Najnowszy raport Quocirca Sustainability Leaders 2025 potwierdza, że Canon umacnia swoją pozycję lidera, ale prawdziwa historia kryje się w danych dotyczących percepcji marki i logistyki procesów.
Najbardziej uderzającym wskaźnikiem jest wzrost zaufania rynkowego. W ciągu zaledwie roku odsetek respondentów postrzegających Canon jako markę silnie związaną z ekologią wzrósł z 38% do 49%. To rzadki skok w dojrzałej branży, sugerujący, że długofalowe inwestycje w „remanufacturing” zaczynają rezonować z potrzebami biznesu zmagającego się z nowymi regulacjami raportowania ESG.
Fundamentem tej strategii nie są nowe produkty, lecz te już istniejące. Canon od 1992 roku rozwija procesy odnawiania urządzeń, a jego fabryka w niemieckim Giessen stała się wzorcem wydajności w gospodarce obiegu zamkniętego. Regeneracja serii imageRUNNER ADVANCE ES, w której co najmniej 90% części pochodzi z odzysku, to nie tylko ukłon w stronę planety, ale przede wszystkim optymalizacja łańcucha dostaw i kosztów materiałowych. Dla klienta biznesowego oznacza to dostęp do sprzętu o standardzie „Certified Used”, który łączy niezawodność z niższym śladem węglowym, co staje się kluczowe przy przetargach obwarowanych wymogami środowiskowymi.
Analitycy Quocirca zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt: cyfryzację serwisu. Przejście na inteligentne usługi zdalne drastycznie ogranicza konieczność fizycznych interwencji techników. W ten sposób Canon upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu – zredukował emisje transportowe i zwiększył efektywność operacyjną swoich klientów.
Partnerstwo z ClimatePartner oraz platynowy rating EcoVadis pozycjonują japońskiego producenta jako bezpieczny wybór w niepewnych czasach. Filozofia Kyosei – wspólnego dobra – choć brzmi ideologicznie, w wydaniu Canon znajduje bardzo pragmatyczne zastosowanie: od redukcji plastiku w opakowaniach po innowacyjną metodę „container round use”, eliminującą puste przebiegi w logistyce.
W wielu organizacjach ten obszar wciąż traktowany jest jako kwestia operacyjna, a nie element strategii bezpieczeństwa. Tymczasem z perspektywy dyrektora ds. informatyki czy dyrektora ds. bezpieczeństwa informacji jest to pełnoprawny komponent architektury IT – z własnymi ryzykami, zależnościami i konsekwencjami biznesowymi. Canon w swoim podejściu do środowiska pracy zakłada, że urządzenie drukujące nie jest peryferium, lecz aktywnym węzłem sieciowym. A każdy węzeł w sieci powinien podlegać takim samym standardom ochrony, jak serwer czy stacja robocza.
Nowe regulacje zmieniają perspektywę – środowisko druku również w zakresie NIS2 i DORA
Rosnące znaczenie regulacji NIS2 i DORA dodatkowo uwypukla konieczność takiego podejścia. Zarówno NIS2, jak i DORA definiują wymogi dotyczące całości infrastruktury ICT, obejmując m.in.:
zarządzanie ryzykiem w każdym punkcie sieci,
zapewnienie integralności i poufności przetwarzanych danych,
nadzór nad konfiguracją, aktualizacjami i podatnościami,
kontrolę dostępu użytkowników i systemów,
pełną możliwość audytu oraz raportowania incydentów.
Urządzenia wielofunkcyjne są pełnoprawnymi węzłami infrastruktury – przetwarzają dokumenty, łączą się z usługami chmurowymi, przechowują dane lokalnie, mają własne systemy operacyjne, a często również moduły integracji z systemami biznesowymi. Z punktu widzenia regulatora nie różnią się więc od innych elementów systemu ICT. Organizacja musi kontrolować całe środowisko IT i OT, zapewniając odporność operacyjną wszystkich komponentów oraz ich zgodność z politykami bezpieczeństwa. Wymogi NIS2 i DORA obejmują też pełną widoczność konfiguracji, ocenę podatności, monitoring aktywności oraz nadzór nad podmiotami trzecimi – co wspierają rozwiązania Canon (imageFORCE / uniFLOW Online), zapewniające centralne zarządzanie, audytowalność oraz zaawansowane mechanizmy bezpieczeństwa.
źródło: Canon
Dokument jako realny wektor ryzyka
Badanie[1] zrealizowane na zlecenie Canon Polska przez K+Research by Insight Lab pokazuje, że 55% organizacji wskazuje nieświadome działania pracowników jako jedno z głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa informacji. To istotna obserwacja – większość incydentów nie wynika z zaawansowanych ataków, lecz z codziennych, rutynowych czynności.
W obszarze druku może to oznaczać pozostawione na tacy dokumenty zawierające dane wrażliwe, skany wysyłane do niewłaściwych odbiorców, brak kontroli nad dostępem do wydruków czy urządzenia z nieaktualnym oprogramowaniem podłączone do sieci firmowej.
Jeżeli organizacja wdraża architekturę opartą na zasadzie ograniczonego zaufania, a jednocześnie traktuje urządzenia wielofunkcyjne jako element techniczny zarządzany poza główną polityką bezpieczeństwa, powstaje niespójność systemowa. To właśnie w takich miejscach pojawiają się luki.
„Bezpieczeństwo dokumentów nie powinno opierać się wyłącznie na procedurach i świadomości użytkowników. Równie istotne jest zaprojektowanie środowiska pracy w taki sposób, aby mechanizmy ochrony były naturalnym elementem architektury systemu i codziennych procesów. Dzięki temu ogranicza się przestrzeń na błędy, a polityka bezpieczeństwa może być realizowana w sposób spójny i przewidywalny w całej organizacji” – podkreśla Dariusz Szwed, ekspert Canon Polska.
Dariusz Szwed, Canon Polska
Regulacje a praktyka: druk jako element odporności operacyjnej
Wymogi NIS2 i DORA mają tu bezpośrednie przełożenie. Obowiązki wynikające z tych regulacji oznaczają, że:
pomijanie drukarek w projektach bezpieczeństwa skutkuje niespójnością systemową,
niezabezpieczone urządzenia mogą prowadzić do niezgodności regulacyjnej,
brak widoczności konfiguracji i logów może uniemożliwić spełnienie wymogu raportowania incydentów,
niedostateczna kontrola nad urządzeniami peryferyjnymi może zostać uznana za lukę w nadzorze nad dostawcami ICT.
W tym kontekście środowisko druku nie jest już obszarem wspierającym – to integralny element cyfrowej odporności organizacji.
Ochrona wbudowana w architekturę urządzenia
Platforma Canon imageFORCE została zaprojektowana zgodnie z zasadą „Secure by Design”. Oznacza to, że mechanizmy ochrony nie są dodatkiem konfigurowanym na końcu wdrożenia, lecz integralną częścią projektu urządzenia. Obejmują one bezpieczne uruchamianie, szyfrowanie danych, weryfikację integralności oprogramowania oraz analizę środowiska sieciowego.
Mechanizm oceny konfiguracji bezpieczeństwa wspiera administratorów w dostosowaniu ustawień do polityk obowiązujących w organizacji, ograniczając ryzyko błędnej konfiguracji. Z perspektywy zespołów IT istotne jest to, że urządzenia mogą być zarządzane zgodnie z jednolitymi zasadami obowiązującymi w całej infrastrukturze, co ułatwia audyt, raportowanie oraz utrzymanie spójności polityk bezpieczeństwa.
„Środowisko druku i obiegu dokumentów powinno być traktowane jako integralna część architektury bezpieczeństwa, a nie jej uzupełnienie. Dlatego nasze rozwiązania – platforma uniFLOW Online, mechanizm Security Environment Estimation oraz urządzenia imageFORCE wykorzystujące mechanizmy sztucznej inteligencji – zostały zaprojektowane tak, aby działały w jednym, spójnym ekosystemie” – dodaje Dariusz Szwed.
Canon imageFORCE
Centralne zarządzanie w modelu chmurowym
Drugim elementem systemu jest uniFLOW Online – chmurowa platforma do zarządzania drukiem i skanowaniem. W środowiskach rozproszonych, obejmujących wiele lokalizacji, kluczowe znaczenie ma możliwość centralnego definiowania zasad i ich egzekwowania niezależnie od miejsca pracy użytkownika.
Rozwiązanie to umożliwia kontrolę dostępu, bezpieczne uwalnianie wydruków oraz monitorowanie aktywności użytkowników. Jednocześnie dostarcza dane analityczne pozwalające nie tylko optymalizować koszty, lecz także identyfikować potencjalne nieprawidłowości. W kontekście rosnących wymagań regulacyjnych pełna widoczność operacyjna i możliwość raportowania stają się równie istotne jak sama funkcjonalność urządzeń.
źródło: Canon
Od kosztu administracyjnego do elementu strategii odporności
Ponad połowa organizacji postrzega integrację nowych technologii z istniejącą infrastrukturą IT jako istotne wyzwanie. To jeden z powodów, dla których środowisko druku bywa pomijane w strategicznych projektach transformacyjnych.
Podejście oparte na integracji rozwiązań – łączące urządzenia imageFORCE z centralnym zarządzaniem poprzez uniFLOW Online – pozwala traktować procesy dokumentowe jako część większej architektury odporności organizacyjnej. Integracja z chmurą, możliwość skalowania oraz spójne polityki bezpieczeństwa sprawiają, że nie jest to już obszar czysto administracyjny.
Dla dyrektora ds. informatyki oznacza to konieczność zmiany perspektywy. Druk i skanowanie nie są wyłącznie procesami pomocniczymi. To element łańcucha przetwarzania informacji, który – jeśli nie jest odpowiednio zabezpieczony – może stać się najsłabszym ogniwem całej architektury.
Dla firm technologicznych, społeczna odpowiedzialność biznesu (CSR) ewoluowała z prostych działań charytatywnych w stronę zintegrowanych strategii wpisanych w DNA marki. Canon, japoński gigant rynku obrazowania, od ponad dekady konsekwentnie realizuje ten model poprzez Young People Programme. Właśnie trwa jedenasta edycja polskiej odsłony tego projektu, znanej pod nazwą „To My Tworzymy Świat”. Inicjatywa, obecna obecnie w 36 krajach i realizowana we współpracy z ponad 40 partnerami, stanowi przykład na to, jak koncern technologiczny może łączyć promocję swoich rozwiązań z edukacją na temat Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ.
Tegoroczna, jesienna seria warsztatów potwierdza, że Canon stawia na jakość merytoryczną, angażując do współpracy uznanych praktyków rynku. W październikowych sesjach, zorganizowanych w Kwidzynie oraz Roskoszy, wzięło udział łącznie 30 uczestników. Młodzi adepci sztuk wizualnych pracowali pod okiem czołowych dokumentalistów – Marcina Jamkowskiego i Piotra Małeckiego. Obecność mentorów tej klasy sygnalizuje, że program wykracza poza naukę obsługi sprzętu. Kluczowym elementem szkolenia jest rozwój umiejętności storytellingu oraz wrażliwości wizualnej, niezbędnej do poruszania istotnych tematów społecznych.
Wymiar edukacyjny projektu został wzmocniony obecnością Katarzyny Sykurskiej, 4CE Sustainability Manager w Canon Polska. Jej prelekcje osadziły działania warsztatowe w szerszym kontekście Agendy 2030, wskazując na rolę obrazu w dokumentowaniu zmian klimatycznych i nierówności społecznych. Jest to bezpośrednie odwołanie do korporacyjnej filozofii Kyosei, oznaczającej życie i pracę dla wspólnego dobra, która determinuje kierunki działań CSR firmy. Gościem specjalnym był również Andrzej Szypulski, dzielący się doświadczeniem w tworzeniu zaangażowanych projektów fotograficznych.
Strategia Canona zakłada ciągłość i różnorodność tematów. Kolejnym etapem programu jest zaplanowane na 20 listopada spotkanie w łódzkim Orientarium. Wybór lokalizacji nie jest przypadkowy – warsztat ma nawiązywać do globalnych projektów marki związanych z ochroną raf koralowych, przenosząc dyskusję o ekosystemach oceanicznych na grunt lokalny.
Od momentu uruchomienia globalnego programu w 2015 roku, inicjatywa objęła tysiące młodych ludzi, stając się platformą wymiany myśli o klimacie, różnorodności i odpowiedzialności. Polska edycja wyróżnia się na tym tle konsekwencją w budowaniu mostów między profesjonalnym środowiskiem dokumentalistów a pokoleniem wchodzącym na rynek pracy. Efekty tegorocznych prac, w tym reportaże filmowe i wywiady, zostały udostępnione szerokiej publiczności, stanowiąc dowód na to, że technologia w rękach świadomych twórców może być katalizatorem realnej zmiany społecznej.
Automatyzacja zarządzania danymi i cyfrowy obieg dokumentów zyskują na znaczeniu w polskich przedsiębiorstwach, szczególnie tych funkcjonujących w modelu hybrydowym. Dostępne rozwiązania technologiczne oferują szerokie możliwości usprawnienia procesów, jednak ich skuteczne wdrożenie wymaga zachowania równowagi pomiędzy wygodą operacyjną a ochroną informacji.
Najświeższe badanie „Funkcjonowanie polskich biur”, przeprowadzone przez K+Research by Insight Lab na zlecenie Canon Polska, potwierdza rosnące zainteresowanie narzędziami cyfrowymi. Jednocześnie wskazuje, że pełna automatyzacja oraz zaufanie do rozwiązań chmurowych wciąż są na etapie dojrzewania.
Raport, zrealizowany w czerwcu 2025 roku wśród 200 średnich i dużych przedsiębiorstw, stanowi kontynuację cyklicznych analiz prowadzonych przez Canon. Jego celem jest nie tylko uchwycenie bieżącego stanu transformacji cyfrowej, ale również obserwacja kierunku, w jakim podążają organizacje w procesie modernizacji swoich operacji.
„Prowadzimy badania w taki sposób, by nie tylko uchwycić aktualny obraz funkcjonowania biur, ale także obserwować kierunek, w jakim zmierzają przedsiębiorstwa we wdrażaniu procesów cyfrowych. Dzięki temu widzimy, jak z roku na rok rośnie zainteresowanie narzędziami wspierającymi efektywność operacyjną oraz jak firmy podchodzą do innowacji technologicznych” – tłumaczy Przemysław Huk, Research Manager w K+Research by Insight Lab.
