Tag: Partnerstwa

  • Trusted Tech Alliance: Giganci, na czele z Microsoft i Ericsson, budują mur przeciwko cyfrowemu izolacjonizmowi

    Trusted Tech Alliance: Giganci, na czele z Microsoft i Ericsson, budują mur przeciwko cyfrowemu izolacjonizmowi

    Powstanie Trusted Tech Alliance, ogłoszone wspólnie przez Microsoft, Ericssona oraz trzynastu innych liderów branży, to czytelny sygnał: biznes przestaje być biernym obserwatorem politycznej fragmentacji świata. W obliczu zaostrzającej się retoryki nowej administracji USA i dążeń Europy do „cyfrowej suwerenności”, korporacje próbują przejąć narrację, zanim zrobią to za nie politycy.

    Biznes kontra geopolityka 

    Inicjatywa rodzi się w momencie krytycznym. Zamiast czekać na niespójne, lokalne przepisy, firmy takie jak Google, SAP czy Amazon Web Services (AWS) chcą narzucić własną, ponadnarodową definicję „zaufania”. Fundamentem sojuszu jest pięć filarów, mających pełnić rolę uniwersalnego certyfikatu bezpieczeństwa:

    • Bezpieczny rozwój technologii (Secure by design).
    • Etyczne postępowanie i ład korporacyjny.
    • Rygorystyczne standardy w łańcuchach dostaw.
    • Przestrzeganie globalnych standardów bezpieczeństwa.
    • Wsparcie otwartego środowiska cyfrowego.

    Dla Brada Smitha z Microsoftu i Börje Ekholma z Ericssona cel jest jasny: uratowanie skalowalności usług. Ekholm punktuje, że całkowita suwerenność technologiczna w dzisiejszej gospodarce jest iluzją i prostą drogą do barier handlowych, które uderzą w innowacyjność.

    Ucieczka do przodu? 

    Analitycy zwracają jednak uwagę, że pod płaszczykiem dbałości o standardy kryje się klasyczny mechanizm obronny. Trusted Tech Alliance można odczytać jako próbę wyprzedzenia twardych regulacji (jak europejski AI Act) poprzez miękkie „soft law”. Firmy ustalają zasady wygodne dla siebie, zanim rządy narzucą te kosztowne.

    Co więcej, krytyka „cyfrowej suwerenności” płynąca z Doliny Krzemowej bywa odbierana jako hipokryzja. Dla wielu państw lokalizacja danych to jedyny mechanizm obrony przed cyfrowym kolonializmem. Istnieje również ryzyko, że wyśrubowane standardy sojuszu – wymagające kosztownych, niezależnych audytów – staną się fosą ochronną dla gigantów, skutecznie odcinającą mniejsze startupy i konkurencję z rynków wschodzących.

  • Partner IT w 2026 roku: Dlaczego kanał partnerski generuje 80% wydatków sektora MŚP?

    Partner IT w 2026 roku: Dlaczego kanał partnerski generuje 80% wydatków sektora MŚP?

    Paradoksalnie to nie algorytmy, lecz zaufany kapitał ludzki staje się najcenniejszym aktywem mniejszego biznesu. Sektor MŚP coraz wyraźniej przesuwa swoje budżety w stronę wyspecjalizowanych partnerów, szukając w nich nie tylko dostawców, ale przede wszystkim architektów przetrwania. W 2026 roku aż 79% wydatków na IT w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw przepływa przez ręce partnerów handlowych. W regionach takich jak EMEA czy Ameryka Łacińska wskaźnik ten przekracza nawet 80%.

    To nie przypadek, lecz dowód na to, że relacja i lokalne zaufanie stają się najtwardszą walutą w biznesie.

    Partner jako „zewnętrzny mózg” operacyjny

    Dla małej lub średniej firmy technologia rzadko jest celem samym w sobie – jest narzędziem do przetrwania i wzrostu. Przy obecnym tempie innowacji, samodzielne zarządzanie stosem technologicznym staje się dla MŚP barierą nie do przejścia. Różnica między średnią rynkową (66,7% wydatków przez partnerów) a sektorem MŚP (79%) pokazuje, że im mniejsza skala biznesu, tym większa potrzeba posiadania zaufanego przewodnika.

    Partner IT w 2026 roku stał się de facto „zewnętrznym dyrektorem ds. technologii”. Firmy zatrudniające od 100 do 499 pracowników, które generują aż 42% wydatków w swoim segmencie, nie szukają produktów na półkach cyfrowych gigantów. Szukają kogoś, kto weźmie odpowiedzialność za doradztwo, wdrożenie i – co najważniejsze – ciągłe wsparcie operacyjne.

    Koniec dyktatury „pudełkowych” rozwiązań

    Rynek MŚP w 2026 roku wypracował mechanizm obronny przed technologicznym chaosem. Choć wydatki tego sektora rosną wolniej niż szeroki rynek enterprise, ich struktura staje się coraz bardziej skonsolidowana wokół zewnętrznych doradców. Podczas gdy największe korporacje pompują miliardy bezpośrednio w centra danych hiperskalerów, mniejsze firmy niemal całkowicie oddały stery lokalnym partnerom.

    Ta zmiana to nie przypadek, lecz pragmatyczna kalkulacja. Średniej wielkości firma nie szuka dostępu do surowej mocy obliczeniowej, lecz gotowej ciągłości procesów. W regionie EMEA, gdzie partnerzy kontrolują aż 82% wydatków, technologia stała się usługą, za której stabilność musi ręczyć konkretny człowiek, a nie anonimowy regulamin globalnego dostawcy

    Usługi zarządzane: Nowy standard bezpieczeństwa i spokoju

    Analiza danych Omdia rzuca światło na fascynujący trend: dynamiczny wzrost usług zarządzanych, który ma osiągnąć poziom 251 miliardów dolarów przy wzroście o 9,7%. To sygnał głębokiej zmiany mentalnej w biznesie. Przedsiębiorcy zrozumieli, że jednorazowe wdrożenie to dopiero początek.

    Technologia w rękach mniejszych firm stała się próbą charakteru i zaufania. Choć rynkowi giganci kuszą bezpośrednim dostępem do potężnej infrastruktury, sektor MŚP w 2026 roku masowo wybiera pośrednictwo lokalnych partnerów, widząc w nich nie tylko dostawców, ale przede wszystkim gwarantów operacyjnego spokoju. Osiemdziesięcioprocentowa dominacja modelu partnerskiego to jasny dowód na to, że to właśnie osobista relacja staje się najskuteczniejszym bezpiecznikiem biznesowego wzrostu.

    Chmura i łączność – fundamenty budowane przez pośredników

    Mimo że chmura obliczeniowa kojarzy się z gigantami takimi jak AWS, Microsoft czy Google, to partnerzy są tymi, którzy „wnoszą ją pod strzechy” średnich firm. Przewidywany wzrost usług infrastruktury chmurowej o 22,3% to w dużej mierze zasługa integratorów, którzy potrafią przeprowadzić bezpieczną migrację, nie paraliżując przy tym bieżącej działalności klienta.

    Podobny mechanizm obserwujemy w obszarze Zunifikowanej Komunikacji (UC). Skoro 9 na 10 platform UC jest kupowanych za pośrednictwem partnerów, oznacza to, że dla biznesu kluczowa nie jest sama aplikacja do rozmów, ale jej integracja z procesami sprzedażowymi, obsługą klienta i systemami ERP. Partner jest tu architektem, który sprawia, że poszczególne klocki od różnych dostawców zaczynają tworzyć spójną całość.

    chmura

    Regionalna zależność

    Dane geograficzne potwierdzają, że poleganie na kanale partnerskim to trend globalny i odporny na różnice kulturowe. Od Azji (81%) po Amerykę Łacińską (86%), sektor MŚP potrzebuje lokalnego wsparcia. Nawet w Ameryce Północnej, gdzie bezpośrednie modele sprzedaży są historycznie najsilniejsze, aż 73% budżetów przechodzi przez partnerów.

    Walka o rynek MŚP nie odbywa się w centrach danych hiperskalerów, ale w relacjach budowanych przez tysiące lokalnych firm IT. To one są „ostatnią milą” cyfryzacji, bez której globalna rewolucja technologiczna ugrzęzłaby w problemach z konfiguracją i braku wsparcia technicznego.

    Pragmatyzm zamiast fascynacji

    Ciekawym zjawiskiem jest ewolucja podejścia do sztucznej inteligencji. Choć połowa firm MŚP korzysta już z narzędzi AI, skończył się czas hobbystycznego testowania chatbotów. W 2026 roku AI stało się niewidocznym komponentem analityki i compliance, a jego wdrożenie zależy niemal wyłącznie od kompetencji partnera IT. To on decyduje, czy dana technologia przyniesie oszczędności, czy jedynie zwiększy dług technologiczny klienta.

    Prawdziwa siła kanału partnerskiego tkwi w jego elastyczności. Podczas gdy globalni dostawcy standaryzują ofertę do granic możliwości, partner IT dostosowuje ją do lokalnych realiów prawnych i operacyjnych. To właśnie ta „ostatnia mila” wdrożenia generuje lwią część z 2 bilionów dolarów, które sektor MŚP kładzie na stole.

    Renesans relacji 

    Wartość rynku adresowalnego dla partnerów obsługujących MŚP ma wynieść w 2026 roku aż 1,87 biliona dolarów. To dowód na renesans profesjonalnych usług doradczych, co jasno wskazuje, że rola partnera jako zaufanego doradcy staje się ważniejsza niż kiedykolwiek. Partnerzy handlowi wygrali tę bitwę, bo jako jedyni zaoferowali coś, czego nie da się kupić w modelu subskrypcyjnym: osobistą odpowiedzialność za efekt biznesowy. Dla sektora MŚP, który nie może pozwolić sobie na przestoje i nieudane eksperymenty, profesjonalny partner IT stał się najważniejszym bezpiecznikiem wzrostu.

    Na koniec warto dodać, że, według danych Omdia, sektor MŚP z budżetem 2,38 biliona dolarów zagarnia dla siebie blisko 40% tortu IT w 2026 roku, stwarzając partnerom potężną przestrzeń do budowania wartości biznesowej

  • Strategiczny zwrot Sharp Europe: Pełna akredytacja AI i Security od Microsoft

    Strategiczny zwrot Sharp Europe: Pełna akredytacja AI i Security od Microsoft

    Rzadko zdarza się, by firma kojarzona historycznie ze sprzętem biurowym dokonała tak radykalnego i skutecznego zwrotu w stronę wysokospecjalistycznego doradztwa cyfrowego. Sharp Europe, poprzez swoją jednostkę Sharp DX, właśnie wysłał rynkowi czytelny sygnał, zdobywając komplet sześciu certyfikatów Microsoft Solutions Partner. To osiągnięcie plasuje spółkę w wąskim gronie globalnych graczy zdolnych do kompleksowej obsługi ekosystemu giganta z Redmond.

