Tag: GPW

  • Scanway S.A. przechodzi na Główny Rynek GPW z rekordowym portfelem zamówień

    Scanway S.A. przechodzi na Główny Rynek GPW z rekordowym portfelem zamówień

    Polski sektor New Space przestaje być domeną wizjonerów, a staje się realnym, wysokomarżowym biznesem, o czym świadczy zaplanowany na 27 marca debiut na Głównym Rynku GPW wrocławskiej spółki Scanway.

    Historia Scanway na publicznym rynku to rzadki przykład dynamiki, której inwestorzy szukają w segmencie deep tech. W ciągu zaledwie osiemnastu miesięcy od debiutu na NewConnect w październiku 2023 roku, kapitalizacja spółki wzrosła z 58 mln zł do ponad pół miliarda złotych. To tempo odzwierciedla nie tylko giełdową hossę, ale przede wszystkim fundamentalną zmianę skali operacyjnej. Tylko w pierwszych dwóch miesiącach bieżącego roku obroty akcjami Scanway odpowiadały za jedną czwartą płynności całego małego parkietu, co uczyniło przeprowadzkę na rynek główny naturalnym etapem ewolucji.

    Moment wejścia na szerokie wody giełdowe zbiega się z rekordową koniunkturą w europejskim sektorze kosmicznym. Dane European Space Policy Institute wskazują, że w 2024 roku prywatne inwestycje w branżę na Starym Kontynencie wzrosły o 56 proc., osiągając poziom 1,5 mld euro. Scanway, specjalizujący się w systemach optycznych do obserwacji Ziemi, znajduje się w samym sercu tego trendu. Kluczowym wyzwaniem dla spółki nie jest już udowodnienie, że potrafi wysłać instrumenty na orbitę, ale przeskalowanie produkcji z jednostkowych projektów do seryjnego dostarczania ładunków optycznych w modelu przemysłowym.

    Wyniki finansowe za 2025 rok potwierdzają tę trajektorię. Przychody na poziomie 24,3 mln zł oznaczają niemal dwukrotny wzrost rok do roku, a portfel zamówień (backlog) spuchł do 54 mln zł. Solidna poduszka finansowa, wzmocniona ubiegłorocznym wejściem do akcjonariatu TFI PZU, daje zarządowi komfort w realizacji strategii na lata 2026–2028. Cel jest ambitny: stać się jednym z największych integratorów optycznych w Europie, zdolnym do produkcji kilkunastu zaawansowanych systemów rocznie.

    Dla zagranicznych kontrahentów obecność na Głównym Rynku GPW to certyfikat dojrzałości korporacyjnej. W branży kosmicznej, gdzie cykle projektowe trwają lata, a błędy liczone są w milionach euro, wiarygodność jest walutą równie ważną co innowacyjność. Jędrzej Kowalewski, prezes Scanway, podkreśla, że przejście na główny parkiet ma ułatwić budowanie relacji z globalnymi graczami, dla których standardy raportowania i płynność akcji są kluczowymi kryteriami wyboru partnera.

    Debiut Scanway 27 marca będzie testem nie tylko dla samej spółki, ale i dla warszawskiej giełdy. Pytanie brzmi, czy GPW zdoła przyciągnąć więcej podobnych podmiotów, tworząc nad Wisłą hub dla technologii kosmicznych, które coraz częściej postrzegane są nie jako egzotyka, lecz jako krytyczna infrastruktura współczesnej gospodarki. Sukces Scanway sugeruje, że fundamenty pod taki scenariusz zostały już położone.

    – Przejście na Główny Rynek GPW to dla Scanway historyczny moment. Stanowi zwieńczenie ponad dwuletniego okresu funkcjonowania jako spółka publiczna na rynku NewConnect, wdrażania najlepszych standardów w zakresie ładu korporacyjnego, relacji inwestorskich, a także wychodzenia naprzeciw oczekiwaniom inwestorów, którzy chcieli poznać i zrozumieć model biznesowy Scanway oraz specyfikę polskiej spółki kosmicznej z globalnymi aspiracjami. Cieszę się, że nasze działania spotkały się z pozytywnym odbiorem inwestorów, a osiągnięte sukcesy biznesowe dały powody do zadowolenia akcjonariuszom. Zbudowaliśmy dzięki temu solidne fundamenty pod dalszy wzrost i skalowanie działalności. Dziś jesteśmy gotowi do kolejnego etapu rozwoju – jako polska spółka notowana na Głównym Rynku GPW chcemy aktywnie kształtować globalną branżę New Space, budując długoterminową wartość dla akcjonariuszy – komentuje Jędrzej Kowalewski, Prezes Zarządu Scanway S.A.

  • Scanway opuszcza NewConnect. Strategiczny ruch giganta deep tech na główny parkiet GPW

    Scanway opuszcza NewConnect. Strategiczny ruch giganta deep tech na główny parkiet GPW

    W świecie spółek technologicznych przejście z rynku alternatywnego na główny parkiet giełdy jest często postrzegane jako rytuał przejścia. Jednak w przypadku wrocławskiego Scanway, złożenie pełnego prospektu emisyjnego do KNF to nie tylko formalność, ale precyzyjnie zaplanowany ruch strategiczny, który odzwierciedla dojrzewanie polskiego sektora kosmicznego.

    Decyzja o debiucie na głównym rynku GPW, planowanym na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2026 roku, wyróżnia się rzadko spotykanym na tym etapie pragmatyzmem. Spółka zdecydowała się na tzw. przejście techniczne, rezygnując z nowej emisji akcji. To sygnał dla inwestorów, że Scanway posiada obecnie wystarczający „pas startowy” finansowy. Komfort ten zapewniło zeszłoroczne wejście TFI PZU, które zainwestowało 15,3 mln zł, przejmując ponad 5% udziałów.

    Dla Scanway zmiana parkietu to przede wszystkim walka o wiarygodność instytucjonalną. W sektorze kosmicznym i zaawansowanej optyce przemysłowej, gdzie kontrakty mają charakter wieloletni i międzynarodowy, status spółki z rynku głównego jest istotnym aktywem w negocjacjach z globalnymi graczami. Jędrzej Kowalewski, prezes spółki, słusznie zauważa, że przejście to ułatwi dostęp do kapitału w przyszłości, jeśli pojawią się okazje do akwizycji lub konieczność sfinansowania skalowalnych projektów.

    Liczby przemawiają na korzyść spółki. W ostatnim kwartale 2025 roku Scanway zdominował NewConnect, generując 14% całkowitego obrotu rynku. Taka płynność, przy 358 notowanych podmiotach, czyniła ze spółki giganta na małym podwórku. Przenosiny na GPW pozwolą Scanway wyjść poza ramy lokalnego spektrum „growth” i przyciągnąć fundusze inwestycyjne, które ze względów statutowych omijają mniejsze parkiety.

    Model biznesowy Scanway, oparty na dwóch filarach — instrumentach optycznych dla mikrosatelitów oraz systemach kontroli jakości dla przemysłu — wydaje się odporny na cykliczność rynku. Podczas gdy segment kosmiczny buduje długoterminową wartość i marżę, rozwiązania dla przemysłu (Industry) zapewniają bieżącą monetyzację technologii.

    W szerszym kontekście, sukces Scanway będzie testem dla warszawskiej giełdy. Pytanie brzmi, czy GPW jest gotowa stać się realnym centrum finansowania dla europejskiego deep techu. Jeśli debiut Scanway przebiegnie sprawnie, może on stać się katalizatorem dla kolejnych firm z sektora kosmicznego, które dotychczas obawiały się sztywnego gorsetu regulacyjnego głównego rynku.

  • Miliardy z eksportu: finansowa potęga polskiego gamedevu na GPW

    Miliardy z eksportu: finansowa potęga polskiego gamedevu na GPW

    Polska branża gier w ciągu ostatnich dwóch dekad przeszła transformację z „marginalizowanej historii sukcesu” w globalnie rozpoznawalny hub innowacji, który dziś staje w jednym rzędzie z potęgami takimi jak Finlandia, Japonia czy Stany Zjednoczone.

    Tworzone nad Wisłą gry stały się kluczowym elementem międzynarodowej „miękkiej siły” kraju, promując jego kulturę i technologiczną biegłość na całym świecie.

