Tag: Billennium

  • Lab Informatics, czyli jak zapewnić integralność danych w sektorze Life Science

    Lab Informatics, czyli jak zapewnić integralność danych w sektorze Life Science

    Jednym z najważniejszych obszarów, którym zajmuje się Lab Informatics, jest zapewnienie integralności danych uzyskanych w procesie badawczym, wytwórczym czy na etapie kontroli jakości leków oraz wyrobów medycznych. W największym skrócie, chodzi o udowodnienie i udokumentowanie, że wszystkie dane i informacje uzyskane w wyżej wymienionych procesach są prawdziwe, niemodyfikowane i oddają to, co zostało zbadane. Lab Informatics pomaga zautomatyzować procesy laboratoryjne, wyeliminować błędy i nieścisłości w dokumentacji, a w efekcie sprawić, że leki będą bezpieczne dla zdrowia pacjentów.

  • Billennium poszerza ofertę o rozwiązanie CRM, skierowane do MŚP

    Billennium poszerza ofertę o rozwiązanie CRM, skierowane do MŚP

    Polskie małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) oraz start-upy, zwłaszcza te działające w sektorze B2B, borykają się z problemem skuteczności działań sprzedażowych. W obliczu rosnących obciążeń finansowych, takich jak wysokie koszty energii czy płacy minimalnej, skuteczność sprzedaży staje się priorytetem. Polska spółka informatyczna Billennium, mając na uwadze te wyzwania, stworzyła Billennium Sales Box, narzędzie CRM oparte na funkcjonalnościach platformy Salesforce, dostosowane do potrzeb i budżetów MŚP.

    Badanie przeprowadzone przez Karalla Research pokazało, że 47% polskich firm MŚP odczuwa pogorszenie sytuacji finansowej, a 15% przedsiębiorców obawia się o przyszłość swojej organizacji. Tym samym, pozyskiwanie klientów i zarządzanie relacjami z nimi staje się kluczowe dla utrzymania bezpieczeństwa biznesowego.

    Eksperci Billennium wskazują, że jednym z głównych wyzwań działów sprzedaży jest brak spójnej bazy informacji o klientach, co utrudnia komunikację pomiędzy działami zaangażowanymi w proces sprzedaży oraz zarządzanie leadami. Innym problemem jest niska jakość lub opóźnienie w obsłudze klienta, co wpływa na jego zadowolenie i długoterminowe relacje z firmą.

    Mimo że systemy CRM mogą pomóc rozwiązać te problemy, wiele firm MŚP w Polsce wciąż z nich nie korzysta. W 2021 r. tylko 25,5% małych przedsiębiorstw i 54,3% średnich korzystało z systemów CRM.

    Billennium Sales Box to innowacyjne narzędzie CRM, które odpowiada na te potrzeby, oferując pełen widok klienta w Salesforce Customer 360 i wspierając przedsiębiorstwa w obszarach sprzedaży, obsłudze klienta, marketingu oraz organizacji pracy. Koszt wdrożenia Billennium Sales Box jest nawet 10 razy niższy niż w przypadku rozwiązania customowego, opartego na Salesforce, a proces wdrożenia trwa do 5 dni.

    Aplikacja, oprócz dostępu do kluczowych funkcji platformy Salesforce, zapewnia stały dostęp do zespołu utrzymaniowo-wdrożeniowego, który pomaga w rozwiązywaniu bieżących problemów czy dodatkowej customizacji.

    Więcej o rozwiązaniu i rynku CRM w Polsce przeczytasz w naszej rozmowie z Piotrem Grusiewiczem,  w najnowszym wydaniu Magazynu BrandsIT.

    Billennium Sales Box dostępne jest w wersji przeglądarkowej oraz mobilnej w ramach jednej licencji. Więcej informacji na temat aplikacji można znaleźć na stronie.

    Dowiedz się więcej o Billennium.

  • Billennium podsumowuje rekordowy rok. Firma planuje kolejne ekspansje

    Billennium podsumowuje rekordowy rok. Firma planuje kolejne ekspansje

    Billennium, polska spółka dostarczająca rozwiązania IT dla biznesu, zaprezentowała wyniki finansowe za 2022 rok. Firma zanotowała rekordowe 351 mln zł przychodu, co oznacza wzrost o 26 proc. r/r, a zatrudnionych zostało ponad 500 osób. W bieżącym roku Billennium planuje otwarcie nowych oddziałów zagranicznych w Holandii i Szwajcarii oraz debiut nowego produktu własnego przeznaczonego dla sektora MŚP.

    Pomimo licznych i niespodziewanych wyzwań w ubiegłym roku, takich jak zmiany podatkowe w Polsce, wzrost inflacji czy wojna w Ukrainie, firma osiągnęła w tym czasie rekordowy dla siebie przychód na poziomie 351 mln zł (26 proc. wzrost r/r). 

    „Transformacja, którą przeprowadziliśmy w drugiej połowie 2022 roku oraz stworzenie globalnej struktury macierzowej, efektywnej z punktu widzenia realizacji celów, opartej na trzech wymiarach: ofercie, kliencie i lokalizacji, pozwala nam działać zwinniej i skuteczniej oraz lepiej adresować potrzeby interesariuszy na poszczególnych rynkach. Dzięki przyjęciu nowego podejścia jesteśmy bardziej elastyczni, ale i również konkurencyjni w krajach, w których jesteśmy obecni i w których realizujemy projekty dla naszych Klientów”

    Bartosz Łopiński, CEO Billennium

    Billennium zatrudnia obecnie na świecie blisko 1800 osób, z czego ok. 320 w swoich oddziałach w Indiach, Malezji, Kanadzie i Niemczech. W ubiegłym roku firma zatrudniła 542 osoby. Spółka planuje również dalszą ekspansję zagraniczną i otwarcie oddziałów w kolejnych krajach:

    „Cały czas śledzimy sytuację na konkretnych rynkach, na których widzimy największy potencjał do wzrostu biznesu. W ostatnich dwóch latach, otworzyliśmy oddziały w Kanadzie i Niemczech, co okazało się doskonałą decyzją, bo będąc na miejscu, bliżej naszych klientów, łatwiej nam zbudować trwałe relacje i odpowiedzieć na ich potrzeby biznesowe. Dzięki temu zyskaliśmy też dostęp do lokalnych rynków pracy i specjalistów IT, którzy dysponują odpowiednim dla nas zestawem kompetencji. Dlatego w najbliższych miesiącach otworzymy nowe oddziały – w Holandii i Szwajcarii, gdzie zbudujemy zespoły skoncentrowane na realizacji projektów dla naszych partnerów z danego regionu. Oczywiście cały czas będziemy rozbudowywali również nasze zespoły techniczne we wszystkich lokalizacjach, w których obecnie działamy”

    Bartosz Łopiński

    W kontekście rozwoju usług i produktów, Billennium chce skupić swoje działania na trzech obszarach. Pierwszy z nich to wzmocnienie współpracy z najważniejszymi partnerami technologicznymi spółki i dostawcami technologii chmurowych – Microsoft, AWS, a także Salesforce. Drugi to dalszy rozwój systemu Inperly – aplikacji dla Microsoft Teams, służącej do weryfikacji użytkowników i składania podpisów elektronicznych, która zadebiutowała na rynku w grudniu 2021 r. Trzeci obszar to wsparcie Klientów we wdrożeniu i wykorzystaniu rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji (AI), które umożliwią im zwiększenie efektywności, konkurencyjności oraz osiągnięcie pożądanych celów biznesowych. 

    Spółka pracuje także nad kolejnym produktem własnym – aplikacją Billennium Box. System ten jest oparty na platformie Salesforce i służy do zarządzania relacjami z klientami oraz leadami sprzedażowymi. Rozwiązanie opracowane przez Billennium jest adresowane do małych i średnich przedsiębiorstw oraz start-upów, a jego debiut planowany jest na początku drugiego kwartału 2023 r.

    „Ostatnie lata to okres przyspieszonej transformacji cyfrowej, a chmura obliczeniowa jest naturalnym środowiskiem do budowania wszelkich aplikacji i systemów wspierających procesy biznesowe organizacji i podstawą dla zaawansowanych rozwiązań wykorzystujących technologię takie jak AI, blockchain, IoT czy big data. Rozwój kompetencji w tym obszarze i ścisła współpraca z najważniejszymi partnerami, czyli AWS, Microsoft czy Salesforce to dla nas cel nr 1. Jesteśmy obecnie na takim etapie, że nasi partnerzy często rekomendują Billennium swoim klientom do realizacji projektów opartych o swoje ekosystemy. Cały czas rozwijamy też nasz produkt Inperly, który w ubiegłym roku, dzięki nawiązaniu współpracy IDnow oraz wejściu na Azure Marketplace, stał się rozwiązaniem globalnym, które można stosować w 200 krajach. W tym roku Inperly zyska kolejne nowe funkcje oraz partnerów usług zaufania. Już niedługo zaprezentujemy też nasz nowy produkt – Billennium Box, system CRM oparty na Salesforce, dopasowany do potrzeb w zakresie funkcji i możliwości finansowych firm z sektora MŚP oraz start-upów”

    Paweł Ćwieka, Chief of Delivery w Billennium

    W 2023 roku spółka będzie skupiać się w dalszym ciągu na globalizacji i ekspansji na rynki zagraniczne, dywersyfikacji portfela oraz zwiększaniu satysfakcji swoich pracowników i klientów. 

  • Rok poważnych wyzwań, ale i dużych możliwości dla IT w Polsce

    Rok poważnych wyzwań, ale i dużych możliwości dla IT w Polsce

    Po wielu stabilnych latach, gdy organizacje z całego świata mogły skoncentrować się na harmonijnym rozwoju swojego biznesu, nastał okres niepewności. Pierwszym momentem była pandemia, która zburzyła status quo. Wiele organizacji rozpoczęło w tym czasie lub przyspieszyło proces cyfrowej transformacji, który miał pomóc im w dostosowaniu się do nowej rzeczywistości – funkcjonowania w świecie digital, czyli działania szybszego i bardziej efektywnego. Kluczowe stały się wartości, takie jak umiejętność kształtowania user experience klientów, budowania z nimi interakcji w rozproszonym świecie, co niekiedy miało większą wartość niż innowacyjność oferowanego produktu, czy przywiązanie do marki. Różne raporty branżowe, ale też moje doświadczenia i wyniki Billennium pokazują, że po chwilowym wstrzymaniu oddechu, branża technologiczna szybko odzyskała wigor, a jej przedstawiciele wrócili do działania ze zdwojoną siłą. Być może niektóre organizacje kierowały się zbyt dużym optymizmem w tworzeniu planów na przyszłość i za bardzo chciały skupiać się na dużych innowacjach, które zmaksymalizują przyszłe zyski, zamiast na budowaniu odporności swojego biznesu. Fakty są jednak takie, że był to znowu dobry okres dla firm technologicznych.

    Trzy lata później scenariusz się powtarza. Sytuacja makroekonomiczna i polityczna na świecie sprawiły, że ponownie jesteśmy w momencie trudnym i nieprzewidywalnym. Część firm w wyniku presji inwestorów i akcjonariuszy próbuje ograniczyć straty i ryzyka, stosując do ich realizacji różne metody. Z jednej strony jest to redukcja etatów. Zwolnienia w firmach technologicznych objęły już blisko 200 tys. osób, z czego połowa w big techach czy start-upach zza oceanu. Drugi z nich to odłożenie na lepsze czasy planów rozwojowych czy bardziej ambitnych projektów takich jak Metaversum. Zasadne staje się pytanie, czy słusznie oraz czy polski rynek IT ma się czego obawiać?

    Rozwój technologiczny – tak, ale bardziej świadomie i w kluczowych obszarach 

    W świecie IT wiele będzie zależało od ogólnej koniunktury gospodarczej na świecie i tego, jak będą reagowały na to organizacje. Sądzę, że zmiany w podejściu mogą nawet kształtować się z miesiąca na miesiąc. Już teraz widać, że nie wszystkie kierunki rozwoju zostały porzucone. Dobrym przykładem jest sztuczna inteligencja. Zaprezentowany w ubiegłym roku ChatGPT pobudził wyobraźnię szerokiej publiki nad wykorzystaniem możliwości AI – od zwykłych konsumentów, przez power userów z różnych branż, aż po biznes. Microsoft ogłosił już duże inwestycje w tę technologię i wdrożenia w ramach platformy Azure czy wyszukiwarki Bing, a za nim pójdą prawdopodobnie kolejne firmy – Facebook, Amazon, Google czy Apple. ChatGPT wydaje się prawdziwym „game-changerem” w najbliższych latach, a wyścig właśnie się rozpoczął.

