Tag: Zarządzanie

  • Część indeksów WIG pomniejszona o spółkę IT

    Część indeksów WIG pomniejszona o spółkę IT

    Wczoraj Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie poinformowała, że zostanie przeprowadzona korekta nadzwyczajna list uczestników indeksów WIG, WIG-Poland oraz WIG-informatyka polegająca na wykreśleniu akcji spółki Macrologic z tych indeksów.

    Wcześniej Spółka działała pod nazwą Macrosoft SA. Istnieje od 1986 roku. Firma modeluje procesy biznesowe z wykorzystaniem technologii informatycznych i nowoczesnych systemów (np. ERP, HRM, HCM, BI). Realizowane są one zarówno w zarządzaniu operacyjnym (produkcja, logistyka, sprzedaż i marketing), jak i w działalności pomocniczej (księgowość). Pakiet Xpertis to flagowy produkt Macrologic. Jego składniki wspierają następujące dziedziny prowadzenia biznesu: ewidencję i planowanie zasobów, zarządzanie informacją i wiedzą oraz analizy zarządcze Spółka dostarcza przedsiębiorstwom rozwiązania informatyczne wspomagające realizację ich celów biznesowych. Operacja wykreślenia akcji spółki Macrologic z portfeli wyżej wymienionych indeksów wynika z ich metodologii, zgodnie z którą w indeksach giełdowych nie mogą uczestniczyć spółki, których liczba akcji w wolnym obrocie jest niższa niż 10%.

  • IBM i GDPR

    IBM i GDPR

    Firma IBM ogłosiła dzisiaj  uruchomienie Konsorcjum ds. Zarzadzania Otwartymi Danymi (ang. Open Data Governance Consortium).

    Atlas to stworzona przez Apache Foundation platforma zarządzania danymi w oparciu o Hadoop. Jednym z celów Konsorcjum jest szybsze rozwijanie projektu Apache Atlas i zachęcenie szerszego grona developerów do przyłączenia się do rozwijania społeczności otwartego zarządzania danymi.
    Firma IBM ogłosiła również niedawno współpracę z Hortonworks,twórcą wiodącej dystrybucji Hadoop Data platform. IBM dysponuje nowymi rozwiązaniami do zarządzania danymi w celu przygotowania się do wprowadzenia GDPR.
    Aby wesprzeć firmy w sprostaniu rosnącym wymaganiom co do ochrony danych i w perspektywie nowych regulacji, spółka ogłosiła dzisiaj dostępność następujących rozwiązań zwiększających kontrolę nad danymi. Są to:

    IBM Unified Governance Software Platform – nowa platforma oprogramowania do zarządzania danymi, posiadająca wiele specyficznych dla GDPR funkcjonalności, takich jak: kognitywna analiza metadanych, analiza powiązań, wymuszanie polityk i usługi integracji danych.  Dzięki tej platformie, klienci będą mogli szybko i łatwo rozpocząć zarządzanie danymi zgodnie z GDPR.

    • Information Governance Catalog Download & Go -szybkie, nowe oprogramowanie do pobrania, umożliwiające klientom pobieranie, instalację i uruchamianie narzędzi zarządzania bezpośrednio na ich systemach. Oprogramowanie jest dostępne w chmurze.
    • GDPR for StoredIQ – popularne oprogramowanie rozpoznawania danych, które identyfikuje dane osobowe w zbiorach danych nieustrukturyzowanych (skany faktur, video itp.), po raz pierwszy zaktualizowane do identyfikacji danych osobistych związanych z GDPR. Aktualizacja ułatwia organizacjom zrozumienie rodzaju posiadanych danych, w celu podjęcia odpowiednich kroków wynikających z nowych przepisów.
  • Lenovo przekształca segment komputerów osobistych

    Lenovo przekształca segment komputerów osobistych

    Podczas szczytu TRANSFORM poświęconego rozwiązaniom dla biznesu firma Lenovo zapowiedziała wprowadzenie do oferty elastycznych i niezawodnych komputerów PC dla klientów biznesowych.

    ThinkStation P320

    ThinkStation P320 Tiny ma certyfikaty niezależnych producentów oprogramowania (ISV), które gwarantują niezawodne działanie aplikacji o znaczeniu krytycznym na komputerze o pojemności zaledwie jednego litra. Oferta Lenovo PC as a Service (PCaaS) to w pełni zarządzany model abonamentu ze stałą opłatą miesięczną łączący w jednym rozwiązaniu sprzęt oraz usługi. PCaaS eliminuje obciążenia związane z kupowaniem i wdrażaniem zasobów komputerowych oraz zarządzaniem nimi, a jednocześnie wydłuża cykl życia produktów i zmniejsza całkowity koszt posiadania.

    ThinkStation P320 Tiny: najmniejsza na świecie stacja robocza z certyfikatami ISV

    ThinkStation P320

    Wartość fizycznych miejsc pracy rośnie, dlatego stacje robocze muszą nie tylko działać wydajnie w każdym otoczeniu, ale i się do niego dostosowywać. ThinkStation P320 Tiny znakomicie sprawdza się w mało przestronnych biurach i zapewnia wydajność, jakiej można oczekiwać od stacji roboczej. P320 Tiny jest komputerem łatwym w konfiguracji i kompatybilnym z akcesoriami Lenovo ThinkCentre Tiny. Działa z najnowszymi procesorami Intel® Core i, a także z grafiką NVIDIA® Quadro®. Dzięki temu zapewnia wydajność wymaganą przez wiele profesjonalnych aplikacji, co potwierdzają certyfikaty ISV. Stacja robocza 320 Tiny oferuje wysoką moc w najmniejszej obudowie, aby umożliwiać pracę nad innowacyjnymi produktami, najnowocześniejszymi drapaczami chmur czy edukacją przyszłych przedsiębiorców niezależnie od ograniczeń przestrzennych.

    ThinkStation P320

    Uproszczenie procesów związanych z komputerami dzięki PC as a Service

    Nowe pokolenia pracowników obeznanych z technologiami cenią elastyczność urządzeń oraz mobilność w pracy, dlatego ich firmy dostosowują swoje podejście do technologii i zarządzania nimi. Elastyczna infrastruktura IT, możliwość wyboru urządzenia służbowego oraz synergia wielu urządzeń to trendy kształtujące przyszłość komputerów osobistych. PC as a Service (PCaaS) to usługa umożliwiająca reagowanie na te zmiany. Upraszcza ona finansowanie zasobów komputerowych, wdrażanie, zarządzanie oraz utylizację w ramach jednego, konfigurowanego rozwiązania ze stałymi miesięcznymi opłatami. Firmy mogą wybierać tablety, laptopy, komputery stacjonarne, stacje robocze lub oprogramowanie i usługi, zapewniając użytkownikom końcowym większą ofertę urządzeń oraz dostosowując nakłady do tempa rozwoju firmy.

  • Lenovo pomaga klientom odnosić korzyści z „rewolucji sztucznej inteligencji”

    Lenovo pomaga klientom odnosić korzyści z „rewolucji sztucznej inteligencji”

    Dziś, podczas szczytu Tech World Transform i konferencji ISC High Performance (ISC2017) firma Lenovo zaprezentowała kompleksową ofertę dla centrów danych, która umożliwia wykorzystanie potencjału „rewolucji sztucznej inteligencji” oraz budowę mocnych fundamentów analizy danych, wysokowydajnych systemów obliczeniowych, chmury obliczeniowej, sztucznej inteligencji i maszynowego uczenia się. Jako producent zajmujący pierwsze miejsce pod względem zadowolenia klientów[1] i niezawodności serwerów (x86)[2] firma Lenovo zaprezentowała swoją największą i najwszechstronniejszą ofertę serwerów, pamięci masowej, urządzeń sieciowych, oprogramowania i usług dla centrów danych, a także nowe marki, które mają duże szanse na osiągnięcie jeszcze wyższych poziomów zadowolenia klientów:  ThinkSystem  i ThinkAgile.

    „Zaprezentowane dziś nowości sygnalizują kolejną fazę działań Lenovo zmierzających do zaspokajania jeszcze bardziej zaawansowanych potrzeb klientów w segmencie centrów danych” — powiedział Kirk Skaugen, prezes Lenovo Data Center Group. „Jako lider pod względem zadowolenia klientów z serwerów x86 oraz niezawodności tych urządzeń Lenovo oferuje najbardziej odporne na awarie oraz najelastyczniejsze i najwydajniejsze rozwiązania do centrów danych w branży, wprowadzając nowe marki ThinkSystem i ThinkAgile. Jesteśmy przekonani, że możemy pomóc klientom w rozwiązywaniu najtrudniejszych problemów biznesowych oraz oferowaniu przełomowych rozwiązań cyfrowych w ich własnych branżach”.

    BSC HERO

    Przyszłościowe myślenie pod markami Think: nowa wizja „definiowanych przyszłościowo” centrów danych

    Rupal Shah, wiceprezes i dyrektor generalny ds. globalnej sprzedaży rozwiązań do centrów danych firmy Intel powiedział: Lenovo jest naszym kluczowym partnerem branżowym, z którym współpracujemy nad przełomowymi innowacjami już od wielu lat.[/miptheme_quote]W tym roku Lenovo obchodzi 25. rocznicę marki Think słynącej z jakości, wydajności i niezawodności, a kontynuujące ten dorobek rozwiązania do centrów danych Lenovo ThinkSystem i ThinkAgile dostosowują się do ewolucji potrzeb firm klientów. Z ankiety przeprowadzonej niedawno przez IDC wśród dyrektorów ds. informatyki i technologii wynika, że 72% respondentów podejmuje decyzje o zakupie infrastruktury IT, kierując się głównie potrzebami w zakresie cyfrowej transformacji i rozwoju biznesowego[3]. W ciągu ostatnich trzech lat chmura hybrydowa znacząco dojrzała, a architektury definiowane programowo i infrastruktura hiperkonwergentna zmieniły obraz IT w większych firmach. W reakcji na te zmiany klienci starają się dostosować strategie związane z infrastrukturą, chcąc przygotować ją na obecne i przyszłe wymagania.

    Oferta ThinkSystem wprowadza nowy standard dla branży pod jedną marką obejmującą serwery, pamięci masowe oraz systemy sieciowe. ThinkAgile to definiowane programowo rozwiązania stanowiące rozwinięcie platform Lenovo ThinkSystem. Adaptują się do zmiennych potrzeb w zakresie IT, a jednocześnie zmniejszają złożoność i koszty wynikające z separacji rozwiązań w tradycyjnych infrastrukturach. Oferty ThinkSystem i ThinkAgile dopełniają się, umożliwiając budowę definiowanych przyszłościowo centrów danych dzięki:

    • Prostocie — klienci często przekonują się, że ceną rozwoju infrastruktury IT jest złożoność i brak jasności. Nowa oferta serwerów, pamięci masowych i rozwiązań sieciowych marki ThinkSystem chroni ich przed takimi konsekwencjami, optymalizując infrastrukturę IT. To z kolei podnosi poziom usług centrum danych i przekłada się bezpośrednio na lepsze wyniki biznesowe. W firmie Lenovo panuje przekonanie, że wybierając technologie, klienci nie powinni kierować się obawą uzależnienia od jednego dostawcy lub niemożności skalowania rozwiązań. Oferta ThinkSystem bezproblemowo współdziała z zakupionymi uprzednio urządzeniami i nie wymaga pełnego przeprojektowania centrum danych. Klienci mogą zacząć od nowa bez zaczynania od podstaw. ThinkSystem łączy w sobie najlepsze cechy serwerów IBM System x oraz Lenovo ThinkServer w pojedynczym rozwiązaniu kontynuującym tradycje ponad 150 światowych rekordów zadowolenia klientów i niezawodności w kategorii serwerów x86.
    • Elastyczności — w warunkach współczesnej konkurencyjności klienci muszą szybko wykorzystywać wiedzę opartą na danych do doskonalenia aplikacji, a doświadczenia klientów mają kluczowe znaczenie dla firm dążących do uzyskania przewagi konkurencyjnej na coraz bardziej zatłoczonym rynku. Zintegrowane rozwiązania marki Lenovo ThinkAgile dostosowują się do zmieniających się potrzeb informatycznych i biznesowych, oferując szybkość, uproszczone zarządzanie oraz elastyczność usług chmurowych, a także cenną kontrolę i nadzór nad lokalną infrastrukturą IT. Fabrycznie zintegrowane, zbudowane i przetestowane rozwiązania wzbogacają centra danych klientów o nowe możliwości, w tym automatyczne zarządzanie cyklem życia, niższy łączny koszt posiadania, a także mniejsze zapotrzebowanie na zasoby IT wymagane do utrzymywania platformy. Rozwiązania te obejmują serię ThinkAgile SX do Microsoft Azure Stack, a także stelażowe produkty ThinkAgile SX integrujące płynnie technologie sieciowe i hiperkonwergentne. Ponieważ rozwiązania Lenovo nie są obciążone przestarzałymi technologiami sieciowymi i pamięci masowej, klienci mogą z przekonaniem przejść na infrastrukturę definiowaną programowo, a jednocześnie zintegrować z nią dotychczas użytkowane urządzenia.
    • Gotowości na przyszłe wymagania — innowacyjność technologiczna nabiera tempa, a klienci wymagają elastycznych rozwiązań, które pozwolą im dostosować się do zmian i pozostaną przydatne w przyszłości. Rozwiązania Lenovo ThinkSystem i ThinkAgile, np. ThinkSystem SD530, obsługują wymagające obciążenia, takie jak aplikacje do analizy danych, wysokowydajne systemy obliczeniowe, sztuczna inteligencja oraz największe środowiska w hiperskali.

