Tag: Transformacja cyfrowa

Przyszłość biznesu jest cyfrowa – strategie modernizacji IT, automatyzacji procesów i wdrożeń, które napędzają rozwój organizacji.

  • Transformacja cyfrowa: kluczowe znaczenie zasobów i cyfrowych kompetencji pracowników

    Transformacja cyfrowa: kluczowe znaczenie zasobów i cyfrowych kompetencji pracowników

    Potencjał do cyfrowej transformacji przedsiębiorstw wynika z dostępnych w nich i ich otoczeniu zasobów i kompetentnych kadr. Z raportu KPMG, przeprowadzonego w  partnerstwie z Microsoft pt. „Monitor Transformacji Cyfrowej Biznesu” wynika, że więcej niż połowa firm nie deleguje ani jednego pracownika do realizacji tego typu zadań. Jednocześnie co drugi menedżer odpowiedzialny za cyfrową transformację wyraża zaledwie umiarkowanie przekonanie, że pracownicy są gotowi na ten proces. Chociaż firmy dokonują nakładów na digitalizację, w większości nie są one znaczące.

    Z badania KPMG w Polsce wynika, że wartość wydatków inwestycyjnych związanych z  transformacją cyfrową w przeważającej części badanych firm nie przekracza 5% ich rocznych przychodów. Większe nakłady zadeklarował prawie co czwarty badany podmiot, a najwyższy poziom inwestycji względem przychodów zanotowano wśród firm, które generują największy procent swoich przychodów przy pomocy narzędzi cyfrowych – w sektorze technologii informacyjnych, mediów i komunikacji. Wydatki w ponad połowie firm z tych sektorów są deklarowane na poziomie minimum 6% przychodów.

    Jednym z głównych ograniczeń transformacji cyfrowej są zasoby posiadane przez organizację. Poza wymiarem finansowym związanym ze skalą wymaganych inwestycji warto zwrócić także uwagę na inne aspekty tj. dostęp do wymaganej liczby specjalistów i menedżerów o odpowiednich kompetencjach oraz gotowość organizacji do zmiany i adopcji korzyści wynikających z transformacji cyfrowej. Większość analiz wskazuje, że ok. 75-85% organizacji wskazuje na brak możliwości realizacji postawionych w tym obszarze celów. Zarządzający firmami muszą podejmować szereg działań zapobiegawczych w obszarze dostępu do wymaganych zasobów ludzkich. Krytyczne wydaje się przeprowadzenie projektu Strategic Workforce Planing pozwalającego w dłuższej perspektywie zaplanować i zabezpieczyć zasoby. Od strony operacyjnej wymagane jest natomiast dokonanie oceny kompetencji obecnych pracowników i sposobu ich optymalnego wykorzystania połączone z automatyzacją i robotyzacją zadań w celu uwolnienia zasobów do bardziej krytycznych zadań. W czasach obecnej wojny o  talenty niezbędne jest też przeznaczenie czasu i środków na ciągłą edukację, szkolenia i  podnoszenie umiejętności oraz zapewnienie oczekiwanego, hybrydowego środowiska pracy wykorzystującego zalety transformacji cyfrowej – mówi Jan Karasek, Partner w Dziale Doradztwa Biznesowego w KPMG w Polsce.Do skutecznej cyfryzacji firmy potrzebują kompetentnych pracowników. Tymczasem aż 54% organizacji w Polsce, które wzięły udział w badaniu nie deleguje do zadań związanych z  cyfryzacją żadnego pracownika. Dodatkowo ponad połowa respondentów jest tylko umiarkowanie przekonana, że pracownicy są gotowi na cyfryzację. 31% przedstawicieli firm odpowiedzialnych w organizacjach za digitalizację wyraża duże lub bardzo duże przekonanie o gotowości pracowników na ten proces. Może to wynikać z aktualnie prowadzonych w firmach szkoleń z systemów informatycznych, co do których dostateczności na podobnie wysokim poziomie jest przekonanych zaledwie 30% ankietowanych. Natomiast zdaniem 13% przedstawicieli firm pracownicy są słabo lub bardzo słabo (3% wskazań) przekonani co do gotowości pracowników na cyfrową transformację. Łącznie jeszcze więcej negatywnych opinii (20% wskazań) odnotowano w przypadku oceny dostatecznej liczby i jakości prowadzonych szkoleń z oprogramowania wykorzystywanego w firmie.

    W przypadku transformacji, a szczególnie cyfrowej, nie można ignorować aspektów zarządzania zmianą, aby uzyskać pełne wykorzystanie posiadanych już zasobów. Konieczne jest uruchomienie odpowiednio wcześniej ogólnofirmowego programu zapewniającego koncentrację na potrzebach i obawach zespołów oraz ukierunkowanego na wyniki i minimalizację zaburzeń pracy operacyjnej. Dla zasobów IT taki program powinien adresować konieczność wyjścia poza strefę komfortu, jeżeli chodzi o wiedzę i zakres kompetencji, co często sprawia, że zamiast być propagatorem grupa ta blokuje planowane zmiany. Jednostki biznesowe potrzebują takiego programu, który zapewni pełne wykorzystanie korzyści płynących z wdrożonych rozwiązań. Niestety często potencjał nowych systemów IT jest wykorzystywany marginalnie mówi Jan Karasek, Partner w Dziale Doradztwa Biznesowego w KPMG w Polsce.


    O RAPORCIE:

    Raport KPMG w Polsce pt. „Monitor Transformacji Cyfrowej Biznesu” powstał na podstawie badania przeprowadzonego przez firmę Norstat metodą CATI (ang. Computer-Assisted Telephone Interviewing) w styczniu 2022 roku. Przebadanych zostało 180 respondentów, którzy w swoich firmach odpowiadają za kwestie związane z cyfryzacją. Grupę stanowili menedżerowie, dyrektorzy, członkowie zarządów oraz prezesi. Próba badanych firm została dobrana tak, aby w przybliżeniu reprezentowała udział przedsiębiorstw małych, średnich i dużych w krajowej gospodarce, z wyłączeniem podmiotów zatrudniających mniej niż 10 pracowników. Podmioty zostały skategoryzowane wg swojej przeważającej działalności do 9 sektorów: budownictwo i nieruchomości; energetyka, wydobywanie, usługi komunalne; life sciences (farmacja, chemia, urządzenia medyczne); motoryzacja; rynek dóbr konsumpcyjnych; sektor finansowy; technologie informacyjne, media i komunikacja; transport, spedycja i logistyka; inne. Raport dostępny na jest na stronie kpmg.pl.

  • Transformacja cyfrowa biznesu w Polsce – przed firmami wiele do zrobienia

    Transformacja cyfrowa biznesu w Polsce – przed firmami wiele do zrobienia

    51% firm w Polsce dostrzega duże znaczenie transformacji cyfrowej w ich organizacjach, ale jednocześnie większość nie planuje zwiększać nakładów na ten cel, ani zatrudniać specjalistów w tym zakresie w ciągu najbliższych miesięcy. Blisko połowa firm posiada technologie klasy ERP lub BI, wyzwaniem jest natomiast ich integracja i efektywne wykorzystanie. Najbardziej popularne są rozwiązania chmurowe, których wdrożenie zadeklarowało 63% firm, co nie zmienia faktu, że Polska plasuje się na jednym z ostatnich miejsc w Europie pod kątem adopcji tego rodzaju rozwiązań w przedsiębiorstwach. Zgodnie z wynikami badania KPMG, przeprowadzonego w partnerstwie z Microsoft wskaźnik główny Monitora Transformacji Cyfrowej Biznesu wynosi 4,8 pkt w dziesięciostopniowej skali.

    Niski poziom cyfryzacji w Polsce

    Poziom cyfryzacji polskiego społeczeństwa i gospodarki w większości obszarów wypada poniżej unijnej średniej. Pozytywnym wyjątkiem od wielu lat pozostaje sektor finansowy, w którym polskie rozwiązania stanowią wzór do naśladowania dla innych krajów. W porównaniu z innymi państwami regionu, ogólny poziom ucyfrowienia Polski wypada mało optymistycznie. Wg rankingu DESI (Digital Economy and Society Index), czyli indeksu gospodarki i społeczeństwa cyfrowego krajów Unii Europejskiej, Polska od kilku lat pozostaje na jednym z ostatnich miejsc. Wynika to przede wszystkim z niedostatecznej integracji technologii cyfrowych w przedsiębiorstwach.

    Z łącznym wynikiem 41 pkt Polska w 2021 roku wyprzedzała jedynie Grecję, Bułgarię oraz Rumunię i mimo wyraźnego wzrostu, wciąż pozostaje daleko od unijnej średniej, która wyniosła 50,7 pkt w 2021 roku. W ostatnich latach (2016-2021) poziom zaawansowania cyfrowego wyrażony wskaźnikiem DESI w Polsce rósł w tempie 8-11% r/r powoli goniąc UE.

    21% firm planuje zwiększyć wydatki na transformację cyfrową w perspektywie 12 miesięcy

    Zaledwie jedna na cztery firmy z całej Polski, które wzięły udział w badaniu KPMG przeprowadzonym w partnerstwie z Microsoft posiadała na początku 2022 roku gotowy dokument dotyczący strategii transformacji cyfrowej. Najczęściej nie były to duże firmy, ale podmioty średniej wielkości zatrudniające między 50 a 249 pracowników (30% wskazań). Biorąc pod uwagę sektor działalności, strategię transformacji cyfrowej najczęściej wprowadziły firmy: finansowe (44% wskazań) oraz zajmujące się technologiami informacyjnymi, mediami i komunikacją (32% wskazań). Wśród firm, które nie posiadają dokumentu dotyczącego strategii transformacji cyfrowej, zaledwie 9% chce wypracować taki formalny dokument jeszcze w 2022 roku. Z badania wyraźnie wynika, że aktualne nastawienie do procesu i plany przyszłych postępów cyfryzacji są bardziej zaawansowane w firmach, które wprowadziły strategię cyfryzacji.

    Wyniki badania wskazują, że 38% firm przykłada dużą, a kolejne 13% wręcz bardzo dużą wagę do transformacji cyfrowej. Natomiast już zaledwie 29% badanych wskazało, że ich firmy w dużym lub bardzo dużym stopniu inwestują w technologie cyfrowe dla poprawienia pozycji konkurencyjnej. Tak duży dysonans pomiędzy powszechną potrzebą cyfryzacji i podejmowanymi działaniami obrazuje potrzebę zwiększenia zasobów niezbędnych dla powodzenia procesu transformacji cyfrowej przedsiębiorstw działających w Polsce.

    Na początku 2022 roku jedna na pięć badanych firm planowała zwiększyć w ciągu roku wydatki na digitalizację względem obecnego poziomu, jednak dla większości z nich będzie to co najwyżej umiarkowana zmiana. Z kolei w przypadku zatrudnienia pracowników oddelegowanych do realizacji zadań związanych z cyfryzacją, plany zwiększenia ich liczby w tym okresie ma już tylko 10% firm. Zdecydowana większość firm w Polsce zamierza w ciągu następnych 12 miesięcy utrzymać na niezmienionym poziomie wydatki (73% wskazań) i liczbę pracowników (89%) potrzebnych do realizacji zadań związanych z procesem digitalizacji.

    Firmy są świadome konieczności cyfryzacji, jednak nie znajduje to odzwierciedlenia w ich działaniach. Dominuje podejście status quo, utrzymania wydatków i zatrudnienia. Posiadanie strategii cyfryzacji jest awangardą i wyjątkiem, nie regułą. Można odnieść wrażenie, że firmy próbują przeczekać trudny i niepewny okres i po cichu liczą na powrót do normalności. Cyfryzacja jednak nie zwolni ani się nie zatrzyma, będzie tylko przyspieszać. Od czasu do czasu zewnętrzne czynniki, jak np. pandemia lub niepokoje geopolityczne, spowodują „szybkie przewijanie” i to, co wydawało się, że zajmie lata, będzie możliwe w kilka tygodni. Jeśli przedsiębiorca nie wie jeszcze, jak to wpłynie na jego biznes, to liczy na wygraną na loterii bez wykupienia losu – a to ryzykowna strategiamówi dr Grzegorz W. Cimochowski, Partner i Szef Działu Doradztwa Biznesowego w KPMG w Polsce.

    Rozwiązania chmurowe wdrożyło już blisko 2/3 badanych firm

    W polskim środowisku biznesowym najbardziej rozpowszechnione są systemy do planowania zasobów przedsiębiorstwa (ERP), analizy danych biznesowych (BI) i zarządzania relacjami z klientami (CRM), których posiadanie lub trwający proces wdrożenia zadeklarowała na początku 2022 roku połowa ankietowanych firm. Dodatkowo, większość przedsiębiorstw korzysta już z technologii chmurowych. Chmura ma zastosowanie we wszystkich sektorach gospodarki, a jej wykorzystanie, zgodnie z deklaracjami firm, będzie dynamicznie rosło. Rozwiązania chmurowe były najpopularniejszymi spośród 10 analizowanych technologii. 63% firm zadeklarowało ich wdrożenie, z czego w co piątej przynajmniej w dużym stopniu. Rozwiązania mobilne, takie jak aplikacje na smartfony i tablety, okazały się drugą po chmurze technologią o największym spośród badanych stopniu penetracji w przedsiębiorstwach w Polsce (57% wskazań) i wysokim stopniu wdrożeń. Trzecią technologią, którą można na podstawie badania określić jako topową pod kątem obecnego wykorzystania (42% podmiotów) i perspektyw na najbliższe 12 miesięcy (plany wdrożenia w 23% pozostałych podmiotów) w przedsiębiorstwach w Polsce, jest wspomagany komputerowo proces decyzyjny (ang. Decision Support System). Na przeciwległym biegunie znajdują się blockchain i przetwarzanie brzegowe, które w skali całego kraju są technologiami niedocenianymi i rzadko spotykanymi.

    42% menedżerów posiada co najwyżej umiarkowane przekonanie o cyberbezpieczeństwie swoich firm

    Rozwój transformacji cyfrowej oznacza nowe zagrożenia związane m.in. z cyberbezpieczeństwem. Większość badanych firm w Polsce nie ignoruje tego problemu. 61% przedsiębiorstw wdrożyło polityki i procedury, które przekładają się na sformalizowanie sposobu zarządzania cyberbezpieczeństwem. Blisko dwie na pięć firm pozostawiają jednak zarządzanie zabezpieczeniami i odpowiedzią na cyberbezpieczeństwa samym sobie lub nawigują nimi ad hoc. Specjalny, dedykowany do spraw cyberbezpieczeństwa zespół lub dział posiada w swoich strukturach tylko 29% ankietowanych firm. Odsetek ten rośnie do 59% w grupie przedsiębiorstw zajmujących się technologiami informacyjnymi, mediami i komunikacją.

    Przekonanie przedstawicieli firm odpowiedzialnych za cyfryzację o bezpieczeństwie ich przedsiębiorstw w cyberprzestrzeni jest raczej wysokie. Największy odsetek ankietowanych (44%) uznał w dużym stopniu, że ich firmy są chronione przed cyberzagrożeniami. Kolejne 14% wykazało się jeszcze większą pewnością skuteczności zabezpieczeń w swoich organizacjach. Największą pewność dot. stosowanych zabezpieczeń posiadają przedstawiciele firm sektora finansowego (78% odpowiedzi o dużym lub bardzo dużym stopniu), natomiast w aż 55% podmiotów o działalności związanej z budownictwem i nieruchomościami odnotowano co najwyżej umiarkowane odczucia bezpieczeństwa.

    Kapitał i ludzie kluczowymi zasobami w procesie transformacji cyfrowej

    Blisko dziewięć na dziesięć badanych przedsiębiorstw przyznaje, że dokonuje nakładów na digitalizację, natomiast w większości przypadków nie są one bardzo znaczące – w przeważającej części badanych firm nie przekracza 5% ich rocznych przychodów. Wyższy poziom inwestycji względem przychodów zanotowano wśród firm, które, generują największy procent swoich przychodów właśnie przy pomocy narzędzi cyfrowych – w sektorze technologii informacyjnych, mediów i komunikacji. Z kolei w zaledwie 46% firm ze wszystkich sektorów wyznaczono przynajmniej jednego pracownika do realizacji zadań związanych z transformacją cyfrową. Ponadto większość menedżerów ds. digitalizacji nie jest do końca przekonanych o gotowości pracowników na zmiany cyfrowe ani wystarczającej jakości i liczby szkoleń.

    Aby mówić z pełnym przekonaniem o powodzeniu transformacji biznesu w oparciu o technologię, muszą zostać spełnione trzy warunki. Z pierwszym mamy do czynienia już na etapie myślenia o strategii. To ona jest wyrazem determinacji kierownictwa firmy do wykonania tego przysłowiowego skoku naprzód. Kolejnym etapem jest konieczność posiadania odpowiednich narzędzi, które pomogą dokonać tego skoku. Kluczowym elementem tego etapu jest bezpieczeństwo – obecnie jedna z głównych wartości dla polskich organizacji. Trzecim krokiem, jest budowa kapitału ludzkiego. Cyfryzacja nie powiedzie się bez ludzi posiadających odpowiednie wiedzę i kompetencje. Niestety respondenci przyznają, że osoby w ich organizacjach są tylko częściowo przygotowane do tego procesumówi Piotr Grzywacz, Członek Zarządu i Dyrektor Kanału Partnerskiego polskiego oddziału Microsoft.

    Wskaźnik główny Monitora Transformacji Cyfrowej Biznesu wynosi 4,8 pkt

    Firma doradcza KPMG w partnerstwie z Microsoft opracowała wskaźnik, który pozwala ocenić nastawienie i gotowość polskich organizacji do procesu transformacji cyfrowej. Powodzenie procesu transformacji firm zależy od zapewnienia odpowiedniego poziomu czterech obszarów: strategii cyfryzacji, implementacji technologii, cyberbezpieczeństwa i ryzyko oraz potencjału do transformacji. Wskaźnik główny Monitora Transformacji Cyfrowej Biznesu prowadzących działalność w Polsce wynosi 4,8 na maksymalnie 10 pkt. W obszarze strategii cyfryzacji przedsiębiorstwa uzyskały łącznie wynik 3,8 pkt. Na początku 2022 roku większość firm w Polsce nie planowała istotnie zwiększać wydatków i zatrudnienia niezbędnych do transformacji cyfrowej, choć kierownictwo firm zazwyczaj dostrzegało taką potrzebę. Za obszar potencjału do cyfryzacji badane podmioty uzyskały więcej niż połowę możliwych do zdobycia punktów – 5,5 pkt. Menedżerowie widzą, że kapitał ludzki, którym dysponują nie zawsze jest gotowy na digitalizację, jednak dzięki temu, że to dostrzegają, planują poprawiać kompetencje cyfrowe pracowników. Obszar implementacji technologii zawdzięcza wynik 5,3 pkt planom rozwoju technologii cyfrowych, zwłaszcza w obszarze obsługi klienta i operacji wewnętrznych w ramach organizacji. Zagrożenie dla powodzenia procesu cyfryzacji stanowią ryzyka związane z wykorzystaniem technologii cyfrowych. W obszarze cyberbezpieczeństwa i ryzyka 4,6 pkt, jakie zdobyły przedsiębiorstwa w Polsce, to wynik przykładania nie zawsze dostatecznie dużej wagi do problemów cyberzagrożeń i koniecznych inwestycji w tym zakresie.