    To samo można powiedzieć również o wielu innych obszarach, choć mniej spektakularnych, jak chmura czy platformy low-code i no-code. Dla wielu firm i instytucji to odpowiedź na bieżące wyzwania i inwestycje bez ryzyka. Ich wykorzystanie to szansa na dostarczenie realnych wartości. 

    Coraz większe znaczenie w strategiach biznesowych firm ma również ESG oraz wszelkie inicjatywy mające na celu ograniczenie śladu węglowego, zużycia energii i bardziej efektywnego wykorzystywania zasobów. W tych aspektach rola technologii również jest kluczowa. Pamiętajmy także, że cyfryzacja obejmuje często obszary krytyczne organizacji, w których, przy obecnej skali wykorzystywania rozwiązań IT, nie sposób radykalnie zredukować koszty związane z użyciem technologii, chociaż zawsze można pokusić się o optymalizację. Większy poziom automatyzacji, wykorzystywanie AI w systemach tworzących predykcje, analizy, wspomagające w podejmowaniu decyzji, czy nawet bardziej świadome wykorzystywanie możliwości natywnych chmury obliczeniowej. Wszystko to wymaga dużej świadomości technologicznej i traktowania cyfrowej transformacji organizacji jako istotnego elementu strategii, a nie działania, które pomaga nam rozwiązać bieżące problemy. I coraz więcej firm zaczyna to dostrzegać.

    Polskie IT może wykorzystać sytuację

    Obecna sytuacja może mieć pozytywny wpływ na polską branżę informatyczną, zwłaszcza przedsiębiorstwa świadczące usługi programistyczne czy outsourcingowe. Na świecie polscy pracownicy IT cieszą się cały czas bardzo dużą renomą. Jesteśmy pod wieloma względami konkurencyjni, mamy świetnych specjalistów i odpowiednią kulturę organizacyjną. Sądzę, że trend polegający na zlecaniu realizacji projektów na zewnątrz będzie ponownie bardzo silny, czego nasze rodzime firmy będą beneficjentami.

    Druga kwestia to rynek pracy. Wiadomo, że wysoka inflacja powoduje wzmożoną presję na pracodawców, aby ci podnosili wynagrodzenie. Jest to oczywiście wyzwaniem, ale nie nowym. Z drugiej jednak strony, obecne czasy powodują również niepewność u pracowników i zwiększają ich potrzebę stabilizacji. Sądzę, że to z jednej strony sprawi, że obie strony łatwiej znajdą przestrzeń do dialogu, a z drugiej – wpłynie na niższą niż zwykle rotację. Inny aspekt wynika ze wspomnianych już zwolnień w IT na świecie. Oferty firm zza oceanu, ze względu na prestiż czy wysokie zarobki, były dotychczas traktowane jako bardzo atrakcyjne. Obecnie kandydaci nie podchodzą do nich już z tak dużym entuzjazmem, jak to miało miejsce jeszcze 12 miesięcy temu.

    A co planuje Billennium? 

    Jesteśmy firmą globalną, obecną na kilku kontynentach, w 5 krajach (w Polsce, Niemczech, Kanadzie, Malezji i Indiach). Tworząc predykcje czy plany na dany rok, musimy wziąć pod uwagę szerszą perspektywę. Jednym z naszych celów strategicznych jest międzynarodowa ekspansja, co m.in. będzie skutkowało otwarciem nowych oddziałów w dwóch kolejnych krajach. Oczywiście będziemy rozwijali również nasze aktualne oddziały – poszerzali portfolio usług i rozbudowywali zespoły, pozyskiwali nowych klientów i zacieśniali współpracę z obecnymi partnerami biznesowymi na danym rynku. Mamy bogatą ekspertyzę i jesteśmy konkurencyjni pod względem kompetencji, które są i będą kluczowe w perspektywie najbliższych lat. Bardzo mocno pracujemy m.in. nad budowaniem naszych kompetencji chmurowych i współpracy z najważniejszymi partnerami, czyli Microsoft, Google i Amazon czy Salesforce. Wspólnie realizujemy duże projekty. Rozwój zawsze stoi dla Billennium na pierwszym miejscu. Nawet rynkowe perturbacje nie spowodują, że zmienimy nasze podejście.

  • 5 najważniejszych trendów technologicznych w Polsce 

    5 najważniejszych trendów technologicznych w Polsce 

    Cyfrowa transformacja z roku na rok nabiera coraz większego tempa. Mimo nienajlepszej koniunktury gospodarczej, firmy i instytucje na całym świecie nie zamierzają przerywać swojej cyfrowej podróży i planują kolejne inwestycje. Jak podaje Gartner, globalne wydatki przedsiębiorstw w IT w 2023 r. wzrosną o 11,3% w obszarze oprogramowania i 7,9% w usługi informatyczne. Eksperci z firmy Billennium przygotowali listę 5 najważniejszych trendów technologicznych, które ich zdaniem będą najbardziej widoczne w obecnym roku w organizacjach w Polsce.

    1. Cyfrowa transformacja w oparciu o strategię

    Wiele organizacji w Polsce wprowadza pewne rozwiązania informatyczne, implementuje chmurę obliczeniową czy buduje aplikacje, często zaspokajając w ten sposób tylko bieżące potrzeby i nie uwzględniając adopcji technologii na szerszą skalę w swojej strategii. Przykładem może być wykorzystanie technologii. Według raportu PwC tylko 13% badanych organizacji w Polsce osiągnęło wysoką dojrzałość chmurową.

    „Istotą transformacji technologicznej jest nie tylko przeniesienie procesów biznesowych do świata cyfrowego czy wdrożenie aplikacji i systemów. To zmiana sposobu myślenia, sposobu docierania do klientów, budowania z nimi interakcji i trwałych relacji. Chmura to pierwszy i najważniejszy krok, który otwiera nam wiele możliwości w budowaniu konkurencyjności – szybkość w dostosowywaniu się do zmian, możliwość łatwej adopcji rozwiązań opartych o big data, machine learning, sztuczną inteligencję czy zaawansowaną analitykę. Wszystko to przekłada się później na korzyści biznesowe. Działamy szybciej, efektywniej, a organizacja jest bardziej odporna na niespodziewane wyzwania”

    wyjaśnia Tomasz Stanisławski, Cloud Solutions Architect w Billennium.

    2. Coraz większa waga ESG w transformacji technologicznej

    ESG (Enviromental, Social Responsibility, Corporate Governance) to idea, której wpływ można coraz częściej zauważyć w strategii i inicjatywach podejmowanych przez organizacje na całym świecie. Zaangażowanie organizacji w ESG staje się coraz ważniejszym kryterium decyzyjnym dla klientów, partnerów biznesowych, ale też inwestorów. Badanie zrealizowane przez GPW pokazuje, że 80% analityków, doradców i zarządzających funduszami ocenia spółki posiadające strategię ESG jako mniej ryzykowne, a 40% uważa, że dodatkowo mogą one uzyskać lepsze wyniki finansowe. Czynnikiem dodatkowo motywującym do działań w tym kierunku jest kryzys energetyczny i inflacja, które sprawiają, że ESG ma mocne podstawy biznesowe. W kontekście technologicznym oznacza to konieczność wprowadzenia rozwiązań i modeli pracy wspierających politykę zrównoważonego rozwoju, czyli np. systemów do mierzenia i raportowania śladu węglowego organizacji czy takich, który służą do optymalizacji procesów produkcyjnych i łańcucha dostaw oraz ograniczających zużycie energii i zasobów. Także w Polsce firmy coraz częściej chcą dokładniej monitorować swoje działania i zasoby, wszędzie tam, gdzie możliwe będzie uzyskanie oszczędności czy ograniczenie wpływu na środowisko. Nawet proces wytwarzania oprogramowania to obszar, w którym organizacja może uwzględnić w swojej polityce ESG, np. re-using kodu, zwiększenie wydajności aplikacji, kontrola kodu z użyciem AI czy poprawa UX. Wszystkie działania i rozwiązania, które pomogą w optymalizacji procesu wytwarzania i poprawie interakcji z użytkownikami, prowadzą do zmniejszenia zużycia energii

    3. Low-code i no-code

    Deficyt specjalistów i bardzo duża dynamika zmian w biznesie sprawiają, że firmy szukają alternatyw, aby zrealizować swoje potrzeby w obszarze IT. Odpowiedzią na te wyzwania są platformy no-code i low-code zdobywające coraz większą popularność, także w Polsce. Dzięki nim jesteśmy w stanie szybko i przy ograniczonych zasobach budować aplikacje i systemy kierowane do klientów czy wykorzystywane wewnętrznie przez organizacje.

    „Już teraz dostępne na rynku platformy są na tyle doskonałe, że budowane rozwiązania można z powodzeniem wykorzystywać w nowoczesnym środowisku biznesowym, zastępując stare systemy nowymi, które pomogą scentralizować daną organizację czy dostosować ją do nowych potrzeb. Pozwalają np. zbudować aplikację, którą łatwo przeniesiemy do ekosystemu chmurowego i wykorzystamy w niej jej natywne funkcje. Zaletą low-code i no-code jest przede wszystkim bardzo szybka adopcja. Tzw. power users czy citizen developers są w stanie samodzielnie tworzyć aplikacje spełniające określone wymagania biznesowe, a doświadczeni programiści szybko je adaptować albo rozbudowywać o bardziej zaawansowane moduły.”

    dodaje Paweł Dadej, Business Delivery Director w Billennium.

    4. Sztuczna inteligencja

    Sztuczna inteligencja to jedna z najszybciej rozwijających się gałęzi IT. Według raportu Global Artificial Intelligence (AI) Market 2023-2027, rynek AI w 2023 r. urośnie o 20,5% r/r. Najbardziej rozwojowe obszary w tym momencie to modele językowe, takie jak zaprezentowany w 2022 r. ChatGPT, który wywołał szeroką dyskusję na temat możliwości AI, etyki, regulacji i zagrożeń, ale również zautomatyzowane systemy decyzyjne, rozwiązania analityczne wspierające wyciąganie wniosków, tworzenie predykcji i znajdowanie korelacji z dostarczonych danych. To również systemy cyberbezpieczeństwa, które na podstawie wzorców dokonują analizy tożsamości, wykrywając potencjalne wektory ataku. W niedalekiej przyszłości możemy spodziewać się szerokiego zastosowania AI w procesie wytwarzania oprogramowania, np. przy sprawdzaniu jakości kodu, tworzeniu scenariuszy testowych czy nawet budowaniu całych aplikacji, tylko na podstawie wytycznych przekazanych przez użytkownika biznesowego w formie głosowej.

    5. Industry clouds

    Jest to ekosystem chmury obliczeniowej przeznaczonej dla konkretnej branży, np. finansowej i ubezpieczeniowej, sektora farmaceutycznego, logistyki, przemysłu oraz wielu innych. Zaletą industry clouds jest zgodność środowiska z wymaganiami związanymi z konkretnym sektorem w danym regionie geograficznym, czyli dostosowania do obowiązującego prawa i regulacji, kwestiami bezpieczeństwa, funkcjami i usługami natywnymi, związanymi z profilem danej działalności, i procesami biznesowymi. Dzięki temu rozwiązanie cloudowe są znacznie łatwiejsze w adopcji, bo najważniejsze bariery wejścia są już na starcie wyeliminowane.

     „Industry clouds to doskonałe rozwiązanie dla organizacji działających w branżach mocno obwarowanych regulacjami prawnymi czy sektorach, gdzie digitalizacja jest na niższym poziomie. Oczywiście to są nadal rozwiązania IaaS i PaaS, oparte na bazie chmury publicznej, dostosowane do danego sektora pod względem zgodności z przepisami czy konfiguracji oraz usług SaaS, typowych dla danej działalności. Implementacja Industry clouds jest też korzystna dla vendorów, bo rozwiązania są powtarzalne i efektywne pod względem kosztów. Te związane z zapewnieniem zgodności zostają praktycznie zredukowane do zera.”

    tłumaczy Tomasz Stanisławski
  • e-podpis Asseco dostępny w aplikacji Inperly

    e-podpis Asseco dostępny w aplikacji Inperly

    Billennium, dostawca rozwiązań IT dla biznesu, wprowadził w aplikacji Inperly możliwość podpisywania dokumentów za pomocą SimplySign. Dzięki temu użytkownicy będą mogli korzystać z podpisu elektronicznego oferowanego przez Asseco Data Systems w ramach platformy Microsoft Teams.

