Tag: NCBR

  • NCBR inwestuje 300 mln zł w strategiczne technologie dla Europy

    NCBR inwestuje 300 mln zł w strategiczne technologie dla Europy

    Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) ogłosiło dwa nowe konkursy, w ramach których przeznaczy 300 mln zł na rozwój kluczowych technologii. Finansowanie pochodzi z programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) i jest częścią unijnej inicjatywy Platformy Technologii Strategicznych dla Europy (STEP), mającej na celu wzmocnienie suwerenności technologicznej kontynentu.

    Strategiczny kierunek: Czysta energia i dekarbonizacja

    Nowe środki zostaną skierowane na projekty badawczo-rozwojowe z szeroko pojętego obszaru czystych technologii. Konkursy skupiają się na sektorach o strategicznym znaczeniu dla transformacji energetycznej i przemysłowej Europy. Na liście priorytetów znalazły się między innymi:

    • Odnawialne źródła energii: technologie fotowoltaiczne, lądowa i morska energetyka wiatrowa, biogaz i biometan.
    • Systemy energetyczne: pompy ciepła, energia geotermalna oraz technologie wodorowe.
    • Energetyka jądrowa: technologie rozszczepienia i inne zaawansowane rozwiązania jądrowe.
    • Redukcja emisji: zrównoważone paliwa alternatywne, technologie wychwytywania, transportu i wykorzystania CO2 oraz napędy wiatrowe i elektryczne w transporcie.

    Inicjatywa ma stymulować rozwój innowacji, które uniezależnią europejski rynek od zewnętrznych dostawców i wzmocnią lokalne łańcuchy wartości. O wsparcie mogą ubiegać się zarówno pojedyncze przedsiębiorstwa, jak i konsorcja naukowo-przemysłowe.

    Program STEP to odpowiedź Komisji Europejskiej na rosnące globalne wyzwania i potrzebę zabezpieczenia kluczowych sektorów gospodarki. Inicjatywa nie tworzy nowego funduszu, lecz integruje i ukierunkowuje środki z istniejących programów unijnych i krajowych na projekty o strategicznym znaczeniu.

    Dla Polski, wdrażanie STEP przez NCBR jest konkretnym krokiem w stronę budowy gospodarki opartej na zaawansowanych technologiach. Przekazane 300 mln zł ma wesprzeć firmy w opracowywaniu i wdrażaniu przełomowych rozwiązań, które nie tylko wpisują się w cele klimatyczne UE, ale również budują długoterminową przewagę konkurencyjną polskiego sektora technologicznego. To już kolejne konkursy NCBR w ramach tej inicjatywy – wcześniej uruchomiono nabory m.in. w obszarze biotechnologii.

  • Blisko 200 mln zł na dekarbonizację i cyfryzację. ORLEN i NCBR uruchamiają kolejny nabór NEON

    Blisko 200 mln zł na dekarbonizację i cyfryzację. ORLEN i NCBR uruchamiają kolejny nabór NEON

    W polskim ekosystemie innowacji startuje właśnie kolejna duża inicjatywa. ORLENNarodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosiły nową edycję wspólnego przedsięwzięcia NEON – konkurs grantowy NEON III z budżetem niemal 200 mln zł. Nabór potrwa do 30 czerwca 2025 roku i obejmuje trzy strategiczne obszary: dekarbonizację, cyfryzację i gospodarkę obiegu zamkniętego (GOZ).

    Widać wyraźnie, że projekt NEON nie jest tylko kolejnym grantem na badania. To element szerszej transformacji ORLEN, wpisującej się w strategię koncernu do 2035 roku, oraz odpowiedź na rosnące oczekiwania regulacyjne Unii Europejskiej dotyczące neutralności klimatycznej. Nowa odsłona programu to także wyraźny sygnał, że duże polskie przedsiębiorstwa coraz aktywniej poszukują sposobów na systemowe powiązanie badań naukowych z biznesem.

    Ewolucja programu i wyciągnięte wnioski

    Wprowadzone zmiany – takie jak rezygnacja z obowiązku wdrażania wyników badań przez wykonawcę czy przejęcie tej odpowiedzialności przez ORLEN – pokazują, że organizatorzy słuchali rynku. Dla wielu zespołów badawczo-rozwojowych, szczególnie tych bez rozbudowanych struktur komercjalizacyjnych, wcześniejsze warunki były barierą nie do pokonania. Teraz proces wygląda na znacznie bardziej przyjazny: to ORLEN będzie przejmować rezultaty i odpowiadać za ich dalsze wykorzystanie.

    Takie podejście jest zgodne z globalnym trendem wzmacniania tzw. translacyjnych ścieżek innowacji, gdzie przemysł bierze na siebie odpowiedzialność za „przeskok” technologii z laboratoriów na rynek.

    Strategiczne ukierunkowanie: dekabonizacja, cyfryzacja, GOZ

    Wybór trzech głównych tematów nie jest przypadkowy. Dekarbonizacja to dziś nie tyle innowacja, co obowiązek – w branży rafineryjno-petrochemicznej bez przejścia na paliwa alternatywne, niskoemisyjny wodór czy technologie zagospodarowania CO₂ trudno będzie utrzymać konkurencyjność po 2030 roku.

    Cyfryzacja, zwłaszcza w kontekście zarządzania farmami wiatrowymi i optymalizacji energetycznej, ma kluczowe znaczenie dla zwiększenia efektywności operacyjnej, a także dla tworzenia bardziej elastycznych modeli biznesowych opartych na danych.

    Z kolei gospodarka obiegu zamkniętego – choć w Polsce nadal traktowana jako temat drugorzędny – staje się globalnie coraz bardziej istotna, szczególnie w sektorze chemicznym i energetycznym. Projekty oczyszczania wód poprocesowych mogą znacząco obniżyć koszty działalności i ryzyka regulacyjne związane z ochroną środowiska.

  • NCBR wybrało 10 startupów, które powalczą o sukces w USA

    NCBR wybrało 10 startupów, które powalczą o sukces w USA

    Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wyłoniło dziesięć startupów, które wezmą udział w kolejnej edycji programu akceleracyjnego NCBR-NAP. Wyróżnione firmy – wśród których są m.in. Ecobean, Uhura Bionics czy Discover AI Technologies – w nadchodzących miesiącach rozpoczną proces dostosowywania swoich rozwiązań do wymagań rynku amerykańskiego. Akceleracja odbędzie się w Nevadzie i Kalifornii – stanach o zróżnicowanym, ale coraz bardziej spójnym krajobrazie innowacji.

    Program z potencjałem budowania mostów

    NCBR-NAP to wspólna inicjatywa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz stanu Nevada, oparta na porozumieniu o współpracy podpisanym kilka lat temu. Celem programu jest nie tylko promocja polskich technologii, ale też tworzenie podstaw do długoterminowej współpracy instytucjonalnej i biznesowej pomiędzy innowatorami z obu krajów.

    Wybrane firmy, wyłonione podczas kilkudniowego Bootcampu w Warszawie, oferują zróżnicowane rozwiązania – od zautomatyzowanego wykrywania zagrożeń w cyberprzestrzeni, przez technologie oparte na recyklingu fusów z kawy, po narzędzia wspierające gospodarkę o obiegu zamkniętym. Wartością programu jest właśnie ta różnorodność – pokazująca, że innowacja nie ogranicza się do jednej branży czy wyłącznie do zaawansowanego software’u.

    Nie tylko innowacja – także gotowość rynkowa

    Uczestnicy programu mieli okazję nie tylko zaprezentować się przed międzynarodowym jury, ale również wziąć udział w warsztatach i konsultacjach, które miały przygotować ich do realiów amerykańskiego rynku. Wyzwanie, przed którym teraz stoją, nie sprowadza się jednak wyłącznie do prezentacji technologii – równie istotna będzie umiejętność komunikacji biznesowej, dostosowania modelu działania i zrozumienia różnic kulturowych.

    Z perspektywy firm biorących udział w akceleracji kluczowe okaże się więc to, czy potrafią przełożyć swoje pomysły na konkretne potrzeby odbiorców w Stanach Zjednoczonych – zarówno partnerów, jak i inwestorów. Program może zadziałać jako katalizator tego procesu, ale jego powodzenie będzie zależało także od gotowości samych zespołów do dynamicznego uczenia się i elastyczności.

    NCBR, startup
    źródło: NCBR

    NCBR – rola instytucji wspierających innowacje

    Dla Narodowego Centrum Badań i Rozwoju NCBR-NAP to kolejna próba odejścia od tradycyjnych, grantowych modeli wsparcia na rzecz bardziej partnerskich, sieciujących mechanizmów. Program koncentruje się na umożliwieniu ekspozycji i współpracy w realnym, a nie wyłącznie deklaratywnym kontekście międzynarodowym.

    Jednocześnie warto pamiętać, że akceleracja zagraniczna – zwłaszcza na tak wymagającym rynku jak USA – nie jest rozwiązaniem dla każdej firmy. Dla niektórych może to być etap przygotowawczy, testujący dojrzałość organizacyjną, a niekoniecznie wstęp do natychmiastowej ekspansji. Kluczowe będzie więc nie tylko to, jak zakończy się udział poszczególnych firm w NCBR-NAP, ale także jak przełożą one zdobyte doświadczenie na dalszy rozwój działalności w Polsce lub innych krajach.

    Ostrożny optymizm, realne szanse

    Polskie startupy, choć często dobrze przygotowane technologicznie, wciąż uczą się funkcjonowania w środowisku globalnym. Programy takie jak NCBR-NAP mogą im w tym pomóc – pod warunkiem, że będą częścią szerszej strategii budowania kompetencji eksportowych, a nie jednorazowym wydarzeniem.

    Inicjatywa pokazuje jednak, że polski ekosystem innowacji dojrzewa i coraz lepiej rozumie, że komercjalizacja technologii wymaga nie tylko finansowania, ale i odpowiednich warunków do wzrostu. Jeśli uda się utrzymać ciągłość takich działań, szansa na bardziej widoczną obecność polskich firm technologicznych na rynkach międzynarodowych staje się znacznie bardziej realna.

    Pełna lista zakwalifikowanych startupów: SP Tech Solutions, Ecobean, Uhura Bionics, Pikralida, Ulan Software, Trashstock, Vercly, Easy OZE, Owl Sentry oraz Discover AI Technologies.

  • Umowa ramowa na usługi IT: TTMS i NCBR podpisują kontrakt o wartości 15,6 mln zł

    Umowa ramowa na usługi IT: TTMS i NCBR podpisują kontrakt o wartości 15,6 mln zł

    Konsorcjum firm Transition Technologies MS (TTMS) i Transition Technologies-Software zawarło umowę ramową z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), która umożliwia świadczenie szerokiego zakresu usług wsparcia w rozwoju systemów informatycznych. Łączna wartość potencjalnych zleceń, które mogą zostać przyznane konsorcjum, wynosi maksymalnie 15,6 mln zł.

    Umowa ramowa została podpisana na okres 36 miesięcy lub do wyczerpania przewidzianych środków finansowych. Dokument ten uprawnia TTMS do składania ofert na konkretne zlecenia, które będą realizowane w ramach zapotrzebowania NCBR. Konsorcjum będzie mogło brać udział w postępowaniach na usługi związane z wdrażaniem, utrzymaniem, rozwojem oraz wsparciem systemów informatycznych, które są kluczowe dla funkcjonowania NCBR.

    Prezes TTMS, Sebastian Sokołowski, w komunikacie prasowym podkreślił, że oferta jego firmy była jedną z najkorzystniejszych w postępowaniu prowadzonym przez NCBR. „NCBR przewidział w umowie ramowej realizację zadań wymagających istotnie zróżnicowanych kompetencji IT – tworzenia architektury systemów informatycznych, zarządzania projektami IT czy automatyzacji, ale też odwołań do uczenia maszynowego, rozwiązań chmurowych czy big data” – zaznaczył. Jak dodał, szeroki zakres zamówienia konsorcjum jest w stanie realizować dzięki doświadczeniu zdobytemu w długookresowych projektach dla wymagających sektorów, takich jak farmaceutyczny, zbrojeniowy oraz przemysłowy.

