Tag: Cyfrowa tożsamość

  • Czym jest tożsamość cyfrowa i jak ją chronić?

    Czym jest tożsamość cyfrowa i jak ją chronić?

    Każdy z nas jest kuratorem własnej, permanentnej wystawy. Każdy post, komentarz, wyszukiwanie czy nawet polubienie to kolejny eksponat, który składa się na złożony obraz naszej cyfrowej tożsamości. To już nie jest wirtualny dodatek, a fundamentalny aspekt życia zawodowego i prywatnego, który w 2025 roku jest analizowany z taką samą uwagą, jak CV czy referencje. Firmy i profesjonaliści, którzy ignorują zasady zarządzania tym cyfrowym alter ego, ryzykują utratę reputacji, wiarygodności i realnych szans biznesowych.

    Jeszcze dekadę temu tożsamość cyfrowa była postrzegana głównie przez pryzmat profili w mediach społecznościowych. Dziś jest to rozległy, połączony ekosystem danych. Obejmuje on naszą aktywność zawodową na LinkedIn, historię zakupów w e-commerce, dane geolokalizacyjne zbierane przez aplikacje, a nawet subtelne wzorce zachowań analizowane przez algorytmy. Ten cyfrowy ślad definiuje nas 24 godziny na dobę, stając się publicznie dostępnym dossier, z którego korzystają rekruterzy, potencjalni partnerzy biznesowi, a także systemy oceny ryzyka kredytowego.

    Świadome kształtowanie tego wizerunku przestało być opcją, a stało się kompetencją strategiczną. Zaniedbana tożsamość cyfrowa, pełna nieaktualnych informacji, kontrowersyjnych opinii sprzed lat czy niespójnych komunikatów, może podważać nasz profesjonalizm i budzić nieufność. W świecie, gdzie pierwsze wrażenie często powstaje na podstawie wyników wyszukiwania w Google, dbałość o cyfrowy wizerunek jest równie istotna, co troska o wygląd w świecie fizycznym.

    Anatomia tożsamości cyfrowej: zdefragmentowany obraz całości

    Tożsamość cyfrowa jest z natury paradoksalna. Z jednej strony jest rozproszona – posiadamy inne profile na platformach zawodowych, inne w mediach społecznościowych, a jeszcze inne w serwisach hobbystycznych. Każdy z tych kanałów może prezentować nieco inny, kontekstowy fragment naszej osobowości. Z drugiej strony, wszystkie te fragmenty są ze sobą połączone i tworzą w percepcji odbiorcy spójną, choć nie zawsze przez nas zamierzoną, narrację.

    Natura tej tożsamości jest dynamiczna, ponieważ nieustannie ewoluuje wraz z naszymi poglądami, zainteresowaniami i stylem komunikacji. Treści publikowane pięć lat temu mogą już nie być zgodne z naszym obecnym wizerunkiem, co wymaga regularnego przeglądu. Składa się ona również z dwóch warstw: tej budowanej aktywnie poprzez świadomie publikowane treści oraz tej pasywnej, generowanej nieświadomie przez dane takie jak historia przeglądania czy wzorce konsumpcji. Co więcej, kluczowa staje się jej kontekstualność, gdyż ten sam komunikat może być odczytany zupełnie inaczej na formalnej platformie, jak LinkedIn, a inaczej w nieformalnej grupie dyskusyjnej. Utrzymanie spójności przekazu przy jednoczesnym dostosowaniu tonu do specyfiki kanału jest dziś kluczową umiejętnością.

    Weryfikacja i uwierzytelnianie: strażnicy cyfrowej bramy

    Wraz ze wzrostem znaczenia tożsamości cyfrowej, rośnie też ryzyko jej kradzieży lub fałszowania. Dlatego mechanizmy weryfikacji i uwierzytelniania stały się fundamentem cyfrowego zaufania. Kluczowe jest rozróżnienie tych dwóch pojęć. Weryfikacja tożsamości to jednorazowy proces, który ma potwierdzić, że jesteśmy tym, za kogo się podajemy, na przykład poprzez skany dokumentów, biometrię czy testy żywotności (liveness detection). Z kolei uwierzytelnianie to powtarzalny proces potwierdzania tej zweryfikowanej już tożsamości przy każdej próbie dostępu do systemu.

    Tradycyjny model oparty na parze login-hasło jest już niewystarczający. Standardem stało się uwierzytelnianie wieloskładnikowe (MFA/2FA), które dodaje kolejną warstwę zabezpieczeń. Obserwujemy również dynamiczny rozwój technologii biometrycznych oraz standardów takich jak passkeys, które mają docelowo zastąpić hasła, oferując bezpieczniejszy i wygodniejszy sposób logowania oparty na kryptografii klucza publicznego.

    Przyszłość jest zdecentralizowana: blockchain i tożsamość suwerenna (SSI)

    Dotychczasowy model zarządzania tożsamością jest scentralizowany. Nasze dane są przechowywane w silosach wielkich platform technologicznych, co daje im ogromną kontrolę. Technologia blockchain oferuje rewolucyjną alternatywę w postaci tożsamości suwerennej (Self-Sovereign Identity, SSI). W tym modelu użytkownik odzyskuje pełną kontrolę nad swoimi danymi, przechowując cyfrowe poświadczenia w osobistym, zaszyfrowanym portfelu. Pozwala to na udostępnianie jedynie tych informacji, które są absolutnie niezbędne do przeprowadzenia danej operacji, bez ujawniania nadmiarowych danych. Technologia ta, oparta o zdecentralizowane identyfikatory (DID) i weryfikowalne poświadczenia (VC), ma potencjał, by zrewolucjonizować wiele branż, znacząco redukując ryzyko oszustw i wycieków danych.

