Tag: KPMG

  • Nowy architekt wartości. Ewolucja polskiego CFO w stronę technologii i danych

    Nowy architekt wartości. Ewolucja polskiego CFO w stronę technologii i danych

    Tradycyjny obraz dyrektora finansowego jako „strażnika kasy” skoncentrowanego na historycznych raportach odchodzi do lamusa. Najnowszy raport „CFO Pulse”, przygotowany przez KPMG w Polsce oraz ACCA Polska, kreśli portret menedżera, który staje się centralną postacią transformacji cyfrowej. Aż 92% badanych CFO przyznaje, że ich zakres odpowiedzialności uległ w ostatnich latach znacznemu rozszerzeniu, a niemal wszyscy angażują się w projekty wykraczające poza klasyczne ramy finansów.

    Kluczowym driverem tej zmiany jest strategiczne podejście do danych. Obecnie 68% dyrektorów finansowych odpowiada za analitykę i strategię danych w swoich organizacjach. Co szczególnie istotne dla nowoczesnego biznesu, 15% respondentów łączy funkcję CFO z rolą Chief Data Officer (CDO). Ta unifikacja kompetencji finansowych i technologicznych przynosi wymierne korzyści – firmy, w których finansiści przejmują stery nad architekturą danych, wykazują znacznie większe zaawansowanie we wdrażaniu sztucznej inteligencji. 

    Transformacja ta nie ogranicza się jedynie do sfery cyfrowej. Dyrektorzy finansowi wyrastają na integratorów procesów biznesowych, nadzorując optymalizację modeli operacyjnych oraz rozwój centrów usług wspólnych. Zamiast pytać wyłącznie o koszty, nowoczesny CFO analizuje wartość i potencjał inwestycyjny projektów, stając się de facto architektem przyszłego wzrostu spółki. Przesunięcie akcentu z raportowania przeszłości na modelowanie predykcyjne deklaruje już 21% badanych, co pozwala na szybszą adaptację do zmiennych warunków rynkowych.

    Mimo rosnącej roli strategicznej, proces ten nie jest wolny od tarć wewnątrz organizacji. Największym wyzwaniem pozostaje bariera komunikacyjna – 37% badanych wskazuje na ograniczone zrozumienie skomplikowanych kwestii finansowych przez pozostałych członków zarządu. Dodatkowo co czwarty CFO wciąż zmaga się z archaicznym postrzeganiem swojej funkcji wyłącznie przez pryzmat kontrolingu.

    Najlepsi dyrektorzy finansowi, których obserwujemy nie pytają już tylko „ile to kosztuje”, ale „ile to jest warte i jak to zmierzyć”. To przesunięcie perspektywy – z raportowania przeszłości na współkształtowanie przyszłości – jest dziś jednym z najważniejszych wyzwań transformacyjnych funkcji finansowej w Polsce i na świecie – podkreśla Maciej Bałabanow, CFA, Partner Associate, Advisory, Szef Zespołu Strategii w KPMG w Polsce.

    Sukces współczesnego przedsiębiorstwa coraz częściej zależy więc od tego, czy dyrektor finansowy zdoła przekształcić ogromne zasoby surowych danych w czytelne drogowskazy biznesowe. W dobie AI i automatyzacji, funkcja finansowa przestaje być jedynie centrum kosztów, a staje się motorem napędowym efektywności operacyjnej. Dla rad nadzorczych sygnał jest jasny: silny CFO to dziś przede wszystkim silny lider technologii i danych.

    KPMG, CFO

  • Polacy nie ufają AI tak jak świat. KPMG: oczekujemy kontroli i przejrzystości

    Polacy nie ufają AI tak jak świat. KPMG: oczekujemy kontroli i przejrzystości

    Tylko 41% Polaków deklaruje zaufanie do sztucznej inteligencji – wynika z najnowszego raportu KPMG „Sztuczna inteligencja w Polsce. Krajobraz pełen paradoksów”. To wynik niższy niż globalna średnia (46%), ale jednocześnie nie oznacza braku otwartości. Aż 77% badanych akceptuje obecność AI w codziennych zadaniach, co pokazuje, że technologia stopniowo oswaja społeczeństwo – choć niekoniecznie budzi entuzjazm.

    Zaufanie do sztucznej inteligencji w Polsce ma dziś bardziej pragmatyczny charakter. Użytkownicy nie pytają już, czy AI warto rozwijać, lecz na jakich zasadach. Według raportu, aż 89% respondentów uznaje prawo do wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych za kluczowy warunek zaufania, a 86% domaga się stałego monitorowania dokładności systemów. Dla 85% ważna jest też możliwość interwencji człowieka w przypadku błędnych decyzji AI.

    „Widać tu przesunięcie akcentów – od zachwytu nad możliwościami AI w stronę dojrzałej refleksji nad ryzykiem i warunkami jej stosowania.”– komentuje Leszek Ortyński, lider ds. AI i Data Science w KPMG Polska.

    Zaufanie do uczelni, rezerwa wobec państwa

    Zaufanie do instytucji rozwijających AI w dużej mierze zależy od ich misji. Największą wiarygodnością cieszą się uczelnie i ośrodki badawcze – postrzegane jako działające w interesie publicznym. W sektorze prywatnym obraz jest bardziej zróżnicowany: duże firmy technologiczne oceniane są z umiarkowanym zaufaniem, ale wyżej niż w wielu krajach rozwiniętych.

    Największy deficyt zaufania dotyczy sektora publicznego. 45% Polaków nie wierzy, że instytucje państwowe wykorzystują AI w najlepszym interesie społecznym. To ważny sygnał w kontekście planowanych wdrożeń sztucznej inteligencji w administracji – od analizy danych po automatyzację decyzji. Eksperci KPMG podkreślają, że współpraca rządu z ośrodkami naukowymi może pomóc w odbudowie wiarygodności i transparentności takich działań.

    Edukacja i kompetencje cyfrowe jako warunek rozwoju

    Raport zwraca uwagę na rosnące znaczenie edukacji w kontekście zaufania do AI. Polacy coraz częściej oczekują nie tylko bezpiecznych technologii, ale także możliwości zrozumienia, jak działają. Według badań OECD, kraje o wyższym poziomie kompetencji cyfrowych wykazują większe zaufanie do automatyzacji i algorytmów. W Polsce – gdzie 44% dorosłych deklaruje brak pewności w ocenie wiarygodności informacji online – edukacja cyfrowa może stać się kluczem do bardziej świadomej adopcji AI.

    Od hype’u do odpowiedzialności

    Choć poziom zaufania do sztucznej inteligencji w Polsce pozostaje umiarkowany, rośnie świadomość, że AI to nie tylko innowacja, ale i odpowiedzialność. Firmy i regulatorzy stają dziś przed zadaniem zbudowania modelu, w którym rozwój technologii będzie oparty na przejrzystości, prawach użytkowników i ciągłym audycie algorytmów.

    Jeśli uda się utrzymać ten kierunek, polski rynek AI może rozwijać się wolniej niż w krajach o wyższym zaufaniu, ale – jak pokazują dane KPMG – na solidniejszych i bardziej społecznie akceptowanych fundamentach.

  • KPMG: tylko 40% liderów uważa swoje firmy za odpowiednio chronione

    KPMG: tylko 40% liderów uważa swoje firmy za odpowiednio chronione

    Polskie przedsiębiorstwa intensywnie rozbudowują struktury zajmujące się bezpieczeństwem cyfrowym, ale równolegle spada ich poczucie odporności na zagrożenia. Z danych KPMG wynika, że w 2025 roku już 56 procent firm posiada dedykowane działy ds. cyberbezpieczeństwa. To wyraźny wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim. Jednocześnie tylko czterech na dziesięciu liderów uważa, że ich organizacje są rzeczywiście wystarczająco chronione.

    Monitor Transformacji Cyfrowej Biznesu 2025” pokazuje, że wskaźnik cyberbezpieczeństwa i ryzyka wyniósł w tym roku 5,9 punktu – o jeden więcej niż w poprzedniej edycji badania. Lepszy wynik nie przekłada się jednak na większą pewność siebie wśród decydentów. Wręcz przeciwnie: odsetek firm deklarujących posiadanie sformalizowanych procedur spadł do 59 procent, czyli o 13 punktów procentowych mniej niż rok wcześniej. Najlepiej w tym obszarze wypada sektor finansowy, gdzie formalne procesy ma ponad osiem na dziesięć firm, a niemal trzy czwarte posiada wyspecjalizowane zespoły bezpieczeństwa.

    Równocześnie rośnie presja inwestycyjna. W porównaniu z rokiem ubiegłym aż o 20 punktów procentowych zwiększył się odsetek firm planujących podnieść wydatki na cyberochronę. Pomimo tego, tylko 40 procent liderów biznesowych jest przekonanych, że środki te realnie przełożą się na wzrost odporności organizacji. To znaczący spadek zaufania w stosunku do roku 2024.

    Drugim ważnym źródłem wiedzy o kondycji polskich firm jest raport „Barometr Cyberbezpieczeństwa”. Wynika z niego, że aż 83 procent organizacji doświadczyło w 2024 roku co najmniej jednego incydentu – to najniższy poziom odporności od początku badania. Najczęściej powtarzającym się zagrożeniem pozostaje złośliwe oprogramowanie powodujące wycieki danych. Wzrost intensywności ataków szczególnie odczuły duże przedsiębiorstwa, gdzie ponad połowa badanych wskazała na zwiększoną częstotliwość prób włamań. W firmach średnich i małych ten odsetek był niższy i utrzymywał się w granicach 38–40 procent.

    Niepokój budzą również obawy związane z rozwojem sztucznej inteligencji. Ponad połowa organizacji jest zdania, że wdrożenia oparte na AI zwiększą ryzyko cyberataków. Wskazywane bariery dotyczą przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa oraz niedoboru kompetencji wewnętrznych.

    Zestawiając oba raporty widać wyraźnie, że polskie firmy znajdują się w punkcie przejściowym. Z jednej strony rozbudowują struktury, podnoszą nakłady i zaczynają traktować cyberbezpieczeństwo jako element strategiczny, a nie wyłącznie domenę działów IT. Z drugiej, brakuje im spójnych procedur i zaufania do własnych rozwiązań. Formalizacja procesów nie nadąża za tempem inwestycji, a rosnąca liczba incydentów podważa poczucie stabilności.

    Przyszłość pokaże, czy ten rozdźwięk między strukturą a rzeczywistą odpornością zostanie zniwelowany. Październik, obchodzony jako Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa, wydaje się dobrym momentem, aby firmy na nowo oceniły swoje podejście do ochrony danych i wprowadziły bardziej całościowe strategie, które obejmą nie tylko technologię, ale także procedury, kulturę organizacyjną i zarządzanie ryzykiem w całym łańcuchu dostaw.

    „Skala i złożoność cyberzagrożeń rosną szybciej niż cyfrowe kompetencje firm. Choć wskaźnik cyberbezpieczeństwa poprawił się względem lat poprzednich, trudno jeszcze mówić o pełnej dojrzałości organizacji. Tylko 59% z nich posiada sformalizowane procedury zarządzania bezpieczeństwem, mimo rosnącej liczby incydentów, coraz bardziej wyrafinowanych ataków, presji regulatorów oraz wzrostu świadomości wśród liderów biznesu.
    Cyberbezpieczeństwo przestaje być wyłącznie domeną działów IT. Staje się strategiczną dyscypliną, która musi być osadzona w kulturze organizacyjnej, decyzjach inwestycyjnych i codziennych procesach. Szybkość zmian technologicznych wymusza elastyczność – nie tylko w reagowaniu na incydenty, ale też w adaptacji strategii, integrowaniu bezpieczeństwa z transformacją cyfrową i rozwijaniu świadomości wśród pracowników. 
    W obliczu coraz bardziej złożonych ekosystemów IT, rosnącej zależności od zewnętrznych dostawców i ekspansji rozwiązań opartych na AI, tradycyjne podejścia do bezpieczeństwa przestają wystarczać. Kluczowe staje się myślenie całościowe – uwzględniające łańcuch dostaw, cykl życia oprogramowania, a także czynnik ludzki” – mówi Michał Kurek, Partner, Szef Zespołu Cyberbezpieczeństwa w KPMG w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

  • Sztuczna inteligencja w ubezpieczeniach: Wielkie plany, realne bariery

    Sztuczna inteligencja w ubezpieczeniach: Wielkie plany, realne bariery

    Sztuczna inteligencja staje się fundamentem polskiego sektora ubezpieczeniowego. Blisko 60% liderów branży deklaruje, że AI odgrywa już kluczową rolę w ich produktach i usługach, a 85% postrzega ją jako źródło przewagi konkurencyjnej.

    Jednak za tymi deklaracjami kryje się głębszy problem: zaledwie 19% firm posiada w pełni zintegrowaną strategię AI, która jest spójna z celami biznesowymi na wszystkich szczeblach organizacji.

    Era AI jako narzędzia wyłącznie do automatyzacji prostych zadań w back-office dobiega końca. Technologia ta coraz śmielej wkracza w newralgiczne obszary działalności ubezpieczycieli, wspierając podejmowanie decyzji o wysokim znaczeniu biznesowym.

    Mowa o dynamicznej wycenie składek, zaawansowanej ocenie ryzyka, zapobieganiu wyłudzeniom w czasie rzeczywistym czy personalizacji obsługi klienta. Celem przestaje być wyłącznie optymalizacja kosztów, a staje się budowa organizacji zdolnej do elastycznego zarządzania ryzykiem w czasie rzeczywistym.

    Mimo to, kluczowe decyzje, zwłaszcza w obszarach etycznych i niestandardowych, wciąż pozostają w rękach człowieka.

    Mimo że dwie trzecie firm planuje zwiększyć budżety na rozwój AI, droga do jej pełnego skalowania jest wyboista. Największą przeszkodą, wskazywaną przez aż 72% organizacji, jest niedostateczne przygotowanie i jakość danych.

    To fundamentalna bariera, bez której zaawansowane modele analityczne nie mogą efektywnie funkcjonować.

    Do tego dochodzą problemy strategiczne i kulturowe. Zaledwie co czwarta firma w pełni ufa technologii, którą wdraża. Problemem jest również priorytetyzacja – dla 75% ubezpieczycieli realizacja celów zrównoważonego rozwoju jest obecnie ważniejsza niż implementacja AI.

