Tag: Michał Kanownik

  • Dlaczego ZIPSEE przekonuje do split payment?

    Dlaczego ZIPSEE przekonuje do split payment?

    Związek ZIPSEE „Cyfrowa Polska” jest za tym, aby przedsiębiorcy stosowali mechanizm podzielonej płatności, który w ocenie większości przedsiębiorców, ogranicza wolność gospodarczą. Dlaczego zatem Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Branży RTV i IT opowiada się po stronie tego kontrowersyjnego rozwiązania?

    Ostatnio Związek poinformował o tym, że Michał Kanownik, będący jego prezesem, sam będzie nakłaniał przedsiębiorców do stosowania split payment. W jego ocenie, mechanizm ten będzie pomocny dla odbudowy zaufania między kontrahentami, które zostało nadszarpnięte przez oszustów podatkowych. Ponadto, prezes Związku przypomniał, że sektor nowoczesnych technologii był szczególnie zainteresowany tym, by mechanizm podzielonej płatności zaczął obowiązywać w Polsce.

    Oszuści podatkowi przez długie miesiące praktycznie bezkarnie wykorzystywali naszą branżę do karuzel VAT-owych, co skutkowało dużymi problemami poszczególnych przedsiębiorców, którzy nieświadomie stawali się ich ofiarami oraz zaszkodziło renomie całej branży – podkreślił Kanownik. – A przecież prowadzenie firmy w dużej mierze opiera się na zaufaniu do potencjalnych kontrahentów. Jestem przekonany, że split payment pomoże to nadszarpnięte zaufanie pomiędzy kontrahentami w Polsce i na rynkach zagranicznych odbudować. Jest to niezbędne do rozwoju branży nowoczesnych technologii i bycia konkurencyjnym na światowych rynkach – dodał prezes.

    Związek „Cyfrowa Polska” właśnie z tych powodów był przychylny wobec pomysłów rządu takich, jak m.in. odwrócony VAT, reforma KAS czy w końcu split payment. Związek popiera także wprowadzenie obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności dla branż wrażliwych, w tym nowoczesnych technologii. Prezes Michał Kanownik podkreśla również, że podczas prac nad ustawą wprowadzającą podzieloną płatność, rząd wziął pod uwagę zastrzeżenia oraz obawy części przedsiębiorców. W konsekwencji opracowano instrumenty osłonowe i motywujące do przechodzenia na split payment, takie jak bezpieczeństwo i pewność obrotu.

    Zwolennicy split payment wskazują, że przedsiębiorca, który zdecyduje się na skorzystanie z podzielonej płatności nie będzie musiał obawiać się o konsekwencje związane z zaległościami podatkowymi dostawcy. W praktyce oznacza to, że przepisy o solidarnej odpowiedzialności nabywcy nie będą tu miały zastosowania. Wobec takich podatników fiskus nie będzie stosował sankcji w VAT.

    Cyfrowa Polska jest jednym z partnerów zainicjonowanej przez Ministerstwo Finansów i Krajową Administrację Skarbową kampanii „Bezpieczna transakcja”. Jej celem jest edukowanie przedsiębiorców, w jaki sposób działają oszuści podatkowi i jak się przed nimi chronić oraz pokazywać, jakie korzyści wynikają z dochowania należytej staranności i stosowania split payment.

    Biorąc pod uwagę historię firm zrzeszonych w ZIPSEE, trudno się dziwić temu, że Związek popiera inicjatywy na rzecz ograniczenia oszustw podatkowych. Niektórzy przedsiębiorcy wskazują natomiast, że rozwiązania takie jak split payment są tylko łataniem kiepsko skonstruowanego systemu podatkowego w Polsce i rozwiązują problemy tylko niektórych przedsiębiorstw, natomiast w szerszej perspektywie stanowią kolejną kłodę pod nogami przedsiębiorców.

    Pomysł jest dość kontrowersyjny, jednak niezależnie od tego, co sądzą zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy – faktem jest, że split payment już został wprowadzony w życie, a obowiązek korzystania z mechanizmu podzielonej płatności wydaje się być tylko kwestią czasu.

  • Cyfrowa Polska razem z Ministerstwem Finansów o bezpiecznych transakcjach

    Cyfrowa Polska razem z Ministerstwem Finansów o bezpiecznych transakcjach

    Związek Cyfrowa Polska jest jednym z partnerów kampanii edukacyjnej Ministerstwa Finansów oraz Krajowej Administracji Skarbowej „Bezpieczna transakcja”. – To bardzo ważna i potrzebna inicjatywa. Trzeba edukować przedsiębiorców z korzyści, jakie niesie ze sobą split payment oraz tłumaczyć, jak z niego korzystać – mówi prezes Związku Michał Kanownik.

    Zainicjonowana w środę, 27 czerwca na specjalnej konferencji w resorcie finansów kampania „Bezpieczna transakcja” ma na celu edukowanie przedsiębiorców, w jaki sposób działają oszuści podatkowi i jak się przed niemi chronić oraz pokazywać, jakie korzyści wynikają z dochowania należytej staranności i stosowania split payment. Partnerami kampanii są stowarzyszenia przedsiębiorców, w tym Związek Cyfrowa Polska.

    W ramach akcji powstała strona internetowa bezpiecznatransakcja.mf.gov.pl. – Planujemy nagrać filmiki instruktażowe, w których eksperci podatkowi będą tłumaczyć w prosty sposób czym jest split payment i jak go stosować – mówi Michał Kanownik.

