Dlaczego optymalizacja i automatyzacja projektów ma sens dla rozwoju przedsiębiorstwa?
Choć kwestie związane z automatyzacją działań zespołowych i optymalizacją kosztów realizacji procesów są mocno złożone, to jednak warto próbować wdrożyć w firmie nawet najbardziej skomplikowaną strategię.
Im więcej czasu uda Ci się zaoszczędzić na realizacji poszczególnych procesów, tym większa szansa, że firma zacznie zarabiać większe pieniądze. Wykorzystując narzędzie do zarządzania projektami i automatyzacji działań, możesz:
oszczędzać czas poprzez automatyzację powtarzalnych zadań;
zredukować liczbę pomyłek w zespołach realizujących złożone zadania;
usprawnić efektywność pracy całego przedsiębiorstwa;
poprawić konkurencyjność marki.
Dodatkowo wpłyniesz korzystnie na poziom zadowolenia klientów. Szybciej realizowane projekty to realna szansa na pozyskanie stałych kontrahentów biznesowych.
źródło: Materiał partnera
Jak w praktyce wykorzystać program do zarządzania projektami?
Jeśli chcesz stale usprawniać firmowe procesy i skracać czas potrzebny na realizację nawet najbardziej złożonych projektów, możesz wykorzystać oprogramowanie FlexiProject. To dobry wybór, aby sprawnie planować i realizować projekty.
Korzystając z zaawansowanego oprogramowania w przedsiębiorstwie, możesz:
efektywnie zarządzać zasobami firmy i udziałem pracowników w poszczególnych projektach;
tworzyć gotowe szablony do automatyzacji powtarzających się zadań;
budować bazę wiedzy dla osób zatrudnionych w organizacji;
definiować portfele projektowe, czyli tzw. roadmapy wraz ze wskazaniem kamieni milowych dla kluczowych procesów.
System możesz skonfigurować tak, aby wszystkie jego funkcje były dopasowane do potrzeb Twojego przedsiębiorstwa. To znacznie ułatwi wszelkie działania związane z optymalizacją procesów w firmie, a także usprawni zarządzanie kluczowymi projektami.
źródło: Materiał partnera
Na co zwrócić uwagę przed wdrożeniem oprogramowania do zarządzania projektami w firmie?
To wcale nie takie trudne, jak mogłoby Ci się wydawać. Jeśli chcesz wybrać idealny program ułatwiający zarządzanie projektami, weź pod uwagę:
skalowalność systemu;
zakres funkcjonalności programu;
intuicyjny interfejs.
Pamiętaj też o tym, że dobry program powinien mieć funkcję pozwalające na automatyzację, np. automatyczne przeglądy projektowe, działania PMO, a także możliwość cyklicznego raportów dotyczących statusów na projektach.
źródło: Materiał Partnera
W praktyce personalizowany system do zarządzania projektami da się wykorzystać w firmach produkcyjnych, farmaceutycznych, handlowych e-commerce, a także w branży związanej z finansami i kontrolingiem.
Automatyzacja i optymalizacja procesów: AMODIT wprowadza nową jakość w zarządzaniu procesami biznesowymi. Automatyzacja monotonnych i powtarzalnych zadań przy użyciu AI przekłada się na znaczące zwiększenie efektywności pracy zespołu. Dzięki temu pracownicy mogą skoncentrować się na bardziej wymagających i twórczych zadaniach, podnosząc tym samym wartość swojej pracy i przyczyniając się do innowacyjności firmy. Redukcja czasu potrzebnego na ręczne wykonywanie rutynowych czynności pozwala na szybsze reagowanie na zmiany rynkowe i potrzeby klientów.
Analiza danych z wykorzystaniem AI: Platforma AMODIT wykorzystuje zaawansowane technologie AI do analizy i interpretacji dużych zbiorów danych. Funkcje takie jak „przeciągnij i upuść” oraz wygodne filtrowanie danych z użyciem AI pozwalają na głęboką analizę i wydobycie cennych wniosków, co jest kluczowe dla podejmowania trafnych decyzji biznesowych. Te inteligentne narzędzia analizy danych umożliwiają firmom lepsze zrozumienie ich procesów, identyfikację obszarów do optymalizacji oraz prognozowanie przyszłych trendów i zachowań rynkowych.
Zwiększenie szybkości decyzyjnej: Szybkość podejmowania decyzji jest kluczowa w dynamicznym środowisku biznesowym. AMODIT skraca czas potrzebny na zarządzanie obiegiem dokumentów i procesami, eliminując konieczność fizycznej obecności, telefony, e-maile, co przekłada się na szybsze zamykanie spraw i projektów. Ta efektywność komunikacyjna i operacyjna pozwala menedżerom i zespołom na szybsze reagowanie na zmieniające się warunki rynkowe i potrzeby klientów.
Biuro bez papieru: Przechowywanie dokumentów w formie elektronicznej w AMODIT znacząco ułatwia zarządzanie informacją. Eliminacja papierowych dokumentów nie tylko przyczynia się do ochrony środowiska, ale również zwiększa bezpieczeństwo i dostępność danych. Cyfryzacja dokumentacji zapewnia lepszą kontrolę nad danymi, ich szybsze przetwarzanie oraz ułatwia współpracę w zespole, niezależnie od lokalizacji jego członków.
Elastyczność i skalowalność: Rozwiązanie oferowane przez AMODIT jest w pełni skalowalne i elastyczne, co oznacza, że może ono rozwijać się wraz ze zmieniającymi się potrzebami i rozmiarem firmy. Takie podejście umożliwia firmom dostosowywanie swoich procesów do aktualnych wymagań rynkowych i technologicznych, zapewniając ciągłą adaptację i rozwój. Dzięki temu przedsiębiorstwa mogą nieustannie doskonalić swoje procesy, by stać się bardziej konkurencyjnymi i efektywnymi na rynku.
Podsumowując, AMODIT to więcej niż tylko narzędzie do elektronicznego obiegu dokumentów. To kompleksowe rozwiązanie, które transformuje sposób, w jaki firmy zarządzają swoimi procesami, wykorzystując zaawansowane technologie AI do optymalizacji, analizy danych, i zwiększenia efektywności operacyjnej, co bezpośrednio przekłada się na sukces rynkowy i zadowolenie klientów.
Zastosowania AMODIT w różnych obszarach biznesowych
AMODIT znajduje zastosowanie w wielu obszarach działalności firmy:
Obszar Prawny: Zoptymalizowanie pracy działu prawnego, uporządkowanie umów i aneksów.
Obszar Finansowy: Automatyzacja procesów finansowych, unikanie błędów wynikających z ręcznego wykonywania zadań.
Obszar Kadrowy: Przechowywanie danych pracowników w jednym miejscu dzięki automatyzacji procesów.
Obszar Administracyjny: Minimalizowanie opóźnień, błędów lub zagubienia dokumentów.
Obszar IT: Usprawnienie pracy działu IT dzięki łatwemu monitorowaniu projektów.
Dzięki swojej elastyczności i łatwości adaptacji AMODIT może być użyty w dowolnym innym obszarze biznesu.
Podsumowanie
AMODIT stanowi klucz do transformacji cyfrowej dla firm poszukujących nowoczesnych, efektywnych i elastycznych rozwiązań w zarządzaniu dokumentacją i procesami biznesowymi. Zapewniając kompleksową digitalizację procesów, platforma ta otwiera drogę do nowych możliwości w biznesie, umożliwiając firmom osiąganie lepszych wyników przy niższych kosztach operacyjnych.
Software house to przede wszystkim zespół ekspertów, którzy doskonale rozumieją technologie, trendy i nowości w branży IT. Dzięki temu mogą oni dostarczać klientom oprogramowanie najwyższej jakości. Doświadczony software house jest w stanie dostosować swoje działania do indywidualnych potrzeb klienta. Dzięki temu otrzymuje on oprogramowanie, które spełnia konkretne wymagania i gwarantuje najwyższą jakość, zamiast korzystać z gotowych rozwiązań, które mogą nie być aż tak elastyczne i wydajne.
Projekty realizowane przez software house, są także wykonywane znacznie szybciej niż te prowadzone wewnętrznie w firmie. Skrócenie czasu realizacji projektu ma tutaj istotne znaczenie — firma może bowiem szybciej wprowadzić na rynek nowe rozwiązania i zyskać przewagę konkurencyjną. Ponadto współpraca z software house może przynieść znaczne oszczędności w porównaniu do utrzymania własnego zespołu programistycznego. Firmy nie muszą inwestować w rozwijanie wewnętrznych zasobów ani w utrzymanie infrastruktury IT.
Usługi, które oferuje software house
Rozwój technologiczny wpływa na wszystkie obszary życia codziennego i na sposób prowadzenia biznesu. Aby utrzymać konkurencyjność i sprostać zmieniającym się oczekiwaniom klientów, firmy muszą szybko dostosowywać się do nowej rzeczywistości poprzez wykorzystywanie nowoczesnych narzędzi informatycznych — w tym dedykowanego oprogramowania.
Do przykładowych usług, jakie realizują software house’y zaliczają się
Tworzenie i wdrażanie dedykowanych systemów informatycznych
Tworzenie platform B2C i integracja płatności online dla e-commerce
KSeF to skrót od Krajowego Systemu e-Faktur. Jest to rządowa platforma stworzona przez Ministerstwo Finansów, która służy do wystawiania i otrzymywania e-faktur w ustrukturyzowanej formie drogą elektroniczną. Poprzez ustrukturyzowaną formę faktury elektronicznej rozumie się fakt, iż taki dokument jest zgodny ze ściśle określonymi specyfikacjami. Oznacza to, że taka faktura elektroniczna w systemie KSeF ma postać wiadomości XML, która pozwala odbiorcom na jej automatyczne przetwarzanie.
Faktury elektroniczne przesyłane za pośrednictwem Krajowego Systemu e-Faktur oznaczone są przypisanym numerem, który pozwala na zidentyfikowanie konkretnej faktury w tej bazie, dzięki czemu wystawiony dokument jest e-fakturą, a nie wyłącznie dokumentem sprzedaży. Polska jest czwartym krajem UE, który wdraża to rozwiązanie. Obecnie system tego typu funkcjonuje już we Włoszech, Hiszpanii i Portugalii.
Od kiedy KSeF jest obowiązkowy?
Krajowy System e-Faktur docelowo ma zastąpić faktury drukowane i cyfrowe przesyłane mailowo (np. w formacie PDF). Rządowa platforma do wysyłania i odbierania ustrukturyzowanych faktur drogą elektroniczną funkcjonuje od 1 stycznia 2022 roku. Do tej pory była jednak dobrowolna. Ustawa z 29 października 2021 roku o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw określiła ogólne ramy funkcjonowania tego systemu. Z kolei nowelizacja tej ustawy z dnia 7 sierpnia 2023 roku określiła datę, kiedy KSeF stanie się obligatoryjny. Dla dużych firm termin ten został wyznaczony na 1 lipca 2024 roku, z kolei dla małych i średnich firm dopiero na 1 stycznia 2025 roku. System ten ma zmniejszyć lukę VAT i uszczelnić polski system podatkowy.
KSeF dla wielu przedsiębiorców będzie wiązał się z całkowitą zmianą procesów, w których uczestniczyły faktury. System ten jednak ma sprawić, że wszelkie działania związane z wystawianiem i odbieraniem faktur będą szybsze i sprawniejsze.
Co przedsiębiorca zyskuje dzięki KSeF i dlaczego warto go wdrożyć jak najszybciej?
Krajowy System e-Faktur, choć obecnie jest jeszcze dobrowolny to z uwagi na szereg korzyści, które przynosi podatnikom, jest wykorzystywany zarówno przez duże, średnie, jak i małe firmy. Do zalet KSeF-a można zaliczyć brak konieczności wystawiania duplikatów faktur i samodzielnego ich przechowywania oraz archiwizacji.
System umożliwia również szybkie wystawianie i odbieranie faktur, a dane podatnika są natychmiast i na bieżąco dostarczane do Ministerstwa Finansów, a następnie porządkowane według określonego schematu. Zaletą korzystania z KSeF-a jest też możliwość uzyskania wcześniejszego zwrotu podatku VAT, naliczonego w ciągu 40, a nie 60 dni, o ile firma spełnia przesłanki określone w ustawie o VAT.
Przy wystawianiu faktur za pośrednictwem Krajowego Systemu e-Faktur stosuje się zintegrowane oprogramowanie finansowo-księgowe. Z tego powodu, kluczem do sukcesu dla wielu firm, będzie połączenie z KSeF-em aktualnie posiadanego oprogramowania. Rozwiązaniem w takiej sytuacji może być na przykład narzędzie KSeF Connect oferowane przez EDITEL Polska.
Kontener biurowy to tymczasowy obiekt, który można ulokować w niemal dowolnym miejscu, a jeśli zajdzie taka konieczność – przenieść. To jeden z powodów, dla których konstrukcje tego typu są często wykorzystywane na placach budowy, a zatem w miejscach, gdzie warunki niekoniecznie sprzyjają skupieniu się czy pracy administracyjnej. Są przydatne również podczas wydarzeń plenerowych, których sprawna organizacja determinuje konieczność stworzenia zaplecza biurowego.
Firmy zajmujące się wynajmem kontenerów tego typu dostarczają na ustalone miejsce kompletny obiekt. Poza samym transportem usługa obejmuje także odpowiednie posadowienie kontenera i podłączenie do niego mediów. Najem kontenerów to zatem odczuwalna oszczędność – zarówno czasu, jak i pieniędzy, których potrzeba do stworzenia biura.
Co ważne, kontenery biurowe można ze sobą łączyć. Dlatego jeśli potrzebne Ci zaplecze dla większej liczby pracowników, powierzchnię użytkową obiektu można kształtować niemal dowolnie.
Wynajem kontenera a utrzymanie tradycyjnego biura
Kontener biurowy to rozwiązanie zdecydowanie tańsze niż budowa stacjonarnego obiektu czy zakup lokalu użytkowego w wybranej lokalizacji – nawet jeśli zaplecza do pracy potrzebujesz na dłuższy czas.