    W efekcie, trzech na czterech liderów woli wstrzymać większe inwestycje do czasu ustabilizowania się rynku, obawiając się także nadmiaru informacji i zależności od zewnętrznych dostawców.

    Kierunek rozwoju jest jednak jasny: tworzenie dynamicznych polis, które na bieżąco uwzględniają zachowania klienta. Wdrożenie takich rozwiązań w Polsce będzie wymagało nie tylko modernizacji systemów IT, ale przede wszystkim budowy zaufania klientów do zautomatyzowanych decyzji oraz stworzenia przejrzystych ram regulacyjnych.

  • AI w bankowości: 70% liderów zwiększa inwestycje w technologię

    AI w bankowości: 70% liderów zwiększa inwestycje w technologię

    Sektor bankowy przechodzi z fazy eksperymentów ze sztuczną inteligencją do etapu strategicznych wdrożeń, a presja na wyniki jeszcze nigdy nie była tak duża. Z najnowszych danych KPMG wynika, że aż 70% liderów bankowych na świecie zamierza zwiększyć budżety na AI, z czego blisko 40% planuje podwyżki o ponad jedną piątą.

    To wyraźny sygnał, że technologia ta przestała być ciekawostką, a stała się kluczowym elementem walki o konkurencyjność.

    Głównym motorem napędowym inwestycji pozostaje cięcie kosztów, co deklaruje 68% decydentów. Efekty w tym obszarze są już widoczne – dwie trzecie badanych instytucji odnotowało oszczędności dzięki wdrożeniom AI.

    Znacznie trudniej przychodzi jednak generowanie nowych przychodów. Zaledwie 26% banków zauważyło wzrost wpływów w wyniku zastosowania inteligentnych systemów, co pokazuje, że pełne wykorzystanie potencjału AI wciąż stanowi wyzwanie.

    Mimo to, technologia AI coraz śmielej wkracza w kluczowe obszary działalności banków:

    • W procesach kredytowych algorytmy usprawniają ocenę ryzyka i zdolności kredytowej.
    • Wykrywanie fraudów i podejrzanych transakcji staje się bardziej precyzyjne dzięki analizie danych w czasie rzeczywistym.
    • Obsługa klienta jest automatyzowana przez chatboty, a zaawansowana analityka pozwala na głębszą personalizację ofert.

    Wdrożenia napotykają jednak na poważne bariery strukturalne. Największymi hamulcowymi okazują się przestarzałe systemy IT oraz niska jakość i niespójność danych operacyjnych.

    Tylko niewielka część banków ocenia swoje zasoby danych jako w pełni gotowe do zaawansowanych zastosowań AI.

    Kolejnym wąskim gardłem jest brak odpowiednich kadr. Na rynku brakuje specjalistów, którzy łączą kompetencje technologiczne ze zrozumieniem skomplikowanych regulacji sektora finansowego i logiki procesów bankowych.

    Liderzy branży zdają sobie sprawę, że przyszła przewaga konkurencyjna nie będzie zależeć wyłącznie od wysokości budżetów, ale od zdolności do przezwyciężenia tych wewnętrznych ograniczeń.

    Sztuczna inteligencja, która jest transparentna, zgodna z wymogami prawnymi i zintegrowana ze strategią całej organizacji, przestaje być tylko narzędziem IT – staje się fundamentem nowoczesnej bankowości.

    „Banki coraz częściej traktują AI jako narzędzie wspierające nie tylko wydajność, ale i konkurencyjność – szczególnie tam, gdzie liczy się szybkość decyzji, personalizacja usług i przewidywanie potrzeb klienta. Widoczna jest również zmiana w nastawieniu – świadome wdrażanie zastępuje fazę eksperymentowania. Aby jednak osiągnąć kolejny poziom dojrzałości, instytucje finansowe muszą lepiej poradzić sobie z wyzwaniami strukturalnymi, takimi jak niespójne dane czy konieczność modernizacji systemów. Liderzy branży rozumieją te ograniczenia i widzą w AI szansę na trwałą przewagę. Zaufanie do sztucznej inteligencji, spełnianie wymogów prawnych i zrozumiałe działanie algorytmów są dziś tak samo ważne, jak tempo reakcji na zmiany czy redukcja kosztów. Przyszłość bankowości to AI, która wspiera ludzi, jest częścią strategii całej firmy, a nie tylko narzędziem działu IT” – komentuje Andrzej Gałkowski, Partner, Lider doradztwa dla sektora bankowego, Head of AI w KPMG w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

  • Kto naprawdę kontroluje AI w firmach? Technologia wyprzedza zarządzanie

    Kto naprawdę kontroluje AI w firmach? Technologia wyprzedza zarządzanie

    Sztuczna inteligencja coraz częściej decyduje o tym, jak firmy pracują, konkurują i się rozwijają. AI w firmach to już nie tylko eksperymenty prowadzone w laboratoriach działów IT – agenci AI stają się trwałym elementem infrastruktury biznesowej. Według najnowszego badania KPMG AI Quarterly Pulse Survey, aż 82% liderów biznesu spodziewa się, że konkurencyjny krajobraz ich branży zmieni się zasadniczo w ciągu najbliższych 24 miesięcy. Jednak w obliczu tej transformacji wyłania się kluczowy dylemat: czy zarządy firm są gotowe, by skutecznie nią kierować?

    AI w firmach – kompetencje zarządów vs. rzeczywistość

    Choć sztuczna inteligencja staje się jednym z głównych tematów w gabinetach zarządczych, jedynie 8% liderów twierdzi, że ich organizacja dysponuje realną, znaczącą wiedzą AI wśród członków zarządu. Tymczasem aż 45% respondentów potwierdza, że sztuczna inteligencja pojawia się jako temat na każdym spotkaniu zarządu.

    Ten kontrast – między deklarowanym zaangażowaniem a rzeczywistymi kompetencjami – stanowi coraz większy problem. AI wchodzi dziś w obszary wymagające głębokiego zrozumienia złożonych tematów: prywatności danych, jakości danych, modeli decyzyjnych, automatyzacji pracy czy pomiaru efektywności w złożonych systemach. Tradycyjne doświadczenia zarządcze, oparte na finansach, prawie czy sprzedaży, mogą tu nie wystarczyć.

    AI zmienia reguły gry – nie tylko technologicznie

    Nowoczesna sztuczna inteligencja nie jest już tylko narzędziem wspierającym wybrane procesy. To architekt nowego modelu pracy, strategii operacyjnej, a w dłuższej perspektywie – źródło przewag konkurencyjnych. Liderzy firm coraz częściej dostrzegają, że AI wymusza transformację całych modeli biznesowych: od sposobu działania zespołów, przez ścieżki decyzyjne, aż po definicję sukcesu.

    Nie chodzi już o pytanie „czy AI zadziała”, ale „jak szybko da się ją wdrożyć i na jakich warunkach”. Jednocześnie aż 69% liderów zgłasza obawy dotyczące prywatności danych, a 56% wskazuje jako główny problem jakość danych. To kwestie, które mają bezpośredni wpływ na reputację firmy, ryzyko regulacyjne i odpowiedzialność zarządczą.

    W tej sytuacji kompetencje technologiczne wśród członków zarządu nie są już tylko atutem. Stają się koniecznością.

    Kto wdraża AI – a kto nią zarządza?

    Z badań KPMG wynika, że 33% organizacji ma już wdrożone przynajmniej niektóre typy agentów AI. Ten trzykrotny wzrost w ciągu pół roku sugeruje, że technologia przeszła już fazę eksperymentowania i staje się fundamentem operacyjnym. Jednocześnie coraz więcej firm planuje wdrażanie bardziej zaawansowanych agentów, takich jak systemy wieloagentowe czy adaptacyjna sztuczna inteligencja.

    Tymczasem tylko nieliczne firmy tworzą struktury zarządcze dostosowane do tej zmiany. Rzadkością są osobne rady ds. etyki AI, komitety technologiczne działające przy zarządzie, czy stała obecność Chief AI Officera na poziomie decyzyjnym.

    Większość firm wciąż traktuje AI jako projekt do obsłużenia przez dział IT lub zespół ds. innowacji. W efekcie decyzje o fundamentalnych zmianach w sposobie pracy podejmowane są często bez udziału osób odpowiedzialnych za strategię całej organizacji.

    Pojawia się luka odpowiedzialności

    W miarę jak AI staje się współautorem decyzji biznesowych, pojawia się pytanie: kto ponosi odpowiedzialność za błędy systemu? Jeśli agent AI automatycznie odrzuci wnioski kredytowe, źle sklasyfikuje klientów lub zasugeruje błędną diagnozę, to kto powinien odpowiadać – programista, CIO, czy może jednak zarząd?

    Tym bardziej że organizacje wchodzą obecnie w fazę redefiniowania siły roboczej. Według badania KPMG, 87% liderów uważa, że agenci AI wymuszą zmianę sposobu mierzenia wydajności pracowników, a 69% wdraża strategie szkoleniowe, by podnieść kompetencje zespołów do współpracy z agentami.

    To nie są działania o charakterze pomocniczym – to zmiana paradygmatu zarządzania organizacją. Jej koordynacja nie może być „zlecona w dół” struktur. Wymaga świadomego przywództwa.

    Jak mogą reagować świadome zarządy?

    Niektóre organizacje już dziś podejmują próbę nadgonienia technologicznego deficytu. Zarządy uczestniczą w szkoleniach poświęconych AI, wdrażają wewnętrzne polityki zarządzania sztuczną inteligencją i tworzą kanały raportowania, w których liderzy IT czy Chief AI Officerzy mają bezpośredni kontakt z zarządem.

    Coraz częściej pojawia się też zjawisko „AI briefings” – regularnych sesji edukacyjno-strategicznych dla członków zarządu, które mają nie tylko tłumaczyć nowe technologie, ale również pomóc w ocenie ryzyk i szans.

    Kolejnym krokiem są zmiany strukturalne. AI staje się stałym punktem agendy spotkań zarządu, ale tylko wtedy, gdy łączy się to z realnym wpływem na podejmowane decyzje. Liderzy, którzy potrafią zadawać właściwe pytania – o jakość danych, sensowność metryk ROI, konsekwencje etyczne – stają się dziś kluczowi.

    Odważne decyzje wymagają wiedzy

    Wdrożenie AI to nie tylko kwestia technologiczna. To proces, który zmienia sposób funkcjonowania firmy od środka. Wymaga odwagi – by przemyśleć od nowa sposób pracy – ale też kompetencji, by tę odwagę przekuć w skuteczne decyzje.

    Zbyt wiele firm deleguje zarządzanie AI na poziom operacyjny, zakładając, że wystarczy wdrożyć system i obserwować efekty. Tymczasem najwięcej zyskują te organizacje, które traktują AI jako inwestycję strategiczną – i tak też nią zarządzają.

    Nie chodzi o to, by każdy członek zarządu był inżynierem machine learningu. Ale ci, którzy nie rozumieją podstawowych implikacji wdrażania AI, nie będą w stanie podejmować trafnych decyzji – ani na dziś, ani na przyszłość.

    Sztuczna inteligencja zmienia zasady gry szybciej, niż większość zarządów zdążyła się zorientować. Kompetencje technologiczne stają się nie tylko przewagą konkurencyjną, ale też warunkiem odpowiedzialnego przywództwa. Firmy, które chcą prowadzić, a nie tylko nadążać, muszą zainwestować nie tylko w AI, ale także w siebie – jako organy decyzyjne.

  • Nadużycia gospodarcze w firmach – największe zagrożenie to zaufani pracownicy

    Nadużycia gospodarcze w firmach – największe zagrożenie to zaufani pracownicy

    Dla firm z sektora technologii i przemysłu IT nadużycia wewnętrzne nie są już jedynie zagrożeniem w tle – coraz częściej stają się realnym ryzykiem operacyjnym, które trudno wykryć i jeszcze trudniej przewidzieć. Najnowszy raport KPMGGlobal profiles of the fraudster” nie pozostawia złudzeń: to nie outsiderzy, lecz doświadczeni, dobrze oceniani pracownicy z dostępem do wrażliwych danych i procesów odpowiadają za większość nieprawidłowości w organizacjach.

    Schemat się powtarza. Statystyczny sprawca to mężczyzna w wieku 36–55 lat, z co najmniej sześcioletnim stażem w firmie, często na stanowisku operacyjnym lub kierowniczym. Zna procedury, ma dostęp do środków, a co najważniejsze – cieszy się zaufaniem, które skutecznie chroni go przed podejrzeniami. To pozwala mu przez długi czas działać bez ryzyka wykrycia.

    Najczęstszym rodzajem oszustw pozostaje sprzeniewierzenie majątku – obejmujące defraudacje finansowe i manipulacje w obszarze zakupów. Aż 52% przypadków analizowanych przez KPMG mieści się w tej kategorii. Kolejne pozycje to fałszowanie dokumentacji (29%) oraz kradzież aktywów (24%). Dane te nie zaskakują – wskazują jednak na strukturalne problemy z kontrolą wewnętrzną i mechanizmami weryfikacji.

    Co więcej, oszuści rzadko działają samotnie. W ponad połowie przypadków nadużycia były efektem działań grupowych – najczęściej 2–5 osób – a do współpracy w coraz większym stopniu angażowani są także partnerzy zewnętrzni, dostawcy czy usługodawcy. Oznacza to, że zagrożenia nie kończą się na granicach samej organizacji.

    Szczególnie narażone na nadużycia są działy finansowe, operacyjne, zakupowe oraz biura zarządów – miejsca, gdzie łączą się dostęp do funduszy, uprawnienia decyzyjne i dogłębna znajomość procedur. Często to właśnie brak odpowiedniego nadzoru nad tymi obszarami sprawia, że pierwsze sygnały ostrzegawcze są ignorowane lub niezauważane.

    Co istotne, niemal połowa sprawców nie miała w przeszłości żadnych wykroczeń ani sygnałów alarmowych w historii zatrudnienia. To podważa skuteczność klasycznych metod oceny ryzyka i wskazuje na konieczność ciągłej obserwacji zachowań i działań, niezależnie od dotychczasowej reputacji danej osoby.

    Firmy coraz częściej sięgają po technologie wspierające compliance – od analizy danych po automatyzację audytów – ale to wciąż ludzie i kultura organizacyjna pozostają decydujące. Większość wykrytych przypadków nadużyć została zgłoszona przez sygnalistów lub inne nieformalne źródła, co dowodzi, jak ważne jest wspieranie środowiska sprzyjającego otwartości i odpowiedzialności.

