Tag: Adyen

  • Agentic commerce w Polsce: 90% konsumentów chce wsparcia AI (raport Adyen)

    Agentic commerce w Polsce: 90% konsumentów chce wsparcia AI (raport Adyen)

    Powoli kończy się czas żmudnego przeglądania dziesiątek kart w przeglądarce. Do gry wchodzi nowy typ klienta: taki, który zamiast wpisywać frazy w wyszukiwarkę, prosi asystenta AI o znalezienie najlepszych butów do biegania w określonym budżecie. Najnowszy raport „Adyen Index: Retail Report 2025” pokazuje, że Polska staje się jednym z liderów tej transformacji, choć rodzimy biznes zdaje się jeszcze nie w pełni dostrzegać skali nadchodzącej zmiany.

    Liczby mówią same za siebie. Już 37% polskich konsumentów aktywnie korzysta z ChatGPT i innych narzędzi AI, by usprawnić swoje zakupy, a blisko połowa deklaruje gotowość do wdrożenia takich rozwiązań w najbliższej przyszłości. To sygnał, że proces zakupowy przenosi się do tzw. kanałów discovery – platform konwersacyjnych, gdzie algorytm dokonuje wstępnej selekcji, porównuje oferty i weryfikuje dane, zanim użytkownik w ogóle trafi na stronę konkretnego sklepu.

    Dla marek to sytuacja obosieczna. Z jednej strony AI staje się potężnym narzędziem demokratyzacji handlu – ponad połowa badanych przyznaje, że dzięki sztucznej inteligencji odkrywa mniejsze, niszowe brandy, które wcześniej ginęły w szumie informacyjnym. Z drugiej strony, pojawia się ryzyko „spłaszczenia” relacji z klientem. Jak zauważa Matouš Michněvič z Adyen, gdy proces decyzyjny przejmuje neutralny interfejs, tradycyjne budowanie emocjonalnej więzi z marką staje się znacznie trudniejsze. Kluczowe pytanie dla dyrektorów marketingu brzmi dziś: kto tak naprawdę będzie właścicielem relacji z klientem w świecie zdominowanym przez autonomicznych agentów?

    Mimo entuzjazmu konsumentów, polskie firmy wykazują pewną powściągliwość. Podczas gdy niemal 9 na 10 Polaków jest otwartych na zakupy wspierane przez AI, tylko 28% przedsiębiorstw planowało w ubiegłym roku inwestycje w ten obszar. Ta luka technologiczna może stać się wąskim gardłem, zwłaszcza że rozwój agentic commerce wymaga nie tylko nowych algorytmów, ale przede wszystkim bezproblemowej infrastruktury płatniczej i najwyższych standardów bezpieczeństwa.

  • Kurs Adyen tonie po wynikach. Strategia „Unified Commerce” to za mało na apetyt giełdy

    Kurs Adyen tonie po wynikach. Strategia „Unified Commerce” to za mało na apetyt giełdy

    Holenderski gigant płatniczy Adyen, od lat uznawany za wzór efektywności w sektorze fintech, znalazł się w punkcie zwrotnym, który idealnie obrazuje obecne dylematy Doliny Krzemowej i europejskich hubów technologicznych. Choć firma zamknęła drugą połowę 2025 roku solidnym, 21-procentowym wzrostem przychodów netto, rynki finansowe zareagowały brutalnie. Spadek akcji o 15% to sygnał, że inwestorzy przestali karmić się samymi obietnicami o skali, a zaczęli rygorystycznie rozliczać spółki z dynamiki wolumenów.

    Kluczowym wyzwaniem dla Adyen pozostaje fakt, że przetworzone transakcje o wartości 745 miliardów euro minęły się z ambitnymi prognozami analityków. W świecie wysokomarżowych płatności, gdzie każdy punkt bazowy ma znaczenie, niedoszacowanie popytu o blisko 26 miliardów euro budzi niepokój o nasycenie rynku. Niemniej jednak, model biznesowy firmy wykazuje dużą odporność. Wyższe opłaty transakcyjne zdołały częściowo zamortyzować mniejszy ruch, co pozwoliło utrzymać marżę EBITDA na poziomie 53%.

    Strategia Adyen ewoluuje w stronę tzw. „jednolitego handlu” (Unified Commerce). Podczas gdy tradycyjny e-commerce zmaga się z dużą konkurencją, Adyen agresywnie wchodzi do sklepów stacjonarnych. Ekspansja partnerstwa ze Starbucksem na rynki europejskie oraz obsługa terminali dla Ubera przełożyły się na 26-procentowy skok w transakcjach fizycznych. To tutaj drzemie największy potencjał optymalizacji: Adyen nie chce być tylko „rurą” do przesyłania pieniędzy, ale inteligentną warstwą analityczną.

    Dyrektor finansowy, Ethan Tankowsky, wskazuje na nowy fundament wzrostu: agentyczną sztuczną inteligencję. W przeciwieństwie do wielu firm, które AI traktują jako marketingowy dodatek, Adyen dysponuje surowcem najwyższej próby – czystymi, ustrukturyzowanymi danymi transakcyjnymi w czasie rzeczywistym. Planowane zatrudnienie 600 specjalistów przy jednoczesnej automatyzacji procesów wewnętrznych ma wyśrubować marżę do poziomu 55% w ciągu najbliższych dwóch lat.

    Adyen pokazuje, że przyszłość płatności nie leży w samej skali, lecz w zdolności do przekucia surowych danych o zakupach w narzędzia predykcyjne, które pomogą detalistom zrozumieć klienta lepiej niż on sam. Pytanie brzmi, czy rynek kapitałowy wykaże się wystarczającą cierpliwością, by poczekać na efekty tej transformacji.

  • Handel przyszłości: 37% Polaków korzysta z e-commerce i sklepów stacjonarnych równie chętnie

    Handel przyszłości: 37% Polaków korzysta z e-commerce i sklepów stacjonarnych równie chętnie

    Jeszcze niedawno rynek e-commerce i handel tradycyjny postrzegano jako dwa konkurujące światy. W 2025 roku ten podział traci rację bytu – decyzje zakupowe Polaków coraz częściej wynikają z bieżącej potrzeby, a nie preferencji jednego kanału. Jak wynika z najnowszego badania „Adyen Index: Retail Report 2025”, aż 37 proc. konsumentów deklaruje, że równie chętnie korzysta ze sklepów internetowych, jak i stacjonarnych. To wyraźny sygnał: rynek wkracza w erę unified commerce, gdzie kluczowa staje się płynność doświadczeń, a nie dominacja jednego modelu.

    Zakupy na ostatnią chwilę i elastyczność jako norma

    Co trzeci konsument przyznaje, że zakupy zostawia na ostatnią chwilę. Nawet najszybsza dostawa nie zastąpi więc możliwości natychmiastowego zabrania produktu ze sklepu. Jednocześnie fizyczna obecność w sklepie to już za mało – 34 proc. Polaków oczekuje dodatkowych wrażeń, takich jak VR, strefy relaksu czy wydarzenia specjalne. Tradycyjny handel przekształca się w przestrzeń doświadczeń, nie tylko sprzedaży.

    Równolegle e-commerce utrzymuje silną pozycję dzięki wygodzie i przejrzystości. Niższe ceny (42 proc.), łatwość porównywania ofert (41 proc.) oraz oszczędność czasu (39 proc.) to najczęstsze powody, dla których Polacy wybierają zakupy online. Jednak mimo tych atutów, kanał cyfrowy nie wypiera fizycznego – przeciwnie, oba uzupełniają się w zależności od sytuacji.

    Rosnące oczekiwania wobec marek

    Zacieranie się granic między kanałami sprzedaży sprawia, że konsumenci mają coraz wyższe oczekiwania. Aż 55 proc. badanych chciałoby zwracać zakupy online bezpośrednio w sklepach stacjonarnych, a 52 proc. deklaruje większą lojalność wobec marek, które umożliwiają zamówienie brakującego produktu na miejscu z dostawą do domu. Handel hybrydowy to dziś nie przewaga – to fundament konkurencyjności.

    To podejście znajduje odzwierciedlenie w działaniach firm. 32 proc. z nich inwestuje w ekskluzywne doświadczenia zakupowe w sklepach fizycznych, a 24 proc. wdraża technologie takie jak rozszerzona rzeczywistość czy inteligentne lustra, by zwiększyć atrakcyjność wizyt w salonie sprzedaży.

    Technologia, zrównoważony rozwój i dane w czasie rzeczywistym

    Oczekiwania klientów to także ekologia i informacja. 24 proc. konsumentów zwraca uwagę na zrównoważone dostawy i opakowania, a 23 proc. oczekuje danych o dostępności produktów w czasie rzeczywistym – co wymaga sprawnego zaplecza technologicznego. Firmy, które nie zintegrują informacji z różnych kanałów i nie uproszczą procesu zakupowego, pozostaną w tyle.

    Handel 2025: scenariusze, nie kanały

    Wnioski z raportu Adyen są jasne: Polacy nie wybierają już między sklepem a internetem – wybierają scenariusz, który w danej chwili jest dla nich najwygodniejszy. Dlatego zwyciężą ci sprzedawcy, którzy zapewnią spójne, elastyczne i intuicyjne doświadczenie zakupowe niezależnie od punktu styku z marką.

    Dla branży oznacza to nie tylko konieczność integracji kanałów, ale przede wszystkim budowę ekosystemu odpowiadającego na potrzeby konsumenta tu i teraz – od łatwego zwrotu po angażujące doświadczenia offline. W 2025 roku to klient definiuje reguły gry, a technologia ma je umożliwiać, nie narzucać.

  • Cyberbezpieczeństwo w e-commerce: konsumenci nadal nieufni wobec biometrii

    Cyberbezpieczeństwo w e-commerce: konsumenci nadal nieufni wobec biometrii

    Pomimo rosnącego zagrożenia cyberatakami i oszustwami internetowymi, aż 30% polskich konsumentów nie zamierza korzystać z biometrycznych metod uwierzytelniania – wynika z najnowszego raportu Adyen Digital Report 2024. Jednocześnie rośnie liczba ofiar cyberprzestępczości zarówno wśród klientów, jak i sprzedawców. Czy e-commerce jest gotowy sprostać tym wyzwaniom?

    Konsumenci a bezpieczeństwo online – sprzeczne priorytety

    Badanie wykazało, że coraz więcej Polaków obawia się oszustw w sieci – 30% respondentów przyznało, że czuje się mniej bezpiecznie niż dekadę temu. Mimo to nadal duża grupa użytkowników wybiera wygodę ponad dodatkowe zabezpieczenia.

    Ponad 20% konsumentów oczekuje uproszczonego procesu zakupowego, wymagającego minimalnej ilości danych. Co trzeci badany wolałby finalizować transakcje jako gość, bez konieczności logowania. Tylko 15% klientów popiera stosowanie dwuetapowej weryfikacji, choć jest to jedno z kluczowych narzędzi w walce z nieautoryzowanymi transakcjami.

    Rosnące straty e-sklepów i konsumentów

    Cyberprzestępczość staje się coraz bardziej kosztowna. W 2023 roku aż 30% polskich przedsiębiorstw handlu detalicznego padło ofiarą ataków, tracąc średnio 8,3 mln zł na firmę. Straty ponoszą również konsumenci – przeciętny Polak stracił w wyniku oszustw niemal 1,8 tys. zł, co oznacza wzrost aż o 169% w porównaniu do 2022 roku.

    Mimo tych danych, 43% użytkowników nadal nie korzysta z biometrycznych zabezpieczeń, a 30% deklaruje, że nie zamierza zmieniać swojego podejścia. Tymczasem niemal połowa (46%) badanych już wykorzystuje odcisk palca lub rozpoznawanie twarzy do autoryzacji transakcji online.

    Odpowiedzialność za bezpieczeństwo – po stronie e-sklepów?

    Z raportu wynika, że 54% konsumentów uważa, iż to sklepy internetowe powinny odpowiadać za ich bezpieczeństwo. Najbardziej narażoną grupą są osoby powyżej 50. roku życia, które częściej stają się celem oszustów. Oczekiwania klientów wobec sprzedawców są jasne – to na nich spoczywa obowiązek zapewnienia odpowiedniego poziomu ochrony danych i transakcji.

    Jednak to podejście może być problematyczne. Bezpieczeństwo w sieci wymaga współpracy wszystkich stron – sprzedawców, klientów oraz dostawców technologii płatności. Użytkownicy powinni stosować dostępne narzędzia ochrony, jak silne hasła czy biometria, a e-sklepy inwestować w systemy zabezpieczeń, by zapobiegać oszustwom.

    Nowoczesne technologie eliminują kompromis między wygodą a ochroną

    Czy można połączyć wygodę z bezpieczeństwem? Nowoczesne technologie płatności pokazują, że tak. Regulacje PSD2 wprowadziły mechanizmy dwuetapowej weryfikacji, a inteligentne systemy zarządzania ryzykiem analizują dane w czasie rzeczywistym, wymagając dodatkowego potwierdzenia tylko w sytuacjach podwyższonego ryzyka.

    Rozwiązania takie jak tokenizacja, czyli zamiana wrażliwych danych na unikalne identyfikatory, minimalizują ryzyko ich przejęcia przez cyberprzestępców. Dzięki temu użytkownicy mogą cieszyć się prostymi i intuicyjnymi zakupami online, jednocześnie mając pewność, że ich dane są odpowiednio chronione.

