Tag: Leasing

  • Rynek HaaS rośnie dynamicznie. Co napędza popyt, a co budzi obawy?

    Rynek HaaS rośnie dynamicznie. Co napędza popyt, a co budzi obawy?

    Rynek HaaS dynamicznie rośnie, napędzany potrzebą elastyczności finansowej, szybkiego dostępu do nowoczesnych technologii i uproszczonego zarządzania infrastrukturą IT. Wraz z jego rozwojem pojawiają się jednak pytania o realne korzyści, ukryte koszty oraz granicę między usługą a klasycznym leasingiem.

    Firmy nieustannie poszukują modeli, które zapewnią im większą elastyczność, niższe koszty i dostęp do nowoczesnych technologii. Jednym z takich rozwiązań, które w ostatnim czasie zyskało na popularności, a jednocześnie wywołuje sporo dyskusji, jest Hardware-as-a-Service (HaaS). Czy to rzeczywista zmiana paradygmatu, czy tylko nowe opakowanie dla znanych już koncepcji?

    Czym właściwie jest HaaS? To więcej niż leasing

    Hardware-as-a-Service to model oparty na subskrypcji, w którym firmy płacą stałą opłatę za korzystanie ze sprzętu – komputerów, serwerów czy urządzeń sieciowych – zamiast inwestować w ich zakup. Kluczowa różnica między HaaS a klasycznym leasingiem tkwi w elemencie usługowym. W ramach oferty dostawcy często zapewniają instalację, bieżące utrzymanie, aktualizacje oraz wsparcie techniczne. Całością cyklu życia sprzętu zarządza dostawca HaaS, najczęściej Managed Service Provider (MSP).

    Zakres tego modelu jest bardzo szeroki – od podstawowego wyposażenia biurowego, przez sprzęt medyczny, aż po drony. Warto jednak podkreślić, że definicja HaaS nie jest jednoznaczna. Niektóre oferty przypominają raczej klasyczny leasing (tzw. „HaaS-lite”), podczas gdy bardziej zaawansowane modele – takie jak Device-as-a-Service (DaaS) czy PC-as-a-Service (PCaaS) – obejmują kompleksowe zarządzanie całym środowiskiem sprzętowym. To właśnie ta różnorodność sprawia, że HaaS budzi tyle pytań o swoją realną wartość.

    HaaS w liczbach

    Rynek Hardware-as-a-Service rozwija się w imponującym tempie, choć dane z różnych źródeł bywają rozbieżne – często z powodu odmiennych definicji i metodologii badawczych.

    Business Research Insights szacuje wartość rynku HaaS na 153,7 mld USD w 2024 roku, prognozując wzrost do 214,4 mld USD do 2033 roku. Wskaźnik CAGR w tym przypadku to około 39,5%, choć inne dane tej samej firmy sugerują raczej 15%. Z kolei Introspective Market Research ocenia rynek na 90,02 mld USD w 2023 roku, z prognozą wzrostu do 890,49 mld USD do 2032 roku (CAGR 29,00%). Global Growth Insights podaje wartość 82,58 mld USD w 2024 roku i prognozuje 261,20 mld USD do 2033 roku (CAGR 13,65%). Według Verified Market Research, rynek wart jest 52 mld USD w 2024 roku i osiągnie 122 mld USD do 2032 roku, co przekłada się na CAGR rzędu 14,5%.

    Pomimo różnic w liczbach, wszystkie raporty są zgodne co do jednego: rynek HaaS rośnie dynamicznie.

    Najczęściej oferowane w tym modelu są komputery, serwery, urządzenia sieciowe i systemy przechowywania danych. Kluczowe branże to IT i telekomunikacja, sektor bankowo-finansowy (BFSI), opieka zdrowotna oraz edukacja. Choć obecnie dominuje Ameryka Północna, najszybszy wzrost notuje region Azji i Pacyfiku – sygnalizując coraz szerszy dostęp do technologii, szczególnie wśród małych i średnich przedsiębiorstw.

    Obietnice HaaS

    Model Hardware-as-a-Service przyciąga przedsiębiorstwa szeregiem konkretnych korzyści. Jedną z najważniejszych jest możliwość przekształcenia wydatków inwestycyjnych (CAPEX) w operacyjne (OPEX), co zwiększa elastyczność finansową. Zamiast ponosić wysokie koszty zakupu sprzętu, firmy płacą stałą opłatę subskrypcyjną, co znacząco poprawia ich płynność. Nie dziwi więc, że aż 66% organizacji preferuje modele finansowania oparte właśnie na OPEX.

    Kolejną zaletą jest skalowalność oraz dostęp do najnowszych technologii. Przedsiębiorstwa mogą elastycznie zwiększać lub zmniejszać liczbę urządzeń w zależności od aktualnych potrzeb, a dostawcy HaaS dbają o regularne odświeżanie sprzętu. Dzięki temu firmy minimalizują ryzyko pracy na przestarzałych rozwiązaniach.

    HaaS upraszcza także zarządzanie infrastrukturą IT. Obowiązki związane z instalacją, konserwacją, naprawami czy aktualizacjami przejmuje dostawca, co znacząco odciąża wewnętrzne zespoły techniczne.

    Nie bez znaczenia jest również wpływ tego modelu na bezpieczeństwo i zgodność z regulacjami. Regularnie aktualizowany, zarządzany sprzęt pozwala lepiej chronić dane i wspiera spełnianie wymogów prawnych.

    Na koniec warto wspomnieć o aspekcie zrównoważonego rozwoju. Dostawcy HaaS coraz częściej biorą odpowiedzialność za recykling lub ponowne wykorzystanie sprzętu, wspierając tym samym idee gospodarki cyrkularnej.

    Druga strona medalu: ryzyka i wyzwania

    Choć model HaaS oferuje wiele korzyści, wiąże się również z istotnymi ryzykami, które firmy powinny uwzględnić przed podjęciem decyzji o jego wdrożeniu.

    Jednym z kluczowych wyzwań jest całkowity koszt posiadania (TCO). Choć miesięczne opłaty subskrypcyjne mogą wydawać się korzystne, w dłuższej perspektywie korzystanie z HaaS może okazać się droższe niż tradycyjny zakup sprzętu, zwłaszcza jeśli urządzenia są wykorzystywane przez wiele lat. Dlatego niezbędna jest szczegółowa analiza TCO, uwzględniająca wszystkie opłaty i warunki finansowe.

    Kolejnym problemem mogą być pułapki kontraktowe. Długoterminowe umowy mogą prowadzić do silnego uzależnienia od dostawcy, czyli tzw. vendor lock-in. Koszty wcześniejszego zerwania kontraktu bywają wysokie, a w zapisach umowy mogą się kryć niekorzystne klauzule, które ujawniają się dopiero w praktyce.

    Istotne są również kwestie związane z bezpieczeństwem danych i prywatnością. Przekazanie infrastruktury oraz danych zewnętrznemu dostawcy zawsze rodzi pytania o poziom zabezpieczeń i zgodność z regulacjami, takimi jak RODO. Kluczowe jest zatem zrozumienie, jakie środki ochrony stosuje dostawca i w jaki sposób dba o zgodność z przepisami.

    Model HaaS może też oznaczać pewne ograniczenia w zakresie personalizacji i kontroli. Standardowe konfiguracje oferowane przez dostawców nie zawsze odpowiadają indywidualnym potrzebom firm, co może utrudniać dostosowanie sprzętu do specyfiki działania organizacji.

    Ostatecznie skuteczność wdrożenia HaaS zależy od dojrzałości samego dostawcy oraz jakości zawartej umowy. Wybór nieodpowiedniego partnera lub zbyt powierzchowna analiza kontraktu mogą prowadzić do kosztownych problemów i rozczarowań.

    HaaS w praktyce: więcej niż leasing?

    Wiodący producenci, tacy jak Dell (APEX PCaaS), HP (DaaS) czy Lenovo (TruScale DaaS), oferują dziś zaawansowane rozwiązania, które łączą sprzęt z pełnym zarządzaniem cyklem życia, wsparciem technicznym i komponentem analitycznym. Takie dojrzałe modele DaaS i PCaaS wykraczają daleko poza klasyczny leasing – ich istotą jest zintegrowane podejście, w którym usługa jest równie ważna jak sam sprzęt.

    Model HaaS znajduje zastosowanie w wielu branżach. W sektorze IT i telekomunikacji pomaga w optymalizacji infrastruktury, w ochronie zdrowia umożliwia dostęp do nowoczesnego sprzętu medycznego, a w edukacji wspiera cyfrowe narzędzia nauczania. W przemyśle wykorzystywany jest w inteligentnych fabrykach, natomiast w handlu detalicznym sprawdza się jako baza dla systemów POS.

    Doświadczenia firm korzystających z HaaS są jednak zróżnicowane. Wiele z nich wskazuje na wymierne korzyści – oszczędności, lepsze zarządzanie zasobami IT czy uproszczenie operacji. Zdarzają się jednak także negatywne opinie. Część klientów sygnalizuje poczucie „uwięzienia” w sztywnych kontraktach, niejasne warunki umów, rozczarowanie ograniczonym zakresem usług – szczególnie tam, gdzie HaaS okazuje się być jedynie klasycznym leasingiem w nowym opakowaniu – oraz problemy z wydajnością dostarczanego sprzętu.

    Wpływ nowych technologii

    Model Hardware-as-a-Service nieustannie ewoluuje pod wpływem dynamicznego rozwoju takich technologii jak Internet Rzeczy (IoT), Edge Computing czy sztuczna inteligencja (AI).

    Rozwiązania IoT generują rosnące zapotrzebowanie na różnorodne urządzenia, a HaaS pozwala firmom elastycznie wdrażać ten sprzęt bez konieczności dużych inwestycji początkowych. W przypadku Edge Computingu kluczowa staje się niezawodna infrastruktura brzegowa, którą HaaS może dostarczać w sposób skalowalny i szybki. Z kolei rozwój AI nie tylko zwiększa popyt na wysokowydajny sprzęt, ale też może zrewolucjonizować sam model HaaS – na przykład poprzez zastosowanie predykcyjnego utrzymania sprzętu czy personalizację ofert w oparciu o analizę danych.

    Dzięki temu HaaS staje się jednym z filarów cyfrowej transformacji. Ułatwia firmom pracę w modelach zdalnym i hybrydowym, umożliwia sprawną integrację z chmurą i zapewnia dostęp do nowoczesnych rozwiązań przy zachowaniu elastyczności finansowej.

    Globalny trend czy marketingowa etykieta?

    Za tym, że HaaS jest realnym trendem rynkowym, przemawia kilka istotnych argumentów: mocne dane o wzroście rynku, widoczne zaangażowanie globalnych producentów, ewolucja samego modelu oraz rosnąca popularność subskrypcyjnego podejścia do pozyskiwania technologii. Model ten odpowiada na rzeczywiste potrzeby biznesu – szczególnie w zakresie elastyczności, szybkości wdrożeń i odciążenia działów IT.

    Z drugiej strony nie brakuje wątpliwości. Wśród zastrzeżeń pojawiają się obawy o wyższy całkowity koszt posiadania (TCO) w dłuższym okresie, ryzyko pułapek kontraktowych i vendor lock-in, kwestie bezpieczeństwa danych czy ograniczenia w zakresie personalizacji. Często też okazuje się, że pod hasłem HaaS kryje się niewiele więcej niż klasyczny leasing w nowym opakowaniu.

    Rzeczywiście wartościowy HaaS – zazwyczaj funkcjonujący jako Device-as-a-Service (DaaS) lub PC-as-a-Service (PCaaS) – obejmuje znacznie więcej niż samo udostępnienie sprzętu. To m.in. zarządzanie pełnym cyklem życia urządzeń, proaktywne wsparcie techniczne, analityka użytkowania i automatyzacja procesów. To właśnie te elementy sprawiają, że HaaS staje się rozwiązaniem transformacyjnym, a nie tylko finansową alternatywą.

    Model HaaS może być świetnym wyborem dla firm, które chcą uniknąć wysokich kosztów początkowych, potrzebują skalowalności i szybkiego dostępu do nowoczesnych technologii, a także dążą do odciążenia wewnętrznych zasobów IT. Z kolei w przypadku stabilnych potrzeb sprzętowych, długiego cyklu życia urządzeń lub konieczności pełnej kontroli, bardziej opłacalny może okazać się zakup lub tradycyjny leasing.

    Podsumowując, Hardware-as-a-Service to realny trend, który – szczególnie w swoich dojrzałych formach – może skutecznie wspierać cyfrową transformację firm. Jednak sukces jego wdrożenia zależy przede wszystkim od świadomej analizy potrzeb, jakości oferty oraz doboru odpowiedniego partnera. Im bardziej kompleksowy zakres usług, tym większa szansa, że HaaS rzeczywiście stanie się narzędziem rozwoju, a nie źródłem problemów.

  • Prezes zarządu Carefleet w zarządzie Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów

    Prezes zarządu Carefleet w zarządzie Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów

    Dnia 6 marca br. Walne Zgromadzenie Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów
    (PZWLP ) wybrało nowe władze związku. Jednym z nowo powołanych członków zarządu PZWLP został Daniel Trzaskowski, prezes zarządu Carefleet. Daniel Trzaskowski to jeden z najbardziej doświadczonych managerów w polskim sektorze automotive. Z branżą motoryzacyjną, w szczególności serwisową i flotową, związany jest od 2001 roku. W latach 2014-2019 był członkiem zarządu PZWLP z ramienia Volkswagen Financial Services.

    Funkcję  prezesa zarządu Carefleet, Daniel Trzaskowski pełni od 10 miesięcy. Aktywnie działa również na polu naukowym: prowadzi zajęcia na studiach podyplomowych „ Zarządzanie Flotą Samochodową
    i Mobilnością” na Wydziale Transportu Politechniki Warszawskiej, a w najbliższym czasie planuje wydanie swojej książki poruszającej tematykę zarządzania flotą.

    „Z nadzieją patrzę na dalszy rozwój rynku flotowego w Polsce. Myślę, że spółce Carefleet, jak
    i wszystkim członkom PZWLP przyświecają podobne cele na przyszłość. Chcemy budować synergię wewnątrz sektora, stanowić mocny głos w debacie dotyczącej rynku CFM i skutecznie odpowiadać na nadchodzące wyzwania. Jestem przekonany, że będziemy zarówno korzystać z doświadczeń europejskiego rynku CFM, ale również tworzyć własne standardy, praktyki i rozwiązania dopasowane do potrzeb lokalnego rynku. Cieszę się, że jako członek zarządu PZWLP, będę mógł wykorzystać moją wiedzę oraz dotychczasowe doświadczenie przy tworzeniu nowych rozwiązań wspierających rozwój  rynku usług flotowych w Polsce  .” – komentuje Daniel Trzaskowski.

    Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWLP) działa od 2005 roku.  Organizacja skupia 20 firm, specjalizujących się w wynajmie i leasingu aut na polskim rynku flotowym. Członkowie PZWLP tworzą czołówkę głównych graczy w branży. Organizacja reprezentuje ok. 85% rynku pojazdów obsługiwanych w ramach wynajmu długoterminowego oraz należą do niej największe polskie i międzynarodowe firmy Rent a Car. PZWLP jest członkiem zbiorowym Związku Polskiego Leasingu oraz członkiem Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego.

    Carefleet jest członkiem PZWLP od 2005 roku. Spółka była jedną z firm założycielskich Związku.

    Publikowane przez PZWLP wyniki potwierdzają, że wynajem długoterminowy samochodów w Polsce nieprzerwanie od kilku lat rozwija się w wysokim tempie. Pod względem najważniejszego dla tej branży wskaźnika, a więc łącznej liczby aut, rynek wynajmu długoterminowego odnotował w 2023 roku wzrost 9% r/r.

  • Zagraniczna podróż autem w leasingu – o czym trzeba pamiętać?

    Zagraniczna podróż autem w leasingu – o czym trzeba pamiętać?

    Według badania Wyjazdy turystyczne Polaków w 2022 roku i plany na rok 2023 przeprowadzonego przez CBOS 55 proc. badanych planuje w tym roku przynajmniej 2-dniowy wyjazd turystyczny. To wynik niemal identyczny jak przed rokiem. Zgodnie z raportem Europejskiej Komisji Podróży*, niemal 55 proc. podróżnych z Polski na wakacje wybierze się samolotem, co jest wynikiem zbliżonym do europejskiej średniej. Reszta zdecyduje się na transport lądowy, a 26 proc. wszystkich osób biorących udział w badaniu Europejskiej Komisji Podróży stwierdziło, że na wakacje uda się autem osobowym. Ze względu na rosnącą popularność alternatywnych form użytkowania, systematycznie powiększa się udział podróżujących samochodem w leasingu lub wynajmie długoterminowym.

    „Rok 2023 przyniósł istotne zwiększenie zainteresowania wyjazdami zagranicznymi wśród klientów, korzystających z leasingu lub wynajmu długoterminowego na platformie Automarket.pl. Od stycznia do maja nasze Centrum Obsługi Klienta odnotowało blisko 50-proc. wzrost złożonych wniosków o wyjazd autem w finansowaniu za granicę, w porównaniu do analogicznego okresu roku 2022. Uważam, że jest to rezultat nie tylko rosnącej popularności leasingu i wynajmu, lecz także wzrostu świadomości kierowców, którzy przekonali się, że mogą korzystać z takiego samochodu na niemal identycznych warunkach, jak przy zakupie na własność. Dotyczy to również wyjazdów zagranicznych.”

    Tomasz Otto, Dyrektor Departamentu Strategii i Marketingu odpowiedzialny za rozwój platformy Automarket.pl

    Według przywołanego badania CBOS na wyjazd do sąsiednich Czech, Niemiec, Słowacji oraz bardziej oddalonych Węgier i Chorwacji, w 2022 roku zdecydowało się prawie 40 proc. polskich turystów. Ze względu na niewielką odległość (w porównaniu do innych wakacyjnych kierunków) oraz dobre połączenia drogowe, wielu Polaków decyduje się odwiedzić te kraje samochodem. Zagraniczny wyjazd, nawet do państw Unii Europejskiej, wymaga jednak pewnych przygotowań
    – istotnych również w przypadku podróży autem w wynajmie długoterminowym lub leasingu.