    Aplikacja Inperly stworzona przez Billennium wspiera zdalną obsługę klienta, sprzedaż, zawieranie umów z dostawcami oraz procesy wewnętrzne w organizacjach m.in. z obszaru HR. Rozwiązanie pozwala na weryfikację tożsamości użytkownika i podpisywanie dokumentów kwalifikowanym podpisem elektronicznym wykorzystując platformę Microsoft Teams. Użytkownik Inperly udostępnia dokument do podpisu swojemu klientowi, interesantowi lub współpracownikowi w ramach rozmowy przez popularny komunikator lub na adres poczty elektronicznej. Odbiorca otrzymuje link do pliku zapisanego w chmurze wraz z instrukcją, jak przeprowadzić ten proces z użyciem SimplySign lub jednej z kilku dostępnych form podpisu.

    Cieszymy się, że teraz użytkownicy Inperly będą mogli korzystać również z e-podpisu SimplySign. Nasze rozwiązanie jest niezwykle popularne zarówno wśród klientów biznesowych, jak i indywidualnych. Dzięki współpracy Billennium i Asseco Data Systems jeszcze więcej osób będzie mogło w wygodny sposób podpisywać dokumenty w ramach platformy Microsoft Teams. Z kolei Billennium zyska możliwość dotarcia do nowych grup odbiorców – tłumaczy Paulina Dzwonkowska, Key Account Manager, Asseco Data Systems.

    Inperly to pierwsza aplikacja na rynku, pozwalająca na potwierdzenie tożsamości użytkownika i podpisywanie dokumentów w ramach Microsoft Teams i jedyna z tak szerokim wachlarzem różnych wariantów składania oświadczenia woli- zdalnie. Dzięki wdrożeniu SimplySign, zyskujemy ważnego partnera usług zaufania i jeszcze bardziej rozszerzamy zakres możliwości Inperly dla klientów chcących digitalizować swoje procesy biznesowe i udostępniać wygodne formy składania podpisów swoim użytkownikom b2b i indywidualnympodsumowuje Tomasz Goźliński, Head of Products w Billennium.

    Asseco Data Systems jest liderem usług zaufania w Polsce z największym udziałem rynkowym. SimplySign oferowany przez centrum certyfikacji Certum by Asseco był pierwszym w Polsce mobilnym podpisem elektronicznym niewymagającym fizycznego czytnika ani karty z certyfikatem. Rozwiązanie umożliwia złożenie podpisu na urządzeniu mobilnym, takim jak smartfon, tablet, laptop, ale także komputerze stacjonarnym. Podpis elektroniczny SimplySign jest zgodny z rozporządzeniem eIDAS, dzięki czemu posiada moc prawną zarówno w Polsce, jak i innych krajach Unii Europejskiej.

    SimplySign zapewnia również zgodność z kluczowymi usługami, takimi jak Program Płatnik (ZUS), CEIDG, e-Deklaracje, ePUAP, e-KRS oraz platformą e-zamówień JEDZ.

    Zintegrowane narzędzia do pracy hybrydowej

    Inperly to aplikacja działająca wewnątrz ekosystemu Microsoft Teams. Co ważne, użytkownik końcowy nie musi instalować dodatkowego oprogramowania, aby móc korzystać z podpisu elektronicznego. Rozwiązanie wpisuje się w trend pracy hybrydowej, która wymaga skutecznych narzędzi umożliwiających wykonywanie obowiązków z dowolnego miejsca. Kluczową rolę odgrywają platformy do współpracy, a także zintegrowane z nimi rozwiązania pozwalające na pracę z różnego rodzaju dokumentami. Przykładem takiego narzędzia jest właśnie Inperly.

    Jak wynika z badania Microsoft Work Trend Index, 87 proc. pracowników uważa, że model hybrydowy przyczynił się do zwiększenia ich produktywności. Doceniają oni korzyści pracy w trybie mieszanym, gdzie część obowiązków wykonują z biura, a część z domu lub innego dowolnego miejsca. Coraz popularniejsze staje się również workation, czyli łączenie pracy z wakacjami. Według badania pracuj.pl 67 proc. osób zatrudnionych hybrydowo deklaruje, że nie wpłynęłoby to na ich efektywność. Środowisko pracy wciąż ewoluuje, a biznes musi nadążyć za tymi zmianami. Dzięki odpowiednim narzędziom, takim jak Inperly z podpisem cyfrowym SimplySign, firmy mogą zapewnić właściwe warunki pracownikom hybrydowym.


    Źródło: Informacja prasowa

  • Billennium nawiązało współpracę z KIR. mSzafir zintegrowany z Inperly

    Billennium nawiązało współpracę z KIR. mSzafir zintegrowany z Inperly

    Billennium, polska spółka tworząca rozwiązania IT dla biznesu, zaimplementowała
    w swojej aplikacji Inperly możliwość wykorzystania kwalifikowanych podpisów elektronicznych mSzafir na platformie Microsoft Teams.

    Inperly, czyli „in person, remotely”, to aplikacja wspierająca zdalną obsługę klienta, sprzedaż oraz procesy wewnętrzne w organizacjach. Pozwala na weryfikację tożsamości użytkownika i podpisywanie dokumentów kwalifikowanym podpisem elektronicznym z wykorzystaniem Microsoft Teams. Wdrożenie mSzafir w aplikacji Inperly daje możliwość zdalnego podpisywania dokumentów klientom największych banków działających w Polsce, m.in. PKO Banku Polskiego (w tym Inteligo), Banku Pekao SA, mBanku czy ING Banku Śląskiego. Dotychczas Inperly pozwalało na weryfikację tożsamości i złożenie osobistego podpisu elektronicznego na podstawie polskiego dowodu osobistego z warstwą elektroniczną.

    mSzafir to nowatorska, całkowicie zdalna wersja kwalifikowanego podpisu elektronicznego
    o gwarantowanej mocy prawnej, równej podpisowi odręcznemu. Dostarczany przez KIR
    e-podpis dostępny jest w dwóch wariantach – jednorazowym lub z długim terminem ważności (na rok lub dwa lata). W odróżnieniu od standardowej wersji e-podpisu, mSzafir nie wymaga stosowania fizycznych urządzeń, takich jak karty i czytniki. Usługa KIR jest pierwszym rozwiązaniem na polskim rynku pozwalającym na uzyskanie jednorazowego, kwalifikowanego certyfikatu w pełni online. Do każdego podpisu dołączony jest znacznik czasu, zapewniający długotrwałą wartość dowodową.

    Wdrożenie mSzafir w ramach aplikacji Inperly pozwala na:

    • złożenie kwalifikowanego podpisu jednorazowego, generowanego online
      z wykorzystaniem potwierdzenia tożsamości w bankowości elektronicznej,
    • użycie posiadanego już kwalifikowanego certyfikatu mSzafir.

    Jak skorzystać z kwalifikowanego podpisu mSzafir w Inperly?

    Użytkownik Inperly może za pośrednictwem aplikacji udostępnić dokument do podpisu swojemu klientowi, interesantowi lub innemu pracownikowi. Odbiorca otrzymuje link
    do dokumentu zapisanego w chmurze wraz z instrukcją jak krok po kroku przeprowadzić ten proces z użyciem mSzafir lub z e-dowodem osobistym. Aby złożyć podpis elektroniczny można wykorzystać już posiadany kwalifikowany certyfikat mSzafir lub wygenerować podpis jednorazowy, zdalnie potwierdzając tożsamość za pomocą mojeID. Warto zaznaczyć,
    że posiadanie zainstalowanego komunikatora Teams na urządzeniu (lub wersji online) jest wymagane jedynie w przypadku osoby wysyłającej plik do podpisu.

    – Jednorazowy kwalifikowany podpis elektroniczny mSzafir to najwygodniejsza forma podpisywania dokumentów online – najszybsza, bardzo intuicyjna i bezpieczna. Odbiorca dokumentu, poza potwierdzeniem swojej tożsamości za pośrednictwem bankowości elektronicznej, nie musi wykonywać żadnych dodatkowych czynności. Warto mieć
    to na względzie zwłaszcza w przypadku procesów sprzedażowych, gdzie często zbyt skomplikowany proces zakupów prowadzi do porzucenia koszyka. Wykorzystanie Inperly ma wpływ na poprawę doświadczeń klientów i wzrost efektywności zdalnej obsługi, przy zachowaniu osobistego kontaktu konsultanta z użytkownikiem. Dzięki naszej aplikacji organizacja może przenieść praktycznie 1:1 swoje procesy biznesowe i powiązany z nimi obieg dokumentów kierowanych do odbiorców zewnętrznych i wewnętrznych do świata cyfrowegopodsumowuje Tomasz Goźliński, Product Owner Inperly.

    – Prowadzenie biznesu w cyfrowej rzeczywistości wymaga bezpiecznych i zaufanych rozwiązań szytych na miarę. Szczególnie doceniane są te, które umożliwiają realizowanie procesów w sposób całkowicie zdalny. Teraz – dzięki integracji mSzafir i aplikacji Inperly
    w ramach platformy Microsoft Teams – firmy mogą uzyskać nową jakość w obsłudze klientówmówi Elżbieta Włodarczyk, dyrektor Linii biznesowej podpis elektroniczny w KIR. – Wśród korzyści ze stosowania podpisu elektronicznego nasi klienci wymieniają wygodę i realną oszczędność czasu i pieniędzy. Zastąpienie papieru usługą cyfrową ma także wymiar ekologiczny – firma nie tylko redukuje wydatki, ale wykazuje też troskę o środowisko. O rosnącej popularności usługi świadczą dane: w 2021 r. wydaliśmy 2 razy więcej długoterminowych e-podpisów mSzafir niż w 2020 r.dodaje.   

    W 2021 r. mSzafir otrzymał nagrodę Digital Excellence Award w kategorii Digital Strategic Perspective.

    Zastosowanie Inperly

    Aplikacja Inperly może być wykorzystana w każdym procesie wymagającym zdalnej weryfikacji tożsamości użytkownika oraz złożenia podpisu elektronicznego, zarówno kierowanym do klientów, nowych pracowników czy interesantów, jak i celach wewnętrznych. Rozwiązanie stworzone przez Billennium można zastosować w sektorze prywatnym i każdej firmie realizującej sprzedaż produktów online – do zawierania umów na odległość, zakupu produktów i usług, nawet wymagających wysokiego poziomu bezpieczeństwa danych. Kolejnym obszarem wykorzystania jest szeroko rozumiany sektor publiczny – urzędy miast i gmin, instytucje państwowe czy sądownictwo, np. do składania i odbioru wniosków, pism, pozwów czy obsługi mieszkańców oraz szkolnictwo wyższe, do procedowania dokumentacji dotyczącej zdalnej rekrutacji, dostarczania zgód i deklaracji z podpisem elektronicznym czy weryfikacji tożsamości studentów przed egzaminami.

  • Biznes 5.0  – nadchodzi kolejna rewolucja gospodarcza

    Biznes 5.0 – nadchodzi kolejna rewolucja gospodarcza

    Dynamicznie postępująca transformacja cyfrowa sprawiła, że niegdyś trudno dostępne rozwiązania cyfrowe stały się na tyle popularne, że nikogo już nie dziwią najnowsze technologie wdrażane nawet w bardzo małych firmach. Na transformacji cyfrowej właśnie oparta jest cała czwarta rewolucja gospodarcza. I choć twierdzenie, że proces ten jest zakończony w skali globalnej jest przesadą, to jednak w przypadku niektórych organizacji faktycznie tak się stało. Transformację cyfrową rozumie się jako proces przejścia do pełnej cyfryzacji przedsiębiorstwa, a gdy proces ten dobiegnie końca w skali globalnej, wówczas nadejdzie czas na kolejną, już piątą rewolucję gospodarczą.

    Dlaczego procesu transformacji cyfrowej i osiągnięcia przez firmy dojrzałości cyfrowej trudno zaliczyć do czwartej rewolucji? Odpowiedź na to pytania, choć rozległa, może być zawarta w jednym zdaniu – to kwestia podejścia do prowadzenia biznesu. I o ile wydaje się być to zbyt banalne jak na konieczność zdefiniowania kolejnej rewolucji gospodarczej, to jednak właśnie podejście do prowadzenia działalności definiuje jej przebieg. Transformacja cyfrowa jest procesem wymagającym wielu zmian i przemodelowania procesów w całej firmie, zatem jako proces wymaga sporych nakładów, nie tylko finansowych. Skupienie się na osiagnięciu cyfrowej dojrzałości i pełnej cyfryzacji nie jest jednak celem długookresowym. Najprościej mówiąc, rewolucja 4.0 obejmuje proces cyfryzacji, natomiast idea biznesu 5.0 odnosi się do sytuacji po zakończeniu tego procesu.

