Tag: Zrównoważony rozwój

Odpowiedzialna cyfrowa transformacja – jak firmy IT wdrażają strategie ESG, redukują zużycie energii i minimalizują wpływ na środowisko.

  • Ciepło z serwerów zamienione w algi. Data4 testuje przyszłość biocyrkularnych centrów danych

    Ciepło z serwerów zamienione w algi. Data4 testuje przyszłość biocyrkularnych centrów danych

    Francuski kampus Data4 w Marcoussis staje się poligonem doświadczalnym dla tego, co może być kolejnym etapem zielonej transformacji sektora centrów danych. Nowy pilotażowy projekt firmy zakłada przekształcanie ciepła odpadowego z serwerów w biomasę – konkretnie, algi. Brzmi futurystycznie, ale za przedsięwzięciem stoją konkretne dane i mierzalne efekty: nawet 13 ton wychwyconego CO₂ rocznie z jednego obiektu, a w skali kraju – potencjalnie prawie 4 tys. ton.

    W praktyce chodzi o moduły fotobioreaktorów instalowane na dachach centrów danych, które wykorzystując ciepło, przyspieszają wzrost alg. Te z kolei mogą być użyte w krótkich łańcuchach dostaw, np. dla przemysłu farmaceutycznego. Technologia ta, wspierana przez lokalne władze i sektor akademicki, jest na razie w fazie testów, ale jej potencjał wykracza poza francuskie granice – Data4 zapowiada już analizę podobnych projektów w Polsce.

    Wnioski? Choć sektor data center od lat mierzy się z zarzutami o energochłonność, projekty takie jak ten pokazują, że przyszłość może wyglądać inaczej. Zamiast pasywnego zużycia energii – aktywne jej odzyskiwanie i lokalna wartość dodana. To także wyzwanie infrastrukturalne: projektowanie centrów danych jako elementów gospodarki cyrkularnej wymaga ścisłej współpracy z przemysłem, energetyką i samorządami.

    Z perspektywy Polski – gdzie Data4 rozwija kampus w Jawczycach – to sygnał, że zielone innowacje nie muszą być domeną wyłącznie krajów zachodnich. Jeśli lokalni partnerzy zdołają przekuć ambicje w konkretne wdrożenia, polskie centra danych mogą odegrać istotną rolę w transformacji cyfrowo-klimatycznej.

    data4
    źródło: Data4
  • Zrównoważone rolnictwo – to dobre rolnictwo zaplanowane na lata

    Zrównoważone rolnictwo – to dobre rolnictwo zaplanowane na lata

    Wideo: https://youtu.be/pQ06X3Pmas4

    Goodvalley to firma rolniczo-przetwórcza ze skandynawskimi korzeniami, specjalizująca się w produkcji wieprzowiny. „Od 30 lat działamy w Polsce. Kiedyś nie mówiło się zrównoważone, tylko dobre rolnictwo i dobry gospodarz, który dba, żeby nic się nie zmarnowało. Należy słuchać przyrody, pożyczać od niej, a nie zabierać. Zrównoważona działalność to sposób prowadzenia biznesu, rozłożony w czasie i zaplanowany na wiele lat” – mówił Paweł Nowak, uczestniczący w panelu dyskusyjnym „Zrównoważone zwiększanie produktywności z poszanowaniem środowiska oraz lokalnych społeczności – czy to wyzwanie jest realne?”.

    Jak podkreślano podczas dyskusji kurczące się zasoby naturalne Ziemi, postępujące zmiany klimatyczne to jedne z kluczowych wyzwań dla współczesnego rolnictwa. Już teraz wymagają one zdecydowanych i skutecznych rozwiązań, które pozwolą łączyć efekt poprawy wydajności oraz jakości produkcji rolniczej z racjonalnym wykorzystaniem zasobów naturalnych. Odpowiedzią na te wyzwania może stać się zrównoważone rolnictwo.

    Według regulacji unijnych za dwa lata muszą powstać krajowe systemy certyfikacji produktów, które będą jasno określały, czym jest wyrób zrównoważonego rolnictwa. Wprowadzenie kupującego w błąd będzie miało konsekwencje.

    W ocenie dyrektora zarządzającego Goodvalley zrównoważone rolnictwo powinno łączyć produkcję zwierzęcą z roślinną. Po drugie powinno związać łańcuch produkcji i kierować się zasadą, że wszystko, co powstaje w gospodarstwie, jest produktem, nie ma odpadów. Przykładowo, gnojowica służy jako substrat do produkcji biogazu rolniczego, a po procesie fermentacji w biogazowni jest doskonałym nawozem organicznym o lepszych parametrach jakościowych oraz większej przyswajalności przez glebę niż nawozy naturalne.

    Zdaniem Pawła Nowaka nie można degradować środowiska naturalnego, trzeba natomiast ograniczać ingerencję w przyrodę do minimum. Jednak, według niego, do zrównoważonego rolnictwa potrzebna jest odpowiednia skala działania.

    „Duże gospodarstwo dbające o otoczenie i działające w oparciu o poszanowanie natury to model, który ma szansę zaistnieć” – zaznaczył Paweł Nowak.

    Ważny jest też dialog z konsumentem, by wspierając lokalne rolnictwo wybierał on polskie produkty. Jak na razie często niestety kończy się to tylko na deklaracjach.

    Do tej kwestii odniósł się uczestniczący w debacie Adam Nowak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. „Polskie produkty już dziś są dobrze postrzegane poza krajem. Rolą administracji w dalszym sukcesie jest regulacja polityki wodnej, wspieranie eksportu oraz pomoc w wymianie pokoleniowej na wsi poprzez wprowadzenie nowego spojrzenia na rolnictwo przez młodych rolników” – podsumował wiceminister.

    Materiał sponsorowany na zlecenie Goodvalley.

    Źródło informacji: PAP MediaRoom

  • Wprowadzenie Ustawy Kaucyjnej: krok ku zrównoważonemu środowisku

    Wprowadzenie Ustawy Kaucyjnej: krok ku zrównoważonemu środowisku

    Anita Sowińska, wiceministra Klimatu i Środowiska, zaprezentowała efekty analiz i konsultacji, proponując szereg istotnych zmian w ustawie. Znalazły się wśród nich m.in. modyfikacje w zakresie podatku VAT, wprowadzenie koncepcji „podążania” kaucji za produktem oraz dostosowanie wysokości kaucji do rodzaju opakowania – 50 groszy za opakowania plastikowe i puszki metalowe, oraz 1 złoty za butelki szklane wielokrotnego użytku. Zdaniem przyszłych operatorów systemu, Polska jest gotowa na jego wdrożenie w takim modelu, jaki zapisano w ustawie.

    „Branża podjęła duże wysiłki finansowe i organizacyjne, żeby przygotować uruchomienie systemu, który powinien wystartować, a dalsze przeciąganie niczemu nie służy. Wszyscy są gotowi, szczególnie małe sklepy bardzo odpowiedzialnie podchodzą do tematu, organizując punkty zbiórki manualnej, bo nie chcą być wykluczone z systemu i chcą w nim uczestniczyć” – mówi Magdalena Markiewicz, prezes zarządu, „PolKa” Operatora Systemu kaucyjnego not for profit S.A.

    Nanoszone przez resort klimatu zmiany mają być wkrótce skierowane do Sejmu. Fakt ten zaczął być jednak wykorzystywany do gry rynkowej przez firmy i organizacje, które od początku prac nad ustawą starały się nie dopuścić do jej wejścia w życie. Wynikało to z faktu, iż nowe rozwiązania prawne i organizacyjne oparte zostały na nowoczesnych, konkurencyjnych zasadach, uniemożliwiających tworzenie monopoli, co z kolei stworzyło szansę na wejście do niego także wielu małym i średnim polskim przedsiębiorcom. Mamy dzięki nim szanse zbliżyć się do efektywności zbiórki na poziomie europejskim.

    „Rozwiązania europejskie działają bardzo dobrze i charakteryzują się dużą efektywnością, wynoszącą nawet ponad 90 proc. poziomów zbiórki. Trudno to sobie wyobrazić w systemach gminnych, które są mniej efektywne – w polskich warunkach pozwalając zebrać raptem 50 proc. wprowadzonych na rynek butelek PET. Z drugiej strony, po wprowadzeniu podobnego do naszego modelu kaucyjnego na Słowacji, małe sklepy stanowią coraz większy odsetek wśród jednostek handlowych funkcjonujących w systemie i jest ich już w nim więcej, niż dużych placówek handlowych, które muszą do niego wejść obligatoryjnie. Model więc się sprawdza. Odnosząc się do legislacji, pewne zmiany w zapisach ustawy są konieczne i są one obecnie wprowadzane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, natomiast nie powinno to absolutnie zatrzymać terminu wejścia ustawy w życie” – zaznacza Filip Piotrowski, ekspert ds. GOZ z UNEP/GRID-Warszawa, czyli organizacji afiliowanej przy Programie ONZ ds. Środowiska

    Biorąc pod uwagę, że wiele podmiotów, w tym szczególnie branża sprzedaży detalicznej, rozpoczęło już poważne przygotowania się do wejścia ustawy kaucyjnej w życie, regulacja musi zostać wdrożona bez zbędnych przeciągnięć czasowych, oczywiście po wcześniejszych konsultacjach z wszystkimi zainteresowanymi stronami. Nie można ciągle trzymać w niepewności przedsiębiorców, którzy nie wiedzą, czy powinni na serio ponosić koszty przygotowań do wejścia w życie systemu.

    „Uważamy, że nie wolno już mówić o odłożeniu systemu kaucyjnego na później. Ustawa obowiązuje, a wiele podmiotów ponosi już koszty, aby być gotowym na 1 stycznia 2025. Przecież sklepy nie mogą czekać do ostatniej chwili. Muszą być gotowe, kiedy konsumenci zechcą oddać butelkę albo puszkę po 1 stycznia 2025 r., przygotować miejsca odbioru i systemy IT. W tej sytuacji, kiedy jedna strona ponosi już wydatki, argumenty przeciwników ustawy są populistyczne i nieprawdziwe. Odległe przesuniecie terminu byłoby mocno nie fair wobec wszystkich, którzy potraktowali obowiązujące prawo poważnie i się przygotowują” – tłumaczy Aleksander Traple, prezes ZWROTKA SA, polskiego przedsiębiorstwa budującego system kaucyjny.

    Warto w tym kontekście podkreślić, że z danych resortu klimatu wynika, że ponad 85 proc. mieszkańców Polski wyraża wsparcie dla nowego systemu kaucyjnego, a aż 91 proc. zadeklarowało gotowość do oddawania opakowań zwrotnych. Jest to wyjątkowo wysoki poziom zaufania, którego nie można zawieść. Jest to też społeczny kapitał ku temu, by wprowadzana w życie ustawa przyczyniła się do dobrego funkcjonowania systemu obrotu opakowaniami. Polski konsument jest świadomy zalet nowo wprowadzanego systemu kaucyjnego i to pomimo wciąż trwającej kampanii dezinformacji wokół tego projektu.

    „Od samego początku pojawiało się wokół ustawy wiele mitów oraz nieprawdziwych informacji na temat systemu kaucyjnego. Dlatego należy kłaść nacisk na fakty i rzetelne informacje. Wprowadzenie systemu kaucyjnego to szansa na rzeczywistą poprawę stanu naszego środowiska naturalnego, której nie możemy zmarnować’ – podkreśla Aleksander Traple.

    Wśród powielanych w mediach nieprawdziwych informacji na początek wysuwa się ta, iż system kaucyjny wygeneruje dodatkowe 3 miliardy złotych podatku VAT, który zostanie opłacony przez polskich obywateli. W rzeczywistości Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało zwolnienie kaucji z podatku VAT od 1 stycznia 2025 roku. Przeciwnicy wprowadzenia ustawy powtarzają także mantrę, jakoby system kaucyjny nie zapewniał zwrotu kaucji pobranej w sklepach przy zakupie napojów. Tę tezę także prostował resort klimatu, informując o wprowadzeniu systemu obiegu kaucji, która będzie podążać za produktem w całym łańcuchu sprzedaży. Kolejnym mitem jest informacja, dotycząca potencjalnych miliardowych oszustw przy rozliczaniu zebranych opakowań i pobranej kaucji, co ma doprowadzić do bankructwa operatorów systemu i sklepów detalicznych oraz strat dla skarbu państwa. W rzeczywistości system będzie regulowany, chroniony przed nieprawidłowościami, a jego infrastruktura będzie posiadała odpowiednie zabezpieczenia. Starszy się także Polaków rzekomym ogromnym wzrostem cen napojów. Tymczasem koszt systemu kaucyjnego dla wprowadzających napoje wynosi od 9 do 10 groszy za butelkę lub puszkę. Zdaniem oponentów ustawy, obowiązujące przepisy naruszają też zasadę równości podmiotów gospodarczych i tworzą bariery w dostępie do rynku, co jest sprzeczne z Konstytucją RP. Zapominają jednak nadmienić, że obecne przepisy umożliwiają wszystkim wprowadzającym produkty w opakowaniach na napoje przystąpienie do systemu kaucyjnego. Kolejnym rozpowszechnianym mitem jest ten, jakoby przedsiębiorcy wprowadzający napoje do obrotu poniosą miliardowe kary z tytułu braku możliwości realizacji obowiązków związanych z systemem kaucyjnym, co przerzucą na konsumentów. Prawda zaś jest taka, że stawka opłaty produktowej w 2025 roku wynosi 0,10 zł/kg, i nawet przy zerowym zbieraniu opakowań kaucjonowanych, co jest nieprawdopodobne, skutki finansowe dla przedsiębiorców będą znikome. Transferuje się także do mediów tezę, że nikt w Polsce nie jest gotowy na wprowadzenie systemu kaucyjnego i system nie zdąży ruszyć od dnia 1 stycznia 2025 roku. To jednak też nieprawda.