– W ramach umowy wynajmu kontenera klient płaci wyłącznie za czas korzystania z obiektu. Z takiego rozwiązania chętnie korzystają zwłaszcza firmy, które prowadzą działalność sezonową – mówi ekspert z Działu Produkcji firmy G-Con. – Mobilny obiekt to również dobra opcja dla tych, którzy szukają biura np. na czas remontu swojej placówki czy dla przedsiębiorstw, które dopiero zaznaczają swoją obecność na rynku i zakup własnego lokalu jeszcze przed nimi – dodaje.
Oczywiście cena kontenera na potrzeby biurowe zależy zarówno od jego wielkości, jak i wyposażenia obiektu. Na rynku można znaleźć te w wersji deluxe, jak i nieco prostsze dla mniej wymagających. Klient może przedstawić swoje oczekiwania, na które wynajmujący będzie starał się jak najlepiej odpowiedzieć. Jednak nawet przy wysokim standardzie kontener generuje niższe koszty niż wykonanie trwałego obiektu budowlanego. Oszczędność i ekonomia to więc największe zalety korzystania z mobilnego zaplecza biurowego.
Zalet kontenerów biurowych jest znacznie więcej
Obawy o brak komfortu pracy w kontenerze biurowym są zwykle nieuzasadnione. W praktyce są to obiekty niemal równie wygodne jak tradycyjne biuro. Nowoczesne kontenery są projektowane tak, aby można było z nich korzystać przez cały rok – wyposażenie obejmuje często ogrzewanie, stosowną izolację czy klimatyzację. Problemu nie stanowi też podłączenie do obiektu elektryczności czy łącza internetowego. Kontenery rozbudowane o zaplecze sanitarne będą miały również połączenie z kanalizacją. Ogromną zaletą jest też ich elastyczność – w środku można zaaranżować zarówno open space, jak i osobne pomieszczenie do spotkań z klientami lub salę konferencyjną.
Jeśli obawiasz się skomplikowanych formalności, czeka Cię miła niespodzianka. Kontener biurowy można postawić bez konieczności starania się o pozwolenie na budowę. Warunek jest jeden – w tym samym miejscu obiekt nie może stać dłużej niż przez 180 dni. Jeśli po upływie tego czasu dalej potrzebujesz mobilnego biura, musisz zmienić jego położenie. To drobne wyzwanie, zwłaszcza w obliczu długiej listy zalet korzystania z kontenera biurowego.
Jeśli zatem dysponujesz już wystarczającą ilością miejsca, aby postawić kontener biurowy, przed Tobą najprzyjemniejsza część zadania: wybór modelu i aranżacji obiektu. Koniecznie sprawdź szczegóły!
Każda stacja wodorowa to skomplikowany układ, w którym każdy element pełni specyficzną rolę. Podstawowe komponenty to:
Naziemny Magazyn Wodoru – serce stacji, gdzie wodór jest przechowywany w postaci ciekłej lub gazowej. Zbiorniki muszą spełniać rygorystyczne normy bezpieczeństwa, aby zapewnić bezpieczne przechowywanie tego lotnego paliwa.
Kompresor – odpowiedzialny za sprężanie wodoru, co jest kluczowe dla efektywnego przechowywania i dystrybucji. Dzięki kompresji, wodór może być dostarczany do pojazdów pod wysokim ciśnieniem, co zapewnia szybkie tankowanie.
Dystrybutor – interfejs między stacją a pojazdem, umożliwiający przekazanie wodoru do zbiornika pojazdu. Musi być wysoce niezawodny i bezpieczny, aby zapewnić optymalne warunki tankowania.
Różnice Konstrukcyjne Stacji Wodorowych
Konstrukcja stacji wodorowych może się różnić w zależności od metody dostawy wodoru. Stacje mogą otrzymywać wodór poprzez dostawę zewnętrzną, gdzie jest on transportowany do stacji, lub przez elektrolizę na miejscu, gdzie wodór jest produkowany bezpośrednio ze źródła wody i energii elektrycznej. Wybór metody ma bezpośredni wpływ na konstrukcję stacji, jej efektywność energetyczną oraz koszty operacyjne.
Wpływ Ciśnienia na Konstrukcję i Działanie Stacji
Ciśnienie jest kluczowym parametrem w projektowaniu stacji wodorowych. Wysokie ciśnienia, wymagane do tankowania pojazdów lekkich (700 bar) i ciężkich (350 bar), wymuszają zastosowanie specjalnych zbiorników i kompresorów. Muszą one wytrzymać ekstremalne warunki, jednocześnie zapewniając bezpieczeństwo użytkowania.
Chłodzenie Wodorem
Podczas tankowania, wodór może się nagrzewać, co stanowi ryzyko dla bezpieczeństwa. Systemy chłodzenia są więc niezbędne, szczególnie przy tankowaniu wodorem pod wysokim ciśnieniem, aby zapobiec przekroczeniu bezpiecznych temperatur.
Dystrybutory Wodoru
Dystrybutory wodoru to zaawansowane urządzenia, które muszą precyzyjnie kontrolować ciśnienie i przepływ wodoru. Są one wyposażone w różne dysze do tankowania pojazdów o różnych wymaganiach ciśnieniowych, co czyni je uniwersalnymi i przystosowanymi do obsługi szerokiej gamy pojazdów.
Automatyka Stacji Wodorowych
Zaawansowane systemy automatyki są niezbędne do monitorowania i zarządzania ciśnieniem, przepływem oraz innymi krytycznymi parametrami stacji. Zapewniają one bezpieczeństwo operacji i efektywność procesu tankowania.
Podsumowanie
Podsumowując, stacje wodorowe są kluczowym ogniwem w łańcuchu dostaw paliw alternatywnych, umożliwiającym szeroko zakrojone wykorzystanie wodoru jako ekologicznego źródła energii. Ich złożona konstrukcja i zaawansowane technologie odzwierciedlają zarówno wyzwania, jak i możliwości związane z przechowywaniem i dystrybucją wodoru. Od magazynowania, przez kompresję, aż po dystrybucję – każdy element stacji wodorowej został zaprojektowany z myślą o maksymalizacji efektywności, bezpieczeństwa i dostępności paliwa dla pojazdów wodorowych.
W miarę jak świat zmierza ku niskoemisyjnym rozwiązaniom transportowym, stacje wodorowe będą odgrywać coraz ważniejszą rolę w kształtowaniu przyszłości mobilności. Inwestycje w tę infrastrukturę są inwestycjami w czystszą i bardziej zrównoważoną przyszłość, gdzie wodór ma potencjał stać się jednym z głównych nośników energii dla szerokiej gamy zastosowań.
Czym jest platforma B2B i dlaczego warto w nią zainwestować?
Kiedy mówimy o platformie B2B, mamy na myśli cyfrowe narzędzie umożliwiające firmom współpracę, nawiązywanie kontaktów i przeprowadzanie transakcji handlowych z innymi firmami w trybie online. W szerokim spektrum tego typu rozwiązań znaleźć można platformę hurtową B2B, która skupia się przede wszystkim na masowej sprzedaży produktów czy usług pomiędzy przedsiębiorstwami.
Dlaczego warto zatem zainwestować w tego typu rozwiązanie? Po pierwsze, sprzedaż hurtowa B2B w środowisku online umożliwia osiągnięcie znacznie szerszego grona odbiorców. Przekształcenie tradycyjnej hurtowni w system dla hurtowni B2B otwiera przed przedsiębiorstwem drzwi do globalnego rynku, minimalizując jednocześnie koszty związane z fizycznym magazynowaniem towarów czy wynajmem powierzchni.
Poza tym, platforma sprzedaży hurtowej oferuje nowoczesne narzędzia do zarządzania transakcjami, monitorowania zamówień czy automatyzacji procesów sprzedażowych, co w efekcie przekłada się na większą wydajność i oszczędność czasu.
Kluczowe elementy wpływające na koszt wdrożenia platformy B2B
Decyzja o wdrożeniu platformy B2B to nie tylko krok w stronę cyfryzacji biznesu, ale również inwestycja, która niesie za sobą określone koszty. Głównym celem jest oczywiście zyskanie narzędzia do efektywnej sprzedaży hurtowej B2B, ale jakie są kluczowe elementy wpływające na koszt wdrożenia takiego systemu? I jaka jest różnica w kosztach między platformą dedykowaną a platformą typu SaaS?
Platforma dedykowana. Jest to system stworzony specjalnie dla Twojego przedsiębiorstwa. Jego największą zaletą jest możliwość dostosowania do indywidualnych potrzeb firmy, co sprawia, że staje się on idealnym systemem dla hurtowni B2B. Jednak taka personalizacja ma swoją cenę. Koszty związane z wdrożeniem dedykowanej platformy hurtowej mogą być znacznie wyższe, ze względu na konieczność tworzenia oprogramowania od podstaw. Dodatkowo, koszty utrzymania takiego systemu oraz ewentualne aktualizacje w przyszłości mogą generować dodatkowe wydatki.
Platforma SaaS (Software as a Service). To rozwiązanie oparte na chmurze, które jest dostępne na zasadzie subskrypcji. SaaS oferuje gotowe do użycia platformy sprzedaży hurtowej, które są regularnie aktualizowane i utrzymywane przez dostawcę. Koszty początkowe są zwykle dużo niższe niż w przypadku platformy dedykowanej, ponieważ nie wymaga ona tworzenia oprogramowania od zera. Subskrypcja obejmuje zazwyczaj wsparcie techniczne, aktualizacje i utrzymanie infrastruktury, co może przynieść oszczędności w dłuższej perspektywie.
Kiedy zastanawiasz się nad wdrożeniem platformy hurtowej B2B, warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych czynników:
Skalowalność. Czy platforma rośnie wraz z Twoim biznesem? Czy jest w stanie obsłużyć zwiększającą się ilość transakcji w miarę rozwoju Twojej hurtowni B2B?
Integracja z innymi systemami: Czy platforma może być zintegrowana z Twoimi obecnymi narzędziami, takimi jak systemy księgowe czy CRM?
Funkcjonalność: Czy dostępne są wszystkie funkcje, które są niezbędne dla Twojego modelu biznesowego?
Zarówno platforma dedykowana, jak i SaaS mają swoje zalety i wady. Kluczem jest zrozumienie unikalnych potrzeb Twojego przedsiębiorstwa i wybór odpowiedniego rozwiązania, które będzie optymalne pod względem kosztów i funkcjonalności.
Koszty utrzymania platformy: serwer, bezpieczeństwo i wsparcie
Po wdrożeniu platformy B2B nie można zapomnieć o bieżących kosztach związanymi z jej utrzymaniem. Niezależnie od tego, czy zdecydowałeś się na dedykowane rozwiązanie, czy na platformę typu SaaS, musisz uwzględnić pewne stałe wydatki.
Dedykowana platforma hurtowa:
Serwer.Jeśli posiadasz własny system dla hurtowni B2B, musisz też zainwestować w serwer i jego utrzymanie. Koszty te obejmują zakup sprzętu, miejsce w data center, energię elektryczną, chłodzenie oraz bieżące aktualizacje sprzętowe.
Bezpieczeństwo. Zabezpieczenie dedykowanej platformy hurtowej B2B przed atakami zewnętrznymi wymaga stałej uwagi i inwestycji. Obejmuje to zakup i odnawianie certyfikatów SSL, oprogramowania antywirusowego, zapór typu firewall i innych narzędzi zabezpieczających.
Wsparcie. Własna hurtownia B2B wymaga stałego wsparcia technicznego. Może to obejmować zarówno wewnętrzny zespół IT, jak i zewnętrznych dostawców.
Platforma SaaS dla sprzedaży hurtowej:
Serwer. Korzystając z platformy sprzedaży hurtowej typu SaaS, serwer i jego utrzymanie są zazwyczaj wliczone w cenę subskrypcji. Dostawca jest odpowiedzialny za wszelkie aktualizacje i utrzymanie infrastruktury.
Bezpieczeństwo. Większość dostawców SaaS zapewnia wysoki poziom bezpieczeństwa. W cenę subskrypcji wliczone są zazwyczaj aktualizacje bezpieczeństwa i regularne audyty.
Wsparcie. W przypadku platform SaaS wsparcie techniczne jest zazwyczaj dostępne jako część pakietu. Może to obejmować zarówno pomoc online, jak i telefoniczną.
Podsumowując, zarówno dedykowana platforma B2B, jak i SaaS niosą za sobą pewne bieżące koszty. W przypadku dedykowanego systemu, koszty są zwykle wyższe i bardziej zróżnicowane, ale oferują większą kontrolę nad infrastrukturą i zasobami. Z kolei SaaS jest bardziej przewidywalny pod względem kosztów, ale wiąże się z mniejszą kontrolą nad całą platformą. Kluczem jest dokładna analiza potrzeb Twojego biznesu i wybór rozwiązania, które najlepiej odpowiada Twojemu budżetowi i wymaganiom.
CStore – Nowoczesna platforma dla Twojego Biznesu
W erze cyfrowej technologia jest kluczem do sukcesu w świecie biznesu. Jednak zastosowanie nowoczesnych technologii to nie tylko kwestia dostosowania się do współczesnych trendów, ale przede wszystkim wykorzystanie korzyści, jakie niesie za sobą automatyzacja i usprawnienie procesów. Dlatego przedstawiamy Ci CStore – innowacyjną platformę B2B typu SaaS, która oferuje kompletne rozwiązania dla każdego rodzaju przedsiębiorstwa.
Główne korzyści z korzystania z CStore:
Automatyzacja dla lepszych wyników. Skorzystaj z naszej zaawansowanej technologii i zautomatyzuj szereg procesów biznesowych, co przyczyni się do wzrostu efektywności i lepszych wyników finansowych Twojego przedsiębiorstwa.
Efektywność operacyjna. Zredukuj czas poświęcony na obsługę bezpośrednią dzięki zautomatyzowanemu panelowi B2B, zyskując tym samym czas na bardziej wartościowe działania.
Kontrola w czasie rzeczywistym: Monitoruj status zamówień, reklamacji oraz innych kluczowych procesów, gwarantując swoim klientom przejrzystość i pewność realizacji transakcji.
Komfort obsługi 24/7. Oferuj swoim klientom dostęp do oferty produktowej o każdej porze dnia i nocy, poprawiając tym samym ich doświadczenie zakupowe.
