Kategoria: Legislacja i regulacje

  • Venture Capital – kilka praktycznych porad

    Venture Capital – kilka praktycznych porad

    Projekty zarządzane przez kompetentny i doświadczony zespół, odznaczające się dużym potencjałem wzrostu oraz pozwalające na wyjście z inwestycji z jednoczesnym zyskiem – to one mają największą szansę na pozyskanie inwestora w postaci funduszu venture capital.

    W zależności od prowadzonej polityki inwestycyjnej, współpraca przy projekcie trwa od trzech do siedmiu lat.  Po tym okresie przychodzi czas wycofania się z inwestycji. Fundusze przewidują różne warianty zakończenia inwestycji i proponują odpowiednie zapisy w umowie inwestycyjnej. Jakie zatem klauzule są najczęściej stosowane?Przedsiębiorcy pozyskujący wsparcie funduszu venture capital muszą pamiętać, że tego typu inwestor – przystępując do spółki – z góry określa czas trwania współpracy. Mało tego – określa również sposób i warunki wyjścia z inwestycji.  Dlatego tak ważne jest, by przedsiębiorca już na etapie omawiania umowy inwestycyjnej miał tego świadomość i wynegocjował ofertę współpracy najlepszą dla swojej firmy.

    Prawo przyłączenia

    Jedną z klauzul stosowanych w umowach jest prawo przyłączenia się do transakcji sprzedaży udziałów, realizowanej przez któregokolwiek z pozostałych udziałowców. Prawo przyłączenia jest bardzo korzystne dla założycieli. Często, gdy inwestor znajduje nabywcę swoich udziałów właściciel ma okazję sprzedać udziały na korzystnych warunkach.

    Taka klauzula zabezpiecza przed sytuacją, w której na przykład inwestor branżowy wykupuje pakiet kontrolny udziałów od pozostałych udziałowców, a fundusz zostaje ze swoim pakietem udziałów mniejszościowych, bez możliwości zrealizowania swojego zwrotu – mówi Krystyna Kalinowska, Dyrektor Inwestycyjny z Podlaskiego Funduszu Kapitałowego

    Prawo pociągnięcia do sprzedaży

    Kolejną klauzulą stosowaną w umowach pomiędzy inwestorem a przedsiębiorcą jest prawo pociągnięcia do sprzedaży. W ramach umowy wspólnicy zobowiązują się po upływie określonego czasu do sprzedaży swoich udziałów na takich samych warunkach, jak te zaproponowane funduszowi venture capital. Klauzula umożliwia poszukiwanie nabywcy spółki przez fundusz i w przypadku uzyskania satysfakcjonującej oferty zobowiązanie pozostałych wspólników do sprzedaży również swoich udziałów. Z punktu widzenia założycieli jest to mniej korzystna sytuacja. Pozbawiają się oni bowiem prawa do decyzji o momencie wyjścia oraz o wycenie swoich udziałów.

    Opcja odkupu udziałów funduszu przez pozostałych udziałowców

    Opcja put w umowach inwestycyjnych dotyczy sytuacji, gdy strony umawiają się, że po upływie określonego czasu inwestor może skierować do pozostałych udziałowców żądanie odkupu swoich udziałów po z góry ustalonej cenie. Taka klauzula jest zwykle stosowana na wypadek niezbyt udanej inwestycji. Nie jest ona korzystna dla założyciela, ponieważ niesie ze sobą ryzyko konieczności zwrotu zainwestowanych przez fundusz środków – wyjaśnia Krystyna Kalinowska.

    Umorzenie udziałów

    Taki sposób wyjścia z inwestycji polega na odkupieniu udziałów przez spółkę w celu umorzenia. Wiąże się to z koniecznością wygenerowania przez spółkę odpowiednich środków, z których umorzenie można sfinansować. Poprzez taką klauzulę inwestorzy zabezpieczają swoją pozycję w przypadku, gdy preferowane wyjście kapitałowe, na przykład sprzedaż udziałów, jest niemożliwe.

    Prawo do przeprowadzenia IPO

    Jedną z metod zabezpieczenia drogi z inwestycji jest prawo do przeprowadzenia IPO. Polega ono na tym, że po upływie określonego czasu fundusz venture capital ma prawo do zainicjowania procesu wprowadzenia spółki na giełdę papierów wartościowych. Spółkę na giełdę wprowadza fundusz wraz z zarządem spółki.

    Każdy przedsiębiorca, który chce pozyskać wsparcie od jednego z funduszy venture capital powinien wiedzieć, w jaki sposób zabezpieczają one zwykle drogę wyjścia z inwestycji. Istnieją różne możliwości, dlatego warto się z nimi zapoznać przed przystąpieniem do negocjacji warunków transakcji.