    Wyzwania na horyzoncie 2025 i później

    Mimo postępu technologicznego, zarządzanie tożsamością cyfrową wciąż stoi przed poważnymi i wzajemnie powiązanymi wyzwaniami. Jednym z fundamentalnych dylematów jest znalezienie równowagi między rosnącym zapotrzebowaniem na prywatność a dążeniem firm do personalizacji usług, co wymaga dostępu do danych użytkowników.

    Na poziomie systemowym piętrzą się problemy strukturalne. Nasza tożsamość wciąż pozostaje pofragmentowana w cyfrowych silosach, co utrudnia płynne funkcjonowanie w sieci. Odpowiedzią na ten problem interoperacyjności mają być inicjatywy takie jak europejski portfel tożsamości cyfrowej w ramach eIDAS 2.0, dążące do stworzenia uniwersalnych standardów. Jednocześnie należy zadbać o to, by te zaawansowane rozwiązania nie pogłębiły problemu integracji cyfrowej, wykluczając osoby z ograniczonym dostępem do technologii lub niższymi kompetencjami.

    Do tych wyzwań dochodzi nowe, rosnące zagrożenie bezpieczeństwa, napędzane przez rozwój sztucznej inteligencji. Technologie deepfake stają się coraz bardziej wyrafinowane, co stanowi poważne wyzwanie dla systemów weryfikacji tożsamości i wymaga ciągłego doskonalenia mechanizmów obronnych. Wszystkie te czynniki składają się na nadrzędny cel, jakim jest budowanie zaufania i ochrona reputacji w środowisku cyfrowym, które wciąż jest podatne na dezinformację, oszustwa i próby manipulacji.

    Przyszłość tożsamości cyfrowej zmierza w kierunku modeli skoncentrowanych na użytkowniku, gdzie kontrola, bezpieczeństwo i prywatność stają się priorytetem. Dla profesjonalistów i organizacji oznacza to konieczność przyjęcia proaktywnej postawy. Tożsamość cyfrowa nie jest już tylko biernym śladem naszej aktywności, ale strategicznym aktywem, który należy świadomie budować, chronić i którym trzeba mądrze zarządzać. W cyfrowej gospodarce 2025 roku to, kim jesteśmy online, ma realny i wymierny wpływ na nasz sukces.

  • Standard zamiast chaosu: nadchodzi Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej

    Standard zamiast chaosu: nadchodzi Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej

    Czy jesteśmy gotowi na cyfrową rewolucję, która uporządkuje chaos procedur, podpisów i silosowych rozwiązań?

    W wielu obszarach regulowanych, takich jak cyberbezpieczeństwo czy przeciwdziałanie praniu pieniędzy, wciąż dominuje podejście silosowe – zarówno w interpretacji przepisów, jak i w doborze rozwiązań technicznych. Każdy sektor opracowuje własne narzędzia, formularze i procedury zgodności, nierzadko ignorując fakt, że cele i środki techniczne są w dużej mierze tożsame. 

    Przykładem może być równoległe wdrażanie wymogów wynikających z Dyrektywy NIS2 i Rozporządzenia DORA – regulacji mających wspólną oś bezpieczeństwa, a mimo to egzekwowanych w całkowitym oderwaniu od siebie.

    W rezultacie instytucje, niezależnie od ich podstawowego profilu działalności, obciążane są obowiązkami wykraczającymi daleko poza ich naturalny zakres. Przykładowo, instytucja finansowa musi równocześnie świadczyć usługi, zarządzać ryzykiem, odpowiadać za bezpieczeństwo systemów informatycznych, realizować procesy uwierzytelniania i podpisywania dokumentów, a także zapewniać zgodność z lokalnymi i unijnymi przepisami.

    Taki model obciąża wewnętrzne zasoby, zwiększa koszty i prowadzi do fragmentaryzacji podejścia, które powinny być wspólne. Zamiast dążyć do standaryzacji i ponownego wykorzystania istniejących ram prawnych – takich jak Rozporządzenie eIDAS – często obserwuje się próby tworzenia odrębnych, niekompatybilnych rozwiązań. Efektem jest marnotrawstwo potencjału, zarówno technologicznego, jak i organizacyjnego.

    Unijna odpowiedź: eIDAS 2.0 i AMLR

    Tymczasem są już dostępne i rozwijane rozwiązania na poziomie unijnym, które adresują potrzeby zdalnej identyfikacji w sposób spójny, bezpieczny i zgodny z przepisami. Z jednej strony mamy eIDAS 2.0 – rozporządzenie definiujące technologie i poziomy zaufania dla usług identyfikacji i uwierzytelnienia.

    Z drugiej – dyrektywę unijną w sprawie przeciwdziałania praniu pieniędzy (AMLD) i towarzyszące jej regulacyjne standardy techniczne (RTS), które wprost wskazują, że identyfikacja klienta bez jego fizycznej obecności powinna opierać się na środkach określonych w eIDAS, w szczególności na poziomach bezpieczeństwa średnim (substantial) lub wysokim (high) oraz kwalifikowanych usługach zaufania.

    Co więcej, zarówno w motywach, jak i artykułach nowego rozporządzenia AMLR, pojawia się bezpośrednie odniesienie do Rozporządzenia eIDAS jako rekomendowanej podstawy technicznej. Zapisy te nie tylko pozwalają na stosowanie rozwiązań wprowadzanych przez eIDAS w celu realizacji obowiązków AML, ale wręcz zachęcają do ich wykorzystania.

