W dniach od 1 do 31 czerwca 2017 r. w sklepie Morele.net trwa promocja, w ramach której dyski serii Plextor M8Pe w zestawie z płytą główną Gigabyte Z170-GAMING K3 można kupić w niższej cenie. Oferta dotyczy trzech modeli dysków z serii M8Pe o pojemnościach 128 GB, 256 GB, 512 GB i 1 TB.
Plextor M8Pe to seria dysków SSD stworzonych z myślą o graczach oraz entuzjastach sprzętu komputerowego. Nośniki obsługują interfejs PCIe 3.0×4 oraz protokół NVMe, dzięki czemu są w stanie zapewnić mniejsze opóźnienia w dostępie do plików oraz oferować wyższe prędkości transferu danych, w porównaniu do napędów z interfejsem SATA. Szybkość odczytu i zapisu sekwencyjnego dla modeli M8Pe wynosi odpowiednio do 2500 MB/s i do 1400 MB/s, a liczba losowych operacji wyjścia/wejścia na sekundę do 280 000 / 240 000 IOPS. Promocją objęte są trzy warianty dysku: M8PeY (dysk w adapterze PCIe), M8PeG (dysk M.2 z radiatorem), M8PeGN (dysk M.2 dedykowany komputerom przenośnym) o pojemnościach od 128 GB do 1 TB. Model M8PeY został dodatkowo wyposażony w podświetlenie LED. Dyski są objęte 5-letnią gwarancją producenta.
Gigabyte Z170X Gaming 3 to gamingowa płyta główna wyposażona w dwie kości UEFI, kontroler USB 3.1, trzy porty SATA Express i układ audio z wymiennym wzmacniaczem słuchawkowym. Model został wyposażony w szybki interfejs pamięci M.2 z interfejsem PCIe i technologią NVMe. Do dyspozycji użytkownika są również złącza SATA Express. Dodatkowym atutem jest efektowny design i podświetlenie LED. Płyta główna jest przystosowana do procesorów Intel Core szóstej i siódmej generacji.
Zestawy objęte promocją:
Plextor M8PeY/M8PeG/M8PeGN 128 GB z płytą główną Gigabyte Z170-GAMING K3 taniej o 20 PLN
Kod rabatowy: RAZEM20
Plextor M8PeY/M8PeG/M8PeGN 256 GB z płytą główną Gigabyte Z170-GAMING K3 taniej o 30 PLN
Kod rabatowy: RAZEM30
Plextor M8PeY/M8PeG/M8PeGN 512 GB z płytą główną Gigabyte Z170-GAMING K3 taniej o 40 PLN
Kod rabatowy: RAZEM40
Plextor M8PeY/M8PeG/M8PeGN 1TB GB z płytą główną Gigabyte Z170-GAMING K3 taniej o 60 PLN
Kod rabatowy: RAZEM60
Aby otrzymać zniżkę należy umieścić zestaw dysk SSD razem z płytą główną w koszyku, a następnie użyć kodu promocyjnego.
Jeśli często prowadzisz samochód i masz problemy ze skupieniem na drodze ze względu na to, że wciąż korzystasz z telefonu – Apple ma rozwiązanie dla Ciebie.
Na ostatniej konferencji dla deweloperów WWDC Apple pokazał, jak działa funkcja „nie przeszkadzać w czasie jazdy”. Funkcja pojawi się w iOS 11. Na jakiej zasadzie to będzie działało? Urządzenie ma wykrywać, czy posiadacz jedzie autem. Jeśli tak, to funkcja będzie blokowała wszystkie powiadomienia i aplikacje za wyjątkiem nawigacji. Użytkownik będzie mógł ustawić dodatkowo wysyłanie powiadomień, że prowadzi i oddzwoni później do osób, które będą chciały się skontaktować.
Skąd urządzenie będzie wiedziało, że prowadzi się samochód?
iPhone będzie się łączył poprzez Bluetooth czy kabel z samochodem lub za pośrednictwem anteny WiFi, która wykryje, czy telefon nie przemieszcza się z prędkością charakterystyczną dla samochodów.
A pasażerowie? Jeśli podróżujesz jako pasażer, ustawiasz to w swoim iPhonie. Wtedy funkcja nie jest aktywna.
Dlaczego teraz?
Pytanie brzmi o sens wprowadzenia tej funkcji i uczynienia z niej jednego z najważniejszych elementów konferencji. Firma już w 2104 roku opatentowała funkcję zmniejszającą możliwości korzystania z aplikacji w trakcie prowadzenia pojazdu, jednak nie zdecydowała się na jej wprowadzenie. Z tego powodu wytoczono przeciwko Apple dwa procesy. Jeden z nich został złożony przez bliskich ofiary wypadku w Teksasie. Kobieta kierująca ciężarówką będąc skupiona na komunikatorze, śmiertelnie potrąciła ofiarę. Na początku tego roku został wytoczony drugi proces przeciwko firmie. Dokonali tego rodzice, którzy stracili dziecko w wypadku, który spowodował nastolatek rozproszony korzystaniem z FaceTime.
