Tag: OpenAI

  • Czy OpenAI stworzy własny układ scalony?

    Czy OpenAI stworzy własny układ scalony?

    Obecnie rynek chipów AI jest zdominowany przez Nvidia, która posiada aż 80% udziału. Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI, wielokrotnie wyrażał swoje frustracje związane z trudnościami w dostępie do tych układów. Wysokie ceny i ograniczona dostępność skłaniają OpenAI do poszukiwania alternatywnych rozwiązań.

    Tworzenie własnych chipów AI miałoby wiele korzyści dla firmy. Po pierwsze, pozwoliłoby to na obniżenie kosztów zakupu układów. Po drugie, dawałoby większą kontrolę nad zużyciem energii, co jest kluczowe przy pracy z zaawansowanymi technologiami AI. Warto przypomnieć, że od 2020 roku OpenAI korzysta z superkomputerów zbudowanych przez Microsoft, wyposażonych w 10 000 procesorów Nvidia-GPU.

    Koszty utrzymania ChatGPT

    Kolejnym aspektem, który warto uwzględnić, są koszty związane z utrzymaniem ChatGPT. Według agencji analitycznej Bernstein, każde zapytanie do ChatGPT kosztuje średnio cztery eurocenty. Gdyby ChatGPT miał działać na skali zbliżonej do giganta wyszukiwania Google, koszty te byłyby astronomiczne – sięgające 48,1 miliarda dolarów rocznie tylko na GPU i dodatkowe 16 miliardów dolarów na chipy.

    Czy warto inwestować w własny chip?

    Opracowanie własnego chipa AI to nie tylko korzyści, ale także ryzyko. Koszty takiego przedsięwzięcia mogą sięgać setek milionów dolarów rocznie, a sukces nie jest gwarantowany. Alternatywą może być przejęcie istniejącej firmy specjalizującej się w produkcji chipów, podobnie jak zrobił to Amazon w 2015 roku, przejmując Annapurna Labs dla swoich usług AWS.

    Co dalej z OpenAI?

    Decyzja o stworzeniu własnego chipa AI nie przyniesie natychmiastowych korzyści. Wszelkie inwestycje w tę technologię przyniosą efekty dopiero po latach. Warto również zauważyć, że Microsoft, największy partner OpenAI, również pracuje nad własnym chipem AI dla swojej chmury Azure. Czy obie firmy będą w stanie współpracować w tej dziedzinie? Czas pokaże.

    OpenAI stoi przed trudnym wyborem. Inwestycja w własny chip AI może być kluczem do przyszłości firmy, ale wiąże się z nią również wiele wyzwań. Jedno jest pewne – decyzje podjęte teraz będą miały długotrwały wpływ na przyszłość technologii AI.

  • OpenAI poszukuje inwestorów

    OpenAI poszukuje inwestorów

    OpenAI, firma stojąca za ChatGPT, z nadzieją na uwolnienie nowego kapitału, przyciąga uwagę takich gigantów jak Arm Softbank. Według informacji przekazanych przez Wall Street Journal, firma prowadzi rozmowy z głównymi amerykańskimi firmami inwestycyjnymi, dążąc do zwiększenia swojej wartości rynkowej do osiemdziesięciu do dziewięćdziesięciu miliardów dolarów, co stanowiłoby trzykrotny wzrost w stosunku do obecnej wartości.

    OpenAI jest symbolem innowacji w dziedzinie generatywnej AI, z ChatGPT i Dall-E jako flagowymi produktami. Firma przewiduje miliard dolarów przychodów w tym roku, głównie dzięki sprzedaży płatnych formuł Plus i Enterprise oraz interfejsów API dla programistów. Są to liczby, które z pewnością przyciągną inwestorów, jednak firma również stoi przed wyzwaniami.

    Mimo imponujących przychodów, OpenAI boryka się z wysokimi kosztami utrzymania ChatGPT. Dodatkowo, rozwój funkcji przetwarzania głosu i obrazu wymaga jeszcze bardziej zaawansowanych modeli i zasobów. Zastrzyk kapitału jest kluczowy dla dalszego rozwoju firmy i utrzymania jej pozycji na rynku.

    Softbank, znane japońskie konsorcjum, jest jednym z potencjalnych inwestorów, którzy mogą wesprzeć OpenAI. Firma ta, będąca głównym udziałowcem projektanta chipów Arm, dysponuje znacznymi środkami, które mogą zostać zainwestowane w OpenAI. Dotychczas głównym sponsorem firmy był Microsoft, który posiada 49 procent akcji OpenAI i zainwestował już ponad dziesięć miliardów dolarów. Jednak relacja między obiema firmami nie zawsze była harmonijna, co może być powodem, dla którego OpenAI poszukuje nowych źródeł finansowania.

  • Współpraca OpenAI i Microsoft, czyli technologiczny love-hate relationship

    Współpraca OpenAI i Microsoft, czyli technologiczny love-hate relationship

    Microsoft Azure jest jedynym dostawcą chmury dla OpenAI, co ogranicza możliwości tej ostatniej do współpracy z innymi dostawcami chmury. To wydaje się być dość ryzykowną strategią dla OpenAI, zwłaszcza że konkurenci, tacy jak Google i Amazon, również oferują zaawansowane rozwiązania w dziedzinie AI.