Oszczędność i wzrost sprzedaży: Zredukuj koszty operacyjne i zwiększ swoje zyski dzięki zaawansowanym narzędziom i rozwiązaniom oferowanym przez CStore.
Integracje z popularnymi systemami. Nasza platforma współpracuje z wieloma popularnymi programami sprzedażowo-magazynowymi, gwarantując płynność i efektywność przepływu danych.
Skuteczna komunikacja z klientem: Wykorzystaj zaawansowany system zarządzania relacjami z klientem (CRM) w CStore, aby zbudować trwałe i satysfakcjonujące relacje z Twoimi partnerami biznesowymi.
Realizacje CStore. Przekonaj się sam na przykładzie takich gigantów jak Cargill, VIVE Textile Recycling czy Grabify, dla których Cstore dostarczyło dedykowane rozwiązania spełniające najwyższe standardy. Odkryj pełen potencjał technologii B2B z CStore i wprowadź swoje przedsiębiorstwo na wyższy poziom efektywności i konkurencyjności. Skontaktuj się z nami i dowiedz się więcej!
Pamiętaj, że CStore to również platforma zakupowa B2B, dzięki której będziesz miał pełną kontrolę nad procesem zakupów, stworzysz plan zakupowy.
Snowflake, firma oferująca autorską Chmurę Danych, została Złotym Partnerem 6. edycji Programu Mentoringowego Dare IT. To inicjatywa, która wspiera kobiety w rozpoczęciu kariery w branży IT, a także rozwijaniu ich kompetencji przywódczych i przygotowywaniu do zawodu kolejnych kandydatek. Mentorki Snowflake będą zaangażowane w sesje mentoringowe z uczestniczkami programu, webinary eksperckie i spotkania networkingowe.
Mentoring Dare IT to trwający cztery miesiące program prowadzony przez ekspertki z branży IT (mentorki) dla kobiet (mentees), które chcą znaleźć swoją pierwszą pracę w jednej dwunastu z pożądanych na rynku specjalizacji takich jak m.in. Front End/Back End Developer, Business Analyst, Cloud Specialist, Data Scientist czy UX Designer. W tym czasie mentees uczestniczą w szeregu aktywności obejmujących indywidualne sesje i konsultacje HR, webinary oraz spotkania networkingowe. Kandydatki zyskują także bezpośredni kontakt z wiodącymi w branży firmami, takimi jak Snowflake, które mogą stać się ich przyszłymi pracodawcami.
Celem wydarzenia jest zwiększanie udziału kobiet w branży IT oraz budowanie przyjaznego środowiska pracy dla wszystkich.
– Wierzymy, że wspieranie różnorodności w branży IT niesie korzyść dla wszystkich. Dlatego właśnie zdecydowaliśmy o ponownym zaangażowaniu w inicjatywę Dare IT. Program mentoringowy od kobiet dla kobiet przełamuje schematy, będąc dowodem na to, że kompetencje i doświadczenie nie mają płci – mówi Dorota Jaworska, EMEA Talent and HR Operations w Snowflake.
O skuteczności inicjatywy najlepiej świadczą dane. Jak wynika z wyliczeń organizatorów, blisko 250 kobiet zostało zatrudnionych w branży IT jeszcze w czasie trwania programu, a 94 proc. spośród wszystkich uczestniczek deklaruje, że ponownie wzięłoby udział w programie. Z kolei badania przeprowadzone przez Uniwersytet Stanforda wskazują, że udział w tym programie mentoringowym zwiększa szansę na zatrudnienie w branży aż o połowę.
Możliwość aplikowania do tej edycji Programu już się zakończyła. Mimo to wszystkie osoby, które chciałyby wziąć udział w kolejnej edycji wydarzenia, mogą zapisać się na listę oczekujących mentees, którą można znaleźć pod tym adresem WWW.
Firma Snowflake od lat zaangażowana jest we wspieranie różnorodności w branży IT, zwłaszcza w zawodach związanych z pracą z danymi. Organizacja tworzy kulturę integracji wśród pracowniczek i pracowników, którzy są zróżnicowani pod wieloma względami, wierząc, że będzie to napędzać innowacje, zachęcać do autentyczności i służyć klientom.
Zawsze gdy widzę ekipę naprawiającą wycieki wody z migającymi światłami awaryjnymi, siłą rzeczy sprawdzam czy używa ona naszych wytrzymałych notebooków lub tabletów Panasonic TOUGHBOOK. Wycieki zwykle zaczynają się jako strużka wody wypływająca z pęknięcia w drodze lub chodniku, ale bardzo szybko może ona zamienić się w gejzer podobny do fontanny. Zaniepokojeni mieszkańcy dzwonią wtedy do dostawców wody, a ekipa ratunkowa zostaje wysłana, aby odciąć lokalne zasilanie, znaleźć wyciek i go naprawić. To codzienne zjawisko w miastach, miasteczkach i wsiach Europy, które jednak staje się coraz większym problemem.
Jak wynika z najnowszego sprawozdania Europejskiej Agencji Środowiska, stres wodny dotyka co roku średnio 20% europejskiego terytorium i 30% europejskiej populacji. Ponadto susze powodują szkody gospodarcze w wysokości do 9 miliardów euro rocznie oraz dodatkowe, a także nieocenione szkody w ekosystemach.
Przewiduje się, że sytuacja będzie się pogarszać. Susze stają się coraz częstsze, większe i bardziej dotkliwe. Przewiduje się, że zmiana klimatu spowoduje sezonowe zmniejszenie dostępności wody w większości części Europy. Najsilniejsze skutki spodziewane są w południowej i południowo-zachodniej Europie. Oczekuje się, że przy wzroście temperatury o 3°C, w niektórych rzekach w szczycie lata ilość wody zmniejszy się nawet o 40%. Duże części zachodniej i środkowej Europy również odczują skutki, choć w mniejszym stopniu.
Straty wody w Europie są bardzo zróżnicowane
Jednym z głównych problemów pogłębiających niedobór wody są wycieki wody. Straty wody są bardzo zróżnicowane w Europie i UE, a średnie straty w łańcuchu dostaw wynoszą od mniej niż 5% do ponad 50% pobranej wody. Chociaż łatwo jest powiedzieć, że wystarczy zatkać wycieki, znalezienie źródła wycieków jest często dużym problemem dla dostawców, zwłaszcza w gęsto zaludnionych obszarach. W niektórych częściach Europy infrastruktura wodna jest tak stara, że mapy pokazujące dokładną drogę rur nie istnieją i zespoły muszą fizycznie kopać, aby odkryć ich dokładną lokalizację.
Problem stał się tak istotny na całym kontynencie, że w 2020 roku UE wprowadziła przepisy w postaci dyrektywy w sprawie wody pitnej. Zapewnia ona ramy dla każdego kraju, aby ocenić dostępność wody, jako krytyczny pierwszy krok w późniejszym rozwiązywaniu problemu wycieków. To początek, ale co robią firmy wodociągowe, aby skutecznie zająć się wyciekami już dziś?
Wiele sposobów na zatkanie wycieku
Techniki są bardzo zróżnicowane. W Australii Zachodniej spółka zajmująca się zarządzaniem zasobami wody Water Corporation wyszkoliła Kepa, pierwszego w kraju psa do wykrywania wody i wyszukiwania wycieków. Kep w ciągu jednego dnia jest w stanie zbadać nawet 5 km rur, podczas gdy ludziom wyposażonym w sprzęt do wykrywania akustycznego pokonanie tego samego dystansu zajęłoby nawet tydzień.
Niezależnie jednak od tego czy metodą wykrywania jest najlepszy przyjaciel człowieka, zdjęcia satelitarne poszukujące wilgotnych miejsc na ziemi, czy tradycyjne metody wykrywania dźwiękowego, najnowsza mobilna technologia komputerowa pomaga w szybkim usuwaniu przecieków, gdy zostaną już zidentyfikowane.
Wytrzymałe notebooki i tablety, takie jak Panasonic TOUGHBOOK, są przeznaczone do pracy w tym trudnym środowisku. Są one wykorzystywane do obsługi GPS i dostępu do map, aby zapewnić szybkie wyłączenie wody po przybyciu na miejsce wycieku, aż do wypełnienia raportów po zakończeniu naprawy.
Europa może mieć jeszcze wiele do zrobienia, aby rozwiązać swoje problemy z wodą, ale korzystając z systemów Panasonic, technicy będą mieli u swego boku niezawodne mobilne urządzenia komputerowe, które pomogą im zlokalizować i naprawić wycieki.
Autor: Tom Lauwers, Panasonic Mobile Solutions Business Division
Pokrzywdzenie wierzycieli to spenalizowane w art. 301 § 1 – 3 Kodeksu karnego przestępstwo dłużnika polegające na podejmowaniu przez niego działań majątkowych celem ograniczenia, lub całkowitego udaremnienia możliwości zaspokojenia wierzycieli z tego majątku. Podmiotem tego przestępstwa może być jedynie dłużnik, a by wypełniły się jego znamiona, pokrzywdzonych, czy też potencjalnie pokrzywdzonych, musi być co najmniej kliku. Udaremnianie lub uszczuplanie zaspokojenia jednego wierzyciela penalizuje art. 300 § 1 i 2 KK.
Przeniesienie majątku na nową firmę
Zgodnie z art. 301 § 1 kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli udaremnia lub ogranicza zaspokojenie ich należności przez to, że tworzy w oparciu o przepisy prawa nową jednostkę gospodarczą i przenosi na nią składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Przedmiotem tego przestępstwa jest więc tworzenie przez dłużnika nowej jednostki gospodarczej i przenoszenie na nią składników swojego majątku. Zgodnie z definicją Ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców, przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, wykonująca działalność gospodarczą. Są nimi także wspólnicy spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej. Jednostka gospodarcza w rozumieniu art. 301 § 1 K.k. to również każdy inny podmiot prowadzący zorganizowaną działalność zarobkową, wykonywaną we własnym imieniu w sposób ciągły. Będą to więc jednostki prowadzące działalność gospodarczą w formie pozostałych rodzajów spółek, fundacji, stowarzyszeń, spółdzielni, czy osób prawnych kościoła lub związku wyznaniowego. Ponieważ przepis wyraźnie stanowi o tworzeniu nowej jednostki, znamion omawianego przestępstwa nie wypełni np. przekształcenie spółek.
Co do zasady ten rodzaj przestępstwa dłużnika na szkodę wierzycieli wyróżnia się na tle innych brakiem konieczności wystąpienia przesłanki bezpośredniego zagrożenia niewypłacalnością lub upadłością dłużnika. Warunkiem wypełnienia jego znamion jest istnienie zobowiązania względem kliku wierzycieli jeszcze zanim sprawca (dłużnik) powoła do życia nową jednostkę gospodarczą i przeniesie na nią składniki swojego majątku.
Doprowadzenie do swojej upadłości lub niewypłacalności
Przesłanka doprowadzenia przez dłużnika do własnej niewypłacalności lub upadłości ustanowiona została w art. 301 § 2. Przepis ten stanowi, że działanie takie z pokrzywdzeniem kliku wierzycieli również podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Do wypełnienia znamion tego przestępstwa koniecznym jest zamierzone trwonienie majątku, udaremniające lub utrudniające zaspokojenie wierzycieli. Przypisanie odpowiedzialności za ten czyn możliwe więc będzie w przypadku doprowadzenia do skutku w postaci upadłości lub niewypłacalności dłużnika.
Niedbałe, lekkomyślne rozporządzenie majątkiem przez dłużnika mającego zobowiązania wobec kilku wierzycieli, którego skutkiem będzie doprowadzenie do swojej niewypłacalności lub upadłości, zostało spenalizowane w § 3: „Kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli w sposób lekkomyślny doprowadza do swojej upadłości lub niewypłacalności, w szczególności przez trwonienie części składowych majątku, zaciąganie zobowiązań lub zawieranie transakcji oczywiście sprzecznych z zasadami gospodarowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
Do oceny sądu należeć będzie, czy konkretne działania dłużnika w danych okolicznościach można uznać za oczywiście sprzeczne z zasadami gospodarowania.
Autor: Robert Nogacki, partner zarządzający Kancelarii Prawnej Skarbiec specjalizującej się w doradztwie prawnym, podatkowym oraz strategicznym dla przedsiębiorców
Z danych policji wynika, że w Polsce rośnie liczba wykrywanych przypadków prania brudnych pieniędzy. Pomiędzy 2017 a 2020 rokiem odnotowano 65% wzrost liczby wszczętych postępowań dotyczących tego przestępstwa, a liczba stwierdzanych przypadków wzrosła w tym samym czasie o prawie 75%. I choć wolumenowo nie są to zatrważające wartości, to na przestrzeni lat widać wyraźną tendencję wzrostową.
W 2020 roku stwierdzono w Polsce 638 przypadków prania brudnych pieniędzy, czyli wpuszczania do obiegu gospodarczego dochodów pochodzących z działalności przestępczej w celu nadania im „legalnego” charakteru. W 2017 roku było 365 takich przypadków.
Niepokojąca dynamika wzrostu dotyczy ogółu przestępstw określanych jako gospodarcze, czyli zorganizowanej przestępczości dotyczącej VAT-u, oszustw na portalach aukcyjnych czy podrabiania markowych produktów.
Jednocześnie ubiegłoroczny Bazylejski Indeks AML, niezależny raport oceniający ryzyko prania pieniędzy i finansowania terroryzmu (ML/TF) na całym świecie, wskazuje na średni globalny wzrost ryzyka prania pieniędzy w 110 ocenianych jurysdykcjach, pomimo zintensyfikowanych działań legislacyjnych zmierzających do zapobiegania temu procederowi. Przestępcy zdają się być o krok przed regulatorami.