    Z perspektywy biznesowej nie jest to jedynie marketingowy gest. W dobie rosnącej złożoności chmury i rygorystycznych regulacji dotyczących danych, klienci korporacyjni odchodzą od współpracy z wieloma niszowymi dostawcami na rzecz partnerów „end-to-end”. Sharp, uzyskując akredytacje w obszarach od bezpieczeństwa i nowoczesnej pracy, aż po infrastrukturę Azure oraz dane i sztuczną inteligencję, pozycjonuje się jako strategiczny integrator. Dla dyrektorów operacyjnych oznacza to mniejsze ryzyko wdrożeniowe i spójność technologiczną, która w wysoce regulowanych branżach jest walutą cenniejszą niż kiedykolwiek.

    Sukces ten jest efektem konsekwentnej konsolidacji europejskich struktur IT firmy. Pod szyldem Sharp DX zintegrowano regionalne kompetencje z rynków takich jak Wielka Brytania, Francja czy Szwajcaria, wspierane przez silne centrum technologiczne w Warszawie. Taka struktura pozwala łączyć lokalną obecność z potężną skalą operacyjną, co w modelu Microsoft AI Cloud Partner Program jest kluczowe dla obsługi dużych procesów transformacyjnych.

    Roland Singer, wiceprezes Sharp DX Europe, słusznie zauważa, że certyfikacje te są fundamentem pod kolejny etap: erę AI. W obliczu nadchodzącego Microsoft AI Tour w 2026 roku, Sharp przestaje być postrzegany jako dostawca urządzeń, a staje się architektem cyfrowego miejsca pracy. Strategia firmy pokazuje, że przetrwanie w nowoczesnym biznesie zależy od zdolności do zarządzania danymi i bezpieczeństwem w chmurze, a nie tylko od dostarczania hardware’u.

  • AWS i NBA łączą siły: dane, AI i nowe doświadczenia dla fanów

    AWS i NBA łączą siły: dane, AI i nowe doświadczenia dla fanów

    Pojawienie się NBA Inside the Game powered by AWS to kolejny etap ewolucji sportów w erze AI — krok, który wpisuje się w szerszy trend partnerstw pomiędzy ligami sportowymi a dostawcami technologii. Amazon Web Services i NBA zapowiadają, że nowa platforma pozwoli przekształcać ogromne ilości danych z meczów w interaktywne doświadczenia dla kibiców, a jednocześnie dostarczy zespołom narzędzi analitycznych opartych na uczeniu maszynowym.

    Platforma ma analizować dane śledzące ruchy zawodników i boiskowe wydarzenia — w tym 29 punktów na sylwetce sportowca — by generować statystyki, które dotychczas pozostawały poza zasięgiem tradycyjnego liczenia. Przykładowe metryki to:

    • Shot Difficulty — ocena trudności rzutu, uwzględniająca pozycję obrońców i ustawienie zawodnika,
    • Defensive Box Score — identyfikacja, który defensor był odpowiedzialny za którego napastnika,
    • Gravity — mierzenie przestrzeni, którą zawodnik generuje na korzyść zespołu, nawet gdy nie ma piłki.

    Dodatkowo, w ramach platformy planowany jest Play Finder — narzędzie AI, które z katalogu tysięcy akcji będzie wyszukiwać podobne schematy oraz dostarczać kontekst historyczny do bieżących wydarzeń. Nowe funkcje trafią do transmisji na żywo, aplikacji NBA, stron ligi i kanałów społecznościowych.

    NBA w tej współpracy zyskuje nadbudowę technologiczno-analityczną — AWS stanie się oficjalnym partnerem chmurowym i AI ligi, wliczając WNBA, G League i inne struktury powiązane. Dla Amazonu to sposób, by rozwinąć swoje portfolio AI w sektorze rozrywki i sportu — rynek, który intensywnie inwestuje w dane i angażujące doświadczenia.

    Kluczowe pytania dotyczą skalowalności i transparentności: mode­li, które obliczają statystyki „niewidzialne” dla oka, muszą być dobrze uzasad­nione. Bez odpowiedniej kontroli, mogą powstać narzędzia, które amplifikują dane z marginesu, ale tracą sens w realnej interpretacji meczowej.

    Ten ruch AWS–NBA nie jest wyjątkiem — sektor sportu coraz częściej przymierza się do AI jako następnej warstwy produktu medialnego. W lipcu 2025 r. Premier League zawarła pięcioletnią umowę z Microsoftem, w ramach której liga wdraża AI Copilota dla kibiców, a także migruje swoje zaplecze cyfrowe na Azure.

    Choć takie partnerstwa często ogłaszane są bez ujawnienia wartości finansowej, ich znaczenie techniczne i medialne rośnie. Dla AWS to okazja, by nie tylko być dostawcą infrastruktury, ale kreatorem doświadczeń sportowych napędzanych AI. Dla NBA — nowy kanał monetyzacji i różnicowania contentu w erze, gdy uwaga widza staje się coraz cenniejsza.

  • Apple ratunkiem dla Intela? Niespodziewany sojusz może zmienić rynek chipów

    Apple ratunkiem dla Intela? Niespodziewany sojusz może zmienić rynek chipów

    W ramach szeroko zakrojonej strategii powrotu na szczyt, Intel prowadzi wczesne rozmowy z Apple na temat potencjalnej inwestycji i zacieśnienia współpracy. Dla Intela, borykającego się z wyzwaniami na rynku AI, wsparcie finansowe i technologiczne od giganta z Cupertino byłoby potężnym sygnałem dla rynku.

    Dla Apple, byłaby to szansa na dywersyfikację łańcucha dostaw w niestabilnych geopolitycznie czasach.

    Inicjatywa jest najnowszym elementem ambitnego planu CEO Pata Gelsingera, który ma na celu odzyskanie przez Intela dawnej chwały. Firma, niegdyś synonim innowacji w Dolinie Krzemowej, w ostatnich latach pozostawała w cieniu konkurentów takich jak Nvidia i AMD, szczególnie w dynamicznie rozwijającym się segmencie sztucznej inteligencji.

    Aby sfinansować kosztowną transformację i budowę nowych fabryk w USA, Intel aktywnie poszukuje strategicznych partnerów. Rozmowy z Apple toczą się zaledwie kilka dni po tym, jak Nvidia ogłosiła inwestycję 5 miliardów dolarów w zamian za około 4% udziałów.

    Wcześniej firma zabezpieczyła także 10 miliardów dolarów od rządu federalnego USA (w zamian za 10% udziałów) oraz 2 miliardy dolarów od SoftBank Group. Te zastrzyki gotówki już poprawiły nastroje inwestorów, co przełożyło się na ponad 40% wzrost wartości akcji od połowy sierpnia.

    Dlaczego Apple, które w 2020 roku porzuciło procesory Intela na rzecz własnych układów Apple Silicon, miałoby teraz wracać do stołu negocjacyjnego? Odpowiedź leży w strategii i zarządzaniu ryzykiem.

    Po pierwsze, dywersyfikacja łańcucha dostaw. Apple jest dziś w dużej mierze uzależnione od tajwańskiego producenta TSMC. Potencjalne partnerstwo z Intelem pozwoliłoby firmie zdywersyfikować produkcję kluczowych komponentów i zabezpieczyć się na wypadek eskalacji napięć geopolitycznych w regionie Tajwanu.

    Po drugie, relacje z amerykańską administracją. Inwestycja w kluczowego amerykańskiego producenta chipów wpisuje się w zobowiązania Apple do zwiększania krajowych inwestycji, co mogłoby dodatkowo wzmocnić pozycję firmy w Waszyngtonie.

    Choć rozmowy są na wczesnym etapie i nie ma gwarancji ich powodzenia, sam fakt ich prowadzenia jest znamienny. Dla Intela pozyskanie Apple jako klienta dla swojej działalności odlewniczej (foundry) byłoby ostatecznym potwierdzeniem słuszności obranej strategii IDM 2.0.

    Byłby to znacznie większy sukces niż umowa z Nvidią, która co prawda obejmuje wspólny rozwój układów, ale nie zakłada produkcji jej chipów obliczeniowych w fabrykach Intela.

    Przyszłość Intela zależy od zdolności do przyciągnięcia zewnętrznych klientów do swoich fabryk. Potencjalny sojusz z byłym, kluczowym partnerem może okazać się decydującym krokiem w tej rozgrywce.

  • Indeema i Vakoms ogłaszają połączenie, aby wspólnie tworzyć globalną potęgę IoT

    Indeema i Vakoms ogłaszają połączenie, aby wspólnie tworzyć globalną potęgę IoT

    16 września 2025 roku dwie polskie firmy technologiczne — Indeema Software i Vakoms — ogłosiły swoją fuzję pod marką Indeema. Wspólnie tworzą globalne centrum kompetencji w zakresie IoT i inżynierii, z biurem badawczo-rozwojowym we Wrocławiu.

    Kierownictwo

    Volodymyr Shevchyk został mianowany CEO nowej firmy, natomiast były CEO Vakoms — Pavlo Pelekh — obejmie stanowisko Przewodniczącego Rady Dyrektorów połączonej organizacji.

    Wspólna wizja

    Łącząc swoje mocne strony w obszarze oprogramowania i chmury, Vakoms wnosi głęboką wiedzę w zakresie middleware i inżynierii Linux, podczas gdy Indeema dodaje kompetencje w IoT, sprzęcie i oprogramowaniu układowym — razem tworząc pełen pakiet usług inżynieryjnych.

    Obie firmy są obecne w Polsce od ponad roku, posiadając biura we Wrocławiu, które wspierają lokalne operacje i relacje z klientami. Decyzja o połączeniu pod jedną marką wzmacnia ich możliwości obsługi klientów w Europie, przy jednoczesnym dalszym rozwoju na rynku polskim.

    “Trudno wyobrazić sobie dwie firmy, które miałyby więcej wspólnego” — powiedział Volodymyr Shevchyk, CEO Indeema. “Razem z Vakoms, pod marką Indeema, jesteśmy lepiej przygotowani do wspierania lokalnych partnerów we Wrocławiu, a jednocześnie poszerzamy nasz zasięg na klientów w całej Europie i na świecie.”

    Doświadczenie i sukcesy klientów

    Obie firmy utrzymują ponad 80% swoich klientów przez okres dłuższy niż trzy lata, co odzwierciedla silne zaufanie i długoterminowe partnerstwa.

    Indeema posiada udokumentowane doświadczenie w IoT — w energetyce, inteligentnych domach, zastosowaniach przemysłowych, a także w rozwiązaniach dla dronów. Jeden z jej długoletnich klientów, europejska firma działająca w branży energii słonecznej, korzysta z rozwiązania IoT stworzonego przez Indeema do monitorowania i optymalizacji produkcji energii.

    Vakoms zrealizował dziesiątki projektów IoT, a poza tym stworzył również duże rozwiązania programistyczne dla globalnych klientów, takich jak fuboTV w USA, pomagając firmie rozwinąć się od startupu do wiodącej platformy rozrywkowej wspieranej przez dużych inwestorów.

