Tag: Materiał partnera

  • Zapłata powyżej 15 000 zł gotówką – konsekwencje podatkowe CIT i VAT

    W ramach prowadzonej działalności gospodarczej podatnicy dokonują różnego rodzaju płatności związanych z zawieranymi umowami. Część przedsiębiorców nie zdaje sobie jednak sprawy z możliwych konsekwencji w zakresie wyboru sposobu płatności, w tym konsekwencji podatkowych. W tym zakresie zalecana jest szczegółowa analiza, a nawet wprowadzenie procedury, zwłaszcza w przypadku dokonywania płatności powyżej 15 000 zł. Poza generalnym zakazem dokonywania płatności gotówkowych powyżej tego limitu warto przeanalizować różne sposoby dokonywania płatności, a także płatność w transzach za usługę czy w ratach za zakupione towary. Takie płatności, nawet jeżeli pojedynczo nie przekraczają progu, mogą zostać policzone łącznie i wtedy płatnik musi liczyć się z konsekwencjami.

    Podatek CIT

    Zgodnie z art. 15d. ust 1 pkt 1 ustawy o CIT podatnicy nie zaliczają do kosztów uzyskania przychodów kosztu w tej części, w jakiej płatność dotycząca transakcji określonej w art. 19 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców (limit 15 000 zł), została dokonana bez pośrednictwa rachunku płatniczego. W przypadku każdej transakcji o wartości przekraczającej 15 000 zł istnieje obowiązek dokonywania płatności za pośrednictwem rachunku płatniczego. Przepisy nie wyłączają z kosztów uzyskania przychodów jedynie nadwyżki płatności ponad wartość 15 000 zł, lecz każdą płatność (bez względu na jej wartość/kwotę) dokonaną z pominięciem rachunku bankowego, jeżeli jest dokonywana w ramach transakcji o wartości przekraczającej 15 000 zł.

    Na wstępie należy zaznaczyć, że wskazany limit płatności gotówkowych dotyczy transakcji dokonywanej pomiędzy dwoma przedsiębiorcami. Ponadto, WSA w Gliwicach w wyroku z dnia 23 stycznia 2020 r. sygn. I SA/Gl 913/19 wskazał, że z treści art. 15d u.p.d.o.p. wynika, że płatność za pośrednictwem rachunku płatniczego to też przelew na rachunek bankowy innej osoby na zasadzie przekazu, o którym mowa w Kodeksie cywilnym. Natomiast inaczej sytuacja kształtuje się w pozostałych przypadkach, gdy płatność wynagrodzenia na podstawie wystawionej faktury zostanie dokonana za pośrednictwem rachunku bankowego, ale nie bezpośrednio na rachunek bankowy podwykonawcy, tj. przekazem pocztowym, lub za pomocą usługi świadczonej na podobnych zasadach (np. ekspres pieniężny), lub przez bezpośrednią realizację wypłaty przez podwykonawcę z rachunku bankowego zamawiającego w kasie banku na podstawie odpowiedniego upoważnienia. W takiej sytuacji nie będzie już można zaliczyć wydatku do kosztów uzyskania przychodów.

    Kolejny problem to płatność za usługę w transzach. Tematyką tą zajął się WSA we Wrocławiu, który w wyroku z dnia 27 września 2017 r. sygn. I SA/Wr 688/17 wskazał, że w przypadku umowy zawartej na czas określony znana jest ogólna wartość transakcji, zatem to do niej, a nie do poszczególnych okresów rozliczeniowych (płatności za każdy miesiąc rozliczeniowy), będzie się odnosić pojęcie jednorazowej wartości transakcji i limit 15 000 zł. Ponadto warto zaznaczyć, że podział transakcji na raty nie pozwala na obejście granicznego progu 15 000 zł. Bowiem suma wszystkich rat traktowana jest jako jedna transakcja, ponieważ dotyczy jednego zakupu. Cała transakcja musi zatem zostać dokonana z uwzględnieniem limitu obrotu gotówkowego.

    Dodatkowe dwa kryteria dotyczą zapłaty na konto podatnika znajdujące się poza białą listą oraz z pominięciem obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności. Takie przypadki powinny być odrębnie analizowane, ponieważ istnieje realne ryzyko braku możliwości zaliczenia ich do kosztów uzyskania przychodów.

    Konsekwencje w podatku VAT

    W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że ustawa o podatku od towarów i usług nie przewiduje samodzielnego kryterium przekroczenia kwoty 15 000 zł, jako przesłanki braku możliwości odliczenia VAT naliczonego albo odpowiedzialności solidarnej, czy innych negatywnych skutków VAT.

    W przypadku podatku VAT występuje solidarna odpowiedzialność za podatek VAT, jeżeli płatność była dokonywana w kwocie powyżej 15 000 zł na rachunek spoza białej listy i nie zostało dokonane odpowiednie zgłoszenie ZAW-NR w terminie 14 dni.

    Ponadto limit 15 000 zł odnosi się do mechanizmu podzielonej płatności. W tym przypadku płatności z pominięciem obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatnością są sankcjonowane solidarną odpowiedzialnością za zobowiązania podatkowe.

    Zatem skutki podatkowe w VAT dla przedsiębiorców dokonujących płatności gotówkowych powyżej 15 000 zł są znacznie mniej odczuwalne niż skutki w CIT. Niemniej suma tych sankcji powoduje, że temat płatności gotówkowych powyżej ww. limitu powinien być szczególnie analizowany przez przedsiębiorców.


    Autor: Robert Nogacki, właściciel Kancelarii Prawnej Skarbiec specjalizującej się w doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

  • Odpowiedź firm kurierskich na rozwój e-commerce

    Odpowiedź firm kurierskich na rozwój e-commerce

    Sprzedaż online w Polsce każdego roku rośnie nawet o około 20%. Wielkość rynku szacuje się natomiast na 50 mld zł, ale to nie wszystko. Według PMR, 2022 rok będzie rekordowy – prognozy wskazują, że e-commerce urośnie do 72 mld zł.

    Sektor e-commerce jest jednym z najszybciej rozwijających się w Polsce. Obecnie w naszym kraju funkcjonuje już ok. 50 tys. e-sklepów, co przekłada się na wzrost udziału handlu elektronicznego w handlu detalicznym. Nadal pozostajemy jednak w tyle za dojrzałym rynkiem e-commerce. Z przewidywań World Economic Forum wynika, że udział e-handlu we wszystkich transakcjach detalicznych w 2026 r. osiągnie poziom 40%.

    Dynamiczne wzrosty w e-commerce napędzają rynek usług kurierskich w zakresie liczby dostarczanych paczek, a także rosnących oczekiwań samych klientów. Większe obroty i potencjalne zyski w połączeniu z ewolucją rynkowych potrzeb determinują inwestycje w nowe narzędzia. Paczek nie można doręczać szybciej bez stosownych nakładów w optymalizację czy automatyzację procesów. Elastyczność usług nie jest możliwa bez innowacji, tym bardziej że dla firm kurierskich to właśnie sklepy internetowe stały się kluczową oraz aktywną grupą klientów biznesowych. Swoją przewagę konkurencyjną budują one w oparciu o jeszcze lepsze opcje dostawy towarów.

    Wyzwanie oraz szansa

    Wzrosty na rynku przesyłek kurierskich, a także rosnące oczekiwania i potrzeby użytkowników końcowych, wymagają od firm kurierskich wprowadzania dodatkowych usług w cenie standardowej przesyłki. Stanowi to wyzwanie dla wszystkich podmiotów z branży KEP, ale z drugiej strony jest również szansą na wyróżnienie się na wciąż mocno zagęszczonym rynku. Postęp technologiczny sprawia, że właściwie każdego roku możliwości optymalizacyjne rosną, a dotychczas drogie narzędzia, stają się bardziej przystępne. Ponadto, wzrost obrotów i popytu nie wymaga natychmiastowego zwrotu z poniesionych inwestycji. Wsparciem dla zautomatyzowanych systemów sortowania przesyłek czy punktów odbioru paczek są zaawansowane automaty paczkowe, które nie wymagają dodatkowej infrastruktury, mają konstrukcję modułową i nie trzeba ich nawet podłączać do prądu, ponieważ działają w oparciu o wbudowany akumulator.

    Cała branża logistyczna korzysta na rozwoju e-commerce. Z drugiej strony konkurencja jeszcze nigdy nie była tak mocna. Rywalizacja toczy się o konsumentów, wolumeny, udziały rynkowe czy nowe lokalizacje. Duża skala działania wcale nie musi przekładać się na rentowność samego biznesu, szczególnie jeśli do tego dojdzie wzrost wydajności operacyjnej. Presja rynku wymusza na firmach KEP oferowanie niskich opłat za przesyłkę krajową. Średnia cena standardowej paczki to mniej niż 12 zł. Z drugiej strony obsługa ostatniej mili w segmencie B2C to koszt o nawet 50% wyższy w porównaniu do B2B. Ma na to wpływ specyfika dostaw, czyli między innymi brak odbiorcy przesyłki pod wskazanym adresem, doręczanie pojedynczych paczek czy wielokrotne przejazdy.

    Aspekt ludzki ma znaczenie

    Automaty paczkowe wprost obniżają koszty ostatniej mili kurierskiej, stając po stronie komfortu oraz wygody. To klient decyduje kiedy i gdzie odbierze przesyłkę. Z perspektywy branży KEP, należy jednak pamiętać o innych istotnych obszarach, jak na przykład podniesienie kosztów operacyjnych ze względu na drogie paliwo czy rosnące wynagrodzenia. Aspekt ludzki ma wiodące znaczenie, dlatego wszelkie kwestie związane z rotacją pracowników oraz obciążeniem przesyłek mogą odbić się na jakości obsługi.

    Oczekiwania konsumentów oraz partnerów biznesowych wobec firm kurierskich nieustannie rosną. E-commerce jeszcze długo nie dojdzie do ściany, co wymaga dostaw bezpośrednich, punktów odbioru paczek czy automatów paczkowych. Rynek kurierski jest coraz bardziej konkurencyjny, a pandemia dodatkowo przyspieszyła jego rozwój. Te podmioty, które wpisały się w stagnację gospodarczą, będącą efektem pandemicznego kryzysu, mogły nie zdążyć odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Czas wzmożonej rywalizacji o klientów dopiero się rozpoczął. Wiele wskazuje na to, że wygrywa się nie tylko ceną, ale przede wszystkim możliwie najszerszym wachlarzem usług.


    Autor: Łukasz Łukasiewicz, Operations Manager, SwipBox Polska

  • Jak wybrać magazyn dla e-commerce?

    Jak wybrać magazyn dla e-commerce?

    Wraz z rozwojem sprzedaży e-commerce oraz omnichannel stworzenie wydajnego magazynu czy centrum fulfillment staje się coraz większym wyzwaniem. Dedykowane magazyny e-commerce stają się kluczowym ogniwem w łańcuchu dostaw, a stale rosnący popyt zwiększa tempo ich ekspansji.

    Magazynowanie i wysyłka to kluczowe zadania każdej firmy zajmującej się e-commerce, a skonfigurowanie magazynu e-commerce nie wymaga dużego zaangażowania ze strony przedsiębiorcy, o ile usługa ta zostanie powierzona doświadczonym profesjonalistom.

    Terminowość i zachowanie jakości procesowanych zamówień wpływa na finalną satysfakcję klienta, NPS oraz liczbę zwrotów, których koszt niejednokrotnie niweluje wygenerowaną marżę. Wydajność procesów intralogistycznych oraz samego magazynowania wpływa na ilość powierzchni niezbędnej do obsługi zamówień.

    Określenie niezbędnej powierzchni magazynowej

    Planowanie magazynu zaczyna się od prostego pytania – „ile powierzchni magazynowej potrzebuję?” Dobrym punktem wyjścia jest obliczenie, ile SKU, palet i kartonów planujesz przechowywać, a następnie pomnożenie wyniku przez powierzchnię zajmowaną przez przeciętną paletę lub karton.

    Nie martw się, jeśli ta liczba znacznie przekracza całkowitą powierzchnię Twojego magazynu. Pamiętaj, że przestrzeń do przechowywania powinna być obliczona w metrach sześciennych, ponieważ prawdopodobnie będziesz używać systemów przechowywania i regałów, aby wykorzystać ją jak najlepiej.

    W praktyce okazuje się, że wiele magazynów oblicza jedynie potrzebną powierzchnię magazynową, bez odpowiedniego uwzględnienia innych operacji magazynowych. Warto zabezpieczyć przestrzeń na dodatkowe procesy operacyjne, takie jak:

    • Odbiór (w tym rozładunek, kontrole jakości i etykietowanie)
    • Ekspansja (istnieje duże prawdopodobieństwo, że wkrótce po uruchomieniu operacji pojawi się zapotrzebowanie na dodatkową powierzchnię)
    • Short-term storing (powierzchnia na ew. zamówienia, które nie „wyjechały” tego samego dnia)
    • Wysyłka (w tym nie tylko pakowanie i wysyłka, ale także kontrola jakości, etykietowanie i rozkładanie większych palet)
    • Dodatkowy obszar na zwroty i „martwe” zapasy

    Wyposażenie magazynu

    Profesjonalne wyposażenie magazynu może być wymagane, bądź nie – w zależności od rodzaju produktów, ich wielkości oraz modelu biznesowego. Większość magazynów e-commerce czy centrów fulfillment, co do zasady, ma te same podstawowe cele: maksymalizacja przestrzeni, zwiększenie wydajności i efektywności przepływu towarów.

    Powyższe prowadzi do podziału na cztery główne rodzaje wyposażenia magazynu ze względu na ich funkcje operacyjne:

    • Przechowywanie: regały magazynowe wysokiego i niskiego składowania, tzw. pick-towery oraz mniejsze pojemniki i szuflady.
    • Sprzęt do transportu: szeroka kategoria, która obejmuje sprzęt transportowy, sprzęt do załadunku jednostkowego, czy sprzęt do przechowywania i kompletacji.
    • Sprzęt do pakowania i wysyłki: obejmuje to wszystko, co jest potrzebne do kompletacji, pakowania i etykietowania zamówień w celu przygotowania ich do wysyłki.
    • Sprzęt do kodowania kreskowego / oprogramowanie do zarządzania zapasami. W dzisiejszym nowoczesnym magazynie te urządzenia zasługują na własną kategorię. Sprzęt do kodów kreskowych obejmuje oczywiście czytniki kodów kreskowych, a także drukarki, etykiety i towarzyszące im dedykowane oprogramowanie.

    Automatyzacja powtarzalnych procesów

    Automatyzacja to niezawodny sposób na poprawę wydajności. Dzięki niej handel elektroniczny znacznie usprawnił proces przeglądania i kupowania towarów. Dlaczego nie zautomatyzować też pracy magazynu do obsługi e-commerce?

    Automatyzacja nie musi oznaczać wprowadzenia drastycznych zmian w obecnych procesach. W rzeczywistości najlepsza automatyzacja skupia się na stosunkowo małych inwestycjach w kluczowych obszarach.

    Planowanie procesów

    Po ustaleniu finalnego layoutu powierzchni, systemu etykietowania i sprzętu, należy pomyśleć o rzeczywistych ścieżkach kompletacji w całym magazynie.

    Dobre oprogramowanie do zarządzania magazynem umożliwia wybieranie zoptymalizowanych ścieżek procesowania. Mimo to należy pamiętać o kilku istotnych zasadach:

    • Istnieją różne metody kompletacji zamówień (pobieranie falowe, kompletacja wsadowa lub kompletacja strefowa).
    • Kolejność kompletacji powinna być liniowa, a pracownicy magazynu powinni kończyć proces kompletacji w pobliżu końcowego obszaru wysyłki.
    • Zamówienia należy realizować w taki sposób, aby poszczególne pozycje z jednego obszaru były kompletowane przed przejściem do następnego obszaru.
    • Przedmioty, które są często kupowane razem, należy przechowywać blisko siebie.
    • Jeżeli pracownicy magazynu muszą się cofać lub często przecinają wzajemne ścieżki procesowe, należy powtórnie rozważyć optymalizację swojego magazynu.

    Szkolenie obsługi magazynu

    Szkolenie to nie tylko przekazywanie wiedzy. Chodzi głównie o nauczenie pracowników kluczowych umiejętności potrzebnych do efektywnej pracy. Poniesione koszty szkoleń zwrócą się z czasem dzięki zwiększonej szybkości, wydajności, mniejszej liczbie błędów i bezpieczniejszemu środowisku pracy.

    Oprogramowanie do zarządzania magazynem

    W tej kategorii dostępnych jest wiele ofert w różnych przedziałach cenowych i o różnych charakterystykach. Poniżej kilka podstawowych parametrów wartościowego oprogramowania:

    • odbiór towarów przychodzących i kontrola zapasów (end2end),
    • zarządzanie procesami pobierania/pakowania/wysyłania (z ukierunkowanymi, zoptymalizowanymi przepływami pracy i planami harmonogramu),
    • raporty zdefiniowane przez użytkownika/KPI,
      kluczowe alerty,
    • łatwa integracja poprzez API,
    • skalowalność.

    KPI oraz mierzenie głównych parametrów

    Założenie magazynu to jedno, a świadomość, że został skonfigurowany w najbardziej optymalny sposób, to zupełnie inna sprawa. Można to sprawdzić dzięki współczynnikom KPI, które pomagają identyfikować wąskie gardła, planować operacje magazynowe i mierzyć ogólną satysfakcję klienta.

    Istnieje co najmniej 20 kluczowych wskaźników wydajności, których śledzenie pomaga w optymalnym zarządzaniu magazynem, a dobre rozwiązanie do zarządzania magazynem powinno być w stanie zagregować wszystkie dane w jednym miejscu. Wyróżniamy kluczowe parametry:

    • Obrót zapasów: interwał rotowania zapasem (lub określoną ilość zapasów).
    • Czas realizacji zamówienia: całkowity czas potrzebny na zrealizowanie zamówienia, w tym pobranie, pakowanie i wysyłkę.
    • Udział zwrotów: częstotliwość, z jaką przedmioty są zwracane. Obsługa klienta powinna również odnotować przyczyny zwrotu, ponieważ wskaże to, gdzie występują problemy: odbiór, kompletacja, kontrola jakości etc.
    • Koszt transportu na paczkę: całkowity koszt przeniesienia jednostki SKU lub zamówienia, w tym koszt robocizny, sprzętu do obsługi etc. Ten parametr pokazuje, jak ważny jest wydajny layout magazynu z dobrą i poprawną linią kompletacji

    Błędy i wnioski

    Rzadko zdarza się, aby konfiguracja magazynu e-commerce oraz samych procesów była idealna od samego początku – a nawet jeśli zaczyna się idealnie, to wszystko może się z czasem zmienić. Nowe produkty, nowe technologie, oprogramowanie oraz nowe modele biznesowe sprawiają, że to, co działało kilka miesięcy bądź lat, dziś może nie być optymalne. Nieustanne zarządzanie zmianą i optymalizacją procesów, z pewnością wpłyną na wzrost efektywności procesów e-commerce w magazynie.


    Autor: Michał Brzeziński, Associate E-commerce, Industrial & Logistics Agency Cushman & Wakefield.

  • Chemia 4.0 – digitalizacja branży chemicznej

    Transformacja cyfrowa to proces nieunikniony, który dzieje się tu i teraz – stał się teraźniejszością. Świadczy o tym mnogość inwestycji firm przemysłowych w innowacje, a także coraz większa gama dostępnych rozwiązań oraz narzędzi 4.0. Polski sektor chemiczny, stanowiąc jeden z filarów nowoczesnej gospodarki, korzysta z nowoczesnych technologii nie od dziś.

    Transformacja cyfrowa jest jednym z sześciu głównych celów zawartych w wytycznych Unii Europejskiej na lata 2019–2024. Wspieranie takiej transformacji nigdy wcześniej nie było tak wysoko sklasyfikowane na liście europejskich priorytetów. W 2021 r. Komisja Europejska przedstawiła wizję i kierunek transformacji cyfrowej w Europie do 2030 r., proponując tzw. kompas cyfrowej dekady w UE, którego jednym z kierunków jest transformacja cyfrowa przedsiębiorstw, zakładająca m.in. upowszechnienie korzystania z chmury, AI (ang. Artificial Inteligence) oraz big data.

    Cyfrowa Polska Chemia

    – Firmy polskiej branży chemicznej coraz bardziej świadomie podchodzą do wszelkich regulacji, także tych w zakresie cyfryzacji. Ponadto zdają sobie sprawę, że digitalizacja jest obecnie nieodłączną częścią współczesnego świata i życia nas wszystkich, a bez nowoczesnych, cyfrowych rozwiązań po prostu trudno byłoby funkcjonować, także w zakresie prowadzenia biznesu. Dla wielu przedsiębiorstw transformacja cyfrowa jest już codziennością, a dla pozostałych bardzo szybko może stać się jednym z kluczowych elementów strategicznego rozwoju. Promowanie nowoczesnych rozwiązań stanowi jeden z najważniejszych elementów, który może decydować o wzmocnieniu konkurencyjności Polskiej Chemii[1]wskazuje dr inż. Tomasz Zieliński, Prezes Zarządu Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego (PIPC).

