Tag: Transformacja cyfrowa

Przyszłość biznesu jest cyfrowa – strategie modernizacji IT, automatyzacji procesów i wdrożeń, które napędzają rozwój organizacji.

  • Cyfrowa transformacja dotyka łańcuchy odstaw

    Cyfrowa transformacja dotyka łańcuchy odstaw

    Łańcuch dostaw w relacjach B2C w ostatnich latach przeszedł prawdziwą rewolucję napędzaną nowinkami technologicznymi. Jak dowodzą autorzy raportu „The 2017 MHI Annual Industry Report Next-Generation Supply Chains: Digital, On-Demand and Always-On”, przygotowanego przez Deloitte we współpracy ze stowarzyszeniem MHI, cyfrowa rewolucja dotyka właśnie łańcuchy dostaw w branży produkcyjnej i relacjach B2B.

    Największy wpływ na zmiany w tym obszarze będą miały trendy takie jak robotyka i automatyzacja, analityka oraz Internet Rzeczy (IoT). Raport Deloitte opiera się na globalnym badaniu, które zostało przeprowadzone wśród ponad 1 100 menedżerów wysokiego szczebla zarządzających łańcuchem dostaw.

    Rewolucję wymuszają konsumenci

    80 proc. ankietowanych wierzy, że cyfrowy łańcuch dostaw będzie koniecznością w przeciągu kolejnych pięciu lat, 16 proc. twierdzi, że mamy z nim do czynienia już dziś. Czego wymaga cyfrowy świat i cyfrowi konsumenci od łańcucha dostaw? Przede wszystkim dostępności i przejrzystości przez 24h i na każde żądanie. Konsumenci, a za nimi klienci biznesowi oczekują ciągłego podglądu i dostępu w czasie rzeczywistym do dowolnych danych z każdego ogniwa łańcucha dostaw.

    Wymagania klientów co do lepszego i szybszego serwisu gwałtownie rosną. Rewolucja, która dokonała się w handlu detalicznym nadchodzi również w przemyśle. A to oznacza, że firmy z sektora produkcyjnego muszą usprawnić swoje łańcuchy dostaw, by były one szybsze i bardziej przejrzyste dla ich partnerów. W tym sprzedawców, którzy z kolei odczuwają rosnącą presję ze strony konsumentów. Ponadto cyfryzacja i dostępność informacji pozwala samym producentom i dystrybutorom szybciej reagować na wszelkie zakłócenia oraz lepiej zarządzać kosztami – wyjaśnia Jakub Rosiecki, Starszy Menedżer w Dziale Konsultingu Deloitte.

    Do relacji B2B przeniosła się niecierpliwość konsumencka, która wymaga natychmiastowej reakcji i wymiany informacji w szczególności cyfrowych potwierdzeń zamówienia, śledzenia statusu realizacji, czy aktualizowanej na bieżąco informacji o jego transporcie i dostawie.

    Łańcuchy dostaw: automatyczne, zrobotyzowane procesy wsparte analityką

    Respondenci badania nie mają złudzeń, że będą w stanie sprostać tym wyzwaniom bez digitalizacji i automatyzacji procesów łańcucha dostaw. Pytani, które innowacyjne technologie mają i będą miały największy wpływ na ten proces, wskazywali na RPA (Robotics Process Automation), robotyzację i automatyzację procesów (61 proc. odpowiedzi wobec 39 proc. dwa lata wcześniej) a także analitykę predyktywną (57 proc. badanych wobec 38 proc. w badaniu z 2015 roku) i Internet Rzeczy – IoT (55 proc., wcześniej nieobecne), które są niezmiernie istotnymi elementami z punktu widzenia dostępności informacji i optymalizacji kosztów – tutaj trendem są tzw. Supply Chain Control Tower – rozwiązania analityczne służące bieżącemu śledzeniu operacji i zapobieganiu niechcianym zdarzeniom. W dalszej kolejności ankietowani wymieniali również bezzałogowe pojazdy i drony (54 proc.) oraz czujniki i automatyczną identyfikację (53 proc.).

    Cyfrowa rewolucji już trwa i daje efekty

    Respondenci już teraz doceniają zalety innowacyjnych technologii. Ponad połowa ankietowanych menedżerów (55 proc.) twierdzi, że IoT ma potencjał, by stworzyć przewagę konkurencyjną. Zdaniem 33 proc. może on wspierać ulepszenia w łańcuchu dostaw. Ponad połowa badanych (53 proc.) dostrzega również benefity w wykorzystywaniu czujników i systemów automatycznej identyfikacji. Dwa lata temu było to o 11 p.p. mniej. Już dziś korzysta z nich prawie połowa ankietowanych firm. Na przeciwległym biegunie znajdują się z kolei autonomiczne pojazdy i drony, używane w zaledwie 8 proc. przedsiębiorstw.

    Najszybciej jednak przyjęła się chmura obliczeniowa (cloud computing), którą wykorzystuje już połowa ankietowanych firm. Respondenci wskazali, że w ciągu 2 kolejnych lat już 74 proc. z nich będzie wykorzystywało tę technologię. Drugie z kolei, sensory i automatyczna identyfikacja, wykorzystywane obecnie w 49 proc. przedsiębiorstwach osiągną w tym czasie poziom 71 proc. Jednak liderem rankingu mają zostać narzędzia optymalizacji zapasów i sieci logistycznej (skok z 41 do 75 proc.), które pozwalają na uzyskanie znacznych oszczędności w kosztach logistyki (doświadczenia Deloitte wskazują na przedział od 5 nawet do 20 proc. redukcji kosztów łańcucha dostaw) i w kapitale pracującym. Pozostałe technologie, mające wg ankietowanych potencjał największego zakłócenia (disruption) lub budowy przewagi konkurencyjnej czyli IoT, analityka predyktywna oraz robotyka będą się upowszechniać dopiero w okresie 3-5 lat osiągając poziomy odpowiednio 81, 79 i 71 proc.

    Na przeszkodzie cyberbezpieczeństwo i brak talentów

    Wszystkie te technologie dostępne są już obecnie, jednak, jak pokazują odpowiedzi ankietowanych, ich powszechność jest umiarkowana. Wpływa na to kilka istotnych barier. Pierwszą jest cyberbezpieczeństwo, które wymienia jako istotne lub niezwykle istotne 55 proc. respondentów. Kolejne dwie bariery, obie wskazane jako „istotne” lub „niezwykle istotne” przez ponad 44 proc. respondentów, to brak odpowiednio wyszkolonych pracowników, którzy efektywnie umieliby wdrożyć i korzystać z nowych technologii oraz trudność z wyliczeniem jasnego business case na wdrożenie.

    Warto tutaj zauważyć, że największym wyzwaniem, przed którym stoją menedżerowie zarządzający łańcuchem dostaw nie jest oczekiwanie szybszej dostawy i niższych kosztów (wskazywane jako drugie i trzecie) ale właśnie zatrudnienie i utrzymanie utalentowanych i wykwalifikowanych pracowników.

    Nasze badanie pokazuje, że tzw. talent gap powiększa się z roku na rok. Na ten problem rok temu wskazywało 58 proc. badanych, obecnie już 63 proc. Tymczasem innowacyjne technologie wymagają obsługi osób o specjalistycznych kompetencjach, a na rynku wciąż takich brakuje – wyjaśnia Jakub Rosiecki. 

    Kosztowne przygotowania

    Wdrożenie innowacyjnych technologii nieuchronnie wiąże się z wydatkami. Ponad połowa firm (53 proc.) przeznaczy na ten cel w ciągu kolejnych dwóch lat ponad 1 mln dolarów, a 17 proc. zainwestuje ponad 10 mln.

    Aby łańcuchy dostaw z powodzeniem przeszły cyfrową rewolucję, firmy już dziś muszą aktywnie przygotowywać się do tego procesu nie tylko inwestując w nowe technologie. W obszarze organizacyjnym i procesowym respondenci wymieniają konieczność partnerstwa z dostawcami rozwiązań aby lepiej zrozumieć potencjał (54 proc), przygotowanie i przeszkolenie pracowników, aby byli w stanie skutecznie wdrożyć i wykorzystać technologię (50 proc.) oraz rekrutacja pracowników z kompetencjami zapewniającymi przyswojenie technologii przyszłości (48 proc.).

  • Dell EMC rozwija rozwiązania Open Networking

    Dell EMC rozwija rozwiązania Open Networking

    Dell EMC rozszerza swoją ofertę rozwiązań Open Networking poprzez najnowocześniejsze elementy infrastruktury, usługi i funkcje wdrażania, które pomogą klientom sprostać coraz większemu zapotrzebowaniu na wydajne sieci komputerowe, związanemu z cyfrową transformacją.

    Pośród nowo zaprezentowanych rozwiązań znajdują się przełącznik S4200-Open Networking 10/100 GbE, pakiet Ready Node z oprogramowaniem Silver Peak, VeloCloud i Versa Networks, a także nowe funkcje oprogramowania OS10 Enterprise Edition, upraszczające tworzenie struktur sieciowych i automatyzujące operacje w chmurach prywatnych, infrastrukturach hiperkonwergentnych oraz środowiskach pamięci masowej sterowanej programowo.

    Jak wynika z badań IDC, do 2020 roku połowa przedsiębiorstw z listy Global 2000 przekona się, że ich dalsza pozycja jest uzależniona od zdolności do tworzenia produktów i usług wzbogaconych o rozwiązania cyfrowe. Ma to związek ze zmianami oczekiwań klientów.

    Przekształcenie działu IT w taki sposób, aby stymulował innowacyjność, jest podstawowym elementem szerszej strategii cyfrowej transformacji, realizowanej przez przedsiębiorstwa i dostawców usług ― powiedział Tom Burns, wiceprezes Dell EMC ds. sieci, infrastruktur dla przedsiębiorstw i rozwiązań dla dostawców usług. Celem naszych rozwiązań Open Networking i Ready Nodes jest przyspieszenie tej transformacji, jak również pomoc klientom w zwiększeniu elastyczności, obniżeniu kosztów oraz wykorzystaniu nowych usług i aplikacji.

    Przełącznik Dell EMC S4200-ON zwiększa wydajność urządzeń typu Top-of-Rack i rozszerza ofertę Open Networking na aplikacje Data Center Interconnect.

    Nowe urządzenie Dell EMC S4200-ON, oparte na gotowych komponentach elektronicznych (tzw. merchant silicon), jest najnowocześniejszą platformą przełączania przeznaczoną dla centrów przetwarzania danych, zgodną ze standardem 10/100 GbE, z głębokim buforem i tablicą. Zostało zbudowane z myślą o wdrożeniu w obszarze przełączników typu Top-of-Rack (ToR) i aplikacji Data Center Interconnect, tradycyjnie zarezerwowanym dla zastrzeżonych ruterów.

    Oto najważniejsze właściwości przełącznika Dell EMC S4200-ON:

    • 500 razy większe bufory w porównaniu ze standardowymi platformami przełączania Dell EMC 10/100 GbE, umożliwiające zwiększenie ruchu w relacji poziomej (ang. East-West) oraz wydajności aplikacji rozproszonych, sprawdzające się idealnie w środowiskach zwirtualizowanych.
    • 15 razy większe tabele w porównaniu ze standardowymi platformami przełączania Dell EMC 10/100 GbE, przeznaczone do wykorzystania w aplikacjach Data Center Interconnect i aplikacjach obsługujących pełny ruting.
    • Nawet 10 razy większa wydajność w środowiskach big data w porównaniu ze standardowymi platformami ToR od Dell EMC.
    • Nawet 2-3 razy niższe koszty aplikacji Interconnect w porównaniu z zastrzeżonymi platformami rutingu w sieci WAN.

    Szybsze wdrażanie standardu 25 GbE w centrach danych

    Działania podejmowane przez przedsiębiorstwa i dostawców usług w związku z cyfrową transformacją są oparte na nowych rozwiązaniach sieciowych, które pozwalają szybciej wdrażać nowe technologie, zwiększyć wydajność oraz obsługiwać więcej typów aplikacji. Sieci nowej generacji zgodne ze standardem 25 GbE zostały zaprojektowane z myślą o coraz większych wymaganiach dotyczących wydajności technologii sieciowych i obliczeniowych. Dell EMC udostępnia klientom dwie ścieżki wdrożenia standardu 25 GbE:

    • Pierwsza ścieżka, oparta na nowym przełączniku Dell EMC Networking S5048 25/100 GbE, jest przeznaczona dla klientów, którzy chcą rozszerzyć swoje środowisko zgodne ze standardem 10 GbE i dysponują wbudowaną funkcją umożliwiającą w razie potrzeby zmianę standardu na 25 GbE. Klient po prostu aktualizuje karty sieciowe ze standardu 10 GbE do 25 GbE lub wdraża wydajniejsze serwery z funkcjami 25 GbE, a następnie podłącza przełącznik S5048 przygotowany do pracy w tym nowym standardzie.
    • Z drugiej ścieżki mogą skorzystać klienci, którym zależy na maksymalizacji wydajności technologii obliczeniowych i sieciowych. W tym przypadku stosowana jest kombinacja serwerów Dell EMC PowerEdge 14G, kart sieciowych 25 GbE i wprowadzonego niedawno na rynek przełącznika S5148, opartego na oprogramowaniu OS10. Przełącznik S5148 połączony z oprogramowaniem OS10 Enterprise Edition udostępnia najnowocześniejsze funkcje struktury sieciowej i automatyzacji dla chmur prywatnych, ale jest zgodny również ze starszym standardem 10 GbE.