    Co to oznacza dla klientów

    • Jedna marka, większa skala — działalność pod marką Indeema, teraz bardziej zjednoczona i obecna międzynarodowo.
    • Poszerzona ekspertyza w IoT — od firmware i łączności po systemy IoT i platformy chmurowe.
    • Większy, zjednoczony zespół — z solidną bazą we Wrocławiu i partnerstwami na całym świecie, klienci zyskują niezawodnego i skalowalnego partnera gotowego wspierać projekty każdej wielkości.
    • Wspólne dziedzictwo, silniejsza przyszłość — oparte na latach współpracy i wspólnych innowacjach.

    Indeema pozostaje wierna swojej misji: Engineering the Things of Tomorrow. Dzięki temu połączeniu firma staje się większym i bardziej kompetentnym partnerem, aby sprostać potrzebom IoT klientów na całym świecie.


    O Indeema
    Indeema Software to polska firma inżynieryjna specjalizująca się w IoT, łącząca urządzenia i systemy poprzez inteligentne technologie. Dzięki wiedzy w zakresie sprzętu, firmware, chmury i dronów, Indeema dostarczyła transformacyjne projekty IoT dla branż w całej Europie i poza nią.

    O Vakoms
    Vakoms to polska firma programistyczna typu full-cycle z udokumentowanym doświadczeniem w tworzeniu aplikacji webowych, mobilnych, desktopowych i korporacyjnych. Znana z wysokiej jakości dostarczania rozwiązań i długotrwałych relacji z klientami, Vakoms pomogła globalnym przedsiębiorstwom przekształcać pomysły w udane produkty cyfrowe.

  • Integrator w sieci partnerskiej – nowy standard konkurencyjności w IT

    Integrator w sieci partnerskiej – nowy standard konkurencyjności w IT

    Scenariusz, który jeszcze dekadę temu mógłby być uznany za oznakę słabości, dziś staje się standardem rynkowym. Średniej wielkości integrator IT staje przed szansą na realizację lukratywnego kontraktu, który przekracza jego wewnętrzne zasoby kompetencyjne. Zamiast rezygnować, firma zwraca się do partnerów w ramach formalnej sieci współpracy. Efekt? Projekt zostaje zdobyty, a klient otrzymuje rozwiązanie, którego nie mógłby dostarczyć pojedynczy podmiot. To znak czasów na rynku, którego wartość rośnie w zawrotnym tempie.

    Rola integratora systemów IT uległa fundamentalnej transformacji. Klienci korporacyjni nie poszukują już tylko dostawców sprzętu i oprogramowania. Oczekują partnerów strategicznych, którzy nie tylko wesprą, ale aktywnie pokierują ich procesem cyfryzacji. Ten trend, zidentyfikowany m.in. w badaniach firmy analitycznej Lünendonk, napędza popyt na zaawansowane i kompleksowe usługi IT.

    Potwierdzają to twarde dane. Analitycy z Gartnera prognozują, że globalne wydatki na usługi IT w 2025 roku osiągną wartość blisko 1,7 biliona dolarów, kontynuując dynamiczny wzrost w kolejnych latach. To ogromny i atrakcyjny rynek, jednak wejście na niego z pełną ofertą staje się coraz trudniejsze, szczególnie dla małych i średnich firm, które nie mogą pozwolić sobie na budowanie wewnątrz organizacji wszystkich niszowych specjalizacji.

    W tej nowej rzeczywistości tradycyjna, ostra konkurencja, szczególnie między firmami o podobnym profilu, zaczyna ustępować miejsca modelom kooperacyjnym. Rozwiązaniem stają się zrzeszenia i sieci integratorów, które z luźnych grup interesu ewoluują w strategiczne sojusze. Ich celem jest nie tylko przetrwanie, ale przede wszystkim skuteczna walka o największe kontrakty.

    Główną korzyścią płynącą z takiej współpracy jest synergia. Firmy zyskują dostęp do szerszego rynku, unikalnych kompetencji innych partnerów, a także do preferencyjnych warunków u dostawców i dystrybutorów. Połączenie zasobów pozwala na realizację skomplikowanych, wieloetapowych projektów, a transfer wiedzy i doświadczeń wewnątrz sieci podnosi konkurencyjność każdego z jej członków. Wsparcie w kwestiach technicznych, prawnych czy marketingowych to dodatkowa wartość, która pozwala skupić się na kluczowej działalności biznesowej.

    Kluczem do sukcesu takich platform jest kultura oparta na zaufaniu i eliminacji wewnętrznej presji konkurencyjnej. Członkowie sieci, zamiast rywalizować, działają jako jeden organizm, wymieniając się wiedzą i doświadczeniem na równych zasadach. Nieformalna komunikacja i partnerskie relacje budują środowisko, w którym łatwiej o innowacje i nieszablonowe rozwiązania. Co istotne, najlepsze sieci dbają o zachowanie niezależności swoich członków, unikając tworzenia scentralizowanych struktur, np. wspólnych działów zakupów. Zamiast tego, negocjują korzystne umowy ramowe, z których każdy może skorzystać na własnych warunkach.

    Przynależność do elitarnej sieci nie jest jednak dana każdemu. To model oparty na zasadzie wzajemności – „dajesz i bierzesz”. Organizacje te stawiają przed kandydatami konkretne wymagania, oczekując nie tylko gotowości do kompromisu, ale przede wszystkim aktywnego wkładu w rozwój społeczności. Kryteria często obejmują udokumentowaną stabilność finansową oraz określony minimalny wolumen obrotów w branży IT, sięgający na przykład 2,5 miliona euro rocznie. To mechanizm selekcji, który ma zapewnić, że do sieci trafiają wyłącznie wiarygodni i zaangażowani partnerzy.

    Model „samotnego wilka”, który samodzielnie buduje wszystkie kompetencje, w obliczu rosnącej złożoności technologicznej i presji rynkowej staje się reliktem przeszłości. Przyszłość należy do ekosystemów, w których siła pojedynczej firmy jest mierzona nie tylko jej wewnętrznym potencjałem, ale przede wszystkim jakością jej sieci partnerskiej. To strategiczna zmiana, która na nowo definiuje zasady gry na polskim i globalnym rynku IT.

  • Play zacieśnia współpracę z Ericsson. W tle budowa 5G i rynkowa dywersyfikacja

    Play zacieśnia współpracę z Ericsson. W tle budowa 5G i rynkowa dywersyfikacja

    Play, jeden z liderów polskiego rynku telekomunikacyjnego, zacieśnia strategiczną współpracę z Ericsson. Obie firmy podpisały memorandum, które umacnia pozycję szwedzkiego dostawcy jako kluczowego partnera technologicznego dla fioletowego operatora w dalszej rozbudowie sieci 5G w Polsce.

    Porozumienie wykracza poza zwykłe dostawy sprzętu, obejmując także wspólne działania badawczo-rozwojowe.

    Dla Play to kontynuacja strategii obranej w 2018 roku. Już teraz niemal połowa infrastruktury radiowej operatora, czyli blisko 6 tysięcy stacji bazowych, opiera się na rozwiązaniach Ericsson. Nowe porozumienie sygnalizuje zamiar dalszego, konsekwentnego inwestowania w tę platformę.

    Celem jest nie tylko zwiększenie zasięgu i przepustowości sieci w odpowiedzi na rosnący transfer danych, ale również sprostanie wymogom w obszarze cyberbezpieczeństwa i efektywności energetycznej.

    Decyzja wpisuje się w szerszy, europejski trend dywersyfikacji dostawców sprzętu sieciowego. W kontekście niedawno zakończonej aukcji na częstotliwości z pasma C, kluczowego dla rozwoju „prawdziwego 5G”, polscy operatorzy stają przed koniecznością znaczących inwestycji.

    Wybór zaufanych, europejskich partnerów technologicznych jest postrzegany jako element mitygacji ryzyka i zapewnienia długoterminowej stabilności łańcucha dostaw.

    W ramach współpracy Play i Ericsson planują również rozwijać innowacyjne zastosowania technologii 5G. Firmy prowadzą już w Białymstoku testy sieci w architekturze Standalone (5G SA), która w przyszłości umożliwi oferowanie zaawansowanych usług dla biznesu i samorządów, takich jak prywatne sieci kampusowe czy rozwiązania dla inteligentnych miast.

    Działania badawczo-rozwojowe, prowadzone m.in. w centrach Ericsson w Łodzi i Krakowie, mają koncentrować się na efektywności wykorzystania pasma oraz dalszej redukcji zużycia energii przez infrastrukturę sieciową.

    Zacieśnienie sojuszu z Ericssonem zabezpiecza technologiczną przyszłość Play, jednocześnie umacniając pozycję szwedzkiego dostawcy na jednym z największych rynków telekomunikacyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej.

  • Revolut i Google Cloud zacieśniają współpracę. Cel: 100 mln użytkowników

    Revolut i Google Cloud zacieśniają współpracę. Cel: 100 mln użytkowników

    Revolut, globalny gracz na rynku fintech, zacieśnia strategiczną współpracę z Google Cloud, sygnalizując tym samym swoje ambitne plany skalowania działalności. W ramach nowej, wieloletniej umowy, firma zamierza wykorzystać zaawansowaną infrastrukturę i narzędzia AI od Google, aby obsłużyć docelowo ponad 100 milionów aktywnych użytkowników każdego dnia.

    To kluczowy ruch dla fintechu, który intensywnie rozbudowuje swoją ofertę i globalny zasięg.

    Podstawą rozszerzonego partnerstwa jest przeniesienie kluczowych elementów operacyjnych Revolut na infrastrukturę Google Cloud. Ma to zapewnić firmie stabilność i wydajność niezbędną do obsługi gwałtownie rosnącej bazy klientów, która obecnie przekracza 60 milionów.

    Decyzja ta nie jest przypadkowa – w miarę jak Revolut przekształca się z aplikacji do wymiany walut w kompleksową platformę finansową, niezawodność technologiczna staje się kluczowa dla utrzymania zaufania użytkowników.

    Istotnym elementem umowy jest wdrożenie zaawansowanych narzędzi analitycznych i modeli sztucznej inteligencji od Google, w tym Gemini. Revolut planuje wykorzystać je do dwóch głównych celów.

    Po pierwsze, do usprawnienia systemów wykrywania oszustw, co jest krytyczne w obliczu rosnącej liczby transakcji i coraz bardziej wyrafinowanych zagrożeń. Po drugie, AI posłuży do lepszej personalizacji oferty, co ma pozwolić na precyzyjniejsze dopasowanie produktów i usług do indywidualnych potrzeb klientów na różnych rynkach.

    Współpraca z Google Cloud wpisuje się w szerszą strategię dywersyfikacji przychodów i oferty produktowej Revoluta. W ciągu ostatniego roku firma wprowadziła na rynek własne bankomaty, rozwinęła narzędzia oszczędnościowe i zapowiedziała wejście w sektor usług telekomunikacyjnych.

    Tak szeroki zakres działalności wymaga potężnego i elastycznego zaplecza technologicznego, które ma zapewnić właśnie chmura Google.