    Fundamenty tego sukcesu tkwią w unikalnych uwarunkowaniach historycznych – transformacji ustrojowej, akcesji do UE, która przyciągnęła inwestycje, oraz wczesnej dominacji komputerów osobistych, która wymusiła rozwój głębokich kompetencji technicznych.   

    Skala sukcesu: dekada wykładniczego wzrostu

    Liczby najlepiej obrazują dynamikę polskiego gamedevu. W 2022 roku branża wygenerowała przychody na poziomie 1,286 miliarda euro (ok. 6,04 mld zł), co oznacza 11-procentowy wzrost rok do roku.

    To kulminacja długofalowego trendu – w ciągu zaledwie pięciu lat łączne przychody sektora wzrosły o niewiarygodne 250%.

    Ta trajektoria nie była pozbawiona wyzwań. W 2021 roku odnotowano 8-procentowy spadek, co było jednak przewidywalną korektą po bezprecedensowym boomie na cyfrową rozrywkę w pandemicznym 2020 roku.

    Zdolność do szybkiego powrotu na ścieżkę wzrostu w 2022 roku dowodzi, że fundamenty rynku są zdrowe, a jego rozwój stabilny. Mimo to, pod względem całkowitych przychodów Polska wciąż ustępuje największym rynkom Europy, takim jak Wielka Brytania, Francja, Niemcy czy kraje nordyckie, co stanowi interesujący paradoks w kontekście wielkości siły roboczej.

    Globalny zasięg: eksportowy fenomen

    Sercem polskiego sektora gier jest jego niemal całkowita orientacja na rynki zagraniczne. Aż 96-97% przychodów pochodzi z eksportu, co czyni gry jednym z najskuteczniejszych polskich produktów kulturowych i gospodarczych na arenie międzynarodowej.   

    Struktura geograficzna tego eksportu jest zdywersyfikowana i dowodzi strategicznej dojrzałości. Sprzedaż rozkłada się równomiernie na trzy kluczowe regiony: Amerykę Północną, Europę i Azję, które łącznie odpowiadają za 75% do 90% całkowitej sprzedaży.

    Ameryka Północna, z USA na czele, pozostaje najważniejszym pojedynczym rynkiem.

    Europa (Wielka Brytania, Niemcy, Francja) stanowi drugi filar sprzedaży.

    Azja (Chiny, Japonia, Korea Płd.) jest trzecim, perspektywicznym obszarem ekspansji.

    Co istotne, polskie studia nie tylko tworzą gry, ale i rozumieją globalne rynki. Polskie horrory odnoszą sukcesy w Japonii, a gry strategiczne i symulatory cieszą się ogromną popularnością w Niemczech i Korei Południowej.

    Technologicznym fundamentem tego zasięgu jest dystrybucja cyfrowa, odpowiadająca za ponad 85% sprzedaży i pozwalająca nawet małym studiom konkurować na globalnej arenie.   

    Siła napędowa: najszybciej rosnące centrum talentów w Europie

    Za wynikami finansowymi stoi najważniejszy zasób – kapitał ludzki. W 2023 roku sektor zatrudniał ponad 15 200 osób w około 494 studiach, co plasuje Polskę w ścisłej czołówce trzech największych rynków pracy gamedev w Europie, obok Wielkiej Brytanii i Francji. Co więcej, tempo wzrostu zatrudnienia jest szacowane jako najszybsze na kontynencie.

    Ekosystem jest przy tym niezwykle zróżnicowany. Obok gigantów jak CD Projekt RED, jego siłę stanowi gęsta sieć mniejszych podmiotów – aż 78% studiów to zespoły liczące mniej niż 25 pracowników, co stanowi kuźnię innowacji i kadr.

    Siła robocza staje się też coraz bardziej międzynarodowa i zróżnicowana: 24-25% stanowią kobiety (jeden z najwyższych wskaźników na świecie), a ponad 14,5% to obcokrajowcy, głównie z Ukrainy.

    Jednak obraz „rynku pracownika” nie jest pozbawiony cieni. Branża wciąż zmaga się ze zjawiskiem „crunchu” – okresów intensywnej pracy w nadgodzinach. Choć 81% firm oficjalnie go potępia, aż 27% pracowników doświadczyło go w 2023 roku, a niepokojące 70% przyznało się do pracy w nadmiernym wymiarze godzin.

    Ta rozbieżność między deklaracjami a rzeczywistością wskazuje na głęboko zakorzenione wyzwania kulturowe, które dojrzała branża musi rozwiązać.   

    Cena talentu: wynagrodzenia w polskim gamedevie

    Wysoki popyt na specjalistów przekłada się na wynagrodzenia znacznie przewyższające średnią krajową. W maju 2024 roku mediana zarobków brutto w branży wynosiła około 12 000 PLN, podczas gdy średnia krajowa oscylowała wokół 8 000 PLN. Zarobki są jednak silnie zróżnicowane.

    Analiza mediany całkowitego kosztu pracodawcy pokazuje, że najwyżej opłacani są specjaliści od produkcji (15 000 PLN) i programowania (13 900 PLN), a w środku stawki plasują się design (10 500 PLN) i grafika (10 300 PLN).

    Kluczowymi czynnikami kształtującymi pensje są lokalizacja i wielkość firmy. Warszawa jest stolicą zarobków, z medianą o ponad 20% wyższą niż w reszcie kraju. Pracownicy największych studiów zarabiają średnio o ponad 45% więcej niż ich koledzy w małych zespołach.

    Złożonym problemem pozostaje luka płacowa ze względu na płeć. Mediana dla mężczyzn wynosi 12 000 PLN, a dla kobiet 10 000 PLN. Co zaskakujące, największa, 27-procentowa różnica występuje w dziale grafiki – tym samym, który jest najbardziej sfeminizowany.

    Sugeruje to istnienie bardziej złożonych, systemowych barier, wykraczających poza samą reprezentację kobiet w zespołach.

    Giełda Papierów Wartościowych: finansowi liderzy

    Dojrzałość polskiego sektora gier odzwierciedla jego silna obecność na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Analiza trzech kluczowych spółek ukazuje strategiczną różnorodność ekosystemu.

    • CD Projekt: Globalna wizytówka i tytan segmentu AAA. Koncentruje się na grach o ogromnym budżecie, jak Wiedźmin i Cyberpunk. W 2024 roku Grupa osiągnęła 985 mln PLN przychodów i 470 mln PLN zysku netto, przy kapitalizacji rynkowej sięgającej ok. 26 mld PLN.
    • 11 bit studios: Innowator z segmentu AA, tworzący gry z głębokim przesłaniem (This War of Mine, Frostpunk), które zapewniają długi cykl sprzedaży. W 2024 roku firma zanotowała 140,5 mln PLN przychodów i 6,9 mln PLN zysku netto, przy kapitalizacji ok. 445 mln PLN.
    • PlayWay: Unikalny model biznesowy, działający jak inkubator. Dywersyfikuje ryzyko, finansując dziesiątki niskobudżetowych gier rocznie, licząc na kilka wiralowych hitów (Car Mechanic Simulator, House Flipper). Model ten przyniósł w 2024 roku 302,9 mln PLN przychodów i aż 206,6 mln PLN zysku netto, przy kapitalizacji ok. 1,76 mld PLN.

    Sukces tak odmiennych strategicznie firm jest najmocniejszym dowodem na dojrzałość i odporność polskiego rynku gier.

    Polska branża gier weszła w fazę dojrzałości jako globalny gracz. Spektakularny wzrost, dominacja eksportu, status europejskiego centrum talentów i strategiczna różnorodność na GPW to filary jej siły. Jednak utrzymanie tej pozycji będzie wymagało zmierzenia się z nowymi wyzwaniami.

    Globalny rynek gier, którego wartość wkrótce przekroczy 200 miliardów dolarów, stwarza ogromne szanse. Jednocześnie na horyzoncie pojawiają się wyzwania: globalna konsolidacja i ryzyko utraty niezależności , rosnąca presja rynku kapitałowego na regularne dostarczanie zysków, konieczność stałego zasilania rynku nowymi talentami poprzez system edukacji  oraz spłata „długu kulturowego” – eliminacja crunchu i zniwelowanie luki płacowej.

