Tag: Druk

  • Drukarka jako 'koń trojański’ w sieci firmowej? Jak zamienić najsłabsze ogniwo w bezpieczny element ekosystemu IT

    Drukarka jako 'koń trojański’ w sieci firmowej? Jak zamienić najsłabsze ogniwo w bezpieczny element ekosystemu IT

    Transformacja cyfrowa w sektorze MŚP osiągnęła punkt krytyczny, ale w tym technologicznym pędzie zapomniano o jednym z najbardziej oczywistych elementów biurowej infrastruktury. Podczas gdy uwaga działów IT koncentruje się na zabezpieczaniu chmury, wdrażaniu AI i ochronie laptopów pracowniczych, w kątach biur stoją „uśpieni agenci” – urządzenia wielofunkcyjne (MFP). Dziś drukarka nie jest już tylko prostym urządzeniem peryferyjnym; to zaawansowany punkt końcowy z własnym procesorem, dyskiem twardym i systemem operacyjnym, stale podłączony do serca firmowej sieci.

    To sprawia, że urządzenia drukujące stały się największym „blind spotem” (martwym polem) współczesnego cyberbezpieczeństwa. Dane są bezlitosne: według raportu Quocirca Managed Print Services Landscape, ponad 60% organizacji przyznało, że w ciągu ostatniego roku doświadczyło naruszenia bezpieczeństwa danych powiązanego bezpośrednio z infrastrukturą druku.

    Dlaczego hakerzy tak bardzo „kochają” drukarki? Odpowiedź jest bolesna w swojej prostocie. Te urządzenia są rzadko objęte systemami monitorowania logów (SIEM), ich firmware bywa aktualizowany sporadycznie, a w wielu firmach – o zgrozo – nadal funkcjonują na domyślnych hasłach administratora. Dla cyberprzestępcy niezabezpieczona drukarka to idealny „koń trojański” – cichy port wejściowy, który pozwala na infiltrację sieci bez wszczynania alarmu w głównych systemach obronnych.

    Anatomia ataku: Jak drukarka staje się bazą wypadową?

    Współczesny cyberprzestępca rzadko atakuje najsilniej strzeżone „drzwi frontowe” infrastruktury IT. Zamiast tego szuka bocznego wejścia, którym coraz częściej okazuje się niezabezpieczone urządzenie wielofunkcyjne (MFP). Atak przez drukarkę to podręcznikowy przykład strategii lateral movement – po infiltracji urządzenia, napastnik wykorzystuje je jako bazę do cichego skanowania sieci wewnętrznej i eskalacji uprawnień. Ponieważ MFP rzadko trafiają pod lupę systemów monitorowania (SIEM), haker może miesiącami przechwytywać skanowane dokumenty lub wykradać dane z dysku twardego urządzenia, pozostając całkowicie niewidocznym dla tradycyjnych antywirusów.

    Nie możemy też zapominać o najprostszym, fizycznym wymiarze ryzyka. Poufne raporty finansowe czy dane osobowe pozostawione bez nadzoru na tacy odbiorczej to zaproszenie do wycieku danych, który może mieć dramatyczne skutki w reżimie RODO. Ekspert Sharp, Szymon Trela, wskazuje, że fundamentem obrony jest tu rygorystyczna higiena konfiguracji, która wciąż pozostaje największym wyzwaniem dla działów IT:

    „Do najważniejszych błędów w konfiguracji urządzeń wielofunkcyjnych należy brak ustawień ograniczających dostęp do urządzenia. Warto rozważyć zdefiniowanie adresów IP lub MAC urządzeń z uprawnieniami do druku oraz zablokowanie nieużywanych portów, co znacząco ogranicza pole ataku. Bardzo restrykcyjnym, ale skutecznym ustawieniem jest również utworzenie listy aplikacji i procesów, które mogą komunikować się z MFP. Drugą grupą ustawień są kwestie szyfrowania – zarówno komunikacji sieciowej, jak i danych przechowywanych przez urządzenie, zawsze z użyciem najnowszych wersji protokołów. I wreszcie, kluczowa jest automatyczna aktualizacja oprogramowania systemowego. Nowe wersje firmware są reakcją na pojawiające się zagrożenia i rozwiązują krytyczne problemy bezpieczeństwa. Aktualizacje te są pobierane z zaufanych serwerów producenta, co w przypadku Sharp jest standardową możliwością dla naszych klientów” – mówi Szymon Trela, Product Manager w Sharp Systems Business Polska.

    Od „najsłabszego ogniwa” do aktywnej ochrony

    W 2026 roku paradygmat ochrony punktów końcowych przesunął się z defensywnego blokowania dostępu w stronę aktywnej analityki i wykrywania anomalii w czasie rzeczywistym. Nowoczesne urządzenia wielofunkcyjne przestały być pasywnymi odbiorcami danych, a stały się inteligentnymi sensorami bezpieczeństwa. Dzięki architekturze Security by Design, rozwiązania takie jak integracja z silnikami antywirusowymi (np. Bitdefender) czy moduły TPM (Trusted Platform Module), pozwalają na weryfikację integralności systemu już na etapie rozruchu. Jeśli oprogramowanie systemowe zostało naruszone, urządzenie po prostu się nie uruchomi, zapobiegając rozprzestrzenianiu się infekcji wewnątrz sieci.

    Jednak prawdziwa rewolucja dzieje się w warstwie aktywnego monitoringu. W dobie zautomatyzowanych ataków napędzanych przez AI, człowiek nie jest w stanie reagować wystarczająco szybko. Dlatego to samo urządzenie musi przejąć rolę strażnika. To podejście zmienia MFP z potencjalnego „konia trojańskiego” w wysuniętą placówkę obronną, która nie tylko chroni samą siebie, ale też ostrzega całą organizację przed niebezpieczeństwem.

    Szymon Trela, Sharp
    źródło: Sharp

    „W nowoczesnych urządzeniach wielofunkcyjnych jest wiele rozwiązań, które pomagają w monitorowaniu sieci IT pod kątem bezpieczeństwa. Przykładem może być oprogramowanie antywirusowe zainstalowane w urządzeniu. Jego podstawowym zadaniem jest oczywiście wykrywanie wirusów, które mogą pojawić się w danych drukowania. Ale oprócz tej funkcji monitoruje ono również oprogramowanie systemowe urządzenia i wykrywa potencjalne próby jego zainfekowania wirusami lub złośliwym oprogramowaniem. Poza tym skanuje cały ruch sieciowy przechodzący przez urządzenie, blokując próby wykorzystania urządzenia MFP do włamania się do sieci firmowej. Oczywiście wszelkie podejrzane zdarzenia mogą być raportowane do odpowiedzialnych osób. Jest to rozwiązanie niezwykle przydatne w mniejszych organizacjach, które nie posiadają dedykowanych działów, odpowiadających za bezpieczeństwo. Innym rozwiązaniem jest wykrywanie prób ataków DoS. W przypadku wykrycia zbyt wielu prób komunikacji w określonym czasie, pochodzących z tych samych adresów IP, urządzenie automatycznie blokuje podejrzane adresy, tworząc ich listę. Proces ten odbywa się w tle, ale możliwe jest też raportowanie tych zdarzeń odpowiednim osobom. Dla klientów korporacyjnych niezwykle ważna jest integracja urządzeń wielofunkcyjnych z systemami klasy SIEM, które informują o wszelkich incydentach w czasie rzeczywistym.” – komentuje Szymon Trela, Product Manager w Sharp Systems Business Polska.

    Zastosowanie oprogramowania antywirusowego bezpośrednio na MFP to „game changer” dla sektora MŚP. W małych firmach, gdzie jedna osoba często łączy funkcję szefa IT, administratora i wsparcia technicznego, każda automatyzacja jest na wagę złota. Urządzenie, które samo blokuje ataki typu DoS (Denial of Service) i odcina podejrzane adresy IP, działa jak niewidzialny ochroniarz.

    Z kolei dla dużych graczy, integracja z systemami SIEM domyka lukę w widoczności infrastruktury, która przez lata była traktowana jako „martwe pole” audytów. Dzięki temu logi z drukarki trafiają do tego samego panelu, co dane z serwerów czy firewalli, pozwalając na pełną korelację zdarzeń i błyskawiczną reakcję na incydenty zgodną z wymogami NIS2. W ten sposób MFP staje się pełnoprawnym, aktywnym elementem ekosystemu cyberbezpieczeństwa.

    Drukarka w reżimie NIS2 i RODO: Standardy techniczne

    W 2026 roku „zgodność” stała się kwestią przetrwania biznesowego. Wejście w życie rygorystycznych wymogów dyrektywy NIS2 oraz ewolucja interpretacji RODO sprawiły, że każda luka w infrastrukturze – w tym ta „stojąca w kącie korytarza” – może stać się powodem dotkliwych kar finansowych. Dla audytora drukarka nie jest już urządzeniem peryferyjnym; jest węzłem przetwarzającym dane, który musi spełniać standardy tzw. state-of-the-art w zakresie cyberbezpieczeństwa.

    Największym wyzwaniem dla inżynierów bezpieczeństwa jest dziś zapewnienie tzw. Root of Trust, czyli niezmiennego fundamentu zaufania do sprzętu. Standardowe zabezpieczenia software’owe to za mało. Jeśli firmware urządzenia zostanie podmieniony przez napastnika, żadne szyfrowanie plików nie pomoże.

    „Niezwykle istotne są funkcjonalności, które gwarantują integralność urządzenia, a więc dają pewność, że systemy urządzenia nie zostały zmienione w sposób nieautoryzowany. Z tego względu duże znaczenie mają funkcje automatycznego wykrywania poprawności oprogramowania systemowego oraz BIOS, a w przypadku ich zmiany, automatycznego przywracania ich właściwej wersji. Chroni to urządzenie na najbardziej podstawowym poziomie i zapewnia całościowe bezpieczeństwo. Drugą niezwykle ważną kwestią jest raportowanie wszelkich podejrzanych zdarzeń do odpowiedzialnych osób, przy czym istotne jest, nawet w najmniejszej organizacji, wyznaczenie takich osób i ustalenie procedury postępowania w takich przypadkach. Na koniec trzeba zaznaczyć, że aspekty techniczne to tylko część problemu bezpieczeństwa. Aby właściwie nim zarządzać, zwłaszcza w kontekście RODO, niezbędne jest wprowadzenie innych środków, związanych z ochroną dokumentów, przede wszystkim są to: bezpieczny wydruk i autoryzacja użytkowników.” – mówi Szymon Trela, Product Manager w Sharp Systems Business Polska.

    Podejście, o którym wspomina ekspert, idealnie wpisuje się w koncepcję Security by Design. Mechanizmy „samoleczącego się” BIOS-u (Self-Healing BIOS) to dziś kluczowy parametr, na który powinny patrzeć działy zakupów. Z perspektywy NIS2, urządzenie, które potrafi samo wykryć manipulację we własnym kodzie i przywrócić bezpieczną wersję oprogramowania, drastycznie obniża ryzyko w łańcuchu dostaw.

    Jednak technologia to tylko połowa sukcesu. RODO wymaga od nas dowodów na ochronę danych osobowych w każdym punkcie styku. Dlatego funkcje takie jak Secure Print, wymagający przyłożenia karty zbliżeniowej lub wpisania kodu PIN przy urządzeniu, przestają być wygodnym dodatkiem, a stają się niezbędnym środkiem kontroli. Bez nich każda lista płac czy umowa pozostawiona na tacy odbiorczej jest potencjalnym incydentem bezpieczeństwa, który w 2026 roku musisz zaraportować do organu nadzorczego w ciągu 72 godzin.

  • Niewidoczny punkt w architekturze bezpieczeństwa. Dlaczego środowisko druku wymaga strategicznego podejścia?

    Niewidoczny punkt w architekturze bezpieczeństwa. Dlaczego środowisko druku wymaga strategicznego podejścia?

    W wielu organizacjach ten obszar wciąż traktowany jest jako kwestia operacyjna, a nie element strategii bezpieczeństwa. Tymczasem z perspektywy dyrektora ds. informatyki czy dyrektora ds. bezpieczeństwa informacji jest to pełnoprawny komponent architektury IT – z własnymi ryzykami, zależnościami i konsekwencjami biznesowymi. Canon w swoim podejściu do środowiska pracy zakłada, że urządzenie drukujące nie jest peryferium, lecz aktywnym węzłem sieciowym. A każdy węzeł w sieci powinien podlegać takim samym standardom ochrony, jak serwer czy stacja robocza.

    Nowe regulacje zmieniają perspektywę – środowisko druku również w zakresie NIS2 i DORA

    Rosnące znaczenie regulacji NIS2 i DORA dodatkowo uwypukla konieczność takiego podejścia. Zarówno NIS2, jak i DORA definiują wymogi dotyczące całości infrastruktury ICT, obejmując m.in.:

    • zarządzanie ryzykiem w każdym punkcie sieci,
    • zapewnienie integralności i poufności przetwarzanych danych,
    • nadzór nad konfiguracją, aktualizacjami i podatnościami,
    • kontrolę dostępu użytkowników i systemów,
    • pełną możliwość audytu oraz raportowania incydentów.

    Urządzenia wielofunkcyjne są pełnoprawnymi węzłami infrastruktury – przetwarzają dokumenty, łączą się z usługami chmurowymi, przechowują dane lokalnie, mają własne systemy operacyjne, a często również moduły integracji z systemami biznesowymi. Z punktu widzenia regulatora nie różnią się więc od innych elementów systemu ICT. Organizacja musi kontrolować całe środowisko IT i OT, zapewniając odporność operacyjną wszystkich komponentów oraz ich zgodność z politykami bezpieczeństwa. Wymogi NIS2 i DORA obejmują też pełną widoczność konfiguracji, ocenę podatności, monitoring aktywności oraz nadzór nad podmiotami trzecimi – co wspierają rozwiązania Canon (imageFORCE / uniFLOW Online), zapewniające centralne zarządzanie, audytowalność oraz zaawansowane mechanizmy bezpieczeństwa.

    Canon
    źródło: Canon

    Dokument jako realny wektor ryzyka

    Badanie[1] zrealizowane na zlecenie Canon Polska przez K+Research by Insight Lab pokazuje, że 55% organizacji wskazuje nieświadome działania pracowników jako jedno z głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa informacji. To istotna obserwacja – większość incydentów nie wynika z zaawansowanych ataków, lecz z codziennych, rutynowych czynności.

    W obszarze druku może to oznaczać pozostawione na tacy dokumenty zawierające dane wrażliwe, skany wysyłane do niewłaściwych odbiorców, brak kontroli nad dostępem do wydruków czy urządzenia z nieaktualnym oprogramowaniem podłączone do sieci firmowej.

    Jeżeli organizacja wdraża architekturę opartą na zasadzie ograniczonego zaufania, a jednocześnie traktuje urządzenia wielofunkcyjne jako element techniczny zarządzany poza główną polityką bezpieczeństwa, powstaje niespójność systemowa. To właśnie w takich miejscach pojawiają się luki.

    „Bezpieczeństwo dokumentów nie powinno opierać się wyłącznie na procedurach i świadomości użytkowników. Równie istotne jest zaprojektowanie środowiska pracy w taki sposób, aby mechanizmy ochrony były naturalnym elementem architektury systemu i codziennych procesów. Dzięki temu ogranicza się przestrzeń na błędy, a polityka bezpieczeństwa może być realizowana w sposób spójny i przewidywalny w całej organizacji” – podkreśla Dariusz Szwed, ekspert Canon Polska.

    Dariusz Szwed, Canon
    Dariusz Szwed, Canon Polska

    Regulacje a praktyka: druk jako element odporności operacyjnej

    Wymogi NIS2 i DORA mają tu bezpośrednie przełożenie. Obowiązki wynikające z tych regulacji oznaczają, że:

    • pomijanie drukarek w projektach bezpieczeństwa skutkuje niespójnością systemową,
    • niezabezpieczone urządzenia mogą prowadzić do niezgodności regulacyjnej,
    • brak widoczności konfiguracji i logów może uniemożliwić spełnienie wymogu raportowania incydentów,
    • niedostateczna kontrola nad urządzeniami peryferyjnymi może zostać uznana za lukę w nadzorze nad dostawcami ICT.

