Administracja prezydenta Joe Bidena ogłosiła kluczowe porozumienie z Micron Technology. Porozumienie to gwarantuje 6,1 miliarda dolarów wsparcia federalnego, które ma przyspieszyć produkcję zaawansowanych chipów pamięciowych w stanie Nowy Jork i Idaho.
W odpowiedzi na niedobory chipów, które perturbowały globalne łańcuchy dostaw w czasie pandemii COVID-19, rząd USA przyjął ustawę Chips and Science Act z 2022 roku. Ustawa ta przeznaczyła 52 miliardy dolarów na wsparcie krajowego przemysłu półprzewodników, z czego Micron Technology skorzysta, tworząc potężne ośrodki produkcyjne.
Z ogłoszonym wsparciem, Micron planuje zainwestować dodatkowe 100 miliardów dolarów w ciągu najbliższych dwudziestu lat w regionie północnego Nowego Jorku, tworząc cztery nowe fabryki w okolicach Syracuse. Przewidywane jest, że inwestycje te stworzą około 9,000 bezpośrednich miejsc pracy oraz 40,000 miejsc pracy w sektorze budowlanym, co senator Chuck Schumer określił jako historyczne wydarzenie dla regionu Syracuse, porównując je do skutków budowy Kanału Erie w 1825 roku.
Znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego
Amerykańska inicjatywa wzmocnienia produkcji chipów ma również kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego, w obliczu rosnącej digitalizacji i zależności od technologii. Przez zwiększenie produkcji zaawansowanych chipów na terenie USA, administracja Bidena dąży do zmniejszenia zależności od zagranicznych dostawców, szczególnie z Chin.
Administracja Bidena zdaje się brać przykład z praktyk europejskich, sztucznie kształtując warunki rynkowe, w tym przypadku dla rynku półprzewodników, co z jednej strony może wydawać się uzasadnione zważywszy na zagrożenie związane z przerwanymi łańcuchami dostaw. Daje to też do zrozumienia, jak istotny jest i będzie ten rynek w przyszłych latach. Jednak z drugiej strony, konsekwencje tak znaczących rządowych ingerencji finansowych w flagowej gospodarce kapitalistycznej mogą mieć trudne do przewidzenia konsekwencje oraz generować konieczność dalszego wsparcia sektora IT, podobnie jak dzieje się to w Europie.
W czwartek, akcje producenta chipów pamięci, Micron Technology, osiągnęły rekordowy poziom, wzrastając o 15%, po tym jak firma przedstawiła silną prognozę przychodów, wzbudzając optymizm wśród inwestorów. Oczekuje się, że gwałtowny popyt na sprzęt AI przyczyni się do dalszego wzrostu notowań dostawcy, takiego jak Nvidia, wiodącego gracza na rynku. To zjawisko miało również wpływ na szerszy indeks chipów z Filadelfii (SOX), który wzrósł o 3%.
Micron, znany z raportowania wyników przed swoimi konkurentami, pełni kluczową rolę w ocenie popytu na półprzewodniki na szerszym rynku. Firma ogłosiła, że jej ultraszybkie półprzewodniki HBM (High Bandwidth Memory), kluczowe dla rozwoju aplikacji AI, zostały wyprzedane na cały 2024 rok, a większość zapasów na 2025 rok również została już przydzielona.
Według Marka Haefele, dyrektora ds. inwestycji w UBS Global Wealth Management, pamięć jest kluczowym beneficjentem przyjęcia technologii AI. „Spodziewamy się ożywienia w kształcie litery V w branży, z przewidywanym wzrostem przychodów o 55% w 2024 roku i 35% w 2025 roku” – powiedział.
Micron, będący jednym z dwóch dostawców chipów HBM dla Nvidii, wraz z południowokoreańskim SK Hynix, odnotował znaczny wzrost wartości rynkowej, dodając niemal 16 miliardów dolarów, przy cenie akcji wynoszącej 110,92 dolara.
Przed ogłoszeniem wyników firma wyceniana była na około 24-krotność swoich 12-miesięcznych szacunków zysków, znacznie powyżej poziomu swojego mniejszego rywala, Western Digital. W ciągu ostatnich 12 miesięcy akcje Micron wzrosły o ponad 60%, co jest odzwierciedleniem zaufania inwestorów w zdolność firmy do zwiększenia swojego udziału w rynku chipów HBM o wysokiej marży.
W rozmowie z Reuters, dyrektor biznesowy Micron, Sumit Sadana, ujawnił, że firma pozyskała nowych klientów dla swoich produktów HBM, których jeszcze nie ogłosiła. Firma przewiduje również, że jej skorygowana marża brutto na bieżący kwartał osiągnie poziom 26,5%, co jest znacznie powyżej rynkowych szacunków wynoszących 20,8%. Taka sytuacja jest efektem braku nowych chipów HBM, co daje Micron większą siłę w negocjacjach cenowych.
W ostatnich latach, świat technologii obserwował ogromny postęp w dziedzinie półprzewodników, a Samsung Electronics stoi na przedzie tej rewolucji. W środę, podczas dorocznego walnego zgromadzenia akcjonariuszy, współdyrektor Kye-Hyun Kyung ujawnił ambitne plany firmy dotyczące zaawansowanego pakowania chipów. Samsung, który utworzył tę jednostkę biznesową w zeszłym roku, spodziewa się przekroczenia przychodów na poziomie 100 milionów dolarów z tej innowacyjnej technologii w 2024 roku.
Zaawansowane pakowanie chipów stanowi kluczowy element w strategii rozwoju Samsunga, pozwalając na bardziej efektywne i kompaktowe rozwiązania w produkcji półprzewodników. Firma oczekuje, że pierwsze znaczące rezultaty tych inwestycji zaczną się pojawiać od drugiej połowy bieżącego roku, co podkreśla zaangażowanie Samsunga w przodowanie innowacji w branży.
Ponadto, Samsung dąży do zwiększenia swojego udziału w zyskach z rynku chipów pamięciowych, nie tylko poprzez ekspansję swojego udziału rynkowego. Na koniec czwartego kwartału ubiegłego roku, firma posiadała 45,5% udziału w rynku chipów DRAM, według analiz TrendForce. Kluczem do osiągnięcia tego celu jest zaspokojenie rosnącego zapotrzebowania na wysokiej klasy chipy pamięci, niezbędne dla rozwoju sztucznej inteligencji. W tym kontekście, Samsung koncentruje się na produkcji chipów HBM3E, nowej 12-stosowej wersji chipów pamięci o wysokiej przepustowości, która ma zapewnić firmie przewagę konkurencyjną.
Szczególnie interesujące są plany rozwoju dla kolejnej generacji chipów HBM, znanych jako HBM4, które mają zostać wprowadzone na rynek w 2025 roku. Samsung planuje wykorzystać swoje kompleksowe kompetencje, obejmujące produkcję, projektowanie oraz kontrakty na chipy, aby dostarczyć niestandardowe rozwiązania odpowiadające na specyficzne potrzeby klientów.
Odpowiadając na obawy akcjonariuszy dotyczące wyzwań konkurencyjnych, zwłaszcza w porównaniu z SK Hynix, Kyung zapewnił, że firma jest dobrze przygotowana do uniknięcia podobnych niepowodzeń w przyszłości. Wzmocnienie pozycji Samsunga w tej dziedzinie podkreśla również niedawne oświadczenie Jensena Huanga, CEO Nvidii, który ogłosił, że chipy HBM Samsunga zostaną wykorzystane w produktach lidera w dziedzinie AI.
W kontekście rozwoju technologii sztucznej inteligencji, Samsung zapowiada również wkroczenie w nowe obszary z produktami takimi jak compute express link (CXL) oraz processing-in-memory (PIM), które mają znacząco przyczynić się do przyszłych innowacji w branży.
W miarę jak Samsung kontynuuje rozwój w dziedzinie zaawansowanych technologii pakowania chipów i innych innowacyjnych produktów pamięciowych, firma zdaje się umacniać swoją pozycję jako lidera w branży półprzewodników, kształtując przyszłość technologii i otwierając nowe możliwości dla rozwoju sztucznej inteligencji.
W ostatnich dniach świata technologii nie można było przeoczyć znaczącego wzrostu, który odnotował tajwański indeks porównawczy Taiex, osiągając rekordowy poziom dzięki imponującemu skokowi ceny akcji Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (TSMC), największego na świecie producenta chipów komputerowych. Ten fenomenalny wzrost, który wyniósł 3% w ciągu jednego dnia, jest wyraźnym sygnałem potęgi i strategicznego znaczenia TSMC na globalnym rynku półprzewodników.
