Tag: Praca

  • Zaangażowanie pracowników na świecie rośnie, ale Polska pozostaje w tyle

    Zaangażowanie pracowników na świecie rośnie, ale Polska pozostaje w tyle

    Według najnowszego raportu „People at Work 2025” opracowanego przez ADP Research, globalne zaangażowanie pracowników osiągnęło najwyższy poziom od dekady. Niemal co piąty pracownik na świecie (19%) deklaruje pełne zaangażowanie w swoją pracę, co stanowi wzrost o 5 punktów procentowych w porównaniu z najniższym poziomem odnotowanym podczas pandemii w 2020 roku. ​

    Polska na tle globalnym

    Niestety, Polska wyróżnia się negatywnie na tle tych pozytywnych trendów. Tylko 15% polskich pracowników deklaruje pełne zaangażowanie w pracę, co oznacza spadek o 3,7 punktu procentowego w ciągu ostatniego roku. To drugi największy spadek na świecie, zaraz po Czechach, gdzie zaangażowanie wynosi 13% i spadło o 2,5 punktu procentowego. ​

    Tryb pracy a zaangażowanie

    Raport wskazuje na istotne różnice w poziomie zaangażowania w zależności od trybu pracy. Globalnie, 56% pracowników pracuje wyłącznie stacjonarnie, 12% zdalnie, a 32% w trybie hybrydowym. W Polsce te wartości wynoszą odpowiednio 58%, 13% i 29%. Najwyższe zaangażowanie obserwuje się wśród pracowników hybrydowych, co sugeruje, że autonomia w wyborze miejsca pracy pozytywnie wpływa na ich motywację. ​

    ADP mapa zaangażowania
    źródło: ADP Research

    Znaczenie jakości zespołu

    Jakość współpracowników odgrywa kluczową rolę w poziomie zaangażowania. Globalnie, 52% pracowników zadowolonych ze swojego zespołu deklaruje pełne zaangażowanie. W Polsce jednak tylko 13% pracowników jest zadowolonych z jakości swojego zespołu, co może być jednym z czynników wpływających na niski poziom zaangażowania. ​

    Wnioski dla pracodawców

    Aby zwiększyć zaangażowanie pracowników w Polsce, pracodawcy powinni rozważyć:​

    • Zapewnienie elastyczności: Umożliwienie pracownikom wyboru trybu pracy może pozytywnie wpłynąć na ich motywację.​
    • Inwestycje w rozwój zespołów: Budowanie silnych i zadowolonych zespołów może przełożyć się na wyższe zaangażowanie.​
    • Wsparcie rozwoju zawodowego: Tylko 24% pracowników na świecie czuje się pewnie w kontekście posiadanych umiejętności potrzebnych do awansu. Inwestowanie w rozwój kompetencji może zwiększyć lojalność i produktywność pracowników. 

    Dostosowanie się do tych trendów może pomóc polskim pracodawcom w poprawie zaangażowania i satysfakcji swoich pracowników, co w konsekwencji wpłynie na lepsze wyniki biznesowe.​

  • Mniej pracy dla juniorów? AI zmienia rynek zatrudnienia w Polsce

    Mniej pracy dla juniorów? AI zmienia rynek zatrudnienia w Polsce

    Z najnowszego badania EY „Jak polskie firmy wdrażają AI” wynika, że organizacje w Polsce coraz chętniej sięgają po sztuczną inteligencję do automatyzacji powtarzalnych zadań. Równocześnie rosnące wdrożenia budzą wśród pracowników różne reakcje – od entuzjazmu i gotowości do nauki po obawy o utratę pracy.

    36% przedsiębiorstw odnotowuje wśród swoich pracowników świadomość nieuchronności AI i konieczności podnoszenia kompetencji cyfrowych. Z drugiej strony 21% firm wskazuje na sceptycyzm, a 19% na obawy o stabilność zatrudnienia. Firmy coraz częściej ograniczają rekrutacje na stanowiska niewymagające doświadczenia – już 35% organizacji podjęło decyzję o redukcji takich naborów, co oznacza wzrost o 10 punktów procentowych rok do roku. Może to prowadzić do powstania luki kompetencyjnej, która w przyszłości wpłynie na zdolność firm do skutecznego zarządzania kadrami.

    Luka kompetencyjna – nowe wyzwanie

    Coraz większe wykorzystanie AI do automatyzacji zadań oznacza mniejsze zapotrzebowanie na pracowników bez doświadczenia. Może to skutkować tzw. AI Gap – deficytem kompetencyjnym w organizacjach. Firmy ograniczając stanowiska juniorskie, mogą w przyszłości napotkać problemy z sukcesją pracowników i utrzymaniem ciągłości wiedzy w organizacjach.

    Badanie wskazuje także na spadek liczby firm, które pozostają na etapie eksperymentowania z AI – w 2024 roku wynosi on 44%, co oznacza zmniejszenie o 10 punktów procentowych względem roku poprzedniego. Oznacza to, że coraz więcej organizacji przechodzi do faktycznej implementacji rozwiązań AI.

    Automatyzacja procesów w HR na niskim poziomie

    Chociaż sztuczna inteligencja jest coraz powszechniej wykorzystywana w obszarze obsługi klienta (41%) oraz finansów (28%), jej wdrożenie w działach HR wciąż pozostaje stosunkowo niskie – zaledwie 18% firm wdrożyło rozwiązania AI w tym obszarze. Główne zastosowania obejmują automatyzację procesów (47%), analizę CV pod kątem wymagań rekrutacyjnych (36%) oraz tworzenie opisów stanowisk (35%).

    W ciągu ostatniego roku spadło jednak wykorzystanie AI do badań pracowników (z 32% do 15%) oraz do wirtualnych asystentów HR (z 33% do 25%). Może to sugerować większą ostrożność firm w zakresie zbierania danych oraz wycofywanie się z rozwiązań, które nie spełniły oczekiwań.

    AI jako element strategii organizacyjnej

    Wdrażanie sztucznej inteligencji w firmach coraz częściej wiąże się z koniecznością przeprowadzania zmian organizacyjnych i procesowych. W ciągu roku odsetek firm, które już przeszły ten etap, wzrósł z 33% do 40%. Jednocześnie liczba przedsiębiorstw nadal testujących różne rozwiązania spadła z 49% do 43%. Zaledwie 11% organizacji deklaruje, że nie podejmuje żadnych działań związanych z AI.

    Firmy coraz lepiej rozumieją, że skuteczna implementacja AI to nie tylko kwestia technologii, ale także zarządzania zmianą wśród pracowników. Kluczowym wyzwaniem staje się więc nie tylko wdrożenie odpowiednich narzędzi, ale również przygotowanie zespołów na transformację i minimalizacja ryzyka powstania luki kompetencyjnej w przyszłości.

    Wykres 1. Przeważający w firmie stosunek pracowników do AI

    EY 1

    Wykres 2. Modyfikacja planów rekrutacyjnych w kontekście osób wchodzących na rynek pracy

    EY 2

    źródło: EY

  • Hybrydowe zespoły przyszłości – AI w biznesie na równi z ludźmi?

    Hybrydowe zespoły przyszłości – AI w biznesie na równi z ludźmi?

    Firmy coraz odważniej wkraczają w erę, w której sztuczna inteligencja (AI) staje się integralną częścią zespołów pracowniczych. Według prognoz Marco Argentiego, CIO Goldman Sachs, do 2025 roku modele AI osiągną zdolność samodzielnego planowania i realizacji złożonych, długoterminowych zadań. Taki rozwój technologiczny stworzy nową rzeczywistość, w której przedsiębiorstwa będą „zatrudniać” oraz szkolić agentów AI, podobnie jak dotychczasowych pracowników.

    HR staje przed nowymi wyzwaniami

    Zmiany te przekształcają także role działów HR. Odpowiedzialność za zarządzanie hybrydową siłą roboczą – zarówno ludźmi, jak i maszynami – stanie się codziennością. Możliwe będą nawet „odprawy” dla modeli AI, gdy te zostaną zastąpione przez bardziej zaawansowane systemy lub gdy nie spełnią oczekiwań. Jensen Huang, CEO Nvidii, na targach CES wskazał, że działy IT będą pełnić funkcję „HR dla agentów AI”, odpowiadając za ich onboarding i zarządzanie.

    Eksperckie AI i ich specjalizacja

    Jednym z kluczowych trendów będzie pojawienie się wyspecjalizowanych systemów AI, zoptymalizowanych do pracy w konkretnych branżach, takich jak finanse czy medycyna. Argenti porównuje je do profesjonalistów z tytułem doktora – wyszkolonych, by sprostać specyficznym wymaganiom danej dziedziny. Technologicznie opierają się one na zaawansowanych technikach, takich jak „Retrieval-Augmented Generation” i precyzyjne dostrajanie modeli przy użyciu danych branżowych.

    AI łączy siły z robotyką

    Kolejnym obszarem rozwoju jest fuzja sztucznej inteligencji z robotyką. Dzięki szkoleniom w symulowanych środowiskach, systemy AI będą lepiej przystosowane do interakcji z fizycznym światem, co otworzy nowe możliwości w takich dziedzinach jak logistyka czy produkcja.

    Dwuczęściowy rynek AI

    Rynek sztucznej inteligencji zaczyna przyjmować dwuczęściową strukturę. Najwięksi gracze, dysponujący ogromnym kapitałem, będą rozwijać zaawansowane modele graniczne – porównywane przez Argentiego do „silników Formuły 1”. Pozostałe firmy skoncentrują się na budowie mniejszych, wyspecjalizowanych modeli.

    Odpowiedzialna AI na pierwszym planie

    Równocześnie rośnie znaczenie „Odpowiedzialnej AI”. Do 2025 roku temat etyki i odpowiedzialności w rozwoju systemów sztucznej inteligencji ma zyskać kluczowe znaczenie w zarządach firm. Oprócz innowacji technicznych to właśnie etyczne podejście może stać się kluczowym czynnikiem sukcesu na rynku.

    Sztuczna inteligencja przekształca sposób działania firm, tworząc przestrzeń dla hybrydowej siły roboczej i nowych modeli zarządzania. Wyzwania te wymagają adaptacji na poziomie organizacyjnym, technologicznym i etycznym, co nadaje AI centralną rolę w przyszłości biznesu.

  • AI w pracy: Przepaść między oczekiwaniami pracowników a menedżerów – badanie Jabra

    AI w pracy: Przepaść między oczekiwaniami pracowników a menedżerów – badanie Jabra

    Globalne badanie „AI at Work” przeprowadzone przez Jabra, lidera w dziedzinie rozwiązań audio i wideo dla biznesu, ujawnia kluczowe różnice w postrzeganiu roli sztucznej inteligencji (AI) przez decydentów i pracowników. Podczas gdy menedżerowie widzą AI jako narzędzie zwiększające produktywność, pracownicy dostrzegają w niej szansę na poprawę równowagi między życiem zawodowym a prywatnym.

    AI a produktywność: Szansa czy wyzwanie?

    Jednym z kluczowych wniosków raportu jest fakt, że wiele zadań, które pracownicy uznają za czasochłonne, jak obsługa e-maili czy udział w spotkaniach, mogłoby być zautomatyzowane dzięki sztucznej inteligencji. Jednak różnice oczekiwań co do wykorzystania zaoszczędzonego czasu są znaczące. Menedżerowie stawiają na wzrost efektywności, podczas gdy pracownicy preferują przeznaczenie tego czasu na życie prywatne.

    W Polsce aż 31% respondentów chciałoby wykorzystać wolny czas na spędzanie go z bliskimi. Dla firm zrozumienie tej potrzeby może być kluczowe w budowaniu zaangażowania i utrzymaniu najlepszych talentów.