    W tym kontekście środowisko druku nie jest już obszarem wspierającym – to integralny element cyfrowej odporności organizacji.

    Ochrona wbudowana w architekturę urządzenia

    Platforma Canon imageFORCE została zaprojektowana zgodnie z zasadą „Secure by Design”. Oznacza to, że mechanizmy ochrony nie są dodatkiem konfigurowanym na końcu wdrożenia, lecz integralną częścią projektu urządzenia. Obejmują one bezpieczne uruchamianie, szyfrowanie danych, weryfikację integralności oprogramowania oraz analizę środowiska sieciowego.

    Mechanizm oceny konfiguracji bezpieczeństwa wspiera administratorów w dostosowaniu ustawień do polityk obowiązujących w organizacji, ograniczając ryzyko błędnej konfiguracji. Z perspektywy zespołów IT istotne jest to, że urządzenia mogą być zarządzane zgodnie z jednolitymi zasadami obowiązującymi w całej infrastrukturze, co ułatwia audyt, raportowanie oraz utrzymanie spójności polityk bezpieczeństwa.

    „Środowisko druku i obiegu dokumentów powinno być traktowane jako integralna część architektury bezpieczeństwa, a nie jej uzupełnienie. Dlatego nasze rozwiązania – platforma uniFLOW Online, mechanizm Security Environment Estimation oraz urządzenia imageFORCE wykorzystujące mechanizmy sztucznej inteligencji – zostały zaprojektowane tak, aby działały w jednym, spójnym ekosystemie” – dodaje Dariusz Szwed.

    Canon imageForce
    Canon imageFORCE

    Centralne zarządzanie w modelu chmurowym

    Drugim elementem systemu jest uniFLOW Online – chmurowa platforma do zarządzania drukiem i skanowaniem. W środowiskach rozproszonych, obejmujących wiele lokalizacji, kluczowe znaczenie ma możliwość centralnego definiowania zasad i ich egzekwowania niezależnie od miejsca pracy użytkownika.

    Rozwiązanie to umożliwia kontrolę dostępu, bezpieczne uwalnianie wydruków oraz monitorowanie aktywności użytkowników. Jednocześnie dostarcza dane analityczne pozwalające nie tylko optymalizować koszty, lecz także identyfikować potencjalne nieprawidłowości. W kontekście rosnących wymagań regulacyjnych pełna widoczność operacyjna i możliwość raportowania stają się równie istotne jak sama funkcjonalność urządzeń.

    Canon imageFORCE
    źródło: Canon

    Od kosztu administracyjnego do elementu strategii odporności

    Ponad połowa organizacji postrzega integrację nowych technologii z istniejącą infrastrukturą IT jako istotne wyzwanie. To jeden z powodów, dla których środowisko druku bywa pomijane w strategicznych projektach transformacyjnych.

    Podejście oparte na integracji rozwiązań – łączące urządzenia imageFORCE z centralnym zarządzaniem poprzez uniFLOW Online – pozwala traktować procesy dokumentowe jako część większej architektury odporności organizacyjnej. Integracja z chmurą, możliwość skalowania oraz spójne polityki bezpieczeństwa sprawiają, że nie jest to już obszar czysto administracyjny.

    Dla dyrektora ds. informatyki oznacza to konieczność zmiany perspektywy. Druk i skanowanie nie są wyłącznie procesami pomocniczymi. To element łańcucha przetwarzania informacji, który – jeśli nie jest odpowiednio zabezpieczony – może stać się najsłabszym ogniwem całej architektury.


    [1] Badanie „Funkcjonowanie polskich biur”, Canon Polska, czerwiec 2025, N=200 (przedstawiciele średnich i dużych firm w Polsce; kadra zarządzająca, IT i administracja). Więcej informacji na stronie: https://www.canon.pl/business/insights/articles/transformacja-polskich-biur-badania-2025/

  • Nowe drukarki Brother P-touch: Mobilne znakowanie dla przemysłu

    Nowe drukarki Brother P-touch: Mobilne znakowanie dla przemysłu

    Sprzęt stacjonarny coraz częściej ustępuje miejsca rozwiązaniom mobilnym. Najnowsza premiera firmy Brother – modele P-touch PT-E720BT oraz PT-E920BT – to sygnał, że japoński producent zamierza zdominować segment profesjonalnego znakowania w terenie, łącząc surową, przemysłową wytrzymałość z lekkością ekosystemu mobilnego.

    Kluczowym wyróżnikiem nowych urządzeń jest integracja modułu Bluetooth, która eliminuje barierę między biurowym projektem a realizacją na placu budowy czy w serwerowni. Inżynierowie mogą teraz generować skomplikowane kody QR, logotypy czy oznaczenia zgodne z normami branżowymi bezpośrednio ze smartfona, co w praktyce oznacza znaczną oszczędność czasu i redukcję błędów ludzkich.

    Brother świadomie dywersyfikuje ofertę, kierując modele do dwóch grup profesjonalistów:

    • Model PT-E720BT stanowi solidny fundament dla branży elektroinstalacyjnej. Obsługa taśm do 24 mm przy rozdzielczości 180 dpi w zupełności wystarcza do standardowej identyfikacji infrastruktury, zachowując przy tym maksymalną mobilność
    • Model PT-E920BT to propozycja dla segmentu premium i wymagającej logistyki. Dzięki rozdzielczości 360 dpi oraz obsłudze taśm o szerokości do 36 mm, urządzenie pozwala na druk niezwykle precyzyjnych etykiet informacyjnych. Zastosowanie portu USB-C oraz zaawansowanego obcinaka z funkcją nacinania samej etykiety to drobne, ale istotne usprawnienia, które podnoszą efektywność pracy w skali makro.
  • Od dostawcy hardware’u do architekta cyfrowego środowiska. Rafał Szarzyński o rewolucji „One Sharp”

    Od dostawcy hardware’u do architekta cyfrowego środowiska. Rafał Szarzyński o rewolucji „One Sharp”

    Klaudia Ciesielska, Brandsit: Sharp to marka z ponad 100-letnią historią innowacji. Co sprawiło, że właśnie teraz zdecydowali się Państwo na tak fundamentalne połączenie trzech dotąd oddzielnych światów – druku, wizualizacji i usług IT? Jaki był kluczowy impuls do tej integracji?

    Rafał Szarzyński, Sharp: Kluczowym czynnikiem była zmiana sposobu pracy. Firmy działają dziś w środowisku, w którym liczy się nie tylko sprzęt, ale cała architektura cyfrowa – bezpieczna, elastyczna i intuicyjna. Nasi klienci oczekują partnera, który rozumie ich procesy i potrafi je wspierać, a nie tylko dostarczać urządzenia. Dlatego stworzyliśmy koncepcję „Sharp Digital Experience”, która łączy druk, wizualizację i usługi IT w jeden spójny ekosystem.

    To jest naprawdę przemyślana zmiana – przygotowywaliśmy się do niej od lat. Zainwestowaliśmy w rozwój kompetencji IT, przejmując firmy w Wielkiej Brytanii, Francji i Szwajcarii, a w listopadzie zakończyliśmy ostatni etap fuzji z Sharp/NEC. Dysponujemy dziś ponad 500 specjalistami IT w Europie i nowoczesnymi platformami wsparcia, które pozwalają nam projektować środowiska pracy odpowiadające na wyzwania cyfrowej transformacji. Dzięki temu Sharp staje się firmą świata cyfrowego, która realnie poprawia sposób pracy klientów.

    K.C.: Joe Tomota zapowiada odejście od modelu transakcyjnego na rzecz długofalowych partnerstw strategicznych. Biorąc pod uwagę, że w Polsce Sharp kojarzony jest przede wszystkim z niezawodnym hardware’m – jak ta zmiana redefiniuje Wasz model współpracy z biznesem? Czy „One Sharp” to przejście od roli dostawcy technologii do roli doradcy odpowiedzialnego za architekturę i optymalizację cyfrowego środowiska pracy?

    R.S.: To jest fundamentalna zmiana w sposobie, w jaki patrzymy na relacje z klientami. Dotychczas rynek często opierał się na prostych transakcjach – zakup urządzenia, instalacja, koniec procesu. Dziś firmy oczekują czegoś zupełnie innego: partnera, który rozumie ich cele biznesowe i potrafi zaprojektować środowisko pracy tak, aby wspierało efektywność, bezpieczeństwo i rozwój. 

    „One Sharp” jest odpowiedzią na tę potrzebę – to filozofia, w której technologia jest tylko narzędziem, a prawdziwą wartością jest doradztwo i wspólne budowanie strategii.

    Przykład? Coraz częściej rozmawiamy z klientami nie o tym, jaki ekran czy drukarkę wybrać, ale jak zintegrować komunikację w hybrydowym zespole, jak zabezpieczyć dane w chmurze, czy jak zoptymalizować procesy dokumentowe. Nasza rola to nie tylko dostarczenie sprzętu, ale stworzenie spójnego ekosystemu, który odpowiada na realne wyzwania biznesu. To jest istota „One Sharp” – partnerstwo, które daje przewagę w świecie cyfrowym.

    „One Sharp (…) to filozofia, w której technologia jest tylko narzędziem, a prawdziwą wartością jest doradztwo i wspólne budowanie strategii.”

    K.C.: CIO coraz częściej pytają nie „czy”, ale „jak” zapewnić bezpieczeństwo. Po włączeniu do struktur Sharpa kompetencji cyberbezpieczeństwa: czy urządzenia takie jak drukarki czy ekrany mogą stać się elementami pierwszej linii obrony organizacji? Jak wygląda w praktyce taki model ochrony w ramach ekosystemu „One Sharp”?

    R.S.: Zdecydowanie tak. Współczesne środowisko pracy jest rozproszone, a każde urządzenie podłączone do sieci może być potencjalnym punktem dostępu. Dlatego w „One Sharp” traktujemy bezpieczeństwo jako integralną część projektowania całego ekosystemu, a nie dodatek. Nasze urządzenia – od drukarek po wyświetlacze – są wyposażone w mechanizmy ochrony danych, szyfrowanie, kontrolę dostępu i integrację z systemami zarządzania tożsamością. To sprawia, że stają się aktywnym elementem strategii bezpieczeństwa, a nie tylko pasywnym sprzętem.

    W praktyce oznacza to, że dokumenty są przechowywane i przesyłane w sposób bezpieczny, dostęp do urządzeń jest kontrolowany, a komunikacja w salach konferencyjnych odbywa się w szyfrowanym środowisku. Dodatkowo, dzięki naszym usługom IT i platformom zarządzania, możemy monitorować i reagować na zagrożenia w czasie rzeczywistym. To podejście daje CIO pewność, że każdy element infrastruktury – nawet drukarka – wspiera ochronę organizacji, a nie ją osłabia.

    „Nasze urządzenia – od drukarek po wyświetlacze (…) stają się aktywnym elementem strategii bezpieczeństwa, a nie tylko pasywnym sprzętem.”

    K.C.: ITpoint i Apsia wniosły do Sharpa zwinne kompetencje software’owe i usługowe. Jak połączenie twardej inżynierii sprzętowej z know-how chmurowym i IT zmienia finalną wartość odczuwaną przez klienta? Czy polski rynek może spodziewać się nowych, hybrydowych usług łączących te światy?

    R.S.: To połączenie otwiera zupełnie nowy rozdział w sposobie, w jaki wspieramy klientów. Dotychczas technologia była często postrzegana jako zestaw odrębnych elementów – urządzenia, aplikacje, infrastruktura. Dziś integrujemy te obszary w jeden ekosystem, w którym sprzęt i oprogramowanie współpracują w sposób płynny i bezpieczny. Dzięki kompetencjom wniesionym przez ITpoint i Apsia możemy projektować rozwiązania, które nie tylko działają, ale realnie upraszczają procesy, automatyzują zadania i zwiększają efektywność pracy.

    Na polskim rynku oznacza to dostęp do usług hybrydowych, które łączą nasze doświadczenie  w inżynierii sprzętowej z nowoczesnymi platformami chmurowymi. Przykładem mogą być rozwiązania do zarządzania dokumentami w chmurze, integracja systemów audiowizualnych z narzędziami do współpracy czy usługi IT wspierające bezpieczeństwo i ciągłość działania. Klienci zyskują nie tylko produkt, ale kompletną usługę – od doradztwa, przez wdrożenie, po bieżące wsparcie. To jest prawdziwa wartość „One Sharp”.

    „Klienci zyskują nie tylko produkt, ale kompletną usługę – od doradztwa, przez wdrożenie, po bieżące wsparcie. To jest prawdziwa wartość „One Sharp”.”

    K.C.: Współczesne działy IT zmagają się z ogromną fragmentacją dostawców i rozwiązań. Czy strategia „One Sharp” jest odpowiedzią na trend konsolidacji usług (vendor consolidation)? Jakie wymierne korzyści – poza wygodą „jednej faktury” – zyskuje przedsiębiorstwo, powierzając obsługę druku, wizualizacji i IT jednemu partnerowi zamiast trzem różnym podmiotom?

    R.S.: „One Sharp” to odpowiedź na rosnącą potrzebę uproszczenia i integracji. Fragmentacja dostawców oznacza nie tylko większą złożoność zarządzania, ale też wyższe ryzyko – różne standardy bezpieczeństwa, brak spójności w procesach i trudności w skalowaniu rozwiązań. Konsolidacja usług w ramach jednego partnera daje coś więcej niż wygodę – to przede wszystkim spójność technologiczna i strategiczna.

    Dzięki temu przedsiębiorstwo zyskuje jednolite standardy bezpieczeństwa, szybsze wdrożenia i możliwość centralnego zarządzania całym środowiskiem pracy. Zamiast trzech różnych integracji, mamy jeden ekosystem, w którym druk, wizualizacja i IT współpracują w sposób płynny. To przekłada się na niższe koszty operacyjne, lepszą kontrolę nad danymi i większą elastyczność w reagowaniu na zmiany. W praktyce oznacza to mniej punktów ryzyka, prostsze procesy i większą przewidywalność – a to jest wartość, której dziś szukają CIO.

    K.C.: Transformacja cyfrowa to nie tylko procesy, ale przede wszystkim ludzie. W jaki sposób integracja usług IT i nowoczesnych narzędzi wizualnych wpływa na tzw. Employee Experience? Czy w wizji Sharpa nowoczesne, zintegrowane biuro może być argumentem  w walce o talenty i sposobem na zwiększenie efektywności zespołów pracujących w modelu hybrydowym?

    R.S.: Zdecydowanie tak. Technologia ma sens tylko wtedy, gdy wspiera ludzi w ich codziennej pracy. Dlatego idea „One Sharp” to patrzenie na środowisko pracy jak na kompleksowe doświadczenie, które wpływa na komfort, efektywność i kulturę organizacyjną. Zintegrowane rozwiązania – od bezpiecznych platform do współpracy po intuicyjne systemy audiowizualne – sprawiają, że spotkania są prostsze, komunikacja płynniejsza, a dostęp do informacji natychmiastowy. To przekłada się na realne poczucie kontroli i wygody dla pracowników.

    W modelu hybrydowym ma to kluczowe znaczenie. Pracownik, który może bez problemu połączyć się z zespołem, udostępnić dokumenty czy prowadzić prezentację w nowoczesnej sali konferencyjnej, czuje się częścią organizacji niezależnie od miejsca pracy. Takie środowisko jest dziś argumentem w walce o talenty – pokazuje, że firma inwestuje w narzędzia, które wspierają kreatywność i współpracę. W efekcie rośnie nie tylko satysfakcja, ale też efektywność zespołów. To jest nasza wizja: technologia, która służy ludziom, a nie odwrotnie.

    „To jest nasza wizja: technologia, która służy ludziom, a nie odwrotnie.”

    K.C.: Polska jest rynkiem szybkim i wymagającym. Jak strategia „One Sharp” będzie wdrażana lokalnie? Czy partnerzy i klienci w Polsce mogą spodziewać się nowych modeli rozliczeń oraz usług doradczych pozwalających przeprowadzić transformację biura „pod klucz”?