    Jak przygotować się do wyjazdu na Węgry, a jak do podróży po Albanii?

    Niektóre państwa, takie jak Węgry, wymagają od kierowcy auta w leasingu lub wynajmie zgody firmy leasingowej na wyjazd wystawionej w języku węgierskim. W przypadku pozostałych europejskich krajów zazwyczaj wystarczy upoważnienie w języku angielskim. Oprócz uzyskania pisemnego pozwolenia na zagraniczną podróż autem w finansowaniu, należy pamiętać jeszcze o kilku istotnych kwestiach, takich jak ubezpieczenie czy obowiązkowe wyposażenie pojazdu.

    „Widzimy, że klienci naszej platformy coraz odważniej korzystają z możliwości, które daje im leasing lub wynajem długoterminowy samochodu. Aby bez zmartwień wybrać się w zagraniczną podróż autem w finansowaniu, muszą jedynie pamiętać o podstawowych kwestiach formalnych. Poza zgodą na wyjazd zagraniczny, istotne jest także ubezpieczenie pojazdu. Co prawda do podróży po większości europejskich krajach wystarczy obowiązujące w Polsce ubezpieczanie, jednak kilka państw wymaga posiadania Zielonej Karty. Należą do nich coraz chętniej odwiedzane, również samochodem, kraje bałkańskie, takie jak Albania i Macedonia Północna. Chcąc odwiedzić jeden z tych krajów, klienci muszą jedynie zgłosić taki zamiar do naszego Centrum Obsługi, gdzie przygotowaniem odpowiedniego dokumentu zajmą się specjaliści.”

    Tomasz Otto

    Przygotowując się do zagranicznej podróży, warto sprawdzić także obowiązkowe wyposażenie pojazdu – wymagane zarówno przez kraj docelowy, jak i kraje tranzytowe. Wprawdzie wszystkie państwa Europy stosują się do postanowień Konwencji Wiedeńskiej o Ruchu Drogowym, w myśl której podróżującemu wystarczy jedynie wyposażenie auta zgodne z wymogami wynikającymi z obowiązującego prawa drogowego w jego kraju. Doświadczeni kierowcy sugerują jednak odpowiednie doposażenie samochodu, co pomoże uniknąć niepotrzebnych dyskusji z lokalną policją, a w konsekwencji straty czasu oraz nerwów.

    Wyjazd autem w wynajmie lub leasingu za granicę – jakie są ograniczenia?

    Kluczowym elementem przygotowania do długiej, zagranicznej podróży jest sprawdzenie stanu technicznego samochodu. Pomimo tego, że wybierając leasing czy wynajem długoterminowy kierowca może mieć pewność, co do nienagannej kondycji pojazdu, powinien jednak na bieżąco kontrolować podstawowe parametry auta. Należą do nich ciśnienie powietrza w oponach oraz poziom płynów eksploatacyjnych, na które należy zwrócić szczególną uwagę przed każdą dłuższą podróżą.

    Ochronę przed niespodziewanymi zdarzeniami na trasie zapewnia natomiast, działające także poza granicami Polski, pełne ubezpieczenie. Są nim zazwyczaj objęte wszystkie samochody w wynajmie długoterminowym oraz leasingu. W razie wystąpienia problemów, kierowca nie musi więc martwić się organizacją pomocy drogowej, formalnościami związanymi z likwidacją szkody czy wynajmem auta zastępczego. W zamian za bezpieczeństwo i spokój podróży powinien jednak przestrzegać kilku podstawowych i elastycznych zasad.

    „Ograniczenie potencjalnych zmartwień kierowcy do minimum to jedna z największych zalet wynajmu długoterminowego i leasingu. Decydując się na zagraniczną podróż autem w finansowaniu, wystarczy pamiętać o paru zasadach, aby cieszyć się wakacjami bez stresu. Jedną z nich jest przestrzeganie limitu kilometrów. Chociaż już podstawowy na platformie Automarket.pl pakiet 20 000 kilometrów, nawet po uwzględnieniu wakacyjnych wyjazdów, jest dla większości naszych klientów wystarczający, bez problemu można jednak zwiększyć maksymalny roczny przebieg do 30 000 lub nawet 40 000 km. Kierowcy muszą mieć na uwadze także inne, istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa ograniczenie, którym jest brak możliwości podróży do krajów objętych działaniami wojennymi. Niestety obecnie należą do nich sąsiedzi Polski, czyli Ukraina, Rosja oraz Białoruś.”

    Tomasz Otto

    Jeżeli obecne trendy utrzymają się, osób, wyjeżdżających na zagraniczne wakacje autem w finansowaniu, będzie z roku na rok coraz więcej. Według danych platformy Automarket.pl udział nowo zawartych umów leasingu zwiększył się w marcu 2023 roku o 6 pp. względem analogicznego okresu przed rokiem, a umów wynajmu długoterminowego o 2 pp. Niewątpliwy wpływ na wzrost zainteresowania samochodami w finansowaniu ma elastyczność, przewidywalność i wygoda tej formuły – również w odniesieniu do wakacyjnych wyjazdów za granicę.


    * Badanie Monitoring Sentiment for Domestic and Intra-European Travel przygotowane przez European Travel Commission.

  • Czym jest leasing konsumencki i kiedy warto z niego skorzystać?

    Czym jest leasing konsumencki i kiedy warto z niego skorzystać?

    Leasing należy do najpopularniejszych źródeł finansowania inwestycji przez przedsiębiorców. Mogą jednak korzystać z niego również osoby fizyczne, które nie prowadzą działalności gospodarczej.

    Dowiedz się, czym jest leasing konsumencki, kto może z niego skorzystać i pod jakimi warunkami. Sprawdź także, jakie rzeczy mogą być przedmiotem umowy.

    Na czym polega leasing konsumencki?

    Leasing konsumencki lub prywatny to zewnętrzne źródło finansowania przeznaczone dla osób fizycznych. Pozwala korzystać z wybranego przedmiotu na zasadach zawartych w umowie. Przez cały okres leasingu właścicielem danej rzeczy pozostaje firma leasingowa, a leasingobiorca po zapłaceniu ostatniej raty może zdecydować się na korzystny wykup.

    Konsument korzystający z leasingu opłaca każdego miesiąca ratę leasingową i w ten sposób spłaca rynkową wartość przedmiotu. W przypadku zalegania z płatnościami leasingodawca może mu odebrać przedmiot i rozpocząć proces windykacyjny. Każda rata jest powiększona o naliczony podatek VAT.

    Kto może skorzystać z tej metody finansowania?

    Z leasingu konsumenckiego może skorzystać każda pełnoletnia osoba fizyczna, nawet jeśli nie prowadzi działalności gospodarczej. Jest on dostępny również dla konsumentów bez wysokiej zdolności kredytowej – np. osób, które osiągają dochody z innych źródeł niż umowa o pracę. Leasing pozwala im uniknąć potrzeby przeznaczania sporej kwoty gotówki na zakup przedmiotu.

    Co może być przedmiotem umowy?

    Za pomocą leasingu konsumenckiego można sfinansować różne przedmioty. Najpopularniejszy, podobnie jak w przypadku przedsiębiorców, jest leasing samochodowy. Często rata obejmuje dodatkowe usługi, w tym serwis, pojazd zastępczy, wymianę płynów i wycieraczek czy cykliczne przeglądy. Dzięki temu klient nie ponosi dodatkowych kosztów w razie awarii, stłuczki, wypadku czy zużycia części eksploatacyjnych.

    W leasing konsumencki można również wziąć inne przedmioty, w tym:

    • motocykl,
    • rower,
    • hulajnogę elektryczną,
    • smartfona,
    • komputer,
    • panele fotowoltaiczne,
    • telewizor,
    • pralkę,
    • meble.

    Leasing komputera może obejmować nie tylko sprzęt, lecz także oprogramowanie, np. biurowe, antywirusowe, do obróbki graficznej czy tworzenia projektów architektonicznych.

    Leasing konsumencki – warunki zawarcia umowy

    Leasing konsumencki to łatwo dostępne źródło finansowania dla osób fizycznych. Wymaga zawarcia pisemnej umowy cywilnoprawnej z firmą leasingową. Wybrany przedmiot można otrzymać bez czasochłonnych formalności.

    Najczęściej – jeśli zostanie zastosowana procedura uproszczona – wystarczy przedstawić zaświadczenie o zarobkach oraz kserokopię dowodu tożsamości. Zazwyczaj leasingodawca będzie wtedy wymagał niedużego wkładu własnego. W przypadku standardowego trybu weryfikacji może również poprosić o wyciąg z konta bankowego oraz o dodatkowe zabezpieczenie umowy, np. w formie poręczenia, blokady na lokacie czy zastawu pod hipotekę.

    Dlaczego warto skorzystać z leasingu konsumenckiego?

    Leasing konsumencki to korzystne rozwiązanie dla osób fizycznych, które nie dysponują odpowiednio wysoką kwotą gotówki na zakup przedmiotu i wolą opłacać go w wygodnych ratach. Leasing jest łatwo dostępną formą finansowania, której warunki mogą zostać elastycznie dostosowane do potrzeb oraz możliwości finansowych klienta. Wybraną wziąć w leasing bez wysokiej zdolności kredytowej i dużego wkładu własnego.

    Sporą zaletą leasingu konsumenckiego jest możliwość korzystnego wykupu po zakończeniu umowy, dzięki której osoba fizyczna nadal będzie korzystać ze sprawdzonego przedmiotu. Może także zwrócić go firmie leasingowej, aby następnie wymienić na nowy model – będzie to wymagać zawarcia kolejnej umowy.

  • Jak wziąć w leasing auto używane?

    Auta używane zawsze cieszyły się zainteresowaniem kierowców. Atrakcyjną opcją dla tych, którzy chcieliby kupić auto do firmy, a jednocześnie nie naruszać tak potrzebnych w okresie rosnącej inflacji wypracowanych zysków, jest leasing. Jak skorzystać z tego finansowania przy zakupie pojazdu z drugiej ręki? Wyjaśnia ekspert Santander Consumer Multirent.

    Na zwiększenie zainteresowania Polaków samochodami używanymi początkowo wpłynęła pandemia COVID-19, podczas której dostępność nowych pojazdów została mocno ograniczona m.in. przez wstrzymane produkcje. Obecnie sytuacja epidemiologiczna się poprawiła, jednak na auta z salonu nadal trzeba długo czekać z powodu kryzysu na rynku półprzewodników. Zyskują na tym auta używane, które mimo wzrostu ich cen nadal można nabyć w korzystny dla portfela sposób np. za pomocą leasingu.

    Jak wygląda leasing auta używanego?

    Zasady leasingu auta używanego oraz nowego są bardzo podobne. Różnica dotyczy głównie wieku pojazdu oraz jego przebiegu w momencie podpisywania umowy.

    – W Santander Consumer Multirent okres ten wynosi 5 lat, a przebieg nie może przekraczać 300 000 kmkomentuje Paweł Śnigurski z Santander Consumer Multirent.Ograniczenia te są spowodowane potrzebą minimalizowania liczby awarii pojazdu, które są istotne zarówno w sytuacji, gdy klient zdecyduje się wykupić auto na koniec zobowiązania, jak i w przypadku, kiedy leasingobiorca tego nie zrobi i leasingodawca będzie musiał je sprzedać.

    Przedsiębiorca może zdecydować się na zakup auta używanego z Polski lub sprowadzanego zza granicy. W tym drugim przypadku będzie wiązało się to jednak z większą ilością formalności, m.in. koniecznością przedłożenia dowodu zapłacenia akcyzy i pełnego ciągu dokumentów zakupu, od faktury transgranicznej importera pojazdu do Polski do obecnego zbywcy. Należy też przy tym pamiętać, że leasing samochodu używanego zza granicy nie jest dostępny u każdego leasingodawcy.

    Jeśli chcemy leasingować auto używane z Polski, to w zależności od naszych preferencji finansowania do dyspozycji mamy procedurę standardową lub uproszczoną. W wariancie procedury uproszczonej potrzebujemy jedynie opisu przedmiotu leasingu i wypełnienia wniosku. Istotnym elementem jest także podmiot, od którego chcemy pozyskać samochód. Jeżeli wybieramy pojazd od tzw. zbywcy profesjonalisty cały proces skrócony jest do minimum. Natomiast w innych przypadkach  wymagane są dodatkowe formalności takie jak:

    • przedstawienie pełnego ciągu dokumentów zakupu od właściciela w dowodzie rejestracyjnym do obecnego zbywcy,
    • dowód rejestracyjny poprzedniego właściciela i karta pojazdu dla aut zarejestrowanych w Polsce,
    • notatka z oględzin pojazdu zawierająca oświadczenie sprzedającego o braku wad prawnych i fizycznych w przypadku zakupywania auta od zbywcy nieprofesjonalisty.

    Leasing samochodu używanego nawet po zmianach spowodowanych Polskim Ładem pozostaje bardzo wygodną formą finansowania dzięki możliwości rozłożenia kosztów w czasie, a co za tym idzie nieobciążania firmy jednorazowym, dużym wydatkiem.

  • Raty za auto oraz większe z powodu wzrostu WIBORu. Jak się przed tym ustrzec?

    Podwyżka WIBORu, jaka miała miejsce w ostatnich 6 miesiącach spowodowała wzrost raty leasingowej za średniej klasy samochód o ok. 184 zł netto miesięcznie – wynika z szacunków Carsmile. Jeśli spełnią się obecne prognozy odnośnie WIBORu, to za pół roku raty wzrosną o kolejne 94 zł. Lekarstwem na podwyżki mogą być: wynajem długoterminowy, a także leasing lub kredyt ze stałą stopą procentową. Każdorazowo trzeba jednak dokładnie porównać wysokość miesięcznych rat i sprawdzić zapisy w umowie, czy faktycznie chronią nas one przed wzrostem obciążeń – ostrzega Carsmile.

    Miesięczny WIBOR wzrósł w ostatnim półroczu z 0,18% do 3,82%, czyli o 3,64 pkt. proc. Tak duża podwyżka stóp procentowych przekłada się na wzrost raty leasingowej za samochód o prawie10%.

    Prześledźmy to na przykładzie. Załóżmy, że przedsiębiorca chce sfinansować leasingiem zakup Nissana Qashqai. Potrzebuje 120 tys. zł netto, wpłaca 12 tys. zł tytułem wkładu własnego, ustala wykup na 1200 zł netto i zawiera umowę na 5 lat. Przy obecnym poziomie stóp zapłaci 2197 zł netto miesięcznie, a pół roku wcześniej zapłaciłby o 184 zł netto mniej – wynika z szacunków Carsmile.

    Będą kolejne podwyżki

    Opierając się na notowaniach kontraktów FRA można przyjąć, że za pół roku stopa WIBOR 1M wzrośnie do ok. 5,6%. Realizacja takiego scenariusza oznaczałaby dla naszego leasingobiorcy wzrost raty o kolejne 94 zł, do 2291 zł.

    Kierując się natomiast zaleceniem KNF, aby do obliczania docelowej raty banki przyjmowały podwyżkę stóp o 5 pkt. proc., z czego po ostatniej decyzji RPP pozostało 4,25 pkt. proc., można oszacować wysokość raty na 2426 zł, co względem poziomu z września 2021 r. oznaczałoby wzrost miesięcznego obciążenia o 413 zł netto.

    Stałe oprocentowanie

    Aby sprawdzić, czy takiej sytuacji można zapobiec, analitycy Carsmile przyjrzeli się różnym formom finansowania zakupu samochodów dostępnych na rynku. Najprostszym rozwiązaniem wydaje się znalezienie finansowania, które nie jest uzależnione od zmian WIBORu. Nie jest to jednak takie proste i za każdym razem wymaga dokładnego przeliczenia, w oparciu o aktualny poziom stóp rynkowych.

    Firmy leasingowe mają w ofercie produkty ze stałym oprocentowaniem, nie są one jednak zbyt popularne i zwykle trzeba o nie specjalnie dopytywać. Próżno też szukać konkretnych informacji na stronach poszczególnych leasingodawców. Jedną z firm, która ogólnikowo komunikuje fakt posiadania stałego oprocentowania w ofercie jest EFL. Nie ujawnia jednak żadnych szczegółowej oferty.

    Dziś drożej, jutro taniej

    Zastanawiając się nad wyborem leasingu ze stałym oprocentowaniem, trzeba przyjąć, że rata będzie w takim przypadku wyższa od raty leasingu ze zmiennym oprocentowaniem obliczonej dla bieżącego poziomu WIBOR.u Powstaje jednak pytanie, jak duża jest to różnica i przy jakim wzroście WIBORu nadwyżka początkowej raty zacznie się nam opłacać. – Przed podpisaniem umowy leasingu trzeba dokładnie porównać, jaka jest różnica w racie dla stałego i zmiennego poziomu oprocentowania, jeśli w ogóle firma leasingowa daje nam taki wybór. Sytuacja na rynku jest nerwowa, wyniki takiej symulacji mogą się zmieniać dosłownie z dnia na dzieńostrzega Michał Knitter, wiceprezes Carsmile.

    Z szacunków Carsmile wynika, że dla wybranego przykładu Nissana Qashqai różnica pomiędzy leasingiem ze stałą stopą a leasingiem ze zmienną stopą wynosi ok. 135 zł netto miesięcznie. Taka różnica oznacza, że rata stała zrównałaby się z rata zmienną dopiero przy podwyżce WIBORu 1M o 2,75 pkt. proc. względem obecnego poziomu, czyli do 6,57%. To więcej niż przewiduje rynek na najbliższe pół roku.

