Tag: Facebook

  • Meta zmienia strategię reklamową w UE – mniej personalizacji i niższe ceny

    Meta zmienia strategię reklamową w UE – mniej personalizacji i niższe ceny

    Meta, właściciel Facebooka i Instagrama, dostosowuje swoje praktyki reklamowe do wymogów unijnej ustawy o rynkach cyfrowych (DMA). Firma wprowadziła opcję „mniej spersonalizowanych reklam”, zmniejszając jednocześnie ceny subskrypcji bez reklam. To odpowiedź na naciski Komisji Europejskiej, która zakwestionowała dotychczasowy model „zapłać lub zgódź się”.

    DMA wymaga, aby użytkownicy mieli swobodę decydowania o zakresie udostępniania swoich danych. Dotychczasowy model Meta narzucał wybór między udostępnianiem danych a opłatą abonamentową, co zdaniem Komisji naruszało przepisy.

    Zgodnie z nową polityką użytkownicy w UE mogą korzystać z Facebooka i Instagrama bezpłatnie z mniej spersonalizowanymi reklamami, które bazują na ograniczonym zakresie danych. Alternatywnie dostępna jest subskrypcja bez reklam w cenie od 5,99 euro miesięcznie na komputerach i 7,99 euro na urządzeniach mobilnych, z dodatkową opłatą za kolejne konta.

    Chociaż zmiany te zostały wdrożone, nie jest jasne, czy spełnią one wszystkie wymogi DMA i uchronią firmę przed ewentualnymi sankcjami. Dochodzenie Komisji Europejskiej w sprawie praktyk Meta nadal trwa.

  • Koniec zależności od Google? Meta buduje własną wyszukiwarkę AI

    Koniec zależności od Google? Meta buduje własną wyszukiwarkę AI

    Meta Platforms, właściciel Facebooka, Instagrama oraz WhatsAppa, pracuje nad stworzeniem własnej wyszukiwarki opartej na sztucznej inteligencji. Według doniesień medialnych, ruch ten ma na celu zmniejszenie zależności od Google (Alphabet) i Bing (Microsoft), które obecnie są głównymi źródłami informacji dla użytkowników platform Meta.

    W rozwój wyszukiwarki AI inwestują obecnie najwięksi gracze technologiczni, w tym OpenAI – producent ChatGPT – Google i Microsoft, które już od dłuższego czasu walczą o dominację w tej branży. Meta, chcąc dołączyć do tej rywalizacji, rozwija nowe rozwiązanie, które ma umożliwić użytkownikom uzyskiwanie odpowiedzi w formie konwersacyjnej – podobnie jak oferują to już konkurencyjne produkty od OpenAI oraz Google.

    Wyszukiwarka Meta ma być dostępna w ramach Meta AI, czyli sztucznej inteligencji firmy, która obsługuje konwersacje w takich aplikacjach, jak WhatsApp, Instagram oraz Facebook. Celem nowego rozwiązania będzie dostarczanie użytkownikom aktualnych informacji na temat wydarzeń bieżących, giełdy oraz sportu. Obecnie Meta korzysta z wyników wyszukiwania Google i Bing do dostarczania tych treści, ale planowane wdrożenie własnego rozwiązania może zmienić układ sił na rynku.

    Według dostępnych informacji Meta AI ma nie tylko poszerzyć funkcjonalność platform komunikacyjnych Meta, ale również zapewnić większą kontrolę nad danymi i sposobem interakcji z użytkownikami. Własna wyszukiwarka mogłaby oznaczać większą niezależność firmy i szansę na zmniejszenie wpływu gigantów takich jak Google i Microsoft na operacje Meta.

    Rynek wyszukiwarek opartych na sztucznej inteligencji dynamicznie się rozwija, oferując użytkownikom coraz bardziej spersonalizowane i intuicyjne doświadczenia. Pojawienie się Meta na tym rynku może nie tylko wzmocnić pozycję firmy, ale także wprowadzić nowe rozwiązania, które – według ekspertów – mogą przyczynić się do dalszego wzrostu konkurencji i przyspieszenia innowacji w obszarze wyszukiwania opartego na AI.

    Meta nie odniosła się dotychczas do tych doniesień, co pozostawia pytania o dokładny zakres funkcji i datę premiery nowego narzędzia.

  • Premiera GTA VI: Fałszywe reklamy na Facebooku zagrażają graczom

    Premiera GTA VI: Fałszywe reklamy na Facebooku zagrażają graczom

    Z niecierpliwością wyczekiwana premiera GTA VI na PlayStation 5 i Xbox Series planowana jest na jesień 2025 roku. Gracze korzystający z komputerów osobistych będą musieli poczekać nieco dłużej na swoją wersję gry. Tymczasem, oszuści wykorzystują popularność tej gry, by rozprzestrzeniać złośliwe oprogramowanie.

    Fałszywe reklamy na Facebooku

    Badacze z Bitdefender wykryli kampanię reklamową na Facebooku, promującą rzekome wersje beta GTA VI na komputery PC. Reklamy te były aktywne od 16 do 18 lipca i obiecywały darmowy dostęp do wersji beta dla pierwszych 100 osób. Choć reklamy już nie są aktywne, ich potencjalny zasięg mógł sięgnąć setek internautów, głównie z Europy.

    Mechanizm ataku

    Reklamy zachęcały użytkowników do pobrania wersji beta poprzez kliknięcie przycisku „Pobierz”, który prowadził do złośliwej strony internetowej. Po kliknięciu przycisku „Pobierz teraz”, z Dropboxa pobierany był złośliwy plik MSI, podszywający się pod instalator GTA VI. Plik ten naśladował proces instalacji, jednak w rzeczywistości był złośliwym oprogramowaniem, podobnym do znanego malware FakeBat loader.

    Skutki zainstalowania złośliwego oprogramowania

    FakeBat loader jest wykorzystywany do pobierania i instalowania innych złośliwych programów, takich jak kradnące dane trojany RAT (Remote Access Trojans) oraz oprogramowanie ransomware. Badacze z Bitdefender zauważyli jednak, że trzy złośliwe próbki dostępne w reklamach były „uszkodzone” i nie mogły dokończyć swojego działania.

    Środki ostrożności

    Eksperci z Bitdefender apelują do graczy o ostrożność i unikanie pobierania plików z nieznanych źródeł, zwłaszcza z reklam w mediach społecznościowych. Użytkownicy powinni:

    • Nigdy nie pobierać plików gier z reklam lub postów w mediach społecznościowych.
    • Zachować ostrożność w przypadku plików dostępnych na platformach takich jak Dropbox, Discord, Trello, Google Drive i Microsoft OneDrive.
    • Weryfikować informacje na oficjalnych stronach twórców gier.
    • Informować innych graczy o potencjalnych zagrożeniach.

    Premiera GTA VI jest jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń w świecie gier, co niestety przyciąga uwagę cyberprzestępców. Fałszywe reklamy wersji beta gry na Facebooku są jednym z przykładów, jak oszuści próbują wykorzystać entuzjazm graczy do swoich celów. Zachowanie ostrożności i korzystanie z oprogramowania antywirusowego może pomóc w ochronie przed tego typu zagrożeniami.

    Arkadiusz Kraszewski z firmy Marken Systemy Antywirusowe, polskiego dystrybutora oprogramowania Bitdefender, podkreśla konieczność dbania o cyberbezpieczeństwo, korzystając z rozwiązań chroniących przed trojanami, złodziejami danych uwierzytelniających, ransomware oraz innymi zagrożeniami elektronicznymi.