    Ryzyko wewnętrznej konkurencji

    Microsoft nie tylko zamyka OpenAI w swoim ekosystemie chmurowym, ale również wprowadza produkty, które mogą konkurować z ofertami OpenAI. Na przykład, Microsoft Copilot, narzędzie do współpracy oparte na AI, ma potencjał do konkurowania z ChatGPT Premium. Co więcej, Microsoft planuje sprzedaż nowego oprogramowania od Databricks, które również może stanowić konkurencję dla OpenAI.

    Finansowe pułapki

    Ogromne koszty operacyjne, głównie związane z utrzymaniem infrastruktury chmurowej, sprawiają, że OpenAI staje się coraz bardziej zależne od zewnętrznych inwestorów i partnerów, takich jak Microsoft. To stawia firmę w trudnej sytuacji, gdyż z jednej strony potrzebuje wsparcia Microsoftu, a z drugiej strony musi rywalizować z nim na rynku.

    Optymistyczne perspektywy

    Mimo tych wyzwań, OpenAI ma również powody do optymizmu. Firma zyskuje na popularności w różnych sektorach, od edukacji (Duolingo) przez finanse (Morgan Stanley) po rządowe projekty (Islandia). Ostatnie wydanie korporacyjnej wersji ChatGPT również wskazuje na ambicje ekspansji rynkowej.

    OpenAI znajduje się w trudnej, ale fascynującej sytuacji. Firma musi zrównoważyć swoją współpracę i konkurencję z Microsoftem, jednocześnie próbując utrzymać swoją niezależność i innowacyjność. W tym kontekście, zarówno OpenAI, jak i Microsoft, będą musiały dokładnie przemyśleć swoje strategie, aby maksymalizować korzyści i minimalizować ryzyka w tej skomplikowanej relacji.

    Na podstawie: GlobalData

  • ChatGPT uzyskał dostęp do całego internetu

    ChatGPT uzyskał dostęp do całego internetu

    Do tej pory wiedza ChatGPT była ograniczona do danych zebranych do września 2021 roku. Oznaczało to, że użytkownicy musieli samodzielnie wzbogacać bota o nowsze informacje. Teraz jednak, płacący użytkownicy mogą korzystać z modelu AI, który ma bezpośredni dostęp do najświeższych danych z Internetu. To oznacza, że ChatGPT może dostarczać odpowiedzi, które są bardziej aktualne i dokładne niż kiedykolwiek wcześniej.

    ChatGPT przeszukuje Internet w poszukiwaniu odpowiedzi na zadane pytania, ale robi to z prędkością i efektywnością, której człowiek może tylko zazdrościć. Co więcej, bot korzysta z wyszukiwarki Bing, co teoretycznie powinno zapewnić bardziej precyzyjne i rzetelne informacje niż dostępne byłyby bez połączenia z Internetem.

    Nowa funkcjonalność ChatGPT zbliża go do Bing Chat firmy Microsoft, który bazuje na podobnym modelu dużego języka. Dostęp do Internetu jest teraz integralną częścią narzędzia AI, dostępną dla użytkowników ChatGPT Plus. To krok milowy, który może przynieść niesamowite korzyści w dziedzinie edukacji, badania i rozwoju oraz w wielu innych sektorach.

    Chociaż ChatGPT miał już wcześniej dostęp do Internetu za pośrednictwem wtyczek innych firm, teraz funkcjonalność ta jest głęboko zakorzeniona w samym narzędziu. Niemniej jednak, w praktyce, funkcja ta nie została jeszcze w pełni zweryfikowana i ChatGPT nadal twierdzi, że nie ma dostępu do Internetu ani najnowszych danych.

    O ile otwarcie dostępu do Internetu dla ChatGPT to niewątpliwie krok naprzód, o tyle rodzi także pytania etyczne i praktyczne. Jakie są granice prywatności w erze, gdy boty mają dostęp do niemal nieograniczonej ilości informacji? Czy możemy być pewni, że dostarczane informacje są rzetelne i bezstronne? Czy nowa funkcjonalność będzie dostępna dla wszystkich, czy tylko dla wybranych, płacących użytkowników?

    OpenAI zdecydowanie podnosi poprzeczkę w dziedzinie sztucznej inteligencji, umożliwiając ChatGPT dostęp do całego Internetu. To przełom, który może przynieść niesamowite korzyści, ale także stawia przed nami nowe wyzwania i pytania.

  • ChatGPT nauczył się mówić. Nowe funkcje pozwalają na komunikację głosową

    ChatGPT nauczył się mówić. Nowe funkcje pozwalają na komunikację głosową

    ChatGPT, znany ze swojej zdolności do prowadzenia zaawansowanych rozmów tekstowych, teraz może reagować na obrazy i komunikaty głosowe. Użytkownicy mogą prowadzić rozmowy z chatbotem bez konieczności wpisywania słów, co sprawia, że interakcja jest bardziej naturalna i intuicyjna. Dzięki temu użytkownicy mogą korzystać z ChatGPT w sposób podobny do korzystania z Asystenta Google, Siri czy Alexy.

