Tag: PayPal

  • Awaria PayPal: Jak jeden błąd zagroził płatnościom w całej Europie?

    Awaria PayPal: Jak jeden błąd zagroził płatnościom w całej Europie?

    Pod koniec sierpnia wadliwa aktualizacja systemu w PayPal na kilka dni sparaliżowała kluczowy element europejskiej infrastruktury płatniczej. Awaria wewnętrznego systemu wykrywania oszustw doprowadziła do prewencyjnego blokowania transakcji wartych miliardy euro przez banki. Incydent ten, choć tymczasowy, stanowi dobitne przypomnienie o systemowym ryzyku związanym z dominacją jednego gracza i uwypukla rosnącą presję na rzecz technologicznej suwerenności w europejskim sektorze finansowym.

    Kaskada błędów po jednej aktualizacji

    U podłoża problemu legła techniczna usterka podczas rutynowej aktualizacji oprogramowania, która unieruchomiła automatyczną weryfikację transakcji pod kątem potencjalnych oszustw. Nagły brak tego kluczowego filtra wywołał natychmiastową reakcję banków partnerskich. Ich własne systemy monitorowania ryzyka zidentyfikowały nietypowe wzorce w strumieniu płatności i, działając zapobiegawczo, zaczęły masowo odrzucać transakcje pochodzące od PayPala.

    Incydent ten obnażył fundamentalną słabość w architekturze, gdzie awaria pojedynczego komponentu u jednego dostawcy może wywołać efekt domina w całym ekosystemie. Pokazuje to, że nowoczesne systemy płatnicze wymagają nie tylko redundantnych mechanizmów bezpieczeństwa, ale także solidnych procedur awaryjnego wycofywania zmian (rollback), które w tym przypadku najwyraźniej nie zadziałały wystarczająco szybko. Paradoksalnie, to właśnie tradycyjne, często postrzegane jako anachroniczne, systemy kontroli w bankach zapobiegły potencjalnym stratom finansowym, podkreślając wartość wielowarstwowych zabezpieczeń.

    Kryzys zaufania i komunikacji

    Sposób, w jaki PayPal komunikował się z rynkiem, pogłębił tylko chaos. Oficjalnie firma mówiła o „tymczasowej przerwie w świadczeniu usług”. Jednak w tym samym czasie klienci, których płatności były odrzucane, otrzymywali automatyczne powiadomienia o rzekomym braku środków na koncie, a nawet noty o naliczeniu karnych opłat.

    Taka rozbieżność między oficjalnym komunikatem a realnym doświadczeniem użytkownika podkopuje zaufanie – najcenniejszą walutę w branży finansowej. W dobie natychmiastowego przepływu informacji transparentna i proaktywna komunikacja kryzysowa nie jest luksusem, a koniecznością. Zamiast budować zrozumienie, firma stworzyła dodatkową niepewność i frustrację, co w dłuższej perspektywie może zaszkodzić jej wizerunkowi bardziej niż sama awaria techniczna.

    Europejska alternatywa czeka za kulisami

    Moment awarii był dla PayPala wyjątkowo niefortunny. Zbiegł się on bowiem z rosnącą popularnością Wero, europejskiej inicjatywy płatniczej wspieranej przez konsorcjum największych banków na kontynencie. Projekt ten, mający już ponad 40 milionów użytkowników, jest przedstawiany przez instytucje takie jak ING jako krok w stronę „suwerenności technologicznej” Europy.

    Incydent z udziałem amerykańskiego giganta dostarcza zwolennikom Wero mocnych argumentów. Pokazuje, jak duża zależność europejskiego handlu elektronicznego od jednego, dominującego dostawcy tworzy systemowe zagrożenie, które może zmaterializować się w każdej chwili. Chociaż niezawodność i skala działania Wero wciąż muszą zostać udowodnione w praktyce, awaria PayPala z pewnością skłoni wielu detalistów i konsumentów do rozważenia dywersyfikacji swoich opcji płatniczych.

  • Google i PayPal zacieśniają sojusz. AI i chmura w centrum nowej umowy

    Google i PayPal zacieśniają sojusz. AI i chmura w centrum nowej umowy

    Google i PayPal ogłosiły wieloletnie partnerstwo strategiczne, które wykracza poza standardową integrację metod płatności. Nowa umowa skupia się na dwóch kluczowych obszarach: wykorzystaniu sztucznej inteligencji Google do usprawnienia usług PayPal oraz głębszej integracji infrastruktury płatniczej PayPal z kluczowymi produktami Google, takimi jak Google Cloud i Google Play.

    Dla PayPal to strategiczne zwycięstwo. Firma zyskuje nie tylko dostęp do wiodących w branży modeli AI Google, które zamierza wykorzystać do poprawy swoich usług i systemów bezpieczeństwa, ale również umacnia swoją pozycję jako kluczowy dostawca w segmencie płatności korporacyjnych.

    W ramach umowy, ramię firmy – PayPal Enterprise Payments – będzie przetwarzać płatności kartą dla części usług Google. To istotny krok w rywalizacji z takimi graczami jak Stripe czy Adyen o obsługę największych gigantów technologicznych.

    Google z kolei zyskuje sprawdzonego partnera do obsługi złożonych procesów płatniczych w swoim rosnącym ekosystemie. Integracja rozwiązań takich jak PayPal, Hyperwallet i Payouts ma na celu uproszczenie i usprawnienie doświadczeń zakupowych dla użytkowników i klientów platform Google.

    Zamiast rozbudowywać własne, konkurencyjne systemy od zera, firma stawia na pogłębioną współpracę z liderem rynku płatności.

    Umowa sygnalizuje ważny trend rynkowy: symbiozę pomiędzy gigantami technologicznymi a wyspecjalizowanymi firmami z sektora fintech. Google dostarcza skalę i technologię AI, a PayPal wnosi zaawansowaną infrastrukturę płatniczą i globalny zasięg.

    Dla PayPal jest to również kolejny ruch w ramach szerszej strategii opartej na AI, o czym świadczy niedawna współpraca z firmą Perplexity w zakresie jej nowej przeglądarki.

    Partnerstwo to, choć przedstawiane jako obopólna korzyść, w praktyce stanowi dla PayPal ważne potwierdzenie swojej pozycji na coraz bardziej konkurencyjnym rynku płatności cyfrowych.

  • Prezes UOKiK nakłada karę na PayPal Europe za stosowanie niedozwolonych klauzul

    Prezes UOKiK nakłada karę na PayPal Europe za stosowanie niedozwolonych klauzul

    Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wydał decyzję, uznającą stosowanie przez PayPal Europe klauzul niedozwolonych. Serwis PayPal, znany z umożliwiania płatności online i pełnienia funkcji elektronicznego portfela, został ukarany grzywną w wysokości 106,6 mln złotych za poważne naruszenia praw konsumentów.

    Postępowanie UOKiK dotyczyło postanowień zawartych w „Umowie z użytkownikiem PayPal”. Prezes Urzędu zakwestionował 34 działania zabronione użytkownikom, oraz katalog sankcji, które PayPal mógł na nich nałożyć. Sankcje te obejmowały m.in. możliwość ukarania użytkownika za próbę skorzystania z zablokowanego konta, naruszenie dowolnych przepisów prawa czy zamknięcie konta bez uprzedzenia. W efekcie konsumenci mogli być karani nawet za działania niezwiązane bezpośrednio z korzystaniem z konta PayPal.

    Szczególną uwagę Prezesa UOKiK zwróciła arbitralność decyzji PayPal oraz brak jasności w umowie co do sankcji i działań zabronionych. Umowa dawała PayPal możliwość zablokowania środków na koncie użytkownika na nieokreślony czas, a także nakładania na konsumentów kar finansowych o znacznych wartościach. Takie podejście stawiało użytkowników w sytuacji, gdzie nie byli świadomi, które działania mogą zostać uznane za naruszenie umowy oraz jakie konsekwencje mogą ich spotkać.

    Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreślił, że umowy i regulaminy powinny być jednoznaczne i zrozumiałe dla konsumentów. Charakter naruszeń w przypadku PayPal określił jako bezprecedensowy, zaznaczając, że stosowanie ogólnych, wieloznacznych klauzul prowadzi do nieprzewidywalności dla użytkowników. Konsumenci nie mogą przewidzieć, które z ich działań mogą zostać uznane za zabronione oraz jakie sankcje mogą ich spotkać.

    Klauzule abuzywne, czyli niedozwolone postanowienia umowne, powinny być traktowane jakby nigdy nie zostały zamieszczone w umowach. PayPal (Europe) został zobowiązany do poinformowania o decyzji Prezesa UOKiK swoich użytkowników poprzez serwis internetowy, po uprawomocnieniu się decyzji. Firma ma prawo odwołać się do sądu.

    Decyzja UOKiK ma na celu ochronę konsumentów przed nieuczciwymi praktykami oraz zapewnienie, że umowy zawierane z usługodawcami są jasne i zgodne z prawem. Działania Prezesa UOKiK w tym zakresie pokazują determinację w egzekwowaniu przepisów chroniących prawa konsumentów w Polsce.

  • PayPal wprowadza klucze dostępu w Polsce

    PayPal wprowadza klucze dostępu w Polsce

    Firma PayPal wprowadziła niedawno w Stanach Zjednoczonych klucze dostępu (passkeys) na urządzeniach Apple i Google z systemem Android jako nową, łatwą i bezpieczną metodę logowania dla uprawnionych klientów. Od dzisiaj PayPal wprowadza klucze dostępu dla pierwszych kwalifikujących się użytkowników korzystających z urządzeń Apple i Google Android także w Polsce. 

    Klucz dostępu umożliwia użytkownikom szybkie i bezpieczne logowanie się do konta PayPal bez konieczności wprowadzania hasła. Zamiast tego tożsamość jest weryfikowana za pomocą danych biometrycznych lub hasła przypisanego do urządzenia.

    Czym jest technologia passkeys?

    Passkeys to nowy standard na rynku opracowany przez FIDO Alliance i World Wide Web Consortium, który został zaprojektowany w celu zastąpienia haseł za pomocą par kluczy kryptograficznych i przy użyciu cyfrowych danych uwierzytelniających, takich jak czujniki biometryczne, w tym odcisk palca, rozpoznawanie twarzy oraz kod PIN lub wzór rysowany palcem. Klucze dostępu zapewniają użytkownikom prosty i bezpieczny sposób logowania się do PayPal w oparciu o technologię, która ułatwia ochronę przed atakami typu phishing.

    PayPal, będący członkiem-założycielem FIDO Alliance, jest jedną z pierwszych firm świadczących usługi finansowe, które udostępniły swoim użytkownikom uwierzytelnianie za pomocą technologii passkeys. Klucze dostępu są powszechnie uznawane za wyjątkowo skuteczne w przypadku ataków typu „phishing”, „credential stuffing” i innych tego typu zdalnych zagrożeń. Ten najnowocześniejszy standard bezpieczeństwa stanowi rozwiązanie kilku największych problemów związanych z ochroną w sieci, w tym ze słabością uwierzytelniania za pomocą haseł. 

    Jak utworzyć PayPal Passkey na urządzeniach Apple

    Tworzenie i używanie klucza dostępu w systemie PayPal to szybki i łatwy proces na urządzeniach Apple. Po utworzeniu klucze są synchronizowane z pękiem kluczy iCloud, zapewniając silną, poufną relację między klientem a jego urządzeniem oraz łatwe logowanie dla użytkowników PayPal z urządzeniami z systemami iOS 16, iPadOS 16.1 lub macOS Ventura i ich późniejszymi wersjami.

    Po zalogowaniu się do witryny PayPal.com za pośrednictwem przeglądarki internetowej Safari przy użyciu dotychczasowych danych logowania kwalifikujący się użytkownicy PayPal będą mogli wybrać opcję „Utwórz klucz dostępu”. Po pomyślnej weryfikacji istniejących poświadczeń za pomocą Face ID lub Touch ID klucz dostępu zostanie utworzony.

    Jak utworzyć PayPal Passkey na urządzeniach z systemem Google Android

    Użytkownicy mogą z łatwością utworzyć i korzystać z klucza dostępu w systemie PayPal na urządzeniu z systemem Android 9+. 

    Korzystając z przeglądarki Chrome na urządzeniu z systemem Android 9+, użytkownik powinien zalogować się do systemu PayPal przy użyciu dotychczasowych danych logowania.
    Może zostać wyświetlona opcja „Utwórz klucz dostępu” z dodatkowymi informacjami na temat kluczy dostępu. Użytkownik zostanie następnie poproszony o uwierzytelnienie w taki sam sposób, w jaki zwykle odblokowuje urządzenie. Klucz dostępu zostanie utworzony.
    W kolejnym kroku użytkownik zostanie przekierowany do interfejsu PayPal. Przy następnym logowaniu można rozpocząć korzystanie z klucza dostępu na urządzeniach z systemem Android 9+.

    Po utworzeniu klucza dostępu użytkownicy systemu PayPal będą mogli korzystać z tej metody jako domyślnego sposobu logowania wszędzie tam, gdzie jest ona dostępna. Możliwe, że wymagane będą dodatkowe procedury uwierzytelniania. 

