Tag: dron

  • Polskie drony poza programem Drone Dominance: Co to oznacza dla Sygnis?

    Polskie drony poza programem Drone Dominance: Co to oznacza dla Sygnis?

    W sektorze obronnym USA granica między sukcesem a nauką jest często wyznaczana przez dostęp do poligonowych testów. Warszawski deeptech Sygnis właśnie się o tym przekonał. Mimo rozbudowanej struktury korporacyjnej w Delaware, jego amerykańskie ramię, Sygnis Inc., nie zakwalifikowało się do grona 25 finalistów programu Drone Dominance. To prestiżowe przedsięwzięcie Departamentu Wojny, o budżecie przekraczającym miliard dolarów, stawia na masową produkcję tanich, jednorazowych systemów bezzałogowych.

    Dla Sygnis, notowanego na NewConnect od 2021 roku, brak zaproszenia na poligon nie oznacza jednak końca amerykańskich ambicji. Strategia spółki oparta na powiązaniach między SygPol LLC a Sygnis Inc. została zaprojektowana jako długofalowy przyczółek na tamtejszym rynku. Zarząd zapowiada już aplikowanie do innych ścieżek federalnych oraz kontynuację rozmów z inwestorami wokół projektu Europejskiej Fabryki Dronów.

    Z biznesowego punktu widzenia to klasyczna gra w deeptechowym hardware: budowanie wiarygodności w oczach Pentagonu wymaga cierpliwości i iteracji. Choć rynek zareagował na tę informację z rezerwą, kluczowe dla przyszłej wyceny spółki będzie to, czy obecna struktura w USA pozwoli na szybką reorientację i monetyzację technologii w kolejnych programach zbrojeniowych.

  • Po atakach dronów na lotniska rośnie popyt na obronę. Quantum Systems przyciąga kapitał

    Po atakach dronów na lotniska rośnie popyt na obronę. Quantum Systems przyciąga kapitał

    Niemiecki producent dronów Quantum Systems szykuje się do rundy finansowania o wartości 150 mln euro, która – według źródeł magazynu Manager Magazin – może podnieść wycenę spółki do 3 mld euro. To trzykrotny wzrost w porównaniu z ostatnią wyceną i wyraźny sygnał, jak szybko rośnie rynek bezzałogowych systemów obronnych w Europie.

    Quantum Systems, założony w 2015 r., przeszedł drogę od niszowego producenta do kluczowego gracza w segmencie dronów wojskowych i infrastrukturalnych. Najnowszy model firmy, „Jaeger”, zaprojektowany do przechwytywania wrogich dronów, zyskał uwagę po serii incydentów na lotniskach w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Rosnące obawy o bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej sprawiają, że technologie antydronowe stają się priorytetem dla państwowych służb – szczególnie po deklaracji niemieckiego rządu o przyznaniu policji prawa do zestrzeliwania nieautoryzowanych UAV.

    Według informacji z rynku, Quantum Systems zakłada przychody rzędu 300 mln euro w 2025 r. i ponad 500 mln euro rok później. Firma nie ukrywa ambicji ekspansji – planuje akwizycje startupów i dostawców technologii, by wzmocnić kompetencje w zakresie AI, autonomii lotu i obrony elektronicznej.

    Europa, dotąd zależna od dostawców z USA i Izraela, próbuje budować własne zaplecze technologiczne w obszarze dronów. Inwestorzy widzą w Quantum Systems potencjalnego „europejskiego Palantira” dla przestrzeni powietrznej – spółkę łączącą hardware, software i analitykę danych.

    Na 2026 r. zapowiadana jest kolejna, większa runda kapitałowa, która może podnieść wycenę do 5 mld euro. Jeśli obecne tempo wzrostu się utrzyma, Quantum Systems stanie się jednym z najcenniejszych europejskich startupów obronno-technologicznych – w czasie, gdy kontynent pilnie szuka autonomii w zakresie bezpieczeństwa.

  • Atak dronów zapoczątkował cyfrowy front. Anatomia rosyjskiej dezinformacji w Polsce

    Atak dronów zapoczątkował cyfrowy front. Anatomia rosyjskiej dezinformacji w Polsce

    Scenariusz, który przewidzieliśmy w naszym artykule, tuż po ataku rosyjskich dronów na polską przestrzeń powietrzną, niestety się potwierdza. Jak informuje Ministerstwo Cyfryzacji i analitycy NASK, niemal równolegle z fizycznym incydentem rozpoczęła się skoordynowana kampania prowadzona przez rosyjskie i białoruskie służby.

    Jej cele są precyzyjnie zdefiniowane: przekierowanie odpowiedzialności na Ukrainę, podważenie zaufania do polskiego wojska i wywołanie niepokoju społecznego.

    Wojna o narrację

    Atak w infosferze jest prowadzony wielokanałowo, głównie za pośrednictwem mediów społecznościowych, gdzie fałszywe treści mogą osiągać wiralowe zasięgi w bardzo krótkim czasie. Analitycy zidentyfikowali kilka głównych wektorów uderzenia, które składają się na spójną strategię.

    Rosyjscy i białoruscy aktorzy starają się przedstawić Polskę jako państwo niekompetentne, agresywne i wewnętrznie skłócone, a swoje działania jako próbę „obiektywnego zbadania sprawy”.

    Jednocześnie w anglojęzycznej przestrzeni internetowej, z pomocą środowisk spiskowych i agentów wpływu, promowana jest teza o ukraińskiej operacji „pod fałszywą flagą”.

    Główne linie ataku w infosferze

    Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK zmapował kluczowe narracje, które zalały polski internet. Ich łączny zasięg szacowany jest na miliony wyświetleń.

    • Podważanie faktów. Najpopularniejsza narracja, która dotarła do 1,7 miliona odbiorców, kwestionowała sam incydent w miejscowości Wyrki. Przekonywano, że uszkodzenia domu widoczne na zdjęciach to efekt wcześniejszej burzy, a całe zdarzenie jest mistyfikacją. Powiązane wątki sugerowały, że w dom uderzyła amerykańska rakieta, co miało wzbudzić antyamerykańskie nastroje i podważyć kompetencje armii.
    • Kreowanie paniki. Równie groźne okazały się materiały mające na celu wywołanie strachu. Rozpowszechniano tezę o rzekomej ewakuacji Polaków do Niemiec, ilustrując ją zdjęciem zatłoczonego dworca. Inny popularny fake news, oparty na nagraniu z Charkowa, informował o wybuchu drona w Warszawie. Jednocześnie kolportowano materiały wideo, rzekomo pokazujące polskie wojska zmierzające w stronę Białorusi, które w rzeczywistości zostały nagrane w Niemczech i we Włoszech.
    • Dyskredytacja państwa. Trzecim filarem operacji było budowanie obrazu nieudolności polskich władz i wojska. W sieci pojawiły się sugestie, że MON zignorowało ostrzeżenia ze strony Białorusi z powodu politycznej niechęci do Mińska. Jednocześnie wyśmiewano rzekome zestrzelenie nieuszkodzonego drona i krytykowano użycie zaawansowanej amunicji przeciwko tanim, „styropianowym” konstrukcjom. Celem było przedstawienie reakcji polskich służb jako nieadekwatnej i kosztownej.

    Obrona w cyfrowej przestrzeni

    Polskie służby na bieżąco monitorują i blokują fałszywe treści we współpracy z platformami społecznościowymi. Incydent z dronami pokazuje jednak, że wojna hybrydowa toczy się nie tylko w powietrzu, ale przede wszystkim w świadomości obywateli. Skala i zaawansowanie operacji dezinformacyjnej dowodzą, że w erze konfliktów hybrydowych weryfikacja źródeł i odporność na manipulację stają się kluczowym elementem krajowego bezpieczeństwa.

    Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało kilka wskazówek dotyczących obecnej sytuacji:

    • Każdy powinien zachować najwyższą ostrożność w związku z informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej – szczególnie w mediach społecznościowych.
    • Każdorazowo należy weryfikować źródła informacji i nie udostępniać materiałów z niesprawdzonych.
    • Nie należy ulegać emocjom, szczególnie widząc publikacje ze zdjęciami czy materiałami wideo, które mogą być sfałszowane lub obrazować zupełnie inne sytuacje niż sugerują opisy.
    • Polskie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo na bieżąco przekazują sprawdzone i potwierdzone informacje do opinii publicznej.  
  • Nokia wchodzi w sektor obronności z projektem dronów do ochrony infrastruktury krytycznej Europy

    Nokia wchodzi w sektor obronności z projektem dronów do ochrony infrastruktury krytycznej Europy

    Fińska Nokia przewodzi nowemu europejskiemu konsorcjum, które pracować będzie nad stworzeniem autonomicznych dronów służących do ochrony infrastruktury krytycznej — od elektrowni po sieci kolejowe. Projekt, realizowany w ramach unijnego programu Chips JU i współfinansowany przez państwa członkowskie oraz firmy prywatne (w tym Nvidię, Leonardo, Safran czy Saaba), ma połączyć zaawansowane sensory z platformami dronowymi, także tymi wojskowymi.

    Inicjatywa to odpowiedź na lukę bezpieczeństwa, którą wyraźnie obnażyła wojna w Ukrainie. Drony stały się tam narzędziem nie tylko ofensywnym, ale i strategicznym — ich brak po stronie europejskiej infrastruktury cywilnej stawia ją w roli łatwego celu. Konsorcjum chce to zmienić, stawiając na robotykę powietrzną, naziemną i podwodną.

    W dłuższej perspektywie projekt ma wygenerować 90 mln euro przychodów, ale jego znaczenie wykracza poza liczby. To sygnał zmiany kierunku Nokii, która – po latach skupienia na infrastrukturze telekomunikacyjnej – zaczyna inwestować w segmenty obronne i AI. To również przykład, jak sektor cywilny i wojskowy mogą się przenikać w obszarze technologii podwójnego zastosowania.

    Jeśli projekt okaże się sukcesem, może otworzyć nowy rynek dla europejskich firm – w szczególności tych z branży deep tech – w którym Europa do tej pory ustępowała USA i Izraelowi. Warto obserwować, czy za tą inicjatywą pójdą dalsze inwestycje w drony ochronne, zwłaszcza w kontekście rosnącego ryzyka cyberataków i sabotażu fizycznego.

  • Amazon zakończył udane testy dronów dostawczych we Włoszech

    Amazon zakończył udane testy dronów dostawczych we Włoszech

    Amazon zakończył pomyślnie pierwszy test użycia dronów dostawczych we Włoszech, który odbył się w San Salvo, mieście w regionie Abruzja. Test, przeprowadzony 4 grudnia 2024 roku, był pierwszym w Europie i stanowi część szerszych planów firmy na rozszerzenie usługi dostaw dronami na Starym Kontynencie. We Włoszech Amazon współpracuje z lokalnymi władzami, aby dostosować projekt do przepisów, z zamiarem rozpoczęcia regularnych dostaw dronami już w 2025 roku.