Podłożem tego skoku była decyzja analityków z Morgan Stanley, którzy podnieśli swoją cenę docelową dla akcji Nvidii – jednego z kluczowych klientów TSMC – z 603 do 750 USD. Decyzja ta była motywowana rosnącym popytem na chipy sztucznej inteligencji, obszar, w którym Nvidia odgrywa wiodącą rolę, będąc jednocześnie głównym odbiorcą produkcji TSMC. Cena akcji TSMC wzrosła o imponujące 9,8% po wznowieniu obrotu po przerwie na Nowy Rok Księżycowy, co tylko potwierdza, jak ważne jest to przedsiębiorstwo dla globalnego ekosystemu technologicznego.
Analitycy zwracają uwagę na „bardzo silny krótkoterminowy wzrost”, który jest odbiciem nie tylko bieżącej kondycji rynkowej, ale także oczekiwań względem przyszłego zapotrzebowania na chipy AI. TSMC, będąc na czele innowacji i produkcji w branży półprzewodników, odnotowało w zeszłym tygodniu 7,9% wzrost przychodów i prognozuje dalszy wzrost sprzedaży o co najmniej 8%, co ma niebagatelne znaczenie dla całej branży.
Podczas gdy akcje TSMC zanotowały spadek w drugiej połowie dnia, nadal zamknęły czwartkowy handel z imponującym wzrostem o około 7,9%, osiągając cenę 697 dolarów tajwańskich. Ten ruch cenowy podkreśla, jak bardzo Nvidia – i szerzej, cała branża AI – zależy od zdolności produkcyjnych i innowacyjności TSMC. Nvidia, korzystając na boomie sztucznej inteligencji, podkreśla rosnące zapotrzebowanie na chipy AI, które są kluczowe do uruchamiania generatywnych modeli AI, takich jak ChatGPT od OpenAI.
Warto podkreślić, że sukces TSMC i jego wpływ na globalny rynek półprzewodników nie jest dziełem przypadku. Jest to wynik lat inwestycji w badania i rozwój, strategiczne partnerstwa oraz zrozumienie rosnących potrzeb rynku technologicznego. Ten ostatni skok cen akcji TSMC i związany z nim wzrost wartości Taiex to potwierdzenie, że innowacje i zaawansowane technologie będą nadal napędzać globalną gospodarkę, z TSMC jako jednym z jej kluczowych graczy.
Jednakże, nie można ignorować wyzwań stojących przed branżą, takich jak zagrożenia związane z bezpieczeństwem łańcucha dostaw, zmienność geopolityczna, oraz konieczność ciągłego inwestowania w nowe technologie i zrównoważony rozwój. TSMC, będąc liderem branży, stoi na czele tych wyzwań, demonstrując swoją zdolność do adaptacji i innowacji, co jest kluczowe dla dalszego rozwoju i stabilności globalnego rynku półprzewodników.
W kontekście rosnącej roli sztucznej inteligencji (AI) w globalnej ekonomii, ambicje Sama Altmana, dyrektora generalnego OpenAI, dotyczące zainwestowania bilionów dolarów w rozwój infrastruktury półprzewodników wydają się być zarówno odważne, jak i niezbędne. Jednak przy bliższym spojrzeniu, te plany rzucają światło na szereg wyzwań i potencjalnych implikacji, które mogą zaważyć na przyszłości technologii i globalnej ekonomii.
Pierwszym i najbardziej oczywistym wyzwaniem jest skala finansowania. Altman sugeruje, że potrzebne są biliony dolarów, aby sprostać zapotrzebowaniu na chipy, które są kluczowe dla rozwoju AI. To stawia pytanie o realność pozyskania tak ogromnych środków finansowych, nawet przy wsparciu takich gigantów jak SoftBank, Microsoft, czy partnerów z Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Pomysł zebrania do 7 bilionów dolarów, jak sugerują źródła przywołane przez „The Wall Street Journal„, wydaje się przekraczać granice ekonomicznej logiki i wykonalności.
Ponadto, plany te rzucają światło na istotną zależność między rozwojem AI a sektorem półprzewodników. Bez dostatecznej ilości wysokowydajnych chipów, postęp w dziedzinie AI może zostać znacząco spowolniony. Jednak masowa inwestycja w infrastrukturę półprzewodników niesie ze sobą ryzyko nadprodukcji i potencjalnych zakłóceń w delikatnej równowadze popytu i podaży na rynku chipów.
Innym ważnym aspektem jest czas i złożoność budowy nowoczesnych fabryk chipów. Takie projekty wymagają lat planowania, budowy i kalibracji, co oznacza, że szybkie zwiększenie zdolności produkcyjnych może nie być możliwe w krótkim czasie. Ponadto, istnieje problem niedoboru wykwalifikowanych pracowników, co już teraz stanowi wyzwanie dla sektora.
Rozważając potencjalne konsekwencje, nie można ignorować możliwych implikacji antymonopolowych. Konsolidacja tak ogromnych zasobów finansowych i technologicznych w rękach jednej organizacji lub konsorcjum mogłaby prowadzić do znaczących przesunięć na rynku, wpływając na konkurencję i innowacyjność.
Jednakże, za tymi wyzwaniami kryje się również wizja przyszłości, w której AI i zaawansowane technologie półprzewodnikowe napędzają postęp w każdej dziedzinie życia. Inwestycje w infrastrukturę nie są tylko kwestią zwiększenia produkcji chipów; to również inwestycja w przyszłość centrum danych, sieci energetycznych i, co najważniejsze, w rozwój zrównoważonych źródeł energii do zasilania tej zaawansowanej infrastruktury.
Nie wszystko widać gołym okiem
W kontekście informacji o planach Sama Altmana dotyczących inwestycji bilionów dolarów w rozwój infrastruktury półprzewodników, istotnym aspektem, który warto uwzględnić, jest potencjalny cel tej ogłoszonej inicjatywy jako testu reakcji rynku. Możliwość, że Altman celowo przedstawił te ambitne plany, aby zobaczyć, jak inwestorzy, konkurenci, rządy i ogół społeczeństwa zareagują na wizję tak ogromnych inwestycji w technologię, otwiera interesującą perspektywę.
Ta strategia, jeśli rzeczywiście była zastosowana, mogłaby dostarczyć cennych informacji na temat apetytu rynku na duże projekty technologiczne oraz zdolności branży do mobilizacji zasobów finansowych i ludzkich w celu wspierania przyszłości AI i technologii półprzewodnikowych. Reakcja rynku mogłaby również dostarczyć wglądu w percepcję ryzyka i optymizmu co do przyszłości tych technologii, jak również potencjalnych przeszkód regulacyjnych i logistycznych.
Jeśli reakcje byłyby pozytywne, mogłoby to wzmocnić argumenty za dalszymi inwestycjami i potencjalnie przyciągnąć dodatkowe środki z różnych źródeł, włączając w to rządy i prywatnych inwestorów. Z drugiej strony, jeśli rynek wyraziłby sceptycyzm lub obawy, mogłoby to skłonić Altmana i OpenAI do przemyślenia lub dostosowania swoich planów, być może kierując je w bardziej realistyczną lub etapową ścieżkę rozwoju.
Taktyka ta może również służyć jako forma budowania przewagi konkurencyjnej. Prezentując OpenAI jako lidera myślenia o przyszłości technologicznej i inwestycji w infrastrukturę, Altman zwiększa prestiż i widoczność swojej firmy, potencjalnie przyciągając talenty i zabezpieczając przyszłe partnerstwa strategiczne. Ponadto, wywołując dyskusję na temat potrzeb i wyzwań związanych z produkcją półprzewodników, OpenAI może przyczynić się do formowania polityki publicznej i strategii branżowych, które wspierają ich długoterminowe cele.
Czy zatem Sam Altman jest ambitnie szalony, czy jednak, wzorem Elona Muska, używa mocy swoich słów do pozyskania bezcennych danych dotyczących reakcji rynku? Odpowiedzi na to pytanie nie możemy być pewni, jednak takie zapowiedzi mogą generować realny wpływ na rynek, co z pewnością będziemy obserwować.
25 stycznia 2024 roku, sektor półprzewodników został świadkiem historycznego momentu: ogłoszenia współpracy pomiędzy gigantem technologicznym Intel a United Microelectronics Corporation (UMC), tajwańskim potentatem w dziedzinie produkcji czipów. Ten ruch nie tylko oznacza ważny zwrot w strategiach obu firm, ale także sygnalizuje znaczące przesunięcia w globalnym przemyśle półprzewodników.