    Interakcja głosowa

    Funkcja głosowa ChatGPT działa na zasadzie zadawania pytań głosowych, na które bot odpowiada tekstowo lub głosowo. OpenAI jest przekonane, że ChatGPT będzie w stanie udzielić lepszych odpowiedzi niż inne wirtualne asystenty. Dzięki technologii LLM Whisperer, OpenAI może przekształcać wiadomości głosowe na tekst, a nowy model powrotu z tekstu na mowę pozwala ChatGPT odpowiadać głosowo. Co więcej, głos ChatGPT brzmi bardzo ludzko, co obiecuje firma.

    Interakcja wizualna

    ChatGPT może teraz również interpretować obrazy, umożliwiając użytkownikom uzyskiwanie informacji na podstawie przesłanych zdjęć, co działa na zasadzie podobnej do Google Lens. OpenAI pracuje również nad integracją nowej wersji Dall-E z ChatGPT, aby umożliwić generowanie obrazów na podstawie tekstu.

    Bezpieczeństwo i dostępność

    OpenAI jest świadome potencjalnych zagrożeń związanych z nadużyciami AI i podjęło kroki, aby zapobiec naśladowaniu głosów znanych osób lub popełnieniu oszustw głosowych. Funkcje obrazu są ograniczone i nie są dostępne dla zdjęć przedstawiających ludzi. Początkowo nowe funkcje będą dostępne tylko dla płatnych użytkowników ChatGPT, z planami rozszerzenia dostępu w przyszłości.

    Rozwój ChatGPT to przełom w dziedzinie interakcji człowieka z maszyną. OpenAI nieustannie dąży do tego, aby uczynić technologię AI bardziej dostępną i użyteczną, jednocześnie dbając o bezpieczeństwo i prywatność użytkowników. W erze, gdzie granice między człowiekiem a maszyną stają się coraz bardziej rozmyte, ChatGPT z pewnością będzie odgrywać kluczową rolę w kształtowaniu przyszłości komunikacji.

  • Polska jest kolejnym krajem europejskim, który rozpoczął polowanie na ChatGPT

    Polska jest kolejnym krajem europejskim, który rozpoczął polowanie na ChatGPT

    ChatGPT, oparty na generatywnej sztucznej inteligencji, jest nowym i wciąż badanym narzędziem. Skarga złożona przez jednego z użytkowników zarzuca OpenAI przetwarzanie danych w sposób niezgodny z prawem, nierzetelny i nieprzejrzysty. Skarżący twierdzi, że jego prawa wynikające z RODO nie zostały zrealizowane przez OpenAI, a odpowiedzi udzielane przez firmę były wymijające i wprowadzające w błąd.

    Międzynarodowe ramy prawne

    Sprawa jest skomplikowana, ponieważ dotyczy firmy zlokalizowanej poza granicami Unii Europejskiej. Jan Nowak, Prezes UODO, podkreśla, że urząd traktuje sprawę bardzo poważnie i będzie wnikliwie przeprowadzać postępowanie administracyjne. Europejska Rada Ochrony Danych Osobowych utworzyła specjalną grupę roboczą do spraw OpenAI, co podkreśla wagę sprawy.

    Odpowiedzialność i przejrzystość

    Skarżący wytyka OpenAI brak przejrzystości w zasadach przetwarzania danych, co ma potwierdzać zarówno korespondencja z firmą, jak i jej polityka prywatności. Zarzuty dotyczą również niewykonania obowiązku informacyjnego wobec skarżącego oraz przetwarzania nieprawdziwych informacji na jego temat.

    Jakub Groszkowski, Zastępca Prezesa UODO, zaznacza, że technologia AI, w tym large model language (LLM), weszła w etap komercyjny i powszechnego stosowania. Jest to technologia przełomowa, ale jej rozwój musi odbywać się z poszanowaniem praw osób fizycznych wynikających m.in. z RODO. Europejskie organy ochrony danych osobowych mają za zadanie chronić obywateli Unii Europejskiej przed negatywnymi skutkami technologii przetwarzania informacji.

    Sprawa OpenAI i ChatGPT rzuca światło na ważne kwestie związane z rozwojem nowych technologii. W erze, gdzie AI staje się coraz bardziej zaawansowane, pytania dotyczące etyki, prawdy i ochrony danych osobowych stają się kluczowe. Ostateczne rozstrzygnięcie tej sprawy może mieć dalekosiężne konsekwencje dla przyszłości AI i może ustanowić precedens w dziedzinie regulacji i standardów etycznych w technologii. Wszyscy obserwatorzy branży technologicznej z zainteresowaniem będą śledzić rozwój tej sprawy, aby zobaczyć, jakie zmiany przyniesie dla przyszłości sztucznej inteligencji.

  • OpenAI, twórca ChatGPT, otwiera pierwsze biuro w Unii Europejskiej

    OpenAI, twórca ChatGPT, otwiera pierwsze biuro w Unii Europejskiej

    Dublin stał się trzecią lokalizacją firmy po San Francisco i Londynie, co podkreśla jego znaczenie jako kluczowego hubu technologicznego w Europie. Miasto to jest już domem dla wielu gigantów technologicznych, takich jak Google, Facebook i Apple. Dzięki temu OpenAI dołącza do grona firm, które uznają Dublin za miejsce sprzyjające innowacjom i rozwijaniu zaawansowanych technologii.

