Tag: Michał Kanownik

  • Związek Cyfrowa Polska: Nowy członek Rady Ekspertów

    Związek Cyfrowa Polska: Nowy członek Rady Ekspertów

    John Waterhouse, doświadczony menadżer IT, dołączył do działającej przy Związku Cyfrowa Polska, Rady Ekspertów. Będzie doradzał organizacji w zakresie tematów związanych z chmurą, cyberbezpieczeństwem oraz transformacją cyfrową.

    John Watarhouse prowadzi projekty (w tym globalne), w których doradza firmom m.in. w zakresie wdrażania modeli biznesowych oraz rozwiązań systemowych, które mogą pomóc organizacjom w cyfryzacji. Specjalizuje się w tematyce związanej z chmurą i bezpieczeństwem cybernetycznym, a także transformacji cyfrowej. Zna się również na narzędziach typu Business Inetllligenece i zarządzaniem projektami, a także zmianami w kulturze organizacji. Nowy ekspert Cyfrowej Polski posiada ponad 20-letnie doświadczenie w administrowaniu i zarządzaniu transformacją strategii oraz architektury IT.

    – Realizując projekty wierzę w zasadę „security by design”, jednocześnie przy tym kładąc nacisk na wydajne zarządzanie. Mam nadzieję, że moja współpraca zez Związkiem Cyfrowa Polska przyniesie nie tylko obustronne korzyści, ale też okaże się pomocna dla wszystkich tych, którzy w Polsce i całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej pragną uczyć się i rozwijać wraz z postępem technologicznymmówi John Waterhouse. 

    – Chmura i cyberbezpieczeństwo to istotne zagadnienia dla rozwoju cyfrowej gospodarki. W naszym Związku wiele poświęcamy na to czasu. Doświadczenie, które posiada John Waterhouse w tym zakresie pozwoli nam z pewnością spojrzeć na te kwestie z jeszcze innej strony i z szerszej perspektywy. Jestem przekonany, że ta współpraca przełoży się na wymierne efekty w postaci rozwiązań i rekomendacji w zakresie regulacji obejmujących te obszaryzaznacza z kolei Michał Kanownik, prezes Cyfrowej Polski.

    Rada Ekspertów działa przy Cyfrowej Polsce od listopada 2021 r. Jej zadaniem jest merytoryczne wspieranie wszelkich działalność podejmowanych przez organizację. Powołani do Rady eksperci pomagają m.in. w przygotowaniu opinii, stanowisk oraz raportów branżowych.

  • Branża cyfrowa za wyłączeniem analogowego sygnału radia w Polsce najpóźniej do 2030 roku

    Branża cyfrowa za wyłączeniem analogowego sygnału radia w Polsce najpóźniej do 2030 roku

    Związek Cyfrowa Polska, reprezentujący najważniejszych producentów z branży nowych technologii, popiera stanowisko Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie wyłączenia analogowego sygnału radiowego w Polsce i zastąpieniem go cyfrowym DAB+. Jednak wcześniej trzeba spełnić kilka kryteriów – piszą eksperci organizacji.

    „Z ogromną aprobatą przyjmujemy stanowisko KRRiT, że wyłączenie emisji analogowej FM powinno nastąpić nie wcześniej niż 31 grudnia 2026 r. i nie później niż 31 grudnia 2030 r.” pisze Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, w piśmie adresowanym do przewodniczącego KRRiT Witolda Kołodziejskiego.

    Skąd akurat takie daty? – Choć od lat popieramy cyfryzację radia w Polsce, wiemy, że jest to proces skomplikowany i wymagający czasu na przygotowaniemówi Michał Kanownik.Dlatego uważamy, że wyłączenie sygnału analogowego może nastąpić dopiero w momencie, gdy zasięg cyfrowy osiągnie minimum 90 proc. populacji kraju dla ogólnopolskich programów radia publicznego oraz minimum 80 proc. populacji kraju dla ogólnopolskich programów nadawców niepublicznych. Co więcej, słuchalność cyfrowa powinna wówczas wynosić co najmniej 50 proc.precyzuje prezes Cyfrowej Polski.

    Naturalne i stopniowe przejście słuchaczy na nowy sygnał radiowy

    Słuchalność cyfrowa nie równa się dostępności, bo na rynku dostępne są odbiorniki hybrydowe, pozwalające jednocześnie odbierać sygnał analogowy i cyfrowy. To właśnie one, według wskazań Związku Cyfrowa Polska, mają odegrać kluczową rolę w cyfryzacji nadawania: „Jeśli przy wymianie odbiornika, wynikającej z zakończenia jego cyklu życia, nowym odbiornikiem będzie radio hybrydowe (jednocześnie posiadające odbiornik analogowy i cyfrowy) to słuchacz w naturalny sposób, czasami nawet nieświadomy, będzie przygotowany na ewentualne wyłączenie sygnału analogowego. Doświadczenie innych rynków pokazuje, że jest to najmniej kosztowny sposób dostosowania się do zmian technologicznych” udowadniają eksperci Cyfrowej Polski w swoim stanowisku.

    Przejście na cyfrowe standardy nadawania radia oznacza spory krok naprzód w dziedzinie technologicznej. Ale są też potencjalne problemy: jeden z nich stanowią liczne radia samochodowe. Obecnie w starszych samochodach radia analogowe często są zintegrowane z panelem kokpitu samochodu; w praktyce wymiana samego radia jest nieopłacalna i niepraktykowana. – Dlatego tak istotne jest ustalenie konkretnego przewidywalnego terminu wyłączenia emisji analogowejmówi Michał Kanownik.Taka data pozwoliłaby przygotować się do zmian, wpłynęłaby pozytywnie na producentów, pozwoliłaby obniżyć ceny urządzeń, a na odbiorców zadziałałaby mobilizująco przewiduje.

    Reprezentanci polskiej branży cyfrowej zwracają też uwagę na konieczność stworzenia kampanii informacyjnej, która w okresie przejściowym pozwoliłaby dotrzeć do społeczeństwa z informacją o konieczności wymiany starszych odbiorników. Deklarują również merytoryczne wsparcie działań KRRiT w tym zakresie

  • Branża nie może wziąć na siebie nowej opłaty reprograficznej

    Branża nie może wziąć na siebie nowej opłaty reprograficznej

    Wyzwania na rynku e-commerce, bezpieczeństwo cyfrowe w związku z wojną na Ukrainie, inwestycje w rozwój cyfrowy, a także cyfrowa kultura i pojawiający się w tym kontekście pomysł rozszerzenia opłaty reprograficznej – to główne tematy dyskusji z udziałem przedstawicieli Cyfrowej Polski podczas kolejnej edycji Forum Ekonomicznego, które odbyło się w dniach 6-8 września w Karpaczu.

    Związek Cyfrowa Polska na miejscu reprezentował prezes Cyfrowej Polski Michał Kanownik oraz Jacek Łęgiewicz, Członek Zarządu organizacji. W Forum uczestniczyli także przedstawiciele firm członkowskich, w tym Lenovo, Amazon oraz Google, którzy rozmawiali o ważnych z punktu widzenia cyfrowej gospodarki tematach.

    Przeciwko opłacie reprograficznej

    6 września w Salonie „Rzeczpospolitej” prezes Cyfrowej Polski debatował o regulacjach związanych z cyfrową kulturą. Głównym tematem była kwestia ustawy o artystach zawodowych, która zakłada rozszerzenie opłaty reprograficznej na kolejne urządzenia elektroniczne. Z tak pozyskanych środków resort kultury chce finansować m.in. emerytury twórców. – Zgadzamy się z samą ideę ustawy: wydajny system emerytalny dla artystów jest niezmiernie ważne i konieczne. Jednak tworzenie go na podstawie opłaty reprograficznej to nie dobra droga. Przeciwko temu protestujemymówił Michał Kanownik. Jak przekonywał nowe regulacje uderzą bezpośrednio w konsumentów. Zabić mogą również polski sektor dystrybucji, którym trudniej będzie konkurować z zachodnią konkurencją. – Producenci i dystrybutorzy nie mogą wziąć na siebie nowej opłaty reprograficznej. Nie pozwolą im na to ich marże, które dziś są w wysokości 0,5 – 2 proc. Nie da się zatem odprowadzić ponad 100 mln zł z opłaty od sprzedaży przynoszącej np. 12 mln zysku, a do tego doprowadzi planowana regulacjawskazywał prezes Cyfrowej Polski.

    Uszczelniać rynek e-commerce

    Z kolei 7 września przedstawiciel Związku rozmawiał o nowych wyzwaniach na rynku e-commerce. Jak przekonywał Michał Kanownik, znaczenie tego sektora rośnie, szczególnie w kontekście firm MŚP. – To dla nich szansa rozwojowa i możliwość pozyskania nowych rynków zbytu. W tym procesie dużą rolę spełniają platformy sprzedażowe, które łączą klientów z dostawcamimówił. Zwrócił jednak przy tym uwagę na potrzebę regulacji unijnego i krajowego rynku w tym zakresie tak, aby utrudniać wchodzenie na europejski rynek platform e-commerce z krajów trzecich. – System ten musi być szczelny także pod względem podatkowym. Jednak ważne jest, aby tego rynku nadmiernie nie przeregulowaćstwierdził Michał Kanownik dodając, że rynek e-commerce wciąż mierzy się z problemem nieuczciwych sprzedawców. – Mamy też problem z podróbkami. Regulator musi utrudnić tego typu praktyki. Presja na platformy sprzedażowe na kontrolowanie tego, co sprzedaje będzie rosła powiedział prezes Cyfrowej Polski.

    Inwestycje w polskie cyberbezpieczeństwo

    Podczas Forum w Karpaczu w ramach „Forum Bezpieczeństwa”, strefy zbudowanej przez Cyfryzację KPRM, rozmawiano również o cyfrowym bezpieczeństwie w kontekście wojny na Ukrainie. Michał Kanownik zwracał uwagę na potrzebę zwiększenia wydatków nie tylko na narzędzia, które pomagają w zwiększanie cyberbezpieczeństwa, ale także inwestowania w wiedzę w tym zakresie i budowanie świadomości zagrożeń w całym społeczeństwie. Prezes Cyfrowej Polski zauważył również, że w Polsce już działają firmy, które mogą zapewniać rozwiązania z zakresu cyberbezpieczeństwa. – Powinniśmy je wspierać. One są gotowe nie tylko wdrażać je w naszym kraju, ale również budować globalne partnerstwa mówił podczas debaty w Karpaczu.

  • Przedsiębiorcy proponują konsensus przy implementacji ACTA 2

    Koalicja zrzeszająca polskie organizacje reprezentujące środowiska przedsiębiorców, startupów i branżę cyfrową proponuje konkretne zmiany w przepisach, które – ich zdaniem – pozwolą osiągnąć konsensus przy implementacji Dyrektywy w sprawie praw autorskich do krajowego prawa. Zapisy unijnego dokumentu od początku wzbudzają kontrowersje i są one przedmiotem sporu pomiędzy twórcami, biznesem oraz odbiorcami kultury.