    Umowa ramowa nie oznacza bezpośredniego przekazania środków na rzecz TTMS, ale daje możliwość składania ofert w odpowiedzi na konkretne zamówienia NCBR. Po każdorazowym dokonaniu oceny złożonych propozycji, NCBR wybierze wykonawcę, który przedstawi najkorzystniejszą ofertę na realizację danego zadania.

  • Konkurs NCBR: 100 mln zł na innowacje w zakresie dostępności

    Konkurs NCBR: 100 mln zł na innowacje w zakresie dostępności

    Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) ogłosiło nowy konkurs w ramach programu Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego. Konkurs, którego budżet wynosi 100 mln zł, ma na celu utworzenie nowych centrów wiedzy o dostępności lub rozwój już istniejących. Celem inicjatywy jest wspieranie działań zmierzających do poprawy dostępności przestrzeni, obiektów, produktów i usług dla osób ze szczególnymi potrzebami, w tym osób z niepełnosprawnościami.

    Maksymalna wartość projektu, który może zgłosić każda z uczelni, wynosi 5 mln zł, a jego realizacja nie może przekroczyć 36 miesięcy. Konkurs rozpoczyna się 1 października, a wnioski można składać do 13 grudnia br. Warunkiem udziału jest brak procesu likwidacji uczelni oraz złożenie projektu we współpracy z co najmniej jednym partnerem z otoczenia społeczno-gospodarczego.

    Cele i zadania centrów wiedzy

    Centra wiedzy o dostępności będą integralną częścią uczelni, współpracując z innymi jednostkami akademickimi, a ich zadaniem będzie dostosowanie działań do zmieniających się potrzeb społecznych i rynkowych. Jak podkreślił dyrektor NCBR, Jerzy Małachowski, celem projektów ma być „wypracowanie standardów lub wzorców produktów lub usług w zakresie dostępności i projektowania uniwersalnego”. Centra będą również pełnić funkcję doradczą, pomagając w tworzeniu rozwiązań dla osób ze szczególnymi potrzebami.

    W ramach działań przewidziane jest m.in. tworzenie lub rozwijanie istniejących ośrodków o nowe obszary badawcze, które dotychczas nie były objęte ich działalnością, prowadzenie analiz dotyczących projektowania uniwersalnego, a także współpraca z otoczeniem społeczno-gospodarczym uczelni. Planowane są również punkty informacyjno-konsultacyjne dla podmiotów zewnętrznych oraz szerzenie wiedzy na temat dostępności.

    Interdyscyplinarność i współpraca

    Kluczowym elementem konkursu jest wymóg realizacji projektów w partnerstwie z zewnętrznymi podmiotami, co ma na celu budowanie interdyscyplinarnego podejścia do projektowania uniwersalnego. Jak podkreśla Małachowski, „realizacja projektu w partnerstwie musi mieć swoje uzasadnienie merytoryczne i służyć budowaniu interdyscyplinarności”. Współpraca z partnerami ma prowadzić do powstania wartości dodanej, której nie można osiągnąć przy działaniach indywidualnych lub zlecanych zewnętrznie.

    Dzięki takim inicjatywom uczelnie mogą skuteczniej realizować swoją misję, promując inkluzywność i zrównoważony rozwój, a także przyczyniając się do tworzenia bardziej dostępnych przestrzeni akademickich. Konkurs „Centra wiedzy o dostępności” to także odpowiedź na rosnące potrzeby społeczeństwa w zakresie dostępności, co staje się coraz bardziej istotnym aspektem współczesnych standardów projektowania i świadczenia usług.

    Inicjatywa NCBR to szansa dla polskich uczelni na zwiększenie swojego zaangażowania w działania na rzecz dostępności, przy jednoczesnym włączeniu do tego procesu podmiotów zewnętrznych, takich jak organizacje społeczne, firmy czy instytucje publiczne. Konkurs, finansowany ze środków unijnych, jest kolejnym krokiem w kierunku budowy bardziej dostępnej przestrzeni dla osób ze szczególnymi potrzebami, a także wzmocnienia współpracy między nauką a praktyką społeczną i gospodarczą.

    Nabór wniosków potrwa do połowy grudnia, a efekty realizacji projektów mają przyczynić się do poprawy jakości życia wielu obywateli oraz wprowadzenia na rynek innowacyjnych rozwiązań w zakresie dostępności.

  • Rynek akceleracji w Polsce 2024 – od pomysłu do sukcesu

    Rynek akceleracji w Polsce 2024 – od pomysłu do sukcesu

    O akceleracji, akceleratorach i startupach mówi się obecnie w Polsce bardzo dużo. Rynek rozwija się dynamicznie, a młodzi przedsiębiorcy szukają różnych rozwiązań by wesprzeć swoje biznesy i osiągnąć sukces. 

    W marcu 2024 spółka Akces NCBR opublikowała kompleksowy raport dotyczący Rynku akceleracji w Polsce, w którym odniosła się m.in. do wyzwań, z którymi mierzą się obecnie startupy, konkretnych programów akceleracyjnych oferowanych na naszym rodzimym rynku oraz przyszłości akceleracji w Polsce. Opracowanie to stanowi kompendium wiedzy i pozwala na wyciągnięcie wniosków dotyczących dalszego rozwoju tego obszaru.   

    Akceleracja i jej główne cele

    Ważnym procesem, napędzającym rozwój startupów jest akceleracja. Jej głównym celem jest wspieranie przedsiębiorców w rozwoju ich pomysłów i wyskalowaniu działalność. Instytucjami, które udzielają takiej pomocy są akceleratory. Jak podkreślają twórcy Raportu Rynek akceleracji w Polsce – To właśnie akceleratory mają na celu wspomagać przedsiębiorców we wprowadzeniu ich technologii, pomysłów lub produktów na rynek. Dzięki skutecznej akceleracji startupy powinny komercjalizować swoje pomysły, zwiększać sprzedaż, wchodzić na rynki zagraniczne czy też rozbudowywać zespół. 

    Rynek wsparcia startupów

    Poza akceleracją występują też inne formy wspierające rozwój startupów. Wsparcie innowacyjnych pomysłów realizowane jest m.in. na uniwersytetach (w Centrach Transferu Technologii i spółkach celowych), w parkach technologicznych, inkubatorach czy przez Venture Builderów. Twórcy Raportu szczególną uwagę poświęcają Venture Buildingowi – jako szczególnemu rodzaj wsparcia, umożlwiającemu przedsiębiorcom skupienie się na rozwoju ich innowacji – podczas gdy cały proces tworzenia firmy przenoszony jest na dedykowanych ekspertów. Jest to szczególnie istotne w komercjalizacji badań B+R i umożliwia połączenie nauki z biznesem na wczesnym etapie prowadzenia badań.

    Programy akceleracyjne w Polsce

    Akceleratory funkcjonują w Polsce już od ponad 10 lat. Programy akceleracyjne dostępne w naszym kraju, w przeważającej większości, dostarczają startupom wsparcie oparte na mentoringu biznesowym i pomocy w znalezieniu inwestora. Akceleratory, pomimo występujących wśród nich podobieństw, różnią się programowo czy dziedzinowo. Różnice występują w takich obszarach jak m.in: forma wsparcia, kształcenie umiejętności biznesowych, długość trwania programu czy powiązanie z inwestorami. Jak podkreślają twórcy Raportu – w ramach jednego akceleratora funkcjonować mogą różne programy akceleracyjne, w których wsparcie będzie przybierało kombinację form wsparcia akceleracyjnego, takiego jak: mentoring, grant, inwestycja czy networking. 

    Jako modelowy wzorzec akceleracji publicznej, na poziomie krajowym, przedstawiono w Raporcie proces wsparcia oferowany przez Akces NCBR, w którym to program akceleracyjny składa się z trzech etapów: mentoringu biznesowego, grantu celowego i inwestycji kapitałowej. 

    Inspiracją dla rozwoju polskich rozwiązań mogą być przykłady akceleracji zagranicznej np.  oferta Plug and Play – jednego z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli akceleracji w Europie i na świecie. Plug and Play jest platformą, która powstała w Stanach Zjednoczonych, w Dolinie Krzemowej. Jej działalność opiera się na trzech filarach: venture capital, platformie otwartych innowacji oraz programach akceleracyjnych współtworzonych z partnerami korporacyjnymi. Skuteczność takich programów wynika przede wszystkim z tego, że odpowiadają one na konkretne potrzeby zgłaszane przez współpracujące z nimi korporacje.  Ponadto, jak podkreśla w kontekście umiędzynarodowiania projektów, jeden z ekspertów Raportu Arnaud de la Tour z Hello Tomorrow – Budowanie sieci kontaktów poprzez wyjazdy na międzynarodowe eventy, do innych krajów, innych ośrodków innowacji jest naprawdę ważne, aby zdać sobie sprawę z tego, jaki jest rynek, i dokonać zmian w sposobie myślenia o swoim innowacyjnym pomyśle.

    Przyszłość akceleracji w Polsce

    Jak wskazują eksperci, akceleratory są przyszłością w obszarze rozwoju startupów, a ich rola jest bardzo istotna dla całej gospodarki. Dają one młodym firmom możliwość realizacji i komercjalizacji swoich pomysłów. Jak podkreślono w Raporcie, największymi wyzwaniami akceleracji, z punku widzenia startupów, w perspektywie najbliższych 5 lat będzie przede wszystkim: kontynuacja programów (m.in. zabezpieczenie środków finansowych), tworzenie projektów w perspektywie długoterminowej, edukacja sektora publicznego oraz efektywne wykorzystanie środków dostępnych na rynku. 

    Rynek akceleracji w Polsce to obszar, który mocno i dynamicznie się rozwija.  Wsparcie oferowane w obszarze akceleracji powinno charakteryzować się przede wszystkim całościową i dopasowaną ofertą, która wspierać będzie projekty w różnych fazach rozwoju. 

    Podsumowując, kluczowe znaczenie dla rozwoju akceleracji w Polsce ma kompleksowe wsparcie dla całego rodzimego ekosystemu startupowego. Niezbędnymi elementami do tego jest: finansowanie, mentoring biznesowy, uproszczenie procedur oraz promocja innowacyjnych rozwiązań.


    Raport Rynek akceleracji w Polsce przygotowany został przez spółkę Akces NCBR przy współpracy firmy Antal. W jego przygotowaniu, w roli ekspertów uczestniczyli czołowi przedstawiciele polskiego ekosystemu innowacji i biznesu. 

  • Mobee Dick podpisał umowę o dofinansowanie z NCBiR

    Mobee Dick podpisał umowę o dofinansowanie z NCBiR

    Mobee Dick stworzy innowacyjne narzędzie umożliwiające automatyczną analizę UX serwisów e-commerce. Na realizację tego projektu otrzymał blisko 2,2 mln złotych dofinansowania z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

    Narzędzie (roboczo nazwane Mobee Usability Model, w skrócie MUM) skierowane będzie przede wszystkim do przedsiębiorców sektora e-commerce. Za jego pomocą przedsiębiorca będzie mógł zbadać użyteczność swojego serwisu. Algorytm zidentyfikuje miejsca wymagające optymalizacji i podpowie, jak skorygować elementy zaniżające wyniki biznesowe.

    –    Dla naszej firmy to pierwszy taki projekt-badawczo rozwojowy. Ma on dla nas znaczenie strategiczne, dzięki któremu zautomatyzujemy część pracy naszego zespołu badawczego. Zyskany dzięki temu czas przeznaczymy na rozwój kompetencji w kolejnych obszarachmówi Monika Mikowska, CEO Mobee Dick.

    Narzędzie, które Mobee Dick planuje zbudować będzie analizować zachowania użytkowników na stronach internetowych i w bardzo krótkim czasie analizy będzie przetwarzać  precyzyjne i szczegółowe dane na ich temat. Przedsiębiorca dowie się m. in: jakie elementy jego strony internetowej sprawiają, że użytkownicy porzucają koszyk lub nie finalizują sprzedaży online.

    Analiza użyteczności kanałów sprzedażowych jest procesem czasochłonnym, wymagającym zaangażowania specjalistów. Dzięki MUM będzie mogła zostać przeprowadzona automatycznie.

    Projekt zakłada opracowanie autorskiej metodologii służącej ocenie UX, a także innowacyjnego algorytmu. Do jego przewag rynkowych będą należały również jego kompleksowość oraz łatwość użytkowania i interpretacji wyników.