    Regulacje Unii Europejskiej jako katalizator

    Decyzja o lokalizacji w Dublinie nie była przypadkowa. Wybór ten jest bezpośrednio związany z nowymi regulacjami dotyczącymi sztucznej inteligencji w Unii Europejskiej. Unia dąży do stworzenia ram prawnych, które będą regulować etyczne i bezpieczne wykorzystanie AI. Otwarcie biura w Dublinie pozwoli OpenAI na lepsze zrozumienie i dostosowanie się do tych regulacji, co jest kluczowe dla dalszego rozwoju firmy.

    Plany ekspansji w Azji

    OpenAI nie zatrzymuje się na Europie. Firma zapowiedziała również plany ekspansji w Azji, z zamiarem otwarcia przedstawicielstwa w Japonii. To kolejny krok w globalnej strategii firmy, która dąży do bycia liderem w dziedzinie sztucznej inteligencji na świecie.

    Otwarcie nowego biura OpenAI w Dublinie to znaczący moment dla firmy i dla całego sektora technologicznego w Europie. Jest to również wyraz adaptacji do zmieniającego się krajobrazu regulacyjnego w Unii Europejskiej. W miarę jak AI staje się coraz bardziej wpływową technologią, decyzje takie jak ta będą miały dalekosiężne konsekwencje dla innowacji, polityki i globalnej konkurencyjności.

    Dublin, jako nowy bastion sztucznej inteligencji, ma teraz okazję stać się centrum debaty i rozwoju w jednym z najważniejszych sektorów technologicznych XXI wieku.

  • Niespotykany szczyt technologicznych gigantów. Czy doszli do wspólnych wniosków w kwestii AI?

    Niespotykany szczyt technologicznych gigantów. Czy doszli do wspólnych wniosków w kwestii AI?

    Jednym z najważniejszych tematów podniesionych podczas spotkania była potrzeba regulacji AI. Wszyscy uczestnicy zgodzili się, że rząd powinien odegrać rolę w nadzorze nad rozwijającą się technologią. Elon Musk zasugerował nawet utworzenie niezależnej agencji federalnej do nadzoru nad AI.

    Jednakże, jak zauważył senator Schumer, droga do legislacyjnej regulacji jest trudna i pełna wyzwań. Jest to szczególnie ważne w kontekście globalnej rywalizacji, gdzie Stany Zjednoczone muszą wyprzedzić kraje takie jak Chiny w wykorzystaniu AI.

    Lista obecności, podczas szczytu:

    • Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI
    • Bill Gates, założyciel Microsoftu
    • Jensen Huang, dyrektor generalny Nvidii
    • Arvind Krishna, dyrektor generalny IBM
    • Elon Musk, właściciel X i założyciel Tesli
    • Satya Nadella, dyrektor generalny Microsoftu
    • Sundar Pichai, dyrektor generalny Alphabet (Google)
    • Deborah Raji, badaczka z Berkley University
    • Eric Schmidt, były dyrektor generalny Google
    • Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Meta

    Open Source i zagrożenia

    Kwestia technologii AI typu open source również wywołała dyskusję. Mark Zuckerberg podkreślił, że open source zapewnia demokratyczny dostęp do AI, ale jednocześnie otwiera drzwi dla potencjalnych nadużyć. Na przykład, Centrum Technologii Humanitarnych znalazło już sposób na stworzenie niebezpiecznego składu biologicznego modelu Meta Llama 2.

    Społeczne implikacje

    Nie można zapomnieć o społecznych implikacjach AI, takich jak utrata miejsc pracy i wpływ na wybory. Bill Gates zwrócił uwagę na potencjalne korzyści, takie jak walka z głodem na świecie, ale równocześnie istnieje obawa o deepfake’i i ich wpływ na przyszłe wybory w USA.

    Krytyka i ostrzeżenia

    Spotkanie nie obyło się bez krytyki. Republikanin Josh Hawley nazwał je „gigantycznym przyjęciem koktajlowym dla Big Tech”, podkreślając, że opinia publiczna została wykluczona ze spotkania. Ponadto, istnieje obawa, że interesy dużych korporacji mogą zdominować dyskusję na temat regulacji AI.

    AI Insight Forum to ważny krok w kierunku zrozumienia i adresowania wyzwań i możliwości, jakie niesie ze sobą AI. Jednakże, jak zauważyła badaczka Deborah Raji, ważne jest, aby różne głosy były słyszane w tej dyskusji. Ostateczne decyzje w kwestii regulacji AI będą miały długotrwałe implikacje, zarówno pozytywne, jak i negatywne, dla społeczeństwa na całym świecie.

