Tag: D-Wave

  • D-Wave uruchamia komputer kwantowy Advantage2

    D-Wave uruchamia komputer kwantowy Advantage2

    Firma D-Wave udostępniła globalnie swój najnowszy komputer kwantowy Advantage2 — system zaprojektowany do rozwiązywania bardzo złożonych problemów optymalizacyjnych. To ruch, który z jednej strony pokazuje dojrzałość technologii wyżarzania kwantowego, a z drugiej — urealnia dyskusję o komercyjnym zastosowaniu komputerów kwantowych.

    Advantage2 oferuje ponad 4400 kubitów, 20-krotnie większą łączność w nowej topologii Zephyr i dwukrotnie wyższą spójność, co przekłada się na lepszą stabilność i wydajność obliczeń. W odróżnieniu od uniwersalnych komputerów kwantowych, które wciąż zmagają się z barierami fizycznymi i skalowalnością, D-Wave koncentruje się na wąskim, ale dziś już praktycznym zastosowaniu: optymalizacji.

    System można uruchamiać zarówno lokalnie, jak i w chmurze Leap, gdzie hybrydowe podejście pozwala przetwarzać problemy o skali nawet dwóch milionów zmiennych. Dla firm działających w obszarach takich jak logistyka, projektowanie materiałów czy sztuczna inteligencja, oznacza to możliwość wdrożenia rzeczywistych rozwiązań kwantowych — tu i teraz.

    Choć Advantage2 nie jest komputerem kwantowym w hollywoodzkim rozumieniu, jego wartość rynkowa tkwi w specjalizacji. D-Wave pokazuje, że nie trzeba czekać dekady na przełom w kryptografii czy modelowaniu molekularnym — można dziś optymalizować floty transportowe czy harmonogramy produkcyjne szybciej i taniej.

    To pragmatyczne podejście może okazać się przewagą w wyścigu kwantowym: zamiast obiecywać wszystko, D-Wave rozwiązuje konkretne problemy — i robi to skutecznie.

  • Blockchain zasilany kwantami. D-Wave eksperymentuje z nową architekturą

    Blockchain zasilany kwantami. D-Wave eksperymentuje z nową architekturą

    Blockchain i komputery kwantowe — dwa pojęcia, które przez lata funkcjonowały raczej w osobnych światach. Pierwsze kojarzy się z kryptowalutami i zdecentralizowanymi bazami danych, drugie — z przyszłością obliczeń, owianą tajemnicą i pełną fizycznych osobliwości. Tymczasem D-Wave, jeden z pionierów obliczeń kwantowych, postanowił połączyć te światy i sprawdzić, czy kwantowa technologia może nadać blockchainowi nowy impuls. Wyniki? Interesujące — choć z wyraźnym zastrzeżeniem: potencjał jest duży, ale biznesowe uzasadnienie jeszcze nie do końca dojrzało.

    Nowa architektura, stara idea

    D-Wave zaprezentował nowy model blockchainu, w którym kluczowe operacje – takie jak generowanie i walidacja skrótów – realizowane są nie przez klasyczne maszyny z GPU, ale przez komputery kwantowe. W eksperymencie wzięły udział cztery kwantowe węzły rozsiane po Kanadzie i USA, działające w modelu rozproszonym. Co ciekawe, każdy z nich należał do innego pokolenia sprzętowego, a mimo to sieć funkcjonowała stabilnie.

    Za techniczną warstwą innowacji stoi algorytm zoptymalizowany pod kątem pracy maszyn kwantowych opartych na tzw. „wyżarzaniu kwantowym” (quantum annealing) – specjalności D-Wave. Celem jest bardziej efektywne energetycznie podejście do „proof-of-work” – mechanizmu znanego m.in. z Bitcoina.

    Kwantowe kopanie: rewolucja energetyczna?

    W tradycyjnym modelu blockchainu proof-of-work, ogromna moc obliczeniowa zużywana jest na rozwiązywanie kryptograficznych łamigłówek. Ten proces, choć skuteczny w zapewnianiu bezpieczeństwa i nieprzewidywalności, jest też niesamowicie energochłonny. Szacuje się, że globalna sieć wydobywcza Bitcoina zużywa tyle energii, co cały kraj średniej wielkości — np. Polska.

    D-Wave twierdzi, że ich podejście może zredukować zapotrzebowanie na energię nawet tysiąckrotnie. Jeśli to się potwierdzi, może to stanowić realny przełom — przynajmniej na papierze.

    Gdzie jest haczyk?