    Dyrektywa, określana również jako „ACTA 2”, został uchwalona przez Parlament Europejski w 2019 r. Wprowadza one przepisy, które w swojej idei mają jeszcze lepiej chronić twórców i wydawców przed naruszeniami ich praw autorskich w sieci. Jednak, jak ostrzegała już na etapie prac w Brukseli m.in. branża cyfrowa, w konsekwencji niektóre jej zapisy mogą utrudnić prowadzenie innowacyjnego biznesu. Dziś, gdy Dyrektywa jest wiążąca, to samo środowisko apeluje do krajowych decydentów o jej rozważną implementację do krajowego prawa. W Polsce koalicja złożona z trzech organizacji – Związku Cyfrowa Polska, Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Fundacji Start-up Poland –zaproponowała właśnie konsensus w tej sprawie. – Przedstawiliśmy decydentom odpowiedzialnym za proces implementacji zmiany w przepisach, które pozwolą uniknąć niesłusznego nakładania obowiązków na firmy działające w sieci. A jednocześnie zapewnią ochronę prawną wydawców publikacji prasowych bez uszczerbku na możliwościach dzielenia się treściami przez internautówmówi Michał Kanownik, prezes Cyfrowej Polski.Nasze propozycje pomogą dostosować ustawę do bieżących realiów rynkowych i technologicznych z poszanowaniem oczekiwań wszystkich stron objętych jej zapisami. To również odpowiedź na wątpliwości wyrażone w skardze złożonej do TSUE przez polski rządwskazuje Michał Kanownik.

    Biznes wnosi o poprawki

    O jakich propozycjach mowa? To szereg przepisów i poprawek, które organizacje chcą wprowadzić do ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Koalicja proponuje m.in. zmiany w przepisach, które obejmują m.in. wprowadzenie niezbędnych, precyzyjnych definicji terminów takich jak „usługa społeczeństwa informacyjnego”, czy jasne określenie, kto jest, a kto nie jest dostawcą usług udostępniania treści chronionych. Zaproponowane regulacje pozwolą uniknąć nałożenia nieadekwatnych obowiązków nadzoru nad treściami zamieszczonymi przez użytkowników pod kątem praw autorskich przez portale handlowe i aukcyjne, czy encyklopedie online.

    Propozycje organizacji reprezentujących przedsiębiorców zawierają także wprowadzenie przepisów określających sytuację, w których dostawcy usług będą zwolnieni z odpowiedzialności za udostępnienie utworu będącego obiektem praw autorskich. Koalicja chce również jasnego określenia w polskich przepisach, jakiego typu działania ci dostawcy muszą podjąć, aby zapobiegać bezprawnemu udostępnianiu utworów w ramach oferowanej usługi przez użytkowników.

    Ponadto, zapisy zaproponowane wspólnie przez trzy organizacje pozwolą określić zasady rozwiązywania sporów pomiędzy dostawcami usług udostępniania treści oraz uprawnionymi. Ostatecznie też definiują budzące wiele kontrowersji pojęcie „bardzo krótkiego fragmentu publikacji prasowej”.  Tym samym koalicja chce zagwarantowania, że publiczne udostępnianie linków do publikacji prasowych nie będzie mogło być uznawane za naruszenie posiadaczy praw do tej treści.

    Trudny legislacyjny orzech do zgryzienia

    Państwa członkowskie UE miały czas na wdrożenie Dyrektywy w sprawie praw autorskich do lata 2021 r. Do tego czasu zdołały zrobić to zaledwie cztery kraje. Polski resort kultury w czerwcu przedstawił propozycję nowelizacji ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych, której celem jest dostosowanie polskich regulacji do nowych unijnych przepisów. Koalicja trzech organizacji zwróciła się do przedstawicieli polskiego rządu o uwzględnienie zaproponowanych zmian w projekcie nowelizacji ustawy. – Mamy pełną świadomość tego, że Dyrektywa ws. prawa autorskiego to zestaw przepisów równie istotnych, co trudnych w implementacji do prawa krajowegozauważa Michał Kanownik.Wynika to z faktu, że regulacje tej sfery prawa na jednolitym rynku cyfrowym w dzisiejszych realiach technologicznych dotyczą interesów twórców, czyli samych uprawnionych, jak i odbiorców ich dzieł oraz licznych przedsiębiorców dostarczających usługi, w ramach których obcujemy z twórczością objętą prawami autorskimi. Regulacje te dotykają szerokiego grona polskich i zagranicznych firm w kraju. Dlatego nasza szeroka koalicja, widząc jak trudne zadanie stanowi wdrożenie postanowień Dyrektywy, pragnie zaangażować się w ten proces i pomóc władzy w przeprowadzeniu implementacji w odpowiedzialny i sprawiedliwy sposób. Wspólnymi siłami możemy uniknąć chaosu prawnego i potrzeby ponownych, nagłych aktualizacji prawawyjaśnia prezes Cyfrowej Polski.

    Jakub Bińkowski, Dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji ZPP zaznacza z kolei, że organizacje tworzące koalicję doceniają dotychczasowe działania polskiego rządu mające na celu zminimalizowanie negatywnych konsekwencji Dyrektywy w sprawie praw autorskich w czasie trwania procedury legislacyjnej w instytucjach europejskich. – Niemniej, zauważamy, że w przedstawionym projekcie znajduje się szereg postanowień, które mogą zaprzepaścić wcześniejsze wysiłkizauważa Jakub Bińkowski.Mamy nadzieję, że uwagi zgłoszone przez koalicję zostaną uwzględnione w dalszych pracach nad implementacją Dyrektywy, a tym samym pozwolą uniknąć nałożenia nieadekwatnych obowiązków na niektórych uczestników rynku, oraz zachować konkurencyjność polskiego rynku cyfrowegododaje.

    – Zależy nam, aby wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy w sprawie praw autorskich było jak najmniej bolesne dla startupów i małych firm technologicznych. Dlatego jako Startup Poland przystąpiliśmy do koalicji z innymi organizacjami reprezentującymi firmy technologiczne, mającymi na celu współpracę z sektorem publicznym i wspólny kompromis w zakresie dyrektywyprzekonuje z kolei Marta Pawlak, dyrektor ds. polityk publicznych w Start-up Poland.Konsultowana aktualnie propozycja zmiany przepisów prawno–autorskich implementująca dyrektywę wzbudza nasze obawy, gdyż wiele jej przepisów jest niejasnych, nieadekwatnych do realiów cyfrowych i mogących w efekcie zaszkodzić startupomdodaje.

  • Branża cyfrowa o Data Act – część zapisów jest nieprecyzyjna i szkodząca rynkowi

    Branża cyfrowa o Data Act – część zapisów jest nieprecyzyjna i szkodząca rynkowi

    Gwarancja równego traktowania podmiotów rynku cyfrowego bez względu na pochodzenie, konsultowanie powstających specyfikacji i standardów technicznych z branżą cyfrową i umocowanie prawa w realiach rynkowych – to część oczekiwań Związku Cyfrowa Polska wobec unijnego Aktu w sprawie danych (Data Act). Organizacja wyraziła je w swoim stanowisku przekazanym do Komisji Europejskiej.

    Cyfrowa Polska w skierowanej do Dyrekcji Generalnej ds. Sieci Komunikacyjnych, Treści i Technologii Komisji Europejskiej opinii zawarła uwagi dotyczące projektowanych przepisów, które mają na celu tworzyć ramy do rozwoju innowacyjnej gospodarki opartej o dane w UE i określą sposób korzystania z danych na jednolitym rynku cyfrowym. Związek wyraził ogólne oczekiwania polskiej branży cyfrowej wobec projektowanych regulacji oraz odniósł się do poszczególnych przepisów, które znalazły się w unijnym projekcie.

    Akt w sprawie danych (Data Act) zaprezentowany przez Komisję Europejską na początku roku ma zapewnić użytkownikom urządzeń podłączonych do sieci dostęp do generowanych przez nich danych. Przepisy mają wspierać rozwój wtórnego rynku danych, umożliwiając dzielenie się nimi z innymi graczami na rynku.  Wśród celów regulacji UE znalazło się umocnienie pozycji negocjacyjnej MŚP w gospodarce opartej o dane oraz oddanie w ręce władz narzędzi dostępu do danych gromadzonych przez przedsiębiorstwa w sytuacjach nadzwyczajnych.

    Prawo a realia rynku

    – Propozycja Komisji odpowiada na realną potrzebę stworzenia ram prawnych dla dynamicznie rozwijającej się gospodarki danych. Intencja harmonizacji zasad obiegu danych w UE jest bez wątpienia słuszna i może napędzić wzrost jednolitego rynku cyfrowego. Niestety, część przedstawionych zapisów jest nieprecyzyjna. Proponowane przepisy pozostawiają nieco do życzenia w sferze równego traktowania graczy na rynku, przejrzystości prawa, prywatności czy ochrony własności intelektualnej i tajemnic handlowychkomentuje Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska. 

    Zdaniem ekspertów Cyfrowe Polski, którzy przygotowali stanowisko, w projekcie Aktu nie zdefiniowano dostatecznie jasno samego pojęcia „danych” oraz zakresu przepisów. Wątpliwości autorów dokumentu wzbudziły zapisy mogące skutkować obowiązkiem wyjawiania tajemnic handlowych przedsiębiorstw użytkownikom, innym przedsiębiorstwom czy administracji publicznej. Związek Cyfrowa Polska wyraził także obawę, że projektowane przepisy mogą skutkować nierównym traktowaniem legalnie działających w UE firm ze względu na ich pochodzenie. W liście do Komisji Europejskiej zwrócono uwagę na obiektywne kryteria nadawania firmom statusu „strażników dostępu”, a co za tym idzie nakładania na nie dodatkowych obowiązków i ograniczeń. W swoim stanowisku Związek przestrzega także przed ryzykiem, jakie rodzi udzielenie rządom państw członkowskich dużej swobody w uzasadnianiu żądań dostępu do danych przedsiębiorstw oraz brak mechanizmów zabezpieczających przed nadużywaniem tej możliwości.

    Eksperci Związku Cyfrowa Polska odnosząc się do ogólnego kształtu Aktu w sprawie danych oraz jego poszczególnych przepisów dot. dzielenia się danymi pomiędzy przedsiębiorstwami oraz z użytkownikami i administracją publiczną kilkukrotnie podkreślali, że zapisy mogą okazać się niełatwe w realizacji na dzisiejszym rynku cyfrowym. – Data Act ma umożliwić użytkownikom prostą i pozbawioną kosztów zmianę dostawcy usług chmurowych i przetwarzania danych. To na dostawcach spocznie obowiązek stworzenia technicznych narzędzi przenoszenia danych użytkowników do innych podmiotów, co biorąc pod uwagę różnorodność modeli biznesowych i dynamikę rozwoju technologii oraz zasady konkurencji na rynku może okazać się trudnewyjaśnia Michał Kanownik.

    Potrzeba dialogu

    – W stanowisku wskazaliśmy, że Data Act może nie współgrać z założeniami RODO oraz z unijnymi przepisami dot. ochrony konkurencji. Uporanie się z tymi sprzecznościami to oczywiście zadanie dla ekspertów prawnych. Jako branża wezwaliśmy jednak Komisję Europejską, by przepisy – szczególnie w ich sferze technicznej i wprost odwołującej się do działania technologii i rynku – powstawały w konsultacji z ekspertami sektora cyfrowego, którzy od podszewki znają rzeczywistość obiegu, przechowywania i udostępniania danych. Przepisy, które definiują sposób funkcjonowania kluczowego sektora gospodarki nie mogą powstawać bez udziału tworzących go podmiotówpodsumowuje Michał Kanownik.