    Technologia passkeys zostanie udostępniona polskim użytkownikom PayPal w nadchodzących tygodniach. Więcej informacji dotyczących technologii kluczy dostępu w PayPal znajduje się na stronie PayPal.

  • Użytkownicy PayPal mogli zostać zaatakowani. Co robić?

    Użytkownicy PayPal mogli zostać zaatakowani. Co robić?

    PayPal rozsyła powiadomienia o naruszeniu bezpieczeństwa danych do tysięcy użytkowników, których konta zostały zaatakowane metodą credential stuffing. To typ ataku, w ramach którego hakerzy próbują uzyskać dostęp do kont, wypróbowując loginy i hasła, które wyciekły wcześniej z innych serwisów. Zgodnie z raportem PayPal o naruszeniu danych, incydent dotknął 34 942 jego użytkowników.

    – Jeżeli używałeś w innym serwisie tego samego hasła co do PayPala, szybko zmień hasło logowania do PayPala na silne i unikalne radzą eksperci ESET.

    Właściciele kont, których dotyczy problem, powinni już zostać powiadomieni. Osoby te powinny zachować wyjątkową czujność, ze względu na ilość danych osobowych, które mogli niestety poznać przestępcy w ramach tego prostego mechanizmu ataku. „Credential stuffing” to zautomatyzowany proces, w którym cyberprzestępca wykorzystuje ponownie dane logowania, wykradzione w wyniku naruszenia bezpieczeństwa w innej usłudze czy witrynie. Jest jednym z najłatwiejszych sposobów ataku dla hakerów, ale użytkownicy mogą łatwo odeprzeć go i chronić swoje konta dzięki zaledwie kilku krokom. Wszyscy powinni używać unikalnych, silnych haseł do wszystkich swoich kont internetowych, zwłaszcza tych związanych z usługami finansowymi. Dostęp powinien być również zabezpieczony za pośrednictwem uwierzytelniania wieloskładnikowego. Najlepiej wykorzystywać do tego klucz bezpieczeństwa lub aplikację uwierzytelniającą, a nie wiadomości SMS. Niepokojące jest to, że PayPal obecnie nie wymaga domyślnie uwierzytelniania wieloskładnikowego podczas logowania, co zapewniłoby pełniejszą ochronę kont i praktycznie całkowicie zablokowało możliwości ataków typu „credential stuffing”mówi Kamil Sadkowski, starszy specjalista ds. cyberbezpieczeństwa ESET.

  • E-commerce – Polacy robią zakupy międzynarodowo

    E-commerce – Polacy robią zakupy międzynarodowo

    W 2022 r. na pierwszy plan wysuwa się transgraniczny handel elektroniczny. Bowiem już dziś prawie trzy czwarte (74%) Europejczyków i 69% Polaków dokonuje zakupów międzynarodowych – wynika z najnowszego PayPal eCommerce Index.  Niektórzy konsumenci wciąż jednak wahają się, czy sięgnąć po produkty z odległego kraju ze względu na obawy dotyczące bezpieczeństwa, które stają im na drodze. Jak pomóc kupującym czuć się bezpieczniej podczas zakupów online z zagranicy i zmaksymalizować grupę klientów?

    Obecnie szacuje się, że liczba użytkowników Internetu w Polsce wynosi około 30 mln. W ciągu ostatnich kilku lat ten jakże znaczący rynek w Europie Środkowo-Wschodniej powszechnie przystosował się do cyfrowej rzeczywistości, co jest szczególnie widoczne w przypadku zakupów. Dziś prawie 70% Polaków kupuje międzynarodowo, a 1/4 zakupów online pochodzi spoza Polski.

    Trend ten widoczny jest również na innych rynkach europejskich, gdzie średnio 30% zamówień pochodzi z e-handlu transgranicznego. W zakupach międzynarodowych przoduje Grecja, gdzie aż 87% konsumentów badanych przez PayPal dokonuje takich zakupów. Chętnie towary z zagranicy sprowadzają też Irlandczycy (83%), Izraelczycy (79%) i Szwedzi (76%). Irlandczycy i Izraelczycy dokonują najwięcej zakupów online: odpowiednio 44% i 48% ich zakupów pochodzi z zagranicy.

    Zakupy międzynarodowe są szczególnie kuszące ze względu na atrakcyjne ceny. Średnio ponad połowa kupujących z Izraela, Grecji i Irlandii wskazuje ten czynnik jako kluczowy. Ważnym czynnikiem kierującym uwagę Europejczyków za granicę jest niedostępność niektórych towarów w ich własnych krajach, co przyznaje 39% z nich. Szczególnie interesujące jest również to, że jeden na trzech Europejczyków (31%) postrzega zakupy z innego kraju właśnie jako okazję do odkrywania nowych towarów.

    E-handel transgraniczny: szansa dla polskich sprzedawców

    W Polsce rodzimi sprzedawcy również obficie czerpią z trendu popularności internetowych zakupów zza granicy. Około 5 na 6 z nich sprzedaje swoje produkty za granicą i co ważne – jak wskazują ich szacunkowe deklaracje, mogą na tym potencjalnie sporo zarabiać. Według badania PayPal, w 2022 roku już 33% obrotów polskich sprzedawców było generowanych przez zagraniczne zamówienia online, co jest widocznie wyższe od średniej europejskiej wynoszącej 29%.

    ,,Polska jest jednym z największych rynków eksportowych w Europie, obok Niemiec, ponieważ 89% sprzedawców prowadzi sprzedaż międzynarodową, na równi z Belgią, Irlandią i Izraelem, gdzie wskaźnik ten wynosi 86%.  Warto zauważyć, że w każdym z tych przypadków około jedna trzecia całkowitych obrotów ze sprzedaży pochodzi z zagranicy. To pokazuje perspektywy dla handlu elektronicznego w Europie i ogromne możliwości, jakie mają dziś sprzedawcy internetowi,” komentuje Efi Dahan, Dyrektor Zarządzający PayPal na Europę Środkowo-Wschodnią i Izrael. 

    Bez wątpienia kupujący online z zagranicy są niezwykle ważną grupą dla każdego handlowca. Potencjalnie generujący znaczące zyski powinni być brani pod uwagę, aby zmaksymalizować korzyści płynące z handlu online.

    Konsument chce kupować bezpiecznie – sprzedawcy powinni mu to umożliwić

    W dalszym ciągu istnieją bariery, które hamują rozwój tej obiecującej części rynku. Jedną z kluczowych przeszkód na drodze do sukcesu w handlu elektronicznym, która wymaga obecnie rozwiązania, jest czynnik bezpieczeństwa, czyli brak zaufania konsumentów do niektórych rynków za granicą. Powszechne obawy globalnych e-konsumentów związane z prywatnością danych i płatnościami online mogą faktycznie wpływać na ich zachowania zakupowe.

    ,,Kupujący, obawiając się o bezpieczeństwo zakupów w sieci, zwłaszcza na nieznanych stronach, wolą sprawdzić, czy sklep jest wiarygodny i czy środki bez problemu dotrą do sprzedawcy. Z tego powodu realną pomocą podczas procesu zakupowego może być znana metoda płatności, od międzynarodowego dostawcy, z którym współpracuje sklep. Nasze najnowsze badania potwierdzają, że już dziś 42% Europejczyków czuje się bezpieczniej podczas zakupów w międzynarodowych sklepach, w których dostępny jest PayPal. Uważa tak m.in. 57% Greków, 51% Irlandczyków i 43% Hiszpanów. Mimo, że wejście na rynek międzynarodowy bywa trudne i stanowi wyzwanie dla handlowców, odpowiednie partnerstwo może ułatwić ten proces i dać im dużą przewagę już na samym początku.” mówi Efi Dahan. 

    Dziś aż 29% polskich konsumentów czuje się bezpieczniej robiąc zakupy w globalnych sklepach, gdy dostrzeże PayPal jako jednego z operatorów płatności.

    Dlatego wybierając partnera płatności dla sklepu internetowego, zaleca się wybór znanych, globalnych marek, które od lat z powodzeniem obsługują e-commerce na całym świecie. Właściwy wybór zapewnia sklepom internetowym wiele innych korzyści poza podstawowym przetwarzaniem płatności. Na przykład PayPal oferuje sprzedawcom ochronę przed oszustwami, a także wsparcie cross-marketingowe, aby dotrzeć do szerszego grona zainteresowanych konsumentów. Platforma może również pomóc zwiększyć konwersje, oferując wydajne i szybkie przetwarzanie transakcji, na dowolnym urządzeniu.


    Źródło: PayPal

  • E-commerce nie zwalnia tempa – 2 na 3 europejczyków kupuje w sieci przynajmniej raz w tygodniu

    E-commerce nie zwalnia tempa – 2 na 3 europejczyków kupuje w sieci przynajmniej raz w tygodniu

    Handel online w Europie rozwijał się nieprzerwanie w czasie pandemii dzięki ograniczeniom i obawom, a także poprzez silne zakotwiczenie w społeczeństwie i gospodarce. Jak wynika z PayPal eCommerce Index 2022, dziś 97% mieszkańców starego kontynentu robi zakupy w sieci i płaci online za zamówienia. Młodsze pokolenia stają się solidnym motorem napędowym branży, która zdaje się nie zwalniać tempa pomimo nadchodzącego globalnego kryzysu. Wzrost zainteresowania nowoczesnymi kanałami e-commerce widać również w wielu krajach europejskich, w tym w Polsce.

    Przewidywania dotyczące przyszłości e-commerce po pandemii były bardzo zróżnicowane. Okazało się jednak, że sektor ten z czasem okazał się dość niezbędny i odporny na zmienność rynkową, na co wskazują badania przeprowadzone przez PayPal na ponad 13 tys. europejskich konsumentach – w tym także Polakach. Szczególnie ciekawie wypadają zwyczaje e-zakupowe mieszkańców Polski, jednego z głównych krajów regionu Europy Środkowo-Wschodniej, na tle zachowań innych mieszkańców kontynentu.

    Obecnie większość Europejczyków nie wyobraża sobie robienia codziennych zakupów wyłącznie w sklepach stacjonarnych. Dwie trzecie z nich kupuje w sklepach internetowych przynajmniej raz w tygodniu – średnio to 3,7 transakcji per capita. Przodują w tym Holendrzy – 78% z nich robi zakupy online co najmniej raz w tygodniu lub częściej – średnio dokonują 3,4 zamówień w ciągu 7 dni. Dużym zaangażowaniem w tej dziedzinie wykazują się również polscy konsumenci, spośród których 67% korzysta z tego typu zakupów równie często.

    Warto podkreślić, że europejscy konsumenci są mocno wspierani przez rozwiązania mobilne, technologię oraz sprawną integrację różnorodnych kanałów sprzedaży w e-sklepach. W efekcie mogą robić zakupy dokładnie tak jak chcą – zgodnie ze swoimi preferencjami. A te są różne. Według badania PayPal, w 2022 roku Europejczycy preferowali zakupy z pomocą urządzeń mobilnych (50% badanych), jednak wielu z nich korzystało również z komputerów stacjonarnych i laptopów (42%).

    Millenialsi i Generacja Z wiodą prym

    Z badania PayPal eCommerce Index 2022 jasno wynika, że przyszłość zakupów online (z mocnym wskazaniem na mobile) opiera się na młodszych pokoleniach, głównie osobach urodzonych po 1980 roku. Widać to szczególnie wśród młodych Polaków. Dziś 38% Millennialsów kupuje towary online kilka razy w tygodniu, a 18% przedstawicieli Generacji Z robi zakupy nawet kilka razy dziennie. Wyróżnia ich szczególne upodobanie do kanałów mobilnych – 80% polskich Gen Z i 78% Millenialsów wybiera je do e-zakupów i płatności. Dla porównania – we wszystkich grupach wiekowych badanych przez PayPal, smartfon lub tablet preferuje tylko niespełna połowa (45%) Polaków.

    Internet umożliwia łatwe, bezproblemowe i szybkie płatności

    Zarówno starsi, jak i młodsi Europejczycy chętnie wybierają płatności online za towary i usługi: zazwyczaj wydają w internecie 342 EUR miesięcznie. Polscy konsumenci nie odbiegają od średniej europejskiej – wydają tylko nieco mniej, bo 339 EUR (1 630 PLN). Sprawę ułatwia to, że mają do dyspozycji liczne opcje płatności, a sklepy internetowe dostosowują swoje oferty i strony w taki sposób, aby całe doświadczenie było jak najprostsze.

    – Dostępność i zróżnicowanie metod płatności, takich jak szybkie przelewy czy płatności mobilne, uważane są za największe zalety zakupów w sieci, ponieważ zapewniają wyższy poziom wygody. Polacy lubią szeroki wybór sposobów płacenia i warto, aby sprzedawcy mieli to na uwadze. Skupienie się na jednym może oznaczać straty w sprzedaży, ponieważ konsument chętniej wróci do sprawdzonego sklepu, niż skorzysta z nieznanej mu metody płatności na nowej stronie. To pokazuje, jak ważne jest zaoferowanie różnorodności w tym obszarze – to przekłada się na silniejszą reputację sklepu, a co za tym idzie, możliwość zdobycia zaufania szerszej grupy konsumentówmówi Efi Dahan, Dyrektor Generalny PayPal na region Europy Środowo-Wschodniej, Rosji i Izraela. 