  • Sektor przemysłowy czeka sporo wyzwań. Jaki ma sposób, aby im sprostać?

    Sektor przemysłowy czeka sporo wyzwań. Jaki ma sposób, aby im sprostać?

    Aby wypracować przewagę konkurencyjną i elastycznie reagować na zmienne warunki rynkowe, firmy powinny odpowiednio zaplanować swoją transformację organizacyjną – pokazuje badanie  przeprowadzone przez PMR na zlecenie Dassault Systèmes. Badanie, zatytułowane „Transformacja organizacyjna przedsiębiorstw przemysłowych w Polsce”, przeprowadzono w Q1&Q2 2022 roku na próbie 100 średnich i dużych firm produkcyjnych z sektorów: Transport i mobilność, Urządzenia przemysłowe, Lotnictwo oraz Home & Lifestyle.

    W związku ze zmieniającymi się oczekiwaniami klientów oraz zakłóceniami gospodarczymi ostatnich lat, firmy są coraz bardziej świadome konieczności przeprowadzenia zmian w funkcjonowaniu, metodach zarządzania i relacjach z ekosystemem. Sektor produkcyjny jest coraz bardziej zaawansowany w procesie transformacji cyfrowej, ale w wielu firmach wciąż brakuje odpowiedniej technologii do przeprowadzenia rzeczywistej zmiany, a system zarządzania często opiera się na krótkoterminowej perspektywie.

    PMR, przemysł

    Kluczowe wnioski z raportu:

    • Digitalizacja jest postrzegana przez firmy produkcyjne raczej w kontekście optymalizacji procesów niż doskonałości biznesowej. Niemniej jednak, respondenci dobrze identyfikują cele cyfrowej integracji przedsiębiorstw. Podkreślają oni szybszy przepływ informacji (84%), sprawniejsze zarządzanie przedsiębiorstwem (77%) oraz stworzenie bardziej efektywnego i zintegrowanego środowiska pracy (74%). Firmy dostrzegają duży potencjał np. we współpracy w czasie rzeczywistym oraz współpracy z siecią tworzenia wartości w przyspieszaniu innowacyjności, ale przyznają, że brakuje im zaawansowanych systemów, aby w pełni wykorzystać potencjał tych procesów.
    • Wyzwania związane z łańcuchem dostaw: 77% firm doświadczyło trudności w łańcuchach dostaw w ciągu ostatnich 2 lat. Chociaż zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw są raczej długoterminowe, to deklarowane próby zaradzenia sytuacji mają raczej charakter doraźny. Badane firmy, w procesie poszukiwania nowych dostawców, koncentrowały się raczej na dostępności towarów (78%), niż na lokalizacji fabryki nowego kontrahenta. Ponad połowa badanych firm przyznała, że planuje dalszą dywersyfikację i skrócenie łańcuchów dostaw, ale 41% firm wciąż nie podjęło decyzji co do dalszej strategii.
    • Zrównoważony rozwój pełni coraz bardziej znaczącą rolę w polskich przedsiębiorstwach produkcyjnych. W przypadku 14% firm jest on określany jako bardzo ważny, a 43% przedsiębiorstw uznaje go za raczej ważny. Bycie firmą, która wdraża zasady zrównoważonego rozwoju, zdaniem respondentów może stanowić o przewadze konkurencyjnej na rynku. Twierdzi tak 70% badanych.
    • Digitalizacja usprawnia współpracę. Respondenci bardzo pozytywnie oceniają wpływ cyfrowych platform na poprawę współpracy pomiędzy poszczególnymi obszarami przedsiębiorstwa, relacji z klientami, usprawnienie procesu podejmowania decyzji czy efektywność komunikacji wewnątrz firmy. Ponad 60% ankietowanych firm planuje rozszerzać korzystanie z cyfrowych platform w kolejnych latach.

    W ramach projektu zespół PMR zbadał następujące obszary związane z transformacją organizacyjną: integracja cyfrowa, skracanie łańcuchów dostaw,  zrównoważony rozwój oraz pracownicy przyszłości. Celem badania była diagnoza doświadczeń i znaczenia tych obszarów dla polskich przedsiębiorstw.

  • Siły napędowe transformacji cyfrowej w branży retail

    Siły napędowe transformacji cyfrowej w branży retail

    Po niewielkim spowolnieniu w okresie pandemii, firmy jeszcze w tym roku przyśpieszą transformację cyfrową. Według prognoz IDC Worldwide Digital Transformation Spending Guide, globalne wydatki na nią osiągną w 2022 r. wartość 1,8 bln dolarów, co oznacza wzrost o 17,6 proc. w stosunku do roku 2021. Obok branż produkcji oraz usług profesjonalnych, najwięcej zainwestują firmy zajmujące się handlem detalicznym. Siły, które napędzają inwestycje w retailu, to przede wszystkim wzmocnienie konkurencji, potrzeba zapewnienia najlepszych doświadczeń użytkownikowi oraz ogromna ilość danych i ich analiza.

    Współcześni konsumenci oczekują nowej jakości. Chcą robić zakupy szybko i wygodnie – korzystając z różnych punktów kontaktu z marką. Sprzedawcy detaliczni muszą więc przygotować się na hybrydową przyszłość, w której konsumenci poszukują tego, co najlepsze w różnych kanałach – zarówno w sklepach fizycznych, jak internetowych. Firmy, które funkcjonują na rynku e-commerce od dłuższego czasu powinny uwzględnić w swojej strategii transformacji dług technologiczny, który posiadają i będzie on spowalniał zmiany.

    Potrzeba zapewnienia najlepszych doświadczeń

    Sukces handlu zależy w dużej mierze od doświadczeń klienta. Gdy nie są oni zadowoleni z produktu lub usługi, odchodzą. W zależności od tego, czy mówimy o sklepie online czy fizycznym, doświadczenia mają wiele wymiarów. Niemniej jednak wykorzystując nowoczesne technologie, firmy mogą poprawić jakość obsługi klienta, zwiększyć jego lojalność i utrzymać go przy swojej marce. Czego więc oczekują dziś konsumenci? Przede wszystkim wygodnej i szybkiej ścieżki zakupu, ekspresowej dostawy oraz kontaktu z marką w preferowanym kanale. Według raportu Connected Retail przygotowanego przez firmę CI&T, zajmującą się inżynierią oprogramowania, wygoda i ścieżka zakupowa wymagająca najmniejszego wysiłku jest głównym czynnikiem decydującym o wyborze kanału. Dodatkowo aż 68 proc. klientów świadomie poszukuje sprzedawców detalicznych, którzy oferują rozwiązania omnichannel. Oznacza to, że firmy powinny inwestować w ich rozwój oraz tworzyć produkty i usługi, do których dostęp można łatwo uzyskać za pomocą urządzeń mobilnych. Tak zrobiła między innymi firma Louis Vuitton. W raporcie Newstore’s Omnichannel Leadership Report 2022 została uznana za „omni-lidera” w branży mody. Marka została wyróżniona za wyposażenie pracowników sklepów w odpowiednie technologie, które pozwolą im połączyć możliwości sprzedaży cyfrowej z obsługą klienta w sklepie. Podobne rozwiązania rozwija również LPP, które dzięki autorskiej aplikacji Store Vision, połączonej z RFID, istotnie zwiększyło efektywność operacyjną całej organizacji. System zmodernizował procesy dostaw i inwentaryzacji, pozwolił też na stworzenie nowej funkcjonalności, jaką jest dostawa zamówień e-commerce wprost z salonów.

    – Według Gartnera customer experience odpowiada za 66 proc. lojalności klientów, to więcej niż cena i marka razem wzięte. Należy pamiętać, że dobry customer experience zaczyna się od employee experience. Technologia jest tutaj enablerem – zapewnia pracownikom więcej informacji i pozwala skupić się kwestiach, w których interakcja z człowiekiem jest niezastąpionamówi Emil Waszkowski, Head of Digital Consulting, Future Mind.

    Gromadzenie i analityka danych

    Inwestycje w sztuczną inteligencję nie byłyby możliwe bez odpowiednich danych. Firmy coraz częściej zdają sobie sprawę, że informacje o klientach są bardzo cenne – pozwalają na określenie przyszłych celów biznesowych, produktów i usług. Jednocześnie konsumenci domagają się prywatności. Niebawem większość dużych przeglądarek zablokuje firmom możliwość korzystania z plików cookie, a w obrębie zarządzania danymi konsumentów, nastąpią duże zmiany. Coraz większą rolę będą ogrywały informacje pozyskane bezpośrednio przez firmę. Samo gromadzenie danych jednak nie wystarczy. Konieczne jest uporządkowanie i wykorzystanie oraz dostosowania narzędzi, wokół których zbudowana jest współpraca firmy z konsumentem. Dzięki sztucznej inteligencji firmy, które odpowiednio gromadzą pozyskane treści, mogą je wykorzystać do tworzenia spersonalizowanych doświadczeń czy automatyzacji procesów.

    – Personalizacja to czubek góry lodowej. Aby była możliwa i skuteczna należy zacząć od zdefiniowania celów i strategii, zbierania odpowiednich danych, przetwarzania ich i analizy. Dopiero wtedy możemy zasilić narzędzia martech i touchpointy odpowiednimi treściami, a w konsekwencji obniżać koszty reklamy i zwiększać sprzedażmówi Emil Waszkowski z Future Mind.

    Wzmocnienie konkurencji

    Obok potrzeby gromadzenia i wykorzystania danych, rośnie również liczba sklepów internetowych i konkurencja pomiędzy nimi. To mobilizuje detalistów do dostosowania produktów i usług do nowo powstałych nawyków i oczekiwań konsumentów. Przykładem sklepu, który w ostatnim czasie przedefiniował cały biznes mody online, jest Shein. Firma zmieniła model operacyjny, wykorzystuje dane i sztuczną inteligencję, po to, aby wyszukiwać najlepsze trendy i najszybciej wprowadzać je do swoje oferty. Shein projektuje obecnie z dużym udziałem automatyzacji oraz maksymalnie skrócił łańcuch dostaw. To powoduje, że jest w stanie w zaledwie kilka dni dostarczyć konsumentom wymarzony produkt i konkurować z najbardziej znanymi markami fast fashion, takimi jak Zara czy H&M oraz ultra fast fashion, które reprezentuje między innymi ASOS.

    – Nowi, w pełni cyfrowi gracze są w stanie zapewnić swoim klientom wygodniejsze i szybsze doświadczenie, ponieważ są pozbawieni bagażu w postaci długu technologicznego. Często to oni są odpowiedzialni za wzrost oczekiwań klientów wobec dojrzałych retailerów, a co za tym idzie motywują je do bardziej zdecydowanych zmian. Aby z nimi walczyć marki powinny wzmacniać swoje atuty, czyli synergię offline-online oraz powoływać zwinne zespoły, które wykorzystują nowe technologie i sposoby pracy, a następnie wypracowane podejście propagować na resztę organizacji podsumowuje Emil Waszkowski z Future Mind.

  • Wykorzystać szansę, którą daje transformacja 

    Wykorzystać szansę, którą daje transformacja 

    Cyfrowa rewolucja, lepiej znana jako Industry 4.0, to obniżenie kosztów, m.in. poprzez ograniczenie zużycia zasobów i wzrost wydajności pracy, czy podniesienie jakości. Jednak w polskich warunkach przemysł kolejnej generacji to bardziej ciekawostka niż powszechne zjawisko. Gdzie jest Polska? Na peryferiach cyfrowej rewolucji.

    Świat znalazł się w samym środku czwartej rewolucji przemysłowej lub — jak kto woli — Przemysłu 4.0. Fabryki, hale, linie produkcyjne kipią od robotów, cobotów, systemów sterowania, czujników, oprogramowania i paneli sterujących. — Automatyzacja znacząco zwiększa wydajność zadań, procesów i przedsiębiorstw. To, co kiedyś wymagało armii pracowników, dziś pochłania zaledwie ułamek dawnej pracy — mówi Joanna Dąbrowiecka-Wrodarczyk, Dyrektor ds. Serwisu oprogramowania w BPSC i dodaje: — To swego rodzaju spirala cyfryzacji, im więcej technologii w produkcji, tym wzrasta zapotrzebowanie na kolejne rozwiązania IT i tak napędza się cyfrowa rewolucja.

    Polska na peryferiach cyfrowej rewolucji

    Słowa ekspertki z BPSC znajdują odbicie w budżetach alokowanych w IT. Globalne wydatki na cyfrową transformację osiągną wartość 1,8 bln USD w 2022 r., podaje IDC. To wzrost o 17,6% w stosunku do roku ubiegłego. Moda na digitalizację nie będzie jednosezonowa. Eksperci zapowiadają, że do 2026 budżety będą rosły w średniorocznym tempie na poziomie 16,6%. Niemal jedna trzecia wydatków przypada na sektor produkcji dyskretnej i procesowej. Te statystyki dotyczą świata, na obrzeżach którego jest nasz przemysł. Digitalizacja idzie nam opornie. Eurostat podaje, że w roku 2021 tylko co trzecia (32%) firma nad Wisłą używała ERP-a, czyli systemu bazowego do dalszej digitalizacji. Mimo, że przez 24 miesiące udało się nam nadrobić dzielący nas dystans o 1 p.p., to wciąż o wiele mniej niż wynosi unijna średnia (38%).

    Podstawowe założenie

    Przemysł 4.0 to łączenie w jeden „inteligentny” ekosystem maszyn, systemów, procesów i wyrobów, które same siebie nadzorują i na podstawie zebranych informacji optymalizują zachodzące w przedsiębiorstwach procesy. – Firma, która chce funkcjonować zgodnie z ideą Industry 4.0, potrzebuje systemu. To dzięki oprogramowaniu możliwe jest gromadzenie i przetwarzanie danych z każdego obszaru. Jest to tym bardziej istotne, że jako komponenty tworzące koncepcję Przemysłu 4.0, wymieniana jest m.in. ścisła koordynacja działań realizowanych przez poszczególne podmioty w ramach łańcucha wartości, która determinuje elastyczność i szybkość reagowania na nowe wymagania rynkowetłumaczy Joanna Dąbrowiecka-Wrodarczyk.

    Nie chodzi jednak tylko o obniżenie kosztów pracy i szybsze wykonanie większej liczby zadań. Cyfryzacja produkcji, a w szczególności pojawienie się przemysłowego Internetu Rzeczy (IoT), oznacza również zwiększenie przepustowości i uniknięcie przestojów. Maszyny są efektywniej wykorzystywane i konserwowane. Firma McKinsey wyliczyła, że zastosowanie czujników w maszynach zmniejsza koszty konserwacji o 10-15%.

    Przemysł spersonalizowany

    Dla przedsiębiorstw, oprócz optymalizacji kosztów produkcji, istotna będzie też poprawa wydajności i zapobieganie przestojom produkcyjnym, np. poprzez autoryzowany dostęp do maszyn produkcyjnych. Pozwala on kwalifikowanemu serwisantowi na zdalny dostęp do maszyny w celu zbadania jej stanu oraz wykrycia, a często także usunięcia usterki, bez konieczności dojazdu do maszyny.

    Tym bardziej, że w przemyśle zaczynają występować zjawiska, które wcześniej nie występowały, czyli personalizacja produktów i usług. Wydajna produkcja małych partii bez technologii może być nieopłacalna. Podobnie rzeczy mają się z wytwarzaniem produktów na indywidualne zamówienie. Żadnym novum jest wytwarzanie wyrobów dostosowanych do zróżnicowanych preferencji, robiąc to szybko i przy zachowaniu rentowności. Przykład? Samochód z indywidualnie zaprojektowanym wnętrzem, który zarówno ceną, jak i czasem oczekiwania nie będzie różnił się od modelu standardowego. Przemysł zaliczany jest do sektorów energochłonnych, a te potrzebują lepszej kontroli nad wskaźnikami. Odpowiedzią są narzędzia IT, co doskonale widać na przykładzie nowoczesnych zakładów przemysłowych, które zarządzają produkcją, zasobami oraz procesami biznesowymi w sposób zrównoważony, nadzorując dane dotyczące aktywów i operacji w całych łańcuchach wartości.

    Zaawansowane wizualizacje zapewniają wgląd w zarządzanie zasobami, ogólną efektywność sprzętu i optymalizację w całym przedsiębiorstwie. Jednak dziś na tym etapie znajduje się w Polsce niewiele firm. – Paradoksalnie, nie jest to zła informacja. Dzięki temu rodzime przedsiębiorstwa mogą uczyć się na błędach, które już ktoś popełnił na innych rynkach. W mojej ocenie znaczna część naszych firm jest gdzieś pomiędzy trzecią a czwartą rewolucją przemysłowąmówi Joanna Dąbrowiecka-Wrodarczyk i precyzuje: Wdrożono systemy automatyki przemysłowej, systemy ERP, ale głównie w bardzo podstawowym zakresie. Biznes ma rezerwy, ale obrany kierunek jest słuszny i ważne jest to, by nie zatrzymywać się w pół drogi – dodaje ekspertka. Wszystko sprowadza się do gruntownej analizy potrzeb. Niektórym zakładom wystarczy dzisiaj wymiana systemu ERP, innym potrzebne są bardziej zaawansowane rozwiązania.