  • Michał Kanownik po raz trzeci w zarządzie Digital Europe

    Prezes Związku Cyfrowa Polska został po raz kolejny wybrany jako członek zarządu Digital Europe, największej europejskiej organizacji reprezentującej branżę nowych technologii. To już jego trzecia kadencja. Michał Kanownik zapowiada działania na rzecz mocnej pozycji regionu Europy Środkowej i Wschodniej w kontekście cyfryzacji i rozwoju technologicznego.

    Stowarzyszenie Digital Europe istnieje od 1999 roku i zrzesza największych graczy na rynku technologicznym. Aktualnie w jej szeregi wchodzi 98 firm, zajmujących się produkcją i rozwojem rozwiązań IT dla biznesu oraz użytkowników prywatnych. Wśród nich – tacy giganci jak Google, Amazon czy Apple.

    Michał Kanownik zasiądzie we władzach organizacji już po raz trzeci. Poprzednio zajmował stanowisko Członka Zarządu tej europejskiej organizacji już dwukrotnie – w 2016 i 2018 roku. W tym roku członkowie Digital Europe w drodze wyborów wewnętrznych powierzyli mu to stanowisko na kolejną dwuletnią kadencję. Decyzję o tym oficjalnie ogłoszono podczas odbywającego się we wtorek, 28 czerwca w Brukseli Walnego Zgromadzenia członków Digital Europe.

    Michał Kanownik zapowiada, że jako reprezentant czołowej polskiej organizacji branży technologicznej zamierza zabiegać przede wszystkim o wzmocnienie pozycji sektora polskiego oraz działającego w Europie Środkowo-Wschodniej. – Jestem przekonany, że jako region możemy wiele zaoferować naszym europejskim partnerom. Wierzę w dialog i współpracę, bo tylko one mogą prowadzić do wspólnego rozwoju całej branży cyfrowej, ponad granicami państwmówi Michał Kanownik.

    Jak przypomina, znaczenie cyfrowych technologii w rozwoju Europy i ich udział w gospodarce rośnie z roku na rok. A to oznacza to także nowe wyzwania, w tym regulacyjne. Dlatego, w jego opinii, istotna jest dziś rola takich organizacji jak Digital Europe, które wspólnie w ramach branży oraz z liderami politycznymi mogą wypracować odpowiednie rozwiązania. – Digital Europe skupia firmy i stowarzyszenia pracodawców z całej Europy, które posiadają ogromne doświadczenie i wiedzę w obszarze cyfrowym. By zapewnić stały i bez barier rozwój cyfrowej gospodarki Europy, niezbędna jest współpraca biznesu i legislatorów na poziomie unijnym. Digital Europe może odgrywać w tym procesie znaczącą rolęocenia prezes Cyfrowej Polski.

    Jako członek Zarządu Digital Europe, Michał Kanownik uważa za jedną z najbardziej istotnych kwestii konieczność wsłuchiwania się w głos każdego z partnerów: – Chciałbym spędzić nadchodzącą kadencję w zarządzie Digital Europe zauważając indywidualne głosy i poglądy każdej z firm i organizacji. Uważam, że każdy w naszym stowarzyszeniu zasługuje na mocny, rezonujący głos podkreśla Michał Kanownik.

  • Prezes Cyfrowej Polski w składzie Rady Programowej IGF Polska 2022

    Prezes Związku Cyfrowa Polska będzie doradzał przy organizacji polskiej edycji Szczytu Cyfrowego IGF 2022, który odbędzie się jesienią w Lublinie. Michał Kanownik został członkiem Rady Programowej wydarzenia.

    Krajowe Forum Zarządzania Internetem (IGF Polska) to coroczna konferencja, podczas której uczestnicy – obok globalnej jej odsłony – rozmawiają o tematach związanych z funkcjonowaniem sieci internetowej. W tym roku wydarzenie zaplanowane jest na 20 października i odbędzie się ono w Lublinie.

    Jednym z celów wydarzenie jest promocja przesłania wypracowanego w dokumencie końcowym po zeszłorocznych światowych obradach IGF w Katowicach, które będzie implementowane również na poziom krajowy. Uczestnicy lubelskiej edycji konferencji prezentować będą również polską perspektywę w dyskusji nad przyszłością przestrzeni cyfrowej i najbardziej aktualnych kwestiach związanych z jej funkcjonowaniem. Rozmowy odbywać się będą w trzech blokach tematycznych: technologie w służbie społeczeństwu, człowiek w internecie oraz forum legislacji cyfrowej.

    Prezes Cyfrowej Polski w tym roku został wybrany do grona osób, które będą kształtowały program wydarzenia. – IGF to jedno z najważniejszych wydarzeń sektora cyfrowego w Polsce i na całym świecie. To właśnie na tym forum odbywają się istotne z punktu widzenia rozwoju internetu rozmowy i dyskusje, a wypracowane wnioski stają się realną podstawą do wypracowywania konkretnych przepisów i znajdowania rozwiązańmówi Michał Kanownik, który został zaproszony do członkostwa w Radzie Programowej IGF Polska 2022. – Dziękuję za zaproszenie Krzysztofowi Szubertowi, który kieruje pracami nad konferencją w naszym kraju. Wierzę, że głos i opinia naszego Związku pozwoli opracować program wydarzenia, który nie tylko będzie interesujący dla uczestników, ale i realnie pomoże kształtować politykę cyfrową w naszym kraju – dodaje. 

    Organizatorzy spodziewają się, że w IGF Polska w Lublinie udział weźmie kilkuset gości, praktyków i teoretyków, w tym przedstawicieli biznesu, sektora rządowego, organizacji pozarządowych, a także środowiska akademickiego. W tegorocznej edycji dużą uwagę przywiązuje się również do obecności na wydarzeniu polskiej młodzieży i uczestniczenia jej przedstawicieli w dyskusji nad przyszłością internetu.

  • Cyfrowa Polska – Sieci prywatne 5G szansą na wyeliminowanie białych plam

    Lokalne sieci powinny stanowić mocny komponent całego 5G w Polsce – podkreśla Związek Cyfrowa Polska, reprezentujący polską branżę cyfrową i nowych technologii w stanowisku skierowanym do Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Organizacja postuluje, by sieci prywatne w pierwszej kolejności były przyznawane podmiotom lokalnym, co – jej zdaniem – m.in. rozwiąże problem tzw. „białych plam”.

    Opinia Związku, w skład którego wchodzą producenci i dostawcy rozwiązań sieciowych opartych m.in. na LTE oraz 5G, została skierowana do UKE w ramach zakończonych pod koniec marca konsultacji społecznych dotyczących tak zwanego „bloku 0” (czyli pasma 70 MHz z zakresu 3410-3480 MHz). Urząd Komunikacji Elektronicznej planuje wydzielić go na potrzeby sieci lokalnych i prywatnych. – Samą ideę oceniamy bardzo pozytywnie, tym bardziej, że rozwiązania tego typu są już w wykorzystywane innych państwach, takich jak Niemcy, Wielka Brytania, USA czy Japonia. Wszystkie te kraje są bardziej zaawansowane w budowie sieci 5G, więc powinniśmy korzystać z ich doświadczeń i wdrażać dobre wzorcemówi Michał Kanownik, prezes Cyfrowej Polski.

    Organizacja na tyle pozytywnie ocenia koncepcję przeznaczenia części pasma na potrzeby sieci prywatnych, że w swojej opinii zwraca się do prezesa UKE o „jak najszybsze zainicjowanie możliwości korzystania z lokalnego pasma, niezależnie od trwających prac nad aukcją na bloki przeznaczone dla operatorów ogólnokrajowych”. Eksperci wskazują, że ewentualne opóźnienia w aukcji operatorskiej nie powinny blokować rozwoju sieci lokalnych.

    Wyeliminować „białe plamy”

    W swoim stanowisku Cyfrowa Polska proponuje, aby prawo do rezerwacji całych pasm częstotliwości wyłączność lub przynajmniej pierwszeństwo miały podmioty prowadzące działalność o charakterze lokalnym lub regionalnym.  – Chodzi tu przede wszystkim o jednostki samorządu terytorialnego czy zakłady przemysłowe oraz lokalnych inwestorówprecyzuje Michał Kanownik. Zdaniem autorów opinii takie nowe podejście do tworzenia sieci telekomunikacyjnych umożliwi pokrycie siecią 5G każdego zakątka kraju i wyeliminuje problem tzw. „białych plam”, czyli miejsc, gdzie teraz łączność nie dociera. „Z dotychczasowych doświadczeń, zarówno w zakresie sieci przewodowych, jak i LTE, wynika, że budowa sieci wyłącznie w oparciu o zaangażowanie czterech ogólnopolskich operatorów będzie niezwykle trudna i długotrwała. W pierwszej kolejności pokryte zostaną największe miasta i szlaki komunikacyjne, które operatorzy wybiorą jako najkorzystniejsze ekonomicznie. Spowoduje to, że obszary będące dziś białymi plamami w dostępie szerokopasmowym i pozbawione nawet pokrycia LTE, nie będą również beneficjentami 5G przez długie lata” – przestrzega w swojej opinii Cyfrowa Polska. Dlatego jej zdaniem przyznawanie częstotliwości lokalnym podmiotom „leży w interesie społecznym i gospodarczym kraju”.

    A co, jeśli na danym obszarze nie będzie zainteresowanych pasmem? „W takim przypadku przydzielenie tego pasma ogólnopolskim sieciom operatorskim powinno mieć charakter warunkowy i czasowy – dopóki nie pojawi się lokalny interesariusz” – odpowiada organizacja.

    Przydział pasm bez odniesienia do podziału administracyjnego i na zasadnie współużytkowania

    Eksperci Cyfrowej Polski uważają ponadto, że przydział częstotliwości w żaden sposób nie powinien odnosić się do podziału administracyjnego terytorium Polski. Jak podkreślają, w wielu przypadkach nie wiąże się on z zapotrzebowaniem konkretnego przedsiębiorcy czy operatora. „W przypadku zastosowań typu Industry 4.0 obszar ten będzie ograniczony do terenu fabryki, kompleksu lub strefy. Podobnie sieć prywatna obsługująca lotnisko, dworzec lub stadion nie wymaga obszaru większego, niż zajmowany przez taki obiekt” – wyjaśniają. Przywołują przy tym rozwiązania zastosowane w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Model niemiecki zakłada składanie wniosków o lokalne pasmo częstotliwości dla obiektów biznesowych, handlowych czy przemysłowych. Z kolei rozwiązanie brytyjskie opiera się o występowanie o przydział widma na dany obszar działalności podmiotu, np. w oparciu o kod pocztowy.

    Związek uważa również, że rezerwacje częstotliwości na sieci prywatne powinny być przyznawane na zasadach współużytkowania. To znaczy, że więcej niż jeden przedsiębiorcza będzie mógł skorzystać z pasma. „Dzięki temu możliwe będzie optymalizowanie kosztów budowy sieci lokalnych. Powinna być dozwolona poddzierżawa częstotliwości z posiadanej rezerwacji” – postuluje organizacja w opinii do UKE.

