Tag: PZU

  • „Wysoka inflacja jest też poważnym zagrożeniem dla koniunktury na świecie.” – Dawid Pachucki, główny ekonomista PZU

    „Wysoka inflacja jest też poważnym zagrożeniem dla koniunktury na świecie.” – Dawid Pachucki, główny ekonomista PZU

    W Polsce i na świecie obserwujemy obecnie rekordowo wysoką intensywność wyszukiwania hasła „inflacja”. Nie ma się co dziwić. Wzrost cen konsumpcyjnych jest obecnie najwyższy od dziesięcioleci. W coraz większym stopniu doskwiera to gospodarstwom domowym, wpływając na ich wybory zakupowe. Bardzo wysoka inflacja jest też poważnym zagrożeniem dla koniunktury na świecie. W dużej części podażowy obecnie charakter wzrostu cen wymaga podjęcia skoordynowanych działań po stronie polityki fiskalnej, regulacyjnej i monetarnej. Kryzysu energetycznego w Europie, którego skutkiem jest drastyczny wzrost cen prądu, nie da się, bez ogromnego kosztu dla gospodarki, rozwiązać tylko przez podnoszenie stóp procentowych.

    Zainteresowanie Polaków inflacją dawno nie było tak wysokie jak teraz. W dostępnej historii zapytań Google Trends, tj. od 2004 roku, wyszukiwanie hasła „inflacja” właśnie notuje szczyty popularności. Intensywność zapytań o inflację w Internecie zaczęła rosnąć mniej więcej od połowy 2021 (Wykres 1) i pokrywa się z okresem, w którym miesięczne tempa wzrostu poszczególnych składowych koszyka cen towarów i usług konsumpcyjnych odchyliły się w górę od swoich długookresowych średnich, co bezpośrednio przełożyło się na wzrost indeksu CPI (Wykres 2). Wyniki z Google Trends nie powinny dziwić. Według tzw. szybkiego szacunku GUS, we wrześniu inflacja CPI w Polsce sięgnęła już 17,2% r/r, co było najwyższym odczytem od 1997 r. Polska nie jest tutaj wyjątkiem. Wiele krajów notuje poziomy inflacji nie widziane od dziesięcioleci, co przekłada się na wzrost intensywności wyszukiwania hasła „inflation” może nawet większy niż w Polsce.

    (więcej…)

  • inPZU jak FinTech – sztuczna inteligencja pomaga w weryfikacji tożsamości klientów

    inPZU jak FinTech – sztuczna inteligencja pomaga w weryfikacji tożsamości klientów

    TFI PZU wprowadziło nową metodę identyfikacji tożsamości klientów – wideoweryfikację – na platformie do inwestowania inPZU oraz rozbudowało ofertę funduszy pasywnych.
    Wideoweryfikacja to szybka, wygodna i bezpieczna metoda weryfikacji tożsamości online, coraz częściej stosowana w sektorze usług finansowych, w tym przez banki oraz towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Jest oparta o rozwiązania bazujące na sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym.

    Jak to działa w inPZU?

    Sam proces otwarcia portfela inwestycyjnego na inPZU nie uległ zmianie. Klient, tak jak do tej pory, wybiera fundusze, określa kwotę oraz wypełnia formularz danych osobowych. Następnie przenoszony jest do właściwego procesu wideoweryfikacji, który może przeprowadzić na komputerze lub telefonie. W pierwszym kroku klient wykonuje zdjęcia dowodu osobistego, następnie zdjęcie twarzy, które zostaje poddane analizie biometrycznej i porównaniu z wizerunkiem twarzy z dowodu. Ostatni krok to zabezpieczanie się przed kradzieżą tożsamości (tzw. anti spoofing) – użytkownik wykonuje prostą czynność przed kamerą. O wyniku wideoweryfikacji klient informowany jest za pomocą komunikatu na ekranie oraz w wiadomości SMS i email.

    – Od strony klienta proces jest niezwykle prosty. Nie zajmuje dłużej niż 5-7 minut, a wszystko czego potrzeba to kamera internetowa w komputerze lub telefonie komórkowym, połączenie z Internetem oraz dowód osobistymówi Michał Staszkiewicz, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży w TFI PZU. Jednocześnie wideoweryfikacja przeprowadzana jest przy zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa i  wykorzystaniu najnowocześniejszych technologii. System wdrożony w serwisie inPZU, oprócz analizy danych zawartych w dokumencie tożsamości, bazuje na sztucznej inteligencji oraz analizie biometrycznej wizerunku twarzy klienta. Dodatkowo dowody osobiste weryfikowane są w Systemie Dokumentów Zastrzeżonych. Jak zapowiada Robert Kujawa, odpowiedzialny za serwis inPZU, to nie koniec planów rozwojowych:Wdrożenie wideoweryfikacji to nie nasze ostatnie słowo w kwestii identyfikacji klienta. Analizujemy kolejne innowacyjne metody, aby dać klientom alternatywę i jeszcze bardziej wzmocnić aspekt bezpieczeństwa oraz jakość obsługi naszych klientów.

    Nowości w ofercie produktowej

    W styczniu rozbudowana została także oferta produktowa dostępna dla klientów na platformie inPZU. Siedem nowych funduszy indeksowych to produkty tematyczne, w których aktywa są lokowane w ściśle określone segmenty gospodarki, takie jak rynek złota (inPZU Akcje Rynku Złota), obligacji inflacyjnych (inPZU Obligacje inflacyjne) czy nieruchomości (inPZU Akcje Sektora Nieruchomości). Wśród nowości znalazł się także pierwszy o ofercie TFI PZU tzw. funduszu jasnozielony, uwzględniający aspekty środowiskowe – inPZU Akcji Sektora Zielonej Energii. Obecnie inPZU daje możliwość  inwestowania aż w 16  klas aktywów na różnych rynkach, zarówno w Polsce, jak i globalnie.  Jest to najbardziej kompleksowa i najtańsza oferta dla klientów zainteresowanych inwestowaniem pasywnym dostępna na polskim rynku.

  • Firmy IT obroniły się w czasie pandemii

    Firmy IT obroniły się w czasie pandemii

    Sektor IT nie ucierpiał w wyniku pandemii koronawirusa tak jak inne obszary gospodarki. Firmy z branży notują wzrosty przychodów, podpisują nowe kontrakty, a zapotrzebowanie na pracowników jest w tej chwili niemalże rekordowe. IT w dalszym ciągu wyznacza też trendy, jeżeli chodzi o wysoki poziom wynagrodzeń i możliwości rozwoju zawodowego pracowników. Sektor ten zawdzięcza stabilność m.in. budowanej równości płciowej i coraz większej różnorodności wśród personelu.

    – Branża IT pozostaje stabilna mimo pandemii. Dodatkowy popyt wygenerowany w kanale e-commerce, możliwość pracy i nauki zdalnej oraz liczne projekty z zakresu automatyzacji wytwarzania oprogramowania oraz rozwiązania okołochmurowe spowodowały, że nie została ona dotknięta przez pandemię tak jak inne obszary gospodarki – mówi Artur Pawłowicz, dyrektor w warszawskim biurze Luxoft Polska.

    Dobrą kondycję polskiej branży IT pomimo kryzysu w gospodarce związanego z COVID-19 odzwierciedla Barometr ITX, czyli cykliczne badanie portalu Just Join IT. Wyniki jego listopadowej edycji były lepsze, niż zakładano. Ponad 56 proc. firm z sektora odnotowało w tym miesiącu wzrost przychodów, ponad połowa zadeklarowała także wzrost nowych zamówień w porównaniu do poprzedniego miesiąca.

    – Na początku pandemii zaobserwowaliśmy zatrzymanie niektórych projektów. W tej chwili widzimy, że wszystkie one zostały odblokowane. Również nasi klienci uruchomili i zainicjowali nowe projekty, które realizujemy wspólnie z nimi podkreśla Artur Pawłowicz.

    W listopadowej edycji Barometru ITX 51 proc. firm IT zwiększyło zatrudnienie w porównaniu z październikiem. Na grudzień takie plany zapowiadało 44 proc. managerów. W ostatnich miesiącach zapotrzebowanie na pracowników IT znacząco wzrosło – od sierpnia do października 2020 roku liczba ofert pracy na platformie wzrosła o ok. 50 proc., co jest rekordowym skokiem w historii portalu w zaledwie dwumiesięcznym okresie.

    COVID-19 zmienił też oczekiwania dotyczące modelu pracy. Aż 94 proc. pracowników IT po zakończeniu pandemii chce mieć elastyczność w wyborze miejsca wykonywania swoich obowiązków. Co trzeciemu zależy na pracy zdalnej w pełnym wymiarze, nawet jeśli firmy wrócą do swoich siedzib – wynika z badań, które zostały przeprowadzone między czerwcem a sierpniem br. na potrzeby raportu Devire („Branża IT w nowej rzeczywistości”). Przejście na pracę zdalną nie stanowiło też dla firm IT większego problemu. Branża miała narzędzia i infrastrukturę, które pozwoliły płynnie przetransferować pracowników do domu, bo jeszcze przed pandemią aż 75 proc. pracowników IT miało możliwość pracy zdalnej – częściowo lub w pełnym wymiarze.

    – Udało nam się szybko i zwinnie przestawić naszą organizację na pracę zdalną. Wspieramy i cały czas pomagamy naszym pracownikom wyposażyć ich domowe biura w dodatkowy niezbędny sprzęt, taki jak monitory, ergonomiczne krzesła czy biurka – wyjaśnia dyrektor w warszawskim biurze Luxoft Polska.  Praca zdalna jest naszą nową rzeczywistością, ale niestety niesie też za sobą zagrożenia w postaci ograniczenia kontaktów międzyludzkich i zachwiania tzw. work–life balance. Dlatego przygotowaliśmy też dla naszych pracowników serię szkoleń, które pomogą im zarządzić lepiej tymi nowymi wyzwaniami związanymi z pracą w domu.

    Luxoft Polska zatrudnia obecnie ok. 1,5 tys. specjalistów pochodzących z ponad 40 krajów. Na polskim rynku marka jest obecna od dekady, współpracując z największymi firmami na rynku finansowym.

    – Współpracujemy z globalnymi graczami: UBS, Credit Suisse, JP Morgan, Deutsche Bank, apoBank czy Point72. Umacniamy też naszą pozycję na rynku lokalnym – realizujemy wiele prestiżowych i ciekawych projektów z największymi firmami o zasięgu lokalnym. Tu warto wspomnieć m.in. PKO Bank Polski, Bank Pekao SA czy PZU. Realizujemy także projekty oparte na naszych strategicznych partnerstwach z najlepszymi dostawcami systemów z obszaru bankowości inwestycyjnej, core bankingu czy wealth management, takimi jak Murex, Finastra, FIS, Temenos oraz Avaloq – wymienia Artur Pawłowicz.

    Firma cały czas prowadzi rekrutacje i zwiększa zatrudnienie. Obecnie poszukuje m.in. deweloperów, biznes analityków i project managerów.

    – Poszukujemy specjalistów od naszych systemów dedykowanych: Murex, Avaloq, Temenos i Kondor+ – precyzuje przedstawiciel Luxoft Polska. – Oferujemy stabilne zatrudnienie i kładziemy duży nacisk na rozwój naszych pracowników, oferując pełny zakres szkoleń branżowych, biznesowych i z obszaru tzw. soft skills. Uważamy, że głęboka wiedza biznesowa i doskonałe zdolności komunikacyjne są kluczem do najwyższej jakości usług, które oferujemy naszym klientom, ale są też kluczowe dla rozwoju zawodowego naszych pracowników.

    Jak wskazuje, branża IT w dalszym ciągu wyznacza trendy, jeżeli chodzi o wysoki poziom wynagrodzeń i warunki zatrudnienia. Jej wyróżnikiem są również możliwości rozwoju zawodowego pracowników – szczególny nacisk kładzie na podnoszenie kompetencji twardych i miękkich, jak np. zdolności komunikacyjnych.

    Sektor IT jest również jednym z liderów polityki różnorodności, co wpływa na jej stabilność. Według tegorocznego raportu firmy doradczej PwC („Diversity & Inclusion Benchmarking Survey”) 76 proc. przedsiębiorców, którzy wdrożyli w swoich firmach politykę Diversity & Inclusion, uważa, że zarządzanie różnorodnością jest cenne dla ich biznesu.

    – Diversity & Inclusion to nic innego jak zarządzanie różnorodnością w firmie i czerpanie z tego tytułu korzyści – nie tylko biznesowych. W ciągu 10 lat istnienia Luxoft w Polsce zrealokowaliśmy około 2,5 tys. specjalistów z ponad 60 krajów. Te osoby są w tej chwili częścią naszych zespołów projektowych i wnoszą wartość dodaną poprzez inny punkt spojrzenia na różnego rodzaju tematy biznesowe. To generuje pewnego rodzaju synergię i wysoką jakość usług, które świadczymy klientom – podkreśla Artur Pawłowicz.