    źródło: Marken Systemy Antywirusowe

  • Facebook i Instagram ponownie na celowniku UE

    Facebook i Instagram ponownie na celowniku UE

    Unia Europejska wzmaga swoje działania przeciwko gigantom technologicznym, skupiając się ostatnio na działalności Facebooka i Instagrama w kontekście ochrony nieletnich użytkowników. Komisja Europejska, pełniąca funkcję wykonawczą bloku, wyraziła obawy, że algorytmy rekomendujące treści na tych platformach mogą narażać dzieci na szkodliwe treści i zachęcać do uzależniających zachowań online.

    Według Komisji, obawa dotyczy tzw. efektu „króliczej dziury”, w którym użytkownicy są kierowani do coraz bardziej niepokojących i szkodliwych treści. Procedury badające nie tylko skuteczność systemów rekomendacji, ale również narzędzia do weryfikacji wieku mają na celu sprawdzenie, czy firmy takie jak Meta Platforms, spółka macierzysta obu serwisów, dostosowują się do surowych wymogów unijnej ustawy o usługach cyfrowych (DSA), która weszła w życie w ubiegłym roku.

    DSA wymaga od platform cyfrowych wprowadzenia ścisłych środków mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa, prywatności i ochrony młodych użytkowników. Facebook i Instagram, zgodnie z zasadami DSA, powinny ograniczać dostęp do kont dla osób poniżej 13 roku życia oraz chronić nieletnich przed nieodpowiednimi treściami.

    Meta odpowiedziała na zarzuty, deklarując, że od dekady pracuje nad opracowaniem i implementacją ponad 50 narzędzi i polityk ochrony dzieci online. Firma podkreśliła swoje zaangażowanie w bezpieczne i odpowiednie do wieku doświadczenia dla młodych użytkowników i wyraziła gotowość do współpracy z Komisją Europejską.

    Thierry Breton, komisarz europejski, wyraził jednak wątpliwości co do skuteczności działań podejmowanych przez Meta, sugerując, że mogą one nie być wystarczające, aby zminimalizować ryzyko negatywnych skutków dla zdrowia fizycznego i psychicznego młodych Europejczyków korzystających z Facebooka i Instagrama.

    Nie są to pierwsze dochodzenia przeprowadzane wobec tych platform. Meta była już badana przez DSA w związku z obawami o niewystarczającą ochronę przed zagraniczną dezinformacją przed nadchodzącymi wyborami do UE. Innymi platformami objętymi dochodzeniami są również serwis społecznościowy X i platforma e-commerce AliExpress, które również są sprawdzane pod kątem zgodności z przepisami UE.

    Komisja Europejska nie określiła ostatecznego terminu zakończenia tych dochodzeń, ale ewentualne naruszenia mogą skutkować nałożeniem grzywny w wysokości do 6% rocznych światowych przychodów firmy. Te działania wskazują na poważne zaangażowanie Unii Europejskiej w egzekwowanie przestrzegania cyfrowych praw młodych użytkowników, stanowiąc wyzwanie dla globalnych technologicznych potentatów w dostosowaniu się do europejskich standardów prawnych.

  • Facebook nie działa? Wielka awaria mediów społecznościowych to wielka szansa dla cyberprzestępców

    Facebook nie działa? Wielka awaria mediów społecznościowych to wielka szansa dla cyberprzestępców

    We wtorek, 5 marca miała miejsce awaria mediów społecznościowych. Użytkownicy zostali wylogowani z kont i przez jakiś czas nie mieli do nich dostępu. W podobnej sytuacji zdezorientowani mogą szukać pomocy w rozwiązaniu problemu w innych zasobach Internetu, co rodzi okazję dla oszustów chcących na przykład wyłudzić ich dane do logowania. Ekspert przestrzega przed pochopnym działaniem i zaleca włączenie dwuskładnikowego uwierzytelniania.

    Awaria Facebooka, Messengera i Instagrama – zachowaj czujność

    – W sytuacji podobnej do tej, która zaistniała nie działajmy pochopnie. Warto zwyczajnie poczekać aż awaria zostanie usunięta, a czas który jest nam dany wykorzystać, na przykład na spacer. W kontekście własnego bezpieczeństwa należy przede wszystkim zachować spokój i uważać na fałszywe strony, które mogę się pojawić, oferujące pomoc w logowaniu do kont społecznościowych lub odzyskaniu haseł. Zdezorientowany użytkownik może ulec takiej pokusie, jednak serwis, na który zostanie przeniesiony, będzie witryną jedynie przypominającą docelową. W rzeczywistości można stać się ofiarą phisingukomentuje Aleksander Kostuch, inżynier Stormshield. 

    – Nie podawajmy żadnych haseł na tego typu stronach, do których trafiliśmy z sieci. Lepiej poczekać, nawet przedłużająca się awaria z pewnością zostanie usunięta. Próbujmy logować się poprzez aplikacje zainstalowane na naszych smartfonach. Dodatkowo warto uruchomić dwuskładnikową weryfikację (2FA), dzięki której nawet gdy damy się złapać przestępcom, to ostatnim elementem uniemożliwiającym im przejęcie naszego konta będzie właśnie drugi składnik uwierzytelnianiapodsumowuje ekspert europejskiego wytwórcy rozwiązań z obszaru bezpieczeństwa IT.

    Dobrym działaniem profilaktycznym jest również sprawdzenie czy wykorzystujemy odpowiedniej trudności hasła (długość, znaki specjalne etc.) i dbałość o to by tego samego nie stosować do różnych serwisów.

  • Nowy Jork idzie na sądową wojnę z platformami społecznościowymi. Powodem przerażająca skala uzależnień wśród dzieci

    Nowy Jork idzie na sądową wojnę z platformami społecznościowymi. Powodem przerażająca skala uzależnień wśród dzieci

    Nowy Jork  stoi na czele bezprecedensowej bitwy prawnej z gigantami technologicznymi, które zarządzają platformami takimi jak Facebook, Instagram, TikTok, SnapchatYouTube. W centrum sporu leży oskarżenie, że „uzależniające i niebezpieczne” platformy mediów społecznościowych są współodpowiedzialne za pogłębiający się kryzys zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży – wskazują przedstawiciele stanu. Skala problemu jest na tyle poważna, że zmusiła największy w kraju okręg szkolny i system szpitali publicznych do podjęcia działań prawnych, co jest wyrazem wołania o pomoc i wezwaniem do zmiany.

    Pozew, złożony w Sądzie Najwyższym w Kalifornii, opisuje, jak młodzież jest „masowo uzależniona” od platform, z poważnymi konsekwencjami dla ich zdrowia psychicznego i edukacji. Zdaniem pozywających, dzieci i młodzież są szczególnie narażone na szkody, ponieważ ich mózgi nie są jeszcze w pełni rozwinięte, co czyni je bardziej podatnymi na negatywne wpływy mediów społecznościowych.

    Miasto Nowy Jork, stając w obronie swoich młodych mieszkańców, wskazuje na konieczność reagowania na zakłócenia w klasie, rosnącą liczbę przypadków lęku i depresji wśród młodzieży, a także na potrzebę opracowania programów nauczania, które edukują o wpływie mediów społecznościowych i promują bezpieczeństwo online. Koszty tych działań są ogromne – miasto wydaje ponad 100 milionów dolarów rocznie na wsparcie zdrowia psychicznego młodzieży.