    Gra warta świeczki

    Na pewno Przemysł 4.0. to ideał, do którego warto dążyć, choćby z tego powodu, by nie zostawać w tyle za globalną konkurencją. Do niedawna konkurencyjność polskiej gospodarki determinowana była przede wszystkim niskimi kosztami pracy.
    To pomogło nam przezwyciężyć światowy kryzys bez recesji i zapewnić wzrost gospodarczy. Jednak sytuacja się zmienia i brak dalszej automatyzacji może wpłynąć negatywnie na naszą konkurencyjność oraz skutecznie zablokować nam wejście
    do ligi najbardziej dynamicznych i innowacyjnych gospodarek świata.

    Polska gospodarka, a szczególnie sektor produkcji, jest silnie związana z zachodnim sąsiadem. Jesteśmy znaczącym partnerem dla Niemiec, a tam część inicjatyw zmierzających do wdrożenia Fabryki 4.0. jest już zaawansowana. To niejako
    z automatu oznacza, że tamtejsze firmy oczekują, że ich partnerzy będą ucyfrowieni na podobnym poziomie, by taniej i lepiej obsługiwać cały proces produkcji oraz zapewnić sobie pełną kompatybilność systemów i procedur.

  • IDC: światowe inwestycje w transformację cyfrową osiągną 1,8 biliona dolarów w 2022 r.

    IDC: światowe inwestycje w transformację cyfrową osiągną 1,8 biliona dolarów w 2022 r.

    Przewiduje się, że globalne wydatki na cyfrową transformację praktyk biznesowych, produktów i organizacji wyniosą 1,8 biliona dolarów w 2022 r., co stanowi wzrost o 17,6% w porównaniu z 2021 r. Według nowej aktualizacji do International Data Corporation (IDC) Worldwide Digital Transformation Spending Guide, wydatki na cyfrową transformację utrzymają to tempo wzrostu w okresie prognozy 2022-2026 przy pięcioletniej złożonej rocznej stopie wzrostu (CAGR) wynoszącej 16,6%.

    „IDC spodziewa się agresywnego wzrostu inwestycji w transformację cyfrową w 2022 r. po niewielkim spowolnieniu w okresie pandemii” — powiedział Craig Simpson , starszy kierownik ds. badań, Customer Insights & Analysis w IDC. „W miarę, jak organizacje przyspieszają realizację strategii digital-first, ukierunkowują te inwestycje zarówno na operacje wewnętrzne, jak i na bezpośrednie zaangażowanie zewnętrzne. Inwestycje w operacje wewnętrzne są w dużej mierze skoncentrowane na poprawie wydajności i odporności, podczas gdy transformacja doświadczeń klientów stała się priorytetem transformacji cyfrowej dla wielu firm.”

    Inwestycje operacyjne wyróżniają się wśród 51 strategicznych priorytetów zawartych w przewodniku po wydatkach na cyfrową transformację. Priorytety cyfrowej transformacji, które przyniosą największe inwestycje w 2022 roku, obejmują wsparcie i infrastrukturę Back Office, inteligentną produkcję i optymalizację cyfrowego łańcucha dostaw. Razem te trzy obszary inwestycyjne będą reprezentowały w tym roku ponad 620 miliardów dolarów wydatków na cyfrową transformację. Inne priorytety operacyjne, które przyniosą znaczące inwestycje w 2022 r., to Connected Assets, Facility Management oraz Operationalization Data and Information. Inwestycje w doświadczenie klienta, takie jak Omni-Experience Engagement i Omni-Channel Commerce, wyniosą ponad 300 miliardów dolarów w wydatkach na transformację cyfrową w 2022 roku.

    Z punktu widzenia branży, branże produkcji dyskretnej i procesowej będą odpowiadać za prawie 30% światowych wydatków na cyfrową transformację w tym roku, a następnie branże usług profesjonalnych i handlu detalicznego. Sektory użyteczności publicznej i bankowe również osiągną w tym roku wydatki na cyfrową transformację przekraczające 100 milionów dolarów. Tymczasem, sektor usług finansowych zapewni najszybszy wzrost wydatków na transformację cyfrową w okresie prognozy 2022-2026, przy czym prognozuje się, że sektor papierów wartościowych i usług inwestycyjnych, ubezpieczeń i bankowości będzie miał pięcioletni CAGR na poziomie 19% lub więcej.

    Stany Zjednoczone będą największym rynkiem geograficznym dla wydatków na cyfrową transformację w 2022 r., stanowiąc prawie 35% całości światowej. Europa Zachodnia będzie drugim co do wielkości regionem pod względem wydatków na cyfrową transformację, tuż za nim plasują się Chiny. Chiny zapewnią również najsilniejszy wzrost wydatków na cyfrową transformację z pięcioletnim CAGR na poziomie 18,5%. Regionem o drugim najszybszym wzroście będzie Ameryka Łacińska z CAGR na poziomie 18,2%.

    „Wydatki na transformację cyfrową w regionie EMEA wyniosą prawie 469 miliardów dolarów w 2022 r., co stanowi wzrost o 16,7% w porównaniu z 2021 r. i podkreśla duże znaczenie projektów z zakresu transformacji cyfrowej w różnych branżach w Europie”powiedziała Angela Vacca, starszy kierownik ds. badań, European Industry Solutions, Customer Insights & Analysis. „Największy wzrost nastąpi w branży finansowej i produkcyjnej, gdzie przypadki użycia związane z Big Data i sztuczną inteligencją będą dominować w instytucjach finansowych, a przypadki użycia związane z IoT i robotyką będą rosły bardzo dynamicznie wśród firm produkcyjnych. W Europie Środkowo-Wschodniej wojna na Ukrainie opóźni inwestycje w bieżącym roku, wpływając na wiele sektorów, w szczególności na przemysł surowcowy. Zakłócenia łańcucha dostaw wpłyną również na niektóre segmenty produkcji i dystrybucji, podczas gdy zakłócenia sieci i łańcuchów dostaw IT przyczynią się do odroczenia niektórych projektów z zakresu cyfrowej transformacji w branży telekomunikacyjnej”.

  • Z czym mierzą się organizacje przyspieszając cyfrową transformację?

    Z czym mierzą się organizacje przyspieszając cyfrową transformację?

    Zgodnie z najnowszym raportem F5 2022 State of Application Strategy (SOAS) tempo cyfrowej transformacji utrzymuje się obecnie na wysokim poziomie. Organizacje na całym świecie, przy pomocy rozwiązań AI i SRE, próbują radzić sobie nie tylko z rosnącą złożonością IT, ale też z brakiem widoczności i deficytami kompetencji.

    8 edycja Raportu F5 SOAS przedstawia wyzwania, przed jakimi stoją organizacje w trakcie przekształcania infrastruktury IT, które chcą dostarczać i zabezpieczać usługi cyfrowe. Respondenci biorący udział w badaniu uznali, że widoczność w różnych środowiskach i spójne zabezpieczenia to obecnie największe wyzwania dla wdrażających aplikacje chmurowe. Dziś 90% organizacji ze wszystkich branż planuje wdrożenie sztucznej inteligencji do pozyskania cennych informacji. Skuteczna implementacja AI wymaga jednak większej przejrzystości danych, integracji i zarządzania.

    Badanie identyfikuje również inżynierię niezawodności witryny (SRE) [1] jako kluczowy element układanki: 77% respondentów stosuje podejście SRE w swoich aplikacjach i systemach. Niemniej jednak architektura korporacyjna musi stale ewoluować, aby wspierać nie tylko rozproszone i skoncentrowane na aplikacjach modele, ale także pełną transformację cyfrową w organizacjach.

    W obliczu wysoce zróżnicowanych systemów i rosnącej liczby zagrożeń, wynikających z postępującej cyfryzacji doświadczeń, organizacje korzystają z rozwiązań ułatwiających proces kompleksowego zarządzania i likwidujących pogłębiające się braki w umiejętnościach informatycznych. Niemniej jednak wyniki ankiety sygnalizują pewne przeszkody, które – jeśli zostaną zignorowane – zatrzymają proces zwiększania elastyczności w organizacjach.

    – Projekty związane z cyfrową transformacją wyraźnie przyspieszyły w ciągu ostatnich dwóch lat i nie odnotowujemy tutaj żadnych oznak spowolnieniapowiedziała Kara Sprague, EVP and GM, App Delivery, F5.Nasze badania pokazują, że przeciętna organizacja zarządza setkami aplikacji w centrach danych, chmurach i wdrożeniach brzegowych, a także ponad 20 różnymi technologiami zabezpieczeń i wdrażania aplikacji. Wraz z rosnącymi i coraz bardziej zróżnicowanymi zasobami organizacji, wymagają one spójnego zabezpieczenia, kompletnej przejrzystości i większej automatyzacji we wdrażaniu aplikacji. Dzięki temu można poradzić sobie ze złożonością i stale budować nową wartość dla klientów, usprawniać operacje czy reagować na pojawiające się zagrożenia w czasie rzeczywistymdodała Kara Sprague.

    Wśród kluczowych wniosków w raporcie znalazły się m.in:

    • Modernizacja rozprzestrzenia się na procesy back-office – ponad dwie trzecie organizacji zdaje sobie sprawę, że tworzenie doskonałych doświadczeń cyfrowych dla klientów wymaga również modernizacji mniej widocznych procesów biznesowych i funkcji back-office. Obecnie dane muszą być wykorzystane szybko, aby pozyskać surowce, zatrudniać pracowników czy zaplanować produkcję. Wpływa to na relacje z klientami, szybkość wprowadzania nowych ofert na rynek i wyniki finansowe.
    • IT i OT są zbieżne – analiza wskazuje, że konwergencja systemów IT i technologii operacyjnych (OT) jest najbardziej przyszłościowym trendem w ciągu kilku najbliższych lat. Integracja systemów OT, które zarządzają operacjami przemysłowymi z korporacyjnymi z systemami informatycznymi skoncentrowanymi na danych, pomoże zamknąć pętlę automatyzacji. Dzięki temu  cyfrowe organizacje będą lepiej przewidywać zmiany, adaptować się do nich oraz na nie reagować.
    • Brak krytycznych wniosków – przeważająca liczba organizacji (95%) planuje wykorzystywać dane operacyjne w celu uzyskiwania informacji, które pozwolą na poprawę jakości obsługi klienta i stymulowanie rozwoju firmy. Jednak aż 98% respondentów wskazuje, że obecnie nie są w stanie uzyskać potrzebnych informacji ze swoich istniejących systemów. Nawet przy szerszym wykorzystaniu sztucznej inteligencji w wielu organizacjach nadal brakuje pracowników, który mógłby skutecznie identyfikować odpowiednie dane i wykorzystywać je.
    • Złożoność staje się trudna do utrzymania – 93% respondentów korzysta z usług chmurowych w modelu SaaS, a 84% planuje przeniesienie swoich obciążeń do infrastruktury brzegowej.  Związane z tym wyzwania obejmują nakładające się na siebie polityki bezpieczeństwa i fragmentację danych, a także wdrażanie rozwiązań punktowych, które ostatecznie zwiększają złożoność, zmniejszają wrażliwość lub obniżają wydajność. Szersza dystrybucja w całej infrastrukturze oznacza, że usługi związane z zabezpieczaniem i dostarczaniem aplikacji nie są już powiązane z modelem wdrażania lub lokalizacją obsługiwanych aplikacji, co zapewnia firmom większą elastyczność, ale wpływa także na spójność i może pogorszyć komfort użytkowania.
    • Bezpieczeństwo ewoluuje w kierunku zarządzania ryzykiem – nawet jeśli w wyniku coraz większej złożoności zwiększyła się liczba potencjalnych awarii, najważniejsza pozostaje wydajność. Ponad trzy czwarte (76%) respondentów przyznaje, że – mając wybór – wyłączyłoby swoje środki bezpieczeństwa, by poprawić wydajność systemów. Zarządzanie spektrum zagrożeń z uwzględnieniem rzeczywistych celów pokazuje, że firmy przyjmują zmienione podejście do zarządzania ryzykiem, kierując się w stronę myślenia o bezpieczeństwie opartym na tożsamości, które wyprzedza tradycyjne technologie  bezpieczeństwa i dostarczania aplikacji pod względem rozpowszechnienia.
    • Repatriacja rośnie – dzisiejsze organizacje zarządzają obszerną infrastrukturą, od rosnącego zbioru aplikacji kontenerowych i aplikacji mobilnych po starsze rozwiązania, które mają fundamentalne znaczenie dla działalności biznesu. Co istotne, ponad dwie trzecie organizacji (67%) obecnie repatriuje aplikacje – to znaczy przenosi je z powrotem do środowiska centrum danych z chmury lub planuje przeprowadzić tę operację w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Stanowi to znaczący wzrost w porównaniu z zaledwie 27% w roku poprzednim.

    Wyniki raportu wskazują, że decydenci IT wciąż muszą radzić sobie z ograniczeniami związanymi z modernizacją, wymaganiami biznesowymi i metodami wdrażania, aby móc czerpać pełnię korzyści z transformacji cyfrowej. Organizacje muszą nieustannie szukać balansu między kontrolą, kosztami, doświadczeniami klientów i pracowników oraz rozszerzonym zestawem zabezpieczeń aplikacji i API. Skutkuje to coraz większym zainteresowaniem zaawansowaną analizą behawioralną i rozwiązaniami opartymi na sztucznej inteligencji, które trafniej oceniają kontekst, aby zapewnić bezpieczeństwo, wydajność i niezbędne informacje aplikacjom adaptacyjnym.

  • Transformacja cyfrowa powierzchni komercyjnych

    Transformacja cyfrowa powierzchni komercyjnych

    Parkowanie w centrach miast to poważne wyzwanie. Według statystyk, zagęszczenie ruchu w tych miejscach aż w 30% jest spowodowane przez kierowców poszukujących miejsca do pozostawienia swojego samochodu, generując ogromne ilości spalin. Prywatne auta mogą z powodzeniem współistnieć razem z komunikacją miejską i transportem współdzielonym. Właśnie dlatego parkingi powinny zacząć pełnić inną rolę niż dotychczas.

    Poszukiwanie parkingu powoduje korki i zanieczyszczenie powietrza. Parkingi często są niewidoczne lub dostęp do nich jest ograniczony szlabanem. Wiele z nich nie jest optymalnie wykorzystanych. Cyfryzacja wolnych przestrzeni pozwala skierować kierowców w odpowiednie miejsce, jednocześnie zapewniając zwiększenie obłożenia oraz lepszą alokację miejsc parkingowych.

    Niewykorzystane zasoby źródłem dochodu

    Dzięki aplikacji mobilnej, parkingi stają się widoczne dla kierowców, którzy są kierowani do najbliższych miejsc parkingowych. Dotychczas niewykorzystane zasoby stają się źródłem dochodu dla właścicieli i zarządców. Bezdotykowy i bezbiletowy wjazd i wyjazd z parkingu oraz płatności mobilne są wygodne dla użytkowników, a cyfryzacja parkingu zmniejsza koszty operacyjne, w tym koszt kas parkingowych i automatów biletowych. Współdzielenie parkingu z sąsiadującymi firmami redukuje potrzebę rozbudowy parkingu. Zarządzanie parkingiem za pomocą rozpoznawania obrazu z kamer automatyzuje procesy. Poprzez dedykowany panel, właściciel parkingu może obserwować jego obłożenie i generowane przychody. Zmniejszając korki i zanieczyszczenie spowodowane poszukiwaniem parkingu, wspiera się zrównoważony rozwój miast z myślą o przyszłych pokoleniach.

    W miastach chodzi o to, aby parkingi stały się punktami przesiadkowymi do innych środków transportu, np. rowerów elektrycznych, skuterów czy autobusów. Istnieją już aplikacje, w których można sprawdzić obłożenie parkingu w czasie rzeczywistym i zaplanować parkowanie z wyprzedzeniem. Dzięki temu kierowca jeszcze w domu sprawdza, czy może jechać do pracy samochodem. Miasta coraz odważniej stawiają na wykorzystanie big data, czyli m.in. informacji o wolnych miejscach postojowych. Tym samym kierowcy otrzymują wsparcie nie tylko w znalezieniu miejsca parkingowego, ale także w dalszej podróży do celu środkami transportu zrównoważonego, rowerem miejskim, hulajnogą elektryczną czy komunikacją miejską. Cyfryzacja zasobów parkingowych, często o ograniczonej dostępności, przyczynia się do zmniejszania zanieczyszczeń powodowanych poszukiwaniem miejsc parkingowych w centrach miast oraz do upłynnienia ruchu, czyniąc samo parkowanie bardziej bezpiecznym, szybkim i bezkontaktowym dzięki płatnościom mobilnym.

    Inteligentne zarządzanie przestrzenią

    Proces digitalizacji parkingu umożliwia maksymalne wykorzystanie zasobów poprzez udostępnianie użytkownikom aplikacji mobilnej i managera webowego zawierającego informacje o dostępności i zajętości pobliskich parkingów w czasie rzeczywistym. Dodatkowe ułatwienie wprowadzają mobilne płatności. Wjazd i wyjazd z parkingu odbywa się bezdotykowo, dzięki technologii rozpoznawania tablic rejestracyjnych. Inteligentne zarządzanie przestrzenią parkingową opiera się na integracji innowacyjnych technologii wykorzystujących m.in. sztuczną inteligencję, sensory i czujniki czy systemy rozpoznające obraz z kamer ANPR.

    Komplementarne podejście do zarządzania parkingami opiera się na usprawnianiu obsługi i automatyzacji procesów zarządzania przestrzenią parkingową. Wprowadzenie tych rozwiązań pomaga w pozyskiwaniu nowych klientów, umożliwia generowanie dochodu z wolnej przestrzeni parkingowej oraz ułatwia dostęp do parkingu za pomocą aplikacji mobilnej, eliminując potrzebę kontaktu z infrastrukturą i obsługą parkingu. Optymalizacja wykorzystania przestrzeni parkingowej to obniżenie kosztów przy jednoczesnym zwiększeniu efektywności zarządzania parkingiem. Narzędzia analityczne dotyczące ruchu dają z kolei możliwość dynamicznego ustalania cen w zależności od okresu w roku, a także maksymalizacji przychodu z inwestycji dla właścicieli parkingów.

    Koncepcja współdzielenia przestrzeni parkingowej niesie za sobą szereg korzyści, począwszy od redukcji czasu potrzebnego na znalezienie miejsca i ograniczenie marnotrawstwa w postaci niewykorzystanej przestrzeni parkingowej, kończąc na poprawie komfortu pracowników. Zaawansowane technologicznie rozwiązania wpływają również korzystnie na podejmowanie bardziej efektywnych decyzji w zakresie zapotrzebowania na miejsca postojowe, a to wszystko dzięki dostępowi do analiz i raportów. Redukcja stresu związanego z poszukiwaniem miejsca na parkingu biurowym zapewnia lepszy początek dnia i optymalną produktywność w pracy. Typowy parking zmienia się w nowoczesny, cyfrowy zasób.