Model przechowywania danych w przedsiębiorstwach
Z najnowszego raportu wynika, że polskie firmy najchętniej wykorzystują chmurę do przechowywania poczty elektronicznej oraz baz danych. Na pięciostopniowej skali, gdzie 1 oznacza „wyłącznie w chmurze”, a 5 „wyłącznie lokalnie”, średnie wskazania wyniosły odpowiednio 2,83 i 3,22. Rozwiązania chmurowe są nieco częściej wybierane przez duże przedsiębiorstwa, niezależnie od rodzaju danych.
Odmiennie wygląda sytuacja w przypadku dokumentów kadrowych – takich jak oceny pracowników (3,75), umowy (3,77) czy CV pracowników i kandydatów (3,74) – które są w większości przechowywane lokalnie. Podobną tendencję odnotowano przy fakturach (średnia 3,63), przy czym firmy średniej wielkości częściej deklarują lokalne przechowywanie tych dokumentów (3,67) niż organizacje duże (3,49).
Dla porównania, w 2023 roku przedsiębiorstwa korzystające z usług chmurowych najczęściej przenosiły do nich oceny pracowników oraz korespondencję e-mail (odpowiednio 2,93 i 2,98). Zasoby wrażliwe, takie jak umowy i dane finansowe, pozostawały wówczas głównie na serwerach lokalnych (3,35 i 3,27).
„Z naszego doświadczenia wiemy, że wybór między przechowywaniem informacji w chmurze a na serwerze lokalnym to nie tylko kwestia technologii, ale również bezpieczeństwa oraz strategii firm. Dystans wobec chmury w przypadku wrażliwych danych podkreśla potrzebę zaufania do systemów cyfrowych i dobrze zdefiniowanej polityki dostępu. W rozmowach z klientami często pojawia się obawa przed utratą kontroli nad zasobami, zwłaszcza w kontekście dokumentów kadrowych i finansowych, a także pracy hybrydowej. Rozwiązaniem, które doradzam jest chociażby Therefore™ Online, czyli usługa w chmurze do zarządzania dokumentami, dostępna w ramach prostej subskrypcji SaaS. Oprogramowanie to zapewnia szybki i wydajny przepływ informacji – dzięki bezpiecznemu dostępowi, pamięci masowej oraz możliwości przetwarzania danych w dowolnym miejscu i momencie” – komentuje Dariusz Szwed, ekspert od urządzeń biurowych, zagadnień bezpieczeństwa i cyfryzacji w Canon Polska.
Automatyzacja obiegu dokumentów na przykładzie faktur
Postępująca cyfryzacja i migracja przedsiębiorstw do chmurowych systemów zarządzania dokumentami sprawiają, że coraz większe znaczenie zyskuje automatyzacja procesów administracyjnych. Najnowsze badanie Canon pokazuje, że to przede wszystkim firmy średniej wielkości najczęściej opierają się na zautomatyzowanych rozwiązaniach w zakresie obiegu dokumentów – deklaruje to 40% z nich, w porównaniu do 29% dużych organizacji.
Jednocześnie duże przedsiębiorstwa (powyżej 250 pracowników) częściej wskazują na częściowe wdrożenie automatyzacji – 44% wobec 37% w segmencie średnich firm. Świadczy to o bardziej etapowym podejściu, polegającym na integracji nowych modułów z istniejącą infrastrukturą.
W odniesieniu do faktur, zapytano respondentów o stopień automatyzacji procesów związanych z ich obiegiem i cyfrowym przetwarzaniem. Wyniki wskazują, że:
pełną automatyzację faktur wdrożyło 35% firm, przy czym częściej dotyczy to dużych organizacji (42%) niż średnich (33%),
50% przedsiębiorstw planuje wprowadzenie elektronicznego obiegu faktur do końca 2025 roku – te zamiary częściej deklarują firmy średnie (52%) niż duże (41%).
Automatyzacja w obszarze finansowo-księgowym staje się zatem jednym z kluczowych kierunków transformacji, szczególnie w kontekście poprawy efektywności i odciążenia zespołów administracyjnych.
„Modułowe systemy usprawniające obieg faktur, takie jak Canon SMART Invoice, oferują elastyczne wdrożenie – firma może uruchomić cały proces automatyzacji lub wybrać tylko konkretne etapy, odpowiednie do swoich potrzeb. Rozwiązanie błyskawicznie rozpoznaje i wyodrębnia dane z dowolnego dokumentu – niezależnie od tego, czy ma on postać papierową czy jest importowany w formie elektronicznej ze skanera sieciowego, urządzenia wielofunkcyjnego lub z e-maila. Następnie oprogramowanie przekazuje dane innym narzędziom wewnętrznym, importuje je do cyfrowego archiwum na lokalnych serwerach lub do aplikacji w chmurze. Za wszystko odpowiada system, przy pełnej kontroli ze strony pracownika, który zyskuje przestrzeń na działania bardziej wymagające jego uwagi” – zaznacza Dariusz Szwed.
Wyniki badania jasno pokazują, że cyfryzacja w polskich firmach postępuje, ale w sposób rozważny i etapowy. Przedsiębiorstwa coraz śmielej sięgają po narzędzia chmurowe oraz automatyzację, lecz wciąż zachowują ostrożność wobec najbardziej wrażliwych danych. E-maile i bazy operacyjne migrują do środowisk chmurowych, natomiast dokumenty kadrowe, umowy czy faktury nadal pozostają głównie na serwerach lokalnych. Ta ostrożność wynika z potrzeby zachowania kontroli i zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa informacji. Co istotne, to średnie firmy są dziś bardziej skłonne do pełnej automatyzacji procesów – zwłaszcza finansowych – podczas gdy duże organizacje preferują podejście hybrydowe, integrując nowe moduły z istniejącą infrastrukturą. Automatyzacja obiegu dokumentów, zwłaszcza faktur, stała się jednym z kluczowych kierunków transformacji, co potwierdza fakt, że już co trzecia firma wdrożyła pełne rozwiązania w tym obszarze, a połowa planuje takie działania w najbliższym czasie. Cyfrowa transformacja nie przybiera więc formy gwałtownej rewolucji, lecz świadomego kompromisu między innowacją a bezpieczeństwem, z coraz wyraźniejszym zwrotem w kierunku modeli hybrydowych.
Canon zaprezentował nową serię ploterów wielkoformatowych Colorado XL, wkraczając tym samym na rynek druku o szerokości 3,2 metra. Ruch ten stanowi strategiczne rozszerzenie portfolio firmy, przenosząc jej flagową technologię UVgel do segmentu obsługującego największe formaty grafik.
Nowa platforma, dostępna w konfiguracji roll-to-roll oraz hybrydowej, została zaprojektowana jako modułowe rozwiązanie dla dostawców usług druku, którzy poszukują jednego, zintegrowanego systemu do obsługi zarówno mediów elastycznych, jak i sztywnych.
Sercem serii Colorado XL jest dojrzała technologia UVgel, jednak na potrzeby nowej platformy Canon wprowadził szereg kluczowych innowacji. Zastosowano nowy zestaw atramentów UVgel 860, zoptymalizowany pod kątem adhezji do zróżnicowanych podłoży – od folii i banerów po płyty akrylowe, kompozytowe czy karton o grubości do 52 mm.
Za ich utrwalanie odpowiada nowy system UVgel FullBeam Curing. Wykorzystuje on 3,4-metrową listwę LED i układ luster, co ma gwarantować równomierne naświetlenie na całej szerokości roboczej, kluczowe dla spójności kolorystycznej przy dużych nakładach.
Wydajność, w zależności od trybu pracy, sięga od 70 m²/h w trybie jakościowym do 211 m²/h w trybie ekspresowym. Precyzyjny transport mediów zapewnia system podciśnieniowy UVgel TRIdrive vacuum belt, który minimalizuje ryzyko marszczenia czy przesuwania materiału, co jest częstym wyzwaniem przy tak dużej szerokości.
Urządzenia wyposażono również w nowe, zautomatyzowane głowice UVgel 850, które dzięki systemowi monitorowania dysz mają ograniczać potrzebę interwencji operatora i zapewniać stałą jakość druku.
Wprowadzenie serii Colorado XL to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie rynku na uniwersalne i zautomatyzowane systemy produkcyjne. Zamiast inwestować w oddzielne urządzenia do druku rolowego i płaskiego, dostawcy usług otrzymują platformę zdolną obsłużyć oba typy zleceń przy użyciu tych samych atramentów i profili kolorystycznych.
Przekłada się to na spójność wizualną w ramach złożonych kampanii marketingowych, które łączą materiały POS, oznakowanie czy elementy dekoracyjne.
Canon stawia również na funkcje pozwalające na tworzenie wydruków o wysokiej wartości dodanej. Opcje znane z serii Colorado M, takie jak druk białym atramentem, możliwość uzyskania matowego i błyszczącego wykończenia w jednym przebiegu (FLXfinish+) oraz tworzenie druku strukturalnego (FLXture), zostały przeniesione do nowej platformy.
Umożliwia to firmom poligraficznym wyróżnienie się na rynku i wejście w nowe segmenty, takie jak personalizowane opakowania czy dekoracje wnętrz.
Seria Colorado XL ma być dostępna na rynku na początku 2026 roku. Jej wprowadzenie sygnalizuje dążenie firmy Canon do ugruntowania pozycji technologii UVgel jako standardu w wielkoformatowym druku produkcyjnym.
Małe i średnie firmy od lat postrzegane są jako konserwatywni użytkownicy rozwiązań biurowych – wybierający sprawdzone urządzenia, unikający skomplikowanych systemów i ostrożnie podchodzący do transformacji cyfrowej. Ale ten obraz powoli odchodzi do przeszłości.
Pandemia, praca hybrydowa, rozwój usług chmurowych i rosnące wymogi regulacyjne wymusiły na MŚP głęboką zmianę podejścia – zwłaszcza w zakresie zarządzania dokumentami i bezpieczeństwa danych.
Jak pokazują najnowsze badania Canon, zmienia się nie tylko sposób pracy z dokumentami, ale też świadomość zagrożeń.
W ciągu dwóch lat odsetek firm deklarujących pełne lub wysokie zaufanie do stosowanych środków ochrony drukowanych dokumentów spadł z 97% do 56%. Czy to oznacza, że firmy gorzej chronią swoje dane? Przeciwnie – to dowód, że zaczynają rozumieć skalę wyzwań i potrzebę głębszej transformacji.
Więcej automatyzacji, więcej świadomości
Sektor MŚP jest dziś w fazie intensywnej cyfryzacji. Cyfrowe biuro przestało być domeną dużych korporacji – staje się standardem również w firmach zatrudniających kilkanaście czy kilkadziesiąt osób.
Kluczową rolę odgrywają tu rozwiązania do automatyzacji i zarządzania dokumentami – zarówno cyfrowymi, jak i drukowanymi.
Jak komentuje Dariusz Szwed, ekspert ds. urządzeń biurowych, zagadnień bezpieczeństwa i cyfryzacji w Canon Polska:„Z perspektywy Canon potrzeby małych i średnich firm w zakresie druku i zarządzania dokumentami dynamicznie ewoluują – szczególnie w kontekście cyfryzacji, bezpieczeństwa oraz automatyzacji procesów. Najlepiej pokazują to wyniki naszych cyklicznych badań B2B, które od kilku lat analizują sposób funkcjonowania polskich biur.
Tegoroczna edycja raportu[1] wskazuje, że zautomatyzowanie procesów jest dziś priorytetem. W przypadku obiegu i zarządzania dokumentacją, 40% średnich firm opiera się głównie na automatyzacji, 37% wdrożyło ją częściowo, a 13% w pełni. Nawiązując do badania z 2023 roku, aż 73% przedstawicieli MŚP odpowiedziało wtedy, że ich organizacje używają chmury do przechowywania dokumentów lub zarządzania drukowaniem i skanowaniem.
Dane te potwierdzają trend, który dostrzegam wśród naszych klientów – średnie przedsiębiorstwa konsekwentnie zmierzają w stronę pełnej digitalizacji. Takie podejście sprawdza się również w przypadku coraz bardziej popularnej pracy hybrydowej. Elastyczny dostęp do dokumentów zwiększa efektywność i pozwala zachować ciągłość działania, niezależnie od miejsca, z którego pracują zespoły”.
Transformacja ta idzie w parze z większym naciskiem na ergonomię, mobilność i automatyzację procesów, które wcześniej realizowano ręcznie.
Drukarki i skanery nie są już odrębnymi urządzeniami – stają się częścią większego systemu dokumentowego, który działa niezależnie od lokalizacji pracownika.
Spadek zaufania to nie porażka – to dojrzałość
W kontekście bezpieczeństwa danych zmiany są jeszcze bardziej wymowne. W ciągu zaledwie dwóch lat – między 2023 a 2025 – odsetek firm deklarujących wysokie lub pełne zaufanie do własnych zabezpieczeń drukowanych dokumentów spadł aż o 41 punktów procentowych.
Tak duża różnica może z pozoru budzić niepokój, ale – jak wskazuje Canon – to efekt rosnącej świadomości ryzyk, a nie spadku poziomu ochrony.
„Jednocześnie tegoroczny raport pokazuje zmianę w postrzeganiu ochrony drukowanych materiałów przez średnie przedsiębiorstwa. 56% przedstawicieli firm z tego segmentu deklaruje pełne lub wysokie zaufanie do wdrożonych środków ochrony (vs. 97% w 2023 r.).
Wskazuje to nie tyle na spadek jakości zabezpieczeń, co na wzrost świadomości wśród firm. Wcześniej wiele organizacji nie dostrzegało ryzyka związanego z zarządzaniem obiegiem dokumentów. Dziś, w dobie pracy hybrydowej, rosnących wymagań regulacyjnych i większej liczby punktów dostępu do danych, przedsiębiorcy są bardziej ostrożni. Dostrzegam to również podczas naszych rozmów z klientami – firmy chcą inwestować w bardziej zaawansowane technologie i są otwarte na doradztwo. W Canon wspieramy ten kierunek, oferując rozwiązania dostosowane do skali i potrzeb każdej organizacji, a subskrypcje oraz audyty umożliwiają nam precyzyjne dobranie usług do specyfiki danego biznesu” – podkreśla Dariusz Szwed z Canon.
Nowa świadomość oznacza, że firmy zaczynają zadawać właściwe pytania: czy użytkownicy logują się do drukarek? Czy transmisja danych jest szyfrowana? Czy dostęp do dokumentów cyfrowych jest ograniczony rolami i hasłami? Czy da się śledzić, kto i kiedy skanował lub drukował konkretny plik?
Praca hybrydowa jako katalizator zmian
Ogromne znaczenie ma również praca hybrydowa, która – choć stała się codziennością – nadal generuje wiele technologicznych wyzwań. Jednym z nich jest zapewnienie jednolitego, bezpiecznego dostępu do dokumentów – niezależnie od tego, czy pracownik korzysta z komputera firmowego w biurze, laptopa w domu czy aplikacji mobilnej w podróży.
