Tag: Awareson

  • Polski rynek pracy w IT: Czy można mieć ciastko i zjeść ciastko?

    Polski rynek pracy w IT: Czy można mieć ciastko i zjeść ciastko?

    Według najnowszego raportu Awareson, 57% liderów IT w Polsce wskazuje zarządzanie okrojonym budżetem jako główne wyzwanie. Paradoksalnie, 37% z nich planuje zwiększenie liczby projektów. To pokazuje, że mimo trudności, firmy są zdecydowane na rozwój. Z danych firmy Gartner wynika, że inwestycje w IT urosną globalnie o 8,6% do 5,04 bln dolarów w 2024 roku.

    Wynagrodzenia: oczekiwania vs. rzeczywistość

    Stawki w IT rosły o 15-20% rocznie przez ostatnie trzy lata. Jednak w tym roku tempo wzrostu wyhamowało. Mimo to, prawie 90% juniorów oczekuje podwyżek w ciągu najbliższego roku. Tymczasem, tylko 70% firm IT planuje podwyżki, w większości do 10%, co jest poniżej inflacji. Oczekiwania kandydatów są więc znacznie wyższe niż możliwości pracodawców.

    Niedobór specjalistów

    Mimo cięć, niedobór kandydatów wciąż jest odczuwalny. Prognozy wskazują, że rynek będzie się borykał z tym problemem przynajmniej do 2026 roku. To stawia przed firmami wyzwanie nie tylko związane z rekrutacją, ale też z utrzymaniem obecnych pracowników.

    Przyszłość: AI, chmura i praca zdalna

    Technologie takie jak AI, chmura i cyberbezpieczeństwo są na topie. Specjaliści w tych obszarach są najbardziej poszukiwani. Jednocześnie, praca zdalna staje się kluczowym elementem negocjacji między kandydatami a pracodawcami. Aż 26% specjalistów deklaruje, że chce pracować wyłącznie zdalnie.

    Polski rynek IT stoi przed paradoksem. Z jednej strony, rosną inwestycje i wydatki, z drugiej – menedżerowie IT muszą radzić sobie z cięciami budżetowymi i ograniczeniami zasobów. W tym dynamicznym środowisku, zarówno pracodawcy, jak i pracownicy muszą być elastyczni i otwarci na kompromisy. Tylko wtedy możliwe będzie zrównoważone i trwałe rozwiązanie problemów, z którymi boryka się branża.

  • CV ze zdjęciem czy bez? Na ile pierwsze spojrzenie decyduje o naszej karierze?

    CV ze zdjęciem czy bez? Na ile pierwsze spojrzenie decyduje o naszej karierze?

    Pierwsze wrażenie robi się raz. Nie musi decydować o naszym sukcesie czy porażce, ale może znacząco na to wpłynąć. 44% Polaków deklaruje, że w ciągu najbliższego roku chce zmienić pracę, a CV to klucz do dobrego pierwszego wrażenia. Jego wygląd w popandemicznej rzeczywistości jest jeszcze ważniejszy niż wcześniej. Dlaczego? W procesach rekrutacyjnych spotkania twarzą w twarz są rzadkością, obraz na Teams’ach czy Zoom’ach także nie zawsze oddaje nasz profesjonalny wizerunek. Zdjęcie, zwłaszcza dla rekruterów z firm zewnętrznych, bywa jedynym obrazem kandydata w procesie.

    Zdjęcie w CV to konieczność?

    Według Doroty Andrzejewskiej, szefowej rekrutacji stałych w Awareson – nie – bo firmy coraz częściej od tego odchodzą, nie chcąc oceniać książki po okładce, tylko po treści – czyli kompetencjach.

    – Nowoczesne firmy unikają w ten sposób zazwyczaj nieuświadamianych psychologicznych zakłóceń poznawczych: efektu aureoli, faworyzowania bądź dyskredytowania z powodu wyglądu. Czasem idą jeszcze dalej: anonimizują kandydatów w procesie ukrywając płeć czy rasę. To dotyczy głównie dużych międzynarodowych firm. Wprowadzają takie podejście do swoich standardów wyjaśnia Andrzejewska.

    Czy w takim razie zdjęcie może kandydatowi pomóc lub zaszkodzić? Oczywiście! Ludzie są ludźmi – nieważne jak bardzo starają się być obiektywni (o ile faktycznie się starają). Ubiór, uśmiech, jakość zdjęcia – mogą wpływać na to czy CV zwróci na siebie uwagę… i jaką.