    Wspólna odpowiedzialność za cyberbezpieczeństwo

    Dane z raportów Adyen pokazują, że problem bezpieczeństwa w e-commerce staje się coraz bardziej palący. W dobie rosnącej liczby oszustw, kluczowe jest zrozumienie, że skuteczna ochrona wymaga zaangażowania wszystkich stron – konsumentów, sklepów i dostawców technologii. Inwestycja w nowoczesne systemy zabezpieczeń oraz edukacja użytkowników to jedyne sposoby na ograniczenie skali zagrożeń w cyfrowym świecie.

  • BMW i Aadyen rozszerzają globalną współpracę

    BMW i Aadyen rozszerzają globalną współpracę

    Adyen oraz Grupa BMW ogłosili rozszerzenie swojego partnerstwa, które obejmuje nie tylko e-commerce, ale także punkty sprzedaży (POS). Jest to rezultat kilkuletniej, udanej współpracy obu firm w zakresie rozwiązań płatniczych online, której celem było podniesienie jakości doświadczeń zakupowych klientów BMW na całym świecie.

    Dotychczas Adyen wspierał globalny e-commerce Grupy BMW w 36 krajach, przetwarzając płatności kartami kredytowymi dla ConnectedDrive Store na rynkach takich jak Europa, Australia, Azja i Ameryka Południowa. Współpraca ta pozwoliła na dostosowanie rozwiązań płatniczych do specyficznych wymagań lokalnych rynków, oferując m.in. preferowane metody płatności, takie jak iDeal w Holandii, TWINT w Szwajcarii czy Swish w Szwecji.

    Nowy etap partnerstwa koncentruje się na integracji rozwiązań płatniczych Adyen z ekosystemem BMW w punktach sprzedaży, w tym w prestiżowych lokalizacjach, takich jak BMW Welt i Muzeum BMW w Monachium. Dzięki temu klienci będą mogli korzystać z bezproblemowych, nowoczesnych rozwiązań płatniczych także podczas zakupów stacjonarnych.

    BMW i Adyen kontynuują współpracę, dążąc do zapewnienia globalnie spójnych i najwyższej jakości doświadczeń płatniczych, zarówno online, jak i offline, co ma strategiczne znaczenie dla dalszego rozwoju i wzmocnienia pozycji BMW na rynku motoryzacyjnym.

  • Adyen zaskakuje wynikami – zysk rośnie o 32%, akcje w górę

    Adyen zaskakuje wynikami – zysk rośnie o 32%, akcje w górę

    Firma płatnicza Adyen odnotowała znaczący wzrost wartości swoich akcji o 12% po opublikowaniu wyników finansowych za pierwsze półrocze 2024 roku, które przewyższyły oczekiwania analityków. Wzrost ten był napędzany m.in. przez zwiększenie udziału rynkowego oraz ograniczenie tempa zatrudniania. W obliczu trudnej sytuacji makroekonomicznej, sektor płatności cyfrowych zmaga się z wyzwaniami związanymi z obniżonymi wydatkami konsumenckimi po pandemii, jednak Adyen zdołał wyprzedzić swoich konkurentów dzięki współpracy z takimi klientami jak amerykański Cash App oraz kanadyjski Shopify.

    Firma odnotowała wzrost podstawowego zysku o 32%, osiągając poziom 423,1 mln euro, co przewyższyło średnie szacunki analityków wynoszące 413,39 mln euro w drugim półroczu 2024. Przychody netto wzrosły o 24% do 913,4 mln euro, a marża EBITDA wzrosła do 46%, co stanowi poprawę w porównaniu do 43% w analogicznym okresie ubiegłego roku.

    Adyen kontynuuje ekspansję na rynkach międzynarodowych, zdobywając nowe kontrakty, w tym z IKEA w Meksyku oraz uzyskując zezwolenie na działanie jako agregator płatności online w Indiach. Mimo trudności, firma dostrzega nadal potencjał wzrostu, nawet na najbardziej dojrzałych rynkach, takich jak region EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka) oraz Ameryka Północna, gdzie Adyen posiada jednocyfrowy udział rynkowy.

    Pomimo pozytywnych wyników, niektórzy analitycy wyrażają obawy dotyczące tempa zdobywania nowych klientów przez Adyen, które wydaje się słabnąć w porównaniu z zeszłym rokiem. Jednakże, w kontekście spowolnienia w sektorze płatności cyfrowych i ostrożnego stanowiska inwestorów, wyniki Adyen są odbierane jako silne, szczególnie w trudnym środowisku makroekonomicznym.

    Warto zauważyć, że Adyen, w odróżnieniu od swojego francuskiego konkurenta Worldline, który na początku sierpnia obniżył prognozy na 2024 rok z powodu spadku popytu w Europie, utrzymuje swoje wytyczne na lata 2024 i 2026, chociaż w listopadzie ubiegłego roku firma zmniejszyła swoje prognozy oraz spowolniła tempo zatrudniania. W pierwszej połowie 2024 roku Adyen zatrudnił jedynie 37 pracowników, co jest znaczącym spadkiem w porównaniu z 551 osobami zatrudnionymi w tym samym okresie poprzedniego roku.

    Adyen pozostaje jedną z najcenniejszych firm finansowych w Europie, z obecną wartością rynkową wynoszącą 39,6 miliarda euro, co stanowi wzrost o około 4,3 miliarda euro w ciągu jednego dnia po ogłoszeniu wyników finansowych.

  • Sztuczna inteligencja w handlu – między potencjałem a praktyką

    Sztuczna inteligencja w handlu – między potencjałem a praktyką

    Prawie połowa retailerów w Polsce używa sztucznej inteligencji do ochrony przed oszustwami, duża część wprowadza kasy samoobsługowe, a inni inwestują w chatboty. Mimo kontynuowania rozmów, aspekt wdrażania AI na rzecz dalszego rozwoju w handlu często zatrzymuje się na etapie koncepcyjnym, w którym główne pytanie to „co”, a nie „jak”.

    Niemal połowa firm z branży retail określa rozwiązania oparte na AI jako mające znaczący wpływ na całą branżę w perspektywie trzech-pięciu lat. By skorzystać z ich potęgi, systemy muszą być jednak zasilone wewnętrznymi danymi ze sprzedaży, a to właśnie na tym etapie pojawia się na rynku spora blokada. Zaledwie ¼ przedsiębiorców badanych w Adyen Retail Report przyznaje, że jest w stanie połączyć i analizować dane ze swoich kanałów. Na drodze do rozwoju zasilanego SI pojawia się więc wąskie gardło.

    Klienci mniej wyjątkowi niż im się wydaje?

    Według McKinsey, ponad dwie trzecie sprzedawców detalicznych twierdzi, że ich „największym wyzwaniem związanym z personalizacją jest gromadzenie, integracja i synteza danych o klientach”. Badanie Retail Report podkreśla z kolei, że ponad połowa przedsiębiorstw w Polsce ma problem z kategoryzowaniem klientów według zachowań i potrzeb, ponieważ każda osoba oczekuje doświadczenia skrojonego na miarę. 

    – Przedsiębiorcy powinni regularnie analizować dane o swoich klientach, by móc tworzyć wzorce ich zachowań, identyfikować popularne produkty, zarządzać planogramami i ekspozycją, czy lepiej profilować strategie marketingowe. Polska jest jednak na wczesnym poziomie wykorzystywania tej praktyki, a to krok niezbędny do rozwoju biznesu, niezależnie od poziomu jego dojrzałościkomentuje Jakub Czerwiński, VP CEE w Adyen.

    Modele predykcyjne zasilić można danymi z każdego kanału sprzedaży. To m.in. informacje o płatnościach, ruchu, zachowaniu na stronie i powodach porzucenia koszyka. Klienci w trakcie swoich indywidualnych podróży zakupowych mogą płynnie przechodzić między dostępnymi kanałami i wchodzić w interakcje z marką na wiele sposobów. Dlatego handlowcy muszą nauczyć się śledzić i przetwarzać cyfrowe ślady tych podróży, zanim pomyślą o bardziej zaawansowanych możliwościach wykorzystania tych informacji za pomocą sztucznej inteligencji.

    Dane poszukiwane

    Aby zwiększyć wygodę klientów, sprzedawcy funkcjonują dziś wielokanałowo. Strategię dyktują im warunki modelu multichannel (kilka niepołączonych ze sobą kanałów), omnichannel (płynne przechodzenie między tymi kanałami) lub unified commerce, który idzie o krok dalej. Koncepcja zakłada holistyczne podejście do handlu, integrujące wszystkie kanały sprzedaży, systemy i punkty kontaktu pomiędzy sprzedawcą a klientem, w ramach jednego systemu. Łączy informacje na temat m.in. tego co poszczególni klienci wybierają w danych kanałach, jakie metody płatności preferują, jakie mają zwyczaje zakupowe oraz np. jaką wartość mają ich koszyki zakupowe.

    – Przedsiębiorstwom daje to dużo lepszy ogląd na temat tego, kim są klienci, czego oczekują i w jaki sposób należy się z nimi komunikować, żeby dotrzeć do nich z najlepszą ofertą. Badania wskazują, że wprowadzenie strategii unifikującej handel wpłynęłoby na wzrost wartości polskiego sektora detalicznego o niemal 40 mld złotychdodaje ekspert.

    Dane pozyskiwane i przetwarzane w takim ecommercowym systemie połączonych naczyń pomagają w tworzeniu „widoku 360”, stając się punktem wyjścia do działań wzmacniających pozycję marki. Co więcej, mogą posłużyć do trenowania rozwiązań sztucznej inteligencji na rzecz dalszej poprawy podróży zakupowej klienta, zaawansowanej analityki, kontroli kosztów, monitorowania stanów magazynowych i zarządzania łańcuchem dostaw.

    Obszar unified commerce wciąż skrywa wiele niewykorzystanego potencjału. Badanie Retail Report pokazało, że już co drugi retailer w Polsce inwestuje w takie rozwiązanie, a kolejne 36 proc. sprzedawców planuje ruszyć w tym kierunku w najbliższym czasie. Najbardziej innowacyjne przedsiębiorstwa na świecie zaczęły dlatego postrzegać płatności jako strategiczny czynnik wpływający na poprawę doświadczeń konsumentów i z dużym powodzeniem wprowadziły nowe, zwiększające przychody rozwiązania.


    źródło: Adyen

  • Czas promocji: Polski handel walczy o klienta przez cały rok

    Czas promocji: Polski handel walczy o klienta przez cały rok

    Połowa Polaków spędza obecnie więcej czasu na poszukiwaniu najlepszych okazji cenowych. Batalia o klienta trwa, więc Polski handel dwoi się i troi, szykując promocje przez cały rok. 50 proc. przedsiębiorców podkreśla jednak, że jest obecnie w lepszej sytuacji dzięki działalności na międzynarodowych rynkach, gdzie krajobraz handlowy ma nieco korzystniejsze widoki – ujawniają przedpremierowe dane badania Adyen Retail Report, zakończonego w marcu tego roku.

    Prawie 70 proc. handlowców znad Wisły przyznaje, że pod wpływem presji kosztowej oczekiwania klientów wciąż rosną. Zmniejszenie siły nabywczej jako jedno z największych zagrożeń dla swojego rozwoju wymienia 38 proc. firm. Wśród kolejnych znajduje się także wzrost konkurencji przez nowe podmioty pojawiające się na rynku (29 proc.). Całość sprawia, że dla przytaczanej wielokrotnie w ubiegłych latach „elastyczności biznesu” nie widać końcowego terminu ważności. 

    Polski sektor handlowy wchodzi już w trzeci rok burzliwych zmian odciskających piętno na portfelu i decyzjach zakupowych klienta. Co drugi przedsiębiorca w Polsce zadeklarował w badaniu Adyen Retail Report 2023, że po raz kolejny musi zmienić swoją strategię sprzedaży i oferować klientowi promocje oraz specjalne oferty przez cały rok, zaznaczając jednocześnie, że podobna praktyka nie miała miejsca nigdy wcześniej. 

    Potwierdziła to także druga strona medalu, czyli konsumenci, z których prawie tyle samo (49 proc.) spędza dziś zdecydowanie więcej czasu na przeglądaniu sklepów i ofert internetowych w poszukiwaniu najlepszych okazji zakupowych. 1/3 przyznaje ponadto, że robi większe zakupy, choć zdecydowanie rzadziej i dłużej zastanawia się też, czy produkt jest tego zakupu wart. 

    Suplementy sprzedaży

    Niekoniecznie znaczy to jednak, że spółki handlowe na dobre wcisnęły hamulce. Ponad połowa firm zaznacza, że nawet mając na uwadze wpływ inflacji, jest obecnie w lepszej sytuacji dzięki inwestycjom poczynionym w customer experience (57 proc.) Co więcej, co druga firma stwierdza, że obecność na wielu rynkach i zróżnicowanie przychodów pozwoliło jej utrzymać stabilność działalności. Właśnie dlatego ¼ firm przyjmuje sobie za cel ekspansję na nowych, międzynarodowych rynkach do 2026 r. Tyle samo przedsiębiorstw szuka też sposobów, by współpracować z większą liczbą dostawców z małych firm (26 proc.).