    Ograniczanie ryzyka nadużyć nie może być jednorazowym projektem – wymaga systematycznego podejścia, obejmującego nie tylko wdrożenie mechanizmów kontrolnych, ale też ich stałą ewaluację i dostosowanie do zmieniającego się otoczenia biznesowego. W erze cyfrowej odporność organizacji na nadużycia to nie tylko kwestia zabezpieczeń technologicznych, ale też inteligentnego zarządzania ludzkimi słabościami.

  • Jak zwiększyć sprzedaż IT w sektorze MŚP? Analiza segmentów KPMG

    Jak zwiększyć sprzedaż IT w sektorze MŚP? Analiza segmentów KPMG

    Małe i średnie przedsiębiorstwa odpowiadają za 99,8% wszystkich aktywnych firm w Polsce. Choć są fundamentem krajowej gospodarki, ich poziom cyfryzacji pozostaje w tyle za europejską średnią. Polska zajmuje dopiero 24. miejsce w rankingu DESI, a tylko 40% krajowych MŚP osiągnęło podstawowy poziom wykorzystania technologii. Dla porównania – w Unii Europejskiej wskaźnik ten sięga 55%. Te ogólne liczby nie oddają jednak złożoności rynku. Szczegółowe badania przeprowadzone przez KPMG w ramach raportu „Advancing the Digital Transformation of Polish Enterprises” wykazały, że sektor MŚP nie jest jednolity. Da się go podzielić na sześć wyraźnych segmentów, z których każdy inaczej podchodzi do technologii, motywacji rozwojowej i barier transformacyjnych.

    Mapa cyfrowa polskich MŚP

    Największą grupą są firmy określone jako „Niezainteresowani”, stanowiące aż 33% rynku. Ich nastawienie wobec technologii jest pasywne – nowe rozwiązania wdrażają tylko wówczas, gdy są do tego zmuszeni, a sama cyfryzacja budzi w nich niepokój. Z drugiej strony znajdują się „Czempioni cyfryzacji” – 17% firm, które traktują technologię jako kluczowy element strategii biznesowej i aktywnie poszukują innowacji. Pomiędzy tymi biegunami funkcjonują segmenty bardziej zróżnicowane: „Potrzebujący wsparcia” (20%), „Gotowi do działania” (13%), „Ambitni bez wiedzy” (9%) oraz „Niewidzący korzyści” (5%).

    Zderzenie obecnego poziomu cyfryzacji z aspiracjami cyfrowymi poszczególnych grup ujawnia ich potencjał rozwojowy. Największe różnice pomiędzy stanem obecnym a deklarowanymi planami dotyczą „Ambitnych bez wiedzy” oraz „Gotowych do działania”. To firmy, które mają świadomość potrzeby zmian i chęć rozwoju, ale często brakuje im wiedzy, zasobów lub odpowiedniego partnera technologicznego.

    Co wyróżnia poszczególne segmenty i jak z nimi rozmawiać?

    „Niezainteresowani” to zazwyczaj firmy z długim stażem, działające lokalnie, często w relacji B2C. Ich cyfryzacja ogranicza się do podstawowych obszarów, takich jak finanse czy obieg dokumentów. Transformacja cyfrowa budzi wśród nich obawy, a kluczową barierą jest brak wewnętrznej potrzeby zmian. W przypadku tej grupy skuteczna sprzedaż powinna opierać się na zewnętrznych impulsach – takich jak zmiany przepisów prawnych – oraz prostych komunikatach finansowych. Oferta powinna być maksymalnie uproszczona i dostosowana do minimalnych oczekiwań.

    Zupełnie inne podejście należy przyjąć wobec „Ambitnych bez wiedzy”. Te młodsze firmy mają świadomość korzyści płynących z cyfryzacji i silną motywację do zmian, ale napotykają na ograniczenia kompetencyjne i budżetowe. Skutecznym sposobem dotarcia do tego segmentu jest przyjęcie roli doradcy i edukatora. Treści edukacyjne, takie jak webinary, poradniki czy bezpłatne audyty, stanowią wartościowe narzędzia wsparcia. Rekomendowana oferta powinna być skalowalna i elastyczna, umożliwiająca rozwój zgodnie z tempem i możliwościami firmy.

    „Niewidzący korzyści” to przedsiębiorstwa, które już zainwestowały w technologie i korzystają z relatywnie szerokiego zestawu narzędzi (średnio 8 z 12 badanych), jednak nie widzą sensu dalszej transformacji. Ich postawa jest sceptyczna, a cyfryzacja budzi niepokój zwłaszcza wśród pracowników. Dla tej grupy kluczowe znaczenie mają konkretne dowody – zwłaszcza dobrze udokumentowane case studies z ich branży. Nie warto mówić o rewolucji – lepiej skoncentrować się na optymalizacji, integracji istniejących systemów i poprawie efektywności.

    Duży potencjał rozwojowy tkwi w segmencie „Potrzebujących wsparcia”. Te firmy są przekonane o konieczności cyfryzacji, ale brakuje im zasobów, czasu i dostępu do wiedzy o dostępnych formach wsparcia. Ich główną motywacją jest chęć nadążania za nowoczesnością. Kluczowym wyzwaniem jest operacyjna realizacja – dlatego najbardziej efektywne będą oferty kompleksowe, obejmujące zarówno doradztwo, jak i wdrożenie oraz szkolenia. Szczególną wartość ma tu pomoc w pozyskaniu finansowania, zwłaszcza w ramach programów publicznych.

    „Gotowi do działania” to segment świadomy i dobrze przygotowany do kolejnych kroków technologicznych. Ich głównym wyzwaniem jest brak integracji pomiędzy istniejącymi systemami – posiadają wiele rozwiązań, ale nie tworzą one jednego spójnego ekosystemu. W tym przypadku handlowiec powinien być partnerem merytorycznym, zdolnym zaproponować projekty integracyjne, audyty infrastruktury oraz szkolenia dla bardziej zaawansowanych użytkowników.

    Na końcu znajdują się „Czempioni cyfryzacji” – firmy, które już dziś korzystają z większości dostępnych rozwiązań i szukają innowacji, które utrzymają ich przewagę konkurencyjną. To klienci, którzy wymagają strategicznego podejścia, nowinek technologicznych i partnerskiej relacji. Są otwarci na projekty pilotażowe, eksperymenty z AI, automatyzację procesów czy wspólne przedsięwzięcia badawczo-rozwojowe.

    potencjal cyfryzacyjny

    Jakie wnioski płyną dla kanału sprzedaży IT?

    Po pierwsze, segmentacja to konieczność. Próby sprzedawania technologii w sposób uniwersalny nie mają dziś szans powodzenia. Precyzyjna kwalifikacja klienta – choćby na podstawie kilku pytań o strategię, wyzwania i podejście zespołu do nowych narzędzi – znacząco zwiększa szansę na sukces.

    Po drugie, edukacja to dziś najważniejsze narzędzie sprzedażowe. Brak wiedzy, niepewność i ograniczenia kompetencyjne pojawiają się we wszystkich mniej zaawansowanych segmentach. Dostawcy, którzy potrafią dostarczać treści edukacyjne i dzielić się ekspertyzą, nie tylko sprzedadzą więcej, ale też zbudują lojalność klientów.

    Po trzecie, przyszłość należy do usług. Raport wyraźnie pokazuje, że MŚP nie mają zasobów, by samodzielnie zarządzać cyfrową transformacją. To sygnał, że rynek będzie rósł tam, gdzie oferta wychodzi poza dostarczanie technologii i obejmuje wsparcie operacyjne: od doradztwa, przez wdrożenia, po zarządzane usługi i outsourcing IT.

  • Sztuczna inteligencja: Dlaczego gospodarki wschodzące ufają jej bardziej niż rozwinięte

    Sztuczna inteligencja: Dlaczego gospodarki wschodzące ufają jej bardziej niż rozwinięte

    Nowe globalne badanie University of Melbourne i KPMG pokazuje, że mieszkańcy gospodarek wschodzących są znacznie bardziej optymistyczni i otwarci na sztuczną inteligencję niż obywatele państw rozwiniętych. Z badania, obejmującego ponad 48 tys. osób w 47 krajach, wynika, że aż 60% respondentów w gospodarkach rozwijających się ufa technologii AI, podczas gdy w krajach rozwiniętych odsetek ten spada do 40%.

    Co ciekawe, choć aż 83% ankietowanych wierzy, że sztuczna inteligencja przyniesie korzyści społeczne i gospodarcze, to równocześnie 58% z nich deklaruje brak zaufania do tej technologii — co oznacza wzrost sceptycyzmu w porównaniu z okresem sprzed premiery ChatGPT pod koniec 2022 roku.

    Rozbieżność w postrzeganiu AI między różnymi grupami gospodarek ma głębsze podłoże. W państwach rozwijających się technologia jest często postrzegana jako szansa na przyspieszenie wzrostu gospodarczego, poprawę dostępu do usług publicznych i redukcję barier rozwojowych. Tam, gdzie braki infrastrukturalne czy niedofinansowanie sektora usług są codziennością, AI może wypełniać lukę szybciej i taniej niż tradycyjne rozwiązania.

    W krajach rozwiniętych, w których systemy opieki zdrowotnej, edukacji czy finansów są już dobrze ugruntowane, sztuczna inteligencja wywołuje bardziej ambiwalentne reakcje. Obawy dotyczą przede wszystkim automatyzacji pracy, naruszeń prywatności i rosnącej zależności od dużych korporacji technologicznych. Tam też częściej mówi się o konieczności regulacji i etycznych standardach rozwoju AI.

    Warto też zwrócić uwagę na kontekst kulturowy: społeczeństwa mniej rozwinięte technologicznie często wykazują większe zaufanie do nowych rozwiązań, bo wiążą je z nadzieją na lepsze życie. Tymczasem w krajach, gdzie poziom życia jest wyższy, nowe technologie postrzegane są częściej jako zagrożenie dla istniejącego status quo.

    Badanie uwidacznia rosnący rozdźwięk: sztuczna inteligencja staje się jednym z głównych motorów globalnych nierówności — zarówno w kontekście dostępu do korzyści, jak i poziomu obaw. Dla firm i rządów to czytelny sygnał, że strategia wdrażania AI powinna być lokalnie dopasowana: w krajach rozwijających się skoncentrowana na akceleracji innowacji, a w rozwiniętych – na budowaniu zaufania poprzez transparentność i regulacje.

    W miarę jak sztuczna inteligencja coraz głębiej przenika kolejne sektory życia, pytanie o to, jak pogodzić innowacyjność z odpowiedzialnością społeczną, stanie się jednym z kluczowych wyzwań najbliższych lat — zarówno na poziomie lokalnym, jak i globalnym.

  • 83% firm ofiarami cyberataków – dlaczego hakerzy mają przewagę? Alarmujące dane z raportu KPMG

    83% firm ofiarami cyberataków – dlaczego hakerzy mają przewagę? Alarmujące dane z raportu KPMG

    W 2024 roku aż 83% polskich przedsiębiorstw doświadczyło przynajmniej jednej próby cyberataku, co stanowi wzrost o 16 punktów procentowych w porównaniu z rokiem poprzednim. Jednocześnie odsetek firm, które nie odnotowały żadnego incydentu, spadł niemal dwukrotnie – z 33% do 17%. To najniższy wynik w historii ośmiu edycji raportu KPMG w Polsce „Barometr cyberbezpieczeństwa”.

    Ewolucja krajobrazu cyberzagrożeń

    Tradycyjnie phishing dominował w rankingach najpoważniejszych zagrożeń. Jednak w 2025 roku nastąpiła zmiana – wycieki danych za pośrednictwem złośliwego oprogramowania wysunęły się na prowadzenie. Ataki typu odmowa usługi (DoS) zajęły trzecie miejsce, co jest znaczącą zmianą, biorąc pod uwagę ich wcześniejszą marginalną pozycję. Kolejne miejsca zajmują kampanie ransomware oraz kradzież danych przez pracowników.

    Wyzwania w obszarze cyberbezpieczeństwa

    Polskie firmy borykają się z kilkoma kluczowymi problemami w zakresie cyberbezpieczeństwa. Największym z nich są trudności w zatrudnieniu i utrzymaniu wykwalifikowanych specjalistów – wskazało na to 34% respondentów. Niewystarczające budżety to problem dla 33% firm. Warto również zauważyć wzrost znaczenia braku wsparcia ze strony najwyższego kierownictwa – w 2024 roku problem ten wskazało 26% badanych, podczas gdy rok wcześniej było to 17%.

    Outsourcing jako strategia obronna

    W obliczu rosnących zagrożeń, wiele organizacji decyduje się na outsourcing zadań związanych z cyberbezpieczeństwem. W 2024 roku aż 81% badanych firm korzystało z takiego rozwiązania, a ponad połowa delegowała więcej niż jedną funkcję bezpieczeństwa na zewnątrz.

    Sztuczna inteligencja: szansa czy zagrożenie?

    Rozwój sztucznej inteligencji (AI) budzi mieszane uczucia wśród polskich przedsiębiorców. Aż 56% przedstawicieli badanych organizacji uważa, że AI zwiększy ryzyko w cyberprzestrzeni. Jednocześnie 68% firm nie podjęło jeszcze działań przygotowujących do wdrożenia unijnego rozporządzenia AI Act, które w pełni wejdzie w życie w 2027 roku.

    Implementacja AI niesie ze sobą zarówno korzyści, jak i wyzwania. Z jednej strony, AI może wspierać analizę danych i wykrywanie oszustw. Z drugiej strony, nierozważne wdrażanie tej technologii może zwiększać podatność na nowe typy ataków, takie jak zaawansowane oszustwa czy kradzież tożsamości. Kluczowe jest więc odpowiedzialne podejście, obejmujące ocenę ryzyka i wdrożenie odpowiednich mechanizmów zabezpieczających na każdym etapie.

    Przygotowania do AI Act

    Mimo że pełne obowiązywanie AI Act nastąpi dopiero w 2027 roku, firmy powinny już teraz rozpocząć przygotowania do spełnienia jego wymogów. Niestety, prawie połowa badanych przedsiębiorstw planuje działania dostosowawcze dopiero w późniejszym terminie, a jedynie 18% już rozpoczęło odpowiednie projekty. Zaledwie 14% firm deklaruje pełną zgodność z przyszłymi regulacjami, podczas gdy co czwarta organizacja nie podjęła jeszcze żadnych kroków w tym kierunku.