    Na stabilność firm przekłada się również równość płciowa – eksperci McKinsey & Company wskazują, że zespoły złożone z kobiet i mężczyzn są bardziej kreatywne, innowacyjne i przynoszą lepsze rezultaty. Według ostatniego raportu No Fluff Jobs „Kobiety w IT 2020” – w Polsce 30 proc. fachowców w branży jest płci żeńskiej. Globalne szacunki TechJury mówią o tym, że w ciągu dekady odsetek kobiet w IT wzrośnie do 40 proc. O zmniejszaniu się nierówności płciowych świadczy też coraz większa liczba pań obejmujących stanowiska seniorskie w biznesie. Także na czele Luxoft Poland stoi kobieta – stanowisko dyrektor zarządzającej piastuje Natalia Selinger.

  • PZU sięga po sztuczną inteligencję. Technologia pomoże lepiej analizować szkody pojazdów

    PZU sięga po sztuczną inteligencję. Technologia pomoże lepiej analizować szkody pojazdów

    PZU wdrożyła innowacyjną technologię komputerowego rozpoznawania obrazów, aby ulepszyć sposób oceniania szkód komunikacyjnych ubezpieczanych w Polsce pojazdów.

    PZU obsługuje rocznie blisko 500 000 szkód komunikacyjnych. Wcześniej, największy polski ubezpieczyciel był w stanie przeprowadzić szczegółową ocenę około 20 proc. szkód (pozostałe 80 procent zatwierdzono za pomocą uproszczonej kontroli).

    Rozwiązania sztucznej inteligencji oferowane przez firmę technologiczną Tractable umożliwiają weryfikację w czasie rzeczywistym niemal wszystkich szkód komunikacyjnych obsługiwanych przez PZU. Algorytmy potrafią szybciej i dokładniej wykryć więcej nieprawidłowości, oraz potwierdzić, że wszystkie naprawy są realizowane z zachowaniem procedur i określonych przez PZU standardów.

    PZU współpracuje z Tractable od 2018 roku i jest pierwszym ubezpieczycielem w Polsce korzystającym ze sztucznej inteligencji do obsługi szkód w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Jak dotąd technologia została wykorzystana do likwidacji ponad 150 000 zgłoszeń, co stanowi 1/3 rocznego wolumenu, o wartości 1,3 mld PLN (260 mln GBP). Zastosowane rozwiązanie znacznie usprawniło obsługę szkód, skracając czas oczekiwania na naprawę pojazdu.

    Marcin Kurczab, Dyrektor ds. Innowacji PZU, odpowiada za współpracę ze startupami. Jak mówi: „W PZU jesteśmy głęboko przekonani, że współpraca z najlepszymi startupami ubezpieczeniowymi owocuje pozytywną transformacją w naszej firmie. Cieszę się, że wraz z Tractable udało nam się wdrożyć innowacyjną technologię komputerowego rozpoznawania obrazów. Dzięki temu likwidacja szkód dla naszych klientów przebiega szybciej i efektywniej. Jesteśmy zadowoleni nie tylko z sukcesu programu, ale także z faktu, że jako pierwszy ubezpieczyciel w Polsce wdrożyliśmy tę unikalną technologię na taką skalę we współpracy z jedną z czołowych brytyjskich spółek technologicznych. W PZU jesteśmy otwarci na współpracę z młodymi technologicznymi firmami z całego świata.”

    PZU powstał w 1803 roku i jest najstarszym oraz największym zakładem ubezpieczeń w Polsce, który w 2019 roku osiągnął rekordowe zyski i wielkość sprzedaży. Zysk netto wyniósł 3 295 mln zł (667 mln GBP), przychody ze sprzedaży 24,2 mld zł (4,91 mld GBP), a wskaźnik ROE 21,2% – niemal dwukrotnie przewyższając średnią dla europejskich zakładów ubezpieczeń.

    Adrien Cohen, współzałożyciel i prezes Tractable, powiedział: „To niewiarygodne widzieć, jak PZU, jedna z najważniejszych spółek w Polsce, wdraża nasze nowoczesne rozwiązanie na wielką skalę. To pokazuje otwartość spółki na innowacje i sytuuje PZU wśród najbardziej zaawansowanych ubezpieczycieli na świecie. Nasze rozwiązanie daje PZU kontrolę nad 100% napraw i szkód, wszystko w czasie rzeczywistym, dzięki szybkości i zasięgowi sztucznej inteligencji.”

    Sztuczna inteligencja Tractable wykorzystuje algorytmy uczenia maszynowego i jest przeszkolona na milionach zdjęć i ludzkich decyzji dotyczących napraw z wcześniejszych wypadków. Technologię tę można stosować na całym świecie, do każdego pojazdu osobowego. Sztuczna inteligencja pozwala ubezpieczycielom oszacować uszkodzenia pojazdu, przesyła zalecane metody naprawy oraz kieruje procesem zarządzania roszczeniami – wszystko to zapewnia jak najszybsze rozpatrzenie i rozstrzygnięcie każdego roszczenia. System jest nieustannie udoskonalany, ponieważ coraz więcej ubezpieczycieli i warsztatów korzysta z tego rozwiązania.

    Sztuczna inteligencja Tractable obsłużyła ponad 1 mld szkód komunikacyjnych dla czołowych ubezpieczycieli na świecie, w tym dla Ageas UK, Covéa, największego ubezpieczyciela samochodowego na rynku francuskim, oraz dla Tokio Marine, największego ubezpieczyciela pojazdów w Japonii.

  • Wydatki państwowych spółek pomogą napędzić inwestycje sektora prywatnego

    Wydatki państwowych spółek pomogą napędzić inwestycje sektora prywatnego

    Spółki Skarbu Państwa mogą przyczynić się do szybszego wychodzenia Polski z recesji. Ich plany inwestycyjne są bowiem długoterminowe i bardziej odporne na wahania koniunktury niż sektora prywatnego. Tylko w ubiegłym roku państwowe spółki notowane na GPW przeznaczyły 37 mld zł na inwestycje. Utrzymanie przez nie wysokich nakładów może napędzić także inwestycje firm prywatnych, które w niepewnych czasach związanych z rozwojem pandemii bardzo ostrożnie planują kolejne kroki.

    – Procesy inwestycyjne spółek Skarbu Państwa charakteryzują się pewną odpornością na spowolnienie i recesję. Wykazują one antycykliczność, stąd rola tych spółek w kryzysie jest bardzo istotna, szczególnie w okresie słabszej koniunktury mówi dr Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista Banku Pekao SA..

    Z raportu przygotowanego przez ekonomistów Banku Pekao SA wynika, że 11 z 15 największych pracodawców w kraju to firmy państwowe, zatrudniające łącznie ponad 400 tys. osób. Zapewnienie stabilnego zatrudnienia to jeden ze sposobów, w jaki wpływają na sytuację gospodarczą, amortyzują bowiem negatywne skutki spowolnienia na rynku pracy. Mają one także znaczący udział we wpływach budżetowych. W 2018 roku z tytułu CIT 15 największych spółek wpłaciło do kasy państwa ok. 10 mld zł, co stanowi 22 proc. wszystkich wpływów z podatku od dochodów przedsiębiorstw. Dodatkowo podmioty te często mają kluczowe znaczenie przy realizacji działań pomocowych inicjowanych przez państwo.

    Spółki Skarbu Państwa dużo też inwestują. W 2019 roku wartość nakładów inwestycyjnych tego rodzaju firm notowanych na GPW przekroczyła 37 mld zł, co stanowi 70 proc. łącznych nakładów spółek giełdowych.

    – Prawdopodobnie nie powinniśmy spodziewać się nagłego pogorszenia tej aktywności inwestycyjnej. Charakterystyka tych spółek jest taka, że one są mniej wrażliwe na wychylenia cykliczne i zmiany nastrojówmówi Ernest Pytlarczyk.Oczywiście to zależy od sektora, w jakim działają. Spółki Skarbu Państwa są predestynowane do pewnych branż, w których racja posiadania takich podmiotów jest większa – są to sektory finansowy, wydobywczy, energetyczny i transport publiczny. Te branże są w dużym stopniu dotknięte skutkami kryzysu, a więc nic dziwnego, że również jego wpływ na te spółki jest duży.

    Jeśli inwestycje spółek nie wyhamują, pozytywne skutki powinien odczuć również sektor prywatny. Polscy prywatni przedsiębiorcy obawiają się tego, co wydarzy się jesienią i zimą, dlatego ich apetyt na inwestycje jest dużo mniejszy niż wcześniej. Jak wynika z IV edycji badania Krajowego Rejestru Długów „KoronaBilans MŚP”, trzy czwarte przedsiębiorców nie planuje żadnych inwestycji, chociaż stopniowo zwiększa się grupa firm, które już myślą o rozwoju. Wciąż 80 proc. nie zamierza zwiększać zatrudnienia.

    Prywatne firmy nie lubią atmosfery niepewności, a teraz jest ona bardzo duża. Nikt nie wie, jak będzie rozwijać się pandemia w kolejnych miesiącach. Bardzo dużą dozą niepewności obarczone są również prognozy makroekonomiczne. Trudno się więc dziwić, że biznes prywatny ma duże wątpliwości co do przyspieszenia procesów inwestycyjnychmówi główny ekonomista Banku Pekao SA.

    Jak podkreśla, spółki Skarbu Państwa mają zwykle dłuższy horyzont inwestycyjny niż te prywatne.

    – Warto, żeby wykorzystały okres taniego finansowania na realizację inwestycji publicznych. Mamy ciągle braki w infrastrukturze i to jest dobry czas, żeby przyspieszyć projekty w tym sektorzemówi Ernest Pytlarczyk. Można się spodziewać, że jak tylko inwestycje publiczne ruszą i wykorzystamy pieniądze unijne, to stanie się to swoistym katalizatorem również dla innych sektorów, także prywatnych.

    Analitycy Banku Pekao SA podkreślają, że w tym kontekście warto wykorzystać potencjał spółek Skarbu Państwa, ukierunkowując ich działalność na wsparcie rozwoju innowacyjności. Mogłyby one skoncentrować się na inwestycjach w zaawansowane technologie, zwiększyć współpracę z ośrodkami badawczo-rozwojowymi oraz aktywność w zakresie zagranicznych fuzji i przejęć.

    Według danych Ministerstwa Aktywów Państwowych pod kontrolą Skarbu Państwa działają 353 firmy plus spółki zależne. Wśród nich są tzw. krajowe czempiony – 19 grup osiągających roczne obroty ponad 5 mld zł (m.in. PKN Orlen, PGNiG, PGE, Lotos czy PZU). 60 proc. stanowią jednak firmy relatywnie małe lub bardzo małe – z obrotami odpowiednio 10–50 mln zł oraz poniżej 10 mln zł rocznie.

  • TFI PZU nie będzie pobierać opłat za zarządzenie inPZU Inwestycji Ostrożnych

    TFI PZU nie będzie pobierać opłat za zarządzenie inPZU Inwestycji Ostrożnych

    Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych PZU rezygnuje z pobierania od klientów opłat za zarządzanie subfunduszem inPZU Inwestycji Ostrożnych. To pierwsza taka oferta na rynku.

    Co najmniej 70 proc. aktywów subfunduszu inPZU Inwestycji Ostrożnych jest inwestowanych w papiery dłużne i instrumenty rynku pieniężnego – obligacje, bony skarbowe i pieniężne czy weksle, które wyróżnia niskie ryzyko inwestycyjne.

    W zeszłym roku TFI PZU uruchomił trzy kolejne subfundusze inPZU – dwa we współpracy z Goldman Sachs i jeden oparty na nowo powstałym wspólnym indeksie giełdowym państw Trójmorza CEEplus, obejmującym największe i najbardziej płynne spółki regionu. Ich utworzenie było jednocześnie elementem promocji Europy Środkowo-Wschodniej, w której Grupa PZU jako instytucja finansowa odgrywa czołową rolę.

  • Wybrano 100 najwybitniejszych polskich naukowców przed 30. rokiem życia

    Pod względem rozwoju nauki Polska wypada coraz lepiej. Młodzi naukowcy z naszego kraju odnoszą sukcesy, które kwalifikują ich do światowej czołówki, i stale podnoszą poprzeczkę w innowacyjnych badaniach. W ramach Programu START Fundacja na rzecz Nauki Polskiej wyłoniła 100 wybitnych naukowców przed 30. rokiem życia, którzy – mimo tak młodego wieku – mogą już poszczycić się znaczącym dorobkiem naukowym. Na ich konta trafią stypendia w wysokości 28 tys. zł, które mogą przeznaczyć na dowolny cel.

    – Prace najzdolniejszych młodych polskich naukowców przed trzydziestką – laureatów Programu START – niczym nie różnią się od prac dojrzałych uczonych, mających bogaty dorobek naukowy. Prezentują poważne osiągnięcia badawcze i śmiało mogą z nimi konkurować – mówi Krystyna Frąk, koordynator Programu START z Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

    Jak podkreśla, pod względem rozwoju nauki Polska coraz lepiej wypada na tle Europy i reszty świata. Dystans regularnie się zmniejsza, a polscy naukowcy wciąż podnoszą poprzeczkę, jeśli chodzi o dorobek naukowy i osiągnięcia badawcze.