    Zaufanie i ludzkie aspekty pracy

    Mimo potencjału sztucznej inteligencji w usprawnianiu pracy, pracownicy są ostrożni w delegowaniu zadań wymagających kreatywności i ludzkiej perspektywy. Tylko 6% polskich pracowników czuje się komfortowo, polegając na AI w tego typu działaniach. Obawy dotyczące zaufania do technologii oraz satysfakcji z wykonywanych zadań wskazują na konieczność inwestowania w edukację i narzędzia wspierające współpracę między człowiekiem a AI.

    Jabra, AI at work, praca, AI w pracy
    źródło: Jabra

    Młodsze pokolenia jako rzecznicy AI

    Raport zwraca uwagę na różnice pokoleniowe w podejściu do sztucznej inteligencji. Młodsze pokolenia, w tym milenialsi i przedstawiciele generacji Z, wyraźnie przodują w adaptacji nowych technologii – odpowiednio 42% i 37% z nich ma pozytywny stosunek do AI. Firmy mogą wykorzystać ich entuzjazm, stawiając na rozwój młodych talentów i czyniąc ich liderami w integracji AI.

    Sztuczna inteligencja w równowadze

    Wdrażanie AI powinno uwzględniać zarówno potrzeby biznesowe, jak i indywidualne oczekiwania pracowników. Opracowanie strategii, która łączy automatyzację z troską o zdrowie psychiczne i dobrostan, może stać się kluczem do zrównoważonej pracy zespołowej w erze AI.

    „Sztuczna inteligencja ma ogromny potencjał. Bez wątpienia może poprawić zarówno produktywność, jak i samopoczucie pracowników, ale jej wdrożenie musi być przemyślane. Menedżerowie powinni skupić się na wykorzystaniu sztucznej inteligencji w obszarach, które poprawiają efektywność zadań administracyjnych, dbając o to, by usprawniało to proces pracy, a nie dodatkowo obciążało pracowników. Podczas gdy technologia może zwiększyć wydajność, menedżerowie nie mogą zapominać o czynniku ludzkim, który nadal jest niezbędny w dzisiejszym biznesie. Stworzenie zrównoważonej kultury, w której sztuczna inteligencja wspiera pracowników, nie powodując przy tym obarczenia ich dodatkowymi zadaniami prowadzącymi do nadmiernej presji, ma kluczowe znaczenie. A jak najlepsze wykorzystanie pozytywnego nastawienia młodego pokolenia do technologii generatywnej będzie korzystne dla wszystkich użytkowników w dłuższej perspektywie”.

    Paul Sephton, Head of Brand Communications w Jabra

    źródło: Jabra

  • Sztuczna inteligencja remedium na żmudne zadania w pracy biurowej

    Sztuczna inteligencja remedium na żmudne zadania w pracy biurowej

    Sztuczna inteligencja (AI) zyskuje coraz większe uznanie w środowisku pracy, szczególnie jako narzędzie odciążające pracowników od monotonnych i czasochłonnych zadań. Jak wynika z raportu Freshworks, większość pracowników wiedzy i liderów biznesu pragnie, aby AI przejęła część ich obowiązków. Badanie przeprowadzone wśród 4000 respondentów wykazało, że pracownicy spędzają średnio trzy godziny dziennie na wykonywaniu rutynowych zadań, co wpływa na ich produktywność i satysfakcję z pracy.

    Korzyści z oszczędzonego czasu

    Technologia oszczędza czas i zwiększa kreatywność – aż dwie trzecie respondentów deklaruje, że wykorzystuje zaoszczędzone dzięki AI godziny na rozwój kolegów i realizację bardziej kreatywnych projektów. Organizacje, dostrzegając te korzyści, coraz częściej wdrażają sztuczną inteligencję w swoich strukturach, kładąc nacisk na szkolenia pracowników, aby efektywnie korzystali z nowych narzędzi.

    Wyzwania dla firm

    Jednak pełne wykorzystanie potencjału AI pozostaje wyzwaniem. Według raportu Infosys jedynie 2% firm posiada odpowiednie zasoby, dane i technologie do realizacji skutecznych inicjatyw AI. Mimo to liderzy IT zamierzają budować na dotychczasowych doświadczeniach, by utrzymać tempo rozwoju w 2025 roku.

    AI zmienia kulturę pracy

    Sztuczna inteligencja nie tylko zmienia sposób pracy, ale również staje się kluczowym elementem poprawy doświadczeń zarówno pracowników, jak i klientów. W miarę jak organizacje rozwijają swoje strategie, AI coraz wyraźniej wpływa na kulturę pracy, przynosząc realne korzyści i podnosząc efektywność biznesową.

  • Ewidencja czasu pracy – jak prowadzić efektywnie?

    Ewidencja czasu pracy – jak prowadzić efektywnie?

    Dlaczego ewidencja czasu pracy jest ważna?

    Ewidencja czasu pracy spełnia kilka istotnych funkcji:

    1. Spełnienie wymogów prawnych – pracodawcy są zobowiązani do prowadzenia ewidencji dla celów kontroli Państwowej Inspekcji Pracy.
    2. Rozliczanie wynagrodzeń – umożliwia precyzyjne wyliczenie wynagrodzeń, w tym dodatków za nadgodziny.
    3. Planowanie pracy – pozwala na skuteczne zarządzanie harmonogramami oraz uniknięcie nieprzewidzianych braków kadrowych.
    4. Monitorowanie efektywności – daje wgląd w rzeczywiste godziny pracy i produktywność pracowników.

    Jak prawidłowo prowadzić ewidencję czasu pracy?

    Aby prowadzenie ewidencji czasu pracy było zgodne z przepisami, należy zwrócić uwagę na kilka aspektów:

    1. Zbieranie danych – należy codziennie rejestrować godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy, przerwy oraz nieobecności.
    2. Kategoryzacja czasu pracy – ewidencja powinna uwzględniać różne rodzaje czasu pracy, takie jak nadgodziny, dni wolne czy urlopy.
    3. Zgodność z przepisami – dokumentacja musi spełniać wymogi określone w Kodeksie pracy.
    4. Przechowywanie danych – ewidencję należy przechowywać przez minimum 10 lat.

    Jakie są rodzaje ewidencji czasu pracy? 

    Rodzaje ewidencji czasu pracy to różne systemy, w których pracodawca rejestruje czas pracy pracowników. W polskim prawie pracy wyróżnia się kilka podstawowych rodzajów ewidencji czasu pracy, zależnych od wybranego systemu pracy:

    1. Ewidencja miesięczna – polega na rejestrowaniu czasu pracy pracownika w skali miesiąca. W tym systemie czas pracy jest sumowany przez cały miesiąc, a pracodawca może dostosować godziny pracy do bieżących potrzeb, zachowując określoną normę godzinową.
    2. Ewidencja roczna – stosowana głównie w przypadku elastycznych godzin pracy, np. przy tzw. systemie zadaniowego czasu pracy. Pracownik może pracować w różnych godzinach w ciągu roku, ale nie może przekroczyć ustalonego limitu godzin.
    3. Ewidencja tygodniowa – rejestruje czas pracy pracownika w cyklu tygodniowym. Jest to popularny system w przypadku pracy zmianowej, gdzie pracownik wykonuje swoje obowiązki w różnych porach dnia i nocy.
    4. Ewidencja dobowo-tygodniowa – stosowana w przypadku pracy zmianowej, gdzie oprócz zapisu liczby godzin przepracowanych w ciągu dnia, ewidencjonuje się również liczbę godzin w tygodniu.
    5. Ewidencja za pomocą kart pracy – bardziej szczegółowa forma, stosowana głównie w branżach wymagających precyzyjnego śledzenia godzin pracy. Wymaga, aby pracownicy codziennie rejestrowali swój czas pracy.

    Każdy z tych systemów ma na celu uproszczenie i dostosowanie ewidencji czasu pracy do specyfiki wykonywanych obowiązków oraz rodzaju działalności pracodawcy.

    Program inEwi – nowoczesne rozwiązanie dla ewidencji czasu pracy

    Tradycyjne metody prowadzenia ewidencji, takie jak papierowe dokumenty czy arkusze kalkulacyjne, mogą być czasochłonne i narażone na błędy. Program inEwi oferuje kompleksowe rozwiązanie, które automatyzuje cały proces i znacząco ułatwia prowadzenie ewidencji czasu pracy.

    Zalety programu inEwi

    1. Intuicyjna obsługa – inEwi jest prosty w użyciu, dzięki czemu nie wymaga zaawansowanego szkolenia pracowników.
    2. Automatyzacja procesów – program automatycznie rejestruje godziny pracy, wylicza nadgodziny i generuje raporty.
    3. Dostępność online – system działa w chmurze, co umożliwia dostęp do danych z dowolnego miejsca i urządzenia.
    4. Zgodność z przepisami – inEwi spełnia wszystkie wymogi prawne dotyczące ewidencji czasu pracy.
    5. Personalizacja – możliwość dostosowania funkcji do indywidualnych potrzeb firmy.

    Jak inEwi ułatwia prowadzenie ewidencji czasu pracy?

    Dzięki inEwi możesz zapomnieć o ręcznym uzupełnianiu tabel czy przeliczaniu godzin. Program automatycznie rejestruje czas pracy na podstawie logowania pracowników, co eliminuje ryzyko pomyłek. Dodatkowo, generowanie raportów zajmuje zaledwie kilka kliknięć, co oszczędza cenny czas działu kadr.

    Korzyści dla pracodawców i pracowników

    Korzystanie z programu inEwi to korzyści zarówno dla pracodawców, jak i pracowników:

    • Dla pracodawców – oszczędność czasu, redukcja błędów i lepsze zarządzanie zespołem.
    • Dla pracowników – przejrzystość i dostęp do informacji o przepracowanych godzinach, urlopach czy wynagrodzeniach.

    Podsumowanie

    Ewidencja czasu pracy to nie tylko obowiązek, ale także narzędzie ułatwiające zarządzanie firmą. Wykorzystanie nowoczesnych rozwiązań, takich jak program inEwi, pozwala na efektywne prowadzenie dokumentacji, oszczędność czasu i zgodność z przepisami prawa.

  • Twój nowy kolega to AI: rewolucja w organizacji pracy

    Twój nowy kolega to AI: rewolucja w organizacji pracy

    Przyszłość technologii informatycznej i cyberbezpieczeństwa nieodłącznie wiąże się z głęboką integracją sztucznej inteligencji w struktury organizacyjne. Do 2025 roku AI nie będzie już postrzegana wyłącznie jako narzędzie wspierające, ale jako pełnoprawny „członek zespołu”. Ta zmiana paradygmatu niesie ze sobą nowe możliwości i wyzwania, które firmy muszą zacząć uwzględniać już dziś.

    Sztuczna inteligencja w roli współpracownika

    Wdrażanie AI w procesy pracy ma na celu nie tylko automatyzację rutynowych zadań, ale także optymalizację procesów decyzyjnych i produkcyjnych. Systemy te są coraz bardziej zaawansowane i precyzyjne, co wymaga ich oceny oraz „szkolenia” podobnego do tego, jakie przechodzą ludzie. CIO będą musieli zadbać o rozwój kompetencji swoich zespołów w zakresie współpracy z AI, co stanie się kluczowe dla zachowania konkurencyjności.

    Cyberbezpieczeństwo na czele zmian

    Rok 2025 przyniesie dalszą ewolucję w cyberbezpieczeństwie. AI stanie się nieodzownym narzędziem w analizie zagrożeń i eliminacji podatności systemów IT. Generatywna AI (GenAI) pozwoli na szybsze wykrywanie anomalii w ogromnych zbiorach danych, a systemy samoobrony umożliwią automatyczne łatanie luk bezpieczeństwa. Ta zaawansowana technologia odpowie także na problem niedoboru specjalistów w branży cyberbezpieczeństwa.