  • Edukacja w erze AI – OpenAI twierdzi, że niezawodność detektorów AI i ChatGPT jest wątpliwa

    Edukacja w erze AI – OpenAI twierdzi, że niezawodność detektorów AI i ChatGPT jest wątpliwa

    OpenAI opublikowało bloga [OpenAI.com] z poradami dla nauczycieli, w którym podkreślono rolę krytycznego myślenia studentów. Firma zaleca, aby nauczyciele wykorzystywali ChatGPT jako narzędzie edukacyjne, które może pomóc w rozwijaniu krytycznego myślenia uczniów. Jest to zgodne z dążeniem OpenAI do demokratyzacji dostępu do informacji i technologii.

    Brak niezawodności detektorów AI

    W sekcji FAQ na swojej stronie, OpenAI przyznaje, że detektory AI, takie jak GPTZero, nie są w stanie niezawodnie odróżnić tekstów generowanych przez AI od oryginalnych. Badania przeprowadzone przez ArsTechnica również wykazały, że te detektory często dają fałszywie dodatnie wyniki. To oznacza, że istnieje ryzyko, że narzędzia te mogą być łatwo oszukane.

    Klasyfikator OpenAI: Niepowodzenie i nadzieje

    OpenAI wyłączyło swój własny „klasyfikator”, narzędzie, które miało odróżniać teksty oryginalne od tekstów generowanych przez AI. Z wskaźnikiem dokładności zaledwie 26%, narzędzie to nie spełniło oczekiwań. Sam Altman zaznacza, że klasyfikator nie jest jeszcze martwy i pogrzebany, ale potrzebuje znaczących ulepszeń.

    Ograniczenia ChatGPT

    OpenAI podkreśla, że ChatGPT również nie jest w stanie samodzielnie odkryć różnicy między tekstami oryginalnymi a wygenerowanymi przez AI. Firma zauważa, że ChatGPT może czasami generować informacje, które są nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. Dlatego OpenAI zaleca, aby nie korzystać z ChatGPT jako jedynego źródła informacji w badaniach.

  • OpenAI – od chatbotów do miliardowego imperium

    OpenAI – od chatbotów do miliardowego imperium

    Rok temu, OpenAI miał roczne przychody rzędu 28 milionów dolarów. Dziś, z miesięczną średnią 80 milionów, firma jest na dobrej drodze do osiągnięcia magicznego miliarda. To niewątpliwie efekt fenomenalnego sukcesu ChatGPT, który zdobył serca i umysły użytkowników na całym świecie.

    ChatGPT: Nie tylko dla geeka

    ChatGPT nie jest już tylko zabawką dla entuzjastów technologii. Ponad 80% firm z listy Fortune 500 korzysta z tego modelu AI. Wersja ChatGPT Plus, z rozszerzonymi funkcjami, okazała się strzałem w dziesiątkę. A to dopiero początek. Oczekiwania wobec niedawno uruchomionego ChatGPT Enterprise są wręcz astronomiczne.

    Inne strumienie przychodów

    Choć ChatGPT jest gwiazdą, OpenAI nie stawia wszystkiego na jedną kartę. Firma sprzedaje również dostęp do API różnych modeli AI, co stanowi dodatkowy strumień przychodów. Ale nie wszystko jest tak kolorowe. OpenAI miało 540 milionów dolarów strat w zeszłym roku. Dzienny koszt utrzymania to około 700 000 dolarów. Co więcej, firma musi radzić sobie z różnymi kontrowersjami i wyzwaniami, w tym potencjalnym obciążeniem ze strony New York Timesa i spadkiem liczby użytkowników ChatGPT.

    OpenAI to firma pełna kontrastów. Z jednej strony, mamy do czynienia z prawdziwą rewolucją w dziedzinie AI i potencjalnym miliardowym gigantem. Z drugiej, są wyraźne sygnały, że firma musi jeszcze wiele zrobić, aby utrzymać swoją pozycję i rentowność. Jedno jest pewne: o OpenAI będzie jeszcze głośno, zarówno w kontekście sukcesów, jak i wyzwań.

    Więc, czy OpenAI jest kolejnym jednorożcem technologicznym czy też bańką, która w końcu pęknie? Tylko czas pokaże, ale jedno jest pewne: będą to fascynujące czasy dla każdego, kto interesuje się przyszłością sztucznej inteligencji.

  • ChatGPT będzie dostępny dla użytkowników Androida. Kiedy?

    ChatGPT będzie dostępny dla użytkowników Androida. Kiedy?

    OpenAI wprowadza teraz ChatGPT do Androida, otwierając nowe horyzonty dla użytkowników telefonów komórkowych.

    Przez ostatnie lata, ChatGPT, popularny chatbot AI, dał użytkownikom na całym świecie możliwość interakcji z zaawansowanym systemem sztucznej inteligencji poprzez mobilną stronę internetową. Niemniej jednak, przenoszenie się na aplikację Androida zwiększa dostępność i wygodę dla użytkowników tego systemu operacyjnego.

    ChatGPT na Androida jest już widoczny w Sklepie Play, a użytkownicy mogą zarejestrować się, aby otrzymać darmową aplikację, jak tylko zostanie udostępniona. Choć aplikacja iPhone’a została początkowo uruchomiona tylko w Stanach Zjednoczonych, wygląda na to, że Android otrzymuje bardziej uniwersalne wprowadzenie, co jest doskonałą wiadomością dla międzynarodowej społeczności użytkowników.