    Badanie PayPal nie pozostawia wątpliwości – europejski rynek e-commerce ma się świetnie. Dzięki technologiom mobilnym oraz zmieniającym się nawykom płatniczym konsumentów, jest bardzo prawdopodobne, że sektor będzie stale się rozwijał, nadal podbijając serca Europejczyków.


    źródło: PayPal

  • Nowa polityka PayPal wywołuje kontrowersje. „Prywatna firma nie może decydować o odebraniu pieniędzy”

    Nowa polityka PayPal wywołuje kontrowersje. „Prywatna firma nie może decydować o odebraniu pieniędzy”

    Platforma płatnicza PayPal Holdings, Inc. (PayPal) znalazła się w samym sercu wielkiego oburzenia w mediach społecznościowych, po ogłoszeniu nowej polityki dotyczącej użytkowników, która pozwala jej ukarać użytkowników grzywną w wysokości 2500 USD za rozpowszechnianie „dezinformacji”. Mimo, że firma wyjaśniła później, że polityka nie wejdzie w życie, nastąpiła wrzawa w postach na Twitterze i Reddicie. W tym kontekście nastroje w mediach społecznościowych były w większości negatywne w związku z posunięciem firmy PayPal w zakresie przestrzegania zasad dopuszczalnego użytkowania, co pod lupę wzięła firma analityczna GlobalData.

    Smitarani Tripathy, analityk ds. mediów społecznościowych w GlobalData, komentuje: „Większość osób mających wpływ na media społecznościowe uważa, że ​​ruch ten jest sprzeczny z wolnością słowa. Garstka influencerów zasugerowała klientom, aby nie tylko zamknęli swoje konto w PayPalu, ale także przeszli na alternatywnego dostawcę płatności, takiego jak bitcoin lub inne krypto dla transakcji”.

    Poniżej kilka najpopularniejszych opinii  zebranych przez platformę analizy mediów społecznościowych GlobalData:

    David Marcus, współzałożyciel i dyrektor generalny Lightspark skrytykował firmę:
    „Trudno mi otwarcie krytykować firmę, którą kochałem i której tak wiele dałem. Ale nowy AUP („acceptable use policy” – przyjęte zasady użytkowania – red.) @PayPal jest sprzeczny ze wszystkim, w co wierzę. Prywatna firma może teraz zdecydować o odebraniu Twoich pieniędzy, jeśli powiesz coś, z czym się nie zgadza. Obłęd.”

    Leo Polovet, General Partner w Susa Ventures rozważa rezygnację z Paypal:
    „Wolność wypowiedzi jest ważna i jest to jeden z najłatwiejszych sposobów jej wspierania, jaki kiedykolwiek widziałem. Jeśli masz konto PayPal, rozważ przejście na lepszego, nowocześniejszego, mniej tyrańskiego dostawcę płatności”.

    Afshine Emrani, MD FACC nazwała działania PayPala przestępstwami:
    „PayPal właśnie usunął możliwość zamykania kont przez użytkowników. WTF!?! Jeśli uznają, że rozpowszechniasz „dezinformację”, mogą potrącić z Twojego konta 2500 USD. To przestępstwo. Krótkie $PYPL do ziemi. Skończmy z tą skorumpowaną upadającą firmą technologiczną.”

    Dave Collum, profesor chemii na Cornell University mówi, że PayPal nie może teraz uciec od swojego planu: „To, że Paypal wycofał się ze swojego planu uszczuplenia twojego konta bankowego o 2500 dolarów za publikowanie dezinformacji w mediach społecznościowych, jest dzwonkiem, którego nie można cofnąć. Jest zapowiedzią autorytaryzmu. Prawdopodobnie nie do powstrzymania. Do tej pory był to dobry bieg.

    Leo Sun, Specjalista ds. Technologii nie szczędzi gorzkich słów względem PayPal w zakresie nowych zasad:
    „Platformy płatnicze powinny być neutralne politycznie. Jeśli ktoś robi coś nielegalnego, organy ścigania (NIE PAYPAL) powinny zamknąć jego konta. PayPal mógł cofnąć tę idiotyczną decyzję, ale już zbanował inne osoby za ich poglądy polityczne. ”

  • Polacy kochają zakupy online, ale rzadko korzystają z programów ochrony kupujących

    Polacy kochają zakupy online, ale rzadko korzystają z programów ochrony kupujących

    Już 57% polskich konsumentów chętniej wybiera zakupy online zamiast wyprawy do stacjonarnego sklepu[1]. Rosnąca popularność e-zakupów nie idzie jednak w parze ze świadomością zabezpieczeń przysługujących kupującym w przypadku ewentualnych nieprawidłowości. Jak wynika z badania „Bolączki Polaków podczas zakupów online” przeprowadzonego na zlecenie PayPal w maju br., co piąta osoba kupująca w sieci spotkała się z jakiegoś rodzaju oszustwem, przy czym zazwyczaj dotyczyło ono nieotrzymania zakupionego produktu (68%) lub otrzymania artykułu o niższej wartości (15%)[2]. Tymczasem istnieje prosty sposób na uniknięcie wielu z tego typu nieprzyjemnych niespodzianek – wystarczy skorzystać z dostępnych na rynku programów ochrony kupujących. Niestety, jak pokazują badania, wciąż decyduje się na to niewielu klientów.

    Prognozy wskazują, że obserwowany w minionym roku przyspieszony wzrost zainteresowania zakupami online utrzyma się również w kolejnych latach. Niemal 85% Polaków po zakończeniu pandemii nie zamierza zmniejszyć częstotliwości e-zakupów, a aż 82% planuje wydać w 2021 r. w sieci więcej pieniędzy niż w roku ubiegłym[3]. Nic w tym dziwnego – zakupy online posiadają wiele zalet. Klienci wybierają je głównie ze względu na wygodę (51%), oszczędność czasu (46%), możliwość porównywania ofert różnych sklepów (41%), a także dostęp do szerszej gamy produktów (39%)[4].

    Warto jednak pamiętać, że decydując się na zakupy w internecie, konsumenci mogą zetknąć się z nieprzewidzianymi i, niestety, nie zawsze przyjemnymi sytuacjami. Zdarza się na przykład, że zakupiony produkt do nich nie dotrze lub otrzymają przedmiot, który jest zepsuty, ma niższą wartość, lub znacząco różni się od opisu na stronie sprzedającego. Jak bronić się przed tego typu „niespodziankami”?

    Aż 68% oszustw, których doświadczyli kupujący online, wiązało się z nieotrzymaniem zakupionego produktu[5]

    Jak pokazuje ostatnie badanie PayPal, 19% kupujących online spotkało się z oszustwem. Co ciekawe, zdecydowana większość nieprawidłowości związana była z nadużyciami ze strony nieuczciwych sprzedawców i polegała na nieotrzymaniu zakupionego produktu czy usługi (68%), dostarczeniu innego, tańszego przedmiotu np. „podróbki” (15%), czy towaru, który nie odpowiadał opisowi tego, za który zapłacono (7%)[6]. Programy ochrony kupujących to skuteczne narzędzie mogące pomóc konsumentom, których dotknęły nieprzyjemne sytuacje, w odzyskaniu pieniędzy. Przykładowo, użytkownicy korzystający z programu ochrony kupujących PayPal, do których zakupiony produkt nie dotarł, lub dotarł, ale znacząco różnił się od oryginalnego opisu, są uprawnieni do otrzymania zwrotu pełnej ceny zakupu przedmiotu wraz z poniesionymi kosztami przesyłki.[7]

    Programy ochrony kupujących pomagają chronić konsumentów przed problemami z zakupami online

    Mimo że programy ochrony kupujących umożliwiają bardziej komfortowe i spokojniejsze dokonywanie zakupów online, wciąż nie cieszą się one zbytnią popularnością wśród polskich konsumentów. Chociaż spotkało się z nimi aż 57% kupujących online, jedynie 37% kiedykolwiek zdecydowało się na ich wykorzystanie[8].

    „Polacy to doświadczeni e-konsumenci. 86% badanych deklaruje, że kupuje online od minimum 4 lat, a 21% twierdzi, że robi zakupy w sieci raz w tygodniu lub częściej. Tym bardziej dziwi fakt, że tak rzadko sięgają oni po programy ochrony, w ramach których w określonych przypadkach mogą uzyskać wsparcie i pomoc w rozwiązaniu różnego rodzaju problemów, w tym odzyskaniu pieniędzy utraconych na rzecz nieuczciwych sprzedawców”mówi Efi Dahan, dyrektor zarządzający PayPal na Europę Środkowo-Wschodnią, Rosję i Izrael.

    Z badania PayPal wynika, że co piąty kupujący w ciągu ostatnich 12 miesięcy stracił pieniądze, bo nie zdecydował się na zwrot produktu zakupionego online, mimo że ten nie spełniał jego oczekiwań, np. był uszkodzony lub różnił się od opisu w sklepie. Nie każdy ma czas czy chęć, aby samodzielnie dociekać swoich praw i toczyć spory z nieuczciwymi sprzedawcami. Za podstawowe powody braku podjęcia jakichkolwiek kroków w celu wyjaśnienia sytuacji i odzyskania wydanych środków większość respondentów podawała niewielki koszt zakupionych artykułów (36%), zbyt drogą przesyłkę do sprzedawcy (30%) czy skomplikowaną procedurę zwrotu (28%)[9].

    W dobie coraz szerszej ekspansji sklepów stacjonarnych do sfery online i niezmiennie utrzymującego się popytu na usługi oraz produkty oferowane w internecie, znajomość efektywnych narzędzi gwarantujących bezpieczne i wygodne zakupy zyskuje na znaczeniu. Dlatego warto mieć u boku zaufanego partnera. Odpowiednio dobrany program ochrony kupujących to skuteczne antidotum na najbardziej powszechne problemy związane z zakupami w sieci.

    [1] PayPal, „Bolączki Polaków podczas zakupów online, ARC Rynek i Opinia, Warszawa, maj 2021.
    Badanie zostało przeprowadzone na grupie 1044 respondentów w Polsce.
    [2] PayPal, „Bolączki Polaków podczas zakupów online, ARC Rynek i Opinia, Warszawa, maj 2021.
    [3] „Strategie, które wygrywają. Liderzy e-commerce o rozwoju handlu internetowego”, raport PwC i Digital Experts Club na podstawie badania przeprowadzonego na zlecenie PwC terminie od 19 do 22 marca 2021 r. Próba ogólnopolska losowo-kwotowa N=1085 osób od 18 lat wzwyż. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania.
    [4] PayPal, „Bolączki Polaków podczas zakupów online, ARC Rynek i Opinia, Warszawa, maj 2021.
    [5] PayPal, „Bolączki Polaków podczas zakupów online, ARC Rynek i Opinia, Warszawa, maj 2021.
    [6] PayPal, „Bolączki Polaków podczas zakupów online, ARC Rynek i Opinia, Warszawa, maj 2021.
    [7] Ochrona kupujących obejmuje transakcje i towary spełniające określone warunki. Obowiązują ograniczenia. Więcej informacji dostępnych jest na stronie paypal.com.pl.
    [8] PayPal, „Bolączki Polaków podczas zakupów online, ARC Rynek i Opinia, Warszawa, maj 2021.
    [9] PayPal, „Bolączki Polaków podczas zakupów online, ARC Rynek i Opinia, Warszawa, maj 2021.

  • Raport PayPal: w 2021 roku 67% zakupów online na świecie będzie dokonywanych ze smartfona

    Raport PayPal: w 2021 roku 67% zakupów online na świecie będzie dokonywanych ze smartfona

    Według najnowszego raportu PayPal „Globalna branża e-commerce w obliczu ogromnych zmian”, w 2020 r. internetowa sprzedaż detaliczna wyniosła 4,28 bln USD (3,35 bln USD w 2019)[1]. Wg prognoz w 2021 roku światowa branża e-commerce wzrośnie o kolejne 14,3%, m.in. za sprawą zmieniających się zwyczajów zakupowych oraz rozwoju technologii, a zwłaszcza coraz większej popularności rozwiązań mobilnych. Prognozy przewidują, że w 2021 r. ok. 67% zakupów online na świecie będzie dokonywanych przy użyciu smartfona.

    Zwyczaje zakupowe

    Na przeanalizowanych przez PayPal 13 rynkach 56% respondentów stwierdziło, że podczas pandemii kupuje więcej przez Internet. Z kolei 22% ankietowanych wskazało, że z powodu pandemii swobodniej robi zakupy zagraniczne, głównie ze względu lepsze oferty (48%) oraz dostęp do produktów, których nie ma w ich ojczystych krajach (39%). Na siedmiu z trzynastu przeanalizowanych rynków preferowaną metodą płatności w przypadku zakupów zagranicznych jest PayPal.

    Francja: Dwie trzecie osób kupujących online robi zakupy w innych europejskich państwach. Dobry stosunek ceny do jakości to dla Francuzów najważniejsza motywacja do zakupów internetowych za granicą. Branża zakupów online rozwija się w tempie 10,4%, a w przypadku m-commerce wzrost jest jeszcze szybszy – wynosi 16,8%. Konsumenci w zdecydowanej większości (70%) wybierają strony firm prowadzących działalność w zrównoważony sposób.