    Rzecz jest o tyle złożona, że firmy technologiczne odpierają oskarżenia, twierdząc, że robią i zrobiły już wiele, aby zapewnić bezpieczeństwo użytkowników na swoich platformach. Od wdrażania kontroli rodzicielskich, przez ograniczenia czasowe poświęcane na korzystanie z aplikacji dla użytkowników poniżej 18 roku życia, aż po rozwijanie narzędzi wspierających bezpieczne doświadczenia online – firmy przedstawiają swoje działania jako kroki w dobrym kierunku. Niemniej jednak, pozew podważa skuteczność tych działań, wskazując na rosnący kryzys zdrowia psychicznego i uzależnienie od mediów społecznościowych wśród młodzieży.

    Ten konflikt rzuca światło na fundamentalny problem współczesnego społeczeństwa: jak znaleźć równowagę między korzyściami a zagrożeniami płynącymi z używania mediów społecznościowych, szczególnie wśród najmłodszych. Wymaga to nie tylko odpowiedzialności ze strony firm technologicznych, ale również aktywnej roli rodziców, edukatorów i całego społeczeństwa w edukowaniu młodych ludzi o bezpiecznym i zdrowym korzystaniu z internetu.

  • Meta (wreszcie) wprowadza domyślne szyfrowanie end-to-end w Messenger i Facebook

    Meta (wreszcie) wprowadza domyślne szyfrowanie end-to-end w Messenger i Facebook

    W dzisiejszym cyfrowym świecie, gdzie prywatność jest coraz bardziej ceniona, Meta (wcześniej znana jako Facebook) ogłosiła wdrożenie kompleksowego szyfrowania na swoich platformach Facebook i Messenger. Jest to znaczący krok dla firmy, która wcześniej zmagała się z kontrowersjami dotyczącymi prywatności danych użytkowników. Ta decyzja ma na celu ochronę komunikacji użytkowników przed nieautoryzowanym dostępem, w tym przed samą firmą Meta.

    Meta i szyfrowanie

    Szyfrowanie end-to-end, zapewniające, że tylko nadawca i odbiorca mają dostęp do treści komunikacji, było opcją w Messengerze od 2016 roku, ale teraz staje się standardem. Loredana Crisan, szefowa Messengera, podkreśla, że wprowadzenie tej funkcji wymagało lat pracy i rekonstrukcji Messengera od podstaw. To zobowiązanie Meta do prywatności wydaje się być odpowiedzią na wcześniejsze krytyki, zwłaszcza po aferze Cambridge Analytica i kontrowersjach związanych z prywatnością danych.

    Zuckerberg i obietnica prywatności

    W 2019 roku, CEO Meta, Mark Zuckerberg, obiecał wprowadzenie kompleksowego szyfrowania po serii skandali dotyczących prywatności. Ta decyzja może być postrzegana jako próba odbudowy zaufania użytkowników i wizerunku firmy. Meta, mając już doświadczenie w szyfrowaniu na WhatsApp, podkreśla korzyści związane z ochroną przed hakerami i przestępczością.

    Kontrowersje i krytyka

    Jednakże, wprowadzenie kompleksowego szyfrowania spotkało się z krytyką. Niektórzy eksperci obawiają się, że może to ułatwić przestępcom wykorzystywanie platformy do nielegalnych działań, takich jak handel ludźmi czy wykorzystywanie seksualne dzieci. Susie Hargreaves z Internet Watch Foundation wyraża obawy, jak Meta zamierza radzić sobie z tymi zagrożeniami, podkreślając dotychczasową rolę firmy w wykrywaniu i blokowaniu szkodliwych treści.

    Nowe funkcje szyfrowania w Meta są już dostępne, ale pełne wdrożenie zajmie czas. Ta zmiana jest krokiem w stronę większej prywatności i bezpieczeństwa użytkowników, jednak rodzi też pytania o odpowiedzialność i skuteczność w walce z cyberprzestępczością. Decyzja Meta stanowi punkt zwrotny w debacie o równowadze między prywatnością a bezpieczeństwem w cyfrowym świecie i będzie uważnie obserwowana zarówno przez zwolenników prywatności, jak i organy ścigania.

  • Meta ma ostro na pieńku z Rosją. Rzecznik firmy trafił na rosyjską listę poszukiwanych

    Meta ma ostro na pieńku z Rosją. Rzecznik firmy trafił na rosyjską listę poszukiwanych

    W ostatnich miesiącach, Rosja zaostrzyła swoją postawę wobec amerykańskich firm technologicznych, szczególnie wobec Meta, właściciela gigantów mediów społecznościowych takich jak Facebook i Instagram. Najnowszym rozwojem jest dodanie rzecznika firmy Meta, Andy’ego Stone’a, do rosyjskiej listy poszukiwanych. Ta sytuacja rzuca światło na rosnącą napiętą atmosferę między rosyjską władzą a globalnymi platformami cyfrowymi.

    Rosja kontra Meta: nowy rozdział

    Klasyfikacja Meta jako „terrorystycznej i ekstremistycznej” organizacji przez Rosję w październiku jest znaczącym krokiem w eskalacji konfliktu. Postawienie Stone’a na liście poszukiwanych pod zarzutami karnymi, choć bez konkretnych szczegółów, stanowi wyraźny sygnał polityczny. Meta, nie odpowiadając od razu na tę sytuację, znajduje się w trudnej pozycji, próbując balansować między globalnymi standardami wolności słowa a wymogami lokalnych regulacji.

    Śledztwo i polityka mowy nienawiści

    Interesujący jest kontekst, w jakim pojawia się ta sytuacja. W marcu Rosja rozpoczęła śledztwo przeciwko Meta, oskarżając firmę o podżeganie do przemocy po inwazji na Ukrainę. Stone ogłosił zmiany w polityce mowy nienawiści firmy, pozwalające na pewne formy ekspresji, które normalnie byłyby zakazane. Choć zaznaczono, że wezwania do przemocy wobec rosyjskich cywilów pozostaną zakazane, te decyzje wydają się być bezpośrednim powodem działań rosyjskiego rządu.

    Wpływ na rosyjskich użytkowników

    Zablokowanie przez Rosję platform takich jak Facebook, Instagram i innych, znanych wcześniej jako Twitter, miało duży wpływ na młodych Rosjan, którzy używali tych mediów do wyrażania swoich poglądów i pozostawania w kontakcie ze światem. Ograniczenie dostępu do tych platform, dostępnych teraz jedynie przez VPN, stanowi część szerszej strategii kontrolowania informacji i ograniczania wolności słowa w kraju.

    Globalne implikacje

    Ten najnowszy rozwój w relacjach między Rosją a Meta podkreśla szersze napięcia między rządami narodowymi a globalnymi platformami cyfrowymi. Jest to przypadek, który rzuca światło na wyzwania związane z regulacją treści cyfrowych, wolnością słowa, a także suwerennością państw w cyfrowym świecie. Jak długo firmy technologiczne będą mogły utrzymywać swoją niezależność, jednocześnie dostosowując się do lokalnych przepisów prawnych i politycznych presji, pozostaje kluczowym pytaniem na przyszłość.

    Dodanie Andy’ego Stone’a do rosyjskiej listy poszukiwanych jest symbolicznym, ale znaczącym krokiem w eskalacji napięć między Rosją a firmami technologicznymi, takimi jak Meta. Stanowi to nowy etap w globalnej debacie na temat wolności słowa, regulacji treści cyfrowych i wpływu polityki na media społecznościowe. Jak te konflikty wpłyną na przyszłość cyfrowego krajobrazu, pozostaje otwartą kwestią.

