Rozwój biznesu, czyli jak praktycznie wykorzystać technologię w budowaniu przewagi konkurencyjnej. Pokazujemy, jak rozwiązania IT wspierają efektywność, innowacje i skalowanie biznesu w różnych branżach.
Spółka Fortinet podała wyniki finansowe za III kwartał 2017 roku. Wynika z nich, że firma osiągnęła o 18 proc. wyższe przychody niż za ten sam okres rok temu i wyniosły 374,2 mln USD.
Z danych wynika ponadto, że o 24 proc. w stosunku rok do roku zwiększyła się kwota zafakturowanych zamówień i wyniosła 431,7 mln USD. Marża operacyjna firmy liczona według zasad GAAP wyniosła 9 proc., natomiast według zasad innych niż GAAP 19 proc. Rozwodniony zysk na akcję liczony według zasad GAAP wyniósł 0,15 USD na akcję. Zysk ten liczony według zasad innych niż GAAP to 0,28 USD na akcję.
Spodziewamy się, że rozszerzający się rynek zabezpieczeń usług w chmurze oraz przyszłość zabezpieczenia infrastruktury teleinformatycznej i urządzeń internetu rzeczy wpłyną na dalszy rozwój naszej firmy na wielu rynkach w ciągu najbliższych lat – komentuje Jolanta Malak, regionalna dyrektor sprzedaży Fortinet na Polskę, Białoruś i Ukrainę.
Przepływy środków pieniężnych z działalności operacyjnej w III kwartale wyniosły 162,3 mln USD, a przepływy wolnych środków pieniężnych 140,6 mln USD. Przychody odroczone Fortinet w minionym kwartale to 1,22 mld USD, co stanowi 30 proc. wzrost w stosunku rok do roku. Spółka uzyskała również 90,8 mln USD z tytułu odkupu akcji.
Spółka Action S.A. w restrukturyzacji podała dziś informację dotyczącą poziomu przychodów Grupy w październiku. Wynik ten jest najlepszy w ujęciu miesięcznym w tym roku, jest jednak o 16 mln niższy w stosunku rok do roku.
Skonsolidowane przychody Grupy Action wyniosły w październiku wyniosły 164 mln zł – podała w dzisiejszym raporcie Spółka. Jest to wynik o 11 mln zł wyższy niż we wrześniu, natomiast w stosunku rok do roku – niższy o 16 mln zł. (październik 2016 – 180 mln zł).
Dodatkowo Spółka podała, że marża Grupy ukształtowała się na poziomie 7,4 proc. We wrześniu marża wynosiła 7,5 proc. Różnica nie jest ogromna, biorąc pod uwagę to, że jeszcze w połowie roku marża Grupy wynosiła 6,5 proc.
Spółka ABC Data podała dzisiaj wstępne skonsolidowane wyniki finansowe za III kwartał. Wynika z nich, że do tej pory III kwartał 2017 roku był dla Spółki najlepszym okresem. Skonsolidowany zysk netto jest wyjątkowo zadowalający i wynosi 9,2 mln zł, co jest wynikiem o 5,9 mln zł wyższym w porównaniu z II kwartałem i o 6,3 mln zł wyższym w porównaniu z III kwartałem 2016 roku.
W III kwartale 2017 roku marża ze sprzedaży Grupy ABC Data wzrosła do poziomu 6,0 proc. wobec 5,7 proc. wypracowanej w analogicznym okresie ubiegłego roku. W efekcie poprawy rentowności Grupa wypracowała w III kwartale 2017 ponad dwukrotnie wyższy poziom zysku EBIT (14,4 mln zł wobec 6,3 mln zł) i EBITDA (15,7 mln zł wobec 6,9 mln zł) w stosunku do III kw. 2016 roku. Skonsolidowany zysk brutto ze sprzedaży Grupy wzrósł w porównaniu z II kwartałem 2017 roku o prawie 9 proc. w minionym kwartale i wyniósł 67,4 mln zł.
Osiągnięte wyniki są efektem koncentracji na eliminacji niskomarżowych transakcji i cieszę się, że strategia ta przynosi widoczne rezultaty – mówi Ilona Weiss, Prezes Zarządu ABC Data S.A.
Łączny poziom skonsolidowanych przychodów w III kwartale 2017 roku jest wyższy o 2 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2016 roku. Spółka podała, że z analizy struktury przychodów w poszczególnych kategoriach produktowych wynika, że ABC Data zanotowała największy wzrost sprzedaży w grupie komponentów, smartfonów, komputerów i urządzeń peryferyjnych, a także gamingu.
Sukcesywnie rozwijamy naszą działalność w poszczególnych krajach regionu CEE, rozbudowując nasz kanał sprzedaży – wyjaśnia Andrzej Kuźniak, Wiceprezes Zarządu ABC Data. – W ciągu ostatniego kwartału zwiększyliśmy sprzedaż przede wszystkim na Węgrzech, w Rumunii i na Litwie – dodaje Andrzej Kuźniak.
W III kwartale 2017 roku spółka koncentrowała się na dalszym rozwoju kluczowych obszarów: mobile, usług z wartością dodaną, platformy chmurową oraz usług e-commerce. Obecnie trwają prace nad wprowadzeniem nowych funkcjonalności do mobilnej aplikacji m-InterLink, które zostaną zaprezentowane pod koniec 2017 roku. Rozszerzone sprawozdanie za III kwartał 2017 roku zostanie opublikowane 9 listopada.
Spółka ABC Data podała informację o tym, jakie szacunkowe przychody ze sprzedaży udało się osiągnąć Spółce we wrześniu.
Przychody ze sprzedaży w miesiącu wrzesień wyniosły 417 mln zł. Jest to najwyższy miesięczny przychód Spółki w tym roku. W sierpniu ABC Data miała przychody ze sprzedaży na poziomie 363 mln zł. Najgorzej w tym roku było w kwietniu. Wówczas ich wysokość wyniosła 255 mln zł.
Spółki z branży IT doświadczają sezonowości sprzedaży. Najlepszymi miesiącami są te z ostatniego kwartału roku. Ma to odzwierciedlenie w wynikach finansowych firm. Zwiększona sprzedaż w tym okresie może mieć przyczyny m.in. w wykorzystywaniu budżetów instytucji państwowych przeznaczonych na dany rok, a nie wykorzystanych przed ostatnim kwartałem roku.
Maxcom ogłosił wyniki finansowe za pierwsze półrocze 2017 roku. Pomimo tego, że nie są złe, rynek inwestycyjny jest zawiedziony. Oczekiwano od Spółki znacznie lepszych wyników.
Wejście Maxcom na GPW, nazywanego niekiedy polskim Apple, było niemałym poruszeniem. Ich cena w momencie emisji wynosiła 55 zł za sztukę. Niektórzy analitycy przewidywali wzrost cen nawet do 85 zł. Po publikacji raportu półrocznego, ceny akcji gwałtownie zleciały w dół. Z 42 zł za akcję w ciągu krótkiej chwili spadły do poziomu nieco ponad 33 zł. Obecnie cena akcji wynosi 34,74 zł. Wczoraj po południu Spółka poinformowała o tym, że Prezes – Arkadiusz Wilusz – nabył 4401 akcji Maxcom po 34 zł za akcję.
Od Spółek debiutujących na giełdzie oczekuje się, że po debiucie ich wyniki będą coraz lepsze. Swoje wyniki Maxcom tłumaczy sezonowością branży, a także wysokimi kosztami IPO, związanymi z promocją firmy. Z drugiej jednak strony w swoim raporcie Spółka podkreśla, że sezonowość branży nie wpływa znacząco na wyniki finansowe. Jednak tłumaczenie związane z większymi zyskami w ostatnim kwartale wydaje się być teraz tym, czego potrzeba firmie. Spółka przewidywała 17,7 mln zł zysku w 2017 roku, w 2018 miała to być kwota 22 mln zł. Na ten moment nikt z przedstawicieli Spółki nie stwierdził, że nie uda się osiągnąć zamierzonego zysku. Jeśli miałoby się to udać, Spółka musiałaby osiągnąć większy zysk w dwóch kwartałach 2017, niż w całym 2016 roku.
Skupiając się na liczbach, skonsolidowany zysk netto firmy za pierwsze półrocze 2017 roku jest o 0,768 mln zł niższy niż za ten sam okres w 2016 roku. Zysk netto z działalności operacyjnej skurczył się o prawie 1,5 mln zł i wyniósł 3,7 mln zł. Zysk na akcję także zaliczył spadek – z 3,77 zł na akcję do 1,77 zł na akcję. Przychody ze sprzedaży zwiększyły za to o ponad 9 mln zł i wyniosły 48,36 mln zł. Z danych opublikowanych przez Spółkę można wnioskować spadek marży na sprzedaży telefonów.
Pomimo dobrych rokowań, Maxcom nie zaskoczył pozytywnie inwestorów. Nie warto jednak stawiać krzyżyka na producencie. Kluczowym okresem będzie drugie półrocze, jednak firma będzie musiała włożyć mnóstwo wysiłku w likwidowanie niesmaku, jaki wywołały wyniki finansowe za pierwsze dwa kwartały.