    – Świadczą o tym także m.in. opinie naszych recenzentów oceniających wnioski kandydatów w Programie START. Niedawno był taki rocznik, w którym według eksperta na dwadzieścia ocenianych prac z matematyki aż osiem kwalifikowało się na zagraniczne stypendium w Princeton. Nasi naukowcy mieli tak znaczący dorobek naukowy, że nie byłoby z tym problemu – mówi Krystyna Frąk.

    START to najstarszy w Polsce program stypendialny dla 100 najlepszych młodych naukowców. Stypendia są przyznawane przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej od 1993 roku. Dostają je wybitni badacze przed 30. rokiem życia, którzy mimo młodego wieku mogą się już pochwalić znaczącym dorobkiem. Stypendia mają wspierać i zachęcić ich do dalszego rozwoju. Laureaci otrzymują roczne stypendia w wysokości 28 tys. zł, które mogą przeznaczyć na dowolny cel. Do tej pory w Programie START fundacja wyróżniła 3100 młodych naukowców i przyznała 3736 stypendiów w łącznej wysokości 84,5 mln zł.

    – Wszystkie dziedziny traktujemy jednakowo, nie mamy żadnych preferencji dotyczących przedmiotu badań czy tematyki podejmowanej przez naszych kandydatów. Jednak w ostatnich latach widać, że prym wiodą nauki ścisłe, medyczne i przyrodnicze. Mniej wniosków wpływa z nauk humanistycznych i społecznych, może z wyjątkiem psychologii – wskazuje Krystyna Frąk.

    Stypendyści Programu START są wybierani w drodze kilkuetapowego konkursu, w którym oceniany jest ich dorobek naukowy, udokumentowany patentami lub publikacjami w uznanych polskich i zagranicznych periodykach naukowych. Poziom jest bardzo wysoki, a kryteria – rygorystyczne.

    – Trzeba podkreślić, że osiągnięcia naszych laureatów opisane w publikacjach w prestiżowych czasopismach naukowych absolutnie nie różnią się od dorobku dojrzałych uczonych, bo trudno przyjąć, że takie czasopisma jak np. „Nature” stosują kryterium wiekowe. Pod uwagę brana jest wyłącznie wartość merytoryczna i oryginalność prac. Nasi laureaci mogą się poszczycić konkretnymi osiągnięciami, mimo że często nie są to jeszcze nawet samodzielni pracownicy naukowi. Generalnie są to ludzie przed doktoratem lub tuż po nim – mówi Krystyna Frąk.

    W tym roku setka najzdolniejszych naukowców przed trzydziestką została wyłoniona spośród grona 845 kandydatów (to oznacza, że granty trafiły do co dziewiątego kandydata). Ich średni wiek wynosi 28,5 lat, a 44 proc. z nich ma stopień doktora (w Polsce przeciętny wiek uzyskiwania doktoratu wynosi około 35 lat). Wśród nagrodzonych badaczy najwięcej reprezentuje nauki biologiczne i medyczne, nauki techniczne oraz nauki humanistyczne i społeczne. Jest wśród nich 58 mężczyzn i 42 kobiety, a najwięcej laureatów jest związanych z Uniwersytetem Jagiellońskim (22 stypendystów), Uniwersytetem Warszawskim (12) oraz Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (6).

    Od ponad dekady FNP przyznaje w Programie START także wyróżnienia dla tych badaczy, których osiągnięcia badawcze zostały ocenione jako wybitne. Ich stypendia zostają podwyższone do kwoty 36 tys. zł. W tym roku otrzymała je czwórka młodych naukowców: dr Magdalena Migalska z Wydziału Biologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, mgr Rafał Muda z Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, mgr inż. Krzysztof Ptaszyński z Instytutu Fizyki Molekularnej Polskiej Akademii Nauk oraz mgr Monika Żukowska z Wydziału Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

    – Te stypendia cieszą się tak wielką renomą i są tak rozpoznawalne w środowisku naukowym w Polsce, że każdy z kandydatów chciałby się poszczycić, że jest START-owcem. Istotny jest też fakt, że to pieniądze, które laureaci dostają dla siebie i nie wymagamy żadnych sprawozdań finansowych. Stypendium START wpływa na prywatne konta laureatów, którzy mogą je przeznaczyć, na co tylko chcą – zapewnia Krystyna Frąk.

    W tym roku specjalne Stypendium im. Barbary Skargi dla osoby, której badania wyróżniają się odważnym przekraczaniem granic pomiędzy różnymi dziedzinami nauki i otwierają nowe perspektywy, otrzymała mgr Katarzyna Chyl z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego PAN w Warszawie za pracę nad dysleksją wśród dzieci. Z kolei wyróżnieniem im. prof. Adama Sobiczewskiego – dla naukowca, który prowadzi badania w dziedzinie matematyki, fizyki teoretycznej bądź astronomii i może się pochwalić wysokiej jakości dorobkiem naukowym – został uhonorowany mgr Marcin Karczewski z Wydziału Fizyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Oboje będą otrzymywać stypendia podwyższone do 36 tys. zł.

    Stypendia zostaną sfinansowane głównie z budżetu Fundacji na rzecz Nauki Polskiej oraz środków od partnerów, wśród których jest Narodowy Bank Polski (projekt realizowany w ramach programu edukacji ekonomicznej). Poza NBP program wspierają Fundacja PZU, a także firmy dotychczasowych stypendystów: SensDx, Instytut Biotechnologii i Medycyny Molekularnej Dawida Nidzworskiego oraz Neuro Device Pawła Solucha. Nabór wniosków do kolejnego, 29. już konkursu START rozpocznie się jesienią tego roku.

  • 26 startupów technologicznych rozpoczyna akcelerację u boku MIT Enterprise Forum CEE

    26 startupów technologicznych rozpoczyna akcelerację u boku MIT Enterprise Forum CEE

    26 najbardziej obiecujących startupów pochodzących z regionu Europy Środkowo-Wschodniej rozpoczyna akcelerację w ramach 3. edycji programu MIT Enterprise Forum CEE.  Wśród wybranych firm technologicznych tym razem znaleźli się m.in. właściciele narzędzia do automatyzacji trend-spottingu i projektów typu foresight, wynalazcy inteligentnego selektora testów regresyjnych, twórcy systemu biometrii głosowej, technologii szybkiego chłodzenia czy elektronicznego języka.

    Celem programu akceleracji MIT Enterprise Forum CEE jest wspieranie i promowanie innowacyjnych startupów technologicznych z regionu Europy Środkowo-Wschodniej oraz pomoc w ich rozwoju na nowych rynkach.

    Ponad 200 aplikacji z 23 krajów

    Dwumiesięczna rekrutacja do III edycji akceleratora MIT Enterprise Forum CEE, która zakończyła się 8 marca 2020 roku, kierowana była do startupów, które posiadają już gotowy do wprowadzenia na rynek produkt lub usługę z obszarów: Industry 4.0, Martech, E-commerce, Artificial Inteligence, Data Analytics, Medtech, Fintech, Health, Energy, czy VR i AR.

    Do projektu finalnie zgłosiło się 221 startupów z 20 krajów Europy i Bliskiego Wschodu. Najbardziej perspektywiczne 26 startupów, których aplikacje zostały rozpatrzone pozytywnie pochodzą z 4 krajów: Polski, Wielkiej Brytanii, Bułgarii i Węgier.

    – Startupy, które zakwalifikowały się do akceleratora MIT Enterprise Forum CEE zyskują dostęp do zespołu ponad 120 polskich i międzynarodowych ekspertów, unikalnego know-how z uniwersytetu MIT, przekazywanego w oparciu o zrewidowany przez nas w 2020 roku model warsztatów w oparciu o metodologię 24 kroków przedsiębiorczości zdyscyplinowanej autorstwa Billa Auleta – prof. na MIT, a także zaplecza technicznego i technologicznego partnerów programu – mówi Łukasz Owczarek, Head of Acceleration MIT Enterprise Forum CEE. Każdy z przedsiębiorców otrzymuje również szansę na pilotażowe wdrożenie swojego projektu oraz szereg usług doradczych sfinansowanych w kwocie do 200 tys. zł. Dodatkowo startupy będą mogły wziąć udział w konkursie CVC Young Innovator Award, którego zwycięzca otrzyma nagrodę w wysokości 100 000 zł na dalszy rozwój działalności  – dodaje Łukasz Owczarek.

    Uczestnictwo w programie akceleracji afiliowanym przy MIT to, jak pokazuje historia krok milowy w rozwoju każdego przedsiębiorstwa myślącego o ekspansji, współpracy z potentatami rynku czy wejściu na rynek w USA.

    MIT EF CEE to edukacja menedżerska w najlepszym wydaniu. To również wyrobiona marka, która przyciąga najlepsze osoby – zarówno mentorów jak i przedstawicieli firm, którzy wśród uczestniczących startupów znajdują swoich przyszłych partnerów biznesowych. Sami mieliśmy przyjemność być uczestnikami 2 edycji programu akceleracji. Zyskaliśmy praktyczną wiedzę, nowe kontakty biznesowe oraz świetne wspomnienia. Realizowaliśmy wtedy dla PZU wdrożenie projektu rekrutacyjnego – nasza platforma pozyskała dla firmy nowych kandydatów i automatycznie oceniała ich umiejętności maksymalizując szansę na dobre dopasowanie.

    Trzymamy kciuki za uczestników 3 edycji programu! Zakwalifikowanie się do akceleracji przy tak dużej ilości konkurentów z 23 krajów to już samo w sobie duże osiągnięcie. Największe wyzwania dopiero jednak przed Wami! Tomasz Florczak, CEO, ChallengeRocket.com

    Lista wybranych technologii rozwijanych przez startupy zakwalifikowane do 3 edycji programu MIT Enterprise Forum CEE:

    Ademotion to narzędzie do personalizacji przekazu reklamowego, bazujące na osobowości, systemie wartości i estetycznych preferencjach.

    AIQA to inteligentny selektor testów wykorzystujący innowacyjne metody sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego. AIQA redukuje liczbę wykonywanych testów regresyjnych na serwerze CI o blisko 90%, optymalizując procesy testowania projektów programistycznych.

    Ate.today to aplikacja mobilna łącząca się bezprzewodowo z wagą kuchenną, która pozwala cukrzykom w prosty sposób zadbać o swoją dietę, redukując ryzyko wystąpienia powikłań zagrażających życiu osób chorujących na cukrzycę.

    BallSquad to system do zarządzania obiektami sportowymi oraz aplikacja do rezerwacji online i tworzenia wydarzeń sportowych.

    Bakuun.com to rozwiązanie, które pomaga liniom lotniczym oszczędzać pieniądze i czas w przypadku wystąpienia zakłóceń w ruchu lotniczym, oferując firmom system, który jest w stanie w 2 minuty znaleźć i zarezerwować nawet 100 pokoi hotelowych.

    Bitres oferuje system biometrii głosowej, który może być wykorzystywany w procesie potwierdzania tożsamości w sieci lub centrum obsługi telefonicznej.

    Blovly to globalna platforma do masowej, spersonalizowanej, dwustronnej komunikacji marek z klientami, opartej na grywalizacji i przetwarzaniu języka naturalnego przy użyciu sztucznej inteligencji.

    Clinic Hunter to marketplace łączący pacjentów z klinikami na całym świecie. Rozwiązanie pomaga pacjentom znaleźć klinikę i zorganizować leczenie za granicą, a także zaplanować nadchodzącą podróż.

    EasySolar to platforma automatyzująca i usprawniająca sprzedaż instalacji fotowoltaicznych, przeznaczona dla firm zajmujących się sprzedażą mikro i małych instalacji.

    FitMech – chmurowa platforma IIOT służąca zbierania, analizy i wizualizacji danych w celu zwiększania wydajności i dostępności maszyn produkcyjnych.

    FutureOn to narzędzie do automatyzacji trendspottingu i projektów typu foresight z bezpośrednim przełożeniem na potencjał wdrożeniowy w oparciu o Big Data – SaaS.

    GoodSafe to rozwiązanie gwarantujące bezpieczny i kontrolowany dostęp do dokumentów, polis, testamentów, rachunków lub innych ważnych informacji gromadzonych przez użytkownika, których treść, zgodnie z rozporządzeniem właściciela zostanie ujawniona w określonych przypadkach losowych, dając gwarancję automatycznego i niezaburzonego wykonania autoryzowanych wcześniej dyspozycji.

    Goodsleeper to aplikacja dygitalizująca program poznawczo-behawioralnej terapii bezsenności, będącej potwierdzoną naukowo formą leczenia zaburzeń snu.