    Publicznie wiadomo już co najmniej o kilku operatorach systemu kaucyjnego, tworzonych przez pojedynczych graczy lub konsorcja, kolejne zapowiadają wejście na rynek. Firmy te są tworzone przez organizacje odzysku i wprowadzających opakowania, firmy krajowe jak i międzynarodowe. Budują one struktury, systemy informatyczne, inwestują w kaucjomaty etc. System ruszy, bo wielu zabrało się do pracy. Tego nie można zmarnować. Jego wprowadzenie to ważny krok na drodze do zrównoważonego i przyjaznego środowisku sposobu życia.

    „Trwająca kampania dezinformacyjna, choć niedopuszczalna, jest dla mnie w pewien sposób zrozumiała. Jądrem polskich regulacji jest oparcie systemu kaucyjnego na więcej niż jednym operatorze. Jest to nowoczesne, prokonsumenckie i demokratyczne rozwiązanie, które odsuwa groźbę monopolizacji sektora przez jednego gracza, stworzonego, wzorem starych rozwiązań sprzed kilkunastu lat, przez największe koncerny napojowe i spożywcze, które narzucą konsumentom i państwu swoje nienegocjowane zasady gry. To ślepa uliczka, na którą pod żadnym pozorem nie powinniśmy wchodzić” – dodaje Aleksander Traple.

    Źródło informacji: Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ochrony Środowiska

  • Data4 i Fundacja Uniwersytetu Paris-Saclay uruchamiają projekt pierwszego na świecie biocyrkularnego centrum danych

    Data4 i Fundacja Uniwersytetu Paris-Saclay uruchamiają projekt pierwszego na świecie biocyrkularnego centrum danych

    Data4, francuski operator i inwestor na rynku centrów danych, oraz Uniwersytet Paris-Saclay, wiodąca europejska uczelnia a przy tym jedna z 20 najlepszych w Rankingu Szanghajskim, podpisały umowę o partnerstwie w celu uruchomienia eksperymentalnego projektu w zakresie ponownego wykorzystania części ciepła wytwarzanego przez centrum danych. Ten przełomowy projekt zostanie uruchomiony w Essonne w okolicach Paryża w pierwszej połowie 2024 roku.

    Projekt będzie realizowany w centrum danych Data4 w kampusie w Marcoussis w regionie Essonne przy kierownictwie Rady Departamentu Essone (Conseil Départemental de l’Essonne), która utworzyła katedrę innowacji ABIOMAS (Augmented BIOMASs – rozszerzona definicja biomasy), oraz Fundację Uniwersytetu Paris-Saclay. Pilotaż przełomowej inicjatywy poprowadzi multidyscyplinarny i wszechstronnie wykwalifikowany zespół (specjaliści ds. biomasy, technologii cyfrowych, sztucznej inteligencji, fizyki, chemii, ekonomii, itp.*), łączący różnych ekspertów takich jak przedstawiciele ze start-upu Blue Planet Ecosystems czy francuskich zespołów Data4. Dzięki silnym powiązaniom ze Wspólnotą Aglomeracji Paris Saclay, ma ona na celu wywarcie pozytywnego wpływu na region Essonne i rozszerzenie go na inne obszary.

    Założenia projektu

    W obliczu dynamicznego rozwoju technologii cyfrowej oraz ilości danych przechowywanych w centrach danych (wzrost o 35% r/r na całym świecie), wysiłki na rzecz ochrony środowiska podejmowane przez graczy w tym sektorze muszą sprostać temu wyzwaniu. Grupa Data4 zajmuje się tą kwestią od wielu lat i podejmuje konkretne, skuteczne działania w celu zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych (GHG) związanych z zakresami 1, 2 i 3. 

    Nowy projekt badawczo-rozwojowy podjęty przez Data4 wraz z partnerami jest odpowiedzią na strategiczne wyzwanie, jakim jest ponowne wykorzystanie ciepła wytwarzanego przez centra danych. Aby zapobiec utracie ciepła, obecnie badane są różne możliwości jego odzysku, takie jak najbardziej rozpowszechniona opcja ogrzewania gospodarstw domowych w pobliżu kampusów centrów danych. Rozwiązanie to wykorzystuje jednak tylko 20% produkowanego ciepła.

    Mając to na uwadze, Data4 poszukuje nowych sposobów ponownego wykorzystania energii cieplnej. Realizowany projekt pilotażowy zakłada odtworzenie naturalnego mechanizmu fotosyntezy poprzez wykorzystanie części wychwyconego CO2 do uprawy alg, a następnie ich recykling jako biomasy w celu opracowania nowych źródeł energii w obiegu zamkniętym oraz ponowne wykorzystanie do wytwarzania bioproduktów dla innych gałęzi przemysłu (kosmetycznego, rolno-spożywczego, itp.).

    – Podczas studium wykonalności przeprowadzonego wraz ze start-upem Blue Planet Ecosystems, w ramach katedry Augmented Biomass Fundacji Uniwersytetu Paris-Saclay, wykonaliśmy obliczenia w zakresie wydajności wychwytywania dwutlenku węgla, która, jak wykazano, może być 20 razy większa niż w przypadku drzewa (przy podobnej powierzchni) – wyjaśnia Patrick Duvaut, wiceprezes Uniwersytetu Paris-Saclay oraz prezes Fundacji Paris-Saclay.

    – Ten projekt rozszerzonej biomasy odpowiada na dwa główne wyzwania naszych czasów: bezpieczeństwo żywnościowe i transformację energetyczną. Wymaga to ścisłej współpracy między wszystkimi podmiotami w regionie Essonne, w tym Data4, w celu opracowania rzeczywistego projektu ekologii przemysłowej, mającego na celu gromadzenia zasobów i zmniejszenie ich zużycia w regionie. Dzięki partnerstwu z Fundacją Uniwersytetu Paris Saclay mamy możliwość czerpania z jednej z najbardziej prestiżowych społeczności naukowych na świecie, aby pracować wspólnie nad rozwojem gospodarki cyrkularnej – mówi Linda Lescuyer, manager ds. innowacji w Data4 Group.

    – Pilotażowy projekt realizowany przez Data4 Group to świetny przykład, jak możemy wykorzystywać ciepło odpadowe na rzecz innych gałęzi przemysłu. Potwierdza również kluczową rolę centrów danych w lokalnym ekosystemie gospodarczym. Musimy zacząć traktować energię cieplną nie jako „odpad”, ale jako kolejny produkt, który możemy wykorzystać w rozwijaniu gospodarki, z myślą o korzyściach dla obywateli. Aby to osiągnąć, niezbędna jest współpraca międzysektorowa – biznesu, nauki oraz lokalnej administracji. Z wielką uwagą będziemy przyglądać się efektom i wnioskom płynącym z wdrożenia pierwszego na świecie biocyrkularnego centrum danych we Francji, aby móc w przyszłości realizować podobne inwestycje w ramach polskich kampusów Data4 – podsumowuje Adam Ponichtera, dyrektor polskiego oddziału Data4. Kampus centrów danych francuskiej firmy powstaje w podwarszawskich Jawczycach – pierwszy obiekt został uruchomiony w zeszłym roku, a w nadchodzących miesiącach zakończy się budowa drugiego centrum.  

    * Rada Departamentu Essonne, Fundacja Uniwersytetu Paris-Saclay, Centrale-Supélec, AgroParisTech (naukowe grupy eksperckie), INRAE (państwowy instytut badawczy poświęcony naukom rolniczym), laboratorium Instytutu Chemii Molek

  • Schneider Electric zapowiada nowe funkcjonalności w EcoStruxure IT

    Schneider Electric zapowiada nowe funkcjonalności w EcoStruxure IT

    Schneider Electric ogłosił wprowadzenie nowych, opartych na modelach uczenia maszynowego, zautomatyzowanych funkcji raportowania zrównoważonego rozwoju w ramach wielokrotnie nagradzanego oprogramowania do zarządzania infrastrukturą centrów danych (DCIM) EcoStruxure IT. Premiera jest wynikiem trzech lat strategicznych inwestycji oraz rygorystycznych testów i prac rozwojowych w ramach programu Green IT firmy Schneider Electric, prowadzonego przez Elizabeth Hackenson, CIO w Schneider Electric.

    Ulepszone funkcje raportowania, które będą dostępne dla wszystkich użytkowników EcoStruxure IT od kwietnia tego roku, to połączenie 20 lat doświadczenia w zakresie zrównoważonego rozwoju, dostosowania do regulacji oraz rozwoju centrów danych i oprogramowania z zaawansowanym uczeniem maszynowym. Klienci uzyskają dostęp do nowego zestawu funkcji raportowania.

    W przeciwieństwie do innych dostępnych na rynku rozwiązań, nowy model od Schneider Electric oferuje klientom szybki, intuicyjny i prosty w obsłudze mechanizm raportowania, który pomaga spełnić nadchodzące wymogi regulacyjne, w tym te wynikające z europejskiej Dyrektywy w sprawie efektywności energetycznej (EED). Nowe możliwości dostępne w ramach EcoStruxure IT wykraczają daleko poza wskaźniki wymagane przez EED, zapewniając klientom opcję pomiaru w czasie rzeczywistym i analizę historycznych danych dotyczących wydajności energetycznej ich centrów danych w odniesieniu do wszystkich zaawansowanych wskaźników raportowania określonych w Białej Księdze 67 (WP67) Schneider Electric. 

    Oprogramowanie EcoStruxure IT umożliwia właścicielom i operatorom mierzenie i raportowanie wydajności centrów danych. Dzieje się to zarówno w oparciu o dane historyczne i analizę trendów, do czego wykorzystywana jest sztuczna inteligencja (AI), jak i monitorowanie w czasie rzeczywistym, aby przekształcić dane w przydatne informacje służące poprawie wskaźników zrównoważonego rozwoju. Dzięki nowej funkcji pobierania organizacje mogą szybko kwantyfikować dane i raportować za pomocą jednego kliknięcia, eliminując pracochłonne zadania ręczne oraz przyspieszając i ułatwiając wykorzystanie mocy danych w celu zmniejszenia wpływu DC na środowisko.

    Kluczowe korzyści obejmują:

    • Obliczanie i śledzenie PUE w odniesieniu do konkretnej witryny/pomieszczenia przy użyciu metodologii CEN/CENLEC 50600-4-2.
    • Wykorzystanie modeli analizy danych i opartego na chmurze jeziora danych, aby uprościć raportowanie PUE.
    • Raportowanie bieżącego zużycia energii na pomieszczenie i porównanie z trendami historycznymi.
    • Możliwość raportowania w myśl obowiązujących regulacji dzięki kliknięciu „pojedynczego przycisku”.
    • Weryfikację trendów w czasie dla różnych centrów danych i rozproszonych środowisk IT.
    • Umożliwienie klientom bezpiecznego dostępu do danych i przetwarzania ich w preferowanym narzędziu poprzez integrację z innymi środowiskami i możliwość eksportu danych.

    – W Schneider Electric zdajemy sobie sprawę, że zrównoważony rozwój to długa droga, dlatego właśnie przez ostatnie trzy lata zwiększyliśmy nasze inwestycje w rozwój nowych funkcji oprogramowania, które przyspieszają i upraszczają obsługę odpornej, bezpiecznej i zrównoważonej infrastruktury IT naszych klientówmówi Kevin Brown, SVP odpowiedzialny za EcoStruxure IT w Schneider Electric. Nowe możliwości raportowania, zawarte w EcoStruxure IT, zostały przetestowane i przyjęte przez naszą własną organizację. Pozwolą one klientom przekształcić złożone dane w istotne dla ich biznesu informacje oraz raportować kluczowe wskaźniki zrównoważonego rozwoju. 