Maxcom S.A. zadebiutowała na GPW 30 czerwca 2017 roku. Zajmuje się w głównej mierze produkcją telefonów dla seniorów. Na Grupę kapitałową Maxcom składają się: Maxcom S.A. oraz Teledoktor24 Sp. z o.o. Ponadto Spółka posiada 51 proc. udziałów w kapitale spółki Myekoo Europe Sp. z o.o. w likwidacji.
W piątek, 29 września, Action ogłosił swoje półroczne wyniki finansowe, przez wielu uznawane za dobre i pokazujące, że jest szansa. Jak zwykle w przypadku dystrybutorów – spory wpływ tak zwanych zdarzeń jednorazowych na wyniki w zasadzie nie pozwala osobom nie siedzącym bardzo głęboko w temacie dystrybucji IT wskazać, czy wyniki są dobre, czy niekoniecznie.
W porównaniu z resztą branży jest jednak pewna istotna różnica – w Action nie ma mowy o świadomym wyborze strategii okresów nieporównywalnych, które pozwalają powiedzieć analitykom i inwestorom, że jest genialnie, jeśli jest tylko dobrze.
Oczywiście wielu może narzekać, że 2017 rok Action zamknie obrotem nawet nie zbliżającym się do połowy tego, co udało się sprzedać w 2015, a pozostali dystrybutorzy rosną w tym czasie w siłę. Jednak nie trzeba być wytrawnym obserwatorem rynku, żeby przypomnieć sobie spektakularne upadki firm z branży IT, które nie tylko inwestorów, ale również tysiące swoich klientów i dziesiątki tysięcy nie wiedzących nic o mechanizmach gwarancyjnych użytkowników końcowych niemal z dnia na dzień zostawiali bez jakiegokolwiek wsparcia.
Zatem w przypadku Action, które moim zdaniem jest na dobrej drodze do skutecznego wygrania nierównej walki ze wszystkimi na raz, sukcesem przewyższającym inne podobne przypadki na polskim rynku jest już sam fakt, że po ponad roku od rozpoczęcia postępowania sanacyjnego wyniki w ogóle są i miał je kto opublikować. A można przecież było wzorem innych zgasić światło i udać się na zasłużoną (bez odrobiny nawet ironii) biznesową emeryturę.
Action to przykład skutecznego zarządzania kryzysem. Dodajmy – kryzysem którego skali w zasadzie nie przewidują żadne teorie zarządzania i na który nie da się organizacji wcześniej przygotować. Obserwacja walki Action z przeciwnościami losu jest niezłą lekcją życia. Budujące i absolutnie unikalne w krajach ciągle się rozwijających okazuje się być rzetelne podejście do codziennej pracy u podstaw i wiara w to, że nawet nie do końca przyjazny przedsiębiorcom system pozwala w tak trudnej sytuacji podjąć skuteczną walkę o rynkowy byt.
Niezależnie od tego, kto w sporach o podatki ma rację – te sprawy będą się przecież ciągnęły latami – warto docenić ponadprzeciętne działania Action, których celem jest odbudowanie biznesu, restrukturyzacja, walka ze zrozumiałym brakiem zaufania instytucji finansowych i stosujących często bezrefleksyjnie korporacyjne standardy dostawców.
Obserwuję dystrybucję IT od środka i z zewnątrz od ponad 20 lat i intuicja podpowiada mi, że na tym całym kryzysie Action jeszcze wiele wygra. Dziś być może na wielu polach ciągle traci dystans do konkurencji, ale w ramach restrukturyzacji tworzy organizację nie tylko niezwykle odporną na przeróżne kataklizmy, ale też lepiej przystosowaną do obecnej rynkowej sytuacji, w której obroty, ilość posiadanych umów dystrybucyjnych i wypełnienie po brzegi coraz większych magazynów nie przynosi żadnej wartości ani akcjonariuszom, ani rynkowi IT. Krótko mówiąc – Action musi teraz zrobić wiele rzeczy, na które jego konkurencja będzie musiała zdecydować się już niedługo z własnej woli. Wtedy role się odwrócą.
Wielu dystrybutorów opowiada o racjonalnym przeglądzie i ograniczeniu oferty, Action to zwyczajnie robi. Takie opowieści nieźle wyglądają w prezentacjach, ale na pierwszym slajdzie zawsze jest obrót z ostatniego kwartału, a jeśli zysk za bardzo się nie udaje – w odwodzie pozostają słynne „zdarzenia jednorazowe”. One oczywiście zdarzają się każdemu, tylko jakoś częściej odlicza się jednorazowe koszty, niż pokazuje jednorazowe zyski, które przecież też się zdarzają.
Skonsolidowane obroty pierwszego półrocza 2017 roku w wysokości niemal 800 mln zł nie zrobią wrażenia na konkurentach Action, szczególnie na tle prawie 1,9 mld zł rok wcześniej, kiedy jeszcze nic nie zapowiadało kłopotów z kontrolami skarbowymi. Za to już rentowność marż brutto wyższa niż w pierwszej połowie 2016 roku powinna robić wrażenie, choć łatwiej jest zrobić wyższą marżę procentową posiadając ograniczone finansowanie i mniejszy obrót – można skutecznie uciekać od czegoś, co dystrybutorzy nazywają transakcjami wolumenowymi, a co de facto jest obrotami między dystrybutorami i dostawami do dużych sieci handlowych, gdzie często zysk pojawia się dopiero w momencie refundacji przeróżnych rabatów posprzedażnych przez producentów, jeśli w ogóle.
Spore wrażenie w czasie prezentacji zrobiła na mnie otwartość w pokazywaniu realnych liczb, przecież pokazywania zdarzeń jednorazowych obniżających marżę brutto z 9% do 8,3% w drugim kwartale 2017 roku można było uniknąć.
Obecnie kupowanie co tylko się da w Action uważam za patriotyczny obowiązek wszystkich, a w szczególności tych, którzy narzekali na spektakularne upadki swoich dostawców sprzed lat. Rynek potrzebuje podobnie rzetelnie pracujących przedsiębiorców, a oni potrzebują wielu kontrahentów, którzy zaufają im w trudnych czasach.
Strategia Action ograniczenia masowej dystrybucji do rzeczywiście profitowych linii produktowych jest logiczna i przemyślana, w szczególności w związku z tym, że poparta jest pomysłami na wypełnienie w części dziś pustej powierzchni magazynowej produktami luźno lub wcale związanymi z branżą IT. Konsolidacja działalności i redukcja ilości spółek w Grupie Kapitałowej z pewnością doprowadzi do oszczędności w kosztach codziennego działania. W osiągnięcie spektakularnego sukcesu na rynku niemieckim osobiście jakoś wierzę jakby mniej. Działalność na rynku automatyzacji aptek i diagnostyki medycznej jest doskonałym pomysłem i na pewno przyniesie niezłą marżę, w szczególności w sytuacji, kiedy spora część specjalizujących się w tym rynku firm nie ma często wystarczającego kapitału obrotowego do realizacji złożonych projektów. O pomysłach sprzedaży produktów żywnościowych w Chinach wiem zbyt mało, żeby móc racjonalnie ocenić szanse na sukces. Wiem jedynie, że z pewnością nie przyjdzie on szybko, bowiem im większy i bardziej egzotyczny rynek, tym więcej trzeba starań, żeby na nim zaistnieć.
Obecna strategia działania Action jest wypadkową niełatwej sytuacji samej spółki, rozwoju rynku IT w naszej części Europy, doskonałej wizji Zarządu z konieczności wpasowanej w nieprzewidywalne realia i chęci spróbowania czegoś nowego, co może doprowadzić do dającej stabilność dywersyfikacji źródeł przychodów.
Tabelki pozostawiam inwestorom a raczej nawet analitykom. Wnikliwe przyglądanie się portfolio produktów dziś nie ma w zasadzie większego sensu, czasy chwalenia się nowymi umowami dystrybucyjnymi już dawno się skończyły, dziś wypada się pochwalić nawet nieśmiało ilością rozwiązanych nierentownych umów. Biznes robi się z ludźmi, a ja w ekipę z Action wierzę, bo od lat działają dla rynku w większej mierze niż dla analityków i tych, którzy pobierają dywidendę. Ten patent sprawdza się zawsze – jeśli ma się zadowolonych klientów, jest z czego rosnąć, lub wypłacać premię inwestorom.
Ciekawa technologia w połączeniu z umiejętnym prowadzeniem biznesu to świetny przepis na sukces. Zarówno o jednym, jak i o drugim postanowiliśmy porozmawiać z CEO XTPL – spółki, która niedawno debiutowała na New Connect.