    Wnosząc do branży nową jakość, firma Lenovo ogłosiła dostarczenie jednego ze swoich najwydajniejszych systemów — i jednego z pierwszych działających z procesorami z rodziny Intel® Xeon® Platinum — Centrum Superkomputerowemu w Barcelonie (BSC). Superkomputer BSC MareNostrum 4 przeznaczony do badań naukowych i technicznych obejmuje 48 stelaży zawierających ponad 3400 węzły z procesorami Intel Xeon nowej generacji oraz pamięć centralną o pojemności 390 terabajtów. Jego moc szczytowa będzie przekraczać 11 petaflops, co umożliwi badaczom testowanie i analizowanie wydajności najnowszych rozwiązań w dziedzinie superkomputerów.

    [1] , TBR2H16 Corporate IT Buying Behavior and Customer Satisfaction Study, grudzień 2016.

    [2] , ITIC2016-2017 Global Hardware, Server OS Reliability Report, październik 2016.

    [3] IDC, Digital Transformation: Impact on the Datacenter — Are You Ready?, Doc # DR2017_T4_LD

     

  • Transformacja cyfrowa wspierana przez Huawei

    Transformacja cyfrowa wspierana przez Huawei

    Transformacja cyfrowa to dla firm wielkie wyzwanie. Przede wszystkim muszą przemodelować swoje działania. Nie jest to łatwe zadanie, jednak jest niezbędne, aby łatwiej utrzymać się na rynku. Firmy z branży technologicznej starają się wspierać biznes w przesiadce na nowoczesne rozwiązania przy prowadzeniu firm.

    Jednym z przykładów takiej firmy jest Huawei. Chiński koncern wspiera firmy z różnych branż na drodze do cyfrowej transformacji, tworząc środowisko, które przyniesie wszystkim wzajemne korzyści. Wyzwaniem, z którym w głównej mierze zmagają się współcześnie przedsiębiorstwa, jest zarządzanie danymi w erze cyfrowej. Rozwiązania umożliwiające stworzenie jednej zintegrowanej infrastruktury, w tym nowości, takie jak macierz OceanStor Dorado V3, zostały zaprezentowane w ramach europejskiej trasy Huawei Demo Truck odbywającej się pod hasłem Open Roads to a Better Connected World.

    Huawei aktywnie wspiera rozwój transformacji cyfrowej w Polsce. Tworzy przy tym wysokiej jakości produkty – zarówno dla sektora prywatnego, jak i publicznego – które otwierają liczne możliwości wprowadzenia nowych modeli biznesowych, nieosiągalnych wcześniej przy wykorzystaniu tradycyjnych metod rozwoju. Co ważne, przyczyniają się one też skutecznie do optymalizacji kosztów i podniesienia efektywności. Dzięki temu Huawei skutecznie tworzy stabilny i przyjazny ekosystem do transformacji cyfrowej – powiedział Johnny Zhang, Huawei Enterprise Business Group w Polsce

    Huawei 1

    Platforma + Ekosystem

    W świetle najnowszych osiągnięć Huawei koncertuje się na wartości biznesowej rozwiązań mających na celu poprawę efektywności istniejącej sieci oraz badanie i planowanie przyszłości. Służy temu przyjęta strategia „Platforma + Ekosystem” opierającą się na dużych inwestycjach w nowe technologie, takie jak chmura obliczeniowa, Internet Rzeczy (IoT), Big Data, mobilna sieć szerokopasmowa czy technologia SDN. Huawei skupia się na tworzeniu otwartego systemu pozwalającego na zarządzanie heterogenicznymi środowiskami wewnątrz Data Center. Efektem tych działań jest m.in. rozwój szerokiej gamy produktów OceanStor, obejmującej zaawansowane pamięci masowe dla przedsiębiorstw, pamięci masowe flash oraz systemy pamięci masowej w chmurze. Produkty te zapewniają funkcję konwergencji odpowiadającą za maksymalizację wydajności i wykorzystanie pojemności, a tym samym zaspokajają różnorodne wymagania w tym rozwiązań korporacyjnych klasy podstawowej, średniej i wysokiej, danych Big Data, specjalistycznych zastosowań branżowych oraz zastosowań pamięci masowej w chmurze. Jednym z osiągnięć Huawei w tym obszarze jest debiutująca na europejskim rynku macierz OceanStor Dorado V3 all-flash.

    OceanSor Dorado V3

    System pamięci masowej OceanSor Dorado V3 został zaprojektowany z myślą o obsłudze aplikacji krytycznych. Autorska technologia FlashLink pozwala uzyskać 4 milionów IOPS przy opóźnieniu 500us. W dodatku zastosowanie wiodących technologii odwzorowywania i kompresji inline pozwala trzykrotnie przedłużyć żywotność nośników pamięci flash. Pełne połączenie z portem pamięci masowej OceanStor V3 pozwala użytkownikom na stworzenie wydajnego rozwiązania do ochrony danych przy mniejszym nakładzie. Macierz spełnia wymagania dotyczące przechowywania baz danych, wirtualnych komputerów stacjonarnych i serwerów wirtualnych upraszczając ten proces wśród klientów z różnych sektorów m.in. finansowego, produkcyjnego, rządowego, telekomunikacyjnego. System OceanStor Dorado V3 otrzymał certyfikat firmy SAP jako rozwiązanie pamięci masowej dla przedsiębiorstw korzystających z platformy przetwarzania danych SAP HANA. Huawei jako jedyny na świecie producent oferuje integralny system pamięci masowej obejmujący kontrolery oraz dyski SSD w całości zaprojektowane i udoskonalone przez firmę. W połączeniu z autorskim oprogramowaniem pozwoliło to efektywnie zoptymalizować działanie całej macierzy.

    Huawei 2

    Huawei Demo Truck

    Macierz OceanStor Dorado V3 all-flash jest jedną z tegorocznych nowości prezentowanych w ramach europejskiej trasy Huawei Demo Truck. Technologiczne Roadshow, podobnie jak w ubiegłym roku, odbywa się pod hasłem Open ROADS to a Better Connected World. Mobilna wystawa Huawei prezentuje bieżące trendy oraz innowacyjne technologie ICT w ramach 4 stref m.in. rozwiązań mobilnych typu 5G, aktywnych i wydajnych usług przetwarzania w chmurze oraz narzędzi zwielokratniające zasoby sieci. Najnowsze technologie komunikacyjno-informacyjnymi (ICT) oferowane przez Huawei można było zobaczyć również w Warszawie w dniach 29 maja – 1 czerwca. W tym roku Huawei Demo Truck odwiedzi w sumie 12 krajów.

  • Cyfrowa transformacja doprowadzi firmy do upadku?

    Cyfrowa transformacja doprowadzi firmy do upadku?

    Cyfrowa transformacja napędzana jest przez nowe technologie. W ciągu najbliższej dekady ma przynieść światowej gospodarce 100 bln dol. Firmy, które nie korzystają z zaawansowanych zdobyczy techniki i nie zmieniają swojego modelu działania, zostaną zepchnięte na margines biznesu – uważa Tomasz Niebylski z SAP Polska, jeden z ekspertów zakończonego właśnie SAP Executive Forum, które na jeden dzień zamieniło Warszawę w technologiczny hub Europy.

    Tomasz NiebylskiCyfrowa transformacja nie oznacza prostego wszczepienia technologii do firmy. Oznacza wygenerowanie i wdrożenie zupełnie nowych pomysłów na jej działanie w oparciu o technologię. To poszukiwanie nowych modeli biznesowych dzięki podwoziu technologicznemu – mówi Tomasz Niebylski, dyrektor wsparcia sprzedaży w Europie Środkowo-Wschodniej w SAP.

    W skali globalnej coraz więcej przedsiębiorstw korzysta z analityki big data, sztucznej inteligencji, chmury, uczenia maszynowego czy internetu rzeczy. Globalna firma doradcza IDC szacuje, że do końca tego roku technologie cyfrowe znajdą się w centrum biznesowej strategii 2/3 największych firm na świecie, a 80 proc. będzie mieć w swoich strukturach dział lub zespół odpowiedzialny za cyfrową transformację.

    Nowe technologie umożliwiają wdrażanie innowacji, rewolucyjnych modeli biznesowych, pozyskiwanie nowych klientów i odnoszenie korzyści w każdym innym aspekcie działalności przedsiębiorstwa. Według Światowego Forum Ekonomicznego transformacja cyfrowa przyniesie światowej gospodarce ok. 100 bln dol. w ciągu kolejnej dekady.

    Dzisiaj każdy biznes korzysta z technologii. Żeby móc odpowiadać na rosnące skokowo wymagania konsumentów i przeżyć w dzisiejszym świecie, trzeba posiłkować się technologią. Ten, kto z niej nie korzysta, zniknie z biznesu, zostanie wyrzucony na margines. W zasadzie nie istnieją dzisiaj biznesy, które nie muszą się wspomagać nowymi technologiami – mówi Tomasz Niebylski.

    Z ubiegłorocznego badania „Digital Transformation 2016” firmy doradczej Deloitte wynika, że polskie firmy obawiają się cyfrowej transformacji, ale rozumieją też, że nie ma od niej odwrotu. Cyfryzację postrzegają jako czynnik, który zadecyduje o ich przewadze konkurencyjnej i utrzymaniu się na rynku. Ponad połowa (51 proc.) polskich firm ma wizję transformacji cyfrowej, a 41 proc. opracowało szczegółowy plan biznesowy i inwestycyjny.

    Ogromną – i rosnącą z roku na rok – popularnością cieszą się chmurowe rozwiązania.

    Technologie chmurowe są ułatwieniem dla firm, które nie mogą się skoncentrować na prowadzeniu biznesu, a nie na procesach back-office’owych, Zwłaszcza dla firm małych, które często nie są w stanie podołać inwestycjom w IT. Dla nich rozwiązania chmurowe to szansa na szybkie wsparcie działalności biznesowej przy minimalnej inwestycji początkowej – mówi Tomasz Niebylski.

    Według prognoz IDC chmura będzie jednym z kluczowych elementów cyfrowej transformacji. Do 2020 roku wydatki firm na oprogramowanie, sprzęt, wdrożenia, serwis oraz zarządzanie usługami w chmurze wyniosą w skali globalnej ponad 500 mld dol., czyli trzykrotnie więcej niż obecnie. W tym samym czasie 45 proc. oprogramowania i infrastruktury IT w europejskich przedsiębiorstwach będzie dostarczane w chmurze.