    Nowa era dla zielonego IT 

    W 2021 roku Schneider Electric opublikował Schneider Sustainability Impact (SSI), wskazując na zobowiązania firmy w zakresie zrównoważonego rozwoju. Zgodnie z jednym z celów SSI, CIO Schneider Electric, Elizabeth Hackenson, rozpoczęła program Green IT firmy. To inicjatywa IT dla przedsiębiorstw, która identyfikuje nowe, inteligentne ścieżki dekarbonizacji, aby pomóc osiągnąć cel co najmniej 5% rocznej redukcji emisji w obszarze IT. 

    W ramach programu Schneider Electric wykorzystał swoje oprogramowanie EcoStruxure IT, które zostało wdrożone w ponad 150 kluczowych lokalizacjach na całym świecie w celu poprawy odporności i bezpieczeństwa operacji IT. Za sprawą Green IT stało się jasne, że nowe możliwości, jakie daje EcoStruxure IT, mogą być wykorzystane do bardziej zrównoważonego rozwoju, pozwalając Schneider Electric na znaczącą poprawę w zakresie kontrolowania zużycia energii przez IT. Wykorzystując wiedzę uzyskaną dzięki EcoStruxure IT, firma odnotowała 30% redukcję zużycia energii w drugiej połowie 2023 roku w porównaniu do pierwszej połowy tego roku w swojej inteligentnej fabryce w Lexington w amerykańskim stanie Kentucky. 

    W trakcie tego procesu eksperci Schneider Electric wykorzystali również kluczowe wnioski i spostrzeżenia z danych, aby przyspieszyć rozwój nowych funkcji raportowania EcoStruxure IT, które zostały właśnie ogłoszone. 

    – Dążąc do zmniejszenia zużycia energii przez IT i centra danych oraz emisji CO2, organizacje muszą ustalić punkt odniesienia oparty na faktach. Do tego niezbędny jest jednak dostęp do aktualnych danych w czasie rzeczywistym, a także danych historycznychmówi Elizabeth Hackenson, CIO w Schneider Electric. Dzięki wykorzystaniu EcoStruxure IT poczyniliśmy znaczne postępy w realizacji naszej misji zmniejszenia zużycia energii przez dział IT i wpływu na środowisko, a także pomogliśmy firmie w realizacji jej celów w zakresie zrównoważonego rozwoju. Dziś dzielimy się tymi korzyściami z klientami na całym świecie. 

    Coraz więcej firm działa, aby dostosować się do nadchodzących przepisów, takich jak Dyrektywa UE w sprawie efektywności energetycznej, która nakłada obowiązek raportowania zużycia energii przez IT i centra danych od maja 2024 r. W związku z tym znaczenie dostępu do podstawowych danych w czasie rzeczywistym staje się jeszcze bardziej krytyczne. Dzięki uruchomieniu nowego pulpitu nawigacyjnego opartego na sztucznej inteligencji i możliwości raportowania w EcoStruxure IT klienci mogą szybko wykorzystać swoje dane w celu spełnienia nowych wymogów regulacyjnych.

  • Green IT w praktyce – jak z sukcesem i mierzalnie ograniczyć emisję CO2 w działach IT?

    Green IT w praktyce – jak z sukcesem i mierzalnie ograniczyć emisję CO2 w działach IT?

    Jak wynika z obserwacji Deloitte, które opublikowano w ostatnim badaniu ITAM Global Survey w maju 2023 roku, uśredniając, niespełna 20% ankietowanych firm podąża obecnie za najlepszymi praktykami rynkowymi w obszarze Green IT. Powyższe pokazuje, że w tym kontekście działy IT są na początku „zielonej drogi” zmierzającej do ograniczenia emisji CO2. Wśród dobrych praktyk możemy wymienić między innymi:

    • nabywanie zasobów IT z tzw. „drugiej ręki”, czyli re-use zasobów,
    • uwzględnienie energooszczędności jako istotnego czynnika wyboru zasobów IT w procesie zakupowym,
    • logistyka zwrotna / logistyka odzysku – zwrot używanych zasobów IT do producenta w celu ich recyklingu lub regeneracji,
    • przeniesienie do chmury – migracja danych z lokalnych serwerowni do serwerowni zlokalizowanych w chłodniejszych strefach klimatycznych w celu redukcji energii niezbędnej do schłodzenia data center.

    Samo zidentyfikowanie oraz wdrożenie sugerowanych praktyk stanowi jedynie wierzchołek góry lodowej. Prawdziwym wyzwaniem jest tutaj kwestia zmierzenia efektywności podejmowanych praktyk. Ma to szczególne znaczenie w świetle starań mających na celu walkę z tzw. greenwashingiem, czyli brandowaniem określonych działań jako proekologiczne, podczas gdy w istocie wcale takimi nie są.

    Obecnie nie ma żadnych regulacji lub wytycznych, które w jasny sposób określałyby lub wskazywały, jak należy taką efektywność mierzyć. Jedyne, na czym może polegać obecnie branża, to dość ogólne wytyczne dotyczące raportowania ESG.

    Zarówno wspomniane praktyki, jak i duża ilość zmiennych oraz szeroki zakres czynników mających wpływ na emisję CO2 w działach IT, stawiają przed branżą wyzwania w takich obszarach, jak m. in.:

    • wypracowanie standardów, które można uznać za referencyjne i mające zastosowanie dla większości organizacji,
    • ocena skali redukcji CO2 konkretnych działań w świetle nakładów niezbędnych do ich realizacji,
    • wypracowanie frameworku pozwalającego na usystematyzowanie oraz optymalizację wdrażania najlepszych praktyk w tym obszarze.

    Departamenty IT są obecnie na wczesnym etapie adaptacji rozwiązań z obszaru Green IT. Dodatkowo branża nie zdołała jeszcze wypracować szablonowych „złotych” rozwiązań, które zagwarantują firmom sukces w tym obszarze. Wydaje się zatem, że w chwili obecnej jedyną rozsądną strategią działania jest podejście dwuetapowe. W jego ramach firmy najpierw powinny przeprowadzić dogłębną analizę swoich środowisk oraz specyfiki funkcjonowania ich działów IT, a dopiero w kolejnym kroku planować i podejmować wysiłki w celu wypracowania unikalnych oraz efektywnych rozwiązań.

    Jaka jest alternatywa? Poczekać na innych i zaaplikować wypracowane przez nich metody. Czy jest to dobra strategia? Biorąc pod uwagę okoliczności zapewne nieszczególnie – wszak czasu jest coraz mniej, a drogi dopiero początek.

  • Nutanix wprowadza innowacyjne narzędzie do szacowania śladu węglowego

    Nutanix wprowadza innowacyjne narzędzie do szacowania śladu węglowego

    Nutanix prezentuje nowatorskie narzędzie – Nutanix Carbon and Power Estimator. Jego głównym celem jest dostarczenie organizacjom wglądu w to, jak ich decyzje technologiczne wpływają na środowisko.

    Jak działa Nutanix Carbon and Power Estimator?

    Narzędzie to, bazując na Nutanix Validated Designs, szacuje roczne zużycie mocy oraz emisje CO2. Użytkownicy, dzięki temu rozwiązaniu, otrzymują raporty ukazujące, w jaki sposób ich wybory w zakresie infrastruktury IT wpływają na ślad węglowy. Analizując dane wejściowe dotyczące obciążeń, wydajności centrum danych oraz lokalizacji, organizacje mogą lepiej zrozumieć, jakie kroki podjąć, aby osiągnąć cele zrównoważonego rozwoju.

    Kluczowe funkcje narzędzia

    Nutanix Carbon and Power Estimator umożliwia zespołom IT ocenę wpływu różnych czynników na zużycie energii i emisje CO2. Jednym z ciekawszych aspektów jest możliwość oceny wpływu przenoszenia obciążeń do regionów korzystających z niskoemisyjnych źródeł energii. Co więcej, narzędzie pozwala porównać zużycie energii przez infrastrukturę hiperkonwergentną Nutanix (HCI) z tradycyjną infrastrukturą 3-Tierową (opartą na SAN). Dzięki temu użytkownicy mogą zobaczyć, jak rezygnacja z komponentów SAN może przyczynić się do zmniejszenia zużycia energii.

    Warto jednak podkreślić, że Nutanix Carbon and Power Estimator dostarcza ogólne szacunki, a nie dokładne dane dotyczące zużycia energii. Mimo to, jest to krok w dobrym kierunku, pomagając klientom w dążeniu do zrównoważonego rozwoju.

    Nutanix Carbon and Power Estimator to nowoczesne narzędzie, które może stać się nieocenionym wsparciem dla firm dążących do zrównoważonego rozwoju. Dzięki niemu organizacje mogą lepiej zrozumieć, jak ich decyzje technologiczne wpływają na środowisko i podjąć odpowiednie kroki w celu minimalizacji negatywnego wpływu. Narzędzie jest już dostępne dla wszystkich zainteresowanych.

  • AI generuje olbrzymie zapotrzebowanie na energię. Microsoft widzi potencjał w energii jądrowej

    AI generuje olbrzymie zapotrzebowanie na energię. Microsoft widzi potencjał w energii jądrowej

    Microsoft, w obliczu rosnącego zapotrzebowania na energię, bada możliwości zastosowania energii jądrowej w celu zasilania swoich centrów danych. Firma dąży do zrównoważonego rozwoju, badając ekologiczne alternatywy i rozwijając nowoczesne technologie reaktorów. Wizja ta, wspierana przez Billa Gatesa, może być krokiem ku przyszłości, w której technologia i ekologia idą w parze, oferując rozwiązania dla globalnych problemów środowiskowych.

    Ze względu na dynamiczny rozwój AI, zapotrzebowanie na wydajne centra danych osiąga poziomy, które są trudne do utrzymania. Microsoft, w poszukiwaniu rozwiązań, zwraca się ku energii jądrowej, która może być kluczowa w walce z globalnym ociepleniem, nie emitując gazów cieplarnianych. Jednakże, wybór ten nie jest pozbawiony kontrowersji, ze względu na problem odpadów promieniotwórczych i dostaw uranu.

    Zrównoważony rozwój

    Microsoft, świadomy ekologicznych konsekwencji, dąży do zrównoważonego rozwoju, aby sprostać rosnącym wymaganiom energetycznym. Firma poszukuje człowieka, który poprowadzi strategię firmy w zakresie energii jądrowej, aby zaspokoić zapotrzebowanie na energię, jednocześnie dbając o środowisko.

    Małe i modułowe reaktory

    Microsoft planuje rozwijać małe i modułowe reaktory (SMR), które są łatwiejsze i tańsze w budowie. SMR, reaktory nowej generacji, zdobyły certyfikację od Amerykańskiej Komisji Regulacji Jądrowej w styczniu, co może świadczyć o ich potencjale w przemyśle technologicznym.

    Wizja przyszłości

    Bill Gates, współzałożyciel Microsoftu, jest również zwolennikiem energii jądrowej. Firma, podążając za jego wizją, wydaje się zmierzać w kierunku zaawansowanych reaktorów jądrowych jako części rozwiązania problemu globalnego ocieplenia.

    Microsoft, podejmując kroki w kierunku zastosowania energii jądrowej, otwiera drzwi do dyskusji na temat zrównoważonego rozwoju w przemyśle technologicznym. Czy energia jądrowa jest prawdziwym rozwiązaniem naszych energetycznych problemów, czy może prowadzi nas ku nowym, nieznanych wyzwaniom? Tylko czas pokaże, czy technologiczni giganci, tak jak Microsoft, będą w stanie zharmonizować swoje innowacje z ochroną środowiska.

  • Drugie życie baterii z Nissana Leaf

    Drugie życie baterii z Nissana Leaf

    W świecie, gdzie zrównoważony rozwój i ekologia stają się coraz bardziej priorytetowymi zagadnieniami, innowacje w dziedzinie technologii są kluczowe. Japoński gigant motoryzacyjny Nissan Motor Co. znalazł sposób na nadanie drugiego życia zużytym bateriom z ich elektrycznych samochodów Leaf.

    Drugie życie dla starych baterii

    Nissan Leaf to jeden z najpopularniejszych samochodów elektrycznych na świecie, z ponad 650 000 sprzedanymi egzemplarzami. Co ciekawe, akumulatory tych pojazdów często zachowują swoją pojemność ładowania dłużej niż żywotność samochodu. Nissan, we współpracy z JVCKenwood Corp. i 4R Energy Corp., opracował przenośne źródła zasilania, które wykorzystują te stare baterie.

    Cena

    W Japonii, 14,4-kilogramowe przenośne źródło zasilania jest dostępne za 170 500 jenów (około 4830 złotych). Co ważne, sprzedaż zagraniczna tych urządzeń nie jest jeszcze ustalona, co sugeruje potencjalne ekspansje na inne rynki w przyszłości.

    Techniczne aspekty

    Każdy Nissan Leaf używa 48 modułów baterii. W przenośnych elektrowniach wykorzystuje się tylko dwa z tych modułów, co pokazuje, jak efektywnie można je ponownie wykorzystać. Urzędnicy Nissana podkreślają, że baterie są testowane po tym, jak ich właściciele przestają je używać, i tylko te, które nadal mogą utrzymać ładunek, są ponownie wykorzystywane.