    Hilo Solutions to startup, który opracował HILO.1 – oparte na technologii AI rozwiązanie IT typu cleantech automatyzujące udział w rynku energii DSR, w sposób bezpieczny dla zarządzanej infrastruktury.

    Immuno8 rozwiązuje problem późnej detekcji immunogenności nowych leków, używając narzędzi in-silico, opartych o komputerowe modelowanie molekularne, które może zostać użyte nawet w bardzo wczesnych fazach projektowania nowego leku biotechnologicznego.

    Oxygeni to firma, która stworzyła filtr zanieczyszczeń powietrza oparty na wykorzystaniu istniejącej miejskiej infrastruktury oświetlenia ulicznego. Urządzenie posiada zdalny dostęp z prostym systemem obsługi i zarządzania.

    PioLigOn to startup, który przy użyciu metod obliczeniowych z powodzeniem rozwija platformę do projektowania leków peptydowych, pozwalającą na rozszerzanie peptydów o nienaturalne aminokwasy oraz precyzyjne określanie miejsca ich pożądanego wiązania.

    Planent Heroes to stworzona w Polsce platforma finansowania społecznościowego o globalnym zasięgu, która wykorzystując technologię fintechową, umożliwia realizację przekazu pieniężnych w schemacie peer-to-peer w formie darowizn na rzecz wspierania projektów około środowiskowych i ich szerokiej promocji.

    Sensoliq to „elektroniczny język” umożliwiający ocenę smaku leków, które ze względów etycznych nie mogą być badane przez panele eksperckie.

    SliceUp to rozwiązanie, które bazując na analizie danych w czasie rzeczywistym, przewiduje możliwe awarie informatyczne, zanim te nastąpią, ograniczając ewentualne koszty będące następstwem przestojów infrastruktury IT.

    Steppie to rozwiązanie typu platforma e-commerce dla polis ubezpieczeniowych, dzięki któremu użytkownik samodzielnie, online dokonuje zakupu wybranej ochrony.

    TokWise to rozwiązanie, które wspiera firmy energetyczne przyspieszając ich transformację cyfrową poprzez optymalizację procesów zarządzania ich portfelem

    UltronAR to startup oferujący rozwiązania dla biznesu z wykorzystaniem rzeczywistości rozszerzonej, sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego.

    V-Chiller to całkowicie ekologicznie rozwiązanie wykorzystujące technologię szybkiego chłodzenia, które na żądanie w niespełna minutę może schłodzić 4 lub więcej puszek napoju, oszczędzając mnóstwo energii.

    VivaDrive to rozwiązanie, które optymalizuje koszty operacyjne flot aut tradycyjnych i elektrycznych, i pozwala firmom wdrożyć niskoemisyjny transport.

    WebTotem to aplikacja typu web służąca do monitorowania, która pomaga firmom chronić swoje strony internetowe przed włamaniami i stale ewoluującymi zagrożeniami cybernetycznymi.

    Partnerami głównymi programu są trzy organizacje: Adamed – firma farmaceutyczno-biotechnologiczna, która powstała na bazie polskiej myśli naukowej i własnych patentów, system firm Coca-Cola w Polsce – lider rynku napojów bezalkoholowych, a także firma MCX – trzon silnej grupy wyspecjalizowanych spółek, będących dostawcą kompleksowych rozwiązań z zakresu Fintech, energii odnawialnej oraz szeroko pojętego SmartCity. Partnerami wspierającymi są: Allmedica, Archicom, CVC Capital Partners, TVN – część Grupy Discovery, HubHub, MDI Energia, Nationale-Nederlanden, Sabre Polska, Sollers Consulting i PZU. Realizacja programu dofinansowana jest grantem przyznanym Fundacji Przedsiębiorczości Technologicznej przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości w ramach Działania 2.5 POIR Programy Akceleracyjne.

  • NFZ: wparcie psychologiczne w ramach Telefonicznej Informacji Pacjenta

    NFZ: wparcie psychologiczne w ramach Telefonicznej Informacji Pacjenta

    Osoby w kryzysie emocjonalnym, które źle znoszą odosobnienie, odczuwają stres lub lęk wywołany sytuacją zagrożenia epidemiologicznego mogą otrzymać pomoc psychologiczną w ramach całodobowej, bezpłatnej Telefonicznej Informacji Pacjenta – poinformował w czwartek Narodowy Fundusz Zdrowia.

    „Każdy kto będzie miał potrzebę rozmowy o swoich problemach, może zadzwonić i poprosić o połączenie z psychologiem” – podkreślił Adam Niedzielski, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Dzwoniąc pod numer 800-190-590 możemy poprosić o przekierowanie rozmowy do dyżurującego przez całą dobę psychologa, również psychologów PZU Zdrowie, którzy posiadają doświadczenie w udzielaniu zdalnej pomocy psychologicznej. Do dyspozycji pacjentów jest również czat z konsultantem, obsługa w języku angielskim, a także wideorozmowa z tłumaczem języka migowego. Specjalista w trakcie telefonicznej rozmowy przeprowadzi konsultację oraz – w razie potrzeby – wskaże dalszą ścieżkę postępowania – np. zaleci konsultację psychiatryczną lub przeprowadzenie diagnozy pod kątem ewentualnej terapii.

    Telefoniczna Informacja Pacjenta, pod numerem której można uzyskać wszystkie niezbędne informacje o postępowaniu w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem, jest od początku epidemii jednym z głównych narzędzi komunikacji. Do tej pory konsultanci odebrali ponad pół miliona połączeń, z czego 300 tysięcy dotyczyło kwestii związanych z SARS-CoV-2. Obecnie w szczytowych godzinach telefony odbiera ponad 300 osób. Wsparciem służą pracownicy call center innych instytucji oraz firm. Już wkrótce do tego grona dołączy grupa kilkudziesięciu wolontariuszy Polskiej Federacji Szpitali, która będzie wspierać funkcjonowanie Telefonicznej Informacji Pacjenta, udzielając odpowiedzi na pytania dotyczące SARS-CoV-2.(PAP)

    autorka: Klaudia Torchała

  • Były szef CBA w zarządzie PZU

    Były szef CBA w zarządzie PZU

    Rada Nadzorcza PZU SA podjęła uchwałę o powołaniu Ernesta Bejdy w skład Zarządu spółki. Ernest Bejda jest prawnikiem, absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W latach 1997-1999 odbył aplikację prokuratorską w Warszawie, którą zakończył zdaniem egzaminu prokuratorskiego, a w latach 2000-2004 – aplikację adwokacką. Po zdaniu egzaminu adwokackiego prowadził jako adwokat własną praktykę. W latach 2000-2002 pracował w Generalnym Inspektoracie Celnym w Warszawie. W latach 2006-2009 był zastępcą szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, a w latach 2016-2020 – szefem CBA.

    Rada Nadzorcza PZU SA uchyliła jednocześnie uchwałę z 13 marca tego roku o powołaniu w skład Zarządu PZU SA, ze skutkiem od 1 czerwca, Małgorzaty Kot. Powodem było wycofanie przez Małgorzatę Kot zgody na zasiadanie w Zarządzie

  • Zmiany w Zarządzie PZU Życie SA

    Zmiany w Zarządzie PZU Życie SA

    Rada Nadzorcza PZU Życie SA podjęła uchwałę o powołaniu Małgorzaty Kot w skład Zarządu spółki. – Zyskujemy w zarządzie świetnego fachowca o olbrzymim doświadczeniu i znajomości branży ubezpieczeniowej. Będzie cennym wzmocnieniem dla spółki – mówi prezes PZU Życie Aleksandra Agatowska.

    Małgorzata Kot łączy praktyczną znajomość rynku ubezpieczeniowego z gruntownym ekonomicznym wykształceniem. Jest absolwentką Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła studia podyplomowe na  Akademii Ekonomicznej w Poznaniu w zakresie ubezpieczeń gospodarczych i w Szkole Głównej Handlowej – „Akademia Profesjonalnego Coacha”.

    W latach 2001-2012 zajmowała stanowiska menadżerskie w STU Ergo Hestia SA, PZU SA i HDI Asekuracja TU SA. Od 2012 roku związana z Towarzystwem Ubezpieczeń i Asekuracji Allianz Polska SA, gdzie pełniła kolejno funkcje: Dyrektora Departamentu Współpracy z Kluczowymi Partnerami, Dyrektora Departamentu Współpracy z Multiagencjami oraz Dyrektora ds. Współpracy z Kluczowymi Partnerami i Bancassurance.

    Ukończyła wiele kursów, m.in. w zakresie oceny ryzyk majątkowych, obsługi klienta oraz w ramach Programu Rozwoju Talentów Allianz, w tym Building Business Acumen, negocjacje, przywództwo XXI wieku, TOP Menedżer.

  • Nowi Wiceprezesi w Zarządzie Banku Pekao

    Nowi Wiceprezesi w Zarządzie Banku Pekao

    Obradująca wczoraj Rada Nadzorcza powołała Leszka Skibę w skład Zarządu Banku Pekao S.A. na funkcję Wiceprezesa. Rada powierzyła także funkcję Wiceprezesa Zarządu Grzegorzowi Olszewskiemu, dotychczasowemu Członkowi Zarządu.

    Leszek Skiba od 2015 roku pełni funkcję Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Finansów, gdzie odpowiadał za nadzór nad polityką makroekonomiczną oraz legislacją w zakresie podatkowym. Wspierał także prace legislacyjne związane z rynkami finansowymi i kapitałowymi, jak również przygotował koncepcję reformy systemu budżetowego. Od marca 2019 do kwietnia 2020 roku pełni funkcję Przewodniczącego Rady Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

    W latach 2009 – 2015  Leszek Skiba pracował w Narodowym Banku Polskim w Instytucie Ekonomicznym, gdzie brał udział w pracach nad raportem NBP wskazującym na konsekwencje członkostwa Polski w strefie euro oraz przygotowywał analizy dotyczące gospodarki strefy euro. Od 2009 roku Leszek Skiba prowadzi działalność publiczną non-profit jako Przewodniczący Rady i ekspert Instytutu Sobieskiego.

    Leszek Skiba ukończył Szkołę Główną Handlową w Warszawie na kierunku Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze i Polityczne, gdzie uzyskał tytuł magistra. Jest autorem licznych publikacji z dziedziny swojej pracy zawodowej oraz działalności publicznej.

    Grzegorz Olszewski zasiada w Zarządzie Banku od kwietnia 2019 roku. Jako Członek  Zarządu odpowiedzialny był początkowo za zarządzanie produktami inwestycyjnymi i ubezpieczeniowymi. Aktualnie pełni nadzór nad Pionem Technologii i Operacji odpowiadając  m.in. za robotyzację i automatyzację operacji bankowych. Równolegle pełni funkcję Przewodniczącego Rady Nadzorczej Pekao Investment Management S.A. oraz Przewodniczącego Rady Nadzorczej Pekao Financial Services Sp. z o.o.

    Wcześniej, od października 2017 do marca 2019 roku, Grzegorz Olszewski zajmował stanowisko Dyrektora Biura Sprzedaży Produktów Inwestycyjnych w Grupie PZU. Jednocześnie kierował pracami uruchomienia pierwszej w Polsce platformy do sprzedaży pasywnych funduszy inwestycyjnych, która została uznana przez agencję ISBnews za najbardziej rewolucyjny produkt 2018 roku. Swoją karierę zawodową rozpoczął w 2008 roku od pracy w Banku Millennium. W 2010 roku dołączył do Alior Banku, gdzie wspierał wdrożenie nowych, konkurencyjnych rozwiązań z zakresu funduszy inwestycyjnych, produktów skarbowych czy rynku FOREX.

    Grzegorz Olszewski jest Absolwentem: Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie ukończył program Executive MBA; Uczelni Łazarskiego, gdzie ukończył kierunek Ekonomia; Wyższej Szkoły Zarządzania / Polish Open University (aktualnie Akademia Finansów i Biznesu Vistula w Warszawie) na kierunku Zarządzania Finansami; Bachelor of Arts (B.A.), Finance, na Oxford Brookes University.

  • PZU i Alior Bank włączają startupy do walki ze skutkami koronawirusa

    PZU i Alior Bank włączają startupy do walki ze skutkami koronawirusa

    Szansa dla nowatorskich rozwiązań służących zwalczaniu pandemii koronawirusa i jej skutków. PZU i Alior Bank ogłaszają nabór innowacyjnych projektów w ramach inicjatywy RBL_START #COVID-19. Program, skierowany do startupów, ma wspierać realizację najlepszych pomysłów. Można je zgłaszać do 26 kwietnia.

    – Zależy nam na promowaniu pomysłów, które mają szeroki wymiar społeczny. Służą leczeniu, diagnostyce, prewencji i edukacji. Cenne będą też inicjatywy, które pomagają w doskonaleniu usług i oferty ubezpieczeniowej oraz bankowej, by lepiej odpowiadały na potrzeby klientów w okresie kryzysu wywołanego wirusem. Dotyczy to przykładowo rozwoju zdalnych procesów i ulepszaniu ich tak, by bez większego wysiłku mogli z nich korzystać wszyscy klienci, wśród nich osoby starsze – wyjaśnia dyrektor ds. Innowacji Marcin Kurczab z PZU.