    Współpraca jako fundament bezpieczeństwa

    W obliczu rosnących zagrożeń cyfrowych współpraca między dyrektorami ds. IT (CIO) a dyrektorami ds. bezpieczeństwa (CISO) stanie się fundamentem skutecznych strategii. Konsolidacja zasobów – takich jak personel, budżety i dane – pomoże firmom skuteczniej reagować na zagrożenia i wprowadzać innowacje. Wyeliminowanie silosów danych będzie kluczowe dla lepszej oceny ryzyka i podejmowania decyzji strategicznych.

    Nowe wyzwania w ochronie danych

    Równolegle z postępem technologicznym, cyberprzestępcy rozwijają nowe metody ataków, takie jak zamiana kart SIM. Technika ta, wykorzystująca luki w uwierzytelnianiu wieloskładnikowym, stanowi poważne wyzwanie w coraz bardziej mobilnym środowisku pracy. Firmy muszą inwestować w nowe rozwiązania, aby skutecznie chronić wrażliwe dane i systemy.

    AI kształtuje przyszłość biznesu

    Sztuczna inteligencja stanie się także kluczowym elementem w zarządzaniu ryzykiem i ekspozycją na zagrożenia. Dzięki analizie danych i uczeniu maszynowemu organizacje będą mogły lepiej przewidywać potencjalne słabe punkty i dostosowywać swoje strategie inwestycyjne. Cyberbezpieczeństwo przestanie być izolowaną domeną, stając się integralną częścią decyzji na poziomie zarządczym.

  • AMD tnie zatrudnienie o 4%, rozwija chipy AI

    AMD tnie zatrudnienie o 4%, rozwija chipy AI

    AMD ogłosiło zwolnienia 4% swojej globalnej siły roboczej, co oznacza redukcję około 1000 miejsc pracy. Decyzja ta jest częścią strategii ukierunkowanej na intensywny rozwój chipów sztucznej inteligencji, które mają pomóc AMD konkurować z dominującą w branży firmą Nvidia.

    Skupienie na rynku AI

    AMD jest uważane za głównego konkurenta Nvidii na rynku chipów dla centrów danych obsługujących technologie generatywnej sztucznej inteligencji, takie jak ChatGPT. W ostatnim kwartale segment centrów danych AMD odnotował imponujący wzrost przychodów o ponad 100%, przewyższając wyniki innych działów. Przychody z segmentu komputerów osobistych wzrosły o 29%, ale dział gier odnotował spadek aż o 69%.

    Według analityków, segment centrów danych AMD ma wzrosnąć w 2024 roku o 98%, co znacząco przewyższy prognozowany 13-procentowy wzrost całkowitych przychodów firmy.

    Nowe chipy MI325X i rosnące koszty

    W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na zaawansowane układy AI, AMD planuje rozpocząć masową produkcję nowego układu MI325X w czwartym kwartale. Zwiększenie mocy produkcyjnych wymaga jednak wysokich nakładów finansowych, co przekłada się na wzrost kosztów badań i rozwoju o 9% oraz kosztów sprzedaży o 11% w ostatnim kwartale.

    Wyzwania i oczekiwania

    Pomimo dużych inwestycji w rozwój technologii AI, akcje AMD spadły w tym roku o ponad 3%. Jest to kontrast w stosunku do ubiegłorocznego wzrostu wartości akcji, napędzanego optymizmem wobec możliwości rozwoju w segmencie AI. Redukcja zatrudnienia i intensyfikacja działań w sektorze AI mają na celu poprawę pozycji firmy na tym dynamicznie rozwijającym się rynku.

  • Redukcje etatów w Siemensie. Do 5000 miejsc pracy do likwidacji

    Redukcje etatów w Siemensie. Do 5000 miejsc pracy do likwidacji

    Siemens, niemiecki gigant technologiczny, zapowiedział redukcję zatrudnienia w swoim oddziale zajmującym się automatyzacją fabryk. Decyzja ta jest odpowiedzią na trudności w tej branży, które zaowocowały 46-procentowym spadkiem zysku w segmentach cyfrowych. Choć dokładne liczby nie zostały jeszcze określone, firma szacuje, że może to dotknąć od kilkuset do nawet 5000 stanowisk na całym świecie.

    Oddział cyfrowy, który zatrudnia około 70 tysięcy pracowników, zmaga się z wyzwaniami rynkowymi, w tym słabszym niż oczekiwano rozwojem w niektórych obszarach. Zdaniem Rolanda Buscha, dyrektora generalnego Siemensa, konieczne są zmiany strukturalne, które mają poprawić efektywność firmy i dostosować ją do obecnych warunków.

    Mimo tych wyzwań Siemens dostrzega długoterminowy potencjał w automatyzacji, zwłaszcza w związku z globalnymi trendami, takimi jak starzenie się populacji i niski poziom mechanizacji w małych i średnich przedsiębiorstwach. Firma zamierza kontynuować inwestycje w rozwój technologii automatyzacji, licząc na wzrost popytu w nadchodzących latach.

    Te zmiany wpisują się w szerszy kontekst przekształceń w przemyśle technologicznym, gdzie wiele firm dostosowuje swoje struktury do dynamicznie zmieniających się warunków rynkowych.

  • Branża IT w Polsce może stracić 2 mln pracowników do 2035

    Branża IT w Polsce może stracić 2 mln pracowników do 2035

    Sektor IT w Polsce stoi w obliczu bezprecedensowego wyzwania kadrowego, które w nadchodzących latach może uderzyć w rozwój i innowacyjność firm technologicznych. Jak wskazuje raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) pt. „Konsekwencje zmian demograficznych dla podaży pracy w Polsce”, do 2035 roku liczba pracowników na polskim rynku może zmniejszyć się aż o 2,1 mln, co odpowiada spadkowi o 12,6% w stosunku do obecnego poziomu zatrudnienia. Problem niedoboru siły roboczej szczególnie dotkliwie odczuwa branża IT, w której już teraz brakuje specjalistów, zwłaszcza w kluczowych obszarach, takich jak cyberbezpieczeństwo, analityka danych i sztuczna inteligencja.

    Zmiany demograficzne: spadek liczby pracowników i wzrost osób w wieku poprodukcyjnym
    W Polsce rośnie liczba osób w wieku poprodukcyjnym, podczas gdy liczba osób w wieku produkcyjnym maleje. Ta demograficzna tendencja sprawia, że problem braku wykwalifikowanych pracowników staje się coraz bardziej dotkliwy. Według danych Eurobarometru aż 82% polskich małych i średnich przedsiębiorstw zmaga się już z niedoborem siły roboczej. Brak pracowników przekłada się na rosnące koszty rekrutacji — zastąpienie odchodzącego pracownika kosztuje firmy równowartość jego rocznego wynagrodzenia. Dla wielu przedsiębiorstw takie wydatki stają się trudne do udźwignięcia, co dodatkowo komplikuje ich rozwój.

    Polska na tle Europy: niskie tempo cyfryzacji

    Eksperci Banku Światowego zwracają uwagę na opóźnienia Polski w obszarze cyfryzacji i automatyzacji przedsiębiorstw. Obecnie jedynie 40% polskich firm osiąga podstawowy poziom intensywności cyfrowej, co plasuje Polskę poniżej unijnej średniej wynoszącej 55%. To niedostateczne tempo cyfrowej transformacji, wynikające również z braków kadrowych, hamuje rozwój polskich firm, odbijając się na ich innowacyjności i konkurencyjności.

    – Obserwujemy rosnącą lukę kompetencyjną na polskim rynku pracy. Z jednej strony firmy dynamicznie zmieniają swoje potrzeby w zakresie transformacji cyfrowej, z drugiej strony brakuje odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, którzy mogliby odpowiedzieć na te potrzeby – podkreśla Szymon Lisowski, CEO Socjomanii. 

    Cyfrowa transformacja jako konieczność, nie opcja

    W kontekście pogłębiającego się niedoboru specjalistów, inwestowanie w szkolenia staje się dla firm strategiczną koniecznością. Systematyczne programy szkoleniowe mogą skutecznie niwelować lukę kompetencyjną, przygotowując pracowników do zmieniających się wymagań rynku.

    Przyszłość branży IT: inwestycje w kompetencje kluczem do sukcesu

    Sektor IT, będący jednym z najszybciej rozwijających się w Polsce, wymaga jednak znacznych inwestycji, aby sprostać przyszłym wyzwaniom. Specjaliści z dziedziny IT, zwłaszcza w obszarach związanych z cyfryzacją i nowymi technologiami, będą nie tylko poszukiwani, ale i niezbędni dla polskich przedsiębiorstw, które planują konkurować na globalnym rynku. Brak wykwalifikowanych kadr może zatem nie tylko zahamować rozwój polskich firm, ale i osłabić ich zdolność do adaptacji w obliczu postępującej transformacji cyfrowej.

    Zarówno decydenci, jak i przedsiębiorcy stają przed wyzwaniem dostosowania się do nowych realiów rynkowych. Inwestycje w specjalistyczne szkolenia i rozwój pracowników nie są już jedynie dodatkiem, ale fundamentem strategii biznesowej. Polska ma szansę nadrobić opóźnienia w cyfryzacji, o ile połączy siły sektora prywatnego i publicznego, by wspierać rozwój kadry oraz adaptację do cyfrowej przyszłości.


    źródło: Altkom Akademia

  • Wypalenie zawodowe – 5 głównych objawów, które dotykają Polaków

    Wypalenie zawodowe – 5 głównych objawów, które dotykają Polaków

    Wypalenie zawodowe staje się coraz większym problemem wśród pracujących Polaków. Według najnowszego raportu opracowanego przez UCE RESEARCH i platformę ePsycholodzy.pl, aż 78,3% pracowników w Polsce wykazuje przynajmniej jeden z czternastu objawów wypalenia zawodowego. To znaczący wzrost w porównaniu do badań sprzed trzech lat, gdy ten odsetek wynosił 65,3%. Eksperci wskazują, że rosnące obciążenia, wysokie wymagania zawodowe i ciągła dostępność mogą prowadzić do długotrwałego stresu i przemęczenia, które negatywnie wpływają na zdrowie psychiczne i fizyczne pracowników.

    Badanie wskazuje, że najczęstszym objawem wypalenia jest silne i długotrwałe poczucie zmęczenia oraz brak energii, co zgłasza aż 43,4% respondentów. Kolejnymi symptomami są brak satysfakcji i motywacji do pracy (25,2%) oraz zwiększenie dystansu do pracy (20,8%). Na dalszych miejscach znalazły się rozdrażnienie i niechęć do obowiązków zawodowych (20,6%) oraz zmniejszona wydajność (20,1%).

    Eksperci zwracają uwagę, że pandemia, która przyspieszyła rozwój pracy zdalnej, zatarła granice między życiem zawodowym a prywatnym, co prowadzi do nieustannej dostępności pracowników. Brak wyraźnych granic między obowiązkami zawodowymi a życiem prywatnym, niedobór snu, a także ograniczony czas na odpoczynek i regenerację przyczyniają się do narastania problemu. W efekcie wiele osób doświadcza chronicznego zmęczenia oraz braku równowagi między pracą a życiem osobistym.

    Problem wypalenia zawodowego staje się poważnym wyzwaniem nie tylko dla pracowników, ale i pracodawców. Z perspektywy firm wypaleni pracownicy często cechują się niższą wydajnością, mniejszą innowacyjnością oraz podwyższonym poziomem rotacji. W skrajnych przypadkach wypalenie może prowadzić do masowego odchodzenia z pracy, co generuje dodatkowe koszty związane z rekrutacją i szkoleniem nowych pracowników.