    Zdaniem prezesa Związku mechanizm podzielonej płatności, który wchodzi w życie 1 lipca to kolejny krok, by skutecznie zwalczać w Polsce oszustwa podatkowe. – Dlatego nasz Związek będzie namawiał przedsiębiorców na przechodzenie na model podzielonej płatności – tłumaczy prezes Związku. I dodaje: – Mam nadzieję, że w przyszłości mechanizm split payment będzie obligatoryjny dla branż wrażliwych, w tym związanej z nowoczesnymi technologiami.

    MF: split payment to korzyści dla przedsiębiorców

    Jak przekonuje Ministerstwo Finansów, model podzielonej płatności oznacza konkretne korzyści dla przedsiębiorcy takie, jak np. bezpieczeństwo i pewność obrotu. Zapłata w podzielonej płatności będzie bowiem jedną z podstawowych przesłanek, świadczących o zachowaniu należytej staranności. Jeżeli nabywca będzie mieć wątpliwości co do uczciwości swojego kontrahenta lub co do okoliczności transakcji, będzie mógł zastosować split payment. Dzięki temu znacznie zwiększy prawdopodobieństwo, że organy podatkowe zaakceptują jego prawo do obniżenia naliczonego podatku. Dodatkowe korzyści to w szczególności zwrot różnicy podatku na rachunek VAT w przyspieszonym terminie 25 dni, zniesienie solidarnej odpowiedzialności oraz brak sankcji w VAT. – Realizujemy kolejne etapy strategii uszczelniania systemu VAT – podkreślił na konferencji wiceminister finansów Paweł Gruza. – Jest on o tyle istotny, że utrudnia powstawanie nadużyć już na etapie transakcji. Tym samym zmniejsza ryzyko znikania podatników wraz z zapłaconym im przez kontrahentów, a nieodprowadzonym jeszcze podatkiem VAT – dodał.

    Z kolei szefa KAS Paweł Cybulski zaznaczał, że priorytetem Ministerstwa Finansów i Krajowej Administracji Skarbowej pozostaje skuteczna walka z przestępczością gospodarczą i oszustwami podatkowymi oraz ochrona legalnego biznesu i wsparcie uczciwych podatników. – Dlatego uruchamiamy ogólnopolską kampanię edukacyjną Bezpieczna transakcja adresowaną do przedsiębiorców, która uzupełni i wesprze nasze działania legislacyjne w tym zakresie – stwierdził wiceminister.

  • Branża cyfrowa: Decyzja PE ws. Dyrektywy o prawach autorskich rozczarowuje

    Branża cyfrowa: Decyzja PE ws. Dyrektywy o prawach autorskich rozczarowuje

    Związek Cyfrowa Polska, który reprezentuje branżę cyfrową i nowoczesnych technologii z rozczarowaniem przyjął decyzję Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego (JURI) w sprawie projektu unijnej Dyrektywy dotyczącej praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Europarlamentarzyści w środę (20 czerwca) w głosowaniu poparli zapisy, które – zdaniem organizacji – mogą zagrozić rozwojowi cyfrowej gospodarki, innowacjom i ograniczą dostęp do kontentu dla użytkowników internetu.

    Michał Kanownik
    Michał Kanownik

    To bardzo zła decyzja i żałujemy, że europosłowie w zdecydowanej większości nie chcieli poszukać kompromisu. Przyjęte przepisy godzą w interes użytkowników internetu, przedsiębiorców, a zwłaszcza w małe i średnie przedsiębiorstwa, w tym start-upy – mówi prezes ZIPSEE Cyfrowa Polska Michał Kanownik i dodaje – Jeśli chcemy, aby Europa miała nowoczesną i innowacyjną gospodarkę opartą na wiedzy, musimy budować przepisy, które będą temu sprzyjały. Tymczasem większość europarlamentarzystów zagłosowała za takimi regulacjami, które stworzą bariery w jej rozwoju, a także ograniczą dostęp do kontentu i informacji, a nawet zagrożą swobodę wypowiedzi dla zwykłych użytkowników internetu.

    Zdaniem Związku Cyfrowa Polska, Komisja Prawna PE przegapiła ważną okazję, by wypracować kompromisowy projekt godzący interesy zarówno twórców, biznesu, jak i konsumentów. Jak przypomina Michał Kanownik ideą unijnej reformy prawa autorskiego, zaproponowanej przez Komisję Europejską, było z jednej strony ochrona praw twórców, ale z drugiej także umożliwienie i wsparcie rozwoju przemysłu kreatywnego. Tymczasem, sporny zapis w art. 11 wprowadzający tzw. podatek od linków czy obowiązek filtrowania treści przez operatorów internetowych zapisany w art.13 będzie prowadził do niszczenia gospodarki opartej na innowacjach i nowoczesnych technologiach.

    Branża cyfrowa liczy, że europarlamentarzyści na głosowaniu plenarnym nie zaakceptują wyników prac komisji JURI. W opinii Cyfrowej Polski konieczna jest ponowna dyskusja na temat zapisów projektu Dyrektywy.

    Liczne dowody zebrane przez naszą branżę, ale i środowisko naukowe, dziennikarskie czy nawet w ramach wewnętrznych analiz przeprowadzonych przez Parlament Europejski wykazują wady proponowanych przepisów. Od wielu miesięcy je przedstawialiśmy. Cieszymy się, że część europarlamentarzystów zapoznało się z tymi argumentami i zaproponowało poprawki do projektu. Liczymy na to, że na głosowaniu plenarnym grupa posłów do PE, która sprzeciwia się tym zapisom będzie jeszcze większa – mówi prezes ZIPSEE Cyfrowa Polska.