    – Pandemia wpływa na codzienne życie każdego z nas. Prawdopodobnie jej skutki, będziemy odczuwać jeszcze przez długi czas. Dlatego żeby aktywnie stawić czoło nadchodzącym wyzwaniom, również tym związanym z nieuniknionym spowolnieniem gospodarczym zdecydowaliśmy się na uruchomienie inicjatywy specjalnej RBL_START #COVID-19. Sytuacja wymaga od nas sprawnych działań, w tej sytuacji kryteriami wyboru projektów, oprócz ich realnego efektu społecznego, będą łatwość i szybkość wdrożenia na szeroką skalę – mówi dyrektor Departamentu Innowacji i FinTech Daniel Daszkiewicz w Alior Banku

    Projekty, które mają szansę na wsparcie, dotyczą takich obszarów, jak:

    • prewencja, diagnostyka i leczenie koronawirusa,
    • edukacja społeczna w tym zakresie,
    • rozwiązania ułatwiające korzystanie z usług online, szczególnie przez seniorów,
    • projekty ułatwiające firmom przenoszenie usług do kanałów zdalnych.
    • produkty i usługi odpowiadające na potrzeby zdrowotne, finansowe i ubezpieczeniowe klientów w związku z pandemią koronawirusa oraz w podobnych kryzysowych sytuacjach.

    Zwycięskim startupom PZU i Alior Bank oferują współpracę i wsparcie swoich ekspertów w realizacji projektów, a także pomoc w ich rozpowszechnianiu. Partnerem technologicznym wspierającym inicjatywę RBL_START #COVID-19 jest Microsoft.

    Zgłoszenia są przyjmowane do 26 kwietnia poprzez dostępny online formularz (kliknij)

  • Zmiany w zarządach PZU SA i PZU Życie SA. Nowy prezes

    Zmiany w zarządach PZU SA i PZU Życie SA. Nowy prezes

    W PZU zaszło ostatnio wiele zmian personalnych. Z funkcji prezesa zarządu zrezygnował Paweł Surówka, na jego miejsce Rada Nadzorcza spółki powoła Beatę Kozłowską-Chyłę, a członkiem zarządu została Małgorzata Kot.

    Prezes PZU Paweł Surówka zrezygnował ze stanowiska. Był związany z Grupą PZU od czterech lat. Funkcję prezesa PZU pełnił przez trzy lata, wcześniej był prezesem PZU Życie i członkiem zarządu odpowiedzialnym za inwestycje.
    W czasie, gdy pełnił funkcję prezesa, zysk netto Grupy PZU podwoił się, wskaźnik ROE wzrósł o 40 proc., składka przypisana brutto – o 20 proc. Jednocześnie poziom zaangażowania pracowników zwiększył się z 35 do 51 proc., wyprzedzając o kilka punktów średnią dla wszystkich firm w Polsce.

    Rezygnację z funkcji członka zarządu PZU Życie złożył Roman Pałac, do niedawna prezes tej spółki. Pod jego kierownictwem, od 2017 roku, udział PZU Życie w rynku wzrósł z 34,9 do prawie 40 proc.

    Nowy prezes zarządu

    Rada Nadzorcza PZU SA podjęła uchwałę o powołaniu Beaty Kozłowskiej-Chyły w skład Zarządu PZU SA, powierzając jej pełnienie funkcji Prezesa Zarządu PZU SA pod warunkiem uzyskania zgody Komisji Nadzoru Finansowego. Do czasu uzyskania zgody KNF Rada powierzyła Beacie Kozłowskiej-Chyle pełnienie obowiązków Prezesa Zarządu.

    Beata Kozłowska-Chyła ukończyła studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Uzyskała stopień naukowy doktora nauk prawnych, a następnie stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych. Jest wykładowcą na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w Katedrze Prawa Handlowego. Wykonuje zawód radcy prawnego, jest arbitrem rekomendowanym w Sądzie Arbitrażowym przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie.

    Pełniła funkcję członka Rady Nadzorczej PZU SA, członka Rady Nadzorczej TFI PZU SA i PTE PZU SA oraz dwukrotnie była członkiem zarządu PZU SA. Zasiadała również w zarządzie PZU Życie SA. Obecnie pełni funkcję Przewodniczącej Rady Nadzorczej Grupy Lotos SA. Pracowała jako zastępca dyrektora Departamentu Prawno-Licencyjnego w Urzędzie Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, pełniła funkcję Prezesa Zarządu Polskiego Wydawnictwa Ekonomicznego SA.

    Beata Kozłowska-Chyła jest członkiem Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów, członkiem Rady ds. Przedsiębiorczości przy Prezydencie RP oraz członkiem zespołu Komisji ds. Reformy Nadzoru Właścicielskiego przy Ministrze Aktywów Państwowych. Zasiada również w Radzie Polskiego Komitetu Olimpijskiego i w Społecznej Radzie Sportu przy Minister Sportu.

    Jest autorką kilkudziesięciu publikacji naukowych z zakresu prawa spółek, prawa papierów wartościowych oraz prawa ubezpieczeniowego, opublikowanych w renomowanych czasopismach polskich i zagranicznych, a także autorką artykułów popularyzatorskich.

    Zmiany w składzie członków zarządu

    Ponadto, Rada Nadzorcza PZU SA podjęła uchwałę o powołaniu Małgorzaty Kot w skład Zarządu spółki ze skutkiem od 1 czerwca 2020 roku.

    Małgorzata Kot jest absolwentką Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła studia podyplomowe na  Akademii Ekonomicznej w Poznaniu w zakresie ubezpieczeń gospodarczych i w Szkole Głównej Handlowej – „Akademia Profesjonalnego Coacha”.

    W latach 2001-2012 zajmowała stanowiska menadżerskie w STU Ergo Hestia SA, PZU SA i HDI Asekuracja TU SA. Od 2012 roku związana z TUiR Allianz Polska SA, gdzie pełniła kolejno funkcje: Dyrektora Departamentu Współpracy z Kluczowymi Partnerami, Dyrektora Departamentu Współpracy z Multiagencjami oraz Dyrektora ds. Współpracy z Kluczowymi Partnerami i Bancassurance.

    Ukończyła wiele kursów, m.in. w zakresie oceny ryzyk majątkowych, obsługi klienta oraz w ramach Programu Rozwoju Talentów Allianz, w tym Building Business Acumen, negocjacje, przywództwo XXI wieku, TOP Menedżer.

  • Czy analiza danych zrewolucjonizuje służbę zdrowia?

    Czy analiza danych zrewolucjonizuje służbę zdrowia?

    Dzięki zintegrowaniu i analizie danych z różnych źródeł ochrona zdrowia w 2040 roku w niczym nie będzie już przypominać tej znanej obecnie – prognozuje Deloitte w raporcie „Future of Health”. Już dzisiaj 77 proc. lekarzy w Polsce korzysta przynajmniej z jednego rozwiązania w obszarze cyfrowych technologii medycznych lub aplikacji monitorujących stan zdrowia, a aż 82 proc. ogółu społeczeństwa chce mieć stały dostęp do swoich wyników i historii medycznych – takie wnioski płyną z raportu „Future Health Index” przygotowanego na zlecenie firmy Philips.  Wykorzystanie danych i wdrożenie rozwiązań sztucznej inteligencji umożliwi m.in. ocenę jakości i skuteczności leczenia, racjonalizację wydatków na służbę zdrowia czy prognozowanie z wyprzedzeniem stanu zdrowia pacjenta.

    Rozwój technologii cyfrowych i dużych zbiorów danych jest światowym trendem, który widzimy m.in. w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej. Obserwujemy go również na rynku kapitałowym, gdzie mówi się, że dane są nową walutą. Wielkie firmy, jak Google czy IBM, inwestują w obróbkę danych, algorytmy i technologie zajmujące się sztuczną inteligencją. Polska musi się w ten trend włączyć. Dlatego też kompetencje analityczne, które buduje zarówno NFZ, jak i Agencja Badań Medycznych czy Cyfrowe Zdrowie, to priorytet nie tylko rządu, lecz również wszystkich instytucji zajmujących się ochroną zdrowia – podkreśla dr Radosław Sierpiński, p.o. prezesa Agencji Badań Medycznych.

    Dane są nową ropą w gospodarce przyszłości – wskazuje Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) we wrześniowym raporcie. Wartość gospodarki opartej na danych jest w Polsce szacowana na 6,2 mld euro (1,2 proc. udziału w PKB), a w 2025 roku może już wynieść między 7,9 a 12 mld euro. Jej liderami w Europie są Estonia i Wielka Brytania. Na wykorzystaniu danych swoją potęgę zbudowało wiele bigtechów, ale i państwa są właścicielem znaczących zasobów informacyjnych, które stanowią bezcenne źródło np. dla badań naukowych. W Polsce znajduje się ponad 700 różnych rejestrów, w których przechowywane są dane administracyjne. Ich integracja i odpowiednie wykorzystanie może wesprzeć rozwój gospodarczy, a wśród sektorów, które skorzystają na tym najbardziej, jest właśnie służba zdrowia.

    Najbliższy konkurs, który ogłosimy w przyszłym tygodniu, z budżetem sięgającym 200 mln zł, będzie dotyczył medycyny cyfrowej i rozwiązań telemedycznych. Te technologie optymalizują koszty w systemie ochrony zdrowia, m.in. podnosząc efektywność pracy lekarza. Z drugiej strony umożliwiają dużej grupie pacjentów dostęp do nowych rozwiązań. Liczymy, że liczba projektów w tym zakresie będzie naprawdę duża – mówi dr Radosław Sierpiński. – Równolegle budujemy w ABM specjalny pion analityczny, który bazując na dużych zbiorach danych, na ścieżkach pacjentów z systemu, ułatwi decydentom, np. na poziomie ministra zdrowia, wydawanie bardziej racjonalnych decyzji.

    PIE wskazuje, że szersze wykorzystanie danych w ochronie zdrowia pozwoli zmniejszyć jej koszty i zracjonalizować wydatki. Wskaże obszary, w których można wprowadzić oszczędności i będzie pomocne m.in. przy ustalaniu cen świadczeń medycznych i rehabilitacyjnych. Pozwoli również na ocenę skuteczności i jakości leczenia – na podstawie danych możliwe będzie np. wskazanie technologii medycznych efektywnych nie tylko klinicznie, ale też społecznie, tj. takich, które umożliwiają pacjentom powrót na rynek pracy, przynosząc potencjalny przyrost PKB.

    Pierwsze rozwiązania bazujące na wykorzystaniu danych powoli pojawiają się już zresztą w sektorze prywatnym.

    Pracujemy z wieloma start-upami, których zadaniem jest dostarczenie nowej jakości, zarówno dla lekarzy, jak i personelu medycznego. Przykładem jest system wspomagający podejmowanie decyzji medycznych, który na podstawie zebranych danych pomoże lekarzowi sprawdzić, czy diagnoza i podjęte przez niego decyzje były prawidłowe. W placówkach PZU Zdrowie mamy również wdrożone narzędzia, które pozwalają pracownikom infolinii czy serwisów internetowych online lepiej diagnozować pacjentów. Rozwiązanie „symptom checker” na podstawie objawów i algorytmów wskazuje prawdopodobne rozpoznanie chorobowe i odpowiednią ścieżkę dla pacjenta – mówi Paweł Żochowski, menedżer rozwoju usług medycznych w PZU Zdrowie.

    Potencjał danych w ochronie zdrowia dostrzegła już też m.in. Wielka Brytania, gdzie przez ostatnie dwa lata wdrażano program Digital Innovation Hub. Zbudowano go na podstawie danych medycznych udostępnionych w ramach UK Health Data Research Alliance. Za kwotę 37,5 mln funtów ma on stymulować nową falę innowacji w ochronie zdrowia, m.in. we wczesnej diagnostyce chorób.

    W Polsce nad wykorzystaniem ich potencjału pracuje Rada ds. Interoperacyjności, działająca w ramach Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. Interoperacyjność w informatyzacji zdrowia oznacza zdolność różnych podmiotów oraz używanych przez nich systemów teleinformatycznych i rejestrów m.in. do współdzielenia informacji. Rada opracowywała rekomendacje dla wdrożenia e-skierowania i elektronicznej dokumentacji medycznej, a teraz koncentruje się na rozwiązaniach z zakresu telemedycyny czy sztucznej inteligencji, które będą wspierały pracowników ochrony zdrowia.