    Eksperci z ePsycholodzy.pl podkreślają, że kluczową rolę w przeciwdziałaniu wypaleniu zawodowemu mogą odegrać pracodawcy, wprowadzając elastyczne godziny pracy, ograniczając nadgodziny oraz promując korzystanie z urlopów. Zmiany organizacyjne, takie jak planowanie zadań czy rotacja obowiązków, mogłyby pomóc w zmniejszeniu przeciążenia pracowników.

    Raport wskazuje, że pracownicy odczuwający satysfakcję z pracy i mający możliwość regeneracji są bardziej zaangażowani i mniej narażeni na wypalenie. Dlatego troska o ich dobrostan staje się coraz bardziej istotnym aspektem w zarządzaniu zasobami ludzkimi.

  • Humanoidalne roboty na rynku pracy – nowy etap automatyzacji w obliczu starzejących się społeczeństw

    Humanoidalne roboty na rynku pracy – nowy etap automatyzacji w obliczu starzejących się społeczeństw

    W 2022 roku premiera ChatGPT, opracowanego przez OpenAI, zainicjowała istotną zmianę w obszarze sztucznej inteligencji, także w kontekście robotyki humanoidalnej. Dzięki wykorzystaniu zaawansowanych technologii sztucznej inteligencji, maszyny te zaczęły wykonywać zadania, które wcześniej wymagały szczegółowego programowania, otwierając drogę do szerokiego zastosowania w różnych branżach.

    Zjawisko to nabiera szczególnego znaczenia w obliczu globalnych problemów demograficznych, które prowadzą do niedoborów siły roboczej, szczególnie w krajach rozwiniętych. Starzejące się społeczeństwa oraz malejąca stopa urodzeń stawiają przed rządami i firmami nowe wyzwania. W takich warunkach rośnie zapotrzebowanie na automatyzację, a roboty humanoidalne, które mogą przejąć część zadań, stają się kluczowym rozwiązaniem, zwłaszcza w sektorach opieki nad osobami starszymi. Ich wdrożenie w tych obszarach może stanowić odpowiedź na rosnące potrzeby związane z opieką i pomocą.

    Zgodnie z raportem GlobalData Strategic Intelligence  „Deep Dive into Humanoid Robots„, humanoidalne roboty na nadchodzącą dekadę zostaną zaprojektowane z myślą o naśladowaniu ludzkich form i zachowań, umożliwiając im interakcję oraz współpracę z ludźmi w środowiskach zaprojektowanych przez człowieka. Technologie te są intensywnie testowane przez gigantów takich jak Tesla, Amazon czy BYD, które przygotowują je do komercyjnego wdrożenia na szeroką skalę.

    Rozwój robotów humanoidalnych, który dotychczas koncentrował się głównie na poprawie ich niezawodności, autonomii oraz zdolności do rozumienia kontekstu, ma na celu zaspokojenie potrzeb w sektorach, w których brak wykwalifikowanej siły roboczej jest szczególnie dotkliwy. Już teraz, w miarę jak roboty te stają się coraz bardziej zaawansowane, pojawiają się plany wdrożenia ich w obszarach wysokiego ryzyka, takich jak opieka nad seniorami czy prace w niebezpiecznych warunkach.

    Równocześnie, w obliczu starzejących się społeczeństw, kraje takie jak Chiny, Japonia czy Korea Południowa wydają się być naturalnymi liderami we wdrażaniu technologii humanoidalnych robotów. Mimo to, w tej dziedzinie dominują raczej nowoczesne firmy, takie jak Tesla, UBtech Robotics oraz innowacyjne startupy, jak Fourier Intelligence, Figure AI, 1X Technologies i Agility Robotics. Tradycyjne japońskie i europejskie firmy zajmujące się robotyką nie nadążają za tym szybkim rozwojem.

    Jednak mimo imponujących demonstracji i obietnic rozwoju, wciąż jesteśmy na bardzo wczesnym etapie. Obecne modele robotów humanoidalnych, choć zaawansowane technologicznie, nadal nie są w pełni autonomiczne i pozostają dalekie od maszyn ogólnego przeznaczenia. Co więcej, pełna integracja tych technologii z codziennym życiem społecznym stanowi nie mniej istotne wyzwanie. Ich sukces zależy nie tylko od doskonałości technicznej, ale także od akceptacji społecznej i zaufania, które będą kluczowe dla ich szerokiego zastosowania. Aby humanoidalne roboty mogły w pełni spełniać swoje zadania, muszą wyjść poza jedynie funkcjonalną rolę i stać się integralną częścią społeczeństw, którym mają służyć.

    Wdrożenie humanoidalnych robotów w takich dziedzinach jak opieka nad osobami starszymi może stać się kluczowym czynnikiem w walce z kryzysami demograficznymi, zapewniając nie tylko wsparcie w opiece, ale także pomagając w łagodzeniu skutków niedoborów siły roboczej w różnych branżach. Jednak aby osiągnąć pełny sukces, niezbędne będzie przełamanie barier technologicznych i społecznych, co pozwoli na bardziej powszechne i bezpieczne korzystanie z tych rozwiązań w codziennym życiu.

  • Paradoks AI: Menedżerowie gotowi, pracownicy wstrzymują się – co hamuje wdrożenie AI?

    Paradoks AI: Menedżerowie gotowi, pracownicy wstrzymują się – co hamuje wdrożenie AI?

    Nowe badania przeprowadzone przez firmę Jabra, globalnego lidera w dziedzinie rozwiązań audio i wideo, ujawniają istotny paradoks dotyczący zastosowania sztucznej inteligencji (AI) w firmach. Mimo że sztuczna inteligencja cieszy się rosnącym zaufaniem kadry kierowniczej, jej faktyczne wykorzystanie w codziennych zadaniach przez pracowników pozostaje na zaskakująco niskim poziomie.

    Badanie, obejmujące 1800 decydentów ds. AI z sześciu krajów oraz 4200 pracowników biurowych z 14 krajów, w tym z Polski, ujawnia, że choć wśród liderów biznesowych istnieje duży entuzjazm dla sztucznej inteligencji, jej wdrożenie w firmach pozostawia wiele do życzenia. Z jednej strony, aż 85% decydentów wyraża zaufanie do AI, a 84% wierzy w jej potencjał poprawy wydajności. Z drugiej strony, jedynie 26% pracowników na świecie, a 20% w Polsce, rzeczywiście korzysta z AI w swojej codziennej pracy.

    Nierówność między zaufaniem a wdrożeniem

    Rozbieżność między optymizmem kierownictwa a codziennym zastosowaniem sztucznej inteligencji przez pracowników to kluczowy wniosek z badań. Zdecydowana większość decydentów (82%) przyznaje, że brakuje im pełnego zrozumienia, w jaki sposób AI może poprawić produktywność w miejscu pracy. Ta niepewność powoduje, że wielu menedżerów podchodzi do kwestii wdrożenia AI w sposób zachowawczy, co skutkuje opóźnieniami w pełnej integracji tej technologii z codziennymi procesami.

    W Polsce, podobnie jak na świecie, tylko 25% pracowników deklaruje korzystanie z AI w życiu osobistym. Sugeruje to, że brakuje jasnej wizji, jak sztuczna inteligencja mogłaby być włączona do codziennych działań zarówno w pracy, jak i poza nią.

    Potrzeba strategii i szkoleń

    Z raportu Jabra wynika, że pracownicy i menedżerowie potrzebują lepiej zdefiniowanej strategii oraz konkretnych działań, które pomogłyby wdrożyć AI w organizacjach. Pomimo tego, że 63% decydentów i 54% pracowników uważa, że sztuczna inteligencja mogłaby usprawnić ich pracę, istnieje znaczna luka między tym przekonaniem a rzeczywistym jej wykorzystaniem. W Polsce 59% użytkowników dostrzega potencjał AI w usprawnianiu codziennych obowiązków, a 47% czuje się pewnie, pracując z tą technologią.

    Brak odpowiednich szkoleń i edukacji jest wskazywany jako jedna z głównych przeszkód w szerszym zastosowaniu AI. Firmy, które chcą wykorzystać pełen potencjał sztucznej inteligencji, muszą zainwestować w programy edukacyjne i szkoleniowe, zarówno dla pracowników, jak i kadry menedżerskiej. Narzędzia takie jak ChatGPT czy Microsoft Copilot stają się coraz bardziej powszechne, ale ich efektywne wykorzystanie wymaga dogłębnego zrozumienia możliwości, jakie oferują.

    AI jako motor innowacji

    Paul Sephton, Head of Brand Communications w Jabra, zauważa, że wiele firm chce dołączyć do grona użytkowników sztucznej inteligencji, ale wciąż brakuje im klarownej wizji jej wdrożenia. Sephton podkreśla, że AI może w przyszłości odegrać kluczową rolę w zwiększaniu produktywności poprzez umożliwienie bardziej intuicyjnych interakcji, takich jak wprowadzanie danych za pomocą głosu. Zwraca jednak uwagę, że bez precyzyjnej oceny korzyści i odpowiedniego zaangażowania pracowników, istnieje ryzyko tzw. „AI-washingu” – czyli wdrażania AI jedynie z uwagi na modę, a nie z realnej potrzeby.

    Wnioski z badania Jabra wskazują na pilną potrzebę stworzenia klarownych strategii wdrożenia sztucznej inteligencji oraz zapewnienia pracownikom niezbędnych narzędzi i szkoleń. Tylko w ten sposób organizacje będą mogły w pełni wykorzystać możliwości AI, poprawiając produktywność, innowacyjność i współpracę na wszystkich szczeblach.

  • Komputronik Biznes ogłasza zwolnienia grupowe – nawet 30 osób straci pracę

    Komputronik Biznes ogłasza zwolnienia grupowe – nawet 30 osób straci pracę

    Komputronik Biznes, spółka zależna Komputronik SA, ogłosiła rozpoczęcie procedury zwolnień grupowych, obejmujących maksymalnie 30 pracowników. Decyzja ta jest wynikiem analizy rentowności i przyszłych perspektyw biznesowych spółki, a jej celem jest optymalizacja kosztów oraz poprawa wyników finansowych.

    Zgodnie z komunikatem spółki, działania te dotyczą wyłącznie Komputronik Biznes sp. z o.o. i zostały poprzedzone szczegółową oceną efektywności poszczególnych elementów oferty oraz stopnia wykorzystania zasobów kadrowych. W wyniku tych analiz zarząd podjął decyzję o konieczności przeprowadzenia zwolnień grupowych, które mają zapewnić firmie większą elastyczność operacyjną i poprawić sytuację finansową.

    Zwolnienia grupowe mają rozpocząć się po formalnym zawiadomieniu Powiatowego Urzędu Pracy w Poznaniu i mogą potrwać do 31 października 2024 roku. Proces ten obejmie nie więcej niż 30 osób z obecnej kadry Komputronik Biznes, która liczy ponad 200 pracowników – w tym doradców, inżynierów, programistów i serwisantów. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zwolnieni pracownicy otrzymają odprawy uzależnione od długości zatrudnienia w spółce.

    Decyzja o redukcji zatrudnienia jest częścią szerszej strategii optymalizacji, mającej na celu poprawę wyników finansowych. Jak podkreślono w komunikacie, efekty tej decyzji będą widoczne dopiero po zrealizowaniu związanych z nią kosztów.

    Komputronik Biznes specjalizuje się w doradztwie oraz kompleksowej obsłudze firm i instytucji, oferując usługi związane z modernizacją, integracją oraz zarządzaniem systemami informatycznymi. Firma jest jednym z kluczowych graczy na polskim rynku IT, dostarczając zaawansowane rozwiązania technologiczne oraz usługi integratorskie.