    Na rynku pracy kształtują się dwa silne trendy. Korporacyjny oraz H2H (human to human, zindywidualizowany).

    Standardy i procedury

    W pierwszym trendzie, szczególnie w dużych międzynarodowych korporacjach, ogromną wagę przywiązuje się do obiektywizmu, mierzalności, rekrutuje wg. wystandaryzowanych kryteriów.

    – Duże, przykładające wagę do standardów firmy mają jasno określone procedury, check boxy. Uwaga rekruterów i hiring managerów skupia się na obserwowalnych i definiowalnych kompetencjach twardych i miękkich oraz regułach obowiązujących w firmie.  Jeśli w danym dziale lub pionie wymaga się wyższego wykształcenia to kandydaci bez niego nie przejdą dalej, choćby byli niezwykle utalentowani i doświadczeni. Np. jeśli na dane stanowisko wymaga się 3 lat doświadczenia, a kandydat ma 2,5 – trudno, odpadamówi Dorota Andrzejewska.

    Jak to się ma do zdjęcia? Jeśli pojawia się w CV to musi wizerunkowo pasować do danej roli, być standardowe, profesjonalne. Jeśli coś odbiega od standardu, będzie podważać spójny wizerunek kandydata. Zdjęcie z wakacji lub wesela może, zwłaszcza w przypadku dwóch kandydatów o podobnym poziomie doświadczenia, zaważyć o ostatecznej decyzji.

    Podejście indywidualne

    W drugim trendzie, H2H, równie ważne co kompetencje są wartości, jakimi kandydat się kieruje – ich zbieżność z wartościami firmy.

    Dorota Andrzejewska radzi więc: Fakt, że ktoś jeździ rowerem po górach albo opiekuje się zwierzętami – i właśnie to widać na jego zdjęciu w CV – jest zupełnie w porządku. A krawat i elegancka garsonka? Nie przekreślą go,  ale jeśli taki styl mocno odbiega od stylu firmy albo jest sprzeczny z postawami, które kandydat deklaruje podczas rozmowy, także się nie przysłuży.

    W praktyce – w duchu H2H i indywidualnego podejścia – ani to czy CV zawiera zdjęcie, ani to jakie ono jest  – nie ma większego znaczenia. W tego typu firmach, z założenia, wygląd kandydata nie jest istotny a ostateczną decyzję o zatrudnieniu podejmuje się w oparciu o holistyczne dopasowanie kandydata do stanowiska i charakteru zadań w danej firmie.

    Warto dokładnie przemyśleć jakie wrażenie wywoła nasze CV – w tym zdjęcie lub jego brak. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach – dlatego warto korzystać ze wsparcia ekspertów.

  • Specjaliści IT mogą zmieniać pracę jak rękawiczki. Najczęściej z tego samego powodu

    Specjaliści IT mogą zmieniać pracę jak rękawiczki. Najczęściej z tego samego powodu

    O wynagrodzeniach w IT mówiło się w tym roku więcej niż o transferze Roberta Lewandowskiego do Barcelony. Ale jak wiemy „Lewy” zmienił barwy nie tylko dla pieniędzy – podobnie jest z polskimi specjalistami IT i SAP. Wg badania Awareson co czwarty z nich zmienił w tym roku pracę z powodu pieniędzy. Jednocześnie wysokie wynagrodzenie nie wystarcza, żeby zatrzymać dobrego pracownika w firmie na dłużej. Rotacja w branży technologicznej jest znacznie wyższa niż w pozostałych. To pierwsze wnioski z raportu „Nie tylko pieniądze. Rynek pracy IT i SAP 2023.”, kompleksowej analizy trendów na technologicznym rynku pracy w  Polsce. Cały raport Awareson można pobrać tutaj: https://www.awareson.com/getthereport/pl/

    Wynagrodzenie było powodem ostatniej zmiany pracy przez 25,9% specjalistów IT i SAP. Ogłoszenia bez podanych „widełek” płacowych nie są przez nich brane pod uwagę, a negocjacje stawki zwykle możliwe… jedynie w górę.

