Tag: Michał Kanownik

  • Związek Cyfrowa Polska apeluje o zaostrzenie cyberbezpieczeństwa sieci 5G

    Związek Cyfrowa Polska apeluje o zaostrzenie cyberbezpieczeństwa sieci 5G

    Związek Cyfrowa Polska, który reprezentuje polską branżę cyfrową i nowych technologii, skierował do Ministerstwa Cyfryzacji listę rekomendacji dotyczących wzmocnienia cyberbezpieczeństwa Polski. Eksperci w swoim piśmie wskazują między innymi na potrzebę szczególnego zadbania o bezpieczeństwo sieci 5G, której budowa ruszyła w naszym kraju, wykluczenia z jej tworzenia dostawców wysokiego ryzyka, a przy projektowaniu przepisów skorzystania z unijnych rozwiązań i zaleceń.

    Rekomendacje polskiej branży cyfrowej mają związek z zapowiadanymi pracami nad nowelizacją ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Taką deklarację złożył niedawno wicepremier, ministra cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Dlatego eksperci Cyfrowej Polski skierowali list do przedstawicieli Ministerstwa Cyfryzacji, w którym nakłaniają ich przyśpieszenia działań nad pracami wzmacniającymi krajowe bezpieczeństwo cyfrowe, a także przedstawiają swoje propozycje. 

    2/3 polskich sieci 5G obsługuje jeden dostawca – „To niebezpieczne”

     – Cyberbezpieczeństwo musi stać się najważniejszym elementem cyfrowej gospodarki, a bez jasnych i jednoznacznych regulacji będzie to niemożliwemówi Michał Kanownik, prezes Cyfrowej Polski. Jak zauważa, we wzmacnianiu bezpieczeństwa cyfrowego nie chodzi o interes poszczególnych dostawców technologii, ale o bezpieczeństwo narodowe. – Dlatego wyrażamy nasze wyraźne poparcie dla jak najszybszej nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Jest ona potrzebna i wyczekiwana przez rynekzaznacza Michał Kanownik.

    W opinii Związku, jaką eksperci wysłali do Ministerstwa Cyfryzacji, czytamy między innymi o konieczności uwzględnienia w Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa unijnych narzędzi Toolbox. To rozwiązania, które mają za zadanie ograniczenie cyberzagrożeń dla europejskich sieci 5G. Ponadto kluczowa jest możliwość eliminacji rozwiązań, które stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa czy przedsiębiorców. To bezpośrednio wiąże się z tematem tak zwanych dostawców wysokiego ryzyka – zaznaczają przedstawiciele branży. – Mając na względzie bezpieczeństwo infrastruktury, musimy uszczelnić system wobec podmiotów, które mogłyby w sposób nieuprawniony administrować danymi lub inaczej oddziaływać na bezpieczeństwo i stabilność sieci. To szczególnie istotne w momencie wojny za wschodnią granicą i pojawiających się licznych zagrożeń o charakterze hybrydowymmówi Michał Kanownik.

    Eksperci Cyfrowej Polski apelują także o dywersyfikację dostawców rozwiązań 5G. Obecnie sprzęt i oprogramowanie od jednego dostawcy stanowią około 65 proc. całej infrastruktury LTE i 5G na terenie Polski. W przypadku niektórych operatorów jest to ponad 80 proc. ich zasobów sieciowych. Według organizacji, obowiązek dywersyfikacji powinien zostać wprowadzony przede wszystkim dla sieci o zasięgu krajowym, a także dla sieci o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa (na przykład w obiektach typu rafinerie, gazoporty czy lotniska).

    Cyfrowa higiena jako klucz cyfrowej ochrony obywateli

    Jak jednocześnie podkreśla Michał Kanownik, wprowadzenie nowelizacji o KSC to nie wszystko. – Potrzeb jest sporo. Jako przedstawiciele branży cyfrowej apelujemy między innymi o aktywne tworzenie programów szkoleniowych, zwiększających świadomość zagrożeń i promujących cyberhigienę. To istotne, by chronić wszystkich użytkowników przed cyberzagrożeniamiprzekonuje ekspert Cyfrowej Polski.

    Branża rekomenduj również opracowanie planów ewakuacji infrastruktury krytycznej do chmury, zgodnie z Narodowym Programem Ochrony Infrastruktury Krytycznej. W tym kontekście eksperci przypominają o przygotowaniu się do wdrożeń europejskich przepisów w zakresie cyberbezpieczeństwa, w tym Dyrektywy NIS2, której implementowanie nasz kraj ma czas do 17 października 2024 r.

  • Rada ds. Cyfryzacji  w nowym składzie. Kogo odwołał Minister Gawkowski?

    Rada ds. Cyfryzacji w nowym składzie. Kogo odwołał Minister Gawkowski?

    Minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ogłosił nowy skład Rady ds. Cyfryzacji. Rada ds. Cyfryzacji pełni kluczową rolę w kształtowaniu polityki technologicznej kraju. Odpowiada za opiniowanie dokumentów strategicznych i generowanie nowych pomysłów dotyczących technologii i cyberbezpieczeństwa, a w jej skład wchodzi 20 członków. 

    Dziś Minister Krzysztof Gawkowski poinformował o zmianach w składzie Rady. Odwołany został przewodniczący – Józef Orzeł, a w jego miejsce Radą pokieruje dotychczasowa członkini – Agnieszka Jankowska – członkini rady dyrektorów Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce, od czerwca 2022 roku wiceprezes zarządu Fundacji Digital Poland. Do grona Rady dołączą – Katarzyna Szymielewicz z Panoptykonu, Bianka Siwińska – Prezes Fundacji Edukacyjnej Perspektywy oraz Katarzyna Kopczewska z Uniwersytetu Warszawskiego. Ze składu Rady odwołano Dariusza Milka i Tomasza Rychtera. 

    Jeśli chodzi o pozostałych członków, pozostają oni w składzie Rady, w której po zmianach będzie zasiadać 13 kobiet i 7 mężczyzn. 

    Rada ds. Cyfryzacji – nowy skład:

    1. Przewodnicząca – Agnieszka Jankowska (w poprzednim składzie – Józef Orzeł)

    2. Izabela Albrycht 

    3. Katarzyna Chałubińska – Jentkiewicz 

    4. Andrzej Dulka

    5. Agnieszka Gryszczyńska

    6. Jolanta Jaworska

    7. Michał Kanownik

    8. Agnieszka Kister

    9. Janusz Kosiński

    10. Anna Beata Kwiatkowska

    11. Katarzyna Szymielewicz

    12. Jarosław Mojsiejuk

    13. Marta Poślad

    14. Bianka Siwińska

    15. Katarzyna Kopczewska

    16. Krzysztof Silicki

    17. Patrycja Staniszewska

    18. Robert Trętowski

    19. Sławomir Wojciechowski

    20. Małgorzata Zakrzewska

  • Polska na cyfrowej fali: inwestycje w AI, bezpieczeństwo i 5G

    Polska na cyfrowej fali: inwestycje w AI, bezpieczeństwo i 5G

    Eksperci Cyfrowej Polski w swoich prognozach dla rynku cyfrowego na nowy rok podkreślają rosnące z roku na rok znaczenie cyfryzacji w rozwoju i unowocześnianiu krajowej gospodarki. Powołują się przy tym na dane. Szacuje się, że już dziś wartość polskiej gospodarki cyfrowej sięga 44 mld euro, a według analiz doradców McKinesy & Company do 2030 roku może być być ona warta blisko 123 mld euro, co będzie stanowiło 9 proc. polskiego PKB. – Ten trend wzrostowy będzie zauważalny także w 2024 roku. Przewidujemy, że wydatki biznesu i państwa skierowane na zakup nowych technologii w nowym roku znacznie wzrasną, co pozytywnie wpłynie także na rozwój samego sektora cyfrowegomówi Michał Kanownik, prezes Cyfrowej Polski. 

    Rosnące znaczenie cyberbezpieczeństwa i AI

    W opinii ekspertów organizacji największych inwestycji w 2024 r. możemy spodziewać się w sektor związany z cyberbezpieczeństwem. – Bezpieczeństwo cyfrowe to kwestia dziś newralgiczna. Jak pokazuje wojna w Ukrainie, ataki cyberprzestępców mogą być wymierzone zarówno w użytkowników indywidualnych, jak i w firmy oraz ośrodki administracyjne. Aby więc nie zaprzepaścić szans, jakie daje nam rozwój technologii, powinniśmy umieć się zabezpieczyć przed hakerami. Dostrzegamy, że świadomość tego, zwłaszcza w biznesie, rośniezaznacza Michał Kanownik. Jak przypomina, dziś w Polsce funkcjonuje szereg krajowych firm, które oferują usługi i rozwiązania z obszaru cyberbezpieczeństwa i to one będą zyskiwały, a przy tym poprzez swój wzrost, budowały polskie PKB. W tym obszarze czekają nas także wyzwania. W obszarze regulacji w 2024 roku branża spodziewa się zakończenia prac nad nowelizacją ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, a także implementacji Dyrektyw NIS2, co pozwoli m.in. zwiększyć bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej. – W nowym roku ogromnym wyzwaniem pozostanie także edukacja społeczeństwa związanego z bezpieczeństwem cyfrowym. Firmy z branży cyfrowej wesprą w tym aspekcie rząd i ramię w ramię zaangażują się w budowę świadomości w tym zakresie i promocje higieny cyfrowejpodkreśla Michał Kanownik.

    Eksperci Cyfrowej Polski prognozują również, że w 2024 roku czekają nas rozstrzygnięcia co do kierunku rozwoju sztucznej inteligencji. Jej dynamiczny rozwój będzie determinował rozwój gospodarki cyfrowej. – Jednym najważniejszych tematów w nowym roku będzie przygotowanie administracji państwowej i biznesu do wdrożenia unijnych przepisów w tym obszarze – AI Act, nad którym prace obecnie kończą się w Brukseli. Potrzebujemy także wewnętrznych regulacji, a przede wszystkim rewizji polskiej strategii rozwoju sztucznej inteligencjiprzekonuje Michał Kanownik.

    Inwestycje w 5G i rozwój e-usług

    W ocenie Cyfrowej Polski w 2024 roku w końcu będziemy mogli mówić o budowie i rozwoju sieci nowej generacji w Polsce. Jak wyjaśnia Michał Kanownik, duży wpływ na to będzie miała niedawno rozstrzygnięta aukcja pasm 5G oraz decyzja Urzędu Komunikacji Elektronicznej o uwolnieniu pasm na sieci prywatne. Środki na rozwój sieci tego typu przewidziano także w Krajowym Planie Odbudowy, z którego fundusze – zgodnie z zapowiedziami rządu – mają trafić do Polski w najbliższym czasie. – Niewielkie prywatne sieci mobilne stanowią dziś przyszłość przemysłu i nauki w Polsce. Pozwolą one także rozwiązać problem tzw. „białych plam”, z którym wciąż się mierzymy na niektórych obszarach kraju. Ale to nie wszystko, bo jednocześnie wyraźnie przyspiesza tempo prac nad rozwojem sieci kolejnej generacji: 6G. Kolejne projekty z tym związane ruszą w ciągu najbliższych miesięcy podkreśla Michał Kanownik.

    Ponadto eksperci przewidują, że w 2024 roku wyraźnie rozwinie się dziedzina elektronicznych usług administracyjnych. Czeka nas start KSeF (Krajowego Systemu e-Faktur) oraz pod koniec roku systemu e-Doręczeń, który ułatwi kontakt obywateli z administracją. Branża liczy przy tym, że wraz z rozwojem e-administracji zwiększą się również inwestycje w rozwiązania chmurowe. Cyfrowa Polska przekonuje rząd do wdrożenia polityki Cloud First, która będzie zachęcała lub wręcz nakazywała agencjom rządowym i instytucjom samorządowym do korzystania z usług w chmurze jako głównego rozwiązania umożliwiającego modernizację IT.

    W swoich prognozach Cyfrowa Polska zwraca również uwagę na kwestię regulacji praw autorskich w cyfrowym świecie. Eksperci spodziewają się, że w najbliższych miesiącach dojdzie do implementacji unijnej Dyrektywy w sprawie praw autorskich. Od ostatecznego kształtu polskich przepisów w tej kwestii będzie zależało, jak w Polsce będzie rozwijał się cyfrowy przemysł kreatywny i jak to wpłynie na rozwój polskiej branży nowych technologii.

  • Związek Cyfrowa Polska ma 4 nowych członków. Kolejni cyfrowi giganci dołączają do organizacji

    Związek Cyfrowa Polska ma 4 nowych członków. Kolejni cyfrowi giganci dołączają do organizacji

    Związek Cyfrowa Polska, który zrzesza firmy z sektora cyfrowego i nowych technologii działające na polskim rynku pozyskał nowych członków – Dell Technologies, Iron Mountain, Meta oraz NTT System. Nowi członkowie będą zaangażowani między innymi w kwestie dotyczące wdrażania rozwiązań metawersum, cyfrowego obiegu dokumentacji i rozwoju sztucznej inteligencji. Włączą się także w edukację cyfrową.

    – Jesteśmy zaszczyceni, że kolejni ważni gracze na rynku nowych technologii zdecydowali o dołączeniu do Związku Cyfrowa Polskamówi Michał Kanownik, prezes organizacji.Obecność tych czterech ważnych firm na liście członków Cyfrowej Polski pomoże nam zacieśnić kontakty i wzajemnie wspierać się w działaniach na rzecz cyfryzacji naszego kraju. Dzięki nim będziemy mogli tworzyć szerszą platformę do wymiany doświadczeń i jeszcze skuteczniej reprezentować głos branży cyfrowej precyzuje Michał Kanownik.