Dlaczego koncern ewidentnie zdając sobie sprawę z tego, jakie zagrożenia może powodować brak skupienia na drodze, nie wprowadził od razu funkcji do powszechnego użytku? Odpowiedź zdaje się być oczywista, jednak istnieje także druga strona medalu: czy kogokolwiek usprawiedliwia atrakcyjność korzystania z aplikacji w momencie, kiedy dochodzi do śmiertelnego wypadku? Często nie zdajemy sobie sprawy z zagrożeń, jakie sami stwarzamy. Poza tym pozostaje kwestia tego, gdzie jest zwykła ludzka kontrola nad sobą i jak daleko zabrnie jeszcze odkładanie odpowiedzialności za jej brak na urządzenia.
QNAP Systems oficjalnie wprowadził do oferty model TVS-1582TU czyli nowatorski, 19-calowy, przystosowany do montażu w szafie rack Thunderbolt 3 NAS, przygotowany m.in. do użytku w pojazdach oraz mobilnych studiach telewizyjnych.
Urządzenie wyposażone jest w cztery porty Thunderbolt 3 – które mogą być wykorzystywane jako złącza USB-C 3.1 Gen2 (10 Gbps) – oraz dwa porty 10GbE, co gwarantuje błyskawiczne przesyłanie i backupowanie danych. QNAP TVS-1582TU jest najwyższej jakości, niezawodnym rozwiązaniem do przechowywania materiałów wideo 4K, idealnym do nowoczesnych zastosowań wideo/telewizyjnych.
Produkcja filmowa i telewizyjna, a także nadawanie programów telewizyjnych z terenu, wymaga zastosowania działającego w mobilnym studiu sprzętu do rejestrowania i edycji obrazu, a także rozwiązań do natychmiastowego backupowania tworzonych treści, by zabezpieczyć się przed ryzykiem utraty danych. Model TVS-1582TU został zaprojektowany dla takich środowisk, a 19-calowy format czyni go idealnym urządzeniem do mobilnego studia wideo, czyli np. pojazdów SNG/OB wykorzystywanych do nadawania transmisji z terenu – powiedział David Tsao, Product Manager QNAP
W urządzeniu zastosowano wydajne, czterordzeniowe procesory Intel Core i5 lub Core i7 siódmej generacji, szybkie złącze Thunderbolt 3 oraz łączność 10GbE – wszystko to czyni nowość idealnym narzędziem do zespołowej pracy z multimediami. Nowy NAS jest rozwiązaniem Thunderbolt/NAS/iSCSI i stanowi idealne uzupełnienie wyposażonego w złącze Thunderbolt komputera Mac lub Windows, wykorzystywanego do edycji materiałów 4K, przechowywania plików i szybkiego ich udostępniania. Dzięki innowacyjnej technologii QNAP Thunderbolt-to-Ethernet (T2E) możliwe staje się również korzystanie z szybkiej sieci 10 GbE z poziomu komputera, który nie jest wyposażony w port Ethernet (za pośrednictwem połączenia Thunderbolt).
TVS-1582TU jest 15-zatokowym hybrydowym rozwiązaniem storage – obsługuje zarówno 3,5-calowe HDD, jak i 2,5” dyski HDD/SSD. Dzięki technologii Qtier (Auto Tiering) nowy NAS stale monitoruje i optymalizuje wydajność storage, odpowiednio rozmieszczając dane na szybkich dyskach SSD lub pojemnych SATA. Zapewnia to najwyższą wydajność, kluczową podczas pracy z materiałami wideo dużej rozdzielczości lub aplikacjami wirtualizacyjnymi. Co ważne, dzięki złączu HDMI TVS-1582TU może bezpośrednio wyświetlać na kompatybilnym ekranie treści 4K @30Hz.
Niezawodny TVS-1582TU oraz inteligentny system operacyjny QTS 4.3 stanowią dla użytkownika wszechstronne rozwiązanie do przechowywania, backupu, odtwarzania, udostępniania i zarządzania danymi (z możliwością uzyskania zdalnego dostępu do plików). Użytkownik otrzymuje również do dyspozycji zestaw aplikacji biznesowych, m.in. QRM+ (QNAP Remote Manager Plus do centralnego zarządzania zasobami sieciowymi – wykrywania, mapowania i monitorowania urządzeń), Virtualization Station (do hostowania na NAS-ie wirtualnych maszyn Windows, Linux, UNIX oraz Android); Container Station (umożliwia uruchamianie prawie nielimitowanej liczby aplikacji w kontenerach LXC oraz Docker, a także tworzenie aplikacji dla Internetu Rzeczy) czy Qfiling oraz Qsirch (do automatyzowania procesu organizowania plików oraz błyskawicznego wyszukiwania danych).
QNAP TVS-1582TU zapewnia do 90 TB przestrzeni dyskowej (przy założeniu, że użytkownik skorzysta z 10-terabajtowych dysków 3,5”), którą można dodatkowo zwiększyć używając do sześciu obudów rozszerzających QNAP Thunderbolt (TX-800P albo TX-500P) lub obudów QNAP USB (UX-1200U-RP, UX-800U-RP, UX-800P lub UX-500P). Przestrzeń dyskową można również rozszerzyć używając funkcji VJBOD (Virtual JBOD), pozwalającej na wykorzystanie do tego celu nieużywanych zasobów innych urządzeń QNAP NAS.