    Zgodnie z motywem 66 AMLR: „Rozwiązania eIDAS umożliwiają bezpieczne środki identyfikacji i weryfikacji klienta […] i mogą obniżać poziom ryzyka do standardowego lub nawet niskiego.” W przypadku, gdy taka identyfikacja elektroniczna nie jest dostępna (np. klient zamieszkuje państwo spoza Unii Europejskiej), należy użyć kwalifikowanych usług zaufania.

    Rozporządzenie AMLR oraz planowane projekty regulacyjnych standardów technicznych określają m.in. wymogi w zakresie należytej staranności wobec klienta, w tym identyfikacji zdalnej. Niemniej Komisja Europejska nie ukrywa, że jej celem jest ujednolicenie metod zdalnej weryfikacji i identyfikacji klientów – niezależnie od sektora.

    Prace legislacyjne idą w kierunku przeciwdziałania powstawaniu tzw. „wysp”, czyli sytuacji, w których bank może coś zrobić, a leasingodawca czy operator telekomunikacyjny już nie. W przyszłości punktem odniesienia do zdalnej identyfikacji klienta mają nie być lokalne wytyczne sektorowe, ale właśnie zapisy rozporządzenia eIDAS – bez względu na to, czy identyfikuje bank, kwalifikowany dostawca usług zaufania czy firma z branży telekomunikacyjnej.

    Czym jest Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej (EUDI Wallet)?

    Konkretną odpowiedzią na te potrzeby jest Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej (EUDI Wallet), który musi być akceptowany przez sektor finansowy od grudnia 2027 roku. Rozwiązanie to umożliwi zdalną identyfikację, uwierzytelnienie, bezpieczne udostępnianie danych oraz składanie kwalifikowanych podpisów – bezpłatnie dla osób fizycznych do celów nieprofesjonalnych.

    Co istotne, jeśli instytucja zaakceptuje portfel, to nie tylko spełni obowiązki dotyczące przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy, ale również zyska możliwość rezygnacji z tradycyjnej formy dokumentowej – bo ten sam portfel zawiera funkcjonalność złożenia kwalifikowanego podpis elektronicznego.

    Powyższy opis jasno wskazuje, że Rozporządzenie AMLR oraz Rozporządzenie eIDAS 2.0 w zakresie identyfikacji klienta wzajemnie się uzupełniają. Rozporządzenie AMLR określa co trzeba zrobić (czyli obowiązek należytej staranności wobec klienta i wymagania przy identyfikacji).

    Natomiast rozporządzenie eIDAS 2.0 definiuje jak to zrobić (czyli technologie, poziomy zaufania i standardy, jakie należy stosować).

    W praktyce oznacza to, że spełnienie wymagań AMLR w zakresie identyfikacji wymaga użycia narzędzi zgodnych z eIDAS, a usługi dostosowane do eIDAS 2.0 (np. portfel cyfrowy, kwalifikowany epodpis) mogą być wykorzystywane do zgodnego z prawem onboardingu klienta.

    Po co tworzyć kosztowne, niespójne i trudne w utrzymaniu alternatywy, skoro zbliża się rozwiązanie kompleksowe, regulacyjne i uniwersalne? Portfel cyfrowy spełni wymagania w przedmiotowym zakresie AML, eIDAS zadba o zgodność techniczną, a podpis kwalifikowany pozwoli odejść nie tylko od dokumentów papierowych, ale też od mozaiki cyfrowych podpisów na rzecz jednego, spójnego standardu. To rozwiązanie przyszłości. I to bardzo bliskiej.

  • Czy i kiedy cyfrowe dokumenty wyprą biometryczną weryfikację tożsamości?

    Czy i kiedy cyfrowe dokumenty wyprą biometryczną weryfikację tożsamości?

    Użytkownicy czekają na rozwiązania, które w prosty sposób umożliwiają weryfikację tożsamości online, są honorowane jednocześnie przez administrację publiczną i biznes oraz można z nich korzystać we wszystkich krajach UE. Cyfrowe dokumenty tożsamości spełniają te wymogi i zdaniem ekspertów Authologic z czasem wyprą popularną dziś weryfikację biometryczną.

    Rynek weryfikacji tożsamości rośnie w dwucyfrowym tempie. W 2021 r. osiągnął wartość 8,5 mld dolarów. Do końca dekady zwiększy się czterokrotnie – podaje w raporcie „Identity Verification Market” firma Straits Research. Rozwiązania wykorzystujące biometrię stanowią obecnie ok. 70 proc. przychodów rynku. Chociaż to wciąż najbardziej rozpowszechniona metoda weryfikacji tożsamości – nie spełnia rosnących oczekiwań rynku.

    – Wideoweryfikacja czy selfie to technologie, które mają dwie znaczące wady: koszt i czas weryfikacji, który wynosi zwykle kilka minut. Rynek czeka systemowa zmiana, która polega na wykorzystaniu dokumentów cyfrowych, które mają postać cyfrowego portfela zapisanego w smartfonie mówi Jarosław Sygitowicz, współtwórca Authologic, platformy agregującej i koordynującej różne metody weryfikacji tożsamości.Wyzwaniem jest zastąpienie obecnych, opartych głównie na biometrii systemów cyfrowej tożsamości nowszymi rozwiązaniami. Cyfrowe ID czy Bank ID już dzisiaj są dużo lepsze i tańsze we wdrożeniu niż weryfikacja biometryczna, więc pytanie nie brzmi czy z nich korzystać, tylko jak to zacząć robić? Sytuacja rynku weryfikacji online przypomina trochę rynek płatności gotówkowych i bezgotówkowych – wiemy, że wygodnie jest płacić kartą, ale nadal niemal połowa transakcji w sklepach to gotówka. Podobnie z weryfikacją tożsamości. Choć lepiej, by klienci korzystali z cyfrowych ID, muszą nadal mieć wybór.