    Od tego, czy oferta będzie atrakcyjna pod kątem cen, ale i innych wartości dodanych, zależeć będzie ich dalszy rozwój. Gdy kupujący poświęcają swoim wydatkom nieco więcej uwagi, firmy utrzymują stabilność zainteresowania ofertą często dzięki jednemu czynnikowi – lojalności klientów. Co trzeci badany w raporcie konsument jest bardziej zainteresowany zakupami u sprzedawców, którzy dają mu punkty lub inną korzyść w zamian za zakup. To statystyka, którą warto wykorzystać dla wzmocnienia relacji z klientem i sprawienia, że wcześniej wspominanych większych zakupów dokona w odpowiednim miejscu. 

    – Ci sprzedawcy, którzy potrafią wykorzystać technologie, by angażować klientów we wszystkich kanałach, mają większe szanse na zbudowanie długoterminowej lojalności. Ten obszar relacji z konsumentem dojrzał już do innowacji. Program lojalnościowy powiązany bezpośrednio z kartą płatniczą klienta może pomóc firmom w uzyskaniu bogatszych informacji o kupujących, zrozumieniu ich preferencji i lepszym przewidywaniu potrzeb, dając jednocześnie opcję na rozpoznanie danej osoby we wszystkich kanałach sprzedaży, w których klient posługuje się kartą – mówi Jakub Czerwiński, VP CEE w fintechu Adyen. 

    Recepta na spójność

    Nie wszyscy detaliści łączą jednak system płatności z pozostałymi obszarami działalności (np. z zarządzaniem zapasami, popytem na określony towar czy obsługą posprzedażową). W zeszłym roku postępowało tak zaledwie 19 proc. firm handlowych w Polsce. Kiedy ekosystem „na zapleczu” jest podzielony na części, między którymi nie ma przepływu informacji, uzyskanie zgodności międzykanałowej jest utrudnione, wachlarz doświadczeń do zaoferowania ulega zawężeniu, a działanie w wielu kanałach i regionach nie jest sprawne. 

    Możliwość wglądu w informacje płynące ze wszystkich kanałów sprzedaży w ramach jednego systemu nadaje doświadczeniu większą spójność i pozwala lepiej zrozumieć potrzeby klientów, jak również błyskawicznie na nie reagować. Czyli m.in. dodawać nowe metody płatności, obsługiwać kolejne ścieżki zakupowe czy podejmować bardziej trafne decyzje co do lokalizacji nowych placówek. Właśnie dzięki temu wciąż udaje się zaskoczyć klienta, proponując mu nowe ścieżki zakupowe, których przykładem było w zeszłym roku np. pojawienie się samoobsługowych Żabek, terminali w smartfonie czy kiosków do samodzielnej, szybkiej obsługi w sklepach odzieżowych.

     – Dlatego należy bardzo uważnie obserwować to, jak zachowują się klienci i analizować dane płynące z ich zakupów, ponieważ nic nie wytłumaczy ich wyborów w lepszy sposób. Najbardziej innowacyjne firmy na świecie zaczęły postrzegać płatności jako strategiczny czynnik wpływający na poprawę doświadczeń konsumentów i z dużym powodzeniem wprowadziły nowe, zwiększające przychody rozwiązania – podsumowuje ekspert.

  • Era przestępczości w płatnościach vs. SI

    Era przestępczości w płatnościach vs. SI

    Z badań LexisNexis wynika, że od końca zeszłego roku 60 proc. ataków, których celem było przejęcie środków finansowych, dotyczyło urządzeń mobilnych, a 40 proc. komputerów stacjonarnych i laptopów. Z kolei badanie Adyen ujawnia, że jedynie połowa polskich sprzedawców ma wdrożone rozwiązanie do silnego uwierzytelniania klientów. Rosnąca liczba oszustw to realne zagrożenie i klienci jasno mówią, co o tym myślą. Czy sztuczna inteligencja będzie odpowiedzią na bolączki e-biznesu?

    Upowszechnianie się transakcji online, coraz szybszy tryb życia i rozwój technologii stwarzają nowe możliwości dla cyberprzestępców. Wraz z procesem transformacji cyfrowej pojawiają się nowe zagrożenia, a cyberoszuści podejmują coraz odważniejsze kroki, by śledzić firmy i ich klientów nie tylko w przestrzeni fizycznej, ale i w świecie wirtualnym. Wszyscy gracze, którzy chcą pozostać na szczycie handlowego krajobrazu, otwierają się bowiem na rozwiązania mobilne lub elektroniczne (również w kontekście płatności) i niepokojące jest to, że niektórzy wciąż nie zrobili zbyt wiele, aby odpowiednio zabezpieczyć swoje strony internetowe, aplikacje i e-sklepy. Według badań, ponad połowa Polaków (52 proc.) jest zdania, że sprzedawcy muszą zrobić więcej, aby chronić konsumentów przed oszustwami związanymi z płatnościami (średnia światowa to 49 proc.).

    Era przestępczości 4.0 versus SI

    Obecnie mamy do czynienia z szerokim ekosystemem zakupowym – to już nie tylko placówki fizyczne czy witryny internetowe, ale wszystkie nowe kanały sprzedaży i idące w ślad za nimi kolejne poziomy personalizacji doświadczeń klientów. W efekcie polscy handlowcy przyznają, że ich zdaniem próby wyłudzeń wzrosły w zeszłym roku o 33 proc. Dla przykładu 58 proc. konsumentów odkrywa produkty lub usługi odwiedzając marketplace’y, które niemal codziennie stają w obliczu oszustw. Właściwe przygotowanie e-sklepu ma kluczowe znaczenie w zwalczaniu tego typu działalności, zapewniając jednocześnie poziom usług, jakiego oczekują klienci.

    „Przed firmami, które realizują strategię cyfryzacji, stoi wiele wyzwań. Jednym z głównych jest zarządzanie ryzykiem. To trudna sztuka znalezienia właściwej równowagi pomiędzy skutecznym wykrywaniem oszustw, a doskonałą i bezproblemową obsługą klienta. Mając na uwadze te priorytety, potrzebowaliśmy rozwiązania płatniczego, które pozwoliłoby nam świadczyć usługi, jednocześnie dając klientom pewność, że platforma, z której korzystają, zapewnia im bezpieczeństwo i ochronę”komentuje Paweł Szczęsny, Portfolio Manager w Booksy.

    Sztuczna inteligencja warunkiem koniecznym w cyberbezpieczeństwie

    Zaawansowane algorytmy odgrywają coraz większą rolę w wykrywaniu oszustw w transakcjach za pośrednictwem Internetu, eliminacji nadużyć oraz kradzieży tożsamości – według badań Adyen ich pomocy szuka już 41 proc. polskich firm. Dlaczego?

    Coraz bardziej widoczna staje się np. aktywność testerów kart, którzy wykorzystują boty lub skrypty. Odpowiednie rozwiązanie oparte na algorytmach sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym może ich jednak łatwo zidentyfikować, m.in. poprzez wykrycie nieprawidłowości w transakcjach poddanych analizie w niewielkim przedziale czasowym. Dzięki dodatkowym danym i elastycznemu systemowi ryzyka, firmy są w stanie wykorzystać dokładniejsze profile kupujących, aby zrozumieć ich regularne zachowania i to, jak różnią się one po przejęciu konta przez niepożądaną osobę. By stworzyć stabilny kontekst, w czasie rzeczywistym, brane są pod uwagę setki powiązanych ze sobą parametrów, nawet jeśli kupujący zmieni urządzenie czy sieć. System sygnalizuje nietypowe zachowanie użytkownika, wskazując ryzyko wystąpienia nadużycia.

    „Wykorzystując możliwości technologii wspierających bezpieczeństwo transakcji, właściciele zyskują przewagę w zakresie przewidywania i zapobiegania oszustwom, a także wiedzę na temat środowiska ryzyka w celu szybkiego wykrywania anomalii. Wszystko zachodzi przy maksymalnym ograniczeniu manualnych działań i pełnej przejrzystości transakcji. W świecie napędzanym przez e-zakupy to obecnie jeden z największych elementów zabezpieczających rozwój e-commerce.”dodaje Jakub Czerwiński, VP CEE w Adyen. 

    Niebezpieczne działania są zwykle dokonywane dla osobistych korzyści, a ofiarami padają niewinni klienci. Z tego powodu obowiązkiem handlowców jest ograniczenie liczby oszustw i ochrona interesantów. Ponieważ każdy kanał zakupowy niesie ze sobą własne ryzyko, strategia Unified Commerce  wspiera zarządzanie ruchem w sklepach, aplikacjach mobilnych i w handlu elektronicznym. Spójny system zwiększa wydajność i ostatecznie wyższe wskaźniki autoryzacji – dzięki temu jest najlepszym narzędziem do zwalczania i zarządzania oszustwami płatniczymi.  Zapewnienie klientów, że ich dane są bezpieczne, to jeden z najważniejszych czynników wzmacniających dziś pozycję wobec konkurencji.

  • Handel polubił zarządzanie danymi. Tak jak klienci

    Handel polubił zarządzanie danymi. Tak jak klienci

    Rabat za kolejne zakupy? Informacje o promocjach na produkty z listy życzeń? 40proc. polskich klientów lubi, gdy sprzedawcy oferują im spersonalizowane reklamy lub sugestie. Z drugiej strony zaledwie 22proc. właścicieli biznesów wykorzystuje informacje o płatnościach do prowadzenia kampanii marketingowych dostosowanych do konkretnej grupy konsumentów. Jeżeli klient wyraził już zgodę na udostępnienie informacji, do jakich procesów warto je wykorzystać, także dla jego satysfakcji?

    Ewolucja handlu wymaga budowania świadomości odbiorców w zakresie dostępnych możliwości, pamiętając przy tym o aspektach, które liczą się dla nowoczesnego konsumenta. Patrząc na pierwsze półrocze 2022 roku można z łatwością stwierdzić, że światem e-handlu rządzi wygoda i tzw. user experience – jednak w rozumieniu nie tylko „wizualnym” (jak dostosowanie rozdzielczości ekranu do różnych sprzętów elektronicznych), a praktycznym, kierującym się doktryną „im mniej kliknięć, tym szybsza finalizacja zakupów”. Według 46 proc. polskich konsumentów biorących udział w badaniu Adyen Retail Report, firmy mogą w tym celu korzystać z ich danych, jeśli tylko dostaną na to zgodę. Do czego wykorzystać taką szansę?

    Udowodnij, że mnie znasz

    Ponieważ zmieniające się zachowania konsumentów stale stymulują potrzebę innowacji i elastyczności na silnie konkurencyjnym rynku, firmy, które łączą swoje kanały sprzedaży i wykorzystują dane, aby lepiej zrozumieć klientów, przewidywać ich potrzeby i przekraczać ich oczekiwania, zajmują dziś pozycję na czele peletonu.

    61proc. respondentów badania jest skłonnych robić zakupy w sklepach, które wykorzystują technologię w celu poprawy doświadczeń zakupowych, np. oferują kioski, czy wykorzystują lustra cyfrowe. Polska wyprzedza w tej kategorii pozostałe kraje europejskie, w których średnia to 47 proc. Duża część chce również, by dane przekazane e-sklepowi, zostały wykorzystane w innowacyjny sposób także offline – to zdaniem 55 proc. Polaków np. kompletowanie produktów z wirtualnej listy życzeń do zobaczenia w placówce na żywo. Warto również mieć na uwadze to, że klient nie zawsze jasno wyrazi, czego oczekuje – często nie wie, co jest możliwe, ponieważ nie jest w stanie wyobrazić sobie rozwiązania, które jeszcze nie istnieje. Należy więc go poznać jak najdokładniej, by finalnie zapewnić mu doświadczenie zakupów pełne wrażeń, niejako przewidując jego przyszłe potrzeby. To właśnie na tym polegać będzie innowacyjność sprzedaży w kolejnych latach.

    Szybki jak płatność

    Na to, co kiedyś wymagało od klientów ręcznego wypełniania wielu pól formularza, potrzebna jest dziś często mniej niż sekunda – jeśli rozwiązanie oparte jest na zapisanych danych klienta. Jedną z możliwości stanowią transakcje typu one-click, umożliwiające błyskawiczną finalizację zakupów dzięki przechowywaniu szczegółów płatności w wirtualnym portfelu, a czasem także informacji o wysyłce i fakturze – rozwiązanie, które widzimy np. w aplikacji Uber, czy sklepie z aplikacjami AppStore. Klienci mogą wykorzystać informacje o płatności i dostawie do przyszłych zakupów, zapisując swoje dane na później lub tworząc konto. Należy mieć jednak na uwadze, że 33 proc. Polskich konsumentów zezwoli na przechowywanie i wykorzystywanie takich informacji przez sprzedawców tylko wtedy, gdy zapewnione zostanie im bezpieczeństwo i ochrona prywatności.