    Mimo trudnej decyzji o zwolnieniach, spółka zamierza kontynuować swoją działalność i rozwój, opierając się na wysokich kompetencjach swoich pracowników i dalszej współpracy z klientami. Zarząd spółki podkreśla, że działania te są niezbędne do zabezpieczenia jej stabilności i konkurencyjności w przyszłości.

  • Branża IT w Polsce przyspiesza: firmy zwiększają zatrudnienie mimo wyzwań

    Branża IT w Polsce przyspiesza: firmy zwiększają zatrudnienie mimo wyzwań

    Polski sektor IT wyraźnie patrzy z nadzieją na końcówkę 2024 roku. Według najnowszego raportu „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia” aż 47% firm z branży nowych technologii planuje zwiększyć zatrudnienie w czwartym kwartale tego roku. Prognozy te wskazują na wyraźny wzrost zapotrzebowania na specjalistów IT, co sugeruje ożywienie rynku po wcześniejszych spowolnieniach i restrukturyzacjach.

    Branża IT z jednym z najwyższych wskaźników rekrutacyjnych

    Wynik netto zatrudnienia dla sektora IT wyniósł +27%, co stanowi wzrost o 11 punktów procentowych w porównaniu do analogicznego okresu w 2023 roku oraz o 5 punktów procentowych w porównaniu z poprzednim kwartałem. Taki wynik plasuje branżę IT w ścisłej czołówce sektorów o najwyższym wzroście rekrutacyjnym, obok takich gałęzi jak transport, logistyka oraz motoryzacja.

    – Obserwujemy wyraźny powrót optymizmu na rynku IT, co może być efektem rosnącego zapotrzebowania na cyfryzację, automatyzację procesów oraz rozwój nowych technologii, takich jak sztuczna inteligencja czy chmura obliczeniowa – komentuje Justyna Mazur, ekspertka rynku pracy i manager rekrutacji w Experis. Jej zdaniem, firmy lepiej przygotowały się na przyszłe wyzwania i inwestują w technologie, co z kolei napędza wzrost zatrudnienia.

    Rosnące zapotrzebowanie na specjalistów

    Od lipca do połowy września w polskiej sieci pojawiło się ponad 68 tysięcy ofert pracy skierowanych do specjalistów IT i telekomunikacji. Wśród najczęściej poszukiwanych stanowisk dominują DevOps Engineer, Java Developer oraz Data Engineer. Najwięcej ogłoszeń pochodzi z dużych miast, takich jak Warszawa, Kraków i Wrocław, które od lat stanowią główne centra technologiczne kraju.

    Ekspertka Experis zwraca uwagę, że najbardziej dynamicznie rozwijające się obszary to sztuczna inteligencja, uczenie maszynowe, chmura obliczeniowa, cyberbezpieczeństwo i rozwój oprogramowania. To właśnie w tych dziedzinach wciąż brakuje wykwalifikowanych kadr, co skłania pracodawców do intensywnych działań rekrutacyjnych.

    Wyzwaniami dla firm są restrukturyzacje

    Pomimo optymistycznych prognoz, 20% pracodawców IT planuje zmniejszenie liczby etatów, co może być związane z restrukturyzacją i optymalizacją kosztów. Justyna Mazur podkreśla, że takie zjawiska są nieuniknionym elementem dynamicznie rozwijającej się branży, gdzie dostosowanie do nowych warunków rynkowych jest kluczowe dla dalszego wzrostu.

    – Restrukturyzacje nie zawsze są złym sygnałem. Często stanowią one naturalny element szybkiego rozwoju i adaptacji do zmieniających się potrzeb rynku – dodaje Mazur.

    Europejskie trendy rekrutacyjne w IT

    Nie tylko polski rynek IT odczuwa wzrost zainteresowania rekrutacjami. W regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka) również obserwuje się pozytywne prognozy – 45% organizacji planuje wzmożone zatrudnienie, a wskaźnik netto wynosi tu aż +31%. To świadczy o tym, że sektor IT na całym świecie odpowiada na rosnące zapotrzebowanie na usługi cyfrowe, co dodatkowo napędza rekrutacje.

    Prognozy na koniec 2024 roku dla polskiego sektora IT są wysoce obiecujące. Firmy planują zwiększenie zatrudnienia, odpowiadając na dynamicznie rosnące zapotrzebowanie na nowe technologie. Jednocześnie, wyzwania związane z restrukturyzacją i optymalizacją kosztów nie są powodem do niepokoju, lecz naturalnym elementem rozwoju branży.

  • Microsoft optymalizuje koszty. Kolejne zwolnienia w dziale Xbox

    Microsoft optymalizuje koszty. Kolejne zwolnienia w dziale Xbox

    Microsoft ogłosił kolejną rundę zwolnień, która obejmie 650 pracowników w ramach jednostki Xbox. To już trzecia fala redukcji zatrudnienia w tej części firmy w 2024 roku, co stanowi część szerszej strategii cięcia kosztów i integracji po niedawnym przejęciu Activision Blizzard za 69 miliardów dolarów. Informację tę podał Bloomberg News, powołując się na wewnętrzne źródła i notatkę przekazaną pracownikom przez szefa Xboxa, Phila Spencera.

    Zwolnienia te są odzwierciedleniem ogólnych trendów w branży gier wideo, która od początku roku zmaga się z masowymi redukcjami zatrudnienia, zamknięciami studiów oraz anulowaniem projektów. Problemy te są efektem spowolnionego ożywienia wydatków graczy po okresie pandemii, kiedy to zaangażowanie w gry wideo osiągnęło rekordowe poziomy.

    Optymalizacja kosztów i brak wpływu na główne projekty

    Według raportu, redukcje zatrudnienia będą dotyczyć głównie funkcji korporacyjnych i pomocniczych, a nie bezpośrednich działań związanych z tworzeniem gier. Mimo cięć, Microsoft podkreśla, że żadne z istniejących projektów gier, urządzeń ani doświadczeń użytkownika nie zostaną anulowane, a żadne studia nie będą zamykane. Jest to ważny sygnał dla społeczności graczy, którzy mogą być zaniepokojeni wpływem zmian na przyszłość ulubionych tytułów.

    To nie pierwszy raz w tym roku, gdy Microsoft zmniejsza zatrudnienie w swoich strukturach związanych z branżą gier. W styczniu firma zwolniła 1900 pracowników w ramach jednostek Activision Blizzard i Xbox, a w maju zamknięto szereg studiów, w tym Arkane Austin, co wywołało niepokój wśród fanów studiów odpowiedzialnych za znane tytuły.

    Sytuacja na rynku gier wideo

    Branża gier wideo, pomimo ogromnych dochodów w czasie pandemii, obecnie doświadcza wyzwań. Według firmy badawczej Newzoo, prognozy dotyczące wzrostu globalnego rynku gier wideo zostały obniżone w zeszłym miesiącu, głównie ze względu na słabszą sprzedaż konsol, wynikającą z relatywnie lekkiego harmonogramu premier gier w 2024 roku.

    Microsoft, po zakończeniu transakcji przejęcia Activision Blizzard, umocnił swoją pozycję na rynku, zyskując dostęp do takich bestsellerowych tytułów jak „Call of Duty”. Przejęcie to było kluczowym elementem strategii firmy, mającej na celu wzmocnienie konkurencji z Sony, głównym rywalem Microsoftu na rynku konsol.

    Wobec trwających zmian i wyzwań rynkowych, Microsoft, podobnie jak inne firmy w branży, szuka sposobów na optymalizację kosztów. Redukcje w dziale Xbox i korporacyjnych funkcjach wspierających, choć bolesne dla części pracowników, wpisują się w strategię dostosowania działalności do nowych realiów rynku. Dla graczy i fanów marki Xbox, najważniejszym przesłaniem pozostaje zapewnienie, że kluczowe projekty oraz studia pozostają nienaruszone. Jednak przyszłość branży gier wideo w dalszym ciągu będzie zależeć od tempa ożywienia rynku i odpowiedzi firm na zmieniające się oczekiwania konsumentów.

  • Samsung ogłasza globalną falę zwolnień. Ucierpią zwłaszcza działy marketingu i sprzedaży

    Samsung ogłasza globalną falę zwolnień. Ucierpią zwłaszcza działy marketingu i sprzedaży

    Samsung Electronics stoi w obliczu dużych wyzwań związanych z trudnościami rynkowymi. W odpowiedzi na te wyzwania, firma planuje znaczącą redukcję zatrudnienia w swoich zagranicznych oddziałach. Jak podaje Reuters – informacje pochodzą od anonimowych źródeł związanych z firmą. Zgodnie z tymi danymi, cięcia mają dotknąć od 15% do 30% personelu sprzedaży, marketingu i administracji w oddziałach Samsunga na całym świecie.

    Według źródeł zbliżonych do sprawy, plan redukcji ma zostać wdrożony do końca 2024 roku i obejmie takie regiony jak Ameryki, Europa, Azja i Afryka. Mimo że firma nie podała szczegółowych informacji na temat liczby pracowników, którzy zostaną zwolnieni, wiadomo, że najprawdopodobniej największe cięcia dotkną działów sprzedaży i marketingu, które zatrudniają około 25 100 osób.

    Zarząd Samsunga tłumaczy te działania standardowymi korektami mającymi na celu poprawę wydajności operacyjnej. Co istotne, cięcia nie obejmą pracowników związanych z produkcją. Samsung, zatrudniający globalnie 267 800 pracowników, podkreśla, że zmiany są częścią rutynowego procesu optymalizacji siły roboczej.

    Globalne cięcia i specyfika rynkowa

    Wśród krajów, które mają być najbardziej dotknięte, znajduje się między innymi Indie, gdzie zatrudnienie w Samsungu wynosi około 25 000 osób. Szacuje się, że do tysiąca miejsc pracy w tym regionie może zostać zredukowanych, a firma już rozpoczęła oferowanie odpraw dla pracowników średniego szczebla. W Chinach, według południowokoreańskich mediów, redukcje mogą objąć nawet 30% personelu sprzedażowego.

    Wyzwania rynkowe i rosnąca konkurencja

    Decyzje Samsunga związane są z pogorszeniem sytuacji w kluczowych obszarach działalności firmy. Sektor półprzewodników, który jest jednym z filarów Samsunga, nadal nie wrócił do pełnej kondycji po zeszłorocznym kryzysie, który obniżył zyski firmy do najniższego poziomu od 15 lat. Dodatkowo, Samsung staje w obliczu ostrej konkurencji ze strony firm takich jak SK Hynix w sektorze chipów pamięciowych oraz Apple i Huawei na rynku smartfonów premium.

    Na indyjskim rynku, który generuje dla Samsunga roczne przychody na poziomie 12 miliardów dolarów, trwający strajk pracowników domagających się wyższych płac zakłóca procesy produkcyjne.

    Reakcja rynku i przyszłe perspektywy

    Akcje Samsung Electronics odnotowały spadek do najniższego poziomu od 16 miesięcy, co jest efektem m.in. obniżenia prognoz zysków przez analityków, którzy wskazują na słaby popyt na smartfony i komputery osobiste. Redukcje zatrudnienia, będące elementem szeroko zakrojonych działań mających na celu oszczędności kosztów, są reakcją na spodziewane dalsze spowolnienie globalnego popytu na produkty technologiczne.

    Nie jest jasne, czy cięcia obejmą także siedzibę Samsunga w Korei Południowej, jednak źródła wskazują, że decyzje takie byłyby politycznie trudne do zrealizowania, biorąc pod uwagę kluczową rolę Samsunga jako największego pracodawcy w kraju.