    Authologic od dwóch lat rozwija inteligentny system obniżający koszty procedur KYC (poznaj swojego klienta) i podnoszący satysfakcję klientów, poprzez zapewnienie wszystkich możliwych metod weryfikacji w jednym miejscu, w tym tych cyfrowych, które są szybsze (trwają ok. 30 sek zamiast 3 min) i nie wymagają ręcznej weryfikacji.

    Wszystkie potrzeby, jedno rozwiązanie

    Zakres potrzeb związanych z weryfikacją tożsamości wychodzi poza uwierzytelnianie online i podpisy elektroniczne stosowane w kontaktach z administracją rządową czy biznesem. Dziś konieczne staje się udostępnianie danych w ramach różnych ekosystemów, ponieważ zacierają się granice między „obywatelem”, „konsumentem”, „pacjentem”, „studentem” czy innymi domenami tożsamości – zwraca uwagę w raporcie „Top Trends in Government for 2022: Digital Identity Ecosystems” Gartner.

    – Z cyfrową weryfikacją tożsamości będziemy stykać się co krok, biorąc pod uwagę szybki rozwój inteligentnej infrastruktury w miastach, lotniskach czy cyfrowego dostępu do usług. Dziś nie chodzi już tylko o potwierdzenie samej tożsamości osoby mówi Jarosław Sygitowicz z Authologic.Coraz częściej pojawiają się potrzeby związane z potwierdzeniem konkretnej cechy lub tzw. atrybutu tożsamości, jak wiek, płeć, narodowość, stan cywilny, informacje o członkach rodziny. Ale także danych finansowych i firmowych, posiadanych licencji, faktu posiadania prawa jazdy, certyfikatów, posiadanych dyplomów ukończenia szkoły czy studiów, pozwoleń, pełnomocnictwa, kwalifikacji zawodowych. Odpowiedzią na te potrzeby jest właśnie portfel tożsamości.

    Dzięki cyfrowej tożsamości można będzie ubiegać się o przyjęcie na studia w innym kraju, wynająć mieszkanie, wypożyczyć auto, zameldować się w hotelu, otworzyć konto bankowe lub kupić biletu na transport publiczny. Co ważne, każda operacja będzie odbywać się przy jednoczesnym poszanowaniu zasady minimalizacji danych. Z portfela korzystać będzie można dobrowolnie, aby uwierzytelnić się na popularnych platformach internetowych lub w celu udowodnienia wieku. Portfel działa również w trybie offline, co jest ważne dla sprawnego kontaktu ze służbą zdrowia.

    Pandemiczny skok w przyszłość

    Pandemia przyspieszyła rozwój usług zdalnego potwierdzania tożsamości, czego dobitny dowód mamy w Polsce. W 2018 r. z Profilu Zaufanego korzystało 1,3 mln osób, dziś 14 mln. Liczba użytkowników aplikacji mObywatel, w której poza informacjami o dokumentach można przechowywać certyfikat covidowy czy e-recepty, w ciągu dwóch lat wzrosła z 776 tys. do około 8 mln.

    W ślad za rozwojem popularnych cyfrowych portfeli takich jak Apple Wallet czy Google Wallet – gdzie oprócz kart bankowych można przechowywać karty lojalnościowe, karty pokładowe, itp – podążają nowe rozwiązania oferujące cyfrowe portfele tożsamości, dając obywatelom kontrolę nad ich tożsamością. Mają one umożliwiać zgodę na selektywne udostępnianie danych o tożsamości lub umożliwią udowodnienie pełnoletności użytkownika, bez ujawniania jego danych osobowych (jako tzw. dowód z zerową wiedzą, czyli w ramach procedury kryptograficznej, w której jedna ze stron potrafi udowodnić drugiej, że dysponuje pewną informacją, bez jej ujawniania).

    Warto dodać, że również rosnąca popularność portfeli krypto wpływa na zainteresowanie cyfrowym ID. Dziś to jeden z najważniejszych trendów, który sprawia, że lokalne usługi finansowe stają się globalne.

    Cyfrowa tożsamość do wielokrotnego użytku

    W UE kwestie weryfikacji tożsamości reguluje wydane w 2014 r. przez Parlament Europejski rozporządzenie eIDAS (electronic IDentification, Authentication and Trust Services). Obecnie trwają pracę nad eIDAS2 – Unia Europejska dąży do wprowadzenia oficjalnych portfeli tożsamości, z których obywatele mogliby korzystać zarówno w kontaktach z sektorem prywatnym, jak i publicznym.

    Celem wdrożenia Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej (European Digital Identity Wallet) jest umożliwienie bezpiecznej identyfikacji posiadacza na terenie całej Unii. Portfel ma zapewnić możliwość cyfrowej identyfikacji, a także uwierzytelniania online i offline, w tym podpisywanie za pomocą kwalifikowanego podpisu elektronicznego.

    Do 2023 r. co najmniej 80 proc. usług publicznych wymagających uwierzytelnienia tożsamości będzie umożliwiać to za pośrednictwem różnych dostawców tożsamości cyfrowych. Co więcej, do 2024 r. co najmniej jedna trzecia rządów krajowych i połowa stanów USA umożliwi obywatelom korzystanie z mobilnych portfeli tożsamości – wynika z analizy „Top Trends in Government for 2022: Digital Identity Ecosystems”, przygotowanej przez Gartnera.