    Stały czynsz wynajmu

    Alternatywą do leasingu może być wynajem długoterminowy. Rynek nie ma jednolitych standardów odnośnie tego, co dzieje się z abonamentem na samochód w przypadku skokowych zmian stóp procentowych, które obserwujemy obecnie.

    – Przed podjęciem decyzji trzeba zapoznać się z polityką firmy wynajmującej w zakresie wpływu zmian stóp rynkowych na wysokość abonamentu oraz zapisami w umowie wynajmu. Może się bowiem zdarzyć, że rata nie zostanie wprawdzie podniesiona z powodu podwyżki WIBORu, ale może być podniesiona np. z powodu wzrostu inflacji, a te dwa czynniki idą ze sobą w parze podkreśla Michał Knitter.

    Z badania przeprowadzonego przez Carsmile wynika, że w okresie trwania umowy wynajmu raty nie powinny być podnoszone m.in. w Arvalu, MasterLease czy Alfabecie. Firmy argumentują to w ten sposób, że w przypadku wynajmu, przedmiotem umowy jest ściśle określony czynsz wynajmu, a nie wybrane warunki finansowe.

    – Wartość czynszu wynikająca z kontraktu jest stosowana po jego uruchomieniu tj. wydaniu samochodu do końca trwania najmu chyba, że wystąpią czynniki powodujące konieczność przeszacowania. Nigdy nie dzieje się to jednak z powodu zmiany stopy procentowejinformuje Arval. Czynniki, które mogą spowodować wzrost raty to nadmierna szkodowość czy przekroczenie ustalonego limitu kilometrów.

    Krótsza ważność oferty

    Firmy wynajmujące posługują się bieżąca stopą WIBOR do obliczenia raty, co oznacza, że rata obliczona (dla nowego klienta) dziś i za miesiąc będzie inna, jeśli w tym czasie stopy wzrosną. Rata nie powinna się jednak zmieniać w trakcie trwania umowy wynajmu. W okresie skokowych podwyżek stóp rynkowych wprowadzane są ograniczenia ważności oferty wynajmu, np. tylko 14 dni. Po upływie tego okresu rata jest obliczana na nowo, po aktualnej stopie WIBOR, a klient otrzymuje zaktualizowana ofertę.

    – Co ważne, w przypadku wynajmu, stała miesięczna rata jest też sposobem uniknięcia podwyżek kosztów serwisowania czy ubezpieczenia. Nawet jeśli na rynku stawki wzrosną, co ma miejsce obecnie, to czynsz wynajmu nie ulegnie zmianie, o ile umowa nie reguluje tego w inny sposóbzauważa Michał Knitter, wiceprezes Carsmile.

    Kredyt ze stałym oprocentowaniem

    Innym sposobem przeciwdziałania podwyżkom stóp może być kredyt na samochód ze stałym oprocentowaniem.

     – Na rynku są dostępne oferty kredytów samochodowych ze stałą stopą. Nie są one zbyt popularne, ale w obecnej sytuacji warto je sprawdzićmówi Arkadiusz Zaremba, szef platformy Otomoto KLIK oferującej auta używane.

    Rata stała wychodzi dziś tylko nieznacznie drożej od raty kredytu ze zmienną stopą procentową, a przy podwyżce stóp różnica na niekorzyść raty zmiennej, może okazać się znacząca. Kredytów samochodowych ze stałą stopą udzielają np., bank BNP Paribas oraz Toyota Bank. Jak w przypadku innych form finansowania, trzeba dokładnie porównać, co proponuję bank w chwili zawierania umowy, bo sytuacja na rynku jest zmienna.

  • Polski Ład: co się bardziej opłaca leasing czy wynajem samochodu?

    Polski Ład: co się bardziej opłaca leasing czy wynajem samochodu?

    Wejście w życie Polskiego Ładu jeszcze bardziej skomplikowało już i tak mocno pogmatwane przepisy związane z użytkowaniem oraz sprzedażą auta firmowego. W Polsce obowiązują różne zasady dotyczące odliczeń poszczególnych kosztów, trzeba pamiętać o proporcji, teraz doszła jeszcze składka zdrowotna. Ostatnie zmiany w podatkach spowodowały, że leasing stracił na opłacalności względem wynajmu– oceniają analitycy Carsmile.

    Wejście w życie Polskiego Ładu spowodowało, że sprzedaż samochodów używanych w firmie została objęta podatkiem PIT i składką zdrowotną w okresie 6 lat od ich wycofania z działalności gospodarczej. Już i tak mało przejrzysty system odliczeń związanych z korzystaniem aut firmowych, od 1 stycznia br. stał się jeszcze bardziej skomplikowany. W efekcie wprowadzonych zmian, najpopularniejszy dotychczas leasing, wyraźnie stracił na atrakcyjności. Do końca 2021 r. wystarczyło dokonać tzw. wykupu prywatnego auta z leasingu, aby po 6 miesiącach sprzedać je bez żadnych obciążeń fiskalnych.

    3 auta do analizy

    Czy wejście w życie Polskiego Ładu spowoduje, że leasing, którym do tej pory finansowano 75% zakupów nowych aut firmowych, przestanie się opłacać przedsiębiorcom prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą? Aby udzielić odpowiedzi na to pytanie, analitycy Carsmile porównali najpopularniejszą dotychczas formę finansowania zakupu nowych samochodów z wynajmem długoterminowym. Pod uwagę wzięli 3 samochody z 3 różnych półek cenowych: tani, średni i drogi. W analizie wykorzystano aktualne cenniki pojazdów, ich przewidywaną wartość za 3 lata według Eurotaksu, a także obwiązujące obecnie regulacje dotyczące odliczeń wydatków związanych z użytkowaniem auta oraz zasady opodatkowania jego sprzedaży.

    Skomplikowane przepisy

    – Dla przedsiębiorcy, który ma swój fach w ręku i nie jest specjalistą od księgowości czy podatków, porównanie różnych form finasowania i użytkowania pojazdów może być problematyczne. W kalkulacji pokazującej odczuwalne w portfelu obciążenie kosztami leasingu czy wynajmu, widać jak skomplikowany jest polski system podatkowy ocenia Michał Knitter, wiceprezes Carsmile.

    Potwierdza to Piotr Juszczyk, doradca podatkowy inFakt. – Koszt finansowy związany z leasingiem oraz wynajmem przedsiębiorca może odliczyć w całości, podobnie, jak koszt ubezpieczenia AC i OC. Natomiast wydatki związane z serwisami czy zakupem opon odliczy tylko w 75%. Sprawa komplikuje się dodatkowo przy autach o wartości przekraczającej 150 tys. zł. W stosunku do rat musimy w takim przypadku zastosować proporcjęwyjaśnia P. Juszczyk. 

    Uwaga na proporcję

    Jeśli cena samochodu jest większa, będziemy mogli odliczyć jedynie proporcjonalną część kosztów wynikającą z podzielania 150 tys. przez cenę pojazdu. Przykładowo, dla auta wartego 300 tys. zł, gdzie proporcja wynosi ½ odliczymy już nie 100, ale 50% kwot z faktury za leasing czy część finansową wynajmu. Ale uwaga! – O ile proporcję wynikającą z nadwyżki ceny auta ponad limit 150 tys. zł zastosujemy wobec ubezpieczenia AC, to nie użyjemy jej w stosunku do polisy OC, która podobnie, jak koszty eksploatacyjne, jest wyłączona z proporcji – podkreśla doradca inFakt. W przypadku wynajmu długoterminowego, gdzie na fakturze wyszczególnione są z reguły dwie pozycje, tj. koszt finansowania i koszt serwisowania, należy zastosować inne zasady odliczeń w stosunku do tych dwóch pozycji.

    Kolejny element to podatek VAT. W symulacji Carsmile przyjęto, że przedsiębiorca użytkuje auto w trybie mieszanym, co oznacza, że odlicza 50% VAT. Pozostała część podatku VAT jest wówczas zaliczana w koszty i obniża PIT, ale w ewentualnej proporcji do wartości pojazdu. Wszystkie analizowane koszty objęte są podatkiem VAT, ale wyjątkiem jest ubezpieczenie AC i OC.

    Nowość: składka zdrowotna od sprzedaży

    Na tym nie koniec, bo jeśli przedsiębiorca zdecyduje się na leasing i nie będzie chciał później używać samochodu prywatnie przez 6 lat po zakończeniu umowy leasingu, wówczas od ceny sprzedaży zapłaci PIT i składkę zdrowotną, a także pełny VAT, nawet jeśli używał auta w trybie mieszanym, tzn. odliczał tylko 50% VAT od ponoszonych wydatków. Ten problem odpada w przypadku wynajmu, gdzie nie ma wykupu auta, a zatem nie ma też jego późniejszej odsprzedaży. W przypadku wykupu prywatnego auta z leasingu odpada z kolei VAT (ale przez 6 lat zostaje PIT i składka zdrowotna, jak przy aucie sprzedawanym jako firmowe).

    Leasing czy wynajem?

    Analitycy Carsmile uwzględnili w symulacji wszystkie opisane wyżej niuanse. Przyjęli ponadto, że samochód wynajmowany jest przez 3 lata w opcji full, tzn. z ubezpieczenie, serwisem i oponami. W przypadku leasingu przyjęto, że obok kosztu finansowego, przedsiębiorca ubezpiecza samochód, serwisuje go oraz ponosi koszt zakupu, wymiany i przechowywania opon. Wysokość wkładu własnego i kwoty wykupu przedstawiono w tabeli. Założono też, że przedsiębiorca rozlicza się według 19-proc. stawki podatku PIT, a po zakończeniu umowy leasingu sprzedaje samochód jako firmowy po cenie wynikającej z dzisiejszych stawek Eurotax dla wybranych do analizy modeli. Ten element jest niezbędny w symulacji, aby możliwe było porównanie kosztów leasingu i wynajmu, nawet jeśli przedsiębiorca w rzeczywistości nie planuje od razu sprzedawać auta.

    Wynajem zwykle tańszy niż leasing

    Jakie wnioski płyną z analizy? W przypadku najtańszego auta, czyli Hyundaia i30, odczuwalny koszt wynajmu, czyli taki po wszelkich odliczeniach okazał się dla przyjętych założeń o 13% mniejszy od odczuwalnego kosztu leasingu. W przypadku Forda Kugi, różnica na korzyść wynajmu okazała się jeszcze większa, bo abonament w ostatecznym rozrachunku kosztuje o 16% mniej od leasingu. Z kolei dla Volvo XC 60 symulacja wykazała, że koszt wynajmu jest o 2% większy od leasingu.

    W przypadku samochodów z 2-letnią gwarancją do kosztów leasingu należałoby jeszcze doliczyć szacunkowe wydatki na ewentualne naprawy, co nie zostało uwzględnione w analizie, a uderzyłoby w leasing. Ale uwaga! W przypadku innych modeli samochodów, jak również innych założeń przyjętych do analiz, różnica między wynajmem a leasingiem będzie inna.

    Polski Ład uderzył w leasing

    -Należy się spodziewać, że w długim terminie szacunkowy koszt wynajmu długoterminowego będzie mniejszy od leasingu połączonego z odsprzedażą samochodu. To przede wszystkim efekt Polskiego Ładu, który zniósł korzyści z tzw. wykupu prywatnego, przez co uderzył w leasing, a dla wynajmu jest neutralny podatkowo. W tej chwili jednak rynek jest rozchwiany z powodu problemów z dostawami aut oraz szybko rosnącymi cenami pojazdów, w tym aut używanych. Utrudnia to wszelkie symulacje i przewidzenie po jakiej cenie możliwa będzie sprzedaż samochodu za 3 lata, a jest to element mocno wpływający na wynik analizyzauważa Michał Knitter.

    – Zastanawiając się nad tym, czy wybrać leasing, czy wynajem, trzeba też wziąć pod uwagę czy chcemy zajmować się odprzedażą auta w przyszłości, czy chcemy sami je ubezpieczać i serwisować, ponosić ryzyko ewentualnych napraw po okresie gwarancyjnym, czy też wolimy to wszystko scedować na firmę wynajmującą i po okresie 3 latach po prostu wymienić samochód na nowy. Wygoda jest dodatkową, niematerialną korzyścią z wynajmu, która nie została uwzględniona w analiziepodkreśla wiceprezes Carsmile. Za pośrednictwem platformy można zarówno wyleasingować, jak i wynająć samochód.

  • Asseco: Cyfryzacja wielu dziedzin życia, czyli podsumowanie 2021 roku

    Asseco: Cyfryzacja wielu dziedzin życia, czyli podsumowanie 2021 roku

    2021 r. to czas niespotykanego do tej pory przyspieszenia cyfrowego. Zapotrzebowanie na e-usługi  wywołane przez pandemię covid-19 spowodowało przyspieszenie procesów technologicznych od 5 do 7 lat. W mijającym roku w IT realizowane były projekty, które w normalnych warunkach nie wydarzyłyby się lub byłyby przesuwane w czasie. Wzrost znaczenia e-usług obserwowaliśmy m.in. w administracji publicznej, zdrowiu, handlu czy w usługach profesjonalnych chociażby, na rynku kapitałowym czy przy zawieraniu transakcji drogą elektroniczną. Wzrosła także społeczna akceptacja dla e-usług i poziom świadomości obywateli co do możliwości ich wykorzystywania.

    Rejestry państwowe coraz lepiej zinformatyzowane

    W administracji publicznej nastąpił dynamiczny wzrost zapotrzebowania na cyfryzację i automatyzację usług publicznych. Polacy coraz więcej spraw urzędowych mogli załatwiać przez internet, a z profilu zaufanego korzysta już ponad 13 mln Polaków. Ważne w tym roku projekty, które zaczęły funkcjonować to m.in. mPrawo jazdy czy mObywatel. Na mapie publicznych usług cyfrowych wzrosło znaczenie ZUS.

    Sławomir Szmytkowski, Wiceprezes Asseco Poland
    Sławomir Szmytkowski, Wiceprezes Asseco Poland

    W minionym roku realizowaliśmy projekty, które pozwoliły wprowadzić kolejne e-usługi w administracji publicznej. Z naszej perspektywy najważniejsze było przejęcie przez ZUS obsługi programu Dobry Start (tzw. 300+). Wdrożyliśmy rozwiązanie centralne z pełną automatyzacją obsługi procesów dla 98% składanych wniosków, co pozwoliło na skorzystanie z programu bez wizyty w urzędzie i obniżyło koszty obsługi programu w następnych latach. Obecnie ZUS buduje kolejne rozwiązania do obsługi 500+ i świadczenia Rodzinny Kapitał Opiekuńczy. Innym, ważnym dla nas projektem było uruchomienie, na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości, Krajowego Rejestru Zadłużonych  i zakończenie wdrożenia Cyfrowej Granicy dla Ministerstwa Finansówmówi Sławomir Szmytkowski, Wiceprezes Asseco Poland.

    Przełomowy rok dla e-zdrowia

    Dla cyfryzacji systemu ochrony zdrowia rok 2021 r. był przełomowy. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zaczęły działać e-recepta czy e-skierowanie, a teleporada medyczna stała się normą w przypadku lżejszych schorzeń i dolegliwości. W styczniu 2021 r. wprowadzono obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej w formie elektronicznej, a w lipcu obowiązek indeksowania na platformie P1 pięciu dokumentów. Ważne było także wprowadzenie programu Profilaktyka 40 PLUS, który aby mógł być rozliczony przez lekarza, musi być sprawozdawany w formie elektronicznej. Nadal przeszkodą do pełnego wdrożenia i stosowania tzw. EDM jest brak mechanizmu wymuszającego korzystanie z niej, co wpływa na brak szerokiego stosowania się do tych obowiązków.

    Krzysztof Groyecki, Wiceprezes Asseco Poland
    Krzysztof Groyecki, Wiceprezes Asseco Poland

    W 2021 r. najważniejszym wydarzeniem było dla nas utworzenie spółki Krajowy Operator Chmury Medycznej (Chmura dla Zdrowia) specjalizujący się w cyfryzacji służby zdrowia. Realizuje ona wdrożenia elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) w chmurze i pozwala oferować naszym klientom najnowsze rozwiązania technologiczne. W minionym roku realizowaliśmy również duże projekty informatyzacji w 15 szpitalach nadzorowanych przez Ministerstwo Zdrowia, W ramach projektu integracji ogólnopolskiego systemu TOPSOR z naszym rozwiązaniem AMMS, wdrożyliśmy nowy system obsługi klienta w ponad 100 szpitalach w całej Polsce  – mówi Krzysztof Groyecki, Wiceprezes Asseco Poland.

    Nowe zjawiska na rynku kapitałowym

    Przyspieszenie cyfrowe było widoczne także na rynku kapitałowym. Mogliśmy obserwować wiele nowych zjawisk, które miały wpływ na jego rozwój, jak chociażby budowanie przez instytucje finansowe oferty uwzględniającej potrzeby inwestorów pasywnych. Rosło także znaczenie robodoradztwa, a biura maklerskie wdrażały nowoczesne platformy dostępu do usług maklerskich dla inwestorów detalicznych. Coraz powszechniejsza staje się integracja platform internetowych i mobilnych z rozwiązaniami bankowymi, a także cyfryzacja onboardingu inwestorów giełdowych. W mijającym roku ważnym wydarzeniem było ogłoszenie przez GPW harmonogramu wdrożenia nowego systemu giełdowego WATS. Coraz większe jest także oczekiwanie ze strony instytucji finansowych „uchmurowienia” dostarczanych rozwiązań IT.

    Artur Trunowicz, Dyrektor Pionu Rynku Kapitałowego Asseco Poland
    Artur Trunowicz, Dyrektor Pionu Rynku Kapitałowego Asseco Poland

    2021 r. to na rynku kapitałowym bardzo intensywny czas transformacji cyfrowej. Realizowaliśmy dla klientów wiele złożonych projektów, które niosły za sobą dużą zmianę technologiczną. Jednym z ważniejszych dla nas zdarzeń było wdrożenie nowej generacji rozwiązań, w tym platformy internetowej i mobilnej ePROMAK NEXT i mPROMAK NEXT w Biurze Maklerskim PKO Banku Polskiego. Rozpoczęliśmy również prace nad nową generacją głównego systemu maklerskiego PROMAK NEXT, który będziemy mogli zaprezentować naszym klientom w 2022 r.mówi Artur Trunowicz, Dyrektor Pionu Rynku Kapitałowego Asseco Poland.