    Cyfrowa dojrzałość obejmuje nie tylko technologie, ale cały sposób działania firmy. Cytując Fundację Platformę Przemysłu Przyszłości „Dojrzałość cyfrowa firmy określa zdolność przedsiębiorstwa do tego, aby skutecznie wykorzystać technologie cyfrowe w procesie budowania sukcesu rynkowego firmy. O dojrzałości cyfrowej przedsiębiorstwa nie decyduje wyłącznie posiadanie cyfrowych technologii, ale m.in. sposób, w jaki firma projektuje i oferuje swoje produkty, jak współpracuje z klientem i partnerami biznesowymi, jak zarządza danymi, w jakim stopniu stosuje autonomiczne rozwiązania i systemy lub jak realizuje współpracę między partnerami.”

    Dojrzałość cyfrowa objawia się zatem na wielu płaszczyznach i obejmuje cały sposób działania firmy. Zasadniczo tradycyjne modele biznesowe nie różnią się od modeli cyfrowych, z tym jednym wyjątkiem, że tradycyjne skupione są na wartościach materialnych i mierzalnych, a cyfrowe na danych (pozyskaniu, przetworzeniu, wykorzystaniu). W dobie organizacji opartych na danych, coraz więcej firm tworzy swoje modele biznesowe w oparciu właśnie o nie. Cokolwiek organizacje te tworzą, jest ulepszane w oparciu o odpowiednio przetworzone dane. Dlatego coraz więcej organizacji będzie osiągało cyfrową dojrzałość, gdy zamiast pracować nad cyfryzacją, zaczną w pełni korzystać z jej efektów. Jak wskazuje EY – „Transformacja nie powinna być tylko konsekwencją postępu technologicznego, lecz świadomą decyzją i na bieząco aktualizowaną strategią. Jednym z ważniejszych jej etapów jest opracowanie zintegrowanego modelu biznesowego, dostosowanego zarówno do celów przedsiębiorstwa, jak i potrzeb klientów.” technologia, dane, data, wyłudzenia danych, przetwarzaniem danych

     

    Technologia w cyfryzacji

    Narzędzia technologiczne to furtka do wszystkich zmian. To dzięki nim możliwe jest stworzenie nowego sposobu działania organizacji nastawionego na maksymalizację użyteczności z danych i skuteczną monetyzację ich zbierania, przetwarzania i posiadania. Pierwszym, co może przyjść na myśl, gdy postawione są takie cele jest oczywiście Big Data. Umiejętne przetwarzanie dużych zbiorów danych umożliwia zaawansowana analityka, koncentrująca się nie tylko na ich ilości i możliwościach wykorzystania, ale także na wszelkich korelacjach i możliwościach łączenia danych dla wyciągnięcia jak najbardziej trafnych wniosków i, w oparciu o nie, podjęcia celnych decyzji biznesowych.

    Duże znaczenie w dążeniu do kolejnej rewolucji przemysłowej ma także automatyzacja, która wspiera proces zbierania danych, zapewnia precyzję, a w połączeniu z rozwiązaniami z zakresu sztucznej inteligencji stwarza nowe możliwości biznesowe.

    Teoria i praktyka

    Każda z technologii, które są obecnie rozwijane w firmach, wspiera je w dążeniu do zakończenia procesu cyfryzacji. To jednak od sposobu wykorzystania i podejścia do innowacyjności zależy tempo, w jakim firma dąży do cyfrowej dojrzałości. Potwierdzają to dostawcy oprogramowania, który wskazują, że technologia jest narzędziem, a od organizacji zależy, w jakim celu je wykorzysta.

    Michal halagiera Billennium„Badania poszczególnych branż, m.in. finansowej, farmaceutycznej i OZE, które Billennium przeprowadziło w roku ubiegłym oraz nasze duże doświadczenie w dostarczaniu usług i rozwiązań dla firm, pokazały nam, że różnice w poziomie cyfryzacji mogą być duże zarówno w skali sektora, ale też w danej organizacji. Podstawową kwestią jest otwartość na zmiany samego przedsiębiorstwa, a nie możliwości danej technologii, bo te są w zasadzie nieograniczone. To postrzegam jako największe wyzwanie dla dostawców i integratorów rozwiązań, choć i tutaj można dostrzec zmianę nastawienia. Pandemia przyspieszyła cyfryzację i wiele firm dostrzegło, że technologie są im niezbędne, by budować swoją konkurencyjność i odporność na nieoczekiwane zdarzenia.”mówi Michał Halagiera, Chief Growth Officer, Billennium

    Rozwój innowacyjności spowalnia niepewna sytuacja gospodarcza i kryzys, gdy firmy całe swoje zasoby przeznaczają na utrzymanie swojej dotychczasowej pozycji i poziomu sprzedaży, nie inwestując w rozwój. Wojna na Ukrainie, wysoka inflacja, drastyczne zmiany na rynku walutowym to czynniki, które na polskim rynku wpłyną na spowolnienie cyfrowej transformacji, w konsekwencji osiągnięcie cyfrowej dojrzałości firm. Sytuacji nie poprawia niepewna sytuacja legislacyjna, w której, bez względu na intencje rządu, każda zmiana wiąże się z koniecznością przemodelowania procesów biznesowych, co jest koszto- i czasochłonne.

    Według badania przeprowadzonego przez Microsoft i KPMG, wskaźnik główny monitora transformacji cyfrowej biznesu wynosi w Polsce 4,8 pkt w dziesięciostopniowej skali. Jak wskazują autorzy badania „Monitor Transformacji Cyfrowej Biznesu”, „przedsiębiorstwa mają największe pole do poprawy w obszarze strategii cyfryzacji, ważne są bardziej ambitne plany przeznaczania niezbędnych zasobów.
    Względnie dobry wynik odnotowano w przypadku nastawienia pracowników i zarządu do transformacji cyfrowej, które składają się na potencjał do transformacji. Wciąż jednak wydatki i zatrudnienie konieczne do ucyfrowienia są niewystarczające w przypadku dużej części firm.”

  • Zdalne potwierdzenie tożsamości i podpisanie dokumentu elektronicznie dzięki Inperly i e-dowodom

    Zdalne potwierdzenie tożsamości i podpisanie dokumentu elektronicznie dzięki Inperly i e-dowodom

    Zdalna weryfikacja tożsamości podczas rozmowy z urzędnikiem, sprawy sądowej czy egzaminu kwalifikacyjnego na uczelnię, a także złożenie podpisu pod dokumentem urzędowym czy umową o pracę? To możliwe m.in. dzięki aplikacji Inperly zintegrowanej z komunikatorem Microsoft Teams, która powstała dzięki współpracy Billennium, Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych i firmy Microsoft. Od 26 maja rozwiązanie to będzie oferowane w specjalnej ofercie pre-order, gwarantującej rabat w wysokości do nawet 80 proc. za dostęp użytkownika.

    Inperly wykorzystuje możliwości e-dowodów osobistych – weryfikacja tożsamości i złożenie podpisu elektronicznego.  Aplikacja została stworzona z myślą o wszelkich procesach wymagających weryfikacji i podpisu na odległość, przy zachowaniu bezpośredniego kontaktu z użytkownikiem. Billennium uruchomiła pre-order aplikacji Inperly z rabatem do 80 proc. za dostęp użytkownika.

    Od 2 lat jesteśmy świadkami przyspieszonej transformacji cyfrowej, która objęła nie tylko biznes, ale niemal wszystkie obszary naszego życia. Zmieniły się nasze preferencje dotyczące pracy – z modelu stacjonarnego w większości przypadków przenieśliśmy się na tryb zdalny i hybrydowy. Według badania Pracuj.pl z takiej formy nadal korzysta 35 proc. pracowników w Polsce, a 9 na 10 z nich preferuje jego utrzymanie na stałe. Powszechne stało się też wykorzystywanie narzędzi i systemów wspierających pracę, współdzielenie zasobów czy komunikację. Aplikacje takie jak Microsoft Teams nie są już tylko rozwiązaniem używanym wewnętrznie przez organizacje, ale stały się powszechnie wykorzystywanymi narzędziami w kontakcie z klientami, kandydatami czy studentami. Badanie przeprowadzone przez Billennium i EY pokazało, że w okresie pandemii Polacy szybko nauczyli się korzystać ze zdalnych kanałów komunikacji także do załatwiania codziennych spraw – ponad 86 proc. respondentów korzystało z nich w kontakcie z firmami, sklepami czy instytucjami. Co więcej, 80 proc. badanych pozytywnie ocenia tę formę kontaktu. Jednocześnie 75 proc. osób, które wzięły udział w ankiecie, oceniło, że ważny dla nich jest kontakt bezpośredni z przedstawicielem firmy czy sklepu, a ok. 70 proc. badanych wskazuje, że preferuje do tego celu formę wideo.

    – Obecnie wiele naszych codziennych spraw jesteśmy w stanie załatwić całkowicie zdalnie, ale nie wszystkie. Korzystanie z zakupów internetowych czy bankowości elektronicznej było oczywiście powszechne jeszcze przed czasami pandemii. Cały czas jest jednak wiele obszarów, w których konieczna jest fizyczna obecność w placówce, np. w celu potwierdzenia naszej tożsamości czy złożenia podpisów pod dokumentami. Czasem też sami decydujemy się na odwiedzenie biura danej instytucji, bo proces jest na tyle ważny, że potrzebujemy bezpośredniego kontaktu z osobą, możliwości zadania pytania czy doradztwa. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest najczęściej brak zaimplementowanych odpowiednich rozwiązań technologicznych, które pozwolą na załatwienie sprawy zdalnie, zapewniając bezpieczny kontakt z osobą po stronie organizacjimówi Jerzy Judycki, Product Owner w PWPW.

    Przykładem rozwiązania, które realizuje te potrzeby po stronie zarówno organizacji, jak i użytkowników oraz konsumentów, jest aplikacja Inperly dla Microsoft Teams, która powstała w ramach współpracy Billennium, Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW) i Microsoftu. Inperly, czyli In person, remotely to hybrydowa platforma autorstwa Billennium, służąca do komunikacji pomiędzy firmą a jej klientem, wykorzystywana do obsługi zdalnych procesów sprzedaży i obsługi kontrahenta. eDO App, stworzona przez PWPW, pozwala z kolei na zdalne potwierdzanie tożsamości użytkownika i składanie podpisu. Aby z niej skorzystać, wystarczy smartfon oraz dowód osobisty z warstwą elektroniczną. Połączenie funkcjonalności obu rozwiązań w formie jednej aplikacji dla komunikatora Teams, pozwala na obsługę różnorodnych procesów pomiędzy organizacją, a klientem i wyeliminowanie niemal całkowicie potrzeby fizycznej obecności w placówce firmy czy instytucji. Już teraz z aplikacji tej mogłoby skorzystać kilka milionów Polaków. Według danych Centrum Personalizacji Dokumentów MSWiA obecnie ok. 9 mln osób w naszym kraju posiada dowód osobisty z warstwą cyfrową (e-dowód), a około połowa z tych osób, z cyfrowym podpisem osobistym. Szacuje się, że do końca 2026 r. 90 proc. dowodów w Polsce będzie posiadało warstwę cyfrową. Z kolei Microsoft Polska podaje, iż z aplikacji Teams korzysta miesięcznie 275 mln użytkowników na całym świecie.

    – Nasze rozwiązanie znajdzie zastosowanie wszędzie tam, gdzie konieczna jest weryfikacja tożsamości osoby, złożenia podpisu pod dokumentem, ale też stałego kontaktu z konsultantem w formie np. wideo. W sektorze publicznym aplikacja mogłaby zostać wykorzystana przez urzędy do realizacji 99 proc. spraw i przyjmowania wniosków, czy przez sądy do prowadzenia rozpraw na odległość. To pozwoliłoby na zmniejszenie obciążenia placówek, ale też skróciło czas potrzebny na wydanie decyzji. Drugi obszar to szkolnictwo wyższe, gdzie z powodzeniem to rozwiązanie może posłużyć do rekrutacji studentów czy prowadzenia egzaminów. Oczywiście najwięcej zastosowań znajdziemy w biznesie, zarówno do obsługi klienta, sprzedaży usług czy produktów, nawet tych wymagających wysokiego poziomu bezpieczeństwa i weryfikacji, np. kredyty. Wszelkie procesy HR-owe również mogą być wspierane przez Inperly – od rekrutacji, podpisania umowy o pracę, aż po procesy wewnętrzne. Dla firmy oznacza to również dodatkowe korzyści w postaci poprawienia doświadczenia klientów czy kandydatów i w efekcie wzrostu konkurencyjności, ale też cyfryzacji i automatyzacji procesów, eliminacji wykorzystania dokumentacji papierowej czy zwiększenia dostępności obsługi dla klientówwylicza Tomasz Goźliński, Product Manager w Billennium. 