    W obszarze cyfryzacji jest wiele zadań i one nie mogą być traktowane jako rozdzielne, ale uzupełniające się. W tej chwili mówi się o e-recepcie, e-skierowaniu, Internetowym Koncie Pacjenta, finalizowaniu platformy P1, ale e-rozwiązań jest znacznie więcej. Przykładem są systemy predykcji pogorszenia stanu zdrowia pacjenta, dzięki którym jesteśmy w stanie z kilkugodzinnym wyprzedzeniem przewidzieć, co zdarzy się z pacjentem, który leży na oddziale, i odpowiednio zareagować – mówi Michał Kępowicz, dyrektor ds. relacji strategicznych w Philips Healthcare. – Kolejne to np. Big Data, czyli wykorzystanie dużych zbiorów danych, które mogą wnieść znaczącą wartość do  zarządzania ochroną zdrowia na poziomie populacyjnym, jak i indywidualnym, czy w końcu wykorzystanie zaawansowanych systemów elektronicznego rejestru pacjenta, zawierających funkcjonalności, które pozwolą m.in. na redukowanie zdarzeń niepożądanych albo wesprą opiekę koordynowaną nad pacjentem.

    Jak podkreśla, w Polsce proces cyfryzacji służby zdrowia znacznie przyspieszył w ostatnich latach. Według CSIOZ plany dotyczące rozwoju e-zdrowia w 2020 roku obejmują m.in. wdrożenie e-skierowania w całym kraju, wymianę elektronicznej dokumentacji medycznej między podmiotami wykonującymi działalność leczniczą oraz rozwój Internetowego Konta Pacjenta o kolejne funkcjonalności.

    Barierą wciąż pozostaje jednak finansowanie. Jak wskazuje ekspert Philips Healthcare, w ujęciu globalnym nakłady na digitalizację ochrony zdrowia stanowią 25 proc. tego, co przeznacza sektor bankowy czy handlowy na cyfryzację swoich usług. Digitalizacja ochrony zdrowia potrzebuje zatem odpowiedniej motywacji do rozwoju, a jednym z nich są inwestycje oraz zachęty finansowe.

    Biznes ma już odpowiedzi na różnego typu zapotrzebowanie podmiotów, które są zainteresowane budowaniem nowej, cyfrowej rzeczywistości w ochronie zdrowia. Skupiamy się na inicjatywach i rozwiązaniach, które mogą taką realną wartość systemowi przynieść. To m.in. zaawansowany elektroniczny rejestr pacjenta, , współdzielone systemy wspomagające zdalną diagnostykę obrazową, Big Data, czyli duże zbiory danych zintegrowane z zaawansowaną analityką,  – wymienia Michał Kępowicz. – Biznes jest więc przygotowany na szeroki zakres oczekiwań różnych interesariuszy ochrony zdrowia. Ważne jest jednak, aby digitalizować i wdrażać nowe rozwiązania w sposób przemyślany i dobrze rozumiany przez wszystkie strony biorące udział w tym przełomowym dla naszego zdrowia procesie.

  • Cyberbezpieczeństwo priorytetem dla największych – relacja z CYBERSEC 2019

    Cyberbezpieczeństwo priorytetem dla największych – relacja z CYBERSEC 2019

    Choć za oknem coraz chłodniej, dni są krótsze, a motywacja do pracy jakby nieco spada, branża IT nie zwalnia tempa. W ostatnim tygodniu października, w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym odbył się CYBERSEC – V Europejskie Forum Cyberbezpieczeństwa, czyli jedna z największych imprez podnoszących tematy cyberbezpieczeństwa. Tegoroczny motyw przewodni imprezy to “Zabezpieczenie cyfrowego DNA świata”, a wśród prelegentów znalazło się ponad 150 specjalistów z całego świata.

    Hasło przewodnie nie jest przypadkowe, bowiem stoi za nim apel organizatorów do członków branży, mówiący o tym, jak ważne jest kształtowanie branży digital w sposób odpowiedzialny – z poszanowaniem prywatności użytkowników i zgodnie z zasadami cyberbezpieczeństwa.

    Forum rozpoczęto od uroczystego otwarcia, podczas którego zostały odczytane listy kolejno, prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego. Przemówił także Minister Cyfryzacji, Marek Zagórski.

    W swoim liście prezydent podkreślił, że bezpieczeństwo rynku cyfrowego jest jednym z priorytetów polskiego rządu, jednocześnie także jednym z największych wyzwań. Zwrócił też uwagę na istotność sieci 5G:

    Z uwagi na prawdopodobny istotny wpływ sieci 5G na rozwój polskiej gospodarki przy jej wdrażaniu, priorytetem powinno być zapewnienie cyberbezpieczeństwa, przy równoczesnej gwarancji zapewnienia odpowiedniego poziomu technologicznego – napisał prezydent.

    Głos zabrał także premier Morawiecki, w swoim liście podnosząc temat nowo przyjętej strategii cyberbezpieczeństwa naszego kraju. Strategia Cyberbezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej na lata 2019-2024 to dokument, który określa strategiczne cele rządu polskiego w zakresie cyberbezpieczeństwa, uwzględniając nowe wyzwania, związane z rozwojem technologicznym. Premier Morawiecki tak wypowiedział się o dokumencie:

    Bezpieczeństwo rynku cyfrowego stanowi jeden z priorytetów polskiego rządu. Jego znaczenie dla bezpieczeństwa państwa, rozwoju społecznego i gospodarczego jest niepodważalne. Stąd tak istotne było ustawowe uregulowanie kwestii budowy krajowego systemu cyberbezpieczeństwa. Rada Ministrów przyjęła niedawno Strategię Cyberbezpieczeństwa RP, która wytycza główne kierunki działania w ciągu najbliższych pięciu latach. Kolejnym krokiem będzie opracowanie planu wdrożenia Strategii.

    Z kolei Minister Cyfryzacji Marek Zagórski podkreślił w swojej przemowie jak istotne jest organizowanie takich wydarzeń jak Cybersec, wobec rosnących wymagań bezpieczeństwa cyfrowego:

    Kluczowa jest tu edukacja, współpraca międzynarodowa i wymiana informacji. Bez tego we współczesnym świecie żadne państwo nie jest w stanie osiągnąć samo bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni i ochronić się przed zagrożeniami, jakie płyną z sieci.

    European CYBERSEC Award rozdane

    Pierwszego dnia Forum miało miejsce rozdanie nagród CYBERSEC Award. European CYBERSEC Award to nagroda za zasługi dla rozwoju cyberbezpieczeństwa, jako części bezpieczeństwa narodowego, społecznego i gospodarczego. W tym roku nagrodzona została Estonia, “za pracę, jaką wykonała na rzecz budowy zaufania w cyberprzestrzeni i zabezpieczenia cyfrowego DNA świata, a także wsparcie projektu „3 Seas Digital Highway” – inicjatywy budowy infrastruktury cyfrowej wzdłuż zaplanowanych dróg transportowych i linii energetycznych.” Nagrodę w imieniu prezydenta Estonii odebrał Ambasador Martin Roger, natomiast podziękowania pani prezydent zostały wyemitowane podczas nagrania:

    Państwa nie są w stanie zagwarantować bezpieczeństwa systemów internetowych w pojedynkę. Aby móc myśleć o zastosowaniu prawa analogowego do cyberprzestrzeni, musimy wypracować wspólne porozumienie na arenie międzynarodowej – powiedziała Prezydent Kersti Kaljulaid.

    Sektor publiczny i prywatny, a cyberbezpieczeństwo

    W agendzie nie mogło zabraknąć, paneli dyskusyjnych, podzielonych na cztery ścieżki: Państwo, Obrona, Przyszłość i Biznes. Dyskusję rozpoczęły rozważania dotyczące cyberbezpieczeństwa w sektorze prywatnym i publicznym. Na szczególną uwagę zasłużyło wystąpienie Roberta Muggaha, dyrektora SecDev Group oraz współzałożyciela Igarapé Institute, który zauważył, że miasta przyszłości będą bezpieczne tylko wtedy, jeśli decydenci na poziomie samorządowym zapewnią odpowiednią ochronę przed atakami w cyberprzestrzeni.

    Ścieżkę Biznes otworzył Nigel Ng, szef RSA, organizacji, która  jest organizatorem największej konferencji poświęconej cyberbezpieczeństwu. Podczas swojego wystąpienia Nigel Ng mówił m.in. o tym jak zarządzać biznesem, by chronić się przed zagrożeniami cyfrowymi.

    5G w Europie – porozumienie na rzecz cyberbezpieczeństwa

    W ciągu ostatnich miesięcy w Polsce wiele zainteresowania wzbudza sieć 5G, która umożliwia bardzo szybki transfer danych – według niektórych źródeł ma to być nawet do 10 gigabitów na sekundę. W sprawie budowy sieci 5G w ostatnich miesiącach podpisano szereg porozumień – między innymi pomiędzy USA a Polską i Rumunią. Podczas Forum CYBERSEC miało miejsce podpisanie deklaracji ws. budowy sieci 5G przez Estonię, oraz, co ważne, firmy Ericsson, Cisco i Nokia, podpisały z Ministerstwem Cyfryzacji porozumienie na rzecz cyberbezpieczeństwa.

    Przyszłość sieci 5G w Europie to temat szeroko dyskutowany podczas konferencji – w trakcie panelu dyskusyjnego przedstawiciele Polski, USA i Unii Europejskiej wspólnie rozważali szanse i zagrożenia dotyczące budowy sieci 5G. Choć oczywistym jest, że wprowadzenie do użytku sieci 5G wpłynie bardzo pozytywnie na rozwój technologii oraz kluczowych sektorów gospodarki, takich jak energetyka, bankowość, zdrowie czy ubezpieczenia, warto podejść do tego rodzaju transformacji z należytą ostrożnością. Jeden z problemów na który wskazywali prelegenci to różnice poziomów infrastruktury i stanu prawnego krajów, które zdecydowały się na wdrożenie sieci 5G, co prowadzi do konieczności wprowadzenia standardów i ujednolicenia rynków cyfrowych.

    Transformacja cyfrowa a biznes

    W panelu o nazwie “Biznes”, nie mogło zabraknąć przedstawicieli sektora finansowego i ubezpieczeniowego. Paweł Surówka, prezes Zarządu PZU SA, zwrócił uwagę na fakt, że to właśnie wyżej wymienione branże odgrywają kluczową rolę w procesie transformacji cyfrowej, ze względu na wysoki poziom regulacji oraz doświadczenie w zarządzaniu ryzykiem. Przemysław Kania, Dyrektor Zarządzający Cisco, zwrócił natomiast uwagę na konieczność ujednolicenia systemów bezpieczeństwa w procesie rozwoju Przemysłowego Internetu Rzeczy. Choć, jak sam mówi, Internet Rzeczy otwiera nowe, ogromne możliwości rozwoju, należy pamiętać, że jednocześnie może stać się piętą achillesową połączonych ze sobą systemów informatycznych. Po raz kolejny podniesiony został apel o współpracę sektora prywatnego i publicznego, co pozwoli na wyrównanie szans w pojedynku z czyhającymi na okazję cyberprzestępcami i oszustami.

    Obrona cybernetyczna priorytetem NATO

    Drugi dzień konferencji otworzył Generał Robert Spalding, były doradca prezydenta Donalda Trumpa ws. Chin. W swoim przemówieniu zwrócił uwagę na problem ochrony danych osobowych. Według Spaldinga brak wiedzy o tym, kto i jak wykorzystuje nasze dane, jest zagrożeniem dla naszej wolności. Generał podjął także temat stosunków politycznych USA z Chinami, ze szczególnym naciskiem na kwestię rozwoju sieci 5G w Państwie Środka.

    Ciekawa okazała się także dyskusja w ramach panelu “Obrona”, która upłynęła pod hasłem “Bezpieczeństwo w ramach Sojuszu – wspólne wysiłki na rzecz zwiększenia cyfrowych możliwości obrony”. Pod tym nieco przydługim tytułem kryje się potrzeba opracowania standardów, zintensyfikowania działań oraz reakcji na cyberzagrożenia w ramach struktur NATO. Paneliści zauważyli, że oprócz teoretycznych założeń, kluczowe jest stworzenie możliwości operacyjnych w zakresie wzmacniania cyberobrony, gdyż standardy są bezużyteczne, w sytuacji, gdy nie ma praktycznej możliwości ich wdrożenia.

    Podczas panelu dyskutowano także o potrzebie edukowania obywateli i organizacji, w ramach zwiększania świadomości dotyczącej nowych zagrożeń. O swoistej odpowiedzialności w tym aspekcie opowiedział John Frank, Wiceprezes Microsoft ds. Relacji Rządowych dla Europy:

    To my przedstawiamy światu technologię. Dlatego musimy upewnić się, że nasze produkty są używane w sposób bezpieczny. – słusznie spuentował. 

    Cyfrowa zimna wojna

    Panel dyskusyjny pt “Przyszłość” skupiał się na rozwoju technologicznym i jego implikacjach względem rywalizacji państw na arenie międzynarodowej. Problem celnie podsumował Jacek Bartosiak, założyciel i prezes Strategy & Future, autor bestsellerowych książek dotyczących geopolityki i działań wojennych:

    Wkraczamy w nową, nieznaną rzeczywistość, w której Internet zmienił sposób komunikacji. Zaczynamy sobie zdawać sprawę z niebezpieczeństw, polaryzacji świata, a także pojawiających się nowych płaszczyzn konkurencji. Jeśli Europa nie zdecyduje się na konsolidację, co do tej pory nigdy się nie udało, znajdzie się w krytycznym momencie, a jej przyszłość zależeć będzie od wyniku rywalizacji między Chinami a USA.