    – Danymi z kart najczęściej opiekuje się dostawca usług płatniczych ponieważ musi przestrzegać  ścisłego protokołu PCI DSS zapewnianiającego, że jeśli gromadzi, przetwarza, przechowuje lub przekazuje dane z kart, utrzymuje ich bezpieczne środowisko. Dzięki procesowi tokenizacji (zastępowania danych wrażliwych kart, danymi niewrażliwymi) szczegółowe informacje dotyczące płatności, takie jak numer karty, nigdy nie są bezpośrednio przekazywane podczas transakcji. Zamiast tego unikalny token płatniczy wraz z kryptogramem, który wygasa po jednokrotnym użyciu, sprawiają, że prawdopodobieństwo dokonania oszukańczej płatności jest niezwykle niskie, a dane przechowywane są zawsze w bezpieczny sposóbkomentuje Jakub Czerwiński, VP CEE w Adyen.

    Szybki i bezproblemowy proces dokonywania płatności może znacznie zwiększyć współczynnik konwersji – dlatego też firmy nieustannie poszukują nowych sposobów na jego usprawnienie. Cel jest prosty: pozwolić klientom na dokonanie zakupu przy jak najmniejszej liczbie kliknięć i jak największym bezpieczeństwie transakcji.

    Razem w nieznane

    Obszarem doświadczeń klienta, który również dojrzał do innowacji, są programy lojalnościowe: 70 proc. konsumentów na całym świecie twierdzi, że sprzedawcy powinni wykorzystywać technologie, aby ich programy lojalnościowe były obecnie łatwiejsze i bardziej skuteczne. Raport dotyczący sprzedaży detalicznej szczególnie podkreśla duże możliwości w zakresie aplikacji lojalnościowych powiązanych z płatnościami: 61proc. konsumentów pobrałoby aplikację sprzedawcy detalicznego, aby otrzymywać lepsze nagrody, a 57proc. chętniej robiłoby zakupy u danej firmy, gdyby jej program lojalnościowy działał automatycznie za pośrednictwem karty płatniczej.

    Lojalność powiązana z płatnościami, zwłaszcza gdy kanały sprzedaży są połączone za pomocą ujednoliconego rozwiązania handlowego, może pomóc firmom w uzyskaniu bogatszych danych, zrozumieniu preferencji zakupowych, przyznawaniu punktów lojalnościowych i lepszym przewidywaniu potrzeb klientów. Trend relacji budowanej z każdą dokonaną transakcją mą wielką szansę demokratyzacji. Z drugiej strony z badań wynika, że obecnie zaledwie 24 proc. marek i firm w Polsce wykorzystuje dane transakcyjne, aby lepiej zrozumieć klientów – to więc dobry moment, by wyróżnić się na tle konkurencji.

  • 30 proc. klientów podzieli się z marką danymi… jeśli dostanie coś w zamian

    30 proc. klientów podzieli się z marką danymi… jeśli dostanie coś w zamian

    Analiza danych to jedno z kluczowych działań jakie może być podejmowane przez sprzedawców w celu poprawy wydajności, zwiększenia współczynnika konwersji i wzrostu sprzedaży. Jednak mimo tego, że większość detalistów zdaje sobie sprawę z konieczności tego działania, jedynie 23proc. wykorzystuje dane o płatnościach do zrozumienia tego, jak i kiedy kupują ich klienci. Z drugiej strony 44proc. konsumentów chce, by sprzedawcy zapamiętywali ich preferencje i historię zachowań, aby stworzyć bardziej sprofilowane doświadczenie zakupowe. O czym jeszcze mogliby się dowiedzieć, korzystając z danych?

    Oczekiwania klientów stale rosną, a przy tym niektóre z nich, zwłaszcza na polskim rynku, nie tylko nie są codziennością, ale bardzo rzadkim przypadkiem. Niedawno opublikowane badanie Adyen Retail Report pokazuje np. że aż 60proc. klientów chce, by sprzedawca oferował możliwość wysłania produktu, którego brakuje podczas wizyty w fizycznym sklepie, do domu klienta. Co więcej, 55proc. pragnie, żeby sprzedawcy wykorzystywali technologię w celu przygotowania produktów z internetowej listy życzeń klienta, do przymierzenia w sklepie. Tyle samo twierdzi również, że wizyty w stacjonarnych placówkach powinny być ekscytujące. Te preferencje zakupowe stwarzają okazję do budowania lojalności i zwiększania przychodów, ale wiele firm wciąż niepewnie podchodzi do cyfryzacji.

    Zapał do innowacji na piątym biegu?

    W sektorze handlu detalicznego wiele obszarów nadal czeka na modernizację. Dla przykładu jedynie 19proc. sprzedawców umożliwia klientom łatwe dokonywanie zakupów i realizację transakcji w kanałach online i offline. W efekcie nie mogą oni sprostać oczekiwaniom odwiedzających. By zlikwidować tę lukę, firmy powinny zwrócić się w kierunku rozwiązań ujednoliconego handlu, łączących kanały sprzedaży, konsolidujących płatności i przełamujących silosy, aby zapewnić klientom bardziej nowoczesne doświadczenia.

    „W wielu przypadkach decydujące jest zebranie danych ze wszystkich kanałów działalności w jednym, scentralizowanym miejscu – 44proc. przebadanych przez nas firm twierdzi, że to właśnie strategia Unified Commerce pomogła im poprawić doświadczenie klienta. Obejmuje to dane zebrane z systemów PoS, informacje o wybieranych metodach płatności, preferencje dot. kanałów kontaktu z marką czy zapisy do programów lojalnościowych”komentuje Jakub Czerwiński, VP CEE w Adyen.

    Ponieważ ewoluujące zachowania konsumentów nadal napędzają potrzebę innowacji i elastyczności na silnie konkurencyjnym rynku, firmy powinny postawić mocniejszy akcent na strategie transformacji. Według Adyen Retail Report, 54proc. sprzedawców jest zdania, że obecnie klienci są mniej tolerancyjni wobec złych doświadczeń zakupowych online. 51proc. właścicieli biznesów twierdzi jednocześnie, że ich firma jest w lepszej sytuacji niż dotychczas – wszystko dzięki inwestycjom, które zostały podjęte w czasie pandemii w odpowiedzi na szybko zmieniające się potrzeby społeczeństwa. Dla dzisiejszych klientów to jednak zaledwie katalizator coraz to nowszych wymagań.

    Nowy punkt lojalności

    Wyszukiwanie, porównywanie i kupowanie marek z nowych źródeł nigdy nie było łatwiejsze, a to ma wpływ na tradycyjnie pojmowaną lojalność klientów na całym świecie. Aby zbudować długotrwałe relacje, sprzedawcy detaliczni muszą oferować im bardziej przekonujące powody do regularnego kontaktu. Podczas pandemii 49proc. kupujących chętniej pobierało mobilne aplikacje marek. 63proc. ściągnęłoby z kolei taką aplikację, jeśli oferowałaby ona bonusy czy nagrody za lojalność, a jeszcze więcej, bo 65proc. twierdzi, że firmy powinny poprawić sposób, w jaki nagradzają klientów za zakupy. 30proc. podzieli się również danymi z marką, jeśli otrzyma w zamian jakiegoś rodzaju korzyść. Co więcej, ponad połowa klientów chętniej kupowałaby produkty od sprzedawcy, którego program lojalnościowy byłby połączony z ich kartą płatniczą. Dane odgrywają na tym polu kluczową rolę – lojalność powiązana z płatnościami może pomóc firmom w uzyskaniu bogatszych informacji o kliencie, zrozumieniu preferencji zakupowych i lepszym przewidywaniu potrzeb. Strategia wydaje się więc prosta.

    „Analiza najnowszych danych dotyczących polskiego krajobrazu handlowego powinna stanowić dla chcących się rozwijać firm istotną wskazówkę. Ci sprzedawcy, którzy potrafią wykorzystać technologie, aby uczynić swoje usługi wszechobecnymi i angażować klientów we wszystkich kanałach, mają większe szanse na zbudowanie długoterminowej lojalności. Jest to obszar doświadczeń klienta dojrzały dziś do innowacji”podsumowuje ekspert. 

  • Najgorętszy okres w e-handlu zwiększy aktywność cyberprzestępców

    Najgorętszy okres w e-handlu zwiększy aktywność cyberprzestępców

    Z końcem października, będącego miesiącem cyberbezpieczeństwa, rozpoczyna się najgorętszy okres w handlu – zarówno dla sprzedawców, jak i oszustów, którzy czekają, by wykorzystać niedopatrzenia, czy luki w zabezpieczeniach. Wraz ze wzrostem popularności zakupów online oraz zbliżającym się szczytem handlowym, nadchodzi ostatni moment, aby właściciele sklepów zapewnili bezpieczeństwo swoim klientom. Co mogą zrobić, by zbudować tarczę ochronną na czas?

    40% detalistów twierdzi, że ponad połowa ich rocznej sprzedaży przypada na okres szczytu zakupowego. Choć jest on niewątpliwie dużą szansą biznesową dla sprzedawców, może nieść także zagrożenie dla ich działalności – szczególnie jeśli firmy oferują sprzedaż online i nie są do niej odpowiednio przygotowane. Aż 58 proc. konsumentów odkrywa produkty przeglądając marketplace’y,  które niemal codziennie stają w obliczu oszustw[1]. Niestety, szczególnie w okresie świątecznym, kiedy zakupy online są bardziej intensywne, przestępcy mają tendencję do zwiększania swojej aktywności. Właściwe przygotowanie e-sklepu ma kluczowe znaczenie w zwalczaniu tego typu działalności, zapewniając jednocześnie poziom usług, jakiego oczekują klienci.

    Przyszłe korzyści z minionych doświadczeń

    Jednym z czynników, który odgrywa ważną rolę w wykrywaniu oszustw, jest całościowy obraz danych dotyczących płatności – połączenie osobistych informacji o kupującym i historii jego zakupów, które robi zarówno w Internecie, jak i w sklepie fizycznym. Spójny system płatności może natychmiast zidentyfikować i zarejestrować konto oraz powiązać dane w całej sieci omnichannel.

    Dla przykładu – klient wchodzi do sklepu w Warszawie i kupuje parę butów płacąc kartą. Transakcja weryfikowana jest za pomocą kodu PIN. Tej samej nocy kupuje na stronie internetowej tego sklepu dodatkową parę skarpetek, przy czym adres IP kupującego rejestruje się zaledwie 10 km od sklepu, który odwiedził kilka godzin wcześniej. W takiej sytuacji prawdopodobieństwo tego, że zamówienie jest autentyczne, jest niezwykle wysokie.

    W ten sposób, dzięki dodatkowym danym i elastycznemu systemowi ryzyka, firmy są w stanie wykorzystać dokładniejsze profile kupujących, aby zrozumieć ich regularne zachowanie oraz to, jak zmienia się ono po przejęciu konta przez niepożądaną osobę. Aby stworzyć stabilny kontekst, setki powiązanych parametrów brane są pod uwagę w czasie rzeczywistym, nawet jeśli kupujący zmienia urządzenia, sieć lub tożsamość. W rezultacie płatność nie jest postrzegana wyłącznie w kategoriach liczbowych. Zamiast tego, łatwo można dostrzec wzorce, zachowania i charakter samych kupujących.

    Przykłady ulubionych zagrywek oszustów

    ·       Szczyt sezonu nie kręci się wyłącznie wokół Czarnego Piątku czy Świąt Bożego Narodzenia. Biorąc pod uwagę jedną czwartą wszystkich konsumentów, którzy zwracają od 5 do 15 proc. artykułów zakupionych online, szaleństwo zakupowe trwa aż do stycznia[2]. Przestępcy atakują, gdy tylko zorientują się, że sprzedawcy mają słaby punkt – oszustwa związane ze zwrotami to powszechnie praktykowana przez nich aktywność, która może kosztować firmy miliony. Choć zwroty są normalną częścią biznesu, zawsze znajdą się ludzie, którzy zamienią ten proces w okazję do wyłudzenia pieniędzy. Brak właściwej struktury zarządzania ryzykiem, pomagającej w identyfikacji klientów i zarządzaniu zwrotami, najprawdopodobniej spowoduje, że firma poniesie straty.

    ·       W Internecie nie brakuje skompromitowanych kart kredytowych, których zdobycie nie stanowi kłopotu. Aby szybko wykorzystać je do niebezpiecznych celów, przestępcy używają zautomatyzowanych narzędzi, które wysyłają wiarygodnie wyglądające małe zamówienia do niepodejrzewających niczego sprzedawców. Od tego już tylko mały krok do podejmowania takich prób na masową skalę. Znajomość zachowań kupujących i stosowanie kontroli ryzyka oraz innych reguł biznesowych pozwala na blokowanie podejrzanych działań.

    ·       Zarówno kupujący, jak i sprzedający są podatni na nieuczciwe praktyki, do których należy np. przejmowanie kont. Oszuści przeanalizowali wiele popularnych marketplace’ów i zauważyli, że istnieje ogromna liczba kupujących, którzy wszędzie używają tych samych loginów i haseł. To pierwszy, podstawowy element bezpieczeństwa, o którym wielu nabywców łatwo zapomina, a który stanowi główny punkt zaczepienia dla oszustów. Udostępnienie dwuskładnikowego uwierzytelniania (2FA) pomaga chronić konto kupującego, uniemożliwiając zalogowanie się nieupoważnionym użytkownikom, nawet jeśli udało im się zdobyć nazwę użytkownika i hasło.

    Bezpiecznie, ale niewygodnie?

    Marki często nie chcą komplikować procesu płatności poprzez dodawanie kolejnych form weryfikacji użytkowników, by uniknąć „tarcia”. Jednak całkowity brak widocznych metod zarządzania bezpieczeństwem jest głównym powodem, dla którego klienci porzucają finalizację transakcji[3].