    Produkcja akumulatorów do pojazdów elektrycznych (EV) jest procesem, który wykorzystuje drogie i rzadkie metale, a także generuje emisje gazów cieplarnianych. Dlatego ich ponowne wykorzystanie ma kluczowe znaczenie dla zrównoważonego rozwoju.

    Nie można przecenić znaczenia takich inicjatyw w kontekście globalnych wyzwań ekologicznych. To dowód na to, że przemyślane podejście do technologii i zasobów może przynieść korzyści zarówno dla ludzi, jak i dla planety.

  • Od zasilacza do zielonej energetyki – Jak IT może być neutralne dla klimatu

    Od zasilacza do zielonej energetyki – Jak IT może być neutralne dla klimatu

    Ogólnodostępność i swobodne korzystanie z internetu zrewolucjonizowały sposób, w jaki funkcjonujemy zarówno w pracy, jak i podczas odpoczynku. Cyfryzacja osiągnęła poziom rozwoju, który niewielu z nas zastanawiało się nad jej wpływem na środowisko naturalne. A ten wpływ jest znaczący. Jak rosnąca świadomość ekologiczna oddziałuje na przedsiębiorstwa z branży technologicznej? Czy programowanie może stać się bardziej zrównoważone ekologicznie?

    Od czasu upowszechnienia się internetu jesteśmy świadkami rewolucji cyfrowej. Dostępność do sieci i urządzeń elektronicznych wpłynęła m.in. na sposób wykonywania pracy, komunikacji, dokonywania zakupów, ale też tego, jak spędza się  czas wolny.

    Możliwości technologiczne i ułatwienia, jakie z tego wynikają, przysłoniły rozważania o kwestii oddziaływania na środowisko. A przecież każde załadowanie strony, wysłanie maila, wyszukiwanie czy streaming serialu zostawia po sobie ślad węglowy. Z sieci korzysta na co dzień blisko 5 miliardów ludzi, co generuje ok. 1,6 miliarda ton gazów cieplarnianych rocznie.*

    Obecnie technologia cyfrowa odpowiada za wytwarzanie 4% emisji dwutlenku węgla, a każdego roku ten procent się zwiększa. Ostatnie lata przyspieszyły cyfryzację wielu gałęzi gospodarki i upowszechniły m.in. pracę zdalną, co wpłynęło na ilość przetwarzanych danych. Branża IT już teraz musi wdrażać prośrodowiskowe podejście przy realizacjach projektów. Odpowiedzialność za skutki korzystania z technologii nie można przerzucać wyłącznie na użytkowników. To naszą rolą jest tworzenie rozwiązań, które będą użyteczne, opłacalne biznesowo i jednocześnie ekologicznemówi Artur Olechowski, dyrektor zarządzający w Codete.

    Green IT = zrównoważona neutralnie technologia?

    Skutki działań w sieci są na tyle istotne, że giganci technologiczni tacy jak Microsoft, Google czy Amazon, już teraz są liderami w skupowaniu energii odnawialnej. Dodatkowo Google do 2030 roku planuje wykorzystywać w swoich centrach technologicznych wyłącznie energię pochodzącą z naturalnych źródeł. Zarządzający firmami zaczynają rozumieć, że cyfrowy ślad węglowy jest generowany przez wszelkie działania online.

    Według danych Związku Cyfrowa Polska korzystanie z wyszukiwarek internetowych przez użytkowników na całym świecie generuje 700 ton CO2 każdego dnia. Wysłanie maila z załącznikiem może wyemitować nawet 50 gramów dwutlenku węgla. Czy oznacza to, że powinniśmy ograniczać naszą obecność w sieci? Niekoniecznie, natomiast firmy powinny kłaść większy nacisk na zmniejszenie śladu węglowego powstałego poprzez ich działalność cyfrową.

    Eko rozwiązania w świecie technologii nie są radykalną zmianą, a raczej optymalizacją danych, kwestią pisania wydajnego kodu, użytecznego projektowania stron internetowych czy wyboru usług hostingowych. Zrównoważenie witryny marki wiąże się z zastosowaniem wiedzy o UX i CX. Im więcej elementów (tekstowych i graficznych) oraz danych znajdzie się na stronie, tym dłużej będzie trwało jej załadowanie, co bezpośrednio przełoży się na emitowanie CO2. Dochodzą też kwestie związane m.in. z wyborem serwerów, dziś można wybierać te zasilane energią odnawialną. Tak pozornie małe kroki jak odpowiednia optymalizacja strony, aplikacji czy wybór ekologicznego hostingu mają ogromny wpływ na zmniejszanie śladu węglowegododaje Artur Olechowski.

    Ograniczenie cyfrowego śladu węglowego ma pozytywny wpływ nie tylko na sferę ekologiczną. To okazja do optymalizacji interfejsu, zwiększenia wydajności i użyteczności stron internetowych czy aplikacji, które będą dodatkowo neutralne klimatycznie. Nic dziwnego, że coraz więcej firm decyduje się nie pomijać w swojej strategii rozwoju kwestii związanych z Green IT. Przed nami kolejny etap rewolucji cyfrowej, tym razem pod znakiem ekologicznych rozwiązań w technologii.

  • 10 mld euro na zrównoważone innowacje

    10 mld euro na zrównoważone innowacje

    EIT InnoEnergy, europejski inwestor specjalizujący się w dziedzinie zrównoważonej energii, opublikował raport prezentujący znaczący wpływ swojej działalności oraz firm w swoim portfelu na rozwój ekonomiczny, społeczny i środowiskowy. W wyniku ich inwestycji, stworzono prawie 40 tys. nowych miejsc pracy i umożliwiono dostęp do energii dla pół miliona gospodarstw domowych w krajach rozwijających się. Co więcej, działania te przyczyniły się do znacznej oszczędności emisji dwutlenku węgla – ponad 2 Gt.

    EIT InnoEnergy koncentruje się na wspieraniu transformacji energetycznej i jest wiodącą siłą napędową rozwoju zrównoważonej energii. Spółka dostarcza technologie i kompetencje niezbędne do realizacji ambitnych założeń Europejskiego Zielonego Ładu oraz europejskich celów w zakresie dekarbonizacji. W skali całej Europy EIT InnoEnergy wsparł dotychczas około pół tysiąca innowacyjnych spółek. Wartość dziesięciu z tych spółek przekroczyła już 100 mln euro, a wartość trzech – 1 mld euro.

    Spółki portfelowe EIT InnoEnergy pozyskały dotychczas niemal 10 mld euro na rozwój innowacyjnych rozwiązań. Zaufanie ze strony inwestorów pozwoliło wprowadzić na rynek ponad 300 nowych produktów opartych o nowe opatentowane technologie. Te rozwiązania są już wdrażane w ramach pełnych łańcuchów wartości takich sektorów, jak m.in. magazynowanie energii, zielony wodór, odnawialne źródła energii, recykling i gospodarka obiegu zamkniętego, transport i mobilność, a także zrównoważone budownictwo i smart city.

    Spółki portfelowe EIT InnoEnergy wygenerowały do 2022 roku ponad 700 mln przechodów, przyczyniając się do stworzenia prawie 40 tys. nowych miejsc pracy. Około 2 mln osób z ponad 500 tys. gospodarstw domowych w krajach rozwijających się otrzymało dostęp do zrównoważonej energii dzięki wdrożonym przez spółki technologiom. Do 2030 roku działalność ta powinna przełożyć się też na zmniejszenie emisji o ponad 2 Gt ekwiwalentu CO2 i oszczędność energii o wartości niemal 13 mld euro.

  • Zmieniając ekosystem IT – Balans pomiędzy innowacją a odpowiedzialnością za środowisko

    Zmieniając ekosystem IT – Balans pomiędzy innowacją a odpowiedzialnością za środowisko

    Cyfrowa transformacja, która przyśpiesza z roku na rok, stwarza firmom na całym świecie liczne możliwości rozwoju. Jej tempo wiąże się jednak z konsekwencjami dla środowiska naturalnego. Już teraz sektor technologiczny jest odpowiedzialny za 2-3% globalnej emisji gazów cieplarnianych[1]. Co można zrobić, aby to zmienić, szczególnie w dobie regulacji związanych z ESG? Aż 76% firm wierzy, że rozwijające się technologie mogą odegrać kluczową rolę w redukcji ich śladu węglowego[2]. To oznacza m.in. inwestowanie w 5G czy IoT, ale także modernizację używanego sprzętu zamiast wymieniania go na całkowicie nowy.

    Największym źródłem emisji gazów cieplarnianych w sektorze IT jest infrastruktura. Jak wynika z danych rynkowych, centra danych generują aż 45% całkowitego śladu węglowego sektora IT. Na dalszych miejscach uplasowały się: sieci (24%), smartfony (11%) oraz monitory, laptopy i komputery stacjonarne (po 7%)[3]. Już teraz sektor technologiczny jest odpowiedzialny za 2-3% globalnej emisji gazów cieplarnianych[4].

    „Biorąc pod uwagę, że infrastruktura IT jest już obecna w zasadzie wszędzie, liczby te będą tylko rosnąć. Każda firma potrzebuje dostępu do nowych technologii, aby się rozwijać, jednak niestety, postęp często idzie w parze z negatywnym wpływem na środowisko. Niektórzy zdecydowali się zignorować aspekt zrównoważonego rozwoju w swoim przedsiębiorstwie. Taka strategia może być jednak kosztowna, szczególnie w kontekście wymagań z zakresu ESG narzucanych przez regulatorów. Już teraz każda duża firma musi raportować, czy działa w zgodzie z ideami zrównoważonego rozwoju. Ponad 90% firm z indeksu S&P 500 i ok. 70% firm z listy Russell 1000 publikuje informacje o swoich wskaźnikach ESG. W efekcie coraz więcej przedsiębiorstw szuka sposobu na zwiększenie ekologiczności swojej infrastruktury IT.”

    przewiduje Paweł Jankowski, Delivery Location Manager w Endavie

    Centra danych potrzebują modernizacji

    Sposobów na bardziej ekologiczne IT jest sporo. Wystarczy zacząć od największego źródła emisji gazów cieplarnianych – centrów danych. Jak pokazują dane Gartnera, aż 75% organizacji zakłada, że do 2027 roku wdrożą działania mające na celu zwiększenie ekologiczności centrów danych. Decydują tutaj nie tylko kwestie środowiskowe, ale również optymalizacja kosztów czy presja inwestorów. Dla porównania, rok temu zaledwie 5% firm interesowało się takimi rozwiązaniami[5].

    Warto także przyjrzeć się naszemu sprzętowi. Większość firm mniej więcej co 3-4 lata wymienia swój hardware na nowy, co jest oczywiście naturalną potrzebą. Jednak aż 80% śladu węglowego komputera jest generowane podczas etapu jego produkcji i transportu, a tylko 15% jest efektem pobierania energii elektrycznej podczas użytkowania[6].

    Optymalizacja modernizacji sprzętu

    Wobec tego warto zastanowić się nad odświeżeniem lub modernizacją sprzętu, co może być alternatywą zastępującą jego wymianę na całkowicie nowy produkt. Każdy zmodernizowany w ten sposób laptop czy komputer stacjonarny to redukcja emisji CO2 o odpowiednio ok. 150 i 250 kg. W dalszej perspektywie można rozważyć instalowanie aplikacji projektowanych z myślą o zrównoważonym rozwoju, które mniej obciążają sprzęt i prowadzą do redukcji emisji. Warto również pamiętać o tym, że wiele urządzeń wytwarza gazy cieplarniane niezależnie od tego, czy aktualnie są użytku.

    „Od kilku lat obserwujemy, że kolejne firmy i produkty deklarują cele związane z ich wpływem na środowisko, czy to neutralność węglową (Microsoft), czy zobowiązanie do wykorzystywania wyłącznie energii odnawialnej (Amazon). Z kolei Google Cloud deklaruje, że do 2030 roku chciałoby w swoich centrach danych korzystać tylko z bezemisyjnych źródeł energii. Endava też chce zadbać o świat, w którym żyjemy. Obecnie naszym celem jest osiągnięcie zerowego poziomu emisji netto w ramach naszej organizacji i łańcucha wartości. Jesteśmy w szczególnej sytuacji, ponieważ nasi klienci często proszą nas o zaprojektowanie i wdrożenie architektury sieci lub aplikacji w ich firmach. To świetna okazja, aby pokazać im efektywniejsze i bardziej zrównoważone rozwiązania. W efekcie możemy wspierać ekologiczne idee w firmach na całym świecie, jednocześnie przyczyniając się do przyśpieszania ich rozwoju biznesowego. Jesteśmy dumni, że możemy wspierać naszych klientów w budowaniu ekologicznych rozwiązań.”

    podkreśla Paweł Jankowski, Delivery Location Manager w Endavie

    Nowe technologie też mają znaczenie

    Inwestowanie w nowe technologie to dla wielu firm sposób nie tylko na zmniejszenie wpływu na środowisko, ale także na obniżenie kosztów operacyjnych. Przykładami innowacji, na które stać coraz więcej biznesów i które coraz częściej są niezbędne do rozwoju ich działalności, są sztuczna inteligencja, cyfrowi bliźniacy, Internet Rzeczy lub sieć 5G. Rozwijanie tych rozwiązań i integrowanie ich ze sobą w płynny sposób pomaga przyspieszyć wewnętrzny przepływ informacji, wspiera zarządzanie firmą i podejmowanie decyzji, a także automatyzację niektórych procesów. W rezultacie idee zrównoważonego rozwoju mogą również przyczynić się do znaczącego poprawienia wyników biznesowych.