Fazy prania brudnych pieniędzy
Proces wprowadzenia brudnych pieniędzy do systemu bankowego oraz do legalnego obrotu finansowego zazwyczaj dzieli się na 3 fazy. Mowa tu o: lokowaniu, maskowaniu i integrowaniu. Co istotne nierzadko poprzedza je faza zmiany miejsca ulokowania środków. Przykładem takiego działania może być transfer kapitału między krajami, przemyt, inwestycja w złoto, biżuterię, a w dalszej kolejności przewiezienie dóbr i upłynnienie ich w innym państwie. Na etapie lokowania wykorzystuje się metody umożliwiające obejście kontroli bankowych, m.in.:
· structuring, czyli dzielenie wpłat (fikcyjne osoby dokonują niewielkich wpłat poniżej progu rejestracji),
· smurfing, czyli rozdrabnianie wpłat (wiele podstawionych osób dokonuje małych wpłat),
· refining, wymiana banknotów (polega na wymianie walut o wartościach, które nie podlegają obowiązkowi rejestracji, przez osoby podstawione)
· blending, polega na mieszaniu pieniędzy czystych i brudnych – (np. myjnie, restauracje albo kasyna).
Layering czyli maskowanie
Maskowanie jest działaniem polegającym na zatarciu wszelkich możliwych śladów, które mogą prowadzić do prawdziwego źródła kapitału. W tej fazie dokonywanych jest wile przelewów pieniężnych do różnych banków poprzez elektroniczne systemy przekazywania środków. Wtedy też występuje handel dobrami ekskluzywnymi, takimi jak kamienie szlachetne, czy złoto.
Integration czyli integracja
Celem tej fazy jest przywrócenie wypranych środków do systemu gospodarczego. Środki mają już pozory legalności, o czym świadczyć mają dowody takie jak wydane dokumenty bankowe czy dokumenty z organizacji gospodarczych. Na tym etapie wykorzystywane są m.in. fikcyjne sprzedaże, restauracje jak również smurfing.
Gdzie przestępcy najchętniej „piorą pieniądze”?
Do prania brudnych pieniędzy przestępcy najchętniej wykorzystują przedsiębiorstwa usługowe, takie jak myjnie, pralnie, hotele, siłownie czy restauracje. Tego rodzaju punkty są o tyle użyteczne z punktu widzenia grup przestępczych, że trudno jest określić w ich przypadku istotę przepływów transakcji.
Jednak wraz z rozwojem technologii i elektronicznych form płatności przestępcy przenoszą tzw. pralnie do świata cyfrowego. Z danych Krajowej Oceny Ryzyka Prania Pieniędzy Oraz Finansowania Terroryzmu opublikowanych przez Ministerstwo Finansów w 2019 roku wynika, że najbardziej podatne na wykorzystanie w celu prania brudnych pieniędzy są elektroniczne usługi płatnicze oferowane przez poza bankowe podmioty. W tym scenariuszu dochodzi do transferu środków pochodzących z nielegalnych źródeł za pośrednictwem dostawców internetowych, w tym nieformalnych systemów do transferu pieniędzy. Do obarczonych wysokim prawdopodobieństwem zaangażowania nielegalnych środków należą też bezgotówkowa wymiana walut, połączona z transferem środków, czy handel kryptowalutami. Skalę zjawiska obrazuje raport firmy Chainalysis z 2021 r. zajmującej się analizą blockchain, którego autorzy stwierdzają, że z szacowanych na 21,4 mld USD transakcji kryptowalutowych w 2019 r. działalność przestępcza stanowiła około 2,1 proc. (450 mln USD).
Trendy w walce z przestępczością prania pieniędzy
Na przeciwdziałanie praniu brudnych pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (AML/CFT) przeznaczane są ogromne środki. Co roku na ten cel wydawanych jest od 715 mld do 1,87 bln euro na całym świecie. Takie kwoty nie dziwią biorąc pod uwagę skalę zjawiska. Transakcje finansowe związane z handlem w latach 2006 – 2015 w blisko 150 krajach rozwijających się aż w 27% były pozornie związane z bezprawnym finansowaniem. Ponadto w około 45% z nich doszło do przekazania środków finansowych do zagranicznych instytucji związanych z obrotem gotówkowym, co jest symptomatyczne dla mechanizmu prania pieniędzy. Z tego względu kraje świata próbują systematycznie nowelizować swoje przepisy w sposób adekwatny do istniejącego zagrożenia i nadążać za rozwiązaniami, które otwierają wciąż nowe możliwości przerzucania środków z nielegalnych źródeł.
Przykładowo Stany Zjednoczone w kwestii przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy wyróżniają dwa zakresy: działanie środków prewencyjnych (preventive or regulatory measures) oraz działanie prawa karnego (criminal measures). Ciekawy jest fakt, że początkowo prawo nakazywało rejestrowanie wszelkich transakcji pieniężnych powyżej 5 tys. dolarów. Z uwagi na zbyt dużą liczbę zgłaszanych transakcji próg ten został zwiększony do 10 tys. dolarów. USA jest ewenementem wśród krajów świata, gdyż jako jeden z niewielu wymaga zgłaszania wszelkich transakcji gotówkowych powyżej wskazanej ustawowej granicy. Warto podkreślić, że Stany Zjednoczone kwestię prania pieniędzy spenalizowały dość wcześnie, gdyż już w połowie lat 80 – od obowiązywania ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy (The Money Laundering Control Act).
Nasz zachodni sąsiad wprowadził szereg ciekawych rozwiązań legislacyjnych pozwalających skuteczniej wykrywać i przeciwdziałać przestępstwom prania pieniędzy i finansowaniu terroryzmu – m.in karalność nawet prób prania pieniędzy. Jednocześnie StGB (Strafgesetzbuch – niemiecki kodeks karny) przewiduje też zwolnienie z kary jeśli przestępca dobrowolnie zgłosi proceder właściwym organom. Warunkiem jest jednak, że w momencie zgłoszenia organy nie miały o nim wiedzy.
W Indiach z kolei ustawa o zapobieganiu praniu pieniędzy przewiduje konfiskatę mienia, które zrodziło się z takiego procederu lub było zaangażowane w taki mechanizm.
Polskie przepisy
W Polskim prawie penalizacja tego zjawiska nastąpiła stosunkowo późno, bo dopiero na mocy ustawy z 12.10.1994 r. o ochronie obrotu gospodarczego i zmianie niektórych przepisów prawa karnego (Dz.U. Nr 126, poz. 615). Obecnie art. 299 KK chroni dobro w postaci legalnego pochodzenia środków pieniężnych i innych wartości majątkowych. Penalizuje on wprowadzanie do obrotu gospodarczego środków pochodzących z przestępstwa. Przedmiotem przestępstwa prania brudnych pieniędzy są środki płatnicze, instrumenty finansowe, papiery wartościowe, wartości dewizowe, prawa majątkowe lub inne mienie ruchome, lub nieruchomości. Co istotne znamię „korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego” musi być udowodnione w postępowaniu karnym w taki sam sposób jak wszystkie pozostałe znamiona przestępstwa stypizowanego w art. 299 § 1 KK.” (R. A. Stefański (red.), Kodeks karny. Komentarz. Wyd. 4, Warszawa 2018).
Przestępstwo określone w § 1 ma charakter powszechny, zatem może zostać popełnione przez każdego. Natomiast w przypadku § 2, sprawcą może być wyłącznie pracownik lub osoba działająca w imieniu lub na rzecz banku, instytucji finansowej lub kredytowej, lub innego podmiotu, na którym na podstawie przepisów prawa ciąży obowiązek rejestracji transakcji i osób dokonujących transakcji. Ważne jest również to, że przestępstwem jest już samo przygotowanie do czynów określonych w § 1 i 2 art. 299 KK.
Jednocześnie ustawodawca uznał tu za obligatoryjne orzeczenie przepadku przedmiotów pochodzących bezpośrednio, albo pośrednio z przestępstwa, a także przepadek korzyści z tego przestępstwa, ewentualnie ich równowartości.
Podsumowanie
Pranie brudnych pieniędzy to problem globalny. Słabość prewencji, procedur i egzekucji prawa w jednym miejscu na świecie powoduje, że automatycznie staje się ono przyczółkiem przestępców i miejscem tworzenia anonimowych struktur umożliwiających pranie brudnych pieniędzy z całego świata. Te same konsekwencje i ryzyka niesie bezgotówkowy przepływ środków, którego nie ograniczają przecież państwowe granice i regulacje pojedynczych krajów. Dlatego rozwiązania i procesy przeciwdziałania tego rodzaju przestępczości muszą być projektowane także na globalną skalę.
Autor: Robert Nogacki, partner zarządzający, Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizująca się w doradztwie prawnym, podatkowym oraz strategicznym dla przedsiębiorców
Po śmierci spadkodawcy uprawnieni do spadku dzielą się nim zgodnie z przypadającymi im udziałami. Niektórzy kupują rzeczy namacalne, jak domy czy auta. Inni inwestują, z lepszym lub gorszym skutkiem. Zdarza się, że opłacają dzieciom studia, wydają wszystko na podróże, albo sprzedają mieszkanie i wyprowadzają w inny zakątek świata. Pieniądze już dawno wydane, gdy nagle, po kilkunastu latach, zjawia się była żona spadkodawcy z testamentem i żąda oddania spadku. Czy można się przed tym bronić? Tak – można wnioskować o podważenie każdego testamentu. Co ważne, nawet w przypadku fiaska takich starań, można dochodzić zachowku od testamentowego spadkobiercy.
Czy każdy testament da się podważać?
Testament to ostatnie oświadczenie woli zmarłego. Może ją wyrazić w postaci testamentu zwykłego, czyli w formie pisemnej, notarialnej lub urzędowej, albo jako tzw. testament szczególny, czyli ustny albo podróżny. A że oświadczenia woli mogą być obarczone wadami, każdy testament można podważyć. W zależności od jego formy może to być jednak mniej lub bardziej skomplikowane. Podważyć można nawet testament sporządzony w formie aktu notarialnego.
Czy każda osoba może podważyć testament?
Testament może podważyć każdy, kto ma w tym interes prawny. Co istotne, wcale nie musi być to członek najbliższej rodziny zmarłego ani spadkobierca. Może to być np. znajomy zmarłego, który twierdzi, że testament jest niezgodny z wolą spadkodawcy, lub że został sfałszowany. Warunkiem jest wykazanie interesu prawnego.
Jakie są okoliczności umożliwiające podważenie testamentu?
Przypadki, w których można podważyć testament zostały wskazane w art. 945 Kodeksu cywilnego. Testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony:
· w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli;
· pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby spadkodawca nie działał pod wpływem błędu, nie sporządziłby testamentu tej treści;
· pod wpływem groźby.
Punktów zaczepienia do podważenia testamentu jest wiele. Może to być przykładowo stan upojenia alkoholowego testatora (osoby sporządzającej testament), jego choroba psychiczna, jak również wprowadzenie go w błąd, np. poprzez przedstawienie pewnych faktów i zjawisk, które w rzeczywistości nie mają miejsca. Skrajną okolicznością jest groźba wobec osoby sporządzającej testament. Bojąc się o bezpieczeństwo własne, bądź bliskich, testator spisuje testament, który w rezultacie jest obarczony wadą oświadczenia woli. Wówczas takie wady są solidną podstawą do ubiegania się o podważenie spisanego testamentu. Co ważne, powyższe tyczy się wszystkich rodzajów testamentów. Zgodnie z art. 945 § 2 k.c., na nieważność testamentu z powyższych przyczyn nie można się powołać po upływie lat trzech od dnia, w którym osoba mająca w tym interes dowiedziała się o przyczynie nieważności, a w każdym przypadku po upływie dziesięciu lat od otwarcia spadku.
W jaki sposób podważyć testament?
Samo kwestionowanie poprawności i ważności testamentu jest niewystarczające, aby można go było uznać za bezskuteczny i nieważny. Aby to osiągnąć potrzebne jest wszczęcie postępowania sądowego. Każdy jego uczestnik, w tym wnioskodawca, ma prawo do podważenia ostatniej woli zmarłego. Podczas rozprawy przed sądem należy przedstawić dowody, które będą stanowić podstawę unieważnienia testamentu. Warto zaznaczyć, że podważenie testamentu, nawet tego znalezionego po latach, jest możliwe poprzez złożenie wniosku w trakcie postępowania o uchylenie postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku.
Ponadto, podważenie testamentu może mieć miejsce również w toku rozprawy m.in.: dotyczącej zapłaty zachowku czy wykonania zapisu testamentowego. Mówiąc wprost – każda sprawa w sądzie, która odnosi się do konkretnego spadku daje możliwość podważenia testamentu. W związku z powyższym, gdy takowa się toczy, nie ma konieczności zakładania kolejnej sprawy dotyczącej podważenia testamentu, choć oczywiście jest to dozwolone. Trzeba mieć jednak na uwadze, że podważenie może mieć miejsce wyłącznie przed sądem.
Jakie są skutki podważenia testamentu?
Sąd na podstawie przeprowadzonych dowodów może wydać stosowne postanowienie, w którym uzna nieważność testamentu. Wówczas taki dokument uważany jest za bezskuteczny, czyli jakby w ogóle nie istniał. Osoba, która podważa testament i wygra sprawę będzie dziedziczyć zgodnie ze stanem sprzed odnalezienia testamentu. Jeśli jednak przegra – to i tak może starać się o uzyskanie zachowku. Warto wspomnieć, że jeśli w wyniku podważenia testamentu okaże się, że został on sfałszowany, wtedy sprawcy grozi odpowiedzialność karna.
Podsumowanie
Samo odnalezienie testamentu, także po wielu latach, nie musi oznaczać dla dotychczasowych spadkobierców utratę majątku odziedziczonego i rozdzielonego przed tym faktem. Podjąwszy odpowiednie kroki praktycznie każdy, kto ma interes prawny może podważyć testament, niezależnie od formy jego sporządzenia. Istotne jest, by skutecznie dowieść nieważność dokumentu i zadbać o formalne aspekty tej procedury. Podważenie testamentu wymaga wykazania rzetelnych dowodów i argumentów, które zapewnią sukces w postępowaniu przed sądem.
Autor: Robert Nogacki, partner zarządzający, Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizująca się w doradztwie prawnym, podatkowym oraz strategicznym dla przedsiębiorców
Nie ma wątpliwości, że transport i spedycja stanowią jedne z najistotniejszych sektorów gospodarki. Bez nich nie byłoby regularnych dostaw towarów, zaopatrzenia sklepów czy zakładów. Jednocześnie transport towarów, zwłaszcza transgraniczny, zawsze generuje ryzyko powstania szkody. Które przepisy regulują usługi przewozowe? Jaki jest reżim odpowiedzialności przewidziany przez ustawodawcę? W tym artykule przyglądamy się kwestiom prawnym związanym z odpowiedzialnością po stronie przewoźnika.