Specyfikacja:
TVS-1582TU-i5-16G: czterordzeniowy procesor Intel Core i5-7500 3.4 GHz, 16GB pamięci DDR4 RAM (z możliwością rozszerzenia do 64GB)
TVS-1582TU-i7-32G: czterordzeniowy procesor Intel Core i7-7700 3.6 GHz, 32GB pamięci DDR4 RAM (z możliwością rozszerzenia do 64GB)
NAS przystosowany do montażu rack 2U, 9 x zatoka 3.5/2.5” dla HDD/SSD i 6 x zatoka 2.5” SSD, dyski SATA 6Gbps/3Gbps z obsługą hot-swap; 4 x port Thunderbolt 3; 2 x port 10GbE SFP+, 4 x port 1GbE; 1 x port HDMI; 4 x port USB 3.0, 4 x port USB 2.0
Intel podczas targów Computex 2017 zapowiedział nową rodzinę procesów Core X, dedykowaną nowemu gniazdu LGA 2066, który obsługiwać będzie chipset Intel X299.
Jednostki podzielono na dwie oddzielne serie – Skylake-X i Kaby Lake-X – różniące się specyfikacją techniczną oraz specjalnymi funkcjami. Zależnie od modelu będziemy mieli do czynienia z procesorami przeznaczonymi dla graczy albo profesjonalistów, ponieważ gama układów dostępnych dla podstawki LGA 2066 jest wyjątkowo szerokie.
Największą różnicą technologiczną między Skylake-X oraz Kaby Lake-X jest zintegrowany kontroler pamięci DDR4 – pierwsza rodzina otrzyma czterokanałowy, druga tylko dwukanałowy. Producent poczynił także solidne cięcia w pamięci podręcznej L3, której nowe jednostki otrzymają znacznie mniej od poprzedników (dotyczy to tylko Skylake-X). Przykładowo, Intel Core i7-6900K dysponował 20 MB Cache L3, podczas gdy Intel Core i7-7900X może pochwalić się zaledwie 13,75 MB.
Pocieszające jest natomiast, że rozszerzono jednocześnie Cache L2 (256 KB → 1 MB na każdy rdzeń). Przybędzie też linii sygnałowych PCI-Express 3.0 dla najwyższych modeli, bowiem teraz zamiast 40 dostaniemy ich nawet 44. Wprowadzona zostanie również obsługa instrukcji AVX-512, znanych z układów Xeonie Phi, która modelowi Core i9-7980XE pozwoli osiągnąć wydajność obliczeniową rzędu 1 TFLOPS. Niestety, tylko wybrane układy otrzymają wsparcie AVX-512, a chociaż nie zostało to jeszcze dokładnie sprecyzowane, prawie na pewno nie będzie to Kaby Lake-X, a może nawet nie wszystkie Skylake-X.
Wybrane procesory oferować będą ponadto usprawnioną technikę Turbo Boost Max 3.0. Polega ona na dodatkowym zwiększeniu częstotliwości taktowania ponad standardowe Turbo dla maksymalnie dwóch najlepszych rdzeni procesora. Rozwiązanie będzie działać w pełni automatycznie na komputerach z systemem Windows 10. W przeciwieństwie do Broadwell-E, gdzie technikę pokazano po raz pierwszy (wtedy mówiło się o „Favored Core”), nie będzie wymagane instalowanie żadnych sterowników, czy ręczne włączanie opcji w biosie.
Jedną z ciekawszych zmian jest na pewno dodanie obsługi instrukcji AVX-512. Rozwiązanie to było już dostępne np. w Xeonie Phi, ale wraz z premierą Skylake-X po raz pierwszy zagości na rynku konsumenckim. Dzięki możliwości wykonywania tego typu obliczeń, Intel Core i9-7980X ma być według producenta pierwszym CPU o wydajności na poziomie przekraczającym 1 TFLOPS. Nie jest niestety jasne, do których konkretnie chipów trafi AVX-512.
Na koniec warto też wspomnieć o samych możliwościach chipsetu Intel X299. Konstrukcja oferuje do 30 linii dla urządzeń wejścia/wyjścia, z czego możemy użyć do 24 linii PCIe, do ośmiu portów SATA 3.0 i do 10 USB 3.0. Chipset pozwala też na użycie do trzech nośników PCIe 3.0 x4 wykorzystujących technikę Intel Rapid Storage, a także zapewnia pełną obsługę Intel Ethernet I219. Nie zabrakło ponadto kompatybilności z pamięcią Intel Optane i nowej magistrali DMI 3.0.
Na ten moment firma z Santa Clara nie podała oficjalnej daty wprowadzenia chipów do sprzedaży, ale mówi się o końcu czerwca. Wiadomo też, że na najwyższe w hierarchii modele trzeba będzie poczekać nieco dłużej.