    Przemysł chemiczny, podobnie jak inne sektory gospodarki, jest kształtowany przez światowe trendy, a obecnie jednym z najważniejszych jest innowacyjność. Polska branża chemiczna, będąc jedną z najbardziej postępowych, wyznaczając kierunki rozwoju w całym przemyśle, stawia na nowoczesne technologie. Ma to ogromne znaczenie również w kontekście transformacji ekologicznej – branża już opracowuje i będzie wdrażać najnowocześniejsze rozwiązania, realizując przy tym ambitne unijne „zielone” cele. Zielona transformacja i jej cele w sposób oczywisty powiązane są z nowoczesnymi technologiami – oba te obszary są od siebie zależne i przenikają się wzajemnie, a digitalizacja odgrywa jedną z kluczowych ról w dekarbonizacji. Polska Chemia, jako branża odpowiedzialna środowiskowo i społecznie, realizuje szereg inwestycji w odpowiedzi na potrzeby i wymogi nowoczesnego, współczesnego świata.

    – Dostępne dzisiaj rozwiązania cyfrowe dają szansę przemysłowi na realizację założeń Europejskiego Zielonego Ładu przy jednoczesnym rozwoju biznesowym, a także zapewniają bezpieczne funkcjonowanie i stabilną przyszłość. Od wielu lat obserwujemy olbrzymi postęp cyfrowy. To niesamowite, że otaczająca nas na co dzień informatyzacja, dostęp do przeróżnych oprogramowań, aplikacji, systemów czy po prostu łączność internetowa – którą przecież zna każdy z nas – nie tylko ułatwia życie codzienne czy służy rozrywce, lecz jest również podstawą nowoczesnego przedsiębiorstwawskazuje Marcin Przygudzki, Koordynator Pionu Projektów i Komunikacji w PIPC.

    Transformacja cyfrowa krok po kroku

    Wdrożenie technologii 4.0 w przedsiębiorstwach wiąże się z licznymi wyzwaniami i ryzykami, jednak jest dla nich przede wszystkim źródłem szans i możliwości rozwoju. Na początku procesu istotne jest przekonanie, co zrobić, aby inwestycja w nowe rozwiązania była opłacalna i przyniosła oczekiwane rezultaty. Celów wykorzystania technologii 4.0 może być kilka: poprawa rentowności produkcji, zachowanie konkurencyjności, poprawa bezpieczeństwa, zdobycie nowych rynków, eliminacja niestabilności procesów.

    Gwarancją sukcesu jest tylko całościowe, kompleksowe podejście do zagadnienia transformacji cyfrowej – musi ona dotyczyć całej firmy, a poszczególne działy muszą ze sobą współpracować. Istotni są tu zarówno ludzie (ich wiedza, umiejętności, a także wielozadaniowość zespołu wdrożeniowego i współpraca pomiędzy różnymi poszczególnymi działami w firmie), jak i technologie, procesy oraz dostępne narzędzia. Ponadto ważne jest przekonanie, że wprowadzane zmiany są niezbędne w osiągnięciu postawionego celu.

    Nowa rzeczywistość – nowe cyfrowe wyzwania

    Wojna w Ukrainie i niestabilność sytuacji geopolitycznej, której jesteśmy obecnie świadkami, przyniosły szereg nowych zagrożeń. Tym samym digitalizacja w dzisiejszych, nieprzewidywalnych czasach urosła do zupełnie innej rangi i nabrała nowego znaczenia. – Obecnie tocząca się za naszą wschodnią granicą wojna, a wcześniej trwająca ponad dwa lata pandemia COVID–19 pokazały nam, niezwykle dobitnie, jak ważne jest cyberbezpieczeństwo, także w przemyśle chemicznym.

    W niestabilnej, zmiennej rzeczywistości kluczowe znaczenie ma cyfryzacja systemów wsparcia, wspomaganie procesów analitycznych, a także szybkie podejmowanie decyzji – wszystko to ma dawać nam poczucie bezpieczeństwa, również pod kątem sprawnego funkcjonowania przedsiębiorstw. Digitalizacja, w tym szeroko pojęte bezpieczeństwo cyfrowe, jest również jednym z kluczowych elementów zawartych w planach i strategiach unijnych, ułatwiających osiąganie nadrzędnych celów, jak choćby w zakresie Zielonego Ładupodkreśla dr inż. Tomasz Zieliński.

    Rozwiązania 4.0 i nowoczesne technologie będą stanowić sposób na zwiększenie bezpieczeństwa w przemyśle chemicznym. W dzisiejszym świecie najnowsze trendy technologiczne odgrywają ogromną rolę w zakresie bezpieczeństwa procesowego i ochrony pracowników, co jest jednym z kluczowych aspektów funkcjonowania branży, która nieustannie mierzy się z nowymi wyzwaniami w obliczu zmieniającej się, nieprzewidywalnej rzeczywistości.

    Nowoczesna branża chemiczna

    Polska Chemia jest swoistym „przemysłem przemysłów” – to ogromny multisektor. Dziesiątki podsektorów i gałęzi, setki procesów, tysiące produktów – ogromna ilość rozwiązań, zastosowań, powiązań, dostawców i odbiorców. Wyroby sektora chemicznego są nie tylko niezbędne dla funkcjonowania innych branż, lecz także kluczowe dla życia całego społeczeństwa – pozwalają zaspokajać codzienne, często najbardziej podstawowe potrzeby każdego człowieka – od odzieży, przez leki i tekstylia, a na sferze telekomunikacyjnej i IT kończąc. Chemia jest wszędzie dookoła nas, dokładnie tak, jak otaczające nas na każdym kroku nowoczesne, cyfrowe rozwiązania. Oba te obszary – chemia i cyfryzacja – są ze sobą ściśle powiązane. Nowoczesna chemia to cyfrowa chemia.

    Tematy związane digitalizacją przemysłu chemicznego będą przedmiotem IX Kongresu Polska Chemia – najważniejszego i największego wydarzenia branży chemicznej w Polsce i Europie Centralnej. Unikalna agenda, liczni eksperci, renomowani partnerzy, strefa expo i networking – wszystko to już w terminie 1-2 czerwca br., stacjonarnie, w wyjątkowej przestrzeni konferencyjno-wypoczynkowej Cukrowni Żnin.

    Przed nami m.in. następujące zagadnienia: Rola digitalizacji w dekarbonizacji; Cyfrowa transformacja branży chemicznej w praktyce, inteligentna firma; Nowe modele i możliwości biznesowe a cyfrowa rewolucja (analiza rynków, produktów, kontrahentów, big data, chmura obliczeniowa); Kompetencje przyszłości – jak uzupełnić lukę kompetencyjną, z jakich narzędzi firmy mogą skorzystać?; Sposoby na skuteczną cyberochronę przemysłu; Najnowsze trendy technologiczne dla bezpieczeństwa procesowego i ochrony pracowników; Bariery kompetencyjne w wykorzystywaniu potencjału nowych technologii w bezpieczeństwie.


    Rejestracja na IX Kongres Polska Chemia

    Artykuł opracowany przez Polską Izbę Przemysłu Chemicznego.

  • Automatyzacja w środowiskach chmur hybrydowych ukierunkowanych na aplikacje

    Automatyzacja w środowiskach chmur hybrydowych ukierunkowanych na aplikacje

    W ciągu ostatnich kilku lat dało się zauważyć, że przedsiębiorstwa starają się umieścić swoje aplikacje, dane i zasoby tam, gdzie jest to najbardziej uzasadnione z punktu widzenia stosowanych modeli biznesowych i operacyjnych. Oznacza to, że funkcje automatyzacji powinny być dostępne we wszystkich obszarach. Automatyzacja obejmująca różne platformy i środowiska wymaga użycia wspólnego mechanizmu opartego na koncepcji „automatyzacji jako kodu”, współpracy społeczności praktyków, a także udziału architektów lub komitetów ds. automatyzacji, gotowych wesprzeć przedsiębiorstwo w definiowaniu i realizacji strategii.

    Zgodnie z najnowszą prognozą rynkową IDC (Worldwide IT Automation and Configuration Management Software Forecast, 2021–20251) w przedsiębiorstwach, które chcą dotrzymać tempa zmianom związanym ze wzrostem złożoności operacyjnej, zwłaszcza w sytuacji, gdy do obsługi wymagań nie można przydzielić dodatkowych pracowników, niezbędne okaże się zastosowanie nowoczesnych narzędzi do zarządzania systemami. Opanowanie złożonego środowiska nie jest łatwym zadaniem, dlatego w obliczu zmian potrzeb informatycznych i biznesowych nie chodzi już o to, czy firmy w ogóle zdecydują się zastosować automatyzację, tylko o to, które konkretne narzędzie do automatyzacji wybiorą.

    W tym obszarze świetnie sprawdzają się technologie open source: autorzy wspomnianego opracowania IDC zauważają, że innowacyjne rozwiązania oparte na oprogramowaniu open source przyczyniły się do rozwoju nowych uczestników rynku i nowych technologii. W ramach opartego na współpracy, spójnego podejścia do automatyzacji specjaliści opracowują rozwiązania integracyjne, udostępniane następnie innym zespołom. Dzięki temu tworzą się wewnętrzne społeczności praktyków, które potrafią przystosować się do zmian i różnych środowisk, umożliwiając przedsiębiorstwu przeprowadzenie migracji do chmury w znacznie szybszym tempie.

    Firma Red Hat wybrała właśnie taki model obsługi automatyzacji. Oferowana przez nią platforma Red Hat Ansible Automation Platform pozwala zbudować dostosowane do potrzeb innowacyjne rozwiązania dla poszczególnych środowisk, a zarazem zapewnia wspólny język komunikacji między różnymi platformami. Ponieważ model usług i zasobów chmur publicznych jest coraz bardziej rozpowszechniony, niezwykle istotne staje się zastosowanie platformy, na której można w pełni wykorzystać dostępne kompetencje, języki i taksonomie, sprawdzające się dotąd w środowiskach lokalnych i pozwalające zwiększyć efektywność działania oraz ograniczyć koszty. Dzięki temu przedsiębiorstwa będą w stanie uzyskać zakładane cele w wybranych obszarach w oparciu o chmury takie jak Amazon Web Services i Microsoft Azure.

    Elastyczność na brzegu sieci

    Potrzeby przedsiębiorstw oczywiście nie ograniczają się do automatyzacji w chmurze. Zasoby na brzegu sieci są obecnie równie istotne jak infrastruktura centrum przetwarzania danych, a zarządzanie nimi jest prawdopodobnie bardziej skomplikowanym zagadnieniem. Przetwarzanie brzegowe to obszar o newralgicznym znaczeniu dla przedsiębiorstwa, dlatego zastosowanie automatyzacji staje się po prostu koniecznością. Dzięki udostępnieniu wszystkich istniejących procesów i grup komponentów za pomocą narzędzia takiego jak Ansible Automation Platform zarządzanie systemami brzegowymi przestaje być złożonym zadaniem angażującym wiele osób. Rozwiązanie Ansible oferuje mechanizmy administrowania wspólnymi komponentami i przepływami pracy oraz ich integracji.

    Automatyzacja na platformie Ansible tworzy podstawową warstwę łączącą elementy środowiska informatycznego, wiążąc aplikacje i zależną od nich infrastrukturę oraz tworząc mechanizmy zarządzania systemami na brzegu sieci. Informatycy mogą wykorzystać funkcje automatyzacji do wdrażania nowych usług brzegowych w celu zaspokojenia potrzeb klientów, oferując im odpowiednią szybkość, skalowalność i spójność.

    Połączenie wszystkich elementów dzięki automatyzacji

    Często mówimy o platformie Ansible Automation Platform jako o pewnego rodzaju „kleju” łączącym ludzi, procesy i technologie. Automatyzacja pozwala skupić się na zwiększeniu potencjału całego systemu, który jest czymś więcej niż suma poszczególnych części. Korzyści wiążące się z automatyzacją nie zawsze są łatwe do uzyskania, jednak obecność odpowiedniej platformy ułatwia realizację planów. Dzięki skutecznemu wdrożeniu takich funkcji na najwyższym poziomie przedsiębiorstwo może przejść na nowy model działania, a jednocześnie uzyskać odporność i elastyczność pozwalającą dostosować się do nowych potrzeb. Pamiętajmy, że właśnie tego potrzebują dziś przedsiębiorstwa, które muszą mierzyć się z nowymi wyzwaniami pojawiającymi się w trakcie modernizacji i transformacji.


    1Prognoza rynkowa IDC (IDC Market Forecast), Worldwide IT Automation and Configuration Management Software Forecast, 2021–2025, dokument numer US47434321, luty 2021 r.


    Autor: Tom Anderson, Vice President & General Manager, Ansible Business Unit w Red Hat

  • Zwrot części wkładu wniesionego do spółki osobowej nie podlega PIT

    Zwrot części wkładu wniesionego do spółki osobowej nie podlega PIT

    Przedsiębiorcy często decydują się na prowadzenie działalności gospodarczej w ramach spółki. W celu umożliwienia funkcjonowania takiej spółki wnoszą do niej różnego rodzaju wkłady pieniężne oraz niepieniężne. Część osób po rozkręceniu spółki chce wycofać część wniesionego wkładu. Taka sytuacja powinna zostać jednak dokładnie przeanalizowana pod kątem podatkowym, ponieważ może nieść za sobą istotne konsekwencje o czym przekonał się podatnik, którego sprawa skończyła się ostatecznie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym i trwała ponad 4 lata.

    Czego dotyczyła sprawa?

    Podatnik będący polskim rezydentem posiadał w spółce jawnej 50% praw udziału w zyskach i stratach spółki. Jako aport zostały wniesione do spółki prawa własności gruntu zabudowanego budynkiem piekarni, będącego wcześniej współwłasnością wspólników, oraz inne prawa takie jak użytkowanie wieczyste nieruchomości i drogi wewnętrznej.

    Wspólnicy planowali wycofanie ze spółki wkładu w postaci budynku piekarni, poprzez zmniejszenie udziału kapitałowego wspólników w spółce i przeniesienie tego składnika na majątek wspólny. W celu potwierdzenia prawidłowości ujęcia podatkowego takiej transakcji zadali pytanie fiskusowi w ramach wniosku o wydanie interpretacji podatkowej, o to czy obniżenie wkładu do spółki i zwrot piekarni w naturze będzie wiązać się z koniecznością uiszczenia podatku. W ocenie wspólników wypłata przez spółkę na rzecz wspólnika środków pieniężnych lub przekazanie części majątku, tytułem zmniejszenia wkładu, nie spowoduje powstania po stronie tego wspólnika przychodu.

    Stanowisko organu podatkowego

    Podejście podatnika zostało uznane przez organ podatkowy za nieprawidłowe. W ocenie organu, planowane wycofanie składnika majątkowego ze spółki jawnej, a następnie jego zwrot na cele prywatne wspólników spowoduje powstanie po stronie wnioskodawczyni przychodu podatkowego podlegającego opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Stanie się tak ponieważ udział kapitałowy wnioskodawczyni w spółce, która jest odrębnym od wspólników podmiotem gospodarczym posiadającym własny majątek, ulegnie zmniejszeniu. Majątek spółki zostanie w ten sposób zmniejszony na rzecz przysporzenia przez wnioskodawczynię. Taki przychód należy zakwalifikować do źródła przychodów zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 3 w związku z art. 5b ust. 2 ustawy o PIT tj. pozarolnicza działalność gospodarcza.

    Stanowisko sądów administracyjnych

    Po stronie podatnika stanęły jednak konsekwentnie sądy administracyjne. Ostatecznie NSA w wyroku z dnia 22 marca 2022 r. w sprawie o sygn. II FSK 1693/19 oddalił skargę kasacyjną przyjmując za prawidłowy wyrok WSA w Lublinie z dnia 8 marca 2019 r. sygn. I SA/Lu 820/18, w którym WSA zaakceptował argumentację podatnika przedstawioną w skardze na interpretację.

    NSA wskazał, że ustawa o CIT/PIT nie przewiduje sytuacji, w której częściowe wystąpienie ze spółki wiązałoby się z powstaniem obowiązku podatkowego. W ocenie sądów administracyjnych, gdyby ustawodawca chciał opodatkować tego rodzaju transakcje to znalazłoby to swoje odzwierciedlenie w odpowiednich przepisach ustawy. W przeciwnym razie powstaje tzw. luka ustawowa, którą należy wypełnić poprzez analogię. W takim przypadku przepisem regulującym podobną sytuację jest art. 14 ust. 3 pkt 11 ustawy o PIT, który wskazuje, że do przychodów z działalności gospodarczej nie zalicza się środków pieniężnych otrzymanych przez wspólnika spółki niebędącej osobą prawną z tytułu wystąpienia z takiej spółki, w części odpowiadającej uzyskanej przed wystąpieniem przez wspólnika nadwyżce przychodów nad kosztami ich uzyskania, pomniejszonej o wypłaty dokonane z tytułu udziału w tej spółce i wydatki niestanowiące kosztów uzyskania przychodów.

    Wskazany przepis dotyczy likwidacji czy wystąpienia ze spółki wspólnika, jednakże zgodnie ze stanowiskiem NSA, biorąc pod uwagę, że obniżenie wkładu powoduje, że nie będzie on (w części zwróconej) uwzględniany przy obliczaniu udziału kapitałowego wspólnika w razie jego wystąpienia ze spółki bądź likwidacji spółki, należy uznać, że uregulowany w nim stan faktyczny jest pod istotnymi względami podobny do stanu faktycznego przedstawionego w sprawie.

    Komentarz do wyroku NSA

    Powyższy wyrok NSA jest zgodny z dotychczasową linią orzeczniczą sądów administracyjnych. Podobnie wypowiedział się m.in. Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach z dnia 22 maja 2014 r. sygn. akt II FSK 1471/12, z dnia 30 lipca 2014 r., sygn. akt II FSK 2046/12 oraz z dnia 27 maja 2015 r., sygn. akt II FSK 1212/13. Z orzeczeń NSA wynika, że do sytuacji zwrotu części wkładu zastosowanie, z uwagi na powstałą lukę w prawie, będzie miał przez analogię legis, art. 12 ust. 4 pkt 3a ustawy o PIT. Innymi słowy stanowisko sądów administracyjnych potwierdza, że podatnicy, którzy planują częściowe wycofanie wkładu ze spółki osobowej, nie będą mieli w związku z tym przysporzenia majątkowego, co oznacza, że takie wycofanie części wkładu nie powinno być opodatkowane podatkiem dochodowym.


    Autor: radca prawny Robert Nogacki, twórca Kancelarii Prawnej Skarbiec specjalizującej się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

  • Zmiany podatkowe dla przedsiębiorców wspierających Ukraińców

    Zmiany podatkowe dla przedsiębiorców wspierających Ukraińców

    W odpowiedzi na wspólny apel Rady Przedsiębiorczości i Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej rząd wprowadził ulgi podatkowe dla przedsiębiorców udzielających pomocy Ukraińcom. Obejmują one m.in. możliwość odliczenia przekazanych na ten cel darowizn od podstawy opodatkowania PIT i CIT odpowiednio do kwoty 6% lub 10% dochodu, 0% stawkę VAT na dostawy pomocowe, czy zaniechanie poboru ryczałtu od dochodów spółek.

    Regulacje zwalniające z opodatkowania pomoc udzielaną uchodźcom

    Prócz pilnej potrzeby dostosowania przepisów o podatkach dochodowych do nowych okoliczności związanych z lawinowo udzielaną pomocą Ukrainie i Ukraińcom przez polskie firmy środowisko przedsiębiorców, prawników i doradców podatkowych postulowało konieczność wprowadzenia w życie adekwatnych przepisów, także w zakresie podatku od spadków i darowizn oraz podatku od towarów i usług.

    Ustawą z dnia 12 marca 2022 r. o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa (Dz.U. poz. 583) wprowadzono szereg ulg dla przedsiębiorców finansujących z własnej kieszeni pomoc potrzebującym uchodźcom z Ukrainy. Większość przepisów nowej ustawy obowiązuje z mocą wsteczną od 24 lutego 2022 r.

    Rząd we wspomnianej ustawie uregulał także m.in. kwestie legalizacji pobytu Ukraińców w Polsce, ich zatrudniania oraz podejmowania i wykonywania przez nich działalności gospodarczej na terytorium RP. Jednocześnie w Banku Gospodarstwa Krajowego utworzono Fundusz Pomocy, którego celem jest finansowanie realizacji zadań na rzecz pomocy Ukrainie. Fundusz zasilany jest m.in. przez wpłaty darowizn.