    Co za tym idzie, wpisywanie się w trend zrównoważonego rozwoju nie jest już tematem stricte środowiskowym czy prawnym związanym z raportowaniem wskaźników ESG. To działanie fundamentalne dla rozwoju firm na całym świecie, bowiem, jak pokazuje praktyka, praca nad redukcją śladu węglowego może przełożyć się na znaczne oszczędności w zakresie kosztów operacyjnych, wzrost zadowolenia pracowników, a w rezultacie – wzmocnić reputację marki.

    [1] https://www.unep.org/news-and-stories/story/new-pact-tech-companies-take-climate-change

    [2] https://www.ey.com/en_uk/tmt/how-emerging-tech-can-accelerate-a-path-to-sustainability

    [3] https://www.endava.com/en/blog/Engineering/2022/Can-Software-Really-Be-Green

    [4] https://www.unep.org/news-and-stories/story/new-pact-tech-companies-take-climate-change

    [5] https://www.gartner.com/en/newsroom/press-releases/2023-05-02-gartner-predicts-75-percent-of-organizations-will-have-implemented-a-data-center-infrastructure-sustainability-program-by-2027

    [6] https://www.it.ox.ac.uk/article/environment-and-it

  • 5 przykładów wsparcia zrównoważonego rozwoju przez technologię

    5 przykładów wsparcia zrównoważonego rozwoju przez technologię

    Innowacje oparte na sztucznej inteligencji (AI) mają kluczowe znaczenie dla napędzania transformacji, potrzebnej do stworzenia bezpiecznej dla klimatu przyszłości. Eksperci DXC Technology wskazują 5 obszarów, w których inteligentne oprogramowanie przyspieszy działania kluczowych branż w kierunku zrównoważonego rozwoju. 

    1. Cyfrowe paszporty produktów standardem w UE?

    Zbudowanie konkurencyjnej, globalnej gospodarki o obiegu zamkniętym wymaga od firm wprowadzenia takiego modelu biznesu, który zmaksymalizuje efektywność zasobów, pomoże opracować produkty nadające się do recyklingu i ponownie wykorzystać odpady jako nową ofertę. Kluczową częścią tego procesu jest tworzenie cyfrowych ekosystemów biznesowych, które umożliwiają skuteczne podejmowanie decyzji.

    Jednym z największych wyzwań związanych z przejściem na gospodarkę o obiegu zamkniętym jest bowiem gromadzenie i udostępnianie danych o produkcie przez cały cykl jego życia. Cyfrowe paszporty produktów (eng. Digital product passports, DPPs), czyli elektroniczny dokument, który zawiera informacje o produkcie, takie jak jego skład, źródła pochodzenia, wpływ na środowisko czy historia wykorzystania, zdają się być odpowiedzią na ten problem.

    Jak zauważa Michał Burda, CEO & Country Managing Director DXC Technology Polska, cyfrowe paszporty mogą pomóc firmom usprawnić zarządzanie produktami w całym łańcuchu dostaw, co w dłuższej perspektywie prowadzi także do optymalizacji kosztów.

    „Niektóre firmy już dziś korzystają z tej technologii, ale nie jest i w najbliższych latach nie będzie to standard na poziomie globalnym. Unia Europejska zajmuje jednak pozycję pioniera w tej dziedzinie, a zatem oczekuje się, że to właśnie w krajach członkowskich, w tym Polsce, większość produktów zostanie objęta rozporządzeniem DPP już do 2030 roku”.

    2. Sztuczna inteligencja podstawą rolnictwa jutra 

    Sektor rolnictwa to kolejny z obszarów, w którym sztuczna inteligencja ma ogromną rolę do odegrania. Analiza MarketsandMarkets podaje, że wykorzystanie AI w rolnictwie to globalny rynek produktów i usług, który wzrośnie z 1,7 mld USD w 2023 roku do 4,7 mld USD już do 2028 roku. Z jej pomocą możliwa jest poprawa zarządzania warunkami glebowymi i wodnymi oraz przewidywanie potencjalnych chorób upraw jeszcze przed ich wystąpieniem. Technologia nie tylko wpływa na produkcję poszczególnych gospodarstw, ale także funkcjonowanie lokalnej społeczności – źródła danych generują bowiem cenne spostrzeżenia, które mogą pozytywnie wpływać na decyzje polityczne na poziomie lokalnym.

    Dobrym przykładem tego typu działań jest Ministerstwem Rolnictwa, Rybołówstwa i Żywności (MAPA) w Hiszpanii, które przy wsparciu DXC i wykorzystaniu AI pracuje nad przekształceniem hiszpańskiego sektora rolniczego. Jeden z projektów wykorzystuje algorytmy sztucznej inteligencji do dokładnego przewidywania pożarów lasów dzięki ocenie środowiskowych źródeł danych zebranych przez MAPA i jej partnerów. Drugi, bazując na sztucznej inteligencji, pomaga rolnikom podejmować bardziej świadome decyzje dotyczące tego, jakie rośliny sadzić i gdzie.

    3. Zwiększanie rentowności energii odnawialnej

    Jak szacuje McKinsey do 2026 roku globalna moc energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych wzrośnie o ponad 80 proc. w stosunku do poziomu z 2020 roku. Na przykład Europa doda do sieci około 36 milionów aktywów klasy odnawialnej, takich jak panele słoneczne, pojazdy elektryczne (EV) i magazyny energii, a do 2030 roku aż 89 milionów. 

    Sztuczna inteligencja i oprogramowanie analityczne mogą zarządzać zdecentralizowanymi źródłami energii, kierować nadmiarem energii elektrycznej i wykrywać potencjalne słabe punkty sieci, zanim staną się one poważnymi problemami. Innowacyjne rozwiązania mogą także pomagać przedsiębiorstwom użyteczności publicznej w przekierowaniu energii tam, gdzie jest ona potrzebna, w czasie rzeczywistym. 

    „By było to możliwe, giganci usług użyteczności publicznej będą musieli ponownie ocenić swoje modele operacyjne i zainwestować w nowoczesną infrastrukturę IT opartą na chmurze, która pozwala na efektywne zarządzanie danymi i ich analizę w całej organizacji”

    Michał Burda

    4. Pojazdy elektryczne definiowane programowo

    Amerykańskie i europejskie organy regulacyjne dokonują przeglądu polityki i wdrażają przepisy mające na celu ograniczenie sprzedaży nowych aut spalinowych. Osiemnastu największych światowych producentów samochodów przeszło lub zobowiązało się do całkowitego lub znacznego przejścia na produkcję pojazdów elektrycznych w nadchodzących latach.

    A te będą pojazdami definiowanymi programowo (SDV), oferującymi możliwości wydajniejszego zarządzania samochodem, ze szczególnym uwzględnieniem wrażliwości na środowisko. SDV pozwala na inteligentne wyznaczanie tras i optymalizację energii, które mogą złagodzić problemy związane z pojemnością i zasięgiem ładowania.

    5. Energooszczędne systemy finansowe 

    Przejście na operacje bardziej zrównoważone środowiskowo jest najwyższym priorytetem dla banków i organizacji świadczących usługi finansowe. Światowy rynek zielonych finansów wzrósł z 5,2 miliarda dolarów w 2012 roku do ponad 540 miliardów dolarów w 2021 roku. Kluczem do tych wysiłków jest bardziej zrównoważone oprogramowanie, wydajniejsze algorytmy i lepsze przetwarzanie danych. 

    Ponad 120 banków przystąpiło już do kierowanego przez branżę i zwołanego przez ONZ Net-Zero Banking Alliance i zobowiązało się do dostosowania swoich portfeli inwestycyjnych i kredytowych do celu zerowej emisji netto do 2050 r. Oprócz rosnących portfeli przyjaznych dla środowiska, sektor usług finansowych znacznie zmniejsza zużycie energii, zwiększając wydajność w centrach danych. Uaktualnienia obejmują deduplikację danych i kompresję, które mogą poprawić układ i wydajność przechowywania danych, jednocześnie zmniejszając zużycie energii.

    Zrównoważony rozwój staje się nowym standardem

    „Organizacje muszą wbudować zrównoważony rozwój w swoje architektury systemowe, uczynić go wymogiem w ofertach biznesowych, a także jednym z elementów kontraktów. Możemy spodziewać się, że w najbliższym czasie zrównoważony rozwój stanie się nowym standardem, a oprogramowanie będzie miało kluczowe znaczenie dla tworzenia bezpiecznej dla klimatu przyszłości”

    Michał Burda
  • HPE pokaże panel zarządzania zrównoważonym rozwojem. Czego można się spodziewać?

    HPE pokaże panel zarządzania zrównoważonym rozwojem. Czego można się spodziewać?

    Firma Hewlett Packard Enterprise zapowiedziała wczesną wersję nowego panelu do zarządzania zrównoważonym rozwojem na platformie edge-to-cloud HPE GreenLake oraz kompleksowe portfolio usług w zakresie zrównoważonego rozwoju. Zaprezentowana oferta obejmuje takie obszary jak technologia, usługi, finansowanie czy upcykling aktywów, a jej celem jest wsparcie organizacji, które pragną zmniejszyć ślad węglowy związany z ich aktywami IT.

    Z badań Gartnera  wynika, że 86 proc. liderów biznesowych postrzega zrównoważony rozwój jako inwestycję, która chroni ich organizację przed nieprzewidzianymi zakłóceniami. Z kolei czterech na pięciu liderów stwierdziło, że zrównoważony rozwój pomógł ich organizacji zoptymalizować i obniżyć koszty, zaś 83 proc. wskazało, że ich działania w ramach programów zrównoważonego rozwoju przełożyły się bezpośrednio na wytworzenie zarówno krótko- jak i długoterminowej wartość dla ich organizacji. Organizacje różnej wielkości ogłaszają plany osiągnięcia swoich celów w zakresie zrównoważonego rozwoju, ale ich realizacja nie jest łatwa. Napotykane wyzwania to m.in. brak możliwości monitoringu efektów i odpowiednich wskaźników, brak specjalistycznej wiedzy oraz eskalujące i złożone środowisko regulacyjne.

    Aby pomóc organizacjom w monitorowaniu, obserwowaniu i zmniejszaniu zużycia energii w ich zasobach IT, HPE zaoferuje niebawem – na platformie HPE GreenLake – nowy panel do zarządzania zrównoważonym rozwojem, który udostępnia kluczowe wyniki analiz zużycia energii, emisji dwutlenku węgla i kosztów energii elektrycznej zużywanej przez aktywa IT. Dzięki zastosowaniu zaawansowanych narzędzi analitycznych firmy HPE w obszarach takich jak procesy obliczeniowe, pamięci masowe czy sieci, panel ten ułatwi osiąganie celów zrównoważonego rozwoju.

    Nowa technologia firmy OpsRamp, którą HPE nabyło w maju 2023 r., zapewni dostęp do dodatkowych możliwości w zakresie zrównoważonego rozwoju, umożliwiając jednolite podejście do zarządzania infrastrukturą pochodzącą od różnych dostawców i zasobami aplikacji w hybrydowych i wielochmurowych środowiskach IT. Panel do zarządzania zrównoważonym rozwojem, który w wersji preview jest obecnie dostępny dla wybranych klientów, pomoże organizacjom przejść od etapu tworzenia koncepcji i planowania zrównoważonej modernizacji do wdrożenia tych rozwiązań w działalności operacyjnej.

    Fidelma Russo, CTO w HPE, zaprezentuje panel do zarządzania zrównoważonym rozwojem podczas swojego wystąpienia na konferencji HPE Discover 2023, w środę 21 czerwca. Nowe funkcje będą dostępne dla szerszego grona klientów jeszcze w tym roku.

  • Czy niskowęglowy wodór pomoże przemysłowi osiągnąć cele zrównoważonego rozwoju?

    Czy niskowęglowy wodór pomoże przemysłowi osiągnąć cele zrównoważonego rozwoju?