    Związek Cyfrowa Polska – czym zajmą się nowi członkowie

    Meta to jedna z największych firm technologicznych na świecie, właściciel m.in. platform Facebook oraz Instagram. W ramach Związku Cyfrowa Polska wesprze dalsze prace Komitetu ds. Metawersum, opracowującego ramy polskiej strategii metaświata, a także włączy się w prace nad kwestiami wykorzystania sztucznej inteligencji. – Głęboko wierzymy w otwarte podejście do budowy cyfrowej przyszłości, w której technologie takie jak sztuczna inteligencja i metawersum pobudzają kreatywność i współpracę wielu środowisk – firm, przedsiębiorców, twórców, naukowców i administracji publicznej. Tylko w ten sposób możemy zachować innowacyjność oraz tworzyć bezpieczne i użyteczne rozwiązania. Dlatego dołączamy do Związku Cyfrowa Polska, licząc na dalsze pogłębianie współpracy sektora cyfrowego w Polscemówi Jakub Turowski, dyrektor ds polityki publicznej w Europie Środkowo-Wschodniej w Meta.

    Druga z firm – Dell Technologies – to unikalna rodzina firm zapewniających kluczową infrastrukturę, umożliwiającą organizacjom płynne przeprowadzenie cyfrowej transformacji, modernizację środowiska IT oraz skuteczną ochronę danych. Dell Technologies jest wybierany przez klientów wszelkich rozmiarów, ze 180 krajów – od 98 proc. firm z listy Fortune 500, po klientów indywidualnych. Cyfrowa Polska skorzysta na doświadczeniu firmy m.in. w zakresie cyfrowej transformacji edukacji. – Współpraca z organizacjami takimi jak Związek Cyfrowa Polska jest dla nas niezbędnym elementem funkcjonowania na polskim rynku. Chcemy brać czynny udział zarówno w propagowaniu wiedzy na temat cyfryzacji, jak i w dyskusjach dotyczących możliwości rozwoju jakie dają dziś nowe technologiepodkreśla Tomasz Panufnik, Sales Director Public Sector, Dell Technologies Polska.

    Do Związku Cyfrowa Polska dołącza również NTT System S.A., polska firma, dystrybutor, ale też producent komputerów, z których szczególnie wyróżniają się gamingowe. Także to przedsiębiorstwo pomoże w realizowaniu zadań związanych z edukacją cyfrową. Jak przypomina Tadeusz Kurek, Prezes NTT System S.A, firma jest jednym z najbardziej doświadczonych, polski przedsiębiorstw w branży. – Uczestniczymy od blisko 35 lat w cyfrowej transformacji w naszym kraju, dlatego przystąpienie do Związku Cyfrowa Polska jest dla nas z jednej strony dużym wyróżnieniem, ale przede wszystkim naturalnym, kolejnym krokiem w realizacji naszej misji –  zaznacza Tadeusz Kurek.

    Działania Cyfrowej Polski wesprze też Iron Mountain. To przedsiębiorstwo wywodzące się ze Stanów Zjednoczonych, gdzie pełni rolę lidera w zakresie zarządzania dokumentacją. Dlatego to właśnie cyfrowy obieg informacji będzie najważniejszym tematem działań firmy w ramach Cyfrowej Polski.
    – Głęboko wierzymy, że rolą prawdziwego lidera jest dzielenie się swoimi doświadczeniami i wiedzą, a także czynny udział w edukowaniu rynku. Jesteśmy dumni, że u boku innych organizacji zrzeszonych w Związku Cyfrowa Polska, będziemy od teraz wspólnie pracować nad zwiększaniem dojrzałości technologicznej w naszym kraju. To ogromna odpowiedzialność, jednak nie mam wątpliwości, że jako firma o globalnym zasięgu i z gromadzonym wiele lat know-how w zarządzaniu informacjami w biznesie dołożymy znaczącą cegiełkę do cyfrowej transformacji w Polsce – mówi Marcin Drzewiecki, Prezes Zarządu w Iron Mountain Polska.

  • Cyberbezpieczeństwo to odpowiedzialność każdego z nas

    Cyberbezpieczeństwo to odpowiedzialność każdego z nas

    Cyberbezpieczeństwo jeszcze nigdy nie było tak palącą kwestią jak obecnie. Liczba ataków w pierwszych trzech kwartałach 2022 roku w Polsce była o kilkanaście procent wyższa niż rok wcześniej, w trakcie pandemii. Szczególne zagrożenie – także cybernetyczne – niesie za sobą wojna w Ukrainie. Musimy głośno mówić o tym, że każdy z nas jest niezmiernie ważny w ogólnym pejzażu cybernetycznym. Poświęćmy temu październik – miesiąc cyberbezpieczeństwa.

    O bezpieczeństwo w sieci dba wiele organów, firm, instytucji. Z jednej strony są to organizacje państwowe – od 2018 roku mówimy w Polsce o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, składającym się z licznych podmiotów. Rolą tego systemu jest obrona państwa przed zagrożeniami cybernetycznymi i gwarantowanie niezakłóconego funkcjonowania kluczowych usług cyfrowych.

    Z drugiej strony chronią nas firmy – dostawcy sprzętu i oprogramowania. Wielu z nas doświadcza frustracji, gdy system operacyjny postanawia nagle się zaktualizować. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, że te nieoczekiwane aktualizacje to zaledwie wierzchołek góry lodowej wszystkich procesów, które dzieją się w tle pracy systemu. Korporacje IT niemal w pełni przejmują dziś kontrolę nad zagadnieniami cyberbezpieczeństwa, zdejmując z poszczególnych użytkowników odpowiedzialność za świadome poruszanie się w cyberświecie.

    „Ślady prowadzą do Rosji”

    Zdarzają się jednak sytuacje, w których nawet najlepsze systemy ochronne zawodzą. Co się wtedy dzieje? Pod koniec czerwca mogli się o tym przekonać mieszkańcy Olsztyna. W nocy z 24 na 25 czerwca doszło do ataku hakerskiego na serwery Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu w Olsztynie. W rezultacie nie działał system sterowania ruchem w mieście, a przez kilka dni nie można było sprzedawać biletów na komunikację miejską. Straty wyceniono na 1,2 miliona złotych.

    Sprawą z Olsztyna zajmuje się prokuratura generalna, która twierdzi, że „nie można tutaj mówić o przypadkowym działaniu”, a ślady prowadzą do Rosji. I nie jest to jedyny przypadek. Pod koniec maja doszło do ataku rosyjskich grup hakerskich m.in. na strony polskich portali informacyjnych. W sierpniu rosyjska grupa hakerska NoName057(16) zaatakowała strony PKP Polskich Linii Kolejowych SA, PIONIER-CERT, Metra Warszawskiego oraz Plus Banku. W grudniu 2022 roku rosyjscy hakerzy zaatakowali stronę Sejmu. Z kolei w kwietniu „Rzeczpospolita” donosiła, że dziennie dochodzi do ponad 500 ataków hakerskich na polskie firmy strategiczne. Jeden z nich miał miejsce kilka dni przed publikacją artykułu – grupa Killnet przeprowadziła cyberatak na należące do Grupy Azoty zakłady Police.

    Powstał raport o cyberbezpieczeństwie urządzeń końcowych

    Wymienione przeze mnie w ostatnim akapicie ataki to wielkie, głośne sprawy. Ale każdego dnia dochodzi do milionów prób ataków na użytkowników prywatnych. Zresztą, użytkownicy prywatni to też pracownicy firm oraz elementy całego informatycznego ekosystemu państwa. Nie będzie zatem przesadą, kiedy powiem, że każdy z nas jest ważny w tej układance.

    Dlatego razem z naszymi partnerami opublikowaliśmy niedawno raport pod tytułem „Cyberbezpieczeństwo urządzeń końcowych po 2022 roku”. To właśnie urządzenia osobiste: laptopy, smartfony czy tablety stanowią przeważającą liczbę podpiętych do sieci sprzętów. 

    W raporcie możemy poznać najważniejsze dziś zagrożenia cyfrowe (od ataków DDoS po oprogramowanie szyfrujące ransomware). Opisujemy też w szczegółach cały katalog usług zaufania, wyjaśniając dokładnie, czym różni się podpis elektroniczny od – dla przykładu –kwalifikowanej pieczęci elektronicznej. Co jednak najważniejsze, przedstawiamy dostępne dziś metody zabezpieczeń. Czytelnicy raportu mogą się dowiedzieć, co oznacza przykładowa „kłódka w pasku adresu” (czyli symbol certyfikatu bezpieczeństwa SSL), albo czym są rozwiązania typu Mobile Threat Defense.

    I choć lista przedstawionych możliwości jest długa, to z raportu dowiadujemy się również tego, że żaden system nie zastąpi odpowiedniej higieny pracy i korzystania z sieci. Użytkownicy powinni być szczególnie uważni jeśli chodzi o podawanie swoich osobistych danych, stosowanie identycznych haseł w wielu miejscach czy wykorzystywanie sprzętu służbowego podłączonego do publicznych sieci Wi-Fi. Być może to truizmy, ale warto je powtarzać, bo – jak wynika z doświadczenia – wciąż miewamy problemy z ich stosowaniem.

    Cyberbezpieczeństwo jest w dzisiejszych czasach wyznacznikiem dojrzałości i odporności infrastruktury państwowej. Wiąże się z tym zdolność do przyciągania inwestorów i chronienia już prowadzonych projektów. Zatem ochrona urządzeń elektronicznych to kwestia zarówno jednostek, bo każdemu z nas zależy, aby nie stać się obiektem ataku, jak i całej polskiej gospodarki.

  • Michał Kanownik, Związek Cyfrowa Polska: Europa jest odbiorcą innowacji. Trudno będzie z tego poziomu wejść na pozycję dostawcy

    Michał Kanownik, Związek Cyfrowa Polska: Europa jest odbiorcą innowacji. Trudno będzie z tego poziomu wejść na pozycję dostawcy

    W najnowszym odcinku podcastu Brandsit, Bartosz rozmawiał z Michałem Kanownikiem ze Związku Cyfrowa Polska, skupiając się na przyszłości innowacji i cyberbezpieczeństwa w sektorze IT w Polsce. Michał podzielił się swoimi przemyśleniami na temat możliwości i wyzwań, jakie stoją przed Polską w kontekście rozwoju technologii cyfrowych.

    Podczas rozmowy, Kanownik podkreślił trzy kluczowe elementy niezbędne do osiągnięcia sukcesu w innowacjach: finansowanie, ludzie i kompetencje cyfrowe oraz regulacje. Mówił o dostępności finansowania z różnych źródeł, zarówno unijnych, jak i krajowych, które mogą wspierać innowacyjne pomysły. Zwrócił także uwagę na globalne możliwości zdalnej pracy, które mogą pomóc w znalezieniu odpowiednich kompetencji na całym świecie.

    Kanownik wyraził jednak swoje zaniepokojenie w kwestii regulacji, które, jego zdaniem, mogą hamować rozwój innowacji, zwłaszcza na szczeblu unijnym. Wyraził też obawę, że nadmierne regulacje mogą zablokować rozwój cyfrowych projektów i technologii, takich jak AI, oraz wywierać presję na europejskie firmy, zmuszając je do konkurowania z globalnymi gigantami technologicznymi.

    Omawiając kwestie cyberbezpieczeństwa, Michał Kanownik podkreślił konieczność dywersyfikacji dostawców oraz unikania zależności od dostawców wysokiego ryzyka, zwłaszcza w kluczowych sektorach, takich jak energetyka czy edukacja. Zaznaczył również, jak ważne jest, aby Europa i Polska miały wyraźną strategię i regulacje w zakresie cyberbezpieczeństwa, które będą chronić przed potencjalnymi zagrożeniami i wyciekami danych.

    W odcinku podkreślono również znaczenie wspierania rozwiązań zachodnich i partnerów z krajów NATO w kontekście globalnych konfliktów i rywalizacji technologicznej. Kanownik podkreśla, że decyzje w zakresie cyberbezpieczeństwa powinny być oparte na zaufaniu i współpracy strategicznej, mając na uwadze globalne wyzwania i potencjalne ryzyka.

    Rozmowa ukazuje perspektywy na przyszłość innowacji i cyberbezpieczeństwa w Polsce, rysując obraz potencjalnych ścieżek rozwoju oraz przeszkód na drodze do cyfrowej przyszłości.

  • Dyskryminujące środki w EUCS: Czy UE ryzykuje utratę zaawansowanych technologii chmurowych?

    Dyskryminujące środki w EUCS: Czy UE ryzykuje utratę zaawansowanych technologii chmurowych?

    Projekt programu certyfikacji cyberbezpieczeństwa usług chmurowych w Unii Europejskiej został przygotowany przez Komisję Europejską oraz Europejską Agencję Cyberbezpieczeństwa (ENISA). W jego powstaniu uczestniczyły także państwa członkowskie UE. To inaczej – program dobrowolnej certyfikacji, w ramach, którego zostały zdefiniowane wymagania bezpieczeństwa dla aplikacji oraz infrastruktury chmurowej. Obecnie Komisja Europejska pracuje nad jego ostatecznym tekstem.

    – To kluczowy akt, który ujednolici standardy i praktyki w zakresie cyberbezpieczeństwa rozwiązań chmurowych w całej Unii Europejskiej. Obecne rozdrobnienie i różne podejście w ramach Wspólnoty uniemożliwia budowanie odporności i skutecznego zwalczania rosnących zagrożeń stwarzanych przez cyberataki. Istnieje zatem ściślejsza współpraca w tym zakresiemówi Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska. Organizacja reprezentująca polską branżą cyfrową zgadza się z ideą, która przyświeca aktowi. Jednocześnie zauważa, że proponowane zapisy zawierają wiele potencjalnych pułapek, które mogą zaszkodzić rozwojowi technologii chmurowych na terenie Unii Europejskiej. Swoje zastrzeżenia Związek przesłał do przedstawicieli Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich.

    Kraje UE mogą zostać pozbawione zaawansowanych technologii

    Eksperci Cyfrowej Polski zwracają uwagę przede wszystkim na proponowany w projekcie wymóg, aby dostawcy usług w chmurze mieli siedzibę w Unii Europejskiej. W ocenie organizacji, może to oznaczać, że wielu światowej klasy i zaufanych dostawców tego typu technologii może zostać pozbawianych możliwości funkcjonowania na europejskim rynku. „Zaostrzając wpływ tych dyskryminujących środków, najnowszy projekt EUCS wydaje się przewidywać znacznie szerszy zakres tych przepisów dotyczących suwerenności niż deklarowany zamiar ograniczenia ich wyłącznie do zbiorów danych dotyczących bezpieczeństwa narodowego. Ten szeroki zakres poziomu wysokiego obejmuje obecnie ryzyko uwzględnienia danych gospodarczych i danych dotyczących zdrowia, a także innych otwartych kategorii, co może spowodować, że duża część europejskiego przemysłu i usług publicznych będzie pozbawiona dostępu do zaawansowanych technologii przetwarzania w chmurze” – czytamy w liście ekspertów Związku Cyfrowa Polska.