    Autor: Marek Stawiński, CEO NaviParking

  • Raport Harris Poll: czego potrzebują zarządy firm do zrównoważonej transformacji cyfrowej?

    Pożary lasów, potężne burze i fale upałów, a także trudności w zarządzaniu zrównoważonymi łańcuchami dostaw i redukcją emisji – firmy na całym świecie są świadome, że zmiany klimatyczne to jeden z najważniejszych problemów naszej planety.

    Zrównoważony rozwój i zmniejszanie negatywnego wpływu na środowisko stały się kluczowe dla kadr kierowniczych na całym świecie. W nowym, globalnym badaniu przeprowadzonym przez instytut Harris Poll na zlecenie Google Cloud, 1491 przedstawicieli kadry kierowniczej z 16 państw podzieliło się swoimi priorytetami, wyzwaniami i możliwościami związanymi z wdrażaniem strategii zrównoważonego rozwoju.

    Zrównoważony rozwój ważniejszy od priorytetów biznesowych

    Inicjatywy związane z ochroną środowiska, sprawami społecznymi i lepszym zarządzaniem okazały się najważniejszymi priorytetami dla przedsiębiorstw, na równi z dostosowaniem modeli biznesowych do dzisiejszej rzeczywistości. Blisko 10% budżetów firm przeznaczanych jest na działania związane ze zrównoważonym rozwojem. Kadra kierownicza jest gotowa rozwijać swoją działalność w sposób zgodny z zasadami zrównoważonego rozwoju, nawet jeśli oznacza to niższe przychody w najbliższej przyszłości.

    82% kadry kierowniczej w krajach Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki  oceniło swoją organizację jako “powyżej przeciętnej” w realizacji działań na rzecz zrównoważonego rozwoju. 86% uważa z kolei, że ich starania i praca przyczyniają się do postępu w zakresie wdrażania strategii zrównoważonego rozwoju.

    Nie wszyscy jednak mierzą wpływ swoich działań

    Badanie wykazało także niepokojącą lukę pomiędzy tym, jak firmy myślą o tym, co robią dobrze, a tym, jak dokładnie są w stanie to zmierzyć. Tylko 36% respondentów i respondentek stwierdziło, że ich organizacje dysponują narzędziami pomiarowymi do ilościowego mierzenia swoich działań na rzecz zrównoważonego rozwoju, a zaledwie 17% wykorzystuje te pomiary do optymalizacji działań w oparciu o uzyskane wyniki.

    Bez dokładnych pomiarów trudno jest mówić o postępie – 57% respondentów i respondentek zgodziło się ze stwierdzeniem, że istnieje “hipokryzja ekologiczna” i że ich organizacja przecenia swoje wysiłki na rzecz zrównoważonego rozwoju. W największym stopniu uważa tak kadra kierownicza z sektora usług finansowych oraz łańcucha dostaw/logistyki – jest to odpowiednio 66% i 65% badanych. Mniej więcej dwie trzecie (65%) przedstawicieli i przedstawicielek firm w Europie, krajach Bliskiego Wschodu i w Afryce ma wątpliwości, czy niektóre inicjatywy podejmowane przez ich organizacje w zakresie zrównoważonego rozwoju są autentyczne.

    Managerowie i managerki chcą większej transparentności

    Przedsiębiorstwa we wszystkich branżach mają trudności z określeniem, ile działań na rzecz zrównoważonego rozwoju podejmują. 65% z nich przyznaje, że chce rozwijać takie działania, ale nie wie, jak to właściwie zrobić. Najwięcej niepewności w tym obszarze ma kadra kierownicza w sektorze łańcuchów dostaw/logistyki (79%) oraz opieki zdrowotnej i biotechnologii (74%). W handlu detalicznym jest to z kolei tylko 54%.

    Przywództwo w zakresie zrównoważonego rozwoju zaczyna się od samej góry w organizacji. Na pytanie o to, które grupy mają największy wpływ na zrównoważony rozwój w organizacji, 53% osób badanych wskazało na członków i członkinie zarządu oraz liderów i liderki wyższego szczebla. 82% z nich zgodziło się ze stwierdzeniem „Chciałbym/-abym, aby nasz zarząd lub kierownictwo wyższego szczebla umożliwiło nam priorytetyzację zrównoważonego rozwoju”.

    Kadra kierownicza oczekuje większej przejrzystości i możliwości przezwyciężenia kluczowych barier – 85% respondentów i respondentek badania zgadza się z tym, że jeśli liderzy i liderki w biznesie będą bardziej szczerzy w kwestii problemów, jakie napotykają w dążeniu do bardziej zrównoważonego rozwoju, osiągną znaczący postęp.

    Większość (82%) przedstawicieli i przedstawicielek kadry kierowniczej chciałaby mieć większą niezależność, aby nadać zrównoważonemu rozwojowi większy priorytet.

    Przekształcenie “optymizmu klimatycznego” w biznesową transformację

    75% osób badanych z krajów Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki uważa, że zrównoważony rozwój może być motorem istotnych przemian biznesowych. Technologia i zrównoważony rozwój to dwa najważniejsze obszary, w które kadra kierownicza planuje zwiększyć inwestycje w 2022 roku. Ponadto są one postrzegane jako naczynia połączone: innowacje technologiczne to najważniejszy obszar, który zdaniem kadry zarządzającej będzie miał największy wpływ na rozwiązywanie problemów związanych ze zrównoważonym rozwojem. Ponadto około trzech na czterech członków i członkiń kadry kierowniczej (77%) uważa, że technologia ma kluczowe znaczenie dla ich przyszłych działań na rzecz zrównoważonego rozwoju, zwłaszcza w zakresie transformacji działań czy raportowania.

    Ponad połowa przedstawicieli i przedstawicielek kadry kierowniczej twierdzi, że jest obecnie dopiero na etapie planowania i wczesnego wdrażania zmian w zakresie zrównoważonego rozwoju. Wyzwaniem jest podejmowanie pilnych działań ze strony wszystkich branż, aby zapobiec najgorszym skutkom zmian klimatycznych.


    Metodologia badania

    Badanie zostało przeprowadzone przez Harris Poll na zlecenie Google Cloud w dniach od 21 grudnia 2021 r. do 8 stycznia 2022 r. wśród 1 491 członków i członkiń kadry kierowniczej na 16 rynkach. Wszyscy respondenci to osoby pracujące na poziomie C-level lub VP.  Statystyki podane w informacji prasowej dotyczą Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (regionu EMEA).

    Wszyscy respondenci i respondentki reprezentują branże takie jak: usługi finansowe, handel detaliczny, opieka zdrowotna lub biologia, produkcja lub przemysł ciężki, technologia, telekomunikacja, media, rozrywka lub gry; łańcuchy dostaw i logistyka.

  • Rynek data center czeka wzrost. Niestety wzrosną też koszty

    Rynek data center czeka wzrost. Niestety wzrosną też koszty

    Nadchodzi kolejny dobry rok dla operatorów data center? Według analityków Turner & Townsend aż 95% operatorów data center spodziewa się większego popytu na usługi centrów danych. Jednak dużym wyzwaniem mogą okazać się rosnące koszty budowy nowych obiektów i polityka klimatyczna.

    Branża ma powody do optymizmu. 95% badanych dostawców usług data center stwierdziło, że 2022 rok będzie dla nich lepszy od 2021 roku. 70% wierzy, że rynek data center jest praktycznie odporny na recesję.

    Głosy są jednak podzielone w kwestii tego, jak centra danych poradzą sobie z zieloną transformacją — wynika z ostatniego Data Center Cost Index opracowanego przez analityków Turner & Townsend. Wzrost branży ma napędzać m.in. powszechna cyfryzacja i rosnąca popularność Internetu Rzeczy.

    Obawy przed transformacją

    Zdaniem analityków, jednym z największych wyzwań branżowych będzie przystosowanie obecnej infrastruktury IT i istniejących już obiektów data center do nowych regulacji klimatycznych. Pomimo wysokiej świadomości dotyczącej ekologii, zaledwie 40% przedstawicieli sektora wierzy, że w ciągu najbliższych 5 lat ich centra danych staną się zeroemisyjne (net-zero).

    Dodatkowo opinie są podzielone 50/50 w kwestii tego, czy w ogóle operatorzy wiedzą, jak efektywnie ograniczyć emisję CO2. Z powodu kryzysu klimatycznego rośnie presja na ograniczenie konsumpji energii przez centra danych. W odpowiedzi część operatorów próbuje oddolnie przygotować się na zieloną transformację sektora.
    Analitycy jako przykład podają inicjatywę Climate Neutral Data Center Pact. Jej uczestnikami są m.in. Microsoft, Google oraz Beyond.pl jako jedyny polski przedstawiciel sektora

    — Transformacja cyfrowa istotnie zwiększa zapotrzebowanie na przestrzeń dyskową i moc obliczeniową. Operatorzy za priorytet postawili sobie, by jak najszybciej odpowiedzieć na potrzeby klientów. Kwestie efektywności energetycznej czy ekologii spadły na dalszy plan. Takie podejście na dłuższą metę jest samobójcze, czy to w związku z kryzysem klimatycznym, czy ze spodziewanymi regulacjami europejskimi i rosnącymi kosztami energii. Z punktu widzenia odbiorców usług data center, szczególnie tych dużych, którzy kwestie obniżenia emisji dwutlenku węgla mają wpisane w swoje strategie, potrzebna jest większa transparentność. Tak, by klient mógł ocenić, którzy operatorzy są naprawdę efektywni energetycznie — tłumaczy Wojciech Stramski, CEO Beyond.pl, operatora data centers w 100% zasilanych zieloną energią.

    Popularne rynki coraz trudniej dostępne

    Sama budowa nowych obiektów będzie również wyzwaniem. W najbardziej rozchwytywanych lokalizacjach takich jak Tokio, Zurych czy rynek FLAP-D (Frankfurt, Londyn, Amsterdam, Paryż, Dublin) popyt na nieruchomości przewyższa podaż. Dodatkowo na wielu z nich po prostu zaczyna brakować energii.

    Dobrym przykładem jest Dublin. Już w 2019 r. raport Irish Academy of Engineering wskazywał, że wzrost zapotrzebowania na usługi centrodanowe wymaga rozbudowy tamtejszej infrastruktury energetycznej. Jej koszt szacowano wówczas na poziomie 9 mld dolarów w ciągu 8 lat.

    Pod względem kosztów inwestycji, najdroższa jest w tej chwili stolica Japonii. Statystycznie centra danych muszą wydać tam 12,5 dolara (US) na każdy zużywany przez nie 1 wat mocy. Drugą najdroższą lokalizacją data center jest ubiegłoroczny lider — Zurych. Średnie koszty w tym szwajcarskim mieście wynoszą $12.0/wat.

    Za nim, ze średnim kosztem na poziomie $10,3/wat, znajduje się Dolina Krzemowa. Autorzy raportu zwracają uwagę, że rosnące koszty wpływają na zainteresowanie inwestycjami na tańszych, rozwijających się, rynkach.

    — Polski rynek data center jest bardzo atrakcyjny dla wielu zagranicznych inwestorów. Rozmawiając z nimi otrzymujemy jasny przekaz, że mamy dobrą lokalizację w centrum Europy, wysokiej jakości infrastrukturę IT oraz względnie niskie koszty nieruchomości i energii w porównaniu do rynków FLAP-D i Zurychu — komentuje Wojciech Stramski.

    Rozgrzany rynek budowlany

    Dodatkowym wyzwaniem dla operatorów centrów danych może być też sytuacja na rynku budowlanym. 87 procent respondentów badanych przez Turner & Townsend twierdzi, że niedobory materiałów powodują opóźnienia w budowie centrów danych. Co więcej, bardzo drożeją materiały budowlane. W Europie w ciągu ostatnich 12 miesięcy ceny stali miały wzrosnąć ponad dwukrotnie.

    Z tego powodu analitycy wskazują, że coraz popularniejsza będzie modernizacja istniejących już obiektów i budynków, zamiast inwestycji w zupełnie nowe centra danych. Eksperci jednak zwracają uwagę na wady takiego rozwiązania.

    — Wiele działających dziś obiektów budowano kilkanaście lat temu.  Spora część serwerowni mieści się w budynkach, które nie były projektowane z myślą o utrzymywaniu krytycznej infrastruktury IT i zapewnieniu efektywności energetycznej. Brak odpowiednio zaprojektowanej przestrzeni serwerowej, zabezpieczeń czy rozwiązań obniżających zużycie energii oznacza dla klientów wyższe ryzyko i koszty. Co więcej, nie wszystkie obiekty można łatwo zmodernizować i dostosować do współczesnych wymagań. Optymalną sytuacją jest posiadanie własnych gruntów i możliwości inwestycyjnych. To pozwala zaprojektować i zbudować obiekt, który odpowiada na oczekiwania klientów i który za kilkanaście lat będzie te oczekiwania również spełniał — zwraca uwagę Wojciech Stramski z Beyond.pl.

    Szansa dla Polski?

    Według Turner & Townsend rozwijające się rynki data center mogą zyskać na rosnących cenach w topowych lokalizacjach. Czy Polska jest takim rynkiem? Do tej pory rodzima branża skutecznie konkurowała niższymi kosztami prowadzenia działalności oraz korzystnym położeniem w centrum Europy.

    Analitycy PMR Market Expert już w 2020 roku oceniali moc wszystkich polskich centrów danych na ponad 88 MW (megawatów). Praktycznie wszyscy branżowi eksperci zakładają dalsze wzrosty. Zdaniem PMR w 2026 roku branża przekroczy poziom 181 MW, co zdają się potwierdzać kolejne inwestycje, w tym jeden z największych polskich projektów, jakim jest budowa 42 MW kampusu Beyond.pl w Poznaniu.

  • Obraz cyfryzacji po dwóch latach pandemii. Kto dziś wiedzie prym? 

    Obraz cyfryzacji po dwóch latach pandemii. Kto dziś wiedzie prym? 

    Wartość rynku zarządzania danymi, digitalizacji dokumentacji, a także bezpiecznej utylizacji zasobów IT w Polsce oszacowano na ponad 400 mln dolarów[1] – potencjał tej gałęzi gospodarki jest więc oceniany bardzo wysoko. Choć cyfrowa transformacja biznesu przyspieszyła w ostatnich latach na największą w historii skalę, możliwości rozwoju wciąż wydają się nieograniczone. Jakie branże wiodą dziś prym w cyfryzacji, a które zyskały podczas pandemii najwięcej? W jakie obszary działalności wkroczą w najbliższej przyszłości innowacje? 

    Finanse i ubezpieczenia wkraczają w kolejny etap cyfryzacji

    Sektor usług finansowych od wielu lat uchodzi za najbardziej rozwinięty technologiczne. Potwierdzają to dane wewnętrzne Iron Mountain, według których banki, firmy pożyczkowe i windykacyjne, a także inne organizacje o zbliżonym profilu odpowiadają dziś za przeszło 60% wszystkich wdrożeń w obszarze digitalizacji. Liderowi nie ustępuje branża ubezpieczeniowa. Gdy pandemiczny szok zmusił biznes w Polsce do pierwszych kroków na ścieżce cyfryzacji, pionierzy zachowali ciągłość działalności operacyjnej, myśląc racjonalnie o kolejnych inwestycjach. W związku z tym branże finansowa i ubezpieczeniowa są dziś na zupełnie innym etapie digitalizacji, konsekwentnie dążąc do koncepcji paperless.

    W minionym roku przyjęliśmy od przedstawicieli sektora ubezpieczeniowego blisko 25% mniej pudeł oraz teczek z papierową dokumentacją[2]. Trend utrzymuje się od 2019 r. Widzimy zatem, że branża konsekwentnie rezygnuje z dokumentów w tradycyjnej postaci, generując i przechowując ich coraz mniej. Dostrzegamy również znaczący spadek popytu na zamówienia fizycznych dokumentów. W przypadku branży ubezpieczeniowej łączna liczba zamówionych teczek i pudeł spadła o blisko 45%[3]. Należy jednak wspomnieć, że w 2021 r. odnotowaliśmy blisko 80% wzrost zainteresowania skanami dokumentów. Podobna tendencja jest dostrzegalna w organizacjach z sektora bankowego. Łatwo zatem wysnuć wniosek, że wiodące pod względem technologicznym branże w Polsce wkraczają w kolejną fazę cyfryzacji, a koncepcja paperless jest im coraz bliższa – mówi Marcin Drzewiecki, Prezes Iron Mountain Polska.

    Sektor medyczny największym beneficjentem postępu technologicznego

    W ostatnim roku wiele gałęzi gospodarki zmagało się ze swoistą rewolucją w działalności operacyjnej, jednak prawdopodobnie największe zmiany w obszarze digitalizacji zaszły w branży zdrowotnej. Eksperci Deloitte szacują, że pandemia przyspieszyła cyfryzację tego sektora co najmniej o dekadę[4]. Obserwowano m.in. wzrost znaczenia telemedycyny i zdalnej diagnostyki, a także rosnącą liczbę realizowanych e-recept. Do wielu z nieznanych dotąd rozwiązań Polacy częściowo się już przyzwyczaili. Nawet 70% osób chce w przyszłości mieć możliwość rezerwacji wizyty lekarskiej online, a ponad 50% deklaruje chęć korzystania ze zdalnego monitoringu stanu zdrowia przez lekarza[5]. Pandemia okazała się największym akceleratorem digitalizacji, jednak równie istotny wpływ na postęp technologiczny miały zmiany przepisów prawa, tj. konieczność wdrożenia elektronicznej dokumentacji medycznej.

    Choć niedoścignionym liderem w obszarze digitalizacji jest w Polsce branża finansowa, znaczący wzrost w ostatnim czasie odnotował sektor usług zdrowotnych. Dziś firmy medyczne odpowiadają za ponad 15% wdrożeń innowacyjnych rozwiązań technologicznych, plasując się w tym zakresie na podium[6]. Jestem przekonany, że w najbliższych latach ten odsetek znacząco wzrośnie. Szacuje się, że rynek wirtualnych usług diagnostyki medycznej jest wart obecnie 600 mln dolarów, a przez najbliższą dekadę ma notować wzrost na poziomie 15% rok do roku[7]. Efektywne świadczenie usług medycznych online nie będzie możliwe bez odpowiednich systemów, cyfryzacji i infrastruktury – podsumowuje Marcin Mandryk, Head of Sales Operations Europe & South Africa w Iron Mountain.