    Rok 2024 przyniósł znaczący wzrost liczby cyberataków na polskie firmy oraz zmiany w charakterze tych zagrożeń. W obliczu dynamicznego rozwoju technologii, zwłaszcza sztucznej inteligencji, przedsiębiorstwa muszą nie tylko inwestować w nowoczesne rozwiązania ochronne, ale także dbać o odpowiednie przygotowanie organizacyjne i zgodność z nadchodzącymi regulacjami prawnymi. Tylko kompleksowe podejście pozwoli skutecznie stawić czoła współczesnym wyzwaniom w zakresie cyberbezpieczeństwa.

  • 71% firm już wdrożyło AI w finansach. Jakie korzyści przynosi ta technologia? – wnioski z raportu KPMG

    Według najnowszego raportu „KPMG Global AI in Finance Report”, aż 71% dyrektorów finansowych na świecie potwierdza implementację rozwiązań sztucznej inteligencji (AI) w procesach finansowych. Co czwarta organizacja (24%) stosuje AI w większości tych procesów, co świadczy o coraz bardziej zaawansowanym wykorzystaniu tej technologii w sektorze finansowym. Co więcej, 57% firm będących liderami we wdrażaniu AI zauważa, że zwrot z inwestycji (ROI) przekracza ich oczekiwania.

    Księgowość i zarządzanie ryzykiem liderami adopcji

    Najbardziej zaawansowanymi obszarami w zakresie wdrażania AI są zespoły księgowe i odpowiedzialne za planowanie finansowe – już 10% organizacji korzysta z AI na szeroką skalę. Blisko połowa firm stosuje sztuczną inteligencję w zarządzaniu finansami i ryzykiem, co przekłada się na lepsze prognozowanie przepływów pieniężnych, skuteczniejsze wykrywanie oszustw oraz precyzyjniejszą ocenę ryzyka kredytowego.

    „Sztuczna inteligencja zmienia sposób funkcjonowania działów finansowych, mając pozytywny wpływ zarówno na jakość, jak i efektywność ich działania. AI automatyzuje powtarzalne zadania i zmniejsza liczbę błędów, co pozwala firmom obniżyć koszty. Ułatwia także wdrażanie zmian regulacyjnych, mimo ich złożoności i częstych modyfikacji. Dzięki temu organizacje mogą skupić się na działaniach strategicznych. Jednak skuteczność AI zależy od jakości danych – im są one lepiej uporządkowane i wiarygodne, tym trafniejsze analizy i rekomendacje dostarcza system. Bez odpowiednich danych AI może generować błędne analizy i prowadzić do niewłaściwych wniosków.
    Dlatego kluczowe jest odpowiedzialne zarządzanie AI, obejmujące przejrzystość, etykę i kontrolę jakości algorytmów. Firmy, które łączą nowoczesne technologie z dobrym nadzorem i kulturą odpowiedzialności, nie tylko optymalizują procesy finansowe, ale także budują trwałe zaufanie i przewagę na rynku”

    Andrzej Gałkowski, Partner, Lider doradztwa dla sektora bankowego, Head of AI w KPMG w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej

    Korzyści biznesowe wynikające z AI

    Sztuczna inteligencja automatyzuje powtarzalne zadania, zmniejszając liczbę błędów i obniżając koszty operacyjne. Wspiera także organizacje w dostosowywaniu się do zmian regulacyjnych, które często są złożone i dynamiczne. Jednak skuteczność wdrożenia AI zależy od jakości danych – spójne i wiarygodne dane są kluczowe dla dokładności analiz i rekomendacji systemów AI.

    „Sztuczna inteligencja rewolucjonizuje finanse, ale jej skuteczność zależy od integracji z wiedzą i danymi organizacji, które są dla niej paliwem napędzającym jej wydajność. Sukcesy we wdrażaniu AI odnoszą firmy, które nie traktują sztucznej inteligencji jako celu samego w sobie, lecz jako element szerszego systemu usprawnień. Kluczowe jest połączenie technologii z ludzką wiedzą i doświadczeniem oraz solidnymi procesami biznesowymi. Dzięki temu AI może efektywnie wspierać podejmowanie decyzji, przy minimalizacji ryzyka błędów. W nadchodzących latach liderami będą organizacje, które nie tylko wdrażają AI, ale także rozwijają kulturę jej odpowiedzialnego i świadomego wykorzystania”

    Leszek Ortyński, Dyrektor, Lider ds. AI i Data Science w KPMG w Polsce

    Największe bariery wdrożeniowe

    Pomimo rosnącej popularności AI, organizacje nadal napotykają istotne wyzwania. Do najczęściej wymienianych barier należą:

    • Bezpieczeństwo danych i prywatność (57% firm wskazuje to jako kluczowy problem),
    • Brak odpowiednich kompetencji w organizacjach (53%),
    • Trudności w pozyskiwaniu spójnych danych (48%),
    • Wysokie koszty wdrożenia (45%),
    • Przejrzystość procesów AI (40%).

    Firmy, które chcą w pełni wykorzystać potencjał AI, koncentrują się na odpowiedzialnym zarządzaniu sztuczną inteligencją. Aż 75% organizacji liderujących w AI wdrożyło zasady etycznego korzystania z tej technologii, co pozwala na minimalizację ryzyka oraz zapewnienie transparentności procesów.

    AI w podatkach – wciąż duży potencjał do rozwoju

    Zdecydowanie wolniejszy postęp widać w obszarze zarządzania podatkami – jedynie 30% organizacji testuje lub aktywnie wdraża sztuczną inteligencję w tym zakresie. Główne bariery to skomplikowane przepisy oraz potrzeba łączenia AI z wiedzą ekspertów podatkowych.

    AI jako przyszłość finansów

    Sztuczna inteligencja staje się kluczowym elementem transformacji finansowej. Jednak jej skuteczność zależy nie tylko od technologii, ale również od integracji z wiedzą i doświadczeniem pracowników. Firmy odnoszące sukcesy traktują AI nie jako cel sam w sobie, ale jako element szerszej strategii usprawnień biznesowych. W nadchodzących latach na czoło wysuną się te organizacje, które nie tylko wdrażają AI, ale także budują kulturę świadomego i odpowiedzialnego jej wykorzystania.

  • Jak AI kształtuje przyszłość gospodarek? Nowe strategie i wyzwania regionalnej współpracy

    Jak AI kształtuje przyszłość gospodarek? Nowe strategie i wyzwania regionalnej współpracy

    Sztuczna inteligencja (AI) ma kluczowe znaczenie dla czwartej rewolucji przemysłowej, przyczyniając się do wzrostu gospodarczego i wspierając innowacje w wielu sektorach. Raport zwraca uwagę na wyzwania, z jakimi mierzy się wiele krajów, szczególnie tych o ograniczonym dostępie do infrastruktury AI, zaawansowanych technologii obliczeniowych, wysokiej jakości danych i kompetencji w zakresie sztucznej inteligencji.

    W odpowiedzi na te wyzwania w 2024 roku zainicjowano projekt „AI Competitiveness through Regional Collaboration”, będący częścią działań „AI Governance Alliance” Światowego Forum Ekonomicznego. Efektem tych prac jest zaprezentowany raport, który definiuje ramy współpracy na poziomie narodowym i regionalnym, podkreślając znaczenie zrównoważonego podejścia do tworzenia gospodarek opartych na AI. Wdrożenie rekomendowanych strategii powinno uwzględniać lokalne wyzwania, a także długoterminowe skutki działań, takich jak odpowiedzialne ramy zarządzania danymi i AI.

    Sztuczna inteligencja już dzisiaj zaczyna odgrywać kluczową rolę w transformacji gospodarek oraz społeczeństw. Wpływa na rozwój wielu dziedzin życia, takich jak medycyna, finanse czy edukacja. Jej potencjał wykracza poza innowacje technologiczne – może pomóc rozwiązać wyzwania globalne jak zmiany klimatyczne, nierówności społeczne czy demokratyzować dostęp do edukacji. Jednak aby AI przynosiła korzyści wszystkim, konieczna jest współpraca na poziomie krajów, jak również sektora prywatnego. Wspólne i skoordynowane działania pozwolą na budowę infrastruktury, rozwój źródeł danych niezbędnych do tworzenia nowych modeli AI oraz wprowadzenie etycznych zasad korzystania z AI. Raport „Blueprint for Intelligent Economies” jest potwierdzeniem tych kierunków, podkreślając znaczenie współpracy i odpowiedzialność za kształtowanie przyszłości wykorzystującej AI. Prezentuje wyważone spojrzenie na to, jak używać AI dla globalnego dobra i ograniczyć ryzyko pogłębiania się różnic cywilizacyjnych z braku dostępu do osiągnięć związanych z AI .

    Andrzej Gałkowski, Partner i Lider doradztwa dla sektora bankowego, Head of AI w KPMG w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej

    Sztuczna inteligencja to nie tylko technologia – to fundament nowoczesnych gospodarek, który w połączeniu z innymi zaawansowanymi rozwiązaniami, takimi jak biotechnologia czy robotyka, ma szansę przekształcić wszystkie sektory życia. Istotną rolę w tym procesie odgrywa współpraca międzynarodowa. To ona pozwala na budowę odpowiedzialnych, etycznych i zrównoważonych rozwiązań, które nie tylko wspierają innowacyjność, ale także minimalizują ryzyka związane z dynamicznym rozwojem AI. Raport Światowego Forum Ekonomicznego przygotowany we współpracy z KPMG podkreśla, że kluczowe filary budowania gospodarek opartych na sztucznej inteligencji to zrównoważona infrastruktura, wysokiej jakości dane oraz etyka i odpowiedzialność. Te elementy stanowią zarówno wyzwanie, jak i szansę – odpowiednio zarządzane mogą być katalizatorem globalnych zmian.

    Leszek Ortyński, Dyrektor, Lider ds. AI i Data Science w KPMG w Polsce.

    Raport „Blueprint for Intelligent Economies: AI Competitiveness through Regional Collaboration” dostarcza praktycznych wskazówek, które mogą wspierać strategiczne decyzje zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się. Publikacja zachęca do pogłębienia współpracy między sektorem publicznym i prywatnym oraz eksplorowania lokalnych wyzwań i szans związanych z rozwojem sztucznej inteligencji.

    Dostęp do raportu możliwy jest poprzez globalną stronę KPMG: Blueprint for Intelligent Economies

    źródło: KMPG

  • Inwestowanie w przyszłość: transformacja procesu due diligence

    Inwestowanie w przyszłość: transformacja procesu due diligence

    Cyfryzacja i dynamicznie zmieniające się oczekiwania wobec pracowników wpływają na redefinicję procesów biznesowych, w tym transakcji inwestycyjnych. Due diligence, jako narzędzie oceny potencjału inwestycji, rozwija się w kierunku bardziej kompleksowego podejścia, które uwzględnia zarówno cyfrowy ślad organizacji, jak i jej kapitał ludzki. Eksperci KPMG podkreślają, że nowoczesne podejście do due diligence nie tylko minimalizuje ryzyka, ale również pozwala na pełniejsze wykorzystanie potencjału transakcji.

    Cyfrowy ślad: kluczowy zasób w procesie due diligence

    Cyfrowy ślad organizacji staje się jednym z najważniejszych obszarów analizy w procesie due diligence. Zaawansowana analiza big data pozwala lepiej zrozumieć zachowania klientów, ocenić wizerunek marki oraz określić zdolność firmy do innowacji i ekspansji.

    Rozwój technologii, w tym sztucznej inteligencji, umożliwia przekształcanie dużych zbiorów danych w praktyczne wskazówki, które wspierają podejmowanie decyzji zarządczych. Przedsiębiorstwa skutecznie zarządzające swoimi danymi są nie tylko bardziej konkurencyjne, ale również osiągają wyższe wyceny w procesach transakcyjnych.

    Due diligence zasobów ludzkich: człowiek w centrum uwagi

    Współczesny proces due diligence koncentruje się również na zasobach ludzkich organizacji. Analizowane są takie aspekty jak elastyczność struktur zatrudnienia, polityki różnorodności i inkluzji czy zdolność organizacji do adaptacji w obliczu zmian na rynku pracy.

    Zrozumienie kultury organizacyjnej, efektywności przywództwa oraz zgodności polityk HR z regulacjami stanowi klucz do oceny potencjału firmy i jej zdolności do skalowania działalności. Inwestorzy coraz częściej postrzegają analizę zasobów ludzkich jako kluczowy element, który może zadecydować o długoterminowym sukcesie transakcji.

    Integracja danych cyfrowych i HR: nowe możliwości

    Połączenie analizy cyfrowego śladu firmy z oceną kapitału ludzkiego tworzy nową jakość w procesie due diligence. Kompleksowe podejście, które rozwija KPMG, pozwala inwestorom zidentyfikować zarówno ryzyka, jak i możliwości, jakie oferuje dana organizacja.

    Tego typu integracja wspiera nie tylko dokładną ocenę wartości przedsiębiorstwa, ale również opracowanie strategii związanych z retencją talentów, zarządzaniem różnorodnością kulturową oraz integracją procesów po przejęciu. W efekcie inwestorzy mogą zrealizować pełny potencjał transakcji i budować trwałą przewagę konkurencyjną.

    Nowoczesne due diligence łączy technologie i kapitał ludzki, podnosząc standardy w ocenie wartości inwestycji. W obliczu cyfrowej transformacji i zmieniającego się rynku pracy takie podejście staje się kluczowe dla skutecznych decyzji inwestycyjnych.

    Nowe podejście do due diligence to odpowiedź na wyzwania współczesności

    Ewolucja procesu due diligence w kierunku uwzględnienia cyfrowego śladu organizacji oraz potencjału zasobów ludzkich jest naturalną reakcją na rosnącą złożoność współczesnego świata biznesu. Transformacja cyfrowa oraz zmieniające się oczekiwania wobec pracowników stawiają przed inwestorami nowe wyzwania, ale także otwierają niespotykane wcześniej możliwości.

    Cyfrowy ślad firmy – zasób przyszłości

    W dobie, gdy dane stały się jednym z najcenniejszych zasobów, analiza cyfrowego śladu organizacji to fundament skutecznego due diligence. Możliwość oceny big data czy korzystanie z narzędzi AI do identyfikacji wzorców i ryzyk pozwala na podejmowanie bardziej świadomych decyzji inwestycyjnych. Z jednej strony ułatwia to wykrywanie potencjalnych zagrożeń, z drugiej – ujawnia możliwości skalowania biznesu i wzmocnienia przewagi konkurencyjnej.