    W ocenie organizacji takie podejście wpłynie na jakość bezpieczeństwa i odporności systemów chmurowych, a także spowoduje nieproporcjonalny wzrost kosztów dla sektora publicznego i prywatnego. Związek zwraca przy tym uwagę na to, że obecnie niektórym państwom członkowskim brakuje odpowiedniej infrastruktury do przechowywania znacznych ilości danych i będą one miały problem ze spełnieniem unijnych wymagań.

    Kluczowa współpraca transatlantycka i otwarta debata

    Cyfrowa Polska proponuje, aby Unia Europejska postawiła na współpracę z krajami spoza UE o podobnych poglądach w celu opracowania wspólnego podejścia do ochrony chmury. Jako przykład podaje istniejące już ramy ochrony danych między UE–USA. „Przepływy danych między Europą a Stanami Zjednoczonymi są największe na świecie, a wspólne ramy pomogły w ustaleniu jasnych zasad dla nich. Podobnie w tym przypadku, aby zapewnić ochronę danych obywateli UE, także gdy są one zlokalizowane poza EOG, należy ustanowić wspólny zbiór przepisów. W ten sposób UE zapewniłaby bezpieczeństwo danych obywateli i zgodność z prawem unijnym, rozwijając jednocześnie system, który jest skuteczny i umożliwia przekazywanie danych do innych liberalnych demokracji” – podkreśla Cyfrowa Polska.

    Ekspertów niepokoi też fakt, że w dyskusji o przepisach dot. certyfikacji chmury pominięto wiele uwag ze strony państw członkowskich. W ocenie przedstawicieli polskiej branży cyfrowej brakuje szerszej kontroli nad tym procesem i szerokiej debaty, co stwarza ryzyko wprowadzenia radykalnych zmian w europejskich standardach cyberbezpieczeństwa bez odpowiedniego nadzoru. „Decydenci muszą zabrać głos i zadbać o to, aby EUCS zawierało rozsądne rozwiązania zwiększające europejskie cyberbezpieczeństwo, a nie wybierać przestarzałe przepisy, które mogłyby utrudniać korzystanie z najbardziej niezawodnych technologii i narażać obywateli Europy na ryzyko” – podsumowują eksperci Cyfrowej Polski.

  • Jak powinny wyglądać unijne regulacje AI? Branża cyfrowa zabiera głos

    Jak powinny wyglądać unijne regulacje AI? Branża cyfrowa zabiera głos

    Organizacja skierowała do Ministerstwa Cyfryzacji swoje stanowisko w związku z trwającymi w UE pracami nad projektem rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE ws. sztucznej inteligencji (Artificial Intelligence Act). Będzie to pierwsze w skali świata prawo regulujące w sposób kompleksowy kwestie związane ze sztuczną inteligencją. Obecnie trwają trójstronne negocjacje dot. brzmienia przepisów pomiędzy instytucjami UE.

    Unijne regulacje AI – Słuszne cele, niepewne środki

    W opinii Związku Cyfrowa Polska, projekt ma słuszne cele. Jednak rodzi ryzyko ograniczenia innowacyjności i konkurencyjności gospodarek państw Unii Europejskiej. Dlatego przedstawiciele polskiej branży cyfrowej przedstawili swoje rekomendacje zmian w projektowanych przepisach.

    W stanowisku skierowanym do Ministerstwa Cyfryzacji Związek Cyfrowa Polska ocenił, że należy przede wszystkim zagwarantować, że prawo będzie oparte o analizę ryzyka, a także że rozporządzenie nie będzie nakładać ogólnych, szeroko zakrojonych zakazów wobec stosowania sztucznej inteligencji. Branża obawia się tego, że projektowany akt będzie stał w sprzeczności z innymi unijnymi przepisami, lub będzie regulował te same zagadnienia, co doprowadzi do niepewności prawnej.

    Cyfrowa Polska sugeruje, by ograniczenia nakładane były na konkretne aplikacje i zastosowania sztucznej inteligencji zamiast wprowadzania ogólnych zakazów o szerokim zakresie. „Inaczej może to znacznie ograniczyć naszą zdolność do wykorzystania SI. Na przykład ogólny zakaz nałożony na identyfikację biometryczną z udziałem SI utrudniałaby np. identyfikowanie szkodliwych treści online lub wdrażanie funkcji poprawiających dostępność usług cyfrowych dla osób z niepełnosprawnościami niepełnosprawnych. Wątpliwe jest również nałożenie ogólnego zakazu na narzędzia wizualnego rozpoznawania emocji i samopoczucia. Wykluczyłoby to np. wdrożenie rozwiązań związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego” twierdzą eksperci w stanowisku.

    Branża cyfrowa: Jak nie przegapić szansy?

    Jak podkreśla Michał Kanownik, prezes Cyfrowej Polski, Europa, w tym Polska, musi już dziś myśleć o odpowiednim wykorzystaniu potencjału sztucznej inteligencji. Jego zdaniem nowa technologia pomoże w rozwiązaniu niektórych z największych problemów dzisiejszego społeczeństwa, m.in. związanych ze zmianami klimatycznymi i bezpieczeństwem energetycznym.

    Dlatego pierwszy na świecie kompleksowy akt prawny regulujący kwestie sztucznej inteligencji, przygotowywany przez instytucje UE, będzie miał ogromne znaczenieprzyznaje Michał Kanownik. Opowiadamy się za przepisami neutralnymi technologicznie. Pozwolą one regulować sposoby wykorzystania technologii, a nie tę technologię samą w sobie. Zapewnienie obywatelom i przemysłowi UE możliwości czerpania korzyści społeczno-gospodarczych ze sztucznej inteligencji może przynieść wiele korzyści i jednocześnie chronić naszych obywateli, Takie ramy są niezbędne, aby zapewnić Europie pozycję lidera w badaniach i rozwoju sztucznej inteligencji oraz możliwość wykorzystania potencjału tej rewolucyjnej technologiidodaje Michał Kanownik.

  • Wyzwania AI. Jak w pełni wykorzystać potencjał sztucznej inteligencji?

    Wyzwania AI. Jak w pełni wykorzystać potencjał sztucznej inteligencji?

    Nadciąga technologiczna rewolucja. Sztuczna inteligencja już zmienia naszą codzienność, a wkrótce będzie na nią mieć o wiele większy wpływ, niż jeszcze niedawno sądziliśmy. Tymczasem wciąż mówimy o niej relatywnie mało i zaledwie w kontekście wykrojonego wycinka rzeczywistości. To błąd, bo musimy być przygotowani zarówno na szanse, jak i zagrożenia związane z dynamicznym rozwojem technologii AI.

    Coś się zmienia – technologia sztucznej inteligencji powoli wynurza się z medialnego i społecznego niebytu. Pod koniec kwietnia miałem zaszczyt współorganizować odbywającą się na Uniwersytecie Śląskim debatę #AIChallenger. Panele dyskusyjne przyciągnęły przedstawicieli nauki, polityki oraz wielkiego biznesu. Co jednak najważniejsze, sala była pełna zafascynowanych tematem studentów. Młodzi ludzie żywo interesowali się każdym tematem związanym ze sztuczną inteligencją – od praktycznego wykorzystania słynnego już czatu GPT, po dylematy moralne.

    Przede wszystkim jednak chcieli poznać możliwości i wykorzystać szanse związane ze sztuczną inteligencją. Tych jest dziś na horyzoncie naprawdę wiele. Aby nie zmarnować szansy, powinniśmy już dziś rozważać różne scenariusze.

    Po pierwsze – wykorzystać możliwości

    Według badania wykonanego przez bank Goldman Sachs, dzięki rozwojowi sztucznej inteligencji światowe PKB wzrośnie aż o 7 proc. w ciągu najbliższych 10 lat. Z kolei agencja badawcza IDC przewiduje, że skumulowany wskaźnik wzrostu w obszarze AI wyniesie 18,6 proc. w latach 2022-2026. W 2026 roku wartość światowego rynku sztucznej inteligencji ma wynieść 900 miliardów dolarów.

    Jest zatem o co walczyć. Dane ekonomistów niezbicie wskazują, że to właśnie technologie cyfrowe, na czele ze sztuczną inteligencją, będą gospodarczą lokomotywą świata w najbliższych dekadach. Ale podział tego rynku wcale nie musi dokonać się równomiernie. Nad technologiami AI równolegle pracują największe ośrodki badawcze świata, między innymi Stany Zjednoczone i Chiny. Europa głównie debatuje, snuje rozważania i tworzy regulacje. Uregulowanie tematu jest konieczne, o czym za chwilę napiszę bardziej szczegółowo, ale nie może jednocześnie hamować rozwoju. Regulacja musi iść w parze z inwestycjami i edukacją – tylko współgranie tych trzech elementów sprawi, że będziemy gotowi wykorzystać czekające na nas możliwości.

    Po drugie – umiejętnie zrównoważyć rozwój technologii

    Sztuczna inteligencja rozwijana jest nie tylko w – nazwijmy to ogólnie – odpowiedzialnych krajach cywilizacji zachodniej. Badania nad AI w krajach o gorszej reputacji pod względem na przykład praw człowieka tworzą ryzyka związane z potencjalnym wykorzystaniem technologii w złej wierze (chiński program kredytów społecznych). Dlatego należy „oswajać” technologię i budować odpowiednie postawy społeczne oraz kompetencje niezbędne do odpowiedzialnego poruszania się w świecie cyfrowym. Nie warto jednak demonizować sztucznej inteligencji – AI pozostaje jedynie narzędziem, które, jak każdy inny wynalazek, może być wykorzystane w odpowiedni lub nieodpowiedni sposób.

    Warto pamiętać, że branża technologiczna jest jednym z najściślej monitorowanych obszarów gospodarki. Zarówno władze, jak i obywatele czy organizacje społeczne, patrzą wiodącym przedsiębiorstwom na ręce, choćby ze względu na ich rozmiar i znaczenie. Nie oznacza to, że możemy obyć się bez regulacji. Najważniejsze kwestie, jak w każdym innym obszarze życia społecznego, powinny podlegać regulacjom prawnym. Nie możemy jednak dopuścić do tego, aby regulacjami zabić innowacyjność… i pozwolić się wyprzedzić innym.

    Po trzecie – przygotować się na zmiany w strukturze rynku pracy

    Jednym z najczęściej poruszanych ostatnio tematów w kontekście sztucznej inteligencji są zmiany na rynku pracy. Wspomniane w pierwszym akapicie badanie Goldman Sachs przewiduje, że w związku z rozwojem AI na całym świecie może zniknąć aż 300 milionów miejsc pracy. Jednak nawet spełnienie tego scenariusza niekoniecznie musi oznaczać drastyczny wzrost poziomu bezrobocia. To po prostu kolejny etap rozwoju technologicznego w światowej gospodarce – ludzkość dostosowała się do automatyzacji zachodzącej w fabrykach podczas rewolucji przemysłowej, do robotyzacji linii produkcyjnych w ostatnich dwóch-trzech dekadach, czy wreszcie do zaniku gorszych, mniej płatnych zawodów. Podobnie będzie i teraz, jeśli odpowiednio się na te wyzwania przygotujemy.

    W tym samym czasie, gdy z rynku będą znikać najgorzej opłacane miejsca pracy, rozwój technologii wymusi tworzenie nowych. Zawody przyszłości nie będą wymagały wykonywania powtarzalnych, żmudnych zadań, pozostawiając pracownikowi więcej czasu na rozwój lub spędzanie wolnego czasu. Aby jednak skorzystać z tych szans, niezbędna jest edukacja. Musimy przygotowywać przyszłych pracowników do umiejętności pracy w świecie cyfrowym.

    Już dziś podejmujemy – jako Związek Cyfrowa Polska oraz nasi partnerzy – wyraźne działania w tym zakresie. Czy słyszeli Państwo o IT Fitness Test – ogólnopolskim sprawdzianie kompetencji cyfrowych dla uczniów? Jeśli nie – proszę koniecznie zainteresować się tematem i podesłać link do testu znajomym uczniom szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Lub też samemu sprawdzić swoje umiejętności cyfrowe. To ważne dla każdego z nas z osobna, jak i dla całej polskiej gospodarki.

  • Amazon i Związek Cyfrowa Polska inwestują w przyszłość i przekazują szkołom cyfrowe urządzenia

    Amazon i Związek Cyfrowa Polska inwestują w przyszłość i przekazują szkołom cyfrowe urządzenia

    150 czytników Kindle i 50 tabletów Fire trafiło do Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Brzezinach w ramach akcji „Cyfrowy Uczeń”, realizowanej wspólnie przez Amazon i Związek Cyfrowa Polska. W skali całego kraju szkoły otrzymają kilka tysięcy urządzeń. Wszystko po to, aby rozwijać kompetencje przyszłości wśród młodzieży i walczyć ze zjawiskiem wykluczenia cyfrowego. Akcję w regionie wsparł minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.

    Jak wynika z obserwacji Związku Cyfrowa Polska, w wielu środowiskach dostęp do internetu i nowoczesnych technologii wciąż nie jest powszechny. Dlatego, aby przeciwdziałać wykluczeniu cyfrowemu, w ramach kampanii „Cyfrowy Uczeń”, Amazon przekazuje czytniki Kindle i tablety Fire, żeby przygotować uczniów na pracę w coraz bardziej zdigitalizowanej rzeczywistości. Z urządzeń będą również korzystać dzieci ukraińskich uchodźców, które kontynuują naukę w polskuch szkołach. 

    Uroczysta inauguracja akcji na terenie województwa łódzkiego odbyła się w środę (21 czerwca) w Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Brzezinach. Do placówki trafiło łącznie 150 czytników Kindle oraz 50 tabletów Fire od Amazon.