  • Czy Meta świadomie wabi najmłodszych do swoich platform? W USA trwa gorąca dyskusja

    Czy Meta świadomie wabi najmłodszych do swoich platform? W USA trwa gorąca dyskusja

    W dzisiejszych czasach, kiedy cyfrowa przestrzeń staje się coraz bardziej zintegrowana z naszym codziennym życiem, firmy technologiczne, takie jak Meta Platforms – właściciel Facebooka, znajdują się pod szczególną lupą. Ostatnie doniesienia rzucają nowe światło na praktyki firmy, szczególnie w kontekście jej interakcji z najmłodszymi użytkownikami.

    Zgodnie z raportami „The Wall Street Journal” i „The New York Times„, Meta Platforms została oskarżona o celowe projektowanie swoich platform społecznościowych w taki sposób, aby przyciągać dzieci. Co więcej, firma miała świadomość milionów skarg dotyczących nieletnich użytkowników Instagrama, ale podjęła działania tylko w niewielkiej części tych przypadków. Ta informacja wyłania się z pozwu złożonego przez prokuratorów generalnych z 33 stanów USA.

    Meta wykorzystuje słabości psychologiczne najmłodszych użytkowników? Tak twierdzą pozywający

    Dokumenty firmy, na które powołuje się skarga, opisują wewnętrzne dyskusje urzędników Meta, którzy przyznają, że produkty firmy są zaprojektowane w taki sposób, aby wykorzystać słabości psychologiczne młodzieży – impulsywne zachowania, podatność na presję rówieśniczą, a także niedoszacowanie ryzyka. Co istotne, przyznano, że Facebook i Instagram cieszą się popularnością również wśród dzieci poniżej 13 roku życia, co stoi w sprzeczności z polityką firmy.

    Firma się broni

    W odpowiedzi na te oskarżenia, Meta wydała oświadczenie dla Associated Press, twierdząc, że skarga błędnie przedstawia jej wysiłki włożone w ostatniej dekadzie w celu zapewnienia bezpieczeństwa online nastolatków. Firma podkreśliła, że dysponuje ponad 30 narzędziami wspierającymi młodych użytkowników i ich rodziców.

    Działania z premedytacją czy zwykła nieudolność?

    Jednakże, problem weryfikacji wieku pozostaje poważnym wyzwaniem, z którym Meta zmaga się, podobnie jak cała branża. Zamiast bezpośredniego rozwiązania, firma proponuje przeniesienie części odpowiedzialności na sklepy z aplikacjami oraz rodziców, wspierając jednocześnie przepisy federalne, które wymagałyby zgody rodziców przy pobieraniu aplikacji przez młodzież poniżej 16 roku życia.

    Interesujące jest zauważenie, jak wewnętrzne dyskusje w firmie odzwierciedlają konflikt między komercyjnymi a społecznymi aspektami działalności. W 2019 roku jeden z dyrektorów ds. bezpieczeństwa na Facebooku zwrócił uwagę na potencjalne szkody dla działalności firmy wynikające z eliminacji młodszych użytkowników. Rok później ten sam dyrektor wyraził frustrację z powodu braku entuzjazmu firmy dla identyfikacji i usuwania młodszych dzieci ze swoich platform.

    Skala jest olbrzymia

    Raport ujawnia również, że czasami Meta ma do nadrobienia zaległości dotyczące nawet 2,5 miliona kont młodszych dzieci. To wskazuje na znaczną skalę problemu, z którym firma się zmaga.

    Sytuacja, w której znalazła się Meta, rzuca światło na złożone wyzwania związane z równoważeniem komercyjnych ambicji i odpowiedzialności społecznej w cyfrowej erze. Ta historia podkreśla pilną potrzebę przejrzystości, odpowiedzialności i skutecznych mechanizmów ochrony młodszych użytkowników w świecie cyfrowym.

  • Ochrona dzieci na Instagramie: Były dyrektor Meta zeznaje, że firma ignoruje swoich najmłodszych użytkowników

    Ochrona dzieci na Instagramie: Były dyrektor Meta zeznaje, że firma ignoruje swoich najmłodszych użytkowników

    W czasie, kiedy światło dzienne ujrzały oskarżenia Frances Haugen dotyczące szkód wyrządzanych przez Facebooka i Instagrama młodszym użytkownikom, były dyrektor ds. inżynierii w Facebooku, Arturo Béjar, podjął próbę wstrząśnięcia sumieniem Marka Zuckerberga, dyrektora generalnego Meta. Jego alarmujący e-mail, wysłany w chwili, gdy ponownie związał się z firmą jako konsultant, rzucał światło na niepokojące doświadczenia jego córki z Instagramem, które, jak wskazywał, były ignorowane przez kierownictwo.

    Pracownik Meta oskarża firmę o lekceważenie niebezpieczeństw

    Béjar, który zdobył uznanie za prace nad ograniczaniem cyberprzemocy w latach 2009-2015, zeznał przed Kongresem, ujawniając nie tylko osobiste doświadczenia swojej córki z niechcianymi seksualnymi zalotami na Instagramie, ale również wskazywał na zasadnicze braki w podejściu firmy do zgłaszanych incydentów. Pomiędzy jego odejściem z firmy a powrotem, własna córka Béjara doświadczyła tego, co wielu młodych użytkowników – nękania i niechcianych zalotów, co doprowadziło do ostatecznej konfrontacji z kongresowym podkomitetem ds. mediów społecznościowych.

    Jego zeznania wyłaniają obraz firmy, która była świadoma szkód wyrządzanych przez Instagram, ale zdecydowała się nie wprowadzać zmian, które mogłyby temu zaradzić. Béjar przekonywał, że Meta powinna zmienić sposób zarządzania platformami, skupiając się na zwalczaniu molestowania i niechcianych zachowań, nawet jeśli nie naruszają one bezpośrednio istniejącej polityki firmy. Podkreślał, że wysyłanie wulgarnych wiadomości seksualnych do dzieci, choć nie łamie zasad Instagrama, powinno być surowo zabronione, a użytkownicy powinni mieć możliwość zgłaszania, że nie chcą otrzymywać takich komunikatów.

    Instagram – zyski ponad wszystko

    W kontekście niedawnych pozwów przeciwko Meta i dwupartyjnego nacisku w Kongresie na regulacje chroniące dzieci w Internecie, zeznania Béjara nabierają szczególnego znaczenia. Oskarżenia o projektowanie funkcji uzależniających dzieci od platformy wskazują na poważne zagrożenie dla ich zdrowia psychicznego i bezpieczeństwa online. W odpowiedzi na te wydarzenia, Meta podkreśla wysiłki na rzecz bezpieczeństwa młodych użytkowników, jednak zeznania Béjara rzucają cień wątpliwości na skuteczność tych działań.

    Sytuacja ta stawia Meta w niekorzystnym świetle, pokazując, że mimo dostępnych narzędzi i wiedzy, firma wybierała zyski nad bezpieczeństwem i dobrem użytkowników. W obliczu tej krytyki, coraz głośniej wybrzmiewa apel o przejrzystość i odpowiedzialność mediów społecznościowych, co może być impulsem do wprowadzenia bardziej restrykcyjnych regulacji dotyczących ochrony młodych ludzi w cyfrowym świecie.