    R.S.: Tak, Polska jest dla nas bardzo ważnym rynkiem i wdrożenie „One Sharp” będzie tu pełne. Rozwijamy lokalne usługi IT, aby móc oferować klientom kompleksowe projekty – od analizy potrzeb, przez projekt, aż po wdrożenie i utrzymanie. Chcemy, aby transformacja biura była prostym procesem „pod klucz”. Jeśli chodzi o rozliczenia, wprowadzamy modele subskrypcyjne i usługi „as-a-service”, które ułatwiają planowanie kosztów i dają elastyczność. To trend, który odpowiada na potrzeby polskich firm – przewidywalność, prostota i realna wartość.

    K.C.: Praca hybrydowa, automatyzacja i rosnąca presja kosztowa – które z wyzwań biznesowych będą, Państwa zdaniem, dominować w najbliższych 2–3 latach? W jaki sposób „nowy” Sharp jest przygotowany, aby pomóc liderom biznesu im sprostać?

    R.S.: Najbliższe lata będą zdominowane przez trzy trendy: utrwalenie pracy hybrydowej, automatyzację procesów i optymalizację kosztów w warunkach presji ekonomicznej. Firmy będą szukały sposobów na zwiększenie efektywności bez kompromisów w zakresie bezpieczeństwa i jakości. To oznacza, że technologia musi być nie tylko innowacyjna, ale też skalowalna i przewidywalna kosztowo.

    „Nowy” Sharp jest przygotowany na te wyzwania dzięki strategii „One Sharp”, która integruje druk, wizualizację i usługi IT w jeden ekosystem. Oferujemy rozwiązania, które wspierają automatyzację obiegu dokumentów, bezpieczną współpracę w chmurze i intuicyjne narzędzia do komunikacji w zespołach rozproszonych. Dodatkowo rozwijamy modele subskrypcyjne i usługi „as-a-service”, które pozwalają firmom lepiej kontrolować wydatki i elastycznie skalować technologie. Naszym celem jest, aby liderzy biznesu mogli patrzeć w przyszłość z pewnością, że ich środowisko pracy jest gotowe na zmiany – bez względu na to, jak szybko będą następować.


    Materiał powstał we współpracy z Sharp Polska.

  • Canon wchodzi na rynek 3,2 m z nową serią Colorado XL

    Canon wchodzi na rynek 3,2 m z nową serią Colorado XL

    Canon zaprezentował nową serię ploterów wielkoformatowych Colorado XL, wkraczając tym samym na rynek druku o szerokości 3,2 metra. Ruch ten stanowi strategiczne rozszerzenie portfolio firmy, przenosząc jej flagową technologię UVgel do segmentu obsługującego największe formaty grafik.

    Nowa platforma, dostępna w konfiguracji roll-to-roll oraz hybrydowej, została zaprojektowana jako modułowe rozwiązanie dla dostawców usług druku, którzy poszukują jednego, zintegrowanego systemu do obsługi zarówno mediów elastycznych, jak i sztywnych.

    Sercem serii Colorado XL jest dojrzała technologia UVgel, jednak na potrzeby nowej platformy Canon wprowadził szereg kluczowych innowacji. Zastosowano nowy zestaw atramentów UVgel 860, zoptymalizowany pod kątem adhezji do zróżnicowanych podłoży – od folii i banerów po płyty akrylowe, kompozytowe czy karton o grubości do 52 mm.

    Za ich utrwalanie odpowiada nowy system UVgel FullBeam Curing. Wykorzystuje on 3,4-metrową listwę LED i układ luster, co ma gwarantować równomierne naświetlenie na całej szerokości roboczej, kluczowe dla spójności kolorystycznej przy dużych nakładach.

    Wydajność, w zależności od trybu pracy, sięga od 70 m²/h w trybie jakościowym do 211 m²/h w trybie ekspresowym. Precyzyjny transport mediów zapewnia system podciśnieniowy UVgel TRIdrive vacuum belt, który minimalizuje ryzyko marszczenia czy przesuwania materiału, co jest częstym wyzwaniem przy tak dużej szerokości.

    Urządzenia wyposażono również w nowe, zautomatyzowane głowice UVgel 850, które dzięki systemowi monitorowania dysz mają ograniczać potrzebę interwencji operatora i zapewniać stałą jakość druku.

    Wprowadzenie serii Colorado XL to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie rynku na uniwersalne i zautomatyzowane systemy produkcyjne. Zamiast inwestować w oddzielne urządzenia do druku rolowego i płaskiego, dostawcy usług otrzymują platformę zdolną obsłużyć oba typy zleceń przy użyciu tych samych atramentów i profili kolorystycznych.

    Przekłada się to na spójność wizualną w ramach złożonych kampanii marketingowych, które łączą materiały POS, oznakowanie czy elementy dekoracyjne.

    Canon stawia również na funkcje pozwalające na tworzenie wydruków o wysokiej wartości dodanej. Opcje znane z serii Colorado M, takie jak druk białym atramentem, możliwość uzyskania matowego i błyszczącego wykończenia w jednym przebiegu (FLXfinish+) oraz tworzenie druku strukturalnego (FLXture), zostały przeniesione do nowej platformy.

    Umożliwia to firmom poligraficznym wyróżnienie się na rynku i wejście w nowe segmenty, takie jak personalizowane opakowania czy dekoracje wnętrz.

    Seria Colorado XL ma być dostępna na rynku na początku 2026 roku. Jej wprowadzenie sygnalizuje dążenie firmy Canon do ugruntowania pozycji technologii UVgel jako standardu w wielkoformatowym druku produkcyjnym.

  • Druk w MŚP: od kosztu operacyjnego do strategicznego narzędzia biznesowego

    Druk w MŚP: od kosztu operacyjnego do strategicznego narzędzia biznesowego

    Przez lata głównym kryterium wyboru urządzeń drukujących w małych i średnich firmach była cena – zarówno zakupu, jak i eksploatacji. Jednak rosnące koszty prowadzenia działalności i zmieniające się oczekiwania wobec technologii biurowych sprawiły, że ten schemat się zmienia.

    Dziś coraz częściej o wyborze decydują funkcjonalności związane z automatyzacją procesów dokumentowych, bezpieczeństwem cybernetycznym oraz elastycznymi modelami finansowania.

    Jak wskazuje Rafał Szarzyński, Sales Director Sharp Business Systems Polska, to przesunięcie priorytetów jest wyraźnie widoczne w rozmowach z klientami z sektora MŚP.

    „Aspekty finansowe takie jak koszt urządzeń czy eksploatacji zawsze były i będą istotne dla klientów. Szczególnie klientów sektora MŚP, najbardziej dotkniętego wzrostem kosztów operacyjnych prowadzenia działalności gospodarczej. Warto podkreślić, że firmy z tego sektora, szukają rozwiązań różnych modeli finansowania, od standardowego leasingu/wynajmu urządzeń aż po coraz bardziej popularną opłatę za wydrukowaną stronę czy nowy model subskrypcyjny. Jednak to dwa inne, kluczowe aspekty systemów druku zaczynają być dla użytkowników tymi priorytetowymi.”podkreśla Rafał Szarzyński, Sharp Business Systems Polska.

    Automatyzacja procesów dokumentowych – zysk w czasie i jakości

    Jednym z tych priorytetów jest automatyzacja prostych, powtarzalnych czynności związanych z obiegiem dokumentów.

    W praktyce oznacza to wdrażanie rozwiązań druku wyposażonych w systemy OCR, które potrafią rozpoznawać tekst na zeskanowanych dokumentach, wyodrębniać z nich metadane i automatycznie przesyłać je do zewnętrznych systemów – od finansowo-księgowych po platformy obiegu dokumentów.

    „Dlatego coraz popularniejsze stają się rozwiązania druku zawierające systemy OCR i zapewniające usprawnienie przepływów dokumentów, korzystanie z pobranych z nich metadanych i automatyczne przesyłanie ich do zewnętrznych systemów np. finansowo-księgowych, czy systemów obiegu dokumentów.”dodaje ekspert Sharp Business Systems Polska.

    Dla MŚP to nie tylko oszczędność czasu, ale też mniejsze ryzyko błędów, szybsze księgowanie faktur czy lepsza kontrola nad dokumentacją projektową. W wielu firmach takie usprawnienia stają się fundamentem transformacji cyfrowej.

    Drukarki jako pełnoprawne urządzenia sieciowe

    Drugim kluczowym obszarem, który rośnie na znaczeniu, jest bezpieczeństwo. I to nie w rozumieniu ochrony przed nieuprawnionym dostępem do wydruków, ale w kontekście cyberzagrożeń. W nowoczesnym środowisku IT drukarka to w pełni funkcjonalny punkt w sieci – a to oznacza, że może stać się celem ataku.

    Rafał Szarzyński, Sharp

    „Drugą funkcjonalnością, która w środowiskach druku zaczyna mieć duże znaczenie, są kwestie związane z bezpieczeństwem i to bardziej w ujęciu cyberzagrożeń niż kwestii nieuprawnionego dostępu. W zasadzie standardem w organizacjach, dbających o aspekty z tym związane, jest traktowanie urządzeń, nie jako zwykłych miejsc druku czy skanu, ale jako pełnoprawnego urządzenia sieciowego. Urządzenia, poprzez które można włamać się do infrastruktury klienta co może skutkować dużymi stratami dla organizacji.” – dodaje Rafał Szarzyński.

    Dlatego producenci coraz częściej wdrażają funkcje takie jak szyfrowanie danych, uwierzytelnianie użytkowników, regularne aktualizacje firmware czy monitorowanie dostępu w czasie rzeczywistym.

    To elementy, które jeszcze kilka lat temu były domeną dużych korporacji, a dziś stają się standardem także w MŚP.

    Mobilność i integracja z chmurą – praca hybrydowa bez barier

    Zmiana modelu pracy w kierunku hybrydowego sprawiła, że mobilny dostęp do urządzeń drukujących i skanujących jest równie istotny jak ich parametry techniczne.

    Możliwość drukowania czy skanowania z dowolnego miejsca, przy wykorzystaniu popularnych rozwiązań chmurowych, stała się nie tylko udogodnieniem, ale i wymogiem biznesowym.

    „Warto również pamiętać o kwestiach związanych z mobilnością i drukiem, czy też skanowaniem z wykorzystaniem rozwiązań chmurowych. Dzisiejszy rynek MŚP wykorzystuje z powodzeniem popularne rozwiązania oparte na Dropbox czy M365. W ostatnich latach tego typu funkcjonalności zyskały bardzo dużą popularność.”mówi Rafał Szarzyński, Sharp Business Systems Polska.

    Integracja z platformami takimi jak Microsoft 365 czy Google Workspace pozwala na szybkie przesyłanie dokumentów między biurem a pracownikami zdalnymi, a także ułatwia współpracę z klientami i partnerami.

    Rosnąca popularność MPS i modelu „as-a-service”

    Zmieniają się nie tylko funkcje urządzeń, ale i sposób, w jaki firmy z nich korzystają. Usługi zarządzanego druku (MPS) i modele subskrypcyjne zyskują przewagę nad tradycyjnym zakupem sprzętu. Powód? Połączenie przewidywalnych kosztów z dostępem do najnowszych technologii.

    „To właśnie wspomniany aspekt finansowy jest jednym z głównych czynników, który sprawia, że MŚP coraz częściej wybierają usługi zarządzalne – takie jak usługi druku. Korzyści płynące z zakupu każdej usługi (nie produktu) są obecnie aspektem przeważającym w procesie decyzyjnym i wyborze pomiędzy: kupić czy wynająć.” mówi ekspert Sharp Business Systems Polska.

    Model „as-a-service” daje firmom elastyczność – można łatwo zwiększać lub zmniejszać liczbę urządzeń w zależności od potrzeb, a serwis i materiały eksploatacyjne są wliczone w abonament. To szczególnie ważne w dynamicznych sektorach, gdzie liczba pracowników i wolumen druku mogą zmieniać się z miesiąca na miesiąc.

    Od urządzenia do strategii IT

    Druk w MŚP przestaje być wyłącznie sprzętem biurowym – staje się częścią strategii IT, wpływając na bezpieczeństwo, efektywność i elastyczność działania całej organizacji.

    Automatyzacja procesów dokumentowych skraca czas pracy i minimalizuje błędy, a nowe standardy bezpieczeństwa chronią przed realnymi zagrożeniami cybernetycznymi.

    Jednocześnie rosnąca popularność modeli usługowych pozwala firmom korzystać z najnowszych rozwiązań bez konieczności ponoszenia wysokich nakładów inwestycyjnych.

    Jak pokazuje doświadczenie Sharp, to właśnie połączenie automatyzacji, bezpieczeństwa i elastycznych finansów definiuje dziś nowoczesne środowisko druku w sektorze MŚP.

  • Bezpieczeństwo druku w MŚP: nowe wyzwania i zmieniająca się świadomość

    Bezpieczeństwo druku w MŚP: nowe wyzwania i zmieniająca się świadomość

    Małe i średnie firmy od lat postrzegane są jako konserwatywni użytkownicy rozwiązań biurowych – wybierający sprawdzone urządzenia, unikający skomplikowanych systemów i ostrożnie podchodzący do transformacji cyfrowej. Ale ten obraz powoli odchodzi do przeszłości.

    Pandemia, praca hybrydowa, rozwój usług chmurowych i rosnące wymogi regulacyjne wymusiły na MŚP głęboką zmianę podejścia – zwłaszcza w zakresie zarządzania dokumentami i bezpieczeństwa danych.

    Jak pokazują najnowsze badania Canon, zmienia się nie tylko sposób pracy z dokumentami, ale też świadomość zagrożeń.

    W ciągu dwóch lat odsetek firm deklarujących pełne lub wysokie zaufanie do stosowanych środków ochrony drukowanych dokumentów spadł z 97% do 56%. Czy to oznacza, że firmy gorzej chronią swoje dane? Przeciwnie – to dowód, że zaczynają rozumieć skalę wyzwań i potrzebę głębszej transformacji.

    Więcej automatyzacji, więcej świadomości

    Sektor MŚP jest dziś w fazie intensywnej cyfryzacji. Cyfrowe biuro przestało być domeną dużych korporacji – staje się standardem również w firmach zatrudniających kilkanaście czy kilkadziesiąt osób.

    Kluczową rolę odgrywają tu rozwiązania do automatyzacji i zarządzania dokumentami – zarówno cyfrowymi, jak i drukowanymi.

    Jak komentuje Dariusz Szwed, ekspert ds. urządzeń biurowych, zagadnień bezpieczeństwa i cyfryzacji w Canon Polska: „Z perspektywy Canon potrzeby małych i średnich firm w zakresie druku i zarządzania dokumentami dynamicznie ewoluują – szczególnie w kontekście cyfryzacji, bezpieczeństwa oraz automatyzacji procesów. Najlepiej pokazują to wyniki naszych cyklicznych badań B2B, które od kilku lat analizują sposób funkcjonowania polskich biur.

    Tegoroczna edycja raportu[1] wskazuje, że zautomatyzowanie procesów jest dziś priorytetem. W przypadku obiegu i zarządzania dokumentacją, 40% średnich firm opiera się głównie na automatyzacji, 37% wdrożyło ją częściowo, a 13% w pełni. Nawiązując do badania z 2023 roku, aż 73% przedstawicieli MŚP odpowiedziało wtedy, że ich organizacje używają chmury do przechowywania dokumentów lub zarządzania drukowaniem i skanowaniem.

    Dane te potwierdzają trend, który dostrzegam wśród naszych klientów – średnie przedsiębiorstwa konsekwentnie zmierzają w stronę pełnej digitalizacji. Takie podejście sprawdza się również w przypadku coraz bardziej popularnej pracy hybrydowej. Elastyczny dostęp do dokumentów zwiększa efektywność i pozwala zachować ciągłość działania, niezależnie od miejsca, z którego pracują zespoły”.

    Dariusz Szwed, Canon

    Transformacja ta idzie w parze z większym naciskiem na ergonomię, mobilność i automatyzację procesów, które wcześniej realizowano ręcznie.

    Drukarki i skanery nie są już odrębnymi urządzeniami – stają się częścią większego systemu dokumentowego, który działa niezależnie od lokalizacji pracownika.

    Spadek zaufania to nie porażka – to dojrzałość

    W kontekście bezpieczeństwa danych zmiany są jeszcze bardziej wymowne. W ciągu zaledwie dwóch lat – między 2023 a 2025 – odsetek firm deklarujących wysokie lub pełne zaufanie do własnych zabezpieczeń drukowanych dokumentów spadł aż o 41 punktów procentowych.