    – Budowa sieci prywatnych 5G w Polsce będzie niezwykle ważnym komponentem całej sieci nowej generacji. Wiemy, że w tej chwili obecnie wiele samorządów oraz przedsiębiorców rozważa taką inwestycje, ale wstrzymuje się z decyzjami biznesowymi do czasu ustalenia podstaw prawnych i regulacyjnych. Spodziewamy się jednak, że wprowadzenie możliwości rezerwacji pasma na potrzeby lokalne stanie się katalizatorem rozwoju sieci prywatnych w naszym kraju. I to zarówno w wydaniu samorządowym, jak i przemysłowymmówi prezes Michał Kanownik. W jego ocenie świadczenie usług z wykorzystaniem częstotliwości z tzw. bloku 0 może być możliwe w Polsce już w czwartym kwartale 2022 r.

  • Cyfrowa Polska ocenia rządowy program Laboratoria Przyszłości

    Cyfrowa Polska ocenia rządowy program Laboratoria Przyszłości

    Związek Cyfrowa Polska pozytywnie ocenia katalog urządzeń zaproponowanych w projekcie rządowego programu Laboratoria Przyszłości. Organizacja proponuje jednak kilka zmian, mających w korzystny sposób wpłynąć na możliwości efektywnej nauki w szkołach. Wśród nich znalazło się między innymi rozszerzenie wyposażenia szkół ponadpodstawowych o smartfony i tablety z Androidem.

    Laboratoria Przyszłości to rządowa inicjatywa edukacyjna, realizowana przez Ministerstwo Edukacji i Nauki we współpracy z międzyresortowym Centrum GovTech. Głównym założeniem projektu jest stworzenie nowoczesnego systemu szkolnictwa, w którym zajęcia będą prowadzone w sposób angażujący uczniów oraz sprzyjający odkrywaniu ich talentów i rozwijaniu zainteresowań. W ramach Laboratoriów Przyszłości szkoły otrzymają od państwa wsparcie finansowe, przeznaczone między innymi na zakup nowoczesnego sprzętu cyfrowego.

    Projekt programu ocenili eksperci Związku Cyfrowa Polska, reprezentującego najważniejszych graczy z branży cyfrowej i nowych technologii w Polsce. Ich ogólna ocena jest „bardzo pozytywna”. „Dostęp do sprzętu laboratoryjnego i praktyczne wykorzystanie podstawowych narzędzi technicznych najlepiej wspierają skuteczną naukę i pobudzają zaangażowanie ucznia”pisze w swoim stanowisku Związku Cyfrowa Polska. W piśmie skierowanym do Justyny Orłowskiej, dyrektor międzyresortowego zespołu GovTech Polska, organizacja wymienia jednak kilka uwag do zaproponowanej treści programu.

    Smartfon i tablet na wyposażeniu szkoły

    Uwagi dotyczą głównie urządzeń, które – zdaniem ekspertów Cyfrowej Polski – powinny dodatkowo znaleźć się na wyposażeniu każdej szkoły. To między innymi smartfony i tablety z systemem Android. Plusy zastosowania tabletu w celach edukacyjnych to, jak wylicza w opinii Cyfrowa Polska, możliwość uruchomienia interaktywnych materiałów pomocniczych czy dodanie w trakcie lekcji elementów grywalizacji. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że na jednym urządzeniu elektronicznym można zmieścić kilka podręczników, co znacznie odciąża uczniowskie plecaki.

    Stanowisko Cyfrowej Polski uzupełniają też inne postulaty, takie jak zagwarantowanie szkołom dobrej jakościowo sieci LAN/WLAN (umożliwiającej przeprowadzenie bez zakłóceń na przykład lekcji robotyki) czy wykorzystanie w placówkach edukacyjnych dodatkowych sprzętów nowoczesnej technologii, nie związanych bezpośrednio z edukacją. Chodzi m.in. o oczyszczacze powietrza oraz automatyczne roboty sprzątające.

    „Technologiczni tubylcy” najlepiej przygotowani do pracy

    Zaproponowane zmiany mają na celu lepsze wykorzystanie możliwości technologicznych w dziedzinie edukacji.  – Obecnie sposób postrzegania rzeczywistości przez uczniów znacznie różni się od tego, który powszechny był wśród ich rówieśników z poprzednich pokoleń. Nauka z materiałów dydaktycznych opartych na dotychczas funkcjonujących, tradycyjnych metodach, staje się nieadekwatna dla uczniów ery cyfryzacjizauważa prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik.

    I dodaje, że we współczesnej gospodarce jedną z głównych przewag konkurencyjnych stała się innowacja oraz zdolność szybkiej nauki i adaptacji do nowych warunków technologicznych. – Najlepiej przygotowani do przyszłego życia będą zatem „technologiczni tubylcy”, czyli ludzie, którzy przez lata nauki szkolnej wychowują się blisko technologiimówi Michał Kanownik.

  • Europejska branża cyfrowa solidarna z Ukrainą. Wzywa do pracy nad cyberbezpieczeństwem

    Reprezentująca 36 000 firm sektora cyfrowego Europy organizacja DIGITALEUROPE, której członkiem jest Związek Cyfrowa Polska, zrzeszający krajową branżę cyfrową i nowoczesnych technologii wyraża swoją solidarność z mieszkańcami Ukrainy w obliczu agresji ze strony Rosji i wzywa do wspólnej pracy nad cyfrową odpornością i natychmiastowego wsparcia Ukrainy przez UE i NATO w obszarze cyberbezpieczeństwa.

    W komunikacie podpisanym przez organizacje członkowskie DIGITALEUROPE z Polski, reprezentowanej m.in. przez Związek Cyfrowa Polska, Estonii, Finlandii, Węgier, Litwy, Mołdawii, Rumunii, a także Słowacji, sektor deklaruje solidarność z mieszkańcami Ukrainy i wyraża poparcie dla środków podejmowanych przez UE i jej sojuszników w związku z trwającą agresją ze strony Rosji, mających na celu zażegnanie konfliktu.

    Wojna przenika do cyberprzestrzeni

    DIGITALEUROPE zwraca uwagę na zmiany jakie dokonały się w metodach ataków oraz stwierdza, że sankcje nakładane na Federację Rosyjską, która prowadzi inwazję na Ukrainie, nie są wystarczającą odpowiedzią. „Technologia odgrywa kluczową rolę w nowoczesnej polityce bezpieczeństwa. Ukraina od lat stanowi cel ataków cyfrowych, które naruszają jej infrastrukturę krytyczną i płynność życia społecznego oraz sieją zamęt poprzez szerzenie dezinformacji. Europa pozostawała w tej sprawie bezczynna” – czytamy w stanowisku, w którym wskazano także na konieczność podjęcie działań w obszarze bezpieczeństwa cyfrowego. „Musimy zjednoczyć się i budować wspólną odporność europejskiej społeczności. Żadne państwo nie powinno odpowiadać na taką agresję samotnie. Wraz z NATO przywódcy UE mogą pomóc Ukrainie zapewniając natychmiastowe wsparcie w obszarze cyberbezpieczeństwa” apeluje organizacja branży cyfrowej.

    Kompetencje, inwestycje, relacje partnerskie

    Sygnatariusze stanowiska twierdzą, że UE musi potraktować bieżące wydarzenia jako sygnał do rozwoju odporności cyfrowej. „Należy szkolić specjalistów w dziedzinie cyberbezpieczeństwa i prowadzić intensywne inwestycje w obronność cyfrową. Musimy przyspieszyć prace nad powstaniem Centrum kompetencji w dziedzinie cyberbezpieczeństwa w Bukareszcie, przeznaczyć na nie więcej zasobów finansowych i uczynić z tej placówki prawdziwe europejskie serce agencji cyberbezpieczeństwa państw członkowskich”piszą autorzy odezwy. 

    Prezes Związku Cyfrowa Polska, Michał Kanownik, podpisany pod stanowiskiem w imieniu krajowej branży cyfrowej podkreśla, że wobec trwającej inwazji konieczna jest pogłębienie partnerstwa, zarówno w regionie, jak i w relacjach transatlantyckich. – Państwa członkowskie UE powinny zapewnić przepisy, które pozwolą obywatelom Ukrainy bez przeszkód odnaleźć się we wspólnocie. Branża cyfrowa z otwartymi ramionami przyjmie tak licznych na Ukrainie, utalentowanych specjalistów sektora ICT, pragnących podjąć się pracy z dala od trwającej inwazji mówi Michał Kanownik.Co więcej, pamiętajmy dziś o fundamentalnym znaczeniu partnerstwa transatlantyckiego, idei szczególnie bliskiej Inicjatywie Trójmorza. Nad cyfrowym bezpieczeństwem naszych społeczności pracujmy m.in. w strukturach Rady ds. Handlu i Technologii UE-USA (TTC), aby uporać się z konsekwencjami trwającego konfliktu i przygotować się na potencjalne przejawy agresji w cyberprzestrzeni w przyszłościdodaje Michał Kanownik.

  • Cyfrowa Polska ocenia unijny Akt ws. sztucznej inteligencji

    Cyfrowa Polska ocenia unijny Akt ws. sztucznej inteligencji

    Polska branża cyfrowa i nowoczesnych technologii wzywa władze Unii Europejskiej, by projektowane przepisy dot. sztucznej inteligencji (SI) oparte były o precyzyjne definicje, zapewniały przejrzystość prawa i oddawały złożoność ekosystemu tej technologii. Wśród postulatów Związku Cyfrowa Polska wobec unijnego Aktu ws. sztucznej inteligencji znalazło się także dostosowanie wymagań, procedur i standardów do rynkowej rzeczywistości oraz faktycznych możliwości podmiotów go tworzących.

    Stanowisko Związku Cyfrowa Polska, reprezentującego polską branżę cyfrową i nowoczesnych technologii, dotyczące unijnego Aktu ws. sztucznej inteligencji (SI) trafiło do organów UE. W piśmie zaadresowanym m.in. do Axela Vossa, Członka Parlamentu Europejskiego, sprawozdawcy w europarlamentarnej Komisji AIDA, organizacja wskazuje przepisy, które wymagają doprecyzowania. Wskazuje również cele, jakie powinny spełniać projektowane regulacje i wyraża swoje obawy w związku z częścią propozycji Komisji Europejskiej.

    Ambitne cele

    W stanowisku Cyfrowej Polski czytamy, że sama idea uregulowania kwestii technologii opartej w sztuczną inteligencję w znacznej mierze odpowiada na postulaty branżowe wyrażane w ostatnich latach. Zdaniem Cyfrowej Polski regulacje w tym obszarze mogą stanowić także krok w kierunku budowania zaufania wobec technologii.

    – Aby w pełni wykorzystać potencjał sztucznej inteligencji, potrzebujemy powszechnego, społecznego zaufania i wiary w proces rozwoju oraz wdrażania rozwiązań z obszaru tej technologii. Poza budową systemów SI z myślą o przejrzystości i bezpieczeństwie, na to zaufanie przekładać się będzie świadomość obecności stosownych ram prawnychkomentuje Michał Kanownik, Prezes Związku Cyfrowa Polska.

    Akt ws. sztucznej inteligencji ma na celu wprowadzenie jednolitych ram prawnych dla tej technologii i dotyczyć będzie wszystkich sektorów z wyjątkiem zastosowań militarnych. W zamyśle autorów, przepisy mają klasyfikować zastosowania SI na podstawie związanego z nimi ryzykiem i regulować je w sposób proporcjonalny.