  • Nowa aktualizacja WhatsApp – więcej kont na jednym urządzeniu

    Nowa aktualizacja WhatsApp – więcej kont na jednym urządzeniu

    WhatsApp wprowadza nową funkcję, która z pewnością ucieszy użytkowników korzystających z wielu kont na jednym urządzeniu. Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Meta, ogłosił niedawno, że WhatsApp planuje wdrożyć aktualizację, która umożliwi użytkownikom korzystanie z dwóch kont WhatsApp jednocześnie na jednym telefonie. To dobra wiadomość dla osób, które posiadają zarówno konto służbowe, jak i prywatne, a także dla tych, którzy często zmieniają urządzenia.

    Ułatwienie korzystania z dwóch kont WhatsApp

    Obecnie korzystanie z dwóch kont WhatsApp na jednym urządzeniu jest dość uciążliwe. Każde konto jest przypisane do konkretnego numeru telefonu komórkowego, co oznacza, że użytkownicy muszą często przełączać się między nimi, jeśli chcą korzystać z obu kont na jednym telefonie. Jednak dzięki nadchodzącej aktualizacji, ta sytuacja ulegnie zmianie.

    Jak to działa?

    Jeśli masz telefon z dwiema kartami SIM, to jesteś szczęściarzem. WhatsApp pozwoli na łączenie obu numerów na jednym urządzeniu w jednej wersji aplikacji. Wystarczy, że wprowadzisz kod aktywacyjny drugiej karty SIM, a następnie go zapiszesz. Po tej wstępnej weryfikacji będziesz mógł korzystać z obu kont WhatsApp na jednym urządzeniu, nawet jeśli posiada ono tylko jedną kartę SIM.

    Dla użytkowników z jedną kartą SIM

    Dla osób, które posiadają tylko jeden numer telefonu komórkowego, WhatsApp także ma rozwiązanie. Wystarczy uzyskać kod aktywacyjny drugiej karty SIM, a następnie go zapisać. Gdy telefon jest w innym urządzeniu, można wypełnić go tym kodem. Po tym procesie również będzie można korzystać z obu kont na jednym urządzeniu.

    Dodatkowe usprawnienia w WhatsApp

    To świetna wiadomość dla osób, które chcą utrzymywać osobiste i zawodowe kontakty w jednym miejscu, a jednocześnie unikają uciążliwego przełączania się między aplikacjami. Ułatwienie tego procesu na pewno zyska aprobatę wielu użytkowników.

    Warto również wspomnieć, że WhatsApp regularnie dodaje nowe funkcje, które usprawniają doświadczenie użytkowników. Ostatnio aplikacja wprowadziła możliwość planowania wydarzeń w grupach czatu oraz integrowała Meta AI jako asystenta czatu, co z pewnością urozmaiciło korzystanie z aplikacji. Poprawiona jakość zdjęć i filmów była kolejnym atutem, który pojawił się niedawno. WhatsApp dodał także nową funkcję, która umożliwia jednorazowe odtwarzanie wiadomości głosowych, co może być przydatne w niektórych sytuacjach.

  • Facebook i Instagram – subskrypcja bez reklam w Europie

    Facebook i Instagram – subskrypcja bez reklam w Europie

    W świecie mediów społecznościowych, gdzie reklamy są wszechobecne, Meta – firma stojąca za Facebookiem i Instagramem – planuje wprowadzić rewolucyjną zmianę dla użytkowników w Europie. Jak podał Wall Street Journal, Meta rozważa wprowadzenie płatnych subskrypcji, które pozwolą korzystać z tych platform bez reklam. Ale czy to ruch w stronę większej prywatności, czy może chodzi o coś innego?

    Facebook i Instagram – subskrypcja bez reklam: jakie są koszty?

    Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Wall Street Journal, firma zamierza pobierać od użytkowników około 10 euro miesięcznie za korzystanie z Instagrama lub Facebooka bez reklam w przeglądarkach komputerowych. Jeśli chodzi o korzystanie z tych platform na telefonach komórkowych, opłata wynosiłaby około 13 euro miesięcznie. Wyższa cena wynika z konieczności uwzględnienia prowizji pobieranych przez sklepy z aplikacjami Apple i Google.

    Dlaczego Meta wprowadza tę opcję?

    Głównym powodem dla którego Meta rozważa wprowadzenie płatnych subskrypcji jest chęć dostosowania się do surowych przepisów Unii Europejskiej dotyczących prywatności danych. Te przepisy stanowią wyzwanie dla modelu biznesowego firmy, który opiera się na wyświetlaniu spersonalizowanych reklam użytkownikom. W odpowiedzi na te regulacje, Meta oferuje użytkownikom wybór: korzystać z platform z reklamami lub płacić za wersję bez nich.

    Reakcja Meta na przepisy UE

    Najwyższy sąd UE orzekł, że Meta musi uzyskać zgodę użytkowników przed wyświetleniem im reklam. To orzeczenie wpływa na zdolność firmy do zarabiania na dostosowywaniu reklam do indywidualnych zainteresowań użytkowników. W odpowiedzi na to, firma stwierdziła: „Meta wierzy w wartość bezpłatnych usług, które są wspierane przez spersonalizowane reklamy. Jednakże, nadal badamy opcje, aby upewnić się, że przestrzegamy zmieniających się wymogów regulacyjnych.”

    Kontrowersje wokół planu

    Chociaż plan Meta może wydawać się atrakcyjny dla tych, którzy chcą unikać reklam, nie jest jasne, czy unijne organy regulacyjne zaakceptują ten pomysł. Istnieją obawy, że proponowane opłaty mogą być zbyt wysokie dla wielu użytkowników. Wprowadzenie płatnych subskrypcji przez Meta może być odpowiedzią na rosnące wymagania dotyczące prywatności w Europie.

  • Niespotykany szczyt technologicznych gigantów. Czy doszli do wspólnych wniosków w kwestii AI?

    Niespotykany szczyt technologicznych gigantów. Czy doszli do wspólnych wniosków w kwestii AI?

    Jednym z najważniejszych tematów podniesionych podczas spotkania była potrzeba regulacji AI. Wszyscy uczestnicy zgodzili się, że rząd powinien odegrać rolę w nadzorze nad rozwijającą się technologią. Elon Musk zasugerował nawet utworzenie niezależnej agencji federalnej do nadzoru nad AI.

    Jednakże, jak zauważył senator Schumer, droga do legislacyjnej regulacji jest trudna i pełna wyzwań. Jest to szczególnie ważne w kontekście globalnej rywalizacji, gdzie Stany Zjednoczone muszą wyprzedzić kraje takie jak Chiny w wykorzystaniu AI.

    Lista obecności, podczas szczytu:

    • Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI
    • Bill Gates, założyciel Microsoftu
    • Jensen Huang, dyrektor generalny Nvidii
    • Arvind Krishna, dyrektor generalny IBM
    • Elon Musk, właściciel X i założyciel Tesli
    • Satya Nadella, dyrektor generalny Microsoftu
    • Sundar Pichai, dyrektor generalny Alphabet (Google)
    • Deborah Raji, badaczka z Berkley University
    • Eric Schmidt, były dyrektor generalny Google
    • Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Meta

    Open Source i zagrożenia

    Kwestia technologii AI typu open source również wywołała dyskusję. Mark Zuckerberg podkreślił, że open source zapewnia demokratyczny dostęp do AI, ale jednocześnie otwiera drzwi dla potencjalnych nadużyć. Na przykład, Centrum Technologii Humanitarnych znalazło już sposób na stworzenie niebezpiecznego składu biologicznego modelu Meta Llama 2.