    „Umiejętności cyfrowe to warunek sprawnego poruszania się we współczesnym świecie, elastycznego dostosowywania się do rynku pracy, bycia świadomym obywatelem. Dlatego tak ważne jest, aby młodzi ludzie mogli zdobyć te umiejętności jak najszybciej. Nie możemy zakładać, że wszyscy mają równy dostęp do wiedzy i sprzętu w swoich rodzinnych domach. Akcje takie jak ta pozwalają szkołom na wyrównywanie szans.”

    mówił minister rozwoju i technologii Waldemar Buda w Brzezinach, który wsparł projekt

    Michał Kanownik, prezes współorganizującego akcję Związku Cyfrowa Polska, podkreślał natomiast znaczenie edukacji cyfrowej w kształtowaniu kompetencji przyszłości:

    „Musimy oswajać najmłodszych z nowymi technologiami, aby przygotowywać ich na podjęcie realnych wyzwań zawodowych. Rynek pracy stale ewoluuje, a edukacja cyfrowa stanowi jeden z najważniejszych elementów dostosowywania się do jego realiów.”

    Michał Kanownik

    „Technologia towarzyszy nam w wielu aspektach życia już od najmłodszych lat. Dlatego edukacja cyfrowa jest niezbędna i co więcej – musi nadążać za szybkim tempem jej rozwoju. Do tego potrzebne są narzędzia, dzięki którym możemy wspierać kształcenie kolejnych „Cyfrowych Uczniów”, a w przyszłości wartościowych pracowników.”

    mówił Adam Owczarek, Site Leader w centrum Amazon LCJ2 w Pawlikowicach

    Uczniowie z całej Polski mogą sprawdzić swoje cyfrowe umiejętności

    Prezes Cyfrowej Polski zachęcał również uczniów do wzięcia udziału w wielkim ogólnopolskim teście kompetencji cyfrowych IT Fitness Test. To międzynarodowa inicjatywa, która już po raz drugi prowadzona jest na terenie Polski. IT Fitness Test pozwala uczniom szkół podstawowych i ponadpodstawowych poznać i rozwinąć swój poziom kompetencji cyfrowych. Udział jest bezpłatny, a na uczestników czekają nagrody.

    Jak podkreślają przedstawiciele polskiej branży cyfrowej, wsparcie najmłodszych w edukacji cyfrowej to nie tylko moralny obowiązek, ale i gospodarcza konieczność.

    „Dbając o kompetencje cyfrowe młodzieży, dbamy także o przyszły rozwój Polski, polskiej nauki i całej gospodarki. Chcemy, aby nasze kadry były w przyszłości konkurencyjne względem wielkich światowych ośrodków technologicznych. Akcja podjęta dziś wspólnie z Amazon to ważny krok na tej ścieżce.”

    komentuje Michał Kanownik
  • Metaversum nową żyłą złota. Powstał komitet, który wesprze jego rozwój w Polsce

    Metaversum nową żyłą złota. Powstał komitet, który wesprze jego rozwój w Polsce

    Do 2035 roku polski rynek metaverse może osiągnąć wartość pomiędzy 5 a 10 miliardów euro – takie dane wynikają z najnowszych analiz przeprowadzonych przez firmę Meta. Roczne tempo wzrostu tej technologii może przekraczać imponujące 40 procent, co sytuuje metaverse jako jedną z najbardziej obiecujących i dochodowych technologii przyszłości. Świadomi nadchodzących możliwości, Związek Cyfrowa Polska podjął decyzję o utworzeniu Komitetu ds. Metawersum. Jest to strategiczny krok, mający na celu pełne wykorzystanie potencjału i szans, które niesie ze sobą rozwój metaświata.

    „Głównym zadaniem komitetu jest nawiązanie współpracy pomiędzy organizacjami, które wykorzystują i rozwijają metawersum. Chcemy łączyć firmy, instytucje naukowe oraz organizacje pozarządowe. Wspólne dyskusje ułatwią nam zrozumienie, w jakim kierunku zmierzają technologie oparte na wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Pomogą nam też zdefiniować ich znaczenie dla przyszłości polskiej gospodarki.”

    Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska
    Meta4

    W skład powołanego komitetu wchodzi szerokie grono przedstawicieli najważniejszych firm technologicznych, instytucji oraz świata naukowego nie tylko zrzeszonych w ramach Związku Cyfrowa Polska. Działaniami grupy kieruje Andrzej Horoch, ekspert immersyjnych technologii i metawersum, właściciel firmy Connected Realities.

    „Do końca roku chcemy odbyć co najmniej cztery spotkania. Będziemy dyskutować na temat strategii rozwoju metawersum oraz regulacji prawnych min. w obszarach biznesu, edukacji, badań i wsparcia sektorów kreatywnych. Najważniejsze wnioski znajdą się w raporcie końcowym, który stanie się wzorem strategii rozwoju metawersum w Polsce.”

    Andrzej Horoch

    Metawersum pomoże rozwinąć także inne obszary gospodarki cyfrowej

    Inicjatorem powstania komitetu jest firma Meta, która – choć najbardziej znana jest jako właściciel Facebooka – od wielu lat prowadzi prace nad rozwojem metaświata. Dlatego w inauguracji grupy wziął udział Markus Reinisch, wiceprezes Meta ds. polityki publicznej w Europie.

    Jakub Turowski, dyrektor Meta ds. polityki publicznej w Europie Środkowo-Wschodniej, podkreśla, że publikowane przez firmę raporty jasno wskazują na rosnącą rolę metawersum w gospodarce cyfrowej:

    „Wartość rynku VR i AR w Unii Europejskiej osiągnęła 7 mld euro w 2021 roku, a w ciągu najbliższych trzech lat ma wzrosnąć do 34 miliardów euro. Wyliczenia dotyczące wpływu metawersum na europejską i polską gospodarkę nie pozostawiają złudzeń, że powinniśmy inwestować w rozwój tej technologii. Jej potencjał jest ogromny i zostanie osiągnięty jedynie wspólnym wysiłkiem, poprzez współpracę między firmami technologicznymi, decydentami, społeczeństwem obywatelskim i innymi.”

    Jakub Turowski

    Kto może skorzystać z metawersum?

    Choć o wykorzystaniu metawersum często myśli się w kategoriach rozrywkowych, do czego skłania nas bogactwo gier w rzeczywistości VR i AR, eksperci zwracają uwagę na ogromny potencjał dla biznesu. W Polsce realizuje się już wiele projektów związanych z wykorzystaniem immersyjnych technologii na potrzeby onboardingu i szkoleń pracowniczych (w raporcie firmy Meta czytamy, że trening nowego pracownika może być aż o 4 razy szybszy w metaświecie, niż poza nim), a także w projektowaniu, produkcji czy handlu produktami. Na metawersum coraz większą uwagę zwracają też banki (jednym z najbardziej znanych przykładów jest bank PKO BP, który na platformach Decentraland i Mazer stworzył cyfrową wersję warszawskiej Rotundy) oraz europejskie marki odzieżowe, tworzące wirtualne przymierzalnie i sklepy.

  • Unijny Akt ws. danych kontrowersyjny według branży cyfrowej. „Może utrudnić dalszą cyfryzację krajów członkowskich”

    Unijny Akt ws. danych kontrowersyjny według branży cyfrowej. „Może utrudnić dalszą cyfryzację krajów członkowskich”

    Europejska branża cyfrowa i organizacje konsumenckie są zaniepokojone proponowanymi zapisami unijnego Aktu w sprawie danych (Data Act), które mogą prowadzić do ograniczenia dostępu do usług chmurowych w UE i utrudnić przepływ danych – informuje Związek Cyfrowa Polska. We wspólnym liście, organizacje branżowe i stowarzyszenia konsumentów ostrzegają, że zapisy Aktu mogą zagrażać realizacji cyfrowych celów Unii Europejskiej na bieżącą dekadę.

    12 stowarzyszeń, reprezentujących użytkowników i dostawców usług chmurowych, działających na jednolitym europejskim rynku cyfrowym, podpisało wspólne pismo skierowane do Komisji Europejskiej. W dokumencie wyrażono obawy o ograniczenie dostępu do usług chmurowych w UE oraz uszczerbek na przepływie danych w związku z proponowanymi zapisami Artykułu 27 Aktu ws. danych. Podmioty podpisane pod wspólnym listem podkreślają, że zarówno MŚP, start-upy, jak i duże przedsiębiorstwa świadczące nowoczesne, cyfrowe usługi i produkty polegają dziś na skalowalnych technologiach cyfrowych w celu budowania konkurencyjnej, innowacyjnej i odpornej gospodarki cyfrowej w Europie.

    W liście skierowanym do Komisji Europejskiej i władz państw członkowskich 12 organizacji apeluje o odrzucenie nieproporcjonalnych i jednostronnych zapisów Aktu ws. danych oraz o uwzględnienie uzasadnionych obaw dotyczących możliwości transferu nieosobowych danych generowanych w UE poza jej granice. Zdaniem autorów listu, przepisy powinny powstać w oparciu o konstruktywną dyskusję, mającą na względzie interes gospodarczy UE oraz priorytety w zakresie bezpieczeństwa.

    – Obecnie proponowane przepisy Aktu ws. danych mogą zaburzyć dostęp do innowacyjnych rozwiązań chmurowych dla konsumentów w UE. Mogą także utrudnić wzrost europejskiej gospodarki cyfrowej – twierdzą organizacje branżowe i konsumenckie podpisane pod listem skierowanym do Komisji Europejskiej.

    Sprzeczne przepisy i ryzyko ograniczonego dostępu do rozwiązań chmurowych

    We wspólnym liście skierowanym do europejskich urzędników i władz krajowych podkreślono konflikt pomiędzy zapisami Aktu ws. danych a przepisami dotyczącymi transferu danych zawartymi w ogólnym rozporządzeniu o ochronie danych (RODO). 

    „W obecnych realiach rynku cyfrowego dostawcy usług chmurowych nie mają możliwości kontroli i wglądu, czy dane, które przetwarzają dla swoich klientów, stanowią dane osobowe czy też nieosobowe. Nie jest możliwe też zapewnienie odrębnej infrastruktury do przetwarzania każdego z tych zbiorów danych. Artykuł 27 Aktu ws danych rodzi ryzyko utworzenia równoległego, lecz odmiennego systemu prawnego dla transferu danych nieosobowych poza UE. W konsekwencji może to doprowadzić do trudności w transferze danych osobowych poza UE, pomimo zapewnienia odpowiedniego poziomu ich ochrony danych. Sprawia to, że tzw. „decyzja stwierdzająca odpowiedni poziom ochrony” i inne zasady przekazywania danych staną się nieważne. W efekcie możemy mieć do czynienia z niebezpieczną niejasnością prawa i ryzykować poważnymi zakłóceniami w europejskim systemie ochrony danych.”

    komentuje Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, jeden z sygnatariuszy listu

    Ryzyko dyskryminacji i fragmentacji jednolitego rynku cyfrowego

    Sygnatariusze wspólnego listu obawiają się, że Artykuł 27(1) Aktu ma charakter dyskryminacyjny w związku z wymaganiami stawianymi wobec wybranych dostawców usług chmurowych pochodzących spoza UE. Ich zdaniem proponowane przepisy wprowadzają nieproporcjonalne obciążenia na europejskich dostawców usług chmurowych, którzy prowadzą działalność poza wspólnotą. Według sygnatariuszy, urzędnicy i podmioty odpowiedzialne za Akt o Danych muszą przyjąć do wiadomości, że przestrzeganie przez dostawców usług chmurowych przepisów RODO dotyczących transferu danych osobowych spełnia wymogi wspomnianego Artykułu 27(1), który mówi o transferze danych nieosobowych. „Zachęcamy negocjatorów Rady i Parlamentu do przyjęcia jasnych i pragmatycznych obowiązków dla europejskich dostawców usług chmurowych, działających na całym świecie oraz dla globalnych dostawców usług chmurowych prowadzących działalność w Europie” – czytamy w liście.

    Potencjalnie dyskryminujące wymogi, o których mowa w apelu europejskich organizacji branżowych i konsumenckich, stwarzają ryzyko ograniczenia europejskich możliwości przetwarzania danych w chmurze i fragmentacji jednolitego rynku cyfrowego UE. – Zachęcamy decydentów do otwartej debaty politycznej, opartej na dowodach, o którą wnioskowały państwa członkowskie. W przeciwnym razie możemy stanąć też w obliczu zwiększonego ryzyka dla cyberbezpieczeństwa UE, a nawet łamać zasady handlu międzynarodowego – komentuje Michał Kanownik.

    Europejski Akt o Danych jest obecnie przedmiotem negocjacji instytucji UE (tzw. trilogu), które mają się zakończyć przyjęciem ostatecznego tekstu regulacji. Celem legislacji jest pobudzenie innowacyjności państw członkowskich, usunięcie barier w dostępie do danych dla konsumentów i przedsiębiorstw, a także ułatwienie użytkownikom zmiany dostawców usług chmurowych. Trwająca debata dotyczy rodzaju danych wchodzących w zakres nowej legislacji oraz relacji nowych zapisów względem istniejących już przepisów wynikających z RODO.

  • Cyfrowa Polska wybrała zarząd na kolejną kadencję

    Cyfrowa Polska wybrała zarząd na kolejną kadencję

    Walne Zgromadzenie członków Związku Cyfrowa Polska w czwartek (25 maja) podjęło decyzję o przedłużeniu kadencji Michała Kanownika na stanowisku Prezesa Zarządu. Będzie on zasiadał w fotelu szefa już po raz piąty – do tej pory był wybierany nieprzerwanie od 2015 roku. Zgodnie ze statutem Cyfrowej Polski kadencja prezesa trwa dwa lata.

    – Dziękuję za pokładane we mnie zaufanie. Odbieram je jako formę aprobaty kierunku, w którym podążał Związek Cyfrowa Polska przez ostatnie lata – powiedział Michał Kanownik po ogłoszeniu wyniku głosowania. Prezes podkreślił, że znajdujemy się w wyjątkowym okresie historii. Wśród największych wyzwań nie tylko branży nowych technologii, ale i całych społeczeństw, znajduje się obecnie cyberbezpieczeństwo i rewolucja sztucznej inteligencji. – Związek Cyfrowa Polska musi pomóc znajdować odpowiedzi na wiele pojawiających się pytań. Powinniśmy pełnić rolę doradczą dla biznesu, polityki, samorządów – wyliczał Michał Kanownik.