    – W ślad za rozwojem rynku weryfikacji online należy liczyć się ze wzrostem liczby oszustw związanych z kradzieżą tożsamością, włamaniami do baz i wyciekiem danych. Dlatego w sytuacjach, gdy chodzi o wykrywanie nieprawidłowości, ale też lepszą automatyzację procesów biznesowych, zdalną weryfikację klientów czy zgodność z procesami KYC/AML najlepiej sprawdzają się rozwiązania o charakterze niebiometrycznym, czyli opartym właśnie o cyfrowe dokumenty – wyjaśnia Jarosław Sygitowicz, ekspert Authologic.

  • Tożsamość cyfrowa – jakie zmiany nas czekają?

    Tożsamość cyfrowa – jakie zmiany nas czekają?

    W dobie wszechobecnego rozwoju tożsamość cyfrowa jest kolejną innowacją i krokiem do pełnej cyfryzacji. Płynie z tego wiele korzyści, ale także zagrożeń wynikających z bezpieczeństwa. Wiele wskazuje na to, że kolejny krok to opracowanie nowego systemu, wykorzystującego bardziej zaawansowane technologie, zwiększające bezpieczeństwo. Jak daleko posunie się rozwój tożsamości cyfrowej i co czeka nas dalej? Przyjrzyjmy się temu.

    Każdy człowiek posiada dokument tożsamości. Wraz z rozwojem technologii cyfrowej zaczęły one również przybierać formę cyfrową. Już dziś możemy posiadać dowód z elektronicznym chipem oraz korzystać z aplikacji mobilnych, w których wykorzystujemy swoje e-ID. Zadaniem tożsamości cyfrowej jest zapewnienie wiarygodnego uwierzytelniania oraz ułatwienie dostępu do dokumentów.

    Tożsamość cyfrowa dziś

    Dziś z tożsamości cyfrowej korzysta przede wszystkim bankowość internetowa oraz mobilna. Każdy, kto używa aplikacji banku, posiada e-ID. Coraz częściej przy logowaniu wymagane jest dodatkowe zabezpieczenie, na przykład odcisk palca. Jest to znak, że zabezpieczenia ulegają poprawie. Jednak nie zmienia to faktu, że nadal należy zachować ostrożność. Hakerzy śledzą zmiany i tworzą nowe możliwości ominięcia tych zabezpieczeń. – Bezpieczeństwo jest dużym wyzwaniem, ale wiele wskazuje na to, że tożsamość cyfrowa w najbliższym czasie rozwinie się w tym kierunku. Widać wyraźny wzrost transakcji internetowych – społeczeństwo „przenosi się” do świata wirtualnego dla oszczędności czasu i własnej wygody. Jest to przesłanka do tego, aby pracować nad zwiększeniem bezpieczeństwa w tej kwestiizauważa Glauco Molnari, ekspert Platon Life. 

    Wyzwania na przyszłość

    Co czeka nas w przyszłości?  – W grę mogą wchodzić: blockchain, biometria behawioralna i sztuczna inteligencja. Blockchain sprawdzi się w tworzeniu tokenizowanych tożsamości cyfrowych – jak już wiemy, zapewnia wysokie bezpieczeństwo w tej kwestii. Taki system będzie czymś więcej niż tylko skanerem linii papilarnych. Przez biometrię behawioralną rozumiane są techniki takie jak: dynamika naciśnięcia klawiszy, analiza chodu, identyfikacja głosu czy analiza podpisuprognozuje ekspert.

    E-ID może być również wydawane przez organizacje państwowe. – W Czechach funkcjonuje eObcanka, a w Polsce mObywatel – aplikacje, w których znajduje się elektroniczny dowód tożsamości. Są one wysoce scentralizowane, a co za tym idzie, osoba z nich korzystająca nie ma kontroli nad swoimi danymi. W Chinach ta sytuacja jest o wiele bardziej zaawansowana. Zachowania społeczeństwa są monitorowane poprzez zastosowanie rozpoznawania twarzy, big data oraz sztucznej inteligencji, co zdecydowanie zwiększa bezpieczeństwo zauważa Glauco Molnari, ekspert Platon Life. 

    Cyfrowe systemy identyfikacyjne to wyraźny trend, który prężnie się rozwija – zarówno w formie scentralizowanej, jak i zdecentralizowanej. Ta zmiana w życiu społeczeństwa jest nieunikniona, dlatego to odpowiedni czas na edukację w zakresie bezpieczeństwa oraz korzyści płynących z tożsamości cyfrowej.

  • Sopra Steria i OVHcloud wprowadzają wspólną ofertę usług w Europie

    Sopra Steria i OVHcloud wprowadzają wspólną ofertę usług w Europie

     OVHcloud oraz Sopra Steria, lider w dziedzinie doradztwa, usług cyfrowych i rozwoju oprogramowania, ogłosiły rozszerzenie partnerstwa w Europie. Współpraca skupiać się będzie na adresowaniu potrzeb instytucji publicznych i przedsiębiorstw i jest skierowana zwłaszcza do operatorów kluczowych usług (Operators of Vital Importance – OIV), którzy chcą przyśpieszyć cyfrową transformację w swoich organizacjach, gwarantując przy tym suwerenność wrażliwych danych. OVHcloud i Sopra Steria zaprezentowały też przykłady realizacji usług w administracji publicznej, a także sektorach energetycznym i zdrowotnym.

    Silne partnerstwo z europejskimi i międzynarodowymi aspiracjami 

    Partnerstwo Sopra Steria i OVHcloud to efekt synergii wiedzy oraz wzajemnie uzupełniających się kompetencji w zakresie dostarczania, wdrażania, utrzymania i zapewnienia bezpieczeństwa suwerennych usług chmurowych.