    –  Pieniądze są w tym roku dla kandydatów ważniejsze niż rozwój – odwrotnie niż rok wcześniej. To przede wszystkim pokłosie inflacji i Polskiego Ładu. W pewnym sensie specjaliści monetyzują też swój wysiłek i inwestycję w rozwój z poprzednich latwyjaśnia Anna Szczepowska, CEO Awareson. Kandydaci wykorzystują też niesłabnący popyt zagranicznych firm, dla których stawki w Polsce wciąż nie są wygórowane.

    Drugim najczęstszym bodźcem do zmiany pracy w IT jest rozwój. Wskazuje na niego blisko 22% badanych.To szeroka kategoria, pod którą kryją się m.in.: chęć pracy przy projekcie z ciekawym stosem technologicznym, praca w zespole ludzi z wysokimi kompetencjami i dostępność szkoleń. Zdaniem części managerów IT zaproszonych do współpracy przy raporcie Awareson, długofalowo to właśnie rozwój będzie dla kandydatów kluczowy.

    – Specjaliści IT mają wrodzoną potrzebę samodoskonalenia się – w tej branży jest to naturalna cecha. Z mojego doświadczenia wynika, że w trakcie rozmów rekrutacyjnych, specjaliści IT przywiązują większą wagę nie do finansów, a właśnie do stosu technologicznego. Do tego coraz częściej dopytują, czy jesteśmy w stanie zaproponować indywidualnie opracowany plan rozwojuargumentuje Paweł Dzieniarz, Project and Delivery Manager w Mettler-Toledo International.

    Badanie Awareson pokazuje też, że wynagrodzenie było najczęstszym powodem długotrwałego związania specjalistów IT i SAP z pracodawcą. Jako powód pozostawania w firmie dłużej niż rok podało go 17,2% badanych. Nie jest to jednak powód wystarczający. W ubiegłym roku pracę zmieniło prawie 14% respondentów.

    – Kandydaci często zmieniają pracę dla pieniędzy, ale trudniej ich samym wynagrodzeniem zatrzymać. Z punktu widzenia pracodawcy motywacja finansowa jest najbardziej ryzykowna.  Pieniądze nie wiążą kandydata z wartościami i celami firmy, więc takiego pracownika łatwo jest stracićdodaje Anna Szczepowska.

    Rotacja w branży IT jest aż o 10 punktów procentowych wyższa niż w innych branżach. Jak w takim razie zatrzymać najlepszych pracowników? Ponad 15% badanych wskazało na atmosferę, o którą firmy IT dbają coraz skuteczniej.

    – W zarządzaniu kluczowa wydaje się kultura korporacyjna, w jakiej przychodzi nam pracować. Kultura, która uwzględnia to jak pracujemy ze sobą, skąd pracujemy oraz jak rozwijamy się w pracy. Umiejętność dopasowania tej właśnie kultury do wciąż jeszcze zmieniających się uwarunkowań rynkowych zdaje się kluczowym wyzwaniem współczesnych liderów ITmówi Dariusz Dajszczyk, Senior Director, Global Employee Support, Hitachi Vantara.

    Mówiąc o pieniądzach w IT często pomija się informację o tym z czego wynikają te wysokie jak na polskie realia wynagrodzenia. Konkurencja firm o talenty technologiczne jest globalna, specjaliści inwestują w swój rozwój i pracują ponadprzeciętnie dużo. Z badania Awareson wynika, że 46% z nich pracuje powyżej 8 godzin dziennie, w tym 30% więcej niż 9 godzin na dobę.

  • Model Elona Muska czy work-life fit – w jakim kierunku zmierza rynek pracy

    Model Elona Muska czy work-life fit – w jakim kierunku zmierza rynek pracy

    Kolejne europejskie firmy ogłaszają 4-dniowy tydzień pracy i nielimitowane urlopy, gdy w tym czasie za oceanem ikona innowacji i biznesu Elon Musk zapowiada koniec ery pracy zdalnej w Tesli. To uproszczony obraz rynku pracy specjalistów po pandemii. Jesteśmy u progu sezonu wakacyjnego – na jaki rynek pracy wrócimy po urlopach?