    Rok pod znakiem chmury

    2021 r. był niewątpliwie rokiem chmury. Obserwowaliśmy wzrost znaczenia cloud comuptingu i olbrzymi popyt na usługi chmurowe. Ze względu na pandemię przedsiębiorstwa skupiały się zachowaniu ciągłości biznesowej i zwiększaniu efektywności kosztowej, co przekładało się na coraz większe wykorzystanie dostępnych na żądanie, skalowalnych modeli chmury. Rosło także zainteresowanie tą technologią ze strony instytucji publicznych. Wg McKinsey & Company rozwiązania cloud computing, wdrożone w polskich firmach i instytucjach publicznych mogą przynieść gospodarce do 2030 r. dodatkowe 121 mld zł czyli 4% PKB. Ważnym wydarzeniem na chmurowej mapie było otwarcie polskiej placówki Gaia-X, europejskiego projektu na rzecz rozwoju technologii chmurowej. To kolejna inicjatywa wzmacniająca trend związany z rozwojem i adopcją technologii chmurowych na polskim rynku. We wrześniu 2021 r. działalność rozpoczęła nowa spółka w Grupie Asseco – Asseco Cloud, której celem jest dostarczanie wysokiej jakości usług opartych o chmurę oraz własne centra danych.

    Lech Szczuka, Prezes Asseco Cloud
    Lech Szczuka, Prezes Asseco Cloud

    W 2021 r. realizowaliśmy projekty z wykorzystaniem cloud computing m.in. dla klientów z branży zdrowia, handlu czy telekomunikacji. Podpisaliśmy umowę z Amercian Heart of Poland, jednym z największych dostawców usług medycznych na polskim rynku, na migrację oraz utrzymanie kompleksowego systemu Asseco Medical Management Solution w modelu SaaS. To system obejmujący kilkadziesiąt placówek medycznych dostarczanych w oparciu o chmurę Asseco wraz szeregiem profesjonalnych usług IT. Kontynuowaliśmy także strategiczną współpracę z Dino Polska i wspieraliśmy spółkę w transformacji cyfrowej m.in. poprzez utrzymanie kluczowych systemów produkcyjnych oraz wsparcie wdrożenia nowego systemu ERP. Dla Grupy Polsat Plus oraz Netii realizowaliśmy wdrożenie oraz adopcję usługi Office 365 oraz rozwiązań bezpieczeństwa opartych o Microsoft 365 Security mówi Lech Szczuka, Prezes Asseco Cloud.

    Cyberbezpieczeństwo numerem jeden

    W 2021 r. podobnie jak wszyscy, tak i branża cyberbezpieczeństwa mierzyła się z oddziaływaniem pandemii na procesy biznesowe. Zdalny model pracy w większości firm i instytucji sprawił, że „powierzchnia ataku” znacząco się zwiększyła i konieczne stało się bardzo dynamiczne zarządzanie ryzykami oraz ciągłe uzupełnianie rozwiązań z zakresu cyberbezpieczeństwa. Działania cyberprzestępców w wielu przypadkach okazywały się na tyle skuteczne, że straty podmiotów, zaatakowanych np. ransomware przybierały niebagatelne rozmiary. Jeszcze bardziej niebezpieczne stały się ataki prowadzone przez wyspecjalizowane zespoły, działające w interesie obcych państw. Rośnie świadomość, że skuteczne zabezpieczanie swoich zasobów i procesów biznesowych przed cyberatakami staje się warunkiem koniecznym do prowadzenia biznesu. Pomaga w tym na przykład Ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, ale jest jeszcze wiele do zrobienia.

    Krzysztof Dyki, Prezes ComCERT (Grupa Asseco)
    Krzysztof Dyki, Prezes ComCERT (Grupa Asseco)

    W 2021 r. dostarczaliśmy i integrowaliśmy rozwiązania czołowych producentów i wspieraliśmy klientów w budowaniu procesów w obszarze zarządzania incydentami. Przystąpiliśmy także do dużego projektu badawczo-rozwojowego i wspólnie z naszymi konsorcjantami, chcemy stworzyć unikalne rozwiązanie, wspierające firmy z najbardziej krytycznymi zasobami w zwalczaniu najgroźniejszych ataków klasy APT. Poszerzyliśmy również naszą ofertę o własny produkt do zabezpieczania kodu, który jest unikalny w skali światowej. Dzięki tym działaniom w 2021 r. poszerzyliśmy grono naszych klientów o kolejne firmy o strategicznym znaczeniu, w tym rozpoczęliśmy współpracę z Pocztą Polską. Wierzymy, że w 2022 r., po zakończeniu budowy Cyber Defense Africa, projektu realizowanego wspólnie z Asseco Data Systems, czeka nas dalsza ekspansja na rynkach zagranicznych. Szykujemy się do wsparcia klientów w dostosowaniu się do nowych regulacji związanych z nowelizacją Ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Mamy też nadzieję na przełomowe działania w obszarze dostarczania rozwiązań pozwalających przeprowadzać praktyczne ćwiczenia z reagowania na cyberatakimówi Krzysztof Dyki, Prezes ComCERT (Grupa Asseco)

    Usługi zaufania docenione przez biznes

    2021 r. był też przełomowy, jeśli chodzi o świadomość korzystania z usług zaufania, w tym z podpisu elektronicznego. Coraz więcej firm włącza go w swoje procesy biznesowe i kontakty z klientami, a także jest on wykorzystywany przez osoby zarządzające w organizacjach. E-podpis stał się dla wielu firm i instytucji początkiem lub ważnym elementem przyspieszonej transformacji cyfrowej. Przed rynkiem usług zaufania nadal jeszcze wiele wyzwań, szczególnie ze względu na brak usankcjonowania przepisów związanych w videoweryfikacją, co utrudnia dostawcom e-podpisu rozwój na rynkach zagranicznych, a także przez nowelizację rozporządzenia eIDAS, która wpłynie na ten rynek na poziomie całej Unii Europejskiej.

    Artur Miękina, Dyrektor Sprzedaży Projektów Kluczowych, Asseco Data Systems
    Artur Miękina, Dyrektor Sprzedaży Projektów Kluczowych, Asseco Data Systems

    W 2021 r. realizowaliśmy dla klientów projekty, które przenosiły ich biznesy na nowy poziom zarówno w logistyce, sprzedaży czy obsłudze klienta. Oferowane przez nas rozwiązania odpowiadają na bieżące wyzwania firm związane z transformacją cyfrową. Wykorzystywane przy tym były zarówno e-podpisy mobilne, składane na urządzeniach mobilnych lub komputerach stacjonarnych przy wykorzystaniu usługi SimplySign, jaki i e-podpis „kartowy”, składany przy użyciu fizycznej karty, podobnej do karty sim. Kluczowe projekty w tym roku to wdrożenie e-podpisu w punktach sprzedaży Plusa, zdigitalizowanie procesów podpisywania umów leasingowych przez klientów Santander Leasing, a także usprawnienie procesów logistycznych w Żabce Polska, dzięki wdrożeniu naszych kwalifikowanych usług zaufaniamówi Artur Miękina, Dyrektor Sprzedaży Projektów Kluczowych, Asseco Data Systems.

  • Trendy e-commerce 2022

    Trendy e-commerce 2022

    Wyjście na zagraniczne rynki, personalizacja produktów, headless e-commerce, wzrost znaczenia omnichannel – to tylko kilka tendencji, które będą dominować w nowym roku w e-commerce. Jakie będą trendy w 2022?

    Handel internetowy w ciągu ostatnich dwóch lat znacząco przyspieszył. Jak wynika z raportu Gemius „E-commerce w Polsce 2021”, już 77 proc. Polaków (użytkowników internetu) robi zakupy online. Jak wynika z badania, 33 proc. konsumentów znacznie częściej decyduje się na sprawunki online.

    Rozwój e-commerce generuje nowe potrzeby. Szybkie zmiany sprawiają, że platformy sklepowe i sklepy internetowe szukają rozwiązań, które wspierają sprzedaż. Tak rodzą się nowe tendencje w e-handlu. Jakie będą trendy w e-commerce w 2022 roku? Oto przewidywania jednego z polskich liderów e-commerce IdoSell.

    Cross-border

    Cross-border czyli sprzedaż międzynarodowa. To kierunek, w którym idzie coraz więcej e-sklepów. Lokalne rynki są już zbyt małe dla wielu przedsiębiorców. Dlatego też merchanci zaczynają sprzedawać za granicę. Naprzeciw tej potrzebie wychodzi coraz więcej platform sklepowych i sprzedażowych. Łatwe wejście na kolejne rynki wspierają m.in. integracje z marketplace’ami, kurierami czy też firmami oferującymi fulfillment, które umożliwiają sprzedaż na rynkach Europy i świata. W polskim e-commerce szczególnie popularna w tym roku będzie sprzedaż do Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii czy też Grecji.

    Personalizacja produktów

    Dostosowanie oferty do potrzeb klienta to jeden z trendów, który dominuje we współczesnym e-commerce. Na rynku są platformy sklepowe, które umożliwiają sprzedawcom tworzenie konfiguratorów (narzędzie to tworzenia towarów które można spersonalizować). Te zaś pozwalają konsumentom na dostosowanie produktów ze sklepów internetowych do swoich potrzeb. Taki zabieg jest popularnym m.in. w sklepach z branż wnętrzarskiej oraz modowej. W 2022 roku personalizacja produktów będzie się rozwijać. Żeby jak najlepiej dostosować towary do potrzeb klientów, sklepy internetowe będą tworzyć ankiety, quizy, akcje Q&A.

    Headless e-commerce

    Jeszcze do niedawna pełna kontrola nad warstwą graficzną sklepu internetowego, była niemożliwa. Aż do teraz. Coraz więcej światowych graczy korzysta z headless e-commerce i oferuje swoim klientom spersonalizowane i bezproblemowe doświadczenie zakupowe. Czym jest headless e-commerce? To sklepy internetowe z rozdzielonymi frontendem i backendem, połączonymi za pomocą API. To zaś oznacza, że wszelkie modyfikacje, które są dokonywane w warstwie graficznej sklepu, nie muszą pociągać za sobą zmian w rdzeniu, czyli backendzie. Dla sprzedawców oznacza to, że mają pełną władzę nad UX i UI swojej strony w różnych kanałach. Headless e-commerce daje też większą kontrolę nad treścią i zapewnia bardzo płynne doświadczenie zakupowe. W Polsce korzystają z niego największe serwisy aukcyjne oraz platforma sklepowa IdoSell.

    Wzrost znaczenia omnichannel

    Omnichannel to model, który w czasie pandemii bardzo dużo zyskał. Konsumenci przyzwyczaili się , że mogą operować swobodnie między sklepami online i offline. Omnichannel poszerza horyzonty i daje możliwość wyboru – a to sprawia, że marka zyskuje większe zaufanie klientów. Ten trend będzie się rozwijać w 2022 roku, ponieważ e-sklepy będą i szukać nowych klientów w różnych miejscach. Jeden kanał już nie wystarczy. Pomoc w spięciu wszystkich kanałów sprzedaży jest tu bardzo istotna. Dlatego warto zwrócić uwagę na platformy sklepowe, które pomagają zaplanować i prowadzić strategię omnichannel.

    Jeszcze szybsze płatności

    Natychmiastowa płatność jest bardzo ważna dla e-commerce. Właściciel sklepu internetowego powinien zapewnić klientom jak najszybszy sposób opłaty za transakcję, bez zmiany platformy czy jakichkolwiek rejestracji. Taki zabieg zwiększa szanse na udaną transakcję. W 2022 sklepy będą upraszczać ścieżkę opłaty za produkt. Klienci będą zdecydowanie chętniej korzystać z opcji zakupy za pomocą jednego kliknięcia.

    Sprzedaż mobilna

    M-commerce to trend, który obowiązuje już od 2020 roku. Jednakże w 2022 nadal będzie się rozwijał. Tym bardziej, że już ponad 50 proc. konsumentów w Europie, robi zakupy właśnie za pomocą telefonów komórkowych. W nowym roku firmy e-commerce będą ciągle poprawiać doświadczenia zakupowe na urządzeniach mobilnych. Przede wszystkim zmiany będą dotyczyć uproszczenia metod płatności.

    Zrównoważony rozwój

    Z roku na rok konsumenci są coraz bardziej świadomi w kwestii ochrony środowiska. Wiedzą, że mogą zmienić swoje zachowania zakupowe na bardziej ekologiczne. Dlatego też szukają sklepów, które są eko. Znakomitym przykładem takiego e-sklepu jest Pan Pablo, gdzie w osobnej zakładce „sustainable”, są produkty less i zero waste, carbon neutral czy też fair trade. Włączenie zrównoważonego rozwoju do modelu biznesowego pomoże dotrzeć do nowego segmentu klientów.

    Zakupy w Social Media

    Social commerce to odnoga e-handlu, która coraz szybciej zdobywa popularność. Wielu konsumentów decyzje zakupowe podejmuje podczas przeglądania mediów społecznościowych. Część z nich kupuje produkt bezpośrednio przez Facebooka lub Instagram. Coraz popularniejszy staje się np. Instagram Shop i Instagram Checkout, który pozwala na dokonywanie płatności przez Instagram, bez konieczności odwiedzania strony internetowej lub aplikacji danej marki.

    Sztuczna inteligencja i maszynowe uczenie

    Sztuczna inteligencja jest coraz szerzej wykorzystywana w e-commerce. Pomaga ona spersonalizować doświadczenie zakupowe klienta. Dzięki AI (ang. artificial inteligence), zautomatyzowane i inteligentne mechanizmy uczą się zachowań konsumentów i dostosowują ofertę do poszczególnych użytkowników. AI może sugerować na podstawie historii wyszukiwania, dotychczasowych zakupów, płci. Jak twierdzą eksperci, inteligentne rekomendacje (takie jak np. Reklamy Google od IdoSell) to dopiero początek wykorzystywania AI w e-commerce.

    Wyszukiwanie głosowe

    W krajach anglojęzycznych coraz większą popularnością cieszą się Siri, Alexa i Okay Google. Do polskich konsumentów asystenci głosowi jeszcze nie do końca „przemawiają”. Niemniej, według przewidywań ekspertów, w przyszłości możliwość składania zamówień w sklepach internetowych za pomocą komend głosowych, będzie coraz popularniejsza. To dlatego, że przyspiesza proces i urozmaica ścieżkę zakupową, pozwala sprzątać czy prowadzić samochód i robić zakupy jednocześnie. Zanim jednak asystenci zaczną dominować w e-commerce, minie trochę czasu.

    Chatboty i głosowe boty

    Z chatbotów korzysta już większość sklepów internetowych. Jednakże w 2022 roku mają się stać jeszcze popularniejsze. Przede wszystkim dlatego, że rozwinie się w nich poziom personalizacji. Będą witać klientów, pomagać im, instruować. Konsument będzie miał wrażenie, że rozmawia z prawdziwym człowiekiem. W e-commerce chatboty mogą odpowiadać na najczęściej zadawane pytania, rozwiązywać problemy klientów i oferować produkty, które są dostosowane do potrzeb konsumenta.

    Rozszerzona i wirtualna rzeczywistość

    Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość eliminuje jeden ze słabych punktów e-commerce – niemożność sprawdzenia, jak produkt wygląda w rzeczywistości. Dzięki VR kupujący może umieścić grafikę/zdjęcie produktu w swoich przestrzeniach. i uzyskuje obraz tego, jak dany przedmiot będzie wyglądać w prawdziwym świecie . VR stosuje już m.in. Ikea.

    Dostawa dronami

    Dostawa paczek za pomocą dronów brzmi jak pomysł z filmów science fiction. Jest to jednak metoda, która coraz częściej pojawia się w ofertach największych marek. Szczególnie, że jest bardzo opłacalna, zwłaszcza w przypadku dostaw lokalnych. Amazon, Fed Ex czy Alibaba wykorzystują już drony w niektórych regionach świata. Problem stanowią jeszcze możliwości dronów i zbyt małe zaawansowanie technologiczne. Niemniej, pandemia i potrzeba dystansu społecznego sprawiają, że e-commerce szuka opcji bezkontaktowych dostaw. Drony zaś wpisują się w tę potrzebę idealnie. Oprócz kwestii bezpieczeństwa, drony wymagają mniejszych nakładów finansowych i nie zostawiają takiego śladu węglowego, jak samochody. Dodatkowosą w stanie dotrzeć nawet w bardzo niedostępne miejsca. Drony to pieśń przyszłości, ale zainteresowanie gigantów tą formą dostawy sprawi, że w nadchodzącym roku może ona rozbrzmiewać coraz szerzej.

    Nietypowe pakowanie przesyłek

    Personalizacja i kreatywność przy pakowaniu produktów to trend, który w 2022 roku odegra kluczową rolę. Konsumenci zwracają coraz większą uwagę na to, w jaki sposób są przygotowane ich paczki. Biorą pod uwagę ekologię, estetykę, element zaskoczenia i personalizację. Żeby doświadczenia zakupowe były jeszcze lepsze, konsumenci oczekują czegoś, co zwróci ich uwagę, będzie skierowane tylko do nich, wywoła pozytywne emocje. Jeśli opakowanie jest oryginalne, szansa na powrót klienta do sklepu jest po prostu większa.

    Konsultacje video

    To kolejny trend, który wymusiła pandemia Covid-19. Konsumenci nie mogli pójść do sklepów, żeby Dlatego część sprzedawców postanowiła pokazać swoją ofertę nie tylko na zdjęciach i nagraniach, ale też przez wideokonferencje. W efekcie klient zdobywa większe zaufanie do sprzedawcy i częściej zamyka taką transakcję. Z konferencji korzystają np. sklepy z branży fashion.