W odpowiedzi na te potrzeby rośnie popularność rozwiązań typu scan-to-cloud, mobilny druk, zdalne zarządzanie urządzeniami i integracja systemów MPS z platformami chmurowymi. Dla wielu firm kluczowe jest, aby obsługa druku i dokumentów nie wymagała wsparcia IT – a jednocześnie zapewniała bezpieczeństwo zgodne z polityką RODO i wewnętrznymi standardami.
Bezpieczeństwo jako kompetencja, nie koszt
Rosnące wymagania klientów, szybki rozwój pracy zdalnej i postępująca cyfryzacja sprawiają, że zarządzanie dokumentami staje się jednym z kluczowych elementów budowania przewagi konkurencyjnej.
MŚP nie chcą już tylko oszczędzać – chcą działać bezpiecznie i wydajnie, a to oznacza inwestycje w technologie, które łączą druk, cyfryzację i ochronę danych.
Spadek zaufania do zabezpieczeń nie jest oznaką kryzysu, lecz sygnałem dojrzewania rynku. A dla integratorów i dostawców – wyraźną wskazówką: dziś liczy się nie tylko sprzęt, ale świadomość, wsparcie i partnerskie podejście do biznesu klienta.
[1] Badanie Canon zrealizowano metodą CATI w czerwcu br. we współpracy z agencją K+Research by Insight Lab. Wzięło w nim udział 200 przedstawicieli dużych (firmy zatrudniające powyżej 250 pracowników) i średnich (firmy zatrudniające od 50 do 249 pracowników) polskich firm, były to osoby odpowiedzialne za infrastrukturę IT i organizowanie pracy biurowej, managerowie IT, dyrektorzy administracyjni oraz kadra zarządzająca.
Współczesny krajobraz biznesowy charakteryzuje się nieustannym postępem technologicznym, a dyskusja na temat przyszłości druku w dobie cyfrowej transformacji trwa w najlepsze. Globalne prognozy rynkowe, takie jak te publikowane przez IDC, sugerują umiarkowany roczny spadek na światowym rynku urządzeń wielofunkcyjnych (MFP) i drukarek. Ten trend jest częściowo przypisywany niepewnej sytuacji gospodarczej w ostatnich latach, w tym w okresach 2023-2024. Polska, będąca krajem o dynamicznie rozwijającym się sektorze ICT i silnych inicjatywach cyfryzacji, staje się interesującym studium przypadku w kontekście tej globalnej tendencji. W tym kontekście kluczowe staje się pytanie: czy w Polsce, w segmencie B2B, postępująca cyfryzacja oznacza zmierzch tradycyjnego druku, czy też obserwujemy ewolucję rynku, w której urządzenia wielofunkcyjne odgrywają coraz istotniejszą rolę?
Analiza sprzedaży drukarek B2B w Polsce wg technologii (laserowe vs. atramentowe)
Tradycyjnie drukarki laserowe dominowały w sektorze B2B ze względu na szybkość i efektywność druku monochromatycznego przy dużych nakładach. Jednakże, dane z rynku polskiego wskazują na wzrost sprzedaży tonerowych (w większości laserowych) urządzeń wielofunkcyjnych o 19% w 2023 roku. To sugeruje, że laserowe MFP nadal są istotne w biznesie pomimo cyfryzacji.
Jednakże, w pierwszym kwartale 2024 roku odnotowano spadek sprzedaży tonerowych MFP o 19% w porównaniu z rokiem poprzednim. Podobnie, rynek jednofunkcyjnych drukarek tonerowych (SFP) wzrósł o 9% w 2023 roku, ale spadł o 23% w pierwszym kwartale 2024 roku. Te trendy mogą wskazywać na korektę rynkową lub początek spadku. Globalne prognozy sugerują, że rosnąca dostępność kolorowych drukarek laserowych przyczynia się do utrzymania znaczenia technologii laserowej w B2B.
Z kolei rynek drukarek atramentowych w Polsce odnotował spadek sprzedaży jednostkowej o 2% w 2023 roku, a następnie o 25% w pierwszym kwartale 2024 roku. Prognozy dla biznesowych drukarek atramentowych w Europie Zachodniej przewidują wzrost , co może oznaczać różnicę między rynkiem konsumenckim a biznesowym.
[wpdatatable id=4 table_view=regular]
Producenci, tacy jak Epson, promują technologię atramentową w biurach, podkreślając jej zalety środowiskowe i postępy w szybkości i niezawodności. Globalny udział firmy Epson w rynku drukarek atramentowych jest znaczący. Firma niedawno ogłosiła zakończenie sprzedaży drukarek laserowych w Europie i skupieniu się wyłącznie na produktach atramentowych. W pierwszej połowie zeszłego rynek drukarek atramentowych w Europie Wschodniej zmniejszył się o 5%. Dane uwzględniają polski rynek, który zmniejszył się w tym czasie o 9%.
Rynkowy kontekst Europy Wschodniej pokazuje zróżnicowaną dynamikę, która może wpływać również na sytuację w Polsce. Spadek znaczenia Rosji – wcześniej największego rynku – spowodowany wycofaniem się zachodnich producentów i brakiem ofert modeli atramentowych wśród nowych marek, przełożył się na ogólny spadek rynku o 3,5% (po wyłączeniu Rosji). Polska, mimo dominującego 35,9% udziału w rynku, odnotowała spadek o 9%, co wpisuje się w lokalny trend spadków sprzedaży atramentówek. Z kolei Czechy i Rumunia wykazały odporność na spowolnienie – szczególnie Rumunia, która odnotowała wzrost o 44%. Rynek atramentowych urządzeń wielofunkcyjnych MF wciąż dominuje (94% udziału), ale skurczył się o 3%, natomiast segment jednofunkcyjny SF zmniejszył się aż o 20%. Co ciekawe, choć rynek konsumencki spadł o 7%, segment biznesowy wzrósł o 17%, co potwierdza obserwowany w Polsce trend relatywnej odporności segmentu B2B. Na poziomie marek, HP utrzymał pozycję lidera mimo spadków, Canon zyskał drugą pozycję kosztem Epsona, a Brother zanotował wzrost udziałów – co pokazuje, że nawet w malejącym rynku możliwa jest rotacja liderów, jeśli oferta odpowiada aktualnym potrzebom biznesu.
źródło danych: InfoSource
Analiza sprzedaży drukarek B2B w Polsce wg typu klienta
Instytucje rządowe w Polsce utrzymują stabilny poziom zapotrzebowania na drukarki B2B ze względu na skalę operacji i wymogi regulacyjne, pomimo inicjatyw cyfryzacji. Trend e-fakturowania może zmniejszyć zużycie papieru w tym zakresie, ale inne obszary administracji nadal polegają na druku.
Małe i średnie przedsiębiorstwa (MSP) w Polsce, mimo rosnącego wdrażania technologii cyfrowych, nadal potrzebują rozwiązań drukujących. Urządzenia wielofunkcyjne są dla nich atrakcyjne ze względu na opłacalność i wszechstronność.
Sektor edukacji w Polsce wykazuje stałe zapotrzebowanie na druk materiałów dydaktycznych i administracyjnych. Badanie firmy Epson sugeruje, że nauczyciele uważają, że druk i technologia druku staną się ważniejsze i opowiadają się za większą ilością drukowanych materiałów. To wskazuje na ciągłe poleganie na druku w edukacji, pomimo rosnącej popularności zasobów cyfrowych.
Wpływ digitalizacji na popyt na drukarki B2B w Polsce
Polska przechodzi intensywną transformację cyfrową w różnych sektorach. Obserwuje się wzrost sektora ICT, dynamiczny rozwój e-commerce , wysoki wskaźnik adopcji bankowości internetowej i usług chmurowych. Istnieje również trend w kierunku inicjatyw bezpapierowych i e-fakturowania.
Pomimo tych trendów, dane z 2023 roku wskazują na wzrost sprzedaży laserowych MFP i SFP w polskim sektorze B2B, co sugeruje, że cyfryzacja nie eliminuje popytu na druk, ale zmienia jego rodzaj. Firmy mogą drukować mniej dokumentów transakcyjnych, ale nadal potrzebują wysokiej jakości kolorowego druku. Wielofunkcyjność nowoczesnych urządzeń MFP, integrujących drukowanie, skanowanie i kopiowanie, również przyczynia się do ich popularności. Przemysł drukarski dostosowuje się do ery cyfrowej, wdrażając cyfryzację w celu automatyzacji przepływów pracy i poprawy zrównoważonego rozwoju, skupiając się na innych istotnych aspektach druku, np. cyberbezpieczeństwie, w którym to temacie prym wiedzie Canon, aktywnie działając na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa druku oraz zwrócenia uwagi na tą kwestię. Więcej zrównoważonym rozwoju druku i cyberbezpieczeństwie dowiesz się z rozmowy red. nacz. Bartosza Martyki i Dariusza Szweda, eksperta Canon.
Segmenty klientów nadal generujące popyt na sprzęt drukujący
Wszystkie trzy segmenty klientów (urzędy, MSP, edukacja) nadal generują popyt na drukarki B2B. Instytucje rządowe potrzebują solidnych i bezpiecznych rozwiązań drukujących. MSP cenią opłacalność i wszechstronność urządzeń wielofunkcyjnych. Sektor edukacji nadal polega na drukowanych materiałach dydaktycznych.
W sektorze rządowym popyt wynika z potrzeby bezpiecznego zarządzania dokumentami i zgodności z przepisami. W MSP istotna jest wszechstronność urządzeń i możliwość tworzenia profesjonalnych materiałów. W sektorze edukacji kluczowe jest pedagogiczne wykorzystanie drukowanych materiałów.
Wniosek?
Polski rynek drukarek B2B jest złożony. Cyfryzacja postępuje, ale w 2023 roku odnotowano wzrost sprzedaży laserowych MFP i SFP. Rynek drukarek atramentowych spadł.
Zamiast końca ery papieru, coraz wyraźniej widać renesans urządzeń wielofunkcyjnych. Polski sektor B2B nadal inwestuje w rozwiązania drukujące, zwłaszcza laserowe MFP, a ważnym odbiorcą pozostaje również sektor edukacji.
Przyszłość rynku drukarek B2B w Polsce będzie zależna od dalszego dostosowania się do cyfrowego środowiska. Kluczowe stanie się podkreślanie wartości urządzeń wielofunkcyjnych i ich integracja z cyfrowymi procesami pracy. Na znaczeniu zyska także zrównoważony rozwój. Istotne będzie dopasowanie ofert do konkretnych segmentów klientów i umiejętne wskazywanie, gdzie fizyczne dokumenty nadal odgrywają ważną rolę. Spadek sprzedaży tonerowych drukarek w pierwszym kwartale 2024 roku to sygnał, który warto uważnie monitorować.
Automatyzacja druku staje się kluczowym czynnikiem transformującym polski sektor poligraficzny. Nowoczesne technologie nie tylko przyspieszają produkcję, ale także redefiniują oczekiwania klientów i stawiają przed firmami nowe wyzwania.
Polski sektor druku stoi w obliczu transformacji napędzanej przez automatyzację. Nowe technologie, takie jak systemy zarządzania produkcją, robotyzacja i sztuczna inteligencja, obiecują rewolucję w procesach druku, ale ich wdrażanie rodzi pytania o konkurencyjność i przyszłość branży.
W najnowszym odcinku podcastu „Rozmowy o druku” realizowanego przez Canon Polska, eksperci i praktycy branży, w tym Marta Naranowicz (Interior Decor), Piotr Janicki (PRINT PROJECT, Drukarnia Wydawnicza im. Władysława Ludwika Anczyca S.A.), Piotr Malicki, Michał Młynarczyk i Tomasz Miękus (Canon Polska), analizują kluczowe trendy i wyzwania stojące przed polskim rynkiem.
Automatyzacja: od luksusu do konieczności
Dyskusja koncentruje się na rosnącym znaczeniu automatyzacji. W obliczu niedoboru wykwalifikowanej siły roboczej i rosnących kosztów operacyjnych, automatyzacja przestaje być opcją, a staje się koniecznością. Uczestnicy podcastu podkreślają, że nowoczesne technologie pozwalają na redukcję czasu produkcji, minimalizację odpadów i optymalizację kosztów, co jest kluczowe dla utrzymania rentowności i konkurencyjności.
„Dzięki nowoczesnym technologiom, możemy redukować czas produkcji, zmniejszać odpady i optymalizować koszty. To kluczowe dla utrzymania konkurencyjności” – zaznaczają eksperci.
źródło: Canon
Polska na tle globalnym: opóźnienie we wdrażaniu innowacji?
Choć polski sektor druku wykazuje dynamikę rozwoju, wciąż istnieje dystans do nadrobienia w porównaniu z rynkami zachodnimi. Wiele drukarni inwestuje w cyfryzację, ale wysokie koszty początkowe i ograniczony dostęp do zaawansowanych technologii stanowią istotną barierę.
„Widzimy coraz większe zainteresowanie automatyzacją i sztuczną inteligencją, ale wciąż wiele firm stoi przed decyzją o ich wdrożeniu” – zauważają eksperci.
Wnioski i spostrzeżenia
Rosnące koszty i niedobór pracowników zmuszają polskie drukarnie do poszukiwania oszczędności i zwiększania efektywności. Polski rynek charakteryzuje się dychotomią – obok nowoczesnych, zautomatyzowanych drukarni, funkcjonuje wiele mniejszych firm z trudnościami inwestycyjnymi. Aby przyspieszyć transformację, potrzebne są inicjatywy edukacyjne i wsparcie finansowe. Klienci oczekują szybszej realizacji zleceń, wyższej jakości i personalizacji, co wymusza zmiany technologiczne. Przyszłość druku wiąże się z integracją technologii cyfrowych i fizycznych, a sukces zależy od elastyczności i umiejętności adaptacji do rynku.
Posłuchaj także odcinka, w którym Bartosz Martyka, Redaktor Naczelny Brandsit oraz Dariusz Szwed, ekspert od urządzeń biurowych i w obszarze bezpieczeństwa danych, Canon Polska rozmawiają o tym, jak w świecie cyfrowym zapewnić firmie odpowiednie bezpieczeństwo oraz co jest groźniejsze dla firm: sama perspektywa włamania hakera, czy wizerunkowa katastrofa związana z informacją o wycieku danych – link do podcastu.