    Społeczne implikacje

    Nie można zapomnieć o społecznych implikacjach AI, takich jak utrata miejsc pracy i wpływ na wybory. Bill Gates zwrócił uwagę na potencjalne korzyści, takie jak walka z głodem na świecie, ale równocześnie istnieje obawa o deepfake’i i ich wpływ na przyszłe wybory w USA.

    Krytyka i ostrzeżenia

    Spotkanie nie obyło się bez krytyki. Republikanin Josh Hawley nazwał je „gigantycznym przyjęciem koktajlowym dla Big Tech”, podkreślając, że opinia publiczna została wykluczona ze spotkania. Ponadto, istnieje obawa, że interesy dużych korporacji mogą zdominować dyskusję na temat regulacji AI.

    AI Insight Forum to ważny krok w kierunku zrozumienia i adresowania wyzwań i możliwości, jakie niesie ze sobą AI. Jednakże, jak zauważyła badaczka Deborah Raji, ważne jest, aby różne głosy były słyszane w tej dyskusji. Ostateczne decyzje w kwestii regulacji AI będą miały długotrwałe implikacje, zarówno pozytywne, jak i negatywne, dla społeczeństwa na całym świecie.

  • Meta z „przełomową” nowością

    To co w wirtualnym świecie HTC VIVE było standardem, dopiero teraz trafia do świata Marka Zuckerberga. Nogi – tak!. Przełomowa nowość w Meta i to w fazie testów.

    Mark „zmuszał” pracowników do korzystania z Meta. Teraz będzie mógł ich gonić po wirtualnym świecie… Gratulacje!

  • Aplikacja Threads od Mety jest dostępna w przeglądarce. Oczywiście, jeśli nie korzystasz z niej w Unii Europejskiej

    Aplikacja Threads od Mety jest dostępna w przeglądarce. Oczywiście, jeśli nie korzystasz z niej w Unii Europejskiej

    W erze, w której media społecznościowe są nieodłącznym elementem naszego życia, każda nowa funkcja czy platforma staje się przedmiotem zainteresowania milionów. Ostatnio firma Meta, wcześniej znana jako Facebook, zrobiła krok naprzód, udostępniając swoją aplikację Threads w przeglądarce internetowej. Co więcej, to posunięcie może być kluczowe dla przyszłości Threads jako konkurenta dla innych gigantów mediów społecznościowych.

    Błyskawiczny start i spadek zainteresowania

    Threads zadebiutowała z impetem 5 lipca, ale jej popularność szybko spadła. Dane dotyczące użytkowania aplikacji były mniej obiecujące już pod koniec tego samego miesiąca. Udostępnienie wersji przeglądarkowej jest odpowiedzią na liczne prośby użytkowników i może być próbą ożywienia zainteresowania platformą.

    Odpowiedź na prośby użytkowników

    Adam Mosseri, szef Instagrama, który jest również częścią ekosystemu Meta, wcześniej wspominał o możliwości wersji internetowej Threads. Chociaż nie podał konkretnej daty, jego ostatnie ogłoszenia dotyczące nowych funkcji mogą sugerować, że firma intensywnie pracuje nad rozwojem aplikacji.

    Wersja internetowa: co nowego?

    Kilka tygodni temu, Mark Zuckerberg, założyciel i CEO Meta, również zasugerował, że wersja internetowa jest w drodze. Co więcej, zdradził, że firma pracuje nad ulepszeniem funkcji wyszukiwania w Threads, która obecnie pozwala użytkownikom wyszukiwać tylko według nazw użytkowników.

    Konkurencja z Elonem Muskiem

    Ciekawym aspektem jest to, że Threads została zaprojektowana jako główny konkurent dla platformy X Elona Muska. Na razie jednak Threads nie zdaje się odnosić sukcesów w tej roli. Trzeba przyznać Muskowi, że kontrolowany „kryzys” wizerunkowy spowodowany rebrandingiem z Twittera na X.com skutecznie zatrzymał wzrost popularności Threads, skupiając uwagę absolutnie każdego zainteresowanego mediami społecznościowymi jedynie wokół swojej platformy. Jeśli Musk w przyszłości nie będzie odpychał od X użytkowników i reklamodawców, to Threads może nigdy nie osiągnąć choćby połowy sukcesu dawnego Twittera. Kolejnym hamulcem w rozwoju Threads jest brak dostępności aplikacji w krajach europejskich ze względu na kwestie prywatności. Z takimi przeciwnościami raczej trudno sobie radzić, tym bardziej, że Musk tak łatwo nie odda swojej korony lidera. 

    Udostępnienie Threads w przeglądarce internetowej to znaczący krok dla Meta w dążeniu do zwiększenia zainteresowania swoją platformą. Czy jednak będzie to wystarczające, aby stawić czoła konkurencji i zaspokoić potrzeby użytkowników? Tylko czas pokaże, ale jedno jest pewne: w dynamicznie zmieniającym się świecie mediów społecznościowych, Threads będzie musiała nieustannie się adaptować, aby pozostać w grze.

  • Meta robi krok w tył w zakresie VR. Czy to koniec forsowania idei metaverse przez twórców Facebooka?

    Meta robi krok w tył w zakresie VR. Czy to koniec forsowania idei metaverse przez twórców Facebooka?

    Meta, wcześniej znana jako Facebook, znalazła się na skrzyżowaniu innowacji technologicznych, próbując zaspokoić rosnący apetyt na zaawansowane urządzenia wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Niektóre decyzje firmy wywołały jednak mieszane reakcje, zarówno wśród konsumentów, jak i specjalistów.

    Raporty z The Information sugerują, że Meta podjęła kontrowersyjną decyzję o wstrzymaniu produkcji swojego flagowego zestawu słuchawkowego – Meta Quest Pro. Quest Pro, który jest w produkcji tylko tak długo, jak na to pozwala obecny stan zapasów, to sprzęt skierowany do bardziej profesjonalnych użytkowników niż do graczy.

    Pomimo wysokich oczekiwań społeczności rzeczywistości mieszanej, Meta Quest Pro spotkał się z krytyką za niedopracowany design, duży ciężar, niezręczne dopasowanie na czole i rozczarowujące oprogramowanie. Wielu użytkowników bylo także zszokowanych, gdy cena Quest Pro została ogłoszona na 1500 USD, zanim Meta ostatecznie obniżyła ją do 1000 USD.

    Firma ma na horyzoncie nowe urządzenie – Meta Quest 3, które ma zaoferować lepsze doświadczenia XR niż Quest Pro. Podobno będzie wyposażone w wyższą rozdzielczość, czujnik głębokości i dwie kamery 4 MP zamiast jednej. Wśród zmian znajduje się też rezygnacja z nowych wysokiej klasy wyświetlaczy w nowej linii okularów AR firmy Meta, znaną jako Artemis.

    W miejscu wysokiej klasy wyświetlaczy Meta postanowiła zastosować starszą technologię wyświetlania – ciekły kryształ na krzemie (LCoS). Decyzja ta rodzi pytania dotyczące jasności wyświetlaczy, co jest niezbędne dla okularów AR, aby mogły wyświetlać grafikę na obiektach w jasnym otoczeniu.

    Innym potencjalnym punktem kontrowersji jest pole widzenia okularów Artemis AR, które wynosi tylko 50 stopni, w porównaniu do pierwotnie planowanego pola widzenia 70 stopni. Firma również usunęła czujnik lidarowy z zestawu, co mogłoby pomóc w lepszej integracji urządzenia z cyfrowym światem.