    Samsung znajduje się w trudnym okresie przejściowym, w którym zmaga się z silną konkurencją oraz globalnymi wyzwaniami rynkowymi. Zmniejszenie zatrudnienia za granicą jest jednym z działań mających na celu utrzymanie konkurencyjności i zwiększenie efektywności operacyjnej w nadchodzących latach.

  • Sztuczna inteligencja w firmach: Coraz więcej pracodawców stawia na AI

    Sztuczna inteligencja w firmach: Coraz więcej pracodawców stawia na AI

    Zastosowanie sztucznej inteligencji (AI) w firmach na całym świecie zyskuje na popularności. Coraz więcej pracodawców dostrzega potencjał generatywnej sztucznej inteligencji i wprowadza wewnętrzne szkolenia, aby lepiej wykorzystać jej możliwości. Zgodnie z najnowszym badaniem przeprowadzonym przez firmę rekrutacyjną Robert Half, prawie 40% pracodawców aktywnie zachęca swoich pracowników do korzystania z AI i oferuje im odpowiednie wsparcie w postaci szkoleń.

    AI jako narzędzie poprawy wydajności

    Coraz więcej pracodawców, zwłaszcza w dużych organizacjach, widzi w AI narzędzie do zwiększania efektywności pracy. Z badania wynika, że 38% respondentów uważa, iż sztuczna inteligencja może przyczynić się do bardziej wydajnego funkcjonowania miejsca pracy. Wśród dużych firm, zatrudniających ponad 250 pracowników, ten odsetek wzrasta aż do 52%. Dla porównania, w mniejszych firmach (zatrudniających poniżej 250 osób) tylko 24% widzi AI jako klucz do wzrostu produktywności.

    Małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) wydają się być bardziej otwarte na eksperymentowanie z nowymi technologiami. W ponad połowie przypadków pracodawcy z mniejszych firm zachęcają pracowników do testowania możliwości AI i automatyzacji rutynowych zadań. W dużych firmach ten trend jest nieco mniej widoczny, co może sugerować, że AI jest tam już na tyle ugruntowana, że potrzeba jej eksploracji nie jest tak silna.

    Wewnętrzne szkolenia kluczem do sukcesu

    Znacząca liczba firm inwestuje w rozwój umiejętności swoich pracowników w zakresie sztucznej inteligencji. Prawie 95% firm oferuje różne formy szkoleń związanych z AI, w tym wewnętrzne kursy, mentoring oraz programy samokształcenia. Szkolenia wewnętrzne są najpopularniejszą formą, na którą decyduje się 48% firm, natomiast 40% preferuje formę mentoringu, a 38% zachęca pracowników do samodzielnego pogłębiania wiedzy. Zaledwie jedna czwarta firm decyduje się na zewnętrzne szkolenia, co może wskazywać na rosnącą samodzielność przedsiębiorstw w tym obszarze.

    Przejrzystość w korzystaniu z AI

    Ważnym elementem w procesie wprowadzania AI do firm jest przejrzystość jej zastosowań. Aż 75% pracowników otwarcie informuje swoich pracodawców o korzystaniu z generatywnych narzędzi AI, takich jak ChatGPT. Tylko 4% badanych ukrywa korzystanie z tych technologii, co wskazuje na rosnącą świadomość i akceptację sztucznej inteligencji w miejscu pracy.

    Wyzwania związane z AI: bezpieczeństwo i etyka

    Mimo licznych zalet, AI stawia przed pracodawcami również wyzwania, szczególnie w obszarach związanych z bezpieczeństwem danych i kwestiami etycznymi. Eksperci, w tym Jeroen Diels, regionalny dyrektor zarządzający w Robert Half, podkreślają znaczenie jasnych wytycznych i polityk dotyczących korzystania z AI. Zasady te powinny chronić zarówno firmy, jak i pracowników przed potencjalnymi zagrożeniami wynikającymi z niewłaściwego użycia sztucznej inteligencji. Wprowadzenie niedawno zatwierdzonej ustawy UE o sztucznej inteligencji może w znaczący sposób wpłynąć na uregulowanie tych kwestii.

    Badanie przeprowadzone przez Robert Half pokazuje, że sztuczna inteligencja staje się integralnym elementem nowoczesnych miejsc pracy. Pracodawcy coraz częściej dostrzegają jej potencjał, zwłaszcza w kontekście zwiększania wydajności i automatyzacji rutynowych zadań. Jednocześnie, odpowiednie szkolenia i jasne zasady korzystania z AI odgrywają kluczową rolę w jej skutecznej implementacji. Jak pokazują dane, zarówno firmy, jak i pracownicy, są gotowi na dalszy rozwój w obszarze sztucznej inteligencji, co może przyczynić się do rewolucji w sposobie pracy w wielu sektorach.

  • Zamieszanie w kierownictwie niemieckiego giganta – SAP traci swojego CTO z powodu „niewłaściwego zachowania”

    Zamieszanie w kierownictwie niemieckiego giganta – SAP traci swojego CTO z powodu „niewłaściwego zachowania”

    SAP, niemiecki gigant branży oprogramowania, ogłosił niespodziewane odejście jednego ze swoich kluczowych liderów technologicznych. Jürgen Müller, dyrektor generalny ds. technologii i członek zarządu SAP, opuści firmę pod koniec września. Decyzja ta została podjęta w porozumieniu z Radą Nadzorczą.

    Według oficjalnego komunikatu, przyczyną rezygnacji Müllera było „niewłaściwe zachowanie” podczas jednego z firmowych wydarzeń. Sam zainteresowany wyraził żal z powodu swojego postępowania, przyznając, że jego działania były nieprzemyślane i niezgodne z wartościami wyznawanymi przez SAP. Müller podkreślił, że bierze pełną odpowiedzialność za swoje zachowanie i uważa, że jego odejście jest najlepszym rozwiązaniem dla firmy.

    Chociaż SAP nie ujawnił szczegółów incydentu, przewodnicząca Rady Nadzorczej, Pekka Ala-Pietilä, wyraziła wdzięczność dla Müllera za jego znaczące osiągnięcia w firmie i życzyła mu powodzenia w dalszej karierze.

    Jürgen Müller dołączył do SAP w 2013 roku, a od 2019 roku pełnił funkcję członka zarządu. Jego odejście jest kolejnym w serii zmian kadrowych, które miały miejsce w ostatnim czasie w strukturach zarządu firmy, co może wskazywać na okres transformacji wewnętrznej w SAP.

    Decyzja Müllera o rezygnacji może mieć istotne konsekwencje dla SAP, szczególnie w kontekście dalszego rozwoju technologicznego firmy. Warto zaznaczyć, że firma stoi obecnie w obliczu gigantycznej fuzji, przejmując izraelski WalkMe za 1,5 mld $. W obliczu takiego wyzwania rezygnacja na jednym z najważniejszych stanowisk nie wróży najlepiej. Jako dyrektor ds. technologii, Müller odgrywał kluczową rolę w kształtowaniu strategii innowacyjnej i technicznej giganta oprogramowania.

    SAP stoi teraz przed wyzwaniem znalezienia odpowiedniego następcy, który będzie w stanie kontynuować kierunek wyznaczony przez Müllera i wspierać firmę w realizacji jej celów strategicznych. Oczekuje się, że firma wkrótce ogłosi plany dotyczące obsadzenia wakatu na tym kluczowym stanowisku.

    Odejście Jürgena Müllera wpisuje się w szerszy kontekst zmian, jakie zachodzą w SAP, który nieustannie dostosowuje swoje struktury zarządzania i strategię w odpowiedzi na dynamiczne zmiany na rynku technologii. Dla inwestorów, pracowników i klientów SAP, kluczowe będzie, jak firma poradzi sobie z tymi wyzwaniami i jak wpłynie to na jej pozycję rynkową w nadchodzących miesiącach.

    Co oznacza dla firmy i branży technologicznej?

    Decyzja Jürgena Müllera o rezygnacji ze stanowiska dyrektora generalnego ds. technologii w SAP wzbudza wiele pytań, zarówno wśród pracowników firmy, jak i całej branży technologicznej. Odejście tak kluczowej postaci, zwłaszcza w kontekście niezbyt precyzyjnie wyjaśnionego „niewłaściwego zachowania”, rodzi spekulacje na temat rzeczywistych przyczyn oraz potencjalnych konsekwencji dla SAP i jej przyszłości technologicznej.

    Przejrzystość i kultura organizacyjna

    SAP, jako globalny lider w branży oprogramowania, jest pod stałym nadzorem mediów, inwestorów oraz klientów. W takiej sytuacji każde wydarzenie, które może sugerować wewnętrzne problemy, może zaszkodzić reputacji firmy. Brak szczegółowych informacji o incydencie, który doprowadził do rezygnacji Müllera, może budzić obawy dotyczące przejrzystości i kultury organizacyjnej w SAP. Transparentność jest kluczowa, szczególnie w branżach opartych na zaufaniu i innowacji. Klienci i partnerzy biznesowi SAP mogą się teraz zastanawiać, czy firma rzeczywiście wyciągnie wnioski i wzmocni swoje standardy etyczne.

    Wpływ na innowacje technologiczne

    Jako dyrektor ds. technologii, Jürgen Müller miał ogromny wpływ na kierunek, w jakim podążały innowacje technologiczne SAP. Jego odejście z pewnością wprowadzi pewną dozę niepewności w kontekście przyszłych inwestycji technologicznych i rozwoju produktów. SAP zawsze starał się być na czele innowacji, dostarczając rozwiązania chmurowe i analityczne, które pomagają firmom na całym świecie optymalizować swoje operacje. Utrata tak ważnego lidera może spowolnić te procesy, szczególnie jeśli przejście do nowego lidera nie zostanie płynnie zrealizowane.

    Zmiany w zarządzie – szansa czy zagrożenie?

    SAP, jak wiele innych dużych organizacji, regularnie przechodzi przez zmiany w swojej kadrze kierowniczej. Każda taka zmiana niesie ze sobą ryzyko destabilizacji, ale także szansę na odświeżenie strategii i wprowadzenie nowych pomysłów. Odejście Müllera może otworzyć drzwi dla nowego lidera, który wniesie świeże spojrzenie na technologiczne wyzwania i możliwości. Ważne jest jednak, aby nowy lider nie tylko kontynuował pozytywne aspekty pracy Müllera, ale również potrafił zidentyfikować i naprawić obszary, które mogłyby zostać poprawione.

    Odejście Jürgena Müllera to wydarzenie, które bez wątpienia ma znaczący wpływ na SAP. Firma stoi przed wyzwaniem nie tylko w kontekście znalezienia odpowiedniego następcy, ale także w zakresie utrzymania zaufania wśród swoich pracowników, klientów i inwestorów. 

  • Masowe zwolnienia w IT – co dalej z rynkiem pracy w IT?

    Masowe zwolnienia w IT – co dalej z rynkiem pracy w IT?

    Branża technologiczna w 2024 roku doświadcza kolejnej fali masowych zwolnień. Wydawało się, że po pierwszych miesiącach roku, kiedy liczba zwolnionych pracowników sięgnęła 32 000, sytuacja zacznie się stabilizować. Jednak rzeczywistość okazała się inna, a kolejne redukcje dotykają zarówno małe, jak i duże firmy technologiczne na całym świecie.

    Przyczyny zwolnień: nadmiar zatrudnienia, zmiany strategii i AI

    Pandemia COVID-19 przyczyniła się do gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na technologie cyfrowe. Praca zdalna stała się normą, a firmy i instytucje na całym świecie musiały szybko dostosować się do nowej rzeczywistości. To spowodowało lawinowy wzrost zatrudnienia w sektorze technologicznym. Firmy takie jak Google, Amazon, Microsoft i wiele innych intensywnie rekrutowały, aby sprostać rosnącym wymaganiom klientów i zapewnić wsparcie dla nowych rozwiązań technologicznych.