    Drony, które brały udział w teście, to modele MK-30, nowoczesne urządzenia wyposażone w zaawansowany system wizyjny opracowany przez Amazon. Technologia ta umożliwia dronom bezpieczne manewrowanie w pobliżu przeszkód, co ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa ludziom, zwierzętom oraz mieniu. Testy te stanowią część szerszego projektu Prime Air, który został uruchomiony w 2022 roku i który jest już aktywnie wykorzystywany w Stanach Zjednoczonych, w Teksasie i Arizonie.

    W ciągu ostatnich miesięcy firma ogłosiła również, że planuje uruchomić usługi dostaw dronami w Wielkiej Brytanii, gdzie regulacje lotnicze pozwalają na dalsze testy technologii. Choć drony Amazon są wciąż w fazie testów, firma przewiduje, że usługa dostaw we Włoszech i Wielkiej Brytanii wystartuje pod koniec 2024 roku.

  • Drony w walce o życie: Nowa technologia pomaga odnaleźć zaginionych w trudno dostępnych terenach

    Drony w walce o życie: Nowa technologia pomaga odnaleźć zaginionych w trudno dostępnych terenach

    Nowa technologia opracowana na Uniwersytecie Johannesa Keplera (JKU) może znacząco usprawnić poszukiwania zaginionych osób, szczególnie w trudno dostępnych i zalesionych terenach. Dzięki zastosowaniu innowacyjnej techniki o nazwie „Airborne Optical Sectioning” (AOS), drony mogą teraz efektywniej przeszukiwać obszary, które dotychczas były problematyczne dla tradycyjnych metod poszukiwawczych.

    Jak działa AOS?

    Technologia AOS pozwala na wizualne eliminowanie zakłóceń spowodowanych roślinnością, co ułatwia identyfikację osób częściowo ukrytych pod drzewami lub inną roślinnością. Drony wyposażone w kamery rejestrują obraz z różnych perspektyw, podobnie jak działa stereoskopowa percepcja głębi w ludzkim oku. Takie podejście pozwala komputerom na oszacowanie odległości i wielkości obiektów, co jest kluczowe w przypadkach, gdy osoba zaginiona nie jest bezpośrednio widoczna.

    Wzór zaczerpnięty z ludzkiej percepcji wzrokowej

    Podstawą działania technologii AOS jest proces podobny do ludzkiej percepcji głębi, który opiera się na zdolności oczu do rejestrowania różnych obrazów tej samej sceny. Efekt ten, znany z kin 3D, pozwala na postrzeganie obiektów w przestrzeni. Jednak zarówno ludzie, jak i komputery mają trudności z oceną głębokości, gdy scena jest częściowo zakryta, na przykład przez gęstą roślinność.

    Naukowcy, pod kierunkiem Olivera Bimbera z JKU, we współpracy z Uniwersytetem Cambridge, przeanalizowali możliwości stereoskopowej percepcji głębi w takich warunkach. Badania wykazały, że samodzielne podejście komputerowe nie jest wystarczające do skutecznego rozpoznania zaginionych osób w mocno zakrytych terenach. Dopiero połączenie technologii komputerowej z ludzką percepcją przyniosło zadowalające rezultaty.

    Technologia w akcji

    Badacze przeprowadzili testy, w których drony wyposażone w kamery termiczne rejestrowały obraz nad gęsto zalesionymi obszarami. Celem było odnalezienie częściowo ukrytych ludzi oraz oszacowanie ich wielkości i odległości. Okazało się, że standardowe procedury komputerowej rekonstrukcji 3D były niewystarczające. Dopiero zastosowanie metody AOS pozwoliło na skuteczne rozpoznanie zaginionych, a użytkownicy, którzy oglądali dane obrazowe za pomocą okularów 3D, byli w stanie zidentyfikować osoby.

    Przyszłość poszukiwań zaginionych osób

    Drony już teraz są powszechnie wykorzystywane w różnych dziedzinach, takich jak walka z pożarami lasów, monitorowanie dzikiej przyrody czy obserwacja terenów trudno dostępnych. Wprowadzenie technologii AOS może znacząco zwiększyć ich skuteczność w poszukiwaniach zaginionych osób. Nowa metoda pozwala na przesyłanie danych stereoskopowych w czasie rzeczywistym, gdzie zaciemnienie spowodowane roślinnością jest cyfrowo eliminowane, a obraz 3D wyświetlany na monitorze ułatwia obserwatorowi identyfikację osób nawet na dużych odległościach.

    Technologia ta ma potencjał nie tylko w działaniach ratowniczych, ale także w innych dziedzinach, gdzie precyzyjne przetwarzanie obrazu i identyfikacja obiektów w trudnych warunkach są kluczowe.

    Technologia Airborne Optical Sectioning to innowacyjne narzędzie, które może zrewolucjonizować poszukiwania zaginionych osób, zwłaszcza w trudno dostępnych miejscach. Synergia pomiędzy ludzką percepcją a komputerową wizją oferuje nowe możliwości, które mogą przyczynić się do szybszego i skuteczniejszego działania w sytuacjach kryzysowych.

  • Drony DJI – strategiczne rozwiązanie dla innowacyjnych przedsiębiorstw

    Drony DJI – strategiczne rozwiązanie dla innowacyjnych przedsiębiorstw

    Przewaga technologiczna dronów DJI

    DJI to marka, która od lat wyznacza standardy w branży dronów, oferując produkty łączące w sobie innowacyjność, niezawodność i łatwość obsługi. Drony DJI są wyposażone w wiele zaawansowanych oraz specjalistycznych funkcji, takich jak systemy stabilizacji obrazu, systemy unikania przeszkód, inteligentne tryby lotu czy wysokiej jakości sensory i kamery, pozwalające na rejestrowanie obrazu w wysokiej rozdzielczości. Tego rodzaju możliwości są kluczowe w branżach i działaniach takich jak inspekcje techniczne, rolnictwo czy tworzenie map. Więcej informacji na temat poszczególnych modeli dronów można znaleźć na stronie dji-tpi.com.pl.

    Zastosowanie dronów DJI w różnych sektorach przemysłu

    Drony DJI są szeroko stosowane m.in. w branży budowlanej, energetycznej oraz w zarządzaniu różnorodną infrastrukturą. Dzięki możliwości lotów na dużych wysokościach i w trudno dostępnych miejscach drony umożliwiają szybkie i precyzyjne inspekcje budynków, mostów, linii energetycznych czy farm wiatrowych.

    W przypadku branży geodezyjnej i kartograficznej drony DJI oferują precyzyjne przystosowanie do tworzenia szczegółowych map 2D i 3D. Niektóre modele wyposażone są również w zaawansowane systemy pozycjonowania, co umożliwia dokładne mapowanie terenu. Stanowi to nieocenione ułatwienie w projektach związanych z planowaniem przestrzennym, zarządzaniem czy analizami środowiskowymi.

    Z kolei w rolnictwie drony DJI są wykorzystywane do monitorowania m.in. stanu gruntów, oceny zdrowia roślin oraz precyzyjnego rozpylania nawozów i środków ochrony roślin. Urządzenia te pozwalają również na śledzenie wzrostu upraw na dużych obszarach, co z kolei umożliwia optymalizację zużycia zasobów i końcowego zwiększenia plonów.

    Drony DJI są również wykorzystywane przez służby ratunkowe oraz podczas zarządzania kryzysowego. Dzięki możliwości szybkiego dotarcia do trudno dostępnych miejsc i wyposażeniu np. w kamery termowizyjne drony mogą wspierać akcje poszukiwawczo-ratunkowe, czy też monitorować obszary dotknięte klęskami żywiołowymi.

    Drony DJI
    źródło: Materiały partnera

    Korzyści płynące z inwestycji w drony DJI

    Inwestycja w drony DJI to nie tylko krok w stronę nowoczesnych technologii, lecz także sposób na osiągnięcie konkretnych korzyści biznesowych. Przede wszystkim drony pozwalają na zwiększenie efektywności operacyjnej, redukcję kosztów, minimalizację ryzyka oraz wprowadzenie innowacji. Dzięki niezwykle szerokiemu spektrum zastosowań oraz licznym funkcjom wspierającym różne obszary działalności przedsiębiorstw, inwestycja w drony DJI może przynieść firmom znaczne korzyści. Jest to zauważalne zarówno w krótkim, jak i w długim okresie użytkowania.

  • Action S.A. dystrybutorem dronów personalnych marki HoverAir

    Action S.A. dystrybutorem dronów personalnych marki HoverAir

    Na polski rynek właśnie trafił innowacyjny dron HoverAir X1, opracowany przez firmę Zero Zero Robotics, dystrybuowany w Polsce przez ACTION S.A. Urządzenie wyróżnia się swoją kompaktowością, prostotą obsługi i brakiem konieczności użycia tradycyjnego kontrolera, co sprawia, że staje się ciekawą propozycją dla szerokiego grona użytkowników – zarówno amatorów, jak i bardziej zaawansowanych entuzjastów dronów.

    HoverAir X1, ważący zaledwie 125 g, jest niezwykle kompaktowy – jego obudowa pozwala na łatwe złożenie i przechowanie drona, na przykład w kieszeni spodni. Mimo tak małych rozmiarów urządzenie oferuje wiele zaawansowanych funkcji, w tym pięć trybów lotu, które mogą być aktywowane za pomocą prostych przycisków na obudowie lub poprzez dedykowaną aplikację mobilną.

    Ciekawym rozwiązaniem w HoverAir X1 jest brak tradycyjnego kontrolera, co czyni go wyjątkowym w swojej klasie. Użytkownik, chcąc rozpocząć lot, umieszcza drona na dłoni i wybiera tryb lotu. Dron samodzielnie startuje, wykonuje zaprogramowane ujęcia i wraca do właściciela. Dzięki tej funkcjonalności urządzenie zyskuje miano „selfie drona”, idealnie wpisując się w trendy szybkiej i wygodnej rejestracji materiałów do udostępniania w mediach społecznościowych.

    ACTION S.A. od lat rozwija swoją ofertę dronów, a model HoverAir X1 doskonale uzupełnia jej portfolio, będąc rozwiązaniem prostym, ale jednocześnie zaawansowanym technologicznie. Prace nad tym modelem rozpoczęły się już w 2016 roku, a inżynierowie Zero Zero Robotics przez lata wprowadzali kolejne usprawnienia, by stworzyć drona, który odpowiada na potrzeby współczesnych użytkowników – pragnących mobilności, łatwości obsługi oraz zaawansowanych funkcji w kompaktowej formie.

    Możliwości drona HoverAir X1 będzie można przetestować w dniach 6-7 września podczas 3. edycji wydarzenia „ŚwiatłoSIŁA. Festiwal Foto-Video”, które odbędzie się w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Rejestracja na to wydarzenie jest bezpłatna – kliknij w ten link, aby się zarejestrować.

    źródło: Action S.A.

  • Czy drony cargo zdominują przyszłość transportu? Chiny stawiają na innowacje

    Czy drony cargo zdominują przyszłość transportu? Chiny stawiają na innowacje

    W ostatni weekend chińscy inżynierowie dokonali przełomowych osiągnięć w dziedzinie transportu na niskich wysokościach, które mogą zrewolucjonizować przemysł logistyczny i transportowy w kraju. Największy chiński dron towarowy oraz nowa trasa dla taksówek helikopterowych wyznaczyły nowe standardy w tej dynamicznie rozwijającej się branży.