    W dwucyfrowym tempie rośnie też popularność internetu rzeczy (IoT), który w 2020 roku będzie wart globalnie ponad 1,5 bln dol. PwC szacuje, że w ciągu kolejnych czterech lat baza urządzeń zdolnych do połączenia z internetem przekroczy 50 mld dol. Wśród technologii, które stanowią filar cyfrowej transformacji, są ponadto uczenie maszynowe (machine learning), big data, blockchain (rozproszone rejestry) oraz odmieniana przez wszystkie przypadki sztuczna inteligencja (AI).

    Dyrektor SAP zauważa, że w samym centrum cyfrowej transformacji znajdują się start-upy, które nie są skrępowane tradycyjnym podejściem do biznesu. Korporacje i duże firmy będą zmuszone uczyć się od nich i wypracować właściwy model współdziałania.

    Duże organizacje często mają opory, żeby zmieniać swój tradycyjny biznes, który przecież cały czas generuje profity. Natomiast start-upy nie mają innego wyjścia i muszą poszukiwać nowych nisz – mówi Tomasz Niebylski – Oczywiście, pojawia się pytanie o model współpracy między nimi. Najbardziej typowa jest koegzystencja. Duże firmy zaczynają przejmować start-upy, dają im pewną swobodę działania i możliwość kreatywnego myślenia, a z drugiej strony równolegle prowadzą swój tradycyjny biznes. W pewnym momencie następuje spokojne i bezproblemowe przejście z jednego modelu na drugi – dodaje.

    Ekspert SAP zauważa, że inwestycje w przedsięwzięcia start-upowe, przejmowanie ich przez większe podmioty i tworzenie inkubatorów dla innowacyjnych mikroprzedsiębiorstw to bardzo popularne na polskim rynku praktyki, które wdraża wiele korporacji.

    Rozwój i możliwości, które stwarzają nowe technologie, to jeden z tematów warszawskiej edycji SAP Executive Forum 2017. Na zaproszenie globalnej spółki, wyspecjalizowanej w aplikacjach dla biznesu, w stolicy gościło w ubiegłym tygodniu ponad 450 menadżerów, CEO i specjalistów z zakresu nowych technologii z całej Europy. Specjalnym gościem był redaktor naczelny brytyjskiej edycji legendarnego magazynu „Wired” David Rowan, wielokrotnie nagradzany dziennikarz specjalizujący się w cyfrowych technologiach. Partnerem merytorycznym konferencji był Deloitte, partnerem technologicznym – Huawei.

  • Nowe rozwiązania Quest dla SQL Server

    Nowe rozwiązania Quest dla SQL Server

    Quest wprowadza nowe wersje trzech rozwiązań do zarządzania bazami danych: Spotlight, Toad i SharePlex, które pozwolą usprawnić administrowanie, zwiększyć wydajność i zoptymalizować środowiska Microsoft SQL Server zarówno on premise, jak i w chmurze.

    Platformą bazodanową często wybieraną przez organizacje i mającą priorytetowe znaczenie dla ich funkcjonowania jest Microsoft SQL Server. W przeprowadzonym ostatnio badaniu Quest Tech Validate, aż 72% administratorów baz danych stwierdziło, że właśnie za pomocą tej platformy wykonują oni swoje zadania i ma ona kluczowe znaczenie dla działania aplikacji biznesowych w ich organizacjach. Coraz częściej firmy i instytucje korzystają też z dodatkowych baz danych w chmurze, takich jak Azure SQL. Dlatego kluczową rolę w zarządzaniu SQL Server ma zastosowanie dodatkowych narzędzi informatycznych, które umożliwią administratorom efektywne zarządzanie środowiskami bazodanowymi, monitorowanie wydajności i migrację, bez utraty danych i zakłócania funkcjonowania organizacji.

    Zaktualizowana wersja Spotlight on SQL Server Enterprise to rozwiązanie firmy Quest, które oferuje administratorom baz danych SQL Server możliwości monitoringu 24×7, diagnostyki i optymalizacji środowisk bazodanowych. Spotlight w wersji 12 jest oprogramowaniem typu „pobierz i zainstaluj”, które natychmiast po instalacji dostarcza obraz wszystkich komponentów i procesów dotyczących wydajności SQL Server w środowisku lokalnym, jak i w chmurze. Dodatkowo Quest udostępnił rozszerzenia funkcjonalne – Spotlight Extensions for SQL Server Management Studio (SSMS), zawierające dwa nowe zintegrowane zestawy narzędzi, które pomagają programistom szybko wykryć i naprawić potencjalne problemy z wydajnością SQL Server zanim mogłyby negatywnie wpłynąć na procesy biznesowe. Są to Spotlight Developer (powiadamia w czasie rzeczywistym o problemach z wydajnością) i Spotlight Tuning Pack (wykorzystuje silnik sztucznej inteligencji do optymalizacji SQL).

    W czerwcu br. Quest udostępni najnowszą wersję Toad for SQL Server – zaawansowanego narzędzia dla programistów i administratorów baz danych, które automatyzuje tworzenie i rozwój baz danych oraz ułatwia zarządzanie i administrowanie nimi. Zintegrowany i kompletny zestaw funkcji, jakie oferuje Toad for SQL Server, pomaga szybko rozwiązywać problemy wydajnościowe oraz zapewnia najwyższą jakość i wydajność w środowiskach bazodanowych SQL Server. Najnowszy Toad w wersji 6.8 zapewni pełne wsparcie dla SQL Server 2016 i Microsoft Team Foundation Server 2015 Version Control, a dodatkowe możliwości integracji pozwolą administratorom w pełni wykorzystać zalety Toad’a w SQL Server Management Studio.

    Wkrótce zostanie udostępniona również nowa wersja SharePlex – rozwiązania Quest do replikacji, migracji i integracji baz danych. Zaktualizowane narzędzie zapewni wsparcie dla środowisk SQL Server, umożliwiając replikację w czasie rzeczywistym z SQL Server do innych baz danych zarówno on premise, jak i cloud, takich jak Microsoft Azure i AWS.

    – Spotlight 12 jest już dostępny

    – SharePlex 9 i Toad for SQL Server 6.8 zostaną udostępnione w czerwcu br.

  • Miejsce technologii pośród papierowych dokumentów

    Miejsce technologii pośród papierowych dokumentów

    Papierowe dokumenty, pomimo że są wciąż bardziej wypierane przez elektroniczne, nadal posiadają swoje miejsce w firmach. Technologia zainteresowała się tym faktem i w związku z tym firma Wacom Co. zaprezentowała urządzenie PHU-111 Wacom Clipboard, inteligentną podkładkę (smartpad), która umożliwia wypełnianie i podpisywanie dokumentów przy użyciu standardowych formularzy papierowych atramentem i przetwarza te dokumenty do wersji cyfrowej w czasie rzeczywistym.

    Będąc częścią rodziny rozwiązań do rejestracji podpisów firmy Wacom, urządzenie to umożliwia również rejestrację i dołączanie biometrycznych podpisów odręcznych. Dokumenty cyfrowe mogą być zapisywane na komputerach stanowiskowych lub przesyłane od razu do serwerów lub do chmury, co ułatwia zarządzanie tymi dokumentami. Dla firm związanych z usługami, opieką zdrowotną, ubezpieczeniami i dla sektora publicznego, które nadal chcą lub muszą korzystać z formularzy papierowych, ale jednocześnie chcą archiwizować te dokumenty cyfrowo, inteligentna podkładka Wacom Clipboard zapewnia bezpieczny i łatwy sposób natychmiastowej digitalizacji i zapisania tych dokumentów bez zmiany obecnego sposobu pracy, który oparty jest o papier.

    podkladka

    Jak działa podkładka?

    Elektroniczna podkładka do pisania łączy się z komputerem lub urządzeniem mobilnym przez Bluetooth – opcja łączenia przez USB dostępna jest w środowiskach komputerowych. Gdy użytkownik umieści dokument na podkładce Wacom Clipboard, to zintegrowany skaner kodów kreskowych automatycznie identyfikuje dokument i komunikuje się z komputerem lub urządzeniem mobilnym wywołując odpowiedni dokument elektroniczny. Za pomocą dołączonego pióra użytkownik może w zwykły sposób wypełnić papierowy formularz. Wszystkie pociągnięcia piórem na inteligentnej podkładce (smartpad) są rejestrowane i przesyłane strumieniowo w czasie rzeczywistym do urządzenia nadrzędnego i natychmiast dodawane do dokumentu cyfrowego.

    Wacom Clipboard działa z wykorzystaniem technologii EMR (rezonans elektromagnetyczny) firmy Wacom, która zapewnia wysoką jakość cyfrowej rejestracji pisma i biometrycznych podpisów elektronicznych dołączanych do dokumentu cyfrowego.

    Wraz z wprowadzeniem urządzenia Wacom Clipboard, firmy mogą zachować swoje ukierunkowane na klienta procesy umożliwiając im nadal wypełnianie tradycyjnych formularzy papierowych, w rozmiarze A4 lub letter. Jednakże teraz mogą uzyskać efektywność zarządzania dokumentami cyfrowymi bez skanowania. Dodatkowo, jako światowy lider w zakresie rozwiązań eSignature umożliwiamy rejestrację i dołączanie bezpiecznych elektronicznych podpisów odręcznych do końcowych dokumentów cyfrowych. – powiedział Peter Sommer, Starszy Wiceprezes firmy Wacom Business Solutions.

    Aplikacje wspierające

    Dla wsparcia tego typu pracy firma Wacom oferuje proste aplikacje, które umożliwią użytkownikom szybkie wdrożenie i uruchomienie a zestawy do tworzenia oprogramowania (SDK) zapewniają programistom elastyczność pracy z urządzeniem Wacom Clipboard i dokumentami związanymi.

    • CLB Create jest to autorskie narzędzie używane do procesów czołowych. Ułatwia ono projektowanie formularzy używanych na inteligentnej podkładce (smartpad) – zarówno w wersji papierowej jak i cyfrowej.
    • CLB Paper jest aplikacją klienta, która rejestruje, przetwarza i zapisuje w formacie cyfrowym wszystko, co zapisane jest na podkładce Wacom Clipboard. Aplikację CLB Paper można stosować również do rozpoznawania pisma odręcznego przekształcając je w tekst cyfrowy i do rejestrowania zabezpieczonych, biometrycznych podpisów Wacom eSignatures.
    • Rodzina zestawów do tworzenia oprogramowania WILL SDK firmy Wacom umożliwia programistom tworzenie dopasowanych aplikacji do łączenia się z podkładką Wacom Clipboard i pozyskiwania z niej danych.

    Podkładka Wacom Clipboard oraz obsługiwane przez nią aplikacje i narzędzia umożliwiają wypełnienie luki między światem analogowym i cyfrowym – podsumowuje Sommer. Uważamy, że jest to jako ważny krok umożliwiający firmom zwiększenie ich produktywności i skupienie większej uwagi na podstawowej działalności.

    Dostępność i ceny

    Wacom Clipboard będzie dostępny z końcem lipca br. Więcej informacji o nowym produkcie można uzyskać na stronie internetowej rozwiązań firmy Wacom dla firm. Programiści zainteresowani wsparciem integracji podkładki Wacom Clipboard powinni kontaktować się bezpośrednio z firmą Wacom.

  • Szpieg z urządzeniem za 100 zł kradnie hasła

    Szpieg z urządzeniem za 100 zł kradnie hasła

    Badacze z Kaspersky Lab przyjrzeli się publicznie dostępnym narzędziom sprzętowym i programowym służącym do przechwytywania haseł, dochodząc do wniosku, że osoba z podstawową wiedzą programistyczną może w ciągu kilku godzin stworzyć potężne narzędzie hakerskie, mając do dyspozycji jedynie około 100 zł. W eksperymencie wykorzystano urządzenie USB oparte na minikomputerze Raspberry Pi, które zostało skonfigurowane w określony sposób i nie zawierało żadnego szkodliwego oprogramowania. Tak wyposażeni badacze byli w stanie potajemnie gromadzić dane uwierzytelniające użytkowników z sieci korporacyjnej z prędkością 50 haseł na godzinę.