Zwroty towaru są tematem dość trudnym. Firmy mają do tego różne podejście, klienci jeszcze bardziej zróżnicowane. Poniżej znajduje się wypowiedź Marka Thomsona z Zebra Technologies, która nieco rozjaśnia ten temat.
Jeszcze nie tak dawno temu jedyną dopuszczalną przyczyną zwrotu towaru było stwierdzenie jego wady lub uszkodzenia. Liczba dokonywanych zwrotów lawinowo rosła tuż po świętach Bożego Narodzenia, gdy prezenty dla krewnych i przyjaciół nie zawsze okazywały się trafione. Jednak w większości przypadków sklepy nieprzychylnie traktowały zwroty, starając się, aby cała procedura była możliwie jak najbardziej skomplikowana i uciążliwa dla klientów.
Dziś podejście do zwrotów wygląda nieco inaczej. Do łask wróciła stara jak świat zasada, zgodnie z którą klient ma zawsze rację. Zwroty realizowane są przez cały rok. Kupujący mogą odesłać zakup – a czasem wręcz są do tego zachęcani – głównie w celu pogłębienia relacji ze sprzedawcą detalicznym. Można powiedzieć, że nowi gracze na internetowym rynku, tacy jak Zalando, uczynili zwroty kluczowym elementem swojego modelu biznesowego.
Jak sprzedawcy detaliczni mogą odnaleźć się w nowej kulturze zwrotów?
Odpowiedzią jest wejście na rynek cyfrowy oraz wdrożenie wielokanałowego systemu składania i realizacji zamówień. Kupującym znacznie wygodniej jest zamówić kilka artykułów w różnych rozmiarach, by potem w domu ostatecznie zdecydować, który pasuje im najlepiej. Trend ten zyskał już nazwę „domowej przymierzalni”.
Wzrost liczby zwrotów to również bezpośredni skutek rosnącej popularności modelu „zamów i odbierz” polegającego na dostarczaniu zamówień do sklepów stacjonarnych. Personel punktów detalicznych wydający klientom paczki także dostrzega gwałtowny wzrost liczby zwrotów. Wynika to z faktu, iż w modelu „zamów i odbierz” najlepszą praktyką jest stworzenie kupującym możliwości przymierzenia zamówionego towaru na miejscu. W ten sposób, w razie ewentualnego zwrotu, produkt może powrócić do stanów magazynowych bez zbędnej zwłoki, co pozwala zminimalizować ryzyko uszkodzenia lub utraty.
Jak wygląda dziś sprawna obsługa zwrotów?
Trzeba przyznać, że zwroty mogą stanowić dla sprzedawcy detalicznego źródło problemów. W sytuacji, gdy towary trafiają do klientów i są przez nich zwracane różnymi kanałami, sieci muszą sprawnie zarządzać zasobami i mieć możliwość śledzenia stanu zapasów w czasie rzeczywistym. Wiedza o tym, gdzie w danej chwili znajduje się zwrócony towar i dokąd powinien trafić, pozwala przyspieszyć proces realizacji zamówień oraz ograniczyć skalę niepotrzebnego przetrzymywania produktów w magazynie.
Istnieje wiele sposobów, bazujących na technologii i zdrowym rozsądku, które gwarantują sprzedawcom detalicznym możliwość sprawnej i płynnej obsługi zwrotów.
Przede wszystkim ważne jest zachęcanie klientów do dokonywania zwrotów w najbliższym sklepie stacjonarnym. Dzięki temu nieuszkodzony towar może jak najszybciej wrócić na półki, co pozytywnie wpływa na poziom sprzedaży i obrotów.
Sprzedawcy detaliczni powinni zachęcać do korzystania z wielokanałowych opcji zwrotów, takich jak zwrot w placówce handlowej, pozostawienie w schowku lub odbiór przesyłki przez kuriera. Po dokonaniu zwrotu sklep może wykorzystać skanery, komputery mobilne lub system identyfikacji radiowej RFID, żeby na bieżąco kontrolować stan zapasów magazynowych na potrzeby ewentualnych przyszłych transakcji. Monitorowanie zapasów w czasie rzeczywistym umożliwia efektywny i sprawny przepływ towarów tam, gdzie są aktualnie potrzebne.
Przyszłość
Obecnie sklepy stacjonarne znajdują się pod niezwykle silną presją. Ma to związek z rosnącą popularnością sprzedaży internetowej, a ostatnio również modelu „zamów i odbierz”. W rezultacie tradycyjne sklepy coraz częściej przenoszą działalność do sieci. Jak podaje badająca rynek detaliczny firma IHL Group, na skutek zbyt wysokich lub zbyt niskich stanów magazynowych oraz zbędnych zwrotów branża detaliczna traci rocznie 1,75 bilionów USD.