  • Nowa bankowość cyfrowa Banku Pocztowego

    Nowa bankowość cyfrowa Banku Pocztowego

    Bank pocztowy uruchomi dla swoich klientów bankowość cyfrową Envelo Banku. Pomimo gotowości, aplikacja mobilna i internetowa zostaną uruchomione dopiero po wakacjach.

    Wspólne działania Poczty Polskiej i Banku Pocztowego wpisują się w Porozumienie o Strategicznej Współpracy w Obszarze Cyfryzacji Państwa podpisane przez Ministerstwo Cyfryzacji, Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa i Grupę Poczty Polskiej. Jesteśmy do tego przygotowani i w coraz szerszym zakresie możemy świadczyć klientom usługi nowoczesne i wygodne. Takie są też transakcje kartą na Poczcie, których liczba przekroczyła już 3 mln. Widzimy tu wielki potencjał, który chcemy rozwijać – mówi Przemysław Sypniewski, Prezes Zarządu Poczty Polskiej

    Zależy nam, aby Bank Pocztowy kojarzył się klientom z szeroką dostępnością świadczonych usług, dobrą jakością i przystępną ceną. Dzięki największej w kraju sieci placówek Poczty Polskiej klienci Banku Pocztowego mogą najbliżej swojego miejsca zamieszkania zrealizować potrzeby finansowe. Nawet w najmniejszych miasteczkach i wsiach, skąd do banku lub bankomatu jest daleko, w placówkach pocztowych bez trudu otworzą konto bankowe, wykonają przelewy, zrealizują płatności, założą lokatę, wezmą kredyt. Dodatkowo – z nową kartą Banku Pocztowego i Poczty Polskiej mogą uzyskać 5 proc. zwrot za transakcje dokonywane z jej użyciem. Razem mamy szansę odegrać istotną rolę w promocji wygodnych form płatności bezgotówkowych w Polsce. Uruchomienie wspólnej karty płatniczej jest potwierdzeniem faktu, że Poczta Polska wspólnie z Bankiem Pocztowym mogą stać się sprawnym narzędziem w realizacji Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, w tym budowy Polski Cyfrowej, najbliżej obywateli, w Polsce lokalnej – na każdej poczcie – mówi Sławomir Zawadzki, Prezes Zarządu Banku Pocztowego

    Transakcje gotówkowe i bezgotówkowe

    Według szacunków Banku Światowego i OECD koszt obsługi gotówki w gospodarce to około 1 proc. PKB, czyli aż 17 mld złotych rocznie. Wydanie pierwszej wspólnej karty płatniczej Banku Pocztowego i Poczty Polskiej to kolejne działanie, mające na celu promowanie obrotu bezgotówkowego oraz  bezpiecznych, nowoczesnych i wygodnych rozwiązań płatniczych w najszerszej sieci dostępu do usług finansowych w Polsce.

    Liczba transakcji bezgotówkowych w Polsce w ostatnim czasie rośnie rocznie o ok. 15  proc. Jeszcze szybciej – blisko 25 proc. rocznie – przybywa transakcji dokonywanych z użyciem kart – wynika z danych Narodowego Banku Polskiego. Mimo to obrót bezgotówkowy stanowi zaledwie 20 proc. transakcji płatniczych dokonywanych w Polsce, co generuje wielomiliardowe koszty związane z dominacją gotówki w zwyczajach płatniczych Polaków.

    Dlatego Grupa Poczty Polskiej coraz aktywniej działa na rzecz obrotu bezgotówkowego w Polsce – ostatnio wydając z Bankiem Pocztowym pierwszą wspólną, narodową – biało-czerwoną kartę do konta. Nowa Karta jest dostępna w ofercie Banku Pocztowego od maja 2017 r. To kolejny krok, po udostępnieniu w placówkach Poczty Polskiej 8 tys. terminali POS. Ma on na celu promowanie nowoczesnych, wygodnych dla klienta i bezpiecznych rozwiązań płatniczych w najszerszej sieci dostępu do usług finansowych w Polsce. To ważne, bo jak wynika z badania Mastercard: „Postawy wobec cyfrowych innowacji” – 75 proc. polskich konsumentów jest zadowolonych z rosnącej cyfryzacji i kierunków jej rozwoju, a większość z nich wierzy również, że cyfryzacja różnych aspektów życia ma pozytywny wpływ na społeczeństwo (59 proc.)