    Jednakże, gdy pandemia zaczęła ustępować, a życie zaczęło wracać do normalności, okazało się, że potrzeba aż tak licznej kadry zmalała. Wiele ról, które były kluczowe podczas pandemii, stało się zbędnych, co doprowadziło do nadmiarowego zatrudnienia. W rezultacie firmy musiały podjąć trudne decyzje o redukcji etatów, aby zoptymalizować koszty operacyjne i dostosować się do nowej, mniej dynamicznej rzeczywistości.

    Branża technologiczna jest znana z dynamicznego rozwoju i szybkiego przystosowywania się do zmieniających się warunków rynkowych. W obliczu szybko zmieniających się trendów, firmy zaczynają dostosowywać swoje strategie biznesowe do nowych możliwości. Zmiany te często wymagają restrukturyzacji organizacyjnej, co może prowadzić do zwolnień w jednym obszarze i jednoczesnego zatrudniania w innym.

    Sztuczna inteligencja i automatyzacja zaczynają odgrywać coraz większą rolę w przemyśle technologicznym. Firmy dostrzegają ogromny potencjał w automatyzacji procesów, co pozwala na zwiększenie efektywności i redukcję kosztów. Jednakże, ta transformacja wiąże się z potrzebą posiadania nowych umiejętności, a także może prowadzić do zmniejszenia zapotrzebowania na niektóre role.

    Fala zwolnień w 2024 roku: kto został dotknięty?

    Rok 2024 w branży technologicznej był naznaczony falą zwolnień, które następowały stopniowo, miesiąc po miesiącu. Poniżej przedstawiamy chronologiczne zestawienie, jak kolejne redukcje etatów kształtowały rynek pracy w technologii w tym roku.

    Styczeń
    Rok rozpoczął się od znaczących redukcji w kilku dużych firmach technologicznych. Unity Technologies, po trudnym 2023 roku z trzema rundami zwolnień, ogłosiła dalsze cięcia, informując, że do końca stycznia pożegna się z jednym na czterech swoich pracowników.

    Snap, właściciel popularnej aplikacji Snapchat, również zmagał się z wyzwaniami i zdecydował się na zwolnienie 10% swoich pracowników, co oznaczało redukcję o 540 miejsc pracy. Veeam, firma zajmująca się oprogramowaniem do tworzenia kopii zapasowych, również ogłosiła zwolnienie 300 pracowników.

    Luty
    W lutym tendencja zwolnień nie słabła. Amazon zdecydował się na redukcję zatrudnienia w kilkuset obszarach, takich jak Zdrowie i Farmacja, a także na platformie Twitch, gdzie zwolniono 500 osób. Google zredukował liczbę pracowników w dziale odpowiedzialnym za asystentów głosowych oraz w zespołach związanych z zarządzaniem sprzętem, takim jak Pixel, Next i Fitbit. Również dział sprzedaży w Google odczuł zwolnienia, co objęło kilkaset osób.

    Marzec
    Marzec przyniósł kolejne duże redukcje. Microsoft, gigant technologiczny, ogłosił zwolnienie 1900 pracowników. Cięcia dotknęły różne działy, w tym rozwój gier wideo w związku z restrukturyzacją po przejęciu Activision Blizzard. Z kolei eBay zdecydował się na zwolnienie tysiąca pracowników w ramach swojej strategii optymalizacji.

    Salesforce, znana firma zajmująca się rozwiązaniami CRM, ogłosiła redukcję 700 miejsc pracy, a SAP potwierdził, że zlikwiduje aż 8000 stanowisk. Cisco, gigant w dziedzinie technologii sieciowych, również ogłosił zwolnienia, które dotknęły 4000 pracowników.

    Kwiecień
    W kwietniu, choć liczba zwolnień w niektórych firmach zaczęła spadać, inne kontynuowały cięcia. Apple zdecydował się na porzucenie projektu autonomicznego samochodu, co skutkowało zwolnieniem 614 pracowników zaangażowanych w ten projekt. Dell również ogłosił znaczącą redukcję zatrudnienia, potwierdzając zwolnienie 6000 pracowników w ramach restrukturyzacji.

    Maj
    W maju fala zwolnień nadal trwała. Microsoft ogłosił kolejne redukcje, tym razem w swoich studiach gier wideo, takich jak Arkane Austin i Tango Gameworks, co miało związek z dalszymi planami cięć w Bethesda. Chociaż firma nie podała dokładnej liczby zwolnień, wiadomo, że były one częścią większej restrukturyzacji.

    AWS, należące do Amazona, również ogłosiło redukcje w działach Sales, Global Services i Physical Store Technology. Był to wyraźny sygnał, że nawet najbardziej dochodowe firmy technologiczne muszą dostosowywać się do zmieniającej się rzeczywistości rynkowej.

    Czerwiec
    Na początku lata, w czerwcu, ByteDance, właściciel TikToka, ogłosił zwolnienie 450 pracowników ze swojego obszaru e-commerce. Microsoft kontynuował swoje plany redukcji, zwalniając około 1500 pracowników z zespołów odpowiedzialnych za rozwój Hololens i Azure, swojej spółki zależnej zajmującej się chmurą obliczeniową.

    Google również podjęło decyzję o dalszych cięciach, tym razem w Google Cloud, choć firma nie ujawniła dokładnej liczby zwolnień. Te decyzje pokazują, że nawet najbardziej innowacyjne działy technologiczne nie są odporne na restrukturyzacje.

    Lipiec
    Lipiec przyniósł chwilowe zmniejszenie intensywności zwolnień, z zaledwie kilkuset redukcjami w małych i średnich firmach technologicznych. Były to głównie zwolnienia spowodowane sankcjami ekonomicznymi wobec rosyjskich firm, takich jak Kaspersky, który zamknął swój amerykański oddział. Jednakże ten okres względnego spokoju był krótki.

    Sierpień
    Sierpień przyniósł kolejną falę zwolnień. Salesforce ogłosił redukcję kolejnych 300 miejsc pracy, a OpenText zredukował zatrudnienie o 1200 osób. Cisco poinformowało o planach przeprowadzenia drugiej rundy zwolnień w 2024 roku, choć szczegóły dotyczące liczby zwolnień nie zostały ujawnione. Zwolnienia nawet kilkunastu tysięcy osób planuje także Dell Technologies.

    Najbardziej dramatyczne cięcia ogłosił Intel, który zapowiedział redukcję aż 15 000 miejsc pracy, co stanowi 15% jego globalnej siły roboczej. Decyzja ta była wynikiem słabszych wyników finansowych oraz potrzeby dostosowania się do nowych trendów technologicznych, takich jak sztuczna inteligencja.

    Specjalistyczne obszary dotknięte zwolnieniami

    Zwolnienia w branży technologicznej dotknęły szerokiego spektrum specjalistów. W Microsoft, zwolnienia dotknęły nie tylko programistów, ale również pracowników odpowiedzialnych za rozwój gier wideo. Zmiany te były częściowo wynikiem przejęcia Activision Blizzard i dążenia do restrukturyzacji i optymalizacji portfela gier.

    IBM zwolnienia dotknęły pracowników działów marketingu i komunikacji, co wiązało się z rosnącym wykorzystaniem sztucznej inteligencji do automatyzacji procesów. Podobnie, w Google, cięcia objęły nie tylko techniczne zespoły, ale także działy odpowiedzialne za sprzedaż i marketing.

    Zwolnienia w Europie i Azji

    Choć większość zwolnień miała miejsce w Stanach Zjednoczonych, fala ta nie ominęła również innych części świata. W Europie, firmy takie jak SAP, niemiecki lider w oprogramowaniu biznesowym, zredukowały tysiące stanowisk pracy w ramach swojej strategii skupienia się na AI i chmurze obliczeniowej.

    TikTok, popularna platforma społecznościowa należąca do chińskiego ByteDance, ogłosił zwolnienia 250 pracowników w Irlandii, a także redukcje w działach marketingu i operacji. Firma stara się zoptymalizować koszty operacyjne w obliczu rosnącej konkurencji i zmieniających się regulacji na rynkach zachodnich.

    ByteDance również ogłosiło redukcje, zwalniając 450 pracowników w swoim dziale e-commerce. Ta decyzja jest częścią większej strategii firmy mającej na celu restrukturyzację i koncentrację na bardziej dochodowych obszarach działalności.

    Fala zwolnień w 2024 roku dotknęła szerokiego spektrum firm technologicznych na całym świecie, zarówno tych największych, jak i mniejszych graczy. Zmiany te odzwierciedlają głębokie przekształcenia, jakie przechodzi branża, dostosowując się do nowych realiów rynkowych, technologicznych i finansowych. Mimo trudnych decyzji o zwolnieniach, wiele firm inwestuje w nowe technologie i obszary, co może oznaczać, że w dłuższej perspektywie pojawią się nowe możliwości zatrudnienia. Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że branża technologiczna przechodzi przez trudny okres.

    Czy to koniec zwolnień w technologii?

    Choć fala zwolnień w branży technologicznej w 2024 roku wywołała znaczny niepokój, przyszłość tego sektora nie jest skazana na wyłącznie negatywne scenariusze. Mimo że liczba zwolnień może wydawać się alarmująca, istnieje wiele czynników, które wskazują na bardziej zróżnicowaną i wieloaspektową sytuację.

    W miarę jak firmy technologiczne dostosowują się do zmieniających się warunków rynkowych, niektóre z nich wciąż aktywnie rekrutują w nowych, rozwijających się obszarach. Sztuczna inteligencja (AI), analiza danych, cyberbezpieczeństwo i technologie chmurowe to tylko niektóre z obszarów, które odnotowują wzrost zapotrzebowania na specjalistów. Na przykład firmy takie jak Google, Microsoft i Amazon, mimo że przeprowadziły znaczące redukcje, nadal inwestują w rozwój swoich zespołów zajmujących się AI i chmurą obliczeniową.

    To przesunięcie w kierunku nowoczesnych technologii odzwierciedla globalny trend, w którym tradycyjne role i zadania są zastępowane przez bardziej zaawansowane technologicznie odpowiedniki. Zwalniani pracownicy często mają możliwość przekwalifikowania się i zdobycia umiejętności niezbędnych w nowych obszarach, co może otworzyć przed nimi nowe możliwości kariery.

    Pomimo obecnych wyzwań, branża technologiczna nadal przyciąga ogromne inwestycje. Inwestycje te nie tylko tworzą nowe miejsca pracy, ale także przyczyniają się do długoterminowego wzrostu sektora. Firmy, które są w stanie innowacyjnie wykorzystać nowe technologie, mogą zyskać przewagę konkurencyjną, co ostatecznie prowadzi do większej stabilności i potencjalnego wzrostu zatrudnienia.

    Wiele firm technologicznych dostosowuje swoje modele biznesowe, aby lepiej odpowiadać na wyzwania i możliwości związane z nowymi technologiami. Restrukturyzacja, choć bolesna, często jest konieczna, aby firma mogła skupić się na najbardziej obiecujących i dochodowych obszarach działalności.

    Na przykład Microsoft, który ogłosił znaczące zwolnienia w swoich studiach gier, jednocześnie inwestuje w rozwój chmury obliczeniowej i narzędzi AI. Podobnie SAP, który przechodzi przez restrukturyzację, koncentruje się na technologii AI, co wymaga nowego zestawu umiejętności i może prowadzić do zatrudnienia nowych specjalistów.