    Niskowęglowy wodór[1] ma szansę stać się kluczowym elementem na drodze do ekologicznej przyszłości świata. Obecnie aż 62% firm przemysłu ciężkiego[2] zastanawia się nad wykorzystaniem go jako alternatywy dla rozwiązań wysokoemisyjnych. Inwestycje w tym zakresie nie są jednak pozbawione ograniczeń związanych z wysokimi kosztami produkcji czy choćby brakiem kluczowych kompetencji na rynku pracy. Mimo to firmy z branży energetycznej przewidują, że do 2050 roku niskowęglowy wodór będzie stanowił aż 18% całkowitej konsumpcji energii, a jego cena będzie sukcesywnie spadać.

    Zgodnie z raportem „Niskowęglowy wodór – droga do zielonej przyszłości” przygotowanym przez Capgemini większość firm uważa, że niskowęglowy wodór może być sposobem na osiągnięcie długoterminowych celów w zakresie emisji i zrównoważonego rozwoju. 63% organizacji z sektora energetycznego sądzi, że wodór ten będzie kluczowy dla dekarbonizacji gospodarek. 62% twierdzi z kolei, że może on pomóc krajom zmniejszyć uzależnienie od paliw kopalnych. Według ankietowanych, niskoemisyjny wodór może stanowić w 2050 roku nawet 55% całego produkowanego wodoru. Średnio 0,4% całkowitych rocznych przychodów firm z sektora energetycznego zostanie przez nie przeznaczone na inwestycje w ten rodzaj wodoru do 2030 roku, w szczególności w obszarze transportu i dystrybucji energii wodorowej (53%), produkcji (52%) oraz badań i rozwoju (45%), przy czym niemal jedna czwarta (24%) z firm objętych badaniem planuje przeznaczać na ten cel jeszcze więcej, bo między 0,5 a 1% swoich przychodów.

    Niskoemisyjny wodór w istocie może odegrać kluczową rolę w walce o zieloną przyszłość, jednak z jego produkcją wiąże się wiele wyzwań. Potrzebne są inwestycje, które pozwolą obniżyć koszty produkcji tego paliwa oraz innowacyjne rozwiązania. Branża wodorowa powinna zapewnić sobie stabilny dopływ kompetencji w tym zakresie, a to oznacza nie tylko inwestowanie w wykwalifikowanych pracowników, lecz także stworzenie sieci partnerów i współpracę z zarówno dużymi graczami, jak i start-upami.

    Szerokie perspektywy dla niskowęglowego wodoru

    Tylko w ciągu ostatnich trzech lat popyt na wodór wzrósł średnio o ponad 10%, jeśli uwzględnimy wszystkie branże i spojrzymy na nie globalnie. Oczekuje się, że popyt nadal będzie rósł, zwłaszcza tam, gdzie wodór stosowany jest od dawna, a więc w procesie rafinacji ropy naftowej czy produkcji chemikaliów i nawozów. Nie dziwi zatem, że aż 94% rafinerii przewiduje, że zastosowanie niskowęglowego wodoru będzie mieć już w ciągu najbliższych siedmiu lat znaczący wpływ na ich branżę. Podobnego zdania jest 83% producentów chemikaliów i nawozów.

    Do wzrostu zapotrzebowania na wodór przyczynią się najpewniej też takie branże, jak transport lądowy, morski i lotniczy. Chociaż proces ten będzie w ich przypadku mniej dynamiczny, organizacje działające w tych sektorach widzą w niskoemisyjnym wodorze olbrzymi potencjał, pokazuje raport. Poszukują więc innowacyjnych modeli biznesowych oraz strategii, które pozwolą na redukcję kosztów i tym samym na skalowanie inwestycji w obszarze niskowęglowego wodoru.  

    Niemal nieograniczony potencjał dla tego źródła energii tkwić może jednak jeszcze w innym miejscu. Prawie trzy czwarte (71%) organizacji z sektora energetycznego uważa, że niskoemisyjny wodór może pomóc przechowywać energię pochodzącą z odnawialnych źródeł. Innymi słowy, może on stać się akumulatorem, który pozwoli znaleźć dla tego rodzaju energii jeszcze więcej zastosowań i uczynić ją jeszcze bardziej dostępną.

    Wyzwania dla producentów

    Większość rozwiązań związanych z niskoemisyjnym wodorem znajduje się na etapie pilotażowym. Dotychczas jedynie 11% organizacji E&U w pełni wdrożyło tego typu projekty. Branże, w których wodór znajduje zastosowanie, z pewnością chętnie w większym zakresie sięgałyby po to źródło energii. Problem polega jednak na tym, że produkcja niskowęglowego wodoru – choć przyjazna środowisku – jest na razie dość kosztowna (od dwóch do trzech razy droższa niż produkcja wodoru z węgla), co przekłada się na jego cenę.

    Aby rozwiązać ten problem i zwiększyć podaż niskoemisyjnego wodoru w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie, potrzebne są szeroko zakrojone inwestycje. A te możliwe będą dzięki budowaniu partnerstw już nie tylko między kluczowymi graczami na wodorowym rynku, lecz także z jego nowymi uczestnikami, jak start-upy, które mogą zapewnić przełomowe rozwiązania. Sektor energetyczny wierzy, że uda się sprostać temu wyzwaniu. Prawie połowa z firm z tej branży (49%) spodziewa się w związku z tym, że koszt niskoemisyjnego wodoru będzie do 2040 roku nieustannie spadać.

    Rozwój inwestycji w obszarze produkcji niskoemisyjnego wodoru może hamować również brak kluczowych kompetencji na rynku pracy. Twierdzi tak ponad połowa (60%) zapytanych organizacji.

    Kolejnym ograniczeniem dla zwiększenia udziału niskowęglowego wodoru są wyzwania związane z infrastrukturą czy rozwiązaniami inżynieryjnymi. 65% firm końcowych działających w transporcie ciężkim wskazuje, że największym wyzwaniem inżynieryjnym jest w tym zakresie skalowanie produkcji wodorowych ogniw paliwowych. Z kolei 58% respondentów z branży lotniczej wskazuje na konieczność zmodyfikowania konstrukcji samolotów, by możliwe było wykorzystywanie niskowęglowego wodoru jako paliwa. 72% respondentów w branży stalowej twierdzi natomiast, że do szerokiej produkcji stali w oparciu o wodór niezbędna jest znaczna modernizacja infrastruktury.

    Choć zielona przyszłość napędzana niskoemisyjnym wodorem wydaje się być na wyciągnięcie ręki, podążanie tą drogą będzie wiązać się z wieloma wyzwaniami. Większość z nich udało się już zidentyfikować, lecz z pewnością pojawią się nowe. W obliczu wyzwań klimatycznych niemal pewne jest jednak, że zwiększanie roli zielonego wodoru w gospodarce nie jest już tylko wyborem, stało się koniecznością.

  • Zbieranie „charytatywnych nakrętek” możliwe tylko do połowy 2024. Czy to ekościema?

    Zbieranie „charytatywnych nakrętek” możliwe tylko do połowy 2024. Czy to ekościema?

    Akcje zbierania nakrętek na zakup np. sprzętu dla niepełnosprawnych, w które zaangażowane są lokalne społeczności wkrótce odejdą do lamusa – informuje Prawo.pl.

    Jak podaje serwis, wszystko to za sprawą unijnej dyrektywy SUP, zgodnie z którą od połowy 2024 roku wszystkie nakrętki plastikowe w całej Unii Europejskiej powinny być fabrycznie przytwierdzone do opakowania od napoju – butelki czy kartonu.

    Jak podaje Prawo.pl, niektóre firmy, również w Polsce, już stosują przepisy tej dyrektywy. Zmiany te tłumaczą względami środowiskowymi. Dzięki nim można poddać recyklingowi całe opakowanie, a tym samym zmniejszyć ilość plastiku, która mogłaby przedostać się do środowiska – podaje serwis, cytując wpis na stronie jednego z producentów napojów.

    Według wspomnianego przez Prawo.pl Szymona Dziak-Czekana ze stowarzyszenia Polski Recykling zbieranie nakrętek było po pierwsze nauką selektywnej zbiórki u źródła, a po drugie – fundacje mogły na tym nieco zarobić.

    „Ale jeżeli w całej Polsce mamy już od kilku lat odbiór odpadów komunalnych w podziale na pięć frakcji, to zbieranie nakrętek oddzielnie traci sens” – wypowiadał się na łamach serwisu.

    Piotr Szewczyk, zastępca dyrektora Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych Orli Staw, o zbiórkach charytatywnych mówi, że dziś zbieranie nakrętek to trochę ekościema i wprowadzanie chaosu informacyjnego.

    „Zyskujemy na nich niewielką ilość zebranych nakrętek, ale tracimy pozostałą, odkręconą część, bo te odkręcone nakrętki trafiają w sortowni do frakcji drobnej, a stamtąd nikt już ich nie odzyska”. Stąd unijny nakaz przytwierdzania nakrętki do butelki” – wyjaśnił ekspert, cytowany przez Prawo.pl.

    Według serwisu prawo.pl, na wejściu dyrektywy organizacje charytatywne utracą wkrótce część swoich dochodów, na szczęście niezbyt wielką.

  • Zrównoważone produkty w Polsce: drogie, ale pożądane

    Zrównoważone produkty w Polsce: drogie, ale pożądane

    Ponad trzy czwarte Polaków oszczędza energię elektryczną oraz stara się unikać marnowania żywności. Jak wynika z 41. edycji badania Global State of the Consumer Tracker, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte, jesteśmy świadomi, że zmiany klimatu to efekt szkodliwej działalności człowieka. Jednocześnie ponad jedna trzecia badanych uważa, że zrównoważone produkty kosztują zbyt dużo, a 53 proc. wysoka cena powstrzymuje przed ich zakupem. Jednocześnie głównym czynnikiem determinującym nasze zachowania konsumenckie pozostaje inflacja. Niemal 80 proc. mieszkańców Polski spodziewa się w najbliższym czasie wzrostu cen żywności, trzy czwarte wzrostu rachunków za prąd i/lub gaz, a 66 proc. podniesienia cen benzyny.
    Siedmiu na dziesięciu Polaków uważa, że to człowiek jest winny zmianom klimatu. Jedynie 11 proc. jest przeciwnego zdania. Ponad połowa (58 proc.) zgadza się z poglądem, że problem ten jest naglący i wymaga natychmiastowego działania. Najbardziej martwi nas zanieczyszczenie środowiska, w tym jakość powietrza i wody, jak również szkodliwy wpływ na otoczenie plastiku czy odpadów chemicznych.

    Ponad połowa badanych (56 proc.) przyznaje, że zmieniła swoje zachowanie i zwyczaje konsumenckie ze względu na środowisko oraz klimat. Najczęściej objawia się to w oszczędzaniu energii i wody, które deklaruje odpowiednio 78 i 68 proc. ankietowanych Polaków. Niemal 80 proc. stara się nie marnować żywności, a 72 proc. kupuje tylko to, czego potrzebuje. Prawie połowa badanych (48 proc.) stara się ograniczać wysokoemisyjne środki transportu. Za najbardziej ekologiczne sposoby przemieszczania się uważamy jazdę na rowerze (43 proc.) oraz komunikację publiczną (35 proc.).

    Jakie produkty uznajemy za najbardziej „zrównoważone” z punktu widzenia ich wpływu na środowisko? Zdaniem 62 proc. to te, które zostały wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu, a dla 50 proc. istotna jest mniejsza ilość energii potrzebna do ich wytworzenia. Nieco więcej niż połowa respondentów docenia produkty wykonane z naturalnych materiałów. Ponad 40 proc. deklaruje, że w ostatnich tygodniach kupowało towary, które można uznać za „zrównoważone”, ale co ciekawe prawie tyle samo osób nie jest pewne, czy kupowane przez nich produkty można zaliczyć do tej kategorii.

    „Pokazuje to, jak wiele należy jeszcze zrobić w kwestii edukacji, którą powinni zainicjować producenci, jak i sieci handlowe. Coraz większa liczba konsumentów jest świadoma i z rozwagą dokonuje wyborów zakupowych. Nie zmienia to faktu że wciąż wiele osób nie czyta etykiet, a nawet jeżeli to robi, to nie wie, na co zwrócić uwagę.”

    dr Marta Karwacka, starsza menedżerka, Sustainability Consulting CE, Deloitte

    Zrównoważone, znaczy droższe

    Dobra „zrównoważone” najłatwiej nam znaleźć w sklepie spożywczym (33 proc.) lub na półce z chemią domową (28 proc.). Jeżeli chodzi o żywność, to z punktu widzenia wpływu na środowisko jako najkorzystniejsze postrzegamy świeże produkty (79 proc.). Odzież, w tym przede wszystkim tą, którą określamy mianem „casualowej” zaliczamy również do tej kategorii (70 proc.). Niemal połowa badanych (47 proc.) kojarzy tego typu towary z papierem, wymieniając przy tym papier toaletowy, ręczniki papierowe czy chusteczki (47 proc.). Z kolei wśród kosmetyków respondenci wyróżnili produkty do włosów (27 proc.), produkty do makijażu (25 proc.) oraz mydła i żele do mycia (23 proc.).