W tych niełatwych dla branży detalicznej czasach niezwykle istotne znaczenie ma przyjęcie spójnej polityki zwrotów opartej na inteligentnym wykorzystaniu urządzeń mobilnych oraz przenośnych drukarek i skanerów. Warto także do obsługi zwrotów wykorzystać interaktywne kioski oferujące klientom możliwość zeskanowania kodu kreskowego, wydrukowania etykiety, zapakowania towaru i pozostawienia paczki. W ten sposób łatwiej spersonalizować doświadczenia klientów i zachęcić ich do powtórnych zakupów. Jest to szczególnie ważne w kontekście obserwowanej dziś i przewidywanej w przyszłości silnej presji na marżę zysku w sektorze detalicznym.
BLIK został wyróżniony jako najlepsze rozwiązanie w kategorii Payment Solutions podczas odbywającego się w Warszawie międzynarodowego FutureTech Congress. Na gali FutureTech Night, będącej zwieńczeniem pierwszego dnia kongresu, rozdano nagrody dla najlepszych produktów i usług w branży fintech, insurtech i big data.
Nagrodę w imieniu Polskiego Standardu Płatności, operatora systemu płatności mobilnych BLIK, odebrał Grzegorz Długosz, prezes PSP. Wyróżnienie przyznawane jest produktowi lub usłudze stanowiącej innowację na rynku płatniczym oraz zapewniającej obopólną korzyść, zarówno dla użytkownika, jak i dostawcy usługi. O wyróżnienie starać się mogły wszystkie podmioty płatnicze, działające w obszarze e-commerce, m-commerce, płatności zbliżeniowych, operatorzy mPOS czy dostawcy portfeli mobilnych.
BLIK został uznany za najlepsze rozwiązanie w tej kategorii. Organizatorzy konkursu docenili innowacyjność, bezpieczeństwo i wygodę płatności mobilnych BLIK.
System BLIK został uruchomiony zaledwie 2 lata temu, a już zdobywamy coraz szersze grono zadowolonych użytkowników, którzy cenią sobie BLIKA jako wszechstronny i wielokanałowy sposób płacenia. Specjaliści z branży nowych technologii doceniają nasze wysiłki na rzecz cyfryzacji płatności. Wyróżnienie na FutureTech Congress jest dla nas ogromną motywacją do dalszej, ciężkiej pracy na rzecz upowszechniania najnowocześniejszych rozwiązań płatniczych i dalszego ulepszania BLIKA – mówi Grzegorz Długosz, prezes zarządu Polskiego Standardu Płatności, operatora systemu
Krótka historia BLIKA w Polsce
Dwa lata temu największe banki działające w Polsce połączyły siły i udostępniły klientom jednolity, powszechny, krajowy standard płatności mobilnych. Było to bezprecedensowe wydarzenie na rynku. Dziś BLIK ma ponad 4 mln użytkowników – połowa wszystkich użytkowników bankowości mobilnej w kraju. Można za jego pośrednictwem wypłacać pieniądze z bankomatów oraz przelewać pieniądze na numer telefonu – bez znajomości rachunku bankowego odbiorcy. Płatności BLIK są też przyjmowane w placówkach Poczty Polskiej na terenie całego kraju.
Następne kroki w rozwoju systemu to m.in. udostępnienie funkcji wpłat gotówki w bankomatach czy jeszcze łatwiejsza autoryzacja transakcji na platformach e-commerce i m-commerce dzięki metodzie „jednego kliknięcia” (tzw. OneClick), bez konieczności wprowadzania kodu BLIK. Obok przyczyniania się do ograniczania obiegu gotówki w gospodarce, BLIK to także istotny element procesu budowy cyfrowego Państwa – dzięki projektowi realizowanemu wspólnie z KIR można nim już płacić w coraz większej liczbie jednostek administracji publicznej.
Wciąż mamy dużo do zrobienia. Naszą ambicją jest to, aby w najbliższym czasie BLIK był sposobem płatności pierwszego wyboru w polskim eCommerce. Już teraz jest bardzo wygodnym rozwiązaniem dla kupujących online – mówi Dariusz Mazurkiewicz, wiceprezes zarządu PSP
W pierwszym kwartale 2017 r. Polacy zrealizowali prawie 6 milionów transakcji BLIKIEM. Dynamicznie rośnie liczba transakcji BLIKIEM za zakupy w internecie – ponad 3,6 mln w pierwszym kwartale br. Dzięki metodzie „jednego kliknięcia” (tzw. OneClick) ten sposób płacenia w sieci staje się jeszcze szybszy i wygodniejszy. Użytkownik nie musi przepisywać kodu na stronie internetowej, wystarczy potwierdzenie w aplikacji bankowej.
Cyfrowa transformacja przedsiębiorstw ma miejsce od jakiegoś czasu i coraz bardziej się rozpędza. Dzieje się tak między innymi dzięki internetowi rzeczy. O tym, ile prawdy jest w powszechnych opiniach na temat zastosowania technologii w przedsiębiorstwach mówi Tom Bianculli, główny dyrektor ds. technologii, Zebra Technologies.