    Aplikacja Inperly została zbudowana z wykorzystaniem technologii Azure dostarczonej przez Microsoft, a także z wykorzystaniem warstwy cyfrowej e-dowodu osobistego eDO App autorstwa Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. W najbliższych miesiącach Billennium zapowiedziało dalszą rozbudowę funkcjonalności aplikacji, m.in. o jednorazowe podpisy kwalifikowane czy biometryczne potwierdzenie tożsamości w oparciu o paszporty i dokumenty wydawane w innych krajach.

    Aplikacja jest dostępna na stronie Inperly.pl w ofercie pre-order z rabatem nawet do 80 proc. za dostęp dla użytkownika. Oferta specjalna jest ważna do 19 lipca 2022 r.

  • Safe Stay – aplikacja wspierająca uchodźców z Ukrainy

    Safe Stay – aplikacja wspierająca uchodźców z Ukrainy

    Billennium, polska spółka informatyczna, poinformowała o stworzeniu aplikacji Safe Stay, której zadaniem jest zwiększenie poziomu bezpieczeństwa osób z Ukrainy poszukujących transportu oraz wsparcie w trakcie pobytu na terenie Polski. Jest ona dostępna bezpłatnie w kilku wersjach językowych w sklepie Google Play oraz App Store. Pomysłodawcą aplikacji jest Krzysztof Caruk, a dostawcą technologii i wykonawcą spółka Billennium oraz jej pracownicy. Operatorem Safe Stay jest natomiast Fundacja Polskiego Funduszu Rozwoju. To, co wyróżnia Safe Stay to przede wszystkim dostępność całodobowej, wielojęzycznej infolinii oraz możliwość zgłaszania każdego incydentu służbom.

    Głównym zadaniem aplikacji Safe Stay jest poprawa bezpieczeństwa osób poszukujących transportu oraz wsparcie ich pobytu na terenie Polski, w tym przede wszystkim dla mieszkańców Ukrainy uciekających przed wojną. Aplikacja umożliwia szybką rejestrację użytkownika, kierowcy, pojazdu oraz punktów docelowych trasy, a następnie, dzięki lokalizacji GPS, jej śledzenie w czasie rzeczywistym. W każdym momencie użytkownik może uruchomić przycisk alarmowy, a wówczas pracownik call center kontaktuje się z pasażerem. W razie braku odpowiedzi od użytkownika sygnał alarmowy jest przekazywany policji. Za pośrednictwem aplikacji oraz całodobowej, wielojęzycznej infolinii użytkownicy mają możliwość zgłaszania incydentów, opisywania niebezpiecznych lub nagannych sytuacji, ale też potwierdzania bezpiecznego zakończenia podróży. Aplikacja Safe Stay została również wyposażona w informator zawierający numery telefonów do organizacji, gdzie użytkownicy mogą uzyskać pomoc i porady dotyczące pobytu w Polsce, np. legalizacji pobytu, wsparcia doradcy zawodowego i pomocy w procesie zatrudnienia, konsultacji prawnych w sprawie legalizacji pobytu oraz ochrony międzynarodowej, wsparcia psychologicznego czy nauki języka polskiego.

    Inicjatorem i pomysłodawcą Safe Stay jest Krzysztof Caruk, a jej wykonawcą pracownicy Billennium. Na potrzeby aplikacji firma ta dostarczyła też niezbędną technologię. W projekcie wzięły udział również kancelaria WKB Lawyers, VIA VOX Group, EmailLabs, a także członkowie Studenckiego Koła Naukowego Biznesu ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Operatorem aplikacji została Fundacja Polskiego Funduszu Rozwoju, która zapewnia również wsparcie instytucjonalne dla uchodźców.

    Safe Stay to ważna inicjatywa na rzecz pomocy uchodźcom uciekającym przed wojną w Ukrainie. To najczęściej kobiety z dziećmi, zagubione i przerażone, często bez znajomości języka angielskiego, ani nieposiadające krewnych czy znajomych w Polsce. W mediach i portalach społecznościowych pojawiają się historie oszustw, których są ofiarami. Stworzona przez nas aplikacja jest odpowiedzią na realne problemy, czyli zabezpieczenie przejazdu czy niezbędne wsparcie w trakcie pobytu w naszym kraju. W projekcie wzięło udział ponad 25 osób z Billennium, całkowicie pro-bono i często po godzinach pracy, a także studenci, wolontariusze i inne firmy czy organizacje wspierające stworzenie aplikacji na różnych płaszczyznachpowiedział Tomasz Kot, Competence Center Manager Mobile Solutions Unit w Billennium, jeden z współtwórców aplikacji.

    Aplikacja jest dostępna za darmo w sklepie Google Play oraz App Store.

  • Billennium: Blockchain, IoT, AI i chmura, czyli potrzeby technologiczne sektora farmaceutycznego

    Wsparcie procesów naukowo-badawczych, digitalizacja badań klinicznych i narzędzi do ich prowadzenia, a także optymalizacja i zapewnienie bezpieczeństwa łańcucha dostaw i dystrybucji  – to najważniejsze obszary transformacji technologicznej sektora farmaceutycznego – wynika z raportu przygotowanego przez firmę Billennium we współpracy z pracownią Natural Innovations Lab.

    Jednym z największych wyzwań, z jakimi zmierzy się branża farmaceutyczna w najbliższych latach jest wzrost konkurencyjności i spadek cen produktów końcowych. Wpływ na to mają m.in. wygasające patenty na leki opracowane w latach 80 i 90 XX wieku, coraz większa aktywność na rynku firm z tzw. sektora big tech oraz szacowany wzrost liczby osób zarejestrowanych w globalnych systemach opieki zdrowotnej (z 5,5 mld ludzi do 6,8 w 2030 wg OECD), co przełoży się bezpośrednio na zmniejszenie wydatków per capita na opiekę zdrowotną. Aby utrzymać dotychczasowe udziały w rynku, a niekiedy ograniczyć straty, konieczne będą działania, które pozwolą na utrzymanie aktualnego poziomu marży lub rozwój w nowych obszarach, takich jak medycyna spersonalizowana, profilaktyka czy zdrowie cyfrowe. Transformacja cyfrowa i wyraźne postawienie na nowoczesne technologie jest nieuniknione, ale będzie dużym wyzwaniem, bowiem dojrzałość cyfrowa branży farmaceutycznej i MedTech jest niska w porównaniu do innych sektorów gospodarki.

    Jak wskazuje badanie „Branża farmaceutyczna – technologiczne strategie budowania odporności i bezpieczeństwa kategorii”, przygotowane przez Billennium we współpracy z pracownią Natural Innovations Lab w październiku ub.r., procesy transformacji technologicznej sektora farmaceutycznego dotyczą praktycznie całego łańcucha wartości – od etapu prac związanych z opracowaniem nowych leków, aż po ich komercjalizację. Respondenci wskazują, że bardzo ważne lub ważne są szczególnie: rozwój kanałów e-commerce (77 proc. badanych), wsparcie technologii w procesie prac naukowo-badawczych (67 proc), usprawnienie badań klinicznych poprzez digitalizację procesu oraz narzędzi pacjentów i badaczy (77 proc). Według badanych istotnymi obszarami są również: wykorzystanie danych ze świata rzeczywistego w procesie badań klinicznych, m.in. IoT (61 proc.) oraz usprawnienie codziennej pracy pracowników (58 proc.). 55 proc badanych wskazałoponadto za istotne: zwiększenie kontroli i bezpieczeństwa procesu logistycznego oraz optymalizację płynności logistyki i łańcucha dostaw.

    Najważniejsze obszary transformacji technologicznej

    Digitalizacja codziennej pracy

    Przeniesienie procesów i obowiązków do środowiska wirtualnego wymusiło przyspieszoną digitalizację pracy w sektorze farmaceutycznym. Przodują tu uniwersalne rozwiązania do zarządzania projektami, wideokonferencji czy szacowania czasu pracy. W poszukiwaniu efektywności kosztowej, skalowalności i wyższego poziomu bezpieczeństwa coraz popularniejsze będą rozwiązania chmurowe. Pracownicy sektora oczekują przede wszystkim rozwiązań umożliwiających zdalny dostęp do laboratoriów – urządzeń i wyników badań,  oraz dostęp do aktualnych i historycznych danych z innych placówek (połączonych z data lake czy funkcjami inteligent search).

    – W niedalekiej przyszłości dużą rolę w procesie odkrywania nowych leków odegrają rozwiązane oparte o sztuczną inteligencję, które mogą wspomagać optymalizację zadań czy usprawnić poszczególne etapy procesów badawczych oraz produkcyjnych. Branża nie była dotychczas mocno zdigitalizowana więc wyzwaniem będzie zapewnienie płynnego przejścia między cyfrowymi narzędziami pracy i światem rzeczywistym czy nauczenie pracowników funkcjonowania w bardziej dynamicznym modelu pracypowiedział Sebastian Gruźlewski, Billennium, Team Leader ALEX Unit.

    Wsparcie technologii w procesie naukowo-badawczym i badaniach klinicznych

    Zarządzanie danymi na etapie badawczo-rozwojowym jest kluczowym obszarem zainteresowania firm farmaceutycznych. Proces odkrywania i opracowywania leków wymaga wysokiej wydajności oraz zastosowania rozwiązań umożliwiających udostępnianie danych stronom trzecim, a także wykonywanie analiz predykcyjnych i diagnostycznych. Jednym z kluczowych elementów, ale jednocześnie wyzwań jest pozyskiwanie danych. Aktualny stan prawny, ale też brak dostępu do danych z laboratoriów i sieci państwowych szpitali, często stanowi element wstrzymujący prace badawcze. Wsparcie mogą dać tu technologie IoT i chmury obliczeniowej, które pozwolą na całkowitą decentralizacje i zastąpienie tradycyjnych badań klinicznych, badaniami organizowanymi na odległość. Technologie pozwolą wspierać praktyczne cały proces – od narzędzia do zdalnej komunikacji przez rozwiązania automatyzujące przygotowanie dokumentacji medycznej (np. asystenci głosowi do transkrypcję z wizyty lekarskiej, automatyczne tłumaczenia językowe), aż po analizy elektronicznych kart pacjentów.

    – Sztuczna inteligencja i uczenie głębokie umożliwi analizowanie danych medycznych pochodzących z wielu źródeł jednocześnie. Rozwiązania oparte o uczenie głębokie i sieci neuronowe można wykorzystać do przewidywania właściwości molekularnych związków chemicznych i ich zachowań w leku czy przy automatyzacji żmudnych zadań, takich jak rozróżnianie komórek chorych i zdrowych, modelowanie białek w 3D albo projektowanie nowych związków chemicznych. Zastosowanie mają tu również narzędzia korzystające z rzeczywistości wirtualnej i rzeczywistości rozszerzonej np. do wizualizacji atomowej, molekularnej i białkowej. Z kolei rozwiązania IoT (wearables, czujniki w postaci tabletek) i aplikacje mobilne już teraz pomagają pacjentom, lekarzom czy szpitalom w stałym monitorowaniu stanu zdrowia powiedziała Agnieszka Paradzińska, Billennium, (Competence Center Manager Dev Tools Management Unit.

    Kontrola i bezpieczeństwo procesu produkcyjnego i logistycznego

    WHO estymuje, że około 10 proc. leków w obiegu może być sfałszowanych lub podrobionych. W krajach rozwiniętych dotyczy to ok. 1 proc., ale w niektórych państwach rozwijających się może stanowić nawet do 50 proc. wszystkich medykamentów sprzedawanych w Internecie. Zarządzanie jakością stało się więc w branży palącą potrzebą, ze względu na związane z nim aspekty prawne i wizerunkowe. W prawdzie prawie 80 proc. państw na świecie wprowadziło już obowiązkową serializację szczepionek oraz leków na receptę, ale proceder ten nadal jest poważnym problemem dla branży. Wyzwaniem w tym obszarze jest również optymalizacja łańcucha dostaw i cyklu produkcyjnego wobec wzrostu kosztów transportu, magazynowania czy ograniczonej dostępności półproduktów.


    Sytuacja na świecie wywołana pandemią COVID-19 sprawiła, że potrzeba zmian w niemal każdym sektorze stała się koniecznością. Szerokie wykorzystanie technologii w branży farmaceutycznej usprawni i przyspieszy wiele procesów badawczych, produkcyjnych czy logistycznych. Szybkie dostosowanie się do nowej rzeczywistości, cyfrowa transformacja i tranzycie produkcji farmaceutycznej w kierunku przemysłu 4.0 może już wkrótce decydować o pozycji danej firmy w branży, a nawet wyłonić nowych liderów na rynku.