    Właściwa równowaga pomiędzy optymalizacją strategii ochrony przed oszustwami a liczbą kroków uwierzytelniania transakcji może stanowić niemałe wyzwanie, jednak bezpieczeństwo zawsze powinno być priorytetem. Losowe dostosowywanie zasad i polityk, zamiana jednego modelu biznesowego na inny lub integracja z dodatkowymi trzecimi stronami w celu weryfikacji danych klienta stanowi jakieś rozwiązanie, ale zazwyczaj nie jest ono najbardziej efektywne. W tym miejscu warto skupić się na 3D Secure 2 – protokole uwierzytelniania zapewniającym dodatkową warstwę weryfikacji, odbywającą się w ramach strony internetowej lub aplikacji mobilnej z wykorzystaniem metod uwierzytelniania pasywnego, biometrycznego i dwuskładnikowego. Dzięki temu cały proces jest bardziej bezproblemowy i przyjazny dla użytkownika.

    „Skuteczne zarządzanie oszustwami polega na podejmowaniu decyzji opartych na solidnych danych, a nie na pozostawianiu sprawy opiniom i nieudanym próbom. Konieczne jest przy tym Znalezienie równowagi pomiędzy oferowaniem klientom bezproblemowych zakupów bez zakłócania ich ogólnego doświadczenia. Dlatego staramy się dostarczać unikalne narzędzia do zapobiegania oszustwom, które ograniczają ilość manualnych działań i zapewniają pełną przejrzystość transakcji płatniczych”komentuje Jakub Czerwiński, VP CEE w Adyen.

    Oszustwa związane z płatnościami online to dla współczesnych sprzedawców część biznesu. Nie oznacza to jednak, że nie mogą oni nic zrobić, aby ochronić się przed przestępcami i mieć pewność, że dołożyli wszelkich starań, by powstrzymać ataki, zabezpieczając w ten sposób swoich nabywców. Proaktywność, właściwa organizacja i współpraca człowieka z technologią tworzą odpowiednią linię obrony.

    [1] Preparing for Peak Season: Consumer Shopping Trends in the Age of COVID-19
    [2] The returning conundrum, Shopify
    [3] The 2018 Global Fraud and Identity Report, Experia

  • E-commerce: Jak zatrzymać klientów porzucających koszyki?

    E-commerce: Jak zatrzymać klientów porzucających koszyki?

    Kluczem do skalowania biznesu w przypadku e-handlu jest zwiększanie współczynnika konwersji. Oczywiście jest cała grupa czynników zewnętrznych, które warunkują tę kwestię, o czym rynek przekonał się mocno w czasie pandemii. Jednocześnie właściciele e-sklepów sami szukają dróg, którymi mogą zwiększać obroty. Mogą to być dodawane regularnie lepsze opisy produktów czy grafiki, promocje zahaczające o nowe formy dotarcia do klientów albo ulepsza nawigacja na stronach. Co ciekawe często handlowcy zapominają o tzw. ostatniej mili w tym procesie, czyli optymalizacji checkout’u i płatności. A to właśnie ten moment może „kosztować” najwięcej.

    Porzucone koszyki o wartości 292 miliardów euro

    Z badań[1] przeprowadzonych przez Adyen wynika, że w 2019 roku aż 7 na 10 kupujących przynajmniej raz porzuciło koszyk zakupowy online z powodu trudności w sfinalizowaniu transakcji. Firma oszacowała, że kosztowało to sprzedających ok. 257 miliardów euro w utraconej rocznej sprzedaży. Dodając do tego fakt, że klienci w Polsce są jednymi z najbardziej wymagających, (przykładowo odsetek klientów deklarujących, że w przypadku zakupów przez Internet wygoda użytkowania serwisu jest równie ważna, jak jakość produktu jest jednym z najwyższych na świecie- 84%) niedociągnięcia mogą kosztować biznes wiele.

    Dla firm pozytywną stroną tej często frustrującej utraty współczynnika konwersji jest to, że transakcja już się prawie odbyła, a ruch na stronie sklepu, jego asortyment czy projekt „doświadczenie klienta” na niemal całym odcinku działają dobrze. To, co zazwyczaj powoduje problemy na ostatnim etapie , to płynne finalizowanie transakcji i swobodny przepływ płatności.

    „Przeprowadziliśmy testy A/B, aby porównać wydajność bezpośrednio wbudowanego rozwiązania do akceptowania płatności Adyen Drop-in a naszego poprzedniego rozwiązania zawierającego przekierowania. Zauważyliśmy pozytywny wzrost współczynnika konwersji o 3,6%”mówi Kateryna Glushchuk Senior Product Manager, odpowiedzialna za płatności w serwisie Soundcloud.

    „Ostatecznym celem wszystkich działań jest stworzenie doświadczenia zakupowego, które jest łatwe i przyjemne. Płatność zdecydowanie nie jest tym, na co klienci czekają z niecierpliwością. Dlatego w najgorszym wypadku powinna być bezbolesna, a w najlepszym stanowić przewagę konkurencyjną.
    Zebrane przez analityków Adyen dane pokazały, że dzięki przejściu z HPP (hostowanej strony płatności) na wersję zintegrowaną Drop-in pozwoliło zwiększyć konwersje średnio o około 12%.”dodaje Jakub Czerwiński, VP CEE, Adyen.

    Dlaczego klienci porzucają koszyki?

    W czasach, gdy wszyscy na pierwszym miejscu plasują doświadczenia klientów – efektywność i wygoda powinna być priorytetem numer jeden. Wszystko powinno przebiegać bezproblemowo przy jak najmniejszym udziale elementów rozpraszających i to samo dotyczy koszyka i płatności. Ponownie, klienci w Polsce są szczególnie wymagający w tym zakresie – 71% Polskich klientów jest w stanie nie wrócić do sklepu, jeśli spotkało ich złe doświadczenie czy to online czy w sklepie stacjonarnym.

    Częste błędy, które sprzedawcy popełniają niekiedy nieumyślnie, a które mogą sabotować finalizację zakupu, to:

    ·       Zbyt wiele kroków do realizacji transakcji: im więcej koniecznych kroków, tym większe szanse na porzucony koszyk. Częstym błędem jest zmuszanie ludzi do logowania się przed dokonaniem zakupu (a wcześniej do założenia konta), a także niewskazanie, które pola są obowiązkowe, a które opcjonalne.

    ·       Niewystarczający wybór metod płatności: eksperci Adyen przeanalizowali, że 212 miliardów z 257 miliardów funtów rocznej straty sprzedaży spowodowanej porzuceniem koszyka może być przypisane ograniczonym opcjom płatności.

    ·       Nadmierne skomplikowanie procesu: klienci mogą nie mieć jasności co do tego, jaki kolejny krok jest od nich wymagany – a nawet ile dokładnie muszą zapłacić (np. z powodu braku informacji na temat ostatecznej ceny w lokalnej walucie).

    ·       Niewystarczająca wiarygodność: klienci mogą nie ufać, że ich dane dotyczące płatności będą bezpieczne. Dla przykładu serwisy, które przekierowują na inną stronę w celu dokonania płatności, która jest wiarygodna mogą spowodować, że niektórzy klienci po prostu zrezygnują z procesu.

    Usuwanie barier, aby uzyskać wyższą sprzedaż

    Eksperci Adyen na bazie doświadczeń z różnych sektorów i rynków geograficznych doradzają, jak zoptymalizować płatności, które pozwolą na utrzymanie płynności procesów obsługi klientów i prowadzenie ich przez całą drogę zakupową do sfinalizowania transakcji:

    ·       Odpowiednia prezentacja dostępnych form płatności. Umieszczenie wszystkich możliwych opcji płatności z każdego rynku na jednej stronie może być mylące. Kluczem jest znalezienie równowagi i lokalizacja – uwypuklijmy tylko najbardziej istotnych opcji płatności dla danego kraju. Przykładowo sprzedaż na rynek chiński nie może odbywać się bez umieszczenia możliwości płacenia przez WeChat Pay lub AliPay.

    ·       Pełna transparentność. Różne metody płatności mogą mieć swój własny schemat postępowania. Niektóre są realizowane bezpośrednio, inne mogą przekierowywać na osobną stronę lub nawet prosić o dodatkową akcję – np. uwierzytelnienie użytkownika. Przejrzystość oznacza wyprzedzenie oczekiwań klienta, aby wiedział, co stanie się dalej (lub co musi wykonać). Dzięki temu będzie czuć się komfortowo i bardziej zaufa procesowi – a nawet będzie bardziej skłonny do wykonania dodatkowych kroków.

    ·       Inteligentne uwierzytelnianie. Uwierzytelnianie pomaga chronić zarówno klientów, jak i sprzedawców, ale jednocześnie może negatywnie wpłynąć na poziom autoryzacji. Jest to konieczny kompromis, na szczęście sprzedawcy mogą zminimalizować jego efekt poprzez optymalizację tego procesu. Korzystając z przykładu, mechanizm Authentication Engine opracowany przez Adyen analizuje wiele punktów danych, aby stworzyć optymalny mechanizm ich uwierzytelniania.

    ·       Optymalizacja pod kątem powracających klientów. Aby rozwijać skalę działalności, właściciele sklepów powinni zwiększyć wartość klienta w całym okresie jego życia (LTV). Aby to osiągnąć, klienci muszą chcieć powracać. Dlatego właśnie serwisy powinny skupić się na maksymalnym ułatwieniu zakupów powracającym użytkownikom. Jednym z narzędzi pozwalających to osiągnąć jest bezpieczne przechowywanie danych kart kredytowych, które umożliwia klientom dokonywanie płatności jednym kliknięciem. Ponadto w przypadku klientów powracających, warto wziąć pod uwagę wyświetlanie im tylko wybieranych wcześniej preferowanych metod płatności.

    Świat fizyczny równie istotny, co ten cyfrowy

    Doświadczenie związane z płatnościami ma znaczenie zarówno w Internecie, jak i poza nim. Działania, które mogą pomóc w optymalizacji procesu dokonywania płatności w sklepach fizycznych, to:

    ·       Wykorzystanie mobilnych terminali POS, aby zmniejszyć kolejki i czas oczekiwania. Mobilne terminale punktów sprzedaży mogą umożliwić klientom dokonywanie zakupów bez konieczności stania w kolejkach – skracając ogólny czas oczekiwania i zapewniając znacznie lepsze doświadczenie w sklepie.

    ·       Dostępność wszystkich kluczowych metod płatności – gdy jedna metoda płatności zawodzi udostępnienie alternatywnych metod może uratować dany zakup.

    ·       Obsługa „podróżnych”. Ważne jest, aby ułatwić zakupy zarówno turystom, jak i mieszkańcom. W tym celu pomocna jest np. dynamiczna konwersja walut (DCC), aby klienci z zagranicy mogli wybrać, czy chcą płacić w walucie lokalnej czy własnej. Terminale obsługujące DCC rozpoznają walutę kraju, w którym wydano kartę klienta, więc ta opcja jest automatycznie dostępna.

    ·       Optymalizacja punktów kontaktowych w sklepie. Umożliwienie klientom wprowadzania informacji bezpośrednio do terminala – jak: rejestracji do programu lojalnościowego, potwierdzenia, podpisów,– usprawnić realizację płatności oraz pozwolić uzyskać cenne dane.

    ·       Plan B. Klientów może nie interesować, dlaczego ich doświadczenia były złe, ale pamiętają tylko, że takie były. Jeśli terminal POS straci połączenie z siecią, opcją umożliwiającą dalsze przyjmowanie sprzedaży jest przetwarzanie w trybie offline lub w systemie „store-and-forward”. Wtedy po przywróceniu połączenia system będzie mógł je prawidłowo przetwarzać.

    Unified Commerce – łączenie świata offline i online

    Zarówno doświadczenia offline, jak i online mogą i powinny być zoptymalizowane. Aby jednak całość była większa niż suma jej części, muszą być w stanie wzajemnie wspierać się w celu zapewnienia bezproblemowej obsługi klienta na każdym etapie. Jest to szczególnie ważne, ponieważ współczesny klient dokonuje zakupów w trybie omnichannel. Kluczem do stworzenia doświadczenia Unified Commerce jest umiejętne wykorzystanie czynnika łączącego wszystkie kanały –płatności. Pozwala to na pozyskanie cennych informacji o kliencie, które mogą posłużyć do opracowania strategii biznesowej i poprawy zaangażowania.

    [1] Źródło: Adyen Retail Report: The checkout experience
  • E-commerce i cyfrowe płatności: prognozy na 2021 rok

    E-commerce i cyfrowe płatności: prognozy na 2021 rok

    Nowe zwyczaje zakupowe i te związane z rynkiem płatności, które zaczęły kształtować się wiosną 2020 roku, nie tylko nadal obowiązują, ale widocznie wpisują się w krajobraz polskiego handlu detalicznego. Co więcej, niemal pewne jest, że popularność wykorzystania kanałów cyfrowych będzie dynamicznie rosła w najbliższych miesiącach. Eksperci Adyen prognozują, które trendy związane z rynkiem e-commerce i cyfrowych płatności zyskają na znaczeniu i zdominują 2021 rok.