    Zastosowanie na jeszcze większą skalę cyfrowych rozwiązań w systemie usług zdrowotnych pozwoli ograniczyć nierówności w zakresie dostępu do takich świadczeń wśród społeczeństwa. Cyfrowe cele na 2030 r. wypracowane przez Komisję Europejską, zakładają, że 100% obywateli pozyska w tym okresie zdalny dostęp do swojej dokumentacji medycznej[8]. Cele są ambitne, ale przyjmując, że w ciągu najbliższych 8 lat w Europie może brakować przeszło 4 mln pracowników medycznych, dalsza cyfryzacja sektora jest koniecznością[9].

    Digitalizacja w służbie ochrony środowiska

    W środowisku biznesowym jednym z kluczowych tematów w nadchodzącym roku staną się czynniki ESG, które będą nieporównywalnie częściej odgrywać istotną rolę przy podejmowaniu strategicznych decyzji. Dlatego też działania z obszaru zrównoważonego rozwoju czeka swoiste pogłębienie. Ze względu na rosnącą świadomość społeczną, presję regulacyjną, a także realne problemy środowiskowe biznes wkroczy w nowy wymiar raportowania oraz konsekwencji w realizacji obranej strategii. Dojrzałe technologiczne organizacje zdają sobie już sprawę, że innowacje pomagają zagospodarować również ten obszar funkcjonowania przedsiębiorstwa i z pewnością skorzystają z takiej możliwości.

    Cyfrowa transformacja postępuje, a świadomość biznesu w zakresie wykorzystania nowych technologii nieustannie rośnie. Przewiduję, że w nadchodzącym roku przedsiębiorstwa zechcą wykorzystać innowacje, aby z większą skutecznością realizować swoją strategię zrównoważonego rozwoju i określone cele. Odejście od papierowej dokumentacji w dłuższej perspektywie przyniesie korzystne dla środowiska efekty, jednak nie będzie to możliwe bez efektywnej digitalizacji i wdrożenia systemu zdalnego obiegu dokumentów. Należy przy tym pamiętać o tym, że dane w wersji cyfrowej nie są w pełni przyjazne dla środowiska. Dlatego też z agendy biznesu nie zniknie temat zrównoważonego śladu cyfrowego, czyli rozsądnego zarządzania rozwiązaniami technologicznymi. Z pewnością w kontekście działań proekologicznych odnotujemy również wzrost zainteresowania usługami bezpiecznej utylizacji wyeksploatowanego sprzętu IT, które mają również związek z zachowaniem bezpieczeństwa danych – dodaje Marcin Mandryk, Head of Sales Operations Europe & South Africa w Iron Mountain.

    Pandemia bezwzględnie odmieniła oblicze biznesu, nie tylko w Polsce. Sektory, które wykazały w tym okresie największą elastyczność, wyszły z kryzysu obronną ręką i dziś wiodą prym w obszarze innowacyjnych rozwiązań. Inne branże wykorzystały minione miesiące do intensyfikacji swoich działań, dzięki czemu odnotowały największy postęp technologiczny. Nie ulega wątpliwości, że rozwój cyfryzacji nie zahamuje. Szacuje się, że wartość rynku ICT w Polsce przekroczy wkrótce 20 mld dolarów[10].


    [1] Dane wewnętrzne Iron Mountain

    [2] Dane wewnętrzne Iron Mountain

    [3] Dane wewnętrzne Iron Mountain

    [4] https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/press-releases/articles/do-2030-r-w-Europie-moze-brakowac-ponad-4-mln-pracownikow-medycznych.html

    [5] https://static.300gospodarka.pl/media/2021/05/Cyfrowe-Zdrowie_Raport-300RESEARCH_Maj-2021_wersja-internet..pdf

    [6] Dane własne Iron Mountain

    [7] https://static.300gospodarka.pl/media/2021/05/Cyfrowe-Zdrowie_Raport-300RESEARCH_Maj-2021_wersja-internet..pdf

    [8] https://ec.europa.eu/info/strategy/priorities-2019-2024/europe-fit-digital-age/europes-digital-decade-digital-targets-2030_pl

    [9] https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/press-releases/articles/do-2030-r-w-Europie-moze-brakowac-ponad-4-mln-pracownikow-medycznych.html

    [10] https://www.wnp.pl/tech/wartosc-polskiego-rynku-ict-wkrotce-przekroczy-20-mld-dolarow,493586.html

  • Pandemia wyznacza nowe kierunki cyfrowej transformacji biznesu

    Pandemia wyznacza nowe kierunki cyfrowej transformacji biznesu

    Bezpośrednio po wybuchu pandemii wiele organizacji wykonało pierwszy krok na ścieżce digitalizacji biznesu, a w przypadku blisko 90% firm cyfrowa transformacja wyraźnie nabrała tempa[1]. Nowa rzeczywistość obnażyła przede wszystkim braki w zakresie elastyczności i sprawnej adaptacji, co wymagało kształtowania na nowo kultury organizacyjnej. Chociaż pandemia jest z nami już blisko 2 lata, wciąż ma istotny wpływ na obraz cyfryzacji w Polsce.

    Głównym kierunkiem rozwoju technologicznego organizacji w czasie pandemii było utrzymanie ciągłości funkcjonowania. Potwierdza to wysoki odsetek firm, które deklarują, że w tym czasie ich cyfrowa transformacja przyspieszyła na największą dotychczas skalę. Również przedsiębiorstwa, które wkroczyły na ścieżkę cyfryzacji znacznie wcześniej, podeszły do tematu kolejnych inwestycji zachowawczo, skupiając się głównie na przystosowaniu do nowych okoliczności. Wyniki badań przygotowanych przez Fellowmind wskazują, że najczęściej inwestowano wtedy w rozwiązania chmurowe (46%), narzędzia do zdalnej współpracy (46%), a także w cybernetyczne bezpieczeństwo danych (37%).

    Nowe kierunki cyfrowej transformacji

    Rozwiązania niezbędne do zachowania ciągłości w funkcjonowaniu pomogły zaspokoić pierwsze cyfrowe potrzeby biznesu. Ogólnokrajowe obostrzenia, konieczność pracy zdalnej czy utrudniony obieg dokumentów w tradycyjnej postaci wymusiły śmiałe kroki, na których jednak nie poprzestano. Zmiany społeczne i rynkowe wynikające z trwającej pandemii wciąż mają wpływ na strategiczne decyzje, m.in. w obszarze planów inwestycyjnych.

    Chociaż blisko 35% firm wdrożyło już narzędzia do komunikacji online, kolejne 34% organizacji planuje taką inwestycję w ciągu 3-5 lat[2]. Ciężko uwierzyć, że taka deklaracja dotyczy podstawowych platform do współpracy zdalnej. Mając świadomość, jak duże znaczenie we współczesnym świecie odgrywa elastyczność, przedsiębiorstwa dokonują rewizji swoich dotychczasowych systemów i w przyszłości będą robić to regularnie. Wyrobienie nawyku nieustannej optymalizacji funkcjonowania prowadzi do zbudowania konkurencyjności rynkowej, a także jej utrzymania w świecie dynamicznych zmian.

    Drugim obszarem, który znacząco rozwinie się w najbliższych latach, jest analityka danych. Zainwestuje w nią 38% firm[3]. W czasie pandemii średni, dzienny czas spędzany w Internecie wzrósł do 5,5 godziny[4]. W związku z tym zwiększyła się również ilość generowanych przez Polaków danych, które pozostawiono w wirtualnej rzeczywistości. Aby wykorzystać w pełni ich potencjał, należy sięgnąć po odpowiednie narzędzia. Biznes dotychczas nie korzystał z nich w Polsce na szeroką skalę, choć umożliwiają efektywną indywidualizację oferty, budowanie relacji z klientami, a także poprawę customer experience.

    Prognozując kierunki rozwoju organizacji w Polsce, nie sposób odejść od aspektu klientocentryczności. W mojej opinii kształtowanie pozytywnych doświadczeń klientów stanowi jeden z kluczowych trendów w obszarze technologii. Powołując się na dane z badania Fellowmind, ponad 40% firm zapowiada wdrożenie nowych rozwiązań CRM w najbliższych latach. Jest to odpowiedź na bezprecedensowe okoliczności zarządzania relacjami z klientami, tj. rosnące znaczenie bezpieczeństwa, nowe formy komunikacji czy też konieczność efektywnej personalizacji ofertymówi Tomasz Kozłowski, Fellowmind Poland.

    Innowacyjność rynku w najbliższej przyszłości

    W pierwszym etapie pandemii zastanawiano się głównie, kiedy kryzys dobiegnie końca, myśląc jednocześnie o tym, jak uporać się z niespodziewanymi wyzwaniami biznesowymi. Blisko 2 lata później nikt nie ma już wątpliwości, że nowa rzeczywistość powoli staje się normalnością. W wielu przypadkach po nowoczesne rozwiązania technologiczne sięgano doraźnie, jednak pandemia bezsprzecznie odcisnęła piętno na cyfrowej transformacji w Polsce i Europie, a także potwierdziła potencjał digitalizacji danych. Choć biznes przywykł już do obecności wirusa COVID-19, 22% firm deklaruje, że to pandemia nieustannie stanowi główny motor napędowy innowacji[5].

    W ostatnich miesiącach świadomość technologiczna biznesu wzrosła – bez względu na to, czy organizacje sięgały po nieznane dotąd rozwiązania technologiczne w wyniku nagłej potrzeby, czy konsekwentnie realizowały swoją strategię transformacji. Nie chodzi wyłącznie o wiedzę dotyczącą zastosowania nowych narzędzi, a dogłębne zmiany w kulturze organizacyjnej. Technologia stała się naszym partnerem, z pomocą którego stawiamy czoła wyzwaniom biznesowymmówi Tomasz Kozłowski, Fellowmind Poland.

    Z raportu zrealizowanego przez Fellowmind wynika, że w przyszłości na technologiczną dojrzałość rynku wpłyną przede wszystkim zrównoważony rozwój (27%) i cyberbezpieczeństwo (27%). Jedna czwarta organizacji upatruje szansę na przyspieszenie innowacyjność w rozwoju sieci 5G[6].


    [1] Fellowmind People & Technology Report 2022
    [2] Jw.
    [3] Jw.
    [4] https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/dzienny-czas-korzystania-z-internetu-w-czasie-pandemii-koronawirusa-wydluzyl-sie-w-polsce-o-1-5-godz
    [5] Jw.
    [6] Jw.


    źródło: Fellowmind

  • Firmy stawiają na digitalizację dokumentów.  Oto rozwiązania, które mogą im pomóc

    Firmy stawiają na digitalizację dokumentów. Oto rozwiązania, które mogą im pomóc

    Nowoczesne urządzenia wielofunkcyjne, poręczne skanery oraz inteligentne oprogramowanie do zarządzania dokumentami. Między innymi takie rozwiązania mogą ułatwić firmom cyfrową transformację dokumentów – przekonują eksperci Canon. To o tyle istotne, że – jak wskazują badania – łączenie tradycyjnej dokumentacji z cyfrową staje się coraz bardziej istotne dla wielu przedsiębiorstw.

    Aż 69 proc. dużych firm uznaje, że wprowadzenie elektronicznego obiegu dokumentów jest ważne dla ich pracy. Co więcej, nawet jedna piąta takich przedsiębiorstw przeszła już całkowicie na formę pracy z dokumentami cyfrowymi. To wnioski z szeroko zakrojonego badania zmian na rynku biurowym, jakie jesienią 2021 roku przeprowadziła agencja badawcza Insight Lab na zlecenie Canon Polska w gronie ponad 200 polskich przedsiębiorstw.

    I choć przedstawiciele średnich firm podchodzą zdecydowanie ostrożniej do takich deklaracji (co trzeci badany przedsiębiorca deklaruje, że prawie wszystkie procesy w jego firmie wymagają dokumentów w formie papierowej), to trudno nie dostrzegać zmian, jakie zachodzą w trybie naszej pracy.

    – Większość z tych tendencji obserwujemy już od dłuższego czasu, ale pandemia COVID-19 znacznie je przyspieszyłauważa Tomasz Miękus, Product Business Developer w Canon Polska. I dodaje, że transformacja cyfrowa to spore wyzwanie zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla producentów sprzętu. – Wprowadzenie elektronicznego obiegu dokumentów, choćby w ograniczonym zakresie, to spore zadanie dla każdej firmy. My, jako dostawca rozwiązań dla biur, chcemy być wsparciem dla każdego przedsiębiorcy. Dlatego mamy dla nich propozycje, które oszczędzają czas i sprawiają, że digitalizacja dokumentów jest bardziej efektywna. Dotyczy to zarówno sprzętu, jak i oprogramowaniamówi Tomasz Miękus.

    Po pierwsze – park maszynowy

    Podstawę dla wielu firm będą stanowić biurowe urządzenia wielofunkcyjne. Najbardziej uznana seria z portfolio Canon to imageRUNNER – urządzenia stanowiące pomost pomiędzy fizycznym i cyfrowym trybem pracy. Maszyny tego typu łączą superszybki kolorowy druk z możliwością wysokojakościowego skanowania. A praca z nimi jest dziś jeszcze szybsza dzięki obustronnemu skanowaniu, wykonywanemu podczas jednego przejścia dokumentu przez skaner.

    Ale to nie wszystko – nowe generacje urządzeń wielofunkcyjnych zawierają szereg ułatwień, takich jak opcja szybkiego wybudzania, system zapobiegania smugom, eliminacja pustych stron czy szeroki wybór wbudowanych opcji wykańczania. Wszystko to pozwala sprawniej poruszać się pomiędzy światem analogowych i cyfrowych dokumentów, oszczędzać cenny czas i zapobiegać marnotrawstwu materiałów. Co więcej, Canon zadbał także o udoskonalenie czysto technicznej strony eksploatacji maszyn: nowe serie urządzeń imageRUNNER cechują się lepszymi możliwościami serwisowymi, trwalszymi częściami oraz łatwiejszą wymianą ewentualnych usterek.

    Po drugie – atrakcyjne innowacje

    Wzrastająca rola pracy zdalnej i hybrydowej spowodowała pojawienie się na rynku interesujących nowości z zakresu zarządzania firmową dokumentacją. Takich jak poręczne, intuicyjne skanery serii imageFORMULA.

    – Modele takie jak imageFORMULA R10 czy R40 oznaczają właściwie zupełnie nowe podejście do procesu skanowaniakomentuje Tomasz Miękus.Do tej pory wielu użytkowników kojarzyło skanery z dużymi, skomplikowanymi urządzeniami. Zazwyczaj do podłączenia takiego sprzętu niezbędna była konfiguracja oprogramowania, no i oczywiście sporo miejsca na biurku. To jednak przeszłośćzapewnia przedstawiciel Canon Polska.

    Nowe modele skanerów dają bowiem możliwość prostej instalacji, którą każdy użytkownik może przeprowadzić w domu albo innym miejscu poza biurem. Model imageFORMULA R40 na żądanie użytkownika samodzielnie instaluje całe oprogramowanie. Jeszcze prościej działa poręczny skaner imageFORMULA R10 – aby rozpocząć skanowanie, wystarczy jedynie podłączyć urządzenie za pomocą kabla USB. To oznacza, że digitalizacja dokumentów staje się możliwa dosłownie w każdych warunkach, także podczas podróży służbowej.

    Po trzecie – oprogramowanie, czyli elektroniczny mózg

    Nawet najlepsze urządzenia nie byłyby jednak w stanie oferować aż tak wiele funkcjonalności, gdyby nie odpowiednie oprogramowanie. W przypadku produktów Canon podstawę dla każdego cyfryzującego się biura stanowi system uniFLOW Online – zaawansowane oprogramowanie chmurowe do zarządzania całym życiem firmowych dokumentów. Z kolei za maksymalne wykorzystanie możliwości skanerów odpowiada inteligentne rozwiązanie do skanowania Scan2x.

    To dzięki nowoczesnemu oprogramowaniu, urządzenia Canon mogą samodzielnie cyfryzować papierowe dokumenty. Rola operatora maszyny może być dziś zredukowana do absolutnego minimum. Inteligentne opcje skanowania, wspomagane przez technologie optycznego rozpoznawania znaków, automatycznie pozyskują informacje z papierowych dokumentów. Opcja asystenta katalogowania wykorzystuje schematy pracy do skanowania serii powtarzalnych dokumentów, pozwalając operatorowi znacznie oszczędzić czas. Co więcej, funkcjonalność osi czasu daje możliwość wprowadzenia poprzednich ustawień za dotknięciem zaledwie jednego przycisku.

    Tę rolę oprogramowania z pewnością docenią użytkownicy. Ale pod widocznymi nawet dla laików ułatwieniami skrywają się także inne możliwości oprogramowania. Jak twierdzi Tomasz Miękus, jedną z najważniejszych funkcji jest dziś możliwość integracji różnych systemów obsługi dokumentów. Nowoczesne skanery bezproblemowo współpracują m.in. z Office 365, Microsoft Sharepoint, OneDrive Google Drive, Therefore oraz bazami danych czy systemami klasy ERP. Możliwe jest także współpraca urządzeń z niezależnie tworzonym oprogramowaniem.

    Cyfryzacja nie tylko dla biur

    Digitalizacja dokumentów staje się coraz bardziej istotna w wielu branżach. Przykładem mogą być placówki służby zdrowia, w których każdego dnia trzeba uzupełniać bazy danych o aktualne wyniki badań pacjentów. Nowoczesne rozwiązania umożliwiają sprawne tworzenie cyfrowych archiwów, dzięki którym możliwy jest na przykład dostęp do dokumentacji zdrowotnej pacjenta.

    Wymienione urządzenia mogą być przydatne także w domowej codzienności wielu z nas. – Od paru lat obserwujemy zwiększone zainteresowanie mniejszymi, bardziej elastycznymi urządzeniami konsumenckimimówi Tomasz Miękus. To trend związany z przechodzeniem wielu firm na tryb pracy hybrydowej, ale nie tylko. Wiele osób coraz częściej digitalizuje swoje faktury, paragony, umowy, wyniki badań i inne dokumenty o charakterze osobistym.