    Automatyzacja data center za pomocą nowych funkcji struktury sieciowej

    Firma Dell EMC rozszerzyła swoje oprogramowanie OS10 Open Networking Enterprise Edition o nowe usługi SmartFabric. Usługi te, zaprojektowane z myślą o chmurach prywatnych, infrastrukturze hiperkonwergentnej i środowiskach pamięci masowej, upraszczają i automatyzują tworzenie i wdrażanie struktur sieciowych centrum przetwarzania danych oraz zarządzanie nimi, a w szczególności obejmują następujące funkcje:

    • Autonomiczna funkcja usługowa umożliwiająca budowanie struktur typu leaf-and-spine oraz zarządzanie nimi.
    • Automatyczne funkcje rozpoznające stan sieci, które pozwalają na skalowanie pionowe i poziome operacji związanych ze strukturą sieciową, bezobsługowe rozszerzanie tej struktury, zatwierdzanie topologii oraz pomoc w aktualizacji i modernizacji struktury.
    • Autonomiczne funkcje automatycznego budowania i naprawiania struktury sieciowej oraz zarządzania nią na dużą skalę.
    • Zarządzanie wszystkimi przełącznikami struktury sieciowej, traktowanej jako jedna logiczna obudowa, z jednej konsoli.

    Szybsze wdrażanie sieci SD-WAN przez korporacje i dostawców usług

    Firma Dell EMC stworzyła trzy nowe rozwiązania Ready Node dla sieci rozległej definiowanej programowo (Software-Defined Wide Area Network ― SD-WAN), które umożliwią operatorom szybsze wprowadzanie na rynek nowych usług, a przedsiębiorstwom ułatwią wdrażanie nowych technologii. Są to gotowe usługi „pod klucz” przeznaczone do sieci SD-WAN, powiązane z rozwiązaniami, które zostały wstępnie zintegrowane i zatwierdzone. Łączą infrastrukturę Dell EMC z oprogramowaniem do sieci SD-WAN firm Silver Peak Systems, VeloCloud NetworksVersa Networks. Zbudowane i przetestowane zgodnie ze standardami Dell EMC, węzły Ready Node pozwalają klientom na szybkie wdrażanie ekonomicznych rozwiązań i usług SD-WAN.

    Zdaniem IDC procesy związane z cyfrową transformacją, a w szczególności ze środowiskami chmurowymi, wielkimi zbiorami danych, technologiami mobilnymi i mediami społecznościowymi, będą najważniejszymi czynnikami wzrostu popularności sieci SD-WAN w ciągu najbliższych pięciu lat. Jak wynika z najnowszej prognozy IDC, przychody ze sprzedaży infrastruktur i usług SD-WAN na całym świecie osiągną w 2021 roku 8,05 mld USD, a ich złożony roczny wskaźnik wzrostu wyniesie 69,6 proc.

    Dostępne komercyjnie rozwiązania SD-WAN są stosunkowo nowe, ale spełniają rosnące wymagania przedsiębiorstw dotyczące technologii sieciowych, w związku z czym ich dynamiczna architektura szybko znalazła uznanie na rynku ― powiedział Rohit Mehra, wiceprezes działu infrastruktur sieciowych w IDC. Tradycyjne sieci WAN mają architekturę, która nie była tworzona z myślą o chmurze, i są słabo dostosowane do wymagań w zakresie bezpieczeństwa aplikacji rozproszonych i działających w chmurze.

    Dostępność:

    Przełączniki EMC S4200-ON i S5048-ON oraz oprogramowanie OS10.4 będą dostępne na rynku w czwartym kwartale bieżącego roku.

    Rozwiązania Ready Nodes do sieci SD-WAN z oprogramowaniem Silver Peak Systems i Versa Networks są już dostępne, a w czwartym kwartale bieżącego roku będzie można również nabyć pakiet SD-WAN Ready Bundle.

  • Huawei zainwestuje pół miliarda dolarów w cyfrową transformację

    Huawei zainwestuje pół miliarda dolarów w cyfrową transformację

    Podczas Huawei Connect 2017 w Szanghaju Huawei ogłosił, że w ciągu najbliższych pięciu lat zainwestuje 500 milionów dolarów, aby pomóc swoim klientom w procesie cyfrowej transformacji. Firma zaprezentowała także najnowsze strategie i rozwiązania, które mają ułatwić przedsiębiorstwom ich integrację z cloud computing.

    Nowe strategie

    Wiele organizacji coraz bardziej skoncentrowanych jest na cyfrowej transformacji jako aspekcie konkurencyjnej przewagi, a przy tym znajduje się w punkcie przełomowym tego przejścia. Ich wyzwaniem jest więc opracowanie nowych modeli biznesowych. W związku z tym potrzebne jest stworzenie platformy łączącej dotychczasową wiedzę w tym obszarze, zbiory danych i rozwiązania technologiczne. Umożliwiłaby ona zwiększenie wymiany tych informacji z partnerami, co przełożyło się na opracowywanie nowoczesnych aplikacji wspierających firmy w procesie cyfrowej transformacji.

    Stąd, zaprezentowana przez Huawei podczas Huawei Connect 2017 strategia „Platform + Connection + Ecosystem”, dzięki której firma chce pomagać klientom szybciej się rozwijać i wdrażać nowoczesne aplikacje biznesowe. Ma ona zapewnić im otwarty i korzystny dla obu stron ekosystem oraz platformę umożliwiającą elastyczną łączność do wymiany doświadczeń.

    Podczas konferencji Huawei przedstawił także – „Connection + Cloud” – strategię digitalizacji i rozwiązań sieciowych, które umożliwiają inteligentne połączenie wszystkich urządzeń. Strategia ta ma pomóc przedsiębiorstwom przyśpieszyć ich przekształcanie w chmurze, zapewniając bardziej rozbudowane i inteligentne połączenia sieciowe, we wszystkich scenariuszach takich jak dostęp WAN, centrum danych i połączenia międzysieciowe.

    500 mln dolarów na inwestycje

    Huawei, aby dodatkowo jeszcze wspomóc klientów w procesie cyfrowej transformacji, zainwestuje w ciągu najbliższych pięciu lat ponad 500 milionów dolarów na opracowanie wszechstronnych i zintegrowanych funkcji weryfikacyjnych dla swoich usług biznesowych. W Chinach firma założyła już laboratorium projektowe zajmujące się odzyskiwaniem danych, na przykład po awarii. Ponadto, Huawei Enterprise Service utworzył także globalne centrum serwisowe w Chinach, Rumunii i Meksyku oraz dwanaście regionalnych i lokalnych centrów pomocy technicznej na całym świecie. Do ich zadań należy udostępnianie usługi 24/7 dla ponad 170 krajów, w tym pomoc techniczną, zdalną obsługę sieci i dystrybucję oraz wsparcie marketingowe i kanałowe. Warto podkreślić, że z usług w chmurze firmy Huawei korzysta już ponad 18 000 klientów.

    Laboratoria i centra pozwalają firmie również na testowanie rozwiązań serwisowych i nowych technologii oraz zapewniają wspólne miejsce na rozwój innowacji i weryfikację usług z partnerami.

    Plany rozwojowe

    Podczas spotkania w Szanghaju Huawei ogłosił także, że zwiększy swoje portfolio produktów o hybrydowe (FusionBridge) oraz publiczne (FusionCloud Stack) rozwiązania w chmurze, a także nowoczesną platformę sprzętową dla chmury. Ponadto, wdrożona zostanie nowa architektura sieci umożliwiająca inteligentną łączność.

    Huawei poinformowało również o wdrożeniu rozwiązania SD-WAN nowej generacji oraz szeregu uniwersalnych bram komputerowych, zapewniających połączenia między oddziałami, centrami danych i chmurą. Rozwiązanie zapewnia doskonałe połączenie w sieci WAN poprzez inteligentny wybór ścieżki w sieci, inteligentne przyspieszenie i oparte na chmurze operacje i konserwacja (O&M). Wykorzystuje przy tym technologie optymalizacji transmisji plików i danych, które umożliwiają przyspieszenie kluczowych funkcji. Dzięki temu Huawei daje swoim klientom możliwość selekcji ścieżki w zależności od wymagań danej aplikacji.

    Innowacje Huawei są zawsze oparte na dokładnej analizie wymagań klientów i wyzwań, przed którymi stają. Dlatego też nasz SD-WAN nowe generacji, umożliwiający tworzenie połączeń na żądanie, skutecznie wspomaga przedsiębiorstwa w ich rozwoju w chmurze – powiedział Kevin Hu, prezes Huawei Switch i Enterprise Gateway Product Line.

    Globalne zaufanie

    Huawei współpracuje z klientami i partnerami w celu opracowania zróżnicowanych i wiodących rozwiązań oraz tworzenia otwartej, elastycznej i bezpiecznej platformy dla przedsiębiorstw. Jako firma zorientowana na innowację, Huawei przyspiesza wdrażanie swojej własnej strategii digitalizacji. Możliwości firmy stale rosną, przez co jeszcze skuteczniej pomagamy klientom osiągać sukces biznesowy i uzyskać przewagę nad konkurencją. Co ważne, obecnie 197 firm z listy Fortune Global 500 oraz 45 spośród 100 największych firm, wybrało Huawei, jako swojego partnera do transformacji cyfrowej. To świadczy o sile naszych rozwiązań – mówi Diana Yuan, prezes marketingu i sprzedaży Huawei Enterprise Business Group. 

    Nieustannie zwiększa się liczba wiodących firm na całym świecie, które wybierają Huawei jako swojego partnera w transformacji cyfrowej. Nowatorskie produkty firmy zwiększyły do tej pory wydajność ponad 1000 przedsiębiorstw produkcyjnych. Rozwiązania BigData dla sektora finansowego, oparte na otwartej architekturze, przyspieszyły z kolei wdrażanie innowacji biznesowych w ponad 300 takich instytucjach. Ponadto, oferta Huawei dla branży energetycznej pozwoliła zoptymalizować procesy dystrybucji energii w 170 przedsiębiorstwach zajmujących się tym. Natomiast, rozwiązania Internetu Rzeczy zaoszczędziły koszty operacyjne w ponad 100 firmach logistycznych.

  • Ciągłość działania usług IT pod znakiem zapytania

    Ciągłość działania usług IT pod znakiem zapytania

    Badanie Veeam Software pokazuje, że ponad połowa organizacji w Polsce zmaga się z przystosowaniem firmowej infrastruktury do wymogów nowoczesnego biznesu działającego bez przerw. Niemal 60 proc. kierujących działami IT przyznaje, że pracę ich przedsiębiorstwa zakłóca tzw. „deficyt dostępności”, oznaczający niezdolność do zaspokojenia potrzeb użytkowników związaną z ograniczonymi możliwościami skutecznego odtworzenia danych i aplikacji po awarii.

    Badanie zrealizowane na zlecenie firmy Veeam, na potrzeby którego przebadano 50 decydentów ds. informatyki ze średnich i dużych przedsiębiorstw, pokazuje, że dyrektorzy IT w Polsce są świadomi niewystarczających mechanizmów i strategii ochrony przed nieplanowanymi przestojami informatycznymi. Jedynie 56 proc. ankietowanych jest pewnych, że ich aktualne rozwiązanie informatyczne potrafi przywrócić do działania zwirtualizowaną infrastrukturę IT w czasie określonym przez umowę o gwarantowanym poziomie świadczenia usług (SLA).

    Tak wysoki poziom niepewności wśród zarządzających działami IT ma swoje uzasadnienie. Wynika on z faktu, że ponad połowa prób odzyskania danych trwa zbyt długo (43 proc.) lub skutkuje odzyskaniem niekompletnych informacji (41 proc.). Przeciętny czas przestojów IT w firmach i instytucjach w Polsce wynosi 29 minut. Długość przestoju aplikacji krytycznych, którą są w stanie tolerować rodzimi dyrektorzy IT, wynosi średnio jedynie 12 minut. Co ciekawe, w przypadku pozostałych aplikacji menedżerowie ds. IT są gotowi zaakceptować przestoje trwające średnio 283 minuty, czyli ponad 4,5 godziny.