    Odliczenia 6% w PIT i 10% w CIT

    Ministerstwo Finansów w komunikacie z 3 marca napisało, że obowiązujące przepisy prawa podatkowego już teraz pozwalają przedsiębiorcom obniżać swoje zobowiązania podatkowe poprzez przekazywanie darowizn pieniężnych i rzeczowych na pomoc Ukrainie właściwym: fundacjom, stowarzyszeniom i organizacjom pożytku publicznego. Wartość darowizny podlega odliczeniu od postawy opodatkowania do 6% w przypadku podatku dochodowego od osób fizycznych i do 10% w podatku dochodowym od osób prawnych. Warunkiem skorzystania z odpisów jest posiadanie dowodów na udokumentowanie darowizny.

    Stawka 0% VAT na dostawy pomocowe

    Rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia 3 marca 2022 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie towarów i usług, dla których obniża się stawkę podatku od towarów i usług, oraz warunków stosowania stawek obniżonych (Dz.U. poz. 531), od 24 lutego 2022 r. do 30 czerwca 2022 r. wprowadzono 0% stawkę VAT dla dostaw towarów i dla świadczenia usług na cele związane z pomocą ofiarom skutków działań wojennych w Ukrainie.

    Z preferencyjnej stawki VAT mogą korzystać dostawy dokonywane na rzecz: jednostek samorządu terytorialnego, Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych oraz podmiotów leczniczych. Warunkiem jest wcześniejsze zawarcie z jednym z tych podmiotów pisemnej umowy, z której będzie wynikać, że dostawy będą wykorzystywane na cel pomocy ofiarom wojny w Ukrainie. Dla dostaw towarów lub usług już dokonanych (od 24 lutego), warunek ten zostanie spełniony, jeśli obie strony przeprowadzonej już transakcji potwierdzą na piśmie, że miała ona na celu wsparcie Ukrainy.

    Zaniechanie poboru ryczałtu od dochodów spółek

    Rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia 18 marca 2022 r. w sprawie zaniechania poboru ryczałtu od dochodów spółek w związku z przeciwdziałaniem skutkom działań wojennych na terytorium Ukrainy (Dz.U. poz. 641), zaniechano poboru ryczałtu od osiągniętych od dnia 24 lutego 2022 r. do dnia 31 grudnia 2022 r. dochodów z tytułu wydatków niezwiązanych z działalnością gospodarczą, odpowiadających:

    1. wysokości poniesionych kosztów wytworzenia lub cenie nabycia rzeczy lub praw będących przedmiotem darowizn przekazanych na cele związane z przeciwdziałaniem skutkom działań wojennych na terytorium Ukrainy:
      a) polskim organizacjom pożytku publicznego, lub równoważnym organizacjom ukraińskim,
      b) jednostkom samorządu terytorialnego,
      c) Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych,
      d) podmiotom wykonującym na terytorium Polski lub Ukrainy działalność leczniczą lub działalność z zakresu ratownictwa medycznego;
    2. wysokości kosztów poniesionych z tytułu wykonania nieodpłatnego świadczenia, którego celem jest przeciwdziałanie skutkom działań wojennych na terytorium Ukrainy, realizowanego na rzecz ww. podmiotów.

    Dofinansowanie 40 zł dziennie za osobę lub więcej

    Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 15 marca 2022 r. w sprawie maksymalnej wysokości świadczenia pieniężnego przysługującego z tytułu zapewnienia zakwaterowania i wyżywienia obywatelom Ukrainy oraz warunków przyznawania tego świadczenia i przedłużania jego wypłat (Dz.U. poz. 605) za zapewnienie zakwaterowania i wyżywienia obywatelom Ukrainy przysługuje świadczenie w wysokości 40 zł za osobę dziennie, maksymalnie przez 60 dni, wypłacane z dołu. Jednakże kwota ta może zostać podwyższona przez wojewodę w przypadku zapewniania zakwaterowania i wyżywienia jeszcze przed dniem wejścia w życie ustawy oraz wówczas, gdy podmiotem zapewniającym pomoc jest jednostka organizacyjna, osoba prawna albo przedsiębiorca. Również okres wypłaty świadczenia może zostać wydłużony na wniosek.

    Plany kolejnych ulg

    Powyższe preferencje już obowiązują, jednak rząd, a przede wszystkim Ministerstwo Finansów, obiecuje wdrażanie kolejnych ulg i zwolnień podatkowych celem tworzenia zachęt do udzielania pomocy Ukraińcom, a także zrekompensowania przedsiębiorcom jej kosztów. Wśród zapowiedzi znalazły się m.in.: umożliwienie zaliczania darowizn do kosztów uzyskania przychodu oraz zwolnienie z opodatkowania darowizn w postaci udostępniania przestrzeni mieszkaniowej uchodźcom, wyżywienia, finansowanie leczenia, nauki, czy kursów zawodowych.

    Podsumowanie

    Takie działania fiskusa to zdecydowane wyjście naprzeciw potrzebom polskich przedsiębiorców, którzy gremialnie udzielają pomocy obywatelom Ukrainy już od pierwszych dni rosyjskiej agresji. Trudno sobie wyobrazić, by w obliczu tragedii narodu ukraińskiego państwo miałoby zarabiać na udzielanej z dobroci serca pomocy polskich firm, albo co najmniej pomocy tej nie próbowało wesprzeć.

    Warto pamiętać, że rządowe preferencje to nie tylko zwolnienia czy ulgi podatkowe. To również pomoc w postaci wydłużenia terminów na realizację niektórych obowiązków podatkowych i sprawozdawczych. Warto więc być na bieżąco z wdrażanymi zmianami – to ułatwi prowadzenie firmy w trudnych czasach, zwłaszcza przedsiębiorcom łączącym biznes z działalnością charytatywną.


    Autor: adwokat Paweł Chmielowiec, Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizująca się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

  • Strata ze zbycia wierzytelności może być kosztem spółki przekształconej

    Zmiana formy prowadzenia działalności gospodarczej jest często połączona z rozwojem firmy. Na pewnym etapie przedsiębiorcy decydują się na przejście na strukturę ograniczającą ich odpowiedzialność osobistą oraz umożliwiającą dalszą ekspansję. Zmiany formy organizacyjno-prawnej są niejednokrotnie problematyczne od strony podatkowej, czego przykładem jest sprawa zawisła przed Naczelnym Sądem Administracyjnym (sygn. II FSK 1543/19).

    Czego dotyczyła sprawa?

    Sprawa dotyczyła czynnego podatnika VAT, który zajmował się działalnością remontowo – budowlaną. Podmiot chciał dokonać przekształcenia swojej jednoosobowej działalności gospodarczej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. W związku z tym procesem poniósł szereg wydatków na obsługę podatkowo-prawną oraz inne koszty dotyczące procesu przekształcenia jak opłaty sądowe czy notarialne.

    Podatnik dokonując przekształcenia formy prowadzenia działalności gospodarczej jednocześnie nie chciał wstrzymywać biznesu. Wskazał też, że szereg prac jest w toku i udzielał swoim klientom gwarancji celem zabezpieczenia ich interesów. Część klientów zatrzymywała część wynagrodzenia tytułem kaucji gwarancyjnej, co odbywało się na mocy postanowień umownych pomiędzy przedsiębiorcą a klientem. W praktyce zdarzają się jednak sytuacje, w których kaucja gwarancyjna nie jest zwracana, tj. na skutek nieprawidłowości wykrytych po wykonaniu umowy klient zatrzymuje część kwoty wynikającej z kaucji gwarancyjnej.

    Wątpliwość podatnika wzbudził przypadek, gdy wierzytelności wynikające z kaucji gwarancyjnej, przejdą zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych na nowopowstałą spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, spółka ta będzie mogła niezwrócone w całości kwoty wynikające z kaucji gwarancyjnej zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. Innymi słowy powstała wątpliwość, czy spółka będzie uprawniona do zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów straty z tytułu zbycia wierzytelności obejmującej kwotę kaucji gwarancyjnej, o której mowa w opisie zdarzenia przyszłego.

    W ocenie przedsiębiorcy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, będąca następcą prawnym, stanie się wierzycielem w stosunku do należnej kaucji po upływie okresu gwarancyjnego i będzie mogła zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów stratę z tytułu zbycia wierzytelności obejmującej kwotę kaucji gwarancyjnej zatrzymanej przez kontrahenta wnioskodawcy.

    Stanowisko organu podatkowego

    Z podejściem spółki nie zgodził się organ podatkowy, który zakwestionował związek całości kaucji gwarancyjnej z osiąganym przychodem tj. stwierdził, że koszt poniesiony na zapłatę kaucji kontrahentowi (przez zatrzymanie przez kontrahenta części wynagrodzenia za usługi budowlane) musi być w tej sytuacji ustalony tylko do wysokości uzyskanego przychodu. Tym samym organ podatkowy powiązał wykonywanie robót budowlanych z wierzytelnościami ze zwrotu kaucji gwarancyjnej, wskazując na związek pomiędzy tymi dwoma transakcjami oraz konieczność rozpoznania obu przez jeden podmiot świadczący usługi budowlane, czyli jednoosobową działalność gospodarczą. Z takim stanowiskiem nie zgodził się podatnik, który wniósł skargę do WSA.

    Wyroki sądów administracyjnych

    NSA w wyroku z dnia 8 marca 2022 r. w sprawie o sygn. II FSK 1543/19 oddalił skargę kasacyjną organu podatkowego, podtrzymując tym samym stanowisko wyrażone wcześniej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (wyrok z dnia 20 marca 2019 r., sygn. III SA/Wa 1344/18).

    Sądy administracyjne zgodnie wskazały, że w ich ocenie spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która powstanie z przekształcenia, będzie wierzycielem uprawnionym o zwrot kwoty kaucji gwarancyjnej zatrzymanej przez kontrahenta celem zabezpieczenia należytego wykonania robót budowlanych. Zatem już na wstępie obalona została teza organu podatkowego o braku sukcesji praw z tego tytułu przez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.

    Dodatkowo sądy administracyjne odniosły się do samej kwalifikacji braku zwrotu kaucji gwarancyjnej jako kosztu podatkowego. W ich ocenie wydatek taki spełnia wszystkie kryteria kosztu uzyskania przychodu, w szczególności jest definitywny i nie jest podatnikowi zwracany w żaden sposób – podatnik zaliczy go do kosztów w sytuacji, gdy brak jest możliwości jego odzyskania w inny sposób. Ponadto tego typu koszty nie są wymienione w katalogu kosztów niestanowiących kosztów uzyskania przychodów. Zatem w ocenie sądów administracyjnych strata ze zbycia opisanej wyżej wierzytelności będzie mogła być zaliczona do kosztów uzyskania przychodów jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

    Stanowisko sądów administracyjnych należy uznać za korzystne dla podatników, którzy planują dokonywać zmian organizacyjnych i nie są pewni konsekwencji podatkowych. Niemniej jednak należy zwrócić uwagę na bardzo długi okres pomiędzy wydaniem interpretacji podatkowej, a prawomocnym orzeczeniem NSA. Cała sprawa trwała blisko 4 lata. Tak długi okres, w dzisiejszych realiach należy traktować jako niedopuszczalny i istotnie godzący w interesy podatnika, który chcąc uniknąć sporu z fiskusem, nie dokonywał kwalifikacji tego typu wydatków w koszty podatkowe. Teraz będzie musiał zrobić korektę przeszłych rozliczeń. Dlatego w przypadku planowania tego typu transakcji dobrze jest skorzystać z pomocy profesjonalnych doradców podatkowych.


    Autor: adwokat Paweł Chmielowiec, Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizująca się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

  • Wpływ sankcji na światowy system finansowy

    Wpływ sankcji na światowy system finansowy

    Sankcje Zachodu wobec Rosji, spowodowane jej inwazją na Ukrainę były szybkie i druzgocące. W ciągu półtora miesiąca, licząc od dnia rozpoczęcia wojny, konsekwentnie nazywanej przez Rosję „operacją specjalną”, wprowadzono ponad 5,3 tys. ograniczeń wobec Moskwy. Ograniczenia w szczególności dotknęły sektor bankowy, energetykę i handel. Wiele międzynarodowych firm ogłosiło wycofanie się z Federacji Rosyjskiej. W geopolitycznej rozgrywce z Rosją, Zachód użył między innymi bardzo bolesnej dla tego kraju broni finansowej. Kraje zachodnie zablokowały prawie połowę rosyjskich rezerw złota i walut. Mówimy o około 300 miliardach dolarów umieszczonych na rachunkach zagranicznych banków i organizacji. Zablokowano głównie rosyjskie rezerwy dolarowe, ale także rezerwy w euro, brytyjskich funtach i jenach. Poważnie ograniczono możliwość dokonywania przez Rosję płatności w tych walutach przez odłączenie banku centralnego i znaczących rosyjskich banków komercyjnych od międzynarodowego systemu transakcji finansowych SWIFT.

    Stany Zjednoczone poprzez sankcje próbują stworzyć sytuację, w której Rosja musiałaby wybrać między niewypłacalnością, a wykorzystaniem pozostałych rezerw walutowych – powiedziała sekretarz prasowy Białego Domu Jen Psaki. „Rosja nie ma nieograniczonych zasobów, zwłaszcza teraz, biorąc pod uwagę paraliżujące sankcje, które wprowadziliśmy. I będą musieli wybrać między wyczerpaniem pozostałych cennych rezerw dolarowych <…> a niewypłacalnością” – cytują agencje informacyjne słowa sekretarz prasowej Białego Domu. „Naszym celem jest zmuszenie ich do dokonania wyboru”, dodała Psaki, zapytana czy celem USA na tym etapie jest niewypłacalność Rosji.

    Przypomnijmy, że niewypłacalność oznacza odmowę pożyczkobiorcy wywiązania się ze swoich zobowiązań pieniężnych. Z taką sytuacją Rosja zetknęła się w 1998 roku. W następstwie szeregu problemów gospodarczych i całkowitego wyczerpania rezerw Banku Centralnego, kraj zawiesił realizację swoich zobowiązań dłużnych na 90 dni.

    Tymczasem w momencie wprowadzenia sankcji w lutym br. rosyjskie rezerwy złota i walut przekraczały 643 miliardy dolarów, z których część ulokowana była na rachunkach zagranicznych. Łączna wielkość rosyjskich rezerw gotówkowych pozwala na pełne pokrycie zadłużenia zagranicznego kraju, które na dzień 1 stycznia 2022 r. wynosiło 480 mld USD. Jednak częściowe zablokowanie przez Zachód rosyjskich rezerw złoto-walutowych stwarza techniczne trudności w spłacie zadłużenia. W marcu br. Waszyngton zdecydował się na jednorazowe odblokowanie części rosyjskich rezerw na spłatę długów terminowych, ale teraz Stany Zjednoczone zrezygnowały również z tego złagodzenia.

    Sankcje antyrosyjskie mają na celu sparaliżowanie gospodarki tego kraju i uniemożliwienie mu dostępu do broni i sprzętu umożliwiającego prowadzenie wojny w Ukrainie i początkowo wydawało się, że amerykańska strategia działań finansowych wobec Rosji odniesie szybki sukces. W ciągu tygodnia od zamrożenia rosyjskich rezerw, rubel spadł o 40% w stosunku do dolara i w zasadzie po tak radykalnych krokach można by spokojnie przyglądać się krachowi rosyjskich finansów, gdyby nie to, że w światowym systemie finansowym zaczęły pojawiać się bardzo niepokojące sygnały. Sygnały, które mogą świadczyć o tym, że tego rodzaju działania Zachodu mogą być „mieczem obosiecznym”. Już dziesięć dni później rubel odrobił ponad połowę strat i w porównaniu do 25 lutego, tracił mniej niż 25% w stosunku do dolara i tylko 18% w stosunku do euro. Według Instytutu Finansów Międzynarodowych w Waszyngtonie sytuacja finansowa w Rosji również znacznie się poprawiła i pomimo sankcji Rosja szybko uzupełnia swój skarbiec.

    Ponadto okazuje się, że blokada Rosyjskiego Banku Centralnego nie jest pełna. Bank ten ma rachunki walutowe w wielu rosyjskich bankach komercyjnych, więc Bank Centralny nadal może za ich pośrednictwem otrzymywać dolary. Stany Zjednoczone zabraniają bankom posiadającym oddziały w Stanach Zjednoczonych przeprowadzania bezpośrednich lub pośrednich transakcji z udziałem Rosyjskiego Banku Centralnego. Jednak banki te mogą nadal prowadzić interesy z największymi rosyjskimi bankami i samym Bankiem Centralnym w niektórych obszarach, w tym w handlu energią i powiązanymi towarami i usługami, a także żywnością i medycyną. Poza tym, od czasu nałożenia sankcji Moskwa ogranicza przepływ kapitału, aby uniemożliwić Rosjanom wyprowadzanie aktywów poza rosyjską jurysdykcję. Rosja zobowiązała również swoich eksporterów do sprzedaży 80% swoich dochodów z wymiany walutowej Bankowi Centralnemu. Biorąc pod uwagę zakres, w jakim Rosja może nadal eksportować surowce energetyczne, a Centralny Bank Rosji przyjmować i dystrybuować napływające waluty obce, zamrożenie aktywów tego ostatniego okazało się nie tak bolesne.

    Główny ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Pierre-Olivier Gurinsha twierdzi, że rosyjskim władzom udało się powstrzymać załamanie finansowe i zapobiec bankructwu głównych banków w kraju. Według niego „władze rosyjskie podjęły skuteczne działania w celu złagodzenia skutków sankcji. Jednym z tych środków jest wsparcie budżetowe. Z powodzeniem powstrzymują wszelkiego rodzaju załamanie finansowe w kraju i zapewniają, że system bankowy stoi na nogach, a w Rosji nie ma poważnych bankructw banków. Agencja Bloomberg dodaje, że „wszystkie te fakty w połączeniu z kontrolą kapitału wyjaśniają, dlaczego rubel nie tylko nie załamał się, ale także odbił się od swoich minimalnych notowań”.

    Wg Paula J. Davies’a z agencji Bloomberg, w systemie amerykańskich sankcji znalazły się dwie duże „dziury”, które zasadniczo go podważają. Po pierwsze, Rosji wciąż wolno sprzedawać paliwa kopalne, a po drugie, wydaje się, że Rosja jest w stanie wykorzystać dolary z ich sprzedaży na wsparcie rubla, a nawet na import środków prowadzenia wojny, jeśli kraje lub firmy, które nie przyłączyły się do sankcji, będą gotowe je dostarczać. Według eksperta Bloomberga, jedynymi rozwiązaniami w tej sytuacji są:

    albo sankcjonowanie całego handlu energią z Rosją, co jak na razie pozostaje nie do przyjęcia dla krajów europejskich, których energetyka oparta jest na gazie,
    albo zrealizowanie przez USA groźby wprowadzania sankcji wtórnych wobec krajów lub firm wspierających ekonomicznie Rosję poprzez handel surowcami.
    Handel energią w Rosji ucierpiał, ale nie w takim stopniu, jak początkowo oczekiwano. Oprócz sprzedaży gazu do Europy i Chin rurociągami, Rosja nadal eksportuje ropę tankowcami z portów bałtyckich i czarnomorskich. Według ekonomistów z Banku Rezerwy Federalnej w Dallas, wykorzystując dyskonty cenowe, wobec obecnych wysokich cen paliw i możliwości wielokrotnej zmiany właściciela, rosyjska ropa wciąż płynie, a Javier Blas, ekspert Bloomberga ds. energii twierdzi, że światowy eksport ropy i gazu przynosi Rosji około 900 milionów dolarów dziennie.

    Sankcje zagrożeniem dla światowej hegemonii dolara?

    Z kolei analityk inwestycyjny Bloomberga w Credit Suisse Zoltan Pozhar twierdzi, że poprzez sankcje finansowe USA wobec Rosji, ale wcześniej wobec Iranu, Wenezueli czy Libii, gracze finansowi na świecie otrzymali niezwykle ważny sygnał – nie można liczyć na bezpieczeństwo swoich rezerw, jeśli są one przechowywane w dolarach. Wyrazem ich obaw może być podjęcie rozmów pomiędzy saudyjską firmą naftowo-gazową Saudi Aramco, a chińską CST na temat przejścia w opłatach za ropę naftową z dolarów na juany, o czym wcześniej poinformował The Wall Street Journal. Rijad rozważa wykorzystanie juana zamiast dolara do rozliczania transakcji naftowych. Niektórzy eksperci doszli już do wniosku, że Biden „stracił” Arabię ​​Saudyjską, która rzekomo przedkłada obiecującą współpracę z Chinami, nad sojusz ze Stanami Zjednoczonymi.