  • Kanownik wybrany na drugą kadencję do Zarządu Digital Europe

    Kanownik wybrany na drugą kadencję do Zarządu Digital Europe

    Prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik będzie przez kolejne dwa lata pełnił funkcję Członka Zarządu Digital Europe, największej europejskiej organizacji reprezentującej przedsiębiorców z całej Europy.

    Taką decyzję podjęli członkowie organizacji w ramach wewnętrznego głosowania. Do Digital Europe należy 37 krajowych związków branżowych z Europy z sektora ICT. Reprezentują one w sumie ponad 27 tys. przedsiębiorców, które dają łącznie ponad 2 mln miejsc pracy.

    Michał Kanownik jest Członkiem Zarządu Digital Europe od 2016 r. i jest jedynym reprezentantem polskiej branży cyfrowej i nowoczesnych technologii znajdującym się we władzach tego europejskiego stowarzyszenia.

    Digital Europe to silny partner w rozmowach z Komisję Europejską i Parlamentem Europejskim w sprawach stanowienia regulacji prawnych dotyczących sektora cyfrowego. To ważne, bo dziś wiele przepisów, które obowiązują także w Polsce powstaje w Brukseli. Moja obecność we władzach tej organizacji pozwala na bezpośrednie angażowanie się w ten proces i tam, gdzie jest taka konieczność przedstawianie polskiego punktu widzenia – podkreśla Michał Kanownik.  

    Jako kluczowe wyzwanie na kolejne dwa lata prezes ZIPSEE Cyfrowa Polska wskazuje przede wszystkim doprowadzenie do kompromisu w zakresie zapisów projektu unijnej Dyrektywy dotyczącej prawa autorskiego na Jednolitym Rynku Cyfrowym. Zdaniem Kanownika przyjęcie niektórych jej zapisów w obecnym kształcie spowoduje ogromne problemy w rozwoju sektora innowacyjnego.

    Ważnym wyzwaniem dla europejskiej branży cyfrowej będzie także zadbanie o upowszechnianie usług cyfrowych, tzw. smart, które dziś nie tylko służą biznesowi, ale i coraz częściej ułatwiają konsumentom prowadzenie codziennego życia. Istotne jest budowanie świadomości, która wiąże się również z szeroko pojętym cyberbezpieczeństwem – mówi Kanownik.

    Prezes Cyfrowej Polski jako członek Zarządu Digital Europe chce także bardziej zaangażować branżę w pomoc europejskim państwom w budowie cyfrowych usług publicznych, tzw. e-państwa, a także rozwijać edukację w zakresie zdobywania umiejętności cyfrowych i wykorzystywania nowoczesnych technologii. Deklaruje również działania, które będą wspierać dążenia unijnych krajów do rozwoju robotyki  i sztucznej inteligencji, co zdaniem Kanownika, jest dziś nieuniknioną przyszłością europejskiej gospodarki.

  • W Polsce potrzebna jest cyfryzacja przyszłości

    W Polsce potrzebna jest cyfryzacja przyszłości

    Polska szybko awansuje w międzynarodowych rankingach ucyfrowienia. Problemem wciąż są jednak białe plamy, czyli miejsca poza zasięgiem sieci dostępu do internetu. Kuleje cyfryzacja administracji państwowej i e-biznes. Musimy myśleć, co zrobić, żeby za 5–10 lat Polska była synonimem innowacyjności na światowym rynku, nie tylko pod względem aplikacji czy dostępu do cyfrowych usług administracyjnych, lecz także żeby tworzyła wokół siebie szereg rozwiązań technologicznych i cyfrowych usług – podkreśla Michał Kanownik, prezes ZIPSEE Cyfrowa Polska.

    Cyfryzacja Polski i całego świata to proces, który trwa nieustająco. Jesteśmy na środkowym etapie, nie jesteśmy liderem europejskim, ale też nie jesteśmy w ogonie, jeszcze dużo zostało do zrobienia. Najszybciej postępujemy cyfryzacyjnie, jeśli chodzi o poszczególnego Kowalskiego, nabywamy nowe produkty, usługi, chętnie z nich korzystamy. Najwięcej do zrobienia pozostaje na styku konsument–państwo, gdzie wciąż jeszcze mamy niedobór usług cyfrowych, czyli możliwość załatwienia przez internet różnego rodzaju spraw administracyjnych – mówi  Michał Kanownik, prezes zarządu ZIPSEE Cyfrowa Polska.

    [sociallocker]

    Polska szybko awansuje w międzynarodowych rankingach dotyczących ucyfrowienia. W europejskim rankingu DESI (Indeks Gospodarki Cyfrowej i Społeczeństwa Cyfrowego) zajmujemy 23. miejsce. We wskaźniku dyplomacji cyfrowej OECD plasujemy się na 12. pozycji.

    Jednocześnie jednak, choć 94 proc. Polaków wybiera mobilną łączność szerokopasmową, co stawia nas na 5. miejscu w Unii Europejskiej, tylko 57 proc. gospodarstw domowych ma stacjonarne szerokopasmowe połączenie z internetem i w rankingu zasięgu stacjonarnej łączności szerokopasmowej zajmujemy ostatnie miejsce. Rośnie liczba spraw urzędowych, które można załatwić przez internet, jednak tylko 22 proc. użytkowników internetu składa formularze elektroniczne (21. miejsce w UE). Kuleje też e-biznes, który w Polsce stanowi 4,1 proc. PKB – pod tym względem wyprzedzamy tylko Rumunię, Bułgarię, Grecję i Włochy.