    Możemy spodziewać się niektórych specyficznych dla Androida integracji, choć Asystent Google może nie być początkowo dostępny.

    Dodatkowo, OpenAI bada teraz możliwości, które umożliwią płatnym użytkownikom ChatGPT dostęp do funkcji trwałej pamięci. Pozwoli to chatbotowi na pamiętanie szczegółów o użytkownikach i ich poprzednich interakcjach, co przyniesie nową głębię i kontekst do interakcji AI.

    Wraz z wdrożeniem ChatGPT na Androida, OpenAI otwiera nowe drzwi do świata sztucznej inteligencji dla ogólnego użytku. To jest kolejny krok naprzód w transformacji naszej codzienności przez technologię, a przyszłość niewątpliwie przyniesie jeszcze więcej innowacji i wygód.

  • Worldcoin – kryptowaluta Sama Altmana dla każdego, ale nie za darmo. Co trzeba dać za 25 tokenów?

    Worldcoin – kryptowaluta Sama Altmana dla każdego, ale nie za darmo. Co trzeba dać za 25 tokenów?

    Rewolucja technologiczna nigdy nie przestaje zaskakiwać. Wkraczamy w erę, w której granice między wirtualnym a rzeczywistym coraz bardziej się zacierają. Przykładem jest Worldcoin, zuchwały startup kryptograficzny założony przez Sama Altmana, CEO OpenAI, który właśnie rozpoczął globalne wdrażanie swoich usług.

    Altman, znany z kierowania OpenAI, zasłynął z ambitnych planów. Jego najnowszy projekt, Worldcoin, ma ambicję stworzyć globalną tożsamość, wzmocnić procesy demokratyczne i zwiększyć możliwości gospodarcze na niespotykaną dotąd skalę.

    Zdaniem Altmana, Worldcoin to projekt, który ma umożliwić „odróżnianie ludzi od sztucznej inteligencji online”. To narzędzie, które ma zapewnić każdemu człowiekowi kryptowalutę, ułatwiając mu dostęp do globalnej gospodarki.

    Podstawą jest aplikacja mobilna World App i tzw. Orb – urządzenie skanujące gałkę oczną. Użytkownicy, którzy udzielą swojej zgody na skanowanie, otrzymają identyfikator World ID i – co ciekawe – 25 tokenów Worldcoin.

    Ale startup, mimo że wspierany przez renomowanych inwestorów, spotkał się z krytyką. Krytycy wskazują na ryzyko wyzysku, zwłaszcza w biednych krajach. Mimo to, Worldcoin twierdzi, że między majem 2021 a lipcem 2023 zarejestrowało już ponad 2 miliony użytkowników w ponad 30 krajach.

    Zdaniem Worldcoin, potencjalne zastosowania tokenów są szerokie. Można je wykorzystać do walki z botami, ułatwienia procesów demokratycznych czy wzmacniania strategii motywacyjnych. To narzędzie, które może „pokazać potencjalną ścieżkę do finansowanego przez sztuczną inteligencję UBI” – jak czytamy w oświadczeniu firmy.

    Krytycy wskazują, że Worldcoin to przekupstwo, gdzie za obietnice spieniężenia 25 tokenów oferuje się dane biometryczne. Są też osoby zwracające uwagę na pilną potrzebę działania w zakresie odróżnienia botów od ludzi. Czy ten projekt okaże się sukcesem – czas pokaże. Jednak na ten moment wokół Worldcoin dzieje się zbyt wiele tajemniczych rzeczy, jak działanie od 3 lat w krajach nierozwiniętych, np. w Indiach, brak rozgłosu współmiernego do  rejestracji pond 2 mln osób w ciągu dwóch lat itd. Czy startup osiągnie takie wyniki w krajach rozwiniętych, gdzie bardziej zwraca się uwagę na bezpieczeństwo cyfrowej tożsamości – dowiemy się wkrótce.

  • CEO OpenAI szantażuje UE? Regulacje sztucznej inteligencji budzą kontrowersje

    CEO OpenAI szantażuje UE? Regulacje sztucznej inteligencji budzą kontrowersje

    Dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, na światowej trasie promocyjnej swojej firmy zajmującej się sztuczną inteligencją, której produkt, ChatGPT, zyskał na popularności na całym świecie, musiał stawić czoła zarzutom o szantażowanie Unii.

    W trakcie postoju w Londynie Altman zasugerował, że OpenAI może opuścić Unię, jeśli przepisy dotyczące sztucznej inteligencji, które opracowuje UE, okażą się zbyt surowe. To wywołało ostrą reakcję Thierry’ego Bretona, Europejskiego Komisarza ds. Rynku Wewnętrznego, który oskarżył firmę o szantaż.

    Altman szybko podjął działania mające na celu uspokojenie sytuacji, tweetując: „Bardzo produktywny tydzień rozmów w Europie o tym, jak najlepiej regulować sztuczną inteligencję! Cieszymy się, że możemy dalej tu działać i oczywiście nie planujemy wyjeżdżać”.