    Dla Revoluta, który mimo imponujących wyników finansowych wciąż czeka na kluczowe licencje bankowe na niektórych rynkach, takie partnerstwo to również sposób na wzmocnienie swojej pozycji technologicznej wobec tradycyjnych banków.

    Inwestując w skalowalną infrastrukturę i najnowsze rozwiązania AI, firma chce nie tylko nadążyć za wzrostem, ale także utrzymać przewagę w zakresie innowacyjności i szybkości wdrażania nowych rozwiązań.

  • Między vendorami a klientem – Jak partnerzy IT zarządzają lojalnością w dwie strony

    Między vendorami a klientem – Jak partnerzy IT zarządzają lojalnością w dwie strony

    Partner IT to dziś nie tylko kanał sprzedaży, ale punkt styku dwóch światów – producentów technologii i klientów końcowych. Obie strony oczekują lojalności, ale często w sprzecznych kierunkach: vendor chce wyniku, klient – niezależnej porady.

    Liderzy firm partnerskich muszą więc grać na dwa fronty, nie tracąc przy tym własnej tożsamości. I coraz częściej to właśnie ta umiejętność decyduje o ich przewadze rynkowej.

    Rosnące oczekiwania vendorów

    W relacjach partnerskich coraz mniej jest miejsca na nieformalność. Vendorzy oczekują konkretnych wyników: realizacji planów sprzedażowych, udziału w kampaniach marketingowych, raportowania pipeline’u, zdobywania certyfikacji. Wszystko to mierzalne, weryfikowalne – i coraz częściej warunkujące status partnera.

    Dla wielu firm z kanału oznacza to rosnącą presję. Modele partnerskie przypominają dziś bardziej rozbudowane programy lojalnościowe niż relacje oparte na zaufaniu. Partner, który nie „dowozi”, szybko wypada z priorytetów vendora – bez względu na historię współpracy.

    Z perspektywy lidera partnerskiej firmy IT pojawia się pytanie: jak długo można być lojalnym wobec producenta, który rozlicza wyłącznie z liczb? Szczególnie gdy te liczby nie zawsze są zgodne z tym, czego potrzebuje klient.

    Klient chce partnera – nie przedstawiciela handlowego

    Klient końcowy nie pyta, jaki program partnerski ma integrator. Pyta, czy może mu zaufać. Oczekuje rozmowy o wyzwaniach biznesowych, nie o tym, który vendor ma wyższy rabat w danym kwartale.

    Firmy coraz częściej widzą w partnerze kogoś więcej niż wykonawcę – szukają niezależnego doradcy, który potrafi zakwestionować brief, a nie tylko go wykonać. Partner, który zbyt mocno „przykleja się” do jednego dostawcy, zaczyna być postrzegany nie jako konsultant, ale jako przedłużenie działu sprzedaży vendora.

    To kosztuje relację. Bo tam, gdzie znika obiektywność, znika zaufanie – a bez niego nie ma miejsca na strategiczne rozmowy ani długofalową współpracę.

    Między lojalnością a wyborem – jak zarządzać napięciem

    Najlepsi liderzy partnerów IT wiedzą, że lojalność wobec vendora nie może oznaczać utraty wiarygodności u klienta. Kluczem jest umiejętne zarządzanie oczekiwaniami po obu stronach – i stawianie granic, zanim zrobi to za nich rynek.

    To zaczyna się od jasnej komunikacji: z klientem – jaka jest rola partnera, z vendorami – gdzie kończy się wpływ producenta na decyzje doradcze. Coraz więcej firm rozdziela zespoły „produktowe” i „konsultingowe”, by uniknąć konfliktu interesów w rozmowach z klientem. Inni formalizują zasady neutralności technologicznej w ofertach presales.

    To trudne rozmowy, ale konieczne. Bo jeśli partner nie zdefiniuje swojej pozycji sam, zrobi to za niego vendor – lub klient, który przestanie pytać o zdanie.

    Budowanie wartości własnej marki partnerskiej

    W świecie, w którym vendorzy coraz częściej „obracają” partnerami jak kanałem zbytu, wyróżnia się ten, kto potrafi postawić na własną markę. Nie jako logo obok logotypu producenta, ale jako realna wartość: know-how, metodologia, autorskie podejście.

    Liderzy firm partnerskich, którzy inwestują w kompetencje, budują własne narzędzia (np. konfiguratory, integracje, add-ony) czy wprowadzają usługi doradcze niezależne od konkretnego rozwiązania, zyskują więcej niż większą marżę – zyskują rozpoznawalność i wpływ.

    Vendorzy coraz częściej to szanują. Klient – jeszcze bardziej. Partner, który ma coś własnego do powiedzenia, nie tylko sprzedaje cudze technologie. Pomaga klientowi wybrać – i zbudować coś trwałego.

  • Transformacja partnerów IT: od handlu oprogramowaniem do doradztwa strategicznego

    Transformacja partnerów IT: od handlu oprogramowaniem do doradztwa strategicznego

    W ostatnich latach polskie MŚP dynamicznie przyspieszyły cyfryzację, wdrażając liczne aplikacje SaaS. Jednak szybki i często nieskoordynowany rozwój technologiczny doprowadził do powstania tzw. cyfrowego chaosu – izolacji danych i procesów w silosach informacyjnych. Artykuł analizuje to zjawisko i pokazuje, jak rosnąca świadomość problemu zwiększa zapotrzebowanie na usługi integracyjne, otwierając przed partnerami IT nowe możliwości – od sprzedaży narzędzi po projektowanie zintegrowanych ekosystemów.

    Sektor MŚP to fundament polskiej gospodarki. W 2022 roku działało w Polsce o ponad jedną trzecią więcej firm niż w 2004 r., kiedy było ich 1,7 mln. Przedsiębiorstwa te nie tylko rosną liczebnie, ale też inwestują – w 2023 r. nakłady małych firm wzrosły o 29%, obejmując również IT jako odpowiedź na zmienne otoczenie biznesowe.

    Dla branży IT oznacza to dwa kluczowe trendy. Po pierwsze, po fazie intensywnej adopcji narzędzi cyfrowych następuje etap konsolidacji i integracji. Firmy dostrzegają, że rozproszone systemy utrudniają przepływ informacji i spójność danych. Po drugie, partnerzy IT mogą ewoluować z roli resellerów do roli doradców i architektów procesów – zyskując nowe źródła przychodu i głębsze relacje z klientami.

    Paradoksalnie, narzędzia mające usprawniać pracę, przy braku całościowej strategii wdrożeniowej, generują nowe problemy. Aplikacje wybierane są często lokalnie – przez działy lub osoby – bez myślenia o ich wzajemnej integracji. W efekcie powstają niekomunikujące się systemy i informacyjne „wyspy”, skutkujące duplikacją pracy, brakiem spójności danych i utrudnioną współpracą. Problemem nie jest technologia, lecz sposób jej implementacji – bez myślenia ekosystemowego.

    Fala adopcji SaaS (2021–2024): jak polskie MŚP budowały cyfrowe silosy

    Lata 2021–2024 to okres gwałtownego wzrostu wykorzystania aplikacji SaaS w polskich MŚP. Łatwy dostęp, model subskrypcyjny i wysoka specjalizacja narzędzi (fakturowanie, CRM, projekty, komunikacja) skłoniły firmy do masowej adopcji. Jednak brak strategii integracji doprowadził do powstania cyfrowych silosów – rozproszonych, niekomunikujących się systemów.

    Według Eurostatu, w 2023 r. 55,7% polskich firm korzystało z chmury, wobec 24,4% w 2020 r. i 11,5% w 2018 r. Po raz pierwszy wynik ten przewyższył średnią unijną (45,2%). Polska odnotowała 27 p.p. wzrostu w latach 2021–2023, przy unijnym wzroście o 4,2 p.p.

    Dane GUS pokazują, że najpopularniejsze usługi chmurowe to e-mail (37,8%) i pakiety biurowe (27,3%). Te podstawy otwierają drogę do wdrażania specjalistycznych narzędzi, w tym:

    • Fakturowanie: Fakturownia (600 tys. klientów), Taxon (50 tys.), Faktura.pl, Comarch ERP XT. Rosnące znaczenie ma KSeF, który wymusza cyfryzację fakturowania.
    • CRM: Rynek wart 4,7 mld zł w 2024 r. (+24% r/r), z prognozą wzrostu do ponad 13 mld zł do 2030 r. Według SugarCRM, 60% specjalistów uznaje CRM za kluczowy dla relacji z klientem.

    Z chmury korzysta 77,6% dużych firm, 59% średnich i 41,7% małych. To właśnie mniejsze firmy, przy ograniczonych zasobach IT, są szczególnie narażone na chaos technologiczny.

    Do powstawania silosów prowadzą trzy czynniki:

    1. Niska bariera wejścia: Darmowe plany i łatwość wdrożenia zachęcają do samodzielnych decyzji, bez analizy integracji.
    2. Wysoka specjalizacja narzędzi: Firmy wdrażają najlepsze rozwiązania dla poszczególnych działów (CRM, e-mail, projekty), nie dbając o ich kompatybilność.
    3. Decentralizacja decyzji IT: Zakupy software’u często odbywają się oddolnie – przez działy marketingu, sprzedaży czy finansów – bez nadzoru nad architekturą systemów.

    W efekcie powstaje „technologiczne rozdrobnienie feudalne” – lokalnie optymalne, ale globalnie niespójne rozwiązania. Brakuje centralnej koordynacji IT, co skutkuje fragmentacją danych i spadkiem efektywności całej organizacji.

    Cyfrowe silosy – niewidoczny hamulec rozwoju MŚP

    Cyfrowe silosy to izolowane systemy i dane, które nie komunikują się efektywnie z resztą organizacji. W MŚP, gdzie kluczowa jest zwinność i efektywne zarządzanie zasobami, stają się one poważną barierą operacyjną i strategiczną.

    Silosy nie zawsze wynikają z formalnych struktur – częściej są efektem braku integracji, ograniczonej komunikacji, decentralizacji decyzji zakupowych, pracy zdalnej i braku wspólnej strategii IT. Pojawiają się, gdy różne działy wdrażają niezależnie aplikacje SaaS, nie uwzględniając ich wzajemnej kompatybilności.

    Konsekwencje istnienia silosów:

    • Niespójność danych: Różne wersje tych samych informacji (np. dane klienta) istnieją w CRM, systemie fakturowym i plikach Excela, utrudniając analizę i podejmowanie decyzji.
    • Redundancja pracy: Ręczne wprowadzanie danych do wielu systemów zwiększa ryzyko błędów i marnuje zasoby.
    • Utrudniona współpraca: Brak przepływu informacji między działami obniża jakość obsługi klienta i opóźnia procesy.
    • Problemy z analityką: Trudno zbudować pełen obraz działania firmy, co utrudnia planowanie strategiczne.
    • Opóźnienia i błędy: Silosy wpływają na realizację zamówień, produkcję czy raportowanie, narażając firmę na utratę reputacji lub kontraktów.