    Niemcy: Obawy dotyczące bezpieczeństwa online to główny powód powstrzymujący Niemców od robienia zakupów za granicą. Aż 62% ankietowanych osób, które kupują przez Internet, preferuje płatność za zagraniczne zakupy za pomocą PayPal. 93% Niemców już teraz wspiera lub kupuje więcej u sprzedawców, którzy oferują produkty wytwarzane w sposób zrównoważony lub przyjazny dla środowiska.

    Stany Zjednoczone: Od 2019 r. popularność zakupów zagranicznych wzrosła o 42%. Co ciekawe, aż 61% amerykańskich konsumentów kupujących online robi zakupy przy użyciu smartfona, a niemal jedna czwarta trafia na zagraniczne strony internetowe sklepów z platform społecznościowych, tj. Facebook (65%), Instagram (41%)
    i YouTube (24%).

    Najważniejsze święta dla branży e-commerce (Dzień Singla, Międzynarodowy Dzień Kobiet i Black Friday)

    Planując sprzedaż zagraniczną warto pamiętać o zróżnicowaniu analizowanych rynków w odniesieniu do ważności poszczególnych wydarzeń zakupowych. W Chinach obchody Dnia Singla w 2020 trwały 11 dni i zaowocowały sprzedażą na poziomie 115 mld USD. W Rosji 20% konsumentów kupiło prezent bliskiej kobiecie z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet. El Buen Fin, meksykański odpowiednik Black Friday, zamiast zwyczajowych 4 dni długiego świątecznego weekendu trwał przez 12 dni, a towarzysząca tej okazji sprzedaż, przewyższyła wynik z 2019 r. o 230%. W USA główne święto zakupowe przypada na okres Bożego Narodzenia, a za jego umowny początek można uznać Black Friday.

    O RAPORCIE
    Raport Globalna branża e-commerce w obliczu ogromnych zmian przygotowany przez firmę PayPal prezentuje światowe trendy w branży e-commerce oraz główne zmiany, jakie będą kształtowały przyszłość handlu międzynarodowego. Obejmuje on także szczegółową analizę kluczowych zwyczajów konsumenckich panujących na wybranych 13 rynkach w regionie Azji i Pacyfiku, Ameryce Łacińskiej i Europie, w tym Australii, Brazylii, Chinach, Francji, Niemczech, Hongkongu, Indiach, Japonii, Meksyku, Rosji, Singapurze, Wielkiej Brytanii oraz Stanach Zjednoczonych. Informacje zawarte w raporcie pozwolą firmom planującym wejście na zagraniczne rynki zrozumieć ich specyfikę, a co za tym idzie zidentyfikować potencjalne obszary rozwoju i skuteczniej przygotować się do ekspansji.
    [1] Źródła wszystkich danych zawartych w niniejszym opracowaniu znajdują się w raporcie „Globalna branża e-commerce w obliczu ogromnych zmian” dostępnym do pobrania na stronie www.paypal.com.
  • MŚP, które postawiły na rozwiązania cyfrowe, odnotowały nawet 50% wzrost r/r

    MŚP, które postawiły na rozwiązania cyfrowe, odnotowały nawet 50% wzrost r/r

    Przedsiębiorstwa, którym udało się szybko przystosować do nowej rzeczywistości i wdrożyć cyfrowe rozwiązania nie tylko poradziły sobie z kryzysem, ale w wielu przypadkach, z sukcesem rozwijały swoją działalność w czasie pandemii. Jak wynika z analizy PayPal[1], europejskie MŚP korzystające z platformy, odnotowały w II kwartale 2020 roku 50% wzrost
    w porównaniu z analogicznym okresem w roku 2019.

    PayPal, globalny gigant płatności online, opublikował wyniki analizy „Cyfrowa szansa. Wpływ pandemii COVID-19 na sektor MŚP w Europie”, w ramach której zbadał wartość transakcji przeprowadzonych w 2020 roku za jego pośrednictwem na rzecz małych i średnich firm z Europy. Jak wynika z raportu, w okresie pandemii digitalizacja działań okazała się kluczowa dla utrzymania rentowności firm z sektora MŚP. Większość MŚP korzystających z PayPal (określanych mianem „cyfrowych MŚP”) odnotowała wzrost niezależnie od tego, czy przyjęły one strategię cyfrową przed pandemią, czy w trakcie jej trwania. Dzięki nowym technologiom w e-commerce, firmy mogą lepiej zarządzać swoimi finansami, docierać do szerszej grupy klientów i na bieżąco odpowiadać na ich zmieniające się potrzeby zakupowe.

    „Chociaż dla wielu małych i średnich przedsiębiorstw wdrożenie cyfrowych rozwiązań stanowiło ogromne wyzwanie, nasza analiza pokazała, że w dzisiejszych czasach obecność w sieci jest niezbędnym elementem każdego, nawet najmniejszego biznesu. Przestrzeń cyfrowa, w przeciwieństwie do tej tradycyjnej, umożliwia wszystkim uczestnikom działanie na niemal równych zasadach. Dzięki temu, nawet w trudnych warunkach, pozwala mniejszym firmom z powodzeniem konkurować z większymi graczami. Wkraczając do świata cyfrowego lokalni przedsiębiorcy zyskują dostęp do tej samej globalnej bazy konsumentów i narzędzi, którymi dysponują wielkie korporacje” – komentuje Efi Dahan, Dyrektor Zarządzający PayPal na Europę Środkowo-Wschodnią, Rosję i Izrael.

    Nowy styl życia, ograniczenia w zgromadzeniach i przemieszczaniu się, a także więcej czasu spędzanego w domu sprawiają, że konsumenci sięgają obecnie po inne produkty niż przed pandemią. Według europejskich danych PayPal[2], od początku pandemii najbardziej zyskały firmy sprzedające artykuły dla dzieci (117% wzrost w II kwartale 2020 roku w porównaniu do analogicznego okresu w roku 2019), jedzenie i napoje (+114%) oraz wyposażenie do ogrodu (+114%). Na rynku polskim największy wzrost odnotowały kategorie: edukacja i szkolenia (+215%), instrumenty muzyczne (+131%) oraz sprzęt komputerowy (+119%).

    Jednocześnie na europejskim rynku nastąpił gorszy okres dla branż, które z racji swojego charakteru, nie były w stanie w całości przenieść prowadzonych działań do świata wirtualnego. Szczególnie dotkliwie odczuły to linie lotnicze. W II kwartale 2020 roku wartość transakcji[3] przeprocesowanych na rzecz tej kategorii była o 109% niższa niż w analogicznym okresie roku 2019. Duże straty zanotowały także branża podróżnicza (-76%) oraz sprzedawcy biletów na różnego rodzaju wydarzenia, takie jak np. koncerty czy przedstawienia teatralne (-74%)[4]. Można jednak założyć, że w przypadku większości sektorów, tak znaczące spadki są okresowe, a ich wyniki poprawią się, jak tylko uspokoi się sytuacja związana z pandemią.

    Analiza przygotowana przez PayPal wskazuje ponadto, że rokroczny wzrost cyfrowych MŚP w drugim kwartale 2020 roku wynosił więcej w prawie wszystkich krajach europejskich niż w USA (25%), przy czym w ponad połowie z nich tempo wzrostu było aż dwukrotnie wyższe niż za oceanem[5]. Co ciekawe, również MŚP na obszarach wiejskich odnotowały w tym okresie wysokie wzrosty. Jak wynika z analizy PayPal, w pięciu europejskich krajach – Belgii, Szwajcarii, Hiszpanii, Włoszech i Holandii – wzrost wartości transakcji w MŚP działających na obszarach wiejskich był 1,5-krotnie wyższy niż w przypadku firm działających w miastach[6].

    [1] “Cyfrowa szansa. Wpływ pandemii COVID-19 na sektor MŚP w Europie”, Raport PayPal przygotowany na podstawie analizy europejskich MŚP korzystających z systemu PayPal.
    [2] Wyniki analizy transakcji realizowanych za pośrednictwem PayPal w sektorze europejskich MŚP.
    [3] Dotyczy wartości transakcji przeprocesowanych za pośrednictwem systemu PayPal (obejmuje również zwroty).
    [4] Wyniki analizy transakcji realizowanych za pośrednictwem PayPal w sektorze europejskich MŚP.
    [5] „Cyfrowa szansa. Wpływ pandemii COVID-19 na sektor MŚP w Europie”, Raport PayPal na podstawie analizy europejskich MŚP korzystających z PayPal.
    [6] Jak wyżej.
    źródło: PayPal
  • E-commerce: Klienci nie lubią problemów. 6 na 10 opuszcza koszyk, gdy tylko pojawia się trudność

    E-commerce: Klienci nie lubią problemów. 6 na 10 opuszcza koszyk, gdy tylko pojawia się trudność

    Wyrozumiały, cierpliwy, empatyczny – to klient ideał… Niestety taki nie istnieje! Według ankiety goMoxie, aż 40% potencjalnych nabywców ma trudności z realizacją nawet najprostszych zadań na stronie sklepu. To nie wszystko! Ponad połowa konsumentów, którzy mają trudności ze sfinalizowaniem transakcji online, porzuca koszyk.

    Prowadzenie własnej firmy zaczyna przypominać grę komputerową, gdzie wraz z upływem czasu wzrasta poziom trudności. Coraz większa konkurencja, zmieniające się błyskawicznie trendy, koncentracja na doznaniach konsumentów, to wszystko skłania do wniosku, że współczesny biznesmen nie ma lekko. – W badaniu zrealizowanym przez firmę goDaddy, zapytano biznesmenów o to, czy dziś trudniej jest prowadzić biznes niż jeszcze 3 do 5 lat temu. Ponad połowa respondentów odpowiedziała twierdzącozauważa Aleksandra Szarmach z Nethansy, sopockiej spółki, która wspiera firmy w uruchomieniu własnego sklepu na platformie Amazon, gdzie kompleksowo zarządza ich sprzedażą przy wykorzystaniu autorskiego systemu Clipperon.

    W prostocie siła

    Zwykło się mawiać, że mniej znaczy lepiej. Ma to swoje zastosowanie również w handlu online. Jak wynika z najnowszych badań goMoxie, mniej trudności, z jakimi musi zmierzyć się klient, oznacza więcej szans na sprzedaż.

    – To żadna niespodzianka dla gigantów cyfrowego handlu, którzy wydają krocie na kolejne usprawnienia. Amazon właśnie udostępnił dużą aktualizację swojej aplikacji, która skupia się na poprawieniu doświadczeń użytkownika, zaś rodzime Allegro inwestuje w serwis Allegro Lokalnie, koncentrujący się na dwóch kluczowych kompetencjach: prostocie i przejrzystości – zauważa Aleksandra Szarmach z Nethansa.

    To wartościowa informacja dla retailerów, zarówno tych, którzy już mają własny sklep online, jak i tych, którzy nad takowym się jeszcze zastanawiają. Wszystko ze względu na zbliżający się wielkimi krokami sezon świąteczny. Analitycy PayPala przewidują, że Bożonarodzeniowa gorączka przeniesie się z zatłoczonych centrów handlowych do świata wirtualnych zakupów. Dlatego ostatnie ustalenia goMoxie mogą okazać się bezcenną lekturą dla sprzedawców detalicznych. Okazuje się, że muszą oni poważnie popracować nad swoją obecnością w sieci. W przeciwnym razie mogą stracić klientów i… swoje biznesy. Jak wskazują ostatnie badania PayPal, dla około 20% przedsiębiorców to może być dosłownie… Last Christmas.

    Z ankiety goMoxie wynika, że 40% konsumentów ma trudności z wykonywaniem prostych czynności w witrynach należących do sprzedawców detalicznych. Co więcej, badanie wykazało również, że ponad połowa konsumentów (62%), którzy mają trudności ze sfinalizowaniem transakcji online, porzuca koszyk.

    Klient bez litości

    Co może zaskakiwać to fakt, że młode pokolenia, mają największe trudności w finalizacji transakcji online. Badanie goMoxie wykazało, że konsumenci, należący do pokolenia Z, czyli ludzi urodzonych w drugiej połowie lat 90. i po 2000 roku, mieli największe problemy z poradzeniem sobie z doprowadzeniem do końca procesu zakupu w sklepie online. Aż 46% respondentów tej grupy wiekowej zadeklarowało, że stanowiło to dla nich jakiś problem. Następnie w kolejce znalazły się: pokolenie milenialsów (41%), pokolenie X (40%) i pokolenie wyżu demograficznego (33%).

    Co się jednak dzieje, gdy ta trudność już się pojawi? Czy klienci są zdeterminowani, by dokończyć wcześniej rozpoczęty proces? Wyniki ankiety wskazują, że konsumenci częściej szukają ratunku u konkurentów, zmieniając po prostu witrynę, niż proszą o pomoc. Tylko 26% respondentów stwierdziło, że skontaktowało się z obsługą klienta, jeśli mieli problem, natomiast 52% konsumentów cyfrowych opuściło zakupy i przeniosło się do konkurencji.