    Transformacja cyfrowa w polskich organizacjach pod znakiem zapytania

    Jak przyznaje większość respondentów (71 proc.), wszelkiego rodzaju przestoje – będące skutkiem cyberataków, awarii infrastruktury, niesprawności sieci lub katastrof naturalnych – wywierają negatywny wpływ na procesy transformacji cyfrowej i opóźniają inicjatywy z tego zakresu. Co ważne, transformacja cyfrowa jest bardzo istotnym lub wręcz strategicznym projektem – zarówno dla zarządów firm, jak i poszczególnych działów biznesowych – w połowie badanych przedsiębiorstw i instytucji.

    Z naszego badania wyłania się dość niepokojący obraz. IT w działających w Polsce organizacjach w dalszym ciągu funkcjonuje w oderwaniu od potrzeb biznesowych. Przedsiębiorstwa w ponad połowie przypadków nie potrafią odtworzyć danych lub usług w czasie określonym umowami SLA lub zgodnie z docelowym punktem przywracania danych. W dodatku istnieje zaskakująco duża tolerancja w zakresie długotrwałości przestojów aplikacji, która wynosi blisko 5 godzin. Wdrażając strategiczne inicjatywy z obszaru transformacji cyfrowej, wydawałoby się, że tego typu zdarzenia nie mogą mieć miejsca, a działy IT powinny funkcjonować jako wewnętrzny usługodawca dla użytkowników biznesowych. Biorąc pod uwagę rosnące oczekiwania klientów i presję globalnej konkurencji, organizacje działające na naszym rynku powinny potraktować dbałość o stałą dostępność IT jako jeden z głównych priorytetów – Andrzej Niziołek, starszy menedżer regionalny Veeam Software w północnej i południowej części Europy Wschodniej

    Polscy CIO sceptyczni wobec chmury

    Patrząc na aktualne plany inwestycyjne – zmierzające do zapewnienia większej dostępności usług IT i przeprowadzenia transformacji cyfrowej – więcej przedsiębiorstw zamierza konsolidować obecną infrastrukturę w różnych lokalizacjach czy centrach danych (34 proc.) niż modernizować ją w oparciu o chmurę prywatną (27 proc.). Zarządzający działami IT większą wagę niż do wdrażania chmury przywiązują obecnie do inwestowania w bardziej tradycyjne obszary, takie jak zwiększenie poziomu wirtualizacji serwerów (43 proc), aktualizacja systemów operacyjnych (39 proc), czy rozbudowa pamięci masowych (36 proc.).

    Takie plany inwestycyjne mogą wynikać ze sposobu, w jaki ankietowani CIO postrzegają chmurę obliczeniową. Co piąty respondent uważa, że cloud computing zapewnia znacząco lub nieco wyższy poziom usług w stosunku do jakości usług oferowanych przez wewnętrzny dział IT. Jednocześnie aż 57 proc. respondentów uznaje, że chmura nie jest im niezbędna, ponieważ jakość świadczenia usług w obu modelach jest porównywalna.

    Co ciekawe, średnio jedynie 11 proc. wszystkich aplikacji w badanych przedsiębiorstwach stanowią obecnie aplikacje chmurowe (działające na bazie infrastruktury w chmurze, np. w modelu Software as a Service). W ocenie ankietowanych menedżerów odsetek ten w ciągu dwóch najbliższych lat może zwiększyć się średnio do 23 proc.

    Zapewnienie nieprzerwanego dostępu do danych i usług IT to w dalszym ciągu duże wyzwanie dla większości polskich przedsiębiorstw. To skłania do wniosku, że organizacje powinny przemyśleć plany transformacji i ponownie rozpocząć dyskusję o stanie istniejącej infrastruktury. Z naszej analizy wynika, że decydenci zarządzający informatyzacją w dalszym ciągu wykazują zachowawcze postawy i w dużej mierze rozbudowują działy IT w oparciu o tradycyjne technologie. Biorąc pod uwagę globalne trendy, wśród badanych zaskakująco duży jest odsetek firm sceptycznych wobec cloud computingu oraz rozwiązań chroniących dane dzięki przetwarzaniu w chmurze. Sam fakt inwestowania w wewnętrzne zasoby infrastrukturalne nie jest niczym złym. Pojawia się jednak pytanie, czy te inwestycje zmierzają do spełnienia potrzeb użytkowników biznesowych, wymagających wysokiej sprawności i elastyczności IT, czy też do podtrzymania status quo? – Tomasz Krajewski, szef zespołu inżynierów na Europę Wschodnią w Veeam Software

  • Stagnacja w przetargach hamuje rozwój sektora IT

    Stagnacja w przetargach hamuje rozwój sektora IT

    Stagnacja w przetargach na informatyzację w instytucjach publicznych wyraźnie odbija się na kondycji wielu, działających na polskim rynku firm. Sytuacji dodatkowo nie poprawia fakt braku nowych zamówień.

    Według danych Pressinfo tylko w pierwszej  połowie roku rozstrzygnięto lekko ponad 4,5 tys. przetargów IT o wartości ok. 2,3 mld PLN. Z kolei jeszcze 3 lata tematu, liczba ta wynosiła 21 tys., a łączna wartość plasowała się na poziomie prawie 7 mld PLN.  To pokazuje zmianę kierunku dotychczasowym modelu świadczenia usług na rzecz body-leasingu.

    Choć zdaniem wielu ekspertów ogólny rozwój krajowego rynku IT zachowa tendencję wzrostową do 2021 roku, a w tym roku powinien przyspieszyć o 5,5 proc. To jest on systematycznie hamowany przez brak przetargów. Jak wynika z danych Pressinfo, od stycznia do lipca ogłoszono 14 075 zamówień. Stanowi to dwie trzecie liczby zamówień z roku 2016. Zastój w przetargach nie jest więc problemem stosunkowo nowym. Pewne przesłanki prognozujące trudności pojawiły się już 2 lata temu. W ubiegłorocznym badaniu przeprowadzonym przez PMR ponad dwukrotnie wzrósł odsetek respondentów wskazujących brak przetargów jako główny czynnik ograniczający rozwój rynku IT. Już wtedy podkreślano, że jest to poważny problem, ze względu na strategiczną rolę sektora publicznego dla dostawców rozwiązań informatycznych.

    Rynek się zmienia

    Korzyści wynikające z outsourcingu usług zaczynają doceniać także publiczne podmioty. Przełomowy okazał się przetarg na świadczenie kompleksowych usług w zakresie zapewnienia zasobów ludzkich z branży IT dla Centralnego Ośrodka Informatyki (COI). Wyznaczył on zupełnie nowe podejście administracji rządowej do projektów IT. W gronie firm, które będą realizować ten projekt znalazła się polska firma informatyczna Transition Technologies.

    Przetarg na świadczenie usług w oparciu o outsourcing pracowników (body-leasing) o największej w tym roku wartości 116 mln PLN sygnalizuje zmianę administracji w podejściu do realizacji projektów. W rezultacie, COI zamiast zlecać usługi firmom zewnętrznym, będzie korzystać z wynajętych kadr oraz z własnych pracowników – prof. Konrad Świrski, Prezes Zarządu Transition Technologies

    Na podobne rozwiązanie zdecydowało się także Ministerstwo Cyfryzacji. Jeżeli tendencja wynajmowania specjalistów IT zostanie zachowana, to firmy muszą się liczyć z ograniczoną liczbą zamówień publicznych dla integratorów.

    Ekspansja zagraniczna = remedium

    Jednym ze sposobów gwarantujących płynność w funkcjonowaniu jest dywersyfikacja kierunków działalności. Wiele firm, właśnie teraz decyduje się na zagraniczną ekspansję upatrując w niej nowych szans biznesowych.

    W swojej działalności zawsze skupialiśmy się na współpracy z największymi światowymi korporacjami. Świadcząc swoje usługi na polskim oraz zagranicznym rynku (Europa, Ameryka Północna, Azja) ograniczamy ryzyko w naszym portfelu zamówień. Tym samym zapewniamy sobie dostęp do wykwalifikowanej kadry specjalistów oraz stabilność biznesową. Pomimo umiarkowanej koniunktury w krajowym segmencie IT oraz zróżnicowanych ocen analitycznych dla polskich spółek informatycznych, utrzymujemy się w założonym silnym trendzie wzrostowym. Co więcej, spółki wchodzące w skład grupy kapitałowej w pierwszym półroczu osiągnęły sprzedaż na poziomie 133 mln PLN, a roczny portfel zamówień (backlog) utrzymuje się na poziomie ok. 235 mln PLN. W związku z czym, obecny zastój w przetargach nie stanowi dla nas trudności – prof. Konrad Świrski, Prezes Zarządu Transition Technologies

  • Optymizm napędza inwestycje w IT

    Optymizm napędza inwestycje w IT

    Z badań przeprowadzonych przez Ipsos MORI dla Microsoft wynika, że 73 proc. właścicieli i pracowników polskich firm z sektora MŚP czuje się spokojna o ich dalszą przyszłość. Podobną opinię podziela jedynie 59 proc. przedstawicieli biznesów europejskich. Optymizm Polaków przekłada się na deklarowaną skalę inwestycji w nowe technologie. Aż połowa respondentów planuje zwiększenie wydatków na IT. W przypadku firm europejskich jest to tylko 35 proc.

    Przedstawiciele polskiego sektor MŚP wysoko oceniają swoją przyszłość. W kategorii optymizmu biznesowego wyprzedzają nas jedynie firmy z Holandii, Rumunii i Danii. Najbardziej pesymistycznie w ocenie przyszłości są przedsiębiorstwa greckie, gdzie tylko 24 proc. respondentów dostrzega pozytywny rozwój zdarzeń oraz czeskie (41 proc.), rosyjskie (43 proc.) i tureckie (46 proc.).

    Biorąc pod uwagę Polskę, optymistyczny scenariusz kreślą przede wszystkim firmy z sektora e-commerce (91 proc.), rynku handlu hurtowego (83 proc.) oraz organizacje pożytku publicznego (81 proc.). Najniższy poziom optymizmu dostrzegalny jest wśród firm z sektora dóbr konsumenckich (61 proc.), usług biznesowych (67 proc.) i transportu (67 proc.).

    Wiara w dobrą przyszłość polskich firm idzie w parze z deklaracjami dotyczącymi zwiększania wydatków na nowe technologie, które są postrzegane jako podstawa do dalszego rozwoju. Połowa (50 proc.) analizowanych przedsiębiorstw z polski zamierza podnieść swoje inwestycje w IT. Plany w tym zakresie są widoczne w szczególności w sektorze e-commerce (79 proc. deklaracji) oraz handlu hurtowego (72 proc.), które charakteryzuje największy poziom optymizmu biznesowego. Analizując opinie firm europejskich, sytuacja wygląda inaczej. Dla przykładu plany inwestycyjne na IT wskazuje 28 proc. Niemców, 27 proc. Brytyjczyków i 26 proc. Czechów.

    Wyższe wyniki dotyczące planowanych inwestycji w nowe technologie deklarowane przez polskie firmy niż te deklarowane przez firmy z Niemiec czy Wielkiej Brytanii wynikają głównie z ambitnych planów inwestycyjnych polskiego sektora e-commerce, który wykorzystując trendy światowe najszybciej adaptuje założenia Digital Transformation. To dobra wiadomość dla wszystkich polskich przedsiębiorców, mogących również transformować swój biznes w oparciu o najnowsze rozwiązania modelu chmurowego, który stał się akceleratorem wzrostów. Cieszy przede wszystkim to, że aż połowa przedstawicieli polskich firm segmentu MŚP dostrzega tę szansę – Tomasz Dorf, odpowiedzialny za segment MŚP w polskim oddziale Microsoft

    Małe wydatki na technologię

    Z kolei sektory, w których panuje przekonanie o zbyt małych wydatkach na nowe technologie to rynek dóbr konsumenckich (61 proc.) oraz usług dla biznesu (56 proc.). Z badań wynika, że najbardziej wstrzemięźliwe, jeśli chodzi o przyszłe wydatki na nowe technologie są firmy z sektora handlu detalicznego – 39 proc. wskazań. W opinii 57 proc. pracowników tego sektora, ich firmy wydają na IT za mało. Wśród nich są jednak i takie, które na nowych technologiach opierają swoją strategię rozwoju.

    Przykładem takiej firmy jest Kazar. Aktywna rozbudowa sieci sprzedaży obuwia i wyrobów skórzanych wiązała się z wyzwaniami w obszarze obsługi informatycznej, a zwłaszcza koniecznością dostosowania infrastruktury IT do rosnących potrzeb związanych z obsługą nowych placówek. Biorąc pod uwagę dalszą ekspansję firmy na rynkach zagranicznych, kierownictwo musiało zdecydować czy budować własne zaplecze serwerowe, czy też wykorzystać możliwości chmury obliczeniowej, powierzając opiekę nad zasobami IT zewnętrznemu dostawcy w modelu abonamentowym.