    W południowo-zachodniej prowincji Syczuan odbył się inauguracyjny lot największego w Chinach drona towarowego, opracowanego przez państwową firmę Sichuan Tengden Sci-tech Innovation Co. Dwusilnikowy dron, zdolny do przewozu ładunków o masie do 2 ton metrycznych, wzniósł się w przestworza na 20-minutowy lot testowy, co jest kolejnym krokiem w rozwoju technologii dronów towarowych w Chinach.

    Lot drona Tengden jest kontynuacją wcześniejszych działań, takich jak czerwcowy dziewiczy lot drona HH-100, opracowanego przez Aviation Industry Corp of China (AVIC). Dron ten ma ładowność 700 kg i zasięg 520 km. W przyszłym roku AVIC planuje przetestować jeszcze większy model, TP2000, który będzie mógł przewozić ładunki o masie do 2 ton i pokonywać odległości czterokrotnie większe niż HH-100.

    Rozwój dronów towarowych w Chinach nabiera tempa, a coraz więcej firm wprowadza je do użytku komercyjnego. Przedstawiciele branży podkreślają, że drony cargo mogą znacząco skrócić czas dostaw i obniżyć koszty transportu, a także umożliwić dostarczanie towarów do trudno dostępnych miejsc, takich jak dachy budynków w gęsto zabudowanych miastach.

    W sobotę odbył się również inauguracyjny lot komercyjnej taksówki helikopterowej, która połączyła miasto Kunshun w prowincji Jiangsu z lotniskiem Pudong w Szanghaju. Trasa, której otwarcie planowane jest na 18 sierpnia, ma na celu skrócenie czasu podróży między miastami z kilku godzin do zaledwie 20 minut. Shanghai NewSky Heli Co, operator tej trasy, przewiduje, że do 30 000 pasażerów rocznie będzie korzystać z tego nowego środka transportu.

    Rozwój chińskiej gospodarki na niskich wysokościach, napędzany dynamicznym postępem w technologii dronów cargo i taksówek helikopterowych, otwiera nowe perspektywy, ale jednocześnie rodzi pytania dotyczące przyszłości globalnej logistyki i transportu.

    Z jednej strony, widzimy imponujące osiągnięcia technologiczne, które mają potencjał do zrewolucjonizowania transportu towarów i ludzi. Chińskie drony cargo, takie jak te opracowane przez Sichuan Tengden Sci-tech Innovation Co i AVIC, obiecują znacząco skrócić czas dostaw, obniżyć koszty transportu oraz umożliwić dostęp do trudno osiągalnych miejsc. To może być szczególnie korzystne w kontekście urbanizacji i rosnącej potrzeby efektywnej logistyki w megamiastach.

    Jednakże, z tymi korzyściami wiążą się również poważne wyzwania. Rozwój technologii na taką skalę wymaga odpowiednich regulacji, które zapewnią bezpieczeństwo i ochronę prywatności. Wprowadzenie dronów cargo i taksówek helikopterowych do codziennego użytku w przestrzeni miejskiej może stwarzać ryzyko wypadków, a także budzić obawy dotyczące nadzoru i kontroli nad tymi nowymi środkami transportu.

    Co więcej, Chiny, jako lider w tej dziedzinie, mogą wkrótce zyskać znaczną przewagę technologiczną nad resztą świata, co może wpłynąć na globalny rynek transportu i logistyki.

    Innym aspektem, który warto rozważyć, jest wpływ tych technologii na rynek pracy. Automatyzacja transportu, zarówno w zakresie dostaw towarów, jak i przewozu osób, może prowadzić do redukcji miejsc pracy w sektorze transportowym. Z jednej strony, to postęp technologiczny, który może przynieść korzyści w postaci większej efektywności i niższych kosztów, z drugiej zaś, stawia pytanie o przyszłość zawodową wielu pracowników.

  • Norweski wynalazek – dron, który lata tam, gdzie inni nie dolecą

    Norweski wynalazek – dron, który lata tam, gdzie inni nie dolecą

    Norweski Uniwersytet Nauki i Technologii (NTNU) zaprezentował innowacyjnego quadrocoptera „Morphy”, który dzięki swojej unikalnej konstrukcji i zaawansowanym technologiom może poruszać się w wyjątkowo trudnych warunkach. Ten nowoczesny dron, stworzony przez naukowców z Laboratorium Robotów Autonomicznych NTNU, wyróżnia się zdolnością do przeciskania się przez szczeliny znacznie węższe niż jego własna szerokość.

    Elastyczne połączenia i zaawansowane czujniki

    Kluczową innowacją, która umożliwia Morphy’emu wykonywanie takich manewrów, są elastomerowe połączenia łączące ramiona wirnika z korpusem drona. Te połączenia, stworzone przy użyciu technologii druku 3D, są elastyczne i mogą się zginać pod wpływem nacisku. Dzięki wbudowanym czujnikom, które monitorują zgięcia ramion, dron jest w stanie dostosować swoje ruchy w czasie rzeczywistym.

    Czujniki te przesyłają dane do centralnego komputera drona, który natychmiast oblicza wpływ zgięcia na zdolności lotu. Aby utrzymać stabilność, komputer automatycznie reguluje ciąg śmigieł, kompensując wszelkie zmiany w położeniu drona. Ta technologia pozwala Morphy’emu wytrzymać zderzenia przy prędkości uderzenia do trzech metrów na sekundę.

    Automatyczne dopasowanie do przeszkód

    W przeciwieństwie do dotychczasowych dronów, które wymagały skomplikowanego systemu kontrolnego do aktywnego składania ramion, Morphy automatycznie dopasowuje się do przeszkód. Jego ramiona są wypychane z normalnej pozycji przez przeszkody, a komputer centralny zajmuje się korektą wynikających z tego zmian w locie. Dron może przejść z lotu poziomego do pionowego, a następnie wrócić do normalnego lotu, co znacząco zwiększa jego zdolności manewrowe w trudnych warunkach.

    Specyfikacje techniczne

    Morphy ma szerokość 252 milimetrów i waży 260 gramów. Jest wyposażony w zaawansowane czujniki stawowe, kamerę optyczną oraz urządzenie do pomiaru odległości, które umożliwia precyzyjne określenie wysokości lotu. Na jednym ładowaniu akumulatora dron może latać przez maksymalnie 12,5 minuty.

    Nowe możliwości zastosowań

    Technologia zastosowana w dronie Morphy otwiera nowe możliwości w dziedzinie robotyki i automatyki. Dron może być używany w sytuacjach, gdzie wcześniej zderzenia były nie do przyjęcia, a przejścia przez wąskie szczeliny były niemożliwe. Teraz, dzięki automatycznym regulacjom ramion, Morphy może pokonać te przeszkody, co czyni go idealnym narzędziem do eksploracji trudno dostępnych miejsc, ratownictwa oraz zadań inspekcyjnych.

    Dron „Morphy” to dowód na to, że zaawansowana technologia może znacząco zwiększyć zdolności i wszechstronność robotów autonomicznych, umożliwiając im wykonywanie zadań, które jeszcze niedawno wydawały się niemożliwe.

  • Gigantyczny dron przyszłości udźwignie nawet ćwierć tony

    Gigantyczny dron przyszłości udźwignie nawet ćwierć tony

    W epoce, gdy innowacja technologiczna nieustannie zmienia oblicze naszej codzienności, pojawia się nowy gracz na arenie transportu i logistyki – dron „Orca”. Ten imponujący pojazd, opracowany przez Traverse Aero, otwiera nowe perspektywy w dostarczaniu ładunków, jednocześnie stając się mostem łączącym technologie wojskowe z zastosowaniami cywilnymi.

    Orca – podniebny gigant

    Zdolny do przenoszenia ładunków o wadze do 250 kg na odległość 1000 km z prędkością 225 km/h, Orca wyróżnia się na tle innych dronów. To prawdopodobnie największy dron na świecie, wyposażony w dziewięć silników elektrycznych. Unikalność tego urządzenia polega jednak na jego systemie zasilania. Zamiast polegać wyłącznie na bateriach, które ograniczałyby jego ładowność, twórcy wyposażyli Orcę w generator napędzany benzyną, co zwiększa jej zasięg i wydajność.

    Dron Orca
    źródło: Traverse Aero

    Wielofunkcyjność i elastyczność

    Orca nie jest tylko frachtowcem. Dzięki swojej adaptacyjności, dron ten może być wykorzystywany w wielu różnych celach, w tym do transportu rannych czy jako mobilna platforma dla mniejszych dronów. Jego zdolność do przenoszenia standardowych palet transportowych czyni go idealnym rozwiązaniem dla branży logistycznej, szczególnie na trudno dostępnych lub odległych terenach.

    Rewolucyjna Technologia Startu i Lądowania

    Kluczowym elementem konstrukcji Orci jest możliwość obracania skrzydeł o 90 stopni, co umożliwia pionowy start i lądowanie. Ta innowacja rozszerza możliwości eksploatacji dronu, gdyż nie wymaga on tradycyjnych pasów startowych. Po osiągnięciu odpowiedniej wysokości, skrzydła obracają się z powrotem do poziomu, umożliwiając szybki i efektywny lot.

    Zastosowanie wojskowe i cywilne

    Choć pierwotnie dron Orca był przeznaczony do zastosowań wojskowych, szybko znalazł swoje miejsce w sektorze cywilnym. Jego wojskowy odpowiednik, podwodny dron Boeinga „Orca”, może służyć do stawiania min, prowadzenia wojny elektronicznej czy obserwacji podwodnych. Orca latająca, z kolei, zyskuje na popularności wśród firm logistycznych i usługowych, jak amerykański Ghenus Air, który zamówił już 20 egzemplarzy.

    Łącząc zaawansowaną technologię, elastyczność i wielofunkcyjność, Orca stanowi ważny krok w kierunku bardziej efektywnego i zrównoważonego świata. W dobie rosnącej potrzeby szybkiego i bezpiecznego dostarczania towarów, Orca nie tylko ustanawia nowe standardy, ale też wskazuje drogę dla przyszłych innowacji w branży transportowej.

  • Dji wprowadza na rynek nowego drona ważącego mniej niż 249 g. Poznaj Dji Mini 4 Pro

    Dji wprowadza na rynek nowego drona ważącego mniej niż 249 g. Poznaj Dji Mini 4 Pro

    DJI wprowadza na rynek nowy, kompaktowy model – DJI Mini 4 Pro. Dron ten, z ceną detaliczną 809 euro, oferuje szereg innowacyjnych funkcji i ulepszeń w porównaniu do swojego poprzednika, w tym wykrywanie przeszkód w zakresie 360 stopni. Przeanalizujmy, co jeszcze sprawia, że ten model jest godny uwagi.