    Skutki są nie tylko operacyjne, ale też finansowe i strategiczne – od straty czasu na ręczne działania, przez utracone szanse, po kosztowne błędy decyzyjne wynikające z fragmentarycznych danych.

    Cyfrowe silosy to forma technologicznego długu. Każda nowa, niepołączona aplikacja zwiększa fragmentację procesów. W dłuższej perspektywie prowadzi to do spadku elastyczności, rosnących kosztów integracji „po fakcie” i trudności we wdrażaniu innowacji. Inicjatywy takie jak zaawansowana analityka, personalizacja oferty czy optymalizacja łańcucha dostaw napotykają na barierę rozproszonych, niespójnych danych. To, co z początku wydaje się oszczędnością, bez strategii integracyjnej staje się kosztownym ograniczeniem rozwoju.

    Przebudzenie rynku: rosnący popyt na integrację (prognoza 2025)

    Po latach intensywnej, lecz często chaotycznej adopcji SaaS, polskie MŚP coraz wyraźniej dostrzegają koszty cyfrowych silosów. Rok 2025 może być przełomowy – czasem „przebudzenia integracyjnego”, napędzanego potrzebą budowy spójnych ekosystemów IT, usług i platform typu iPaaS oraz dążeniem do „jednego źródła prawdy”.

    Według Fitch Solutions, wartość polskiego rynku IT w 2024 r. wyniesie 140 mld zł (+19,2% r/r), z największym udziałem usług IT (22,77 mld USD) i oprogramowania (9,02 mld USD). To sprzyjające otoczenie dla rozwoju usług integracyjnych.

    Rosnący popyt potwierdzają prognozy zatrudnienia:

    • architekci systemów: +84% r/r (2025),
    • specjaliści ds. integracji AI: +63% r/r,
    • eksperci ds. cyberbezpieczeństwa: +91–126% r/r.

    Globalnie rynek iPaaS ma wzrosnąć o 23,6 mld USD w latach 2023–2028 (CAGR: 38,04%). W 2023 r. dominowała integracja przez API, a do 2025 r. wartość rynku może sięgnąć 10,3 mld USD. Trendy te przekładają się na rosnące oczekiwania także w Polsce – zwłaszcza w kontekście popularyzacji chmury i świadomości problemu silosów.

    Aż 41% użytkowników systemów CRM wskazuje brak integracji z innymi narzędziami jako jedno z głównych wyzwań.

    Co napędza popyt na integrację?

    • Potrzeba SSOT (Single Source of Truth): Firmy potrzebują wiarygodnych, spójnych danych do zarządzania i podejmowania decyzji.
    • Wzrost oczekiwań klientów: Obsługa omnichannel wymaga integracji danych z wielu punktów kontaktu.
    • Automatyzacja procesów: Efektywna obsługa zamówień, fakturowanie czy logistyka wymagają połączenia wielu systemów (CRM, ERP, e-commerce, magazyn).
    • Regulacje prawne: Obowiązkowy KSeF wymusza modernizację i integrację systemów finansowych i sprzedażowych.
    • Potrzeba zaawansowanej analityki: Dane muszą być zintegrowane, by umożliwić analizę BI i podejmowanie decyzji w czasie rzeczywistym.

    Popyt na integrację to nie tylko kwestia techniczna – to sygnał dojrzewania cyfrowego. MŚP, które początkowo wdrażały narzędzia SaaS do rozwiązywania lokalnych problemów, dziś dostrzegają ograniczenia ich izolacji. W miarę wzrostu skali działalności, ilości danych i złożoności procesów, brak integracji staje się barierą rozwoju.

    Cyfrowe silosy przestają być ukrytym problemem – stają się realnym zagrożeniem dla zwinności, innowacyjności i skalowalności firm. W odpowiedzi MŚP zaczynają postrzegać dane jako strategiczny zasób, którego wartość tkwi nie w gromadzeniu, lecz w integracji i analizie. To przesunięcie w podejściu technologii – z narzędzia operacyjnego do fundamentu przewagi konkurencyjnej – wyznacza nowy etap rozwoju cyfrowego sektora MŚP w Polsce.

    Nowa rola partnera IT: od sprzedawcy licencji do architekta ekosystemu

    Rosnące zapotrzebowanie MŚP na integrację systemów wymusza transformację roli partnerów IT. Model oparty wyłącznie na sprzedaży licencji staje się niewystarczający. Przyszłość należy do partnerów, którzy oferują kompleksowe doradztwo, projektowanie i wdrożenia – przechodząc z roli transakcyjnej do strategicznej.

    Coraz więcej partnerów IT ewoluuje w kierunku Managed Service Provider (MSP) – oferując usługi w modelu abonamentowym: zarządzanie infrastrukturą, monitoring systemów, cyberbezpieczeństwo. Taki model zapewnia partnerowi przewidywalne przychody i lojalność klientów, a firmom – elastyczność i dostęp do specjalistycznych kompetencji.

    Drugim kierunkiem rozwoju jest rola konsultanta biznesowego. Wymaga ona zrozumienia procesów klienta, jego wyzwań i celów. Aż 73% pracodawców w IT oczekuje dziś od specjalistów nie tylko wiedzy technicznej, ale i biznesowej. Równolegle rośnie liczba partnerów inwestujących w nowe technologie – w 2024 r. 27% resellerów planowało inwestyce w AI (wobec 15% rok wcześniej).

    Nowe usługi o wysokiej wartości dodanej obejmują:

    • Audyt systemów i silosów informacyjnych: analiza przepływu danych i punktów krytycznych.
    • Projektowanie architektury integracji: dobór narzędzi i metod (iPaaS, API, ESB).
    • Wdrażanie platform iPaaS: m.in. Zapier, Workato, Boomi, SnapLogic, Jitterbit.
    • Custom development: tworzenie dedykowanych integracji dla systemów legacy.
    • Utrzymanie i monitoring: zapewnienie stabilności i bezpieczeństwa integracji.
    • Doradztwo procesowe: optymalizacja działań w oparciu o zintegrowane dane.

    Korzyści dla MŚP: wyższa efektywność operacyjna, lepsza jakość danych, zwinność organizacyjna, lepsze decyzje biznesowe, większy potencjał innowacji.

    Dla partnerów IT to szansa na:

    • wyższe marże niż w sprzedaży licencji,
    • strategiczne, długoterminowe relacje z klientami,
    • wyróżnienie się na konkurencyjnym rynku,
    • realizację bardziej złożonych i rentownych projektów.

    Ta transformacja to coś więcej niż zmiana oferty – to zmiana tożsamości. MŚP nie potrzebują kolejnych narzędzi, lecz doradztwa w integracji tego, co już mają, i planowania przyszłości IT. Partner, który rozumie specyfikę biznesu klienta i potrafi zaprojektować spójne środowisko technologiczne, staje się nie tylko dostawcą, ale współautorem jego sukcesu.

    To wymaga inwestycji w nowe kompetencje – nie tylko technologiczne, ale też analityczne, konsultingowe i projektowe. Ci, którzy podejmą to wyzwanie, zyskają trwałą przewagę konkurencyjną i silną pozycję w erze cyfrowej transformacji.

  • Salesforce wyróżnił partnerów roku 2025 podczas Agentforce World Tour Warsaw

    Salesforce wyróżnił partnerów roku 2025 podczas Agentforce World Tour Warsaw

    Salesforce uhonorował partnerów, którzy w znaczący sposób przyczynili się do rozwoju rynku, odpowiadając na rosnące zapotrzebowanie klientów na automatyzację, analitykę danych i sztuczną inteligencję. Laureaci spotkali się w ubiegłym tygodniu podczas Agentforce World Tour Warsaw, by wspólnie świętować sukcesy, czerpać inspirację z innowacyjnych projektów liderów branży oraz nawiązywać kontakty w ekosystemie Salesforce – z myślą o odkrywaniu nowych możliwości w erze AI i agentów autonomicznych.

    Transformacja cyfrowa przyspiesza, a technologie takie jak AI, data analytics i automatyzacja procesów biznesowych stają się fundamentem konkurencyjności firm. Kluczową rolę w tej przemianie odgrywają partnerzy, którzy rozumieją lokalny kontekst, potrzeby konkretnych branż i potrafią przekuć zaawansowaną technologię w realną wartość biznesową. Właśnie takich partnerów wyróżnił Salesforce.

    Oto Partnerzy Roku 2025:

    • Partner Roku: Craftware – 
Nagroda za najwyższy wpływ finansowy na lokalny biznes oraz bliską współpracę z Salesforce w Polsce.
    • Sales Excellence Partner: Finally
 – Dzięki imponującemu wzrostowi biznesu, wzorowej współpracy z zespołem sprzedaży Salesforce oraz wysokiej jakości prezentacjom rozwiązań, Finally pokazał, czym jest prawdziwe partnerstwo One Team – w całym regionie Emerging Growth Market.
    • Agentforce Readiness Partner: Enxoo
 – Wyróżnienie za największą liczbę zdobytych certyfikatów Agentforce Specialist do końca 2024 roku.
    • Digital Award (Commerce & Marketing): Cloudity
 – Nagroda za skuteczne pozyskiwanie i finalizowanie projektów w obszarze Commerce Cloud i Marketing Cloud.
    • Top Tableau Partner: NDLS (New Data Labs) – 
Wyróżnienie za konsekwentne dostarczanie wartości opartej na danych – z pozycji lidera w obszarze rozwiązań Tableau.
    • Community Impact Partner: Sii Poland
 – Partner, który nie tylko rozwija własny biznes, ale również aktywnie wspiera lokalne społeczności – np. poprzez pomoc dla dwóch organizacji pozarządowych podczas powodzi w Polsce.

    – Partnerzy tacy jak Ci, których dziś nagradzamy, są siłą napędową naszej transformacji opartej na Agentforce. Widzimy, jak z sukcesem łączą wiedzę o rynku lokalnym z mocą naszych technologii – dzięki temu klienci szybciej osiągają wartość, a wdrożenia stają się bardziej trafione, skalowalne i efektywne  – komentuje Pamela Hetmaniok, Partner Sales Leader CEE w Salesfroce.

  • Partnerzy technologiczni jako doradcy biznesowi – czy to się opłaca?

    Partnerzy technologiczni jako doradcy biznesowi – czy to się opłaca?

    Przez lata rola partnerów IT była klarowna: dostarczyć technologię, wdrożyć, zintegrować. Klient wiedział, czego chce, a partner – jak to zrealizować. Dziś ten podział przestaje działać.

    Firmy oczekują doradztwa jeszcze przed wyborem rozwiązania. Chcą partnera, który pomoże zdefiniować problem, a nie tylko rozwiązać go technicznie. Kanał partnerski staje przed wyborem: pozostać wykonawcą czy wejść w rolę współautora zmian biznesowych?

    Najlepsi już przesunęli się o krok wyżej. I zaczynają na tym realnie zarabiać.

    Klient się zmienił – a partnerzy?