Canon umacnia swoją pozycję na rynku druku wielkoformatowego, wprowadzając dwie nowe czterokolorowe (CMYK) drukarki: imagePROGRAF TC-21 i TC-21M. Te uzupełnienia portfolio skierowane są do szerokiego grona odbiorców, w tym z branży architektonicznej, inżynieryjnej i budowlanej (AEC), a także do sektora projektowego, hotelarskiego, handlu detalicznego i edukacyjnego. Ten krok opiera się na sukcesie modeli TC-20 i TC-20M, wprowadzonych na rynek w 2023 roku, przy czym Canon kładzie nacisk na ulepszoną użyteczność i świadomość ekologiczną.
Odpowiedź na zapotrzebowanie na druk wielkoformatowy na żądanie
Nowe drukarki odpowiadają na rosnące zapotrzebowanie na wewnętrzne możliwości druku wielkoformatowego. Canon pozycjonuje modele TC-21 i TC-21M jako alternatywę dla outsourcingu, umożliwiając organizacjom produkcję wysokiej jakości materiałów na żądanie, przy minimalnych wymaganiach przestrzennych. To kluczowy argument sprzedażowy dla firm z ograniczoną przestrzenią biurową, co jest powszechnym wyzwaniem w wielu środowiskach miejskich.
Kluczowe funkcje i różnice
Oba modele obsługują drukowanie w formacie do A1+, co czyni je odpowiednimi do różnorodnych zastosowań, od rysunków architektonicznych i planów projektowych po menu restauracyjne i materiały edukacyjne. Standardowy automatyczny podajnik arkuszy (ASF) zwiększa ich wszechstronność, umożliwiając drukowanie na mniejszych nośnikach, takich jak ulotki A5/A6, etykiety, pocztówki i koperty.
Model TC-21M wyróżnia się zintegrowanym skanerem płaskim A4. Ta funkcja umożliwia użytkownikom tworzenie kopii wielkoformatowych bez użycia komputera, usprawniając przepływ pracy przy produkcji materiałów promocyjnych, zasobów edukacyjnych, a nawet niestandardowego papieru do pakowania. Funkcje „Enlarge & Split Copy”, „Repeat Copy” i „Layout Copy” dodatkowo zwiększają możliwości kopiowania modelu TC-21M.
Ulepszenia w zakresie użyteczności i konstrukcji
Canon skupił się na poprawie komfortu użytkowania nowych modeli. Zarówno TC-21, jak i TC-21M są zaprojektowane do obsługi od przodu, co upraszcza ładowanie papieru, uzupełnianie atramentu i odbiór wydruków. Nowy odchylany panel sterowania oferuje większą elastyczność instalacji, dostosowując się do różnych pozycji użytkownika.
Drukarki wprowadzają również funkcję „Drukowanie z minimalnymi marginesami”, umożliwiającą drukowanie bez obramowania na papierze rolkowym, maksymalizując obszar drukowania. Canon podkreśla zastosowanie technologii przetwarzania obrazu, podobnej do tej stosowanej w wyższych modelach imagePROGRAF, w celu zapewnienia żywych kolorów nawet na zwykłym papierze. Pojemne zbiorniki z atramentem mają na celu zapewnienie opłacalnego drukowania.
Zrównoważony rozwój jako kluczowy element
Canon kładzie nacisk na ekologiczne walory modeli TC-21 i TC-21M. Drukarki zawierają stal pochodzącą z recyklingu i żywicę z recyklingu, co stanowi około 40% materiału obudowy. Opakowania zostały również przeprojektowane w celu zastąpienia styropianu kartonem nadającym się do recyklingu. Oba modele otrzymały certyfikat EPEAT Gold, co świadczy o zaangażowaniu firmy Canon w zrównoważony projekt.
Implikacje rynkowe i możliwości kanałowe
Premiera modeli TC-21 i TC-21M stwarza możliwości dla partnerów kanału IT. Wszechstronność drukarek i kompaktowa konstrukcja czynią je atrakcyjnymi dla szerokiego grona klientów. Nacisk na wewnętrzne rozwiązania drukarskie jest zgodny z trendem firm poszukujących większej kontroli nad swoimi potrzebami i kosztami drukowania.
Jednak konkurencja na rynku druku wielkoformatowego jest zacięta. Canon będzie musiał skutecznie komunikować propozycję wartości modeli TC-21 i TC-21M, podkreślając ich unikalne funkcje, łatwość obsługi i korzyści w zakresie zrównoważonego rozwoju. Partnerzy kanałowi odegrają kluczową rolę w dotarciu do docelowych klientów i zapewnieniu niezbędnego wsparcia i wiedzy specjalistycznej.
Perspektywy na przyszłość
Rozszerzenie linii imagePROGRAF przez firmę Canon odzwierciedla ciągłą ewolucję rynku druku wielkoformatowego. Podczas gdy komunikacja cyfrowa wciąż się rozwija, w różnych branżach wciąż istnieje silne zapotrzebowanie na fizyczne wydruki. Sukces modeli TC-21 i TC-21M będzie zależał od zdolności firmy Canon do zaspokojenia specyficznych potrzeb docelowych klientów i skutecznego wykorzystania sieci kanałów.
Model imagePROGRAF TC-21 ma być dostępny w sprzedaży od połowy kwietnia, a model TC-21M od maja, za pośrednictwem autoryzowanych sprzedawców firmy Canon.
W ostatnich latach obserwuje się gwałtowny wzrost zagrożeń w cyberprzestrzeni, a jednym z najbardziej dotkliwych jest ransomware. Dariusz Szwed – ekspert Canon Polska zajmujący się problematyką cyfryzacji biur oraz cyberbezpieczeństwa wskazuje, że problem ten nie dotyczy już wyłącznie globalnych korporacji, ale również małych i średnich przedsiębiorstw, które często nie dysponują odpowiednimi zasobami, aby skutecznie przeciwdziałać cyberatakom.
„Nie ma już dolnej granicy wielkości firm, w przypadku których ransomware może być zastosowany. Czasami okazuje się, że hakerom łatwiej jest przejąć kontrolę nad mniejszą firmą, zablokować ją i żądać zapłaty, niż ryzykować atak na dużego gracza, który dysponuje znacznie większymi zasobami.”
Dariusz Szwed, Canon Polska
W kontekście ochrony danych coraz częściej wskazuje się na rolę nowoczesnych technologii, takich jak chmura obliczeniowa. Rozwiązanie to umożliwia nie tylko szybsze odzyskiwanie zasobów po ataku, ale również poprawia bezpieczeństwo dzięki wbudowanym mechanizmom zabezpieczeń. Jednak w Polsce nadal brakuje pełnego zaufania do chmury, co, jak wskazuje Szwed, generuje konieczność podnoszenia świadomości w tym zakresie.
Chmura jako klucz do bezpieczeństwa
Jednym z kluczowych atutów chmury jest możliwość szybkiego odzyskiwania danych po ataku, co znacząco minimalizuje przestoje w działalności firmy. Dariusz Szwed wskazuje, że dzięki rozwiązaniom chmurowym firmy mogą nie tylko szybko przywrócić dane po ataku, ale również zyskać pewność, że są one stale monitorowane i chronione przez najlepsze dostępne technologie.
Jednak w Polsce wciąż zauważalna jest ostrożność w przyjmowaniu technologii chmurowych, co wynika głównie z obaw związanych z bezpieczeństwem i zaufaniem do dostawców.
„Polskie organizacje, zarówno z sektora prywatnego, jak i publicznego, zdecydowanie mniej ufają środowisku chmurowemu niż ma to miejsce w innych krajach Europy. U nas największe instytucje wciąż są przywiązane do rozwiązań on-premise, co wiąże się z koniecznością budowania dodatkowych serwerowni i zarządzania nimi przy pomocy własnych zasobów.”
Dariusz Szwed, Canon Polska
Tymczasem globalne dane jasno pokazują, że organizacje korzystające z rozwiązań chmurowych są lepiej przygotowane na cyberataki niż te, które polegają wyłącznie na tradycyjnej infrastrukturze IT. Kolejnym istotnym aspektem jest skalowalność i elastyczność chmury. Pozwala ona firmom dostosowywać zasoby IT do zmieniających się potrzeb, co jest szczególnie ważne w kontekście pracy zdalnej i rozproszonych zespołów.
Edukacja w zakresie cyberbezpieczeństwa
Edukacja w zakresie cyberbezpieczeństwa staje się jednym z najważniejszych elementów skutecznej strategii ochrony danych. Dariusz Szwed zwraca uwagę, że największym zagrożeniem dla firm nie są same technologie, ale brak odpowiedniej wiedzy i świadomości wśród pracowników. To właśnie ludzki błąd, wynikający z niewiedzy lub ignorancji, jest najczęstszą przyczyną sukcesu ataków socjotechnicznych, takich jak phishing. Współczesne ataki coraz częściej opierają się na manipulacji ludzką psychiką, a nie na technicznych lukach w systemach. Edukacja w tym zakresie nie powinna ograniczać się jedynie do podstawowych szkoleń, ale powinna obejmować również regularne przypomnienia i symulacje, które pomagają utrwalić prawidłowe nawyki i reakcje na zagrożenia. Szwed zauważa, że tradycyjne szkolenia, które odbywają się raz na jakiś czas, są już niewystarczające. Cyberbezpieczeństwo powinno być włączone w codzienne funkcjonowanie firmy i stanowić integralną część kultury organizacyjnej. To podejście, które w dłuższym czasie pozwala na minimalizowanie ryzyka związanego z atakami. Edukacja powinna dotyczyć nie tylko pracowników, ale także kadry zarządzającej, której odpowiedzialność za bezpieczeństwo danych jest szczególnie istotna w kontekście przepisów takich jak dyrektywa NIS 2.
Dyrektywa NIS 2: Nowe wyzwania i odpowiedzialność
Dyrektywa NIS 2, która weszła w życie w 2023 roku, stanowi istotny krok w kierunku zwiększenia poziomu cyberbezpieczeństwa w Unii Europejskiej. Wprowadza ona nowe wymagania dotyczące zabezpieczeń w różnych sektorach, w tym w zakresie infrastruktury krytycznej, technologii informacyjno-komunikacyjnych oraz usług cyfrowych. Jednym z kluczowych aspektów tej dyrektywy jest przyjęcie zasady odpowiedzialności na wszystkich poziomach organizacji, co oznacza, że menedżerowie i właściciele firm muszą osobiście angażować się w kwestie związane z bezpieczeństwem cyfrowym. Ekspert Canon Polska podkreśla, że dyrektywa NIS 2 ma istotny wpływ na sposób zarządzania cyberbezpieczeństwem w firmach, szczególnie w kontekście odpowiedzialności osób na stanowiskach kierowniczych. To zmienia podejście do zarządzania ryzykiem, ponieważ dyrektywa wyraźnie nakłada na osoby zarządzające obowiązek reagowania na zagrożenia oraz monitorowania sytuacji cyberbezpieczeństwa w firmie. Dariusz Szwed zauważa również, że choć dyrektywa NIS 2 nakłada obowiązki na firmy, to jest to również dobra okazja, by zacząć traktować cyberbezpieczeństwo jako integralny element strategii rozwoju.
Praca zdalna a bezpieczeństwo cyfrowe
Pandemia COVID-19 znacząco przyspieszyła proces przejścia na pracę zdalną, co wprowadziło nowe wyzwania w zakresie bezpieczeństwa cyfrowego. Wiele firm zmuszonych było do błyskawicznego dostosowania swoich struktur do nowego trybu pracy, a to oznaczało konieczność wdrożenia nowych rozwiązań technologicznych i procedur ochrony danych. W odpowiedzi na te zmiany, cyberzagrożenia związane z pracą zdalną stały się istotnym tematem w obszarze zarządzania ryzykiem. Dariusz Szwed zauważa, że choć praca zdalna sama w sobie nie stanowi zagrożenia, to jej wdrożenie bez odpowiednich procedur ochrony może prowadzić do poważnych luk w bezpieczeństwie. Jednak zdalny dostęp do firmowych zasobów, bez odpowiednich środków ochrony, stwarza okazję dla cyberprzestępców, którzy mogą wykorzystać te luki, by przeprowadzić ataki, np. phishingowe, na słabo zabezpieczone urządzenia i konta użytkowników. Aby przeciwdziałać zagrożeniom związanym z pracą zdalną, Szwed podkreśla znaczenie inwestycji w technologie zabezpieczające.
Ekologia i zrównoważony rozwój w technologiach druku
Dariusz Szwed wskazuje, że ekologia staje się istotnym czynnikiem w doborze technologii, również w kontekście urządzeń biurowych. Ekspert zauważa, że firmy coraz częściej zwracają uwagę na kwestie ekologiczne przy wyborze technologii, w tym urządzeń do druku. Zrównoważony rozwój staje się jednym z kryteriów, które wpływają na decyzje zakupowe. W tym kontekście szczególną uwagę zwraca się na efektywność energetyczną, zużycie materiałów eksploatacyjnych, a także na długość cyklu życia urządzeń, co pozwala na zmniejszenie odpadów i ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko. Wraz z rosnącą świadomością ekologiczną, wielu producentów urządzeń drukujących, w tym firma Canon, stawia na zrównoważony rozwój i proekologiczne innowacje.
„Podejście ekologiczne to bardzo istotny element strategii Canon. Jako japońska organizacja funkcjonujemy w myśl Kyosei, czyli pracujemy, budujemy biznes dla dobra wspólnego. Canon od lat podejmuje działania mające na celu minimalizowanie wpływu swojej produkcji na środowisko. To nie tylko dbałość o materiały eksploatacyjne, ale także projektowanie urządzeń w taki sposób, by miały one jak najdłuższy cykl życia i minimalizowały zużycie energii”
Dariusz Szwed z Canon Polska.
Działania te obejmują m.in. produkcję urządzeń energooszczędnych, a także wdrażanie programów recyklingowych, które pozwalają na ponowne wykorzystanie części zamiennych oraz materiałów eksploatacyjnych. Warto również zauważyć, że zrównoważony rozwój w kontekście druku nie kończy się na samej produkcji urządzeń i materiałów eksploatacyjnych. Canon wdraża już rozwiązania, które umożliwiają optymalizację procesów druku w biurach, co przekłada się na mniejsze zużycie papieru, tuszów oraz energii. Tego rodzaju rozwiązania pozwalają firmom na bieżąco monitorować swoje działania i wprowadzać usprawnienia, które są korzystne zarówno z perspektywy ekologicznej, jak i ekonomicznej.