    DJI mini 4 pro
    źródło: DJI

    DJI Mini 4 Pro waży zaledwie 249 gramów, co oznacza, że użytkownicy nie muszą zdawać specjalnych egzaminów do jego użytkowania. Lekkość i kompaktowość tego modelu sprawiają, że jest on idealny dla osób indywidualnych, ale DJI oferuje również modele przemysłowe, takie jak Matrice 300, oraz modele skoncentrowane na klęskach żywiołowych czy rolnictwie.

    DJI Mini 4 Pro wyposażony jest w kamerę HDR w 4K/60fps oraz obsługuje zwolnienia w 4K/100fps, co sprawia, że jest idealny dla entuzjastów filmowania. Transmisja wideo FHD ma zasięg do 20 km, a funkcja True Vertical Shooting oraz tryb nocny z ulepszoną redukcją hałasu sprawiają, że jest bardziej odpowiedni dla mediów społecznościowych. Dodatkowo, dron oferuje zoom cyfrowy oraz przechylenie wielkokątne, które obraca aparat między minus dziewięćdziesiątymi a sześćdziesięciostopniowymi.

    DJI mini 4 pro
    źródło: DJI

    Mini 4 Pro posiada funkcję ActiveTrack 360 stopni, która umożliwia lepsze śledzenie i filmowanie obiektów. Dron oferuje również całą gamę inteligentnych funkcji do fotografowania i edycji, takich jak MasterShots, LightCut lub QuickShots, które umożliwiają tworzenie profesjonalnych zdjęć i filmów.

    DJI mini 4 pro
    źródło: DJI

    Oprócz wykrywania przeszkód, Mini 4 Pro oferuje QuickTransfer, umożliwiający wysyłanie nagrań bezpośrednio do telefonu lub tabletu, bez łączenia się z pilotem. Dron posiada certyfikat CO w Europie i jest wyposażony w inteligentną baterię lotniową, która umożliwia do 34 minut latania. Dodatkowe funkcje, takie jak Waypoint Flight, Cruise Control i Advanced RTH, zapewniają bezpieczny i kontrolowany lot.

  • Chiny chcą udowodnić swoją neutralność wobec wojny na Ukrainie. Zawieszają eksport dronów

    Chiny chcą udowodnić swoją neutralność wobec wojny na Ukrainie. Zawieszają eksport dronów

    Chiny postanowiły nałożyć surowe ograniczenia na eksport cywilnych dronów dalekiego zasięgu. Jak podano, decyzja ta wynika z rosnącej obawy, że te technologie mogą być przekształcone do zastosowań wojskowych, zwłaszcza w kontekście trwającej wojny na Ukrainie.

    Jednym z kluczowych graczy na chińskim rynku dronów, DJI Technology Co., już wcześniej w kwietniu 2022 r. ogłosiło wycofanie się z Rosji i Ukrainy. Chiny, chociaż utrzymują przyjazne relacje z Rosją, deklarują neutralność w obecnym konflikcie.

    Nowe przepisy, które zaczynają obowiązywać od dziś (1.08.2023), mają na celu zapobieganie wykorzystaniu dronów do „niepokojących celów”, jak to określono w oświadczeniu Ministerstwa Handlu. Przepisy te będą dotyczyć dronów, które mogą latać poza zasięgiem wzroku operatora, utrzymywać się w powietrzu dłużej niż 30 minut, posiadać załączniki umożliwiające zrzut przedmiotów oraz ważą ponad 7 kg.

    W ramach tych ograniczeń, wiele chińskich firm produkujących drony cywilne dobrowolnie zawiesiło swoją działalność na terenach objętych konfliktem. Ministerstwo Handlu zapewniło, że niektóre eksporty dronów nadal będą dozwolone.

    Decyzja ta jest odpowiedzią na oskarżenia ze strony Stanów Zjednoczonych i zachodnich mediów, które, w ocenie chińskich władz, rozpowszechniały „fałszywe informacje” na temat chińskiego eksportu dronów. Raport wywiadu USA wskazywał, że chińscy kontrahenci wojskowi dostarczyli drony, sprzęt nawigacyjny, części myśliwców i inne towary, które mogą mieć zastosowanie wojskowe.

    Rząd Chiński zdecydowanie broni swojej postawy, argumentując, że kontakty z Rosją są „normalną współpracą gospodarczą i handlową”. Współpraca ta jednak, jak ostrzegła administracja Bidena, mogłaby prowadzić do nieokreślonych konsekwencji, jeśli Pekin będzie wspierał działania wojenne Kremla.

    Podkreślając swoje zaangażowanie w utrzymanie globalnej stabilności, Ministerstwo Handlu stwierdziło, że Chiny „zawsze sprzeciwiały się wykorzystywaniu cywilnych dronów do celów wojskowych” i że „umiarkowana ekspansja kontroli dronów przez Chiny tym razem jest ważnym środkiem, aby wykazać odpowiedzialność odpowiedzialnego dużego kraju”.

    Przy obecnym stanie rzeczy na świecie, rola technologii w konfliktach staje się coraz bardziej zauważalna. Decyzje podejmowane przez globalnych liderów w produkcji dronów, takich jak Chiny, mają zatem kluczowe znaczenie dla utrzymania równowagi i ograniczenia skali przemocy.

  • Zhakowanie drona jednak możliwe. Urządzenia DJI mają niebezpieczne luki

    Zhakowanie drona jednak możliwe. Urządzenia DJI mają niebezpieczne luki

    Badacze bezpieczeństwa cybernetycznego zidentyfikowali 16 luk w zabezpieczeniach kilku dronów firmy DJI, co mogło umożliwić atakującym rozbicie urządzeń oraz zlokalizowanie ich pilotów. Komercyjne drony są coraz częściej wykorzystywane nie tylko przez ekipy telewizyjne, artystów i miłośników fotografii, lecz także przez wojsko, dlatego niewystarczające zabezpieczenia mogą skutkować bardzo groźnymi sytuacjami.

    Podobnie jak wszystkie inne urządzenia elektroniczne, drony są podatne na luki w zabezpieczeniach. Specjaliści do spraw cyberbezpieczeństwa postanowili przetestować ich odporność na włamania. Niestety jeden z najpopularniejszych producentów, czyli DJI nie podołał temu sprawdzianowi.

    Niepokojące wyniki testów

    Zespół kierowany przez Nico Schillera z Horst Görtz Institute for IT Security na Ruhr University Bochum w Niemczech oraz profesora Thorstena Holza z CISPA Helmholtz Center for Information Security ujawnił luki w zabezpieczeniach podczas Sympozjum Bezpieczeństwa Sieci i Systemów Rozproszonych.

    Naukowcy przyjrzeli się następującym modelom dronów: DJI Mini 2, DJI Air 2 i DJI Mavic 2. Ich metoda symulowanego ataku na urządzenia, zwana „fuzzingiem”, polegała na wielokrotnym podawaniu dronom losowych typów danych wejściowych w poszukiwaniu tych, które zakłócą ich poprawną pracę, np. powodując awarię.

    „Często całe oprogramowanie układowe urządzenia mamy dostępne w celu fuzzowania. Tutaj jednak tak nie było. Po podłączeniu drona do laptopa najpierw przyjrzeliśmy się, jak możemy się z nim komunikować i jakie interfejsy były nam do tego celu potrzebne”.

    Schiller

    Po opracowaniu dedykowanego algorytmu dla procesu fuzzingu badaczom udało się zakłócić funkcjonalność dronów, prowadząc do ich awarii podczas lotu, a także do zmiany numerów seryjnych. Następnie naukowcy przekazali swoje odkrycia producentowi dronów. Zgodnie z ich raportem firma DJI usunęła wszystkie 16 luk w systemie bezpieczeństwa, zanim ujawniono je publicznie.

    Zhakowane drony nowym cyberzagrożeniem dla społeczeństwa

    Zhakowane drony stanowią poważne niebezpieczeństwo nie tylko jako obiekty, które w niekontrolowany sposób mogą spaść na ziemię, są również potencjalnym zagrożeniem na nowoczesnym polu bitwy. Zlokalizowanie pilota tego typu urządzenia jest jak najbardziej możliwe dzięki posłużeniu się inżynierią odwrotną oprogramowania układowego – co pokazali badacze.

    „Luki w zabezpieczeniach dronów mogą doprowadzić do bardzo niebezpiecznych sytuacji. Firmy produkujące te urządzenia najczęściej blokują możliwość przelotu nad niektórymi obiektami, np. więzieniami i lotniskami. Zgodnie z raportem Nico Shillera hakerzy mogli ominąć te zabezpieczenia. Nietrudno sobie wyobrazić próby ataków terrorystycznych przy wykorzystaniu tanich komercyjnych dronów, które piloci próbują skierować w stronę silników lądujących lub startujących samolotów.”

    Mariusz Politowicz z firmy Marken Systemy Antywirusowe, polskiego dystrybutora oprogramowania Bitdefender
  • Jak nowoczesne technologie zmieniają pracę strażaków?

    Jak nowoczesne technologie zmieniają pracę strażaków?

    Wraz z rozwojem technologii, która odgrywa coraz większą rolę w życiu osób prywatnych, większość branż również uległa transformacji i dostosowaniu. Zmiana nie ominęła służb mundurowych, w tym jednostek straży pożarnej, które obecnie funkcjonują na zasadzie hybrydy pomiędzy sprawdzonymi od lat taktykami działań, a nowoczesnymi technologiami takimi jak drony lub mobilne roboty interwencyjne. Rola innowacyjnych rozwiązań w najbliższej przyszłości PSP, której całościowy budżet na 2022 rok wynosi ponad 3,408 mld złotych, stanie się kluczowa.

    Technologia w służbie pożarniczej

    Zarówno drony jak i mobilne roboty zyskują popularność w straży pożarnej na całym świecie – np. w Niemczech, Hiszpanii, Kanadzie lub Indonezji. Na przestrzeni ostatnich lat, również w Polsce odnotowuje się znaczny wzrost zainteresowania innowacyjnymi technologiami, w tym głównie Bezzałogowymi Statkami Powietrznymi w skr. BSP. Według danych Komendy Głównej PSP z końca 2021 r. w ochronie przeciwpożarowej w Polsce jest ich już ponad 100, gdzie w 2015 roku ta liczba wynosiła mniej niż 10.

    Częstym problemem strażaków jest ograniczona orientacja sytuacyjna spowodowana przeprowadzaniem akcji w trudno dostępnym terenie. Zdarza się, iż w wiele miejsc nie można bezproblemowo podjechać wozami strażackimi lub obszar spowity jest gęstym dymem i ścianą ognia. Odpowiedzią na te bolączki są drony, które z roku na rok stają się znacznie mniejsze, potężniejsze i o wyższej ładowności, ale jedna ich cecha pozostaje niezmienna – zdolność szybkiego dotarcia do strategicznych punktów. Bezzałogowce służą za dodatkową parę oczu dla strażaka, który obserwując teren z szerszej perspektywy, o wiele sprawniej nie tylko znajdzie konkretną osobę np. w przypadku akcji poszukiwawczych tzw. SAR., ale również może w pełni kontrolować rozwój kryzysowej sytuacji, a także postępy prowadzonych działań ratunkowych w trudnych warunkach.