  • Jak NIE przesyłać tajnych danych, czyli brytyjska policja znów gubi kluczowe dowody

    Jak NIE przesyłać tajnych danych, czyli brytyjska policja znów gubi kluczowe dowody

    Jest co najmniej kilka sposobów bezpiecznego transferu wrażliwych danych. Rozsądek podpowiada, że jeśli odległość nie jest zbyt duża, tego rodzaju informacje powinno się dostarczać osobiście. Z kolei przesyłając je siecią warto skorzystać z dedykowanego protokołu VPN. W każdym jednak przypadku dane wysokiego ryzyka powinny być zaszyfrowane, co uchroni je przed niepowołanym dostępem nieuprawnionych osób.

    Manchesterska policja zlekceważyła te standardy przesyłając nośniki z niezaszyfrowanymi plikami nagrań z przesłuchań ofiar przemocy seksulanej… pocztą. W efekcie niezaszyfrowane płyty DVD z zeznaniami zaginęły na poczcie, a funkcjonariusze już drugi raz zainkasowali 150 tys. funtów grzywny od brytyjskiego odpowiednika GIODO.Oddając sprawiedliwość Poczcie Królewskiej warto wspomnieć, że policjanci mogli skorzystać z przesyłki specjalnej, przy której każde przekazanie paczki z rąk do rąk wymaga podpisu osoby pobierającej przesyłkę. Nie zrobili nawet tego, wybierając po prostu jedną z najtańszych opcji.

    Szokujące zaniedbanie wyszło na jaw, gdy nagrania nie dotarły do miejsca przeznaczenia: Sekcji Analizy Poważnych Przestępstw działającej w ramach Narodowej Agencji ds. Przestępczości. Wydział ten zajmuje się identyfikacją seryjnych morderców i gwałcicieli już na wczesnych etapach dochodzenia. Oczywiście wtedy, gdy ma dowody, na których może pracować. Kiedy ich zabrakło zaalarmowana instytucja ICO (brytyjski odpowiednik Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych) rozpoczęła śledztwo, którego ustalenia zjeżyły włos na głowie wielu brytyjskim obywatelom. Okazało się, że pechowy wydział przesyłał w ten sposób wrażliwe zeznania od 2009 roku, a po wycieku danych zgłoszonym w 2015 rzekomo „przestał” w tym celu korzystać z usług poczty. Pytanie brzmi: dlaczego właściwie poczta?

    Przyczyną może być kilka czynników, a najprawdopodobniej ich wybuchowa mieszanka. Przyzwyczajenie do starych metod, brak kompetencji do obsługi nowszych, zwykłe niedbalstwo lub też źle pojęta oszczędność. Tę ostatnią szczególnie trudno zrozumieć zważywszy na fakt, że za równowartość otrzymanych kar wspomniany wydział policji już dawno mógł mieć najnowocześniejsze systemy kontroli i ochrony danych – Krystian Smętek, Anzena

    Kolejny błąd?

    Według raportu Big Brother Watch z 2016 w ciągu ostatnich 4 lat na koncie manchesterskiej policji odnotowano 100 wyłomów bezpieczeństwa. Niestety funkcjonariusze nie wyciągnęli żadnych wniosków ze swoich wcześniejszych potknięć, wskutek czego ponownie łamiąc regulacje obowiązującego na Wyspach rozporządzenia Data Protection Act policja po raz drugi zainkasowała grzywnę 150 tys. funtów. Po raz drugi, bo w 2012 analogiczną karę dostała za utratę pamięci USB z wrażliwymi danymi.

    Każdy klient i użytkownik sieci ma prawo oczekiwać, że jego informacje będą przechowywane i transportowane we właściwy sposób. Wydatnie pomogą w tym narzędzia szyfrujące, rozwiązania DLP chroniące przed wyciekiem wrażliwych danych i nowoczesne produkty do backupu. Bez tych ostatnich w przypadku dużej awarii może już nie być czego zabezpieczać. W przypadku mniejszej czyjeś dowody mogą nie dotrzeć przed oblicze sędziego. Obu przypadków warto się wystrzegać.

  • Wzrost poziomu niepewności ekonomicznej

    Wzrost poziomu niepewności ekonomicznej

    Wśród dyrektorów finansowych (CFO) w Polsce rośnie poczucie niepewności. Aż siedmiu na dziesięciu badanych uważa, że mamy obecnie do czynienia z wysokim poziomem niepewności ekonomicznej. W Europie Zachodniej taką opinię wyraża aż 61 proc. CFO. Z kolei 72 proc. polskich CFO prognozuje, że wzrost gospodarczy nie przekroczy w 2017 roku 2,5 proc. PKB. Jak wynika z kolejnej edycji międzynarodowego badania dyrektorów finansowych „CFO Survey”, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte, po Brexicie wielu menedżerów obawia się dezintegracji Unii Europejskiej. W odróżnieniu jednak od zachodnich kolegów, polscy CFO nie zgadzają się z opinią, że ratunkiem dla UE jest Europa „dwóch prędkości”.