Transformacja Intel i UMC – nowe horyzonty w produkcji półprzewodników
Intel, znany głównie ze swojej dominacji w produkcji mikroprocesorów, przez lata zmagał się z wyzwaniami związanymi z przejściem do modelu biznesowego odlewni. Wprowadzenie strategii IDM 2.0 i przejęcie Tower Semiconductor było pierwszym krokiem, ale partnerstwo z UMC stanowi przełom. Wykorzystując zdywersyfikowane usługi technologiczne UMC i własne zakłady produkcyjne, Intel przechodzi do nowego etapu – od producenta do odlewni.
Dla UMC, partnerstwo to jest równie transformatywne. Firma, która dotychczas skupiała się na procesach 28nm i 22nm, teraz dzięki współpracy z Intelem, ma możliwość wejścia w erę zaawansowanej technologii FinFET bez ponoszenia ogromnych kosztów kapitałowych. Jest to szczególnie ważne w kontekście rosnącej konkurencji na rynku procesów dojrzałych, szczególnie w Chinach.
Strategia i innowacja – przyszłość technologii 12nm
Z punktu widzenia technologii, współpraca ta kładzie nacisk na rozwój procesu 12-nanometrowego. To strategiczne podejście ma na celu skorzystanie z synergii pomiędzy pojemnością produkcyjną Intela a doświadczeniem technologicznym UMC. Wykorzystanie istniejącego zakładu Intela w Chandler w Arizonie (Fab22/32) do realizacji tego projektu jest decyzją nie tylko ekonomiczną, ale także strategiczną. Pozwala to na znaczące zmniejszenie inwestycji przy zachowaniu wysokiej skali produkcji.
Kluczowym aspektem tej współpracy jest również rozszerzenie globalnego zasięgu obu firm. UMC, poprzez zarządzanie amerykańskim zakładem Intela, nie tylko zwiększa swoją obecność na globalnym rynku, ale także inteligentnie dywersyfikuje ryzyka geopolityczne. Intel z kolei zdobywa bezcenne doświadczenie na rynku odlewni, co pozwala mu skupić się na rozwoju jeszcze bardziej zaawansowanych technologii, takich jak procesy 3nm i 2nm.
Jednakże, należy podkreślić, że ta współpraca stoi przed szeregiem wyzwań. UMC od 2017 roku pracuje nad procesem 14 nm, który nie osiągnął jeszcze masowej produkcji. Podobnie, ich proces 12 nm jest w fazie badań i rozwoju, z planowanym wejściem w masową produkcję dopiero na koniec 2026 roku. Zatem, rzeczywiste korzyści z tej współpracy będą widoczne dopiero po kilku latach.
Ten sojusz pomiędzy Intel i UMC reprezentuje nie tylko współpracę dwóch firm, ale także symbolizuje ewolucję w sektorze półprzewodników. To nie jest tylko kwestia wzajemnych korzyści na poziomie procesu 12 nm, ale raczej początek potencjalnie głębszej i szerszej współpracy w ich odpowiednich dziedzinach wiedzy. W dynamicznym świecie produkcji półprzewodników, ten sojusz Intel-UMC jest fascynującym osiągnięciem, które zasługuje na uwagę. Jest to nie tylko połączenie sił dwóch liderów technologicznych, ale także strategia, która może zdefiniować przyszłe kierunki rozwoju branży półprzewodników.
Kluczowym elementem tej współpracy jest połączenie zaawansowanej technologii Intela z operacyjnym doświadczeniem UMC. Intel, będąc liderem w innowacjach technologicznych i posiadającym zaawansowane technologie produkcji, wnosi do partnerstwa swoje doświadczenie w opracowywaniu i wytwarzaniu najnowszych technologii czipów. Z drugiej strony, UMC wnosi swoje bogate doświadczenie w zarządzaniu operacjami produkcji, co jest kluczowe dla efektywnego wykorzystania zasobów i osiągnięcia wysokiej wydajności produkcji.
To partnerstwo jest także odpowiedzią na zmieniające się warunki rynkowe. W obliczu rosnącej konkurencji, zwłaszcza ze strony azjatyckich producentów półprzewodników, oraz niepewności geopolitycznych, takie sojusze są kluczowe dla utrzymania konkurencyjności i innowacyjności. Intel i UMC, poprzez współdzielenie zasobów i wiedzy, mogą lepiej radzić sobie z tymi wyzwaniami, jednocześnie przyspieszając rozwój nowych technologii.
Ponadto, ta współpraca może być katalizatorem dla dalszych innowacji w branży. Współpraca na poziomie tak zaawansowanym jak proces 12 nm otwiera drogę do eksploracji i rozwoju jeszcze mniejszych i bardziej wydajnych technologii czipów. Intel, mając na uwadze swoje długoterminowe cele, takie jak rozwój technologii 3nm i 2nm, może skorzystać z tej współpracy, aby przyspieszyć swoje badania i rozwój w tych obszarach.
Wreszcie, warto podkreślić, że sukces tej współpracy będzie miał wpływ nie tylko na Intel i UMC, ale także na całą branżę półprzewodników. Jeśli Intel i UMC zdołają skutecznie wdrożyć ten sojusz, mogą stać się przykładem dla innych firm w branży, pokazując, że strategiczne partnerstwa mogą prowadzić do wzajemnych korzyści i przyspieszyć rozwój technologiczny.
W ostatnich latach, rynek półprzewodników, będący kluczowym elementem globalnej gospodarki technologicznej, przeżywał okresy znaczących turbulencji. Po latach nieprzerwanego wzrostu, napędzanego postępem w dziedzinie technologii cyfrowych i rosnącym zapotrzebowaniem na urządzenia elektroniczne, branża ta stanęła w obliczu nieoczekiwanych wyzwań. Rok 2023 przyniósł ze sobą znaczący spadek, który eksperci z Gartnera szacują na 10,9%. Jest to nie tylko sygnał zwolnienia tempa wzrostu, ale także symptom głębszych przemian rynkowych i technologicznych.
Ten spadek jest efektem szeregu czynników. Ograniczony popyt na tradycyjne produkty, takie jak smartfony i komputery stacjonarne, stanowi istotne wyzwanie dla producentów półprzewodników. Zmieniające się preferencje konsumentów i nasycone rynki w tych segmentach znacznie zmniejszyły zapotrzebowanie na nowe chipy. Dodatkowo, słabe wydatki na infrastrukturę centrów danych, które historycznie były głównym motorem napędowym dla innowacji i wzrostu w branży, dodatkowo pogłębiły spadek. Alan Priestley z Gartnera podkreśla, że nawet rosnący popyt na chipy obsługujące obciążenia sztucznej inteligencji (AI), takie jak procesory graficzne (GPU), nie jest w stanie zrównoważyć tych strat.
Dlatego rynek półprzewodników jest szczególnie godna uwagi, ponieważ kontrastuje z wcześniejszymi okresami szybkiego wzrostu i innowacji. Przez wiele lat, rozwój technologiczny i zwiększające się zapotrzebowanie na zaawansowane technologie, takie jak AI, uczenie maszynowe i automatyzacja, napędzały wzrost w sektorze. Jednak obecny spadek świadczy o zmieniającym się krajobrazie rynkowym, gdzie producenci muszą dostosować się do nowych warunków i oczekiwań.
W tym kontekście, rok 2023 może być postrzegany jako punkt zwrotny dla branży półprzewodników, sygnalizujący konieczność adaptacji i innowacji w obliczu nowych wyzwań. Przedsiębiorstwa stają przed zadaniem nie tylko odbudowania wzrostu, ale także przedefiniowania swoich strategii i produktów, aby sprostać zmieniającym się potrzebom rynku i technologii.
Rynek półprzewodników – spadek w 2023
Rok 2023 przedstawia się jako niezwykle wyzwanie, jeśli chodzi o rynek półprzewodników. Prognozy firmy Gartner wskazują na znaczący spadek przychodów do poziomu 534 miliardów dolarów. Ten regres jest wyjątkowo dotkliwy, biorąc pod uwagę, że w poprzednich latach branża ta charakteryzowała się stałym wzrostem i innowacyjnością. Główne przyczyny tego spadku są wielowymiarowe i odzwierciedlają szersze zmiany na globalnym rynku.
Jednym z kluczowych czynników jest znaczący spadek popytu na tradycyjne urządzenia elektroniczne, takie jak smartfony i komputery stacjonarne. W dobie nasycenia rynków i zmieniających się trendów konsumenckich, firmy produkujące te urządzenia odnotowują mniejszą sprzedaż, co bezpośrednio wpływa na zapotrzebowanie na nowe chipy. Dodatkowo, opóźnienia w innowacjach i wydłużające się cykle życia produktów sprawiają, że konsumenci rzadziej decydują się na zakup nowych modeli.