    Budowa własnej infrastruktury serwerowej oznacza spore inwestycje związane z rozwojem środowiska zapasowego. W przypadku chmury mamy natomiast zapewniony natychmiastowy dostęp do infrastruktury wraz z usługą centrum zapasowego. Mamy dobre doświadczenia związane z użytkowaniem usług Office 365 dla firm w chmurze Microsoft, stąd wybór Microsoft Azure wydawał się naturalny. Przekonała nas również niezawodność technologii Microsoft – Marcin Pudysz – Administrator IT

  • Cyfrowa transformacja stawia na relacje międzyludzkie

    Cyfrowa transformacja w Polsce wchodzi w fazę dojrzałości. W rozwoju systemów klasy BPM liderzy digitalizacji stawiają na budowanie relacji z klientami oraz własnymi pracownikami, podczas gdy promowana dotychczas doskonałość operacyjna schodzi na dalszy plan.

    Cyfrowa transformacja ma w Polsce zróżnicowane oblicze. Wśród polskich firm są zarówno podmioty, które dopiero stawiają pierwsze kroki w digitalizacji, wdrażając np. systemy ERP, jak i takie, które już od kilku lat swobodnie korzystają z rozwiązań służących do automatyzacji procesów biznesowych i ich bieżącej adaptacji, zgodnie z rytmem zmian zachodzących zarówno wewnątrz organizacji, jak i w jej otoczeniu.

    Digitalizacja to nie sztuka dla sztuki

    Przejście z rozwiązań analogowych na cyfrowe i kreatywne korzystanie z nich do budowania przewagi biznesowej przestało być wyłącznie domeną rynkowych innowatorów, a stało się powszechnie przyjętym elementem nowoczesnej strategii biznesowej.

    Jak wynika z obserwacji firmy Forrester, jednej z czołowych firm badawczych, zajmujących się śledzeniem trendów w IT i biznesie, redukcja kosztów coraz częściej przestaje być głównym motorem zarządzania procesami biznesowymi. Zaczyna ją zastępować bardziej strategiczne dążenie do digitalizacji procesów (Business Process Management Playbook, Forrester, 2016). Jednak eksperci wskazują, że doskonałość operacyjna nie powinna być celem samym w sobie. Dopiero optymalizacja skoncentrowana na wsparciu cyfrowych punktów styku z klientem będzie oznaczać skuteczną digitalizację.

    Tego rodzaju podejście można zaobserwować wśród coraz większej grupy działających w Polsce firm, które należą do swego rodzaju cyfrowej awangardy na tle rodzimego biznesu. Organizacje te korzystają już z rozwiązań klasy BPM/RAD (Business Process Management / Rapid Application Development) i opracowują własne cyfrowe rozwiązania tak, aby dostosować je do potrzeb biznesowych, skoncentrowanych wokół cyfrowych oczekiwań klientów.

    Fakt ten potwierdzają wyniki ankiety przeprowadzonej w maju 2017 r. przez firmę WEBCON na próbie 126 klientów. Jako najważniejsze obszary wdrożenia BPM w przyszłym roku firmy wskazują właśnie sprzedaż i relacje z klientami (40 proc.).

    Co ciekawe, równie ważna dla ankietowanych firm jest digitalizacja obszaru kadr i HR (39 proc.), co wskazuje, że w dobie stopniowej cyfryzacji dotykającej właściwie każdej z branż, organizacje dostrzegają konieczność dbania o swój najważniejszy kapitał, czyli pracowników. Natychmiastową korzyścią dla obu stron jest oczywiście zautomatyzowanie prostych, powtarzalnych czynności, a przez to uwolnienie czasu i kompetencji pracowników do wykonywania zadań bardziej kreatywnych. Jednak dostarczenie pracownikom nowoczesnych systemów to nie wszystko. Nie bez znaczenia jest też równy i łatwy dostęp do informacji, sprawiedliwy i uporządkowany udział w procesach decyzyjnych, czy sprawna i szybka obsługa ze strony działu HR. Klasycznie rozumiana optymalizacja procesów, czyli dążenie do doskonałości operacyjnej schodzi powoli na dalszy plan, choć oczywiście nadal pozostaje w kręgu zainteresowania, w szczególności kadry zarządzającej.

    Wśród wskazanych przez użytkowników obszarów do cyfrowego zagospodarowania znalazły się również finanse (33 proc.), zarządzanie inwestycjami i projektami (29 proc.) oraz zarządzanie jakością (28 proc.). 23 proc. wskazało takie kierunki dalszego rozwoju narzędzi BPM jak: integracja z systemami zewnętrznymi (np. SAP), wsparcie IT i obsługa zgłoszeń, rozwój i planowanie produkcji, zamówienia, zakupy, procesy operacyjne, logistyka/spedycja, reklamacje oraz prowadzenie projektów. Należy podkreślić, że wielu respondentów planuje tworzyć procesy dedykowane, zgodnie ze ścisłymi wytycznymi klienta wewnętrznego.

    To pokazuje, że wiodące firmy wyszły już z pierwszej fazy cyfrowej transformacji, czyli tworzenia procesów klasycznych, sprawdzonych, takich jak obiegi faktur i urlopów, a zaczęły w pełni doceniać i wykorzystywać potencjał posiadanych narzędzi BPM, można rzec: poczuły apetyt na więcej – Radosław Putek, prezes firmy WEBCON

    Nie tylko budżet spowalnia

    Raporty w skali globu wskazują, że choć popularność cyfrowej transformacji wzrosła w roku 2015 o połowę w stosunku do roku 2014 (Google Trends, 2016), 47 proc. firm jeszcze nie rozpoczęło u siebie tego procesu (Progress, 2016), choć 55 proc. z nich ma zamiar wystartować ze zmianą właśnie w roku 2017 (Progress, 2016).

    Co powstrzymuje polskie firmy przed śmielszym rozwojem cyfryzacji? Ankietowane firmy wskazały cztery kluczowe przeszkody we wdrażaniu platformy BPM w organizacji, za główną podając brak zasobów ludzkich (49 proc.), a następnie opór przed zmianą (42 proc.). Co ciekawe, brak przekonania decydentów okazał się tak samo ważnym hamulcem do wdrażania automatyzacji procesów biznesowych, jak brak budżetu (37 proc.).

    Na dalszych miejscach badani klienci wymienili trudności w wykazaniu ROI (18 proc.), obawa przed długim czasem wdrożenia (15 proc.) oraz inne powody (w sumie 5 proc. ankietowanych), takie jak chociażby duża liczba innych projektów.

    Odpowiednie narzędzie to efektywniejszy rozwój

    Cyfrowa transformacja rozprzestrzenia się z procesów wertykalnych na horyzontalne, przenikając poszczególne działy i funkcje oraz sięgając na zewnątrz organizacji, co Gartner nazywa tworzeniem cyfrowego ekosystemu. Wymaga on bardziej kreatywnego niż tradycyjne zarządzania procesami biznesowymi, co umożliwiają tylko odpowiednie narzędzia, na tyle zwinne, by nadążyć za zmieniającym się jak w kalejdoskopie otoczeniem biznesowym.

    Z badań firmy Gartner wynika, że mniej innowacyjne rozwiązania BPM (które np. nie zapewniają skutecznego zarządzania zmianą) uniemożliwią 80 proc. firm osiągnięcie pożądanych celów ich strategii cyfrowej w roku 2017. Zdaniem ekspertów Gartnera, tylko 40 proc. zadań w firmie można uznać za rutynowe, dające się obsłużyć za pomocą tradycyjnych systemów BPM. 60 proc. charakteryzuje się pewnym stopniem niepewności i nie da się ich przewidzieć ani modelować z wyprzedzeniem. Gartner podkreśla, że w roku 2017 aż 70 proc. skutecznych modeli biznesowych będzie się opierać na realizacji procesów niestabilnych, zmieniających się wraz z potrzebami klienta.

    W przypadku procesów wymagających ciągłej adaptacji zarówno do wymagań zewnętrznych, rynkowych, jak i wewnętrznych, wypływających z potrzeb pracowników, narzędziami, które sprawdzą się na dłuższą metę, są rozwiązania klasy Rapid Application Development (RAD). Umożliwiają one nie tylko zwinne tworzenie aplikacji biznesowych, ale przede wszystkim prostą i szybką ich modyfikację, nawet przez osoby nie będące programistami. To właśnie szybka reakcja firmy na pewne sytuacje i zjawiska, a nawet wyprzedzenie ich, może zapewnić firmie pozycję lidera na rynku – Radosław Putek, prezes firmy WEBCON

  • Serwery Lenovo ustanawiają kolejne rekordy

    Serwery Lenovo ustanawiają kolejne rekordy

    W ostatnim czasie informowaliśmy o rekordach osiągniętych przez Lenovo x3850 X6 i Lenovo x3950 X6. Dzisiaj Lenovo informuje o ustanowieniu 42 nowych rekordów urządzeń z oferty ThinkSystem wyposażonych w procesory Intel® Xeon® Scalable.

    Nowa oferta ThinkSystem wprowadza standard dla branży pod jedną marką obejmującą serwery, pamięci masowe oraz systemy sieciowe. Urządzenia ThinkSystem adaptują się do zmiennych potrzeb w zakresie IT, a jednocześnie zmniejszają złożoność i koszty wynikające z separacji rozwiązań w tradycyjnych infrastrukturach. Najnowsza oferta serwerów Lenovo obejmuje 14. urządzeń stelażowych i tower’owych, przeznaczonych do zastosowań krytycznych, o gęstym upakowaniu oraz kasetowych. Wszystkie te serwery wyróżniają się szerokim zakresem konfiguracji. Lenovo oferuje także nowe systemy do środowisk w hiperskali, które upraszczają infrastrukturę, co przekłada się na wyższy poziom usług centrum danych, a to z kolei sprzyja bezpośrednio rozwojowi działalności. Wybierając technologie, klienci nie powinni kierować się obawą uzależnienia od jednego dostawcy oraz barierami związanymi ze skalowalnością rozwiązania. Nowa oferta Lenovo ThinkSystem bezproblemowo współdziała z zakupionymi uprzednio urządzeniami i nie wymaga przeprojektowania posiadanej infrastruktury.

    Producent wprowadził siedem nowych rozwiązań w obszarze chmury, big data, analizy danych i baz danych, które obsługiwane są na nowych serwerach ThinkSystem, a także wprowadził do oferty dwa nowe rozwiązania Intel Select. Są to rozwiązania klasy korporacyjnej, które wykorzystują innowacje Lenovo w dziedzinie wydajności i niezawodności serwerów oraz efekty współpracy firmy z czołowymi producentami oprogramowania.

    Rekordowa wydajność

    Klienci chcą nie tylko uprościć i usprawnić działanie infrastruktury IT, ale też uzyskiwać więcej korzyści ze swoich inwestycji. Oczekują, że ich partner technologiczny zapewni im wydajność i dostępność niezbędną do obsługi stale rosnących obciążeń, takich jak Microsoft SQL Server. Lenovo od dawna zajmuje 1. miejsce pod względem niezawodności serwerów x86 i zadowolenia klientów1, a nowe serwery ThinkSystem pobiły 42 światowe rekordy wydajności.

    Dzisiejszy komunikat świadczy o tym, że Lenovo dąży do zaspokajania coraz bardziej zaawansowanych potrzeb klientów w segmencie centrów danych — powiedział Kirk Skaugen, prezes Lenovo Data Center Group. 42 nowe rekordy świata urządzeń z oferty ThinkSystem, która obejmuje serwery z najnowszymi procesorami Intel® Xeon® Scalable, a także pierwsze miejsca wśród dostawców serwerów x86 pod względem niezawodności i zadowolenia klientów podkreślają umiejętności konstrukcyjne Lenovo i zdolność do wspierania klientów, którzy rozwijają działalność swoich firm.

    W testach TPC-E wykorzystuje się bazę danych do modelowania firmy maklerskiej z klientami generującymi transakcje związane z zakupem i sprzedażą, zapytaniami na temat konta i badaniami rynku. Lenovo jest pierwszym producentem, który pokonał barierę 100 USD/mierzone transakcje na sekundę (tpsE) w teście TPC-E, osiągając 93,48 USD/tpsE2, czyli o 16% mniej niż w przypadku poprzedniego poziomu odniesienia wynoszącego 111,65 USD/tpsE3. Oprócz najniższego poziomu USD/tpsE firma Lenovo osiągnęła także najwyższą wydajność spośród wszystkich producentów systemów
    2-gniazdowych — 6598,36 tpsE2. Rekordy te dowodzą, że firmy mogą obniżyć całkowite koszty, uzyskując jednocześnie wydajność niezbędną do obsługi transakcji generowanych przez swoich klientów. Oprócz rekordów świata w teście TPC-E modelu SR650 Lenovo może się też poszczycić pierwszym miejscem w teście TPC-H modelu SR950. TPC Benchmark™H (TPC-H) to test porównawczy systemów wspomagających procesy decyzyjne, które obsługują duże ilości danych, wykonują zapytania o wysokim stopniu złożoności i udzielają odpowiedzi na pytania biznesowe o znaczeniu krytycznym. Firma Lenovo opublikowała najwyższy w historii wynik wydajności w teście TPC-H™ w konfiguracji nieklastrowej w skali @10 000 GB. Serwer ThinkSystem SR950 uzyskał wynik 1 336 109,6 QphH™ @10 000 GB (zapytań na godzinę H) po koszcie 0,92 USD/QphH @10 000 GB8.