    Firmy, które jeszcze kilka lat temu zamawiały sprzęt i licencje według listy, dziś oczekują wsparcia w podejmowaniu decyzji, a nie tylko realizacji zamówienia. Technologia stała się narzędziem zmian organizacyjnych, a nie celem samym w sobie.

    Vendorzy to widzą. Coraz częściej promują tych partnerów, którzy potrafią doradzić, zanim pojawi się konkretny produkt. Pytanie, które warto dziś zadać: ilu integratorów naprawdę umie taką rozmowę poprowadzić?

    Od wdrożeniowca do doradcy – praktyka zmiany

    Przejście z roli wykonawcy do roli doradcy nie zaczyna się od nowego slajdu w prezentacji sprzedażowej. Zaczyna się od zmiany sposobu myślenia o własnej firmie – nie jako o „dostawcy IT”, ale partnerze w decyzjach biznesowych.

    Firmy, które traktują to serio, inwestują w ludzi: konsultantów, architektów rozwiązań, analityków procesów. Zespół handlowy uczy się mówić językiem klienta, nie katalogu produktów. Prezentacje nie zaczynają się od funkcji, tylko od wyzwań.

    To wymaga też odwagi: by nie bać się powiedzieć klientowi, że coś jest mu niepotrzebne. Doradztwo to nie upselling – to zdobycie zaufania, które później przekłada się na długoterminowy biznes.

    Czy da się na tym zarobić?

    Doradztwo się sprzedaje – o ile jest konkretne. Partnerzy, którzy oferują usługi takie jak analiza procesów, audyt IT czy warsztaty strategiczne, coraz częściej traktują je jako osobny strumień przychodów, niezależny od wdrożenia.

    To nie tylko wyższa marża, ale też wyższy próg wejścia dla konkurencji. Klient, który powierza partnerowi decyzje, nie zmienia go przy pierwszej zmianie cennika. Doradztwo wzmacnia pozycję w relacji i otwiera drzwi do długoterminowych kontraktów.

    Są jednak wyzwania: trzeba zainwestować w kompetencje, przygotować nowe oferty, czasem zmienić model pracy zespołu. Ale tam, gdzie doradztwo działa, partner przestaje być kosztem wdrożenia – staje się częścią strategii klienta.

    Nie tylko partner, ale partner strategiczny

    W nowym modelu rola kanału to nie tylko dostarczanie technologii – to współtworzenie wartości. I choć nie każdy integrator musi stać się konsultantem, ci, którzy podejmą to wyzwanie, zyskają coś więcej niż nową usługę – zyskają zaufanie klienta.

    A w świecie, gdzie wszystko da się kupić jako usługa, właśnie zaufanie staje się najtrudniejszym – i najcenniejszym – produktem.

  • Cognizant i Omron ogłaszają partnerstwo. IT i OT w jednym rzędzie na rynku produkcji

    Cognizant i Omron ogłaszają partnerstwo. IT i OT w jednym rzędzie na rynku produkcji

    OMRON Corporation, japoński gigant automatyki przemysłowej, oraz Cognizant, globalny gracz w dziedzinie usług IT, ogłosili strategiczne partnerstwo, które ma na celu głęboką integrację technologii informatycznych (IT) i operacyjnych (OT) w sektorze produkcyjnym. Współpraca ta, choć na pierwszy rzut oka wydaje się kolejnym sojuszem w dynamicznie rozwijającym się obszarze Przemysłu 4.0, ma potencjał, by znacząco wpłynąć na kierunek cyfrowej transformacji w przemyśle.

    Omron i Cognizant – połączenie sił gigantów

    OMRON, znany z bogatego portfolio rozwiązań automatyzacji – od czujników i sterowników po zaawansowane systemy robotyki – wnosi do partnerstwa solidne fundamenty w obszarze OT. Cognizant, z kolei, dysponuje rozległymi kompetencjami w zakresie technologii IT, w tym chmury obliczeniowej, sztucznej inteligencji, Internetu Rzeczy (IoT) i cyfrowych bliźniaków. Połączenie tych dwóch światów, jak podkreślają obie firmy, ma umożliwić stworzenie kompleksowej oferty cyfrowej transformacji, obejmującej doradztwo, wdrożenia, obsługę i utrzymanie systemów.

    Wyzwania i szanse integracji IT/OT

    Integracja IT i OT od lat jest jednym z kluczowych wyzwań dla firm produkcyjnych. Rozbieżności w kulturze organizacyjnej, architekturze systemów i standardach bezpieczeństwa często utrudniają płynną wymianę danych i efektywną współpracę między tymi obszarami. Partnerstwo OMRON i Cognizant ma na celu pokonanie tych barier poprzez stworzenie jednolitego ekosystemu, w którym dane z hali produkcyjnej są płynnie integrowane z systemami zarządzania.

    OMRON podkreśla, że jego szeroka oferta produktowa (ponad 200 000 indeksów) dostarcza bogatego strumienia danych, które zasilają platformę Cognizant APEx i narzędzie OnePlant™. To połączenie danych operacyjnych z informacjami biznesowymi ma umożliwić firmom identyfikację wąskich gardeł, optymalizację procesów produkcyjnych i podejmowanie decyzji opartych na danych.

    Ambitne cele i potencjalne implikacje

    Obie firmy deklarują, że ich celem jest stworzenie „fabryk przyszłości” – połączonych, inteligentnych, autonomicznych, zrównoważonych i odpornych na zmiany. To ambitna wizja, która wpisuje się w globalny trend dążenia do Przemysłu 4.0 i zrównoważonej produkcji.

    Partnerstwo OMRON i Cognizant ma potencjał, by znacząco wpłynąć na konkurencyjność firm produkcyjnych. Dzięki optymalizacji procesów, redukcji kosztów i zwiększeniu elastyczności, przedsiębiorstwa będą mogły lepiej reagować na zmieniające się warunki rynkowe i wyzwania związane z globalizacją. Co istotne, firmy podkreślają również aspekt zrównoważonego rozwoju, wskazując na możliwość ograniczenia emisji gazów cieplarnianych dzięki efektywniejszemu wykorzystaniu zasobów.

    Partnerstwo OMRON i Cognizant to sygnał, że integracja IT i OT wchodzi w nową fazę. Nie jest to już jedynie teoretyczny koncept, ale konkretna strategia wdrażana przez czołowych graczy na rynku. Sukces tej współpracy będzie zależał od skuteczności pokonywania wspomnianych wcześniej barier integracyjnych, a także od zdolności obu firm do dostosowywania się do dynamicznie zmieniających się potrzeb klientów.

    Warto zwrócić uwagę, że partnerstwo to koncentruje się na konkretnych branżach, takich jak motoryzacja, półprzewodniki, elektronika, produkcja przemysłowa, nauki przyrodnicze i dobra konsumpcyjne. To sugeruje, że OMRON i Cognizant mają jasną wizję docelowych klientów i chcą oferować im rozwiązania dostosowane do specyficznych wyzwań i wymagań.

    Ostatecznie, wpływ tego partnerstwa na przyszłość przemysłu będzie zależał od tego, jak skutecznie uda się połączyć siłę technologii z realnymi potrzebami biznesowymi. Jeśli OMRON i Cognizant zdołają dostarczyć obiecane rezultaty, możemy spodziewać się przyspieszenia transformacji cyfrowej w sektorze produkcyjnym i pojawienia się nowych modeli biznesowych opartych na danych i automatyzacji.

  • Huawei inwestuje w europejskich partnerów. Chmura i rozwiązania branżowe napędzają wzrost

    Huawei inwestuje w europejskich partnerów. Chmura i rozwiązania branżowe napędzają wzrost

    Podczas konferencji Huawei European Partner Conference 2025, która odbyła się w Como, chiński gigant technologiczny podkreślił swoje zaangażowanie w rozwój europejskiego rynku. Firma, która w 2024 roku odnotowała imponujący, 22,4% wzrost przychodów, zamierza zacieśnić współpracę z lokalnymi partnerami i kontynuować inwestycje w innowacyjne rozwiązania.

    Partnerstwo kluczem do sukcesu

    Huawei zdaje sobie sprawę, że w dynamicznie zmieniającym się krajobrazie technologicznym, partnerstwo jest kluczowym elementem strategii biznesowej. Firma zamierza udostępnić partnerom więcej zasobów w ramach programu „Partner + Huawei”, oferując atrakcyjny system motywacyjny, fundusze marketingowe i programy szkoleniowe.

    „Nasi partnerzy są sercem naszego biznesu korporacyjnego”podkreślił Xia Xingchang, wiceprezes Huawei Europe Enterprise Business (na zdjęciu). Firma stawia na długofalowe relacje, oferując partnerom możliwość rozwoju i awansu w strukturze programu partnerskiego.

    Chmura napędza cyfrową transformację

    Huawei Cloud odgrywa kluczową rolę w strategii firmy, wspierając cyfrową transformację europejskich przedsiębiorstw. Firma koncentruje się na czterech kluczowych trendach: multi-cloud, przejściu z wirtualizacji do chmury, chmurze rozproszonej i infrastrukturze chmurowej gotowej na AI.

    „Inteligentna transformacja to kluczowa szansa dla Europy w nadchodzącej dekadzie”powiedział Tim Tao, prezes Huawei Cloud Europe. Firma oferuje partnerom programy GoCloud i GrowCloud, które mają na celu rozwój kompetencji i wsparcie w sprzedaży rozwiązań chmurowych.

    Huawei 2
    Tim Tao, Huawei Cloud Europe President

    Rozwiązania branżowe dla konkretnych potrzeb

    Huawei zaprezentował również szereg rozwiązań branżowych, dostosowanych do specyficznych potrzeb sektorów takich jak edukacja, ochrona zdrowia, handel detaliczny czy hotelarstwo. Firma stawia na innowacyjne technologie, takie jak Wi-Fi 7, inteligentne systemy przechowywania danych i zaawansowaną analitykę.

    „Tworzymy rozwiązania dla konkretnych wyzwań branżowych, odpowiadające na realne problemy klientów” powiedział Xia Xingchang. Dzięki temu Huawei umacnia swoją pozycję jako dostawca kompleksowych rozwiązań dla przedsiębiorstw z różnych sektorów.

    Huawei 3
    Willi Song, prezes Huawei Europe Enterprise Business
  • Branża IT zawęża krąg zaufanych. Partnerstwo nie dla każdego

    Branża IT zawęża krąg zaufanych. Partnerstwo nie dla każdego

    Branża IT ulega przekształceniom, zwłaszcza w kanale sprzedaży. Przez lata wielu producentów IT stawiało na szeroką obecność w kanale – im więcej partnerów, tym większy potencjał wzrostu. Dziś to podejście traci na znaczeniu. Coraz więcej vendorów celowo ogranicza liczbę aktywnych partnerów, koncentrując działania na wyselekcjonowanej grupie resellerów i integratorów, którzy realnie wpływają na sprzedaż.