Kolejnym ważnym czynnikiem jest spowolnienie inwestycji w infrastrukturę centrów danych i hiperskalatorów, które przez lata napędzały rynek półprzewodników. Wydatki na te obszary znacząco zmalały, co jest częściowo wynikiem globalnych niepewności ekonomicznych i geopolitycznych. Firmy są bardziej ostrożne w planowaniu wydatków kapitałowych, co odbija się na całym łańcuchu dostaw.
Prognoza przychodów – rynek półprzewodników na całym świecie w latach 2021–2025 (w miliardach dolarów amerykańskich) / źródło: Gartner
Dodatkowo, rynek pamięci doświadcza szczególnie dużych turbulencji. Sektor NAND flash, kluczowy składnik urządzeń do przechowywania danych, odnotowuje spadek przychodów o 38,8%. Ten dramatyczny spadek jest spowodowany nadpodażą i spadającymi cenami, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość wielu producentów w tej branży. Podobnie, rynek pamięci DRAM, używany w wielu aplikacjach od komputerów osobistych po serwery, zmaga się z problemem nadpodaży, co zmusza dostawców do obniżania cen, aby zredukować zapasy.
Spadek przychodów w 2023 roku jest więc efektem skomplikowanego złożenia czynników rynkowych, technologicznych i makroekonomicznych. Te wyzwania wymagają od branży nie tylko pilnych działań naprawczych, ale także strategicznej adaptacji do zmieniającego się środowiska. Firmy muszą teraz skupić się na innowacjach, dywersyfikacji swoich ofert i poszukiwaniu nowych rynków, aby odzyskać utracony impet i przygotować grunt pod przyszły wzrost.
Prognoza na 2024
W obliczu spadku w 2023 roku, prognozy na rok 2024 rysują zupełnie inną perspektywę, jeśli chodzi o rynek półprzewodników. Zgodnie z analizami firmy Gartner, oczekuje się, że branża odzyska impet, przewidując wzrost przychodów o 16,8%, osiągając wartość 624 miliardów dolarów. Ten optymizm oparty jest na kilku kluczowych czynnikach, które mają potencjał przekształcenia obecnego kryzysu w okazję do wzrostu.
Przede wszystkim, istotnym czynnikiem napędzającym ten wzrost jest oczekiwane ożywienie na rynku pamięci. Po dramatycznym spadku w 2023 roku, sektor pamięci, zarówno NAND flash, jak i DRAM, ma szansę na znaczące odrodzenie. Prognozuje się, że przychody z pamięci NAND wzrosną o 49,6%, osiągając wartość 53 miliardów dolarów, a rynek pamięci DRAM wzrośnie o imponujące 88%, do łącznej kwoty 87,4 miliarda dolarów. Te wzrosty będą wynikiem stabilizacji cen i odnowionego popytu, co może stanowić silny impuls do wzrostu dla całego sektora.
Kolejnym istotnym elementem jest rosnące zapotrzebowanie na technologie związane ze sztuczną inteligencją. Wzrost w obszarze AI, w szczególności w rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji (GenAI) i modeli wielkojęzykowych, stwarza nowe możliwości dla branży półprzewodników. Większe zapotrzebowanie na wydajne serwery i karty akceleracyjne, szczególnie te oparte na procesorach graficznych, będzie napędzać popyt na zaawansowane chipy i technologie przetwarzania danych.
Dodatkowo, oczekuje się, że po okresie konsolidacji i reorientacji strategicznej, firmy zajmujące się produkcją półprzewodników będą lepiej przygotowane do wykorzystania nowych możliwości rynkowych. Inwestycje w badania i rozwój, nowe partnerstwa strategiczne oraz ekspansja na nowe rynki i segmenty produktów mogą odegrać kluczową rolę w odrodzeniu tej branży.
Należy również wspomnieć, że globalne łańcuchy dostaw mogą ulec stabilizacji po zakłóceniach spowodowanych pandemią COVID-19 i innymi czynnikami geopolitycznymi, co może dodatkowo przyczynić się do optymizmu w branży.
Wszystko to razem składa się na obraz rynku półprzewodników w 2024 roku, który może nie tylko odzyskać utracone tereny, ale także wkroczyć na nowe obszary wzrostu i innowacji. Chociaż wyzwania pozostają, dynamika rynku i przewidywane zmiany zapowiadają ekscytujące czasy dla tego sektora.
Rola sztucznej inteligencji
Rola sztucznej inteligencji (AI) w przemyśle półprzewodników rośnie w sposób, który może zasadniczo przekształcić całą branżę. Znaczący wzrost zainteresowania technologiami AI, zwłaszcza w zakresie generatywnej sztucznej inteligencji (GenAI) i modeli wielkojęzykowych, stanowi kluczowy element napędzający popyt na zaawansowane półprzewodniki. Wzrost ten jest szczególnie widoczny w obszarze centrów danych, gdzie wydajne serwery i karty akceleracyjne stają się coraz bardziej niezbędne.
Zapotrzebowanie na te technologie jest napędzane przez szybko rozwijające się aplikacje AI, które wymagają znacznych mocy obliczeniowych. Modele uczenia maszynowego i algorytmy AI stają się coraz bardziej skomplikowane, co przekłada się na rosnące zapotrzebowanie na procesory graficzne (GPU) i specjalizowane układy AI, takie jak Tensor Processing Units (TPU) od Google czy Neural Engine w chipach Apple. Te układy są kluczowe dla przetwarzania dużych ilości danych i obsługi złożonych obciążeń AI, jak uczenie głębokie czy przetwarzanie języka naturalnego.
Oprócz zastosowań w centrach danych, AI zyskuje na znaczeniu również w innych segmentach rynku, takich jak urządzenia mobilne, motoryzacja, robotyka, opieka zdrowotna czy systemy bezpieczeństwa. Te obszary wymagają coraz bardziej złożonych i energooszczędnych rozwiązań półprzewodnikowych, aby umożliwić nowe funkcjonalności związane z AI, takie jak rozpoznawanie mowy, analiza obrazu czy autonomiczna nawigacja.
Analitycy Gartnera przewidują, że do 2027 roku, integracja technik AI z aplikacjami w centrach danych doprowadzi do powstania ponad 20% nowych serwerów. Jest to związane nie tylko z rosnącym zapotrzebowaniem na obciążenia AI, ale także z potrzebą efektywniejszego zarządzania zasobami, optymalizacji wydajności i redukcji kosztów operacyjnych. Nowe serwery, w tym te wyposażone w akceleratory obciążenia, będą kluczowe dla obsługi zarówno uczenia, jak i wnioskowania o obciążeniach AI.
Innowacje w dziedzinie AI nie tylko stymulują popyt na zaawansowane półprzewodniki, ale również napędzają innowacje w samej branży chipów. Producenci półprzewodników aktywnie inwestują w badania i rozwój, aby dostarczyć bardziej wydajne, energooszczędne i inteligentne rozwiązania chipowe, które są dostosowane do rosnących wymagań rynku AI. Wszystko to prowadzi do istotnej ewolucji w projektowaniu i produkcji półprzewodników, co z kolei otwiera nowe możliwości dla branży w zakresie innowacji i wzrostu.
Rok 2023, pomimo swoich wyzwań, stanowi ważny moment refleksji i reorientacji dla rynku półprzewodników. Ten okres spadku przychodów jest nie tylko czasem trudności, ale także okazją do głębszego zrozumienia rynku i jego przyszłych kierunków. Prognozy na rok 2024 i lata następne są obiecujące i wskazują na potencjalne odrodzenie tej branży, napędzane innowacjami, szczególnie w obszarze sztucznej inteligencji.
Znaczące ożywienie na rynku pamięci, rosnące zapotrzebowanie na technologie związane z AI, oraz stabilizacja globalnych łańcuchów dostaw mają potencjał przekształcić obecne wyzwania w nowe możliwości. Wzrost popytu na zaawansowane półprzewodniki w centrach danych, urządzeniach mobilnych, motoryzacji, i innych obszarach, w połączeniu z innowacjami w projektowaniu i produkcji chipów, wskazuje na dynamiczną przyszłość rynku.
Firmy produkujące półprzewodniki muszą jednak podjąć strategiczne działania, aby wykorzystać te możliwości. Obejmuje to inwestycje w badania i rozwój, dostosowanie ofert produktowych do zmieniających się potrzeb rynku, a także poszukiwanie nowych rynków i segmentów. Adaptacja do zmieniającego się otoczenia rynkowego i technologicznego będzie kluczowa dla przyszłego sukcesu w tej branży.