Zaufanie i innowacje w technologii sprzętu drukującego
Zaufanie do technologii sprzętu drukującego stanowi fundament podejmowanych przez firmy decyzji zakupowych. Współczesny rynek druku stawia przed producentami urządzeń coraz bardziej wymagające oczekiwania, zarówno w zakresie wydajności, jak i bezpieczeństwa. Klienci, decydując się na wybór konkretnego sprzętu, kierują się nie tylko ceną, ale także jakością, niezawodnością oraz innowacyjnością oferowanych rozwiązań. Zaufanie do sprzętu jest bezpośrednio powiązane z jego trwałością, efektywnością energetyczną, a także wciąż rosnącymi wymaganiami dotyczącymi ochrony danych i bezpieczeństwa cyfrowego. Dariusz Szwed zauważa, że zaufanie do urządzeń drukujących ma kluczowe znaczenie dla procesu decyzyjnego w firmach.
„Zaufanie do sprzętu drukującego jest niezbędne, ponieważ w przypadku jego awarii czy problemów z jakością druku, firma może ponieść poważne straty. Firmy oczekują nie tylko funkcjonalności, ale także długowieczności urządzeń, które będą niezawodne przez wiele lat”.
Dariusz Szwed z Canon Polska.
Z tego powodu kluczowe staje się projektowanie urządzeń z myślą o ich trwałości i stabilności pracy, co wpływa na długofalową satysfakcję użytkowników. Innowacje w technologii druku odgrywają również istotną rolę w podnoszeniu jakości sprzętu i zwiększaniu zaufania do urządzeń.
Canon po raz kolejny potwierdził swoją pozycję jako jeden z globalnych liderów innowacji. W 2024 roku firma zajęła dziewiąte miejsce pod względem liczby patentów zarejestrowanych w Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych (USPTO). To już 41. rok z rzędu, w którym Canon znajduje się w pierwszej dziesiątce tego prestiżowego rankingu, według danych IFI CLAIMS Patent Services – amerykańskiej firmy zajmującej się badaniami patentowymi.
Co więcej, Canon utrzymuje dominację wśród japońskich firm, zajmując pierwsze miejsce w krajowym zestawieniu już 20. rok z rzędu. Taki wynik podkreśla nie tylko zaangażowanie firmy w rozwój nowych technologii, ale również jej strategiczne podejście do ochrony własności intelektualnej na globalnym rynku.
Strategia patentowa na arenie międzynarodowej
Canon koncentruje swoje działania patentowe nie tylko w Japonii, ale również na rynkach międzynarodowych, dostosowując strategie do specyfiki poszczególnych regionów. Stany Zjednoczone pozostają kluczowym obszarem dla firmy ze względu na obecność wielu innowacyjnych przedsiębiorstw oraz potencjał współpracy technologicznej.
Zabezpieczanie praw własności intelektualnej w dynamicznie rozwijających się sektorach, takich jak sztuczna inteligencja (AI), Internet Rzeczy (IoT) czy standardy branżowe, pozwala Canonowi nie tylko na utrzymanie konkurencyjności, ale także na rozwój nowych modeli biznesowych.
Patentowa elita 2024 roku
Zestawienie firm z największą liczbą przyznanych patentów w USA w 2024 roku pokazuje silną pozycję graczy technologicznych. Liderem jest Samsung Electronics (6 377 patentów), za nim Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (TSMC) z 3 989 patentami oraz Qualcomm (3 422 patenty). Canon, z 2 329 patentami, wyprzedza m.in. Google, Intel i Microsoft, co potwierdza jego aktywność badawczo-rozwojową na światowym rynku.
Top 15 firm pod względem liczby uzyskanych patentów w USA w 2024 roku*
Miejsce
Właściciel patentu
Liczba patentów
1
Samsung Electronics Co Ltd
6,377
2
Taiwan Semiconductor Manufacturing Co TSMC Ltd
3,989
3
Qualcomm Inc
3,422
4
Apple Inc
3,082
5
Huawei Technologies Co Ltd
3,046
6
LG Electronics Inc
2,768
7
Samsung Display Co Ltd
2,596
8
International Business Machines Corp
2,465
9
Canon Inc
2,329
10
Google LLC
2,054
11
Intel Corp
1,931
12
BOE Technology Group Co Ltd
1,870
13
Micron Technology Inc
1,796
14
Toyota Motor Corp
1,779
15
Microsoft Technology Licensing LLC
1,707
* Liczba patentów oparta na danych opublikowanych przez IFI CLAIMS Patent Services (stan na 15 stycznia 2025 r.).
Innowacje jako fundament przyszłości
Canon nie ogranicza się jedynie do zdobywania patentów – firma aktywnie wykorzystuje swoje portfolio własności intelektualnej, by wzmacniać pozycję na rynku i kreować nowe rozwiązania technologiczne. Strategia ta obejmuje zarówno rozwój własnych produktów, jak i licencjonowanie technologii, co pozwala na dywersyfikację źródeł przychodów oraz optymalizację kosztów badań i rozwoju.
W najbliższych latach Canon zamierza kontynuować inwestycje w kluczowe technologie oraz umacniać swoją pozycję jako innowatora na globalnym rynku. Firma podkreśla również swoje zaangażowanie w tworzenie rozwiązań z myślą o ochronie środowiska oraz kształtowaniu lepszego społeczeństwa poprzez nowoczesne technologie.
Brandsit: Jakie są najważniejsze obecnie trendy na rynku druku?
Dariusz Szwed, Canon:Rynek druku, jak niemal każda dziedzina życia i biznesu podlega gwałtownym zmianom. W dużym stopniu ma na to wpływ rozwój nowych technologii, które ułatwiają wykonywanie codziennych zadań, otwierają nas na nowe możliwości, ale też niosą zagrożenia związane m.in. ze zmniejszonym poziomem cyberbezpieczeństwa.
Wspominając o trendach w druku, warto rozróżnić kilka najważniejszych obszarów zastosowania materiałów drukowanych – mówimy tu m.in. o materiałach wewnętrznych, komunikacji z klientem biznesowym i indywidualnym oraz reklamie i promocji. Jeśli chodzi o materiały na potrzeby wewnętrzne, to obserwujemy wzrost zainteresowania elektronicznym procesem obiegu dokumentów oraz rozwiązaniami chmurowymi. Najnowsze badanie Canon Polska i agencji K+Research by Insight Lab, które odnosiły się do kwestii cyfryzacji, inwestowania w sprzęt biurowy i zrównoważonego rozwoju wykazały, że 56% dużych i 40% średnich polskich przedsiębiorstw korzysta z rozwiązań chmurowych. Okazuje się, że aż 43% przedstawicieli średnich i dużych firm używało „chmury” do przechowywania dokumentów lub zarządzania drukowaniem i skanowaniem.
Zyskują na znaczeniu kwestie związane z bezpieczeństwem urządzeń drukujących, które funkcjonują zarówno w systemach informatycznych firmy, jak i w lokalizacjach zdalnych (w tym domowych). Ze wspomnianych badań wynika, że wspieranie cyfryzacji biur wymaga maksymalnego zaangażowania producenta oprogramowania w kwestie bezpieczeństwa. Musi on zapewnić, że wszystko – począwszy od dostarczenia odpowiednich systemów, po ich wdrożenie, aktualizację i utrzymanie – jest odpowiednio zabezpieczone.
Jeśli chodzi o druk na potrzeby promocji i reklamy, to widoczne jest zainteresowanie efektywnym i szybkim tworzeniem materiałów promocyjnych w małych i dużych formatach, zamawianych przez sklepy, instytucje publiczne i kulturalne. Generalnie, zwiększają się wymagania dotyczące jakości dokumentów oraz ich dopasowania do potrzeb odbiorcy.
Z naszych obserwacji wynika, też, że klienci coraz bardziej interesują się niewielkimi wielofunkcyjnymi rozwiązaniami do druków A4, które wyposażone są w szybkie skanery do dokumentów – ten trend można tłumaczyć upowszechnieniem się pracy hybrydowej.
Brandsit: W jaki sposób Canon odpowiada na rosnące zapotrzebowanie na ekologiczne rozwiązania w zakresie druku?
Dariusz Szwed, Canon: W ostatnich latach modyfikujemy swoją ofertę, znacząco poprawiając efektywność energetyczną oferowanych rozwiązań do druku. Jest to możliwe dzięki: – redukcji ich wagi (w niektórych przypadkach o prawie 30%), co przekłada się na zmniejszenie śladu węglowego związanego z wytwarzaniem, dystrybucją i utylizacją urządzeń, – zwiększeniu udziału materiałów z recyklingu (np. pojemniki na toner powstają w większości z odzyskiwanych tworzyw sztucznych), – programowi zwrotu zużytych kartridży/pojemników na toner oraz ich ponownego wykorzystania.
Realizowany przez Canon od wielu lat program używania urządzeń refabrykowanych zakłada ponowne wykorzystanie kolejnych generacji produktów wycofywanych z kontraktów zarządzanych bezpośrednio przez Canon. Maszyny (wykorzystujące co najmniej 90% oryginalnych elementów) zyskują „drugie życie”, utrzymując gwarancje Canon, które obejmują dostęp do najnowszego oprogramowania, zabezpieczenia i odporność na zagrożenia cybernetyczne.
Brandsit: Jak Canon dostosowuje swoje produkty do potrzeb małych i średnich przedsiębiorstw?
Dariusz Szwed, Canon: Każdy z przedsiębiorców znajdzie w ofercie Canon urządzenie dopasowane do swoich potrzeb w zakresie formatu wydruku, realizowanego nakładu, dostępnych funkcji i całkowitych kosztów eksploatacji. Mamy świadomość, że małe i średnie firmy nie zawsze posiadają odpowiednie działy IT, które mogą włączać nowe rozwiązania do funkcjonującego w firmie systemu IT i obowiązujących procedur pracy. W związku z tym ograniczeniem, Canon proponuje rozwiązania, które pozwalają na efektywne wykonywanie zadań druku przy jak najmniejszym zaangażowaniu pracowników i bez konieczności posiadania specjalistycznej wiedzy. Rozwiązania Canon umożliwiają: – kompletną konfigurację parametrów bezpieczeństwa uzyskiwaną przez naciśnięcie jednej pozycji w menu (Security Settings Navigator), – automatyczną aktualizację oprogramowania układowego urządzeń – pozwala ona na szybkie reagowanie na zagrożenia obecne w sieci, – automatyczne monitorowanie materiałów eksploatacyjnych i ich dostawę. Materiały o dużej wydajności pozwalają na wiele miesięcy pracy bez konieczności ich wymiany.
Warto podkreślić, że kompletny system kontroli wydruku uniFLOW Online oparty o chmurę nie wymaga instalowania dodatkowych serwerów i poświęcania czasu pracy administratorów IT na zarządzanie nim. Klienci doceniają wysoką jakość naszych urządzeń – przestoje wynikające z awarii praktycznie się nie zdarzają.
Brandsit: Jakie strategie przyjmuje Canon, aby sprostać konkurencji na rynku druku?
Dariusz Szwed, Canon: Stawiamy na komfort użytkowników – nasze urządzenia pozwalają na szybkie wykonywanie zadań i intuicyjną obsługę. Aby trafić do wszystkich grup odbiorców, rozszerzamy portfolio o nowe pozycje. Obejmuje ono obecnie zarówno atramentowe urządzenia domowe, jak i wysokowydajne kombajny laserowe. Integrujemy wiele elementów w podstawowej konfiguracji urządzenia: np. funkcje zwiększające bezpieczeństwo (FIPS 140-2/3, bezpieczne uruchamianie, ochrona antywirusowa).
Oferujemy kompletny pakiet rozwiązań: urządzenia, system kontroli wydruku uniFLOW i uniFLOW Online. Zapewniamy możliwość współpracy ze środowiskiem chmurowym poprzez Cloud Connector (druk z chmury i skanowanie do chmury), dostarczamy systemy kontroli floty urządzeń dla dużych organizacji iWEMC pozwalające na optymalizację kosztów działu IT.
Brandsit: Jakie są największe wyzwania, przed którymi stoi obecnie rynek druku?
Dariusz Szwed, Canon: Ze wspomnianych badań wynika, że obserwujemy zwiększone zainteresowanie klientów bezpieczeństwem rozwiązań do druku i procesu przetwarzania dokumentów. W tym kontekście szczególne znaczenie zyskuje prowadzenie działań edukacyjnych podejmowanych przez firmy. Badania Canon pokazują, że aż 61% dużych i średnich firm uruchamia programy szkoleniowe lub wsparcie techniczne dla pracowników korzystających z urządzeń drukujących w biurze. Zwiększanie kompetencji wobec zagrożeń cybernetycznych jest działaniem niezwykle pożądanym. Uważam, że rynek druku będzie rozwijał się optymalnie tylko wtedy, kiedy wszystkie podmioty będą mieć dostęp do najnowocześniejszych rozwiązań. Jako producent dbamy więc o to, by takie możliwości miały różne firmy, bez względu na wielkość i skalę działania.
Nabierają także znaczenia kwestie związane z ESG. Aż 85% przedstawicieli przedsiębiorstw, niezależnie od wielkości firmy, którą reprezentują, przy zakupie nowego sprzętu opiera swoją decyzję o zrównoważone parametry produktu oraz o zrównoważone działania producenta. Podczas zakupów, istotnym czynnikiem dla 75% osób decyzyjnych są też niskie zużycie energii i atramentów/tonerów. Dostawcy usług i urządzeń do druku muszą dzisiaj oferować dobrej klasy sprzęt, który może działać więcej, niż tylko kilka lat i może być – po odnowieniu – wprowadzony ponownie do użytku. Pamiętajmy jednak, że sprzęt refabrykowany powinien spełniać wysokie standardy bezpieczeństwa. Nie wystarczy, że oferujemy produkt, który po odnowieniu nadaje się od nowa do użytku. Jeśli nie zawrzemy w nim gwarancji aktualizacji systemu, to może stać się elementem, przez który łatwo będzie można dostać się do korporacyjnej infrastruktury sieciowej.
Warto dodać też, że rośnie zainteresowanie rozwiązaniami, pozwalającymi na automatyzację procesu druku materiałów reklamowych i publikacji. Wyzwaniem, przed którym stoi obecnie rynek jest więc również konieczność efektywnego i szybkiego tworzenia materiałów promocyjnych w różnych formatach, spełniających wysokie wymagania jakościowe, przy jednoczesnym dopasowaniu ich do specyficznych potrzeb odbiorców.
Polskie firmy coraz częściej oferują pracownikom programy szkoleniowe i wsparcie techniczne dotyczące właściwego korzystania z urządzeń drukujących w biurach. Kładą również nacisk na kwestie związane z oszczędnościami i bezpieczeństwem obiegu dokumentów – to wnioski z badania przeprowadzonego na zlecenie Canon Polska przez agencję K+Research.