    Tę niezbyt optymistyczną wizję wzmocniła dyskusja o potencjalnych skutkach cyfrowego wyścigu zbrojeń i walki o władzę na cyfrowej arenie. Wniosek jaki wypłynął z wypowiedzi ekspertów, mówi o negatywnym wpływie cyfrowej zimnej wojny na demokrację i suwerenność państw, jakim jest zaprzestanie współpracy w wyniku rywalizacji oraz zamiana szacunku i wolności w walkę o hegemonię w cyfrowym świecie.

     CYBERSEC Expo – targi technologii

    Jedną ze składowych Forum było CYBERSEC Expo, czyli targi produktów i usług z branży cyberbezpieczeństwa. Wśród ponad 50 wystawców swoje stoiska miały takie technologiczne tuzy jak Microsoft, Cisco, Google czy Samsung.  Wśród gości dużym zainteresowaniem cieszył się robot rozpoznawczy firmy Cybersec Mil. Pełni on rolę “zwiadowcy” – służy on do sprawdzania pomieszczeń, czy terenów, co zwiększa poziom bezpieczeństwa żołnierzy podczas akcji.  Firma Samsung z kolei, pochwaliła się fotelem Pulsar, który za sprawą technologii VR imituje lot samolotem. Pulsar, wraz z rozwiązaniem Nokii – wizualizacją meczu tenisowego cieszyło się chyba największym zainteresowaniem odwiedzających. Warto też wspomnieć o naszych rodzimych stoiskach – Urząd Miasta Katowice zaprezentował jeden z największych joysticków, wykorzystywany do gry w popularną grę Pac-Man, a Muzeum Historii Komputerów i Informatyki przygotowało wystawę starych komputerów, na których można było zagrać w kultową już grę Prince of Persia.

    Podsumowanie

    Całą relację najlepiej konkludują słowa Przemysława Kucharzewskiego, wiceprezesa Cypherdog:

    Forum CYBERSEC to rzadkie połączenie technologii i biznesu. W każdym przemówieniu, każdej debacie i prelekcji czuć było chęć współpracy i zmiany na rzecz rozwoju cyberbezpieczeństwa w Polsce i na świecie. Międzynarodowy charakter imprezy sprawia, że poziom dyskusji i merytoryki jest wyjątkowo wysoki, a profesjonalizmem organizatorów warto się inspirować przy planowaniu podobnych wydarzeń branżowych. Świetnym pomysłem okazało się stworzenie czterech ścieżek tematycznych –  dzięki temu uczestnicy spojrzeli na kwestię cyberbezpieczeństwa z różnych, z pozoru sprzecznych, perspektyw. CYBERSEC pokazuje, że dialog dotyczący cyberbezpieczeństwa trwa i z chwili na chwilę ma się coraz lepiej. Zarówno wielcy świata technologii, jak i władze stojące na czele państw UE i NATO wykazują prawdziwą chęć opracowania i rozwoju standardów cyberbezpieczeństwa, a to napawa głębokim optymizmem takie firmy jak Cypherdog ponieważ pokazuje, że nie jesteśmy osamotnieni w walce o bezpieczeństwo cyfrowej przestrzeni.

    Autor: Natalia Dutkiewicz

  • Były prezes Cyfrowego Polsatu wszedł do rady dyrektorów Play

    Były prezes Cyfrowego Polsatu wszedł do rady dyrektorów Play

    Dominik Libicki, były prezes Cyfrowego Polsatu, wszedł do rady dyrektorów Play Communications, właściciela sieci komórkowej Play.

    Libicki został powołany przez akcjonariuszy operatora na stanowisko dyrektora niewykonawczego. Obowiązki ma pełnić do odbycia walnego zgromadzenia, zatwierdzającego sprawozdanie finansowe spółki za 2021 rok, czyli do połowy 2022 roku.

    W radzie dyrektorów Play, organu nadzorczego podobnego do rady nadzorczej, zasiadają m.in. były prezes PZU Andrzej Klesyk i współzałożyciel Platformy Obywatelskiej Andrzej Olechowski.

    Dominik Libicki w połowie 2018 roku po ponad dwóch latach pracy odszedł z Kulczyk Investments, w którym był chief investment officerem i członkiem zarządu. W latach 2001-2014 był prezesem Cyfrowego Polsatu. Pracę w Grupie Polsat rozpoczął w 1995 roku.

  • GPW rozpoczyna publikację indeksu giełd regionu Trójmorza

    GPW rozpoczyna publikację indeksu giełd regionu Trójmorza

    Prezesi giełd z Grupy Wyszehradzkiej (Polski, Czech, Słowacji i Węgier), Chorwacji, Rumunii i Słowenii podpisali list intencyjny dotyczący rozpoczęcia publikacji nowego indeksu giełd z regionu Trójmorza – CEEplus. Uruchomienie indeksu zostało oficjalnie ogłoszone, w obecności Ministra Inwestycji i Rozwoju Jerzego Kwiecińskiego, w trakcie panelu „Utworzenie wspólnego indeksu giełdowego dla regionu Trójmorza –  szanse i korzyści” podczas XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju. Giełda Papierów Wartościowych (GPW) będzie odpowiadać za kalkulację i publikację indeksu.

    W portfelu indeksu znajdzie się ponad 100 najbardziej płynnych spółek notowanych na rynkach regulowanych giełd z regionu Europy Środkowo-Wschodniej: Bratysławie, Bukareszcie, Budapeszcie, Lublanie, Pradze, Warszawie, Zagrzebiu. Kwalifikacja spółek do indeksu będzie bazować na kryterium płynności – średnie obroty na sesję o wartości co najmniej 90 tys. EUR w ciągu 6 miesięcy. Udział spółek w indeksie będzie wyznaczany na podstawie liczby akcji w wolnym obrocie z uwzględnieniem limitów wynikających z reguły 5/10/40 (największa spółka do 10%, spółki o wadze powyżej 5% nie mogą w sumie przekraczać w indeksie wagi 40%). Dodatkowo spółki z jednego kraju nie będą mogły stanowić więcej niż 50% portfela indeksu, co w praktyce będzie dotyczyć jedynie spółek notowanych na GPW.

    Podpisanie listu intencyjnego rozpoczynającego publikację nowego indeksu regionalnego wpisuje się w współpracę pomiędzy rynkami kapitałowymi regionu. Dzięki temu projektowi głos giełd z Europy Środkowo-Wschodniej będzie lepiej słyszalny w debacie na temat rynków kapitałowych w Unii Europejskiej. To inicjatywa, która umożliwia Unii Europejskiej pozyskanie spójnego, reprezentującego cały region stanowiska.

    Informacje o indeksie będą podawane raz dziennie na podstawie kursów zamknięcia, a następnie przeliczanie po kursie NBP w walutach lokalnych, euro oraz dolarze amerykańskim. CEEplus będzie indeksem cenowym, który będzie jednocześnie instrumentem bazowym dla funduszu pasywnego TFI PZU, o nazwie inPZU CEEplus. Będzie to kolejny z subfunduszy inPZU tworzących fundusz parasolowy inPZU SFIO. Fundusz będzie kierowany do klientów indywidualnych i profesjonalnych za pośrednictwem platformy inPZU, a jego sugerowany horyzont inwestycyjny to co najmniej trzy lata.

    Wstępne rozmowy o utworzeniu wspólnego indeksu rozpoczęły się przy okazji pierwszego szczytu giełd z regionu Europy Środkowo-Wschodniej (CEE) w formacie V4+2, który odbył się 20 lutego 2018 r. w Pradze. Wzięli z nim udział prezesi giełd z Polski, Czech, Węgier i Słowacji oraz Rumunii i Chorwacji. Powstanie indeksu regionalnego zapowiedzieli prezesi regionalnych giełd podczas debaty „Kooperacja rynków kapitałowych regionu Europy Środkowo-Wschodniej” w trakcie XXVIII Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju.

  • Które firmy stawiają na komunikacyjne polisy?

    Które firmy stawiają na komunikacyjne polisy?

    Ubezpieczenia komunikacyjne (OC i autocasco) mają duże znaczenie dla krajowych ubezpieczycieli. Sprawdziliśmy, które firmy są najbardziej uzależnione od tych polis.

    Polisy komunikacyjne generują ponad 90% składki w Link4 …

    Możliwość sprawdzenia udziału polis komunikacyjnych w łącznej składce ubezpieczycieli wynika z faktu, że KNF niedawno opublikował ciekawe dane na ten temat. Wspomniane informacje dotyczą zarejestrowanych w Polsce ubezpieczycieli z działu II, którzy w 2018 r. oferowali ubezpieczenia komunikacyjne. Od stycznia do grudnia 2018 r. polisy komunikacyjne przeciętnie stanowiły 58,0% składki zebranej przez analizowane zakłady ubezpieczeń. „Warto odnotować, że obowiązkowe OC dla posiadaczy pojazdów lądowych wygenerowało aż 37,5% zebranej składki. Wynik dotyczący casco wszystkich pojazdów lądowych (z wyjątkiem pojazdów szynowych) był znacząco niższy (20,5%), mimo że polisy AC zwykle cechują się o wiele większą jednostkową ceną niż OC komunikacyjne” – zwraca uwagę Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

    Informacje z 2018 r. wskazują, że poszczególni ubezpieczyciele bardzo różnią się pod względem zaangażowania w rynek OC komunikacyjnego i AC. Najwyższe wyniki dotyczące udziału obowiązkowego OC i łącznego udziału polis komunikacyjnych w zebranej składce osiągnął Link4 TU S.A. (odpowiednio: 76,0% i 91,7%). „Ten ubezpieczyciel należący obecnie do grupy kapitałowej PZU jest przykładem rynkowego gracza, który skupia się na sprzedaży polis komunikacyjnych. Inne ubezpieczenia (np. mieszkaniowe i turystyczne) stanowią tylko skromny dodatek, jeżeli weźmiemy pod uwagę wartość składki zbieranej przez Link4” – komentuje Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

    „Drogowe” ubezpieczenia są ważne też dla Warty oraz PZU

    Trzeba podkreślić, że TUiR Warta S.A. także wyróżnia relatywnie wysokim udziałem polis komunikacyjnych w całej zebranej składce (69,4%). Wynik tego ubezpieczyciela był większy od analogicznej wartości osiągniętej w 2018 r. przez PZU SA (60,8%). Dane KNF-u wskazują, że ponadprzeciętnym udziałem polis komunikacyjnych w składce cechowały się też następujące zakłady ubezpieczeń: TUW TUW (68,7%), TUZ TUW (66,7%), Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group (64,9%), AXA Ubezpieczenia TUiR S.A. (64,5%), Generali T.U. S.A. (62,9%), Gothaer TU S.A. (61,9%), STU Ergo Hestia SA (61,3%) oraz TUiR Allianz Polska S.A. (60,8%).

    Jeżeli natomiast chodzi o większe zakłady ubezpieczeń, dla których polisy komunikacyjne generowały niewielki przypis składki, to warto wskazać chociażby na Aviva TU Ogólnych S.A. (38,9%) oraz Concordia Polska TUW (31,7%). „Na samym końcu zestawienia znaleźli się ubezpieczyciele bardzo rzadko sprzedający polisy komunikacyjne. Mowa o Polski Gaz TUW, TUW Polski Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych i Partner TUiR S.A.” – wymienia Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

    W autocasco najbardziej specjalizuje się Allianz i Compensa

    Informacje zebrane przez analityków Ubea.pl, pozwalają na wyciągnięcie również innych ciekawych wniosków. Interesujące wydaje się np. porównanie udziału ubezpieczeń casco pojazdów lądowych (głównie autocasco) w łącznej składce analizowanych zakładów ubezpieczeń z 2018 r. Dane KNF-u wskazują, że dwóch ubezpieczycieli mocno angażujących się w rynek komunikacyjny, sprzedaje relatywnie mało polis casco. Chodzi o TUW TUW oraz TUZ TUW. Wśród porównywanych zakładów ubezpieczeń znajdziemy również takie firmy, w przypadku których polisy casco mają udział składki znacznie wyższy od rynkowej średniej. Warto przypomnieć, że ta średnia w 2018 r. wyniosła 20,5%. „O wiele większe wyniki odnotowano dla firm Compensa TU VIG (29,1%) oraz TUiR Allianz Polska (35,8%). Można śmiało stwierdzić, że dwaj wspomniani ubezpieczyciele specjalizują się w polisach casco” – podsumowuje Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

  • Rekrutacja do kolejnej edycji programu MIT Enterprise Forum CEE

    Rekrutacja do kolejnej edycji programu MIT Enterprise Forum CEE

    Choć dopiero niedawno rozpoczęła się wiosna, MIT Enterprise Forum CEE, akcelerator adresowany do startupów technologicznych z Polski oraz czternastu krajów Europy Środkowo-Wschodniej, już otwiera rekrutację do jesiennej edycji programu.