    Następny rozdział w historii polskiego gamedevu będzie definiowany przez to, jak branża poradzi sobie ze złożonością globalnego przywództwa. Wyzwaniem nie będzie już tylko tworzenie świetnych gier, ale zrównoważone skalowanie działalności i budowanie trwałej, etycznej kultury pracy.

    Od tego zależeć będzie, czy Polska ugruntuje swoją pozycję nie tylko jako produkcyjna potęga, ale także jako trwałe i wpływowe centrum globalnej kultury cyfrowej.

  • GPW stawia na AI. Giełda chce zwiększyć efektywność

    GPW stawia na AI. Giełda chce zwiększyć efektywność

    Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) rozpoczyna prace nad strategią wykorzystania sztucznej inteligencji. Jak zapowiedział prezes Tomasz Bardziłowski, przyszły rok ma być na parkiecie „rokiem AI”.

    Celem jest przede wszystkim zwiększenie efektywności operacyjnej, co wpisuje się w globalne trendy modernizacji rynków kapitałowych.

    Zapowiedź zarządu GPW nie jest zaskoczeniem. Giełdy na całym świecie, od Nasdaq po giełdy azjatyckie, od lat inwestują w zaawansowane technologie.

    Sztuczna inteligencja jest tam wykorzystywana m.in. do monitorowania obrotu w czasie rzeczywistym w celu wykrywania manipulacji, optymalizacji systemów transakcyjnych oraz analizy ogromnych zbiorów danych rynkowych.

    Warszawski parkiet, choć jest liderem w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, musi podążać za tymi zmianami, aby utrzymać konkurencyjność.

    Inicjatywa GPW ma solidne podstawy technologiczne. W listopadzie 2025 roku planowane jest wdrożenie nowego, autorskiego systemu transakcyjnego GPW WATS.

    Nowa platforma ma nie tylko zwiększyć wydajność i bezpieczeństwo, ale również stanowić fundament dla przyszłych wdrożeń, w tym narzędzi opartych na AI.

    Na obecnym etapie władze giełdy nie precyzują, jakie konkretne rozwiązania AI zostaną zaimplementowane.

    Deklaracja o skupieniu się na efektywności pracy sugeruje, że pierwsze wdrożenia mogą dotyczyć automatyzacji wewnętrznych procesów, analityki danych czy usprawnienia nadzoru nad rynkiem.

    Grupa kapitałowa GPW, zarządzająca rynkami akcji, obligacji, a także energii i gazu, generuje i przetwarza ogromne ilości danych. Wykorzystanie algorytmów AI do ich analizy może przynieść wymierne korzyści, od lepszego zarządzania ryzykiem po tworzenie nowych, innowacyjnych produktów dla inwestorów.

    Nowa strategia pokaże, jak ambitne są plany warszawskiej giełdy w dołączaniu do światowej czołówki technologicznej.

  • Euvic wchodzi na NewConnect. Cel: duża akwizycja i główny parkiet GPW

    Euvic wchodzi na NewConnect. Cel: duża akwizycja i główny parkiet GPW

    Grupa Euvic, jedna z największych technologicznych grup kapitałowych w Polsce, wchodzi na rynek publiczny. Spółka zadebiutuje na rynku NewConnect poprzez mechanizm odwrotnego przejęcia notowanej tam spółki EO Networks.

    W efekcie powstanie podmiot o szacowanej kapitalizacji bliskiej 700 mln zł, co da mu pozycję wicelidera na małej giełdzie. Wejście na rynek ma być jednak dopiero początkiem. Głównym celem jest pozyskanie kapitału na sfinansowanie dużej akwizycji zagranicznej.

    Skala nowego gracza

    Po formalnym połączeniu i zmianie nazwy EO Networks na Euvic, na giełdzie pojawi się organizm generujący ponad 750 mln zł skonsolidowanych rocznych przychodów (według danych za 2024 r.) i zatrudniający niemal 6 tys. pracowników.

    Na wycenę na poziomie 688 mln zł składa się nie tylko główny biznes Euvic SA (ponad 200 mln zł), ale także pakiety udziałów w kilkunastu innych spółkach z grupy.

    Wśród kluczowych aktywów znajdują się m.in. Euvic IT (wycena 97 mln zł), E1S (70 mln zł) oraz zagraniczne oddziały w Szwecji i USA.

    Co istotne, umowa zakłada również przejęcie pakietu kontrolnego (50,1%) w spółce Senetic, która sama generuje ponad 600 mln zł przychodu i 15 mln zł zysku rocznie.

    Strategia oparta na wzroście

    Publiczna odsłona Euvic ma służyć realizacji ambitnych celów. Zarząd deklaruje, że rozmowy dotyczące dużej akwizycji poza Polską są na zaawansowanym etapie i nabierają konkretnych kształtów.

    Pozyskane z rynku finansowanie ma umożliwić zamknięcie tej transakcji, a także kontynuację konsolidacji polskiego rynku IT.

    Obecność na giełdzie ma również inne cele. Ułatwi budowę programu motywacyjnego opartego na akcjach dla kluczowych menedżerów i pracowników.

    Zwiększy także wiarygodność grupy w oczach międzynarodowych kontrahentów. Długoterminowym celem strategicznym jest przeniesienie notowań na główny parkiet Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

  • Spyrosoft szuka nowej drogi rozwoju – amerykański doradca sygnałem zmian?

    Spyrosoft szuka nowej drogi rozwoju – amerykański doradca sygnałem zmian?

    Spyrosoft, jedna z dynamiczniej rozwijających się polskich firm IT, rozpoczęła formalny przegląd opcji strategicznych. Do współpracy zaprosiła renomowanego amerykańskiego doradcę – Cascadia Capital – oraz polską firmę Investsight. Celem są możliwe scenariusze dalszego rozwoju: od pozyskania inwestora strategicznego po zagraniczny debiut giełdowy.

    To ruch, który może zwiastować istotne zmiany w strukturze właścicielskiej lub modelu działania spółki. Od debiutu na głównym parkiecie GPW w 2022 roku Spyrosoft utrzymuje stabilną dynamikę wzrostu, jednak rosnące ambicje mogą wymagać większego kapitału lub silniejszego partnera – zwłaszcza jeśli mowa o ekspansji zagranicznej.

    Wybór Cascadii Capital – drugiego największego niezależnego banku inwestycyjnego w USA – sugeruje, że Spyrosoft nie szuka wyłącznie pieniędzy, ale także międzynarodowego know-how. Przeniesienie notowań za granicę lub sprzedaż pakietu kontrolnego dużemu graczowi może zwiększyć rozpoznawalność marki i otworzyć drzwi do nowych rynków.

    Na dziś to sygnał dla rynku: Spyrosoft rozważa ścieżki, które wykraczają poza typową ewolucję firm IT z GPW. Jeżeli wybierze partnera z sektora private equity lub zagraniczną giełdę, może stać się prekursorem trendu, który z czasem obejmie też inne polskie spółki technologiczne.

  • Creotech dzieli się na dwa światy. Quantum zmierza na GPW

    Creotech dzieli się na dwa światy. Quantum zmierza na GPW

    Creotech Instruments, jedna z najbardziej zaawansowanych technologicznie spółek notowanych na warszawskiej giełdzie, zamierza wydzielić segment systemów kwantowych do osobnej spółki – Creotech Quantum. Jej debiut na GPW planowany jest na pierwszą połowę 2026 roku. To strategiczne rozdzielenie działalności – pomiędzy technologie kosmiczne a kwantowe – może okazać się katalizatorem wzrostu dla obu filarów działalności.

    Obecny Creotech pozostanie skoncentrowany na platformach satelitarnych Hypersat, które cieszą się rosnącym zainteresowaniem ze strony sektora kosmicznego i obronnego. Spółka już dziś realizuje kontrakty z Europejską Agencją Kosmiczną i partnerami przemysłowymi, a autonomia technologiczna w tej dziedzinie nabiera geopolitycznego znaczenia.

    Z kolei Creotech Quantum, opierając się na istniejącym dorobku w zakresie aparatury do zastosowań kwantowych, będzie mogła w pełni wykorzystać potencjał rozwijającego się rynku. Wydzielenie pozwoli na łatwiejsze pozyskiwanie kapitału i przejrzystość dla inwestorów szukających ekspozycji stricte na technologie kwantowe – bez „ciężaru” projektów kosmicznych.

