanych rozwiązań sieciowych.
Usługa Object Storage – Standard 3-AZ jest już dostępna dla klientów w Europie. Koszt korzystania z niej rozpoczyna się od 14 euro za TB miesięcznie, bez dodatkowych opłat za transfer wyjściowy. Przy większych wolumenach (powyżej 500 TB) cena wynosi 11 euro za TB miesięcznie, a dodatkowa replikacja do innego centrum danych to koszt 4 euro za TB miesięcznie.
W ciągu ostatnich miesięcy francuski gigant chmurowy, OVHCloud, stał się celem jednego z największych ataków DDoS w historii, osiągając poziom bezprecedensowy w swojej skali. W szczytowym momencie ataku, który miał miejsce 25 maja, OVHCloud zanotowało przerażające 840 milionów żądań na sekundę oraz transmisję danych przekraczającą 2,5 Tbps. Te liczby przewyższają wcześniejszy rekordowy atak zarejestrowany przez Akamai, który wyniósł 809 Mpps.
Firma z siedzibą w Paryżu podkreśla, że ataki DDoS na taką skalę stają się coraz bardziej powszechne od początku 2023 roku. Tego rodzaju incydenty nie są już wyjątkiem, a wręcz stały się normą, z częstotliwością „prawie codzienną”. Eksperci z OVHCloud zauważają również zmieniający się charakter ataków, które teraz częściej skupiają się na szybkości pakietów oraz wykorzystują silniki przetwarzania pakietów urządzeń sieciowych.
Jednym z kluczowych elementów tych ostatnich ataków był udział routerów sieciowych od firmy MikroTik. Według OVHCloud, aż dwie trzecie wszystkich pakietów wysyłanych w godzinach szczytu pochodziło z tych urządzeń. MikroTik, łotewska firma znana z produkcji routerów, stała się przypadkowym sprzymierzeńcem hakerów, częściowo z powodu słabej administracji i zastosowania przestarzałych wersji systemu operacyjnego na swoich urządzeniach. OVHCloud szacuje, że na całym świecie może znajdować się nawet sto tysięcy takich urządzeń, co stwarza potencjał do zbudowania potężnego botnetu.
Choć OVHCloud podkreśla, że próbowało poinformować MikroTik o potencjalnych zagrożeniach wynikających z ich produktów, firma nadal oczekuje na odpowiedź i działania ze strony producenta. Problem dotyczy nie tylko samego MikroTik, ale ogólnie bezpieczeństwa sieciowego, które wymaga stałego nadzoru i aktualizacji.
Atak na OVHCloud jest kolejnym ostrzeżeniem dla całej branży IT i dostawców usług chmurowych, że zabezpieczenia i monitorowanie sieci muszą być na najwyższym poziomie. Bez odpowiednich środków zaradczych, ryzyko tego typu incydentów może jedynie wzrastać, co może prowadzić do jeszcze większych zakłóceń i strat dla firm i użytkowników końcowych na całym świecie.
OVHcloud zapowiedział na konferencji France Quantum 2024 rozszerzenie swojej oferty o nowe Quantum Notebooks. Produkt, wspierający rozwój technologii kwantowych, będzie teraz obsługiwać SDK Qiskit, otwartoźródłową bibliotekę opracowaną przez IBM.
Rozszerzenie to jest odpowiedzią na rosnące zainteresowanie obliczeniami kwantowymi oraz stanowi dopełnienie istniejącej gamy produktów OVHcloud, do której należą rozwiązania od takich firm jak Alice & Bob, C12, Eviden, Pasqal i Quandela. OVHcloud, będąc jednym z zalecanych dostawców środowisk kwantowych przez IBM, przejął pałeczkę po zakończeniu działalności IBM Quantum Lab 15 maja 2024 roku.
Innowacyjne Quantum Notebooks są projektowane z myślą o programistach i studentach, umożliwiając im projektowanie algorytmów przyszłości. Integracja z Qiskit, uznawanym za najpopularniejszy na świecie kwantowy framework, pozwala użytkownikom na tworzenie zaawansowanego oprogramowania w języku Python. To obejmuje tworzenie algorytmów, obwodów i impulsów przeznaczonych do wykorzystania w komputerach kwantowych.