    –    Mamy dużą wiedzę i doświadczenie w pracy z e-commercami, a MUM wyniesie je na zupełnie nowy poziom. Już w tym momencie mamy za sobą potężny przegląd literatury naukowej i analizę opublikowanych modeli analizy UX, dodatkowo realizujemy eksploracyjne badania z klientami e-commerców, gdzie poznajemy opinie, reakcje i zachowania użytkowników w różnych sklepach internetowych, dzięki którym weryfikujemy jakie z ich punktu widzenia są istotne cechy i czynniki sklepów internetowych. Najbliższe miesiące to dla naszego zespołu czas intensywnej pracy przekładania zebranych danych i wniosków na autorski model, a następnie przeniesienie go na behawioralne wskaźnikimówi Jadwiga Kijak, Head of Research w Mobee Dick.

    Narzędzie wygeneruje raport, który pozwoli na szybką korektę elementów obniżających całościowy wynik serwisu internetowego. Eksperci z Mobee Dick szacują, że dzięki MUM konwersja analizowanego e-commerce w zależności od jakości wdrożenia, branży oraz statusu początkowego może wzrosnąć o minimum 15%.

    Projekt zostanie zrealizowany w 3 etapach. W pierwszym wypracowany zostanie autorski model i narzędzie do pomiaru UX e-commerców. W drugim narzędzie zostanie zwalidowane na dużej próbie użytkowników i sklepów internetowych. Ostatni etap skupi się na przełożeniu narzędzia na algorytm umożliwiający analizę dużych zbiorów danych.

  • XTPL S.A. otrzyma ponad 7,6 mln zł dofinansowania od NCBiR

    XTPL S.A. otrzyma ponad 7,6 mln zł dofinansowania od NCBiR

    XTPL S.A. poinformował o otrzymaniu od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju rekomendacji w zakresie udzielenia dofinansowania na projekt pn. „Opracowanie przełomowej technologii druku mikrometrycznych struktur przewodzących 3D z wykorzystaniem innowacyjnej głowicy zdolnej do druku na podłożach nieplanarnych oraz kompatybilnego tuszu, do zastosowań w elektronice drukowanej”. Realizacja projektu ma kosztować ponad 11,6 mln zł, z czego blisko 7,7 mln zł będzie pochodziło z rekomendowanego dla Spółki dofinansowania.

    Projekt, o którego dofinansowanie Spółka wnioskowała, dotyczy opracowania i wdrożenia innowacyjnej technologii druku ultracienkich (mikrometrycznych) struktur przewodzących na podłożach 3D. Ta metoda druku technologicznego znajdzie zastosowanie w branży elektroniki drukowanej m.in. paneli dotykowych, wyświetlaczy, płytek obwodu drukowanego PCB.

    – Naszym celem jest wypełnienie obecnej na rynku luki technologicznej, w której istnieje potrzeba precyzyjnego druku na skomplikowanych podłożach połączeń metalicznych przewodzących prąd. Chodzi szczególnie o podłoża niepłaskie, z trójwymiarową topografią. W postępującym globalnie w mikroelektronice procesie miniaturyzacji połączeń elektronicznych na trójwymiarowych chipach ważna jest cenna powierzchnia układów półprzewodnikowych. Pojawia się konieczność wytwarzania tego typu skomplikowanych połączeń elektronicznych w sposób addytywny, jednocześnie umożliwiając umieszczenie dużej ilości połączeń na małej powierzchni mikro chipów, czyli dużą gęstość ich upakowania oraz redukcję szerokości wytworzonych pojedynczych połączeń. Nasz zespół badawczo-rozwojowy pracuje nad rozwiązaniem tego problemu i tym samym nad zaproponowaniem potencjalnym klientom innowacyjnego rozwiązania. Cieszymy się, że NCBiR dostrzega istotną wartość naszego projektu i przyznało rekomendację dla dofinansowania. Pozostaje nam oczekiwać na podpisanie umowy o dofinansowaniewyjaśnia dr Filip Granek, Prezes Zarządu XTPL S.A.

    Realizacja projektu rozpoczęła się w IV kwartale ubr. i ma potrwać do końca września 2023 roku. Wniosek o dofinansowanie został złożony w ramach konkursu Szybka Ścieżka 6/1.1.1/2020, który skierowany był do podmiotów planujących realizację projektów badawczo-rozwojowych. Spośród złożonych i ocenionych 601 wniosków, wyłoniono tylko 169 projektów, które mogą uzyskać dofinansowanie. Łączna wartość dofinansowania  może wynieść 774 236 424,38 zł. Jak zastrzegło NCBiR „rekomendowana kwota dofinansowania może ulec zmianie w szczególności w wyniku weryfikacji dopuszczalnej wysokości pomocy de minimis przed zawarciem umowy”

    INNOWACYJNOŚĆ CENIONA NA GPW

    Innowacyjność to wartość dostrzeżona także przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie, na której parkiecie notowany jest XTPL. Dzisiaj (12 kwietnia) odbędzie się pierwsze notowanie nowego giełdowego Indeksu Łukasiewicza INNOVATOR. Jest to wspólne przedsięwzięcie GPW oraz Sieci Badawczej Łukasiewicz i ma ono na celu promowanie najbardziej innowacyjnych spółek publicznych, które rozwijają swój potencjał we współpracy z sektorem naukowym.

    Indeks będzie kalkulowany w trybie jednolitym. Wartości Indeksu Łukasiewicza INNOVATOR będą udostępniane przez GPW Benchmark autoryzowanym agencjom informacyjnym, tak samo jak inne indeksy giełdowe. XTPL S.A. znalazło się w pierwszym składzie Indeksu wśród 14 spółek giełdowych notowanych na parkiecie głównym GPW oraz w alternatywnym systemie obrotu rynku NewConnect.

    – Gratulujemy Sieci Badawczej Łukasiewicz, która skutecznie realizuje trudną misję współpracy obszarów nauki i przemysłu, dynamicznego rozwoju w ostatnich dwóch latach. Włączenie XTPL do nowoutworzonego Indeksu Łukasiewicza INNOVATOR to dla nas duże wyróżnienie. Bardzo się cieszymy, że innowacyjność, na której oparta jest nasza działalność została dostrzeżona. Również współpraca z Instytutem Łukasiewicza to dla nas cenna relacja i wsparcie w dalszym rozwoju opracowanych technologii oraz produktów. Liczę, że włączenie nas do nowego indeksu będzie stanowić dodatkową wartość naszej działalności i znajdzie przełożenie w wartości budowanej dla naszych Akcjonariuszy oraz przyszłych Inwestorów.mówi Filip Granek, Prezes Zarządu XTPL S.A.

    Wagi wszystkich spółek uczestniczących w Indeksie są równe na dzień okresowego przeglądu. Lista spółek uwzględnionych w Indeksie Łukasiewicza INNOVATOR będzie aktualizowana w marcu, czerwcu, we wrześniu i w grudniu, po ostatniej sesji danego miesiąca.

    Spółka blisko współpracuje z Siecią Badawczą Łukasiewicz w zakresie dostępu do najnowocześniejszego zaplecza badawczego, realizacji wybranych usług badawczych oraz prac nad realizacją zaawansowanych programów rozwojowych.

  • Cyfrowa Polska świętuje 15. rocznicę działalności

    Cyfrowa Polska świętuje 15. rocznicę działalności

    Z okazji 15 lat działalności Związku Cyfrowa Polska 25 września w warszawskim hotelu Marriott odbyła się uroczysta Gala, w której wzięli udział przedstawiciele branży, firm technologicznych, organizacji pozarządowych, a także administracji publicznej – Sejmu, Senatu, Parlamentu Europejskiego, Ministerstwa Finansów czy Cyfryzacji. Patronat medialny nad Galą sprawował BrandsIT.

    Gala odbyła się pod patronatem Ministerstwa Cyfryzacji i Ministerstwa Rozwoju. Partnerem gali była Organizacja Odzysku Sprzętu Elektronicznego i Elektronicznego ElektroEko S.A. Do uczestników gali ze specjalnym przesłaniem zwrócił się w liście premier Mateusz Morawiecki. „Przyszłość – zarówno Polski, jak i całego świata, z całą pewnością będzie cyfrowa. Dlatego misja i cele Związku nie tracą na aktualności, wręcz przeciwnie – stale zyskują”napisał premier. I dodał: – „Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, ważna jest współpraca. Dzięki wspólnym działaniom administracji państwowej i organizacji takich jak Związek Cyfrowa Polska, mamy szanse stać się państwem jeszcze bardziej nowoczesnym i przyjaznym dla obywateli. Cyfrowa Polska jest naszym wspólnym celem”.

    cyfrowa polska, 15-lecie

    List do gości gali skierował również Marszałek Senatu Tomasz Grodzki, który odczytała wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka. „Innowacyjność, nowe technologie oraz cyfryzacja różnych sektorów gospodarki i administracji to kwestie, które łączą ponad podziałami oraz służą podnoszeniu konkurencyjności naszego kraju na arenie międzynarodowej. Kreatywność i zaawansowana myśl technologiczna to priorytety w procesie unowocześniania zarówno polskiej gospodarki jak i usług w sektorze publicznym”napisał marszałek Grodzki.  „Doceniam Państwa aktywność i merytoryczny wkład w procesie digitalizacji i rozwój nowoczesnych technologii w naszym kraju”dodał.

    Cyfrowi Partnerzy i wyróżnienia

    Podczas gali prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik wręczył specjalne, branżowe wyróżnienie – Cyfrowego Orła. W tym roku otrzymała je Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. GovTech Justyna Orłowska. Tego wieczoru nagród było więcej. Związek specjalną statuetką nagrodził „Cyfrowych Partnerów 15-lecia”. Nagrodę otrzymali: Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Cyfryzacji, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, ElektroEko S.A., Federacja Konsumentów, Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna, Telewizja Polska S.A., Urząd Zamówień Publicznych, Patronite.pl, Instytut Łączności oraz agencja PR Higher Media.

    cyfrowa polska, 15-lecie

    – 15 lat to był czas wielu wyzwań, które stawiali nam nasi partnerzy. Jestem przekonany, że w kolejnych latach nowych wyzwań i zadań nam nie zabrakniemówił prezes Michał Kanownik dziękując partnerom za zaufanie.

    Debata o technologiach

    Podczas gali odbyła się również debata na temat wyzwań związanych z nowoczesnymi technologiami, w której udział wzięli: wiceminister finansów Jan Sarnowski, prezes Cyfrowej Polski Michał Kanownik, Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. GovTech Justyna Orłowska, Marta Poślad, Head of Public Policy & Government Relations w Google oraz prezes NCBR Investment Fund Krzysztof Szubert.

    cyfrowa polska, 15-lecie

    cyfrowa polska, 15-lecie

  • Rośnie wartość polskiego rynku teleinformatycznego

    Rośnie wartość polskiego rynku teleinformatycznego

    Polski rynek teleinformatyczny jest wart już 19,2 mld dol. Szybko rosną wydatki na IT, w 2019 roku wyniosły blisko 13 mld dol. – wynika z raportu o polskim rynku teleinformatycznym przygotowywanego przez Polską Izbę Informatyki i Telekomunikacji i IDC. Cyfrowa transformacja sprawia, że polska gospodarka jest coraz bardziej oparta na danych. Wyzwaniem dla rynku jest jednak brak wykwalifikowanych kadr – w Polsce brakuje nawet 50 tys. specjalistów IT.

    – Szacujemy dzisiaj wartość  rynku teleinformatycznego na 19 mld dol., z czego część dotycząca IT wynosi około 13 mld dol., a część telekomunikacyjna 6 mld dol. Te wzrosty już spowolniły w ciągu ostatnich lat, czego oczywiście należy upatrywać w zmniejszonej liczbie dużych projektów, szczególnie w obszarze publicznym – ocenia Ewa Lis-Jeżak, dyrektor zarządzająca IDC Polska.

    Z raportu o polskim rynku teleinformatycznym przygotowanego przez Polską Izbę Informatyki i Telekomunikacji oraz IDC wynika, że polski rynek ITC wzrósł w 2019 roku o 1,1 proc. O ile wartość segmentu telekomunikacyjnego nieznacznie spadła, o tyle rośnie segment IT.

