Tag: Cloudflare

  • Bezpieczne środowisko dla AI: Cloudflare wprowadza Dynamic Workers i Think

    Bezpieczne środowisko dla AI: Cloudflare wprowadza Dynamic Workers i Think

    W Dolinie Krzemowej narracja o sztucznej inteligencji przesuwa się z prostych chatbotów w stronę autonomicznych agentów – systemów, które nie tylko odpowiadają na pytania, ale samodzielnie wykonują złożone zadania. Cloudflare, tradycyjnie kojarzony z ochroną stron przed atakami DDoS i siecią dostarczania treści, właśnie wykonał ruch, który stawia go w centrum tej transformacji. Rozszerzenie platformy Agent Cloud to sygnał, że firma chce stać się „systemem operacyjnym” dla sztucznej inteligencji.

    Kluczowym wyzwaniem dla biznesu wdrażającego agentów AI jest bezpieczeństwo i wydajność wykonywanego przez nich kodu. Rozwiązanie Dynamic Workers adresuje ten problem poprzez izolowane środowiska, które uruchamiają się w milisekundach. W przeciwieństwie do ciężkich kontenerów, nowa architektura Cloudflare pozwala agentom na błyskawiczne wywoływanie API czy transformację danych, minimalizując koszty operacyjne i opóźnienia, co jest krytyczne w skalowalnych aplikacjach korporacyjnych.

    Jednak prawdziwa innowacja leży w trwałości działań AI. Dotychczasowe modele językowe często cierpiały na brak „pamięci długotrwałej” w kontekście skomplikowanych projektów programistycznych. Cloudflare wprowadza system Artifacts – kompatybilny z Git magazyn danych, który pozwala agentom zarządzać milionami repozytoriów. Dzięki temu sztuczna inteligencja zyskuje stałą przestrzeń roboczą, mogąc klonować kod, instalować pakiety w izolowanych środowiskach Linux i iterować nad projektami w sposób zbliżony do ludzkiego dewelopera.

    Uzupełnieniem tej wizji jest framework Think, zintegrowany z nowym SDK. Rozwiązuje on fundamentalny rozdźwięk między krótkim czasem sesji modelu AI a długofalowym charakterem zadań biznesowych. Pozwala to na budowanie agentów zdolnych do prowadzenia wieloetapowych operacji trwających dni lub tygodnie, a nie tylko sekundy.

    Strategia Cloudflare staje się jasna zwłaszcza po niedawnym przejęciu Replicate. Poprzez integrację szerokiego katalogu modeli – od najnowszego GPT po rozwiązania open-source – firma Matthew Prince’a przestaje być tylko rurą przesyłową dla danych. Staje się niezbędnym placem budowy dla nowej generacji oprogramowania, gdzie to nie człowiek, a kod pisany przez maszyny, generuje ruch w sieci. Dla liderów technologii to jasny komunikat: era statycznych aplikacji kończy się, a wyścig o infrastrukturę zdolną udźwignąć autonomiczne systemy AI właśnie wszedł w decydującą fazę.

  • Zwrot z AI wymaga porządków w IT. Modernizacja aplikacji kluczem do rentowności projektów

    Zwrot z AI wymaga porządków w IT. Modernizacja aplikacji kluczem do rentowności projektów

    W wyścigu zbrojeń w dziedzinie sztucznej inteligencji, decydenci biznesowi często skupiają się na wyborze odpowiednich modeli językowych czy mocy obliczeniowej. Tymczasem najnowsze dane sugerują, że prawdziwa linia podziału między sukcesem a porażką przebiega znacznie głębiej – w warstwie podstawowej infrastruktury IT. Według nowego raportu Cloudflare, organizacje, które zaniedbują modernizację swoich aplikacji, ryzykują, że ich ambitne projekty AI staną się kosztownymi niewypałami.

    Badanie przeprowadzone na grupie ponad 2300 dyrektorów z dużych organizacji w Ameryce Północnej, Europie i Azji rzuca światło na wyraźną korelację: firmy, które zmodernizowały swoje środowisko aplikacji, są trzykrotnie bardziej skłonne do pomyślnego wdrażania inwestycji w sztuczną inteligencję. Wnioski te zmieniają postrzeganie modernizacji IT. To, co dotychczas traktowano jako rutynową konserwację lub konieczność operacyjną, staje się obecnie strategicznym imperatywem biznesowym. Aż 93 procent ankietowanych menedżerów wprost wskazało, że aktualizacja oprogramowania jest kluczem do odblokowania potencjału AI.

    Raport obala mit, że bezpieczeństwo jest hamulcem innowacji. W rzeczywistości działa ono jak akcelerator. Organizacje, które integrują nowoczesne środki bezpieczeństwa ze zmodernizowaną infrastrukturą, mają czterokrotnie większe szanse na osiągnięcie zaawansowanego poziomu wykorzystania sztucznej inteligencji. Odwrotna sytuacja prowadzi do paraliżu decyzyjnego – firmy trzymające się starszych rozwiązań zgłaszają drastycznie niższe zaufanie do własnej infrastruktury, co skutecznie blokuje wdrażanie nowych technologii.

    Istotnym wątkiem poruszonym w analizie jest problem „złożoności technologicznej”. Niemal wszyscy respondenci (96 procent) przyznają, że zmagają się z chaosem nakładających się na siebie narzędzi. W efekcie duża część budżetów IT, zamiast finansować innowacje, jest pochłaniana przez koszty utrzymania przestarzałych systemów. Widoczny jest jednak trend naprawczy, gdyż zdecydowana większość firm aktywnie dąży do konsolidacji i uproszczenia swoich środowisk.

    Dla sektora B2B przesłanie jest jasne: dług technologiczny to cichy zabójca projektów AI. Firmy z nowoczesnym stosem technologicznym nie tylko szybciej wdrażają innowacje, ale także łatwiej przyciągają talenty programistyczne, które nie chcą pracować na systemach z poprzedniej epoki. W obecnym klimacie gospodarczym modernizacja przestała być opcją dla działu IT, a stała się warunkiem przetrwania na rynku zdominowanym przez algorytmy.

  • Spór o cenzurę DNS. Dlaczego Cloudflare nie chce współpracować  z włoskim „Piracy Shield”?

    Spór o cenzurę DNS. Dlaczego Cloudflare nie chce współpracować  z włoskim „Piracy Shield”?

    Eskalacja napięcia na linii Rzym – San Francisco przybiera bezprecedensowe rozmiary. Cloudflare, amerykański gigant infrastruktury sieciowej, rozważa drastyczne kroki, włącznie z całkowitym wycofaniem serwerów z Włoch. To bezpośrednia reakcja na grzywnę w wysokości 14 milionów euro nałożoną przez regulatora AGCOM oraz żądania cenzurowania internetu, które firma uznaje za technicznie niebezpieczne i eksterytorialne.

    Osią sporu jest włoski mechanizm „Piracy Shield”, wprowadzony pod naciskiem nadawców sportowych, w tym podmiotów powiązanych z włoską piłką nożną. Regulacje te nakładają na dostawców DNS obowiązek blokowania wskazanych adresów IP w ciągu zaledwie trzydziestu minut od zgłoszenia. Co istotne, proces ten odbywa się bez uprzedniej kontroli sądowej, dając posiadaczom praw autorskich potężne narzędzie do natychmiastowego działania. Cloudflare odmówiło jednak wdrożenia tych blokad w swoim publicznym resolverze DNS (1.1.1.1), argumentując to brakiem przejrzystości oraz żądaniem strony włoskiej, by blokady obowiązywały globalnie, a nie tylko lokalnie.

    Obawy amerykańskiej spółki znajdują potwierdzenie w niedawnych incydentach. Wdrożenie systemu w 2024 roku doprowadziło do pomyłkowego zablokowania Dysku Google, co według Computer & Communications Industry Association (CCIA) spowodowało kilkugodzinny blackout usług dla tysięcy włoskich użytkowników i firm. Badania RIPE Labs wykazały również, że ofiarą „Tarczy” padły setki legalnych witryn, blokowanych bez wiedzy ich właścicieli i bez jasnej ścieżki odwoławczej. Dla Cloudflare dostosowanie się do tych wymogów oznaczałoby nie tylko wzrost opóźnień w sieci, ale przede wszystkim akceptację cenzury opartej na automatyzmie podatnym na błędy.