    Pełna treść raportu

  • Billennium prezentuje Inperly w warszawskim Centrum Technologii Microsoft

    Billennium prezentuje Inperly w warszawskim Centrum Technologii Microsoft

    Billennium, polska spółka tworząca rozwiązania IT dla biznesu, została jednym
    z wystawców w Alei Innowacji w warszawskim Centrum Technologii Microsoft. Firma zaprezentowała tam kiosk Inperly – cyfrową platforma komunikacji z klientem, która umożliwia przeprowadzanie całego procesu doradztwa czy sprzedaży usługi całkowicie zdalnie.

    Aleja Innowacji w Centrum Technologii Microsoft (MTC) to jedyne w Europie Środkowo-Wschodniej centrum pokazowe, w którym Microsoft oraz jego globalni i lokalni partnerzy prezentują nowoczesne rozwiązania oparte na technologiach tej firmy, wspierające cyfrową transformację w biznesie. Ponad 120 firm partnerskich Microsoftu zgromadzonych w MTC demonstruje przede wszystkim przykłady realnych zastosowań technologii odpowiadających na potrzeby branż, takich jak finanse, handel detaliczny, ochrona zdrowia czy przemysł.

    otyczy to zarówno podmiotów działających w środowisku w pełni cyfrowym, jak również tych, które łączą efektywnie świat wirtualny z fizycznym. Jednym z prezentowanych rozwiązań jest wolnostojący kiosk Inperly, służący do cyfrowej obsługi klienta, który został stworzony przez Billennium w oparciu o chmurę Microsoft Azure.

    Cyfrowe kanały obsługi klienta przyszłością branży finansowej

    Jak pokazało badanie pt. „Jak Polacy korzystają z kanałów cyfrowych”, przeprowadzone jesienią 2020 roku przez EY i Billennium, 49 proc. Polaków w okresie pandemii korzystało ze zdalnych kanałów komunikacji z firmą, a 59 proc. wykorzystywało je do kontaktów z bankami, ubezpieczycielami czy firmami komunikacyjnymi. Co więcej, 86 proc. badanych korzystało z tej formy kontaktu, a 80 proc z nich ocenia ją pozytywnie. Wiele firm skupiło się na rozwoju nowych narzędzi ułatwiających komunikację. Przykładem może być platforma Inperly, która pozwala na przeprowadzenie procesów doradztwa i sprzedaży całkowicie zdalnie, począwszy od potwierdzenia tożsamości, prezentacji oferty, aż po podpisanie umowy.

    System ten może funkcjonować jako aplikacja przeglądarkowa lub mobilna, element już funkcjonującego rozwiązania albo wolnostojący kiosk w placówce firmy lub przestrzeni wspólnej, np. na lotnisku czy w centrum handlowym. Główną zaletą rozwiązania jest lepsza dostępność usług obsługi i doradztwa klienta oraz bardziej efektywne wykorzystania zasobów kadrowych firmy. Inperly w formie kiosków jest aktualnie implementowane przez jednego z operatorów telekomunikacyjnych w Polsce, a także zostało wdrożone przez sieć banków spółdzielczych w Niemczech.

    Inperly jest rozwiązaniem skrojonym na obecne czasy. Jak wynika z naszego badania trendów technologicznych w branży finansowej, firmy działające z tym sektorze muszą szukać oszczędności, a najłatwiej znaleźć je w kosztach operacyjnych. Często też zmagają się one z ograniczoną dostępnością pracowników w konkretnych lokalizacjach. Z drugiej strony klienci oczekują obsługi na odpowiednim poziomie i rozwiązania swoich problemów. Doświadczenia zdobyte przy dotychczasowych wdrożeniach Inperly pokazały nam, że w obu tych kwestiach rozwiązaniem może być właśnie nasza platforma. Kioski Inperly pozwoliły np. na wydłużenie czasu działania placówek (bez obciążania zatrudnionego personelu) i znacznie lepsze wykorzystanie czasu pracy konsultantów, bo obsługą zajmowały się osoby nie obłożone w danym momencie pracą. Kioski Inperly wykorzystywane przez operatora telekomunikacyjnego w jego placówkach w Warszawie pozwoliły też znacznie zmniejszyć kolejki, bo dotychczasowi klienci mogli rozwiązać swoje sprawy z pomocą wirtualnego doradcy, a obsługą nowych zajmowali się konsultanci na miejscupowiedział Albert Śliwka, Channel Executive z firmy Billennium.

    Hybrydowy kanał komunikacji dla edukacji użytkowników

    Prezentowany w Alei Innowacji kiosk Inperly jest rozwiązaniem hybrydowym, który łączy świat wirtualny z rzeczywistym. Oznacza to, że użytkownik może skorzystać z niego w oddziale np. banku, natomiast konsultant obsługuje stanowisko ze zdalnej lokalizacji. Poza główną rolą, czyli obsługą klienta, procesem doradztwa czy sprzedaży, kiosk ma też przybliżyć możliwości komunikacji online, pokazać, że to rozwiązanie przyjazne i intuicyjne, które pozwala załatwić każdą sprawę czy problem użytkownika. Kiosk w takiej formie jest wyposażony w ekran do połączeń video i przeglądania dokumentów, klawiaturę, kamerę do obsługi połączeń, kamerę dokumentową, pad do podpisów, ale lista? możliwych konfiguracji jest znacznie dłuższa. Urządzenie może posiadać również czytnik linii papilarnych, a sama aplikacja zostać rozbudowana np. o chatboty czy oprogramowanie do rozpoznawania twarzy. Klient, aby skorzystać z systemu czy autoryzować działania, powinien zeskanować dokument za pomocą kamery dokumentowej lub np. skorzystać z takiej opcji w aplikacji operatora usług.

    Liczba możliwych konfiguracji Inperly zależy praktycznie tylko od oczekiwań i możliwości technologicznych operatora usługi, a przecież i w tym zakresie możemy zadbać o jego rozwój. System można rozbudować o kalendarz, zintegrować z CRM-em czy z systemem call center. Inperly możemy dostarczyć również jako samo API albo tylko poszczególne moduły np. video czy KYC. Naszą wartością jest przede wszystkim know how i znajomość procesu customer experience. Pełnimy rolę doradczą dla klientów b2b, pomagamy we wdrożeniu w organizacji procesudodaje Albert Śliwka.

    Kiosk Inperly jest dostępny od 18 października 2021 roku w Alei Innowacji w Centrum Technologicznym Microsoft.

  • Billennium zostaje oficjalnym partnerem AWS

    Billennium zostaje oficjalnym partnerem AWS

    Billennium, polska spółka IT tworząca rozwiązania dla biznesu, rozszerza swoje kompetencje w obszarze chmury obliczeniowej. We wrześniu 2021 roku firma dołączyła do sieci AWS Partner Network (APN) i otrzymała status AWS Select Tier. Zespół DevOps AWS w Billennium liczy już 25 konsultantów i w ostatnich 4 latach wziął udział w przeszło 30 projektach z tego obszaru. Billennium planuje dalszy rozwój w sieci partnerskiej giganta technologicznego z Seattle, aby w przyszłości zostać liderem rozwiązań chmurowych w Polsce.

    Zespół DevOps AWS powstał w Billennium w 2018 roku, a dziś liczy już ponad 25 osób, pochodzących z Polski, Rumunii, Indii i Malezji. Konsultanci spółki posiadają 24 certyfikaty AWS Certified, w tym m.in. SysOps Administrator – Associate​, Solutions Architect – Associate, DevOps Engineer – professional, Developer – Associate​ czy Cloud Practitioner​. Od momentu powstania, zespół wziął udział w blisko 30 projektach, m.in. w ramach serwisu DevOps przy projektach end-to-end, gdzie dostarczył gotowe rozwiązanie. Pojedynczy specjaliści Billenium byli także zaangażowani w doradztwo biznesowe i techniczne dla klientów firmy.

    Głównym celem udziału w globalnym programie partnerskim APN jest pozyskanie nowych kontraktów biznesowych na tworzenie rozwiązań w oparciu o AWS, dalsze poszerzenie umiejętności technicznych oraz pozyskanie nowych osób do współpracy, które chcą się rozwijać w ramach specjalizacji AWS i DevOps. W planach na następne lata spółka wymienia: uzyskanie poziomu AWS Advanced i AWS Premier, które będą równoznaczne z poszerzeniem kompetencji i pozwolą czerpać jeszcze więcej korzyści biznesowych. Celem nadrzędnym spółki jest zostanie liderem rozwiązań chmurowych w Polsce. Billennium posiada obecnie status Advanced Specialization w zakresie migracji i modernizacji aplikacji do chmury Azure, a także tytuł partnera roku Microsoft w Polsce.

    Od ponad 4 lat intensywnie budujemy nasze kompetencje w obszarze chmury AWS. W swoim portfolio mamy już zrealizowanych kilkanaście projektów. Priorytetem jest dla nas rozwój w tym obszarze, dlatego inwestujemy znaczne środki i czas w poszerzenie umiejętności i certyfikację naszych pracowników. Status AWS Select Tier jest oficjalnym potwierdzeniem naszej specjalizacji w tych technologiach. Jestem pewna, że pozytywnie wpłynie to na wzrost biznesu Billennium oraz ułatwi nam rekrutacje nowych konsultantów, którzy chcą pracować w obszarze AWS i DevOps. Obecnie znalezienie tego typu specjalistów jest sporym wyzwaniem. W związku z tym uruchomiliśmy DevOps Akademię, w której sami kształcimy naszych przyszłych konsultantów pod kątem udziału w konkretnych projektach dla naszych klientówkomentuje Agnieszka Paradzińska, Delivery & Competence Center Manager w Billennium, odpowiedzialna za obszar DevOps&Cloud.

  • Nowa rzeczywistość branży finansowej w 2021 roku – główne trendy technologiczne w sektorze

    Hybrydowe kanały komunikacji, optymalizacja pracy zdalnej czy tworzenie produktów
    i usług na podstawie analizy danych to najważniejsze obszary transformacji technologicznej w sektorze finansowym – wynika z raportu przygotowanego przez firmę Billennium we współpracy z pracownią Natural Innovations Lab. Dzięki wsparciu rozwiązań opartych o chmurę obliczeniową czy AI branża będzie szukała oszczędności oraz budowała swoje bezpieczeństwo i odporność na kryzysy.

    Głównym motorem napędowym transformacji w sektorze finansowym były od zawsze styl życia i potrzeby klientów. Ten proces zdecydowanie przyspieszył po wybuchu pandemii COVID-19, kiedy to dynamiczniej zmieniały się czynniki ekonomiczne ([1]wynik finansowy netto sektora bankowego w Polsce w 2020 spadł o 45,3% rok do roku) i regulacje prawne.
    To sprawiło, że pojawiły się nowe kierunki reorganizacji.

    Jak wskazuje raport „Nowa rzeczywistość branży finansowej” przygotowany przez Billennium we współpracy z pracownią Natural Innovations Lab, dużą dynamikę zmian można zauważyć przede wszystkim w obszarze, który wpływa bezpośrednio na wzrost efektywności operacyjnej oraz w obszarze związanym z przetwarzaniem i zarządzaniem danymi.

    Digitalizacja wpływa na efektywność

    Dotychczasowe źródła przychodów instytucji finansowych, zwłaszcza banków (tj. kredyty, lokaty, depozyty), nie są już tak efektywne jak kilka lat temu. Banki zostały zmuszone
    do wprowadzania dodatkowych opłat i prowizji oraz do poszukiwania oszczędności, zwłaszcza w obszarze kosztów operacyjnych. Oznacza to redukcję kosztów pracy czy infrastruktury (biura i placówki) poprzez cyfryzację wszelkich procesów na styku bank-klient. Umożliwia to także efektywniejsze zarządzanie pracą pracowników w związku z przeniesieniem ich do środowiska wirtualnego. Instytucje finansowe dążą do jak najszerszego zaangażowania technologii w obsługę procesów związanych z klientem. Kluczowe jest wypracowanie nowych standardów komunikacji, które zmniejszą zaangażowanie pracowników banków, pozwolą na automatyzację i zapewnią utrzymanie satysfakcji klientów, pomimo wprowadzenia zdalnego lub hybrydowego modelu obsługi klienta. Jednym z procesów wymagających dużego wsparcia technologii jest digital onboarding, czyli weryfikacja tożsamości klienta i pozyskanie jak największej liczby informacji, które pozwolą przeprowadzić proces sprzedaży całkowicie online. W przypadku najbardziej skomplikowanych produktów i usług konieczne będą rozwiązania hybrydowe.