    Połączona oferta usług – świadczonych, obsługiwanych oraz zabezpieczanych w Europie – została oparta na stworzonej przez Sopra Steria platformie „Trusted Digital Platform”, która cechuje się elastycznością i skalowalnością niezbędną do przyśpieszenia cyfrowej transformacji. Trusted Digital Platform, wyróżniona przez OVHcloud znakiem Open Trusted Cloud, oferuje europejskim klientom związane z wybranymi technologiami, a także skierowane do określonych sektorów, cyfrowe usługi dostosowane do potrzeb biznesowych oraz dostępne we wspólnym katalogu.

    Projekty oparte na sztucznej inteligencji, danych i Internecie Rzeczy

    W sektorze publicznym Sopra Steria współpracuje z francuskim Ministerstwem Przemian Ekologicznych nad wdrożeniem PLAT’AU (PLATeforme des Autorisations d’Urbanisme, platformy do zezwoleń urbanistycznych), cyfrowego systemu do obsługi wniosków o pozwolenie na budowę.

    Podmiotom operującym w obszarze energetycznym Sopra Steria i jej partnerzy oferują suwerenne centrum danych w modelu SaaS. W kontekście transformacji energetycznej i otwarcia rynku na konkurencję, usługa ta umożliwia wykorzystywanie i wymianę danych w szybszy, bezpieczniejszy oraz bardziej niezawodny sposób.

    Dla podmiotów z ekosystemu opieki zdrowotnej Sopra Steria stworzyła certyfikowaną platformę zarządzania danymi medycznymi (Health Data Hosting – HDS), która umożliwia wdrażanie usług przyśpieszających cyfrową transformację biznesu, takich jak m.in. cyfrowa tożsamość, dokumentacja medyczna i realizacja programów prozdrowotnych.

    Realizowane działania odzwierciedlają wspólne wartości Sopra Steria i OVHcloud w zakresie zwinności, poufności, bezpieczeństwa i przejrzystości.

    Elastyczna i kompleksowa platforma zaufanych usług

    W kontekście przyśpieszenia cyfrowej transformacji podmiotów sektora publicznego i operatorów kluczowych usług, centralną częścią strategii i zaangażowania Sopra Seria i OVHcloud stanowi zaufanie do usług chmurowych. Bazując na posiadanych kwalifikacjach i certyfikatach obie firmy kontynuują inwestycje w projektowanie optymalnych rozwiązań zapewniających suwerenność.

    Wykorzystująca infrastrukturę OVHcloud platforma Trusted Digital Platform jest elastyczna, bezpieczna i kompleksowo obsługiwana przez ekspertów Sopra Steria. Wspólna oferta jest już dostępna we wszystkich krajach, w których działa Sopra Steria Group. Zapewnia dostęp do następujących zasobów informatycznych i usług cyfrowych w modelu płatności za wykorzystanie zasobów (pay-per-use):

    • centrów danych i infrastruktury
    • kontenerów i orkiestracji
    • platformy zarządzania interfejsami rozwoju aplikacji Axway
    • cyfrowych usług opartych na sztucznej inteligencji

    – Dzięki współpracy z OVHcloud i wspólnej ofercie jesteśmy dla europejskich podmiotów publicznych i prywatnych zaufanym partnerem stymulującym innowacje. Wprowadzenie połączonej oferty na skalę międzynarodową odzwierciedla dążenie do oferowania i wdrażania konkretnych strategii dla naszych europejskich klientówpowiedział Cyril Malargé, dyrektor operacyjny Sopra Steria Group.

    – Rozwój europejskiej branży usług chmurowych jest niezbędny do wzmocnienia technologicznej suwerenności przedsiębiorstw i organów administracji publicznej w Europie. Rozszerzenie stworzonej wspólnie z Sopra Steria oferty usług cyfrowych na wiele krajów stanowi potwierdzenie naszego zaangażowania w promowanie i oferowanie rozwiązań zgodnych z zasadami otwartości, odwracalności i transparentnościpowiedział Michel Paulin, dyrektor zarządzający OVHcloud.

  • Usługi zaufania i identyfikacji elektronicznej przyspieszają rozwój telemedycyny

    Usługi zaufania i identyfikacji elektronicznej przyspieszają rozwój telemedycyny

    Ostatnie tygodnie dramatycznie zwiększyły znaczenie usług świadczonych zdalnie. Trend ten szczególnie silnie widoczny jest w sektorze opieki zdrowotnej. Jeszcze przed pojawieniem się w naszym kraju zagrożenia pandemicznego, 67 proc. Polaków oczekiwało, że rozwój telemedycyny poprawi jakość życia społeczeństwa[1]. Konieczność przestrzegania zasady dystansowania społecznego, przy jednoczesnym dążeniu do utrzymania poziomu realizowanych inwestycji – zarówno publicznych, jak i prywatnych – przyspieszyła rozwój e-medycyny. W efekcie nasilenia trendu cyfryzacji w służbie zdrowia można spodziewać się poprawy komfortu korzystania z usług udostępnianych w ramach tego sektora oraz zwiększenia ich dostępności dla pacjentów, a także wzrostu efektywności finansowej całego systemu.

    Od 2016 r. prawo dopuszcza możliwość udzielania świadczeń zdrowotnych w Polsce na odległość. Przestrzeganie reżimu izolacji, w tym także ograniczenia kontaktów między lekarzem a pacjentem, jeszcze mocniej uwidoczniło potrzebę dalszej cyfryzacji opieki zdrowotnej i rozwijania możliwości świadczenia usług na odległość.