    „Sztuczna inteligencja oraz zaawansowane analizy danych otwierają przed due diligence nowe możliwości, które wykraczają poza standardowe podejście do analizy informacji finansowych. Efektywna analiza wsparta AI przekształca skomplikowane zbiory danych w praktyczne wskazówki, które mogą stanowić podstawę decyzji zarządczych mających istotny wpływ na zwiększenie przychodów lub też na redukcję kosztów już od pierwszego dnia po zrealizowanej transakcji. W KPMG efekt takich analiz często prezentowany jest w formie czytelnych wizualizacji w PowerBI”

    zwraca uwagę Krystian Komosa, Dyrektor w Dziale Deal Advisory, Zespół Doradztwa Transakcyjnego, KPMG w Polsce.

    Nie można jednak zapominać o wyzwaniach związanych z zarządzaniem coraz bardziej złożonymi zasobami cyfrowymi. Firmy, które inwestują w technologię, ale zaniedbują jej integrację i zarządzanie, mogą okazać się bardziej problematyczne, niż wynikałoby to z powierzchownej analizy finansowej.

    Kapitał ludzki: klucz do sukcesu

    Człowiek od zawsze był fundamentem każdego biznesu, ale w erze globalizacji, pracy hybrydowej i rosnącego znaczenia różnorodności ten element nabiera nowego wymiaru. Analiza zasobów ludzkich w procesie due diligence wydaje się nie tylko słuszna, ale wręcz konieczna. Organizacje, które potrafią elastycznie reagować na zmiany na rynku pracy, budują przewagę konkurencyjną i lepiej przystosowują się do wyzwań przyszłości.

    Warto zauważyć, że podejście to jest również zgodne z rosnącymi oczekiwaniami społecznymi wobec firm. Zrównoważony rozwój, polityki różnorodności i inkluzji czy odpowiedzialność społeczna to czynniki, które mają coraz większe znaczenie zarówno dla inwestorów, jak i konsumentów.

    Kompleksowość to klucz

    Łączenie analiz cyfrowych i HR to nowa jakość, która zwiększa szanse powodzenia transakcji. Takie podejście pozwala spojrzeć na organizację w sposób bardziej holistyczny, uwzględniając zarówno twarde dane, jak i miękkie aspekty jej funkcjonowania.

    Nowoczesne podejście do due diligence to krok w dobrym kierunku. W świecie, który zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, inwestorzy muszą być przygotowani na analizę nie tylko tego, co firma robi dziś, ale także tego, jak jest przygotowana na wyzwania jutra. Cyfrowe narzędzia i zrozumienie kapitału ludzkiego stają się kluczowymi elementami tej układanki.

    źródło: KPMG

  • Zintegrowane usługi biznesowe: Koszt czy klucz do sukcesu?

    Zintegrowane usługi biznesowe: Koszt czy klucz do sukcesu?

    Zintegrowane usługi biznesowe stają się fundamentem nowoczesnych przemian organizacyjnych. Wyniki raportu KPMGFuture of Corporate Services” wskazują, że 64% liderów branżowych uważa zintegrowane działania usług biznesowych za kluczowe dla poprawy efektywności organizacyjnej. Mimo to, tylko 25% firm ocenia swoje działy wsparcia jako wysoce efektywne.

    Raport, bazujący na badaniach przeprowadzonych wśród 250 liderów z różnych sektorów, podkreśla znaczenie transformacji funkcji takich jak HR, IT, finanse czy obsługa prawna. Przemiany te powinny zmierzać w kierunku strategicznego wsparcia rozwoju biznesu, co wymaga wyjścia poza tradycyjne postrzeganie działów wsparcia jako kosztowych, a traktowanie ich jako kluczowych elementów budujących wartość organizacji.

    Jednym z głównych wniosków płynących z badania jest konieczność zwiększenia integracji pomiędzy funkcjami. Aż 57% respondentów dostrzega potrzebę zmiany modeli operacyjnych, które umożliwią lepszą współpracę między działami. Wciąż jednak wiele firm boryka się z wyzwaniem braku spójności pomiędzy działaniami wsparcia a celami strategicznymi organizacji, co utrudnia szybsze i bardziej precyzyjne reagowanie na zmiany rynkowe.

    Technologia, a zwłaszcza sztuczna inteligencja generatywna (GenAI), odgrywa kluczową rolę w tej transformacji. Aż 66% liderów dostrzega jej potencjał w poprawie wydajności i optymalizacji procesów, a 72% pracowników zauważa konieczność ciągłego doskonalenia swoich umiejętności, aby sprostać wyzwaniom związanym z postępem technologicznym.

    Jednak, jak podkreślają eksperci, technologia to tylko jeden z elementów układanki. Kluczowe jest połączenie jej potencjału z kompetencjami ludzi. Firmy, które skutecznie wdrażają rozwiązania AI, łączą technologię z wiedzą i intuicją pracowników, co umożliwia tworzenie innowacyjnych modeli operacyjnych i szybsze podejmowanie trafnych decyzji biznesowych.

    Ważnym aspektem transformacji jest także przełamanie silosów w organizacjach. Badanie wskazuje, że tylko 36% firm rozważa reorganizację, mimo że 64% dostrzega korzyści z większej integracji funkcji korporacyjnych, takich jak szybsze reakcje na zmiany i lepsza efektywność. Działania zmierzające do integracji usług biznesowych i włączenia technologii w codzienną działalność wymagają jednak długofalowego planowania oraz inwestycji w rozwój pracowników, którzy powinni być kluczowym elementem procesu transformacji.

    Firmy, które decydują się na integrację usług i technologii, budują fundamenty trwałej przewagi konkurencyjnej. Kluczem do sukcesu jest połączenie technologii z odpowiednią kulturą organizacyjną oraz umiejętnościami pracowników, co pozwala na optymalizację procesów i skuteczniejsze reagowanie na wyzwania współczesnego rynku.

    źródło: KPMG

  • Polskie firmy przyspieszają transformację cyfrową

    Polskie firmy przyspieszają transformację cyfrową

    Z najnowszego raportu „Monitor Transformacji Cyfrowej Biznesu” opracowanego przez KPMG we współpracy z Microsoft wynika, że polskie firmy intensyfikują działania związane z cyfryzacją. Raport, oparty na badaniu przeprowadzonym na początku 2024 roku, wskazuje, że jedna trzecia przedsiębiorstw planuje zwiększenie wydatków na transformację cyfrową w nadchodzących dwunastu miesiącach. Około 11% firm deklaruje, że zwiększy te nakłady w znacznym stopniu, co stanowi wzrost o 19 punktów procentowych w porównaniu do ubiegłego roku.

    Jednym z kluczowych wskaźników analizowanych w raporcie jest posiadanie formalnego dokumentu strategii transformacji cyfrowej. W 2024 roku 27% firm zadeklarowało, że posiada taki dokument, co oznacza wzrost o 6 punktów procentowych w stosunku do poprzedniego roku. Wzrost odsetka firm z formalną strategią jest szczególnie widoczny w dużych przedsiębiorstwach zatrudniających ponad 250 osób, gdzie aż 42% organizacji posiada taki dokument. W średnich firmach ten odsetek wynosi 27%, a w małych 13%.

    Raport ujawnia również, że 20% firm, które dotychczas nie miały formalnej strategii cyfryzacji, planuje stworzenie takiego dokumentu w najbliższym roku. To oznacza wzrost o 15 punktów procentowych w porównaniu do ubiegłego roku, co wskazuje na rosnącą świadomość potrzeby formalnego podejścia do cyfryzacji wśród polskich przedsiębiorstw.

    Liderzy i opóźnieni w transformacji cyfrowej

    Sektor finansowy pozostaje liderem w zakresie cyfryzacji, gdzie 60% firm posiada formalną strategię transformacji cyfrowej. Jest to wzrost o 10 punktów procentowych w porównaniu do roku poprzedniego. Również sektory motoryzacyjny i dóbr konsumpcyjnych odnotowały znaczący wzrost w liczbie firm posiadających strategie cyfryzacji, odpowiednio o 36 i 24 punkty procentowe. Natomiast sektor energetyczny wypada najgorzej – jedynie 8% firm z tego segmentu posiada formalny dokument strategii cyfryzacji.

    Kto zarządza cyfryzacją?

    W większości firm za koordynację strategii cyfryzacji odpowiedzialne są działy IT lub CIO, co deklaruje 37% respondentów. Popularnym rozwiązaniem jest także przekazanie kontroli nad transformacją cyfrową prezesowi zarządu lub CEO, co zadeklarowało 29% firm. Coraz mniej przedsiębiorstw nie określa jasno, kto odpowiada za realizację procesu digitalizacji – odsetek takich firm spadł o 5 punktów procentowych w porównaniu do poprzedniego roku.

    Perspektywy i wyzwania

    Wzrost inwestycji w cyfryzację w nadchodzącym roku wskazuje na rosnące znaczenie transformacji cyfrowej w polskim biznesie. Wyraźny wzrost liczby firm planujących formalizację strategii cyfryzacji i poprawa jakości tych dokumentów świadczą o dojrzewaniu polskiego rynku w zakresie zarządzania cyfryzacją.

    Jednak wyzwania związane z transformacją cyfrową pozostają. Wciąż istnieje duża różnorodność w poziomie zaawansowania poszczególnych sektorów, a także w sposobie zarządzania procesem digitalizacji wewnątrz firm. Niemniej jednak, rosnące nakłady na cyfryzację i coraz większa liczba firm z formalnymi strategiami wskazują na pozytywny trend, który może przyczynić się do zwiększenia konkurencyjności polskich przedsiębiorstw na globalnym rynku.

    Raport „Monitor Transformacji Cyfrowej Biznesu” oparty jest na badaniu przeprowadzonym metodą CATI przez firmę Norstat. Ankietowani reprezentowali 180 firm z różnych sektorów, od małych po duże przedsiębiorstwa, i byli odpowiedzialni za kwestie związane z cyfryzacją w swoich organizacjach. Wyniki badania przedstawiają szeroki obraz stanu transformacji cyfrowej w polskim biznesie i stanowią cenne źródło informacji na temat kierunków rozwoju technologicznego w kraju.

  • Przełom w regulacji AI: Parlament Europejski przyjmuje nowe rozporządzenie

    Przełom w regulacji AI: Parlament Europejski przyjmuje nowe rozporządzenie

    13 marca br. Parlament Europejski przyjął rozporządzenie w sprawie AI (Artificial Intelligence Act). Nowe regulacje pozwalają budować środowisko prawne, które z jednej strony zapewnia możliwość rozwoju sztucznej inteligencji, a z drugiej gwarantuje poszanowanie praw człowieka i minimalizuje zjawisko dyskryminacji. Sztuczna inteligencja jest wyznacznikiem zmian w świecie biznesu. Firmy stoją przed wyzwaniem adaptacji i wykorzystania potencjału tej przełomowej technologii. Kluczowe jest utrzymywanie tempa konkurencji w obszarze cyfryzacji i automatyzacji, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa.

    Wniosek legislacyjny w sprawie rozporządzenia dotyczącego sztucznej inteligencji Komisja Europejska złożyła w kwietniu 2021 roku. W grudniu 2023 roku Parlament Europejski, Rada i Komisja Europejska wypracowały kompromis w zakresie głównych założeń tego dokumentu. 13 marca 2024 roku PE przyjął rozporządzenie w sprawie AI. Nowe przepisy wprowadzają kategorię zakazanych praktyk w zakresie sztucznej inteligencji, wśród których znalazło się m.in. stosowanie rozwiązań opartych na technikach podprogowych czy takich, które dyskryminują określone grupy osób. Niedozwolone będzie także stosowanie systemów AI do śledzenia stylu życia obywateli. 

    Rozporządzenie AI Act stanowi pierwszy na świecie kompleksowy dokument regulujący obszar sztucznej inteligencji. Celem dokumentu jest stworzenie solidnych ram prawnych, które zapewnią bezpieczne i etyczne wykorzystanie systemów AI, chroniąc Europejczyków przed negatywnymi skutkami jej rozwoju. Ostatecznym celem jest budowanie powszechnego zaufania do tej technologii, która niesie ze sobą ogromny potencjał rozwoju zarówno dla jednostek, jak i całych organizacji.

    Rozwój generatywnej sztucznej inteligencji wiąże się z ogromnym wachlarzem zagrożeń – od klasycznego bezpieczeństwa informacji, po kwestie związane z podejmowaniem decyzji na temat finansów, kariery zawodowej, czy nawet zdrowia i życia. W obliczu tej rewolucji cyberbezpieczeństwo jest redefiniowane. Tradycyjne podejście do bezpieczeństwa systemów informatycznych jest niewystarczające. Wdrażanie sztucznej inteligencji wymaga zabezpieczenia integralności i poufności danych wykorzystywanych w procesie trenowania modelu AI. Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji pozyskiwane od zewnętrznych dostawców generują konieczność budowania mechanizmów zapewniających właściwy poziom zaufania oraz ochronę przed atakami na łańcuchy dostaw. W związku z szeregiem nowych wyzwań Rozporządzenie AI Act to bardzo potrzebna inicjatywa legislacyjna, dzięki której zapewnianie cyberbezpieczeństwa w procesie projektowania i wdrażania rozwiązań AI stanie się obligatoryjnemówi Michał Kurek, Partner w Dziale Consultingu, Szef Zespołu Cyberbezpieczeństwa w KPMG w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

    Co warto wiedzieć o założeniach rozporządzenia o sztucznej inteligencji?

    Pierwszy etap wejścia w życie rozporządzenia AI Act nastąpi po upływie 20 dni od publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, a w pełni będzie ono obowiązywać 36 miesięcy po opublikowaniu, czyli w pierwszej połowie 2027 roku. Definicja sztucznej inteligencji zawarta w unijnym akcie prawnym obejmuje szeroki zakres technologii i systemów, co w rezultacie znacząco wpłynie na funkcjonowanie firm. Istotne jest, że większość obowiązków jakie nakłada regulacja, będzie musiała być spełniana już w pierwszej połowie 2026 roku. Ograniczenia dotyczące systemów AI o wysokim ryzyku będą obowiązywały już sześć miesięcy po wejściu w życie rozporządzenia, a zasady dotyczące wykorzystywania systemów AI ogólnego przeznaczenia już po 12 miesiącach.