    – Wiele technologii, których obecnie potrzebują banki, jest już łatwo dostępnych – weryfikacja tożsamości na podstawie dokumentów, rozpoznawanie twarzy, zamiana głosu na tekst, open API czy platformy Know Your Customer AML. Banki nie mogą zapominać również o klientach MŚP czy osobach mniej zaawansowanych technicznie (np. seniorach). W obu przypadkach trzeba wziąć pod uwagę, że ich potrzeby i oczekiwania są bardziej specyficzne niż standardowego konsumenta, stworzyć dedykowane rozwiązania lub dopasować dotychczasowe do nowych potrzeb. Przyszłością branży jest też samoobsługa poprzez interfejsy czy samoobsługowe kioski, np. z naszym rozwiązaniem Inperly, czyli multiplatformowym narzędziem do obsługi całego procesu doradztwa i sprzedaży produktu, lub usługipowiedział Łukasz Sacha, Digital Advisor z Billennium

    Elastyczna praca zdalna

    Praca zdalna w elastycznych godzinach, często w środowisku w pełni cyfrowym, wymaga wdrożenia specjalnych narzędzi. Chodzi tu o rozwiązania do monitorowania i kontrolowania osób pracujących zdalnie oraz wsparcia zarządzania pracą w świecie wirtualnym, które ułatwią i skrócą czas wykonywania zadań czy wpłyną na motywację zespołu. Bardzo ważna jest też pełna digitalizacja obiegu dokumentów połączona z systemami workflow, które również muszą zapewniać płynne przejście na przecięciu cyfrowych narzędzi pracy i świata rzeczywistego.

    W tym kontekście należy pamiętać o zapewnieniu bezpieczeństwa systemów i ochronie danych wrażliwych, bowiem wirtualne środowisko pracy niesie za sobą wiele potencjalnych zagrożeń związanych z niepożądanym dostępem.

    Chmura kierunkiem rozwoju sektora bankowego

    Dane, ich przechowywanie, przetwarzanie i analiza to najwrażliwsza część bankowości, której realizacją zajmują się najbardziej zaufani dostawcy rozwiązań chmurowych i firmy wdrażające je w organizacjach. Zastępowanie infrastruktury on-site rozwiązaniami chmurowymi to naturalny kierunek rozwoju technologicznego banków, który odpowiada na ich najważniejsze potrzeby.

    Implementacja rozwiązań chmurowych w przypadku instytucji finansowych oznacza znaczne obniżenie wydatków na przechowywanie i archiwizację danych. Chmura pozwala też na odciążanie systemów centralnych oraz szybsze zmiany w procesie czy produkcie, który jest na niej zbudowany. Największe wyzwania można upatrywać na styku nowych technologii z tradycyjnymi rozwiązaniami. To nie tylko reorganizacja całego IT, integracja nowej chmurowej infrastruktury z systemami centralnymi, ale też zmiany w modelu operacyjnym.

    – Przeniesienie procesów bankowych do chmury daje zupełnie nowe możliwości (dzięki skalowalności chmury) w zakresie tworzenia i świadczenia usług i produktów finansowych.
    W praktyce pozwala to np. na pogłębione profilowanie i segmentację klientów, a co za tym idzie rozwój produktów i usług pod ich potrzeby. To także lepsza optymalizacja zarządzania ryzykiem poprzez monitorowanie zachowań i wydatków klientów, które są ważne przy usługach kredytowych czy działaniach w ramach ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (AML). Zaawansowana analityka jest również fundamentem do wykorzystania w przyszłości innych technologii optymalizujących procesy jak cloud computing, robotyzacja czy sztuczna inteligencja i uczenie maszynowewymienia Agnieszka Paradzińska, Delivery & Competence Center Manager w Billennium.

    Elektroniczny obieg dokumentów

    Proces rozwoju narzędzi do elektronicznego obiegu dokumentacji trwa od 10–12 lat, ale dopiero pandemia COVID-19 przyspieszyła znacznie prace w tym obszarze. Obecnie w branży finansowej, w której przechowywanie i obieg dokumentów są obwarowane wieloma przepisami, istnieje duże zapotrzebowanie na rozwiązania paperless połączone z systemami workflow. Pozwolą one na usystematyzowanie pracy konsultantów oraz zapewnienie bezpiecznego środowiska do pracy z danymi wrażliwymi. Poprzez automatyzację, zmniejszy się do minimum możliwość popełnienia błędów, a praca wielu konsultantów nad jednym procesem czy klientem będzie bardziej efektywna.

    Zarządzanie ryzykiem

    Pandemia COVID-19 była dla instytucji finansowych momentem, w którym dotychczasowe modele działania i narzędzia kalkulowania ryzyka uległy przewartościowaniu. Nieprzewidziane zdarzenia (takie jak pandemia lub kryzys wywołany zmianami klimatycznymi) muszą mieć swoje odzwierciedlenie w ocenie ryzyka rynkowego, kapitałowego bądź kredytowego.

    – Zarządzając ryzykiem, najczęściej chcemy go uniknąć lub je zminimalizować. Możemy pisać różne scenariusze, procedury, przypadki postępowań, ale tak naprawdę chodzi o podjęcie właściwej decyzji, we właściwym czasie. Aby to uczynić, na wejściu do procesu decyzyjnego musimy dysponować rzetelnymi informacjami i danymi. Następnie dane te należy zintegrować, ponieważ najczęściej pochodzą z wielu systemów źródłowych, by potem móc z nich stworzyć modele, a w kolejnych krokach – analizy i raporty odpowiadające na potrzeby klienta. Dzięki zaawansowanej technologii i sztucznej inteligencji potrafimy strumieniować dane w czasie rzeczywistym, tworzyć modele predykcyjne, a to daje nam możliwość zarządzania ryzykiem, zanim się ono zmaterializujetłumaczy na koniec Eryk Brzeziński, Portfolio Delivery Manager, Billennium

    Priorytety branży finansowej na 2022 rok

    Branży finansowa, jak i wiele innych sektorów gospodarki, musi postawić na transformację,
    a wręcz rewolucję technologiczną. Patrząc na wyniki rynkowe branży i dynamikę regulacyjną, należy uznać, że jesteśmy dopiero na początku procesu zmian. Na poziomie biznesowym niezbędne będzie poszukiwanie oszczędności w tradycyjnym obszarze kompetencji instytucji bankowej oraz dywersyfikowanie źródeł przychodu. Na poziomie operacyjnym będą to przyspieszone wdrożenia nowych technologii, z których najbardziej obiecujące są te związane z narzędziami Know Your Customer AML, robotyzacją, oceną ryzyka w warunkach niepewności, hybrydową obsługą klienta oraz opracowywaniem procesów i modeli na podstawie danych. To, co wydawało się odległą przyszłością, nagle stało się potrzebą tu i teraz.

    Pełna treść raportu jest dostępna pod poniższym adresem:
    https://billennium.pl/branza-finansowa/

    [1] GUS 04/2020

  • Billennium otwiera nowy oddział zagraniczny w Ameryce Północnej

    Billennium otwiera nowy oddział zagraniczny w Ameryce Północnej

    Billennium, polska spółka IT tworząca rozwiązania dla biznesu, poinformowała
    o otwarciu 1 sierpnia Delivery Center w Mississauga (Ontario) w Kanadzie.
    Po Niemczech, Indiach i Malezji to czwarty oddział zagraniczny firmy. Za rozwój Billennium Canada odpowiada Piotr Chmielowski, który objął stanowisko General Managera.

    Głównym zadaniem dla nowego Delivery Center w Ameryce Północnej jest zacieśnienie
    i rozwój współpracy z obecnymi klientami firmy. Dotychczas projekty dla tego regionu geograficznego były realizowane zdalnie przez ponad 100 specjalistów zlokalizowanych
    w Polsce i Indiach. Teraz zespół będzie uzupełniony o grupę ponad 15 ekspertów, przede wszystkim z obszarów sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego i walidacji systemów skomputeryzowanych, którzy będą pracowali w nowopowstałym oddziale w Mississauga
    w Kanadzie. Wejście na nowy rynek jest częścią strategii międzynarodowego rozwoju spółki, która posiada także swoje biura w Niemczech, Indiach, Malezji oraz w siedmiu miastach w Polsce.

    Billennium jest obecne na rynkach zagranicznych już od wielu lat. Nasz know-how
    i doświadczenie w realizacji projektów w modelu rozproszonym pozwalają nam
    z powodzeniem realizować projekty zdalnie. Dzięki naszemu podejściu Follow-the-sun proces ten przebiega bardzo efektywnie, a nasi eksperci są dostępni 24/7/365. Czasem jednak specyfika projektów wymaga obecności lokalnej na danym rynku i większego wsparcia naszych specjalistów, ale dzięki temu możemy zacieśniać współpracę z klientami, pokazać duże zaangażowanie i lepiej odpowiedzieć na ich potrzeby. Tak właśnie jest w przypadku nowego oddziału w Kanadzie. Jeden z ważnych klientów Billennium rozwija tu swoje centrum R&D i potrzebuje naszego wsparcia w obszarach technologicznych, w których posiadamy bardzo bogate kompetencjepowiedział Piotr Chmielowski, General Manager Billennium Canada.

    Spółka przewiduje, że Delivery Center w Mississauga w przeciągu najbliższych lat powtórzy sukces oddziałów w Indiach i Malezji, które zatrudniają obecnie blisko 200 specjalistów. Poza obsługą obecnych klientów spółka planuje również pozyskiwanie nowych projektów
    w Ameryce Północnej, a także rozszerzenie obszaru działania o zachodnie wybrzeże Kanady.

  • Design sprint – jak stworzyć nowy produkt w 4 do 5 dni?

    Design sprint – jak stworzyć nowy produkt w 4 do 5 dni?

    Co mają wspólnego Uber, Lime, Slack, LEGO czy Google Ventures? Wszystkie te marki korzystają z tak zwanego design sprintu, czyli procesu do tworzenia nowych produktów czy usług, który trwa od 4 do 5 dni. Metoda ta, według danych IBM, potrafi przynieść nawet miliony dolarów oszczędności w kosztach projektowania, opracowania oraz utrzymania dużych projektów.

    Design sprint to 5-etapowy, ograniczony czasowo proces, wykorzystujący podejście projektowe do tworzenia nowych rozwiązań czy usług. W trakcie 4-5 dni interdyscyplinarny zespół, składający się z kilku osób, przechodzi przez kolejne fazy, rozpoczynając od zrozumienia problemu, który należy rozwiązać, przez przedstawienie pomysłów, podjęcie decyzji, stworzenie prototypu oraz testowanie założeń sprintu. Metoda ta została stworzona przez Jake’a Knappa, pracownika Google, który szukał sposobu, pozwalającego efektywnie zarządzać czasem, a dodatkowo połączy ze sobą pomysły różnych działów firmy na etapie projektowania usług.

    Według danych IBM, wykorzystanie filozofii design thinkingu, której design sprint jest ucieleśnieniem, w procesie opracowania nowych produktów czy usług, pozwala zaoszczędzić nawet 75% czasu na projektowanie rozwiązania i 33% na jego tworzenie. Samo wprowadzenie produktu na rynek jest dzięki niej 2 razy szybsze. Co więcej, liczba błędów na etapie rozwojowym zmniejsza się o 50%, pozwalając zaoszczędzić, w zależności od rozmiaru projektu od setek tysięcy do nawet 3 milionów[1] dolarów.

    – Wykorzystanie design sprintu pozwala na jasne zdefiniowanie celów, ich weryfikację oraz na sprawdzenie, jak potencjalny przyszły produkt czy rozwiązanie są odbierane przez klientów, zanim zainwestuje się duże pieniądze w prace rozwojowe. Dodatkowo cały proces zamiast trwać miesiącami, zostaje skrócony do intensywnych kilku dni. Metoda ta doskonale sprawdza się zarówno przy tworzeniu innowacji w korporacjach, firmach o ugruntowanej pozycji na rynku, jak i w start-upach, oszczędzając zarówno czas, jak i pieniądze. Co więcej, od pewnego czasu funkcjonuje na rynku desing sprint 2.0, który trwa 4 dni zamiast 5, zapewniając taką samą efektywnośćmówi Andrzej Patyra, Head of Innovation w dziale Digital Transformation w Billennium, polskiej firmie oferującej połączenie metodologii projektowej design thinking z usługami IT.

    Jedną z pierwszych znanych firm, która wdrożyła design sprint w całej organizacji, jest LEGO. W samym tylko 2018 roku firma przeprowadziła ponad 150 design sprintów[2], tworząc w ten sposób zarówno nowe produkty, jak i udoskonalając pracę wewnątrz organizacji. Jakie inne marki wykorzystują te metodę? Wśród usług i rozwiązań, stworzonych poprzez design sprint, można wymienić między innymi Ubera, hulajnogi Lime czy Slacka.