    Choć wyniki testów wyglądają obiecująco, praktyczna wartość dodana – przynajmniej na dziś – pozostaje ograniczona. Po pierwsze, obecny ekosystem blockchainowy (szczególnie kryptowalutowy) jest głęboko zakorzeniony w klasycznej infrastrukturze – komputerach z GPU, ASIC-ach, centrach danych. Nie ma ekonomicznego bodźca, by „przesiadać się” na kwanty, skoro obecne rozwiązania pozwalają na efektywne zarabianie.

    Po drugie, tam gdzie blockchain znajduje bardziej „profesjonalne” zastosowania – w logistyce, sektorze finansowym czy zarządzaniu tożsamością – skala nie jest na tyle duża, by kwestia zużycia energii była aż tak krytyczna. A to właśnie na ten segment celuje D-Wave, promując swój model jako rozwiązanie dla organizacji, które mogą sobie pozwolić na wdrożenie kwantowych komponentów.

    Bezpieczeństwo kwantowe – rzeczywista przewaga?

    Ciekawą przewagą, na którą wskazuje D-Wave, jest pełna eliminacja klasycznych maszyn z procesu generowania skrótów blockchain. Całość odbywa się wyłącznie w domenie kwantowej, co – przynajmniej teoretycznie – dodaje dodatkową warstwę bezpieczeństwa i odporności na znane typy ataków. Czy to faktycznie przełom? To zależy od kontekstu zastosowania i poziomu zagrożeń, z jakimi mierzy się konkretna sieć.

    Leap w przyszłość?

    D-Wave udostępnia swoją platformę chmurową Leap organizacjom zainteresowanym testami lub integracją nowego podejścia. Firma deklaruje otwartość na współpracę i wspólne projekty pilotażowe, które mogłyby doprowadzić do realnych wdrożeń.

    Ciekawostka, ale jeszcze nie przełom

    Eksperyment D-Wave jest technologicznym pokazem siły, który z pewnością zainteresuje specjalistów IT, badaczy i entuzjastów blockchainu. Trudno jednak na tym etapie mówić o bezpośredniej rewolucji. To raczej zapowiedź kierunku, w którym może zmierzać rozwój blockchainu – jeśli tylko komputery kwantowe wyjdą poza laboratoria i staną się realnym komponentem infrastruktury IT.

  • Komputer kwantowy pokonał klasyczne superkomputery? D-Wave twierdzi, że tak

    Komputer kwantowy pokonał klasyczne superkomputery? D-Wave twierdzi, że tak

    Kanadyjsko-amerykańska firma D-Wave Quantum Inc. ogłosiła osiągnięcie tzw. „supremacji kwantowej” – momentu, w którym komputer kwantowy przewyższa możliwości klasycznych superkomputerów w rozwiązywaniu konkretnych problemów. W opublikowanym w czasopiśmie „Science” artykule, D-Wave przedstawił, jak ich komputer kwantowy rozwiązał skomplikowaną symulację materiałów magnetycznych w zaledwie 20 minut, podczas gdy tradycyjny superkomputer potrzebowałby na to niemal miliona lat

    To osiągnięcie wyróżnia się na tle wcześniejszych deklaracji innych firm, takich jak Google, które w 2019 roku ogłosiło podobny sukces, jednak dotyczył on problemów o ograniczonym praktycznym zastosowaniu. D-Wave skupił się na realnym problemie symulacji materiałów magnetycznych, co ma potencjalne zastosowanie w wielu branżach, od technologii po medycynę .

    Mimo to, społeczność naukowa pozostaje podzielona w ocenie tego sukcesu. Badacze z Uniwersytetu Nowojorskiego, wykorzystując techniki sieci tensorowych, byli w stanie przeprowadzić podobne obliczenia na zwykłym laptopie w ciągu dwóch godzin . Z kolei naukowcy z Uniwersytetu w Lozannie rozwiązali ten sam problem na klasycznym komputerze w ciągu czterech dni. D-Wave odpowiada na te krytyki, podkreślając, że krytycy nie przeprowadzili wszystkich testów i pomiarów, które firma uwzględniła w swoich badaniach . 

    Osiągnięcie D-Wave wpisuje się w szerszy kontekst dynamicznego rozwoju technologii kwantowych. Inne firmy, takie jak Microsoft i Amazon, również ogłaszają postępy w tej dziedzinie, prezentując własne procesory kwantowe . Jednakże, wyzwania związane z korekcją błędów i skalowalnością pozostają istotnymi przeszkodami na drodze do powszechnego zastosowania komputerów kwantowych. 

    W odpowiedzi na ogłoszenie D-Wave, akcje firmy odnotowały znaczący wzrost, podobnie jak inne spółki z sektora technologii kwantowych. Inwestorzy dostrzegają potencjał tej technologii, mimo że praktyczne, szerokie zastosowanie komputerów kwantowych może być jeszcze odległe .