    To podejście przypomina strategie dużych graczy technologicznych, którzy oddzielają jednostki wysokiego ryzyka i innowacji. Jeśli rynek doceni ten ruch, Creotech może stać się benchmarkiem dla rozwoju deep tech w Polsce.

  • Brand24 na drodze do wycofania z GPW – co to oznacza dla inwestorów i rynku IT?

    Brand24 na drodze do wycofania z GPW – co to oznacza dla inwestorów i rynku IT?

    Brand24 stoi przed istotnymi zmianami w swojej strukturze właścicielskiej i obecności na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW). Prowly.com, większościowy akcjonariusz spółki, zamierza przejąć pozostałe akcje i wycofać Brand24 z obrotu publicznego.

    Strategia Prowly.com: dążenie do pełnej kontroli nad Brand24

    Prowly.com, posiadający obecnie 76,99% akcji Brand24, ogłosił zamiar nabycia pozostałych 23,01% akcji po cenie 50,10 zł za sztukę. Zaproszenie do sprzedaży obejmuje 521 660 akcji, a oferty będą przyjmowane w dniach 17–21 marca 2025 roku. Planowane rozliczenie transakcji ma nastąpić 25 marca 2025 roku.

    Prowly.com zażądało zwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy Brand24 na dzień 11 kwietnia 2025 roku. W porządku obrad znalazł się punkt dotyczący wycofania akcji spółki z obrotu na rynku regulowanym oraz upoważnienia zarządu do podjęcia niezbędnych działań w tym zakresie.

    Brand24: od debiutu na GPW do planowanego wycofania

    Brand24 zadebiutował na głównym rynku GPW w maju 2021 roku, przenosząc się z rynku NewConnect. Spółka oferuje narzędzie do monitoringu treści w internecie, sprzedawane globalnie w modelu SaaS (Software as a Service). Z jej usług korzystają zarówno duże światowe marki, jak i małe oraz średnie przedsiębiorstwa zainteresowane opiniami na swój temat w sieci.

    Konsekwencje potencjalnego wycofania Brand24 z GPW dla inwestorów i rynku IT

    Planowane wycofanie Brand24 z GPW może mieć kilka istotnych konsekwencji:

    • Dla inwestorów indywidualnych: posiadacze akcji będą musieli zdecydować, czy skorzystać z oferty Prowly.com i sprzedać akcje po proponowanej cenie, czy pozostać akcjonariuszami spółki niepublicznej. Ta ostatnia opcja może wiązać się z mniejszą płynnością inwestycji.
    • Dla rynku IT: potencjalna prywatyzacja Brand24 może wpłynąć na postrzeganie polskich spółek technologicznych przez inwestorów oraz na ogólną dynamikę inwestycji w sektorze.
    •  
  • Nie będzie oferty publicznej TTMS. Przynajmniej na razie

    Nie będzie oferty publicznej TTMS. Przynajmniej na razie

    Transition Technologies MS (TTMS) ogłosił zawieszenie swojej oferty publicznej. Powodem tej decyzji są niesprzyjające warunki rynkowe, które zdaniem zarządu spółki uniemożliwiły realizację oferty w satysfakcjonujących warunkach cenowych, zwłaszcza w odniesieniu do inwestorów instytucjonalnych. Pomimo to, poziom zainteresowania inwestorów indywidualnych był znacząco wyższy od przewidywanego, co zarząd odbiera jako wyraz zaufania do strategii rozwoju TTMS.

    „Dziękujemy wszystkim inwestorom indywidualnym i szczególnie naszym pracownikom za duże zaufanie. Zapisy w transzy indywidualnej znacząco przekroczyły dedykowaną im część oferty i ponad 2,5-krotnie przewyższyły przewidywaną w tej transzy liczbę akcji. Traktujemy to jako wyraz zaufania wobec TTMS i naszej strategii” – powiedział prezes TTMS, Sebastian Sokołowski. Jak dodał, zewnętrzne warunki rynkowe spowodowały, że poziom cen oferowanych przez inwestorów instytucjonalnych okazał się niesatysfakcjonujący, co przełożyło się na decyzję o wstrzymaniu debiutu.

    Ambitne plany TTMS pomimo wyzwań rynkowych

    Prezes TTMS podkreślił, że zawieszenie oferty publicznej nie wpływa na strategię rozwoju spółki. Firma zamierza kontynuować swoje plany, w tym przeprowadzenie kolejnej akwizycji na rynku zachodnioeuropejskim. „Podjęliśmy decyzję o zawieszeniu procesu debiutu giełdowego spółki. Nie wpływa to jednak na naszą strategię, którą zamierzamy dalej konsekwentnie realizować” – zapewnił Sokołowski, dodając, że TTMS będzie nadal obserwować sytuację rynkową i rozważy wznowienie procesu IPO, gdy warunki będą bardziej sprzyjające.

    Decyzja o zawieszeniu procesu debiutu jest strategiczną reakcją na obecne warunki rynkowe, które od kilku miesięcy charakteryzują się dużą zmiennością oraz rosnącym poziomem niepewności inwestorów. Zmienność ta, zdaniem analityków, wpływa na trudności w osiągnięciu oczekiwanego poziomu wycen podczas ofert publicznych, szczególnie dla mniejszych i średnich spółek.

    Zwrot środków dla inwestorów i plany na przyszłość

    Oferta publiczna TTMS rozpoczęła się 21 października, obejmując budowę księgi popytu wśród inwestorów instytucjonalnych oraz przyjmowanie zapisów od inwestorów indywidualnych. Spółka planowała pozyskać około 80 mln zł netto, które miały wspierać proces akwizycji i ekspansji na rynkach zachodnich. Mimo sukcesu transzy indywidualnej, w obecnej sytuacji rynkowej zarząd uznał, że oferta publiczna nie jest opłacalna na planowanych warunkach.

    W związku z zawieszeniem procesu, wszystkie zapisy złożone przez inwestorów indywidualnych zostały anulowane, a środki wpłacone za oferowane akcje zostaną zwrócone. TTMS planuje jednak wrócić do oferty publicznej w bardziej sprzyjającym momencie, co będzie zależało od przyszłych nastrojów rynkowych i stabilizacji sytuacji gospodarczej.

    Decyzja TTMS o wstrzymaniu debiutu na giełdzie jest kolejnym przykładem na trudności, z jakimi mierzą się spółki technologiczne planujące debiut na publicznym rynku kapitałowym. Zmienność i niepewność rynków sprawiają, że inwestorzy instytucjonalni coraz ostrożniej podchodzą do nowych emisji akcji, co odbija się na wycenach.

  • Transition Technologies MS planuje debiut na GPW – stawia na rozwój sztucznej inteligencji

    Transition Technologies MS planuje debiut na GPW – stawia na rozwój sztucznej inteligencji

    Spółka Transition Technologies MS (TTMS) zapowiedziała plany przeprowadzenia pierwotnej oferty publicznej (IPO) nowych akcji w najbliższych tygodniach. Ostateczny termin debiutu na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) uzależniony będzie od warunków rynkowych oraz zatwierdzenia prospektu przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF), poinformowała spółka w oficjalnym komunikacie. TTMS liczy na pozyskanie kapitału, który pomoże przyspieszyć rozwój grupy, szczególnie w zakresie zaawansowanych technologii, takich jak sztuczna inteligencja, big data, chmura obliczeniowa oraz cyberbezpieczeństwo.

    Plany ekspansji w perspektywicznych sektorach technologicznych

    Prezes TTMS, Sebastian Sokołowski, podkreślił, że wejście na giełdę to strategiczny krok w kierunku dalszej ekspansji na rynku IT. Firma, specjalizująca się w outsourcingu usług zarządzanych (managed services) dla dużych międzynarodowych korporacji, współpracuje z klientami z takich sektorów jak farmacja, przemysł, edukacja oraz obronność. Sokołowski zwraca uwagę na rozwój kompetencji TTMS w dziedzinach technologii przyszłości, a zwłaszcza w zakresie wdrożeń bazujących na sztucznej inteligencji. Firma stawia także na kluczowe rozwiązania technologiczne, które w obecnych czasach są niezwykle pożądane przez klientów korporacyjnych.