    ThinkSystem SR950
    ThinkSystem SR950

    Producent wykazał się także największą zdolnością do wspierania klientów z branży rynków finansowych, uzyskując najwyższe wyniki w teście 26 STAC-M3 na serwerach ThinkSystem SR950 i ThinkSystem SR650. Testy STAC-M3 mierzą wymagające obciążenia związane z analizą danych występujących w seriach czasowych. ThinkSystem SR950 ustanowił światowe rekordy w 9. z 15. wymaganych testów, a także w dwóch opcjonalnych testach serwerów o pojemnej pamięci STAC-M3 Shasta. Jeden z tych wyników był o ponad 2 razy wyższy od poprzednich wyników w teście STAC-M3 Shasta4.

    ThinkSystem SR650
    ThinkSystem SR650 16 HDD

    ThinkSystem SR650 ustanowił także światowe rekordy w 15. z 17. testów średniego czasu reakcji STAC-M3 Antuco w porównaniu z poprzednio opublikowanymi wynikami dotyczącymi jednowęzłowych serwerów 2-gniazdowych z bazą danych Kx Systems kdb+7. Raporty z testów STAC-M3 serwerów SR950 i SR650 są dostępne publicznie. Lenovo ThinkSystem SR650 ustanowił nowy światowy rekord wydajności jednowęzłowych serwerów 2-gniazdowych pod względem wskaźnika SPECmpiM_base2007 z zestawu MPI M2007 testów SPEC MPI 2007 Benchmark9.

    Ponadto firma Lenovo pobiła światowe rekordy pod względem wskaźnika SPECvirt_sc20135 w kategorii serwerów 2-gniazdowych oraz SPECjbb20156 w kategoriach serwerów 1-, 2-, 4- i 8-gniazdowych. Nowe światowe rekordy dowodzą zaangażowania Lenovo w zapewnianie klientom wydajności, której oczekują od serwerów, a także elastyczności i wysokiej niezawodności rozwiązań.

    Urządzenia z oferty Lenovo ThinkSystem pobiły 42 nowe rekordy świata. To doskonały dowód innowacyjności serwerów Lenovo ThinkSystem oraz wydajności ich konstrukcji — powiedziała Kim Stevenson, wiceprezes Data Center Infrastructure Business w Lenovo. Sama liczba i zróżnicowanie tych rekordów świadczą o zaangażowaniu Lenovo w innowacyjność, a klienci zyskują dzięki temu wyższą wartość biznesową rozwiązań, które mogą obsługiwać najbardziej wymagające obciążenia i aplikacje.

    Lenovo ogłosiło dzisiaj także udział w programie Intel Select Solutions

    Program ten obejmuje nowy zestaw rozwiązań pod marką Intel, które działają na procesorach Intel® Xeon® Skylake-SP i są przeznaczone do współczesnych, skomplikowanych centrów danych. Klientom, którzy chcą uprościć i przyspieszyć procesy selekcji, wdrażania i optymalizacji infrastruktury centrum danych pod kątem określonych obciążeń, zapewniają one standard w branży serwerów, do którego muszą się dostosować wszyscy dostawcy. Dokumenty referencyjne Lenovo Validated Design dotyczące środowiska VMWare vSAN oraz Lenovo Database Validated Designs do wysokowydajnego przetwarzania danych OLTP przez Microsoft SQL Server będą dostępne od października 2017 r.

    Przypisy
     A www.tpc.org, www.spec.org, i www.stacresearch.com
    1 2H16 Corporate IT Buying Behavior and Customer Satisfaction Study, TBR; grudzień 2016. 2016-2017 Global Hardware, Server OS Reliability Report, ITIC; październik 2016. 3 IDC, Digital Transformation: Impact on the Datacenter — Are You Ready? Doc # DR2017_T4_LD
    2 http://www.tpc.org/4080
    3 http://www.tpc.org/4077
    4 STAC-M3.β1.1T.YRHIBID/s. Test porównawczy TIME na serwerach 4-gniazdowych x86
    5 https://www.spec.org/virt_sc2013/results/res2017q3/virt_sc2013-20170620-00089-perf.html
    6 https://www.spec.org/jbb2015/results/res2017q3/
    7 STAC M3 www.STACresearch.com/ SUT ID: SR950 — https://stacresearch.com/KDB170629
      SR650 — https://stacresearch.com/KDB170703
    8 http://www.tpc.org/3328
    9 https://www.spec.org/mpi2007/results/res2017q3/mpi2007-20170620-00534.html
  • Transformacja cyfrowa medycyny

    Transformacja cyfrowa medycyny

    Cyfrowa transformacja wywiera coraz większy wpływ na wszystkie elementy naszego życia, także te związane z ochroną zdrowia. Dodatkowo, wykorzystanie technologii informatycznych to jeden z fundamentów Europejskiej Agendy Cyfrowej, w ramach której jednym z kluczowych działań są inicjatywy zakładające poprawę sytuacji gospodarczej i dążenia do zrównoważonego rozwoju cyfrowej przyszłości społeczeństwa.

    Rozwiązania telemedyczne, oferowane zarówno w formie video konsultacji przez komunikatory, jak i aplikacje mobilne monitorujące poszczególne parametry organizmu, pozwalają nie tylko oszczędzić czas niezbędny do prawidłowej diagnozy. Dzięki gromadzeniu coraz większej ilości danych umożliwiają tworzenie pełniejszego obrazu pacjenta, co w konsekwencji prowadzi do możliwości przewidywania kolejnych schorzeń, czy nagłych przypadków chorób.

    Cyfrowy pomocnik

    Nowe trendy związane z leczeniem pacjentów nie byłyby możliwe, gdyby nie tak dynamiczny rozwój rynku informatycznego i usług cyfrowych dla medycyny. Coraz powszechniejsze trendy technologiczne, takie jak np. Internet Rzeczy (IoT), pozwalający na podłączenie czujników przesyłających w czasie rzeczywistym ogromne ilości danych, które potem analizowane są z wykorzystanie zaawansowanych mechanizmów (tzw. Big Data),  mają znaczenie także dla przyszłości naszego leczenia.

    Firma badawcza Gartner szacuje, że do 2020 roku będzie 25 miliardów „rzeczy” podłączonych do sieci. Do tego dochodzą kwestie analizy ruchu możliwe dzięki czujnikom kinetycznym i tzw. rzeczywistość rozszerzona, które otwierają przed lekarzami, rehabilitantami i innymi specjalistami całkowicie nowe możliwości. Dzięki temu możemy już nie tylko liczyć na szybką konsultację przez popularnego Skype’a, ale także na to, że nasz cały organizm może być odwzorowany w systemie informatycznym/komputerze, a odpowiednie algorytmy sprawdzą, które jego obszary wymagają interwencji lekarza.

    Wirtualne serce na dłoni

    To, co do niedawna wydawało się jeszcze pieśnią przyszłości albo sceną z filmu science fiction, dzisiaj już jest codziennością. Startup medyczny MedApp wykorzystuje w swojej działalności okulary do rzeczywistości rozszerzonej (AI) Microsoft HoloLens. Dotychczas używane w rozrywce, coraz częściej sprawdzają się także w innych dziedzinach życia: architekturze, przemyśle, edukacji, czy właśnie w medycynie. Firma wykorzystuje chmurę Microsoft Azure jako podstawę do tworzenia swoich produktów i usług na rzecz prowadzenia zdalnych badań EKG w czasie rzeczywistym, które dodatkowo są wspierane przez mechanizmy uczenia maszynowego.

    Tak agregowane dane pozwolą zbierać pełną dokumentację medyczną w jednym miejscu, dzięki czemu lekarze mają wygodniejszy i o wiele szybszy dostęp do raportów, wyników badań i analiz. Wszystkie trafiają do jednego centralnego raportu o pacjencie. Z drugiej strony firma pracuje nad stosowaniem okularów HoloLens na rzecz realizacji procedur kardiologii interwencyjnej. Wykorzystując rzeczywistość rozszerzoną lekarze mogą swobodnie przejść przez kolejne etapy zabiegu, mieć podgląd wszystkich tkanek i przygotować się odpowiednio na to, co może wydarzyć się w trakcie właściwego zabiegu.

    Sprawny ruch wspomagany technologią

    Aplikacje na rzecz naszego zdrowia to nie tylko te, które monitorują poszczególne parametry. To także usługi, dzięki którym mamy szansę poprawić sprawność fizyczną, skorygować postawę, czy zadbać o prawidłową rehabilitację po kontuzjach. Firma Kinetisense wykorzystuje w tym celu popularny w świecie rozrywki kontroler ruchu Microsoft Kinect 2, dzięki któremu jest w stanie szybko i dokładnie rozpoznawać ludzkie ciało i rejestrować ruchy pacjenta. Firma specjalizuje się w dostarczaniu dokładnych danych biometrycznych, które usprawniają codzienną pracę fizjoterapeutów, kręgarzy, kinezjologów, czy trenerów osobistych. Aplikacja wykorzystuje mechanizmy uczenia maszynowego dostępne w chmurze Microsoft Azure oraz autorskie algorytmy twórców w celu gromadzenia i jak najpełniejszej analizy danych dotyczących ruchu ciała w czasie rzeczywistym. Co ciekawe, technologia dostarczana przez firmę jest wykorzystywana nie tylko w medycynie, ale także w przemyśle filmowym, terapii sportowej, robotyce czy badaniach nad organizmem ludzkim.

  • To oni mają kluczowy wpływ na transformację cyfrową

    To oni mają kluczowy wpływ na transformację cyfrową

    Aby pomóc przedsiębiorstwom w osiąganiu sukcesów na dynamicznym rynku cyfrowym, firma Oracle oraz MIT Technology Review opublikowały nowe badanie podkreślające duże znaczenie współpracy pomiędzy działem finansowym i kadrowym w ramach ujednoliconej chmury.

    Badanie, zatytułowane Finance and HR: The Cloud’s New Power Partnership, (Finanse i kadry: nowy silny sojusz chmurowy) pokazuje, w jaki sposób całościowy wgląd w dane finansowe i kadrowe, możliwy dzięki chmurze, pomaga przedsiębiorstwom w lepszym zarządzaniu ciągłymi zmianami.

    Na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród 700 dyrektorów wyższego szczebla oraz kierowników działów finansowych, kadrowych i informatycznych autorzy badania stwierdzili, że wspólny chmurowy system finansowo-kadrowy to kluczowy element udanej transformacji chmurowej. Zalety integracji systemów do zarządzania zasobami przedsiębiorstwa (ERP) i zarządzania zasobami ludzkimi (HCM) to m.in. łatwiejsze śledzenie i przewidywanie kosztów personelu na potrzeby budżetowania. Ponadto zintegrowane chmurowe systemy HCM i ERP mogą polepszyć współpracę pomiędzy działami — 37% respondentów korzysta z chmury, aby usprawnić współużytkowanie danych.

    Dostosowanie się do zmian

    W raporcie z badania wskazano również czynniki ludzkie stojące za udanym wdrożeniem chmury, spośród których kluczowe znaczenie ma zdolność pracowników do dostosowania się do zmian. Wśród organizacji, które w pełni wdrożyły chmurę, prawie połowa (46%) twierdzi, że chmura znacznie zwiększyła ich zdolność do przekształcania lub skalowania ich działalności — uważa tak również 47% respondentów kadry kierowniczej wyższego szczebla.

    Chmura przynosi również duże korzyści w zakresie produktywności. Prawie jedna trzecia respondentów (31%) twierdzi, że dzięki przejściu do chmury przeznacza teraz mniej czasu na wykonywanie manualnych prac w swoim dziale oraz że dzięki automatyzacji procesów ma więcej czasu na realizację strategicznych priorytetów.