    Odpowiedź Matthew Prince’a i zarządu Cloudflare jest stanowcza. Firma zapowiedziała, że w przypadku utrzymania presji regulacyjnej wstrzyma wszelkie plany inwestycyjne we Włoszech i usunie swoje serwery z włoskich miast. Co więcej, zagrożono wycofaniem wartych miliony dolarów usług cyberbezpieczeństwa świadczonych pro bono na rzecz nadchodzących Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina.

    Sprawa wykracza już poza ramy lokalnego sporu administracyjnego. Cloudflare zamierza poruszyć temat w rozmowach z rządem USA, wskazując włoskie przepisy jako przykład nieuzasadnionych barier dla amerykańskiego biznesu w Europie. W momencie, gdy Unia Europejska stara się egzekwować akty o usługach i rynkach cyfrowych (DSA/DMA), jednostronne i agresywne działania Włoch mogą stać się zarzewiem szerszego konfliktu transatlantyckiego.

  • Cisza przed burzą: Czego awaria Cloudflare uczy nas o „błędach utajonych” i proaktywnym monitoringu?

    Cisza przed burzą: Czego awaria Cloudflare uczy nas o „błędach utajonych” i proaktywnym monitoringu?

    Przyjęło się uważać, że najgorsze awarie to te spowodowane atakami DDoS lub katastrofalnymi błędami w logice biznesowej. Jednak wydarzenia z 18 listopada 2025 roku w Cloudflare przypomniały nam o znacznie bardziej podstępnym wrogu: rutynie, która budzi uśpione błędy.

    Każdy, kto zarządza systemami rozproszonymi, zna ten scenariusz: wszystko działa zgodnie z planem, testy przechodzą na zielono, a wdrożenie wydaje się formalnością. A jednak, chwilę później dashboardy świecą na czerwono. Analiza incydentu, który dotknął jedną z kluczowych usług internetowych, to nie tylko kronika wydarzeń, ale przede wszystkim fascynujące studium przypadku dla inżynierów SRE i DevOps. Przenosi ono ciężar dyskusji z „jak naprawić” na znacznie trudniejsze pytanie: „jak wykryć coś, co teoretycznie nie istnieje?”.

    Uśpiony wróg w kodzie (Latent Bug)

    Eksperci analizujący ten przypadek zwracają uwagę na koncepcję „błędu utajonego” (ang. latent bug). To fragment kodu, który w normalnych warunkach jest całkowicie niegroźny. Śpi, czekając na specyficzny, rzadki splot wydarzeń.

    W omawianym przypadku mechanizm był wręcz podręcznikowy. Z jednej strony mieliśmy sztywny limit w kodzie Rust (maksymalnie $200$ funkcji w konfiguracji), zaprojektowany jako optymalizacja wydajności. Z drugiej – rutynową zmianę w bazie danych ClickHouse, która niespodziewanie zwróciła zduplikowane metadane. Wynik? Plik konfiguracyjny spuchł dwukrotnie, przekraczając limit, o którego istnieniu system „zapomniał”, bo nigdy wcześniej nie był testowany w warunkach brzegowych.

    To prowadzi do paniki systemu (słynne `unwrap()` na błędzie) i kaskadowej awarii. Lekcja jest brutalna: optymalizacja wydajności, która nie jest zabezpieczona logiką odporności, staje się długiem technicznym.

    Obserwowalność to nie tylko logi błędów

    Wnioski płynące z tego zdarzenia redefiniują podejście do monitoringu. Tradycyjne czekanie na kody HTTP 500 to za mało. Jak słusznie zauważają specjaliści zajmujący się niezawodnością, kluczem jest proaktywność oparta na metrykach nasycenia.

    Oto co inżynierowie powinni wdrożyć „na wczoraj”, by uniknąć podobnych scenariuszy:

    Monitoring limitów „sztywnych”: Jeśli system ma zaszyty limit (np. wielkość bufora czy liczba wpisów), monitoring musi alarmować, gdy zbliżamy się do niego na 80%, a nie dopiero po jego przekroczeniu. To klasyczne wykorzystanie jednego z „Czterech Złotych Sygnałów” (Saturation).

    Korelacja wdrożeń z anomaliami: Awaria była bezpośrednim skutkiem zmiany. Nowoczesne systemy obserwowalności muszą automatycznie wiązać „panikę” aplikacji z ostatnim zdarzeniem w pipeline CI/CD. Skraca to czas MTTI (Mean Time To Identify) z godzin do minut.

    Kanarki sprawdzające strukturę danych: Testy syntetyczne nie powinny sprawdzać tylko czy usługa „wstaje”, ale czy dane, które generuje (np. pliki konfiguracyjne), mieszczą się w normach bezpieczeństwa przed ich globalną propagacją.

    Architektura nieufnocści

    Analiza tego przypadku prowadzi do jeszcze jednego, fundamentalnego wniosku architektonicznego: nie ufaj własnym konfiguracjom.

    Często traktujemy dane wejściowe od użytkowników jako potencjalnie niebezpieczne (SQL Injection, XSS), ale pliki konfiguracyjne generowane przez nasze własne systemy uznajemy za bezpieczne. To błąd. Podejście Input Hardening sugeruje, by wewnętrzne konfiguracje walidować z taką samą rygorystycznością, co dane zewnętrzne. Gdyby system sprawdził rozmiar pliku przed próbą jego przetworzenia, skończyłoby się na odrzuceniu aktualizacji, a nie globalnym paraliżu.

    Warto również odświeżyć wiedzę o wzorcu grodziowym (Bulkhead Pattern). Izolacja procesów i pul wątków sprawia, że awaria jednego komponentu (w tym przypadku modułu zarządzania botami) nie topi całego statku.

    Incydent z listopada 2025 roku to dowód na to, że w skali makro małe błędy nie istnieją. Istnieją tylko błędy, które jeszcze nie znalazły swojego wyzwalacza. Dla branży IT to sygnał, by przestać polegać wyłącznie na testach funkcjonalnych, a zacząć projektować systemy, które są gotowe na to, co „niemożliwe”. Prawdziwa odporność to nie brak błędów, ale umiejętność przetrwania ich aktywacji.

  • Globalna awaria Cloudflare zażegnana. Firma wskazuje winnego

    Globalna awaria Cloudflare zażegnana. Firma wskazuje winnego

    Wtorkowe wydarzenia stały się kolejnym w ostatnim czasie dowodem na to, jak bardzo funkcjonowanie nowoczesnego internetu zależy od zaledwie kilku kluczowych dostawców infrastruktury. Cloudflare, firma obsługująca szacunkowo jedną piątą globalnego ruchu sieciowego, zmagała się z poważną awarią, która czasowo odcięła użytkowników od kluczowych platform, w tym serwisu X, ChatGPT, Canvy czy Grindr. Choć usługi zostały już w pełni przywrócone, incydent ten rzuca światło na techniczne i biznesowe ryzyka związane z centralizacją usług chmurowych.

    Bezpośrednią przyczyną paraliżu nie był cyberatak ani zewnętrzne działanie złośliwego oprogramowania, lecz błąd wewnętrzny. Jak poinformowali przedstawiciele spółki, winowajcą okazał się automatycznie generowany plik konfiguracyjny, którego pierwotnym celem było zarządzanie potencjalnymi zagrożeniami bezpieczeństwa. Plik ten rozrósł się jednak do rozmiarów, których nie był w stanie obsłużyć system oprogramowania zarządzający ruchem, co doprowadziło do jego zawieszenia. Jest to gorzka ironia losu, w której mechanizm mający chronić sieć, stał się przyczyną jej destabilizacji.

    Reakcja rynku była natychmiastowa – akcje Cloudflare w porannym handlu zanotowały spadek o 2,3%, co odzwierciedla nerwowość inwestorów wobec jakichkolwiek zakłóceń w sektorze, który jest fundamentem cyfrowej gospodarki. Incydent ten wpisuje się w szerszy trend problemów infrastrukturalnych gigantów technologicznych. Zaledwie w zeszłym miesiącu podobne globalne zamieszanie wywołała awaria usług chmurowych Amazonu, która unieruchomiła m.in. Snapchata i Reddit.