Ostatecznie, rynek półprzewodników stoi na progu ważnych zmian. Wyzwania roku 2023 są jednocześnie katalizatorem dla innowacji i wzrostu w przyszłości. Branża ta ma przed sobą szansę nie tylko na odzyskanie utraconej pozycji, ale także na wkroczenie w nową erę technologicznych przełomów, które będą kształtować przyszłość cyfrowego świata. Przed nami ekscytujące czasy pełne możliwości, które mogą przynieść znaczące korzyści zarówno dla branży, jak i dla społeczeństwa jako całości.
Półprzewodniki, jako kluczowy element współczesnej technologii, zawsze były w centrum uwagi. To one napędzają nasze smartfony, komputery, samochody i wiele innych urządzeń. Dlatego też, gdy firma IDC ogłosiła zaktualizowane prognozy dla rynku półprzewodników, wielu obserwatorów rynku wstrzymało oddech, oczekując na wieści o tym, jak branża sobie radzi po okresie spadku.
Rynek półprzewodników – jest spadek, ale lepiej niż prognozowano
IDC ogłosiło, że przewidywany spadek w przychodach z półprzewodników w 2023 roku wyniesie 12%, co stanowi poprawę w porównaniu do wcześniejszych prognoz. Warto jednak przyjrzeć się bliżej tym liczbom i zastanowić się, czy rzeczywiście mamy powód do optymizmu.
Najgorsze za nami
Pierwsza rzecz, którą warto podkreślić, to fakt, że IDC nazwało ten spadek „dno korekty”, sugerując, że najgorsze już minęło. Jednak czy rzeczywiście mamy pewność, że to prawda? Warto zaznaczyć, że prognozy te opierają się na wielu założeniach, które mogą ulec zmianie w przyszłości. Dlatego też, choć może to wydawać się pozytywnym sygnałem, trzeba zachować ostrożność.
Odbicie godne podziwu
IDC podniosło również swoje prognozy na rok 2024, sugerując wzrost o 20,2%. To z pewnością optymistyczna prognoza, ale warto zastanowić się, na ile jest ona realistyczna. Wciąż istnieje wiele niepewnych czynników, takich jak sytuacja na rynku chińskim czy globalne wydarzenia polityczne, które mogą wpłynąć na te prognozy.
Co więcej, choć IDC mówi o „wzroście”, nie jest to gwarancja poprawy sytuacji na rynku. To, co napędza wzrost, to m.in. rosnące zapotrzebowanie na serwery AI i urządzenia obsługujące sztuczną inteligencję. To może być dobre dla producentów półprzewodników, ale co z użytkownikami końcowymi? Czy nowe technologie i produkty AI przyniosą rzeczywistą wartość dla konsumentów, czy będą jedynie kolejnymi gadżetami, które trzeba będzie kupić?
Wartość a cena
Warto również zauważyć, że mówiąc o wzroście, IDC odnosi się głównie do wartości półprzewodników, a niekoniecznie do cen. To oznacza, że możemy spodziewać się, że koszty dla konsumentów pozostaną na podobnym poziomie. Dla wielu osób może to być rozczarowujące, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że półprzewodniki stanowią kluczowy element wielu produktów codziennego użytku.
Zaktualizowane prognozy IDC sugerują, że rynek półprzewodników może wracać do wzrostu po okresie spadku. To z pewnością pozytywny sygnał, ale nie możemy zapominać o wielu niepewnych czynnikach, które mogą wpłynąć na te prognozy. Branża technologiczna jest dynamiczna i nieprzewidywalna, dlatego zawsze warto zachować zdrowy sceptycyzm wobec prognoz i analizować je krytycznie.
Intel, amerykański gigant technologiczny, podpisał w poniedziałek umowę z rządem niemieckim na budowę zakładu produkcyjnego chipów w Magdeburgu. Umowa przewiduje, że Intel wyda ponad 30 mld euro (32,8 mld dol.) na ten projekt, z czego Niemcy zobowiązały się pokryć jedną trzecią tej sumy.
Porozumienie zostało zawarte podczas spotkania kanclerza Niemiec, Olafa Scholza, z dyrektorem generalnym Intela, Patem Gelsingerem, w Berlinie. Zakład w Magdeburgu nie jest jedyną inwestycją Intela w Europie – firma planuje także budowę zakładu montażowego i testowego w pobliżu Wrocławia w Polsce oraz ekspansję istniejącej fabryki układów scalonych w Irlandii.
W listopadzie ubiegłego roku Intel nabył teren pod dwa zakłady produkujące półprzewodniki w Magdeburgu. Oczekuje się, że pierwszy z nich rozpocznie produkcję w ciągu czterech do pięciu lat.
„Inwestycja w Niemczech oznacza znaczącą rozbudowę zdolności produkcyjnych Intela w Europie i jest największą inwestycją, jakiej kiedykolwiek dokonała zagraniczna firma w Niemczech”
powiedział w oświadczeniu minister gospodarki Robert Habeck, który jest także wicekanclerzem kraju
Realizacja planów inwestycyjnych będzie wymagała zatwierdzenia przez władzę wykonawczą Unii Europejskiej, aby zapewnić, że transakcja nie da Intelowi nieuczciwej przewagi nad konkurentami.
Nowa inwestycja Intela jest najnowszym krokiem w dążeniu firmy do zwiększenia swojej globalnej obecności w produkcji półprzewodników i stawia Niemcy w centrum europejskiej strategii firmy. Intel zapewnia, że te nowe inwestycje zwiększą zdolności produkcyjne i umocnią pozycję firmy w globalnej branży półprzewodników.
Nie jest tajemnicą, że globalna branża półprzewodników doświadcza obecnie kryzysu, z silnym zapotrzebowaniem na chipy przewyższającym podaż. Ten problem jest szczególnie odczuwalny w przemyśle motoryzacyjnym, ale ma także wpływ na różne sektory, od elektroniki użytkowej po sprzęt medyczny. Inwestycja Intela w Magdeburgu jest odpowiedzią na ten kryzys i próbą zwiększenia globalnej produkcji półprzewodników.
W kontekście tych wyzwań, Niemcy widzą w inwestycji Intela okazję do stania się liderem w europejskiej produkcji chipów. Co więcej, Niemcy zdają sobie sprawę z zagrożeń związanych z nadmierną zależnością od importu chipów i globalnych łańcuchów dostaw, szczególnie w obliczu obecnych napięć geopolitycznych i problemów związanych z pandemią COVID-19. Stąd też rząd niemiecki zobowiązał się do pokrycia jednej trzeciej kosztów inwestycji, co jest dowodem na silne zaangażowanie w rozwój krajowego przemysłu półprzewodników.
Jednakże, pomimo obietnic, realizacja tych ambitnych planów nie będzie łatwa. Wszystko zależy od zatwierdzenia przez władzę wykonawczą Unii Europejskiej. Organizacja ta będzie musiała upewnić się, że umowa nie da Intelowi nieuczciwej przewagi nad konkurentami.
W międzyczasie, Intel nie zwalnia tempa i kontynuuje swoje plany ekspansji w innych częściach Europy. W Polsce, Intel planuje otwarcie zakładu montażowego i testowego w pobliżu Wrocławia, gdzie będą testowane półprzewodniki produkowane w Irlandii i Niemczech. Wraz z realizacją tych planów, Europa staje się coraz bardziej istotnym graczem na światowej scenie technologicznej, a Niemcy są na dobrej drodze, aby stać się jednym z kluczowych światowych ośrodków produkcji półprzewodników.
W podwrocławskiej Miękini powstanie warta prawie 20 miliardów złotych (4,6 mld dolarów) inwestycja w budowę Zakładu Integracji i Testowania Półprzewodników firmy Intel.
„Ostatnie lata pokazały, że łańcuchy dostaw półprzewodników mogą nagle zostać przerwane. Inwestycje takie jak ta, która powstanie pod Wrocławiem wzmacniają całą Europę na wypadek kryzysu. Ta fabryka to 2 tys. miejsc pracy, ale też szansa dla rozwoju lokalnych firm i uczelni, które staną się częścią światowego ekosystemu produkcji układów scalonych”
minister Janusz Cieszyński, inicjator tego wydarzenia.
Największa inwestycja w historii Polski
23 maja Rada Ministrów zatwierdziła decyzję, na mocy której minister Janusz Cieszyński podpisał w imieniu rządu list intencyjny z firmą Intel. W ramach porozumienia polski rząd wesprze zakłady produkcyjne lub fabryki. Będzie to pierwszy taki proces inwestycyjny, w którym liderem będzie Ministerstwo Cyfryzacji.
Inwestycja powstanie w województwie dolnośląskim na terenie Legnickiej Strefy Ekonomicznej w gminie Miękinia. Przy realizacji projektu zatrudnienie znajdzie co najmniej 2 tys. wysoko wykwalifikowanych pracowników. Dodatkowe miejsca pracy powstaną także dla pracowników kontraktowych oraz u poddostawców, którzy będą zaopatrywać nową fabrykę.