    Przedstawiciel Canon Polska dodaje, że cyfryzacja domowych dokumentów chroni je przed zagubieniem albo procesem starzenia. To szczególnie istotne w przypadku papieru termicznego, stosowanego do wydruku paragonów. Technologia produkcji papieru termicznego cechuje się niską trwałością, a to oznacza, że źle przechowywane paragony mogą łatwo wyblaknąć. Warto jednak pamiętać, że skan paragonu również stanowi dowód zakupu. A ta wiedza – w połączeniu z dostępnymi na rynku możliwościami – stanowi prostą drogę do cyfryzacji nie tylko biura, ale i domowych dokumentów czy zawartości naszych portfeli.

  • 5 pytań do… Marcina Mandryka, Iron Mountain

    5 pytań do… Marcina Mandryka, Iron Mountain

    Marcin Mandryk, Sales Operations Executive CEE & Product Manager w firmie Iron Mountain, odpowiedział na 5 pytań dotyczących cyfryzacji i zarządzania danymi w firmach, wskazując, że „w ciągu ostatnich dwóch lat organizacje doszły do wniosku, że efektywne funkcjonowanie bez wsparcia technologii nie jest w dzisiejszych realiach biznesowych możliwe.”

    1. Dlaczego obecnie wskazuje się dane jako kolejny czynnik produkcji, obok kapitału, ziemi i pracy?

    Nie od dziś wiemy, że dane stanowią najważniejszy zasób każdej organizacji, bez względu na to, jaką branżę reprezentuje. Odgrywają one niezwykle istotną rolę, ponieważ umożliwiają podejmowanie racjonalnych decyzji biznesowych. Dlatego też rozwijanie obszaru analityki danych w firmie ma krytyczne znaczenie. Tylko w 2021 r. wyprodukowaliśmy blisko 74 Zettabajty danych, a według szacunków w ciągu najbliższych 2 lat liczba ta zwiększy się dwukrotnie. Odpowiednia gospodarka danymi stanowi zatem jedno z kluczowych wyzwań dla współczesnego biznesu.

    2. Jakie są najczęstsze błędy popełniane przez firmy w związku z zarządzaniem i gromadzeniem danych?

    Dane mają istotną wartość tylko wtedy, gdy możemy szybko do nich wrócić i bez trudu wyciągnąć informacje, których potrzebujemy. Dlatego też uważam, że największym błędem jest wykorzystywanie firmowych zasobów, aby gromadzić i analizować dane bezrefleksyjnie. W mojej opinii kluczowe jest wyciąganie na ich podstawie wartościowych wniosków, które mają wpływ na bieżącą działalność, w czym pomagają m.in. algorytmy sztucznej inteligencji czy uczenia maszynowego. Według ekspertów Ernst & Young, firmy wykorzystują jedynie 5-10% zgromadzonych danych. W natłoku nieustrukturyzowanych informacji właściwie nie zdają sobie sprawy, jakimi zasobami dysponują. Ponadto przechowywanie zbędnych oraz niewykorzystywanych danych generuje nakłady finansowe i zwiększa podatność na cyberzagrożenia.

    3. Firmy na całym świecie zwracają coraz większą uwagę na problem zanieczyszczenia środowiska i stawiają sobie za cel generowanie jak najniższego śladu węglowego. Czy nieefektywne zarządzanie danymi ma negatywny wpływ na kwestie środowiskowe?

    Bagatelizowanie zagadnienia zarządzania danymi sprawia, że firmy nie są szczególnie łaskawe dla środowiska. W pierwszej kolejności na myśl przychodzą stosy papierowej dokumentacji, którą bardzo często generujemy i archiwizujemy bez istotnej potrzeby. Postęp technologiczny czy też zmiany legislacyjne sprawiają, że organizacje coraz częściej korzystają z zasobów w formie cyfrowej, minimalizując liczbę gromadzonych kartek papieru. Dzięki temu biznes jest bardziej ekologiczny, jednak cyfryzacja nie rozwiązuje wszystkich problemów środowiskowych. Choć utrzymanie zdigitalizowanych danych jest niewspółmiernie mniej kosztowne od wszystkich zasobów niezbędnych do wyprodukowania tradycyjnych dokumentów, nie należy powiększać elektronicznego śmietniska bardziej niż to konieczne. Realizacja celów zrównoważonego rozwoju poprzez nowoczesne technologie wymaga zatem przede wszystkim strategicznej zmiany podejścia do tematu zarządzania informacją. Powinniśmy odejść od idei gromadzenia danych, bez względu na ich postać, na rzecz optymalizacji procesów i wykorzystania pełnego potencjału zasobów, które już posiadamy.

    4. Jakie argumenty najczęściej przekonują firmy do zainwestowania w zarządzanie danymi na wysokim poziomie?

    Zdajemy sobie sprawę, że w większości przypadków organizacje oczekują od innowacji przede wszystkim redukcji kosztów bieżącej działalności, zwiększenia efektywności oraz optymalizacji procesów, a tym samym szybkiego zwrotu z inwestycji. Przy każdej okazji sygnalizujemy jednak, że cyfrowa transformacja powinna być realizowana w ramach konsekwentnej strategii, a nie działań ad hoc. Według badania Iron Mountain, aż 86% respondentów deklaruje, że nowe rozwiązania technologiczne pomogły ich firmom osiągnąć przewagę konkurencyjną. Z czasem jednak digitalizacja stała się biznesową koniecznością, co udowodnił nam okres pandemii. Wiele firm, mimo wzrostu rynkowej świadomości dotyczącej potencjału nowoczesnych technologii, zainicjowało cyfrową transformację dopiero wtedy, gdy wymagały tego okoliczności. W ciągu ostatnich dwóch lat organizacje doszły do wniosku, że efektywne funkcjonowanie bez wsparcia technologii nie jest w dzisiejszych realiach biznesowych możliwe.

    5. Jakie branże obecnie najchętniej decydują się na korzystanie z usług zarządzania danymi? Jak Pan/Pani sądzi, dlaczego?

    Digitalizacja biznesu w Polsce postępuje, a nasz rodzimy rynek charakteryzuje się dużą dynamiką implementacji nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Dziś w cyfrowej transformacji biorą udział organizacje ze wszystkich gałęzi gospodarki, jednak od wielu lat niekwestionowanym liderem w tym obszarze pozostaje sektor finansowy obejmujący blisko 60% wszystkich wdrożeń. W pozostałych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, wśród których Polska plasuje się na wysokiej, drugiej pozycji w zakresie digitalizacji, obserwujemy podobną tendencję. Dojrzałość technologiczna sektorów finansowego i ubezpieczeniowego wynika ze specyfiki działalności firm, które od zawsze zmagają się z ogromną ilością dokumentacji. Otwartość na innowacje umożliwia im obecnie kształtowanie portfolio produktowego w odpowiedzi na rynkowe oczekiwania, personalizację doświadczeń konsumentów, a także obsługę klientów w czasie rzeczywistym przez całą dobę, 7 dni w tygodniu.


    Marcin Mandryk – Zajmuje stanowisko Sales Operations Executive CEE & Product Manager w firmie Iron Mountain. Posiada międzynarodowe certyfikaty w obszarach Product Managementu, Product Marketingu oraz zarządzania procesami i projektami. Wcześniej związany m.in. z firmami Nordea Bank, Expander Advisiors, czy Polbank EFG. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie na Wydziale Ekonomii i Stosunków Międzynarodowych.

  • Dassault Systèmes zacieśnia współpracę z jednym z największych producentów aut w Europie

    Dassault Systèmes zacieśnia współpracę z jednym z największych producentów aut w Europie

    Dassault Systèmes i Grupa Renault poinformowały, że wzmacniają swoją 20-letnią współpracę poprzez nowe partnerstwo przyczyniające się do realizacji strategicznego planu Grupy Renault „Renaulution”, skoncentrowanego na tworzeniu wartości.

    W pierwszym tego typu wdrożeniu dla przedsiębiorstwa przemysłowego tej skali, Grupa Renault globalnie zaadaptuje platformę 3DEXPERIENCE w chmurze firmy Dassault Systèmes, w celu opracowania programów dla nowych pojazdów i usług z zakresu mobilności. Ta platforma korporacyjna zapewni Renault nowy szkielet do wymiany, w czasie rzeczywistym, wszystkich danych dotyczących produktów w całym cyklu ich życia i do zarządzania wirtualnymi bliźniakami różnorodnych konfiguracji produktowych.

    Główne trendy w branży transportu i mobilności – rosnące ograniczenia regulacyjne, złożoność produktów, elektryfikacja, łączność, zrównoważony rozwój i nowe usługi z zakresu mobilności – wymagają przyspieszenia połączenia różnych funkcji i wiedzy specjalistycznej w ramach zwinnego i współpracującego ekosystemu.

    Grupa Renault udostępni platformę 3DEXPERIENCE w chmurze ponad 20 000 pracownikom działów rozwoju pojazdów, takich jak projektowanie, inżynieria produktu, inżynieria procesów przemysłowych, zakupy części i materiałów, szacowanie kosztów i jakość. Platforma w chmurze zapewni dostęp do tych samych systemów i oprogramowania, modelowania 3D i symulacji, aktualizowanych w czasie rzeczywistym na całym świecie. Współpraca na szeroką skalę oparta na wirtualnych bliźniakach usprawni wymianę danych pomiędzy poszczególnymi działami i zwiększy sprawność działania firmy, jednocześnie zmniejszając koszty i skracając czas opracowywania pojazdów o około jeden rok. Grupa Renault będzie korzystać z ciągłego rozwoju technologicznego i wzbogacania funkcjonalnego platformy współpracy 3DEXPERIENCE w chmurze.

    „Nasza decyzja o wdrożeniu platformy 3DEXPERIENCE w chmurze świadczy o naszej wierze w wiodącą rolę inżynierii i cyfryzacji w naszym 'Renaulution’. Przekształcenie naszego przedsiębiorstwa w firmę specjalizującą się w technologiach, usługach i energii wymaga współpracy”powiedział Luca de Meo, CEO, Grupa Renault. „Platforma 3DEXPERIENCE łączy inżynierię ze wszystkimi dyscyplinami w ramach jednej, cyfrowej firmy. Zyskamy zwinność, szybkość i skuteczność, aby opracowywać nowy rodzaj mobilności szybciej niż kiedykolwiek.”

    „Zrównoważona innowacyjność jest wpisana w DNA obu firm. Transformacja Grupy Renault radykalnie zmieni branżę mobilności w przyszłości, podobnie jak opracowanie pierwszego wirtualnego modelu komercyjnego samolotu pasażerskiego wpłynęło na wszystkie branże w 1989 roku. Jesteśmy w pełni zaangażowani w to partnerstwo i we wspieranie sukcesu Grupy Renault”powiedział Bernard Charlès, wiceprezes i dyrektor generalny Dassault Systèmes. „Dzisiejsze ekosystemy przemysłowe nie są już linearne, ale oparte na obiegu zamkniętym. Wprowadzanie innowacji wymaga nowego podejścia, przy zastosowaniu wirtualnych bliźniaków, które uwzględniają i obejmują cały ewoluujący łańcuch wartości. W miarę jak Grupa Renault wdraża platformę korporacyjną, nasze partnerstwo potwierdza, że platforma 3DEXPERIENCE wykracza poza tworzenie i produkcję pojazdów. Jest dźwignią, która napędza branżę w kierunku dostarczania nowych, zrównoważonych doświadczeń w zakresie mobilności.”

  • Schneider Electric: trendy w transformacji energetycznej i cyfryzacji w Polsce w 2022 roku

    Rozwój gospodarki opartej na danych i wzrost znaczenia chmury obliczeniowej, a więc i roli centrów danych, na nowo kształtuje krajobraz gospodarczy i energetyczny oraz transformację kolejnych obszarów rynku. W tej układance nie można oczywiście pominąć rosnącego znaczenia transformacji energetycznej, priorytetów związanych z realizacją celów klimatycznych oraz tych z zakresu zrównoważonego rozwoju czy wreszcie ograniczenia szybkiego wzrostu cen prądu.

    Dostawcy technologii i partnerzy polskich firm na drodze do nowej energetyki i cyfrowej transformacji mają na tym polu kluczową rolę do odegrania. Eksperci Schneider Electric prezentują trendy, które ich zdaniem odegrają ważną rolę w krajobrazie technologiczno-energetycznym w Polsce w 2022 roku.

    Inteligentna elektryczność odpowiedzią na rosnące ceny prądu i wyzwania środowiskowe

    Rekordowe ceny energii na rynku hurtowym i rosnące koszty zakupu uprawnień do emisji dwutlenku węgla spędzają sen z powiek tysiącom przedsiębiorców w Polsce. Odpowiedzią na rosnące ceny prądu może być wdrożenie założeń koncepcji Elektryczności 4.0.

    Jedną z misji Schneider Electric jest aktywne wsparcie Przemysłu 4.0 wspólnie z naszymi partnerami i klientami oraz podjęcie wyzwań, które niesie ze sobą czwarta rewolucja przemysłowa. Wspierając te działania, jesteśmy świadkami konwergencji cyfrowego i elektrycznego przetwarzania energii z wykorzystaniem oprogramowania zapewniającego wydajność na niespotykaną dotąd skalę. Napędza to innowacje i efektywność operacyjną nowej gospodarki. Zjawisko daje początek temu, co nazwaliśmy Elektrycznością 4.0, czyli zasilaniem nowego, bardziej zrównoważonego i odpornego świata.wskazują eksperci Schneider Electric

    To elektryczność czyni energię ekologiczną, ponieważ jest ona bardziej wydajna i może być wytwarzana w czystszy sposób i w pobliżu miejsc zapotrzebowania. Równolegle, konwersja z technologią cyfrową tworzy inteligentną przyszłość poprzez uczynienie „widzialnym niewidzialnego”, zwiększając wydajność i eliminując marnotrawstwo energii. Obecnie ponad 60 proc. produkowanej energii jest marnowane, co generuje dodatkowe koszty. Efektywność jest często pomijana, mimo że to jeden z najszybszych sposobów na zmniejszenie zużycia. Nasi klienci, partnerzy i szeroko pojęta branża poszukują sposobów na dekarbonizację, a Elektryczność 4.0 zapewnia wymierne, zrównoważone rezultaty przy użyciu technologii, które istnieją już dzisiaj.podają w komunikacie eksperci Schneider Electric.

    Energia elektryczna 4.0 jest odporna na zawirowania, które może przynieść przyszłość. Dzisiejsze innowacje opierają się w dużej mierze na rozwiązaniach elektrycznych i cyfrowych. Od gadżetów, które czynią nasze życie lepszym, przez cyfrową pracę i edukację w domu, po nową mobilność. Schneider Electric, jako najbardziej zrównoważona korporacja na świecie, przyczynia się do zmian, aby działania naszych klientów i partnerów były jak najbardziej zrównoważone. – podkreślono w komunikacie

    Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które naprawdę rozumie zmiany klimatyczne. Jesteśmy w stanie świadomie im przeciwdziałać, a istniejące technologie przychodzą nam z pomocą. Jako Schneider Electric wierzymy, że rozwiązaniem jest bardziej elektryczny i bardziej cyfrowy świat. – podają eksperci Schneider Electric

    Elektryczność jest najbardziej wydajną energią – udowodniono, że jest od 3 do 5 razy bardziej wydajna niż inne źródła. Jest również najlepszym wektorem dla dekarbonizacji. Spodziewamy się, w ciągu najbliższych dwóch dekad, czyli do ok. 2040 roku, ze źródeł odnawialnych będzie pochodzić aż 6-krotnie więcej energii elektrycznej, z obecnych 6 do niemal 40 procent.

    Jednocześnie, ponieważ energia odgrywa tak istotną rolę w kryzysie klimatycznym, powinniśmy zmodernizować każdy etap łańcucha wartości. Począwszy od wytwarzania (z czystszą produkcją energii) i przechowywania (potencjał magazynów energii jest nadal w polskiej energetyce niewykorzystywany), poprzez dystrybucję (z większą liczbą mikrosieci bliżej punktów poboru i większym dostępem do energii), aż po użytkowanie (z opomiarowaniem i inteligentną technologią, która zapewni użytkownikom widoczność i wydajność).

    Optymizmem napawa nas to, że ta technologia już dziś istnieje i pomoże tego dokonać. Naszą rolą jest pomoc w edukowaniu ludzi i organizacji, abyśmy mogli wspólnie przyspieszyć podróż do zerowego zużycia energii netto.podają eksperci.

    Jest to scenariusz na film niedalekiej przyszłości, w którym wszyscy gramy role pierwszoplanowe.

    Przyszłość energii leży w demokratyzacji zasobów energetycznych

    Rynek produkcji energii wchodzi w nową fazę „pozytywnych zakłóceń”. Pojawiają się nowe podmioty takie jak zakłady przemysłowe, właściciele nieruchomości komercyjnych i właściciele domów. Po raz pierwszy udział w rynku tych producentów pozwoli na realną konkurencję z tradycyjnymi wytwórcami, tym samym kwestionując dotychczasowe, liniowe metody dostarczania energii z elektrowni do użytkowników końcowych. Demokratyzacja zasobów energetycznych będzie mieć znaczący wpływ dla całego rynku energetycznego. Stanowi przy tym niebywałą okazję, aby zmniejszyć zużycie paliw kopalnych, poprawić wydajność dystrybucji energii i ustabilizować sieć, przybliżając rynek do osiągnięcia ambitnego celu określonego w Porozumieniu Paryskim, czyli zerowej emisji netto do 2050 roku.

    Zapotrzebowanie na zrównoważoną produkcję energii rośnie i – chcąc osiągnąć globalne cele zerowego bilansu netto – będzie musiało się potroić z 26 580 terawatogodzin (TWh) w 2018 roku do 78 700 TWh w 2050 roku. Konieczne są więc inwestycje w celu stworzenia bardziej elastycznej i odpornej sieci elektrycznej, która będzie w stanie wytrzymać zmienną produkcję energii odnawialnej oraz gwałtowne skoki popytu i podaży.