    Skala wtorkowego problemu była znacząca. Według danych z platformy Downdetector, w szczytowym momencie odnotowano ponad 11 tysięcy zgłoszeń o problemach, choć rzeczywista liczba dotkniętych użytkowników była prawdopodobnie znacznie wyższa. Cloudflare zapewnił, że wdrożono już odpowiednią poprawkę, a dochodzenie wykluczyło udział osób trzecich. Mimo szybkiej reakcji technicznej, sytuacja ta po raz kolejny stawia pytanie o odporność architektury współczesnego internetu na błędy ludzkie i systemowe wewnątrz samych firm, które mają gwarantować jego stabilność.

  • Perplexity w ogniu krytyki. Cloudflare zarzuca firmie AI potajemne scrapowanie danych

    Perplexity w ogniu krytyki. Cloudflare zarzuca firmie AI potajemne scrapowanie danych

    Konflikt na linii wydawcy-firmy AI narasta. Dostawca infrastruktury internetowej Cloudflare przedstawił analizę, z której wynika, że wyszukiwarka Perplexity może systematycznie omijać zabezpieczenia witryn internetowych, by pozyskiwać dane do trenowania swoich modeli.

    Incydent po raz kolejny uwypukla problem nieautoryzowanego scrapingu i stawia pod znakiem zapytania etykę działania niektórych graczy na rynku sztucznej inteligencji.

    Problem nienasyconego apetytu AI na dane jest dobrze znany w branży. Jednak raport Cloudflare rzuca nowe światło na metody, jakimi mogą posługiwać się twórcy modeli językowych.

    Firma, będąca jednym z filarów globalnej sieci, zaobserwowała, że boty Perplexity ignorują pliki `robots.txt` oraz reguły zapory sieciowej (WAF) ustawione przez właścicieli stron.

    Według analizy Cloudflare, mechanizm działania Perplexity był dwuetapowy. Crawler najpierw próbował uzyskać dostęp do witryny, identyfikując się jako `PerplexityBot`.

    Jeśli napotkał na blokadę, zmieniał swoją tożsamość. W drugiej próbie bot przedstawiał się jako standardowy użytkownik przeglądarki Google Chrome na systemie macOS. Taki „ukryty” crawler wykorzystywał rotacyjne, niezadeklarowane adresy IP, pochodzące z różnych sieci systemów autonomicznych (ASN), co znacznie utrudniało jego zablokowanie.

    Skala procederu miała obejmować dziesiątki tysięcy domen i miliony zapytań dziennie.

    To nie pierwsze tego typu kontrowersje wokół startupu kierowanego przez byłego pracownika OpenAI, Aravinda Srinivasa.

    Już wcześniej firmie zarzucano ignorowanie protokołu `robots.txt` i obchodzenie paywalli. Wówczas zarząd tłumaczył sytuację działaniem zewnętrznych dostawców usług indeksowania

    Obecne doniesienia podważają te wyjaśnienia i uderzają w wiarygodność Perplexity. W odpowiedzi na swoje ustalenia Cloudflare usunął bota firmy ze swojej listy zweryfikowanych crawlerów i wdrożył dodatkowe zabezpieczenia dla swoich klientów.

    Incydent pokazuje, że bez jasnych regulacji i transparentności ze strony firm AI, internet w kontekście pozyskiwania danych coraz bardziej przypomina „dziki zachód”, gdzie wydawcy i twórcy treści stoją na przegranej pozycji w starciu z technologicznymi gigantami.

  • Cloudflare tłumaczy się z globalnej awarii. Co zawiodło 14 lipca?

    Cloudflare tłumaczy się z globalnej awarii. Co zawiodło 14 lipca?

    14 lipca wieczorem Internet na całym świecie na moment przestał działać — winna była błędna konfiguracja usług DNS w Cloudflare. Przez 62 minuty użytkownicy doświadczyli niedostępności tysięcy stron i usług. Choć awaria trwała krótko, jej zasięg podkreślił skalę zależności globalnych usług od pojedynczych punktów infrastruktury.

    Błąd powstał na skutek niezamierzonej zmiany w konfiguracji nieprodukcyjnej jeszcze usługi Cloudflare, która zawierała prefiksy związane z popularnym resolverem 1.1.1.1. Druga zmiana — już w lipcu — sprawiła, że te prefiksy zostały nieświadomie wycofane z centrów danych, co uczyniło resolver niedostępnym. Ponieważ wiele systemów opiera się na zapytaniach DNS do Cloudflare, efekt był natychmiastowy i dotkliwy.

    Co ciekawe, ruch DNS przez HTTPS (DoH) był w dużej mierze odporny na awarię. To pokazuje, że alternatywne protokoły, choć wciąż niszowe, mogą działać jako bezpiecznik w krytycznych sytuacjach. Niemniej jednak, dla większości użytkowników awaria oznaczała przerwę w dostępie do usług — od komunikatorów po systemy płatności.

    Cloudflare oficjalnie przyznało się do winy i zapowiedziało zmiany: odejście od przestarzałych systemów i większą ostrożność przy wdrożeniach. To klasyczny przykład, że nawet giganci Internetu nie są odporni na własne błędy. Dla firm i dostawców usług IT to przypomnienie, że nadmiarowość i rozproszenie punktów krytycznych nie są luksusem, a koniecznością.

  • Cloudflare w portfolio iIT Distribution

    Cloudflare w portfolio iIT Distribution

    iIT Distribution rozszerza ofertę o rozwiązania Cloudflare, globalnego dostawcy usług z zakresu cyberbezpieczeństwa i wydajności sieci. Nowa współpraca obejmuje zarówno Polskę, jak i rynki bałtyckie, wzmacniając pozycję dystrybutora jako regionalnego gracza w segmencie nowoczesnych technologii chmurowych.

    Cloudflare to jeden z liderów światowego rynku w zakresie ochrony przed atakami DDoS, WAF, CDN oraz rozwiązań Zero Trust i SASE. Firma obsługuje już ponad 20% ruchu internetowego, a jej infrastruktura obejmuje setki punktów obecności na całym świecie. Dzięki temu oferuje nie tylko skalowalność, ale też niski czas opóźnień i wysoki poziom ochrony.

    „Współpraca z Cloudflare to dla nas kolejny strategiczny krok w kierunku zapewnienia naszym partnerom i klientom dostępu do najlepszych rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa i wydajności sieci. Jako iIT Distribution konsekwentnie rozwijamy nasze portfolio o innowacyjne technologie, które odpowiadają na rosnące wyzwania w obszarze cyberbezpieczeństwa. Dzięki Cloudflare możemy zaoferować kompleksową ochronę oraz optymalizację infrastruktury IT, co ma kluczowe znaczenie dla firm funkcjonujących w dynamicznym środowisku cyfrowym”mówi Mateusz Wepa, General Country Manager w iIT Distribution Polska.

    Dla partnerów iIT Distribution oznacza to dostęp do rozwiązań, które wpisują się w rosnące zapotrzebowanie klientów na usługi zabezpieczające środowiska hybrydowe i aplikacje działające w czasie rzeczywistym. Szczególnie istotna może okazać się możliwość integracji z platformą CrowdStrike Falcon, co pozwala na spójne zarządzanie bezpieczeństwem zarówno na poziomie sieci, jak i endpointów.

    Rynek cyberbezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej rośnie w tempie dwucyfrowym, napędzany rosnącą liczbą incydentów i presją regulacyjną. Dystrybutorzy tacy jak iIT coraz częściej pełnią rolę integratorów usług zabezpieczeń, oferując nie tylko produkty, ale i gotowe scenariusze wdrożeniowe.

  • Nowy rekord DDoS. Botnety Mirai w natarciu, celem infrastruktura Cloudflare

    Nowy rekord DDoS. Botnety Mirai w natarciu, celem infrastruktura Cloudflare

    W ciągu zaledwie 45 sekund z sieci popłynęło 7,3 terabita na sekundę złośliwego ruchu – tyle co 9300 filmów HD jednocześnie. To nowy rekord ataku DDoS (distributed denial-of-service), który Cloudflare, jeden z największych dostawców usług ochrony przed cyberzagrożeniami, odnotował w zeszłym tygodniu. Choć trwał chwilę, jego rozmiar pokazuje, jak bardzo ewoluują techniki zakłócania dostępności usług online.