    – Bardzo ważne, by patrząc na te liczby, znać kontekst globalnych zmian – cyfrowej transformacji, rozwoju nowych technologii i zjawiska, jakim jest powstanie nowej gospodarki opartej na danych. Innowacyjność to jej kluczowy element – wskazała Ewa Lis-Jeżak podczas Forum Gospodarczego TIME.

    Obecnie Polska zajmuje 33. miejsce w rankingu cyfrowej konkurencyjności ponad 60 najważniejszych gospodarek na świecie. W europejskim rankingu innowacyjności plasujemy się zaś pod koniec stawki – na czwartym miejscu od końca. W publikowanym corocznie na Forum w Davos rankingu innowacyjności Polska zajmuje 37. miejsce. Z kolei w rankingu Global Innovation Index, który mierzy efektywność innowacyjności 126 gospodarek świata, Polska zajmuje 39. pozycję.

    – Drugi aspekt tego rynku, poza samymi technologiami, to rynek pracy. Z perspektywy europejskiej szacujemy, że w najbliższych latach na kontynencie zabraknie około pół miliona ekspertów w obszarze IT, z czego w Polsce brakuje nam rocznie 10 tys. Chociaż polscy programiści świetnie wypadają w różnych międzynarodowych konkursach i zestawieniach, to brakuje nam ekspertów do zarządzania  danymi, sztuczną inteligencją, IoT, a nawet zaawansowanych rozwiązań chmurowych – mówi dyrektor zarządzająca IDC Polska.

    W Polsce rozwojowi innowacyjności sprzyjają przyjęte ustawy, które zwiększają wysokość ulgi podatkowej na działalność B+R czy umożliwiają korzystanie z ulgi B+R dla części przedsiębiorstw działających poza specjalnymi strefami ekonomicznymi i ułatwiają finansowanie start-upów. Choć młode firmy mogą liczyć na wsparcie, to przede wszystkim z sektora publicznego – szacuje się, że ok. 20 proc. środków pochodzi od inwestorów prywatnych (raport „Przedsięwzięcia w fazie start-up oraz nakłady na badania i rozwój – sytuacja w Polsce i na świecie”).

    – W obszarze nowych technologii przez wiele lat byliśmy globalnie w fazie testującej, obarczonej bardzo dużym ryzykiem, które ktoś musi na siebie wziąć. To ryzyko wzięło na siebie państwo. W Polsce jest wiele organizacji i funduszy wspierających nowe inicjatywy, ale w porównaniu z tym, co widzimy chociażby w Europie, jest ich stosunkowo mniej i to niewątpliwie element hamujący – ocenia ekspertka.

    Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie „Polskie B+R” wskazuje, że potrzebne jest większe wykorzystanie innowacyjnych możliwości w ramach zamówień publicznych. Obecnie zamówienia przedkomercyjne lub partnerstwo innowacyjne są na wczesnym etapie rozwoju. Dotychczasowe działania skupiają się na bardzo dużych projektach (np. NCBiR) lub na bardzo małych aplikacjach. Brakuje jednak mechanizmu wsparcia innowacyjności małych i średnich przedsiębiorstw. Programy tego typu działają w Wielkiej Brytanii (SBRI) i Stanach Zjednoczonych (SBIR), gdzie agencje rządowe przeznaczają część budżetu zamówień publicznych na innowacyjne zamówienia od małych i średnich przedsiębiorstw.

    – W tym roku szacujemy, że europejskie organizacje wydadzą na innowacje niemal 271 mld dol., z czego 16 proc. osiągnie zupełnie nowe strumienie przychodów. Cyfrowa transformacja stwarza zupełnie nowe możliwości, nowe ekosystemy dla firm, które do tej pory tradycyjnie ze sobą konkurowały w tworzeniu zupełnie nowego rodzaju biznesu. Technologie zwiększają efektywność, wspierają produkcję, ale przede wszystkim otwierają zupełnie nowe możliwości. Dla nas taką szansą byłby eksport dóbr innowacyjnych – przekonuje Ewa Lis-Jeżak.

  • 200 mln zł dla naukowców i start-upów walczących z koronawirusem

    200 mln zł dla naukowców i start-upów walczących z koronawirusem

    Tylko w tym roku Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach konkursu Szybka Ścieżka przeznaczy na wsparcie projektów z branży technologicznej 2,5 mld zł wsparcia. W odpowiedzi na pandemię koronawirusa NCBR uruchomiło program grantowy poświęcony projektom skupionym wokół diagnostyki, profilaktyki oraz leczenia COVID-19. Wielomilionowe granty ze strony podmiotów publicznych i prywatnych pozwolą zaistnieć na rynku najbardziej innowacyjnym start-upom, m.in. z branży kosmicznej czy tym wyspecjalizowanym w dostarczaniu narzędzi do walki z koronawirusem.

    W odpowiedzi na pandemię koronawirusa Narodowe Centrum Badań i Rozwoju uruchomiło program grantowy poświęcony projektom skupionym wokół diagnostyki, profilaktyki oraz leczenia COVID-19. W ramach Szybkiej Ścieżki „Koronawirusy” NCBR przeznaczy na rzecz naukowców, przedsiębiorców i diagnostów 200 mln zł z Funduszy Europejskich. Wnioski będzie można składać od 6 maja 2020 r.

    Do walki z koronawirusem włączył się m.in. polski start-up DataWalk wyspecjalizowany w programowaniu systemów sztucznej inteligencji. Firma planuje wdrożyć do użytku platformę analityczną, która ułatwi śledzenie rozwoju pandemii czy identyfikowanie supernosicieli. Start-up Talkie.ai zaprojektował bota obsługującego infolinię koronawirusową. Platforma wykorzystuje systemy sztucznej inteligencji w procesie rozpoznawania i analizy mowy, a następnie udziela telefonującym informacji na podstawie oficjalnych komunikatów NFZ.

    Programy grantowe skierowane do start-upów walczących z pandemią nie wpłyną jednak na finansowanie innowacji z innych sektorów gospodarki. Środki na ich wsparcie będą pochodzić z innych, celowych programów wsparcia. 140 mln zł trafi do 15 projektów z branży kosmicznej.

    – W technologiach kosmicznych mamy przykład, jak futurystyczna dziedzina generuje coraz ciekawsze pomysły. Dedykowana dla przemysłu kosmicznego Szybka Ścieżka zaowocowała dużym wskaźnikiem efektywności składanych wniosków do uzyskanych grantów – praktycznie co drugi uzyskał dofinansowanie. Wyższa jest również dojrzałość projektów – mówi Wojciech Kamieniecki, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

    Polska zajmuje obecnie odległe, 39. miejsce w rankingu 127 najbardziej innowacyjnych państw opracowanym przez ekspertów z Global Innovation Index. Pozostajemy w ogonie Europy, we wspomnianym rankingu wyżej uplasowały się m.in. Czechy, Estonia czy Słowacja. Wyspecjalizowanie programów badawczo-rozwojowych może pomóc rodzimym start-upom wybić się na arenie międzynarodowej. Tu NCBR liczy przede wszystkim na nowe, ekologiczne technologie.

    – Poza wspomnianymi inwestycjami zachęcam do inwestowania w przemysł 4.0. W Polsce będzie budowana sieć 5G, która sama w sobie nie jest procesem innowacyjnym, ale jej wykorzystanie będzie stanowiło innowację. I tutaj jest przemysł 4.0 i wszelkie pomysły związane z Big Data, internetem rzeczy, cyfryzacją – wymienia Wojciech Kamieniecki. – Bardzo mocno chcemy postawić na ochronę środowiska, na gospodarkę w systemie zamkniętym. I tutaj też mamy kilka pomysłów, które chcemy ogłosić w najbliższych miesiącach, związanych czy to z modernizacją obecnych budynków, zasobów mieszkaniowych, czy szkół do klasy energetycznej plus. Te rozwiązania zapewnią i lepszą izolację, i lokalne źródła zasilania w energię, ale opartą na OZE, na nieemisyjnych środkach wytwarzania energii.

  • Beata Czarnacka-Chrobot i Paweł Pisarczyk laureatami nagrody na Forum Teleinformatyki

    Beata Czarnacka-Chrobot i Paweł Pisarczyk laureatami nagrody na Forum Teleinformatyki

    Dr hab. Beata Czarnacka-Chrobot, prof. SGH i Paweł Pisarczyk, Prezes Zarządu i główny projektant Atende Software zostali laureatami tegorocznej Nagrody im. Marka Cara, tragicznie zmarłego, jednego z pomysłodawców Forum Teleinformatyki. Nagroda przyznawana jest za wybitne osiągnięcia w tworzeniu warunków dla rozwoju społeczeństwa informacyjnego.

    Nagroda im. Marka Cara – tragicznie zmarłego w 1997 roku, jednego z pomysłodawców i pierwszego Przewodniczącego Rady Programowej Forum oraz aktywnego popularyzatora nowoczesnych technologii w życiu społecznym – jest wręczana na Forum Teleinformatyki od 2002 roku. Wliczając tegorocznych laureatów Nagrodą wyróżniono już 33 osoby. Nagrodę przyznaje Kapituła, powołana z inicjatywy Rady Programowej Forum. Kapitułę tworzą m.in. laureaci Nagrody z poprzednich lat.

    Ideą Nagrody jest wyróżnienie wybitnych osiągnięć w tworzeniu warunków dla rozwoju społeczeństwa informacyjnego w Polsce.

    W tajnym głosowaniu Kapituła zdecydowała, że laureatami tegorocznej, osiemnastej edycji Nagrody im. Marka Cara są:

    Dr hab. Beata Czarnacka-Chrobot, profesor SGH, Kierownik Zakładu Technologii Informatycznych w Instytucie Informatyki i Gospodarki Cyfrowej Kolegium Analiz Ekonomicznych (KAE) w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie; prodziekan KAE (drugą kadencję). Była pomysłodawcą, inicjatorką i współautorką koncepcji pierwszego w Polsce kierunku studiów drugiego stopnia z zakresu Big Data. Jest także pomysłodawcą i kierownikiem pierwszych w Polsce studiów podyplomowych z zakresu Big Data, nagrodzonych trzykrotnie certyfikatem „Studia z Przyszłością”, a w 2018 r. dodatkowo Laurem Innowacyjności”. Jej zainteresowania badawcze i praktyczne skupiają się przede wszystkim na wymiarowaniu oprogramowania. Jest autorką ponad 100 publikacji z tego zakresu (także na liście filadelfijskiej). Kilkakrotnie uzyskała nagrodę „best paper” prestiżowych konferencji zagranicznych. Posiada 3 certyfikaty CBA:  Społeczne skutki korupcji; Korupcja w administracji publicznej; Korupcja w biznesie.

    Nagrodę przyznano m.in. za:

    – wieloletnie aktywne i konsekwentne rozwijanie i popularyzowanie metod wymiarowania funkcjonalnego oprogramowania zarówno na forum światowym, jak i krajowym w ramach działań w organizacji COSMIC oraz PSMO, która to aktywność zakończyła się w tym roku dużym sukcesem sprzyjającym bardzo poważnym oszczędnościom funduszy publicznych wydatkowanych na systemy IT realizowane na potrzeby administracji;

    – wieloletnią aktywną działalność innowacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem teleinformatyki, na forum międzynarodowym i krajowym, w odniesieniu do polityki naukowo-innowacyjnej Państwa w ramach działań w Komitecie Polityki Naukowej przy Ministrze Nauki i Szkolnictwa Wyższego, jak i oceny licznych projektów oraz w obszarze kształcenia kadr.

    – stałe uczestnictwo w konferencjach informatycznych i propagowanie nowych metod budowy systemów informatycznych w zarządzaniu

    Paweł Pisarczyk, Prezes Zarządu i główny projektant firmy Atende Software, prezes Zarządu Phoenix Systems, członek Rady Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji oraz przewodniczący Sekcji Inteligentnych Sieci Smart-Grid, członek komitetów sterujących oraz zespołów eksperckich. Laureat nagrody Wizjoner 2016 przyznawanej przez Dziennik Gazeta Prawna. Współzałożyciel Fundacji Niezwyciężony, propagującej wśród młodzieży sport i ideę aktywnego rozwoju. Autor i współautor ponad 80 publikacji naukowych oraz licznych artykułów dotyczących oprogramowania, systemów operacyjnych oraz innowacji. Autor systemu operacyjnego czasu rzeczywistego dla Internetu Rzeczy Phoenix-RTOS wykorzystywanego m. in. w inteligentnych licznikach mediów (energii, gazu) przez największych światowych producentów takich urządzeń oraz w innych urządzeniach Internetu Rzeczy (dronach).