    Unia Europejska, która przoduje w globalnych wysiłkach na rzecz opracowania regulacji dla sztucznej inteligencji, jest na końcowym etapie prac nad ustawą o sztucznej inteligencji. Szybki rozwój chatbotów AI ogólnego przeznaczenia, takich jak ChatGPT, zaskoczył urzędników UE, którzy starają się dodać przepisy obejmujące tak zwane generatywne systemy sztucznej inteligencji.

    Altman spotkał się z wieloma światowymi liderami, w tym z premierem Wielkiej Brytanii, prezydentem Francji, premierem Hiszpanii i kanclerzem Niemiec. Tymczasem Sundar Pichai, dyrektor generalny Google, również przemierzał Europę, aby omówić sztuczną inteligencję z urzędnikami takimi jak Scholz, Breton, szwedzkim premierem i dwoma unijnymi prawodawcami.

    W trakcie swojego pobytu w University College London, Altman omówił kwestie regulacji sztucznej inteligencji, twierdząc, że prawidłowa odpowiedź na regulację AI prawdopodobnie leży gdzieś pomiędzy tradycyjnym podejściem europejskim, brytyjskim a amerykańskim. Altman podkreślił, że regulacje powinny być przemyślane i nie powinny hamować rozwoju technologii. Dodał, że „regulacja AI była powtarzającym się tematem” podczas jego światowej trasy, która obejmowała przystanki nie tylko w Europie, ale także w Toronto, Rio de Janeiro i Lagos, w Nigerii.

    Altman twierdził również, że istnieje potencjał do stworzenia „jakiegoś rodzaju globalnego zestawu norm i egzekwowania” dla sztucznej inteligencji, co pokazuje dalekosiężne myślenie CEO w kontekście rosnącej globalnej debaty na temat AI. Jego słowa sugerują, że pomimo obaw wywołanych przez ewentualne restrykcyjne przepisy Unii Europejskiej, OpenAI ma na celu nie tylko zastosowanie się do lokalnych przepisów, ale także współpracę w kształtowaniu globalnych standardów.

    Jego stanowisko znalazło echo w debatach innych liderów technologicznych, w tym CEO Microsoftu, Brada Smitha, który zasugerował plan publicznego zarządzania sztuczną inteligencją. Microsoft, który zainwestował miliardy w OpenAI i zintegrował technologię podobną do ChatGPT do swoich produktów, w tym chatbota dla swojej wyszukiwarki Bing, także odgrywa istotną rolę w kształtowaniu przyszłości sztucznej inteligencji.

    W miarę jak rośnie potęga sztucznej inteligencji, Altman zwraca się do globalnej społeczności, aby stworzyć środowisko regulacyjne, które umożliwi bezpieczny rozwój i wdrażanie AI. Jego podejście do regulacji, choć kontrowersyjne, stanowi istotny wkład do dyskusji na temat przyszłości sztucznej inteligencji i jej miejsca na świecie. Pomimo napięć związanych z regulacjami w Unii Europejskiej, OpenAI wydaje się być gotowe do współpracy na różnych frontach, aby przyczynić się do rozwoju i regulacji sztucznej inteligencji.

  • Prezes OpenAI w Warszawie: „My tworzymy narzędzia, wy macie wymyślić, co z nimi zrobić”

    Prezes OpenAI w Warszawie: „My tworzymy narzędzia, wy macie wymyślić, co z nimi zrobić”

    Wizyta Sama Altmana w Polsce stała się okazją do zorganizowania spotkania otwartego dla ekspertów, naukowców, przedstawicieli mediów i pasjonatów sztucznej inteligencji. Podczas organizowanego przez IDEAS NCBR wydarzenia współzałożyciel firmy stojącej za tak przełomowymi narzędziami jak DALL-E i ChatGPT przez godzinę opowiadał polskim sympatykom i sceptykom nowych technologii, w jakim miejscu jesteśmy dziś w rozwoju AI.  

    Udostępnienie milionom ludzi modeli sztucznej inteligencji dobrze rozumiejących język naturalny wywołało bezprecedensowe przyspieszenie w rozwoju tej technologii oraz ogromny wzrost zainteresowania jej możliwościami. Zjawisko to nabrało tempa w listopadzie ubiegłego roku wraz z pojawieniem się ChatGPT, dzięki któremu użytkownicy mogą dziś wygodnie korzystać z najbardziej zaawansowanych na świecie modeli językowych stworzonych przez firmę OpenAI.   
    Nic dziwnego więc, że wizyta w Polsce jej szefa, Sama Altmana, przyciągnęła dużą uwagę. Na towarzyszącym jej spotkaniu współorganizowanym przez IDEAS NCBR,  ośrodek badawczo-rozwojowy działający w obszarze sztucznej inteligencji, sala była pełna. 
    Nic dziwnego więc, że wizyta w Polsce jej szefa, Sama Altmana, przyciągnęła dużą uwagę. Na towarzyszącym jej spotkaniu, organizowanym przez IDEAS NCBR,  ośrodek badawczo-rozwojowy działający w obszarze sztucznej inteligencji, sala była pełna.  

    Dokąd zmierza sztuczna inteligencja?  