    Rozwój telemedycyny w Polsce

    Według raportu firmy doradczej i analitycznej PMR, polski rynek usług telemedycznych w 2018 r. wart był 4,1 mln złotych. Zgodnie z prognozami, jeszcze sprzed wystąpienia pandemii COVID-19, do 2023 r. miał osiągnąć 143,4 mln złotych, a dynamika jego wzrostu na przełomie tych lat miała wzrosnąć z 24 do 29 proc.[2]. Dla porównania, globalna wartość rozwiązań z zakresu telemedycyny powinna osiągnąć do 2026 r. wartość 185,66 mld USD (w 2018 r. wynosiła 14,6 mld USD)[3].

    Długofalowym czynnikiem przemawiającym za rozwojem telemedycyny w naszym kraju jest starzejące się  społeczeństwo. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2020 r. prawie co piąta osoba w Polsce ma przynajmniej 65 lat. W 2035 r. wiek ten osiągnie 24,5 proc. społeczeństwa, a  w 2050 r. blisko 33 proc.[4]. Dla takich osób, minimalizowanie konieczności osobistego udawania się do placówek medycznych jest szczególnie ważne. Innym czynnikiem jest postępująca cyfryzacja społeczeństwa i oczekiwania szerokiej dostępności cyfrowych rozwiązań – dostęp do usług zdalnych staje się standardem. W sytuacji ograniczeń związanych z koronawirusem, świadczenie usług telemedycznych, jest wręcz koniecznością. Staramy się korzystać z tych przychodni i poradni, które umożliwiają uzyskanie konsultacji telefonicznych lub przez internet, a dzięki nowoczesnym rozwiązaniom technicznym i zmianom prawnym, otrzymujemy e-zwolnienia i e-recepty.

    Cyfrowa tożsamość w e-medycynie

    – Znaczenie usług zdalnych w opiece zdrowotnej systematycznie rośnie i należy się spodziewać, że w kolejnych latach ten trend się utrzyma. Za fundament rozwoju medycyny w wersji wirtualnej uznajemy szeroką dostępność usług zaufania i identyfikacji elektronicznej. Trudno mówić o telemedycynie bez zdalnej identyfikacji, podpisu elektronicznego oraz wszelkiego rodzaju narzędzi służących obiegowi dokumentów elektronicznych – mówi Piotr Tomasik, Dyrektor Biura Sprzedaży Centralnej z KIR – firmy, która jako hub technologiczny dostarcza pakiet komplementarnych rozwiązań cyfrowych dla podmiotów z sektora prywatnego i administracji publicznej. KIR rozwija i wdraża usługi, które efektywnie podnoszą poziom digitalizacji procesów w gospodarce. Jednym z beneficjentów i odbiorcą tych usług jest sektor opieki zdrowotnej – rozumiany zarówno jako prywatna, jak i państwowa służba zdrowia.

    – Nasze wieloletnie doświadczenie we współtworzeniu infrastruktury systemu bankowo – finansowego w Polsce sprawia, że zdobyte w praktyce kompetencje możemy wykorzystać w kreowaniu innowacyjnych rozwiązań, które znajdują zastosowanie w medycynie. Zapewniamy przy tym zachowanie najwyższego stopnia bezpieczeństwa i poufności danych wrażliwych. Dzięki identyfikacji elektronicznej opartej o usługę mojeID, zastosowaniu podpisu elektronicznego Szafir, bądź jego wersji mobilnej mSzafir, udostępnianiu i archiwizacji dokumentów w usłudze trwały nośnik w sposób przyjazny dla klienta, z gwarancją ich zachowania w niezmienionej postaci, telemedycyna zyskuje narzędzia umożliwiające kompletną wirtualizację całych procesów – dodaje Piotr Tomasik.

    mojeID to bezpieczne narzędzie do zdalnego potwierdzania tożsamości online, akceptowane w usługach komercyjnych i publicznych. Pozwala zalogować się do portalu dostawcy usługi – np. centrum opieki medycznej – w sposób, który jednoznacznie potwierdza tożsamość danej osoby. Proces potwierdzania tożsamości oparty jest o bezpieczną identyfikację klientów z wykorzystaniem systemów bankowości elektronicznej. W praktyce, wdrożenie mojeID oznacza np. łatwiejszą identyfikację pacjenta, a tym samym przyspiesza proces rejestracji do usług medycznych. Wśród pionierskich użytkowników usługi mojeID jest Medicover Polska, który umożliwił w ten sposób swoim klientom dostęp do portalu pacjenta bez konieczności osobistej wizyty w placówce. Usługa mojeID zapewnia także zachowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa w przypadku umożliwiania dostępu do wrażliwych danych medycznych, np. wyników badań prezentowanych online. Wdrożenie mojeID pozwala na uzyskanie konkretnej przewagi konkurencyjnej nad innymi podmiotami prywatnej służby zdrowia, przekładając się na usprawnianie obsługi pacjentów i rozwój palety usług udostępnianych online.

    W katalogu cyfrowych usług KIR warto także zwrócić uwagę na podpis elektroniczny mSzafir. To nowatorskie rozwiązanie wykorzystujące technologię chmurową, które pozwala podpisywać wszystkie umowy i pisma w wersji elektronicznej, w formacie PDF, bez konieczności stosowania karty kryptograficznej i czytnika, przy zachowaniu wiążącej strony mocy prawnej. Opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym dokumenty mogą być podpisane z użyciem mSzafir przy wykorzystaniu smartfonu, tabletu czy komputera, bez potrzeby skanowania czy drukowania. Walory usługi nabierają szczególnego znaczenia w stanie zagrożenia epidemicznego, gdy większość spraw zawodowych czy prywatnych realizowana jest przez Internet.