„To największa inwestycja w historii Polski. Fabryka wniesie znaczący wkład w zapewnienie niezawodnego zaopatrzenia europejskiego przemysłu w półprzewodniki, ale też wesprze rozwój nowoczesnej technologii w Polsce. Produkcja układów scalonych jest bardzo wymagająca i wykorzystuje procesy technologiczne dostępne dla nielicznych”
minister Cieszyński
Zakład w Miękini wpisuje się w europejską strategię Intela. Nowa fabryka będzie współpracować z zakładem produkcji wafli krzemowych (tzw. fabami), funkcjonującym już w Irlandii oraz zakładem powstającym w niemieckim Magdeburgu. Wyprodukowane w fabach wafle trafią do dolnośląskich zakładów integracji i testowania, w których będą rozcinane na pojedyncze chipy, integrowane w ramach docelowych produktów (np. procesorów wykorzystywanych w komputerach osobistych) oraz testowane przed dostarczeniem do klientów.
Nowa inwestycja wpisuje się w strategię Unii Europejskiej, która zakłada uzyskanie 20 proc. udziału w globalnym rynku produkcji chipów do 2030 roku.
Dlaczego Wrocław?
Jak wskazuje ministerstwo cyfryzacji, kluczowym czynnikiem, który przyczynił się do wyboru okolic Wrocławia jako lokalizacji nowej inwestycji, była dostępność świetnie wykwalifikowanych ekspertów, w szczególności absolwentów lokalnych uczelni takich jak Politechnika Wrocławska i Uniwersytet Wrocławski. Polska jest krajem z drugą największą w Unii Europejskiej liczbą absolwentów kierunków ICT, a największy w kraju wydział informatyki prowadzi właśnie PWr.
„Walka o inwestycje tego kalibru rozgrywa się pomiędzy dziesiątkami lokalizacji na całym świecie. Decyzja Intela wskazuje, że nie znalazło się żadne miejsce lepsze, niż właśnie Dolny Śląsk.”
Przewiduje się, że globalne przychody z półprzewodników spadną o 11,2% w 2023 r., zgodnie z najnowszą prognozą firmy Gartner, Inc. W 2022 r. wartość rynku wyniosła 599,6 mld USD, co stanowi marginalny wzrost o 0,2% w stosunku do 2021 r.
Krótkoterminowe perspektywy dla rynku półprzewodników uległy dalszemu pogorszeniu. Przewiduje się, że globalne przychody z półprzewodników wyniosą łącznie 532 miliardy USD w 2023 r. (patrz Tabela 1).
„Ponieważ utrzymują się trudności gospodarcze, słaby popyt na elektronikę na rynku końcowym przenosi się z konsumentów na przedsiębiorstwa, tworząc niepewne środowisko inwestycyjne. Ponadto nadpodaż chipów, która zwiększa zapasy i obniża ceny chipów, przyspiesza spadek rynku półprzewodników w tym roku”
Richard Gordon, wiceprezes firmy Gartner
Tabela 1. Prognoza przychodów z półprzewodników na całym świecie w latach 2022-2024 (miliardy dolarów amerykańskich)
2022
2023
2024
Przychód
599,6
532.2
630,9
Wzrost (%)
0,2
-11,2
18,5
Źródło: Gartner (kwiecień 2023 r.)
Przychody z pamięci spadną
Branża pamięci boryka się z nadwyżką mocy produkcyjnych i nadmiarem zapasów, co w 2023 r. będzie nadal wywierać znaczną presję na średnie ceny sprzedaży (ASP). Przewiduje się, że rynek pamięci osiągnie wartość 92,3 mld USD, co oznacza spadek o 35,5% w 2023 r. Jednak jest w tempie odbicia w 2024 r. ze wzrostem o 70%.
Rynek DRAM będzie świadkiem znacznej nadwyżki podaży przez większą część 2023 r. ze względu na słaby popyt na sprzęt końcowy i wysoki poziom zapasów pomimo produkcji płaskich bitów przez dostawców DRAM. Analitycy firmy Gartner przewidują, że przychody z DRAM spadną o 39,4% w 2023 r. do 47,6 mld USD. W 2024 r. na rynku pojawi się niedostateczna podaż, a przychody z DRAM mają wzrosnąć o 86,8% wraz ze wzrostem cen.
Gartner spodziewa się, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy dynamika rynku NAND będzie podobna do rynku DRAM. Słaby popyt i znaczne zapasy dostawców spowodują nadpodaż, co spowoduje silne spadki cen. W rezultacie przewiduje się, że przychody z NAND spadną o 32,9% do 38,9 mld USD w 2023 r. Przewiduje się, że w 2024 r. przychody z NAND wzrosną o 60,7% z powodu głębokiego niedoboru podaży.
„Przemysł półprzewodnikowy stoi w obliczu wielu długoterminowych wyzwań w nadchodzącej dekadzie. Ostatnie dziesięciolecia napędzające rynek treści o dużej objętości i wysokich dochodach dobiegają końca, zwłaszcza na rynkach komputerów osobistych , tabletów i smartfonów, gdzie brakuje innowacji technologicznych”.
Richard Gordon, wiceprezes firmy Gartner
Ponadto COVID-19 oraz napięcia handlowe między USA a Chinami przyspieszyły trend deglobalizacji i wzrost nacjonalizmu techno.
„Półprzewodniki są dziś postrzegane jako kwestia bezpieczeństwa narodowego. Rządy na całym świecie starają się zbudować samowystarczalność w łańcuchu dostaw półprzewodników i elektroniki. Prowadzi to do zachęcania inicjatyw onshoringowych na całym świecie”.
Richard Gordon, wiceprezes firmy Gartner
Fragmentacja popytu na półprzewodniki
Rynki półprzewodników dla komputerów osobistych, tabletów i smartfonów znajdują się w stagnacji. Połączone rynki będą reprezentować 31% przychodów z półprzewodników w 2023 r. i łącznie 167,6 mld USD.
„Te rynki o dużym wolumenie nasyciły się i stały się rynkami zastępczymi, pozbawionymi atrakcyjnych innowacji technologicznych”
Richard Gordon, wiceprezes firmy Gartner
Równolegle, zarówno rynek motoryzacyjny, jak i przemysłowy, wojskowy/cywilny rynek półprzewodników lotniczych odnotuje wzrost. Przewiduje się, że rynek półprzewodników samochodowych wzrośnie o 13,8%, osiągając 76,9 mld USD w 2023 r.
W przyszłości będzie znacznie więcej mniejszych rynków końcowych. Rynki końcowe będą bardziej rozdrobnione, a obszary wzrostu będą pochodzić z wielu różnych sektorów w sektorach motoryzacyjnym, przemysłowym, IoT oraz wojskowym/lotniczym.
„Popyt na rynku końcowym będzie mniej narażony na wydatki uznaniowe konsumentów, a bardziej na wydatki kapitałowe przedsiębiorstw. Łańcuchy dostaw będą bardziej złożone, z większą liczbą zaangażowanych pośredników i różnymi kanałami wprowadzania na rynek, a aby spełnić różne wymagania rynku końcowego, wymagane będą różne rodzaje zdolności produkcyjnych”
Sprzedaż półprzewodników zaczęła spadać w drugiej połowie 2022 r., co obniżyło roczną sprzedaż do „zaledwie” +7,6% r/r po rekordowym 2021 r. Oczekuje się, że sprzedaż spadnie w tym roku o około -5%. Branża o wartości 580 mld USD co cztery lata pogrążała się w recesji trwającej około dziewięciu miesięcy. Pomimo wzlotów i upadków branża rozwijała się w zdrowym tempie +8% rocznie średnio, napędzana rosnącą intensywnością produkcji chipów w światowej gospodarce (komputery wchodzą do głównego nurtu w latach 90., telefony komórkowe w 2000 r., smartfony w 2010 r., samochody i budynki w 2020 r.) oraz wprowadzaniem coraz mocniejszych i wydajniejszych chipów. Kluczową cechą wyjaśniającą jej charakter wzrostów i spadków jest inercja podaży – branża potrzebuje miesięcy na zmniejszenie produkcji i lat na dodanie nowych mocy produkcyjnych, co skutkuje dramatycznymi ruchami cen, gdy popyt rośnie lub zatrzymuje się.
W ciągu kilku miesięcy chipy do komputerów i smartfonów stały się rzadkie. W opinii Allianz Trade obecna recesja nie była wyjątkiem od wzorca w branży: po dwóch latach charakteryzujących się silnym popytem na kluczowych rynkach końcowych, popyt z tych samych rynków spada na terytorium ujemne i powoduje spadek cen. Różnica między wzrostem sprzedaży półprzewodników (wartość) a wzrostem dostaw płytek krzemowych (wolumen), będąca wskaźnikiem zastępczym dla cen półprzewodników, jest ujemna od trzeciego kwartału 2022 r. ze względu na spadającą sprzedaż urządzeń elektronicznych i ponure perspektywy na 2023 r.