    Badanie zostało zainspirowane prawdziwą historią: w innym dochodzeniu, w którym uczestniczyli eksperci z Kaspersky Lab, wewnętrzny szpieg (pracownik firmy sprzątającej) użył nośnika USB do zainfekowania szkodliwym oprogramowaniem stacji roboczej znajdującej się w atakowanej organizacji. Po usłyszeniu tej historii entuzjaści bezpieczeństwa z Kaspersky Lab zaczęli się zastanawiać, czego jeszcze mogliby użyć szpiedzy, aby włamać się do sieci. Czy można tego dokonać, nie wykorzystując żadnego szkodliwego oprogramowania?

    urzadzenie przygotowane przez badaczy z kaspersky labBadacze wykorzystali minikomputer Raspberry Pi, który skonfigurowali jako kartę sieci Ethernet, dokonali dodatkowych zmian konfiguracyjnych w systemie operacyjnym komputera i zainstalowali kilka publicznie dostępnych narzędzi służących do wykrywania pakietów oraz gromadzenia i przetwarzania danych. Na koniec badacze skonfigurowali serwer służący do gromadzenia przechwyconych danych. Następnie urządzenie to zostało podłączone do atakowanej maszyny i zaczęło automatycznie przekazywać do serwera skradzione dane uwierzytelniające.

    Było to możliwe dzięki temu, że system operacyjny na zaatakowanym komputerze zidentyfikował podłączone urządzenie Raspberry Pi jako przewodową kartę sieciową (LAN) i automatycznie przydzielił mu wyższy priorytet niż innym dostępnym połączeniom sieciowym, a także – co ważniejsze – zapewnił mu dostęp do wymiany danych w sieci. Eksperymentalna sieć stanowiła symulację segmentu rzeczywistej sieci korporacyjnej. Badacze zdołali zebrać dane uwierzytelniające wysyłane przez atakowany komputer PC i jego aplikacje podczas prób uwierzytelnienia serwera domeny i serwera zdalnego. Udało im się także zebrać tego rodzaju dane z innych komputerów w segmencie sieci.

    Co więcej, ponieważ scenariusz ataku pozwalał na przesłanie przechwyconych danych za pośrednictwem sieci w czasie rzeczywistym, im dłużej urządzenie było połączone z komputerem PC, tym więcej danych zdołało zebrać i przesłać do zdalnego serwera. W ciągu zaledwie pół godziny trwania eksperymentu badaczom udało się zebrać prawie 30 skrótów haseł przesłanych za pośrednictwem zaatakowanej sieci. Nietrudno zatem wyobrazić sobie, ile danych można zebrać w ciągu zaledwie jednego dnia. W najgorszym wypadku przechwycone mogłyby zostać również dane uwierzytelniające administratora domeny. Aby tak się stało, musiałby on zalogować się na swoje konto, w czasie gdy urządzenie byłoby wpięte do jednego z komputerów PC wewnątrz domeny.

    Potencjalna powierzchnia ataków w przypadku tej metody przechwytywania danych jest duża: eksperyment udało się odtworzyć zarówno na zablokowanych, jak i niezablokowanych komputerach działających pod kontrolą systemów Windows i macOS. Badacze nie zdołali odtworzyć ataku na urządzeniach opartych na systemie Linux.

    Po przeprowadzeniu tego eksperymentu zaniepokoiły nas głównie dwie kwestie: po pierwsze – w ogóle nie musieliśmy tworzyć oprogramowania – skorzystaliśmy z narzędzi publicznie dostępnych w internecie. Po drugie – uderzyła nas łatwość, z jaką mogliśmy przygotować weryfikację koncepcji dla naszego narzędzia. To oznacza, że eksperyment ten mógłby zostać odtworzony potencjalnie przez każdą osobę, która potrafi poruszać się po internecie i posiada podstawową wiedzę techniczną. Nietrudno przewidzieć, jak mogłoby się to skończyć, gdyby atak ten przeprowadzili cyberprzestępcy. Właśnie z tego powodu zdecydowaliśmy się zwrócić uwagę na ten problem. Zarówno użytkownicy, jak i administratorzy sieci firmowych powinni być przygotowani na tego rodzaju atak — powiedział Siergiej Lurje z Kaspersky Lab, entuzjasta bezpieczeństwa oraz współautor badania.

    Mimo że atak nie pozwala na przechwytywanie samych haseł, a jedynie skrótów (ang. hash), stanowiących ich interpretację w czystym tekście po tym, jak zostały przetworzone przez określony algorytm, skróty te mogą zostać odszyfrowane do postaci pierwotnych haseł.

    Aby zabezpieczyć swój komputer lub sieć przed atakami przy pomocy podobnych urządzeń, eksperci ds. bezpieczeństwa z Kaspersky Lab zalecają następujące działania:

    W przypadku użytkowników:

    1. Po powrocie do komputera sprawdź, czy z portów nie wystają żadne dodatkowe urządzenia USB.
    2. Nie przyjmuj wymiennych nośników danych pochodzących z niezaufanych źródeł. W rzeczywistości może to być narzędzie do przechwytywania haseł.
    3. Wyrób w sobie nawyk kończenia sesji na stronach, które wymagają uwierzytelnienia. Zwykle oznacza to kliknięcie przycisku wylogowania.
    4. Regularnie zmieniaj hasła – zarówno na swoim komputerze, jak i często odwiedzanych stronach internetowych. Pamiętaj, że nie wszystkie Twoje ulubione strony internetowe będą posiadały mechanizmy zabezpieczające przed podmianą danych dotyczących ciasteczek. Możesz stosować wyspecjalizowane oprogramowanie do zarządzania hasłami, które zapewnia łatwe zarządzanie silnymi i bezpiecznymi hasłami.
    5. Włącz uwierzytelnianie dwuskładnikowe, na przykład w formie żądania potwierdzenia loginu przez SMS.
    6. Zainstaluj i regularnie aktualizuj rozwiązanie bezpieczeństwa oferowane przez sprawdzonego i zaufanego dostawcę.

    W przypadku administratorów:

    1. Jeśli pozwala na to topologia sieci, zalecamy wykorzystywanie wyłącznie protokołu Kerberos w celu uwierzytelnienia użytkowników domeny.
    2. Ogranicz uprzywilejowanym użytkownikom domen możliwość logowania się do przestarzałych systemów, zwłaszcza administratorom domen.
    3. Hasła użytkowników domen powinny być regularnie zmieniane. Jeśli z jakiegoś powodu polityka organizacji nie przewiduje regularnej zmiany haseł, należy ją w tym kontekście zmodyfikować.
    4. Wszystkie komputery w sieci firmowej powinny być chronione przy pomocy rozwiązań bezpieczeństwa i regularnie aktualizowane.
    5. W celu uniemożliwienia podłączania nieautoryzowanych urządzeń USB można zastosować funkcję kontroli urządzeń.
    6. W przypadku posiadania danego zasobu sieciowego zalecamy aktywowanie HSTS (HTTP Strict Transport Security) w celu uniemożliwienia przełączania się z protokołu HTTPS na HTTP i fałszowania danych uwierzytelniających ze skradzionych ciasteczek.
    7. W miarę możliwości należy wyłączyć tryb nasłuchiwania i aktywować ustawienie izolacji klienta (AP) w ruterach i switchach Wi-Fi, uniemożliwiając nasłuchiwanie ruchu przepływającego przez inną stację roboczą.
    8. Należy włączyć ustawienie DHCP Snooping, aby chronić użytkowników sieci firmowej przed przechwyceniem ich żądań DHCP przez fałszywe serwery DHCP.

    Oprócz przechwytywania danych uwierzytelniających z sieci firmowej eksperymentalne urządzenie może być wykorzystywane do gromadzenia ciasteczek z przeglądarek na zaatakowanych maszynach.

  • Platforma SAMSUNG ARTIK – nowa generacja IoT

    Platforma SAMSUNG ARTIK – nowa generacja IoT

    Samsung Electronics zapowiedział wprowadzenie nowej, zaawansowanej platformy SAMSUNG ARTIK Smart IoT. Rozwiązanie to ułatwi firmom wprowadzanie na rynek nowych produktów i usług wykorzystujących Internet Rzeczy (IoT), pozwoli także szybciej uzyskać zwrot z inwestycji.

    Zaawansowana platforma ARTIK™ firmy Samsung obejmuje nowe, kompleksowe zabezpieczenia, spełniające normy korporacyjne. Zapewnia też intuicyjne usługi pozwalające na efektywne zarządzanie użytkownikami oraz urządzeniami, a także zarządzanie węzłowe i bezpieczną aktualizację OTA.

    Firma Samsung wprowadza także nowy moduł SAMSUNG ARTIK™ 053, który wyposaży połączone produkty w nowe możliwości, a także SAMSUNG ARTIK™ QuickStart, program wspierający projektowanie i rozwój produktów oraz usług. Aplikacja ta ułatwi klientom i partnerom szybkie wejście w branżę Internetu Rzeczy, umożliwiając im łatwiejsze i szybsze dostarczanie bezpiecznych rozwiązań w tej dziedzinie.

    Platforma SAMSUNG ARTIK™ Smart IoT ułatwia firmom bezpieczne aktywowanie, monitorowanie, śledzenie i dodawanie nowych funkcji do produktów. W połączeniu z zaawansowanymi złączami SAMSUNG ARTIK Cloud, a także z narzędziami pozwalającymi na skuteczne organizowanie i zarządzanie zasobami, wyraźnie zwiększają też funkcjonalność połączonych produktów.

    Moduł ARTIK 053

    Moduł SAMSUNG ARTIK™ 053 to przystępne cenowo rozwiązanie z zakresu Internetu Rzeczy. Oferuje wysokowydajne, udoskonalone zabezpieczenie przeznaczone dla rozwiązań najnowszej generacji, takich jak inteligentne urządzenia AGD, urządzenia medyczne czy rozwiązania automatyki przemysłowej. Nowy moduł SAMSUNG ARTIK™ 053 może znacznie skrócić czas tworzenia rozwiązań IoT. To zasługa przetwarzania informacji w czasie rzeczywistym, której motorem napędowym są procesor ARM® Cortex® R4 320 MHz, 1,4 MB pamięci RAM i 8 MB pamięci Flash, oprogramowanie i certyfikowany moduł Wi-Fi.

    Nowe usługi i ulepszenia platformy

    Platforma ARTIK™ firmy SAMSUNG oferuje nowe, w pełni zintegrowane ulepszenia zabezpieczeń, obejmujące sprzęt, oprogramowanie i komunikację dzięki czemu firmy mogą łatwiej dostarczać bezpieczniejsze urządzenia i rozwiązania IoT.

    Platforma ARTIK™ Cloud firmy Samsung to kompleksowa oferta, pozwalająca na szybkie dodawanie nowych urządzeń, zarządzanie węzłami brzegowymi sieci, bezpieczne aktualizacje OTA oraz integrację z programem Amazon AWS Kinesis Stream. Co więcej, udostępnia też nowe łącza w chmurze, w tym Asystenta Google w Google Home i Smart Home Skill w rozwiązaniu Alexa firmy Amazon.

    Samsung ARTIK™ QuickStart

    Nowy program QuickStart platformy SAMSUNG ARTIK™ oferuje szeroką gamę usług, obejmującą projektowanie i opracowanie produktów, w tym UX, UI, software, firmware, rozwiązania chmurowe, aplikacje mobilne oraz kompleksową integrację. Wspomaga również komercjalizację i możliwości Internetu Rzeczy poprzez zwiększanie świadomości użytkowników.

    Program umożliwia realizację tych celów dzięki niestandardowej integracji platformy SAMSUNG ARTIK™, warsztatom oraz szkoleniom dostosowanym do potrzeb klientów i partnerów.

    Samsung i Vmware poszerzają współpracę w zakresie Internetu Rzeczy

    Firma VMware przystąpiła do programu partnerskiego SAMSUNG ARTIK™. Spółki będą współpracować w zakresie przyspieszenia opracowywania, wdrażania i zarządzania rozwiązaniami IoT dla przedsiębiorstw.

    Poszerzająca się lista globalnych partnerów technologicznych i dystrybutorów firmy Samsung umożliwia szybszy rozwój i ułatwia dostarczanie klientom nowych, interesujących rozwiązań w dziedzinie Internetu Rzeczy.