    Pomimo tych wyzwań, Meta ma wielki potencjał, aby odgrywać kluczową rolę w przyszłości technologii XR. Ale czy Meta będzie w stanie ponownie przyciągnąć profesjonalną publiczność i rynek high-end, czy zdecyduje się skupić na bardziej dostępnych technologiach – czas pokaże. Wszystko zależy od tego, jak firma zareaguje na te wyzwania i jak dostosuje się do zmieniającej się dynamiki rynku.

  • Sztuczna inteligencja w modelu Open Source. Meta prezentuje Llama 2

    Sztuczna inteligencja w modelu Open Source. Meta prezentuje Llama 2

    Meta Platforms, korporacja stojąca za Facebookiem, zaprezentowała swój system sztucznej inteligencji (AI) – Llama 2. Podczas gdy ta technologia ma rywalizować z takimi gigantami jak ChatGPT i Google Bard, Meta postanowiła przyjąć inną strategię i udostępnić Llama 2 za darmo.

    We wtorek, dyrektor generalny Meta Platforms, Mark Zuckerberg, zdradził, że firma współpracuje z Microsoftem nad wprowadzeniem następnej generacji swojego wielojęzycznego modelu AI. Firma planuje udostępnić Llama 2 do badań i użytku komercyjnego bez żadnych opłat.

    Podobnie jak Google i Microsoft, Meta Platforms posiada od lat solidny zespół badawczy informatyków skupionych na rozwoju technologii AI. Wydanie ChatGPT, które wprowadziło w ruch wyścig po monetyzację narzędzi „generacyjnej sztucznej inteligencji”, zdolnych do tworzenia nowej prozy, obrazów i innych mediów, skierowało jednak uwagę na te dwie firmy, przyćmiewając inne inicjatywy.

    Jednak Meta postanowiła odnaleźć swój własny sposób, aby wyróżnić się na tle konkurencji. Firma deklaruje, że jest bardziej otwarta na udostępnianie danych i kodu, które wykorzystuje do budowy swoich systemów AI. Twierdzi, że taka otwartość może ułatwić zewnętrznym badaczom identyfikację i łagodzenie uprzedzeń i toksyczności, które mogą być nieświadomie kodowane w systemach AI, poprzez analizę sposobów, w jakie prawdziwi ludzie piszą i komunikują się.

    Zuckerberg podkreślił otwartość Meta w jej pracach nad AI, jak np. przy tworzeniu powszechnie stosowanego frameworka do uczenia maszynowego PyTorch. Przy Llama 2, firma jednak przyjęła nieco inny, bardziej zamknięte podejście. Meta informuje, że najnowszy model szkolił się na „nowej mieszance danych z publicznie dostępnych źródeł”, ale nie precyzuje, jakie konkretne dane zostały wykorzystane.

    Firma zapewnia, że Llama 2 nie korzysta z danych z produktów lub usług Meta i usunął dane ze stron internetowych, które są znane z przechowywania „dużej ilości danych osobowych osób prywatnych”.

    Pierwsza wersja modelu, Large Language Model Meta AI (LLaMA), została ogłoszona w lutym. W swojej drugiej wersji, Meta zdecydowała się jednak na zmianę nazewnictwa, pisząc nazwę modelu małymi literami – Llama 2.

    W ramach partnerstwa z Microsoftem, nowy model AI będzie dostępny do pobrania bezpośrednio lub za pośrednictwem platformy chmurowej Microsoft Azure „wraz z narzędziami Microsoftu dotyczącymi bezpieczeństwa i treści”.

  • Prywatność w centrum sporu: Unia Europejska ukarała Meta rekordową grzywną

    Prywatność w centrum sporu: Unia Europejska ukarała Meta rekordową grzywną

    Unia Europejska nałożyła na firmę Meta rekordową grzywnę w wysokości 1,3 miliarda dolarów za naruszenie prywatności i nakazała zaprzestanie przesyłania danych osobowych użytkowników przez Atlantyk do października. Ta decyzja stanowi ostatnią salwę w długotrwałej sprawie, która wywołała obawy amerykańskie dotyczące cyberszpiegostwa.

    Kara w wysokości 1,2 miliarda euro jest największą karą nałożoną od pięciu lat, gdy weszły w życie surowe przepisy unijne dotyczące ochrony danych. Przewyższa ona również grzywnę w wysokości 746 milionów euro nałożoną na Amazon w 2021 roku za naruszenia ochrony danych.

    Meta, wcześniej znana jako Facebook, zapowiedziała odwołanie od decyzji i zwrócenie się do sądów o natychmiastowe wstrzymanie wykonania kary. Firma twierdzi, że nie ma natychmiastowych zakłóceń w działaniu jej usług w Europie. Decyzja dotyczy przesyłania danych takich jak imiona i nazwiska użytkowników, adresy e-mail, IP, wiadomości, historia przeglądania, dane geolokalizacyjne i inne informacje wykorzystywane przez Meta i innych gigantów  technologicznych, takich jak Google, w celu ukierunkowanej reklamy internetowej.

    Nick Clegg, prezes ds. komunikacji i globalnych spraw publicznych w Meta, nazwał decyzję „błędnym, nieuzasadnionym i niebezpiecznym precedensem” dla innych firm przesyłających dane między UE a USA. To kolejny zwrot w batalii prawnej, która rozpoczęła się w 2013 roku, gdy Max Schrems, austriacki prawnik i działacz na rzecz ochrony prywatności, złożył skargę dotyczącą postępowania Facebooka z danymi po ujawnieniach Edwarda Snowdena. Sprawa ta ujawniła, że Facebook udostępniał agencjom rządowym dane osobowe Europejczyków.

    W tle tej sprawy leży spór między Waszyngtonem a Brukselą dotyczący różnic w podejściu do ochrony prywatności danych. UE jest światowym liderem  w kwestii regulacji dużych technologicznych firm, które zmusza się do ścisłego nadzoru nad swoimi platformami i ochrony danych osobowych użytkowników. Umowa Tarcza Prywatności, regulująca transfer danych między UE a USA, została unieważniona w 2020 roku przez sąd UE, który uznał, że nie zapewniała wystarczającej ochrony mieszkańcom UE przed amerykańskim cyberszpiegostwem. Decyzja z poniedziałku potwierdza, że również inne  umowy, które były wykorzystywane do zarządzania transferem danych, również zostało uznane za nieważne.

    W zeszłym roku Bruksela i Waszyngton podpisały porozumienie dotyczące przerobionej Tarczy Prywatności, które potencjalnie mogłoby umożliwić Meta kontynuowanie przesyłania danych. Jednak decyzja w sprawie tego porozumienia nadal jest oczekiwana i europejscy urzędnicy dokonują przeglądu jego zgodności z unijnymi przepisami o ochronie danych. W tym miesiącu politycy UE wezwali do wprowadzenia ulepszeń w porozumieniu, argumentując, że zapewnienia dotyczące ochrony prywatności nie są wystarczająco silne.

    Irlandzka Komisja Ochrony Danych, będąca głównym regulatorem prywatności Meta w bloku 27 krajów, nałożyła grzywnę na firmę. Meta ma pięć miesięcy na zaprzestanie przesyłania danych europejskich użytkowników do USA i sześć miesięcy na dostosowanie swoich operacji związanych z danymi, włączając w to usunięcie niezgodnie z prawem przechowywanych danych osobowych w USA. To polecenie usunięcia danych może stanowić poważny problem dla Meta, ponieważ będzie musiała oczyścić dane setek milionów użytkowników z Unii Europejskiej, co może być czasochłonne i skomplikowane.