Filip Granek, CEO XTPL
BrandsIT: XTPL zajmuje się rozwojem technologii precyzyjnego druku nanomateriałów. Czym charakteryzuje się ta technologia?
dr Filip Granek: Nasza technologia charakteryzuje się bardzo wysoką precyzją druku, niespotykaną w zastosowaniach masowych. Linie przewodzące prąd, które tworzymy, są nawet ok. 400 razy cieńsze od ludzkiego włosa, co w praktyce oznacza, że nie widać ich gołym okiem i nie stanowią znaczącej bariery dla światła. [signinlocker id=9975]
Sama technologia przypomina nieco klasyczny druk. Pierwszym krokiem jest przygotowanie tuszu, czyli cząstek w cieczy. W tym przypadku operujemy w nanoskali, co oznacza, że rozmiary cząstek są wyrażone w miliardowych częściach metra. Następnie, zaprojektowana przez nas drukarka pozwala na precyzyjne nanoszenie tuszu na podłoże. Nanocząstki w tuszu z początku rozłożone są chaotycznie, jednak pod wpływem zewnętrznego pola elektrycznego tworzą linie przewodzące prąd elektryczny.
Takie linie można wykorzystać między innymi w globalnych branżach cienkowarstwowych ogniw słonecznych oraz w branży producentów wyświetlaczy, ekranów dotykowych, elastycznej elektroniki, mikroelektroniki, biosensorów, nano- oraz mikrofotoniki, tzw. smart windows i zabezpieczeń antypodróbkowych, czyli naprawdę bardzo szeroko. Specjaliści mówią o takich technologiach – technologia platformowa.
BrandsIT: Ciekawym jest skąd biorą się pomysły na takie badania. Jak wyglądały początki firmy? Co było inspiracją dla twórców XTPL do skierowania działań w stronę druku nanomateriałów?
dr Filip Granek: U początków firmy stały i moje zainteresowania badawcze, i odpowiedni ludzie, których spotkałem na swojej drodze. Ja sam badaniami w zakresie nowoczesnych technologii materiałowych oraz fotowoltaiki zajmowałem się już od 15 lat. Jeszcze podczas studiów na Politechnice Wrocławskiej w laboratorium fotowoltaicznym dr Żdanowicza zafascynowało mnie to, że materiał wystawiony na słońce zaczyna produkować prąd. Inżynieria materiałowa i fizyka stojące za tym efektem wydawały mi się z jednej strony proste, a z drugiej strony fascynujące. Zrobiłem w tym obszarze pracę dyplomową, wyjechałem za granicę – najpierw do Holandii, potem do Niemiec, Australii, Chin. W tamtym momencie fotowoltaika wciąż była za droga, istniała i wciąż istnieje potrzeba udoskonalania ogniw słonecznych i obniżania ich kosztów. W swoich pracach naukowych byłem zaangażowany – najpierw jako współpracownik, a później jako osoba kierująca badaniami – we współpracę z przemysłem fotowoltaicznym, starając się pracować właśnie nad tymi wyzwaniami (obniżenie kosztów produkcji oraz podniesienie wydajności ogniw).
Na jednym ze szkoleń naukowych zaczęła się historia spółki XTPL. Pojawił się bowiem ciekawy pomysł technologiczny na styku różnych zagadnień naukowych. Kiedy koncepcyjnie analizowałem pomysł druku ultracienkich linii przewodzących prąd elektryczny, wiedziałem, że to jest szansa na połączenie wyzwania naukowego z biznesem.
To był moment na zaangażowanie ludzi, którzy mogą wesprzeć firmę kapitałowo i swoim doświadczeniem biznesowym. W czerwcu 2015 roku założyliśmy razem z Sebastianem Młodzińskim i Konradem Pankiewiczem firmę XTPL. W ciągu roku z małej, kilkuosobowej firmy z pomysłem na biznes i małym laboratorium pod Wrocławiem, powiększyliśmy się znacząco i udało nam się wzbudzić zainteresowanie światowych producentów wysokich technologii.
BrandsIT: Ostatnie miesiące były owocne w sukcesy XTPL – m.in. ukończenie i prezentacja prototypu drukarki, nawiązanie współpracy z Wise Device Inc., IPO. Z takim wynikiem kończy się pierwsza strategiczna faza rozwoju firmy. A jak Pan podsumowałby ten okres?
dr Filip Granek: Olbrzymie wyzwanie, ale i też duży krok do przodu. Po pierwsze zakończyliśmy etap rozwoju koncentrujący się na inkubowaniu technologii. Sprawdziliśmy technologię w warunkach laboratoryjnych, zaprojektowaliśmy i zbudowaliśmy urządzenie, które drukuje nanomateriały. Prototyp naszej drukarki daje nam dwojakie korzyści. Po pierwsze, po skomercjalizowaniu pozwoli nam osiągnąć pierwsze przychody. Po drugie – ponieważ drukarka przeznaczona jest dla międzynarodowych instytutów badawczo-naukowych, pozwoli nam udostępnić naszą technologię naukowcom i twórcom, którzy uzyskają kolejne aplikacje do jej zastosowania. Centra R&D dużych korporacji będą natomiast testować technologię XTPL w konkretnych rozwiązaniach, dzięki czemu będzie mogła zostać wdrożona w przemyśle.
Prototyp drukarki do taniego drukowania ultracienkich linii przewodzących prąd po raz pierwszy pokazaliśmy światu w maju tego roku podczas najważniejszych na świecie targów elektroniki drukowanej IDTechEx Printed Electronics w Berlinie. Nasze rozwiązanie zostało od razu zauważone i docenione, a XTPL uhonorowany nagrodą Technical Development Manufacturing Award – jednym z najistotniejszych branżowych wyróżnień.
Wszystkie te osiągnięcia nabierają jeszcze na znaczeniu w obliczu międzynarodowego zainteresowania naszą technologią. Od samego początku pracy nad technologią XTPL rozmawialiśmy z jej potencjalnymi odbiorcami, pytając o ich potrzeby i przedstawiając nasze osiągnięcia.
Czas zatem na komercjalizację rozwiązania, na którą przeznaczymy pieniądze pozyskane z IPO.
BrandsIT: Co wydarzy się w następnej fazie, przewidzianej na okres od Q4 2017 do Q1 2019?
dr Filip Granek: W najbliższych miesiącach skupimy się na działaniach, które przyniosą firmie pierwsze przychody. Budujemy właśnie dział rozwoju biznesu, rozwiniemy laboratoria zajmujące się badaniami konkretnych aplikacji (zastosowań), wyprodukujemy także pierwszą partię naszych drukarek laboratoryjnych przeznaczoną dla klientów.
BrandsIT: W efekcie publicznej emisji akcji Spółka pozyskała 10 mln zł na komercjalizację technologii. Jak ocenia Pan debiut Spółki na rynku New Connect?
dr Filip Granek: Przede wszystkim to był bardzo ważny moment w życiu spółki. Jak wspomniałem, wchodzimy teraz w nową fazę działań – w fazę komercjalizacji naszej technologii. Do tego potrzebne są oczywiście fundusze. Zdecydowaliśmy się na debiut na NewConnect, który okazał się dla nas bardzo udany. W ramach emisji akcji pozyskaliśmy nieco ponad 10 mln złotych, realizując tym samym w całości nasze założenia. Niezwykle istotny jest dla nas nasz akcjonariat, w którym znalazły się dwa duże niemieckie fundusze inwestycyjne, które mają każdy po ponad 5% akcji spółki.
Pierwszy z tych funduszy to ACATIS Investment GmbH – znaczący europejski fundusz inwestycyjny. Wartość aktywów ACATIS to 3 miliardy euro. Drugim jest Heidelberger Beteiligungsholding AG, który jest częścią notowanego na giełdzie we Frankfurcie znanego niemieckiego holdingu inwestycyjnego Deutsche Balaton AG o kapitalizacji 192 mln euro.
Decyzja o wejściu na rynek NewConnect była podyktowana przede wszystkim tym, że debiut na giełdzie powoduje wzrost wiarygodności instytucji w oczach inwestorów. Jesteśmy teraz bardzo transparentni, a inwestorzy mogą zrozumieć, co robimy i dokąd dążymy. To przyciąga dużych inwestorów, którzy poza giełdą nie byliby chętni w nas zainwestować. Jak widać choćby po funduszu Heidelberger Beteiligungsholding AG, który dzień po naszym debiucie na NewConnect zawiadomił nas o przekroczeniu progu 5% akcji – ten cel wejścia na małą giełdę już udało nam się osiągnąć.
BrandsIT: Jak Pan ocenia wyniki badania dokonanego przez IDTechEx? Jak wygląda zainteresowanie międzynarodowych firm technologią XTPL? Jakie wiążą się z tym perspektywy?
dr Filip Granek: Rzeczywiście, brytyjska firma badawcza IDTechEx przeprowadziła wśród ponad 300 firm i ośrodków badawczych działających w branży elektroniki drukowanej na całym świecie badanie dotyczące technologii XTPL. Wyniki pokazują skalę zainteresowania naszym wynalazkiem – aż 78,9% respondentów widzi możliwe zastosowania tej technologii w światowej branży elektroniki drukowanej, a 57,6% deklaruje, iż jest zainteresowane wykorzystaniem jej w swojej organizacji.