Optymalizacja kosztów związanych z bieżącym funkcjonowaniem biura należy do kluczowych decyzji biznesowych przedsiębiorstw. Na takie podejście niewątpliwie duży wpływ miała pandemia, która zmieniła nasze myślenie o kontroli kosztów. Obecnie jednak firmy starają się podchodzić do tej kwestii racjonalnie. Z jednej strony szukają obszarów, w których redukcja kosztów jest konieczna, a z drugiej – chcą zachować odpowiednią jakość pracy i standardy bezpieczeństwa.
Stosunek do optymalizacji kosztów działalności biur, a także do tematyki bezpieczeństwa firmowych dokumentów, przedstawia badanie zrealizowane przez K+Research na zlecenie Canon Polska. Wzięli w nim udział przedstawiciele dużych i średnich polskich firm: osoby odpowiedzialne za zaplecze IT i organizowanie pracy biurowej oraz dyrektorzy administracyjni. Analiza ukazuje podejście kadry zarządzającej do użytkowania sprzętu biurowego, drukowania i obiegu dokumentów firmowych, a także do racjonalizacji wydatków z tym związanych. Według wyników badania, coraz ważniejsze staje się nie tylko odpowiednie wyposażenie techniczne biur, ale również kalkulacje dotyczące opłacalności drukowania dokumentów w firmie lub outsourcowania tych działań. W kontekście problematyki oszczędności dodatkowo istotne jest edukowanie pracowników z zakresu użytkowania urządzeń.
Firmy stawiają na szkolenia, co przekłada się na oszczędności
Z analizy wynika, że w średnich i dużych polskich firmach stawia się na programy szkoleniowe lub wsparcie techniczne dla pracowników korzystających z urządzeń drukujących w biurze – aż 61% badanych potwierdza tego rodzaju pomoc. Brak wsparcia widoczny jest w 28% przedsiębiorstw, z kolei 11% zaznaczyło, że nie posiada wiedzy w tym temacie.
Adekwatne szkolenia i przygotowanie pracowników do odpowiedniego użytkowania sprzętów biurowych wydaje się kluczowe w obliczu poszukiwania oszczędności. Wsparcie techniczne ma duże znaczenie ze względu na częste występowanie wysokich kosztów serwisowania zepsutych urządzeń i ponoszenie wydatków związanych z brakiem dostępności maszyn.
Odpowiednia edukacja personelu przekłada się również na zwiększenie jakości uzyskiwanych materiałów, skrócenie czasu realizacji i obniżenie kosztów zasobów – a więc mamy tu kolejne oszczędności – komentuje Dariusz Szwed, ekspert od urządzeń biurowych, zagadnień bezpieczeństwa i cyfryzacji w Canon Polska.„Optymalnym rozwiązaniem jest sytuacja, w której zarówno usługi szkoleniowe, jak i doradcze świadczy dostawca urządzeń we współpracy z kadrą zarządzającą danej firmy. Wtedy wdrożenie pracowników przebiega najszybciej, pozwala na zwiększenie wydajności i produktywności – dodaje ekspert.
Druk na potrzeby własne (in-house) zwiększa poziom bezpieczeństwa danych
Kolejną kwestią, która ma znaczenie w przypadku poszukiwania oszczędności jest decyzja o drukowaniu materiałów wewnętrznie lub outsourcowaniu tego procesu. Ponad połowa firm uczestniczących w badaniu Canon Polska i K+Research (51% całej próby) drukuje dokumenty wyłącznie we własnym zakresie (odpowiednio 50% średnich firm i 55% dużych). Decyzja o druku na potrzeby własne (in-house) korzystnie wpływa na ochronę materiałów, w szczególności plików zawierających wrażliwe dane. W tym przypadku sprawdzają się rozwiązania, które zabezpieczą cały cykl życia dokumentów – zarówno ich papierowych, jak i cyfrowych wersji. Odpowiedzią na powyższe wyzwania będą więc urządzenia projektowane z myślą o sytuacjach, w których obsługa dokumentów musi być szybka, prosta, w pełni zabezpieczona na poziomie sprzętowym, sieciowym i dostępu użytkownika (wieloetapowe uwierzytelnienie). Taki system zabezpieczeń zapewniają rozwiązania z portfolio Canon: linia urządzeń imageRUNNER ADVANCE DX, zapewniająca profesjonalne wydruki przy zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa. Jak podkreśla Dariusz Szwed jedną z największych zalet nowoczesnych systemów jest ich wysoka konfiguralność, dzięki czemu rozwiązania można dostosować do konkretnych potrzeb danej firmy.
Warto też dodać, że dodatkowym atutem drukowania wewnątrz organizacji jest bezpieczeństwo dostaw – w tym przypadku nie trzeba się martwić się o łańcuch dostaw i zachowanie jego ciągłości.
Outsourcing wymaga jednak szczególnej uwagi
28% respondentów deklaruje, że w firmie częściowo korzystają z zewnętrznych dostawców usług poligraficznych (wynik niezależny od wielkości firmy), a 21% firm zleca te działania całkowicie. Według badanych, którzy wybierają outsourcing, drukowanie u zewnętrznych dostawców jest tańsze i wygodniejsze (54%). 21% zleca większość usług biurowych, a 13% nie jest wystarczająco wyposażona technicznie, aby realizować zadania tego typu na miejscu. Warto jednak sprawdzać, czy systemy oferowane przez dostawców urządzeń oferują funkcje zabezpieczające dokumenty, takie jak uwierzytelnianie użytkowników czy zabezpieczanie danych w sieci z wykorzystaniem odpowiednich protokołów oraz funkcji filtrowania portów.
Analiza badania wskazuje na bardzo istotny, globalny trend. Przenoszenie procesów drukowania do wewnątrz organizacji nie wynika wyłącznie z poszukiwania oszczędności. Decyzje takie są efektem przykładania coraz większej wagi do kwestii bezpieczeństwa informacji i – co równie ważne, dbania o komfort pracy personelu. Również model hybrydowy spowodował, że kwestie bezpieczeństwa danych stały się bardziej palące, więc wybory firm, by inwestować w drukowanie na potrzeby własne (in-house) wydają się całkowicie racjonalne nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia – komentuje Przemysław Huk, research manager w K+Research by Insight Lab.
Druk in-house zwiększa poczucie komfortu
Drukowanie materiałów na potrzeby własne (in-house) zapewnia również elastyczność związaną z dokonywaniem bieżących zmian w projektach, personalizacją dokumentów zgodnie z potrzebami, czy też drukowaniem mniejszych partii. Inwestycja we własny sprzęt może wydawać się wyższym kosztem na start, ale w dłuższej perspektywie okazuje się rozwiązaniem zdecydowanie bardziej ekonomicznym – szczególnie, jeśli drukowane są większe ilości dokumentów i co bardzo istotne – bardziej komfortowym dla personelu.
Z przytoczonych badań wynika, że polskie firmy dostrzegają konieczność odpowiedniego edukowania pracowników w kwestii eksploatowania urządzeń biurowych oraz bezpieczeństwa obiegu dokumentów. Są to zagadnienia, które pozwalają na wiele realnych oszczędności – przede wszystkim czasu i środków finansowych, a także wykorzystywanych zasobów.
Badanie agencji badawczej K+Research by Insight Lab przeprowadzone na zlecenie Canon Polska w okresie 10.11 – 01.12.2023 na próbie 200 przedstawicieli polskich firm metodą CATI.
W najnowszym odcinku podcastu „Rozmowy o druku” firmy Canon Polska, eksperci branży poligraficznej zajęli się kwestiami technologicznymi. Goście dziennikarza Jakuba Łukowskiego, w trakcie rozmowy o rynku wydawniczym, omówili kluczowe różnice między drukiem offsetowym, a cyfrowym. Na który z nich się decydować w określonej sytuacji i jak ta decyzja wpływa na koszty ponoszone przez klienta? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w najnowszej odsłonie podcastu.
„Rozmowy o druku” to cykl podcastów, w których goście Canon Polska dyskutują o aktualnych trendach oraz najważniejszych kwestiach dla branży poligraficznej. W poprzednich odcinkach serii rozmowy dotyczyły m.in. wpływu cyfryzacji i modelu pracy hybrydowej na sytuację dostawców urządzeń drukarskich, nowoczesnych form druku i ważnych wydarzeń w branży poligraficznej.
Najnowszy odcinek jest kontynuacją rozmowy listopadowej, dotyczącej sektora wydawniczego, sytuacji na rynku książki, a przede wszystkim technologii drukarskich. Eksperci: Przemysław Rychlewski, konsultant Lean Management&Manufacturing, Leszek Sienicki, technolog z drukarni cyfrowej Sowa i Michał Młynarczyk, ekspert od druku produkcyjnego w Canon Polska, wyjaśnili kluczowe aspekty i niuanse związane z wiodącymi na rynku technologiami poligraficznymi – drukiem cyfrowym i offsetowym
Offset czy druk cyfrowy. Co wybrać?
Goście rozpoczęli dyskusję, odwołując się do klasycznego wręcz pytania o przewagę jednej technologii nad drugą. Na początku rozmowy zwrócono uwagę na fakt, że choć klienci wiedzą jakie są zasadnicze różnice między obiema technologiami, to niewielu z nich dokładnie zna ich specyficzne właściwości. Na ogół, zwolennicy offsetu wskazują na niższe koszty produkcji przy większych nakładach, natomiast orędownicy druku cyfrowego podkreślają elastyczność jaką gwarantuje druk cyfrowy – technologia ta pozwala na drukowanie nawet jednego egzemplarza. Przed refleksją na temat opłacalności wyboru, warto jednak bliżej poznać oba rozwiązania.
„Druk cyfrowy nie wymaga kosztownych prac wstępnych, takich jak przygotowanie specjalnej formy – matryc niezbędnych w offsecie. Można od razu przystąpić do drukowania, nawet jednego egzemplarza książki, wprost z pliku. Wpływa to na cenę procesu druku – w offsecie maleje ona dopiero przy większych nakładach” – wyjaśnił Leszek Sienicki z drukarni cyfrowej Sowa.
Technologie druku a trendy na rynku książki
Różnice między technologiami, a szczególnie aspekt kosztowy z nimi związany przekładają się bezpośrednio na decyzje biznesowe wydawców. Rośnie więc liczba wydawanych tytułów, ale jednocześnie maleje liczba egzemplarzy w każdej z wydawanych serii. Ma to odzwierciedlenie w ofercie wydawniczej.
„Liczne badania wskazują, że na rynku wydawniczym królują dzisiaj książki obyczajowe, kryminalne i biografie. Nieustannie rośnie liczba tytułów związanych z tymi właśnie gatunkami, ale wydawcy nie ryzykują wydawania dużych nakładów. Gdy zainteresowanie tytułem utrzymuje się dłużej, wydawcy realizują dodruki” – twierdzi ekspert Canon Polska, Michał Młynarczyk.
Druk cyfrowy to niższe koszty i możliwość podejmowania swobodnych decyzji dotyczących nakładu – kiedy książka się dobrze sprzedaje, można decydować się na dodruk. Okazuje się, że ma to kolosalne znaczenie nie tylko dla dużych wydawnictw. Korzyści z druku cyfrowego który pozwala na swobodę wydawniczą doceniają autorzy decydujący się na self-publishing, czyli samodzielne wydawanie własnej książki we współpracy z drukarnią.
„Jestem zwolennikiem druku cyfrowego, bo daje mi on możliwość całkowitej swobody w zarządzaniu nakładem. Wiem, ile będzie kosztowało mnie magazynowanie i druk mojego tytułu, wiem też, jaki kapitał muszę zamrozić na ewentualny dodruk kolejnej serii. Mam więc maksymalny komfort w podejmowaniu decyzji nie tylko jako autor, ale także jako wydawca –mówił Przemysław Rychlewski.
Wszyscy zyskujemy dzięki technologii
Poruszając kwestię opłacalności obu technik drukarskich, eksperci zwrócili także uwagę na nowy trend – do druku cyfrowego zaczyna być coraz częściej wykorzystywany atrament. Jest to kolejny czynnik, który wpływa na efektywność kosztową procesu druku. Drukowanie z wykorzystaniem atramentu staje się trendem, który będzie zmieniał funkcjonowanie rynku poligraficznego i wydawniczego.
Firma Canon Inc. zajęła piąte miejsce pod względem liczby przyznanych patentów na rynku amerykańskim w 2023 roku i jest jedyną firmą, która znalazła się w pierwszej piątce 38 raz z rzędu. Potwierdzają to wstępne decyzje patentowe opublikowane przez IFI CLAIMS Patent Services. Canon od 19 lat zajmuje pozycję lidera rankingu wśród firm pochodzących z Japonii.
Canon, promując globalny charakter swej działalności, przywiązuje dużą wagę do uzyskiwania patentów w różnych krajach i regionach. W realizacji tej misji pomagają firmie starannie opracowane plany dostosowane do regionalnych uwarunkowań. Takie podejście uwzględnia specyfikę lokalnych strategii biznesowych, unikalnych trendów technologicznych i produktowych.
Stany Zjednoczone mają szczególne znaczenie dla firmy Canon jeśli chodzi o nawiązywanie współpracy technologicznej i ekspansję biznesową oraz ze względu na fakt, że działa tam wiele firm z branży high-tech.
Ranking patentów firmy Canon w Stanach Zjednoczonych w latach 2014-2023 (ostatnie 10 lat)
Canon koncentruje się na tworzeniu nowych technologii w czterech głównych obszarach: druku, obrazowaniu, sprzęcie medycznym i urządzeniach przemysłowych. Dążąc do umacniania swojej pozycji rynkowej, firma skupia się równocześnie na rozwijaniu kluczowych technologii, takich jak: najnowocześniejsze czujniki SPAD, tomografia komputerowa zliczająca fotony, technologia przetwarzania obrazu oparta na technologii deep learning, technologia druku komercyjnego nowej generacji oraz litografia nanoimprint. Wszystkie te technologie stanowią fundament dla różnorodnych celów biznesowych i są chronione przez firmę w postaci praw patentowych.
W zgodzie z najnowszymi trendami, Canon promuje nabywanie i wykorzystywanie praw własności intelektualnej, co przyczynia się do budowania solidnego portfela patentowego. Tego typu podejście gwarantuje utrzymanie konkurencyjnej pozycji na rynku, ale także zapewnia elastyczność w prowadzeniu biznesu.
W kolejnych latach firma zamierza kontynuować inicjatywy związane z własnością intelektualną. Będą one wspierać jej rozwój i pomagać w dostarczaniu produktów i usług mających znaczenie dla społeczeństwa.
Canon wprowadza na rynek FPA-1200NZ2C, maszynę z technologią litografii nano-imprint (NIL), która może potencjalnie być używana do produkcji chipów o wielkości 5nm. Co takiego sprawia, że ta wiadomość jest tak istotna?