Podczas zorganizowanej niedawno przez tygodnik The Economist konferencji Innovation Summit, dyrektorzy firm z listy Fortune 500, decydenci i przedsiębiorcy omawiali szanse i zagrożenia związane z cyfrową rewolucją. Główne pytanie brzmiało: jak wspierać innowacyjność w erze cyfrowej? Jak powiedział Vijay Vaitheeswaran, redaktor chińskiego działu biznesowego w The Economist, „innowacyjność” to jedno z najbardziej nadużywanych słów. Co to znaczy? Mówiąc prosto, innowacyjność w XXI wieku to zdolność dostrzegania korzyści i dostarczania ich zainteresowanym stronom bliżej miejsca popytu. „Zdolność dostrzegania” ma tu kluczowe znaczenie, ponieważ dziś dysponujemy technologią, która umożliwia rejestrowanie danych z dowolnego urządzenia, analizowanie ich w celu wyciągnięcia wniosków i podejmowanie działań w czasie rzeczywistym.
Większość dyrektorów zgadzała się, że to pracownicy, a nie technologie mają kluczowe znaczenie w efektywnym zarządzaniu cyfrową rewolucją w przedsiębiorstwie. Tym samym obalili jeden z najczęstszych mitów związanych z cyfrową transformacją.
Mit 1
Technologia jest kluczowym czynnikiem w zarządzaniu cyfrową transformacją. Nieprawda. Czynnikiem tym są ludzie. Technologia ułatwia proces, ale za sukces lub porażkę odpowiadają pracownicy. Owszem, sam jestem dyrektorem ds. technologii. Uważam, że technologia odgrywa szalenie istotną rolę w transformacji siły roboczej w erze cyfrowej. Zapewniając pracownikom dostęp do wiedzy opartej na danych, firmy mogą uwolnić kapitał ludzki i przesunąć zasoby do zadań, które generują wartość, jednocześnie ograniczając błędy, podnosząc produktywność i zwiększając zadowolenie z pracy. Nie wspominając już o tym, że sama technologia może pomóc w utrzymaniu personelu, oferując nowe, angażujące sposoby pracy. W ostatecznym rozrachunku wszystko sprowadza się do ludzi, którzy muszą zaakceptować zmianę metod pracy i współpracy.
Mit 2
Oczekiwania klientów różnią się w zależności od produktu lub usługi. Nic z tych rzeczy. Posłużę się aktualnym przykładem – korzystanie z Ubera określa nasze oczekiwania jako kupującego, pacjenta, obywatela. Zatem wysokie oczekiwania wzbudzone przez lidera jednej branży wyznaczają standardy we wszystkich sektorach. Aby spełnić te oczekiwania, marki muszą zapewnić pamiętne wrażenia swoim klientom. Trend ten potwierdzają niedawne badania opublikowane przez Zebra Technologies, z których wynika, że do 2021 roku niemal 80 proc. detalistów będzie mogło personalizować wizyty klientów w sklepie, ponieważ większość będzie wiedziała, że odwiedził ich konkretny klient. Wyznaczy to poziom odniesienia nie tylko w handlu detalicznym, ale również w usługach finansowych, opiece zdrowotnej i innych branżach.
Mit 3
Kreatywne przełomy wynikają z pogłębionych analiz specyficznych dla branży. Coś w tym jest. Dyrektorzy mogą szukać inspiracji w różnych branżach. Zanim zaczną wyważać otwarte drzwi, powinni zbadać najlepsze przykłady i wzorce organizacji z innych sektorów rynkowych. Zebra zapewnia organizacjom bieżący wgląd w aktywa, ludzi i transakcje. Na przykład jako oficjalny dostawca usług śledzenia graczy dla NFL, Zebra pomaga lidze i zespołom analizować w czasie rzeczywistym akcje rozgrywane na boisku. Wyobraźmy sobie, jakie możliwości mogłaby odkryć osoba będą dyrektorem zakładu przemysłowego, gdyby zaczęła zastanawiać się, jak wykorzystać te bieżące informacje operacyjne w pracy magazynu.
Mit 4
Jesteś w tym sam. Absolutnie nie. Nie jako firma przechodząca przez cyfrową transformację, nie jako producent doradzający firmom w procesie transformacji, nie jako dyrektor podejmujący decyzje inwestycyjne. I nie powinieneś odnosić takiego wrażenia. Metody, procesy i strategiczne sojusze oparte na otwartych innowacjach i współpracy B2B są nowym źródłem przewagi konkurencyjnej. Jak powiedział jeden z prelegentów The Economist, „XXI wiek to naprawdę złe czasy dla ludzi ogarniętych manią kontroli”. Nie chodzi o kontrolowanie informacji i sekretów – chodzi o udostępnianie danych i włączanie w procesy partnerów i klientów.
Upowszechnianie się Internetu Rzeczy i podejścia „usługowego” stwarza nowe możliwości rozwoju. Dziś możemy określić stan zdrowotny miasta śledząc odpady biologiczne i chemiczne jego mieszkańców. Jednocześnie rewolucja cyfrowa podważa status quo. Dolina Krzemowa staje się centrum branży motoryzacyjnej. Kto by to przewidział zaledwie dziesięć lat temu? Zwycięzcami w erze cyfrowej będą ci, którzy potrafią dostrzec, jak przesuwać oferowane korzyści coraz bliżej miejsca popytu, dopasować swoje strategie do tego kontekstu, aby spełnić oczekiwania pracowników i klientów, oraz podjąć działania w oparciu o dane.