Tak duże zainteresowanie rynku i wysoka ocena naszej technologii pokazują, jak ogromną mamy szansę na zaistnienie w branży elektroniki drukowanej. Rynek jest otwarty na przetestowanie i zastosowanie naszej metody druku nanomateriałów, a ponad połowa ankietowanych firm deklaruje gotowość wykorzystania rozwiązania XTPL w swoich pracach.
Warto pamiętać, że według szacunków instytucji badawczych wartość rynku elektroniki drukowanej wzrośnie z 29 mld dolarów w 2016 roku do 70 mld dolarów w 2026 roku. Jest zatem o co walczyć. Na tym rynku istnieje zapotrzebowanie na nowe materiały, nowe, bardziej precyzyjne metody druku. Badanie IDTechEx utwierdza nas tylko w przekonaniu, że na tym rynku jest miejsce na technologię XTPL.
BrandsIT: Jak scharakteryzowałby Pan rynek, na którym funkcjonuje XTPL?
dr Filip Granek: Celujemy przede wszystkim w bardzo chłonne i perspektywiczne rynki, których wartość będzie rosła z roku na rok. Jak już wspomniałem – bardzo mocno koncentrować się będziemy na rynku elektroniki drukowanej, której średni roczny wzrost w latach 2015-2025 osiągnie 8,6% i wyniesie pod koniec tego okresu 70 mld dolarów.
Jednym z istotnych zastosowań naszej technologii jest jej wykorzystanie w produkcji nowej generacji przezroczystych warstw przewodzących (TCF). Są one używane między innymi w branży producentów paneli fotowoltaicznych, wyświetlaczy, ekranów dotykowych oraz elastycznej elektroniki. Wartość rynku produktów typu TCF szacowana była w 2016 r. na ok. 5 mld USD (na podstawie m.in. raportu IDTechEx z 2016 r. oraz danych z serwisu www.statista.com).
BrandsIT: Jakie są cele i długofalowe plany Spółki?
dr Filip Granek: W najbliższym czasie skupimy się na działalności spółki, która przyniesie nam pierwsze przychody. Naszym celem na najbliższe miesiące jest zbudowanie działu rozwoju biznesu, produkcja i sprzedaż drukarek laboratoryjnych. W kolejnych etapach natomiast będziemy pracować nad produkcją i sprzedażą drukarek wykorzystywanych w przemyśle.
Bardziej długofalowo chcemy, żeby XTPL w dłuższej perspektywie stał się spółką zatrudniającą wybitnych naukowców, inżynierów, konstruktorów, która na dobre ulokuje się na globalnej scenie wysokich technologii. Jestem przekonany, że precyzyjne drukowanie materiałów to przyszłość wielu branż, w których możemy odegrać znaczącą rolę. Tak jak dziś drukujemy książki czy gazety, będziemy w przyszłości drukowali również zaawansowane urządzenia elektroniczne, m.in. nowoczesne sensory, czy zabezpieczenia antypodróbkowe. [/signinlocker]
Od kilku tygodni zastanawiano się, czy HTC powieli los Nokii lub może Motoroli, czy Google rzeczywiście zdecyduje się na przejęcie, czy może są to zwykłe plotki. Dziś wiadomo już na pewno, że Google przejmuje tylko część HTC związaną z Pixelami.
HTC za ubytek około 2 tysięcy pracowników, podzielenie się technologią i patentami otrzyma sumę ponad miliarda dolarów. Nie zatrzyma to w żaden sposób produkcji flagowców z logo HTC, ale o 20 proc. zmniejszy zatrudnienie w przedsiębiorstwie.
Do tej pory Google był zaangażowany w Pixele, ale teraz będzie miał nad nimi pełną kontrolę. Jednak większość pytań i spekulacji dotyczących tej transakcji nie dotyczy amerykańskiego giganta, lecz HTC, które boryka się z problemami. Firma zakończyła drugi kwartał 2017 roku stratą sięgającą ponad 64 mln USD i był on dziewiątym z kolei, w którym nie odnotowano zysków. Duży zastrzyk w postaci miliarda dolarów może okazać się leczniczy dla firmy. Tylko czy HTC będzie potrafiło wykorzystać taki potencjał finansowy?
Oracle pochwalił się ostatnio wynikami finansowymi za pierwszy kwartał roku obrotowego 2018. Wynika z nich, że firma mocno rozwija się w kierunku usług chmurowych. Inne rodzaje oprogramowań sprzedawanych przez Oracle nie generują tak dużych wzrostów.
Oprogramowania typu SaaS przyniosły firmie dochody w wysokości 1,1 mld USD, co stanowi 62-procentowy wzrost rok do roku. Wpływy z oprogramowań typu PaaS i IaaS przyniosły natomiast 28-procentowy wzrost dochodów, tj. 400 mln USD. Całkowity dochód z chmury wzrósł rok do roku o 51 proc. i wyniósł 1,5 mld USD.
Wpływy, jakie osiągnęła firma Oracle w pierwszym kwartale wzrosły rok do roku i wyniosły 9,2 mld USD. Firma podaje wyniki obliczane w oparciu o ogólne zasady rachunkowości GAAP, zgodnie z którymi zysk operacyjny Oracle w pierwszym kwartale wzrósł o 7 proc. i wyniósł 2,8 mld USD, marża ukształtowała się na poziomie 31 proc., a zysk netto osiągnął poziom 2,2, mld USD i stanowi to 21-procentowy wzrost rok do roku. Zysk operacyjny firmy, obliczany według zasad innych niż GAAP wzrósł o 11 proc. i wyniósł 3,8 mld USD, marża 41 proc., a zysk netto wzrósł o 14 proc. do wartości 2,7 mld USD.
Oracle jest notowany na NASDAQ. Firma powstała w latach ’70 i jest uważana za drugiego na świecie sprzedawcę oprogramowania.
Spółka XTPL – rozwijająca przełomową technologię ultraprecyzyjnego drukowania szerokiej gamy nanomateriałów – 14 września zadebiutuje na NewConnect. W ramach przeprowadzonych w lipcu zapisów na akcje w ofercie publicznej spółka XTPL pozyskała 10 mln zł na komercjalizację swojej technologii.
W ramach oferty publicznej zaoferowano łącznie 155 tysięcy akcji, w tym w transzy instytucjonalnej 135 tysięcy. Klienci detaliczni mogli zapisać się na łącznie 20 tysięcy akcji. Popyt w transzy dla klientów indywidualnych był ponad 13 razy większy niż dostępna liczba akcji, co przełożyło się na 93% redukcję.
W ofercie publicznej udział wziął znany zagraniczny fundusz inwestycyjny – ACATIS Investment GmbH, który objął ponad 5% akcji XTPL. Jest to jeden z najbardziej znanych funduszy inwestycyjnych w Europie, a wartość jego aktywów wynosi 3 miliardy euro.
Spółka XTPL działa na rynku transparentnych optycznie i przewodzących elektrycznie warstw (ang.Transparent Conductive Films – TCF). Wartość rynku Emitenta wynosi 6 mld dolarów i w samym obszarze fotowoltaiki i wyświetlaczy rośnie niemal 25% rocznie. Unikalne właściwości technologii XTPL, takie jak wysoka transparentność czy skalowalność procesu drukowania, umożliwią odegranie istotnej roli w tym sektorze gospodarki. Kolejną branżą, do której spółka zamierza kierować swoją ofertę, jest obszar elektroniki drukowanej.
Patrząc przez pryzmat potrzeb rynkowych, technologia XTPL to rewolucja. Drukowane nanomateriały pozwolą zmienić zasady gry na masowym rynku ogniw słonecznych, wyświetlaczy i ekranów dotykowych. Jestem przekonany, że precyzyjne drukowanie materiałów to przyszłość wielu branż, w których możemy odegrać znaczącą rolę. Tak jak dziś drukujemy książki czy gazety, będziemy w przyszłości drukowali również zaawansowane urządzenia elektroniczne, m.in. nowoczesne sensory i zabezpieczenia antypodróbkowe. – dr Filip Granek, CEO XTPL
Wejście spółki na NewConnect jest ściśle związane z realizacją strategii XTPL. Firma zakończyła właśnie pierwszy etap prac, który polegał przede wszystkim na zbudowaniu prototypu – demonstratora technologii XTPL – i zaprezentowanie go światu. Teraz spółka zbliża się do etapu komercjalizacji jej technologii. Pieniądze pozyskane z oferty mają wesprzeć ten proces.
Pieniądze z IPO pozwolą nam na stworzenie i rozwój tej części firmy, która będzie generować przychody. Skupimy się przede wszystkim na produkcji drukarek laboratoryjnych, rozbudowie naszych laboratoriów, budowie działu rozwoju biznesu oraz na pracach nad tworzeniem spersonalizowanych rozwiązań dla przemysłu – dr Filip Granek, CEO XTPL
Spółka podpisała już kilka listów intencyjnych z międzynarodowymi firmami zainteresowanymi wdrożeniem jej technologii. Są wśród nich między innymi Trina Solar, notowany na nowojorskiej giełdzie największy globalny producent modułów fotowoltaicznych, czy też Wise Device Inc., światowy lider w dziedzinie rozwoju automatyki do mikroskopii przemysłowej.