    Tak duża różnica może z pozoru budzić niepokój, ale – jak wskazuje Canon – to efekt rosnącej świadomości ryzyk, a nie spadku poziomu ochrony.

    „Jednocześnie tegoroczny raport pokazuje zmianę w postrzeganiu ochrony drukowanych materiałów przez średnie przedsiębiorstwa. 56% przedstawicieli firm z tego segmentu deklaruje pełne lub wysokie zaufanie do wdrożonych środków ochrony (vs. 97% w 2023 r.).

    Wskazuje to nie tyle na spadek jakości zabezpieczeń, co na wzrost świadomości wśród firm. Wcześniej wiele organizacji nie dostrzegało ryzyka związanego z zarządzaniem obiegiem dokumentów. Dziś, w dobie pracy hybrydowej, rosnących wymagań regulacyjnych i większej liczby punktów dostępu do danych, przedsiębiorcy są bardziej ostrożni. Dostrzegam to również podczas naszych rozmów z klientami – firmy chcą inwestować w bardziej zaawansowane technologie i są otwarte na doradztwo. W Canon wspieramy ten kierunek, oferując rozwiązania dostosowane do skali i potrzeb każdej organizacji, a subskrypcje oraz audyty umożliwiają nam precyzyjne dobranie usług do specyfiki danego biznesu” – podkreśla Dariusz Szwed z Canon. 

    Nowa świadomość oznacza, że firmy zaczynają zadawać właściwe pytania: czy użytkownicy logują się do drukarek? Czy transmisja danych jest szyfrowana? Czy dostęp do dokumentów cyfrowych jest ograniczony rolami i hasłami? Czy da się śledzić, kto i kiedy skanował lub drukował konkretny plik?

    Praca hybrydowa jako katalizator zmian

    Ogromne znaczenie ma również praca hybrydowa, która – choć stała się codziennością – nadal generuje wiele technologicznych wyzwań. Jednym z nich jest zapewnienie jednolitego, bezpiecznego dostępu do dokumentów – niezależnie od tego, czy pracownik korzysta z komputera firmowego w biurze, laptopa w domu czy aplikacji mobilnej w podróży.

    W odpowiedzi na te potrzeby rośnie popularność rozwiązań typu scan-to-cloud, mobilny druk, zdalne zarządzanie urządzeniami i integracja systemów MPS z platformami chmurowymi. Dla wielu firm kluczowe jest, aby obsługa druku i dokumentów nie wymagała wsparcia IT – a jednocześnie zapewniała bezpieczeństwo zgodne z polityką RODO i wewnętrznymi standardami.

    Bezpieczeństwo jako kompetencja, nie koszt

    Rosnące wymagania klientów, szybki rozwój pracy zdalnej i postępująca cyfryzacja sprawiają, że zarządzanie dokumentami staje się jednym z kluczowych elementów budowania przewagi konkurencyjnej.

    MŚP nie chcą już tylko oszczędzać – chcą działać bezpiecznie i wydajnie, a to oznacza inwestycje w technologie, które łączą druk, cyfryzację i ochronę danych.

    Spadek zaufania do zabezpieczeń nie jest oznaką kryzysu, lecz sygnałem dojrzewania rynku. A dla integratorów i dostawców – wyraźną wskazówką: dziś liczy się nie tylko sprzęt, ale świadomość, wsparcie i partnerskie podejście do biznesu klienta.


    [1] Badanie Canon zrealizowano metodą CATI w czerwcu br. we współpracy z agencją K+Research by Insight Lab. Wzięło w nim udział 200 przedstawicieli dużych (firmy zatrudniające powyżej 250 pracowników) i średnich (firmy zatrudniające od 50 do 249 pracowników) polskich firm, były to osoby odpowiedzialne za infrastrukturę IT i organizowanie pracy biurowej, managerowie IT, dyrektorzy administracyjni oraz kadra zarządzająca.

  • Ekonomia druku w MŚP: jak firmy liczą koszty i zmieniają modele zakupowe

    Ekonomia druku w MŚP: jak firmy liczą koszty i zmieniają modele zakupowe

    Jeszcze kilka lat temu wybór urządzeń drukujących w małych i średnich firmach był prosty – najczęściej decydował najniższy koszt zakupu i ogólna dostępność sprzętu. Dziś takie podejście odchodzi w przeszłość. MŚP coraz częściej podchodzą do druku w sposób strategiczny, biorąc pod uwagę pełny obraz kosztów, efektywność pracy i długoterminowe korzyści z określonego modelu finansowania.

    Świadomość kosztów jako punkt wyjścia

    Rosnące koszty prowadzenia działalności sprawiają, że przedsiębiorcy coraz uważniej analizują każdą inwestycję w infrastrukturę biurową. Druk, choć przez lata traktowany jako stały koszt operacyjny, staje się obszarem, w którym firmy szukają realnych oszczędności.

    Mateusz Wasilewski, Office Print Country Category Manager, HP Inc Poland, podkreśla, że to już nie jest rynek przypadkowych wyborów: „W sektorze MŚP obserwujemy coraz bardziej świadome i przemyślane podejście do druku – firmy nie tylko lepiej znają swoje potrzeby, ale też potrafią ocenić, jakie rozwiązania realnie wspierają i optymalizują ich codzienną pracę. Przedsiębiorcy coraz częściej analizują całkowity koszt posiadania, biorąc pod uwagę wymagania zespołów czy specyfikę dokumentów, zanim podejmą decyzję zakupową.”

    TCO (Total Cost of Ownership) obejmuje dziś nie tylko cenę zakupu urządzenia, ale też wydajność materiałów eksploatacyjnych, koszty serwisu, zużycie energii, a nawet czas, który pracownicy poświęcają na obsługę sprzętu.

    Laserowe MFP – fundament biura

    Nie da się pominąć faktu, że wybór technologii ma bezpośredni wpływ na koszty i efektywność. W przypadku MŚP coraz większą przewagę zdobywają urządzenia laserowe, szczególnie w wersji wielofunkcyjnej (MFP).

    Łączą w sobie funkcje drukarki, kopiarki, skanera i faksu, pozwalając ograniczyć liczbę urządzeń w biurze, a tym samym koszty utrzymania.

    „Największą popularnością cieszą się urządzenia laserowe, zwłaszcza w wersji wielofunkcyjnej (MFP), które w przestrzeni biurowej sprawdzają się znacznie lepiej niż tradycyjne drukarki atramentowe – m.in. dzięki jeszcze lepszej jakości wydruków i większej wydajności.”mówi Mateusz Wasilewski.

    Dla przedsiębiorców oznacza to mniejsze ryzyko przestojów, niższy koszt wydruku przy dużych wolumenach i lepszą kontrolę nad procesami biurowymi.

    Od inwestycji w sprzęt do płacenia za usługę

    Największa zmianacdotyczy jednak nie samej technologii, ale sposobu finansowania druku. Coraz więcej firm rezygnuje z jednorazowego zakupu urządzenia na rzecz modeli subskrypcyjnych lub leasingu.

    „Coraz częściej przedsiębiorcy decydują się nie na zakup sprzętu a usługę druku – w formie leasingu czy subskrypcji (Print-as-a-Service). Dla wielu MŚP większe znaczenie niż zakup urządzenia na własność ma dziś przewidywalność kosztów, łatwe zarządzanie drukiem i niezawodny serwis.” wyjaśnia przedstawiciel HP.

    Model Print-as-a-Service pozwala rozłożyć koszty w czasie i zapewnia pełen pakiet usług: urządzenie, materiały eksploatacyjne, serwis oraz wsparcie techniczne. To nie tylko odciąża budżet, ale także upraszcza zarządzanie środowiskiem druku.

    Strategiczne podejście do druku

    Zmiana modelu finansowania idzie w parze ze zmianą roli druku w firmie. Coraz więcej MŚP traktuje druk nie jako koszt konieczny, ale jako narzędzie, które może realnie wspierać rozwój biznesu.

    W praktyce oznacza to, że firmy analizują, w jaki sposób procesy drukowania, skanowania i archiwizacji mogą być zintegrowane z innymi systemami, przyspieszając obieg dokumentów i zwiększając bezpieczeństwo danych.

    „To wyraźny sygnał, że druk w małych i średnich przedsiębiorstwach zaczyna odgrywać nową rolę – z kosztu operacyjnego staje się coraz bardziej przemyślanym narzędziem wspierającym efektywne zarządzanie biurem, rozwój firmy i przyszłość pracy.”podsumowuje Mateusz Wasilewski.

    Rynek druku w MŚP przechodzi transformację, w której równie ważne jak wybór odpowiedniego urządzenia staje się dopasowanie modelu finansowania i sposobu zarządzania drukiem.

    Przyszłość tego rynku będzie coraz bardziej związana z usługami subskrypcyjnymi, elastycznym finansowaniem i integracją druku z procesami biznesowymi. Dzięki temu druk staje się narzędziem, które wspiera rozwój firmy i pomaga lepiej zarządzać zasobami – zarówno finansowymi, jak i organizacyjnymi.

  • Filary nowoczesnego biura – Czego polskie MŚP oczekują od technologii druku?

    Filary nowoczesnego biura – Czego polskie MŚP oczekują od technologii druku?

    Małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią krwiobieg gospodarki, ale ich codzienna praca to ciągła walka o efektywność. W przeciwieństwie do dużych korporacji, nie dysponują rozbudowanymi działami IT ani nieograniczonymi budżetami. Każda inwestycja musi być więc precyzyjnie trafiona, a każda technologia ma rozwiązywać problemy, a nie generować nowe. Nigdzie nie jest to tak widoczne, jak w obszarze zarządzania dokumentami.

    Drukarka przestała być prostym urządzeniem peryferyjnym. Dziś to centrum dowodzenia firmową dokumentacją, od którego zależy płynność procesów, bezpieczeństwo danych i kontrola nad kosztami. Dlatego wybór odpowiedniego rozwiązania opiera się na solidnych, biznesowych fundamentach. Kluczowe stają się niezawodność gwarantująca ciągłość pracy oraz elastyczność, która pozwala odnaleźć się w nowej, hybrydowej rzeczywistości.

    Fundament stabilnego biznesu

    W realiach MŚP każdy przestój to realna strata. Zablokowane fakturowanie czy niemożność wydrukowania kluczowej umowy wstrzymuje działanie firmy. Dlatego absolutnym priorytetem staje się niezawodność sprzętu. Firmy szukają rozwiązań, które działają bezproblemowo przez lata, a ich producenci potwierdzają tę trwałość konkretnymi deklaracjami. Równie ważna jest optymalizacja – zarówno przestrzeni, jak i kosztów. Stąd zwrot w stronę kompaktowych urządzeń wielofunkcyjnych, które na małej powierzchni łączą wszystkie niezbędne funkcje biurowe.

    Jednocześnie przedsiębiorcy chcą mieć pełną kontrolę nad wydatkami i nie martwić się o kwestie eksploatacyjne. Modele usługowe, w których zewnętrzny partner dba o serwis i automatyczne dostawy materiałów, stają się standardem, szczególnie tam, gdzie brakuje dedykowanego wsparcia IT.

    Brother

    „W segmencie MŚP szczególną popularnością cieszą się kompaktowe i energooszczędne urządzenia wielofunkcyjne Brother – laserowe i atramentowe – które łączą funkcje drukarki, skanera, kopiarki oraz faksu. Dzięki szerokiemu portfolio Brother, firmy mogą optymalnie dopasować sprzęt do swoich indywidualnych potrzeb.
    Dodatkowo, urządzenia Brother znane są z niezawodności i trwałości, co potwierdza standardowa 36-miesięczna gwarancja producenta – stanowiąca dowód wysokiej jakości wykonania. MŚP chętnie wybierają modele, które nie tylko oferują druk mobilny i integrację z usługami chmurowymi (Dropbox, OneDrive), ale także wspierają zarządzanie flotą drukującą poprzez usługę Managed Print Services (MPS). Ta usługa pozwala na redukcję kosztów, automatyzację procesów serwisowych oraz zamawianie materiałów eksploatacyjnych – co znacząco upraszcza utrzymanie urządzeń i eliminuje ryzyko przestojów z powodu braku tonera czy tuszu. To szczególnie doceniają firmy bez rozbudowanego zaplecza IT.”
    — komentuje Piotr Gołębczyk, Team Leader Business Channel, Brother Polska

    Elastyczność, czyli odpowiedź na wyzwania pracy hybrydowej

    Upowszechnienie modelu hybrydowego na stałe zmieniło reguły gry. Praca wykonywana jest dziś z biura, z domu, a czasem z dowolnego miejsca na świecie. Technologia musi za tym nadążać, oferując te same możliwości i ten sam poziom wygody niezależnie od lokalizacji. Niezbędna staje się płynna komunikacja między urządzeniami i łatwy dostęp do firmowych zasobów.

    Kluczową rolę odgrywa smartfon, który stał się mobilnym centrum dowodzenia. Możliwość zdalnego zlecania wydruków, skanowania dokumentów bezpośrednio do chmury czy monitorowania stanu urządzenia z poziomu aplikacji to dziś funkcje podstawowe. Równie istotna jest prostota obsługi, ponieważ pracownicy w domowym zaciszu muszą radzić sobie z obsługą sprzętu samodzielnie. Wreszcie, w rozproszonym środowisku rośnie znaczenie bezpieczeństwa danych, które muszą być chronione na każdym etapie ich przetwarzania.

    „Firmy pracujące hybrydowo potrzebują urządzeń, które zapewniają wygodę, niezawodność i pełną funkcjonalność – zarówno w biurze, jak i w warunkach domowych. Brother oferuje kompaktowe modele, które bez problemu mieszczą się w małych przestrzeniach, zachowując wysoką jakość druku, skanowania i kopiowania.
    Coraz większą rolę odgrywa druk mobilny – urządzenia Brother współpracują z technologią Apple AirPrint, Google Cloud Print oraz aplikacją Brother Mobile Connect, która pozwala użytkownikom łatwo zarządzać drukiem, skanowaniem i monitorowaniem stanu urządzenia bezpośrednio z poziomu smartfona.
    Do tego dochodzi intuicyjne menu i przejrzysty interfejs użytkownika, dzięki którym korzystanie z urządzenia nie sprawia trudności nawet osobom bez doświadczenia technicznego.
    Integracja z usługami chmurowymi, takimi jak Google Drive czy SharePoint, umożliwia szybki obieg dokumentów i współpracę w czasie rzeczywistym. Automatyczne funkcje – np. druk dwustronny, podajnik dokumentów, skanowanie do e-maila czy folderu – usprawniają codzienną pracę i pozwalają oszczędzić czas.
    Warto również zwrócić uwagę na rosnące znaczenie bezpieczeństwa danych – coraz więcej organizacji poszukuje rozwiązań oferujących szyfrowanie transmisji czy możliwość zdalnego zarządzania. Brother dostarcza urządzenia i rozwiązania, które wpisują się w te potrzeby – pozwalają firmom tworzyć bezpieczne i wydajne środowisko pracy hybrydowej, wspierając indywidualnych pracowników, jak i całe rozproszone zespoły.” — mówi Piotr Gołębczyk, Team Leader Business Channel, Brother Polska

    Współczesne MŚP oczekują od technologii biurowej przede wszystkim dwóch rzeczy: pewności i swobody. Pewności, że sprzęt nie zawiedzie w kluczowym momencie, a koszty jego utrzymania będą pod kontrolą. Oraz swobody, która pozwoli pracownikom wydajnie realizować zadania z dowolnego miejsca. Wybór rozwiązania do druku, które opiera się na tych dwóch filarach, to już nie wydatek, lecz świadoma inwestycja w stabilny rozwój firmy.

  • Nowoczesny druk w MŚP – Od kosztu do strategicznego narzędzia pracy

    Nowoczesny druk w MŚP – Od kosztu do strategicznego narzędzia pracy

    Stary obrazek – głośna, zajmująca sporo miejsca drukarka w rogu biura, której zmorą był zacinający się papier lub tajemniczy kod błędu. Urządzenie, którego głównym zadaniem było przenoszenie cyfrowych liter na papier, a największym zmartwieniem – wiecznie kończący się toner.