Tradycyjne metody produkcji chipów opierają się na świetle do tworzenia mikroczipów. W procesie litografii fotolitograficznej wzory są rzucane na warstwę waflową za pomocą światła, co prowadzi do tworzenia mikroczipów. Jednak technologia NIL, która jest stosowana w maszynie Canona, działa inaczej. Wzory nie są projekcją światła, ale są drukowane bezpośrednio na wafelku za pomocą maski, co pozwala na dokładniejsze odtworzenie wzorów na mikroczipie. Ponadto, proces NIL jest bardziej opłacalny.
Canon twierdzi, że ich maszyna FPA-1200NZ2C może obsłużyć szerokość linii 14nm, co jest równoznaczne z procesem produkcyjnym 5nm. Firmy nie zamierzają jednak się zatrzymywać na tym etapie. Canon pracuje nad dalszym udoskonaleniem swojej technologii, aby możliwe było osiągnięcie szerokości linii 10nm, a nawet produkowanie chipów o rozmiarze 2nm w przyszłości.
Co więcej, Canon wprowadza nową technologię kontroli środowiska, co zmniejsza ryzyko powstawania drobnych cząstek w procesie produkcji chipów. Ponadto, w przeciwieństwie do tradycyjnej fotolitografii, technologia NIL nie wymaga specjalnych źródeł światła o określonej długości fali, co oznacza mniejsze zużycie energii i mniejszą emisję CO2 w procesie produkcji chipów 5nm.
Najważniejszą kwestią jest jednak konkurencja z ASML. Holenderska firma ASML jest obecnie jedynym dostawcą maszyn litograficznych do zaawansowanych procesów, takich jak 5nm. ASML posiada praktycznie monopol na rynku, co sprawia, że ich urządzenia są nieodłączną częścią produkcji chipów na całym świecie. Canon może teraz stanowić alternatywę dla ASML, choć trzeba przyznać, że będzie to proces wymagający czasu i zaawansowanej pracy nad doskonaleniem technologii NIL.
Warto jednak podkreślić, że to ogłoszenie Canona jest ważne, ponieważ pokazuje, że istnieje wiele ścieżek w kierunku udanej masowej produkcji zaawansowanych mikroczipów. Jednak, aby te plany stały się rzeczywistością, Canon będzie musiał stawić czoła wielu wyzwaniom, w tym dostosowaniu się do wymagań producentów pamięci i innych podmiotów.
W dzisiejszych czasach, gdy dokumenty i procesy biurowe odgrywają kluczową rolę w funkcjonowaniu przedsiębiorstw, branża druku staje przed wieloma wyzwaniami związanymi z efektywnością, cyberbezpieczeństwem i ewolucją technologiczną. Czy druk może być bardziej inteligentny? Jakie są trendy na rynku i predykcje dla rynku druku? O tym w rozmowie z Dariuszem Szwedem, Product Specialist Team Leaderem w firmie Canon Polska, który odsłania fascynujący świat druku i digitalizacji.
Brandsit: Jakie są największe wyzwania obecnego rynku druku? W jaki sposób Canon na nie reaguje?
Dariusz Szwed, Canon: Z punktu widzenia przedsiębiorstw najważniejszym wyzwaniem jest to, aby cały proces związany z dokumentacją i drukiem w jak największym stopniu wspierał w sposób nieabsorbujący pracowników w realizacji ich codziennych zadań. Obecnie obsługa dokumentów i powtarzalnych procedur back office’owych w przedsiębiorstwach i instytucjach wciąż angażuje potężne zasoby ludzkie, sprzętowe i finansowe. Pochłania czas, który można by poświęcić na pracę merytoryczną, kontakt z klientem i analizę jego potrzeb, przygotowywanie ofert i projektów, etc. W największym skrócie: na podstawową działalność, która przynosi firmie zyski.
Obciążenie pracą z dokumentami – a przecież same tylko dokumenty kosztowe w wielu firmach bywają liczone w setkach czy tysiącach miesięcznie – to rodzaj ukrytych rezerw. Uwolnienie tych rezerw, a w rezultacie zwiększenie efektywności biznesowej swoich klientów, Canon postrzega jako jedno z kluczowych wyzwań, a tym samym zadań dla siebie.
Bardzo istotną drogą do tego celu – i to jest kolejne ważne wyzwanie, tym razem z technologicznego punktu widzenia – stanowi digitalizacja i jej mariaż z procesami druku w firmach. Cyfryzacja często wiąże się z migracjami systemów do chmury obliczeniowej, dzięki czemu firma nie musi tworzyć sieci informatycznej, utrzymywać serwerów ani zatrudniać wykwalifikowanych programistów. Tutaj jednak pojawia się następne wyzwanie: cyberbezpieczeństwo.
Wszystkie te wyzwania znajdują wyraz w tym, w jaki sposób myślimy o naszej ofercie i jak ją projektujemy – poczynając od inteligentnych wielofunkcyjnych urządzeń drukujących i skanujących, przez uniFLOW, czyli zintegrowane rozwiązanie implementowane w infrastrukturze firmy do zarządzania wszystkimi zadaniami drukowania i skanowania oraz urządzeniami, dostępne też w wariancie chmurowym uniFlow online, a skończywszy na oprogramowaniu do usprawniania procesów w firmach – takim jak Therefore Online, które można wykorzystywać w efektywnym kosztowo modelu subskrypcyjnym SaaS.
Brandsit: Canon identyfikuje cyfryzację jako kluczowy element w odpowiedzi na te wyzwania, szczególnie w kontekście migracji systemów do chmury obliczeniowej. Czy może Pan opisać, jak ta digitalizacja wygląda w praktyce i jak wpływa na cyberbezpieczeństwo?
Dariusz Szwed, Canon: Podstawą całego ekosystemu biurowego powinno być nowoczesne urządzenie wielofunkcyjne, które wspiera pracowników w wykonywaniu ich codziennych zadań, na które nie powinni poświęcać zbyt wiele czasu. Takie urządzenie musi być kompatybilne z oprogramowaniem chmurowym za pośrednictwem którego w płynny sposób łączymy się z aplikacjami do przetwarzania i katalogowania dokumentów w odpowiednich systemach.
Podstawą całego ekosystemu biurowego powinno być nowoczesne urządzenie wielofunkcyjne, które wspiera pracowników w wykonywaniu ich codziennych zadań, na które nie powinni poświęcać zbyt wiele czasu.
W portfolio rozwiązań biznesowych Canon taką rolę pełni m.in. linia urządzeń imageRUNNER ADVANCE DX – zaprojektowana z myślą o efektywnej pracy hybrydowej w środowiskach, w których bieżąca obsługa dokumentów musi być szybka, prosta i w pełni zabezpieczona na poziomie sprzętowym, sieciowym i dostępu użytkownika.
Żeby nie być gołosłownym: imageRUNNER ADVANCE DX C3800 oferuje druk na poziomie 35 stron/min i skanowanie nawet do 270 obrazów A4/min. Z kolei współpraca tej linii urządzeń z oprogramowaniem uniFLOW Online otwiera zaawansowane możliwości cyfrowego obiegu dokumentów. Uczenie maszynowe pozwala zapamiętać preferowane opcje skanowania czy druku, co oznacza nieocenioną oszczędność czasu pracowników w przypadku powtarzalnych zadań.
Wszystkie te funkcje, odpowiednio skonfigurowane i zarządzane, zwiększają efektywność pracowników front- i back office’owych oraz przesuwają ich priorytety kompetencyjne z zadań typowo biurowych w kierunku działań doradczych, analitycznych i nastawionych na budowanie relacji z klientem.
Rynek ewoluuje w kierunku cyfrowej transformacji, a linia imageRUNNER ADVANCE DX to jedna z naszych odpowiedzi na te zmiany.
Brandsit: Jak wygląda przyszłość druku? Jakich trendów można oczekiwać w najbliższych latach?
Dariusz Szwed, Canon: Przede wszystkim przyszłość druku to inteligentna automatyzacja procesów. Począwszy od coraz wydajniejszych rozwiązań do druku i skanowania przez software do katalogowania i archiwizacji w chmurze, po zaawansowane systemy bezpieczeństwa na wielu poziomach.
Jednym z dominujących trendów w następnych latach będą systemy „szyte na miarę”, pozwalające na podniesienie efektywności operacyjnej, zmniejszenie kosztów i odciążenie pracowników. Ważne jest też dostosowywanie urządzeń i oprogramowania do nowych zjawisk na rynku pracy, takich jak praca zdalna czy hybrydowa, w której część personelu działa w różnych lokalizacjach, poza fizycznym biurem firmy. Gdy spojrzymy na różne rozwiązania oferowane przez Canon i kierunki ich rozwoju technologicznego, zobaczymy wszystkie te trendy bardzo dobrze.
Brandsit: Jakie są korzyści i wyzwania związane z digitalizacją w branży druku? Canon dąży do tworzenia urządzeń, które wspierają pracowników w codziennych zadaniach, na które nie powinni poświęcać zbyt dużo czasu. Czy może Pan przybliżyć, jak ta idea jest realizowana w ramach oferty Canon?
Dariusz Szwed, Canon: Katalog korzyści jest ogromny, a to, które z nich wysuwają się na pierwszy plan, zależy po części od branży. Przykładowo w bankowości pracownicy front office zajmują się obecnie nie tylko obsługą i sprzedażą produktów finansowych czy realizacją transakcji, ale także drukowaniem formularzy, skanowaniem czy katalogowaniem dokumentów. Wdrożenie nowoczesnych rozwiązań do obsługi dokumentów hybrydowych sprawia, że wiele tych rutynowych obowiązków znika, a pracownicy mogą skupić się na doradztwie, pracy analitycznej czy rozwiązywaniu sytuacji nietypowych, trudnych do przetworzenia cyfrowo. To ogromna korzyść z punktu widzenia instytucji.
Jak to osiągamy? Przykładowo funkcja OCR, czyli optyczne rozpoznawanie znaków, umożliwia automatyczne klasyfikowanie dokumentów i wyodrębnianie danych podczas skanowania dokumentu do wersji cyfrowej. Zadania, takie jak nadawanie nazw plikom, wybór miejsca zapisu, autoryzacja z wykorzystaniem zewnętrznych poświadczeń i szybkie skanowanie pakietów dokumentów, to funkcje bezpośrednio przekładające się na wydajność pracowników i oszczędność ich czasu oraz ograniczające potencjał błędów typowo ludzkich.
Funkcja Asystenta Archiwizacji dostępna w rozwiązaniu uniFLOW Online może automatycznie klasyfikować i porządkować zeskanowane dokumenty, przypisując je do zdefiniowanych kategorii. Dane dotyczące skanów, takie jak typ dokumentu lub nazwa firmy, są pozyskiwane na etapie digitalizacji i wykorzystywane do automatycznego nadawania nazw i zapisywania plików w odpowiedniej lokalizacji w chmurze. Co więcej, oprogramowanie może nauczyć się rozpoznawać typowe, powtarzalne dokumenty, aby następnym razem ich klasyfikacja mogła odbyć się już w pełni automatycznie.
Wyodrębniane dane można następnie przekazywać bezpośrednio do oprogramowania do zarządzania obiegiem dokumentów – pracownicy poświęcają więc mniej czasu na żmudne, ręczne wprowadzanie danych i przepisywanie treści, a zarazem ubywa błędów dzięki identyfikacji nieprawidłowych lub niepełnych danych na etapie ich odczytywania z dokumentów.
Brandsit: Canon mocno zaznacza, jak ważne jest cyberbezpieczeństwo w druku. Jakie są główne wyzwania w zakresie bezpieczeństwa informacji w przemyśle druku, jakie Canon dostrzega?
Dariusz Szwed, Canon: Zacząłbym od tego, że najbardziej poufne informacje muszą być chronione na każdym etapie procesu i cyklu życia dokumentu – także zanim ten zostanie zdigitalizowany. Przekładając to na język praktyki biurowej, chodzi m.in. o ochronę przed nieautoryzowanym dostępem do urządzenia i do dokumentów, które np. oczekują w kolejce do wydruku. Przykładowo: uwierzytelnianie użytkowników na ekranie dotykowym urządzenia daje pewność, że nikt poza uprawnioną osobą nie odbierze wydruku bez potwierdzenia tożsamości, a dźwiękowe i wizualne powiadomienia o pozostawionych oryginałach ostrzegają, gdy w urządzeniu pozostał dokument zawierający informacje poufne.
Kolejną warstwą jest bezpieczeństwo cyfrowe, wyzwanie niewątpliwie poważne w dzisiejszych czasach. Dlatego np. urządzenia imageRUNNER ADVANCE DX C3800 są chronione przed różnymi rodzajami cyberataków. System jest sprawdzany każdorazowo podczas uruchomienia urządzenia, chroniąc przed ingerencjami w oprogramowanie i blokując nieautoryzowane programy. Już standardowa wersja urządzenia wyposażona jest w szereg funkcji ograniczających ataki i wyciek danych wrażliwych: szyfrowanie danych na dyskach, serwer plików SMB 3.0, moduł TPM 2.0 czy funkcje formatowania dysków i usuwania ukrytych pozostałości danych po każdym zadaniu.
Największym wyzwaniem w dziedzinie cyberbezpieczeństwa zawsze pozostaje czynnik ludzki o czym od lat doskonale wiedzą zarówno hakerzy, jak i specjaliści od ochrony danych.
Gdy mowa o cyberbezpieczeństwie, warto wspomnieć także o tym, że przeniesienie usług do chmury obliczeniowej – tu ilustracją może być nasze oprogramowanie do zarządzania dokumentacją firmy Therefore Online – nie tylko zwalnia firmę z konieczności posiadania własnej serwerowni i z budowania od zera firmowej sieci informatycznej, ale jest także opcją dużo bezpieczniejszą. Nad aktualizacją oprogramowania czuwa wówczas wyspecjalizowany zespół, a ponadto takie systemy są przynajmniej raz w roku poddawane audytowi bezpieczeństwa przez firmy zewnętrzne.
Największym wyzwaniem w dziedzinie cyberbezpieczeństwa zawsze pozostaje czynnik ludzki o czym od lat doskonale wiedzą zarówno hakerzy, jak i specjaliści od ochrony danych. Dlatego Canon projektuje swoje urządzenia i rozwiązania tak, aby pole do błędu ludzkiego zostało w jak największym stopniu zminimalizowane.
Brandsit: Jakie są przewidywane kierunki rozwoju technologii druku i jak Canon zamierza w nich uczestniczyć?