    2021

    Ostatni rok w e-commerce to nie tylko rozrost sprzedaży, ale również ogromne tempo rozwoju. Platformy sklepowe zaczęły wprowadzać udogodnienia, których dotychczas nie było. Merchanci mogą włączać do swoich sklepów m.in. leasingi, płatności odroczone, łatwe i szybkie dostawy do innych krajów czy też współpracę z serwisami sprzedażowymi z całego świata. Rok 2021 to także czas zmiany w zachowaniach zakupowych konsumentów. Według raportu „Omni-commerce. Kupuję wygodnie 2021” (stworzonego przez Izbę Gospodarki Elektronicznej) na początku pandemii COVID-19 klienci sklepów internetowych ograniczali wydatki na przyjemności i unikali większych inwestycji, teraz jednak się to zmieniło. Znacznie chętniej dokonują zakupów sieci, wykupują abonamenty na platformach streamingowych czy kupują więcej towarów z branży spożywczej. W rozwoju e-commerce znacznie miał również rozwój sieci, większa płynność internetu (szczególnie na urządzeniach mobilnych) oraz wzrost znaczenia sztucznej inteligencji. Podsumowując – w 2021 roku zwiększyła się satysfakcja z zakupów w e-sklepach, nastąpiło przewartościowanie nawyków, a do e-handlu weszło wielu udogodnieniach zarówno dla konsumentów, jak i sprzedawców.

  • Plebiscyt BITy 2021 – po raz trzeci nagradzamy najlepszych z najlepszych!

    Plebiscyt BITy 2021 – po raz trzeci nagradzamy najlepszych z najlepszych!

    Już po raz trzeci ogłaszamy wyniki naszego Plebiscytu BITy! W tym roku to Czytelnicy zdecydowali, która firma zasługuje na miano godnej zaufania. Każda ze zwycięskich firm otrzyma prestiżowy Certyfikat Jakości, potwierdzający jej pozycję rynkową oraz zaangażowanie w rozwój rynku IT. Głosowanie odbywało się w kategoriach zamkniętych i otwartych. W tych ostatnich, Czytelnicy mogli zdecydować, która firma zasługuje na nominację.

    Głosowanie dostarczyło wielu emocji, szczególnie, że w jednej z kategorii o zwycięstwie przesądził zaledwie jeden głos. Tak niewielka przewaga dowodzi temu, że Plebiscyt BITy 2021 to wybór najlepszych z najlepszych. Gratulujemy Laureatom!

    Chmura i Data Center Roku

    BITy 2021

    Rozwiązania Digital Signage i AV

    BITy 2021

    Rozwiązania dla rynku korporacyjnego

    BITy 2021

    Rozwiązania dla SMB

    BITy 2021

    Stacja robocza

    BITy 2021

    Urządzenia i akcesoria mobilne

    BITy 2021

    Urządzenia drukujące

    BITy 2021

    Urządzenia sieciowe

    BITy 2021

    Rozwiązania smarthome

    BITy 2021

    Rozwiązania dla bezpieczeństwa i infrastruktury

    BITy 2021

    Rozwiązania do pracy zdalnej

    BITy 2021

    Rozwiązania abonamentowe

    BITy 2021

    Leasing roku

    BITy 2021

    Edukator roku

    BITy 2021

    Kategorie Otwarte:

    Sponsorem kategorii otwartych jest eOptimo

    eoptimo

    Integrator Roku

    BITy 2021

    Dostawca rozwiązań dla SMB

    BITy 2021

    Dostawca rozwiązań dla przemysłu

    BITy 2021

    Sieć handlowa roku

    BITy 2021

    Firma roku – Polska północno – zachodnia

    BITy 2021

    Firma roku – Polska północno – wschodnia

    BITy 2021

    Firma roku – Polska południowo – zachodnia

    BITy 2021

    Firma roku – Polska południowo – wchodnia

    BITy 2021

     

    Kategoria Dodatkowa – Wybór Redakcji

    BITy 2021

  • Wyścig z czasem – czy i jak wykupić auto z leasingu do końca roku?

    Wyścig z czasem – czy i jak wykupić auto z leasingu do końca roku?

    Przedsiębiorcy, którzy chcą zachować prawo do nieopodatkowanej sprzedaży leasingowanego auta po upływie 6 miesięcy od tzw. prywatnego wykupu, powinni wykupić samochód do końca grudnia br. – wynika z analizy Carsmile. Czasu zostało niewiele, a chętnych nie brakuje. Jakie formalności trzeba spełnić i co zrobić, aby zdążyć z wykupem do końca roku?

    Od 1 stycznia zmieniają się zasady opodatkowania samochodów wykorzystywanych w działalności gospodarczej. Zgodnie z ustawą, która wprowadziła Polski Ład, sprzedaż samochodu bez PIT i składki zdrowotnej będzie możliwa dopiero po 6 latach od wycofania pojazdu z działalności gospodarczej. Dziś wystarczy przeprowadzić tzw. wykup prywatny i odczekać 6 miesięcy, aby uniknąć podatku. Czy w związku z zaistniałą sytuacją przedsiębiorcy będą masowo wykupywać leasingowane samochody jeszcze przed końcem roku?

    Zamieszanie przed wejściem Polskiego Ładu

    – Wielu przedsiębiorców jest zdezorientowanych i zastanawia się czy warto przyspieszyć wykup auta, aby zachować prawo do w miarę elastycznego rozporządzania pojazdemprzyznaje Łukasz Domański, prezes Carsmile, internetowej platformy, za pośrednictwem której można m.in. wyleasingować samochód. – Osoby, które zdecydowały się na leasing przykładowo 4 lata temu, nie zakładały wówczas konieczności użytkowania pojazdu przez 6 lat po wykupie, czyli łącznie przez 10 lat. Szukają więc jakiegoś wyjścia z sytuacji, w której się znaleźli w związku ze zmianami podatkowymi. Dotyczy to w szczególności przedsiębiorców, którym umowa kończy się relatywnie niedługo, na przykład w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Dokonując przyspieszonego wykupu, mogą sporo zyskaćdodaje szef Carsmile.

    Nic dziwnego, że w firmach leasingowych zrobiło się gorąco. – Obserwujemy wzrost liczby wniosków o wcześniejsze zakończenie umowy leasingowej składanych przez osoby prowadzące działalność gospodarcząinformuje Marcin Szulc, dyrektor ds. handlowych i rozwoju biznesu w Cofidis.

    Czy wcześniejszy wykup pozwoli zachować tzw. prawa nabyte?

    Aby sprowadzić rozważania do konkretnego przykładu założyli, że przedsiębiorca jest w trakcie spłacania rat leasingowych za samochód osobowy. Zgodnie z harmonogramem, wykup pojazdu zaplanowany jest na luty 2022 roku, czyli już po wejściu w życie Polskiego Ładu. Przedsiębiorca rozlicza się według liniowej stawki podatku PIT oraz użytkuje pojazd w tzw. trybie mieszanym (odlicza 50% VAT). Chciałby odsprzedać samochód pod koniec 2022 roku i kupić elektryka. Komentarza w tej sprawie udziela Piotr Juszczyk z inFakt.

    1. Czy przedsiębiorca powinien przyspieszyć wykup leasingowanego auta i zrobić to do 31 grudnia, aby zachować prawo do 6-miesięcznego okresu, po którym jest możliwa sprzedaż bez podatku? Nie bierzemy tu pod uwagę furtki z darowizną.

    Piotr Juszczyk, doradca podatkowy inFakt: Nowe przepisy zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2022 roku. W związku z powyższym, jeśli podatnik do dnia 31.12.2021 roku wykupi samochód z leasingu do majątku prywatnego, to zastosowanie będą miały przepisy, które obowiązują w dniu wykupu. Oznacza to, że przed 1 stycznia 2022 r. wykupiony samochód stanie się majątkiem prywatnym, a zatem podatnik będzie mógł po 6 miesiącach dokonać sprzedaży pojazdu bez zapłaty podatku. Jeśli dokona wykupu po 31 grudnia, czyli w analizowanym przypadku w lutym 2022 r., to nawet jeżeli zrobi to do majątku prywatnego, przyszłościowa sprzedaż będzie traktowana jak sprzedaż z działalności gospodarczej, a zatem będzie oskładkowana i opodatkowana PIT przez okres 6 lat od wycofania pojazdu z działalności gospodarczej.

    1. Czym jest „wycofanie z działalności gospodarczej” (cytat z ustawy) w przypadku samochodu, który jest leasingowany, a zatem nigdy nie był włączony do środków trwałych firmy? Przedsiębiorca odliczał do tej porty PIT oraz 50% VAT od rat leasingowych i od ponoszonych wydatków eksploatacyjnych, a także zaliczał do kosztów uzyskania przychodu wydatki na zakup ubezpieczenia.

    Przyjmuje się, że wycofanie z działalności gospodarczej następuje w chwili, gdy przedsiębiorca otrzymuje fakturę na firmę – w analizowanym przypadku byłaby to faktura z tytułu wykupu pojazdu – ale nie wprowadza jej do działalności gospodarczej, a zatem ponosi koszt bezpośrednio z majątku prywatnego.

    3.  Zakładając, że przedsiębiorca z naszego przykładu dokonuje w grudniu „przyspieszonego” wykupu prywatnego, ale przez kolejnych 6 miesięcy użytkuje samochód nadal w firmie (analogicznie jak do tej pory), czy ma prawo do odliczeń wydatków eksploatacyjnych (paliwo, serwisy, autostrady, opony, etc.) oraz AC/OC?

    Zgodnie z przepisami, samochód prywatny może być również wykorzystywany w działalności gospodarczej. Wówczas do kosztów uzyskania przychodów zaliczymy 20% poniesionych wydatków eksploatacyjnych czy z tytułu ubezpieczenia, powiększonych o nieodliczony VAT. Podatek VAT odliczymy natomiast w 50%. Korzyści podatkowe z tej formy użytkowania pojazdu w okresie owych 6 miesięcy po wykupie prywatnym byłby więc dla naszego przedsiębiorcy mniejsze niż przed wykupem, kiedy korzysta on z prawa do odliczenia w PIT 75% wydatków eksploatacyjnych powiększonych o 50% nieodliczonego VATu. W przypadku VAT zasada jest ta sama, czyli można odliczyć 50%.

    1. Doradcy podatkowi informują o furtce w przepisach, jaką jest darowizna samochodu na przykład na rzecz bliskiej osoby. Czy może być ona alternatywą do „przyspieszonego” wykupu prywatnego auta i jego odsprzedaży bez podatku? Kiedy należałoby takiej darowizny dokonać?

    Tak, jest obecnie taka możliwość, choć zostanie ona pewnie dość szybko wyeliminować przez nowelizację przepisów. Niemniej, zgodnie z prawem, jakie będzie obowiązywać od 1 stycznia, jeżeli wykupimy pojazd do majątku prywatnego, wówczas możemy od razu pojazd darować. Obdarowany po 6 miesiącach, licząc od końca miesiąca, w którym otrzymał darowiznę, może dokonać sprzedaży auta bez zapłaty PIT.

    1. Jakie zdarzenie decyduje o tym, z jaką datą dokonaliśmy wykupu prywatnego? Czy jest to dzień przelewu czy wystawienia faktury przez leasingodawcę?

    Decyduje o tym data przeniesienia prawa własności, która powinna być określona w aneksie do umowy leasingowej lub w porozumieniu z leasingobiorcą w sprawie wcześniejszego wykupu. Gdyby nie było takiego dokumentu, wówczas decydująca będzie data sprzedaży samochodu ujęta na fakturze. Dlatego trzeba upewnić się, że jest to data grudniowa.

    Formalności przed wykupem

    Co zatem należy zrobić, aby do końca grudnia przeprowadzić wykup prywatny samochodu i zostać jego formalnym właścicielem? – Czasu na załatwienie wszystkich formalności jest niewiele, a zainteresowanie taką operacją wśród przedsiębiorców jest dużeprzyznaje Marcin Szulc z Cofidis i wylicza co trzeba zrobić, aby poszło to sprawnie.

    Przede wszystkim należy jak najszybciej złożyć wniosek u leasingodawcy o wcześniejsze zakończenie umowy leasingowej. Według szacunków Carsmile, będzie się to wiązało z koniecznością zapłaty prowizji, która na rynku waha się w granicach 700-900 zł netto. – W odpowiedzi na wniosek leasingodawca przedstawi wartość wykupu i najprawdopodobniej wystawi fakturę proforma. Powinniśmy też otrzymać aneks lub porozumienie rozwiązujące umowę przed terminem. Po dokonaniu przelewu otrzymamy fakturę – informuje M. Szulc.

    A co dzieje się w przypadku, gdy przedsiębiorca nie posiada wystarczających środków na wykup auta? – Może skorzystać z kredytu samochodowego. Przygotowałyśmy uproszczoną procedurę ich udzielania. Do wniosku konieczny jest dokument od leasingodawcy określający wartość wykupu pojazdu. Formalności można załatwić w kilka godzininformuje przedstawiciel Cofidis.

  • Euvic zrealizował ósme przejęcie w tym roku. To największa akwizycja w historii Grupy

    Euvic zrealizował ósme przejęcie w tym roku. To największa akwizycja w historii Grupy

    Euvic zrealizował ósmą w tym roku akwizycję. To ostatnia i jednocześnie największa transakcja spółki. W ubiegłym tygodniu doszło do sfinalizowania umowy z firmą  RITS Professional Services (RITS), która wraz Edge One Solutions i częścią Euvic Services, będzie współtworzyła filar Body/Team Leasing. To największa jak dotąd spółka, która dołączyła do Grupy. W kolejnych miesiącach Euvic skoncentruje się na procesach i działaniach integrujących nowe podmioty, rozwoju zespołu sprzedaży w USA i budowaniu silnych przewag konkurencyjnych w ramach sześciu filarów biznesowych.

    RITS, działający od lat na rynku polskim i zagranicznym, to jedna z najbardziej dynamicznie rozwijających się firm konsultingowych, która świadczy usługi serwisowe IT i optymalizacji działań przedsiębiorstw. Należy do grona liderów dostarczających kompleksowe rozwiązania w zakresie outsourcingu IT (Staff Augmentation, Managed Capacity, Managed Services IT). Tworzy także dedykowane oprogramowania na zamówienie klienta. Euvic wraz z dotychczasowymi udziałowcami RITS powołał do życia spółkę Euvic Professional Services, która podniesie kapitał RITS, a także docelowo przejmie kontrolę nad Edge One Solutions.

    Analiza danych zawartych w zestawieniach największych polskich firm IT z ostatnich 10 lat jednoznacznie pokazuje, że segment rynku, na którym działa RITS jest najdynamiczniej rozwijającą się gałęzią usług. Dotąd nie udało nam się właściwie zagospodarować tej przestrzeni. Tym krokiem nadrabiamy stracony czas. RITS ze swoim doświadczeniem na rynku globalnym i dotychczasową skutecznością w docieraniu i pozyskiwaniu wysokiej klasy specjalistów IT wesprze nas nie tylko w działaniach związanych z rozbudową kadry, ale również w procesach HR komentuje Wojciech Wolny, prezes zarządu Euvic.

    Grupa Euvic realizuje usługi dla klientów z różnych branż i sektorów gospodarki – od startupów i małych przedsiębiorstw po międzynarodowe korporacje, od firm będących w początkowej fazie cyfrowej transformacji po podmioty o wysokiej świadomości technologicznej i zaawansowanych procesach IT. RITS – dzięki imponującej bazie potencjalnych kandydatów, wieloletniej obecności na arenie międzynarodowej (szczególnie w Azji), a także sprawdzonym procesom rekrutacji i selekcji – będzie mógł zapewnić usługi w każdym segmencie rynku i dostarczać wykwalifikowanych specjalistów IT w elastycznym modelu usług/serwisów.

    Poza działaniem na rzecz Grupy Euvic zyskujemy także dostęp do jej klientów, którym zaoferujemy usługi z zakresu outsourcingu IT. Zaproponujemy także wsparcie procesów: przejmując częściową lub pełną odpowiedzialność nad projektami lub częściami centrów kompetencyjnych danego przedsiębiorstwa. Przed nami z pewnością wiele ciekawych projektów. Jesteśmy gotowi na każdy, niezależnie od jego wielkości i branży – mówi Łukasz Kośnik, prezes zarządu RITS Professional Services.

    Filar Body/Team Leasing wygeneruje 200 mln zł przychodu

    Głównym obszarem działalności RITS są usługi IT, oferowane w modelach: Time&Material, Body/Team Leasing, Managed Services. Dostarczane są przez wykwalifikowanych specjalistów oraz zespoły przygotowane do realizacji najbardziej zaawansowanych przedsięwzięć z obszaru IT w wybranych technologiach. W tym obszarze spółka będzie ściśle współpracować z Edge One Solutions, która została przejęta przez Euvic na początku zeszłego roku i systematycznie powiększa portfolio klientów oraz projektów IT.
    Zespół RITS to obecnie ponad 40 wykwalifikowanych i doświadczonych rekruterów oraz blisko 400 specjalistów IT. Firma przewiduje zakończenie 2021 roku przychodem na poziomie ok. 100 mln zł. Przyszłoroczne plany zakładają dla spółek filaru Body/Team Leasing nawet 200 mln zł przychodu.

    Od ponad 10 lat działamy na rynku usług IT. Lata międzynarodowej praktyki i doświadczenie w wielu obszarach pozwalają nam czuć się pewnie w roli uznanego eksperta, a wypracowana w tym czasie metodyka pracy sprawia, że jesteśmy skuteczni w tym, co robimy. Dołączenie do Grupy Euvic to dla nas kolejne wyzwanie, szczególnie w tak wymagającym dla rynku IT czasiekomentuje Adam M. Cudny, przewodniczący Rady Nadzorczej RITS Professional Services.