    Ten obrazek, na szczęście, coraz częściej odchodzi do lamusa. Współczesne urządzenie wielofunkcyjne (MFP) to ciche, inteligentne i w pełni usieciowione centrum zarządzania dokumentami. Jego rola przestała ograniczać się do prostego drukowania. Dziś to strategiczne narzędzie, które wpływa na wydajność, bezpieczeństwo i koszty operacyjne całej firmy. W dobie cyfryzacji, pracy hybrydowej i rosnących cyberzagrożeń, ignorowanie jego potencjału to realna strata dla biznesu.

    Aby w pełni zrozumieć tę zmianę, warto przyjrzeć się czterem kluczowym rewolucjom, które na nowo definiują rynek druku dla małych i średnich przedsiębiorstw.

    1. Rewolucja w modelu posiadania 

    Zasada jest prosta: „Nie kupuj drukarki, kupuj wydrukowane strony”. Tradycyjny model, w którym firma ponosiła duży, jednorazowy wydatek inwestycyjny (CAPEX) na zakup sprzętu, ustępuje miejsca elastycznym modelom usługowym, opartym na przewidywalnym koszcie operacyjnym (OPEX).

    W praktyce MŚP mają do wyboru głównie dwie ścieżki. Pierwszą są Usługi Zarządzania Drukiem (MPS – Managed Print Services), czyli kompleksowa opieka nad całą flotą drukującą. Zewnętrzny dostawca dba o wszystko: od monitoringu stanu urządzeń, przez proaktywny serwis, aż po automatyczne dostawy materiałów eksploatacyjnych. Drugą, coraz popularniejszą opcją, jest subskrypcja (PaaS – Print-as-a-Service). Działa ona podobnie do abonamentu na Netflix czy Spotify – firma płaci stałą, miesięczną opłatę, w zamian otrzymując nowoczesne urządzenie, pełen pakiet serwisowy i określony limit wydruków.Korzyści dla sektora MŚP są oczywiste: pełna przewidywalność kosztów, brak konieczności zamrażania kapitału na starcie, stały dostęp do najnowszych technologii i, co kluczowe, odciążenie pracowników z zadań związanych z utrzymaniem sprzętu.

    2. Praca hybrydowa

    Model hybrydowy stał się nową normą, a biuro przestało być jedynym miejscem wykonywania obowiązków. Ta zmiana fundamentalnie przemodelowała oczekiwania wobec technologii biurowych. Druk musi być dziś dostępny z dowolnego miejsca i urządzenia, w sposób równie prosty i bezpieczny.

    Dlatego kluczowe stały się funkcje takie jak druk mobilny, umożliwiający zlecanie zadań bezpośrednio ze smartfona, oraz głęboka integracja z chmurą. Możliwość bezpośredniego skanowania do i drukowania z usług takich jak Google Drive, OneDrive, Dropbox czy SharePoint to dziś standard. Pozwala to na płynną i nieprzerwaną pracę nad dokumentami, niezależnie od tego, czy pracownik znajduje się w biurze, w domu, czy w podróży służbowej. W parze z oprogramowaniem idzie też sprzęt – rośnie zapotrzebowanie na kompaktowe, ale w pełni funkcjonalne urządzenia, które zmieszczą się w domowym biurze, nie tracąc na wydajności.

    3. Inteligentna automatyzacja

    Skan dokumentu to dziś dopiero początek procesu. Nowoczesne urządzenia wielofunkcyjne to potężne narzędzia do digitalizacji, które potrafią znacznie więcej niż tylko stworzyć cyfrową kopię kartki papieru. Sercem tej rewolucji jest technologia OCR (Optyczne Rozpoznawanie Znaków), która zamienia zeskanowany obraz faktury czy umowy w pełni edytowalny i, co najważniejsze, przeszukiwalny tekst.

    Jak to działa w praktyce? Pracownik skanuje fakturę, a urządzenie samo odczytuje z niej kluczowe dane – kwotę, NIP kontrahenta, numer konta i termin płatności – a następnie automatycznie przesyła je do systemu księgowego. Inny przykład: zeskanowana umowa zostaje automatycznie nazwana według ustalonego schematu, zapisana w odpowiednim folderze w chmurze i wysłana do przełożonego w celu akceptacji. To realna oszczędność czasu, redukcja ryzyka pomyłek i ogromny krok w stronę biura bez papieru.

    4. Cyberbezpieczeństwo 

    Nowoczesne urządzenie wielofunkcyjne to w praktyce komputer. Posiada własny system operacyjny, dysk twardy i stałe połączenie z internetem. To sprawia, że, podobnie jak laptopy czy serwery, może stać się celem ataku hakerskiego i furtką do całej sieci firmowej.

    Ryzyko jest dwojakie. Po pierwsze, cyberprzestępcy mogą wykraść dane zapisane w pamięci urządzenia – na przykład skany poufnych umów, raportów finansowych czy danych osobowych. Po drugie, mogą wykorzystać lukę w zabezpieczeniach drukarki, aby uzyskać dostęp do wewnętrznej sieci firmy i zaatakować inne, kluczowe systemy. Dlatego przy wyborze rozwiązania do druku absolutnym priorytetem stają się funkcje bezpieczeństwa: szyfrowanie transmisji danych, uwierzytelnianie użytkowników (za pomocą kodu PIN lub karty) oraz regularne aktualizacje oprogramowania.

    Czas na strategiczne myślenie

    Przejście na model usługowy, wsparcie dla pracy hybrydowej, inteligentna automatyzacja i cyberbezpieczeństwo – te cztery filary pokazują, jak bardzo zmienił się świat druku. Wybór odpowiedniego rozwiązania to dziś decyzja strategiczna. Pytanie „ile kosztuje urządzenie?” ustępuje miejsca pytaniu: „Jak to rozwiązanie pomoże nam pracować wydajniej, bezpieczniej i bardziej elastycznie?”. Druk przestał być jedynie kosztem. Stał się integralną częścią cyfrowego ekosystemu firmy, a jego mądre wdrożenie może przynieść wymierne korzyści biznesowe.

  • System zarządzania drukiem – czym jest i jakie daje korzyści?

    System zarządzania drukiem – czym jest i jakie daje korzyści?

    Czym jest zarządzanie drukiem?

    Zarządzanie drukiem to zbiór działań i narzędzi służących do monitorowania, optymalizacji i kontrolowania wszystkich procesów związanych z drukowaniem, kopiowaniem i skanowaniem dokumentów w firmie. Wdrażając profesjonalny system MPS, przedsiębiorstwo zyskuje pełną kontrolę nad infrastrukturą druku – zarówno w ujęciu technologicznym (sprzęt, oprogramowanie), jak i organizacyjnym (procesy, polityki użytkowania).

    System zarządzania drukiem może być wdrażany wewnętrznie lub w ramach współpracy z wyspecjalizowaną firmą zewnętrzną, która odpowiada za analizę potrzeb, instalację, serwis oraz bieżące monitorowanie sprzętu drukującego. W obu przypadkach kluczowe jest osiągnięcie jednego celu: optymalizacji kosztów i zwiększenia efektywności pracy z dokumentami.

    Kluczowe elementy systemu zarządzania drukiem

    Profesjonalny system MPS nie ogranicza się wyłącznie do samego monitorowania drukarek. To kompleksowe rozwiązanie, które obejmuje:

    1. Analizę aktualnego środowiska druku

    Zarządzanie drukiem rozpoczyna się od szczegółowego audytu: ile urządzeń drukujących funkcjonuje w firmie, jakie są ich koszty eksploatacyjne, które z nich są nieefektywne lub przestarzałe. Analiza uwzględnia także sposób korzystania z urządzeń przez pracowników.

    2. Optymalizację i standaryzację urządzeń

    Na podstawie wyników analizy tworzony jest plan reorganizacji infrastruktury – często wiąże się to z redukcją liczby urządzeń, wprowadzeniem urządzeń wielofunkcyjnych i centralizacją druku. Celem jest zmniejszenie kosztów przy jednoczesnym zachowaniu lub poprawie dostępności usług druku.

    3. Wprowadzenie polityk druku

    Ustalenie zasad, takich jak domyślne drukowanie dwustronne, ograniczenia wydruków kolorowych czy obowiązkowa autoryzacja użytkownika przed wydrukiem, pozwala skutecznie kontrolować zużycie materiałów eksploatacyjnych i zwiększać odpowiedzialność pracowników.

    4. Zarządzanie materiałami eksploatacyjnymi

    System automatycznie monitoruje poziom tonera, papieru czy stan techniczny urządzeń, co umożliwia terminowe zamawianie materiałów i eliminację przestojów.

    5. Integrację z chmurą i drukiem mobilnym

    Współczesne systemy wspierają drukowanie z dowolnego miejsca i urządzenia, dzięki integracji z usługami chmurowymi. To szczególnie istotne w przypadku pracy zdalnej lub rozproszonej struktury organizacyjnej.

    6. Bezpieczeństwo i kontrola dostępu

    Dzięki zastosowaniu kart RFID, loginów, kodów PIN lub innych metod autoryzacji możliwe jest ograniczenie dostępu do drukarek i zabezpieczenie wydruków przed niepowołanym dostępem. Każdy dokument może być przypisany do konkretnego użytkownika.

    Jakie korzyści daje system zarządzania drukiem?

    Wdrożenie systemu zarządzania drukiem przynosi firmie szereg wymiernych korzyści, które można pogrupować w kilku obszarach:

    1. Redukcja kosztów

    Wdrożenie MPS pozwala ograniczyć wydatki związane z:

    • zakupem nadmiarowego sprzętu,
    • niekontrolowanym zużyciem papieru i tonera,
    • serwisowaniem starych, awaryjnych urządzeń,
    • czasem pracowników traconym na szukanie najbliższej drukarki lub zgłaszanie awarii.

    Według danych branżowych firmy mogą zaoszczędzić nawet do 30% kosztów związanych z drukiem dzięki wdrożeniu MPS.

    2. Zwiększenie wydajności

    Automatyzacja procesów i uproszczenie środowiska druku wpływają pozytywnie na efektywność pracy zespołów. Pracownicy mają łatwy dostęp do urządzeń, nie tracą czasu na konfigurację czy rozwiązywanie problemów, a dzięki funkcjom druku mobilnego mogą pracować w bardziej elastyczny sposób.

    3. Większa kontrola i raportowanie

    System zarządzania drukiem umożliwia dokładne monitorowanie kto, co, gdzie i kiedy drukuje. Taka kontrola pozwala na wprowadzenie zasad i limitów, ale również wspiera działania ekologiczne, np. poprzez zmniejszenie liczby niepotrzebnych wydruków.

    4. Poprawa bezpieczeństwa danych

    Dokumenty biznesowe często zawierają dane poufne – zarówno personalne, jak i handlowe. MPS zapewnia funkcje zabezpieczające, takie jak wydruk po autoryzacji użytkownika („Follow-Me Printing”), szyfrowanie danych przesyłanych do drukarki oraz rejestrowanie wszystkich działań.

    5. Wsparcie ekologii i zrównoważonego rozwoju

    Efektywne zarządzanie drukiem zmniejsza zużycie papieru, energii i materiałów eksploatacyjnych. W połączeniu z odpowiedzialną utylizacją tonerów i starych urządzeń firma może aktywnie wspierać politykę CSR (Corporate Social Responsibility) i zrównoważony rozwój.

    Kto powinien wdrożyć system zarządzania drukiem?

    Choć na zarządzaniu drukiem skorzystać może każda organizacja, to największe efekty osiągają:

    • średnie i duże firmy, gdzie liczba drukarek i użytkowników jest znaczna,
    • instytucje publiczne, uczelnie, urzędy, gdzie obowiązują rygorystyczne wymagania bezpieczeństwa i archiwizacji dokumentów,
    • firmy z rozproszoną strukturą, posiadające wiele oddziałów lub pracowników zdalnych,
    • organizacje z dużym wolumenem dokumentów, np. kancelarie, firmy prawnicze, placówki medyczne, banki.

    Postaw na sprawdzone rozwiązania dla Twojej firmy – wybierz Inforoffice

    Jeśli szukasz niezawodnych drukarek, nowoczesnych urządzeń wielofunkcyjnych lub kompleksowych systemów zarządzania drukiem, Serwis drukarek Inforoffice to Twój idealny partner. Oferują oni sprawdzone rozwiązania dopasowane do potrzeb biznesowych – niezależnie od wielkości firmy czy branży. Dzięki ich wiedzy, doświadczeniu i profesjonalnemu wsparciu technicznemu, zyskujesz pełną kontrolę nad procesami druku, oszczędność czasu i realne obniżenie kosztów.

    Podsumowanie – dlaczego warto zainwestować w zarządzanie drukiem?

    System zarządzania drukiem to nie tylko nowoczesne rozwiązanie IT, ale przede wszystkim strategiczny element optymalizacji kosztów i zwiększania bezpieczeństwa w firmie. Dzięki niemu możliwe jest zapanowanie nad często niedocenianym obszarem działalności operacyjnej, który – mimo swojej pozornej prostoty – generuje realne koszty i ryzyka.

    Wdrożenie MPS to krok w kierunku nowoczesnej, zrównoważonej i efektywnie działającej organizacji. To również inwestycja, która szybko się zwraca – zarówno w wymiarze finansowym, jak i organizacyjnym.

  • Sharp celuje w biura z ograniczoną przestrzenią. BP-22C25: Mała drukarka, duże ambicje

    Sharp celuje w biura z ograniczoną przestrzenią. BP-22C25: Mała drukarka, duże ambicje

    W czasach, gdy przestrzeń biurowa jest coraz cenniejszym zasobem, a potrzeba elastyczności i cyfrowej wydajności staje się standardem, Sharp odpowiada na te wyzwania wprowadzeniem wielofunkcyjnej drukarki A3 – modelu BP-22C25. To urządzenie wyróżnia się nie tylko rozmiarami – według producenta najmniejszymi w swojej klasie – ale też zestawem funkcji typowych raczej dla sprzętów wyższej klasy.

    BP-22C25 to odpowiedź na potrzeby małych i średnich firm, które oczekują od drukarki czegoś więcej niż tylko podstawowych funkcji kopiowania czy druku. 7-calowy ekran dotykowy, wsparcie dla popularnych standardów druku mobilnego oraz zestaw narzędzi zwiększających ergonomię pracy czynią z niej produkt, który może realnie zwiększyć efektywność w środowiskach z ograniczoną przestrzenią – od recepcji po działy administracyjne.

    Warto jednak zauważyć, że Sharp konsekwentnie przenosi funkcje ze swoich wyższych modeli do segmentu entry-level, wpisując się tym samym w szerszy trend demokratyzacji technologii biurowej. Urządzenia, które kiedyś wymagały dużych nakładów finansowych i miejsca, dziś stają się bardziej dostępne – zarówno fizycznie, jak i cenowo. BP-22C25 wydaje się dobrze wpisywać w ten kierunek: kompaktowy, intuicyjny i bezpieczny.

    Z punktu widzenia IT i compliance istotne są funkcje związane z bezpieczeństwem danych. Wbudowane szyfrowanie, protokoły TLS 1.3 i SMB 3.1.1 oraz możliwość zdalnych aktualizacji sprzętowych to już niemal obowiązkowe elementy dla urządzeń drukujących w sektorze biznesowym. Sharp wyraźnie rozumie, że ochrona danych staje się nie mniej ważna niż jakość wydruku.

    Choć rynek urządzeń MFP A3 nie rośnie już dynamicznie, jego ewolucja w kierunku mniejszych, bardziej zintegrowanych rozwiązań jest faktem. BP-22C25 to sprzęt, który może zyskać popularność w sektorze MŚP, zwłaszcza tam, gdzie liczy się kompromis między rozmiarem, funkcjonalnością a niezawodnością. To przykład, jak nawet w dojrzałej kategorii produktowej można wprowadzać sensowne innowacje.

  • Rynek drukarek B2B w Polsce – koniec ery papieru czy renesans urządzeń wielofunkcyjnych?

    Rynek drukarek B2B w Polsce – koniec ery papieru czy renesans urządzeń wielofunkcyjnych?