Projektory, które posiadają obiektywy umożliwiające wyświetlanie dużego obrazu z bardzo niewielkiej odległości od ekranu to urządzenia ultra krótkoogniskowe. Należą do nich najnowsze projektory Casio XJ-UT351W oraz XJ-UT351WN, które wyświetlają obraz o przekątnej 60 cali (152 cm) z odległości zaledwie 13 cm od ekranu. Urządzenia te są szczególnie polecane do zastosowań z tablicami interaktywnymi, ponieważ jest tu praktycznie wyeliminowane zjawisko cienia.
Casio XJ-UT351W i XJ-UT351WN, oferują jasność na poziomie 3500 ANSI lumenów i rozdzielczość WXGA (1.280 x 800) co przekłada się na panoramiczny format 16:10. Ma to znaczenie ze względu na fakt, ze obraz jest zwykle przesyłany z laptopa, a więc urządzenia, które mają zbliżone proporcje wyświetlania obrazu. Projektor XJ-UT351WN ma rozbudowane opcje połączeń, w tym WiFi i może być zintegrowany z siecią szkoły. Dużą zaletą jest możliwość użycia aplikacji C-Assist (dostępnej na Android i iOS), która pozwala na bezprzewodowe sterowanie projektorem z poziomu smartfona lub tabletu.
W projektorach Casio zrezygnowano z tradycyjnych lamp rtęciowych, zastępując je nowoczesnym, ekologicznym źródłem światła Laser&LED to dzięki niemu oferują bardzo długą żywotność – do 20 000 godzin. W warunkach szkolnych, przy korzystaniu z urządzenia przez ok 6h dziennie w każdym z 220 dni w roku otrzymujemy ponad 15 lat bezobsługowej pracy. Diody LED – w przeciwieństwie do tradycyjnych lamp – nie tracą szybko mocy, a co za tym idzie projektor jest bardziej odporny na upływ czasu i w przeciwieństwie do tradycyjnych urządzeń zachowuje wysoką jasność. Dodatkowo urządzenia Casio są gotowe do pracy natychmiast po włączeniu i równie szybko można je wyłączyć.
W połączeniu z czujnikiem światła, który pomaga dostosować jasność projektora do warunków panujących w pomieszczeniu możemy mówić o optymalizacji kosztów użytkowania. Jest to wiec ekologiczny wybór, który pozwala zaoszczędzić do 50% kosztów energii w porównaniu do projektora z tradycyjną lampą rtęciową.
Urządzenia dostępne są w cenach XJ-UT351W – 8339zł brutto (z VAT) i XJ-UT351WN 8889 zł brutto (z VAT). Są objęte gwarancją 3 lata na projektor, 5 lat na źródło światła (do 10.000 godzin) – w przypadku pracy projektora do 12 godzin / dobę.
5.7
model
XJ-UT351W
XJ-UT351WN
Rozdzielczość
1280×800 (WXGA)
Jasność (ANSI Lumeny)
3.500
Kontrast
20.000:1
Współczynnik odległości
0.28:1
HDMI
2x
Waga (kg)
Gwarancja
3 lata na projektor, 5 lat na źródło światła (do 10.000 godzin) – w przypadku pracy projektora do 12 godzin / dobę.
Niemal każda firma ma do czynienia z tymi samymi wyzwaniami – rosnącą liczbą danych, a także koniecznością bezpiecznego dostępu do nich przez wielu użytkowników (zarówno tych pracujących w biurze, jak i poza nim).
ReadyNAS RN422 oraz RN424 to idealne rozwiązania do przechowywania danych sieciowych, które sprostają wymaganiom każdej organizacji. Oferują przy tym wysoką wydajność tworzenia kopii zapasowych i dostępu do grup roboczych, 6 poziomów ochrony danych oraz opatentowaną technologię ReadyCLOUD.
Możliwości
Oba urządzenia NETGEAR wyposażone są w szybkie procesory Intel Atom C3338 Dual Core. Ready NAS RN422 posiada 2 zatoki dyskowe na dyski o maks. sumarycznej pojemności 20 TB. Natomiast Ready NAS RN424 to 4 zatoki dyskowe na dyski o sumarycznej maks. pojemności 40 TB. Poza przechowywaniem i udostępnianiem danych urządzenia oferują możliwość wykonywania kopii zapasowych oraz odzyskiwanie danych – w sieci, poza nią lub w chmurze. Gwarantują one również dostęp do zaawansowanego i prostego w obsłudze rozwiązania do centralizacji, zabezpieczania i udostępniania istotnych dla przedsiębiorstwa zasobów dyskowych.
W celu zapewnienia jeszcze większej ochrony oba modele wyposażono w funkcję replikacji z poziomu chmury. Dzieje się to wraz z pracującym w czasie rzeczywistym antywirusem oraz szyfrowaniem danych. Dodatkowo, nowe NASy posiadają technologię ochrony migawkowej, umożliwiającą odzyskiwanie plików z dowolnego okresu.