    Rozporządzenie opiera się na klasyfikacji ryzyka związanego ze sztuczną inteligencją na następujące poziomy: niedopuszczalne, wysokie, ograniczone i minimalne. Systemy AI o wysokim ryzyku będą mogły być używane, ale podlegać będą surowym ograniczeniom, które dotyczyć będą zarówno użytkowników, jak i dostawców tych systemów. Termin „dostawca” obejmuje podmioty tworzące systemy AI, w tym organizacje, które robią to na własny użytek. Ważne jest zatem zrozumienie, że organizacja może pełnić zarówno rolę użytkownika, jak i dostawcy tych systemów.

    Wdrażanie sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwach przynosi wymierne korzyści, ale stanowi także wyzwanie, szczególnie w kontekście regulacji prawnych. Implementacja unijnych przepisów dotyczących AI nakłada na firmy obowiązek zapewnienia zgodności z surowymi standardami dotyczącymi etyki i ochrony danych. Konieczność przestrzegania tych regulacji wymaga gruntownej analizy istniejących systemów AI oraz ewentualnych modyfikacji w procesach biznesowych, aby zagwarantować zgodność z nowymi wymogami prawnymi i etycznymi. Przedsiębiorstwa muszą być świadome konsekwencji naruszania przepisów i działać proaktywnie, aby zapobiec ewentualnym nieprawidłowościom i utracie zaufania klientówmówi Radosław Kowalski, Partner w Dziale Consultingu, Szef Zespołu Data Intelligence Solutions w KPMG w Polsce.

    Jak przygotować biznes do zmian?

    Wśród kluczowych działań krótkoterminowych organizacje powinny postawić na odpowiednie zarządzanie, polegające na kształtowaniu polityki firmy zgodnie z kategoryzacją ryzyka związanego z AI. Muszą brać pod uwagę, że lista systemów AI o ryzyku sklasyfikowanym jako niedopuszczalne lub wysokie może wydłużać się z biegiem czasu. Istotne jest ciągłe ulepszanie ram zarządzania sztuczną inteligencją przy jednoczesnym stosowaniu przepisów prawa.

    Kolejnym niezbędnym działaniem jest rozpoznanie ryzyka związanego z korzystaniem z systemów AI. Organizacje powinny skoncentrować się na ryzyku zarówno wewnętrznym, jak i zewnętrznym. Kluczowa jest klasyfikacja zagrożeń, identyfikacja luk w zakresie bezpieczeństwa cyfrowego oraz działania profilaktyczne w postaci testów systemów AI.

    Jeszcze innym działaniem powinno być wdrażanie dobrych praktyk i działań wspierających proces adaptacji systemów AI. Pożądanymi działaniami są: automatyzacja i optymalizacja zarządzania technologią sztucznej inteligencji, prowadzenie rzetelnej dokumentacji i rejestrów działań, szkolenia pracowników oraz przejrzysta komunikacja względem klientów.

    Rozporządzenie AI Act jest ważnym krokiem na drodze do regulacji kwestii wprowadzania do obrotu i funkcjonowania systemów sztucznej inteligencji. Pomimo tego, że obowiązki wynikające z rozporządzenia, zgodnie z założeniem, powinny być spełniane od pierwszej połowy 2026 roku, przygotowania do jego wejścia w życie warto zacząć znacznie wcześniej. Dotyczy to w szczególności przedsiębiorstw stosujących rozwiązania AI zaliczane do kategorii systemów wysokiego ryzyka, takich jak zautomatyzowane narzędzia do rekrutacji pracowników, które już teraz są wykorzystywane przez wiele organizacji. W takich przypadkach konieczne będzie wdrożenie szeregu procedur i mechanizmów – oceny ryzyka (dotyczącego przetwarzanych danych osobowych) i wypracowanie właściwej dokumentacjimówi Magdalena Bęza, Associate Director, radca prawny w KPMG Law.

    Kluczowe działania organizacji w perspektywie średnio- i długoterminowej

    Prognozowanie wpływu nowych regulacji na działalność organizacji. Zachowanie przejrzystości działań i utrzymanie zaufania klientów poprzez współpracę z otoczeniem, w tym prowadzenie otwartego dialogu z innymi podmiotami z branży. Dostosowanie strategii firmy do nowych wymogów prawnych może pomóc w przewidywaniu zmian.

    Poszerzanie wiedzy na temat etycznego wykorzystywania sztucznej inteligencji. Rekomendowane jest planowanie szkoleń dotyczących AI oraz utworzenie dedykowanego zespołu odpowiedzialnego za zapewnienie zgodności z normami etycznymi i wymogami legislacyjnymi. 

    Wykorzystywanie zaufanych systemów AI już na wczesnych etapach realizacji projektów. Regularny audyt oraz aktualizacje używanej technologii są istotne. Priorytetem powinno być zachowanie zgodności z zasadami etyki, również w procesach wspierania innowacyjnych rozwiązań opartych na AI.

    Raport KPMG „Decoding the EU AI Act: Understanding the AI Act’s impact and how you can respond” przybliża założenia rozporządzenia, które stanowi nowy, globalny standard regulujący obszar sztucznej inteligencji

  • Alarmujące dane z Polski: 66% firm doświadczyło cyberataków w 2023 roku

    Alarmujące dane z Polski: 66% firm doświadczyło cyberataków w 2023 roku

    W 2023 roku 66% firm w Polsce odnotowało przynajmniej jeden incydent polegający na naruszeniu bezpieczeństwa, a 34% firm zauważyło wzrost intensywności prób cyberataków. Połowa organizacji wskazuje na trudności związane z rekrutacją i utrzymaniem wykwalifikowanych pracowników jako największy problem w osiągnięciu odpowiedniego poziomu zabezpieczeń. Z badania KPMG w Polsce wynika, że spadły obawy firm związane z działaniami zorganizowanych grup cyberprzestępczych, które są uznawane za największe zagrożenie w sieci. Jednocześnie dla zdecydowanej większości organizacji RODO jest priorytetowym standardem zgodności IT i ochrony danych osobowych.

    W 2023 roku 66% firm w Polsce badanych przez KPMG odnotowało incydenty polegające na naruszeniu bezpieczeństwa – co stanowi wzrost o 8 p.p. w porównaniu z 2022 rokiem. 1 na 10 badanych organizacji w ciągu poprzedniego roku zarejestrowała ponad 30 cyberincydentów. W tej grupie prawie jedną trzecią stanowiły duże firmy zatrudniające powyżej 250 pracowników. Jedna trzecia firm zaobserwowała w 2023 roku znaczący wzrost liczby prób cyberataków. 60% firm uważa, że ich liczba pozostała na podobnym poziomie – w porównaniu z 2022 rokiem. 

    Pomimo większej liczby zaobserwowanych naruszeń bezpieczeństwa w 2023 roku, w tegorocznej edycji badania zauważalny jest spadek obaw przedsiębiorstw związanych z zagrożeniami ze strony różnych cyberprzestępców. O 17 p.p. zmniejszyły się obawy dot. działania zorganizowanych grup cyberprzestępczych, które wciąż pozostają w oczach respondentów największym zagrożeniem w sieci (53% wskazań). Z kolei o 14 p.p. zmniejszył się odsetek firm, które obawiają się cyberterrorystów. Połowa respondentów obawia się zagrożenia wynikającego z działalności pojedynczych hakerów. Blisko ¼ firm dostrzega zagrożenie płynące z działania niezadowolonych lub podkupionych pracowników. W kontekście trwającej wojny w Ukrainie, odsetek firm wskazujących na zagrożenie ze strony grup wspieranych przez obce państwa zmniejszył się z 38% do 24%.

    Wysoce niepokoi zmniejszenie obaw polskich firm względem zaawansowanych grup cyberprzestępczych. Przy obecnej sytuacji geopolitycznej nasilenie cyberataków ze strony grup wspieranych przez obce państwa jest bardzo prawdopodobne. Cyberwojna trwa. Szczególnie narażeni na cyberataki są operatorzy usług kluczowych. Konieczne jest dziś zwiększenie czujności oraz zapewnienie pełnej gotowości zespołów cyberbezpieczeństwa. Wykrycie zaawansowanych hakerów, którzy mogą być już w sieci, wymaga proaktywnych działań oraz wsparcia nowoczesnymi narzędziamimówi Michał Kurek, Partner w Dziale Consultingu, Szef Zespołu Cyberbezpieczeństwa w KPMG w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

    Firmy najbardziej obawiają się wyłudzenia danych uwierzytelniających

    Firmy biorące udział w badaniu KPMG zadeklarowały, że największym cyberzagrożeniem są dla nich wyłudzenia danych uwierzytelniających (phishing) oraz wycieki danych za pośrednictwem złośliwego oprogramowania (malware). W czołówce zagrożeń organizacje wymieniają również: kradzież danych przez pracowników oraz zaawansowane ataki ze strony profesjonalistów (Advanced Persistent Threat). Ponad jedna trzecia firm za całkowicie nieistotne niebezpieczeństwa cyfrowe uznała ataki na łańcuch dostaw za pośrednictwem partnerów biznesowych.

    Jedna piąta respondentów zadeklarowała pełną dojrzałość swoich zabezpieczeń w większości analizowanych obszarów – co stanowi wynik lepszy o 6 p.p. w stosunku do poprzedniej edycji badania. Najwyższy poziom bezpieczeństwa organizacje zgłaszają w obszarze bezpieczeństwa styku z internetem, ochroną przed złośliwym oprogramowaniem oraz reagowaniem na incydenty bezpieczeństwa. Podobnie wysoko oceniane jest bezpieczeństwo sieci wewnętrznej, które również zostało uznane za obszar w pełni dojrzały przez ponad 40% ankietowanych.

    Brak pracowników największą barierą w budowaniu bezpieczeństwa IT

    Największym wyzwaniem dla firm w osiągnięciu odpowiedniego poziomu zabezpieczeń są obecnie trudności związane z rekrutacją i utrzymaniem wykwalifikowanych pracowników, na które wskazało 53% organizacji. Brak wystarczających budżetów, choć wciąż istotny, spadł na drugie miejsce (43% wskazań). Dodatkowo na zbliżonym poziomie pozostają inne wyzwania: brak klarownie zdefiniowanych wskaźników oraz brak pełnego zaangażowania biznesu i najwyższego kierownictwa. Jedna czwarta badanych wskazała również brak odpowiedniego przypisania odpowiedzialności w zakresie bezpieczeństwa. 

    Jednym ze sposobów dbania o cyberbezpieczeństwo w firmach jest zlecanie realizacji funkcji lub procesów bezpieczeństwa na zewnątrz. Zdecydowana większość badanych przez KPMG firm zleca różnorodne aspekty bezpieczeństwa danych zewnętrznym dostawcom. W 2023 roku z outsourcingu korzystało 84% organizacji. Do najczęściej zlecanych na zewnątrz zadań należą programy podnoszenia świadomości pracowników (42% wskazań), wsparcie w reakcji na cyberataki (40% wskazań) oraz analiza złośliwego oprogramowania (39% wskazań).

    RODO dla większości firm stanowi priorytetowy standard zgodności IT

    Standardy zgodności IT i ochrony prywatności danych odgrywają kluczową rolę w cyfrowym świecie, dostarczając ram dla efektywnej ochrony informacji oraz przestrzegania przepisów dotyczących prywatności. 85% badanych firm zadeklarowało, że RODO stanowi najważniejszy aspekt w ich strukturze organizacyjnej (95% wskazań w przypadku największych firm). Na kolejnych miejscach znalazły się ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, na którą wskazało 59% firm. Z kolei mniej znaczące dla respondentów wydają się regulacje dotyczące klasyfikowania systemów sztucznej inteligencji według ryzyka i wprowadzania zróżnicowanych wymagań dotyczących ich rozwoju i użytkowania (AI Act), a także regulacja Parlamentu i Rady Europejskiej dotycząca operacyjnej odporności cyfrowej sektora finansowego (DORA).

    W odpowiedzi na rosnące cyberzagrożenia, Unia Europejska wprowadza inicjatywy regulacyjne, takie jak dyrektywa NIS2 i rozporządzenie DORA, mające na celu zwiększenie cyberodporności regionu. DORA wprowadza nadzór nad dostawcami kluczowych usług ICT, ujednolicając poziom bezpieczeństwa w ramach całego łańcucha dostaw w sektorze finansowym, podczas gdy NIS2 rozszerza ochronę na nowe sektory gospodarki, podkreślając strategiczne znaczenie cyberbezpieczeństwa. Implementacja tych przepisów może być wyzwaniem dla przedsiębiorstw, wymagając adaptacji do nowych wymogów i przygotowania na dynamiczne zmiany w regulacjach cyberbezpieczeństwa w Europiemówi Marcin Kieszkowski, Starszy Menedżer w Dziale Consultingu w Zespole Cyberbezpieczeństwa w KPMG w Polsce.

    Zaangażowanie w nowy kodeks postępowania branżowego RODO w kontekście cyberbezpieczeństwa jest częścią procedury dostosowania się do regulacji ochrony danych osobowych oraz elementem procesu podnoszenia standardów bezpieczeństwa. W odpowiedzi na to wyzwanie 82% organizacji zadeklarowało swoje zaangażowanie w ten proces.

    Bezpieczeństwo danych osobowych, ze względu na powszechność regulacji RODO, jest od kilku lat najistotniejszym wyzwaniem, z którym mierzą się przedsiębiorcy. Wsparciem w uzyskaniu zgodności mogą być branżowe kodeksy postępowania. Większość takich dokumentów jest jeszcze na etapie projektowania, ale przykłady już zatwierdzonych kodeksów oraz ogromne zainteresowanie zaangażowaniem w nowe inicjatywy świadczą o istotności tego narzędziamówi Piotr Burzyk, Starszy Menedżer w Dziale Consultingu w Zespole Cyberbezpieczeństwa w KPMG w Polsce.

    Istotnym elementem wspierającym organizację w utrzymaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa informatycznego oraz spełnianiu obowiązujących norm i przepisów jest monitorowanie i raportowanie zgodności z wymogami IT. Ponad trzy czwarte respondentów wskazało wewnętrzne narzędzia, a ponad połowa zdecydowała się na zewnętrzne audyty jako najskuteczniejsze metody ochrony danych. Jednocześnie 45% organizacji jest przekonanych, że są bardzo dobrze lub dobrze przygotowane do zmieniających się regulacji.