    Meta ostrzegła, że jeśli nie uzyska podstawy prawnej do przekazywania danych, może zostać zmuszona do zaprzestania świadczenia swoich usług w Europie. Firma ma 21 centrów danych na całym świecie, z czego 17 znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Oznacza to, że ewentualne przerwanie przesyłania danych mogłoby wymagać kosztownej i złożonej reorganizacji działalności Meta.

    Inni giganci mediów społecznościowych również odczuwają presję związaną z ich praktykami dotyczącymi danych. Przykładem jest TikTok, który próbował złagodzić obawy zachodnich państw dotyczące bezpieczeństwa danych poprzez projekt o wartości 1,5 miliarda dolarów, mający na celu przechowywanie danych użytkowników z USA na serwerach Oracle.

    Decyzja Unii Europejskiej w sprawie Meta stanowi istotny krok w kwestii ochrony prywatności danych użytkowników. Jednocześnie wskazuje na napięcia między UE a USA dotyczące podejścia do ochrony prywatności. Spór ten będzie się prawdopodobnie toczyć dalej, a wpływ decyzji na przyszłość Meta i innych firm technologicznych w Europie będzie wymagał dalszej obserwacji.

  • Złośliwe rozszerzenie ChatGPT kradnie konta na Facebooku – odkrycie zespołu Bitdefender

    Złośliwe rozszerzenie ChatGPT kradnie konta na Facebooku – odkrycie zespołu Bitdefender

    Zespół Bitdefender niedawno zauważył cyberprzestępców kradnących konta na Facebooku przy użyciu złośliwej wersji legalnego rozszerzenia przeglądarki ChatGPT dostępnego w Chrome Web Store. Nieuczciwe rozszerzenie, nazwane „ChatGPT for Google”, zostało pobrane ponad 9 000 razy w dedykowanym sklepie internetowym przeglądarki.

    Chociaż to fałszywe rozszerzenie reklamuje się jako narzędzie integrujące ChatGPT z wynikami wyszukiwania przeglądarki, to niestety może także służyć do kradzieży sesyjnych plików cookie Facebooka.

    Hakerzy rozpowszechniają rozszerzenie Rogue ChatGPT Chrome

    Hakerzy zaczęli reklamować fałszywe rozszerzenie do ChatGPT 14 marca (miesiąc po dacie jego publikacji) za pomocą reklam w wyszukiwarce Google. Podobno wyszukiwanie „Chat GPT 4”, „ChatGPT 4” lub podobnych odmian słów kluczowych powodowało wyświetlanie użytkownikom sponsorowanych wyników prowadzących do tego złośliwego narzędzia.

    Kliknięcie w polecane linki przenosiło internautów do nieuczciwej strony docelowej reklamującej „ChatGPT dla Google”. Dalsze podążanie tą ścieżką prowadziło ich do „oficjalnej” strony rozszerzenia w sklepie internetowym Chrome.

    Aby uniknąć dodatkowych podejrzeń, hakerzy załączyli złośliwy kod, dzięki któremu mogli kraść pliki cookie, używając prawidłowego kodu rozszerzenia. Innymi słowy internauci nadal mogli z niego korzystać, co odwracało ich uwagę od ukrytego celu narzędzia.

    Po instalacji rozszerzenie wykorzystuje funkcję obsługi do zbierania plików cookie sesji Facebooka. Następnie szyfruje je kluczem AES i eksfiltruje dane na serwer atakującego za pomocą żądania GET.

    Hakerzy przejmują konta na Facebooku

    Po odszyfrowaniu skradzionych plików cookie cyberprzestępcy mogą ich użyć do zalogowania się na konta ofiar na Facebooku z pełnymi prawami własności. Jak donosi BleepingComputer, sprawcy wykorzystują przejęte konta do prowadzenia złośliwych kampanii i rozpowszechniania zakazanych materiałów, takich jak propaganda ISIS.

    Złośliwe rozszerzenie posiada również prymitywny mechanizm trwałości, aby uniemożliwić ofiarom odzyskanie kont. Po ich przejęciu narzędzie automatycznie zmienia dane do logowania i nazwy profili, następnie ustawia zdjęcie profilowe tak, aby pasowało do fałszywego użytkownika o nazwie „Lilly Collins”.

    Na szczęście rozszerzenie zostało usunięte z Chrome Web Store. Jednak eksperci ds. bezpieczeństwa uważają, że cyberprzestępcy mogą mieć plan tworzenia kopii zapasowych w postaci uśpionego, równie złośliwego rozszerzenia.

    „Hakerzy często wykorzystują rozszerzenia do przeglądarek, żeby infekować urządzenia użytkowników Internetu. W tym celu podszywają się pod popularne aplikacje, takie jak ChatGPT, aby skłonić jak najwięcej internautów do pobrania niebezpiecznego pliku. Co ciekawe, bardzo często sfałszowane rozszerzenia faktycznie spełniają swoje funkcje, jednak jednocześnie pobierają i wysyłają hakerowi informacje dotyczące naszej aktywności w sieci. Dlatego zawsze pamiętajmy o tym, aby zabezpieczyć nasze urządzenia za pomocą skutecznego antywirusa wyposażonego w odpowiednie moduły antyphishingowe”

    Mariusz Politowicz z firmy Marken Systemy Antywirusowe, polskiego dystrybutora oprogramowania Bitdefender
  • Meta zapowiedziała kolejne cięcia. Pracę straci 10 000 osób

    Meta zapowiedziała kolejne cięcia. Pracę straci 10 000 osób

    Firma Meta, która jest właścicielem Facebooka, ogłosiła w listopadzie ubiegłego roku plan zwolnienia 11 000 pracowników, co stanowiło około 13% siły roboczej firmy. Teraz firma ogłosiła kolejną rundę cięć, zwalniając 10 000 osób, co jest niemal tyle samo, ile ogłoszono wcześniej. Powodem tych zwolnień są trudności, jakie sektor technologiczny napotyka w obliczu niepewności co do światowej gospodarki.

    Dyrektor generalny Meta, Mark Zuckerberg, przyznał, że sytuacja będzie trudna i nieunikniona. Poza zwolnieniami, firma powiedziała również, że nie wypełni 5000 wolnych stanowisk. Zuckerberg zainwestował dziesiątki miliardów dolarów w budowanie metaverse’u, czyli koncepcję rzeczywistości wirtualnej, i zmienił nazwę firmy na Meta, sygnalizując tym samym nowy cel dla Facebooka.

    Meta i inne firmy technologiczne zwalniają pracowników od kilku miesięcy, pomimo tego, że zatrudnienie w USA pozostaje wysokie. Jednak zwolnienia te najmocniej dotykają niektóre sektory. W tym miesiącu również Amazon ogłosił wstrzymanie budowy swojej drugiej siedziby w Wirginii po największej rundzie zwolnień w historii firmy i zmianie planów dotyczących pracy zdalnej.

    Zuckerberg powiedział, że cięcia w miejscach pracy są konieczne dla poprawy wyników biznesowych oraz umożliwienia realizacji długoterminowej wizji firmy. Inne duże firmy technologiczne w USA również podejmują kroki, aby zmniejszyć koszty. Jednak globalna inflacja utrudnia podejmowanie trudnych decyzji zarówno dla gospodarstw domowych, jak i firm w USA.

    Zuckerberg zaznaczył, że trzeba się przygotować na możliwość, że trudna sytuacja gospodarcza będzie trwała przez wiele lat. Wtorkowe ogłoszenie cięć spowodowało wzrost akcji Meta o prawie 7%.