    Pozostałe priorytety w funkcjonowaniu organizacji to między innymi cyfryzacja małych i średnich przedsiębiorstw oraz administracji, wsparcie przy transformacji cyfrowej edukacji, a także budowa kompetencji cyfrowych. Cyfrowa Polska pod kierownictwem Michała Kanownika skupiać się ma również na bieżącym opiniowaniu regulacji krajowych i tworzonych na poziomie Unii Europejskiej oraz dbać o zachowanie równowagi pomiędzy niezbędnymi regulacjami, a utrzymaniem wysokiego poziomu innowacji.

    Michał Kanownik związany jest z Cyfrową Polską od 2008 r. Na początku pełnił rolę dyrektora organizacji, a kolejno od 2015 r. zasiada na stanowisku Prezesa Zarządu. Michał Kanownik pełni również funkcję Członka Zarządu Digital Europe, organizacji reprezentującej europejski sektor cyfrowy, a także dwukrotnie był Członkiem Rady ds. Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji.

    Zarząd na nową kadencję

    Walne Zgromadzenie Cyfrowej Polski wybrało również Członków Zarządu. Zdecydowano o przedłużeniu kadencji na tym stanowisku Jackowi Łęgiewiczowi (który pełni funkcję dyrektora ds. publicznych w polskim oddziale Samsunga) oraz Włodzimierzowi Ossowskiemu (przedstawiciel spółki Action). Do zarządu dołącza także nowa osoba. To Marta Kokoszka, reprezentująca Amazon Web Services. 

  • Komu potrzebna jest nowa opłata w Internecie? Na pewno nie użytkownikom

    Komu potrzebna jest nowa opłata w Internecie? Na pewno nie użytkownikom

    Wyższe koszty dla użytkowników i zmniejszenie rozwoju i inwestycji zagranicznych w Europie – to tylko niektóre skutki proponowanej opłaty sieciowej, nad którą pracuje Komisja Europejska. Regulacja oparta o przykład z Korei Południowej została już raz odrzucona ponad 10 lat temu. Dlaczego więc KE wraca do tego pomysłu?

    Nowa opłata w Internecie?

    Komisja Europejska pracuje nad wprowadzeniem regulacji Sending Party Pays (SPP), czyli tzw. opłaty sieciowej na rzecz rozwoju i utrzymania infrastruktury telekomunikacyjne. Ma ona nakładać obowiązek płatności na ich rzecz od internetowych dostawców treści i aplikacji (CAP).

    Zgodnie z argumentacją Stowarzyszenia ETNO (European Telecommunications Network Operators’ Association), które złożyło tę propozycję, zwiększyć ma się udział dostawców usług online w kosztach budowy infrastruktury. Według  ETNO to właśnie oni odpowiadają za ruch internetowy, a przez to powinny płacić większą część kosztów infrastruktury szerokopasmowej.

    Inwestycje w infrastrukturę sieciową

    Jednym z istotniejszych argumentów w dyskusji ze strony ETNO jest opinia, że wkład internetowych dostawców treści i aplikacji w rozwój infrastruktury jest niewystarczający, a obowiązek ten spada na barki telekomów. Jednak ten argument można szybko zbić patrząc na liczby – blisko 900 mln USD zainwestowali w infrastrukturę dostawcy usług online od 2011 r. do 2021 r. Wśród inwestycji były np. centra danych i podmorskie kable światłowodowe. Kwota na nie przeznaczona jest wyższa od nakładów na inwestycje w nowe aplikacje i treści.

    Kolejny argument za wprowadzeniem regulacji również szybko można obalić. Projektodawcy twierdzą. że ruch generowany przez użytkowników usług online w największym stopniu zwiększa koszty utrzymania infrastruktury. Jednak podczas gdy ruch internetowy rośnie w stałym tempie, całkowite koszty operacyjne firm telekomunikacyjnych pozostały w większości niezmienione, a zatem związek między nimi nie jest tak jasny.

    Powtórka sprzed 10 lat

    Wprowadzenie takich rozwiązań planowane było już w 2012 r., ale spotkało się z dużym sprzeciwem, w efekcie czego odstąpiono od projektu. Po ponad 10 latach wracamy do podobnych założeń, które już raz odrzucono. Teraz, podobnie jak w 2012 r., szereg instytucji, ekspertów i stowarzyszeń branżowych mają szereg obaw i wymieniają zagrożenia, jakie wpłynąć mogą z wprowadzenia SPP.

    Silnym głosem w dyskusji jest Europejska Organizacja Konsumentów BEUC, która stwierdziła, że wprowadzenie systemu opłat za korzystanie z sieci spowoduje m.in. zakłócenie konkurencji na rynku telekomunikacyjnym i negatywnie wpłynie na różnorodność produktów, cen i wydajności. Nie można przy tym zapomnieć o neutralności sieci, w którą SPP może uderzyć i w konsekwencji zmniejszyć otwartość i swobodę dostępu do Internetu.

    W kogo uderzy SPP? W użytkowników

    Postęp rozwoju cyfrowego każe nam stale dbać o aktualność regulacji – to jeden z argumentów niektórych państw członkowskich UE, które zawnioskowały o prace regulacyjne i uwspółcześnienie ram, w jakich rozwijana i finansowana jest infrastruktura telekomunikacyjna. Niejasne jest jednak jak użytkownicy mogliby skorzystać na proponowanej opłaty sieciowej, podczas gdy pewne jest, że to właśnie oni poniosą jej koszty. Podobne rozwiązanie wprowadzono w Korei Południowej – to na nim wzorowano projekt z 2012 r. Przykład ten jasno wskazuje, że wprowadzenie regulacji prowadzi do wyższych cen i niższej jakości treści, a jednocześnie skutecznie tworzy nieprzyjazne środowisko dla zagranicznych dostawców treści. W tej sytuacji warto sobie zadać pytanie – dlaczego w ogóle opłata ma być wprowadzona?

    W kogo uderzy SPP?

    Wszystkim, w tym regulatorom, powinno zależeć, aby zapewniać korzyści użytkownikom, niepotrzebne są natomiast próby opodatkowania i ograniczania wartości płynących spoza UE. Dostęp do Internetu powinien być wspólnym, powszechnym prawem w Europie. Naszym zadaniem jest dbanie o konkurencyjność europejskiej gospodarki cyfrowej, a nie na próbach ograniczania zagranicznych podmiotów inwestujących w Europie.

    Podobnie jak 10 temu, tak i teraz nie znajduję sensownego uzasadnienia dla nowej regulacji na rynku sieciowym. Choć nie znamy szczegółów projektu, to ogólna perspektywa dotycząca SPP nie jest pozytywna i w mojej opinii będzie to jedynie nadmierna regulacja.

    Konsekwencje wprowadzenia nowej opłaty będą najpewniej szkodliwe nie tylko dla firm na jednolitym rynku cyfrowym, ale też dla samych konsumentów – spowoduje większe koszty, pogorszenie jakości usług online. Ponadto zahamuje wzrost innowacyjnych gałęzi gospodarki UE. Krótko mówiąc taka regulacja nie jest potrzebna.

    Mam ogromną nadzieję, że w trakcie konsultacji Komisja Europejska wysłucha opinii wszystkich stron, w tym użytkowników i interesariuszy.

  • Technologia dla wszystkich: jak zwiększyć dostępność cyfrową?

    Technologia dla wszystkich: jak zwiększyć dostępność cyfrową?

    Działania Ministerstwa Funduszy i Rozwoju Regionalnego w obszarze dostępności, w tym prace nad ustawą wdrażającą Europejski Akt o Dostępności, były jednym z tematów poruszonych podczas spotkania zorganizowanego przez Związek Cyfrowa Polska. W okrągłym stole uczestniczyła wiceminister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak.     

    Spotkanie miało wielostronny charakter i dotyczyło licznych obszarów działania, bo lista produktów i usług, które mają być dostępne dla osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności, jest długa. To między innymi komputery, smartfony, e-booki i telewizory, usługi bankowe czy zakupy przez internet. Takie wymogi określa Europejski Akt o Dostępności (EAA).

    „Jesteśmy w przededniu wdrożenia Europejskiego Aktu o Dostępności, który mocno wkracza do świata cyfrowego.”

    Małgorzata Jarosińska-Jedynak.
    Jarosińska-Jedyna, Kanownik

    Wiceminister dodała, że wraz z dyrektywą EAA dostępność cyfrowa nie będzie już tylko obowiązkiem podmiotów publicznych. Sięgnie znacznie szerzej i obejmie także podmioty sektora prywatnego, w tym firmy różnej wielkości.     

    Regulacja, nad którą pracuje Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, przeniesie do polskiego prawa wymagania dyrektywy EAA.

    „Ustawa wdrażająca EAA zmieni podejście do dostępności. Skupiamy się na przygotowaniu dobrych przepisów prawnych, które sprawią, że to okno na świat, którym jest przestrzeń cyfrowa, stanie się oknem dostępnym dla wszystkich.”

    Małgorzata Jarosińska-Jedynak

    Ze zdaniem wiceminister zgadza się Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska. Według niego kwestie dostępności technologii są nie tylko wyzwaniem, ale i szansą:

    „Technologia może być nadzieją  dla osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności. To właśnie w niej tkwi nadzieja na pokonanie dotychczasowych barier.”

    Michał Kanownik
    Jarosińska-Jedyna, Kanownik

    Sekretarz stanu przypomniała ponadto, że poza działaniami prawnymi podejmujemy liczne działania inwestycyjne przyczyniające się do poprawy dostępności. W tym celu z sukcesem wykorzystujemy Fundusze Unijne.

    „W programie Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021-2027 będziemy wspierać zarówno przedsiębiorców, jak i organy nadzoru rynku, które będą czuwać nad realizacją obowiązków nałożonych na biznes.”

    Wiceszefowa resortu funduszy i polityki regionalnej

    Oprócz przedstawicieli administracji państwowej i branży technologicznej, w okrągłym stole uczestniczyli przedstawiciele środowisk reprezentujących osoby z niepełnosprawnościami.

    Spotkanie zorganizował Związek Cyfrowa Polska, zrzeszający największe firmy z branży RTV i IT działające w Polsce (producentów, importerów, jak i dystrybutorów sprzętu elektrycznego i elektronicznego).     

  • Kolejny rok transformacji i nowych wyzwań. Branża cyfrowa z szansą na ekspansję

    Kolejny rok transformacji i nowych wyzwań. Branża cyfrowa z szansą na ekspansję

    2023 rok będzie dla branży cyfrowej rokiem dalszej transformacji technologicznej. Na to nałoży się kilka niezwykle istotnych zmian. Przede wszystkim ten rok upłynie pod znakiem dalszego rozwoju sieci 5G, a tak naprawdę realnego jej wdrożenia. Do tego dojdzie cały szereg implementacji unijnych przepisów. Nie można zapominać o sztucznej inteligencji, rozwój AI wejdzie na jeszcze wyższy poziom. W tym roku powinniśmy spodziewać się też większego upowszechnienia rozwiązań chmurowych, dalszych prac nad poprawą cyberbezpieczeństwa oraz postępu cyfryzacji oświaty i administracji.

    Sieć 5G z prawdziwego zdarzenia 

    Rok 2023 będzie przełomowy przede wszystkim dlatego, że – wszystko na to wskazuje – wreszcie uda się rozdysponować częstotliwości do wdrożenia w Polsce sieci piątej generacji z prawdziwego zdarzenia. Czeka na to branża i czekają użytkownicy, a poprawi to jakość usług prywatnych i publicznych. Dlatego to właśnie rozwój sieci 5G będzie determinował transformację cyfrową Polski. 

    Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) ogłosił start konsultacji dokumentacji aukcyjnej pasma C (3480-3800 MHz) od 20 grudnia 2022 roku. Branża odetchnęła z ulgą, bo czekała na to bardzo długo. Warto przypomnieć, że UKE pierwotnie ogłosił uruchomienie postępowania konsultacyjnego w sprawie aukcji 5G na początku grudnia 2019. Dzięki temu uwolnione i rozdysponowane miały zostać 4 bloki częstotliwości z tak zwanego pasma C. Aukcję ogłoszono 5 marca 2020 roku, tuż przed wybuchem pandemii COVID-19 w Polsce. Niespełna trzy miesiące później aukcję odwołano.

    Dobrze, że wreszcie udało się wrócić do tak ważnego w wielu wymiarach tematu. Sprawne przeprowadzenie aukcji 5G jest niezwykle istotne zarówno dla branży cyfrowej, jak i użytkowników, bo to jedyna droga do prawdziwie szybkiego i szeroko dostępnego internetu oraz całego katalogu nowych usług cyfrowych.

    2023 będzie też rokiem szans prorozwojowych, zarówno dla biznesu, jak i samorządów. Firmy i miasta powinny jak najlepiej wykorzystać ten czas, by przygotować się do wdrożenia sieci 5G i móc zaoferować nowe usługi i rozwiązania klientom (w przypadku firm) oraz mieszkańcom (w przypadku włodarzy miast). To takie usługi, jak na przykład smart cities, Internet Rzeczy, smart home, ale też nowoczesne rozwiązania obejmujące rozrywkę, pozwalające na wcześniej niespotykane doświadczenia w tej dziedzinie. 

    Sieć piątej generacji to także ewolucja w motoryzacji, w tym w komunikacji publicznej, za sprawą rozwoju autonomicznych pojazdów. Ogólnie przemysł wielce skorzysta na 5G, przede wszystkim za sprawą rozwoju sztucznej inteligencji, automatyzacji procesów oraz rozwoju robotyki. Oznacza to także przyspieszenie cyfryzacji służby zdrowia, oświaty, ale i ogólnie administracji.