    Mądra (polska) firma po szkodzie?

    Firmy, które w przeszłości zetknęły się z naruszeniem zgodności IT, deklarują, że w ramach podjętych kroków naprawczych przede wszystkim zorganizowało szkolenia dla pracowników (44% wskazań). 39% organizacji wzmocniło swoje zabezpieczenia IT, a 1/3 firm wprowadziła całkowicie nowe procedury bezpieczeństwa lub dokonała aktualizacji istniejących polityk bezpieczeństwa. Zaskakujący jest fakt, że 32% respondentów nie zrobiło nic po wykrytym naruszeniu zgodności IT.

    W zapewnieniu cyberbezpieczeństwa kluczowe jest również zapewnienie bezpiecznych partnerstw z innymi firmami. Z badania KPMG w Polsce wynika, że firmy stosują różnorodne strategie i procedury mające na celu skuteczną weryfikację oraz nadzór nad swoimi podwykonawcami. Najczęściej jest to ankieta ochrony danych wypełniana na etapie wyboru dostawcy lub zawarcia umowy (51% wskazań). Inne popularne narzędzia weryfikacji to ankieta bezpieczeństwa (42% wskazań) oraz audyt bezpieczeństwa informacji u podwykonawcy (34% wskazań).

  • 5 lat – tyle, zdaniem polskich firm, zajmie zwrot z inwestycji w AI

    5 lat – tyle, zdaniem polskich firm, zajmie zwrot z inwestycji w AI

    Wyzwania etyczne towarzyszące tematowi wdrażania rozwiązań opartych na generatywnej sztucznej inteligencji (AI), nie hamują inwestycji. 68% prezesów z Polski twierdzi, że sztuczna inteligencja jest ich głównym priorytetem inwestycyjnym. Największymi atutami płynącymi z wdrożenia AI w ich organizacjach są personalizacja usług uwzględniająca zaangażowanie klientów oraz nowe produkty i możliwości rozwoju rynku. Jednocześnie z badania „KPMG CEO Outlook” wynika, że blisko 9 na 10 respondentów z Polski uważa, że brak aktualnych przepisów i kierunków rozwoju dla generatywnej sztucznej inteligencji w branży, w której działają, będzie barierą dla sukcesu ich organizacji.

    Generatywna sztuczna inteligencja (genAI) jest coraz częściej wykorzystywana w wielu różnych sektorach, a większość firm skupia się na możliwościach rozwoju jakie daje genAI. Potwierdzają to wyniki badania KPMG, w którym 68% prezesów z Polski oraz 69% CEO z największych światowych gospodarek stwierdziło, że pomimo trwającej niepewności gospodarczej sztuczna inteligencja jest w ich firmie głównym priorytetem inwestycyjnym. Liderzy potwierdzają, że każdy kolejny model generatywnej sztucznej inteligencji, który do tej pory powstał, jest lepszy od poprzedniego. Według respondentów z Polski największymi atutami płynącymi z wdrożenia AI w ich organizacjach są personalizacja usług uwzględniająca zaangażowanie klientów oraz nowe produkty i możliwości rozwoju rynku. Natomiast CEO z największych światowych gospodarek swoją uwagę skupiają bardziej na walorach finansowych wynikających z zastosowań AI – wskazując wzrost rentowności jako największą korzyść z wdrożenia generatywnej sztucznej inteligencji w ich organizacji.

    Sztuczna inteligencja otwiera przed nami nieograniczone możliwości, które zmieniają sposób, prowadzenia biznesu. Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, korzystanie z inteligentnych algorytmów, uczenia maszynowego i automatyzacji procesów może zrewolucjonizować nasze przedsiębiorstwa. AI pozwala nam zrozumieć dane w sposób, który był nieosiągalny wcześniej, przewidzieć trendy rynkowe, personalizować doświadczenia klientów i optymalizować operacje. Jednakże kluczowe jest odpowiednie wykorzystanie tej technologii. Nie chodzi tylko o implementację genAI, ale o integrowanie jej z wartościami i strategią firmy. Bezpieczeństwo danych, przejrzystość procesów oraz odpowiedzialne podejście do etyki są kluczowymi aspektami, które muszą temu towarzyszyć mówi Łukasz Dylewski, Dyrektor, Lider Data Science & AI w KPMG w Polsce.

    Gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji budzi obawy etyczne związane z jej wykorzystaniem, własnością, odpowiedzialnością i długoterminowymi konsekwencjami dla społeczeństwa. Z badania KPMG w Polsce wynika, że pomimo gotowości do inwestowania w tę rewolucyjną technologię, dyrektorzy generalni dostrzegają zagrożenia, które mogą się wiązać z jej gwałtownym rozwojem. Osoby zarządzające największymi firmami wśród najważniejszych problemów wiążących się z wdrażaniem sztucznej inteligencji w organizacjach podkreślali wyzwania etyczne – wskazało na nie 52% respondentów z Polski i 57% z największych gospodarek świata. To jednak nie wyzwania etyczne zajęły w Polsce miejsce w rankingu trudności związanych z wprowadzeniem rozwiązań genAI do firm. Według polskich prezesów największym wyzwaniem okazały się możliwości techniczne i umiejętności wdrożenia sztucznej inteligencji w ich organizacjach, co podkreśliło 80% respondentów. Innymi dylematami z jakimi mierzą się liderzy biznesu w tym obszarze są brak regulacji, koszt i czas wdrażania czy adaptacja wśród pracowników. Co więcej, aż 88% respondentów z Polski uważa, że brak aktualnych przepisów i kierunków rozwoju dla generatywnej sztucznej inteligencji w branży, w której działają, będzie barierą dla sukcesu ich organizacji. Wskazują jednocześnie, że stopień regulacji dotyczących genAI powinien odzwierciedlać ten dotyczący zobowiązań klimatycznych.

    Prezesi z Polski sceptycznie podchodzą do przewidywanego czasu oczekiwania na uzyskanie znaczącej stopy zwrotu z inwestycji we wdrożenie generatywnej sztucznej inteligencji. Największy odsetek ankietowanych twierdzi, że na zysk płynący z zastosowania rozwiązań AI będzie trzeba czekać przynajmniej pięć lat. Przedstawiciele największych światowych gospodarek są bardziej optymistyczni pod tym względem i ponad połowa badanych oczekuje zwrotu z inwestycji w genAI w przedziale od trzech do pięciu lat.

    W miarę jak sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej wszechobecna, pojawia się szereg pytań odnośnie jej zastosowania zarówno w kontekście biznesowym, jak i etycznym. Firmy z jednej strony wierzą, że technologia ta przyniesie ogromne korzyści a z drugiej strony nieustająco poszukują obszarów zastosowań dla których stopa zwrotu będzie najwyższa. Bardzo ważny pozostaje też aspekt etycznego zastosowania AI, nad którym pracują zarówno dostawcy technologiczni, jak i regulatorzy mówi Radosław Kowalski, Partner, Zespół Data Intelligence Solutions w Dziale Consultingu w KPMG w Polsce.

    Kolejnym wyzwaniem wiążącym się z wdrażaniem sztucznej inteligencji w organizacjach jest kwestia związana z cyberbezpieczeństwem. Według 92% osób zarządzających największymi firmami w Polsce generatywna sztuczna inteligencja może z jednej strony pomóc w wykrywaniu potencjalnych incydentów, z drugiej natomiast wyposażyć hakerów w nowe strategie i zwiększyć możliwości do cyberataków. Z roku na rok rośnie jednak świadomość cyberzagrożeń wśród polskich CEO, jednocześnie zwiększa się poziom przygotowania firm na ewentualność cyberataku – 80% respondentów zdeklarowało, że ich organizacja jest dobrze przygotowana na przyszłe ataki cyfrowe.

  • Dane ministerstwa finansów nie pozostawiają złudzeń – odpływ inwestycji w badania i rozwój

    Dane ministerstwa finansów nie pozostawiają złudzeń – odpływ inwestycji w badania i rozwój

    Eksperci są zaskoczeni danymi dotyczącymi wybranych ulg z rozliczenia PIT za 2022 rok. W porównaniu z rokiem wcześniejszym, skorzystano z ponad 36% mniej odliczeń zmniejszających podstawę opodatkowania z tytułu kosztów uzyskania przychodów, poniesionych na działalność badawczo-rozwojową. Z kolei łączna kwota zmalała o niespełna 3%. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że ww. rozwiązanie wybrali przede wszystkim podatnicy działający w przetwórstwie przemysłowym oraz w woj. mazowieckim. Resort udostępnił też dane dotyczące niedawno wdrożonych ulg na prototyp i robotyzację. Według znawców tematu, firmy dość ostrożnie podchodzą do nowych rozwiązań z tego zakresu, często w obawie o reakcję fiskusa. Ponadto wielu przedsiębiorców nie wie, że są możliwości dokonania odliczeń.

    Zaskoczenie wśród ekspertów

    Jak wynika z danych rozliczenia PIT za 2022 rok, udostępnionych przez Ministerstwo Finansów, wykazano 1,1 tys. odliczeń zmniejszających podstawę opodatkowania z tytułu kosztów uzyskania przychodów poniesionych na działalność badawczo-rozwojową na łączną kwotę blisko 416 mln zł. Natomiast za 2021 rok było to odpowiednio 1,6 tys. i przeszło 427 mln zł. Z kolei w danych za 2020 rok widzimy 1,7 tys. i blisko 501 mln zł, a za 2019 rok – prawie 1,5 tys. i niespełna 379 mln zł.

    – Dane za 2022 są dla mnie zaskakujące. Wydawać by się mogło, że podatników, którzy skorzystają z tego rozwiązania, będzie znacznie więcej. Jeśli mówimy o wspieraniu działalności badawczo-rozwojowej w podatkach, to instrument obowiązujący w Polsce od ubiegłego roku jest jednym z atrakcyjniejszych na świecie. Kwota odliczeń została przecież zwiększona ze 100% do 200%. Jednocześnie wiemy, że Polski Ład wprowadził szereg zmian. Sporo podatników przeszło na ryczałt, a więc już nie mogli dalej korzystać z ulgi na działalność badawczo-rozwojową i z ulgi IP Box i to może być jedna z przyczyn spadku w statystykachkomentuje Maciej Chlewicki, Starszy Menedżer z Zespołu ds. Innowacji, Ulg i Dotacji w KPMG w Polsce. 

    Jak stwierdza doradca podatkowy Ewa Flor, mniejsza liczba dokonywanych odliczeń za 2022 rok jest faktycznie zaskakująca. Od ubiegłego roku ulga na działalność badawczo-rozwojową zyskała na atrakcyjności poprzez podniesienie limitów odliczeń czy możliwość łączenia jej z ulgą IP Box. Zdaniem ekspertki, to zjawisko jest częściowo wytłumaczalne. Ubiegły rok był okresem wzmożonego zainteresowania ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. Ta forma opodatkowania, w wyniku zmian Polskiego Ładu, stała się bardzo atrakcyjna dla części przedsiębiorców, w szczególności dla tych, którzy prowadzą JDG w branży IT. To w konsekwencji sprawiło, że dla wielu podmiotów przechodzenie na ryczałt stało się bardziej opłacalne niż korzystanie z ulg podatkowych.

    – Ten spadek rdr. możemy łączyć z kwestią odpływu funduszy unijnych, w szczególności projektów badawczo-rozwojowych. Firmy mniej inwestowały właśnie w tego typu przedsięwzięcia. Trzeba też pamiętać o sytuacji gospodarczej. Część przedsiębiorstw ogranicza pewnego rodzaju inwestycje, bo ważniejsze dla nich jest przetrwanie niż rozwój. Ta ulga sprawia, że jesteśmy rajem podatkowym dla firm badawczo-rozwojowych i to jest coś dobregozaznacza dr Błażej Podgórski z Katedry Finansów Akademii Leona Koźmińskiego.

    Przewidywalna czołówka zestawienia

    Według danych z rozliczenia PIT za 2022 rok, biorąc pod uwagę podział na sekcje PKD, najwięcej odliczeń zmniejszających podstawę opodatkowania z tytułu kosztów uzyskania przychodów poniesionych na działalność badawczo-rozwojową przypada na przetwórstwo przemysłowe (sekcja C) – 300 (prawie 181 mln zł). Dalej znajduje się pozostała działalność usługowa (sekcja S) – ponad 180 (niespełna 56 mln zł) oraz działalność profesjonalna, naukowa i techniczna (sekcja M) – niecałe 130 (przeszło 39 mln zł). Kolejne są handel hurtowy i detaliczny, naprawa pojazdów samochodowych, włączając motocykle (sekcja G) – ponad 110 (przeszło 38 mln zł) oraz informacja i komunikacja (sekcja J) – niespełna 80 (prawie 21 mln zł). Według Ewy Flor, to zrozumiałe, że z takich odliczeń podatkowych korzystają przede wszystkim firmy związane z przetwórstwem przemysłowym. Ten sektor, obejmujący produkcję dóbr materialnych, często wymaga stałych inwestycji w badania i rozwój. Ale również w innych branżach jest to konieczne  do utrzymania konkurencyjności.

     – Firmy produkcyjne skupiają się głównie na swoich produktach i technologiach. Siłą rzeczy muszą je najpierw opracowywać, zanim wprowadzą na rynek. A każde takie działania, jeśli mówimy o czymś nowym i twórczym, wpisują się potencjalnie w działalność rozwojową. Jeżeli uwzględnimy dane zarówno z rozliczenia PIT, jak i CIT za 2022 rok, to łącznie mamy ponad 3 tys. podatników, którzy skorzystali z ulgi. I mówimy tutaj o różnych branżach. To promil w porównaniu z tym, ile firm funkcjonuje w Polsce. Zdecydowanie więcej przedsiębiorców mogłoby dokonać odliczeń, jednak część z nich po prostu nie ma świadomości, że kwalifikuje się do wsparcia lub boi się interakcji z urzędem skarbowymdodaje Maciej Chlewicki.