    Elastyczność najlepszą odpowiedzią na wyzwania wywołane COVID-19

    Firmy, które konsekwentnie osiągają najlepsze wyniki, to te, łączące świat fizyczny i cyfrowy. Umożliwiają klientom płynne poruszanie się pomiędzy wieloma kanałami bez żadnych zakłóceń. Dane Adyen z różnych rynków, w tym polskiego, pokazują, że holistyczna integracja kanałów jest głównym czynnikiem prowadzącym firmy do sukcesu. Proces ten pomógł im ustabilizować sprzedaż w czasie pandemii, rekompensując utratę transakcji w sklepach poprzez wzrost handlu elektronicznego. Im więcej kanałów wykorzystują klienci, tym większa szansa uzyskania ich lojalności i wygenerowania większych przychodów dla firmy. Z danych Adyen wynika, że klienci kupujący w fizycznych placówkach, wydali 40% więcej kiedy te otworzyły się także online.

    Doświadczenie klienta nigdy nie było bardziej kluczowe

    …i pozostanie na pierwszym miejscu jeszcze przez długi czas. Według tegorocznego Adyen Retail Report, 71% polskich odwiedzających nie wróci, jeśli nie było zadowolone z obsługi w sklepie lub online.

    Obok możliwie najwyższego poziomu bezpieczeństwa, firmy powinny wykorzystać wszystkie szanse uniknięcia „tarć” w procesie obsługi klientów i maksymalnie wspierać autoryzacje ich transakcji. Od 1 styczna 2021 r. obowiązkowe w przypadku płatności online stanie się Silne Uwierzytelnianie Klienta (SCA). Oznacza to, że firmy będą musiały wdrożyć protokół 3D Secure dla kart, aby zachować zgodność z dyrektywą PSD2 – jeśli jeszcze tego nie zrobiły. W tym celu wprowadzono nowy protokół 3DS2, który wykorzystuje bogaty zbiór danych, pomagających przedsiębiorstwom w szybszej, bezproblemowej i spójnej autoryzacji transakcji. Bez względu na to, o jaki profil działalności chodzi, klienci zawsze muszą stać na pierwszym miejscu.

    Zwinność operacyjna na podium priorytetów

    Kolejnym krokiem na tej drodze powinno być łączenie wszystkich kanałów dotarcia do odbiorców i uzyskanie tym samym spójnego dostępu do informacji o ich preferencjach, oczekiwaniach oraz wymaganiach w jednym miejscu. Podejście Unified Commerce umożliwia 360 stopniowy wgląd w zachowanie klientów w ramach całego systemu działalności. To pozwala przedsiębiorstwom na możliwość dogłębnej analizy prowadzonego biznesu, a także szybkiej reakcji na potrzeby klientów. Potwierdzają to dane z globalnej platformy Adyen – przedsiębiorstwa korzystające z Unified Commerce stwierdziły, że w pierwszym kwartale pandemii wolumen ich transakcji pozostał stabilny. Zapotrzebowanie na jednolite doświadczenie na linii konsument – marka będzie widocznie wzrastało w nadchodzącym roku.

    Metody płatności klientów jako nowy program lojalnościowy

    Osią podejścia Unified Commerce jest to, że wszystkie kanały sprzedaży połączone są w ramach jednego systemu. Umożliwia to m.in. tworzenie programów lojalnościowych w charakterze omni-channel, który również zyskał na popularności w 2020 roku. Dla przykładu, karta płatnicza klienta może stać się jednocześnie jego kartą lojalnościową, bez konieczności zapisywania się na dodatkowy program lojalnościowy lub pobierania aplikacji. Powiązanie lojalności z kartą płatniczą kupującego pozwala przedsiębiorcom na automatyczne oferowanie zniżek, spersonalizowanych rekomendacji lub innych nagród. Oznacza to, że firmy nie muszą dłużej polegać jedynie na swoich pracownikach, którzy znają stałych klientów, ale mogą ich rozpoznawać również na większą skalę – online i w sklepie. Dzięki temu odwiedzający poczują się docenieni nawet bez możliwości fizycznej wizyty w sklepie. Według prowadzonych przez Adyen analiz, aż 66% polskich klientów wybiera marki, które oferują programy lojalnościowe połączone z systemami płatności.

    Płatności bezdotykowe rosną w siłę

    Już od jakiegoś czasu płatności bezdotykowe wykraczają poza funkcję przyłożenia fizycznej karty do terminala płatniczego. Technologia NFC (komunikacji bliskiego zasięgu) wkracza do cyfrowych portmonetek pokroju Apple Pay i Google Pay. Co więcej, dzięki bezpiecznym metodom uwierzytelniania – kodom dostępu czy biometrii (odciskom palców czy rozpoznawaniu twarzy) – nie są one ograniczone do standardowych limitów nakładanych na transakcje zbliżeniowe. Udogodnienia te są o tyle ważne, że zgodnie z Adyen Retail Report, aż 62% klientów w Polsce przyznaje, że obawia się o higienę terminali płatniczych i woli korzystać z metod bezdotykowych.

    Zgodność z regulacjami kluczowym krokiem budowania strategii e-handlu

    Żadna strategia e-commerce nie będzie kompletna bez jasnego planu dotyczącego silnego uwierzytelniania klientów (SCA). Tym bardziej, że zgodnie z oczekiwaniami konsumentów, proces ten ma być szybki i nie wymagać od nich żadnych działań. SCA to europejski standard stworzony w celu zwiększenia bezpieczeństwa płatności online. Tak więc, kiedy klient dokonuje płatności, w momencie transakcji mogą być wymagane od niego dodatkowe poziomy uwierzytelnienia.

    W przeszłości klienci mogli po prostu wprowadzać numer swojej karty i kod weryfikacyjny CVC. Jednak zgodnie z przepisami dyrektywy PSD2, wkrótce wymagane będzie uwierzytelnienie dwuskładnikowe. Aby mieć pewność, że realizowane transakcje są zgodne z PSD2 SCA, przedsiębiorcy powinni wdrożyć 3D Secure. Innym sposobem zadbania o spełnienie warunków SCA, jest użycie lokalnych metod płatności i międzynarodowych portfeli elektronicznych. Firmy powinny upewnić się, że ich transakcje są zgodne z wymogami, aby uniknąć ryzyka odmowy płatności przez banki, jednocześnie zapewniając płynne doświadczenie klienta – wkrótce to stanie się głównym tematem dyskusji w tym sektorze.

  • Co druga firma powie “żegnaj”, zamiast “do zobaczenia”

    Co druga firma powie “żegnaj”, zamiast “do zobaczenia”

    Odliczanie już się zaczęło. Co drugi właściciel biznesu, który wziął udział w badaniu McKinsey, nie jest pewny czy przetrwa najbliższe 12 miesięcy. Nic w tym dziwnego skoro aż 7 na 10 firm odnotowało spadek obrotów. Ta ponura prognoza nie dotyczy wszystkich. Branży IT ma się świetnie!

    Przypomnij sobie cztery ulubione marki obuwia. Być może, za 12 miesięcy, o dwóch z nich będziesz musiał zapomnieć. Tak przynajmniej uważa McKinsey. Firma doradcza zrealizowała badania, które miały pokazać, jak europejskie małe i średnie przedsiębiorstwa radzą sobie podczas sztormu wywołanego przez pandemię COVID-19.

    Jak będzie wyglądał europejski krajobraz biznesowy po burzy?

    Europejscy pesymiści

    Ponad 2200 przedstawicieli sektor MŚP z Francji, Niemiec, Włoch i Hiszpanii oraz Wielkiej Brytanii uważa, że po pandemicznej burzy nie dla każdego europejskiego przedsiębiorcy zaświeci słońce. Warto dodać, że ankietowani pochodzą z krajów, które łącznie odpowiadają za prawie ¾ populacji Unii Europejskiej. A w pierwszych czterech żyje, pracuje i wydaje niemal 80% mieszkańców strefy euro.

    Raport przedstawia nam ponury obraz europejskiego sektora MŚP. Okazuje się, że mimo iż co piąta firma, biorąca udział w ankiecie, otrzymała pewnego rodzaju rządowe wsparcie, wynikające ze specjalnych tarcz antykryzysowych, to blisko połowa ankietowanych uważa, że ich biznesy mogą nie przetrwać kolejnych 12 miesięcy.

    – Jak wynika z ostatnich badań Instytutu Gartnera, tym co przeważy o sukcesie przedsiębiorstw w czasie kryzysu, będzie otwartość na cyfrowe innowacje. Być może dlatego, tak dobrze w tym ciężkim czasie radzą sobie firmy z sektora IT, które w swoim DNA, mają wpisany głód zmianuważa Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies, który 9 lat temu założył spółkę Big Data, do której dziś należy jedna z największych na świecie hurtowni anonimowych danych o Internautach.

    Kryzys zaufania

    Prawda jest jednak taka, że obawy, jakie przejawiają europejscy biznesmeni, nie biorą się znikąd. Około 70% respondentów badania McKinsey odnotowało spadek dochodów w czasie trwania pandemii. A to z kolei wpływa na ich ocenę sytuacji i plany na przyszłość.

    Jeden na pięciu przedsiębiorców obawia się, że nie będzie w stanie spłacić posiadanych zobowiązań i będzie zmuszony do redukcji zatrudnienia, natomiast co trzeci bierze pod uwagę, że jego projekty rozwojowe mogą zostać anulowane.

    Te obawy widać na każdym kroku, niewielu przedstawicieli MŚP wydaje się optymistycznie nastawionych do obecnej sytuacji ekonomicznej. 4 na 5 respondentów z obawą patrzy na obecną kondycję gospodarki swojego regionu.

    – Nie oznacza to, że fala kryzysu zniszczy lub zakłóci działalność wszystkich firm. Wykorzystując covidowy sztorm, możemy osiągać sukcesy, co doskonale widać na przykładzie branży handlowej.odnotowuje Prajsnar z Cloud Technologies, a następnie dodaje: – Według danych Digital Commerce 360, pandemia COVID-19 przeniosła nas w czasie o 4 lata do przodu. Eksperci szacują, że w listopadzie i grudniu br. świąteczne zakupy online przyczynią się do wygenerowania dodatkowych przychodów w ecommerce w wysokości 40 mld USD. W porównaniu z ubiegłym rokiem oznacza to wzrost o ponad 40%.

    Nadzieja w technologii

    Słowa prezesa warszawskiej spółki mają silne poparcie w ostatnich badaniach firmy konsultingowej Dealroom, która obliczyła, że wartość europejskich firm technologicznych jest obecnie czterokrotnie większa niż zaledwie 5 lat temu. Szacuje się, że w 2020 wzrośnie ona o 46% i wyniesie 618 mld Euro.

    Od października 2020 r. jedna trzecia łącznej wartości firm technologicznych w Europie, opiera się na 10 przodujących przedsiębiorstwach: Adyen, BioNtech, Delivery Hero, Klarna, Spotify, Ocado, HelloFresh, Takeaway.com, UiPath i Zalando.

    – Nasz sektor MŚP wygląda inaczej niż w badanych krajach zachodu. Nie jest tak uzależniony od turystyki i gastronomii. Małe rodzinne manufaktury też nie mają takich tradycji, jak ma to miejsce na zachód od Odry zauważa Piotr Prajsnar i tłumaczyPolskie MŚP jest znacznie młodsze. Dlatego małe i średnie firmy to w dużej mierze przedsiębiorstwa z sektora ICT. W tym kontekście nasza pierwotna słabość może okazać się siłą, która ochroni nadwyrężoną gospodarkę. Mimo że wciąż nad Wisłą nie doczekaliśmy się jednorożca, to mamy szereg prężnie działających organizacjipodkreśla Prajsnar. Kierowana przez niego spółka Cloud Technologies w ciągu niespełna jednej dekady z małej rodzinnej firmy urosła do jednej z największych spółek w sektorze Big Data Analytics i notowana jest na warszawskim parkiecie NewConnect.

    Nadwiślańskie samorodki

    Tym samym szlakiem podążają również nadwiślańskie firmy z sektora IT, które wydają się nie przejmować pandemicznymi zawirowaniami i równie sprawnie radzą sobie w czasie zwiększonego rygoru, co ich zagraniczni konkurenci. Na przykład polska spółka technologiczna, Cloud Technologies, która jest jednym z największych na świecie dostawców anonimowych profili internautów, wykorzystywanych do targetowania kampanii reklamowych w sieci. Warszawska firma odnotowała w III kwartale 2020 r. 12,4 mln zł przychodów i 1,6 mln zł EBITDA. Co stoi za jej sukcesem?

    – Z perspektywy czasu oceniam, że czas lockdownu stał się pomostem pomiędzy starą rzeczywistośćią, do której już nie ma powrotu, a nową codziennością, w której pierwsze skrzypce gra technologia. Staliśmy się beneficjentami transformacji społecznej, behawioralnej i gospodarczej. W tym momencie wypracowana przez lata pozycja rynkowa zaprocentowała. A co najważniejsze, okazało się, że wybijamy się ponad branżową średnią, ponieważ osiągnięta dynamika przychodów była istotnie wyższa, niż samo tempo rozwoju rynkumówi Piotr Prajsnar, prezes zarządu Cloud Technologies.