    Zdaniem Zhang Yugui, dziekana Wydziału Finansów Międzynarodowych i Handlu Uniwersytetu w Szanghaju doprowadzi to do „prawdziwej eksplozji” na rynku ropy. W artykule dla Huánqiú Shíbà ekspert ten twierdzi, że transformacja walutowa firmy, która zarabia ponad 350 miliardów dolarów rocznie (chodzi o CST – przyp. autorów), znacząco wpłynie nie tylko na światowy rynek obrotu surowcami energetycznymi, ale również na pozycję dolara. Chiński specjalista uważa, że ​​„w niedalekiej przyszłości głównym problemem dla dolara będzie nie tylko brak zaufania do emitenta, ale również rosnące koszty utrzymania obecnego systemu finansowego dla Stanów Zjednoczonych. Ze względu na pewien spadek ich potencjału ekonomicznego, trudno będzie temu państwu jednocześnie zaspokoić oczekiwania kilku dużych krajów produkujących ropę na Bliskim Wschodzie. Ponadto sama ropa stopniowo traci swoją dominację na światowych rynkach energetycznych w kontekście coraz bardziej rozwijającej się koncepcji „neutralności węglowodorowej”. Doprowadzi to do tego, że system petrodolara, aby nadal istnieć, musi zostać gruntownie zreformowany, albo pogodzić się z tym, że zostanie częściowo zastąpiony przez inne waluty” – twierdzi Yugui.

    Ciekawe, że na koniec 2021 r. udział dolara w rezerwach światowych spadł do 58,81%. Wartość ta była najniższa od 1995 roku, o czym świadczą dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jak wynika z materiałów tej organizacji jeszcze w 2015 roku około 66% światowych rezerw gotówkowych ulokowanych było w walucie amerykańskiej. Zauważalny spadek wskaźnika w ciągu ostatnich kilku lat to w dużej mierze zasługa politycznych decyzji Waszyngtonu.

    Działań interwencyjnych w światowych finansach obawia się prezes Rezerwy Federalnej USA, Jerome Powell. Według agencji Bloomberg z początku marca 2022 r., Powell przyznał, że wojna w Ukrainie może przyspieszyć dążenie Chin do opracowania alternatywnych rozwiązań wobec obecnej infrastruktury płatności międzynarodowych, zdominowanej przez dolara. Podobne oceny prezentują niektórzy finansiści europejscy.

    Jakie mogą być antydolarowe działania w świecie finansów?

    Alternatywnych wobec dolara rozwiązań finansowych poszukuje przede wszystkim Rosja, próbując ratować swoje, zagrożone totalnymi sankcjami, finanse. Rosyjscy ekonomiści, a przede wszystkim politycy, liczą przede wszystkim na ograniczenie roli amerykańskiej waluty w międzynarodowych operacjach finansowych, m.in. przez prowadzenie rozliczeń w walutach narodowych. Rozmowy na temat wprowadzenia takich rozliczeń Rosja prowadzi m.in. z Iranem, Chinami, Indiami, Turcją, a także z kilkoma krajami afrykańskimi i południowoamerykańskimi. Były prezydent FR, a obecnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew powiedział, że świat stopniowo zmierza w kierunku unowocześnionego systemu finansowego. Twierdzi, że reputacja gwarantów globalnego systemu finansowego po nałożeniu sankcji na rosyjskie rezerwy walutowe okazała się mocno wątpliwa. „Nie można ufać tym, którzy zamrażają konta innych państw, kradną cudze mienie biznesowe i osobiste, naruszając zasady absolutnej ochrony świętego prawa własności prywatnej” – dodaje Miedwiediew. Stwierdził, że świat nie może zaakceptować działań „tych, którzy w nieskończoność powiększają swój dług publiczny, drukując ciągle nowe banknoty, niemające oparcia w bogactwie narodowym, podejmując fikcyjne zobowiązania finansowe, których realizacji podupadające władze mogą w każdej chwili odmówić”. Natomiast według rosyjskiego eksperta-amerykanisty Dymitra Drobnitsky’ego „era globalizacji i roli dolara jako jedynej waluty światowej minęła, a globalny zachodnio-centryczny porządek światowy zostanie zastąpiony przez lokalne ośrodki władzy”.

    Innym z antydolarowych działań podjętych przez Rosję, jest próba wprowadzenia przez ten kraj opłat w rublach za gaz dostarczany na Zachód. 23 marca prezydent Putin ogłosił, że Rosja odmawia przyjmowania płatności za dostawy gazu ziemnego w „skompromitowanych” według Rosji walutach, w tym w dolarach i euro, a płatność za to paliwo będzie przyjmowana w rublach. Szef rosyjskiego państwa podkreślił, że zmiany w kontraktach gazowych z tzw. nieprzyjaznymi krajami wpłyną jedynie na walutę płatności, podczas gdy Rosja będzie nadal dostarczać gaz ziemny w ustalonych w kontraktach ilościach, zgodnie z cenami kontraktowymi i zasadami cenowymi. Ze strony Rosji jest to próba wymuszenia na Zachodzie: albo wymiany zachodnich walut na ruble, albo odmrożenia rosyjskich rezerw walutowych, zablokowanych w zachodnich bankach, celem opłaty za dostarczany gaz.

    Tymczasem Chiny już od dłuższego czasu próbują wyeliminować amerykańskiego dolara ze swojego handlu ropą naftową. W tym celu w październiku 2015 roku wprowadziły własną markę ropy naftowej, podobną do ropy marki Brent lub WTI, dążąc do zwiększenia swej roli w ustalaniu cen surowców. Ceny nowej marki ropy ustalane są w chińskich juanach i notowane na Szanghajskiej Międzynarodowej Giełdzie Energetycznej. Gdyby teraz, w wyniku toczących się negocjacji, Chińczykom udało się przejść w rozliczeniach z Saudi Aramco na juany, to byłoby to poważne uderzenie w pozycję dolara. Poza tym Chiny już całkiem poważnie przymierzają się do wprowadzenia cyfrowego juana[1].

    Negatywny wpływ na pozycję dolara na świecie miały również działania Stanów Zjednoczonych podczas pandemii. Główny analityk TeleTrade Group of Companies, Mark Goykhman twierdzi, że w 2020 r., w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa i masowym wprowadzaniem ograniczeń społecznych w większości stanów USA, Rezerwa Federalna USA ogłosiła bezprecedensowe rozszerzenie programu luzowania ilościowego amerykańskiej waluty. FED zaczął drukować dolary i pompować pieniądze w system finansowy kraju, aby szybko uchronić gospodarkę przed skutkami COVID-19. Działania amerykańskiego regulatora pozwoliły na ożywienie aktywności biznesowej i konsumenckiej w Stanach Zjednoczonych. Jednak kwestia wydrukowanych dolarów bez pokrycia stała się jedną z głównych przyczyn rekordowego wzrostu cen w samych Stanach Zjednoczonych i przyspieszenia inflacji na świecie – zauważył Goykhman. „Stany Zjednoczone wyczerpały potencjał dolarowego systemu finansowego. Widać to w gorączkowych próbach rozwiązania wszystkich problemów politycznych, finansowych i gospodarczych za pomocą jednego narzędzia – dolara. Jednak im bardziej Waszyngton to robi, tym bardziej podważa zaufanie innych krajów do nienaruszalności systemu dolarowego gospodarki światowej” – podkreśla analityk.

    Zwraca również uwagę sankcyjne wykorzystanie, opartego głównie o transakcje dolarowe, Międzynarodowego Systemu Transakcji Finansowych – SWIFT[2]. 2 marca 2022 roku w UE weszły w życie sankcje wykluczające siedem rosyjskich banków z tego systemu. Wyłączenie rosyjskich banków ze SWIFT oznacza wydłużenie czasu rozliczania transakcji międzynarodowych, co będzie miało negatywne przełożenie np. na rosyjski handel zagraniczny, w tym na rosyjskie wpływy ze sprzedaży ropy naftowej i gazu ziemnego. Na liście sankcyjnej zabrakło jednak dwóch kluczowych instytucji — największego pożyczkodawcy w Rosji Sberbanku oraz kontrolowanego częściowo przez Gazprom Gazprombanku, co ma związek z obawami o stabilność dostaw surowców energetycznych z Rosji.

    Wykorzystanie SWIFT dla wywarcia politycznej presji na Rosję wywołało poważne zaniepokojenie w Chinach. Zhou Xiaochuan, były szef chińskiego banku centralnego (PBC). podkreślił, że jeśli SWIFT zacznie być stosowany jako narzędzie do nakładania sankcji, to państwa dotknięte sankcją odłączenia od tego systemu płatności, z pewnością znajdą inne kanały komunikacji, aby kontynuować handel. Płatności transgraniczne w handlu światowym teoretycznie można dokonywać bez przechodzenia przez SWIFT. „SWIFT nie jest niezastąpiony, chociaż jego zastąpienie będzie wymagało wielu przygotowań” – stwierdził Zhou Xiaochuan. Z kolei Liu Liange, prezes Bank of China, wyraził w czasie wspomnianego forum opinię, że przyjęcie przez Zachód tzw. „opcji nuklearnej” w wojnach ekonomicznych tj. wykorzystania SWIFT do sankcjonowania, w tym wypadku Rosji, jest sygnałem alarmowym dla rozwoju finansowego Chin. „Musimy się przygotować, wykorzystując np. gospodarkę cyfrową, aby zapewnić bezpieczeństwo finansowe i handlowe” – powiedział Liu Liange.

    Chiny posiadają własny transgraniczny międzybankowy system płatności – CIPS[3]. System ten przeznaczony jest głównie do płatności z udziałem juana. Jednak teraz w związku z sankcyjnym wykorzystaniem SWIFT, Chiny pracują nad rozszerzeniem funkcjonalności swojego systemu na inne waluty głównego nurtu. W ubiegłym, 2021 roku liczba transakcji obsługiwanych przez CIPS przekroczyła 3,3 miliona, czyli o ponad 50 procent więcej, niż rok wcześniej. W tym samym roku, system przetworzył około 80 bilionów juanów (12,56 bilionów dolarów) transakcji, co stanowi wzrost o ponad 75 procent w porównaniu z 2020 r. – podał Jiefang Daily pod koniec lutego 2022 r. Uczestnikami CIPS jest 1259 instytucji finansowych, ze 103 krajów i regionów. W systemie bierze udział 649 instytucji zagranicznych, co stanowi 52 procent wszystkich uczestników systemu.

    Własny odpowiednik systemu SWIFT stworzyła również Rosja, chociaż rosyjski system realizował dotąd głównie wewnętrzne rozliczenia finansowe. Dopiero ostatnio „do rosyjskiego systemu przekazów finansowych SPFS[4], dołączyły 52 zagraniczne organizacje z 12 krajów” – poinformowała w Dumie szefowa Banku Rosji Elwira Nabullina. Dlatego rosyjskie instytucje finansowe, pozbawione możliwości wykorzystywania SWIFT, uciekają w miarę możliwości  do chińskiego systemu CIPS, zwiększając potencjał transakcji realizowanych w juanach, co w wymiarze długofalowym nie może być korzystne dla amerykańskiego dolara i transakcji opartych o tę walutę.

    W podsumowaniu można stwierdzić, że świat finansów targany jest toczonymi na ogromną skalę, wojnami ekonomicznymi. Nie mniejszy wpływ mają na nie również wojny informacyjne, dyplomatyczne, a także otwarty konflikt zbrojny rozgrywany pomiędzy Rosją a Zachodem – w Ukrainie. Wszystko to powoduje, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) z niepokojem przygląda się stanowi światowych finansów, a w swoim raporcie, wydanym po posiedzeniu plenarnym Międzynarodowego Komitetu Walutowo-Finansowego (IMFC), które odbyło się w 2022 roku, w ramach wiosennego spotkania organów zarządzających MFW i Grupy Banku Światowego w Waszyngtonie, organ ten stwierdza wprost, że ograniczenia nałożone na Rosję doprowadzą do fragmentacji międzynarodowego systemu finansowego i monetarnego.


    Autorzy: Robert Nogacki – Twórca Kancelarii Prawnej Skarbiec, płk rez. dr inż. Krzysztof Surdyk

    Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

    [1] Więcej o tym w artykule pt. „Chiny bliskie wprowadzenia suwerennej cyberwaluty” z 20.05.2020 r. Patrz: https://kancelaria-skarbiec.pl/publikacje/chiny-bliskie-wprowadzenia-suwerennej-cyberwaluty.html.

    [2] SWIFT (Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication) – Stowarzyszenie na Rzecz Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej. Jest to międzynarodowa organizacja zrzeszająca różne instytucje finansowe, która umożliwia realizację przelewów walutowych drogą elektroniczną. SWIFT ma swoją główną siedzibę w Belgii, ale jest nadzorowana przez banki centralne w Stanach Zjednoczonych, Japonii i Europie. SWIFT pozwala na dokonywanie płatności międzynarodowych w dowolnej walucie i z dowolnej instytucji, którą obejmuje system.

    [3] CIPS (Cross-Border Interbank Payment System) – Transgraniczny system płatności międzybankowych został uruchomiony w październiku 2015 r. w celu zapewnienia „niezależnego, międzynarodowego systemu płatności i rozliczeń w juanie, łączącego rynki rozliczeniowe na morzu i lądzie oraz uczestniczące w nim banki”. Ma siedzibę w finansowym centrum Szanghaju, zatrudnia ponad 100 osób i posiada kapitał zakładowy o wartości 2,38 mld juanów (376,9 mln USD). Tę ważną infrastrukturę finansową systemu nadzoruje Ludowy Bank Chin.

    [4] SPFS (ros. Система передачи финансовых сообщений – СПФС) – dosł.   System Przekazywania Komunikatów Finansowych jest rosyjskim odpowiednikiem systemu przelewów finansowych SWIFT w Rosji. System jest rozwijany od 2014 roku, kiedy rząd Stanów Zjednoczonych zagroził odłączeniem Rosji od systemu SWIFT. Pierwsza transakcja w sieci SPFS z udziałem przedsiębiorstwa pozabankowego została zrealizowana w grudniu 2017 r. W marcu 2018 r. do sieci należało ponad 400 instytucji (w większości banków).

  • Nowe zasady rozliczania przychodów zagranicznych 2022

    Nowe zasady rozliczania przychodów zagranicznych 2022

    Polscy rezydenci podatkowi są zobligowani do rozliczenia się z całości dochodów osiąganych zarówno w kraju, jak i za granicą. Międzynarodowa Konwencja MLI kilka lat temu narzuciła zmiany w sposobach rozliczeń przychodów zagranicznych, a od tego roku obowiązuje ograniczenie w stosowaniu tzw. ulgi abolicyjnej dla dochodów osiągniętych w 2021 r. Jakie są nowe zasady opodatkowania?

    Konwencja MLI

    Zasady rozliczeń zagranicznych przychodów, prócz wewnętrznych przepisów prawa krajowego, regulują zawierane przez Polskę z innymi państwami umowy ws. unikania podwójnego opodatkowania. Jednak wpływ na te umowy mają również uzgodnienia o szerszym międzynarodowym zakresie. Przykładem jest Konwencja wielostronna implementująca środki traktatowego prawa podatkowego, mające na celu zapobieganie erozji podstawy opodatkowania i przenoszeniu zysku, podpisana w Paryżu dnia 7 czerwca 2017 r. (ang. Multilateral convention to implement tax treaty-related measures to prevent base erosion and profit shifting – zwana “Konwencją MLI”). Sygnatariusze Konwencji są zobowiązani do wdrażania ustanowionych w niej standardów do swoich systemów prawnych, przede wszystkim w zakresie stosowania umów w sprawie unikania podwójnego opodatkowania (dalej również: u.p.o.), głównie celem:

    • zapobiegania nadużyciom traktatów dla osiągania korzyści podatkowych,
    • realizowania międzynarodowych umów ws. unikania podwójnego opodatkowania
    • usprawnienia procedury międzynarodowej współpracy podatkowej.

    Odnośnie pozostałych reguł i klauzul państwa przystępujące do MLI mogą wybierać, czy je przyjmą czy nie. Aktualne stanowiska państw co do zakresu w jakim przyjęły protokoły MLI są publikowane na stronie internetowej OECD. Przyjęte standardy mają swoje odzwierciedlenie i wpływ na zawarte umowy dwustronne w sprawie unikania podwójnego opodatkowania. Standardy Konwencji MLI zaczęły stopniowo wchodzić w życie od 1 lipca 2018 r.

    Zmiany w opodatkowaniu zagranicznych dochodów

    Od 1 stycznia 2019 r. postanowienia Konwencji MLI mają zastosowanie do podatków u źródła podlegających u.p.o. zawartym z: Austrią, Australią, Francją, Izraelem, Japonią, Litwą, Nową Zelandią, Serbią, Słowacją, Słowenią i Wielką Brytanią. W zakresie pozostałych podatków, w tym obarczających przychody z pracy za granicą, MLI ma zastosowanie do u.p.o. zawartych z Austrią i Słowenią. W konsekwencji, podatnicy osiągający przychody z pracy najemnej w Austrii i/lub Słowenii do rozliczenia PIT za 2019 r. muszą stosować zasadę proporcjonalnego odliczenia w miejsce obowiązującej wcześniej zasady wyłączenia z progresją.

    Protokoły Konwencji MLI mają zastosowanie do dochodów z pracy osiągniętych od 1 stycznia 2020 r.: w Finlandii, Irlandii, Izraelu, Japonii, na Litwie, w Nowej Zelandii, na Słowacji i w Wielkiej Brytanii. W ich przypadku podatnicy również zostali zmuszeni do zmiany metody wyłączenia z progresją na metodę proporcjonalnego odliczenia. Podobnie jak osiągający dochody z umowy o pracę lub zlecenie w: Arabii Saudyjskiej, Belgii, na Cyprze, w Danii, Indiach, na Islandii, w Kanadzie, Katarze, na Łotwie, w Norwegii, Portugalii, Rosji, na Ukrainie i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – w zakresie dochodów osiąganych od 1 stycznia 2021 r.

    Co to oznacza w praktyce?

    Dla wymienionych podatników oznacza to, że:

    • zostali zobowiązani do złożenia deklaracji podatkowej w Polsce bez względu na to, czy osiągali przychody z pracy najemnej w kraju i za granicą, czy tylko za granicą;
    • osiągnięte za granicą przychody mają wpływ na wysokość opodatkowania w Polsce i zostaną opodatkowane stawką przewidzianą dla tego typu przychodów w polskich przepisach, przy proporcjonalnym odliczeniu podatku dochodowego zapłaconego za granicą;
    • do podstawy opodatkowania w Polsce wliczany jest zwrot nadpłaconego podatku w roku podatkowym, w którym podatnik go otrzyma.

    Metoda proporcjonalnego odliczenia a wyłączenia z progresją

    Jaka jest różnica między dwoma metodami unikania podwójnego opodatkowania? Metoda wyłączenia z progresją pozwala na wyłączenie z podstawy opodatkowania w Polsce dochodów osiągniętych za granicą, zwolnionych od opodatkowania na podstawie u.p.o. Podatek od pozostałych dochodów podatnika oblicza się jednak przy zastosowaniu stawki właściwej dla całego osiągniętego w roku podatkowym dochodu, a więc zsumowanych dochodów uzyskanych w Polsce i za granicą.

    Natomiast przy metodzie proporcjonalnego odliczenia zagraniczny dochód powiększa podstawę opodatkowania w Polsce, ale od podatku należnego odlicza się wartość podatku zapłaconego za granicą proporcjonalnie do uzyskanego tam dochodu. Przy tej metodzie podatnik zawsze jest zobowiązany do wykazania w deklaracji podatkowej dochodu uzyskanego za granicą, bez względu na to, czy osiągnął inne dochody.

    Ulga abolicyjna

    Art. 27g ustawy o PIT stanowi, że podatnicy podlegający obowiązkowi podatkowemu w Polsce od całości swoich dochodów (przychodów) bez względu na miejsce położenia ich źródeł, uzyskane w roku podatkowym poza terytorium RP przychody:

    1. ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej oraz spółdzielczego stosunku pracy;
    2. z działalności wykonywanej osobiście;
    3. z pozarolniczej działalności gospodarczej lub
    4. z praw majątkowych w zakresie praw autorskich i praw pokrewnych, z wykonywanej poza terytorium RP działalności artystycznej, literackiej, naukowej, oświatowej i publicystycznej, z wyjątkiem dochodów (przychodów) uzyskanych z tytułu korzystania z tych praw lub rozporządzania nimi
    • mają prawo odliczyć od podatku dochodowego kwotę stanowiącą różnicę między podatkiem obliczonym metodą odliczenia proporcjonalnego, a kwotą podatku obliczonego według metody wyłączenia z progresją.

    Limitowana ulga abolicyjna od 2022 r.

    Jednak wskazana ulga abolicyjna została ograniczona. Rozliczając dochody z 2021 roku wysokość odliczenia nie może przekroczyć kwoty 1 360 zł. Należy też pamiętać, że z ulgi mogą skorzystać podatnicy wyłącznie w zakresie dochodów, do których zastosowanie ma metoda proporcjonalnego odliczenia. Poza tym ulga nie obejmuje dochodów ze wskazanych wyżej w art. 27g źródeł, ale uzyskanych w krajach i na terytoriach wymienionych w rządowym wykazie krajów i terytoriów stosujących szkodliwą konkurencję podatkową.