    Z analizy ministerialnych danych wiemy też, że najwięcej odliczeń zmniejszających podstawę opodatkowania z tytułu kosztów uzyskania przychodów poniesionych na działalność badawczo-rozwojową dot. województwa mazowieckiego – blisko 150 (prawie 61 mln zł). Dalej jest woj. śląskie – ponad 130 (przeszło 47 mln zł), małopolskie – niecałe 120 (niespełna 34 mln zł), pomorskie – przeszło 100 (ponad 43 mln zł) oraz łódzkie – ponad 90 (niecałe 44 mln zł). Z kolei na końcu listy widać lubuskie – 9 (ponad 3 mln zł), zachodniopomorskie – 20 (blisko 8 mln zł) oraz opolskie – 23 (niecałe 17 mln zł). Jak stwierdza dr Podgórski, te dane pokazują, gdzie znajdują się najsilniejsze ośrodki badawczo-rozwojowe. Tam działają m.in. popularne politechniki i podmioty z obszaru technologicznego. A to zdecydowanie przekłada się na większe zainteresowanie wspomnianą ulgą podatkową.

     – Wiele czynników może wpływać na ilość i wartość odliczeń w poszczególnych województwach. Mam na myśli m.in. liczbę firm, dostępność funduszy, stopień zaawansowania technologicznego regionu, a także współpracę między sektorem publicznym a prywatnym. Województwo mazowieckie jest największe w kraju. Ponadto należy do najbardziej rozwiniętych regionów Polski, co przekłada się na większą liczbę przedsiębiorstw prowadzących działalność badawczo-rozwojowąwskazuje doradca podatkowy Ewa Flor. 

    Zainteresowanie będzie rosło?

    Jak wynika z danych z rozliczenia PIT za 2022 rok, było ponad 80 odliczeń z tytułu kosztów produkcji próbnej nowego produktu i wprowadzenia na rynek nowego produktu na 1,6 mln zł. Ponadto zastosowano przeszło 140 odliczeń z tytułu kosztów uzyskania przychodów poniesionych na robotyzację na niecałe 156 mln zł. Widzimy też przeszło 6 tys. przypadków podatku wykazanego w załączniku CIT/IP na kwotę prawie 92 mln zł. Z kolei za 2021 rok było to odpowiednio ponad 8 tys. i przeszło 116 mln zł, za 2020 rok – 7 tys. i blisko 77 mln zł, a za 2019 rok – ponad 5 i prawie 50 mln zł.

    – Na tak niewielkie, w mojej ocenie, zainteresowanie ulgą na prototyp i ulgą na robotyzację wpłynęło kilka czynników. Spośród nich najistotniejsze wydaje się to, że ub.r. był pierwszym rokiem funkcjonowania tych preferencji w polskim systemie podatkowym. Przedsiębiorcy nie mieli odpowiedniej, wystarczającej wiedzy na temat warunków korzystania i potencjalnych korzyści, a w szczególności nie było wypracowanej praktyki stosowania ww. rozwiązań. W przeszłości mieliśmy już do czynienia z podobnym zjawiskiem. Podatnicy początkowo z dużą ostrożnością podchodzą do korzystania z nieznanych mechanizmów. Tak było też z estońskim CIT-em czy z ulgą IP Box. Mimo słabych bieżących danych, przewiduję, że w kolejnych latach będzie większe zainteresowanie tego typu ulgamiwyjaśnia Ewa Flor. 

    Z kolei Maciej Chlewicki prognozuje, że w rozliczeniu PIT i CIT za 2023 rok liczba podatników korzystających z ulgi B+R nie zmieni się radykalnie w porównaniu z ostatnimi danymi. Prawdopodobnie będzie na bardzo zbliżonym poziomie, ale nie można też wykluczyć niewielkiego spadku. Według eksperta, wciąż wiele firm nie wie o możliwości dokonania ww. odliczenia. Niekiedy przedsiębiorca wychodzi z założenia, że skoro nie ma działu badawczo-rozwojowego czy laboratorium, to ulga nie przysługuje. Nic bardziej mylnego, ponieważ takie miejsca nie są potrzebne do rozwijania np. oprogramowania.

    – Im więcej różnych ulg, tym więcej firm prowadzi działalność badawczo-rozwojową na terenie Polski. Ważne, żeby technologia była tutaj produkowana i rozwijana, ponieważ istotne znaczenie ma gospodarka oparta na wiedzy dzięki temu też buduje się polskie PKB. Obawiam się, że podatkowo niewiele więcej już można zrobić w tym temacie. Nowy rząd nie będzie na początku zajmował się kwestiami podatkowymi, ponieważ ma do rozwiązania większe wyzwania, choćby odblokowanie środków z KPO. Natomiast szerokie uruchomienie funduszy unijnych może pozytywnie wpłynąć na działalność badawczo-rozwojowąpodsumowuje dr Podgórski z Akademii Leona Koźmińskiego.

  • Uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja najważniejszymi technologiami dla biznesu według raportu KPMG

    Uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja najważniejszymi technologiami dla biznesu według raportu KPMG

    Nowe technologie poprawiają rentowność lub zwiększają efektywność działania organizacji – zdaniem większości firm, które wzięły udział w badaniu KPMG. Najlepiej ocenione pod tym względem zostały data analytics, chmura i modele XaaS oraz sztuczna inteligencja (AI) i automatyzacja. Największa grupa ankietowanych organizacji zauważa, że inwestycje technologiczne przyczyniły się do zwiększenia zysków lub poprawy wydajności w ich firmach o ponad 10% Jednocześnie akceptacja kierownictwa do wdrażania nowych technologii wzrosła ponadtrzykrotnie, z 10 do 38% w ciągu ostatniego roku. Zdaniem 57% badanych AI oraz uczenie maszynowe będą najważniejszymi technologiami pozwalającymi na realizację krótkoterminowych celów biznesowych w ciągu najbliższych trzech lat. Impulsem do postępu technologicznego jest dla firm potrzeba zapewnienia cyberbezpieczeństwa i wysokiego poziomu obsługi klientów – wynika z raportu „KPMG global tech report 2023”, w którym udział wzięło 2 100 liderów i ekspertów branżowych odpowiedzialnych za obszar technologii w firmach.

    Uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja

    Z badania KPMG wynika, że wśród przedsiębiorstw, które przodują w inwestycjach w technologie, upatrując w nich czynnika kształtującego zaufanie i rentowność, sztuczna inteligencja (AI) i uczenie maszynowe mają największe znaczenie. Ponad połowa ankietowanych twierdzi, że te technologie będą kluczowe dla osiągnięcia krótkoterminowych celów biznesowych.

    Kluczowymi czynnikami motywującymi firmy do postępu technologicznego i inwestycji jest potrzeba zapewnienia wysokiego poziomu cyberbezpieczeństwa, budowania zaangażowania klientów, a w dalszej kolejności także zarządzania obszarem ESG. Aby lepiej dbać o obecnych klientów oraz wciąż pozyskiwać nowych, organizacje powinny zapewnić, że cyfryzacja obejmie nie tylko wewnętrzne procesy firmowe, ale także aktualizację usług, tak aby zaoszczędzić czas i zminimalizować ryzyko niezadowolenia odbiorców.

    W tym roku osiągnięcie wyznaczonych celów z zakresu cyfryzacji przedsiębiorstw może być łatwiejsze, ponieważ potrzeba digitalizacji jest już dostrzegana nie tylko przez osoby bezpośrednio związane z technologiami w firmie, ale również przez kadrę kierowniczą. W ciągu ostatnich 12 miesięcy blisko czterokrotnie wzrósł odsetek ankietowanych, którzy deklarują, że mają poparcie ze strony liderów wyższego szczebla dla wdrażania nowych narzędzi.

    W dzisiejszych niepewnych czasach organizacje są bardziej ostrożne i decydują się na inwestycje w obszar transformacji cyfrowej zazwyczaj ze względu na działania konkurencji. Głównym impulsem są zagrożenia związane z cyberbezpieczeństwem oraz napotykanie barier w realizacji ambitnej strategii biznesowej. Wysoka niepewność zaczyna być niestety trwałym elementem krajobrazu gospodarczego i zgodnie ze starą zasadą, kryzys jest najlepszą okazją do podejmowania odważnych działań, które na trwałe zbudują długoterminowe przewagi. W dzisiejszych cyfrowych czasach dotyczy to głównie technologii w obszarze sztucznej inteligencji oraz ESGmówi dr Grzegorz W. Cimochowski, Partner, Szef Działu Consultingu w KPMG w Polsce.

    Transformacja zbudowana na zaufaniu

    Wdrażanie nowych technologii może podnosić ryzyko cyberataków. Wraz z rozbudową sieci systemów biznesowych i zmianami w infrastrukturze zwiększa się niestety ryzyko cyberzagrożeń. Firmy zdają sobie sprawę, że to nie tylko wyzwanie techniczne, ale także biznesowe. 62% badanych firm uważa, że zarządzanie ryzykiem na wczesnych etapach projektów, z uwzględnieniem bezpieczeństwa i kontroli już w fazie projektowania, znacznie zwiększa szanse powodzenia transformacji cyfrowej. Ponad 63 organizacji twierdzi również, że podniesienie poziomu cyberbezpieczeństwa i ochrony prywatności pomaga im zapewnić lojalność klientów.

    Obawy związane z transformacją cyfrową

    Respondenci badania dostrzegają obecność różnego rodzaju zagrożeń, które mogą spowolnić proces transformacji cyfrowej. Mimo że, jednym z obszarów wywołujących w firmach niepokój jest cyberbezpieczeństwo, to najwięcej obaw respondenci wiążą z szeroko rozumianym czynnikiem ludzkim i umiejętnościami miękkimi. Głównymi przeszkodami na drodze do udanej cyfryzacji zdaniem ankietowanych jest brak odpowiedniego zarządzania funkcją technologiczną (46%), obawy związane z cyberbezpieczeństwem i prywatnością (37%), kultura organizacyjna niesprzyjająca podejmowaniu ryzyka (36%), brak odpowiednich umiejętności w zespole czy wiążące umowami relacje z podmiotami zewnętrznymi. Liderzy biznesowi muszą więc przejąć odpowiedzialność za rozwiązywanie problemów związanych ze współpracą i słabymi stronami kultury organizacyjnej, które istnieją w ich firmie.

    Jednym z ciekawszych wyników tegorocznego badania jest fakt, że pomimo silnego zaangażowania większości organizacji w strategie transformacji, lęk przed przegraniem wyścigu technologicznego z innymi graczami rynkowymi okazał się ważnym czynnikiem wyboru technologii. Aż 45% badanych firm zgłasza, że priorytetowo traktują sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe, ponieważ wierzą, że konkurenci rynkowi już wdrożyli te technologiemówi dr Grzegorz W. Cimochowski, Partner, Szef Działu Consultingu w KPMG w Polsce.

  • Dyrektywa NIS2 i nowe ramy cyberbezpieczeństwa – Czas na działanie

    Dyrektywa NIS2 i nowe ramy cyberbezpieczeństwa – Czas na działanie

    Dyrektywa NIS2, która weszła w życie 16 stycznia 2023 roku, uchyliła dotychczas obowiązujący akt prawny z 2016. Ten krok ma kluczowe znaczenie dla wzmocnienia cyberbezpieczeństwa w organizacjach, które są filarami infrastruktury krytycznej. W wyniku tych zmian lista sektorów, branż i obszarów gospodarki podlegających regulacjom w dziedzinie bezpieczeństwa cyfrowego została rozszerzona o dziewięć pozycji. Co istotne, dyrektywa NIS2 ma zastosowanie zarówno do podmiotów działających w sektorze publicznym, jak i prywatnym, które świadczą usługi lub prowadzą działalność w Unii Europejskiej, spełniając jednocześnie kryteria klasyfikujące je jako średnie przedsiębiorstwa. Według wprowadzonej w nowelizacji klasyfikacji podmioty, których dotyczą nowe przepisy, dzielą się na kluczowe i ważne. Organizacje świadczące usługi kluczowe to te, których zakłócenie działalności związane z cyberatakami może spowodować poważne konsekwencje społeczno-gospodarcze, zalicza się więc do nich m.in. również sektor administracji publicznej.

    Dyrektywa NIS2, KPMG
    źródło: KPMG

    Liczba cyberataków rośnie w coraz szybszym tempie, stąd dynamicznie przybywa też nowych wyzwań w tym obszarze. Pomimo istotnej poprawy poziomu cyberbezpieczeństwa w Unii Europejskiej po wdrożeniu regulacji NIS w 2016 roku, potrzeba nowelizacji dyrektywy zaczęła się nasilać. W dużej mierze jest to związane z przyspieszoną transformacją cyfrową społeczeństwa, której początkiem była pandemia COVID-19. Zauważono, że organy odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo mało rygorystycznie podchodziły do kwestii reagowania na incydenty i usuwania ich skutkówmówi Michał Kurek, Partner, Szef Zespołu Cyberbezpieczeństwa w KPMG w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

    Dyrektywa NIS2 – jak przygotować organizację do wdrożenia zasad?

    Wiele organizacji postrzega osiągnięcie zgodności swoich procedur z wymogami postawionymi w dyrektywie NIS2 jako stan docelowy. Zdaniem tych podmiotów jest to zbiór zasad, których należy przestrzegać i dążyć do spełnienia wymaganego minimum. W rzeczywistości jednak, te zasady, które zostały przedstawione w ramach znowelizowanego aktu stanowią podstawę i środek do osiągania wyższego poziomu cyberbezpieczeństwa. Skoordynowane i dostosowane regulacje są kluczowe dla wzmocnienia odporności organizacji na cyberataki. Jednak ich spójność i wdrożenie stanowią wyzwanie dla organów nimi zarządzających. Liderzy biznesowi muszą rozważać wszelkie konsekwencje wprowadzanych procedur, które mogą wpłynąć na dostawców usług, klientów i innych kluczowych partnerów współtworzących cały łańcuch dostaw. Powinni również stale monitorować, czy wprowadzane zmiany są zgodne z nowymi przepisami.

    Nieprzypisanie odpowiedzialności za cyberbezpieczeństwo konkretnym osobom czy zespołom w organizacji może skutkować przeoczeniem zagrożeń. Tematyka cyberbezpieczeństwa w systemach OT (Operational Technology) nie jest jeszcze w takim stopniu upowszechniona jak ma to miejsce w przypadku systemów IT, a w świetle regulacji NIS2 harmonizacja środków bezpieczeństwa wdrażanych na obu tych płaszczyznach jest konieczna. Ponadto organizacje muszą zmierzyć się z zaostrzonymi wymogami w zakresie raportowania incydentów. Argumenty te uwypuklają konieczność wskazywania zespołów odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo w organizacjach objętych dyrektywą NIS2mówi Łukasz Staniak, Dyrektor w Zespole Cyberbezpieczeństwa w KPMG w Polsce.