    ,,W przypadku pożarów na dużym obszarze, drony wyposażone w różnego rodzaju kamery, w tym termowizyjne, mogą błyskawicznie rozpocząć mapowanie terenu w głąb terenu objętego ogniem, wykrywając z chirurgiczną precyzją miejsca o najwyższej temperaturze. Dzięki temu strażacy są w stanie znacznie szybciej podjąć świadomą decyzję dotyczącą strategii zwalczenia żywiołu i skierować strumień wody w kluczowe miejsca, zwiększając tym samym skuteczność akcji. Na tym nie koniec pracy drona, który może również pomóc w trakcie dogaszania, ustalając ukryte ogniska pożaru. Dodatkowo pozyskany z góry materiał wideo jest nieocenionym materiałem szkoleniowym do analizy i wyciągania wniosków z przeprowadzonych działań”wyjaśnia Justyna Siekierczak, Prezes Zarządu aeroMind.

    Dron pożarniczy

    Dron do zadań specjalnych

    Drony wykorzystywane w straży pożarnej muszą być urządzeniem uniwersalnym, oferującym niezbędne bezpieczeństwo, moc, wydajność, stabilność, a także zdolność do przenoszenia cięższych ładunków w ekstremalnych warunkach pogodowych, silnym wietrze i deszczu. Spektrum zastosowania drona w rękach strażaka obecnie jest ogromne. Należy natomiast pamiętać, iż bez odpowiednio wyszkolonego pilota bezzałogowiec staje się bezużyteczny.

    Idealnym przykładem bezzałogowca do zadań specjalnych, spełniającym powyższe kryteria jest H850-RTK, firmy Yuneec – jednego z największych producentów bezzałogowców na świecie. Dron można bez trudu integrować z wieloma rodzajami sensorów, w tym z kamerami światła dziennego, kamerami termowizyjnymi czy wielospektralnymi. W zależności od obciążenia użytkowego jest w stanie nieprzerwanie latać do 65 minut oraz przenosić obciążenie do 3 kg. Co istotne, jest przygotowany do lotów w każdych warunkach atmosferycznych, może latać w deszczu, pod strumieniami wody, w wietrze i śniegu.

    ,,Dron H850-RTK jest zaprojektowany tak, aby jego obsługa była jak najbardziej intuicyjna i prosta. Maszyna jest od razu gotowa do pracy, natomiast aby w pełni efektywnie wykorzystać jej potencjał niezbędne jest nie tylko szkolenie na operatora dronów, ale również szczegółowe np. z zakresu eksploatacji. Strażak ma do dyspozycji szkolenie e-learningowe zapewnione przez producenta oraz firmę aeroMind – oficjalnego dystrybutora firmy Yuneec”zapewnia Justyna Siekierczak, Prezes Zarządu aeroMind.

    Wirtualna rzeczywistość

    Obecnie rozwiązaniem, które zyskuje na popularności są ćwiczenia z wykorzystaniem wirtualnej rzeczywistości.

    Przy użyciu specjalnych gogli VR, można sterować bezzałogowcem bez konieczności pracy w terenie. Metoda ta zapewnia bezpieczeństwo operatora, ograniczając jednocześnie do minimum ryzyko uszkodzenia cennego drona, przy jednoczesnym wykorzystaniu obowiązujących procedur, a także rzeczywistego lub zbliżonego do rzeczywistego wyposażenia. Przewagą tego rozwiązania jest również fakt ograniczenia kosztów oraz możliwości pełnej powtarzalności zdarzeń, które mogą wystąpić w realnych warunkach. Mnogość różnorodnych scenariuszy, które można zrealizować w trakcie wirtualnej symulacji, a których organizacja w rzeczywistych warunkach byłaby utrudniona i kosztowna, umożliwia kompleksowe przeszkolenie operatorów.

  • Autonomiczne drony zmienią rynek pracy

    Drony latające bez udziału operatora są coraz częściej wykorzystywane nie tylko w wojskowości, lecz również w usługach cywilnych. Niedawno ruszyły pierwsze regularne, długodystansowe loty między Warszawą a Pułtuskiem i Sochaczewem. Coraz częściej drony stosowane są też w monitoringu – czy to na potrzeby ochrony, czy pomiarów geodezyjnych, monitorowania smogu i upraw rolnych. Polskie firmy działające w tym sektorze rozwijają się bardzo dynamicznie, na co niewątpliwie wpłynęło przyjazne prawo przyjęte znacznie wcześniej niż w innych krajach UE. Po wdrożeniu wspólnych unijnych regulacji inne rynki zaczynają nadrabiać zaległości, więc polskim podmiotom potrzebny jest impuls do dalszego rozwoju.

    Drony są dziś wykorzystywane m.in. w branży rozrywkowej, telewizyjnej i filmowej. Poza tym zdjęcia i filmy wykonywane z powietrza służą również do tworzenia pomiarów geodezyjnych i kartograficznych, pomiarów poziomu smogu czy inspekcji budowlanych. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej dopuściła niedawno loty autonomicznych dronów transportowych. Od 17 lutego br. ruszyły pierwsze regularne loty długodystansowe – na razie na trasach pomiędzy Warszawą i Sochaczewem oraz Warszawą i Pułtuskiem. Są one realizowane przez  firmę transportową świadczącą usługi na rzecz systemu opieki zdrowotnej.

    – Autonomiczne drony już dzisiaj są codziennością i nasza firma jest dobrym przykładem tego, ponieważ umożliwiamy loty 24/7 i co najlepsze, prawo już dzisiaj pozwala na to, żeby drony latały w sposób automatyczny, bez operatoramówi Vadym Melnyk, założyciel Dronehuba. – Technologia, która może zastąpić pracownika, prędzej czy później to zrobi. Praca wykonywana przez człowieka generuje problemy. Automatyka pracuje przez całą dobę, nie ma urlopów, nie ma zwolnień lekarskich, nie może przyjść do pracy nietrzeźwa.

    Dronehub to europejski lider w zakresie kompleksowych rozwiązań typu „drone-in-a-box” do automatycznego monitorowania i gromadzenia danych. Produkt obejmuje dron, stację dokującą i oprogramowanie napędzane przez sztuczną inteligencję, które zbiera dane z dronów w sposób w pełni autonomiczny. Hub umożliwia dronom lądowanie i ładowanie bez konieczności korzystania z operatora, zapewniając również serwisowanie. Wymienia baterię bezzałogowego statku w zaledwie dwie minuty dzięki systemowi automatycznego przełączania. Jest również wyposażony m.in. w klimatyzację i stację pogodową, dlatego może działać w każdych warunkach. Zdaniem Vadyma Melnyka już wkrótce takie rozwiązania będą masowo wykorzystywane do monitoringu obiektów przemysłowych i prywatnych.

    – Autonomiczne drony dzisiaj są już praktycznie codziennością na rynku obronnościowym, na rynku obrony i monitoringu infrastruktury krytycznej. Jak wiadomo, wszystko, co ma swój początek w wojsku, prędzej czy później pojawia się na rynku cywilnym. W ciągu najbliższych kilku lat zobaczymy, jak praktycznie każda firma ochroniarska czy każdy dom będzie miał swojego autonomicznego drona do monitoringu – prognozuje założyciel Dronehuba. – Jeden dron, latając całą dobę, może zastąpić kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu operatorów. Dla przykładu w Wielkiej Brytanii koszt wynajmu operatora drona na jeden dzień to około 1,7 tys. funtów. Korzystając z autonomicznego drona, mamy zwrot kosztu takiego pracownika po czterech dniach.

    Komisja Europejska uznaje drony za technologię, która będzie wspierała osiąganie celów klimatycznych oraz nową specjalizację przemysłową UE. W ciągu ostatnich lat ogłosiła dwa pakiety regulacji. Pierwszy z nich dotyczy zasad wykonywania operacji lotniczych i dopuszczania bezzałogowych statków powietrznych, podstawowych kompetencji instytucji lotniczych w tym zakresie i obowiązków operatorów. Zaczął obowiązywać z początkiem 2021 roku. Drugi, zwany pakietem U-Space, reguluje rynek usług cyfrowych dla bezzałogowych statków powietrznych i ma zacząć obowiązywać w 2023 roku. Na wspólnotowe uregulowanie czeka jeszcze koncepcja Urban Air Mobility dotycząca dronów w miastach. Dronehub jako pierwsza firma wykonała próbne loty w ramach projektu UAM. Zgodnie z planem w konsorcjum z innymi przedstawicielami branży do połowy 2022 roku Dronehub wykona ok. 160 lotów na Doliną Lotniczą w Rzeszowie, realizując trzy różne scenariusze: zapewnienie służbom ratowniczym monitoringu lotniczego z miejsc wypadku, wykonanie serii zdjęć orto- i fotogrametrycznych na potrzeby instytucji publicznych oraz zapewnienie dostaw defibrylatorów AED w sytuacjach zagrożenia życia. W tym roku firma będzie testować drony w ruchu miejskim także w Sosnowcu.

    – Co zaskakujące, Polska wygląda bardzo dobrze na tle innych państw. Jako nieliczny kraj w Unii Europejskiej stworzyliśmy jeszcze przed rozporządzeniem wspólnotowym bardzo przyjazne prawo dla dronów. To, o czym Niemcy, Austria, Francja mogli tylko marzyć, w Polsce już było codziennością. Dlatego mamy sporo firm dronowych, a Polska ma najwięcej operatorów dronów w całej Unii Europejskiej. Natomiast przepisy unijne pozwoliły na to, żeby Niemcy, Francja i inne kraje zaczęły doganiać Polskę. W perspektywie najbliższych dwóch lat cała Unia Europejska będzie na tym samym poziomie – zauważa Vadim Melnyk.

    To powoduje, że polskie firmy muszą przyspieszyć swój rozwój, żeby pozostać liderem. Tym bardziej że perspektywy dla rynku pozostają bardzo dobre.

    – Żeby ten rynek dalej się rozwijał, przede wszystkim potrzeba, aby duże korporacje, gdzie ta innowacja zaczyna się rozwijać, akceptowały takie technologie. Po drugie, żeby prawo nie przeszkadzało, a po trzecie, żeby był dostęp do dużych funduszy, dlatego że firmy, które powstały w Polsce, prędzej czy później muszą zacząć się skalowaćwymienia ekspert.

    Analitycy Drone Industry Insights wyliczyli, że wartość rynku dronów do 2026 roku ma wzrosnąć dwukrotnie w porównaniu z 2021 rokiem, czyli do 41,3 mld dol.

  • System do analizy ryzyka lotu dronem dostępny już w Polsce

    System do analizy ryzyka lotu dronem dostępny już w Polsce

    Creotech Instruments S.A., wiodący polski producent systemów i podzespołów satelitarnych, wspólnie z partnerami – firmą Droneradar oraz Wrocławskim Instytutem Zastosowań Informacji Przestrzennej i Sztucznej Inteligencji (WIZIPISI) wprowadził na rynek nową usługę Geomatic Remote Eye (GREy). Platforma GREy dostarczy operatorom dronów niezbędne dane, przeprowadzając automatycznie analizę ryzyka planowanego lotu, która jest niezbędna przed wykonaniem każdej misji.