    Atak był wymierzony w klienta Cloudflare i polegał na przeciążeniu systemów poprzez skoordynowany napływ pakietów danych. Tym razem zaatakowano aż 22 tysiące bram jednocześnie – to wyjątkowo rozproszona i złożona akcja. Głównym wektorem ataku był protokół UDP, wykorzystywany m.in. do streamingu wideo i DNS – szybki, ale bez mechanizmów potwierdzania, co czyni go wygodnym narzędziem dla przestępców.

    Część ataku miała charakter refleksyjny – polegał on na podszywaniu się pod adres ofiary i wysyłaniu zapytań do otwartych serwerów, które następnie przesyłały odpowiedzi na nieprawdziwy adres. Użyto przy tym m.in. starych, ale wciąż działających usług systemowych, takich jak Quote of the Day czy Echo, które mogą zwielokrotniać siłę ataku.

    Za całym atakiem stały botnety oparte na rodzinie Mirai – zbudowane z tysięcy zainfekowanych urządzeń IoT, takich jak kamery IP, rejestratory czy domowe routery. W ostatnich miesiącach cyberprzestępcy intensywnie wykorzystywali m.in. luki w urządzeniach sieciowych Asusa, które wciąż często działają z domyślnymi hasłami i bez aktualizacji.

    Rosnące zagrożenie DDoS to z jednej strony efekt powszechności słabo zabezpieczonych urządzeń, z drugiej – coraz większej dostępności narzędzi do przeprowadzania ataków. Dla firm oznacza to konieczność inwestycji nie tylko w systemy ochrony sieci, ale i w podstawową higienę urządzeń końcowych – własnych oraz tych używanych przez klientów.Cloudflare deklaruje, że skutecznie odeprzeć tak ogromny atak to dowód skuteczności ich infrastruktury. Ale równie wyraźnie widać, że w cyberwojnie między przestępcami a firmami technologicznymi trwa właśnie wyścig na skalę, zasięg i automatyzację. I nic nie wskazuje na to, by miał się szybko skończyć.

  • Cloudflare odcina HTTP. Teraz bezpieczne API tylko przez HTTPS

    Cloudflare odcina HTTP. Teraz bezpieczne API tylko przez HTTPS

    Koniec z kompromisami: od teraz Cloudflare akceptuje tylko bezpieczne połączenia HTTPS dla żądań do swojego API. To prewencyjny, ale zdecydowany krok w stronę bardziej odpornego i bezpiecznego internetu.

    Co się zmieniło?

    Cloudflare ogłosił, że całkowicie blokuje możliwość korzystania z niezabezpieczonych połączeń HTTP przy wywołaniach API kierowanych na api.cloudflare.com. Od teraz, jeśli ktoś spróbuje nawiązać połączenie bez HTTPS – nie tylko nie uzyska odpowiedzi, ale nawet żądanie nie opuści przeglądarki czy aplikacji.

    Choć dla większości nowoczesnych aplikacji i integratorów API ta zmiana nie będzie zaskoczeniem, to jednak Cloudflare jasno sygnalizuje: nie ma już miejsca na niezaszyfrowane połączenia w świecie, w którym dane API mają kluczowe znaczenie.

    Dlaczego to ma znaczenie?

    HTTP to otwarta furtka dla potencjalnych ataków. Dane przesyłane bez szyfrowania podróżują przez sieć w postaci czystego tekstu. A jeśli w takim ruchu znajdzie się klucz API lub inny wrażliwy parametr? Wystarczy odrobina złej woli (i umiejętności), by je przechwycić. Cloudflare chce temu przeciwdziałać – i to nie tylko w interesie własnym, ale też całego ekosystemu klientów i partnerów.

    W oficjalnym komunikacie firma zaznacza, że to właśnie klienci, którzy nie wymuszali HTTPS, byli głównym źródłem ryzyka. Dlatego odgórne zablokowanie HTTP to nie tylko krok w stronę bezpieczeństwa, ale też sposób na ustandaryzowanie dobrej praktyki.

    HTTPS a odporność na ataki

    To podejście ma też drugie dno – odporność na ataki DDoS. Rok 2024 przyniósł rekordową liczbę takich incydentów. Według danych Cloudflare, ponad połowa z nich wykorzystywała protokół HTTP i pochodziła z dobrze znanych botnetów. HTTPS, dzięki szyfrowaniu i lepszym mechanizmom walidacji, stanowi dla botów znacznie trudniejszą barierę do przejścia.

    To nie tylko kwestia prywatności, ale też wydajności i elastyczności infrastruktury – bo bezpieczne połączenia są bardziej przewidywalne i mniej podatne na manipulacje po stronie atakującego.

    Co jeszcze warto wiedzieć?

    Adresy IP API Cloudflare są dynamiczne, ale użytkownicy otrzymują stosowne powiadomienia o zmianach z odpowiednim wyprzedzeniem.
    Jeszcze w tym roku Cloudflare umożliwi administratorom całkowite zablokowanie HTTP na poziomie własnych domen, co dodatkowo uszczelni powierzchnię ataku.

    Dobra zmiana? Zdecydowanie

    Choć dla niektórych może to oznaczać konieczność aktualizacji starszych integracji lub klientów, decyzję Cloudflare można uznać za konsekwentną i zgodną z obecnymi standardami branżowymi. W dobie coraz bardziej zaawansowanych zagrożeń, „opcjonalne bezpieczeństwo” po prostu przestaje działać.

  • Rekordowe ataki DDoS – Cloudflare notuje historyczny szczyt

    Rekordowe ataki DDoS – Cloudflare notuje historyczny szczyt

    Cloudflare odnotował rekordowy wzrost liczby i skali ataków w 2024 roku. Firma zgłasza, że tylko w czwartym kwartale zneutralizowano 6,9 miliona ataków, co oznacza wzrost o 83% w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Szczególną uwagę zwraca wzrost liczby ataków o hiperwolumetrycznej charakterystyce – 420 z nich przekroczyło prędkość 1 Tbps.

    Największy odnotowany atak osiągnął szczytowy wolumen 5,6 Tbps i był wymierzony w dostawcę usług internetowych w Azji Wschodniej. Atak trwał zaledwie 80 sekund i został przeprowadzony przez wariant botnetu Mirai z 13 000 urządzeń IoT. Dzięki autonomicznym systemom obronnym Cloudflare atak został skutecznie zneutralizowany.

    Globalne i lokalne zagrożenia

    W ujęciu globalnym, najbardziej narażonym krajem pozostają Chiny, jednak Europa również zmaga się z rosnącą falą ataków. Holandia odnotowała wzrost ruchu DDoS na warstwie sieciowej o 117% w ostatnim kwartale. Szacuje się, że 4 na 10 000 bajtów i 6 na 10 000 pakietów IP przychodzących do tego kraju było częścią ataków DDoS.

    Sektorowo, na celowniku cyberprzestępców znalazły się głównie firmy telekomunikacyjne, usługodawcy internetowi oraz operatorzy, ale także sektor marketingowy i inne firmy związane z technologiami cyfrowymi.

    Ewolucja zagrożeń i technik ataku

    Raport wskazuje, że prawie połowa ataków (49%) miała charakter warstwy 3/4, natomiast 51% dotyczyło protokołu HTTP. Co więcej, ponad 70% ataków HTTP pochodziło z dobrze znanych botnetów, a część z nich udawała ruch generowany przez legalne przeglądarki.

    Dynamiczny wzrost skali ataków oraz ewolucja botnetów podkreślają znaczenie zaawansowanych systemów obronnych i technologii wykrywania. Cloudflare, dzięki swoim rozwiązaniom, wyraźnie podkreśla konieczność inwestowania w autonomiczne systemy ochrony, które są w stanie reagować na ataki w czasie rzeczywistym.

    2024 rok przyniósł nowe wyzwania w dziedzinie cyberbezpieczeństwa. Eksplozja liczby ataków DDoS i ich rosnąca skala zmuszają firmy do inwestowania w nowoczesne technologie ochrony. Jak pokazuje przykład Cloudflare, tylko zaawansowane i autonomiczne systemy mogą skutecznie przeciwdziałać coraz bardziej wyrafinowanym zagrożeniom. W obliczu dynamicznie zmieniającego się krajobrazu cyberzagrożeń, zapobieganie i łagodzenie skutków ataków staje się priorytetem dla sektora technologicznego na całym świecie.