    Z entuzjazmem, lecz nie bez uwag

    Stanowisko Związku Cyfrowa Polska wskazuje jednak, które obszary zaproponowanej regulacji muszą zostać zmodyfikowane, by zapewnić przejrzystość i jasność prawną, a także, aby wymagania regulacyjne były możliwe do spełnienia i skutecznie odpowiadały na ryzyko. Zdaniem branży cyfrowej zapisy Aktu powinny oddawać złożoność ekosystemu SI i dostosować zakres wymagań do różnorodności podmiotów aktywnych w dziedzinie. Cyfrowa Polska wskazuje np., że niektóre definicje zawarte w projekcie Aktu powinny zostać doprecyzowane, szczególnie gdy dotyczą systemów SI związanych ze znacznym ryzykiem. W ocenie polskiego sektora cyfrowego zachowana zostać musi również równowaga pomiędzy innowacyjnością i zapewnieniem zaufania oraz bezpieczeństwa technologii. Wątpliwości branży budzi, m.in. sposób klasyfikacji zastosowań technologii jako wysoce ryzykownych, np. w przypadku wykorzystania SI w sieciach mobilnych 5G.

    Zabierając głos w europejskiej dyskusji o przepisach dot. wykorzystania i rozwoju SI, eksperci Związku Cyfrowa Polska podkreślają, że Akt i wszelkie regulacje jej dotyczące, należy rozpatrywać w szerszym kontekście technologicznym.

    – W ścisły sposób przeplatają się, np. możliwości sztucznej inteligencji z rozwojem technologii 5G, która nie stanowi tylko nowego standardu łączności dla konsumentów i biznesu, ale przede wszystkim drogę ku zupełnie nowym produktom, usługom i metodom ich powstawania w ramach cyfrowej gospodarki. SI wiąże się też nierozerwalnie z technologiami takimi jak IoT i cloud oraz rozwojem gospodarki opartej o dane. Zastosowanie znajduje w każdej gałęzi gospodarki i życia społecznego. Dlatego kształt unijnych regulacji dotyczących tej technologii ma tak duże znaczeniewyjaśnia Michał Kanownik.

  • Debata Związku Cyfrowa Polska: cyfrowy atak na urząd to atak na całą lokalną społeczność

    Debata Związku Cyfrowa Polska: cyfrowy atak na urząd to atak na całą lokalną społeczność

    Świadomość zagrożeń i otwartość samorządów na inwestycje w cyberbezpieczeństwo rośnie wraz z nagłaśnianiem przypadków ataków cyfrowych i wycieków danych w jednostkach samorządu terytorialnego. Rozwój wiedzy i kompetencji w obszarze bezpieczeństwa cyfrowego jest istotnym, lecz nie jedynym wyzwaniem na drodze do cyberbezpiecznej przyszłości polskiej administracji – mówił prezes Związku Polska Michał Kanownik na konferencji z serii #CyfryzujemyPolskę.

    Nad stanem cyberbezpieczeństwa w jednostkach administracji publicznej i wyzwaniami stojącymi w rozpoczętym roku przed aparatem państwowym w związku z rosnącą skalą zagrożeń cyfrowych debatowali uczestnicy panelu dyskusyjnego w trakcie konferencji pt. „Cyberzagrożenia w 2021 r. i wyzwania na 2022 r.”. Spotkanie zorganizował reprezentujący polską branżę cyfrową i nowych technologii Związek Cyfrowa Polska.

    Postęp cyfryzacji, rozwój zagrożeń

    Eksperci biorący udział w dyskusji odnosząc się do trwającej transformacji cyfrowej, która przyspieszyła w czasie pandemii, a w centralnej i lokalnej administracji publicznej objawia się udostępnianiem obywatelom nowych e-usług, byli zgodni co do faktu, że zjawisko to zbiega się ze wzrostem liczby incydentów bezpieczeństwa w urzędach. Te coraz częściej stanowią cel ataków cyfrowych. Proces cyfryzacji dotyczy m.in. Urzędu Zamówień Publicznych, a jego kierownictwo dostrzega znaczenie przygotowania się cyberzagrożenia. – Rok 2021 był dla UZP wyjątkowy. Uczyniliśmy w tym czasie proces postępowań zamówieniowych w pełni elektronicznym, a na nadchodzące lata planujemy cyfryzację kolejnych procesów. Prowadząc transformację cyfrową zdajemy sobie jednak sprawę, że istotny jest nie tylko komfort podmiotów korzystających z nowych, cyfrowych narzędzi, lecz również bezpieczeństwo ich danychprzekonywał Hubert Nowak, prezes UZP.

    O bezpieczeństwie użytkowników usług e-administracji mówił również Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, wskazując również na inne niż urzędy obszary, którym sektor publiczny winien się bacznie przyglądać. – Oczywiście incydent cyberbezpieczeństwa na poziomie samorządu dotyczy nie tylko urzędu, ale przede wszystkim obywateli tworzących lokalną społeczność, których dane są zagrożone, a potencjalnie również kolejnych organów państwowych, z którymi połączona jest zaatakowana jednostka. Najistotniejszy cel cyberataków stanowi prawdopodobnie infrastruktura krytyczna. Nie jesteśmy w stanie zapobiec każdemu incydentowi i dlatego kluczowy jest nasz czas reakcji na przypadki ataków, szczególnie na wrażliwe cele wskazał gospodarz konferencji.

    Potrzebne wytyczne i fundusze

    Jan Maciej Czajkowski, reprezentujący Związek Miast Polskich wskazywał, że w kontekście cyberbezpieczeństwa samorządy nie są pod względem swoich możliwości i przygotowania na zagrożenia jednorodną grupą. – Jednostki samorządowe nie są jednolite w swoich kompetencjach i możliwościach. Każda z nich widzi kwestie cyberbezpieczeństwa nieco inaczej i przed każdą stoją nieco inne wyzwania ze względu na typ i liczebność świadczonych usług i przetwarzanych danych. Na czoło biegu ku cyberbezpieczeństwu wśród krajowych JST wysuwają się moim zdaniem duże miasta na prawach powiatumówił przedstawiciel Związku Miast Polskich. Gość dodał, że dla poprawy sytuacji lokalnej administracji istotny będzie nie tylko rozwój świadomości i kompetencji i zapewnienie dedykowanych środków finansowych, ale również udzielenie klarownych wytycznych, a następnie prowadzenie audytów w celu potwierdzenia ich wdrażania. – Większość małych i średnich JST, które potrzebują wsparcia w tym obszarze polega na ich własnych kompetencjach, które często nie są dostateczne. Należy zapewnić im oczywiście środki finansowe na ten cel, ale również prowadzić audyty po wcześniejszym ustaleniu oczekiwań wobec urzędówwymieniał Jan Maciej Czajkowski.

    Prezes Urzędu Zamówień Publicznych podkreślał, że we wdrażaniu rozwiązań cyberbezpieczeństwa pomocne mogłyby okazać się dedykowane regulacje.  – Jako organy publiczne przywykliśmy do działania w ramach ścisłych i często sztywnych schematów prawnych. Cyberzagrożenia wymykają się nam w tej sferze, a podmioty administracji publicznej potrzebują jasnych ram i wskazówek dotyczących bezpieczeństwa cyfrowegomówił Hubert Nowak.Póki administracja publiczna nie dysponuje odpowiednio przejrzystymi wytycznymi prawnymi dla wdrażania cyberbezpieczeństwa, musi dzielić się między sobą doświadczeniami i kompetencjami dodał.

    Wspólna praca, bezpieczną przyszłość

    O potencjale i potrzebie współpracy podczas debaty mówił również Przemysław Kania, Dyrektor Generalny Cisco Polska. – Branża cyberbezpieczeństwa również jest w pewien sposób zdefragmentowana. Podmioty ją tworzące są silnie wyspecjalizowane, a jednym z zadań naszych organizacji jest pomoc w tworzeniu spójnych, kompletnych cyberbezpiecznych ekosystemów. Ważne jest też, by samorządy miały odwagę nawiązywać dialog z dostawcami, ponieważ nasza branża jest otwarta na współpracę z administracją publiczną i pomoc nie tylko przez oferowanie rozwiązań, ale też budowanie świadomości urzędników zapewniał Przemysław Kania.

    Choć nadchodzący rok zdaniem ekspertów przyniesie wiele wyzwań dla rozwoju cyberbezpieczeństwa administracji publicznej w Polsce, to zdaniem organizatora konferencji należy zachować optymizm. – Rozwijajmy świadomość zagrożeń i budujmy kompetencje urzędników. Zabiegajmy o zapewnienie środków dedykowanych na inwestycje w cyberbezpieczeństwo dla samorządów oraz jasnych wytycznych, które wskażą im kierunek przemian. Jestem przekonany, że jeśli podejmiemy pracę w tych obszarach Polska administracja publiczna będzie gotowa, by radzić sobie z zagrożeniami ery cyfrowejpowiedział, podsumowując debatę Prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik.

    Konferencja z cyklu #CyfryzujemyPolskę została zorganizowana 13 stycznia pod Patronatem Honorowym Sekretarz Stanu w KPRM, Pełnomocnika Rządu do Spraw Cyberbezpieczeństwa Janusza Cieszyńskiego oraz Urzędu Zamówień Publicznych. Partnerami wydarzenia były firmy Cisco oraz Samsung. Patronat medialny sprawowali portal Cyberdefence24.pl oraz agencja ISBtech.

  • Cyberbezpieczeństwo coraz bardziej istotne. Canon przypomina o tym, co czyni druk bezpiecznym

    Cyberbezpieczeństwo coraz bardziej istotne. Canon przypomina o tym, co czyni druk bezpiecznym

    Wielostopniowa autoryzacja dostępu, wykorzystanie nowoczesnego protokołu szyfrowania TLS 1.3, a przede wszystkim urządzenia i oprogramowanie od sprawdzonego dostawcy – to zdaniem Canon Polska jedne z najważniejszych reguł cyfrowego bezpieczeństwa w obszarze druku. Warto pamiętać o tych zasadach zwłaszcza, że część z nas wciąż pracuje z domu.

    Cyberbezpieczeństwo podczas pracy zdalnej to temat, który nie znika od początku pandemii Covid-19. Wiele firm wciąż nie powróciło do normalnego funkcjonowania i stosuje model pracy zdalnej bądź hybrydowej. A to, jak przekonuje Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, reprezentującego polską branżę cyfrową, niesie za sobą potencjalne zagrożenia: – W ciągu ostatnich lat znacznie zmienił się tryb naszej pracy, a wraz z nim zasady bezpiecznego funkcjonowania w sieci. Coraz więcej firm stawia na pracę zdalną lub hybrydową, a wyrażenie home office przeszło do naszego codziennego słownika. To szansa zarówno dla pracowników, jak i pracodawców, ale też niestety i cyberprzestępców.

    Prezes Cyfrowej Polski wyjaśnia, że przeniesienie sporej części pracy poza biura stworzyło spore luki w systemach zabezpieczających. – Firmowe sieci coraz częściej tworzone są zgodnie z obecnymi standardami cyberbezpieczeństwa, czego nie można powiedzieć o konfiguracji naszych domowych sieci i komputerów zauważa Michał Kanownik.