Jakie przepisy regulują odpowiedzialność przewoźnika?
Zasady traktujące o odpowiedzialności za transportowany towar znajdziemy w dwóch aktach prawnych:
ustawa z dnia 15 listopada 1984 r., prawo przewozowe (dalej: prawo przewozowe),
konwencja o umowie międzynarodowego przewozu towarów z dnia 19 maja 195 r (dalej: konwencja CMR).
Przepisy krajowe stosuje się wtedy, gdy zarówno miejsce przyjęcia towaru, jak i miejsce jego odbioru są zlokalizowane na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Ustawa dotyczy przewozu osób i rzeczy wykonywanego odpłatnie przez uprawnionych przewoźników. Nie traktuje więc o transporcie lotniczym, morskim i konnym.
Za to konwencja międzynarodowa mówi o przewozach transgranicznych. Według artykułu 1 ust. 1 konwencji CMR, jej przepisy znajdują zastosowanie do (…) każdej umowy o zarobkowy przewóz drogowy towarów pojazdami, niezależnie od miejsca zamieszkania i przynależności państwowej stron, jeżeli miejsce przyjęcia przesyłki do przewozu i miejsce przewidziane dla jej dostawy, stosownie do ich przeznaczenia w umowie, znajdują się w dwóch różnych krajach.(…)
W rezultacie konwencja CMR odnosi się np. do przewozu towarów na popularnych trasach Polska-Belgia lub Polska-Niemcy. Istotne jest, aby chociaż jedna strona umowy przewozu przyjęła konwencję.
Interpretacja pojęcia szkody oraz zakresu odpowiedzialności
Szkodą w kontekście przewodu towarów to ilościowy lub jakościowy ubytek, który obniża jego wartość bądź uniemożliwia korzystanie z towaru. W praktyce jest to:
utrata towaru,
uszkodzenie towaru,
ubytek towaru.
Ponadto zarówno krajowe, jak i międzynarodowe przepisy uwzględniają w definicji szkody opóźnienie transportu.
Artykuł 65 ust. 1 prawa przewozowego wskazuje, że szkoda musi wystąpić w czasie między przyjęciem przesyłki do przewozu a jej wydaniem. Szkoda to również opóźnienie w dostawie towaru.
Za to konwencja CMR w artykule 17 obarcza przewoźnika odpowiedzialnością za całkowite lub częściowe zaginięcie towaru lub jego uszkodzenie, które miało miejsce między przyjęciem towaru a jego wydaniem, a także za opóźnienie dostawy.
Można więc zauważyć, że przesłanki odpowiedzialności według obu aktów prawnych są do siebie bardzo zbliżone. Aby zaistniała odpowiedzialność przewoźnika, konieczne jest łączne spełnienie poniższych przesłanek:
wystąpienie zdarzenia uzasadniającego powstanie odpowiedzialności (np. zwłoka w dostawie towaru),
szkoda (np. częściowe zepsucie się transportowanej żywności),
związek przyczynowo-skutkowy między zdarzeniem a szkodą.
Jak prawo krajowe ogranicza odpowiedzialność przewoźnika?
Mimo że przepisy na pierwszy rzut oka wydają się dość surowe i dotyczą odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, to oba akty prawne przewidują też liczne przesłanki, których spełnienie sprawia, że nie powstaje odpowiedzialność po stronie przewoźnika.
W artykule 65. Ust. 2 ustawy prawo przewozowe, wprowadzono zasadę, według której przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności, jeśli szkoda zaistniała:
z przyczyn występujących po stronie nadawcy lub odbiorcy, niewywołanych winą przewoźnika,
w związku z właściwościami towaru,
wskutek siły wyższej.
W każdej z tych sytuacji ciężar dowodu spoczywa na przewoźniku. Samodzielnie musi więc udowodnić okoliczność przeciwną. Bez względu na to, odpowiedzialność za utratę, uszkodzenie, czy ubytek (jednak nie opóźnienie!) nie powstanie, jeśli przewoźnik wykaże, że szkoda w owym zakresie zaistniała w wyniku jednej z poniższych przyczyn:
nadania pod nazwą niezgodną z rzeczywistością, nieścisłą lub niedostateczną rzeczy wyłączonych z przewozu lub przyjmowanych do przewozu na warunkach szczególnych albo niezachowania przez nadawcę tych warunków (np. przy przewozie leków lub materiałów biotechnologicznych),
braku, niedostateczności lub wadliwości opakowania rzeczy, narażonych w tych warunkach na szkodę wskutek ich naturalnych właściwości (np. niewłaściwe opakowanie towarów wykonanych ze szkła),
szczególnej podatności rzeczy na szkodę wskutek wad lub naturalnych właściwości (np. przewóz łatwo psujących się owoców),
ładowania, rozmieszczania lub wyładowywania rzeczy przez nadawcę lub odbiorcę,
przewozu przesyłek, które zgodnie z umową lub przepisami powinny być dozorowane, jeżeli szkoda wynika z przyczyn, którym miał zapobiec dozorca (np. materiały promieniotwórcze, broń, amunicja).
Po wykazaniu jednej z tych przesłanek, powstaje ustawowe domniemanie jej prawdziwości. Z kolei dowód przeciwny musi zostać przedstawiony przez drugą stronę sporu.
Według artykułu 70 prawa przewozowego, przewoźnik nie jest odpowiedzialny również za szkody będące efektem niewykonania lub nienależytego wykonania polecenia zmiany umowy przewozu (nie dzieje się tak wyłącznie wtedy, gdy polecenia te pochodziły od osób uprawnionych – nadawcy lub odbiorcy towaru). Wówczas odszkodowanie jest wyliczane zgodnie z artykułem 80 prawa przewozowego.
Ubytki ilościowe
Prawo przewozowe zwalnia przewoźnika z odpowiedzialności za ubytek przesyłki, czyli zmianę masy lub ilości, jeśli przewoźnik:
nie sprawdził tych parametrów, gdyż nie miał takiego obowiązku,
dostarczył towar w stanie nienaruszonym chyba, że osoba uprawniona udowodni, że szkoda powstała w czasie między przyjęciem przesyłki do przewozu a jej wydaniem. Wymaga to jednak obalenia ustawowe domniemania przewidzianego w art. 6 ust. 2 prawa przewozowego.
Wskazanie materiałów, które ze względu na swoje właściwości fizykochemiczne naturalnie tracą na masie, nie jest trudne. Mogą być to chociażby rudy metali, niektóre pierwiastki takie jak siarka, a nawet cement, paliwa stałe, czy spirytus. W tym przypadku odpowiedzialność przewoźnika jest ograniczona do części ubytku, które przewyższa przyjęte normy – chyba że szkoda jest wynikiem przyczyn, które nie uzasadniają odwołania się do przepisów, np. kradzieży.
Problemem jest to, iż prawo przewozowe przewiduje możliwość wydania rozporządzenia określającego takie normy. Obowiązujące zarządzenie Ministra Transportu, Żeglugi i Łączności z dnia 16 stycznia 1989 roku w sprawie krajowych norm ubytków naturalnych niektórych artykułów przewożonych środkami transportu samochodowego (oraz jego odpowiednik dotyczący transportu kolejowego) zostało uchylone. Obecnie nie istnieją więc przepisy wykonawcze dotyczące tego zakresu.
Trzeba również podkreślić, że jeżeli szkoda powstała tylko częściowo z winy przewoźnika, to jego odpowiedzialność zostaje ograniczona jedynie do tego zakresu.
Wysunięcie roszczeń przeciw przewoźnikowi
Zgodnie z przepisami prawa przewozowego, uwzględnia się daleko idącą ochronę przewoźników w kwestii możliwości zgłaszania roszczeń. Duże znaczenie ma głównie artykuł 76, według którego przyjęcie przesyłki przez uprawnionego powoduje wygaśnięcie roszczeń z tytułu ubytku lub uszkodzenia. Wyjątkiem są sytuacje, w których:
szkodę stwierdzono protokolarnie przed przyjęciem przesyłki przez uprawnionego lub zaniechano tego z winy przewoźnika,
ubytek lub uszkodzenie powstały w wyniku winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika,
szkodę niedającą się zauważyć z zewnątrz uprawniony stwierdził po przyjęciu przesyłki i w terminie 7 dni zażądał ustalenia jej stanu oraz udowodnił, że szkoda powstała między przyjęcie przesyłki do przewozu a jej wydaniem.
Przewoźnicy są również objęci krótkim terminem przedawnienia roszczeń, który wynosi 1 rok lub 2 miesiące w przypadku opóźnienia w doręczeniu.
Oprócz przedmiotowego ograniczania odpowiedzialności przewoźnika, w ustawie krajowej wprowadzono także limity dotyczące maksymalnej wysokości odszkodowania. Według artykułu 80 prawa przewozowego, w przypadku utraty lub ubytku żądane odszkodowanie może mieć równowartość:
ceny wskazanej na rachunku dostawcy lub sprzedawcy,
ceny wynikającej z cennika obowiązującego w dniu nadania przesyłki,
rzeczy tego samego rodzaju i gatunku w miejscu i czasie ich nadania.
Jeśli chodzi o przesyłki z deklarowaną wartością, odszkodowanie ogranicza się do tej wartości albo jej części w przypadku ubytku. Wyjątek stanowi sytuacja, w której przewoźnik udowodni, że wartość danej rzeczy była niższa. Z kolei gdy w towarze powstanie ubytek, odszkodowanie jest ograniczone do procentowego udziału ubytku w wartości kompletnej rzeczy.
Poza odszkodowaniem, przewoźnik ma również obowiązek zwrotu przewoźnego oraz innych kosztów związanych z przewozem przesyłki – całościowo lub częściowo, zależnie od konkretnej szkody. Jeśli w wyniku zwłoki powstanie inna szkoda niż w towarze, koszty należy zwrócić w podwójnej wysokości. Ustawowe ograniczenia wysokości odszkodowania nie będą obowiązywać, jeśli szkoda powstanie w wyniku winy umyślnej albo rażącego niedbalstwa przewoźnika.
Odpowiedzialność za przewóz towaru według konwencji CMR
W konwencji międzynarodowej znajdziemy przede wszystkim zobowiązanie przewoźnika do sprawdzenia:
danych w liście przewozowym, które dotyczą ilości, cech i numerów towaru,
widocznego stanu towaru i opakowania,
ilości towaru na taborze – na żądanie nadawcy i przy zastrzeżeniu zwrotu wydatków poniesionych z tego tytułu.
Warto podkreślić, że nie chodzi tutaj o szczegółową, gruntowną inspekcję, tylko o wstępne zweryfikowanie, czy towar bądź opakowania nie są w jakiś sposób uszkodzone i zostały prawidłowo zapakowane na czas transportu. Mimo że nie wypracowano jednolitej linii orzeczniczej w kwestii stopnia zapobiegliwości przewoźnika, to wskazuje się na zasadność dochowania staranności, której można oczekiwać od profesjonalisty.
Ma to szczególne znaczenie przy przewozie towarów wrażliwych. Jeżeli przewoźnik deklaruje, że specjalizuje się w transporcie jakiegoś materiału, powinien wykazać wyższy poziom staranności. Może polegać to na sprawdzeniu:
szczelności i stabilności butli ze stężonymi kwasami,
temperatury lodu lub suchego lodu przy przewozie odczynników biochemicznych,
pH roztworu chemicznego za pomocą kwasomierza.
Jeśli przewoźnik nie ma takiej możliwości, warto aby odnotował stosowne zastrzeżenia w liście przewozowym. Jest to na tyle ważne, że w przypadku braku umowy, list przewozowy jest traktowany jako dowód zawarcia umowy, jej warunków i przyjęcia towaru przez przewoźnika.
Według artykułu 9 konwencji CMR brak zastrzeżenia powoduje domniemanie, że towar i jego opakowanie były w dobrym stanie, a liczba sztuk towaru, ich cechy i numery – zgodne z tymi, które podano w liście przewozowym.
Ograniczenia odpowiedzialności przewoźnika w prawie międzynarodowym
Trochę inaczej niż według prawa krajowego prezentuje się sytuacja przewoźnika na gruncie konwencji CMR. Zgodnie z brzmieniem artykułu 17 ust. 2, przewoźnik będzie zwolniony z odpowiedzialności, jeśli zaginięcie, uszkodzenie lub opóźnienie zaistniało w wyniku:
winy osoby uprawnionej.
zlecenia wydanego przez osobę uprawnioną,
wady własnej towaru,
działania siły wyższej.
Według artykułu 10 konwencji CMR opóźnienie w przewozie towaru ma miejsce wtedy, gdy nie został on dowieziony na umówiony czas lub – w przypadku braku terminu umownego – czas przewozu przekracza czas, który byłby wystarczający dla starannego przewoźnika. Na gruncie art. 17 ust. 4 konwencji CMR odpowiedzialność przewoźnika nie powstanie wtedy, gdy zaginięcie lub uszkodzenie towaru powstanie z powodu:
użycia pojazdów otwartych i nieprzykrytych opończą, jeżeli taki obowiązek odnotowano w liście przewozowym,
braku lub wadliwego opakowanie towaru, który z tego względu narażony jest na zaginięcie lub uszkodzenie,
manipulowania, ładowania, rozmieszczania lub wyładowania towaru przez nadawcę albo odbiorcę lub osoby działające na ich rachunek,
działania naturalnych właściwości towarów, które mogą doprowadzić do samoistnego zaginięcia albo uszkodzenia towaru (np. działanie rdzy, wyciek, wyschnięcie, zepsucie),
niewystarczająco lub błędnie oznaczone przesyłki,
przewozu żywych zwierząt.
Trzeba przy tym zaznaczyć, że jeśli przewoźnik jest odpowiedzialny wyłącznie za niektóre przyczyny danej szkody, odpowiada tylko w danym zakresie. Nie ma przy tym możliwości powoływania się na wady pojazdu, którym realizuje przewóz ani na winę osoby, u której pojazd wynajął oraz jej pracowników.