  • Cloudflare blokuje największy atak DDoS w historii o sile 3,8 terabitów na sekundę

    Cloudflare blokuje największy atak DDoS w historii o sile 3,8 terabitów na sekundę

    Cloudflare ogłosił, że zdołał zablokować największy w historii atak DDoS (Distributed Denial of Service), który osiągnął szczyt na poziomie 3,8 terabitów na sekundę (Tbps). Ten rekordowy atak, trwający ponad miesiąc, był skierowany głównie na sektor finansowy, telekomunikacyjny oraz branżę internetową.

    Skala i cel ataku

    Atak, który zaczął się w sierpniu i trwał do września, był wyjątkowo intensywny i długotrwały. Cyberprzestępcy, wykorzystując globalny botnet składający się z milionów złamanych urządzeń IoT (Internet of Things), wysyłali nieuczciwe pakiety danych, starając się przeciążyć serwery i usługi różnych firm. Szczytowy ruch osiągnął 3,8 Tbps, co ustanowiło nowy rekord w historii cyberataków DDoS.

    Głównymi ofiarami ataku były firmy zlokalizowane w Rosji i Stanach Zjednoczonych, jednak ruch o dużej intensywności notowano także z Hiszpanii. Według danych zebranych przez Cloudflare, przestępcy skoncentrowali swoje działania na kluczowych sektorach gospodarki, próbując zakłócić funkcjonowanie usług finansowych, telekomunikacyjnych oraz internetowych.

    Botnet i zagrożenia ze strony urządzeń IoT

    Podstawą ataku był botnet, czyli sieć złamanych urządzeń IoT. W tym przypadku wykorzystano głównie niezabezpieczone routery (między innymi modele Asus i Mikrotik), rejestratory DVR oraz serwery internetowe. Te urządzenia, choć często uważane za nieistotne w kontekście cyberbezpieczeństwa, stanowią poważne zagrożenie, jeśli nie są odpowiednio zabezpieczone.

    Brak dostatecznej uwagi producentów i użytkowników końcowych wobec kwestii bezpieczeństwa urządzeń IoT umożliwia cyberprzestępcom wykorzystanie tych sprzętów do przeprowadzania masowych ataków. Złamane urządzenia mogą być wykorzystywane bez wiedzy ich właścicieli, a skala problemu rośnie wraz ze wzrostem popularności i liczby podłączonych do sieci urządzeń.

    Autonomiczne działania Cloudflare

    W odpowiedzi na ten bezprecedensowy atak, Cloudflare aktywowało swoje zaawansowane systemy obrony DDoS, które autonomicznie zablokowały napływ nieuczciwego ruchu. Kluczowym momentem była reakcja firmy na szczytowe natężenie ataku, które trwało około 65 sekund. Mimo tak krótkiego czasu intensywności, jego skala była na tyle znacząca, że zakwalifikowano go jako największy odnotowany atak DDoS na świecie.

    Cloudflare, jako dostawca rozwiązań chmurowych i infrastruktury chroniącej strony internetowe przed atakami, był w stanie zatrzymać działanie botnetu, zanim doszło do poważnych zakłóceń u jego klientów. Obronione przed atakiem systemy działały bez zauważalnych zakłóceń, co podkreśla skuteczność rozwiązań zabezpieczających firmy.

    Historyczny kontekst i poprzednie rekordy

    Do tej pory najpotężniejszy atak DDoS odnotowany na świecie osiągnął 3,47 Tbps i został zablokowany przez Microsoft w ramach ochrony sieci Azure. Atak ten miał miejsce w 2021 roku i, podobnie jak w przypadku najnowszego rekordu, także wykorzystano botnet oparty na urządzeniach IoT.

    Aktualny incydent pokazuje, że cyberprzestępcy stale poszukują nowych sposobów eskalacji swoich działań, a ich możliwości techniczne rosną w szybkim tempie. W odpowiedzi na te zagrożenia, firmy takie jak Cloudflare i Microsoft muszą nieustannie rozwijać swoje technologie ochronne, aby skutecznie przeciwdziałać coraz bardziej wyrafinowanym atakom.

    Wnioski dla branży

    Rekordowy atak, który zdołała odeprzeć firma Cloudflare, jest kolejnym przypomnieniem o konieczności wzmożonej ochrony urządzeń IoT oraz systemów sieciowych. W świecie, gdzie liczba podłączonych do internetu urządzeń rośnie w ogromnym tempie, kluczowe staje się zapewnienie ich odpowiedniego zabezpieczenia.

    Dla firm i użytkowników końcowych oznacza to konieczność większej świadomości w zakresie bezpieczeństwa sieci, stosowania aktualnych protokołów zabezpieczeń oraz współpracy z dostawcami zaawansowanych rozwiązań chmurowych, takich jak Cloudflare, które potrafią skutecznie chronić przed coraz bardziej złożonymi i niebezpiecznymi zagrożeniami w internecie.

    Atak o sile 3,8 Tbps nie tylko ustanowił nowy rekord, ale także przypomniał, jak ważne jest przygotowanie się na przyszłość, w której skala cyberzagrożeń może być jeszcze większa.

  • Cloudflare udostępnia bezpłatne narzędzia bezpieczeństwa dla firm każdej wielkości

    Cloudflare udostępnia bezpłatne narzędzia bezpieczeństwa dla firm każdej wielkości

    Cloudflare, jedna z wiodących firm oferujących usługi bezpieczeństwa sieciowego, ogłosiła wprowadzenie bezpłatnych narzędzi bezpieczeństwa, w tym platformy Zero Trust Cloudflare One. Inicjatywa ta ma na celu wspieranie firm, zwłaszcza mniejszych organizacji, które borykają się z wyzwaniami finansowymi związanymi z rosnącymi kosztami oprogramowania zabezpieczającego.

    Zabezpieczenia bez kosztów

    Cloudflare poinformowało, że wszystkie firmy – niezależnie od wielkości – mogą teraz korzystać z kluczowych narzędzi bezpieczeństwa oferowanych przez platformę Cloudflare One bez dodatkowych opłat. To wsparcie umożliwia zespołom ds. bezpieczeństwa IT lepszy wgląd w swoje środowiska cyfrowe oraz skuteczniejsze wykrywanie i reagowanie na zagrożenia, takie jak naruszenia danych logowania czy ataki na interfejsy API.

    Darmowa oferta ma szczególne znaczenie dla mniejszych przedsiębiorstw, które wcześniej nie miały dostępu do zaawansowanych narzędzi zabezpieczających z powodu ograniczonych budżetów. Dzięki inicjatywie Cloudflare, firmy te nie muszą już wybierać pomiędzy redukcją kosztów a zapewnieniem ochrony wrażliwych danych.

    Ochrona przed cyberzagrożeniami

    Darmowe rozwiązania oferowane przez Cloudflare obejmują m.in. funkcje takie jak HTTP, Security i DNS Analytics, które pomagają firmom monitorować ruch danych oraz analizować wzorce zachowań użytkowników w celu wykrywania potencjalnych zagrożeń. Dodatkowo, narzędzie automatycznie rozpoznaje podejrzane próby logowania, co ma na celu zapobieganie naruszeniom wynikającym z ponownego użycia skradzionych danych logowania.

    W ramach ochrony interfejsów API, Cloudflare udostępnia również narzędzie Schema Validation, które chroni przed przypadkowym ujawnieniem wrażliwych informacji. Kolejną nowością jest Page Shield Script Monitor, który monitoruje wszystkie skrypty używane na stronach internetowych, umożliwiając szybkie reagowanie na potencjalne problemy związane z bezpieczeństwem.

    Nowe możliwości dla małych i średnich firm

    Jak podkreśla Cloudflare, darmowe narzędzia bezpieczeństwa mają szczególne znaczenie dla małych i średnich firm (MŚP). Do tej pory zaawansowane rozwiązania w zakresie bezpieczeństwa cyfrowego były zarezerwowane głównie dla dużych organizacji dysponujących odpowiednimi zasobami finansowymi. Dzięki darmowym narzędziom, mniejsze firmy mogą teraz korzystać z tego samego poziomu ochrony, co ich więksi konkurenci, nie ponosząc przy tym dodatkowych kosztów.