W szczególności w opinii Allianz Trade oczekuje się, że spowolnienie sprzedaży półprzewodników od zeszłego roku będzie kontynuowane na trzech rynkach końcowych, które łącznie odpowiadają za 80% sprzedaży (branża elektroniki użytkowej (-6%), obliczeniowej (-12%) i telekomunikacyjnej (-3% )). Popyt na półprzewodniki wzrośnie dopiero wtedy, gdy cała branża, od sprzedawców detalicznych, przez firmy zajmujące się elektroniką użytkową, po firmy zajmujące się projektowaniem i produkcją półprzewodników, zakończy usuwanie zapasów gotowych towarów i komponentów.
Chiński konsument może wspierać szybsze ożywienie sprzedaży półprzewodników
Światowa fabryka urządzeń elektronicznych, Chiny, jest także domem dla największych i drugich co do wielkości rynków konsumenckich dla smartfonów i komputerów, z udziałem odpowiednio 18% i 23% światowych przesyłek. Oba segmenty mogą odnieść korzyści z ponownego otwarcia chińskiej gospodarki i bilionów oszczędności zgromadzonych przez chińskich konsumentów w ostatnich kwartałach. Pomogłoby to złagodzić spadającą sprzedaż w Europie i Ameryce Północnej, gdzie inflacja znacznie osłabiła siłę nabywczą gospodarstw domowych. Jak dotąd dominującym założeniem branży jest to, że popyt w Chinach przewyższy globalny trend, ale nie na tyle, aby zgłosić wyższy wolumen dostaw w 2023 r. W opinii Allianz Trade jednak każda znacząca pozytywna niespodzianka po stronie konsumentów może przyspieszyć ożywienie popytu na półprzewodniki.
Tajwan, Korea Południowa i Singapur odczują szczyptę recesji półprzewodnikowej w 2023 r. Region Azji i Pacyfiku, w którym znajduje się 75% światowych zdolności produkcyjnych półprzewodników i 90% eksportu półprzewodników, doświadcza najsilniejszych przeciwności w związku z obecną recesją, która już pojawia się w publikacjach danych makroekonomicznych. Zestawiając bilans handlu półprzewodnikami z udziałem półprzewodników w eksporcie największych azjatyckich eksporterów chipów, okazuje się, że najbardziej zagrożone są Tajwan, Korea Południowa, Singapur, Malezja, Filipiny i Japonia. Ze względu na stosunkowo większą zależność od półprzewodników pamięciowych, których światowa sprzedaż ma spaść w tym roku nawet o -20%, recesja najbardziej dotknie Koreę Południową. Lokalny eksport półprzewodników spadł o -45% rok do roku w styczniu 2023 r.
Niższy rachunek za elektronikę dla Chin i globalnego konsumenta
Niższe ceny półprzewodników i większa dostępność chipów to dobra wiadomość dla Chin: krajowy rachunek za import półprzewodników wyniósł aż 433 mld USD w 2021 r., przyćmiewając nawet pragnienie ropy naftowej (258 mld USD). Chipy odpowiadały za deficyt handlowy w wysokości 278 mld USD. Niższe ceny komponentów nieco zmniejszą obciążenia producentów elektroniki eksportujących komputery i smartfony o wartości ponad 460 mld USD, co z kolei będzie odczuwalne na całym świecie przez korporacje i konsumentów, którzy chcą wymienić lub zmodernizować swój sprzęt IT.
…oraz ulga dla europejskich i amerykańskich łańcuchów dostaw branży motoryzacyjnej
Ponieważ ich produkcja jest stosunkowo mniej opłacalna, odlewnie półprzewodników tradycyjnie przypisują niższy priorytet chipom samochodowym i przemysłowym. Teraz, gdy popyt na chipy komputerowe i telekomunikacyjne ze strony klientów azjatyckich zniknął, ułamek niewykorzystanych mocy produkcyjnych jest przenoszony do europejskich i północnoamerykańskich klientów przemysłowych. Odzwierciedlając to stopniowe zmniejszanie się napięć w łańcuchu dostaw, rejestracje samochodów w Ameryce Północnej i Europie rosną nieprzerwanie od sierpnia 2022 r. W opinii Allianz Trade oczekuje się, że sprzedaż półprzewodników przemysłowych i samochodowych przełamie szerszy trend i wzrośnie w niskim, jednocyfrowym tempie w 2023 r.
Jednocześnie Europa i Ameryka Północna wyciągnęły wnioski z niedoborów: oba regiony odnotowują rosnące inwestycje produkcyjne, ponieważ dążą do większej autonomii w produkcji półprzewodników. Ich zależność od azjatyckich producentów kontraktowych została obnażona przez wielkość niedoborów półprzewodników, które sparaliżowały ich przemysł w 2021 i 2022 r. Wraz z geopolitycznym dążeniem do przeciwdziałania rosnącym ambicjom Chin w branży, niedobory skłoniły decydentów po obu stronach Atlantyku do reorganizacji zachęt mających na celu pobudzenie produkcji krajowej. Sprzedaż sprzętu do produkcji półprzewodników, będąca wskaźnikiem inwestycji w moce produkcyjne, osiągnęła rekordowy poziom w Europie w 2022 r. i powróciła do poziomów ostatnio obserwowanych w 2014 r. w Ameryce Północnej. Chociaż ich udział w globalnej sprzedaży sprzętu produkcyjnego pozostaje skromny i wynosi odpowiednio 6% i 10%, oba regiony nabrały rozpędu, a główni producenci półprzewodników ogłosili znaczące inwestycje. Gdyby trend się utrwalił, ich gospodarki byłyby mniej narażone na przyszłe okresy ograniczonej podaży półprzewodników, wynikające z wzlotów i upadków azjatyckiego ekosystemu produkcji elektroniki użytkowej.
TSMC, tajwański producent układów scalony, może pochwalić się rekordowymi wynikami finansowymi w tym roku. Przychód firmy wzrósł aż o 48% do poziomu 20.2 mld USD, a zysk to a zysk 7,7 mld dał
Josep Bori, Dyrektor ds . badań tematycznych w GlobalData uważa, że
„Dobre wyniki TSMC w trzecim kwartale 2022 r. mogą sprawić, że będzie to pseudonim „ostatni stojący”, biorąc pod uwagę obecne tło sektora. Od ostrzeżeń o zyskach Intela i Nvidii po najnowsze negatywne prognozy Samsunga, AMD, Kioxii i Microna, widać wyraźnie, że popyt na półprzewodniki traci impet. Jednak TSMC zdołało zapewnić wzrost i zapewnić perspektywy powyżej oczekiwań rynkowych.
„Pomimo ostrzeżeń kierownictwa o słabnącym popycie na rynku końcowym i ciągłych korektach zapasów klientów, firma pozostaje strukturalnie bardzo dobrze pozycjonowana. Zaawansowane technologie (tj. węzły 5 i 7-nanometrowe) odpowiadały za 54% całkowitych przychodów z wafli, w porównaniu z 51% w zeszłym kwartale. Ta wiodąca pozycja w zakresie technologii produkcji umieszcza TSMC na czele i centrum strategii sztucznej inteligencji (AI) każdego kraju, ponieważ zaawansowane układy sztucznej inteligencji wymagają takiego poziomu miniaturyzacji.
„Dlatego obawy inwestorów dotyczące osłabienia popytu na chipy po COVID, ponieważ prawdopodobnie wejdziemy w globalną recesję, bledną w obliczu nasilającego się sporu handlowego między USA a Chinami. Podczas gdy dzisiaj uwaga skupi się prawdopodobnie na solidnych wynikach TSMC, podstawowym pytaniem w nadchodzących miesiącach jest to, jak firmy takie jak TSMC, Samsung i ASML zareagują na szersze ograniczenia dotyczące eksportu zaawansowanych chipów i narzędzi do Chin ogłoszone w zeszły piątek. Utrzymanie neutralności będzie coraz trudniejsze dla firm z Tajwanu, Korei, Holandii czy Japonii, pomimo znacznych kosztów ekonomicznych tego zaniechania.
„Jak pokazał wybuch napięcia geopolitycznego na początku sierpnia po wizycie Nancy Pelosi na Tajwanie, amerykańskie zakazy eksportu technologii chipów wykraczają poza branżę półprzewodników. W opinii GlobalData chodzi o dominację AI, która leży u podstaw tego, co wielu nazywa piątą rewolucją przemysłową, a ostatecznie o globalne przywództwo gospodarcze w ciągu najbliższych kilku dekad.