Grupa AB opublikowała wyniki finansowe za rok obrotowy 2016/2017. Wynika z nich, że skonsolidowany zysk netto wzrósł o 5 proc. w stosunku do roku poprzedniego i wyniósł 67,85 mln zł wobec 64,6 mln zł rok wcześniej.
Skonsolidowane przychody ze sprzedaży wzrosły o 725 mln zł rok do roku i wyniosły 8 278 mln zł. Wzrósł również zysk brutto ze sprzedaży Grupy do poziomu 339 mln zł, co oznacza wzrost o 4 mln zł r/r. Zysk z działalności operacyjnej wyniósł 102 mln zł i jest to 3-procentowy wzrost w stosunku do roku poprzedniego. Skonsolidowana EBITDA wyniosła 116 mln zł, co daje 4-milionowy wzrost w stosunku do roku poprzedniego.
W ujęciu jednostkowym AB S.A. osiągnęła zysk netto niższy w stosunku rok do roku o 8,8 proc. z poziomu 50,9 mln zł do 46,42 mln zł w roku 2016/2017. Spadły również zyski z działalności operacyjnej o 4 mln zł w stosunku do roku poprzedniego i wyniosły 54 mln zł. EBITDA dla AB S.A. w roku obrotowym 2016/2017 wyniosła 58 mln zł i jest to wynik o 8,1 proc. niższy niż rok wcześniej. Wzrosły natomiast przychody ze sprzedaży oraz zysk brutto ze sprzedaży i wyniosły odpowiednio 4 658 mln zł i 176 mln zł.
Na konferencji wynikowej Zarząd przekazał akcjonariuszom informację o niewypłacaniu dywidendy za miniony rok obrotowy, widząc większe korzyści z zatrzymania zysków. Akcjonariusze liczą na wzrost cen akcji, jednak na ten moment cena spadła poniżej 30 zł za akcję.
ACATIS Investment GmbH – fundusz inwestycyjny z Niemiec – objął ponad 5% akcji spółki XTPL w ofercie publicznej. Nowy akcjonariusz XTPL jest jednym z najbardziej znanych funduszy inwestycyjnych w Europie. Wartość aktywów ACATIS to 3 miliardy euro.
XTPL to spółka rozwijająca przełomową technologię ultraprecyzyjnego drukowania szerokiej gamy nanomateriałów. Technologia XTPL umożliwia tworzenie ultracienkich (o szerokości 150 – 500 nanometrów, czyli nawet do 400 razy węższych niż standardowo stosowane techniki druku cyfrowego czy sitodruku) linii przewodzących prąd elektryczny. Taka szerokość wytwarzanych elementów przewodzących umożliwia osiągnięcie niespotykanej dotychczas w masowych zastosowaniach optycznej przejrzystości wytwarzanych struktur. Ultracienkie linie przewodzące prąd elektryczny, bazujące na technologii XTPL, mogą być użyte w produkcji wyświetlaczy, ogniw słonecznych, rozwiązaniach z zakresu elektroniki drukowanej, mikroelektroniki, biosensorów, nano- oraz mikrofotoniki, tzw. smart windows oraz zabezpieczeń antypodróbkowych.
ACATIS Investment GmbH zarządza jednymi z najczęściej nagradzanych niemieckich funduszy inwestycyjnych. Zarządzający nim dr Hendrik Leber został uznany najlepszym managerem funduszu inwestycyjnego w 2017 roku przez jednego z wiodących wydawców ekonomicznych w Niemczech – der Finanzen Verlag. Ponadto Fundusz jest co roku wyróżniany przez Euro Fund Awards w różnych kategoriach.
Zaangażowanie się inwestora o profilu międzynarodowym potwierdza wiarygodność przyjętego przez nas modelu biznesowego. Obecność ACATIS w naszym akcjonariacie to z jednej strony spory zastrzyk środków finansowych, ale z drugiej dostęp do międzynarodowego know-how w zakresie budowania wartości i rozwoju biznesu w branżach technologicznych, a także wsparcie w budowaniu relacji z przedstawicielami przedsiębiorstw działających na różnych rynkach, czyli z potencjalnymi kontrahentami. Wierzymy, że fakt, iż ACATIS stał się naszym partnerem, wpłynie pozytywnie na ocenę naszej spółki przez kontrahentów o globalnym zasięgu i umożliwi efektywne dotarcie do nich z oferowaną przez nas technologią – mówi dr Filip Granek, CEO XTPL.
Polityka inwestycyjna ACATIS Investment GmbH polega na wybieraniu spółek ze znaczącym potencjałem wzrostu, których wartość wewnętrzna przewyższa aktualną cenę rynkową. Fundusz jest inwestorem głównie długoterminowym, zatem jego obecność poprawia stabilność akcjonariatu. Co więcej, dołączenie akcji XTPL do portfela ACATIS świadczy o uznaniu przez fundusz branży nanotechnologicznej jako bardzo perspektywicznej. Zgodnie ze swoją polityką inwestycyjną ACATIS, poprzez aktywne wspieranie firm i dzielenie się doświadczeniem, uczestniczy w budowaniu wartości przedsiębiorstw, w które zainwestował.
Spółka XTPL prowadziła zapisy na akcje w ofercie publicznej w lipcu. W transzy instytucjonalnej zaoferowano 135 tysięcy akcji, natomiast klienci detaliczni mogli zapisać się na łącznie 20 tysięcy akcji. Popyt w transzy dla klientów indywidualnych był ponad 13 razy większy niż dostępna liczba akcji, co przełożyło się na 93% redukcję. W wyniku przeprowadzenia oferty publicznej spółka pozyskała 10 mln zł na komercjalizację swojej technologii.
W raporcie bieżącym Grupa ABC Data poinformowała o szacunkowych skonsolidowanych przychodach ze sprzedaży w sierpniu. Zarząd powiadomił ostatnio o rekordowo wysokiej marży na produktach, co mogło się przyczynić do dobrego wyniku w sierpniu.
W sierpniu tego roku Grupa osiągnęła przychody ze sprzedaży w wysokości 363 mln zł. Rok wcześniej ten wynik był o 30 mln mniejszy i wynosił 336 mln zł. W porównaniu do lipca sierpniowy wynik również wygląda dobrze. W lipcu skonsolidowane przychody ze sprzedaży wyniosły 332 mln zł. W roku 2017 wynik z sierpnia jest, po styczniowym, najwyższy.
ABC Data jest na dobrej drodze do spełnienia założeń na ten rok. Spółka wypłaci zaliczkę na dywidendę jeśli zysk netto za 3 kwartały będzie wyższy niż łączna kwota zaliczki, czyli 10,021 mln zł. Warto zauważyć, że w ujęciu jednostkowym Spółka spełniła już ten warunek, osiągając zysk netto w wysokości 22,4 mln zł.
Największy wpływ na osiągnięty w pierwszym półroczu 2017 wynik Grupy CD PROJEKT miała sprzedaż gier z serii wiedźmińskiej, która w tym roku obchodzi 10 lat swojego istnienia.
W tym roku świętujemy 10 lat naszej serii wiedźmińskiej, a Wiedźmin 3, po raz kolejny, znalazł się na pierwszym miejscu listy 100 najlepszych gier komputerowych według magazynu PC Gamer. Przez dekadę zbudowaliśmy silną markę i stworzyliśmy świetne gry, czego efektem są m.in. opublikowane przez nas wyniki za pierwsze półrocze 2017 roku – Piotr Nielubowicz, Wiceprezes zarządu CD PROJEKT ds. finansowych
Przychody Grupy CD Projekt w I połowie 2017 roku wyniosły 254,82 mln zł w porównaniu z 319 mln rok wcześniej. Zysk brutto ze sprzedaży spadł z 244,1 mln w 2016 roku do 216,7 mln w pierwszej połowie tego roku. Zysk z działalności operacyjnej spadł o prawie 20 mln zł, w porównaniu z pierwszą połową 2016 roku, do kwoty 143,2 mln zł. Zysk netto wyniósł 118,6 mln zł i jest o 16 mln zł niższy niż rok wcześniej. Takie spadki są wynikiem wahań specyficznych dla producentów gier. Warto zwrócić uwagę na to, że spółki z tej branży często muszą wydawać premiery, ponieważ gry dość szybko się starzeją. 19 maja 2015 roku swój debiut miał Wiedźmin 3: Dziki Gon. W tym samym roku wydano pierwszy dodatek do gry (Serce z kamienia). Drugi – Krew i wino – miał swoją premierę w maju 2016 roku. Przełożyło się to na wyższe przychody. Za osiągnięte wyniki w pierwszej połowie 2017 roku odpowiada w części najnowszy produkt – GWINT: Wiedźmińska Gra Karciana, który w maju przeszedł do fazy publicznych beta testów. Jego wpływ na wynik szczególnie widoczny jest w segmencie GOG.com odpowiedzialnym za całość przychodów GWINTA w wersji PC.