    Inicjatywa Cloudflare odpowiada na rosnące zapotrzebowanie na kompleksowe narzędzia zabezpieczające, które jednocześnie nie nadwyrężają budżetów organizacji. Firma zdaje sobie sprawę, że w obliczu wzrostu cyberzagrożeń oraz dynamicznego rozwoju technologii, elastyczne i przystępne cenowo rozwiązania są kluczem do zapewnienia bezpieczeństwa w świecie cyfrowym.

    Bezpieczeństwo na najwyższym poziomie dla wszystkich

    Cloudflare zapewnia, że jego bezpłatne narzędzia są dostępne dla wszystkich klientów, niezależnie od posiadanej subskrypcji. Oznacza to, że nawet firmy korzystające z bezpłatnych planów Cloudflare będą mogły czerpać korzyści z zaawansowanych rozwiązań w zakresie zabezpieczeń.

    Wprowadzenie darmowych narzędzi przez Cloudflare stanowi ważny krok w kierunku demokratyzacji bezpieczeństwa cyfrowego, dając firmom każdej wielkości możliwość ochrony swoich zasobów przed coraz bardziej złożonymi zagrożeniami. W dobie nieustannie rosnącej liczby ataków cybernetycznych oraz rosnących kosztów oprogramowania zabezpieczającego, takie inicjatywy mogą odegrać kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa w globalnym środowisku cyfrowym.

    Bezpłatne narzędzia bezpieczeństwa od Cloudflare, w tym platforma Zero Trust Cloudflare One, to szansa dla mniejszych firm na podniesienie poziomu zabezpieczeń bez obciążania budżetów. Cloudflare, wychodząc naprzeciw potrzebom współczesnych przedsiębiorstw, oferuje funkcje, które mogą chronić przed najpoważniejszymi zagrożeniami cyfrowymi, jak ataki na API czy naruszenia danych logowania. Inicjatywa ta stanowi ważny krok w kierunku szerokiego dostępu do profesjonalnych narzędzi zabezpieczających w świecie, w którym zagrożenia cybernetyczne stają się coraz bardziej zaawansowane.

  • Cloudflare wprowadza narzędzia dla właścicieli stron w walce z robotami AI

    Cloudflare wprowadza narzędzia dla właścicieli stron w walce z robotami AI

    Cloudflare, dostawca usług chmurowych, ogłosił nowe narzędzia, mające na celu umożliwienie lepszej kontroli nad robotami indeksującymi, które często gromadzą dane bez zgody twórców.

    Problem z automatycznym zbieraniem danych

    Współczesny internet jest areną intensywnej aktywności robotów indeksujących, które poszukują cennych treści, wykorzystywanych później do trenowania modeli sztucznej inteligencji. Problem polega na tym, że w wielu przypadkach treści te są zbierane bez zgody właścicieli i bez odpowiedniego wynagrodzenia dla twórców. Cloudflare wprowadza nowe narzędzia, które mają pomóc właścicielom stron internetowych lepiej zarządzać tym procesem.

    W lipcu Cloudflare zainicjował opcję blokowania robotów indeksujących, co dało użytkownikom większą kontrolę nad tym, kto może przeglądać ich zasoby. Teraz firma idzie krok dalej, oferując nową funkcjonalność o nazwie „Audyt AI”. To zestaw bezpłatnych narzędzi, które pozwolą właścicielom stron śledzić, w jaki sposób ich treści są wykorzystywane przez modele AI, skąd pochodzą roboty i jak często odwiedzają daną stronę. Dzięki tym danym, właściciele mogą podjąć decyzję, czy udostępniać swoje treści i na jakich warunkach.

    Audyt AI – nowa broń w rękach twórców treści

    Nowa usługa Cloudflare ma na celu nie tylko dostarczanie informacji, ale także przywracanie równowagi między twórcami a gigantami technologicznymi, którzy masowo zbierają dane do trenowania swoich modeli AI. Dzięki audytowi AI, właściciele stron będą mogli lepiej zrozumieć, jakie firmy korzystają z ich treści i na jaką skalę.

    Rosnące kontrowersje wokół wykorzystywania treści przez AI

    Zbieranie danych z internetu przez firmy AI, takie jak OpenAI czy Google, wywołuje coraz większe kontrowersje. ChatGPT i inne narzędzia oparte na sztucznej inteligencji nauczyły się rozumieć i przetwarzać język, bazując na miliardach stron internetowych. Dzieła sztuki, zdjęcia, teksty – wszystko to było masowo indeksowane i wykorzystywane do trenowania modeli AI, często bez uwzględnienia praw autorskich.

    W reakcji na to niektóre platformy, takie jak Reddit, postanowiły same zadbać o swoją ochronę, wprowadzając opłaty za dostęp do swoich danych dla firm AI. Przykładem jest kontrakt z Google, który kosztuje tę firmę aż 60 milionów dolarów rocznie.

    Nowe możliwości, ale i wyzwania

    Oferowane przez Cloudflare narzędzia mają potencjał, aby zmienić sposób, w jaki właściciele stron mogą chronić swoje treści. Dzięki wglądowi w aktywność robotów indeksujących, będą mogli świadomie decydować, kto może z nich korzystać oraz negocjować odpowiednie warunki finansowe za dostęp do danych.

  • Raport Cloudflare – Europejskie firmy słabo przygotowane na cyberataki

    Raport Cloudflare – Europejskie firmy słabo przygotowane na cyberataki

    Raport „Shielding the Future: Europe’s Cyber Threat Landscape Report” opublikowany przez Cloudflare, rzuca światło na niepokojący stan przygotowania europejskich firm do rosnącej liczby incydentów związanych z cyberbezpieczeństwem. Badanie, w którym uczestniczyło ponad 4000 firm i dyrektorów IT z 13 europejskich rynków, ujawnia poważne luki w zabezpieczeniach oraz rosnącą liczbę i złożoność cyberataków.

    Rosnąca częstotliwość i zakres cyberataków

    W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, 40% firm doświadczyło przynajmniej jednego incydentu cyberbezpieczeństwa. Co więcej, 84% z nich zgłasza wzrost częstotliwości takich incydentów, a niemal jedna na pięć firm (16%) doświadcza cyberataków co sześć do jedenastu dni. Większość (66%) spodziewa się wzrostu liczby ataków w nadchodzącym roku, co potwierdza tylko 64% firm, które czują się przygotowane na incydenty w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy.

    Niewystarczające przygotowanie firm

    Tylko 29% respondentów uważa, że są dobrze przygotowani na przyszłe incydenty cyberbezpieczeństwa. Sektory takie jak zdrowie i edukacja, które odnotowały mniej ataków, są jednocześnie najgorzej przygotowane na przyszłe zagrożenia. W sektorze zdrowia tylko 18% respondentów czuje się dobrze przygotowanych, a w sektorze edukacji 19%. Z kolei w branży IT i technologii, która doświadczyła największej liczby ataków (49%), 35% firm uważa się za dobrze przygotowane.

    Finansowe i operacyjne skutki incydentów

    Dla firm, które doświadczyły incydentu, najpoważniejsze konsekwencje mają charakter finansowy. Ponad jedna trzecia (39%) firm zgłasza poważne straty finansowe, a 22% firm odnotowało utratę sprzedaży. Dodatkowo, incydenty cyberbezpieczeństwa prowadziły do wzrostu składek ubezpieczeniowych (23%), konieczności płacenia kar (22%) oraz postępowań sądowych (23%). Blisko jedna piąta firm (19%) musiała zwolnić pracowników z powodu strat finansowych.

    Koszty związane z incydentami wynoszą od 934 000 euro do 1,86 mln euro w przypadku 38% respondentów, a jedna czwarta firm (25%) szacuje swoje straty na co najmniej 1,86 mln euro. Oprócz strat finansowych, 17% firm doświadczyło uszkodzenia reputacji, 31% musiało wstrzymać plany wzrostu, a 28% tymczasowo zaprzestało działalności.