    Ponieważ transformacją organizacyjną coraz częściej kierują działy kadrowe i finansowe, zwrot z inwestycji polega nie tylko na oszczędnościach finansowych dla przedsiębiorstwa, lecz także na uzyskaniu lepszego wglądu w dane finansowe i kadrowe dzięki chmurze. Podstawą sukcesu każdego przedsiębiorstwa są ludzie, dlatego też na czele chmurowej transformacji coraz częściej stoją liderzy działów kadrowych i finansowych. Usprawniona współpraca pomiędzy tymi działami pozwala zarządzać zmianami z wyprzedzeniem i stanowi przykład dla innych działów, wskazujący im drogę do chmury – powiedział Arkadiusz Sikora, Dyrektor sprzedaży aplikacji w Oracle Polska

    Badanie pokazało również, że zacierają się granice pomiędzy działami i stanowiskami, ponieważ chmura coraz bardziej łączy ze sobą różne systemy zaplecza:

    • Większa współpraca: 46% specjalistów ds. finansów i kadr twierdzi, że pełne wdrożenie chmury znacznie usprawniło współpracę pomiędzy działami, a prawie połowa spodziewa się znacznych usprawnień w ciągu następnych dwóch lat.
      • Obejmuje to również informatykę. 52% respondentów uważa, że po wdrożeniu chmury relacje pomiędzy działem informatycznym, kadrowym i finansowym stały się lepsze, niż się spodziewano.
    • Przenikanie się działów: Ponieważ obecnie specjaliści ds. finansowych i kadrowych więcej pracują z danymi i chmurą, 43% przedsiębiorstw zamierza wprowadzić do tych działów informatyków, którzy pomogą pracownikom wykorzystywać nowe technologie.
    • Nowe umiejętności: Umiejętności, jakie respondenci chcieliby rozwijać, to m.in.:
      • zarządzanie czasem — obecnie 40% respondentów uważa, że są z tym problemy;
      • aktywne uczenie się;
      • rozwiązywanie problemów, rozumowanie matematyczne i umiejętności analityczne.
      • Zmieniają się również działy informatyczne. 56% przedstawicieli kadry kierowniczej stwierdziło, że po wdrożeniu chmury dział informatyczny poczynił znaczne postępy w zakresie wprowadzania innowacji.

    Podczas wprowadzania zmian technologicznych przez organizacje kluczowe znaczenie ma to, aby kadra kierownicza wyższego szczebla umożliwiła pracownikom rozwijanie ich kompetencji biznesowych. Wiele przedsiębiorstw zdaje sobie z tego sprawę i w efekcie 42% z nich planuje zapewnić swoim pracownikom szkolenie z umiejętności menedżerskich, aby pomóc im wyjść z ich tradycyjnej roli pracowników zaplecza. Wnioski wyciągnięte z migracji działów finansowych i kadrowych do chmury rozprzestrzenią się po całym przedsiębiorstwie, a działy te będą wspólnie tworzyć koncepcje nowych zmian – podsumował Arkadiusz Sikora, Dyrektor sprzedaży aplikacji w Oracle Polska

  • Transformacja cyfrowa faktur

    Transformacja cyfrowa faktur

    Cyfrowa transformacja to znak rozpoznawczy naszych czasów. Dziś przedsiębiorstwa muszą otworzyć się na rzeczywistość zdominowaną przez nowe technologie, gdzie w centrum uwagi zamiast produktu znajduje się konsument. Zmiany te nie ominęły polskiego rynku faktoringu.

    Przedsiębiorcy faktoring doceniają przede wszystkim za możliwość zabezpieczenia stałych przepływów finansowych w firmie. Jednak dziś to nie tylko wsparcie dla biznesu, ale także alternatywne źródło inwestowania. Skąd te zmiany na rynku faktoringu?

    Cyfrowa transformacja branży

    Postępujący rozwój technologiczny wpływa na coraz częstszą wymianę dóbr i usług za pomocą specjalnych serwisów internetowych. W zakresie ekonomii proces ten nazywany jest uberyzacją. Określenie to pochodzi od firmy, która stworzyła aplikację kojarzącą klientów i ludzi oferujących usługi taksówkarskie. Mimo niechęci wielu osób, takie inicjatywy to nasza przyszłość, ponieważ innowacyjne rozwiązania i technologie stają się kluczem do osiągnięcia celów biznesowych.

    Należy pamiętać, że jednym z najważniejszych elementów uberyzacji jest znalezienie swojej niszy i odpowiednie uzupełnienie braków w systemie gospodarczym. Idąc w ślady amerykańskiego przedsiębiorstwa postanowiliśmy wprowadzić nowe na polskim rynku, a odnoszące sukces poza granicami naszego kraju, rozwiązanie. Utworzyliśmy więc serwis, który traktuje faktury jako solidny papier wartościowy i w ten sposób rozpoczęliśmy proces uberyzacji polskiego rynku faktoringu. – powiedział Jakub Ananicz, wiceprezes zarządu Faktoramy

    Pomagać i jednocześnie zarabiać

    Według danych Polskiego Związku Faktorów w pierwszym kwartale 2017 roku obroty firm z branży faktoringu wyniosły blisko 46 mld zł. Systematycznie zwiększa się również liczba sfinansowanych faktur. Od 2012 roku liczba ta wzrasta o blisko milion w każdym roku. Ostatnie dane potwierdzają więc, że rynek faktoringu w Polsce prężnie się rozwija. To z kolei sprzyja jego uberyzacji i dziś faktoring to już nie tylko jeden z instrumentów służących do zabezpieczenia płynności finansowej przedsiębiorstwa. Obecnie to także alternatywne źródło pomnażania kapitału, które przynosi ponadprzeciętne zyski.

    Jak to działa?

    Faktorem może zostać każdy, kto chce pomnożyć swój kapitał, czyli zarówno osoba fizyczna, jak i przedsiębiorstwo. Wystarczy skorzystać z usług platform aukcyjnych, które umożliwiają sprzedaż faktur. Przed wyborem platformy inwestor powinien jednak sprawdzić, czy umożliwia ona zakup faktur bezspornych. Tylko takie aktywa niwelują ryzyko związane z reklamacjami, potrąceniami za uszkodzony towar czy zwrotem zakupionych artykułów. To z kolei sprawia, że ryzyko związane z inwestowaniem w faktury porównywalne jest do poziomu obligacji korporacyjnych i sprowadza się do ryzyka kredytowego.

    Inwestowanie w faktury to obecnie jeden z najbezpieczniejszych i najrentowniejszych sposobów pomnażania kapitału. Wysokie, roczne zyski oraz minimalne ryzyko sprawiają, że coraz więcej osób decyduje się na ulokowanie funduszy właśnie w faktury.

  • Lenovo pomaga klientom odnosić korzyści z „rewolucji sztucznej inteligencji”

    Lenovo pomaga klientom odnosić korzyści z „rewolucji sztucznej inteligencji”

    Dziś, podczas szczytu Tech World Transform i konferencji ISC High Performance (ISC2017) firma Lenovo zaprezentowała kompleksową ofertę dla centrów danych, która umożliwia wykorzystanie potencjału „rewolucji sztucznej inteligencji” oraz budowę mocnych fundamentów analizy danych, wysokowydajnych systemów obliczeniowych, chmury obliczeniowej, sztucznej inteligencji i maszynowego uczenia się. Jako producent zajmujący pierwsze miejsce pod względem zadowolenia klientów[1] i niezawodności serwerów (x86)[2] firma Lenovo zaprezentowała swoją największą i najwszechstronniejszą ofertę serwerów, pamięci masowej, urządzeń sieciowych, oprogramowania i usług dla centrów danych, a także nowe marki, które mają duże szanse na osiągnięcie jeszcze wyższych poziomów zadowolenia klientów:  ThinkSystem  i ThinkAgile.

    „Zaprezentowane dziś nowości sygnalizują kolejną fazę działań Lenovo zmierzających do zaspokajania jeszcze bardziej zaawansowanych potrzeb klientów w segmencie centrów danych” — powiedział Kirk Skaugen, prezes Lenovo Data Center Group. „Jako lider pod względem zadowolenia klientów z serwerów x86 oraz niezawodności tych urządzeń Lenovo oferuje najbardziej odporne na awarie oraz najelastyczniejsze i najwydajniejsze rozwiązania do centrów danych w branży, wprowadzając nowe marki ThinkSystem i ThinkAgile. Jesteśmy przekonani, że możemy pomóc klientom w rozwiązywaniu najtrudniejszych problemów biznesowych oraz oferowaniu przełomowych rozwiązań cyfrowych w ich własnych branżach”.

    BSC HERO

    Przyszłościowe myślenie pod markami Think: nowa wizja „definiowanych przyszłościowo” centrów danych

    Rupal Shah, wiceprezes i dyrektor generalny ds. globalnej sprzedaży rozwiązań do centrów danych firmy Intel powiedział: Lenovo jest naszym kluczowym partnerem branżowym, z którym współpracujemy nad przełomowymi innowacjami już od wielu lat.[/miptheme_quote]W tym roku Lenovo obchodzi 25. rocznicę marki Think słynącej z jakości, wydajności i niezawodności, a kontynuujące ten dorobek rozwiązania do centrów danych Lenovo ThinkSystem i ThinkAgile dostosowują się do ewolucji potrzeb firm klientów. Z ankiety przeprowadzonej niedawno przez IDC wśród dyrektorów ds. informatyki i technologii wynika, że 72% respondentów podejmuje decyzje o zakupie infrastruktury IT, kierując się głównie potrzebami w zakresie cyfrowej transformacji i rozwoju biznesowego[3]. W ciągu ostatnich trzech lat chmura hybrydowa znacząco dojrzała, a architektury definiowane programowo i infrastruktura hiperkonwergentna zmieniły obraz IT w większych firmach. W reakcji na te zmiany klienci starają się dostosować strategie związane z infrastrukturą, chcąc przygotować ją na obecne i przyszłe wymagania.

    Oferta ThinkSystem wprowadza nowy standard dla branży pod jedną marką obejmującą serwery, pamięci masowe oraz systemy sieciowe. ThinkAgile to definiowane programowo rozwiązania stanowiące rozwinięcie platform Lenovo ThinkSystem. Adaptują się do zmiennych potrzeb w zakresie IT, a jednocześnie zmniejszają złożoność i koszty wynikające z separacji rozwiązań w tradycyjnych infrastrukturach. Oferty ThinkSystem i ThinkAgile dopełniają się, umożliwiając budowę definiowanych przyszłościowo centrów danych dzięki:

    • Prostocie — klienci często przekonują się, że ceną rozwoju infrastruktury IT jest złożoność i brak jasności. Nowa oferta serwerów, pamięci masowych i rozwiązań sieciowych marki ThinkSystem chroni ich przed takimi konsekwencjami, optymalizując infrastrukturę IT. To z kolei podnosi poziom usług centrum danych i przekłada się bezpośrednio na lepsze wyniki biznesowe. W firmie Lenovo panuje przekonanie, że wybierając technologie, klienci nie powinni kierować się obawą uzależnienia od jednego dostawcy lub niemożności skalowania rozwiązań. Oferta ThinkSystem bezproblemowo współdziała z zakupionymi uprzednio urządzeniami i nie wymaga pełnego przeprojektowania centrum danych. Klienci mogą zacząć od nowa bez zaczynania od podstaw. ThinkSystem łączy w sobie najlepsze cechy serwerów IBM System x oraz Lenovo ThinkServer w pojedynczym rozwiązaniu kontynuującym tradycje ponad 150 światowych rekordów zadowolenia klientów i niezawodności w kategorii serwerów x86.
    • Elastyczności — w warunkach współczesnej konkurencyjności klienci muszą szybko wykorzystywać wiedzę opartą na danych do doskonalenia aplikacji, a doświadczenia klientów mają kluczowe znaczenie dla firm dążących do uzyskania przewagi konkurencyjnej na coraz bardziej zatłoczonym rynku. Zintegrowane rozwiązania marki Lenovo ThinkAgile dostosowują się do zmieniających się potrzeb informatycznych i biznesowych, oferując szybkość, uproszczone zarządzanie oraz elastyczność usług chmurowych, a także cenną kontrolę i nadzór nad lokalną infrastrukturą IT. Fabrycznie zintegrowane, zbudowane i przetestowane rozwiązania wzbogacają centra danych klientów o nowe możliwości, w tym automatyczne zarządzanie cyklem życia, niższy łączny koszt posiadania, a także mniejsze zapotrzebowanie na zasoby IT wymagane do utrzymywania platformy. Rozwiązania te obejmują serię ThinkAgile SX do Microsoft Azure Stack, a także stelażowe produkty ThinkAgile SX integrujące płynnie technologie sieciowe i hiperkonwergentne. Ponieważ rozwiązania Lenovo nie są obciążone przestarzałymi technologiami sieciowymi i pamięci masowej, klienci mogą z przekonaniem przejść na infrastrukturę definiowaną programowo, a jednocześnie zintegrować z nią dotychczas użytkowane urządzenia.
    • Gotowości na przyszłe wymagania — innowacyjność technologiczna nabiera tempa, a klienci wymagają elastycznych rozwiązań, które pozwolą im dostosować się do zmian i pozostaną przydatne w przyszłości. Rozwiązania Lenovo ThinkSystem i ThinkAgile, np. ThinkSystem SD530, obsługują wymagające obciążenia, takie jak aplikacje do analizy danych, wysokowydajne systemy obliczeniowe, sztuczna inteligencja oraz największe środowiska w hiperskali.