    Dzięki sieci 5G również mniejsze podmioty z Polski będą się rozwijały, mają nawet szansę być dostrzeżonymi globalnie. To niezwykle istotne również dla całej naszej gospodarki, szczególnie w obecnym czasie, gdy ocieramy się o recesję, a na pewno będziemy zmagali się ze znacznym spadkiem wzrostu PKB i konsekwencjami wysokiej inflacji. To może pomóc przetrwać ten trudny czas. 

    Cyberbezpieczeństwo ponad wszystko

    W tym roku mocno na znaczeniu przybierze rozwój cyberbezpieczeństwa, głównie poprzez zwiększenie zabezpieczenia infrastruktury sieciowej. Poprzednie lata, a już z pewnością 2022 rok, pokazały, jak istotne jest cyberbezpieczeństwo. Kraje niedemokratyczne coraz śmielej sięgają po wszelkie możliwe i coraz bardziej zuchwałe sposoby służące nie tylko inwigilacji własnych obywateli, ale i ingerujące w infrastrukturę krytyczną innych państw, uderzając także w obce firmy i obywateli. Tu mowa głównie o Rosji i Chinach. Doświadczenia pokazują, że musimy być nie tylko czujni, ale i odpowiednio zabezpieczeni technologicznie. 

    Tu też duża szansa prorozwojowa dla polskich firm z sektora cybersecurity. W trwającej i nieustającej transformacji technologicznej to właśnie ta gałąź cyfrowego biznesu będzie jedną z najbardziej intratnych, bo firmy i administracja publiczna będą łożyły coraz większe środki na poprawę zabezpieczeń cyfrowych. Z potrzeby i z konieczności. 

    Przepisy do wdrożenia 

    Wychodząc od poziomu całej UE, tu czeka nas m.in. wdrożenie Dyrektywy NIS2 oraz prace nad Resillance Act. Ta pierwsza ma zwiększyć obowiązki w obszarze cyberbezpieczeństwa, dzięki czemu kraje UE będą lepiej chronione przed cyberatakami. Dla polepszenia międzykrajowej współpracy powołana do życia zostanie EU-CyCLONe, czyli europejska sieć zarządzania kryzysami cyfrowymi. Z kolei Resillance Act ma ustanowić wspólne standardy cyberbezpieczeństwa dla urządzeń podłączonych do sieci. Po implementacji tych przepisów wyeliminowane zostaną luki w zabezpieczeniach. Przepisy mają też służyć lepszemu informowaniu użytkowników o dobrych praktykach w celu zwiększenia ich bezpieczeństwa.

    Do tego Europejski Program Certyfikacji Cyberbezpieczeństwa w zakresie Usług Chmurowych, czyli EUCS. Z tą sprawą jest sporo kontrowersji. Dokument ma obowiązywać w całej UE i być normą dostarczania usług chmurowych. Rzecz w tym, że założenia projektu niosą znaczne ryzyko dla rozwoju sprawiedliwego, otwartego rynku cyfrowego, a także powstawania innowacyjnych usług korzystających z technologii chmury obliczeniowej i wzrostu ambitnych przedsiębiorstw, pragnących konkurować na światowych rynkach. Należy zrobić wszystko, by został on stworzony przejrzyście oraz w ramach konsultacji z podmiotami, na które będzie miał wpływ.

    Trwają też prace nad Dyrektywą o sztucznej inteligencji (AI Act, AIA). Przepisy te będą miały znaczący wpływ na cyfrowe otoczenie, w którym funkcjonują firmy i konsumenci w krajach Wspólnoty oraz na rozwój przemysłu cyfrowego, kluczowego dla naszego regionu.    

    Warto zaznaczyć, że właśnie 2023 rok ma szansę być dla AI rokiem przełomowym. Znaczenie sztucznej inteligencji stale przybiera na sile, jednak obecnie dostrzega to już nie tyko biznes, ale i użytkownicy. Zaczynają rozumieć, że AI staje się pomocna w ich codzienności bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, poprzez ogólnodostępne i darmowe narzędzia oparte o cloud computing i machine learning. Daje to wygodę, jest proste i szybkie oraz odpowiada na potrzeby. Ważne, by i w tym aspekcie nie zapominać o podnoszeniu standardów cyberbezpieczeństwa, a do tego eliminować wszelkie wątpliwości etyczne już na samym etapie prac nad narzędziami opartymi o AI.

    Biznes potrzebę rozwoju sztucznej inteligencji dostrzegł już znacznie wcześniej, ale to dobrze, bo dzięki temu, że zaczyna osiągać synergię z rosnącymi potrzebami użytkowników, możliwy będzie jeszcze większy wzrost tego sektora. Zgodnie ze starym porzekadłem: jest popyt, jest podaż. A więc w 2023 będziemy mieli do czynienia z rosnącymi nakładami firm na budowę i rozwój narzędzi opartych o sztuczną inteligencję, w niej rozwiązania chmurowe i uczenie maszynowe. To rozszerzy oferty o nowe usługi i pomoże w dotarciu do jeszcze większej grupy konsumentów.

    Wracając do unijnych regulacji – sam fakt toczących się prac nad Dyrektywą o sztucznej inteligencji powinien cieszyć, podstawowe założenia zawarte w projekcie są zgodne z celami branży cyfrowej. Jednak i tu nie można dopuścić do przeregulowania. Doprecyzowanie niektórych aspektów zawartych w projekcie leży w jak najlepszym interesie gospodarek i obywateli Europy Środkowo-Wschodniej. Ważne jednak, by zapewnić zgodności z prawem co do zakresu ochrony i prywatności, a także spójności z innymi przepisami. Tu przede wszystkim należy raz jeszcze przeanalizować definicje zawarte w projekcie dotyczące „elementów bezpieczeństwa”, „istotnych zmian”, „systemu AI”, a także podziału odpowiedzialności pomiędzy „dostawcami” i „użytkownikami”. Komisja Europejska powinna uwzględnić ten głos na dalszym etapie prac nad Dyrektywą, jeśli realnie zależy jej na stworzeniu zdrowego i zrównoważonego środowiska opartego na sztucznej inteligencji.

    Nie możemy też zapominać o tym, że wciąż w UE trwają prace nad Data Act, czyli Aktem w sprawie danych. Od początku 2023 roku przechodzi on przez wszystkie najważniejsze szczeble unijnych organów. Tu oczekiwania branży nie są skomplikowane, chodzi o precyzyjne określenie zakresu regulacji, ochronę instytucji tajemnicy przedsiębiorstwa, gwarancję równego traktowania podmiotów rynku cyfrowego bez względu na pochodzenie oraz konsultowanie powstających specyfikacji i standardów technicznych z branżą cyfrową, a także umocowanie prawa w realiach rynkowych.     

    Zaglądając na własne podwórko – w Polsce równie wyczekiwana i istotna co aukcja częstotliwości 5G jest też nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC). Spodziewamy się uchwalenia i wdrożenia nowych przepisów właśnie w 2023 roku. Dzięki tej nowelizacji możliwe będzie wykluczenie dostawców wysokiego ryzyka, co wprost przełoży się na jeszcze sprawniejsze podniesienie cyberbezpieczeństwa w naszym kraju, a przez ekspansję rodzimych firm – również w regionie. 

    Dane w chmurze

    Dla wspomnianego wcześniej cloud computingu rok 2023 również będzie rokiem znacznego przyspieszenia i rozwoju. Rozwiązania chmurowe przybierają na znaczeniu, co pokazało też choćby badanie na zlecenie Canon Polska. Wynika z niego, że coraz więcej firm rozumie cyfryzację i stawia na nowe technologie, jednak wciąż występuje zbyt duża dysproporcja między podejściem do tego tematu przez duże i średnie firmy. Z badania wynika, że 9 proc. polskich firm nadaje absolutny priorytet zagadnieniu paperless, czyli odejścia od papieru. Z kolei odsetek firm, które nie rozważają wdrożenia nowych technologii spadł o 13 proc. Do tego aż 34 proc. ankietowanych deklaruje, że ich firma rozważa wprowadzenie elektronicznych formularzy w miejsce dokumentów papierowych. 

    Wyzwanie stanowi jednak przekonanie firm do rozwiązań chmurowych, by uważały je za potrzebne i bezpieczne. Z ostatnich badań przeprowadzonych dla Canon wynika, że aż 57 proc. przedstawicieli firm nie ufa rozwiązaniom chmurowym i nie używa ich w swoich przedsiębiorstwach. Tu potrzeba rozwoju tak zwanych kompetencji miękkich, by móc również w biznesie przeprowadzić pełną transformację cyfrową. Wciąż nie wszystkie firmy zdają sobie sprawę z korzyści, jakie może im dać dobrze wdrożony system do zarządzania dokumentacją. Dlatego rolą producentów jest przede wszystkim dotarcie do przedsiębiorców z tymi informacjami.

    Edukacja do cyfryzacji 

    Choć temat cyfryzacji edukacji pojawia się na końcu tej opinii, jest on nie mniej istotny jak jej pierwszy punkt. Już samo badanie „IT Fitness Test”, wykonane przy współudziale Cyfrowej Polski, wykazało, że wiele w tej kwestii mamy do nadrobienia. Choć branża podaje coraz lepsze rozwiązania, to administracja – czyli państwo – musi zacząć dostrzegać potrzebę ich wdrażania. 

    Test sprawdza umiejętności cyfrowe uczniów i nauczycieli. W szkołach podstawowych test wypełniło 14 715 osób, uzyskując średni wynik – 45,32 proc. właściwych odpowiedzi. Najlepiej było na Słowacji – 54 proc.; w Czechach – 52 proc., a najgorzej na Węgrzech – 43 proc. Natomiast w szkołach ponadpodstawowych test wypełniło 15 676 uczestników. Tu średni wynik dla Polski był znacznie gorszy – wyniósł 41,12 proc.

    To, że dzieci rodzą się z nowymi technologiami nie wystarczy. Scrollowanie Instagrama czy TikToka nie przekłada się na realne umiejętności. Z jednej strony smuci fakt, jaki wynik odniosła Polska w „IT Fitness Test”, z drugiej strony, lepiej wiedzieć w jakim punkcie jesteśmy i co trzeba zmienić. Dlatego w tym roku odbędzie się kolejna edycja testu, bo dane, które z niego pozyskujemy, pozwalają skutecznie i właściwie podchodzić do cyfryzacji oświaty.

    Tezy te potwierdziły się podczas CEE Edu Digital Summit, który odbył się na początku grudnia 2022 roku w Lublinie. Na konferencji rozmawialiśmy o tym, jak odpowiednio, skutecznie i mądrze cyfryzować polską szkołę. Wyzwaniem w 2023 roku będzie dalsze podnoszenie kompetencji cyfrowych. Z kolei rozwój transformacji cyfrowej polskiej szkoły przyspieszy m.in. za sprawą rządowego programu, jakim jest zakup laptopów. 

    Uczestnicy CEE Edu Digital Summit zgodzili się też z tym, że transformacja cyfrowa oświaty jest procesem, który już z samego założenia nigdy się nie kończy, a inwestycje w nowe technologie i edukację cyfrową powinny mieć charakter stały. 

    Cyfryzując system oświaty powinniśmy mieć na uwadze również ogólny poziom transformacji cyfrowej w pozostałych branżach. Trudno szkolić młodych ludzi bez inwestowania w startupy cyfrowe. Rozmawiając o cyfrowej transformacji w szkołach nie można zapominać o konieczności transformacji cyfrowej całego kraju czy szerzej regionu.

    Ważne jest też, by technologie wdrażane w szkołach były dopasowane do indywidualnych potrzeb uczniów i odpowiadały na konkretne problemy systemu edukacji. Kluczową rolę do odegrania w tej kwestii mają także rodzice. Obecnie dzieci mają styczność z technologią na długo przed rozpoczęciem edukacji. Dlatego tak ważne jest, aby pierwszymi nauczycielami cyberbezpieczeństwa byli właśnie rodzice.

    Rok wyzwań, rok szans. Cyfrowy 2023 

    Zmierzają do podsumowania warto podkreślić, że 2023 będzie rokiem zarówno wyzwań, jak i szans prorozwojowych. Zacząć musimy od postawienia sieci 5G z prawdziwego zdarzenia, dzięki czemu krajowe firmy mogą stać się kluczowymi graczami rynku europejskiego i światowego, a polska gospodarka – konkurencyjna w dobie spowolnienia. Do tego szereg implementacji, głównie unijnych regulacji i dyrektyw, oraz dalsza cyfryzacja biznesu, administracji publicznej i oświaty.

    Mniej należy się martwić o biznes, bo ten z natury szybciej nadąża za zmianami, choćby przez to, że w swym rdzeniu ma wpisaną potrzebę rentowności i zysków. Dlatego to właśnie biznes najszybciej i najwięcej inwestuje w nowe technologie. Warto, by tym śladem podążała właśnie administracja, w tym oświata, służba zdrowia, wszelkie urzędy. 

    Kończąc – rok 2023 będzie rokiem sieci 5G, sztucznej inteligencji i dalszej ewolucji cyfrowej. Ważne, by zmiany te były właśnie ewolucyjne, a nie nazbyt rewolucyjne, ale też zrównoważone, szanujące prawa i poprawiające cyberbezpieczeństwo. Coraz odważniej wchodzimy w erę w pełni cyfrowego społeczeństwa, żyjącego w cyfrowym państwie.

  • W 2023 roku rozwój sieci 5G napędzi cyfrową transformację

    W 2023 roku rozwój sieci 5G napędzi cyfrową transformację

    2023 rok upłynie pod znakiem rozwoju sieci 5G, za sprawą uwolnienia częstotliwości po przeprowadzeniu ich aukcji. A to z kolei wpłynie na szereg pozytywnych zmian i uruchomi kolejne gałęzie cyfrowej gospodarki. Ten rok będzie również rokiem rozwoju sztucznej inteligencji, rozwiązań chmurowych oraz pracy nad poprawą cyberbezpieczeństwa – prognozuje Związek Cyfrowa Polska dla krajowego sektora cyfrowego na najbliższe 12 miesięcy.