    Przychody uzyskane przed 1 stycznia 2021 r. korzystają z prawa od odliczenia kwoty ulgi w pełnej wysokości. Pełne odliczenie dotyczy również dochodów:

    1. ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej oraz spółdzielczego stosunku pracy;
    2. z usług wykonywanych na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło, uzyskiwanych wyłącznie od osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, osoby prawnej i jej jednostki organizacyjnej oraz jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej (z wyjątkiem przychodów z umów zawieranych w ramach prowadzonej przez podatnika pozarolniczej działalności gospodarczej);
    3. osiąganych w oparciu o umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem, z kontraktów menedżerskich lub umów o podobnym charakterze, w tym w ramach prowadzonej przez podatnika pozarolniczej działalności gospodarczej (z wyjątkiem przychodów otrzymywanych przez osoby wchodzące w skład zarządów, rad nadzorczych, i/lub
      innych organów stanowiących osób prawnych);
    • jeśli dochody te są osiągane z tytułu pracy lub usług wykonywanych poza terytorium lądowym państw.

    Podatnicy, którzy chcieliby się dowiedzieć, czy przysługuje im pełna kwota ulgi abolicyjnej w zakresie rozliczenia zagranicznych dochodów, muszą więc w pierwszej kolejności ustalić, co kryje się pod pojęciem „terytorium lądowym państw” zdefiniowanym w przepisach podatkowych.

    Skomplikowane rozliczenie

    Ulegający modyfikacjom system rozliczeń ma zasadniczą wadę – jest trudny do opanowania dla zwykłego podatnika. Samo Ministerstwo Finansów, publikując obszerne objaśnienia podatkowe przepisów przyznało, że stopień ich skomplikowania jest znaczny. Podatnicy chcąc w terminie i prawidłowo rozliczyć się z fiskusem, będą musieli szukać pomocy u profesjonalnego księgowego, czy prawnika podatkowego. Zwłaszcza, że choć ulgę abolicyjną rozlicza się w zeznaniu rocznym, przez co nie uwzględnia się jej przy obliczaniu zaliczek na PIT w trakcie roku, to jednak jeśli podatnik zakłada, że jego roczne zobowiązanie zostanie wyraźnie pomniejszone w wyniku zastosowania ulgi, może wystąpić do urzędu skarbowego o ograniczenie wysokości pobieranych zaliczek.


    Autor: Robert Nogacki, właściciel Kancelarii Prawnej Skarbiec specjalizującej się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

  • IBM Storage – bezpieczne przechowywanie danych i ochrona przed ransomware

    IBM Storage – bezpieczne przechowywanie danych i ochrona przed ransomware

    Poprawa bezpieczeństwa danych i poziomu ich ochrony przed atakami ransomware jest jednym z czterech najważniejszych trendów w rozwoju systemów przechowywania danych.[1] Usunięcie lub uszkodzenie kopii zapasowych, migawek pamięci masowych, czy replik stanowi poważne zagrożenie dla integralności danych i bezpieczeństwa całej infrastruktury IT przedsiębiorstwa. Ransomware może także niepostrzeżenie zmieniać politykę bezpieczeństwa, usuwać repozytoria i katalogi, używając równolegle szyfrowania do kryptowirusowych wymuszeń.

    „Producenci systemów przechowywania danych nie pozostają bezczynni na rosnące zagrożenie ze strony chętnych na wymuszenie okupu. Niespełna kilka miesięcy temu IBM udostępnił nowe narzędzie pod nazwą Safeguarded Copy. To interesujące rozwiązanie automatycznie tworzy migawki i izolowane kopie danych, które są przechowywane w bezpiecznym obszarze pamięci masowej”mówi Konrad Puchała z Działu Składowania i Ochrony Danych w firmie Advatech, jednego z największych polskich integratorów rozwiązań IT. 

    Wbudowane mechanizmy bezpieczeństwa nie pozwalają na nieautoryzowany dostęp do danych dla użytkowników. Oznacza to, że danych nie można ani modyfikować, ani usuwać. Funkcje Safegurarded Copy zapewniają nieprzerwany dostęp do danych, a to dlatego, że migawki zabezpieczonej kopii znajdują się w tej samej pamięci masowej, co dane operacyjne. Stąd czas ich odzyskiwania jest bardzo krótki. W ten sposób IBM Safeguarded Copy tworzy kolejną, ale nie jedną linię obrony przed cyberprzestępcami. Dzięki integracji z oprogramowaniem, IBM dołączył funkcję Safeguarded Copy do oprogramowania IBM Spectrum Virtualize for Public Cloud, które towarzyszy każdemu systemowi FlashSystem. A należy pamiętać, że Spectrum Virtualize obsługuje chmurowe środowiska IBM Cloud i AWS.

    „Z dobrodziejstw funkcji SafeguardCopy mogą korzystać wszyscy posiadacze pamięci masowych z linii IBM All-Flash, bo jest ona dołączona do systemu IBM Spectrum Virtualize. Pierwowzorem tego rozwiązania była jedna z funkcji macierzy DS8000 współdziałających z  komputerami mainframe linii IBM Z. Cały koncept sprowadzał się do tego, że dostęp do kopii zapasowej można było uzyskać wyłącznie w sytuacji, gdy została ona skopiowana i zapisana w bezpiecznym miejscu w wolumenie odzyskiwania. Taki mechanizm znacząco podnosi bezpieczeństwo całego rozwiązania i doskonale się sprawdza wszędzie tam, gdzie pracuje się z danymi krytycznymi. Połączenie ze Spectrum Virtualiza for Public Cloud oznacza, że SafeguardCopy jest dostępna także w środowiskach chmurowych IBM Cloud i AWS” dodaje Konrad Puchała z Advatech. 

    Przy odzyskiwaniu danych bardzo liczy się czas. Programy ransomware są naprawdę szybkie – np. LockBit potrafi zaszyfrować 100 000 plików w zaledwie 5 minut i 50 sekund.[2] SafeguardCopy umie błyskawicznie wyłowić tę ostatnią niezakłóconą migawkę, z której można bezpiecznie odtworzyć dane.

    „O sile konkretnego rozwiązania antyransomware decyduje także jego zdolność do integracji z innymi aplikacjami poprawiającymi bezpieczeństwo danych. IBM i w tej kwestii wykorzystał nadarzającą się okazję do poprawy poziomu bezpieczeństwa swoich urządzeń. Dokonano integracji SafeguardedCopy z Security QRadar, czyli oprogramowaniem klasy SIEM do zarządzania bezpieczeństwem. QRadar gromadzi i koreluje informacje o logach i zdarzeniach, agreguje dane z wielu źródeł oraz identyfikuje wszelkie odstępstwa od normy. Zatem jeśli QRadar wykryje jakieś zagrożenie, włamanie, próbę nieautoryzowanej modyfikacji danych, w tym momencie SafeGuarded Copy wykona awaryjną migawkę”tłumaczy Konrad Puchała z Advatech.

    Dysponując systemem IBM SafeGuardedCopy użytkownicy mogą korzystać z predefiniowanych polityk bezpieczeństwa oraz tworzyć własne, ale ich liczba nie może przekroczyć 32. Dostępną objętość kopii zapasowych można definiować dla każdej z lokalizacji FlashSystem Safeguarded Copy, a sam FlashSystem obsługuje do 256 chronionych kopii na wolumin źródłowy. Daje to znaczne możliwości w definiowaniu i utrzymywaniu skutecznej polityki bezpieczeństwa danych, tak w lokalnych centrach danych, jak i w środowiskach chmurowych publicznych i hybrydowych.

    Na kwestie bezpieczeństwa danych i walki z ransomware trzeba spojrzeć z szerszej perspektywy. Skuteczność ochrony może zapewnić jedynie rozbudowany ekosystem sprzętu o wysokiej wydajności i dostępności, korzystający z najnowszych osiągnięć mikroelektroniki, w połączeniu z oprogramowaniem wspieranym uczeniem maszynowym i sztuczną inteligencją. Dopiero takie połączenie daje szanse, aby być zawsze o krok przed cyberprzestępcami.

    „Macierze All-Flash, QRadar, szerokie możliwości wirtualizacji i obsługi środowisk chmurowych zapewniają spójność danych i niskie koszty kompletnego rozwiązania do przechowywania danych. Środowisko IBM FlashSystem Cyber Vault umożliwia skrócenie czasu odtwarzania po cyberataku z kilku dni do kilku godzin. Te właśnie funkcjonalności i rozwiązania decydują o tym, że tak intensywnie rozwijamy nasze kompetencje w zakresie rozwiązań IBM Storage. Bezpieczeństwo danych nie toleruje żadnych kompromisów”komentuje Konrad Puchała z Advatech.


    [1] https://www.techtarget.com/searchstorage/feature/Predictions-for-the-top-data-storage-trends-of-2022
    [2] https://www.computerworld.pl/news/Programy-ransomware-szyfruja-pliki-szybciej-niz-sadzono,437213.html?utm_source=news&utm_campaign=polecane&utm_medium=tags

  • IBM FlashSystem liderem w wyścigu o wydajność i bezpieczeństwo danych w systemach pamięci masowych

    IBM FlashSystem liderem w wyścigu o wydajność i bezpieczeństwo danych w systemach pamięci masowych

    Jest coś, co w ciągu ostatnich siedemdziesięciu lat staniało ponad 20 mln razy.[1] To tranzystor. Zgodnie z prawem Moore’a[2] ich liczba w układach scalonych podwaja się co dwa lata, a w ślad za tym rośnie moc obliczeniowa komputerów i pojemność dysków przechowujących dane. Jednak  nie wszystko rozwija się tak szybko – czas dostępu do pamięci i danych oraz sieci komputerowych maleje zdecydowanie wolniej, nawet przy rosnącej ich przepustowości. Aktualne trendy w rozwoju systemów pamięci masowych[3] wskazują wyraźnie, że właśnie na polu wydajności i minimalizowania czasu dostępu do danych rozegra się walka o dominację na tym rynku.

    Tradycyjne systemy tworzenia kopii zapasowych muszą sobie radzić z wykładniczym przyrostem objętości danych. Poprzeczka wisi wysoko – dynamicznie rozwijająca się robotyzacja procesów biznesowych[4] w połączeniu z wymaganiami ekstremalnie krótkiego czasu dostępu do danych wymagają od każdej organizacji stałego inwestowania w wydajne ekosystemy pamięci masowych, wspieranych oprogramowaniem zwiększającym odporność na aktualne i przyszłe cyberzagrożenia.

    Karol Płuciennik, Advatech, IBM

    „Wymagania, jakie stawia biznes zostawiają coraz mniejsze pole manewru – już w zasadzie nie ma miejsca na kompromisy pomiędzy jakością a ceną. Koniecznością staje się inwestowanie w najlepsze i najbardziej wydajne systemy macierzy dyskowych i adekwatne oprogramowanie. Po prostu koszty ewentualnych przestojów, braku dostępności danych, czy aplikacji biznesowych mogą bardzo szybko przewyższyć nakłady na niezbędne zakupy sprzętu i oprogramowania. W dzisiejszych czasach o długofalowym sukcesie biznesowym firmy decydują właśnie dane, dostępność aplikacji biznesowych, mikrousługi, konteneryzacja, chmury – słowem infrastruktura IT”tłumaczy Karol Płuciennik, Key Account Manager z firmy Advatech, jednego z największych integratorów rozwiązań IT w Polsce.

    Potwierdzają to wyniki badań ankietowych – modernizacja systemów przechowywania i ochrony danych to jedno z pięciu najważniejszych zadań dla respondentów „Trends in Modern Data Protection”[5]. Strategie rozwoju infrastruktury IT szybko zmierzają w kierunku wykorzystania technologii chmury hybrydowej i środowisk wielochmurowych.

    Żeby w pełni wykorzystać możliwości takich środowisk i zaspokoić korporacyjne potrzeby w zakresie pamięci masowych można zdać się na jednego producenta i jedną linię produktową, co z reguły pozwala na znaczące obniżenie całkowitego kosztu posiadania takiego rozwiązania. Sprzęt i jednolite oprogramowanie ze wspólnymi pulpitami administracyjnymi i menedżerskimi ułatwiają efektywne zarządzanie dostępem do danych.

    „Naszym klientom z reguły proponujemy modele z linii IBM FlashSystem. To sprawdzone, bardzo nowoczesne, wydajne systemy, stale rozwijane zgodnie z aktualnymi potrzebami biznesowymi użytkowników” – mówi Karol Płuciennik z Advatech. ”Trzeba przyznać, że IBM umiejętnie połączył atrakcyjną cenę z wyśrubowanymi parametrami technicznymi – pojemnością, szybkością dostępu do danych i dostępnością na poziomie sześciu dziewiątek, czyli 99, 9999%. Za drobną dopłatą do gwarancji, technologia HyperSwap gwarantuje 100% dostępności”dodaje Karol Płuciennik.

    IBM FlashSystem, dzięki protokołowi NVMe oferuje bardzo krótkie czasy dostępu do danych, na poziomie 70 μs, a oprogramowanie bazujące na sztucznej inteligencji (AI – Artificial Intelligence) upraszcza i ułatwia zarządzanie danymi, wolumenami i magazynami danych. Dzięki jednolitym interfejsom API można łatwo automatyzować liczne procesy tak on-premise, jak i w chmurze.

    „W wyścigu o jak największą wydajność, IBM FlashSystem dysponuje bardzo zmyślną funkcją Easy Tier, która znacznie redukuje czas odpowiedzi macierzy dyskowej. Dzieje się to za sprawą ciągłego monitorowania operacji I/O, gromadzenia i weryfikacji danych statystycznych o wydajności i wąskich gardłach. Dzięki temu możliwe się staje automatyczne przenoszenie wytypowanych w analizach fragmentów danych na odpowiednie dla tych danych nośniki dyskowe podczas ciągłej pracy systemu. W efekcie użytkownicy obserwują wielokrotne przyśpieszenie działania ich aplikacji biznesowych”tłumaczy Karol Płuciennik z Advatech. 

    Macierze IBM FlashSystem są także synonimem bardzo wysokiego poziomu ochrony i bezpieczeństwa danych. Automatyczne szyfrowanie danych jest w dzisiejszych czasach niemalże standardem. Jednak pakiet specjalistycznego oprogramowania, w tym system QRadar klasy  SIEM, Spectrum Virtualize do predykcyjnego zarządzania pamięcią masową i proaktywnego wsparcia, a także Storage Insight w połączeniu z automatycznym tworzeniem migawek za pomocą funkcji SafeguardedCopy, przenosi bezpieczeństwo danych na nowy poziom, minimalizując cyberzagrożenia, w tym także ze strony ransomware.

    „Warto zwrócić uwagę na bardzo wysoką mobilność danych. IBM FlashSystem pozwala na bardzo łatwe  przenoszenie danych pomiędzy własnym centrum danych w siedzibie firmy a hybrydowymi środowiskami chmurowymi, gwarantując jednocześnie wysoko poziom zabezpieczeń i jednolite zarządzanie danymi. W dobie powszechnej mobilności pracowników wymagających dostępu do swoich wirtualnych pulpitów, aplikacji i danych to bezcenna zaleta” ocenia Karol Płuciennik z Advatech. 

    Z punktu widzenia biznesowego, związane się z linią produktów ma także inne zalety. IBM FlashSystem pozwala łatwe dopasowanie możliwości infrastruktury do zmiennych potrzeb w zakresie przechowywania danych – macierze FlashSystem, w zależności od modelu, można rozbudowywać aż do 38 PB bez przerywania pracy. Liczy się także zdolność do ich integracji z innymi rozwiązaniami – IBM FlashSystem bezproblemowo współdziała ze środowiskiem VMware oraz kontenerowym Red Hat OpenShift.

    „Macierze z linii IBM FlashSystem udostępniają swoje usługi pamięci masowej, w tym obrazów stanu i replikacji poprzez integrację z istniejącą już infrastrukturą, w tym IBM Cloud Private, Kubernetes, kontenerami Docker, VMware, vSphere i innymi”uzupełnia Karol Płuciennik z Advatech.

    Wszystko to wpływa na końcową ocenę, że linia IBM FlashSystem jeszcze przez wiele lat będzie bardzo atrakcyjnym rozwiązaniem dla wielu firm, bez względu na skalę i przedmiot ich działania.


    [1] https://wynalazki.andrej.edu.pl/wynalazki/36-t/627-tranzystor
    [2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Moore%E2%80%99a
    [3] https://www.techtarget.com/searchstorage/feature/Predictions-for-the-top-data-storage-trends-of-2022
    [4] https://www.globenewswire.com/news-release/2022/01/06/2362208/0/en/Robotic-Process-Automation-Market-to-Hit-USD-23-9-Bn-by-2030.html
    [5] ESG Research Insight Paper, Trends in Modern Data Protection, 2019

  • Transformacja cyfrowa powierzchni komercyjnych

    Transformacja cyfrowa powierzchni komercyjnych

    Parkowanie w centrach miast to poważne wyzwanie. Według statystyk, zagęszczenie ruchu w tych miejscach aż w 30% jest spowodowane przez kierowców poszukujących miejsca do pozostawienia swojego samochodu, generując ogromne ilości spalin. Prywatne auta mogą z powodzeniem współistnieć razem z komunikacją miejską i transportem współdzielonym. Właśnie dlatego parkingi powinny zacząć pełnić inną rolę niż dotychczas.

    Poszukiwanie parkingu powoduje korki i zanieczyszczenie powietrza. Parkingi często są niewidoczne lub dostęp do nich jest ograniczony szlabanem. Wiele z nich nie jest optymalnie wykorzystanych. Cyfryzacja wolnych przestrzeni pozwala skierować kierowców w odpowiednie miejsce, jednocześnie zapewniając zwiększenie obłożenia oraz lepszą alokację miejsc parkingowych.

    Niewykorzystane zasoby źródłem dochodu

    Dzięki aplikacji mobilnej, parkingi stają się widoczne dla kierowców, którzy są kierowani do najbliższych miejsc parkingowych. Dotychczas niewykorzystane zasoby stają się źródłem dochodu dla właścicieli i zarządców. Bezdotykowy i bezbiletowy wjazd i wyjazd z parkingu oraz płatności mobilne są wygodne dla użytkowników, a cyfryzacja parkingu zmniejsza koszty operacyjne, w tym koszt kas parkingowych i automatów biletowych. Współdzielenie parkingu z sąsiadującymi firmami redukuje potrzebę rozbudowy parkingu. Zarządzanie parkingiem za pomocą rozpoznawania obrazu z kamer automatyzuje procesy. Poprzez dedykowany panel, właściciel parkingu może obserwować jego obłożenie i generowane przychody. Zmniejszając korki i zanieczyszczenie spowodowane poszukiwaniem parkingu, wspiera się zrównoważony rozwój miast z myślą o przyszłych pokoleniach.

    W miastach chodzi o to, aby parkingi stały się punktami przesiadkowymi do innych środków transportu, np. rowerów elektrycznych, skuterów czy autobusów. Istnieją już aplikacje, w których można sprawdzić obłożenie parkingu w czasie rzeczywistym i zaplanować parkowanie z wyprzedzeniem. Dzięki temu kierowca jeszcze w domu sprawdza, czy może jechać do pracy samochodem. Miasta coraz odważniej stawiają na wykorzystanie big data, czyli m.in. informacji o wolnych miejscach postojowych. Tym samym kierowcy otrzymują wsparcie nie tylko w znalezieniu miejsca parkingowego, ale także w dalszej podróży do celu środkami transportu zrównoważonego, rowerem miejskim, hulajnogą elektryczną czy komunikacją miejską. Cyfryzacja zasobów parkingowych, często o ograniczonej dostępności, przyczynia się do zmniejszania zanieczyszczeń powodowanych poszukiwaniem miejsc parkingowych w centrach miast oraz do upłynnienia ruchu, czyniąc samo parkowanie bardziej bezpiecznym, szybkim i bezkontaktowym dzięki płatnościom mobilnym.

    Inteligentne zarządzanie przestrzenią

    Proces digitalizacji parkingu umożliwia maksymalne wykorzystanie zasobów poprzez udostępnianie użytkownikom aplikacji mobilnej i managera webowego zawierającego informacje o dostępności i zajętości pobliskich parkingów w czasie rzeczywistym. Dodatkowe ułatwienie wprowadzają mobilne płatności. Wjazd i wyjazd z parkingu odbywa się bezdotykowo, dzięki technologii rozpoznawania tablic rejestracyjnych. Inteligentne zarządzanie przestrzenią parkingową opiera się na integracji innowacyjnych technologii wykorzystujących m.in. sztuczną inteligencję, sensory i czujniki czy systemy rozpoznające obraz z kamer ANPR.

    Komplementarne podejście do zarządzania parkingami opiera się na usprawnianiu obsługi i automatyzacji procesów zarządzania przestrzenią parkingową. Wprowadzenie tych rozwiązań pomaga w pozyskiwaniu nowych klientów, umożliwia generowanie dochodu z wolnej przestrzeni parkingowej oraz ułatwia dostęp do parkingu za pomocą aplikacji mobilnej, eliminując potrzebę kontaktu z infrastrukturą i obsługą parkingu. Optymalizacja wykorzystania przestrzeni parkingowej to obniżenie kosztów przy jednoczesnym zwiększeniu efektywności zarządzania parkingiem. Narzędzia analityczne dotyczące ruchu dają z kolei możliwość dynamicznego ustalania cen w zależności od okresu w roku, a także maksymalizacji przychodu z inwestycji dla właścicieli parkingów.