    Wnosząc do branży nową jakość, firma Lenovo ogłosiła dostarczenie jednego ze swoich najwydajniejszych systemów — i jednego z pierwszych działających z procesorami z rodziny Intel® Xeon® Platinum — Centrum Superkomputerowemu w Barcelonie (BSC). Superkomputer BSC MareNostrum 4 przeznaczony do badań naukowych i technicznych obejmuje 48 stelaży zawierających ponad 3400 węzły z procesorami Intel Xeon nowej generacji oraz pamięć centralną o pojemności 390 terabajtów. Jego moc szczytowa będzie przekraczać 11 petaflops, co umożliwi badaczom testowanie i analizowanie wydajności najnowszych rozwiązań w dziedzinie superkomputerów.

    [1] , TBR2H16 Corporate IT Buying Behavior and Customer Satisfaction Study, grudzień 2016.

    [2] , ITIC2016-2017 Global Hardware, Server OS Reliability Report, październik 2016.

    [3] IDC, Digital Transformation: Impact on the Datacenter — Are You Ready?, Doc # DR2017_T4_LD

     

  • Transformacja cyfrowa wspierana przez Huawei

    Transformacja cyfrowa wspierana przez Huawei

    Transformacja cyfrowa to dla firm wielkie wyzwanie. Przede wszystkim muszą przemodelować swoje działania. Nie jest to łatwe zadanie, jednak jest niezbędne, aby łatwiej utrzymać się na rynku. Firmy z branży technologicznej starają się wspierać biznes w przesiadce na nowoczesne rozwiązania przy prowadzeniu firm.

    Jednym z przykładów takiej firmy jest Huawei. Chiński koncern wspiera firmy z różnych branż na drodze do cyfrowej transformacji, tworząc środowisko, które przyniesie wszystkim wzajemne korzyści. Wyzwaniem, z którym w głównej mierze zmagają się współcześnie przedsiębiorstwa, jest zarządzanie danymi w erze cyfrowej. Rozwiązania umożliwiające stworzenie jednej zintegrowanej infrastruktury, w tym nowości, takie jak macierz OceanStor Dorado V3, zostały zaprezentowane w ramach europejskiej trasy Huawei Demo Truck odbywającej się pod hasłem Open Roads to a Better Connected World.

    Huawei aktywnie wspiera rozwój transformacji cyfrowej w Polsce. Tworzy przy tym wysokiej jakości produkty – zarówno dla sektora prywatnego, jak i publicznego – które otwierają liczne możliwości wprowadzenia nowych modeli biznesowych, nieosiągalnych wcześniej przy wykorzystaniu tradycyjnych metod rozwoju. Co ważne, przyczyniają się one też skutecznie do optymalizacji kosztów i podniesienia efektywności. Dzięki temu Huawei skutecznie tworzy stabilny i przyjazny ekosystem do transformacji cyfrowej – powiedział Johnny Zhang, Huawei Enterprise Business Group w Polsce

    Huawei 1

    Platforma + Ekosystem

    W świetle najnowszych osiągnięć Huawei koncertuje się na wartości biznesowej rozwiązań mających na celu poprawę efektywności istniejącej sieci oraz badanie i planowanie przyszłości. Służy temu przyjęta strategia „Platforma + Ekosystem” opierającą się na dużych inwestycjach w nowe technologie, takie jak chmura obliczeniowa, Internet Rzeczy (IoT), Big Data, mobilna sieć szerokopasmowa czy technologia SDN. Huawei skupia się na tworzeniu otwartego systemu pozwalającego na zarządzanie heterogenicznymi środowiskami wewnątrz Data Center. Efektem tych działań jest m.in. rozwój szerokiej gamy produktów OceanStor, obejmującej zaawansowane pamięci masowe dla przedsiębiorstw, pamięci masowe flash oraz systemy pamięci masowej w chmurze. Produkty te zapewniają funkcję konwergencji odpowiadającą za maksymalizację wydajności i wykorzystanie pojemności, a tym samym zaspokajają różnorodne wymagania w tym rozwiązań korporacyjnych klasy podstawowej, średniej i wysokiej, danych Big Data, specjalistycznych zastosowań branżowych oraz zastosowań pamięci masowej w chmurze. Jednym z osiągnięć Huawei w tym obszarze jest debiutująca na europejskim rynku macierz OceanStor Dorado V3 all-flash.

    OceanSor Dorado V3

    System pamięci masowej OceanSor Dorado V3 został zaprojektowany z myślą o obsłudze aplikacji krytycznych. Autorska technologia FlashLink pozwala uzyskać 4 milionów IOPS przy opóźnieniu 500us. W dodatku zastosowanie wiodących technologii odwzorowywania i kompresji inline pozwala trzykrotnie przedłużyć żywotność nośników pamięci flash. Pełne połączenie z portem pamięci masowej OceanStor V3 pozwala użytkownikom na stworzenie wydajnego rozwiązania do ochrony danych przy mniejszym nakładzie. Macierz spełnia wymagania dotyczące przechowywania baz danych, wirtualnych komputerów stacjonarnych i serwerów wirtualnych upraszczając ten proces wśród klientów z różnych sektorów m.in. finansowego, produkcyjnego, rządowego, telekomunikacyjnego. System OceanStor Dorado V3 otrzymał certyfikat firmy SAP jako rozwiązanie pamięci masowej dla przedsiębiorstw korzystających z platformy przetwarzania danych SAP HANA. Huawei jako jedyny na świecie producent oferuje integralny system pamięci masowej obejmujący kontrolery oraz dyski SSD w całości zaprojektowane i udoskonalone przez firmę. W połączeniu z autorskim oprogramowaniem pozwoliło to efektywnie zoptymalizować działanie całej macierzy.

    Huawei 2

    Huawei Demo Truck

    Macierz OceanStor Dorado V3 all-flash jest jedną z tegorocznych nowości prezentowanych w ramach europejskiej trasy Huawei Demo Truck. Technologiczne Roadshow, podobnie jak w ubiegłym roku, odbywa się pod hasłem Open ROADS to a Better Connected World. Mobilna wystawa Huawei prezentuje bieżące trendy oraz innowacyjne technologie ICT w ramach 4 stref m.in. rozwiązań mobilnych typu 5G, aktywnych i wydajnych usług przetwarzania w chmurze oraz narzędzi zwielokratniające zasoby sieci. Najnowsze technologie komunikacyjno-informacyjnymi (ICT) oferowane przez Huawei można było zobaczyć również w Warszawie w dniach 29 maja – 1 czerwca. W tym roku Huawei Demo Truck odwiedzi w sumie 12 krajów.

  • Cyfrowa transformacja doprowadzi firmy do upadku?

    Cyfrowa transformacja doprowadzi firmy do upadku?

    Cyfrowa transformacja napędzana jest przez nowe technologie. W ciągu najbliższej dekady ma przynieść światowej gospodarce 100 bln dol. Firmy, które nie korzystają z zaawansowanych zdobyczy techniki i nie zmieniają swojego modelu działania, zostaną zepchnięte na margines biznesu – uważa Tomasz Niebylski z SAP Polska, jeden z ekspertów zakończonego właśnie SAP Executive Forum, które na jeden dzień zamieniło Warszawę w technologiczny hub Europy.

    Tomasz NiebylskiCyfrowa transformacja nie oznacza prostego wszczepienia technologii do firmy. Oznacza wygenerowanie i wdrożenie zupełnie nowych pomysłów na jej działanie w oparciu o technologię. To poszukiwanie nowych modeli biznesowych dzięki podwoziu technologicznemu – mówi Tomasz Niebylski, dyrektor wsparcia sprzedaży w Europie Środkowo-Wschodniej w SAP.

    W skali globalnej coraz więcej przedsiębiorstw korzysta z analityki big data, sztucznej inteligencji, chmury, uczenia maszynowego czy internetu rzeczy. Globalna firma doradcza IDC szacuje, że do końca tego roku technologie cyfrowe znajdą się w centrum biznesowej strategii 2/3 największych firm na świecie, a 80 proc. będzie mieć w swoich strukturach dział lub zespół odpowiedzialny za cyfrową transformację.

    Nowe technologie umożliwiają wdrażanie innowacji, rewolucyjnych modeli biznesowych, pozyskiwanie nowych klientów i odnoszenie korzyści w każdym innym aspekcie działalności przedsiębiorstwa. Według Światowego Forum Ekonomicznego transformacja cyfrowa przyniesie światowej gospodarce ok. 100 bln dol. w ciągu kolejnej dekady.

    Dzisiaj każdy biznes korzysta z technologii. Żeby móc odpowiadać na rosnące skokowo wymagania konsumentów i przeżyć w dzisiejszym świecie, trzeba posiłkować się technologią. Ten, kto z niej nie korzysta, zniknie z biznesu, zostanie wyrzucony na margines. W zasadzie nie istnieją dzisiaj biznesy, które nie muszą się wspomagać nowymi technologiami – mówi Tomasz Niebylski.

    Z ubiegłorocznego badania „Digital Transformation 2016” firmy doradczej Deloitte wynika, że polskie firmy obawiają się cyfrowej transformacji, ale rozumieją też, że nie ma od niej odwrotu. Cyfryzację postrzegają jako czynnik, który zadecyduje o ich przewadze konkurencyjnej i utrzymaniu się na rynku. Ponad połowa (51 proc.) polskich firm ma wizję transformacji cyfrowej, a 41 proc. opracowało szczegółowy plan biznesowy i inwestycyjny.

    Ogromną – i rosnącą z roku na rok – popularnością cieszą się chmurowe rozwiązania.

    Technologie chmurowe są ułatwieniem dla firm, które nie mogą się skoncentrować na prowadzeniu biznesu, a nie na procesach back-office’owych, Zwłaszcza dla firm małych, które często nie są w stanie podołać inwestycjom w IT. Dla nich rozwiązania chmurowe to szansa na szybkie wsparcie działalności biznesowej przy minimalnej inwestycji początkowej – mówi Tomasz Niebylski.

    Według prognoz IDC chmura będzie jednym z kluczowych elementów cyfrowej transformacji. Do 2020 roku wydatki firm na oprogramowanie, sprzęt, wdrożenia, serwis oraz zarządzanie usługami w chmurze wyniosą w skali globalnej ponad 500 mld dol., czyli trzykrotnie więcej niż obecnie. W tym samym czasie 45 proc. oprogramowania i infrastruktury IT w europejskich przedsiębiorstwach będzie dostarczane w chmurze.

    W dwucyfrowym tempie rośnie też popularność internetu rzeczy (IoT), który w 2020 roku będzie wart globalnie ponad 1,5 bln dol. PwC szacuje, że w ciągu kolejnych czterech lat baza urządzeń zdolnych do połączenia z internetem przekroczy 50 mld dol. Wśród technologii, które stanowią filar cyfrowej transformacji, są ponadto uczenie maszynowe (machine learning), big data, blockchain (rozproszone rejestry) oraz odmieniana przez wszystkie przypadki sztuczna inteligencja (AI).

    Dyrektor SAP zauważa, że w samym centrum cyfrowej transformacji znajdują się start-upy, które nie są skrępowane tradycyjnym podejściem do biznesu. Korporacje i duże firmy będą zmuszone uczyć się od nich i wypracować właściwy model współdziałania.

    Duże organizacje często mają opory, żeby zmieniać swój tradycyjny biznes, który przecież cały czas generuje profity. Natomiast start-upy nie mają innego wyjścia i muszą poszukiwać nowych nisz – mówi Tomasz Niebylski – Oczywiście, pojawia się pytanie o model współpracy między nimi. Najbardziej typowa jest koegzystencja. Duże firmy zaczynają przejmować start-upy, dają im pewną swobodę działania i możliwość kreatywnego myślenia, a z drugiej strony równolegle prowadzą swój tradycyjny biznes. W pewnym momencie następuje spokojne i bezproblemowe przejście z jednego modelu na drugi – dodaje.

    Ekspert SAP zauważa, że inwestycje w przedsięwzięcia start-upowe, przejmowanie ich przez większe podmioty i tworzenie inkubatorów dla innowacyjnych mikroprzedsiębiorstw to bardzo popularne na polskim rynku praktyki, które wdraża wiele korporacji.