    Druk jednym z kluczowych zagadnień bezpieczeństwa cyfrowego

    Tematyka cyberbezpieczeństwa będzie znaczyła coraz więcej nie tylko w kontekście pracy zdalnej. Przekonują o tym badania rynku. Jak wynika z raportu „Quocirca Print Security Landscape 2020” autorstwa agencji analitycznej Quocirca, w dziedzinie cybersecurity wyraźnie wzrasta świadomość firm. Rosną również wydatki na cyberochronę oraz zainteresowanie nowoczesnymi technologiami (na przykład chmurowymi). Aż 67 proc. osób podejmujących decyzje w dużych przedsiębiorstwach twierdzi, że cyfrowe bezpieczeństwo firmy w sieci znajduje się wśród trzech priorytetów inwestycyjnych na najbliższe lata. Zagadnienia ochrony cyfrowej wyprzedziły takie obszary inwestycyjne jak transformacja cyfrowa, automatyzacja procesów biznesowych, analityka danych czy sztuczna inteligencja. A jedną z najważniejszych ról odgrywa bezpieczeństwo procesów druku – 77 proc. firm określa je jako kluczowe lub ogromnie istotne.

    To o tyle ważne, że urządzenie drukujące lub wielofunkcyjne podpięte do firmowej sieci ma możliwość komunikacji z wieloma innymi sprzętami w firmie. Źle zabezpieczona drukarka czy skaner może zatem stać się potencjalną bramą dostępu do firmowych komputerów. A to już niebezpieczna sytuacja, mogąca skutkować profesjonalnie przeprowadzonym cyberatakiem.

    Kilka prostych zasad skutecznej ochrony

    Czy istnieją zatem sposoby, aby w prosty sposób zwiększyć poziom naszego bezpieczeństwa w sieci, zwłaszcza podczas pracy zdalnej? Dariusz Szwed, MPS Business Development Manager w Canon Polska, udowadnia, że tak. – Nowoczesne urządzenia i oprogramowanie posiadają wiele wbudowanych zabezpieczeń. Co jednak ważne dla przeciętnego użytkownika, większość technicznych kwestii biorą dziś na siebie producencimówi przedstawiciel Canon Polska. I wymienia te najważniejsze, które zapewniają bezpieczeństwo druku:

    • technologie autoryzacji użytkownika, zapobiegające uzyskaniu nieuprawnionego dostępu do urządzenia i danych na nim przetwarzanych
    • możliwość usuwania wrażliwych danych z dysku, zarówno po zakończeniu konkretnego zadania, jak i na końcu cyklu życia urządzenia,
    • opcja bezpiecznego druku („secure printing”), umożliwiająca zatrzymanie druku do chwili autoryzacji właściciela drukowanego dokumentu na urządzeniu,
    • szybkie i bezpieczne drukowanie dla gości odwiedzających firmę, bez konieczności przekazywania dokumentów zalogowanym użytkownikom
    • szyfrowanie plików PDF,
    • technologia znaku wodnego, uniemożliwiająca tworzenie nierejestrowanych kopii istotnych dokumentów.

    W ocenie przedstawiciela Canon, dzisiejszym standardem powinno być także stosowanie protokołu szyfrowania TLS 1.3. – To technologia, która gwarantuje, że współczesne mechanizmy ochrony komunikacji są zweryfikowane pod kątem aktualnych zagrożeń oraz wykorzystują aktualną architekturę sprzętowąwyjaśnia Dariusz Szwed.

    Dlatego kluczowy jest wybór przez użytkownika odpowiedniego urządzenia i oprogramowania. Te powinny pochodzić od sprawdzonych dostawców, wykorzystujących w swoich produktach nowoczesne systemy zabezpieczeń. A następny krok to regularna aktualizacja oprogramowania. Także o to zadbali producenci – zazwyczaj (zwłaszcza w przypadku oprogramowania chmurowego) dzieje się to automatycznie, bez konieczności manualnej aktualizacji przez użytkownika.

    Rozmowy o bezpieczeństwie

    Cyberbezpieczeństwo jest niezwykle szerokim i wielowątkowym zagadnieniem. Aby móc opowiedzieć o nim więcej, Canon Polska opublikował na swoich stronach internetowych podcast poświęcony tematowi firmowego i osobistego bezpieczeństwa w sieci. Słuchacze mogą dowiedzieć się m.in. o obecnych możliwościach cyberochrony firmy, rozwiać mity związane z wykorzystaniem środowiska chmurowego, a także posłuchać o standardach bezpieczeństwa dokumentów w kontekście RODO.

    O tych wszystkich kwestiach wspólnie rozmawiali Dariusz Szwed ze strony Canon Polska oraz dziennikarz, redaktor naczelny portalu BrandsIT – Bartosz Martyka. Nagranie pt. „Technologie – nasza szansa przed cyberzagrożeniami” zostało przygotowane w ramach cyklu „Rozmowy o druku”. Całość podcastu dostępna jest bezpłatnie tutaj.

  • Eksperci: MŚP mogą stracić na nowych unijnych regulacjach cyfrowych

    Proponowane w obecnym kształcie regulacje – Akt o Rynkach Cyfrowych (DMA) oraz Akt o Usługach Cyfrowych (DSA) – będą miały fundamentalny i niekorzystny wpływ na działalność małych i średnich przedsiębiorstw w UE. Choć w debacie publicznej mówi się o obu Aktach w kontekście gigantów technologicznych, to proponowane zmiany wpłyną tak naprawdę na najmniejsze podmioty na rynku – ostrzega Michał Kanownik, Prezes Związku Cyfrowa Polska. W czasie spotkania z członkami Parlamentu Europejskiego zaprezentowano najważniejsze zastrzeżenia sektora MŚP wobec unijnych regulacji.

    W czasie zorganizowanego w piątek przez Związek Cyfrowa Polska oraz INFOBALT, partnerską organizację branży cyfrowej i nowoczesnych technologii z Litwy spotkania przedstawicieli biznesu i eurodeputowanych, które poświęcono problematyce wpływu procedowanych w UE regulacji: Aktów o Rynkach Cyfrowych oraz o Usługach Cyfrowych na małe i średnie przedsiębiorstwa, omówiono kluczowe obawy sektora MŚP. Mniejsze podmioty na rynku UE alarmują, że odebrane zostaną im nowoczesne narzędzia komunikacji z klientami oraz że staną się niewidoczne dla potencjalnych odbiorców swoich usług.

    Mity i fakty

    Gospodarze spotkania zwracali uwagę, że regulacje (DMA i DSA) są często błędnie przedstawiane w debacie publicznej jako dotyczące wyłącznie największych platform online i gigantów technologicznych. Zdaniem prezesa Związku Cyfrowa Polska choć projektowane są one z myślą o ochronie praw konsumentów i wyrównaniu szans podmiotów rynku innych niż najwięksi gracze, to wiele ich elementów stoi w sprzeczności z tymi założeniami. – Restrykcje dotyczące reklam online, czy łączenia danych pomiędzy usługami dostawców usług online będą miały fatalne konsekwencje dla najmniejszych graczy na rynku, którzy polegają na ich możliwościach. Klient szukający w wyszukiwarce online np. kwiaciarni nie zobaczy mapki ze wskazaniem adresów, czy godzin otwarcia okolicznych przedsiębiorstw. Zamiast tego zobaczy listę linków. Pamiętajmy, że stronę online ma zaledwie 30% europejskich MŚP. Małe firmy utracą potężny kanał interakcji z klientamiobjaśniał konsekwencje regulacji Michał Kanownik.

    Ogromny uszczerbek mają odnieść małe i średnie przedsiębiorstwa w związku z planami zakazania usług z zakresu celowanych reklam (targeted advertisement). Mindaugas Ubartas, CEO INFOBALT objaśniał, że to kuriozalna sytuacja, w której przegranymi będą zarówno MŚP, tracąc dostęp do nowoczesnego, wydajnego i przystępnego cenowo narzędzia marketingowego – Małej firmy nie stać na reklamę w telewizji, czy gazetach. Czy chcemy cofać rynek do poprzedniej ery? Małej firmie na nic zda się dotarcie do klientów oddalonych o setki, czy tysiące kilometrów od miejsca działalności biznesu. Na restrykcjach nałożonych na mechanizm reklam ucierpią małe firmy i konsumenci. To obustronna porażka. Trzeba również ponownie wyjaśnić, że reklama nigdy nie jest skierowana do indywidualnego użytkownika. Celowanie oznacza, że ogłoszenie widzi grupa użytkowników, bez wpływu na bezpieczeństwo, czy prywatność danych jednostek – tłumaczył Mindaugas Ubartas.

    Uczestnicy spotkania zwracali uwagę, że interes sektora MŚP był często ignorowany w czasie prac nad omawianymi regulacjami. – MŚP i ich interes nie były brane pod uwagę w wystarczającym stopniu w czasie procesu legislacyjnego, a wpływ DSA i DMA na ich codzienną działalność nie został dotychczas wystarczająco zakomunikowanystwierdził Brandon Mitchener, reprezentujący Connected Commerce Council w Europie oraz mały przedsiębiorca zajmujący się sprzedażą wina online.

    Brak świadomości wśród eurodeputowanych

    W czasie spotkania poruszano problem niedostatecznej świadomości wśród parlamentarzystów na temat skutków projektowanych przepisów. W odpowiedzi na pytanie litewskiego europarlamentarzysty Andriusa Kubiliusa o odezwę struktur unijnych na prezentowane w czasie konsultacji i prac legislacyjnych nad Aktami stanowiska i odezwy branży cyfrowej oraz środowisk małych i średnich przedsiębiorstw, organizatorzy spotkania wyjaśniali, że reakcja widziana w treści legislacji była dostrzegalna, lecz niekompletna i wciąż borykają się z problemem braku świadomości członków PE. – Część naszych postulatów została uwzględniona w projektach regulacji, za co jesteśmy wdzięczni. Niestety, nie są one wciąż idealne. Liczymy, że przedstawione dziś obawy zostaną rozważone przez Parlament Europejski. Wciąż borykamy się z niedostateczną świadomością wśród Europosłów na temat konsekwencji Aktów dla mniejszych graczy na rynkupowiedział Prezes Związku Cyfrowa Polska.

    Do udziału w spotkaniu zaproszono przedstawicieli Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów Parlamentu Europejskiego (IMCO) oraz polskich i litewskich eurodeputowanych. W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele Parlamentu Europejskiego oraz stowarzyszeń i organizacji przedsiębiorców i pracodawców, m.in. ZPP, czy włoskiego InnovUp, a także przedstawiciele mediów krajowych. W czasie grudniowego posiedzenia Parlamentu Europejskiego Akt o Usługach Cyfrowych procedowany będzie w europarlamentarnej komisji IMCO, a Akt o Rynkach Cyfrowych poddany będzie pod głosowanie plenarne.

    Nagranie przebiegu spotkania dotyczącego wpływu obu Aktów na sektor małych i średnich przedsiębiorstw w języku angielskim

  • Rada Ekspertów wesprze Związek Cyfrowa Polska

    Rada Ekspertów wesprze Związek Cyfrowa Polska

    Związek Cyfrowa Polska powołał Radę Ekspertów – wewnętrzne ciało doradcze organizacji reprezentującej polską branżę cyfrową i nowych technologii. Na Członków Rady powołane zostały Aleksandra Witowska oraz dr hab. Katarzyna Chałubińska–Jentkiewicz.

    Zadaniem Rady Ekspertów jest merytoryczne wspieranie wszelkich działalność podejmowanych przez Związek Cyfrowa Polska. Eksperci powołani do wewnętrznej komórki organizacji pomogą jej m.in. w przygotowaniu opinii, stanowisk oraz raportów branżowych.