    Koncepcja współdzielenia przestrzeni parkingowej niesie za sobą szereg korzyści, począwszy od redukcji czasu potrzebnego na znalezienie miejsca i ograniczenie marnotrawstwa w postaci niewykorzystanej przestrzeni parkingowej, kończąc na poprawie komfortu pracowników. Zaawansowane technologicznie rozwiązania wpływają również korzystnie na podejmowanie bardziej efektywnych decyzji w zakresie zapotrzebowania na miejsca postojowe, a to wszystko dzięki dostępowi do analiz i raportów. Redukcja stresu związanego z poszukiwaniem miejsca na parkingu biurowym zapewnia lepszy początek dnia i optymalną produktywność w pracy. Typowy parking zmienia się w nowoczesny, cyfrowy zasób.


    Autor: Marek Stawiński, CEO NaviParking

  • Voicebot vs chatbot: prowadzisz biznes za granicą? Zobacz, jak usprawnić dział obsługi klienta

    Voicebot vs chatbot: prowadzisz biznes za granicą? Zobacz, jak usprawnić dział obsługi klienta

    Nowoczesne rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji pomogą rozwinąć Twój biznes poza granicami kraju. Wprowadź chatbot and voicebot mówiące w różnych językach i zdobywaj nowych klientów!

    Chatbot and voicebot – co to jest?

    Wirtualni asystenci, którzy dzięki wykorzystaniu zaawansowanej technologii opartej  na sztucznej inteligencji (AI) mogą skutecznie wspomóc proces obsługi klienta. Voicebot call center (https://inteliwise.com/pl/voicebot/) to rozwiązanie klasy Conversational AI przeznaczone do automatyzacji połączeń telefonicznych. Umożliwia naturalną komunikację w ramach połączenia głosowego. Potrafi rozpoznać pytania otwarte i zamknięte, a także intencję rozmówcy. Co więcej, rozumie slang, a nawet wulgaryzmy. Dokładnie analizuje pytania i wypowiedzi, a następnie udziela adekwatnej odpowiedzi. Rozmowa odbywa się naturalnie, a voicebot AI tonem głosu czy sposobem wypowiadania się do złudzenia przypomina doświadczonego realnego konsultanta.

    Podobnie wygląda rozmowa z chatbotem, który też jest profesjonalnym oprogramowaniem napędzanym technologiami sztucznej inteligencji. Konwersacja możliwa jest poprzez widget umieszczony w dolnym rogu strony internetowej, ale także poprzez komunikatory typu WhatsApp czy Messenger. Najczęściej klient pisze lub wypowiada na głos swoje pytanie, a bot udziela mu wyczerpującej odpowiedzi. Wszystko odbywa się w pełni automatycznie, bez udziału doradcy z działu obsługi klienta.

    Voicebot technology – zalety i wady

    Zarówno voicebot customer service, jak i czat z chatbotem są coraz częściej stosowane przez małych i dużych graczy z kolejnych branż. Dlaczego? Bo to się po prostu opłaca. I to wszystkim. Chatbot and voicebot są dostępne natychmiast, klient nie musi czekać w wirtualnej kolejce na połączenie z konsultantem. Również rozmowa na czacie odbywa się w czasie rzeczywistym na zasadzie: masz pytanie – to je zadaj, a odpowiedź uzyskasz od razu. Niezależnie od dnia tygodnia czy później godziny. W przypadku voicebot technology czas nie gra roli. Bot jest dostępny w trybie 24/7, nie potrzebuje wolnego, nie obchodzi świąt, nie wyjeżdża na wakacje. Nie bywa zmęczony oraz nie miewa gorszego dnia. Zawsze jest gotowy do pomocy. Potrafi słuchać i wyciągać wnioski na podstawie usłyszanych słów. Gdy czegoś nie wie lub nie rozumie to dopytuje lub przekierowuje do profesjonalnego konsultanta. Co więcej, nie tylko rzetelnie odpowiada na pytania, ale także może sugerować i proponować dostępne rozwiązania lub produkty.

    Voicebot AI może odbierać połączenia od klientów, zrobi to od razu, po pierwszym sygnale. Klient nie musi więc w trybie głośnomówiącym słuchać nudnych melodii, a od razu uzyskuje rozwiązanie problemu. Także sam voicebot call center może nawiązywać kontakt z klientem prezentując mu ofertę, przeprowadzając ankietę czy informując o promocjach. Chatbot AI inicjując rozmowę na czacie, proponuje produkty z oferty, a także sugeruje komplementarne rozwiązania. Gdy klient szuka na stronie sklepu eleganckiej koszuli, chatbot może mu także dopasować do niej krawat czy muszkę albo poinformować, że przy zakupie dwóch sztuk trzecia będzie za połowę ceny. Możliwości jest wiele, mając chatbot i voicebot technology w swojej firmie, dział marketingu i sprzedaży będzie miał duże pole do popisu. A efekty w postaci większej ilości transakcji będą widoczne już po pierwszym miesiącu wykorzystywania voicebot customer service.

    Voicebot po polsku – kiedy się przydaje?

    Chatbot and voicebot odciążą działy call center i obsługi klienta, ale także pomogą w rekrutacji, miękkiej windykacji oraz przeprowadzą badania sondażowe. Wykorzystują je instytucje publiczne (rządowe i samorządowe), ale także biznes. Od e-commerce, po banki, ubezpieczycieli, telefonie komórkowe, opiekę medyczną czy agencje rekrutujące pracowników. W kilku ostatnich latach technologia oparta o sztuczną inteligencję, syntezę i rozpoznawanie mowy święci triumfy i skutecznie przekonuje do siebie kolejne firmy. Korzyści widoczne są gołym okiem.

    Przedsiębiorcy liczą oszczędności, ponieważ utrzymanie voicebot customer service to o połowę mniejsze koszty w porównaniu z tradycyjnym działem obsługi klienta. Etatowi pracownicy zyskują więcej czasu na bardziej wymagające zadania, a pozbywają się tych najmniej lubianych. Przykładowo, dział finansowy nie musi już prowadzić miękkiej windykacji, kadry „obdzwonki” do potencjalnych pracowników w celu wstępnej weryfikacji chęci podjęcia zatrudnienia, a marketing telefonicznych badań ankietowych. Wszystko to i wiele więcej zrobi odpowiednio spersonalizowany voicebot AI, który jest w stanie przeprowadzić do 100 połączeń telefonicznych w ciągu minuty. Klientów z kraju obsłuży voicebot po polsku, natomiast chatbot może być wielojęzyczny.

    Voicebot vs chatbot – kto obsłuży klientów z całego świata?

    InteliWISE przygotowała chatbota po ukraińsku, który pomaga obywatelom Ukrainy w zdobyciu informacji na temat formalności, które trzeba załatwić po przekroczeniu granicy z Polską, ale także pracy, sektora zdrowotnego czy edukacji. Chatbot posiada w swojej bazie danych informacje o ogólnej pomocy oraz bieżących tematach ważnych dla obywateli Ukrainy, ale może także obsługiwać pytania o usługi lub produkty Twojego biznesu. Dzięki chatbotowi nie musisz martwić się o zatrudnienie kadry posługującej się biegle danym językiem obcym. Wielojęzyczny chatbot odpowie na najczęściej zadawane pytania odnośnie Twoich produktów. Tak się już zresztą od dawna dzieje, choćby w sklepie internetowym Bimago, który swoją ofertę dekoracji ściennych sprzedaje w Polsce i zagranicą.

    Obecnie sklepy Bimago obsługują dziewięć wersji językowych dla klientów dokonujących zakupy w 23 krajach. Chatbot dostarczony przez InteliWISE odpowiada za kontakt z klientami z Polski, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch i Hiszpanii. Aktywnie wspiera proces sprzedaży poprzez udzielanie odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania ze strony kupujących. Informuje o ofercie, płatnościach czy wysyłce – służy pomocą 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

    Zdaje się, że każdy już choć raz rozmawiał z botem na infolinii lub czacie. Co więcej, badania agencji SYMETRIA donoszą, że aż 76% ankietowanych woli kontakt z chatbotem niż z człowiekiem, uważając to za najszybszy i najprostszy sposób kontaktu z firmą. W końcu celem jest ekspresowe znalezienie rozwiązania problemu. Chatbot and voicebot właśnie taki model zapewniają.

    Artykuł sponsorowany

  • W jaki sposób funkcjonują domy maklerskie?

    W jaki sposób funkcjonują domy maklerskie?

    Inwestycje giełdowe polegające na kupowaniu określonych walorów na giełdzie mogą być prowadzone tak samo skutecznie przez inwestorów indywidualnych, jak i instytucjonalnych. Jednak każdy z nich musi dysponować w pierwszej kolejności kontem inwestycyjnym, które założy w dowolnie wybranym domu maklerskim.

    Inwestycje giełdowe polegające na kupowaniu określonych walorów na giełdzie mogą być prowadzone tak samo skutecznie przez inwestorów indywidualnych, jak i instytucjonalnych. Jednak każdy z nich musi dysponować w pierwszej kolejności kontem inwestycyjnym, które założy w dowolnie wybranym domu maklerskim. Jak funkcjonują takie domy i czym zajmują się prócz zakładaniem i prowadzeniem rachunków inwestycyjnych swoich klientów?

    Pojęcie domu maklerskiego

    Dom maklerski jednoznacznie kojarzony jest z giełdą i z maklerami giełdowymi, którzy w nim pracują. Jednak nie można sprowadzać tej instytucji wyłącznie do pracodawcy dla maklerów. Z definicji wynika, że dom maklerski jest formą funkcjonowania firmy inwestycyjnej, która zajmuje się prowadzeniem na zlecenie swoich klientów transakcji kupna i sprzedaży papierów wartościowych w obrębie giełdy. Dom maklerski może być niezależną instytucją lub też bankiem, który poza normalnymi swoimi działaniami zajmuje się także działalnością maklerską.

    W domach maklerskich w istocie zatrudniani są maklerzy – typu front office, pracujący z klientami, jak i typu back office zajmujący się analizami rynkowymi i nadzorowaniem pracy maklerów front office. Makler musi mieć licencję dla prowadzenia swojej działalności. Może mieć też kompetencje do tego by służyć swoją radą klientom, w roli doradcy inwestycyjnego. Makler obdarzany jest przez klienta nie tylko zaufaniem, ale i upoważniony jest do dokonywania transakcji na giełdzie. Z drugiej strony takie upoważnienie wydaje mu również dom maklerski, dla którego pracuje. Dowiedz się więcej o godzinach handlu: https://www.xtb.com/pl/edukacja/godziny-handlu

    Prawne aspekty działalności domów maklerskich

    Wszystkie zasady zakładania i prowadzenia domów maklerskich zapisane są w ustawie z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Zanim powstanie taka instytucja, musi ona otrzymać zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego na swoją działalność. Zgodnie ze wspominaną ustawą kapitał założycielski domu maklerskiego na prowadzenie działalności maklerskiej w zależności od jej zakresu musi mieć odpowiednią wysokość, sięgającą od 50 tys. euro do nawet pułapu 730 tys. euro, co jest kwotą niebagatelną.

    Dom maklerski musi prowadzić działalność w formie spółki, a dopuszczalną formą będzie przy tym spółka akcyjna, komandytowo-akcyjna, z ograniczoną odpowiedzialnością, komandytowa, partnerska lub spółka jawna.

    Nie można prowadzić domu maklerskiego bez wypełnienia zobowiązania do zatrudnienia w nim odpowiedniej liczby pracowników o określonych uprawnieniach, na podstawie umów o pracę. Na czele domu maklerskiego stoi zarząd lub rada nadzorcza, które muszą mieć odpowiednią liczebność członków, zapewniających prawidłowe zarzadzanie spółką. Powołanie prezesa zarządu i członka zarządu, który będzie odpowiedzialny za nadzorowanie sytemu zarządzania ryzykiem w danym domie maklerskim nie może odbywać się w sposób dowolny, ale muszą oni być zatwierdzeni przez KNF.

    Wymogiem prawnym jest też i to, by dom maklerski był członkiem systemu rekompensat, który prowadzony jest w Polsce przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych.

    Co może w ramach swojej działalności robić dom maklerski?

    Dom maklerski przyjmuje i realizuje za pośrednictwem swoich maklerów i kont inwestycyjnych zakładanych przez inwestorów, zlecenia kupna i sprzedaży wybranych walorów na giełdzie. Nie jest to jednak jedyna dziedzina działalności, jaką się zajmuje. Może też sprzedawać papiery wartościowe, doradzać pod kątem inwestycyjnym czy organizować emisje akcji i obligacji. Ponadto oferuje na rynku instrumenty finansowe.

    Artykuł sponsorowany

  • Czy Usługi Zarządzania Drukiem (MPS) sprawdzą się w hybrydowym świecie pracy?

    Czy Usługi Zarządzania Drukiem (MPS) sprawdzą się w hybrydowym świecie pracy?

    Popularność pracy hybrydowej stale rośnie, liczne badania obrazują, że ten tryb współpracy zostanie z nami na dłużej. Należy jednak zwrócić uwagę, że wykonywanie służbowych obowiązków w modelu pracy zdalnej powoduje liczne wyzwania technologiczne, z którymi muszą mierzyć się pracodawcy. Jednym z narzędzi, które znacznie upraszczają zarządzanie drukiem w wielu rozproszonych lokalizacjach, jest program Managed Print Services (MPS). To rozwiązanie pomaga nie tylko oszczędzać czas, pozytywnie wpływa także na wydajność pracy oraz zwiększa produktywność, ale i obniża koszty druku. Nic więc dziwnego, że ponad połowa (53%) organizacji szacuje, że ich inwestycje w usługę MPS wzrosną w ciągu najbliższych 12 miesięcy1 – przy czym najbardziej dynamiczny przyrost pochodzi z firm z sektora MŚP. Warto zauważyć, że małe przedsiębiorstwa są również zaniepokojone rosnącym ryzykiem naruszeń cyberbezpieczeństwa w tym ataków złośliwego oprogramowania i naruszeń danych 2, a rozwiązanie MPS może pomóc im zapewnić odpowiedni poziom ochrony informacji.

    MPS wspiera cyfrową transformację

    W dobie pandemii digitalizacja dokumentów stała się koniecznością. Organizacje wdrażają programy transformacji cyfrowej, aby dotrzymać kroku praktykom pracy wdrożonym w obliczu pandemii i związanymi z nią obostrzeniami sanitarnymi3. Aż 37% przedsiębiorstw postrzega usługi Managed Print Services jako ważny czynnik napędzający cyfryzację5. Rozwiązanie zapewnia wykorzystanie urządzeń wielofunkcyjnych, które umożliwiają nie tylko drukowanie dokumentów, ale także ich digitalizację – poprzez skanowanie, zapisywanie i udostępnianie plików, co jest szczególnie pożądane przy rozproszonym modelu pracy.

    Elastycznie dopasowuje się do bieżących potrzeb biznesu

    Warto zauważyć, że aż 85% firm zdeklarowało spadek wolumenu druku biurowego związany z pandemią1. Jednak ilość wydruków po pandemii może znacznie różnić się od tej, którą firma wstępnie założy. Przedsiębiorstwa zatrudniające od 1 do 20 pracowników spodziewają się wydrukować tylko o 11% mniej stron4. Należy zwrócić uwagę, że prawdziwe wyzwanie związane z pracą hybrydową to zarządzaniem nieregularnością w ilości wydruków. MPS pomaga sprostać tej sytuacji – monitorując wykorzystanie drukarki i optymalizując infrastrukturę drukowania na bieżąco. Korzystając z tej usługi, przedsiębiorca płaci za to, co drukuje, bez minimalnych limitów wydruku. Program zapewnia widoczność i kontrolę kosztu każdej drukarki we flocie, niezależnie od jej lokalizacji. Ponadto reaguje również na automatyczne alerty o materiałach eksploatacyjnych, wysyłając kasety z tuszem i tonerem – czy to do biura, czy bezpośrednio na adres domowy pracowników. Serwis w przypadku urządzeń pracujących w wielu lokalizacjach, też stanowi wyzwanie dla działu IT. Naprawa oraz monitorowanie wielu modeli drukujących, w różnych miejscach jest sporym obciążeniem dlatego usługa MPS lepiej i ekonomiczniej sprosta tym zadaniom.

    Zarządzanie drukiem wspiera środowisko naturalne

    83% firm jest świadoma znaczenia zrównoważonego rozwoju działalności, ale aż 52% twierdzi, że zmniejszenie wpływu na środowisko jest obecnie wyższym priorytetem zarządzania drukiem niż redukcja kosztów1. Odpowiedzialny i zrównoważony rozwój biznesu stał się celem wielu firm. Ograniczenie odpadów drukarskich zmniejsza zarówno negatywny wpływ na finanse, jak i środowisko – a MPS umożliwia monitorowanie i zarządzanie ilością papieru, energii i materiałów eksploatacyjnych wykorzystywanych przez pracowników w wielu lokalizacjach. Warto zauważyć, że usługa zarządzania drukiem jest formułą, w której klient polega na zewnętrznym dostawcy w obszarze zakupu sprzętu, serwisowaniu, uzupełnianiu materiałów eksploatacyjnych.

    Przejście na pracę hybrydową powoduje, że coraz więcej firm przenosi swoją infrastrukturę druku do chmury, aby umożliwić pracownikom pracę zdalną. W związku z tym ważne jest, aby móc monitorować i zarządzać drukowaniem w każdej lokalizacji, w której pracują zatrudnieni. Przedsiębiorstwa mają szansę na umocnienie relacji ze swoimi pracownikami, zapewniając im elastyczność pracy z domu, przez co zmniejszają prawdopodobieństwo migracji talentów. Organizacje są bardziej skłonne do rozwijania tych możliwości, jeśli ich dostawca MPS oferuje narzędzia do zarządzania drukowaniem w chmurze zarówno w środowisku biurowym, jak i domowym.

    Autor: Paweł Lechicki MPS Coordinator w firmie Brother


    Źródła

    1. Quocirca: „Co dalej z przemysłem drukarskim, 2021?”
    2. Millioninsights.com: „Podsumowanie raportu: Raport z analizy rynku usług zarządzania drukiem (MPS), według kanału, według wdrożenia, według organizacji, według aplikacji i prognoz segmentów od 2020 do 2027 r.”

    3. Quocirca: „Managed Print Services, 2021 – Transformacja hybrydowego miejsca pracy”

    4. keypointintelligence.com: „Czy nakłady drukarek biurowych kiedykolwiek powrócą do normy? To zależy” – marzec 2021

    5. https://quocirca.com/content/quocirca-mps-2021/

  • Polskie firmy i samorządy bez planu na wypadek poważnego kryzysu. Jak się na niego przygotować?

    Polskie firmy i samorządy bez planu na wypadek poważnego kryzysu. Jak się na niego przygotować?

    Z praktyki wynika, że około 60% potencjalnych incydentów można przewidzieć ponieważ już wcześniej wystąpiły w danej branży. Analiza ryzyka w aspekcie wystąpienia potrzeby zarządzania kryzysowego w związku z konkretnym incydentem daje możliwość wcześniejszego sprawdzenia jak firma jest przygotowana do takiej sytuacji. Ale z tych samych doświadczeń wynika też, że przy braku odpowiednich procedur, scenariuszy i w końcu zarządzanie kryzysem pod presję powoduje, że zdolność do szybkiego podejmowania decyzji potrafi spadać poniżej 50%. To może oznaczać czasem utratę majątku, straty finansowe, obniżenie wartości firmy, utratę reputacji, ale także ofiary wśród ludzi. Jak więc należycie przygotować się na sytuację kryzysową?- analizuje Michał Lorenc, Prezes firmy Celius zajmującej się zarządzaniem kryzysowym

    Analiza czyli przygotowanie do zarządzania chaosem

    Pytanie które zadajemy nie jest czy dojdzie do incydentu, który będzie wymagał od nas zarządzania w trybie kryzysowym, tylko kiedy do takiego incydentu dojdzie. Mówimy tu także o poważnych incydentach takich jak np.: czynności służb (Policja, ABW, CBA) na terenie firmy, poważny incydent BHP (ranni pracownicy lub ofiary śmiertelne), zamach na zdrowie i życie (incydent terrorystyczny), incydent pandemiczny (Covid, zagrożenie biologiczne) pożar, incydent medialny (hejt, kryzys medialny), incydent środowiskowy czy cyberatak. Takie lub podobne zdarzenia mogą skutkować utrudnieniem lub zatrzymaniem ciągłości procesu biznesowego, utratą majątku ale także  doprowadzić do ofiar w ludziach.