    Zamiast skalować liczbę kont, vendorzy wolą pogłębiać relacje z tymi, którzy już mają dostęp do strategicznych klientów i kompetencje w dostarczaniu złożonych rozwiązań. Taka selektywność oznacza wyższe wymagania, ale też większą gotowość do inwestycji po stronie producenta – od wspólnego planowania sprzedaży po priorytetowy dostęp do zasobów presales i środków MDF.

    Niektórzy globalni vendorzy, jak Dell Technologies czy HPE, już wcześniej sygnalizowali, że priorytetem jest jakość partnerstw, nie ich liczba. W 2024 roku ten trend wyraźnie przyspieszył również wśród dostawców software’u, zwłaszcza w modelu subskrypcyjnym, gdzie retencja klienta stała się równie ważna co akwizycja.

    To, co kiedyś było normą – czyli otwarte rejestracje, niskie progi wejścia i minimalne oczekiwania co do aktywności – coraz częściej ustępuje miejsca „zamkniętemu klubowi”. Dla wielu partnerów oznacza to konieczność przedefiniowania swojej pozycji w relacji z vendorami.

    Skupienie na mniejszej liczbie partnerów pociąga za sobą nową logikę współpracy. Vendorzy nie szukają już tylko kanału dystrybucji – oczekują aktywnego współuczestnictwa w procesie sprzedaży i rozwoju klienta. Coraz częściej relacja przypomina wspólny go-to-market niż klasyczny model „producent – reseller”.

    W praktyce oznacza to głębsze zaangażowanie po obu stronach: wspólne planowanie pipeline’u, współdzielone cele sprzedażowe i regularne przeglądy wyników. Dla partnerów oznacza to również większą transparentność – producenci oczekują wglądu w dane CRM, szczegółowych prognoz i jasno zdefiniowanego wkładu w realizację projektów.

    W zamian oferują coś więcej niż tylko rabat. Dostęp do zespołów technicznych, priorytet w przydziale leadów i pierwszeństwo we wdrażaniu nowych rozwiązań stają się nową walutą w relacjach kanałowych. Vendorzy – szczególnie ci operujący w modelu as-a-service – chcą mieć pewność, że partner nie tylko sprzeda rozwiązanie, ale także pomoże utrzymać klienta przez cały cykl życia umowy.

    To przesunięcie w kierunku „value-added engagement” widać szczególnie w sektorze chmury i bezpieczeństwa, gdzie sprzedaż rzadko kończy się na jednym wdrożeniu. Partnerzy, którzy potrafią dostarczyć nie tylko produkt, ale i stałe wsparcie, stają się naturalnym przedłużeniem zespołów producenta.

    Efekt domina w kanale

    Selektywność producentów nie pozostaje bez wpływu na resztę kanału. Mniejsi i średni partnerzy – dotąd funkcjonujący w modelu transakcyjnym – coraz częściej zauważają, że dostęp do wsparcia technicznego, leadów czy środków marketingowych staje się ograniczony. Vendorzy przenoszą zasoby tam, gdzie widzą większy potencjał zwrotu.

    W rezultacie, dla wielu firm partnerskich „średniego szczebla” współpraca z producentem staje się bardziej jednostronna: mniej komunikacji, mniej uwagi, mniej okazji do wspólnych inicjatyw. Partnerzy nadal mają dostęp do podstawowych narzędzi – portali, programów e-learningowych, dokumentacji – ale brakuje indywidualnego podejścia, które wcześniej bywało standardem.

    Tę lukę próbują wypełniać dystrybutorzy. Oferują własne programy rozwoju, pre-sales as a service, elastyczne modele finansowania czy dedykowane zasoby inżynierskie. W praktyce to oni przejmują dziś część roli, którą wcześniej odgrywali vendorzy wobec mniejszych partnerów – zwłaszcza w segmencie MSP i lokalnych integratorów.

    To także oznacza przesunięcie w dynamice sił: partnerzy, którzy dotąd budowali swoją pozycję bezpośrednio z producentem, coraz częściej muszą akceptować pośrednie relacje – z mniejszym wpływem na strategię i dostęp do kluczowych informacji. Dla wielu z nich to początek konieczności wyboru – albo zwiększyć skalę i kompetencje, albo zredefiniować swój model biznesowy.

    Czy warto się postarać?

    Dla partnerów, którzy nie znaleźli się w gronie „preferowanych”, pojawia się pytanie: czy opłaca się inwestować w relację z vendorem, który przesuwa zasoby gdzie indziej? Coraz częściej odpowiedź brzmi: tak – pod warunkiem, że potrafią zademonstrować wartość wykraczającą poza samą sprzedaż.

    Producenci coraz mocniej premiują partnerów, którzy wykazują inicjatywę – nie czekają na leady, tylko sami generują popyt, dzielą się pipeline’em i podejmują ryzyko w projektach pilotażowych. Kluczowe staje się także posiadanie certyfikowanych kompetencji – nie tylko technicznych, ale również biznesowych, takich jak umiejętność prowadzenia sprzedaży konsultacyjnej czy integracji usług.

    W cenie są również mniej oczywiste atuty: dostęp do niszowych rynków wertykalnych, silna marka lokalna czy sprawna organizacja procesu wdrożeniowego. Vendorzy szukają partnerów, którzy nie tylko „sprzedają produkt”, ale potrafią go wbudować w realne środowisko klienta – i zrobić to szybko, przewidywalnie oraz z minimalnym ryzykiem.

    Dla wielu partnerów oznacza to konieczność przekształcenia się z dostawcy infrastruktury w doradcę techniczno-biznesowego. To trudny proces, ale w długim okresie – jedyny sposób, by utrzymać bezpośredni dostęp do wsparcia producenta i pozostać w grze o większe projekty.

    Branża IT i perspektywa na 2025: czy zostanie tylko elita?

    Jeśli obecny kierunek się utrzyma, w 2025 roku kanał sprzedaży IT może stać się bardziej spolaryzowany niż kiedykolwiek wcześniej. Na górze – wąska grupa strategicznych partnerów, mocno zintegrowana z operacjami producenta. Poniżej – szeroka baza mniejszych firm, funkcjonujących w trybie transakcyjnym, obsługiwanych głównie przez dystrybucję lub portale samoobsługowe.

    To rodzi pytanie o długofalową równowagę. Koncentracja na „top performers” przynosi szybszy wzrost i lepszą kontrolę kosztów, ale niesie też ryzyko utraty elastyczności. Zwłaszcza na rynkach lokalnych, gdzie relacje i obecność w regionie nadal mają znaczenie, zbyt wąska siatka partnerów może ograniczać skalowalność.

    Niektórzy vendorzy próbują balansować – oferując różne ścieżki partnerstwa, zależnie od modelu biznesowego. Inni stawiają wszystko na jedną kartę, licząc na to, że reszta rynku i tak zostanie zagospodarowana przez ekosystem usług, platform chmurowych lub dystrybucji z wartością dodaną.

    Dla samych partnerów to moment strategicznych decyzji. Utrzymać obecny model i zaakceptować rolę drugiego szeregu – albo zainwestować w kompetencje, specjalizacje i relacje, które mogą przybliżyć ich do czołówki. Nowa normalność w branży IT nie oznacza końca kanału. Ale zdecydowanie zmienia reguły gry.

  • PSI przyspiesza transformację SaaS i nawiązuje partnerstwo z Google Cloud

    PSI przyspiesza transformację SaaS i nawiązuje partnerstwo z Google Cloud

    PSI, dostawca rozwiązań IT dla sektora przemysłowego, ogłosił strategiczne partnerstwo z Google Cloud. Inicjatywa ta ma na celu przyspieszenie przejścia firmy na model Software-as-a-Service (SaaS) oraz wzmocnienie jej kompetencji w dziedzinie sztucznej inteligencji (AI).

    Współpraca z Google Cloud stanowi element programu transformacji „PSI reloaded”. Wykorzystując zaawansowaną infrastrukturę chmurową Google Cloud, PSI zamierza zoptymalizować swoje operacje, zwiększyć wydajność systemów i skrócić czas wdrażania nowych rozwiązań. Skalowalność, jaką oferuje Google Cloud, umożliwi PSI elastyczne reagowanie na dynamicznie zmieniające się potrzeby klientów, co jest kluczowe w szybko ewoluującym środowisku przemysłowym.

    Integracja z Google Cloud otwiera przed PSI nowe perspektywy w zakresie implementacji rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Dostęp do zaawansowanych narzędzi AI, takich jak platforma Vertex AI, umożliwi PSI efektywne tworzenie, trenowanie i wdrażanie modeli AI na dużą skalę. To z kolei przełoży się na lepsze przewidywanie i optymalizację procesów przemysłowych dla klientów PSI.

    Robert Klaffus, CEO PSI, podkreśla strategiczne znaczenie partnerstwa: „Decyzja o wyborze Google Cloud wynika z przekonania o realnej wartości i synergii, jaką to partnerstwo wnosi. Zaangażowanie obu stron pozwoli nam skutecznie zrealizować przejście na rozwiązania chmurowe i model SaaS. Oznacza to szybsze wdrażanie innowacji, zwiększoną skalowalność i umocnienie naszej pozycji w obszarze sztucznej inteligencji.”

    Partnerstwo z Google Cloud to strategiczne posunięcie mające na celu umocnienie pozycji PSI na rynku. Dzięki tej współpracy PSI będzie mogło oferować swoim klientom jeszcze bardziej zaawansowane i skalowalne rozwiązania, odpowiadając na rosnące wymagania przemysłu w zakresie cyfryzacji i automatyzacji.

  • Salesforce stawia na Google Cloud – co oznacza to dla klientów?

    Salesforce stawia na Google Cloud – co oznacza to dla klientów?

    Salesforce i Google ogłosiły znaczące rozszerzenie swojego strategicznego partnerstwa, wprowadzając nową erę elastyczności i wyboru w dziedzinie sztucznej inteligencji dla przedsiębiorstw. Dzięki tej współpracy klienci zyskają możliwość tworzenia i wdrażania agentów AI opartych na modelach Gemini od Google, co pozwoli na lepsze dostosowanie rozwiązań do indywidualnych potrzeb biznesowych.

    Nowe możliwości dzięki integracji Gemini z Agentforce

    Agentforce, platforma Salesforce do zarządzania agentami AI, zostanie wzbogacona o możliwości modeli Gemini. Te zaawansowane modele umożliwiają agentom przetwarzanie i interpretowanie różnych typów danych, takich jak tekst, obrazy, dźwięk i wideo. Dzięki temu agenci będą mogli wykonywać bardziej złożone zadania, korzystając z kontekstowego okna o pojemności dwóch milionów tokenów, co pozwoli na analizę ogromnych ilości informacji w czasie rzeczywistym. Integracja z Google Search za pośrednictwem Vertex AI zapewni agentom dostęp do aktualnych danych i wydarzeń, zwiększając precyzję i trafność udzielanych odpowiedzi.