    Koniec pandemii – wracamy do biur

    E-mail Elona Muska do pracowników wzbudził falę kontrowersji. Miliarder nie tylko zapowiedział powrót pracowników do biur, ale też podkreślił, że praca ma być wykonywana w wymiarze min. 40 godzin tygodniowo, a komu się to nie spodoba może „iść udawać, że pracuje gdzie indziej”. Wielu ekspertów szokuje forma przekazania tego komunikatu, ale sama decyzja już nie. Do powrotu do biur lub choćby pracy hybrydowej wezwały w ostatnim czasie także min. Google, Amazon, Meta/Facebook, Uber czy Goldman Sachs.

    Praca stacjonarna, dla wielu firm, nie jest kwestią braku zaufania czy mniejszej efektywności, tylko kultury organizacji opartej na wartościach firmy. To firma te wartości definiuje i stawia sobie za cel zatrudnianie ludzi, którzy się z nimi utożsamiają. Takie organizacje zakładają, że pracownicy powinni się znać, wymieniać wiedzą i tworzyć silny, zgrany zespół, a punktem wyjścia dla selekcji właściwych pracowników, którzy będą współdziałać dla wspólnego celu, są właśnie współdzielone wartości.

    – Niedawno nasz skandynawski klient z branży IT zdecydował, że będzie zatrudniać tylko osoby, które chcą pracować  w biurze min. 3 dni w tygodniu. Postawił ten warunek w pełni świadomie, że na rynku pracy IT znalezienie takich kandydatów jest obecnie szalenie wymagające. Dyrektor nowotworzonego zespołu będzie  czekać na ludzi, którzy się utożsamiają z firmą i świadomie wybiorą tego pracodawcęmówi Dorota Andrzejewska, szefowa rekrutacji etatowych w Awareson.Jestem daleka od krytycznej oceny  tej postawy, podobnie jak decyzji Muska. Takim firmom po prostu nie zależy na pracownikach, którzy chcą jedynie zarabiać pieniądze i realizować się zawodowo jako jednostki. Dla nich kluczowy jest wspólny cel –  dodaje Andrzejewska.

    Dlaczego do biur wzywają w pierwszej kolejności duże, znane firmy? Jest im łatwiej, bo siła marki przyciąga do nich takich ludzi, na jakich szczególnie im zależy. I nie chodzi tylko o logo – ale właśnie styl firmy i jej wartości. Takich firm jest jednak więcej, tylko mniej się o nich mówi, choć z pewnością będzie ich przybywać.

    Pracownik wypoczęty czy w zaagnażowany w 100%

    Tymczasem w Europie kolejne firmy testują 4-dniwy tydzień pracy i przyznają pracownikom nielimitowaną liczbę dni wolnych od pracy. Robią wszystko, by pracownik mógł komfortowo łączyć pracę i życie prywatne.  W tym modelu to organizacja podąża za pracownikami, traktując im indywidualnie i dając maksymalną wolność i przestrzeń do realizacji ich zadań. Odwracając poniekąd przyczynę i skutek – tu kultura organizacji jest wtórna do wartości, jakie wyznają pracownicy i jest jakby wypadkową indywidualności współtworzących firmę – dlatego każdy  z nich jest traktowany właśnie jednostkowo. Stąd dowolność miejsca i czasu pracy. Chcesz pracować z biura czy z domu? Na swoim sprzęcie czy firmowym?

    – Firmy prześcigają się jeśli chodzi o benefity, dostosowują się do potrzeb swoich pracowników i wykazują ogromną wrażliwością na te potrzeby. Głowią się co jeszcze mogą zrobić, żeby wyjść pracownikom naprzeciw. Jeden z naszych klientów udostępnił dom na Bali do wspólnej pracy czy tzw. workation, pracy połączonej z wypoczynkiem. Mamy kontraktorów pracujących z Fidżi, Barcelony i Majorki. Po co mieliby czuć przymus powrotu do Polski i do biura, skoro ich zespoły są w pełni rozporoszone. Od Augustowa po Dolinę Krzemowąwymienia Dorota Andrzejewska.

    Z jednej strony takim organizacjom chodzi o dobrostan pracownika, z drugiej po prostu kupują konkretny pakiet umiejętności i za niego płacą. Czysta i prosta wymiana, z której obie czerpią maksymalną satysfakcję.

    W  branży IT – najbardziej przyzwyczajonej do pracy zdalnej – połowa pracowników deklaruje, że w przypadku wezwania do biura zmieni pracę. Na jaki rynek pracy specjalistów wrócimy więc po sezonie wakacyjnym? Prawdopodobnie coraz bardziej spolaryzowany.