    „Dynamicznie się rozwijamy, wspierając cyfrową transformację największych światowych firm z wymagających branż. Mamy unikalne kompetencje i wieloletnie doświadczenie, co daje nam przewagę konkurencyjną” – dodał Sokołowski.

    Sztuczna inteligencja jako katalizator innowacji

    Przewodniczący rady nadzorczej TTMS oraz prezes Grupy Transition Technologies, Konrad Świrski, podkreślił kluczową rolę sztucznej inteligencji (AI) w obecnym krajobrazie technologicznym. Według niego, AI jest katalizatorem rewolucji, która zmienia wiele branż na całym świecie. TTMS przygotowuje się na te zmiany, rozwijając zarówno technologie AI, jak i zaawansowane rozwiązania IT, które zasilają sektor usług zarządzanych.

    „W TTMS jesteśmy podwójnie przygotowani na nadchodzące zmiany. Uważnie obserwujemy kierunki rozwoju AI i już wdrażamy te usługi u naszych klientów. Jednocześnie, sztuczna inteligencja będzie dla nas uzupełnieniem zaawansowanych technologii IT, a nie ich zastępstwem” – podkreślił Świrski. Dodał również, że plany IPO są szansą na dodatkowy impuls rozwojowy dla TTMS, umożliwiając spółce dalszą ekspansję zarówno geograficzną, jak i produktową.

    Zarządzane usługi IT na długoterminowych kontraktach

    TTMS działa na podstawie długoterminowych kontraktów w modelu managed services, co zapewnia firmie stabilne fundamenty finansowe i przewidywalność przychodów. Spółka świadczy szeroki wachlarz usług informatycznych, z których korzystają największe światowe korporacje. Oferta TTMS obejmuje zarówno tworzenie systemów opartych na zaawansowanych technologiach, jak i dostarczanie rozwiązań pozwalających na skuteczne zarządzanie procesami IT w firmach z wielu sektorów gospodarki.

    Oczekiwanie na prospekt emisyjny

    Szczegóły oferty publicznej akcji TTMS zostaną zawarte w prospekcie emisyjnym, który musi zostać zatwierdzony przez KNF. Globalnym koordynatorem oferty oraz prowadzącym księgę popytu jest Ipopema Securities, natomiast doradcą prawnym spółki w procesie IPO jest kancelaria DWF Poland Jamka Sp.k.

    Debiut na GPW, jeśli do niego dojdzie, może stać się kolejnym krokiem w umacnianiu pozycji TTMS na rynku, a także otworzyć przed firmą nowe możliwości rozwoju zarówno w Polsce, jak i na rynkach międzynarodowych.

  • Grupa AB podnosi cenę maksymalną skupu akcji 

    Grupa AB podnosi cenę maksymalną skupu akcji 

    Grupa AB podjęła decyzję o podniesieniu maksymalnej ceny skupu akcji do 114,5 zł za walor z wcześniejszych 92 zł. Zmiana ta została ogłoszona po zakończeniu okresu zamkniętego i publikacji raportu kwartalnego, co umożliwiło spółce ponowne nabywanie akcji podczas sesji giełdowych, wykorzystując bieżącą sytuację rynkową.

    Podniesienie ceny maksymalnej zostało zatwierdzone na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy 30 sierpnia br. Mimo nowej, wyższej ceny, wartość ta nadal jest poniżej większości wycen analityków, takich jak DM BOŚ (109,9 zł), Ipopema Securities (119,2 zł), TrigonDM (120,0 zł) czy BM Santander (137,0 zł). Grupa AB argumentuje, że akcje pozostają niedowartościowane, a kontynuacja programu buy-back leży w interesie wszystkich akcjonariuszy.

    Skup akcji przez Grupę AB stanowi jeden z głównych kanałów transferu zysków do akcjonariuszy. Spółka pozostaje także aktywna na polu dywidend, co potwierdza wypłata z zysku minionego roku finansowego w wysokości 31,65 mln zł, co oznacza 2 zł na akcję. To kwota o 60% wyższa niż rok wcześniej, co stanowi już czwartą z rzędu wypłatę dywidendy.

    Podczas wspomnianego NWZ, akcjonariusze zdecydowali także o uproszczeniu struktury grupy kapitałowej poprzez połączenie z dwiema w pełni kontrolowanymi spółkami zależnymi: B2B IT, zajmującą się logistyką, oraz Rekman, dystrybutorem zabawek.

  • TTMS wzmacnia pozycję w sektorze obronnym dzięki nowej koncesji

    TTMS wzmacnia pozycję w sektorze obronnym dzięki nowej koncesji

    Transition Technologies MS (TTMS), polski software house i część Grupy Transition Technologies, uzyskał od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) koncesję na przetwarzanie środków podwójnego zastosowania. Koncesja ta otwiera firmie drogę do większej liczby specjalistycznych zleceń w sektorze obronnym, co jest kluczowe dla dalszego rozwoju TTMS w tym obszarze.

    TTMS od lat aktywnie działa w sektorze obronnym, wdrażając innowacyjne technologie, między innymi w ramach NATO Allied Command Transformation. Nowoczesne technologie IT, w tym sztuczna inteligencja, odgrywają coraz większą rolę w projektach wojskowych, a TTMS dzięki swojemu doświadczeniu i kompetencjom, jest jednym z nielicznych polskich podmiotów zdolnych do realizacji takich zadań. Firma posiada nie tylko specjalistyczną wiedzę, ale także odpowiednie certyfikaty i poświadczenia, które umożliwiają dostęp do informacji niejawnych oraz realizację długoterminowych kontraktów w sektorze obronnym.

    Uzyskana koncesja, przyznawana na maksymalnie 50 lat, umożliwia TTMS obrót materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym. Warto zauważyć, że wcześniejsza koncesja firmy wygasła w związku ze zmianą siedziby, co wymusiło jej odnowienie. Dzięki temu TTMS może kontynuować i rozszerzać swoje działania w sektorze obronnym, który charakteryzuje się wysokimi barierami wejścia, ale jednocześnie oferuje perspektywiczne możliwości rozwoju.

    TTMS od początku swojej działalności w sektorze obronnym zrealizowała 10 kontraktów, co świadczy o jej ugruntowanej pozycji na rynku. Dodatkowo, w lipcu br. firma złożyła wniosek do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) o wznowienie postępowania prospektowego w związku z planowaną ofertą publiczną akcji i debiutem na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW).

  • Tomasz Bardziłowski nowym Prezesem Zarządu GPW

    Tomasz Bardziłowski nowym Prezesem Zarządu GPW

    Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) na posiedzeniu 27 marca 2024 r. jednogłośnie wyraziła zgodę na powołanie Tomasza Bardziłowskiego na stanowisko Prezesa Zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW). Po otrzymaniu wymaganej zgody Komisji Nadzoru Finansowego, Tomasz Bardziłowski obejmuje stanowisko Prezesa Zarządu GPW. Decyzja weszła w życie 29 marca br. w dniu doręczenia Spółce decyzji Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie wyrażenia zgody na zmianę w składzie Zarządu Giełdy. Bardziłowski zastąpił na tym stanowisku poprzedniego prezesa giełdy – Marka Dietla.

    Tomasz Bardziłowski
    Tomasz Bardziłowski, GPW / źródło: GPW

    Uchwałę w sprawie powołania Tomasza Bardziłowskiego na stanowisko Prezesa Zarządu GPW podjęło Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie GPW 5 lutego 2024 r. Decyzja zapadła większością głosów na wniosek Skarbu Państwa – akcjonariusza reprezentującego 35,01 proc. kapitału zakładowego Spółki.

    Tomasz Bardziłowski ukończył studia licencjackie na wydziale Finansów i Bankowości SGH, zdobył tytuł magistra finansów międzynarodowych na University of Amsterdam. Ukończył studia doktoranckie na Akademii Leona Koźmińskiego oraz Advanced Management Program na IESE Business School oraz Program for Leadership Development na Harvard Business School. Studiował również na Staffordshire University Business School w Wielkiej Brytanii oraz na Wirtschaftsuniversität w Wiedniu.