    Pomimo zakłóceń spowodowanych koronawirusem, który bezlitośnie potraktował przedstawicieli takich sektorów, jak gastronomia czy turystyka, europejska branża technologiczna ma się nadspodziewanie dobrze. To drogowskaz dla innych gałęzi, które wciąż muszą uporać się z covidowymi powikłaniami. Każdy biznes, powinien dziś traktować rozwiązania IT jako narzędzia autoasekuracji. Ten mariaż pozwoli im nie tylko odzyskać utracony impet, ale również wkroczyć na zupełnie nowe obszary.

  • Adyen i Microsoft uruchamiają optymalizację tokenów sieciowych

    Adyen i Microsoft uruchamiają optymalizację tokenów sieciowych

    Adyen, platforma obsługująca płatności globalne, rozszerza współpracę z Microsoft na rzecz szybszego tworzenia rozwiązań innowacyjnych dla obu spółek i uruchamia opracowaną przez Adyen optymalizację tokenów sieciowych. Adyen jest jedną z pierwszych platform, która wprowadziła szereg rozwiązań w zakresie tokenizacji płatności i oferuje automatyczną optymalizację tokenów w celu zwiększenia poziomu autoryzacji. Optymalizacja tokenów sieciowych pozwoli takim podmiotom jak Microsoft zwiększyć zyski dzięki wyższemu poziomowi autoryzacji.

    „Doświadczenia klientów zawsze są w centrum naszej działalności, a jeśli chodzi o proces płatności, wszystko sprowadza się do tego, aby uczynić go szybszym, prostszym i bardziej bezpiecznym”, powiedział Matt Rossmeissl, wiceprezes ds. komercyjnych rozwiązań technologicznych Microsoft. „Misją Microsoft jest oferowanie innowacyjnych produktów, a opracowana przez Adyen optymalizacja tokenów sieciowych jest czynnikiem, który przyczyni się do wyższych poziomów autoryzacji i większego zadowolenia klientów”.

    Adyen i Microsoft współpracują od lipca 2015 r., a współpraca ta rozpoczęła się od zdobycia rynku europejskiego. Dziś, Adyen świadczy dla Microsoft usługi w zakresie przetwarzania płatności globalnych, dotyczących wszystkich produktów i usług oferowanych przez Microsoft. Microsoft, z kolei, oprócz usługi optymalizacji tokenów sieciowych, korzysta również z wielu innych produktów Adyen, w tym z usługi umożliwiającej uaktualnienie konta w czasie rzeczywistym o nazwie Real-time Account Updater, gwarantującej klientom bezproblemowe dokonywanie zakupów, za które należność zawsze pobiera się z aktualnie zdefiniowanej karty. Adyen obsługuje również szereg metod rozliczania płatności lokalnych stosowanych w wielu państwach, w których Microsoft oferuje swoje produkty i usługi, w tym funkcjonujące w USA sieci debetowe będące najnowszą zdobyczą firmy Adyen.

    „Nasze produkty zawsze tworzymy skupiając się na potrzebach podmiotów handlowych i ich odbiorców, a Microsoft wymaga od nas pomocy w tworzeniu coraz lepszych rozwiązań globalnych. Charakterystyczna dla Microsoft dbałość o dobro klientów jest dla nas cennym źródłem informacji”, powiedział Kamran Zaki, dyrektor zarządzający firmy Adyen. „Zespół Microsoft, plasujący się w czołówce innowatorów, zawsze chętnie testuje wiele naszych produktów i usług jako pierwszy. Codziennie wspólnie pracujemy nad tym, aby zapewnić klientom Microsoft pozytywne doświadczenia zakupowe i z niecierpliwością czekamy na nowe efekty naszej współpracy”.

  • Klienci Revolut Business od teraz mogą przyjmować płatności kartowe online

    Klienci Revolut Business od teraz mogą przyjmować płatności kartowe online

    Revolut Business, platforma usług finansowych, używana przez 500 tysięcy firm na świecie, udostępnił usługi akceptacji płatności swoim klientom biznesowym w 13 krajach Europy – mogą oni przyjmować teraz płatności kartowe online bezpośrednio na swoje konto. Usługa akceptacji płatności będzie elementem “pakietu startowego” Revolut Business dla firm planujących rozwijać swój biznes online.

    Klienci biznesowi skorzystają z atrakcyjnych kursów i niskich opłat, 1,3% dla kart z Europy (EEA, UK) i 2,8% dla pozostałych kart. W płatnych planach Revolut Business pojawi się comiesięczny limit darmowych akceptacji płatności kartowych dla kart z Europy, bez dodatkowych kosztów. Wejście Revolut na rynek akceptacji płatności pozycjonuje firmę w bezpośredniej konkurencji do globalnych graczy takich jak Stripe i Adyen.

    Revolut Business pomaga przedsiębiorcom efektywniej zarządzać biznesem, a od teraz także przyjmować płatności kartami, dzięki prostej w instalacji gotowej bramce płatniczej lub dopasowywanym do własnych potrzeb – dzięki widgetom i API dla firm – rozwiązaniom płatniczym.

    Co istotne, firmy mogą przyjmować płatności od każdego, z dowolnego miejsca na ziemi, bez konieczności posiadania strony lub sklepu internetowego, za pomocą prostych, szybkich i bezpiecznych linków do płatności, które mogą być udostępniane klientom firmy.

    Nowe usługi pomogą firmom zarządzać wszystkimi sprawami finansowymi w jednym miejscu, bez potrzeby przełączania się i uzgadniania płatności pomiędzy platformami akceptacyjnymi i bankowymi. Przedsiębiorcy i menedżerowie mogą wykorzystać ten czas na to, co naprawdę ważne – na budowanie biznesu. Klienci posiadający konto Revolut Business skorzystają z dostępności środków z płatności na drugi dzień, co przyspieszy dostęp do gotówki i usprawni przepływy finansowe w firmach (cashflow).

    Klienci Revolut Business, którzy planują rozwinąć sprzedaż na nowe rynki zagraniczne nie muszą martwić się też o wysoki koszt przewalutowań. Firmy mogą zaoszczędzić na kursach przyjmując płatności w 14 walutach (EUR, GBP, USD, CAD, CHF, JPY, AUD, HKD, SEK, DKK, NOK, NZD, PLN, ZAR). Środki pochodzące z płatności mogą być przechowywane w walucie transakcji lub wymienione na inną walutę po kursie międzybankowym.

    “Płatności i przepływy pieniężne to krwiobieg każdego biznesu, dlatego zaprojektowaliśmy rozwiązanie, które spełnia nie tylko potrzeby w zakresie kont firmowych, ale także akceptacji płatności kartowych” – powiedział Nik Storoński, CEO i współzałożyciel w Revolut.

    “Firmy w Europie wiedzą dziś lepiej niż kiedykolwiek jak istotna dla ich sukcesu jest obecność na platformach online i mobile. Dlatego udostępniamy nowy, szybki i bezpieczny sposób na przyjmowanie płatności przez strony i sklepy internetowe, a dla klientów, którzy ich nie posiadają, przez bezpieczne linki do płatności. Naszą misją jest demokratyzacja rynku akceptacji płatności – właśnie ją realizujemy”dodał Nik Storoński.

    Usługi akceptacji płatności są już dostępne dla klientów Revolut Business w Polsce, Irlandii, Francji, Wielkiej Brytanii, Holandii, Belgii, Danii, Szwecji, Hiszpanii, Portugalii, Włoszech, Niemczech i Austrii. Nowy produkt będzie udostępniony na kolejnych rynkach w Europie (EEA) w najbliższych tygodniach.

  • Wolt numerem 1 w tegorocznym rankingu startupów Tech5

    Wolt numerem 1 w tegorocznym rankingu startupów Tech5

    Wolt, firma technologiczna z siedzibą w Helsinkach, znana ze swojej platformy do zamawiania posiłków, zdobyła tytuł „najbardziej obiecującego startupu” z całej Europy w siódmej edycji konkursu dla startupów Tech5. W rankingu krajowym, pierwsze miejsce w Polsce zajęło Tylko – innowacyjna firma meblarska, która dzięki możliwościom, jakie daje rozszerzona rzeczywistość, pozwala swoim klientom na testowanie projektów spersonalizowanych półek i szafek w ich domach.

    Plebiscyt Tech5 jest wizytówką dla najszybciej rozwijających się przedsiębiorstw w Europie, umożliwiającą im dołączenie do grona najlepszych firm, inwestorów i ekspertów z całego kontynentu. Społeczność Tech5 jest efektem współpracy pomiędzy holenderską spółką Adyen i TNW, które połączyła wspólna pasja do technologii. Tegoroczni zwycięzcy zostali wyłonieni przez zespół inwestorów i wpływowych ekspertów, którzy ocenili startupy w oparciu o znaczące inwestycje, inicjatywy społeczne, rozwój zespołu i obecność w mediach.

    „Każdego roku konkurs Tech5 staje się coraz bardziej wymagający, a tegoroczny poziom zdecydowanie przekroczył nasze oczekiwania. Działające dzisiaj przedsiębiorstwa europejskie wierzą w innowacyjność i kreatywność mocniej niż kiedykolwiek. Cieszymy się, że możemy dać tym firmom platformę do spotkań z innowatorami o podobnych poglądach. Jesteśmy bardzo dumni z tego, że Wolt jest jednym z naszych partnerów i z przyjemnością myślimy o współpracy z firmą w przyszłości, odmieniając wspólnie sektor dostaw żywności”mówi Roelant Prins, dyrektor handlowy Adyen.

    Wolt: Dostarczanie żywności w pogarszających się warunkach klimatycznych

    Wolt pomaga klientom zaspokoić ich głodowe pragnienia o każdej porze i w każdym miejscu dzięki łatwej w użyciu aplikacji oferującej dostawę żywności do domu lub biura. Platforma firmy skupia obecnie ponad 15 tysięcy restauracji, które obejmują 90 miast w 23 krajach.

    W 2019 roku Wolt zaczął proces rekompensaty emisji Co2, którą wytwarzają dostawy, począwszy od roku 2015. Z tego powodu spółka nawiązała współpracę z firmą South Pole w celu zakupu kredytów węglowych – wykorzystywanych do finansowania projektów ponownego zalesiania i ochrony lasów w Ameryce Południowej. Wszystko po to, by odpowiedzialnie zrównoważyć przeszłe i przyszłe procesy dostaw.

    Dyrektor generalny i współzałożyciel firmy Wolt, Miki Kuusi, mówi„To zaszczyt otrzymać tytuł Najbardziej Obiecującego Startupu Tech5, ponieważ na rynku jest tak wiele firm technologicznych pochodzących z Europy. Jestem szczególnie poruszony tym, że nasz program kompensacyjny Co2 został ujęty w kryteriach, na podstawie których zwyciężyliśmy. Zmiany klimatyczne są największym zagrożeniem, przed którym stoi ludzkość, a my chcemy odegrać naszą rolę w ochronie klimatu. Wciąż możemy zrobić więcej, ale jest to dobry początek.”

    Tylko: innowacyjni współcześni projektanci

    Tylko to firma meblarska nowej generacji, założona w 2015 roku w Warszawie, której bliżej do miana startupu technologicznego. Specjalizuje się w dostarczaniu wysokiej jakości spersonalizowanych produktów do przechowywania, które klienci mogą zaprojektować z dokładnością do najdrobniejszych szczegółów. Firma wychodzi naprzeciw potrzebom swoich klientów, którzy poszukują rozwiązań do unikalnych przestrzeni, m.in. poprzez wykorzystanie intuicyjnego konfiguratora online i algorytmów rzeczywistości rozszerzonej – Tylko App.

    Zespół Tylko rzetelnie przemyślał każdy etap tradycyjnego procesu zakupu mebli, aby zagwarantować klientom lepsze, bezproblemowe i bardziej osobiste doświadczenie zakupowe prowadzone bez pośredników – z wysokiej jakości produktem, łatwym procesem zakupu online, darmową dostawą i bezproblemowym montażem. Do tej pory Tylko obsłużyło ponad 35 tysięcy zadowolonych klientów, sprzedając ponad 40 tysięcy doskonale dopasowanych półek na całym świecie”.

    Benjamin Kuna, współzałożyciel Tylko mówi„Od początku działalności w 2015 roku, wizją Tylko jest ponowne zdefiniowanie sposobu produkcji i wykorzystania mebli poprzez połączenie zaawansowanej technologii, wysokiej jakości materiałów i przemyślanego wzornictwa. Chcemy oferować produkty, które będą integralną częścią życia naszych klientów – są wykonane tak, aby jednocześnie zachować trwałość i ograniczać szkody dla naszej planety powstałe w procesie ich tworzenia. Cieszymy się, że konsumenci i partnerzy widzą wartość w tym, co robimy, i jesteśmy zaszczyceni, że otrzymaliśmy nagrodę Country Winner w Polsce”.

  • Adyen przetworzy europejskie transakcje Zalando

    Adyen przetworzy europejskie transakcje Zalando

    Adyen, globalny dostawca płatności, rozpoczyna przetwarzanie płatności kart kredytowych Zalando na wszystkich rynkach europejskich.

    Współpraca między firmami rozpoczęła się w 2019 roku, kiedy Zalando wybrało Adyen jako partnera płatności dla rozwiązania 3DSecure 2. Gigantowi e-commerce pomogło to we wdrożeniu dwuczynnikowego uwierzytelniania zgodnego z systemem PSD2 Strong Customer Authentication.