    Motywy i metody cyberataków

    Najczęstszymi motywami ataków były korzyści finansowe (48%) oraz szpiegostwo (53%). Najczęściej używanymi wektorami ataku były phishing (59%), ataki internetowe (58%) oraz ataki DDoS (37%). Kradzież danych logowania oraz kompromis e-maili biznesowych również były powszechne, zgłaszane przez 32% respondentów.

    Wyzwania w zarządzaniu cyberbezpieczeństwem

    Złożoność systemów cyberbezpieczeństwa pozostaje kluczowym wyzwaniem dla firm. Ponad połowa firm używa ponad jedenastu różnych produktów i rozwiązań, a 72% uważa, że związana z tym złożoność wpływa na ich skuteczność. Priorytetem dla decydentów jest konsolidacja i uproszczenie zasobów cyberbezpieczeństwa (48%), modernizacja aplikacji (47%) oraz modernizacja sieci (42%).

    Potrzeba większej edukacji w zakresie Zero Trust

    Chociaż model Zero Trust jest uznawany za skuteczne rozwiązanie, tylko 25% respondentów wdrożyło go w pełni. Prawie co piąty (16%) menedżer IT stwierdza, że kierownictwo firmy rozumie ten model tylko częściowo lub wcale. Według 42% respondentów, te luki w wiedzy stanowią największą przeszkodę we wdrożeniu Zero Trust.

    Rosnące budżety na cyberbezpieczeństwo

    54% respondentów spodziewa się wzrostu budżetu IT na cyberbezpieczeństwo w przyszłym roku. W sektorze IT, 25% firm planuje przeznaczyć co najmniej 20% swoich wydatków IT na cyberbezpieczeństwo. Największą część budżetu przeznacza się na ochronę sieci (24%), mimo że deficyt przygotowania urządzeń jest znaczący.

    Raport Cloudflare ukazuje pilną potrzebę poprawy przygotowania europejskich firm na cyberzagrożenia. W obliczu rosnącej liczby incydentów, firmy muszą znaleźć równowagę między bezpieczeństwem a wydajnością operacyjną, aby zapewnić przyszły sukces biznesowy.

  • CrowdStrike i Cloudflare wspólnie wzmacniają cyberbezpieczeństwo

    CrowdStrike i Cloudflare wspólnie wzmacniają cyberbezpieczeństwo

    Firmy CrowdStrikeCloudflare ogłosiły rozbudowę swojego strategicznego partnerstwa, co ma na celu poprawę bezpieczeństwa sieci oraz przyspieszenie transformacji operacyjnych centrów bezpieczeństwa (SOC). Nowa współpraca ma odpowiedzieć na rosnące wyzwania cyberbezpieczeństwa, z jakimi zmierzyć się muszą współczesne organizacje.

    Podstawą tego partnerstwa jest integracja ochrony natywnej „zero trust” w chmurze Cloudflare One z zaawansowanymi rozwiązaniami opartymi na sztucznej inteligencji od CrowdStrike, które noszą nazwę Falcon. W obliczu coraz szybszych i bardziej zaawansowanych ataków cyberprzestępców, te nowoczesne narzędzia mają za zadanie zapewnić kompleksową ochronę i usprawnienie procesów bezpieczeństwa w firmach.

    Jak podkreślają eksperci, kluczową cechą współczesnego cyberbezpieczeństwa jest zdolność do integracji różnorodnych narzędzi w celu stworzenia spójnej i efektywnej obrony. Platforma CrowdStrike Falcon współpracuje bezpośrednio z infrastrukturą Cloudflare poprzez jednolity interfejs API, co umożliwia ochronę sieci, urządzeń, danych i aplikacji w sposób bardziej zintegrowany niż kiedykolwiek wcześniej.

    Ekspansja Cloudflare w obszarze bezpieczeństwa „Zero Trust”

    Cloudflare niedawno ogłosiło również przejęcie firmy BastionZero, co stanowi kolejny krok w rozszerzaniu ich oferty bezpieczeństwa „zero trust”. Integracja tej technologii pozwoli Cloudflare lepiej chronić serwery, klastry Kubernetes, bazy danych i inną infrastrukturę przed cyberzagrożeniami.

    To strategiczne przejęcie ma za zadanie uzupełnić wcześniejsze nabycie firmy BaseLime, co z kolei otworzyło Cloudflare drogę na rynek obserwowalności IT. Jak wyjaśnia Rita Kozlov, VP Product w Cloudflare, te działania są częścią większego planu, który ma na celu centralizację zarządzania bezpieczeństwem w hybrydowych środowiskach IT.

    Rozwój technologii „zero trust” i integracja z narzędziami sztucznej inteligencji stanowią fundament nowoczesnego cyberbezpieczeństwa, które ma sprostać rosnącym wymaganiom rynku. Zarówno Cloudflare, jak i CrowdStrike demonstrują, że ich współpraca jest odpowiedzią na te potrzeby, oferując klientom zaawansowane rozwiązania gotowe na wyzwania przyszłości.

  • Wzrost ataków DDoS o 50% – czy Twoja firma jest gotowa na cybernetyczne tsunami?

    Wzrost ataków DDoS o 50% – czy Twoja firma jest gotowa na cybernetyczne tsunami?

    W ostatnich miesiącach sektor cyberbezpieczeństwa zaobserwował znaczący wzrost liczby ataków DDoS, które stanowią poważne zagrożenie dla infrastruktury internetowej na całym świecie. Firma Cloudflare opublikowała 17. edycję swojego kwartalnego raportu o zagrożeniach DDoS, przedstawiając kluczowe ustalenia dotyczące najnowszych trendów i wyzwań w tej dziedzinie.

    Według najnowszego raportu Cloudflare, w pierwszym kwartale 2024 roku firma zanotowała imponujący wzrost liczby ataków DDoS o 50% w porównaniu do poprzedniego roku, co świadczy o rosnącej skali i złożoności cyberzagrożeń. Firma odparła około 4,5 miliona takich ataków, co stanowi 32% wszystkich ataków DDoS ograniczonych przez Cloudflare w 2023 roku.

    Raport zwraca uwagę na znaczący wzrost ataków opartych na DNS, które wzrosły o 80% rok do roku. Te ataki stanowią teraz 54% wszystkich ataków DDoS, co podkreśla ich rosnącą popularność wśród cyberprzestępców. W odpowiedzi na te wyzwania, Cloudflare wprowadził nowy system ochrony DNS, mający na celu lepsze radzenie sobie z zaawansowanymi atakami opartymi na tej technologii.

    Struktura ataków

    Pomimo wzrostu ataków DNS, proporcje różnych typów ataków DDoS utrzymują się na podobnym poziomie jak w poprzednim kwartale 2023 roku. Ataki HTTP DDoS stanowią 37% ogółu, ataki DNS 33%, a pozostałe 30% to ataki warstwy L3/4, takie jak SYN Flood i UDP Floods.

    Największy atak – Mirai-botnet

    Najbardziej znaczącym wydarzeniem kwartalnym była obrona przed atakiem botnetu Mirai, który osiągnął szczytową przepustowość 2 Tbps. Atak ten był skierowany przeciwko azjatyckiemu dostawcy hostingu i został skutecznie ograniczony przez systemy Cloudflare, co podkreśla skuteczność ich rozwiązań w zakresie Magic Transit.

    Aspekt biznesowy

    Zwiększenie liczby i skali ataków DDoS ma bezpośredni wpływ na decyzje biznesowe firm technologicznych i dostawców usług internetowych. Inwestycje w zaawansowane rozwiązania ochrony cybernetycznej stają się nie tylko opcją, ale koniecznością, aby zapewnić ciągłość działania usług i ochronę danych klientów. Firmy, które skutecznie zarządzają swoją infrastrukturą bezpieczeństwa, zyskują konkurencyjną przewagę, zwiększając zaufanie klientów i stabilność operacyjną.

  • Cloudflare odpowiada na potrzeby deweloperów i wprowadza 3 nowe produkty

    Cloudflare odpowiada na potrzeby deweloperów i wprowadza 3 nowe produkty

    Cloudflare ogłosiło wprowadzenie na rynek trzech przełomowych produktów: D1, Hyperdrive i Workers Analytics Engine. Ogłoszenie to nastąpiło wraz z imponującym osiągnięciem przekroczenia dwóch milionów programistów aktywnie korzystających z platformy Cloudflare, podkreślając kluczową rolę firmy w ekosystemie technologicznym.