    Elastyczność i bezpieczeństwo danych dzięki architekturze „zero copy”

    Rozszerzone partnerstwo przewiduje również płynną wymianę danych między Salesforce Data Cloud a Google BigQuery za pomocą technologii „zero copy”. Takie podejście eliminuje konieczność tworzenia kopii danych, co zwiększa bezpieczeństwo i integralność informacji. Klienci zyskają bezpieczny i zunifikowany dostęp do swoich danych, niezależnie od miejsca ich przechowywania, co umożliwi głębsze analizy i lepsze wykorzystanie potencjału AI w działalności operacyjnej. 

    Wspólne korzyści dla klientów Salesforce i Google Cloud

    Dzięki tej współpracy klienci będą mogli wdrażać produkty Salesforce na infrastrukturze Google Cloud, korzystając z jej zaawansowanych funkcji AI oraz wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Ponadto, integracja między Salesforce Service Cloud a Google Cloud’s Customer Engagement Suite umożliwi agentom AI i przedstawicielom obsługi klienta płynny dostęp do danych i usprawnione przepływy pracy, niezależnie od używanej platformy. Takie podejście zwiększy produktywność zespołów i poprawi jakość obsługi klientów.

    Przyszłość AI w przedsiębiorstwach

    Według badań Salesforce, sztuczna inteligencja staje się kluczowym elementem strategii biznesowych, a 84% dyrektorów IT uważa, że AI będzie równie istotna dla firm, jak internet. Rozszerzone partnerstwo między Salesforce a Google odpowiada na te potrzeby, oferując otwarte, zaufane i elastyczne rozwiązania AI, które można dostosować do specyficznych wymagań każdej organizacji. Dzięki temu firmy zyskają narzędzia niezbędne do skutecznej transformacji cyfrowej i wprowadzenia autonomicznych agentów AI do swoich struktur operacyjnych.

  • PKO Bank Polski i Samsung rozpoczynają strategiczną współpracę dla innowacji i e-commerce

    PKO Bank Polski i Samsung rozpoczynają strategiczną współpracę dla innowacji i e-commerce

    PKO Bank PolskiSamsung Electronics Polska ogłosiły zawarcie listu intencyjnego, który stanowi początek rozszerzonej współpracy obu firm. Celem porozumienia jest wspólne wdrażanie innowacyjnych rozwiązań w handlu elektronicznym, rozwój ekosystemów technologicznych oraz optymalizacja procesów cyfrowych. Partnerstwo wpisuje się w strategię największego polskiego banku, zakładającą budowanie ekosystemów wykraczających poza tradycyjną bankowość.

    Kluczowe obszary współpracy

    W ramach umowy, która została zawarta na 48 miesięcy z możliwością przedłużenia, PKO Bank Polski i Samsung Electronics Polska będą koncentrować się na kilku kluczowych aspektach, w tym:

    • Rozwoju platformy online – integracja nowoczesnych usług finansowych oraz rozbudowa dedykowanych rozwiązań dla klientów PKO Banku Polskiego.
    • Handlu elektronicznym – wsparcie sprzedaży zarówno w eCommerce, jak i w oddziałach stacjonarnych.
    • Nowych technologii i cyfryzacji – projektowanie innowacyjnych procesów biznesowych oraz wdrażanie zaawansowanych rozwiązań technologicznych.
    • Budowie prototypów – testowanie innowacyjnych rozwiązań, które mogą wpłynąć na rozwój sektora cyfrowego.

    Zespół projektowy i konkretne działania

    W ramach partnerstwa powołano specjalny zespół projektowy, który rozpoczął działalność 7 stycznia 2025 roku. Jego zadaniem jest opracowywanie i wdrażanie nowych technologii oraz ich potencjalna komercjalizacja. Efektem pracy zespołu mają być innowacyjne rozwiązania dostosowane do potrzeb klientów obu firm.

    Obecnie aplikacja mobilna IKO jest aktywna na 2,8 mln urządzeń Samsunga, co stanowi ponad 30% wszystkich smartfonów i tabletów z tą aplikacją. Popularność urządzeń tej marki wśród użytkowników PKO Banku Polskiego dodatkowo podkreśla potencjał współpracy.

    Strategiczne znaczenie współpracy

    Wspólne działania z Samsungiem to kolejny krok PKO Banku Polskiego w kierunku umacniania pozycji lidera w ekosystemach technologicznych na lata 2025–2027. Bank planuje rozszerzenie swojej oferty usług tak, aby móc funkcjonować w nowych obszarach cyfrowej gospodarki.

    Samsung, jako globalny lider technologii, posiada w Polsce swoje największe centrum badawczo-rozwojowe w Europie. Firma angażuje się również w rozwój sektora cyberbezpieczeństwa, m.in. poprzez platformę Samsung KNOX. Partnerstwo z PKO Bankiem Polskim to naturalny krok w stronę dalszego umacniania pozycji obu marek na polskim rynku cyfrowym.

    Dzięki synergii technologii i bankowości, klienci obu firm mogą spodziewać się innowacyjnych rozwiązań, które uproszczą codzienne życie oraz zwiększą komfort korzystania z usług cyfrowych.

    „Zarówno dla PKO Banku Polskiego jak i Samsunga priorytetem jest zaspokojenie potrzeb klientów w ich codziennym życiu. Liczy się ich komfort i dostarczenie im użytecznych i praktycznych cyfrowych rozwiązań. Chcą załatwiać sprawy tanio, wygodnie i u wiarygodnych partnerów. I to wspólnie właśnie zaoferujemy. Efektem naszej współpracy będą udogodnienia i produkty, z których skorzystają klienci obu firm. Dobre partnerstwo i budowanie koalicji oraz innowacyjność i tworzenie nowych standardów obsługi klienta to podstawy sukcesów w ciągle zmieniającej się rzeczywistości rynkowej ery cyfrowej. Nasza współpraca będzie z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych.”

    Szymon Midera, prezes zarządu PKO Banku Polskiego

    „Jesteśmy przekonani, że ta współpraca pozwoli nam stworzyć nowatorskie rozwiązania, które nie tylko usprawnią procesy biznesowe, ale przede wszystkim dostarczą realną wartość naszym klientom. Dzięki połączeniu naszych doświadczeń i zasobów technologicznych możemy wspólnie kształtować przyszłość branży cyfrowej Zarówno PKO Bank Polski, jak i Samsung to marki pierwszego wyboru dla milionów Polaków – dlatego nasza współpraca to naturalny krok w kierunku innowacji, które będą miały realny wpływ na codzienne życie użytkowników.”

    Conor Pierce, prezes zarządu Samsung Electronics Polska
  • ESA i DXC Technology łączą siły – nowa platforma AI przyspieszy eksplorację kosmosu

    ESA i DXC Technology łączą siły – nowa platforma AI przyspieszy eksplorację kosmosu

    Firma DXC Technology ogłosiła współpracę z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA). Celem jest opracowanie korporacyjnej platformy AI, która umożliwi ESA szybkie i bezpieczne tworzenie oraz wdrażanie agentów Gen AI i innych rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji.

    ESA to międzynarodowa organizacja międzyrządowa, która łączy kraje europejskie w celu rozwijania technologii, prowadzenia badań naukowych oraz wspierania innowacji w przemyśle kosmicznym. Nowa platforma, działająca na technologii NVIDIA, zostanie zaprojektowana przez DXC i będzie bazować na generatywnej sztucznej inteligencji firmy Mistral AI – francuskiego start-upu specjalizującego się w rozwoju dużych modeli językowych (LLM). Ten pionierski projekt został zainicjowany przez Francoisa Margottina, Head of Application Services w ESA. Platforma o nazwie ASK ESA umożliwi Agencji efektywne zarządzanie dużymi zasobami dokumentów i danych.

    „Dzięki współpracy z DXC i zastosowaniu metodyki ‘agile’, szybko przeszliśmy od eksperymentalnego prototypu do korporacyjnego rozwiązania produkcyjnego o wysokiej niezawodności i skalowalności.”

    Charles Antoine Poncet, IT Portfolio Manager & AI Leader w ESA

    ASK ESA to modułowa platforma umożliwiająca Europejskiej Agencji Kosmicznej szybkie tworzenie i wdrażanie aplikacji oraz modeli AI w dowolnym dziale. Zaprojektowana zgodnie z polityką ESA dotyczącą sztucznej inteligencji oraz zarządzania danymi, oferuje zarówno skalowalność, jak zaawansowaną ochronę prywatności danych, pomagając Agencji zmaksymalizować wartość sztucznej inteligencji w wysoce bezpiecznym środowisku prywatnym.

    „Wykorzystując sztuczną inteligencję do odblokowania danych w bezpiecznych środowiskach prywatnych, pomagamy firmom i organizacjom rządowym na całym świecie przyspieszyć wzrost i zwiększyć ich elastyczność. We współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną zbudowaliśmy potężną platformę, która pomoże im szybko wdrażać praktyczne rozwiązania AI przynoszące realną wartość.”

    Howard Boville, DXC President, Consulting and Engineering Services – Powered by AI

    Nowa umowa jest kontynuacją 15-letniego partnerstwa między ESA a DXC

  • Apator zacieśnia współpracę z Rittal – nowe partnerstwo technologiczne

    Apator zacieśnia współpracę z Rittal – nowe partnerstwo technologiczne

    Apator ogłosił podpisanie umowy partnerstwa technologicznego z firmą Rittal, częścią globalnego koncernu Friedhelm Loh Group. Współpraca zakłada zaprojektowanie i produkcję przez Apator nowej rodziny rozłączników bezpiecznikowych, kompatybilnych z systemem RiLineX Rittal. Rozłączniki te, opcjonalnie wyposażone w moduły monitorujące stan wkładek bezpiecznikowych, znajdą zastosowanie w rozdzielnicach niskiego napięcia.

    Perspektywy finansowe

    Sprzedaż urządzeń będzie realizowana na podstawie bieżących zamówień, a zarząd Apator prognozuje, że w 2025 roku przychody z tej współpracy mogą sięgnąć kilkunastu milionów złotych. Spółka liczy na dalszy wzrost wyników w kolejnych latach, co wpisuje się w jej strategię rozwoju segmentu aparatury łączeniowej.

    Strategiczne znaczenie współpracy

    Apator został wyłącznym dostawcą rozłączników na wkładki bezpiecznikowe typu NH do systemu RiLineX, co podkreśla jego kluczową rolę w sieci partnerskiej Rittal. Współpraca pozwoli obu firmom rozwijać wspólną ofertę zgodnie z najnowszymi wymaganiami rynkowymi, wzmacniając rozpoznawalność ich marek i produktów.

    Profil partnerów

    Rittal, z siedzibą w Niemczech, jest globalnym dostawcą rozwiązań systemowych dla przemysłu, obejmujących m.in. szafy sterownicze, systemy rozdziału prądu i infrastrukturę IT. Apator, notowany na GPW od 1997 roku, specjalizuje się w aparaturze łączeniowej i pomiarowej oraz systemach IT. W 2023 roku spółka osiągnęła skonsolidowane przychody na poziomie 1,137 mld zł, a jej akcje wchodzą w skład indeksu sWIG80.