  • Jak korzystać z social mediów w branży IT – wywiad z Moniką Czaplicką

    Jak korzystać z social mediów w branży IT – wywiad z Moniką Czaplicką

    Wywiad z Moniką Czaplicką – wykładowcą, autorką książki „Zarządzanie Kryzysem w Social Media”, założycielką agencji Wobuzz, bloga czaplicka.eu oraz twórczynią facebookowego profilu „Kryzysy w social mediach wybuchają w weekendy”.

    Jaki potencjał widzisz w budowaniu komunikacji przez sklepy internetowe z branży IT?

    Każda firma i każda marka ma potencjał komunikowania się ze swoimi odbiorcami w sieci. Dużo zależy od tego po co chcemy to robić, do kogo i czy mamy na to pomysł. Jeśli chcemy przeklejać naszą ofertę – warto się zastanowić czy warto.

    Prowadzenie kont na portalach społecznościowych może mieć wpływ na wielkość sprzedaży?

    Oczywiście, że tak. Dobrze prowadzone profile mogą przyciągnąć nowych klientów, przypomnieć o nas starym, ale nie tylko pozwalają na sprzedaż i upselling. To także usprawnienie obsługi klienta czy sposób na budowanie wizerunku (np. popularyzację naszego USP, czyli wyróżnika marki). Możemy też budować swój wizerunek pracodawcy i pozyskiwać pracowników, prowadzić badania nad naszą grupą docelową… opcji jest dużo ?

    Sklepy sieciowe posiadają wysokie budżety na marketing, ich reklamy są widoczne na każdym kroku. W jaki sposób pojedynczy sprzedawca dysponujący niewielkim budżetem na reklamę może podjąć efektywne działania by skutecznie promować własne usługi?

    Wiadomo, że rynek nie jest nasycony, wiadomo, że jest dość duża konkurencja i że wiele firm popełnia podstawowe błędy, np. niczym się nie wyróżnia albo nie wie kto jest jej klientem. A po co inwestować w reklamę? Można prowadzić wiele działań, które nie kosztują pieniędzy (najwyżej czas czy pracę). Jeśli jednak zależy nam na reklamach, najważniejsze to nie dać się złapać w „paradoks Facebooka” (jak ja to nazywam), czyli płacenie Facebookowi za Facebooka. Najpierw robimy kampanię, by pozyskać fanów, żeby mieć dużego. Fanpage oczywiście. Potem okazuje się, że strona urosła na tyle, że często docieramy do niewielkiego ułamka odbiorców. Więc znów płacimy Facebookowi, tym razem za to, żeby Ci, za których zapłaciliśmy, by pozyskać jako fanów, widzieli nasze treści. Potem znów zaczynamy płacić za nowych fanów, żeby dotrzeć do większej liczby ludzi, bo skoro zasięgi spadają, płacimy za ich podbicie, to lepiej mieć większą grupę fanów, żeby też zasięg rósł. To niekończąca się historia i znam firmy, które płacą krocie, za takie rzeczy. Ironia polega na tym, że im większy fanpage, tym mniejszy zasięg. Czyli powiększając stronę tracimy na tym. Jedyną kampanią reklamową, która ma sens, to kampanie przekierowujące na naszą stronę www – to tam się odbywa biznes. A jeszcze lepiej, jeśli to nie jest przypadkowy ruch na stronę, tylko np. kampania remarketingowa czy dynamiczna reklama produktowa albo reklama na leady – dzięki temu możemy pozyskiwać nowych klientów lub pielęgnować starych.

    Jak Twoim zdaniem powinna wyglądać promocja lokalnej firmy – stacjonarnego sklepu?

    monika czaplicka

    Nie ma gotowego poradnika, bo zależy gdzie, do kogoś, z czym ten sklep itd. Trzeba przede wszystkim przygotować strategię:

    • po co to robimy
    • do kogo
    • gdzie (może wcale nie Facebook?)
    • kiedy
    • za ile
    • co
    • jak zmierzyć

    Chętnie mogę podpowiedzieć jak ktoś się do mnie zgłosi, ale takich ogólnych rad za bardzo nie chcę dawać, bo nie ma uniwersalnych prawd, że coś się zawsze sprawdza, a coś nie.

    Branża IT jest specyficzna, ważnym elementem jest wsparcie posprzedażowe. Często klienci mają problem z poprawnym działaniem sprzętu, powody są różne: zła ochrona antywirusowa, instalacja oprogramowania z nielegalnych źródeł. Swoją frustrację przenoszą na sklep twierdząc, że sprzedał niepełnowartościowy produkt. Gdy konflikt wybucha na Facebooku co powinien zrobić przedstawiciel sklepu?

    Jeśli tak jest, to jest już trochę późno. Większość działań związanych z kryzysem należy robić zanim cokolwiek się zadzieje. Np. edukować ludzi co do produktu, z którego korzystają, oferować pomoc – innymi słowy przeciwdziałać kryzysom.
    Trzeba się też przygotować, żeby móc odpowiedzieć.
    Proaktywnie wychodzić do ludzi, a nie czekać, aż coś się stanie.
    A jak się stanie, to korzystamy z reszty zasady 8P:
    przepraszamy
    przyznajemy się do winy (jeśli jest)
    poprawiamy się
    musimy powetować (zmienić doświadczenie klienta)
    a czasem musimy zrobić pauzę (np. na Prosecco ? ) i po prostu złapać oddech i dystans.

    Biorąc pod uwagę Twoje bogate doświadczenie, jak oceniasz obecność branży w sieci?

    Nie lubię takich ocen, bo nie jestem upoważniona do wydawania osądów o kondycji branży. Wiadomo, że rynek nie jest nasycony, wiadomo, że jest dość duża konkurencja i że wiele firm popełnia podstawowe błędy, np. niczym się nie wyróżnia albo nie wie kto jest jej klientem.

  • Zarządzanie urlopami – już nie takie straszne

    Zarządzanie urlopami – już nie takie straszne

    Nieustające telefony, kilkanaście e-maili w sprawie wymiaru urlopu, dyskusje na temat ułożenia planu urlopowego tak, aby firma mogła normalnie funkcjonować – w tym okresie działy kadr bywają zapracowane. A gdyby tak miały narzędzia, dzięki którym większość uciążliwych, żmudnych czynności wykonywana będzie automatycznie, co raz na zawsze ograniczy pytania „jak długi mogę mieć jeszcze urlop?”

    Lekkie życie bez makulatury

    Akta osobowe w postaci papierowej to wciąż standard w polskich firmach. Chociaż coraz więcej z nich decyduje się na nowoczesne rozwiązania pozwalające na archiwizowanie dokumentów w formie elektronicznej.

    To znaczne ułatwienie i odciążenie. Można szybciej wyszukać odpowiednie dokumenty, nie trzeba dźwigać ciężkich segregatorów, w prosty sposób da się także ustalić datę powstania lub złożenia dokumentu – mówi Paweł Wysocki, Prezes Zarządu Quercus.

    Rosnąca popularność takich rozwiązań dowodzi, że wprowadzenie elektronicznych narzędzi w obszarze HR, w tym także takich, które zostały stworzone specjalnie z myślą o urlopach, to w długim okresie oszczędność czasu oraz sprawniejsze planowanie.

    Szersze spojrzenie na plany

    Uporządkowanie kwestii urlopów od strony formalnej, a więc stworzenie teczek pracowniczych, obieg dokumentów, naliczenie przysługujących urlopów itd. to jedna strona urlopowej rzeczywistości w firmie. Druga dotyczy planowania urlopów w taki sposób, aby uniknąć sytuacji, w której firma nie może prawidłowo funkcjonować, gdyż zbyt wiele osób jest nieobecnych. Planowanie i racjonalne rozłożenie urlopów to wyzwanie zwłaszcza w dużych firmach, w których wielu pracowników chce odpocząć w jednym czasie. Przełożeni muszą przeanalizować plany urlopowe pracowników i sprawdzić, czy z punktu widzenia funkcjonowania firmy są one realne.

    Tworząc narzędzia dla menedżerów, opracowaliśmy kalendarz, który obrazuje natężenie wniosków o urlop w danym okresie. Ocena jest prosta – im ciemniejszy kolor, tym więcej pracowników wnioskuje w tym czasie o wolne. Łatwo jest zidentyfikować te osoby i zastanowić się, czy którejś z nich nie zaproponować zmiany terminu lub – jeśli to możliwe, czy nie warto przesunąć kogoś na zastępstwo na stanowisko, które może stanowić wąskie gardło. – Paweł Wysocki

    Łatwiejszy dostęp do wiedzy

    Wiele osób ma za sobą takie doświadczenie: dział kadr jest zamknięty i nie można dowiedzieć się, ile dni urlopu jeszcze nam przysługuje w tym roku. Problem znika, jeśli personel otrzyma dostęp online do swoich danych.

    Do portalu logujemy się przez stronę internetową na komputerze, tablecie czy przez telefon. W większych firmach instalowane są też często specjalne urządzenia (np. na korytarzach, w stołówkach, w sekretariacie), które pozwalają na zalogowanie się do swojego konta i sprawdzenie swoich danych lub złożenie wniosku o urlop. Idea jest taka, aby każdy pracownik miał bezpośredni wgląd w swoje konto urlopowe, gdzie może sprawdzić wymiar urlopu, liczbę dni, jaka pozostała do wykorzystania, złożyć wniosek i sprawdzić, czy został zatwierdzony. – Paweł Wysocki

    Automatyczne przeliczanie

    Od czasu wprowadzenia elastycznego czasu pracy coraz więcej firm korzysta z tej możliwości. Oczywiście wiąże się to z koniecznością wprowadzenia odpowiednich narzędzi. Pozwolą one na określenie wymiaru pracy oraz przysługującego z tego tytułu urlopu. Portal Pracowniczy posiada dodatkową funkcję opracowaną właśnie z myślą o takich sytuacjach. Wprowadzenie elastycznego czasu pracy dotyczy przede wszystkim firm produkcyjnych, które w ten sposób mogą regulować obciążenie pracą w okresach tzw. wysokiego sezonu i poza nim. Coraz częściej na takie rozwiązanie decydują się też firmy usługowe. Tu przyczyna jest inna – coraz więcej pracowników ceni sobie możliwość pracy w innym wymiarze godzin, częściowo zdalnie. Portale pracownicze udostępniane online to dla nich najwygodniejsze rozwiązanie. Pozwalają nie tylko na wgląd w zakładkę dotyczącą urlopów, ale również w moduł związany w wypłatami (tzw. paski płacowe).

    Wnioski na przyszłość

    Portal pracowniczy to nie tylko narzędzie pozwalające na sprawną obsługę urlopów w firmie. To także narzędzie analityczne, dzięki któremu wygodniej jest na bieżąco zarządzać urlopami, ale i wyciągać wnioski na przyszłość.

    Coraz więcej z firm, z którymi współpracujemy, decyduje się na wprowadzenie jednego terminu letnich wakacji dla całej załogi. W tym czasie linie produkcyjne są konserwowane, modernizowane, przeprowadzane są remonty, nie jest to więc czas stracony dla firmy. – Paweł Wysocki

    Portal pracowniczy Quercus miesieczny wykaz urlopow

  • Wirtualizacja od Red Hat

    Wirtualizacja od Red Hat

    Ściślejsza integracja produktów i zwiększone możliwości automatyzacji umożliwiają przedsiębiorstwom modernizację swojego systemu IT bez uzależniania się od jednego producenta.

    Red Hat poinformował o ogólnej dostępności rozwiązania Red Hat Virtualization 4.1 – najnowszej wersji korporacyjnej platformy wirtualizacji opartej na Kernel-based Virtual Machine (KVM). Red Hat Virtualization 4.1 zapewnia zwiększone możliwości automatyzacji poprzez integrację z rozwiązaniem Ansible firmy Red Hat. Nowe funkcje tej platformy związane z łącznością sieciową i pamięcią masową stanowią stabilny fundament dla wprowadzania innowacji IT.

    Red Hat Virtualization pozwala klientom wirtualizować tradycyjne aplikacje. Dzięki temu pozwala na ograniczenie wydatków IT poprzez konsolidację infrastruktury. Pomaga także w integrowaniu istniejących obciążeń roboczych z nowymi technologiami, takimi jak chmura prywatna i aplikacje kontenerowe. Oznacza to, że przedsiębiorstwa mogą zoptymalizować istniejącą infrastrukturę, a jednocześnie lepiej przygotować się na przyszłe potrzeby IT. Wszystko to bez kosztów, złożoności i uzależnienia od producenta charakterystycznego dla zamkniętych rozwiązań wirtualizacji.