    Warto również zauważyć, że branża technologiczna ma historię szybkiego adaptowania się do zmieniających się warunków i wychodzenia z kryzysów silniejszą niż wcześniej. Podczas gdy niektóre firmy mogą redukować zatrudnienie w odpowiedzi na bieżące wyzwania, inne będą nadal rosły i tworzyły nowe miejsca pracy, zwłaszcza w sektorach, które zyskują na znaczeniu w nowym, cyfrowym świecie.

    Branża technologiczna zawsze była znana ze swojej zdolności do innowacji. Nawet w obliczu zwolnień, firmy nadal poszukują nowatorskich rozwiązań, które mogą zrewolucjonizować rynek. Firmy takie jak Apple, Google czy Tesla nieustannie inwestują w badania i rozwój, aby odkrywać nowe możliwości i kierunki rozwoju. To zaangażowanie w innowacje często prowadzi do tworzenia nowych produktów, usług, a co za tym idzie – nowych miejsc pracy.

    Chociaż obecna fala zwolnień w branży technologicznej jest niepokojąca, nie oznacza to końca rozwoju i możliwości w tym sektorze. Przeciwnie, jest to sygnał, że branża przechodzi przez naturalny proces transformacji, dostosowując się do nowych realiów rynkowych i technologicznych. W miarę jak firmy koncentrują się na innowacjach i nowych technologiach, takich jak AI, chmura obliczeniowa i analiza danych, można spodziewać się, że w przyszłości powstaną nowe możliwości zatrudnienia.

  • Kobiety w IT – skąd przyszły i dokąd zmierzają?

    Kobiety w IT – skąd przyszły i dokąd zmierzają?

    Gdy Natalia rozpoczęła studia na informatyce przemysłowej, była jedną z dwóch kobiet na swoim roku. Zofia, absolwentka informatyki, co prawda miała koleżanki na roku, ale znalazła pracę w firmie, gdzie do tej pory byli zatrudniani prawie wyłącznie mężczyźni. Marta, doświadczona inżynierka oprogramowania wie, że na konferencjach branżowych będzie jedną z kilku kobiet w sali pełnej mężczyzn. Takie doświadczenia nie są rzadkością. Według danych Ministerstwa Cyfryzacji, w 2022 roku kobiety stanowiły niespełna 17% zatrudnionych w sektorze IT w Polsce, a średnia europejska była nieznacznie wyższa i wynosiła 19%.

    Aby zrozumieć przyczyny niskiego udziału kobiet pracujących w sektorze IT, należy zadać sobie pytania, jak i skąd kobiety do tego sektora trafiają? Pierwsza, najbardziej oczywista grupa to kobiety z wykształceniem kierunkowym, które studiowały na kierunkach z obszaru informatyki. Informacje o liczbie studentów w poszczególnych dyscyplinach i na poszczególnych kierunkach studiów są ogólnodostępne, można je znaleźć na portalu RAD-on. Dowiadujemy się z opublikowanych statystyk, że w 2022 roku na kierunkach informatycznych studiowało prawie 103 tys. osób. Procent kobiet w tej grupie wyniósł 16,8%, co przekłada się na ponad 17,2 tys. studentek. Udział kobiet na studiach IT jest więc bardzo zbliżony do proporcji kobiet pracujących w tym sektorze. W ostatnich latach liczba kobiet na kierunkach związanych z informatyką rośnie, jednak wzrost ten wciąż jest bardzo powolny i w najbliższym czasie nie pozwala marzyć o osiągnięciu równowagi płci, za którą uznaje się wartości pomiędzy 40 a 60% udziału kobiet.

    Wykres OPI PIB
    Liczba kobiet i mężczyzn wśród studentów na kierunkach z obszaru informatyki. Źródło: opracowanie własne Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego na podstawie systemu POL-on (sprawozdanie S-10 dla GUS), udostępnione na portalu RAD-on.

    Zatrzymajmy się na chwilę przy statystykach dotyczących studentów, by zaobserwować różnice pomiędzy poszczególnymi poziomami studiów. Liczba słuchaczy studiów pierwszego stopnia (licencjackich lub inżynierskich) z obszaru informatyki (88,7 tys.) jest ponad sześć razy wyższa niż liczba osób studiujących na studiach drugiego stopnia (14 tys.). Widać zatem, że znaczna część studentów kończy edukację po pierwszym etapie studiów. Wśród kobiet natomiast dostrzegalny jest wzrost ich udziałów – z 16,1% na studiach pierwszego stopnia do 21,3% na studiach drugiego stopnia (magisterskich). W niewielkiej grupie osób, które decydują się na magisterskie studia informatyczne, częściej niż na pierwszym stopniu pojawiają się kobiety. Warto zadać pytanie, czy kobiety wolą kontynuować naukę na poziomie akademickim, podczas gdy mężczyźni chętniej próbują swoich sił na rynku pracy? Jest to z pewnością kwestia warta dalszych, pogłębionych badań.

    Wykres OPI PIB 2
    Udział osób studiujących na kierunkach z obszaru informatyki według poziomu studiów. Źródło: opracowanie własne Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego na podstawie systemu POL-on (sprawozdanie S-10 dla GUS), udostępnione na portalu RAD-on.

    Europejskie dane o studentach z 2021 roku pokazują, że średni udział kobiet wśród słuchaczy rozpoczynających naukę na kierunkach informatycznych wyniósł 20,9%. Tylko w pięciu krajach udział kobiet był wyższy niż 30% (Północna Macedonia, Cypr, Rumunia, Szwecja i Serbia). Z jednej strony brak równowagi płci w tym obszarze jest więc obecnie wyzwaniem dla całej Unii Europejskiej i państw stowarzyszonych. Z drugiej strony ostatnie miejsce Polski (ex aequo z Czechami) w tym zestawieniu świadczy o złożoności problemu w naszym kraju i sugeruje konieczność podjęcia zdecydowanych działań naprawczych.

    Oprócz absolwentów studiów informatycznych, znaczącą grupę pracującą w IT tworzą osoby, także kobiety, które zmieniły ścieżkę kariery. Trafiają one tutaj z innych sektorów, poprzez dokształcanie w specjalizacjach takich jak programowanie, testowanie czy administracja IT. Kobiety podejmujące decyzję o przebranżowieniu, często trudną życiowo, wybierają nie tylko studia podyplomowe, ale także kursy weekendowe lub wieczorowe. Liczba uczestniczek i absolwentek takich kursów nie jest łatwa do oszacowania. Jak wynika z raportu No Fluff Jobs Insights z 2023 roku, aż 42,8% ankietowanych kobiet zatrudnionych w IT to osoby, które zmieniły zawód, a zaledwie 22,6% respondentek ukończyło studia z obszaru informatyki lub pokrewne studia techniczne. Pozostała część badanych weszła do sektora IT w trakcie studiów na nietechnicznym kierunku lub od razu po jego ukończeniu, uczyła się programowania w szkole średniej lub we własnym zakresie przed rozpoczęciem pracy w IT.

    Z przytoczonych badań wynika, że kobiety chcą pracować w IT. Natomiast duża część z tych, które do sektora rzeczywiście trafiają, uświadamia to sobie dopiero na późniejszych etapach kariery. Narzuca się więc pytanie, dlaczego młode kobiety nie rozważają wcześniej pracy w najprężniej rozwijającej się branży, która daje szansę zarówno na dobre zarobki, jak i osobisty rozwój. Czy obawiają się, że nie dorównują swoim kolegom pod względem zdolności matematycznych i technicznych? Czy odrzucają tę ścieżkę, bo nie widzą w swoim otoczeniu programistek, scrum masterek czy analityczek danych? A może na pewnym etapie życia obszar IT wydaje im się średnio ciekawy?

    Proporcje kobiet i mężczyzn na innych ścisłych i technicznych kierunkach studiów jasno odpowiadają na pierwsze pytanie. W 2022 roku na matematyce studiowało 8,6 tys. osób, wśród których 50,2% stanowiły kobiety. Ta sytuacja równowagi płciowej utrzymuje się od kilku lat. Podobnie na kierunkach z obszaru bioinformatyki, udział kobiet w 2022 r. wyniósł 59,9% z ponad 900 studentów. Jest to jedna z nielicznych gałęzi informatyki, w której od kilku lat można zaobserwować równowagę płci. Jeśli jednak chcemy znacząco zwiększyć szeregi kobiet w IT, nadal trzeba zachęcać młode kobiety do podjęcia studiów z obszaru informatyki i nowych technologii. Ważne wydaje się przy tym docieranie do dziewcząt, które kończą szkołę podstawową i stoją przed wyborem profilu klasy licealnej lub średniej szkoły technicznej. Efekty dotychczasowych kampanii, na przykład Fundacji IT Girls oraz Fundacji Edukacyjnej Perspektywy z akcjami Dziewczyny na politechniki! czy IT for She, są widoczne, jednak zmiany zachodzą wciąż bardzo powoli.

    Aby młode kobiety chciały kontynuować naukę na studiach technicznych, muszą być przekonane, że uczelnie i wydziały, które budzą ich zainteresowanie, będą miejscami otwartymi na różnorodność, przyjaznymi i dającymi wsparcie w razie problemów. Istotną rolę dla zrównoważenia płci na studiach informatycznych mogą z pewnością odgrywać wykładowczynie i badaczki. Zobaczmy więc, jak przedstawia się sytuacja kobiet wśród uczelnianej kadry. W 2022 roku spośród prawie 2,8 tys. nauczycieli akademickich, którzy podpisali oświadczenie o zaangażowaniu w badania w dwóch dyscyplinach: informatyka oraz informatyka techniczna i telekomunikacja, kobiety stanowiły 15,7%. Największa grupa nauczycielek akademickich posiadała stopień doktora, natomiast zaledwie 20 naukowczyń w skali całego kraju osiągnęło tytuł profesora (7,1%). Co więcej, tylko pięć uczelni w Polsce zatrudniało więcej niż 20 nauczycielek akademickich zaangażowanych w działalność naukową z obszaru informatyki. Są to politechniki: Wrocławska, Śląska, Warszawska oraz Poznańska, a także Akademia Górniczo-Hutnicza imienia Stanisława Staszica w Krakowie. Warto zwrócić przy tym uwagę na aspekt geograficzny. Najniższy udział kobiet wśród nauczycieli akademickich w dwóch omawianych dyscyplinach występuje w województwie mazowieckim (11,5%), a najwyższy w województwie podlaskim (29%).

    Równowaga płci we wszystkich obszarach zawodowych jest istotna dla rozwoju każdego kraju. Kluczowy jest tutaj dostęp do wiarygodnych informacji o udziale kobiet zarówno w sektorze szkolnictwa wyższego, jak i w poszczególnych sektorach rynku pracy. Dzięki temu można podejmować właściwe decyzje polityczne i wdrażać rozwiązania adekwatne do problemów. Bogate dane o szkolnictwie wyższym w Polsce, również te przytoczone w artykule, można znaleźć w raportach na portalu RAD-on, rozwijanym w Ośrodku Przetwarzania Informacji – Państwowym Instytucie Badawczym. RAD-on jest oficjalnym źródłem danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (radon.nauka.gov.pl/raporty). Statystyki dotyczące państw europejskich dostępne są w raportach tworzonych w ramach projektu GENDERACTION+ (genderaction-data-dashboard.opi.org.pl).


    Zuzanna Borawska – jest analityczką danych w zespole Data Science w Ośrodku Przetwarzania Informacji – Państwowym Instytucie Badawczym. Poprzez analizę danych dotyczących sektora szkolnictwa wyższego w Polsce, stara się ukazać sytuację kobiet w nauce. Jest odpowiedzialna za rozwój raportów interaktywnych na platformie RAD-on.