    Pracę zawodową rozpoczął w 1997 r. w domu maklerskim ABN AMRO w Warszawie, w latach 1998-2003 pracował w Credit Suisse First Boston jako analityk ds. rynku polskiego. W latach 2003-2005 był szefem  departamentu sprzedaży instytucjonalnej DM BZ WBK (obecnie Santander), a w latach 2005-2006 Prezesem Zarządu CAIB Securities. W latach 2006-2010 piastował stanowiska Head of Emerging Europe Equity Research oraz Head of CEE Equities w UniCredit CAIB. W latach 2010-2012 był Dyrektorem Zarządzającym i szefem polskiego oddziału Credit Suisse Securities. W latach 2012-2018 sprawował stanowiska Członka Zarządu i szefa Departamentu Rynku Publicznego Vestor Dom Maklerski (wcześniej DI Investors). Od lutego 2019 r. był Dyrektorem Zarządzającym w Departamencie Rynków Kapitałowych i Doradcą Zarządu IPOPEMA Securities. W latach 2014-2016 obejmował stanowisko eksperta ds. rynków kapitałowych w Forum Obywatelskiego Rozwoju.

    Tomasz Bardziłowski był wielokrotnie nagradzany jako najlepszy analityk ds. rynku CEE, m.in. w rankingu Institutional Investors. W roku 2005 uznany w plebiscycie gazety Parkiet „Analitykiem Roku”, w roku 2006, w tym samym plebiscycie, uznany za najlepszego stratega giełdowego. Jest maklerem giełdowym (nr licencji 2110) i posiada tytuł Chartered Financial Analyst (CFA), który uzyskał w 2000 r.

  • AB S.A. dołącza do mWIG40 na GPW – przełomowy moment dla giganta dystrybucji IT i elektroniki w Polsce

    AB S.A. dołącza do mWIG40 na GPW – przełomowy moment dla giganta dystrybucji IT i elektroniki w Polsce

    AB to największy dystrybutor IT i elektroniki użytkowej w Polsce oraz regionie CEE, jednocześnie już siódma największa spółka z branży w Europie, po sesji 15 marca br. wejdzie w skład indeksu mWIG40 Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Obecna kapitalizacja Grupy AB to 1,3 mld zł, a analitycy giełdowi widzą istotny potencjał dalszego wzrostu kursu akcji.

    W ramach rocznej rewizji składu indeksów giełdowych akcje AB S.A. (GPW: ABPL, ABE) po prawie 18 latach notowania na rynku głównym GPW efektywnie od poniedziałku 18 marca br. znajdą się w gronie 60 najważniejszych spółek na polskiej Giełdzie, które grupują indeksy WIG20 i mWIG40. GPW Benchmark, spółka będąca formalnym administratorem wskaźników referencyjnych, przy ustalaniu listy rankingowej bierze pod uwagę zarówno płynność walorów (wartość obrotów), jak również kapitalizację akcji w wolnym obrocie.

    – To dla nas kolejne zobowiązanie do dalszej pracy, realizacji kolejnych celów. Dołączymy w indeksie mWIG40 do grona znakomitych polskich marek z rynku IT, z uzupełniającego naszą działalność segmentu software, tzn. do Comarchu i Asseco Poland. Notujemy rekordowe wyniki, korzystamy z bycia dystrybutorem pierwszego wyboru dla producentów i resellerów, a nasz średnioroczny wzrost skali działania z ostatnich ponad 20 lat przekracza 16%. Mamy apetyt na więcej – pracujemy na to każdegodnia, konsekwentnie realizując długoterminową, bezpieczną strategię rozwoju, w której nieustannie szlifujemy efektywność operacyjną, kreujemy rynek i wsłuchujemy się w potrzeby największej w naszym regionie bazy 16 tys. aktywnych klientów, a także dbamy o solidne finanse wskazuje Andrzej Przybyło, Prezes Zarządu AB S.A.

    W I kw. roku finansowego 2023/2024 (IV kw. roku kalendarzowego 2023) Grupa AB zanotowała bardzo dobre wyniki finansowe, będące konsekwencją zarówno wzrostu sprzedaży, jak również optymalizacji wewnętrznej. Skonsolidowane przychody, po oczyszczeniu o efekt osłabienia korony czeskiej, w jakiej raportuje spółka-córka ATC, przekroczyły po raz pierwszy w historii próg 5 mld zł. Dzięki utrzymaniu najniższego w branży poziomu wskaźnika kosztów SG&A, dalszej redukcji zobowiązań finansowych i zmniejszenia kosztów finansowych czy też optymalizacji kapitału pracującego netto, Grupa AB wypracowała w minionym kwartale wzrost skorygowanego zysku netto do 71,5 mln zł. W okresie ostatnich czterech kwartałów, czyli w roku kalendarzowym 2023, przychody Grupy AB przekroczyły 15,5 mld zł, wynik EBITDA wzrósł o ponad 11% rdr, do 306 mln zł, zysk brutto przekroczył 203 mln zł, a zysk netto wzrósł do blisko 162 mln zł.

    – Nasz wskaźnik rentowności kapitału zaangażowanego utrzymuje się powyżej 18%, a wskaźnik długu netto do EBITDA spadł do bardzo niskiego poziomu 0,6. Mamy dużo przestrzeni finansowej do wzrostu, którego potencjał potęgują korzystne trendy makroekonomiczne i transformacja cyfrowa podkreśla Grzegorz Ochędzan, Wiceprezes ds. Finansowych AB S.A.

    Firma badawcza Gartner prognozuje, że globalne wydatki na IT w 2024 roku przekroczą pierwszy raz próg 5 bln dolarów. Firmy badawcze Canalys czy Counterpoint Research wskazują na rosnący potencjał nawet słabiej zachowujących się do tej pory kategorii, jak notebooki czy komputery stacjonarne.

    Kurs akcji AB wzrósł w ostatnich dniach do około 80 zł, co oznacza jednak dopiero poziom wartości księgowej. Z kolei wskaźnik cena do zysku (C/Z) kształtuje się obecnie na poziomie 7 przy ponad dwukrotnie wyższej średniej wartości dla spółek z mWIG40 (około 15). Rekomendacje biur maklerskich pokrywających analitycznie spółkę (Ipopema Securities, DM BOŚ i Trigon DM) brzmią „kupuj”, a analiza wskaźnikowa wobec porównywalnych firm, których należy szukać na giełdach zagranicznych, może sugerować również dwu-trzykrotny potencjał wzrostu notowań.

  • Dziedzictwo na GPW – siła i wytrwałość polskich firm rodzinnych

    Dziedzictwo na GPW – siła i wytrwałość polskich firm rodzinnych

    Wśród szklanych wieżowców warszawskiego centrum finansowego, gdzie giganci kapitału codziennie przekształcają swoje strategie, aby dostosować się do kaprysów globalnej ekonomii, istnieje cichy bastion tradycji i długowieczności – firmy rodzinne. Z najnowszego raportu Grant Thornton wynika, że firmy rodzinne nie tylko znacząco przyczyniają się do kształtu polskiego rynku kapitałowego, stanowiąc 40% spółek notowanych na GPW w Warszawie, ale także ich starszeństwo może być powodem do dumy – niektóre z nich trwają na parkiecie nieprzerwanie od blisko trzech dekad.

    Firmy rodzinne na GPW – bastion stabilności

    Jednak, chociaż wydają się być odizolowane od chaosu współczesności, nie są nietykalne. Rok 2022 wyzwolił demony geopolityki, a inwazja Rosji na Ukrainę wprowadziła do globalnej gry ekonomicznej nowe, niepokojące zmienne. Koszty finansowania zewnętrznego wzrosły, a rentowność na poziomie zysku netto spadła. Ale, o ironio, właśnie w takich czasach firmy rodzinne, które często kojarzone są z tradycyjnym i ostrożnym zarządzaniem, mogą okazać się skalą w burzliwym oceanie finansów.

    Zaskakujące może być to, jak raport podkreśla odporność tych przedsiębiorstw na przeciwności. Indeks GT 20 Rodzinne, monitorujący 20 największych spółek rodzinnych na GPW, pokazuje, że inwestorzy cenią stabilność i przewidywalność, jaką oferują firmy rodzinne, nieustannie przyznając im wartości porównywalne z korporacjami bez rodzinnych tradycji.