Co prawda ciężar wykazania wystąpienia przyczyny wyłączającej odpowiedzialność jest po stronie przewoźnika. Jednak jeśli stwierdzi on dany powód, powstaje domniemanie zgodności z tym stwierdzeniem. Z kolei osoba uprawniona może przeprowadzić dowód przeciwny. Jeśli szkoda powstanie w żywym inwentarzu lub w towarze, który wymagał zastosowania wyjątkowych warunków przewozu, przewoźnik musi udowodnić, że podjął środki odpowiednie do okoliczności lub zastosował się do przekazanych mu instrukcji.
Dochodzenie roszczeń w oparciu o konwencję CMR
W ramach dochodzenia roszczeń od przewoźnika, wymagane jest dochowanie aktu staranności od odbiorcy towaru, który powinien:
sprawdzić stan towaru,
zgłosić nieprawidłowości przewoźnikowi (a nie nadawcy!),
zabezpieczyć dowody wystąpienia szkody, jej rozmiaru i okoliczności powstania.
Zgłoszenia należy dokonać w terminie 7 dni od daty dostawy (w przypadku utraty lub uszkodzenia) lub 21 dni od daty dostawy (w przypadku opóźnienia). W innym przypadku uznaje się, że odbiorca otrzymał towar zgodny z umową.
Termin siedmiu dni nie obowiązuje, jeśli towar został sprawdzony przez odbiorcę i przewoźnika – chyba że wada była ukryta i nie było możliwe jej uprzednie wykrycie.
Odszkodowanie na gruncie prawa międzynarodowego
W celu obliczenia wysokości odszkodowania za uszkodzony towar (według artykułu 23 ust. 1 konwencji CMR) uwzględnia się wartość towaru w miejscu i czasie przyjęcia go do przewozu. Za to samą wartość danego towaru można wyliczyć według:
cen giełdowych,
bieżącej ceny rynkowej,
zwykłej wartości towarów tego samego rodzaju i jakości.
Z zasady odszkodowanie nie może przekroczyć 8,33 jednostki rozliczeniowej za każdy kilogram brakującej wagi brutto. Wyjątkiem są sytuacje, w których zadeklarowano wartość towaru lub specjalny interes w jego dostarczeniu. Jednostką rozliczeniową określamy specjalne prawo ciągnienia przeliczane za każdym razem na walutę krajową w ramach sporu sądowego.
Poza odszkodowaniem, zwrotowi podlega również przewoźne, cło i inne opłaty poniesione w związku z usługą przewozu towarów. W razie obniżenia wartości przesyłki, odszkodowanie powinno odpowiadać temu spadkowi wartości. Jeśli spadek wartości będzie na tyle duży, że towar nie nadaje się do użycia, odszkodowanie wypłaca się tak, jak za utratę przesyłki.
Jak więc skutecznie zabezpieczyć interesy przewoźnika?
Aby skutecznie chronić interesy przewoźnika i zagwarantować jasne warunki współpracy, należy sporządzić przede wszystkim odpowiednio skonstruowaną umowę przewozu. Kontrakt powinien uwzględniać regulację najważniejszych kwestii, takich jak:
dopuszczalna wysokość naturalnych ubytków,
podmiot odpowiedzialny za ładowanie i rozładowywanie towaru,
zabezpieczenie przesyłki,
nadzór nad towarem specjalnego przeznaczenia,
dokładne określenie wyjściowej wagi oraz ilości przewożonego towaru.
Trzeba pamiętać również, aby stosowne informacje zostały udostępnione w liście przewozowym. Spory na gruncie prawa transportowego z zasady rozpatruje się indywidualnie. Chociaż nie istnieje zbyt wiele przepisów, które regulują ten sektor, to są one dość skomplikowane, z kolei konstrukcje prawa krajowego czasem zastępują rozwiązania stosowane w relacjach międzynarodowych.
W większości sytuacji dobrym pomysłem jest więc skorzystanie ze wsparcia kancelarii prawnej, która przygotuje i zaopiniuje kontrakt oraz – w razie potrzeby – będzie reprezentować interesy firmy przewozowej, nadawcy, czy odbiorcy przed sądem.
Zaparkowanie samochodu w centrum Warszawy, Wrocławia czy Krakowa to niemałe wyzwanie. Na zagęszczający się ruch uliczny wpływa wiele czynników, wśród których istotną rolę odgrywa między innymi czasochłonne poszukiwanie miejsca parkingowego przez zmotoryzowanych. Zgodnie z raportem „Parkingi a transport zbiorowy w miastach”, może ono generować nawet 25-30% dodatkowej aktywności pojazdów na drogach.
Korki negatywnie wpływają na stan środowiska naturalnego – dodatkowe emisje gazów cieplarnianych, uciążliwy hałas oraz na samopoczucie kierowców – zniecierpliwienie, frustracja i stres. W rozwiązaniu tych wyzwań może pomóc uwolnienie niewykorzystanego potencjału istniejących parkingów poprzez ich digitalizację.
Metropolie a ekonomia współdzielenia
Nie jest tajemnicą, że poruszanie się po miejskich drogach w godzinach szczytu nie należy do przyjemności – rosnąca liczba samochodów, korki i żmudne poszukiwania miejsc postojowych są głównymi czynnikami obniżającymi jakość życia w metropoliach. W tym samym czasie promuje się ideę zrównoważonego rozwoju, która zakłada między innymi uwolnienie centrów od ruchu samochodowego. Ponadto, w planach zagospodarowania miast coraz częściej wyznaczane są nowe tereny zielone w miejsce budowy nowych parkingów. Kierowcy z zaniepokojeniem przyjmują informacje o braku perspektyw na tworzenie kolejnych przestrzeni postojowych – czy jednak jest prawdą, że miasta potrzebują kolejnych parkingów? A może istniejące parkingi nie są odpowiednio wykorzystywane?
Bardzo często na pierwszej linii frontu opisywanego wyzwania stają władze samorządowe – rozumieją one, że rosnące natężenie ruchu ulicznego i niedobór miejsc parkingowych są dodatkowo pogłębiane między innymi przez postępującą urbanizację i migrację ludności do dużych ośrodków miejskich. Z tego względu na popularności zyskuje tzw. ekonomia współdzielenia (ang. sharing economy), którą dotychczas można było obserwować głównie w ramach krótkoterminowego wypożyczania samochodów, rowerów oraz elektrycznych skuterów i hulajnóg. Współdzielić można jednak nie tylko pojazdy, ale i miejsca parkingowe.
Dzięki integracji z odpowiednio zaprojektowanym oprogramowaniem, parking w biurowcu może być efektywnie wykorzystywany przez kilka firm w trybie zmianowym, a w trakcie weekendów – udostępniany okolicznym mieszkańcom. Również parking hotelowy poza sezonem może być otwarty dla kierowców zewnętrznych, co generuje dodatkowy przychód. Potencjał parkingów nie jest w pełni wykorzystywany również ze względu na ich niedostateczne oznakowanie – w informowaniu o ich lokalizacji mogą pomóc odpowiednie aplikacje mobilne.
Nowoczesna technologia pozwala na lepsze wykorzystanie parkingów – mobilne aplikacje zintegrowane ze zdigitalizowanymi obiektami są w stanie informować w czasie rzeczywistym o wolnych miejscach parkingowych, pozwalają na szybką płatność za postój i z pomocą GPS prowadzą na wybrany parking. Digitalizacja procesu parkingowego sprawia, że kierowcy mogą zapomnieć o płatnościach gotówką przy kasie i papierowych biletach. Nie trzeba dodawać, że skrócenie czasu jazdy autem ma przełożenie na redukcję emisji spalin. Włodarze miast i prywatni inwestorzy dostrzegają coraz wyraźniej, że idea smart city i cyfryzacja parkingów przestają być atrakcyjnym urozmaiceniem miejskiego krajobrazu – stają się natomiast niezbędnym elementem życia w mieście przyjaznym ludziom.
Autor: Maciej Cichoński, PMO&Hospitality Director, NaviParking
Od tygodni żyjemy w cieniu rosnącego zagrożenia dla bezpieczeństwa cyberprzestrzeni. I chociaż głównym celem ataków są obecnie instytucje państwowe Ukrainy i Rosji, nie możemy zakładać, że działania te nie rozprzestrzenią się na inne sektory czy kraje. Cyfrowa wojna, która przez niektórych została już uznana za światową, w przeciwieństwie do działań militarnych, nie ma granic terytorialnych. Dlatego też w Polsce wciąż obowiązuje trzeci stopień alarmowy CHARLIE-CRP. Wskazuje on na wysokie zagrożenie o charakterze terrorystycznym dla infrastruktury krytycznej. W związku z tym, zarówno firmy prywatne, jak i cały sektor publiczny powinien dziś traktować bezpieczeństwo cyfrowe w sposób priorytetowy i kompleksowy.
Trzy podstawowe elementy polityki cyberbezpieczeństwa, które pozwolą w kompleksowy sposób ochronić systemy IT przed atakami cyfrowymi przedstawia Sebastian Wąsik, Country Manager na Polskę w firmie baramundi software.
Centralne zarządzanie punktami końcowymi
Według najnowszych danych GUS, aż 79 proc. przedsiębiorstw w Polsce wyposaża swoich pracowników w urządzenia przenośne, pozwalające na mobilny dostęp do Internetu. Jednocześnie, zaledwie 37 proc. stosuje VPN, zapewniający bezpieczne połączenie z siecią. Zabezpieczenie wszystkich firmowych urządzeń, zwłaszcza tych, które są wykorzystywane podczas pracy zdalnej, nabiera dziś szczególnego znaczenia. Dodatkowo, ze względu na stale rosnącą liczbę punktów końcowych w przedsiębiorstwach, zadanie to staje się coraz bardziej skomplikowane. W utrzymaniu kontroli nad rozproszoną i rozległą infrastrukturą informatyczną pomagają narzędzia klasy UEM, służące do ujednoliconego zarządzana punktami końcowymi. Przykładem takiego rozwiązania jest system baramundi Management Suite, który pozwala kontrolować cały cykl życia wszystkich urządzeń firmowych oraz egzekwować na nich politykę bezpieczeństwa organizacji. Stosując narzędzie UEM, administrator IT dba o regularne aktualizacje systemów, skanowanie urządzeń pod kątem podatności czy wdrażanie poprawek bezpieczeństwa, co jest kluczowe dla maksymalnego zabezpieczenia firmowych komputerów czy laptopów.
Zabezpieczenie smartfonów
Bardzo istotnym elementem infrastruktury informatycznej, który powinien obecnie podlegać szczególnym procedurom z zakresu cyberbezpieczeństwa są urządzenia mobilne, takie jak smartfony czy tablety. Coraz więcej pracowników instaluje na swoich prywatnych urządzeniach firmowe aplikacje, np. pocztę e-mail. Z drugiej strony, osoby, którym firmy zapewniają służbowe telefony, często wykorzystują je do celów prywatnych. Cyberprzestępcy mogą przedostać się do takiego urządzenia wykorzystując „furtki” w aplikacjach, otrzymując tym samym dostęp do wrażliwych informacji. Warto więc włączyć mobilne urządzenia pracowników do polityki bezpieczeństwa organizacji. Obecnie na rynku dostępne są zaawansowane rozwiązania, które zapewniają ochronę danych służbowych bez ingerencji w prywatne zasoby użytkownika. Rozwiązanie Enterprise Mobility Management w baramundi Management Suite pozwala na stworzenie na smartfonach dwóch odrębnych profili – służbowego i prywatnego. Na profilu biznesowym możliwe jest zastosowanie szczególnych procedur wzmacniających jego bezpieczeństwo. Drugi profil jest całkowicie prywatny, a administratorzy IT nie mają do niego dostępu. Dzięki temu, możliwe staje się niemal całkowite oddzielenie danych użytkownika od tych firmowych oraz zastosowanie szczególnych procedur bezpieczeństwa w stosunku do aplikacji i systemów biznesowych.
Budowanie świadomości z zakresu cyberbezpieczeństwa
Kevin Mitnick, jeden z najbardziej znanych hakerów na świecie powiedział kiedyś, że system bezpieczeństwa jest tak silny, jak jego najsłabsze ogniwo, czyli człowiek. O słuszności tych słów przekonywaliśmy się już wiele razy z doniesień medialnych o poważnych wyciekach danych. Stosowanie nawet najbardziej zaawansowanych zabezpieczeń może okazać się daremne, jeżeli pracownicy nie mają podstawowej wiedzy czy świadomości z zakresu bezpieczeństwa cyfrowego. Przeprowadzanie regularnych szkoleń dla pracowników z obszaru cyberbezpieczeństwa to absolutna podstawa. W ramach działań edukacyjnych i uświadamiających, firmy mogą również przeprowadzić symulowany atak phishingowy, aby sprawdzić, w jaki sposób zachowają się pracownicy – czy rozpoznają, że coś jest nie w porządku i zgłoszą to działom IT, czy też staną się ofiarą i klikną w zainfekowany link. Obecnie, cyberprzestępcy coraz częściej za cel wybierają zwykłych pracowników, którzy nieświadomie mogą „wpuścić” ich do firmowej sieci. Budowanie świadomości z zakresu zagrożeń cyfrowych powinno być dzisiaj jednym z podstawowych elementów polityki cyberbezpieczeństwa każdej firmy i instytucji.
Te trzy elementy, choć z całą pewnością nie pokrywają wszystkich metod zabezpieczenia organizacji przed cyberatakami, pozwolą na zapewnienie podstawowej ochrony infrastruktury informatycznej. Warto więc w sposób kompleksowy traktować cyberbezpieczeństwo organizacji, wdrażając narzędzia, takie jak UEM czy EMM oraz zwiększając świadomość użytkowników na temat bezpiecznych zachowań w sieci i potencjalnych zagrożeń.