    Współczesny krajobraz biznesowy charakteryzuje się nieustannym postępem technologicznym, a dyskusja na temat przyszłości druku w dobie cyfrowej transformacji trwa w najlepsze. Globalne prognozy rynkowe, takie jak te publikowane przez IDC, sugerują umiarkowany roczny spadek na światowym rynku urządzeń wielofunkcyjnych (MFP) i drukarek. Ten trend jest częściowo przypisywany niepewnej sytuacji gospodarczej w ostatnich latach, w tym w okresach 2023-2024. Polska, będąca krajem o dynamicznie rozwijającym się sektorze ICT i silnych inicjatywach cyfryzacji, staje się interesującym studium przypadku w kontekście tej globalnej tendencji. W tym kontekście kluczowe staje się pytanie: czy w Polsce, w segmencie B2B, postępująca cyfryzacja oznacza zmierzch tradycyjnego druku, czy też obserwujemy ewolucję rynku, w której urządzenia wielofunkcyjne odgrywają coraz istotniejszą rolę?   

    Analiza sprzedaży drukarek B2B w Polsce wg technologii (laserowe vs. atramentowe)

    Tradycyjnie drukarki laserowe dominowały w sektorze B2B ze względu na szybkość i efektywność druku monochromatycznego przy dużych nakładach. Jednakże, dane z rynku polskiego wskazują na wzrost sprzedaży tonerowych (w większości laserowych) urządzeń wielofunkcyjnych o 19% w 2023 roku. To sugeruje, że laserowe MFP nadal są istotne w biznesie pomimo cyfryzacji.

    Jednakże, w pierwszym kwartale 2024 roku odnotowano spadek sprzedaży tonerowych MFP o 19% w porównaniu z rokiem poprzednim. Podobnie, rynek jednofunkcyjnych drukarek tonerowych (SFP) wzrósł o 9% w 2023 roku, ale spadł o 23% w pierwszym kwartale 2024 roku. Te trendy mogą wskazywać na korektę rynkową lub początek spadku. Globalne prognozy sugerują, że rosnąca dostępność kolorowych drukarek laserowych przyczynia się do utrzymania znaczenia technologii laserowej w B2B.

    Z kolei rynek drukarek atramentowych w Polsce odnotował spadek sprzedaży jednostkowej o 2% w 2023 roku, a następnie o 25% w pierwszym kwartale 2024 roku. Prognozy dla biznesowych drukarek atramentowych w Europie Zachodniej przewidują wzrost , co może oznaczać różnicę między rynkiem konsumenckim a biznesowym. 

    [wpdatatable id=4 table_view=regular]

    Producenci, tacy jak Epson, promują technologię atramentową w biurach, podkreślając jej zalety środowiskowe i postępy w szybkości i niezawodności. Globalny udział firmy Epson w rynku drukarek atramentowych jest znaczący. Firma niedawno ogłosiła zakończenie sprzedaży drukarek laserowych w Europie i skupieniu się wyłącznie na produktach atramentowych. W pierwszej połowie zeszłego rynek drukarek atramentowych w Europie Wschodniej zmniejszył się o 5%. Dane uwzględniają polski rynek, który zmniejszył się w tym czasie o 9%.

    Rynkowy kontekst Europy Wschodniej pokazuje zróżnicowaną dynamikę, która może wpływać również na sytuację w Polsce. Spadek znaczenia Rosji – wcześniej największego rynku – spowodowany wycofaniem się zachodnich producentów i brakiem ofert modeli atramentowych wśród nowych marek, przełożył się na ogólny spadek rynku o 3,5% (po wyłączeniu Rosji). Polska, mimo dominującego 35,9% udziału w rynku, odnotowała spadek o 9%, co wpisuje się w lokalny trend spadków sprzedaży atramentówek. Z kolei Czechy i Rumunia wykazały odporność na spowolnienie – szczególnie Rumunia, która odnotowała wzrost o 44%. Rynek atramentowych urządzeń wielofunkcyjnych MF wciąż dominuje (94% udziału), ale skurczył się o 3%, natomiast segment jednofunkcyjny SF zmniejszył się aż o 20%. Co ciekawe, choć rynek konsumencki spadł o 7%, segment biznesowy wzrósł o 17%, co potwierdza obserwowany w Polsce trend relatywnej odporności segmentu B2B. Na poziomie marek, HP utrzymał pozycję lidera mimo spadków, Canon zyskał drugą pozycję kosztem Epsona, a Brother zanotował wzrost udziałów – co pokazuje, że nawet w malejącym rynku możliwa jest rotacja liderów, jeśli oferta odpowiada aktualnym potrzebom biznesu.

     

    Udzial krajow w rynku atramentowym Europy Wschodniej
    źródło danych: InfoSource

    Analiza sprzedaży drukarek B2B w Polsce wg typu klienta

    Instytucje rządowe w Polsce utrzymują stabilny poziom zapotrzebowania na drukarki B2B ze względu na skalę operacji i wymogi regulacyjne, pomimo inicjatyw cyfryzacji. Trend e-fakturowania może zmniejszyć zużycie papieru w tym zakresie, ale inne obszary administracji nadal polegają na druku. 

    Małe i średnie przedsiębiorstwa (MSP) w Polsce, mimo rosnącego wdrażania technologii cyfrowych, nadal potrzebują rozwiązań drukujących. Urządzenia wielofunkcyjne są dla nich atrakcyjne ze względu na opłacalność i wszechstronność. 

    Sektor edukacji w Polsce wykazuje stałe zapotrzebowanie na druk materiałów dydaktycznych i administracyjnych. Badanie firmy Epson sugeruje, że nauczyciele uważają, że druk i technologia druku staną się ważniejsze i opowiadają się za większą ilością drukowanych materiałów. To wskazuje na ciągłe poleganie na druku w edukacji, pomimo rosnącej popularności zasobów cyfrowych.

    Wpływ digitalizacji na popyt na drukarki B2B w Polsce

    Polska przechodzi intensywną transformację cyfrową w różnych sektorach. Obserwuje się wzrost sektora ICT, dynamiczny rozwój e-commerce , wysoki wskaźnik adopcji bankowości internetowej i usług chmurowych. Istnieje również trend w kierunku inicjatyw bezpapierowych i e-fakturowania.   

    Pomimo tych trendów, dane z 2023 roku wskazują na wzrost sprzedaży laserowych MFP i SFP w polskim sektorze B2B, co sugeruje, że cyfryzacja nie eliminuje popytu na druk, ale zmienia jego rodzaj. Firmy mogą drukować mniej dokumentów transakcyjnych, ale nadal potrzebują wysokiej jakości kolorowego druku. Wielofunkcyjność nowoczesnych urządzeń MFP, integrujących drukowanie, skanowanie i kopiowanie, również przyczynia się do ich popularności. Przemysł drukarski dostosowuje się do ery cyfrowej, wdrażając cyfryzację w celu automatyzacji przepływów pracy i poprawy zrównoważonego rozwoju, skupiając się na innych istotnych aspektach druku, np. cyberbezpieczeństwie, w którym to temacie prym wiedzie Canon, aktywnie działając na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa druku oraz zwrócenia uwagi na tą kwestię. Więcej zrównoważonym rozwoju druku i cyberbezpieczeństwie dowiesz się z rozmowy red. nacz. Bartosza Martyki i Dariusza Szweda, eksperta Canon. 

    Segmenty klientów nadal generujące popyt na sprzęt drukujący

    Wszystkie trzy segmenty klientów (urzędy, MSP, edukacja) nadal generują popyt na drukarki B2B. Instytucje rządowe potrzebują solidnych i bezpiecznych rozwiązań drukujących. MSP cenią opłacalność i wszechstronność urządzeń wielofunkcyjnych. Sektor edukacji nadal polega na drukowanych materiałach dydaktycznych.   

    W sektorze rządowym popyt wynika z potrzeby bezpiecznego zarządzania dokumentami i zgodności z przepisami. W MSP istotna jest wszechstronność urządzeń i możliwość tworzenia profesjonalnych materiałów. W sektorze edukacji kluczowe jest pedagogiczne wykorzystanie drukowanych materiałów.

    Wniosek?

    Polski rynek drukarek B2B jest złożony. Cyfryzacja postępuje, ale w 2023 roku odnotowano wzrost sprzedaży laserowych MFP i SFP. Rynek drukarek atramentowych spadł.

    Zamiast końca ery papieru, coraz wyraźniej widać renesans urządzeń wielofunkcyjnych. Polski sektor B2B nadal inwestuje w rozwiązania drukujące, zwłaszcza laserowe MFP, a ważnym odbiorcą pozostaje również sektor edukacji.

    Przyszłość rynku drukarek B2B w Polsce będzie zależna od dalszego dostosowania się do cyfrowego środowiska. Kluczowe stanie się podkreślanie wartości urządzeń wielofunkcyjnych i ich integracja z cyfrowymi procesami pracy. Na znaczeniu zyska także zrównoważony rozwój. Istotne będzie dopasowanie ofert do konkretnych segmentów klientów i umiejętne wskazywanie, gdzie fizyczne dokumenty nadal odgrywają ważną rolę. Spadek sprzedaży tonerowych drukarek w pierwszym kwartale 2024 roku to sygnał, który warto uważnie monitorować.

  • Automatyzacja druku – jak polskie firmy adaptują nowe technologie?

    Automatyzacja druku – jak polskie firmy adaptują nowe technologie?

    Automatyzacja druku staje się kluczowym czynnikiem transformującym polski sektor poligraficzny. Nowoczesne technologie nie tylko przyspieszają produkcję, ale także redefiniują oczekiwania klientów i stawiają przed firmami nowe wyzwania.

    Polski sektor druku stoi w obliczu transformacji napędzanej przez automatyzację. Nowe technologie, takie jak systemy zarządzania produkcją, robotyzacja i sztuczna inteligencja, obiecują rewolucję w procesach druku, ale ich wdrażanie rodzi pytania o konkurencyjność i przyszłość branży.

    W najnowszym odcinku podcastu „Rozmowy o druku” realizowanego przez Canon Polska, eksperci i praktycy branży, w tym Marta Naranowicz (Interior Decor), Piotr Janicki (PRINT PROJECT, Drukarnia Wydawnicza im. Władysława Ludwika Anczyca S.A.), Piotr Malicki, Michał Młynarczyk i Tomasz Miękus (Canon Polska), analizują kluczowe trendy i wyzwania stojące przed polskim rynkiem.

    Automatyzacja: od luksusu do konieczności

    Dyskusja koncentruje się na rosnącym znaczeniu automatyzacji. W obliczu niedoboru wykwalifikowanej siły roboczej i rosnących kosztów operacyjnych, automatyzacja przestaje być opcją, a staje się koniecznością. Uczestnicy podcastu podkreślają, że nowoczesne technologie pozwalają na redukcję czasu produkcji, minimalizację odpadów i optymalizację kosztów, co jest kluczowe dla utrzymania rentowności i konkurencyjności.

    „Dzięki nowoczesnym technologiom, możemy redukować czas produkcji, zmniejszać odpady i optymalizować koszty. To kluczowe dla utrzymania konkurencyjności” – zaznaczają eksperci.

    Canon drukarka 1
    źródło: Canon

    Polska na tle globalnym: opóźnienie we wdrażaniu innowacji?

    Choć polski sektor druku wykazuje dynamikę rozwoju, wciąż istnieje dystans do nadrobienia w porównaniu z rynkami zachodnimi. Wiele drukarni inwestuje w cyfryzację, ale wysokie koszty początkowe i ograniczony dostęp do zaawansowanych technologii stanowią istotną barierę.

    „Widzimy coraz większe zainteresowanie automatyzacją i sztuczną inteligencją, ale wciąż wiele firm stoi przed decyzją o ich wdrożeniu” – zauważają eksperci.

    Wnioski i spostrzeżenia

    Rosnące koszty i niedobór pracowników zmuszają polskie drukarnie do poszukiwania oszczędności i zwiększania efektywności. Polski rynek charakteryzuje się dychotomią – obok nowoczesnych, zautomatyzowanych drukarni, funkcjonuje wiele mniejszych firm z trudnościami inwestycyjnymi. Aby przyspieszyć transformację, potrzebne są inicjatywy edukacyjne i wsparcie finansowe. Klienci oczekują szybszej realizacji zleceń, wyższej jakości i personalizacji, co wymusza zmiany technologiczne. Przyszłość druku wiąże się z integracją technologii cyfrowych i fizycznych, a sukces zależy od elastyczności i umiejętności adaptacji do rynku.

    Posłuchaj także odcinka, w którym Bartosz Martyka, Redaktor Naczelny Brandsit oraz Dariusz Szwed, ekspert od urządzeń biurowych i w obszarze bezpieczeństwa danych, Canon Polska rozmawiają o tym, jak w świecie cyfrowym zapewnić firmie odpowiednie bezpieczeństwo oraz co jest groźniejsze dla firm: sama perspektywa włamania hakera, czy wizerunkowa katastrofa związana z informacją o wycieku danych – link do podcastu.

  • Druk A1+ na biurko? Canon prezentuje TC-21 i TC-21M dla firm każdej wielkości

    Druk A1+ na biurko? Canon prezentuje TC-21 i TC-21M dla firm każdej wielkości

    Canon umacnia swoją pozycję na rynku druku wielkoformatowego, wprowadzając dwie nowe czterokolorowe (CMYK) drukarki: imagePROGRAF TC-21 i TC-21M. Te uzupełnienia portfolio skierowane są do szerokiego grona odbiorców, w tym z branży architektonicznej, inżynieryjnej i budowlanej (AEC), a także do sektora projektowego, hotelarskiego, handlu detalicznego i edukacyjnego. Ten krok opiera się na sukcesie modeli TC-20 i TC-20M, wprowadzonych na rynek w 2023 roku, przy czym Canon kładzie nacisk na ulepszoną użyteczność i świadomość ekologiczną.

    Odpowiedź na zapotrzebowanie na druk wielkoformatowy na żądanie

    Nowe drukarki odpowiadają na rosnące zapotrzebowanie na wewnętrzne możliwości druku wielkoformatowego. Canon pozycjonuje modele TC-21 i TC-21M jako alternatywę dla outsourcingu, umożliwiając organizacjom produkcję wysokiej jakości materiałów na żądanie, przy minimalnych wymaganiach przestrzennych. To kluczowy argument sprzedażowy dla firm z ograniczoną przestrzenią biurową, co jest powszechnym wyzwaniem w wielu środowiskach miejskich.

    Kluczowe funkcje i różnice

    Oba modele obsługują drukowanie w formacie do A1+, co czyni je odpowiednimi do różnorodnych zastosowań, od rysunków architektonicznych i planów projektowych po menu restauracyjne i materiały edukacyjne. Standardowy automatyczny podajnik arkuszy (ASF) zwiększa ich wszechstronność, umożliwiając drukowanie na mniejszych nośnikach, takich jak ulotki A5/A6, etykiety, pocztówki i koperty.

    Model TC-21M wyróżnia się zintegrowanym skanerem płaskim A4. Ta funkcja umożliwia użytkownikom tworzenie kopii wielkoformatowych bez użycia komputera, usprawniając przepływ pracy przy produkcji materiałów promocyjnych, zasobów edukacyjnych, a nawet niestandardowego papieru do pakowania. Funkcje „Enlarge & Split Copy”, „Repeat Copy” i „Layout Copy” dodatkowo zwiększają możliwości kopiowania modelu TC-21M.

    Ulepszenia w zakresie użyteczności i konstrukcji

    Canon skupił się na poprawie komfortu użytkowania nowych modeli. Zarówno TC-21, jak i TC-21M są zaprojektowane do obsługi od przodu, co upraszcza ładowanie papieru, uzupełnianie atramentu i odbiór wydruków. Nowy odchylany panel sterowania oferuje większą elastyczność instalacji, dostosowując się do różnych pozycji użytkownika.

    Drukarki wprowadzają również funkcję „Drukowanie z minimalnymi marginesami”, umożliwiającą drukowanie bez obramowania na papierze rolkowym, maksymalizując obszar drukowania. Canon podkreśla zastosowanie technologii przetwarzania obrazu, podobnej do tej stosowanej w wyższych modelach imagePROGRAF, w celu zapewnienia żywych kolorów nawet na zwykłym papierze. Pojemne zbiorniki z atramentem mają na celu zapewnienie opłacalnego drukowania.