    Polskie firmy chętnie korzystają z rozwiązań cyfrowych, natomiast nadal brakuje świadomości o potencjale, jaki cyfryzacja daje biznesowi, i to podwójnie. Z jednej strony cyfryzacja pomaga w prowadzeniu biznesu, obniża koszty, przyspiesza zarządzanie, z drugiej strony usługi cyfrowe to pomysły na nowe biznesy, na których da się zarabiać – wskazuje Kanownik.

    Z badań firmy Deloitte („Digital Transformation”) wynika, że ponad połowa polskich przedsiębiorstw ma wizję transformacji cyfrowej, a 41 proc. opracowało już szczegółowy plan biznesowy i inwestycyjny. Z badania „Liderzy cyfryzacji” realizowanego przez Microsoft i CIONET wynika, że cyfrowa transformacja jest integralną częścią strategii 36 proc. największych polskich firm. Coraz więcej przedsiębiorstw rozumie, że cyfryzacja może zadecydować o ich przewadze konkurencyjnej na rynku. Jak przekonuje Kanownik, Polska ma jeszcze sporo do zrobienia pod względem cyfryzacji.

    Każde rozwiązanie, które wdrażamy do masowego wykorzystania, musimy bardzo dokładnie przetestować, żebyśmy nie mieli problemów, że coś nie działa, coś się zatyka, spowalnia, nie ma dostępu. Najpierw musimy jednak zlikwidować białe plamy w zasięgu internetu w Polsce, żebyśmy masowo mogli wprowadzić usługi cyfrowe do powszechnego użycia. Najwięcej czasu nam zajmie zbudowanie świadomości u ludzi: w jaki sposób, co można i czy jest bezpieczne robić to w internecie – tłumaczy prezes ZIPSEE Cyfrowa Polska.

    Ministerstwo Cyfryzacji podaje, że w Polsce jest obecnie ok. 1,7 mln białych plam, miejsc poza zasięgiem sieci dostępu do internetu umożliwiającej świadczenie usług dostępowych o przepustowości co najmniej 30 Mb/s. Najwięcej w województwie lubelskim oraz w małopolskim. Kuleją też kompetencje cyfrowe – tylko 40 proc. Polaków ma podstawowe umiejętności cyfrowe.

    Polska 4.0 to synonim cyfryzacji kraju, ale muszę się trochę wycofać z tego hasła. Cyfryzacja w sensie Polski 4.0 to cyfryzacja tego, co mamy dzisiaj, a uważam, że jako branża nowej technologii i jako kraj powinniśmy iść do przodu, czyli nie myśleć o cyfryzowaniu tego, co mamy dzisiaj dookoła siebie, tylko pójść dalej. Dlatego od dzisiaj mówmy o programie Polska+, czyli cyfryzacja przyszłości, myślenie, co zrobić, żeby za 5–10 lat Polska była synonimem innowacyjności na światowym rynku, nie tylko pod względem aplikacji czy dostępu do cyfrowych usług administracyjnych, lecz także żeby Polska tworzyła wokół siebie hub nowych pomysłów, nowych rozwiązań technologicznych i nowych usług cyfrowych – podkreśla Michał Kanownik.

    [/sociallocker]

  • Branża cyfrowa UE apeluje

    Branża cyfrowa UE apeluje

    Niemal 60 unijnych związków i stowarzyszeń reprezentujących branżę cyfrową i technologiczną, w tym z Polski m.in. Związek Cyfrowa Polska, podpisało się pod wspólnym apelem do rządów państw UE w sprawie projektowanego rozporządzenia ePrivacy. Organizacje ostrzegają, że obecna wersja projektu jest niespójna z przepisami dot. RODO, a ich wprowadzenie ograniczy powstawanie i rozwój innowacyjnych projektów.

    Apel skierowano w związku z planowanym na 8 czerwca posiedzeniem Rady UE ds. Transportu, Telekomunikacji i Energii (TTE), na którym będą podejmowane decyzje w sprawie kształtu rozporządzenia. „Nowe przepisy zgodnie z założeniami mają wzmocnić ochronę użytkowników, tzw. urządzeń końcowych, czyli np. komputerów, smartfonów czy tabletów, przed nadmierną ingerencją w sferę prywatności. Chodzi o to, aby mieli oni kontrolę nad takimi swoimi danymi, jak historia przeglądarki, ruch na stronach internetowych lub lokalizacja, które są wykorzystywane często przez firmy do celów marketingowych” – wyjaśnia Michał Kanownik, prezes ZIPSEE Cyfrowa Polska, którego organizacja podpisała się pod apelem. I podkreśla: „W naszej opinii rozporządzenie ePrivacy zamiast rzeczywiście zadbać o ochronę prywatności, w praktyce może zaszkodzić cyfrowej gospodarce, a w szczególności powstawaniu innowacyjnych produktów i usług, w których konieczne jest wykorzystywanie i przetwarzanie danych. Państwa członkowskie powinny jeszcze raz przemyśleć dokładnie te propozycje”.