Autor: Sebastian Wąsik, Country Manager na Polskę w baramundi software AG
Wprowadzona ulga dla wspierających sport, kulturę i edukację jest atrakcyjnym instrumentem umożliwiającym podatnikom podejmowanie działań marketingowych, promocyjnych, biznesowych oraz wsparcie działalności istotnej dla społeczeństwa, przy jednoczesnym korzystaniu z preferencji podatkowej. Odpowiednie ukształtowanie procesów w firmie oraz znajomość przepisów mogą pozwolić na znaczne oszczędności podatkowe.
Czego dotyczy ulga?
Ulga sponsoringowa została uregulowana w art. 18ee ustawy o CIT oraz art. 26ha ustawy o PIT. Zgodnie z tymi przepisami podatnik, który prowadzi działalność gospodarczą oraz osiąga przychody inne niż przychody z zysków kapitałowych może odliczyć od podstawy opodatkowania kwotę stanowiącą 50% kosztów uzyskania przychodów poniesionych na działalność:
sportową,
kulturalną w rozumieniu ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej,
wspierającą szkolnictwo wyższe i naukę
Kwota odliczenia nie może w roku podatkowym przekroczyć kwoty dochodu uzyskanego przez podatnika z przychodów innych niż przychody z zysków kapitałowych (kwoty dochodu z pozarolniczej działalności gospodarczej w przypadku podatników PIT). Ponadto ponoszone koszty nie mogą zostać zwrócone podatnikowi w jakiejkolwiek formie.
Ulgę rozlicza się w następnym roku podatkowym poprzez wypełnienie specjalnego formularza będącego załącznikiem do rocznej deklaracji rozliczeniowej CIT/PIT.
Koszty poniesione na działalność sportową
Ulga sponsoringowa jest preferencją podatkową, dlatego korzystanie z niej zostało ograniczone przez ustawodawcę. W przypadku wspierania działalności sportowej preferencja obejmuje wydatki na finansowanie klubu sportowego niedziałającego w celu osiągnięcia zysku, ponoszone na realizację następujących celów wpływających na poprawę warunków uprawiania sportu przez członków klubu sportowego lub zwiększających dostępność społeczności lokalnej do działalności sportowej prowadzonej przez ten klub:
realizację programów szkolenia sportowego,
zakup sprzętu sportowego,
pokrycie kosztów organizowania zawodów sportowych lub uczestnictwa w tych zawodach,
pokrycie kosztów korzystania z obiektów sportowych dla celów szkolenia sportowego,
sfinansowanie stypendiów sportowych i wynagrodzenia kadry szkoleniowej
Zatem nie każde wsparcie klubu będzie wiązało się z możliwością skorzystania z preferencji.
Kolejne wydatki objęte ulgą to wydatki na stypendium sportowe, czyli jednostronne, bezzwrotne świadczenie pieniężne, które jest przyznawane przez jednostki samorządu terytorialnego, ministra właściwego do spraw kultury fizycznej, organizacje pożytku publicznego lub kluby sportowe, za osiągnięcie określonego wyniku sportowego lub umożliwiające przygotowanie się do imprezy sportowej.
Ostatni wydatek na działalność sportową umożliwiający skorzystanie z ulgi to finansowanie imprezy sportowej niebędącej imprezą masową, zgodnie z odrębnymi przepisami. Jeżeli więc podatnik, chciałby zareklamować się na takiej imprezie i ponieść w związku z tym wydatek to mógłby go odliczyć 1,5 krotnie.
Koszty poniesione na działalność kulturalną
W przypadku działalności kulturalnej ulga został ograniczona podmiotowo do wydatków ponoszonych na finansowanie zarejestrowanych instytucji kultury oraz działalności kulturalnej realizowanej przez uczelnie artystyczne i publiczne szkoły artystyczne. Wszelkie wydatki przedsiębiorcy, niezależnie od ich charakteru, ponoszone na finansowanie ww. instytucji mogą korzystać z preferencji. W dużej części będą to wydatki związane z marketingiem oraz promocją. Dodatkowo podatnicy mogą wykorzystywać fakt wspierania takich instytucji w działaniach PRowych. W przypadku działalności kulturalnej ulga ma bardzo szerokie zastosowanie.
Koszty poniesione na działalność wspierającą szkolnictwo wyższe
W tym przypadku podatnicy mają różne drogi na skorzystanie z preferencji. W celu skorzystania z ulgi konieczne jest zawarcie umowy z uczelnią.
W ramach pierwszej drogi, uldze podlegają wydatki na finansowanie stypendiów, przez co podatnik może pełnić funkcję mecenasa nauki i wykorzystywać ten fakt w działalności marketingowej. Ponadto często negocjuje z uczelnią możliwość ekspozycji na uczelni co wpływa na pozyskiwanie pracowników z rynku i budowanie wartości marki.
Drugi katalog wydatków to finansowanie staży i praktyk zawodowych, dzięki czemu podatnicy mogą pozyskać pracownika, a jego koszty rozliczyć w ramach ulgi.
Ostatni katalog wydatków objętych preferencją to wydatki na rozwój pracowników i finansowanie różnego rodzaju studiów podyplomowych, dualnych czy specjalnych. Taki rodzaj wydatków często występuje u pracowników, głównie z uwagi na potrzebę rozwijania kompetencji pracowników, zwiększenie motywacji oraz zwiększenie katalogu benefitów pracowniczych. Biorąc pod uwagę korzyści wynikające z ulgi podatnicy powinni przeanalizować oferowane możliwości rozwoju pracowników w postaci szkoleń, kursów etc., ponieważ zmiana podejścia może prowadzić do dużych benefitów podatkowych.
Autor: Robert Nogacki, partner zarządzający Kancelarii Prawnej Skarbiec specjalizującej się w doradztwie prawnym, podatkowym oraz strategicznym dla przedsiębiorców
W tradycyjnym spojrzeniu bezpieczeństwo stanowi blokadę dla innowacyjności. Zespoły DevOps chcą mieć możliwość uwolnienia swojego potencjału i kreatywności oraz wdrażania technologii chmurowych, takich jak Docker, Kubernetes, PaaS i architektur bezserwerowych.
Jednakże kwestia bezpieczeństwa wiąże się z wprowadzaniem zasad i protokołów, które ograniczają wybór i wolność. Tym bardziej, jeśli bezpieczeństwo opiera się na odizolowanych od siebie rozwiązaniach i procesach operacyjnych. Takie fragmentaryczne podejście zwiększa złożoność oraz bardziej obciąża zespoły ds. bezpieczeństwa, które z kolei stają się bardziej defensywne w zarządzaniu ryzykiem.
99% oprogramowania komercyjnego zawiera przynajmniej jeden komponent open-source i ta powszechność czyni je celem. Nie dziwi więc fakt, że w 2021 roku nastąpił 650% wzrost liczby ataków na łańcuchy dostaw oprogramowania, których celem były luki w zabezpieczeniach w oddolnych społecznościach open source.
Pojedyncza luka może kosztować miliony w karach, a jeszcze więcej w utraconym zaufaniu. Przedsiębiorstwa muszą być świadome tego, jakie oprogramowanie open source wdrożyły i jak aktywnie nim zarządzają.
Zabezpieczenie się przed tymi zagrożeniami nie jest łatwym zadaniem. Nie należy bagatelizować kwestii zarządzania bezpieczeństwem we własnym zakresie oraz inwestycji w wiedzę i pracowników. „Czy wiesz, jakie oprogramowanie wdrożyłeś? Czy jest ono kompatybilne z zabezpieczeniami Twojej infrastruktury? Czy dysponujesz narzędziami identyfikacji luk w zabezpieczeniach? Czy potrafisz naprawić znalezione problemy?” To tylko niektóre z podstawowych pytań, jakie musi zadać sobie zespół ds. bezpieczeństwa.
Jeśli nie potrafi na nie odpowiedzieć, to co przedsiębiorstwo powinno zrobić? Przestać korzystać z oprogramowania open source? To jest równie ryzykowne. W 2021 r. wprowadzono sześć milionów nowych wersji oprogramowania open source, które pomogły przedsiębiorstwom wprowadzać innowacje, a ostatecznie także osiągać zyski.
Pozytywne podejście do kwestii bezpieczeństwa
Jest jeszcze inny sposób, aby ograniczyć nieodłączne zagrożenia związane z oprogramowaniem open source bez konieczności angażowania znacznych zasobów wewnętrznych. W ramach tego podejścia nie należy odpowiadać „nie”, gdy ktoś mówi: „Chcę spróbować tego, chcę pracować z tym narzędziem”. Bezpieczeństwo powinno raczej stać się powodem, dla którego możesz powiedzieć „tak”.
Bezpieczeństwo to zasadniczo kwestia kultury. A konkretnie: otwartej kultury. W otwartej kulturze innowacyjność i bezpieczeństwo nie stoją ze sobą w sprzeczności. Wzajemnie się przenikają. Chodzi o bezpieczeństwo i tworzenie oprogramowania, czyli DevSecOps.
Kwestia bezpieczeństwa nie jest już ograniczona do konkretnego zespołu w końcowej fazie tworzenia. Biorąc pod uwagę dzisiejsze szybkie cykle wydawnicze, bezpieczeństwo musi być traktowane priorytetowo i zostać włączone w przepływy pracy DevOps, a nie dopiero na etapie, gdy aplikacja ma być wdrożona w środowisku produkcyjnym.
Często wymaga to zmian organizacyjnych, innych praktyk pracy i „resetu kulturowego”.
78% przedsiębiorstw objętych badaniem Red Hat pt. „State of Kubernetes Security Report 2022” realizuje projekty DevSecOps, a 27% integruje i automatyzuje zabezpieczenia w całym cyklu życia aplikacji.
Jednakże bezpieczeństwo oprogramowania open source wykracza poza procesy wewnętrzne. To kwestia przewagi liczebnej: Ty kontra napastnicy. Cyberprzestępcy myślą jak programiści. W ten sposób planują swoje ataki. Tak więc, im więcej programistów po Twojej stronie, którzy szukają błędów i luk w kodzie, tym bezpieczniejszy jest ten kod i tym bardziej sfrustrowani będą atakujący.
Kluczem jest przejrzystość. Zmienia ona bezpieczeństwo z czegoś tajnego na coś, co jest wspólne. Każdy jest jego właścicielem, a wszystko dzieje się publicznie. Open source oznacza więcej osób, które mogą zidentyfikować lukę w zabezpieczeniach, więcej osób do jej zbadania, więcej do opracowania i przetestowania poprawki oraz więcej użytkowników końcowych świadomych i zdolnych do podjęcia działań.
Luki w zabezpieczeniach należy doceniać. Znajdź je szybko, napraw je szybko i ucz się na nich. Jest to wysiłek grupowy i spirala sukcesu, w której im więcej uczestników i otwartości, tym lepsze efekty. Porównajmy to z własnościowym spojrzeniem na bezpieczeństwo, które ostatecznie opiera się na świadomości i umiejętnościach stosunkowo niewielu osób.
Dużym wyzwaniem dla bezpieczeństwa oprogramowania open source jest to, że narzędzia i technologie DevOps – kontenery, Kubernetes, Docker, mikrousługi – zapewniają wiele opcji konfigurowania, które mogą wpłynąć na poziom bezpieczeństwa aplikacji. Błędna konfiguracja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa. Automatyzacja zarządzania konfiguracją, tak aby technologia (a nie człowiek) zapewniała barierę ochronną, ogranicza te problemy.
Poznaj swoje źródło
Liczy się jednak pochodzenie. Wiedza o tym, skąd pochodzi oprogramowanie open source, to Twoja pierwsza linia obrony. Jedną z najwspanialszych rzeczy w open source jest to, że przedsiębiorstwo dowolnej wielkości może swobodnie wdrażać technologie open source i używać ich. Minusem jest związana z tym inwestycja, którą należy poczynić, aby upewnić się, że projekty te są odpowiednio sprawdzone, zweryfikowane i zabezpieczone przez Twoich własnych programistów, zanim zostaną wprowadzone do produkcji.
Opcjonalnie możesz poszukać oprogramowania open source udostępnianego przez dostawców, którzy wykonują za Ciebie kontrole bezpieczeństwa i aktualizacje. Im mniej dostawców, od których uzyskujesz swoje oprogramowanie, tym mniej partnerów, którym musisz zaufać lub od których otrzymujesz wsparcie. Mniej systemów to także mniejsza złożoność, a więc mniej pracy do wykonania. Lista zakupów powinna zawierać:
oprogramowanie, które jest pozyskiwane ze zweryfikowanych i bezpiecznych sieci dystrybucji oraz certyfikowane pod kątem autentyczności;
kod, który jest przechowywany w bezpiecznych wewnętrznych repozytoriach;
pakiety, które są certyfikowane i silnie zabezpieczone przed manipulacją;
oraz podlegają minimalnym modyfikacjom kodu w okresie eksploatacji produktu.
Więcej niż bezpieczeństwo
Jeśli zostawisz bezpieczeństwo na koniec, to będzie ono przeszkadzać, przerywać pracę, ograniczać Cię, a w efekcie odciągać Twoją uwagę i zasoby od działań, które naprawdę mogą pomóc w rozwoju Twojego przedsiębiorstwa. Z kolei uwzględniane od samego początku – w pakiecie oprogramowania, procesach bezpieczeństwa dystrybutora i platformie wdrożeniowej – bezpieczeństwo napędza innowacje. Staje się niewidocznym, działającym w tle elementem, który zapewnia produktywność, a nie ją ogranicza.
Autor: Wojciech Furmankiewicz, Head of Technology & Solutions Red Hat w regionie Europy Środkowo-Wschodniej
Według najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego, w sierpniu inflacja bazowa, czyli nieuwzględniająca cen energii i żywności wzrosła do rekordowych 9,9 proc. To zły prognostyk, wskazujący, że szczyt dynamiki wzrostu cen jeszcze przed nami, a z nadmierną inflacją będziemy borykać się jeszcze przez dłuższy czas.