    Nagrodę przyznano m.in. za:

    – osiągnięcia koncepcyjne, praktyczne i popularyzatorskie w dziedzinie informatyki, zwłaszcza w zakresie platform medialnych i Internetu rzeczy;

    – współpracę z Forum oraz uczelniami polegającą na wspieraniu społecznie (w tym na własnym przykładzie) postaw ukazujących możliwości osiągania sukcesów na najwyższym światowym poziomie w dziedzinie nowych technologii w kraju,

    – opracowanie koncepcji, projektu i wytworzenie jednego z pierwszych na świecie systemu operacyjnego z przeznaczeniem do budowania rozwiązań informatycznych w środowisku Internetu rzeczy. Zaprojektowany przez niego i zrealizowany pod jego kierunkiem system operacyjny Phoenix został udostępniony w modelu otwartym dla wszystkich zainteresowanych wytwarzaniem rozwiązań w obszarze Internetu rzeczy. Dzięki walorom konstrukcyjnym i funkcjonalnym reprezentuje poziom światowy.

    Nominowanymi do tegorocznej Nagrody im. Marka Cara byli także:

    prof. dr hab. Jacek Gołaczyński – Kierownik Centrum Badań Problemów Prawnych i Ekonomicznych Komunikacji Elektronicznej (CBKE) jednostki naukowo-badawczej, działającej w ramach Uniwersytetu Wrocławskiego

    Kazimierz Schmidt – Wieloletni pracownik Ministerstwa Cyfryzacji, a wcześniej Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych

    Krzysztof Szubert – były Sekretarz Stanu oraz Pełnomocnik Rządu ds. Jednolitego Rynku Cyfrowego. Polski przedsiębiorca. Doradca Strategiczny. Visiting Fellow, University of Oxford. Senior Member St Antony’s College. Członek grupy doradców Sekretarza Generalnego ONZ (MAG IGF). Special Advisor brukselskiej firmy (public affairs) FIPRA International oraz Strategic Advisor NASK. Członek Rady Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR).

    Kim był Marek Car?

    Marek Car był pełnym energii i pomysłów człowiekiem, który zawsze czynnie uczestniczył w kreowaniu rzeczywistości, również branży informatycznej w Polsce. Z wykształcenia dziennikarz, wielką wagę przywiązywał zawsze do rzetelnej informacji. Był pomysłodawcą, realizatorem i bardzo aktywnym uczestnikiem wielu przedsięwzięć. Dziś trudno je wszystkie wyliczyć. Wśród najważniejszych należy wymienić: biuletyn Boss-Komputer, tygodnik Komputer wraz z jego rosyjską wersją, pierwsze węzły sieci FIDO w Rosji, Stowarzyszenie Rozwoju Systemów Otwartych, Polska Społeczność Internetu (PSI), Stowarzyszenie PRO, początki pierwszej akcji Internet dla Szkół (IdS), tygodnik Teleinfo. Ukoronowaniem dokonań Marka Cara było sprawowanie funkcji Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów ds. Informatyki w rządzie Premiera Waldemara Pawlaka. Zainicjował wówczas proces instytucjonalnej standaryzacji informatyki publicznej w Polsce. Po zakończeniu pracy w rządzie, w połowie lat dziewięćdziesiątych, współtworzył jedną z pierwszych polskich firm – dostawców usług internetowych (ISP) – Polska OnLine, w której był odpowiedzialny między innymi za powstanie pierwszego polskiego portalu informacyjnego. To właśnie Marek Car był twórcą celnego rozwinięcia angielskiego skrótu WWW – Wszechnica Wiedzy Wszelakiej.

    Forum Teleinformatyki jest jedną z najbardziej prestiżowych, a zarazem najstarszych i największych cyklicznych imprez branży teleinformatycznej. Nieprzerwanie od 25 lat Forum corocznie porusza najbardziej aktualne tematy związane z efektywnym wykorzystaniem szeroko pojętej teleinformatyki w zarządzaniu państwem, z dużym naciskiem na usprawnianie usług świadczonych obywatelom przez administrację publiczną..

    Komitet Honorowy tegorocznego Forum tworzą: Marek Zagórski – Minister Cyfryzacji, Anna Trzecińska – Wiceprezes NBP, prof. dr hab. Jan Madey – Uniwersytet Warszawski, dr hab. inż. Radosław Wiśniewski – Prezes Głównego Urzędu Miar, prof. dr hab. Gertruda Uścińska – Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Adam Marciniak – Wiceprezes Zarządu PKO Banku Polskiego, Włodzimierz Marciński – Prezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego, dr inż. Andrzej Dulka – Prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, dr hab. inż. Bolesław Szafrański – Profesor WAT i Przewodniczący Rady Programowej Forum.

    Honorowymi Patronami XXV Forum są: Ministerstwo Cyfryzacji, Narodowy Bank Polski, prof. dr hab. Marcin Pałys – Rektor Uniwersytetu Warszawskiego i Włodzimierz Marciński – Prezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego.

    Honorowy Patronat nad sesją dedykowaną administracji terenowej objęli: Adam Struzik – Marszałek Województwa Mazowieckiego i Bohdan Paszkowski – Wojewoda Podlaski.

    Patronem Honorowym sesji Forum Młodych Mistrzów jest Narodowy Bank Polski. Partnerami tej sesji i Konkursu Młodych Mistrzów są: Atende Software, Exatel, NASK Państwowy Instytut Badawczy, Samsung Electronics Polska, T-Mobile Polska. Partnerem sesji IV jest EUVIC.

    Partnerami Forum są firmy Microsoft i SimplicITy.

    Patronami medialnymi są: BrandsIT.pl, Computerworld, CyberDefence24, Gazeta Ubezpieczeniowa, ITWIZ.pl i Pismo Samorządu Terytorialnego WSPÓLNOTA.

    Organizatorami Forum są: BizTech Konsulting SA i Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji

  • GPW rozpoczyna prace nad budową systemu GPW Data

    GPW rozpoczyna prace nad budową systemu GPW Data

    Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) opublikowało listę ocenionych projektów złożonych w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020. Na liście wybranych do dofinansowania znalazł się projekt Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) „Platforma GPW Data jako innowacyjny system wykorzystujący techniki sztucznej inteligencji celem wspierania decyzji inwestycyjnych na rynku kapitałowym”. Jego koszt szacuje się na 8,3 mln zł, z czego dofinansowanie NCBR wyniesie 4,2 mln zł.

    Projekt GPW Data jest jedną z naszych kluczowych inicjatyw strategicznych i wpisuje się w Strategię Rozwoju Rynku Kapitałowego zakładającą m.in. wprowadzenie elektronicznych standardów raportowania w technologii „Inline eXtensible Business Reporting Language” ( iXBRL). Umożliwienie automatyzacji procesu udostępniania oraz analizy danych giełdowych jest bardzo istotne dla rozwoju polskiego rynku kapitałowego. Ten projekt pozwoli nam wyznaczyć nowe trendy w tworzeniu nowoczesnych rozwiązań technologicznych na polskim rynku kapitałowym – mówi Piotr Borowski, Członek Zarządu GPW.

    Projekt GPW Data będzie bazował na metodach uczenia maszynowego oraz sztucznej inteligencji i pozwoli uczestnikom rynku kapitałowego optymalniej i szybciej niż obecnie podejmować decyzje związane z inwestowaniem na giełdzie. System GPW Data umożliwi szybkie udostępnianie danych rynkowych, ich analizę i przetwarzanie oraz budowanie przez inwestorów własnych algorytmów transakcyjnych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

    Wprowadzenie nowoczesnych, innowacyjnych narzędzi ułatwiających analizę danych rynkowych oraz proces inwestowania, a także pozwalających na dalszy rozwój nowoczesnych form obrotu, w tym handlu algorytmicznego, jest bardzo ważne dla rozwoju i podnoszenia konkurencyjności polskiego rynku kapitałowego. Udział handlu algorytmicznego w obrotach akcjami na GPW wynosi około 10%, natomiast na największych platformach obrotu w Europie i w USA jest to około 70% (dane z 2018 r.). Zaimplementowanie podobnego systemu przez inne, rozwinięte giełdy, przełożyło się zarówno na wzrost zainteresowania inwestorów notowanymi spółkami, jak i na wzrost obrotów – dodaje Piotr Borowski, Członek Zarządu GPW.

    Prace nad Projektem rozpoczną się w bieżącym roku, a pierwszym etapem będzie budowa modeli raportowania finansowego zgodnych z obowiązującymi standardami sprawozdawczości elektronicznej. Kolejne działania skoncentrują się na budowie systemu raportowania, a następnie na udostępnianiu narzędzi wspierających inwestowanie. Wdrożenie projektu planowane jest w drugiej połowie 2021 r.

    Projekt GPW Data jest realizowany w ramach inicjatyw strategicznych GPW i jest związany z obszarem biznesu informacyjnego Giełdy. Jego rozwój jest istotny z punktu widzenia dywersyfikacji przychodów Grupy Kapitałowej GPW.

  • Europejskie pieniądze na polską sztuczną inteligencję

    Europejskie pieniądze na polską sztuczną inteligencję

    Samurai Labs, pierwsze w Polsce laboratorium sztucznej inteligencji walczące z cyberprzemocą, otrzymało grant z europejskiego programu Horyzont 2020. Spośród 25 krajów i 2822 złożonych wniosków, dofinansowanie uzyskały jedynie 274 projekty, z czego zaledwie trzy z Polski. Łączna kwota przyznana przez Komisję Europejską na innowacje to 13,7 miliona euro.

    Horyzont 2020 to największy unijny program w zakresie badań naukowych i innowacji, w ramach którego w ciągu 7 lat (2014–2020) dostępne są fundusze o wartości prawie 80 mld euro. Projekt Samurai Labs, dotyczący wykrywania i redukcji przemocy w sieci, otrzymał bardzo wysoką ocenę Europejskiej Rady Innowacji, która przyznała mu maksymalne dostępne w tej rundzie dofinansowanie. Środki mają być spożytkowane na potwierdzenie gotowości modelu biznesowego do wejścia na rynek. Realizacja projektu otwiera firmie dostęp do kolejnego grantu o wartości 2,5 mln euro. – Pozytywna ocena Europejskiej Rady Innowacji jest dla nas potwierdzeniem tego, że według niezależnych ekspertów nowa metoda zwalczania cyberprzemocy tworzona przez Samurai Labs ma potencjał do rzeczywistego obniżenia tego zjawiska w przestrzeni internetowej. Cieszy mnie fakt, że międzynarodowa komisja doceniła nasze osiągnięcia i otworzyła przed nami drogę, która pomoże zmienić świat na lepsze i zbudować globalną firmę technologiczną z Polski – z dumą przyznaje Michał Wroczyński, CEO Samurai Labs.

    Michał Wroczyński Samurai Labs
    Michal Wroczynski, CEO Samurai Labs, fot. Piotr Waniorek/zelaznastudio.pl

    Wyjątkowe grono

    Wśród beneficjentów programu znalazły się takie projekty jak: satelitarny system monitorowania pożarów, szybki test przesiewowy na raka piersi, oraz system Samurai, którego zadaniem jest wykrywanie i obniżanie przemocy w sieci. – Wniosek Samurai Labs otrzymał dofinansowanie z uwagi na swoją innowacyjność i przełomowe podejście, umożliwiające rozwiązanie realnego i niezwykle istotnego problemu społecznego. Samurai Labs to interdyscyplinarny zespół naukowców i ekspertów, wnoszących wartość dodaną do całego projektu – mówi Magda Zawadzka z firmy CRIDO, doradzającej przy pozyskaniu grantu. Przez 6 lat trwania programu Horyzont 2020, z wykorzystanego dotychczas budżetu (ok. 77 mld zł) Polska otrzymała zaledwie 1% środków. – Te dane pokazują, jak trudno jest otrzymać tego typu wsparcie. Tylko innowacyjne i przełomowe projekty mają na to szansę – dodaje Zawadzka. Warto podkreślić, że z samej tylko Polski do Komisji Europejskiej wpłynęło do tej pory ponad 12,5 tys. wniosków. – Kierunek, jaki obrali eksperci z Brukseli przy ocenie aplikacji, to także drogowskaz dla polskich instytucji, takich jak NCBR, wskazujący, które projekty niosą za sobą realną wartość, zarówno ekonomiczną jak i społeczną – podsumowuje Magda Zawadzka.