    W kontekście szerszego obrazu, to zdecydowanie dobre wiadomości dla inwestorów szukających bezpiecznego przystani dla swoich kapitałów. W erze, gdzie każda wiadomość może wstrząsnąć rynkami, akcje firm rodzinnych stają się synonimem spokoju i długoterminowego potencjału.

    Plusy i minusy

    Nie można jednak ignorować pewnych wyzwań, przed którymi stoją te przedsiębiorstwa. Proces sukcesji, czyli przekazywania pałeczki kolejnemu pokoleniu, odbywa się tylko w 20% z nich. Choć jest to sygnał alarmowy dla tych firm, których przyszłość zależy od płynności zmian w zarządzaniu, to z drugiej strony, obserwujemy też nowe podejście do kwestii sukcesji – wykorzystanie fundacji rodzinnej, co może świadczyć o dojrzewaniu do zmian.

    Zatem, mimo że firmy rodzinne na GPW mogą jawić się jako zakurzone relikty przeszłości, to jednak ich zdolność do adaptacji i przetrwania, w połączeniu z nowoczesnymi strategiami zarządzania sukcesją, tworzy z nich unikatowe aktywa na zmieniającym się rynku. Jak pokazuje historia, właśnie te przedsiębiorstwa, które pielęgnują stabilność i długoterminową wizję, nie tylko przetrwają, ale być może wyjdą na prowadzenie w niepewnej przyszłości globalnej gospodarki.

  • Akcje SAP i 2 innych spółek wchodzą dziś na nowy rynek GPW

    Akcje SAP i 2 innych spółek wchodzą dziś na nowy rynek GPW

    Na wniosek Wprowadzającego Animatora Rynku (WAR) – Santander Biura Maklerskiego – 15 czerwca 2023 r. na GlobalConnect zadebiutują kolejne trzy spółki. Będą to akcje niemieckich spółek notowanych na Deutsche Börse: sklep internetowy Zalando, producent sportowych i luksusowych samochodów osobowych Porsche oraz producent oprogramowania do zarządzania firmami SAP. Akcje wprowadzanych spółek wchodzą w skład indeksu giełdowego DAX.

    Obecnie w obrocie dostępne są akcje siedmiu spółek: Allianz, BMW, hiszpańskiego holdingu odzieżowego Inditex (Zara, Pull&Bear, Massimo Dutti, Bershka, Stradivarius, Oysho, Zara Home), Jeronimo Martins (właściciel m.in. sieci sklepów Biedronka), Mercedes Benz, Siemens i Volkswagen. Planowane jest dalsze, sukcesywne rozbudowywanie oferty. W późniejszym okresie planowane jest także poszerzenie oferty o dostępność akcji wybranych spółek amerykańskich.

    GlobalConnect to nowy rynek GPW, który ruszył w listopadzie 2022 r. Na tym rynku notowane są akcje wprowadzane do obrotu przez Wprowadzającego Animatora Rynku (WAR) bez zgody emitenta. Dzięki nowemu rynkowi inwestorzy mogą kupować i sprzedawać na GPW akcje największych i najbardziej znanych spółek zagranicznych. Na ten moment jedynym WAR, który wprowadza akcje spółek zagranicznych do obrotu na GlobalConnect, jest Santander Biuro Maklerskie.

    Nowy rynek funkcjonuje w Alternatywnym Systemie Obrotu (ASO) GPW. Notowania odbywają się w trakcie sesji giełdowej na GPW – od poniedziałku do piątku w godzinach 09:05-17:05. Akcje zagranicznych spółek są kwotowane w polskich złotych. Wybór spółek wprowadzanych do obrotu na GlobalConnect leży w gestii WAR. WAR odpowiada także za zapewnienie płynności na wprowadzanych walorach.

    Inwestorzy mogą składać zlecenia poprzez istniejący lub nowy rachunek w krajowych biurach maklerskich, które są podłączone do GlobalConnect. Opłaty pobierane od Członków Giełdy, działających na tym rynku są identyczne jak opłaty pobierane na Głównym Rynku GPW. Posiadaczom akcji notowanych na GlobalConnect będą przysługiwały pożytki w postaci np. dywidend.

  • Tuż po debiucie na GPW, Columbus zapowiada kolejną ekspansję

    Tuż po debiucie na GPW, Columbus zapowiada kolejną ekspansję

    Zarząd spółki Columbus Energy S.A. podpisał dziś umowę typu joint-venture. Zgodnie z umową, za pośrednictwem utworzonej w Ukrainie spółki, Columbus wraz z ukraińskim partnerem, będzie projektował, dostarczał i montował produkty ze swojej oferty, tj. fotowoltaikę, pompy ciepła i magazyny energii. Działalność ukraińskiej spółki, w której CE obejmie 60% udziałów, będzie prowadzona pod marką Columbus, przy wykorzystaniu firmowych produktów, zasobów technologicznych, sprzedażowych i marketingowych.

    – Ukraina to kolejny, po Republice Czeskiej rynek zagraniczny, gdzie chcemy wykorzystać nasz sprawdzony model sprzedażowy i wieloletnie doświadczenie. Mamy świadomość, że jest to rynek wymagający, ale równocześnie bardzo perspektywiczny. Obecnie tamtejsza energetyka jest zależna od paliw kopalnych i atomu. Odbudowa niezależności energetycznej jest dla Ukrainy priorytetem, co oznacza, że popyt na rozwiązania OZE przez najbliższe lata będzie tam olbrzymi. Nawet teraz, podczas wojny, jest spory popyt w regionach południowo-zachodnich na niezależność energetyczną – komentuje Dawid Zieliński, prezes Columbus Energy S.A.

    Przypomnijmy, że działalność zagraniczną Columbus rozpoczął w czerwcu ub.r., w Republice Czeskiej. Oficjalnie sprzedaż produktów ruszyła tam w sierpniu 2022 r. Początkowo była to fotowoltaika z magazynem energii, obecnie oferta została poszerzona o pompy ciepła i produkty dla segmentu B2B.

    – W Ukrainie będzie wiele przetargów, międzynarodowych zleceń, związanych z odbudową po wojnie. Jako członek United Nations Global Connect przyglądamy się temu, jak świat przygotowuje się na czas “po wojnie”. Chcemy być pierwsi i działać tak jak w Czechach, gdzie w niecałe pół roku udało nam się zaimplementować powtarzalny i skalowalny model biznesowy. Według wstępnych szacunków, w Czechach do końca marca br. zamontowaliśmy powyżej 300 instalacji i osiągnęliśmy ok. 30 mln zł przychodów, jednak szczegółowe dane zaprezentujemy w raporcie kwartalnym.  Jak będzie w Ukrainie? Wszystko przed nami  – mówi Dawid Zieliński.

  • Połowa stycznia, a na GPW już drugi debiut w tym roku

    Połowa stycznia, a na GPW już drugi debiut w tym roku

    Na GPW już jutro drugi debiut w tym roku. Po spółce z sektora IT – Passus S.A.- która przenosiła notowania z NewConnect na główny rynek, przyszła pora na Movie Games S.A. – spółkę produkującą gry wideo, działającą w skali globalnej.

    Movie Games, podobnie jak Passus, przenosi swoje notowania z NewConnect na główny parkiet.

    Od czasu debiutu na małym rynku w grudniu 2018 roku, ceny akcji wahały się w przedziale od 14 zł w październiku zeszłego roku do 150 zł w połowie 2020. Obecnie cena akcji oscyluje wokół 28 zł, co oznacza poprawę wobec końcówki zeszłego roku, jednak wciąż jeszcze wiele brakuje do pandemicznego maksimum.

    Jak możemy przeczytać na stronie spółki „Spółka została założona w 2016 roku przez Mateusza Wcześniaka, fana gier z doświadczeniem w sektorze finansowym, przy wsparciu Aleksego Uchańskiego, od prawie trzech dekad związanego z branżą gier komputerowych i mediami, oraz Macieja Miąsika, legendy polskiego gamingu i developera z niemal 30-letnim doświadczeniem. Aktualnie spółka Movie Games S.A. jest notowana na parkiecie rynku NewConnect.

    Spółka łączy nowe talenty z cenionymi weteranami branży, takimi jak David Jaffe, twórca God of War, Piotr Gnyp – znany ex-dziennikarz branżowy i ekspert ds. nowych technologii, oraz Tobiasz Piątkowski, jeden z najsłynniejszych polskich twórców komiksu i art directorów.”