W pierwszym półroczu 2017 r. wydatki Grupy na produkcję nowych gier, w tym Cyberpunk 2077 i GWINT: Wiedźmińska Gra Karciana, wyniosły 33 mln zł. Skumulowane saldo nakładów na prace rozwojowe na koniec czerwca br. wyniosło 97 mln zł. Spółka w maju po raz pierwszy w swojej historii wypłaciła dywidendę dla akcjonariuszy w wysokości 101 mln zł.
Od strony biznesowej najważniejszym wydarzeniem minionych miesięcy było udostępnienie graczom GWINTA w publicznych beta testach oraz jego dalszy rozwój. Od 29 sierpnia gra dostępna jest również na rynku chińskim gdzie znajduje się w fazie zamkniętych beta testów. W kwietniu CD PROJEKT otworzył lokalne przedstawicielstwo w Szanghaju, którego głównym zadaniem jest koordynowanie działań wydawniczych i promocyjnych na terenie Chin.
Pod koniec sierpnia, podczas targów gamescom w Kolonii CD PROJEKT ogłosił strategię esportową obejmującą pierwszą serię profesjonalnych turniejów, kończącą się mistrzostwami świata w 2019 roku. Łączna pula nagród oficjalnych rozgrywek wyniesie 850 tys. dolarów.
Już pierwszy, rozegrany w maju turniej GWINTA pokazał nam, że nasza karcianka świetnie sprawdza się jako widowisko esportowe. Chcemy dostarczać fanom rozrywkę na najwyższym poziomie, która będzie pasjonująca i angażująca zarówno graczy, jak i oglądających. Unikalną cechą naszego podejścia do esportu jest jeden globalny system rywalizacji obejmujący graczy z całego świata – Adam Kiciński, Prezes CD PROJEKT
29 września odbędzie się walne zgromadzenie Akcjonariuszy Komputronika. Z opublikowanych dziś projektów uchwał wynika, że Akcjonariusze będą decydować o przeznaczeniu zysku netto za rok 2016 w całości na kapitał zapasowy Spółki.
Rok obrotowy Spółki zakończył się 31 marca 2017 roku. Zysk netto za ten okres wyniósł ponad 12 mln zł. Przeznaczenie całego zysku na kapitał zapasowy będzie oznaczało dla Akcjonariuszy Komputronika nie wypłacenie dywidendy za rok obrotowy 2016. Zarząd Komputronika już w lipcu postanowił o zarekomendowaniu o tym projekcie Radzie Nadzorczej i WZA. Jednak Komputronik nadal rekomendował długoterminowe utrzymanie polityki dywidendowej, dzięki której możliwe będzie zwiększanie kapitału obrotowego i utrzymanie wysokiej płynności bieżącej.
Wyniki finansowe
12,14 mln zł zysku netto wypracowała Spółka dominująca Grupy – Komputronik S.A. Jeśli zaś chodzi o skonsolidowany zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej, wyniósł on 13,25 mln zł w roku obrotowym 2016, zakończonym 31 marca 2017, wobec 11,94 mln zł zysku rok wcześniej. W ujęciu jednostkowym zysk netto wyniósł 12,14 mln zł wobec 9,65 mln zł zysku rok wcześniej.
ABC Data podała szacunkowe wyniki finansowe Grupy za I półrocze 2017 roku oraz za II kwartał 2017 roku. Zysk netto Grupy od początku 2017 roku do końca czerwca wyniósł 4,8 mln zł.
Informacje podane przez Spółkę pokazują, że w porównaniu z danymi z raportu opublikowanego rok wcześniej, wyniki finansowe Spółki są nieco gorsze, ich pogorszenie nie wykracza jednak poza przewidywania Zarządu Spółki.
Wypracowane wyniki Grupy ABC Data w I półroczu 2017 roku są wyższe od oczekiwań rynku. Co istotne, są one również zgodne z naszymi założeniami na ten rok, które były podstawą do opracowania ogłoszonej w maju tego roku prognozy wyników finansowych Grupy. W branży dystrybucji IT panuje duża sezonowość sprzedaży, a tradycyjnie najlepszym okresem, w którym osiągamy najwyższe przychody, jest czwarty kwartał roku. Nie mam więc wątpliwości, że zrealizujemy podane prognozy. Z kolei wyniki jednostkowe pozwalają z dużą dozą pewności powiedzieć, że nasi akcjonariusze mogą spodziewać się wypłaty zaliczki na poczet dywidendy za ten rok – Ilona Weiss, Prezes Zarządu ABC Data
I półrocze
Przychody Grupy ABC Data w pierwszym półroczu 2017 roku wyniosły 1 914 mln zł. Rok wcześniej ten wynik kształtował się na poziomie 2 224 mln zł. Zadowalającym jest zysk brutto ze sprzedaży, który wzrósł rok do roku o 6,5 mln zł z 113,6 mln zł na 120,1 mln zł. Spadł też wynik zysku EBITDA z poziomu 18,5 mln zł w pierwszym półroczu 2016 roku do 15,2 mln zł w 2017 roku. Najmniej satysfakcjonujący jest poziom zysku netto osiągnięty od początku 2017 roku do 30 czerwca, który stanowi nieco ponad 47 proc. zysku netto osiągniętego przez Grupę w tym samym okresie 2016 roku (2016 – 10,2 mln zł; 2017 – 4,8 mln zł). Na plus można zaliczyć fakt zmniejszenia długu netto Grupy o prawie 5 mln zł z poziomu 95,6 mln zł do 90,7 mln zł.
II kwartał
Dużo lepiej prezentują się natomiast wyniki Grupy za II kwartał 2017 roku. Pomimo spadku przychodów o 269 mln zł w odniesieniu do tego samego okresu 2016 roku (Q2 2016 – 1 188 mln zł; Q2 2017 – 919 mln zł), zysk netto nieco wzrósł z 2,9 mln zł w II kwartale 2016 do 3,3 mln zł II kwartale 2017. Zysk brutto ze sprzedaży, jak i zysk EBITDA także wzrosł, o odpowiednio 3,6 mln zł i 2 mln zł.
Powyższe dane pokazują, że trudnym okresem dla Grupy był pierwszy kwartał 2017 roku, natomiast już w drugim kwartale zauważa się znaczny progres. Pomimo faktu, że wypracowane 919 mln zł przychodów w II kwartale 2017 stanowi spadek o 75 mln w porównaniu z pierwszym kwartałem 2017, to zysk netto wzrósł o prawie 2 mln kwartał do kwartału, podobnie jak zysk EBITDA (wzrost o 1,6 mln zł).
Zdaniem Zarządu, wynik finansowy za minione półrocze jest konsekwencją realizacji założenia eliminacji niskomarżowych transakcji. Ponadto ma to związek z „zwiększeniem kosztów sprzedaży i ogólnego zarządu, a także wzrostem kosztów finansowych netto.” Spółka wiąże wzrost kosztów sprzedaży i ogólnego zarządu z konsolidacją spółki S4E S.A., a wyższy poziom skonsolidowanych kosztów finansowych netto z wzrostem przeciętnego poziomu zadłużenia odsetkowego.
Grupa podaje rekordowy poziom marży 6,3 proc., jednak w dużej mierze może mieć na to wpływ wielkość marż w obszarze VAD (S4E S.A.). Spółka w pierwszym półroczu 2017 roku uruchomiła aplikację mobilną do platformy sprzedażowej, co jest dużym ułatwieniem dla jej klientów.
W dzisiejszym raporcie Spółka Braster poinformowała o wynikach finansowych z drugiego kwartału 2017. Według podanych informacji Braster odnotował 6,27 mln zł jednostkowej straty netto. Rok wcześniej wynik ten wynosił 2,4 mln zł straty netto.
Strata operacyjna Spółki wzrosła z 2,53 mln zł rok wcześniej do 5,89 mln zł. Natomiast przychody ze sprzedaży osiągnęły wartość 0,09 mln zł. W II kwartale 2016 roku Spółka nie miała uruchomionej sprzedaży produktu, więc nie osiągała także przychodów ze sprzedaży.
W ciągu dwóch pierwszych kwartałów 2017 roku Braster wypracował 12 mln zł straty netto. W pierwszej połowie 2016 roku ten wynik kształtował się na poziomie 3,93 mln zł straty netto. Przychody ze sprzedaży w dwóch pierwszych kwartałach 2017 roku wyniosły 0,21 mln zł wobec ich braku rok wcześniej.
Braster skupia się obecnie na budowaniu strategii ekspansji zagranicznej swojego unikatowego w skali światowej produktu. Uruchomiona w IV kwartale 2016 roku sprzedaż Brastera nie rozpędziła się jeszcze na polskim rynku, ale Spółka swoje plany wiąże z rynkami zagranicznymi, między innymi w takich państwach jak Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska. Spółka Braster optymistycznie spogląda w przyszłość. Jeśli chodzi o spółki technologiczne nie jest niczym dziwnym słaba dynamika wzrostu. W przypadku tej Spółki, najbliższe kwartały rozstrzygną czy będzie to inwestycyjny strzał w dziesiątkę czy raczej nie.