    Zrównoważony rozwój jako kluczowy element

    Canon kładzie nacisk na ekologiczne walory modeli TC-21 i TC-21M. Drukarki zawierają stal pochodzącą z recyklingu i żywicę z recyklingu, co stanowi około 40% materiału obudowy. Opakowania zostały również przeprojektowane w celu zastąpienia styropianu kartonem nadającym się do recyklingu. Oba modele otrzymały certyfikat EPEAT Gold, co świadczy o zaangażowaniu firmy Canon w zrównoważony projekt.

    Implikacje rynkowe i możliwości kanałowe

    Premiera modeli TC-21 i TC-21M stwarza możliwości dla partnerów kanału IT. Wszechstronność drukarek i kompaktowa konstrukcja czynią je atrakcyjnymi dla szerokiego grona klientów. Nacisk na wewnętrzne rozwiązania drukarskie jest zgodny z trendem firm poszukujących większej kontroli nad swoimi potrzebami i kosztami drukowania.

    Jednak konkurencja na rynku druku wielkoformatowego jest zacięta. Canon będzie musiał skutecznie komunikować propozycję wartości modeli TC-21 i TC-21M, podkreślając ich unikalne funkcje, łatwość obsługi i korzyści w zakresie zrównoważonego rozwoju. Partnerzy kanałowi odegrają kluczową rolę w dotarciu do docelowych klientów i zapewnieniu niezbędnego wsparcia i wiedzy specjalistycznej.

    Perspektywy na przyszłość

    Rozszerzenie linii imagePROGRAF przez firmę Canon odzwierciedla ciągłą ewolucję rynku druku wielkoformatowego. Podczas gdy komunikacja cyfrowa wciąż się rozwija, w różnych branżach wciąż istnieje silne zapotrzebowanie na fizyczne wydruki. Sukces modeli TC-21 i TC-21M będzie zależał od zdolności firmy Canon do zaspokojenia specyficznych potrzeb docelowych klientów i skutecznego wykorzystania sieci kanałów.

    Model imagePROGRAF TC-21 ma być dostępny w sprzedaży od połowy kwietnia, a model TC-21M od maja, za pośrednictwem autoryzowanych sprzedawców firmy Canon.

  • Zrównoważony rozwój w IT? Tylko wtedy, gdy nie stracisz danych w ataku – Dariusz Szwed, Canon

    Zrównoważony rozwój w IT? Tylko wtedy, gdy nie stracisz danych w ataku – Dariusz Szwed, Canon

    W ostatnich latach obserwuje się gwałtowny wzrost zagrożeń w cyberprzestrzeni, a jednym z najbardziej dotkliwych jest ransomware. Dariusz Szwed – ekspert Canon Polska zajmujący się problematyką cyfryzacji biur oraz cyberbezpieczeństwa wskazuje, że problem ten nie dotyczy już wyłącznie globalnych korporacji, ale również małych i średnich przedsiębiorstw, które często nie dysponują odpowiednimi zasobami, aby skutecznie przeciwdziałać cyberatakom.

    „Nie ma już dolnej granicy wielkości firm, w przypadku których ransomware może być zastosowany. Czasami okazuje się, że hakerom łatwiej jest przejąć kontrolę nad mniejszą firmą, zablokować ją i żądać zapłaty, niż ryzykować atak na dużego gracza, który dysponuje znacznie większymi zasobami.” 

    Dariusz Szwed, Canon Polska

    W kontekście ochrony danych coraz częściej wskazuje się na rolę nowoczesnych technologii, takich jak chmura obliczeniowa. Rozwiązanie to umożliwia nie tylko szybsze odzyskiwanie zasobów po ataku, ale również poprawia bezpieczeństwo dzięki wbudowanym mechanizmom zabezpieczeń. Jednak w Polsce nadal brakuje pełnego zaufania do chmury, co, jak wskazuje Szwed, generuje konieczność podnoszenia świadomości w tym zakresie.

    Chmura jako klucz do bezpieczeństwa 

    Jednym z kluczowych atutów chmury jest możliwość szybkiego odzyskiwania danych po ataku, co znacząco minimalizuje przestoje w działalności firmy. Dariusz Szwed wskazuje, że dzięki rozwiązaniom chmurowym firmy mogą nie tylko szybko przywrócić dane po ataku, ale również zyskać pewność, że są one stale monitorowane i chronione przez najlepsze dostępne technologie.

    Jednak w Polsce wciąż zauważalna jest ostrożność w przyjmowaniu technologii chmurowych, co wynika głównie z obaw związanych z bezpieczeństwem i zaufaniem do dostawców.

    „Polskie organizacje, zarówno z sektora prywatnego, jak i publicznego, zdecydowanie mniej ufają środowisku chmurowemu niż ma to miejsce w innych krajach Europy. U nas największe instytucje wciąż są przywiązane do rozwiązań on-premise, co wiąże się z koniecznością budowania dodatkowych serwerowni i zarządzania nimi przy pomocy własnych zasobów.” 

    Dariusz Szwed, Canon Polska

    Tymczasem globalne dane jasno pokazują, że organizacje korzystające z rozwiązań chmurowych są lepiej przygotowane na cyberataki niż te, które polegają wyłącznie na tradycyjnej infrastrukturze IT. Kolejnym istotnym aspektem jest skalowalność i elastyczność chmury. Pozwala ona firmom dostosowywać zasoby IT do zmieniających się potrzeb, co jest szczególnie ważne w kontekście pracy zdalnej i rozproszonych zespołów. 

    Edukacja w zakresie cyberbezpieczeństwa 

    Edukacja w zakresie cyberbezpieczeństwa staje się jednym z najważniejszych elementów skutecznej strategii ochrony danych. Dariusz Szwed zwraca uwagę, że największym zagrożeniem dla firm nie są same technologie, ale brak odpowiedniej wiedzy i świadomości wśród pracowników. To właśnie ludzki błąd, wynikający z niewiedzy lub ignorancji, jest najczęstszą przyczyną sukcesu ataków socjotechnicznych, takich jak phishing. Współczesne ataki coraz częściej opierają się na manipulacji ludzką psychiką, a nie na technicznych lukach w systemach. Edukacja w tym zakresie nie powinna ograniczać się jedynie do podstawowych szkoleń, ale powinna obejmować również regularne przypomnienia i symulacje, które pomagają utrwalić prawidłowe nawyki i reakcje na zagrożenia. Szwed zauważa, że tradycyjne szkolenia, które odbywają się raz na jakiś czas, są już niewystarczające. Cyberbezpieczeństwo powinno być włączone w codzienne funkcjonowanie firmy i stanowić integralną część kultury organizacyjnej. To podejście, które w dłuższym czasie pozwala na minimalizowanie ryzyka związanego z atakami. Edukacja powinna dotyczyć nie tylko pracowników, ale także kadry zarządzającej, której odpowiedzialność za bezpieczeństwo danych jest szczególnie istotna w kontekście przepisów takich jak dyrektywa NIS 2.

    Dyrektywa NIS 2: Nowe wyzwania i odpowiedzialność 

    Dyrektywa NIS 2, która weszła w życie w 2023 roku, stanowi istotny krok w kierunku zwiększenia poziomu cyberbezpieczeństwa w Unii Europejskiej. Wprowadza ona nowe wymagania dotyczące zabezpieczeń w różnych sektorach, w tym w zakresie infrastruktury krytycznej, technologii informacyjno-komunikacyjnych oraz usług cyfrowych. Jednym z kluczowych aspektów tej dyrektywy jest przyjęcie zasady odpowiedzialności na wszystkich poziomach organizacji, co oznacza, że menedżerowie i właściciele firm muszą osobiście angażować się w kwestie związane z bezpieczeństwem cyfrowym. Ekspert Canon Polska podkreśla, że dyrektywa NIS 2 ma istotny wpływ na sposób zarządzania cyberbezpieczeństwem w firmach, szczególnie w kontekście odpowiedzialności osób na stanowiskach kierowniczych. To zmienia podejście do zarządzania ryzykiem, ponieważ dyrektywa wyraźnie nakłada na osoby zarządzające obowiązek reagowania na zagrożenia oraz monitorowania sytuacji cyberbezpieczeństwa w firmie. Dariusz Szwed zauważa również, że choć dyrektywa NIS 2 nakłada obowiązki na firmy, to jest to również dobra okazja, by zacząć traktować cyberbezpieczeństwo jako integralny element strategii rozwoju.

    Praca zdalna a bezpieczeństwo cyfrowe 

    Pandemia COVID-19 znacząco przyspieszyła proces przejścia na pracę zdalną, co wprowadziło nowe wyzwania w zakresie bezpieczeństwa cyfrowego. Wiele firm zmuszonych było do błyskawicznego dostosowania swoich struktur do nowego trybu pracy, a to oznaczało konieczność wdrożenia nowych rozwiązań technologicznych i procedur ochrony danych. W odpowiedzi na te zmiany, cyberzagrożenia związane z pracą zdalną stały się istotnym tematem w obszarze zarządzania ryzykiem. Dariusz Szwed zauważa, że choć praca zdalna sama w sobie nie stanowi zagrożenia, to jej wdrożenie bez odpowiednich procedur ochrony może prowadzić do poważnych luk w bezpieczeństwie. Jednak zdalny dostęp do firmowych zasobów, bez odpowiednich środków ochrony, stwarza okazję dla cyberprzestępców, którzy mogą wykorzystać te luki, by przeprowadzić ataki, np. phishingowe, na słabo zabezpieczone urządzenia i konta użytkowników. Aby przeciwdziałać zagrożeniom związanym z pracą zdalną, Szwed podkreśla znaczenie inwestycji w technologie zabezpieczające.

    Ekologia i zrównoważony rozwój w technologiach druku 

    Dariusz Szwed wskazuje, że ekologia staje się istotnym czynnikiem w doborze technologii, również w kontekście urządzeń biurowych. Ekspert zauważa, że firmy coraz częściej zwracają uwagę na kwestie ekologiczne przy wyborze technologii, w tym urządzeń do druku. Zrównoważony rozwój staje się jednym z kryteriów, które wpływają na decyzje zakupowe. W tym kontekście szczególną uwagę zwraca się na efektywność energetyczną, zużycie materiałów eksploatacyjnych, a także na długość cyklu życia urządzeń, co pozwala na zmniejszenie odpadów i ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko. Wraz z rosnącą świadomością ekologiczną, wielu producentów urządzeń drukujących, w tym firma Canon, stawia na zrównoważony rozwój i proekologiczne innowacje. 

    „Podejście ekologiczne to bardzo istotny element strategii Canon. Jako japońska organizacja funkcjonujemy w myśl Kyosei, czyli pracujemy, budujemy biznes dla dobra wspólnego. Canon od lat podejmuje działania mające na celu minimalizowanie wpływu swojej produkcji na środowisko. To nie tylko dbałość o materiały eksploatacyjne, ale także projektowanie urządzeń w taki sposób, by miały one jak najdłuższy cykl życia i minimalizowały zużycie energii”

    Dariusz Szwed z Canon Polska.

    Działania te obejmują m.in. produkcję urządzeń energooszczędnych, a także wdrażanie programów recyklingowych, które pozwalają na ponowne wykorzystanie części zamiennych oraz materiałów eksploatacyjnych. Warto również zauważyć, że zrównoważony rozwój w kontekście druku nie kończy się na samej produkcji urządzeń i materiałów eksploatacyjnych. Canon wdraża już rozwiązania, które umożliwiają optymalizację procesów druku w biurach, co przekłada się na mniejsze zużycie papieru, tuszów oraz energii. Tego rodzaju rozwiązania pozwalają firmom na bieżąco monitorować swoje działania i wprowadzać usprawnienia, które są korzystne zarówno z perspektywy ekologicznej, jak i ekonomicznej.

    Zaufanie i innowacje w technologii sprzętu drukującego 

    Zaufanie do technologii sprzętu drukującego stanowi fundament podejmowanych przez firmy decyzji zakupowych. Współczesny rynek druku stawia przed producentami urządzeń coraz bardziej wymagające oczekiwania, zarówno w zakresie wydajności, jak i bezpieczeństwa. Klienci, decydując się na wybór konkretnego sprzętu, kierują się nie tylko ceną, ale także jakością, niezawodnością oraz innowacyjnością oferowanych rozwiązań. Zaufanie do sprzętu jest bezpośrednio powiązane z jego trwałością, efektywnością energetyczną, a także wciąż rosnącymi wymaganiami dotyczącymi ochrony danych i bezpieczeństwa cyfrowego. Dariusz Szwed zauważa, że zaufanie do urządzeń drukujących ma kluczowe znaczenie dla procesu decyzyjnego w firmach. 

    „Zaufanie do sprzętu drukującego jest niezbędne, ponieważ w przypadku jego awarii czy problemów z jakością druku, firma może ponieść poważne straty. Firmy oczekują nie tylko funkcjonalności, ale także długowieczności urządzeń, które będą niezawodne przez wiele lat”. 

    Dariusz Szwed z Canon Polska.

    Z tego powodu kluczowe staje się projektowanie urządzeń z myślą o ich trwałości i stabilności pracy, co wpływa na długofalową satysfakcję użytkowników. Innowacje w technologii druku odgrywają również istotną rolę w podnoszeniu jakości sprzętu i zwiększaniu zaufania do urządzeń.

  • Krytyczne luki w sterowniku drukarek HP – niezbędna aktualizacja

    Krytyczne luki w sterowniku drukarek HP – niezbędna aktualizacja

    HP ostrzega przed czterema groźnymi lukami w sterowniku Universal Print Driver Series (PCL 6 i PostScript). Wady dotyczą bibliotek libjpg, libpng, zlib i OpenSSL, a ich wykorzystanie może prowadzić do poważnych zagrożeń dla użytkowników drukarek HP.

    Poważne zagrożenia dla użytkowników

    Trzy z czterech luk bezpieczeństwa osiągnęły ocenę 9,8 w skali CVSS, co oznacza najwyższy poziom krytyczności. Obejmują one:

    • CVE-2017-12652 (libpng) oraz CVE-2022-2068 (OpenSSL) – umożliwiają wykonanie złośliwego kodu, co potencjalnie daje cyberprzestępcom pełną kontrolę nad urządzeniem.
    • CVE-2023-45853 (zlib) – może prowadzić do wycieku danych z drukarki.
      Czwarta luka, CVE-2020-14152, choć nieco mniej poważna (CVSS 7,1), może powodować odmowę usługi (DoS), uniemożliwiając korzystanie z drukarki.

    Które urządzenia są zagrożone?

    Universal Print Driver Series to popularny sterownik stosowany w wielu modelach drukarek HP, w tym:

    • HP Business Inkjet
    • HP LaserJet
    • HP OfficeJet
    • Niektóre modele drukarek Samsung

    Jeśli posiadasz drukarkę biurową HP, istnieje duże prawdopodobieństwo, że używasz podatnego na ataki sterownika.

    Jak się zabezpieczyć?

    HP zaleca natychmiastową aktualizację do wersji 7.3.0.25919, która usuwa wszystkie wykryte luki. Nową wersję sterownika można pobrać ze strony HP.

    Po instalacji ważne jest także ręczne usunięcie starszych wersji sterownika, gdyż system nie wykonuje tego automatycznie. Administratorzy powinni sprawdzić i usunąć stare wpisy, aby zapewnić pełne bezpieczeństwo środowiska druku.

    Nie zwlekaj z aktualizacją – zaniedbanie może narazić firmę na poważne konsekwencje bezpieczeństwa.

  • Epson ogłasza zakończenie sprzedaży drukarek laserowych w Europie

    Epson ogłasza zakończenie sprzedaży drukarek laserowych w Europie

    Epson rozszerza swoją ofertę o dwie nowe drukarki atramentowe A3 dla firm, wzmacniając tym samym swoje zaangażowanie w technologię druku atramentowego bez użycia ciepła (Heat-Free). Decyzja o zakończeniu na całym świecie sprzedaży drukarek laserowych do 2026 roku została podjęta dwa lata temu w ramach całościowego zaangażowania firmy Epson w zrównoważony rozwój. Dziś z tej obietnicy wywiązała się firma Epson Europe, kończąc sprzedaż tych urządzeń w Europie.