    Partnerstwo zyskało szerszy wymiar, gdy Adyen zaczął działać jako pośrednik w płatnościach Zalando we Francji i krajach Beneluksu, wszędzie tam umożliwiając wdrażanie lokalnych metod płatności jak Cartes Bancaires i Bancontact. Korzystanie z międzynarodowego rozwiązania Adyen w zakresie autoryzacji i kompleksowej obsługi umożliwia Zalando bezpośrednie połączenie ze wszystkimi głównymi systemami kart i lokalnymi metodami płatności.

  • Omni-commerce – Kupuję wygodnie 2020

    Omni-commerce – Kupuję wygodnie 2020

    Rok temu, tj. w czerwcu 2019. roku zgodnie z wynikami badania „Omni-commerce. Kupuję wygodnie”, w Internecie zakupy robiło 57% polskich internautów. Dziś okazuje się, że od tego czasu zaszły ogromne zmiany na korzyść handlu elektronicznego.

    Szturm na e-sklepy

    Odsetek kupujących w sieci wzrósł o +15p.p. Oznacza to, że obecnie już 72% polskich internatów to e-klienci. Ruch w kierunku e-zakupów zaczął się już w marcu tego roku, gdy ogłoszono pandemię i konsumenci zostali poddani kwarantannie. W tamtym czasie, wyniki badania „E-commerce w czasie kryzysu 2020” pokazały, że 38% internautów zrobiło zakupy na czas kwarantanny w Internecie. Z kanału online skorzystała w tym celu niemal połowa badanych w wieku 35-44 lata. Również mieszkańcy mniejszych miast wybrali Internet w celu zaopatrzenia się w niezbędne produkty, przede wszystkim środki higieniczne lub detergenty. Oprócz chemii domowej i produktów spożywczych najczęściej kupowanymi kategoriami w Internecie w okresie kwarantanny były odzież i obuwie oraz produkty z kategorii zdrowie.

    „Migracja kupujących z offline’u do e-commerce, to wyzwanie, ale i szansa dla rynku. Do sklepów online trafiła nowa grupa klientów – osoby, które do tej pory z różnych względów nie kupowały przez Internet. Restrykcje związane z COVID-19 zmusiły je do eksploracji tego kanału sprzedaży. Zaoferowanie tej grupie prostych, intuicyjnych i bezpiecznych procesów zakupowych oraz płatniczych, może sprawić, że częściej będą wybierać zakupy online również po pandemii. Także wielu sprzedawców, działających dotychczas offline, zdecydowało się na przeniesienie lub rozszerzenie dotychczasowej działalności o kanał online, co okazało się szansą na utrzymanie sprzedaży i pozyskanie klientów z dotychczas niewykorzystywanych obszarów.” – mówi Magdalena Grablewska, Marketing Manager w Przelewy24.

    Shopping po pandemii

    Okazuje się, że pomimo mniej restrykcyjnych zasad kwarantanny i etapowego zdejmowania zakazów dotyczących zakupów stacjonarnych, popularność e-zakupów nie spada. Wzrosła też wartość internetowych koszyków zakupowych. Co 4. Internauta kupuje w sieci więcej niż 5 razy w miesiącu, a co 3. 2-5 razy w miesiącu. Zwiększyła się także nieco liczba wykorzystywanych zakupowo miejsc w Intrenecie, choć wciąż Polacy w sieci kupują głównie w sklepach internetowych (52% vs 46% w 2019. roku) i na platformach zakupowych (38% vs 36% w 2019. roku). Restrykcje nałożone na sklepy stacjonarne spowodowały natomiast osłabienie zjawiska zakupów wielokanałowych. W procesie ostatniego zakupu 36% konsumentów wykorzystało przynajmniej 2 kanały zakupowe (offline / online / mobile). Jest to o -20p.p. mniej niż rok temu. Do 43% spadł udział internautów kupujących te same marki w wielu kanałach, tj. online, mobilnie bądź stacjonarnie. Rok temu 54% internautów wskazywało na takie omni-channelowe zakupy.

    „Wyniki badania pokazują wyraźnie, że klienci zmienili swoje nawyki zakupowe. Pandemia koronawirusa ma na to ogromny wpływ. Kluczowe jest zachowanie bezpieczeństwa, a to dają zakupy przez Internet. Raport pokazuje również, że po powrocie do rzeczywistości sprzed COV-19, będziemy nadal starali się ograniczać nasze kontakty bezpośrednie prywatnie i zawodowo. W związku z tym, sektor e-handlu będzie nadal szybko rósł, ponieważ wiele osób, które przekonały się do zakupów przez Internet, będzie je kontynuować ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne, ale również bezpieczeństwo transakcji cyfrowej oraz wygodę i szybkość.”mówi Patrycja Sass-Staniszewska, Prezes Zarządu Izby Gospodarki Elektronicznej

    Pełne e-koszyki

    Zwiększa się skłonność do robienia w Internecie dużych zakupów. Już między 67% a 78% kupujących w sieci konsumentów (w zależności od kategorii) deklaruje, że wartość ich koszyka zakupowego jest taka sama lub wyższa niż offline. Oznacza to, że Polacy przestali bać się droższych e-zakupów. Najczęściej wciąż kupujemy w Internecie produkty modowe, elektronikę i produkty urodowe, ale to kategoria spożywcza – do tej pory będąca mocno na końcu internetowego peletonu – zyskała najbardziej. W związku z COVID-19 produkty spożywcze w sieci zaczęło kupować 14% internautów, a 34% osób, które kupowały dotychczas w sieci w innych kategoriach. Dodatkowo, ta właśnie kategoria, najlepiej – zdaniem internautów – poradziła sobie z nową sytuacją pandemii i ograniczeń z nią związanych. Podczas, gdy jeszcze w marcu tego roku, czyli na początku kwarantanny, badani wskazywali, że często nie mogą dokonać zakupów spożywczych online ze względu na braki produktowe i długie terminy dostawy, teraz są z tych aspektów zadowoleni. W marcu 59% internautów oceniało dostępność produktów spożywczych w e-sklepach źle lub bardzo źle. Obecnie aż 71% ocenia ją dobrze lub bardzo dobrze.

    „Polscy konsumenci potrafią się bardzo szybko dostosować do nowej sytuacji. Obostrzenia związane z pandemią wyraźnie to pokazały. Zamknięci w domach Polacy zaczęli testować zakupy online. Jeszcze w marcu „początki” nie były łatwe. Wyniki badania „E-commerce w czasie kryzysu 2020” wyraźnie pokazały wtedy, że wiele osób było niezadowolonych z dostępności towarów i długich czasów dostaw. Jednak dzięki dynamicznym działaniom po stronie marek i firm logistycznych ta sytuacja znacznie się poprawiła, a konsumenci chwalą sobie zakupy online, w szczególności spożywcze, do których tak ciężko było się im przyzwyczaić przez ostatnie lata.” mówi Katarzyna Czuchaj-Łagód, Dyrektor Zarządzająca Mobile Institute.

    Bezpieczeństwo przede wszystkim

    Pandemia i zagrożenie koronawirusem spowodowały również zmiany w preferencjach dotyczących metod dostawy i płatności. Polscy konsumenci coraz częściej zamawiają towary do dedykowanych punktów odbioru – paczkomatów, coolomatów, lodówkomatów. W kontekście metod płatności, w stosunku do 2019. roku, wzrosła jeszcze popularność BLIKA
    i szybkich przelewów, które są uważane za bezpieczniejsze i wygodniejsze.

    „Odchodzenie od gotówki widoczne w okresie pandemii dotyczy także branży wymiany walut. Klienci rezygnowali z wymiany gotówkowej w kantorach stacjonarnych i przenosili się do internetu. Zauważyliśmy wzmożony ruch w naszych serwisach. Wiele osób, które wcześniej miały obawy przed wymianą walut w sieci, przełamały się i zdecydowały na wygodny i bezpieczny przelew waluty na swoje konto lub konto innej osoby.”mówi Katarzyna Moszko-Stachowska, PR Manager Currency One, operatora serwisów Walutomat i InternetowyKantor.pl.

    Zmieniły się też metody płatności w sklepach stacjonarnych. Następuje dalszy, wyraźny spadek płatności gotówkowych. Gotówką płaci 43% klientów sklepów stacjonarnych, kartą płatniczą – 30%, a zbliżeniowo – 26%. Płatności typu Apple Pay i Google Pay wykorzystuje co 8. badany. Ich popularność wzrosła o +3p.p. Zapytani o najwygodniejszą formę płatności w sklepach stacjonarnych, konsumenci zdecydowanie wskazują płatność zbliżeniową (54%), a gotówkową wybrało jedynie 17% (vs 29% w 2019 roku).

    „Widoczny spadek płatności gotówkowych w coraz bardziej cyfrowym świecie sprawił, że właściciele firm, próbują zadowolić swoich klientów, oferując im wachlarz dostępnych metod płatności i upewniając się, że ich dane, oraz dokonywane przez nich płatności są bezpieczne. Dla wielu oznacza to długie i staranne poszukiwanie równowagi między bezpieczeństwem klientów a wygodą zakupów. Warto współpracować z wiarygodnymi firmami, które pomagają w przetwarzaniu płatności i utrzymywaniu bezpieczeństwa danych swoich klientów. Wybór odpowiedniego partnera płatności może pomóc w zminimalizowaniu ryzyka i zaspokojeniu potrzeb klientów w odpowiedni sposób.”mówi Jakub Czerwiński, Wiceprezes ds. sprzedaży w Adyen.

    Zagraniczne platformy zakupowe

    Korzystanie z zagranicznych platform zakupowych deklaruje 12% internautów. Co ciekawe, koronawirus miał raczej pozytywny wpływ na zakupy na takich platformach. 27% klientów zadeklarowało, że w wyniku pandemii zwiększyli zakupy zagraniczne, a w przypadku 37% pozostały one bez zmian. Główne powody zakupów na platformach to możliwość kupienia produktów, których w Polsce nie ma (34%), konkurencyjny czas i koszty dostawy (31%) i atrakcyjne ceny (28%). Duży wybór produktów zachęca 24% kupujących, a atrakcyjne warunki zwrotów – 22%.

    Partnerami głównymi raportu są Adyen oraz Przelewy24.
    Partnerem raportu jest Walutomat.

    Źródło: Dane pochodzą z badania i raportu „Omni-commerce. Kupuję wygodnie 2020” zrealizowanego na zlecenie Izby Gospodarki Elektronicznej przez firmę badawczą Mobile Institute. Badanie przeprowadzone zostało na próbie 2069 internautów. Opinie zebrano metodą CAWI, wykorzystując responsywne ankiety elektroniczne. Dane zostały zebrane w dniach 20-29 maja 2020 roku. Są reprezentatywne dla internautów w Polsce po względem struktury płci, wieku i wielkości miejsca zamieszkania. Raport jest do pobrania bezpłatnie na stronie Izby Gospodarki Elektronicznej pod adresem https://eizba.pl/wp-content/uploads/2020/06/Omni-commerce-Kupuje-wygodnie-2020.pdf
  • Adyen udostępnia BLIKA globalnym platformom e-commerce

    Adyen udostępnia BLIKA globalnym platformom e-commerce

    Adyen, który dostarcza rozwiązania płatnicze wielu wiodącym firmom na świecie, udostępni BLIKA w ramach swojego portfolio metod płatności. Dzięki temu globalne platformy e-commerce będą mogły zaoferować polskim kupującym możliwość zapłacenia w preferowany przez nich sposób. Klienci Adyen mogą dodawać płatność BLIKIEM bezpośrednio na swoich stronach, bez przekierowań na strony dostawców płatności. Wśród klientów Adyen są takie podmioty jak Spotify, Uber, Booking.com, eBay i Linkedin.

    BLIK staje się coraz popularniejszy w płatnościach mobilnych dzięki unikalnemu modelowi realizacji transakcji. Szybkość, wygoda i bezpieczeństwo to kluczowe korzyści dla użytkowników bankowości mobilnej. BLIK łączy te elementy w optymalny sposób. Rozwiązanie stworzone w Polsce jest już dostępne w całym e-commerce w naszym kraju i coraz śmielej wychodzi za granicę. Popularność BLIKA jest doceniana przez międzynarodowych dostawców płatności, którzy mają w swoim portfolio globalnych graczy e-commerce. Teraz użytkownicy BLIKA będą mogli płacić na międzynarodowych stronach korzystających z rozwiązań Adyen.

    Adyen zapewnia nowoczesną infrastrukturę end-to-end łączącą przedsiębiorstwa bezpośrednio ze wszystkimi głównymi systemami i metodami płatności preferowanymi przez konsumentów na całym świecie. Adyen udostępnia bezproblemowe płatności w kanałach internetowych, mobilnych i w sklepach stacjonarnych. Umożliwia firmom tworzenie spójnych doświadczeń we wszystkich kanałach sprzedaży, aby poprawić całą ścieżkę zakupową klientów.

    W 2019 roku użytkownicy BLIKA zrealizowali ponad 217 milionów transakcji. To więcej niż w ciągu pierwszych czterech lat funkcjonowania systemu (135 milionów). Trzy z czterech transakcji BLIKIEM to zakupy online, wzrosty można zobaczyć również w innych kanałach.