    – Jak podaje serwis Statista, w 2020 aż 88% koszyków online zostało porzuconych. Marzenia, planowanie lub po prostu chęć sprawdzenia, jak kosztowne będzie całkowite zamówienie … istnieje wiele powodów, dla których konsumenci składają zamówienie i ostatecznie je porzucają twierdzi ekspert Nethansy.Dlatego retailerzy powinni zrobić wszystko, co w ich mocy, by zatrzymać przy sobie potencjalnych klientów. Jeżeli nie masz wielkich nakładów na badania, rozwój i technologie, które pozwolą Ci to osiągnąć, nie oznacza to jeszcze, że jesteś na straconej pozycji. Dobrym przykładem jest amerykański Amazon, gdzie każdy przedsiębiorca współpracujący z serwisem Jeffa Bezosa, otrzymuje dostęp do zaplecza technologicznego i całego know-how zgromadzonego przez giganta.

    Brak odpowiednio wysokiego wsparcia finansowego nie stanowi dziś alibi dla przedsiębiorców, którzy chcą odnieść rynkowy sukces. Dzięki liberalizacji technologii każdy ma takie same możliwości zaistnienia w przestrzeni rynkowej. Otwartym pozostaje pytanie, kto z tej szansy skorzysta?

  • Dowód osobisty – 2 zł, karta kredytowa – 22 zł: ile kosztują dane osobowe online?

    Dowód osobisty – 2 zł, karta kredytowa – 22 zł: ile kosztują dane osobowe online?

    Obserwowane obecnie wzajemne przenikanie się życia cyfrowego z tym, które prowadzimy offline, sprawia, że nasze działania online mają bezpośredni wpływ na to, co dzieje się w „realu”. Dotyczy to szczególnie komunikacji i udostępniania informacji osobowych, ponieważ wszelkie dane użytkowników mogą zostać użyte przeciwko nim. Badacze z firmy Kaspersky wzięli pod lupę dwie główne konsekwencje intencjonalnego i nieintencjonalnego udostępniania publicznie danych osobowych: doxing, który oznacza publiczną dezanonimizację osoby online, oraz sprzedaż danych osobowych w tzw. dark webie. Okazuje się, że uzyskanie dostępu do wrażliwych danych, takich jak dokumentacja medyczna czy informacje identyfikacyjne, może kosztować mniej niż filiżanka kawy.

    Mimo wzrostu świadomości w kwestii prywatności większość z nas wciąż nie do końca rozumie, dlaczego ma ona tak istotne znaczenie: 37% milenialsów uważa się za zbyt nudnych, aby paść ofiarą cyberprzestępczości. Nic bardziej mylnego. Doxing, który stanowi swego rodzaju metodę cybernękania, może spotkać każdego użytkownika, który wypowiada się online lub nie spełnia subiektywnych standardów innych użytkowników.
    Doxing ma miejsce wtedy, gdy ktoś udostępnia prywatne informacje innej osoby bez jej zgody, po to by postawić taką osobę w kłopotliwej sytuacji, zaszkodzić jej lub w inny sposób narazić na ryzyko. Użytkownicy zwykle nie spodziewają się, że ich prywatne informacje staną się publicznie dostępne, a nawet jeśli tak się stanie, nie zdają sobie sprawy, jaką krzywdę może im to wyrządzić. Jednak doświadczenie pokazuje, że w przypadku szczególnie zdeterminowanych sprawców lub szkodliwych użytkowników doxing może potencjalnie oznaczać włamanie się do kont osób, które są jego celem – usługa ta jest oferowana obecnie na czarnym rynku.

    Aby lepiej zrozumieć, jak mogą zostać wykorzystane dane osobowe użytkowników, które wpadły w niepowołane ręce, badacze z firmy Kaspersky przeanalizowali aktywne oferty na 10 międzynarodowych forach i rynkach darknetu. Badanie ujawniło, że cena dostępu do danych osobowych zaczyna się już od około 2 zł za dokument tożsamości, w zależności od zakresu oferowanych danych. Na niektóre informacje osobowe istnieje tak samo duży popyt jak niemal dziesięć lat temu – są to głównie dane dot. kart kredytowych, dane dostępu do serwisów bankowych oraz płatności elektronicznych, których ceny nie zmieniły się w ostatnich latach. Oto kilka przykładowych zakresów cenowych:
    ·       szczegóły związane z kartą kredytową: 22 – 75 zł,
    ·       skan prawa jazdy: 19 – 95 zł,
    ·       skan paszportu: 22 – 55 zł,
    ·       dane dostępowe do usług subskrypcyjnych: 2 – 30 zł,
    ·       tożsamość (imię i nazwisko, adres e-mail, numer telefonu, data urodzenia itd.): 2 – 40 zł,
    ·       zdjęcie osoby trzymającej własny dokument (paszport, prawo jazdy itp.): 150 – 225 zł,
    ·       dane medyczne: 4 – 110 zł,
    ·       dane konta bankowości online: 1 – 10% środków zgromadzonych na koncie,
    ·       dane konta PayPal: 190 – 1 900 zł.

    Jednocześnie w sprzedaży pojawiły się nowe rodzaje danych. Przykładem może być dokumentacja medyczna oraz zdjęcie, na którym widać twarz właściciela danego dokumentu wraz z tym dokumentem (często wykorzystywane jako potwierdzenie tożsamości w różnych usługach online), które kosztują do 110 zł. Wykorzystanie takich danych może prowadzić do poważnych konsekwencji.

    Równie poważne mogą być skutki wykorzystania innych rodzajów danych osobowych. Informacje sprzedawane na czarnym rynku mogą być wykorzystywane do wyłudzeń, przeprowadzania oszustw i ataków phishingowych, jak również bezpośredniej kradzieży pieniędzy. Niektóre rodzaje danych, takie jak te umożliwiające dostęp do prywatnych kont czy bazy haseł, mogą być wykorzystane nie tylko w celu osiągnięcia korzyści finansowych, ale również wyrządzenia krzywd wizerunkowych lub innych rodzajów szkód o charakterze społecznym.

    W ostatnich latach cyfryzacji uległo wiele obszarów naszego życia, łącznie z tymi, które mają szczególnie prywatny charakter, np. nasze zdrowie. To prowadzi do wzrostu zagrożeń dla użytkowników, o czym świadczy rosnąca liczba wycieków informacji. Widzimy jednak również zmiany na plus – wiele organizacji podejmuje dodatkowe działania w celu zabezpieczenia danych swoich klientów. Szczególnie duży postęp poczyniły w tym zakresie platformy mediów społecznościowych – obecnie kradzież konta określonego użytkownika jest znacznie trudniejsza niż dawniej. Ważne jest to, byśmy mieli świadomość, że istnieje popyt na nasze dane i że mogą one zostać wykorzystane do szkodliwych celów, nawet jeśli nie posiadamy wielkiego majątku, nie wyrażamy kontrowersyjnych opinii i ogólnie nie jesteśmy zbyt aktywni onlinepowiedział Dmitrij Gałow, badacz ds. cyberbezpieczeństwa z zespołu GReAT firmy Kaspersky.

    Internet pozwala nam wyrażać naszą indywidualność oraz opowiadać naszą osobistą historię i to jest fantastyczne. Powinniśmy jednak zdawać sobie sprawę, że bycie i wyrażanie siebie online nie jest do końca prywatną sprawą. Przypomina bardziej krzyczenie na zatłoczonej ulicy – nigdy nie wiadomo, kto pojawi się na naszej drodze, nie zgodzi się z nami i jak zareaguje. To rodzi zagrożeniadodaje Władysław Tuszkanow, ekspert ds. prywatności w firmie Kaspersky. Naturalnie nie oznacza to, że wszyscy powinniśmy skasować nasze konta na portalach społecznościowych. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z potencjalnych konsekwencji oraz zagrożeń i być na nie przygotowanym. Najlepszy sposób postępowania, jeśli chodzi o własne dane, jest następujący: zorientuj się, co inni wiedzą, usuń to, co możesz, oraz przejmij kontrolę nad tym, jakie informacje o Tobie krążą w sieci. To proste, jednak wymaga pewnego wysiłku.

  • Bitdefender Internet Security z certyfikatem anty-phishingowym

    Bitdefender Internet Security z certyfikatem anty-phishingowym

    AV-Comparatives, niezależny instytut badawczy, przeprowadził „Anti-Phishing Test” dla produktuBitdefender Internet Security. Oprogramowanie poradziło sobie z różnymi rodzajami zagrożeń i uzyskało wysokie oceny ekspertów.

    Phishing jest jedną z najczęściej stosowanych przez hakerów metod ataku. Komunikaty rzekomo pochodzące z popularnych serwisów społecznościowych, portali aukcyjnych, banków czy administratorów IT mają wyłudzić od adresatów poufne dane, takie jak nazwy użytkowników, hasła i numery kart kredytowych.  Techniki socjotechniczne wykorzystują nie tylko naiwność odbiorców wiadomości, ale również mankamenty technologii zabezpieczeń internetowych.

    Analitycy z  AV-Comparatives w scenariuszu testowym uwzględnili rożne sytuacje, w których internauci są narażeni na wyłudzenie swoich danych. Badacze obserwowali pracę oprogramowania Bitdefender Internet Security zarówno podczas przeglądania stron internetowych, jak i odbierania poczty elektronicznej.

    Test odbył się pomiędzy 23 czerwca a 9 lipca 2020 roku i objął 505 różnych phishingowych adresów URL, które były aktywne w trakcie wykonywania pomiarów. Kampanie phishingowe miały na celu pozyskanie różnych typów danych osobowych, w tym logowania do PayPal, bankowości internetowej i kart kredytowych, kont e-mail, Dropbox, eBay, sieci społecznościowych, gier oraz innych usług online. W badaniu wykorzystano także 500 legalnych adresów UR, wszystkie używały HTTPS i pokazywały formularz logowania. Autorzy testu w ten sposób analizowali zachowania Bitdefender Internet Security pod kątem generowania fałszywych alarmów.

    Bitdefender Internet Security osiągnął jakość ochrony na poziomie 94 proc. Nie doszło do ani jednego fałszywego alarmu z 500 przetestowanych adresów URL.  Bitdefender uzyskał certyfikat „Anti-Phishing 2019”, który potwierdził jego skuteczność i przydatność w walce z nieuczciwymi praktykami oszustów w sieci.

  • Monese i PayPal rozszerzają współpracę  na sześciu europejskich rynkach

    Monese i PayPal rozszerzają współpracę na sześciu europejskich rynkach

    Brytyjski fintech Monese rozszerza swoje partnerstwo z PayPal w Polsce, Austrii, Belgii, Luksemburgu, Holandii i Portugalii. Monese oferuje wielowalutową aplikację, która umożliwia szybkie uruchomienie indywidualnego konta bankowego. Od dzisiaj klienci w 6 nowych krajach mogą korzystać z Monese w połączeniu z kontem PayPal, otrzymując w ramach jednej aplikacji mobilnej dostęp do narzędzi finansowych, dokonywania płatności i jeszcze lepszego zarządzania finansami osobistymi. Wejście na nowe rynki jest efektem udanej współpracy obydwu firm z końca 2019 r. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Włoszech i Hiszpanii, w których to krajach prawie 30 proc. aktywnych klientów Monese połączyło swoje konta z PayPal.

    Dzięki nawiązaniu współpracy z PayPal, użytkownicy Monese zyskują szereg funkcji, które ułatwią zarządzanie środkami na ich kontach PayPal. Mogą także podłączyć aplikację Monese do cyfrowego portfela PayPal, aby łatwiej realizować płatności online, smartfonem oraz w aplikacji. Sprawne połączenie obu usług umożliwi wysyłanie środków do 325 milionów klientów PayPal (w tym do 25 milionów sprzedawców), robienie zakupów u e-sprzedawców na całym świecie, a także wybranie Monese jako preferowanego sposobu płatności w cyfrowym portfelu.

    Ponadto, bezpośrednio z poziomu aplikacji Monese zostanie udostępniona klientom możliwość zarządzania pieniędzmi na koncie PayPal, w tym m.in. podgląd salda czy 90-dniowej historii transakcji. Te funkcje, obecnie dostępne dla posiadaczy kont osobistych Monese w 11 europejskich krajach, zostały zaprojektowane w taki sposób, aby zapewnić użytkownikom bogatsze doświadczenia, które przekładają się na łatwiejszy dostęp do globalnej gospodarki.

  • Internet of Things i 5G, a cyberbezpieczeństwo – czyli jak chronić smart urządzenia

    Internet of Things i 5G, a cyberbezpieczeństwo – czyli jak chronić smart urządzenia

    Internet of Things i ściśle związany z nim temat sieci 5G budzą ostatnio sporo kontrowersji, a nawet teorii spiskowych, co jest nieodłącznym elementem powstawania nowych technologii. Czy Internet Rzeczy jest bezpieczny? Jakie konsekwencje mogą iść w parze z wykorzystywaniem inteligentnych urządzeń na masową skalę? Odpowiedzi na te pytania stały się inspiracją do powstania Raportu Internet of Things i Cyberbezpieczeństwo przygotowanego przez Xopero Software we współpracy z ekspertami z takich firm jak Grupa TAURON, ComCERT i Cloud Security Alliance.

    Krajobraz Internetu Rzeczy

    Według badań Jupiter Research, ilość podłączeń IoT do sieci w ciągu najbliższych 4 lat wzrośnie z 35 miliardów aż do 83 mld (!). 70% z nich będzie należeć do sektora przemysłowego, w tym produkcji, handlu detalicznego i rolnictwa. Raport przewiduje, że pojawienie się opłacalnych prywatnych sieci komórkowych będzie kluczowym motorem wzrostu przez kolejne lata i zakłada wzrost popytu na sieć 5G wraz z obniżaniem kosztów tej technologii w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy.