    Eksperci organizacji reprezentującej polski sektor cyfrowy spodziewają się, że 2023 będzie przełomowy, jeśli chodzi o budowę sieci piątej generacji w naszym kraju. To m.in. za sprawą długo oczekiwanej aukcji 5G. Urząd Komunikacji Elektronicznej pod koniec roku, ogłosił start konsultacji dokumentacji aukcyjnej pasma C (3480-3800 MHz). – Sprawne przeprowadzenie aukcji 5G jest niezwykle istotne zarówno dla branży cyfrowej, jak i użytkowników, bo to jedyna droga do prawdziwie szybkiego i szeroko dostępnego internetu, skrojonego pod XXI wiek. A do tego odpowiednio zabezpieczonego, co w dobie fake newsów, phishingu, cyberataków i rozwoju cyberprzestępczości jest niezbędne – mówi Michał Kanownik, prezes Cyfrowej Polski.

    Jego zdaniem, 2023 roku firmy i miasta powinny wykorzystać na przygotowanie się na wdrożenie 5G, by zaoferować klientom i mieszkańcom nowe usługi i rozwiązania. – Mowa tu na przykład o smart cities, ale też o Internecie Rzeczy, dzięki któremu możliwy będzie rozwój smart home. Sieć nowej generacji to także ewolucja w motoryzacji, w tym w komunikacji publicznejzaznacza Kanownik. Ekspert Cyfrowej Polski przewiduje również, że przemysł coraz chętniej będzie stawiał na budowę sieci prywatnych nowych generacji. – Sieć nowej generacji pomoże automatyzować i robotyzować produkcję. A to w efekcie przyczyni się do wzrostu polskiej gospodarki poprzez inwestycje w nowe, zawansowane technologiezaznacza. Przyznaje jednak również, że będzie to wyzwanie dla przemysłu, który musi się do tego przygotować, m.in. poprzez zapewnienie odpowiednich wykształconych kadr.

    Kierunek: cyberbezpieczeństwo

    Cyfrowa Polska w swoich prognozach na 2023 r. podkreśla również, że w nowym roku na znaczeniu jeszcze silniej przybierze rozwój cyberbezpieczeństwa. – Poprzednie lata, a w szczególności 2022 rok pokazał, że choćby ze strony takich krajów, jak Rosja i Chiny, płynie ogromne zagrożenie dla krajowej infrastruktury krytycznej. Jednak zagrożeń tylko przybywa, zarówno dla firm, jak i całego państwa. W transformacji cyfrowej to właśnie gałąź cybersecurity będzie jedną z najbardziej intratnych, bo firmy i administracja publiczna będą łożyły coraz większe środki na poprawę zabezpieczeń cyfrowych – mówi Michał Kanownik. Jego zdaniem, obecny i prognozowany trend, to ogromna szansa dla rodzimej branży cybersecurity, która przez ostatnie lata dynamicznie wzrasta i oferuje usługi nie odbiegające jakością od zagranicznych konkurentów.

    W kontekście cyberbezpieczeństwa, obecny rok upływał będzie również pod znakiem szeregu implementacji ważnych przepisów. Tak samo, jak dla cyfrowej branży istotna jest aukcja 5G, istotna i wyczekiwana jest także nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC). Cyfrowa Polska spodziewa się uchwalenia i wdrożenia nowych przepisów właśnie w 2023 roku. – Dzięki nowelizacji możliwe będzie wykluczenie dostawców wysokiego ryzyka, co wprost przełoży się na jeszcze sprawniejsze podniesienie cyberbezpieczeństwazaznaczył Michał Kanownik. 

    Szereg ważnych regulacji w zakresie bezpieczeństwa cyfrowego spodziwanych jest taże na polu unijnym – chodzi tu m.in. o implementację Dyrektywy NIS2 oraz prace nad Resillance Act. Ta pierwsza regulacja ma zwiększyć obowiązki w obszarze cyberbezpieczeństwa głównie wobec średnich i dużych firm z sektora energetycznego, transportowego, medycznego, finansowego oraz dostawców cyfrowych. Poprzez podniesienie wymogów dotyczących cyfrowego bezpieczeństwa, kraje UE będą lepiej chronione przed cyberatakami. Z kolei Resillance Act ma ustanowić wspólne standardy cyberbezpieczeństwa dla urządzeń podłączonych do sieci. Na początku trzeciego kwartału 2022 roku rozpoczęły się publiczne konsultacje projektu tego rozporządzenia. Po implementacji tych przepisów wyeliminowane zostaną luki w zabezpieczeniach. Regulacje mają też służyć lepszemu informowaniu użytkowników o dobrych praktykach w celu zwiększenia ich bezpieczeństwa.

    Rozwój AI i rozwiązań chmurowych

    W 2023 roku bardzo istotny będzie także rozwój sztucznej inteligencji oraz rozwiązań chmurowych– prognozuje Cyfrowa Polska. – Biznes dostrzega potencjał AI, a także narzędzi chmurowych. Spodziewamy się jeszcze wyższych nakładów firm na budowę i rozwój narzędzi opartych o te technologie. To pomoże im oferować nowe usługi i docierać do jeszcze większej grupy konsumentów, a także sprawniej prowadzić biznespodkreśla Michał Kanownik. 

    W obszarze sztucznej inteligencji również czekają nas nowe regulacje, opracowane na poziomie unijnym. W Komisji Europejskiej trwają prace nad AI Act. – W tym przypadku ważne będzie to, by zwalczając nieetyczne wykorzystanie sztucznej inteligencji nie stłumić jednocześnie innowacji. Prace mogą rozciągać się przez większość 2023 roku, a to za sprawą wielu poprawek i rozwiewaniu wątpliwości jeszcze na etapie przygotowania regulacjitwierdzi prezes Związku Cyfrowa Polska.

    Jego zdaniem wyzwaniem na najbliższe 12 miesięcy dla branży będzie podnoszenie świadomości wynikających z korzyści technologii chmurowych. – Tu mamy wciąż braki. Np. z ostatnich badań przeprowadzonych dla Canon Polska wynika, że aż 57 polskich firm nie ufa tego typu rozwiązaniom. Głównie wynika to z obaw o bezpieczeństwo tych rozwiązańpodkreśla.

    Cyfryzacja edukacji

    Cyfrowa Polska spodziewa się również, że 2023 rok będzie rokiem postępu w cyfryzacji polskiej edukacji. Jak pokreśla prezes organizacji, pierwszy krok już właśnie do tego uczyniono, publikując w ostatnim tygodniu poprzedniego roku, rozporządzenie Ministra Edukacji i Nauki, które nakreśla podstawowe wymagania dla sprzętu elektronicznego kupowanego do publicznych placówek oświatowych. – Jednak wraz z unowocześnianiem szkół, konieczne będą zmiany również w programie nauczania, by mocniej postawić na rozwój kompetencji cyfrowych zarówno uczniów, jak i nauczycieli. Z IT Fitness Test, sprawdzianu umiejętności cyfrowych, który przeprowadziliśmy w ubiegłym roku po raz pierwszy w polskich szkołach podstawowych i ponadpodstawowych wynika, że mamy jeszcze w tym zakresie wiele do nadrobienia. W nowym roku ponownie przeprowadzimy taki sprawdzian, by dobrze zdefiniować cyfrowe braki, które mają uczniowie i nauczycielezapowiada Michał Kanownik.


    Źródło: Związek Cyfrowa Polska

  • Cyfrowa transformacja oświaty powinna mieć charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny

    Cyfrowa transformacja oświaty powinna mieć charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny

    Oświata to delikatny i skomplikowany system naczyń połączonych, któremu z założenia nie sprzyjają zmiany o charakterze rewolucyjnym, również, jeżeli chodzi o wdrażanie nowych technologii. Konieczna jest raczej cyfrowa ewolucja w szkołach – ocenili eksperci podczas CEE Edu Digital Summit w Lublinie, pierwszej edycji konferencji o cyfryzacji edukacji. Zgodzili się, że systemowe rozwijanie kompetencji cyfrowych – zarówno uczniów jak i nauczycieli –jest niezbędne z punktu widzenia gospodarki.

    CEE Edu Digital Summit to wydarzenie zorganizowane przez CEE Digital Coalition oraz Związek Cyfrowa Polska, które po raz pierwszy zostało zorganizowane w Lublinie i było poświęcone zagadnieniom związanym z transformacją cyfrową systemów edukacji w Polsce oraz w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

    Rola kompetencji cyfrowych

    Podczas debaty otwierającej wydarzenie Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, podkreślił rolę budowania kompetencji cyfrowych. – Każdy absolwent szkoły czy uczelni wyższej staje zawsze przed dylematem wyboru ścieżki kariery. Trudno jednak dziś na rynku o profesję, która nie używałaby tzw. umiejętności przyszłości. A wymóg też będzie rósłzaznaczył. Prezes zwrócił uwagę, że istotnym elementem warunkującym rozwój umiejętności technologicznych młodzieży jest odpowiednia edukacja samych nauczycieli, którzy im tą wiedze przekazują. – Trzeba przygotować ich do rewolucji technologicznej, nauczyć ich jak opowiadać uczniom o zastosowaniach nowych technologiimówił.

    technologia w edukacji kanowik

    Zgodziła się z nim Valeria Djukic, reprezentująca bułgarską organizację branży cyfrowej – Digital National Alliance oraz firmę Anthill. Jej zdaniem dziś wciąż mierzymy się z problemem zapewnienia przez szkoły odpowiedniej edukacji cyfrowej, by młodzież odnalazła się na współczesnym rynku pracy. To istotny problem, bo jak podkreślił z kolei przedstawiciel bułgarskiego ministerstwa edukacji, Alexander Angelov, dzieci i młodzież jest zainteresowana budowaniem umiejętności z zakresu kompetencji związanych z technologiami cyfrowymi, ale często nie odnajdują odpowiedniej i wystarczającej wiedzy w szkole. Jednocześnie, w jego opinii, wciąż nie występuje „bezpośrednia korelacja” między liczbą dostępnych technologii a poziomem umiejętności cyfrowych. – Taka korelacja może zaistnieć dopiero przy zaangażowaniu systemu oświaty ocenił.  

    Stopniowa ewolucja systemu oświaty

    Uczestnicy dyskusji rozmawiali też o kwestii tempa wprowadzania cyfrowych zmian w oświacie. Ich zdaniem cyfrowa reforma w szkołach jest potrzebna, ale drobnymi krokami. – Systemy edukacyjne nie lubią rewolucji, preferują one ewolucję. To jest bardzo złożony zespół naczyń połączonych. Rodzice, nauczyciele, dzieci – kiedy myślimy o szkole to oni najczęściej przychodzą  nam do głowy. Ale to także  samorządy, organizacje pozarządowe itp. To cała konstelacja uczestników edukacjiprzypomniała Justyna Orłowska, Pełnomocniczka Prezesa Rady Ministrów ds. GovTech, Pełnomocnik Ministra Edukacji i Nauki ds. Transformacji Cyfrowej. Według niej „szybkie, rewolucyjne zmiany wywołałyby napięcie w  systemie,  ale  także  stres wśród jego  uczestników”.  – Dobra reforma po prostu trwa dłużej  stwierdziła.

    Do jej wypowiedzi odniósł się przedstawiciel rumuńskiego Innovation Labs (uniwersyteckiego programu wspierającego start-upy technologiczne), George Sarbu.  Według niego, by doprowadzić do cyfrowej ewolucji w szkole konieczna jest „zmiana mentalności”. Zastrzegł, że chociaż są nauczyciele, którzy sami wychodzą z inicjatywą rozwijania swoich umiejętności technologicznych, to jednak „nie wszyscy są gotowi na zmianę”. – To jest podstawowy problemocenił.  

    Dlatego w opinii Marii Rahamagi, założycieli Fundacji Edumus z Estonii, konieczne jest otwarcie systemu edukacji również na zewnętrznych ekspertów, którzy mogliby kształcić uczniów i nauczycieli z niezbędnych kompetencji cyfrowych oraz którzy pokazywaliby, jak można cyfryzować szkołę. – Jeden nauczyciel nie może być przecież ekspertem jednocześnie i od drukowania 3D czy automatyzacji i od oprogramowania. Otwarcie szkół na zewnętrznych specjalistów jest niezbędne, by dostarczyć rzetelną cyfrową wiedzępowiedziała Maria Rahamagi.

    Cyfryzacja oświaty bez końca

    Uczestnicy dyskusji zgodzili się również z tezą, że transformacja cyfrowa oświata jest procesem, który już z samego założenia nigdy się nie kończy, a inwestycje w nowe technologie i edukację cyfrową powinny mieć charakter stały. Prezes Cyfrowej Polski Michał Kanownik podkreślił przy tym, że cyfryzując system oświaty powinniśmy mieć na uwadze również ogólny poziom transformacji cyfrowej w pozostałych branżach. Jego zdaniem „trudno szkolić młodych ludzi bez inwestowania w startupy cyfrowe”. – Rozmawiając  o cyfrowej transformacji w szkołach nie można zapominać o konieczności transformacji cyfrowej całego kraju czy wręcz  regionu –  podsumował Kanownik.


    CEE Digital Coalition to zrzeszenie organizacji branży cyfrowej z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, powstałe z inicjatywy Związku Cyfrowa Polska. Patronat honorowy nad konferencją udzielili Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek, Sekretarz Stanu ds. Cyfryzacji w KPRM Janusz Cieszyński oraz Jarosław Stawiarki, Marszałek Województwa Lubelskiego.

    Źródło: Związek Cyfrowa Polska

  • Rozwój 5G epokową szansą dla regionu Trójmorza

    Rozwój 5G epokową szansą dla regionu Trójmorza

    Potrzeba nam ram prawnych dla uczciwej konkurencji na rynku łączności mobilnej, czerpania z wiedzy i doświadczeń innych krajów oraz włączenia lokalnych przedsiębiorstw w budowę łańcucha wartości 5G w państwach Trójmorza – to wnioski z debaty o przyszłości sieci piątej generacji w Europie Środkowo-Wschodniej, zorganizowanej na Łotwie z inicjatywy Związku Cyfrowa Polska i polskiego dostawcy rozwiązań 5G, firmy IS-Wireless.