    Decyzja o skupieniu się wyłącznie na opatentowanej technologii atramentowej Heat-Free została podjęta ze względu na jej większy potencjał w zakresie rozwoju zrównoważonego rozwoju. Wynika to z różnych sposobów działania technologii drukowania – laser wymaga użycia ciepła do utrwalania toneru na stronie, inaczej niż druk atramentowy niewymagający użycia ciepła, który podczas pracy zużywa mniej energii.

    Epson stara się wypełnić w swojej ofercie luki po produktach laserowych. Działania te zostały zwieńczone uzupełnieniem linii drukarek atramentowych niewymagających użycia ciepła, które spełniają wszelkie oczekiwania – od małych biur o niskim zapotrzebowaniu na wydruki po duże korporacje o bardzo dużym wolumenie wydruków.

    Najnowsze produkty, które dołączyły do tej rodziny, to modele A3 WorkForce Pro EP-C7000DW i WorkForce Pro EM-C7100DWF. Drukarki o szybkości 25 str./min są energooszczędną i niedrogą alternatywą dla drukarek laserowych oraz idealnie nadają się do małych biur i grup roboczych wymagających wysokiej jakości drukowania w kolorze w formacie A3.

    Wysoka wydajność atramentu i duża pojemność podajników na papier sprawiają, że są to mało awaryjne, wygodne w obsłudze rozwiązania wymagające niewielu interwencji, co znacząco zwiększa produktywność użytkowników. Drukowanie dwustronne oraz niższe zużycie energii pozwalają oszczędzać pieniądze i zasoby.

    „Skupiamy się w 100% na piezoelektrycznych drukarkach atramentowych, które nie wymagają użycia ciepła do drukowania. Wykorzystując naszą technologię będziemy dostarczać naszym partnerom i użytkownikom końcowym wydajne i zrównoważone rozwiązania druku. Decyzja ta oznacza, że zakończyliśmy sprzedaż drukarek laserowych w Europie, dwa lata przed celem globalnym wyznaczonym na 2026 rok”

    Tomasz Lis z Epson Polska.

    Według grupy analitycznej IDC na rynku biznesowych drukarek atramentowych w Europie Zachodniej przewidywany jest wzrost na poziomie +7,6% w latach 2023–2028, w porównaniu z rynkiem drukarek laserowych, który ma się kurczyć w tempie -2,2%.

    źródło: Epson

  • Xerox przejmuje Lexmark za 1,5 miliarda dolarów

    Xerox przejmuje Lexmark za 1,5 miliarda dolarów

    Xerox ogłosił przejęcie Lexmark za kwotę 1,5 miliarda dolarów. Transakcja, sfinansowana za pomocą gotówki i pożyczek, podwaja rozmiar Xerox i wzmacnia jego pozycję na rynku druku kolorowego, zwłaszcza w segmencie drukarek A4.

    Przejęcie oznacza powrót Lexmark do amerykańskich rąk, po tym jak firma od 2016 roku należała do chińskiego konsorcjum inwestycyjnego. W ostatnich latach Lexmark zmagał się z wyzwaniami, w tym zakazem importu produktów do Stanów Zjednoczonych, jednak utrzymał mocną pozycję na rynku druku kolorowego, co czyni go atrakcyjnym partnerem strategicznym dla Xerox.

    Połączone firmy będą obsługiwać ponad 200 tysięcy klientów w 170 krajach. Przejęcie otwiera także drogę do ekspansji Xerox na rynki azjatyckie, gdzie Lexmark posiada ugruntowaną obecność. Transakcja wzmacnia również ich wspólną pozycję w branży, opierając się na uzupełniających się technologiach i doświadczeniu.

  • Szukasz odpowiedniej kserokopiarki? – Zaufaj ekspertom z Corrado

    Szukasz odpowiedniej kserokopiarki? – Zaufaj ekspertom z Corrado

    Co wziąć pod uwagę przy zakupie kserokopiarki?

    Zakup każdego sprzętu biurowego warto poprzedzić dokładną analizą. Tak samo wygląda to w przypadku kserokopiarki. Przede wszystkim parametry i funkcje urządzenia powinny być idealnie dopasowane do Twoich potrzeb. Pod uwagę weź wydajność kserokopiarki w kontekście: drukowania, skanowania, kserowania czy też wykonywania faksów. Do tego wybierz pomiędzy urządzeniem atramentowym i laserowym. Oba modele mają swoje plusy i minusy, które warto poznać nieco lepiej. 

    Do tego pod uwagę weź koszty eksploatacji urządzenia. Najlepszym wyborem są modele, które są oszczędne i wytrzymałe. Dzięki temu korzystanie z nich będzie tańsze, a sama kserokopiarka dłużej zachowa swoje podstawowe właściwości. Jeżeli decydujesz się na zakup używanego sprzętu, to należy dokładnie sprawdzić jego stan techniczny. 

    Dlaczego w Lublinie warto zaufać ekspertom Corrado?

    Szukając dobrej kserokopiarki w Lublinie, warto poznać ofertę przygotowaną przez ekspertów firmy Corrado. Od około 30 lat buduje ona pozycję zaufanego partnera w obszarze dystrybucji wysokiej jakości urządzeń biurowych od renomowanych producentów. Wśród nich znajdują się takie firmy, jak m.in.: Sharp, KYOCERA, HP i Konica Minolta. Za współpracą z Corrado przemawia to, że specjaliści tej firmy do każdego klienta podchodzą indywidualnie. Najpierw poznają Twoje potrzeby, a następnie pomogą Ci w doborze odpowiedniego sprzętu. Wszystko po to, aby zagwarantować Ci najwyższą jakość świadczonych usług oraz zadowolenie. Więcej informacji na temat oferty kserokopiarek w Lublinie można znaleźć na stronie internetowej https://corrado.lublin.pl/.

    Kyocera
    źródło: Materiał partnera

    Model współpracy dopasowany do Twoich oczekiwań

    Dbając o potrzeby szerokiego grona odbiorców, specjaliści Corrado przygotowali kilka modeli potencjalnej współpracy. Oczywiście możesz od razu zdecydować się na zakup na własność nowej lub używanej kserokopiarki. Alternatywą jest skorzystanie z usług dzierżawy i leasingu urządzeń biurowych. Do tego oferta może obejmować m.in.: usługi serwisowe, opiekę gwarancyjną i pogwarancyjną. Pozwala to na optymalizację kosztów utrzymania sprzętu biurowego. W przypadku pytań lub wątpliwości eksperci Corrado poprowadzą Cię przez cały proces i pomogą Ci w wyborze optymalnego rozwiązania.

    Skorzystaj z oferty Corrado

    Cenisz sobie profesjonalizm i kompleksowe wsparcie merytoryczne? Warto skorzystać z oferty Corrado. Firma ta oferuje wysokiej jakości urządzenia wielofunkcyjne od cenionych producentów. Oferta skierowana jest zarówno do klientów indywidualnych, biznesowych, jak i instytucjonalnych. Corrado od lat wspiera klientów z Lublina i okolic. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszamy do bezpośredniego kontaktu z przedstawicielem firmy.

  • Druk przyszłości: jak chmura zmienia procesy biurowe – Dariusz Szwed, Canon

    Druk przyszłości: jak chmura zmienia procesy biurowe – Dariusz Szwed, Canon

    Brandsit: Jakie są najważniejsze obecnie trendy na rynku druku?

    Dariusz Szwed, Canon: Rynek druku, jak niemal każda dziedzina życia i biznesu podlega gwałtownym zmianom. W dużym stopniu ma na to wpływ rozwój nowych technologii, które ułatwiają wykonywanie codziennych zadań, otwierają nas na nowe możliwości, ale też niosą zagrożenia związane m.in. ze zmniejszonym poziomem cyberbezpieczeństwa.

    Wspominając o trendach w druku, warto rozróżnić kilka najważniejszych obszarów zastosowania materiałów drukowanych – mówimy tu m.in. o materiałach wewnętrznych, komunikacji z klientem biznesowym i indywidualnym oraz reklamie i promocji. Jeśli chodzi o materiały na potrzeby wewnętrzne, to obserwujemy wzrost zainteresowania elektronicznym procesem obiegu dokumentów oraz rozwiązaniami chmurowymi. Najnowsze badanie Canon Polska i agencji K+Research by Insight Lab, które odnosiły się do kwestii  cyfryzacji, inwestowania w sprzęt biurowy i zrównoważonego rozwoju wykazały, że 56% dużych i 40% średnich polskich przedsiębiorstw korzysta z rozwiązań chmurowych. Okazuje się, że aż 43% przedstawicieli średnich i dużych firm używało „chmury” do przechowywania dokumentów lub zarządzania drukowaniem i skanowaniem.

    Zyskują na znaczeniu kwestie związane z bezpieczeństwem urządzeń drukujących, które funkcjonują zarówno w systemach informatycznych firmy, jak i w lokalizacjach zdalnych (w tym domowych). Ze wspomnianych badań wynika, że wspieranie cyfryzacji biur wymaga maksymalnego zaangażowania producenta oprogramowania w kwestie bezpieczeństwa. Musi on zapewnić, że wszystko – począwszy od dostarczenia odpowiednich systemów, po ich wdrożenie, aktualizację i utrzymanie – jest odpowiednio zabezpieczone.

    Jeśli chodzi o druk na potrzeby promocji i reklamy, to widoczne jest zainteresowanie efektywnym i szybkim tworzeniem materiałów promocyjnych w małych i dużych formatach, zamawianych przez sklepy, instytucje publiczne i kulturalne. Generalnie, zwiększają się wymagania dotyczące jakości dokumentów oraz ich dopasowania do potrzeb odbiorcy.

    Z naszych obserwacji wynika, też, że klienci coraz bardziej interesują się niewielkimi wielofunkcyjnymi rozwiązaniami do druków A4, które wyposażone są w szybkie skanery do dokumentów – ten trend można tłumaczyć upowszechnieniem się pracy hybrydowej.

    Brandsit: W jaki sposób Canon odpowiada na rosnące zapotrzebowanie na ekologiczne rozwiązania w zakresie druku?

    Dariusz Szwed, Canon: W ostatnich latach modyfikujemy swoją ofertę, znacząco poprawiając efektywność energetyczną oferowanych rozwiązań do druku. Jest to możliwe dzięki:
    – redukcji ich wagi (w niektórych przypadkach o prawie 30%), co przekłada się na zmniejszenie śladu węglowego związanego z wytwarzaniem, dystrybucją i utylizacją urządzeń,
    – zwiększeniu udziału materiałów z recyklingu (np. pojemniki na toner powstają w większości z odzyskiwanych tworzyw sztucznych),
    – programowi zwrotu zużytych kartridży/pojemników na toner oraz ich ponownego wykorzystania.

    Realizowany przez Canon od wielu lat program używania urządzeń refabrykowanych zakłada ponowne wykorzystanie kolejnych generacji produktów wycofywanych z kontraktów zarządzanych bezpośrednio przez Canon. Maszyny (wykorzystujące co najmniej 90% oryginalnych elementów) zyskują „drugie życie”, utrzymując gwarancje Canon, które obejmują dostęp do najnowszego oprogramowania, zabezpieczenia i odporność na zagrożenia cybernetyczne.

    Brandsit: Jak Canon dostosowuje swoje produkty do potrzeb małych i średnich przedsiębiorstw?

    Dariusz Szwed, Canon: Każdy z przedsiębiorców znajdzie w ofercie Canon urządzenie dopasowane do swoich potrzeb w zakresie formatu wydruku, realizowanego nakładu, dostępnych funkcji i całkowitych kosztów eksploatacji. Mamy świadomość, że małe i średnie firmy nie zawsze posiadają odpowiednie działy IT, które mogą włączać nowe rozwiązania do funkcjonującego w firmie systemu IT i obowiązujących procedur pracy. W związku z tym ograniczeniem, Canon proponuje rozwiązania, które pozwalają na efektywne wykonywanie zadań druku przy jak najmniejszym zaangażowaniu pracowników i bez konieczności posiadania specjalistycznej wiedzy. Rozwiązania Canon umożliwiają:
    – kompletną konfigurację parametrów bezpieczeństwa uzyskiwaną przez naciśnięcie jednej pozycji w menu (Security Settings Navigator),
    – automatyczną aktualizację oprogramowania układowego urządzeń – pozwala ona na szybkie reagowanie na zagrożenia obecne w sieci,
    – automatyczne monitorowanie materiałów eksploatacyjnych i ich dostawę. Materiały o dużej wydajności pozwalają na wiele miesięcy pracy bez konieczności ich wymiany.

    Warto podkreślić, że kompletny system kontroli wydruku uniFLOW Online oparty o chmurę nie wymaga instalowania dodatkowych serwerów i poświęcania czasu pracy administratorów IT na zarządzanie nim. Klienci doceniają wysoką jakość naszych urządzeń – przestoje wynikające z awarii praktycznie się nie zdarzają.

    Brandsit: Jakie strategie przyjmuje Canon, aby sprostać konkurencji na rynku druku?

    Dariusz Szwed, Canon: Stawiamy na komfort użytkowników – nasze urządzenia pozwalają na szybkie wykonywanie zadań i intuicyjną obsługę. Aby trafić do wszystkich grup odbiorców, rozszerzamy portfolio o nowe pozycje. Obejmuje ono obecnie zarówno atramentowe urządzenia domowe, jak i wysokowydajne kombajny laserowe. Integrujemy wiele elementów w podstawowej konfiguracji urządzenia: np. funkcje zwiększające bezpieczeństwo (FIPS 140-2/3, bezpieczne uruchamianie, ochrona antywirusowa).

    Oferujemy kompletny pakiet rozwiązań: urządzenia, system kontroli wydruku uniFLOW i uniFLOW Online. Zapewniamy możliwość współpracy ze środowiskiem chmurowym poprzez Cloud Connector (druk z chmury i skanowanie do chmury), dostarczamy systemy kontroli floty urządzeń dla dużych organizacji iWEMC pozwalające na optymalizację kosztów działu IT.

    Brandsit: Jakie są największe wyzwania, przed którymi stoi obecnie rynek druku?

    Dariusz Szwed, Canon: Ze wspomnianych badań wynika, że obserwujemy zwiększone zainteresowanie klientów bezpieczeństwem rozwiązań do druku i procesu przetwarzania dokumentów. W tym kontekście szczególne znaczenie zyskuje prowadzenie działań edukacyjnych podejmowanych przez firmy. Badania Canon pokazują, że aż 61% dużych i średnich firm uruchamia programy szkoleniowe lub wsparcie techniczne dla pracowników korzystających z urządzeń drukujących w biurze. Zwiększanie kompetencji wobec zagrożeń cybernetycznych jest działaniem niezwykle pożądanym. Uważam, że rynek druku będzie rozwijał się optymalnie tylko wtedy, kiedy wszystkie podmioty będą mieć dostęp do najnowocześniejszych rozwiązań. Jako producent dbamy więc o to, by takie możliwości miały różne firmy, bez względu na wielkość i skalę działania.

    Nabierają także znaczenia kwestie związane z ESG. Aż 85% przedstawicieli przedsiębiorstw, niezależnie od wielkości firmy, którą reprezentują, przy zakupie nowego sprzętu opiera swoją decyzję o zrównoważone parametry produktu oraz o zrównoważone działania producenta. Podczas zakupów, istotnym czynnikiem dla 75% osób decyzyjnych są też niskie zużycie energii i atramentów/tonerów. Dostawcy usług i urządzeń do druku muszą dzisiaj oferować dobrej klasy sprzęt, który może działać więcej, niż tylko kilka lat i może być – po odnowieniu – wprowadzony ponownie do użytku. Pamiętajmy jednak, że sprzęt refabrykowany powinien spełniać wysokie standardy bezpieczeństwa. Nie wystarczy, że oferujemy produkt, który po odnowieniu nadaje się od nowa do użytku. Jeśli nie zawrzemy w nim gwarancji aktualizacji systemu, to może stać się elementem, przez który łatwo będzie można dostać się do korporacyjnej infrastruktury sieciowej.

    Warto dodać też, że rośnie zainteresowanie rozwiązaniami, pozwalającymi na automatyzację procesu druku materiałów reklamowych i publikacji. Wyzwaniem, przed którym stoi obecnie rynek jest więc również konieczność efektywnego i szybkiego tworzenia materiałów promocyjnych w różnych formatach, spełniających wysokie wymagania jakościowe, przy jednoczesnym dopasowaniu ich do specyficznych potrzeb odbiorców.