    Większość polskich firm lub instytucji nie jest dobrze przygotowana do zarządzania poważną sytuacją kryzysową taką jak np. ofiary śmiertelne w czasie produkcji, dostarczenie informacji o podłożeniu bomby, masowy wypadek w transporcie,  atak hakerów czy incydent terrorystyczny- taka sytuacja może prowadzić do realnych strat finansowych czy utraty majątku. Obecna sytuacja na Ukrainie tym bardziej uświadamia do przygotowania procesu zarządzania kryzysowego w każdym obszarze. Chociaż oczywiście nie wszystkie incydenty niosą takie zagrożenia jak w czasie wojny u naszego wschodniego sąsiada. Przed wdrożeniem odpowiednich procedur trzeba przeprowadzić analizę: jakimi dysponujemy zasobami do zarządzania sytuacją kryzysową, jakie zasoby będą potrzebne, czy nasi pracownicy są przeszkoleni na okoliczność działania w trybie kryzysowym, kto będzie wchodził w skład sztabu kryzysowego itd.

    Uczciwa ocena własnej firmy daje szansę na wprowadzenie zmian i realne przygotowanie na potencjalne incydenty i na ogarnięcie chaosu w czasie zaistnienia incydentu. W sytuacji alertu organizacja biznesowa działa na zasadach ustalonych wcześniej. Przygotowanie firmy pozwala uniknąć chaosu, popełnienia błędów, pominięcia czasami prostych elementów, które umykają gdzieś w ferworze walki z problemami.

    Sztab kryzysowy i procedury

    Po analizie przychodzi czas na wdrożenie odpowiednich procedur i powołanie sztabu kryzysowego, składającego się z osób, które będą w stanie objąć wszelkie zagadnienia z zakresu zarządczego, prawnego, BHP czy informatycznego. Taki sztab zawsze musi być poinformowany o incydencie w firmie czy instytucji. Sztab kryzysowy zarządza służbami technicznymi, służbami ochrony, pracownikami, zawiadamia odpowiednie służby. Jest to możliwe nawet jeśli jego członkowie znajdują się daleko od miejsca kryzysu.

    W zarządzaniu kryzysowym jest kilka elementów, które są kluczowe dla takiego procesu: – zainicjowanie informacji o kryzysie przez osobę zawiadamiającą,  potwierdzenie, że faktycznie mamy do czynienia z kryzysem oraz wstępna  diagnoza dotycząca definicji tego z czym mamy do czynienia. Należy też ocenić skalę kryzysu, zaadresować właściwych dla rodzaju kryzysu osób do sztabu kryzysowego oraz zmobilizować członków zespołu kryzysowego do osiągnięcia gotowości do aktywnego zarządzania i kontroli incydentu.

    Bardzo ważny jest szybki dostęp do instrukcji i procedur wspomagających proces decyzyjny, a także dostęp do aktualnych przepisów prawa czy ustaw. Trzeba także dokumentować czynności wykonywanych w procesie zarządzania kryzysowego oraz generować aktualnych raportów dotyczących przebiegu dotychczasowych działań. Bardzo ważny jest jednoczesny dostęp do istotnych informacji dla członków sztabu kryzysowego.

    Automatyzacja zarządzania sytuacją kryzysową czyli rozwiązania informatyczne

    Incydenty kryzysowe wymagają bardzo szybkiego przepływu informacji.  Automatyzacja procesu zarządzania kryzysowego daje szansę na natychmiastowe uruchomienie sztabu kryzysowego. Zarządzanie w trybie zdalnym pozwala na dotarcie do pracowników z właściwymi poleceniami jak np. „aktywny strzelec pracownicy 2 piętra proszę zabarykadować drzwi i pozostać w swoich pomieszczeniach”, „ odkrycie niebezpiecznego ładunku wszyscy pracownicy jak najszybciej oddalić się od korytarza F na drugim piętrze, rozpocząć ewakuację schodami pożarowymi klatki F”.

    Jak uzyskać taką automatyzację?

    Można skorzystać z rozwiązań informatycznych. Jednym z takich rozwiązań jest aplikacja Celius. Zgłoszenie incydentu odbywa się poprzez naciśnięcie przycisku na komórce, laptopie czy na ekranie komputera stacjonarnego. Aplikacja bezpośrednio komunikuje pracowników z zespołem kryzysowym. Pracownik, który chce zgłosić incydent w telefonie wybiera rodzaj incydentu z listy i jednym przyciskiem zawiadamia dyżurnego lidera zespołu. Może łatwo dołączyć zdjęcie, film, dokument, lokalizację zdarzenia, wstępnie określić poziom zagrożenia. Lider po otrzymaniu informacji jednym przyciskiem łączy się ze zgłaszającym i potwierdza zdarzenie. Uruchamia mobilizację zespołu kryzysowego dedykowanego do danego incydentu. Ta czynność trwa kilka minut. Członkowie widzą co się stało, gdzie się stało. Aplikacja zawiadamia też odpowiednie służby.

    Członkowie sztabu podejmują działania zgodnie ze scenariuszem w aplikacji wzajemnie widząc kto kiedy i jakie czynności wykonuje, zespół korzysta z chatu, wszyscy widzą ten sam obraz kryzysu na ekranach swoich telefonów czy komputerów. Lider zatwierdza wykonanie poszczególnych czynności. Zespół ma do dyspozycji komunikator głosowy, rozmowy wykonywane w trakcie zarządzania kryzysowego są rejestrowane. Można sprawdzać które czynności wykonano, które są w toku oraz kontrolować lokalizację miejsca incydentu i wszystkich osób biorących udział w procesie zarządzania. Zespół może wydawać polecenia wszystkim pracownikom lub przekazywać ważne informacje. Może tworzyć dokumenty, korzystać z formatek, generować raporty z działania w trakcie lub raport końcowy. Taki raport wraz z plikami nagrań głosowych stanowi wierne odzwierciedlenie działań zespołu kryzysowego z określeniem czasu działania oraz przyporządkowania konkretnych osób do procesu zarządzania. Wdrażanie i korzystanie z aplikacji nie wymaga pomocy wyspecjalizowanych pracowników działu informatycznego jeśli np. go nie ma. Co jeszcze ważne pozwala na dokładną analizę zakończenia incydentu.

    Zakończenie zarządzania kryzysowego zawsze kończy się bowiem pytaniem jak organizacja była przygotowana do zarządzania w trybie kryzysowym. Należyta staranność w sprawowaniu zarządu nad firmą wymaga właśnie takiego podejścia. Najważniejsze w rezultacie jest to czy nasze wcześniejsze przygotowanie pozwoliło na zrobienie wszystkiego by zminimalizować skutki incydentu lub mu zapobiec.

    Autor: Michał Lorenc, Prezes firmy Celius

  • IP Box: Fiskus musi określić czy ulga się należy czy nie

    IP Box: Fiskus musi określić czy ulga się należy czy nie

    Przedsiębiorca chciał się upewnić, czy w ramach prowadzonej działalności i odprowadzanego podatku dochodowego ma prawo do korzystania z ulgi IP BOX. Organ podatkowy odmówił wydania interpretacji przepisów prawa podatkowego. Przedsiębiorca wniósł skargę do sądu i wygrał.

    Organowi nie podobały się sformułowania użyte przez przedsiębiorcę

    Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej pozostawił bez rozpoznania wniosek przedsiębiorcy zajmującego się tworzeniem oprogramowania. W opinii organu nie spełniał on wymogów, a dokładnie nie wyjaśniał, czy firma wykonuje prace badawczo-rozwojowe, co uprawniałoby ją do skorzystania z ulgi IP BOX. Wnioskodawca napisał: „uważam, że prowadzona przeze mnie działalność w zakresie tworzenia oraz ulepszania programów komputerowych lub jego części wypełnia elementy składowe definicji prac rozwojowych”. Jak podniósł Dyrektor KIS przedsiębiorca w tak sformułowanym wyjaśnieniu wyraził jedynie swoją opinię, a opis stanu faktycznego zawarty we wniosku skierowanym do organu interpretacyjnego powinien być przedstawiony w sposób niebudzący wątpliwości.

    W odpowiedzi na wezwanie urzędu przedsiębiorca doprecyzował, że: „Zdaniem Strony, prowadzi ona działalność twórczą obejmującą prace rozwojowe”. Co więcej dodał, iż powody do takiego twierdzenia „wywodzi z faktu, że w swoich projektach rozwija fachową i specjalistyczną wiedzę oraz umiejętności, które może wykorzystać w ramach bieżących albo przyszłych projektów”.

    Również to wyjaśnienie nie zadowoliło organu, który stwierdził, że użycie sformułowania „Zadaniem Strony” wyraża jedynie subiektywny pogląd przedsiębiorcy. Natomiast niejednoznaczny opis stanu faktycznego zamyka organowi podatkowemu drogę do wydania interpretacji.

    Ustawa niepodatkowa

    Dyrektor KIS zwrócił uwagę, że przedsiębiorca powinien był ustosunkować się do wezwań organu i odpowiedzieć na pytanie w oparciu o ustawę Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, która to zawiera definicję prac rozwojowych. Taki wymóg postawił wnioskodawcy, argumentując, że wskazana ustawa nie jest ustawą podatkową, a przedmiotem interpretacji organów podatkowych są jedynie przepisy podatkowe.

    Skarga do WSA

    Przedsiębiorca zaskarżył działania Dyrektora KIS do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Podniósł m.in., że ustawodawca posługując się w treści ustawy podatkowej pojęciem działalności B+R, a nie zawierając w niej jej wyjaśnienia, w oczywisty sposób ukierunkował interpretatorów, iż należy go szukać w ustawach poza podatkowych, do czego zobligowany był organ celem spełniania wniosku o wydanie interpretacji złożonego przez podatnika.

    Sąd w pełni przychylił się do skargi przedsiębiorcy. W wyroku z 8 lutego 2022 r. orzekł: „Nie ma racji organ, że sama kwalifikacja opisanych czynności jako badań naukowych czy prac rozwojowych jest obowiązkiem wnioskodawcy, a nie organu. (…) (w) trosce o swoje bezpieczeństwo prawne zainteresowany (wnioskodawca) ma prawo oczekiwać (…) wyjaśnienia przez właściwy organ nasuwającej wątpliwości regulacji ukształtowanej przepisami prawa podatkowego, także wówczas, gdy zazębia się ona z innymi unormowaniami prawnymi” (Wyrok WSA w Krakowie, sygn. akt I SA/Kr 1506/21).

    Podsumowanie

    Potwierdzenie praw przedsiębiorców do stosowania ulg w opodatkowaniu nie przychodzi fiskusowi łatwo. Tym bardziej istotne jest profesjonalne przygotowanie wniosku o interpretację, tak by wykluczyć możliwe uniki KIS i maksymalnie skrócić czas wydania interpretacji. W przywołanym przypadku, w sprawie prostego pytania, pomiędzy złożeniem wniosku do urzędu skarbowego, a wydaniem wyroku przez sąd upłynął, bagatela, rok.

    Autor: Robert Nogacki, właściciel Kancelarii Prawnej Skarbiec specjalizującej się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

  • Gdy nie masz siły pracować…

    Gdy nie masz siły pracować…

    Wypalenie zawodowe nie jest chorobą, choć ten zespół objawów skutecznie uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie – nie tylko w pracy. Tym bardziej warto wiedzieć, jak się przed nim chronić i jak sobie z nim radzić, gdy do niego dojdzie.

    W najnowszej wersji Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-11 wypalenie zawodowe zostało wpisane jako zjawisko związane z pracą oraz jeden z czynników, wskutek których pacjent kontaktuje się ze służbą zdrowia lub wpływających na stan zdrowia. Po ogłoszeniu ICD-11, kiedy media zaczęły pisać o wypaleniu zawodowym jako chorobie, Światowa Organizacja Zdrowia wydała komunikat, że wypalenie zawodowe nie zostało w ICD-11 uznane za chorobę.

    Wskazała też, że do rozwoju wypalenia zawodowego dochodzi w rezultacie przewlekłego stresu w pracy, któremu nie zaradzono na wcześniejszym etapie, a charakteryzuje się ono następującymi cechami:

    • poczuciem emocjonalnego wyczerpania i braku energii,
    • zobojętnieniem na pracę i/lub cynicznym podejściem do obowiązków zawodowych;
    • obniżeniem wydajności w pracy.

    Kto jest narażony na wypalenie zawodowe?

    Najbardziej narażone są osoby z określonym typem osobowości i temperamentu – perfekcjonistyczne, ambitne. Z badań wynika, że wypaleniu zawodowemu łatwiej ulec w pracy wymagającej bliskich kontaktów interpersonalnych, np. medycynie, oświacie, opiece społecznej, policji, urzędach czy usługach, gdzie konieczne są kontakty z klientami. Częściej z wypaleniem zawodowym zmagają się również ludzie samotni, nieposiadający rodziny, którzy całą swoją uwagę i czas wolny poświęcają pracy.

    Katarzyna Łyś z Biura Medycznego PZU Zdrowie wskazuje, że wypaleniu sprzyjają także określone sytuacje panujące w miejscu pracy:

    • zbyt duże obciążenie pracą przez pracodawcę, rozumiane nie tylko jako nawał obowiązków, ale również niedostarczenie pracownikowi środków niezbędnych do wykonania zadań czy ustalanie zbyt bliskich deadline’ów;
    • praca w zbyt sztywnych warunkach pod ciągłą kontrolą bądź w całkowitym chaosie;
    • niedostateczne wynagrodzenie, w które wlicza się zarówno pensja i oferowane warunki socjalne, jak i gratyfikacja słowna, czyli pochwały udzielane przez pracodawcę;
    • nierozwiązane konflikty w miejscu pracy;
    • brak sprawiedliwości wynikający np. z faworyzowania określonych pracowników lub braku ustalonych reguł współpracy.

    Objawy wypalenia zawodowego

    Początkowo objawy mogą wydawać się niepozorne: napięcie, zmęczenie, drażliwość, brak motywacji oraz momenty całkowitego wyczerpania fizycznego i psychicznego. Może pojawić się nawet depresyjny nastrój, który tym bardziej zmniejsza zapał do pracy. Na wczesnym etapie wszystkie te odczucia ograniczone są do miejsca pracy i można myśleć, że chodzi po prostu o przepracowanie. Wzięty w celu regeneracji urlop jednak nie pomaga po powrocie do pracy.

    Tego rodzaju sytuacja w pracy może wpływać na inne sfery życia, co powoduje wycofanie się z kontaktów z innymi ludźmi i odcięcie się od nich. Dotyczy to często także bliskich z rodziny, co wpływa na sytuację rodzinną i może być przyczyną konfliktów. Dochodzi do zaniedbywania własnych potrzeb, dystansowania się i obojętności wobec ludzi. W związku z tym praca także staje się mniej wydajna, pomimo spędzania nad nią dużo czasu.

    Mogą pojawić się także objawy fizyczne, takie jak zaburzenia snu (bezsenność bądź nadmierna senność i uczucie ciągłego zmęczenia), zaburzenia apetytu czy częstsze infekcje związane ze spadkiem odporności.

    Co zrobić, gdy dostrzegasz u siebie objawy wypalenia zawodowego?

    Eksperci radzą, że jeśli objawy są niewielkie warto wszystkim zastanowić się nad zmianą stylu życia. Jeśli nie dosypiasz, jesz w przypadkowych miejscach i nie wykonujesz żadnej aktywności fizycznej, na pewno skorzystasz na poprawie tych zwyczajów. Warto zwrócić uwagę, że eksperci WHO wskazują, iż do wypalenia zawodowego dochodzi wskutek stresu w pracy, któremu nie zaradzono na wcześniejszym etapie.

    W przypadku bardziej uciążliwych objawów lepiej udać się do psychoterapeuty, by nauczyć się sposobów radzenia sobie ze stresem, asertywności, zarządzania czasem oraz kontroli emocji. Psychoterapeuta pomoże nauczyć się bardziej realistycznego spojrzenia na wykonywaną pracę oraz pomoże poznać mocne i słabe strony. Im bardziej świadomy będziesz swoich słabości i predyspozycji, tym łatwiej będziesz mógł stawić czoła codziennym trudnościom.

    Jeśli objawy są bardzo nasilone, pojawiają się myśli samobójcze lub zupełny brak motywacji do zaspokajania podstawowych potrzeb, konieczna jest wizyta u lekarza psychiatry, bo mogło dojść do rozwoju zaburzenia psychicznego (np. depresji). W takim przypadku oprócz psychoterapii konieczne może być leczenie farmakologiczne.

    Czy pracodawca może pomóc?

    Jak podkreśla Joanna Misiun, ekspertka ds. BHP W&W Consulting, pracownicy już od kilku lat wskazują na potrzebę wspierania ich zdrowia i kondycji psychicznej przez firmy, w których są zatrudnieni. Podczas badania przeprowadzonego przez Zespół Krajowego Centrum Promocji Zdrowia w Miejscu Pracy już w 2018 r. na 1000 pracownikach średnich i dużych firm w Polsce, blisko połowa z nich stwierdziła, że w przypadku zmiany pracy będzie poszukiwać takiej firmy, która zadba o ich zdrowie znacznie lepiej, niż wymagają tego przepisy BHP. Co więcej, 20 proc. zadeklarowało, że odejdzie z pracy, jeżeli pracodawca nie będzie w stanie lepiej zadbać o ich zdrowie.

    Natomiast ponad 40 proc. pracowników przyznało, że będzie się bardziej angażować w pracę, jeżeli firma będzie lepiej dbała o ich zdrowie.

    „Widać więc bardzo wyraźnie, że wdrażanie programów prozdrowotnych oraz zapewnianie komfortowych warunków pracy znacząco wpływa na dobre samopoczucie pracowników, co z kolei może zaowocować spadkiem liczby zwolnień lekarskich i ograniczeniem nieobecności i niezdolności do pracy. Będzie to również dobrym źródłem motywacyjnym, podniesie poziom zaangażowania pracowników a także polepszy relacje wśród pracowników, co bezpośrednio przełoży się na poprawę wydajności całego zespołu”dodaje.

  • WIBOR – certyfikowana cena bazowa pieniądza

    Od czasu wzrostu stóp procentowych zaczęło być znowu głośno o WIBOR-ze. Pojawiło się szereg artykułów na ten temat. Jest już informacja o pierwszym pozwie złożonym przeciwko bankowi stosującemu WIBOR w umowie kredytu hipotecznego. Głos zabrało też stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu. Być może niektórzy kredytobiorcy zaczynają mieć nadzieję, że kancelariom prawnym uda się podważyć podstawy stosowania WIBOR w indywidualnej umowie kredytowej i zatrzymać wzrost oprocentowania kredytu, a może nawet unieważnić kredyt?

    Rozumiemy, że sprawa wzrastających stóp procentowych może budzić emocje. Niewątpliwie wzrost WIBOR-u przekłada się na wzrost kosztów obsługi kredytu. Naturalnymi zaczynają być wówczas pytania czy WIBOR jest rzeczywiście dobrze ustalany, czy banki poprawnie go stosują w umowach? Oczywiście na takie pytania można szukać odpowiedzi. Trzeba to jednak zrobić w sposób rzeczowy, oparty na faktach i prawie. Tymczasem mamy wrażenie, że zarówno istotna część artykułów jaki i część wypowiedzi prawników w tej sprawie zawiera szereg informacji, które delikatnie mówiąc, mają dość luźny związek z tym czym jest wskaźnik referencyjny, jaki jest podział ról w jego tworzeniu i stosowaniu oraz jaki jest zakres odpowiedzialności z tym związanej, a przecież to wszystko wynika z obowiązującego w Unii Europejskiej Rozporządzenia o Wskaźnikach Referencyjnych (BMR). Warto więc może wiedzę na ten temat nieco uporządkować.

    WIBOR jako bazowa cena pieniądza – podstawa dla ustalenia oprocentowania

    W relacji banku i klienta, który wziął kredyt hipoteczny, to czym jest WIBOR w umowie kredytu hipotecznego określa ustawa o kredycie hipotecznym oraz nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami. Zgodnie z jej treścią oprocentowanie nowego kredytu o zmiennym oprocentowaniu musi być ustalone jako suma wartości wskaźnika referencyjnego, takiego jak WIBOR i wysokości zapisanej w umowie marży.

    Dla relacji klient-bank WIBOR jest zatem nie tyle abstrakcyjnym wytworem pomiaru danego rynku co określoną w umowie zmienną częścią oprocentowania. WIBOR jest po prostu bazową, zmienną ceną pożyczanego pieniądza, do której bank dodaje swoją marżę.

    Jak ocenić prawidłowość stosowania WIBOR?

    Kolejnym pytaniem może być to czy ta cena bazowa została przez bank prawidłowo zastosowana?

    Aby na nie odpowiedzieć trzeba najpierw wyjaśnić czym jest „prawidłowe” odwołanie się w umowie do wskaźnika referencyjnego. Czy przed umieszczeniem danego wskaźnika referencyjnego w umowie Bank musi przeprowadzić badanie jego zgodności z BMR? A jeśli tak, to jak daleko takie badanie ma sięgać? Czy bank musi samodzielnie ocenić metodę ustalania wartości wskaźnika referencyjnego i dane na których się opiera? Sprawdzić czy ilość transakcji, która brana jest pod uwagę przy ustaleniu wskaźnika referencyjnego jest wystarczająca? Ocenić czy wskaźnik w prawidłowy sposób mierzy określony rynek?