    W spotkaniu poświęconym rozwojowi sieci w modelu otwartym  udział wzięli dostawcy rozwiązań sieciowych, operatorzy telefonii komórkowej oraz regulatorzy, a także przedstawiciele władz oraz agencji rządowych z krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Wielkiej Brytanii. Wydarzenie odbywało się pod honorowym patronatem polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i było częścią dwudniowej konferencji 5G Techritory.

    Nie przegapić okazji

    Jak podkreślał prezes Cyfrowej Polski Michał Kanownik, współorganizator oraz moderator dyskusji, zmiany zachodzące obecnie na rynku telekomunikacyjnym są ogromną szansą dla państw Europy Środkowo-Wschodniej i działających tu lokalnych firm telekomunikacyjnych. – Region musi bacznie przyglądać się nowym trendom i nie przegapić okazji, by stać się istotnym punktem na światowej mapie 5Gstwierdził Michał Kanownik. Prezes Cyfrowej Polski podkreślił, że mamy dziś możliwość tworzenia sieci mobilnych w zupełnie nowy sposób – w oparciu o model otwarty, w którym wiele podmiotów może wspólnie uczestniczyć w tworzeniu infrastruktury sieciowej. – To rozwiązanie, które zyskuje na znaczeniu i popularności na całym świecie. Przychody w segmencie Open RAN mają osiągnąć 15 mld USD w latach 2020-2025. Do końca tego okresu sieci telekomunikacyjne budowane w tym modelu mają stanowić już 10% ogółu sieci na świecie zaznaczył Michał Kanownik.

    O tym, jakie konkretne warunki powinny spełnić kraje Trójmorza, aby wspomóc rozwój sieci mobilnych piątej generacji w regionie rozmawiali uczestnicy dyskusji. – Aby trójmorski rynek telekomunikacyjny wzrastał w zgodzie z najnowszymi trendami potrzebujemy działań w sferze regulacji oraz przemian mentalnych wśród odbiorców technologiiwymieniał Sławomir Pietrzyk, prezes IS-Wireless, polskiej firmy dostarczającej rozwiązania sieciowe 4G i 5G w modelu Open RAN i współorganizator spotkania. – Region wciąż nie jest świadomy swoich możliwości. W państwach Trójmorza żyją i rozwijają się jedni z najlepszych specjalistów w dziedzinie programowania i wybitni inżynierowie. Tutejsze innowacyjne firmy oferują rozwiązania nie ustępujące niczym produktom globalnych liderów. Mimo to niepewnie podchodzimy do wizji samodzielnego tworzenia tutejszych sieci. Nadal myślimy o sobie w kategoriach klientów i podwykonawców, a nie pełnoprawnych dostawców sieci mobilnych. Mentalność ta musi ulec zmianiemówił Sławomir Pietrzyk.

    Zdaniem przedstawiciela firmy technologicznej zadaniem regulatorów jest m.in. stanie na straży sprawiedliwej konkurencji. – Powinni oni zapewnić wyłącznie niezbędne dla uczciwej konkurencji minimum ram prawnych, które odpowiadałyby dzisiejszym realiom technologicznym. Sprawiedliwe zasady funkcjonowania rynku muszą dotyczyć także otwarcia interfejsówwskazywał prezes IS-Wireless. 

    5G, trójmorze

    Na kwestie edukacji zwracał prezes polskiego Urzędu Komunikacji Elektronicznej Jacek Oko. Jego zdaniem, aby wykorzystać potencjał, który drzemie w sieciach prywatnych 5G konieczne jest zwiększenie świadomości nie tylko wśród biznesu, ale i wśród samorządowców, gdzie te rozwiązania mogą skutecznie podnieść efektywność działania samorządu.  – Aby potencjał sieci prywatnych został wykorzystany potrzebna jest jeszcze wiedza, jak zbudować i do czego wykorzystać takie sieci. Niestety, wśród samorządowców jest ona niska. Z jednej strony to zrozumiałe, bo włodarze miast ciągle muszą inwestować w bezpieczeństwo, lepszy transport publiczny czy też efektywną gospodarkę odpadami. Z drugiej strony często nie dostrzegają korelacji, że efektywność wskazanych zadań podstawowych wyraźnie mogą podnieść poprzez rozbudowane sieci prywatne, w tym bezprzewodowepodkreślił Jacek Oko w nagranej wypowiedzi wyemitowanej podczas spotkania w Rydze.

    Współpraca kluczem do sukcesu

    Ideę regionalnej współpracy przy budowie sieci 5G w ramach Trójmorza wsparł Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, Pełnomocnik Rządu RP ds. Inicjatywy Trójmorza Paweł Jabłoński. – Państwa Trójmorza zaproponowały dotychczas 13 projektów mających na celu umocnienie międzynarodowej współpracy w domenie cyfrowej. Projekty takie są konieczne, lecz ich liczba jest niewystarczająca i nie odzwierciedla potencjału regionu. Open RAN to szansa, aby Trójmorze uczestniczyło w tworzeniu łańcucha wartości na rynku telekomunikacyjnymstwierdził przedstawiciel MSZ w nagranym przemówieniu skierowanym do uczestników dyskusji.

    Znaczenie kooperacji w regionie oraz z partnerami spoza Trójmorza podkreślali także organizatorzy spotkania. – Polski rynek w pojedynkę nie jest w stanie podbić świata 5G. Nie zrobi tego też samodzielnie Litwa, czy Wielka Brytania, która wdraża dedykowaną strategię dywersyfikacji rynku rozwiązań mobilnych. Jedynie wspólnie, dzieląc się najlepszymi praktykami i zacieśniając współpracę biznesową, akademicką i polityczną mamy szansę osiągnąć nasze celepodsumował Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska.

    5G, trójmorze

  • #CloudChallenger – jesteśmy w chmurze czy jeszcze nie?

    #CloudChallenger – jesteśmy w chmurze czy jeszcze nie?

    Czy polski biznes powinien szerzej inwestować w technologie chmurowe? Czy nasze dane powinny być magazynowane w chmurze przez urzędy? I wreszcie czego nas w tym zakresie uczy wojna w Ukrainie? Między innymi o tym rozmawiali przedstawiciele biznesu i rządu podczas Rethink Digital Summit w Warszawie. I podczas gdy Paweł Lewandowski, Podsekretarz Stanu ds. Cyfryzacji w KPRM przekonywał, że „Polska jest już w chmurze”, prezes Związku Cyfrowa Polska kontrował, że tylko pod względem pogodowym, bo technicznie nadal mamy wiele do zrobienia.

    Nowoczesne technologie chmurowe były jednym z głównych tematów drugiego dnia szczytu Rethink Digital Summit. Poświęcono im aż trzy debaty odbywające się pod wspólnym hasłem #CloudChallenger. Podczas najważniejszego spotkania naprzeciwko siebie usiedli: Paweł Lewandowski, odpowiedzialny za cyfryzację Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska.

    Główne pytanie debaty brzmiało: „jak daleko Polska ma do chmury?” – Już jesteśmy w chmurzeodpowiedział Paweł Lewandowski, dowodząc, że wiele usług publicznych zostało opartych o architekturę chmury obliczeniowej. – Mamy 25 usług chmurowych, zarówno dla obywateli, jak i na wewnętrzne potrzeby urzędów centralnych i lokalnych. Stale pracujemy nad przenoszeniem do chmury kolejnych usługdowodził minister Lewandowski.

    Ze zdaniem, że „już jesteśmy w chmurze” zgodził się Michał Kanownik, odnosząc się jednak tylko… do pochmurnej pogody w dniu debaty. Bo zupełnie inaczej wygląda według niego rzeczywistość biznesu i administracji. – Możemy być dużo dalej, jeszcze bardziej intensywnie skorzystać z możliwości, jakie dają nam technologie chmuroweprzekonywał.

    Będą ulgi podatkowe?

    Według Michała Kanownika potrzeby technologiczne należy podzielić na dziedziny administracji i biznesu. – Jeśli chodzi o administrację, każdy urząd powinien mieć zapewnione kopie wszystkich danych w chmurzemówił prezes Cyfrowej Polski. I dodawał, że o konieczności dodatkowej ochrony naszych danych świadczy w szczególności napięta sytuacja międzynarodowa i doświadczenia ukraińskich urzędów.

    W zakresie biznesu, zgodnie ze słowami Michała Kanownika, pole potencjalnego działania jest gigantyczne. – Oczywiście rolą państwa nie jest przenoszenie biznesu do chmury, ale raczej stymulowanie inwestycji chmurowych. Mogą sprzyjać temu chociażby odpowiednie zapisy podatkowe dotyczące wydatków na usługi cloud dowodził prezes Cyfrowej Polski. Z czym tylko w części zgodził się minister Lewandowski: – Jestem zwolennikiem prostych i niskich podatków w ogólności, a nie ulg na jakiekolwiek techniczne rozwiązaniakontrował przedstawiciel rządu.

    Obaj rozmówcy poruszyli także temat współpracy międzynarodowej w zakresie nowoczesnych usług informatycznych. Główna konkluzja? Możemy i musimy tworzyć zachęty na jednolitym rynku Unii Europejskiej, abyśmy w przyszłości byli w stanie byli w stanie konkurować z dominującymi technologiami amerykańskimi na rynku cloud.

    Najważniejsze, aby tematu nie porzucić i wciąż poszerzać świadomość odnośnie do rozwiązań chmurowych zarówno w sferze administracji, jak i biznesu. – Kwestii rozwoju chmury, zachęcania samorządów do wdrożeń oraz koordynacji platform cloud i stosowanych regulacji nie można odwlekaćmówił Michał Kanownik. Z czym niejako zgadzał się Paweł Lewandowski: Aby świadczyć jak najwyższą jakość usług, administracja publiczna musi osiągnąć synergię technologiczną. Należy łączyć elementy informatyczne administracji publicznej w krajutwierdził minister.

  • Jaka przyszłość 5G w Trójmorzu?

    Jaka przyszłość 5G w Trójmorzu?

    Z inicjatywy polskiego dostawcy sieci 5G, firmy IS-Wireless oraz Związku Cyfrowa Polska i branżowej cyfrowej koalicji CEE Digital Coalition, przedstawiciele sektora łączności mobilnej oraz eksperci z Europy Środkowo-Wschodniej pod koniec listopada spotkają się w Rydze przy jednym stole, by porozmawiać o rozwoju sieci piątej generacji w regionie.

    Do rozmów zostali zaproszeni przedstawiciele firm tworzących rozwiązania do budowy sieci nowych generacji, reprezentanci administracji publicznej zaangażowani w kwestie rozwoju 5G, regulatorzy oraz eksperci z organizacji i stowarzyszeń branżowych z krajów Trójmorza. –  Spotkanie będzie stanowić swoistą platformę regionalnej wymiany dobrych praktyk i inspiracji w zakresie budowy sieci nowych generacji. Pozwoli ono również przybliżyć aktualną sytuację regionalną oraz rynkową w tym zakresie zapowiada Michał Kanownik, prezes Cyfrowej Polski, lider CEE Digital Coalition, jeden z organizatorów i moderator nadchodzącego wydarzenia. Jak dodaje, międzynarodowe spotkanie ma pozwolić również określić potencjalne scenariusze rozwoju 5G w Europie Środkowo-Wschodniej. – Chcemy zaangażować szeroką publikę w dyskusję nad przyszłością łączności mobilnej, a przede wszystkim rozważyć możliwe scenariusze rozwoju 5G w regionie na podstawie podejmowanych dziś działań. Liczymy, że nasze spotkanie pozwoli nawiązać i pogłębić współpracę w tym zakresie w Trójmorzuzaznacza Michał Kanownik.

    W organizację wydarzenia zaangażowało się polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które udzieliło oficjalnego patronatu inicjatywie. – Region Trójmorza ma ogromny potencjał, aby stać się jednym z głównych światowych centrów rozwoju rozwiązań cyfrowych. Głęboko wierzę, że współpracując regionalnie, nasze firmy mogą zwiększyć swoją atrakcyjność i umocnić swoją pozycję u zagranicznych partnerówmówi Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych. W jego przekonaniu model otwarty w budowie sieci nowych generacji stwarza szansę dla regionu Trójmorza w dziedzinie telekomunikacji. – Powinniśmy przejść od licencjonowania i dostosowywania czyichś produktów do tworzenia własnych, bezpiecznych i innowacyjnych technologiidodaje.

    Sektor prywatny i regulatorzy przy jednym stole

    Wydarzenie w Rydze będzie odbywało się pod hasłem #5GMadeTogether, promowanym przez IS-Wireless. Polska firma od dawna przekonuje do tworzenia sieci nowej generacji w modelu otwartym, co pozwoli nie tylko zaangażować w proces jej budowy większą liczbę podmiotów, także z lokalnych rynków, ale również podniesie bezpieczeństwo i ograniczy ryzyko uzależnienia się od jednego dostawcy. –  W naszym regionie, również w Polsce, powstają innowacyjne, zaawansowane rozwiązania 5G w modelu Open RAN, które z powodzeniem mogą zostać wykorzystane do rozwoju sieci mobilnych w państwach Trójmorza. Najwyższa pora na forum regionu rozmawiać o tym, jak w pełni wykorzystać ich potencjał i w efekcie nie tylko zapewnić bezpieczeństwo naszych sieci, ale także stymulować tutejszy rynek i konkurencjęmówi Sławomir Pietrzyk, prezes IS-Wireless.

    Spotkanie w formule “okrągłego stołu” odbędzie się 29 listopada w Rydze na Łotwie i organizowane jest jako wydarzenie towarzyszące 5G Techritory Forum 2022. W ubiegłorocznej edycji Forum wzięło udział prawie 2,6 tys. osób ze 111 państw. – Od pięciu lat 5G Techritory jest miejscem, w którym liderzy działający w zakresie 5G spotykają się i wspólnie porozmawiają o europejskiej przyszłości sieci nowych generacji. Cieszymy się, że możemy w tym roku możemy gościć uczestników okrągłego stołu na temat rozwoju 5G w regionie Trójmorza. Widzimy w tej inicjatywie szansę na głęboką współpracę, dążenie do tych samych celów i przekonanie, że razem jesteśmy w stanie osiągnąć więcejpodkreśla Neils Kalnins, dyrektor Techritory 5G.