    Raport Fortune Business Insights z kolei prognozuje, że wartość globalnego rynku IoT wycenianego w 2018 na 190 mld USD, do 2026 roku wzrośnie do 1.1 biliona USD utrzymując tempo wzrostu na poziomie 24% rocznie.

    IoT a bezpieczeństwo

    Internet of Things otworzyło przed nami furtkę do zupełnie nowego świata. Niestety, tak jak i w innych przypadkach, tropem podążyli cyberprzestępcy. IoT stanowi dziś poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa IT. Dlaczego?

    Rynek inteligentnych rozwiązań jest niezwykle zróżnicowany. Nie istnieje jeden wspólny standard określający przebieg uwierzytelnienia device-to-device lub bezpieczny sposób nawiązywania połączenia z usługami w chmurze. Wiele urządzeń stworzono z myślą o realizacji bardzo wąskiego zakresu operacji – wymagają więc wyłącznie podstawowych funkcjonalności i nie ma mowy o ich zabezpieczeniu. Tym samym okazuje się więc, że dotychczasowe podejście do cyberbezpieczeństwa nie sprawdza się w kontekście Internetu Rzeczy.

    – Zabezpieczenie IoT stanowi nadal poważne wyzwanie dla wielu organizacji. Dlaczego? W ramach sieci IoT przechowywane i przesyłane są ogromne ilości danych. Jednak poziom stosowanych zabezpieczeń zwykle jest nieadekwatny do zagrożeń – mówi Bartosz Jurga z Xopero SoftwareBrakuje rozwiązań umożliwiających bezpieczne przechowywanie lub współdzielenie danych oraz komunikację pomiędzy urządzeniami. Źle zabezpieczona infrastruktura będzie podatna na ataki hackerów, a dane staną się łatwym łupem dla atakujących – dodaje.

    Sytuacji nie upraszcza fakt, że właściwe zabezpieczenie urządzeń przekracza często umiejętności przeciętnego szefa działu IT – a lista wektorów i scenariuszy ataku jest stosunkowo długa.

    Badanie przeprowadzone w 2016 r. przez firmę Gartner pokazało, że 32% osób na kierowniczych stanowiskach IT uważa, że aspekt bezpieczeństwa jest główną barierą uniemożliwiającą udane wdrożenie i utrzymanie infrastruktury IoT. Zrozumienie specyfiki tych urządzeń a także obecnych cyber wyzwań, stało się więc pierwszym krokiem na drodze do stworzenia bezpiecznego Internetu Rzeczy.

    Systemy IoT są niezwykle podatne na ataki. Jeszcze większym problemem jest przejmowanie urządzeń i wykorzystanie ich do przeprowadzania ataków DDoS, które powodują niedostępność serwera, usługi lub infrastruktury za pomocą licznych, przejętych wcześniej urządzeń. Niektórzy do dziś pamiętają atak botnetu Mirai z 2016 roku, który dotknął firmę Dyn – dostawcę usług DNS m.in. dla PayPala, Twittera, Spotify czy Netflixa i spowodował niedostępność tych serwisów.

    Sieć 5G – do czego służy?

    Wbrew licznym obawom i teoriom spiskowym musimy zrozumieć do czego w założeniu służyć ma sieć 5G. Być może już dziś ciężko to sobie przypomnieć, ale to dopiero jej poprzedniczka – sieć 4G – zrewolucjonizowała mobilny dostęp do internetu. To dzięki niej możemy na masową skalę szybko i sprawnie korzystać z dowolnych aplikacji mobilnych, oglądać strumieniowo filmy i słuchać muzyki.

    Jeżeli jednak chcemy masowo wykorzystywać inteligentne pralki, lodówki i samochody, sterować różnorodnymi urządzeniami za pomocą smartfona – nie pozwolą na to dotychczasowe standardy internetu bezprzewodowego. To sieć 5G ma stać się podwaliną do budowania tzw. smart cities. 5. Generacja będzie ważnym wsparciem dla aplikacji gromadzących wielkie ilości danych, z których spora część to właśnie IoT. Prawdziwa wartość 5G nie ograniczy się więc do urządzeń mobilnych. W największym stopniu zyskają na niej producenci, przemysł oraz podmioty użyteczności publicznej.

    – W Polsce, w połączeniu z uruchomieniem technologii 5G, rozwój IoT będzie dotyczył w szczególności rozwiązań Smart Cities. Spowodowane to jest dostrzeżeniem wymiernych korzyści ekonomicznych miast, które już takie rozwiązania wdrożyły oraz wyższym zaufaniem do tej technologii. Czy słusznie? X-Force Red Team IBM podczas konferencji Black Hat w 2018 roku przeanalizował 4 rodzaje typowych urządzeń IoT wykorzystywanych w modelu Smart Cities. Znaleźli 17 podatności, z których 9 określono jako krytyczne – zwraca uwagę Marcin Fronczak, Cybersecurity Manager w ComCERT – Testowane urządzenia były wykorzystywane m.in. w Europie do pomiaru poziomu napromieniowania, a w USA do monitorowania ruchu ulicznego. Z przeprowadzonej symulacji ataku na urządzenia monitorujące poziom wody w zaporach wyniknęło, że atak jest prosty do realizacji, a w jego efekcie można wyrządzić bardzo dotkliwe szkody – dodaje w raporcie.

  • Revolut Money Report – jak pomagają Polacy?

    Revolut Money Report – jak pomagają Polacy?

    Revolut przedstawił dane o aktywności dobroczynnej swoich klientów przed i po wybuchu pandemii. Badanie Revolut Money Report potwierdza wzrost zaangażowania użytkowników funkcji Donations (Darowizny) w pomoc na rzecz organizacji charytatywnych w Polsce i Europie w trakcie kwarantanny Covid-19.

    Kwarantanna otworzyła serca i portfele

    Od czasu pojawienia się w czerwcu 2019 r. pierwszych zbiórek i organizacji dobroczynnych na platformie Revolut Donations, nie było takiego wzrostu zainteresowania dobroczynnością, jak w ostatnich tygodniach. W marcu i kwietniu 2020 r. klienci Revolut w Polsce przekazali ponad 200 tys. zł na szczytne cele, w tym na walkę ze skutkami Covid-19. To dwa razy więcej niż w styczniu i lutym (6 razy więcej niż w listopadzie i grudniu 2019).

    W sumie klienci Revolut w Polsce przekazali na szczytne cele poprzez aplikację prawie 500 tys. zł. Blisko połowa tej kwoty trafiła do organizacji dobroczynnych w ciągu dwóch miesięcy narodowej kwarantanny. Potwierdza się reguła, że w sytuacji zagrożenia Polacy wspierają się wzajemnie i udzielają pomocy potrzebującym. W marcu i kwietniu b.r. większość datków trafiła do walczących z pandemią Lekarzy bez Granic i PCK.

    Kogo wspierają polscy klienci Revolut?

    W ramach badania Revolut Money Report firma sprawdziła jakie cele i organizacje polscy użytkownicy wspierają najchętniej. Analiza objęła zarówno zbiórki dostępne w ramach funkcji Donations, jak i te wspierane poza apką, przez przelewy, płatności PayPal lub Facebooka. Od startu funkcji charytatywnej w Revolut, Polacy najchętniej wspierali cele ekologiczne. WWF pozyskał w ten sposób w pół roku wsparcie w kwocie 130 tys. zł, a Rainforest Alliance 75 tys. zł. Pojawienie się na platformie polskiej organizacji zmieniło sytuację. Polski Czerwony Krzyż przebił granicę 150 tys. zł w niecałe 2 miesiące. Zbiórka PCK dotyczy walki ze skutkami pandemii w Polsce.

    Pozostałymi organizacjami, które polscy użytkownicy Revolut wsparli w ostatnich miesiącach były prowadzona przez Save The Children zbiórka na odbudowę szkół zniszczonych przez Cyklon Idai w Mozambiku (60 tys. zł), kwesta Lekarzy bez Granic na rzecz zabiegów ratujących życie kobiet i poprawy warunków na oddziałach położniczych w Jemenie (40 tys. zł) oraz zbiórka Czerwonego Krzyża dla ofiar pożarów w Australii (20 tys. zł).

    Do kogo trafia pomoc poza aplikacją?

    Klienci Revolut wspierają też cele i organizacje niedostępne w funkcji Donations. Wśród najbardziej popularnych w tym roku były: Siepomaga, Patronite, WOŚP, Ratujemy Zwierzaki, Wikipedia, Avaaz i Rak’n’Roll. Podczas kwarantanny pomoc ta znacznie przybrała na sile pod względem liczby darczyńców i wartości datków. W TOP3 tylko WOŚP zanotowała lekki odpływ darczyńców. Z kolei największe dodatkowe wsparcie w marcu i kwietniu otrzymała Wikipedia (kwoty były dziewięciokrotnie wyższe, darczyńców było dziesięciokrotnie więcej).

    Jakie zbiórki interesują darczyńców?

    Wśród 20 najczęściej wybieranych organizacji dobroczynnych spoza platformy Donations, przeważają te, które działają w obszarze ekologii, onkologii i pomocy dzieciom. Dlatego, Revolut nawiązał współpracę z kolejnymi organizacjami dobroczynnymi z Polski – Polską Akcją Humanitarną, Rak’n’Roll i Otwarte Klatki – tak by klienci mieli wybór w zakresie celów dobroczynnych jak i tego, czy pomoc trafić ma do beneficjentów za granicą, czy też w kraju. 100% wsparcia przekazywanego przez funkcję Donations trafia do beneficjentów. Revolut nie pobiera prowizji, ani nie potrąca kosztów obsługi mikro-datków.

    Kogo najmocniej wspierają Europejczycy?

    Wartość mikro-datków przekazanych przez klientów Revolut w Europie od czerwca 2019 r. przekroczyła już 10 milionów złotych. Podobnie jak w Polsce, europejscy użytkownicy aplikacji najchętniej wspierali WWF (2 mln zł), Rainforest Alliance (1,8 mln zł), Save The Children (1,5 mln zł) i Lekarzy bez Granic (1,2 mln zł), do momentu gdy w aplikacji pojawiły się lokalne zbiórki Czerwonego Krzyża (Red Cross). W sumie, przyniosły one tej organizacji wsparcie w kwocie 1,9 mln zł (nieznacznie mniej niż otrzymał WWF).

    Kto jest liderem dobroczynności?

    Wśród 5 krajów, gdzie lokalna społeczność użytkowników Revolut liczy już ponad 1 milion osób, największy odsetek darczyńców jest w Rumunii, gdzie szczytne cele wspiera 3 na 100 klientów (3%). Ustępuje jej Irlandia (2,5%), potem kolejno Polska (1,2%) i Wielka Brytania (0,9%). Najmniej chętni do dobroczynności okazali się być Francuzi (datki na szczytne cele z pomocą funkcji Revolut Donations przekazuje we Francji zaledwie 0,7% klientów).

    Polacy w czołówce

    Pod względem liczby przekazanych datków i liczby darczyńców Polska plasuje się na czwartym miejscu, za Wielką Brytanią, Rumunią i Irlandią. Gdy uwzględnimy wartość datków Polaków wyprzedzają też zamożni Szwajcarzy i mocno dotknięci pandemią Włosi. Co ciekawe, największą liczbę datków na każdego darczyńcę ofiarowują Czesi i Węgrzy (10 i 7), a największe kwoty łącznie na każdego darczyńcę Szwajcarzy i Brytyjczycy (122 zł i 83 zł).

    Klienci Revolut w starciu z Covid-19

    Revolut, wspólnie z lokalnymi oddziałami Czerwonego Krzyża, uruchomił w 6 krajach zbiórkę przeznaczoną w całości na rzecz walki ze skutkami pandemii. W krajach takich jak Polska, Bułgaria i Irlandia, były to największe lokalne zbiórki w historii. Łącznie, była to największa zbiórka Revolut w Europie. Niewielka społeczność klientów Revolut w Bułgarii zdołała zebrać dla Czerwonego Krzyża 168 tys. zł, więcej niż klienci w Polsce i Portugalii (152 tys. zł i 142 tys. zł). Rekordową kwotę dla Czerwonego Krzyża przekazali Irlandczycy (797 tys. zł).

  • Merytokracja i algorytmokracja – czyli jak będą nami rządzić?

    Merytokracja i algorytmokracja – czyli jak będą nami rządzić?

    Krzysiek Rybiński, jeden z moich ulubionych felietonistów, zasugerował onegdaj, że niedługo będzie nami rządziła algorytmokracja. Ot, taka sztuczna inteligencja z zaszytymi w sobie skomplikowanymi algorytmami, która będzie miała coraz większy wpływ nie tylko na funkcjonowanie systemów komputerowych, ale także na zachowanie jednostek i społeczeństw. Dla mnie stanowiłoby to rozwinięcie koncepcji socjologicznej mówiącej, że wiek XXI będzie stuleciem rządów ludzi kompetentnych w jakimś zawodzie lub dziedzinie wiedzy – czyli merytokracji.