    Ulepszenia?

    Kluczowym ulepszeniem w Red Hat Virtualization 4.1 jest pogłębiona integracja z szeroką ofertą otwartych technologii chmury hybrydowej Red Hat. Obejmuje to rozszerzone wsparcie dla Red Hat CloudForms i Ansible by Red Hat. Zapewnia to jeden interfejs administracyjny dla całej heterogenicznej infrastruktury centrum danych, a także automatyzację zarządzania opartego na rolach i zadań operacyjnych. Ściślejsza integracja z Red Hat OpenStack Platform pomaga wyeliminować lukę między tradycyjnymi a chmurowymi obciążeniami roboczymi. Z kolei powiązanie z systemem Red Hat Enterprise Linux 7.3 oznacza ulepszoną obsługę obciążeń roboczych wykorzystujących system Windows i możliwość odłączania procesorów „na gorąco”, podczas pracy maszyny.

    Inne funkcje i ulepszenia w najnowszej wersji platformy to m.in.:

    • Ulepszona automatyzacja z wykorzystaniem Ansible by Red Hat. Umożliwia użytkownikom końcowym automatyzowanie platformy Red Hat Virtualization za pomocą różnorodnych modułów Ansible 2.3, które ułatwiają pracę z maszynami wirtualnymi, pamięcią masową, siecią itd.
    • Wysoka dostępność bez zarządzania zasilaniem. Umożliwia ona wznawianie pracy maszyn wirtualnych nawet wtedy, gdy zarządzanie zasilaniem nie jest włączone lub dostępne. Ma to kluczowe znaczenie w klastrach obejmujących wiele lokalizacji.
    • Wysoka wydajność i zaawansowane skalowanie pamięci masowej. Storage Pool Manager (SPM) teraz może delegować operacje pamięciowe do innych hostów w centrum danych. Pozwala to wykonywać typowe operacje równolegle, a przez to uzyskać wyższą przepustowość. Ponadto zwiększona wydajność i ulepszone zarządzanie pamięcią blokową pomagają administratorom szybciej usuwać migawki, kiedy maszyna wirtualna nie jest używana, oraz odzyskiwać przestrzeń dyskową z poziomu maszyny wirtualnej.
    • Open Virtual Network (OVN) dla Open vSwitch, rozwiązanie dostępne jako demonstracja technologiczna (Tech Preview), zapewnia funkcje łączności sieciowej definiowanej programowo (software-defined networking, SDN) we wdrożeniach korporacyjnych. OVN odizolowuje sieci nakładkowe i zarządzanie podsieciami w Red Hat Virtualization 4.1, aby ułatwić wdrożenia w centrum danych, oraz eksponuje interfejs API zgodny z OpenStack Networking (Neutron), który można wykorzystać w połączeniu z istniejącą automatyzacją Neutron.

    Dostępność

    Rozwiązanie Red Hat Virtualization 4.1 jest już dostępne w witrynie Red Hat Customer Port.

    Większość innowacji w korporacyjnych środowiskach IT powstaje na zwirtualizowanych fundamentach, przez co otwarte technologie wirtualizacji, takie jak Red Hat Virtualization, mają kluczowe znaczenie dla przedsiębiorstw, które chcą oszczędzić pieniądze, a jednocześnie elastycznie reagować na zmieniające się potrzeby użytkowników i klientów. Red Hat Virtualization 4.1 łączy szeroką ofertę technologii, od kontenerów linuksowych do chmur hybrydowych opartych na OpenStack, w jednolity stos, który stanowi nieodzowne narzędzie do transformacji cyfrowej. – Gunnar Hellekson, dyrektor ds. zarządzania produktami, Red Hat

     

  • Dom odczyta nasze emocje? Taki budynek powstał w Polsce

    Dom odczyta nasze emocje? Taki budynek powstał w Polsce

    Już w progu przywita nas inteligentna wycieraczka, temperatura, wilgotność powietrza ustawi się sama do naszych wymagań, a sam dom zareaguje na nasze emocje. Przykład? Dostosuje otoczenie do naszego samopoczucia – tak już niebawem mogą wyglądać nasze domy i mieszkania. W Polsce właśnie powstał jeden z najnowocześniejszych inteligentnych domów w Europie.

  • Rynek Internetu Rzeczy w Europie Środkowo-Wschodniej

    Rynek Internetu Rzeczy w Europie Środkowo-Wschodniej

    Branżą najbardziej napędzającą sektor inwestycji IoT w Europie Środkowo-Wschodniej jest transport, na drugim miejscu jest branża produkcyjna, na trzecim sektor usług komunalnych – tak wynika z badania The Worldwide Semiannual Internet of Things Spending Guide za 2016 rok. Badanie to ma na celu prognozowanie inwestycji z obszaru internetu rzeczy.

    Inwestycje w IoT w Europie Środkowo-Wschodniej w 2016 roku:

    1. Transport – 2,3 mld dolarów
    2. Branża produkcyjna – 2,1 mld dolarów
    3. Usługi komunalne – 1,2 mld dolarów

    Najważniejsze pozycje inwestycyjne IoT

    Czołowa pozycja branży transportowej wynika z tego, że branża ta najbardziej potrzebuje internetu rzeczy. Rozwiązania IoT wykorzystuje się przy monitorowaniu floty i towarów. Dzięki temu firmy transportowe mogą zarządzać w sposób sprawny i efektywny. Takie działania przynoszą prawie natychmiastowe korzyści, więc coraz więcej firm zaczyna inwestować. Generuje to wynik 1,6 mld dolarów zainwestowanych w monitorowanie flot pojazdów. Nie zanosi się na to, żeby taka sytuacja uległa pogorszeniu. Przez najbliższe lata te inwestycje będą wciąż rosły, bo większość firm nie posiada jeszcze takich rozwiązań, a stają się one niezbędne dla konkurencyjności na tak dużym rynku.

    W przypadku branży produkcyjnej rozwiązania IoT wykorzystuje się przede wszystkim do cyfrowego zarządzania procesami produkcji i zasobami, a także do wspierania procesów konserwacji infrastruktury i zarządzania kapitałem ludzkim. Dzięki sprawnemu zarządzaniu prężnie rozwija się produkcja, z kolei to sprawia, że coraz więcej firm zaczyna inwestować. Sytuacja ma się podobnie jak w przypadku branży transportowej.

    Poprzez wykorzystanie IoT w usługach komunalnych rozumie się rozwiązania dotyczące inteligentnych systemów mierzących zużycie wody, prądu, gazu. Pozycja Polski w tej dziedzinie jest stabilna ze względu na wysokobudżetowe inwestycje w branżę energetyczną. Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom, instytucje mogą ograniczyć koszty dziur w pobieraniu opłat za media, a także zwiększyć jakość usług serwisowych.

    Rynek IoT

    Przyszłe obszary rozwoju

    Inwestycje w IoT na rynku konsumenckim  na ten moment nie są duże, ale sukcesywnie się to zmienia i przez następne 5 lat podwoi się, osiągnie przy tym wartość około 1,1 mld dolarów. Do przyszłych inwestycji w tym obszarze należą np. tak zwane inteligentne budynki. Szacuje się, że w ciągu najbliższych lat najbardziej rozwiną się sektory ubezpieczeń, budownictwa i transportu. W ubezpieczeniach największym zainteresowaniem będzie cieszyła się telematyka, a w budownictwie zarządzanie maszynami. Internet rzeczy jest coraz szerzej rozumiany i rozwija się w wielu dziedzinach, jak choćby sprzedaż detaliczna. Zatem przypuszcza się, że w stosunkowo krótkim czasie wiele produktów zanim dotrze od odbiorcy finalnego, na każdym etapie produkcji i sprzedaży będzie miało bezpośrednią lub pośrednią styczność z rozwiązaniami IoT.

    W 2016 roku wydatki na internet rzeczy wyniosły 11 mld dolarów na terenie Europy Środkowo-Wschodniej

    W 2020 będą one wynosiły średnio 24 mld dolarów. Tak duży wzrost nie pozostanie bez echa. Coraz więcej inwestycji z obszaru internetu rzeczy jest generowane tym, że ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, jak szeroki wachlarz korzyści niosą ze sobą tego typu technologie. To z kolei prowadzi do zwiększania konkurencyjności i atrakcyjności rynków. Jak pokazują badania, Ci przedsiębiorcy, którzy już zainwestowali w nowoczesne rozwiązania planują nowe inwestycje w ciągu najbliższych dwóch lat. Jest to dowodem na rzeczywiście dużą efektywność. Jeśli zaś chodzi o technologię, najbardziej pożądaną pod względem inwestycyjnym kategorią będą usługi. Dopiero dalej uplasują się sprzęt, oprogramowanie, łączność. W obszarze sprzętu najlepiej sprzedawać się będą czujniki raz moduły, a 50% sprzedaży w zakresie oprogramowanie będzie należało do aplikacji.

  • BenQ BH281 – monitor z ekranem 16:3 do pracy Non-Stop

    BenQ BH281 – monitor z ekranem 16:3 do pracy Non-Stop

    BenQ zapowiada wprowadzenie na polski rynek w czerwcu 2017 roku nowego monitora o nietypowych proporcjach ekranu 16:3, przeznaczonego do szeroko rozumianych zastosowań informacyjno-reklamowych. BH281 ma ekran o bardzo dużej jasności 1000 nitów (monitory biurowe mają max. 350 nitów), rozdzielczości 1920×360 i kontraście 1000:1.

    Non-Stop przez niemal 7 lat

    Monitor zaprojektowano do pracy ciągłej, co oznacza, że może pracować bez przerw czyli 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. Żywotność podświetlenia LED wynosi 60 000 godzin co pozwala na nieprzerwaną pracę przez całą dobę w ciągu 6,8 lat. Maksymalny pobór mocy monitora to 45W.

    X-Sign – zarządzanie treścią

    Po podłączeniu playera lub komputera BH281 doskonale współpracuje z oprogramowaniem X-Sign przeznaczonym do tworzenia, edytowania i zarządzania wyświetlanymi na monitorze treściami. Tworząc swój przekaz użytkownik może wybierać z wielu szablonów, grafik, animacji czy materiałów wideo oraz scenariuszy i harmonogramów wyświetlania.

    Plug & Play

    Gniazdo USB wyposażono w funkcję autoodtwarzania (Plug&Play) co znakomicie ułatwia odtwarzanie treści zapisanych na pendrive czy innym nośniku pamięci USB.

    Parametry techniczne BenQ BH281 – http://www.benq.com.pl/product/digitalsignage/bh281/specifications/

  • Meblarstwo potrzebuje automatyzacji

    Meblarstwo potrzebuje automatyzacji

    Eksport o wartości kilkunastu miliardów złotych, rosnący wolumen produkcji, otwarcie na nowe rynki zbytu – polskie meblarstwo przeżywa rozkwit i rośnie w siłę na arenie międzynarodowej. Równocześnie, producenci mierzą się z niedoborami kadrowymi i dużą konkurencyjnością, a do drzwi fabryk puka czwarta rewolucja przemysłowa. Przepustką do zwiększenia rentowności staje się automatyzacja, która umożliwia wzrost wydajności i elastyczności produkcji.

    Coraz wyraźniej widać, że branża meblarska zajmuje strategiczną pozycję w rozwoju gospodarczym Polski. W ostatnich latach odnotowuje kolejne rekordy w liczbie wytwarzanych towarów, a także
    w wynikach sprzedaży zarówno krajowej, jak i zagranicznej. Optymizmem napawają dane Głównego Urzędu Statystycznego, podsumowujące 2016 r., dotyczące eksportu oraz importu. W pierwszych trzech kwartałach ubiegłego roku eksport wzrósł o 11,9 proc. w stosunku do analogicznego okresu w 2015 r. Jego wartość wyniosła blisko 16 mld zł. Z kolei wartość importu przekroczyła 3 mld zł, co oznacza przyrost na poziomie 13,7 proc.