    Odsłona innowacji podczas Developer Week

    Jako część inicjatyw Developer Week, Cloudflare przekształca trzy z jego najbardziej oczekiwanych produktów w gotowe do produkcji rozwiązania. W skład tego zestawu wchodzą:

    • D1: Bezserwerowa baza danych SQL zaprojektowana w celu uproszczenia zarządzania bazami danych bez złożoności tradycyjnej infrastruktury bazodanowej.
    • Hyperdrive: Innowacyjne rozwiązanie mające na celu poprawę wydajności istniejących baz danych dzięki wykorzystaniu globalnej sieci Cloudflare, co zwiększa szybkość i efektywność.
    • Workers Analytics Engine: Baza danych szeregów czasowych oparta na ClickHouse, umożliwiająca programistom wykonywanie niestandardowych analiz z łatwością i precyzją.

    Rozszerzone funkcje

    Zaangażowanie Cloudflare w innowacje i użyteczność jest dalej demonstrowane poprzez nowe funkcje i ogólną dostępność tych produktów:

    • D1: Obecnie szeroko dostępny, D1 wprowadza funkcjonalności takie jak wsparcie dla baz danych do 10GB, nowe możliwości eksportu danych i ulepszone debugowanie zapytań poprzez „D1 Insights”. Ta bezserwerowa baza danych SQL oferuje darmową warstwę oprócz swoich płatnych opcji, zapewniając dostępność dla programistów na różnych poziomach.
    • Hyperdrive: Osiągając szeroką dostępność, Hyperdrive ma na celu sprawienie, by scentralizowane bazy danych były szybsze i bardziej wydajne poprzez wykorzystanie globalnej sieci Cloudflare. Dostępny za darmo dla programistów na płatnym planie Workers, obsługuje najpopularniejsze biblioteki ORM i sterowniki, co stanowi znaczące ulepszenie w zarządzaniu bazami danych i ich integracji.
    • Workers Analytics Engine: Ta platforma, oparta na ClickHouse, upraszcza niestandardowe analizy, oferując proste ceny oparte na liczbie przechowywanych punktów danych i zapytaniach odczytu. Stanowi wszechstronne narzędzie dla programistów mających na celu budowanie szczegółowych analiz i wglądów z ich danych.

    Przyszłe plany

    Patrząc w przyszłość, Cloudflare nakreśliło ambitne plany dotyczące ciągłego rozwoju tych produktów. Dla D1, przyszłe ulepszenia obejmują globalną replikację odczytu i nowe interfejsy API dla dynamicznych zapytań. Hyperdrive wkrótce będzie obsługiwał MySQL i prywatne połączenia sieciowe poprzez Cloudflare Tunnel i Magic WAN, rozszerzając jego użyteczność i możliwości integracji.

  • Konferencja COP 28 celem ataków DDoS

    Konferencja COP 28 celem ataków DDoS

    Na ostatnim szczycie klimatycznym COP 28, doszło do bezprecedensowej sytuacji: organizacje ekologiczne stały się celem zmasowanych ataków DDoS (Distributed Denial of Service) – według raportu kwartalnego firmy Cloudflare.

    Według Cloudflare, czwarty kwartał 2023 roku przyniósł aż 61,839-procentowy wzrost ataków DDoS skierowanych przeciwko organizacjom ekologicznym, szczególnie podczas COP 28. To niepokojące zjawisko nie jest nowością – podobne przypadki miały miejsce podczas poprzednich konferencji. Tym razem jednak skala zjawiska była zaskakująca. Warto podkreślić, że DDoS nie jest klasycznym hackingiem, ale metodą zatłoczenia witryny internetowej niepożądanym ruchem, często generowanym przez złośliwe botnety.

    Cloudflare zauważa, że ataki DDoS często podążają za bieżącymi tematami globalnymi. Podobnie jak sektor logistyczny był narażony na ataki w okresie wakacyjnym, a Tajwan w okresie wyborczym, organizacje ekologiczne stały się teraz celem takich działań. To wskazuje na ewolucję cyberprzestępczości, która zaczyna być narzędziem destabilizującym.

    Warto zwrócić uwagę na największy zarejestrowany atak DDoS, który osiągnął poziom 201 milionów żądań na sekundę. Jest to nie tylko rekordowy wynik, ale także sygnał o rosnącej skali i zaawansowaniu takich działań.

    Te ataki pokazują, jak zmienia się krajobraz cyberprzestępczości. Nie są one już tylko próbą zakłócenia działalności biznesowej czy rządowej, ale stają się narzędziem w politycznych i ideologicznych konfliktach. Walka o ochronę środowiska, będąca dotąd domeną naukowców, aktywistów i polityków, teraz wchodzi w nową erę – erę cyberwojny. Konieczne jest zatem nie tylko globalne podejście do problemu zmian klimatycznych, ale także do zagrożeń cybernetycznych, które coraz częściej towarzyszą tym działaniom. Współczesny świat wymaga nowoczesnych rozwiązań, zarówno w kwestii ochrony środowiska, jak i bezpieczeństwa cyfrowego.

  • Chmura źródłem korzyści i problemów – dlaczego wymyka się spod kontroli?

    Chmura źródłem korzyści i problemów – dlaczego wymyka się spod kontroli?

    Chmura, mimo swoich niewątpliwych korzyści, jest głównym źródłem problemów w zarządzaniu IT. Z badania wynika, że 62% respondentów wskazało na problem decentralizacji aplikacji, a 54% bezpośrednio obwinia chmurę za utratę kontroli nad technologią. Dostęp do aplikacji na żądanie może prowadzić do nadmiernego rozrostu oprogramowania i nieefektywnego wykorzystania zasobów, co jest szczególnie niepokojące w obliczu rosnącej liczby aplikacji korporacyjnych.

    Bezpieczeństwo i złożoność

    Zespoły IT i bezpieczeństwa muszą teraz radzić sobie z nowymi obowiązkami, które nie były ich domeną pięć lat temu. 52% zespołów IT i bezpieczeństwa nie było odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim pracownikom biurowym, zdalnym lub hybrydowym pięć lat temu, ale jest dzisiaj. Dodatkowo, 30% zespołów uważa, że zarządzanie i zabezpieczanie zarówno środowisk chmury publicznej, jak i danych w środowiskach SaaS jest dziś znacznie bardziej złożone niż kiedykolwiek wcześniej.

    Integracja – brakujące ogniwo

    Integracja różnych usług chmurowych jest kluczowym elementem zarządzania technologią, ale nie jest priorytetem dla dostawców chmury. Lee Sustar z Forrester zauważa, że dostawcy chmury nie są zainteresowani ułatwieniem integracji, co otwiera drzwi dla start-upów oferujących rozwiązania w tej przestrzeni. Brak integracji prowadzi do tarcia o interoperacyjność i komplikuje zarządzanie różnymi platformami.

    Chmura łączności – nowe rozwiązanie

    Cloudflare wprowadza koncepcję „chmury łączności”, mającą na celu pomoc przedsiębiorstwom w odzyskaniu kontroli nad technologią i danymi. 98% organizacji zgadza się, że chmura łączności, która zapewnia bezpieczną, wydajną łączność, może przynieść wartość dla dzisiejszych firm. Matthew Prince, CEO Cloudflare, podkreśla, że ich rozwiązanie oferuje alternatywę dla dużych chmur, które utrudniają przenoszenie danych i zmuszają do korzystania z jednego produktu.

    Chmura, mimo swoich licznych zalet, przynosi ze sobą wyzwania w zakresie zarządzania IT i bezpieczeństwem. Brak integracji i rosnąca złożoność zarządzania różnymi aplikacjami i platformami sprawiają, że przedsiębiorstwa tracą kontrolę nad swoimi technologiami. Rozwiązania takie jak chmura łączności oferowane przez Cloudflare mogą pomóc w odzyskaniu tej kontroli, ale wymagają od organizacji świadomego podejścia do zarządzania swoją infrastrukturą IT. W erze cyfrowej, strategiczne zarządzanie zasobami IT i innowacje technologiczne są kluczowe dla utrzymania konkurencyjności i bezpieczeństwa przedsiębiorstw.