    Przełomowy projekt

    Problem przemocy w sieci jest niezwykle istotny, ponieważ może dotknąć każdego. W szczególności zaś narażone są dzieci i młodzież. – Opracowywany prototyp poddajemy licznym i bardzo rygorystycznym testom, wykorzystując rzeczywiste dane pochodzące z forów internetowych oraz mediów społecznościowych. W ten sposób uczymy się, jaki kształt powinno przybrać docelowe rozwiązanie. Naszym celem jest fundamentalna zmiana w podejściu do ochrony – zatrzymanie przemocy zamiast reagowania po fakcie. Tworzymy pierwszego na świecie internetowego Samuraja, który będzie czuwał nad bezpieczeństwem dzieci – tłumaczy Wroczyński. Proponowana przez Polaków koncepcja jest unikalna w skali światowej. Szef Facebooka, Mark Zuckerberg szacuje, że na skuteczne narzędzie wykrywające przemoc online potrzeba przynajmniej 5-10 lat. Obecnie, substytutem mającym realizować to zadanie jest armia moderatorów zatrudnionych przez technologicznego giganta. – W każdej minucie, na samym tylko Facebooku pojawia się pół miliona komentarzy. To skala daleko wykraczająca poza możliwości ludzkich moderatorów. Tylko rozwiązanie oparte o sztuczną inteligencję będzie mogło poradzić sobie z taką ilość informacji. Nasze rozwiązanie pozwala na natychmiastową i automatyczną reakcję, co jest kluczowe dla obniżenia przemocy – działając od razu, zapobiegamy jej eskalacji – podsumowuje Gniewosz Leliwa, dyrektor ds. badań nad sztuczną inteligencją w Samurai Labs. Rozwiązanie tworzone przez Polaków skutecznie łączy najnowsze osiągnięcia z dziedziny uczenia maszynowego z wnioskowaniem na podstawie wiedzy eksperckiej, co stanowi tzw. trzecią falę sztucznej inteligencji wg klasyfikacji DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency). Dzięki temu innowacyjnemu podejściu, osiągnięcia prototypu Samurai pozostawiają daleko w tyle amerykańskich potentatów pracujących nad podobnymi rozwiązaniami.

    Praktycznie zastosowanie

    Realizacja projektu Samurai Labs może przynieść wiele korzyści, zarówno dla społeczeństwa, jak i europejskiej gospodarki. Dzieci potrzebują ochrony, szkoły skutecznych narzędzi do monitorowania swoich sieci, a rodzice poczucia, że wdrożone rozwiązania zapobiegną cybernękaniu czy atakom pedofilskim. Wartość rynku aplikacji dla rodziców do 2020 roku wyniesie 3,4 miliarda dolarów, rynek gier przekroczy 140 miliardów, zaś globalny rynek edukacji to już wartość przekraczająca bilion dolarów. Przemoc jest fundamentalnym problemem rynku gier online, w które gra już ponad 2,4 mld ludzi. Aż 30% użytkowników rezygnuje z tych serwisów z powodu przemocy, co przekłada się wymiernie na straty, które Samurai może w znacznym stopniu ograniczyć. Projekt naukowców znad Wisły może przekuć się w komercyjny sukces, czyniąc z Samurai Labs pierwszego polskiego “jednorożca”, czyli firmę o wycenie przekraczającą miliard dolarów.

    Europa od lat stara się wrócić na tory lidera innowacyjności. Ma ku temu potencjał w postaci doskonałych naukowców i inżynierów, oraz instrumenty takie jak program Horyzont 2020. Na efekty tych inwestycji przyjdzie jeszcze trochę poczekać, jednak systematyka w działaniu i długofalowa perspektywa może okazać się taktyką, dzięki której stary kontynent wygra wyścig o palmę pierwszeństwa w dziedzinie innowacji. Takie strategia jest szczególnie zasadna w projektach typu Deep Tech, które mimo dłuższego czasu potrzebnego na badania i rozwój, w efekcie przyczyniają się do powstania przełomowych rozwiązań zmieniających życie ludzi na całym świecie.

  • Jednorożec nad Wisłą

    Jednorożec nad Wisłą

    Jak szybko w Polsce zobaczymy pierwszego jednorożca, czyli firmę wycenianą na miliard dolarów? To trudne pytanie. Z pewnością potencjał w polskich startupach jest duży, jednak tak spektakularne wyceny nie rodzą się z projektu realizowanego przez rok czy dwa. Jedno jest pewne – pierwszy polski jednorożec będzie miał znaczną część rodzimego kapitału. NCBR, PARP i polscy inwestorzy to najczęstsze źródło finansowania innowacji z nad Wisły.

    Kiedy startupy pyta się o wskazanie źródła finansowania swojego projektu znaczna ich część kieruje swoje oczy na zagraniczne fundusze Venture Capital, aniołów biznesu spoza Polski lub zagraniczne akceleratory. Okazuje się, że aż 60% startupów planuje pozyskać finansowanie spoza naszego kraju. Ilu z nich rzeczywiście się udaje w kolejnym roku zrealizować ten cel? – zaledwie 17%. Okazuje się, że głównym źródłem finansowania polskich startupów są środki własne oraz rodzimy kapitał.

    Wsparcie dla innowacji

    Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, kiedy startup obierze sobie za cel pozyskanie kapitału z Polski. W ostatnich latach widać wyraźny trend idący w stronę finansowania ze środków przeznaczonych na rozwój polskiej nauki. Jeszcze w 2016 roku wartość finansowania zewnętrznego pozyskana ze środków NCBR wynosiła ok 25%, dziś jest to ponad 40% w stosunku do całej struktury finansowania polskich startupów.

    Ostatnie lata przyniosły wiele pozytywnych zmian w dostępie do środków publicznych. Modelowym przykładem efektywnego wsparcia jest „szybka ścieżka” w ramach programu NCBR. Szybka ścieżka to idealne rozwiązanie dla wsparcia innowacji, ponieważ decyzja o przekazaniu środków zapada błyskawicznie, co jest o wiele bardziej istotne w przypadku startupu niż sama wysokość dofinansowania” – Michał Wroczyński, CEO Samurai Labs.

    Co istotne, polskie innowacje finansowane są przez rodzimych inwestorów.

    Polski kapitał pracuje na pierwszego jednorożca

    Okazuje się, że młode innowacyjne firmy potrafią skutecznie pozyskiwać rodzime źródła finansowania. 68% firm deklarujących, że ich źródłem kapitału będą polskie Venture Capital, polski anioł biznesu lub rodzimy akcelerator, pozyskały środki właśnie z tego źródła. W dodatku, część firm, która wcześniej nie rozważała takiego źródła finansowania, najwyraźniej przekonała się do niego, ponieważ aż 82% startupów w rzeczywistości skorzystało z rozwiązań dostępnych na polskim rynku.

    Kiedy podejmowaliśmy decyzję o tym, gdzie będziemy rozwijać sztuczną inteligencję trzeciej fali i jak będziemy finansować to przedsięwzięcie, zakładaliśmy pozyskanie kapitału właśnie w Polsce. Oprócz środków z NCBR, o które aplikujemy, pozyskaliśmy najlepszych na świecie aniołów biznesu – właśnie tu w Polsce. Są nimi Robert Lewandowski i Dawid Urban” – Michał Wroczyński, CEO Samurai Labs.

    Jak widać, w Polsce także można pozyskać wartościowych inwestorów, a mechanizmy finansowania w ramach programów wspierających innowacje nareszcie odzwierciedlają dynamikę ekosystemu startupowego.

    Cena innowacji

    Wsparcie publiczne jest konieczne w szczególności dla projektów, które rozwijają się dłużej, ale za to mają znacznie większą wycenę końcową. Do tej pory, kwota wydana na innowacje przez PARP, KFK, NCBR to ponad półtora miliarda złotych. Kolejne 2 miliardy na pobudzanie rynku inwestycji w innowacyjne firmy ma przeznaczyć PFR. Jeszcze do niedawna w Polsce wspierano głównie startupy, powstające i pracujące w metodyce lean, czyli takie, które skupiają się na jak najszybszym weryfikowaniu modelu biznesowego oraz budowie produktu w oparciu o już istniejące technologie i rozwiązania.

    W mojej ocenie takie projekty są ciekawe, jednak mają mniejsze szanse na uzyskanie statusu jednorożca. Interesującym podejściem, coraz częściej docenianym przez inwestorów i komisje oceniające wnioski pomocowe są startupy „deep tech”. To zupełnie inny sposób patrzenia na inwestycje. Prace badawczo-rozwojowe trwają niekiedy kilka lat, ale jeżeli dany podmiot opracuje swoją unikatową technologię, to jego wycena sięga astronomicznych wartości – takie startupy to właśnie potencjalne jednorożce” – Michał Wroczyński, CEO Samurai Labs.

    W oczekiwaniu na polskiego jednorożca widać jedno – zmianę w podejściu samych startupowców do rodzimego kapitału. Przewagą konkurencyjną polskich innowacji nie musi być błyskawicznie skalująca się na rynku aplikacja, która korzysta z już wypracowanych rozwiązań. Poziom kształcenia naszych naukowców i inżynierów pozwala budować nam zaawansowane rozwiązania, które same w sobie stanowią unikalną technologię. Takie podejście to najlepsza droga do narodzin polskiego jednorożca.
  • Ograniczono fundusze dla startupów

    Ograniczono fundusze dla startupów

    10 sierpnia bieżącego roku Narodowe Centrum Badań i Rozwoju podało komunikat o ograniczeniu środków dla startupów, powołując się przy tym na dostosowanie się do unijnych przepisów.

    10 sierpnia fundusze inwestycyjne otrzymały oficjalny komunikat dotyczący ograniczeń związanych z finansowaniem nowych projektów. Nowością jest to, że zamiast 3 mln zł, projekt będzie mógł otrzymać maksymalnie 1 mln zł, ponieważ jeden projekt będzie mógł być wsparty kwotą najwyżej 200 tys. euro.

    W oficjalnym komunikacie NCBiR poinformował, że nowelizacja Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego wprowadza zmianę jeśli chodzi o doprecyzowanie definicji beneficjenta pomocy grantowej. Obecnie za tokowego uznaje się:

    podmiot publiczny lub prywatny lub osobę fizyczną, odpowiedzialną za inicjowanie lub zarówno inicjowanie, jak i wdrażanie operacji, oraz

    a) w kontekście pomocy państwa – podmiot, który otrzymuje pomoc, z wyjątkiem przypadku, gdy kwota pomocy dla poszczególnych przedsiębiorstw jest niższa niż 200 000 EURO, w którym to przypadku dane państwo członkowskie może zadecydować, że beneficjentem jest podmiot udzielający pomocy, bez uszczerbku dla rozporządzeń Komisji (UE) nr 1407/2013, (UE) nr 1408/2013 i (UE) nr 717/2014 (…)”;

    W komunikacie zaznaczono, że zmiana ta oznacza, że jedynie projekty grantowe, w których kwota pomocy jest niższa niż 200 000 euro mogą zachować dotychczasową strukturę, w której beneficjentem jest podmiot udzielający pomocy dalszym podmiotom. W konsekwencji pomoc o wartości równej lub wyższej od 200 000 euro nie może być przekazywana w dotychczasowej strukturze projektów grantowych.

    Ofiarą cięć unijnych będzie tylko program BRIdge Alfa, który służy przede wszystkim wdrażaniu pomysłów naukowych do świata biznesu. Zadaniem programu jest pomoc w komercjalizacji najbardziej innowacyjnych pomysłów we wczesnej fazie rozwoju. Program jest skoncentrowany na wspieraniu projektów B+R (badawczo-rozwojowe).