Usługa Quantum Notebook with Qiskit jest dostępna w publicznej chmurze OVHcloud. Dodatkowo, startupy zarejestrowane w ramach OVHcloud Startup Program mają teraz dostęp do SDK Qiskit przez Quantum Notebook. Z kolei studenci uprawnieni mogą korzystać z bezpłatnego dostępu do szerokiej gamy rozwiązań kwantowych oferowanych przez OVHcloud, w tym Qiskit.
Działanie to nie tylko zwiększa możliwości OVHcloud w zakresie oferowania nowoczesnych narzędzi w obszarze obliczeń kwantowych, ale także promuje edukację i rozwój nowych technologii, co jest kluczowe w obliczu szybkiego postępu w tej dziedzinie.
Francuska firma technologiczna OVHcloud udostępniła pierwszą wersję Alfa swojego najnowszego produktu – AI Endpoints. Ta inicjatywa stanowi ważny krok w kierunku upraszczania integracji funkcjonalności AI w aplikacjach przez programistów, niezależnie od ich doświadczenia w pracy z tą technologią.
AI dla wszystkich
AI Endpoints, zaprojektowane z myślą o prostocie, umożliwia łatwe wzbogacanie aplikacji o interfejsy API AI, eliminując konieczność posiadania specjalistycznej wiedzy z zakresu AI czy dedykowanej infrastruktury. Ta bezserwerowa platforma hostuje szereg nowoczesnych modeli AI, w tym duże modele językowe, narzędzia do przetwarzania języka, tłumaczenia, rozpoznawania mowy, obrazów i inne, oferując programistom bogaty wybór do integracji w ich aplikacjach.
Open Source i współpraca z NVIDIA
Wyróżniającym się aspektem AI Endpoints jest jej zaangażowanie w hostowanie otwartoźródłowych modeli AI takich jak Mistral AI, Llama, YOLO, Whisper czy Stable Diffusion. Co więcej, platforma korzysta również z zoptymalizowanych modeli pochodzących z katalogu NVIDIA, oferując programistom przestrzeń do łatwego testowania i implementacji tych technologii w ich projektach.
Bezpłatna wersja alfa
OVHcloud oferuje AI Endpoints w bezpłatnej wersji Alfa, początkowo zawierającej modele od Mistral AI: Mistral 7b i Mistral 8x7b, z zapowiedzią dodania modeli Llama 13b i Code Llama w najbliższym czasie. Firma zapowiada regularne aktualizacje platformy o nowe modele, uwzględniając przy tym potrzeby i oczekiwania użytkowników.
Przyszłość AI Endpoints
Dostępność AI Endpoints w wersji Alfa to dopiero początek. OVHcloud ma ambitne plany dotyczące rozwoju tej platformy, mając na celu stworzenie ekosystemu, w którym programiści na całym świecie będą mogli łatwo korzystać z możliwości sztucznej inteligencji, wspierając innowacje i rozwój aplikacji nowej generacji. Tym samym, firma potwierdza swoje zaangażowanie w demokratyzację technologii AI, umożliwiając szerokiemu kręgowi odbiorców dostęp do najnowszych narzędzi i technologii.
W kontekście rosnącego zapotrzebowania na rozwiązania AI, inicjatywy takie jak AI Endpoints od OVHcloud mogą odegrać kluczową rolę w kształtowaniu przyszłości technologicznej, zapewniając narzędzia niezbędne do tworzenia bardziej inteligentnych i interaktywnych aplikacji, które znajdą zastosowanie w różnorodnych sektorach przemysłu.
Zarządzaj swoją prywatnością
Żeby zapewnić najlepsze wrażenia, my oraz nasi partnerzy używamy technologii takich jak pliki cookies do przechowywania i/lub uzyskiwania informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam oraz naszym partnerom na przetwarzanie danych osobowych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalny identyfikator ID w tej witrynie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje.
Kliknij poniżej, aby wyrazić zgodę na powyższe lub dokonać szczegółowych wyborów. Twoje wybory zostaną zastosowane tylko do tej witryny. Możesz zmienić swoje ustawienia w dowolnym momencie, w tym wycofać swoją zgodę, korzystając z przełączników w polityce plików cookie lub klikając przycisk zarządzaj zgodą u dołu ekranu.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.