    Młodzi przedsiębiorcy zainteresowani udziałem w projekcie mogą składać aplikacje za pośrednictwem strony internetowej mitefcee.org do 30 czerwca 2019 roku. Około 25 najlepszych startupów, wyłonionych do udziału w programie, przejdzie kompleksowy, trzymiesięczny proces akceleracji, otrzyma dofinansowanie na rozwój działalności w kwocie nawet do 200 tysięcy złotych, a także zyska szansę na nawiązanie komercyjnej współpracy z czołowymi polskimi i międzynarodowymi przedsiębiorstwami.

    Celem akceleratora MIT Enterprise Forum CEE jest wsparcie najbardziej innowacyjnych startupów naukowo-technologicznych z Polski i Europy Środkowo-Wschodniej poprzez połączenie ich potencjału z wiedzą i zasobami dużych przedsiębiorstw,  a także doświadczeniem mentorów, którzy osiągnęli spektakularne sukcesy w biznesie międzynarodowym. Partnerami  programu są tacy rynkowi giganci jak m.in. Adamed, PZU, Nationale-Nederlanden. Projekt wspiera Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która przyznała grant na realizację programu w wysokości 15 milionów złotych.

    Startupy z Europy Środkowo-Wschodniej chcą się rozwijać w Polsce

    Organizatorem programu jest Fundacja Przedsiębiorczości Technologicznej, która z sukcesem zrealizowała dotychczas pięć edycji programu MIT Enterprise Forum Poland, a obecnie przygotowuje się do startu pierwszej rundy akceleracji dla startupów z regionu CEE.

    Oceniamy właśnie aplikacje, które wpłynęły do nas w związku z naborem do pierwszej rundy programu MIT Enterprise Forum CEE. Wkrótce ogłosimy startupy, które zakwalifikowały się do udziału w akceleracji, a w maju rozpoczną  się pierwsze warsztaty oraz spotkania z mentorami i przedstawicielami dużych korporacji – mówi Łukasz Owczarek, Head of Acceleration w Fundacji Przedsiębiorczości Technologicznej. – Otrzymaliśmy kilkaset zgłoszeń, z czego niemal połowę od startupów z krajów Europy Środkowo- Wschodniej, w tym m.in. z Ukrainy, Rumunii, Węgier, Estonii i Bułgarii. Jesteśmy już po pierwszych rozmowach z ich przedstawicielami. Są to zespoły mocno zmotywowane do tego, aby rozpocząć swoją działalność na rynku polskim – dostrzegają bowiem nie tylko bardzo sprzyjający klimat dla rozwoju biznesu panujący obecnie w naszym kraju, ale również coraz większą otwartość dużych przedsiębiorstw na współpracę ze startupami – dodaje Owczarek.

    W związku z dużym zainteresowaniem akceleracją, MIT Enterprise Forum CEE już otworzył rekrutację do kolejnej edycji programu, która wystartuje w listopadzie 2019 roku. Przez trzy miesiące młodzi przedsiębiorcy, którzy się do niej zakwalifikują, będą dopracowywali swoje modele biznesowe pod okiem polskich i międzynarodowych mentorów, uzyskają dostęp do unikalnego know-how, zaplecza technicznego i technologicznego partnerów programu, a także dofinansowanie na rozwój działalności i przeprowadzenie pilotażu w kwocie nawet do 200 tysięcy złotych. Startupom z krajów CEE zostanie dedykowany specjalny zespół wspierający je w rozwijaniu działalności na rynku polskim.

    Do aplikowania do programu zapraszamy startupy technologiczne z Polski i krajów CEE, które rozwijają technologie mogące znaleźć zastosowanie m.in. w przemyśle farmaceutycznym i Industry 4.0, a także w sektorze energetycznym, ubezpieczeniowym,  finansowym czy w branży Smart Buildings. Specjalnie już teraz uruchamiamy nabór do edycji jesiennej, aby dać zespołom więcej czasu na przesyłanie swoich zgłoszeń. Znacznie uprościliśmy też samą formułę aplikowania, przez co jest ona o wiele szybsza i bardziej intuicyjna – podkreśla Owczarek.

    Polska to dopiero początek drogi

    Program MIT Enterprise Forum CEE jest częścią globalnej sieci MIT Enterprise Forum, która posiada swoje oddziały w kilkunastu stanach USA, a także m.in. w Grecji, Hiszpanii, Izraelu, Turcji i Pakistanie. Swoim zasięgiem obejmuje Polskę oraz czternaście państw: Czechy, Słowację, Węgry, Austrię, Rumunię, Słowenię, Chorwację, Serbię, Bułgarię, Ukrainę, Białoruś, Litwę, Łotwę oraz Estonię. Projekt ukierunkowany jest nie tylko na rozwój na rynku polskim, ale również na szeroko rozumianą internacjonalizację.

    Naszym celem jest przyspieszenie rozwoju firm, które chcą się rozwijać na rynkach międzynarodowych, w tym przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. W ramach każdej edycji akceleracji pięć najlepszych startupów otrzymuje szansę uczestnictwa w tygodniowym bootcampie w Bostonie. W trakcie wyjazdu mają one nie tylko możliwość poznania ekosystemu innowacji skupionego wokół Massachusetts Institute of Technology – uczelni z którą afiliowany jest nasz program, ale również okazję nawiązania ważnych relacji biznesowych z tamtejszymi przedsiębiorcami oraz  zaprezentowania swojej technologii przed inwestorami z USA. Dla wielu z nich to pierwszy poważny krok do rozwoju biznesu na rynku amerykańskim – mówi Łukasz Owczarek. – Nawiązujemy również coraz więcej relacji z czołowymi przedsiębiorstwami na Dalekim Wschodzie, które są zainteresowane współpracą ze startupami z Europy Środkowo-Wschodniej. Udział w programie MIT Enterprise Forum CEE może stać się więc dla młodych przedsiębiorców również szansą na ekspansję na tamtejsze rynki – dodaje.

    Startupy, które zakwalifikują się do projektu przejdą akcelerację zgodnie z modelem 24 kroków zdyscyplinowanej przedsiębiorczości rozwiniętym przez Williama Aulet’a, profesora  Massachusetts Institute of Technology (MIT), a także otrzymają możliwość globalnego networkingu, w tym nawiązania relacji biznesowych z potencjalnymi partnerami oraz inwestorami. W agendzie programu przewidziano ponadto konsultacje z prawnikami, rzecznikami patentowymi, coachami sprzedaży czy specjalistami z zakresu HR.

    Partnerami głównymi programu są Adamed – firma farmaceutyczno-biotechnologiczna, która powstała na bazie polskiej myśli naukowej i własnych patentów oraz MCX – trzon silnej grupy wyspecjalizowanych spółek, w skład której wchodzą m.in. spółki z obszaru rozwiązań teleinformatycznych oraz energii odnawialnej.

    Partnerami wspierającymi są LINK4, Nationale-Nederlanden, MDI Energia SA, Sollers Consulting, PZU oraz Vetasi, Partnerami merytorycznymi – Autoryzowane Centrum Szkoleniowe Sandler Training – Twarowski & Posmyk, CRIDO, kancelaria patentowa EUPATENT.PL, Extended Tools, Novismo,  TaxLab oraz Hasik Rheims & Partners. Organizacjami wspierającymi akcelerację są CMS Law.Tax, Fundacja na rzecz Nauki Polskiej oraz Stowarzyszenie Organizatorów Ośrodków Innowacji i Przedsiębiorczości w Polsce (SOOIPP).

    Realizacja programu wspierana jest grantem przyznanym Fundacji Przedsiębiorczości Technologicznej przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości w ramach Działania 2.5 POIR Programy Akceleracyjne.

  • Cyfrowa transformacja zdobywa Stary Kontynent

    Cyfrowa transformacja zdobywa Stary Kontynent

    Firmy w naszej części Europy coraz chętniej sięgają po nowoczesne technologie i stawiają na cyfryzację. To kierunek, na który chce stawiać także polski rząd oraz administracja państwowa. Wykorzystanie sztucznej inteligencji w rodzimym biznesie i usługach to już także realna perspektywa na horyzoncie.

    Biznes w Europie Środkowo – Wschodniej polubił media społecznościowe, aplikacje mobilne oraz usługi chmurowe. To wnioski płynące z raportu „Transformacja cyfrowa w Europie Środkowo-Wschodniej” przygotowanego przez firmę DT – Global Business Consulting. Wymienione technologie są najczęściej wykorzystywane w codziennej pracy w firmach naszego regionie. Tuż za podium w tym zestawieniu znalazła się automatyzacja przepływu dokumentów i kierowania pracą. Co trzeci badany przyznał, że jest ona ściśle zintegrowana z działalnością biznesową. Chodzi przede wszystkim o obieg ustrukturyzowanych faktur, zamówień, potwierdzeń.

    Mnie to w ogóle nie zaskakuje ponieważ tak zwana Elektroniczna Wymiana Danych od wielu lat sprawdza się na masową skalę np. w Skandynawii. Teraz przyszedł czas na naszą część Europy – mówi Tomasz Kuciel, prezes zarządu EDISON S.A. – Nasza firma jest członkiem konsorcjum, które przygotowało dla Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii tak zwaną Platformę Elektronicznego Fakturowania. To odpowiedź na  wymogi, które przed nami stawia Unia Europejska. Od 18 kwietnia, zgodnie z europejską dyrektywą, administracja publiczna nie będzie mogła odmówić przyjęcia tak zwanej automatycznej e-faktury. Platforma przyspieszy kilkaset razy obieg rozliczeń między zamawiającym i dostawcą towarów lub usług.

    Według minister Joanny Emilewicz, Polska jest jednym z 10 krajów Europy Środkowo-Wschodniej, który ze względu na swój cyfrowy potencjał, należy do tzw. „cyfrowych challengerów”. Resort Przedsiębiorczości i Technologii szacuje, że do 2025 roku około 12 proc. polskiego PKB ma pochodzić z usług cyfrowych. Przeliczając to na pieniądze daje to ok. 220 mld zł. Według raportów Ministerstwa Cyfryzacji nasz kraj cyfryzuje się dwukrotnie szybciej niż największe państwa Europy. Wdrożenie dyrektywy o obowiązkowym przyjmowaniu automatycznych e-faktur w zamówieniach publicznych ten proces może tylko zdynamizować.

    Raport DT – Global Business Consulting porusza także kwestie potencjalnych zagrożeń wynikających z automatyzacji. Według jego autorów największe wątpliwości budzi w tym zakresie potencjalny wzrost bezrobocia. Teza ta zostaje jednak podważona. Tylko 20 proc. przepytanych szefów uważa, że automatyzacja wpłynie na zmniejszenie zatrudnienia w ich firmach. W podsumowaniu czytamy, że „automatyzacja może pozytywnie wpłynąć na kraje Europy Środkowo-Wschodniej, gdyż pomoże firmom radzić sobie z rosnącymi wynagrodzeniami i brakiem rąk do pracy.” Z tym ostatnim boryka się branża informatyczna.

    Dla nas problem braku specjalistów jest odczuwalny na każdym kroku. Większość naszych pracowników zatrudniana jest zdalnie ponieważ okazało się, że praktycznie niemożliwe jest pozyskiwanie fachowców lokalnie. Dotyczy to programistów, administratorów serwerów i technicznej obsługi klienta – komentuje Bartosz Gadzimski, właściciel częstochowskiej firmy hostingowej Zenbox.

    Podobnie jest w wypadku analizy wielkich zbiorów danych (Big Data) czy internetu rzeczy (IoT), które wykorzystuje pomiędzy 40 a 64 proc. badanych firm w Europie Środkowo-Wschodniej. Najmniej popularne są sztuczna inteligencja, zaawansowana robotyka i drukowanie 3D, które wykorzystuje mniej niż jedna czwarta firm. Pozytywnym przykładem jest w tym wypadku Grupa PZU. Ta jedna z największych polskich instytucji finansowych planuje wykorzystywać sztuczną inteligencję w likwidacji szkód komunikacyjnych. Obecnie poszukuje startupów oferujących rozwiązania z wykorzystaniem dużych zbiorów danych, cyfryzacji procesów, a także nowych interakcji z klientami.

    Polska chce dawać przykład reszcie Europy i tworzy Fundację Platformy Przemysłu Przyszłości. Fundacja, która będzie miała siedzibę w Radomiu, ma łączyć świat biznesu i nauki oraz pomóc w transformacji polskiej gospodarki w kierunku przemysłu 4.0. Polski rząd chce podwyższyć wskaźniki cyfryzacji, automatyzacji czy robotyzacji polskich przedsiębiorstw. Do tej pory brakowało na tym polu odpowiedniej współpracy.