    Sam Altman, który wcześniej był współzałożycielem startupu Loopt i prezesem inkubatora dla startupów Y Combinator, znalazł się w 2015 r. w gronie założycieli Open AI – laboratorium badawczego specjalizującego się w dziedzinie sztucznej inteligencji. Obecnie pełni funkcję jej prezesa. 

    Podczas wtorkowego spotkania na Uniwersytecie Warszawskim, w którym wzięli udział Wojciech Zaremba, współzałożyciel OpenAI, oraz Szymon Sidor, badacz w OpenAI, prowadząca rozmowę dziennikarka technologiczna Sylwia Czubkowska pytała gości m.in. jaka będzie sztuczna inteligencja za kilka lat i co zrobić, by wspierała prawa człowieka i demokrację, a nie przyczyniała się do szerzenia dezinformacji. Chciała też wiedzieć, dlaczego Sam Altman – jako jedna z twarzy obecnego boomu na AI – tydzień wcześniej w Kongresie USA sam apelował o wprowadzenie regulacji dla tego sektora, oraz co sądzi o działaniach Unii Europejskiej zmierzających do uchwalenia AI Act. 

    – Wierzymy, że jeśli damy ludziom lepsze narzędzia, kreatywna energia świata zrobi rzeczy, których nawet sobie nie wyobrażamy, które mogą zmienić świat na lepsze. My tworzymy narzędzia, wy macie wymyślić, co z nimi zrobić i jak ich używać. Mamy do czynienia z niesamowitą energią, która dotknie niemal wszystkich aspektów życia społecznego.   – powiedział podczas spotkania Sam Altman – Zaczęliśmy od robotyki, ale okazało się, że zadania intelektualne są dla AI znacznie łatwiejsze. Najpierw myśleliśmy, że sztuczna inteligencja będzie wykonywać pracę fizyczną, potem pracę kognitywną, a następnie naprawdę trudną kognitywną, taką jak programowanie komputerowe. Potem, być może na końcu, być może nigdy, miała pojawić się kreatywność. Ale to idzie dokładnie w przeciwnym kierunku. Myślę jednak, że to dość niesamowite i jest to jeden z najważniejszych postępów w historii ludzkości – dodał prezes OpenAI. 

    AI a sprawa polska

    Gospodarz spotkania, Piotr Sankowski, prezes IDEAS NCBR, witając zgromadzonych zwrócił uwagę na rolę “polskiego składnika” w pracach nad sztuczną inteligencją i fakt, że  za wieloma rozwiązaniami opartymi na AI stoi wykształcenie odebrane na polskich uczelniach. Jeden z panelistów współzałożyciel Open AI, Wojciech Zaremba wywodzi się zresztą z Uniwersytetu Warszawskiego, który udostępnił swoje gościnne mury dla wtorkowego wydarzenia.  

    Choć na rozwój AI lubimy patrzeć w kategoriach “wyścigu zbrojeń” to w rzeczywistości jest ona domeną współpracy badaczy akademickich, startupów, globalnych firm i rządów państw.  –  To wydarzenie to zarówno okazja do posłuchania jednego z najbardziej uznanych na świecie ekspertów w obszarze AI, ale także platforma do nawiązywania kontaktów w społeczności zajmującej się tą technologią. Istotą sztucznej inteligencji jest nie tylko kodowanie i modele uczenia maszynowego; to iskra kreatywności, która prowadzi do transformacyjnych rozwiązań. Dzisiejsze spotkanie to wprowadzanie w życie misji IDEAS NCBR, którą jest zaznaczenie polskiej obecności na globalnej mapie AI. Stwarzamy możliwości młodym naukowcom do kształcenia się w tym obszarze i prowadzenia badań na najwyższym światowym poziomie. – powiedział dr hab. Piotr Sankowski, prof. UW, prezes IDEAS NCBR.

    W otwartej dyskusji, która wywiązała się w trakcie spotkania z Samem Altmanem, padały pytania, jak doprowadzić do tego, aby podobne modele językowe były tworzone w Polsce oraz jak sprawić, aby polska kultura i tradycja znalazły swoje odzwierciedlenie w modelach językowych i innych narzędziach opartych na AI dostępnych globalnie.   

    Paneliści zwrócili uwagę, że przynajmniej w przypadku narzędzi OpenAI, polski wkład w prace nad modelami językowymi jest od początku widoczny: – Na początku kiedy było nas w zespole tylko ok. 50 pracowników, to 10 osób w tym gronie było z Polski. Najlepszym, co wnieśliśmy do pracy były zaawansowane umiejętności technologiczne, które pchnęły nasze projekty mocno do przodu – powiedział Szymon Sidor, dodając, że im więcej dobrej jakości danych w języku polskim będzie udostępniane, tym lepiej AI bezie odzwierciedlać polski punkt widzenia. 

    Zgodził się z nim Wojciech Zaremba wspominając, że osobiście rekrutował do pracy w OpenAI najbystrzejszych ze swoich przyjaciół i w efekcie w firmie powstała swego rodzaju “polska mikrokultura”.- Nie wiem, jak to  Polska robi, ale wywodzą się stąd takie niesamowite talenty informatyczne – podsumował Sam Altman.