    Rozwój Grupy w oparciu akwizycje i wzrost organiczny

    Seria akwizycji zapoczątkowana w 2020 roku to działania wynikające z przyjętej na kolejne lata strategii rozwoju. Głównym jej założeniem jest wzmocnienie dotychczasowych kompetencji Grupy i zasilenie nowymi. Łącznie stworzą unikalną i komplementarną ofertę dla biznesu. Uruchomione inwestycje i przejęcia wzmocniły kompetencje trzech funkcjonujących od lat w Grupie filarów: Software Development, Body/Team Leasing i IT Infrastructure. Pozwoliły także na stworzenie trzech zupełnie nowych, opartych na kompetencjach dotąd nie rozwijanych w ramach Grupy: Innovations, Performance i Commerce Transformation.

    Od początku 2020 roku do Grupy Euvic dołączyły: Edge One Solutions (Body/Team Leasing), eduLAB (Innovations), Aden (Software Development), Sirocco Mobile (Software Development), Stermedia (Software Development), Clickad (Performance), FFW Communications (Performance), eoNetworks (IT Infrastructure), Unity Group (Commerce Transformation) oraz ostatnio – największa akwizycja w historii Grupy – RITS Professional Services (Body/Team Leasing).

    Grupa Euvic urosła o ponad 1 000 specjalistów a jej łączne przychody wzrosły o ponad 250 mln zł. Zakończenie serii akwizycji nie oznacza zwolnienia tempa. Zarząd Euvic przewiduje dalszy dynamiczny wzrost organiczny i zapowiada intensywne prace wewnątrz Grupy nad rozwojem unikalnej, kompleksowej oferty dla biznesu.

    Ostatnie dwa lata i wszystkie inwestycje jakie poczyniliśmy znacząco zmieniły strukturę Grupy i nakreśliły dla niej wymagający plan działania. Po zakończonej serii akwizycji przyszedł czas na jego realizację w sposób gwarantujący integrację wszystkich podmiotów współtworzących Grupę i wykorzystanie efektu synergii płynącego z ich współpracy. W kolejnej fazie pracujemy nad procesami usprawniającymi działania operacyjne i komunikację wewnętrzną na poziomie poszczególnych filarów i całej Grupy. Nie oznacza to zaprzestania inwestycji. Chcemy jednak, by transakcje w nadchodzącym roku były mniejsze, a stroną inwestującą były poszczególne spółki z Grupy komentuje Wojciech Kosiński, wiceprezes zarządu Euvic.

  • Carsmile: Rata za nowy samochód wzrosła od początku roku o 315 złotych

    Carsmile: Rata za nowy samochód wzrosła od początku roku o 315 złotych

    Jeden miesiąc wahania przy zakupie samochodu skutkuje obecnie wzrostem miesięcznej raty za auto średnio o 32 zł – szacuje Carsmile. Producenci samochodów co chwilę zmieniają cenniki, serwując nabywcom podwyżki cen katalogowych o 2-4% co kilka tygodni, a do tego ograniczają rabaty. W tym roku nie będzie wyprzedaży rocznika, a jedynym wyjściem jest ustawienie się w kolejce i cierpliwe czekanie, bo sytuacja szybko się nie poprawi  – przewiduje Carsmile.

    Średni czas oczekiwania na nowy samochód wynosi obecnie 6-9 miesięcy – wynika z obliczeń Carsmile, internetowej platformy oferujące pojazdy większości marek motoryzacyjnych. Terminy dostaw wydłużają się z miesiąca na miesiąc, m.in. z powodu niedoboru podzespołów wykorzystywanych do produkcji aut. Przypomnijmy, że jeszcze w sierpniu Carsmile informował, że średni czas oczekiwania na nowe auto wynosi ok. 5 miesięcy. Wystarczyły zaledwie trzy miesiące, aby terminy znacząco się pogorszyły. Kto liczył na poprawę sytuacji, ten stracił.

    – Mamy obecnie niespotykaną sytuację, kiedy zdrowy rozsądek nakazywałby zachowanie spokoju i przeczekanie kryzysu. Jednocześnie obserwowana skala podwyżek cen aut i wydłużające się terminy dostaw podpowiadają, że wstrzymując się z transakcją narażamy się na znacząco wyższe ceny i jeszcze większe opóźnienia. Jeśli ktoś faktycznie potrzebuje samochodu, w którymś momencie nie będzie już mógł tego zakupu odłożyć. Na ten moment nie widać, gdzie jest „sufit” dla tych dwóch rynkowych zjawisk, tj. dla cen i terminów dostaw. To paradoks pandemicznej gospodarkipodsumowuje Knitter.

    Automaty na czarnej liście

    Największe problemy są z automatycznymi skrzyniami biegów, systemami multimedialnymi czy wyświetlaczami LCD. Na liście brakujących elementów wyposażenia są też systemy monitorowania, podgrzewane fotele czy indukcyjne ładowarki do telefonów. Brakuje nawet stali do produkcji nadwozia.

    -Przedział 6-9 miesięcy to rynkowa średnia. Są wciąż modele, które zdobędziemy szybciej, nawet w ciągu 2-3 miesięcy przy dużych ustępstwach, jeśli chodzi o wyposażenie, ale też takie, na które poczekamy rok czy półtoramówi Michal Knitter, wiceprezes Carsmile. Kto się wstrzymał z zakupem samochodu, licząc na to, że sytuacja na rynku się ustabilizuje, musi dziś pogodzić się z czasem oczekiwania na auto wydłużonym o kilka kolejnych miesięcy oraz przesuwaniem raz podanych przez producenta terminów dostawy.

    Terminy coraz dłuższe, a cyny galopują

    Ale czas oczekiwania nie jedyny problem. – Nowością jest skala podwyżek cen, jaką obserwujemy w ostatnim czasie. Producenci zmieniają cenniki aut co półtora miesiąca, a zakres prezentowanych podwyżek w nowym cenniku to średnio 2-4%. Wcześniej regułą były zmiany cenników raz lub dwa razy do roku, a nie co miesiąc – zauważa Knitter.

    Koszt zakupu auta wzrósł o 17% w 10 miesięcy!

    Jak to się przekłada na portfele Polaków? Carsmile policzył, że w ciągu zaledwie 10 miesięcy tego roku średnia miesięczna rata za samochód wzrosła aż o 17%. O tyle więcej płacą miesięcznie osoby, które podpisały umowę w październiku względem średniej dla umów ze stycznia.

    – Liczba 17% obrazuje faktyczną inflację na rynku motoryzacyjnym w okresie zaledwie 10 miesięcy br. Jest to wypadkowa wzrostu cen katalogowych pojazdów, znacznego ograniczenia rabatów, wzrostu kosztów serwisowania oraz wydatków na ubezpieczenie auta wylicza Michał Knitter. Do tego należy jeszcze dodać galopujące ceny paliw. Niebawem zobaczymy też w wysokości raty kolejną podwyżkę stóp procentowych przez RPP.

    Barometr rynku: rata wzrosła w tym roku o 315 zł

    Średni miesięczny abonament za samochód, jaki będą płacić użytkownicy Carsmile, którzy zawarli umowę wynajmu w październiku br. wynosi 1750 zł netto, czyli 2153 zł brutto. Dla umów zawartych w styczniu było to 1494 zł netto (1837 zł brutto). – Rata za wynajem najlepiej obrazuje tendencje rynkowe, ponieważ są w niej ujęte wszystkie elementy składowe kosztu użytkowania auta z wyjątkiem paliwa. To swego rodzaju barometr rynku motoryzacyjnegowyjaśnia wiceprezes Carsmile.

    Między styczniem a październikiem średnia rata za samochód wzrosła o 256 zł netto, czyli o 315 zł brutto. Oznacza to, że jeden miesiąc wahania „kupić?” czy „nie kupować w nadziei na poprawę sytuacji?” skutkuje abonamentem wyższym o 32 zł brutto miesięcznie, bo rata jest stała w okresie trwania umowy. W ciągu 3 miesięcy daje to koszt większy o prawie 100 zł brutto, a w ciągu 3 lat wynajmu o 1134 zł brutto. To sytuacja bez precedensu.

    Kryzysu nie da się „przeczekać”

    Obserwując zmieniające się w nietypowym tempie cenniki samochodów, Carsmile prognozuje, że w najbliższych 12 miesiącach ceny transakcyjne nowych aut zwiększą o 15-20%. Według najnowszych danych Samaru, we wrześniu średnia cena nowego samochodu w Polsce wyniosła 136 716 zł i była o 10,6% większa niż rok wcześniej. Ten wzrost nie uwzględnia jednak w pełni zmiany polityki rabatowej dealerów (jedynie oficjalny rabat producenta). Co ciekawe, w obliczu problemów z produkcją aut, na drugi plan zeszły czynniki, które do tej pory zmuszały producentów do podnoszenia cen (wymogi emisyjne UE oraz wymogi, jeśli chodzi o wyposażenie).

    Wyprzedaż rocznika nie w tym roku

    W ocenie Carsmile, w tym roku nie będzie wyprzedaży rocznikowej samochodów. – Zamówienia złożone w grudniu zostaną zrealizowane pod koniec 2022 roku po znacznie wyższych cenach niż obecnieprzewiduje wiceprezes Carsmile.

  • 5 pomysłów na biznes dla młodych przedsiębiorców

    5 pomysłów na biznes dla młodych przedsiębiorców

    W II kwartale br. Polacy zarejestrowali ponad 92 tysiące nowych biznesów, o 43,5% więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku – wynika z najnowszych danych GUS. Zdecydowana większość tych firm – aż 84% – stanowiły jednoosobowe działalności gospodarcze. Eksperci EFL wskazują, że pandemia nie tylko nie zniechęciła Polaków do własnej działalności, wręcz przyspieszyła realizacje projektów, które zapewnią poczucie niezależności oraz satysfakcjonujące źródło dochodu. W szczególności dotyczy to młodych osób, którym leasingodawca podsuwa kilka ciekawych pomysłów na biznes.

    Prowadzenie własnej firmy wymaga nie tylko zapału i odwagi, lecz także konkretnego planu opartego na chłodnej analizie. Zarejestrowanie działalności powinno być poprzedzone napisaniem biznesplanu oraz uzyskaniem choćby podstawowej wiedzy na temat księgowania transakcji, płacenia podatków oraz składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Osoba zainteresowana otwarciem biznesu powinna przede wszystkim znać branżę, w której chce działać. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest założenie firmy, której profil jest zgodny z wykształceniem, kwalifikacjami czy zainteresowaniami młodego przedsiębiorcy. EFL podpowiada, które pomysły mogą mieć obecnie największy potencjał.

    Numer 1: sklep internetowy

    Pandemia zdecydowanie przekierowała Polaków w stronę zakupów online. Coraz chętniej kupujemy przez Internet, bo zajmuje to mniej czasu i często wybrany produkt mniej kosztuje. Stąd interesujący pomysł na biznes dla młodych to założenie sklepu internetowego. Jego potencjał jest nieograniczony. Można w nim sprzedawać różne produkty – od zyskującej na popularności ekożywności, przez naturalne kosmetyki czy urządzenia elektroniczne, po odzież i artykuły dziecięce. Sprzedaż odbywa za pośrednictwem oprogramowania online, którego stworzenie można przygotować we własnym zakresie lub wykupić dostęp do gotowej platformy. Należy się również liczyć z koniecznością zakupu domeny, hostingu czy certyfikatu SSL. Co ważne, prowadzenie sklepu internetowego wcale nie wymaga inwestycji w powierzchnię magazynową. Usługa dropshippingu pozwala na zlecenie magazynowania oraz obsługi przesyłek hurtowni.

    Numer 2: zdalne usługi

    Kolejna lekcja wyciągnięta w czasie pandemii – praca z domu wcale nie jest mniej efektywna niż z biura. Młode osoby sprawnie poruszają się w świecie internetu i nowoczesnych technologii, dlatego pomysłem na pierwszy biznes mogą być zdalne usługi określane jako freelancing. Sposobów na zarabianie online jest wiele, m.in. copywriting, programowanie aplikacji, tworzenie stron internetowych, tłumaczenia, prowadzenie księgowości, grafika komputerowa, prowadzenie bloga czy pozycjonowanie. Do podstawowych wydatków inwestycyjnych można zaliczyć zakup komputera, oprogramowania czy mebli biurowych.

    Numer 3: aranżacja ogrodów

    Jeszcze 10 czy 20 lat temu mało kto myślał o projekcie wnętrza domu, dziś to powoli staje się standardem, a do tego na znaczeniu zyskuje projektowanie i pielęgnacja ogrodu. Jest to działalność wymagająca kreatywności i poczucia estetyki. Jej prowadzenie wiąże się z posiadaniem sprzętu. Z jednej strony potrzebnego do przygotowywania projektów (m.in. komputer, oprogramowanie do projektowania), z drugiej zaś do realizacji prac ogrodowych. I tutaj konieczny będzie samochód dostawczy, kosiarki czy podstawowe narzędzia ogrodnicze. Co ważne, klientami takiej firmy mogą być nie tylko osoby prywatne, ale i deweloperzy, instytucje publiczne oraz inne firmy, które coraz bardziej dbają o otoczenie swoich placówek.

    Numer 4: renowacja mebli

    Drugie życie mebli od kilku lat zyskuje w oczach Polaków. Dlatego innym pomysłem na własny biznes dla młodych przedsiębiorców może być świadczenie usług renowacji starych mebli. Drewniane meble są oczyszczane z uszkodzonych powłok oraz pokrywane nową warstwą ochronną. Nieraz wykonuje się również dodatkowe zdobienia, np. z użyciem techniki decoupage’u. Do prowadzenia firmy świadczącej usługi renowacji niezbędny jest m.in. zakup szlifierki, dłuta, papieru ściernego, pędzli, szpachlówki, farb, lakierów i rozpuszczalników.

    Numer 5: restauracja wege

    Z raportu „Rozwój Kultury Kulinarnej w Polsce 2010-2020” wynika, że 4% Polaków jest wegetarianami, co oznacza że milion Polaków w wieku 18-65 lat nie je mięsa. Taka baza klientów i rosnący popyt na dania wegetariańskie i wegańskie sprawiają, że dobrym pomysłem na biznes dla młodych jest wegerestauracja. Otwarcie takiego biznesu, w porównaniu do powyższych pomysłów, wymaga jednak sporych nakładów finansowych potrzebnych do zakupu lub wynajęcia lokalu oraz jego odpowiedniej aranżacji i wyposażenia. Trzeba się również liczyć ze skompletowaniem wykwalifikowanej załogi – niezbędne jest zatrudnienie kucharzy, kelnerów i sprzątaczki.

    Każdy pomysł można sfinansować leasingiem

    Aby pomysł na pierwszy biznes mógł zostać zrealizowany, niezbędne jest sfinansowanie odpowiednich inwestycji. Dziś nie trzeba posiadać całej potrzebnej gotówki, ponieważ można skorzystać z zewnętrznych form finansowania. Młoda osoba może ubiegać się o bezzwrotną dotację z urzędu pracy, środków Unii Europejskiej czy PARP. Właściciel startupu może także podjąć współpracę z zewnętrznymi inwestorami, np. aniołem biznesu czy spółką venture – w takim przypadku może liczyć nie tylko na pieniądze, lecz także wsparcie w prowadzeniu firmy. W zamian jednak musi oddać część swoich udziałów.

    – Właściwie każdą inwestycję można także sfinansować za pomocą leasingu. EFL, mimo pandemii, zdecydował się udostępnić leasing dla młodych przedsiębiorców, z szeroko rozumianej branży IT, którzy zakładają swoje pierwsze firmy. W ten sposób można kupić potrzebny sprzęt czy samochód. Co ważne, otrzymanie leasingu nie wymaga wysokiego wkładu własnego ani długotrwałych i skomplikowanych formalności. A po zakończeniu umowy, wzięte w leasing środki trwałe można wykupić na korzystnych warunkachpodpowiada Adam Linkiewicz, Market Product Manager w EFL.

  • 30 lat w motoryzacji – 5 razy więcej aut, 10 razy więcej dróg

    30 lat w motoryzacji – 5 razy więcej aut, 10 razy więcej dróg

    Rynek motoryzacyjny w Polsce „przejechał” długą drogę przez minione 30 lat. Na początku lat 90-tych Polacy jeździli produkowanymi w naszym kraju Fiatami i Polonezami. Dzisiaj królują czeskie Skody i japońskie Toyoty. Od 1991 roku liczba samochodów wzrosła pięciokrotnie – z 6 do 30 mln, a dróg szybkiego ruchu dziesięciokrotnie. I choć statystycznie większość Polaków nie jest „milionerami”, stać nas na ponad dwa razy więcej paliwa. Eksperci EFL przygotowali analizę, która przedstawia najbardziej spektakularne zmiany, jakie zaszły od początku lat 90-tych na polskich drogach.

    Przybywa „ekspresowo” dróg …

    Drogowa mapa Polski 30 lat temu była zdecydowanie bardziej „pusta” niż dzisiaj. Na początku lat 90-tych długość wszystkich autostrad i dróg ekspresowych wynosiła zaledwie 399 km. Dziś jest to ponad dziesięć razy więcej – 4269 km. Co więcej, w realizacji jest kolejnych 1329 km. Choć ten obraz drogowy maluje się „gęściej”, patrząc na naszych zachodnich sąsiadów optymizm gaśnie. Łączna długość samych autostrad w Niemczech wynosi ponad 13 tys. km. W Europie Polska plasuje się na początku drugiej dziesiątki pod kątem długości autostrad.

    … i pojazdów

    Więcej kilometrów dróg, więcej ich użytkowników. 30 lat temu w Polsce było zarejestrowanych 6 mln pojazdów – dzisiaj jest to 30 mln. Jesteśmy jednym z tych krajów w Europie, w którym od kilku lat liczba aut osobowych na 1000 mieszkańców rośnie bardzo szybko. Z danych ACEA wynika, że na koniec 2018 roku na 1000 Polaków przypadało 617 samochodów. To wynik wyższy niż na Słowacji, w Czechach czy Niemczech i Wielkiej Brytanii. Wyższym wskaźnikiem wyróżniają się tylko Włochy, Finlandia, Cypr i Luksemburg.