    Jako organizacja reprezentująca rosnący na znaczeniu sektor gospodarki cyfrowej i nowych technologii w Polsce, czujemy się odpowiedzialni za to, aby decyzje i rekomendacje podejmujemy w zakresie rozwoju branży były dokładnie przemyślane i poprzedzone wieloma analizami oraz dyskusjami. Stąd chcemy wokół naszej organizacji tworzyć szerokie zaplecze eksperckie, które będzie służyć nam swoją wiedzą oraz doświadczeniem mówi prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik.

    Pierwsi członkowie Rady Ekspertów

    Decyzją członków Cyfrowej Polski do Rady Ekspertów zostały powołane dwie osoby: Aleksandra Witowska oraz dr hab. Katarzyna Chałubińska– Jentkiewicz. Jak zapowiada Michał Kanownik, skład Rady będzie systematycznie rozszerzany.

    Aleksandra Witowska jest adwokatem, a także doktorantką i stypendystką Fulbrighta. Stypendium realizowała na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. W zakresie swojej pracy badawczej zajmuje się cyberbezpieczeństwem zarówno w europejskim jak i amerykańskim systemie prawnym. Posiada szerokie doświadczenie zawodowe, obejmujące zapewnienie zgodności regulacyjnej w organizacji, obsługę korporacyjną, a także doradztwo w zakresie restrukturyzacji i cyfryzacji.

    Z kolei Katarzyna Chałubińska-Jentkiewicz jest doktorem habilitowanym nauk prawnych, radcą prawnym, profesorem uczelni i kierownikiem Katedry Prawa Cyberprzestrzeni i Nowych Technologii w Instytucie Prawa w Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie. Pełni także funkcję dyrektora Akademickiego Centrum Polityki Cyberbezpieczeństwa. Pracowała jako prawnik m.in. w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, Telewizji Polsat S.A. oraz w TVP S.A, a następnie w latach 2011-2018 jako wicedyrektor Narodowego Instytutu Audiowizualnego, instytucji zajmującej się digitalizacją i upowszechnianiem dziedzictwa audiowizualnego.

    – Obie ekspertki wesprą nas w tematach szeroko pojętej cyfryzacji, w tym w kwestiach dotyczących cyberbezpieczeństwa, prawa autorskiego oraz wszelkich regulacji dotyczących działalności firm. To dla nas bardzo ważne obszary, w których wiedza merytoryczna jest bardzo pożądana i cenna. Cieszę się ze współpracy ze znakomitymi i doświadczonymi specjalistkami w tym zakresiekomentuje prezes Michał Kanownik.

  • Branża cyfrowa wnioskuje o zmiany w ustawie o cudzoziemcach

    Branża cyfrowa wnioskuje o zmiany w ustawie o cudzoziemcach

    Związek Cyfrowa Polska, zrzeszający największe firmy z branży RTV i IT działające w Polsce, przekazał do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji uwagi branży w związku z trwającymi pracami nad nowelizacją ustawy o cudzoziemcach oraz wybranych innych ustaw. Związek apeluje m.in o uzupełnienie listy podmiotów o szczególnym znaczeniu strategicznym dla Polski, w których zatrudnienie cudzoziemców odbywać się będzie na specjalnych zasadach oraz o nakładanie kar na urzędników, którzy nie będą dotrzymywali terminów rozpatrywania wniosków o pozwolenie na pracę.

    Ustawa o cudzoziemcach określa m.in. zasady i warunki wjazdu cudzoziemców do kraju i pobytu w nim. Reguluje relacje przyjezdnych z urzędami administracji publicznej oraz pracodawcami. Projektowane aktualnie zmiany dotyczyć będą również ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy i wpłyną na warunki zatrudniania pracowników pochodzących spoza kraju. Do MSWiA trafiły uwagi Związku Cyfrowa Polska w tej sprawie.

    – Wiele firm z naszego rynku boryka się dziś z problemem niedoboru pracowników. Dlatego musimy zadbać o możliwość pozyskania odpowiednio wykwalifikowanej kadry z zagranicy. Regulacje, które przyśpieszą proces zatrudniania obcokrajowców w kraju, uzyskiwania przez nich pozwolenia na prace, są dla nas kluczowemówi prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik.

    Branża cyfrowa zwraca uwagę, że projekt przewiduje ułatwienie uzyskania zezwolenia na pracę przez cudzoziemców w podmiotach o szczególnym znaczeniu strategicznym dla gospodarki kraju. Apeluje jednak o udostępnienie listy tych podmiotów i proponuje, by znalazły się na niej te firmy, instytucje oraz organizacje, które podpisały uprzednie porozumienie cenowe z polskim fiskusem. Jak zauważa Związek porozumienia takie zapewniają sprawne rozliczenia i większe wpływy do budżetu z tytułu podatku CIT.

    Prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik, który skierował pismo do MSWiA, jednocześnie przestrzega przed proponowanymi w projekcie zmianami w składaniu wniosków o pobyt czasowy i pracę. Jego zdaniem mogą one prowadzić do zatorów w urzędach wojewódzkich. – Projekt zakłada, że aby dostać zezwolenie na pobyt czasowy i pracę, nie będzie konieczna ani umowa o pracę ani umowa najmu mieszkania. Może to skutkować ogromnym zwiększeniem liczby wniosków, również w związku z migracją z krajów rozwijających się. Obawiamy się, że taka propozycja nie tylko nie poprawi sytuacji migracyjnej i pracy urzędów, lecz wręcz ją pogorsząmówi Michał Kanownik.

    Wśród uwag Związku znalazły się również propozycje korzystnej dla pracodawców rezygnacji z konieczności zmiany decyzji pobytowej, w przypadku nowych warunków zatrudnienia, np. zmiany stanowiska. Branża proponuje również ustalenie kar dla urzędów nieprzestrzegających ustawowo określonych terminów rozpatrywania spraw udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy.

    Projekt nowelizacji ustawy o cudzoziemcach i niektórych innych ustaw opracowywany jest przez Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, a przyjęcie projektu przez Radę Ministrów przewidziane jest na trzeci kwartał 2021 r.

  • Branża cyfrowa publikuje manifest w sprawie rozwoju unijnego rynku cyfrowego

    Branża cyfrowa publikuje manifest w sprawie rozwoju unijnego rynku cyfrowego

    9 organizacji reprezentujących branżą cyfrową 8 państw Europy Środkowo-Wschodniej, zrzeszonych w koalicji CEE Digital Coalition, zawiązanej z inicjatywy Związku Cyfrowa Polska, opublikowało w środę manifest, w którym wyrażają swoje obawy i oczekiwania wobec projektowanych na poziomie unijnym regulacji dotyczących usług cyfrowych i jednolitego rynku cyfrowego.

    DSA i DMA

    Regionalna koalicja branżowa CEE Digital Coalition w swoim stanowisku odnosi się do przygotowywanych właśnie w strukturach UE regulacji: Aktu o usługach cyfrowych (DSA) i Aktu o rynkach cyfrowych (DMA). Organizacje apelują m.in. o zachowanie w nowych przepisach części rozwiązań znanych z obowiązującej obecnie Dyrektywy o handlu elektronicznym, a przede wszystkim zasadny państwa pochodzenia oraz o poszanowanie w unijnych regulacjach różnorodności usług cyfrowych. Sygnatariusze zwracają również uwagę na ogromny wpływ projektowanych aktów na rynkowe szanse MŚP i start-upów oraz wolności użytkowników sieci.

    Branża cyfrowa – wspólny front

    W swoim manifeście organizacje zwracają uwagę na jednolity głos branży cyfrowej naszego regionu Europy i fundamentalne znaczenie ścisłej współpracy państw Europy Środkowo-Wschodniej na unijnej arenie. – Głos naszego regionu Europy ma teraz szczególne znaczenie. Słowenia stoi na czele Rady UE, a w drugiej połowie przyszłego roku tę pozycję obejmą Czesi. Mamy szansę zadbać o cyfrową gospodarkę naszego regionu i całej Europy, lecz aby było to możliwe, potrzebujemy ścisłej współpracy i jednolitego głosu. Taki cel przyświeca CEE Digital Coalition i wyraz tego stanowi nasz wspólny manifest na rzecz spójnej regulacji rynku cyfrowegowyjaśnia Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, jeden z sygnatariuszy stanowiska.

    Delikatna równowaga rynku cyfrowego

    W manifeście poruszono temat delikatnej równowagi, którą należy zachować regulując obowiązki nakładanymi na dostawców usług cyfrowych, czy kwestie odpowiedzialności za treści udostępnianie w ramach platform przez użytkowników. Odniesiono się również do zagadnień praw i wolności tych drugich. „Należy dołożyć starań, by europejskie regulacje, takie jak DSA i DMA, gwarantowały środowisko prawne sprzyjające użytkownikom i konsumentom oraz przedsiębiorstwom i start-upom. Niestety, wadliwy proces projektowania przepisów może narazić nas na osiągnięcie odwrotnego efektu. Apelujemy o rozwagę”piszą w swoim stanowisku organizacje z branży cyfrowej zrzeszone w CEE Digital Coalition.

    Europejskie akty DSA i DMA po przejściu przez proces konsultacji społecznych są aktualnie procedowane w organach UE. Wpłyną one na świadczenie usług cyfrowych w Unii oraz kształt jednolitego rynku cyfrowego.

  • Kanownik: Nauka o nowych technologiach nie powinna ograniczać się do lekcji informatyki

    Nauka cyfrowych technologii nie powinna zamykać się tylko na lekcjach informatyki, ale ona powinna być elementem nauczania każdego przedmiotu. Musimy zmienić styl kształcenia i np. tworzyć klasy technologiczne. Powinniśmy kształcić ludzi, którzy będą wiedzieć, jak wykorzystać nowe technologie w biznesie, przemyśle i będą potrafili tworzyć innowacje – powiedział prezes Cyfrowej Polski Michał Kanownik podczas Forum Ekonomicznego.

    Związek Cyfrowa Polska patronował dyskusji pt. „Przyszłość Europy jest cyfrowa”. Uczestnicy debaty na największym wydarzeniu gospodarczym, które odbywa się w Karpaczu rozmawiali o unijnych regulacjach, programach i działaniach podejmowanych w Unii Europejskiej na rzecz rozwoju krajów, szczególnie regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Wzięli w niej udział m.in. były minister cyfryzacji, poseł Marek Zagórki, Artur Rot z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, Bożena Lubińska–Kasprzak ze Szkoły Głównej Handlowej, a także Arkadiusz Kawa, reprezentujący sieć badawczą Łukasiewicz.

    Kanownik Kanownik

    Podstawą kompetencje cyfrowe

    Prezes Michał Kanownik wyraził przekonanie, że podczas pandemii przedsiębiorcy w całej Europie zyskali ogromne doświadczenie w cyfryzacji swojej działalności, oferowanych usług i produktów. – Wykorzystanie zdobytej wiedzy i doświadczenia w tym momencie jest kluczowe. Gospodarki, które tego dokonają i już dziś zainwestują w kompetencje cyfrowe i technologie wygrają. Tym, które prześpią ten moment, świat ucieknie do przodupowiedział.