    Sprzeczności w przepisach

    Jak zauważa europejska branża cyfrowa, pomimo tego, że nowe przepisy miały być komplementarne do niedawno wprowadzonych regulacji o ochronie danych (RODO) – to wzajemnie sobie przeczą. „Podstawy prawne dotyczące przetwarzania i uzyskiwania zgód różnią się między tymi dwoma instrumentami” – zauważono w liście otwartym skierowanym do przedstawicieli państw UE, którzy wezmą udział w posiedzeniu TTE. „Chociaż popieramy potrzebę ochrony poufności komunikacji, uważamy, że potrzeba więcej refleksji nad wnioskiem dotyczącym ePrivacy, aby zapewnić spójne ramy prawne w zakresie ochrony danych dla UE. Spójność pomiędzy ePrivacy a RODO zapewni wysoki poziom ochrony prywatności i jasności prawnej dla przedsiębiorstw pod względem przetwarzania i egzekwowania danych” – podkreśliły także organizacje.

    Potrzeba więcej czasu na prace

    Sygnatariusze listu wzywają ministrów, którzy wezmą udział w posiedzeniu Rady TTE o to, aby wyraźnie zasygnalizowali, że dyskusja nad tym rozporządzeniem nie powinna odbywać się pośpiesznie, a negocjacje trójstronne nie powinny rozpoczynać się do czasu uzyskania solidnego i kompleksowego podejścia. „Jesteśmy gotowi wspierać Radę w jej wysiłkach zmierzających do uzyskania bardziej spójnego efektu końcowego rozporządzenia” – zadeklarowały organizacje europejskiej branży cyfrowej.

  • Reforma prawa autorskiego – obawy branży cyfrowej

    Reforma prawa autorskiego – obawy branży cyfrowej

    Przedstawiciele branży cyfrowej z krajów Unii Europejskiej, w tym z Polski – reprezentowanej przez ZIPSEE Cyfrowa Polska – spotkali się w dniach 13 – 14 marca br. w Strasburgu z eurodeputowanymi, by porozmawiać o wpływie przygotowywanej unijnej reformy prawa autorskiego na rynek nowoczesnych technologii i konsumentów.

    Przedsiębiorcy przekonywali posłów Parlamentu Europejskiego do zmian – zdaniem branży niekorzystnych – zapisów w projekcie Dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym.

    Michał Kanownik
    Michał Kanownik

    Nowe prawo w proponowanej obecnie formie będzie miało negatywny wpływ na przedsiębiorców z branży cyfrowej i nowoczesnych technologii, a także na konsumentów –  odbiorców ich usług i produktów. Wprowadza bowiem bariery, które utrudnią rozwój rynku cyfrowego w Europie, a konsumentom zablokują swobodny legalny dostęp do kontentu – mówi prezes ZIPSEE Cyfrowa Polska Michał Kanownik, który brał udział w spotkaniu z eurodeputowanymi.

    Jakich zmian chce branża?

    Największe zastrzeżenia budzą dwa artykuły. Chodzi o art. 11 projektu Dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym, który daje dodatkowe prawo pokrewne dla wydawców i licencjonowanie treści poprzez tzw. „podatek od linków”. Zdaniem branży ich prawa już są dostatecznie chronione i nie ma potrzeby wprowadzania dodatkowych zapisów. Obawy budzi również art. 13 projektowanego prawa. Wprowadza bowiem on obowiązek filtrowania internetu w celu ochrony praw autorskich, a także odpowiedzialność prawną dostawców usług internetowych za treści zamieszczane przez ich użytkowników. To według sektora cyfrowego może zaszkodzić powstawaniu nowych innowacyjnych przedsięwzięć.

    Branża cyfrowa zwraca również uwagę na potrzebę rozszerzenia art. 3 unijnej Dyrektywy,  który pozwala na automatyczną eksplorację tekstu i danych (text and data mining), ale jedynie w przypadku niektórych badaczy. A taki zapis – jak wskazywali podczas spotkań z eurodeputowanymi przedstawiciele przedsiębiorstw z sektora nowoczesnych technologii – może zaszkodzić całej gospodarce opartej na danych.

    Potrzebny kompromis

    Mamy nadzieję, że posłowie Parlamentu Europejskiego wezmą pod uwagę także nasze argumenty. Unijna reforma prawa autorskiego musi być bowiem kompromisem. Z jednej strony naturalne jest, że musi chronić prawa twórców, ale z drugiej nowe prawo nie może szkodzić konsumentom i przedsiębiorcom z sektora cyfrowego, na których bezpośrednio będzie ono oddziaływało – przekonuje Michał Kanownik.

  • Branża elektroniczna: Trzeba zwiększyć transparentność OZZ-ów

    Branża elektroniczna: Trzeba zwiększyć transparentność OZZ-ów

    Związek Cyfrowa Polska pozytywnie odnosi się do przyjętego przez rząd projektu ustawy o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi autorstwa Ministerstwa Kultury. – Mamy nadzieję, że podczas prac w Sejmie zostaną wprowadzone rozwiązania, które jeszcze bardziej zwiększą transparentność działalności OZZ-ów w Polsce – zaznacza jednak prezes Związku Michał Kanownik.

    Jak zauważa Związek Cyfrowa Polska, przyjęty we wtorek przez Radę Ministrów projekt ustawy odpowiada nie tylko na wymagania unijnej dyrektywy, ale również na wielokrotnie powtarzane w dyskusji publicznej postulaty o transparentności – podnoszone przez środowiska twórców, konsumentów kultury, a także odbiorców, którzy wykorzystują kontent w życiu codziennym.