    Zgodnie z danymi Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, rozwój rynku usług opartych o bezzałogowe statki powietrzne (BSP) gwałtownie przyspiesza. O ile w 2019 roku odnotowano w Polsce ponad 30 tys. zarejestrowanych operacji to w 2021 było ich już ponad 550 tys. Część tego ruchu ma charakter rekreacyjny,  jednak uwzględniając liczbę złożonych planów lotów coraz większy udział w ogólnej liczbie operacji zyskują loty związane z wykonywaniem profesjonalnych usług (np.: inspekcje, wykonywanie map, pomiary zanieczyszczenia czy nadzór. A prawdziwa rewolucja jeszcze przed nami – dostawy przesyłek a nawet transport ludzi to nieunikniona przyszłość.

    – Z moich rozmów z przedsiębiorcami wynika, że obecnie największym ograniczeniem w dalszym rozwoju sektora usług BSP nie jest już technologia, związana z konstrukcją statków powietrznych, a infrastruktura i ramy prawne wykonywania lotów, które narzucają coraz większe wymagania proceduralne. Dlatego zdecydowaliśmy,  że to właśnie ten element ekosystemu BSP powinien stać się przedmiotem naszych usługmówi dr hab. Grzegorz Brona, Prezes Creotech Instruments S.A.

    Wzrost ruchu BSP z jednej strony przynosi korzyści, ale prowadzi również do powstania nieznanych dotąd zagrożeń dla mienia oraz zdrowia i życia ludzkiego. Przewidując to, Komisja Europejska wprowadziła szereg uregulowań prawnych narzucających nowe obowiązki zarówno na krajowe administracje lotnicze, jak i samych operatorów BSP. W związku z rozwijającym się dopiero rynkiem,  praktyczna ich implementacja stwarza szereg problemów dla władz, jak i operatorów BSP. W konsekwencji prowadzi to do ograniczenia rozwoju rynku usług lub także  zjawiska omijania prawa. Nie trudno się domyśleć, że może mieć to fatalne skutki.

    W odpowiedzi na te wyzwania Creotech Instruments S.A. wraz ze swoimi partnerami – Droneradar oraz WIZIPISI opracował i wprowadził na rynek platformę GREy umożliwiającą przeprowadzenie analizy ryzyka operacji przy pomocy prostych w obsłudze narzędzi. Platforma korzysta ze zgromadzonego obszernego repozytorium danych przestrzennych i aeronautycznych. Jej zadaniem jest ograniczenie do minimum wysiłku związanego z przygotowaniem przez operatorów BSP dokumentacji planowanej misji, jak również związany z ich późniejszą oceną przez władze lotnicze.

    Jak mówi Paweł Korzec, Prezes firmy Droneradar i jednocześnie pilot BSPWymagania odnośnie czasu potrzebnego do analizy danych przed wykonaniem lotu bezzałogowego, często są wyższe niż przed wykonaniem lotu załogowego. Z uwagi na rozproszenie i niejednorodność źródeł danych, ocena ryzyka lotu jest często znacznie bardziej pracochłonna niż wykonanie samej misji.

    Platforma GREy umożliwia wizualizację i analizę danych dotyczących topografii i profilu terenu, przeszkód, tj. maszty, kominy, wiatraki, linie energetyczne, obszarów większego ryzyka, rozkładu gęstości populacji oraz także informacji dotyczących przestrzeni powietrznej. Dzięki zgromadzeniu danych w jednym, regularnie aktualizowanym repozytorium, użytkownik może wprowadzić trasę swojego planowanego przelotu i w ciągu kilku minut otrzymać kompleksowy raport zgodny z metodyką SORA. Informacje w nim zawarte umożliwiają mu zapoznanie się z potencjalnym ryzykiem bez konieczności żmudnego pozyskiwania i integracji danych źródłowych, czy też wykonywania pracochłonnych obliczeń.

    Otrzymany raport pozwala pilotowi BSP, bez konieczności wychodzenia z biura:
    – szczegółowo zapoznać się z terenem, w którym planuje wykonać misję;
    – przeanalizować automatycznie obliczone współczynniki ryzyka dla zakładanych parametrów lotu;
    – udokumentować powyższe czynności na potrzeby uzyskania wymaganych zgód władz lotniczych.

    Zarchiwizowany raport będzie również dokumentem potwierdzającym, że dołożono należytej staranności w przygotowaniu misji na okoliczność incydentu lub wypadku.

    – Mam nadzieję, że ponad trzyletni wysiłek naszych firm, wspierany przez Europejską Agencję Kosmiczną, pozwoli wypracować niezbędny element infrastruktury lotów bezzałogowych na trwale wpisany w ten ekosystem, zmniejszając koszty operacji i zwiększając ich bezpieczeństwo dodaje Tomasz Berezowski Wiceprezes WIZIPISI.

    Na początku platforma dostępna będzie dla klientów instytucjonalnych, ale już w najbliższym czasie będą z niej mogli skorzystać również indywidualni piloci BSP. Opłata za dostęp ma charakter abonamentowy i jest uzależniona od oczekiwanej, miesięcznej liczby raportów. Jej wysokość została tak określona, aby stanowiła niewielki ułamek kosztu wykonania operacji.

  • XTPL rozpoczyna współpracę z Nano Dimension

    XTPL rozpoczyna współpracę z Nano Dimension

    XTPL, globalny dostawca przełomowych rozwiązań nanodruku dla światowego rynku elektroniki, oraz notowana na NASDAQ izraelska firma Nano Dimension Ltd. (Nasdaq: NNDM) będą współpracować nad stworzeniem specjalnej formulacji tuszu przewodzącego prąd, opartego na nanocząstkach metalicznych, do rynku drukowanych płytek PCB  oraz Additively Manufactured Electronics (AME).

    Nano Dimension Ltd. jest liderem w branży elektroniki wytwarzanej za pomocą metody addytywnej (AME) elektroniki drukowanej 3D i addytywnej mikroprodukcji (Micro-AM). Firma technologiczna dąży do transformacji branży elektronicznej i pokrewnych sektorów wytwarzania addytywnego poprzez tworzenie i dostarczanie przyjaznych dla środowiska i efektywnych ekonomicznie metod przyrostowych, zgodnie z koncepcją Industry 4.0, jednocześnie umożliwiając jednoetapową konwersję projektów cyfrowych
    w urządzenia o praktycznym zastosowaniu. Spółka jest w stanie oferować rozwiązania w tej dziedzinie na zlecenie kontrahentów w każdym czasie i w każdym miejscu.

    W ramach współpracy XTPL i Nano Dimension będą koncentrować się na rozwoju nowego, wydajnego nanotuszu o wysokiej przewodności do przemysłowych zastosowań w produktach Nano Dimension nakierowanych na produkcję płytek PCB.

    – Bardzo cieszymy się z nawiązania tej współpracy. Jesteśmy głęboko przekonani, że połączenie pozycji rynkowej i rozwiązań technologicznych Nano Dimension oraz konkurencyjnej technologii XTPL i know-how w zakresie wytwarzania wysokowydajnych tuszy przewodzących przyczyni się do dalszego rozwoju rynku wytwarzania elektroniki metodami addytywnymi AMEmówi Filip Granek, Prezes Zarządu XTPL S.A.

    – Dodawanie nowych materiałów do naszego portfolio ma istotne, strategiczne znaczenie dla naszej firmy. Dlatego oprócz prowadzenia wewnętrznych prac nad rozwojem dielektrycznego i przewodzącego tuszu współpracujemy blisko z dostawcami w celu poszerzenia zakresu dostępnych materiałów przeznaczonych do nowych zastosowańmówi Hanan Gino, Chief Product Officer of  Nano Dimension Ltd.Dzięki wykorzystaniu wiedzy XTPL będziemy w stanie jeszcze bardziej ułatwić klientom tworzenie nowych klas wysokowydajnych urządzeń elektronicznych (HI-PEDS®) z wykorzystaniem naszych rozwiązań AMEdodaje.

    Założona w 2012 roku spółka Nano Dimension Ltd. dostarcza rozwiązania w zakresie elektroniki addytywnej. Aktywne elektroniczne i elektromechaniczne podzespoły o wysokiej jakości są nieodzownym elementem inteligentnych dronów, samochodów, satelit, smartfonów i urządzeń medycznych in vivo. Flagowym produktem spółki jest jej autorski system DragonFly IV®, który pozwala na wytwarzanie wysokowydajnych urządzeń elektronicznych (Hi-PED®) dla różnych branż.

    Pierwsze przychody ze sprzedaży z podjętej współpracy XTPL może odnotować w rachunku wyników począwszy od roku 2022.

    XTPL rozwija oraz komercjalizuje trzy komplementarne a jednocześnie niezależne linie biznesowe: nanotusze przewodzące, urządzenia prototypujące Delta Printing System oraz głowice drukujące EPSILON przeznaczone

  • Trendy e-commerce 2022

    Trendy e-commerce 2022

    Wyjście na zagraniczne rynki, personalizacja produktów, headless e-commerce, wzrost znaczenia omnichannel – to tylko kilka tendencji, które będą dominować w nowym roku w e-commerce. Jakie będą trendy w 2022?

    Handel internetowy w ciągu ostatnich dwóch lat znacząco przyspieszył. Jak wynika z raportu Gemius „E-commerce w Polsce 2021”, już 77 proc. Polaków (użytkowników internetu) robi zakupy online. Jak wynika z badania, 33 proc. konsumentów znacznie częściej decyduje się na sprawunki online.

    Rozwój e-commerce generuje nowe potrzeby. Szybkie zmiany sprawiają, że platformy sklepowe i sklepy internetowe szukają rozwiązań, które wspierają sprzedaż. Tak rodzą się nowe tendencje w e-handlu. Jakie będą trendy w e-commerce w 2022 roku? Oto przewidywania jednego z polskich liderów e-commerce IdoSell.

    Cross-border

    Cross-border czyli sprzedaż międzynarodowa. To kierunek, w którym idzie coraz więcej e-sklepów. Lokalne rynki są już zbyt małe dla wielu przedsiębiorców. Dlatego też merchanci zaczynają sprzedawać za granicę. Naprzeciw tej potrzebie wychodzi coraz więcej platform sklepowych i sprzedażowych. Łatwe wejście na kolejne rynki wspierają m.in. integracje z marketplace’ami, kurierami czy też firmami oferującymi fulfillment, które umożliwiają sprzedaż na rynkach Europy i świata. W polskim e-commerce szczególnie popularna w tym roku będzie sprzedaż do Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii czy też Grecji.

    Personalizacja produktów

    Dostosowanie oferty do potrzeb klienta to jeden z trendów, który dominuje we współczesnym e-commerce. Na rynku są platformy sklepowe, które umożliwiają sprzedawcom tworzenie konfiguratorów (narzędzie to tworzenia towarów które można spersonalizować). Te zaś pozwalają konsumentom na dostosowanie produktów ze sklepów internetowych do swoich potrzeb. Taki zabieg jest popularnym m.in. w sklepach z branż wnętrzarskiej oraz modowej. W 2022 roku personalizacja produktów będzie się rozwijać. Żeby jak najlepiej dostosować towary do potrzeb klientów, sklepy internetowe będą tworzyć ankiety, quizy, akcje Q&A.