    Jako szósty producent i czwarty eksporter mebli na świecie, Polska osiągnęła status jednego
    z liderów branży. To pozwala coraz śmielej patrzeć w przyszłość i poszukiwać nowych rynków zbytu. Dotychczas głównymi kierunkami eksportu były Niemcy, Wielka Brytania, Czechy, Francja oraz Holandia. Obecnie dużym zainteresowaniem cieszą się kraje azjatyckie, afrykańskie i Bliski Wschód. Dalsza ekspansja na arenie międzynarodowej oraz wzrost rentowności nie będą jednak możliwe bez wprowadzenia zmian w zakresie pracy zakładów produkcyjnych. Dotyczy to zwłaszcza działań podejmowanych w duchu idei Przemysłu 4.0.

    Do najważniejszych wyzwań, przed jakimi stoją polskie zakłady meblarskie należą: skrócenie czasu realizacji zamówień, poprawa elastyczności produkcyjnej i szybsze dostosowanie się do wymagań rynkowych. Na końcu łańcucha produkcyjnego stoi bowiem klient, którego potrzeby należy spełnić, a jego wymagania są coraz wyższe. Firmy poszukują także rozwiązań, które pozwolą im zbalansować sezonowe obciążenia produkcyjne i w pełni korzystać z dostępnych zasobów infrastrukturalnych, materialnych i kadrowych. Odpowiedzią na to zapotrzebowanie jest automatyzacja – mówi Piotr Gładysz, krajowy konsultant ds. meblarstwa, dyrektor poznańskiego oddziału Astor

    Zalety automatyzacji

    Automatyzacja produkcji przynosi wiele pozytywnych efektów. Umożliwia optymalizację pracy ludzi i maszyn, sprawniejsze zarządzanie przepływem materiałów, zwiększenie wydajności, ograniczenie kosztów mediów (głównie energii elektrycznej), minimalizację błędów i zapobieganie awariom. Te wszystkie elementy zdecydowanie podnoszą efektywność produkcji.

    Głównymi miarami określającymi konkurencyjność przedsiębiorstwa funkcjonującego w branży meblarskiej są wydajność i elastyczność. Szybkość działania i jakość oferowanych towarów i usług decydują bowiem o sukcesie lub porażce w tym biznesie. Warunkiem utrzymania ich na wysokim poziomie jest stworzenie systemu produkcyjnego, który będzie zdolny wytworzyć oraz zrealizować zróżnicowane wyroby przy maksymalnym wykorzystaniu istniejących zasobów. Inteligentne fabryki, w których maszyny komunikują się między sobą, a ich praca jest monitorowana i analizowana za pomocą specjalistycznego oprogramowania, wciąż są w Polsce rzadkością.

    Z badania stopnia automatyzacji firm w Polsce, przeprowadzonego przez Astor w 2016 r. wynika, że tylko 15 proc. krajowych zakładów produkcyjnych jest w pełni zautomatyzowanych. Częściowa automatyzacja występuje w przypadku 76 proc. fabryk, natomiast 9 proc. respondentów wskazało na brak automatyzacji. Ponadto wciąż tylko niewielka część przedsiębiorstw korzysta z systemów IT do operacyjnego zarządzania i sterowania produkcją (systemy klasy MES). Polski przemysł zatem nadal ma do opanowania pewien zakres technologii związanych z trzecią falą zmian w organizacji produkcji, by móc pewnie przejść o krok dalej, do Przemysłu 4.0.

    Polscy producenci mebli są coraz bardziej otwarci na innowacyjne rozwiązania technologiczne, pozwalające zoptymalizować pracę fabryk i zakładów. Tej postawie towarzyszy wzrost wiedzy na temat dostępnych możliwości rozwoju oraz zwiększenie świadomości w zakresie korzyści płynących z automatyzacji i robotyzacji. Czynnikami, które eksponują potrzebę szukania nowych technologii i metod usprawniania produkcji są niedobory kadrowe i rosnąca konkurencyjność na rynku – mówi Piotr Gładysz, krajowy konsultant ds. meblarstwa, dyrektor poznańskiego oddziału Astor

    Czy producenci są na to gotowi?

    Producenci mebli coraz częściej wykazują gotowość do inwestowania w nowoczesne narzędzia oraz systemy, dostrzegając ich potencjał i licząc, że staną się one przepustką do wzmocnienia ich pozycji biznesowej. Zmiany te nie dotyczą jednak całości realizowanych w fabrykach procesów, lecz ich wybranych elementów, np. ultralogistyki, przepływu surowców, systemów AGV czy wytwarzania półproduktów. Nadal istnieją bowiem sfery, w których nieodzowna jest praca ludzka (np. szycie, tapicerowanie). Wprowadzenie rozwiązań z zakresu automatyzacji nie oznacza zatem zasadniczych zmian kadrowych, a może stać się kluczem do zapewnienia polskim firmom stabilnej, silnej pozycji w czołówce najlepszych producentów mebli na świecie.

  • Towarzyszy Ci stres? Dowiedz się, jak sobie z nim radzić

    Towarzyszy Ci stres? Dowiedz się, jak sobie z nim radzić

    Ponad połowa Polaków odczuwa stres w pracy co najmniej raz w tygodniu. Ograniczenie stresorów to jedno z wyzwań dla pracodawców. Nadmierny stres pracowników odbija się nie tylko na ich zdrowiu, ale też na wydajności, a więc na wynikach finansowych firmy.

    Życiodajny stres

    Stresu nie da się uniknąć, towarzyszy nam każdego dnia. Wbrew powszechnej opinii, jako zjawisko, może mieć pozytywny wpływ na nasze życie: pobudza do działania, mobilizuje do tego, aby stawić czoła wyzwaniom. Pod warunkiem, że nie jest zjawiskiem permanentnym.

    Mówi się, że bez stresu byśmy nie przetrwali. Dzięki niemu uczymy się radzić sobie w trudnych sytuacjach, a następnie ze spokojem działać w podobnych, już oswojonych warunkach. Taki pozytywny stres pobudzający do działania nazywany jest eustresem. Jego przeciwieństwem jest dystres, czyli sytuacja nadmiernego obciążenia czynnikami stresogennymi, która ma negatywne skutki dla organizmu.

    Umiejętność radzenia sobie ze stresem w życiu prywatnym i zawodowym to cecha indywidualna. Nie wszyscy równie dobrze funkcjonują w nerwowych sytuacjach. Jednych to paraliżuje, u innych – przeciwnie – sytuacje stresujące podnoszą produktywność. Warto jednak pamiętać, że nawet osoby o wysokiej tolerancji na czynniki stresogenne posiadają swój limit. Granicę, za którą napięcie jest zbyt wysokie, aby pracownik mógł efektywnie, a nawet po prostu – prawidłowo – wykonywać swoje obowiązki – mówi Paweł Wysocki, Prezes Zarządu Quercus Sp. z o.o.

    Współczesność, m.in. w związku z niezwykle intensywnym rozwojem nowych technologii, koniecznością szybkiego przyswajania ogromu nowych informacji i podnoszenia umiejętności, z szybkim tempem pracy, sprzyja pojawianiu się długotrwałego stresu. Dlatego coraz więcej pracodawców baczniej przypatruje się tym okolicznościom i wdraża procedury umożliwiające zarządzanie stresem w firmie.

    Stres stresowi nierówny

    Stresem, jako takim, zarządzać się oczywiście nie da. Można, a nawet trzeba, ograniczać czynniki stresogenne w pracy. Tu istotna jest nie tylko identyfikacja stresorów, ale też umiejętne zarządzanie ich poziomem. Pamiętajmy, że brak bodźców motywujących do pracy to także czynnik stresogenny – dodaje Paweł Wysocki, Prezes Zarządu Quercus Sp. z o.o

    Jako pracownicy na stres reagujemy różnie. Bierzemy na siebie zbyt wiele obowiązków, miewamy „humory”, tracimy motywację, negujemy wszystko i wszystkich, odsuwamy wykonywanie trudnych zadań w czasie, trochę na zasadzie „zamiatania pod dywan”. Jako pracodawcy często sądzimy, że praca w dużym napięciu i w tempie jest najefektywniejsza. W obu przypadkach bardzo szybko (i często dotkliwie) możemy przekonać się o tym, że jest to podejście mylne.

    Ograniczenie stresu pracowników poprzez takie działania, jak: efektywne planowanie zadań, indywidualne podejście, efektywne plany rozwoju kariery jest równie istotne jak na przykład udostępnianie w firmie pokoju relaksu, czy elastyczne formy zatrudnienia.

    Stres pod lupą pracodawcy

    Jednak w jaki sposób ocenić, czy pracownik nie pracuje w zbyt dużym napięciu? Tu kluczową rolę odgrywają bezpośredni przełożeni oraz takie narzędzia, jak ankiety pracownicze pozwalające na ocenę poziomu stresu wśród pracowników oraz identyfikację najbardziej stresogennych czynników. Ważne, aby i w ankiecie, i podczas rozmowy próbować określać nie tylko charakter czynników stresogennych, ale także ich częstotliwość oraz poziom (w ustalonej wcześniej skali), oraz aby cyklicznie weryfikować wyniki tych badań.

    Identyfikacja zagrożeń to jedno, ich eliminacja lub ograniczenie – to drugie zadanie. Niektóre czynniki, takie jak np. zbytnią biurokrację, poczucie zagrożenia zawodowego, „wąskie gardła” w organizacji oraz zbyt napięte plany rozwoju, można ograniczyć. Sprzyja temu wprowadzenie transparentnych zasad zatrudnienia i oceny pracowniczej oraz udostępnienie menedżerom narzędzi pozwalających na planowanie ścieżek rozwoju pracowników.

    Nie bez znaczenia jest także praca nad wewnętrzną komunikacją, relacjami w zespole oraz nad ogólną atmosferą pracy. Poczucie komfortu, bezpieczeństwo rozumiane m.in. jako zaufanie do przełożonych i możliwość wyrażania własnych opinii, czy w końcu takie kwestie, jak poczucie wspólnoty i integracja to elementy, dzięki którym łatwiej jest walczyć z czynnikami stresogennymi w miejscu pracy. Oczywiście umiejętnie. Bo poczucie beztroski bywa naprawdę demotywujące – Paweł Wysocki, Prezes Zarządu Quercus Sp. z o.o.

    A skutki?

    Jakie są skutki nadmiernego stresu? Zbyt długie pozostawanie w stresie zwykle odbija się na zdrowiu pracownika. Mogą pojawić się problemy związane z układem pokarmowym, sercem i układem krążenia, bóle głowy, nadmierna nerwowość lub ospałość, pogorszenie pamięci, koncentracji, problemy ze snem, depresja itd. Długotrwały stres może przyczynić się również do pojawienia się syndromu wypalenia zawodowego.

    Tymczasem odpowiednia atmosfera w pracy jest jednym z czynników branych pod uwagę przez młodych pracowników, przedstawicieli pokolenia Y, podczas decyzji o podjęciu zatrudnienia. Cenią oni odpowiedni balans między pracą a życiem prywatnym, jasno wytyczone oczekiwania i szerokie możliwości rozwoju. Patrząc z tej perspektywy, pracodawca, chcąc przyciągnąć młodych pracowników i ich zatrzymać, powinien bacznie przyjrzeć się poziomowi stresu w firmie.

    Ranking stresorów zawodowych (maksymalny poziom stresu to 100 punktów):

    • Zwolnienie z pracy (47)
    • Przejście na rentę lub emeryturę (45)
    • Rozpoczynanie nowej pracy zawodowej (39)
    • Zmiany w dochodach (38)
    • Zmiana zawodu (36)
    • Zmiana stopnia odpowiedzialności w życiu zawodowym (29)
    • Wzmożenie wysiłku dla wykonania jakiegoś zadania (28)
    • Starcia z szefem (23)
    • Zmiany warunków pracy lub najbliższego otoczenia (20)
    • Urlop (13)

  • Pomoc technologii dla małych przedsiębiorstw

    Pomoc technologii dla małych przedsiębiorstw

    Przedsiębiorcy prowadzący małe sklepy detaliczne lub punkty usługowe działają na trudnym rynku – z jednej strony muszą mierzyć się z ogromną konkurencją w postaci sklepów wielkopowierzchniowych i sieci dyskontowych, a z drugiej z rosnącymi wymaganiami klientów.