    Do wyboru, do koloru

    Lista marek i modeli królujących na polskich drogach dziś i 30 lat temu to dwie bajki. Na początku lat 90-tych była zdecydowanie krótsza. Numer jeden stanowił Fiat 126p, potocznie zwany „Maluchem”. Moc jego silnika wynosiła zaledwie 27 KM, a prędkość maksymalna 116 km/h. Serca Polaków zdobył także jego większy „brat” – Fiat 125p, tzw. „duży Fiat” o mocy 75 KM i maksymalnej prędkości 140 km/h.  W czołówce plasował się także Polonez Caro. Dzisiaj lista modeli „czterech kółek” jeżdżących po polskich drogach jest bardzo długa, a numerem jeden jest czeska Skoda Octavia, o ponad dwa razy większej mocy i prędkości maksymalnej niż „Maluch”. Serca Polaków zdobyły także modele japońskiej marki Toyota – Corolla i Yaris.

    Tankowanie wciąż drogie

    Patrząc na ceny paliwa, na pierwszy rzut oka można mieć wrażenie, że w ciągu 30 lat nic się nie zmieniło. Na początku lat 90-tych litr benzyny 95 kosztował 5098 zł, dzisiaj jest to ok. 5 zł. Jednak różnicę widać, kiedy spojrzymy na stosunek ceny benzyny do średniego miesięcznego wynagrodzenia. 30 lat temu za średnią miesięczną pensję można było kupić ok. 360 litrów benzyny. Dziś ponad dwa razy więcej – ok. 760 litrów. Z danych Picodi.com wynika, że pod tym względem Polska znajduje się w ogonie Europy – miejsce w połowie trzeciej dziesiątki. Mniejsza siła nabywcza jest w Chorwacji czy Portugalii. Większa między innymi w Czechach, Niemczech czy Wielkiej Brytanii.

    Źródło danych: IBRM Samar, GUS, GDDKiA, Autocentrum.pl, ACEA, Picodi.com

  • Carsmile: Rynek wart 70 mld zł czeka poważna zmiana

    Carsmile: Rynek wart 70 mld zł czeka poważna zmiana

    Z pozoru drobna nowelizacja Kodeksu cywilnego spowoduje rewolucję w branży leasingowej. Klienci będą mogli w nowoczesny sposób zawierać umowy. Zyska środowisko, a firmy leasingowe zaoszczędzą dziesiątki milionów złotych rocznie na papierologii – prognozują eksperci Carsmile.

    Wszystko wskazuje na to, że niedługo umowę leasingu będzie można podpisać sms-em, mailowo, a nawet mówiąc „TAK” podczas nagrywanej rozmowy telefonicznej. W Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace nad propozycją nowego brzmienia art. 709 (2) Kodeksu cywilnego, który dziś stanowi poważną barierę rozwoju rynku leasingowego w Polsce.

    Rynek ten w archaiczny sposób, a standardem są na nim papierowe umowy oraz aneksy. Branża nie pali się do nowych technologii, ponieważ blokuje ją wspomniany już art. 709 (2) Kodeksu cywilnego. Mówi on, że: „Umowa leasingu powinna być zawarta na piśmie pod rygorem nieważności”. Nie ma znaczenia, czy przedmiotem umowy jest ciężarówka, samochód osobowy, czy drukarka do biura – nawet przy małych kwotach finansowania konieczne jest podpisanie papierowej umowy, a co za tym idzie „fizyczne” spotkanie przedstawiciela firmy leasingowej z klientem. Bez tego umowa jest „nieważna”.

    Dziesiątki milionów na papierologię

    Papierowe umowy i papierowe aneksy kosztują branżę dziesiątki milionów złotych rocznie i choć organizacje branżowe od lat mówią o potrzebie zmian prawnych, leasing i pokrewny mu sektor bankowy wciąż dzieli technologiczna przepaść. Umowę kredytu już od dawna można zawrzeć w sposób elektroniczny i podpisać np. sms-em.

     – Przed pandemią w Polsce podpisywanych było co roku ok. 300 tysięcy umów leasingu samochodów osobowych, ok. 55 tysięcy umów leasingu pojazdów ciężarowych i ok. 150 tysięcy umów leasingu maszyn i urządzeńwylicza Łukasz Domański, prezes Carsmile, jeden z prekursorów digitalziacji usług leasingowych.Gdyby przyjąć, że biurokracja związana z samym zawarciem pojedynczej umowy leasingu auta osobowego, bez późniejszych aneksów, kosztuje 200 zł netto, tylko w tym jednym segmencie rynku mamy już koszty przekraczające 60 milionów złotych rocznie nie licząc aneksów do umów – szacuje. Na wspominane 200 zł składa się koszt pracownika lub kuriera, który z papierową umową jedzie do klienta po podpis, koszt paliwa, a także druku oraz archiwizacji papierowych dokumentów. Do tego dochodzi kwestia ekologii.

    Z danych Związku Polskiego Leasingu, wynika, że w „pandemicznym” roku 2020 w Polsce zawarto umowy leasingowe na sumę przekraczającą 70 mld zł, z czego 48% przypada na pojazdy lekkie, 19% na samochody ciężarowe i 29% na maszyny i urządzenia. – Można szacować, że na całym rynku koszty związane z papierologią przekraczają 100 mln zł roczniemówi prezes Carsmile.

    Nadzieja na nowe

    Jest jednak nadzieja, że papier w leasingu odejdzie do lamusa. Zgodnie z rekomendacją Komisji Nadzoru Finansowego oraz informacjami płynącymi z Ministerstwa Sprawiedliwości, formę papierową umowy leasingu może zastąpić znacznie bardziej nowoczesna i elastyczna „forma dokumentowa”. Jak podaje „Puls Biznesu”, prace są na etapie koncepcyjnym, wewnątrzresortowym, Jedną z rozważanych opcji jest zamiana formy pisemnej na formę dokumentową pod rygorem nieważności lub rygorem dla celów dowodowych.

    Na czym polega różnica względem obecnych regulacji?  – Forma dokumentowa jest definiowana przez Kodeks cywilny bardzo szeroko. Umożliwia ona złożenie oświadczenia woli w dowolnej postaci, którą można udokumentować, na przykład w formie sms-a, maila czy podczas nagranej rozmowy telefonicznej. Ważne, aby taki dokument, na przykład w formie pliku pdf, można było później odczytać i przypisać do konkretnej osobywyjaśnia Paweł Punda, radca prawny specjalizujący się w tematyce nowych technologii w sektorze finansowym.

    Rewolucja w branży

    – Dla branży leasingowej ta z pozoru drobna zmiana w Kodeksie cywilnym jest w praktyce rewolucją, jeśli chodzi o proces zawierania umów i obsługę klienta. Aż dziwne, że w 2021 roku mamy wciąż obowiązek zachowania formy pisemnej, gdy umowę kredytu bankowego czy pożyczki już od dawna można zawierać w nowoczesny sposób, bez konieczności sporządzenia papierowej umowy ocenia z kolei szef Carsmile. Dla przykładu, umowę długoterminowego wynajmu samochodów możemy dziś zawrzeć elektronicznie, ale jeśli ten sam pojazd ma być leasingowany, to już musimy mieć papierowy dokument, podpisany odręcznie przez klientadodaje.

    KNF: to bariera

    Sprawą papierowej formy umowy leasingu zajął się KNF. Wskazuje na to „Raport z prac zespołu ds. rozwoju innowacji finansowych”. Możemy w nim przeczytać, że pisemna forma umowy leasingu stanowi barierę w rozwoju rynku, która wymaga usunięcia. Nadzorca zwraca uwagę, że w formie pisemnej muszą być obecnie zawierane nie tylko umowy leasingu, ale też wszelkie aneksy do tych umów. Nowoczesne formy oświadczeń woli, z których szeroko korzysta pokrewny sektor bankowy (np. check-box) nie mogą być stosowane w leasingu nawet w przypadku umów na małe kwoty. KNF zwraca też uwagę na negatywny wpływ takiej sytuacji na środowisko. W opinii nadzorcy, zastąpienie formy pisemnej formą dokumentową spowodowałoby uproszczenie i przyspieszenie obsługi umów leasingowych, co jest szczególnie istotne w czasie pandemii.

    Szansa na rozwój „drobnego” leasingu

    W ocenie Łukasza Domańskiego, uproszczenie przepisów mogłoby spowodować wzrost popularności leasingu – jako alternatywy do kredytu – także poza branżą motoryzacyjną i przyczynić się do rozwoju leasingu online. – Dziś leasing jest zdecydowanie najpopularniejszym narzędziem finansowania zakupu samochodów Polsce, m.in. dlatego, że jest tańszy od kredytu i korzystany podatkowo. Umożliwienie zdalnego zawierania umów mogłoby zwiększyć popularność tej praktycznej formy finansowania także w innych segmentach rynku, gdzie zawiera się umowy na drobne kwoty, jak np. leasing sprzętu biurowegozauważa Domański. Obecnie aż dwie trzecie finansowania udzielnego przez firmy leasingowe w Polsce przypada na samochody osobowe i ciężarowe.

  • 30 przedmiotów, których przedsiębiorca nie mógł wziąć w leasing 30 lat temu

    30 przedmiotów, których przedsiębiorca nie mógł wziąć w leasing 30 lat temu

    Smartfony, drukarki laserowe, oprogramowanie Windows czy iOS – dzisiaj trudno wyobrazić sobie bez nich prowadzenie biznesu czy życie w ogóle. A jednak! Jeszcze 30 lat temu nie były powszechnie dostępne albo nie było ich wcale! Z okazji 30-lecia EFL sprawdził, czego przedsiębiorca nie mógł wziąć w leasing na początku lat 90-tych

    – Branża leasingowa w Polsce kończy w tym roku 30 lat, a EFL jest jej rówieśnikiem. Powstał w 1991 roku jako jedna z pierwszych firm leasingowych w naszym kraju. Świat wyglądał wówczas zupełnie inaczej. Wystarczy zdać sobie sprawę, że jeden z największych przełomów technologicznych w historii, jakim było uruchomienie ogólnoświatowej sieci World Wide Web, miał miejsce dopiero 3 lata później. A to znaczy, że Steve Jobs nie myślał jeszcze o iPhonie, a Mark Zuckerberg o Facebooku. Nie było smartfonów i tabletów. Na niebie nie latały drony, a po ulicach nie jeździły hulajnogi elektryczne. Do celu nie prowadził  GPS, a zamiast e-maili wysyłane były faksy. A to dopiero początek! Z okazji naszych 30-tych urodzin, przygotowaliśmy listę przedmiotów, które dziś są bardzo popularne, ale 30 lat temu nie były dostępnemówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL.

    #1 – #5: bez smartfonu jak bez ręki

    Listę TOP30 przedmiotów, których nie można było wyleasingować w 1991 roku, otwierają te urządzenia, bez których żaden przedsiębiorca nie wyobraża sobie dziś prowadzenia biznesu. To smartfon, tablet, MacBook, telefon GSM i smartwatch. Choć w ubiegłym roku sprzedaż tych pierwszych spadła – jak wynika z raportu IDC o 8,5 proc. r/r w ujęciu ilościowym, to i tak liczba sprzedanych sztuk robi wrażenie. W 2020 roku sprzedano 8,5 mln smartfonów.

    #6 – #10: biznes jedzie z prądem

    Drugą piątkę przedmiotów, o których zakupie i leasingu 30 lat temu nikt nie myślał, otwiera samochód hybrydowy. O jego rosnącej popularności świadczą wyniki sprzedaży w pandemicznym 2020 roku. Podczas gdy rejestracje nowych samochodów osobowych odnotowały prawie 23 proc. spadek rok do roku, sprzedaż hybryd wzrosła o prawie 48 proc. r/r. (dane PZPM).  Jeszcze lepiej poradziły sobie auta elektryczne, które zajmują ósme miejsce na liście – ich rejestracje wzrosły niemal trzykrotnie (+198 proc. r/r/). Miejsce siódme zajął ciągnik automatyczny, dziewiąte – ciężarówki elektryczne, a dziesiąte – kombajn zdalnie sterowany.

    #11 – #15: nowa rzeczywistość

    Wśród firm MŚP, które planują wejść́ w OZE, zdecydowana większość́ stawia na panele fotowoltaiczne (8 proc.) – wynika z raportu EFL „Zielona energia w MŚP. Pod lupą”. Stąd paneli słonecznych nie mogła zabraknąć na liście – zajmują jedenastą pozycję. Zaraz za nimi znajdują się coraz popularniejsze drony, okulary VR, hulajnoga elektryczna i hoverboard.

    #16 – #20: technologiczne biuro

    Biuro większości firm to nie tylko meble i komputer, jak miało to miejsce 30 lat temu, ale dużo nowoczesnego sprzętu IT, który każdy przedsiębiorca może wziąć w leasing. Czy to popularne urządzenia wielofunkcyjne (pozycja szesnasta), drukarki laserowe, kasy fiskalne online, tablice interaktywne czy drukarki 3D zajmujące miejsce dwudzieste. Sprzedaż tych ostatnich rośnie jak na drożdżach – jak wynika z danych Allegro, w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2020 roku sprzedało się o około 50 proc. więcej drukarek 3D niż przez cały rok 2019.

    #21 – #25: z biznesem w chmurach

    Nie na twardym dysku, nie na płycie CD, ale w chmurze – tam coraz więcej firm trzyma cała swoją infrastrukturę czy dane. Jak wynika z raportu Polcom „Cyfryzacja, chmura i nowe technologie”, ponad 90 proc. firm MŚP wykorzystuje możliwości chmury w zakresie wsparcia już działających procesów biznesowych. Ta znalazła się na dwudziestym drugim miejscu listy EFL. Poprzedza ją ekran HD/4K, a za nią znalazły się dysk internetowy, telewizor plazmowy i urządzenie WiFi.

    #26 – #30: sprawnie do celu

    Podróż służbowa bez nawigacji GPS – żaden przedsiębiorca sobie jej nie wyobraża. Dlatego musiała znaleźć się w zestawieniu – na dwudziestej szóstej pozycji. Tuż za nią uplasowały się nowoczesne odtwarzacze audio, projektor cyfrowy, sprzęt do wideokonferencji. Listę zamykają słuchawki bezprzewodowe – hit pandemicznego roku. Jak wynika z raportu Canalys, mimo trwającej pandemii sprzedaż bezprzewodowych słuchawek w 2020 roku wzrosła o niemal 20 proc. r/r.

  • Rusza iSpot Premium Leasing

    Rusza iSpot Premium Leasing

    Największy w Polsce Apple Premium Reseller, wspólnie z Siemens Financial Services wprowadzają dla przedsiębiorców nową usługę iSpot Premium Leasing, która umożliwia klientom uzyskanie finansowania nawet w kilka minut. Dostarczany przez SFS leasing jest zintegrowany ze ścieżką zakupową klienta na stronie ispot.pl, a dzięki podpisowi elektronicznemu Autenti by InfoCert, proces pozyskania finansowania jest wygodny, szybki i w 100 procentach online. To pierwsze takie rozwiązanie na polskim rynku, które powstało we współpracy iSpot, Siemens Financial Services i Autenti.

    iSpot Premium Leasing umożliwia firmom wygodne sfinansowanie sprzętu Apple za pomocą leasingu. Cały proces trwa zaledwie 15 minut. Przedsiębiorcy mogą sfinansować zakup sprzętu i akcesoriów o wartości od 1 do 50 tysięcy złotych.

    Cały proces pozyskania leasingu jest bardzo prosty. Klient po dodaniu do koszyka wybranego sprzętu składa zamówienie i wybiera iSpot Premium Leasing jako formę płatności. Następnie wypełnia krótki wniosek, w którym podaje podstawowe dane osobowe, określa liczbę oraz wysokość rat, w które wliczone jest również ubezpieczenie. Decyzja kredytowa generowana jest automatycznie, w zaledwie kilka minut. W kolejnym kroku przyszły leasingobiorca otrzymuje link i wybiera dogodny dla siebie termin wideoweryfikacji. Po potwierdzeniu tożsamości, klient jest automatycznie przekierowywany na stronę z umową. Po wpisaniu wcześniej ustawionego kodu PIN oraz hasła otrzymanego SMS’em, można od razu podpisać umowę.

    Technologia zdalnego podpisywania umów za pomocą certyfikatów kwalifikowanych jest dostarczana przez fintech Autenti. Za pośrednictwem platformy realizowane są procesy zdalnego wydawania klientom kwalifikowanych podpisów elektronicznych, niezbędnych do podpisywania umów online.

  • Co czwarta firma z sektora MŚP kupi samochód w 2021 roku

    Firmy nie dają się pandemii – 25 proc. przedsiębiorców z sektora MŚP deklaruje, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy kupi przynajmniej jeden samochód. Najpopularniejszą metodą finansowania zakupu firmowego auta będzie w przyszłym roku leasing (58 proc.), zaś kupno za gotówkę deklaruje 28 proc. firm, wynika z badania „Portfele Polaków pod lupą” przeprowadzonego na zlecenie Volkswagen Financial Services.

    Czy pandemia zmienia plany działających w Polsce firm z sektora MŚP związane z zakupem samochodów? Z badań wynika, że nieznacznie. Żaden z przedsiębiorców nie rezygnuje z nabycia firmowego pojazdu, a aż 58 proc. z nich jednoznacznie deklaruje, że pandemia nie wpłynęła na te plany. Niecała 1/3 rozważa jedynie odsunięcie zakupu w czasie. Co ciekawe, zaledwie 4 proc. firm zdecyduje się na zakup tańszego auta. Niemal wszystkie badane przedsiębiorstwa planują zakup maksymalnie 5 samochodów: 58 proc. zamierza powiększyć park maszyn o jedno auto, a 40 proc. kupi od 2 do 5 pojazdów.