  • Skriware pozyskał 4,5 mln zł na doskonalenie swojego ekosystemu do nauki dla dzieci

    Skriware pozyskał 4,5 mln zł na doskonalenie swojego ekosystemu do nauki dla dzieci

    Skriware, polski startup dostarczający autorskie rozwiązania edukacyjne oparte o technologię druku 3D, pozyskał 4,5 mln zł dofinansowania od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). Przyznane środki firma przeznaczy na udoskonalenie technologii druku 3D, rozbudowę Akademii Skriware, a także rozwój Skribotów – edukacyjnych robotów, które dzieci mogą samodzielnie budować i programować.

    Grant przyznany przez NCBR w ramach tzw. “szybkiej ścieżki” Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój ma pomóc Skriware w rozbudowie systemu robotycznego opierającego się na autorskich modułach elektronicznych, a także umożliwić usprawnienie konstrukcji flagowego modelu drukarki 3D, wykorzystującego inteligentny system detekcji błędów wydruku. Obydwa produkty są częścią Akademii Skriware, opartego na STEAM[1] ekosystemu, którego treści edukacyjne powstały we współpracy z ekspertami z Dartmouth College, jednostki Astro Center z teksańskiego Uniwersytetu A&M oraz Harvard Graduate School of Education. Opracowana platforma pozwoli dzieciom zdobyć szerokie kompetencje, z naciskiem na wiedzę z dziedzin takich jak modelowanie 3D, programowanie czy robotyka.

    Technologia w edukacji zyskuje na popularności

    Założona z końcem 2015 roku warszawska spółka Skriware umacnia swoją pozycję na globalnym rynku technologii edukacyjnych. Jak pokazują dane z raportu Frost & Sullivan[2], w ubiegłym roku wartość branży EdTech[3] przekroczyła kwotę 17,7 mld amerykańskich dolarów, a estymacje pokazują, że do 2022 roku rynek ten będzie wart ponad 40 mld USD. Ten wzrostowy trend oznacza nowe perspektywy nie tylko dla sektora edukacji, ale także firm technologicznych, które coraz częściej tworzą dedykowane rozwiązania dopasowane do potrzeb współczesnych instytucji edukacyjnych.

    Choć produkty Skriware dostępne są dla sektora edukacji od niespełna roku, startup może pochwalić się wdrożeniami zarówno w Polsce jak i za granicą. Na terenie Polski rozwiązanie Skriware zostało zaimplementowane między innymi w American School of Warsaw, niepublicznym liceum Akademeia, Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 5 w Krośnie, czy w 5 placówkach w województwie śląskim i pomorskim[4], które Jastrzębska Spółka Węglowa wyposażyła w produkty Skriware w ramach działań CSR. Poza tym, pracownie robotyczne Skriware można znaleźć w placówkach edukacyjnych z różnych zakątków świata, między innymi w indonezyjskim Koding Next czy dubajskim Repton School.

    [1] Nazwa STEAM to akronim angielskich słów: Science, Technology, Engineering, the Arts and Mathematics.
    [2] https://store.frost.com/growth-opportunities-in-the-education-technology-market-forecast-to-2022.html
    [3] Technologie Edukacyjne
    [4] Placówki w Knurowie, Ornontowicach, Gdańsku i Jastrzębiu-Zdroju.
  • Wirtualna elektrownia zbilansuje różnice między popytem i podażą energii?

    Wirtualna elektrownia zbilansuje różnice między popytem i podażą energii?

    Poznańska firma Lerta stworzyła automatycznie samobilansującą się wirtualną elektrownię, która umożliwia precyzyjne i elastyczne zarządzanie podażą i popytem na rynku energii. Platforma pozwala m.in. minimalizować koszty związane z bilansowaniem i redukcją zapotrzebowania. W dalszy rozwój technologii, adresowanej przede wszystkim do dużych sprzedawców energii, 2,5 miliona złotych zainwestowały właśnie fundusze PGE Ventures i ValueTech.

    Wirtualna elektrownia umożliwia reagowanie w czasie rzeczywistym na zwiększone zapotrzebowanie na energię poprzez włączenie nowych jednostek wytwarzających, np. farm wiatrowych czy fotowoltaicznych. System może również automatycznie redukować zapotrzebowanie na energię, minimalnie zmieniając parametry oświetlenia czy klimatyzacji w biurowcach i galeriach handlowych.

    Dziś sprzedawcy energii muszą bardzo precyzyjnie przewidywać, ile jej zakupić, aby zaspokoić potrzeby wszystkich odbiorców. Zarówno przeszacowanie, jak i niedoszacowanie ilości zakupionej energii skutkuje stratami finansowymi. Podstawowym celem naszego rozwiązania jest dążenie do tego, aby w każdej chwili zapewnić równowagę pomiędzy mocą wytwarzaną a konsumowaną. To technologia adresowana przede wszystkim do dużych sprzedawców energii. Dzięki niej mogą oni w elastyczny sposób zarządzać popytem i podażą mocy, przez co nie muszą np. dokupywać energii na rynku bilansującym – mówi Borys Tomala, założyciel i prezes firmy Lerta.

    Energetyczne zrównanie popytu z podażą

    Jak twierdzi Borys Tomala jednym z wyzwań polskich elektrowni jest produkowanie dokładnie takiej ilości energii, jaką zużywamy. Jest to o tyle trudne, iż popyt na prąd w skali doby czy roku jest różny. Stąd sytuacje, w których dochodzi do niedoboru lub nadmiaru energii.

    Dzięki automatycznie samobilansującej się wirtualnej elektrowni możemy elastycznie zarządzać rozproszonymi jednostkami wytwarzającymi energię, w tym również tymi małymi, przydomowymi. W momencie, kiedy zapotrzebowanie na energię jest zwiększone, w automatyczny sposób uruchomiamy  nowe źródła wytwarzające, np. załączając tysiąc instalacji fotowoltaicznych w całej Polsce – mówi Tomala. – Z drugiej zaś strony wirtualna elektrownia pozwala na redukowanie zapotrzebowania na energię, ponieważ czasami nie mamy już czego włączać lub włączanie tego jest bardzo drogie. Wtedy korzystniejszym rozwiązaniem jest np. obniżenie popytu. Możemy to osiągnąć m.in. poprzez nieznaczne zmiany parametrów klimatyzacji czy oświetlenia na przykład w stu biurowcach. Dla użytkowników są to zmiany praktycznie niezauważalne, ale dzięki efektowi skali, redukcja pobieranej energii jest znaczna – dodaje.

    Dotychczas w przypadku niedoborów energii Polskie Sieci Elektroenergetyczne uruchamiały zarządzanie stroną popytową, płacąc wybranym wcześniej obiektom za to, żeby zredukowały pobór mocy. To rozwiązanie wiąże się jednak z wysokimi kosztami, a także skutkuje przestojami w zakładach przemysłowych. Technologia opracowana przez Lertę eliminuje te problemy.

    Zamiast zatrzymywać produkcję w jednym obiekcie przemysłowym, chcemy to przeskalować np. na 1000 czy 10 000 gospodarstw domowych lub biurowców. Jeśli poprosimy dziesięć tysięcy ludzi, żeby zrobiło pranie dwie godziny później niż to mają w zwyczaju lub minimalnie zmniejszymy moc klimatyzatorów w tysiącu biurowców, unikniemy sytuacji, w której dystrybutorzy energii będą zmuszeni do jej dodatkowego zakupu – przekonuje Tomala.

    Najwięksi rynkowi gracze zainteresowani nową technologią

    Rozwiązaniem  stworzonym przez Lertę zainteresowały się już największe grupy energetyczne, m.in. Enea i Tauron, które nawiązały komercyjną współpracę ze spółką. Rozwój technologii  dofinansował też  fundusz PGE Ventures, którego celem jest inwestowanie w innowacyjne projekty z zakresu energetyki.

    Równocześnie z PGE Ventures w technologię Lerty zainwestował fundusz ValueTech. Spółka otrzymała łącznie 2,5 miliona złotych na dalszy rozwój.

    Finansowanie z funduszy PGE Ventures i ValueTech to  nie pierwsze środki zewnętrzne pozyskane przez Lertę na rozwój. W 2017 roku spółka zawarła umowę z NCBiR w ramach tak zwanej szybkiej ścieżki i otrzymała prawie 1,1 mln złotych na rozwój platformy do analizy poboru energii elektrycznej i gazu w gospodarstwach domowych.

    W 2016 roku Lerta została doceniona przez ekspertów branżowych i inwestorów z Doliny Krzemowej oraz ogłoszona jedną z 30 najlepszych na świecie młodych firm rozwijających technologie z obszaru energetyki. W 2017 zespół Lerty ukończył prestiżowy program akceleracyjny MIT Enterprise Forum Poland, w ramach którego realizuje pilotaż z Grupą PGNiG.

  • T-Bull S.A. w drodze na parkiet główny GPW

    T-Bull S.A. w drodze na parkiet główny GPW

    Wrocławski deweloper gier skierowanych głównie na urządzenia mobilne już od pewnego czasu informował o planach przeniesienia. Dzisiaj spółka robi  duży krok w kierunku głównego parkietu i  prospekt emisyjny. Emisja do 100 tys. akcji ma przynieść środki na rozwój biznesu – w tym wejście w nowy segment gier z rewolucyjnymi tytułami. Inwestorzy indywidualni mogą składać zapisy po cenie maksymalnej wynoszącej 60,00 zł za akcję.

    22 czerwca 2018 roku Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła prospekt emisyjny studia T-Bull S.A., które po opublikowaniu dzisiaj – 27 czerwca 2018 roku, planuje emisję do 100 tys. akcji serii F, które będą stanowiły do 8,2% udziału w kapitale spółki. Zakładając powodzenie emisji, liczba akcji spółki wzrośnie z 1,124mln do 1,224mln. Emisja akcji nastąpi w formie subskrypcji otwartej przeprowadzanej w drodze oferty publicznej bez prawa poboru.

    – Przeniesienie notowań na główny parkiet giełdy to jeden z najważniejszych kamieni milowych w naszej długoterminowej strategii rozwoju spółki – mówi Damian Fijałkowski, współzałożyciel i członek Zarządu T-Bull S.A. – Ten krok pozwoli nam na ugruntowanie pozycji rynkowej i mocną inwestycję w przyszłość. Niezmiennie pozostajemy pasjonatami tego, co robimy, a nasi współpracownicy dzielą nasze wartości. Skala tego, co robimy musi jednak stale wzrastać.  – dodaje.

    T-Bull jeszcze trzy lata temu mógł pochwalić się przychodem na poziomie 6,8 mln PLN. W zeszłym roku ta wartość była już ponad dwukrotnie wyższa osiągając blisko14,3 mln PLN przychodu.

    T-Bull do dziś

    Studio deweloperskie T-Bull S.A. założone w 2010 roku specjalizuje się w tworzeniu gier na platformy mobilne, oparte na modelu (F2P). Spółka w swoim portfolio ma około 200 aplikacji publikowanych, w tym dwie topowe produkcje, którymi są Top Speed i Moto Rider GO. Specjalnością wrocławian są gry wyścigowe i FPS, które możemy znaleźć we wszystkich najważniejszych sklepach związanych z urządzeniami mobilnymi.

    – Jako firma zaczynaliśmy od niewielkiego pokoiku, gdzie pracowaliśmy w dwie osoby. Dzisiaj zatrudniamy 55 pracowników i staramy się tworzyć nowoczesną i kreatywną przestrzeń dla całej załogi. Specjalizujemy się w produkcji gier na urządzenia mobilne, jednak nie zawsze tworzyliśmy gry typu F2P. Pamiętam, że na swojej pierwszej grze w ciągu tygodnia od premiery zarobiliśmy jedynie 70 centów, a na kolejnej – 3 dolary. Kilka lat później chwaliliśmy się już pierwszą setką milionów pobrań. Dzisiaj to ponad 329 300 000 – mówi Grzegorz Zwoliński, Prezes Zarządu i współzałożyciel studia T-Bull S.A

    W ostatnim czasie spółka z Wrocławia zapowiedziała kontynuację jednej ze swoich najpopularniejszych gier, czyli Top Speed 2. Produkcja ma być dostępna pod koniec tego roku. W między czasie jednak, T-Bull skupia się na rozwoju biznesowym.