    Przewiduje się, że globalny rynek mikrosieci będzie rósł w oszałamiającym tempie 12,6% CAGR w latach 2021-2027. W nadchodzących latach mikrosieci będą odgrywać kluczową rolę w zwiększaniu dostaw energii odnawialnej i stabilizacji sieci ze względu na ich zdolność do niezależnego funkcjonowania i wspierania lokalnego popytu przy jednoczesnym zmniejszaniu presji na podstawowy system dostaw energii. Mikrosieci szybko stały się cechą charakterystyczną energochłonnych gałęzi przemysłu lub dużych kampusów, zapewniając odporne, opłacalne i ekologiczne dostawy energii. Także deweloperzy nieruchomości o mieszanym przeznaczeniu coraz częściej zwracają się ku mikrosieciom w celu zwiększenia wydajności obok dostępu do podstawowej sieci energetycznej.

    Jednak aby transformacja energetyczna mogła przebiegać sprawnie, konieczne są inwestycje w dwukierunkowy przesył energii w sieci przyszłości. Wymaga ona przede wszystkim zarządzania danymi sieciowymi w oparciu o bezpieczne technologie cyfrowe oraz zaawansowane rozwiązania z zakresu łagodzenia skutków poważnych zdarzeń, elastyczności sieci i aktywnego zarządzania nią oraz zaawansowanej wydajności operacyjnej.

    Automatyka nowej generacji przyszłością branży przemysłowej

    Obecna architektura systemów automatyki przemysłowej stworzyła fantastyczne fundamenty dla Przemysłu 4.0. Aby jednak móc w pełni realizować obietnice, które przyniosła czwarta rewolucja przemysłowa, musimy zmienić model działania dla branży przemysłu i automatyzacji.

    Szansą na zmianę, uwolnienie od ograniczeń i niwelowanie barier wynikających z braku modularyzacji i możliwości lepszej adaptacji jest otwarty ekosystem „plug and produce”, który będzie w stanie dotrzymać kroku szybkości prowadzenia działalności i rozwoju przemysłu w nowym, cyfrowym świecie.

    Nadszedł czas, aby uwolnić się od ograniczeń, które nauczyliśmy się akceptować: Duże wysiłki inżynieryjne, brak modularyzacji oraz bariery, które hamują zdolności adaptacyjne i grzęzną w innowacjach. Możemy wprowadzić radykalne usprawnienia operacyjne dzięki otwartej, opartej na standardach architekturze oraz ekosystemowi aplikacji typu „podłącz i produkuj”.

    Jako Schneider Electric wierzymy, że w nadchodzących miesiącach rynek doświadczy istotnych zmian w obszarze automatyki przemysłowej. Nazywamy to zjawisko uniwersalną automatyzacją (ang. universal automation) i wierzymy, że zmieni ona na zawsze sposób, w jaki sektor przemysłu i produkcji automatyzuje działania. – wskazują eksperci Schneider Elecrtric

    Universal automation to otwarty świat komponentów oprogramowania automatyki typu „podłącz i produkuj”, którego istnienie umożliwia standard IEC 61499. Gwarantuje on uniwersalną komunikację, konfigurowalność i współdziałanie między technologią rożnych producentów automatyki, ale także zapewnia niezależność oprogramowania i sprzętu.
    Wierzymy, że firmy będą się rozwijać dzięki uniwersalnej automatyzacji, która pozwoli płynnie dostosować się zmieniającego się świata i że 2022 rok przyniesie spełnienie obietnic Przemysłu 4.0.

    IT jeszcze bardziej „zielone” dzięki zrównoważonemu rozwojowi centrów danych

    Centra danych stały się sercem nowego cyfrowego świata, tworząc system krwioobiegu dla informacji napędzających rozwój światowych gospodarek, edukacji czy rozrywki. Jednocześnie świat dostosuje się do tej zmiany bez naszej pomocy. Wraz z przyspieszonym przejściem do bardziej zautomatyzowanej i cyfrowej rzeczywistości kluczowe jest, aby wszystkie data centers – zarówno te większe, jak i te mniejsze, zlokalizowane na obrzeżach sieci – były w stanie sprostać zwiększającemu się stale zapotrzebowaniu na energię w sposób wydajny i zrównoważony. Oczywiście jednocześnie muszą być przy tym odporne na awarie.

    Zwiększone zapotrzebowanie na energię w sektorze IT w obliczu postępującego kryzysu klimatycznego nie tylko rodzi kolejne dyskusje, ale także powoduje potrzebę nowego, optymalnego podejścia do polityki energetycznej w kontekście data center. Na szczęście potrzeba zmian coraz częściej idzie w parze z deklaracjami największych dostawców technologii dotyczącymi śmiałych zobowiązań do osiągania neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla, lepszej gospodarki wodnej czy maksymalnego ograniczania negatywnego wpływu na środowisko na innych polach, na których jest to możliwe.
    Wierzymy, że 2022 rok przyniesie potwierdzenie co do zasady konsekwencji, że skoro coraz więcej korporacji przyjmuje ambitne cele środowiskowe, społeczne i te związane z ładem korporacyjnym (ESG), operatorzy centrów danych także zaczną skuteczniej realizować swoje cele w zakresie zrównoważonego rozwoju. Uważamy, że nadchodzący rok będzie dobrym punktem startu do bardziej efektywnego planowania tych działań.
    Wyciągając otwartą dłoń do całego rynku, wskazujemy 5 trendów, które mogą być drogowskazem dla DC w kontekście planowania i przede wszystkim realizacji celów zrównoważonego rozwoju:

    1. Strategia działania oparta na danych, która umożliwi analizę, optymalizację i sprawne raportowanie postępów.
    2. Efektywne projektowanie DC, polegające na tworzeniu dostosowanych do konkretnych potrzeb, wydajnych, powtarzalnych i łatwo serwisowalnych centrów danych, oczywiście z uwzględnieniem zgodności z przepisami, przejrzystości działania i możliwie jak najwyższej wydajności środowiskowej.
    3. Zwiększenie wydajności dzięki oprogramowaniu i usługom cyfrowym, umożliwiającym zdalne monitorowanie, konserwację i modernizację, a przez to optymalizację wydajności i żywotności systemów.
    4. Zakup energii odnawialnej w różnych dostępnych modelach: PPA (Power Purchase Agreement), VPPA (Virtual Power Purchase Agreement), energy-as-a-service oraz z potwierdzeniem źródeł ich pochodzenia, np. wynikających z certyfikatów EAC.
    5. Dekarbonizacja łańcuchów dostaw m.in. przez ocenę śladu węglowego w zakresie emisji 3, a także identyfikacja i realizacja strategii w celu osiągnięcia celów dekarbonizacji. Kluczowe będzie także wykorzystanie cyfrowego śledzenia wydajności.
  • Czwarta rewolucja przemysłowa nabiera rozpędu. Jak za nią nadążyć?

    Czwarta rewolucja przemysłowa nabiera rozpędu. Jak za nią nadążyć?

    Czwarta rewolucja przemysłowa nabiera tempa, nieodwracalnie zmieniając oblicze branży produkcyjnej. Cyfrowa transformacja stała się fundamentalnym kierunkiem rozwoju organizacji z tego sektora. Jednak samo wdrożenie nowoczesnych rozwiązań technologicznych nie gwarantuje sukcesu i przewagi konkurencyjnej. Kluczowe okazuje się zbudowanie biznesu odpornego na zmiany, który do szybkiej adaptacji poza technologią wykorzystuje potencjał ludzki.

    Przemysł 4.0 sprawił, że wiele organizacji dostrzegło potencjał digitalizacji. Dodatkowym akceleratorem zmian stała się również pandemia. Nawet 78% przedsiębiorstw z sektora produkcyjnego w Polsce przyspieszyło w tym okresie proces cyfrowej transformacji[1]. Niespodziewane okoliczności pokazały jednak, jak wiele firm ma problem z adaptacją do nowych realiów biznesowych. W dzisiejszej rzeczywistości fundamentalną zdolnością organizacji jest sprawne przystosowanie do rynkowych reguł. Wytworzenie należytej odporności i zwinności wymaga wprowadzenia trwałych zmian w kulturze organizacyjnej.

    Wierząc, że technologia łączy, ale to człowiek nadaje tym połączeniom znaczenie, opracowaliśmy koncepcję Smart&Human Factory. Wizja wynikająca z międzynarodowej współpracy w ramach grupy Fellowmind pomaga firmom z branży produkcyjnej wykorzystać wyzwania związane z przemysłową rewolucją jako trampolinę do szybszego rozwoju. Nasza koncepcja zakłada, że choć nowoczesne technologie zwiększają efektywność, optymalizują procesy i obniżają koszty operacyjne, mają przede wszystkim wspierać pracowników. To oni stanowią najważniejsze ogniwo cyfrowej transformacjimówi Tomasz Kozłowski, Fellowmind Poland.

    Technologia jako wsparcie dla pracowników

    Jak wynika z badania zrealizowanego przez Fellowmind, co trzecia firma produkcyjna jako największe wyzwanie przy wdrażaniu nowych technologii wskazuje niechęć pracowników do nieznanych dotąd narzędzi. Rolą pracodawcy jest stworzenie wspierającego środowiska pracy i promowanie kultury rozwoju, które ułatwiają załodze proces adaptacji. Służą temu m.in. rozwiązania umożliwiające zarządzanie wiedzą, czy też systemy usprawniające współpracę i kontakt z klientami. Zmiany wynikające z cyfryzacji biznesu nie powinny nadchodzić niespodziewanie. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu pracownicy czują się w nowej sytuacji swobodnie i bezpiecznie.

    Personalizacja doświadczeń klientów

    W dzisiejszych realiach rynkowych kontrahenci są świadomi i wymagają natychmiastowej reakcji na swoje oczekiwania, które dodatkowo ulegają nieustannym zmianom. Dzięki technologii firmy z branży produkcyjnej mogą personalizować doświadczenia klientów. Indywidualizacja oferty, treści, usług czy produktów coraz częściej ma krytyczne znaczenie. Dobór odpowiednich rozwiązań technologicznych umożliwia nie tylko sprofilowanie potrzeb klienta, ale także pozwala przewidywać, jak zmienią się one w najbliższym czasie. Algorytmy sztucznej inteligencji wykorzystujące zagregowane dane sprzyjają proaktywnej obsłudze i trafnym predykcjom.

    Doskonałym przykładem przejścia z biernej postawy do proaktywności dzięki technologii jest nasza realizacja dla firmy Normed. Zarządza ona ponad 13 000 urządzeń znajdujących się w najgłębszych kopalniach na całym świecie. Organizacja dostrzegła, że awaryjność maszyn wpływa negatywnie na planowanie produkcji, zaburzając harmonogramy prac. Aby zmniejszyć ryzyko niespodziewanych wydarzeń, zaprojektowaliśmy aplikację zbierającą dane z setek czujników zainstalowanych na wszystkich newralgicznych elementach wyposażenia. Dzięki algorytmom sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego przewidujemy konieczność naprawy lub konserwacji konkretnych urządzeńmówi Tomasz Kozłowski, Fellowmind Poland.

    Elastyczne procesy biznesowe i zrównoważona produkcja

    Kolejnym wyzwaniem do zagospodarowania przez nowoczesne rozwiązania technologiczne jest zmieniające się otoczenie biznesowe. Łańcuchy wartości stają się ekosystemem dla danych branż, gdzie aplikacje, dane, analizy czy też ekspertyzy są współdzielone pomiędzy połączonymi organizacjami. Technologia powinna wspierać organizację w projektowaniu procesów i całych platform tak, aby były one otwarte na interakcje.​ Ponadto na znaczeniu zyskuje aspekt środowiskowy. Już dziś 40% sektora produkcyjnego uważa, że to odpowiedzialność społeczna odgrywa najistotniejszą rolę w napędzaniu innowacyjności całej branży[2].

    Zrównoważony rozwój i technologia coraz częściej idą w parze. Wykorzystując inteligentne rozwiązania, możemy zmniejszyć ślad węglowy, ilość wytwarzanych odpadów czy też zużycie wody lub energii. Umożliwiają one również optymalizację rolnictwa. Fellowmind we współpracy z Microsoft i Agroteh rozpoczęło projekt, którego celem jest uczynienie północnych Niderlandów najbardziej innowacyjnym obszarem w dziedzinie rolnictwa. Wykorzystujemy dziesiątki czujników, a także dane z satelitów przewidujących zmiany pogodowe, aby z pomocą sztucznej inteligencji podejmować najbardziej efektywne działania i minimalizować negatywny wpływ na środowiskomówi Tomasz Kozłowski, Fellowmind Poland.

    Organizacje z sektora produkcyjnego stoją u progu dynamicznych zmian. Aby za nimi nadążyć, nie wystarczy dostrzec potencjału tkwiącego w digitalizacji przemysłu. Należy przede wszystkim pamiętać, że uwalnia się on jedynie w połączeniu z ludzką sprawnością i umysłem. Ważne jest również, aby wykorzystać wyzwania, które przed biznesem stawia czwarta rewolucja przemysłowa, do cyfrowego rozwoju przedsiębiorstwa.


    [1] The People & Technology Report 2022, Fellowmind
    [2] Tamże

  • Badanie wśród firm państw regionu 4CE: praca hybrydowa nie jest najbardziej pożądanym modelem

    Badanie wśród firm państw regionu 4CE: praca hybrydowa nie jest najbardziej pożądanym modelem

    Pandemia COVID-19 nie wyeliminowała potrzeby pracy z biura. Firmy, które zdecydowały się na wprowadzenie modelu hybrydowego, traktują go w większości jako sposób przejściowy na funkcjonowanie przedsiębiorstw – wynika z badania Canon przeprowadzonego w regionie 4CE, czyli w Polsce, Czechach i na Węgrzech. Zaskakujące są też wyniki dotyczące cyberbezpieczeństwa. Choć świadomość cyberzagrożeń jest na wysokim poziomie, to wciąż wśród przedsiębiorców działających w tych krajach brakuje zaufania do nowoczesnych cyfrowych narzędzi, jak np. chmura.

    To najbardziej aktualne i kompleksowe badania rynku biurowego po pandemii. Canon zlecił agencjom badawczym przyjrzenie się aktualnym standardom pracy w biurach oraz potrzebom przedsiębiorców w regionie 4CE. W tym celu w Polsce w połowie września br. firma badawcza InsightLab przeprowadziła wywiady z 202 średnimi i dużymi organizacjami. Z kolei na Węgrzech w kwietniu 2021 r przepytano 452 przedsiębiorców, a w Czechach – ponad setkę. Wynik? Okazuje się, że praca zdalna i hybrydowa jest dla znacznej części firm działających w tym regionie Europy problematyczna.

    Wynika to m.in. z tego, że nie wszystkie przedsiębiorstwa dysponują odpowiednim sprzętem, który pozwala całkowicie przejść na pracę zdalną. Problem ten dotyczy głównie średnich firm, podczas gdy większość tych dużych poczyniło odpowiednie inwestycjewyjaśnia Michał Łepkowski, B2B Sales & Marketing Directorw Canon Polska.

    Praca zdalna mniej popularna, niż przewidywano

    Badania pokazują, że niechęć przed pracą zdalną wynika m.in. z obawy przed zanikiem „zespołowego ducha”. Tak twierdzi 2/3 węgierskich pracowników. Na Węgrzech, choć aż 85 proc. firm wprowadziło podczas pandemii pewne formy pracy zdalnej, tylko co czwarte przedsiębiorstwo pozwala pracownikom na pracę z domu w wymiarze większym niż dwa dni tygodniowo. Co więcej, w całości na taką formę pracy zdecydowało się tylko 2 proc. firm.

    Niechęć przed pracą zdalną widać też na czeskim rynku. Tylko 10 proc. tamtejszych firm pozwalało większości pracownikom na pracę zdalną podczas lockdownu. Co więcej, zaledwie 15 proc. przedsiębiorstw rozważa rozszerzenie możliwości pracy z domu w większym stopniu niż przed pandemią. Na tle Czech bardziej elastyczna okazuje się Polska. Tu 31 proc. firm wprowadziło podczas pandemii model pracy hybrydowej. Jednak widać też chęć powrotu pracowników do biur – 34 proc. przedsiębiorców twierdzi, że zrobi to natychmiast, jak tylko będzie to możliwe.

    Nowe technologie tak, ale ostrożnie

    By praca spoza biura była możliwa, potrzebne są do tego niezbędne narzędzia. Dlatego przygotowując się do pracy zdalnej czy hybrydowej, wiele przedsiębiorstw, niezależenie od rozmiaru, poczyniło zakupy nowego sprzętu. 90 proc. węgierskich pracowników przyznaje, że przed przystąpieniem do pracy z domu musiało ulepszyć wykorzystywany sprzęt komputerowy. W Czechach 17 proc. firm wyposażyło większość pracowników w nowoczesny sprzęt, a 40 proc. zakupiło go tylko dla części zatrudnionych. Z kolei w Polsce inwestycje w sprzęt dla pracowników poczyniło 21 proc. ogółu przedsiębiorstw.

    Zainteresowanie nowymi technologiami widać także w dziedzinie bezpieczeństwa cyfrowego. We wszystkich badanych krajach firmy deklarują wysoki poziom zainteresowania tematem cyberbezpieczeństwa. Jednak nie zawsze przekłada się to na realne działanie. W Czechach zaledwie 6 proc. przedsiębiorstw znacząco zwiększyło swoje bezpieczeństwo na wszystkich polach działania. Z kolei polscy przedsiębiorcy deklarują stosunkowo wysoką nieufność (45 proc.) do rozwiązań chmurowych. A to właśnie one, jak przekonują eksperci, stanowią jedne z najbezpieczniejszych możliwości pracy z firmowymi dokumentami.

    Wskazać kierunek rozwoju

    – Badania wykonane w czterech państwach Europy Środkowej to dla nas istotne źródło wiedzykomentuje Michał Łepkowski z Canon Polska.W pracy biurowej zmienia się ostatnio wiele, a my, jako producent sprzętu biurowego, musimy trzymać rękę na pulsie. Chodzi przecież o to, abyśmy mogli przedstawić klientom rozwiązania, które odpowiedzą na ich potrzeby nie tylko dziś, ale też za kilka czy kilkanaście latpodkreśla.

    Jak ocenia przedstawiciel Canon Polska, wyniki badań świadczą o konieczności nieustannego edukowania przedsiębiorców, w jaki sposób zwiększać w firmie stopień cyberbezpieczeństwa oraz jak sprostać wymogom transformacji cyfrowej.