W poniedziałek, 21 sierpnia na giełdzie zadebiutowała spółka BizTech Konsulting S.A. To dobra informacja dla samej spółki, jej pracowników, giełdy i inwestorów. Krótka, standardowa uroczystość, która odbyła się w tzw. Sali Notowań w budynku GPW w Warszawie miała raczej standardowy przebieg, krótkie przemówienia wygłosili Jacek Fotek, wiceprezes GPW i Sławomir Chabros, prezes debiutanta i jednocześnie jego największy akcjonariusz. Później nastąpiła krótka prezentacja spółki i jej oferty. Uroczystość standardowa, jakich jeszcze kilka lat temu odbywało się dużo więcej, a zajętość Sali Notowań powodowała, że debiuty spółek na rynku New Connect odbywały się w specjalnie do tego przygotowanym miejscu, przez niektórych nazywanym salą w piwnicy.
Dziś debiut nowej spółki na rynku New Connect to wielka uroczystość, od początku roku takich debiutów było zaledwie 8. Pamiętam czasy, kiedy 8, to była liczba debiutów w miesiącu, ale te czasy pewnie szybko nie wrócą.
Debiut BizTech Konsulting jest dobrym sygnałem dla całego rynku. Oto bowiem mamy do czynienia z czymś nieczęsto spotykanym – modelowym rozwojem przedsiębiorstwa. BizTech Konsulting powstał bowiem w 2004 roku, od tego czasu doskonale się rozwija i jest spółką z dobrą historią. New Connect widział wiele początkujących spółek, oferujących jedynie obietnice świetlanej przyszłości i doskonale wykonane slajdy pokazujące, jak zmieni się świat, kiedy powierzy się osobom zarządzającym odrobinę pieniędzy. W wielu przypadkach okazywało się, że świat owszem, zmieniał się, ale jedynie w okolicach zarządów spółek, które pozyskały kapitał. New Connect jest rynkiem podwyższonego ryzyka, czasem miałem jednak wrażenie, że to ryzyko było zbyt duże.
W przypadku BizTech Konsulting za spółką stoi długa historia i wiele sprawdzonych na rynku własnych, stale rozwijanych produktów oraz długoterminowych kontraktów i relacji z klientami, które pozwalają liczyć na kolejne umowy i zamówienia w przyszłości.
Rynek konsultingu technologicznego, bezpieczeństwa IT, produkcji oprogramowania na zamówienie i usług szkoleniowych oraz certyfikacyjnych rozwija się bowiem dynamicznie, a to właśnie główne obszary działania BizTech Konsulting.
Spółka przeszła wszystkie modelowe fazy rozwoju, które doprowadziły ją do debiutu giełdowego, którego celem jest z pewnością zwiększenie płynności akcji dla dobra obecnych mniejszościowych akcjonariuszy, których spółka pozyskiwała wcześniej w drodze emisji prywatnych. Dodatkowo z pewnością transparentność wynikająca z giełdowego reżimu obowiązków informacyjnych oraz prestiż wynikający ze statusu spółki notowanej na giełdzie pomoże w relacjach z dużymi klientami. W ten sposób otwiera się również drogę do możliwości pozyskania kapitału poprzez emisję nowych akcji.
Co z tego wynika dla innych przedsiębiorców działających w branży IT – to dobry przykład tego, że można się rozwijać, że sukces nie przychodzi łatwo, ale mając wizję i pomysł na to jak wyróżnić się na rynku, można po kilkunastu latach znaleźć się w miejscu, gdzie dziś jest debiutująca na giełdzie spółka BizTech Konsulting.
Mnie dodatkowo cieszą wielokrotne, bardzo wiarygodne i szczere podziękowania dla pracowników spółki za wszystkie dobrze zrealizowane projekty, płynące z ust Zarządu. To oznacza zrozumienie, że przedsiębiorstwo tworzą przede wszystkim ludzie. Dla mnie był to istotny sygnał, że Zarząd debiutanta rozumie, gdzie jest miejsce na budowanie rynkowej przewagi.
Bieżące notowania akcji spółki nie są dziś istotne, mimo otwarcia znacząco powyżej ceny prywatnej emisji przeprowadzonej krótko przed wprowadzeniem akcji do obrotu, adekwatność ceny wyjściowej będzie można zweryfikować po raz pierwszy tak naprawdę po opublikowaniu przez spółkę raportu rocznego za 2017 rok, kiedy rzeczywistość zweryfikuje obietnice dwucyfrowych wzrostów.
Debiut BizTech Konsulting to kolejny dobry sygnał tego, że na polskim rynku IT, tak zresztą jak w każdym innym kraju, rzetelność, długofalowa konsekwentnie realizowana strategia rozwoju oraz umiejętność dopasowywania oferty do potrzeb klientów zawsze musi przynieść dobre efekty.
Przekształcenia Lenovo wynikające z trójfalowej strategii firmy przyniosły kolejne pozytywne wyniki w pierwszym kwartale. Firma uzyskała rentowność w swoich podstawowych dziedzinach działalności — komputerów PC i urządzeń inteligentnych (PCSD), a także zwiększenie obrotów i zysków w docelowych obszarach wzrostu, takich jak centra danych i urządzenia mobilne.
Dzięki nowym inwestycjom w personel i produkty Data Center Group (DCG) Lenovo wprowadziła na rynek najwszechstronniejszą ofertę w swojej historii, w tym nowe linie produktów ThinkSystem i ThinkAgile, a także rozbudowała swój dział sprzedaży. Mobile Business Group Lenovo również wprowadziła na rynek nowe produkty ze sztandarowym Moto Z2 Force dostępnym u wszystkich dużych operatorów w USA, a także zintensyfikowała działania brandingowe na całym świecie.
W pierwszym kwartale tego roku finansowego uzyskaliśmy stabilne wyniki dzięki zaangażowaniu w realizację naszej trójfalowej strategii. Utrzymaliśmy największą w branży rentowność w segmencie PC, zbudowaliśmy fundamenty działalności w segmencie mobilnym i centrów danych, a także poczyniliśmy kolejne inwestycje w segmentach „Urządzenie + Chmura” i „Infrastruktura + Chmura” z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Poczyniliśmy solidne postępy na wszystkich kierunkach naszej strategii. Szczególną poprawę odnotowała grupa MBG i jest na dobrej drodze do osiągnięcia progu rentowności w drugiej połowie tego roku finansowego. Wysokim rozwojem może też pochwalić się DCG. Oba nasze nowe motory rozwoju nabierają rozpędu, dzięki czemu spodziewamy się wkrótce stabilnych, wysokich wyników – Yang Yuanqing, prezes i dyrektor naczelny Lenovo
W pierwszym kwartale roku finansowego zakończonego 30 czerwca 2017 r.:
kwartalne obroty Lenovo wyniosły 10 mld USD (tyle samo co w analogicznym okresie w roku ubiegłym, wzrost w ujęciu kwartał do kwartału o 4,5%),
Straty przed opodatkowaniem w pierwszym kwartale wyniosły 69 mln USD, a strata netto sięgnęła 72 mln USD,
Zysk operacyjny wzrósł o 110 mln USD w ujęciu kwartał do kwartału,
Zysk brutto firmy za pierwszy kwartał roku finansowego zmniejszył się o 11 procent w ujęciu rok do roku do poziomu 1,4 mld USD, ale utrzymał się na tym samym poziomie w ujęciu kwartał do kwartału,
Marża brutto wyniosła 13,6%,
Podstawowa strata na akcję za ten kwartał (EPS) wyniosła 0,66 centa USA, czyli 5,15 centa hongkońskiego.
Strategia
Firma Lenovo wprowadziła strategię trójfalową polegającą na równoważeniu wzrostu i zysków segmentu PCSD, przyspieszeniu motorów rozwoju DCG i MBG, a także na inwestowaniu w obszary pozasprzętowe, aby dostosować się do obecnej dynamiki rynku i zapewnić sobie odpowiednią pozycję do rozwoju w dłuższej perspektywie czasowej. Lenovo inwestuje w podstawowe technologie i platformy nowej generacji, które pomogą klientom w przechodzeniu do epoki inteligentnego Internetu, w której wszystkie urządzenia inteligentne będą łączyć się z chmurą i korzystać ze sztucznej inteligencji.
Lenovo koncentruje się na nowych technologiach w ramach strategii „Urządzenie + Chmura”, a Lenovo Capital and Investment Group (LCIG), dostawca rozwiązań IoT, osiągnęła w pierwszym kwartale kamień milowy — 3 miliony użytkowników globalnej platformy API.
W ramach dalszego rozwoju ekosystemu Lenovo liczba użytkowników LenovoID (unikatowego identyfikatora użytkowników dostępnych bezpośrednio za pośrednictwem różnych urządzeń Lenovo) osiągnęła w pierwszym kwartale 225 mln. Postępy Lenovo w segmentach pozasprzętowych, takich jak oprogramowanie, usługi i big data, już teraz przynoszą pozytywne wyniki i przyciągają do firmy nowych klientów.