Nowatorski system automatycznej obsługi klientów infolinii za pomocą Wirtualnego Konsultanta wdrożyła dla DHL Parcel firma Pirios SA. System ma wpłynąć na skrócenie czasu oczekiwania klientów DHL Parcel na połączenie z infolinią oraz umożliwić zdalne załatwienie określonej sprawy.
Obecnie klienci DHL Parcel mogą zdalnie sprawdzić status przesyłki, a także nadać przesyłkę oraz sprawdzić wycenę realizacji usługi. System obsługuje aż do 30 jednoczesnych połączeń.
System umożliwia przeprowadzenie w całości procesu obsługi klienta przez Wirtualnego Konsultanta, który prowadzi dialog z klientem, pobierając odpowiednie informacje z systemów DHL Parcel. Co istotne, cała rozmowa przebiega w trybie głosowym, a nie poprzez wybór klawiszy w telefonie (jak to odbywa się zazwyczaj w tego rodzaju systemach z użyciem sygnalizacji tonowej DTMF). Gdy jednak sytuacja będzie wymagała przekazania rozmowy do pracownika Contact Center, np. w celu pogłębienia tematu, wirtualny konsultant zrobi to samodzielnie. Przekaże jednocześnie wszystkie zebrane wcześniej informacje, aby ułatwić prowadzenie dalszej rozmowy.
Wdrożenie systemu przyniesie szereg korzyści nie tylko dla klientów, ale również dla samej firmy. Pozwoli m.in. zoptymalizować koszty, odciąży konsultantów, zagwarantuje najwyższy poziom gotowości do obsługi klientów w okresie wzmożonej interakcji, np. przed świętami.
Z badania jakie na próbie 400 managerów przeprowadziła polska spółka MOTABI wynika, że samo posiadanie danych nie generuje większych korzyści. Ze względu na ich znaczną ilość, ogromne znaczenie mają rozwiązania, dzięki którym można uzyskać szybki dostęp do najważniejszych z nich.
Brak odpowiednich narzędzi informatycznych, ułatwiających zarządzanie dostarczanymi informacjami, a także duży szum informacyjny związany z ich nadmiarem stają się przyczyną znaczącego niewykorzystywania posiadanych danych. Świadczy o tym to, że ponad połowa managerów uczestniczących w badaniu firmy Motabi twierdziła, że ma utrudniony dostęp do potrzebnych informacji zarządczych (66%) lub otrzymuje te informacje ze znacznym opóźnieniem (82%).
Niezadowolenie managerów z jakości zarządzania danymi wynika między innymi ze zbyt skomplikowanej i rozbudowanej formy narzędzi do tego służących, które są obecnie dostępne na rynku. Według tych managerów dzieje się tak z powodu dostosowania narzędzi do analityków, a nie osób odpowiedzialnych za sprzedaż i rozwój biznesowy firmy.
Skutkiem takiej sytuacji jest przede wszystkim nieefektywne wykorzystanie informacji, a także marnotrawstwo czasu pracy managerów. Aż 42% z nich traci tygodniowo ponad pięć godzin na zbieranie danych i przygotowywanie zestawień raportowych, natomiast 30% przeznacza tą samą ilość godzin tygodniowo z czasu swojej pracy na weryfikowanie poprawności danych w otrzymywanych raportach.
Ciekawy jest fakt, że 90% managerów twierdzi, że ich organizacje posiadają KPI, ale tylko 35% z nich wykorzystuje je do podejmowania codziennych decyzji zarządczych. Jednocześnie ponad 80% managerów jest przekonanych, że ich organizacje posiadają wszelkie niezbędne dane istotne z punktu widzenia rozwoju biznesu. Nie mają jednak narzędzi, dzięki którym te dane byłyby dostarczane im w formie użytecznych informacji – Piotr Śmiałe, MOTABI
W efekcie niemal 70% managerów potwierdza, że raportowanie w ich firmach jest realizowane dla poszczególnych zespołów bez uwzględnienia przekrojowej narracji potrzebnej dla całej firmy.
Szczegółowe wyniki badań przeprowadzonych przez firmę Motabi:
Infografika MOTABI
W związku ze skutkami szybkiego rozwoju obszaru Big Data, nadszedł czas na rozwój narzędzi raportujących, ułatwiających skuteczne zarządzanie danymi, na przykład dzięki aplikacjom klasy Business Intelligence.
Zarządzaj swoją prywatnością
Żeby zapewnić najlepsze wrażenia, my oraz nasi partnerzy używamy technologii takich jak pliki cookies do przechowywania i/lub uzyskiwania informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam oraz naszym partnerom na przetwarzanie danych osobowych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalny identyfikator ID w tej witrynie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje.
Kliknij poniżej, aby wyrazić zgodę na powyższe lub dokonać szczegółowych wyborów. Twoje wybory zostaną zastosowane tylko do tej witryny. Możesz zmienić swoje ustawienia w dowolnym momencie, w tym wycofać swoją zgodę, korzystając z przełączników w polityce plików cookie lub klikając przycisk zarządzaj zgodą u dołu ekranu.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.