Dariusz Szwed, Canon: Patrząc strategicznie na procesy druku i obiegu dokumentów w firmie – technologia rozwija się w tym kierunku, by wyeliminować wszystko to, co jest ręczne, powtarzalne i pracochłonne.
W pozornej kontrze wobec coraz większego stopnia zaawansowania technologii, gdy już zejdziemy na poziom bezpośredniej relacji między nią a człowiekiem, pojawia się konieczność upraszczania samej obsługi danego urządzenia wielofunkcyjnego, oprogramowania czy systemu – tak, aby pracownicy nie musieli się z tego „doktoryzować”. W tym przypadku kierunkiem rozwoju jest więc dążenie do intuicyjności, przyjazności i bezstresowości na styku technologii z człowiekiem. Jako przykładu ponownie użyję Therefore Online – jest to narzędzie Low-code, co oznacza, że wdrażanie kolejnych procesów systemu nie wymaga umiejętności programistycznych, można je wdrażać niskim kosztem i bez angażowania dodatkowych pracowników.
Analizując to zagadnienie jeszcze z innej płaszczyzny, niewątpliwie druk rozwija się w kierunku rozwiązań coraz bardziej wydajnych, szybkich, energo- i materiałooszczędnych, co ma znaczenie nie tylko z punktu widzenia efektywności, ale także ekologii. Canon jest zaangażowanym uczestnikiem wszystkich tych trendów, ilustrują to konkretne przykłady, o których mówiłem wcześniej, które są naszą bezpośrednią reakcją na potrzeby rynku i naszych klientów.
Canon zwiększył ochronę wrażliwych obszarów, uzyskując autoryzację jako CNA (CVE Numbering Authority).
Dzięki tej autoryzacji firma może gromadzić i publikować informacje o wszelkich problemach, które mogą wystąpić podczas korzystania z urządzeń i oprogramowania Canon, w ramach globalnego systemu CVE (Common Vulnerabilities and Exposures).
Każdy zidentyfikowany problem otrzymuje unikalny numer CVE ID, który jest rejestrowany w specjalnej bazie danych, zarządzanej przez program CVE (międzynarodowa inicjatywa zajmująca się wykrywaniem zagrożeń technologicznych). Wprowadzenie spójnego systemu opisu wrażliwych obszarów ułatwia firmom wymianę informacji oraz wspólne przeciwdziałanie zagrożeniom.
Jako autoryzowany CNA, Canon może tworzyć własne wpisy w rejestrze dla każdego produktu. Umożliwia to szybsze wykrywanie zagrożeń oraz bardziej efektywne przeciwdziałanie im.
To kolejny krok w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa urządzeń Canon. Niedawno uruchomiono dedykowany portal Canon PSIRT (Product Security Incident Response Team), który pozwala zgłaszać nieprawidłowości w funkcjonowaniu produktów konsumenckich i biznesowych Canon bezpośrednio do wyspecjalizowanego zespołu ds. cyberbezpieczeństwa.
Głównym celem Canon w tej dziedzinie jest zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa użytkownikom produktów i usług firmy. Realizacja tego celu polega na wdrażaniu działań naprawczych, które istotnie podnoszą poziom bezpieczeństwa wszystkich korzystających z rozwiązań Canon.
Druk cyfrowy to nowoczesna technologia druku obrazów cyfrowych bezpośrednio na różnych podłożach, takich jak fotografia, płótno, materiały syntetyczne i kartony. Dzięki temu można łatwo konwertować pliki do różnych formatów, takich jak przenośny plik dokumentu (PDF) i JPEG.
W porównaniu z tradycyjnymi procesami drukowania, druk cyfrowy oferuje wiele korzyści, takich jak większą dokładność, elastyczność, trwałość i opłacalność, a jednocześnie wymaga minimalnej przestrzeni roboczej. Dlatego też jest szeroko stosowany do drukowania drobnych wzorów o wysokiej rozdzielczości i niestandardowych materiałów marketingowych. Obecnie dostępne są różne typy druku cyfrowego, takie jak druk atramentowy i laserowy.
Zastosowanie druku cyfrowego w sektorach tekstylnym i opakowaniowym staje się coraz bardziej popularne, ze względu na rosnące zapotrzebowanie na wysokiej jakości maszyny do drukowania grafiki, szczegółów i przejrzystości przy jednoczesnym obniżeniu kosztów operacyjnych. To przyczynia się do wzrostu rynku.
Ponadto, producenci coraz częściej decydują się na druk cyfrowy, ponieważ eliminuje on wiele etapów przygotowania do druku, co zmniejsza marnotrawstwo i przyczynia się do zrównoważonej produkcji. Zmieniające się preferencje konsumentów w kierunku bardziej ekologicznych rozwiązań również przyczyniają się do popularności druku cyfrowego.
Współpraca między kluczowymi graczami na rynku i inwestycje w badania i rozwój nowych atramentów i barwników, takich jak LATEX i sublimacja, zapewniają pozytywne perspektywy dla przyszłego wzrostu rynku druku cyfrowego.
Według danych firmy Reasearch and Markets, wielkość światowego rynku druku cyfrowego osiągnęła 27,1 mld USD w 2022 r. Analitycy spodziewają się, że rynek osiągnie 39,7 mld USD do 2028 r., wykazując CAGR na poziomie 6,57% w latach 2022-2028.
Wśród najważniejszych graczy na rynku w okresie prognozy znajdą się:Canon Inc., Konica Minolta Inc.,Firma Multi Color, Ricoh, Seiko Epson, Walsworth, Xerox .
Coraz więcej firm w Polsce zauważa konieczność digitalizacji dokumentów – wynika z badania rynku B2B, jakie na zlecenie Canon Polska przeprowadziła agencja Insight Lab. Jednak polityka skanowania w polskich przedsiębiorstwach wciąż jest mocno niejednolita. Co zrobić, aby usystematyzować i uprościć proces digitalizacji?
Podejście do druku i cyfryzacji dokumentów stanowiło jedną z najważniejszych kwestii w badaniu przeprowadzonym dla Canon Polska na przełomie października i listopada 2022 r. na grupie 200 średnich i dużych przedsiębiorstw. Jego celem było przedstawienie aktualnych trendów w Polsce w obszarze biurowym. Jednym z podstawowych pytań była kwestia cyfryzacji biura. Ta, jak wynika z opublikowanych wyników badania, zyskuje coraz większą popularność w świecie biznesu – odsetek firm, które deklarują, że nie rozważają wprowadzenia nowoczesnych technologii zmalał o 13 proc. względem badania z ubiegłego roku.
Czy firmy mają konkretne procedury skanowania?
Jeśli jednak cyfryzować – to jak? Podstawową czynnością pozwalającą wprowadzić papierowe dokumenty do świata cyfrowego jest skanowanie. Między innymi ten proces był przedmiotem badania dla Canon. Badacze Insight Lab spytali ankietowanych czy ich firmy mają spójną politykę skanowania odnośnie do dokumentów zewnętrznych i wewnętrznych. Odpowiedź? Ponad połowa przedsiębiorstw odpowiedziała, że ich pracownicy skanują firmową dokumentację zgodnie z aktualnymi potrzebami. 35 proc. firm wdrożyło politykę digitalizacji jedynie względem niektórych kategorii dokumentów (takich jak faktury, umowy albo dokumenty strategiczne).
4 na 10 organizacji digitalizujących dokumentację wprowadziło centralne skanowanie wszystkich przychodzących dokumentów.
„To przykład zaufania, jakie coraz więcej firm zaczyna pokładać w systemach cyfrowych. W pełni zdigitalizowane firmy lepiej rozeznają się w dużej ilości dokumentów i oszczędzają fizyczne miejsce w biurze. Nie muszą się też obawiać wycieku ważnych danych, bo w systemie dokładnie widać, kto i kiedy posługiwał się danym plikiem.”
Michał Mikulski, ekspert od transformacji cyfrowej w Canon Polska
Podstawa to wybór odpowiedniego skanera
Michał Mikulski radzi firmom stawiającym pierwsze kroki w digitalizacji firmowych procedur, rozpoczęcie od dokładnej analizy potrzeb organizacji.
„Trzeba sobie zadać pytanie: czy chcemy digitalizować całe obszerne archiwum papierowych dokumentów? Czy potrzebne będzie skanowanie wybranych umów i faktur? A może skaner powinien pojawić się w punkcie obsługi, gdzie dokumenty będą skanowane na bieżąco przy kliencie?”
Michał Mikulski, ekspert od transformacji cyfrowej w Canon Polska
To o tyle istotne, że do każdego z tych zadań stosuje się nieco inne rodzaje skanerów. Dla przykładu, skanery produkcyjne idealnie nadają się do cyfryzacji dużej ilości dokumentów papierowych w krótkim czasie. Z kolei biurowe urządzenia wielofunkcyjne dobrze sprawdzają się w sytuacjach, gdzie skanowanie jest okazjonalne, a dokumenty są w dobrym stanie i nie wymagają specjalnego przygotowania do digitalizacji. Natomiast w kancelarii, która na bieżąco skanuje przychodzące dokumenty, albo w punkcie obsługi klienta, najlepiej zainstalować niewielki skaner do dokumentów z wygodnym podajnikiem na papier. Jeszcze do innych celów nadają się skanery mobilne, które można zabrać ze sobą w delegację albo na spotkanie z klientem.
Ekspert Canon zauważa, że w dzisiejszych czasach pracochłonna praca z dokumentami może być znakomicie usprawniona dzięki inteligentnemu oprogramowaniu do skanowania. Proste działania, takie jak obracanie obrazu, usuwanie pustych stron, klasyfikacja dokumentów czy odczytywanie i weryfikacja kluczowych informacji, mogą być zautomatyzowane.
„Z naszych obserwacji wynika, że największą fizyczną przeszkodę w dużych firmach stanowi zazwyczaj ogromne archiwum papierowe, które należy zdigitalizować, aby praca mogła odbywać się w jednorodnym środowisku. Mam jednak dobre wiadomości: nowoczesne skanery produkcyjne, we współpracy z systemami zarządzania informacjami, które automatycznie odczytują treść dokumentów i umieszczają je w wygodnych cyfrowych archiwach, stanowią w tym procesie wydajną pomoc.”
Michał Mikulski
*Badanie obiegu dokumentów w ramach funkcjonowania średnich i dużych firm w Polsce wykonano w formie ankiety telefonicznej wspomaganej komputerowo (CATI) w okresie od 20 października do 10 listopada 2022 r. i obejmowało ono 200 przeprowadzonych wywiadów. Dobór próby badawczej miał charakter losowo-kwotowy.
Canon przeprowadził badania w trzech krajach regionu Europy Środkowo-Wschodniej (w Czechach, Polsce i na Węgrzech), które pokazały, że praca hybrydowa staje się coraz bardziej popularna. Firmy rozwijają też swoje techniczne możliwości cyfrowego procesowania dokumentów.
Tematy, którym przyjrzał się Canon, to obieg dokumentów w firmie, ich bezpieczeństwo, przechowywanie i utylizacja, a także podejście do cyfryzacji. Wszystkie badania przeprowadzono w Czechach, Polsce oraz na Węgrzech jesienią 2022 roku. Z porównania ich rezultatów wynikają pewne ogólne tendencje co do tego, jak do cyfryzacji i postępowania z dokumentami podchodzą przedsiębiorcy w naszym regionie Europy.
Odpowiedzi wskazują, że nieznacznie więcej Czechów niż Polaków wybiera hybrydowy model pracy, i że wykorzystanie papierowych dokumentów w Czechach spada. Cyfryzacja obiegu dokumentów wzrasta także w węgierskich przedsiębiorstwach zwłaszcza w przypadku najważniejszych i poufnych dokumentów. Główną motywacją do cyfryzacji jest automatyzacja procesu rejestracji faktur oraz archiwizacja firmowych dokumentów.
Segregator czy chmura?
Canon przebadał także kwestię codziennych przyzwyczajeń w postępowaniu z firmową dokumentacją. Na pytanie „jak przetrzymywane są ważne dokumenty w państwa firmie” 81 proc. Polaków odpowiedziało, że w segregatorach. Taką samą odpowiedź podało 77 proc. Czechów i 50 proc. Węgrów. Jeśli natomiast chodzi o wykorzystanie technologii chmurowych do przechowywania dokumentów, to przodują w tym Węgrzy (11 proc. wskazań). Drudzy są Czesi (9 proc.), a trzeci – Polacy (7 proc.). Nie ma wątpliwości, że technologie chmurowe stanowią przyszłość pracy w biurze. Badacze przeanalizowali też podejście firm do cyklu życia dokumentów w firmie. A jednym z jego nieodłącznych elementów jest utylizacja niepotrzebnej już dokumentacji. Na pytanie „co Pani/Pana firma robi z nieużywanymi dokumentami papierowymi” 78 proc. Polaków, 73 proc. Czechów i 50 proc. Węgrów odpowiedziało, że korzysta z niszczarki. Jednocześnie – co cieszy – we wszystkich krajach niezwykle rzadkie są przypadki wycieku poufnych informacji.
Wsparcie dla cyfryzacji biur
Narzędzia dostarczane przez Canon wspierają transformację cyfrową firm, wliczając w to bezpieczną archiwizację dokumentów i szyte na miarę rozwiązania dostosowane do konkretnych potrzeb przedsiębiorstw. Główną kategorię oprogramowania cyfryzującego biura i automatyzującego pracę w nich są tzw. systemy zarządzania informacjami – m.in. IRIS oraz Therefore.
*Metodologia: wszystkie badania były przeprowadzone jesienią 2022 roku. Na polskim rynku badanie przeprowadziła agencja Insight Lab przy pomocy metodologii CATI (wspomagany komputerowo wywiad telefoniczny) na próbie 200 osób (przedstawiciele średnich i dużych firm). Z kolei w Czechach tym samą metodą rynek zbadała agencja STEM/MARK na próbie 100 osób (pracownicy średnich i dużych przedsiębiorstw). Na Węgrzech przebadano 110 osób przy pomocy badania internetowego.
Zarządzaj swoją prywatnością
Żeby zapewnić najlepsze wrażenia, my oraz nasi partnerzy używamy technologii takich jak pliki cookies do przechowywania i/lub uzyskiwania informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam oraz naszym partnerom na przetwarzanie danych osobowych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalny identyfikator ID w tej witrynie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje.
Kliknij poniżej, aby wyrazić zgodę na powyższe lub dokonać szczegółowych wyborów. Twoje wybory zostaną zastosowane tylko do tej witryny. Możesz zmienić swoje ustawienia w dowolnym momencie, w tym wycofać swoją zgodę, korzystając z przełączników w polityce plików cookie lub klikając przycisk zarządzaj zgodą u dołu ekranu.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.