    Dlatego dobrze się stało, że rząd wreszcie przyjął ten długo oczekiwany projekt. Mamy nadzieję, że dzięki temu ustawa wprowadzi większą transparentność działalności OZZ-ów – ocenia Kanownik.

    Michał Kanownik przypomina, że podczas konsultacji społecznych Związek Cyfrowa Polska zgłaszał swoje postulaty, które zdaniem branży elektronicznej powinny znaleźć się w nowej ustawie. Jedną z propozycji było nadanie organizacjom zbiorowego zarządzania statusu organizacji pożytku publicznego.

    Z uwagi na to, że po części OZZ-y są organizacjami, które powinny działać nie tylko w interesie twórców, ale też interesie publicznym, gdyż zarządzają środkami twórców pobieranymi od konsumentów, powinny one działać na zasadach organizacji pożytku publicznego – mówi Kanownik.

    Jego zdaniem spowoduje to zwiększenie przejrzystości działań OZZ-ów oraz wprowadzi szereg regulacji, które przyczynią się do poprawy efektywności zarządzania pobieranymi środkami.

    Dlatego mamy nadzieję, że podczas procesu legislacyjnego w Sejmie uda się jeszcze wprowadzić do projektu ustawy takie zapisy, które zwiększą transparentność działalności OZZ-ów. Jest to w interesie nas wszystkich – tłumaczy prezes Związku.

    I dodaje, że podczas prac w Sejmie warto się również zastanowić nad wprowadzeniem większych uprawnień kontrolnych dla Ministerstwa Kultury względem działalności OZZ-ów.

    Branża elektroniczna jest częścią systemu wynagradzania pracy twórców w ramach rekompensaty dla twórców za tzw. dozwolony użytek. Producenci sprzętu elektronicznego przekazują systematycznie do organizacji zbiorowego zarządzania środki z tzw. opłaty reprograficznej, którą objęty jest sprzęt, który teoretycznie może być wykorzystywany przez jego użytkowników do legalnego kopiowania na własny użytek muzyki, filmu czy książek.

  • Sejm przyjął Konstytucję biznesu – opinia ZIPSEE „Cyfrowa Polska”

    Związek Cyfrowa Polska, skupiający największych przedsiębiorców branży cyfrowej i nowoczesnych technologii, z zadowoleniem przyjął piątkową decyzję Sejmu o uchwaleniu rządowego pakietu ustaw mających na celu wprowadzenie ułatwień dla przedsiębiorców zawartych w tzw. Konstytucji biznesu.

    Michał Kanownik
    Michał Kanownik

    To dobrze, że posłowie potraktowali ten projekt priorytetowo i prace nad nim przebiegały bardzo sprawnie. Jego przyjęcie od dawna było oczekiwane przez przedsiębiorców – mówi prezes Związku Michał Kanownik.

    ZIPSEE „Cyfrowa Polska” liczy, że prace nad Konstytucją biznesu sprawnie przebiegną również w Senacie, a następnie bez zbędnej zwłoki pakiet ustaw zostanie podpisany przez prezydenta.

    Im szybciej zawarte w Konstytucji ustawy wejdą w życie, tym łatwiej i szybciej będą rozwijać się polskie firmy, a z nią cała gospodarka – podkreśla Kanownik. 

    Stałe i przyjazne prawo dla biznesu

    Przyjęta przez Sejm Konstytucja biznesu wprowadza kluczowe zasady takie jak „co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone”, domniemanie niewinności przedsiębiorcy oraz przyjazna interpretacja przepisów prawa.

    Z punktu widzenia przedsiębiorców będą to bardzo istotne zasady. Bo do tej pory urzędnicy powszechnie uznawali, że jak coś nie jest dozwolone prawem, to musi być zabronione. Do tego mnogość przepisów powodowała, że przedsiębiorca zwyczajnie się w nich gubił i nie miał pewności, co może zrobić a czego nie, by nie narazić się później na bolesne konsekwencje – wyjaśnia Michał Kanownik.

    Zdaniem prezesa Związku Cyfrowa Polska sporą rewolucją będzie również wpisanie zasady stałości prawa.

    Teraz niemal każda decyzja może zostać podważona, bo różne instytucje wydają sprzeczne interpretacje w tej samej sprawie. Dlatego najwyższa pora uregulować kwestię wydawanych interpretacji, w tym tych skarbowych – ocenia Kanownik. I dodaje: – Dla przedsiębiorców najważniejsza jest gwarancja bezpieczeństwa prowadzenia ich biznesu oraz możliwość obrony w kontaktach z urzędnikami. Bo nie ma nic gorszego jak sytuacja, kiedy przedsiębiorca chce udowodnić swoją niewinność, ale nie ma jak, bo urzędnik z góry traktuje go jak oszusta.

    Oczekiwane zmiany w relacjach administracja-biznes

    Istotną zmianą – jak podkreśla ZIPSEE „Cyfrowa Polska” – jest również powołanie Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. To – zdaniem Michała Kanownika – będzie ważny element w budowaniu partnerskich relacji między administracją a biznesem.

    Jak zauważa prezes Związku, Konstytucja biznesu przewiduje też pakiet ułatwień dla przedsiębiorców, którzy chcą dopiero rozpocząć swój biznes. Np. poprzez tzw. działalność nierejestrowaną wykonywaną przez osobę fizyczną, której przychód w każdym miesiącu nie przekracza 50 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia, która nie będzie ujawniana w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

    To dobra propozycja zwłaszcza dla młodych ludzi, którzy niekoniecznie jeszcze wiedzą, co chcą robić w życiu i próbują swoich sił w różnych dziedzinach – podkreśla Kanownik.