    – Przedsiębiorcy oceniają, że pandemia nie wpływa negatywnie na ich nastroje związane z zakupem samochodów. To bardzo ważna informacja dla polskiego rynku motoryzacyjnego. – mówi Daria Zielaskiewicz, Dyrektor Departamentu Marketingu i Brand Managementu w Volkswagen Financial Services. Jednocześnie jest to naturalny kierunek w zmienionej biznesowej rzeczywistości. Z jednej strony, firmy walczą o utrzymanie się na rynku i odzyskanie jak najwyższego poziomu sprzedaży towarów i usług, a samochód dla większości branż jest do tego niezbędnym narzędziem. Z drugiej strony – auto to najbezpieczniejszy środek transportu ze względu na możliwość izolacji od otoczenia. – dodaje ekspertka VWFS.

    Jakie samochody planują kupić polskie firmy? Zdecydowana większość ankietowanych (80 proc.) zamierza nabyć nowe auto, a zaledwie co piąta wybierze używane. Duża popularność pojazdów fabrycznie nowych jest zrozumiała: samochód w firmie ma za zadanie pracować, musi więc być w pełni sprawny, a przy tym relatywnie tani w utrzymaniu. Auto z salonu dealerskiego ma gwarancję producenta i rzadsze interwały przeglądów, a przy tym jest zwykle wyposażone w nowoczesne rozwiązania techniczne, w tym bardziej oszczędny silnik niż w starszych modelach. To daje poczucie niezawodności samochodu i ogranicza koszty.

    – Czego firmy oczekują po samochodzie? Pełnej mobilności. Biorąc samochód w leasing – na przykład na 3 lub 4 lata – przedsiębiorcy zapewniają sobie spokojny sen, ponieważ jest to okres, w którym sprawność auta jest największa, a koszty jego eksploatacji, przeglądów czy napraw są najniższe.wyjaśnia Daria Zielaskiewicz z Volkswagen Financial Services. Dla firm ograniczanie kosztów jest jednym z biznesowych celów. W badaniu znajdujemy potwierdzenie: 60 proc. ankietowanych oczekuje dołączenia do finansowania leasingiem pakietu serwisowego, jako najważniejszej usługi dodatkowej.uzupełnia Daria Zielaskiewicz.

    Jaki budżet ankietowane firmy planują przeznaczyć na zakup samochodów? Niemal połowa (44 proc.) deklaruje zakup auta z przedziału 50-100 tys. zł, a 26 proc. zaakceptuje o 50 tys. więcej. Prawie ¼ (24 proc.) ankietowanych przedstawicieli sektora małych i średnich przedsiębiorstw zdecyduje się na auto kosztujące powyżej 200 tys. zł.

    – Z naszego doświadczenia wynika, że biznesowi nabywcy w dużej mierze wybierają lepiej wyposażone samochody, szczególnie przy leasingu z niskimi ratami VWFS. Wówczas koszt dodatkowych pakietów, wyższej wersji (na przykład z mocniejszym silnikiem) lub pojedynczych elementów doposażenia, w przypadku takiego finansowania rozkłada się na miesięczne raty. W firmowym budżecie jest więc mało odczuwalny, a na co dzień daje więcej komfortu i przyjemności w korzystaniu z samochodu.podkreśla Daria Zielaskiewicz.

    Wysoki odsetek przedsiębiorców chcących kupić auta z wyższej półki cenowej zdecydowanie odróżnia firmy od nabywców indywidualnych. Z badań przeprowadzonych na zlecenie VWFS w listopadzie br. wśród osób prywatnych wynika, że aż 83 proc. z nich planuje zmieścić się w budżecie nieprzekraczającym 50 tys. zł.

    Taka różnica w odpowiedziach klientów prywatnych i firmowych wynika z zasobności portfela, ale i z rodzaju samochodów. Klienci prywatni celują w pojazdy używane, a firmy – w nowe, wskazują wyniki badania. Dodatkowo przedsiębiorstwa zwykle kupują droższe auta, korzystając m.in. z możliwości odliczenia podatku VAT. Osoby prowadzące biznes przekonały się już także do leasingu z niskimi ratami, którego atuty indywidualni kupujący dopiero poznają. wyjaśnia Daria Zielaskiewicz.

    Volkswagen Financial Services już siedem lat temu wprowadził na rynek leasing z niskimi ratami. Możliwość spłacania za samochód rat czasem nawet o połowę niższych niż przy klasycznym leasingu oraz zagwarantowany zwrot auta na koniec umowy, to odpowiedź na rosnące ceny pojazdów. Dla firm rachunek ekonomiczny jest prosty: skoro i tak co 3-4 lata wymieniają samochody na nowe, to wolą spłacać co miesiąc stosunkowo niskie raty, a gotówką obracać dla maksymalizacji zysków.

    Pandemia sprawiła, że zakup samochodu w leasingu z niskimi ratami stał się jeszcze bardziej atrakcyjny. Wpłynęła też na przyspieszenie procesu przenoszenia sprzedaży do sieci, naturalnym kierunkiem było więc wprowadzenie internetowych auto sklepów.

    – Pierwszy wirtualny salon samochodowy powstał w Polsce jeszcze przed pandemią – uruchomiła go SKODA w bliskiej współpracy z Volkswagen Financial Services. W ostatnim czasie również inne popularne marki – SEAT i Volkswagen – razem z VWFS zaprezentowały swoje internetowe platformy. W każdym z tych sklepów przedsiębiorcy i klienci prywatni mogą sfinansować samochody naszym leasingiem, w tym leasingiem konsumenckim.opisuje Daria Zielaskiewicz z Volkswagen Financial Services.

    Z badania wynika, że zakup aut online spotkał się z uznaniem wśród przedsiębiorców, którzy cenią sobie innowacyjność. 23 proc. z nich deklaruje, że kupi auto przez Internet. Lepsza oferta, szybkość oraz wygoda to, zdaniem osób prowadzących biznes, największe zalety takiej formy sprzedaży.

    – Wyniki badania „Portfele Polaków pod lupą” VWFS to dla naszego rynku motoryzacyjnego dobry znak, mimo wciąż trwającej pandemii. Wskazują na pozytywne nastawienie polskich przedsiębiorców, dla których samochody to biznesowa konieczność. – reasumuje Daria Zielaskiewicz, Dyrektor Departamentu Marketingu i Brand Managementu w Volkswagen Financial Services.

    Badanie zrealizowała firma ARC Rynek i Opinia na zlecenie Volkswagen Financial Services. Pod koniec listopada 2020 roku ponad 200 decydentów odpowiedzialnych za zakup samochodów w firmach z sektora małych i średnich przedsiębiorstw odpowiedziało na pytania dotyczące nie tylko aktualnej oceny sytuacji gospodarczej kraju i własnej sytuacji finansowej, ale i wpływu pandemii na ich plany związane z zakupem samochodu dla firm.

  • Finansowanie sprzętu IT leasingiem online w czasie pandemii popularniejsze niż kredytowa sprzedaż ratalna

    Finansowanie sprzętu IT leasingiem online w czasie pandemii popularniejsze niż kredytowa sprzedaż ratalna

    Rynek leasingu sprzętu IT stanowi ok. 1,6 proc. wszystkich finansowanych w ten sposób aktywów. Czy wprowadzony w marcu lockdown i konieczność zapewnienia przez przedsiębiorców swoim pracownikom możliwości pracy zdalnej zwiększyły rynek zakupu sprzętu IT wśród MŚP? Największa polska spółka leasingowa zanotowała po trzech kwartałach tego roku wzrost dynamiki finansowania w tym segmencie na poziomie 7 proc., a klienci spółki sfinansowali leasingiem sprzęt IT za 65 mln złotych. To znacznie przewyższa dynamikę rynku, który w związku z pandemią notuje spadek we wszytkach obszarach. Na tym tle spadek finansowania sprzętu IT o 5,3 proc. i tak jest pozytywnym wynikiem.

    Na znaczeniu w finansowaniu sprzętu IT zyskuje coraz bardziej kanał online. Eksperci wskazują, że ten wzrost może mieć związek z pandemią i utrudnionym dostępem do tradycyjnych kanałów zakupu. Podobne trendy obserwują sieci e-commerce specjalizujące się w sprzedaży takiego sprzętu. Sieć sklepów x-kom przeanalizowała, że w ostatnim czasie finansowanie drobnego sprzętu IT leasingiem rośnie szybciej niż kredyty ratalne, a różnica ta wynosi ok. 10-15 proc. zarówno pod względem liczby zamówień, jak też ich wartości.

    Tomasz Michalski dyrektor odpowiedzialny za rozwój zdalnych kanałów dystrybucji w PKO Leasing podkreśla, że przedsiębiorcy chętnie finansują swoje inwestycje leasingiem, ponieważ jest to łatwiejsza i bardziej dostępna dla nich forma finansowania

    Online, czy wiesz że zapłacisz leasingiem?

    Przedsiębiorcy leasing kojarzy się przeważnie z samochodami osobowymi. Stanowią one ponad 40 proc. całego rynku leasingowego. Natomiast finansowanie sprzętu IT to raptem ok. 2 proc. Jednak to właśnie ten segment rynku może wyznaczać trendy w branży. Dlaczego? Odpowiedź  znajdziemy w coraz śmielszych planach dotyczących cyfryzacji.

    Leasing coraz odważniej wchodzi na drogę cyfrową, a pierwszym segmentem , który został objęty możliwością finansowania drogą online jest właśnie drobny sprzęt IT. Zakupy sprzętu online i możliwość finansowania go leasingiem są dostępne dla klientów od dawna. Decyzja o finansowaniu podejmowana jest bardzo szybko, nawet w kilka minut, a cały proces odbywa się zdalniepodkreśla Tomasz Michalski.

    Finansowanie sprzętu w kanałach online z roku na rok systematycznie wzrasta. Pandemia na pewno przyspieszy ten proces. Tylko w marcu i kwietniu, w czasie lockdownu, wzrost w tym kanale, w PKO Leasing, wyniósł odpowiednio 77 proc. r/r i 66 proc. r/r. Jak podkreśla ekspert PKO Leasing – na taki stan rzeczy na pewno wpłynęło zamknięcie gospodarki oraz potrzeba szybkiej organizacji pracy zdalnej przez przedsiębiorców. Bardzo duże wzrosty w tym kanale odnotowaliśmy także w maju i czerwcu. To, że zamknięcie sieci handlowych wpływa na dynamikę tego kanału pokazują dane z listopada. W tym miesiącu sprzedaż online znów osiągnęła dynamikę powyżej  50 proc. r/r.

    e- Sklepy też widzą potencjał w leasingu

    Zwiększenie zainteresowania sprzętem IT w czasie pandemii odnotowują również sklepy
    internetowe . Z danych x-kom wynika, że 2/3 zamówień finansowanych leasingiem dotyczyła laptopów, desktopów, monitorów, myszek, klawiatur i kamerek internetowych. Udział tych sprzętów w wartości wszystkich zamówień finansowanych leasingiem wyniósł prawie 80 proc. W sklepie x-kom nie było większego zaskoczenia. W ostatnich miesiącach w związku z pandemią królowały sprzęty ułatwiające pracę z domu. Przedsiębiorcy leasingowali przede wszystkim laptopy. 15 proc. sprzętów zamówionych w x-komie w leasingu stanowiły smartfony, a 8 proc. to desktopypotwierdza Kamil Szwarbuła, rzecznik prasowy x-kom.

    Sklep jako ciekawostkę podaje, że wśród zamówień leasingowych dla firm znalazły się też pojedyncze, dość egzotyczne produkty takie jak: obiektyw czy wideorejestrator z zestawem głośnomówiącym. Wśród zamówień znalazły się też urządzenia, które bardziej kojarzą się z rozrywką niż z pracą np.  pad czy kierownica do grania w gry wyścigowe.

  • Jak dywersyfikować źródła finansowania biznesu?

    Jak dywersyfikować źródła finansowania biznesu?

    Dywersyfikacja to pojęcie, które w biznesie najczęściej odnosi się do rodzaju produkcji, dostawców i odbiorców, rynków zbytu. W przypadku działalności inwestycyjnej przejawia się w postaci portfela inwestycyjnego, dzięki któremu różnicuje się aktywa i minimalizuje ryzyko inwestycji. Dywersyfikować można również źródła finansowania biznesu. Dlaczego jest to korzystne dla firmy?

    Kryzys wywołany pandemią koronawirusa pokazał wyraźnie, jak szybko mogą zmienić się warunki makroekonomiczne, co bezpośrednio przekłada się na sytuację na rynku kredytowym. Publikowany co kwartał raport NBP[1] kolejny raz wspomina o zaostrzających się kryteriach kredytowych banków oraz spadającym popycie na kredyty ze strony firm. W czasie koniunktury kredyt może być dobrym i stosunkowo tanim źródłem kapitału, ale gdy gospodarka słabnie, robi się relatywnie coraz droższy i trudniej dostępny. Dobrze jest więc posiadać alternatywne opcje.

    Uzależnienie od jednego źródła finansowania może być ryzykowne

    Podstawową funkcją dywersyfikacji jest minimalizacja ryzyka i zwiększanie bezpieczeństwa biznesu. W przypadku źródeł finansowania często pojawia się jednak dylemat – bezpieczeństwo czy cena. Tanie kredyty krótkoterminowe mogą wyglądać atrakcyjnie, ale nie gwarantują stabilności, zwłaszcza, że ich dostępność bywa mocno zmienna.  Z kolei kapitał własny choć bezpieczny, rzadko kiedy pozwala na rozwinięcie biznesu na większa skalę. Bezpieczeństwo, a jednocześnie środki na rozwój może zapewnić jedynie odpowiednia struktura finansowania. Dywersyfikacja jego źródeł pozwala zmniejszyć ryzyko i obniżyć koszty.

    – Korzystając z finansowania wyłącznie z jednego źródła narażamy się na ryzyko konieczności zwrotu wszystkich środków w krótkim czasie np. ze względu na pogorszenie się wyników finansowych, zmianę polityki instytucji finansującej czy zmianę otoczenia biznesowego. Oczywiście trzeba mieć na uwadze, aby nie dopuszczać do nadmiernego zadłużania się co może doprowadzić do problemów z płynnością, a nawet niewypłacalności. Zyski firmy powinny być stale reinwestowane w dalszy rozwój. Przy każdym większym wydatku inwestycyjnym warto jednak przynajmniej częściowo posiłkować się finansowaniem zewnętrznym, tak aby gotówka stanowiąca bufor bezpieczeństwa zawsze pozostawała w firmie – tłumaczy Krystyna Kalinowska, dyrektor inwestycyjny w Podlaskim Funduszu Kapitałowym.

    Jak podzielić swój „koszyk finansowania”?

    Podobnie, jak w przypadku inwestowania „nie wkłada się wszystkich jajek do jednego koszyka”, tak w przypadku finansowania biznesu dobrze jest zdywersyfikować źródła kapitału. Czy można jednak określić jaki procent całości finansowania ma stanowić to lub inne źródło? Wszystko zależy od charakteru działalności firmy, dlatego podział ten wygląda bardzo indywidualnie. Powinien być przede wszystkim zbilansowany pod kątem kosztów i korzyści, które firma dzięki temu uzyskuje. Rozkład źródeł finansowania można ustalić ze względu na przeznaczenie danych środków oraz tego, jaka forma będzie najkorzystniejsza do sfinansowania określonego obszaru działalności.

    Kredyt bankowy – finansowanie celów inwestycyjnych oraz bieżących potrzeb obrotowych
    Leasing – finansowanie środków trwałych firmy, w tym środków transportu, maszyn i urządzeń, sprzętu komputerowego
    Faktoring – finansowanie należności z odroczonym terminem płatności
    Private debt – finansowanie na okres przyspieszonego rozwoju firmy, w tym kosztów związanych z zatrudnieniem dodatkowych pracowników, rozwojem nowych kanałów dystrybucji, wejściem na nowe rynki
    Inne formy finansowania – venture capital / private equity – dalszy rozwój firmy, w tym poprzez fuzje i przejęcia innych podmiotów działających w danej branży
    Dywersyfikacja finansowania dobra na gorsze, jak i lepsze czasy

    Mając dostęp do zróżnicowanych form finansowania, firma jest lepiej przygotowana na różnego rodzaju sytuacje rynkowe, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. – Ważne jest przede wszystkim to, aby spółka dysponowała odpowiednio wysokim kapitałem obrotowym netto, zapewniającym płynność i bezpieczeństwo działania. Często popełnianym błędem jest finansowanie inwestycji ze środków obrotowych, co na dłuższą metę może zaburzać stabilność działania – mówi Krystyna Kalinowska z Podlaskiego Funduszu Kapitałowego.

    Odpowiednio wysoki kapitał obrotowy netto oraz zdywersyfikowane źródła finansowania stanowią dla firmy bufor bezpieczeństwa, który pozwala sprostać rozmaitym sytuacjom i zachować płynność finansową. Pozyskanie klienta czy zdobycie kontraktu jest niewątpliwie czymś pozytywnym, zwykle wymaga jednak konieczności zainwestowania dodatkowych środków, aby transakcja mogła dojść do skutku. Nie mając dostępu do finansowania wiele firm staje w takiej sytuacji przed poważnym problemem. Z drugiej strony firmę mogą spotkać negatywne zdarzenia, takie jak np. opóźniająca się płatność od dużego klienta. W takiej sytuacji brak finansowania, może zaburzyć płynność działania firmy i negatywnie wpłynąć na jej relacje z kontrahentami. Odpowiednia struktura źródeł kapitału pozwala na efektywną realizację celów biznesowych, zapewniając przedsiębiorstwu bezpieczeństwo i stabilny rozwój.

    [1] Departament Stabilności Finansowej NBP, raport „Sytuacja na rynku kredytowym” https://www.nbp.pl/home.aspx?f=/systemfinansowy/kredytowy.html