    – Przykłady największych marek świata pokazują, że design sprint nie jest tylko teoretyczną koncepcją, tylko niezwykle efektywnym rozwiązaniem, pozwalającym tworzyć usługi czy produkty, które trwale zmieniają nasze otoczenie. Odpowiednie podejście do zarządzania pokazuje, że wszystko, co chcielibyśmy osiągnąć poprzez miesiące narad, spotkań, a następnie w długotrwałym procesie projektowania i testowania, można zrobić szybciej, a co najważniejsze – tak samo dobrze czy nawet lepiejmówi Andrzej Patyra, Head of Innovation w dziale Digital Transformation w Billennium.

    [1] https://www.ibm.com/design/thinking/static/Enterprise-Design-Thinking-Report-8ab1e9e1622899654844a5fe1d760ed5.pdf
    [2] https://uxplanet.org/how-lego-run-design-sprints-at-scale-47bf56b785f7
  • Czy Polska stanie się cyfrowym hubem Europy Środkowo-Wschodniej?

    Czy Polska stanie się cyfrowym hubem Europy Środkowo-Wschodniej?

    Google oraz Microsoft poinformowały ostatnio, że zainwestują w centra danych w Polsce łącznie około 12 miliardów złotych. Z drugiej strony w zakresie wykorzystania usług chmurowych przez przedsiębiorstwa, według danych Komisji Europejskiej, spośród wszystkich krajów UE, Polska wyprzedziła tylko Rumunię i Bułgarię. Choć jako kraj mamy dużo do nadrobienia, plany gigantów technologicznych sugerują, że w naszym rynku drzemie bardzo duży potencjał. Czy jego wykorzystanie pozwoli Polsce stać się hubem cyfrowym Europy Środkowo-Wschodniej?

    Pandemia okazała się być motorem napędowym transformacji cyfrowej w Polsce. Wiele firm musiało z dnia na dzień przejść na pracę zdalną i zacząć wykorzystywać rozwiązania chmurowe, nawet jeśli wcześniej były nieprzychylne takim rozwiązaniom. Dotychczasowa, niewielka popularność cloudu, stała się nagle szansą dla firm z branży IT na pozyskanie nowych klientów. Z tej okazji zamierza skorzystać Microsoft, który wybuduje w Warszawie lub jej okolicach centrum danych oraz przeznaczy środki na szkolenia, program certyfikacji, a także działania mające zachęcić do korzystania z chmury – cała inwestycja jest warta około 4 miliardów złotych. Po majowej deklaracji Microsoftu na odpowiedź Google nie trzeba było długo czekać – pod koniec czerwca media informowały, że firma również planuje wybudować centrum danych w stolicy Polski. Szacuje się, że jego łączny koszt wyniesie od 6 do nawet 8 miliardów złotych.

    – W ostatnich latach rozwój sektora usług chmurowych na świecie rośnie w tempie dwucyfrowym. W odpowiedzi na tak duży popyt, dostawcy tych usług stale inwestują w rozwój infrastruktury. Nasz kraj jest uznawany za informatyczne zagłębie Europy, a polska branża IT stale się rozwija, co zapewne było brane pod uwagę przy wyborze lokalizacji centrów danych. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że obecność infrastruktury chmurowej w Polsce rozwiąże problem ograniczeń prawnych, dotyczących przechowywania danych rządowych poza granicami krajupowiedział Radosław Broniszewski, Cloud Solutions Architect w Billennium, polskiej spółce, oferującej usługi IT oraz rozwiązania dla biznesu.

    Według szacunków Gartnera w 2020 roku światowe wydatki na usługi chmury publicznej wyniosą 266 miliardów dolarów i będą większe o 17% w porównaniu z 2019 rokiem. A jak to wygląda w naszym kraju? Dane Komisji Europejskiej pokazują, że rynek cloud computingu w Polsce nie cieszył się dotąd popularnością. Według danych z 2018 roku tylko 11,5% przedsiębiorstw (firm zatrudniających minimum 10 pracowników) w Polsce korzystało z chmury. Taki wynik uplasował nasz kraj tylko przed Rumunią oraz Bułgarią wśród państw Unii Europejskiej. Wyprzedzają nas takie kraje, jak Estonia (33,9%), Czechy (26,5%) czy Litwa (22,6%). Dla porównania w Finlandii, będącej liderem zestawienia, współczynnik ten wynosi 65,3%, a średnia dla całej Unii to 26,2%.

    Niewiele lepiej sytuacja wygląda, gdy spojrzymy na dane GUS za 2019 rok. Wyniki badania „Wykorzystanie technologii informacyjno-komunikacyjnych w jednostkach administracji publicznej, przedsiębiorstwach i gospodarstwach domowych w 2019 roku” pokazują co prawda, że w polskich przedsiębiorstwach chmura się popularyzuje, jednak wynik 17,5%, dalej plasuje Polskę na jednym z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej. Biorąc pod uwagę, że 96,3% przedsiębiorstw deklaruje posiadanie dostępu do internetu, jest to wynik zaskakująco niski. Dane za rok 2020 nie są jeszcze dostępne, ale najprawdopodobniej wykorzystanie chmury gwałtownie wzrosło w związku z pandemią.

    – Jeszcze do niedawna wiele firm bało się wykorzystywania rozwiązań chmurowych, bo nie do końca wierzyło w bezpieczeństwo oraz stałą dostępność danych przechowywanych online. Ten etap, w większości, mamy już za sobą, a obecnie jedną z głównych przyczyn tak słabego wyniku jest niedobór ekspertów od technologii chmurowej na polskim rynku pracy. Polscy specjaliści są cenieni za granicą i polskim firmom trudno jest rywalizować o ich zatrudnienie, gdyż problem niedoboru pracowników IT jest problemem globalnymdodaje Radosław Broniszewski z Billennium.

    Jak zatem będzie wyglądać przyszłość polskiego rynku chmurowego? Raport PMR „Rynek centrów danych w Polsce 2020. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2020-2025”, wydany w maju, już po zapowiedzi Microsoftu, pokazuje, że perspektywy wydają się być optymistyczne. W roku 2019 dostępna moc IT wynosiła 83 MW (megawat), a szacunki na 2020 mówią o 87 MW. W latach 2021-2025 wzrost mocy obliczeniowej rok do roku szacuje się na 13,9%, co pozwoli na osiągnięcie 166 MW w 2025 roku. Czy rozwój na takim poziomie sprawi, że staniemy się liderem naszego regionu?

    – Planowane w Polsce inwestycje Microsoftu oraz Google’a z pewnością będą niosły za sobą wzrost wykorzystania chmury w naszym kraju, gdyż firmy te równolegle będą realizowały działania promujące swoje rozwiązania, na przykład poprzez organizowanie konferencji i szkoleń. Microsoft już zapowiedział, że planuje przeszkolić 150 tys. pracowników i studentów. Dodatkowo pandemia przyczyniła się do większego zainteresowania chmurą. Wiele przedsiębiorstw uświadomiło sobie, że nowoczesne technologie cloudowe pozwalają na efektywną pracę zdalną. Firmy przekonały się do tego modelu pracy, co pozwala mieć nadzieję, że polski rynek chmury zacznie gonić bardziej rozwinięte pod tym kątem krajepodsumował Radosław Broniszewski.

  • Świat IT po koronawirusie

    Świat IT po koronawirusie

    Przez pandemię koronawirusa wiele firm musiało z dnia na dzień przejść na pracę w pełni zdalną. Okazuje się, że pracownicy branży IT bardzo polubili taką formę wykonywania zawodu. Jak wynika z badania „Powrót do biura” przeprowadzonego wśród pracowników Billennium, polskiej firmy dostarczającej rozwiązania oraz usługi IT dla biznesu – 82,4% ankietowanych chce pracować w pełni lub częściowo zdalnie.

    Branża IT od dawna uchodziła za lidera w kwestii możliwości pracy zdalnej. Jednak jak pokazało badanie „Powrót do biura”, przed pandemią pracownicy nie korzystali z tej możliwości specjalnie często. Maksymalnie dwa razy w tygodniu w biurze pojawiało się niewiele ponad 30% zatrudnionych, a 45% korzystało z home office sporadycznie, tylko gdy była taka konieczność. Badanie pokazało, że epidemia znacząco zmieniła sposób, w jaki pracownicy chcą wykonywać swoje obowiązki w przyszłości. Blisko 60% ankietowanych po doświadczeniach związanych z pandemią, chce się pojawiać w biurze maksymalnie dwa razy w tygodniu. Obecnie ¼ zatrudnionych chce przejść na model w pełni zdalny, a dodatkowe 33% badanych z home office chce korzystać trzy lub cztery razy w tygodniu. Dla porównania pracę z biura każdego dnia zadeklarowało zaledwie 10% ankietowanych.

    – Minęły już 2 miesiące od momentu, w którym niemal wszyscy nasi pracownicy przeszli na model pracy zdalnej. Chociaż wciąż daleko nam do powrotu do normalnego trybu pracy, to regularnie monitorujemy sytuację związaną z pandemią i postanowiliśmy sprawdzić, jak nasi pracownicy zapatrują się na kwestię stopniowego powrotu do biura. Zależy nam na tym, żeby wszyscy czuli się komfortowo w nowej rzeczywistości, dlatego zdecydowaliśmy się zapytać o ich opinie, potrzeby i obawy z tym związane – mówi Bartosz Łopiński, CEO Billennium.

    Przy okazji badania Billennium sprawdziło też, za co pracownicy najbardziej cenią sobie pracę zdalną, a także czego im brakuje, gdy nie odwiedzają pracy. W pytaniu wielokrotnego wyboru blisko 83% ankietowanych wskazało, że home office to dla nich oszczędność czasu, ponieważ nie muszą dojeżdżać do biura. Dodatkowo niemal połowa chwali sobie domową ciszę i możliwość większego skupienia, a 45% badanych docenia elastyczny czas pracy. Z drugiej strony ewentualny powrót do biura uzasadniany był m.in. potrzebą kontaktu z ludźmi (47% odpowiedzi), lepszym work-life balance (34%) oraz wygodniejszym stanowiskiem pracy (31%). Dlatego też 63% ankietowanych chciałoby już wrócić do biura na stałe lub w systemie mieszanym: home office – praca w biurze.

    – Wiele wskazuje na to, że pandemia wpłynie nie tylko na popularność pracy zdalnej, ale może też znacząco zmienić rynek najmu nieruchomości biurowych. Skoro większość pracowników chce się pojawiać w biurze maksymalnie dwa razy w tygodniu, model w którym każdy ma swoje stałe biurko zostanie zastąpiony przez elastyczniejsze rozwiązania, a co za tym idzie, firmy będą potrzebowały zdecydowanie mniejszych powierzchni biurowych – dodaje Bartosz Łopiński.

    Jak pokazały wyniki badań, mimo spędzenia 2 miesięcy w izolacji, pracownicy nie zapominają o sytuacji na świecie. Ponad 56% ankietowanych wskazało, że boi się, że po powrocie do biura może mieć bezpośredni kontakt z osobą zarażoną, a niemal 30% czuje lęk przed tym, że do takiego kontaktu dojdzie w trakcie dojazdu do biura. Dodatkowo 43% badanych ma obawy, czy współpracownicy będą się stosować do wytycznych, mających na celu zapobieganie zarażeniom.

    Dlatego też pracownicy Billennium uważają, że powrót do biura możliwy jest tylko przy zachowaniu ostrożności. Ponad połowa wskazała, że priorytetem na przyszłość jest rotacyjny system pracy, obniżający liczbę osób przebywających jednocześnie w biurze, która powinna być zresztą z góry określona przez pracodawcę (54% odpowiedzi). Dodatkowo niemal połowa pracowników chciałaby, żeby biurka zostały rozstawione z zachowaniem większej odległości. Często stosowany środek zapobiegawczy rozprzestrzenianiu wirusa w innych miejscach pracy, jakim jest obowiązkowe mierzenie temperatury pracownikom, zyskało 32% odpowiedzi.

    – Wyniki badań są dla nas doskonałym źródłem, na bazie którego stworzymy strategię naszego dostosowania się do nowej normalności. Mam nadzieję, że dzięki niemu, gdy nadziejcie już czas powrotu do biura, wszyscy, którzy się na to zdecydują, będą się czuli bezpiecznie i komfortowo – podsumowuje Bartosz Łopiński.

    O badaniu
    Badanie zostało przeprowadzone w formie ankiety online, a wszystkie odpowiedzi były anonimowe. Wzięło w nim udział blisko 690 pracowników Billennium ze wszystkich działów firmy, przede wszystkim z polskich biur. Kilkadziesiąt ankiet wypełnili również specjaliści z Pune w Indiach oraz Kuala Lumpur w Malezji.