  • Prezes ZIPSEE o zmianach w rządzie i dalszym losie resortu cyfryzacji

    Prezes ZIPSEE o zmianach w rządzie i dalszym losie resortu cyfryzacji

    Tydzień temu pisaliśmy o zmianach, jakie nastąpiły w polskim rządzie. Wówczas sugerowano, że samodzielne Ministerstwo Cyfryzacji zniknie, a jego obowiązki przejmie nowo powstałe Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Kilka dni temu pojawiły się informacje o tym, że Ministerstwo Cyfryzacji jednak pozostanie. Pytanie tylko, kto pokieruje tym resortem? Komentarza w tej sprawie dla BrandsIT udzielił Michał Kanownik – prezes ZIPSEE „Cyfrowa Polska”.

    Michał Kanownik
    Michał Kanownik

    „Pozytywnie oceniam nowe nominacje w rządzie premiera Mateusza Morawieckiego, szczególnie w resortach kluczowych dla naszej branży takich jak Finanse czy Rozwój. Zmiany, których dokonano w resortach świadczą o tym, że dla rządu Morawieckiego priorytetem jest inwestowanie w nowoczesne technologie, cyfryzacja polskiej gospodarki i budowanie silnej pozycji polskich firm na arenie międzynarodowej. Są to cele zbieżne z celami przedsiębiorców, także z naszego sektora.

    Moim zdaniem dobrym krokiem jest utworzenie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii oraz oddanie go w ręce minister Jadwidze Emilewicz. Związek Cyfrowa Polska miał okazję wielokrotnie współpracować z panią minister podczas jej urzędowania w Ministerstwie Rozwoju. Miała ona okazję udowodnić, że jest osobą, która myśli o przyszłości polskich przedsiębiorców oraz rozumie, jak ważne jest wsparcie państwa dla młodych firm i młodych inżynierów. A przecież to oni za kilka lat będą główną siłą napędową oraz gwarancją rozwoju rodzimej gospodarki. Liczę, że minister Emilewicz będzie w rządzie reprezentowała interesy młodych przedsiębiorców czy start-upów, które mają ambicję do ostrej walki z zachodnią konkurencją. Potrzebują jednak one wsparcia państwa i rozwiązań, które pomogą im komercjalizować innowacyjne produkty i usługi. Oczekuję, że minister Emilewicz zajmie się tą kwestią.

    Dla naszej branży ważne są także działania Ministerstwa Rozwoju. Z całą pewnością minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński jest fachowcem w zakresie tworzenia prawa przyjaznego biznesowi. Jako współtwórca rządowej Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju można spodziewać się, że będzie on chciał teraz z sukcesem wdrożyć ten innowacyjny program w życie. Zresztą – jak wielokrotnie akcentował to premier Morawiecki – polityka gospodarcza ma być jedną z kluczowych obszarów dla obecnego rządu, stąd można przypuszczać, że to właśnie minister Kwieciński będzie jej główną twarzą. Cieszą mnie pierwsze zapowiedzi nowego ministra, który widzi potrzebę wprowadzania dalszych ułatwień dla polskich firm oraz inwestowania w naukę i innowacyjną produkcję.

    Kontynuacji działań podjętych w Ministerstwie Finansów przez Mateusza Morawieckiego spodziewam się po nowej minister finansów Teresie Czerwińskiej. W mojej ocenie jest ona świetnym fachowcem odpowiedzialnym w szczególności za realizację przyjętego budżetu. Branża, którą reprezentuję liczy na to, że resort pod jej przewodnictwem będzie dalej realizował wszelkie projekty mające na celu uszczelnienie systemu podatkowego, a także przy tym chroniące uczciwy biznes. Obecnie priorytetem jest wprowadzenie kodeksu dobrych praktyk, który ureguluje kwestię należytej staranności.

    Z niecierpliwością oczekuję nominacji na nowego ministra cyfryzacji. Tu niewątpliwie potrzebny jest ekspert, który będzie kontynuował ważne dla naszego sektora prace nad wdrożeniem strategii jednolitego rynku cyfrowego.”

  • W Polsce rośnie w siłę rynek smart-urządzeń

    W Polsce rośnie w siłę rynek smart-urządzeń

    Rynek smart-urządzeń zaczyna się dynamicznie rozwijać w naszym kraju. Z taśm produkcyjnych fabryk urządzeń RTV i AGD w Polsce coraz więcej schodzi smart produktów, a producenci większe środki inwestują w budowę centrów R&D w naszym kraju. Ważnym jest fakt, że większość z tych produktów przeznaczana jest na eksport. Choć, jak wynika z raportu „Polska rewolucja w segmencie smart” opracowanego przez ZIPSEE „Cyfrowa Polska” i Ministerstwo Rozwoju, w naszym kraju również coraz chętniej sięga się po nowoczesne telewizory czy duży sprzęt AGD.