    Headless e-commerce

    Jeszcze do niedawna pełna kontrola nad warstwą graficzną sklepu internetowego, była niemożliwa. Aż do teraz. Coraz więcej światowych graczy korzysta z headless e-commerce i oferuje swoim klientom spersonalizowane i bezproblemowe doświadczenie zakupowe. Czym jest headless e-commerce? To sklepy internetowe z rozdzielonymi frontendem i backendem, połączonymi za pomocą API. To zaś oznacza, że wszelkie modyfikacje, które są dokonywane w warstwie graficznej sklepu, nie muszą pociągać za sobą zmian w rdzeniu, czyli backendzie. Dla sprzedawców oznacza to, że mają pełną władzę nad UX i UI swojej strony w różnych kanałach. Headless e-commerce daje też większą kontrolę nad treścią i zapewnia bardzo płynne doświadczenie zakupowe. W Polsce korzystają z niego największe serwisy aukcyjne oraz platforma sklepowa IdoSell.

    Wzrost znaczenia omnichannel

    Omnichannel to model, który w czasie pandemii bardzo dużo zyskał. Konsumenci przyzwyczaili się , że mogą operować swobodnie między sklepami online i offline. Omnichannel poszerza horyzonty i daje możliwość wyboru – a to sprawia, że marka zyskuje większe zaufanie klientów. Ten trend będzie się rozwijać w 2022 roku, ponieważ e-sklepy będą i szukać nowych klientów w różnych miejscach. Jeden kanał już nie wystarczy. Pomoc w spięciu wszystkich kanałów sprzedaży jest tu bardzo istotna. Dlatego warto zwrócić uwagę na platformy sklepowe, które pomagają zaplanować i prowadzić strategię omnichannel.

    Jeszcze szybsze płatności

    Natychmiastowa płatność jest bardzo ważna dla e-commerce. Właściciel sklepu internetowego powinien zapewnić klientom jak najszybszy sposób opłaty za transakcję, bez zmiany platformy czy jakichkolwiek rejestracji. Taki zabieg zwiększa szanse na udaną transakcję. W 2022 sklepy będą upraszczać ścieżkę opłaty za produkt. Klienci będą zdecydowanie chętniej korzystać z opcji zakupy za pomocą jednego kliknięcia.

    Sprzedaż mobilna

    M-commerce to trend, który obowiązuje już od 2020 roku. Jednakże w 2022 nadal będzie się rozwijał. Tym bardziej, że już ponad 50 proc. konsumentów w Europie, robi zakupy właśnie za pomocą telefonów komórkowych. W nowym roku firmy e-commerce będą ciągle poprawiać doświadczenia zakupowe na urządzeniach mobilnych. Przede wszystkim zmiany będą dotyczyć uproszczenia metod płatności.

    Zrównoważony rozwój

    Z roku na rok konsumenci są coraz bardziej świadomi w kwestii ochrony środowiska. Wiedzą, że mogą zmienić swoje zachowania zakupowe na bardziej ekologiczne. Dlatego też szukają sklepów, które są eko. Znakomitym przykładem takiego e-sklepu jest Pan Pablo, gdzie w osobnej zakładce „sustainable”, są produkty less i zero waste, carbon neutral czy też fair trade. Włączenie zrównoważonego rozwoju do modelu biznesowego pomoże dotrzeć do nowego segmentu klientów.

    Zakupy w Social Media

    Social commerce to odnoga e-handlu, która coraz szybciej zdobywa popularność. Wielu konsumentów decyzje zakupowe podejmuje podczas przeglądania mediów społecznościowych. Część z nich kupuje produkt bezpośrednio przez Facebooka lub Instagram. Coraz popularniejszy staje się np. Instagram Shop i Instagram Checkout, który pozwala na dokonywanie płatności przez Instagram, bez konieczności odwiedzania strony internetowej lub aplikacji danej marki.

    Sztuczna inteligencja i maszynowe uczenie

    Sztuczna inteligencja jest coraz szerzej wykorzystywana w e-commerce. Pomaga ona spersonalizować doświadczenie zakupowe klienta. Dzięki AI (ang. artificial inteligence), zautomatyzowane i inteligentne mechanizmy uczą się zachowań konsumentów i dostosowują ofertę do poszczególnych użytkowników. AI może sugerować na podstawie historii wyszukiwania, dotychczasowych zakupów, płci. Jak twierdzą eksperci, inteligentne rekomendacje (takie jak np. Reklamy Google od IdoSell) to dopiero początek wykorzystywania AI w e-commerce.

    Wyszukiwanie głosowe

    W krajach anglojęzycznych coraz większą popularnością cieszą się Siri, Alexa i Okay Google. Do polskich konsumentów asystenci głosowi jeszcze nie do końca „przemawiają”. Niemniej, według przewidywań ekspertów, w przyszłości możliwość składania zamówień w sklepach internetowych za pomocą komend głosowych, będzie coraz popularniejsza. To dlatego, że przyspiesza proces i urozmaica ścieżkę zakupową, pozwala sprzątać czy prowadzić samochód i robić zakupy jednocześnie. Zanim jednak asystenci zaczną dominować w e-commerce, minie trochę czasu.

    Chatboty i głosowe boty

    Z chatbotów korzysta już większość sklepów internetowych. Jednakże w 2022 roku mają się stać jeszcze popularniejsze. Przede wszystkim dlatego, że rozwinie się w nich poziom personalizacji. Będą witać klientów, pomagać im, instruować. Konsument będzie miał wrażenie, że rozmawia z prawdziwym człowiekiem. W e-commerce chatboty mogą odpowiadać na najczęściej zadawane pytania, rozwiązywać problemy klientów i oferować produkty, które są dostosowane do potrzeb konsumenta.

    Rozszerzona i wirtualna rzeczywistość

    Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość eliminuje jeden ze słabych punktów e-commerce – niemożność sprawdzenia, jak produkt wygląda w rzeczywistości. Dzięki VR kupujący może umieścić grafikę/zdjęcie produktu w swoich przestrzeniach. i uzyskuje obraz tego, jak dany przedmiot będzie wyglądać w prawdziwym świecie . VR stosuje już m.in. Ikea.

    Dostawa dronami

    Dostawa paczek za pomocą dronów brzmi jak pomysł z filmów science fiction. Jest to jednak metoda, która coraz częściej pojawia się w ofertach największych marek. Szczególnie, że jest bardzo opłacalna, zwłaszcza w przypadku dostaw lokalnych. Amazon, Fed Ex czy Alibaba wykorzystują już drony w niektórych regionach świata. Problem stanowią jeszcze możliwości dronów i zbyt małe zaawansowanie technologiczne. Niemniej, pandemia i potrzeba dystansu społecznego sprawiają, że e-commerce szuka opcji bezkontaktowych dostaw. Drony zaś wpisują się w tę potrzebę idealnie. Oprócz kwestii bezpieczeństwa, drony wymagają mniejszych nakładów finansowych i nie zostawiają takiego śladu węglowego, jak samochody. Dodatkowosą w stanie dotrzeć nawet w bardzo niedostępne miejsca. Drony to pieśń przyszłości, ale zainteresowanie gigantów tą formą dostawy sprawi, że w nadchodzącym roku może ona rozbrzmiewać coraz szerzej.

    Nietypowe pakowanie przesyłek

    Personalizacja i kreatywność przy pakowaniu produktów to trend, który w 2022 roku odegra kluczową rolę. Konsumenci zwracają coraz większą uwagę na to, w jaki sposób są przygotowane ich paczki. Biorą pod uwagę ekologię, estetykę, element zaskoczenia i personalizację. Żeby doświadczenia zakupowe były jeszcze lepsze, konsumenci oczekują czegoś, co zwróci ich uwagę, będzie skierowane tylko do nich, wywoła pozytywne emocje. Jeśli opakowanie jest oryginalne, szansa na powrót klienta do sklepu jest po prostu większa.

    Konsultacje video

    To kolejny trend, który wymusiła pandemia Covid-19. Konsumenci nie mogli pójść do sklepów, żeby Dlatego część sprzedawców postanowiła pokazać swoją ofertę nie tylko na zdjęciach i nagraniach, ale też przez wideokonferencje. W efekcie klient zdobywa większe zaufanie do sprzedawcy i częściej zamyka taką transakcję. Z konferencji korzystają np. sklepy z branży fashion.

    2021

    Ostatni rok w e-commerce to nie tylko rozrost sprzedaży, ale również ogromne tempo rozwoju. Platformy sklepowe zaczęły wprowadzać udogodnienia, których dotychczas nie było. Merchanci mogą włączać do swoich sklepów m.in. leasingi, płatności odroczone, łatwe i szybkie dostawy do innych krajów czy też współpracę z serwisami sprzedażowymi z całego świata. Rok 2021 to także czas zmiany w zachowaniach zakupowych konsumentów. Według raportu „Omni-commerce. Kupuję wygodnie 2021” (stworzonego przez Izbę Gospodarki Elektronicznej) na początku pandemii COVID-19 klienci sklepów internetowych ograniczali wydatki na przyjemności i unikali większych inwestycji, teraz jednak się to zmieniło. Znacznie chętniej dokonują zakupów sieci, wykupują abonamenty na platformach streamingowych czy kupują więcej towarów z branży spożywczej. W rozwoju e-commerce znacznie miał również rozwój sieci, większa płynność internetu (szczególnie na urządzeniach mobilnych) oraz wzrost znaczenia sztucznej inteligencji. Podsumowując – w 2021 roku zwiększyła się satysfakcja z zakupów w e-sklepach, nastąpiło przewartościowanie nawyków, a do e-handlu weszło wielu udogodnieniach zarówno dla konsumentów, jak i sprzedawców.

  • Walka o handel z ekspresowymi dostawami

    Walka o handel z ekspresowymi dostawami

    Swoje sieci dark store’ów, pozwalające na dostarczanie produktów spożywczych w kilkanaście minut od zamówienia rozwija już na naszym rynku kilka firm, a kolejne platformy zakupowe zapowiadają wejście do Polski. W segmencie quick commerce robi się mocno konkurencyjnie.

    Quick commerce czyli segment ekspresowych dostaw podstawowych produktów spożywczych, napojów, słodyczy, chemii gospodarczej czy kosmetyków do klientów to format, który robi teraz karierę, zarówno w naszym kraju, jak i na całym świecie. Dark stores, microcentra dystrybucyjne służące wyłącznie do obsługi zamówień składanych on-line, funkcjonują już w siedmiu największych miastach w naszym kraju. Ze względu na ograniczony asortyment, obejmujący od 1000 do 2000 produktów nie mogą konkurować z dużymi sieciami handlowymi i standardowymi zakupami on-line oferującymi olbrzymią gamę towarów. Stanowią natomiast bezpośrednią konkurencję dla niewielkich sklepów lokalnych przeznaczonych do szybkich, spontanicznych zakupów, zaspokajających bieżące potrzeby. Choć i tu konkurencja jest utrudniona ze względu wąski zakres produktów.