    Istotą reformy wskaźników referencyjnych, której efektem jest rozporządzenie BMR, jest wprowadzenie jasnego podziału ról i odpowiedzialności w zakresie tworzenia i stosowania wskaźnika referencyjnego.

    Centralną postacią w tej układance jest administrator wskaźnika.

    Administrator odpowiada za zdefiniowanie czym jest dany wskaźnik (tj. co dokładnie ma mierzyć) oraz określenie metody (czyli w jaki sposób dany wskaźnik ma być ustalany), a następnie za codzienne ustalanie i publikowanie wskaźnika zgodnie z przyjętą definicją i metodą. Aby administrator mógł wykonywać taką działalność, a banki stosować jego wskaźnik w umowach o kredyt hipoteczny, administrator musi dostać zgodę organu nadzoru (w naszym przypadku – Komisji Nadzoru Finansowego) oraz być wpisanym do publicznego rejestru administratorów w Unii Europejskiej. Innymi słowy, aby wskaźnik referencyjny mógł być stosowany jego administrator musi uzyskać swojego rodzaju „certyfikację”, czyli być oceniony i zaakceptowany przez organ nadzoru. Posiadanie tej certyfikacji oznacza potwierdzenie zgodności administratora i opracowywanych przez niego wskaźników referencyjnych z wymogami BMR.

    W konsekwencji bank stosując dany wskaźnik w umowie z klientem nie tylko nie musi zastanawiać się czy dany wskaźnik jest zgodny z BMR lub czy dany administrator oraz jego wskaźniki spełniają wymogi prawa. Taka analiza jest poza zakresem kompetencji banku – została ona bowiem przekazana organowi administracji publicznej, który czuwa nad przestrzeganiem przepisów prawa. Dzięki przyjętemu rozwiązaniu sytuacja jest zero jedynkowa. Każdy wskaźnik opracowywany przez administratora wpisanego do rejestru ESMA jest zgodny z BMR. Banki nie mogą stosować innych wskaźników nawet, gdyby subiektywnie uznawały je za „lepsze”. Jest to sytuacja dokładnie taka sama jak ze szczepionkami na COVID-19. Każda szczepionka dopuszczona do stosowania w Polsce, i tylko taka szczepionka, może być przez lekarzy stosowana. Decyzja o dopuszczeniu szczepionki pozostaje poza kompetencjami danego lekarza i lekarz ten nie jest odpowiedzialny za skutki jej stosowania. Nawet gdy w internecie pojawiają się informacje o związanych z nią skutkach ubocznych.

    Dlatego wypowiedzi, że banki nie mogą stosować WIBOR-u, bo choć formalnie jest on zgodny z BMR to nie spełnia zawartych w nim wymogów, bo nie opierają się wyłącznie na danych transakcyjnych, są nieprawdziwe. Albo jakiś wskaźnik posiada „certyfikat” na stosowanie i można go stosować, albo takiego certyfikatu nie posiada i nie można go stosować w kredytach hipotecznych. Nie ma niczego pomiędzy.

    Podsumowując – zgodnie z prawem sprawa jest prosta: prawidłowe stosowanie WIBOR-u w umowie przez bank będzie miało miejsce tak długo jak jego administrator – GPW Benchmark – będzie wskaźnik ogłaszał i jak długo nie utraci wymaganego zezwolenia. Na prawidłowość stosowania przez banki WIBOR-u nie wpływa na ilu danych transakcyjnych WIBOR się opiera, ani jaka jest metoda jego opracowywania. Ocena poprawności WIBOR i zgodności z przepisami prawa leży poza kompetencją banków, które ten wskaźnik stosują – została ona natomiast przeprowadzona z pozytywnym wynikiem przez uprawniony do tego organ administracji publicznej – Komisję Nadzoru Finansowego.

    Mity wokół WIBORu

    Na takiej wyżej przytoczonej definicji „poprawności” moglibyśmy jako prawnicy właściwie poprzestać. Nie możemy się jednak oprzeć pokusie, aby odnieść się do paru mitów, które zaczynają wobec WIBOR-u narastać. Uważamy WIBOR za bardzo dobry wskaźnik referencyjny, który przetrwał różne burze i kryzysy na rynku finansowym, jakie miały miejsce przez prawie 30 lat jego istnienia. Szkoda byłoby aby przez różne, nie do końca prawdziwe twierdzenia, miałby on zostać zniszczony. To „zniszczenie” w kontekście wskaźnika, to utrata zaufania do rzetelności jego ustalania.

    Pierwszym mitem, który pojawia się jak mantra w odniesieniu do WIBOR-u, to zarzut, że nie jest on prawidłowy, ponieważ nie opiera się on (tylko) na danych transakcyjnych.

    Naszym zdaniem, kwestia „transakcyjności” w kontekście BMR jest prezentowana często w niewłaściwy sposób. Przede wszystkim BMR nie wymaga, że wskaźniki stopy procentowej opierały się wyłącznie na transakcjach. Owszem, BMR preferuje dane transakcyjne jako podstawę dla ustalenia wskaźnika. Preferencja ta wynika z przekonania, że wskaźnik oparty o dużą liczbę transakcji jest mniej podatny na manipulacje niż wskaźnik oparty o inne dane. Brak wystarczającej liczby transakcji w danym momencie nie oznacza jednak, że wskaźnika nie można opracowywać. Niską liczbę transakcji trzeba zrównoważyć zwiększeniem wymogów i kontroli w zakresie danych innych niż dane transakcyjne. W przypadku WIBOR-u, proces ustalania i przekazywania przez banki danych na potrzeby jego ustalania jest chyba najbardziej obwarowanym procedurami i kontrolą procesem, jaki funkcjonuje na polskim rynku finansowym. Myślę że dobrze zrobiłoby krytykom WIBOR-u, aby zobaczyli od środka jak procesy te wyglądają – ile par oczu sprawdza każdą daną przekazywaną do administratora, jak złożone są procesy kontrolne, jak rejestrowane są rozmowy i wszelka komunikacja związana z WIBOR-em, jak szczegółowo uregulowane są kwestie konfliktów interesów. W praktyce, naszym zdaniem, WIBOR-em praktycznie manipulować się nie da. Owszem, za granicą miały miejsce przypadki manipulacji LIBOR-em, ale były one możliwe jeszcze przez wprowadzeniem wymogów BMR. Takich przypadków w odniesieniu do WIBOR-u nikt ani przed BMR, ani w trakcie jego obowiązywania nigdy nie stwierdził.

    Kolejna podnoszona często teza, to że wskaźnik stosowany przez bank w umowie zgodnie z BMR powinien odpowiadać kosztom finansowania banku. Z tak przyjętego założenia wynikać ma z kolei wniosek, że WIBOR nie jest zgodny z BMR, ponieważ nie odpowiada on rzeczywistym kosztom finansowania banku. Takie założenie, a w konsekwencji i całe oparte na nim rozumowanie, jest jednak błędne.

    BMR nie wymaga aby wskaźnik referencyjny miał odpowiadać kosztom finansowania banku czy średnim kosztom finansowania banków. Stworzenie zresztą takiego wskaźnika referencyjnego byłoby trudne, o ile w ogóle możliwe. Banki mają bardzo różne źródła finansowania. Część z nich to depozyty terminowe, część środki trzymane na rachunkach bieżących, część to dłużne papiery wartościowe (zabezpieczone i niezabezpieczone), a część to pożyczki międzybankowe. Źródła kosztów finansowania i zakres ich wykorzystania różnią się w zależności od banku i trudno by było przyjąć jakiś wskaźnik, który by „uśredniał” ten koszt dla każdego banku. Dlatego jeżeli występują wskaźniki, które definiują się jako wskaźniki mierzące koszty finansowania (np. EURIBOR czy WKF), to mierzą one koszt pozyskania funduszy z określonego, wybranego źródła – czy to z hurtowego rynku pieniężnego jak w przypadku EURIBOR-u, czy to z niezabezpieczonych depozytów terminowych składanych w bankach spółdzielczych będących panelistami WKF. Innymi słowy, wskaźniki te nie mierzą faktycznego kosztu finansowania banków, a jedynie uśrednioną cenę pozyskania przez banki finansowania z określonego, wybranego źródła.

    Co więcej, z faktu że takie wskaźniki istnieją nie można wyprowadzać wniosku, że jest to jedyna czy też preferowana forma określenia tego co wskaźnik stopy procentowej powinien mierzyć. Zgodnie z BMR wskaźnik stopy procentowej określa stopę, według której banki mogą udzielać pożyczek innym bankom lub agentom lub pożyczać od innych banków lub agentów na rynku finansowym. Wskaźnik referencyjny to po prostu cena bazowa, po której bank może przyjąć lub złożyć pożyczkę na określonym rynku.

    Określenie rynku, na którym mierzona jest cena bazowa, BMR pozostawia pozostającemu pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego administratorowi.

    W odniesieniu do WIBOR-u, GPW zdefiniowało go następująco:

    „Wskaźnik WIBOR jest wskaźnikiem referencyjnym stopy procentowej w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 22 Rozporządzenia o Wskaźnikach Referencyjnych, odzwierciedlającym poziom stopy procentowej, po jakiej podmioty spełniające Kryteria Uczestnika Fixingu mogłyby składać Depozyty na określone Terminy Fixingowe w innych podmiotach, spełniających Kryteria Uczestnika Fixingu.”

    Upraszczając: WIBOR jest uśrednioną potencjalną ceną sprzedaży pieniądza przez polski bank innemu polskiemu bankowi. WIBOR jest więc bazową, hurtową ceną sprzedaży pieniądza. Ta cena bazowa jest wartością uśrednioną. Nie oznacza ona jednak, że każda pojedyncza pożyczka na rynku międzybankowym jest według WIBOR-u oprocentowana. Dla danego banku i danej transakcji na rynku międzybankowym cena może być od tej wartości niższa lub wyższa. Dlatego dany bank stosując WIBOR w umowie z klientem nie realizuje jakiejś dodatkowej, nieujawnionej marży (jak czasem się sugeruje), ale po prostu stosuje wskaźnik jako punkt odniesienia (bazę), do której dodaje marżę wskazaną w umowie. Baza ta pozostaje zaś na dany dzień ustalona przez niezależny i nadzorowany podmiot – administratora.

    Kolejnym mitem, który się pojawia jest stwierdzenie, że WIBOR jest brany z „powietrza”, bo nie opiera się na rzeczywistości ekonomicznej, nie opiera się na żadnych weryfikowalnych czynnikach. Także ten zarzut nie jest jednak zgodny z prawdą. Owszem, banki ostatnimi czasy nie zawierają między sobą zbyt wielu transakcji. Międzybankowy rynek depozytów hurtowych nie jest jednak nieaktywny. Ten rynek ma bowiem jednego ogromnego „gracza” – Narodowy Bank Polski.

    Stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego to po prostu cena po jakiej Narodowy Bank Polski kupuje od banków pieniądze. Dla banku to właśnie ta cena – stopa referencyjna – jest punktem odniesienia dla ceny, po jakiej mógłby pożyczyć od innego banku pieniądze. WIBOR jako wypadkowa cen sprzedaży pieniądza oferowana przez banki innym bankom jest bardzo ściśle powiązany z ceną, jaką za pieniądz oferuje im podmiot dominujący na rynku, czyli Narodowy Bank Polski. Oczywiście te wartości nie są identyczne. Stopa NBP to cena nabycia pieniądza na 7 dni, a WIBOR to bazowa cena sprzedaży pieniądza np. na trzy lub sześć miesięcy (w zależności od terminu WIBOR-u). W cenie sprzedaży pieniądza na dłuższe okresy bank musi uwzględnić dodatkowe czynniki takie jak oczekiwania co do poziomu przyszłych stóp procentowych – oparte zarówno na własnych analizach jak i wypowiedziach prezesa NBP. Niezależnie jednak od tych różnic WIBOR ma bardzo silne powiązanie ze stopą referencyjną Narodowego Banku Polskiego. Czy to jest słabość WIBOR-u? Naszym zdaniem wprost przeciwnie. Powiązanie ze stopą referencyjną Narodowego Banku Polskiego, którą sam kodeks cywilny uznaje za najbardziej wiarygodne odniesienie do ceny pieniądza to wielka zaleta WIBOR-u. To właśnie w oparciu o stopę referencyjną Narodowego Banku Polskiego ustala się odsetki ustawowe czy odsetki maksymalne. W konsekwencji właśnie tego powiązania WIBOR jest wskaźnikiem stabilnym i bardziej odpornym na zawirowania rynkowe niż wskaźnik, który opierałby się wyłącznie na danych z depozytów z określonego źródła.

    Wyobraźmy sobie dla odmiany, że WIBOR opierałby się na depozytach od klientów detalicznych. Owszem dzisiaj byłby niższy. Tylko czy przekładałoby się to na niższe odsetki od kredytów? Naiwnym byłoby tak twierdzić. Przy kredytach opierających się o wskaźnik odnoszący się depozytów detalicznych bank stosowałby po prostu wyższą marżę aby na dzień udzielenia kredytu uzyskać pokrycie kosztów, jakie wiążą się z udzieleniem kredytu. Te koszty to nie tylko odsetki płacone przez bank od depozytów, ale też również pozostałe koszty ponoszone przez bank związane z „produkcją” kredytu hipotecznego. Bank jak każdy inny przedsiębiorca, który wytwarza towar, kiedy określa cenę bazową towaru uwzględnia w niej nie tylko koszt zakupu surowca koniecznego do wytworzenia produktu, ale także wszystkie inne koszty ponoszone w związku z wytworzeniem i sprzedażą produktu. Tak więc niższa wartość wskaźnika w dniu udzielenia kredytu przekładałaby się na wyższą marżę. Wyobraźmy sobie wskaźnik oparty o depozyty konsumenckie, w sytuacji w której banki nagle potrzebują dodatkowego finansowania. Banki podwyższają ceny depozytów. Nasz wskaźnik rośnie, ale nasza ustalona wcześniej marża pozostaje stała. Wskaźnik odrywa się o tej „oficjalnej” ceny pieniądza jaką jest stopa Narodowego Banku Polskiego. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w 2009 roku po upadku Lehman Brothers – oferowane odsetki od depozytów poszybowały do niewidzianych od dawna poziomów. Gdyby WIBOR oparty był wtedy na depozytach, klienci płaciliby dużo większe raty. Jako konsument wolę już polegać na wskaźniku powiązanym ze stopą Narodowego Banku Polskiego niż być narażony na zawirowania działania systemu bankowego.

    Oczywiście nie ma nic złego w tym, że w ramach publicznego dyskursu podnoszone są różne postulaty reformy WIBOR-u. Zakładamy, że jego administrator – GPW Benchmark – w głosy te uważnie się wsłuchuje i na bieżąco analizuje poprawność funkcjonowania metody ustalania WIBOR-u. Być może kiedyś dojdzie do wniosku, że WIBOR należy zreformować lub nawet zastąpić innym wskaźnikiem. Dopóki jednak to nie nastąpi musimy jako klienci banków zaakceptować WIBOR, tak jak musimy żyć z wyższymi cenami wielu dóbr konsumpcyjnych, których używamy każdego dnia. Musimy też żyć z rosnącą ceną pieniądza. WIBOR jako miernik bazowej ceny pieniądza, tak jak inne mierniki ceny, nie jest odporny na zjawisko zwane inflacją.

  • Współpraca na B2B z byłym pracodawcą a preferencyjny ZUS

    Przedsiębiorca założył działalność gospodarczą i w ramach ulgi na start przez 24 miesiące mógł opłacać składki ZUS w wysokości nawet 30% minimalnego wynagrodzenia. Po pół roku nawiązał współpracę w ramach B2B z byłym pracodawcą. Stracił tym samym prawo do preferencyjnego ZUS. Jednak po upływie całego roku kalendarzowego na dużym ZUS-ie wystąpił o powrót do preferencyjnych składek. Dlaczego?

    Preferencyjny ZUS

    Zgodnie z art. 18a ust. 1 i 2 w zw. z art. 20 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych prawo do preferencyjnego ZUS przysługuje przedsiębiorcom przez pierwsze 24 miesiące kalendarzowe prowadzenia działalności, pod warunkiem, że:

    w okresie ostatnich 60 miesięcy kalendarzowych przed dniem rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej nie prowadzili pozarolniczej działalności gospodarczej;
    nie wykonują działalności na rzecz byłego pracodawcy, na rzecz którego przed dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej w bieżącym lub w poprzednim roku kalendarzowym wykonywali czynności wchodzące w zakres wykonywanej działalności gospodarczej w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy.
    Powrót do niższych stawek

    Jeden z przedsiębiorców uruchomił działalność gospodarczą 2 marca 2020 roku i korzystał z obniżonych stawek ZUS w ramach ulgi na start. Z dniem 2 listopada 2020 roku w ramach tej działalności nawiązał współpracę z byłym pracodawcą, z którym niespełna rok wcześniej łączył go stosunek pracy. Od tej pory, zamiast preferencyjnego ZUS zgłosił się do zwykłego, dużego ZUS. Z końcem 2021 roku wystąpił do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o potwierdzenie, że od 1 stycznia 2022 roku będzie mógł powrócić do preferencyjnego sposobu naliczania składek przez okres jaki pozostał mu z ustawowych 24 miesięcy wskazanych w art. 18a.

    Poprzedni i bieżący rok

    Przedsiębiorca stwierdził, że skoro nawiązał współpracę w oparciu o umowę B2B z byłym pracodawcą w 2020 r. i kontynuował ją w 2021 r., to z dniem 1 stycznia 2022 r. upłynie okres, o którym mowa w art. 18 ust. 2 pkt 2, czyli okres wykonywania w bieżącym lub poprzednim roku kalendarzowym czynności mieszczących się w zakresie działalności gospodarczej na rzecz byłego pracodawcy. Od tego momentu może więc korzystać z preferencyjnego ZUS, bez względu na to, czy wykonywane przez niego czynności na rzecz byłego pracodawcy są tożsame lub podobne do tych, które wykonywał w oparciu o umowę o pracę.

    Przedsiębiorca źle rozumie przepis

    Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał stanowisko przedsiębiorcy za błędne. Jak wskazał, w spornym przepisie chodzi o czynności wykonywane na rzecz byłego pracodawcy, które przedsiębiorca wykonywał w oparciu o umowę o pracę w bieżącym lub poprzednim roku kalendarzowym przed rozpoczęciem działalności gospodarczej, a nie w trakcie okresu 24 miesięcy kalendarzowych jej prowadzenia.

    „… gdy w okresie pierwszych 24 miesięcy kalendarzowych prowadzenia działalności gospodarczej (…) osoba prowadząca działalność gospodarczą, która współpracuje z byłym pracodawcą i w ramach tej współpracy wykonuje czynności, które wykonywała w ramach stosunku pracy w bieżącym lub poprzednim roku kalendarzowym przed rozpoczęciem działalności gospodarczej, nie może opłacać składek na ubezpieczenia społeczne od podstawy wymiaru nie niższej niż 30% kwoty minimalnego wynagrodzenia” (interpretacja indywidualna Centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z 11 stycznia 2022 r., sygn. DI/100000/43/834/2021).

    – Interpretacja przepisów zaprezentowana przez przedsiębiorcę jest bez wątpienia ciekawa, jednak stoi w sprzeczności z celem, dla którego zostały one ustanowione. Przepis, o którym mowa ma za zadanie przeciwdziałać zjawisku samozatrudnienia w miejsce wcześniejszego zatrudnienia u tego samego pracodawcy, i korzystaniu dzięki temu z preferencyjnej podstawy wymiaru składekkomentuje Agnieszka Stachurska, dyrektor biura rachunkowego Skarbiec Corporate Services współpracującego z Kancelarią Prawną Skarbiec.Na tle tego przepisu można skutecznie wejść w spór z ZUS-em, gdy ten z automatu kwalifikuje każdą działalność wykonywaną przez nowego przedsiębiorcę na rzecz byłego pracodawcy jako tożsamą z wykonywaną wcześniej w ramach stosunku pracy. Wskazał na to m in. Sąd Okręgowy we Wrocławiu, orzekając, że przedsiębiorca zachował prawo do preferencyjnego ZUS, bo prace budowlane wykonywane przez niego na rzecz spółki, w której wcześniej był zatrudniony jako inżynier budowlany, nie były tożsame (wyrok z 12 lutego 2014 r., sygn. akt IX U 359/13). Również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 marca 2010 r., sygn. akt I UK 323/09 podkreślił, że „wykonywanie w ramach stosunku pracy czynności wchodzących w zakres wykonywanej działalności gospodarczej”, o którym mówi art. 18a ustawy systemowej, należy odnosić do obowiązków powierzonych przez pracodawcę i faktycznie wykonywanych przez pracownika na konkretnym stanowisku pracy, a nie do wszystkich czynności jakie pracownik może wykonywać.


    Autor: Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.