Na trzeciej dorocznej konferencji Tech World, która odbyła się w zeszłym miesiącu w Szanghaju, firma Lenovo zaprezentowała kilka nowych produktów konsumenckich i biznesowych, takich jak technologia do noszenia na sobie SmartVest oraz okulary daystAR przydatne m.in. w zastosowaniach przemysłowych. Firma Lenovo zapowiedziała także inwestycje o wartości 1,2 mld USD w działania badawczo-rozwojowe w dziedzinie sztucznej inteligencji oraz prace nad inteligentnymi rozwiązaniami i partnerstwo z innymi podmiotami w sektorze produkcyjnym, opieki medycznej i transportu.
Omówienie wyników grup
Dział PC and Smart Devices (PCSD) oferujący komputery PC, tablety i urządzenia inteligentne, zwiększył średnią cenę sprzedaży komputerów PC i tabletów o 7,8% w ujęciu rok do roku, co oznacza, że klientów przyciągają bardziej innowacyjne produkty Lenovo wyższej klasy. Pomimo niedoboru części w całej branży, który skutkuje wzrost cen, firma Lenovo utrzymała swoją rentowność
Obroty PCSD wyniosły 7 mld USD, co oznacza niezmieniony poziom w ujęciu rok do roku. W ujęciu kwartał do kwartału obroty PCSD wzrosły jednak o 4,8%. Dochód przed opodatkowaniem wyniósł 291 mln USD, a marża zysku przed opodatkowaniem spadła do 4,2%, głównie ze względu na wzrost części w całej branży.
Segment PC Lenovo w pierwszym kwartale odnotował wzrost udziału w rynku w regionie Azji i Pacyfiku, Europy i Ameryki Łacińskiej, a w skali globalnej dostarczył 12,4 mln sztuk. W Chinach, gdzie Lenovo nadal cieszy się niemal 36-procentowym udziałem w rynku, firma mianowała nowego, silnego i zorientowanego na konsumentów szefa PCSD. Także w USA dział PCSD ma nowe kierownictwo, którego zadaniem jest zwiększenie sprzedaży wobec dotychczasowej stagnacji.
Dział Mobile Business Group (MBG) produkujący smartfony marki Moto i Lenovo odnotował zachęcający wzrost przychodów poza Chinami do poziomu 1,7 mld USD, czyli o 7,6% w ujęciu rok do roku. O ciągłym wzroście Firmy w tym segmencie świadczy osiągnięcie zapowiadanego celu sprzedaży trzech milionów smartfonów Moto Z w ciągu pierwszych 12 miesięcy.
Już drugi kwartał z rzędu MBG zwiększa przychody i rentowność. Obroty wzrosły o dwa procent w ujęciu rok do roku do poziomu 1,7 mld USD, a marża zysku przed opodatkowaniem wzrosła o 2,2 punktu w tym samym okresie.
Sprzedaż 11 milionów smartfonów w pierwszym kwartale zaowocowała rozwojem o 12,3% w ujęciu rok do roku poza Chinami, na co złożył się znaczny wzrost w Europie Zachodniej (o 137%) i w Ameryce Łacińskiej (o 56%) w ujęciu rok do roku.
Dział Data Center Group (DCG) Lenovo oferujący serwery, pamięć masową, oprogramowanie i usługi, kontynuował przekształcenia, które pomogą w zwiększeniu konkurencyjności DCG w dłuższej perspektywie czasowej. Obejmują one wzmacnianie zespołów sprzedaży, inwestycje w kanał dystrybucji, modernizację linii produktowych, budowę strategii markowej oraz poszerzanie grona partnerów.
Działania te przyczyniły się do stabilizacji działalności poza Chinami w pierwszym kwartale, a obroty w ujęciu kwartał do kwartału wzrosły o 14%. Szczególnie pomyślny wzrost przychodów w ujęciu rok do roku firma odnotowała w Europie Zachodniej (o 11%) i Ameryce Północnej (o 8%), a w ujęciu kwartalnym wzrost ten wyniósł odpowiednio 22% i 19%. W obu regionach nowe kierownictwo, zrestrukturyzowane działy sprzedaży oraz nowe produkty zaczynają przynosić oczekiwane korzyści.
Kolejnym pozytywnym wynikiem DCG był także wzrost marży zysku przed opodatkowaniem o 1,7 pkt. w ujęciu kwartał do kwartału. Oprócz tych wskaźników finansowych dział DCG ustanowił 42 światowe rekordy w testach porównawczych nowej platformy Intel — więcej niż jakikolwiek konkurent. Lenovo jest też nadal najszybciej rozwijającym się na świecie dostawcą rozwiązań superkomputerowych. W Chinach zajmuje w tej dziedzinie pierwsze miejsce, a pod nowym kierownictwem zdobył prestiżowego klienta — Uniwersytet Pekiński.
Komputronik podał w raporcie, że odnotowano 1,29 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w pierwszym kwartale 2017/2018 (1 kwietnia – 30 czerwca 2017), co jest o 0,72 mln zł gorszym wynikiem niż rok wcześniej za ten sam okres.
Zysk operacyjny za ten kwartał wyniósł 3,02 mln zł. Rok wcześniej kwota ta wynosiła 3,88 mln zł. W raporcie podano także, że „za pierwszy kwartał 2017 roku obrotowego sprzedaż poza granice kraju wyniosła 117 233 tys. zł. Sprzedaż w kraju wyniosła 356 125 tys. zł. Sprzedaż do żadnego z krajów nie przekroczyła 10% przychodów Grupy”. Przychody ze sprzedaży dystrybutora sprzętu IT wyniosły 473,36 mln zł. Porównując do roku poprzedniego, kwota ta jest nieco ponad 1 mln zł niższa niż za ten sam okres rok wcześniej. W ujęciu jednostkowym zysk netto w okresie I kw. 2017/2018 r. wyniósł 1,6 mln zł do 2,27 mln zł zysku rok wcześniej.
Vobis obchodzi w tym roku 25-lecie swojego istnienia. Z tej okazji wdraża nową, kompleksową strategię maksymalizacji sprzedaży. Stawia na spójność działań online i offline, maksymalizację konwersji w e-sklepie, a także zmianę sposobu zarządzania sklepami partnerskimi.
Urodziny to okazja nie tylko do podsumowania dotychczasowych działań, lecz również do przedstawienia dalszych planów rozwoju.
Łukasz Dybka
Wraz z obchodem 25-lecia istnienia planujemy wdrożyć strategię maksymalizacji sprzedaży opartej na trzech głównych filarach: szerokiej ofercie produktowej, budowaniu user experience i spersonalizowanemu dotarciu do klienta. Do końca 2017 r. planujemy też przekształcenie 3 sklepów partnerskich w sklepy agencyjne, aby wspomniana strategia mogła być realizowana w formie omnichannel, z zachowaniem spójności w kanałach e-commerce i retail. – Łukasz Dybka, dyrektor działu e-commerce i sprzedaży detalicznej w kanale Vobis
Nowo przyjęta strategia ma mieć wyraźny wpływ na wyniki finansowe Vobis. Marka przewiduje, że dzięki niej dwukrotnie zwiększy swoje obroty.
W kierunku nowoczesnej sprzedaży internetowej
Vobis rozpoczął działalność e-commerce w 2006 r., kiedy to został uruchomiony sklep internetowy pod domeną „Vobis.pl”. W celu realizacji nowej strategii sprzedaży, strona sklepu uległa przeprojektowaniu, aby wraz z nowym wyglądem zyskać dodatkowe funkcjonalności.
Oprócz wdrożenia RWD marka chce podnieść współczynnik konwersji swojego sklepu internetowego poprzez zastosowanie mechanizmów automatyzacji marketingu oraz mocniejszą personalizację rekomendacji produktowych.
Ważna współpraca
25 lat istnienia na polskim rynku jest także dobrą okazją do przypomnienia o działalności sieci sklepów partnerskich Vobis Partner. W ramach kooperacji Vobis dostarcza swoim partnerom produkty znanych marek w atrakcyjnych cenach, oferuje pełen branding lokalu, a także możliwość wspólnej reklamy. Z okazji urodzin, Vobis wraz z takimi markami jak m.in. Samsung, Apple, Microsoft, Lenovo, Asus, Epson, Nokia, Fellowes, Braun czy Zelmer organizuje konkurs, w którym przez dwa tygodnie klienci będą mogli nabyć urządzenia z oferty topowych producentów w konkurencyjnej, urodzinowej cenie 25 zł. Start konkursu zaplanowany jest na 16 sierpnia br.
Zarządzaj swoją prywatnością
Żeby zapewnić najlepsze wrażenia, my oraz nasi partnerzy używamy technologii takich jak pliki cookies do przechowywania i/lub uzyskiwania informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam oraz naszym partnerom na przetwarzanie danych osobowych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalny identyfikator ID w tej witrynie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje.
Kliknij poniżej, aby wyrazić zgodę na powyższe lub dokonać szczegółowych wyborów. Twoje wybory zostaną zastosowane tylko do tej witryny. Możesz zmienić swoje ustawienia w dowolnym momencie, w tym wycofać swoją zgodę, korzystając z przełączników w polityce plików cookie lub klikając przycisk zarządzaj zgodą u dołu ekranu.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.