    Jego zdaniem w tym kontekście niezwykle ważne jest budowanie kompetencji cyfrowych. Bo dziś – jak przypominał Michał Kanownik – sektory oparte na nowych technologiach mierzą się z problemem braku odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. A dodatkowo, według prezesa Cyfrowej Polski, niezbędne jest szerzenie wiedzy o nowoczesnych rozwiązaniach tak, aby przedsiębiorcy wiedzieli jak wykorzystywać je w rozwoju i tworzeniu innowacji. – By to osiągnąć niezbędne są zmiany w systemie edukacyjnym. Dziś w Polsce mamy tylko jedno technikum automatyki i robotyki, a przecież to przyszłość przemysłu. To pokazuje, jak dużo mamy do nadgonienia w kwestii poziomu kształceniazauważył. Jego zdaniem cyfryzacja powinna być elementem nauczania każdego przedmiotu, nie tylko informatyki. Michał Kanownik postulował również o tworzenie w szkołach klas technologicznych.

    Regionalne sojusze na rzecz cyfryzacji

    Prezes Cyfrowej Polski podczas debaty w Karpaczu zwrócił również uwagę na potrzebę tworzenia regionalnych współpracy w zakresie cyfryzacji. Przykładem jest zawiązana z inijatywy Związku Cyfrowa Polska CEE Digital Coalition, zrzeszająca organizacje branży cyfrowej z krajów Europy Środkowo-Wschodniej. – Jako region Trójmorza mamy ogromny potencjał cyfrowy. Mamy zdolnych inżynierów, a nasz wspólny rynek wciąż jest chłonny, jeśli chodzi o nowe technologie. Musimy jednak wzmocnić współpracę w regionie i tworzyć regionalne klastrypowiedział Michał Kanownik.

    W ocenie Michała Kanownika, by poprawić poziom cyfryzacji w Europie, niezbędne są także przyjazne regulacje, które sprzyjać będą innowacyjnym przedsięwzięciom. – Technologia nie lubi przeregulowania. Start-upy tworząc nowe produkty i usługi podejmują pewne ryzyko, muszą więc mieć swobodę w tworzeniu. Gdy regulacje są za sztywne, nie dają innowacyjnym biznesom żadnego pola manewruzauważył.

  • Światowy lider rozwiązań sieciowych dołącza do Związku Cyfrowa Polska

    Światowy lider rozwiązań sieciowych dołącza do Związku Cyfrowa Polska

    Cisco dołączył do Związku Cyfrowa Polska. W ramach organizacji firma zaangażuje się m.in. w projekty dotyczące cyberbezpieczeństwa oraz transformacji cyfrowej.

    – Cisco to światowy gracz w dziedzinie komunikacji. Dlatego cieszę się, że dołącza do grona naszych członków.  Wspólnie będziemy mieli okazję pracować przy wielu naszych projektach, które za swój główny cel mają cyfryzację naszego kraju – mówi prezes Związku Michał Kanownik. Jak podkreśla, Cisco działa na wielu polach związanych z transformacją cyfrową biznesu oraz cyberbezpieczeństwa. Będzie to jedno z głównych pól do współpracy obu partnerów. – Szerzenie świadomości na temat cyberzagrożeń wśród firm i administracji państwowej będzie jednym z zagadnień, w które razem się zaangażujemy dodaje Michał Kanownik.

    – Ubiegły rok podkreślił krytyczne znaczenie infrastruktury cyfrowej. Organizacje przechodzą na nowy, cyfrowy model działania, aby jeszcze lepiej przygotować się na przyszłe wyzwania. Oznacza to konieczność położenia jeszcze większego nacisku na procesy transformacji cyfrowejmówi Przemysław Kania, dyrektor generalny Cisco w Polsce.Należy przy tym pamiętać, że podstawą każdego projektu cyfrowej transformacji powinno być cyberbezpieczeństwo, musi być ono wbudowane w infrastrukturę każdej organizacji. Jesteśmy niezwykle dumni, że jako Cisco będziemy mogli zaoferować nasze wsparcie i podzielić się naszym doświadczeniem w tym obszarze w ramach Związku Cyfrowa Polskadodaje Przemysław Kania.

    Cisco Systems Inc jest międzynarodową korporacją z siedzibą w San Jose w Kalifornii. Firma projektuje i dostarcza m.in. urządzenia, oprogramowanie i usługi komunikacji sieciowej, narzędzia do pracy zdalnej i hybrydowej czy rozwiązania cyberbezpieczeństwa. Cisco jest jedną z największych na świecie korporacją w sektorze zaawansowanych technologii i największą zajmującą się cyberbezpieczeństwem przedsiębiorstw i organizacji.

  • Europejski hub Gaia-X będzie rozwijał technologię chmurową w Polsce

    Europejski hub Gaia-X będzie rozwijał technologię chmurową w Polsce

    Placówka europejskiego projektu na rzecz rozwoju technologii chmurowej powstanie w Polsce. Po Luksemburgu i Słowenii hub Gaia-X nad Wisłą będzie pracował nad wydajną, konkurencyjną, i bezpieczną infrastrukturą danych opartą o chmurę hybrydową. Za sterami projektu w naszym kraju stoją Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji oraz Związek Cyfrowa Polska.

    Inauguracja polskiego hubu odbyła się podczas drugiego dnia konferencji CYBERSEC 2021 w Krynicy-Zdrój.

    – Przyszłość jest cyfrowa i wymaga przede wszystkim możliwości przetwarzania dużej ilości danych dla potrzeb obywateli, biznesu, przemysłu czy administracji. Bardzo się cieszę, że doszło do realizacji inicjatywy, jaką jest hub Gaia-X w Polsce. Rozmowy o tym, jak inwestować w następną generację usług chmurowych w Europie rozpoczęły się już w 2019 roku. Polski hub Gaia-X to ważna inicjatywa i pierwsze tak istotne partnerstwo publiczno-prywatne w obszarze usług chmurowych powiedział Robert Kośla, Dyrektor Departamentu Cyberbezpieczeństwa w KPRM, który wziął udział w wydarzeniu inaugurującym hub Gaia-X Polska.

    Misja Gaia-X opiera się na projektowaniu i wdrażaniu architektury udostępniania danych, która składa się ze wspólnych standardów wymiany danych, najlepszych praktyk, narzędzi i mechanizmów zarządzania danymi. Do zadań hubów krajowych należy natomiast stworzenie ekosystemu dostawców chmury, użytkowników oraz „czynnika rządowego” w danym państwie, a także wypracowywanie nowych standardów i dobrych praktyk w zakresie działania chmury obliczeniowej. Kluczem do realizacji tych celów w tym przypadku jest strona użytkownika. Wszystkie zainteresowane strony i inicjatywy muszą być zaangażowane i brać aktywny udział w pracach.

    – Powód, dla którego dostawcy usług chmurowy w krajach UE, operatorzy infrastruktury dostarczający usługi transmisji danych – członkowie założyciele GAIA-X – postanowili uruchomić prace nad swego rodzaju niezależnością wydaje się oczywisty. Ogromne znaczenie miały wydarzenia, które są związane z bezpieczeństwem danych, sposobem ich gromadzenia i udostępniania. Dane dla państw traktowane są jako „nowa ropa”. Mają charakter strategiczny a ich znaczenie w obszarze nowych technologii stale będzie rosłopowiedział Dariusz Śpiewak, koordynator polskiego hubu Gaia-X.

    Gaia-X

     

    W krajach Unii Europejskiej tworzone są huby, których zadaniem jest szerokie promowanie dobrych praktyk funkcjonowania chmury, wspólnego określania zasad wymiany danych oraz tworzenia takich warunków, aby w ramach wzajemnego zaufania powstawały usługi do wymiany danych według określonych standardów. To wymaga koordynacji oraz komunikacji opracowanych zasad w każdym z krajów UE. Polski hub jest kolejnym, obok powołanych w maju w Luksemburgu i Słowenii.

    Ulokowanie hubu w kraju to ogromna szansa, by polski biznes, nauka i administracja zyskały cenny głos w sprawie rozwoju europejskiej gospodarki danych. To również kolejny krok w kierunku budowania pozycji naszego kraju w sferze cyfrowejpowiedział prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik.Działające w Polsce firmy zaangażowane w technologie chmurowe i korzystające z nich rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji, czy Internetu Rzeczy, staną przed szansą, by uczestniczyć w kreowaniu ekosystemu dla swojej aktywności, dzielić się doświadczeniami, budować standardy dla regionu i całej Europy, ale również nawiązywać relacje biznesowe i włączać się w ambitne międzynarodowe projekty. Wszystko to z ogromną korzyścią dla polskiej branży cyfrowej i nowoczesnych technologii dodał Michał Kanownik.

    Działalność hubów jest istotna również ze względu na to, że odnosi się do zagadnień związanych z AI, IoT, 5G, edge computingu i innych usług działających w oparciu o gromadzenie i przesyłanie danych. Dotyczy także chmury hybrydowej, która zapewni otwarte, transparentne i bezpieczne gromadzenie i przetwarzanie danych.

    – Gaia-X stara się bazować na już istniejących inicjatywach, które napędzają rozwój nowych modeli biznesowych i przestrzeni danych w UE i jej państwach członkowskich, dlatego dołączenie do międzynarodowego projektu i wymiana doświadczeń pomiędzy różnymi organizacjami jest dla PIIT bardzo ważna w procesie rozwijania usług krajowych. Każdy, kto będzie chciał realizować usługi i wpisze się w standardy definiowanie przez Gaia-X, które są zgodne z regulacjami UE, jest zaproszony do współpracy. Zachęcamy do aktywnego uczestniczenia w pracach bieżących hubu Gaia-X w Polsce, tym bardziej, że daje to szansę polskim dostawcom usług na start w projektach unijnychpowiedział Xawery Konarski, wiceprezes PIIT.

  • Nowy członek Związku Cyfrowa Polska

    Nowy członek Związku Cyfrowa Polska

    Światowy producent komputerów osobistych i lider technologiczny dołącza do grona firm zrzeszonych w Związku Cyfrowa Polska. – Wspólnie z Lenovo będziemy szerzyli ideę szeroko pojętej transformacji cyfrowej oraz prowadzili działania na rzecz edukacji firm z zakresu wykorzystywania nowoczesnych technologiizapowiada prezes Związku Michał Kanownik.

    Jego zdaniem firma Lenovo jest świetnym przykładem na to, jak skutecznie wdrażać transformację cyfrową w organizacji. – To doświadczony producent oraz dostawca, który z sukcesem od wielu lat pomaga wdrażać w życie osiągnięcia najnowszych technologiidodaje Michał Kanownik.

    – Lenovo od lat wspiera cyfrowy rozwój biznesu w Polsce. Tworzymy i dostarczamy rozwiązania technologiczne i sprzęty, które pomagają firmom dostosować się do nowych warunków i wyzwań, jak hybrydowy model pracy, zwiększony popyt na urządzenia mobilne czy wdrożenie sieci 5G. Cieszymy się z możliwości nawiązania współpracy ze Związkiem Cyfrowa Polska i jesteśmy otwarci na wspólne działania na rzecz polskich przedsiębiorcówkomentuje Wojciech Zaskórski, General Manager w Lenovo Polska.

    Lenovo to producent i dostawca pełnej gamy produktów i usług m.in.: komputerów osobistych i tabletów, monitorów, akcesoriów, smartfonów, rozwiązań dla inteligentnego domu i inteligentnej współpracy, rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości (AR/VR), komercyjnego internetu rzeczy (IoT), oprogramowania, usług i inteligentnej infrastruktury dla centrów danych.