    Z czym kojarzą się nam zakupy zrównoważone? Przede wszystkim postrzegamy je jako droższe (36 proc.). Ponad jedna trzecia respondentów (34 proc.) uważa, że trzeba za nie zapłacić nawet o 20 proc. więcej niż normalnie. 

    „Najczęściej wskazywaną przyczyną braku decyzji o zakupie produktów ekologicznych i zrównoważonych jest ich wysoki koszt. Wymienia go ponad połowa ankietowanych. Jedna czwarta respondentów jest przyzwyczajona do produktów, których używa obecnie i nie chce z nich rezygnować. Nasze badanie pokazuje więc, że aspekt cenowy w czasach wysokiej inflacji ma kluczowy wpływ na decyzje zakupowe.”

    dr Marta Karwacka

    Obawy o stan finansów

    Ponad 60 proc. Polaków uważa, że ceny produktów nie utrzymają się na obecnym poziomie. Niemal 80 proc. spodziewa się w najbliższym czasie wzrostu cen żywności, trzy czwarte wzrostu rachunków za prąd, i/lub gaz, a 66 proc. podniesienia cen benzyny. Optymizmu nie widać zresztą w większości badanych krajów. Najbardziej negatywne nastroje odczuwane są w RPA (77 proc.), Irlandii oraz Hiszpanii (po 76 proc.).

    „Inflacja nieustannie determinuje postawy Polaków podczas zakupów. Rosnące ceny mają faktyczny wpływ na naszą siłę nabywczą, ale w równym stopniu wpływają też na poczucie bezpieczeństwa. To wszystko sprawia, że najbardziej martwimy się o swój portfel. Takie obawy wyraża 51 proc. Polaków. To o 4 p.p. więcej w porównaniu z poprzednim miesiącem. Jest to też główny powód naszych niepokojów.”

    Anna Rączkowska, partnerka, Consumer Industry, Deloitte

    Z kolei 45 proc. respondentów martwi się stanem swojego zdrowia, a 35 proc. niepokoją sprawy prywatne.

    Zgodnie z deklaracją 46 proc. badanych ma odłożone pieniądze na koniec miesiąca, czego nie może o sobie powiedzieć 38 proc. ankietowanych. Aż 54 proc. respondentów nie jest przygotowanych finansowo na nieprzewidziane wydatki. Niemal dwie trzecie (61 proc.) ocenia swoją sytuację finansową jako gorszą niż rok temu. Przeciwnego zdania jest co czwarty uczestnik badania.

    Ponad połowa Polaków (56 proc.) nie ma problemu z regulowaniem nadchodzących płatności, podczas gdy 22 proc. może mieć z tym trudności. Prawie sześciu na dziesięciu ankietowanych odkłada poważniejsze wydatki na później. Niemal ponad jedna czwarta (24 proc.) nie musi podejmować takich decyzji. Nieco ponad jedna trzecia ankietowanych (35 proc.) deklaruje, że jest w stanie kupić sobie to, co sprawia im przyjemność, podczas gdy 45 proc. nie widzi obecnie takiej możliwości.

    Oszczędnie na zakupach, wakacjach i w restauracjach

    Jak będą wyglądały nasze wydatki w ciągu najbliższych czterech tygodni? Nie jest zaskoczeniem, że 27 proc. naszych zarobków pochłoną zakupy żywnościowe, a 25 proc. wydatki związane z domem, czyli rachunki. Te dwie pozycje mają ponad 50-procentowy udział w naszym domowym budżecie. Co ciekawe, obecnie jesteśmy w stanie zaoszczędzić średnio 8 proc. naszych przychodów.

    Ponad trzy czwarte badanych jest zdania, że w ciągu trzech miesięcy nie uda im się pojechać na wakacje, a jako powód podają właśnie brak pieniędzy. Jedna piąta woli przeznaczyć pieniądze na inny cel.

    Badanie Deloitte wskazuje, że również branża gastronomiczna wciąż nie ma specjalnych powodów do optymizmu. Niemal jedna czwarta badanych (24 proc.) oszczędza na chodzeniu do restauracji, a 45 proc. w ciągu ostatnich dwóch tygodni nie jadło poza domem. Ponad połowa (53 proc.) przygotowuje posiłki w domach częściej niż kiedyś.

    Podobnie jest z wydatkami, które mogłyby mocno obciążyć nasz budżet. Tylko 15 proc. z nas w ciągu pół roku chce kupić nowe auto. Aż 72 proc. co prawda już dziś może pochwalić się własnym samochodem, ale w przypadku 69 proc. respondentów jest to pojazd używany. Ponad dwie trzecie z nas (68 proc.) zamierza w najbliższym czasie jeździć samochodem z podobną częstotliwością, co wcześniej.

  • Redukcja cyfrowego śladu węglowego – nowe wyzwanie dla biznesu i użytkowników w Polsce

    W Polsce rośnie zainteresowanie kwestią cyfrowego śladu węglowego, który może stanowić nawet 20% globalnych emisji CO2 do 2023 roku. Eksperci z sektora technologicznego, administracji publicznej, organizacji pozarządowych oraz twórców cyfrowych dyskutowali o problemie na debacie zorganizowanej przez Związek Cyfrowa Polska i Planet Heroes. Główne wyzwania to niedostateczna świadomość o problemie oraz trudności z pomiarem i oceną tego śladu.

    Coraz większa liczba urządzeń podłączonych do sieci na całym świecie przyczynia się do wzrostu cyfrowego śladu węglowego. Eksperci zwracają uwagę na niski poziom wiedzy na temat tego zjawiska wśród przedsiębiorstw i użytkowników indywidualnych, co utrudnia wprowadzenie skutecznych działań. Jednak dla ograniczenia cyfrowego śladu węglowego można wprowadzić względnie proste działania, takie jak optymalizacja stron internetowych, regularne czyszczenie przestrzeni w chmurze, rezygnacja ze zbędnych subskrypcji czy ograniczenie korzystania z kamer podczas połączeń online.

    W ramach pierwszego w Polsce „Digital Cleanup Day”, organizatorzy wydarzenia dążą do zwiększenia świadomości na temat cyfrowego śladu węglowego wśród młodszych pokoleń. Wprowadzenie prostej higieny korzystania z Internetu i narzędzi cyfrowych może znacznie przyczynić się do redukcji tego śladu zarówno w sektorze prywatnym, jak i wśród użytkowników indywidualnych.

    Minister Rozwoju i Technologii Waldemar Buda podkreślił, że wyzwanie cyfrowego śladu węglowego oznacza konieczność szukania nowych rozwiązań w gospodarce, nowych technologii i przede wszystkim innowacji. Warto również zwrócić uwagę na rosnący udział elektrośmieci w ogólnej ilości odpadów.

    Debata była częścią obchodów międzynarodowej inicjatywy „Digital Cleanup Day”, mającej na celu podnoszenie świadomości na temat znaczenia zjawiska cyfrowego śladu węglowego i szerzenia wiedzy o sposobach jego redukcji w Polsce.

  • Innowacja w erze ESG: jak strategie ESG prowadzą do innowacji i konkurencyjności w biznesie

    Innowacja w erze ESG: jak strategie ESG prowadzą do innowacji i konkurencyjności w biznesie

    Współczesne przedsiębiorstwa coraz częściej przywiązują wagę do aspektów środowiskowych, społecznych i związanych z ładem korporacyjnym (ESG). Podejmowanie działań związanych z ESG pozwala firmom sprostać rosnącym oczekiwaniom interesariuszy, zmieniającym się przepisom oraz rosnącym wyzwaniom związanym z zrównoważonym rozwojem.

    Strategie ESG stały się kluczowym elementem długoterminowego planowania biznesowego, wpływając na decyzje inwestycyjne, relacje z interesariuszami, innowacje i konkurencyjność. Firmy, które skutecznie wdrażają strategie ESG, zyskują przewagę konkurencyjną, przyciągają inwestorów i talentów oraz budują solidną reputację.

    Wpływ ESG na innowacje

    ESG jako impuls do poszukiwania zrównoważonych rozwiązań

    1. Eco-innowacje i technologie czyste

    Strategie ESG motywują przedsiębiorstwa do poszukiwania i wdrażania ekoinnowacji oraz technologii czystych. Dzięki temu firmy mogą zminimalizować negatywny wpływ na środowisko, jednocześnie poprawiając efektywność swoich procesów. Wprowadzenie nowych rozwiązań, takich jak odnawialne źródła energii, recykling czy gospodarka o obiegu zamkniętym, może przyczynić się do zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstw.

    2. Innowacje społeczne

    ESG stymuluje także rozwój innowacji społecznych, które mają na celu rozwiązanie wyzwań społecznych, takich jak ubóstwo, wykluczenie, nierówności czy brak dostępu do edukacji i opieki zdrowotnej. Firmy, które wdrażają takie innowacje, mogą poprawić warunki życia lokalnych społeczności, jednocześnie budując silne relacje z interesariuszami i zwiększając swoją wartość rynkową.

    ESG jako narzędzie przekształcania łańcuchów wartości

    1. Optymalizacja procesów i zmniejszenie marnotrawstwa

    Wdrażanie strategii ESG może przyczynić się do optymalizacji procesów produkcyjnych, redukcji marnotrawstwa i zwiększenia efektywności energetycznej. Dzięki temu firmy nie tylko zmniejszają swój wpływ na środowisko, ale także obniżają koszty i zwiększają konkurencyjność.

    2. Współpraca z partnerami i dostawcami

    Zaangażowanie w ESG skłania przedsiębiorstwa do współpracy z partnerami i dostawcami, którzy również realizują strategie zrównoważonego rozwoju. Wspólna praca nad innowacjami może prowadzić do tworzenia nowych produktów, usług i rozwiązań, które są korzystne dla wszystkich uczestników łańcucha wartości.

    ESG jako czynnik stymulujący kreatywność i różnorodność myślenia

    Strategie ESG zachęcają firmy do włączania pracowników w procesy innowacyjne, co pozwala na wykorzystanie ich wiedzy, umiejętności i kreatywności. Dzięki temu przedsiębiorstwa mogą generować nowe pomysły i rozwiązania, które przyczyniają się do zrównoważonego rozwoju.

    ESG a konkurencyjność

    Pozycjonowanie firmy jako lidera w dziedzinie zrównoważonego rozwoju

    1. Wzrost reputacji i lojalności klientów

    Firmy, które aktywnie wdrażają strategie ESG i angażują się w innowacje związane z zrównoważonym rozwojem, zyskują renomę liderów w swojej branży. Taka reputacja przekłada się na wzrost lojalności klientów, którzy coraz częściej poszukują produktów i usług pochodzących od odpowiedzialnych przedsiębiorstw.

    2. Przyciąganie inwestorów i partnerów biznesowych

    Inwestorzy i partnerzy biznesowi coraz częściej zwracają uwagę na działania ESG podejmowane przez firmy, widząc w nich gwarancję długoterminowego sukcesu i stabilności. Przedsiębiorstwa, które skutecznie wdrażają strategie ESG, przyciągają kapitał oraz tworzą sojusze strategiczne, co zwiększa ich konkurencyjność.

    Dostosowanie do zmieniającego się regulacyjnego i rynkowego krajobrazu

    1. Unikanie ryzyk związanych z niewypełnianiem obowiązków ESG

    Wprowadzanie strategii ESG pozwala firmom dostosować się do zmieniającego się otoczenia regulacyjnego i rynkowego. Działania związane z ESG pomagają przedsiębiorstwom unikać ryzyk związanych z niewypełnianiem obowiązków środowiskowych, społecznych i korporacyjnych, co przekłada się na ich długoterminową stabilność i konkurencyjność.

    2. Wspieranie elastyczności i zdolności adaptacyjnych

    Zaangażowanie w ESG sprzyja elastyczności i zdolnościom adaptacyjnym przedsiębiorstw. Dzięki ciągłemu poszukiwaniu innowacyjnych rozwiązań związanych z zrównoważonym rozwojem firmy są lepiej przygotowane do radzenia sobie z niepewnością i zmieniającymi się warunkami rynkowymi.

    Korzyści finansowe wynikające z innowacji związanych z ESG

    1. Oszczędności wynikające z efektywności energetycznej i redukcji emisji

    Innowacje wynikające z wdrażania strategii ESG, takie jak poprawa efektywności energetycznej czy redukcja emisji szkodliwych substancji, często przekładają się na oszczędności finansowe dla przedsiębiorstw. Zmniejszenie kosztów operacyjnych pozwala firmom inwestować w dalszy rozwój i zwiększać swoją konkurencyjność

    2. Tworzenie nowych rynków i źródeł dochodów

    Innowacje związane z ESG mogą otworzyć przed firmami nowe rynki i źródła dochodów. Wprowadzanie ekologicznych produktów i usług, a także rozwój innowacyjnych rozwiązań w obszarze społecznym, pozwala przedsiębiorstwom docierać do nowych segmentów klientów i zwiększać swoje przychody. Dodatkowo, rosnący popyt na produkty i usługi związane z zrównoważonym rozwojem stwarza możliwości ekspansji rynkowej i dalszego wzrostu konkurencyjności.