    Debiut Movie Games na Głównym Rynku odbędzie się 18 stycznia 2023 r. o godz. 9:00 i będzie transmitowana za pośrednictwem YouTube GPW.

    Movie Games S.A. będzie 417. spółką notowaną na Głównym Rynku oraz 2. debiutem na tym rynku w 2023 roku.

  • Czego brakuje polskim startupom?

    Czego brakuje polskim startupom?

    Zdaniem założycieli startupów największą barierą rozwoju w Polsce jest pozyskanie finansowania. Szacuje się, że luka kapitałowa wynosi nad Wisłą już nawet kilkaset miliardów złotych. Które branże są najbardziej niedofinansowane? Czy programy akceleracyjne mogą być odpowiedzią na trudności z pozyskaniem finansowania przez startupy?

    – Luka kapitałowa nie jest zjawiskiem nowym, zwłaszcza w odniesieniu do startupów w początkowej fazie rozwoju. Można powiedzieć, że to normalne, kiedy powstaje więcej projektów niż jest kapitału do ich sfinansowania, a obronią się tylko te najlepsze. Problem w tym, że mamy teraz wyjątkowo trudny okres, więc nawet bardzo dobre projekty mogą nie przetrwać. Aby w pełni wykorzystać potencjał polskiego ekosystemu startupowego trzeba wesprzeć przedsiębiorców w procesie pozyskiwania finansowania – z jednej strony uzupełniając rynek prywatny pieniędzmi publicznymi, a z drugiej dbając o wysoki poziom programów akceleracyjnychmówi Tomasz Snażyk, prezes Fundacji Startup Poland, która we współpracy z Giełdą Papierów Wartościowych w Warszawie i Narodowym Centrum Badań i Rozwoju właśnie opublikowała raport na temat zjawiska luki kapitałowej w Polsce. Opracowanie zawiera także analizę potencjału akceleracji jako odpowiedzi na problemy z pozyskaniem finansowania przez startupy. 

    Branże, którym brakuje pieniędzy

    Fundusze VC stały się bardziej selektywne, jeśli chodzi o wybór spółek pod inwestycje – bardziej szczegółowo i rygorystycznie weryfikują, na ile propozycja wartości wypracowana przez daną spółkę odpowiada rzeczywistym potrzebom rynku. To między innymi dlatego niektóre branże – mimo, że bazują na nowoczesnych rozwiązaniach technologicznych – są niedofinansowane.

    Z ankiety przeprowadzonej wśród 300 startupów wynika, że za najbardziej niedofinansowaną founderzy uznają edukację (22 proc. wskazań). Ich zdaniem mocno niedofinansowane są również spółki reprezentujące branże: GreenTech/CleanTech (16 proc.), hardware (16 proc.), AgroTech (16 proc.), MedTech (14 proc.), przemysł 4.0 (12 proc.) czy life science (12 proc.).

    Z pomocą niedofinansowanym projektom, które mają potencjał, ale nie potrafią przyciągnąć inwestorów może przyjść sektor publiczny. Doświadczenie pokazuje, że zabezpieczenie w postaci kapitału publicznego wzmacnia pozycję startupów w poszukiwaniu kolejnych inwestorów.

    – Dotychczasowe zaangażowanie sektora publicznego pomogło wielu polskim spółkom technologicznym dojrzeć i skutecznie skomercjalizować swoje produkty. Nadal to środki publiczne najczęściej są obecne we wczesnej fazie rozwoju projektów technologicznych. To dlatego sektor publiczny jest w pewnym sensie naturalnym inicjatorem działań, jeśli chodzi o wypełnienie luki kapitałowej, zarówno w ujęciu stricte finansowym, jak i branżowym, czyli dofinansowania sektorów, którymi inwestorzy prywatni są mniej zainteresowani – mówi Błażej Koczetkow, dyrektor działu funduszy kapitałowych w NCBR. Centrum za pomocą nowego instrumentu chce ulokować środki własne oraz prywatnych inwestorów w innowacyjne, technologiczne spółki na wczesnych etapach rozwoju z przewagą projektów z tzw. obszarów kapitałochłonnych.

    Brakuje nie tylko pieniędzy, ale i doświadczenia                                    

    Początkujący przedsiębiorcy potrzebują nie tylko pieniędzy, ale także wsparcia pod względem merytorycznym i operacyjnym w prowadzeniu spółek. Odpowiedzią na wyzwania w tym obszarze mogą być programy akceleracyjne. Niemal wszyscy uczestnicy takich projektów rekomendują je początkującym founderom. Jako najważniejszą kwestię przy wyborze akceleratora wskazują możliwość otrzymania wsparcia przy wprowadzeniu produktu na rynek i know-how.

    – W najbliższym czasie chcemy dać młodym spółkom możliwość zaprezentowania się podmiotom już notowanym na GPW. Liczymy, że w ten sposób startupy zachęcą notowane na naszym parkiecie spółki do skorzystania z oferowanej technologii lub usługi. Sami mamy tutaj dobre doświadczenie – dzięki otwarciu się na współpracę ze startupami mieliśmy możliwość przetestowania wielu innowacyjnych technologii. Jednym z przykładów może być wdrożenie w naszej organizacji rozwiązania robotycznego usprawniającego procesy generowania raportów wykorzystywanych do przygotowywania i audytu sprawozdań finansowychmówi Ignacy Bobruk, wicedyrektor działu komunikacji i marketingu GPW oraz szef GPW Venture Network.

    Aż 82% ankietowanych przedstawicieli startupów potwierdziło, że jeśli GPW prowadziłaby program animujący współpracę startupów z akceleratorami oraz odbiorcami technologii, byliby zainteresowani uczestnictwem w takim projekcie.

  • Akcje Passus już na głównym parkiecie GPW

    Za nami pierwszy debiut na GPW w tym roku. Tym razem spółka IT Passus S.A. przeniosła notowania swoich akcji z rynku NewConnect na główny parkiet.

    Tuż po debiucie ceny akcji Passus rosły do poziomu powyżej 40 zł, by chwilę później zniżkować do niemal 35 zł za akcję. Jednak po godzinie kurs się ustabilizował na poziomie około 39 zł.

    Grupa Passus specjalizuje się w projektowaniu i wdrażaniu wysoko specjalizowanych rozwiązań informatycznych z zakresu monitorowania i poprawy wydajności sieci i aplikacji oraz bezpieczeństwa IT zarówno w architekturze on-premise jak i środowiskach hybrydowych, chmurze prywatnej i publicznej. W skład Grupy wchodzą firmy Passus S.A., Chaos Gears S.A., Wisenet Sp. z o.o. oraz Sycope S.A.

    W 2017 roku firma spełniła wymagania stawiane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i uzyskała świadectwa bezpieczeństwa przemysłowego, które potwierdzają zdolność spółki do realizacji usług w instytucjach i gałęziach przemysłowych związanych z dostępem do informacji niejawnych – krajowych, NATO oraz Unii Europejskiej.

  • Przed nami pierwszy debiut na GPW w tym roku. Na pierwszy ogień idzie spółka IT

    Już jutro pierwszy debiut na GPW w 2023 roku. Tym razem na główny parkiet przejdzie spółki PASSUS S.A. Passus zadebiutował na NewConnect w 2018 roku. Wówczas cena akcji oscylowała wokół 15 zł za sztukę. po ponad 4 latach cena za akcję to około 40 zł.

    Passus specjalizuje się w projektowaniu i wdrażaniu wysoko specjalizowanych rozwiązań informatycznych z zakresu monitorowania i poprawy wydajności sieci i aplikacji oraz bezpieczeństwa IT zarówno w architekturze on-premise jak i środowiskach hybrydowych, chmurze prywatnej i publicznej. W skład Grupy wchodzą firmy Passus S.A., Chaos Gears S.A., Wisenet Sp. z o.o. oraz Sycope S.A.

    Uroczystość pierwszego notowania akcji Spółki rozpocznie się 10 stycznia o godz. 9:00 i będzie transmitowana za pośrednictwem YouTube GPW.

    PASSUS S.A. będzie 416. spółką notowaną na Głównym Rynku oraz 1. debiutem na tym rynku w 2023 roku.