    Spółka z doświadczeniem giełdowym w rozwojowej branży

    T-Bull S.A. jest notowana w alternatywnym systemie obrotu NewConnect od 2016 roku. Doświadczenia giełdowe spółki komentuje Damian Fijałkowski:

    – Dużo nauczyliśmy się od czasu wejścia na NewConnect. Zdajemy sobie sprawę, iż kapitał od inwestorów musi zarabiać. Dlatego dziś szczególną uwagę poświęcamy monetyzacji, która w kluczowym dla nas segmencie gier F2P stanowi fundament płynności na rynku. Sięgamy po kapitał, który będzie inwestycją w nową odsłonę naszego studia, czyli nowy gatunek rozgrywki oraz atrakcyjny dla graczy tryb multiplayer. Jesteśmy pasjonatami i dzielimy się tym  z naszymi graczami – to kluczowy element sukcesu T-Bull S.A.

    Od kilku miesięcy firma udostępnia cykliczne raporty, które pozwalają kontrolować zainteresowanie rynku produktami T-Bull S.A. Z ostatniego analitycznego raportu dowiadujemy się, że T-Bull może pochwalić się już łączną liczbą pobrań w wysokości blisko 330 milionów w ponad 230 krajach na całym świecie. W samym maju ta liczba wynosi ponad 7,5 miliona.

    Spółka działa na rosnącym w dwucyfrowym tempie rynku gier mobilnych. Zgodnie z najnowszym (1Q18) updatem raportu rynkowego Newzoo, wartość rynku gier mobilnych w 2017r. wyniosła 70mld USD, co stanowiło 46% całości rynku gier na świecie. Szacunki Newzoo podają, że udział gier mobilnych już w 2018r. powinien przekroczyć 50% wartości całego rynku gier i rosnąć w tym roku w tempie 25%. W kolejnych latach rynek gier mobilnych powinien utrzymać dwucyfrowe tempo wzrostu, by finalnie w 2021r. przekroczyć barierę 100mld USD.

    Perspektywy rozwoju oparte na THE

    Wysoka liczba pobrań gier wydanych przez T-Bull S.A. w połączeniu ze środkami z emisji 100 tysięcy akcji pozwoli uzyskać spółce środki na rozwinięcie kompetencji w zakresie tworzenia dobrze monetyzujących się gier oraz o rozwinięcie mechanik trybu multiplayer, które zgodnie z przewidywaniami zarządu powinni przełożyć się na większa atrakcyjność wydawanych gier.

    – Zaawansowany tryb multiplayer to w dzisiejszych czasach element niezbędny w grach mobilnych. Dla przykładu po wdrożeniu wstępnej wersji systemu dla wielu graczy w grze Top Speed zaobserwowaliśmy prawie dwukrotny wzrost liczby nowych pobrań każdego dnia, który utrzymuje się na stałym poziomie już od dłuższego czasu. – komentuje Grzegorz Zwoliński. – Możliwość porównywania wyników, współzawodnictwa, czy też wręcz przeciwnie – grania ze znajomymi, tworzeniu stałych grup czy gildii to dla nas must have w kolejnych produkcjach – dodaje.

    Głównym celem spółki na najbliższe lata jest znalezienie się w czołówce najlepszych producentów gier mobilnych na świecie, a także poszerzanie swojego portfolio. W dalszym okresie deweloper myśli o wejściu na rynek PC i konsol. Ponadto, nieprzerwanie T-Bull inwestuje w rozwój swoich rozwiązań technologicznych i optymalizacja modelu biznesowego. Przykładem może być projekt G-CAMP realizowany ze środków pozyskanych w ramach programu GAMEINN.

    Do końca tego roku gracze mają dostać w swoje ręce kontynuację flagowej produkcji T-Bull S.A., czyli Top Speed 2. Jednak wraz z publikacją prospektu, spółka ogłosiła jeden ze swoich najbardziej ambitnych projektów gamingowych w postaci gry THE. Produkcja ma być połączeniem team battlera z city builderem, czyli grą z gatunku, które w branży jest jednym z najlepiej monetyzujących się wśród wszystkich dostępnych na platformach mobilnych. To co prawda zupełnie nowe wyzwanie dla T-Bulla, jednak innowacja załodze z Wrocławia nie jest, ani straszna, ani obca. Tytuł opierać się będzie na strategicznej mechanice w połączeniu z rozbudowanym trybem mutliplayer, pozwalającym na rywalizację z innymi graczami w czasie rzeczywistym na całym świecie. Sama rozgrywka ma polegać za głęboko przemyślanym rozbudowywaniu własnej społeczności na zajętych terenach, podboju nowych ziem oraz walkach i dyplomacji z innymi graczami. Gra docelowo planowana jest na początek roku 2020r, a praca nad nią mają rozpocząć się najwcześniej w roku 2019.

    T-Bull w nowym wydaniu

    Dotychczas spółka osiąga duże wolumeny pobrań produkowanych gier, mogąc pochwalić się blisko 330 milionami ściągnięć ich produktów. Najpopularniejszą platformą, na której dostępne są gry T-Bull jest system Android ze sklepem Google Play, który odpowiada za blisko 65% łącznej ilości pobrań . Następnie są to odpowiednio: Apple App Store, Windows Store, Amazon AppStore, BlackBerry World i inne.

    W ostatnim czasie T-Bull S.A. w ramach konkursu „GameINN” z NCBiR dostał dofinansowanie na opracowanie platformy „G-Camp” służącej do zarządzania treścią, zasobami graficznymi oraz interakcjami w multiplatformowych grach mobilnych. Wartość projektu opiewa na 6,2 mln PLN, z czego kwota dofinansowania z NCBiR to 4,3 mln PLN.

    Mając za sobą wyniki, które od wielu miesięcy utrzymują się na wysokim poziomie, stałe wsparcie partnerów biznesowych w postaci kluczowych sklepów na platformach mobilnych, budżet z konkursu „GameINN” oraz ambitne plany na przyszłość, T-Bull S.A. może bez kompleksów  patrzeć w przyszłość i realizować kolejne założenia ogłoszone w dzisiejszym prospekcie emisyjnym.

  • Ponad 21 mln zł na walkę z fraudem w bankowości internetowej i dopingiem w e-sporcie

    Ponad 21 mln zł na walkę z fraudem w bankowości internetowej i dopingiem w e-sporcie

    Firma Nethone – polski dostawca opartych na sztucznej inteligencji rozwiązań antyfraudowych oraz z obszaru Business Intelligence – ogłasza, że realizowane i współrealizowane przez nią projekty otrzymały z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) dofinansowania opiewające łącznie na kwotę ponad 16 mln zł.

    Środki zostaną przeznaczone na realizację zaawansowanych przedsięwzięć badawczo-rozwojowych w dziedzinach biometrii behawioralnej i sztucznej inteligencji. W ich wyniku powstaną dwa produkty: autonomiczny system do ochrony instytucji finansowych przed przejęciami kont (Nethone ATO) oraz pierwsza na świecie platforma do inteligentnego doboru graczy i zapobiegania oszustwom w mobilnym e-sporcie (Elympics). Całkowita łączna wartość projektów wynosi 21,58 mln zł. Projekt Elympics realizowany jest przez konsorcjum spółek Nethone i DaftMobile.

    Skuteczne zapobieganie nieuprawnionemu przejmowaniu kont to dziś jedno z największych wyzwań, z jakimi mierzyć się muszą instytucje finansowe na całym świecie. Stale rosnąca liczba ataków phishingowych na klientów banków i coraz częstsze wycieki danych wrażliwych z baz różnego rodzaju organizacji powodują, że zapotrzebowanie na niezawodne, a zarazem przyjazne doświadczeniu użytkownika systemy zabezpieczeń rośnie w zawrotnym tempie. Nethone ATO ma na celu dostarczenie niespotykanej dotąd dokładności detekcji zagrożeń, pełnej automatyzacji procesów ochronnych i doskonałej zdolności samodzielnego uczenia się przez system.

    Niezwykle szybki rozwój e-sportu na całym świecie ma przełożenie na rosnącą liczbę i częstotliwość prób oszustwa w tym obszarze. Niestety, schwytanie nieuczciwych graczy na gorącym uczynku jest niezwykle trudne. Wprowadzenie na rynek Elympics będzie tu punktem zwrotnym. Platforma będzie zdolna automatycznie dopasować odpowiednich rywali, a podczas rozgrywki wykryje nawet najbardziej wyrafinowane próby oszustwa.

    Obydwa produkty docelowe w nowatorski sposób połączą wielowymiarową analizę behawioralną (w tym biometrię behawioralną i automatyczne rozpoznawanie wzorców zachowania) ze sztuczną inteligencją.

    Nethone uczestniczy w elitarnym programie cyberbezpieczeństwa prowadzonym przez koncern Thales w paryskiej STATION F – największym kampusie start-upowym świata.

  • Nestmedic miesiąc po debiucie na NewConnect

    Nestmedic miesiąc po debiucie na NewConnect

    12 czerwca 2017 roku spółka Nestmedic SA zadebiutowała na NewConnect. Pierwszy miesiąc obecności firmy upłynął pod znakiem istotnych z punktu widzenia spółki wydarzeń. Producent systemu teleKTG Pregnabit podpisał trzy listy intencyjne otwierające współpracę z sieciami placówek medycznych Medicover i Blue Medica oraz niemieckim dystrybutorem sprzętu telemedycznego. Ruszają też prace nad urządzeniem Pregnabit II generacji. Spółka przygotowuje się do rozpoczęcia sprzedaży urządzenia na rynku polskim.

    Debiut Nestmedic na NewConnect zbiega się z 3-leciem istnienia firmy.

    Bardzo intensywnie przygotowujemy się do realizacji procesów sprzedażowych. Zapowiadaliśmy wcześniej, iż sprzedaż rozpocznie się we wrześniu. Biorąc pod uwagę tempo, w jakim pracujemy – tak też się stanie. Dostosowujemy aktualnie komunikację sprzedażową do oczekiwań grupy docelowej, która po beta testach dała nam istotną informację zwrotną co do kosztów i modelu sprzedażowego – Patrycja Wizińska-Socha, współzałożycielka i prezes Nestmedic SA

    W ostatnich tygodniach spółka zapowiedziała rozpoczęcie współpracy z dwiema sieciami placówek medycznych – Blue Medica oraz Medicover. Programy pilotażowe, w ramach których Nestmedic zapewni pacjentkom placówek medycznych usługę telemedyczną bazującą na systemie Pregnabit, zostaną przeprowadzone w najbliższych tygodniach. Po pozytywnym zakończeniu tych etapów działań firmy zakładają komercyjne wdrożenie teleKTG Pregnabit.

    Systemem zainteresowały się też podmioty zagraniczne. W czerwcu spółka podpisała list intencyjny z niemieckim centrum telemedycznym, Zentrum für Telemedizin (ZTM) w Bad Kissingen, dystrybutorem rozwiązań oraz usług telemedycznych głównie w Niemczech, ale także w innych krajach europejskich.

    Nestmedic ma również koncepcję i fundusze na drugą wersję swojego urządzenia. Dzięki przyznanemu w ramach programu Szybka Ścieżka dofinansowaniu w wysokości niemal 5 mln zł firma może rozpocząć prace badawczo-rozwojowe nad telemedycznym systemem Pregnabit II generacji.

    Skompletowaliśmy już wszystkie niezbędne dokumenty, opracowaliśmy plan budżetu i jesteśmy formalnie gotowi do startu prac nad następną wersją naszego urządzenia. Co najważniejsze – po beta testach i rozmowach z korzystającymi już z systemu Pregnabit pacjentkami, lekarzami i położnymi wiemy też, jakie nowe funkcjonalności i udogodnienia są im w zakresie badań mobilnym KTG potrzebne. Dzięki dotacji z NCBiR będziemy mogli je wprowadzić – dr n. med. Anna Skotny, General Manager oraz współtwórczyni Nestmedic

    Intensywne działania firmy wesprze już niebawem nowy członek zarządu. 24 lipca 2017 roku stanowisko dyrektora finansowego firmy Nestmedic SA obejmie Romuald Harwas, ekspert z kilkunastoletnim doświadczeniem w kształtowaniu i realizacji strategii finansowej przedsiębiorstw, w tym firm z branży medycznej. Do Nestmedic przechodzi z notowanej na GPW spółki Synektik SA.

    Najbliższe tygodnie upłyną spółce na realizacji programów pilotażowych i negocjacjach z międzynarodowymi dystrybutorami.