    W związku z tym postawmy sobie pytanie – kto będzie wymyślał algorytmy, które następnie stworzą algorytmokrację. Zapewne większość z nich powstanie w zagłębiu firm technologicznych oraz wspierających ich finansowo funduszy – czyli w Dolinie Krzemowej. Podczas koronawirusowej kwarantanny, w jednej z przeczytanych książek, natknąłem się na stwierdzenie, że członkowie tak zwanej „mafii PayPala” (https://en.wikipedia.org/wiki/PayPal_Mafia – Peter Thiel i jego współpracownicy m.in. Elon Musk czy Max Levchin) uważają, że Dolina Krzemowa jest urzeczywistnieniem merytokracji. Według nich, krzemowi przedsiębiorcy i zatrudniani przez nich specjaliści są dobierani przede wszystkim pod kątem umiejętności czy kompetencji. Bowiem intencją merytokracji jest społeczeństwo/grupa/środowisko, gdzie status jednostki zależy od poziomu wykształcenia i osiągnięć zawodowych. Koncept ten stosowali już w starożytności Chińczycy. Jeszcze przed naszą erą, za panowania dynastii Han, w ówczesnym Państwie Środka, awanse rządowe zależały od wyników egzaminów dla służby cywilnej. Ponoć podstawę tego można znaleźć nawet w pismach Konfucjusza. Obecna nazwa „merytokracja” została wprowadzona w magazynie Socialist Commentary przez Alana Foxa pod koniec lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Potem rozpropagował ją brytyjski socjolog i polityk Micheal Young w powieści The Rise of Meritocracy. Jednak autor w swoim dziele przestrzegał przed ślepym przyjęciem merytokracji, argumentując, że będą preferowane osoby mające dostęp do elitarnej edukacji, czyli do najlepszych szkół i uniwersytetów. A te, jak wiadomo, są kosztowne i nie każdy zdoła sobie pozwolić na taki wydatek. Według Younga, po prostu jedną elitę – tę finansową lub oligarchiczną – zastąpimy inną, ale też finansową i oligarchiczną, co najwyżej chowającą się za parawanem lepszej edukacji.

    Może zatem warto krytycznie analizować wizje bossów z Cupertino, Palo Alto  i okolic, decydujących o rozwoju technologii. Nie umniejszając ich roli w tworzeniu wynalazków i popychaniu cywilizacji naprzód, nie popadajmy jednakże w bałwochwalczy zachwyt nad wszystkim, co stamtąd pochodzi. Bowiem w Dolinie kryje się wiele mrocznych sekretów, które od czasu do czasu wypływają na wierzch. Korzystając z dobrodziejstw  wymyślanych tam gadżetów pamiętajmy, że pewne zjawiska – szczególnie w aspekcie społecznym czy kulturowym – występujące w tym środowisku nie powinny się zdarzyć. A jeśli już, to nie trzeba ich replikować i naśladować gdzie indziej.

    Ale powyższe jest tylko moim rozmyślaniem na temat przyszłości. Obecnie jak wiemy rządzi mały mikrobek o nazwie KoronaWirus – SARS-CoV-2. Chciałbym przeto zaapelować, aby może ci wszyscy fachowcy/merytokraci zabrali się za tworzenie właściwych algorytmów i wdrażanie skutecznych pomysłów na opanowanie tego małego złoczyńcy. Inaczej ich poglądy na nową strukturę społeczeństwa legną w gruzach, a świat cofnie się kilka epok wstecz.

  • CStore. Platforma do sprzedaży detalicznej i hurtowej

    CStore. Platforma do sprzedaży detalicznej i hurtowej

    Automatyzacja to dla sklepu internetowego nie tylko spore udogodnienie, ale też źródło znacznych oszczędności. Dowiedz się, jak odciążyć zespół sprzedażowy nawet o 75%.

    Przyjmowanie zamówień, wystawianie i wysyłanie do klientów dokumentów sprzedażowych oraz dbanie o widoczność oferty w kanałach takich jak Allegro, porównywarki cenowe czy marketplace… To tylko niektóre z zadań w sklepie internetowym, które pochłaniają mnóstwo wysiłku zespołu sprzedażowego. Ilość czasu i pracy niezbędnych do ich wykonania można jednak znacząco zmniejszyć. Pomoże w tym CStore – platforma sprzedażowa zarówno dla handlu hurtowego, jak i detalicznego. Warto poznać ją bliżej

    Automatyzacja nawet 75% zadań zespołu sprzedażowego

    CStore pozwala zautomatyzować do 75% zadań wykonywanych przez zespół sprzedażowy. To spora oszczędność nie tylko jeśli chodzi o czas. W wielu przypadkach dzięki temu możliwe staje się ograniczenie liczby pracowników, co znacznie ułatwia założenie sklepu internetowego. Możesz też oddelegować ich do innych zadań, przyspieszając tym samym rozwój firmy. Automatyzacja oznacza również mniejsze ryzyko błędów popełnianych przez obsługę. Z CStore mogą korzystać sklepy kierujące swoją ofertę do indywidualnego klienta oraz platformy B2B.

    Integracje z programami magazynowymi i hurtowniami

    Dodawanie produktów do sklepu oraz aktualizacja stanów i cen czasem wymaga zaangażowania kilku pracowników. Ich czas i pracę można zaoszczędzić dzięki zintegrowaniu oprogramowania sklepu internetowego z programem magazynowym. CStore w podstawowej wersji pozwala na dwustronną integrację z kilkunastoma platformami – na przykład Subiekt Nexo Insert, Optima Comarch, Enova, Navireo czy wFirma. Ponadto istnieje możliwość zintegrowania między innymi z ERP XL Comarch, Homer Azymut, Symfonia Handel Sage, SAP czy Z Suite.

    W przypadku sklepów nieposiadających własnego magazynu niezwykle istotna okazuje się też integracja z oprogramowaniem współpracujących z nim hurtowni. CStore pozwala na połączenie się z wieloma hurtowniami, dzięki czemu możesz:

    • na bieżąco aktualizować stany magazynowe i ceny produktów;
    • dodawać nowe i usuwać niedostępne już produkty;
    • powiązać kategorie w hurtowni z tymi w sklepie;
    • wyznaczyć priorytet marż;
    • pobrać opisy produktów.

    Integracja z Allegro

    Podstawowa wersja CStore pozwala na integrację sklepu z Allegro. Dzięki tej funkcji możliwe będzie wystawianie aukcji z poziomu sklepu, import zdjęć i opisów, zdefiniowanie szablonów i tagów, a także kompleksowe zarządzanie sprzedażą. W ten sposób przy minimum wysiłku możesz zwiększyć swoje obroty, zyskując dostęp do platformy skupiającej 13 milionów użytkowników.

    Zintegrowane systemy płatności i wysyłek

    Kolejny aspekt działalności sklepu internetowego wymagający sporego zaangażowania zespołu to obsługa płatności. CStore pozwala te procesy całkowicie zautomatyzować. Platforma obsługuje Visa, MC, Maestro, Blik i PBL. Pozwala na księgowanie płatności za przedpłatą i pobraniem, przy odbiorze osobistym i w punkcie, a także za pośrednictwem PayPal oraz dedykowanego narzędzia CStore Pay. Poza tym oferuje możliwość współpracy z takimi systemami ratalnymi jak Credit Agricole, Sygma, Santander Consumer Bank, PlatformaRatalna.pl oraz FerBuy.pl.

    Zintegrowany system wysyłek pozwoli natomiast wyeliminować problem błędów popełnianych przez pracowników przy nadawaniu paczek. To z kolei zmniejsza odsetek reklamacji, a tym samym pozytywnie wpływa na wizerunek sklepu oraz redukuje poziom stresu załogi.

    Sklep widoczny w wielu porównywarkach cen

    CStore pozwala na szybkie i skuteczne zarządzanie widocznością produktów ze sklepu w porównywarkach cen. Dzięki platformie ustawisz, w jakich kategoriach mają się wyświetlać, a także wygenerujesz zestawienie linków dla porównywarek. CStore umożliwia współpracę między sklepami internetowymi, a porównywarkami takimi jak Ceneo, okazje.info, nokaut.pl, Skąpiec, cenuj.pl, interia.pl, kupujemy.pl czy Google Merchant Center.

    Proste zarządzanie rabatami i kodami rabatowymi

    Rabaty to jedno z najskuteczniejszych narzędzi, którymi sklepy internetowe mogą walczyć o klientów. Korzystając z CStore możesz ustalić ich wartość procentową w zależności od wysokości zamówienia, indywidualne zniżki dla poszczególnych klientów, czy rabaty na określone kategorie lub producentów. System pozwala też na automatyczne generowanie kodów rabatowych oraz kompleksowe zarządzanie nimi.

  • Co najmocniej wpływa na wzrost sprzedaży online?

    Co najmocniej wpływa na wzrost sprzedaży online?

    Firma Salesforce postanowiła odpowiedzieć na to pytanie analizując dane pobrane bezpośrednio z systemów obsługujących klientów na całym świecie. Przebadano zachowania i zakupy dokonane przez pół miliarda ludzi w okresie przedświątecznym. Co wynika z tych badań?

    Okres przedświąteczny, który obejmuje m.in. CyberWeek (w tym coraz popularniejsze także w Polsce Black Friday i Cyber Monday), to dla handlowców najlepszy czas w roku, w którym sprzedaż zwiększa się średnio o 12%. Są natomiast branże, w których w tym czasie obroty rosną o kilkaset procent. To czas żniw i prawdziwej walki o klienta, ale też bardzo trudny okres ze względu na konieczność zapewnienia klientom jak najlepszej obsługi i zabezpieczenia logistyki.

    Po zamknięciu sezonu świątecznego w 2018 r. Salesforce przedstawił raport „2018 Holiday Shopping Report”, w którym omówił analizę danych z transakcji i zachowań ponad 500 mln klientów z całego świata. W raporcie wskazano tendencje towarzyszące zakupom online. Jakie obserwacje płyną z tych analiz? W okresie przedświątecznym w 2018 roku:

    • kanał mobilny odpowiadał za 66% ruchu w sieci – o 11% więcej niż w 2017 r.;
    • 48% zakupów zrobiono za pomocą urządzeń mobilnych, a tylko 44% za pomocą komputerów stacjonarnych. Średni udział zamówień realizowanych przez komórki wzrósł o 19% w stosunku do 2017 r.;
    • 28% kupujących używa do realizacji płatności takich jak narzędzi jak Apple Pay czy PayPal;
    • media społecznościowe stają się coraz większym kanałem sprzedaży, przy czym warto podkreślić, że
    • Facebook i Instagram odpowiadały łącznie za 93% ruchu w social mediach;
    • 24% działów marketingu firm wykorzystuje sztuczną inteligencję (AI) do personalizowania procesu zakupowego online (tzw. customer journey);
    • rekomendacje produktowe decydują o 26% przychodów i zwiększają średnią wartość zamówienia (AOV – Average Order Value) o 10%;
    • klienci, którzy działali zgodnie z podpowiedziami AI, średnio kupowali o 14% więcej;
    • zastosowanie wyszukiwarki na stronie internetowej sklepu zwiększa jego przychody średnio o 24%.

    8 kroków do sukcesu w sprzedaży – nie tylko przed świętami

    Zebrane dane pozwoliły Salesforce stworzyć przewodnik: „2019 Holiday Readiness Guide”, który w ośmiu krokach podpowiada, jak opracować skuteczną strategię sprzedaży w celu maksymalizacji przychodów oraz jak sprostać wyzwaniom związanym z tym czasem.

    1. Przygotowanie: kompletuj dane, przygotuj zespół, planuj kampanie i promocje

    Sprzedawcy detaliczni powinni przyjrzeć się działaniom (takim jak np. mailingi czy łączenie produktów w pakiety), które w ubiegłym sezonie świątecznym skutkowały największą liczbą odwiedzin serwisu i największą konwersją. Jest to wstępna baza do opracowania promocji i pogrupowania produktów w kategorie prezentów. Salesforce przytacza przykład firmy Hickory Farms – producenta żywności. Firma ta odnotowała wzrost przychodów o 125% dzięki interaktywnemu programowi poczty elektronicznej, który obejmował quizy, sondaże i inne działania angażujące klientów planujących zakup prezentów. Własne źródła danych warto uzupełnić informacjami z zewnętrznych firm, takich jak np. Nielsen czy Acxiom. W czasie przygotowań firmy powinny też zapewnić odpowiedni poziom zapasów produktów, przydzielić zespołom i pracownikom działania na okres wzmożonej pracy, a w trakcie tych przygotowań starać się zidentyfikować ewentualne ryzyka, takie jak możliwe awarie czy wąskie gardła w procesach biznesowych.

    2. Pozycjonowanie: zwiększ skuteczność SEO tworząc specjalne strony świąteczne

    W okresie przedświątecznym warto uruchamiać specjalne serwisy (landing page) promujące spersonalizowane propozycje prezentów. Ułatwią to takie narzędzia jak np. Commerce Cloud Page Designer, które pozwalają szybko tworzyć i zarządzać serwisami za pomocą kilku kliknięć. Serwisy takie powinny być uruchamiane jeszcze przed sezonem. Dobrym pomysłem są też przewodniki z prezentami. Można je uporządkować, by następnie móc filtrować wg różnych kryteriów: grup docelowych (np. dla podróżników, fanów fitness, studentów itd.), kategorii produktowych lub cen. Pozycjonowanie serwisów powinno się optymalizować poprzez skorelowanie zawartych w nich treści z zapytaniami klientów. Warto też sprawdzić 50 najczęstszych haseł wyszukiwania z zeszłego roku oraz hasła używane przez klientów w tym roku. Nie można też zapomnieć o nowościach, jakie pojawiły się w ofercie.