Firma analityczna Technavio dokonała analizy rynku półprzewodników, opisanej w raporcie Rynek półprzewodników według produktów (układy scalone, optoelektronika, dyskretne półprzewodniki i czujniki) i geografii (APAC, Ameryka Północna , Europa , Ameryka Południowa i MEA) — Prognoza i analiza 2020 Raport -2024″. Z raportu wynika, że potencjalna różnica wzrostu rynku półprzewodników w latach 2019-2024 wynosi 90,80 mld USD.
Przyczyny wzrostu
Kluczowym czynnikiem napędzającym wzrost na rynku półprzewodników jest coraz większa popularność urządzeń IoT. IoT to system powiązanych ze sobą urządzeń lub rzeczy wbudowanych w elektronikę, oprogramowanie, czujniki, platformy i sieci. Coraz częstsze wdrażanie urządzeń IoT w sektorze mieszkaniowym i komercyjnym napędza popyt na czujniki, w tym czujniki magnetyczne. Ekosystem IoT szybko się rozwija, co napędza wdrażanie inteligentnych urządzeń, takich jak inteligentne rozwiązania bezpieczeństwa, inteligentne systemy zarządzania parkingami, autonomiczne pojazdy kierowane, autonomiczne roboty mobilne i inteligentne roboty. Technavio spodziewa się, że rosnąca popularność podłączonych urządzeń przez branże, takie jak motoryzacja, przemysł i elektronika użytkowa, będzie miała pozytywny wpływ na rozwój globalnego rynku czujników magnetycznych.
Wyzwania rynkowe
Rosnąca złożoność konstrukcji elementów półprzewodnikowych będzie głównym wyzwaniem dla rynku półprzewodników w okresie prognozy. Rosnąca liczba funkcji w elektronice użytkowej, motoryzacji i innych dziedzinach zwiększyła zapotrzebowanie na wielofunkcyjne układy scalone. Ponadto, wzrosło zapotrzebowanie na zminiaturyzowane urządzenia elektroniczne, takie jak tablety, smartwatche, smartfony i inne urządzenia elektroniczne. Wymagania te zmusiły producentów półprzewodników do zintegrowania nowej i bardziej złożonej architektury oraz projektowania półprzewodnikowych układów scalonych.
Wzrost udziału w rynku półprzewodników przez segment układów scalonych będzie istotny dla generowania przychodów. Segment IC jest dalej podzielony na pamięć, logikę, elementy analogowe i mikro. Zapotrzebowanie na technologię pamięci wynika głównie z globalnego rynku centrów danych. Układy pamięci stosowane w dyskach półprzewodnikowych (SSD) są najważniejszym elementem architektury centrum danych, ponieważ pomagają przechowywać i zarządzać danymi w centrach danych. Liczba centrów danych rośnie z powodu wyższych wymagań obliczeniowych przedsiębiorstw i penetracji Internetu. To z kolei zwiększy zapotrzebowanie na układy pamięci w okresie prognozy.
76% wzrostu rynku będzie pochodziło z regionu APAC w okresie prognozy. Chiny, Korea Południowa (Republika Korei), Tajwan i Singapur to kluczowe rynki półprzewodników w regionie APAC. Wzrost rynku w tym regionie będzie szybszy niż wzrost rynku w regionach Europy, MEA i Ameryki Północnej. Rosnące zapotrzebowanie na półprzewodniki z branży motoryzacyjnej, lotniczej, elektronicznej i elektrycznej oraz innych branż użytkowników końcowych w krajach rozwijających się, takich jak Chiny i Indie, ułatwi wzrost rynku półprzewodników w regionie Azji i Pacyfiku w okresie prognozy.
Światowe przychody z półprzewodników wyniosły 595 miliardów dolarów w 2021 r., co stanowi wzrost o 26,3% w porównaniu z 2020 r., zgodnie z ostatecznymi wynikami Gartner, Inc.
Samsung Electronics odzyskał pierwsze miejsce od Intela po raz pierwszy od 2018 r., choć o mniej niż punkt procentowy, a przychody wzrosły o 28% w 2021 r. (zob. tabela 1). Przychody Intela spadły o 0,3%, zdobywając 12,2% udziału w rynku w porównaniu z 12,3% udziałem Samsunga. W pierwszej dziesiątce AMD i Mediatek odnotowały największy wzrost w 2021 r., odpowiednio o 68,6% i 60,2%.
Tabela 1. 10 największych dostawców półprzewodników według przychodów, na całym świecie, 2021 r. (miliony dolarów amerykańskich)
2021 Ranga
Ranking 2020
Sprzedawca
Przychody w 2021 r.
2021 Udział w rynku (%)
Przychody w 2020 r.
2020-2021 Wzrost (%)
1
2
Samsung
73,197
12,3
57,181
28,0
2
1
Intel
72 536
12.2
72 759
-0,3
3
3
SK Hynix
36 352
6,1
25,854
40,6
4
4
Micron Technology
28 624
4,8
21 780
31,4
5
5
Qualcomm
27 093
4,6
17.664
53,4
6
6
Broadcom
18 793
3.2
15,754
19,3
7
8
MediaTek
17.617
3,0
10 988
60,2
8
7
Texas Instruments
17,272
2,9
13,619
26,8
9
10
NVIDIA
16 815
2,8
10 643
58,0
10
14
AMD
16 299
2,7
9665
68,6
Inne (poza top 10)
270 354
45,4
214 982
25,8
Całkowity rynek
594,952
100,0
470,889
26,3
Źródło: Gartner (kwiecień 2022)
Najważniejszą zmianą w rankingu dostawców półprzewodników w 2021 roku było wypadnięcie HiSilicon z pierwszej 25. „Przychody HiSilicon spadły o 81%, z 8,2 miliarda dolarów w 2020 roku do 1,5 miliarda dolarów w 2021 roku” – powiedział Andrew Norwood , wiceprezes ds. badań w firmie Gartner.„Było to bezpośrednim wynikiem sankcji USA wobec firmy i jej spółki macierzystej Huawei.
„Wpłynęło to również na udział Chin w rynku półprzewodników, ponieważ spadł z 6,7% udziału w 2020 r. do 6,5% w 2021 r. Największy wzrost udziału w rynku w 2021 r. odnotowała Korea Południowa, ponieważ silny wzrost rynku pamięci zmusił Koreę Południową do zdobycia 19,3% światowego rynku półprzewodników.”
W 2021 r. duży popyt na segmenty motoryzacyjne i łączności bezprzewodowej
W 2021 r. nastąpił powrót silnego popytu na rynki motoryzacyjne i przemysłowe w porównaniu ze słabym rynkiem dotkniętym przez COVID w 2020 r. Rynek motoryzacyjny osiągnął lepsze wyniki niż wszystkie inne rynki końcowe, wzrastając o 34,9% w 2021 r. Łączność bezprzewodowa, zdominowana przez smartfony, odnotowała wzrost o 24,6%. Liczba wyprodukowanych telefonów 5G osiągnęła 556 mln w 2021 r., w porównaniu z 251 mln sztuk w 2020 r., a przedsiębiorstwa zmodernizowały swoją infrastrukturę Wi-Fi dla pracowników wracających do biura.
Pamięć DRAM stanowiła 27,9% sprzedaży półprzewodników w 2021 r. i odnotowała 33,2% wzrost przychodów, co oznacza wzrost o 41,3 mld USD w porównaniu z poprzednim rokiem. Pamięć nadal korzystała z kluczowego trendu popytu w ciągu ostatnich kilku lat — przejścia do pracy i nauki w domu/hybrydzie. Trend ten spowodował wzrost liczby wdrożeń serwerów przez dostawców hiperskalowych usług w chmurze w celu zaspokojenia pracy i rozrywki online, a także wzrost popytu na rynku końcowym na komputery PC i ultramobilne.
Zarządzaj swoją prywatnością
Żeby zapewnić najlepsze wrażenia, my oraz nasi partnerzy używamy technologii takich jak pliki cookies do przechowywania i/lub uzyskiwania informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam oraz naszym partnerom na przetwarzanie danych osobowych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalny identyfikator ID w tej witrynie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje.
Kliknij poniżej, aby wyrazić zgodę na powyższe lub dokonać szczegółowych wyborów. Twoje wybory zostaną zastosowane tylko do tej witryny. Możesz zmienić swoje ustawienia w dowolnym momencie, w tym wycofać swoją zgodę, korzystając z przełączników w polityce plików cookie lub klikając przycisk zarządzaj zgodą u dołu ekranu.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.