    Podobnie jak w innych sektorach, nowe technologie wpływają na rozwój branży handlowej usprawniając zarządzanie firmami oraz pomagając im w kreowaniu wizerunku nowoczesnych i innowacyjnych przedsiębiorstw nakierowanych na wygodę klienta. Niestety – o ile duże sklepy chętnie decydują się na wdrażanie nowoczesnych rozwiązań, o tyle małe firmy i punkty usługowe często nie dysponują odpowiednim budżetem umożliwiającym inwestycję w innowacyjne technologie.

    Ograniczenia kas fiskalnych

    Trudów działalności nie zmniejsza również sprzęt, w oparciu o który mali przedsiębiorcy dokonują sprzedaży. Jednym z wielu wymogów prawnych związanych z prowadzeniem działalności sprzedażowej jest posiadanie urządzenia fiskalnego, które zanim zostanie dopuszczone do sprzedaży, musi uzyskać homologację wydawaną przez Główny Urząd Miar. Po uzyskaniu homologacji w urządzeniu fiskalnym nie można dokonywać żadnych zmian. Detaliści od lat korzystają w głównej mierze z kas fiskalnych, które charakteryzują się zamkniętym, nieelastycznym oprogramowaniem. Kasy fiskalne nie umożliwiają łatwego dostosowania funkcjonalności do potrzeb rozwijającego się biznesu – jakakolwiek zmiana wiąże się bowiem z potrzebą załatwienia szeregu formalności w urzędach i skutkuje wymianą urządzenia na nowe. Podczas rozmów przedsiębiorcy często zwracają uwagę na ograniczenia kas fiskalnych – ich funkcjonalności nie są w stanie sprostać realnym, zmieniającym się wymaganiom sprzedających towary lub usługi. Nie jest to jednak jedyny problem, z którym muszą mierzyć się detaliści oraz osoby prowadzące punkty usługowe.

    Kasy fiskalne, w swojej podstawowej wersji, nie zapewniają opcji płatności kartami. Płatności bezgotówkowe stanowią średnio 40 proc. obrotów – sprzedawcy, którzy nie zapewniają takiej możliwości zapłaty skazują się na znaczne ograniczenie  zysku. Obecnie bardzo ważna w prowadzeniu przedsiębiorstwa jest także możliwość gromadzenia i analizowania danych oraz wyciągania na ich podstawie wniosków. Uzyskana w ten sposób wiedza nie tylko ułatwia prowadzenie punktu detalicznego, ale wpływa też na rozwój biznesu. Ponadto dla przedsiębiorcy, który codziennie musi mierzyć się z natłokiem zajęć, cenna jest możliwość zarządzania biznesem zdalnie, niezależnie od miejsca, w którym przebywa. Tymczasem kasy fiskalne to urządzenia nieskomplikowane, które nie posiadają narzędzi pozwalających ani na analizowanie danych ani na zdalne zarządzanie biznesem.

    Zapewnienie takich funkcjonalności wiąże się z koniecznością ponoszenia dużych dodatkowych kosztów. Mali sprzedawcy detaliczni, często nie decydują się na taki wydatek, ponieważ przekracza on ich możliwości budżetowe. Tym samym zamyka się przed nimi możliwość bardziej wygodnego prowadzenia biznesu oraz sprostania wymaganiom klientów w zakresie płatności bezgotówkowych.

    Wszystkie potrzeby spełnione przez jedno urządzenie

    Tymczasem rewolucja w obszarach rozwiązań fiskalnych i terminali płatniczych zaczyna przychodzić między innymi od strony nowych przepisów prawnych. Trwające prace legislacyjne nad fiskalizacją on-line czy rozpowszechnieniem terminali płatniczych będą stymulować wykorzystywanie nowych technologii w małych sklepach. Nadchodzące zmiany oznaczają nie tylko postęp w obszarze prowadzenia działalności przez detalistów. Zwiększa to również wygodę klientów dzięki np. bardziej powszechnej możliwości dokonania płatności kartą w coraz mniejszych sklepach.

    Ponadto od roku zaczynają pojawiać się na rynku nowoczesne rozwiązania fiskalne – przedsiębiorcy nie są już skazani na urządzenia, które tylko i wyłącznie umożliwiają im sprzedaż towarów czy usług. Mają możliwość zakupu rozwiązań, tworzonych z myślą o ich realnych potrzebach, które wspierają ich w prowadzeniu działalności oraz zapewniają ciągły rozwój biznesu. Co istotne, ich cena jest porównywalna z ceną standardowej kasy fiskalnej. Przewagą tego typu rozwiązań nad kasami fiskalnymi jest przede wszystkim ich ogromna elastyczność. Sklepy, które korzystają z nowoczesnych rozwiązań, tzw. kasoterminali (składających się z drukarki fiskalnej oraz terminala płatniczego), od momentu uruchomienia mogą je swobodnie aktualizować o nowe funkcjonalności.

    Rozwój technologii ogranicza koszty

    Urządzenia te przyczyniają się do podniesienia konkurencyjności sklepu. Dzięki nim przedsiębiorcy są w stanie zapewnić płatność nie tylko gotówką, ale i kartą – nie muszą jednak tym samym decydować się na dzierżawę terminala czy podpisywanie związanej z nią długoterminowej umowy. Dodatkowo, co szczególnie istotne w kontekście biznesu sezonowego, mogą uruchomić oraz wyłączyć tę funkcjonalność w dowolnym momencie. Jest to zupełnie nowatorskie podejście do płatności bezgotówkowych – przedsiębiorca ponosi koszt jedynie wtedy, gdy faktycznie z danej usługi korzysta. Nowe rozwiązania jako standard zapewniają również sklepom wgląd do gromadzonych danych o działalności sklepu w czasie rzeczywistym. Sprzedający muszą jedynie za pomocą przeglądarki internetowej zalogować się do systemu, który w nowoczesny sposób przedstawia im ważne informacje. Są to np. wyniki sprzedaży, obroty, najczęściej kupowane produkty, najlepiej obsługujący sprzedawcy, brakujący asortyment czy analiza klientów powracających. Dzięki temu mali detaliści w zasięgu ręki mają funkcjonalności, za które wcześniej musieliby ponosić dodatkowe, często duże koszty.

    Obserwując rynek nowoczesnych rozwiązań fiskalnych łatwo zauważyć, że nowe urządzenia tworzone są z myślą o potrzebach mniejszych przedsiębiorców, którzy przywiązują dużą wagę do optymalizacji kosztów. Trend ten jest silny – wielu producentów wprowadza obecnie rozwiązania, które wykorzystują drukarki fiskalne, a nie kasy. Takie podejście umożliwia ominięcie ograniczeń kas fiskalnych, na które od lat narzekały osoby prowadzące małe sklepy i punktu usługowe. Kończy się era nielubianych kas fiskalnych, a zaczyna czas innowacyjnych rozwiązań opartych o kasoterminale, które wspierają sprzedających w prowadzeniu biznesu.

  • Premierowy NETGEAR Nighthawk R6800

    Premierowy NETGEAR Nighthawk R6800

    Na rynek trafił router NETGEAR Nighthawk R6800, który zdaniem producenta zapewnia bardziej niezawodne połączenie i zmniejszony poziom zakłóceń. Cena detaliczna urządzenia to 799 złotych brutto.

    Domy mają różną wielkość oraz kształt, niemniej router Nighthawk R6800, dzięki antenom dużej mocy, zapewnia zasięg sieci WiFi w każdym ich zakątku. Zaprojektowany z myślą o graczach, strumieniowym przesyłaniu danych oraz obsłudze urządzeń mobilnych router ten zapewnia nie tylko dużą prędkość sieci, lecz także mniejsze opóźnienia oraz niewielką konieczność buforowania danych.

    Nighthawk R6800 zapewnia szybie połączenie WiFi — do 600+1300 Mb/s. Prędkość w połączeniu z technologiami WiFi pozwala nie tylko unikąć zakłóceń, lecz sprawia także, iż router ten zapewnia niezawodną łączność z takimi urządzeniami, jak smarfony czy tablety.

    NETGEAR Nighthawk R6800

    W przeciwieństwie do typowych routerów WiFi, które przesyłają sygnały we wszystkich kierunkach, router R6800 (dzięki funkcji kształtowania wiązki Beamforming+) umożliwia nie tylko zredukowanie zakłóceń i bardziej niezawodne działanie sieci WiFi, lecz zwiększa także prędkość połączenia z urządzeniami mobilnymi nawet o 100 proc. Szybki port USB 3.0 dopełnia funkcjonalność urządzenia.

    Urządzenie zostało wyposażone w zaawansowaną funkcję Quality of Service (QoS), która zarządza ruchem sieciowym, gwarantując efektywność przesyłania danych.

    Router Nighthawk R6800 jest nie tylko ciekawym rozwiązaniem dla miłośników gier z obsługą wirtualnej rzeczywistości, lecz także dla osób ceniących multimedia w jakości HD. Zapewnia streaming filmów w rozdzielczości HD bez buforowania.

    Na R6800 można liczyć nawet wtedy, gdy użytkownik jest poza domem. Dzięki aplikacji NETGEAR genie możliwe jest nie tylko sterowanie, lecz także i zarządzanie oraz monitorowanie sieci domowej w dowolnej chwili i z dowolnego miejsca.

  • Jak fatalne w skutkach może być złe zarządzanie danymi?

    Jak fatalne w skutkach może być złe zarządzanie danymi?

    Z badania jakie na próbie 400 managerów przeprowadziła polska spółka MOTABI wynika, że samo posiadanie danych nie generuje większych korzyści. Ze względu na ich znaczną ilość, ogromne znaczenie mają rozwiązania, dzięki którym można uzyskać  szybki dostęp do najważniejszych z nich.

    Brak odpowiednich narzędzi informatycznych, ułatwiających zarządzanie dostarczanymi informacjami, a także duży szum informacyjny związany z ich nadmiarem stają się przyczyną znaczącego niewykorzystywania posiadanych danych. Świadczy o tym to, że ponad połowa managerów uczestniczących w badaniu firmy Motabi twierdziła, że ma utrudniony dostęp do potrzebnych informacji zarządczych (66%) lub otrzymuje te informacje ze znacznym opóźnieniem (82%).

    Niezadowolenie managerów z jakości zarządzania danymi wynika między innymi ze zbyt skomplikowanej i rozbudowanej formy narzędzi do tego służących, które są obecnie dostępne na rynku. Według tych managerów dzieje się tak z powodu dostosowania narzędzi do analityków, a nie osób odpowiedzialnych za sprzedaż i rozwój biznesowy firmy.

    Skutkiem takiej sytuacji jest przede wszystkim nieefektywne wykorzystanie informacji, a także marnotrawstwo czasu pracy managerów. Aż 42% z nich traci tygodniowo ponad pięć godzin na zbieranie danych i przygotowywanie zestawień raportowych, natomiast 30% przeznacza tą samą ilość godzin tygodniowo z czasu swojej pracy na weryfikowanie poprawności danych w otrzymywanych raportach.

    Ciekawy jest fakt, że 90% managerów twierdzi, że ich organizacje posiadają KPI, ale tylko 35% z nich wykorzystuje je do podejmowania codziennych decyzji zarządczych. Jednocześnie ponad 80% managerów jest przekonanych, że ich organizacje posiadają wszelkie niezbędne dane istotne z punktu widzenia rozwoju biznesu. Nie mają jednak narzędzi, dzięki którym te dane byłyby dostarczane im w formie użytecznych informacji – Piotr Śmiałe, MOTABI

    W efekcie niemal 70% managerów potwierdza, że raportowanie w ich firmach jest realizowane dla poszczególnych zespołów bez uwzględnienia przekrojowej narracji potrzebnej dla całej firmy.

    Szczegółowe wyniki badań przeprowadzonych przez firmę Motabi:

    zarządzanie danymi
    Infografika MOTABI

    W związku ze skutkami szybkiego rozwoju obszaru Big Data, nadszedł czas na rozwój narzędzi raportujących, ułatwiających skuteczne zarządzanie danymi, na przykład dzięki aplikacjom klasy Business Intelligence.