    – Rozwojowi tej formy sprzedaży, gwarantującej błyskawiczne dostawy do klienta sprzyja obserwowany, mocny trend convenience, związany z oczekiwaniem wygodnego i łatwego dostępu do towarów. Ta tendencja jeszcze mocniej spopularyzowała się w czasie lockdownu. Formuła realizacji dostaw w czasie 10-15 minut wymaga jednak stworzenia sieci odpowiednio sprofilowanych obiektów dystrybucyjnych rozsianych na terenie miasta. Dark stores przypominają supermarkety o powierzchni kilkuset metrów, zazwyczaj od 200 mkw. do 400 mkw., które urządzone są w taki sposób, aby osoby kompletujące zamówienie mogły sprawnie przemieszczać się pomiędzy regałami i zebrać produkty w jak najkrótszym czasie. Przypominają sklepy, ale działającą jak magazyny do przechowywania towarówwyjaśnia Piotr Szymoński, Director Office Agency w Walter Herz.

    Darmowe dostawy lub nawet do 2.00 w nocy

    Q-commerce na większą skalę zaczął rozwijać się w Polsce dopiero w tym roku. Usługa spotyka się z zainteresowaniem sporej grupy klientów. Dark stores oferują towar w cenach zbliżonych do tradycyjnych placówek handlowych. Zamówienia dostarczane są 7 dni w tygodniu, także w niedziele niehandlowe. Lisek działający w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu i Katowicach zapewnia dostawę nawet do 10 minut. Całkowicie darmowy dowóz dostępny jest w JOKR, a w Jush przy zamówieniu powyżej 35 zł.

    Ostatnie miesiące przyniosły nie tylko szybki rozwój tego formatu w Polsce, ale i zapowiedzi wejścia na nasz rynek kolejnych dużych graczy. Firmy działające w tym segmencie z tygodnia na tydzień poszerzają zasięg działania, obejmując obsługą kolejne dzielnice miast. A tymczasem na rynku ekspresowych dostaw robi się już niezły tłok. Rosną sieci dark store’ów pierwszych platformom, które pojawiły się w Polsce, jak Lisek, Jokr, czy GetnowX.

    W ekspresowym tempie rozrasta się też ilość punktów dystrybucyjnych Biedronki dla usługi Biedronka Express BIEK, którą od października br. oferuje we współpracy z Glovo. To druga platforma, która podobnie jak Lisek App funkcjonuje także poza stolicą. Dostawy z rozsianych w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu i we Wrocławiu dark store’ów realizowane są w promieniu 2 km w kwadrans. Microcentra dystrybucyjne pracują przez cały tydzień w godzinach 8-23, a w Warszawie w piątki i soboty nawet do godziny 2.00.
    Grupa Żabka Future postawiła natomiast na start-up Lite E-Commerce, którego celem jest tworzenie nowych rozwiązań o charakterze modern convenience. Firma zdecydowała się niedawno uruchomić dark store’y i szybkie dostawy artykułów spożywczych za pośrednictwem aplikacji Jush. W październiku br. Żabka Jush wystartowała w Warszawie, ale w planie są także inne miasta.

    Nowe platformy zakupowe szykują się do startu w Polsce

    Wprawdzie platforma Swyft, po pół roku funkcjonowania zawiesiła tymczasowo działalność operacyjną, ale obecnym na naszym rynku firmom wkrótce przybędzie spora konkurencja. Debiuty w Polsce zapowiadają m.in. Gorillas i Grovy. Gorillas, niemiecki start-up specjalizujący się w błyskawicznych dostawach z własnych sklepów-magazynów tworzy zespół do zarządzania projektem w naszym kraju. Firma, której wycena po kilku miesiącach od założenia przekroczyła 1 mld dolarów, prowadzi ekspansję w Europie. Działa w 15 miastach w Niemczech, a także w Holandii, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Belgii. Zadebiutowała również w Nowym Jorku, który będzie przyczółkiem do rozwoju sieci na terenie Stanów Zjednoczonych.

    Do wejścia na polski rynek szykuje się także Grovy. Platforma oferuje usługi już w największych miastach w Niemczech i w Rumunii. Teraz start-up planuje wejście na rynek polski, czeski i węgierski.

    W dostawach z różnych sklepów specjalizuje się u nas Glovo, czy Wolt. Glovo na naszym rynku współpracuje z Biedronką, a na rodzimym hiszpańskim, we Włoszech, w Portugalii, Rumunii i na Ukrainie działa na bazie własnego zaplecza dystrybucyjnego. Wolt chce natomiast uruchomić w Polsce, podobnie jak w Czechach, Danii i na Węgrzech swój Wolt Market czyli sieć samodzielnych wirtualnych supermarketów. Wolt Market ma działać wyłącznie jako dark store i realizować zamówienia online składane za pośrednictwem aplikacji Wolt. Wirtualne pilotażowe markety firma uruchomiła w Finlandii i Grecji. Jeden z pierwszych sklepów Wolt Market funkcjonuje też w centrum Warszawy. Market czynny jest od godziny 8.00 do 23.00 przez 7 dni w tygodniu, a zamówienia o wartości powyżej 150 zł dostarczane są bezpłatnie w promieniu 1,5 km.

    Niebawem w Warszawie mają też ruszyć dark stores Bolta, który jako kolejna firma zaoferować ma dostawę towarów zakupionych online w ciągu 15 minut od złożenia zamówienia. Jak dotąd premierowy Bolt Market uruchomiony został jedynie w Tallinie, stolicy Estonii.

    Poszerzenie swoich usług o dostarczanie zakupów spożywczych  rozważa też Pyszne.pl, należące do holenderskiej grupy Just Eat Takeaway. Nie planuje jednak tworzyć swojej sieci dark stores, ale współpracować z innymi sklepami.

    Dark stores nie w każdej lokalizacji

    – Stworzenie sieci microcentrów dystrybucyjnych to duże wyzwanie. Obiekty muszą spełniać odpowiednie warunki lokalizacyjne, pozwalające na szybki ruch towarów. Umożliwiać ekspresową realizację zamówienia od jego złożenia do dostarczenia pod drzwi klienta. Pod dark stores poszukiwane są powierzchnie usytuowane obok dużych obszarów mieszkaniowych w większości dzielnic Warszawy, także w tych bardziej oddalonych od centrum i w innych dużych miastach. Lokowane są nie tylko w budynkach o charakterze handlowym, ale także w parterach biurowców. Potencjał formatu najlepiej pokazuje zainteresowanie nim wielu firm, które planują realizację projektów na naszym rynkumówi Piotr Szymoński.Wybór lokalizacji pod dark stores powinien być oparty o analizę zasięgu i dostępności lokalizacji, jak również m.in. aspektu demograficznego, czy komunikacyjnego. Rejonami perspektywicznymi dla sieci dystrybucyjnych są także te obszary miast, w których planowana jest w najbliższym czasie realizacja dużej ilości projektów mieszkaniowych. Pod uwagę należy brać naturalnie również aspekty techniczne lokali, jak choćby nośność stropu czy możliwość ładowania pojazdów elektrycznych, którymi często poruszają się kurierzy dodaje Piotr Szymoński.   

    Analizy rynkowe mówią, że stale rosnąca popularność zakupów zamawianych w sieci spowoduje, że do 2026 roku, na przestrzeni zaledwie 6 lat wartość sprzedaży przez internet wzrośnie w Polsce dwukrotnie. Prognozy wskazują, że sektor e-comerce ma przed sobą okres regularnego wzrostu. W naszym kraju jest jeszcze dużo przestrzeni dla rozwoju e-handlu. Segment będzie zwiększał udział w rynku, nie tylko poprzez rozpowszechnianie nowych formatów sprzedaży, ale także wzrost liczby własnych sklepów internetowych funkcjonujących w naszym kraju. W Polsce jest ich bowiem nawet kilkukrotnie mniej licząc na 1000 mieszkańców w porównaniu z niektórymi krajami UE.

  • Asseco wykona mapy lotnicze nigeryjskiego stanu

    Asseco wykona mapy lotnicze nigeryjskiego stanu

    Asseco wykona mapy lotnicze całego stanu Lagos za pomocą dostarczanych wcześniej systemów bezzałogowych wyposażonych w oprogramowanie Asseco GCS (Ground Control Station). Projekt jest kontynuacją współpracy z Ministerstwem Nauki i Technologii nigeryjskiego stanu Lagos oraz Asseco Nigeria. Jest to pierwsze w Afryce mapowanie tak dużego obszaru, ponad 3500 km2, przy pomocy dronów. W ramach tego projektu Asseco Poland dostarcza kolejne systemy bezzałogowe, usługi doradcze oraz szkolenia.

    Projekt, w który zaangażowane jest Asseco, jest istotnym elementem rozwijanego przez stan Lagos systemu informacji geograficznej (eGIS). Celem jest pozyskiwanie map rozległego obszaru aglomeracji, które następnie zostaną przetworzone i udostępnione na geoportalu. Analiza danych pozwoli na efektywniejsze planowanie rozwoju regionu, zarządzanie jego zasobami w zakresie gospodarki przestrzennej, jak również monitoring zanieczyszczeń środowiska. To także cenne źródło informacji dla mieszkańców oraz inwestorów.

    Kilkuletnia współpraca z Ministerstwem Nauki i Technologii nigeryjskiego stanu Lagos jest kontynuowana oraz rozszerzana przy kolejnych projektach. Trzy lata temu dostarczyliśmy samoloty bezzałogowe do wykonania nalotów fotogrametrycznych, jednak ze względów administracyjnych mapowanie regionu może odbyć się dopiero teraz. To pierwszy tak duży projekt w Afryce, gdzie analizie zostanie poddane ponad 3500 km2 terenu za pomocą systemów bezzałogowych z autorskim oprogramowaniem. Realizacja odbywa się przy współpracy z Asseco Nigeria, dzięki czemu następuje transfer wiedzy, co umożliwi nam podejmowanie kolejnych międzynarodowych wyzwań –  podkreśla Tomasz Mosiej, Dyrektor w Pionie Organizacji Międzynarodowych i Rozwiązań dla Sektora Bezpieczeństwa, Asseco Poland. (na zdjęciu)

    Afryka jest strategicznym kierunkiem rozwoju Grupy Asseco. Cieszę się, że jako Asseco Nigeria sukcesywnie budujemy naszą pozycję i zdobywamy nowe kontrakty, wspierając przy tym rozwój kraju. Zmapowanie terenu stanu Lagos to ogromny skok technologiczny i szansa na szybszy rozwój regionu. To także szansa dla Asseco Nigeria na poszerzanie swoich kompetencji oraz wypracowywanie międzynarodowej współpracy. To kolejny projekt, który pokazuje nam, jak ogromny potencjał mamy działając jako grupamówi Simon Melchior, CEO, Asseco Software Nigeria.

    Projekt mapowania terenu stanu Lagos ma zostać zrealizowany w 2022 roku.