    3. Wyszukiwanie produktów: uruchom i zoptymalizuj wyszukiwarkę w e-sklepie

    Z analiz danych wynika, że po uruchomieniu wyszukiwarki produktów w sklepie internetowym, jego obroty rosną średnio aż o 24%. Jednak narzędzie do wyszukiwania produktów powinno być efektywne. Można to zapewnić, stosując się do czterech zasad:

    • okno wyszukiwania powinno być umieszczone w widocznym miejscu na górze strony. Narzędzie wyszukiwania jest szczególnie ważne w przypadku klientów mobilnych, ponieważ zwiększa ono częstość robienia przez nich zakupów aż 2,6-krotnie;
    • warto zadbać o wyszukiwanie semantyczne, które uwzględnia nie tylko odmiany wyrazów, ale też synonimy oraz błędy w pisowni;
    • proces wyszukiwania powinien być wspierany przez sztuczną inteligencję. AI pozwala rekomendować dodatkowe produkty oraz skuteczniej sortuje kolejność ich wyświetlania, bazując na danych z zachowań kupujących;
    • warto zastosować technologię rozpoznawania obrazu, która pozwala dopasować albo powiązać prezentowane produkty na podstawie przesłanych przez klientów zdjęć. Obecnie już 62% millenialsów uznaje wyszukiwarki wizualne za najlepszy sposób wyszukiwania.

    4. Obecność marki: walcz o zasięg, uwagę i spójność

    Dzisiejsi, szczególnie młodsi klienci oczekują, że poszukiwane przez nich marki będą obecne – w kontekście możliwości zakupu, ale też komunikowania się – na platformach, na których spędzają oni najwięcej czasu. Jednocześnie klienci spodziewają się spójnego doświadczenia w kontakcie i obsłudze, niezależnie od tego, w jakim kanale kontaktują się z marką i z pomocą jakiego urządzenia. Oczekiwania te można spełnić wykorzystując interfejsy programowania aplikacji (API). Dają one możliwość integracji systemów i aplikacji na tyle, by zapewnić obecność firmy i jej oferty w każdym kanale. W serwisach społecznościowych można np. oferować wyprzedaże już na wczesnym etapie sezonu świątecznego, a fanom profilu proponować współpracę z marką. Gorącym trendem są obecnie zakupy na Instagramie, który umożliwił zakupy poprzez swoje środowisko. Kolejna sprawa to tworzenie inteligentnej, spersonalizowanej reklamy w oparciu o historię przeglądania i wyszukiwania produktów. Dziś najważniejszym kanałem udostępniania aktualnych wiadomości, ofert, aktualizacji przesyłek i resetowania haseł jest już kanał mobilny. Nadal jednak utrzymuje się znaczenie e-maili w kontaktach z klientami. Firmy oferujące dobra konsumpcyjne utrzymują, że każdy wydany dolar na marketing poprzez pocztę elektroniczną przynosi zwrot w wysokości 45 dolarów.

    5. Personalizacja: twórz oferty wykorzystując sztuczną inteligencję

    Dziś co czwarty (24%) zespół marketingu wykorzystuje AI do personalizacji procesu zakupowego swoich klientów. Personalizowane rekomendacje produktów opracowywane online przez AI generują w okresie przedświątecznym około 26% przychodów i jednocześnie zwiększają średnią wartość zamówienia (AOV) o 10%. AI identyfikuje produkty, które często kupowane są razem i dzięki temu tworzy pakiety, które są chętniej wybierane przez przyszłych klientów. Technologie AI oferują też szybszą i sprawniejszą obsługę klienta –klasyfikują sprawy przenosząc te priorytetowe na początek kolejki i przy tym dostarczają pracownikom działu obsług informacje jeszcze przed rozpoczęciem interakcji z klientem.

    6. Klient chce mieć wybór: różnicuj metody płatności i odbioru zamówień

    Oczywistym ułatwieniem dla klientów jest umożliwienie płatności mobilnych. Sprzedawcy, którzy posiadają opcję mobilnego portfela, odnotowują średnio 14% wzrost zamówień i uzyskują dwukrotnie większy współczynnik konwersji. Co ważne – dokonanie płatności mobilnej zajmuje półtorej minuty mniej w stosunku do zapłaty w tradycyjny sposób. Jeśli marka posiada sklepy stacjonarne, powinna zaoferować kupującym last-minute opcję zakupu towaru online i odebrania go w sklepie. Wymaga to zsynchronizowania zapasów na poziomie poszczególnych sklepów z witryną internetową, aby kupujący mogli wyszukiwać dostępne produkty w pobliżu swojej lokalizacji. Dodatkową korzyścią takiego działania jest zwiększenie obrotów, ponieważ kupujący, gdy znajdą się już w sklepie, częściej dokonują dodatkowych zakupów.

    7. Wydajność i dostępność serwisu: korzystaj z niezawodnych rozwiązań

    Nawet najbardziej znani sprzedawcy detaliczni cierpią z powodu przestojów i otrzymują skargi na zbyt długi czas otwierania się serwisu internetowego. Połowa klientów oczekuje, że strona internetowa załaduje się w 2 sekundy, przy czym aż 40% kupujących może zrezygnować z wejścia na stronę, gdy ładuje się ona dłużej niż 3 sekundy. Dlatego warto przeprowadzać testy obciążenia i testy wydajności serwisu, by określić maksymalne progi ruchu na stronie. Wpływ na szybkość ładowania się strony ma ilość informacji w pamięci serwisu. Sprzedawcy powinni mieć na uwadze optymalizację treści również pod tym kątem.

    8. Sprawny serwis: staraj się jak najszybciej zamykać sprawy

    Serwis internetowy sklepu powinien udostępniać centra pomocy online i funkcjonalności, które pozwalają rozwiązywać klientom różne sprawy w sposób samoobsługowy. Pomocne jest tworzenie zakładek z odpowiedziami na najczęściej zadawane pytania. Warto, aby klienci mieli do dyspozycji infolinię. Wg danych Small Business Chronicle, klienci odkładają słuchawkę po jednej minucie i 55 sekundach oczekiwania, dlatego warto rozważyć dodanie chatbotów w celu zwiększenia zadowolenia klienta i skrócenia czasu oczekiwania na kontakt. Chatbot w handlu detalicznym powinien odpowiedzieć na proste pytania dotyczące statusu zamówień, możliwości zwrotu towaru czy złożenia reklamacji. Jeśli boty nie potrafią odpowiedzieć na pytanie, przekierowują sprawę do odpowiedniego pracownika działu obsługi. Witając kupujących, chatboty powinny od razu identyfikować się jako boty.

    Dane, w oparciu o które powstało opracowanie, pochodzą bezpośrednio z platform informatycznych Salesforce wspomagających zarządzanie procesami rynkowymi: Commerce Cloud, Service Cloud i Marketing Cloud. Zebrano je podczas sezonu świątecznego obejmującego 37 dni (w tym: Cyber Week, Boże Narodzenie, Boxing Week) – od 20 listopada do 26 grudnia 2018 r.

    Opracowany przewodnik może być pomocny nie tylko w czasie organizacji bożonarodzeniowych promocji, ale może też wspierać handel w trakcie całego roku.

  • 5 cech wyróżniających innowacyjne firmy

    5 cech wyróżniających innowacyjne firmy

    Innowacyjność jest jedną z najbardziej istotnych cech w biznesie, ponieważ pozwala ona firmom przyciągać i zatrzymywać klientów, a także budować przewagę konkurencyjną. Utrzymanie innowacyjności, szczególnie w dłuższym okresie, jest jednak trudne. Dlatego Mastercard i Harvard Business Review Analytic Services zaprezentowały wyniki „Become 2020”, pierwszej edycji badania poświęconego innowacyjności. W ramach projektu powstał ranking innowacyjności Business Innovators Index oraz raport pt. „Innowatorzy stają się liderami” (eng. Innovators Become Leaders), który wskazuje na kluczowe cechy innowacyjnych firm.

    Dziś innowacyjność i kreatywność są dla firm ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Nasze badanie zawiera opinie i doświadczenia czołowych innowatorów, które mogą pomóc innym zwiększyć kreatywność i poprawić kulturę w organizacjach tak, żeby wspierała rozwój ich biznesu — mówi Ajay Banga, prezes i dyrektor generalny Mastercard.

    Czym jest innowacyjność?

    Firma badawcza Harvard Business Review Analytic Services (HBRAS) zapytała ponad 1000 dyrektorów o podejście ich przedsiębiorstw do innowacji w pięciu kluczowych obszarach zarządzania, dotyczących procesów, kapitału ludzkiego, finansowania, obsługi klienta, a także danych i technologii. Ponadto przeprowadzono badanie wśród ponad 1000 konsumentów z całego świata, aby przekonać się, czy priorytety firm są zgodne z potrzebami ich klientów.

    Po przeanalizowaniu odpowiedzi HBRAS opracował metodologię Business Innovators Index, w której  innowacyjność firm jest oceniana w skali od 0 do 100 punktów. Wyniki opartego na tej metodologii badania pokazują, że o ile większość przedsiębiorstw rozumie znaczenie innowacyjności dla rozwoju biznesu, o tyle wiele z nich nie potrafi skutecznie wprowadzać swoich pomysłów w życie.

    W oparciu o odpowiedzi respondentów na 40 pytań wyróżniono trzy grupy firm:

    ·       Liderzy — mający największe umiejętności wprowadzania innowacji; grupa ta uzyskała średni wynik w zakresie innowacyjności na poziomie 88 pkt.

    ·       Naśladowcy — dysponujący umiejętnościami w niektórych obszarach innowacyjności; grupa ta uzyskała średni wynik 66 pkt. i stanowi 42% wszystkich respondentów.

    ·       Maruderzy — niedysponujący umiejętnościami w wielu obszarach innowacyjności; grupa ta uzyskała średni wynik 37 pkt.

    Najważniejsze wnioski z badania

    Raport wskazuje pięć najważniejszych aspektów, które mogą pomóc przedsiębiorstwom wprowadzać innowacyjne rozwiązania lub je usprawniać:

    ·       Liczy się szybkość: Innowatorzy muszą myśleć w kategoriach kwartałów i tygodni, a nie lat. Prawie wszyscy (96%) liderzy innowacyjności wprowadzają nowe pomysły i rozwiązania na rynek szybko, podczas gdy w grupie maruderów robi to tylko 17%.

    ·       Dane jako akcelerator: Prawdziwi innowatorzy wyciągają wnioski z wielu różnych źródeł danych, sama intuicja biznesowa bowiem nie wystarczy. 73% liderów wykorzystuje zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne źródła danych.

    ·       Wyznaczanie priorytetów: Innowacje nie mogą być traktowane jako dodatek. Prawie 90% liderów nadaje swoim wysiłkom w zakresie innowacji wysoki priorytet na najwyższym szczeblu zarządzania. Pozwala to zapewnić odpowiedni budżet oraz motywację całego zespołu, aby wprowadzać nie tylko doskonalsze, ale wręcz przełomowe rozwiązania.

    ·       Kultura organizacyjna ma znaczenie: Firmy powinny zachęcać swoich pracowników, by zachowywali się jak przedsiębiorcy. Nie tylko tworzy to kulturę promującą podejmowanie ryzyka, lecz także prowadzi do szerszego wykorzystania kreatywnych pomysłów. Zdanie to podziela 84% liderów innowacyjności.

    ·       Koncentracja na zaspokajaniu potrzeb klientów: Prawie połowa konsumentów oczekuje od firm tworzenia nowych produktów, usług i funkcji, które są zgodnych z ich potrzebami. Przedsiębiorstwa powinny koncentrować się na wprowadzaniu innowacji, aby spełniać te oczekiwania.

    Większość innowacji to zasługa korporacji, a badanie „Become 2020” wskazuje kierunek, w którym powinny one podążać w kolejnym roku, z uwzględnieniem różnorodności, odpowiedzialności i jasnej, kreatywnej wizji — mówi David S. Ricketts z Centrum Technologii i Przedsiębiorczości na Uniwersytecie Harvarda.

    Cenne rady od czołowych dyrektorów generalnych z całego świata

    Mastercard i HBRAS przygotowały również opracowanie pt. „Podręcznik innowacyjnego prezesa” (eng. The CEO’s Innovation Playbook). Opisuje ona 50 działań, które zdaniem 12 najbardziej cenionych dyrektorów generalnych na świecie mogą pomóc wprowadzić pozytywne zmiany w przedsiębiorstwach. Dyrektorzy ci reprezentują czołowe firmy i instytucje, w tym Accion, Bass Pro Shops, Citi, The Coca-Cola Company, IBM, Lyft, PayPal, Ronald McDonald House, Salesforce, ServiceNow, Uniwersytet Marylandu, hrabstwo Baltimore oraz Verizon.