    Sektor elektroniki użytkowej to dziś jeden z kluczowych atutów IV rewolucji, w której Polska bierze aktywnie udział. Nasz rząd jako pierwszy w Polsce stworzył kompleksowy ekosystem dla rozwoju innowacji, składający się z szeregu ulg podatkowych, instrumentów wsparcia finansowego i rozwiązań ułatwiających współpracę nauki z biznesem. Natomiast synergia globalnych koncernów obecnych w Polsce z coraz silniejszymi krajowymi inwestorami pozwalana nam mierzyć wysoko i odbudowywać potencjał polskiej branży elektroniki użytkowej – mówi wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

    Obecną sytuację w tym segmencie komentuje również Prezes ZIPSEE „Cyfrowa Polska” Michał Kanownik:

    Producenci sprzętu AGD i RTV coraz chętniej wybierają Polskę jako miejsce dla swoich ośrodków R&D. Doceniają wartość polskiego zaplecza technicznego i naukowego. Jest to istotne z punktu widzenia całej polskiej gospodarki. Bo rozwiązane tworzone w centrach R&D są wykorzystywane przy produkcji urządzeń z sektora elektronicznego na całym świecie, więc tym samym rośnie znaczenie polskiej gospodarki w skali globalnej

    Jego zdaniem należy zrobić wszystko, by wspierać działalność młodych inżynierów i start-upów tak, by ich potencjał był wykorzystywany w kraju, przy tworzeniu polskich, innowacyjnych produktów, które będą mogły śmiało konkurować na światowych rynkach:

    Dziś wielu zdolnych młodych ludzi pracuje dla zagranicznych koncernów. Wspólnie musimy odwrócić ten trend tak, by w przyszłości byli oni jeszcze większym kołem napędowym polskiej gospodarki .

    Według autorów raportu „Polska rewolucja w segmencie smart” sektor elektroniki użytkowej jest jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się dziedzin polskiej gospodarki. Jego udział w krajowym wzroście gospodarczym systematycznie rośnie. W 2016 r. przychody tego sektora tylko w segmencie urządzeń AGD wyniosły prawie 5 mld euro, co dało naszemu krajowi trzecią pozycję w Europie. Lepsze wyniki osiągnęli tylko Niemcy i Włosi.

    Tak dobre rezultaty to głównie wynik ogromnej wielkości eksportu sprzętu elektronicznego. W 2016 roku aż 87 proc. produkcji urządzeń AGD trafiło na rynki zagraniczne, głównie do Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji. Polska jest także największym producentem i przy tym eksporterem telewizorów w Europie. Za granicę rokrocznie wysyłanych jest niemal 90 proc. ich produkcji.

    Polacy coraz więcej wydają na elektronikę

    Stabilna jest także sprzedaż urządzeń RTV i AGD w kraju. Jak wynika z raportu ZIPSEE „Cyfrowa Polska” i Ministerstwa Rozwoju, wydatki polskich konsumentów na elektronikę użytkową zbliżają się do tych, które ponoszą mieszkańcy Europy Zachodniej. W 2015 roku pod tym względem brakowało nam około trzech lat, w 2016 roku dwóch lat, a w tym roku ten dystans skurczył się do roku. Polacy coraz bardziej zwracają też uwagę na oferowane przez producentów rozwiązania technologiczne i są skłonni wydawać więcej, jeżeli widzą, że w zamian otrzymają więcej korzyści. Jak wynika z raportu, przeciętny Polak wymienia telewizor średnio co 7 lat, a lodówkę co 8 lat. To oznacza, że rocznie polskie gospodarstwo domowe przeznacza na zakup telewizora 270 zł i 200 zł na lodówkę.

    Smart produkty szansą dla polskiej gospodarki

    Raport podaje, że ogromną szansą dla polskiego sektora elektroniki użytkowej jest rosnące zapotrzebowanie na urządzenia wykorzystujące rozwiązania typu Smart Home. W Polsce coraz więcej sprzętu AGD i RTV powstającego w Polsce produkowane jest w technologii smart (connected). Produkcją inteligentnych rozwiązań w naszym kraju zajmuje się obecnie 10 fabryk, gdzie powstają najnowszej generacji telewizory, piekarniki, lodówki, pralki, zmywarki oraz okapy. W Polsce funkcjonuje też 7 centrów R&D, które zajmują się badaniem i rozwojem produktów z segmentu elektroniki użytkowej. Wydatki na ten cel w naszym kraju w sektorze AGD sięgnęły już prawie 150 mln euro i są jednymi z największych w Europie, po Niemczech i Włoszech.

    Polacy zainteresowani smart AGD i RTV

    Na rynku RTV producenci dostrzegają dwa główne trendy: wzrost zainteresowania Smart TV oraz rosnące przekątne ekranów sprzedawanych telewizorów – czytamy w raporcie. Obecnie już 80 proc. sprzedanych telewizorów stanowią modele Smart TV, czyli takie, które umożliwiają korzysta-ie z filmów, muzyki za pośrednictwem internetu. W 2016 roku było to tylko 60 proc. sprzedaży. Jednocześnie Polacy wybierają coraz to większe rozmiary telewizorów. Obecnie najchętniej wybierają te z ekranami rozmiarach powyżej 40 cali. Coraz częściej też są to telewizory UHD (4K) Smart TV o przekątnej 50 cali i większe, z najbardziej zaawansowanymi technologiami. Od lipca ubiegłego roku do lipca 2017 roku prawie o połowę wzrosła sprzedaż telewizorów o przekątnych 60 cali i większych. Jednocześnie w tym samym okresie o kilkanaście procent spadło zainteresowanie telewizora-mi o przekątnych do 39 cali.

    W przypadku sprzętu AGD Polacy coraz chętniej wybierają chłodziarki z technologią NOFROST. Konsumenci stawiają także na pralki typu SLIM o wyższej klasie energetycznej, z większym załadunkiem i jednocześnie o jak najmniejszym rozmiarze.