    Wywołane przez pandemię przyśpieszenie w cyfryzacji jest procesem, który coraz bardziej będzie determinował życie organizacji. Dlatego tak ważne jest edukowanie przedsiębiorców, że transformacja cyfrowa jest konieczna, by zachować konkurencyjność na rynku. Oczywiście to będzie wymagało poczynienia przez nich inwestycji, które jednak zwrócą się w przyszłości w postaci nowoczesnej, dobrze prosperującej firmypodsumowuje Michał Łepkowski z Canon Polska.

    praca hybrydowa praca hybrydowa


    *Badanie zmian w funkcjonowaniu firm i korzystaniu z rozwiązań biurowych w Polsce zostało przeprowadzone w połowie września 2021 r. przez agencję badawczą Insight Lab na podstawie 202 wywiadów z przedstawicielami średnich i małych firm. Badanie na Węgrzech wykonano przez Avantgarde Group w kwietniu 2021 r. i objęło ono 452 wywiady. Z kolei badanie w Czechach zostało wykonane przez Datank na podstawie 102 ankiet z przedsiębiorstwami działającymi na tym rynku.

  • Badania Intel i OVHcloud: Chmura nad Wisłą – tak, ale powoli

    Badania Intel i OVHcloud: Chmura nad Wisłą – tak, ale powoli

    OVHcloud oraz Intel przyjrzały się rynkowi MŚP sprawdzając stopień wykorzystania cloud. Badanie[1]wykazało, że podczas pandemii chmurą zainteresowało się 41 proc. firm, a 71 proc. planuje kolejne wdrożenia. Ankietowanych zapytano także o plany, motywacje i kryteria wyboru usług chmurowych oraz o to jak decydenci oceniają praktyczne doświadczenia i modele realizacji wdrożeń.

    Okazuje się, że technologiczne zachmurzenie w Polsce postępuje konsekwentnie, lecz… nieśpiesznie. Z technologii chmury w firmie korzysta ponad połowa badanych (59 proc.), co świadczy o 7 proc. wzroście w porównaniu do 2020 r. Wyższe zastosowanie chmury deklarują przede wszystkim firmy, w których transformacja cyfrowa oceniana jest wysoko (65 proc.) i bardzo wysoko (74 proc.).

    Oczekiwania rosną z czasem

    Po początkowym etapie chaosu oraz okresu ogromnego wzajemnego kredytu zaufania powiązanego z eksperymentami, jakie miały miejsce podczas pierwszych miesięcy pracy zdalnej, nastała faza zachwytu perspektywami. W 2020 roku aż 85 proc. badanych wysoko oceniało poziom transformacji cyfrowej swoich przedsiębiorstw. W niebyt, niezwykle szybko, poszły także obawy pracodawców o zmniejszoną produktywność zdalnych pracowników[i].

    Jednak, jak wynika z badania, dopiero pełny rok pracy w nowej rzeczywistości pozwolił Polakom wygodnie rozsiąść się na „home office” i wyrobić sobie zdanie o oferowanych narzędziach. Obecnie transformację cyfrową wysoko lub lepiej ocenia już tylko 70 proc. ankietowanych, a nisko lub bardzo nisko aż 29 proc. (wcześniej tylko 9 proc.) Oczywiście to wciąż niezwykle dobry wynik. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że podobny trend można zauważyć także w innych krajach. Również w Wielkiej Brytanii początkowo transformację cyfrową swoich firm pozytywnie oceniało aż 86 proc. pracowników. Obecnie już tylko 60 proc. ma nadzieję, że firmy zachowają nowe rozwiązania także po pandemii[ii].

    OVHcloud, Intel OVHcloud, Intel

    Rośnie świadomość deficytów

    Z badań Eurostatu wynika, że obecnie z rozwiązań chmurowych w Polsce korzysta już co czwarta firma. To niemal podwójny wzrost w stosunku do wyników sprzed dwóch lat, gdy podobną deklarację składało jedynie 11 proc. Badanie Intel i OVHcloud doprecyzowuje dodatkowo, że w aż 41 proc. badanych firm pandemia wywołała wzrost zainteresowania wykorzystaniem chmury. Co istotne – przede wszystkim umacniając je w firmach, które już z niej korzystają. O kolejnym wdrożeniu myśli aż 71 proc. takich przedsiębiorstw. Natomiast spośród firm, które nie zdecydowały się jeszcze na wdrożenie żadnych rozwiązań chmurowych, zastanawia się nad tym tylko 32 proc. Jednak co właściwie stoi na przeszkodzie?

    Chmura opiera się przede wszystkim na zaufaniu. Firmom, które wykonały już pierwszy krok i przekonały się, ile wygody daje to rozwiązanie łatwiej zdecydować się na następny i kolejny.podkreśla Robert Paszkiewicz, odpowiedzialny w OVHcloud za region Europy Środkowo-WschodniejWiemy, że prawie połowa użytkowników chmury przede wszystkim zwraca uwagę na wygodę, a więc brak konieczności budowania, utrzymywania czy chronienia własnej infrastruktury, pamiętając o okresowym zwiększonym zapotrzebowaniu na moc i obliczeniową i zasoby pamięci.

    Co stoi na przeszkodzie szybszego wzrostu popularności rozwiązań chmurowych w Polsce?

    Czynnikiem hamującym decyzje o wejściu do chmury może być fakt, że własne serwerownie wciąż posiada aż 87 proc. badanych firm. Oczywiście własne zasoby nie przesądzają o braku możliwości skorzystania z chmury. Wiele firm zachowuje własną infrastrukturę w skali mikro z podstawowymi, kluczowymi zasobami, powierzając bardziej wymagające i ambitniejsze zadania dostawcom usług chmurowych. Warto też zauważyć, że tegoroczne 87 proc. to o 4 proc. mniej niż w roku 2020 r. Powoli więc zarysowuje się wyraźny trend. O ile bowiem wcześniej firmy zgłaszały, że temat chmury nie jest im do końca znany bądź obawiają się o bezpieczeństwo danych przechowywanych w chmurze (42 proc. w badaniu z 2020 roku), z najnowszych badań wynika, że kwestia bezpieczeństwa martwi już tylko co dziesiątą firmę (12 proc.).

    OVHcloud, Intel
    Badanie zrealizowane przez Data Tribe na zlecenie Intel i OVHcloud w X.2021

    Co więc powstrzymuje przesiadkę przedsiębiorców do chmury? Decydenci najczęściej wskazują brak konkretnej potrzeby (43 proc.). Można to tłumaczyć potrzebą wiedzy i przykładów efektów wdrożeń, jak chmura może pomóc w rozwoju. Na drugim miejscu znajduje się przekonanie, że posiadają już wystarczające zasoby wewnątrz własnej organizacji (22 proc.). Co ciekawe, koszty migracji wydają się odgrywać zupełnie drugorzędną rolę. Ten wątek wskazało już tylko 4,9 proc. firm.

    Jaką chmurę najchętniej wybierają polskie firmy i dlaczego?

    Jak wynika z badania, duże firmy sięgają po chmurę prywatną znacznie częściej niż te średnie. Korzysta z niej już co piąta organizacja (21 proc.). Zdecydowana większość firm (aż 88 proc.) twierdzi, że przetwarza dane na serwerach zlokalizowanych w Polsce. Sama lokalizacja w Unii Europejskiej jest ważna dla 18 proc., czyli dla 5 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Możemy więc mieć do czynienia ze wzrostem świadomości użytkowników. Tym bardziej, że serwery poza terenem Unii Europejskiej w dalszym ciągu nie cieszą się zaufaniem polskich firm. A potrzeba poczucia bezpieczeństwa była, podobnie jak w roku ubiegłym, najczęściej wskazywanym czynnikiem wyboru usług chmurowych (ma ona znaczenie aż dla 58 proc. respondentów).

    Na kolejnym miejscu plasuje się natomiast atrakcyjna cena rozwiązań chmurowych, którą wskazało aż 42 proc. badanych. Warto jednak podkreślić, że nie chodzi o czasowe promocje. Te, jako czynnik zachęcający do rozpoczęcia podróży w chmurę, wskazało niespełna 7 proc. badanych, czyniąc je jednocześnie najrzadziej wskazywanym kryterium.
    Na podium znalazła się także elastyczność, którą doceniło aż 37 proc. badanych firm. W tym przypadku też chyba najwyraźniej uwidocznił się wpływ pandemii. W tym roku wskazało na nią bowiem trzykrotnie więcej firm niż w roku 2020 r.

    OVHcloud, Intel
    Badanie zrealizowane przez Data Tribe na zlecenie Intel i OVHcloud w X.2021

    Wraz z elastycznością, bezpieczeństwo staje się cechą wpisaną w usługi chmurowe. Upowszechnienie się modelu pracy zdalnej przyniosło nam natomiast niezwykle potrzebny wzrost świadomości i oczekiwań użytkowników. Wierzymy, że powoli będzie się to przekładać także na świadomość wszystkich zalet i zastosowań chmury.podsumowuje Robert Paszkiewicz.

    Robert Paszkiewicz, OVH Cloud
    Robert Paszkiewicz, odpowiedzialny w OVHcloud za region Europy Środkowo-Wschodniej

    Intel Xeon logo


    [1] Badanie zrealizowano w październiku 2021 r. przez Data Tribe. W ramach projektu zebrano dane z wykorzystaniem ilościowej metody badawczej wśród decydentów w zakresie IT na ogólnopolskiej próbie 100 firm zatrudniających 50 i więcej pracowników.

    [i] https://www.rp.pl/rynek-pracy/art78481-pracodawcy-bardziej-podzieleni-w-ocenie-zdalnej-pracy-niz-pracownicy
    [ii] https://www.ukg.com/en-GB/about-us/newsroom/digital-transformation-dilemma-uk-employees-want-pandemic-era-tech-stay-says-research

  • Jakie TECHwnioski biznes powinien wyciągnąć z pandemii?

    Jakie TECHwnioski biznes powinien wyciągnąć z pandemii?

    Lockdown, liczne ograniczenia sanitarne i wprowadzenie dystansu społecznego spowodowały, że transformacja cyfrowa nabrała tempa. Do tamtego momentu, aż 73% przedsiębiorstw nie inwestowało w nowoczesne technologie – wynika z badania „Nowoczesne technologie w przedsiębiorstwach przed, w trakcie i po pandemii COVID-19”[1]. Pandemia diametralnie zmieniła podejście wielu przedsiębiorców do innowacji, część z nich musiała w dynamicznym tempie implementować nowe rozwiązania, aby nie tyle podnieść konkurencyjność biznesu, co utrzymać się na rynku. Jednak okazuje się, że wciąż jest wiele do zrobienia w tej kwestii. Pomimo znacznego upływu czasu oraz zapewnień firm o odpowiednim przygotowaniu pracowników, nadal aż ⅕ (20%) polskich respondentów nie posiada odpowiednich urządzeń do komfortowej pracy zdalnej – wynika z badania „Poly Evolution of the Workplace”, przeprowadzonego przez Spark Communications na przełomie sierpnia i września 2021 r. na zlecenie firmy Poly. Należy zwrócić uwagę, że przyspieszona lekcja z „technologii” przyniosła organizacjom i biznesom szeroki wachlarz nowych możliwości. Warto zastanowić się, które ze zmian przyniesionych przez sytuację epidemiologiczną zostanie z nami na dłużej.

    Wykorzystanie nowych technologii kluczem do współpracy

    Zakres nowych technologii wdrażanych w firmach w okresie pandemii był szeroki – aż 91% ankietowanych przedsiębiorców zadeklarowało, że wraz z trwaniem pandemii, zaczęli wykorzystywać przynajmniej jedno rozwiązanie technologiczne, co obrazują wyniki badania „Nowoczesne technologie w przedsiębiorstwach przed, w trakcie i po pandemii COVID-19”. Znaczącą przewagę spośród dostępnych narzędzi zdobyły technologie służące do komunikacji – korzysta z nich już blisko 7 na 10 przedsiębiorców. Sytuacja epidemiologiczna spowodowała też przedefiniowanie pojęcia pracy oraz wzrost popularności modelu zdalnego i hybrydowego. W czasach przed covidowych znaczną uwagę skupiano wokół miejsca wykonywania służbowych obowiązków. Obecnie na znaczeniu zyskały kompetencje i talenty pracowników, bez znaczenia okazuje się ich lokalizacja. Członkowie zespołów mogą pracować wspólnie w czasie rzeczywistym, w różnych miejscach na świecie zyskując przy tym elastyczność i komfort oraz co ważne nie tracąc czasu na dojazdy do biura. Kryzys wywołany pandemią, z pewnością spowodował konieczność weryfikacji planów i założeń wielu biznesów w różnych obszarach, tym samym przyspieszając wdrożenie innowacyjnych rozwiązań kluczowych dla funkcjonowania firmy w nowej rzeczywistości. Warto zauważyć, że zmiany w obszarze współpracy dotknęły nie tylko pracowników biurowych. Pod wpływem obostrzeń sanitarnych na popularności zyskało załatwianie spraw telefonicznie czy przez Internet bez konieczności opuszczania domu. Warto jednak zauważyć, że zmiany w organizacjach takich jak poradnie zdrowia, szpitale, szkoły czy urzędy również związane są z inwestycją w rozwiązania technologiczne, które umożliwiają komunikację na najwyższym poziomie.

    Komfort i zaangażowanie w spotkaniach na odległość to podstawa

    Myśląc o rozwiązaniach umożliwiających komunikację pracowników podczas audio i wideokonferencji, warto zwrócić uwagę na inteligentne urządzenia. Zaawansowane mikrofony potrafią spośród hałasu wychwycić głos mówcy i odpowiednio wyciszyć otaczające go dźwięki, tak aby odbiorca mógł w pełni skoncentrować się na komunikacie. Na uwagę zasługują też inteligentne kamery, które śledzą mówce, dzięki czemu może on swobodnie poruszać się po sali. Dodatkowo tego typu urządzenia sprawdzają się również podczas wideokonferencji w większej grupie, gdy pośród kilkunastu obecnych monitorują osoby mówiące, robiąc na nich zbliżenie podczas wypowiedzi. Spotkania online na stałe wpisały się już w życie przedsiębiorstw i organizacji. Niezależnie od tego, czy będą one miały charakter pogawędki, omówienia szczegółów projektu czy rozmowy typowo sprzedażowej, wysoka jakość obrazu i inteligentne funkcje sprawiają, że wszyscy, niezależnie od tego, z jakiego miejsca pracują, czują się słyszani, zauważeni i zaangażowani w spotkanie.

    (Nie)tymczasowe, nowoczesne formy komunikacji zostaną z nami na stałe

    Zmiany, które dokonały się jako następstwo pandemii i obostrzeń z nią związanych, w wielu aspektach przeorganizowały i przewartościowały świat, w którym dotychczas funkcjonowaliśmy. Znaczna część przedsiębiorców zamierza korzystać z nowoczesnych form komunikowania się w swojej organizacji w przyszłości. Oznacza to, że do wielu przyzwyczajeń sprzed pandemii już nie wrócimy – czy w kwestii pracy, zakupów czy wspomnianej wcześniej komunikacji.

    Firmy zostały zmuszone do elastyczności, szybkiego wprowadzania zmian oraz dostosowania się do nowych warunków. Wykorzystanie Sztucznej Inteligencji jest coraz powszechniejsze, a ona sama stale staje się mądrzejsza i dzięki temu umożliwia nam funkcjonowanie w stale ewoluującej „nowej normalności”. Pandemia spowodowała zmiany we wszystkich sektorach, zarówno w dużych, jak i małych firmach, zmuszając organizacje do przemyślenia sposobu planowania, rekrutacji i organizacji pracy pracowników. Z perspektywy mniejszych biznesów wykorzystanie urządzeń umożliwiających współpracę w czasie rzeczywistym, może przyczynić się do budowania poziomu ich konkurencyjności na rynku. Należy zauważyć, że Sztuczna Inteligencja ma demokratyzujący wpływ na biznes, pozwalając mniejszym biznesom na dostęp do technologii, które wcześniej były poza ich zasięgiem.

    [1] 

    Autor: Jakub Abramczyk, Sales Director Eastern Europe w Poly

  • Zrównoważony rozwój hamuje niska świadomość kadry zarządzającej

    Zrównoważony rozwój hamuje niska świadomość kadry zarządzającej

    65% zarządzających europejskimi firmami przyznaje, że nie posiada środków lub nie wie jakie one powinny być, by realnie zmniejszyć negatywny wpływ na środowisko, który wywiera kierowana przez nich organizacja. Jeden na czterech z badanych nie jest w stanie wdrożyć działań, dzięki którym będą mogli osiągnąć znaczące zmiany w tym obszarze. Aż 60% wskazuje na brak zachęt do prowadzenia takich działań. Natomiast 67% podkreśla rosnącą świadomość pracowników. Ci, w dużo większym stopniu niż jeszcze 5 lat temu, interesują się i posiadają wiedzę o tym, czy ich pracodawca działa w zgodzie ideą zrównoważonego rozwoju. Badanie przeprowadzono na zlecenie Ricoh na grupie 1500 osób decyzyjnych i zarządzających europejskimi przedsiębiorstwami.

    Te wyniki badań pokazują, że to jak powinna wyglądać realizacja standardów ESG, czyli działań związanych z zaangażowaniem w ochronę środowiska, kwestie społeczne i poprawa ładu korporacyjnego jest bardzo niejasne dla dużego odsetka kadry zarządzającej. Dzieje się tak pomimo szerokiej dyskusji na ten temat wielu inicjatyw, takich jak InvestEU czy Digital Europe.

    Zaledwie 27% badanych potwierdziło, że w strategii działania ich firm są zawarte długoterminowe cele w zakresie zrównoważonego rozwoju. Z drugiej strony pocieszający jest fakt, że 65% zdaje sobie sprawę, że zaangażowanie ich firmy w tym obszarze ma ogromny wpływ na budowanie przewagi konkurencyjnej.

    Cyfrowa transformacja, która pozwala osiągnąć zarówno cele związane z efektywnością, jak i zmniejszeniem negatywnego wpływu na środowisko może okazać się czynnikiem, dzięki któremu liderzy zyskają nową perspektywę na konieczność wprowadzanych zmian i zaczną postrzegać je w kontekście realnych korzyści płynących dla firmy.

    “Zazwyczaj najtrudniejszy jest pierwszy krok. Gdy zaczniemy konsekwentnie podążać jasno wytyczoną ścieżką zobaczymy korzyści płynące z wprowadzanych zmian. Szczególnie, że osiągnięcie celów zrównoważonego rozwoju i cyfrowa transformacja firmy bezpośrednio się ze sobą łączą”powiedział David Mills, CEO w Ricoh Europe .