    Wszystkie te czynniki sprawiają, że zaangażowanie w strategie ESG staje się kluczowym elementem sukcesu i konkurencyjności współczesnych przedsiębiorstw.

    Przykłady firm, które odniosły sukces dzięki innowacjom związanym z ESG

    1. Innowacyjne produkty i usługi

    W artykule zostaną przedstawione konkretne przypadki firm, które z powodzeniem wprowadziły innowacje wynikające ze strategii ESG. Omówione zostaną produkty i usługi, które przyczyniły się do zrównoważonego rozwoju, zmniejszenia wpływu na środowisko czy poprawy warunków społecznych. Przykłady te będą ilustrowały, jak innowacyjne podejście do ESG może przynieść korzyści zarówno przedsiębiorstwu, jak i jego interesariuszom.

    2. Przełomowe rozwiązania w łańcuchu dostaw i procesach produkcyjnych

    Oprócz innowacji produktowych, przedstawione zostaną także przypadki firm, które wprowadziły przełomowe rozwiązania w obszarze łańcucha dostaw i procesów produkcyjnych. Omówione zostaną przykłady, które doprowadziły do zwiększenia efektywności, ograniczenia marnotrawstwa, czy poprawy współpracy z partnerami i dostawcami. Te studia przypadków pokażą, jak strategie ESG mogą prowadzić do przekształceń biznesowych, przyczyniając się do wzrostu konkurencyjności firm.

    Lekcje, które można wyciągnąć z analizy tych przypadków

    Wnioski wynikające z analizy studiów przypadków pozwolą czytelnikom zrozumieć kluczowe aspekty innowacji związanych z ESG oraz zidentyfikować dobre praktyki, które mogą być zastosowane w innych przedsiębiorstwach. Zostaną również przedstawione lekcje dotyczące przeciwności i wyzwań związanych z wdrażaniem strategii ESG, co pozwoli czytelnikom lepiej zrozumieć, jak radzić sobie z trudnościami i jak dążyć do ciągłego doskonalenia w zakresie zrównoważonego rozwoju.

    Artykuł podkreśla znaczenie strategii ESG dla innowacji i konkurencyjności przedsiębiorstw. Innowacje związane z ESG pozwalają firmom na rozwój zrównoważonych rozwiązań, optymalizację procesów, tworzenie nowych rynków oraz zwiększenie zaangażowania pracowników. Wszystko to przekłada się na zwiększoną konkurencyjność, lepsze relacje z interesariuszami oraz poprawę pozycji rynkowej firmy.

    Omówione przypadki i wnioski mogą służyć jako inspiracja dla innych firm, które chcą wdrożyć strategie ESG w celu zwiększenia swojej konkurencyjności i innowacyjności. W miarę jak coraz więcej przedsiębiorstw zaczyna rozumieć znaczenie ESG, te strategie stają się kluczowe dla długoterminowego sukcesu i zrównoważonego rozwoju. W przyszłości strategie ESG będą prawdopodobnie jeszcze bardziej rozpowszechnione, a ich wpływ na innowacje i konkurencyjność będzie jeszcze silniejszy.

    Artykuł zachęca czytelników do dalszego zgłębiania tematu strategii ESG i ich wpływu na innowacje oraz konkurencyjność. W miarę jak przedsiębiorstwa będą kontynuować swoje zaangażowanie w ESG, warto monitorować i analizować nowe przypadki, aby lepiej zrozumieć, jak te strategie mogą przyczynić się do długotrwałego sukcesu i zrównoważonego rozwoju.
     

  • Kryzys energetyczny stawia sektor IT pod ścianą: jak firmy radzi sobie z kosztami energii?

    Kryzys energetyczny stawia sektor IT pod ścianą: jak firmy radzi sobie z kosztami energii?

    Za energię więcej płacą nie tylko odbiorcy indywidualni. Blady strach padł również na firmy, które muszą podwyższać koszty swoich usług. Szczególnie dotyczy to firm z sektora IT, które nie rozpoczęły jeszcze transformacji, która pozwoli im przejść na „zieloną energię”. Żarłoczne w energię są przede wszystkim małe serwerownie, ale rząd Holandii znalazł już na to sposób. Przeniósł swoje dane do ogromnych centrów. Niewykluczone też, że niedługo na masową skalę to serwery będą grzały nam wodę. 

    Dane opublikowane przez brytyjski Technology Magazine nie pozostawiają złudzeń. Firmy technologiczne obawiają się o negatywny wpływ kryzysu energetycznego na cały sektor. Rosnące koszty energii według nich zagrażają działalności niemal każdej firmie z branży. Problem tkwi także w realizacji strategii zrównoważonego rozwoju, czyli takim działaniu, aby progres firmy jak najmniej wpływał na środowisko. Branża IT – jako jedna z tych, które najmocniej wpływają m.in. na zużycie energii – jest pod nieustannym pręgierzem regulatorów takich jak np. Komisja Europejska. Dlatego wiele firm jeszcze przed kryzysem energetycznym wywołanym m.in. inwazją Rosji w Ukrainie działało wyprzedzająco by szybciej być gotowym na rozwiązania prawne, które przygotują eksperci i politycy.

    Jednak ponad jedna trzecia organizacji ankietowanych przez Technology Magazine stwierdziła, że nie poczyniła jeszcze postępów w zakresie zrównoważonego rozwoju ani nawet nie określiła celów. Co więcej, większość firm nie korzysta z odnawialnych źródeł energii i nie monitoruje ściśle swojego wpływu na środowisko. 

    Ci jednak, którzy już swoją strategię przygotowali, są przerażeni, bo blisko 80% z nich uważa, że obecny kryzys energetyczny będzie zagrożeniem dla ich planów zeroemisyjności.

    „Obserwujemy więc sytuację, w której część firm zlekceważyło lub nie było gotowych na transformację cyfrową, która ma również bezpośredni wpływ na zrównoważony rozwój. Dziś jednak, przy tak wysokich kosztach energii, tracą znacznie więcej niż ci, którzy podjęli działania wcześniej. Ponieważ kryzys energetyczny może siać spustoszenie w budżetach firm, będą one musiały, wcześniej czy później, zoptymalizować swoje procesy i wydatki.”

    Tomasz Dwornicki, założyciel spółki Hostersi

    Dane nie mogą kosztować nas aż tyle

    Kryzys energetyczny niesie za sobą konieczność polowania na tanią i czystą energię. Nie da się ukryć, że firmy IT i ich „żarłoczne” rozwiązania bardzo mocno obciążają sieć. Dodatkowo trudno sobie dziś wyobrazić prowadzenie biznesu bez danych, które są kluczowym zasobem każdej firmy. Według analityków Gartnera są one podstawą przy tworzeniu strategii korporacyjnej w przypadku aż 90% przedsiębiorstw. 

    Centra danych obsługujące programy i aplikacje używane przez miliardy ludzi na świecie potrzebują tym samym coraz więcej energii i wody. Przewiduje się, że do 2030 roku serwerownie będą odpowiadać za 3,2 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną w UE, co stanowi wzrost o 18,5 proc. w stosunku do 2018 roku.

    Większość energii w centrach danych jest wykorzystywana do zasilania serwerów, które również wytwarzają ciepło i muszą być chłodzone. To istotne, bo gdy temperatury przekroczą zakres, dla którego zaprojektowano infrastrukturę, to każdy stopień powyżej progu może oznaczać utratę od 10 do 15 procent ich pojemności. Natomiast według Energy Innovation serwery i systemy chłodzenia odpowiadają za prawie 86% zużycia energii elektrycznej w centrach danych. 

    „Serwerownie, które znajdują się w wielu firmach lub obiektach użyteczności publicznej w tym używane przez administrację rządową lub samorządową z punktu widzenia klientów firmy są niewidzialne. Wielkie szafy ustawione gdzieś w piwnicy, do których dostęp mają nieliczni. Na co dzień nikt się tym nie przejmuje. Jednak bardzo często taka infrastruktura jest już przestarzała. Pobiera ogromne ilości energii i bardzo często nie jest w pełni wydajna, bo firmy czy urzędy nie wykorzystują pełnej pojemności serwerów. Tak naprawdę płacimy za to wszyscy np. w podatkach czy kosztach usług. Duże centra danych umieszczone w chmurze mają kilka przewag, m.in. pozwalają w pełniejszy sposób wykorzystać energię odnawialną do utrzymania serwerów, czy wykorzystywana jest ich pełna pojemność.”

    Tomasz Dwornicki z Hostersów

    Według najnowszych danych Synergy Research Group, na całym świecie istnieje ponad 600 hiperskalowych centrów danych, których liczba od 2015 r. prawie się podwoiła. Należą przede wszystkim do takich firm jak Amazon, Google czy Microsoft. Jednak pomimo ich efektywności energetycznej, hiperskalowe centra danych są zbyt kosztownymi inwestycjami dla małych i średnich firm. Duzi dostawcy usług w chmurze mogą sobie pozwolić na budowę ogromnych obiektów, ponieważ mogą skonsolidować wykorzystanie serwerów i działać przy wyższych wskaźnikach wykorzystania. Mają też szybszy dostęp do najnowszych technologii. Przykład? Amazon Web Services (AWS) wykorzystują chipy Graviton3 firmy Nvidia, które według dostawcy chmury zużywają do 60% mniej energii przy tej samej wydajności niż wcześniej wykorzystywane. Dodatkowo, według Microsoft Corporation i WSP Global Inc., przetwarzanie w chmurze jest o 93% bardziej energooszczędne niż lokalne centra danych. 

    Holandia buduje wielkie serwerownie i oszczędza połowę mocy

    Tropem łączenia serwerowni poszedł holenderski rząd, który w ostatnim czasie zastąpił 60 małych punktów zaledwie czterema wysokowydajnymi centrami danych. Jak podkreślają holenderscy eksperci, udało się tym samym zaoszczędzić nawet połowę wcześniej wykorzystywanej mocy.  To, co wydarzyło się w Holandii, będzie poniekąd wzorem dla całej Unii Europejskiej. Przedstawiciele Komisji Europejskiej chcą bowiem, aby do 2030 roku aż 75 procent europejskich firm korzystało z usług w chmurze, tym samym dążą do stworzenia neutralnych dla klimatu, wysoce energooszczędnych i zrównoważonych centrów danych.

    „Trzeba zrozumieć, że czynnik środowiskowy i przyszłość naszej planety jest bardzo istotny, choć dla wielu nadal abstrakcyjny, bo opisuje problem bardzo rozwleczony w czasie. Jednak problemy dostrzegamy już dziś. W wielu miejscach w Europie upalne lato spowodowało, że nawet giganci, którzy jeszcze nie wszystkie swoje serwerownie dostosowali do wymogów mniejszego zapotrzebowania na energię, mieli problemy z płynnością działań swoich serwerów. Awarie i nawet kilkudniowe przestoje obserwowaliśmy w Wielkiej Brytanii czy w Niemczech. W gospodarce tak mocno opartej o dane, takie sytuacje nie mogą się powtarzać.” 

    Tomasz Dwornicki z Hostersi

    Serwery nagrzeją nam wodę

    Całkowite przejście do wielkich centrów danych zapewne nie będzie jednak możliwe, a sektor przetwarzania danych w chmurze szuka też innych rozwiązań, które mogą połączyć niskoemisyjność z dużą wydajnością i niezawodnością. Heata, brytyjskich firma IT, ogłosiła plan zapewnienia mieszkańcom Wielkiej Brytanii bezpłatnej ciepłej wody za pośrednictwem zminiaturyzowanych serwerów. Mieszkańcy wyspiarskiego kraju będą mogli ubiegać się o zainstalowanie w domu urządzenia, a wytwarzane przez nie ciepło będzie wykorzystywane do dostarczania ciepłej wody. Koszty energii elektrycznej serwera zostaną zwrócone przez Heata z dodatkową zachętą w wysokości 10%, a wszystkie koszty związane z instalacją i konserwacją zostaną pokryte przez Heata.

    Serwer jest przymocowany z boku typowego zasobnika ciepłej wody użytkowej, a gdy klienci korzystają z usługi przetwarzania w chmurze, wytworzone ciepło jest przekazywane do zasobnika ciepłej wody użytkowej. Według Heata, klienci mogą spodziewać się około 4,8 kWh ogrzewania dziennie. Według szacunków oczekuje się, że ten program pozwoli zaoszczędzić do 200 funtów rocznie.