W obszarze powszechnego zainteresowania znajduje się najbardziej popularny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, uznawany jednocześnie za najbardziej miarodajny. Jednak banki centralne w podejmowaniu decyzji o wysokości stóp procentowych, kierują się także innymi wskaźnikami. Jednym z nich jest właśnie inflacja bazowa, nie uwzględniająca cen żywności i energii, a więc nie tylko składników najbardziej zmiennych, ale przede wszystkich tych, na których kształtowanie polityka pieniężna ma niewielki wpływ. Inflacja konsumpcyjna osiąga w Polsce poziom najwyższy od ćwierć wieku, za co w dużym stopniu odpowiadają właśnie ceny żywności, a przede wszystkim surowców energetycznych, a co za tym idzie prądu i gazu, wpływających na wzrost kosztów utrzymania mieszkania. W tegorocznym okresie letnim mieliśmy także do czynienia z nadspodziewanie wysokim wzrostem cen żywności. Tak więc inflacja uderza przede wszystkim w dwie kategorie, które mają największy udział w budżetach gospodarstw domowych. W dłuższym terminie ogranicza to popyt na dobra trwałego użytku, co niekorzystnie wpływa na koniunkturę gospodarczą. Dodatkowym czynnikiem, napędzającym inflację, jest sytuacja na rynku pracy, czyli rekordowo niskie bezrobocie i niedobory podaży pracy w wielu sektorach gospodarki. Dobra pozycja negocjacyjna pracowników wywiera presję na podnoszenie wynagrodzeń przez pracodawców. Pracownicy bronią się w ten sposób przed inflacją, ale jednocześnie wywołuje to podwójny efekt. Po pierwsze, sprzyja wzrostowi inflacji, gdyż firmy starają się przenieść wzrost kosztów na ceny wyrobów i usług, a po drugie, zmuszeni są do obniżania marż, a więc i zdolności rozwojowych, między innymi poprzez ograniczanie inwestycji.
Inflacja konsumencka przekłada się pośrednio także na inflację bazową, która w sierpniu była najwyższa w historii obliczania tego wskaźnika, czyli od początku 2001 r. Sięgająca 9,9 proc. dynamika inflacji bazowej wywierać będzie na Radę Polityki Pieniężnej presję do kontynuowania cyklu podwyżek stóp procentowych. Do tej pory większość prognoz ekonomistów zakładała, że wynosząca obecnie 6,75 proc. stopa referencyjna może w tym cyklu wzrosnąć do 7-7,5 proc.. Coraz bardziej prawdopodobny jednak wydaje się scenariusz, w którym stopy mogą być jeszcze wyższe. Najnowsza prognoza dość konserwatywnie nastawionej agencji ratingowej Fitch, sugeruje możliwość osiągnięcia przez stopę referencyjną NBP poziomu 7,5 proc. Jeśli jednak sprawdzą się negatywne prognozy, mówiące o jeszcze mocniejszym wzroście inflacji w pierwszych miesiącach przyszłego roku, możemy mieć do czynienia z kontynuacją podwyżek stóp procentowych. Jednocześnie o powrocie inflacji do celu, wyznaczonego przez bank centralny na 2,5 proc., z odchyleniem w obie strony o 1 punkt procentowy, możemy myśleć w perspektywie nawet 3-4 lat.
W ślad za podwyżkami stóp procentowych, w podwyższane jest także oprocentowanie lokat bakowych, czyli produktu obarczonego najmniejszym ryzykiem z punktu widzenia oszczędzających. Lokaty pozwalają ograniczyć destrukcyjny wpływ inflacji na oszczędności już niemal o połowę. Oferta depozytowa Inbanku nieustannie znajduje się w ścisłej czołówce, a jej cechą charakterystyczną jest konsekwencja w podwyższaniu oprocentowania, nie obarczona dodatkowymi warunkami i nie ograniczająca się do okresowych promocji.
Galopująca inflacja, ograniczenie dostępności surowców oraz napięta sytuacja geopolityczna budują poczucie niepewności zarówno u przedsiębiorców, jak i u konsumentów. Ciężko zachować optymizm, gdy ceny towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu 2022 r. wzrosły o 15,5% w porównaniu z analogicznym miesiącem w 2021 r. – wynika z danych GUS. Niestety rosnące ceny dóbr w Polsce nie zawsze są związane ze zwiększeniem wynagrodzenia. Mniej niż połowa zatrudnionych w Polsce przyznaje, że poziom ich wynagrodzenia wzrósł w ciągu ostatniego kwartału, obrazują to wyniki badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia w sierpniu 2022 r. Zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy coraz częściej dostrzegają ryzyko potencjalnej recesji – zdania ekonomistów są na ten temat podzielone, jednak wszyscy zgodnie przyznają, że przed nami trudne czasy. Dwa ostatnie lata nauczyły nas, że świat potrafi bardzo dynamicznie zmieniać się na naszych oczach, a biznes powinien zawsze szukać drogi do rozwoju mimo kolejnych przeciwności losu. Dlatego warto już teraz zwrócić większą uwagę na budowanie pozytywnych doświadczeń klientów, szczególnie gdy mogą zmieniać się ich nawyki konsumpcyjne.
Widzimy wyraźnie, że opinie klientów w 2022 r. stały się kluczowymi aktywami firm napędzającymi rozwój organizacji. Chcąc rozwijać biznes w czasie kryzysu, marki muszą zrozumieć, kim są ich klienci i pracownicy oraz jak wchodzą z nimi w interakcje na wszystkich etapach podróży zakupowych, oraz punktach styku. To najlepszy sposób na wprowadzenie innowacji umożliwiających spełnianie rosnących oczekiwań klientów, wzmocnienie odporności na zmiany oraz zagwarantowanie możliwie najlepszych doświadczeń.
Okres pandemii – zupełnie zmienił realia, w jakich przyszło funkcjonować zarówno klientom, jak i pracownikom wielu biznesów. W konsekwencji waga pozytywnego doświadczenia została dodatkowo wzmocniona, stworzyło to potrzebę ewolucji wielu usług, produktów i procesów. Tworząc strategię umacniania pozycji organizacji w kryzysie – warto zadać sobie pytanie, jak można wykorzystać nową rolę doświadczeń klientów i pracowników do wsparcia innowacyjności firm, podczas gdy te stale się zmieniają. To optymalizacja doświadczeń w czasie rzeczywistym z użyciem właściwych danych jest kluczem do sukcesu. Przewiduje się, że liderami zostaną firmy, które odkryją, jak wykorzystywać dane klientów do bieżącego monitorowania ich doświadczeń i rozwiązywania ewentualnych problemów, zamiast ograniczać się do pomiarów oraz analiz danych historycznych za pomocą programów CX i EX. Szczególnie że marki od dawna pozyskują opinie klientów za pomocą regularnych ankiet oceniających zadowolenie. Dobre wieści są takie, że w przyszłości nie będą musiały tego robić – źródłem informacji staną się sygnały i zachowania konsumentów we wszystkich punktach styku oraz w trakcie każdej interakcji.
Biznes nie powinien bać się gromadzenia informacji o doświadczeniach klientów – przeciwnie, powinien robić to w sposób śmiały i proaktywny. Na znaczeniu zyskuje natychmiastowe zdobycie informacji zwrotnej od klienta, jednak musi to odbywać się w sposób oczekiwany przez recenzentów usług czy towarów – tam, gdzie chcą się nimi podzielić, wtedy, kiedy chcą i w sposób, który preferują. Warto również pamiętać, aby nie robić z pozyskanych informacji narzędzia do karania dealerów i pracowników. Mają one służyć poprawie procesów i doświadczeń, które w konsekwencji powinny umacniać pozycję organizacji na rynku i pozwolić być „o krok” przed konkurencją.
Autor: Ryszard Regucki, Area Vice President Medallia
Na co warto zwrócić uwagę podczas wynajmu sali konferencyjnej? Jakie warunki i wyposażenie będzie pożądane?
Podczas organizacji szkolenia, wykładu, warsztatów lub innego spotkania wymagającego wynajęcia sali konferencyjnej musisz przeanalizować potrzeby grupy oraz prowadzącego, zanim zdecydujesz się zarezerwować odpowiedni lokal. Przykładem świetnie wyposażonego miejsca w Toruniu jest sala konferencyjna w Hotelu Nicolaus. Sprawdź, jakie cechy warto brać pod uwagę, jakiego rodzaju elementy wyposażenia przed dokonaniem rezerwacji?
Czym się kierować szukając sali konferencyjnej na wynajem?
Cena za wynajem sali konferencyjnej
Zanim zabierzesz się za przeglądanie ofert różnych sal, ustal, jakim budżetem dysponujesz. Stawki są bardzo zróżnicowane nawet na terenie jednego miasta. Wiele zależy od tego, gdzie znajduje się sala, jak jest wyposażona i jaki ma prestiż.
Wielkość sali
Oszacuj przewidzianą liczbę uczestników. Ilu jest chętnych na szkolenie, ile osób zaproszono na spotkanie? Pozyskanie tej wiedzy pozwoli Ci ustalić wielkość sali, którą potrzebujesz i ilość miejsc siedzących. Jeżeli organizujesz kameralne spotkanie, nie poleca się raczej wynajmowania zbyt dużej sali, nie tylko z uwagi na koszty, ale także na fakt, że garstka ludzi zebrana na dużej przestrzeni nie będzie wyglądać dobrze.
Lokalizacja sali konferencyjnej
Ogromny wybór różnego rodzaju sal daje szansę na znalezienie zarówno takiej w centrum dużego miasta z doskonałym dojazdem, jak i w odludnym miejscu, lecz z możliwością noclegu oraz innymi atrakcjami. Ta druga opcja fantastycznie sprawdza się w sytuacji szkoleń, warsztatów kilkudniowych lub połączonych z integracją.
Jakie wyposażenie sali konferencyjnej warto brać pod uwagę?
Wiele zależy od rodzaju organizowanego spotkania, branży itp. Najpopularniejszymi pomocami są jednak:
sieć Wi-Fi,
rzutnik multimedialny,
flipchart,
sprzęt audio, mikrofon, głośniki,
klimatyzacja.
Przed rezerwacją sali, dobrze jest sprawdzić rodzaj oświetlenia, układ sali oraz miejsc siedzących, wygodę foteli, a także dostępność parkingu. Dopytaj o możliwość zorganizowania przerwy kawowej. Wielu właścicieli sal konferencyjnych ma w swojej ofercie taką opcję za dodatkową opłatą.
Urządzenia Apple charakteryzują się ponadprzeciętną trwałością. W dużej mierze jest to zasługa solidnych materiałów wykorzystywanych w procesie produkcji. Choć standardy wytrzymałości są konsekwentnie podnoszone, nadal można wskazać części, które są wyjątkowo narażone na uszkodzenia mechaniczne. Dotyczy to głównie szklanych elementów.
Wystarczy chwila nieuwagi, aby smartfon upadł albo został stuknięty. Czasem nawet niepozorna kolizja może skutkować poważnymi konsekwencjami. W takich okolicznościach niestety nie można liczyć na gwarancję producenta. Nawet jeśli okres ochronny jeszcze się nie zakończył, to uszkodzenie mechaniczne stanowi przykład awarii wynikającej z błędu użytkownika. W związku z tym Apple rozkłada ręce i pozostaje rozwiązanie problemu w inny sposób. Profesjonalnego wsparcia warto poszukać w serwisie pogwarancyjnym.
Dlaczego zbita szybka powinna być wymieniona?
Gdy szkło zostanie potłuczone na całej powierzchni wyświetlacza, decyzja wydaje się całkowicie oczywista. Taki defekt znacząco utrudnia korzystanie ze smartfona. W związku z tym użytkownicy bez wahania decydują się na naprawę. Wątpliwości mogą pojawiać się jednak, gdy uszkodzeniu ulegnie mniejsza część szybki. Niektóre osoby przymykają oko na takie uchybienie i w dalszym ciągu korzystają z urządzenia.
Warto jednak pamiętać, że pęknięcie może się stopniowo powiększać. Ponadto szybka stanowi elementarną część całej konstrukcji. Jeżeli struktura szklanej powierzchni zostaje naruszona, smartfon staje się bardziej narażony na kolejne uszkodzenia mechaniczne w tym obszarze. W konsekwencji mogą pojawić się komplikacje z działaniem wyświetlacza. Awaria komponentów odpowiadających za generowanie obrazu wiązałaby się z koniecznością wykonania dodatkowej naprawy. W związku z tym lepiej dmuchać na zimne i zdusić problem w zarodku. Wymiana szybki iPhone jest rekomendowana nawet w przypadku niewielkich ubytków.
Jak serwis iPhone przeprowadza wymianę szybki?
Zepsute urządzenie można dostarczyć na dwa sposoby. Pierwszym wariantem jest wizyta w salonie iClinica. Aktualnie stacjonujemy w Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Warszawie i Bydgoszczy. Rekomendujemy zarezerwowanie terminu przed przybyciem na miejsce. Podczas spotkania dowiesz się jaki jest koszt naprawy i kiedy będzie można odebrać odnowiony sprzęt.
Do Twojej dyspozycji jest też realizacja usługi w formie wysyłkowej. Zacznij od wypełnienia formularza na naszej stronie internetowej. W ustalonym dniu odwiedzi Cię kurier, który zabierze urządzenie do naszego serwisu. Po zakończeniu opera sprawny iPhone zostanie odesłany pod wskazany przez Ciebie adres.
Naprawy są wykonywane przy pomocy nowoczesnego sprzętu, który gwarantuje chirurgiczną precyzję i maksymalną skuteczność. Zabieg zostaje przeprowadzony przez doświadczonego specjalistę. Po zakończeniu wymiany szybki wykonujemy kontrolę jakości, aby mieć absolutną pewność, że efekt końcowy jest zgodny z najwyższymi standardami. Wówczas sprzęt zostaje zwrócony właścicielowi.
Zarządzaj swoją prywatnością
Żeby zapewnić najlepsze wrażenia, my oraz nasi partnerzy używamy technologii takich jak pliki cookies do przechowywania i/lub uzyskiwania informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam oraz naszym partnerom na przetwarzanie danych osobowych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalny identyfikator ID w tej witrynie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje.
Kliknij poniżej, aby wyrazić zgodę na powyższe lub dokonać szczegółowych wyborów. Twoje wybory zostaną zastosowane tylko do tej witryny. Możesz zmienić swoje ustawienia w dowolnym momencie, w tym wycofać swoją zgodę, korzystając z przełączników w polityce plików cookie lub klikając przycisk zarządzaj zgodą u dołu ekranu.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.