    Klienci mSzafir mogą skorzystać z kwalifikowanych certyfikatów w wersji umożliwiającej jednorazowe użycie oraz z długim terminem ważności – rocznym lub dwuletnim, z wybranym limitem podpisów. Przed wydaniem certyfikatu „w chmurze” konieczne jest potwierdzenie tożsamości jego użytkownika. W przypadku mSzafir do jednorazowego podpisywania, tożsamość można zweryfikować zdalnie w bankowości elektronicznej banków PKO Banku Polskiego i Inteligo. Co istotne, do końca czerwca br. mSzafir przeznaczony do jednorazowego podpisu będzie bezpłatny. Aby ułatwić dostęp do rozwiązania jak najszerszej grupie klientów, wydłużona została – także do końca czerwca br. – oferta na zakup dowolnego pakietu podpisów mSzafir z 30 proc. rabatem.

    Rozwiązania KIR charakteryzuje kilka cech wspólnych – firma stawia na wykorzystanie najnowszych technologii przy jednoczesnym zapewnieniu maksymalnego komfortu użytkownika oraz bezpieczeństwa danych. To kluczowe warunki do tego, aby skutecznie zachęcać pacjentów oraz kadrę zarządzającą placówkami opieki medycznej do korzystania z kanałów zdalnych i przeniesienia do sfery cyfrowej procesów, które do tej pory wymagały osobistej weryfikacji tożsamości, czy to przez podpis odręczny, czy przez wizytę w placówce.

    [1] LekSeek, RAPORT: E-zdrowie oczami Polaków
    [2] PMR, Rynek usług telemedycznych w Polsce przyśpieszy w 2018 r.
    [3] Fortune Business Insights, Global Telemedicine Market Size 2018-2026
    [4] GUS, Prognoza ludności na lata 2014-2050
  • Mastercard uruchamia testy pilotażowe usługi tożsamości cyfrowej

    Mastercard uruchamia testy pilotażowe usługi tożsamości cyfrowej

    Mastercard rozpoczął testy nowej usługi cyfrowej, która umożliwia natychmiastową weryfikację tożsamości danej osoby w bezpieczny sposób, zarówno w świecie cyfrowym, jak i rzeczywistym. Pilotażowy program został uruchomiony w Australii. Obejmuje on dwa osobne projekty, prowadzone we współpracy z dwoma partnerami: Pocztą Australijską oraz Uniwersytetem Deakin.

    Nasze coraz bardziej cyfrowe życie — oraz sposób, w jaki dokonujemy transakcji i wchodzimy w interakcje z innymi ludźmi — podważyło tradycyjne rozumienie pojęć takich jak tożsamość, zaufanie czy prywatność. Potrzebujemy nowego modelu — powiedział Ajay Bhalla, prezes Mastercard ds. cyberbezpieczeństwa i analizy danych. – Naszym zdaniem zasadniczą kwestią jest tu odpowiedzialne przetwarzanie danych osobowych poprzez zapewnienie konsumentom kontroli nad tym, które ich dane i w jaki sposób są używane do weryfikacji ich tożsamości – dodał.

    W ramach programu pilotażowego zostaną przetestowane nowe sposoby weryfikacji tożsamości, które nie wymagają noszenia ze sobą wielu różnych dokumentów, przy czym dane przez cały czas pozostaną pod kontrolą ich prawnych właścicieli, czyli użytkowników. Testowana usługa wykorzystuje rozproszony model, w którym informacje przechowywane w urządzeniu mobilnym użytkownika łączone są z tymi weryfikowanymi przez podmioty zewnętrzne, np. bank użytkownika albo instytucje rządowe. Eliminuje to konieczność utrzymywania centralnej bazy danych osobowych.

    Podejście Mastercard, stawiające w centrum uwagi konsumenta i bezpieczeństwo jego danych, zostało już wcześniej przedstawione w koncepcji tożsamości cyfrowej. Położono w niej nacisk na zasadę „privacy by design”, czyli uwzględniania ochrony prywatności już na etapie projektowania produktów czy usług.

    W początkowej fazie programu pilotażowego realizowanego we współpracy z Uniwersytetem Deakin wzięli udział studenci – ochotnicy. Testowali oni proces weryfikacji tożsamości na potrzeby rejestracji studentów i egzaminów cyfrowych na terenie kampusów Burwood i Geelong w stanie Wiktoria.

    Działania Mastercard w zakresie testowania rozwiązań do weryfikacji tożsamości cyfrowej obejmują również odrębną umowę z Pocztą Australijską. Współpraca ta ma na celu integrację z rozwiązaniem Digital iD tej państwowej spółki, tak aby umożliwić Australijczykom łatwą identyfikację podczas korzystania z usług pocztowych.

    Poczta Australijska jest bardzo zadowolona z możliwości uczestniczenia w tym programie pilotażowym. Pomoże on zwiększyć świadomość Australijczyków dotyczącą tożsamości cyfrowej oraz zapewnić użytkownikom naszego rozwiązania Digital iD dostęp do większej liczby funkcji — powiedział Regis Bauchiere, dyrektor Poczty Australijskiej ds. produktów i usług z zakresu tożsamości. – Ta nowa inicjatywa stanowi uzupełnienie naszego uczestnictwa w programie Trusted Digital Identity Framework oraz czyni Digital iD jedynym rozwiązaniem zapewniającym użytkownikom dostęp zarówno do usług publicznych, jak i prywatnych.

    W 2020 roku programy pilotażowe nowej usługi Mastercard zostaną uruchomione w kolejnych krajach, we współpracy z innymi podmiotami.