    Rozwój i możliwości, które stwarzają nowe technologie, to jeden z tematów warszawskiej edycji SAP Executive Forum 2017. Na zaproszenie globalnej spółki, wyspecjalizowanej w aplikacjach dla biznesu, w stolicy gościło w ubiegłym tygodniu ponad 450 menadżerów, CEO i specjalistów z zakresu nowych technologii z całej Europy. Specjalnym gościem był redaktor naczelny brytyjskiej edycji legendarnego magazynu „Wired” David Rowan, wielokrotnie nagradzany dziennikarz specjalizujący się w cyfrowych technologiach. Partnerem merytorycznym konferencji był Deloitte, partnerem technologicznym – Huawei.

  • Mity związane z transformacją cyfrową – co jest prawdą?

    Mity związane z transformacją cyfrową – co jest prawdą?

    Cyfrowa transformacja przedsiębiorstw ma miejsce od jakiegoś czasu i coraz bardziej się rozpędza. Dzieje się tak między innymi dzięki internetowi rzeczy. O tym, ile prawdy jest w powszechnych opiniach na temat zastosowania technologii w przedsiębiorstwach mówi Tom Bianculli, główny dyrektor ds. technologii, Zebra Technologies.

    Podczas zorganizowanej niedawno przez tygodnik  The Economist konferencji Innovation Summit, dyrektorzy firm z listy Fortune 500, decydenci i przedsiębiorcy omawiali szanse i zagrożenia związane z cyfrową rewolucją. Główne pytanie brzmiało: jak wspierać innowacyjność w erze cyfrowej? Jak powiedział Vijay Vaitheeswaran, redaktor chińskiego działu biznesowego w The Economist, „innowacyjność” to jedno z najbardziej nadużywanych słów. Co to znaczy? Mówiąc prosto, innowacyjność w XXI wieku to zdolność dostrzegania korzyści i dostarczania ich zainteresowanym stronom bliżej miejsca popytu. „Zdolność dostrzegania” ma tu kluczowe znaczenie, ponieważ dziś dysponujemy technologią, która umożliwia rejestrowanie danych z dowolnego urządzenia, analizowanie ich w celu wyciągnięcia wniosków i podejmowanie działań w czasie rzeczywistym.

    Większość dyrektorów zgadzała się, że to pracownicy, a nie technologie mają kluczowe znaczenie w efektywnym zarządzaniu cyfrową rewolucją w przedsiębiorstwie. Tym samym obalili jeden z najczęstszych mitów związanych z cyfrową transformacją.

    Mit 1

    Technologia jest kluczowym czynnikiem w zarządzaniu cyfrową transformacją. Nieprawda. Czynnikiem tym są ludzie. Technologia ułatwia proces, ale za sukces lub porażkę odpowiadają pracownicy. Owszem, sam jestem dyrektorem ds. technologii. Uważam, że technologia odgrywa szalenie istotną rolę w transformacji siły roboczej w erze cyfrowej. Zapewniając pracownikom dostęp do wiedzy opartej na danych, firmy mogą uwolnić kapitał ludzki i przesunąć zasoby do zadań, które generują wartość, jednocześnie ograniczając błędy, podnosząc produktywność i zwiększając zadowolenie z pracy. Nie wspominając już o tym, że sama technologia może pomóc w utrzymaniu personelu, oferując nowe, angażujące sposoby pracy. W ostatecznym rozrachunku wszystko sprowadza się do ludzi, którzy muszą zaakceptować zmianę metod pracy i współpracy.

    Mit 2

    Oczekiwania klientów różnią się w zależności od produktu lub usługi. Nic z tych rzeczy. Posłużę się aktualnym przykładem – korzystanie z Ubera określa nasze oczekiwania jako kupującego, pacjenta, obywatela. Zatem wysokie oczekiwania wzbudzone przez lidera jednej branży wyznaczają standardy we wszystkich sektorach. Aby spełnić te oczekiwania, marki muszą zapewnić pamiętne wrażenia swoim klientom. Trend ten potwierdzają niedawne badania opublikowane przez Zebra Technologies, z których wynika, że do 2021 roku niemal 80 proc. detalistów będzie mogło personalizować wizyty klientów w sklepie, ponieważ większość będzie wiedziała, że odwiedził ich konkretny klient. Wyznaczy to poziom odniesienia nie tylko w handlu detalicznym, ale również w usługach finansowych, opiece zdrowotnej i innych branżach.

    Mit 3

    Kreatywne przełomy wynikają z pogłębionych analiz specyficznych dla branży. Coś w tym jest. Dyrektorzy mogą szukać inspiracji w różnych branżach. Zanim zaczną wyważać otwarte drzwi, powinni zbadać najlepsze przykłady i wzorce organizacji z innych sektorów rynkowych. Zebra zapewnia organizacjom bieżący wgląd w aktywa, ludzi i transakcje. Na przykład jako oficjalny dostawca usług śledzenia graczy dla NFL, Zebra pomaga lidze i zespołom analizować w czasie rzeczywistym akcje rozgrywane na boisku. Wyobraźmy sobie, jakie możliwości mogłaby odkryć osoba będą dyrektorem zakładu przemysłowego, gdyby zaczęła zastanawiać się, jak wykorzystać te bieżące informacje operacyjne w pracy magazynu.

    Mit 4

    Jesteś w tym sam. Absolutnie nie. Nie jako firma przechodząca przez cyfrową transformację, nie jako producent doradzający firmom w procesie transformacji, nie jako dyrektor podejmujący decyzje inwestycyjne. I nie powinieneś odnosić takiego wrażenia. Metody, procesy i strategiczne sojusze oparte na otwartych innowacjach i współpracy B2B są nowym źródłem przewagi konkurencyjnej. Jak powiedział jeden z prelegentów The Economist, „XXI wiek to naprawdę złe czasy dla ludzi ogarniętych manią kontroli”. Nie chodzi o kontrolowanie informacji i sekretów – chodzi o udostępnianie danych i włączanie w procesy partnerów i klientów.

    Upowszechnianie się Internetu Rzeczy i podejścia „usługowego” stwarza nowe możliwości rozwoju. Dziś możemy określić stan zdrowotny miasta śledząc odpady biologiczne i chemiczne jego mieszkańców. Jednocześnie rewolucja cyfrowa podważa status quo. Dolina Krzemowa staje się centrum branży motoryzacyjnej. Kto by to przewidział zaledwie dziesięć lat temu? Zwycięzcami w erze cyfrowej będą ci, którzy potrafią dostrzec, jak przesuwać oferowane korzyści coraz bliżej miejsca popytu, dopasować swoje strategie do tego kontekstu, aby spełnić oczekiwania pracowników i klientów, oraz podjąć działania w oparciu o dane.

    Tom Bianculli
    Tom Bianculli
  • Cyberbezpieczeństwo w erze ataków ransomware

    Cyberbezpieczeństwo w erze ataków ransomware

    Ransomware jest epidemią naszych czasów. Wystarczy spojrzeć na skutki WannaCry. Potrzebna jest odpowiednia szczepionka na tego typu zagrożenia. O cyberbezpieczeńtwie mówi Hatem Naguib, Wiceprezes i Główny Menedżer działu Rozwiązań Bezpieczeństwa z Barracuda Networks.

    Co kilka lat pojawia się nowe zagrożenie, które staje się preferowaną przez przestępców metodą cyberataku. Jeszcze niedawno na pierwszych stronach gazet pisano o zaawansowanych uporczywych zagrożeniach (advanced persistent threat, APT), a organizacje starały się powstrzymać ataki, w których napastnicy ukrywali się i poruszali „na boki” w sieci po uzyskaniu dostępu. Obecnie jednak to ransomware – oprogramowanie do wymuszania okupów – staje się coraz powszechniej stosowanym „narzędziem”, będącym wyjątkowo skuteczną i rentowną – oczywiście tylko dla przestępców – metodą ataku. Szacuje się, że tylko w zeszłym roku ataki ransomware kosztowały ich ofiary niemal miliard dolarów. W tym roku szkody z pewnością będą większe, bo wystarczy choćby wspomnieć o stratach, jakie w ostatnich dniach spowodował ransomware WannaCry.

    Nic dziwnego, że wymuszanie okupów w cyberprzestrzeni święci takie sukcesy – wywodzi się ze starego modelu, który mafia i gangi stosowały przez wiele lat, teraz tylko ma formę cyfrową. Warto pamiętać, że cyfrowa transformacja to nie tylko korzyści dla firm, użytkowników indywidualnych czy organów państwowych – to także nowe perspektywy dla przestępców.

    Wszystko wskazuje na to, że takich zagrożeń będzie więcej, a ich skutki będą jeszcze bardziej dotkliwe. Zaobserwowaliśmy ostatnio nowe zagrożenie: zamiast odebrać okup i zostawić organizację w spokoju, niektóre nowe warianty ataków niszczą dane bez możliwości ich odzyskania. Zastanawiamy się więc, co przyniesie przyszłość. Czy kolejną taktyką będzie „protectionware” – oprogramowanie, które zmusza ofiary do dokonywania regularnych płatności „za ochronę” w celu zachowania dostępu do swoich kluczowych danych?

    Konsekwencje ataków wymuszających okupy są bardzo poważne. Nie chodzi tylko o pieniądze, ale również o reputację, wiarygodność i miejsca pracy w organizacji. Skutki ransomware bywają katastrofalne, zwłaszcza dla mniejszych firm, które nie dysponują środkami, żeby szybko wznowić zwykłą działalność biznesową. Oprócz strat finansowych i wizerunkowych firmy i instytucje ponoszą inne szkody – często stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Oto kilka przykładów:

    • Departament policji w Teksasie padł ofiarą ransomware’u i stracił materiały dowodowe z ośmiu lat, co potencjalnie może doprowadzić do uwolnienia przestępców.
    • Miejski Urząd Transportowy w San Francisco musiał zamknąć swój system sprzedaży biletów na dwa dni, co kosztowało 50 tysięcy dolarów w utraconych przychodach.
    • Policja w Waszyngtonie utraciła dostęp do 70 proc. kamer monitoringu przed inauguracją prezydencką, co zmniejszyło stopień bezpieczeństwa.

    Ze względu na skalę ostatnich zagrożeń postanowiliśmy zdobyć nieco więcej informacji na temat tego, co myślą ich potencjalne ofiary. W kwietniu tego roku przeprowadziliśmy krótki sondaż na temat ransomware’u. Uzyskaliśmy ponad 1000 odpowiedzi od respondentów z organizacji z Ameryki i regionu EMEA (Europy, Bliskiego Wschodu oraz Afryki) zatrudniających od 1 do 10 tysięcy pracowników, przy czym najliczniej (18,1 proc.) reprezentowane były organizacje zatrudniające od 101 do 250 pracowników.

    Wyniki ankiety okazały się interesujące. Jak można było się spodziewać, zdecydowana większość (92 proc.) respondentów martwiła się, że ich organizacja padnie ofiarą ransomware’u. Wydaje się, że obawy te są uzasadnione – niemal połowa (47 proc.) respondentów miała już do czynienia z tym zagrożeniem. Spośród tych ofiar 59 proc. nie było w stanie zidentyfikować źródła ataku. Niestety, nie jest to zaskakujące – wiele organizacji w ogóle nie wie, że ktoś włamał się do ich sieci, nie mówiąc już o tym, jak do tego doszło. Jednak spośród 41 proc. tych, którzy potrafili zidentyfikować źródło, 76 proc. stwierdziło, że atak rozpoczął się od poczty e-mail. E-mail pozostaje jednym z najszerzej używanych narzędzi komunikacyjnych w biznesie, a także jednym z najczęstszych wektorów ukierunkowanych zagrożeń. Wyniki badania podkreślają znaczenie wielowarstwowej ochrony poczty – w bramie internetowej, w komunikacji wewnętrznej, a także w jednym z najczęściej lekceważonych obszarów, czyli szkoleniu pracowników, którzy bywają najsłabszym ogniwem, jeśli chodzi o obronę przed takimi zagrożeniami, jak ransomware.

    Szczególnie interesujące były odpowiedzi użytkowników aplikacji SaaS (Software as a Service, oprogramowanie jako usługa), ponieważ mają związek z wbudowanymi zabezpieczeniami tych aplikacji. Na przykład 70 proc. respondentów nie uważało, że Microsoft Office 365 spełnia ich potrzeby w zakresie ochrony przed ransomware’em, co podkreśla wartość rozwiązań firm trzecich. W rzeczywistości niemal 60 proc. respondentów używało rozwiązań zabezpieczających firm trzecich, takich jak Barracuda Essentials for Office 365, celem uzupełnienia wbudowanych zabezpieczeń. Sugeruje to, że organizacje czują się bezpieczne tylko wtedy, gdy używają aplikacji w połączeniu z rozwiązaniami zabezpieczającymi.

    IMG 4953 e1464179482944

    Hatem Naguib

    Wiceprezes i Główny Menedżer działu Rozwiązań Bezpieczeństwa

    Barracuda Networks